 |
Pierwszy bezpośredni obraz czarnej dziury Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-04-2019 15:28 | Ebvalaim (2787 punktów) | Pierwszy bezpośredni obraz czarnej dziury
5 na 5 | Dosłownie przed chwilą ujawniono pierwsze, uzyskane siecią radioteleskopów, bezpośrednie "zdjęcie" czarnej dziury - a dokładniej, jej cienia: www.urania(*)istorii-zdjecie-czarnej-dziuryJest to o tyle fascynujące, że na tym obrazie faktycznie widać ciemny, nieświecący obszar w środku dysku świecącej materii. Faktycznie widać, że w środku jest coś, co światła nie emituje. Widać też, że materia obiegająca centrum musi poruszać się z ogromnymi prędkościami, bliskimi prędkości światła - bowiem pierścień materii jest jaśniejszy po jednej stronie, niż po drugiej, co jest spowodowane efektem tzw. "relativistic beaming". Kolejne przewidywanie OTW potwierdzone obserwacyjnie!  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | > Dosłownie przed chwilą ujawniono pierwsze, uzyskane siecią radioteleskopów, bezpośrednie "zdjęcie"> czarnej dziury - a dokładniej, jej cienia:> www.urania(*)istorii-zdjecie-czarnej-dziury> Jest to o tyle fascynujące, że na tym obrazie faktycznie widać ciemny, nieświecący obszar w środku> dysku świecącej materii. Faktycznie widać, że w środku jest coś, co światła nie emituje. Widać też,> że materia obiegająca centrum musi poruszać się z ogromnymi prędkościami, bliskimi prędkości światła> - bowiem pierścień materii jest jaśniejszy po jednej stronie, niż po drugiej, co jest spowodowane> efektem tzw. "relativistic beaming".> Kolejne przewidywanie OTW potwierdzone obserwacyjnie!  I kolejny dowód na skuteczność metody matematyczno-eksperymentalnej. Warto dodać, by uwypuklić jak doniosłe jest to wydarzenie, że sama idea obiektu tak masywnego, że nawet światło nie może go opuścić, powstała w roku 1783 sformułowana przez Johna Michella, a cały późniejszy dyskurs dotyczący tej idei miał wymiar czysto matematyczny. Swoją drogą, wydarzenie to ma wydźwięk silnie filozoficzny, bowiem przy użyciu sztucznego języka matematyki, przewidziano istnienie czarnych dziur na 200 lat przed ich odkryciem. Zastanawia więc status ontologiczny matematyki, jej relacja z rzeczywistością, czyli co sprawia, że jest tak cholernie skuteczna.
|
|
-3 na 3 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Dosłownie przed chwilą ujawniono pierwsze, uzyskane siecią radioteleskopów, bezpośrednie "zdjęcie"> czarnej dziury - a dokładniej, jej cienia:> www.urania(*)istorii-zdjecie-czarnej-dziury> Jest to o tyle fascynujące, że na tym obrazie faktycznie widać ciemny, nieświecący obszar w środku> dysku świecącej materii. Faktycznie widać, że w środku jest coś, co światła nie emituje. Widać też,> że materia obiegająca centrum musi poruszać się z ogromnymi prędkościami, bliskimi prędkości światła> - bowiem pierścień materii jest jaśniejszy po jednej stronie, niż po drugiej, co jest spowodowane> efektem tzw. "relativistic beaming".> Kolejne przewidywanie OTW potwierdzone obserwacyjnie!  Buahaha  Problem tylko, ze czarne dziury istniec nie moga (wyklucza je fundamentalna logika oparta o obserwacje), poniewaz "masa nie koncentruje sie do nieskonczonosci"(jak przypuszcza autor mysli) ..a to dlatego jej kumulacja powoduje : TERMOJADROWA EKSPANSJE WIDZIANA (a nie zakladana z nikad) EMPIRYCZNIE DLA MIKRO I MAKROSKALI. (co eliminuje kolejny wymyslony postulat i paradoks OTW, "samostworcza, nieskonczona przestrzen z nikad") Lista dowodow obserwacyjnych : www.racjonalista.pl/forum.php/s,783541.
|
|
 | 4 na 4 |
|  | -2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Problem tylko, ze czarne dziury istniec nie moga (wyklucza je fundamentalna logika oparta o obserwacje)> Czyli punkt 3 z wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,786514 - nic nowego.No nie bardzo, poniewaz punkt 3ci powiada : 3. Nie pojmuję, więc stwierdzam, że to się dziać nie może i się nie dzieje. Obalacz: o to, to właśnie. Najwyżej opracuję własną teorię...a tu zachodzi "troszke inna" sytuacja..mianowicie ze ja wiem iz czarne dziury istniec nie moga nie dlatego ze ich nie pojmuje lol, a tylko i wylacznie poniewaz [metoda empiryczna] PATRZE I WIDZE BYT/ZJAWISKO NA PRZYKLADZIE ROZSZERZAJACYCH SIE PRZESTRZENNIE ATOMOW, GWIAZD I CALEGO KOSMOSU, ktore mase akurat przypadkiem wlasnie koncentruja. Pozwala mi to na wysnucie logicznego wniosku (opartego o empiryzm, a nie gdybania z nikad) ze : KUMULACJA MASY "NIE ZACHODZI KU NIESKONCZONOSCI", BO ZAMIAST TEGO WIDZE przez co ROZUMIEM, ZE PODCZAS KONCENTRACJI MATERII W ROZNYCH SKALACH DOCHODZI WOKOL TAKICH OBIEKTOW I SYSTEMOW, DO EKSPANSJI PRZESTRZENNEJ .. co z kolei wyjasnia cala ewolucje, ksztalt i zachowanie kosmosu od atomow, przez uklady planetarne, gwiazdy..czy.. ..galaktyki uciekajace "kazda od kazdej", bo kazda koncentruje materie i przestrzeni przybywa wokol wszystkich wirujacych skupisk. Pamietasz slawetny przyklad z balonem symbolizujacym niby to przestrzen i punktami oddalajacymi sie od kazdy od siebie ? (model ekspansji przedstawiany od lat we wszystkich mediach) Wiec gdy dmuchasz ow "balon czasoprzestrzenny" to tej przestrzeni kosmosu przybywa, czyli ROZSZERZA SIE ONA, czy wg Twojej logiki i obserwacji balona owa przestrzen bardziej "wygina sie" (im wiekszy wplyw na "czynnik przestrzeni" tym wiecej otrzymasz jej "wygietej", czy raczej wiecej "rozszerzonej") ? .
|
|
| |  | 4 na 4 | Ebvalaim (2787 punktów) | >No nie bardzo, poniewaz punkt 3ci powiada : > 3. Nie pojmuję, więc stwierdzam, że to się dziać nie może i się nie dzieje. Obalacz: o to, to właśnie. Najwyżej opracuję własną teorię...a tu zachodzi "troszke inna" sytuacja..mianowicie ze ja wiem iz czarne dziury istniec nie moga nie dlatego ze ich nie pojmuje lol To ciekawe, bo wszystko co o nich piszesz pokazuje, że ich nie pojmujesz. Tak dobrze maskujesz swoje pojmowanie czy co?
|
|
| | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | >To ciekawe, bo wszystko co o nich piszesz pokazuje, że ich nie pojmujesz. Tak dobrze maskujesz swoje pojmowanie czy co?
Nie ..to dlatego ze widze i rozumiem, ze istnieja empiryczne dane, ktore ukazuja iz masa=energia nie kumuluje sie do nieskonczonosci (co jest wylacznie zalozeniem i gdybaniem z nikad), a przestrzen rozszerza sie (w wyniku kumulacji), a nie "wygina geometrycznie w niewidzialne leje czterowymiarowe".
.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Nie ..to dlatego ze widze i rozumiem, ze istnieja empiryczne dane, ktore ukazuja iz masa=energia nie kumuluje sie do nieskonczonosci (co jest wylacznie zalozeniem i gdybaniem z nikad) Nie musi się "kumulować do nieskończoności", cokolwiek masz przez to na myśli - wystarczy, żeby mogła zapadać się poniżej promienia Schwarzchilda. Osobliwości, do których prawdopodobnie pijesz, są najprawdopodobniej artefaktem teorii, wynikającym z nieuwzględnienia efektów kwantowych w OTW, i nikt chyba nie twierdzi, że reprezentują coś fizycznego.
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Nie ..to dlatego ze widze i rozumiem, ze istnieja empiryczne dane, ktore ukazuja iz masa=energia nie kumuluje sie do nieskonczonosci (co jest wylacznie zalozeniem i gdybaniem z nikad)> Nie musi się "kumulować do nieskończoności", cokolwiek masz przez to na myśli - wystarczy, żeby mogła zapadać się poniżej promienia Schwarzchilda. Osobliwości, do których prawdopodobnie pijesz, są najprawdopodobniej artefaktem teorii, wynikającym z nieuwzględnienia efektów kwantowych w OTW, i nikt chyba nie twierdzi, że reprezentują coś fizycznego.> Chodzi o to ...ze we hipotetycznym wszechswiecie jaki przewiduja zalozenia OTW (czyli model nieskonczonej, wykrzywiajacej sie supersprezyscie i drgajacej przestrzeni, czyli nadaniu jej przez Einsteina w 1915 plastycznej struktury super-galarety) ...MATERIA JAK JUZ RAZ ZACZNIE SIE KONCENTROWAC TO TAKI OBIEKT MOZE STAWAC SIE TYLKO CIEZSZY, CIEZSZY, CIEZSZY i tak bez konca kumulacja moze w modelu OTW hipotetycznie postepowac ... AZ SIE niby UTWORZY "OSOBLIWOSC", "NIESKONCZONOSC" ("zasysajaca i przyciagajaca jak magnes nawet swiatlo") ....i dalej (nic jakby nie hamuje, nie zmienia tego zalozenia, a przez to procesu) ... OSOBLIWOSC ZASYSA KOLEJNE I KOLEJNE BYTY ....I KOLEJNE I KOLEJNE I KOLEJNE i wlasciwie nie ma tu zadnej logicznej bariery ...ow proces moze "teoretycznie w zgodzie z zalozeniami OTW" trwac w NIESKONCZONOSC (co jest jedynie kolejnym czystym ideowo argumentem, wykluczajacym paradoksalna, bezsensowna hipoteze) www.racjonalista.pl/forum.php/s,761865Przyklad ukazuje jak logika w stanie jest samodzielnie okreslac ktore byty/zdarzenia /twierdzenia/zalozenia swiata rzeczywistego sa prawdziwe (gdyz mieszcza sie w jej ramach), a ktore falszywe, nieistniejace, paradoksalne, zaprzeczajace i wykluczajace same siebie .. CZYLI W NP FIZYCE ZAWIERAJACE "NIESKONCZONOSC" "Nieskonczonych wymiarow przestrzen" <- paradoks swiata materialnego, byt z nikad, samotwor, nieokreslonosc "Nieskonczona koncentracja" "czarna dziura" <- paradoks/kolaps swiata materialnego Obie "nieskonczonosci" eliminuje pojedyncza teza: "masa rozszerza przestrzen" ..co w praktyce znaczy ze koncetracja "ku nieskonczonosci", zamiast czarnej dziury (puste miejsce w teorii, rebus do wypelnienia  ) tworzy przestrzen, ktora z tego powodu wlasnie nie jest nieskonczona, nie stworzyla z nikad i sama rowniez jak inne byty wytworzona zostac musi "z czegos" .. a w sledztwie detektyw stwierdza po glebokiej analizie ze jedynym odpowiedzialnym za cale zamieszanie musi byc swiadek koronny Masa, jedyny obecny "czynnik empiryczny nieba" dostepny analizie, a nie "niewidzialne krasnoludki, czy niewidzialne ciemne moce i energie z nikad" oskarzane bezpodstawnie. Kolejnym krokiem sledztwa jest "zauwazenie" zwiazku, relacji masy i przestrzeni postulowanej(odrobine inaczej, roznica pojedynczego slowa -> przestrzen sie nie "wygina", a "rozszerza" na co wskazywal nie tylko empiryzm ale i najprostsza logika) zanim jeszcze Hubble poslal swoj teleskop na orbite. .
