Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ojkofobiczny pseudoracjonalizm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
05-01-2016 13:04VonM (709 punktów)Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
Ocena 2 na 4
Temat ten można by poruszyć zarówno na forach katolickich, albo też radykalnie antyteistycznych, mianowicie chodzi mi o zjawisko, które można zaobserwować już od dawna. Bo o ile krytyka religii jest z wielu względów zrozumiała, o tyle zachowania niektórych środowisk lewicowych, uzurpujących sobie termin "racjonalizm" tylko z powodu zajadłej krytyki autochtonicznej religii, przy jednoczesnej dużej sympatii, wręcz wywyższaniem religii obcej i nazywaniu jej krytyki mową nienawiści, bynajmniej racjonalne nie są. Zjawisko to szczególnie nasiliło się wskutek kryzysu z uchodźcami, kiedy osoby uważające się za apologetów świeckiego państwa wręcz oczekują stawiania w Europie meczetów, a protesty przeciwko wprowadzaniu szariatu nazywają mową nienawiści. Te same środowiska zazwyczaj we wszystkich innych niż swoje poglądach dopatrują się presji światopoglądowej KK, popadając w sprzeczność wewnętrzną kiedy sprzeciwowi wobec ideologii kwestionującej empiryczny dorobek genetyki (gender) przypinają religijną łatkę.

Jakie są przyczyny takich zachowań? Czy "racjonalizm" takich osób nie jest bytem urojonym bardziej niż Latający Potwór Spaghetti?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#31
06-01-2016 19:11
 Ocena 4 na 4
szarley (54912 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi VonM
>Dlaczego zatem osoby z zespołem downa - nie obrażając ich - są bardziej popędliwe seksualnie? Dlaczego w krajach wysoko rozwiniętych jest mniejsza dzietność mimo trudniejszego dostępu do aborcji?

Pomyśl czasem zanim coś napiszesz

#32
06-01-2016 22:07
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi VonM
.
> więc przy zgeneralizowaniu terminu religijność
Niech Pan zdradzi technologię "generalizowania terminów"? Bez poznania tej techniki trudno terminy generalizować.

>Odpowiadając na kwestię "generalizacji stanowiska światopoglądowego" - mam na myśli to,
Ludzie, jak to ludzie, miewają przeróżne poglądy i wierzą w przeróżne rzeczy. Uważam, iż póki są to ich prywatne przekonania, to nikomu nic do tego. Inna jest sprawa, gdy własne poglądy upubliczniamy, gdyż tym samym oddajemy je pod publiczną krytykę i każdy może na ich temat wyrazić własną opinię.

Istnieją przekonania nie podlegające dyskusji, których uzasadnieniem jest wiara, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Problem tu tylko taki, iż dla racjonalistów takie uzasadnienia nie są nawet "funta kłaków warte". Oni domagają się merytorycznych argumentów, a z których te oparte na wiedzy naukowej są najbardziej wartościowe.

>że niedługo ludzie przestaną stawiać pytanie o treści "Czy wierzysz w boga, czy nie", ale raczej "Czy dopuszczasz możliwość istnienia czegoś, czego człowiek nie ma możliwości wytłumaczenia za pomocą rozumu".
A skąd, na jakiej podstawie Pan tak uważa? Mnie nie znane są badania socjologiczne pokazujące taki trend. Nauki przyrodnicze też raczej w tym kierunku nie zmierzają: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,641034#w641221
www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,492101#w503693

> Jeśli mówimy o pytaniu klasycznym o treści "Czy wierzysz w boga/bogów" moglibyśmy tym tokiem dojść do wniosku, że katolicyzm jest bliższy ateizmowi niż wierzeniom greckim - w końcu 1 jest bliższe 0 nuż dziesiątkom bóstw z mitologii.
Tyle tyko, iż do zrozumienia i opisu postaw ludzkich matematyka jest zupełnie średnio przydatna. Mózg to na pewno nie hardware, a umysł to nie software. Istotą intelektualnego ograniczenia jest wiara, a nie jej przedmiot. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,680953#w681339 Głęboko wierzący w nieistnienie Boga ateista może być i najczęściej bywa, bardziej ograniczony od sceptycznego wierzącego.

