Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tomasz Lis szaleje

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-11-2015 12:18syku (454 punktów)Tomasz Lis szaleje
Ocena 3 na 5
Szczerze mówiąc nigdy nie miałem dużo szacunku do p. Lisa. Ale to co ten ostatnio robi, sprawia, że straciłem go do końca. Oto kilka jego wypowiedzi na twitterze:

Cytat:
Kaczyński chce swojej dyktatury. Ale jeśli chce być Janukowyczem, musi wiedzieć - w Warszawie będzie Majdan!


Cytat:
Stop dyktaturze Kaczyńskiego! Brońmy demokracji.


Cytat:
To nie Budapeszt, ale Teheran w Warszawie. Ajatollah Kaczafi rządzi.


Cytat:
500 zł na dziecko-może za jakiś czas,obnizenie CIT-może kiedyś, wiek emerytalny- może kiedyś. Czy wyborcy PIS już się czują oszukani?


Cytat:
Komuna przegrała w 89 r. Teraz wróciła w nacjonalistycznej wersji jako PiS. Patrioci muszą walczyć z komuchami z PiS.


Ta jego ostatnia działalność, pokazuje moim zdaniem kim jest ten człowiek, w jaki sposób traktuje on wartości. Koronnym przykładem jest tutaj demokracja. Bo jeżeli Lis, uznawałby ją za rzeczywistą wartość, to szanowałby wybraną demokratyczną większością władzę. Szacunek ten wyrażałby się przede wszystkim tym, że pozwoliłby jej działać i oceniać w racjonalny i uczciwy sposób tego wyniki. (Nie mówiąc już o tym, że taki jest jego obowiązek jako dziennikarza - dążyć do prawdy i obiektywności).

Jego wypowiedzi pokazują jednak, że nie ma on za grosz szacunku dla wyboru demokratycznej większości. Nowy rząd, działa dopiero od dwóch tygodni, a jego komentarze, wskazują na dyktaturę w Polsce i prawdziwą katastrofę.

Kiedy jednak rządziła poprzednia władza, demokracja była jak najbardziej w porządku. I to pokazuje sposób traktowania demokracji, przez p. Lisa - demokracja jest wartością, ale tylko kiedy prowadzi ona do wyboru "właściwych" polityków. To oczywiście jest tylko pozór demokracji.

T. Lis jest tutaj tylko przykładem. Bo tego rodzaju podejście dostrzegam u wielu "salonowych" dziennikarzy i polityków.

Jestem ciekaw co na ten temat sądzicie. Czy popieracie moje spostrzeżenia, czy uważacie, że są nietrafne? A może mamy jednak "dyktaturę w Polsce i prawdziwą katastrofę"?

Wiem, że jest na tym forum wielu przeciwników nowej władzy i znam zasadę "wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem", dlatego apeluję o rozsądek i przemyślane komentarze oraz kulturalną dyskusję.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi syku

Dlaczego "bawią się"? Po prostu - wieszczą, wykorzystując do tego swoje kompetencje mentalne i duchowe.

youtu.be/LAaBLhGJ0jg

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

#32
29-11-2015 11:49
 Ocena 2 na 2
woma (381 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi Alderyk Olrzyk
Rozumiem, że Twoim zdaniem wyborcy zasługują na to, by ich oszukiwać. Wynika z tego, że nie widzisz nic niewłaściwego - zresztą nie tylko Ty - w tym, że kampania wyborcza jest stekiem kłamstw i kłamliwych obietnic, których nikt nie ma zamiaru dotrzymać. A nie ma zamiaru dotrzymać, bo przecież akceptowane jest to, że w kampanii wyborczej się kłamie i obiecuje gruszki na wierzbie.

Wyborcy mają więc do wyboru: nie uczestniczyć w wyborach, głosować na tych, których uważają za najmniejszych kłamców, głosować na tych, których uważają za największych kłamców, ewentualnie głosować na kogokolwiek, bo stopień zakłamania wybieranych jest nieistotny, gdyż i tak nie ma sposobu na odgadnięcie, co tak naprawdę zamierzają zrobić.

