 |
Ojkofobiczny pseudoracjonalizm Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-01-2016 13:04 | VonM (709 punktów) | Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
2 na 4 | Temat ten można by poruszyć zarówno na forach katolickich, albo też radykalnie antyteistycznych, mianowicie chodzi mi o zjawisko, które można zaobserwować już od dawna. Bo o ile krytyka religii jest z wielu względów zrozumiała, o tyle zachowania niektórych środowisk lewicowych, uzurpujących sobie termin "racjonalizm" tylko z powodu zajadłej krytyki autochtonicznej religii, przy jednoczesnej dużej sympatii, wręcz wywyższaniem religii obcej i nazywaniu jej krytyki mową nienawiści, bynajmniej racjonalne nie są. Zjawisko to szczególnie nasiliło się wskutek kryzysu z uchodźcami, kiedy osoby uważające się za apologetów świeckiego państwa wręcz oczekują stawiania w Europie meczetów, a protesty przeciwko wprowadzaniu szariatu nazywają mową nienawiści. Te same środowiska zazwyczaj we wszystkich innych niż swoje poglądach dopatrują się presji światopoglądowej KK, popadając w sprzeczność wewnętrzną kiedy sprzeciwowi wobec ideologii kwestionującej empiryczny dorobek genetyki (gender) przypinają religijną łatkę.
Jakie są przyczyny takich zachowań? Czy "racjonalizm" takich osób nie jest bytem urojonym bardziej niż Latający Potwór Spaghetti?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#46 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > >W Świętego Mikołaja nie ma sensu wierzyć lub nie wierzyć, bo wiadomo jak jest.> Świat w ogóle nie jest prezentem z zaświatów?Nie istnieją żadne zaświaty, wszystko co istnieje gdziekolwiek jest realne. > > ateizm jest jakoby pierwotny wobec teizmu, "lepszy"> Pierwotny nie znaczy automatycznie lepszy (chyba że nie ma żadnego postępu), ale dorosłemu nie wypada wierzyć we wszystkie bajania, choćby przedwieczne i wsparte religią, bo "wiadomo jak jest".no właśnie nie bardzo wiadomo... bo od tysięcy lat ludzie jednak wierzą... > > a Wy - mądrzejsi.> To niewykluczone.  To tylko projekcja. > > A zatem może to z Wami jest coś "niehalo"? Może Wam brakuje "talentu" (choć wolę termin - zmysłu) do obserwacji swiata w tym obszarze?> Mnie z pewnością brakuje - nie potrafię nawet wymienić wszystkich bóstw, w które nie wierzę.  Nie przejmuj się, przecież to nieważne ile ich jest. No chyba że zalezy Ci na ilości niewiary... > >A gdydby wszyscy którzy się rodzę byli ateistami (a tu jest zgoda między nami) i część nie miała by zmysłu odczuwania Boga, to byli by na świecie ateisci i teiści. I tak właśnie jest.> Tak jest - jedni wierzą w Świętego Mikołaja, a inni nie.Słusznie, wierzą głównie dzieci, a te jak ustalilismy są ateistami. To dość normalna droga rozwoju: najpierw dzeicko rodzi sie ateistą, potem wierzy w Mikołaja, a potem mniej więcej w tym samym czasie przestaje wierzyć w Mikołaja i zaczyna swaidomie wierzyć w Boga.
Śmieszą mnie lemingi. |
#47 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm |
> Ludzie rodzą się niewierzący, słusznie. Czy były prowadzone badania niemowląt w tym zakresie? A co z "genem wiary"?www.psycho(*)/1230-psychologia-religii.htmlwww.nomos.(*)is_tresci_Sikora_przedmowa.pdf Mało interesująca jest tu słuszność. Liczą się fakty i ich zrozumienie.> Liczą się fakty i logiczne myślenie.Niech będzie. > Otóż nikt nie zakłada z góry, że ludzie rodzą się, filozofami, klerykałami, malarzami, bo do tego trzeba wykonać okresloną czynność umysłową i/lub działanie, do którego noworodek nie jest zdolny.Tak i mnie się zdaje. > Nie ma zatem podstaw aby zakłądać, że ktokoliwek rodzi się teistą.Ja też tak sądzę, ale moje rozumienie faktów i logicznego myślenia nie pozwala mi "zakłądać, że ktokoliwek" rodzi się ateistą? > Ciężar dowodu leży na tych którzy tak twierdzą,Zgoda! > na tych którzy twierdzą iż noworodek jest