Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-07-2015 20:13zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
Ocena 6 na 6
Katole modlą się, aby prezydent Komorowski zawetował ustawę "o in vitro". Tym samym modlą się, aby w polskim porządku prawnym nadal panowała pełna dowolność i brak przepisów regulujących metodę in vitro. Katole nie rozumieją, że brak takich przepisów pozwala m. in. na dowolne rozporządzanie zarodkami - można je mrozić, można spuścić w kiblu.
Tak więc wielcy obrońcy życia wszem i wobec pokazują, że mają w dupie nie tylko dzieci narodzone, ale także te poczęte, którymi wycierają sobie gęby na co dzień.
Rozumiem proste baby i prostych dziadów, którzy nie kumają nic ponad to, co im proboszcz w niedzielę opowiada w kościółku. Rozumiem też cynizm polityków, którzy aż tak nieogarnięci nie są, a mimo to plotą te same bzdury - zjednują sobie wyborców i przychylność kleru.
Natomiast nie rozumiem postawy prezydenta, który zamiast natychmiast podpisać ustawę, zastanawia się, a może podpisze, a może nie, a jak podpisze, to popyta potem w Trybunale Konstytucyjnym, a może nie podpisze i skieruje ją najpierw do TK.
Komorowski biskupem już nie zostanie, więc o co mu chodzi?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
#31
19-07-2015 20:06
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
W odpowiedzi szarley

>Ma Pan rację, większość katolików o tym drobnym sporze nie słyszała, ale i o poważnych sporach nie usłyszy.
15 czerwca 2014 r. * www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,622763#w623876
Przywołałem ciekawy głos w dyskusji profesora opowiadającego się za katolicyzmem - Ludwika Kostro:
bacon.umcs(*)ksty referatow)/Kostro.pdf
lubimyczyt(*)ocenie-katolicyzmu-krytycznego
Ilu polskich katolików zna jego dorobek. Ilu katolików z naszego forum o nim słyszało?

>Skąd więc mój optymizm?
>A jednak jest
Dlatego, iż jest w świecie, a także w Polsce, wcale nie malejąca grupa katolików refleksyjnych, myślących samodzielnie, samodzielnie poszukujących i samodzielnie dokonująca ocen. Warto z nimi rozmawiać oraz słuchać tego co mają nam
do powiedzenia i do zaproponowania.

* 3 września 2011:
www.racjon(*).php/z,0/d,21/s,445216#w445912
www.racjon(*).php/z,0/d,21/s,445216#w445921

@@@
.

#32
19-07-2015 21:26
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
>Przywołałem ciekawy głos w dyskusji profesora opowiadającego się za katolicyzmem - Ludwika Kostro:
>Ilu polskich katolików zna jego dorobek. Ilu katolików z naszego forum o nim słyszało?
Przyznaję, ja też Ludwika Kostro nie znam, ale ja nie jestem polskim katolikiem, choć formalnie jestem ochrzczony w diecezji wrocławskiej (!)
Dyskusja na polskim forum stawia mnie czasem w bardzo niezręcznej sytuacji, wychodzi na to że jestem... analfabetą
Nazwiska katolickich publicystów, profesorów, niekonformistycznych teologów, które znam, jeszcze mniej Polakom cokolwiek powiedzą, choć może wieści o otwartości na dyskurs bpa Lobkowicza...

>>Skąd więc mój optymizm?
>>A jednak jest
>Dlatego, iż jest w świecie, a także w Polsce, wcale nie malejąca grupa katolików refleksyjnych, myślących samodzielnie, samodzielnie poszukujących i samodzielnie dokonująca ocen. Warto z nimi rozmawiać oraz słuchać tego co mają nam
>do powiedzenia i do zaproponowania.

Niestety, są narażeni ze strony hierarchii (i media głównego nurtu) na cenzurę lub banicję, trzeba ich szukać. Smutne jest też, że poza Polską także niepokorni teologowie nie zawsze mają prawo do dyskusji, a jednak pozostaję optymistą Może dlatego, że do granicy niedaleko? Może jednak na Górnym Śląsku Radio Maryja ma mniejsze wpływy? Może osobista znajomość z biskupem Nossolem?

