 |
po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-04-2016 20:41 | silencjum (-53 punktów) (zablokowany) | po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki?
2 na 4 | Wedle religii ludzie są w centrum uwagi Boga. On podobno cały ten Wszechświat tworzył właśnie dla nas - nie? No to dlaczego on taki wielki?! Przecież nawet ta nasza malutka Droga Mleczna jest grubo, ponad wszelkie wyobrażenia ludzkie! Tysiące lat światła, ponad 200 miliardów słońc, pewnie biliony planet, itd. A co dalej... no to już kompletny kosmos: miliardy galaktyk, gigantyczne strumienie energie, tajemnicze supernowe, magiczne kwazary... co to to ku... ma być!!!! Kpina z człowieka? Może nasz wielki mistrz Kopernik coś na ten temat wiedział: www.webexh(*)dars/year-text-Copernicus.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 #106 13 na 13 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | Kontynuuję:Przejdźmy do sądu przed Piłatem. Pisałem już, że zarówno arcykapłan Kajfasz jak i Rada Najwyższa mieli w tamtych czasach pełne prawo do wydawania i wykonywania wyroków śmierci w sprawach na tle religijnym. Mieli również obowiązek zachowania bezpieczeństwa w Judei, co nabierało szczególnego znaczenia w czasie obchodów święta paschy. A zatem wówczas ich decyzja o przekazaniu sprawy Jezusa namiestnikowi rzymskiemu nie może być odbierana jako wyraz ich prawnej niemocy bezsilności do osądzenia i wykonania wyroku śmierci, lecz powinna być rozumiana jako ich niechęć do wykonania wyroku. Wniosek powyższy ma oczywiście sens wówczas, jeśli uznamy, że do tego przekazania Jezusa rzeczywiście doszło, a nie zaistniał przypadek - o czym powyżej wspomniałem, że Jezus - jak zapewne wielu przed nim i wielu po nim - został stracony przez władze rzymskie bez żadnego procesu. Przyjmijmy, że Jezus został przekazany namiestnikowi rzymskiemu. Ten nie mógł pytać Jezusa - wzorem arcykapłanów - czy jest Mesjaszem, Synem Bożym, bo przecież religijne problemy narodu żydowskiego niewiele go obchodziły, zatem spytał go, czy ten uważa się za władcę: Czy ty jesteś królem żydowskim? (Mk 15, 2 = Mt 27, 11 = Łk 23, 3 = J 18, 33). Odpowiedź twierdząca byłaby dla Jezusa bardzo niekorzystna, gdyż mogła być odebrana przez Piłata jako karane śmiercią przestępstwo wobec rzymskiej władzy. We wszystkich czterech ewangeliach Jezus odpowiada wymijająco (Mk 15, 3 = 27, 11 = Łk 23, 3 = J 18, 37) w sposób podobny do odpowiedzi, jakiej udzielił władzom żydowskim na zadane mu analogiczne pytanie. tak jak wtedy należy taką odpowiedź rozumieć raczej jako: "To ty tak twierdzisz, ja za takiego się nie uważam". Niewiele więcej można tu dodać. Po odpowiedzi Jezusa Piłat oświadcza: Żadnej winy w tym człowieku nie znajduję (wyłącznie w Łk 23, 4). Później następuje omówiony powyżej epizod z przywilejem paschalnym (nie mający jak wiemy potwierdzenia w starożytnych dokumentach), zaś na koniec Piłat - będący pod nieustannym naciskiem kapłanów i ludu żydowskiego, podejmuje jednak decyzję o wydaniu Jezusa na śmierć przez ukrzyżowanie. I to tyle. Wnioski nasuwają się same. Zachowanie Piłata, o którym Flawiusz i Filon wrażali sie w najwyższym stopniu nieprzychylnie, wydaje się dla niego nietypowe. Aż kłuje w oczy jego wielkie niczym nieuzasadnione i teatralne współczucie dla prowincjonalnego galicyjskiego mędrca i proroka. Niczym nieusprawiedliwiona, przesadna chęć uwolnienia Jezusa - bądź co bądź oskarżonego przed nim przez kapłanów o podburzanie ludu i namawianie do niepłacenia podatków cesarzowi (np. Łk 23, 2) - jest absolutnie nierealna i aż nadto kłóci się z zadaniami, jakie Piłat miał do spełnienia w Judei. A do tego jeszcze to umycie rąk, jakby wyjęte z