Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-07-2016 13:45Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
Ocena 5 na 5
.
Z przykrością czyta się przeróżne zestawy bzdur wypowiadanych na temat etyki. Samooceniającym się mędrcom, to nawet do Wikipedii nie chce się zajrzeć, gdzie jest napisane:
Etyka (z stgr. ἦθος ethos - "zwyczaj") - dział filozofii, zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne. Etyka bywa też nazywana filozofią moralną.

Moralność to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące nie są zdaniami w sensie logicznym. Celem etyki jest dochodzenie do źródeł powstawania moralności, badanie efektów jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukanie podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Poglądy etyczne przybierają zwykle formę teorii, na którą składa się zespół pojęć i wynikających z nich twierdzeń, na podstawie których można formułować zbiory nakazów moralnych. Teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji do powszechnej moralności, kwestionując zasadność części bądź nawet wszystkich aktualnie obowiązujących w danym społeczeństwie nakazów moralnych.

PWN tak definiuje etykę: encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html a "portal etyki akademickiej" tak: etykapraktyczna.pl/encyklopedia/etyka Wynika z tego, iż etyka jest refleksją intelektualną nad tworzeniem się i przestrzeganiem różnych systemów moralnych w różnych społecznościach.
______

Julian Baggini i Peter S. Fosl w przedmowie do "Przybornika etyka" napisali:

Jak powinno się myśleć o etyce? To zwodniczo proste pytanie. Z pewnością należy myśleć dobrze, jasno, precyzyjnie i - jeżeli to w etyce możliwe - myśleć słusznie. Ale właściwie jak się do tego zabrać?

Jeden ze sposobów rozstrzygnięcia tej kwestii polega na tym, że budujemy ogólną teorię, aby określić prawdziwą naturę etyki, ustalić znaczenie terminów etycznych, sformułować fundamentalne zasady moralne oraz ustalić ich hierarchię; krótko mówiąc, próbujemy opracować teorię, która w znacznej mierze odpowiadałaby na wszelkie teoretyczne pytania, jakie można by postawić. Następnie musimy również wytłumaczyć, dlaczego nasza ogólna teoria przewyższa wszystkie pozostałe, i odeprzeć zarzuty, które z pewnością wysuną krytycy. Skoro zaś uda nam się teorię zbudować i obronić, powinniśmy zastosować ją do konkretnych, życiowych problemów moralnych i pokazać, jak służy ona rozwiązywaniu sporów i udzielaniu odpowiedzi na pytania o to, co należy czynić w rozmaitych okolicznościach.

Podejście to jest problematyczne, ponieważ w toku ponad-dwutysiącletnich dziejów filozofii moralnej osiągnięto znikome porozumienie co do fundamentalnej natury etyki, hierarchii zasad moralnych oraz trybu ich stosowania w rzeczywistym świecie; co gorsza, niektórzy poważni myśliciele wręcz odrzucili pogląd, iż tego rodzaju porozumienie w ogóle można osiągnąć.

Tymczasem świat toczy się swoim torem, popadając w głębokie konflikty moralne. Dzisiaj szczególnie wyraźnie daje o sobie znać potrzeba wnikliwego i skutecznego namysłu nad moralnością. Toteż pomimo ograniczeń cechujących etykę nie wolno rozumowań moralnych ani odkładać do czasu osiągnięcia porozumienia, ani zaniechać. Nawet amoraliści muszą mieć jasność co do tego, z czego rezygnują.

To, że dotychczas nie osiągnięto teoretycznego porozumienia w sprawach moralnych, nie znaczy, że jest ono nieosiągalne. Może istnieje inna metoda, inny sposób myślenia o moralności, który dałby nam intelektualną siłę do podjęcia sporów moralnych zaprzątających współczesny świat, a zarazem nie wymagałby sformułowania jednoznacznej, ogólnej teorii moralności.

Można próbować stworzyć jedną wyczerpującą teorię etyczną, która by odpowiadała na wszystkie moralnie doniosłe pytania i wytrzymywała wszelką konkurencję; można też - zamiast albo oprócz tego - opanować biegle lub przynajmniej sprawnie chociaż niektóre teorie, pojęcia i zasady etyczne opracowane w ciągu wieków w filozofii moralności oraz przeanalizować zgłaszaną wobec nich krytykę.


