Racjonalista - Strona głównaDo treści
Światowe Dni Młodzieży - problem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
02-04-2016 21:25Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów)
(zablokowany)
Światowe Dni Młodzieży - problem
Ocena 3 na 3
Organizatorzy Światowych Dni Młodzieży w Krakowie mają problem. Okazuje się, że brakuje niewolników, pardon, wolontariuszy. Potrzeba 25 tys., zgłosiło się jak dotąd 15 tys, z czego ponad 7 tys. obcokrajowców.
No to gdzie jest ta polska, katolicka, narodowa młodzież? Gdzie te ponad 90% katolików?
Przecież kupienie "zestawu wolontariusza" za marne 50 zł chyba nie powinno być przeszkodą, aby wziąć udział w spędzie młodych katolików? A może chodzi o to, że trzeba znać przynajmniej język angielski, żeby się zgłosić - czyżby w związku z lekcjami katolicyzmu w szkołach brakowało czasu na lekcje języków?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 Dalej..
#1
02-04-2016 21:52
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)Wiele problemów
"Organizatorzy Światowych Dni Młodzieży w Krakowie mają problem.
Przecież kupienie "zestawu wolontariusza" za marne 50 zł chyba nie powinno być przeszkodą, aby wziąć udział w spędzie młodych katolików? A może chodzi o to, że trzeba znać przynajmniej język angielski, żeby się zgłosić - czyżby w związku z lekcjami katolicyzmu w szkołach brakowało czasu na lekcje języków"?

Maja ich znacznie więcej - bo niestety jak to często w Polsce bywa, postąpiono zgodnie z postulatem naszego poeta laureatus: "mierz siły na zamiary, nie zamiar podług sił". Bo jak ma przyjechać 2 mln ludzi - to taką imprezę powinno organizować ze względu na kwestię zaplecza logistycznego miasto 4 milionowe. A Kraków ma 800 tysięcy. Brak ochotników to najmniejszy problem. Zresztą jest jeszcz ekilka miesięcy i pozostali być może zostaną jakoś zwerbowani. Natomiast jest problem z miejscem do parkowania dla autokarów, z miejscami noclegowymi, z miejscem na ów zjazd - bo pola wokół Brzegów są daleko od Krakowa i w razie upałów dotarcie tam może okazać się niebezpiecvzne dl aludzi słabszekj kondycji, a jak będzie padało - to wiadomo jest, iż owe pola zamienią się w bagno - bo wogóle jest to grunt bardzo grząski. W poblizu przebiega autostrada, ktorą trzeb abedzie najpewniej zamknąć na czas imprezy - co oznacza gihantyczn ekorki na trasach wokół Krakowa. I tak dalej i tak dalej.Mnie intryguje co zrobiono z użytkiem ekologicznym "Brzegi", powstałym tam decyzją Gminy Wieliczka ze względu właśnie na ów podmokły teren, wyrobiska po żwirowniach oraz związaną z tym ostoję dzikiego ptactwa. Ale - wracając do tematu. Pański wywód na jednym wydechu o zachodzącą korelacją miedzy brakiem liczby ochotników a słabą znajomością angielskiego wśród polskiej młodzieży (katolickiej?), spowodowanej rzekomo lekcjami religii - jest primo absurdalny co do swej istoty, secundo dowodzi, iz przedmiotem pana wpisu nie jest problem jako taki światowych dni - tylko krytyka religi ( lekcji religii) poprzez ucieknięcie się do absurdalno - demagogicznych argumentów.

#2
03-04-2016 10:24
 Ocena 6 na 6
Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiele problemów
W odpowiedzi Arminius
>Pański wywód na jednym wydechu o zachodzącą korelacją miedzy brakiem liczby ochotników a słabą znajomością angielskiego wśród polskiej młodzieży (katolickiej?), spowodowanej rzekomo lekcjami religii - jest primo absurdalny co do swej istoty, secundo dowodzi, iz przedmiotem pana wpisu nie jest problem jako taki światowych dni - tylko krytyka religi ( lekcji religii) poprzez ucieknięcie się do absurdalno - demagogicznych argumentów.
Absurdem jest obecność lekcji religii w państwowych szkołach i wypłacanie pensji katechetom z budżetu państwa, które jest podobno neutralne światopoglądowo. Absurdem jest brak kontroli państwa nad programem tych lekcji, brak wpływu dyrektorów na zatrudnianie/zwalnianie nauczycieli religii.
A brak chętnych do zostania wolontariuszem pokazuje dobitnie, że lekcje religii nie "produkują" katolików chętnych do udziału w katolickich imprezach.
Budżetowe pieniądze (ponad 1 mld zł rocznie!) marnowane na pensje katechetów mogłyby być wykorzystane na milion sposobów z pożytkiem dla obywateli.
Jakoś w tym wszystkim absurdów nie dostrzegasz...