tragedii Sofoklesa. Analogicznie należy ocenić zachowanie arcykapłanów. Ich naciski na skazanie nazarejczyka są przesadnie nachalne. Wszystkie te zabiegi - wyjątkowo sztuczne i nienaturalne - dość jasno pokazują, że ich jedynym celem jest wyłącznie chęć "wybielenia" Piłata. Podsumowanie:Przedstawione przez ewangelistów relacje z procesów Jezusa przed władzami rzymskimi i przed Piłatem są najprawdopodobniej fikcyjne.Nie wyklucza to jednak tezy, że zarówno Piłat jak i najprawdopodobniej władze żydowskie doprowadzili do zgładzenia galilejskiego proroka, który - co stało się widoczne podczas zamieszania, które kilka dni przed świętem paschy wywołał w świątyni jerozolimskiej - stanowił zagrożenie dla społecznego status quo. Jeśli założymy, że ukrzyżowanie Jezusa było następstwem oficjalnie wydanego wyroku śmierci, to musimy w konsekwencji przyjąć, że wyrok ten mógł wydać wyłącznie namiestnik Judei, gdyż tylko on skazywał na śmierć przez ukrzyżowanie, a zatem to on jest odpowiedzialny za śmierć Jezusa. A jeśli tak, to musimy dalej uznać, że Jezus został skazany i stracony nie z powodów religijnych, lecz za przestępstwo polityczne, którego nie popełnił. Pewien współudział władz żydowskich wydaje się w miarę oczywisty i uzasadniony. Taki scenariusz wydarzeń znajduje potwierdzenie u Józefa Flawiusza w jego testimonium. I drugie podsumowanie:Dlaczego Jezus został ukrzyżowany? Otóż dlatego, że wykonał niewłaściwą rzecz (wywołał zamieszanie) w niewłaściwym miejscu (w świątyni jerozolimskiej) i w niewłaściwym czasie (kilka dni przed świętem paschy). Gdyby nie to wydarzenie najprawdopodobniej uszedłby z życiem Nie odpiszę na znajdującą sie poniżej Twoją następną wypowiedź. Wszystko, co miałem do napisania, już napisałem. Życzę miłej lektury. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
#107 -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | > Mówiłem nie wypłakuj mi się mam to gdzieś. A minus właśnie za to wypłakiwanie.> Mówiłem ci, żebyś mi nic nie mówił! Psujesz innym rozmowę. Co za niepoważny człowiek uzasadniający swoje rację pogardą dla racji innych ludzi?! Przez tak niepoważnych ludzi jak ty tyle spraw na świecie załatwianych jest przy pomocy karabinów. Lepiej już nic nie mów. |
#108 10 na 12 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | > Wskażę tylko Panu to, że Bóg patrzy na człowieka i pojedynczo i jako na ludzkość całą. Biblia potwierdza to w sposób niezaprzeczalny.Biblia tego nie potwierdza. Biblia co najwyżej o tym pisze - i nic więcej. Aby można było mówić, że Biblia potwierdza cokolwiek, co dotyczy opisywanego w niej Boga, powinien być spełniony co najmniej jeden warunek, a mianowicie taki, że znany będzie i w miarę powszechnie akceptowany dowód potwierdzający istnienie boga opisanego w Biblii. Ale to jeszcze nie wszystko. Dopiero na gruncie tego dowodu można będzie podjąć próbę ustalenia, czy prawdą jest wszystko to, co o Bogu można przeczytać w Biblii. To przecież oczywiste. jeśli nawet ktoś - dajmy na to, że pan Brzostowski - udowodni, że Bóg przedstawiony w Biblii rzeczywiście istnieje - czego raczej nie spodziewam się za mojego życia - to przecież niekoniecznie wszystko, co o nim napisano musi być zgodne z prawdą. Można nad tymi warunkami dyskutować, można je w jakimś zakresie skorygować, można jeszcze coś do nich dopisać, ale dopóki nie będą one spełnione, dopóty Twoje stwierdzenie jest li tylko - z całym szacunkiem - czczą gadaniną. > Myślał Pan, że Bóg to nieskończone źródło wiedzy. No, OK. Co to zatem znaczy, mógłby Pan objaśnić? Zakłada Pan z góry, że wiedza jest nieskończona, dlaczego? Skąd to przekonanie? Czy czerpie je Pan ze źródeł religijnych, czy naukowych?Nie wiem z czego przekonanie to czerpie Marek Matejewski, bo jeszcze na Twoje pytanie nie odpowiedział. Ja natomiast informacje o wszechwiedzy judeochrześcijańskiego Boga znajduję w Biblii: zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
