 |
Ojkofobiczny pseudoracjonalizm Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-01-2016 13:04 | VonM (709 punktów) | Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
2 na 4 | Temat ten można by poruszyć zarówno na forach katolickich, albo też radykalnie antyteistycznych, mianowicie chodzi mi o zjawisko, które można zaobserwować już od dawna. Bo o ile krytyka religii jest z wielu względów zrozumiała, o tyle zachowania niektórych środowisk lewicowych, uzurpujących sobie termin "racjonalizm" tylko z powodu zajadłej krytyki autochtonicznej religii, przy jednoczesnej dużej sympatii, wręcz wywyższaniem religii obcej i nazywaniu jej krytyki mową nienawiści, bynajmniej racjonalne nie są. Zjawisko to szczególnie nasiliło się wskutek kryzysu z uchodźcami, kiedy osoby uważające się za apologetów świeckiego państwa wręcz oczekują stawiania w Europie meczetów, a protesty przeciwko wprowadzaniu szariatu nazywają mową nienawiści. Te same środowiska zazwyczaj we wszystkich innych niż swoje poglądach dopatrują się presji światopoglądowej KK, popadając w sprzeczność wewnętrzną kiedy sprzeciwowi wobec ideologii kwestionującej empiryczny dorobek genetyki (gender) przypinają religijną łatkę.
Jakie są przyczyny takich zachowań? Czy "racjonalizm" takich osób nie jest bytem urojonym bardziej niż Latający Potwór Spaghetti?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#16 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Dwie płcie | "Aby debatować, to trzeba najpierw mieć z kim, bo wtedy taka wymiana myśli może być ciekawa. Mnie pańskie poglądy tylko brzydzą. Prostowanie bredni i oczywistych kłamstw nie jest debatą, ale tym chcącym może posłużyć pomocą do samodzielnego kształcenia. Wtedy lepiej dociera". To raczej pański arogancki ekskluzywizm jest obrzydliwy. A fakt, iż Pan tego w ogóle zdaje się nie dostrzegać zaświadcza o pańskiej pysze. Co więcej, właśnie powodowany najpewniej owa pychą głosi Pan oczywiste brednie, stawiając takie zarzuty innym. Napisał Pan bowiem: "Kiedyś uważano, ze za determinację płci odpowiada jedna z par chromosomów. XX - to kobieta, XY - to mężczyzna.Dzisiaj wiemy już, ze jest co najmniej kilkanaście kombinacji chromosomów płci u człowieka.Szkolny podział na XX-ówki i XY-ków to tylko jedno wielkie uproszczenie, do niektórych jednak - jak widać - to nadal nie dociera. Cóż, kiedyś byli tacy, do których nie docierało, ze Ziemia jest okrągła". Płcie są dwie, a jeżeli Pan sądzi, iż z tego co jest napisane wyżej wynika iż jest wiele płci - to kreuje Pan brednię kwalifikowaną. Poproszony o wyjaśnienia bliższe odwołuje się Pan do kabotyńskiej sentencji "szukajcie z znajdziecie", indagowany nadal, prycha Pan, iż "prostowanie bredni i oczywistych kłamstw nie jest debatą". Pan zabiera głos po to aby coś komuś przekazać czy też czegoś się samemu dowiedzieć, czy też po to aby dowartościowywać swoje kalekie ego poprzez rozdawanie na prawo i lewo pozamerytorycznych kuksańców? |
#17 6 na 6 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > Przyczyna jest zasadniczo prosta, polega to na przekorze, oni tak więc my siak.-Tak. Czasami tak to właśnie wygląda. Może to też oczekiwanie, że jak będzie więcej różnych oszołomów, to ci katoliccy stracą dominację. > Racjonalizm to nie ideologia lecz stan ducha, sposób postrzegania świata, stan umysłu. Nie ma znaku równości między ateizmem a racjonalizmem.-Nie ma całkowitej zgodności, ale nie ma bardziej racjonalnej opcji wzgledem teizmu niż ateizm. > Racjonalistą bardziej jest człowiek głęboko wierzący,-Nie. Głęboko wierzący nigdy nie jest racjonalistą. Głęboka wiara, to głębokie upośledzenie umysłowe, które nie pozwala na racjonalne postrzeganie rzeczywistości. > który w sytuacji kryzysowej potrafi wyimaginowanym bytem krzepić swego ducha, jest odporniejszy na stres i niekostnienie okoliczności. To dlatego właśnie 99% populacji ludzkiej wierzy w bogów.-Mylisz pojęcia, czyli racjonalizm jako światopogląd oparty na faktach i racjonalnych przesłanakach, od racjonalnego zachowania się w danej sytuacji (racjonalności). Przykład. Redaktorzy "Charlie Hebdo" szydząc z religijnej ciemnoty prezentują światopogląd racjonalistyczny, ale nie zachowują się racjonalnie, będąc przecież świadomymi, jakie to może mieć skutki. Gdyby pracowali w kamizelkach kuloodpornych, pod stałą ochroną służb specjalnych, ich racjonalność znacznie by wzrosła. |