Dla mnie wynika z tego, iż mamy tyle systemów etycznych ilu znamy etyków, choć można je jakoś tam uporządkować i pogrupować, ale też według preferowanych przez siebie koncepcji. Ważnymi są tu - jak w całej filozofii - argumenty, ale argument w filozofii jest wnioskiem wynikającym z jednego lub kilku punktów wyjścia (czyli roszczeń do prawdy) i jest dla nas prawdą tylko wtedy, gdy uznajemy prawdę tych roszczeń. Warto przejrzeć zestaw np. argumentów w "Oksfordzkim słowniku filozoficznym". Natomiast "argumentacja" według tego słownika to po prostu tyle co wysuwanie racji popierających jakiś wniosek. Argumentów nie należy mylić w wyjaśnieniami, gdyż argumenty są próbami wykazania, iż coś jest prawdą, natomiast wyjaśnienia są próbami wykazania dlaczego to "coś" prawdą jest.

Cały czas należy pamiętać, iż uprawianie filozofii, także tej etycznej, jest możliwe tylko dla umysłów krytycznych, zaciekawionych rozumieniem rzeczywistości i dlatego w filozofii ważniejsze są pytania niż odpowiedzi. Ale dla sformułowania sensownych pytań potrzebną jest wiedza i dlatego dla mnie współczesne uprawianie filozofii bez dobrej znajomości przedmiotowego dorobku nauki jest wprost bezsensowne. Nie można sensownie uprawiać dziś etyki, gdy nie zna się aktualnego dorobku nauk biologicznych oraz neurokognitywistyki. Oczywiście nikt nikomu nie zabroni pieprzyć głupoty np. o personalizmie. www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714761 Żyjemy na szczęście w wolnym kraju.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi krystkon_1976
Wybacz, ale nie chce mi się już z Tobą teraz dyskutować. I tak nic do Ciebie nie trafi, podobnie jak do Bogusławskiego, czy Brzostowskiego. Szkoda czasu.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi olson
>Wybacz, ale nie chce mi się już z Tobą teraz dyskutować. I tak nic do Ciebie nie trafi, podobnie jak do Bogusławskiego, czy Brzostowskiego. Szkoda czasu.

Może to co przekazujesz jest nie do przyjęcia? Zastanowiłeś się nad tym?
Racjonalistka mi tłumaczyła mi, że prawdziwym argumentom nikt nie da rady oprzeć się.
Jestem radykałem a nie psychopatą, dostrzeż różnicę.

Wyobraź sobie brylancie, ze z 4 dzieci i po przeżyciu 4 porodów, chorób i problemów jestem w stanie wczuć się w emocje innych ludzi 10x lepiej od ciebie, wiec mi tu od socjopatów i ludzkich odpadów brylancie nie praw.

#33
04-07-2016 14:25
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Duch Prawdy
> Skoro pamięć szwankuje to przypominać warto

Zgadzam się, zatem przypomnę jak to Duch Prawdy odrzucił sugestie płynące od samego Boga, co więcej - od Jego wysłanniczki ś.p. szanownej Mamy... a potem usilnie ponad rok chce o wszystkim zapomnieć:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928

> Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Oj tam. Mylenie się, przeprosiny i przyznawanie się do błędów to czasem ludzka rzecz..

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675357


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#35
04-07-2016 15:12
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Duch Prawdy
Treść umieszczona w linku ma już odpowiedź.
Nie zmienia to faktu, że tzw. Duch Prawdy używa Boga, a co gorsza realnej postaci swojej ś.p. Matki wg aktualnego widzimisię.
Jakie to daje o nim świadectwo - ocenili czytelnicy.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675312


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#37
04-07-2016 15:33
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Duch Prawdy
www.racjonalista.pl/forum.php/s,714830#w715068

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

#38
04-07-2016 15:54
 Ocena 3 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Duch Prawdy
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675312

Przy okazji wypowiedzi z 26 maja 2015r. można sobie zadać pytanie, jakiej jakości szacunek DP żywił i wciąż żywi do własnej ś.p. Matki, jakiej próby to etyka i jakiego Boga, a raczej boga ona promuje

Z cytatu mojego przedmócy, Julian Baggini i Peter S. Fosl w przedmowie do "Przybornika etyka" napisali: "Jak powinno się myśleć o etyce? To zwodniczo proste pytanie. Z pewnością należy myśleć dobrze, jasno, precyzyjnie i - jeżeli to w etyce możliwe - myśleć słusznie. Ale właściwie jak się do tego zabrać?"

No właśnie, jak się zabrać?


Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675303


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi krystkon_1976
Jacek Głodzik i Szarley Ci już wytłumaczyli. Ja nie mam nic do dodania.