#109 12 na 12 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | > Otóż Szanowny Panie, Bóg nigdy nie powiedział o sobie, że wszystko wie. To ludzie sobie dorabiają tę jego cechę.Oj tam, oj tam. Powiedział, i to nie raz i nie dwa. Biblia tego dowodzi niezbicie. Jeśli - zgodnie z nieustającym i niezmiennym przekonaniem chrześcijan - uznamy Biblię za nieomylne słowo boże i do tego przyjmiemy - również w zgodzie z tym, o czym nieustannie zapewniają chrześcijanie - że poprzez Biblię Bóg przemawia do ludzi, to musimy w konsekwencji przyjąć jako pewnik, że wszystko to, o czym w niej mowa, jest niezaprzeczalną prawdą. Oczywiście pomijam tu wszelkie przekłamania kopistów, ale przecież wszystkiego na ich barki zrzucić nie można. A zatem za prawdę trzeba przyjąć i to, co w Biblii dotyczy Boga. Oświecę Cię zatem i przytoczę choćby kilka fragmentów z Biblii mówiących o wszechwiedzy Boga. Tym razem będzie z Biblii Poznańskiej: Z Pierwszego Listu Jana dowiadujemy się, że Bóg wie wszystko: (...) większy jest Bóg od naszego serca i zna wszystko (1J 3, 20). Jeśli - zgodnie z tym, co twierdzą chrześcijanie - autorem tego listu jest apostoł Jan, to powinniśmy przyjąć, że o tym przymiocie Boga dowiedział się od Jezusa i to, czego się dowiedział, przelał na papier. A poza tym, Biblia jest nieomylnym słowem bożym. Dla odmiany przejdźmy teraz do Starego Testamentu, a konkretnie do Księgi Izajasza, z której dowiadujemy się, że Bóg wie, co się wydarzy, czyli zna przyszłość. Jak wiemy, tego akurat atrybutu chrześcijanie bardzo chcą go pozbawić, by zdjąć z niego odpowiedzialność za zło dziejące się na ziemi oraz zrobić niejako wolne miejsce dla wolnej woli, którą ponoć Bóg obdarzył człowieka, aby nie on lecz właśnie człowiek odpowiadał za swe czyny (do wolnej woli jeszcze powrócę). Przytaczam fragment z Księgi Izajasza: Pomnijcie na przeszłość sprzed wieków! Wszak Ja jestem Bogiem - i nie ma bóstw innych! I nie ma nikogo podobnego do mnie! Ja od początku ogłaszam przyszłość i od wieków to, co się [jeszcze] nie zdarzyło. Powiadam: Moje zamierzenie zostanie spełnione i wolę swoją całkowicie przeprowadzę (Iz 46, 9-10). Jak widzisz, dość mocny to fragment. Nie od rzeczy zatem jego część wytłuściłem ... i wężykiem Brzostowski, wężykiem. Zostańmy przy Starym Testamencie i zajrzyjmy do Psalmu (Dawida) numer 139, w którym w kilku wersetach jest mowa o wszechwiedzy Boga. By nie zanudzać przytoczę tylko fragmenty: (...) przenikasz z daleka moje myśli. Czy chodzę, czy spoczywam, Ty wiesz o mnie, (...) Zanim język mój wypowie słowo, Ty, Jahwe, znasz je już doskonale. (...) (Ps 139, 1-4). Wracamy do Nowego Testamentu. W Ewangelii Mateusza Jezus - który według chrześcijan jest Synem Bożym - zapewniał swoich apostołów, że Bóg-Ojciec zna przyszłość: (...) wasz Ojciec wie, czego potrzebujecie, zanim Go poprosicie (Mt 6, 8). Jezus - przcież też ponoć Bóg i to ten sam, co Jahwe - również niejednokrotnie udowadniał, że jego wiedza jest olbrzymia i dotyczy także zdarzeń przyszłych (podam tylko numerację wersetów bez ich cytowania): -- wiedział, że Judasz wyda go: Mk 14, 18.20 = Mt 26, 21.23 = Łk 22, 21 = J 13, 21.26; -- wielokrotnie przewidział swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie (trzeciego dnia lub po trzech dniach - w tym przypadku nie był zdecydowany): Mk 10, 32-34; Mt 20, 17-19; Łk 18, 31-34; Mt 26,2; Łk 24, 44-47. Czy tak było, czy też nie, nie czas