Racjonalista - Strona głównaDo treści
Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
03-01-2016 23:34Belfer00 (720 punktów)Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
Ocena 15 na 15
Pewnie się znowu narażę, może znowu wątek zostanie wyrzucony na oślą ławkę, a ja ukarany odjęciem punktów, ale jednak podejmę temat.
Zgłaszano tu pomysły poprawienia jakości forum. IMHO podstawową zmianą poprawiającą jakość dyskusji powinno być zaprzestanie obrzucania innych uczestników wyzwiskami.
Pisuje tu np. dość intensywnie pewien kolega (jak ktoś tu bywa, to domyśli się o kim mówię). Przedstawia swoje liczne pomysły.
Niektóre jego koncepcje są ciekawe, niektóre niezrozumiałe, a niektóre całkiem odjechane. Ale przecież to jest forum swobodnej dyskusji.
Tymczasem ten kolega jest ciągle obrzucany wyzwiskami i groźbami. Ja tego nie rozumiem i trudno mi się z takim zachowaniem pogodzić.
Mała porcja cytatów z ostatnich dni:
Ależ Ty nie wiesz o czym piszesz! Durniu!
No to jest totalny bełkot! Ty jesteś chory chyba i to poważnie.
O czym Ty bełkoczesz!?
Przecież Ty sam jesteś stosem bezsensów!!
Czy jest na sali lekarz, bo długo rzygania nie powstrzymam!!!!!!!!!!!!!!!
TY W GŁOWIE MASZ BURDEL JAK PO TORNADZIE.
Jak u idioty szukać racjonalnego MYŚLENIA?

I to wszystko za pomysł nie z jakiejś kontrowersyjnej dziedziny, tylko z cybernetyki (teorii elementów logicznych).
Koncepcja była częściowo błędna (o ile, nie będąc cybernetykiem, mogę ocenić), ale jak można tak potraktować dyskutanta?
Czy tu jest forum racjonalistów czy jakichś hejterów?
Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#61
05-01-2016 19:42
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
.
>Nie jest jasne co chciałeś tutaj powiedzieć, czy że wulgaryzmy są składnikiem Twojej "własnej niczym dupa" kultury, czy że funkcjonujesz na takim jej poziomie, na którym wulgaryzmy wyodrębnia się jako wulgaryzmy właśnie? Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
www.racjon(*)m.php/s,691062/z,0/d,2#w691319

@@@
.

#62
06-01-2016 01:55
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi szarley

>Więc czekam
A na co?

>[kłamstwo jest chamstwem] to myślowy skrót, którymi niemal wszyscy się posługują
Nie spotkałam się, ale tak czy owak kłamstwo nieczęsto bywa chamstwem.

>>>Słowa "tam nie ma faktów" znaczą, że "tam nie ma faktów"
>>Właśnie, a tymczasem ja dałam Ci kilka przykładów faktów.
>Nie podałaś
Owszem, podałam.

>>powołując w dyskusji swoją prywatność próbowałeś uczynić z niej argument, a z argumentami przeciwnika wolno postępować w dowolny sposób.
>Karkołomna konstrukcja
Potrzebne korepetycje?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Belfer00 (720 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi szarley
>>Ale ten przykład, to nie jest błędne twierdzenie (w sensie logicznym)
>a w każdym innym?
W potocznym języku można nazywać twierdzeniami stwierdzenia lub poglądy, a "błędnymi" nazywać te, z którymi się nie zgadzamy. Ale lepiej wyrażać się dokładnie.

