 |
Jak nauka pomaga zrozumieć świat? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-04-2019 23:12 | Ebvalaim (2787 punktów) | Jak nauka pomaga zrozumieć świat?
5 na 5 | Zainspirowany wypowiedziami ludzi takich, jak tutejszy użytkownik chillyshotorbitus, postanowiłem napisać tekst o tym, na czym polega metoda naukowa i dlaczego działa tak, a nie inaczej. Wyszedł dość długi, więc zamiast wklejać tu całość, po prostu go podlinkuję: ebvalaim.p(*)-nauka-pomaga-zrozumiec-swiat/Zapraszam do lektury i komentowania - zwłaszcza chętnie się dowiem, jeśli coś pominąłem lub błędnie opisałem  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 3 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Zainspirowany wypowiedziami ludzi takich, jak tutejszy użytkownik chillyshotorbitus,> postanowiłem napisać tekst o tym, na czym polega metoda naukowa i dlaczego działa tak, a nie> inaczej. Wyszedł dość długi, więc zamiast wklejać tu całość, po prostu go podlinkuję:> ebvalaim.p(*)-nauka-pomaga-zrozumiec-swiat/> Zapraszam do lektury i komentowania - zwłaszcza chętnie się dowiem, jeśli coś pominąłem lub błędnie> opisałem  Milo stac sie dla innych inspiracja, tyle ze mnie w debacie argumentacyjnej interesuja wylacznie konkrety, a nie "pusty belkot z ktorego nic nie wynika" (wlasne "widzi mi sie" i przekonanie o swej nieomylnosci autora). Ktore to wypowiedzi i wnioski bezposrednio z nich wynikajace (rozumiem ze to oskarzenie o blednie postawione tezy -> "niezrozumienie metody naukowej") podmiot liryczny mial na mysli. ..od tego chyba nalezaloby zaczac jesli wogole rozpoczyna sie rozprawe, ktora dowiesc ma falszywosci stawianych przez kogos tez. .
|
|
 | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > mnie w debacie argumentacyjnej interesuja wylacznie konkrety, a nie "pusty belkot z ktorego nic nie wynika" (wlasne "widzi mi sie" i przekonanie o swej nieomylnosci autora).Jakie przekonanie o własnej nieomylności? Jak mi pokażesz, że gdzieś nie mam racji, to jeszcze będę wdzięczny. Ciekawe też, że sam jednak uwielbiasz prezentować własne "widzi mi się" i przekonanie o swojej nieomylności: www.racjonalista.pl/forum.php/s,781111#w786298> W prawdziwej nauce "wnioski z teorii" jak rowniez "jej zalozenia" to wylacznie czynnik posredni KTORY WYJASNIAC WINIEN WPIERW REALNIE OBSERWOWANE, A NIEWYTLUMACZONE WCZESNIEJ ZJAWISKA (gdyban na temat "co moze byc ukryte poza sfera empiryczna w historii bylo wiele")
|
|
|  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >mnie w debacie argumentacyjnej interesuja wylacznie konkrety, a nie "pusty belkot z ktorego nic nie wynika" (wlasne "widzi mi sie" i przekonanie o swej nieomylnosci autora).> Jakie przekonanie o własnej nieomylności? Jak mi pokażesz, że gdzieś nie mam racji, to jeszcze będę wdzięczny.Jesli chodzi o wypowiedz na blogu (szacun za edukacje ogolu, oswiecenie ludu) to mozna znalezc w niej kilka absurdalnych sformulowan, nielogicznych "wywodow filozoficznych" czy twierdzen (o ktorych ..nie ma problemu.. wspomne pozniej  ) Mnie zas chodzilo zupelnie o co innego, lecz poniewaz wyciales z kontekstu tylko kawalek wypowiedzi (mijajac sie zupelnie z zamierzeniami autora) traci ona swoj sens i przekaz. Prezentujac watek twierdzisz iz napotkales serfujac internet kolejne (w domysle bledne wyjasnienia uzytkownika x  ) interpretacje dotyczace zagadnienia "metodologii naukowej" lecz chcialbys "ratowac nieswiadomych forumowiczow" swym artykulem gdzie klikajac w link "dowiemy sie jak sprawa wyglada naprawde". (opowiesc ktora jest odrobine wlasnym gdybaniem, lecz w wiekszosci przekopiowaniem powszechnie obowiazujacych ustalonych juz przez kogos wczesniej twierdzen i pogladow, krazeniem wokol tematu lecz gdy przyjrzec sie z bliska niewiele tam KONKRETOW ...nie zaprezentowales nawet podstawowej klasycznej struktury i podzialu metody poznawczej) Tyle ze jezeli sugerujesz komus publikowanie watpliwych tez, to czy zgodnie z fundamentalnymi zasadami (rowniez przyzwoitosci, ale nade wszystko porzadku!) w pierwszej kolejnosci nie powinno sie zaczac od wyjasnienia na czym KONKRETNIE polegaja bledy, czy niescislosci w krytykowanej przez Ciebie domyslnie -> zaprezentowanej starogreckiej metodologii, podstawie wszelkich wspolczesnych nauk empirycznych na ktorej to barkach (tylko i wylacznie) dokonal sie postep i rozwoj cywilizacji (rozumiem ze podwazasz rowniez oceny profesora Dembinskiego, Platona i grekow) ...i ewentualnie wowczas przedstawic swoj wlasciwy poglad i konkurencyjne wyjasnienie? > Ciekawe też, że sam jednak uwielbiasz prezentować własne "widzi mi się" i przekonanie o swojej nieomylności: www.racjonalista.pl/forum.php/s,781111#w786298> >W prawdziwej nauce "wnioski z teorii" jak rowniez "jej zalozenia" to wylacznie czynnik posredni KTORY WYJASNIAC WINIEN WPIERW REALNIE OBSERWOWANE, A NIEWYTLUMACZONE WCZESNIEJ ZJAWISKA (gdyban na temat "co moze byc ukryte poza sfera empiryczna w historii bylo wiele")> Przedstawione zostalo nie "widzi mi sie", tylko oczywista (jak widac od 4 lat nie dla wszystkich) hipoteza ze przestrzen rozszerza sie efektywnie .... a nie jak twierdzi OTW powstaje z nikad, jest nieskonczona i wygina geometrycznie w niewidzialne leje grawitacyjne -> niewidzialne, bo rzekomo "nawet masa Slonca nie jest w stanie znaczaco wplynac na plastyczna, sprezysta i wyginajaca sie strukture (czaso)przestrzeni, co potwierdzaja wielokrotnie udowodnione i sprawdzone rownania OTW, oraz GPS-y", pomimo iz planety kraza wokol po tak mocno zakrzywionych torach ze tworza one orbity i okregi (ktorych fotony docierajace z sasiednich gwiazd i galaktyk jakos "niezauwazaja"). HIPOTEZE KTORA POPARTA JEST DODATKOWO DOWODAMI -> OBSERWACJA EMPIRYCZNA, klasyczne "patrze, widze, logos, rozumiem" rozszerzajace sie przestrzennie pod wplywem koncentracji masy=energii -> atomy, uklady planet, gwiazd i galaktyk (cala struktura realnego empirycznego kosmosu ..bez koniecznosci wymyslania z nikad jakichkolwiek "niewidzialnych czastek", "niewidzialnych tworo-byto-zjawisk" czy paradoksotworczych "nieskonczonosci"). .
|
|
| |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Tyle ze jezeli sugerujesz komus publikowanie watpliwych tez, to czy zgodnie z fundamentalnymi zasadami (rowniez przyzwoitosci, ale nade wszystko porzadku!) w pierwszej kolejnosci nie powinno sie zaczac od wyjasnienia na czym KONKRETNIE polegaja bledy, czy niescislosci w krytykowanej przez Ciebie domyslnie -> zaprezentowanej starogreckiej metodologii, podstawie wszelkich wspolczesnych nauk empirycznych na ktorej to barkach (tylko i wylacznie) dokonal sie postep i rozwoj cywilizacji (rozumiem ze podwazasz rowniez oceny profesora Dembinskiego, Platona i grekow) >...i ewentualnie wowczas przedstawic swoj wlasciwy poglad i konkurencyjne wyjasnienie? Nie wiem, szczerze powiedziawszy, co tu konkretnie próbujesz powiedzieć. Cały artykuł ma za zadanie łopatologiczne opisanie metody naukowej, nie szczegółową polemikę z konkretnymi tezami konkretnych osób.
>Przedstawione zostalo nie "widzi mi sie", tylko oczywista (jak widac od 4 lat nie dla wszystkich) hipoteza ze przestrzen rozszerza sie efektywnie .... a nie jak twierdzi OTW powstaje z nikad, jest nieskonczona i wygina geometrycznie w niewidzialne leje grawitacyjne No i widzisz, znowu krytykujesz OTW na jakichś wydumanych, nienaukowych podstawach. OTW jest teorią, z której można wyprowadzić konkretne, ilościowe przewidywania, które to przewidywania są zgodne z obserwacjami. Ma duży zakres stosowalności i w tym zakresie wciąż nie została sfalsyfikowana, więc jest jedną z wiodących współczesnych teorii. Tylko tyle i aż tyle. Naprawdę nieistotne, czy to, jak rozumiesz OTW (a czy rozumiesz dobrze, to w ogóle osobna kwestia) Ci się podoba, czy nie. Dopóki przewidywania są zgodne z obserwacjami, OTW będzie akceptowana, czy tego chcesz, czy nie. Czy ta Twoja hipoteza pozwala na wyciągnięcie jakichś konkretnych wniosków, które można porównać z konkretnymi obserwacjami? Czy daje jakiś wniosek, który pasuje do obserwacji lepiej, niż wnioski z OTW?
|
|
| | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>Tyle ze jezeli sugerujesz komus publikowanie watpliwych tez, to czy nie powinno sie zaczac od wyjasnienia na czym KONKRETNIE polegaja bledy, czy niescislosci w krytykowanej przez Ciebie domyslnie -> zaprezentowanej starogreckiej metodologii, podstawie wszelkich wspolczesnych nauk empirycznych na ktorej to barkach (tylko i wylacznie) dokonal sie postep i rozwoj cywilizacji >>i ewentualnie wowczas przedstawic swoj wlasciwy poglad i konkurencyjne wyjasnienie?
>Nie wiem, szczerze powiedziawszy, co tu konkretnie próbujesz powiedzieć. >Cały artykuł ma za zadanie łopatologiczne opisanie metody naukowej, nie szczegółową polemikę z konkretnymi tezami konkretnych osób.
W praktyce metody "odkrywczo-poznawcze" sa tylko dwie (jakikolwiek inny podzial w naukach empirycznych nie ma sensu)
1) JEDYNA PRAWIDLOWA (platonska) = EMPIRYCZNA dotyczaca rozwazan wylacznie na bytach/zjawiskach realnie postrzegalnych, badajaca zaleznosci/mechanizmy/zwiazki miedzy nimi zachodzace.
(wyjasnia dlaczego obserwowany empiryczny stan zjawiska/materii "a", przemienil sie w empiryczny obserwowany stan "b")
Przyklady: inzynieria, technologia, materialoznawstwo, medycyna, klasyczna fizyka
W kazdej z tych dziedzin jakikolwiek progres nastepuje tylko i wylacznie dzieki obserwacjom i zaleznosciom ktore zachodza miedzy widzialnymi efektami/obiektami
Czlowiek naukowiec nie wymysla .. on wpierw OBSERWUJE, po czym dokonuje sie stan "WIDZENIA" (jednostka zauwaza cos wiecej->mechanizm/prawo/zasade cos czego nikt inny wczesniej nie widzial ->np Newton - grawitacja) ..LOGOSU (pojawia sie uproszczenie, unifikacja=kosmos=harmonia) ..po czym nastepuje etap "ROZUMIEM" (model/teorie) i ZAWSZE POJAWIA SIE "DOBRO", "WARTOSC DODANA" (nowe spektakularne wynalazki/odkrycia/rozumienie i udoskonalenie innych dziedzin) ..po czym poznac mozna ze nowa rewolucyjna teoria jest rzeczywiscie prawdziwa (tak naprawde jedyne kryterium oceny poprawnosci ..stad np momentalnie wiadomo ze wszelkie modele/podporki komplikujace ("inflacja","ciemn energia/materia") , a nie upraszczajace/oswiecajace system rozumienia sa falszywe, a przez to i prawdopodobnie cala teoria.
Przykladem promieniuje tu wrecz medycyna, gdzie wyobrazic sobie mozna tylko co stalo by sie, gdyby pozwolic czlowiekowi bez wiedzy empirycznej na temat ..gdybac co ma pod skora i jak to wszystko w srodku dziala.
(wspolczesni fizycy w swej dziedzinie niczym nie roznia sie od sredniowiecznych szarlatanow uzdrowicieli)
2. NIEPRAWIDLOWA -> zawiera wszystkie inne metody (o ile takowe istnieja) ..gdzie wpierw spekuluje sie wymysla niewidziany/niesprawdzony byt ..np "nieskonczony kosmos" lub "wykrzywienia czasoprzestrzenne", "czarne dziury", "fale grawitacyjne", "bozony Higgsa", "ciemne materie WIMP", "neutrina" ..a pozniej dopiero szuka sie potwierdzen ich rzekomego istnienia (ta droga zawsze prowadzi na manowce o czym swiadczy "krancowa niewykrywalnosc"=bezuzytecznosc=falszywosc postulowanych czynnikow).
>>Przedstawione zostalo nie "widzi mi sie", tylko oczywista (jak widac od 4 lat nie dla wszystkich) hipoteza ze przestrzen rozszerza sie efektywnie .. a nie jak twierdzi OTW powstaje z nikad, jest nieskonczona i wygina geometrycznie w niewidzialne leje grawitacyjne >No i widzisz, znowu krytykujesz OTW na jakichś wydumanych, nienaukowych podstawach.
Ta wydumana "nienaukowa podstawa" jest nawet nie hipoteza a TWIERDZENIEM (lol) ze "przestrzen powstaje i sie rozszerza, a nie wygina".
Wniosek z tego taki ze z kolei ta WLASCIWA NAUKOWA POSTAWA w ktora nalezy wierzyc i przyjac BRZMI :
- przestrzen sama sie stworzyla, nie rozszerza sie bo juz jest nieskonczona, oraz krzywi sie i odgina jak sprezyna w niewidzialne czterowymiarowe leje grawitacyjne
To podstawowe postulaty OTW : PYTANIE : jakie empiryczne przeslanki = obserwacje realnego swiata wskazywaly na przyjecie powyzszych zalozen.
>OTW jest teorią, z której można wyprowadzić konkretne, ilościowe przewidywania, które to przewidywania są zgodne z obserwacjami. Ma duży zakres stosowalności i w tym zakresie wciąż nie została sfalsyfikowana, więc jest jedną z wiodących współczesnych teorii. Tylko tyle i aż tyle.
Nie ta teoria nie ma zadnej stosowalnosci, poniewaz rownania OTW nie mowia o niczym wiecej jak wylacznie o GLEBOKOSCI DOLOW GRAWITACYJNYCH W ZALEZNOSCI OD CIEZKOSCI MASY ...tyle ze tych rzekomych "dolow" nikt nigdy poki co nie zaobserowal wiec caly pomysl idea "pokrzywionego wszechswiata" sa bezuzyteczne.
Owszem poprzez OTW wylicza sie "czarne dziury", "fale grawitacyjne" tyle ze te obiekty sa wylacznie nieempirycznym wymyslem, poniewaz jak widzimy przestrzen sie rozszerza, a nie "wygina i trzesie jak galareta".
>Naprawdę nieistotne, czy to, jak rozumiesz OTW (a czy rozumiesz dobrze, to w ogóle osobna kwestia) Ci się podoba, czy nie. Dopóki przewidywania są zgodne z obserwacjami, OTW będzie akceptowana, czy tego chcesz, czy nie.
Panowanie OTW nie skonczy sie poki nie skonczy sie era panowania oszustow i szarlatanow umiejscowionych na bezpiecznych, wygodnych i cieplych posadkach, dla ktorych podtrzymywanie falszywego dogmatu to "interes zycia".
Sama teoria nic nie przewiduje ..no chyba ze glebokosc niewidzialnego leja wokol niewidzialnej czarnej dziury (w ukladzie slonecznym, ani na Ziemi nie ma zastosowania ..wierzymy jednak w nieopisana potege ameryki i nase ktora dzieki wspolpracy z ufo juz niedlugo wystartuje w daleki kosmos i zbada, potwierdzajac nareszcie pierwsze niewidzialne czarne dziury).
>Czy ta Twoja hipoteza pozwala na wyciągnięcie jakichś konkretnych wniosków, które można porównać z konkretnymi obserwacjami? Czy daje jakiś wniosek, który pasuje do obserwacji lepiej, niż wnioski z OTW?
Tak tlumaczy cala ewolucje kosmosu od czasu jednorodnej cmury, jego strukture, ksztalt, zachowanie od atomow, planet i gwiazd, po uciekajace od siebie galaktyki.
Nowy model chlodnictwa, nowa termodynamika, model atomu i wiele innych wyjasnionych efektow -> wyrzut fotoelektryczny, Comptona...opis stanow skup
|
|
| | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | > Tak tlumaczy cala ewolucje kosmosu od czasu jednorodnej cmury, jego strukture, ksztalt, zachowanie od atomow, planet i gwiazd, po uciekajace od siebie galaktyki.> Nowy model chlodnictwa, nowa termodynamika, model atomu i wiele innych wyjasnionych efektow -> wyrzut fotoelektryczny, Comptona...opis stanow skup
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | . Oho ... pierwszy oswiecony co zrozumial o czym mowa, gratulacje  ! .  .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Czlowiek naukowiec nie wymysla .. on wpierw OBSERWUJE, po czym dokonuje sie stan "WIDZENIA" (jednostka zauwaza cos wiecej->mechanizm/prawo/zasade cos czego nikt inny wczesniej nie widzial ->np Newton - grawitacja) ..LOGOSU (pojawia sie uproszczenie, unifikacja=kosmos=harmonia) ..po czym nastepuje etap "ROZUMIEM" (model/teorie) i ZAWSZE POJAWIA SIE "DOBRO", "WARTOSC DODANA" (nowe spektakularne wynalazki/odkrycia/rozumienie i udoskonalenie innych dziedzin) ..po czym poznac mozna ze nowa rewolucyjna teoria jest rzeczywiscie prawdziwa (tak naprawde jedyne kryterium oceny poprawnosci ..stad np momentalnie wiadomo ze wszelkie modele/podporki komplikujace ("inflacja","ciemn energia/materia") , a nie upraszczajace/oswiecajace system rozumienia sa falszywe, a przez to i prawdopodobnie cala teoria. > (...) >2. NIEPRAWIDLOWA -> zawiera wszystkie inne metody (o ile takowe istnieja) ..gdzie wpierw spekuluje sie wymysla niewidziany/niesprawdzony byt ..np "nieskonczony kosmos" lub "wykrzywienia czasoprzestrzenne", "czarne dziury", "fale grawitacyjne", "bozony Higgsa", "ciemne materie WIMP", "neutrina" ..a pozniej dopiero szuka sie potwierdzen ich rzekomego istnienia (ta droga zawsze prowadzi na manowce o czym swiadczy "krancowa niewykrywalnosc"=bezuzytecznosc=falszywosc postulowanych czynnikow). Czyli dalej nic nie zrozumiałeś. Szkoda.
>>OTW jest teorią, z której można wyprowadzić konkretne, ilościowe przewidywania, które to przewidywania są zgodne z obserwacjami. Ma duży zakres stosowalności i w tym zakresie wciąż nie została sfalsyfikowana, więc jest jedną z wiodących współczesnych teorii. Tylko tyle i aż tyle. >Nie ta teoria nie ma zadnej stosowalnosci, poniewaz rownania OTW nie mowia o niczym wiecej jak wylacznie o GLEBOKOSCI DOLOW GRAWITACYJNYCH W ZALEZNOSCI OD CIEZKOSCI MASY ...tyle ze tych rzekomych "dolow" nikt nigdy poki co nie zaobserowal wiec caly pomysl idea "pokrzywionego wszechswiata" sa bezuzyteczne. Czyli dalej nic nie rozumiesz, ale próbujesz udawać, że jest inaczej.
>Panowanie OTW nie skonczy sie poki nie skonczy sie era panowania oszustow i szarlatanow umiejscowionych na bezpiecznych, wygodnych i cieplych posadkach, dla ktorych podtrzymywanie falszywego dogmatu to "interes zycia". Ach, oczywiście. Spisek. Za każdym razem.
>Sama teoria nic nie przewiduje ..no chyba ze glebokosc niewidzialnego leja wokol niewidzialnej czarnej dziury (w ukladzie slonecznym, ani na Ziemi nie ma zastosowania ..wierzymy jednak w nieopisana potege ameryki i nase ktora dzieki wspolpracy z ufo juz niedlugo wystartuje w daleki kosmos i zbada, potwierdzajac nareszcie pierwsze niewidzialne czarne dziury). Dalej "nie wiem, ale się wypowiem".
>Tak tlumaczy cala ewolucje kosmosu od czasu jednorodnej cmury, jego strukture, ksztalt, zachowanie od atomow, planet i gwiazd, po uciekajace od siebie galaktyki. >Nowy model chlodnictwa, nowa termodynamika, model atomu i wiele innych wyjasnionych efektow -> wyrzut fotoelektryczny, Comptona...opis stanow skup Czyżby? To czemu nie jesteś w stanie tak tej swojej teorii przedstawić, żeby ktoś poza Tobą był w stanie to tłumaczenie z niej wyciągnąć?
|
|
| | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | To ze sie Tobie "cos wydaje", nie oznacza ze taka jest prawda.
W debacie argumentacyjnej.. jak juz wspominalem .. nie licza sie "pusty belkot, wrazenie, widzi/wydaje mi sie, oraz przekonanie o wlasnej nieomylnosci" ...a twarde rzeczowe a przede wszystkim empiryczne konkretne szczegolowo wyjasnione argumenty.
. >>Nowy model chlodnictwa, nowa termodynamika, model atomu i wiele innych wyjasnionych efektow -> wyrzut fotoelektryczny, Comptona...opis stanow skup
>Czyżby? To czemu nie jesteś w stanie tak tej swojej teorii przedstawić, żeby ktoś poza Tobą był w stanie to tłumaczenie z niej wyciągnąć?
Model zostal przestawiony i wyjasniony prosto i przejrzyscie.
Problem polega na tym, ze rzesze naukowcow nie sa w stanie zrozumiec ze przestrzen sie rozszerza (nie akceptuja tego faktu), gdyz uwazaja oni podobnie jak Ty, iz wygina sie ona geometrycznie w niewidzialne leje grawitacyjne czterowymiarowej czasoprzestrzeni, bo tak mowi Einstein i OTW, a co dawno juz potwierdzily gpsy.
Swiadczy to tylko i wylacznie o tym, iz wspolczesni ludzie to istoty nierozumne, a jedynie kopiarko-wklejarki dla ktorych sufitem sa "przemyslenia i gdybania autorytetow".
.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | > W debacie argumentacyjnej.. jak juz wspominalem .. nie licza sie "pusty belkot, wrazenie, widzi/wydaje mi sie, oraz przekonanie o wlasnej nieomylnosci" ...a twarde rzeczowe a przede wszystkim empiryczne konkretne szczegolowo wyjasnione argumenty.> .Ależ podawałem argument przeciwko Twojemu twierdzeniu, że "trzeba zaczynać od empirii". Co prawda w notce na blogu, będącej treścią tego tematu, ale podałem. Specjalnie dla Ciebie przeklejam tutaj: > O wartości teorii stanowi to, jak dobrze przewiduje wyniki doświadczeń, a nie skąd się wzięła. Jeśli posiadamy system pozwalający nam przewidywać wyniki losowań Lotto, będziemy tak samo bogaci, niezależnie od tego, czy nasz system wyprowadziliśmy z Biblii, czy ze szczegółowych analiz dotychczasowych losowań.Swoją drogą, jest fajne miejsce w internecie, które niejako wymusza debatę na argumenty: arguman.org (ostatnio zresztą pomogłem przetłumaczyć interfejs na polski). Możesz spróbować założyć dyskusję tam, to zobaczymy, jak to wyjdzie z merytoryką argumentów  > Model zostal przestawiony i wyjasniony prosto i przejrzyscie.Nie zauważyłem. > Problem polega na tym, ze rzesze naukowcow nie sa w stanie zrozumiec ze przestrzen sie rozszerza (nie akceptuja tego faktu), gdyz uwazaja oni podobnie jak Ty, iz wygina sie ona geometrycznie w niewidzialne leje grawitacyjne czterowymiarowej czasoprzestrzeni, bo tak mowi Einstein i OTW, a co dawno juz potwierdzily gpsy.Problem, obawiam się, polega na tym, że nie potrafisz swojej teorii przejrzyście i przede wszystkim ściśle zakomunikować. O ile w ogóle można w tym przypadku mówić o "teorii".
|
|
| | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | Znaczy wciaz nie jestes w stanie zrozumiec i pojac (podobnie jak autorytety i wspolczesni geniusze) ..co znaczy termin: "ROZSZERZANIE SIE PRZESTRZENI" ..
..no dobrze ..to moze wez karteczke i narysuj na niej olowkiem (zeby papieru nie marnowac) kuleczke, okrag sredniej wielkosci a obok oddalona o 1 cm druga, mala.
Umowmy sie ze kuleczki te przedstawiaja uproszczony uklad Slonce-Ziemia lub (w skali atomowej) uklad jadro-elektron (najprostszy model atomu).
Kolejny krok to zakreslenie olowkiem orbity ziemskiej wokol duzej kuleczki (Slonca).
Zetrzyj teraz gumka mala kuleczke i narysuj ja ponownie tyle ze oddalona nie o 1, a o 10 cm od duzej i ponownie zakresl orbite wokol.
(pamietasz ze studiow model Bohra i elektron oddalajacy sie i zblizajacy do jadra w wyniku absorpcji/emisji energii ?
TO WLASNIE SYMBOLIZUJE UKAZANA POWYZEJ ANALOGIA!)