#33
20-07-2015 00:24
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
>Komorowski biskupem już nie zostanie, więc o co mu chodzi?

Podpisanie ustawy lub nie jest jednym z niewielu momentów kiedy prezydent może zwrócić na siebie uwagę... zwłaszcza prezydent który za chwilę odejdzie na wymuszoną polityczną emeryturę.

Gdyby zapowiedział od razu swoją decyzję, to najwyżej dostałby negatywny komentarz od zwolenników albo przeciwników ustawy.

A poza tym nasz prezydent może po prostu stać przed dylematem który przerasta go intelektualnie (nie żeby to było trudne). Przecież z jednej strony jest praktykującym katolikiem, w każde święto obowiązkowo przycina drzemkę w kościelnej ławeczce, itd. Więc niby powinien być przeciw. Z drugiej strony, powinien być też za, bo przecież to jego koledzy z klubu przygotowali tę ustawę, wiadomo, nowoczesność, wychodzenie z zaścianka, itp... a co gorsza Donek jest w Brukseli, spuścił laskę na wszystko, i biednemu prezydentowi nie ma kto podpowiedzieć co ważniejsze...

Podejrzewam że jak się trochę powozi to w końcu podpisze bo się boi że wku..jąc wyborców straci (dla PO) więcej głosów niż wku..jąc biskupów.

#34
20-07-2015 17:40
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
W odpowiedzi szarley
.
Przywołałem ciekawy głos w dyskusji profesora opowiadającego się za katolicyzmem - Ludwika Kostro:
Ilu polskich katolików zna jego dorobek. Ilu katolików z naszego forum o nim słyszało?

>Przyznaję, ja też Ludwika Kostro nie znam,
Nikt nie zna wszystkich, a ja o nim też dowiedziałem od mojego przyjaciela filozofa, który z Kostro się od lat przyjaźnił mając na większość spraw zupełnie odmienne od niego poglądy. Zabieram tu głównie głos na szeroko pojętą problematykę światopoglądową, dlatego iż jestem w literaturze tematu dosyć dobrze oczytanym, a uważam, że należy zabierać głos
w sprawach, w których ma się coś do powiedzenia.

Warto popracować nad sobą i wyrobić sobie jakieś poglądy, ale gdy już się je zdobędzie, to żenującym jest udawanie,
czy nawet reprezentowanie obiektywizmu. Człowiek, który ma poglądy jest subiektywnym i przyzwoitość wymaga tylko przyznawania się do swojego subiektywizmu. Wartością naszego forum był otwarty subiektywizm. Redaktor Agnosiewicz
we wszystkich tekstach fundamentacyjnych ten nasz subiektywizm z dumą (z którą się całkowicie zgadzałem) prezentował. Uznanie wolności słowa oraz otwartości na wszelakie poglądy, nie łączyła się z preferencją dla głupoty. Rozumieli to także nasi ideowi przeciwnicy i dyskusje bywały i ciekawe i na wysokim poziomie merytorycznym.

(Przypominam tu mój wątek 30-06-2010 Minęło 5 lat ilu mamy jeszcze obrońców neoliberalizmu na świecie, a nawet
w Polsce. Polecam: w Polityce nr 29/15-21.07.2015 wywiad red. Żakowskiego z prof. Ha-Joon Chang, czy w Wyborczej 18-19.07.2015 wywiad red. Stasińskiego z prof. Markiem Belką.)

>ale ja nie jestem polskim katolikiem, choć formalnie jestem ochrzczony w diecezji wrocławskiej (!)
Jak Pan wie, jestem polskim patriotą i dlatego dla mnie narodowość, wyznanie, światopogląd, płeć, orientacja seksualna, kolor skóry itd. mają niewielkie znaczenie lub są wprost bez znaczenia. To "niewielkie znaczenie" wynika np. z tego, iż Pan jest bardziej oczytanym w publicystyce czeskiej, a ja polskiej itp. szczegóły.

>Dyskusja na polskim forum stawia mnie czasem w bardzo niezręcznej sytuacji, wychodzi na to że jestem... analfabetą
Ci którzy tak Pana osądzają, to najbardziej o sobie świadectwo wydają.

