 |
Początki cenzury obyczajowej. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-11-2015 18:38 | Paluzel (699 punktów) | Początki cenzury obyczajowej.
2 na 10 | Fundamentaliści katoliccy z partii rządzącej oficjalnie rozpoczęli krucjatę światopoglądową: wiadomosci(*)c.html?ticaid=115fa3&_ticrsn=3Piotrowi Glińskiemu przeszkadza widać wolność sztuki, a to tylko dlatego, że ma tam być pokazany stosunek płciowy, jeden z najpiękniejszych i najprzyjemniejszych czynności. Miejmy nadzieję, że obróci się przeciwko panu ministrowi i jego środowisku ideologicznemu, zatem może mieć to dobre konsekwencje- co raz większe odrzucenie KK przez społeczeństwo, oby Gliński robił im niedźwiedzią przysługę.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#31 3 na 3 | woma (381 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | Twojego dylematu nie da się chyba rozwiązać, używając argumentów wywodzonych z teorii. Żeby rzetelnie ocenić, czy stosunek płciowy ma coś wspólnego z pięknem i przyjemnością, trzeba odwołać się do praktyki. Jeżeli praktyka nie da przekonujących dowodów na to, że stosunek płciowy może być piękny i może sprawiać przyjemność - choć niekoniecznie za każdym razem i dlatego nie należy ustawać w poszukiwaniach - to trzeba szukać pomocy u kogoś, kto pomoże usunąć bariery blokujące dostęp do takich doznań. W akcie seksualnym nie ma nic nieprzyzwoitego. Jest to przecież jak najbardziej naturalna czynność, bez której życie ludzkie traci sens. Można ją wykonywać prosto i mechanicznie, ale można też podnieść ją do rangi sztuki. Teatr, film, a także inne media mogą wskazać, jak postępować, by otrzeć się o sztukę, i jak nie postępować, jeśli nie chce się być jedynie rzemieślnikiem. Komuś, kto akt seksualny uważa za nieprzyzwoity, a jego pokazywanie za coś gorszącego, nikt chyba nie uświadomił, że jest w błędzie. Jeżeli ktoś taki świadomie trwa w tym błędzie, to można mu tylko współczuć. |
#32 3 na 3 | Paluzel (699 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > Bez wątpienia jesteś wolnorynkowcem. I podchodzisz do tego problemu jak ekonomista. "Jeżeli ktoś za to zapłaci to jego sprawa i nie można nic przeciwko temu powiedzieć."Powiem więcej, nikt nie łamie przy tym prawa, nikt nie jest skrzywdzony, pornografia w Polsce jest jak najbardziej legalna. > To jest bardzo płytkie ujęcie, bo nie rozmawiamy o kostce masła czy paczce ryżu, ale o sztuce teatralnej. I ona jest czymś więcej niż to masło czy ryż, ona jest pewnego rodzaju dziełem sztuki. Dlatego odwoływanie się do praw rynkowych i pieniędzy jest zupełnie nie na miejscu. Ja sprzeciwiam się używaniu tanich chwytów, jak odwoływanie się do niskich instynktów ludzkich (w tym przypadku to seks) dla przyciągnięcia ludzi do sztuki, do teatru. Uważam, że to degeneruje sztukę.A czytałeś może starożytną komedię grecką, te komedie są przecież sztukami teatralnymi? www.lysistratascript.com/script/ Cytat:LYSISTRATA And so, girls, when f**king time comes... not the faintest whiff of it anywhere, right? From the time those Milesians betrayed us, we can't even find our eight-fingered leather dildos. At least they'd serve as a sort of flesh-replacement for our poor cunts... So, then! Would you like me to find some mechanism by which we could end this war? Nazywanie seksu ,,niskim instynktem'' jest naleciałością chrześcijańską, gdzie traktuje się, ciało, cielesność, przyjemność (w tym i płciowa) jako coś brudnego, diabelskiego, grzesznego. Grecy, Rzymianie, czy ludy ,,barbarzyńskie'' nie miały wobec miłości cielesnej takiej opinii, pojawiła się ona wówczas, gdy te ludy przyjęły religię chrześcijańską. Wcześniej takie opinie były rzadkie. |
#33 4 na 4 | Paluzel (699 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > Obscena to słaby powód, by odrzucić przedsięwzięcie artystyczne, choć przynajmniej jakiś, ale też żaden by takie przedsięwzięcie za artystyczne uznać, więc z braku przesłanek na rzecz artyzmu 0,1:0 wygrywa Gliński.Obscena to pojęcie względne, w katolicyźmie istnieje np. rytualny kanibalizm (zjadanie boga i picie boskiej krwi), przedstawiciele tej religii mają obowiązek wierzyć iż to, co się odbywa w czasie obrzędu jest rzeczywiste. Dla mnie kanibalizm nawet symboliczny, czy rytualny jest ohydny, a mimo to, nie postuluję zamknięcia chrześcijańskich świątyń. |
