 |
Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-02-2016 18:03 | Puszek Okruszek (73 punktów) | Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? 0 na 2 | Siema, jestem świeżak i oto mój pierwszy wątek!
Bardzo interesuje mnie kwestia, dlaczego tak przybywa przeciwników darwinowskiej ewolucji, w stu procentach przecież udowodnionej. Mówią o tym oficjalne statystyki, potwierdza także choćby ilość niechętnych komentarzy na YT oraz w innych miejscach. Mówi się, że przeciwnikami są, rzecz jasna, ,,mohery'' i ,,oszołomy'', ale oto przeprowadziłem prywatną sondę wśród rodziny i znajomych i stwierdziłem, że wcale tak nie jest. Ewolucję odrzucają w dużej mierze ludzie młodzi i wykształceni. Dlaczego tak się dzieje? Nieznajomość biologii i jej praw? Chyba nie, bo te samo osoby łapczywie połykają wiadomości na temat fizyki czy astronomii (także nie mając większej na ten temat wiedzy) i do głowy im nie przyjdzie jakiekolwiek zaprzeczanie prawdziwości różnych odkryć!
Wg moich obserwacji, stoi za tym sprzeciw wobec wszechobecnej i dudniącej lewackiej propagandy. Posługuje sie ona ewolucją jak mieczem, aby zwalczać religię chrześcijańską oraz tradycyjne wartości. Zauważcie na przykład, że ewolucjne prawdy konfrontuje się zawsze z Biblią, nigdy z Koranem czy buddyzmem. To sprawia, że osoby nie posiadające dużej wiedzy w temacie odrzuca ewolucję jako jeden z czołowych elementów neomarksistowskiej ideologii.
Ale nie dajmy sie ogłupić! Teoria ewolucji nie ma z powyższą ideologią nic wspólnego! Przeciwnie, tam gdzie ewolucjonizm mówi niemałe dla lewactwa prawdy, tam wkracza cenzura i oskarżenia o mowę nienawiści. A takich prawd jest dużo, np. to, że człowiek ma wgrany ewolucyjny program lojalności i sympatii wobec własnej grupy etnicznej, a nie wobec przybłedów. Albo to, ze każdy gatunek powinien bronić własnego terytorium i zasobów. A także to, że rasy, które przez ponad 100 tys. lat ewoluowały w zupełnie odmiennych środowiskach, w żaden sposób nie mogą być sobie równe. I jeszcze, to, że ewolucja przystosowała samce i samice do zupełnie różnych ról społecznych. O tym, że w świetle powyższych praw nie ma nic normalnego w gejostwie, chyba nie muszę nadmieniać, ani o tym, że ten ,,lepszy'', czyli lepiej przystosowany, musi brać górę nad tym gorzej przystosowanym, o ile chcemy, by społeczeństwa się rozwijały. Przy okazji, te europejskie rozwijają sie ostatnio?
Tak więc, moi mili, ponownie wzywam, byśmy nie dali się ogłupić, i tak po darwinowsku róbmy swoje!
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | Ejże, nie zrzucaj na mnie ciężaru dowodu, który spoczywa na Tobie. To, że w przypadku papieru "cierpliwość" oznacza brak emocjonalności nie oznacza, że w przypadku kobiet miałoby być podobnie. Wręcz przeciwnie - kobiety są bardziej emocjonalne od mężczyzn, a sprzyja to wychowywaniu dzieci i są bardziej cierpliwe - wytrzymują z małym gaworzącym dzieckiem. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > Nie trzeba? A może po prostu nie masz nic na poparcie swojego stereotypowego spojrzenia? Pieprzysz chłopie a jak ktoś ci na piękne oczy nie wierzy to niedouczony zapewne.Nie trzeba, bo to są podstawy, których wstyd nie znać, niezależnie od tego co się robi w życiu. Rozhisteryzowane feministki próbowały to podważać, przy czym mocno się kompromitowały, ale zdawało mi się, że już jest po wszystkim i nikt nie będzie wracał do tego typu propagandy. Podważasz oficjalną naukę, to czekam na to jakie masz na to argumenty. > Jako przykład niech posłuży emocjonalność: u chłopców zaburzenia emocjonalne występują częściej niż u dziewcząt [Steven Pinker, Tabula rasa, s. 488].Co nie zmienia faktu, że kobiety są bardziej emocjonalne. > Kobiety bardziej intensywnie przeżywają, tzw. podstawowe emocje, ewentualnym wyjątkiem jest tu gniew[tamże, s. 