>Nazwiska katolickich publicystów, profesorów, niekonformistycznych teologów, które znam, jeszcze mniej Polakom cokolwiek powiedzą,
Zgoda.

>choć może wieści o otwartości na dyskurs bpa Lobkowicza...
Zupełnie nie znam jego dorobku. Czy jestem analfabetą?

>Skąd więc mój optymizm?
>A jednak jest
Dlatego, iż jest w świecie, a także w Polsce, wcale nie malejąca grupa katolików refleksyjnych, myślących samodzielnie, samodzielnie poszukujących i samodzielnie dokonująca ocen. Warto z nimi rozmawiać oraz słuchać tego co mają nam
do powiedzenia i do zaproponowania.

>Niestety, są narażeni ze strony hierarchii (i media głównego nurtu) na cenzurę lub banicję, trzeba ich szukać.
I mogę powiedzieć, a "pal ich diabli", gdyż bardziej interesuje mnie pytanie skąd na racjonalistycznym forum taka wielka tolerancja na przeogromną głupotę forumowiczów zacietrzewionych wiarą w swoją jedynie słuszną opcję i tak mała dla forumowiczów niepokornych, mających swoje zdecydowane poglądy często oparte na głębokiej wiedzy. Wydaje mi się,
iż sporo potrafię zrozumieć, ale zdarza się, że pewne sprawy zdecydowanie przekraczają moje możliwości racjonalnego rozumienia rzeczywistości?

Będąc racjonalistą zawsze sobie najwyżej ceniłem umysły heretyckie, a więc ludzi zawsze poszukujących własnych odpowiedzi. Posiadaczy śmiałych poglądów, często sprzecznych z powszechnie uznanymi. Podważających wszelakie autorytety i ustalone normy. Całe życie byłem szefem i zawsze bardziej bałem się rożnych dupowłazów niż ludzi niepokornych, przeciwstawiających się nawet czasem bardzo ostro, w jakiejś ich zdaniem słusznej sprawie. Słaby to autorytet, który musi bronić się przed niepokornymi pozbywając się ich. Słaby to autorytet, który woli pokornego głupka,
od pyskatego, niepokornego i samodzielnie myślącego - nawet wtedy, gdy jest mądrzejszym od nas samych.

Moja mama mawiała, iż rządzić to każdy głupi potrafi, gdyż wystarczy palec i polecenie: ty zrobisz to, a ty zrobisz tamto, ale do kierowania to trzeba mieć talent od Boga dany. Zawsze starałem się kierować, a nigdy rządzić i jakoś na tym bardzo dobrze wychodziłem.

>Smutne jest też, że poza Polską także niepokorni teologowie nie zawsze mają prawo do dyskusji, a jednak pozostaję optymistą
Moja wspaniała polonistka ze szkoły średniej mawiała, iż każdy mundur pozbawia nas wolności myślenia, dlatego mundurowi dobrze się spełniają, gdzie jest potrzebną konkretna wiedza i umiejętność jej wykorzystania. Natomiast przy ideologicznym podporządkowaniu trudno jest na jakiekolwiek samodzielne myślenie. Niepokorni teologowie to na ogół bardzo szybko zostają przez Kościół zbanowani i stają się wolnymi, ale już poza Kościołem. Na przykład: Bartoś, Obirek, Węcławski. Nie tylko oni i nie tylko w Polsce, a polski Kościół jest zaściankowy, jak mało który na świecie i wolność myśli w nim jest maleńka. (Nawet Lemański się nie mieści.)

Nie chcę porywać się z motyką na słońce, ale też nie chcę być pokornym, uważam iż opowiedzenie się za racjonalną postawą poznawczą do czegoś tam nas zobowiązuje. Dlatego w wielu sprawach jest nam tak blisko do siebie.

@@@
.