teistą, malarzem, klerykałem.To proszę się do nich o dowody zwrócić. > Ja, nie znam dowodów potwierdzających tezę iż noworodki są teistami.Ja też nie i nigdzie tak nie twierdzę. > Stąd wynika, zgdonie z racjonalnym oglądem świata, iż są ateistami.Więc to Pańskie stwierdzenie, a że "ciężar dowodu leży na tych którzy tak twierdzą", to proszę o dowody, iż jest tak właśnie i o to wyżej poprosiłem: Czy były prowadzone badania niemowląt w tym zakresie? > Jednak ludzie rodzą się też bez wielu umiejętności, dodawać nie potrafią, filozofowaćAle rodzą się w przeróżnych rodzinach, gdzie dostają się pod proces socjalizacji: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041> no to zdecyduj się Pan, czy wg Pana rodzą się ateistami czy nie?Przecież wyraźnie i po polsku napisałem. Może Pan sobie to powolutku kilka razy przeczytać. > i srają pod siebie ...Można się tylko do tego ograniczyć jeżeli tylko tyle z fascynującego okresu dorastania się rozumie. Po urodzeniu następuje wieloletni proces socjalizacji, w którym środowisko wyzwala inklinowane genetycznie osobnicze cechy psychosomatyczne. Obserwując rozwój dziecka można najłatwiej prześledzić ewolucję procesów umysłowych. Na przykład w początkowym okresie dzieci stosują równoczesną niewerbalną obróbkę informacji, dominującą u małp człekokształtnych i niektórych wyższych ssaków. > No to rodzą się ateistami czy nie?Przeczytał Pan co wyżej napisałem? Zdecydowanie sądzę, iż nie. No, chyba że nie jest Pan w stanie niczego zrozumieć co wykracza poza Pańską wiarę, a nawet i jej samej nie za bardzo. > A potem mądrzeją, Zdecydowanie nierówno.> Ja nie mam takich dolegliwości.Czy musi Pan to podkreślać? Przecież to forum dla inteligentnego czytelnika. > zaczynają sami się podcierać, Nie wszyscy na tym poziomie pozostają i niektórzy - choć rzadko - zaczynają też samodzielnie myśleć.> poznają świat, uczą się i większość wierzy w Boga, stając się wierzącymi. Niewiele można uczynić, gdy mózg jest już mocno ukształtowany.> Fakty są takie, że człowiek rodzi się głupi, potem dorasta, uczy się. Jak ktoś się głupi urodzi to głupim umiera, tylko sprawne mózgi o dużym, a co najmniej średnim intelektualnym potencjale można rozwijać. Odwrotnie jest znacznie łatwiej i sprawne mózgi można przytępiać. > Wszyscy rodzą się ateistami, a większość ludzi gdy dorasta wierzy w Boga. Potrafi pan z tego wyciągnąć wniosek? Po głęboko wierzących każda racjonalna argumentacja spływa jak woda po kaczce.> Podobnie jest w przypadku ideologicznych antyklerykaów i lemingów.Takie zwierzęta istnieją tylko w Pańskiej wyobraźni, a wymyślonym przez się stworom może Pan przypisywać takie cechy jakie Pan sobie wymyśli. > Widać taka cecha głęboko wierzących i głupich.Pełna zgoda. > Tylko część nadal nie wierzy, to margines.Tak, margines, ale bardzo znaczący margines: www.racjon(*).php/z,0/d,34/s,137407#w152088www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,649399#w649969> Zależy jak zadać pytanie w badaniu.Oczywiście! Dlatego bardzo powątpiewam w sondaże, a opieram się na badaniach uczonych o uznanym dorobku. > Nie ma się jednak czym szczycić, że rodzimy się ateistami i niektórzy nimi pozostają, bo skoro większość potem zaczyna wierzyć, to znaczy istnieje ryzyko, że ateiści niczego się po prostu nie nauczyli o świecie i są na etapie "srania pod siebie". Rzeczywiście nie widzę powodu do zaszczytu z powodu samego urodzenia, choć już urodzenie się w rodzinie osób wykształconych, z otwartą postawą wobec poznania i zrozumienia świata, to już zaszczyt. Nie, nawet zdecydowanie nie wszyscy mający sprawne mózgi po urodzeniu mogą je zgodnie z posiadanymi talentami je rozwinąć. Znakomita większość już w dzieciństwie ma zakładane intelektualne homonta wiary i nie dostrzegam żadnych powodów do szczycenia się tym. www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,680953#w684170> "homonto