Racjonalista - Strona głównaDo treści
Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-03-2016 22:21Piotr Płatos (42 punktów)Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
Ocena 1 na 3
Zostawiając kwestie: który światopogląd jest bardziej słuszny w dążeniu do prawdy, przeprowadzę refleksje nad tym co więcej warte dla ludzkości. Czyli na czym lepiej wyjdziemy jako gatunek.

A tak z ewolucyjnego punktu widzenia - po co jesteśmy religijni?

Bo ludzie "wytłukli" kiedyś niewiernych?

Prof. Jerzy Vetulani wyjaśnia: Religijność służy by zapewnić spójność grupy.

Zdaje się iż bardziej spójne społeczeństwo jest bardziej silne w walce o przetrwanie. Jakbyśmy byli bardziej podzieleni w sprawie uchodźców to prędzej by nas "zalali". A spójna grupa która jasno się im przeciwstawia jest skuteczniejszym obrońcą.

Czy mimo że ateistyczny światopogląd jest tym słuszniejszym(dla niektórych) dla jednostki nie jest on gorszy dla grupy?

A może wy znacie inne koncepcje wyjaśniające dlaczego jesteśmy religijni?

Ktoś może powiedzieć że religie można zastąpić inną ideologią. Ale czy będzie to tak chwytliwy towar dla ludzi jak religia? Na która jesteśmy przecież genetycznie predysponowani.

Ale żeby nie być jednostronnym dodam pewien cytat z pewnego filmu udostępnionego niedawno przez racjonalistę: "Jeśli grupa ma jeden światopogląd to łatwiej ją manipulować"
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#61
05-03-2016 22:22
 0 na 2
Piotr Płatos (42 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Fiedia
>Dziwne to skojarzenie, zważywszy na kontekst w jakim ów "dobrobyt" z cudzysłowem pisany się pojawił.

Mogłeś po prostu napisać co miałeś na myśli. Dla mnie nie jest to dziwne.

>Niepotrzebna złośliwość.
>Czy ja wiem czy taka ona niepotrzebna.

Nie jestem od wychowywania, raczej zmilczę.

>>To jest znowu czepianie się słówek - czyli w dalszym ciągu to samo.
>To już nie hejt?

hahahahaha Ja napisałem że miałeś okazję do hejtu, a nie że mnie hejtujesz. To już nie pierwszy raz gdy zarzucasz mi coś czego nie napisałem.

>>Ja sam przyznałem że jest różnica między światopoglądem a poglądem.
>Czyli jednak coś do ciebie dociera. Widać "czepianie się słówek" nie jest pozbawione sensu.

A do Ciebie nie dotarła moja poprzednia wiadomość. Czepianie się słówek jest niekulturalne i nie miłe. A sens ma także zabijanie za pieniądze. Dopowiem bo możesz nie zrozumieć: Nie wszystko co ma sens jest dobre.

>>A co do konkurowania ze sobą religii to poszedłem w swoich przemyśleniach o krok dalej i logicznym wydało mi się iż jeśli ateizm by był zepchnięty na margines to doprowadziło by to do jednej globalnej religii.
>Jakiej to logiki użyłeś aby do takiej właśnie konkluzji dojść?

Jeśli zaciekle walczyć będą społeczności to ostanie się jednej wydaje mi się logiczną sprawą. Patrząc też na historię widzę jak przez taką walkę(ale nie tylko) chrześcijaństwo zalało populacje.

>Wytłumaczę Ci to:
>Nie potrzebuję twoich tłumaczeń. Szczególnie takich nijak się mających do podanego przeze mnie przykładu, którego jak widzę przeskoczyć nie możesz.

Albo tylko tak mówisz że nie potrzebujesz. Do szczęścia? Na pewno nie. Ale czy sam zrozumiesz? Tego nie wiem.