#35
20-07-2015 21:31
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
>Nikt nie zna wszystkich,
... i nikt z nas nie pozna nawet promila dorobku ludzkiej myśli. Szkoda

>Wartością naszego forum był otwarty subiektywizm.
Otwarty na inne subiektywizmy. Czasem pełen pobłażliwości jak Meretseger, czasem ostry jak big_żyd

>Rozumieli to także nasi ideowi przeciwnicy i dyskusje bywały i ciekawe i na wysokim poziomie merytorycznym.
np worek kości? Jego też brakuje. Można się było z nim spierać, ale nie sposób zaprzeczyć Jego wiedzy i oczytaniu. Ciekaw jestem co teraz robi pan doktor

>Minęło 5 lat ilu mamy jeszcze obrońców neoliberalizmu na świecie, a nawet
> w Polsce.
Tak, ostatnio i na fR urodzaj na Olsonów, na szczęście Jacek Głodzik narobił mu takiej gańby, że się zmył

>Polecam: w Polityce nr 29/15-21.07.2015 wywiad red. Żakowskiego z prof. Ha-Joon Chang,
Chyba zrobiłem błąd abonując Politykę na niepolski adres, dochodzi (do mnie) z czasem kilkutygodniowym opóźnieniem, ale Żakowskiego zawsze czytam i bardzo go uważam.

>>Dyskusja na polskim forum stawia mnie czasem w bardzo niezręcznej sytuacji, wychodzi na to że jestem... analfabetą
>>choć może wieści o otwartości na dyskurs bpa Lobkowicza...
>Zupełnie nie znam jego dorobku. Czy jestem analfabetą?

Zazdroszczę Panu oczytania ale czasem nachodzi mnie przy tym swoista refleksja
Chyba powinienem być Bogu wdzięczny za moją śląskość, za wychowanie na pograniczu. Za świadomość odrębności z jednoczesną umiejętnością korzystania z obu kultur. Za samoistną koronę, ale korzenie po obu brzegach Rzeki, z których korzystam, ze świadomością że zawsze korzystam za mało. Zajedno czuję Chopina jak Janáčka i choć nie ma w tym mojej zasługi (!), czuję się z tym wyjątkowo dobrze. Czasem jeszcze bardziej zazdroszczę polskim Ormianom, Grekom, czy Żydom, dobrze jest móc pić z wielu zdrojów.

>>Niestety, są narażeni ze strony hierarchii (i media głównego nurtu) na cenzurę lub banicję, trzeba ich szukać.
>I mogę powiedzieć, a "pal ich diabli",
p. Tomasz użyłby ostrzejszych słów
Szkoda, że zbanowany
Cenzura jest zawsze wrogą ludzkiej myśli

>Niepokorni teologowie to na ogół bardzo szybko zostają przez Kościół zbanowani i stają się wolnymi, ale już poza Kościołem. Na przykład: Bartoś, Obirek, Węcławski. Nie tylko oni i nie tylko w Polsce, a polski Kościół jest zaściankowy, jak mało który na świecie i wolność myśli w nim jest maleńka. (Nawet Lemański się nie mieści.)
Na szczęście mieszczą się w nim jeszcze krakowscy (i tylko) dominikanie, paradoks dziejów, że Torquemada też był z tego zakonu

Pozdrawiam

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
W odpowiedzi Episode_2
>>Katolikom oraz wyznawcom Latającego Potwora Spagetti można modlić się do swego boga o co tylko chcą, tu chyba się zgadzasz, że wolno im? Wolno im też o tym głośno mówić, bo czemu niby nie? Wolny kraj.
>A jakby ktoś się modlił, żeby sąsiad rozbił nowe auto?
No to co? Kto wierzącemu zabroni? Byłoby to co prawda nie po chrześcijańsku i byłoby grzechem, nieetyczne i nieelegenckie, ale wolno.

Dla ateistów sprawy w ogóle być nie powinno - co ich obchodzi, o co się ktoś modli, wszak to tylko "czary mary".

Dla wierzących też sprawy nie ma, bo oni wierzą iż bóg jest dobry i nie wysłucha takich modlitw.

Także ... luz...

#37
21-07-2015 09:30
 Ocena 2 na 2
VonM (709 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
Kwestia in-vitro to nie tylko światopogląd. Ja nie czuje się katolikiem (chociaż kiedyś nim byłem, a formalnie nadal jestem), ale istotny jest tu także aspekt ekonomiczny. Znam wiele osób, którzy są ateistami, a przynajmniej laikami, którzy nie mają ochoty refundować sztucznego zapłodnienia. A zrzucanie winy na światopogląd to trochę temat zastępczy.