489].No więc właśnie. > Skoro to podstawy to nie powinieneś mieć żadnych problemów z zamieszczeniem materiałów popierających twój punkt widzenia.www.google.pl - hasło dymorfizm płciowy u człowieka, albo różnice między męskim, a kobiecym mózgiem. Choć wklejałem już jeden link: vetulani.w(*)d-dimorfizmem-mozgu-ludzkiego/> Kolejny raz złapany na nieuzasadnionym uogólnieniu bełkocesz o manipulacji. Widać niektórzy inaczej nie potrafią. Naucz się może dodawać takie zwroty jak: "część", "sporo" czy "przeciętnie". Rozumiem jednak, że stereotyp takimi kwantyfikatorami nie operuje.Nie czepiaj się słówek żeby zatuszować swój kompletny brak argumentów i niewiedzę w tym temacie. Nie użyłem słowa "wszyscy", więc nie masz się czego czepić. > Czyli wszyscy głupi a ty mądry. Kto by pomyślał?Wszyscy? Ehh... > Pisząc matkę masz na myśli matkę jako taką czy osobę karmiącą? Że dziecko potrzebuje pożywienia tego kwestionować nie lza, ale dlaczego nie może dostarczać go mamka? Udowodnij, że dziecko z natury potrzebuje matki.Ręce opadają. Google.pl i się doucz... Mówię tu o więzi matki z dzieckiem, a nie o pożywieniu. > >Tak, bo próbują wmówić kobietom, że mają być równe mężczyznom, bo czują się gorsze. Dlatego większość kobiet nie lubi feministek.> Udowodnij to. Czy to również podstawy, których udowadniać nie trzeba? A może co bardziej prawdopodobne to twoje rojenia, na które dowodów brak?Feministki negują np różnice między męskim, a kobiecym mózgiem. Po co? Tylko jedno wytłumaczenie pasuje - bo uważają, że te różnice są na niekorzyść kobiet. Gdyby tak nie było, to nikt by tego nie negował. > >Ad personam i strawman zamiast argumentu, typowe kiedy się manipuluje.> Bełkot typowy dla określonych formacji umysłowych. Zrozum człowieku, że twoja wiara nic dla mnie nie znaczy, chcesz poważnej rozmowy to ją czymś poprzyj.Tam był ad personam i strawman, więc teraz od tego nie uciekniesz. Zarzucasz mi coś takiego: > A co do twojej "wiedzy" to tyle ona warta co reszta twojego bajdurzenia sprowadzająca się do kinder, kuche, kirche.Ale nie masz na to żadnych argumentów, to Twój wymysł, który jest zarazem strawmanem i ad personam. Po co odwołujesz się do takich rzeczy? Czyżby nie dało się już normalnie dyskutować, bo nie masz racji? > Powszechnie znane fakty czy to co ty uważasz za takowe?> Czekaj sobie wyrocznio. Ty stawiasz tezy, ty je udowadniaj.Gdybym napisał, że trawa jest zielona, a słońce świeci, to też miałbym to udowadniać? > Udowodnij to, że feministki próbują wmówić kobietą, że mają być równe mężczyzną.Kobiet om i mężczyzn omWyżej odpowiedziałem na to pytanie. > Udowodnij, że większość kobiet feministek nie lubi. Albo skończ bełkotać.To udowodnij, że wiele drzew ma liście, albo skończ bełkotać  Tak jak pisałem pewnych rzeczy nie trzeba udowadniać. > >Strawman, więc nie powinienem odpowiadać. Każdy powinien sam decydować co chce robić i nikt nie powinien tego narzucać. Niestety ludzie są podatni na wpływy i łatwo nimi manipulować.> A ty jeden pewnie jesteś niepodatny i manipulować tobą nie łatwo, dlatego też musisz tym biednym istotkom drogę wskazywać?Kolejne gdybanie. Nie umiesz dyskutować o tym co zostało napisane, tylko musisz wpychać te swoje strawmany? Tym samym z góry się skreślasz poprzez manipulację. > >Oj przykro mi było udowodnić, że to jednak Ty bredzisz.> Wątpię, iż byłoby ci przykro. Szkopuł jedynie w tym, że przy jakości twojej "argumentacji" owo udowodnienie to tylko kolejne z twoich urojeń.Nie masz nic na poparcie tego urojenia. |