>>Podobnie jest z człowiekiem. Czasami ryzykuje. Takie niezapięcie pasów czy jechanie popijanemu zwykle łączy się raczej z nikłą wiarą w to że źle się to skończy. Znajdą się też skrajne przypadki w których człowiek bardziej ryzykuje swoje życie(wygibasy na dachu wieżowca, rosyjska ruletka) lub celowo z nim kończy(samobójstwa). Jednak są to skrajne przypadki i nie można przez nie oceniać całego społeczeństwa. A to lekkie ryzyko jak: niezapięcie pasów porównałbym do kupienia jakiegoś mebla przez Janusza.
>Czasami bezsensownie ryzykuje, czego przykładem jest ów brak rozglądania przy przechodzeniu przez jezdnie. Koszta żadne, potencjalna strata wielka. Priorytetem się nie przetrwanie zdaje a zaoszczędzenie sekund, bo nawet nie minut. Ryzykowniejsze zabawy jeszcze bardziej dobitnie pokazują jak bardzo ludzie się przetrwaniem martwią.

Jak człowiekowi coś się stanie to ludzie wzywają karetkę bo widzą zagrożenie życia. Pomagają też ludzie głodującym dzieciom. Na fb udostępniają posty zachęcające do darowizny na leczenie dla chorych. W te "ryzykowniejsze zabawy" wdaje się skrajnie mała część społeczeństwa. A teraz co do tych mniej ryzykownych rzeczy jak niezapięcie pasów: Ja mieszkam przy mało ruchliwej ulicy. Sam przechodzę przez jezdnię i zawszę się rozglądam. Widzę jak inni ludzie się rozglądają. Pewnie zdarzyło się stosunkowo mało razy że ktoś się nie obejrzał(bo nic nie słyszał lub słyszał że daleko jedzie samochód) Żeby zginął ten samochód musiałby w niego uderzyć i jeszcze jechać z odpowiednie dużą prędkością żeby zadać mu odpowiednie obrażenia. Strata wielka ale ryzyko jest teoretycznie bardzo małe. Z zapinaniem pasów tak samo - też ryzyko jest małe. Mimo to nie uważam że należy to lekceważyć i sam zawsze zapinam pasy.

To że piszesz "cie"(lub inne wyrazy tego typu) małą literą to brak szacunku dla mnie.
I napiszesz być może że się czepiam słówek. Jednak mi chodzi wyłącznie o szacunek, nie o gramatykę.

#62
05-03-2016 23:39
 Ocena 5 na 5
piotr35 (1843 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Piotr Płatos
>jesteśmy bardziej podatni na religię/poczucie transcendencji
Ciekawostka jest, ze osoby podatne na sugestię i hipnozę są zarazem bardziej podatne na rekrutację religijna.

>Sądzę że nie znajdziesz żadnego neurobiologa który powiedziałby: "Nasze mózgi nie są podatne na religię"
Zamień słowo "religię" na "urojenia" i reszta się zgadza, przy czym osoby, u których aktywna jest kora przedczołowa, czyli obszar kontrolujący stany emocjonalne i uwagę, są znacznie mniej podatne na takie urojenia. Wszystko zależy tylko od budowy anatomicznej mózgu. Jedni sobie roją, a innym nie jest to dane. Na ich szczęście.

#63
05-03-2016 23:57
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Drobner
>Nie rozróżnianie wiedzy materialnej od... czego?
>Od rojeń chorej głowy? Zwidów i halucynacji?
>Od fantazmatów, o których sam mówisz, że nic nie wiesz.
No właśnie, dopóki nie pojmiesz co to jest wiedza duchowa będziesz myślał, że to są rojenia.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#64
06-03-2016 00:05
 Ocena 1 na 3
Fiedia (1636 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Piotr Płatos
>Mogłeś po prostu napisać co miałeś na myśli. Dla mnie nie jest to dziwne.

Napisałem. To czy ty rozumiesz mało mnie obchodzi, podobnie jak to jakie masz skojarzenia.

>Nie jestem od wychowywania, raczej zmilczę.

Nie jesteś.

>A do Ciebie nie dotarła moja poprzednia wiadomość.

Doprawdy?

>Czepianie się słówek jest niekulturalne i nie miłe.

Myliłem się. Impregnacja jest zbyt trwała. Pogląd a światopogląd to nie to samo, co niby przyznałeś, ale wciąż pieprzysz farmazony o czepianiu się słówek.

>A sens ma także zabijanie za pieniądze. Dopowiem bo możesz nie zrozumieć: Nie wszystko co ma sens jest dobre.

Najpierw ateistyczny światopogląd, potem kamień filozoficzny mający być argumentem a teraz gadanie, że zabijanie ma sens. Ty się dobrze czujesz? Leków wziąć nie zapomniałeś?