>>Jak napisała koleżanka chętnie racjonalistka "Należy wykazać gdzie w twierdzeniu oponenta zachodzi sprzeczność, a nie tylko wyrażać własne zaprzeczanie".
>X jest rudy
>W tym zdaniu nie ma sprzeczności. Niesposób go obalić, ale X jest łysy...
A, owszem, koleżanka wyraziła się trochę nieściśle mając chyba na myśli sprzeczność między twierdzeniami czy stwierdzeniami, składającymi się na pewną koncepcję. Ale to nie zmienia istoty rzeczy.
Przecież poglądu, że "kierowca przyłapany na drogowym wykroczeniu powinien sam decydować czy zapłaci mandat i w jakiej wysokości" wcale twierdzenie "prawo drogowe przestanie istnieć" nie obala. Nie jest ono prawdziwe (prawo drogowe może będzie wtedy po prostu miało inną treść), a nawet jeśli byłoby prawdziwe, to może dyskutant na to się godzi.
Obaleniem byłoby wykazanie jakiejś sprzeczności. Np. "chciałbym surowego karania wykroczeń i żeby każdy sam o karze decydował". Choć nawet i wtedy można byłoby argumentować, że idzie o takie wychowanie ludzi, by każdy sam siebie surowo ocenił i ukarał.
O ile pamiętam, w filozofii odróżnia się stwierdzenia o faktach ("x jest rudy"), których fałszywość można wykazać badając fakty, od stwierdzeń o powinnościach ("kierowca ... powinien..."), które określiłem wyżej jako poglądy, i których obalić się nie da (chyba, że wykaże się ich sprzeczność).

>>W takim świecie płaciłoby się dopiero po spowodowaniu wypadku, płaciło wolnością, może życiem.
>A nie za późno?
Niekoniecznie. Może kierowcy, wiedząc, że za potrącenie pieszego czeka ich 40 batów, a za wypadek śmiertelny szubienica jeździliby ostrożniej niż w świecie z mandatami i punktami.

>(w krystkonizmie nie ma egzekucji praw)
W ogóle? To jak to działa? Na sumienie i honor? Ja przez te wątki krystkona nie mogę się przedrzeć dalej niż pierwsze wpisy, bo on w ogóle nie flaguje off-topicu. Prosiłem go, ale nie zareagował.
Mógłbyś podać link do jakiegoś mniej "zachwaszczonego" wątku z "wykładem" krystkonizmu?

>>Możliwe są różne światy. Np. taki, w którym wynalazca nie ma żadnych praw z racji wynalazku, bo dokonuje go "ku chwale ojczyzny" i najwyżej dostanie "wkładkę" do zupy i dodatkowy koc. Był taki świat i wynalazków w nim dokonywano.
>I sam takimi mogę się pochwalić,
Siedziałeś w szaraszce? Wątpię.

>ale jaki był poziom wynalazczości w takich krajach w porównaniu z krajami o patentowej ochronie?
Poziom był zaskakująco wysoki. Wiele modeli czołgów, samolotów, rakiet.

Pozdrawiam.

Belfer00 (720 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi szarley
>>[...] Po prostu uważam, że w pewnym sensie (i w pewnym ustroju) własność daje władzę.
>Własność fabryki, nie samochodu
Własny samochód może być użyty jako taksówka (legalna lub nie), własny dom do przyjmowania płatnych lokatorów. Rzecz w tym, że właścicielowi wolno to zrobić, a np dzierżawcy bez zgody właściciela nie wolno.

>Władzę, ale nie prawa pana wobec niewolnika
No tak, oczywiście. A krystkon twierdzi inaczej?

>>Np. w tamtym wątku było coś o domu. IMHO własność domu daje władzę nad domem (w ustroju respektującym własność prywatną). Można decydować, kto będzie w nim mieszkał, a kto nie. Można ułożyć regulamin i wymuszać jego przestrzeganie. Oczywiście w rodzinach tego się nie robi, ale wobec płatnych lokatorów owszem. Sam mieszkałem w takich "pokojach umeblowanych" i regulamin wisiał.
>>A ty udawałeś, że nie rozumiesz. Mówiłeś, że goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu, bo są kulturalni.
>Bo tematem rozmowy był prywatny dom , nie mieszkanie pod wynajem
Ale w "całkiem prywatnym" domu (nie na wynajem), właściciel też (jak pisałem, a nie przytoczyłeś) ma władzę (czasem do prawa strzelania włącznie).

