Racjonalista - Strona głównaDo treści
Porządki wampirów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-03-2019 14:56Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Porządki wampirów
Ocena -1 na 3
Czasem człowiek zastanawia się czasem skąd pochodzą różne pojęcia, dla których nie ma odpowiedników w realnym świecie – np. pojęcie wampira.

Rozpadało się, spadł duży deszcz, gdzieś był dach nieszczelny, woda zebrała się, przelała i przeciekła, coś zostało zalane.
Ktoś się wyprowadzał z mieszkania wynajętego od wielkiego koncernu, nie chciał albo nie mógł zapłacić ostatniego czynszu i nie zapłacił. Kiedy wielki koncern zapłaty zażądał ten podniósł zarzut nieszczelności dachu, zalania paru rzeczy, poniesienia szkody.

Sąd wezwał mnie i moją żonę, aby tę kwestię sprawiedliwe rozstrzygnąć ale ani ja, ani moja żona nie chcieliśmy brać w tym cyrku udziału i nie poszliśmy na wezwanie sądu, nie chciałem zresztą tracić dnia pracy na nieswoje sprawy, żeby jakiemuś koncernowi znowu przysporzyć.
Oboje zostaliśmy ukarani za niepodporządkowanie się woli sądu po 200 EUR dla każdego, razem 400. Kiedy to zobaczyłem oczy mi się przewróciły. Na kolejne wezwanie już poszliśmy, nic właściwie o sprawie nie powiedziałem, bo też nic o niej nie wiedziałem, tyle że padał deszcz. Napisaliśmy też odwołanie od kary, tłumacząc, że nie chcieliśmy, nie mogliśmy, że nie mamy kasy, aby taką karę zapłacić. Odwołanie zostało odrzucone a koszt jego rozpatrzenia wyniósł 65 EUR.
Nie mieliśmy tej kasy i nie zapłaciliśmy.

Tym razem dostaliśmy wezwanie od komornika sądowego, który do kary każdego z nas doliczył po 50 EUR własnych kosztów, razem już 565 EUR i napisał nam, że jeżeli nie zapłacimy w 2 tygodnie, to przyjdzie do wynajętego przez nas mieszkania, żeby wycenić nasze rzeczy i sprzedać je na pokrycie naszego długu.

Moja żona pracowała przez ostatni miesiąc przez 4 godziny dziennie codziennie, dojeżdżając dodatkowo 2 godziny do pracy, z wielkim wysiłkiem, bo przy opiece nad 3 małych dzieci to jest wielki wysiłek. Zarobiła mniej niż wynosi nasz dług.
Jacyś straszni ludzie okradają nas z dziesiątek godzin naszego wspólnego wysiłku. Zżerają naszą energię życiową. Chcą wypić naszą krew.

Już wiem skąd wywodzi się pojęcie wampira
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..
#196
09-04-2019 21:27
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
>>Juz kilka lat temu pisalem, ze ludziom zdrowym i zdolnym do pracy nie jest potrzeba pomoc bliznich, ktora z tak wielka para probowales kiedys wymuszac.
>Nie chcę twojej pomocy, chcę zmiany zasad.

No, to juz jakas zmiana twoich zasad z przed 4 lat! Wtedy chciales bardzo.

> Tobie może zdaje się, że ujawnienie czy opodatkowanie
> twojej własności to jakiś dar dla kogoś.
> Nie. To jedynie nowe zasady, w których sam się musisz
> odnaleźć.

Musze? Ale jak musze? Mozesz to jakos rozwinac nie siegajac w przyszlosc?

> Nie jest ważne, że do czegoś się juz przyzwyczaiłes I
> czegoś oczekujesz. Zle nawyki należy zmieniać na dobre.

Tak, a najlepiej pod pregierzem byle grafomana.

>> Okazalo sie, ze bez niczyjej tu pomocy nabierasz
>> wiatru w zagle.
>> I Ty też go nabierzesz.

Pracujac na emeryturze do zmeczenia materialu? Sledzac nieustannie przechodniow obok mojego domu? Wyplacajac fliziarzowi co godzine czastkowo wyplate? A, ciekawy ten wiatr..