>Jeśli zaciekle walczyć będą społeczności to ostanie się jednej wydaje mi się logiczną sprawą. Patrząc też na historię widzę jak przez taką walkę(ale nie tylko) chrześcijaństwo zalało populacje.

To co ci się wydaje niezbyt mnie przekonuje. W kwestii zaś zalewania nie tylko jedno chrześcijaństwo miało okresy dynamicznego rozwoju.

>Albo tylko tak mówisz że nie potrzebujesz. Do szczęścia? Na pewno nie. Ale czy sam zrozumiesz? Tego nie wiem.

Zanim zaczniesz innych uczyć to o swój poziom zadbaj bo inaczej tylko na śmiech się podasz. Z dupy był ten twój przykład i tyle. Tak bywa gdy się straconych pozycji chce bronić.

>Jak człowiekowi coś się stanie to ludzie wzywają karetkę bo widzą zagrożenie życia.

Albo udają, że nie zauważyli i idą dalej.

>Pomagają też ludzie głodującym dzieciom.

Część nie pomaga. Kto wie czy nie większa część.

>Na fb udostępniają posty zachęcające do darowizny na leczenie dla chorych.

Na fb ignorują posty zachęcające do darowizny na leczenie dla chorych.

>W te "ryzykowniejsze zabawy" wdaje się skrajnie mała część społeczeństwa.

Skrajnie?

>A teraz co do tych mniej ryzykownych rzeczy jak niezapięcie pasów: Ja mieszkam przy mało ruchliwej ulicy. Sam przechodzę przez jezdnię i zawszę się rozglądam. Widzę jak inni ludzie się rozglądają. Pewnie zdarzyło się stosunkowo mało razy że ktoś się nie obejrzał(bo nic nie słyszał lub słyszał że daleko jedzie samochód) Żeby zginął ten samochód musiałby w niego uderzyć i jeszcze jechać z odpowiednie dużą prędkością żeby zadać mu odpowiednie obrażenia. Strata wielka ale ryzyko jest teoretycznie bardzo małe. Z zapinaniem pasów tak samo - też ryzyko jest małe. Mimo to nie uważam że należy to lekceważyć i sam zawsze zapinam pasy.

Tyle pisaniny na nic. Gdyby przetrwanie aż tak priorytetowe było to nigdy byś nie zobaczył nikogo kto dla paru sekund zysku lekceważy rozejrzenie się przed przejściem przez ulicę. O narkotykach czy jeździe po pijaku nawet nie wspomnę, podobnie jak o ludziach pracujących w ryzykownych zawodach.

>To że piszesz "cie"(lub inne wyrazy tego typu) małą literą to brak szacunku dla mnie.

Dokładnie tak. Długo ci zajęło dojście do tego wniosku.

>I napiszesz być może że się czepiam słówek. Jednak mi chodzi wyłącznie o szacunek, nie o gramatykę.

Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Buraczanymi odzywkami w stylu tej Cytat:
Być może się na coś przydałeś.
lub tej Cytat:
Miło by było gdybyś swoje stanowisko uzasadnił(marzenie ściętej głowy)
nic nie ugrasz a chamstwa pod wielkimi literami nie ukryjesz.


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.

#65
06-03-2016 00:35
 Ocena 8 na 10
Drobner (19539 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Duch Prawdy
>No właśnie, dopóki nie pojmiesz co to jest wiedza duchowa będziesz myślał, że to są rojenia.

Jak pojąć nonsensowne brednie nie mające najmniejszego nawet związku z rzeczywistością, a powstałe wyłącznie w wyniku radosnej twórczości nieskrępowanej fantazji, nie okiełznanej elementarnym rozsądkiem?

Przykłady masz w prawie każdym swoim poście (krążki cebulowe, znaki numerologiczne, głosy z zaświatów, kulki świadomości i inne majaki). Nie chce mi się już nawet przytaczać...

Drobner, bez zwidów

#66
06-03-2016 20:56
 Ocena-1 na 1
Piotr Płatos (42 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Fiedia
>Czepianie się słówek jest niekulturalne i nie miłe.

>Myliłem się. Impregnacja jest zbyt trwała. Pogląd a światopogląd to nie to samo, co niby przyznałeś, ale wciąż pieprzysz farmazony o czepianiu się słówek.