wiary"? A tak ładnie pisał Pan o socjazliacji...sprzedajem(*)o-jarzmo-uprzaz-na-woly,420946Jeżeli Pan pisze, iż ładnie - to znaczy, iż znowu Pan nic z tego nie zrozumiał. > Każde dziecko otrzymuje jakieś homonto światopoglądoweWielka bzdura. Niech Pan jeszcze raz sobie przeczyta mój post: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041Można i wiele dzieci jest kształtowanych w otwartości i ciekawości na świat. Pozwalając aby przy naszej pomocy same sobie kształtowały swój światopogląd. Pisałem o tym wielokrotnie na naszym forum. CDN . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > >Ideologiczny antyklerykalizm, choroba zakaźna niektórych środowisk antyteistycznych.> Znowu czyste ple-ple zacietrzewionego klerykała. Antyklerykalizm jest ideologią, a więc wszyscy antyklerykałowie,dokładnie tak samo jak klerykałowie są ideologiczni.Myli się Pan, albo udaje Pan, iż pański polski jest bardzo ubogi. Otóż ideologiczny znaczy też doktrynerski i fanatyczny. I, wbrew temu jak Pan wąsko pojmuje ten przymiotnik, bez umiejętności rozumienia kontekstu zdania, inni forumowicze dobrze to rozumieją. > (Tak, wygląda rozumienie "ignorowania" przez pana Brzostowskiego, które jest tylko przejawem ignorancji i braku merytorycznych argumentów w rozmowie. Co do pyskówek, to on zawsze chętnym jest i dużo tu potrafi.)> Tyle tylko, iż pan Brzostowski sam tej mądrości nie wymyślił - on ją powtarza za Ks. Robertem Skrzypczakiem.Ja, za nikim nie powtarzam, to dość łatwe do spostrzeżenia, dla myślących. Dodam tylko, że ja już w 2011 roku używalem tego pojęcia: www.racjonalista.pl/forum.php/s,384065#w385947> > Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu.> Szkodliwą nie tylko dla racjonalizmu i ateizmu, ale dla całej ludzkości, jest głupota i warto aby Pan przestał tu trollować i rozpowszechniać klerykalne oraz fideistyczne idiotyzmy.Szkodliwa jest z pewnością głupota i każdy rodzaj chorej ideologii oraz hipokryzja (i Pan już sam dobrze wie o czym piszę). > www.racjon(*)m.php/s,680953/z,0/d,4#w681376> Czy "racjonalizm" takich osób nie jest bytem urojonym bardziej niż Latający Potwór Spaghetti?> Jakich osób? Wydumanych sobie przez pana VonM, czy przez pana Brzostowskiego? A gdzie takie osoby można spotkać i ile takich przypadków występuje?Oooo, Panie rozejrzyj się Pan, po forum. > >Oczywiście, że jest. Ludzie Ci, stawiają ideologię przed rozumem. W sprawach niezwiązanych z religią potrafią pozorować racjonalne poglądy, ale gdy tylko w nawet pośredni sposób, temat dotyka religii i to głównie chrześcijaństwa, to już im się klepka w mózgu przestawia i przestają być racjonalni.> No tak, już wiemy jak Szanowny Pan Brzostowski wyobraża sobie "złego luda", gorzej gdy przychodzi do konkretów, gdyż wtedy w rozmowach z racjonalistami zaczyna brakować merytorycznych argumentów i zaczynają się ataki na ludzi i ich złośliwe dyskredytacje. Tak jak choćby i tu.Złośliwy bywam, bo głupota wprawia mnie w taki stan oraz lemingi. > >Ideologiczny antyklerykalizm jest związany ściśle z poglądami lewicowymi, dlatego nasza kochana Europa jest w kryzysie, bo z ideologicznymi antyklerykałami nie dojdziesz tołku.> Co to jest "tołku"? Następny Pański wymysł epitetu zrozumiałego tylko dla Pana i pozwalający Panu na rechot z racjonalistów?Nie dziwię się, iż Pan nie rozumie co to jest. To jest takie cóś, co każdy racjonalista mieć powinien. Trochę gwarowo, ale taki mądrala jak Pan nie wie? Straśne. > Antyklerykalizm pojawił się znacznie wcześniej niż poglądy lewicowe...A jakie to ma znaczenie? > >To jest już zaawansowana faza zakaźnej choroby psychicznej.> Dokładnie Pan ma rację i dlatego niektórym wolno więcej:Chodzi Panu o to, że wg niektórzy lewicowcy głoszą pogląd że więcej dzieci rodzi się w parach homoseksualnych niż hetero?