> I naprawdę nie sądz, ze jedynie twoje idee są słuszne
> i twoje przekonania racjonalne. Dopuśc do głosu także sądy innych ludzi.

Pragne cie uspokoic: nigdy tak nie sadzilem. Niestety, jednak umiem odroznic grafomanstwo od prawdziwych zdolnosci.

> Jesli uszanujesz drugiego człowieka i pozwolisz mu się rozwinąć
> nie ograniczając go własnymi oczekiwaniami i roszczeniami on odda
> Ci to samo. Karma wraca do nas.

Otoz to!
I dlatego radze ci zobaczyc czlowieka w czlowieku. Forumowicza w forumowiczu, niekoniecznie chochola tudziez wladcy-kapitalisty plywajacego w korycie bogactwa, jak sobie tych forumowiczow niekiedy wyobrazasz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Aha i dlatego zarzucasz mi ekshibicjonizm, bo kocham własne
>> tajemnice i nienawidzę twoich?
>> Coraz marniej manipulujesz, ogarnij się.
>Widzisz manipulacje, gdzie chcesz widziec.
>Nigdy nie nazywalem tajemnicami twoich osobistych spraw, ktore z przyjemnoscia wyrzygiwales z siebie przed forumowiczami - domyslam sie, ze w celu 'oczyszczenia'.
>Mnie chodzi o te, ktore z siebie nie mozesz wydusic, ale za to wartko okrywasz klopotliwym milczeniem, wzglednie oplataniem nie na temat.
>12-03-2019.
>K H-K:
>- Liczysz na uznanie własności za frajer?
>JG:
>- Nie liczę. Co mi zrobisz w twoim systemie?
>K H-K:
>- Nie uznam niejawnej i nieopodatkowanej własności.A co?
>JG:
>- To spoko. Jakie są tego konsekwencje?
>Tu następuje twoje miesięczne, znaczące milczenie.
>Takze po tym:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,785799#w786469
>Przypadek? Nie sadze..

Brak odpowiedzi na to pytanie jest ta tajemnicą?
Bo podejrzewasz, że rzeczywistym zamiarem takiego postawienia sprawy jest odebranie Ci wszystkiego na co uczciwie zapracowales?

Z tym, że ja Ci odpowiedziałem na to pytanie wprost, ja i na wszystkie pytania Szarleya, tylko Wy po kilku chwilach udajecie, że żadnej odpowiedzi nie było, a inni, którym moje poglądy nie pasują, utwierdzają Was w tym.

Odpowiem jeszcze raz, może przypomnisz sobie moją wcześniejszą odpowiedz, powtarzana pewnie kilkukrotnie.

>Jakie są tego konsekwencje

Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.

Niczego Ci nie zabiorę, bo i niczego od Ciebie nie chcę ale na przymusową egzekucję niejawnej i nieopodatkowanej własności Ci nie pozwolę.
Posiadaj sobie taką własność bez prawa do jej egzekucji.

Jak już wcześniej pisałem Szarleyowi, nie obchodzi mnie podarek VAT od konsumpcji chleba, jaki zaplaciliscie po drodze do swojej własności ani też milion innych podatków i opłat państwowych.
Bowiem uznanie własności niejawnej i nieopodatkowanej jest zle, niemoralne, zagrażające egzystencji społeczeństwa, prowadzące nas do wojny.

#198
10-04-2019 08:21
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
>Z tym, że ja Ci odpowiedziałem na to pytanie wprost, ja i na
> wszystkie pytania Szarleya, tylko Wy po kilku chwilach udajecie,
> że żadnej odpowiedzi nie było, a inni, którym moje poglądy nie pasują,
> utwierdzają Was w tym.

Niestety, jednak nie odpowiedziales wyczerpujaco na moje pytanie, o czym nizej.

> Odpowiem jeszcze raz, może przypomnisz sobie moją wcześniejszą
> odpowiedz, powtarzana pewnie kilkukrotnie.
> Jakie są tego konsekwencje

Nie sposob sobie przypomniec czegos, co nigdy sie nie stalo. Ani razu nie odpowiedziales wyczerpujaco.

> Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i
> nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.

Nie o to drugi raz zapytalem.

Wprawdzie za pierwszym razem 12-03-2019 zapytales:
K H-K:
- Liczysz na uznanie własności za frajer?
potem 9-04-2019 odpowiedziales:
K H-K:
-Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.

I to przeciez bez sensu. Po co jest twoje pytanie? Ani nie licze, ani sie nie obawiam, skoro nawet ty nie wyciagniesz z tego konsekwencji.

Ze wzgledu na drugie pytanie o opodatkowana i jawna wlasnosc, nawet bardziej mataczysz.
I widzisz? Jednak nie odpowiadasz wyczerpujaco.
Pytalem, jakie sa konsekwencje nieuznania jawnej i opodatkowanej w demokracji bezposredniej, wlasnosci.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,785799#w786469
Zbyles mnie, dopytalem pozniej o szczegoly i podalem przyklad - i tu znow klops, szczegoly cie przerosly. Latwiej ci dac drapaka .
Przede wszystkim nie czytasz uwaznie pytan, odpowiadasz nieprzemyslanie oraz zdawkowo. W trudnych momentach nawiewasz. Przypadek?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

#199
10-04-2019 09:24
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
>Jakiej "tej"

"Bystry czytelnik na pewno w mig sie zorientowal."

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>"Bystry czytelnik na pewno w mig sie zorientowal."
Że trafił migającego się od czytania odpowiadacza.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

#201
10-04-2019 15:08
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
Pomarzyc o sukcesie, oops! sukcesach zawsze mozna, zaprawde powiadam ci: masz z K H-K wiele wspolnego..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>>Z tym, że ja Ci odpowiedziałem na to pytanie wprost, ja i na
>> wszystkie pytania Szarleya, tylko Wy po kilku chwilach udajecie,
>> że żadnej odpowiedzi nie było, a inni, którym moje poglądy nie pasują,
>> utwierdzają Was w tym.
>Niestety, jednak nie odpowiedziales wyczerpujaco na moje pytanie, o czym nizej.
>> Odpowiem jeszcze raz, może przypomnisz sobie moją wcześniejszą
>> odpowiedz, powtarzana pewnie kilkukrotnie.
>> Jakie są tego konsekwencje
>Nie sposob sobie przypomniec czegos, co nigdy sie nie stalo. Ani razu nie odpowiedziales wyczerpujaco.
>> Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i
>> nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.
>Nie o to drugi raz zapytalem.
>Wprawdzie za pierwszym razem 12-03-2019 zapytales:
>K H-K:
>- Liczysz na uznanie własności za frajer?
>potem 9-04-2019 odpowiedziales:
>K H-K:
>-Nie podejmę się przymusowej egzekucji twojej niejawnej i nieopodatkowanej własności a nawet innym na to nie pozwolę.
>I to przeciez bez sensu. Po co jest twoje pytanie? Ani nie licze, ani sie nie obawiam, skoro nawet ty nie wyciagniesz z tego konsekwencji.
>Ze wzgledu na drugie pytanie o opodatkowana i jawna wlasnosc, nawet bardziej mataczysz.
>I widzisz? Jednak nie odpowiadasz wyczerpujaco.
>Pytalem, jakie sa konsekwencje nieuznania jawnej i opodatkowanej w demokracji bezposredniej, wlasnosci.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,785799#w786469
>Zbyles mnie, dopytalem pozniej o szczegoly i podalem przyklad - i tu znow klops, szczegoly cie przerosly. Latwiej ci dac drapaka .
>Przede wszystkim nie czytasz uwaznie pytan, odpowiadasz nieprzemyslanie oraz zdawkowo. W trudnych momentach nawiewasz. Przypadek?

Najpierw nie odpowiadam.
Potem nie odpowiadam wyczerpująco.
A na koniec nie odpowiadam tak jak sobie zyczysz.

Co w tym niekonkretnego?
Niejawnej i nieopodatkowanej własności nie egzekwuje pod przymusem i innym na to nie pozwalam.
To już wszystko, nie ma nic więcej.
Odbieram Ci prawo do egzekucji niejawnej i nieopodatkowanej własności.