Teraz najtrudniejsza czesc (wyobrazeniowa), czyli porownanie wielkosci pol zakreslonych wokol duzej kulki przez orbity ... i zauwazenie/zrozumienie ze ATOM/UKLAD Z BARDZIEJ OD JADRA ODDALONA KULECZKA (w wyniku absorpcji) JEST WIEKSZY CO OZNACZA ZE JEGO WEWNETRZNA PRZESTRZEN BARDZIEJ SIE ROZSZERZYLA PRZEZ CO POWIEKSZYL SIE I ON SAM! (eureka)
.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | >(pamietasz ze studiow model Bohra i elektron oddalajacy sie i zblizajacy do jadra w wyniku absorpcji/emisji energii ? A pamiętasz, że model Bohra jest błędny? Że pasuje do atomu wodoru i niczego więcej?
>TO WLASNIE SYMBOLIZUJE UKAZANA POWYZEJ ANALOGIA!) Prezentujesz mi wiersz, czy teorię? Jak teorię, to mów matematyką, a nie symbolami i analogiami.
|
|
| | | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >(pamietasz ze studiow model Bohra i elektron oddalajacy sie i zblizajacy do jadra w wyniku absorpcji/emisji energii ?> A pamiętasz, że model Bohra jest błędny? Że pasuje do atomu wodoru i niczego więcej?A nie domysliles sie ze wodor to elementarny przyklad i chodzi o rozproszenie powloki elektronowej wokol absorbujacych mase=energie=kaloryka atomow ? (oddalenie, wybicie, odepchniecie jej od jadra) Jak to bledny ?  Jedyny o ktory opiera sie cale XX wieczne rozumienie zachowan mikroswiata. > >TO WLASNIE SYMBOLIZUJE UKAZANA POWYZEJ ANALOGIA!)> Prezentujesz mi wiersz, czy teorię?> Jak teorię, to mów matematyką, a nie symbolami i analogiami.> Prezentuje TWIERDZENIE (przestrzen sie rozszerza bo to widze, a nie wygina) POPARTE EMPIRYCZNYMI DOWODAMI OBSERWACYJNYMI (w postaci rozszerzajacych sie przestrzennie atomow, planet, gwiazd i galaktyk, kosmosu)...a nie zadne "wiersze czy niewidzialne teorie multiversow". .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > >A pamiętasz, że model Bohra jest błędny? Że pasuje do atomu wodoru i niczego więcej?> A nie domysliles sie ze wodor to elementarny przyklad i chodzi o rozproszenie powloki elektronowej wokol absorbujacych mase=energie=kaloryka atomow ?> (oddalenie, wybicie, odepchniecie jej od jadra)No i fajnie, ale poprawna teoria ma działać zawsze, a nie tylko dla "elementarnych przykładów". > Jak to bledny ? Jedyny o ktory opiera sie cale XX wieczne rozumienie zachowan mikroswiata.Zdecydowanie nie jedyny. Model Bohra jest w tej chwili jedynie ilustracją początków fizyki kwantowej. Współczesny kwantowomechaniczny model atomu wygląda kompletnie inaczej. > Prezentuje TWIERDZENIE (przestrzen sie rozszerza bo to widze, a nie wygina) POPARTE EMPIRYCZNYMI DOWODAMI OBSERWACYJNYMI (w postaci rozszerzajacych sie przestrzennie atomow, planet, gwiazd i galaktyk, kosmosu)...a nie zadne "wiersze czy niewidzialne teorie multiversow".I jakież to przewidywania (i, co istotniejsze: w jaki sposób) można z tego "TWIERDZENIA POPARTEGO DOWODAMI" wywieść? Konkretnie i ilościowo, proszę. Przewidywanie, sposób wyprowadzenia go z "TWIERDZENIA", zgodna z nim obserwacja.
|
|
| | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>W debacie argumentacyjnej.. jak juz wspominalem .. nie licza sie "pusty belkot, wrazenie, widzi/wydaje mi sie, oraz przekonanie o wlasnej nieomylnosci" ...a twarde rzeczowe a przede wszystkim empiryczne konkretne szczegolowo wyjasnione argumenty. >>. >Ależ podawałem argument przeciwko Twojemu twierdzeniu, że "trzeba zaczynać od empirii". Co prawda w notce na blogu, będącej treścią tego tematu, ale podałem. Specjalnie dla Ciebie przeklejam tutaj:
Tyle ze pytanie o zrodla empiryzmu STW/OTW padlo juz wielokrotne : KTORE TO KONKRETNE EMPIRYCZNE OBSERWACJE SWIATA (a nie wymysly i gdybanie) NAKAZALY EINSTEINOWI STWIERDZIC ZE :
1. Czas i przestrzen sa dokladnie tym samym (a wiec tworza "czasoprzestrzen")
2. "Czasoprzestrzen jest nieskonczona i 4rowymiarowa" (kts to kiedykolwiek zbadal?)
3. "Czasoprzestrzen wygina sie, wykrzywia sie, skreca" (wszystko tylko nie rozszerza) czego niby efektem ma byc "przyciaganie" ktore w rzeczywistosci nie istnieje, bo nie jest zadna sila a jedynie czterowymiarowa krzywizna czasoprzestrzenna, a czego wynikiem jest "turlanie sie obiektow w leju grawitacyjnym i zjazdy po rowniach pochylych".
[upraszczajac ..czy ktos wczesniej kiedykolwiek zauwazyl dookola siebie gdziekolwiek "wykrzywiona przestrzen" ..czy to jedynie czysty wymysl, chcenie, zalozenie nie wynikajace z zadnej empirycznej obserwacji .... pytanie dotyczy wszystkich punktow]
4. "Czarne dziury" <- czy kiedykolwiek ktokolwiek zaobserwowal w rzeczywistym swiecie osobliwosci, nieskonczone koncentracje i wogole jakiekolwiek "niewidzialne przedmioty"
5. Czy ktokolwiek zauwazyl "drgajaca jak galareta przestrzen" ..czy rowniez to nic wiecej jak wylacznie niczym nie potwierdzony wymysl
.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | >>Ależ podawałem argument przeciwko Twojemu twierdzeniu, że "trzeba zaczynać od empirii". Co prawda w notce na blogu, będącej treścią tego tematu, ale podałem. Specjalnie dla Ciebie przeklejam tutaj: >Tyle ze pytanie o zrodla empiryzmu STW/OTW padlo juz wielokrotne : KTORE TO KONKRETNE EMPIRYCZNE OBSERWACJE SWIATA (a nie wymysly i gdybanie) NAKAZALY EINSTEINOWI STWIERDZIC ZE : Czy Ty w ogóle czytasz, na co odpowiadasz? Cytujesz uzasadnienie, czemu źródła empiryczne są nieistotne, a w odpowiedzi protestujesz że nie podano Ci źródeł empirycznych TW. W jaki sposób to niby w ogóle jest zarzut do tego, co zacytowałeś?
Ponownie: nie jest istotne czy w ogóle były jakiekolwiek empiryczne obserwacje prowadzące do założeń TW. Istotne jest, że przyjmując te założenia i wykonując obliczenia, otrzymujemy wyniki zgodne z doświadczeniem - i to nie tak po prostu zgodne, ale najdokładniej zgodne ze wszystkich istniejących teorii.
Nie ma teorii dające wyniki lepiej zgodne z rzeczywistością niż OTW. (Przynajmniej w zakresie astrofizyki, bo jeśli chodzi o taką np. fizykę cząstek, to tam mamy inne modele.) Czyli: jeśli chcesz przewidzieć wynik jakiegoś doświadczenia astrofizycznego - sięgasz po OTW. I tyle. Czy jej założenia mają podstawy empiryczne, czy nie, to po prostu nie ma żadnego znaczenia.
|
|
| | | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>>Ależ podawałem argument przeciwko Twojemu twierdzeniu, że "trzeba zaczynać od empirii". Co prawda w notce na blogu, będącej treścią tego tematu, ale podałem. Specjalnie dla Ciebie przeklejam tutaj: >>Tyle ze pytanie o zrodla empiryzmu STW/OTW padlo juz wielokrotne : KTORE TO KONKRETNE EMPIRYCZNE OBSERWACJE SWIATA (a nie wymysly i gdybanie) NAKAZALY EINSTEINOWI STWIERDZIC ZE : >Czy Ty w ogóle czytasz, na co odpowiadasz? Cytujesz uzasadnienie, czemu źródła empiryczne są nieistotne, a w odpowiedzi protestujesz że nie podano Ci źródeł empirycznych TW. W jaki sposób to niby w ogóle jest zarzut do tego, co zacytowałeś?
To co zacytowalem to pytanie o podstawy empiryczne STW/OTW (czy wogole jakiekolwiek zaistnialy) ..czy model to wylacznie (co bylo wiadome od poczatku) wymysly, chcenie i fantazje o zadne realne podstawy majace zrodlo w obserwacji nie oparte.
>Ponownie: nie jest istotne czy w ogóle były jakiekolwiek empiryczne obserwacje prowadzące do założeń TW. Istotne jest, że przyjmując te założenia i wykonując obliczenia, otrzymujemy wyniki zgodne z doświadczeniem - i to nie tak po prostu zgodne, ale najdokładniej zgodne ze wszystkich istniejących teorii.
Doprawdy nieistotne ? To dlaczego gdy w praktyce zastosowano nieempiryczna metode poznawcza (Einstein zalozyl bo nie zobaczyl nigdzie, ze przestrzen sie wykrzywia) szybciutko okazalo sie ze wszelkie przewidywania teorii o nia oparte znajduja sie tylko i wylacznie poza strefa empiryczno-doswiadczalna, co oznacza (zgodnie z rownaniami) iz PRZESTRZEN POSTRZEGALNIE WYKRZYWIA SIE W WIDZIALNE ROWY GRAWITACYJNE WYLACZNIE OBOK NIEWIDZIALNYCH TEORETYCZNYCH OBIEKTOW ZWANYCH CZARNYMI DZIURAMI.
W ukladzie slonecznym (czyli i na Ziemi) ani OTW, ani STW nie maja jakiegokolwiek zastosowania (satelity gpsow synchronizuje sie manualnie) ..twierdzi sie jednak ze "istnieja mierzalne dowody potwierdzajace" (a sama teorie Einsteina opisuje sie jako niemalze "swiety gral, triumf nauki" pomimo braku JAKIEGOKOLWIEK ZASTOSOWANIA) , po czym przytacza sie jako "dowod" wyjasnione przez grawitacyjne przyciaganie minimalne odchylenie toru lotu swiatla wokol masywnych obiektow ....potem "precesje Merkurego" ..ktora nic wspolnego nie moze miec z zamiana "sily na geometryczno rownie pochyla wynikajaca z zakrzywienia czasoprzestrzennego"..poniewaz nie wprowadza zadnej nowej przyczyny ani efektu do modelu oddzialywan Newtona, ktory mialby zmieniac fizyczne polozenie eliptycznej orbity Merkurego.
Od stu lat toczy sie spor o wyimaginowane, w istocie nic nieznaczace bzdury..a jednoczesnie nie zauwaza sie jakiegokolwiek praktycznego zastosowania modeli OT/STW w realnym swiecie ..projektowaniu maszyn, rozwoju technologii, materialow, produkcji lekow, opisie mikroskali jej struktury ...nie tlumacza one zadnych efektow ani termodynamiki, elektromagnetyzmu ani chemii..
>Nie ma teorii dające wyniki lepiej zgodne z rzeczywistością niż OTW. (Przynajmniej w zakresie astrofizyki, bo jeśli chodzi o taką np. fizykę cząstek, to tam mamy inne modele.) Czyli: jeśli chcesz przewidzieć wynik jakiegoś doświadczenia astrofizycznego - sięgasz po OTW. I tyle. Czy jej założenia mają podstawy empiryczne, czy nie, to po prostu nie ma żadnego znaczenia.
Przeciez twierdzi sie ze kosmos jest plaski, a OTW jest tylko i wylaczniem opisem geometrycznym "dziury grawitacyjnej" ktorej nawet nie zaobserwowano, choc "twierdzi sie ze istnieje" (tlumaczy sie np ze planety w ukladzie slonecznym kraza po okregach wokol gwiazdy "bo przestrzen jest zakrzywiona"...a jednoczesnie ze "przestrzen w ukladzie slonecznym jest plaska" czego z kolei potwierdzeniem jest "niezauwazalne zakrzywienie toru fotonu"). [brak logiki na poziomie fundamentalnym]
Co konkretnie, ktora z dostepnych a niewyjasnionych wczesniej obserwacji empirycznych objawilo ot Tobie samemu OTW jesli moge spytac ..dzieki geometrycznemu opisowi dziury grawitacyjnej zrozumiales w astrofizyce no co ?
Trabisz niemal w kazdym poscie o szerokim wachlarzu zastosowan praktyktycznych OTW w opisie astrofizyki (nieswiadomy czytelnik odniesc moze wrazenie ze ta teoria wyjasnia niemal wszystko ..."starczy tylko przeprowadzic jakikolwiek eksperyment, a teoria w 100% go przewidzi") ..no wiec wymien w koncu konkretnie te "zastosowania i eksperymenty".
.
>Ależ podawałem argument przeciwko Twojemu twierdzeniu, że "trzeba zaczynać od empirii". Co prawda w notce na blogu, będącej treścią tego tematu, ale podałem. Specjalnie dla Ciebie przeklejam tutaj: >O wartości teorii stanowi to, jak dobrze przewiduje wyniki doświadczeń, a nie skąd się wzięła. Jeśli posiadamy system pozwalający nam przewidywać wyniki losowań Lotto, będziemy tak samo bogaci, niezależnie od tego, czy nasz system wyprowadziliśmy z Biblii, czy ze szczegółowych analiz dotychczasowych losowań.
Dlatego gdy wlasnie stosujesz w praktyce te metode wychodza cyrki, poniewaz wydaje sie Tobie ze z nikad (abrakadabra) wymyslisz sobie system wygrywania w lotka kompletnie nie oparty o jakiekolwiek zwiazki z obserwacja dzialania maszyn, wynikami losowan itp czyli empirycznym doswiadczeniem, ktore w nauce empirycznej jest jedyna podstawa i przyczyna metody poznania.["oswieceniowe pojecie nauki"]
Jedyna mozliwosc zaistnienienia takiej sytuacji miala by miejsce wowczas gdy rozwiazanie przyslaly by Ci wiedzmy, ewentualnie krasnoludki z innego wymiaru i na tej zasadzie dziala wlasnie magia, spirytyzm, wrozbiarstwo, taroty, wahadelka itp proroctwa.
.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ebvalaim (2787 punktów) | >To co zacytowalem to pytanie o podstawy empiryczne STW/OTW (czy wogole jakiekolwiek zaistnialy) ..czy model to wylacznie (co bylo wiadome od poczatku) wymysly, chcenie i fantazje o zadne realne podstawy majace zrodlo w obserwacji nie oparte. Ale ciągle nie potrafisz wskazać, jaką to robi różnicę dla trafności przewidywań teorii, a to jest jedyne kryterium decydujące o jej jakości...
>Doprawdy nieistotne ? Owszem.
>To dlaczego gdy w praktyce zastosowano nieempiryczna metode poznawcza (Einstein zalozyl bo nie zobaczyl nigdzie, ze przestrzen sie wykrzywia) szybciutko okazalo sie ze wszelkie przewidywania teorii o nia oparte znajduja sie tylko i wylacznie poza strefa empiryczno-doswiadczalna Doprawdy? Wszystko jest poza strefą empiryczną? No to chyba musisz oświecić tych wszystkich eksperymentatorów, którzy testowali i STW, i OTW, że przeprowadzali eksperymenty poz strefą empiryczną...
>W ukladzie slonecznym (czyli i na Ziemi) ani OTW, ani STW nie maja jakiegokolwiek zastosowania (satelity gpsow synchronizuje sie manualnie) ..twierdzi sie jednak ze "istnieja mierzalne dowody potwierdzajace" Nie ma czegoś takiego jak dowody potwierdzające teorię. Między innymi tę kwestię próbowałem podkreślić w notce, która jest przedmiotem tego wątku. Są co najwyżej obserwacje zgodne z teorią. Teorii się nie dowodzi, bada się tylko jej zgodność z doświadczeniem i jak teoria jest zła, to się ją w końcu udaje sfalsyfikować.
> przytacza sie jako "dowod" wyjasnione przez grawitacyjne przyciaganie minimalne odchylenie toru lotu swiatla wokol masywnych obiektow ....potem "precesje Merkurego" ..ktora nic wspolnego nie moze miec z zamiana "sily na geometryczno rownie pochyla wynikajaca z zakrzywienia czasoprzestrzennego"..poniewaz nie wprowadza zadnej nowej przyczyny ani efektu do modelu oddzialywan Newtona, ktory mialby zmieniac fizyczne polozenie eliptycznej orbity Merkurego. Czyli klasyczne "nie znam się, ale będę się wywyższał". Weź już przestań się kompromitować. Da się wyliczyć i z teorii Newtona, i z OTW kształt orbity Merkurego. I z teorii Newtona wychodzi kształt subtelnie różny od rzeczywistego, a z OTW wychodzi taki, jak rzeczywisty. Ja Ci nawet mogę pokazać, jak to się liczy (ale nie mam wątpliwości, że nic z tego nie zrozumiesz). To, co piszesz, że "OTW nie wprowadza nic co mogłoby tłumaczyć precesję orbity" to jedynie pokaz Twojej ignorancji.
>Przeciez twierdzi sie ze kosmos jest plaski, a OTW jest tylko i wylaczniem opisem geometrycznym "dziury grawitacyjnej" ktorej nawet nie zaobserwowano, choc "twierdzi sie ze istnieje" (tlumaczy sie np ze planety w ukladzie slonecznym kraza po okregach wokol gwiazdy "bo przestrzen jest zakrzywiona"...a jednoczesnie ze "przestrzen w ukladzie slonecznym jest plaska" czego z kolei potwierdzeniem jest "niezauwazalne zakrzywienie toru fotonu"). [brak logiki na poziomie fundamentalnym] To ja proszę o konkretne cytaty z podaniem źródeł, bo przestaje mnie bawić obalanie Twoich chochołów. To, że nie rozumiesz, co czytasz albo słyszysz, to naprawdę nie jest wina nikogo poza Tobą.
>Trabisz niemal w kazdym poscie o szerokim wachlarzu zastosowan praktyktycznych OTW w opisie astrofizyki (nieswiadomy czytelnik odniesc moze wrazenie ze ta teoria wyjasnia niemal wszystko ..."starczy tylko przeprowadzic jakikolwiek eksperyment, a teoria w 100% go przewidzi") ..no wiec wymien w koncu konkretnie te "zastosowania i eksperymenty". Masz choćby GPS, masz Gravity Probe B, masz orbitę Merkurego, masz soczewkowanie grawitacyjne, masz zmiany częstotliwości światła w polu grawitacyjnym... Weź se pogooglaj, a nie ciągle tylko się rzucasz, że nic nie ma.
>Dlatego gdy wlasnie stosujesz w praktyce te metode wychodza cyrki, poniewaz wydaje sie Tobie ze z nikad (abrakadabra) wymyslisz sobie system wygrywania w lotka kompletnie nie oparty o jakiekolwiek zwiazki z obserwacja dzialania maszyn, wynikami losowan itp czyli empirycznym doswiadczeniem, ktore w nauce empirycznej jest jedyna podstawa i przyczyna metody poznania.["oswieceniowe pojecie nauki"] >Jedyna mozliwosc zaistnienienia takiej sytuacji miala by miejsce wowczas gdy rozwiazanie przyslaly by Ci wiedzmy, ewentualnie krasnoludki z innego wymiaru i na tej zasadzie dziala wlasnie magia, spirytyzm, wrozbiarstwo, taroty, wahadelka itp proroctwa. Teorie nigdy nie biorą się znikąd. Ale mogłyby - i nie miałoby to wpływu na ocenę ich poprawności. To jest jedyne, co próbuję Ci bezskutecznie przekazać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>czy model to wylacznie (co bylo wiadome od poczatku) wymysly, chcenie i fantazje o zadne realne podstawy majace zrodlo w obserwacji nie oparte. >Ale ciągle nie potrafisz wskazać, jaką to robi różnicę dla trafności przewidywań teorii, a to jest jedyne kryterium decydujące o jej jakości
Trafnosc przewidywania teorii ma sens jedynie gdy rozumiesz jakie przyczyny i mechanizm stoja za wyjasnieniem obserwowanego zjawiska.
Prosty przyklad epicykle, ktorych ci "wszystko wiedzacy" uzywali dlugo po Koperniku twierdzac ze glosi on herezje bo rowniez "im matematyczne kalkulacje i wiara w dogmat koscielny wszystko wyjasnialy".
Robi to nawet nie "prawie", a ogromna roznice dla trafnosci przewidywan.
Wszystkie..ale to doslownie kazda z dziedzin nauki nowozytnej odrzucila WSZELKIE WYMYSLONE, NIEZBADANE ZJAWISKA - dziwadla, demony, wyimaginowane (a zakladane) magie, alchemie, niewidzialne fenomeny "WIARE W NIEWYJASNIONE (niewidziane nigdy, ale napewno istniejace!) BYTO-ZJAWY" przez co pozniej odrzucono rowniez i Boga zapominajac ze religia to nauka duchowa, nieempiryczna = nie dotyczaca zaleznosci pomiedzy obiektami materialnymi -> CHEMIA, FIZYKA = REALNYM SWIATEM A NIE BAJANIEM W WYMYSLNYCH GLUPOTACH rzekomo prawdziwie istniejacych jak wowczas zarzekali sie szarlatani przekonani o wlasnej nieomylnosci..
..odrzucila na rzecz wylacznie empiryzmu ! a z metody badawczej opartej tylko i wylacznie o eksperyment i zasade WPIERW PATRZE (na reakcje -> zaleznosci, mieszam je, lacze, gotuje, obracam, sciskam, mierze, waze, traktuje empirycznym pradem itp) -> WIEC WIDZE (analizuje wyniki)-> po czym nastepuje etap LOGOS (zauwazam zaleznosci, kosmos=harmonie) = PRZEZ CO ROZUMIEM ! (co sie dzieje).. wyszly wszystkie bez wyjatku nauki co stanowilo w pierwszej kolejnosci o rozwoju cywilizacji
[elektrycznosc, magnetyzm, chemia, medycyna, budownictwo, materialoznawstwo, wszystkie bez wyjatku innowacje i wynalazki]
NIC ALE TO ABSOLUTNIE NIC CZLOWIEK NIE WYMYSLIL NIGDY Z NIKAD (ze ktos zalozyl np nieskonczony kosmos, a pozniej to potwierdzono)
WSZYSTKO CO CZLOWIEK KIEDYKOLWIEK NA ZIEMI SIE NAUCZYL, POZNAL I ZROZUMIAL WYNIKLO Z FAKTU IZ ZOSTALO MU TO JAK SLEPEMU DEBILOWI UKAZANE EMPIRYCZNIE PRZEZ STWORCE OTACZAJACEJ RZECZYWISTOSCI
Czasy magow, uzdrowicieli, wrozbitow, niewidzialnych energii, strzyg, czarownic i nie znanych (ocultus) ukrytych mocy juz dawno sie skonczyly..ale jednak prymitywna, glupia istota ludzka jak zwykle..
(EPOKA OSWIECENIA <- to tam gdzie powstala i po chwili zatrzymala sie znow w rozwoju cywilizacja - technologia dzis to jedynie mysl z poprzedniej ery)
..gdy tylko cos osiagnie uwaza ze wszystkie rozumy pozjadala i tym razem "wie, ZGADLA juz jak dziala wszystko i glosic bedzie o ostatecznej przyczynie wszechswiata" (niczym stworca kosmosu)
MALO TEGO GDY TYLKO ODURZONY WLASNYM EGO CZLOWIEK "SAM BRAL SIE ZA ANALIZOWANIE I WYMYSLANIE BYTOW", ZA KAZDYM RAZEM KONCZYLO SIE TO FATALNIE DLA REALNEJ NAUKI (rozwoju i cywilizacji)
Gdyby tak siegnac pamiecia to prawdopodobnie jednym z pierwszych wymyslow i realnym odejsciem od przyjecia oswieceniowej metodologii (polegajacej na odrzuceniu z nauki wszelkich nieempirycznych sil, niewidzialnych bytow, tajemnych mocy i energii jako wyjasnienia)..byl nigdy przez nikogo nie widzialny, wymyslony (I CO SIE OKAZALO?) .. poszukiwany po dzis dzien ETER ..tak gleboko ukryty ze nawet pan Szostek 300 lat po ogloszeniu glowi sie nad jego nie/istnieniem poswiecajac znaczna czesc wlasnego cennego zycia wyliczeniom matematycznym.
Niedlugo pozniej "z butami wjechal" szpieg amerykanski (prawdziwy)Cunt Rumford, ktory rzekoma obserwacja ze pocieranie patyczkow jest ruchem ktory wywoluje cieplo.. falszywie -> NIEEMPIRYCZNIE STWIERDZA I WYMYSLA (model kinetyczny) ZE CIEPLO JEST JEDYNIE "SZYBKOSCIA DRGANIA ATOMOW" z czego bezsposrednio szybko wyniklo teoretycznie "dzieki wyliczeniom matematykow", iz czastki gazu w temperaturze pojowej osiagac musza predkosci rzedow 600 metrow na sekunde ("szok i niedowierzenie" mozna powiedziec, lecz nie..to "prawdziwa udowodniona nauka"
[P.S poprostu moim zdaniem cala wspolczesna wyladuje w koszu na smieci ..od atomow po caly model kosmologiczny wlacznie z falszywa stala Hubbla = wszystkimi "wyliczeniami matematycznymi na temat kosmosu" (opartymi o bledna wiare ze galaktyki "leca po inflacji z punktu ktory byl wszedzie "bigbangu" w nieskonczona pustke, nieskonczonej przestrzeni OTW z predkosciami okoloswietlnymi LOL tak sie dzis twierdzi o co opiera sie caly "udowodniony" model matematyczny
Co ukaze i jest jeszcze jednym argumentem na ukazanie jak nisko upadla XX wieczna cywilizacja ludzkich troli, ktorej dzielem "owocem madrosci" jest rowniez zaglada planety]
Pozniej pojawily sie bzdury o niewykrywalnych neutrinach za ktore sam ich stworca przepraszal (nie zdajac sobie jedynie sprawy ze porzuca metode empiryczna), ktore po dzis dzien okazuja sie niewykrywalne..a koszt (nawet nie uzycia, bo jego sie zlapac lol nie da ale) "wykrycia pojedynczego neutrina" (w praktyce chodzi o wzbudzenie sensora z powodu jakiejkowliek zmiany energetycznej, tarcia, promieniowania itp) ..okazalo sie oscyluje gdzies wokol 5-10 miliardow euro.