Śmieszą mnie lemingi. |
#49 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | . > Ideologiczny antyklerykalizm, choroba zakaźna niektórych środowisk antyteistycznych. Znowu czyste ple-ple zacietrzewionego klerykała. Antyklerykalizm jest ideologią, a więc wszyscy antyklerykałowie,dokładnie tak samo jak klerykałowie są ideologiczni.> Myli się Pan, albo udaje Pan, iż pański polski jest bardzo ubogi.Ktoś na pewno się myli i czyjś język jest uboższy. > Otóż ideologiczny znaczy też doktrynerski i fanatyczny.Ale tu nikt nie pytał Pana o znaczenie "ideologiczny". Uważam tylko, iż zbitka "ideologiczny antyklerykał" jest idiotycznym epitetem zindoktrynowanych ideologów religijnej doktryny. Wikipedia: Antyklerykalizm - ideologia społeczno-polityczna i postawa życiowa wyrażająca się w niechętnym lub wrogim stosunku do udziału kleru w życiu społecznym i politycznym.> I, wbrew temu jak Pan wąsko pojmuje ten przymiotnik,Tu nie ma nic do rzeczy moje pojmowanie przymiotnika, gdyż nie o przymiotnik chodzi tylko o pleonazm - co już kilkakrotnie tu wyjaśniłem. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,680999#w681530> bez umiejętności rozumienia kontekstu zdania,Kontekst jest oczywisty - psychiczny przymus dowalenia nienawistnym wrogom, przy ewidentnych brakach intelektualnych. > inni forumowicze dobrze to rozumieją.Zapewne tak, ktoś Panu plusy jednak klika. Tyle tylko, iż pan Brzostowski sam tej mądrości nie wymyślił - on ją powtarza za ks. Skrzypczakiem. > Ja, za nikim nie powtarzam, to dość łatwe do spostrzeżenia, dla myślących. Dodam tylko, że ja już w 2011 roku używalem tego pojęcia: www.racjonalista.pl/forum.php/s,384065#w385947Widocznie ksiądz Robert nasze forum czytuje i od Pana załapał. > Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu.Szkodliwą nie tylko dla racjonalizmu i ateizmu, ale dla całej ludzkości, jest głupota i warto aby Pan przestał tu trollować i rozpowszechniać klerykalne oraz fideistyczne idiotyzmy.www.racjon(*)m.php/s,680953/z,0/d,4#w681376> Szkodliwa jest z pewnością głupota i każdy rodzaj chorej ideologii oraz hipokryzja (i Pan już sam dobrze wie o czym piszę).Staram się jak umiem domyśleć, ale zdecydowanie nie zawsze za Pańskimi odlotami nadążam. Czy "racjonalizm" takich osób nie jest bytem urojonym bardziej niż Latający Potwór Spaghetti?Jakich osób? Wydumanych sobie przez pana VonM, czy przez pana Brzostowskiego? A gdzie takie osoby można spotkać i ile takich przypadków występuje?> Oooo, Panie rozejrzyj się Pan, po forum.Rozglądam się, ale gdy pytam to widocznie nie dostrzegam. > Oczywiście, że jest. Ludzie Ci, stawiają ideologię przed rozumem. W sprawach niezwiązanych z religią potrafią pozorować racjonalne poglądy, ale gdy tylko w nawet pośredni sposób, temat dotyka religii i to głównie chrześcijaństwa, to już im się klepka w mózgu przestawia i przestają być racjonalni.No tak, już wiemy jak Szanowny Pan Brzostowski wyobraża sobie "złego luda", gorzej gdy przychodzi do konkretów, gdyż wtedy w rozmowach z racjonalistami zaczyna brakować merytorycznych argumentów i zaczynają się ataki na ludzi i ich złośliwe dyskredytacje. Tak jak choćby i tu.> Złośliwy bywam, bo głupota wprawia mnie w taki stan oraz lemingi.Co do Pańskiej złośliwości to mam poważne wątpliwości, natomiast ewidentnie stosuje tu Pan "złośliwą dyskredytację". www.decydent.eu/SZTUKA_MANIPULACJI-41.htmlwww.tygodnikprzeglad.pl/partia-stanu-wyjatkowego/www.google(*)CNHPVDLrIxaGS1PzPk1odo8bfUlImA> Ideologiczny antyklerykalizm jest związany ściśle z poglądami lewicowymi, Antyklerykalizm pojawił się znacznie wcześniej niż poglądy lewicowe: Tendencje antyklerykalne pojawiają się we wszystkich religiach posiadających stan kapłański, jako reakcja na klerykalne dążenia duchowieństwa. A i dziś wcale nie jest ograniczony do lewicy i taka postawa występuje nawet wśród bardziej otwartego na rzeczywistość kleru.> A jakie to ma znaczenie?Dla Pana żadne. > dlatego nasza kochana Europa jest w kryzysie, bo z ideologicznymi antyklerykałami nie dojdziesz tołku. Co to jest "tołku"? Następny Pański wymysł epitetu zrozumiałego tylko dla Pana i pozwalający Panu na rechot z racjonalistów?> Nie dziwię się, iż Pan nie rozumie co to jest. To jest takie cóś, co każdy racjonalista mieć powinien. Trochę gwarowo, ale taki mądrala jak Pan nie wie? Straśne.sjp.pl/tołk.Słownik gwary Białostocczyzny: tołkować - tłumaczyć, bez tołku - bez sensu, bez pomyślunku, nietołkowny - nie dający sobie wytłumaczyć tutaj babcia koszyk nosiła - "gest kozakiewicza", tu się zgina...Nie, nie znałem tego zwrotu, jak nie znam wielu innych zwrotów slangowych, czy gwarowych. To przecież widać, iż z nie tej samej wsi jesteśmy i innego języka używamy. > To jest już zaawansowana faza zakaźnej choroby psychicznej.Dokładnie Pan ma rację i dlatego niektórym wolno więcej: www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,647988#w665620> Chodzi Panu o to, że wg niektórzy lewicowcy głoszą pogląd że więcej dzieci rodzi się w parach homoseksualnych niż hetero?Nie, chodzi mi o to, i "niektórzy prawicowcy" mają "kiełbie we łbie" i wcale im to nie przeszkadza, gdyż tego u siebie nie dostrzegają. @@@ . |