Rozumiem, że oczekiwałeś, iż przychodze do Ciebie i ukryte przez Ciebie w twoim ogródku złoto wykopuje i zabieram jak swoje ale nie, niestety tu Cię rozczaruje.
Po co mi twoje złoto, żeby zakopać je w swoim ogródku? Ja z innymi ludźmi w ten sposób stosunków nie buduje.

Ty sądzisz, że to bez sensu, bo dla Ciebie się nic nie zmienia ale jednak dużo sie zmienia.

Jesli ktoś wykopie zakopane przez Ciebie złoto, które przed wszystkimi ukrywałeś, nie tylko nie ścigam "złodzieja" ale jeszcze nikomu innemu na to nie pozwolę.
Ścigam złodzieja jesli własność ujawniłes i podatek od niej zapłaciłeś.

Własność niejawna i nieopodatkowana po prostu nie istnieje.

#203
10-04-2019 21:12
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
> Najpierw nie odpowiadam.
> Potem nie odpowiadam wyczerpująco.
> A na koniec nie odpowiadam tak jak sobie zyczysz.

Przede wszystkim odpowiadasz absurdalnie i bez pomyslunku (jak juz cie ktos zmusi za 40 razem - taki nieznany odruch odpowiadania od razu, zamiast z szacunku do interlokutora czytanie uwazne jego wpisu)

>Co w tym niekonkretnego?
>Niejawnej i nieopodatkowanej własności nie egzekwuje pod przymusem i innym na to nie pozwalam.
>To już wszystko, nie ma nic więcej.

Sam to sobie dopisales.
To nie bylo moje pytanie. Nie rozumiesz po polsku?

>Odbieram Ci prawo do egzekucji niejawnej i nieopodatkowanej własności.

NIE!!!
Pytalem (powtarzam to chyba z 15 raz) jaka jest konsekwencja nieuznania cudzej opodatkowanej i jawnej wlasnosci. Rozumiesz proste pytanie?

> Rozumiem, że oczekiwałeś, iż przychodze do Ciebie i ukryte przez
> Ciebie w twoim ogródku złoto wykopuje i zabieram jak swoje ale nie,
> niestety tu Cię rozczaruje.

Calkiem opacznie rozumiesz. Skoncentruj sie ok?
Jesli koncentracja w tym przypadku to zrodlo niewoli i mojej wladzy nad toba, to juz rob jak uwazasz, ale nastaw sie po swojemu na rozumienie. Ok?

> Po co mi twoje złoto, żeby zakopać je w swoim ogródku? Ja z
> innymi ludźmi w ten sposób stosunków nie buduje.

Hamerlik, jak bedziesz odpowiadal tylko na pytania ktore sam sobie zadajesz, stawial chocholy i je ocenial, to po co ci w ogole rozmowcy?

> Ścigam złodzieja jesli własność ujawniłes i podatek od niej zapłaciłeś.

Lo matko z corka..
W ogole nie pisalem o zadnym zlodzieju.
Skoncentruj sie. Przechodzien idzie droga*, patrzy i nie uznaje twojej wlasnosci.
Sam o tym nieuznawaniu wczesniej duzo pisales.
Dosc dokladnie opisalem, w jakich okolicznosciach sie to dzieje, mozesz wrocic jak chcesz.
No wiec ten przechodzien nie uznaje twojej wlasnosci.
Dostajesz maila z imienia i nazwiska 'ja taki i taki nie uznaje twojej wlasnosci pomimo, ze placisz od niej podatek i masz ja zapisana w ksiegach, ktore ja widze'.

Mozesz nawet nie wiedziec, ze gosc jej nie uznal jesli ci maila nie wysle. A nie uzna.