>>Krystkon (o ile dobrze zrozumiałem) proponuje obciążyć ludzi gromadzących i posiadających, na rzecz ludzi beztrosko konsumujących.
>Tak.
>>I tu skłaniam się do poparcia go (pisałem w innym wątku o imho wyższości "konika polnego" nad "mrówką"). Sprzyjałoby to bowiem eliminacji postawy burżuazyjnej chciwości ("sam zabezpieczam sobie byt i przyszłość, gromadząc dobra") na rzecz działania prospołecznego
>Nie. Gdyby chodziło o opodatkowanie środków produkcji, przynoszących zysk, byłoby to bardzo dalece godne przemyślenia, ale niestety istotą krystkonizmu jest opodatkowanie dóbr nieprodukcyjnych. Podatki mają płacić właściciele domów, mieszkań, rodzinnych gospodarstw. W tym systemie, ja od swojej firmy nie zapłaciłbym ani grosza! podatek zapłaciłbym od domu różanego ogrodu przed domem i sadu.
Właściciele firm nie płacą? To dziwne, przecież to też własność. Rozumiem, że krystkon może postulować niepłacenie od konsumpcji, ale skoro firma daje władzę nad ludźmi (a daje i to większą niz dom czy samochód) to od firmy według tej koncepcji powinno się płacić.

>>("daję beztrosko z siebie, by inni dali mnie").
>Tu chodzi o "konsumuję beztrosko, by inni dali mnie"
>Tu chodzi o człowiek, który za najm mieszkania płaci kwartalną pensję polskiej salowej, ale ponieważ to ona ma kawalerkę w bloku, powinna płacić podatek na ten jego najm
To może mieć pewien sens jako środek zniechęcający ludzi do własnosci prywatnej (w tym wypadku mieszkań). Ja np. jestem przeciw upartemu lansowaniu hasła "własne mieszkanie". Własność prywatna jest zabezpieczeniem sobie bytu i przyszłości przez "oddzielenie się" od wspólnoty ludzkiej ("co moje, to nie twoje", "dorobiłem się"). IMHO prawdziwie wolny jest człowiek nic nie posiadający i konsumujący na bieżąco owoce swej pracy ("konik polny", "hippis", proletariusz).

Pozdrawiam.

#65
06-01-2016 05:55
 Ocena 2 na 2
Belfer00 (720 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi farmer
>>2) Wątek, z którego zacytowałem wyzwiska, dotyczył, jak napisałem, cybernetyki.
>Cybernetyki? To siłowe rozwiązania na zasadzie jak nie z tej to z tamtej.
>Facet z długami chce uczyć resztę jak żyć. Wyjechał do Berlina i zrobił tam z siebie niewolnika napieprzając na swojego szefa pobierając przy tym kupę kasy z socjalu.
>Gość chce demontażu systemu i powrotu dzikiego zachodu. Dla biednych nie ma żadnych propozycji.
>Cybernatyka heh dobre sobie. To groch z kapustą a nie cybernatyka. On tego nie rozważa on tego chce. Więc powiedzenie mu na tak wczesnym etapie żeby się p*****lił jest jak najbardziej na miejscu.
Ale ten wątek naprawdę dotyczył cybernetyki. Co mają do tego poglądy społeczne autora? A tym bardziej jego sposób życia?
Rozumiem, że za coś go tu ludzie nienawidzą. Mogłoby się wydawać, że za poglądy. Ale przecież chęć "demontażu systemu" (rozumiem, że państwa opiekuńczego, socjalnego) i "powrotu dzikiego zachodu", to dość powszechny pogląd. Wyraża go sporo osób (przeważnie młodych i silnych).
To chyba niemożliwe, żeby ten pogląd mógł wzbudzić taką nienawiść. Może więc sposób życia?
To takie denerwujące, że "facet z długami chce uczyć resztę jak żyć". To przecież raczej jego należy pouczyć (gdzie jest jego miejsce)...

>Myślisz że ile hujów poleciałoby w jego stronę gdyby to wcielił w życie? Ja myślę że sporo.
Jeśli nawet, to raczej chujów.

Pozdrawiam.