To samo tyczy sie fal grawitacyjnych, rowniez nigdy nie zaobserwowanych empiryczne = wymyslonych z nikad (tu koszt wykrycia pojedynczej fali zwiekszyl sie narazie do 50 miliardow dolarow..moze jak kiedys wykryja jeszcze jedna i znow nagle "zmierza" ze rozszerzy i skurczy im sie w LIGO przestrzen o dlugosc promienia jadra atomu, wowczas koszta spadna.
Na niewidzialna ciemna materie, (wymyslone z nikad) niewidzialne WIMP podziemne kocmoluchy ducha ciemnosci tez wydaly przez ostatnie dekady potezne sumki.
Ciemna energie tez sie wymyslilo i bezskutecznie poszukuje.
Bozon Higgsa (czysty wymysl i matematyczny koncept) no i ? Pytanie brzmi ile zasobow ludzkich i planety zostanie przekazane jeszcze tym opeatnym ciemnota darmozjadom zanim odnajda oni i wykorzystywac realnie zaczna niewykrywalne bozony Higgsa ? .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Trafnosc przewidywania teorii ma sens jedynie gdy rozumiesz jakie przyczyny i mechanizm stoja za wyjasnieniem obserwowanego zjawiska.Co to niby znaczy? Jaki wpływ na to, czy dostaję z teorii poprawne liczby ma to, czy rozumiem mechanizm zjawiska? Zresztą skąd w ogóle mogę wiedzieć, czy dobrze rozumiem mechanizm zjawiska? Jedynym znanym mi potencjalnym kryterium jest: czy potrafię przewidzieć, co się stanie w rzeczywistości w zadanych warunkach. Czyli: czy mam poprawnie przewidującą obserwacje teorię... > Prosty przyklad epicykle, ktorych ci "wszystko wiedzacy" uzywali dlugo po Koperniku twierdzac ze glosi on herezje bo rowniez "im matematyczne kalkulacje i wiara w dogmat koscielny wszystko wyjasnialy".Ależ epicykle to nic innego, jak rozkład ruchów planet względem Ziemi w szereg Fouriera. Model ptolemejski nie był sensu stricte błędny - pozwalał przewidywać ruchy ciał niebieskich z wystarczającą na owe czasy dokładnością. Był tylko niepotrzebnie skomplikowany. W zasadzie to powinieneś się mocno przyczepić do Kopernika  W jego modelu Ziemia poruszała się względem gwiazd stałych, co powinno skutkować pojawieniem się paralaksy. I ludzie w tych czasach byli tego świadomi, ale tej paralaksy ni cholery nie byli w stanie wykryć. Stąd model Tychona Brahe, w którym Ziemia nadal spoczywa, tylko Merkury i Wenus okrążają Słońce, a nie Ziemię. W owych czasach zdecydowanie lepiej przystawał do danych empirycznych - należy więc stwierdzić, że Kopernik swój heliocentryzm "wymyślił znikąd"... > ..odrzucila na rzecz wylacznie empiryzmu ! a z metody badawczej opartej tylko i wylacznie o eksperymentMetoda oparta tylko i wyłącznie o eksperyment jest bezużyteczna - brak w niej możliwości wyciągania wniosków na przyszłość. Opierając się wyłącznie o eksperyment, możesz orzekać wyłącznie o tym, co bezpośrednio sprawdziłeś. W zasadzie opierając się wyłącznie o eksperyment, nie masz prawa nawet uznać, że rozmawiasz w tym momencie z człowiekiem. Jedyne co postrzegasz empirycznie, to literki na ekranie - i na podstawie dostępnej Ci wiedzy ekstrapolujesz i wnioskujesz, że te literki napisał jakiś człowiek po drugiej stronie Internetu. Nie jest to jednak coś, co bezpośrednio poznałeś empirycznie. Wnioskujesz to z teorii, którą zbudowałeś na własnych obserwacjach, że posty na forach są zwykle pisane przez ludzi. Popatrz, nawet w dyskusji w której agitujesz za czystą empirią, sam wykraczasz poza czystą empirię... > NIC ALE TO ABSOLUTNIE NIC CZLOWIEK NIE WYMYSLIL NIGDY Z NIKAD (ze ktos zalozyl np nieskonczony kosmos, a pozniej to potwierdzono)Pozytony zostały najpierw wymyślone, a później wykryte. Fale radiowe zostały najpierw wymyślone, a później wykryte. Neptun i Pluton (ciała niebieskie) zostały najpierw "wymyślone" (ich istnienie wywnioskowano z obliczeń), a później wykryte... Takich przykładów jest mnóstwo. > MALO TEGO GDY TYLKO ODURZONY WLASNYM EGO CZLOWIEK "SAM BRAL SIE ZA ANALIZOWANIE I WYMYSLANIE BYTOW", ZA KAZDYM RAZEM KONCZYLO SIE TO FATALNIE DLA REALNEJ NAUKI (rozwoju i cywilizacji)Fale radiowe faktycznie skończyły się dla cywilizacji fatalnie... > [P.S poprostu moim zdaniem cala wspolczesna wyladuje w koszu na smieciJasne. Co tam, że działa i że nie mamy nic działającego równie dobrze. Do śmieci z tym! Podejrzewam, że działania swojego komputera też nie rozumiesz - wyrzuć go więc do śmieci. Będzie korzyść dla społeczeństwa. > Pozniej pojawily sie bzdury o niewykrywalnych neutrinach za ktore sam ich stworca przepraszal (nie zdajac sobie jedynie sprawy ze porzuca metode empiryczna), ktore po dzis dzien okazuja sie niewykrywalne..??? Dzwoniły lata 50, chcą Cię powiadomić o swoich najnowszych odkryciach. Neutrina wykrywa się na porządku dziennym. Sam pracowałem na studiach z danymi z detektora, który je wykrywał. > To samo tyczy sie fal grawitacyjnych, rowniez nigdy nie zaobserwowanych empiryczneKtoś tu chyba nie słyszał o LIGO... Czytasz w internecie coś poza Racjonalistą? > Bozon Higgsa (czysty wymysl i matematyczny koncept)I też już wykryty. > no i ? Pytanie brzmi ile zasobow ludzkich i planety zostanie przekazane jeszcze tym opeatnym ciemnota darmozjadom zanim odnajda oni i wykorzystywac realnie zaczna niewykrywalne bozony Higgsa ?Zaktualizuj najpierw swoje dane o świecie, bo tkwisz gdzieś w latach 50 XX wieku, albo i wcześniej ("niewykrywalne neutrina"...).
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Trafnosc przewidywania teorii ma sens jedynie gdy rozumiesz jakie przyczyny i mechanizm stoja za wyjasnieniem obserwowanego zjawiska.> Co to niby znaczy?No to co wlasnie jest napisane  ..a przyklad masz ponizej, starczy tylko praktycznie zastosowac poznawcza metode empiryczna i zaczac wpierw czytac cale posty (zapoznac sie z obserwacjami) i na ich podstawie wyciagac wnioski, a nie "wymyslac" i "gdybac" na temat rzeczywistosci po przeczytaniu i przytoczeniu trzech zdan wycietych z (kon)tekstu (metoda wyobrazeniowa "intuicyjna" ukazujaca jej kompletna praktyczna nieskutecznosc). > Jaki wpływ na to, czy dostaję z teorii poprawne liczby ma to, czy rozumiem mechanizm zjawiska?Skoro masz tak bezgraniczne zaufanie do autorytetow, to moze niech wytlumaczy Ci to jeden z madrzejszych "fizykow" owczesnego swiata (zaledwie jednym zdaniem). 18:40 www.youtube.com/watch?v=OkwO8Kq8RIU&t=586s> Zresztą skąd w ogóle mogę wiedzieć, czy dobrze rozumiem mechanizm zjawiska? Jedynym znanym mi potencjalnym kryterium jest: czy potrafię przewidzieć, co się stanie w rzeczywistości w zadanych warunkach. Czyli: czy mam poprawnie przewidującą obserwacje teorię.Stosujac metode matematyczna "udowodniania" okazalo sie wlasnie ze nie mozesz, bo teoria geocentryczna byla bledna, pomimo "w 100 % potwierdzajacych ja przewidywan". Jakie wiec praktyczne wykorzystanie ma zaproponowana przez Ciebie poznawcza metoda naukowa wpierw "zgadywania teorii"(jak to dziala), a potem dopiero jej "wyliczania i potwierdzania eksperymentami matematycznymi" (do ktorych w przyblizeniu pasowaly przewidywania ruchow planet) Pozbawiona sensu matematyka wspolczesna wszystko da sie udowodnic, starczy tylko dodawac do rownan kolejne literki/czlony ktore odpowiadac maja za wszystko co sprzeczne jest z modelem jak np zmienne stale kosmologiczne. Wymyslac i dodawac mozna wszystko, lecz gdy zaczyna sie tworzyc matematyczne bzdury jak np dodawanie wspomnianej stalej kosmologicznej (liczby rzekomo odpowiedzialnej za ekspansje lol) z glebokoscia dola ..co ma niby wyjasniac caly kosmos i wszystkie w nim zjawiska..I MATEMATYKA STAJE SIE GROTESKA, bezuzytecznym narzedziem (swiadomych mniej lub bardziej szarlatanow), w ktorym hipotetycznie tworzyc (w teorii fantastycznej) mozna nawet wirtualne nieskonczone wielowymiarowe wszechswiaty nieskonczonych multiversow.. starczy pokropkowac kartke papieru i zalozyc ze kazda z nich to pojedynczy nieskonczony wszechswiat. > >Prosty przyklad epicykle, ktorych "wszystko wiedzacy" uzywali dlugo po Koperniku twierdzac ze glosi on herezje bo rowniez "matematyczne kalkulacje i wiara w dogmat koscielny wszystko wyjasnialy".> Ależ epicykle to nic innego, jak rozkład ruchów planet względem Ziemi w szereg Fouriera.> Model ptolemejski nie był sensu stricte błędny - pozwalał przewidywać ruchy ciał z wystarczającą na owe czasy dokładnością. Był tylko niepotrzebnie skomplikowany.> W zasadzie to powinieneś się mocno przyczepić do Kopernika W jego modelu Ziemia poruszała się względem gwiazd stałych, co powinno skutkować pojawieniem się paralaksy. I ludzie w tych czasach byli tego świadomi, ale tej paralaksy ni cholery nie byli w stanie wykryć. Stąd model Tychona Brahe, w którym Ziemia nadal spoczywa, tylko Merkury i Wenus okrążają Słońce, a nie Ziemię. W owych czasach zdecydowanie lepiej przystawał do danych empirycznych - należy więc stwierdzić, że Kopernik swój heliocentryzm "wymyślił znikąd".Pojawienie sie badz nie paralaksy nie jest zadnym przykladem, ani na nic dowodem poniewaz nikt realnie nie byl w stanie oszacowac odleglosci do najblizszych gwiazd. W rozprawie chodzi o to, iz Kopernik empirycznie na zasadzie PATRZE, WIDZE, ROZUMIEM ..zauwazyl a nie "wymyslil z nikad" ruchy Merkurego, oraz Saturna jak i zaleznosc wielkosci orbity i dlugosci okresu obiegu wokol Slonca (widac bylo ze Merkury czesto przybliza sie i oddala od Slonca, podczas gdy w tym samym czasie Saturn zatacza wielkie okregi i ucieka "na krance" ukladu slonecznego ..CZYM PODWAZYL DOGMAT GEOCENTRYZMU "udowodnionego i potwierdzonego matematycznie epicyklami" (podobnie jak Tobie wydaje sie dzis o "potwierdzonej eksperymentami matematycznymi gpsow, wyginajacej sie i nieskonczonej przestrzeni OTW" w ktora wierzysz) > >..odrzucila na rzecz wylacznie empiryzmu ! a z metody badawczej opartej tylko i wylacznie o eksperyment> Metoda oparta tylko i wyłącznie o eksperyment jest bezużyteczna - brak w niej możliwości wyciągania wniosków na przyszłość. Opierając się wyłącznie o eksperyment, możesz orzekać wyłącznie o tym, co bezpośrednio sprawdziłeś.Nie chodzi o "metode oparta wylacznie eksperyment" ..na zasadzie ze bede 40 lat eksperymentowal i mieszal tabletki w gotujacym sie garnku z nadzieja ze wytworze nowe zycie i gatunki zwierzat  .. A O METODE POZNAWCZA KTORA POLEGA NA TYM ZE WNIOSKI NA TEMAT FUNKCJONOWANIA RZECZYWISTOSCI WYCIAGAM Z EMPIRYCZNYCH OBSERWACJI SWIATA A NIE, MARZEN, BASNI..wymyslow bajkopisarzy..gdzie nakazuje mi sie wierzyc w "niewidzialne, ale rzekomo czasami mierzalne stwory" ["mierzalne" jako element empiryczny potwierdzajacy zasadnosc dogmatu lol) > W zasadzie opierając się wyłącznie o eksperyment, nie masz prawa nawet uznać, że rozmawiasz w tym momencie z człowiekiem. Jedyne co postrzegasz empirycznie, to literki na ekranie że te literki napisał jakiś człowiek po drugiej stronie Internetu. Nie jest to jednak coś, co bezpośrednio poznałeś empirycznie. Wnioskujesz to z teorii, którą zbudowałeś na własnych obserwacjach, że posty na forach są zwykle pisane przez ludzi.Hmm tak sadzisz ? A kto mial niby te literki napisac, zyrafa ? Niewiem do konca jak Ty rozumujesz..ale ja na podstawie wlasnie dostepnej (tylko i wylacznie) wiedzy empirycznej i obserwacji tekstu, ocenilem ze nie mam do czynienia z szympansem..a jesli juz z ktoras odmiano gatunku HOMO (choc napewno nie sapiens  ..nalezaloby raczej wymyslic nowa kategorie "homokopobotus autoritarus"..czy cus w tym stylu  .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Skoro masz tak bezgraniczne zaufanie do autorytetow, to moze niech wytlumaczy Ci to jeden z madrzejszych "fizykow" owczesnego swiata (zaledwie jednym zdaniem).> 18:40> www.youtube.com/watch?v=OkwO8Kq8RIU&t=586sNaukowiec mówi tam: "just because you can predict something doesn't mean that you understand the fundamental principles behind it". I ja temu przecież nie przeczę. Ja wręcz mówię dalej - nigdy nie możemy być pewni, czy rozumiemy fundamentalne zasady rządzące zjawiskami! Możemy tylko mieć modele, które lepiej lub gorzej przewidują wyniki eksperymentów. Jeśli przewidują je dobrze, to spodziewamy się, że idea stojąca za modelem może być poprawna, ale pewności nie możemy mieć nigdy. > Stosujac metode matematyczna "udowodniania" okazalo sie wlasnie ze nie mozesz, bo teoria geocentryczna byla bledna, pomimo "w 100 % potwierdzajacych ja przewidywan".Czy ja wiem, czy można ją nazwać "błędną"? To duże uproszczenie. Była niepotrzebnie skomplikowana, to niewątpliwie. Nadal jednak można podać równania ruchu planet względem Ziemi, nic nie stoi na przeszkodzie. Po prostu jesteśmy świadomi, że istnieje układ odniesienia, w którym te równania robią się prostsze. > Pojawienie sie badz nie paralaksy nie jest zadnym przykladem, ani na nic dowodem poniewaz nikt realnie nie byl w stanie oszacowac odleglosci do najblizszych gwiazd.No i? Dane empiryczne wskazywały, że Ziemia jednak jest nieruchoma. Kopernik od tego odszedł. Ostatecznie miał rację, ale nie znajdowało to potwierdzenia w danych z jego czasów. > (widac bylo ze Merkury czesto przybliza sie i oddala od Slonca, podczas gdy w tym samym czasie Saturn zatacza wielkie okregi i ucieka "na krance" ukladu slonecznegoAno widać było. I stąd wziął się model Tychona Brahe... w którym Ziemia nadal była nieruchoma. W owych czasach to ten model pasował do obserwacji dużo lepiej, niż model Kopernika. > Hmm tak sadzisz ? A kto mial niby te literki napisac, zyrafa ?A kto wie? Nie widzisz mnie. Może jestem żyrafą? Nie możesz tego wiedzieć. Możesz co najwyżej ekstrapolować to, co wiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Skoro masz tak bezgraniczne zaufanie do autorytetow, to moze niech wytlumaczy Ci to jeden z madrzejszych "fizykow" owczesnego swiata (zaledwie jednym zdaniem).> >18:40> >www.youtube.com/watch?v=OkwO8Kq8RIU&t=586s> Naukowiec mówi tam: "just because you can predict something doesn't mean that you understand the fundamental principles behind it". I ja temu przecież nie przeczę. Ja wręcz mówię dalej - nigdy nie możemy być pewni, czy rozumiemy fundamentalne zasady rządzące zjawiskami! Możemy tylko mieć modele, które lepiej lub gorzej przewidują wyniki eksperymentów. Jeśli przewidują je dobrze, to spodziewamy się, że idea stojąca za modelem może być poprawna, ale pewności nie możemy mieć nigdy.Pytales : > Jaki wpływ na to, czy dostaję z teorii poprawne liczby ma to, czy rozumiem mechanizm zjawiska?Taki, ze twierdzisz iz nie kierujac sie obserwacjami i empiryzmem, a matematyka -> czyli wlasnie jak przy tworzeniu zalozen OTW z nikad ("o nieskonczonosci", "o wyginalnosci i wykrzywialnosci", czy "superelastycznej sprezystosci") mozna przewidziec ich prawdziwosc. Wystarczy niby aby teoria OTW przewidywala pewne "wyszczegolnione (tylko wybrane przez Ciebie z tysiecy innych obserwowanych) zjawiska i efekty" by wg Ciebie uznac ja za prawidlowa, pomimo iz nawet jej fundamentalne wymienione wyzej zalozenia, nie wynikaly nigdy z jakichkolwiek realnych obserwacji empirycznego swiata. Dodam tylko, ze model ptolemejski rzeczywiscie przewidywal ruchy planet czyli cos konkretnego, praktycznego, uzytecznego chocby dla eksploracji i zeglugi dookola swiata ..wiec pytanie zasadnicze brzmi : CO TAKIEGO W PRAKTYCE PRZEWIDUJE OTW ? ("najwiekszy triumf nauki w ludzkosci") Niemal niewidzialne "ugiecie prostolinijnego toru ruchu fotonu" ? (cokolwiek ma to znaczyc dla majacych swiadomosc falowej natury swiatla), ktore doskonale wyjasnial juz model Newtona przyciagajacych sie sila czasteczek, rzekomo przez owo ugiecie "obalony"? GPSY ? Czas na orbicie plynie szybciej, bo "4 wymiarowa przestrzen jest tam mniej wykrzywiona przez co i czas sie mniej wykrzywia, bo jest tym samym co przestrzen i dlatego plynie szybciej" To jest Twoim zdaniem wyjasnienie ? A w odleglejszym kosmosie, czy gdziekolwiek indziej ? (pytalem).. COZ TAKIEGO SPEKTAKULARNEGO POZWOLILA ZROZUMIEC CI IDEA ZE WSZECHSWIAT JEST NIESKONCZONY, WYGINA SIE W 4ROWYMIAROWE DOLY GRAWITACYJNE PRZEZ CO MOZE I TRZASC SIE JAK GALARETA ? No bo chyba nie beda to "niewidzialne fale grawitacyjne" i "niewidzialne czarne dziury" ? > >Stosujac metode matematyczna "udowodniania" okazalo sie wlasnie ze nie mozesz, bo teoria geocentryczna byla bledna, pomimo "w 100 % potwierdzajacych ja przewidywan".> Czy ja wiem, czy można ją nazwać "błędną"? To duże uproszczenie.Aha ..bo rozumiem ze zgodnie z zalozeniami modelu OTW/STW ("zalozeniami o ukladach inercjalnych") ..rownie dobrze ocenic mozna i rownie prawdziwe jest stwierdzenie matematyczne, ze to Slonce i caly kosmos kraza wokol Ziemi, a nie Ziemia wokol Slonca  > Była niepotrzebnie skomplikowana, to niewątpliwie. Nadal jednak można podać równania ruchu planet względem Ziemi, nic nie stoi na przeszkodzie. Po prostu jesteśmy świadomi, że istnieje układ odniesienia, w którym te równania robią się prostsze.Na szczescie matematyka nieeuklidesowa OTW i przeksztalcenia ukladow inercjalnych STW sa dziecinnie proste potwierdzic to (matematycznie) moze kazdy student szkoly podstawowej, sredniej i uczelni wyzszej ! dzisiatki stron i 10 lat wyliczen pana Romka  "Piece of cake" jak to mawiaja amerykanie, a do tego przewidywania jakie ! \o/  > >Pojawienie sie badz nie paralaksy nie jest zadnym przykladem, ani na nic dowodem poniewaz nikt realnie nie byl w stanie oszacowac odleglosci do najblizszych gwiazd.> No i?No i ze "potwierdzony obserwacjami" model ptolemejski, ktory zakladal i twierdzil ze Ziemia znajduje sie w centrum kosmosu, okazal sie bledny (przynajmniej na tamten czas lol ..sytuacja zmienila sie gdy empirycznie wykryto "uklady inercjalne"  ). > Dane empiryczne wskazywały, że Ziemia jednak jest nieruchoma. Kopernik od tego odszedł. Ostatecznie miał rację, ale nie znajdowało to potwierdzenia w danych z jego czasów.No wlasnie gdy Kopernik uporzadkowal i pozbieral dane empiryczne okazalo sie (co dopiero realnie zobaczyl przez teleskop Galileusz) ze wskazywaly one bez cienia watpliwosci na zasadnosc systemu heliocentrycznego. Pomimo nawet oczywistych dowodow empirycznych potwierdzajacych jego teorie i zalozenie, model odrzucono ..a czemu ? ..zapewne z wielu wzgledow, ale jednym z nich napewno bedzie to, iz "wszystkowiedzace autorytety" .. dlugi czas twierdzily ze model ptolemejski znakomicie przewiduje i potwierdza geocentryczna i "cebulowa" strukture kosmosu, a Heliocentryzm to zwykla herezja ktora nalezy odrzucic. To tak jak dzis twierdza ze nalezy odrzucic idee ze PRZESTRZEN SIE ROZSZERZA ! (pomimo ze jak wol pokazuje im sie potwierdzenia empiryczne, kazdy widzi ze przestrzen sie rozszerza) NIE ! WG NAUKOWCOW XX WIEKU ONA SIE WYGINA I WYKRZYWIA W NIEWIDZIALNE LEJE KTORYCH ZOBACZYC NIE MOZNA ALE MOZNA ZMIERZYC ! (a wszystko to maja wyliczone i potwierdzone obserwacjami)  > >(widac bylo ze Merkury czesto przybliza sie i oddala od Slonca, podczas gdy w tym samym czasie Saturn zatacza wielkie okregi i ucieka "na krance" ukladu slonecznego> Ano widać było. I stąd wziął się model Tychona Brahe w którym Ziemia nadal była nieruchoma. W owych czasach to ten model pasował do obserwacji dużo lepiej, niż model Kopernika.Bardziej chodzilo fakt empiryczny wskazujacy na watpliwosc i falszywosc dogmatu o geocentryzmie, "potwierdzonego wyliczeniami geometrycznymi". > >Hmm tak sadzisz ? A kto mial niby te literki napisac, zyrafa ?> A kto wie? Nie widzisz mnie. Może jestem żyrafą? Nie możesz tego wiedzieć. Możesz co najwyżej ekstrapolować to, co wiesz.> No ta ...a Ty jestes jeszcze w stanie, udowodnic mi to matematycznie !  .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Wystarczy niby aby teoria OTW przewidywala pewne "wyszczegolnione (tylko wybrane przez Ciebie z tysiecy innych obserwowanych) zjawiska i efekty"Jakie wybrane przeze mnie? Nie istnieją wyniki eksperymentów sprzeczne z OTW. Tu nie ma nic do wybierania. Po prostu OTW póki co nie sfalsyfikowano empirycznie. > Dodam tylko, ze model ptolemejski rzeczywiscie przewidywal ruchy planet czyli cos konkretnego, praktycznego, uzytecznego chocby dla eksploracji i zeglugi dookola swiata ..wiec pytanie zasadnicze brzmi :> CO TAKIEGO W PRAKTYCE PRZEWIDUJE OTW ? ("najwiekszy triumf nauki w ludzkosci")Czyli teraz przeskakujemy w kryterium użyteczności? Znowu kompletnie nienaukowe, ale... > GPSY ? Czas na orbicie plynie szybciej, bo "4 wymiarowa przestrzen jest tam mniej wykrzywiona przez co i czas sie mniej wykrzywia, bo jest tym samym co przestrzen i dlatego plynie szybciej"...tak, choćby GPSy. A w przyszłości może i inne rzeczy. Bezpośrednia stosowalność na codzień nie jest w każdym razie sensownym kryterium oceny poprawności teorii. > No bo chyba nie beda to "niewidzialne fale grawitacyjne" i "niewidzialne czarne dziury" ?Dalej się upieramy, że są niewidzialne, mimo bezpośrednich obserwacji. Okej. Takie uparte wypieranie rzeczywistości chyba się leczy, wiesz? > Aha ..bo rozumiem ze zgodnie z zalozeniami modelu OTW/STW ("zalozeniami o ukladach inercjalnych") ..rownie dobrze ocenic mozna i rownie prawdziwe jest stwierdzenie matematyczne, ze to Slonce i caly kosmos kraza wokol Ziemi, a nie Ziemia wokol Slonca Ano można. Ziemia jest równie dobrym układem odniesienia, jak Słońce i jak cokolwiek innego. Tyle tylko, że się niektóre rzeczy w tym układzie komplikują. > Na szczescie matematyka nieeuklidesowa OTW i przeksztalcenia ukladow inercjalnych STW sa dziecinnie proste potwierdzic to (matematycznie) moze kazdy student szkoly podstawowej, sredniej i uczelni wyzszej ! dzisiatki stron i 10 lat wyliczen pana Romka  I jest to argument na co konkretnie? > No i ze "potwierdzony obserwacjami" model ptolemejski, ktory zakladal i twierdzil ze Ziemia znajduje sie w centrum kosmosu, okazal sie bledny (przynajmniej na tamten czas lol ..sytuacja zmienila sie gdy empirycznie wykryto "uklady inercjalne" ).Po pierwsze, z tą błędnością to bym tak nie galopował, jak już pisałem. Niepotrzebnie skomplikowany, mniej precyzyjny niż późniejsze o ile nie chciało się dodawać kolejnych epicykli, ale sensu stricte niezupełnie błędny. Ale nawet przyjmując, że tak, błędny... Kopernik nie miał danych, by to stwierdzić, a wręcz miał dane wskazujące na coś przeciwnego. > No wlasnie gdy Kopernik uporzadkowal i pozbieral dane empiryczne okazalo sie (co dopiero realnie zobaczyl przez teleskop Galileusz) ze wskazywaly one bez cienia watpliwosci na zasadnosc systemu heliocentrycznego.No tak niezupełnie. Niektóre rzeczy się w jego modelu upraszczały i to zasadniczo było główną przesłanką (hej... brzmi znajomo?). Jednak bezpośrednie dane empiryczne dane takie jak brak paralaksy wydawały się mu przeczyć. > Pomimo nawet oczywistych dowodow empirycznych potwierdzajacych jego teorie i zalozenie, model odrzucono ..a czemu ?Oczywiste dowody empiryczne to akurat istniały przeciw jego teorii. > ..zapewne z wielu wzgledow, ale jednym z nich napewno bedzie to, iz "wszystkowiedzace autorytety" .. dlugi czas twierdzily ze model ptolemejski znakomicie przewiduje i potwierdza geocentryczna i "cebulowa" strukture kosmosu, a Heliocentryzm to zwykla herezja ktora nalezy odrzucic.Taki Tycho Brahe odrzucał heliocentryzm na podstawie przesłanek empirycznych, tak jak lubisz.