#38
21-07-2015 09:47
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Dla wierzących też sprawy nie ma, bo oni wierzą iż bóg jest dobry i nie wysłucha takich modlitw.
To dobrze, iż Pan ma tak wielki szacunek dla urzędującego prezydenta, który ja niezbyt podzielam, ale on jeszcze Bogiem nie jest, co najwyżej jest człowiekiem bogobojnym, liczącym się ze współwyznawcami i ich modlitwami.

>Także ... luz...
Dla Pana luzik, a ja jednak się boję o mój kraj pod rządami Pańskiej opcji.

@@@
.

#39
21-07-2015 15:35
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
W odpowiedzi szarley

Wartością naszego forum był otwarty subiektywizm. (...) Uznanie wolności słowa oraz otwartości na wszelakie poglądy, nie łączyła się z preferencją dla głupoty. Rozumieli to także nasi ideowi przeciwnicy i dyskusje bywały i ciekawe i na wysokim poziomie merytorycznym. Polecam tu np. dorobek mojego oponenta pani Beatus: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,15269 "Otwartej na świat" wierzącej o ogromnej wiedzy i kulturze.

>Otwarty na inne subiektywizmy. Czasem pełen pobłażliwości jak Meretseger, czasem ostry jak big_żyd
Tak, ogromnie jest mi żal tamtego forum i wypowiadających się na naszym forum racjonalistów niezależnie od ich poglądów i całego światopoglądu: www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217 Oczywiście jak to w życiu bywały rożne przypadki, ale przeciętny poziom rozmów był dosyć wysoki.

Rozumieli to także nasi ideowi przeciwnicy i dyskusje bywały i ciekawe i na wysokim poziomie merytorycznym.
>np worek kości? Jego też brakuje. Można się było z nim spierać, ale nie sposób zaprzeczyć Jego wiedzy i oczytaniu.
On też, ale dlaczego nie pisuje teraz Fizyk, Andrzej.51, Ignorancja itd, Mnie się wydaje, iż trudno im teraz znaleźć inspiracje do ich wypowiedzi. Tam gdzie zrównuje się np. Fizyka ze ZbyszkiemzWarszawy, Andrzeja.51 z Brzostowskim, a Ducha Prawdy z Jackiem Głodzikiem, tam wcale nie ma wolności słowa i tolerancji tylko jest brak szacunku dla racjonalizmu.

Jestem głęboko przekonywanym demokratą, ale człowiekiem całkowicie przekonanym, iż nie jesteśmy wszyscy ludźmi jednej miary i nie jedną linijką wszędzie można nas zmierzyć. Nic na to nie poradzimy, iż Bóg nierówno talentami nas obdzielił i demokracja w niektórych dziedzinach życia (np. w nauce) tylko do upadku prowadzi. Nie tylko instytucji, ale nawet całych państw. Wiem też, iż samemu trzeba być człowiekiem sporej miary aby rozpoznać i nie obawiać się mądrzejszych od siebie.

>Tak, ostatnio i na fR urodzaj na Olsonów, na szczęście Jacek Głodzik narobił mu takiej gańby, że się zmył
Zawsze się tu jacyś oryginałowie trafiali, ale dopóki stanowili mniejszość a moderacja nie pozwoliła im zbytnio rozwinąć skrzydeł głupoty, to tylko ubarwiali nasze forum, gorzej jest gdy zaczyna być ich zbyt wielu i zaczynają tu dominować.

>Zazdroszczę Panu oczytania ale czasem nachodzi mnie przy tym swoista refleksja
>Chyba powinienem być Bogu wdzięczny za moją śląskość, za wychowanie na pograniczu. Za świadomość odrębności z jednoczesną umiejętnością korzystania z obu kultur. Za samoistną koronę, ale korzenie po obu brzegach Rzeki, z których korzystam, ze świadomością że zawsze korzystam za mało. Zajedno czuję Chopina jak Janáčka i choć nie ma w tym mojej zasługi (!), czuję się z tym wyjątkowo dobrze. Czasem jeszcze bardziej zazdroszczę polskim Ormianom, Grekom, czy Żydom, dobrze jest móc pić z wielu zdrojów.
Znowu może to Pana zdziwi, ale ja tego Panu właśnie zazdroszczę. Nikomu i niczemu nie powinniśmy pozwolić się zdominować, natomiast należy korzystać od wszystkich, od których korzystanie nam jakąś wartość przynosi.