Problemem jest to, że nie ma możliwości niewybrania nikogo, co pozwoliłoby odesłać kłamców w niebyt. Stworzenie takiej możliwości wymagałoby zgody kłamców, którzy zostali wybrani, na co liczyć chyba nie można. Niepójście do wyborów też niczego nie rozwiązuje, bo wtedy zapewne wybory wygrałaby najliczniejsza partia lub najliczniejsza grupa przestępcza.

Kolejny problem polega na tym, że partia, którą poparło 20% wyborców, może rządzić samodzielnie, nie licząc się ze zdaniem i oczekiwaniami pozostałych 80% wyborców.

Największym problemem jest jednak to, że nie ma nikogo, kto po wygraniu wyborów chciałby rządzić demokratycznie, uwzględniając interesy wszystkich obywateli.

#33
29-11-2015 13:40
 Ocena 1 na 1
eveeoU (280 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi syku
>Kiedy rząd przejdzie do konkretów czyli ustaw, a potem kiedy te ustawy wejdą w życie, kiedy będzie widać ich efekty.

Z drugiej strony może dojść do sytuacji, w której efekt będzie nieodwracalny. Gdyby ktoś z drugiego końca ulicy krzyczał, że cię potnie nożem, a ty byś czekał na efekty, zamiast uciekać albo się bronić. Oczywiście powyższy przykład nie jest formą oceny rządu, ani nie stanowi dowodu na poprawcie ww. dziennikarza. Ale bierność nie zawsze jest rozsądna. Zresztą nie zawsze ,,cel uświęca środki". Jeżeli ktoś ci wejdzie do mieszkania i zacznie łopatą rozwalać rzeczy to chyba nie uwierzysz, że będzie remontował ci dom.

syku (454 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi eveeoU
>Z drugiej strony może dojść do sytuacji, w której efekt będzie nieodwracalny.

Zgoda, tylko, że przedstawiasz skrajne przypadki, gdzie nie ma żadnych wątpliwości. Moim zdaniem jednak nic szczególnie niepokojącego się nie dzieje. Mam w tej kwestii zdanie jak Rafał Ziemkiewicz:

Cytat:
Że PiS "ostro bierze władzę". I że dobiera się do służb oraz do sędziów. Zważywszy, że wymiar sprawiedliwości postrzega się w Polsce jako "mafię w togach", a służby jako mafię skrytą w cieniu, raczej nie widzi powodu do niezadowolenia. Parafrazując stare amerykańskie powiedzenie - Polacy po to głosowali na Kaczyńskiego i Kukiza, żeby zrobili jajecznicę, więc lamenty, że nowa władza zaczyna od tłuczenia jajek, nie mogą nimi wstrząsnąć. [...] Nowa władza może i poszła na rympał, ale miała zrozumiałe dla wyborców powody, żeby to zrobić.


Uważam, że media po prostu przesadzają w tej sprawie, zresztą to działo się również w latach 2005-2007. Przykładem cytaty p. Lisa. Z drugiej strony nie chciałbym też aby nikt nie krytykował poczynań władzy. Trzeba pokazywać, że wątpliwe zmiany spotkają się z reakcją społeczeństwa. Ale jak powiadam - krytykujmy rozsądnie i umiarem.

Kto pyta, nie błądzi.

#35
29-11-2015 14:46
 Ocena 1 na 1
Kaszman (396 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi woma
Problem polega na tym, że Lisowi odwala już teraz, kiedy jeszcze rząd PiS niczego właściwie nie zrobił, więc jeśli Kaczyński naprawdę by się wziął za wprowadzanie swojego porządku takie głosy będą traktowane mniej poważnie. Czyli może to działać na korzyść PiS i z tego co widzę po reakcjach ludzi rzeczywiście tak jest.

Where's your god now ?

