Racjonalista - Strona głównaDo treści
Istoty rozumne a zwierzęta.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
29-06-2020 15:09Wojciech Przytulski (676 punktów)Istoty rozumne a zwierzęta.
0 na 2
Chciałbym w tym wątku podyskutować o różnicach pomiędzy istotami rozumnymi a zwierzętami, przedstawię w tym celu listę cech, które odróżniają istoty rozumne od zwierząt, a także napiszę o pewnych oczywistych moim zdaniem konsekwencji tychże różnic.

I. Umysł - istota rozumna posiada umysł zdolny do stawiania sobie celów, do samodzielnego dochodzenia do prawdy, umysł jest kreatywny.
II. Świadomość - istoty rozumne są świadome tzn mają możliwość zapanowania umysłem nad abstraktami odzwierciedlającymi rzeczywistość. Jednym z warunków sine qua non poprawnego działania świadomości jest funkcjonowanie w prawdzie, a ta musi być częścią cywilizacji i wyrosłej na gruncie tej cywilizacji kultury, bez prawdy nie ma świadomości a tym samym rozumności.
III. Wolna wola - istoty rozumne z natury swej są wolne, wolna wola jest konsekwencją posiadania umysłu i musi być przez niego kierowana, gdy jest inaczej n.p. kierowana jest przez instynkty anie przez umysł to taki stan jest stanem bezrozumnym, ułomnością.
IV. Moralność - Zdolność do funkcjonowania w moralności właściwej dla istot rozumnych.
V. Zdolność komunikacji werbalnej, zdolność do opisywania rzeczywistości przy użyciu języka
VI. Uczucia wyższe - istota rozumna jest zdolna do odczuwania uczuć wyższych.

Wszystkie wymienione cechy i zdolności są co prawda przyrodzone człowiekowi, ale muszą być wykształcone w procesie wychowania w stosownej etyce, a do tego potrzebny jest określony typ cywilizacyjny i wyrosła na nim stosowna kultura. Jeśli się tych zdolności i cech u osobnika Homo Sapiens nie wykształci, to taki osobnik będzie w najlepszym wypadku gdzieś pomiędzy zwierzęciem a człowiekiem, a w gorszym gdy nie wykształci się żadnej z nich, to taki osobnik jest zwierzęciem. Wyjątek stanowi jedna rzecz, a mianowicie wyhodowanie osobnika, który jest niezdolny do funkcjonowania w prawdzie, wtedy może nawet mieć w jakiejś kulawej postaci niektóre z pozostałych, a i tak efektywnie będzie zwierzęciem, a to dlatego, że osobnik odcinający innych ludzi od prawdy pozbawia ich możliwości funkcjonowania w sposób rozumny i redukuje wszystko do użycia siły lub sprytu czyli metod zwierzęcych. Dzięki kolonizatorom m. in. polskojęzycznej żydokomunie, Nazistom itp naród polski nie jest już w stanie żyć po ludzku, gdyż jest bez przerwy okradany, niszczony, duraczony, okłamywany i opluwany. Od kołyski aż po grób ludzie żyją we wciśniętych im przez masmedia i system tresury("edukacji") wielopiętrowych fałszach, półprawdach, ćwierćprawdach, kłamstwach i ogólnym bełkocie, a to skutecznie uniemożliwia rozumne życie społeczne i dzięki temu jesteśmy metodycznie tępieni jako naród i stopniowo uwsteczniani do zaordynowanej ustami Nazistów roli "Polnische Untermenschen"/"gojów", proces ten cały czas postępuje. Już teraz system kolonizatorów wyhodował nam polskojęzycznych kołchoźników, odpowiednik znanych z Rosji "Sowków", tyle tylko że w Rosji Sowki są echem przeszłości, a polscy kołchoźnicy to melodia przyszłości, tak będą uwsteczniane przyszłe pokolenia. Celowe uwstecznianie to jest zresztą temat rzeka, może omówię go w innym wpisie.
Niezdolność osobników rządzących Polską i Europą do koegzystencji w obustronnej świadomości z narodami europejskimi jednoznacznie dowodzi, iż są zwierzętami, bo nie szukają nawet możliwości życia pośród świadomych istot rozumnych, widać wyraźnie, że męczył ich i przerastał system dążący do rozumu. Jednym z narzędzi pozbawiania nas człowieczeństwa jest kołchozowy totalitaryzm, narzucany ludziom przez rozliczne fundacje oraz instytucje m. in. Unię "Europejską" i oczywiście z pominięciem ich świadomości, przy podeptaniu ich wolnej woli, obliczony na to by relatywnie niewielka grupka zwierząt mogła się nażreć kosztem naszej pracy i dobrobytu, który nią wytwarzamy, a także kosztem naszego człowieczeństwa, które jest nam stopniowo kradzione równie sprawnie co nasze mienie prywatne i narodowe.
Ważnymi cechami pozwalającymi rozróżnić człowieka od zwierzęcia są kreatywność i produktywność. Zwierzęta nie są w stanie stworzyć wartości dodanej, n.p. zające mogą przykicać na pole i zeżreć kapustę, ale nie potrafią tego pola obsadzić nową kapustą. Pluskwy potrafią zalęgnąć się w materacu, ale nie potrafią dogadać się z człowiekiem, uzgodnić że raz na jakiś czas człowiek da im trochę krwi, a te dadzą mu spokój i w konsekwencji człowiek dowiaduje się, że ma pluskwy dopiero gdy obudzi pokąsany. Europejczycy budzą się niezwykle powoli i uświadamiają sobie, że są pokąsani przez neokomunistów i neonazistów.
Licząc tylko od II WŚ możemy znaleźć wiele kolejnych stopni zezwierzęcania Europy ideologiami totalitarnymi, nie ma tu miejsca, aby opisać wszystkie z nich, ale można zwrócić uwagę na "pandemię" koronawirusa. Rozpętana przy okazji koronawirusa panika, zastój i setki berberyjskich ograniczeń świadczą o tym, że mamy do czynienia z mistrzami sztuki zwierzęcej, którzy z pominięciem naszej świadomej zgody, naszego dobra wprowadzają nam stopniowo totalitaryzm i zamordyzm, a zduraczone narody i ludy kierowane wytresowaną od pokoleń wiarą w masmedia dają sobie odbierać kolejne elementy człowieczeństwa. W niektórych państwach lobby zwierzęce dopuściło się nawet szczucia ludzi wściekłymi pawianami z tzw "antify". W Polsce taki n.p. Trzaskowski zorganizował niedawno warsztaty duraczenia na neobolszewizm, skutki jak zawsze poniesie polska wspólnota narodowa, a Soros i jego pawiany pozostaną bezkarni.
Dlaczego ważne jest aby cechy i zdolności specyficzne dla istoty rozumnej były skierowane i przeznaczone nie tylko dla siebie samego ale i dla innych?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#61
15-07-2020 21:25
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi Wojciech Przytulski