Jakich spodziewasz sie w swoim systemie konsekwencji takiego nieuznawania? Myslales w ogole o takich realiach, czy tylko masz czas na blogie marzenio-spacery w idealnym swiecie?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

* dluzsza wersja tej opowiesci, rzecz dzieje się dzisiaj.
W 2007 r. był przewrót, zgodnie z teorią raju(c) Hamerlikowi powiodło się, ma rodzinę w jawnym dużym domu na 7a działce z ogrodem, od ktorego jawnie odprowadza przez lata podatki uchwalone mu w demokracji bezposredniej. 12 lat później, czyli w kwietniu 2019 r. po drodze dojazdowej do jego posesji idzie sobie rolnik. Spaceruje z psem.
Co robi Hamerlik?
a) wybiega i przekonuje go do uznania własności Hamerlika korzyściami, gdyż boi się, że ten je zakwestionuje (mimo oplacania podatkow)
b) zastrasza rolnika, bo sądzi że wszyscy tak robią wokół (inaczej są w niebezpieczeństwie) więc i on musi
c) robi swoje w domu, tylko odnotowując jego przejście
d) zakłada księgę
e) robi coś innego (np. sprawdza zdolności egzekucyjne rolnika - cokolwiek to znaczy)
f) nic nie robi (nie reaguje) gdyż na ścianie wyświetla mu się (aktualizowana co 0,1 s liczba uznających jego własność internautów. Tylko co parę minut śledzi ją kątem oka.

Na drugi dzień tą drogą przechodzi pielgrzymka do Częstochowy, znacznie przewyższająca swą liczbą internautów uznających jego własność. Wszyscy mają smartfony, których co jakiś czas używają aby zerknąc to tu, to tam.

(c) dokladniej hamerlik-raju

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Pomarzyc o sukcesie, oops! sukcesach zawsze mozna
Powodzenia.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

#205
10-04-2019 23:22
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Sam to sobie dopisales.
>To nie bylo moje pytanie. Nie rozumiesz po polsku?

Oszukujesz Jacku Zmijo jak zawsze.
Raz pytałeś co z nieuznaniem własności jawnej i opodatkowanej a drugi raz co z nieuznaniem własności niejawnej i nieopodatkowanej.

Na oba pytania Ci odpowiedziałem.

Teraz próbujesz tymi pytaniami zaglowac jakby od początku było tylko jedno, żeby wykazać iż nie odpowiadam na twoje pytania.

Manipulujesz przekonaniami innych przy okazji stwierdzając się samemu w swoich przekonaniach.

Na pytanie - co z nieuznaniem własności niejawnej i nieopodatkowanej, moja odpowiedź powyżej. Nie podejmę się jej przymusowej egzekucji ani innym na to nie pozwolę.

Powtórzę odpowiedz na drugie pytanie - co z nieuznaniem własności jawnej i opodatkowanej, która na pewno doskonale pamiętasz.

Godzę się na przymusową egzekucją takiej własności. Sam wezmę w niej udział i innych do niej również przekonam.
Na pytanie co?
Przymusowa egzekucja własności jawnej i opodatkowanej.

Przypomniałeś sobie już?
Ach skąd, Ty tego w ogóle nie zapomniałeś.

#206
11-04-2019 13:22
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
> Oszukujesz Jacku Zmijo jak zawsze.
> Raz pytałeś co z nieuznaniem własności jawnej i opodatkowanej
> a drugi raz co z nieuznaniem własności niejawnej i nieopodatkowanej.

I zaczyna sie.
Zacytuj. Inaczej potraktuje cie, jako zwyklego klamce i tchorza.

>Na oba pytania Ci odpowiedziałem.

Przykro mi, ale w drugim pytaniu mnie zbyles. Odpowiedziales bez skladu i ladu, potem zamilkles.
Skoro sadzisz, ze taki sposob prowadzenia rozmowy zjedna ci sprzymierzencow - rob tak dalej.
Nie uznalem twojej pozniejszej gadki za odpowiedz i jasno to napisalem.

> Teraz próbujesz tymi pytaniami zaglowac jakby od początku było
> tylko jedno, żeby wykazać iż nie odpowiadam na twoje pytania.

Nie odpowiadasz wyczerpujaco. Rzucasz jakies luzne i nieprzemyslane teksty i uwazasz, ze to odpowiedz.
Np. piszesz:

>Przecież godzę się na przymusową egzekucję własności, nie rozumiesz?