#50 5 na 5 | tarkos (10757 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > Nie istnieją żadne zaświaty, wszystko co istnieje gdziekolwiek jest realne.Zaskakująca deklaracja - to wszyscy teiści i fantaści byliby realistami? > >>nie wypada wierzyć we wszystkie bajania, (..) bo "wiadomo jak jest".> no właśnie nie bardzo wiadomo... bo od tysięcy lat ludzie jednak wierzą...Jedynie w niektóre wizje wierzą, zwłaszcza we "własne" ('wgrane' w dzieciństwie) - w mnóstwo cudzych bogów nie wierzą. > >> a Wy - mądrzejsi.> >To niewykluczone.  > To tylko projekcja.To tylko żart. > przecież to nieważne ile ich jest.Dla ateistów nieważne. Teiści też się chyba nie martwią, czy odrzucając inne bóstwa, nie pomijają czegoś ważnego. W sumie faktycznie ilość nie gra tu roli (między setką bogów, a jednym większą widać różnicę, niż między jednym, a żadnym) - każdy jest po trosze ateistą.  > najpierw dzeicko rodzi sie ateistą, potem wierzy w Mikołaja, a potem mniej więcej w tym samym czasie przestaje wierzyć w Mikołaja i zaczyna swaidomie wierzyć w Boga.Widocznie nie przestają wierzyć w Dziadka Mroza, tylko inaczej go nazywają. > |
#51 9 na 9 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm |
> Wy, ateiści twierdzicie,To jest bardzo nieuprzejma maniera, traktować rozmówcę nie jako jednostkę, lecz jako przedstawiciela jakiegoś tłumu. Owszem, ludzie należą do różnych kategorii i czasem można przedstawić poglądy charakterystyczne dla danej kategorii. Tylko, że jedynym poglądem, który łączy wszystkich ateistów jest pogląd, że Boga nie ma. Mówiąc "Wy, ateiści, twierdzicie, że nie ma Boga" - nie popełnisz błędu. Mówiąc "wy, ateiści, twierdzicie, że cokolwiek innego" - chromolisz w bambus. > że skoro człowiek rodzi się ateistą, to ateizm jest jakoby pierwotny wobec teizmu, "lepszy", a Wy - mądrzejsi.Ja tak nie uważam. Z pierwotności ateizmu nie wynika jego lepszość. Gorszość zresztą też nie. > Tymczasem powszechnie wiadomo, że człowiek gdy się rodzi, jego umysł jest "pusty", dopiero życie uczy go, dzięki obserwacji i własnemu rozumowi poznaje świat i oakzuje się wtedy, że większość ludzi jednak wierzy w Boga. A zatem może to z Wami jest coś "niehalo"? Może Wam brakuje "talentu" (choć wolę termin - zmysłu) do obserwacji swiata w tym obszarze? To jest jedyna możliwa uprawdopodobniona odpowiedź.Możliwa jest na pewno, ale dlaczego jedyna? Większość czy mniejszość - to są wartości zmienne. W Polsce większość ludzi wierzy w Boga, w Czechach mniejszość. Czy komuś brakuje czegoś? Czy naród tak wybrakowany nie powinien tego braku jakoś odczuwać, wykazywać w czymś? Tymczasem turysta np. z Chin podróżując przez Czechy i Polskę, nie zorientuje się po niczym, w którym kraju się znajduje. Wszystko działa i wygląda podobnie. Więc może jednak żadnego talentu nikomu nie brakuje, tylko brakuje albo pewnej tradycji w otoczeniu (jak w państwie zateizowanym), albo brakuje chęci do podporządkowania się tej tradycji (jak np. w Polsce)? > Gdyby bowiem, wszyscy którzy się rodzę byli ateistami (a tu jest zgoda między nami) i wszyscy nie mieli by zmysłu odczuwania Boga, to pojęcia boga by w ogóle nie było. No bo niby jak miałby powstać?> A gdydby wszyscy którzy się rodzę byli ateistami (a tu jest zgoda między nami) i część nie miała by zmysłu odczuwania Boga, to byli by na świecie ateisci i teiści. I tak właśnie jest.W latach 60. w Polsce większość ludzi paliło papierosy. Człowiek rodził się niepalący, a potem zazwyczaj zaczynał kurzyć. Czy z tymi, którzy jednak nie zaczynali - albo zaczynali, a potem kończyli - było coś "niehalo"? Czy niepalącemu brakuje talentu do palenia? Czasem może tak być, że człowiek jest biologicznie uodporniony na uzależnienie, ale jeśli nawet tak bywa, to jest rzadkość. Zazwyczaj, może po prostu brakuje mu motywacji, skoro to nie jest już modne? Przeciętny człowiek ma naturalny "talent" do uzależnienia się od nikotyny. Z tego, że taki talent posiada, wcale nie oznacza, że ma on wartość przystosowawczą i jest czymś potrzebnym. Większość ludzi nieuzależnionych po prostu nie zaczęła palić, więc tego talentu nie miała okazji rozwijać, co nie znaczy, że go nie mają. Myślę, że większość ateistów jest zupełnie zdolna do wiary. Po prostu nie mają żadnej motywacji, aby z tej zdolności korzystać.