teraz nad tym się zastanawiać, w każdym razie Biblia - czyli nieomylne słowo boże - niezmiennie o tym zapewnia. Zastanówmy sie jeszcze przez chwilę nad dwoma ostatnimi przykładami. Są one - jak wiemy - przejawem boskiego planu zbawienia ludzi. Są niejako koniecznym następstwem grzechu pierworodnego. Pomyślmy zatem, co by się stało, gdyby któryś z mechanizmów tego misternie utkanego boskiego planu zbawienia nie zadziałał. Przyjmijmy, że przykładowo Judasz - nieznający boskiego planu - podjął jednak dramatyczną decyzję, że nie wyda Jezusa. Albo też, pomimo donosu Judasza, ktoś podjąłby decyzję, że Jezus nie zostanie aresztowany. Czyżby wtedy boski plan miał spalić na panewce? Nie byłoby śmierci Jezusa na krzyżu i jego "zmartwychwstania". A co ze zbawieniem? Czyżby taki rozwój wydarzeń miał oznaczać pomyłkę Boga? Ale, jak zapewnia Nowy Testament i Jezus osobiście: Dokonało się! (J 19, 30 - BP). A tak nawiasem mówiąc. Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego Judasz nie został jeszcze w procesie kanonizacji uczyniony świętym. Przecież on nie zrobił nic złego. On tylko - jak bezwolny mechanizm - realizował boski plan zbawienia. Przecież gdyby nie on, Jezus nie zostałby ukrzyżowany i o zbawieniu nie mogłoby być mowy. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
#110 11 na 11 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | > W Biblii można znaleźć przykłady o tym, że bóg wie wszystko i że nie wszystkiego lub że "zawiesza" swoją wiedzę.Potwierdź przykładami z Biblii, że Bóg wie wszystko i nie wie wszystkiego. Jestem ciekaw, na jakie wersety sie powołasz. Ale czy one są w stanie cokolwiek jeszcze zmienić? > Logika racjonalistów zdumiewa mnie każdego dnia. Jeśli rozmawiają o Bogu (zakładamy roboczo istnienie takiej osoby), to dziwi ich niezmiernie, że Bóg może być jednocześnie wszystkowiedzący i niewszystkowiedzący (wolna wola).No i mamy wreszcie ulubioną przez chrześcijan wolną wolę. Wiele razy była już o niej mowa na tym forum ale jeszcze nikt nigdy - przynajmniej ja tego nie pamiętam - nie powołał odpowiednich wersetów z Biblii potwierdzających w sposób jednoznaczny, że Bóg "dał" ją człowiekowi. Czyżby chrześcijanie nie potrafili takich wersetów znaleźć? Może Ty spróbujesz. Wolna wola to ulubiony wątek katolików. Bóg obdarzył człowieka wolną wolą i od tej pory to nie Bóg lecz człowiek decyduje o tym co zrobi i tylko on ponosi wyłączną odpowiedzialność za swoje czyny. Jakaż to ulga! Nie będą juz odtąd jacyś tam ateiści obciążać Boga odpowiedzialnością za zło dziejące się na ziemi. Bóg nie jest winny i nie odpowiada za czyny człowieka - winny jest wyłącznie człowiek! Ale - jak na złość - pozostało jeszcze zło, którego człowiek doznaje na skutek występowania przeróżnych katastrof przyrodniczych letalnych dla istot żywych - od powodzi, poprzez pożary, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów czy w końcu tsunami. Za te katastrofy nie można jednak zrzucić odpowiedzialności na człowieka, choćby nie wiem jak wielka wolna wole posiadał. Czyżby zatem odpowiadał za nie Bóg? Nie, to niedopuszczalne! Lepiej pozbawić Boga absolutnej wszechwiedzy i przypisać mu wyłącznie wszechwiedzę ograniczoną. Niech Bóg ma pełną wiedzę o tym, co zaistniało w przeszłości i co dzieje się w teraźniejszości, ale nie może posiadać wiedzy o zdarzeniach przyszłych. A skoro tej części wiedzy nie posiada, zatem nie ma możliwości przeciwdziałać temu, co ma zaistnieć w przyszłości. Zapewne potwierdzasz, że o to właśnie chodzi. A tak nawiasem mówiąc - cóż to za dziwoląg językowy ta "wszechwiedza ograniczona". Jak wszechwiedza, to nie może być ograniczona. A nie lepiej byłoby powiedzieć, że Bóg posiada niepełną wiedzę. Takie ujęcie zagadnienia okazuje sie jednak dla chrześcijan nie do przyjęcia. Bóg nie może posiadać wiedzy - musi posiadać wszechwiedzę, choćby nawet ograniczoną. I nie może być tak, że ta jego wszechwiedza jest z jakichś nieznanych powodów ograniczona. Jak na Boga przystało, on sam świadomie zrezygnował z części wszechwiedzy, sam swoją wszechwiedzę sobie ograniczył i to tak ograniczona już wszechwiedza pozostała jednak nadal wszechwiedzą. Gdyby chciał, to miałby pełną wszechwiedzę, ale podjął inna decyzję. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
#111 12 na 12 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | Kontynuuję wątek o odpowiedzialności Boga:Wszystkie zdarzenia, które w danej chwili jeszcze nie zaistniały, gdyż mają zaistnieć w jakiejś bliższej lub dalszej przyszłości, są takimi tylko do pewnego czasu. Kiedyś w końcu muszą zaistnieć i istnieją. Jedne istnieją krótko, np. przez 10 minut lub jeszcze krócej, inne istnieją znacznie dłużej, np. rok, dwa lata, pięć lat. Jeśli nawet przyjmiemy, że posiadający ograniczoną wszechwiedzę Bóg, nie wiedział nic o tych zdarzeniach wtedy, kiedy jeszcze nie zaistniały, to na pewno posiadł o nich wszelką wiedzę natychmiast z chwilą ich zaistnienia. A ponieważ pewne zdarzenia trwają dość długo, to oczywiste jest, że od chwili ich zaistnienia Bóg posiadał o nich na bieżąco absolutnie pełną wiadomość. Chcesz przykłady? Proszę bardzo! Przyjmijmy, że jeszcze dnia 31 sierpnia 1939 roku Twój Bóg nie wiedział nic o mającej się lada chwila rozpocząć II wojnie światowej. Ale już od godzin rannych dnia następnego posiadał o niej nieograniczoną wiedzę. I co zrobił? Przerażająca odpowiedź - nic! Patrzał przez sześć lat na to, co dzieje się np. w Auschwitz i Birkenau, w Katyniu w warszawskim getcie - i co? I nic! Przerażające nic! Nie potrafił, nie chciał, a może nie mógł nic zrobić? A może wolał odwrócić głowę? A teraz też patrzy przez wiele minut, jak jakiś zboczeniec pedofil, czy to w sutannie czy bez niej, wyrządza krzywdę małemu dziecku - i co robi? Znowu nic! Przecież widzi, że temu dziecku dzieje się krzywda - pięć minut, dziesięć minut, a może godzinę lub jeszcze dłużej. > Teista tego nie wie, on wierzy.Czy w tego boga, o którym powyżej kilka zdań napisałem? Ale jak chce wierzyć, no to niech sobie wierzy. Jego problem. > Ateista mógłby przynajmniej tej możliwości dać szanse zaistnieć. Ale nie... Dlaczego?Pytasz dlaczego, więc Ci odpowiem, ale tym razem w języku francuskim: Sire, je n'ai pas eu besoin de cette hypothèse.Wolisz po polsku, więc przetłumaczę Ci słowa Laplace'a: Brzostowski, ta hipoteza nie jest mi potrzebna. > Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.A mnie najbardziej śmieszy Brzostowski ...  Dalej nic już nie dopiszę. Nie w moim stylu. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
#112 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | > >Ponadto WR gdzie jeśli nie na publicznym forum narzekać na złe warunki? Nie narzekać? Żeby paru cwaniaków utrzymało swoją zmowę społeczną wieczność i jeden dzień dłużej?> >O nie nie chłopie, na to nie licz.> Mówiłem nie wypłakuj mi się mam to gdzieś. A minus właśnie za to wypłakiwanie.