>No dobrze, dopiszę zatem w kontekście mojego pierwszego wpisu. Nie pisałem w nim o katolicyzmie, czy chrześcijaństwie w ogóle, gdyż te w Europie i Ameryce północnej już od kilku dekad nie odgrywają większej roli w sterowaniu społecznym

Raczysz żartować jeśli wg. Ciebie religia ( a oto pytałem) nie odgrywa w tym kraju większej roli bo rozmowa jest o POLSCE nie USA czy Francji.

Chrzest komunia bierzmowanie to jest minimum jakie dziecko przyjmuje od narodzin w wieku szkolnym.
konkret24.(*)amy-popularny-wpis,983921.html
Według planu nauczania, w ośmioletnim cyklu najwięcej jest języka polskiego - 950 godzin. Potem jest matematyka i W-F - po 760. Przez 722 godziny dzieci uczą się dwóch języków obcych. Przez 608 godzin - religii. Historii są 342 godziny. Po 190 jest godzin geografii, biologii, informatyki. Muzyka, plastyka, fizyka oraz chemia - po 152 godziny. Jest jeszcze technika -114 godzin, wiedza o społeczeństwie oraz przyroda na poziomie 76 godzin, a edukacja dla bezpieczeństwa zabiera 38 godzin lekcyjnych.

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi witamziomy
>Oczywiście, że zwierzęta mogą być kreatywne np. rodzina orek nauczyła się polować na uszatki chowając się pod falą zmierzającą do brzegu i atakując znienacka już na brzegu i są oczywiście produktywne, chociażby pszczoła zapyla kwiaty
Ten pierwszy przykład to nie jest kreatywność, a przystosowywanie się do warunków wynikłe z tego, co mają zapisane w genach, nie wytworzyły n.p. narzędzi, ani czegokolwiek nowego. Kreatywność jest specyficzna dla istot rozumnych, kreatywność to zdolność do wytwarzania abstrakcji, czyli wytwarzania umysłem czegoś czego w chwili wymyślania nie ma. Jakaś tam wariacja polowania, to nie jest cokolwiek nowego. Czy orki wymyśliłyby n.p. dom, albo przetwórnię uszatek?
Co do produktywności pszczół, to należy pamiętać, że pszczoły produkują to co mają zaprogramowane w genach, równie dobrze można podziwiać zające za produkcję bobków i tak i tak będą je produkować póki żyją, bo tak są skonstruowane, w tym nie ma jakiejkolwiek inwencji własnej tych stworzeń.
>>Istota rozumna, a w przypadku tej planety jest to Homo Sapiens, zdolna jest do świadomych relacji oraz interakcji z innymi istotami rozumnymi, powszechna świadomość jest jedną z głównych cech odróżniających świat istot rozumnych od świata zwierząt, ale aby to działało to prawda i świadomość muszą być standardem cywilizacyjnym i kulturowym.
>Nieprawda, świadomość jest cechą wszystkich istot żywych. Chyba zatraciłeś zdolność widzenia prawdy.
Świadomość wymaga zdolności do wnikania umysłem w istotę rzeczy, albo jak to określiłeś w substancję rzeczy czy procesu. Czy orka może przeniknąć umysłem swoją "osobowość" i uznać, że może lepiej gdyby została spawaczem, albo profesorem filozofii?
>>Model cywilizacji łacińskiej był jedynym w znanej historii, aspirującym do cywilizacji rozumu, obecnie trwa aktywne odczłowieczanie, a co za tym idzie, zbliża się też triumf modelu zwierzęcego nad modelem aspirującym do rozumności i nie ma przy tym wątpliwości, że długotrwałe traktowanie kolejnych pokoleń Europejczyków metodami zwierzęcymi będzie prowadziło do stopniowego acz trwałego zezwierzęcania i prawdopodobnie kompletnego w tym biologicznego wykończenia Europejczyków w przeciągu kilku pokoleń.
>Ogólnie czaję Twoją rozkminę tylko nie podoba mi się po części słownictwo jakiego tu użyłeś, aby opisać problem. Porównanie pewnych zachowań do zezwierzęcania jest pogardą w stronę zwierząt, a obserwując w jaki sposób się zachowują i współżyją między sobą, jasno widać ich rozumowe, świadome i moralne życie.
Jak coś co nie posiada własnego samodzielnego umysłu, może żyć "moralnie"? O czym w ogóle piszesz? Zwierzęta mają z góry oprogramowany schemat zachowań, którego trzymają się, bo nie mają zdolności postępować inaczej, gdyż nie posiadają kreatywnych umysłów. Nie mają świadomości jako takiej, chociażby dlatego, że zwierzę nie ma możliwości stwierdzić "jestem świadomy, że jestem".
>Życie człowieka w naturalny sposób powinno być harmonijne, świadome, moralne i odpowiedzialne.
>Problem powstał, kiedy w procesach kształtowania się struktur umysłowych u niektórych jednostek wytworzyły się skłonności pasożytnicze a co za tym idzie agresywne i bezwzględne, wypierając moralność na dalszy plan.
>Na początku pasożyty brały co chciały używając siły i zastraszania, ale z biegiem lat ewoluowały intelektualnie i zaczęły układać ideologie tak zmyślne, aby wytworzyły one w umysłach ludu na którym żerowały, mechanizm swobodnego poddaństwa i służebności. Aby to osiągnąć musiały wyegzekwować oddanie przez lud jego odpowiedzialności za współkreowanie życia. Ideologia taka musiała wytworzyć taką iluzję, aby lud sądził iż oddając odpowiedzialność dostaje w zamian wyższą wartość. I ten mechanizm działa do dziś. Np1. wojsko- oddana odpowiedzialność w zamian za pieniądze, szybszą emeryturę, mieszkania. Np2. poddaństwo kościołowi w zamian za obietnicę zmartwychwstania i życia wiecznego itp.
Są jeszcze dwie ważne rzeczy wytworzone przez parazyty, a są nimi degeneracja moralna oraz intelektualna, które nam aplikują kolonizatorzy od dawna, a także aplikowane to jest w państwach zachodnich od drugiej połowy XX-go w. na masową skalę. Służy to rozkładowi społecznemu, braku samodzielności najpierw pewnych grup społecznych, a potem całych narodów, a w efekcie niewolnictwu, wobec grupy parazytów, które przejęły państwa i wszystkie niemalże środki komunikacji w tym masmedia, zewnętrzną ekspozyturą zniewalaczy/parazytów w dzisiejszej Europie są n.p. tzw Unia "Europejska" oraz niezliczone neobolszewickie/neonazistowskie jaczejki, którymi przeżarte są współczesne państwa. To celowe duraczenie i pozbawianie mas zdolności samodzielnego myślenia, a z czasem i funkcjonowania jest jedną z podstaw budowy totalitaryzmu w Europie. To m. in. po to wyniszczane są wspólnoty narodowe, aby powstał bezmyślny tłum zależny od państwa i podążający za rozkazami masmediów.