#3
03-04-2016 11:14
 Ocena 7 na 7
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Światowe Dni Młodzieży - problem

>Przecież kupienie "zestawu wolontariusza" za marne 50 zł chyba nie powinno być przeszkodą, aby wziąć
>udział w spędzie młodych katolików?

Jak chce jeszcze żreć, to jest to 100 zł, a z noclegiem frajer ma zapłacić 300zł. ZAPŁACIĆ ZA TO, ŻEBY MÓGŁ PRACOWAĆ ZA DARMO. KK jednak trochę się przeliczył z tym nowatorskim podejściem do pracy - trzeba przyznać, RÓŻNYM od tego, który prezentuje "bezduszny kapitalizm". Ale kto wie, może to się przyjmie? Dziś nie brakuje wszak ofert "praktyk" czyli pracy dla niewolników, w zamian za "wpis do cv". I ludzie na to idą, psując rynek. Więc może, korzystając z moralnego przewodnictwa Kościoła, teraz firmy będą oferowały staże za pieniądze - oczywiście pieniądze płacone przez pracownika zatrudniającemu, no bo przecież nie odwrotnie.


Wzruszają mnie nutrie.

#4
03-04-2016 20:58
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)Odp: Wiele problemów
>>Pański wywód na jednym wydechu o zachodzącą korelacją miedzy brakiem liczby ochotników a słabą znajomością angielskiego wśród polskiej młodzieży (katolickiej?), spowodowanej rzekomo lekcjami religii - jest primo absurdalny co do swej istoty, secundo dowodzi, iz przedmiotem pana wpisu nie jest problem jako taki światowych dni - tylko krytyka religi
>Jakoś w tym wszystkim absurdów nie dostrzegasz...
Takich absurdów jest nawet więcej. Organizowanie ŚDM w okresie zagrożenia terroryzmem jest nie tylko absurdem - jest nieodpowiedzialnością ze strony państwa i kościoła. A to ile KK płaci, to tylko nie istotne sprawy, przynajmniej dla kogoś kto ma w głębokim poważaniu kościół. Jeżeli już mówimy o pieniądzach, to postawiłbym pytanie - Kto za to wszystko zapłaci? Jeżeli my wszyscy, to już te pięć dych jest za dużo. Dlaczego mam sponsorować pełnoletniej, zdrowej osobie plecak?
Po co mieszać naukę religii w szkołach z tą imprezą. Młodzież nie zna języków bo na religię chodzi? Równie dobrze można by napisać, że nie czytamy bo religia nam w tym przeszkodziła. Jestem za usunięciem religii ze szkół, ale to nie jest lekarstwo na wszystko.

#5
03-04-2016 21:16
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)Odp: Światowe Dni Młodzieży - problem
W odpowiedzi ZaKotem
Ale takie sytuacje już się zdarzały, znam takie historie. Znajdzie się też trochę ogłoszeń tego typu.

"Głupi jak Niemiec"

#6
04-04-2016 20:43
 Ocena 2 na 2
Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiele problemów
W odpowiedzi romaro
>Organizowanie ŚDM w okresie zagrożenia terroryzmem jest nie tylko absurdem - jest nieodpowiedzialnością ze strony państwa i kościoła.
Historia udowadnia, że większość zamachów terrorystycznych nie ma miejsca podczas takich imprez. Wyjątek stanowią igrzyska olimpijskie w Monachium w 1972 roku i bieg maratoński w Bostonie w 2013 roku. Imprezy masowe są łatwiejsze do ochrony niż wszystkie inne miejsca na co dzień.

>Jeżeli już mówimy o pieniądzach, to postawiłbym pytanie - Kto za to wszystko zapłaci?
To nie jest prosta kwestia. Oczywiście, że co najmniej kilkadziesiąt mln pójdzie z kasy miasta Krakowa, ale część tych pieniędzy zostanie wydane na inwestycje przydatne także po zakończeniu ŚDM np. rozbudowa monitoringu miejskiego, dodatkowa kasa dla służb typu straż pożarna itd. itp.

>Po co mieszać naukę religii w szkołach z tą imprezą. Młodzież nie zna języków bo na religię chodzi?
Oczywiście. Przecież te 2 godziny tygodniowo można byłoby przeznaczyć np. na lekcje angielskiego zamiast na propagandę katolicką.

>Równie dobrze można by napisać, że nie czytamy bo religia nam w tym przeszkodziła.
Zapaść czytelnictwa w Polsce ma różne źródła i być może wcale nie jest tak źle, jak to mówią. Nie wiem bowiem czy badania uwzględniają czytanie e-booków.