#41
04-07-2016 22:23
 Ocena 2 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi olson
.
A cóż ja tu jeszcze mogę poza wyrażeniem Panu współczucia. Bardzo Panu współczuję, a jeszcze bardziej dlatego, iż wiem, że to nieuleczalne. Pan to taki typ, a ten typ to już tak ma.

Profesor Mikołejko w "Wyborczej": Cham natomiast to człowiek bez właściwości. Nie ma narodowości ani rasy, ani płci, ani wieku. Może być mężczyzną lub kobietą, robotnikiem po zawodówce albo profesorem czy menedżerem, młodziakiem lub starcem nad grobem. I niezależnie od statusu rządzi nim ta sama brutalność, pazerność, nieliczenie się z wrażliwością innego.

I tak naprawdę jest tchórzem: kryje się po jakichś kątach czy norach, gdy wieje wiatr historii, wypełza, gdy ktoś rozbełta wody, aż stają się mętne, nieprzejrzyste. (...)

Proszę posłuchać, co przeczytałem o sobie w jednym z portali po naszej rozmowie w "Temacie dnia" na Wyborcza.pl: "Tępy, obleśny chuj z jeszcze obleśniejszym wąsem i żółtymi zębami, zza których sączy się jad. Wypierdalaj dziadzie" - pisze jakaś kobieta. "Ciekawe, ile dostał do łapy za znieważanie nas. Takie czasy, że nas Polaków mieszają z błotem nie tylko już za granicą tylko sami Polacy" - dodaje mężczyzna. "Jaki to intelektualista, wykształcenie za świninę i jajka". "Sony, ale to jest k***a eks-pert od czego? Z wyglądu to jakiś alkocholik - przez ch pisane - z zapuchniętymi oczami". Ale jeszcze coś: "On wygląda jak menel, a nie profesor". "Umyj zęby brudasie, bo capi z pyska kreaturo żydowska". I najlepsze. Trzydziestoletni z wyglądu ojciec trójki miłych dzieci: "Odpierdol się chuju od Polaków, bo cię powiesimy szmato". Wszystko pod własnymi nazwiskami, z fotkami.
Proszę więc, oto cham. W całej krasie. Poczuł się dotknięty, bo dotknąłem go, wziąłem za łeb, wywlokłem na powierzchnię.


Wielce Szanowny Pan Olson na forum Racjonalisty.pl:
>Przykro mi, ale ten bełkot, który Pan tu wypocił to tylko reakcja na to, że wykazałem Panu głupotę, a Pan nie był w stanie podać merytorycznych argumentów. Reszta to tylko treść zaburzeń i rozdygotane emocje, więc nie chce mi się z Panem gadać, choć jak widzę próbuje mnie Pan usilnie wywołać znów do tablicy.

>Jest Pan pseudokulturalny, a ja w dosadny sposób wykazuję Panu chamstwo i odpowiadam chamstwem. Jest Pan także pseudologiczny, ale gdy przyjdzie wykazać swoje stanowisko, to nawet nie umie Pan przedstawić meritum w punktach. O czym my w ogóle mówimy? Niech Pan odłoży na bok urażone ego i zastanowi się nad swoim postępowaniem. Ja nie będę uczył starego chłopa takich podstaw.

>Usuwanie trollingu nie jest usuwaniem merytorycznych wpisów. Prezentuje Pan teraz mentalność kiboli, którzy wysyłają "pozdrowienia do więzienia".

____________

>Czekałem na Ciebie Andrzeju i na Twoje kolorowe linki. Uderz w stół a nożyce się odezwą. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tego, ja bym wolał zachować pozory. Nie wiem tylko po co wklejasz linki do wypowiedzi, w których wykazałem swoją rację i widać elementarne braki w czytaniu ze zrozumieniem (Twoje, a nie moje). Z ciałem migdałowatym nie ma żartów Jeszcze jednej osoby brakuje, ciekawe czy zachowała klasę, czy może nie trzyma urazy, czy też po prostu nie sprawdza tego wątku (albo jeszcze nie sprawdzała)

>No cóż, udowodniłem tym tematem pięknie moją ukrytą tezę, która brzmi: Dyskusja na argumenty nie ma sensu w przypadku większości osób. Nie liczy się to co ktoś ma do powiedzenia, tylko jak został zaszufladkowany w poprzednich dyskusjach (emocje). Forum racjonalista powinno skupiać osoby z przewagą logicznego myślenia nad emocjami. Jak widać jest inaczej.