| VonM (709 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | Racjonalizm jest pewnym iloczynem ateizmu oraz innych form pośrednich, jak sceptycyzm, agnostycyzm itp. Formy pośrednie zakładają krytycyzm wobec własnych zdolności poznawczych, więc przy zgeneralizowaniu terminu religijność moglibyśmy dojść do wniosku, że idealny ateizm nie istnieje - bowiem oznaczałoby to wiarę w nieograniczone zdolności poznawcze i wiedzę człowieka, a to równałoby go z istotą boską. Co do ateistów-nieracjonalistów, myślę że tu główną podstawą jest religijna moralność. Racjonaliści porzucają wiarę, bowiem zazwyczaj jest sprzeczna z nauką, ci powyżsi, bo instynkt góruje nad rozumem. Nigdy osoba nadmiernie popędliwa nie będzie inteligentniejsza od wyspokojonej, to jest nierealne. |
#19 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | Twoje przemyślenia o racjonalizmie.... > idealny ateizm nie istnieje - bowiem oznaczałoby to wiarę w nieograniczone zdolności poznawcze i wiedzę człowieka, a to równałoby go z istotą boskąNo tak, nie daj bóg, bo to dopiero byłaby tragedia dla ludzkości. Zastanawiam się tylko, dzisiaj in vitro, a co jutro ludzie wymyślą. Tego pewnie sam twój bóg nie wie. > Co do ateistów-nieracjonalistów.Mów do mnie Pismem, o ile je znasz, a odpowiem Ci "moralnymi" wersetami. |
| VonM (709 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | w godzinach pracy. Zohydzanie ogółem wyznawcow jakiejkolwiek wiary nazywam mową nienawiści, podobnie jak obrażanie niewierzących. Dla niektórych stwierdzenie, że zamachowcy z Paryża byli islamistami to też mowa nienawiści. Umówmy się, dewota-katolik i radykalny ateista są sobie wzajemni bliźsi niż islamiści. |
| VonM (709 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > Znowu mam wrażenie że fantazjujesz. Proszę o konkretny przykład takiego środowiska i takiej sympatii i wywyższania (islamu?).img5.demot(*)1509/1441901799_7mjlxz_600.jpgTak, one również uważają się za racjonalistów. |
#22 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | . > Racjonalizm jest pewnym iloczynem ateizmu oraz innych form pośrednich, jak sceptycyzm, agnostycyzm itp.A skąd Pan takie rozumienie racjonalizmu przyjął? www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,689213#w689435www.racjonalista.pl/forum.php/s,558739> Formy pośrednie zakładają krytycyzm wobec własnych zdolności poznawczych,Rozumiem, że chodzi Panu o ogniwa pośredniepomiędzy "iloczynem ateizmu" a "sceptycyzmem" i "agnostycyzmem". > więc przy zgeneralizowaniu terminu religijnośćNiech Pan zdradzi technologię "generalizowania terminów"? Bez poznania tej techniki trudno terminy generalizować. > moglibyśmy dojść do wniosku, że idealny ateizm nie istniejePrzed dojściem do wniosku co do "idealnego ateizmu" wydaje się koniecznym najpierw jego zdefiniowanie, a z tym jakoś trudno: www.racjon(*).php/s,506302/z,0/d,17#w508110> - bowiem oznaczałoby to wiarę w nieograniczone zdolności poznawcze i wiedzę człowieka, a to równałoby go z istotą boską.Istnieje tu gorszy przypadek, ateizm wynikający z niewiary, zbudowany na postawie poznawczej racjonalizmu światopoglądowego, nazywający się naturalizmem ontologicznym. Z czego wynika, iż tu niewiara jest przyczyną ateizmu, a nie odwrotnie. www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,29#w642687> Co do ateistów-nieracjonalistów, myślę że tu główną podstawą jest religijna moralność.Ateizm jest zakwestionowaniem istnienia bogów (świata nadprzyrodzonego) i może mieć przeróżne podstawy intelektualno-emocjonalne. Jedną z nich jest wiara, a wierzyć można we wszystko. > Racjonaliści porzucają wiarę, bowiem zazwyczaj jest sprzeczna z nauką, ci powyżsi, bo instynkt góruje nad rozumem.Racjonalizm jest pewną postawą poznawczą wobec rzeczywistości, czyli intelektualną drogą rozwoju. Dalece nie wszyscy racjonaliści odrzucili wiarę i do tego we wszelakich jej aspektach. Nawet na naszym forum można spotkać niektórych wierzących bardziej racjonalnych od niektórych niewierzących. Racjonalizm światopoglądowy jest procesem. > Nigdy osoba nadmiernie popędliwa nie będzie inteligentniejsza od wyspokojonej, to jest nierealne.Polecam jednak, choćby tylko minimalne, zapoznanie się z psychologią i psychiatrią. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego i często niepełnosprawność intelektualna w stopniu znacznym daje nam "osoby wyspokojone", a genialność może łączyć z osobowością nadmiernie popędliwą. Człowiek jest istotą zbyt złożoną, aby można było pozwolić sobie na jakiekolwiek "zawsze" lub "nigdy". @@@ . |