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Doprawdy nieistotne ?> Owszem.No i tu sie wlasnie roznimy  ..ja twierdze ze metoda empiryczna ->zauwazenie czegos (a nie wymyslenie z nikad) to absolutna podstawa i wyjscie do jakichkolwiek rozwazan o rzeczywistosci, Ty ze "element nieistotny". (kazdy ma prawo do opini) > >To dlaczego gdy w praktyce zastosowano nieempiryczna metode poznawcza (Einstein zalozyl bo nie zobaczyl nigdzie, ze przestrzen sie wykrzywia) szybciutko okazalo sie ze wszelkie przewidywania teorii o nia oparte znajduja sie tylko i wylacznie poza strefa empiryczno-doswiadczalna> Doprawdy? Wszystko jest poza strefą empiryczną? No to chyba musisz oświecić tych wszystkich eksperymentatorów, którzy testowali i STW, i OTW, że przeprowadzali eksperymenty poz strefą empiryczną.W 1915 Einstein stwierdza ze cala nieskonczona przestrzen kosmosu jest wykrzywiona, (PYTANE PADLO DZIESIATKI RAZY : SKAD WOGOLE, GDZIE, CZEMU PRZYSZLO MU DO GLOWY ZE TAK WLASNIE MUSI BYC ! ..czy naprawde caly model to doslownie yy "wymysl z nikad") .. i dlatego obserwujemy opadanie przedmiotow na Ziemie, oraz krazace po orbitach ("wczesniej nam sie wydawalo ze przyciagane sila newtonowska") planety ..zgadza sie ? No wiec ludzie zapytali: GDZIE MOZEMY ZATEM OWA "WYKRZYWIONA WSZEDZIE DOOKOLA PRZESTRZEN" ZOBACZYC ZEBY UWIERZYC W PANSKIE DYWAGACJE O "WYKRZYWIANIU" (tylko i wylacznie, bo nie dotyczy to weryfikacji postulatow o "supersprezystosci struktury plastycznej" i "nieskonczonym wymiarze areny kosmosu"). Odpowiedz "przelomowego modelu" i "rewolucji" brzmiala: "NIGDZIE ICH NIE ZOBACZYCIE BO ICH NIE WIDAC, ALE ZA TO DA SIE JE WYKRYC" ha! W 1919 ! ODCHYLENIEM PROMIENIA SWIATLA O JEDNA TYSIECZNA STOPNIA ! (zapominajac chyba jakby ze i model Newtona przyciagajacych sie mas takie minimalne odchylenie JESZCZE LEPIEJ PRZEWIDUJE..u Newtona jest to jakby oczywiste) > >W ukladzie slonecznym (czyli i na Ziemi) ani OTW, ani STW nie maja jakiegokolwiek zastosowania (satelity gpsow synchronizuje sie manualnie)..twierdzi sie jednak ze "istnieja mierzalne dowody potwierdzajace"> Nie ma czegoś takiego jak dowody potwierdzające teorię. Między innymi tę kwestię próbowałem podkreślić w notce, która jest przedmiotem tego wątku. Są co najwyżej obserwacje zgodne z teorią.> Teorii się nie dowodzi, bada się tylko jej zgodność z doświadczeniem i jak teoria jest zła, to się ją w końcu udaje sfalsyfikować.Dowodzic moga conajwyzej wyliczenia matematyczne oparte o konkretne poczynione wczesniej zalozenia modelowe. Tyle ze takich, opartych o OTW/STW sie w ukladzie slonecznym i na Ziemi nie przeprowadza, gdyz pokrzywiona wszedzie przestrzen jest niewidzialna NIE MA TU WIEC NAWET CO WYLICZAC. (no co mam niby wyliczac, gdzie realnie budujac tu czy na innych planetach, tworzac cokolwiek bede uzywac wyjasnien o pokrzywionej przez mase nieskonczonej, supersprezystej przestrzeni - PO CO MI WOGOLE TA TEORIA ?) Teoria fizyczna nic nie wylicza, ona wyjasnia mechanizm, strukture, budowe, przyczyny-zaleznosci funkcjonowania i zaistnienia obserwowanego, empirycznego stanu rzeczy. > > potem "precesje Merkurego" ktora nic wspolnego nie moze miec z zamiana "sily na geometryczno rownie pochyla wynikajaca z zakrzywienia czasoprzestrzennego", poniewaz nie wprowadza zadnej nowej przyczyny ani efektu do modelu oddzialywan Newtona, ktory mialby zmieniac fizyczne polozenie eliptycznej orbity Merkurego.> Czyli klasyczne "nie znam się, ale będę się wywyższał". Weź już przestań się kompromitować.LOL > Da się wyliczyć i z teorii Newtona, i z OTW kształt orbity Merkurego. I z teorii Newtona wychodzi kształt subtelnie różny od rzeczywistego, a z OTW wychodzi taki, jak rzeczywisty. Ja Ci nawet mogę pokazać, jak to się liczy (ale nie mam wątpliwości, że nic z tego nie zrozumiesz).Skoro "da sie wyliczyc", to tysiac razy prosciej da sie narysowac geometrycznie. Wylicz wpierw prosze w ogromnym przyblizeniu (w odpowiedniej skali)i naszkicuj Slonce, wokol niego lej grawitacyjny wygietej przestrzeni i na lej (czerwonym mazakiem najlepiej) nanies odchylona elipse Merkurego, a pozniej precesje ...co mysle wszystkim tu lepiej pozwoli zrozumiec OTW i "nieznany wczesniej efekt Einsteina". > To, co piszesz, że "OTW nie wprowadza nic co mogłoby tłumaczyć precesję orbity" (ani nawet elipsy, zapomnialem dodac) to jedynie pokaz Twojej ignorancji.Poprosze wiec zatem o ow "koronny dowod" -> rysunek geometryczny elipsy i precesji opisanej na studni grawitacyjnej (czyli wlasnie jej "matematyczne wyliczenie") .."lepiej niz Newton wyjasniajace" > >Przeciez twierdzi sie ze kosmos jest plaski, a OTW jest tylko i wylaczniem opisem geometrycznym "dziury grawitacyjnej" ktorej nawet nie zaobserwowano, choc "twierdzi sie ze istnieje" (tlumaczy sie np ze planety w ukladzie slonecznym kraza po okregach wokol gwiazdy "bo przestrzen jest zakrzywiona"...a jednoczesnie ze "przestrzen w ukladzie slonecznym jest plaska" czego z kolei potwierdzeniem jest "niezauwazalne zakrzywienie toru fotonu"). [brak logiki na poziomie fundamentalnym]> To ja proszę o konkretne cytaty z podaniem źródeł, bo przestaje mnie bawić obalanie Twoich chochołów. To, że nie rozumiesz, co czytasz albo słyszysz, to naprawdę nie jest wina nikogo poza Tobą."Chocholy" powiadasz..a to akurat naukowe wyjasnienia  To ktory w koncu wyliczony matematycznie lej grawitacyjny obowiazuje w ukladzie slonecznym : ten ? (gdzie przestrzen jedynie wokol obiektow jest "zakrzywiona" a wszedzie indziej w kosmosie plaska) pl.deposit(*)lustration-earths-and-sun.html(po ktorym tu leju krazy Ziemia?) ..czy moze ten ? rebloggy.c(*)strophysics-physi/139165584631Twoi guru i autorytety ostatnie 100 lat wyliczaja owe leje, tak intensywnie ze zaden jeszcze jednego nie byl w stanie ani jednego oddajacego prawdziwe realia naszkicowac geometrycznie ? Nie bylo takiej potrzeby czy jak  ? .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ebvalaim (2787 punktów) | > No i tu sie wlasnie roznimy ..ja twierdze ze metoda empiryczna ->zauwazenie czegos (a nie wymyslenie z nikad) to absolutna podstawa i wyjscie do jakichkolwiek rozwazan o rzeczywistosci, Ty ze "element nieistotny".> (kazdy ma prawo do opini)Jasne, prawo do opinii masz. A reszta świata ma prawo Twoją opinię olać i działać tak, jak potrafią najskuteczniej. > W 1915 Einstein stwierdza ze cala nieskonczona przestrzen kosmosu jest wykrzywiona,> (PYTANE PADLO DZIESIATKI RAZY : SKAD WOGOLE, GDZIE, CZEMU PRZYSZLO MU DO GLOWY ZE TAK WLASNIE MUSI BYC ! ..czy naprawde caly model to doslownie yy "wymysl z nikad")Główna przesłanka akurat jest całkowicie empiryczna - a mianowicie ta, że masa grawitacyjna i masa bezwładna okazują się być identyczne w praktyce. Stąd pomysł, że siła grawitacji to po prostu siła bezwładności. Czyli to ciała w spadku swobodnym są ciałami, na które nie działa żadna siła. No fajnie, ale czemu ciała, na które siły nie działają, mają tendencję do zbliżania się do siebie? Żeby tak mogło się dziać, czasoprzestrzeń musi być krzywa. Prosty pomysł (siła grawitacji to siła bezwładności) prowadzi do nieco mniej prostej teorii (masa wykrzywia czasoprzestrzeń → równania Einsteina), która z kolei prowadzi do fantastycznie zgodnych z rzeczywistością przewidywań. > Dowodzic moga conajwyzej wyliczenia matematyczne oparte o konkretne poczynione wczesniej zalozenia modelowe. Tyle ze takich, opartych o OTW/STW sie w ukladzie slonecznym i na Ziemi nie przeprowadza, gdyz pokrzywiona wszedzie przestrzen jest niewidzialna NIE MA TU WIEC NAWET CO WYLICZAC.Nawet mi się nie chce odpisywać na ten pokaz ignorancji. > Teoria fizyczna nic nie wylicza, ona wyjasnia mechanizm, strukture, budowe, przyczyny-zaleznosci funkcjonowania i zaistnienia obserwowanego, empirycznego stanu rzeczy.No i tu się po prostu mylisz. Nie, nie taki jest cel teorii fizycznej, i tak naprawdę teoria fizyczna z czysto logicznego punktu widzenia w ogóle nic o rzeczywistości jako takiej nie mówi. Teorie fizyczne to tylko sposoby wyliczania obserwowalnych wielkości. Jeśli taki sposób opiera się na jakiejś koncepcji (w stylu "masa wykrzywia czasoprzestrzeń") i jednocześnie daje dobre przewidywania, to kusi, żeby uznać, że czasoprzestrzeń faktycznie jest wykrzywiona, i często się taki skrót myślowy robi. Ściśle rzecz biorąc jednak, teoria to implikacja "koncepcja => obserwowane dane" - nie można więc z niej logicznie wyciągnąć wniosku, że skoro obserwowane dane się zgadzają, to koncepcja jest prawdziwa. O tym też pisałem w artykule. > Skoro "da sie wyliczyc", to tysiac razy prosciej da sie narysowac geometrycznie.I tu po raz kolejny pokazujesz albo ignorancję, albo złą wolę. Da się wyliczyć np. objętość 8-wymiarowej kuli (wzór na objętość n-wymiarowej kuli można znaleźć choćby na Wiki). No to co - tysiąc razy prościej narysować 8-wymiarową kulę? Czyżby? > Wylicz wpierw prosze w ogromnym przyblizeniu (w odpowiedniej skali)i naszkicuj Slonce, wokol niego lej grawitacyjny wygietej przestrzeni i na lej (czerwonym mazakiem najlepiej) nanies odchylona elipse Merkurego, a pozniej precesje ...co mysle wszystkim tu lepiej pozwoli zrozumiec OTW i "nieznany wczesniej efekt Einsteina".Spoko, tylko musisz mnie najpierw oświecić, jak rysować krzywe, wielowymiarowe obiekty, bo ja nie umiem. > To ktory w koncu wyliczony matematycznie lej grawitacyjny obowiazuje w ukladzie slonecznym :> ten ? (gdzie przestrzen jedynie wokol obiektow jest "zakrzywiona" a wszedzie indziej w kosmosie plaska)> pl.deposit(*)lustration-earths-and-sun.html> (po ktorym tu leju krazy Ziemia?)> ..czy moze ten ?> rebloggy.c(*)strophysics-physi/139165584631Zdajesz sobie sprawę, że wklejasz popularnonaukowe ilustracje, będące siłą rzeczy ogromnym uproszczeniem całego zagadnienia? > Twoi guru i autorytety ostatnie 100 lat wyliczaja owe leje, tak intensywnie ze zaden jeszcze jednego nie byl w stanie ani jednego oddajacego prawdziwe realia naszkicowac geometrycznie ?> Nie bylo takiej potrzeby czy jak ?A Ty umiesz rysować 4-wymiarowe obiekty? Nawet nie krzywe, niech będą zwykłe hipersześciany, pentachorony itp. Weź mi zademonstruj, bo ja jestem za słaby w te klocki i nie umiem.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | >W praktyce metody "odkrywczo-poznawcze" sa tylko dwie (jakikolwiek inny podzial w naukach empirycznych nie ma sensu) >1) JEDYNA PRAWIDLOWA (platonska) = EMPIRYCZNA dotyczaca rozwazan wylacznie na bytach/zjawiskach realnie postrzegalnych, badajaca zaleznosci/mechanizmy/zwiazki miedzy nimi zachodzace. >(wyjasnia dlaczego obserwowany empiryczny stan zjawiska/materii "a", przemienil sie w empir.....
Niestety, ale mylisz się.
Wyróżnia się trzy tradycje1: 1. Platońska, 2. Arystotelejska, 3. Archmiedejska.
1. Platońska metoda jest aprioryczna, matematyczna, ignorująca doświadczenia empiryczne. 2. Arystotelejska metoda odsuwa na tor boczny matematykę, natomiast za główne źródło poznania świata uważa doświadczenia empiryczne. 3. Archmiedejska metoda stanowi w pewien sposób połączenie poprzednich i głosi testowanie matematycznych hipotez dotyczących świata w drodze empirycznych eksperymentów.
Żadna z tych metod nie jest ani prawidłowa, ani nieprawidłowa. One podlegają jedynie kryterium skuteczności. A fakty są takie, że w chwili gdy oświeceniowi naukowcy zaczęli stosować metodę archimedejską, nastąpił największy w historii ludzkości postęp naukowy, bo metoda archmiedejska jest NAJSKUTECZNIEJSZĄ metodą "zadawania pytań przyrodzie" ______________
1 Ów podział pochodzi z książki Olafa Pedersena, historyka nauki: " Konflikt czy symbioza?"
|
|
| | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | ...a moze zamiast bezmyslnie kopiowac i wklejac "odkrywcze mysli autorytetow" ....sam ruszylbys mozgiem i wytlumaczyl dlaczego nie zgadzasz sie z opisanym wczesniej podzialem i dlaczego w zwiazku z tym inny musi zostac wprowadzony.
(copy/paste to nie poziom sapiens)
Czego "dowodem" i co pozwalaja lepiej zrozumiec przekopiowane "wyjasnienia" (podaj KONKRETNE PRAKTYCZNE PRZYKLADY)...rzekomo (wg Ciebie) "prawidlowo" opisujace rzeczywistosc.
["lepiej", "pelniej" niz opisana przeze mnie "bledna i negowana" starogrecka zasada "PATRZE", "WIDZE" (rzeczywisty byt/zjawisko przez co odnajduje harmonie/prawo/zasade)"KOSMOS" = "ROZUMIEM" (model)]
.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >...a moze zamiast bezmyslnie kopiowac i wklejac "odkrywcze mysli autorytetow" ....sam ruszylbys mozgiem i wytlumaczyl dlaczego nie zgadzasz sie z opisanym wczesniej podzialem i dlaczego w zwiazku z tym inny musi zostac wprowadzony. >(copy/paste to nie poziom sapiens)
Nie zgadzam się z nim bo jest nonsensowny i w dodatku nieprawdziwy. Platona posądzać o hołdowanie empirii? Coś niebywałego. Ponadto metodologie nie dzielą się na prawidłowe i nieprawidłowe, a co najwyżej na skuteczne i mało skuteczne, lub w ogóle nieskuteczne. Dodatkowo, autorem podziału na trzy tradycje jest uznany historyk nauki, co do którego pracy, mam podejrzenia, można orzec, że jest rzetelna i specjalistyczna. A w jakich warunkach powstał Twój podział i w oparciu o co, nie mam pojęcia, a podejrzeniami co do jakości Twojej pracy nie chce się dzielić.
Twój problem polega na tym jak widzę, że nic tylko ruszasz swoim mózgiem i wychodzą babole, bo mam silne podejrzenia by sądzić, że jesteś mniej wybitnym historykiem nauki niż Olaf Pedersen. Więc wolę przyjąć porządny, rzetelny i uzasadniony podział Pedersena, niż tworzyć jakieś własne, lub przyjmować podziały innych forumowiczów o nieznanych kompetencjach. Dosyć proste.
>Czego "dowodem" i co pozwalaja lepiej zrozumiec przekopiowane "wyjasnienia" (podaj KONKRETNE PRAKTYCZNE PRZYKLADY)...rzekomo (wg Ciebie) "prawidlowo" opisujace rzeczywistosc.
I znowu... nie "prawidłowo", ale skutecznie!
Po owocach ich czynów... Metodę archimedejską (matematyczno-eksperymentalną) zaczęto stosować dopiero w czasach nowożytnych. Nie przypadek, że od tamtych czasów mamy do czynienia z lawinowym postępem w niemal każdej dziedzinie nauk przyrodniczych. Do tego czasu używana była metoda arystotelesowska, której wyniki były jakościowe, a nie ilościowe. Wiesz jak Arystoteles, empirysta, wyjaśniał powszechne ciążenie? Na podstawie obserwacji, empirii, uznał, że przedmioty spadają, bo... zmierzają do swojego naturalnego miejsca - taki mają cel wpisany w naturę. Uznał na podstawie obserwacji, że przyczyną upadania przedmiotów jest CELOWOŚĆ. Takie wyjaśnienia są mało przydatne, bo są bardzo nieprecyzyjne i niewrażliwe na delikatne zmiany warunków fizycznych. To była główna wada metodologii czysto empirycznej.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >a moze zamiast bezmyslnie kopiowac i wklejac "odkrywcze mysli autorytetow"..sam ruszylbys mozgiem i wytlumaczyl dlaczego nie zgadzasz sie z opisanym wczesniej podzialem i dlaczego w zwiazku z tym inny musi zostac wprowadzony.> >(copy/paste to nie poziom sapiens)> Nie zgadzam się z nim bo jest nonsensowny i w dodatku nieprawdziwy.No dobrze, ale niby dlaczego ? Tak ciezko zrozumiec ze istnieja tylko dwie metody, a nie zadna 3 cia synteza "polaczenie empirycznej z nieempiryczna" o czym pisales wczesniej ze to "jedyny prawidlowy podzial bo tak powiedzial guru ktoremu zawierzyles" .. oceniajac moj z kolei opis, ktory odrazu wydal Ci sie kompletnie falszywy i nonsensowny wiec natychmiast go odrzuciles LOL  Istnieje wylacznie ALBO METODA EMPIRYCZNA, ALBO NIEEMPIRYCZNA roznia sie one zasadniczo, a ich synteza wyklucza sie na poziomie logicznym (albo cos jest w pelni empiryczne albo nie, wowczas empirycznym juz nie jest i staje sie metoda wylacznie nieempiryczna) > Platona posądzać o hołdowanie empirii? Coś niebywałego.Naprawde ? Profesor filozofii Bogdan Dembinski dokladnie 33 minuta ..pelna wypowiedz od 32:45 (oraz wszystkie wczesniejsze i pozniejsze) www.youtube.com/watch?v=eysmyBW3Hws&t=548s> Ponadto metodologie nie dzielą się na prawidłowe i nieprawidłowe, a co najwyżej na skuteczne i mało skuteczne, lub w ogóle nieskuteczne.I dlatego wlasnie empiryczna = prawidlowa = skuteczna = praktyczna ..a nieempiryczna = nieprawidlowa = (nie "malo" tylko) nieskuteczna = niepraktyczna Domyslasz sie dlaczego naukowcy od 100 lat poszukuja niewidzialnych ugiec czasoprzestrzennych, niewidzialnych fal grawitacyjnych, niewidzialnych czarnych dziur, niewidzialnych bozonow Higgsa, niewidzialnych materii WIMP, niewidzialnych energii, czy niewidzialnych neutrin ? > Dodatkowo, autorem podziału na trzy tradycje jest uznany historyk nauki, co do którego pracy, mam podejrzenia, można orzec, że jest rzetelna i specjalistyczna.No to czym w praktyce roznia sie opisane rzekomo falszywe dwie, od trzech prawdziwych "wymyslonych" przez "uznane guru historii nauki" ? Zadales sobie choc odrobine "trudu myslenia" przed tak glebokim oburzeniem i "totalna negacja" oponenta ? (bo mowia po wsi baby wodne ze tam gdzie emocje tam rozumu nima) > A w jakich warunkach powstał Twój podział i w oparciu o co, nie mam pojęcia, a podejrzeniami co do jakości Twojej pracy nie chce się dzielić.Mysle ze w warunkach fundamentajnej logiki, prostoty i praktyki ziemskiej. Innego podzialu (niz na empiryczny i nieempiryczny sposobu poznawania swiata) poprostu nie ma, nie bylo i nie bedzie.. no chyba ze ludzie przeniosa sie umyslami do innych wymiarow, ale to tez bedzie doswiadczenie empiryczne "przezyte, zobaczone" (a nie zakladane). > Twój problem polega na tym jak widzę, że nic tylko ruszasz swoim mózgiem i wychodzą baboleNowa teoria ewolucji kosmosu, galaktyk, gwiazd, ukladow planetarnych, planet (ogarniecie i oczyszczenie nauki z oglupienia, slepej uliczki bez wyjscia) .. nowa termodynamika, model materii ..nowe modele chlodnictwa, stanow skupienia, nadprzewodnictwa, reakcji i wiazan chemicznych, wyjasnienie efektow emisji-fotoelektrycznego-Comptona.. W KONCU ANTYGRAWITACJA ..a wszystko oparciu wylacznie o pojedyncze ..dziecinnie proste stwierdzenie - zauwazenie, ze "masa rozszerza, a nie wygina przestrzen".. NAZYWASZ BABOLEM "Z POWODU RUSZENIA MOZGIEM" (zamiast "lykania jak pelikan" wszystkiego co pod nos podsuna autorytety) i moim problemem ?  (ma sie tupecik lol  ) Przestrzen .. rozszerza, czy zakrzywia sie i wygina ? www.racjonalista.pl/forum.php/s,783541"Antygrawitacja"-schemat napedu na podstawie modelu ukladu slonecznego www.racjonalista.pl/forum.php/s,766060Podstawy termodynamiki w oparciu o zreinterpretowany model atomu Bohra www.racjonalista.pl/forum.php/s,760332Dlaczego OTW jest teoria bledna www.racjonalista.pl/forum.php/s,740898"Paradoks i oszustwo teorii bigbang/inflacja" www.racjonalista.pl/forum.php/s,761865> bo mam silne podejrzenia by sądzić, że jesteś mniej wybitnym historykiem nauki niż Olaf Pedersen.Zapewne prosze pana ..ale jak to sie ma do opisanych metod ? Olaf niszczy moje falszywe i bezpodstawne tezy gdyz uznaje ze dodatkowo istnieje metoda empiryczno-nieempiryczna, ktora laczy dwie wczesniejsze? Tak to nalezy poprawnie, zgodnie z Twa logika rozumiec ? > wolę przyjąć porządny, rzetelny i uzasadniony podział Pedersena, niż tworzyć jakieś własne, lub przyjmować podziały innych forumowiczów o nieznanych kompetencjach.> Dosyć proste.Tyle ze ja owego podzialu nie stworzylem ..wynika on z fundamentalnie najprostszej mozliwej klasyfikacji jaka zaproponowac moze logika i rzeczywista praktyka (inne opcje niz dwie wymienione prostu realnie nie istnieja). > >Czego "dowodem" i co pozwalaja lepiej zrozumiec przekopiowane "wyjasnienia" (podaj KONKRETNE PRZYKLADY) wg Ciebie "prawidlowo" opisujace rzeczywistosc.> I znowu nie "prawidłowo", ale skutecznie!> Po owocach ich czynów..No wiec podaj i wyjasnij owe skuteczne metody, inne niz opisane dwie ..i moze odrazu przytocz (argument na potwierdzenie wlasnego rozumowania) kilka konkretnych przykladow z historii ..gdzie taka wlasnie szczegolna..wymieniona przez Ciebie metoda zadzialala ..przewidujac np co ? (tu prosze wstawic odkryte byty, czastki, zachowania, zjawiska) ..WOCZAS POJAWI SIE W DEBACIE SPOR ARGUMENTACYJNY > Po owocach ich czynów..> Metodę archimedejską (matematyczno-eksperymentalną) zaczęto stosować dopiero w czasach nowożytnych. Nie przypadek, że od tamtych czasów mamy do czynienia z lawinowym postępem w niemal każdej dziedzinie nauk przyrodniczych.Nie zadna "matematyczno-eksperymentalna", gdyz zasadniczy i jedyny liczacy sie naukowo podzial podzial jest na empiryczna i nieempiryczna. Lawinowy postep dokonuje sie w kazdej dziedzinie, ktora wyciaganie wnioskow opiera wylacznie o EMPIRYCZNE OBSERWACJE SWIATA, a nie fantazje. .