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | Na to nawet nie ma co odpisać, bo nie widzę w tym poście ani jednego sensownego zdania, na które nie odpowiadałbym wcześniej.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Na to nawet nie ma co odpisać, bo nie widzę w tym poście ani jednego sensownego zdania, na które nie odpowiadałbym wcześniej.Nie zaprzeczysz chyba, ze w OTW/STW pojawiaja sie pojecia zawierajace w swym opisie nieskonczonosc (czy jak)  . Nieskonczona wymiarow arena -> jedno z podstawowych zalozen OTW (zapozyczone od Newtona oraz wiary starozytnych w nieskonczony kosmos) Skad bezposrednio wynikal postulat OTW o statycznym wszechswiecie. Nieskonczona przestrzen nie moze i nie musi sie rozszerzac, bo juz jest nieskonczona. (cyt: "Einstein przed rozszerzajacym sie wszechswiatem bronil sie rekoma i nogami ...I NIE ON TYLKO") Sebastian Szyszka 5:45 www.youtube.com/watch?v=GNqZ5CYMUJI(smiesznie pan Sebastian tlumaczy widzom od 4:47 ... usprawiedliwia ze no choc juz 100 lat nie mozemy rownan Einsteina rozwiazac ...to jednak dla niego najbardziej fascynujaca rzecza jest ze chociaz cytuje : TRUDNO ZROZUMIEC EFEKTY WYNIKAJACE Z TEJ TEORII lol ...to MAJA ONE JEDNAK JAKIS ZWIAZEK Z RZECZYWISTYM SWIATEM !!! (szokujace jak dobra jest to teoria  ) PYTANIE DO SPECJALISTY : Czy obecnie po big bangu galaktyki rozlatuja sie w nieskonczonej przestrzeni OTW z predkosciami i energia kinetyczna wybuchu, z czego wynikla np stala Hubbla o ktora opieraja sie wszystkie wyliczenia odleglosci, wieku itp w astronomii ? Czy to sama przestrzen pomiedzy galaktykami sie rozszerza ? (tzw "metryczna ekspansja") To w ktory model i wersje autorytetow nalezy w koncu uwierzyc ? Przeciez na pierwszym opiera sie cala kosmologia, a drugi ma wyjasniac rzeczywiste obserwacje i widziany kierunek ekspansji oraz ksztalt kosmosu. ..................... Po pojeciu "nieskonczonej przestrzeni" w modelu OTW pojawia sie kolejna nieskonczonosc tym razem zwana "czarna dziura" (tak naprawde w rzeczywistej teorii) ..ktora zaklada ze materia moze koncentrowac do nieskonczonosci przez cala wiecznosc i nie ma jakiegokolwiek mechanizmu ktory koncentracje moglby kiedykolwiek zatrzymac (wszystko i tak wpadnie do czarnej dziury, niezaleznie od promieni Schwarzschilda i koncentrowac bedzie sie dalej i dalej i dalej ...bez konca) ....................... A chodzilo o to ze pojedynczym stwierdzeniem ze kumulacja materii nie moze postepowac w nieskonczonosc, gdyz widzimy empirycznie na niebie i na ziemi, ze koncentrujaca sie masa=energia -> rozszerza/tworzy/ekspanduje przestrzen (CZY TY AKURAT TEGO NIE WIDZISZ ?  ), przez co logicznym jest ze rowniez nie moze byc i nie jest ona nieskonczona ..jak i to ze sie sama z nikad nie wytworzyla (zalozenia OTW). (czy okaze sie, ze przestrzen i czas tez wybuchly wraz z wielkim wybuchem z nikad i mamy wszystko wyjasnione  ?) ..... Poprostu nie rozumiem z czym sie konkretnie nie zgadzasz i ktore konkretnie stwierdzenia prezentowanej logiki/mysli wydaja Ci sie bezsensowne ? Czy to ze w OTW mamy nieskonczona przestrzen i nieskonczona koncentracje ....czy moze ze te nieskonczonosci moze wyeliminowac teza "masa tworzy przestrzen" ? A moze nie zgadzasz sie z twierdzeniem ze przestrzen sie rozszerza, gdyz uwazasz ze sie ona wygina co zostalo wielokrotnie potwierdzone np przez gpsy. Ewentualnie twierdzisz iz przestrzen i sie wygina i rozszerza ...ale wygina ja niewidzialnie masa, a rozszerza "niewidzialna ciemna energia z nikad". (problemem wyznawcow OTW/STW jest brak konsystentnego opisu swiata w ktory niby wierza dzieki przyjeciu modeli Einsteina..."nigdy nie mozna dowiedziec sie niczego", a wszystko "ma jakies inne uzasadnienie, ktore nalezy na szczegolny sposob rozumiec" ..czego konsekwencja jest ze nawet na najprostsze pytania o funkcjonowanie modeli OTW/STW, nie da sie uzyskac klarownej odpowiedzi) 1:05:47 (pytania z sali - "niech Pan sobie poczyta Einsteina to Pan zrozumie") www.youtube.com/watch?v=PeIprWcETD8.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Nie zaprzeczysz chyba, ze w OTW/STW pojawiaja sie pojecia zawierajace w swym opisie nieskonczonosc (czy jak) .No nie. I? W wielu innych dziedzinach fizyki i nie tylko też się pojawiają. I zwykle są po prostu traktowane jako sygnał, że w tym miejscu teoria nie działa. > Nieskonczona wymiarow arena -> jedno z podstawowych zalozen OTW (zapozyczone od Newtona oraz wiary starozytnych w nieskonczony kosmos)Nie musi być nieskończona. OTW nie wypowiada się o rozmiarze czasoprzestrzeni. Mam deja vu, dam głowę, że już to pisałem... > Skad bezposrednio wynikal postulat OTW o statycznym wszechswiecie. Nieskonczona przestrzen nie moze i nie musi sie rozszerzac, bo juz jest nieskonczona.Ależ jak najbardziej może się rozszerzać. I to też już pisałem. > (smiesznie pan Sebastian tlumaczy widzom od 4:47 ... usprawiedliwia ze no choc juz 100 lat nie mozemy rownan Einsteina rozwiazac ...Ktoś tu chyba czegoś nie zrozumiał, bo istnieje wiele rozwiązań równań Einsteina. > Czy obecnie po big bangu galaktyki rozlatuja sie w nieskonczonej przestrzeni OTW z predkosciami i energia kinetyczna wybuchu, z czego wynikla np stala Hubbla o ktora opieraja sie wszystkie wyliczenia odleglosci, wieku itp w astronomii ?Przede wszystkim nie ma żadnej "energii kinetycznej wybuchu". Stała Hubbla (która zresztą nie jest stała) to przejaw ekspansji. > Czy to sama przestrzen pomiedzy galaktykami sie rozszerza ? (tzw "metryczna ekspansja")Tak właśnie. > To w ktory model i wersje autorytetow nalezy w koncu uwierzyc ? Przeciez na pierwszym opiera sie cala kosmologia, a drugi ma wyjasniac rzeczywiste obserwacje i widziany kierunek ekspansji oraz ksztalt kosmosu.Chyba znowu czegoś nie rozumiesz i uważasz to za argument. > Po pojeciu "nieskonczonej przestrzeni" w modelu OTW pojawia sie kolejna nieskonczonosc tym razem zwana "czarna dziura" (tak naprawde w rzeczywistej teorii) ..ktora zaklada ze materia moze koncentrowac do nieskonczonosci przez cala wiecznosc i nie ma jakiegokolwiek mechanizmu ktory koncentracje moglby kiedykolwiek zatrzymacNo i jak już pisałem, uważa się to za niefizyczny artefakt braku uwzględnienia efektów kwantowych. Nikt nie twierdzi, że OTW jest teorią wszystkiego. > widzimy empirycznie na niebie i na ziemi, ze koncentrujaca sie masa=energia -> rozszerza/tworzy/ekspanduje przestrzen (CZY TY AKURAT TEGO NIE WIDZISZ ?  Nie tyle nie widzę, co nie wiem, co to znaczy. > Poprostu nie rozumiem z czym sie konkretnie nie zgadzasz i ktore konkretnie stwierdzenia prezentowanej logiki/mysli wydaja Ci sie bezsensowne ?Po prostu Twoje wypociny nie niosą żadnej treści. > Czy to ze w OTW mamy nieskonczona przestrzen i nieskonczona koncentracje ....czy moze ze te nieskonczonosci moze wyeliminowac teza "masa tworzy przestrzen" ?No właśnie, piszesz jakieś "masa tworzy przestrzeń" - ale co to znaczy? W jakim sensie tworzy? Ile jej tworzy? W jakim tempie? W jakich warunkach? Nie wiadomo... > A moze nie zgadzasz sie z twierdzeniem ze przestrzen sie rozszerza, gdyz uwazasz ze sie ona wygina co zostalo wielokrotnie potwierdzone np przez gpsy.Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz jedno jest drugim... o czym wielokrotnie Ci pisałem... > (problemem wyznawcow OTW/STW jest brak konsystentnego opisu swiata w ktory niby wierza dzieki przyjeciu modeli Einsteina..."nigdy nie mozna dowiedziec sie niczego", a wszystko "ma jakies inne uzasadnienie, ktore nalezy na szczegolny sposob rozumiec" ..czego konsekwencja jest ze nawet na najprostsze pytania o funkcjonowanie modeli OTW/STW, nie da sie uzyskac klarownej odpowiedzi)Nie wszystkie pytania mają sens, niestety. Twój problem polega na tym, że nie ogarniasz zupełnych podstaw. Efekt jest taki, że zadajesz pytania, które albo nie mają sensownej odpowiedzi, albo na które odpowiedź wykracza poza Twoje możliwości zrozumienia. No przykro mi, sam za Ciebie podstaw nie opanuję, ani nikt inny też nie.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | >Efekt jest taki, że zadajesz pytania, które albo nie mają sensownej odpowiedzi, albo na które odpowiedź wykracza poza Twoje możliwości zrozumienia.
Trylobitus zadaje pytania, żeby sam na nie odpowiedzieć. To troll albo psychol. Ręce mi opadają jak czytam Twoje odpowiedzi. Przecież to daremne. Masz za dużo czasu?
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Trylobitus zadaje pytania, żeby sam na nie odpowiedzieć. To troll albo psychol. Ręce mi opadają jak czytam Twoje odpowiedzi. Przecież to daremne. Masz za dużo czasu?Odpowiadam dla potencjalnych innych zainteresowanych tematem. Że chillyshotorbitusa nie przekonam, to wiem. Nie tyle mam za dużo czasu, co lubię pisać o nauce i teorii względności
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | Panie  spokojnie.. caly swiat sie nie zawali !  predzej czy pozniej i tak sie trzeba bedzie "obudzic z matrixa" (ukladu inercjalnego "cyfrowo-geometrycznej skwantowanej rzeczywistosci") OTW i jej "praktycznych przewidywan" -> wyliczen niewidzialnych czarnych dziur, niewidzialnych fal czy niewidzialnych lejow przestrzennych ("obled ducha ciemnosci".. ktorego wyznawcy dzis podziemne pieczary zamieszkuja i gdzie "niewidzialnych WIMPOW z nikad poszukuja"). A poki co pomoc powinna meliska, troche ruchu na swiezym powietrzu(duzo wody pic!). Slonko i tak was pogoni i slepe galy do reszty wypali "kocmoluchy ducha ciemnosci", a lud sie wiecej na wasze szarlatanstwa nabrac nie da  . .