#108 3 na 3 | Fiedia (1636 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > Nie trzeba, bo to są podstawy, których wstyd nie znać, niezależnie od tego co się robi w życiu.Ty sobie możesz uważać, że nie trzeba ale ja twoich rojeń na piękne oczy brać nie zamierzam. Popierając swoją zajeżdżającą stereotypami gadkę literaturą przedmiotu łaski nie robisz. > Rozhisteryzowane feministki [...]Rozhisteryzowane feministki mocno się kompromitowały? Aha. Ale ktoś poza tobą uważa, iż się one kompromitowały czy to też taka podstawa, która wiadoma jest każdemu i nic w tej kwestii udowadniać nie trzeba? > Co nie zmienia faktu, że kobiety są bardziej emocjonalne.Nie? A może bardziej emocjonalna jest ta płeć, u której częściej zaburzenia emocjonalne występują? > No więc właśnie.Co więc właśnie? Patrz wyżej wyrocznio. Nadto jeszcze coś mnie ciekawi. Twierdzisz, że kobiety są bardziej emocjonalne, piszesz też, że przeciwieństwem emocji jest logika. Czyżbyś w ten sposób chciał zasugerować, że kobiety rzadziej się logiką posługują z powodu przypisywanej im przez ciebie większej emocjonalności? > www.google.pl - hasło dymorfizm płciowy u człowieka, albo różnice między męskim, a kobiecym mózgiem[...]Goglować to sobie sam mogę, żadna to w końcu sztuka. Jeśli jednak chcesz być traktowany poważnie to wypadałoby linkować materiały potwierdzające tezy, które głosisz. Cieszy mnie też, że choć innych rozmówców traktujesz na tyle poważnie aby wklejać linki. Zważ jednak na to, że łaski nie robisz, podpieranie swoich twierdzeń czymś więcej niż wiarą w ich słuszność to podstawa. Jeszcze w kwestii linku, który co przy okazji nadmieniam wcale twojego założenia o większej emocjonalności kobiet nie potwierdza. Pozwolę sobie zalinkować odpowiedź na artykuł: neurobigos(*)-nieadekwatnosc-neurobiologii/> Nie czepiaj się słówek żeby zatuszować swój kompletny brak argumentów i niewiedzę w tym temacie. Nie użyłem słowa "wszyscy", więc nie masz się czego czepić.Kompletny brak wiedzy i argumentów. Od kogoś takiego jak ty to komplement. Pieprzysz coś tam chłopie a na zarzuty piskiem o czepianie się słówek reagujesz. Zwróć więcej uwagi na słowa to nie będzie powodu do "czepiania się ich". Zdania: kobiety są bardziej emocjonalne i x% kobiet w określonych sytuacjach reaguje mocniejszymi emocjami nie znaczą tego samego. Twoje zdanka bardziej stereotypy niż cokolwiek innego przypominają. Stereotypy mentorskim tonem wygłaszane. > Ręce opadają. Google.pl i się doucz... Mówię tu o więzi matki z dzieckiem, a nie o pożywieniu.Ja mam się douczyć bo Ty nie potrafisz uargumentować swoich twierdzeń? Jeśli to takie proste zagadnienia to bez żadnego wysiłku stosami literatury powinieneś mnie zarzucić a nie bełkotać o wyszukiwarkach. Co do owej więzi to może ona nie być całkiem automatyczna, o czym świadczą przypadki depresji poporodowej, w wyniku której matki mogą nie odczuwać więzi z noworodkiem. Paradoksalnie ów stan może powodować trzeźwiejszą ocenę sytuacji [Steven Pinker, Zmierzch Przemocy, s. 538]. Problem w kontekście powstawania wspomnianej więzi stanowi też dzieciobójstwo, mogące być rezultatem "ograniczania strat" tj. zaniechania opieki nad dzieckiem nierokującym w ocenie matki nadziei na przetrwanie [tamże, s. 536]. > Feministki negują np różnice między męskim, a kobiecym mózgiem.Na razie mam na to tylko twoje słowa. Czyli tak po prawdzie nic. Nadto - zakładając, że negują - to wszystkie czy tylko, np. te radykalne? Żebyś później nie pieprzył - feministki implikuje wszystkie feministki. Jeśli miałeś na myśli coś innego to sugeruję dbać o większą precyzję wypowiedzi. > Po co? Tylko jedno wytłumaczenie pasuje - bo uważają, że te różnice są na niekorzyść kobiet. Gdyby tak nie było, to nikt by tego nie negował.Tylko jedno wytłumaczenie pasuje? Ty tak mówisz to tak musi być. Ale jeszcze negowania nie udowodniłeś. > Ale nie masz na to żadnych argumentów, to Twój wymysł, który jest zarazem strawmanem i ad personam. Po co odwołujesz się do takich rzeczy? Czyżby nie dało się już normalnie dyskutować, bo nie masz racji?Ty w ogóle czytasz co piszesz? Twoje słowa Cytat:Kiedy kobieta wierzy, że musi