Wzruszają mnie nutrie. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > >Nie istnieją żadne zaświaty, wszystko co istnieje gdziekolwiek jest realne.> Zaskakująca deklaracja - to wszyscy teiści i fantaści byliby realistami?Raczej nie. To, że ludzie sobie coś wymyślają, to nie znaczy, że to istnieje. Gdydby jednak istniało - np piekło, byłoby realne, bo nie ma rzeczy których nie ma. > >>>nie wypada wierzyć we wszystkie bajania, (..) bo "wiadomo jak jest".> >no właśnie nie bardzo wiadomo... bo od tysięcy lat ludzie jednak wierzą...> Jedynie w niektóre wizje wierzą, zwłaszcza we "własne" ('wgrane' w dzieciństwie) - w mnóstwo cudzych bogów nie wierzą.Słusznie piszesz. Z tego wynika, że wszyscy są ateistami... Poważnie jednak, wiara w boga jest uniwersalna, występuje w prawie wszystkich kulturach. Różni się tak jak różnią się domy z Afryki, Ameryki, Azji. > >>> a Wy - mądrzejsi.> >>To niewykluczone.  > >To tylko projekcja.> To tylko żart.Wiem. > > przecież to nieważne ile ich jest.> Dla ateistów nieważne. Teiści też się chyba nie martwią, czy odrzucając inne bóstwa, nie pomijają czegoś ważnego. W sumie faktycznie ilość nie gra tu roli (między setką bogów, a jednym większą widać różnicę, niż między jednym, a żadnym) - każdy jest po trosze ateistą.  No właśnie. > > najpierw dzeicko rodzi sie ateistą, potem wierzy w Mikołaja, a potem mniej więcej w tym samym czasie przestaje wierzyć w Mikołaja i zaczyna swaidomie wierzyć w Boga.> Widocznie nie przestają wierzyć w Dziadka Mroza, tylko inaczej go nazywają.Po prostu dorośli ludzie zadają sobie pytania egzystencjalne, i dochodzą do stosownych wniosków.
Śmieszą mnie lemingi. |
#53 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > Niewiele można uczynić, gdy mózg jest już mocno ukształtowany.>  Analogiczne zdjęcie mózgu religiantskiego by się tu przydało... Czy mikroskop elektronowy już by 'chycił'? Drobner, fotoamator |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > >Wy, ateiści twierdzicie,> To jest bardzo nieuprzejma maniera, traktować rozmówcę nie jako jednostkę, lecz jako przedstawiciela jakiegoś tłumu. Owszem, ludzie należą do różnych kategorii i czasem można przedstawić poglądy charakterystyczne dla danej kategorii. Tylko, że jedynym poglądem, który łączy wszystkich ateistów jest pogląd, że Boga nie ma. Mówiąc "Wy, ateiści, twierdzicie, że nie ma Boga" - nie popełnisz błędu. Mówiąc "wy, ateiści, twierdzicie, że cokolwiek innego" - chromolisz w bambus.Cóż, nie jesteśmy wolni od generalizacji. A bez nich często się po prostu nie da rozmawiać. Mam też nadzieję, iż Twoja wrażliwość na generalizacje, będzie równie duża, gdy to mnie będą szufladkować tutaj na forum. Jakoś od 10 lat doznaję takiego szufladkowania i prawie nikt słowa nie wypluje z siebie na ten temat. I mam taki pogląd, że Wy - ateiści, jesteście bardzo wrażliwi gdy Was generalizują i zupełnie macie w nosie gdy generalizują teistów. Zastrzegam - są wyjątki. > >że skoro człowiek rodzi się ateistą, to ateizm jest jakoby pierwotny wobec teizmu, "lepszy", a Wy - mądrzejsi.> Ja tak nie uważam. Z pierwotności ateizmu nie wynika jego lepszość. Gorszość zresztą też nie.No, tak. > >Tymczasem powszechnie wiadomo, że człowiek gdy się rodzi, jego umysł jest "pusty", dopiero życie uczy go, dzięki obserwacji i własnemu rozumowi poznaje świat i oakzuje się wtedy, że większość ludzi jednak wierzy w Boga. A zatem może to z Wami jest coś "niehalo"? Może Wam brakuje "talentu" (choć wolę termin - zmysłu) do obserwacji swiata w tym obszarze? To jest jedyna możliwa uprawdopodobniona odpowiedź.> Możliwa jest na pewno, ale dlaczego jedyna...> W latach 60. w Polsce większość ludzi paliło papierosy...> Przeciętny człowiek ma naturalny "talent" do uzależnienia się od nikotyny...