To że twierdzę iż czepiasz się słówek nie znaczy iż twierdzę że nie zrobiłem błędu.

>Najpierw ateistyczny światopogląd, potem kamień filozoficzny mający być argumentem a teraz gadanie, że zabijanie ma sens. Ty się dobrze czujesz? Leków wziąć nie zapomniałeś?

Możesz nie wiedzieć ale człowiek kiedyś próbował uzyskać kamień filozoficzny. To był półżartem, półserio argument na to że człowiek próbuje przetrwać. Zabijanie za pieniądze jest niemoralne, złe. Ale nie można powiedzieć że jest całkowicie pozbawione sensu.

>To co ci się wydaje niezbyt mnie przekonuje. W kwestii zaś zalewania nie tylko jedno chrześcijaństwo miało okresy dynamicznego rozwoju.

Owszem, i nie mówię że to chrześcijaństwo byłoby zwycięzcą. Jednak widać znaczny postęp i różne pola walki. Teoretycznie walka też może się nie skończyć.

>Zanim zaczniesz innych uczyć to o swój poziom zadbaj bo inaczej tylko na śmiech się podasz. Z dupy był ten twój przykład i tyle. Tak bywa gdy się straconych pozycji chce bronić.

Cóż za merytoryczna argumentacja. Ten przykład był po to żeby Ci było łatwiej zrozumieć analogiczną do niego sytuacje z człowiekiem.

>Jak człowiekowi coś się stanie to ludzie wzywają karetkę bo widzą zagrożenie życia.
>Albo udają, że nie zauważyli i idą dalej.
>Pomagają też ludzie głodującym dzieciom.
>Część nie pomaga. Kto wie czy nie większa część.
>Na fb udostępniają posty zachęcające do darowizny na leczenie dla chorych.
>Na fb ignorują posty zachęcające do darowizny na leczenie dla chorych.

To że nie w każdej chwili to robią nie jest argumentem na to że tego w ogóle nie robią.

>Tyle pisaniny na nic. Gdyby przetrwanie aż tak priorytetowe było to nigdy byś nie zobaczył nikogo kto dla paru sekund zysku lekceważy rozejrzenie się przed przejściem przez ulicę. O narkotykach czy jeździe po pijaku nawet nie wspomnę, podobnie jak o ludziach pracujących w ryzykownych zawodach.

Przejście przez ulicę bez rozejrzenia jest raczej rzadkie i ludzie którzy to robią dokonują tego raczej rzadko. Jest to też małym ryzykiem.(Oczywiście nie mówię tu o przypadkach w których ktoś przechodzi przez bardzo ruchliwą ulicę bez rozejrzenia się. Takie coś będzie jeszcze rzadsze i wykonywane przez skrajnie małą część społeczeństwa)

Jazda po pijaku też wydaje mi się stosunkowo rzadka. Tutaj ryzyko jest już większe, ale też nie wielkie. Choć w porównaniu do jazdy na trzeźwo może i jest kilka razy większe. To procentowo szanse na wypadek śmiertelny są raczej małe(w stosunku do 100%).

Narkotyki twarde chyba też stosunkowo mało osób bierze. A umieralność na większość z nich o ile dobrze pamiętam jest mniejsza niż na nikotynę(która to zwykle daje dociągnąć późnego wieku). Te narkotyki bardzo ostre(typu krokodyl) raczej bardzo mała część ludzkości preferuje.

Innym punktem nad którym bym się tutaj zastanowił są bitwy i wojny. Chyba nie ma nic bardziej ryzykownego na co zdecydowała się aż tak duża część ludzkości.

Człowiek czasami wkracza na małe ryzyko a czasami na duże. W swojej tezie miałem na myśli nie że nigdy tego nie robi.

>Dokładnie tak. Długo ci zajęło dojście do tego wniosku.

Chwilę.

>Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Buraczanymi odzywkami w stylu tej Cytat:
>Być może się na coś przydałeś.
>lub tej Cytat:
>Miło by było gdybyś swoje stanowisko uzasadnił(marzenie ściętej głowy)
>nic nie ugrasz a chamstwa pod wielkimi literami nie ukryjesz.

"Być może się na coś przydałeś" - Zwróciłem uwagę że może wreszcie napisałeś coś co okaże się dla mnie przydatne.
"Miło by było gdybyś swoje stanowisko uzasadnił(marzenie ściętej głowy)" - A tutaj wyrażenie wątpliwości.