dorównać mężczyznom, albo być od nich lepsza, to dzieje się to kosztem szczęścia samej kobiety i jej dzieci, lub dzieci się w ogóle nie rodzą. Odbija się to na związkach i więzach rodzinnych, a przez to także przekłada się na uzależnienia i choroby. nie wyglądają na nic innego niż "sugestię" powrotu kobiety do tzw. tradycyjnej roli. A może po prostu nie łapiesz, że twoje słowa mogą być odczytane inaczej niż tego sobie życzysz? > Gdybym napisał, że trawa jest zielona, a słońce świeci, to też miałbym to udowadniać?Reductio ad absurdum. Nie piszesz o takich oczywistościach. Nadto sprawiasz na mnie wrażenie ideologa dzięki zwyczajowi pisania jakbyś ogłaszał prawdy wiary niepodlegające dyskusji. > Wyżej odpowiedziałem na to pytanie.Nie satysfakcjonuje mnie twoja "odpowiedź". Wdzięcznym za poprawienie byków tak przy okazji. > To udowodnij, że wiele drzew ma liście, albo skończ bełkotać Tak jak pisałem pewnych rzeczy nie trzeba udowadniać.No, pewnych nie trzeba. Wszyscy wiedzą, że murzyni są głupi a kobiety to tylko do rodzenia dzieci się nadają. To przecież wiedza powszechna  . > Kolejne gdybanie. Nie umiesz dyskutować o tym co zostało napisane, tylko musisz wpychać te swoje strawmany? Tym samym z góry się skreślasz poprzez manipulację.Ty jesteś z góry skreślony przez styl wypowiedzi księżowskiemu podobny. Ja tak piszę to tak jest albo i tu cytat: pewnych rzeczy nie trzeba udowadniać. Tu nie kościół "ałtorytetem" nic nie zdziałasz. > Nie masz nic na poparcie tego urojenia.Skoro to pozwala ci lepiej spać. Ps. Wyciąłem część twoich wypowiedzi aby zmieścić się w jednym poście. Oznaczyłem to znakiem [...]
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. D |
| Puszek Okruszek (73 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > I na tym polega inteligencjaNikt nigdy nie powiedział, że rasy czarne nie posiadają inteligencji, lecz że jest ona niższa. |
#110 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? |
> Ejże, nie zrzucaj na mnie ciężaru dowodu, który spoczywa na Tobie.Przecież nie ja zanegowałam zgodność przysłowia z rzeczywistością. > To, że w przypadku papieru "cierpliwość" oznacza brak emocjonalności nie oznacza, że w przypadku kobiet miałoby być podobnie.Z przysłowiem o papierze czy bez niego, cierpliwość polega na opanowaniu emocji, czyli wyklucza ona emocjonalność. > kobiety są bardziej emocjonalne od mężczyzn [...] i są bardziej cierpliweCzyli mężczyźni są bardziej od kobiet opanowani, a zarazem mniej cierpliwi? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#111 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > >I na tym polega inteligencja> Nikt nigdy nie powiedział, że rasy czarne nie posiadają inteligencji, lecz że jest ona niższa.Idę wątpić. Opracowano jakieś testy dla mieszkanców europejskiego kulturowego kręgu i na podstawie wyników tych testów porównuje się wskaźniki dla ludzi żyjących w różnych warunkach. Niech takie testy opracują afrykańscy Murzyni, brazylijscy Indianie lun Inuici, zobaczymy jak w nich wypadniesz I co to znaczy ten szechterowy bełkot? |
#112 -1 na 1 | Puszek Okruszek (73 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > Cóż, być może zależy Tobie jedynie na utrzymaniu i gloryfikowaniu pewnego rodzaju powierzchowności, która kładzie na oczy klapki większościom ludzi, również (a może w szczególności?) Darwinistom, a takie dyskuje rzadko polegają na racjonalnym, konkretnym docieraniu do prawdy i są prowadzone wbrew imperatywom nauk socjologicznych i w ogóle wszelkich obyczajów.I to jest właśnie modelowy przykład bicia piany, w tym przypadku właśnie lewackiej, a nie inszej.  > >Ale nie dajmy sie ogłupić! Teoria ewolucji nie ma z powyższą ideologią nic wspólnego! Przeciwnie,tam gdzie ewolucjonizm mówi niemałe dla lewactwa prawdy, tam wkracza cenzura i oskarżenia o mowę nienawiści.