Myślę, iż Szanowny Pan przedstawił nam nieodparte argumenty, iż ma Pan zarówno teoretyczną wiedzę na tematy wszelakie, nie mówiąc już o etyce, jak i osobisty poziom na najwyższym stopniu etycznym. Nikomu nie powinna przyjść do głowy nawet najmniejsza próba tego zakwestionowania. A jak kto nieopatrznie dostrzega bzdury w tym co Pan tu wypisuje, to już sam sobie winien, iż Pan go kulturalnie do porządku przywołuje.

Nikt - ile by wysiłku w to nie włożył - nie jest w stanie nas tak skompromitować jak uczynimy to sami. W swojej wielkiej klasie pouczył Pan czytelników co powinni myśleć o mnie: > Rozdygotany dziadek z demencją nie przekona raczej nikogo, szczególnie gdy wylewa te emocje w tak prymitywny sposób. Nikt zdrowy na umyśle nie łyka Pana kłamstw, a brak zdolności do argumentowania dyskwalifikuje Pana i jest poważną przesłanką na to, że nie ma Pan racji. I co "rozdygotany dziadek" mógłby jeszcze dodać do mądrości wielkiego, bardzo kulturalnego i wielce płodnego erudyty. Przecież to forum zostało powołane dla samodzielnie myślącej i oceniającej inteligencji i myślę, iż pomimo ogromnego wysypu zacietrzewionych trolli inteligencja dominuje tu nadal.
___________

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,714830#w714900

@@@
.

dajmonion (3663 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
>>To co Pan pominął to wymóg pracy nad sobą.
>Nie, gdyż rozwój intelektualny dla inteligenta uprawiającego naukę jest dla mnie oczywistością. >Jednostki nie rozwijające się nie są ani inteligentami, ani uczonymi. Zaś inny rozwój jest w tym >miejscu dla mnie nie istotnym.
Dla mnie właśnie ten inny jest też istotny, jeśli nie istotniejszy. Tym bardziej, że jak Pan sam był łaskaw podać w linku, nauka już odkryła związek pomiędzy myśleniem a emocjami. Dlaczego wobec tego nie mielibyśmy formułować żądnych dyrektyw na tej podstawie? To jest właśnie to czego mi zabrakło w Pana wpisie.
>>Widzę, że nie wychodzi Pan poza świat Zachodni.
>Dobrze Pan widzi. Nie mam zwyczaju wypowiadania się w tematach, o których mam niedostateczne >moim zdaniem pojęcie, a pomimo lektur opisujących myśl Wschodu nie udało mi się wejść w >mentalność ludzi tam żyjących. Jakoś śmieszą mnie wyznawcy myśli wschodu ukształtowani na >Zachodzie i całą wiedzę o Wschodzie posiadający z oczytania. Śledziłem w lekturach intelektualną >pracę Junga i Eliadego nad przyswojeniem myślicieli hinduskich wraz z próbami wejścia w ich >kulturę i mam świadomość przed jakimi trudnościami stoi każdy podejmujący takie próby.
No, ale to zalecenie Osho nie jest chyba ani trudne do zrozumienia ani bezsensowne.

#43
04-07-2016 18:50
 Ocena 3 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Duch Prawdy
Sławku - potrafisz wysyłać setki linków, lać mnóstwo wody m.in. w temacie bezinteresownej miłości czy duchowości w której zapewne czujesz się mocny "łamać sztaby", a nie stać cię na drobny gest szacunku względem własnej matki, nie mówiąc o Bogu czy sobie.
Bardzo to wszystko słabe.

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi olson
>Jacek Głodzik i Szarley Ci już wytłumaczyli. Ja nie mam nic do dodania.

Olsonie wychodzi na to, ze ty będący jedynie iluzją masz nie tylko twarde poglądy polityczne ale jeszcze umiejętność wartościowania innych ludzi. Jak ty to robisz, przecież ciebie tak naprawdę nie ma.

Wątpliwości w kwestii istnienia wątpliwościami ale kiedy w grę wchodzi kasa nikt nie ma wątpliwości.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Olsonie wychodzi na to, ze ty będący jedynie iluzją masz nie tylko twarde poglądy polityczne ale jeszcze umiejętność wartościowania innych ludzi. Jak ty to robisz, przecież ciebie tak naprawdę nie ma.

Gdybyś był inteligentny to byś zrozumiał o co mi chodzi.

>Wątpliwości w kwestii istnienia wątpliwościami ale kiedy w grę wchodzi kasa nikt nie ma wątpliwości.

Nie kasa tylko frajerstwo, którym jest narzekanie na zasady dopiero po fakcie gdy zwróciły się one przeciw Tobie z Twojej winy.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365