>Jestem za usunięciem religii ze szkół, ale to nie jest lekarstwo na wszystko.
Co nie zmienia faktu marnowania ponad 1 mld zł na pensje dla katechetów i marnowania 2 godzin tygodniowo na wciskanie bajd religijnych, gdy w to miejsce można byłoby uczyć dzieci czegoś pożytecznego.

#7
10-04-2016 20:34
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)Odp: Światowe Dni Młodzieży - problem
W odpowiedzi ZaKotem
>Jak chce jeszcze żreć, to jest to 100 zł, a z noclegiem frajer ma zapłacić 300zł. ZAPŁACIĆ ZA TO, ŻEBY MÓGŁ PRACOWAĆ ZA DARMO. KK jednak trochę się przeliczył z tym nowatorskim podejściem do pracy - trzeba przyznać, RÓŻNYM od tego, który prezentuje "bezduszny kapitalizm".

Aż się nie chce wierzyć, ale podobno "błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli"

Dotacja zdaje się wynosi teraz po poprawkach ze strony PiS-u 180 baniek. Pielgrzymi również płacą - w zależności od pakietu w zakresie 200-700 PLN. Biorąc pod uwagę że spora część zakwaterowania będzie przy rodzinach, albo w placówkach typu szkoły, myślę że również tutaj KRK będzie na konkretnym plusie.

Ale pomysł z płaceniem przez wolontariuszy to już "level hard" (mimo że to już nie moja sprawa, w przeciwieństwie do 180 baniek z budżetu).

#8
12-04-2016 00:31
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wiele problemów
>Absurdem jest obecność lekcji religii w państwowych szkołach i wypłacanie pensji katechetom z budżetu państwa, które jest podobno neutralne światopoglądowo.
To jest dość logiczne. Skoro w kraju jest 90% katolików, to mają oni prawo do religii w szkole, aby nie biegać od kościoła do szkoły (szkoda czasu). Skoro 90% Polaków to katolicy, to też 90% podatników to katolicy, i skoro chcą tego, to religia jest w szkole i jest to uczciwe.

Państwo jest neutralne światopoglądowo, jest w szkole etyka, jest religia, różnych wyznań, można realizować wiele różnych programów edukacyjnych, w tym lewackich, o ile chcą tego dzieci, rodzice i sama szkoła.

Jest jednak tak, że 90% Polaków to katolicy zatem są odpowiednie proporcje.

>Absurdem jest brak kontroli państwa nad programem tych lekcji, brak wpływu dyrektorów na zatrudnianie/zwalnianie nauczycieli religii.
To chyba państwo ma być neutralne światopoglądowo, czyż nie? To Ty chcesz kontroli państwa nad lekcjami religii? Mogłem się spodziewać...

Nie rozumiesz pojęcia neutralność światopoglądowa. Nie oznacza braku światopoglądu w szkole w ogóle, tylko umożliwienie głoszenia różnych światopoglądów. Szkoła ma być bezstronna światopoglądowo.

To właśnie, że lekcje religii są niezależne od władz, jest elementem rozdziału państwa i Kościoła.

Finansowanie religii jest zupełnie inną sprawą. Państwo finansuje też różne programy, w tym lewackie, jest zatem neutralne światopoglądowo. A przechył finansowania na stronę katolicką wynika z ilości wiernych.

>A brak chętnych do zostania wolontariuszem pokazuje dobitnie, że lekcje religii nie "produkują" katolików chętnych do udziału w katolickich imprezach.
Lekcje religii faktycznie nie produkują katolików na imprezy katolickie, lekcje religii nauczają o Bogu i religii.
>Budżetowe pieniądze (ponad 1 mld zł rocznie!) marnowane na pensje katechetów mogłyby być wykorzystane na milion sposobów z pożytkiem dla obywateli.
Wg mnie to bardzo dobrze wydane pieniądze. Na lekcjach religii uczy się o wartościach chrześcijańskich, o tolerancji, miłości i poszanowaniu do człowieka, itd...
>Jakoś w tym wszystkim absurdów nie dostrzegasz...
Gdyby były, to pewnie by zauważył.


Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.

#9
12-04-2016 01:30
 Ocena 8 na 8
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiele problemów
W odpowiedzi Brzostowski

>Na lekcjach religii uczy się o wartościach chrześcijańskich, o tolerancji, miłości i poszanowaniu do człowieka, itd...

Przy czym czlowiek=polski katolik. Pedaly, lesbijki, POpaprancy, niewierzacy, Szkopy, Zydy czy Ruski to nie ludzie, wiec i szanowac ich nie trzeba.