|
|
| | | | | | | | |  | -3 na 3 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Nie zaprzeczysz chyba, ze w OTW/STW pojawiaja sie pojecia zawierajace w swym opisie nieskonczonosc (czy jak) .> No nie. I? W wielu innych dziedzinach fizyki i nie tylko też się pojawiają. I zwykle są po prostu traktowane jako sygnał, że w tym miejscu teoria nie działa.No wiec masz wlasnie odpowiedz dlaczego STW i OTW wyladuja w muzeum bezuzytecznych teorii (aczkolwiek na zupelnie innym podium niz np "struny", "multiversy", "bozony Higgsa" itp paranoja). Teoria z "nieskonczonoscia" nie dziala, dlatego "nieskonczona arena przestrzenna OTW" nie istnieje.. a czemu ? bo kosmos to cos realnego ->empirycznego zatem rowniez i przestrzen musi miec przyczyne, powstac z czegos -> wirujacej koncentrujacej sie materii. Sama jak w bajeczkach o OTW, czy Harym Poterze i magicznej rozdzce sie z nikad nie wytwarza. Czy jestes w stanie podac geneze areny SKAD W TWOIM SAMODZIELNYM MNIEMANIU WZIELA SIE PRZESTRZEN (nie musisz cale zycie kopiowac autorytetow ..choc raz jeden wykorzystaj wlasne zasoby) MAGICZNY CZARODZIEJ JA Z NIKAD STWORZYL, CZY "BYLA SOBIE ONA ZAWSZE NIESKONCZONA" ? Czy moze Tobie dla zaakceptowania "modeli autorytetow" wystarcza jedynie "przewidywania OTW, czyli gpsy". Wykorzystujesz poprostu rownania Einsteina w praktycznym rozwoju technologii kosmicznej, cyfrowej, projektowaniu maszyn, materialow, napedow, nowych rozwiazan (PRAKTYCZNE WYKORZYSTANIE NIEWIDZIALNYCH UGIEC I CZTEROWYMIAROWYCH LEJOW CZASOPRZESTRZENNYCH, ETEROW, BOZONOW, FAL, NEUTRIN, CIEMNYCH ENERGII, MATERII I CZARNYCH DZIUR potwierdzonych grafika NASAphotoshop) i nie interesuja Cie jakies tam gdybania o "nieistotnych p*****lach"  > >Nieskonczona wymiarow arena -> jedno z podstawowych zalozen OTW (zapozyczone od Newtona)> Nie musi być nieskończona. OTW nie wypowiada się o rozmiarze czasoprzestrzeni.> Mam deja vu, dam głowę, że już to pisałemJak to "nie musi byc i sie nie wypowiada" ? To moze powinienes zamiast rozwiazywaniem rownan STW i wyliczaniem niewidzialnych ugiec zainteresowac sie REALNA WIEDZA O TEORII WZGLEDNOSCI .. dowiedzialbys sie wowczas o pojeciu "ducha epoki" i wierzen o ktore buduje sie i opiera wlasne modele <- juz pan Sebastian wiele na ten temat powiedzial (sprawiasz wrazenie ze poza "dodawaniem i odejmowaniem" ..najprostszymi aspekatami matematycznymi nie posiadasz jakiegokolwiek pojecia o przyczynach, filozofii, rozumowaniu, esencji modelu BAZIE I FUNDAMENCIE Z KTOREGO WYNIKL I POWSTAL (wg Ciebie "nie ma to zadnego znaczenia...liczy sie tylko o ze niby autorytety ustalily iz wystarczy ze model idealnie przewidzial zerowe ugiecia przestrzenne, czarne dziury, niewidzialne ciemne energie i gpsy"). > >Skad bezposrednio wynikal postulat OTW o statycznym wszechswiecie. Nieskonczona przestrzen nie moze i nie musi sie rozszerzac, bo juz jest nieskonczona.> Ależ jak najbardziej może się rozszerzać. I to też już pisałem.Jak to moze sie rozszerzac? Przeciez zgodnie z modelem OTW nawet masa gwiazd czy chocby i poteznych skupisk galaktyk JEDYNIE W STANIE JEST ODROBINE WYGIAC I ODCHYLIC PROMIEN LOTU SWIATLA..wiec co to za potezna sila co przebijalaby jeszcze mase i zamiast wyginania..ROZRYWALA BY JA W POPRZEK dodatkowo rozszerzajac.. No bo czym mialaby byc wg Ciebie w takim modelu ekspansja jesli nie rozciaganiem - rozrywaniem "czterowymiarowej tkaniny czasoprzestrzennej" ? Jak sie czterowymiarowa rozszerza to te powyginana tkanine jakos (co sie stanie z ugieciami?)..yy ciagnie za soba jak gumowe gacie ? > >(smiesznie pan Sebastian tlumaczy widzom od 4:47 usprawiedliwia ze no choc juz 100 lat nie mozemy rownan Einsteina rozwiazac> Ktoś tu chyba czegoś nie zrozumiał, bo istnieje wiele rozwiązań równań Einsteina.No i o czym to swiadczy ? Tylko o jednym ze wszystkie je mozna wyrzucic do kosza na smieci, bo sa nawet nie jak kiedys (model OTW ukazujacy relacje masy i przestrzeni) "wskazowka", czy pozniej wiele dziesiecioleci bezuzytecznym chochlikiem... teraz wrecz trujaca toksyna nauki o swiecie. > >Czy obecnie po big bangu galaktyki rozlatuja sie w nieskonczonej przestrzeni OTW z predkosciami i energia kinetyczna wybuchu, z czego wynikla np stala Hubbla o ktora opieraja sie wszystkie wyliczenia odleglosci, wieku itp w astronomii ?> Przede wszystkim nie ma żadnej "energii kinetycznej wybuchu". Stała Hubbla (która zresztą nie jest stała) to przejaw ekspansji.Lo matko ekspansji czego..moze przestrzeni ?  co to wogole za pojecie o podstawach kosmologii ..wystarczy zadac kilka pytan wykraczajacych swym zasiegiem poza gogole i myk.. "blokada mozgowa"  Stala Hubbla to objaw ekspansji ale rozumianej, zupelnie inaczej niz starasz sie konfabulowac. Dzieki juz woczas "potwierdzonej" (niby w 1919) OTW ..Hubble oglosi ze galaktyki mkna z predkosciami, pedem i energia kinetyczna z ktorej wynika przesuniecie ku czerwieni doplerowskie.. a caly cyrk sie drogi "oswiecony i wszystkowiedzacy" kolego odbywal w "nieskonczonej arenie OTW", ktora zakladal Einstein I NIE TYLKO. > >Czy to sama przestrzen pomiedzy galaktykami sie rozszerza ?> Tak właśnie.No wiec pytam poraz tysieczny.. skoro to tylko przestrzen sie rozszerza, to jaka wartosc ma wyprowadzenie stalej i prawa Hubbla, o ktore opieraja sie przeciez wszystkie wyliczenia i kalkulacje odleglosci w kosmosie astronomow. (rozumiesz wogole sens tych pytan? zasadnosc ich zadawania ?) > >To w ktory model i wersje autorytetow nalezy w koncu uwierzyc ? Przeciez na pierwszym opiera sie cala kosmologia, a drugi ma wyjasniac rzeczywiste obserwacje i widziany kierunek ekspansji oraz ksztalt kosmosu.> Chyba znowu czegoś nie rozumiesz i uważasz to za argument.Czego mam tu nie rozumiec. OTW glosi nieskonczony przestrzennie kosmos na podstawie czego wyliczona stala Hubbla i oszacowano predkosci lecacych w nieskonczona pustke nicosci galaktyk. Nie slyszales nigdy ze ekspansja postbigbangowa ma zakonczyc sie wielkim rozdarciem w nieskonczonej pustce nicosci -> nieskonczonej przestrzeni OTW Einsteina ? .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > No wiec masz wlasnie odpowiedz dlaczego STW i OTW wyladuja w muzeum bezuzytecznych teorii (aczkolwiek na zupelnie innym podium niz np "struny", "multiversy", "bozony Higgsa" itp paranoja).Czyli co, wyrzucamy też elektrodynamikę, grawitację newtonowską, mechanikę galileuszowską (możliwa nieskończona prędkość rozchodzenia się oddziaływań), geometrię euklidesową (nieskończone proste, płaszczyzny, przestrzenie)? > Czy jestes w stanie podac geneze areny SKAD W TWOIM SAMODZIELNYM MNIEMANIU WZIELA SIE PRZESTRZEN (nie musisz cale zycie kopiowac autorytetow ..choc raz jeden wykorzystaj wlasne zasoby) MAGICZNY CZARODZIEJ JA Z NIKAD STWORZYL, CZY "BYLA SOBIE ONA ZAWSZE NIESKONCZONA" ?Nie wiem. Nie wiem też, czy w ogóle jest nieskończona. W czym problem? > Wykorzystujesz poprostu rownania Einsteina w praktycznym rozwoju technologii kosmicznej, cyfrowej, projektowaniu maszyn, materialow, napedow, nowych rozwiazan (PRAKTYCZNE WYKORZYSTANIE NIEWIDZIALNYCH UGIEC I CZTEROWYMIAROWYCH LEJOW CZASOPRZESTRZENNYCH, ETEROW, BOZONOW, FAL, NEUTRIN, CIEMNYCH ENERGII, MATERII I CZARNYCH DZIUR potwierdzonych grafika NASAphotoshop) i nie interesuja Cie jakies tam gdybania o "nieistotnych p*****lach" Dziękuję, że nam pan się tak ładnie przedstawił tu na forum. Zawsze fascynują mnie ludzie, którzy są tak dumni z własnej ignorancji. > Jak to "nie musi byc i sie nie wypowiada" ?Normalnie. Nie musi być i się nie wypowiada. O właśnie tak. > To moze powinienes (...) zainteresowac sie REALNA WIEDZA O TEORII WZGLEDNOSCI ..Medice, cura te ipsum. > Jak to moze sie rozszerzac?Normalnie. Polecam hasło: metryka FLRW. > Jak sie czterowymiarowa rozszerza to te powyginana tkanine jakos (co sie stanie z ugieciami?)..yy ciagnie za soba jak gumowe gacie ?Czterowymiarowa się nie rozszerza. Jak już patrzysz czterowymiarowo, to masz po prostu statyczną bryłę - wszelkie efekty dynamiczne to przesuwanie się wzdłuż jednego kierunku w tej bryle i patrzenie na coraz to inne trójwymiarowe przekroje. I jak te trójwymiarowe przekroje są przecinane przez równoległe początkowo geodezyjne czasowe w oddalających się punktach, to mówimy o ekspansji przestrzeni. > >Przede wszystkim nie ma żadnej "energii kinetycznej wybuchu". Stała Hubbla (która zresztą nie jest stała) to przejaw ekspansji.> Lo matko ekspansji czego..moze przestrzeni ? A czego innego? > Stala Hubbla to objaw ekspansji ale rozumianej, zupelnie inaczej niz starasz sie konfabulowac.Odsyłam znowu do metryki FLRW. Stała Hubble'a to nic innego jak 1/a da/dt. > No wiec pytam poraz tysieczny.. skoro to tylko przestrzen sie rozszerza, to jaka wartosc ma wyprowadzenie stalej i prawa Hubbla, o ktore opieraja sie przeciez wszystkie wyliczenia i kalkulacje odleglosci w kosmosie astronomow.> (rozumiesz wogole sens tych pytan? zasadnosc ich zadawania ?)Rozumiem tyle, że masz jakieś dziwne pojęcie o tym, skąd się biorą rzeczy typu stała Hubble'a. Wychodzisz z błędnych założeń, przyjmujesz je za pewnik, po czym zadajesz pytania jak w takim razie cośtam. No nijak, bo wyszedłeś z błędnych założeń. To ja Cię może spytam analogicznie - skoro trawa jest pełna niebieskiego barwnika, to dlaczego krowy ją jedzące nie robią się niebieskie, hm? Wyjaśnij to! > Czego mam tu nie rozumiec. OTW glosi nieskonczony przestrzennie kosmos na podstawie czego wyliczona stala Hubbla i oszacowano predkosci lecacych w nieskonczona pustke nicosci galaktyk.Nie OTW, tylko bardziej DTC - Dzika Teoria Chillyshotorbitusa.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -3 na 3 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >No wiec masz wlasnie odpowiedz dlaczego STW i OTW wyladuja w muzeum bezuzytecznych teorii (aczkolwiek na zupelnie innym podium niz np "struny", "multiversy", "bozony Higgsa" itp paranoja).> Czyli co, wyrzucamy też elektrodynamikę, grawitację newtonowską, mechanikę galileuszowską (możliwa nieskończona prędkość rozchodzenia się oddziaływań), geometrię euklidesową (nieskończone proste, płaszczyzny, przestrzenie)?Nie do konca. Cala nauka zwiazana z elektro, magneto, termo, foto dynamiko-kinetyka i zauwazenie wszystkich efektow WYNIKA WYLACZNIE Z OBSERWACJI I INTERAKCJI TYCH REALNYCH CZYNNIKOW. > >Czy jestes w stanie podac geneze areny SKAD W TWYM MNIEMANIU WZIELA SIE PRZESTRZEN (nie musisz cale zycie kopiowac autorytetow..choc raz jeden wykorzystaj wlasne zasoby) CZARODZIEJ JA Z NIKAD STWORZYL, CZY "BYLA SOBIE ZAWSZE NIESKONCZONA"?