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi witamziomy
>>Nie chodzi o zgodność całego umysłu z całą rzeczywistością, lecz o zgodność z wybranym jej aspektem. Na przykład, powszechne wrażenie słońca obiegającego nieboskłon nie jest zgodne ze stanem faktycznym, więc nie jest prawdą, że Słońce krąży wokół Ziemi. Uważam, że klasyczna definicja prawdy (veritas est adaequatio rei et intellectus) jest poprawna a próby jej ulepszenia za nietrafione.
Wymaga uzupełnienia, bo sama zgodność z rzeczywistością nie zapewnia jeszcze poznania istoty rzeczy, gdyż w skrajnych warunkach(a takie teraz mamy) może dotyczyć tylko fragmentu rzeczywistości stwarzającego pozór poznania, wykorzystywane jest to na masową skalę do wciskania ludziom półprawd, ćwierćprawd itp. A poza tym to nawet nie jest definicja a twierdzenie n.t. prawdy, czyli zdecydowanie za mało do poznania prawdy. Ważną cechą prawdy jest to, że pozwala umysłowi na samodzielne ogarnianie poznawanej rzeczy, procesu, lub bytu.

>Rozumiem, że mówimy tu o prawdzie relatywnej. Jeśli tak to brakuje w tej definicji 1 istotnego elementu. Św. Tomasz z Akwinu nie wziął pod uwagę tego, iż fakt poznania zmysłowego jest percepcją rzeczywistości a nie nią samą.
To twierdzenie w żaden sposób nie koliduje z niedoskonałością zmysłów, gdyż prawda wg tego twierdzenia jest inteligibilna, a zatem zmysły nie mają tu wiele do rzeczy.

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi farmer
>>No dobrze, dopiszę zatem w kontekście mojego pierwszego wpisu. Nie pisałem w nim o katolicyzmie, czy chrześcijaństwie w ogóle, gdyż te w Europie i Ameryce północnej już od kilku dekad nie odgrywają większej roli w sterowaniu społecznym
>Raczysz żartować jeśli wg. Ciebie religia ( a oto pytałem) nie odgrywa w tym kraju większej roli bo rozmowa jest o POLSCE nie USA czy Francji.
>Chrzest komunia bierzmowanie to jest minimum jakie dziecko przyjmuje od narodzin w wieku szkolnym.
>konkret24.(*)amy-popularny-wpis,983921.html
> Według planu nauczania, w ośmioletnim cyklu najwięcej jest języka polskiego - 950 godzin. Potem jest matematyka i W-F - po 760. Przez 722 godziny dzieci uczą się dwóch języków obcych. Przez 608 godzin - religii. Historii są 342 godziny. Po 190 jest godzin geografii, biologii, informatyki. Muzyka, plastyka, fizyka oraz chemia - po 152 godziny. Jest jeszcze technika -114 godzin, wiedza o społeczeństwie oraz przyroda na poziomie 76 godzin, a edukacja dla bezpieczeństwa zabiera 38 godzin lekcyjnych.
Dalej nie wiem skąd wytrzasnąłeś te "608 godzin" religii i "342 godziny" historii. Ja chodziłem w Polsce do podstawówki i liceum i proporcja była odwrotna, a poza tym to w Polsce religia jest nieobowiązkowa i nie trzeba na nią posyłać dzieci.
Fakt że w Polsce jest wielu idiotów ze zdeformowanymi od żydo-sowieckiego systemu umysłami, którzy posyłają dzieci na religię, a potem coś bredzą, że "im dzieci indoktrynują". Poznałem nawet takiego jednego, który tak zrzędził, a gdy mu przypomniałem, że przecież nie musi posyłać dziecka na religię to odpowiedział: "mphh, ummfff, yyeeeaaayyy".
Dalej nie napisałeś jaki ma wpływ religia a jaki historia wykładane w polskojęzycznych szkołach w Polsce. Moim skromnym zdaniem w dzisiejszych czasach niemal żaden, gdyż dzisiaj wychowują masmedia, a także tresura państwowa i to trwa już od dawna. Historii naucza się tak, aby przypadkiem nie nauczyć czegokolwiek przydatnego, pozwalającego zrozumieć obecne położenie Polski i nadciągające nieszczęścia oraz ich źródła. A zatem nawet jeśli ta proporcja jest w dzisiejszych czasach taka jak piszesz, w co ja nie wierzę to i tak oddziaływanie obydwu nikłe, a historii to nawet szkodliwe, bo ludzie w głowie mają taką sieczkę, że nie przeszkadza im to że historia totalitaryzmów właśnie się powtarza w całej Europie. Mamy rewolucję komunistyczną w całej Europie i nie przetrwamy jeśli ona przetrwa.
Ja ze swojej obserwacji mogę powiedzieć, że religia nie miała negatywnego wpływu, a ta zakłamana i nędznie wykładana historia miała bardzo negatywny. Prawdę historyczną n.t. najważniejszych z punktu widzenia obecnych czasów zdarzeń poznałem dopiero około trzydziestki, a wcześniej byłem mediotą, który wierzył w różne neostalinowskie/neonazistowskie jaczejki typu "GW", "Nie" czy "Polityka".