>Tak więc za jakiś czas pytanie "Czy wierzysz w boga" wyewoluuje do postaci "Czy nie wierzysz w ograniczenie swoich zdolności poznawczych".
Nauka nie opiera się na wierze. Jest tu zupełnie odwrotnie Nauka opiera się na niewierze! I przy okazji, tu żadnej wiary nie potrzeba, wystarcza mi wiedza naukowa, aby być pewnym ludzkich ograniczeń poznawczych, ale co z tego wynika, tylko tyle, iż to co wykracza poza ludzkie zdolności poznawcze - umysł wraz ze zmysłami, uzbrojony w narzędzia intelektualne i materialne - jest dla ludzi nie interesujące lub interesujące tak jak bajki w krasnoludki.

Wynika z tego, iż popieprzyć głupoty to sobie każdy może, ale aby jakieś sensowne stanowisko przedstawić, to trzeba się przygotować i dlatego racjonaliści już tak mają, iż mniej piszą, a więcej czytają.

@@@
.

#33
06-01-2016 22:11
 Ocena 1 na 1
VonM (709 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi romaro
>Teizm agnostyczny.

Teizm agnostyczny to brak stanowiska? Nie powiedziałbym. Założenie, że nie zajmuje się kwestią istnienia bądź nieistnienia hipotetycznych bytów nadprzyrodzonych, bowiem uważam to za nierozstrzygalne bardziej jest czymś z pogranicza agnostycyzmu i ignostycyzmu.

#34
07-01-2016 10:18
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi VonM
Zohydzanie ogółem wyznawcow jakiejkolwiek wiary nazywam mową nienawiści, podobnie jak obrażanie niewierzących.
>Dla niektórych stwierdzenie, że zamachowcy z Paryża byli islamistami to też mowa nienawiści. Umówmy się, dewota-katolik i radykalny ateista są sobie wzajemni bliźsi niż islamiści.

Ktorzy konkretnie to ci niektórzy? Dla mnie na przykład stwierdzenie, że zamachowcy z Paryża byli islamistami to mowa ignorancji, bo pamiętam jeszcze zamierzchłe czasy, gdy prócz googli byly jeszcze słowniki i według nich islamista to był religioznawca, znawca islamu. Mówić, że zamachów dokonują islamiści, to tak jak stwierdzić, że np. rewolucję bolszewicką przeprowadzili ekonomiści. Na miejscu islamistów chyba czułbym się urażony.

A co to jest ateista radykalny? Czy jak ktoś uważa ze zupełnie, ale to absolutnie nie ma Boga, to jest ateistą radykalnym, zaś ten, kto uważa, że Boga nie ma od czasu do czasu, zależnie od okoliczności, to jest ateistą umiarkowanym?

#35
07-01-2016 12:07
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi VonM
> niedługo ludzie przestaną stawiać pytanie o treści "Czy wierzysz w boga, czy nie"
Czy takie pytanie było kiedykolwiek zadawane "na poważnie"?
> "Czy dopuszczasz możliwość istnienia czegoś, czego człowiek nie ma możliwości wytłumaczenia za pomocą rozumu" (..) "Czy nie wierzysz w ograniczenie swoich zdolności poznawczych".
Ktoś twierdzi, jakoby miał nieograniczone możliwości poznawcze?
Chyba łatwo zauważyć, że człowiek nie ma nieskończonych możliwości - dysponuje skończoną ilością szarych komórek, niewielką prędkością przetwarzania danych i ograniczonym czasem - wiara nie ma tu nic do rzeczy.

#36
07-01-2016 16:19
 Ocena 2 na 2
Marian Forewa (906 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi VonM
>img5.demot(*)1509/1441901799_7mjlxz_600.jpg
>Tak, one również uważają się za racjonalistów.

Aha. Witają uchodźców.
Widać uroiłeś sobie, że to implikuje sympatię wobec islamu i przekonanie o jego wyższości nad lokalnym zabobonem.

To kolejny taki wątek. Uświadom sobie, że te alarmujące zjawiska dzieją się tylko w twojej głowie.

MareMare (111 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm

>Jakie są przyczyny takich zachowań?