#36
29-11-2015 15:03
 Ocena 3 na 3
piotr35 (1843 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi syku
>Zjednczona Prawica się umacnia.
Różnica sondażowa przed- i powyborcza jest na granicy błędu statystycznego.
PiS ma żelazny elektorat i nawet nasranie na środku sejmu nic w uwielbieniu dla tej partii nie zmieni.

#37
29-11-2015 15:44
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi woma
To, co zostało powyżej napisane, brzmi bardzo rozsądnie, ale tylko przy bezkrytycznym przyjęciu założenia, że człowiek w państwie demokratycznym ma przypisaną pewną stałą rolę, a mianowicie - rolę "idealnego wyborcy". Z kolei do tej roli przypisane są pewne postawy - myśli, emocje, a nade wszystko - zachowania, które są dość jasno określone. Jeśli chodzi o myślenie, to z rolą idealnego wyborcy, powinna być związana taka mentalność, która pozwoli wyborcom uwierzyć, że podstawową (jeśli nie jedyną) metodą dokonywania zmiany politycznej w państwie są wybory, przeprowadzone w określony sposób. Jeśli chodzi o emocje, to napędem demokracji jest nadzieja, czyli optymistyczne oczekiwanie na korzystne skutki zmiany politycznej dokonanej za pomocą demokratycznych wyborów. Jeśli zaś chodzi o zachowania, to idealny wyborca powinien zachowywać się tak, jakby w to wszystko głęboko wierzył i brał na poważnie, czego skutkiem jest wzorowe wywiązywania się z jego roli.
Przyznasz, że wszystko to brzmi bardzo infantylnie, a przez to zabawnie.
Tymczasem większość tzw. dojrzałych demokracji to demokracje czysto fasadowe, w których ukryta, ale realna struktura władzy w państwie prawie nigdy nie jest poddawana jakiejkolwiek ocenie w toku wyborów. Realne ośrodki władzy i wpływu, czy na Zachodzie, czy gdziekolwiek indziej, działają niemal poza jakąkolwiek szerszą społeczną kontrolą, a co więcej - całkowicie podporządkowały sobie tzw. system demokratyczny, ponieważ są w stanie zwyczajnie go rozgrywać - na każdym poziomie czy etapie jego funkcjonowania.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

Jan Rylew (3965 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi woma
>Demokracja to przede wszystkim demokratyczne prawo, którego przestrzega władza.
Demokracja to przede wszystkim władza ludu, a wola większości jest jej źródłem. Tak przynajmniej jest rozumiana przez lud.
Demokracja bezprzymiotnikowa to kategoria należąca do grupy imponderabiliów. W dzisiejszych czasach, a może w ogóle, nie istnieje. Dlatego gadanie o niej ma w sobie wiele z metafizyki. Podobnie mówi się o Bogu o którym znawcy potrafią godzinami rozprawiać, o jego cechach, czynach, a nawet myślach. Ludowładztwo, podobnie jak i "królestwo boże" można spokojnie zakwalifikować do grupy pobożnych życzeń.

Czy jednak istnieje demokracja jako demokratyczne, przestrzegane prawo ?
Prawo demokratyczne powinno zapewniać równość obywateli wobec prawa oraz równość przynajmniej szans rozwojowych. Z wielu badań i obserwacji wynika, że w "demokracjach" nierówności pogłębiają się, a równość wobec prawa określa przysłowie: " Prawo jest jak pajęczyna, bąk się przebije, komara zatrzyma", na co jest nader wiele przykładów.

Warto także pomyśleć, że "demokracja" nie jest sama w sobie podmiotem. Jest nim społeczeństwo, jego dobro, dobro ludu w szczególnych przypadkach rozumianego jako naród. Tym dobrem legitymizuje się władza. O tym "demokrata" lubi zapominać.
Jeśli jest inaczej to prędzej czy później lud upomni się o swoje nie bacząc na demokratyczną retorykę, nazywanie demokracją ustroju gnębiącego społeczne dążenia. To właśnie miało miejsce w ostatnich wyborach.