> Nie wiem. Nie wiem też, czy w ogóle jest nieskończona. W czym problem?Np w tym ze twierdzisz ze OTW idealnie opisala Ci kosmos, podczas gdy nawet nie masz pojecia -> model nie wyjasnia czym jest przestrzen, gdzie sie zaczyna, czemu powstaje, gdzie sie konczy..Ty wiesz jedynie ze sie zmienia w sensie "wygina" co Tobie tlumaczy np dlaczego planety w ukladzie slonecznym kraza po orbitach, a potem twierdzisz ze inne rozwiazania rownan powoduja ze lej moze sie rozciagac a potem wykrzywiac dodatnio lub ujemnie (jak chcemy) i wtedy wyjdzie nam "rozszerzajacy sie wszechswiat wklesy" (bedzie nam sie wydawac ze jestesmy na wewnetrznej plaszczyznie kuli) ...albo "rozszerzajacy sie wszechswiat wypukly" tzn .. namaluje sie nas jako plaszczaki "na zewnetrznej stronie sfery".. ..a wszystko jako "dowod ze OTW idealnie przewidziala" ekspandujaca przestrzen kosmosu !! to jak to  .. w rownaniach masa wygina tkanine czasoprzestrzenna aby stworzyc lej zeby planety mogly w koncu jakos krazyc i jednoczesnie rozciaga ja jak gumowe gacie, rozszerzajac metryczna przestrzen kosmosu stad widzimy ekspansje ? Ktory model obowiazuje w koncu ? Czy obie wersje na raz, istniejac jakby w niezaleznych wymiarach ? > >Wykorzystujesz poprostu rownania Einsteina w praktycznym rozwoju technologii kosmicznej, cyfrowej, projektowaniu maszyn, materialow, napedow, nowych rozwiazan (PRAKTYCZNE WYKORZYSTANIE NIEWIDZIALNYCH UGIEC I CZTEROWYMIAROWYCH LEJOW CZASOPRZESTRZENNYCH, ETEROW, BOZONOW, FAL, NEUTRIN, CIEMNYCH ENERGII, MATERII I CZARNYCH DZIUR potwierdzonych grafika NASAphotoshop) i nie interesuja Cie jakies tam gdybania o "nieistotnych p*****lach" > Dziękuję, że nam pan się tak ładnie przedstawił tu na forum.> Zawsze fascynują mnie ludzie, którzy są tak dumni z własnej ignorancji.Poprostu modele OT/STW sa nieempiryczne, przez co widzimy-> bezuzyteczne  > >Jak to "nie musi byc i sie nie wypowiada" ?> Normalnie. Nie musi być i się nie wypowiada. O właśnie tak.No to jak w takim razie ow 4 wymiarowy stozek moze byc zamknieta bryla ? ..w sensie czy w 4wymiarowym zamknietym pudle moze sie znajdowac 3 wymiarowa nieskonczonosc ? > >To moze powinienes (...) zainteresowac sie REALNA WIEDZA O TEORII WZGLEDNOSCI ..> Medice, cura te ipsum.Naprawde..np o "duchu epoki" 18/19 wiecznej nauki ..a bylo nim przekonanie i marzenia o nieskonczonym, niekonczacym sie kosmosie. > >Jak to moze sie rozszerzac?> Normalnie. Polecam hasło: metryka FLRW.Odpowiedz i pytanie kilka pieter wyzej, bardzo prosze o odpowiedz "ktory w koncu model obowiazuje" > >Jak sie czterowymiarowa rozszerza to te powyginana tkanine jakos..yy ciagnie za soba lej jak gumowe gacie ?> Czterowymiarowa się nie rozszerza. Jak już patrzysz czterowymiarowo, to masz po prostu statyczną bryłę - wszelkie efekty dynamiczne to przesuwanie się wzdłuż jednego kierunku w tej bryle i patrzenie na coraz to inne trójwymiarowe przekroje.Trojwymiarowe nieskonczenie wielkie wyginajace sie przekroje, znajduja sie w tej niewidzialnej magicznej bryle ? > I jak te trójwymiarowe przekroje są przecinane przez równoległe początkowo geodezyjne czasowe w oddalających się punktach, to mówimy o ekspansji przestrzeni.No dobrze tylko ktory model leja obowiazuje..statyczny czy dynamiczny > >>Przede wszystkim nie ma żadnej "energii kinetycznej wybuchu". Stała Hubbla (która zresztą nie jest stała) to przejaw ekspansji.> >Lo matko ekspansji czego..moze przestrzeni ? > A czego innego?I co wg rownan odpowiada za owa ekspansje ?  (tylko cofnijmy sie 100 lat w przeszlosc po bryle, zapominajac o wspolczesnych wynikach ekspertyz ..co napedza przyspieszajaca ekspansje kosmosu (zaraz dojdziemy do sedna sprawy  ) > >Stala Hubbla to objaw ekspansji ale rozumianej, zupelnie inaczej niz starasz sie konfabulowac.> Odsyłam znowu do metryki FLRW. Stała Hubble'a to nic innego jak 1/a da/dt.Chodzilo mi o metode wyznaczenia..i pytanie czy mozna na jednym modelu-> kinetycznym tworzyc i wyznaczac stala Hubbla..a pozniej w zupelnie innym "krzywieniowym" sie nia rownoznacznie poslugiwac (troche jak wyciaganie z kapelusza i mieszanie postaci z roznych bajek) > Rozumiem tyle, że masz jakieś dziwne pojęcie o tym, skąd się biorą rzeczy typu stała Hubbla> Wychodzisz z błędnych założeń, przyjmujesz je za pewnik, po czym zadajesz pytania jak w takim razie cośtam. No nijak, bo wyszedłeś z błędnych założeń.No bo ..wpierw twierdzi sie ze galaktyki leca niczym amerykanskie rakiety rozpedzone niemal do predkosci swiatla (jak twierdzi Alex Filipienko i wyliczenia) w wyniku czego przeciez pojawia sie az tak ogromne -> swietlne przesuniecie "doplerowskie" <- nigdy nawet dla swiatla i poruszajacego sie obiektu nie zaobserwowane "bo zdarzyc sie ono moze wylacznie podczas ogromnych predkosci ktorych na Ziemi i w ukladzie slonecznym nie ma". ("z ciezkich obiektow to tylko galaktyki moga tak zasuwac") ..a potem mowi sie ze stala Hubbla ma zastosowanie przy "geometrii" gdzie znow twierdzi sie ze to "wylacznie przestrzen sie rozszerza" i za jej pomoca wyznacza sie odleglosci i cala mape kosmosu. .
|
|
| | | | | | | | |  | -3 na 3 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Po pojeciu "nieskonczonej przestrzeni" w modelu OTW pojawia sie kolejna nieskonczonosc tym razem zwana "czarna dziura" (tak naprawde w rzeczywistej teorii) ..ktora zaklada ze materia moze koncentrowac do nieskonczonosci przez cala wiecznosc i nie ma jakiegokolwiek mechanizmu ktory koncentracje moglby kiedykolwiek zatrzymac> No i jak już pisałem, uważa się to za niefizyczny artefakt braku uwzględnienia efektów kwantowych. Nikt nie twierdzi, że OTW jest teorią wszystkiego.No wiec sam sobie wyjasniles, ze jedno z podstawowych przewidywan i zalozen OTW -> "czarna dziura" jest wylacznie niefizycznym, paradoksalnym artefaktem modelowym a nie bytem realnym, wyprowadzonym z obserwacji swiata, kiedykolwiek potwierdzonym empirycznie. > >widzimy empirycznie na niebie i na ziemi, ze koncentrujaca sie masa=energia -> rozszerza/tworzy/ekspanduje przestrzen (CZY TY AKURAT TEGO NIE WIDZISZ ?  > Nie tyle nie widzę, co nie wiem, co to znaczy.ROZSZERZALNOSC TEMPERATUROWA czyli dla atomow ich powiekszenie -> "skok kwantowy Bohra na dalsza orbite" podczas absorpcji energii=ciepla=masy=kaloryka. Albo np "na niebie" podczas cyklu ewolucji -> narodzin Slonca (rozproszenie, ucieczka, odepchniecie w plejady po utworzeniu jadra), czy smierci gwiazdy w rozproszonym przestrzennie gigancie gdy wlasnie koncentracja rdzenia na koniec jego zycia osiaga wartosci krytyczne. > >Poprostu nie rozumiem z czym sie konkretnie nie zgadzasz i ktore konkretnie stwierdzenia prezentowanej logiki/mysli wydaja Ci sie bezsensowne ?> Po prostu Twoje wypociny nie niosą żadnej treści.Historia kiedys ukaze czyje byly wypociny i kto mial "trocine we lbie zamiast mozgu"  > >Czy to ze w OTW mamy nieskonczona przestrzen i nieskonczona koncentracje ....czy moze ze te nieskonczonosci moze wyeliminowac teza "masa tworzy przestrzen" ?> No właśnie, piszesz jakieś "masa tworzy przestrzeń" - ale co to znaczy? W jakim sensie tworzy? Ile jej tworzy? W jakim tempie? W jakich warunkach? Nie wiadomo...W takich warunkach tworzy, ze gdy dochodzi do kumulacji i formacji wirujacego jadra obiekty odpychaja sie i oddalaja od siebie w wyniku wytworzenia wokol jadra pola przestrzeni, zaleznie od stopnia kombinacji koncentracji/spinu. Te wirujace, kumulujace w jadrze materie/energie i odseparowane od siebie przestrzenia obiekty jakie widzimy w kosmosie to : jadra atomowe, elektrony = geneza atomu, planety i ich ksiezyce, gwiazdy (geneza sredniej skali) oraz oddalajace sie kazda od kazdej galaktyki (geneza makroskali kosmosu). > >A moze nie zgadzasz sie z twierdzeniem ze przestrzen sie rozszerza, gdyz uwazasz ze sie ona wygina co zostalo wielokrotnie potwierdzone np przez gpsy.> Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz jedno jest drugim... o czym wielokrotnie Ci pisałem.....ale jak mialoby w praktyce wygladac jednoczesne wyginanie i to "cos innego" czyli "rozszerzanie" ? Mozesz to wytlumaczyc/ukazac na przykladzie z elastyczna tkanina czasoprzestrzenna Einsteina ..jakas grafika, model "wyginanio-rozszerzania" ? A co z oczekiwanym geometrycznym opisem idealnie wyjasniajacym elipsy, przyspieszenia planet i precesje Merkurego("dowodami OTW") ..dlugo te wyliczenia krzywizn ukladu slonecznego OTW i szkice beda jeszcze trwaly ? Chyba ze kalkulacje danych zajmuja zbyt wiele miejsca na twardych dyskach i nie ma sensu ich wogole przeprowadzac. Odpowiesz ? Czy jak zwykle kluczowych pytan i zagadnien, ktore ukazuja debilizm OTW unikal bedziesz jak "Stefek swiata nauki Burczymuchy", udajac pozniej dodatkowo ze "nic sie nie dzieje", a Ty "wszystko przeciez wyjasniles"  . > >(problemem wyznawcow OTW/STW jest brak konsystentnego opisu swiata w ktory niby wierza dzieki przyjeciu modeli Einsteina..."nigdy nie mozna dowiedziec sie niczego", a wszystko "ma jakies inne uzasadnienie, ktore nalezy na szczegolny sposob rozumiec" ..czego konsekwencja jest ze nawet na najprostsze pytania o funkcjonowanie modeli OTW/STW, nie da sie uzyskac klarownej odpowiedzi)> Nie wszystkie pytania mają sens, niestety.? Problem polega na tym ze gdy zaczynasz analizowac szczegoly i zadawac pytania odnosnie realnych "przewidywan/potwierdzen" OTW odnosnie funkcjonowania rzeczywistosci, czy kosmosu ..to okazuje sie momentalnie ze ta teoria nie jest w stanie udzielic jakichkolwiek odpowiedzi (z kolei "przewiduje wszystko inne, tylko nie to co ludzie by chcieli naprawde o funkcjonowaniu rzeczywistosci w ktorej zyja wiedziec") > Twój problem polega na tym, że nie ogarniasz zupełnych podstaw. Efekt jest taki, że zadajesz pytania, które albo nie mają sensownej odpowiedzi, albo na które odpowiedź wykracza poza Twoje możliwości zrozumienia.> No przykro mi, sam za Ciebie podstaw nie opanuję, ani nikt inny też nie.LOL podstaw czego ? O jakich tu wogole podstawach mowa. Masz na mysli ze koniecznie musze uwierzyc w brednie o niewidzialnie wykrzywiajacej sie nieokreslonej przestrzeni supergalarecie, ktora okazalo sie jednak moze sie rozszerzac, czy ze musze koniecznie myslec i rozumowac jak dwuwymiarowy plaszczak nieswiadomy otaczajacym go zewszad trojwymiarowym swiatem, aby zrozumiec akademickie tajemnice i niuanse niewidzialnej "4-rowymiarowosci" ? Czy chodzi o uwierzenie w debilizmy typu "niewidzialne czarne dziury"...a moze o zrozumienie i wyliczenie "niewidzialnych skrocen blizniakow w STW", ew zauwazenie niewidzialnych fal grawitacyjnych ? Kolego ja sie zajmuje nauka empiryczna wynikajaca z obserwacji, a nie niczym niepotwierdzonymi wymyslami z nikad, czy bredniami na poziomie splaszczonych umyslowo dwuwymiarowych plaszczakow "zyjacych w geometrycznym matrixie 3d"  . PATRZE WIDZE ROZUMIEM rozszerzajace sie, A NIE WYGINAJACE GEOMETRYCZNIE I SKRACAJACE atomy, planety, gwiazdy i galaktyki ..stad cala dyskusja i pytania o rzeczywiste funkcjonowanie modeli OT/STW i ich prawdziwosc/zasadnosc funkcjonowania w realnej nauce <- to wbrew pozorom nie sa jak sie Tobie wydaje "blahostki". .