A ja odpowiadam: nie, nie rozumiem.
Godzisz się na przymusową egzekucję własności... czyimi rękami: księdza? Nauczyciela? Kolegi z pod budki z piwem? Kolegi z taśmy?
Gdy ktos domaga sie spojnych konkretow - jak zwykle dajesz drapaka, by teraz rozpaczliwie sie bronic.
Paradoksalnie dobrze, ze to sie wszystko wylewa. Ludzie lepiej znaja 'uczciwosc' twoich zamierzen.

> Na pytanie - co z nieuznaniem własności niejawnej i nieopodatkowanej,
> moja odpowiedź powyżej. Nie podejmę się jej przymusowej

Nie pytalem o to i nie zamierzam czytac dalej tej odpowiedzi.

> Powtórzę odpowiedz na drugie pytanie - co z nieuznaniem
> własności jawnej i opodatkowanej, która na pewno doskonale pamiętasz.
> Godzę się na przymusową egzekucją takiej własności. Sam wezmę
> w niej udział i innych do niej również przekonam.

> Na pytanie co?
> Przymusowa egzekucja własności jawnej i opodatkowanej.
> Przypomniałeś sobie już?

Jak zwykle chcesz wyprowadzic interlokutora z rownowagi swoimi prymitywnymi metodami.
Niestety, nie uda ci sie.
Pytanie bylo, co zrobisz przymusowo przeprowadzajac egzekucje własności jawnej i opodatkowanej?
Co oznacza w praktyce owa egzekucja?
Nie stanowisz prawa w krystkonizmie. Jestes osoba fizyczna.
Co w konsekwencji robisz? Zwolujesz ekipe z bejzbolami, zeby wygodnic bogatego faceta z domu, ktory oplaca legalne podatki naliczone mu w demokracji bezposredniej oraz ma jawny kapital w postaci domu w ksiedze?
Czyimi rękami: księdza? Nauczyciela? Kolegi z pod budki z piwem? Kolegi z taśmy?

"Godzę się na przymusową egzekucją" to tak ladnie napisane, chyba zeby nie gryzlo cie sumienie, gdy pomyslisz, co zrobic zeby ja realnie przeprowadzic. Zeby nie pomyslec nad konsekwencjami.
No dawaj smialo. Pomysl. Slucham.

Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze skoro obecnie panuje prawo, a w twoim systemie reklamujesz piesci i bejzbole, to wole to pierwsze (niekiedy nawet ulomne prawo).
Etyka krystkonizmu to jak etyka Hamerlika: zadna.

Nie przekonales mnie. Co ciekawe, nie jestem tu jakims wyjatkiem.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

#207
11-04-2019 13:36
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
> Godzę się na przymusową egzekucją takiej własności.
> Sam wezmę w niej udział i innych do niej również przekonam.
>Na pytanie co?
>Przymusowa egzekucja własności jawnej i opodatkowanej.

Ok, a teraz pozostaw sie w roli wlasciciela ktory uczciwie i legalnie dorobil sie w krystkonizmie domu, bo przeciez reklamujesz dobrobyt w swoim systemie ze ho ho.
Rzecz dzieje się dzisiaj.
W 2007 r. był przewrót, zgodnie z teorią raju(c) Hamerlikowi powiodło się, ma rodzinę w jawnym dużym domu na 7a działce z ogrodem, od ktorego jawnie odprowadza przez lata podatki uchwalone mu w demokracji bezposredniej. 12 lat później, czyli w kwietniu 2019 r. po drodze dojazdowej do jego posesji idzie sobie rolnik. Spaceruje z psem.
Co robi Hamerlik?
a) wybiega i przekonuje go do uznania własności Hamerlika korzyściami, gdyż boi się, że ten je zakwestionuje (mimo oplacania podatkow)
b) zastrasza rolnika, bo sądzi że wszyscy tak robią wokół (inaczej są w niebezpieczeństwie) więc i on musi
c) robi swoje w domu, tylko odnotowując jego przejście
d) zakłada księgę
e) robi coś innego (np. sprawdza zdolności egzekucyjne rolnika - cokolwiek to znaczy)
f) nic nie robi (nie reaguje) gdyż na ścianie wyświetla mu się (aktualizowana co 0,1 s liczba uznających jego własność internautów. Tylko co parę minut śledzi ją kątem oka.