#39
29-11-2015 17:34
 Ocena 2 na 2
hyperion (1422 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi woma
>Piszesz, że art. 54 Konstytucji gwarantuje ci wolność wypowiedzi. Niestety mylisz się i to bardzo.

Nie mylę Powołanie się na Konstytucję działa paraliżująco na bardzo wielu ludzi np. na cenzorów na głównych portalach internetowych (onet, wp...).

> Sądy i Trybunały kontrolują, czy to, co postanowił parlament, i to, co robią rząd i prezydent, jest zgodne z prawem, w tym przede wszystkim z konstytucją.

A co jeśli Sądy i TK są obecnie tak samo zepsute jak politycy?

>Kontrolę społeczną nad poczynaniami ww. władz sprawują media - nieformalna czwarta władza w naszym demokratycznym państwie prawnym. Ich zadaniem jest wskazywanie niedemokratycznych działań tych władz i podnoszenie alarmu, gdy te działania zagrażają demokracji.

A co jeśli czwara władza jest obecnie tak samo zepsuta jak politycy?

>Z opiniami mediów - a w zasadzie z opiniami dziennikarzy i publicystów, bo to oni te opinie formułują i wygłaszają - nie trzeba się zgadzać. Można z nimi polemizować i je krytykować. Nie wolno jednego - zakazywać ich publicznego wygłaszania.

A kto mu zabrania? Patrz: Art. 54 Konstytucji

>Pytasz, retorycznie, kto to jest Tomasz Lis. Rozumiem, że nie oczekujesz odpowiedzi, bo wszyscy ją znają. Skoro wszyscy wiedzą, kim jest Tomasz Lis, a sądzę, że to prawda, to w Twoim pytaniu trudno dopatrzyć się złośliwości. Jeżeli już, to raczej chęci umniejszenia wpływu jego sądów na wzrost poziomu świadomości politycznej Polaków. Może lepiej wskazywać słabe punkty w rozumowaniu Tomasza Lisa, niż próbować poniżyć go w oczach innych?

Moje pytanie miało wydźwięk "Kto jeszcze słucha i ogląda tego pana? Zadaniowca i propagandzistę Tomasza Lisa". Kiedyś oglądałem jego programy ale w końcu stwierdziłem, że to pomyje i robienie ludziom wody z mózgu.

>Co do listy afer PO - czas chyba zacząć tworzyć taką listę dla PiS. Z małym zastrzeżeniem - niech zawiera afery rzeczywiste, a nie wydumane, jak większość z tych, które wyliczyłeś.

Wskażesz, które afery na tej liście są "wydumane"? Chętnie tą listę poprawię.

I zgadzam się, analogiczną taką listę należy tworzyć dla PiS-u.

Oraz dla każdej partii z Sejmu.

Mam nadzieję, że ją spisujesz. A jeśli potrzebujesz inspiracji to tutaj kolejna lista (jak poprzednia-znalazłem gdzieś w sieci):

"
No to Panie DUDA teraz do roboty ja przypomnę:

- dołoży Pan na każde dziecko 500zł
- nie dopuści do zamknięcia ani jednej kopalni i nie zwolni żadnego górnika
- reaktywacja Stoczni w Szczecinie
- przywróci poprzednie widełki wieku emerytalnego zamiast 67/67
- (ubranka dla dzieci chce 0 stawki VAT) czyli zlikwiduje VAT8% (przepisy unii ubranka muszą mieć nałożoną najniższą stopę VAT w danym kraju)
- obniży VAT do 22%,
- da prace młodym i mieszkania socjalne na start jeśli założy rodzinę
- dźwignie pensje pielęgniarkom i w samej służbie zdrowia przynajmniej x2
- przewalutuje frankowiczów,
- zwiększy 3 krotnie kwotę wolna od podatku,
- podniesie renty i zwiększy emerytury,
- podniesie najniższą krajową do poziomu UE,
- podwoi nakłady na polską naukę
- repolonizacja banków
- nowe opodatkowanie hipemarketów i banków
- lekarz i dentysta w każdej szkole
- darmowe przedszkola
- obniżenie CIT z 19 do 15% dla najmniejszych przedsiębiorstw zatrudniających min 3 osoby
- wycofanie się z pakietu klimatycznego
- stworzenie systemu obrony terytorialnej kraju z organizacji paramilitarnych
- likwidacja NFZ
- konstytucyjna ochrona lasów państwowych, jezior i innych dobr przyrody nie wytworzonych przez czlowieka"