Mniej ostro w porównaniu do świadomego robienia błędów ortograficznych w celu poniżenia drugiej osoby.

#67
06-03-2016 13:15
 Ocena 3 na 3
VonM (709 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Drobner
Lęk przed powrotem do wiary też niekiedy występuje. Nawet pisząc tego posta mam ukryte obawy, czy aby podświadomie się nie modlę ...

#68
06-03-2016 15:04
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi VonM
>Lęk przed powrotem do wiary też niekiedy występuje. Nawet pisząc tego posta mam ukryte obawy, czy aby podświadomie się nie modlę ...
>
Zadziwiające. A gdybyś, nie daj Boże, rzeczywiście podświadomie się modlił, to co by się właściwie złego stało?

Wzruszają mnie nutrie.

#69
06-03-2016 18:42
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi olson
.
>Wierzący często próbują stworzyć propagandę, że rzekomo ateiści wierzą w ateizm, czyli teista i ateista jedzie na jednym wózku. Nic bardziej mylnego, ponieważ ateista ma poglądy, a teista wierzy, że jego poglądy odzwierciedlają prawdę absolutną i należy ich bronić.
Oczywistym jest dla mnie i potwierdza to naukowa literatura, iż można wierzyć prawie we wszystko, także w ateizm,
a nawet w racjonalizm. Wprost żenującymi są na naszym racjonalistycznym forum przykłady ludzi głęboko wierzących
w zestawy przeróżnych mitów antyreligijnych którzy uważają się za mądrzejszych od tych którzy wierzą w mity religijne,
a każda wiara niezależnie od przedmiotu wiary ogranicza nas intelektualnie.
Z ludźmi głęboko wierzącymi we własne racje żadna dyskusja nie jest możliwą. [W dyskusji] niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji. Gdy jeden z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbierstwo i w końcu po grubiaństwo.

W moim odbiorze np. pan Olson nie jest ani trochę mniej wierzącym od np. pana Brzostowskiego i jedyna różnica pomiędzy nimi dotyczy przedmiotu wiary, a nie jej głębokości i zacietrzewienia w głoszeniu. Zdecydowanie uważam, iż wszyscy wierzący jadą na jednym wózku i liczy tu się głębokość, a nie przedmiot. Postawy a czy antyfideistyczne są rzadkie i muszą wynikać z przemyślenia i przyjęcia racjonalnego sceptycyzmu:
pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
Tu żadne deklaracje, czy nawet "akty strzeliste" są niewystarczające. Dla racjonalnego sceptyka nie ma dobrej odpowiedzi, która religia jest lepsza, to wierzący zawsze wybierze swoją jako tę lepszą. Racjonalista zaś zawsze wybierze naukę, a nauka zawsze opiera się na niewierze! Czyli każde twierdzenie należy poddać naukowej weryfikacji i nie można w nauce pieprzyć co się komuś zdaje, bądź w co świecie wierzy. W nauce przeczenie istnienia nieistniejącego jest głupotą, natomiast dowód istnienia zawsze spoczywa na twierdzącym, a nie na przeczącym.
_______

Poniżej jeden z przykładów dyskusji z zacietrzewionym wierzącym w swój ateizm i racjonalizm

Autor wątku Pan Olson - zgodnie z regulaminem - usunął moją poniższa wypowiedź zamykającą z nim dyskusję w wątku "Personalizm - problem z moralnością":
>Ok, czyli po tym jak został Pan wypunktowany dalej mamy trolling.
Wypunktowany to mało. Wprost możliwościami autora wątku jestem rozgromiony.
Autor wątku ustawił flagę offtopic na Twojej wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257#w700360
Autor wątku ustawił flagę offtopic na Twojej wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257#w700348
Autor wątku ustawił flagę offtopic na Twojej wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257#w700333
Autor wątku ustawił flagę offtopic na Twojej wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257#w697734
Autor wątku zdjął flagę offtopic z Twojej wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257#w697734

Czytelnik 'olson' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Personalizm
- problem z moralnością' Adres wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257#w700225