> Od razu należy sprostować, że sam sobie zaprzeczasz, a zarazem odpowiadasz na pytanie z tematu, wymaga to jedynie podstawowego wglądu w psychikę człowieka, która przecież jest integralną częścią ewolucji Darwina.W którym miejscu sam sobie zaprzeczam? Wymieniłem jedynie te ewolucyjne prawdy, które ISTOTNIE stoją w sprzeczność z (znowu to słowo!) lewacką ideologią. > >A takich prawd jest dużo, np. to, że człowiek ma wgrany ewolucyjny program lojalności i> >sympatii...> Nie będę komentował na razie rzeczywistej istoty tego, o czym piszesz, bo należy to rozebrać od podstaw, (...)No to skomentuj merytorycznie, a jak nie chcesz lub nie potrafisz, to dziękuję Ci za odwiedzenie mego wątku. Powtarzam raz jeszcze, że propagandy nie potrzebuję. > >(...) a głębszą dyskusję rozpocząć dopiero po racjonalnym rozpracowaniu dychotomii ewolucji i kreacjonizmu.Po pierwsze, rozpracuj. Po drugie, w którym miejscu mojego postu widzisz jakiekolwiek nawiązania do kreacjonizmu? W [lewackim] domciu wszyscy zdrowi? > Słusznie piszesz, że każdy człowiek ma wgrane programy, związane one są jednak niewątpliwie z kulturą, z jej obyczajami, z tradycjami a więc właśnie z ideologiami, a więc z czymś co skrajnie i nie do końca wiernie obrazuje -- tak jak w tym wypadku -- różnego rodzaju dychotomie w argumentach epistemologicznych.Nie. Te ,,programy'', o których wspomniałem, są w większości dziedzictwem biologicznym, a nie kulturowym. Ksenofobia jest właśnie jednym z takich dziedzictw, bo występuje na całym świecie i tak samo wygląda. I można wyjasnić jej ewolucyjną logikę.Dużo napisano na ten temat i mogę podać listę stosownych lektur. > >Lojalność i sympatia> Brzmi to równie darwinistycznie co moralność kreacjonistycznie, ale zgodzę się, że tak można określić niektóre procesy w biologii.Tak, moralność jest także zdeterminowana ewolucyjnie! I może właśnie dlatego w ludzkich umysłach wyewoluowała potrzeba czegoś takiego jak religia. > >Poza tymi dalej wymienianymi przez Ciebie, niekoniecznie ważnymi dla tej dyskusji "programami", na które patrzysz subiektywnie, istnieją przecież programy będące częścią nauk, które nie są jedynie jakimś zwieńczeniem darwinowskiej ewolucji, biologii człowieka, a częścią historycznego procesu, który uniwersalnie i w różnych fazach występuje w zupełnie niepowiązanych ze sobą cywilizacjach i społecznościach, tworzy wszelkiego rodzaju ewolucyjne i duchowe fenomeny. Każdy z nich ma wcześniejsze czy późniejsze, odmienne bądź powiązane źródła kreacjonistyczne.Po tym Twoim wodolejstwie bezbłędnie rozpoznaję, że nie masz bladego pojęcia o omawianych problemach. Gdybyś miał, napisałbyś krótko i na temat: co jest warunkowane ewolucyjnie, a co kulturowo? Wbrew pozorom, wcale nie jest tak trudno to rozróżnić. Jak wspomniałem wyżej, ksenofobia jest warunkowana biologicznie, ale np. tabu żywieniowe juz kulturowo. Dyskusja na ten temat trwa, zdania bywają podzielone. I co Ty ciagle z tym kreacjonizmem? Co on ma z tym wszystkim wspólnego? > Darwinizm społeczny to historyczny przykład na to, że darwiniści często o tym zapominają, podobnie jak każdy człowiek.Co masz do zarzucenia darwinizmowi społecznemu, poza tym, że od samego początku był znienawidzony przez marksistów? Twierdził na przykład, że nie jest dobrze, gdy ludzie o małej inteligencji mają kilka razy więcej dzieci niż ludzie inteligentni. To znaczy, że w rzeczywistości jest na odwrót? > Kategoryzowanie ludzi według różnego rodzaju ideologii to tylko, co najwyżej, trącenie ze złości łokciem tych, którzy pozwalają, aby ich poglądy ewoluowały (...)Kategoryzowanie ludzi to taki sam obiekt badań naukowych jak kategoryzowanie mlecznych krów. > >(lepiej lub gorzej -- dobór naturalny robi swoje) przy braku zgody co do uniewersalnej prawdy, zamiast której sprzedawane (na każdym kroku przecież) są im symboliczne prawdy w postaci dogmatów duchowych (...)Dżizes Chrajst! |