Przez lata zbudowałem sobie swoją własną filozofię (światopogląd) ale oparłem ją na przestudiowanych i przemyślanym dziełach wielu najważniejszych myślicieli oraz poznanym i zrozumianym dorobku nauk przyrodniczych i społecznych.
Nie brzydziłem się przy tym ani Augustynem, ani Marksem. Poznałem trochę filozofii żydowskiej i trochę więcej chrześcijańskiej. Mam jakieś tam pojęcie o buddyzmie oraz konfucjanizmie, choć zawsze najbliższą była mi myśl sceptyczno-ateistyczna. Byłem bliżej Arystotelesa niż Platona. Na wszystkie pytania muszę znaleźć swoje własne odpowiedzi, choć najczęściej są one od kogoś tam pożyczone oraz z innymi połączone - przez to stają właśnie się własnymi.

@@@
.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
>>Dla wierzących też sprawy nie ma, bo oni wierzą iż bóg jest dobry i nie wysłucha takich modlitw.
>To dobrze, iż Pan ma tak wielki szacunek dla urzędującego prezydenta, który ja niezbyt podzielam, ale on jeszcze Bogiem nie jest, co najwyżej jest człowiekiem bogobojnym, liczącym się ze współwyznawcami i ich modlitwami.
Ostatnio bronił Pan tego urzędującego prezydenta, a teraz pisze Pan, że nie ma Pan zbytnio szacunku dla niego? Dziwne to to, ale niech będzie, przyjmuję Pana opinię z szacunkiem, bo i także ją podzielam, ale z zupełnie innych powodów: zachowanie Komorowskiego w czasie kampanii uważam za niegodne Prezydenta RP.
>>Także ... luz...
>Dla Pana luzik, a ja jednak się boję o mój kraj pod rządami Pańskiej opcji.

Nie wiem czy Pan dobrze rozponaje tę opcję, ale ja już Pana nie przekonam, a i czasu szkoda na to. Nie mniej jednak pod rządami PiSu nic takiego się nie stanie szanowny Panie. PiS rządził już 2 lata i stało się coś? Kraj się zawalił?

Będzie zakaz autanazji, restryjkcyjna ustawa o in vitro, utrzymanie ustawy o aborcji, zakaz homoadopcji i małżeństw homoseksualnych, ale będzie ustawa o zw. partnerskich (zobaczy Pan, PO nie mogła, a PiS ją zrobi - Gowin, może nie będzie taka jak by Pan chciał, ale wielu ludziom życie ułatwi).

A w gospodarce będzie bardziej rozsądnie, nastąpi przesunięcie z zadłużania kraju kosztem biednego człowieka, w kierunku rozwoju krajowego potencjału MŚP, kosztem dużych graczy i kapitału zagranicznego.

PiS zredukuje korupcję i całe te biznesowo-towarzyskie powiązania śmierdzace z daleka układami i kasą pod stołem.

Jedynym zagrożeniem, jest nieprzewidywalność Jarka, ale ja zaryzykuję, widzę więcej szans niż ryzyk.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
>>Ty jako ateistka
> Użytkownik: "zaszetka lawendy".
>Płeć: Mężczyzna

Ja tam nie zaglądam pod... profil. Jak ktoś się nazwał "zaszetka", a Pan się nazwał "Andrzej Bogusławski" to po rodzaju odczytuję płeć, chociaż teraz takie czasy, że faktycznie trzeba będzie sprawdzać nieznanych użytkowników. Dobrze że się przynajmniej nie obrażają... Kiedyś nazwałem geja "prawdziwym facetem" (był duży i umiesniony po prostu) to mało nie dostałem w pysk. Takie czasy Panie, wszędzie: conchity, Grodzka, Biedroń, Caitlyn Jenner - amerykańska celebrytka ... strach lodówkę otwierać... taki żart.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
W odpowiedzi Brzostowski
.
To dobrze, iż Pan ma tak wielki szacunek dla urzędującego prezydenta, który ja niezbyt podzielam, ale on jeszcze Bogiem nie jest, co najwyżej jest człowiekiem bogobojnym, liczącym się ze współwyznawcami i ich modlitwami.
>Ostatnio bronił Pan tego urzędującego prezydenta, a teraz pisze Pan, że nie ma Pan zbytnio szacunku dla niego?
Gdzie, jak i dlaczego? Na nic moje starania o komunikatywność, gdy ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,654664#w654773