> Po prostu nie mają żadnej motywacji, aby z tej zdolności korzystać.Brak TEGO talentu to jedyna uprawdopodobniona odpowiedź. Z prostych przyczyn. Nie ma generalnie różnic w poziomie inteligencji pomiędzy teistami i ateistami. Każdy raczej człowiek, spotyka się z zagadnieniami egzystencjalnymi. Ludzie próbują sobie wyjaśnić wiele rzeczy. Teiści "rozpoznają", że prawdopodobnie istnieje jakiś bóg, że musi istnieć. Teiści i ateiści mogą czytać te same książki, a i tak teista "widzi" w tym świecie boga, a ateista nie. I koniec. Z mojej perspktywy - teisty, istnienie boga jest oczywiste, w dodatku, w moim przypadku, to teizm racjonalny, także ja prawie wiem, że On istnieje, choć równie silnie wiem, jak wierzę. Zatem w mojej ocenie brakuje Wam pewnego zmysłu do spostrzeżenia tego, co ja "widzę". I ja nie mogę tego inaczej ocenić. Wg mnie ateiści są jak ślepcy. Nie piszę tego aby obrazić, tylko aby uzmysłowić Ci swój sposób myślenia i patrzenia na te sprawy. > Wzruszają mnie nutrie.
Śmieszą mnie lemingi. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | > >Niewiele można uczynić, gdy mózg jest już mocno ukształtowany.> > Analogiczne zdjęcie mózgu religiantskiego by się tu przydało...Aha... to jest foto mózgu ateistycznego! Dobrze rozumiem kolego Drobner?
Śmieszą mnie lemingi. |
#56 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | . Niewiele można uczynić, gdy mózg jest już mocno ukształtowany.> Analogiczne zdjęcie mózgu religiantskiego by się tu przydało...> Czy mikroskop elektronowy już by 'chycił'?Z tym jest trochę gorzej. Jak na razie mamy tylko takie możliwości: Od lat 70. zaczęto wprowadzać wciąż udoskonalany system tomografii komputerowej CAT opartej na promieniach X (Roentgena). Od połowy lat 80. uczeni dysponują dwoma nowymi instrumentami badającymi funkcjonowanie żywego mózgu. Są to: tomografia emisji pozytonu PET oraz obrazowanie funkcji rezonansu magnetycznego fMRI. Podczas przeprowadzania badań PET, które wymagają zastosowania radioaktywnego izotopu tlenu-15, którym znakuje się tlen bądź glukozę, można obserwować pracę mózgu wtedy, gdy się odbywa, a nadal dopracowywana metoda wprowadzenia do neuroprzekaźników radioaktywnych atomów pozwala śledzić drogi impulsów nerwowych. Aparatura fMRI wykorzystuje właściwości protonu cząsteczki elementarnej jądra atomu wodoru. Pozwala to na precyzyjne pomiary niewielkich zmian wewnątrz pola magnetycznego w miejscu lokalizacji protonu.
Choć metody te dotychczas stosuje się głównie w medycynie klinicznej, to należy sądzić, że w niedalekiej przyszłości pozwolą one uzyskać najwyższej dokładności mapy i lepiej zrozumieć zasady funkcjonowania mózgu. Zastanawiając się nad budową oraz funkcjami mózgu i jego poszczególnych obszarów musimy mieć świadomość, iż jest on strukturą o najwyższym stopniu złożoności znaną człowiekowi. Dlatego droga do jego pełnego poznania jest jeszcze daleka. A korzystając z tej znanej dotychczas technologii daje się odczytać tylko poniższy obraz.  Który - jako cud - nie podaje się naukowej interpretacji. @@@ . @@@ . |
#57 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | |
#58 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | . Ciąg dalszy: > Ateizm jest takim samym naturalnym stanem umysłu jak teizm, Tak, mądrość i głupota są takim samym naturalnym stanem umysłu, tyle tylko, iż do racjonalnego ateizmu trzeba dojść samemu, a teizm otrzymuje się w rodzinnym prezencie.> Ach, to już nie rodzimy się ateistami?Wszystko się Panu pieprzy. Oczywiście, iż nie rodzimy się ateistami, a gdzie ja twierdziłem, że rodzimy się ateistami. Znowu Pan nie przeczytał wypowiedzi, do której się odnosi albo nic z niej nie zrozumiał. > Tak, jak do racjonalnego ateizmu, tak i do racjonalnego teizmu można dojść samemu i dostać to w prezencie, zależy jak mocno się homonto wcisło...Opowiadać Szanowny Panie, to można wiele. Ja zdecydowanie wolę opierać się na badaniach naukowych. Bardzo proszę o masowe przykłady ludzi ukształtowanych w dzieciństwie w postawie racjonalistycznej, którzy by doszli do postawy fideistycznego teizmu. Racjonalny teizm jest oksymoronem, choć wśród teistów, przynajmniej niektórzy, potrafią zachować wiele racjonalizmu: www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,635645#w636621> tylko że teizm wynika z obserwacji świata,Myślę, iż nawet koń by się uśmiał z tego stwierdzenia: www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,693170#w693833> Podobnie