#34 4 na 4 | woma (381 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | Brak artyzmu też ma swoją wartość. Pozwala rozpoznać artyzm. Gdyby zabronić słabych przedstawień, to skąd byśmy wiedzieli, że obejrzeliśmy dobre? Jeżeli urzędnik może decydować o tym, co wolno oglądać, to dlaczego nie miałby decydować o tym, jak należy żyć? |
| Paluzel (699 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > Ta dyskusja pokazuje też jednostronność rozmówców, bo dopiero ok. w dwudziestej odpowiedzi w tym temacie pojawiło się hasło "estetyka" (czy też poczucie dobrego smaku, poczucie stylu) które jest moim zdaniem kluczowe dla tej rozmowy. Dla chyba wszystkich z was to jest problem albo ekonomiczny, albo moralny czy też prawny. Albo kolejny argument przeciwko PiSowi...Przecież ci już pisałem, że komu się to nie podoba, to niech tam nie idzie! Sztuka teatralna jest zamknięta imprezą, kto chce się na nią udać, musi zapłacić za bilet i wejść do zamkniętego pomieszczenia. Jeśli treść ci się nie podoba, to tam nie idziesz. Gliński sam strzelił w stopę semu środowisku, bo rozsławił ten spektakl. |
#36 1 na 1 | Paluzel (699 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > Jest to nieprawda!!!> Wyniki niektórych badań naukowych wykazują niezbicie, że prawie 30 procent mężczyzn w czasie seksu nie doznaje żadnego orgazmu. Jeśli chodzi o kobiety, to w czasie seksu 80 procent kobiet w ogóle nie szczytuje. Po co więc ludzi uprawiają seks? Obie strony udają, że jest im dobrze w czasie seksu, by podtrzymywać złudzenie satysfakcji z wzajemnej bliskości.No właśnie, niektórych... Jeśli ktoś nie odczuwa satysfakcji ze współżycia płciowego tzn, iż jest chory, czyli że jedna z funkcji jego ciała nie funkcjonuje, bądź funkcjonuje nieprawidłowo. > Nie dziwię się, że uprawianie seksu z nudów albo z chęci sprostania presji społecznej (moda) nazywamy innowacyjnością i pomysłowością. Ludzie mają dziś tak wyprane mózgi pseudoprogresywną nowomową, że i nie takie rzeczy łykają bez zastanowienia.Presji społecznej? Co? Nie spotkałem się z przypadkami przymuszania kogoś do seksu, czym innym oczywiście jest posiadanie stałego partnera, a czym innym ciągłe ich zmienianie. Z jednym dobrze dopasowanym partnerem seksu powinno być najwięcej. Obecne czasy są tak przeseksualizowane z powodu religii chrześcijańskiej, tępiącej płciowość i sprowadzając ją jedynie do prokreacji. Czy wiesz, że jeszcze niedawno rodzice karali dzieci za masturbację? > Rzeczywiście - ludzki organizm jest w stanie wiele wytrzymać. Na przykład 50% osób aktywnych seksualnie zarazi się w czasie seksu opryszczką.Jest jakaś masowa zaraza opryszczki? Czy widzisz idąc po mieście setki ludzi ze śladami na twarzy? |
#37 2 na 2 | woma (381 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | Konstytucja (art. 32) nakazuje władzom publicznym równe traktowanie wszystkich i zakazuje dyskryminowania kogokolwiek, także w życiu społecznym. Jeżeli więc wolno coś teatrowi prywatnemu, to musi być także wolno teatrowi państwowemu. Jeżeli rzeczywiście trzeba było zatrudnić zagranicznych aktorów porno, bo polscy nie chcieli, to istotne stają się powody, dla których polscy aktorzy nie chcieli. Mam nadzieję, że ta niechęć nie jest wynikiem czyjegoś szantażu. |
#38 1 na 5 | Eliath (1441 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > Zatem możemy się odwołać do estetyki. I moje poczucie estetyczne wskazuje, że ten seks w teatrze jest nie na miejscu, jest czymś mdłym.Ach! Widziałeś przedstawienie! Nie? Więc nie jest poczucie estetyczne tylko moralne... albo inaczej... - Mam przed sobą obraz przedstawiający akt seksualny. (Co wskazuje twoje poczucie estetyczne?) - Co więcej jest to homoseksualny akt seksualny! (Co wskazuje teraz?) - Jest akt seksualny pomiędzy chłopcem a mężczyzną! (Jak teraz?) - Jest to wymuszony przez mężczyznę akt seksualny z chłopcem! (a tu?) - Mężczyzna jest księdzem a chłopiec ministrantem! (i jak?) - Jest to kreskówka... (i co teraz?) - Nie nie mam tego przed sobą zmyśliłem na potrzeby chwili (i?) Żeby sformułować ocenę estetyczną musisz doświadczyć obiektu tej oceny... Moralność rzadko jest krępowana takimi bzdurnymi ograniczeniami jak rzeczywistość, czy stan faktyczny. 