#65
24-07-2020 00:38
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi Wojciech Przytulski

>Dalej nie napisałeś jaki ma wpływ religia a jaki historia wykładane w polskojęzycznych szkołach w Polsce. Ja ze swojej obserwacji mogę powiedzieć, że religia nie miała negatywnego wpływu, a ta zakłamana i nędznie wykładana historia miała bardzo negatywny.

Mam dzieci to wiem. Policz sobie dwie godziny lekcyjne tygodniowo przez 8 lat.
Mój syn chodzi do liceum i wciąż tam są dwie godziny tygodniowo choć to szkoła profilowana i nie jest szkoła katolicka!!!

>a poza tym to w Polsce religia jest nieobowiązkowa i nie trzeba na nią posyłać dzieci.

Dlatego nie posyłam....Co roku jednak choć nie jest obowiązkowa dyrektorzy wymagają zaświadczeń o rezygnacji rozumiesz rezygnacji z nieobowiązkowej religii. Syn miał przez pół roku nieobecność na religii na którą nie chodził bo go nie zapisałem na nią. Tak wygląda wpływ religii. Masz jeszcze jakieś wątpliwości.

>A zatem nawet jeśli ta proporcja jest w dzisiejszych czasach taka jak piszesz, w co ja >nie wierzę to i tak oddziaływanie obydwu nikłe, a historii to nawet szkodliwe, bo >ludzie w głowie mają taką sieczkę, że nie przeszkadza im to że historia totalitaryzmów >właśnie się powtarza w całej Europie. Mamy rewolucję komunistyczną w całej Europie i >nie przetrwamy jeśli ona przetrwa.

natemat.pl(*)atce-boskiej-polska-energetyke
W niedzielę na Jasnej Górze obecny był minister energii Krzysztof Tchórzewski, który - jak się okazało - przyjechał tam nie tylko w celach modlitewnych. W czasie uroczystej mszy świętej minister odczytał "Akt Zawierzenia Energetyków Polskich Matce Bożej Królowej Polski".

>Dalej nie napisałeś jaki ma wpływ religia a jaki historia wykładane w polskojęzycznych >szkołach w Polsce. Ja ze swojej obserwacji mogę powiedzieć, że religia nie miała >negatywnego wpływu, a ta zakłamana i nędznie wykładana historia miała bardzo negatywny.

Pisałeś że od kołyski uczy się półprawd itd. Nie wspomniałeś o religii.
A jaki wpływ miała historia którą uczyłeś się za komuny bo ja się uczyłem za komuny?
Czy wierzyłeś w każde słowo nauczyciela od historii i czy wierzyłeś w każde słowo katechety na religii?




Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi witamziomy
>Autonomia oznacza, że występuje jakaś relacja. Czyli ktoś ustosunkowuje się względem czegoś. To oznacza mnogość bytów. I faktycznie na poziomie percepcji rzeczywistości tak to wygląda. Ale badając czym jest rzeczywistość sama w sobie dochodzi się do zrozumienia, iż jest jedną substancją, jednością. Nie ma tam zatem żadnych relacji a więc również autonomii.
Autonomia oznacza zdolność do samodzielnych działań, czyli wytworzenie w umyśle jakiegoś planu działania i samodzielne wdrożenie go w życie. "Ustosunkowywanie się względem czegoś" nie definiuje autonomii, może być i często jest jej częścią składową. Autonomia może istnieć i bez mnogości bytów.
>Nie odniosłem się, gdyż model, który przedstawiłeś za bardzo różni się od mojego i co bym nie napisał, to i tak nie znaleźlibyśmy nici porozumienia. Jedyna możliwa droga to pojedyncze, krok po kroku definiowanie znaczeń słów, wypracowany konsensus i krok dalej. Tak to wygląda.
I co z tego, że się różni? Ja tylko szukam prawdy n.t. temat, a jednym z kryteriów pozwalających uznać coś za prawdę jest zgodność z rzeczywistością, a przedstawiony przez Ciebie model taki nie jest, gdyż autonomia bytu ludzkiego nie jest "wrażeniem".
>>>W świadomości.
>>A co z rozumem? Przecież on jest źródłem myśli i można go kształcić tzn samodzielnie udoskonalać.
>I to jest właśnie przykład odnoszący się do mojego ww.wywodu. Rozum jest integralną cechą świadomości, wszystkie organizmy żywe to posiadają, dlatego postrzegamy harmonię i równowagę,inaczej byłby chaos. Problem leży w definiowaniu znaczeń słów i przekonaniach.
No właśnie nie, rozum jest specyficzny dla istoty rozumnej, inne istoty nie mają możliwości kreowania swojej drogi życiowej czy w ogóle myśli jako takiej.
>>>Autonomii nie ma, ale jest byt. Wrażenie autonomii nadaje lokalizacja tego bytu w ciele.
>>No nie, nie jest tak. Byt ma autonomię, nie ważne jaki model budowy wewnętrznej przyjmiesz, to jako spójna całość człowiek ma autonomię i to nie jest "wrażenie" a fakt, inaczej istota ludzka byłaby bez sensu, a na tym świecie nie ma istot bez sensu. Co najwyżej zła wola pewnych osobników może zdeformować czy zniszczyć inne byty.
>Sens jest, lecz autonomia nie jest tego częścią. Sens wszechświata i naszego życia, istnienia pochodzi z czegoś innego niż autonomia i wolny wybór.
A co to ma do rzeczy? Sens wszechświata może sobie być swoją drogą, ale nie wyklucza on autonomii istoty ludzkiej. Istota obdarzona takimi cechami jak Homo Sapiens byłaby bez sensu bez autonomii, bo samoświadomość, kreatywny umysł i cała paleta cech będących pochodną tychże były by całkowicie zbędne i bez sensu.
>>To nie jest prawda, bo ludzie są zdolni do rozwijania rozumu, nawet zdefiniowanego tak jak to jest w przedstawionym przez Ciebie modelu. Każdy kto uczył się n.p. matematyki, wie,że odpowiedzi rozumu na strumień informacji, zależą od tego jak wyćwiczyliśmy sobie rozum, a on się zmienia w miarę praktyki i nie tylko matematyki to dotyczy. I to my decydujemy czy, a przynajmniej to my powinniśmy decydować o tym jak kształcimy swój rozum, żyjemy co prawda w świecie obliczonym na deformację i wyniszczanie rozumu u mas ludzi, ale to jest patologia, a nie stan naturalny.
>To co zmieniamy lub rozwijamy to strumień informacji. Nowe, lepsze informacje dają nowe, lepsze, bardziej kreatywne informacje zwrotne. Dlatego widzimy masę ludzi, którzy kończą szkołę i przestają się rozwijać. Ich rozumy nie dają im nowych jakości, nowych informacji zwrotnych, choćby nie wiem jak się starali i tego pragneli. Najpierw trzeba sięgnąć po nową informację i dopiero wtedy rozum ( świadomość ) da informację zwrotną nowej jakości. Tak to działa.
To wynika z patologicznego, antyludzkiego systemu dążącego do zezwierzęcenia Europy w tym i Polski, to nie jest oczywiście stan naturalny ani też potrzeba większości ludzi, a patologia pochodząca od grupki człekokształtnych parazytów. W świecie istot rozumnych, albo przynajmniej w cywilizacji rozumu ludzie od urodzenia formowaliby swoje umysły, dzisiaj mamy niestety celową deformację i duraczenie na masową skalę.

#67
25-07-2020 17:31
 Ocena-1 na 1
Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi haish
>>>Zwierzęta nie są nieświadome, świadomość to nie produkt myślenia.
>>Ogólnie podany przez Ciebie w wielkim skrócie system jest być może spójny, ale nie pełny, świadomość tak jak ją przedstawiłeś jest niekompletna, gdyż wg tego systemu nie można mieć świadomości rzeczywistości, ponieważ nie można budować jej rozumem. Ja osobiście zaobserwowałem, że świadomość poszerza się w ramach poznawania rzeczywistości, a jednym z narzędzi jej poszerzania są nasze procesy myślowe.
>>Nie zgodzę się z tym, że zwierzęta są świadome. Już sam tylko warunek świadomości, który podałeś czyli, że świadomość musi powiedzieć "ja jestem" jest nie do spełnienia dla zwierząt, a poza tym zwierze nie ma możliwości nazywania rzeczy, oraz opisywania czy pojmowania rzeczywistości przy pomocy sprowadzonych do abstrakcji zależności i praw.
>>A tak w ogóle, to skąd przedstawiony przez Ciebie model pochodzi?
>>Pozdrawiam.
>Aby mówić i pisać o świadomości proponuję zapoznać się:
>pl.wikipedia.org/wiki/Świadomość
>Świadomość istnieje dzięki relacji zmysły - mózg i umysł.
>Samoświadomość u ludzi wynika ze specyficznej zdolności którą jest posługiwanie się językiem mówionym - mową ludzką, możliwości takiej nie ma żadne ze zwierząt, nawet szympansy, wykształcenie się różnic w trakcie ewolucji polegało nie tylko na zmianach wielkości mózgu, ale też w obrębie narządów mowy[2]. Dzięki mowie ludzkiej człowiek myśli również słowami oznaczającymi pojęcia abstrakcyjne, i dzięki niej powstało pismo.
>Gerald Edelman , w jego "teorii świadomości", wyróżnia wyższej świadomości, czyli " wtórną świadomość " od " pierwotnej świadomości ", zdefiniowanego jako zwykłą świadomością, że obejmuje percepcji i emocji. Wyższa świadomość w przeciwieństwie do "polega na zdolności do świadomego bycia świadomym" i "pozwala na uznanie przez podmiot myśli o swoich własnych czynów i uczuć". Wyższa świadomość wymaga, na poziomie minimalnym semantycznej zdolności, a "w swej najbardziej rozwiniętej formie, wymaga zdolności językowej, czyli opanowanie całego systemu symboli i gramatykę".
Wymaga nie tylko tego, ale także i myślenia.
>pl.qwe.wiki/wiki/Higher_consciousness
>Według teori ewolucji zawsze istnieje moment przełomu po którym zachodzą dalsze zmiany - swoisty próg, według kryteriów świadomości, niektóre z gatunków już ten próg przekroczyły. Homo sapiens ten próg przekroczył bardzo, bardzo dawno temu.
>pl.qwe.wiki/wiki/Animal_consciousness
>-pozdrawiam.
Zapoznałem się z artykułem. Wikipedia zazwyczaj w tematach "światopoglądowych", historycznych czy politycznych krętaczy, lub po prostu kłamie, ten artykuł nie stanowi wyjątku. Świadomość na pewno nie jest efektem zdolności mówienia, zdolność syntezy słów jest istotnym elementem świadomości, ale na pewno świadomość nie jest efektem zdolności mówienia. Ja nie słyszałem jeszcze, aby ktokolwiek dowiódł pochodzenia świadomości. Hipoteza ewolucji w swojej obecnej postaci to jest pseudonaukowy bełkot i opieranie na niej czegokolwiek, również będzie bełkotem.