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | > No wiec sam sobie wyjasniles, ze jedno z podstawowych przewidywan i zalozen OTW -> "czarna dziura" jest wylacznie niefizycznym, paradoksalnym artefaktem modelowym a nie bytem realnym, wyprowadzonym z obserwacji swiata, kiedykolwiek potwierdzonym empirycznie.Rozumiem, że nie widzisz ironii w tym, że piszesz takie bzdety w wątku poświęconym bezpośredniej obserwacji czarnej dziury? > ROZSZERZALNOSC TEMPERATUROWA czyli dla atomow ich powiekszenie -> "skok kwantowy Bohra na dalsza orbite" podczas absorpcji energii=ciepla=masy=kaloryka.> Albo np "na niebie" podczas cyklu ewolucji -> narodzin Slonca (rozproszenie, ucieczka, odepchniecie w plejady po utworzeniu jadra), czy smierci gwiazdy w rozproszonym przestrzennie gigancie gdy wlasnie koncentracja rdzenia na koniec jego zycia osiaga wartosci krytyczne.To nadal nic nie znaczy. > Historia kiedys ukaze czyje byly wypociny i kto mial "trocine we lbie zamiast mozgu" Chyba nikt, kto by się tak odgrażał, nie został nigdy doceniony przez historię. Najwięksi ludzie po prostu pokazywali merytoryczne wyniki swojej pracy i pozwalali im mówić samym za siebie. Oczywiście, żeby pójść w ich ślad, najpierw musiałbyś mieć jakieś merytoryczne wyniki... > ..ale jak mialoby w praktyce wygladac jednoczesne wyginanie i to "cos innego" czyli "rozszerzanie" ? Mozesz to wytlumaczyc/ukazac na przykladzie z elastyczna tkanina czasoprzestrzenna Einsteina ..jakas grafika, model "wyginanio-rozszerzania" ?Odsyłam do metryki FLRW. To jest dokładnie odpowiedź na Twoje pytanie. > A co z oczekiwanym geometrycznym opisem idealnie wyjasniajacym elipsy, przyspieszenia planet i precesje Merkurego("dowodami OTW") ..dlugo te wyliczenia krzywizn ukladu slonecznego OTW i szkice beda jeszcze trwaly ? Chyba ze kalkulacje danych zajmuja zbyt wiele miejsca na twardych dyskach i nie ma sensu ich wogole przeprowadzac.Google → "orbits in schwarzschild metric" → pierwszy wynik → hepweb.ucsd.edu/ph110b/110b_notes/node80.htmlMógłbyś sam czasem pogooglać, wiesz? > ? Problem polega na tym ze gdy zaczynasz analizowac szczegoly i zadawac pytania odnosnie realnych "przewidywan/potwierdzen" OTW odnosnie funkcjonowania rzeczywistosci, czy kosmosu ..to okazuje sie momentalnie ze ta teoria nie jest w stanie udzielic jakichkolwiek odpowiedzi (z kolei "przewiduje wszystko inne, tylko nie to co ludzie by chcieli naprawde o funkcjonowaniu rzeczywistosci w ktorej zyja wiedziec")No jak pytania wynikają z fundamentalnego niezrozumienia istoty nauki, to co ja poradzę. > LOL podstaw czego ?Podstaw wiedzy o istocie i działaniu nauki. Próbowałem pomóc, ale widzę, że się nie da. > O jakich tu wogole podstawach mowa. Masz na mysli ze koniecznie musze uwierzyc w brednie o niewidzialnie wykrzywiajacej sie nieokreslonej przestrzeni supergalarecie, ktora okazalo sie jednak moze sie rozszerzac, czy ze musze koniecznie myslec i rozumowac jak dwuwymiarowy plaszczak nieswiadomy otaczajacym go zewszad trojwymiarowym swiatem, aby zrozumiec akademickie tajemnice i niuanse niewidzialnej "4-rowymiarowosci" ?W nic nie musisz wierzyć. Sam sobie przelicz i porównaj z obserwacjami. A... zapomniałem, przecież nie masz absolutnie żadnej wiedzy o matematyce. No to pozostaje Ci albo porządnie przysiąść nad jej nauką, albo tak, uwierzenie ludziom, którzy wiedzą więcej od Ciebie. > Kolego ja sie zajmuje nauka empiryczna wynikajaca z obserwacjiTak Ci się wydaje. Faktycznie zajmujesz się wyłącznie własnymi fantazjami oderwanymi od rzeczywistości. Zbudowałeś sobie jakiś światopogląd na podstawie kilku zasłyszanych faktów, żadnych nowych już za nic w świecie nie chcesz przyjąć do wiadomości, a do tego też nie potrafisz nikomu zrozumiale zakomunikować, na czym ten Twój światopogląd właściwie polega. W sumie rozumiem frustrację.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >No wiec sam sobie wyjasniles, ze jedno z podstawowych przewidywan i zalozen OTW -> "czarna dziura" jest wylacznie niefizycznym, paradoksalnym artefaktem modelowym a nie bytem realnym, wyprowadzonym z obserwacji swiata, kiedykolwiek potwierdzonym empirycznie.> Rozumiem, że nie widzisz ironii w tym, że piszesz takie bzdety w wątku poświęconym bezpośredniej obserwacji czarnej dziury?Taka sama czarna dziure namalowali youtuberzy w paincie dwa lata temu. > >ROZSZERZALNOSC TEMPERATUROWA czyli dla atomow ich powiekszenie -> "skok kwantowy Bohra na dalsza orbite" podczas absorpcji energii=ciepla=masy=kaloryka.> >Albo np "na niebie" podczas cyklu ewolucji -> narodzin Slonca (rozproszenie, ucieczka, odepchniecie w plejady po utworzeniu jadra), czy smierci gwiazdy w rozproszonym przestrzennie gigancie gdy wlasnie koncentracja rdzenia na koniec jego zycia osiaga wartosci krytyczne.> To nadal nic nie znaczy.To znaczy ze koncentrujaca i wirujaca materia ukazuje relacje empiryczna z rozszerzajaca sie przestrzenia, a to pokazuje ze masa przestrzeni nie wygina geometrycznie, lecz tworzy jej pole wokol. Zupelnie inaczej niz w jak przytaczanym przez Ciebie rozciagajacym ("w czasie")"dodatnio lub ujemnie" "wykrzywiajacym sie lokalnie leju" "nieskonczonej metryki FLRW". > >Historia kiedys ukaze czyje byly wypociny i kto mial "trocine we lbie zamiast mozgu" > Chyba nikt, kto by się tak odgrażał, nie został nigdy doceniony przez historię. Najwięksi ludzie po prostu pokazywali merytoryczne wyniki swojej pracy i pozwalali im mówić samym za siebie. Oczywiście, żeby pójść w ich ślad, najpierw musiałbyś mieć jakieś merytoryczne wyniki(nie mam?)A gdzie tam odgrazal ..to bardziej taki troche zaklad jak kozla Kipa Thorna i Stephena Hawkinga o czarna dziure w Sagitariuszu  > >..ale jak mialoby w praktyce wygladac jednoczesne wyginanie i to "cos innego" czyli "rozszerzanie" ? Mozesz to wytlumaczyc/ukazac na przykladzie z elastyczna tkanina czasoprzestrzenna Einsteina ..jakas grafika, model "wyginanio-rozszerzania" ?> Odsyłam do metryki FLRW. To jest dokładnie odpowiedź na Twoje pytanie.No dobrze to przesledzmy nastepujaca "rzeczywista" sytuacje w ukladzie gwiazd .. mamy mase Slonca i wytworzony przez nia lej .."bo masa wg metryki wygina przestrzen". Co zatem ma "przyleciec, pojawic sie, zmienic" aby ow lej zgodnie z metryka FLRW ujemny lej odgial sie dodatnio i przestrzen mogla sie zaczac rozszerzac ? (ta sama sytuacja z galaktykami ..tez siedza w rowie grawitacyjnyych wygietych przez mase, wiec co sie pojawilo ze nagle rowy zaczynaja sie dodatnio wykrzywiac i dzieki temu przestrzen jak widzimy moze sie zgodnie z metryka rozszerzac) No bo masa nie moze chyba jednoczesnie i wykrzywiac o okreslona wartosc (tworzyc lej) i jednoczesnie lej rozszerzac. > >A co z oczekiwanym geometrycznym opisem idealnie wyjasniajacym elipsy, przyspieszenia planet i precesje Merkurego("dowodami OTW") ..dlugo te wyliczenia krzywizn ukladu slonecznego OTW i szkice beda jeszcze trwaly ? Chyba ze kalkulacje danych zajmuja zbyt wiele miejsca na twardych dyskach i nie ma sensu ich wogole przeprowadzac.> Google → "orbits in schwarzschild metric" → pierwszy wynik → hepweb.ucsd.edu/ph110b/110b_notes/node80.html> Mógłbyś sam czasem pogooglać, wiesz?Nie moge dodawac obrazkow (pewno minusy a Ty juz 70 mi wystawiles  )...bo wkleilbym obraz leja, przestrzeni wygietej przez mase Slonca i poprosil o naszkicowanie w 3d rzucie .. toru elipsy i wyjasnienia precesji Merkurego(lej sie rusza?) <- wymienione efekty realnie istnieja ..realnie istnieja tez ponoc wygiete przestrzenie, rowy ukladu slonecznego wiec w czym problem nakreslic elipse, tor planety ..tymbardziej ze mamy przeciez do dyspozycji symulacje wirtualne i technologie graficzna XXI wieku. No poprostu oczekiwalbym od teorii ktora miala niby obalic grawitacje, sile Newtona zakrzywieniami ..ze hmm choc podstawowe obserwacje mi wytlumaczy ? Mam zaczac wierzyc w "wygiete leje geometryczne ktorych nie widac, wszedzie dookola mnie w kosmosie", a nie sile przyciagania i co ..to mi samoistnie uswiadomi dzialanie ukladu sloneczego ..efekty przyspieszen planet, ich elips i precesji Merkurego, bo OTW jest doskonalsza ? > >? Problem polega na tym ze gdy zaczynasz analizowac szczegoly i zadawac pytania odnosnie realnych "przewidywan/potwierdzen" OTW odnosnie funkcjonowania rzeczywistosci, czy kosmosu ..to okazuje sie momentalnie ze ta teoria nie jest w stanie udzielic jakichkolwiek odpowiedzi (z kolei "przewiduje wszystko inne, tylko nie to co ludzie by chcieli naprawde o funkcjonowaniu rzeczywistosci w ktorej zyja wiedziec")> No jak pytania wynikają z fundamentalnego niezrozumienia istoty nauki, to co ja poradzę...ale czego konkretnie ? metryki wyginajacych sie dodatnio lub ujemnie lejow, dziur przestrzennych ? > >LOL podstaw czego ?> Podstaw wiedzy o istocie i działaniu nauki. Próbowałem pomóc, ale widzę, że się nie da.a konkrety ? > >O jakich tu wogole podstawach mowa. Masz na mysli ze koniecznie musze uwierzyc w brednie o niewidzialnie wykrzywiajacej sie "4-rowymiarowosci" ..(itd)?> W nic nie musisz wierzyć. Sam sobie przelicz i porównaj z obserwacjami.> A... zapomniałem, przecież nie masz absolutnie żadnej wiedzy o matematyce. No to pozostaje Ci albo porządnie przysiąść nad jej nauką, albo tak, uwierzenie ludziom, którzy wiedzą więcej od Ciebie.Matematyce ktora uswiadomi mi ktory element teorii lub zalozen ..ze jestem plaszczakiem ?  Jak juz pisalem ..idea dodawania liczby do glebokosci leja wyznaczonego przez tensory (rownania) i tlumaczenie ze to dowod na potwierdzenie i przewidzenia przez OTW rozszerzajacego sie kosmosu ..kwalifikuje sie moim zdaniem bardziej na przypadek pod leczenie psychiatryczne .. nizeli cokolwiek zwiazanego z realna nauka i rzeczywistym swiatem. .