>W takim razie skończyliśmy rozmowę.
I to jedyna słuszna decyzja, gdy wypisuje się bzdury bez odpowiedzialności za to co się wypisuje, a następnie dokonuje się pełnej samokompromitacji nie mając żadnych argumentów na obronę napisanych niedorzeczności. Dwa poniższe Pańskie stwierdzenia z tego wątku są bzdurne "Moralność w naszej kulturze odwołuje się do personalizmu". oraz Moralność "małpia" z układu limbicznego jest sprzeczna z moralnością kory przedczołowej. i pomimo paru tysięcy słów oraz przeróżnych "punktowań" nikomu Pan tu nie udowodnił, iż są sensownymi i że stoi za nimi jakakolwiek wiedza w temacie.
___________

Czyli przy braku argumentów merytorycznych pan Olson skorzystał z "argumentu pały". Współczuję Panu Panie Olson,
ale tak jest z wszystkimi głęboko wierzącymi ludźmi. To, iż Pan ma swoją religię, nie jest żadnym dowodem, iż Pańska religia jest mądrzejszą od innych religii.

Miłego dnia.

@@@
.

#70
06-03-2016 18:39
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi ZaKotem
>A gdybyś, nie daj Boże, rzeczywiście podświadomie się modlił, to co by się właściwie złego stało?

W razie zaistnienia nieznanych okoliczności stwarzających pozór realnej siły sprawczej modlitwy, zapewne zacznie przypisywać skuteczność przedsięwzięć, uprzedniemu mamrotaniu.
Jeszcze jeden (wstawić właściwy rzeczownik), nazywający niewiedzę bogiem.


No gods, no masters...I am who I am.

#71
06-03-2016 19:17
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Drobner
>>No właśnie, dopóki nie pojmiesz co to jest wiedza duchowa będziesz myślał, że to są rojenia.
>Jak pojąć nonsensowne brednie nie mające najmniejszego nawet związku z rzeczywistością, a powstałe wyłącznie w wyniku radosnej twórczości nieskrępowanej fantazji, nie okiełznanej elementarnym rozsądkiem?
Po co piszesz o bredniach nie mających związku z rzeczywistością, myślisz, że one mają coś wspólnego z wiedzą duchową?
>Przykłady masz w prawie każdym swoim poście (krążki cebulowe, znaki numerologiczne, głosy z zaświatów, kulki świadomości i inne majaki). Nie chce mi się już nawet przytaczać...
To dobrze bo przytaczasz nonsensowne brednie - 1. w prawie każdym swoim poście, 2. głosy z zaświatów, 3. kulki świadomości i inne majaki - nie mające związku z rzeczywistością to po pierwsze, a po drugie czyjeś doświadczenia duchowe ( w moim przypadku; 1. orby - "krążki cebulowe", 2. znaki numerologiczne i nie tylko numerologiczne ) to nie wiedza duchowa, a Ty wciąż myślisz, że to wiedza duchowa. Nie, po stokroć nie, wciąż jesteś w ciemnym lesie, nie masz pojęcia co to jest wiedza duchowa.
>Drobner, bez zwidów
ale z nonsensownymi fantazjami irracjonalnej logiki... ufffff... i tak od roku...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#72
06-03-2016 21:56
 0 na 2
Fiedia (1636 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Piotr Płatos
>To że twierdzę iż czepiasz się słówek nie znaczy iż twierdzę że nie zrobiłem błędu.

Doprawdy? Mi rojenia o czepianiu się słówek właśnie na zaprzeczenie własnemu, niezwykle wprost idiotycznemu błędowi wygląda.

>Zabijanie za pieniądze jest niemoralne, złe. Ale nie można powiedzieć że jest całkowicie pozbawione sensu.

I co w związku z tym? To kolejny argument za chęcią przetrwania?

>Owszem, i nie mówię że to chrześcijaństwo byłoby zwycięzcą. Jednak widać znaczny postęp i różne pola walki. Teoretycznie walka też może się nie skończyć.

Może, ale to nic tylko spekulacje, choć zapewne można pewne trendy zaobserwować.

>Cóż za merytoryczna argumentacja. Ten przykład był po to żeby Ci było łatwiej zrozumieć analogiczną do niego sytuacje z człowiekiem.

Tak merytoryczna jak twój przykład. Po co mam się silić na wyższy poziom?

>Przejście przez ulicę bez rozejrzenia jest raczej rzadkie i ludzie którzy to robią dokonują tego raczej rzadko.