#68
25-07-2020 20:32
 Ocena 4 na 6
szarley (54913 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi Wojciech Przytulski
> Hipoteza ewolucji w swojej obecnej postaci to jest pseudonaukowy bełkot i opieranie na niej czegokolwiek, również będzie bełkotem.

Ach czekamy na wykład ex cathedra jaśnie oświeconego W. Przytulskiego na temat pochodzenia gatunków.

Jak dotąd zaszczycałeś nas wykładami z prawdziwej historii, lekko tylko dotykając biologii, teraz jak widać guru wszystkich guru chce zaprzeczyć ewolucji

jak dojdziesz do zaprzeczenia prawu powszechnego ciążenia, prawu zachowania masy i twierdzeniu Talesa, to pisz do Hamerlika i doradź mu jak udowodnić że kule są równoległe, a młotek uderzając gwóźdź zyskuje masę lub podyskutuj z MaxGolonką Henrykiem lub Zbyszkiem z Warszawy

Na wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła,
Jest kura smograjka
Znosząca złote jajka,
Na dębach rosną jabłka
W gronostajowych czapkach,
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary,

Uczone są łososie
W pomidorowym sosie
I tresowane szczury
Na szczycie szklanej góry,
Jest słoń z trąbami dwiema
I tylko... wysp tych nie ma.

OOOOOPS to Żyd napisał... morderca polskości


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#69
26-07-2020 16:46
 Ocena-1 na 1
Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi szarley
>> Hipoteza ewolucji w swojej obecnej postaci to jest pseudonaukowy bełkot i opieranie na niej czegokolwiek, również będzie bełkotem.
>Ach czekamy na wykład ex cathedra jaśnie oświeconego W. Przytulskiego na temat pochodzenia gatunków.
>Jak dotąd zaszczycałeś nas wykładami z prawdziwej historii, lekko tylko dotykając biologii, teraz jak widać guru wszystkich guru chce zaprzeczyć ewolucji
Hipoteza ewolucji przeczy logice, to nie moja wina, że jej przeczy. Według tej hipotezy w jej obecnej wersji gatunki pochodzą z "losowych mutacji kodu genetycznego" takie coś to jest bełkot. Nie zaobserwowano kiedykolwiek, ażeby jedno stworzenie powiło parę, samca i samicę innego gatunku na drodze "losowych mutacji", przykro mi, że odczarowuję twoją religię,ale jest ona bzdurą. Organizmy żywe mają często wprogramowane w kod genetyczny instrukcje na wypadek nagłej zmiany warunków otoczenia, n.p. niektóre ryby mają kod uruchamiający się gdy znajdą się w słodkiej wodzie, czyli wystąpiło przewidzenie możliwych warunków, stworzenie kodu dostosowującego te stworzenia do alternatywnych warunków i zapisanie tego kodu na wszelki wypadek. Hipoteza ewolucji nazywa tego typu programowanie "przypadkiem", jest to oczywista nieprawda. Nie da się wygenerować tego typu kodu przez przypadek. Już samo "losowe" wygenerowanie kodu genetycznego złożonego na tyle aby powstała ryba, czy ssaki(przeciętny ssak to minimum kilkaset megabajtów) jest nieprawdopodobne, a jeszcze jeśli dołożyć do tego fragmenty kodu ukryte w organizmach, a będące efektem przewidywania potencjalnych warunków życia jak najbardziej zaprzecza przypadkowości tego procesu, dlatego hipoteza ewolucji jest bzdurą. No chyba że przyjmiemy, że ta cała "ewolucja" to jakaś czarodziejka, która potrafi w magiczny sposób wyczarowywać megabajty kodu genetycznego, "przypadkowo" wpasowującego się w wielopiętrowe i wielopoziomowe relacje występujące pomiędzy organizmami żywymi na naszej planecie.
Omawiając bełkot obecnie sprzedawanej hipotezy ewolucji warto przyrównać jej jakość do innych teorii naukowych, otóż ewolucja nie potrafi wytłumaczyć jak i w co "wyewoluuje" którykolwiek z gatunków żyjących na ziemi. Hipoteza ewolucji nie daje jakichkolwiek narzędzi pozwalających przewidzieć skutki jej ewentualnego działania, jak n.p. daje astronomia i fizyka, które potrafią przewidzieć choćby cykl życia różnych typów gwiazd, dają umysłowi narzędzia pozwalające na przewidzenie procesów, które badają, hipoteza "ewolucji" jest w czarnej dziurze pod tym względem, nie potrafi wytłumaczyć czegokolwiek, oprócz bredzenia, że wszystko "przez przypadek".
>jak dojdziesz do zaprzeczenia prawu powszechnego ciążenia, prawu zachowania masy i twierdzeniu Talesa, to pisz do Hamerlika i doradź mu jak udowodnić że kule są równoległe, a młotek uderzając gwóźdź zyskuje masę lub podyskutuj z MaxGolonką Henrykiem lub Zbyszkiem z Warszawy
W swojej istocie niewiele się od Hamerlika odróżniasz, no może w trochę mniejszym zakresie uprawiasz konopkizm, głównie w tematach nie wygodnych dla twojej propagandy. Przejrzyj sobie archiwalne dyskusje ze mną i zobacz ile tematów i wątków poruszonych przeze mnie potraktowałeś zwykłym konopkizmem.
>Na wyspach Bergamutach
>Podobno jest kot w butach,
>Widziano także osła,
>Którego mrówka niosła,
>Jest kura smograjka
>Znosząca złote jajka,
>Na dębach rosną jabłka
>W gronostajowych czapkach,
>Jest i wieloryb stary,
>Co nosi okulary,
>Uczone są łososie
>W pomidorowym sosie
>I tresowane szczury
>Na szczycie szklanej góry,
>Jest słoń z trąbami dwiema
>I tylko... wysp tych nie ma.
>OOOOOPS to Żyd napisał... morderca polskości
Żenada

#70
26-07-2020 19:32
 Ocena 2 na 6
szarley (54913 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi Wojciech Przytulski
>>> Hipoteza ewolucji w swojej obecnej postaci to jest pseudonaukowy bełkot i opieranie na niej czegokolwiek, również będzie bełkotem.
>>Ach czekamy na wykład ex cathedra jaśnie oświeconego W. Przytulskiego na temat pochodzenia gatunków.
>>Jak dotąd zaszczycałeś nas wykładami z prawdziwej historii, lekko tylko dotykając biologii, teraz jak widać guru wszystkich guru chce zaprzeczyć ewolucji
>Hipoteza ewolucji przeczy logice, to nie moja wina, że jej przeczy.