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Taka sama czarna dziure namalowali youtuberzy w paincie dwa lata temu.No i? Namalowali na podstawie OTW. I dokładnie to zaobserwowano. Nawet nie zauważyłeś, że to punkt dla OTW. > To znaczy ze koncentrujaca i wirujaca materia ukazuje relacje empiryczna z rozszerzajaca sie przestrzenia, a to pokazuje ze masa przestrzeni nie wygina geometrycznie, lecz tworzy jej pole wokol. Zupelnie inaczej niz w jak przytaczanym przez Ciebie rozciagajacym ("w czasie")"dodatnio lub ujemnie" "wykrzywiajacym sie lokalnie leju" "nieskonczonej metryki FLRW".To też nadal nic nie znaczy. Składasz mądrze brzmiące słowa w zdania poprawne składniowo, ale puste semantycznie. Coś w tym stylu: en.wikiped(*)ss_green_ideas_sleep_furiously> Nie moge dodawac obrazkow (pewno minusy a Ty juz 70 mi wystawiles )...bo wkleilbym obraz leja, przestrzeni wygietej przez mase SloncaA zdajesz sobie sprawę, że te leje to popularnonaukowe ilustracje, a nie podstawa teorii? > i poprosil o naszkicowanie w 3d rzucie .. toru elipsy i wyjasnienia precesji Merkurego(lej sie rusza?) <- wymienione efekty realnie istnieja ..realnie istnieja tez ponoc wygiete przestrzenie, rowy ukladu slonecznego wiec w czym problem nakreslic elipse, tor planety ..tymbardziej ze mamy przeciez do dyspozycji symulacje wirtualne i technologie graficzna XXI wieku.Wyjaśnij mi więc, jak przy pomocy tej technologii rysować w 4 i więcej wymiarach. Jak mnie nauczysz, to Ci wszystko narysuję. > No poprostu oczekiwalbym od teorii ktora miala niby obalic grawitacje, sile Newtona zakrzywieniami ..ze hmm choc podstawowe obserwacje mi wytlumaczy ?To siadaj do nauki matematyki. Wszystko chciałbyś na srebrnej tacy? > Mam zaczac wierzyc w "wygiete leje geometryczne ktorych nie widac, wszedzie dookola mnie w kosmosie", a nie sile przyciagania i co ..to mi samoistnie uswiadomi dzialanie ukladu sloneczego ..efekty przyspieszen planet, ich elips i precesji Merkurego, bo OTW jest doskonalsza ?Nie musisz wierzyć. Naucz się matematyki i sam przelicz. > Jak juz pisalem ..idea dodawania liczby do glebokosci leja wyznaczonego przez tensory (rownania) i tlumaczenie ze to dowod na potwierdzenie i przewidzenia przez OTW rozszerzajacego sie kosmosu ..kwalifikuje sie moim zdaniem bardziej na przypadek pod leczenie psychiatryczne .. nizeli cokolwiek zwiazanego z realna nauka i rzeczywistym swiatem.To naprawdę jest tylko i wyłącznie Twój problem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Taka sama czarna dziure namalowali youtuberzy w paincie dwa lata temu.> No i? Namalowali na podstawie OTW. I dokładnie to zaobserwowano.Groteski tej niby "obserwacji" nadaje fakt ze dwoch youtuberow namalowalo ja niemal identyczna zanim zaczeto badania kosztujace ile mld $  ? (no a jak niby inaczej dziura mialaby wygladac? czarne kolo a wokol swiatelko. Choc sama juz idea dysku akrecyjnego to jedna wielka bzdura ktora wyklucza zalozenia czarnej dziury <- to juz nie czarna dziura kolego tylko "wymysl wymyslu". Czarna dziura ZRZERA WSZYSTKO I NIE SPRAWA ZE SWIATLO WOKOL NIEJ ZACZYNA SIE KONCENTROWAC W DYSKI BO WOWCZAS (jak bede juz mogl wklejac obrazki to Ci namaluje jak czarna dziura powinna wygladac i sie zachowywac=) ROZRASTAC SIE BEDZIE "nieskonczenie ciezka nicosc KTORA NIC NIE EMITUJE, ale sie powieksza") OD ZARCIA JAK KAZDY GRUBASEK o niepohamowanym apeTYCIE AKTYWNIE ZMNIENIAJAC OTOCZENIE. Pytanie : Czy na obrazku mamy potwierdzone ze "czarna dziura" pochlania nawet swiatlo i nic nie emituje, czy moze wrecz przeciwnie..ze ow obszar jest jedynie odrobine zimniejszy/ew goretszy -> np potezne ciezkie uwalniajace cieplo podczas grawitacyjnego sprezania jadro galaktyki ? [mechanizm jak z substancja chlodnicza->atomami modelu Bohra w lodowce na radiatorze..nie uwazasz juz ze za sama synteze modeli Boyla, Lavoisiera, Bohra z modelem chlodnictwa winna byc nagroda Nobla (ta prawdziwa), ewentualnie rownie cenny Order Usmiechu, wraz ze zlotym paszportem Polsatu !  ] Skad poprostu mamy pewnosc ze to cos okraglego w srodku (zalozmy ze realnie istnieje i nie jest wynikiem kolejnych "szacunkow, flitrowan, animacji, wizualizacji" czyli bajeczek i debilizmow "nasy") jest akurat czarna dziura, "horyzontem zdarzen", a nie emitujacym obiektem. > Nawet nie zauważyłeś, że to punkt dla OTW.Zalezy kto by sedziowal, jesli wspolczesne autorytety obawiam sie ze racja  > >To znaczy ze wirujaca materia ukazuje relacje empiryczna z rozszerzajaca sie przestrzenia, a to pokazuje ze masa przestrzeni nie wygina geometrycznie, lecz tworzy jej pole wokol. Zupelnie inaczej niz w jak przytaczanym przez Ciebie rozciagajacym ("w czasie")"dodatnio lub ujemnie" "wykrzywiajacym sie leju"..x> To też nadal nic nie znaczy. Składasz mądrze brzmiące słowa w zdania poprawne składniowo, ale puste semantycznie.No a co owa metryka niby opisuje ? Nawet jesli zalozymy jakies bzdury i dodamy sobie z nikad liczbe do statycznej geometri leja + domalujemy "dynamiczna bryle strzalke czasu" ..i uznamy ze leje moga sie od teraz rozciagac krzywic dodatnio i ujemnie..TO CO TO OZNACZA..ze teoria przewidziala ekspansje kosmosu?  > >wkleilbym obraz leja, przestrzeni wygietej przez mase Slonca> A zdajesz sobie sprawę, że te leje to popularnonaukowe ilustracje, a nie podstawa teorii?Coz jest podstawa teorii, tzn czym jest w koncu ta grawitacja SILA czy ZAKRZYWIONYM LEJEM "dolem w ktory obiekty musza sie sturlywac" ? > >i poprosil o naszkicowanie w 3d rzucie toru elipsy i wyjasnienia precesji Merkurego(lej sie rusza?) <- wymienione efekty realnie istnieja..realnie istnieja tez ponoc wygiete przestrzenie, rowy ukladu slonecznego wiec w czym problem nakreslic> Wyjaśnij mi, jak przy pomocy tej technologii rysować w 4 i więcej wymiarach. Jak mnie nauczysz, to Ci wszystko narysuję.Czyli owe gloszone..niby powszechnie, a wlasciwie wszedzie istniejace w kosmosie pokrzywione przestrzenie -> leje grawitacyjne -> doly po scianach ktorych tocza sie kulki -> planety wokol gwiazd ..co wyjasnia ich wzajemna atrakcje, przyciagania ..SA KOMPLETNIE NIEWIDZIALNE DLA ZYJACEGO W 3D CZLOWIEKA i malo tego nie da sie tego absolutnie w realnym swiecie przedstawic ? (a jedynie na papierze zakladajac i uznajac ze jest sie dwuwymiarowym plaszczakiem, jedynym nieswiadomym zyjacym w trojwymiarze, tam gdzie wszyscy inni?) Lej grawitacyjny jest obiektem kompletnie nieempirycznym tak , czy nie  ? > >oczekiwalbym od teorii ktora miala niby obalic sile Newtona zakrzywieniami..ze hmm choc podstawowe obserwacje mi wytlumaczy ?> To siadaj do nauki matematyki. Wszystko chciałbyś na srebrnej tacy?Sa wyklady..kolesie rozwiazuja te rownania tlumaczac kazde wrecz dzialanie i czlon manualnie wiec to nie problem, a jest nim smutny fakt iz owa kalkulacja nic nie daje, bo matematyka fizyki -> mechanizmu nie wyjasnia (a juz napewno nie ta oparta o tak banalne zeby nie powiedziec bezdennie glupie zalozenia bazowe..JAK MOZNA BYLO WYJSC W ROZWAZANIACH NAD ISTOTA MATERIALNEGO SWIATA OD TRANSFORMACJI GALILEUSZOWSKIEJ !! nierealnej bajeczki z winda..pozniej wspolnie ulozymy rownania, poprosimy tez pana Romka i brata, bo domyslam sie troche jak musialyby takie rozwiazania mniej wiecej wygladac..aby poprostu dokladnie opisywac to co sie w realnym swiecie dzieje, a nie poszukiwac i obliczac powykrzywiane tensorami niewidzialne czterowymiarowe hipotetyczne skrzywione przestrzenie. Nie ma zadnych 4rech wymiarow, aby opisac wszystko wystarczy sferyczna rozrastajaca sie przestrzen 3D, pole powiekszajace sie pod wplywem (druga strona rownan) masy, temp, stopnia koncentracji I ZNALEZC = EMPIRYCZNIE WYZNACZYC W UKLADZIE SLONECZNYM ZALEZNOSC MASY PRZESTRZENI I WIROWANIA gwiazdy, planet ich ksiezycow. > >Mam zaczac wierzyc w "wygiete leje geometryczne ktorych nie widac, wszedzie dookola mnie w kosmosie", a nie sile przyciagania i co, to mi samoistnie uswiadomi dzialanie ukladu sloneczego,efekty przyspieszen planet, ich elips i precesji?> Nie musisz wierzyć. Naucz się matematyki i sam przelicz.Jak mowie matematyka to nie fizyka, gdyz nie mowi nic o zasadach, mechanizmach, przyczynach dlaczego sie dzieje..a wylacznie stara sie narzucic swoj BLEDNY graficzny, wyobrazeniowy obraz na to "co sie dzieje" ("shut up and calculate wg naszego pomyslu" .."pozniej bedziesz myslal co naprawde sie dlaczego dzieje teraz zamknij sie i licz"..tyle ze to "pozniej" nie nastepuje, a "licz" staje sie "dowodem empirycznym".
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Groteski tej niby "obserwacji" nadaje fakt ze dwoch youtuberow namalowalo ja niemal identyczna zanim zaczeto badania kosztujace ile mld $ ?A jak chciałbyś inaczej się dowiedzieć, jak to naprawdę wygląda? Patrząc na Księżyc, mogliśmy się spodziewać, że składa się ze skał podobnych do ziemskich. Jednak bez drogich wypraw tam i z powrotem nigdy nie moglibyśmy dotknąć skały księżycowej. To też pieniądze wyrzucone w błoto, bo przecież mogłeś podnieść kamień z Ziemi i to "w zasadzie to samo"? Jeśli tak, to na cholerę robić jakiekolwiek badania w takim razie? > Czarna dziura ZRZERA WSZYSTKONie, czarna dziura nie zŻera wszystkiego. Co najwyżej nic, co wpadnie, się z niej nie wydostaje. Ale najpierw musi do niej wpaść. Gdyby Słońce zastąpić czarną dziurą o tej samej masie, to nic w Układzie Słonecznym by się nie zmieniło (poza tym, że byłoby ciemniej i zimniej). > I NIE SPRAWA ZE SWIATLO WOKOL NIEJ ZACZYNA SIE KONCENTROWAC W DYSKIJakie światło?! Materia, nie światło. I sprawia na tej samej zasadzie, na jakiej powstają dyski akrecyjne wokół gwiazd. > Pytanie : Czy na obrazku mamy potwierdzone ze "czarna dziura" pochlania nawet swiatlo i nic nie emitujeOwszem. Mamy widoczny ciemny obszar pośrodku - to dokładnie ten obszar, który pochłania i nie emituje. > Skad poprostu mamy pewnosc ze to cos okraglego w srodku (zalozmy ze realnie istnieje i nie jest wynikiem kolejnych "szacunkow, flitrowan, animacji, wizualizacji" czyli bajeczek i debilizmow "nasy") jest akurat czarna dziura, "horyzontem zdarzen", a nie emitujacym obiektem.Stąd, że jest czarne. Jakby emitowało, to by nie było czarne. Po tym pięknym pokazie ignorancji nawet mi się na razie nie chce czytać reszty.
|
|
2 na 2 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Rekonstrukcja obrazu była trudna gdyż nie było szans wyłapania informacji dokładnie dla całego obszaru okolic czarnej dziury. Dlatego zastosowano specjalne metody rekonstrukcji (włącznie z usuwaniem "szumu" - oby nie omyłkowo) domniemanego faktycznego obrazu okolic czarnej dziury. Wzięto na warsztat czarną dziurę we względnie bliskiej bardzo dużej galaktyce eliptycznej Messier 87. Dopiero drugim celem scaleń danych będzie czarna dziura w centrum naszej galaktyki czyli Drogi Mlecznej - o nazwie Sagittarius A*. Nasza jest 1000 razy bliżej niż ta w M87, ale jest również 1000 razy mniejsza i bardziej wymagająca bo materiał wirujący dookoła niej orbituje szybciej (co kilka minut a nie dni). Warto dodać, że Biblia na pewno nie była "natchniona" przez faktycznego boga, gdyż nie wspomniano w niej ani o innych galaktykach (z czarnymi dziurami centralnymi) ani nawet o innych planetach (tymczasem na Marsie był nawet czas oceanów, rzek i jezior). Dwie świetne grafiki: pds25.eglo(*)64/a0006364_5cb15dd277a75.jpegstatic.pro(*)files/20190410-78m-800x466.png
|
|
4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | Posty Chillyshotorbitus przypominają mi nieco wywody płaskoziemców, nawet można sparafrazować niektóre wypowiedzi i podłożyć pod standardowe wypowiedzi fanatyka płaskiej ziemi:
"Zdjęcie okrągłej ziemi/obraz czarnej dziury? Buahahaha grafika komputerowa."