#23 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | Popędliwie dałem Panu plusa. Jestem wyspokojony (wężykiem, wężykiem), bo dzięki między innymi i Panu racjonalizm na tym portalu nie umiera. Pozdrawiam |
| VonM (709 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > Tego pewnie sam twój bóg nie wie.Otóż jak nie już nie raz mówiłem nie jestem osobą ani wyznającą, ani negującą. Prędzej bym zanegował sam fakt podziału na wierzących i niewierzących, właśnie z powodu podanego w powyższym poście. |
#25 -1 na 1 | VonM (709 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > Polecam jednak, choćby tylko minimalne, zapoznanie się z psychologią i psychiatrią. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego i często niepełnosprawność intelektualna w stopniu znacznym daje nam "osoby wyspokojone", a genialność może łączyć z osobowością nadmiernie popędliwą. Człowiek jest istotą zbyt złożoną, aby można było pozwolić sobie na jakiekolwiek "zawsze" lub "nigdy".Dlaczego zatem osoby z zespołem downa - nie obrażając ich - są bardziej popędliwe seksualnie? Dlaczego w krajach wysoko rozwiniętych jest mniejsza dzietność mimo trudniejszego dostępu do aborcji? |
#26 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > Otóż jak nie już nie raz mówiłem nie jestem osobą ani wyznającą, ani negującą.No cóż, z Twoich wypowiedzi wywnioskowałem, że bardziej skłaniasz się ku wierze niż negacji. Nie obraź się, ale jeżeli możesz, staraj się pisać nieco bardziej przejrzyście. Unikniesz sprostowań, a nam będzie łatwiej zrozumieć. Dzięki. |
#27 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | . Polecam jednak, choćby tylko minimalne, zapoznanie się z psychologią i psychiatrią. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego i często niepełnosprawność intelektualna w stopniu znacznym daje nam "osoby wyspokojone", a genialność może łączyć z osobowością nadmiernie popędliwą. Człowiek jest istotą zbyt złożoną, aby można było pozwolić sobie na jakiekolwiek "zawsze" lub "nigdy".> Dlaczego zatem osoby z zespołem downa - nie obrażając ich - są bardziej popędliwe seksualnie?( Polecam jednak, choćby tylko minimalne, zapoznanie się z psychologią i psychiatrią.) Nie wiem? Nie wiem nawet czy są? Nigdy mnie to nie interesowało. forumoswia(*)pismo/article/viewFile/219/139 Wydaje mi się, iż jesteśmy różni nawet w zakresie posiadania różnych zespołów i ich głębokości. Nie bardzo też rozumiem co ma wspólnego nadpobudliwość intelektualna z nadpobudliwością seksualną. Wydaje mi, iż maniak seksualny może być poza seksem całkowicie "wyspokojonym", a człowiek pozbawiony seksualnych potrzeb może być osobą intelektualnie popędliwą. Ale to Pan robi tu za znawcę tego zagadnienia. > Dlaczego w krajach wysoko rozwiniętych jest mniejsza dzietność mimo trudniejszego dostępu do aborcji?Moim zdaniem, ze względu na większą pobudliwość intelektualną, wzrasta poziom ogólnego wykształcenia społeczeństwa, co wytwarza zmiany w hierarchii celów. Po za tym ogromnie jestem ciekawy wykazu krajów wysoko rozwiniętych, w których trudność dostępu do aborcji jest większa niż w krajach niżej rozwiniętych. Rozum władzy ustawodawczej jest moim zdaniem zawsze mniej lub bardziej skorelowanym z rozumem społeczeństwa. [Załącznik]@@@ . |
| VonM (709 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | No cóż, wierzący uzna mnie za ateistę, ateista za wierzącego. Taki mój los. niby stanowisko pośrednie, a tu taki paradoks. Właściwie to brak stanowiska. |
#29 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > No cóż, wierzący uzna mnie za ateistę, ateista za wierzącego. Taki mój los. niby stanowisko pośrednie, a tu taki paradoks. Właściwie to brak stanowiska.Teizm agnostyczny. |
| VonM (709 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | Odpowiadając na kwestię "generalizacji stanowiska światopoglądowego" - mam na myśli to, że niedługo ludzie przestaną stawiać pytanie o treści "Czy wierzysz w boga, czy nie", ale raczej "Czy dopuszczasz możliwość istnienia czegoś, czego człowiek nie ma możliwości wytłumaczenia za pomocą rozumu". Jeśli mówimy o pytaniu klasycznym o treści "Czy wierzysz w boga/bogów" moglibyśmy tym tokiem dojść do wniosku, że katolicyzm jest bliższy ateizmowi niż wierzeniom greckim - w końcu 1 jest bliższe 0 nuż dziesiątkom bóstw z mitologii. Tak więc za jakiś czas pytanie "Czy wierzysz w boga" wyewoluuje do postaci "Czy nie wierzysz w ograniczenie swoich zdolności poznawczych". |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|