Rzeczywistość jest kłamstwem |
| msyk (454 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > Więc nie jest poczucie estetyczne tylko moralne...Zwróć uwagę co napisałem: > "estetyka" (czy też poczucie dobrego smaku, poczucie stylu)Ten nawias dodałem właśnie po to, żeby zaznaczyć, że rozumiem tutaj poczucie estetyczne szerzej, właśnie jako poczucie dobrego smaku i stylu. Nie muszę przecież, dajmy na to, widzieć kogoś kto obnażony biega po mieście, żeby stwierdzić, że to w złym smaku. |
| Arminius (25555 punktów) | Ad vocem | "Tak, tak, "drzewiej było lepiej"... Na przykład w PRL takiej sytuacji niebyło! Tylko Jedynie Słuszna sztuka była promowana"! W Prl-u, cokolwiek o nim sądzić - poziom teatru stał na bardzo wysokim poziomie. Dziwi mnie że Pan o tym nie wie, skoro zabiera Pan autorytatwnie głos na temat. W związku z tym odwoływanie się prześmiewcze do tego okresu w kontekście mizerii przedtstawień teatralnych - de facto ośmiesza tylko Pana. "Ponadto skandalizowanie, ekstrawaganckie czy nie, leży u podstaw sztuki w ogólności, teatru zaś w szczególności! Zarówno historycznie, jak i praktycznie". Pierwszy będę bronił prawa do takiego właśnie skandalizowania, pod jednym warunkiem. Niechże sobie Pan reżyser założy prywatny teatr i niech tam się realizuje twórczo na wszelkie możliwe pornografie. I właśnie ja w ramach stania na straży wolności twórczej ekspresji, bronić go będę przed wszelakimi zakusami cenzorskimi ( pod warunkiem, iż owa pornografia nie będzie trafiała do nieletnich). Natomiast jeżeli jest teatr utrzymywany przez samorząd, czyli przez pieniądzae publiczne(nasze) to pan reżyser winien - przede wszytkim - brać pod uwagę gusta przeciętnej publiczności, dbając o to aby właśnie one były zaspokojone. W tym zakresie zresztą jest spory margines na twórcze poszukiwania i offowe "eventy" - trzeba tylko trochę sie wysilić i mieć talent - i tu jest problem. Bo wielu obecnych "twórców" to szalbierze i hochsztaplerzy , którzy talent i wysiłek zastepują płaskim, trywialnym, obrazoburczym i wulgarnym skandalizowaniem, licząc na to, iż hucpa w ten sposób wygenerowana będzie satysfakcjonującym ich ersatzem sławy, która płynie z autentycznego talentu i tworzenia arcydzieł. |
#41 5 na 5 | klawik (759 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > A co ma to wspólnego z cenzurą ?> Państwo ma pilniejsze potrzeby niż wynajmowanie aktorów żeby pier.... się na scenie za moje, podatnika, pieniądze.  Państwo ma też pilniejsze potrzeby niż finansowanie katechetów w szkołach, ale tak to już jest w wolnym kraju, że nie wszystko wszystkim musi się podobać. |
#42 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. |
> Jeśli ktoś nie odczuwa satysfakcji ze współżycia płciowego tzn, iż jest chory, czyli że jedna z funkcji jego ciała nie funkcjonuje, bądź funkcjonuje nieprawidłowo.Jest to bardzo naiwne patrzenie na sprawę. Stosunek seksualny jest pewną formą aktywności społecznej i jako taki może pełnić różne funkcje, podporządkowane realizacji różnych celów, z których osiągnięcie przyjemności wcale nie musi być celem priorytetowym. Przyjemność wcale nie jest potrzebna, żeby czerpać zadowolenie z aktywności seksualnej. > Presji społecznej? Co? Nie spotkałem się z przypadkami przymuszania kogoś do seksu, czym innym oczywiście jest posiadanie stałego partnera, a czym innym ciągłe ich zmienianie. Z jednym dobrze dopasowanym partnerem seksu powinno być najwięcej.Odkąd presja religijna, kulturowa i ekonomiczna na podejmowanie aktywności seksualnej w niektórych społeczeństwach znacznie zelżała, jak ma to na przykład miejsce w Japonii, całe rzesze ludzi pozostają w tych społeczeństwach nieaktywne seksualnie. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu byłoby to niemożliwe, ponieważ takie zachowanie spotykało się z powszechnym ostracyzmem. > Obecne czasy są tak przeseksualizowane z powodu religii chrześcijańskiej, tępiącej płciowość i sprowadzając ją jedynie do prokreacji. Czy wiesz, że jeszcze niedawno rodzice karali dzieci za masturbację?Jest to oczywista brednia, która wynika albo ze złej woli, albo z ignorancji, albo z jednego i drugiego. Popęd seksualny jest u ludzi bardzo silny niezależnie od epoki, a nasze czasy i tak pod względem "seksualizacji" nie dorównują wielu wcześniejszym, w tym przedchrześcijańskim. > Jest jakaś masowa zaraza opryszczki? Czy widzisz idąc po mieście setki ludzi ze śladami na twarzy?Ale są masowe problemy z rakiem gardła i krtani oraz rakiem szyjki macicy i prącia, wywoływanymi przez wirus HPV.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