>zachowanie Komorowskiego w czasie kampanii uważam za niegodne Prezydenta RP.
I znowu będę go bronił. Niczego takiego nie zauważyłem, choć uważam, iż zachowywał się bardzo głupio.

>Także ... luz...
Dla Pana luzik, a ja jednak się boję o mój kraj pod rządami Pańskiej opcji.
>Nie wiem czy Pan dobrze rozponaje tę opcję, ale ja już Pana nie przekonam, a i czasu szkoda na to.
Wydaje mi się, że trudno bardziej się jednoznacznie określić niż Pan to robi, ale mogę się mylić.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,666989#w668417

> Nie mniej jednak pod rządami PiSu nic takiego się nie stanie szanowny Panie.
No właśnie! Sam Pan swoją opcję bardzo dobrze rozpoznaje.

> PiS rządził już 2 lata i stało się coś? Kraj się zawalił?
Pamiętam co się działo i dlatego właśnie się boję.

>Będzie zakaz autanazji, restryjkcyjna ustawa o in vitro, utrzymanie ustawy o aborcji, zakaz homoadopcji i małżeństw homoseksualnych, ale będzie ustawa o zw. partnerskich (zobaczy Pan, PO nie mogła, a PiS ją zrobi - Gowin, może nie będzie taka jak by Pan chciał, ale wielu ludziom życie ułatwi).
Oj będzie się działo, oj będzie!

>A w gospodarce będzie bardziej rozsądnie, nastąpi przesunięcie z zadłużania kraju kosztem biednego człowieka, w kierunku rozwoju krajowego potencjału MŚP, kosztem dużych graczy i kapitału zagranicznego.
>PiS zredukuje korupcję i całe te biznesowo-towarzyskie powiązania śmierdzace z daleka układami i kasą pod stołem.
Program PiS-u: www.google(*)&bvm=bv.95515949,d.bGg&cad=rja

>Jedynym zagrożeniem, jest nieprzewidywalność Jarka, ale ja zaryzykuję, widzę więcej szans niż ryzyk.
Jarek jedynym zagrożeniem. Dobre! Ale ja widzę ich znacznie więcej.

>Nie wiem czy Pan dobrze rozponaje tę opcję, ale ja już Pana nie przekonam, a i czasu szkoda na to.
Jak nawet z tego posta widać, to potwornie trudno rozpoznać Pańską opcję.

@@@
.

#43
21-07-2015 14:41
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
Niby taki oświecony niekatol, zobacz a jakie głupoty potrafi wypisywać. Specjalnie nie szufladkuję Cię do żadnej orientacji, aby nikt nie poczuł się dotknięty. Podstawą brania udziału w jakiejkolwiek dyskusji jest otwarcie się na argumenty adwersarzy, w innym przypadku staje się ona bezcelowa. Ponadto posługiwanie się inwektywami jest oznaką sprawności umysłowej "inaczej" Widzisz z idiotą nie powinno się dyskutować, bo jeśli ktoś z boku się owej dyskusji będzie przysłuchiwał, może się nie zorientować kto jest kim.

#44
21-07-2015 21:35
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
>>Ostatnio bronił Pan tego urzędującego prezydenta, a teraz pisze Pan, że nie ma Pan zbytnio szacunku dla niego?
>Gdzie, jak i dlaczego? Na nic moje starania o komunikatywność, gdy ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem.
Proszę Pana pisał Pan o tym jaką to klasę posiada Komorowski w porównaniu z Dudą, a teraz pisze Pan w innym tonie.
>>zachowanie Komorowskiego w czasie kampanii uważam za niegodne Prezydenta RP.
>I znowu będę go bronił. Niczego takiego nie zauważyłem, choć uważam, iż zachowywał się bardzo głupio.
To ciekawe, bo gdy prezydent zachowuje się głupio, to raczej niegodnie.