Nie Twoja wina, że nie rozumiesz ani ewolucji ani logiki
Niemniej ciekaw jestem Twojego uzasadnienia twierdzenia że "Hipoteza ewolucji przeczy logice"

>Według tej hipotezy w jej obecnej wersji gatunki pochodzą z "losowych mutacji kodu genetycznego" takie coś to jest bełkot.
Doprawdy? może jakiś dowód, jakaś naukowa publikacja (oprócz pisemek płaskoziemców)

>Nie zaobserwowano kiedykolwiek, ażeby jedno stworzenie powiło parę, samca i samicę innego gatunku na drodze "losowych mutacji",
Widać jak bardzo nie rozumiesz teorii ewolucji

>Omawiając bełkot obecnie sprzedawanej hipotezy ewolucji warto przyrównać jej jakość do innych teorii naukowych, otóż ewolucja nie potrafi wytłumaczyć jak i w co "wyewoluuje" którykolwiek z gatunków żyjących na ziemi.
Oczywiście, że nie potrafi. Na tym polega losowość, której przeczysz, ale to chyba już za trudne na prawacki móżdżek

>Przejrzyj sobie archiwalne dyskusje ze mną i zobacz ile tematów ...
... kończyło się rejteradą Przytulskiego. Sporo.

>>Na wyspach Bergamutach ...
>>OOOOOPS to Żyd napisał... morderca polskości
>Żenada
A ty to nazywasz nauką.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#71
27-07-2020 15:13
 Ocena 3 na 5
szarley (54913 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi Wojciech Przytulski
>Nie Twoja wina, że nie rozumiesz ani ewolucji ani logiki
>Niemniej ciekaw jestem Twojego uzasadnienia twierdzenia że "Hipoteza ewolucji przeczy logice"

Czytelnik 'Wojciech Przytulski' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,819166#w820959

Cienki ten dowód

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#72
27-07-2020 22:54
 Ocena-1 na 1
Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi szarley
>>>> Hipoteza ewolucji w swojej obecnej postaci to jest pseudonaukowy bełkot i opieranie na niej czegokolwiek, również będzie bełkotem.
>>>Ach czekamy na wykład ex cathedra jaśnie oświeconego W. Przytulskiego na temat pochodzenia gatunków.
>>>Jak dotąd zaszczycałeś nas wykładami z prawdziwej historii, lekko tylko dotykając biologii, teraz jak widać guru wszystkich guru chce zaprzeczyć ewolucji
>>Hipoteza ewolucji przeczy logice, to nie moja wina, że jej przeczy.
>Nie Twoja wina, że nie rozumiesz ani ewolucji ani logiki
Wręcz przeciwnie, ty masz problemy z logiką, nie 1-y raz zresztą. Zdania które usunąłeś z mojej wypowiedzi, aby ulżyć swemu rozumkowi stanowiły uzasadnienie, a to że je usunąłeś świadczy o twojej miałkości intelektualnej. Ewolucja jest bełkotem, bo nie da się generować tak złożonych struktur na sposób losowy, a już wyjątkowo nierealne jest stworzenie przez "przypadek" kodów zawierających w sobie przewidywanie potencjalnych warunków egzystencji danego stworzenia. Gdyby ten proces był losowy to mielibyśmy na planecie mnóstwo losowych, bzdurnych stworzeń, czegoś takiego oczywiście nie ma, jest spójność i porządek. Autentyczne losowe mutanty zazwyczaj rodzą się martwe, ew padają krótko po urodzeniu.
>Niemniej ciekaw jestem Twojego uzasadnienia twierdzenia że "Hipoteza ewolucji przeczy logice"
>>Według tej hipotezy w jej obecnej wersji gatunki pochodzą z "losowych mutacji kodu genetycznego" takie coś to jest bełkot.
>Doprawdy? może jakiś dowód, jakaś naukowa publikacja
Dowód na co? Na coś co nie istnieje? To jest właśnie jakość twojego intelektu, nie pojąłeś kilku prostych zdań i zasłaniasz miernymi dowcipami jak n.p. ten:
>(oprócz pisemek płaskoziemców)
Nie stosujesz elementarnej logiki, to było widać już we wcześniejszych dyskusjach, w których nie potrafisz uzasadnić swojego nazizmu i powodów, dla których naród polski uznajeswz za gorszy od innych. Po dzień dzisiejszy nie odpowiedziałeś na pytania, które zadałem i kwestie poruszone przeze mnie choćby w tej dyskusji:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,815948#w817349
Jak zwykle olałeś mnóstwo faktów zaistniałych w rzeczywistości i uciekłeś.
>>Nie zaobserwowano kiedykolwiek, ażeby jedno stworzenie powiło parę, samca i samicę innego gatunku na drodze "losowych mutacji",
>Widać jak bardzo nie rozumiesz teorii ewolucji
Czego rzekomo "nie rozumiem" z ewolucji?
>>Omawiając bełkot obecnie sprzedawanej hipotezy ewolucji warto przyrównać jej jakość do innych teorii naukowych, otóż ewolucja nie potrafi wytłumaczyć jak i w co "wyewoluuje" którykolwiek z gatunków żyjących na ziemi.
>Oczywiście, że nie potrafi. Na tym polega losowość,
Dno. Nie potrafisz pojąć kilku prostych zdań. Nie dostarczono kiedykolwiek dowodu na możliwość przeobrażenia jednego gatunku w inny na sposób losowy. Był kiedyś pewien eksperyment pokazujący coś innego, efekt Ebnera, tylko tam nie ma mowy o losowości, "zresetowanie" genów następuje pod wpływem określonego pola elektrycznego.
>której przeczysz, ale to chyba już za trudne na prawacki móżdżek
I co to wszystko na co cię stać? "Prawacki móżdżek"? Przerósła cię oczywista bzdurność hipotezy ewolucji i zaczynasz bluzgać, który to już raz? Nie da się generować tak potężnych i skorelowanych ilości danych na sposób losowy.
>>Przejrzyj sobie archiwalne dyskusje ze mną i zobacz ile tematów ...
>... kończyło się rejteradą Przytulskiego. Sporo.
Łżesz, ani jeden się tak nie skończył kłamco, za to ty dopuściłeś się wielu ucieczek, co widać choćby w podlinkowanej powyżej dyskusji.
>>>Na wyspach Bergamutach ...
>>>OOOOOPS to Żyd napisał... morderca polskości
>>Żenada
>A ty to nazywasz nauką.
Co i gdzie nazywam nauką krętaczu? Nie pisałem tutaj co nazywam nauką, a czego nie. Dalej żenada.