#43 1 na 5 | Eliath (1441 punktów) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > Ten nawias dodałem właśnie po to, żeby zaznaczyć, że rozumiem tutaj poczucie estetyczne szerzej, właśnie jako poczucie dobrego smaku i stylu.Zgoda, tylko nie raczysz podać według jakich kryteriów dokonujesz oceny. Czy chodzi o to iż "akt" o którym mowa jest zbyt mało namiętny, lub za bardzo? Może jest zbyt zwierzęcy, lub nie dość? Może ciała aktorów/ forma "aktu" nie pasują do okoliczności (scenicznych), i wywołują dysonans poznawczy? Może takiego dysonansu zabrakło i wszystko jest zbyt "miałkie"? Może ... Nie... problemem jest że w teatrze na scenie podczas przedstawienia. Upierasz się że estetyka, więc może architektura tej konkretnej sali teatralnej psuje estetykę "aktu"?T eż nie? to chyba pora przyznać, iż nie tyle o estetykę idzie a moralność. Czy taki "akt" z "inicjatywy indywidualnej" dwójki aktorów, na scenie w zamkniętym teatrze też jest "nieestetyczny"? a w garderobie? a w domu? w łóżku? pod pościelą? w piżamach? w pozycji misjonarskiej? po ciemku? w celu poczęcia? Gdzie leży granica estetyki "aktu", z ciekawości pytam? > Nie muszę przecież, dajmy na to, widzieć kogoś kto obnażony biega po mieście, żeby stwierdzić, że to w złym smaku.ale może być w dobrym stylu...  Co jeśli facet krzyczy przy tym "Eureka!", z ciekawości pytam? Nie znasz okoliczności i nie je oceniasz, oceniasz swoje wyobrażenie powstałe na wyobrażenie polityka który na podstawie wyobrażeń innych podjął działania które uznał za korzystne dla własnej kariery... Normalnie esencja oceny estetycznej 
Rzeczywistość jest kłamstwem |
#44 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Początki cenzury obyczajowej. | > Twojego dylematu nie da się chyba rozwiązać, używając argumentów wywodzonych z teorii. Żeby rzetelnie ocenić, czy stosunek płciowy ma coś wspólnego z pięknem i przyjemnością, trzeba odwołać się do praktyki. Jeżeli praktyka nie da przekonujących dowodów na to, że stosunek płciowy może być piękny i może sprawiać przyjemność - choć niekoniecznie za każdym razem i dlatego nie należy ustawać w poszukiwaniach - to trzeba szukać pomocy u kogoś, kto pomoże usunąć bariery blokujące dostęp do takich doznań.Niektórzy za bardziej wymagające pomocy uznaliby raczej nieustanne poszukiwania takich rzeczy czy form aktywności, które nie dostarczają przyjemności. Jest to w istocie rzeczy typowe dla natręctw, kompulsji i uzależnień. Ponadto, zamiast tracić czas na szukanie idealnego obiektu uczuć, na których odczuwanie nie mamy specjalnie ochoty, można robić inne rzeczy, na przykład odpoczywać. Wyniki badań naukowych wskazują jednoznacznie, że większość ludzi wolałoby się zwyczajnie porządnie wyspać niż uprawiać seks.  > W akcie seksualnym nie ma nic nieprzyzwoitego...W defekacji też nie ma niczego nieprzyzwoitego, jednak zwykliśmy to załatwiać w ustronnym miejscu i za zamkniętymi drzwiami. Są inne rzeczy, które można oglądać - i ładniejsze, i przyjemniejsze, i bardziej budujące.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
#45 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Arystoteles/Galen | "Post coitum omne animal triste est, sive gallus et mulier - Arystoteles". W takim kształcie to podobno wersja Galena. Arystelesowi przpisuje się fragment bez cokolwiek pikantnego "sive gallus at mulier". Co nie zmienia trafności uwag o charakterze orgazmu |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|