   Myślę, że jeśli mówimy w pierwszym rzędzie o lewicowcach to odruchowo bronią oni kogoś, kogo uważają za prześladowanego. Polscy nacjonaliści są islamofobami, więc przeciwnik nacjonalistów siłą rzeczy staje po stronie muzułmanów.
   Poza tym nie mamy jako społeczeństwo żadnych złych doświadczeń związanych z islamem i muzułmanami. Polscy muzułmanie to niewidoczne owieczki w liczbie bodajże 30 tysięcy. To naturalne, że przeciwstawiamy taką dyskretną, nienarzucającą się religię wszechogarniającemu, ekspansywnemu katolstwu. A krytykę judaimu i islamu zostawiamy Żydom i muzułmanom. Zwyczajnie.

#38
11-02-2016 01:13
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
>Jakie są przyczyny takich zachowań?
Ideologiczny antyklerykalizm, choroba zakaźna niektórych środowisk antyteistycznych.

>Czy "racjonalizm" takich osób nie jest bytem urojonym bardziej niż Latający Potwór Spaghetti?

Oczywiście, że jest. Ludzie Ci, stawiają ideologię przed rozumem. W sprawach niezwiązanych z religią potrafią pozorować racjonalne poglądy, ale gdy tylko w nawet pośredni sposób, temat dotyka religii i to głównie chrześcijaństwa, to już im się klepka w mózgu przestawia i przestają być racjonalni.

Ideologiczny antyklerykalizm jest związany ściśle z poglądami lewicowymi, dlatego nasza kochana Europa jest w kryzysie, bo z ideologicznymi antyklerykałami nie dojdziesz tołku. Ich poglądy w sposób oczywisty stoją w sprzeczności z rozumem, a oni kreują się na mądrych i zbawców Europy.

To jest już zaawansowana faza zakaźnej choroby psychicznej.

Śmieszą mnie lemingi.

#39
11-02-2016 01:22
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi romaro
>Ludzie rodzą się niewierzący. Ateizm jest naturalnym stanem umysłu, innymi słowy, każdy człowiek w pierwszych dniach swego życia jest ateistą, ale jeszcze nie racjonalistą. Racjonalizm nie jest domeną jakiegokolwiek środowiska.

Ludzie rodzą się niewierzący, słusznie. Jednak ludzie rodzą się też bez wielu umiejętności, dodawać nie potrafią, filozofować i srają pod siebie ...

A potem mądrzeją, zaczynają sami się podcierać, poznają świat, uczą się i większość wierzy w Boga, stając się wierzącymi. Tylko część nadal nie wierzy, to margines. Nie ma się jednak czym szczycić, że rodzimy się ateistami i niektórzy nimi pozostają, bo skoro większość potem zaczyna wierzyć, to znaczy istnieje ryzyko, że ateiści niczego się po prostu nie nauczyli o świecie i są na etapie "srania pod siebie".

Ateizm jest takim samym naturalnym stanem umysłu jak teizm, tylko że teizm wynika z obserwacji świata, a ateizm jest jak sam piszesz początkowym stanem umysłu w czasie narodzin (tabula rasa).


Śmieszą mnie lemingi.

#40
11-02-2016 12:44
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi Brzostowski
>>Ludzie rodzą się niewierzący.
Bo nic nie wiedzą np. o Świętym Mikołaju.
>A potem mądrzeją (..), stając się wierzącymi. Tylko część nadal nie wierzy, to margines.
A niektórzy już nie wierzą.
> ateiści niczego się po prostu nie nauczyli o świecie i są na etapie "srania pod siebie".
To samo powiesz o niewierzących w Świętego Mikołaja?

#41
11-02-2016 17:00
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi Brzostowski
.
Ludzie rodzą się niewierzący. Ateizm jest naturalnym stanem umysłu, innymi słowy, każdy człowiek w pierwszych dniach swego życia jest ateistą, ale jeszcze nie racjonalistą. Racjonalizm nie jest domeną jakiegokolwiek środowiska.
>Ludzie rodzą się niewierzący, słusznie.
Czy były prowadzone badania niemowląt w tym zakresie? A co z "genem wiary"?
www.psycho(*)/1230-psychologia-religii.html
www.nomos.(*)is_tresci_Sikora_przedmowa.pdf
Mało interesująca jest tu słuszność. Liczą się fakty i ich zrozumienie.