Jakieś statystyki prowadzisz?

>Jest to też małym ryzykiem.(Oczywiście nie mówię tu o przypadkach w których ktoś przechodzi przez bardzo ruchliwą ulicę bez rozejrzenia się. Takie coś będzie jeszcze rzadsze i wykonywane przez skrajnie małą część społeczeństwa)

Jest małym ryzykiem. Tym niemniej nie powinno mieć miejsca wcale bo stosunek strat do zysków jasno wskazuje na to co jest sensowne, jeśli to przetrwanie jest priorytetem.

>Jazda po pijaku też wydaje mi się stosunkowo rzadka.

Twoje wydawanie się to żaden argument. Nadto o ile dobrze pamiętam to rok w rok są jakieś akcje przeciwko owej jeździe a banda Tuska to chyba nawet coś z alkomatami w samochodach chciała kombinować. O ile to drugie mi na zgrywanie szeryfa wygląda to raczej ciężko powiedzieć o stosunkowo rzadkiej jeździe po pijaku skoro problem jest na tyle zauważalny, że władzuchna coś ugrać chciała na nim.

>Tutaj ryzyko jest już większe, ale też nie wielkie.

Jakim sposobem określasz niewielkość ryzyka?

>Choć w porównaniu do jazdy na trzeźwo może i jest kilka razy większe. To procentowo szanse na wypadek śmiertelny są raczej małe(w stosunku do 100%).

Na jakiej podstawie twierdzisz, że szanse na wypadek śmiertelny są stosunkowo małe? Wiara w nieobalalność tezy o chęci przetrwania?

>Narkotyki twarde chyba też stosunkowo mało osób bierze.

Chyba? Mało? Cokolwiek poza wiarą masz?

>A umieralność na większość z nich o ile dobrze pamiętam jest mniejsza niż na nikotynę(która to zwykle daje dociągnąć późnego wieku). Te narkotyki bardzo ostre(typu krokodyl) raczej bardzo mała część ludzkości preferuje.

Niechże będzie niska ale wciąż jest to coś co zaprzecza chęci przetrwania. Narkotyki nie są zdrowe i do przedłużenia życia się nie przyczyniają.

>Innym punktem nad którym bym się tutaj zastanowił są bitwy i wojny. Chyba nie ma nic bardziej ryzykownego na co zdecydowała się aż tak duża część ludzkości.

Miło, że kolejną słabą stronę swojej tezy zauważyłeś. Podziurawiona ona bidula jak sito już jest.

>Człowiek czasami wkracza na małe ryzyko a czasami na duże. W swojej tezie miałem na myśli nie że nigdy tego nie robi.

Twoja teza jest gucio warta, a twoje kontrprzykłady tylko wiarą w jej słuszność poparte.

>Chwilę.

Jakoś wątpię.

>Mniej ostro w porównaniu do świadomego robienia błędów ortograficznych w celu poniżenia drugiej osoby.

Chamstwa pod wielkimi literami nie ukryjesz. Nie ukryjesz go też pod bełkotem o braku ostrości buraczanych i prymitywnych odzywek. Tak przy okazji - nie masz jakichś problemów z samooceną, że tak cię małe literki ruszają?

Lubić ani szanować mnie nie musisz, ale skoro ani nie lubisz ani nie szanujesz to się za żałosnymi wymówkami nie ukrywaj. Zamiast pieprzyć o braku ostrości napisz co ci na wątrobie leży. Chyba, że wolisz pozorną grzeczność i udawanie jaki to oh ah jesteś?


Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.

#73
06-03-2016 22:11
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
"jeżeli, co daj boże, boga nie ma, to chwała bogu. ale jeżeli, nie daj boże, bóg jest, to niech nas ręka boska broni"
nie wiem czyje

Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.

#74
06-03-2016 23:00
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Zielony Tygrys
>nie wiem czyje
Nawet jak wiesz czyje to manipulujesz wyrywając z kontekstu:
>
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.



( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#75
07-03-2016 07:18
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
W odpowiedzi Zielony Tygrys
>"jeżeli, co daj boże, boga nie ma, to chwała bogu. ale jeżeli, nie daj boże, bóg jest, to niech nas ręka boska broni"
>nie wiem czyje

Jan Tadeusz Stanisławski

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365