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | No dobrz - odnoszę wrażenie wzajemnego, kompletnego niezrozumienia.
Dlatego jeszcze raz napiszę na czym polegają te trzy metody: -platońska "ignoruje doświadczenia empiryczne, wierząc, że strukturę świata można odkryć apriorycznie, kontemplując obiekty matematyczne i wskazując te z nich, które są najdoskonalsze." -arystotelesowska "kwestionuje znaczenie matematyki dla badań przyrodniczych, twierdząc, że świat jest zbyt różnorodny i złożony, by dało się go wyjaśnić za pomocą prostych modeli matematycznych; jedyną drogą do odkrycia tajemnic przyrody ma być doświadczenie empiryczne." -archimedejska polega na "testowaniu matematycznych hipotez odnośnie struktury świata, na drodze empirycznych eksperymentów."
Od czasów Newtona w użytku jest trzecia opisana metoda, choć mógł się nią posługiwać już Galileusz odkrywając zjawisko bezwładności. Dalej z innych przykładów: Odkrycie mechaniki kwantowej byłoby niemożliwe bez ciągłego operowania formalizmem matematycznym. Odkrycie elektrodynamiki kwantowej przez Feynmana i Schwingera poprzedzone było intensywnym i wieloletnim dyskursem czysto-matematycznym wielu fizyków. Matematyka była tutaj drogowskazem.
I oczywiście nie mogę się zgodzić z tym, że "istnieje wylacznie ALBO METODA EMPIRYCZNA, ALBO NIEEMPIRYCZNA", bo ilość metodologii naukowych nie jest w żaden sposób zdeterminowana wartościowością logiki klasycznej, co usilnie próbujesz wmówić. Z dualizmu: empiryczny-nieempiryczny, nie wynika w żaden sposób to, że nie mogą istnieć inne podejścia, ani nie wynika to, że ich synteza jest niemożliwa. W końcu w trzeciej metodzie empiria służy weryfikacji matematycznych struktur i tu żadnego logicznego wykluczenia NIE MA! Czy znasz w ogóle logikę klasyczną? W ogóle przyjmowanie dualizmów za jedyne możliwe podejście do jakiegoś zagadnienia jest co najmniej przestarzałe, czasami bzdurne, a czasami po prostu fałszywe - przykład: przyjęcie dualizmu przez Kartezjusza okazało się fałszywym podejściem w badaniach nad umysłem.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >No dobrz - odnoszę wrażenie wzajemnego, kompletnego niezrozumienia.
Odnosze dokladnie takie samo wrazenie
>Dlatego jeszcze raz napiszę na czym polegają trzy metody: >-platońska "ignoruje doświadczenia empiryczne, wierząc, że strukturę świata można odkryć apriorycznie, kontemplując obiekty matematyczne i wskazując te z nich, które są najdoskonalsze." >-arystotelesowska "kwestionuje znaczenie matematyki dla badań przyrodniczych, twierdząc, że świat jest zbyt różnorodny i złożony, by dało się go itd
Nie ma to nic wspolnego z opisana empiryczna metoda naukowa bazujacej o platonska zasade PATRZE, WIDZE, LOGOS, ROZUMIEM przyjeta ze szczegolnym naciskiem w mysli i metodzie oswieceniowej, co pozwolilo na pozbycie sie z prawdziwej nauki bzdur, wymyslow, szarlatanerii, przesadow, niczym nie popartych wierzen ..dzieki czemu wogole powstala nauka nowozytna, przez co i pozniej ateizm, ewolucjonizm (tyle ze momentalnie istota ludzka znow wymyslila sobie bajeczki-bzdury i ponownie szybciutko zakrecila sie w dogmaty i zabobony ..np o samorodztwie lista jest dluga i naleza do niej jak najbardziej ST/OTW i wszelkie "niewidzialne odkrycia, wynalazki, zalozenia z nikad").
Bzdury zaczynaja sie od wyjasnienia ze Platon ignorowal w swym rozumowaniu doswiadczenie empiryczne, podczas gdy uwazal on jedynie ze dojscie do prawdy o rzeczywistosci odbywa sie na roznych plaszczyznach a najwyzsza z nich jest swiat czystej idei.
Co wogole maja znaczyc i tlumaczyc w dyskusji te niby wyjasnienia ?
Uwazasz ze jesli przekopiowales mysli autorytetu to znaczy ze empiryczna metoda naukowa dopusci wpierw wymyslanie zalozen, bytow, zjawisk z nikad (jak np wykrzywiajaca sie, nieskonczona przestrzen OTW, czarne dziury) ..a potem zacznie ich mierzalnie poszukiwac i dopiero wlasne zalozenia udowadniac ?
No to musze Cie poinformowac, ze wszystkie odkrycia cywilizacji ludzkiej i cala nauka oparly sie o zupelnie inna metode : WPIERW PATRZE I WIDZE ("cos", a nie to "cos" wymyslam albo chce zeby bylo) ZE MAM DO CZYNIENIA Z REALNIE ODDZIALUJACYM BYTEM I DOPIERO NA PODSTAWIE JEGO OBSERWACJI TWORZE MODEL FUNKCJONOWANIA SYSTEMU.
Jak pisane bylo dziesiatki razy medycyna, cala technologia, wszelkie wynalazki, materialy, urzadzenia POWSTALY WYLACZNIE W OPARCIU O TE ZASADE (zadna inna nie miala zastosowania).
Aparat matematyczny, badz jego brak nic tu nie zmienia. Czy tak ciezko zrozumiec ze aparat matematyczny tworzy sie w oparciu o konkretne zalozenia ..a te znow moga byc oparte o zasade patrze-widze zjawiska lub tez moga to byc kompletne nieempiryczne wymysly i bzdury -> np ze w kosmosie znajduja sie niewidzialne moce, energie, materie, niewidzialne ugiecia, dziury pochlaniajace wszystko i inne duchy ktorych nie da sie zaobserwowac ..ale rzekomo "da sie w szczegolnych przypadkach i okolicznosciach zmierzyc" (co ma byc niby jednoznaczne z pojeciem ->"zobaczyc", "doswiadczyc", "widziec").
>Odkrycie mechaniki kwantowej byłoby niemożliwe bez ciągłego operowania formalizmem matematycznym.
Mechanika kwantowa to nauka, ktora wyjasnila Ci zasady rzadzace swiatem atomowym ?
A co to za prawa, mechanizmy i zasady SA WOGOLE TAKIE ?(pierwsze slysze) Nieoznaczonosci ? I co Ci to "prawo" wyjasnilo ?
..ze nic nie jestes w stanie zrozumiec ? ze niewiesz nawet czy swiatlo to fala czy czastka i ze nic nie da sie opisac ani okreslic ....a jedynie "opisac matematyczne prawdopodobienstwo napotkania elektronu w pojedynczym tylko i wylacznie atomie wodoru" ?
>Odkrycie elektrodynamiki kwantowej przez Feynmana i Schwingera poprzedzone było intensywnym i wieloletnim dyskursem czysto-matematycznym wielu fizyków. >Matematyka była tutaj drogowskazem.
A tak jednym zdaniem ...na czym niby polegalo to "odkrycie" i jakie przelomy/wynalazki powstaly w oparciu o te teorie i wyjasnienie? Chodzi o wymyslenie matematycznych modeli niewidzianych pol dopasowanych do obserwacji rzeczywistego swiata i oddzialywan elektromagnetycznych?
>I oczywiście nie mogę się zgodzić z tym, że "istnieje wylacznie ALBO METODA EMPIRYCZNA, ALBO NIEEMPIRYCZNA"
Niby dlaczego? Kazda teorie mozna podzielic wlasnie np ze wzgledu na to czy jej wnioski zalozenia opieraja sie o obserwacje empiryczna i byty realne, czy tez nie.
Jak pokazuje praktyka i historia kazde odejscie od owej metodologii, wymyslanie procesow/ zjawisk/bytow a pozniej ich poszukiwanie "bo sa niewidzialne" prowadzilo te wymysly prosto na smietnik teorii i do muzeum bajdurzen ludzkich (mam wymieniac?).
Nigdy ale to nigdy czlowiek nie przewidzial struktury, czy zachowania bytu wymyslajac go z nikad wczesniej ..a niestety o takie wlasnie brednie i wymysly opiera sie np zalozenie z nikad o "wyginalnosci czterowymiarowej nieskonczonej struktury czasoprzestrzennej OTW"
>Z dualizmu: empiryczny-nieempiryczny, nie wynika w żaden sposób to, że nie mogą istnieć inne podejścia, ani nie wynika to, że ich synteza jest niemożliwa. W końcu w trzeciej metodzie empiria służy weryfikacji matematycznych struktur i tu żadnego logicznego wykluczenia NIE MA! Czy znasz w ogóle logikę klasyczną?
A Ty wogole potrafisz sie nia poslugiwac ? Jesli tak to wyjasnij zatem na czym polegac ma synteza metody empirycznej i nieempirycznej i moze kiedy albo gdzie taka metode zastosowano i okazalo sie ze jest ona skuteczna.
> W ogóle przyjmowanie dualizmów za jedyne możliwe podejście do jakiegoś zagadnienia jest co najmniej przestarzałe, czasami bzdurne, a czasami po prostu fałszywe - przykład: przyjęcie dualizmu przez Kartezjusza okazało się fałszywym podejściem w badaniach nad umysłem. >
Nie do jakiegos zagadnienia tylko do metody naukowej ktora mozna podzielic na nie i empiryczna, poniewaz logika wiecej podzialow w tym wypadku nie przewiduje.
W nauce albo cos jest realnie obserwowalnym bytem/zjawiskiem/zachowaniem albo empiryczna nauka nie jest. Tyle w temacie. Nie uzasadniona jest w tym wypadku jakakolwiek komplikacja oceny podzialu...choc chetnie poslucham o nowych rozwiazaniach ktore wymysliles.
.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | Dobra, bo to już zaczyna być nudne. Mamy bezpośrednią obserwację czarnej dziury, obiektu przewidzianego ponad 200 lat temu, wyliczonego matematycznie ponad 100 lat temu, a ten mówi, że czarna dziura nie może istnieć. Jak słyszę ludzi którzy uważają i twierdzą, że coś istnieć nie ma prawa to już się zapala czerwona lampka (no bo skąd mają tę pewność), a gdy wciąż głoszą swoje pewne twierdzenia mimo, że pokazano im bezpośrednią obserwację tego rzekomo niemożliwego obiektu, to już pora zacząć ignorować. Nara.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Dobra, bo to już zaczyna być nudne.> Mamy bezpośrednią obserwację czarnej dziury, obiektu przewidzianego ponad 200 lat temu, wyliczonego matematycznie ponad 100 lat temu, a ten mówi, że czarna dziura nie może istnieć.> Jak słyszę ludzi którzy uważają i twierdzą, że coś istnieć nie ma prawa to już się zapala czerwona lampka (no bo skąd mają tę pewność), a gdy wciąż głoszą swoje pewne twierdzenia mimo, że pokazano im bezpośrednią obserwację tego rzekomo niemożliwego obiektu, to już pora zacząć ignorować. Nara.W dyskusji nie chodzi o przeklejanie twierdzen, ustalen, madrosci i udawanie glupiego Jasia, gdy nie da sie przekopiowac czyis wnioskow jako niby "odpowiedzi na pytania". Potrafisz jeszcze cokolwiek samodzielnie przemyslec, samemu cokolwiek zanalizowac ? **wlasna opinia**(mozna pominac) (nie chodzi o obrazanie nikogo ale tak w praktyce jak sie okazuje dziala swiat) [jesli studiowales "fizyke" i wmlotkowywano Ci latami model matematyczny rownan ST/OTW ..to rzeczywiscie moga byc problemy, wiec sie w sumie nie dziwie .. nie jestes tu odosobnionym przypadkem ..dziala to jakos na zasadzie "im madrzejszy" (sie mu wydaje rowniez po pozycji, tytule i czasie jaki spedzil z rownaniami) "tym w praktyce glupszy" =bardziej pozbawiony zdolnosci samodzielnego myslenia -> wydaje sie ze to efekt karmiczny, grzech pychy] .......................................... ..wracajac do tematu... OCZYWISTYM JEST ZE CZARNA DZIURA NIE MA PRAWA ZAISTNIEC .. swiadczy o tym jeden fundamentalny empiryczny fakt, ktory wyklucza logiczna mozliwosc jej utworzenia : (myslimy! nie kopiujemy z googli) KULMULACJA NIE POSTEPUJE "KU NIESKONCZONOSCI", PONIEWAZ KONCENTRACJA MATERII=energii POWODUJE ROZSZERZANIE PRZESTRZENNE WOKOL OBIEKTU KTORY MATERIE KULMULUJE ponial Wania ? O rozszerzalnosci temperaturowej atomow slyszal ? (pewnie nie i nie ma pojecia "co to" ...gdyz "atomy wibruja, a nie sie rozszerzaja"  ..tyle ze mowie ..w tym wypadku nalezy posluzyc sie logika, mysleniem, troche smykalka detektywistyczna, oraz odrobine historia -> Robert Boyle, Antoine Lavoisier, Niels Bohr <- trzy niezalezne modele rozszerzajacego sie atomu) Tak samo rozszerzaja sie GWIAZDY ...one takze w jadrze energie koncentruja. Kosmos rowniez ...a o galaktykach kumulujacych materie i metrycznej ekspansji przestrzeni miedzy nimi slyszal ? To jak niby ma sie utworzyc "czarna dziura" ? Na koniec wystarczylo zauwazyc ze oddalone przestrzenia w kosmosie sa obiekty wirujace .. od elektronow poczynajac, przez jadra atomowe, planety, ich ksiezyce, gwiazdy, po galaktyki. .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | Nie widzę sensu w odpowiadaniu na to wszystko, ponieważ jedynym rodzajem odpowiedzi na który nie zareagujesz kolejną ścianą tekstu, byłoby przyznanie Ci racji.
A zatem wyjawię Ci do czego zmierzam. Abyś napisał w sposób jasny i niezawoalowany, że ni mniej ni więcej, a obraz czarnej dziury to tak na prawdę grafika komputerowa stworzona przez etatowych grafików komputerowych z NASA. Zmierzam do tego byś napisał, że dwa lata pracy dwustu naukowców to blef środowisk naukowych, oszustwo żydowskich iluminatów mające na celu przykrycie prawdy o fałszywej teorii Einsteina.
No, napisz to: "Obraz czarnej dziury (efekt dwóch lat pracy dwustu naukowców) to sfałszowana grafika komputerowa z NASA"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Nie widzę sensu w odpowiadaniu na to wszystko, ponieważ jedynym rodzajem odpowiedzi na który nie zareagujesz kolejną ścianą tekstu, byłoby przyznanie Ci racji.Powtorze wiec : W dyskusji nie chodzi o przeklejanie twierdzen, ustalen, madrosci i udawanie glupiego Jasia, gdy nie da sie przekopiowac czyis wnioskow jako niby "odpowiedzi na pytania". > A zatem wyjawię Ci do czego zmierzam.[pomijajac fakt ze nie potrafisz posluzyc sie i nie wykazales jakimkolwiek samodzielnym mysleniem w zadnym z postow, a jedynie co bylo rowniez wrecz uwypuklone wielokrotnie (a czego widac bot nie jest w stanie nawet zauwazyc) -> "zasluzonym wklejaniem prawdy objawionej przez autorytety na kazdy temat" ten powiedzial to, tamten powiedzial tamto i to maja byc "wlasne" niby wymyslone odpowiedzi w "dyskusji" .. "geniusz forumowy", znawca tematow poki jest okazja przeklejac czyjes madrosci, odkrycia i teksty lub gdy trzeba obliczyc dzialanie matematyczne jak kalkulator (przekalkowac obliczenia ktore juz ktos wykonal) ..lecz w momencie gdy tylko pojawia sie "kod sprzeczny z oczekiwanym" nastepuje blokada bota i koncowa procedura, ucieczka ze standardowo-programowo wpisana komenda, "nie masz o niczym pojecia bo nie rozumiesz i nie akceptujesz autorytetow i ich matematycznych wyliczen"] > Abyś napisał w sposób jasny i niezawoalowany, że ni mniej ni więcej, a obraz czarnej dziury to tak na prawdę grafika komputerowa stworzona przez etatowych grafików komputerowych z NASA. Zmierzam do tego byś napisał, że dwa lata pracy dwustu naukowców to blef środowisk naukowych, oszustwo żydowskich iluminatów mające na celu przykrycie prawdy o fałszywej teorii Einsteina.> No, napisz to:> "Obraz czarnej dziury (efekt dwóch lat pracy dwustu naukowców) to sfałszowana grafika komputerowa z NASA"To nie jest zaden obraz tylko fala radiowa wiec skoncz opowiadac te bajeczki o zarejestrowanych "widzialnych obrazach czarnych dziur" lol. Niemal kuriozalnym wrecz idiotycznym pomyslem byl pomysl "polaczenia teleskopow" i rzekomego superwyostrzenia i mega zwiekszonej widocznosci. To tak jakby marynarze mysleli(brawo nasa) ze jak na wyprawe Kulomba wezma w podroz do ameryki 10 lunet to 10 razy dokladniej i szybciej zobacza lad na bezkresnym oceanie...ew POlicjanci lepiej w 10-ciu uslysza podejrzanego przez dziurke od klucza. Jesli chodzi o "grafike komputerowa" ukazana przez geniuszy z nasy to niedalej jak rok temu ..reporterzy i amatorzy rysowali (szkoda miliardow wyrzuconych w bloto) czarny obiekt a wokol niego niemal taka sama jasna poswiate, "dysk akrecyjny" lol dziwne czemu wogole takowy mialby sie utworzyc ..albo to cos "czarna dziura" pochlania wszystko i nic nie staje jej na drodze, albo nie i wtedy tworza sie cyrki. Potwierdzic bedzie mozna te "czarne dziure" bardzo szybko (choc wiadomo ze nigdy to nie nastapi bo takowe nie istnieja <-logika poparta empiryzmem wykucza owa mozliwosc). Skoro geniusze sa wstanie wykonac tak dokladny obraz samego centrum oddalonego o 55 mln l.s, problemem nie bedzie raczej rejestracja rowniez zmian najblizszej okolicy i widoczne pochlanianie przez "czarna dziure" otaczajacej materii + staly obserwowany wzrost rozmiaru "niewidzialnej osobliwosci". Mysle ze tak naprawde rysunek czarnego kola to nic wiecej jak sprytny efekt polaczenia rejestracji skrawka obszaru o nizszej czestotliwosci/temperaturze/emisji i obracajacej sie planety (jak przy naswietlaniu na klisze krecacego sie jakiegokolwiek cienia, czy przedmiotu), oraz ogolnego "usrednienia wszystkich obserwacji z naziemnych radioskopow" po ich wielokrotnym przefiltrowaniu i dodaniu graficznej wizualizacji. Niedlugo w swej madrosci specjalisci z nasa odkryja zapewne, ze galaktyki zawieraja jadro (nie rozumieja oni ze najprawdopodobniej jest ono ciezkie geste i metaliczne) ...im tam z matematycznych wyliczen i zalozen OTW z nikad, wyszlo ze musi to byc "nieskonczona czarna dziura" (kiedys jak ja wymyslono "zaglada zjadajaca caly wszechswiat", dzis "tylko sobie istniejaco-bytujaca", bez jakiegokolwiek wplywu na kosmos). P.S "Dla porzadku" .. jesli juz unikasz jakichkolwiek odpowiedzi na zadane zasadnicze, sporne kwestie a "argumentem-riposta" ma byc zasypanie kolejnymi wklejanymi "twierdzeniami o nieomylnosci autorytetow" to niech zapytania i wyjasnienia choc pojawiaja sie w watkach dotyczacych wlasnie tych tematow (tymbardziej ze obok toczy sie sprawa czarnych dziur i swietnie aby material dowodowy, zeznania byly uporzadkowane ..kto wie moze przyszle pokolenia skorzystaja i kiedys jednak dojdzie do przelomu  ) .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | Powtórzę więc:
Nie widzę sensu w odpowiadaniu na to wszystko, ponieważ jedynym rodzajem odpowiedzi na który nie zareagujesz kolejną ścianą tekstu, byłoby przyznanie Ci racji. . . . . . Czyli podsumowując: Dwa lata pracy dwustunaukowców to oszustwo NASA. Obraz (obraz to nie zdjęcie) czarnej dziury to sprytna grafika komputerowa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | . A szkoda ..dziwna ta "metododa dyskusyjno-rozprawcza.." no bo zarzucajac mi falszerstwo i gloszenie herezji naukowej  otrzymales scisle odpowiedzi na wszelkie wrecz w najwiekszym detalu niejasnosci... Po zdemolowaniu "Twojego" ->("wspolnie od lat, powtarzane jak w pralce automatycznej stanowiska autorytetow i znawcow tematu") rozumowania i wyjasnieniu sytuacji za pomoga logiki oraz empirycznych, widzialnych jak wol obserwacji, odpowiedz przychodzi nastepujaca : (sadzilem ze obdarzony tak niewatpliwie pieknym stylem pisma intelekt i znawca tematu [podobnie jak koledzy] bedzie w stanie podjac realistyczna polemike, obronic swe racje, podwazyc argumenty oponenta ..a tu [kiedy tylko zaczyna sie "myslenie", a konczy "moc wklejania"]  ) > Nie widzę sensu w odpowiadaniu na to wszystko, ponieważ jedynym rodzajem odpowiedzi na który nie zareagujesz kolejną ścianą tekstu, byłoby przyznanie Ci racji.No wiec juz nawet stawiajac teoretyczna "gruba kreske" i przechodzac do kompletnie roznej dziedziny, "kolejnej argumentacji" ktora ma udowodnic me herezje.. o tym DLACZEGO KONKRETNIE CZARNE DZIURY ZAISTNIEC NAWET w realnym swiecie NIE MOGA > A zatem wyjawię Ci do czego zmierzam.> Abyś napisał w sposób jasny i niezawoalowany, że ni mniej ni więcej, a obraz czarnej dziury to tak na prawdę grafika komputerowa stworzona przez etatowych grafików komputerowych z NASA. Zmierzam do tego byś napisał, że dwa lata pracy dwustu naukowców (A "EFEKTY" TAKIE SAME JAK DWOCH YOUTUBEROW) to blef środowisk naukowych, oszustwo żydowskich iluminatów mające na celu przykrycie prawdy o fałszywej teorii Einsteina. (buahaha)..ponownie przedstawione sa kolejne szczegolowe odpowiedzi dotyczace rzeczywistej analizy "obrazu czarnej dziury" : ***To nie jest zaden obraz tylko fala radiowa wiec skoncz opowiadac te bajeczki o zarejestrowanych "widzialnych obrazach czarnych dziur" lol.
Niemal kuriozalnym wrecz idiotycznym pomyslem byla idea "polaczenia teleskopow" i rzekomego super wyostrzenia i mega zwiekszonej widocznosci.
"To tak jakby marynarze mysleli(brawo nasa) ze jak na wyprawe Kulomba spakuja w podroz do ameryki 10 lunet to gdy wnie razem jednoczesnie spojrza 10 razy dokladniej i o wiele szybciej wypatrza upragniony lad na bezkresnym oceanie"...ew POlicjanci lepiej w 10-ciu uslysza podejrzanego przez dziurke od klucza.
Jesli chodzi o "grafike komputerowa" ukazana przez geniuszy z nasy to niedalej jak rok temu ..reporterzy i amatorzy rysowali (szkoda miliardow wyrzuconych w bloto) czarny obiekt a wokol niego niemal taka sama jasna poswiate, "dysk akrecyjny" lol dziwne czemu wogole takowy mialby sie utworzyc ..albo to cos "czarna dziura" pochlania wszystko i nic nie staje jej na drodze, albo nie i wtedy tworza sie cyrki.
Potwierdzic bedzie mozna te "czarne dziure" bardzo szybko (choc wiadomo ze nigdy to nie nastapi bo takowe nie istnieja <-logika poparta empiryzmem wykucza owa mozliwosc).
Skoro geniusze sa wstanie wykonac tak dokladny obraz samego centrum oddalonego o 55 mln l.s, problemem nie bedzie raczej rejestracja rowniez zmian najblizszej okolicy i widoczne pochlanianie przez "czarna dziure" otaczajacej materii + staly obserwowany wzrost rozmiaru "niewidzialnej osobliwosci".
Mysle ze tak naprawde rysunek czarnego kola to nic wiecej jak sprytny efekt polaczenia rejestracji skrawka obszaru o nizszej czestotliwosci/temperaturze/emisji i obracajacej sie planety (jak przy naswietlaniu na klisze krecacego sie jakiegokolwiek cienia, czy przedmiotu), oraz ogolnego "usrednienia wszystkich obserwacji z naziemnych radioskopow" po ich wielokrotnym przefiltrowaniu i dodaniu graficznej wizualizacji.