#113 2 na 2 | Marian Forewa (906 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > Co to "szechterowe" nie rozumiemBiedactwo jedzie propagandową nowomową. To "wszystkotłumacząca" aluzja do ojca Michnika w stylu "dziadka z Wehrmachtu". Szkoda czasu na gadanie z kimś, kto nie potrafi formułować myśli własnymi słowami. |
#114 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > >Owszem, istnieją różnice między męskimi i kobiecymi mózgami. Tylko, że są to różnice statystyczne> Te różnice są istotne, wręcz są kluczowe.Czym przejawia się kluczowość tych różnic? > I o to chodzi żeby były, właśnie w tym tkwi piękno tych relacji. Kultura jednak nakłada na człowieka pewne presje, przez które nie żyje on w zgodzie ze sobą. Tak właśnie robi dużo kobiet, które rywalizują jak mężczyźni, a potem dziwią się, że nie mogą zbudować udanej relacji.No i liberalny feminizm (są, zgoda, i inne rodzaje feminizmu, ale to raczej sekty bez większego oddźwięku społecznego) wychodzi naprzeciw i mówi - nie poddawaj się pewnym presjom, nie żyj według wzorca, tylko tak, jak czujesz, że ci się podoba. > Proszę sobie porównać przyrost naturalny w Polsce i Europie dziś i dawniej. Oczywiście ma na to wpływ wiele czynników: większa stabilność finansowa, obiecane emerytury.> Jednak głównie chodzi o to, że kobiety po prostu coraz częściej nie chcą mieć dzieci.Podam realny przykład wcale nie ze starożytności ani paleolitu, tylko z pokolenia moich rodziców. (roczniki 30/40) "Pani Kowalino [nazwisko zmienione], to wy w ciąży? A nie mówiliście, że dzieci już nie chcecie?" "Ano, żem nie chciała, ale co mom robić, jak ino Jasiek [imię zmienione] z roboty wróci, to mnie wy********". Pewne rzeczy istotnie się zmieniają. > >Hipoteza, że człowiek oddaje się konsumpcji z przyrodzonej chciwości, a dziś ma więcej ku temu możliwości, niż pół wieku temu, jest oczywiście zbyt prosta. Przecież ktoś za tym musi stać.> A kto odpowiada za te możliwości? Same się pojawiają, obecny system sam się stworzył, nikt nim nie rządzi, nie napędza konsumpcji i nie manipuluje ludźmi?No, może to prostackie i mało filozoficzne, ale... może postęp techniczny odpowiada za te możliwości, a konsumpcję napędzają producenci i sprzedawcy, którzy chcą coraz bardziej bajeranckie gadżety sprzedawać ludziom dysponującym coraz większą nadwyżką? > >>Człowiek w tym "nowoczesnym" modelu w ogóle się nie liczy.> >Człowiek nie liczy się w takim modelu, w którym ma robić to, co inni, a nie to, co sam by chciał.> A taki model właśnie panuje obecnie - ludzie robią nie to co chcą, tylko to co ktoś im wmówił i przedstawił jako ich własne pragnienia za pomocą manipulacji.> I tak ludzie np myślą, że chęć kupna ajfona to ich pragnienie, bo po co się orientować, że zostało się zmanipulowanym, skoro to bolesne dla ego i wymaga myślenia.Tylko po co wymyślać jakąś ideologię do tego, skoro jest zupełnie jawnym, kto tę manipulację uprawia i w jakim celu? Sprzedawca ajfona chce, żebyśmy chcieli ajfona, bo on chce go nam sprzedać i na tym zarobić. Potrzebaż mu wyższego celu i diabolicznego planu?
Wzruszają mnie nutrie. |
#115 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? |
> Cóż, wybaczenia proszę, polska język trudna język> Co to "szechterowe" nie rozumiem> Uprzedzałem, że jestem cudzoziemcemWyjaśniam: Szechter to nazwisko ojca Adama Michnika. Ponieważ brzmi bardziej żydowsko, niż Michnik, w środowisku naziolskim tak właśnie się tego pana nazywa, żeby nikt nie miał wątpliwości co do jego parchatości. A ponieważ Michnik, czyli po naziolsku Szechter, jest archetypem żydowskiego komunisty i liberała razem wziętego (komunizm i liberalizm jest tym samym, bo jedno i drugie nie jest naziolstwem), więc "szechterowe" oznacza "żydowsko-komunistyczno-liberalne".