> Jednak ludzie rodzą się też bez wielu umiejętności, dodawać nie potrafią, filozofować
Ale rodzą się w przeróżnych rodzinach, gdzie dostają się pod proces socjalizacji: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041

>i srają pod siebie ...
Można się tylko do tego ograniczyć jeżeli tylko tyle z fascynującego okresu dorastania się rozumie. Po urodzeniu następuje wieloletni proces socjalizacji, w którym środowisko wyzwala inklinowane genetycznie osobnicze cechy psychosomatyczne. Obserwując rozwój dziecka można najłatwiej prześledzić ewolucję procesów umysłowych. Na przykład w początkowym okresie dzieci stosują równoczesną niewerbalną obróbkę informacji, dominującą u małp człekokształtnych i niektórych wyższych ssaków.

>A potem mądrzeją,
Zdecydowanie nierówno.

> zaczynają sami się podcierać,
Nie wszyscy na tym poziomie pozostają i niektórzy - choć rzadko - zaczynają też samodzielnie myśleć. strebski.d(*)t/texts/philosophy/Religia.pdf

>poznają świat, uczą się i większość wierzy w Boga, stając się wierzącymi.
Niewiele można uczynić, gdy mózg jest już mocno ukształtowany.



Po głęboko wierzących każda racjonalna argumentacja spływa jak woda po kaczce.
www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,668549#w670474

> Tylko część nadal nie wierzy, to margines.
Tak, margines, ale bardzo znaczący margines: www.racjon(*).php/z,0/d,34/s,137407#w152088
www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,649399#w649969

> Nie ma się jednak czym szczycić, że rodzimy się ateistami i niektórzy nimi pozostają, bo skoro większość potem zaczyna wierzyć, to znaczy istnieje ryzyko, że ateiści niczego się po prostu nie nauczyli o świecie i są na etapie "srania pod siebie".
Rzeczywiście nie widzę powodu do zaszczytu z powodu samego urodzenia, choć już urodzenie się w rodzinie osób wykształconych, z otwartą postawą wobec poznania i zrozumienia świata, to już zaszczyt. Nie, nawet zdecydowanie nie wszyscy mający sprawne mózgi po urodzeniu mogą je zgodnie z posiadanymi talentami je rozwinąć. Znakomita większość już w dzieciństwie ma zakładane intelektualne homonta wiary i nie dostrzegam żadnych powodów do szczycenia się tym. www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,680953#w684170

>Ateizm jest takim samym naturalnym stanem umysłu jak teizm,
Tak, mądrość i głupota są takim samym naturalnym stanem umysłu, tyle tylko, iż do racjonalnego ateizmu trzeba dojść samemu, a teizm otrzymuje się w rodzinnym prezencie.

> tylko że teizm wynika z obserwacji świata,
Myślę, iż nawet koń by się uśmiał z tego stwierdzenia: www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,693170#w693833
Przez dziesięć lat nie udało się tu Panu nawet tylko zdefiniować "Boga", a więc o czym Pan tu mówi?
www.racjon(*).php/s,668549/z,0/d,30#w670576
www.racjon(*).php/s,668549/z,0/d,30#w670626

> a ateizm jest jak sam piszesz początkowym stanem umysłu w czasie narodzin (tabula rasa).
Ateizm - po pierwsze to jest epitetem określającym niewierzących w tego samego boga co epitetujący, a po drugie to intelektualnych form odrzucenia istnienia jakiejkolwiek nadprzyrodzoności jest wiele: www.racjon(*).php/s,506302/z,0/d,17#w508110 i tylko niewiele wiedzący, a mocno ograniczeni własną wiarą w jedynosłuszność własnych poglądów usiłują je wrzucić do tego samego wora.

>Śmieszą mnie lemingi.
A dla mnie różni głupcy z braku merytorycznych argumentów epitetujący swoich oponentów wcale nie są śmieszni. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,664981#w665147

@@@
.