#66
06-01-2016 06:39
 Ocena 5 na 5
Belfer00 (720 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
>>>Małe pytanie uzupełniające: czy wyżej podane wyzwiska dotyczyły innego racjonalisty, czy upierdliwego trolla lub hejtera?
>>1) To imho nie ma w zasadzie znaczenia.
>Moim skromnym zdaniem, kulturalny człowiek używa w Polsce języka polskiego, a nie angielskich skrótów, ale ja jestem człowiekiem starej daty i chyba innej kultury mnie uczono.
>>1) To imho nie ma w zasadzie znaczenia. Kulturalny człowiek nie wyzywa nikogo, niezależnie od zachowania rozmówcy.
>Kulturalny człowiek, gdy wchodzi do jakiegoś środowiska (domu), a takim jest też społecznościowy portal, stara się poznać panujące tam zwyczaje. Tu starym dobrym zwyczajem społeczno-kulturalnych periodyków linia portalu została jasno wyrażona: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67 a także został opracowany regulamin, do którego należy się stosować.
>Jak z tego widać ten portal stawia na pierwszym miejscu walkę z głupotą, a dopiero później zaleca przy tym stosowanie standardów kultury.
>Na temat kultury w październiku 2013 r. na naszym forum zainicjowałem wątek: Dla kogo jesteśmy i jak rozmawiamy? Poziom i kultura forum. i tam szerzej wyartykułowałem własne poglądy na ten temat. Myślę iż warto tu pokusić się o jeszcze jedną konstatację: Najczęściej braki w kulturze zarzucają innym ci, którym samym do zachowania standardów daleko.

Kiedy byłem dzieckiem, gdy jakiś mój kolega plótł głupstwa przy tablicy i klasa się z niego śmiała, śmiałem się wraz z innymi.
Przychodziło mi to tym łatwiej, że byłem bardzo dobrym uczniem (prymusem), i czyjś brak wiedzy wydawał mi się zasługującym na potępienie i wyśmianie.
Kiedy dorastałem, zrozumiałem, że szyderstwo boli i krzywdzi drugiego człowieka, nawet jeśli jest "z obiektywnego punktu widzenia" jakoś uzasadnione.
Żaden człowiek nie "zasługuje" na kpiny czy obelgi, niezależnie od tego jak dziwne czy "głupie" są jego poglądy czy zachowanie.
Krytyka powinna człowieka wznosić i umacniać, nie poniżać i degradować.
"Walka z głupotą" przez obrażanie i krzywdzenie ludzi, których uważamy za "głupich", to nie jest moja droga.
W przywołanym wątku mówi Pan o kulturze języka dyskusji - z punktu widzenia estetyki.
Ja w tym wątku chciałem mówić o traktowaniu naszych rozmówców - z punktu widzenia etyki.
Jestem przeciwny obrzucaniu wyzwiskami nie dlatego, że "brzydkie słowa" psują język, lecz dlatego że obelgi krzywdzą.
Rzeczywiście są pewnie różne kultury. Bywały i takie, w których eleganckie damy rozmawiały eleganckim językiem na eleganckie tematy, podczas gdy obok bezlitośnie batożono pańszczyźnianego chłopa czy "czarnucha".
W mojej kulturze nie jest czymś zdrożnym użycie angielskiego skrótu, a nawet tzw. wulgaryzmów, ale niedopuszczalne jest obrzucanie kogoś obelgami "za głupotę", czy za dziwaczne wierzenia, przekonania czy pomysły.
W mojej kulturze jest ważne by nie patrzeć obojętnie na obrażanie drugiego człowieka.
Swiat, w którym każdy wie, że nikt nie stanie w jego obronie, że może liczyć jedynie na swój ostry język, jako narzędzie walki, że zawsze może zostać bezlitośnie "podsumowany" i napiętnowany.
Taki chyba jest świat wielu forów dyskusyjnych.
W takim świecie kamienieją serca, a ludzie zmieniają się w trolle i hejterów.
Ja przez wiele lat uczestniczyłem w tworzeniu Wikipedii. W społeczności wikipedystów wszelkie obrażanie kogoś jest określane jako "atak osobisty", zabronione i karane czasowym banowaniem.
Jeśli ktoś próbuje obrażać innych jest to zauważane i spotyka się z szybką reakcją. Ale imho większość uczestników społeczności nie obraża innych nie ze strachu przed banowaniem, ale z powodu swojej kultury.
Dla mnie także nieobrażanie innych jest normą, a rzucanie wyzwiskami zachowaniem hańbiącym. Chciałbym, żeby było tak i tutaj.