Wzruszają mnie nutrie. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | Powiedzonka nie są dowodami na nic. Emocjonalność nie jest przeciwieństwem opanowania. Wyobraź sobie taki model: Kobieta ma 100 jednostek emocji i 100 jednostek kontroli, a mężczyzna ma 20 jednostek emocji i 10 jednostek kontroli, czyli kobieta jest na zasadzie tego modelu bardziej emocjonalna, ale ma lepszą kontrolę, więc jest bardziej cierpliwa. Przeciętna kobieta opiekująca się dzieckiem odpowiada na jego pytania, podciera mu pupę, myje je, mówi do niego czułe słówka, albo może pracować w biurze i wklepywać monotonny tekst do komputera. Przeciętny mężczyzna wolałby żeby dziecko sobie spało, a on żeby mógł sobie coś w tym momencie porobić. |
#117 2 na 2 | Skrymir (76 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > W którym miejscu sam sobie zaprzeczam? Wymieniłem jedynie te ewolucyjne prawdy, które ISTOTNIE stoją w sprzeczność z (znowu to słowo!) lewacką ideologią.Pisałeś coś tam wcześniej o ideologiach. Trochę paplanina. Jakiś neomarksizm. Dla mnie ideologia to ideologia. Istnieje ich wiele i wciąż się rozwijają, a darwinizm jest nierozłączną częścią wielu z nich. Również tych mu się sprzeciwiających. Zaprzeczasz logice pisząc, że gdy wkracza gdzieś cenzura i krytyka (ideologia) na temat darwinizmu, to wtedy ewolucjonizm nie ma nic wspólnego z ideologią (taką czy owaką), która do tego doprowadza. Jest przecież obiektem jej krytyki, więc to kompletny absurd i wątpie, abyś sam rozumiał co piszesz. > Po pierwsze, rozpracuj. Po drugie, w którym miejscu mojego postu widzisz jakiekolwiek nawiązania do kreacjonizmu?Skoro masz problem z zauważeniem, że grupy odrzucające ewolucjonizm nie przyjmują go za dogmat prawdy, a posiadają również swoje dogmaty zastępcze (również posługujące się ewolucją jako uzupełnieniem) na temat początków życia i że opierają się na ideach na ogół znanych z kreacjonizmu, to nawet nie wiem od czego zacząć. Nawet średnio ogarnięte dziecko w podstawówce zaczyna się zastanawiać nad naturą i początkiem życia na lekcjach religii, biologii. O Księdze Rodzaju słyszy wcześniej czy później od rodziców czy tam od babci, dziadka, ateistów, kogokolwiek. Kreacjonizm i darwinizm posiadają wspólny obszar, na którym rodzą się argumenty o początkach życia, co tworzy dychotomię zarówno w akademickich środowiskach jak i wszęchobecną. Nieważne która grupa ma "wygrać", bowiem i tak wszelkie ideologie będą w końcu przegniłe. Twoja negacja tej sytuacji to chyba jakiś stres pourazowy albo nie wiem co jeszcze. Jesteś tak zaprogramowany jakimiś sztucznymi, niepojmowanym przez "lewactwo" urokami darwinizmu, że nie chcesz się zdradzić i przyznać, iż był on od samego początku jego historii atakowany przez kreacjonistów? Wątpię. Wprawdzie Darwin nie prawił o początkach życia, lecz kreacjoniści też zazwyczaj się mają nijak do tego. Tak czy inaczej, jest to jakaś bolączka, a ten temat i wiele innych to potwierdzają. > Nie. Te ,,programy'', o których wspomniałem, są w większości dziedzictwem biologicznym, a nie kulturowym.Ciekawe. Czyli obce kultury nie tworzą własnych tradycji i te nigdy nie docierają i nie mieszają się z rodzimymi? Geny mają tak samo? A nie, chyba chodzi o to, że powinno tak być, bo tak byś chciał. Fascynujące stanowisko, ale nijak się to ma do faktów historycznych i wielowiekowych imperatyw. > może właśnie dlatego w ludzkich umysłach wyewoluowała potrzeba czegoś takiego jak religia.Potrzebę religii wynikającej z moralności to można mieć dziś, na początku rozchodziło się o integralność w przekazywaniu informacji o mutacjach i zmianach w środowisku i w umyśle, a przede wszystkim tych dotyczących kultury i instrukcji dla przyszłych pokoleń. Określenie tego mianem "potrzeby religii" to jakieś tragiczne sprostowanie. > Po tym Twoim wodolejstwie (...)NIC nie jest uwarunkowane ewolucyjnie poza normalnymi mechanizmami organizmów żywych wchodzących w interakcję między sobą i z kosmosem. Determinizm czy entropia mogą mieć na to wpływ, ale to już są nieco odrębne, fizyczne bądź też metafizyczne