Niedlugo w swej madrosci specjalisci z nasa odkryja zapewne, ze galaktyki zawieraja jadro (nie rozumieja oni ze najprawdopodobniej jest ono ciezkie geste i metaliczne) ...im tam z matematycznych wyliczen i zalozen OTW z nikad, wyszlo ze musi to byc "nieskonczona czarna dziura" (kiedys jak ja wymyslono "zaglada zjadajaca caly wszechswiat", dzis "tylko sobie istniejaco-bytujaca", bez jakiegokolwiek wplywu na kosmos). ***(plus logika wczesniejszych nawet jakby "niezauwazonych, przez co niedyskutowanych i nieistniejacych" lol argumentow o empirycznej obserwacji zaleznosci i REALCJI "MASA-PRZESTRZEN" ("wiecej masy=wiecej przestrzeni") i niemal "liscie potwierdzen empirycznych widzianych szkielkiem i okiem" KUMULACJI MATERII-ENERGII w wirujacym jadrze Z ROZSZERZAJACA SIE WOKOL TAKICH OBIEKTOW PRZESTRZENIA od atomow po galaktyki  .. ..a odpowiedz specjalisty brzmi ? > Powtórzę więc:> Nie widzę sensu w odpowiadaniu na to wszystko, ponieważ jedynym rodzajem odpowiedzi na który nie zareagujesz kolejną ścianą tekstu, byłoby przyznanie Ci racji.> .> .> .> .> .> Czyli podsumowując:> Dwa lata pracy dwustunaukowców to oszustwo NASA.> Obraz (obraz to nie zdjęcie) czarnej dziury to sprytna grafika komputerowa.Come on.. przeca to portal dyskusyjny "racjonalista" ("batalia na racjonalne argumenty"), a nie "sekta wyznawcow plaszczakow i pokrzywionego swiata" (na zasadzie ze "nic poza przeklejeniami madrosci ustalonych autorytety z nasa" na forum nie powinno byc rozpatrywane lub ze nie ma to sensu "bo autorytety wszysto zawsze wiedza najlepiej". .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ebvalaim (2787 punktów) | > ***To nie jest zaden obraz tylko fala radiowa wiec skoncz opowiadac te bajeczki o zarejestrowanych "widzialnych obrazach czarnych dziur" lol. >Niemal kuriozalnym wrecz idiotycznym pomyslem byla idea "polaczenia teleskopow" i rzekomego super wyostrzenia i mega zwiekszonej widocznosci. > "To tak jakby marynarze mysleli(brawo nasa) ze jak na wyprawe Kulomba spakuja w podroz do ameryki 10 lunet to gdy wnie razem jednoczesnie spojrza 10 razy dokladniej i o wiele szybciej wypatrza upragniony lad na bezkresnym oceanie"...ew POlicjanci lepiej w 10-ciu uslysza podejrzanego przez dziurke od klucza. Typowe "nie mam zielonego pojęcia, o czym piszę, więc to wyśmieję". Tak, obraz został zarejestrowany w falach radiowych. Fale radiowe to takie same fale elektromagnetyczne, jak światło. Pod tym względem jest to więc jak najbardziej obraz. Radioastronomia to nie jest wcale nowa dziedzina. Tak, dzięki połączeniu bardzo odległych teleskopów otrzymano dużo większą rozdzielczość obrazu. Poczytaj o takich rzeczach jak limit dyfrakcyjny i interferometria, a w szczególności VLBI (Very Large Baseline Interferometry). I przestań w końcu się kompromitować, nabijając się z rzeczy, o których nie masz choćby cienia pojęcia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | . Napisales gdzies ze poznalismy ze obserwacja to na "100% czarna dziura" (nawet nie 99:D ..ah ta zgubna zachlannosc hazardzisty) poniewaz zarejestrowana strefa centralna oddalona o 55 milionow lat swietlnych (oj dlugo "amerykanskimi rakietami v-2 saturn" opartymi o technologie wynikajaca z modelu OTW ..trzeba by leciec)
.."NIC NIE EMITUJE"..
No wiec ..amerykanom udalo sie doslownie zajrzec tak az daleko i wrecz sfotografowac czarna dziure (zjecie jakby byla za Jowiszem) ... uzyskac pelen bezposredni wzglad w samiutenkie centrum (najlepsi snajperzy z marines sie chowaja) pomimo gazow, pylu, gestej materii/energii/temperatury wokol poteznego srodka "widzimy jakby przez tajemniczy tunel, dziure samo srodeczek (wielkosci w skali jak malej kropki gdybysmy mieli zaznaczyc ja na niebie, 1 nanometra?) ktory zupelnie pochlania cala materie i nic nie emituje ?
Jakby mini a nawet nanoaturowa, minimalunka dziureczke ..czarny "punkcik ktory nie swieci, poniewaz wszystko pochlania" otoczony luna udalo sie zobaczyc posrod wszechpoteznych bilionow ton gazu, gotujacej sie jak w piekle materii miliardow gwiazd ?
Przepraszam jaka szacuje sie ma temperature centrum galaktyki po kalkulacji jasnosci srodka ?
A co z poteznym promieniowaniem gamma ? Centra galaktyk juz ich nie emituja jak sie jeszcze do niedawno wszedzie slyszalo ?
Skoro widzimy az tak dokladnie (przyblizenie jak na "zdjeciu").. to efekt czarnej dziury w gamma (skad sie wogole bierze w takim razie skoro centralna czarna dziura pochlania wszystko ?:D) powinnien byc widoczny jeszcze wyrazniej, wrecz superdokladnie ..wezmy powiedzmy teoretycznie "mega energetyczne rozblyski gamma wokol czarnych dziur".
P.s
Przyklad z Kolumbem winien byc ukazany (jesli mamy zachowac skale realizmu i odleglosc 55mln lat swietlnych+ szacowana wielkosc dziury) ze dziesiecioro marynarzy tuz po wyplynieciu z Europy dzieki "polaczonym silom oka i rozlokowaniu na przeciwleglych krawedziach statku" zauwaza patrzac mierzac, laczac i filtrujac dane ...zarys, cien literek nowojorskiej gazety wyrzuconej na plazy przeciwleglego kontynentu co umozliwia nawet przeczytanie artykulu. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ebvalaim (2787 punktów) | >. >Napisales gdzies ze poznalismy ze obserwacja to na "100% czarna dziura" (nawet nie 99:D ..ah ta zgubna zachlannosc hazardzisty) Pisałem że na 100%? Cytat proszę, z linkiem najlepiej.
>No wiec ..amerykanom udalo sie doslownie zajrzec tak az daleko i wrecz sfotografowac czarna dziure (zjecie jakby byla za Jowiszem) ... uzyskac pelen bezposredni wzglad w samiutenkie centrum (najlepsi snajperzy z marines sie chowaja) pomimo gazow, pylu, gestej materii/energii/temperatury wokol poteznego srodka "widzimy jakby przez tajemniczy tunel, dziure samo srodeczek (wielkosci w skali jak malej kropki gdybysmy mieli zaznaczyc ja na niebie, 1 nanometra?) ktory zupelnie pochlania cala materie i nic nie emituje ? Tak jest. Między innymi dlatego wybrali fale radiowe, żeby zajrzeć przez te chmury gazu i pyłu. I też dlatego, że z takimi falami da się zastosować VLBI, dzięki czemu cała obserwacja była w ogóle możliwa. Rozmiar na niebie tej czarnej dziury to, z tego co widziałem, jakieś 40 milionowych sekundy łuku - co odpowiada obiektowi wielkości 7 cm na Księżycu.
>A co z poteznym promieniowaniem gamma ? Centra galaktyk juz ich nie emituja jak sie jeszcze do niedawno wszedzie slyszalo ? >Skoro widzimy az tak dokladnie (przyblizenie jak na "zdjeciu").. to efekt czarnej dziury w gamma (skad sie wogole bierze w takim razie skoro centralna czarna dziura pochlania wszystko ?:D) powinnien byc widoczny jeszcze wyrazniej Jak widoczny jeszcze wyraźniej? Skoro obserwowali w falach radiowych? Gdzie fale radiowe a gdzie promieniowanie gamma? Jak poświecisz latarką na antenę, to też Ci radio zaczyna szumieć? Czy Ty w ogóle zastanawiasz się co piszesz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >.> >Napisales gdzies ze poznalismy ze obserwacja to na "100% czarna dziura" (nawet nie 99:D ..ah ta zgubna zachlannosc hazardzisty)> Pisałem że na 100%? Cytat proszę, z linkiem najlepiej.No dobrze ..to na ile ? 99%  ...czy np moze 30  (tak realnie) jakie to szacunki ...jak prawdopodobne ze to wlasnie akurat postulowane zjawisko zostalo zaobserwowane. > >No wiec ..amerykanom udalo sie doslownie zajrzec tak az daleko i wrecz sfotografowac czarna dziure (zjecie jakby byla za Jowiszem) ... uzyskac pelen bezposredni wzglad w samiutenkie centrum (najlepsi snajperzy z marines sie chowaja) pomimo gazow, pylu, gestej materii/energii/temperatury wokol poteznego srodka "widzimy jakby przez tajemniczy tunel, dziure samo srodeczek (wielkosci w skali jak malej kropki gdybysmy mieli zaznaczyc ja na niebie, 1 nanometra?) ktory zupelnie pochlania cala materie i nic nie emituje ?> Tak jest.> Między innymi dlatego wybrali fale radiowe, żeby zajrzeć przez te chmury gazu i pyłu. I też dlatego, że z takimi falami da się zastosować VLBI, dzięki czemu cała obserwacja była w ogóle możliwa.To fale radiowe sa tak przenikalne, ze czarna dziura nimi promieniuje czy w koncu nie promieniuje ?  Skad sie one biora i w jaki sposob wskazuje to ze za miliardami kilometrow goracej jak pieklo lawy (otoczenie centrum galaktyki, "sasiedztwo czarnej dziury") W SAMYM JEJ SRODECZKU znajduje sie cos co nic nie emituje ..a jesli tak to jak "to cos nic co widzimy ze niewidzimy"  wlasnie akurat PRZENIKA GRUBA WARSTWE MATERII GWIAZD, PLANET, PYLOW, OGOLNIE KOTLA ze mozna stwierdzic ze to z cala pewnoscia pochlaniajaca, a nie emitujaca czarna pustka ? W jaki sposob udalo sie uzyskac "przekroj poprzeczny" jadra galaktyki ze widac "po przecieciu" ze w srodku jest obszar ktory otoczenie zasysa. Dlaczego nam akurat nie przeslania obrazu gaz zgromadzony wokol, bo widzimy ze wszedzie obok (wszedzie tylko nie nie my patrzymy) jest go pelno swiecacego ...to tak jakby ktos nam "droge wyoral" i gaz nie zaslania. Po 2. Przepraszam bardzo .. jaka temperature centrum galaktyki sie szacuje? i jak dokladnie gruba jest warstwa materii oddzielajaca nas bezposrednio od czarnej dziury ? Rozumiemy tez ze cale cieplo centrum galaktyki rowniez pochlaniane jest wciaz przez czarna dziure ale ona sama sie nie nagrzewa, bo nic nie emituje przeciez  (czyz to nie kabaret) a jej temperatura wynosi okolo -273 stopni celcjusza. AZ DZIW ZE ZADNA Z GALAKTYK WIDOCZNYCH NA NIEBIE NIE ZOSTALA W CALOSCI WCZESNIEJ POCHLONIETA PRZEZ TAKOWA CZARNA DZIURE LUB JEST PRZEZ NIA AKURAT POCHLANIANA ..co widzielibysmy wygaszaniem galaktyki ..."zjadaniem" i ciaglym ozimnianiem od wewnatrz jej centrum. > Rozmiar na niebie tej czarnej dziury to, z tego co widziałem, jakieś 40 milionowych sekundy łuku - co odpowiada obiektowi wielkości 7 cm na Księżycu.I twierdzisz ze jestes zogniskowac kilka talerzy ..tak przycelowac ze niemal idealnie wszystkie one zobacza owo centrum dokladnie w tym samym punkcie ?  W jaki sposob sprawdzic wogole czy trafilo sie w cel ..bo to oznacza ze musialbys tak idealnie nastawic talerz ...pamietasz takie male okragle lustereczka jak sie puszczalo oczko swiecace z dloni ? ...to na tak poteznej odleglosci jest wogole mozliwe ustawienie "satelity" aby trafic kazda idealnie w dokladnie ten sam srodeczek galaktyki ? ...to jest poprostu chyba szczyt precyzji strzalu, "celowania i wystrzalu z kilkunastu dzialek jednoczesnie" ..nie spotykany chyba nawet wsrod wyzej rozwinietych cywilizacji kosmosu. Sam Chuck Noris by sie nie powstydzil ..Nasa znow przebila wszystkich ....nikt wczesniej nie urzadzal sobie wycieczek metalowa puszka z napedem sredniowiecznym i kalulatorem na pokladzie ... portu lotniczego na Ksiezycu i biegal po nim, zasuwal autami w skafandrze w 300 stopniach celcjusza i silnym promieniowaniu kosmicznym ..(tylko amerykanom bohaterom historii, zwyciezcom drugiej wojny jako jedynym w dziejach wszechswiata do tej pory udalo sie dokonac tak wielkiego chwalebnego czynu ...misja wyjatkowo niebezpieczna ..promieniowanie i temperatura mogly astronautow poprostu spalic zywcem w ciagu kilku minut..na szczescie amerykanska mysl techniczna lat 50 tych zwyciezyla) > >A co z poteznym promieniowaniem gamma ? Centra galaktyk juz ich nie emituja jak sie jeszcze do niedawno wszedzie slyszalo ?> >Skoro widzimy az tak dokladnie (przyblizenie jak na "zdjeciu").. to efekt czarnej dziury w gamma (skad sie wogole bierze w takim razie skoro centralna czarna dziura pochlania wszystko ?:D) powinnien byc widoczny jeszcze wyrazniej> Jak widoczny jeszcze wyraźniej? Skoro obserwowali w falach radiowych? Gdzie fale radiowe a gdzie promieniowanie gamma? Jak poświecisz latarką na antenę, to też Ci radio zaczyna szumieć?No wydawalo by sie ze lepszemu poznaniu sluzyly by fale gamma z powodu ich oczywistej wiekszej mocy = latwiejszej rejestracji ...a slyszelismy niedawno o energetycznych rozblyskach gamma z dochodzacych z centralnych obszarow - > poteznego jadra ..a tam niby ma byc czarna dziura ktora wszystko zasysa.Skad w takim razie rozblyski jesli wolno spytac ? > Czy Ty w ogóle zastanawiasz się co piszesz?> Nie zupelnie nie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | Zabrałem się do odpisywania... i stwierdziłem, że już mi się nie chce.
Na każdego posta produkujesz odpowiedź-tasiemca, złożonego z samych bzdur, nieporozumień i przesyconego arogancją. Odechciewa się.
Kiedyś już Cię wrzuciłem do ignorowanych, ale chciałem sprawdzić co wypisujesz i zdjąłem ignora. Błąd. Czas nałożyć go ponownie.
Pa, pa.
PS. Jeśli kogoś normalnego interesują któreś z kwestii, które poruszył pan oszołom wyżej, to chętnie spróbuję odpowiedzieć, o ile tylko będę w stanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Zabrałem się do odpisywania... i stwierdziłem, że już mi się nie chce.Nie to ze Ci sie nie chce..tylko poprostu wszystkie Twoje odpowiedzi to wylacznie wynik "przeklejania czyis wyjasnien" z nakazem w nie uwierzenia "jako wymogiem zrozumienia" ... a nie samodzielnej analizy, wyciagania wnioskow i myslenia, stad poprostu nie masz w tej dyskusji jakichkolwiek argumentow i nie potrafisz odpowiedziec nawet na najprostsze pytania, pomijajac fakt ze pograzony jestes poprzez OTW/STW i obowiazujacy dogmat w nierozwiazywalnych paradoksach, stad tez te problemy. [wszedzie tam gdzie zaczyna sie samodzielna analiza, kwestie ktorych nie mozna znalezc w google, zaczynaja sie bardzo strome schody] > Na każdego posta produkujesz odpowiedź-tasiemca, złożonego z samych bzdur, nieporozumień i przesyconego arogancją. Odechciewa się.AROGANCJA ? poniewaz nie akceptuje oficjalnego modelu ? Prosze przeciez tylko o wyjasnienie jak chlopu podstawowych kwestii i jestem z tego powodu stale atakowany. Powinienes sie raczej cieszyc niz narzekac, ze masz wszystko wylozone na tacy. Wyjasnione musi byc dokladne poniewaz podejmowane kluczowe kwestie zazwyczaj sa pomijane. [NIE OCZEKUJE OD CIEBIE TASIEMCOW, A JEDYNIE KROTKICH KONKRETNYCH ODPOWIEDZI, ALE TAKIE NIE NASTEPUJA WIEC JEDYNA METODA JEST WYJASNIANIE JAK DZIECKU W PIASKOWNICY "O CZYM MOWA" NA CZYM SKORZYSTAJA I MNIEJ USWIADOMIENI UZYTKOWNICY PORTALU ZACIEKAWIENI TEMATEM : ) ] Pisze rowniez takim wlasnie stylem, bo chce pokazac prawde o tzw wspolczesnej nauce normalnym ludziom, otumanionym rzekoma wiedza i mozliwosciami cwanych szarlatanow zwanych "fizykami" (matematykami wyposazonymi w fotoszopa). "OTW wszystko idealnie wyjasnia, ale nawet schematu krzywizny ukladu slonecznego nie da sie namalowac i wyjasnic w nim czegokolwiek, bo jest 4ro wymiarowy" <- tak to mozna podsumowac Tekstu -> szczegolowych wyjasnien jest wiele, ale PYTAN-KLUCZOWEJ DLA TEMATU ESENCJI zaledwie odrobina. Mimo tego sa one stale pomijane, "niezauwazane", odpowiedzi dotycza zazwyczaj innych watkow i sa bardziej proba skierowania dyskusji na inne tory, czy ciaglym osmieszaniem, zarzucaniem niewiedzy bez wskazania jakichkolwiek konkretow. > Kiedyś już Cię wrzuciłem do ignorowanych, ale chciałem sprawdzić co wypisujesz i zdjąłem ignora. Błąd. Czas nałożyć go ponownie.Uspokuj sie chlopaku, zaparz sobie melisy i odpowiedz na podjete, uwypuklone zagadnienia zwiazane z "zobaczeniem" czarnej dziury. JAK MOZNA ZOBACZYC JEJ SRODEK SKORO NA TYM SAMYM ZDJECIU CALA OTOCZONA JEST SWIECACA MATERIA, KTOS PRZEKROJ GALAKTYKI ZROBIL CZY JAK ? Tak sie ta czarna dziura ustawila idealnie prostopadle do obserwujacych ja Ziemian ze widac jej jarmulke -> ciemnosc tylko z jednej strony <- tej na ktora my akurat patrzymy ..bo zdjecie ukazuje ze gdybysmy tylko z innego kata spojrzeli to widac byloby swiecaca otoczke z przodu ..czy nie ..czarna dziura by ja pochlonela ? > Pa, pa.Nie papa Stefek tylko twierdzisz ze zaobserwowales czarna dziure ..wiec dlaczego zakazane jest zadawanie pytan odnosnie technicznej strony rejestracji ? .. nalezy wylacznie akceptowac to co powiedzieli specjalisci z nasy i wierzyc jak zwykle we wszystko na slowo ? Dlaczego wszedzie tam gdzie zaczynaja sie konkrety -> przedstawienie i wymiana argumentow, specjalisci uciekaja "bo juz sily nie maja" lol ... przeciez rozmawiamy o realnych problemach obserwacyjnych a nie wyimaginowanych niewidzialnych bytach (tak to wyglada jakbym to ja staral sie Tobie realiscie wmowic istnienie niewidzialnych tworow) Dyskusja polega na opisie, wyjasnieniu, konfrontacji argumentow czy "wklejaniu linkow z gotowymi odpowiedziami" ? Widziales zebym jakakolwiek niejasnosc kiedykolwiek pozostawil niewyjasniona ? MOWISZ O OBSERWACJI POJEDYNCZJEJ RZEKOMO POCHLANIAJACEJ WSZYSTKO NANO PIXELKI ODDALONEJ O 55 MLN LAT SWIETLNYCH, POLOZONEJ W SAMYM SRODECZKU KOTLA GALAKTYKI WYPENIONEGO I PROMIENIUJACEGO ENERGIA MILIARDOW MASS SLONCA..i twierdzisz ze ludzie nie maja prawa zadawac pytan, tylko musza wierzyc w obrazek (brakuje tylko modlow) na ktorym jest czarne kolko i jasna poswiata naookolo wszedzie gdzie akurat nie patrzymy ..a wszystko to ukazala "fala radiowa" .. kogo w tej sytuacji powinni zamknac w psychiatryku tak naprawde ..mnie czy Ciebie  ? .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | Wybacz, ale tak reaguję - wycofaniem się, w sytuacji gdy widzę, że ktoś neguje fakty z powodu tego, że ma przekonanie które jest z faktami niezgodne. Wycofuje się, bo dalsza dyskusja nie ma sensu. Mógłbym Ci na to wszystko odpowiedzieć, ale po co, skoro naprodukujesz kolejne ściany tekstu błędów poznawczych, negowania faktów, złego rozumienia metody dzięki której wyliczono czarne dziury i co? Znowu będę musiał odpowiadać, a Ty znowu naprodukujesz to samo?
Na takich zasadach nie prowadzę dyskusji, ponieważ jest nieuczciwa. Arbitralnie narzucasz wszystkim swój własny podział metod naukowych uważając go za fundamentalny i jedyny prawdziwy. Na dowody obserwacyjne machasz ręką uznając za blef. Jedyne co jesteś w stanie zaakceptować to przyznanie Ci pełnej racji.
I doprawdy, zdemolowałeś "moje" rozumowania jak domek z kart. Szkoda, że tacy tytani intelektu miast zdobywać noble i obalać paradygmaty, tracą czas na internetową ewangelizacje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | >I doprawdy, zdemolowałeś "moje" rozumowania jak domek z kart. Szkoda, że tacy tytani intelektu miast zdobywać noble i obalać paradygmaty, tracą czas na internetową ewangelizacje. Przemawia przez Ciebie bezsilna złość i frustracja, bo "gadał dziad do obrazu". Ale pomyśl. To on i jemu podobni odczuwają prawdziwą frustrację. To oni mają pytania a nie mają odpowiedzi. Te które otrzymują, nie mieszczą sie w ich rozumkach. Odrzucają je więc, ale odpowiedzi nadal nie ma. Próbują wymyślać własne teorie i szukają poparcia im podobnych frustratów. I wiesz co? To też nie dzała! Bo każdy szanujący się oszołom, ma własną teorię i innych nie dopuszcza. Mogą sobie jedynie razem popsioczyć na spisek naukowców. Ale odpowiedzi nadal nie ma. Frustracja rośnie i ich zżera. Znikąd nadziei! Nie wdawanie się z nimi w dyskusje to zabranie im tej ostatniej marnej satysfakcji, że ośmieszyli i wykpili (w ich mniemaniu) tych jakoby "wyznawców" nauki.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Wybacz, ale tak reaguję - wycofaniem się, w sytuacji gdy widzę, że ktoś neguje fakty z powodu tego, że ma przekonanie które jest z faktami niezgodne. Wycofuje się, bo dalsza dyskusja nie ma sensu. Mógłbym Ci na to wszystko odpowiedzieć, ale po co, skoro naprodukujesz kolejne ściany tekstu błędów poznawczych, negowania faktów, złego rozumienia metody dzięki której wyliczono czarne dziury i co? Znowu będę musiał odpowiadać, a Ty znowu naprodukujesz to samo?[BARDZO PROSZE CZYTAC ZE SPOKOJEM, ZROZUMIENIEM, BEZ ZLYCH EMOCJI  ] Oczywiscie wybaczam ale naprawde nie ma potrzeby wycofania sie  Nigdy nie bylo moja intencja negowanie faktow empirycznych, wrecz przeciwnie staram sie je zawsze rzetelnie przedstawiac i uwypuklac. Wlasciwie to nawet chcialbym wlasnie uslyszec konkretne fakty i dyskutowac tylko wylacznie o nich, lecz problemem jest troszke fakt, iz "wasza strona" nie widzi lub nie chce przyjac do wiadomosci empirycznych obserwacji rozszerzajacej sie przestrzeni ktora kreuje masa, a przeciez nie sa to jakies wydumane gdybania, tylko cos co realnie zachodzi widzimy w swiecie rzeczywistym. Z kolei kolega twierdzi ze "nie ma potrzeby rozwazania nowej hipotezy", gdyz "dynamiczna metryka FRLW dokladnie opisuje i udowodnila rozszerzajacy sie kosmos" (warto byloby tez i tu szczegoly przedyskutowac <- jak konkretnie opisuje). Ponawiam stale niezauwazane pytanie  : Co w metryce FWRL odpowiada (zgodnie z rownaniami) za ekspansje przestrzeni kosmosu (zaraz sie dowiemy skad sie przestrzen bierze  ) No bo jak mozna zdrowomyslacemu czlowiekowi wmawiac jakies teoretyczne czterowymiarowe bryly, a pozniej wyliczac plaszczyzny, wygiecia, leje po ktorych kraza planety i dlatego nie leca w ..niewiadomo jaki albo plaski albo wypukly wszechswiat <- czlowiek spyta matko co to  ? uuu najwyzsza polka uniwersytecka -> rysowanie na papierze w swiecie 3d dwuwymiarowych plaszczakow i wmawianie sobie ze sa trojwymiarowe, aby wszystko moglo byc czterowymiarowe lol smiech..ale tak to naprawde wyglada.. ..a pozniej gdy czlowiek sie spyta wlasnie o FAKTY -> o cos empirycznego czy chocby najprostszy schemat na papierze ! leja/lejow w ukladzie slonecznym wyjasniajacy realne obserwacje-> elipsy, precesje, cala dynamike ukladu(przeciez skoro stala Hubbla mozna powiazac z dynamicznym rozciagajacym sie dwuwymiarowym na papierze lejem..to sam lej rowniez umozliwia chyba dynamike, no i w koncu mozna obrysowac tor ruchu planety, elipse, precesje, przyspieszenie planet i w oparciu o lej objasnic, czy jak ? [na tle Newtona uzytecznosc STW/OTW w wyjasnianiu zjawisk wydaje sie znikoma..innym problemem jest wykorzystanie w rownaniach krzywizny plaszczyzn, elementow rownan newtonowskich opartych o idee sily, rzekomo wykluczonej przez idee plaszczyzny jako grawitacji] Wtedy kolega odpisuje: JAK MOGE OD NIEGO WYMAGAC ZEBY COKOLWIEK NARYSOWAL W CZTERECH WYMIARACH ?..a przeciez sam wpierw tlumaczy, ze to wszystko "prawda" a nie wymysly i wkleja, rysuje na dowod dwuwymiarowe ugiecia, bedac przekonanym ze takie leje wszedzie w kosmosie widzi, rozumie <- wyjasniaja mu one wlasciwie wszystko .. ABY JUZ ZA MOMENT TWIERDZIC ZE NIE DA SIE ICH ANI ZOBACZYC ANI NARYSOWAC NAWET HIPOTETYCZNIE NA PAPIERZE UKLADU SLONECZNEGO, "GDYZ SA 4ROWYMIAROWE" (czemu ma w takim razie sluzyc idea leja <- rzekomo niby wyjasnienie mechanizmu i geneze grawitacji..COZ JEST ZATEM TA PRZYCZYNA ? I nie trzeba mi tlumaczyc "madrosci ktorych nie potrafie przyjac" .."faktow ze nie da sie tego ani zobaczyc ani narysowac, TYLKO WYLICZYC W DZIALANIACH MATEMATYCZNYCH" co jest i powinno byc dla FIZYKA MYSLACEGO (ktory rozumie przede wszystkim czym wogole jest ta dziedzina) jakims absurdem..czy wrecz obledem  Wydaje sie wlasnie ze na najglebszym poziomie komunikacji..najwiekszym problemem jest SWIADOMOSC, GLEBOKIE ZROZUMIENIE ZNACZENIA POJEC KTORE NIERZADKO WYMAGAJA WIELU LAT PRZEMYSLEN, DOSWIADCZEN, BURZY MOZGOW, WALKI, POZNANIA, WIEDZY nierzadko tajemnych  . Tyle ze malo kto "wnika gleboko", odwaznie angazuje sie umyslem samodzielnie (wszyscy wola "na wszelki wypadek przekopiowac czyjes madrosci bo to niby sprawdzone wiec sie nie skompromituje") a juz stan platonskiego WIDZENIA - ROZUMIENIA znaczenia pojec osiagaja garstki (swietnym wyjsciem tu jezyk angielski i wiele slowek z ang literackiej formy, ktora prowadzi nierzadko do laciny <- poznajemy na czym polega wielowymiarowe rozumienie znaczenia pojec na wielu plaszczyznach i jak bogata, piekna duchowo jest starozytnosc) > Na takich zasadach nie prowadzę dyskusji, ponieważ jest nieuczciwa.Hola..podalem przeciez logike i dowod empi DLACZEGO CZARNE DZIURY ISTNIEC NIE MOGA <- nie odniosles sie nawet slowem wiec na czym ma polegac dyskusja. Aby obronic swoje racje nalezaloby przynajmniej podwazyc argument oponenta  ..ale wowczas musiabys sie nie zgodzic I PODWAZYC TEZE O ROZSZERZAJACYCH SIE ATOMACH, GWIAZDACH, GALAKTYKACH JAK ROWNIEZ SZEREG OBSERWACJI KTORE RELACJE MASY I PRZESTRZNI ("zaaktualizowana") POTWIERDZAJA. > Arbitralnie narzucasz wszystkim swój własny podział metod naukowych uważając go za fundamentalny i jedyny prawdziwy.Nie chodzilo nawet o podzialy metod jakie mozna wymyslac. W gruncie rzeczy jak mowie istnieje empiryczna, nieempiryczna.. no i oczywiscie co dodajesz "nowozytne metody" czyli matematyczna <- cokolwiek mialoby to znaczyc , czy tez polaczone empiryczne, nieempiryczne z matematycznymi modelami lub bez - poprostu kilka tych kombinacji. Mnie interesowala wylacznie odpowiedz na pytanie, czy OTW/STW wynikly z jakichkolwiek przeslanek empirycznych..po czym rozpetal sie wicher i czarne chmury ze TAKA METODA JUZ NIE JEST WYMAGANA, STOSUJE SIE "DOSKONALSZA MATEMATYCZNO-GEOMETRYCZNA" ("i polaczenia innych metod") > Na dowody obserwacyjne machasz ręką uznając za blef."Krzywizny przestrzenne" "fale grawitacyjne", "bozony Higgsa" i ostatnie zdjecie "czarnej dziury"? To dowody empiryczne dogmatu o krzywiznach przestrzennych OTW/STW ?