Pozdrawiam.

#67
06-01-2016 08:31
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
Sądzisz, że egzekucja alimentów jest złem?

Tak naprawdę jedynie to mnie interesuje
reszta to zabawa słówkami

#68
06-01-2016 08:43
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi Belfer00
>Przecież poglądu, że "kierowca przyłapany na drogowym wykroczeniu powinien sam decydować czy zapłaci mandat i w jakiej wysokości" wcale twierdzenie "prawo drogowe przestanie istnieć" nie obala. Nie jest ono prawdziwe (prawo drogowe może będzie wtedy po prostu miało inną treść), a nawet jeśli byłoby prawdziwe, to może dyskutant na to się godzi.
Owszem, obala. Nieegzekwowane prawo staje się martwym prawem. Istnieje, ale nie funkcjonuje
Jeśli za jazdę bez biletu grozi kara, większość ludzi kasuje bilet. Gdyby ogłosić, że wysokość mandatu za jazdę bez biletu każdy przyłapany określa sam, to wkrótce kwota mandatu okazałaby się niższa niż cena biletu, a potem zanikłaby całkowicie.
Nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni żeby wiedzieć czy skończy się dobrowolność pewnych zobowiązań. Alimenta są tu wyjątkiem i jednak sporo ludzi na SWOJE dzieci je zapłaci, ale mandaty? podatki? bilety? Abonament TV?

>Obaleniem byłoby wykazanie jakiejś sprzeczności.
Wybaczenia proszę, ale takie rozmowy zostaw Chętnie_racjonalistce

Wolę merytoryczną rozmowę

>>>W takim świecie płaciłoby się dopiero po spowodowaniu wypadku, płaciło wolnością, może życiem.
>>A nie za późno?
>Niekoniecznie. Może kierowcy, wiedząc, że za potrącenie pieszego czeka ich 40 batów, a za wypadek śmiertelny szubienica jeździliby ostrożniej niż w świecie z mandatami i punktami.
Kiedyś za kieszonkowe kradzieże skazywano na publiczne obcinanie dłoni. Niejeden z widzów tego fascynującego widowiska wrócił do domu bez sakiewki

>>(w krystkonizmie nie ma egzekucji praw)
>W ogóle? To jak to działa? Na sumienie i honor?
Chyba.

>Mógłbyś podać link do jakiegoś mniej "zachwaszczonego" wątku z "wykładem" krystkonizmu?
Nie warto

>>>Możliwe są różne światy. Np. taki, w którym wynalazca nie ma żadnych praw z racji wynalazku, bo dokonuje go "ku chwale ojczyzny" i najwyżej dostanie "wkładkę" do zupy i dodatkowy koc. Był taki świat i wynalazków w nim dokonywano.
>>I sam takimi mogę się pochwalić,
>Siedziałeś w szaraszce? Wątpię.
Mam na koncie wynalazki, za które nie dostałem ani grosza, nie tylko w szaraszkach można nad takimi pracować

>>ale jaki był poziom wynalazczości w takich krajach w porównaniu z krajami o patentowej ochronie?
>Poziom był zaskakująco wysoki. Wiele modeli czołgów, samolotów, rakiet.
Chyba jednak nie uznam tego modelu za społecznie korzystny. Wolę świat z ochroną intelektualnej własności

#69
06-01-2016 09:06
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi Belfer00
>>>[...] Po prostu uważam, że w pewnym sensie (i w pewnym ustroju) własność daje władzę.
>>Własność fabryki, nie samochodu
>Własny samochód może być użyty jako taksówka (legalna lub nie), własny dom do przyjmowania płatnych lokatorów. Rzecz w tym, że właścicielowi wolno to zrobić, a np dzierżawcy bez zgody właściciela nie wolno.
(nadal samochód nie jest władzą)