"Przecież NASA kłamie/Einstein się mylił. To oczywiste, wystarczy zacząć samemu myśleć i czynić własne obserwacje - czysta empiria."
"Czy widział ktoś kiedyś na własne oczy krzywiznę planety/fale grawitacyjne? Nie! WIĘC TO NIEMOŻLIWE ŻEBY ISTNIAŁO!"
"Że niby odbył się lot w kosmos/że niby wykryto neutrina i bozon higgsa? Ha! Bzdury! Ustawka NASA/Kłamstwo CERN!"
"Kulista ziemia/OTW to fałsz, bo ja sam ruszam głową i widzę na własne oczy, że to nieprawda. Bo moje oczy i moja percepcja jest wystarczająca do zaobserwowania, że grawitacja/bozon higsa nie istnieje, a moja wiedza i mój rozum dostatecznie rozwinięte by stwierdzać, że istnieć nie mogą!"
______
W obu przypadkach skala błędów, nadużyć logicznych, błędów poznawczych, ślepej wiary we własne przekonania i percepcje jest tak gigantyczna, że nic tylko... no właśnie? Co robić? Siąść i płakać? Ignorować? Izolować? Pozwalać na rozmnażanie?
|
|
 | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Posty Chillyshotorbitus przypominają mi nieco wywody płaskoziemców Ano. To ta sama choroba, tylko objawy nieco inne.
|
|
-2 na 2 | Henryk.K (2246 punktów) | Jest to dalsze testowanie spolegliwości narodów na totalne bzdury. Eksperyment chyba potwierdził oczekiwania umiłowanych przywódców świata.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Jest to dalsze testowanie spolegliwości narodów na totalne bzdury. >Eksperyment chyba potwierdził oczekiwania umiłowanych przywódców świata.
Rozumiem, że Ty wiesz lepiej ale tego na razie nie przedstawiasz.. Gratuluję. Wszystkich powaliłeś jednym ciosem sobie w gębę.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 3 | Henryk.K (2246 punktów) | Dawno spostrzegłem, iż współczesna fizyka opiera się na ignorancji jej wyznawców. Podobnie wygląda to odkrycie jak wypatrzenie w Kosmosie galaktyk, które oddalają się od nas z prędkościami wielokrotnie przekraczającymi prędkość światła w próżni. Jest to niezgodne z drugim postulatem STW. I cóż? Nie jest to wcale żaden problem dla nowożytnych uczonych. Postanowili, że to nie galaktyki oddalają się z tą prędkością, lecz jeno przestrzeń. Ciemny lud kupił i tą bajkę bez żadnych sprzeciwów, przecież oni wiedzą lepiej.
|
|
| |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | ..ale jesli galaktyki nie pedza z predkosciami swietlnymi to skad bierze sie zatem "swietlny efekt i przesuniecie ku czerwieni Dopplera" ?
[przypomnijmy ze na tym zalozeniu, czy wrecz "twierdzeniu"(ciezko polapac co "Panowie twierdza") -> "wisi" (nad przepascia trzymajac sie ledwo jedna reka) stala Hubbla ..a na tej z kolei wszelkie szacunki, odleglosci i wieku, "mapa kosmosu"]
.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >..ale jesli galaktyki nie pedza z predkosciami swietlnymi to skad bierze sie zatem "swietlny efekt i przesuniecie ku czerwieni Dopplera" ?
Być może w tych miejscach czas biegnie szybciej, a może wytłumaczenie jest jeszcze inne. Trafił Pan w temat, który już od paru dni mnie frapuje.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Być może w tych miejscach czas biegnie szybciej, a może wytłumaczenie jest jeszcze inne. Trafił Pan w temat, który już od paru dni mnie frapuje. Proszę ściśle sformułować alternatywne wyjaśnienie (choć jedno!), po czym wykonać stosowne obliczenia i pokazać, że ono również poprawnie wyjaśnia znane fakty. Dopiero, gdy Pan to zrobi, uprawnionym będzie pisanie, że "być może" jest tak, jak Panu się uwidziało.
|
|
| | | | |  | -2 na 4 | Henryk.K (2246 punktów) | Jaki sens ma poszukiwanie jakichkolwiek wzorów na to zagadnienie. Nikt z Was, którzy piszecie na tym portalu, nie jest w stanie zakwestionować ustaleń STW i OTW. Jak pisał wielki prorok Albert E. każda masa po osiągnięciu prędkości światła w próżni rośnie do nieskończoności, a cóż dopiero masa galaktyk. W tej sytuacji nieskończona masa na krańcach Kosmosu powinna pochłonąć to wszystko co istnieje w całym Wszechświecie. Powstałaby jedna gigantyczna czarna dziura. Jak na razie nikt czegoś tak potwornego nie zaobserwował. I jest to fakt obserwacyjny, z którym wszyscy muszą się zgodzić. Teoria względności doznała wielkiego uszczerbku w konfrontacji z praktyką.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Jak pisał wielki prorok Albert E. każda masa po osiągnięciu prędkości światła w próżni rośnie do nieskończoności, a cóż dopiero masa galaktyk.Jaki piękny zbieg okoliczności - akurat wczoraj rozpisałem się na ten temat: ebvalaim.pl/2019/04/22/masa-relatywistyczna/
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) |
> Jaki piękny zbieg okoliczności - akurat wczoraj rozpisałem się na ten temat: ebvalaim.pl/2019/04/22/masa-relatywistyczna/Zgadzam się z Panem, iż pojęcie masy relatywistycznej jest nieporozumieniem. Kiedy analizuje się dane WZH, to nasuwa się jedyny uprawniony wniosek, iż prędkości relatywistyczne skutkują zmniejszeniem ładunku elementarnego protonu. W takiej sytuacji zmniejsza się oddziaływanie pola elektromagnetycznego na cząstkę, co przy niezmienionej masie utrudnia jej dalsze rozpędzanie. Przy prędkości 0,000000009c jego ładunek zmniejsza się prawie 11500 razy. Oto jest pytanie, dlaczego nikt się do tego nie odnosi? Czyżby burzyło to całą współczesną fizykę?
|
|
| | | | | | | |  | | Ebvalaim (2787 punktów) | > Oto jest pytanie, dlaczego nikt się do tego nie odnosi?> Czyżby burzyło to całą współczesną fizykę?Proszę nie kłamać, że nikt się nie odnosi, skoro co najmniej dwie osoby (w tym ja) odniosły się tu: www.racjonalista.pl/forum.php/p,249/s,785383A jak chce Pan więcej odniesienia, to musi Pan najpierw przedstawić, jak Pan otrzymał swój wynik i skąd wziął Pan liczby, których Pan użył do obliczeń. Bez tego nie ma nawet do czego się odnosić.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 3 | Henryk.K (2246 punktów) | > >Oto jest pytanie, dlaczego nikt się do tego nie odnosi?> >Czyżby burzyło to całą współczesną fizykę?> Proszę nie kłamać, że nikt się nie odnosi, skoro co najmniej dwie osoby (w tym ja) odniosły się tu: www.racjonalista.pl/forum.php/p,249/s,785383> A jak chce Pan więcej odniesienia, to musi Pan najpierw przedstawić, jak Pan otrzymał swój wynik i skąd wziął Pan liczby, których Pan użył do obliczeń. Bez tego nie ma nawet do czego się odnosić.> Niedawno przedstawiłem na tym portalu wpis ,,WZH- wielka tajemnica" Wynik powstał stąd, iż w zderzaczu powinna zostać zachowana równowaga pomiędzy siłą odśrodkową a siłą Lorentza. Po obliczeniu oby z tych wartości okazuje się, iż siła Lorentza jest prawie 11500 razy większa od siły odśrodkowej.Jedynym sensownym wytłumaczeniem tego fenomenu jest przyjęcie, że ładunek elementarny protonu zmniejszył się prawie 11500 razy.Nie ma co kombinować z dylatacją masy, ponieważ ona nie istnieje, a nawet gdyby istniała, to też nie zapewni tej niezbędnej równości, gdyż jest zbyt mała. Doświadczenie to zmienia zupełnie sens STW i OTW przenosząc je do lamusa.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Po obliczeniu oby z tych wartości okazuje się, iż siła Lorentza jest prawie 11500 razy większa od siły odśrodkowej. Jakie liczby i skąd wzięte podstawił Pan do obliczeń obu tych wielkości? Jakich równań Pan użył?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >>Po obliczeniu oby z tych wartości okazuje się, iż siła Lorentza jest prawie 11500 razy większa od siły odśrodkowej. >Jakie liczby i skąd wzięte podstawił Pan do obliczeń obu tych wielkości? Jakich równań Pan użył?
Wystarczy do tego celu wykorzystać zjawisko, któ- re powstaje podczas poruszania się cząstek po ko- łowym torze w zderzaczu. Pojawia się wówczas siła Lorentza, która wymusza na cząstkach poruszanie się po okręgu. Jest to zjawisko, które jest wykorzysty- wane podczas rozpędzania cząstek we wszelkiego rodzaju akceleratorach. r= mv/q B r - promień okręgu po którym porusza się cząstka m - masa cząstki v - prędkość cząstki q - ładunek cząstki B - indukcja magnetyczna Obliczmy ładunek jaki będzie posiadała cząstka pod- czas poruszania się po kołowym torze. Do wzoru podstawimy wielkości parametrów, które są zasto- sowane w WZH. q'= mv/rB r= 4245 m v= 0,99999999 x 299792500 m/s m= 1,672614 x 10-27 kg ( masa protonu) B = 8,3 T Po podstawieniu wartości do wzoru otrzymałem Zaskakujący wynik. q' = 1,4231828 x 10-23 C Zaskoczenie wynika z faktu, iż dla protonu jego ła- dunek posiada wartość wielokrotnie wyższą. qp = 1,602191 x 10-19 C Jest to również ładunek elementarny dodatni. We- dług teorii fizycznych nie istnieją od niego mniej- sze wartości ładunkow elektrycznych dodatnich i ujemnych. Dla ciekawości obliczę jeszcze, ile razy jego wartość jest mniejsza od wartości ładunku elementarnego. qp/ q' = 1,602191 x10-19/ 1,4231828 x 10-23 qp / q' = 11257,8 Z obliczeń wynika, iż pod wpływem działającego przyśpieszenia, które rozpędziło proton do prędko- ści 0,999999999 c, ładunek protonu zmniejszył się 11257,8 razy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Wystarczy do tego celu wykorzystać zjawisko, któ- > re powstaje podczas poruszania się cząstek po ko- > łowym torze w zderzaczu. Pojawia się wówczas > siła Lorentza, która wymusza na cząstkach poruszanie > się po okręgu. Jest to zjawisko, które jest wykorzysty- > wane podczas rozpędzania cząstek we wszelkiego > rodzaju akceleratorach. > r= mv/q B > r - promień okręgu po którym porusza się cząstka > m - masa cząstki > v - prędkość cząstki > q - ładunek cząstki > B - indukcja magnetyczna > Obliczmy ładunek jaki będzie posiadała cząstka pod- > czas poruszania się po kołowym torze. Do wzoru > podstawimy wielkości parametrów, które są zasto- > sowane w WZH. > q'= mv/rB > r= 4245 m > v= 0,99999999 x 299792500 m/s > m= 1,672614 x 10-27 kg ( masa protonu) > B = 8,3 T > Po podstawieniu wartości do wzoru otrzymałem > Zaskakujący wynik. > q' = 1,4231828 x 10-23 C > Zaskoczenie wynika z faktu, iż dla protonu jego ła- > dunek posiada wartość wielokrotnie wyższą. > qp = 1,602191 x 10-19 C > Jest to również ładunek elementarny dodatni. We- > dług teorii fizycznych nie istnieją od niego mniej- > sze wartości ładunkow elektrycznych dodatnich > i ujemnych. > Dla ciekawości obliczę jeszcze, ile razy jego wartość > jest mniejsza od wartości ładunku elementarnego. > qp/ q' = 1,602191 x10-19/ 1,4231828 x 10-23 > qp / q' = 11257,8 > Z obliczeń wynika, iż pod wpływem działającego > przyśpieszenia, które rozpędziło proton do prędko- > ści 0,999999999 c, ładunek protonu zmniejszył się > 11257,8 razy.