Mam wrażenie, że Pan inne rzeczy pisze na ten sam temat, w zależności z kim Pan rozmawia. Zauważyłem też, że szczególnie jest Pan stanowczy w opiniach i ocenach, gdy odpisuje Pan na moje posty, a w tych samych tematach, jest Pan umiarkowany gdy rozmawia z kimś innym. To taka agresja forumowa, ale ja to już znam i okreśam to jako hipokryzja intelektualna.
>Wydaje mi się, że trudno bardziej się jednoznacznie określić niż Pan to robi, ale mogę się mylić.
Określić jako kto?
>> Nie mniej jednak pod rządami PiSu nic takiego się nie stanie szanowny Panie.
>No właśnie! Sam Pan swoją opcję bardzo dobrze rozpoznaje.
>> PiS rządził już 2 lata i stało się coś? Kraj się zawalił?
>Pamiętam co się działo i dlatego właśnie się boję.
A czego Pan się boi konkretnie? A może jest tak szanowny Panie, że tak jak i wiekszość Polaków po 2007 roku dał Pan się "oszukać" zmasowanemu atakowi mediów? Cóż się wtedy stało? No OK, były przypadki tragiczne (Blida), ale tak czasem bywa w działaniach służb, mimo tej tragedii nie unikniemy przypadków. Pan myśli że za PO cokolwiek było lepiej? Afery z samej góry, ślamazarne śledztwa umoczone politycznie, kilkukrotny wzrost podsluchów obywateli, wzrost zadłużenia kraju już prawie do granic możliwości...
>>Będzie zakaz autanazji, restryjkcyjna ustawa o in vitro, utrzymanie ustawy o aborcji, zakaz homoadopcji i małżeństw homoseksualnych, ale będzie ustawa o zw. partnerskich (zobaczy Pan, PO nie mogła, a PiS ją zrobi - Gowin, może nie będzie taka jak by Pan chciał, ale wielu ludziom życie ułatwi).
>Oj będzie się działo, oj będzie!
>Program PiS-u:
znam
>>Jedynym zagrożeniem, jest nieprzewidywalność Jarka, ale ja zaryzykuję, widzę więcej szans niż ryzyk.
>Jarek jedynym zagrożeniem. Dobre! Ale ja widzę ich znacznie więcej.
>>Nie wiem czy Pan dobrze rozponaje tę opcję, ale ja już Pana nie przekonam, a i czasu szkoda na to.
>Jak nawet z tego posta widać, to potwornie trudno rozpoznać Pańską opcję.
Proszę Pana, Pan jest mistrzem w szufladkowaniu ludzi, ja Panu od lat chyba piszę, że sam zamieszkuję swoją szufladę, ale do Pana nie dociera, dlatego nie mam sensu o tym pisać, niech sobie Pan myśli co tam chce, nie zależy mi, chociaż utrudnia Pan w ten sposób dyskusję.

Grzegorz (5685 punktów)Odp: Ustawa "o in vitro" czyli o co modlą się katole
W odpowiedzi VonM
>Ja nie czuje się katolikiem (chociaż kiedyś nim byłem, a formalnie nadal jestem), ale istotny jest tu także aspekt ekonomiczny.

Uczciwe postawienie sprawy, natomiast jeśli mówimy o aspekcie ekonomicznym to warto zauważyć dwie sprawy. Po pierwsze nie są to jakieś straszne pieniądze - wg artykułów jeden cykl to kilka tysięcy PLN, a jeśli zrobi się z tego "masówka" to pewnie również i koszt się nieco obniży. Wg danych NFZ (2011) ponad 100 tysięcy chorych załapało się na leczenie za kwotę powyżej 13.8 tysięcy PLN, a byli i tacy którzy kosztowali kilka milionów PLN.

Po drugie po stronie aktywów pojawia się nowy obywatel, który statystycznie odrobi z nawiązką swój "dług"

1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365