Na drugi dzień tą drogą przechodzi pielgrzymka do Częstochowy, znacznie przewyższająca swą liczbą internautów uznających jego własność. Wszyscy mają smartfony, których co jakiś czas używają aby zerknąc to tu, to tam.

Znow, co robi Hamerlik?

(c) dokladniej hamerlik-raju


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

#208
11-04-2019 13:38
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
Bedzie ci pomocne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

#209
11-04-2019 16:02
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Godzę się na przymusową egzekucją takiej własności.
>> Sam wezmę w niej udział i innych do niej również przekonam.
>>Na pytanie co?
>>Przymusowa egzekucja własności jawnej i opodatkowanej.
>Ok, a teraz pozostaw sie w roli wlasciciela ktory uczciwie i legalnie dorobil sie w krystkonizmie domu, bo przeciez reklamujesz dobrobyt w swoim systemie ze ho ho.
>Rzecz dzieje się dzisiaj.
>W 2007 r. był przewrót, zgodnie z teorią raju(c) Hamerlikowi powiodło się, ma rodzinę w jawnym dużym domu na 7a działce z ogrodem, od ktorego jawnie odprowadza przez lata podatki uchwalone mu w demokracji bezposredniej. 12 lat później, czyli w kwietniu 2019 r. po drodze dojazdowej do jego posesji idzie sobie rolnik. Spaceruje z psem.
>Co robi Hamerlik?
>a) wybiega i przekonuje go do uznania własności Hamerlika korzyściami, gdyż boi się, że ten je zakwestionuje (mimo oplacania podatkow)
>b) zastrasza rolnika, bo sądzi że wszyscy tak robią wokół (inaczej są w niebezpieczeństwie) więc i on musi
>c) robi swoje w domu, tylko odnotowując jego przejście
>d) zakłada księgę
>e) robi coś innego (np. sprawdza zdolności egzekucyjne rolnika - cokolwiek to znaczy)
>f) nic nie robi (nie reaguje) gdyż na ścianie wyświetla mu się (aktualizowana co 0,1 s liczba uznających jego własność internautów. Tylko co parę minut śledzi ją kątem oka.
>Na drugi dzień tą drogą przechodzi pielgrzymka do Częstochowy, znacznie przewyższająca swą liczbą internautów uznających jego własność. Wszyscy mają smartfony, których co jakiś czas używają aby zerknąc to tu, to tam.
>Znow, co robi Hamerlik?
>(c) dokladniej hamerlik-raju

Jesli ktoś naruszy moją jawną i opodatkowana własność protestuje i proszę, żeby przestał. Jesli nie reaguje, żądam żeby przestał. Jesli własność narusza dalej biorę go za bety i wypycham, krępuje, ograniczam. Jesli nie daje rady go wypchnąć/ograniczyć wzywam na pomoc innych, którzy są ze mną zgodni w kwestii zasad i razem go wyrzucamy/ograniczamy. Jesli nie możemy tego zrobić wspólnie budujemy większą organizację, która temu podoła.

Czyli budujemy państwo chroniące praw swoich obywateli tym różniące się od waszego, ze prawo obywatela w nim jest do własności jawnej i opodatkowanej a zobowiązanie można zawrzeć jedynie w rozkładzie pieniądza a nie w kwicie spisanym wyblakla i pomniejszona czcionka, z użyciem niezrozumiałych pojęć, podpisanym w warunkach, w których nie można go nawet przeczytać a co dopiero zrozumieć czy przewidzieć skutki jego działania. Pp prostu budujemy państwo, w którym człowiek nie dokonuje nad człowiekiem ani człowiek nie wyzyskuje człowieka - czyli coś co nie będzie się w stanie zmieścić w twojej jadowitej głowie.