#73
27-07-2020 23:41
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi Wojciech Przytulski

>>Nie Twoja wina, że nie rozumiesz ani ewolucji ani logiki
>Wręcz przeciwnie, ty masz problemy z logiką, nie 1-y raz zresztą. Zdania które usunąłeś z mojej wypowiedzi, aby ulżyć swemu rozumkowi stanowiły uzasadnienie, a to że je usunąłeś świadczy o twojej miałkości intelektualnej. Ewolucja jest bełkotem, bo nie da się generować tak złożonych struktur na sposób losowy, a już wyjątkowo nierealne jest stworzenie przez "przypadek" kodów zawierających w sobie przewidywanie potencjalnych warunków egzystencji danego stworzenia. Gdyby ten proces był losowy to mielibyśmy na planecie mnóstwo losowych, bzdurnych stworzeń, czegoś takiego oczywiście nie ma, jest spójność i porządek. Autentyczne losowe mutanty zazwyczaj rodzą się martwe, ew padają krótko po urodzeniu.

Jeżeli gatunki nie powstały w wyniku procesu ewolucji, to w jaki sposób powstały?

#74
28-07-2020 00:29
 Ocena-1 na 1
Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi Elasp
>>>Nie Twoja wina, że nie rozumiesz ani ewolucji ani logiki
>>Wręcz przeciwnie, ty masz problemy z logiką, nie 1-y raz zresztą. Zdania które usunąłeś z mojej wypowiedzi, aby ulżyć swemu rozumkowi stanowiły uzasadnienie, a to że je usunąłeś świadczy o twojej miałkości intelektualnej. Ewolucja jest bełkotem, bo nie da się generować tak złożonych struktur na sposób losowy, a już wyjątkowo nierealne jest stworzenie przez "przypadek" kodów zawierających w sobie przewidywanie potencjalnych warunków egzystencji danego stworzenia. Gdyby ten proces był losowy to mielibyśmy na planecie mnóstwo losowych, bzdurnych stworzeń, czegoś takiego oczywiście nie ma, jest spójność i porządek. Autentyczne losowe mutanty zazwyczaj rodzą się martwe, ew padają krótko po urodzeniu.
>Jeżeli gatunki nie powstały w wyniku procesu ewolucji, to w jaki sposób powstały?
Nie wiem. Co wiadomo na pewno to, że życie ma wszelkie cechy inteligentnego stworzenia, które zawiera w sobie zaplanowane z góry informacje, dalece odbiegające od losowej generacji. Wytworzenie na sposób losowy skomplikowanych narządów typu mózg, czy oko jest nieprawdopodobne, a także nieudowodnione w jakikolwiek sposób. Ażeby nakierować na spójne cele n.p. ok 1 Gb danych potrzeba jakiegoś czynnika sprawczego, autora, czyli jakiegoś intelektu, który tego typu uporządkowania dokona. A jeśli się weźmie pod uwagę zależności pomiędzy gatunkami, to staje się jasne, że podlegają jakiemuś planowi działania, którego źródło znajduje się poza możliwościami sterowniczymi tych stworzeń. N.p. pszczoły nie potrafią same przestawić swoich mocy produkcyjnych na inny rodzaj towaru, mają z góry określone zadanie, przez kogoś ponad nimi.

#75
28-07-2020 00:48
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Istoty rozumne a zwierzęta.
W odpowiedzi Wojciech Przytulski

>Nie wiem. Co wiadomo na pewno to, że życie ma wszelkie cechy inteligentnego stworzenia, które zawiera w sobie zaplanowane z góry informacje, dalece odbiegające od losowej generacji.

Dlaczego więc tyle gatunków roślin i zwierząt wyginęło? Istota inteligentna nie popełnia tak wielu błędów, a wiadomo, że większość gatunków, które kiedykolwiek żyły na Ziemi, już nie istnieje.

>Wytworzenie na sposób losowy skomplikowanych narządów typu mózg, czy oko jest nieprawdopodobne, a także nieudowodnione w jakikolwiek sposób.

Jak dobrze znasz rachunek prawdopodobieństwa? Czy to znikome prawdopodobieństwo jesteś w stanie obliczyć i pokazać w formie wzoru?

Czy świat jako całość ma w sobie ślady inteligentnego projektu? Czy możesz podać przykłady np. z fizyki i chemii niemożliwe do wyjaśnienia za pomocą obecnych teorii fizycznych i chemicznych? Bo przecież jeżeli świat stworzyła inteligentna istota nie ograniczyłaby ona tego uporządkowania i planu do mikroskopijnego wycinka świata, jakim jest (znana nam) biosfera.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365