> W.R. on ma swój blog, który zaniedbał. Dlaczego? Na jego blogu też go zdeklasowano i potępiano. On przez swoje nowotwórstwo słowne stał się niezrozumiały i pisał przeciwko sobie. Jest na pewno zaklętym narcyzem w wyrazie już skrzywienia psychicznego. Zostaw tego pomyleńca, na którego nie działają żadne uwagi przywołujące go do porządku. Zachowuje się jak rozkapryszony dzieciaczek wychowywany bezstresowo. Może jest jedynakiem i rodzice go skrzywili? Może nikt go w dorosłym, samodzielnym życiu nie docenia i ma kompleksy, co jest tylko jego problemem? A może nie był w wojsku? Tam kształtuje się twarde, męskie charaktery? A może on nie umie dostosować się do sytuacji, którą sam wywołał? Czyli tu już delikatnie dociekam jego inteligencji kształtowanej przez miliony lat człowieczeństwa w ogóle? Jest słabym człowiekiem i szuka pociechy i współczucia u innych, jednocześnie akceptując twarde i nieugięte prawa panujące w kapitalizmie, gdzie kwestia bytu to tylko umiejętność mieć grubą skórę a pod nią inteligencję właściwie wykorzystaną? Nie moja sprawa co go tak zniszczyło! Jest jak O.P.K. i w dodatku krzyżówka prostytutki z mułem. Odporny na wiedzę i nie do prze..bania? Moja to zacz Waści ocena. Pozdrawiam. Wenancjusz-plutonowy podchorąży.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy? |
#113 4 na 4 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | Toteż i ignoruje gościa kazałem tylko mu się mi nie wypłakiwać. Pisałem raczej do pana na temat tego jak ja postrzegam rolę Piłata w osądzeniu Jezusa. |
#114 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | > Toteż i ignoruje gościa kazałem tylko mu się mi nie wypłakiwać.> Pisałem raczej do pana na temat tego jak ja postrzegam rolę Piłata w osądzeniu Jezusa.Co odpowiednio zrozumiałem. Ja tylko nieproszony wtrąciłem się do oceny krystkona, wnosząc, nie wiem komu, swoje oceny tego powiedzmy inwalidy intelektualnemu, swoje spostrzeżenia. "A poza tym nic na działkach się nie dzieje" wg cudownej interpretacji Barbary Kraftówny. Pozdrowienia z Kujaw.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy? |
#115 4 na 4 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? |
> Co odpowiednio zrozumiałem. Ja tylko nieproszony wtrąciłem się do oceny krystkona, wnosząc, nie wiem komu, swoje oceny tego powiedzmy inwalidy intelektualnemu, swoje spostrzeżenia. "A poza tym nic na działkach się nie dzieje" wg cudownej interpretacji Barbary Kraftówny.No ja tylko doprecyzowałem. Mój pogląd na tego człowieka jest znany i niezmienny dla mnie to wyjątkowo żałosny człowieczek. Szczególnie drażnią mnie jego utyskiwania na pracę fizyczną i jak go to ona ciemięży, wyniszcza i upodla. Jako, że jestem archeologiem parę razy łopatą ruszyć musiałem. Ba nieraz widziałem utytułowanych profesorów mających parę książek na koncie i kilkadziesiąt artykułów machających łopatą nie zgorzej od studentów. Nikt z nich nie skarżył się na to. Ba często byli obruszeni jak chciał ich ktoś zastąpić jakże to tak mówili to co już aż tak niedołężni jesteśmy proszę nas tu nie obrażać. Wydawało mi się nawet, że byli szczęśliwi że wciąż mogą pracować fizycznie. Stąd jego skargi tak mnie drażnią, bo stanowią policzek dla każdego pracującego fizycznie człowieka. > Pozdrowienia z Kujaw.Dziękuje i pozdrawiam również PS Trzeba koledze pogratulować zebrał zawrotną sumę polakpotrafi.pl/profil/krystkon/projekty |
handzlik (491 punktów) (zablokowany) | Odp: po co Bóg tworzył gwiazdy i galaktyki? | > >zostaliśmy stworzeni, bo ktoś musi otwierać kotom drzwi.> ... póki się nie nauczą same sobie otwierać Z punktu widzenia niektórych kotów jesteśmy więc zbędni...no tak, kurcze. to porównanie w odniesieniu do Boga i ludzi jest tak dobre, że jak jesteś śmieciem, to możesz być śmietnikiem... przecież jesteś śmieciem i bycie śmietnikiem nie stoi w sprzeczności do twoich możliwości istnienia jako określony byt. jak was jest więcej niż jeden "śmieć" to możecie mieć wrażenie że jesteście śmietnikiem. NIC BARDZIEJ MYLNEGO - jesteście zbiorem śmieci.., dzieukje za uwage |
1 2 3 4 5 6 7 8 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|