Wolno, ale:
jeśli rozmawiamy o koncepcji K H-K to jest udostępnianie swoje wlasności jest obowiązkiem, udostępnianie samochodu, najmowanie części domu i przeznaczanie różanego ogrodu pod pietruszkę, którą trzeba na targu sprzedawać
Jeśli rozmawiamy poważnie, to legalny najm mieszkania czy zarobkowe korzystanie z samochodu powinno być opodatkowane a nielegalne karnie opodatkowane.
Oczywiście, prawa właściciela są większe w zakresie o którym piszesz, ale napisałeś:
Cytat:
Ale rzecz w tym, że niekulturalny gość też się musi podporządkować, bo właściciel wezwie policję. A jeśli "gość" jest nieproszony...

w wynajmowanym mieszkaniu zajedno jak we własnym

>>Władzę, ale nie prawa pana wobec niewolnika
>No tak, oczywiście. A krystkon twierdzi inaczej?
Tak

>Ale w "całkiem prywatnym" domu (nie na wynajem), właściciel też (jak pisałem, a nie przytoczyłeś) ma władzę (czasem do prawa strzelania włącznie).
Tak jak i najemca

>>Nie. Gdyby chodziło o opodatkowanie środków produkcji, przynoszących zysk, byłoby to bardzo dalece godne przemyślenia, ale niestety istotą krystkonizmu jest opodatkowanie dóbr nieprodukcyjnych. Podatki mają płacić właściciele domów, mieszkań, rodzinnych gospodarstw. W tym systemie, ja od swojej firmy nie zapłaciłbym ani grosza! podatek zapłaciłbym od domu różanego ogrodu przed domem i sadu.
>Właściciele firm nie płacą? To dziwne, przecież to też własność. Rozumiem, że krystkon może postulować niepłacenie od konsumpcji, ale skoro firma daje władzę nad ludźmi (a daje i to większą niz dom czy samochód) to od firmy według tej koncepcji powinno się płacić.
Ja bym nie płacił, ponieważ cały majątek mojej firmy to komputer, który nie miałby określonej ceny, więc nie miałby wartości od której naliczanoby podatek
za to od sadu, który przynosi mi "korzyści" na poziomie kilkudziesięciu złotych rocznie płaciłbym podatek
Milion dochodu - zero podatku
Stówa dochodu - podatek
Dlatego salowa mająca mieszkanie płaciłaby podatek na utrzymanie ordynatora, gdyby ten mieszkał w hotelu *** a mieszkania nie miał.

>To może mieć pewien sens jako środek zniechęcający ludzi do własnosci prywatnej (w tym wypadku mieszkań). Ja np. jestem przeciw upartemu lansowaniu hasła "własne mieszkanie".
Każdy człowiek potrzebuje dachu nad głową. Albo własne mieszkanie (własne, dom, udział w spółdzielni) albo najm, ale BEZPIECZNY najm
Chcesz, żeby ludzie nie kupowali mieszkań? Musisz się zgodzić że inni mają mieszkania pod najm, nawet i wiele mieszkań i musisz mądrze zabezpieczyć prawa lokatorów i właścicieli
Postulat nieegzekwowania zobowiązań, postulat obowiązywania umów tylko do czasu dopóki obie strony tego chcą (zakaz wypowiadania umów) bezpieczeństwa lokatorowi nie zapewnia i odbije się na wlaścicielu. Nie tędy droga

>Własność prywatna jest zabezpieczeniem sobie bytu i przyszłości przez "oddzielenie się" od wspólnoty ludzkiej ("co moje, to nie twoje", "dorobiłem się"). IMHO prawdziwie wolny jest człowiek nic nie posiadający i konsumujący na bieżąco owoce swej pracy ("konik polny", "hippis", proletariusz).
Proletariusz?
Jeśli kto chce żyć jak konik polny, jego sprawa, ale na koszt mrówek?
Tak, także i na koszt mrówek!
Nawet człowieka który przeputał swój żywot i został bezdomny i bezdochodowy nie wolno zostawiać na mrozie, trzeba go ogrzać umyć i nakarmić.
Ale opisany przeze mnie przykład przepływy pieniędzy od salowej do ordynatora jest nie do przyjęcia