#210
11-04-2019 20:31
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Porządki wampirów
> Jesli ktoś naruszy moją jawną i opodatkowana własność protestuje i
> proszę, żeby przestał. Jesli nie reaguje, żądam żeby przestał. Jesli
> własność narusza dalej biorę go za bety i wypycham, krępuje, ograniczam.

No wreszcie jakis comming-out. Po 20 razach.
Czyli stosujesz przemoc. Ty, brzydzacy sie ponoc przemoca...

> Jesli nie daje rady go wypchnąć/ograniczyć wzywam na pomoc innych, którzy
> są ze mną zgodni w kwestii zasad i razem go wyrzucamy/ograniczamy.

Acha. Lecisz i budzisz w nocy sasiadow (napadajacy daje ci urlop na godzinke )
Grupa czestochowska daje ci fory.
Acha.

> Jesli nie możemy tego zrobić wspólnie budujemy większą organizację, która
> temu podoła.

Ach tak. Domyslam sie, ze w tej organizacji sa specjalisci od tego typu ochrony, czyli nazwijmy ich roboczo Policja.
Wiesz, bardzo nowatorskie.

>Czyli budujemy państwo chroniące praw swoich obywateli

Mnie tam panstwo chroni. Naprawde nie wiem, po co mam budowac cos calkiem od podstaw, zamiast reformowac.
Ale ty mozesz, smialo. Alleluja i do przodu, zbieraj ekipe i powodzenia.
Co, jeszcze nikogo nie zebrales? Ach pechunio..

> tym różniące się od waszego, ze prawo obywatela w nim jest do
> własności jawnej i opodatkowanej a zobowiązanie można zawrzeć jedynie
> w rozkładzie pieniądza a nie w kwicie spisanym wyblakla i pomniejszona czcionka,
> z użyciem niezrozumiałych pojęć, podpisanym w warunkach, w których nie
> można go nawet przeczytać a co dopiero zrozumieć czy przewidzieć skutki jego działania.

Doprawdy? Nie poprosiles banku, aby przeslal ci wczesiej wzor umowy kredytowej?
Nie dales jej do ogladniecia swojemu prawnikowi??
No jakies jaja. Ty jednak masz 'cos' z baniakiem.

> Pp prostu budujemy państwo, w którym człowiek nie dokonuje nad
> człowiekiem ani człowiek nie wyzyskuje człowieka - czyli coś co nie
> będzie się w stanie zmieścić w twojej jadowitej głowie.

Pieknie powiedziane komunaly i idee.
Wytlumacz prosze, jak jawnosc ksztaltuje ludzi na prawych, sprawiedliwych, prostolinijnych i nie sklonnych do chodzenia na skroty.
Dokladniej wytlumacz. Pytam o to, bo tu wlasnie tkwi zdaje sie esencja twojej mantry.
Nie wiesz jak, nie wiesz gdzie, nie wiesz kiedy, ale w twoim systemie 'jakos' poprzez jawnosc diabel stanie sie aniolem.
Tylko ze tak kazdy potrafi napisac czy powiedziec, ba - na swiecie jest bylo i bedzie tysiace sekt, ktore podobny kit serwowaly ludziom.
Nawet niektorzy dali sie nabrac.

Sory, ale na razie opisujesz tu od kilu lat slabej jakosci bajki dla malych dzieci.
Jawnosc jest dobra do pewnego momentu. Jak czlowiek ma o tobie zbyt duzo informacji to, ma cie w garsci na 100 sposobow. 99% ludzi tego nie wykorzysta, ale jeden procent pojdzie na skroty, zaszachuje wszystkich i nici z raju.
W fizyce nazywa sie to punktem rownowagi niestabilnej (warto, abys moze zajal sie tym chwile i zrozumial).

Nadal nie kupuje tego kitu, ale zawsze masz szanse wyklarowac w szczegolach, jak konkretnie ta cudowna przemiana sie odbywa.
Jesli jednak chcesz powtarzac, ze twoj system buduja tylko ludzie prawi, a zbudowany system ksztaltuje ludzi prawych, to juz moze dam sobie z toba spokoj.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365