|
|
| | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | (..cd..) Podpowiem ze chodzi o zasade, twierdzenie, zobaczenie, ujrzenie, zrozumienie ze : "Ta sama sila ktora w podgrzewanym czajniku przemienia ciecz w substancje lotna ..[czyli podczas podgrzewania dochodzi do "skoku kwantowego elektronu Bohra na wyzsza orbite", przez co "ekspansji", "odepchniecia" rozszerzenia strefy przestrzennej samego atomu. Pod wplywem absorpcji energii/masy/kaloryka, wzrasta entropia struktury materialu (jego ekspansja przestrzenna, rozproszenie w wyniku ktorej zwieksza sie objetosc), co powoduje jednoczesnie "chemiczno-elektronowe" oslabienie = rozpad, "poluznienie" i przejscie substancji w stan ciekly, w ktorym substancja nie posiada ksztaltu w wyniku rozproszenia i zmniejszenia sie sil spajajacych poszczegolne atomy i ich czasteczkowe struktury] Przykladowo nowy model umozliwia wyjasnienie chlodnictwa za pomoca "wymuszenia skoku kwantowego elektronu na nizsza orbite" podczas sprezania, z czym wiazac sie musi emisja ciepla na radiatorze (poziom energetyczny okresla stan skupienia materii -> strzalka na dole w linku ponizej)...oraz powrot na wyzsza, z czym wiaze sie koniecznosc absopcji ciepla podczas rozprezania substancji chlodniczej w srodku zamrazalnika. [az dziw ze Bohr sam na to nie wpadl..(sprawe nalezalo oddac chyba w rece detektywow i Sherlocka Holmesa ..ewentualnie kogos kto dobrze przechodzil przygodowki na amige bez opisu, bardziej nizeli naukowcow) ...prawidlowo opisany model atomu winien miec szerokie zastosowanie teoretyczno-praktyczne i ow rzeczywiscie takowe posiadal) www.racjonalista.pl/forum.php/s,760332 .. odpowiedzialna jest za budowe struktury i ekspansje materialnego kosmosu"... "ta sama sila co w garnku" ...poniewaz w kosmosie i makroskali obserwujemy dokladnie ten sam mechanizm separacji, odepchniecia, (przyczyny "emisji"/"wyrzutu") rozdzielenia, rozproszenia materii ...rowniez w wyniku koncentracji masy. Gdy poziom energetyczny systemu-jadra zwieksza sie, przestrzen wokol takiego obiektu (takze on sam) ekspanduje. Przyklady -> "uciekajace od siebie (kazde od kazdego) i rowno odseparowane przestrzenia jadra galaktyk", "rozdzielone przestrzenia uklady planetarne" lub "uciekajace od siebie gwiazdy", czyli "rozproszenie w plejady i gwiazdozbiory z pierwotnej mglawicy tuz po narodzinach" (czyli utworzeniu jadra), z jednoczesnym rozproszeniem resztek gazu czego efektem jest zatrzymanie procesu formowania sie nowych gwiazd. ..... A propos metodologii polecam debate zatytulowana "Czy nauka moze nas uratowac", (naprawde warto) przysluchac sie wypowiedziom szczegolnie filozofa prof Dembinskiego, oraz pani genetyk (nauki empiryczne) prof Bartnik. www.youtube.com/watch?v=eysmyBW3Hws&t=548s17:30 -23:00 32:45 33:30 .... Czy tez spor o empiryzm, krytyka Einsteina w ktorej Whitehead zarzuca postulowanym efektom OTW iz "nie sa one postrzegalne, a jedynie rzekomo mierzalne" prof Maczka www.youtube.com/watch?v=dFs03PKLkQM&t=202s2:20 .... Ewentualnie "spor o realizm naukowy i istnienie bytow postulowanych" prof Zeidler www.youtube.com/watch?v=s2bkSIwX-5w.
|
|
5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > ebvalaim.p(*)-nauka-pomaga-zrozumiec-swiat/Artykuł ten jest poprawny za wyjątkiem... tytułu. Moim zdaniem tytuł powinien brzmieć "Jak nauka pozwala zrozumieć świat", bo użycie słowa "pomaga" sugeruje, że jest jakaś inna, lepsza metoda poznania świata, a takiej nie mamy. Wszystkie inne metody poznania świata to ułomne wersje metody naukowej wypunktowane w części Pseudonauka.
|
|
 | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > > ebvalaim.p(*)-nauka-pomaga-zrozumiec-swiat/> Artykuł ten jest poprawny za wyjątkiem... tytułu. Moim zdaniem tytuł powinien brzmieć "Jak nauka pozwala zrozumieć świat", bo użycie słowa "pomaga" sugeruje, że jest jakaś inna, lepsza metoda poznania świata, a takiej nie mamy. Wszystkie inne metody poznania świata to ułomne wersje metody naukowej wypunktowane w części Pseudonauka.W sumie celna uwaga, choć bardziej miałem na myśli, że metoda naukowa jest takim "wspomagaczem" dla niedoskonałej intuicji i brania wszystkiego "na chłopski rozum". Można w sumie patrzeć na to jak na zastępowanie intuicji metodą naukową, ale chyba jednak często jest tak, że naukowcy działają intuicyjnie, tylko dzięki metodzie naukowej upewniają się, że nie poszli w maliny.
|
|
|  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > "Ostatnio często trafiam w internecie"..a nie na racjonaliscie i przypadkiem nie chodzi o pewne wyszczegolnione wypowiedzi jednego z autorow ?  > "na wypowiedzi pełne różnego rodzaju pretensji do nauki. A to że coś jest nieprzekonująco udowodnione, a to że teorie fizyczne są zbyt abstrakcyjne, albo wręcz absurdalne."Dziwisz sie ? Ktos Ci wmawia (jedni lykaja jak pelikany, inni mysla) ze sto lat temu Einstein pijac wodke wymyslil sobie z nikad (bo jakie to obserwacje empiryczne potwierdzaly ow wlasnie tok myslenia) ze przestrzen kosmosu jest nieskonczona i odgina sie, wykrzywia jak supersprezysta plastelina ? (przeciez to jedynie idea filozoficzna Kanta, ktory dekady przed jako inspiracja dla Einsteina snuje wizje iz "grawitacja moze miec cos wspolnego z krzywizna") ...w ...YYY CZTEROWYMIAROWE NIEWIDZIALNE LEJE ?...DOLY GRAWITACYJNE ?..w ktore rzekomo niepostrzezenie wpadaja obiekty ukladu slonecznego ? (to ma byc objawiona przez empiryczna metodologie naukowa .. oczywista prawda ?) Wszystko niby ok tylko problem pojawia sie gdy ktos myslacy spyta ...ok gdzie sa te doly w ukladzie slonecznym, skoro planety kraza po gleboko zakrzywionych w okragle orbity torach (pomimy nawet watek "skad do kury jedzy elipsy skoro leje maja zgodnie z geometria ksztalty idealne, bo to juz wyzsza szkola samodzielnego myslenia lol") .. to okaze sie ze krol jest nagi i odpowiedz zabrzmi .. NIGDZIE !!! ALE MY "NAUKOWCY" UDOWODNIMY ZE PIECDZIESIAT MIEJSC PO PRZECINKU ODNAJDZIEMY TO UGIECIE, A POZA TYM POTWIERDZILY JE JUZ EMPIRYCZNIE GPSY !! wiec caly model OTW/STW nalezy zaakceptowac (lol) Potem tlumaczy sie na papierach o jakis podrozach pociagow z predkosciami swiatla i blizniakach z zegarkami, ktorzy niby obserwuja jak jeden puchnie do nieskonczonosci i coraz bardziej znika.."skraca sie geometrycznie"  "Tak tyje i nabiera na masie ze az chudnie !" ..przy okazji nie starzejac sie !.. w nieskonczenie dlugiej podrozy, niekonczacej sie opowiesci.. ...daleko wysuniete wnioski mozna by rzec jak na analize papierowych malunkow, przesuniec ludzikow ("ukladow inercjalnych") w stylu rozumowania dzieci na poziomie 6 klasy szkoly podstawowej (wersja z polskimi napisami, dziekujemy pani Malgorzacie) www.youtube.com/watch?v=MmyQhMUnIOIZdrowo-rozsadkowy, myslacy czlowiek widzac cos takiego lapie sie za glowe ..pytajac jak owe brednie moga wyjasniac jakiekolwiek prawa wszechswiata dotyczace funkcjonowania mechanizmu chemicznego/fizycznego realnej empirycznej materii i kosmosu...CZEMU MAJA DO CIASNEJ ANELKI SLUZYC te wyimaginowane fantazje na poziomie przedszkolakow! ...a jeszcze bardziej dziwi jak stado bezmyslnych baranow nierzadko tytulujacych sie przeciez najwyzsza naukowa odznaka, moze wierzyc w takie dryndymaly i degrengolade modelowa .. uznajac ja za NAUKOWY DOGMAT, czego konsekwencja jest bezpsosrednia odpowiedzialnosc za szerzenie ciemnoty w spoleczenstwie, a efektem (karma) zacementowanie rozwoju prawdziwej nauki = realnej fizyki = technologii = calej cywilizacji (tak konczy sie szarlataneria przekonana o wlasnej nieomylnosci, dla swiata katastrofa) OTW/STW nalezy jako pewnik bezmyslnie zaakceptowac (na uczelniach nikt nie dyskutuje nad zasadnoscia tez postawionych przez te teorie) ...malo.. jesli chce sie skonczyc studia (o karierze nie wspominajac nawet) zaakceptowac nalezy ze jest sie rowniez dwuwymiarowym plaszczakiem zyjacym w 3d ... "tylko wowczas mozna zrozumiec uniwersyteckie niuanse STW/OTW i czterowymiarowe niewidzialne stozki przestrzenio-czasu"("bo czas i przestrzen to przeciez samo"). Plaszczaki to dopiero poczatek ...pozniej nalezy uznac "bezmyslnie na wiare" istnienie niewidzialnych osobliwosci "no bo przeciez STW I OTW przewidzialy ze materia koncentruje sie do nieskonczonosci w nieskonczonej czasoprzestrzeni i wygina, zapada w nieskonczone wirujace z predkosciami swiatla czarne dziury bez wyjscia, wyrwy i kotliny w czterowymiarowej nieskonczonej czasoprzestrzeni!". ..potem "przewidzialne przez OTW i STW fale grawitacyjne" ...a no bo przeciez zgodnie z modelem i zalozeniami potwierdzona przez czarne dziury nieskonczona czterowymiarowa czasoprzestrzen wyginajac sie i wykrzywiajac geometrycznie ...drga i trzesie sie jak galareta, przez co caly wszechswiat trzesie sie jak zelatynowa chalupa podczas ciezkich robot budowlanych wokol osiedla. Problem tylko ze znow cholera jasna ... "nie da sie tego tak normalnie zauwazyc i zobaczyc" (jest, ale go nie widac!) ... "ale jak dasz mi 100 miliardow euro na lasery i zwierciadla.. to ja juz ci udowodnie ZE DA SIE JE ZMIERZYC ! i jak zwykle mam racje !!" ...itd itd ..co chwila powstaje kolejny niewidzialny, ale jak na zlosc jest to zawsze niewykrywalny byt, zjawisko ktore nalezy zaakceptowac na wiare w wyliczenia autorytetow ("bo sa one wynikiem juz potwierdzonych OTW/STW a te sa potwierdzone przez "niewidzialne czarne dziury i niewidzialne fale grawitacyjne, dla prawdziwego rozwoju "kolo bez wyjscia").. .."inflacja kosmologiczna" (jak to naukowo i donosnie brzmi, lol) .."niewidzialna ciemna energia", poszukuje sie bez konca "niewidzialnej ciemnej materi WIMP!".. niewidzialnych pol i bozonow Higgsa, postulowanych teoretycznie od 80 lat neutrin itp wynalazkow teoretycznych "wynikajacych z obliczen matematycznych" (bo napewno nie empirii). [podliczyc do kupy caly budzecik to okaze sie ze niezla sumka poleciala w bloto, "na wykrycie niewykrywalnych zgodnie z teoria matematyczna bytow"] > Częścią wspólną tych wypowiedzi wydaje się być fundamentalne nieporozumienie w kwestii tego jak działa, czy też nawet jak powinna działać, nauka. W związku z tym postanowiłem spróbować w tym wpisie wyjaśnić sprawę - co nauka robi, czego nie robi, i czemu tak, a nie inaczej. Zapraszam do lektury!"Nieporozumienie  Dziekuje ..zaglebmy sie zatem w lekture  .
|
|
| |  | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | > ..a nie na racjonaliscie i przypadkiem nie chodzi o pewne wyszczegolnione wypowiedzi jednego z autorow ? Też, ale nie tylko. Daleko nie tylko. > Dziwisz sie ? Ktos Ci wmawia (jedni lykaja jak pelikany, inni mysla) ze sto lat temu Einstein pijac wodke wymyslil sobie z nikadSkąd wymyślił jest nieistotne (akurat miał podstawy empiryczne, przynajmniej w kwestii STW... ale to nie ma żadnego znaczenia). Ważne, że jego teoria poprawnie przewiduje wyniki obserwacji. Już poruszałeś podobną kwestię w innym miejscu w tym wątku, na co odpowiedziałem, co zignorowałeś.
|
|
| | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Dziwisz sie ? Ktos Ci wmawia (jedni lykaja jak pelikany, inni mysla) ze sto lat temu Einstein pijac wodke wymyslil sobie z nikad> Skąd wymyślił jest nieistotne (akurat miał podstawy empiryczne, przynajmniej w kwestii STW... ale to nie ma żadnego znaczenia). Ważne, że jego teoria poprawnie przewiduje wyniki obserwacji. Już poruszałeś podobną kwestię w innym miejscu w tym wątku, na co odpowiedziałem, co zignorowałeś.> Jako to "nieistotne" jest cos, co ma zasadnicze znaczenie  No wiec sluchamy .. wymien liste przeslanek empirycznych potwierdzajacych postulaty STW, dzieki ktorym model Einsteina mogl wogole powstac i logicznie jakos w realnej rzeczywistosci wytlumaczalnie zaistniec. (sam jestem niezmiernie ciekaw  ) Jakie to obserwacje poprawnie przewiduje STW ... "eksperyment empiryczny" potwierdzony gpsami ze "skroconymi blizniakami o nieskonczonej masie" ? .. (ktorych widza wszyscy "tylko nie oni sami, bo u nich nic sie na zegarach wahadlowych nie zmienia, ani przestrzen sie na linijce nie kurczy choc ich samych juz dawno nie widac" ...zastanawia mnie jak w takich warunkach mozna wogole cos zmierzyc, badz cokolwiek ustalic) ..i slynne, odbywane od wieku juz "podroze rakietami z predkosciami bliskimi swiatlu", w ktorych mierzymy przesuniecie na zegarkach recznych za pomoca prostolinijnych promieni swietlnych ..poruszajacych sie zawsze z ta sama predkoscia "jedynie roznie rejestrowana" ? To o "przewidzenie niewidzialnych czarnych dziur", ew o "niewidzialne fale grawitacyjne" chodzi, a moze niewidzialne bozony Higgsa ? (wszystko to OTW i STW przeciez "przewidzialy") .
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Jako to "nieistotne" jest cos, co ma zasadnicze znaczenie Niby jakie znaczenie? Jeśli powiem Ci, że przyśnił mi się sposób na przewidywanie losowań w totolotka, i zademonstruję Ci, że mogę dzięki niemu regularnie trafiać szóstki... to jakie ma niby znaczenie, że mi się przyśnił, a nie że go wyprowadziłem z przesłanek empirycznych? > No wiec sluchamy .. wymien liste przeslanek empirycznych potwierdzajacych postulaty STW, dzieki ktorym model Einsteina mogl wogole powstac i logicznie jakos w realnej rzeczywistosci wytlumaczalnie zaistniec.> (sam jestem niezmiernie ciekaw )Na dzień dobry - cała elektrodynamika, w szczególności doświadczenia nie będące w stanie wykryć wiatru eteru. > Jakie to obserwacje poprawnie przewiduje STW ... "eksperyment empiryczny" potwierdzony gpsami ze "skroconymi blizniakami o nieskonczonej masie" ? ..A żeby daleko nie szukać, to głupie pomiary prędkości światła w płynącej wodzie. Albo to, że rejestrujemy na powierzchni Ziemi miony powstające w górnych warstwach atmosfery. Albo samo istnienie siły Lorentza! (Siły wywieranej przez pole magnetyczne na ładunki w ruchu - jej istnienie wynika z lorentzowskiej niezmienniczości elektrodynamiki.) Cała fizyka cząstek elementarnych też stoi na STW. STW jest wszędzie. I działa.
|
|
| | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Jako to "nieistotne" jest cos, co ma zasadnicze znaczenie > Niby jakie znaczenie?> Jeśli powiem Ci, że przyśnił mi się sposób na przewidywanie losowań w totolotka, i zademonstruję Ci, że mogę dzięki niemu regularnie trafiać szóstki... to jakie ma niby znaczenie, że mi się przyśnił, a nie że go wyprowadziłem z przesłanek empirycznych?Ok to jak zademonstrujesz nie ma problemu pochyle czola i uznam Twoja racje. Problem polega na tym, ze w normalnym swiecie zostalbys uznany za wariata, ewentualnie nie przecze "medium, wybraniec" obdarzony darem jasnowidzenia..tyle ze wowczas kazdy wynik zalezalby od wizji (z przyszlosci np) wylacznie, a nie dotyczyl empirycznej zasady fizycznej dzialania kuleczek z ktorej wynikac mialy by "szczesliwe numery".. czym zajmuje sie prawdziwa nauka i powyzsze rozwazania. Trzeci wariant to jestes jednym z wrozbitow tvshopu, a takich jest juz wielu i jakos poki co sw lipka  ("wszyscy tylko obiecuja")..a ja i tak wciaz posiadal bede cala game w postaci nauk wspolczesnych od medycyny ..elektroniki po loty w kosmos .. jako niezaprzeczalnych argumentow na zasadnoc metody empirycznej (metodyka nauki oswieceniowej = odrzucenie "przepowiedni", "wierzen", "zabobonow"..przejscie na) PATRZE -> WIDZE BYT -> LOGOS ->wowczas dopiero ROZUMIEM, co oznacza ze w praktyce ZAJMUJE SIE GDYBANIAMI, PRZEMYSLENIEM, ANALIZA WYLACZNIE NA BYTACH I ZJAWISKACH POSTRZEGALNYCH !(jak mawial Whithead), REALNYCH a nie wylacznie "mierzalnych" jakie staraja sie szarlatani wcisnac i nieswiadomym wmowic (jeden z dziesiatkow przykladow -> "inflacja kosmologiczna", "musiala nastapic"). > >No wiec sluchamy .. wymien liste przeslanek empirycznych potwierdzajacych postulaty STW, dzieki ktorym model Einsteina mogl wogole powstac i logicznie jakos w realnej rzeczywistosci wytlumaczalnie zaistniec.> >(sam jestem niezmiernie ciekaw )> Na dzień dobry - cała elektrodynamika, w szczególności doświadczenia nie będące w stanie wykryć wiatru eteru.Uhm ..czyli na podstawie wniosku ze wymyslony z nikad, bo nigdzie nie obserwowalny eter .. nie zostal zauwazony i nie istnieje ..powstala cala elektrodynamika potwierdzajaca skracanie sie blizniakow przy predkosci swiatla i zauwazenie ze to oni stoja w miejscu, a caly swiat sie porusza ? Tak to nalezy interpretowac ? > >Jakie to obserwacje poprawnie przewiduje STW ... "eksperyment empiryczny" potwierdzony gpsami ze "skroconymi blizniakami o nieskonczonej masie" ? ..> A żeby daleko nie szukać, to głupie pomiary prędkości światła w płynącej wodzie.Czyli ze co ? Ze promien swiatla zwalnia przechodzac przez rozne osrodki ? > Albo to, że rejestrujemy na powierzchni Ziemi miony powstające w górnych warstwach atmosfery.Zgodnie z fundamentalna logika obserwacyjna swiata wywolanie predkosci = potrzebna energia. Masa = energia (oczywista obserwacja chocby ogniska) wiec wieksza predkosc = wieksza masa ...oczywiste rozumowanie. Od poczatku twierdzilem ze Einsteinowi i kolegom dzieki ktorym powstalo STW/OTW zawdzieczamy wiele ..lecz teorie te zawieraja bledy ktore wlasnie staramy sie wyeliminowac i wpierw je sobie uzmyslowic. Naszym geniuszom udalo sie zgadnac ze masa czas, przestrzen, predkosc, temperatura, energia sa ze soba jakos powiazane. Stad wlasciwym wnioskiem Einsteina jest iz: OBIEKT PORUSZAJACY SIE Z PREDKOSCIAMI OKOLOSWIETLNYMI MA ZNACZACO ZWIEKSZONY POZIOM ENERGETYCZNY=MASE PRZEZ CO JEGO WLASNY CZAS PLYNIE WOLNIEJ (przez co dluzej zyje i dluzej leci czy to z atmosfery czy w rozpedzanych czastkach po rozpadach energetycznych w LHC) Jednak to ze "uslyszysz dzwon" ..ewentualnie trafiles 1 liczbe .. nie znaczy jeszcze ze zgadles szostke i wygrales totolotka  Czas zwalnia owszem...ale zabraklo rowniez przyspieszenia tempa uplywu wraz z "masa malejaca" (bledem STW jest aplikacja modelu dylatacji "od plaskiej czasoprzestrzeni -> 1 sekundy newtonowskiej") [problem lezal rowniez w naturze zrozumienia pojecia czasu i wlasciwym jego opisie ..poprostu czas sie nie wykrzywia jak uwaza guru wujek Einstein ..tylko zwalnia i przyspiesza co widac juz na robaczkach, bakteriach, nawet nas samych z dziecinstwa. Niestety w modelu ST/OTW nie da rady przyspieszyc gdyz przestrzen musialaby jakos .. "wygiac sie na druga strone" (mozna to ewentualnie matematycznie wytlumaczyc i udowodnic ze .."gnie sie jedynie w piatym, ew szostym ..kto wie.. wymiarze") Przestrzen zas jak juz zdarzyles sie chyba domyslec ..z kolei nie wykrzywia sie geometrycznie, tylko rozszerza wraz z postepujaca koncentracja materii w wirujacym jadrze od elektronow, jadra, planety, ich ksiezyce, gwiazdy po wirujace galaktyki. > Albo samo istnienie siły Lorentza! (Siły wywieranej przez pole magnetyczne na ładunki w ruchu - jej istnienie wynika z lorentzowskiej niezmienniczości elektrodynamiki.)Sila Lorenca ? ale ona wynika z czystej obserwacji ze pole elektryczne ma wplyw na czastki i zwyklego empirycznego zastanego, a nie wymyslonego doswiadczenia - pomiaru. STW, czy wykrzywione niewidzialne doly grawitacyjne nie sa mi tu w niczym szczegolnie potrzebne ..i szczerze trzeba by sie chyba ostro naj...ic zeby wogole zaczac wyobrazac sobie w glowie te 11 wymiarowe matematyczne krzywizny M-teorii wynikajace z OTW ..wyjasniajace rzekomo odpychanie czastek silnym polem elektromagnesu ) > Cała fizyka cząstek elementarnych też stoi na STW.Czyli co konkretnie oprocz tego co wlasnie wymienione. > STW jest wszędzie. I działa.Narazie przewidziala ze predkosc ma jakis zwiazek z uplywajacym czasem ...ale czy rzeczywiscie potwierdza to rowniez skracanie sie blizniakow o nieskonczonej masie w rakietach przy predkosci swiatla .... i czy "Adam poruszajacy sie z predkoscia swiatla" (z filmiku wyjasniajacego "podstawy empiryczne" ..logike z ktorej wyniklo OTW) rzeczywiscie stoi w miejscu i to caly wszechswiat porusza sie wokol niego. Ty wierzysz na slowo ..ja z kolei bardzo watpie. Malo tego..uwazam ze to kompletne brednie i bzdury nie majace nic wspolnego z rzeczywistym swiate
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Ok to jak zademonstrujesz nie ma problemu pochyle czola i uznam Twoja racje.Czyli albo nie zrozumiałeś, o co chodzi, albo rżniesz głupa. Nic nowego. > >Na dzień dobry - cała elektrodynamika, w szczególności doświadczenia nie będące w stanie wykryć wiatru eteru.> Uhm ..czyli na podstawie wniosku ze wymyslony z nikad, bo nigdzie nie obserwowalny eter .. nie zostal zauwazony i nie istnieje ..powstala cala elektrodynamika potwierdzajaca skracanie sie blizniakow przy predkosci swiatla i zauwazenie ze to oni stoja w miejscu, a caly swiat sie porusza ?> Tak to nalezy interpretowac ???? Skąd Ty te wnioski wyciągasz, to ja już naprawdę nie wiem. > >A żeby daleko nie szukać, to głupie pomiary prędkości światła w płynącej wodzie.> Czyli ze co ? Ze promien swiatla zwalnia przechodzac przez rozne osrodki ?en.wikipedia.org/wiki/Fizeau_experiment> >Albo samo istnienie siły Lorentza! (Siły wywieranej przez pole magnetyczne na ładunki w ruchu - jej istnienie wynika z lorentzowskiej niezmienniczości elektrodynamiki.)> Sila Lorenca ? ale ona wynika z czystej obserwacji ze pole elektryczne ma wplyw na czastkiCzyli nawet nie wiesz, o czym mowa. Siła Lorentza dotyczy pola magnetycznego, nie elektrycznego. > >Cała fizyka cząstek elementarnych też stoi na STW.> Czyli co konkretnie oprocz tego co wlasnie wymienione.Poczytaj sobie o kwantowej teorii pola, całego wykładu Ci nie będę robił. > Ty wierzysz na slowo ..ja z kolei bardzo watpie. Malo tego..uwazam ze to kompletne brednie i bzdury nie majace nic wspolnego z rzeczywistym swiateNie muszę w nic wierzyć. Umiem sam przeliczyć i widzę, że to działa. Ty wolisz tkwić w swojej paranoi - proszę bardzo. Nie spodziewaj się jednak, że ktokolwiek Cię poważnie potraktuje.
|
|
|  | | chillyshotorbitus (729 punktów) |
> Poznawanie świata
>Otacza nas - ludzi - pewna rzeczywistość. Od zarania dziejów niektórzy ludzie zauważali, że w tej rzeczywistości obecne są pewne wzorce, reguły, którymi zdaje się ona kierować. Część z nich temat interesował na tyle, że chcieli dowiedzieć się o tych regułach nieco więcej. Chcieli zrozumieć, czym tak właściwie jest ich otoczenie i jak ono działa.