Dziękuję za podanie obliczeń (w końcu).
Problem tkwi już w równaniu r = mv/qB. Otóż ten wzór pochodzi z nierelatywistycznego zrównania siły Lorentza z siłą dośrodkową: mv²/r = qvB. Problem polega na tym, że relatywistycznie to wygląda inaczej.
Relatywistycznie, przyspieszenie dośrodkowe to nadal v²/r - ale siła prostopadła do kierunku ruchu (a siła dośrodkowa jest prostopadła) to już nie F = m*a, a F = m*gamma*a. Stąd siła dośrodkowa będzie wynosiła F = gamma*mv²/r.
Zatem Pana wzór powinien być: r = m*gamma*v/qB
Dla przyjętej przez Pana prędkości 0,99999999c czynnik gamma wynosi 7071. Jest to na tyle blisko wartości 11258, która jest potrzebna do wyjaśnienia Pana rozbieżności, że przypuszczam, że wynika ona wyłącznie z niedokładności podstawionych liczb. Dlatego właśnie pytałem też o źródła liczb - zwłaszcza w przypadku prędkości, dalekie miejsca po przecinku są cholernie istotne. Dlatego też zresztą rzadko w takich sytuacjach podaje się prędkość bezpośrednio - zwykle podaje się właśnie czynnik Lorentza gamma.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) |
>Problem tkwi już w równaniu r = mv/qB. Otóż ten wzór pochodzi z nierelatywistycznego zrównania siły Lorentza z siłą dośrodkową: mv²/r = qvB. Problem polega na tym, że relatywistycznie to wygląda inaczej. >Relatywistycznie, przyspieszenie dośrodkowe to nadal v²/r - ale siła prostopadła do kierunku ruchu (a siła dośrodkowa jest prostopadła) to już nie F = m*a, a F = m*gamma*a. Stąd siła dośrodkowa będzie wynosiła F = gamma*mv²/r. >Zatem Pana wzór powinien być: r = m*gamma*v/qB
W sprawie relatywistycznego pędu wypowiadałem się chyba już na tym forum. Podobną historię mamy z relatywistyczną siłą odśrodkową. Fizyka już dawno wycofała się z masy relatywistycznej. W tej sytuacji przy obliczaniu relatywistycznej siły odśrodkowej czynnik gamma może jedynie odnosić się do przyśpieszenia dośrodkowego. Czy zwiększa się relatywistycznie prędkość, a może skraca się relatywistycznie promień. W pierwszym przypadku prędkość relatywistyczna musiałaby być większa ponad 7000 razy od prędkości protonu, czyli prawie o tyle razy przekroczyłaby prędkość światła. Gdyby to promień zderzacza skurczyłby się tyle razy, to zmieściłby się on na kawiarnianym stoliku. Wydaje się mi, że to podejście w najmniejszym stopniu nie rozwiąże problemu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | >W sprawie relatywistycznego pędu wypowiadałem się chyba już na tym forum. >Podobną historię mamy z relatywistyczną siłą odśrodkową. >Fizyka już dawno wycofała się z masy relatywistycznej. Ale to nie jest kwestia masy relatywistycznej. Pęd w TW jest m*gamma*v. Taki jest i tego się nie obali, to wynika z symetrii lorentzowskiej. No i jak się liczy dp/dt, to wychodzi m*gamma*a w kierunku prostopadłym do prędkości i m*gamma³*a w kierunku równoległym. Siła dośrodkowa akurat jest do prędkości prostopadła, więc wynosi m*gamma*a. No i tyle. Można wręcz LHC potraktować jako eksperymentalny dowód, że tak jest.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>W sprawie relatywistycznego pędu wypowiadałem się chyba już na tym forum. >>Podobną historię mamy z relatywistyczną siłą odśrodkową. >>Fizyka już dawno wycofała się z masy relatywistycznej. >Ale to nie jest kwestia masy relatywistycznej. >Pęd w TW jest m*gamma*v. Taki jest i tego się nie obali, to wynika z symetrii lorentzowskiej. No i jak się liczy dp/dt, to wychodzi m*gamma*a w kierunku prostopadłym do prędkości i m*gamma³*a w kierunku równoległym. >Siła dośrodkowa akurat jest do prędkości prostopadła, więc wynosi m*gamma*a. >No i tyle. Można wręcz LHC potraktować jako eksperymentalny dowód, że tak jest.
Pęd to jest m*v i tego się nie obali. A dlaczego mamy go jeszcze mnożyć przez czynnik Lorentza? Co zmieniło się w pędzącej cząstce? Dlaczego jej energia miała wzrosnąć nieproporcjonalnie? Czy ktoś uczynił jakieś czary nad pędzącą cząstką? Praktycznie to zawsze możemy dokonać nad czymś kilka operacji matematycznych i osiągnąć pożądany efekt. Powinno to jednak być przyzwoicie uzasadnione. Szkoda, że nikt jeszcze nie rozwiązał zadania, które wcześniej zaproponowałem. Potwierdzi się wówczas informacja o naukowej manierze Einsteina, dorabiania rzeczywistości do ciekawego wzoru. Mam do Pana jeszcze prośbę w kwestii tych kołowych odcinków, po których krążą cząsteczki w zderzaczu. Ile ich jest i jak są długie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Pęd to jest m*v i tego się nie obali.Tylko problem w tym, że wielkość m*v nie jest zachowana w fizyce relatywistycznej. Dopiero m*v*gamma jest (i m*gamma też). Całym sensem pędu jest to, żeby suma pędów cząstek przed i po oddziaływaniu była taka sama. Tego się nie osiągnie wielkością m*v, tylko właśnie m*v*gamma. > A dlaczego mamy go jeszcze mnożyć przez czynnik Lorentza?Kwestia symetrii czasoprzestrzeni. Trudno to opisać pokrótce, więc polecam wykład prof. Szymachy: www.fuw.edu.pl/~szymacha/pf1.html - konkretnie temat pędu i energii zaczyna się w wykładzie 4, ale dobrze też przeczytać wcześniejsze dla kontekstu. > Szkoda, że nikt jeszcze nie rozwiązał zadania, które wcześniej zaproponowałem.Moim zdaniem zostało rozwiązane. To Pan twierdzi, że nie, więc na Panu spoczywa wskazanie luki w podanym rozwiązaniu. > Mam do Pana jeszcze prośbę w kwestii tych kołowych odcinków, po których krążą cząsteczki w zderzaczu. Ile ich jest i jak są długie?Na ile jestem w stanie wyczytać z dokumentu cds.cern.c(*)/files/CERN-2004-003-V1-ft.pdf rozdział 3: Cały akcelerator składa się z 8 długich prostych sekcji i 8 łuków. Każdy łuk składa się z 23 komórek długości 106.9 m, z których każda zawiera w sobie dwie "krótkie proste sekcje" długości 5.355 m. Długie proste sekcje mają długość ok. 528 m i są oddzielone od łuków "tłumikami dyspersji" (nie wiem jak przetłumaczyć "dispersion suppressors") długości 171.38 m. Czyli tak: każdy łuk ma długość 23*106.9 m. Jest 8 sekcji: łuk + "tłumik" + długa prosta + "tłumik". Czyli cały obwód wychodzi 8*(23*106.9 + 171.38 + 528 + 171.38) = 26635.7 m, czyli w miarę zgadza się z obwodem całego tunelu (brakuje jeszcze 22 m, ale może gdzieś się nie wczytałem wystarczająco dokładnie).
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Ebvalaim (2787 punktów) | Sprawa mnie zainteresowała, bo nawet po wyszukaniu odpowiednich liczb w dokumentacji LHC i uwzględnieniu poprawki relatywistycznej: q = m*gamma*v/rB wychodził mi ciągle ładunek 1,5 raza za mały. Co więcej, wychodził taki dla różnych wartości gamma odczytanej z energii wiązki i B - np. B = 8,33 T przy energii 7 TeV, B = 7,7 T przy 6,5 TeV - w obu wypadkach wychodzi ok. 1,06e-19 C zamiast 1,6e-19. Znalazłem ostatecznie oficjalny dokument dotyczący projektu LHC: cds.cern.c(*)/files/CERN-2004-003-V1-ft.pdfI co się okazuje? Zerkamy do rozdziału 2.4, tabela 2.4. O ile obwód całego pierścienia to 26659 m, co daje promień 4243 m, to promień krzywizny części magnetycznych to ledwo 2804 m! (Main magnet - bending radius w tabeli.) Po podstawieniu tego promienia wychodzi normalny ładunek elementarny, dokładnie tak, jak należało się spodziewać. Okazuje się, że LHC nie jest idealnym okręgiem - składa się z łuków i prostych odcinków. I choć jako całość ma promień ponad 4 km, przez obecność prostych odcinków, łuki muszą mieć promień krzywizny poniżej 3 km. (Dokładny projekt jest w rozdziale 3 podlinkowanego dokumentu.) Więc, niespodzianka, wszystko się zgadza
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Henryk.K (2246 punktów) |
Dziękuję bardzo za wyjaśnienie tego problemu. Jest Pan pierwszą osobą, która w ogóle zdobyła się na skomentowanie mego wyliczenia. Postaram się je przeanalizować od tej strony.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | Dziękuję, że pofatygował się Pan w temacie długości i ilości łuków. Przed tym miałem jakiś pogląd na tę sprawę, lecz stwierdziłem, że przerasta to moje możliwości. Kiedy oglądałem rysunek, który przedstawia schematycznie budowę zderzacza, to wszystko wydaje się logiczne. Nie mogę jednak pojąć jak to jest możliwe, że rozpędzanie cząstek odbywa się w segmentach o promieniu 2804 metrów, a następnie przemieszczają się wzdłuż prostych odcinków do promienia 4245 metrów. Powracają znowu do promienia 2804 metrów i.t.d. W takiej sytuacji zderzacz powinien mieć kształt korony. Nie można by wówczas przedstawiać go w kształcie koła. Nie upieram się przy tym, należałoby chyba porozmawiać z kimś, kto jest biegły w takich sprawach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Nie mogę jednak pojąć jak to jest możliwe, że rozpędzanie cząstek odbywa się w segmentach o promieniu 2804 metrów, a następnie przemieszczają się wzdłuż prostych odcinków do promienia 4245 metrów. Powracają znowu do promienia 2804 metrów i.t.d.> W takiej sytuacji zderzacz powinien mieć kształt korony. Nie można by wówczas przedstawiać go w kształcie koła. Nie upieram się przy tym, należałoby chyba porozmawiać z kimś, kto jest biegły w takich sprawach.Zajęło mi chwilę zrozumienie, o co Panu chodzi, ale chyba wiem. Te 2804 metry to jest promień krzywizny łuku - sam łuk nadal jest te ~4240 metrów od środka całego pierścienia. Coś na tej zasadzie:  (proporcje na rysunku się nie zgadzają, ale oddaje ideę)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Henryk.K (2246 punktów) |
> Zajęło mi chwilę zrozumienie, o co Panu chodzi, ale chyba wiem.> Te 2804 metry to jest promień krzywizny łuku - sam łuk nadal jest te ~4240 metrów od środka całego pierścienia.> Coś na tej zasadzie:>  > (proporcje na rysunku się nie zgadzają, ale oddaje ideę)Dziękuję za wyjaśnienie. Pojmowałem to odwrotnie. Teraz ma to sens.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|