>Pozdrawiam.
Wzajemnie

#70
06-01-2016 09:15
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi szarley

>Sądzisz, że egzekucja alimentów jest złem?
>Tak naprawdę jedynie to mnie interesuje
Aby pomieścić odpowiedź w ramach niniejszego wątku, mogę na to (przypomnę, że nieuprawnione) pytanie odpowiedzieć jedynie w sposób jeszcze bardziej dla Ciebie karkołomny, niż miało to miejsce w przypadku wyjaśniania zasadności wykorzystania osoby rozmówcy w dyskusji. Otóż jeśli jakiejś idei nie daje się obronić bez lżenia jej przeciwników, to taka idea najpewniej jest zła.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#71
06-01-2016 09:25
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
>Otóż jeśli jakiejś idei nie daje się obronić bez lżenia jej przeciwników, to taka idea najpewniej jest zła.
Cieszę się, że zgadzamy się w ocenia krystkonizmu
(znajdź jednego z jego polemistów, którego nie był zelżył )

#72
06-01-2016 09:40
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi szarley

>>Otóż jeśli jakiejś idei nie daje się obronić bez lżenia jej przeciwników, to taka idea najpewniej jest zła.
>Cieszę się, że zgadzamy się w ocenia krystkonizmu
Wszak to przeciwnicy krystkonizmu lżą krystkona.

>(znajdź jednego z jego polemistów, którego nie był zelżył )
Mnie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#73
06-01-2016 09:48
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
>>>Otóż jeśli jakiejś idei nie daje się obronić bez lżenia jej przeciwników, to taka idea najpewniej jest zła.
>>Cieszę się, że zgadzamy się w ocenia krystkonizmu
>Wszak to przeciwnicy krystkonizmu lżą krystkona.
Nie wszyscy, on wszystkich

>>(znajdź jednego z jego polemistów, którego nie był zelżył )
>Mnie.
W czym się z nim nie zgadzasz?

#74
06-01-2016 12:13
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi Belfer00
.
Redaktor Mariusz Agnosiewicz we wprowadzeniu napisał: Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba. Warto poznać całość tego wprowadzenia.

>W mojej kulturze nie jest czymś zdrożnym użycie angielskiego skrótu, a nawet tzw. wulgaryzmów, ale niedopuszczalne jest obrzucanie kogoś obelgami "za głupotę", czy za dziwaczne wierzenia, przekonania czy pomysły.
>W mojej kulturze jest ważne by nie patrzeć obojętnie na obrażanie drugiego człowieka.
Pańska deklaracja została przyjęta, tylko z przykrością Pana informuję, iż ludzka kultura dalece się nie zamyka w Pańskim widzeniu i rozumieniu rzeczywistości. Moja kultura zaczyna się od próby zrozumienia drugiego człowieka, tego co on powiedział, jakie miał intencję, jakie argumenty i jakie emocje chciał wyrazić? Mam wielkie wątpliwości, czy Pan poza samym sobą jeszcze kogoś rozumie, ale to Pańska kultura i Pańskie rozumienie, a moje tylko - mało ważne dla Pana - wątpliwości.

Uważam, iż kultura to także umiejętność dostosowania się do okoliczności i nie nadstawiania drugie półdupka, gdy zostanie się w pierwszy kopniętym. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,685689#w685861
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,616621#w618742
www.racjon(*).php/z,0/d,29/s,640660#w642569
www.racjon(*).php/z,0/d,29/s,640660#w642608

Ja już nie mam niczego więcej Szanownemu Panu do powiedzenia. Nie dostaję do Pańskiego poziomu. Jestem zbyt mało kulturalnym. Tak, jak już wyżej napisałem, to forum było skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji.

Miłego dnia.

@@@
.

#75
06-01-2016 11:47
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
W odpowiedzi szarley

>>Wszak to przeciwnicy krystkonizmu lżą krystkona.
>Nie wszyscy, on wszystkich
Skoro mnie nie, to nie wszystkich.

>>Mnie.
>W czym się z nim nie zgadzasz?
Np zanegowałam jego twierdzenie, że człowiekowi zdarza się szukać sprawiedliwości.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365