A "ci inni" .. to juz nie zauwazali ze swiatem rzadza pewne wzorce i reguly (wegetatywny stan umyslu), i dlatego nie chcieli dowiedziec sie i zrozumiec czym jest ich otoczenie ?
>I tu zaczynają się pierwsze problemy. Jedynym narzędziem, jakim dysponowali dawni ludzie, które mogło im pomóc w zmierzeniu się z problemem poznawania reguł rządzących światem, była ich intuicja.
Tak sie Tobie wydaje ? ..bo mnie akurat zupelnie cos przeciwnego .. nie zadne "widzenia" i kobieca intuicja, a "szkielko i oko", OBSERWACJA OTACZAJACEGO SWIATA POLACZONA Z EMPIRYCZNYM FIZYCZNYM DOZNANIEM -> ZIMNEM, BOLEM, GLODEM I CIERPIENIEM (tylko i wylacznie) pomogla w zmierzeniu sie z rzeczywistymi problemami i poznaniem prawdziwych regul zycia.
Jedyny czynnik napedzajacy rozwoj nazywa sie empiryczne, zmyslowe doswiadczenie, a nie jest nim napewno intucja i gdybanie "co moze kryc sie za niewidzialna sciana". Kazden system wierzen oparty o wyimaginowane, niesprawdzone dogmaty i niefizyczne postrzeganie (=wyciaganie wnioskow z nieistniejacych teoretycznych, hipotetycznych doswiadczen wyobrazeniowych) zawsze cofa sie, prowadzac sam siebie a przy okazji innych (od lokalnej spolecznosci, po cywilizacje) w otchlan glupoty, zapasci (przy okazji tyranii) i zniszczenia... podczas gdy w tym samym czasie KAZDY EMPIRYCZNY, oparty o postrzegalne zjawiska DOKONUJE POSTEPU.
>A owa intuicja, która świetnie sprawdziła się jako ewolucyjna adaptacja do warunków, w których żyli nasi przodkowie, potrafi drastycznie zawieść, gdy próbuje się ją zastosować do problemów, które w tamtych warunkach nie występowały. Doskonałą ilustracją jest problem, który możecie spróbować rozwiązać tutaj - polecam zmierzenie się z nim przed dalszą lekturą, gdyż po niej będzie zdecydowanie mniej interesujący.
Dlaczego sadzisz ze "liczbowa zagadka matematyczna" ktorej rozwiazanie wczesniej poznales, ma niby oswiecic czytelnika artykulu w sprawie zrozumienia "prawdziwej metody naukowej"? (przez Ciebie objawianej)
>Zauważenie, że intuicja potrafi nas wieść na manowce, i znalezienie skutecznego sposobu przeciwdziałania temu, zajęło ludziom bardzo dużo czasu. Rezultatem jest metoda naukowa.
Przodkowie przezyli dawne czasy tylko i wylacznie dlatego ze byli madrzy, poniewaz poznali bolesna metode empiryczna "odkrywania praw rzeczywistosci", dzieki czemu rolnicy wiedzieli kiedy i jak zasiewac, kowale jak na goraco kuc zelazo, a zielarze leczyc (nikt nic z nikad intuicja nie wyczul i nie "wymyslil")
.
|
|
| |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | >A "ci inni" .. to juz nie zauwazali ze swiatem rzadza pewne wzorce i reguly (wegetatywny stan umyslu), i dlatego nie chcieli dowiedziec sie i zrozumiec czym jest ich otoczenie ? Część ludzi zwyczajnie nie jest ciekawa świata. To naprawdę taka nowość?
>Dlaczego sadzisz ze "liczbowa zagadka matematyczna" ktorej rozwiazanie wczesniej poznales, ma niby oswiecic czytelnika artykulu w sprawie zrozumienia "prawdziwej metody naukowej"? (przez Ciebie objawianej) Bo bardzo łatwo wpaść w tej zagadce w pułapkę typowych błędów poznawczych, dać się zwieść pozorom i przekonać samego siebie do błędnego rozwiązania.
>Przodkowie przezyli dawne czasy tylko i wylacznie dlatego ze byli madrzy, poniewaz poznali bolesna metode empiryczna "odkrywania praw rzeczywistosci", dzieki czemu rolnicy wiedzieli kiedy i jak zasiewac, kowale jak na goraco kuc zelazo, a zielarze leczyc (nikt nic z nikad intuicja nie wyczul i nie "wymyslil") Generalnie całym tym postem dowodzisz, że nie zrozumiałeś nic.
Empiria pozwala Ci wnioskować tylko o sytuacjach, które bezpośrednio sprawdziłeś, a i to przy założeniu, że w takiej samej sytuacji należy się spodziewać takiego samego wyniku. Każde uogólnienie poza bezpośrednio sprawdzone zjawiska to już konstrukcja jakiejś teorii. I każdą teorię trzeba konfrontować z rzeczywistością, żeby sprawdzić jej faktyczną wartość, ale o tej wartości stanowi tylko zgodność z rzeczywistością - pochodzenie nie ma znaczenia.
O jakości teorii decyduje jakość jej przewidywań i nic więcej.
|
|
|  | | chillyshotorbitus (729 punktów) |
> Czym jest metoda naukowa?> Formalną definicję można znaleźć na Wiki, ale w dużym skrócie - jest to zespół sposobów badania świata nastawiony na osiąganie możliwie najbardziej obiektywnych wyników. Badanie świata odbywa się zasadniczo na dwa sposoby i to od omówienia tych sposobów zaczniemy.Metoda empiryczna jest jedna. Patrze, widze zjawisko, zachowanie, byt i na tej podstawie wyciagam wnioski na temat zasad funkcjonowania i jego praktycznej interakcji z rzeczywistoscia, o co (tylko i wylacznie, nie o gdybanie) opieram model rozumienia otoczenia. Innych nie ma, bo kazda inna polegac musialaby wpierw na "wymysleniu niezaobserwowanej sytuacji/zjawiska/czastki" (wygiecia czasoprzestrzennego, skrocenia okoloswietlnego, ciemnej materii, czarnej dziury, fali grawitacyjnej, bozonu Higgsa, inflacji, neutrina, gwiazdy neutronowej.. itd itd patrz cala wspolczesna fizyka) i pozniej dopiero poszukiwaniu potwierdzenia niezaobserwowanego, a wylacznie wymyslonego przez siebie bytu. [zasadnicza roznica miedzy metodami, a "wszystkimi innymi", przyczyna dla ktorej ta 1wsza jest jedyna prawidlowa i prawdziwa, skad jej okreslenie "empiryczna"] > Teoria i eksperyment> Na początek trochę o eksperymencie, bo jest bardziej intuicyjny.Excuse me, what  ? > Krótko mówiąc, eksperymentalne badanie rzeczywistości polega na zbieraniu danych przez sprawdzanie "odpowiedzi" rzeczywistości na pewne "zadane" jej warunki. Warunki mogą być "zadane" przez obserwatora (np. w laboratorium), a mogą też występować naturalnie (jak np. w przypadku obserwacji gwiazd, nad którymi nie mamy żadnej kontroli). Badamy i dokumentujemy dokładnie, co się w danych warunkach dzieje, i tym sposobem poznajemy jakiś fragment rzeczywistości.Wniosek : zbieramy postrzegalne dane empiryczne (gwiazd sobie nie wymyslilismy), dzieki czemu "poznajemy jakis fragment rzeczywistosci" ...no brawo > Prosty przykład: nasze eksperymentalne badanie rzeczywistości mogło polegać na sprawdzaniu, co się stanie, jeśli będziemy podrzucać różne przedmioty. Podrzuciliśmy piłeczkę - spadła. Podrzuciliśmy kamień - spadł. Podrzuciliśmy widelec - spadł. Mamy teraz jakieś dane o rzeczywistości....aha a inne przedmioty widzielismy o dziwo nie spadaly tylko fruwaly, np ptaki ? > Ale sam eksperyment to nie wszystko. Badanie rzeczywistości przez samo tylko eksperymentowanie przypomina uczenie się przedmiotu w szkole przez wkuwanie podręcznika na pamięć - potrafimy w efekcie odpowiedzieć na niektóre pytania, ale czy naprawdę możemy powiedzieć, że rozumiemy przedmiot? By wznieść nasze zrozumienie rzeczywistości na wyższy poziom, budujemy teorie.No i tak zbudowano teorie ze "przedmioty spadaja", poniewaz zauwazono (a nie wymyslono) iz przedmioty spadaja .. do czego Newton dolozyl ze dzieje sie tak poniewaz "ciala przyciagaja sie", a na zasadzie opartej o przyciaganie sie obiektow o roznych masach, "zalozeniu o grawitacji" zbudowany jest i funkcjonuje nie tylko nasz swiat, ale caly kosmos, oraz uklad sloneczny. > Teorie to pewne systemy, pozwalające na przewidywanie zachowania rzeczywistości w konkretnych sytuacjach. Są narzędziami, pozwalającymi na uzyskanie odpowiedzi na pytanie "jeśli warunki są takie i takie, to co się stanie?". Teorie nadają danym eksperymentalnym strukturę i pozwalają na wyciąganie wniosków wykraczających poza to, co zostało bezpośrednio zbadane.Teoria to proba nadania rzeczywistosci nowej perspektywy i zawsze (ta nowa) musi byc oparta o postrzeganie empiryczne, jesli nie jest.. naukowa nazywana byc nie moze. > W naszym przykładzie, bardzo prostą teorią może być "przedmioty podrzucone do góry spadają".To nie teoria, to obserwacja empiryczna na ktorej podstawie (i innych kosmologicznych) Newton zauwazyl i stworzyl teorie grawitacji, przyciagania (ktora wyjasnil zachowania cial ziemskich i astralnych). > Dane eksperymentalne wskazały nam, że gdy podrzuciliśmy piłeczkę, kamień czy widelec, to spadły, co spowodowało, że pokusiliśmy się o sformułowanie takiej teorii. Jeśli ktoś nas potem spyta "a co się stanie, jeśli podrzucimy długopis?", możemy odpowiedzieć: "zgodnie z naszą teorią - spadnie". Nie zbadaliśmy jeszcze tego przypadku eksperymentalnie, ale możemy wnioskować w tej sprawie z teorii.Ok ...trylion doswiadczen empirycznych spadajacych papierkow, dlugopisow, smieci i wszystkie spadaja ...no wiec w czym problem > Nasuwa się w tym momencie pytanie: ale skąd możemy wiedzieć, że nasz wniosek z teorii będzie słuszny?A jak myslisz dlaczego ? > Że jeśli przeprowadzimy eksperyment, którego wcześniej nie próbowaliśmy, w rzeczywistości, to wynik będzie taki, jaki przewidziała teoria? Odpowiedź brzmi: nie możemy tego wiedzieć! I to jest sedno wielu nieporozumień.Wniosek z teorii nasuwa sie "sluszny" -> przedmioty spadaja, bo widzimy ze spadaja. Trylion papierkow i dlugopisow spadlo ..."ale my nie mozemy wiedziec czy teoria o spadajacych papierkach i dlugopisach jest prawdziwa" .. "i tu tkwi sedno nieporozumien!" (lol) .
|
|
| |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Metoda empiryczna jest jedna. Patrze, widze zjawisko, zachowanie, byt i na tej podstawie wyciagam wnioski I już wyjechałeś poza empirię. Zacząłeś wyciągać wnioski. Czyli próbujesz przewidywać sytuacje, których nie sprawdziłeś empirycznie.
>Innych nie ma, bo kazda inna polegac musialaby wpierw na "wymysleniu niezaobserwowanej sytuacji/zjawiska/czastki" (wygiecia czasoprzestrzennego, skrocenia okoloswietlnego, ciemnej materii, czarnej dziury, fali grawitacyjnej, bozonu Higgsa, inflacji, neutrina, gwiazdy neutronowej.. itd itd patrz cala wspolczesna fizyka) i pozniej dopiero poszukiwaniu potwierdzenia niezaobserwowanego, a wylacznie wymyslonego przez siebie bytu. I co w tym złego? Jeśli coś wymyśliłeś, a potem okazało się, że takie coś faktycznie istnieje - to w czym problem?
>...aha a inne przedmioty widzielismy o dziwo nie spadaly tylko fruwaly, np ptaki ? Uproszczony przykład. Wcielamy się w kogoś, kto ma zerową wiedzę o świecie i dopiero poznaje podstawy. Ptaków jeszcze nie widział, a przynajmniej - nie podrzucał.
>No i tak zbudowano teorie ze "przedmioty spadaja", poniewaz zauwazono (a nie wymyslono) iz przedmioty spadaja .. do czego Newton dolozyl ze dzieje sie tak poniewaz "ciala przyciagaja sie", a na zasadzie opartej o przyciaganie sie obiektow o roznych masach, "zalozeniu o grawitacji" zbudowany jest i funkcjonuje nie tylko nasz swiat, ale caly kosmos, oraz uklad sloneczny. No i fajnie. Newton dołożył koncepcję, wyliczył do jakich konsekwencji taka koncepcja prowadzi, i okazało się, że te konsekwencje odpowiadają rzeczywistości. Dlatego jego koncepcja ciągle jest stosowana.
>Teoria to proba nadania rzeczywistosci nowej perspektywy i zawsze (ta nowa) musi byc oparta o postrzeganie empiryczne, jesli nie jest.. naukowa nazywana byc nie moze. No i tutaj dokładasz sobie własne kryteria. Naukowa teoria nie musi być oparta o empirię - ale musi być z empirią zgodna. Jeszcze raz, ważna jest zgodność z rzeczywistością i nic więcej. Mogłeś sobie teorię wymyślić pod prysznicem, doznać objawienia, wyczytać z krowich odchodów - dopóki przewidywania teorii pasują do rzeczywistości, to nieistotne. Teorie są potrzebne ludziom tylko do wnioskowania o sytuacjach, które się jeszcze nie wydarzyły - jeśli jakaś teoria się w tym sprawdza, to jest dobra, i tyle.
>To nie teoria To już teoria. To już jest coś, co pozwala Ci wyciągać wnioski o czymś, co się nie wydarzyło. Nie podrzuciłeś przecież wszystkich przedmiotów, jakie istnieją na świecie, a jednak to zdanie głosi coś, co można zastosować do ich wszystkich.
>Ok ...trylion doswiadczen empirycznych spadajacych papierkow, dlugopisow, smieci i wszystkie spadaja ...no wiec w czym problem W tym, że nigdy nie możemy wiedzieć, czy trylion pierwszy też spadnie. Teoria mówi, że tak, ale rzeczywistość zawsze może mieć odmienne zdanie.
>Wniosek z teorii nasuwa sie "sluszny" -> przedmioty spadaja, bo widzimy ze spadaja. >Trylion papierkow i dlugopisow spadlo ..."ale my nie mozemy wiedziec czy teoria o spadajacych papierkach i dlugopisach jest prawdziwa" .. "i tu tkwi sedno nieporozumien!" (lol) No nie możemy. Zawsze istnieje możliwość, że po prostu nie trafiliśmy jeszcze na coś, co nie spadnie. Albo że nie trafiliśmy na odpowiednie warunki. Albo milion innych możliwości.
|
|
-4 na 4 | Henryk.K (2246 punktów) | Zręby nauki tworzono w Epoce Oświecenia. Jest to produkt typowo masoński. Celem nauki nie było poznawanie prawdy o świecie, lecz dowiedzenie poprzez swoje odkrycia nieistnienie Boga i odwiedzenie ludzi od wszelkich religii. Jaki fundament taka budowla. Ludzie prawdziwie myślący nie dziwią się błędności i pokrętności wielu epokowych teorii, ponieważ doskonale pojmują działanie tego mechanizmu.W nauce cel uświęca środki.
|
|
 | 8 na 8 | Drobner (19539 punktów) | > Zręby nauki tworzono w Epoce Oświecenia. Jest to produkt typowo masoński.Tales z Miletu, Pitagoras z Samos, Arystoteles ze Stagiry, Euklides z Aleksandrii... (VI w. pne. - III w. pne.): filozofia, logika, geometria, matematyka... Który z nich był masonem? > Celem nauki nie było poznawanie prawdy o świecie, lecz dowiedzenie poprzez swoje odkrycia nieistnienie Boga i odwiedzenie ludzi od wszelkich religii.Dowiedzenie nieistnienia 'czego'? > Ludzie prawdziwie myślący...... to zdecydowanie rozłączna grupa z ludźmi normalnie myślącymi. Co po Twoich postach widać dobitnie i wybitnie...
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
|  | -3 na 3 | Henryk.K (2246 punktów) | Duchu Prawdy wydaje mi się, że z premedytacją wpisujesz się w klimat nowożytnej nauki. Jesteś jej nieszczęśliwym produktem. Twierdzisz, że stajesz samotny jak Kopernik, przeciwko Kościołowi, w obronie prawdy, że Ziemia jest okrągła. Magellan opłynął ziemię w roku 1522, a dzieło Kopernika zostało opublikowane w 1543 roku. Czyżby pomiędzy tymi latami wielki astronom odwrócił się od świata i medytował na puszczy?
|
|
| |  | 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | > Duchu Prawdy wydaje mi się, że z premedytacją wpisujesz się w klimat nowożytnej nauki.> Jesteś jej nieszczęśliwym produktem. Twierdzisz, że stajesz samotny jak Kopernik, przeciwko Kościołowi, w obronie prawdy, że Ziemia jest okrągła.> Magellan opłynął ziemię w roku 1522, a dzieło Kopernika zostało opublikowane w 1543 roku. Czyżby pomiędzy tymi latami wielki astronom odwrócił się od świata i medytował na puszczy?Ja pierdziu! Nawet metan na Plutonie jest bystrzejszy od Ciebie.... 
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Magellan opłynął ziemię w roku 1522, a dzieło Kopernika > zostało opublikowane w 1543 roku. Czyżby pomiędzy tymi > latami wielki astronom odwrócił się od świata i medytował na puszczy?
Henryku Henryku, opamietajcie sie. Duch Prawdy popelnil tylko lapsus jezykowy (b. ostroznie piszac) i w amoku tworczym zapewne pomieszal heliocentryzm nad ktorym pracowal Kopernik jeszcze przed 1514 (w 1533 roku poglądy Kopernika zostaly zreferowane papieżowi Klemensowi VII.) z odkryciem, ze ziemia jest okragla.
Zostawmy jednak Ducha w spokoju. Wielki Astronom nie dosc, ze nie odwrócił się od świata, to jeszcze wierzyl Papiezowi i byl poddany jego woli. Gdyby biedak wiedzial, co Papiez i kolejni nastepcy sw. Piotra chca zrobic z jego dzielem..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | Bardzo przepraszam, ale jestem od niedawna na tym portalu. Nie poznałem jeszcze wszystkich niuansów tutejszej społeczności. Aby zadośćuczynić Duchowi Prawdy zaproponuję Mu kilka nowych kuracji pomocnych w leczeniu niepoprawnych uczestników. 1. Płukanie żołądka. 2. Okładanie mokrymi prześcieradłami. 3. Lewatywa. 4. Podwójna lewatywa. 5. Puszczanie krwi. 6. Umieszczanie w piecu chlebowym na trzy zdrowaśki. 7. Zakucie w dyby. 8. Wysmaganie pokrzywami. 9. Chłosta.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Aby zadośćuczynić Duchowi Prawdy zaproponuję Mu...> Bardzo przepraszam, ale jestem od niedawna na tym portalu. Nie poznałem jeszcze wszystkich niuansów tutejszej społeczności.Jeszcze wielu rzeczy nie jesteś świadom... No, ale kontynuuj... Przynajmniej będzie wesoło...   
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
|  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Zręby nauki tworzono w Epoce Oświecenia. Jest to produkt typowo masoński.A jak nazwać poprzednią epokę? > Tales z Miletu, Pitagoras z Samos, Arystoteles ze Stagiry, Euklides z Aleksandrii... (VI w. pne. - III w. pne.): filozofia, logika, geometria, matematyka...> Który z nich był masonem?Toć to cała mafia masońska! To wtedy już istniało pojęcie masonerii? > > Celem nauki nie było poznawanie prawdy o świecie, lecz dowiedzenie poprzez swoje odkrycia nieistnienie Boga i odwiedzenie ludzi od wszelkich religii.> Dowiedzenie nieistnienia 'czego'?Od kiedy nauka dowodzić ma istnienie Boga? Od samego początku gdy zaczęła się rozwijać? Nauka nie obciążona dogmatem jest wroga każdej religii, to przecież wiem. Czy Ty plotąc dyrdymały w Twoim wątku "Heliocentryzm, kosmicznym oszustwem?" dowiodłeś czegoś? Nawet nie potrafiłeś się skutecznie bronić. > >Ludzie prawdziwie myślący...Czy ci co tak zawzięcie nie zgadzali się z Twoimi dyrdymałami w Twoim wątku "Heliocentryzm, kosmicznym oszustwem?" do prawdziwie myślących nie należą? > ... to zdecydowanie rozłączna grupa z ludźmi normalnie myślącymi.   > Co po Twoich postach widać dobitnie i wybitnie...  
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Zręby nauki tworzono w Epoce Oświecenia. Theophrastus Bombastus von Hohenheim? Abu Ali Husain ebn Abdallah Ebn-e Sina? Hippokratés z Kósu?
>Jest to produkt typowo masoński. Mendel jako mason??
>Celem nauki nie było poznawanie prawdy o świecie, lecz dowiedzenie poprzez swoje odkrycia nieistnienie Boga i odwiedzenie ludzi od wszelkich religii. Nauka nie zajmuje się istnieniem Boga
>W nauce cel uświęca środki. Np eksperymenta dra Mengele?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | > Zainspirowany wypowiedziami ludzi takich, jak tutejszy użytkownik chillyshotorbitus,> postanowiłem napisać tekst o tym, na czym polega metoda naukowa i dlaczego działa tak, a nie> inaczej. Wyszedł dość długi, więc zamiast wklejać tu całość, po prostu go podlinkuję:> ebvalaim.p(*)-nauka-pomaga-zrozumiec-swiat/> Zapraszam do lektury i komentowania - zwłaszcza chętnie się dowiem, jeśli coś pominąłem lub błędnie> opisałem  Mały offtop dla wspomnianego w wątku użytkownika: www.newsci(*)mage-of-a-black-hole-revealed/
|
|
 | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Mały offtop dla wspomnianego w wątku użytkownika:> www.newsci(*)mage-of-a-black-hole-revealed/No, właśnie, jak to jest, że obserwujemy coś "wymyślone znikąd"?  Aż osobny wątek na to założyłem, bo moim zdaniem zasługuje
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|