tematy. Kreacjoniści potrafią zredukować stan tej rzeczy do argumentów, które przecież są akceptowane przez wielu i pomagają im zrozumieć dzieje człowieka na lepszy lub gorszy sposób. Czy można ten naturalny proces określać mianem propagandy? Cóż, chyba tylko w ramach ekstremizmu. W jaki sposób darwinizm (ewolucja) miałby dziś tłumaczyć człowiekowi jak być wolnym od propagandy? Przecież musi być w tym ujęty kontekst ewolucyjny, którym jest społeczeństwo i jego kultura, natomiast jedynym kontekstem dla Ciebie wydaje się powierzchowne przytaczanie uwarunkowań biologicznych według własnych ideologicznych widzimisię i jeszcze bardziej trzecioplanowe poważanie dla uwarunkowań kulturowych. Czy sam Wielki Wybuch postrzegany jako pierwotna osobliwość czasoprzestrzeni mówi o tym jak powstał wszechświat? Nie bardziej niż ewolucja mówi o powstaniu życia. A czy teoria Wielkiego Wybuchu uczy nas jak żyć i odkrywać życie? Owszem. Pomaga rozumieć rozwój kosmosu i zjawisk w nim zachodzących i dochodzić do wszelkich pozytywnych aspektów takiego poznawania. Tak samo teoria ewolucji pomaga zobrazować rozwój genów, a więc też memów i kultury, choć jej pierwotna osobliwość biologiczna jest nieznana. Trzeba się posługiwać racjonalną, inteligentną parezją, a nie sloganami napędzającymi patologiczną dychotomię niektórych środowisk bądź zupełnie ulotnymi intencjami i uwagami -- jeśli celem ma być dociekanie jakiejś prawdy, bez tych zbędnych zoobrazowań ideologicznych na temat człowieka, który jest wpierw rozumny i działa dla dobra kolektywnego, a nie poprzez polityczne niewłaściwości. > Co masz do zarzucenia darwinizmowi społecznemuW istocie nic poważnego. Kaprysy ludzi, którym nie udało się znacząco wpłynąć na sferę zmian społecznych w wyniku braku czułości i własnego egotyzmu -- pomimo przywilejów. Nie moralizuję, lecz twierdzę, że nie mieli nad tym wystarczającej kontroli. "Człowiek nie ma władzy nawet nad własnym życiem." ~Blaise Pascal > Twierdził na przykład, że nie jest dobrze, gdy ludzie o małej inteligencji mają kilka razy więcej dzieci niż ludzie inteligentni. To znaczy, że w rzeczywistości jest na odwrót?Nie, to tylko znaczy, że ludzie o niskiej inteligencji powinni być bardziej błogosławieni przez tych o większej, jeśli chcemy, aby świat stał się obiektywnie lepszy. |
#118 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > Powiedzonko o cierpliwym papierze dowodzi co powszechnie rozumie się przez cierpliwość.W jaki sposób jedno powiedzonko udowadnia powszechność jego przekazu? > >Emocjonalność nie jest przeciwieństwem opanowania.> Sugerowałam, że emocjonalność jest przeciwieństwem cierpliwości.Słowo opanowanie można zamienić tu słowem cierpliwość i na jedno wyjdzie. |
#120 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego społeczeństwa odrzucają ewolucję? | > Przeciętna kobieta opiekująca się dzieckiem odpowiada na jego pytania, podciera mu pupę, myje je, mówi do niego czułe słówka, albo może pracować w biurze i wklepywać monotonny tekst do komputera. Przeciętny mężczyzna wolałby żeby dziecko sobie spało, a on żeby mógł sobie coś w tym momencie porobić.To wiedza z obserwacji par, za które przypadek za wcześnie zadecydował, że zostali rodzicami? Kiedy dziecko jest skrzętne, każda matka i każdy ojciec marzy o tym, żeby wreszcie spokojnie spało. Kiedy dziecko budzi rodziców w środku nocy, to w normalnej rodzinie opiekują się nim oboje, może na zmianę, żeby choć jedno było rano wyspane. Jeśli dziecko wymaga zmiany pieluchy lub płacze bo ząbkuje, niewyobrażalnym jest,w normalnej rodzinie, żeby matka cały swój czas poświęcała dziecku, a ojciec był w karczmie lub siedział przed komputerem. Jeśli jedynie matka pomaga dziecku w odrabianiu lekcji, to nie znaczy, że ojciec jest niecierpliwy, tylko leniwy, lub nie poradzi opanować materiału podstawowej szkoły Owszem kobieta "może pracować w biurze i wklepywać monotonny tekst do komputera" mężczyzna też, ale równie dobrze oboje mogą pracować z komputerem, pisząc zaawansowane programy. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|