#42
11-02-2016 15:39
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi tarkos
>>>Ludzie rodzą się niewierzący.
>Bo nic nie wiedzą np. o Świętym Mikołaju.
Muszę Cię zmartwić, ale znam wielu ateistów, którzy trochę wiedzą o Świętym Mikołaju i nie przszkadza to w ogóle być ateistą.
>>A potem mądrzeją (..), stając się wierzącymi. Tylko część nadal nie wierzy, to margines.
>A niektórzy już nie wierzą.
Tak, to jeszcze mniejszy margines.
>> ateiści niczego się po prostu nie nauczyli o świecie i są na etapie "srania pod siebie".
>To samo powiesz o niewierzących w Świętego Mikołaja?

W Świętego Mikołaja nie ma sensu wierzyć lub nie wierzyć, bo wiadomo jak jest.

Wy, ateiści twierdzicie, że skoro człowiek rodzi się ateistą, to ateizm jest jakoby pierwotny wobec teizmu, "lepszy", a Wy - mądrzejsi. Tymczasem powszechnie wiadomo, że człowiek gdy się rodzi, jego umysł jest "pusty", dopiero życie uczy go, dzięki obserwacji i własnemu rozumowi poznaje świat i oakzuje się wtedy, że większość ludzi jdnak wierzy w Boga. A zatem może to z Wami jest coś "niehalo"? Może Wam brakuje "talentu" (choć wolę termin - zmysłu) do obserwacji swiata w tym obszarze? To jest jedyna możliwa uprawdopodobniona odpowiedź.

Gdyby bowiem, wszyscy którzy się rodzę byli ateistami (a tu jest zgoda między nami) i wsszyscy nie mieli by zmysłu odczuwania Boga, to pojęcia boga by w ogóle nie było. No bo niby jak miałby powstać?

A gdydby wszyscy którzy się rodzę byli ateistami (a tu jest zgoda między nami) i część nie miała by zmysłu odczuwania Boga, to byli by na świecie ateisci i teiści. I tak właśnie jest.



Śmieszą mnie lemingi.

#43
11-02-2016 18:58
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi Brzostowski
.
Jakie są przyczyny takich zachowań?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,691610#w691818
>Ideologiczny antyklerykalizm, choroba zakaźna niektórych środowisk antyteistycznych.
Znowu czyste ple-ple zacietrzewionego klerykała. Antyklerykalizm jest ideologią, a więc wszyscy antyklerykałowie,
dokładnie tak samo jak klerykałowie są ideologiczni.

(Tak, wygląda rozumienie "ignorowania" przez pana Brzostowskiego, które jest tylko przejawem ignorancji i braku merytorycznych argumentów w rozmowie. Co do pyskówek, to on zawsze chętnym jest i dużo tu potrafi.)

Tyle tylko, iż pan Brzostowski sam tej mądrości nie wymyślił - on ją powtarza za Ks. Robertem Skrzypczakiem.

> Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu.
Szkodliwą nie tylko dla racjonalizmu i ateizmu, ale dla całej ludzkości, jest głupota i warto aby Pan przestał tu trollować
i rozpowszechniać klerykalne oraz fideistyczne idiotyzmy.

www.racjon(*)m.php/s,680953/z,0/d,4#w681376

Czy "racjonalizm" takich osób nie jest bytem urojonym bardziej niż Latający Potwór Spaghetti?
Jakich osób? Wydumanych sobie przez pana VonM, czy przez pana Brzostowskiego? A gdzie takie osoby można spotkać i ile takich przypadków występuje?
>Oczywiście, że jest. Ludzie Ci, stawiają ideologię przed rozumem. W sprawach niezwiązanych z religią potrafią pozorować racjonalne poglądy, ale gdy tylko w nawet pośredni sposób, temat dotyka religii i to głównie chrześcijaństwa, to już im się klepka w mózgu przestawia i przestają być racjonalni.
No tak, już wiemy jak Szanowny Pan Brzostowski wyobraża sobie "złego luda", gorzej gdy przychodzi do konkretów, gdyż wtedy w rozmowach z racjonalistami zaczyna brakować merytorycznych argumentów i zaczynają się ataki na ludzi i ich złośliwe dyskredytacje. Tak jak choćby i tu.