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54

woma (381 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi syku
Ten sam mechanizm, który dał PiS władzę, może mu ją odebrać.

Na PiS głosowało 37,58 % tych, którzy oddali ważny głos. Na PiS nie zagłosowało więc 62,42 % takich wyborców. Z porównania liczby głosów oddanych na PiS z liczbą uprawnionych do głosowania wynika, że władzy PiS chciało 18,65 % wyborców, a więc nawet nie co piąty Polak. Nie ma więc żadnych podstaw, by mówić, że Naród chciał władzy PiS.

Nie muszę wierzyć w to, że Kaczyński kontroluje wszystko w PiS. Ja to wiem od Andrzeja Dudy, który, już jako Prezydent RP, w płomiennej mowie poddańczej ogłosił, że to Kaczyński zdecydował, kto będzie startował w wyborach prezydenckich i kto będzie premierem. Czy potrzeba lepszego dowodu?

Skoro to, co teraz wyczynia PiS, to tylko szczegóły, to dlaczego PiS zaczął właśnie od tych szczegółów, a nie od tego, co obiecywał w trakcie kampanii wyborczej? Dlaczego twarzą PiS jest prokurator z okresu stanu wojennego, który teraz pozwala sobie na publiczne obrażanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego?

Twierdzisz, że istotne jest uzdrowienie państwa polskiego. Wiesz może na czym ma to polegać?

woma (381 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi Alderyk Olrzyk
Demokracja jest albo jej nie ma. Demokracja fasadowa nie jest demokracją. Wybory to nie reklama proszku do prania. Nikt rozsądny nie kupuje czegoś tylko dlatego, że to coś pojawiło się w reklamie.

Są ludzie, dla których ważniejsze jest to, żeby sąsiad miał mniej, niż żeby im samym się poprawiło. Dla takich ludzi ważniejsze było odsunięcie od władzy PO, niż wybranie władzy, która będzie rządzić lepiej. PO nie bronię, bo sama sobie zapracowała na to, co ją spotkało. Nie potrafię jednak zrozumieć jaki był cel głosowania na PiS? Przecież tych z PO i PSL, których wyrzucą, zastąpią swoimi - wcale nie mniej żądnymi władzy i profitów, ale z pewnością o dużo niższych kwalifikacjach.

W dojrzałych demokracjach wybór między partiami nie jest niebezpieczny, bo tam nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, by rozwalać demokratyczne struktury państwa.

syku (454 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi woma
>Na PiS głosowało 37,58 % tych, którzy oddali ważny głos. Na PiS nie zagłosowało więc 62,42 % takich wyborców. Z porównania liczby głosów oddanych na PiS z liczbą uprawnionych do głosowania wynika, że władzy PiS chciało 18,65 % wyborców, a więc nawet nie co piąty Polak. Nie ma więc żadnych podstaw, by mówić, że Naród chciał władzy PiS.

Nie naród, ale większość narodu. Takie rozumowanie, jak wyżej, to przejaw podwójnych standardów. Bo jeżeliby rządziła ta partia, na którą głosowałeś to byś tak nie napisał. Ale jak to jest PiS, którego rządów nie chcesz, to nawet wygrana w demokratycznych wyborach, dająca większość, nie daje podstaw do reprezentowania większości narodu. To nie jest prawdziwie demokratyczne myślenie.