jak noworodek, tak i koń nie jest zdolny do bycia teistą, bo wymaga to myślenia.Co najlepiej ilustruje Pański przykład. > Natomiast noworodek, koń, mucha, taboret, wszyscy są ateistami.No, cóż na Pańskim poziomie intelektualnym jest to argument nie do odparcia. Gorzej, iż na taki poziom coraz więcej Polaków schodzi. Przez dziesięć lat nie udało się tu Panu nawet tylko zdefiniować "Boga", a więc o czym Pan tu mówi?www.racjon(*).php/s,668549/z,0/d,30#w670576www.racjon(*).php/s,668549/z,0/d,30#w670626> Mi się udało,Tak, Panu się udało: www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,691610#w697349> tylko Pan nie może pojąć że określanie czzegokolwiek i definiowanie jest uzależnione od poziomu dostępnej wiedzy na dany temat.www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,693170#w693833www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,29#w642687www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635645#w635811> Przez to niektóre definicje są bardzo ogólne i oczekiwanie aby były wystarczajace dla Pana akurat, jest tylko przejawem hipokryzji.( sjp.pl/hipokryzja) To nawet najbardziej zacietrzewiony cietrzew zauważy jak Pańska wiedza i zdolności intelektualne górują tu nad ogólnym poziomem naszego forum, nie mówiąc nawet o niedouczonym Bogusławskim. > a ateizm jest jak sam piszesz początkowym stanem umysłu w czasie narodzin (tabula rasa). Ateizm - po pierwsze to jest epitetem określającym niewierzących w tego samego boga co epitetujący, a po drugie to intelektualnych form odrzucenia istnienia jakiejkolwiek nadprzyrodzoności jest wiele: www.racjon(*).php/s,506302/z,0/d,17#w508110 i tylko niewiele wiedzący, a mocno ograniczeni własną wiarą w jedynosłuszność własnych poglądów usiłują je wrzucić do tego samego wora.> Mógłby Pan rozwinąć tę wiekopomną myśl.Bez żadnego problemu - co najmniej - na kilka postów, ale po co? Gdy Pan i tak tego co piszę bezpośrednio lub linkuję nie czyta. Robiło to na naszym forum - co najmniej - kilkudziesięciu forumowiczów - co najmniej - kilkaset razy. Można się zapoznać z dorobkiem prof. Andrzeja Nowickiego - największego polskiego znawcy historii ateizmu. www.racjon(*)as.Aspazja.Diagoras.Protagoraswww.racjon(*)arzenie.Sokratesa.o.bezboznoscMożna też z dorobkiem z tego portalu (i nie tylko) red. Mariusza Agnosiewicza. Moim zdaniem wypada też cokolwiek wiedzieć na temat określeń, których się używa. > Dobre, dobre... naprawdę dobre... Wg Pana antyklerykalizm jest formą odrzucenia istnienia nadprzyrodzoności?No cóż to otwarte forum i każdy może pisać co mu się tylko żywnie podoba aby tylko regulaminu w interpretacji moderacji przestrzegał. Nic nie poradzę na to, iż biorą tu w rozmowach ludzie, których możliwości rozumienia są bardzo ograniczone: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,695554#w696032www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,682903#w683212> Koń by się uśmiał.> Śmieszą mnie lemingi.A dla mnie różni głupcy z braku merytorycznych argumentów epitetujący swoich oponentów wcale nie są śmieszni.> A ja tak się śmieję, razem z koniem, mimo że ateista!Czy tu jest potrzebnym jeszcze jakikolwiek komentarz dla inteligentnego czytelnika? Dla tych trochę mniej inteligentnych też nie jest potrzebnym, gdyż oni swoje i tak zawsze lepiej wiedzą. Oni - podobnie do Pana - na wszelką argumentację są całkowicie teflonowi i wszystko co przeczy ich wierze spływa po nich jak woda po kaczce. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,564273#w566043www.racjon(*).php/z,0/d,34/s,635357#w638556Miłego dnia. @@@ . |
#59 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm | Niestety Drobner, oryginał był taki: "Ludzie rodzą się niewierzący, słusznie. Jednak ludzie rodzą się też bez wielu umiejętności, dodawać nie potrafią, filozofować i srają pod siebie ... A potem mądrzeją, zaczynają sami się podcierać, poznają świat, uczą się i większość wierzy w Boga, stając się wierzącymi." Tak przekształcony mózg, musi być od urodzenia Drobner...
Śmieszą mnie lemingi. |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|