>Ideologiczny antyklerykalizm jest związany ściśle z poglądami lewicowymi, dlatego nasza kochana Europa jest w kryzysie, bo z ideologicznymi antyklerykałami nie dojdziesz tołku.
Co to jest "tołku"? Następny Pański wymysł epitetu zrozumiałego tylko dla Pana i pozwalający Panu na rechot z racjonalistów? Antyklerykalizm pojawił się znacznie wcześniej niż poglądy lewicowe: Tendencje antyklerykalne pojawiają się we wszystkich religiach posiadających stan kapłański, jako reakcja na klerykalne dążenia duchowieństwa. W średniowieczu w Europie antyklerykalizm przejawiał się w walce o obalenie supremacji władzy duchownej nad świecką, związany też był ze wszystkimi ruchami antyfeudalnymi.

W średniowieczu rozwinął się też na dużą skalę antyklerykalizm, tzw. wewnętrzny. Szerzony był przez ludzi Kościoła, w tym także duchownych, jak: spirytuałowie (skrzydło zakonu franciszkanów), arnoldyści, wiklefici, Lollardzi, husyci i inni
. A i dziś wcale nie jest ograniczony do lewicy i taka postawa występuje nawet wśród bardziej otwartego na rzeczywistość kleru.

>Ich poglądy w sposób oczywisty stoją w sprzeczności z rozumem, a oni kreują się na mądrych i zbawców Europy.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,696259#w696623

>To jest już zaawansowana faza zakaźnej choroby psychicznej.
Dokładnie Pan ma rację i dlatego niektórym wolno więcej: www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,647988#w665620

@@@
.

#44
11-02-2016 18:33
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
>.
> Ludzie rodzą się niewierzący. Ateizm jest naturalnym stanem umysłu, innymi słowy, każdy człowiek w pierwszych dniach swego życia jest ateistą, ale jeszcze nie racjonalistą. Racjonalizm nie jest domeną jakiegokolwiek środowiska.
>>Ludzie rodzą się niewierzący, słusznie.
>Czy były prowadzone badania niemowląt w tym zakresie? A co z "genem wiary"?
>www.psycho(*)/1230-psychologia-religii.html
>www.nomos.(*)is_tresci_Sikora_przedmowa.pdf
>Mało interesująca jest tu słuszność. Liczą się fakty i ich zrozumienie.
Liczą się fakty i logiczne myślenie. Otóż nikt nie zakłada z góry, że ludzie rodzą się, filozofami, klerykałami, malarzami, bo do tego trzeba wykonać okresloną czynność umysłową i/lub działanie, do którego noworodek nie jest zdolny. Nie ma zatem podstaw aby zakłądać, że ktokoliwek rodzi się teistą. Ciężar dowodu leży na tych którzy tak twierdzą, na tych którzy twierdzą iż noworodek jest teistą, malarzem, klerykałem. Ja, nie znam dowodów potwierdzających tezę iż noworodki są teistami. Stąd wynika, zgdonie z racjonalnym oglądem świata, iż są ateistami.
>> Jednak ludzie rodzą się też bez wielu umiejętności, dodawać nie potrafią, filozofować
>Ale rodzą się w przeróżnych rodzinach, gdzie dostają się pod proces socjalizacji:
no to zdecyduj się Pan, czy wg Pana rodzą się ateistami czy nie?
>>i srają pod siebie ...
>Można się tylko do tego ograniczyć jeżeli tylko tyle z fascynującego okresu dorastania się rozumie.[url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,6/s,530080#w530450] [color=blue]Po urodzeniu następuje wieloletni proces socjalizacji...
No to rodzą się ateistami czy nie?
>>A potem mądrzeją,
>Zdecydowanie nierówno.
Ja nie mam takich dolegliwości.
>> zaczynają sami się podcierać,
>Nie wszyscy na tym poziomie pozostają i niektórzy - choć rzadko - zaczynają też samodzielnie myśleć.
>>poznają świat, uczą się i większość wierzy w Boga, stając się wierzącymi.
>Niewiele można uczynić, gdy mózg jest już mocno ukształtowany.
Fakty są takie, że człowiek rodzi się głupi, potem dorasta, uczy się. Wszyscy rodzą się ateistami, a większość ludzi gdy dorasta wierzy w Boga. Potrafi pan z tego wyciągnąć wniosek?
>Po głęboko wierzących każda racjonalna argumentacja spływa jak woda po kaczce.
Podobnie jest w przypadku ideologicznych antyklerykaów i lemingów. Widać taka cecha głęboko wierzących i głupich.
>> Tylko część nadal nie wierzy, to margines.
>Tak, margines, ale bardzo znaczący margines:
Zależy jak zadać pytanie w badaniu.
>Rzeczywiście nie widzę powodu do zaszczytu z powodu samego urodzenia...
"homonto wiary"? A tak ładnie pisał Pan o socjazliacji... Każde dziecko otrzymuje jakieś homonto światopoglądowe