Taka sytuacja, gdy do władzy dochodzi niechciana przez kogoś partia, nazywane jest przez niektórych "kryzysem demokracji". Wówczas to rzekomo, społeczeństwo poprzez swój niewłaściwy wybór robi sobie demokracją krzywdę. Sądzę, że dla wielu z tych co uważają się w Polsce za demokratów, tak postrzega dojście do większościowych rządów PiS, właśnie jako "kryzys demokracji w Polsce". I chcą w niedemokratyczny sposób przeciwdziałać temu kryzysowi. Dla mnie to dowód, że takim osobom demokracja "w krew jeszcze nie weszła". I to dobra okazja żeby zobaczyć, "kto jest kto".


Kto pyta, nie błądzi.

syku (454 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi Kaszman
>Problem polega na tym, że Lisowi odwala już teraz, kiedy jeszcze rząd PiS niczego właściwie nie zrobił, więc jeśli Kaczyński naprawdę by się wziął za wprowadzanie swojego porządku takie głosy będą traktowane mniej poważnie. Czyli może to działać na korzyść PiS i z tego co widzę po reakcjach ludzi rzeczywiście tak jest.

Czyli po prostu się skompromituje i jego zdanie straci wartość. Na pewno nie działa na niekorzyść PiS, co pokazuje choćby ten sondaż powyborczy:
polska.new(*)dza-po-,artykuly,374872,1.html

Kto pyta, nie błądzi.

syku (454 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi piotr35
>Różnica sondażowa przed- i powyborcza jest na granicy błędu statystycznego.
>PiS ma żelazny elektorat i nawet nasranie na środku sejmu nic w uwielbieniu dla tej partii nie zmieni.

Dlaczego sugerować się sondażami przedwyborczymi? Poza tym one tak się różniły, że trudno by wybrać. W wyborach PiS dostał 37,6%. Teraz 42%. To jest różnica 4,4% czyli wzrost o jakieś 14%. Nie jestem specjalistą od sondaży, ale to nie mieści się chyba w granicach błędu statystycznego.


Kto pyta, nie błądzi.

#45
29-11-2015 22:48
 Ocena 2 na 2
woma (381 punktów)Odp: Tomasz Lis szaleje
W odpowiedzi syku
Naród Polski, czyli obywatele, liczy około 38,5 miliona osób. Na PiS głosowało 5711687 osób, a więc około 14,84 % Narodu. Do większości zabrakło nieco ponad 35 %.
Uprawnionych do głosowania było 30629150 obywateli. Na PiS głosowało więc około 18,65 % dorosłych. Do większości zabrakło trochę ponad 31 %.
Głosowało 15595335 osób. Na PiS oddało więc głos około 36,62 % głosujących. Do większości zabrakło trochę ponad 13 %.
Głosów ważnych oddano 15200671. Na PiS głosowało więc 37,58 % osób, które oddały ważny głos. Do większości zabrakło prawie 12,5 %.
Jak by nie liczyć, to nie da się obronić tezy, że większość Narodu głosowała na PiS. Prawdziwa jest natomiast teza, że większość Narodu nie głosowała na PiS.

PiS ma większość w Sejmie dzięki metodzie przeliczania głosów, a nie dzięki poparciu większości Narodu. Oczywiście nie zmienia to faktu, że wygrało wybory.

Żadna wygrana w demokratycznych wyborach, nawet miażdżąca, nie daje podstaw do reprezentowania większości Narodu. Sejm i Senat reprezentują Naród, a wobec tego mają obowiązek działać w interesie każdego obywatela. Na tym polega demokracja, a nie na tym, żeby dbać o interesy tylko swoich wyborców. A nawet, gdyby wolno było dbać tylko o swoich wyborców, to i tak należałoby respektować prawa pozostałych obywateli.

Problemem nie jest to, że PiS doszło do władzy, tylko to, jak z niej korzysta.
Lepiej mieć szeryfa, który trochę niedowidzi, ale zanim wystrzeli, to przyjrzy się temu, do czego strzela, niż szeryfa, który strzela do wszystkiego co się rusza.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365