>>Ateizm jest takim samym naturalnym stanem umysłu jak teizm,
>Tak, mądrość i głupota są takim samym naturalnym stanem umysłu, tyle tylko, iż do racjonalnego ateizmu trzeba dojść samemu, a teizm otrzymuje się w rodzinnym prezencie.
Ach, to już nie rodzimy się ateistami?
Tak, jak do racjonalnego ateizmu, tak i do racjonalnego teizmu można dojść samemu i dostać to w prezencie, zależy jak mocno się homonto wcisło...
>> tylko że teizm wynika z obserwacji świata,
>Myślę, iż nawet koń by się uśmiał z tego stwierdzenia:
Podobnie jak noworodek, tak i koń nie jest zdolny do bycia teistą, bo wymaga to myślenia. Natomiast noworodek, koń, mucha, taboret, wszyscy są ateistami.
>Przez dziesięć lat nie udało się tu Panu nawet tylko zdefiniować "Boga", a więc o czym Pan tu mówi?
Mi się udało, tylko Pan nie może pojąć że określanie czzegokolwiek i definiowanie jest uzależnione od poziomu dostępnej wiedzy na dany temat. Przez to niektóre definicje są bardzo ogólne i oczekiwanie aby były wystarczajace dla Pana akurat, jest tylko przejawem hipokryzji.
>> a ateizm jest jak sam piszesz początkowym stanem umysłu w czasie narodzin (tabula rasa).
>Ateizm - po pierwsze to jest epitetem określającym niewierzących w tego samego boga co epitetujący,
Mógłby Pan rozwinąć tę wiekopomną myśl.
>a po drugie to intelektualnych form odrzucenia istnienia jakiejkolwiek nadprzyrodzoności jest wiele: www.racjon(*).php/s,506302/z,0/d,17#w508110 i tylko niewiele wiedzący, a mocno ograniczeni własną wiarą w jedynosłuszność własnych poglądów usiłują je wrzucić do tego samego wora.
Dobre, dobre... naprawdę dobre... Wg Pana antyklerykalizm jest formą odrzucenia istnienia nadprzyrodzoności?
Koń by się uśmiał.
>>Śmieszą mnie lemingi.
>A dla mnie różni głupcy z braku merytorycznych argumentów epitetujący swoich oponentów wcale nie są śmieszni.
A ja tak się śmieję, razem z koniem, mimo że ateista!


Śmieszą mnie lemingi.

#45
11-02-2016 18:48
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)Odp: Ojkofobiczny pseudoracjonalizm
W odpowiedzi Brzostowski
>W Świętego Mikołaja nie ma sensu wierzyć lub nie wierzyć, bo wiadomo jak jest.
Świat w ogóle nie jest prezentem z zaświatów?
> ateizm jest jakoby pierwotny wobec teizmu, "lepszy"
Pierwotny nie znaczy automatycznie lepszy (chyba że nie ma żadnego postępu), ale dorosłemu nie wypada wierzyć we wszystkie bajania, choćby przedwieczne i wsparte religią, bo "wiadomo jak jest".
> a Wy - mądrzejsi.
To niewykluczone.
> A zatem może to z Wami jest coś "niehalo"? Może Wam brakuje "talentu" (choć wolę termin - zmysłu) do obserwacji swiata w tym obszarze?
Mnie z pewnością brakuje - nie potrafię nawet wymienić wszystkich bóstw, w które nie wierzę.
>A gdydby wszyscy którzy się rodzę byli ateistami (a tu jest zgoda między nami) i część nie miała by zmysłu odczuwania Boga, to byli by na świecie ateisci i teiści. I tak właśnie jest.
Tak jest - jedni wierzą w Świętego Mikołaja, a inni nie.
>

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365