Pani Pawlowicz tez na religii poszanowania do czlowieka sie uczyla

mancziz (1830 punktów)Odp: Światowe Dni Młodzieży - problem

#11
27-04-2016 13:50
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wiele problemów
W odpowiedzi rafal73
>>Na lekcjach religii uczy się o wartościach chrześcijańskich, o tolerancji, miłości i poszanowaniu do człowieka, itd...
>Przy czym czlowiek=polski katolik. Pedaly, lesbijki, POpaprancy, niewierzacy, Szkopy, Zydy czy Ruski to nie ludzie, wiec i szanowac ich nie trzeba.
Twoje wizje są mało interesujące.
KK uczy poszanowania do każdego człowieka, nawołuje do miłości bliźniego. Jednak nie oznacza to bezmózgiej akceptacji ideologii lub czynów takich ludzi.

Ja np, osobiście nie mam nic do ateistów, z rozumnymi chętnie pogadam, mam kolegów ateistów, pijamy piwo i jemy pizzę (czasem makaron). Jednocześnie jednak uważam, że co do zasady bycie ateistą zubaża moralnie i intelektualnie. Co nie oznacza, że każdy ateista jest zubożony moralnie i intelektualnie. Dzięki Bogu, Ci ateiści z którymi się przyjaźnię, mają się z czego zubażać, także nawet jeśli się zubażają, to nie dostrzegam tego ani ja, ani Oni. Gorzej z forumowiczami... niektórymi oczywiście.

>Pani Pawlowicz tez na religii poszanowania do czlowieka sie uczyla

Czasem i najlepszy katolik nie wytrzyma, czasem trudno o kulturę gdy się ma "sztuki" przed sobą. Poza tym wśród katolików też zdarzają się ludzie którzy nie szanują innych. Ale nie martw się, my się wyspowiadamy i "z bani". A u Was gorzej. Co, makaron pomemłasz?

Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.

#12
30-04-2016 12:08
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Wiele problemów
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Twoje wizje są mało interesujące.
Zależy jak dla kogo? Dla mnie na przykład Pańskie przemyślenia mają mizerną podbudowę intelektualną i są mało samodzielne.

>KK uczy poszanowania do każdego człowieka, nawołuje do miłości bliźniego.
Tak zgodnie ze starą zasadą - drogowskaz jest od tego aby wskazywać, a nie od tego aby iść.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816

> Jednak nie oznacza to bezmózgiej akceptacji ideologii lub czynów takich ludzi.
Słabo Pan zna doktrynę kościelną, w której podstawową cnotą jest posłuszeństwo. A musi być one bezwzględne przestrzegane zgodnie z hierarchią, w której wierni słusznie i zasłużenie pełnią rolę do strzeżenia.
www.racjon(*)m.php/s,663746/z,0/d,2#w664446
www.racjonalista.pl/forum.php/s,465585

>Ja np, osobiście nie mam nic do ateistów,
Tak, we własnych oczach robi Pan za baranka: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,707059#w707475 który święcie wierzy, iż racjonaliści w Panu nie dostrzegają wilka

> z rozumnymi chętnie pogadam,
To znaczy z głupszymi od Pana, gdyż doświadczenia rozmów z naszego forum ma Pan marne.

>mam kolegów ateistów, pijamy piwo i jemy pizzę (czasem makaron).
To, iż ktoś coś deklaruje jeszcze wcale nie znaczy, że jest to prawdą. Zresztą, gdy pizza jest dla Pana próbą ateizmu, to ja śmiem wątpić w jakość tej próby.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,329532#w331291

> Jednocześnie jednak uważam, że co do zasady bycie ateistą zubaża moralnie i intelektualnie.
Z wszystkich Pańskich wypowiedzi przebija głęboka wiara w jedynosłuszność własnych przekonań, choć nigdzie tu nie tylko, iż nie dało się Panu przedstawić na to dowodów, to nawet racjonalnych argumentów. www.racjon(*)m.php/s,487263/z,0/d,2#w487703

>Co nie oznacza, że każdy ateista jest zubożony moralnie i intelektualnie.
No widzi Pan, a ja jestem bardziej ekstremalny i uważam, iż każda wiara niezależnie od jej przedmiotu, a więc także wiara w ateizm zuboża nas intelektualnie i moralnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną, to tym bardziej.

> Dzięki Bogu, Ci ateiści z którymi się przyjaźnię, mają się z czego zubażać, także nawet jeśli się zubażają, to nie dostrzegam tego ani ja, ani Oni.
Tak, kto z kim przestaje takim się staje. Zbyt wiele Was łączy aby stosunek do Boga miał Was podzielić.

> Gorzej z forumowiczami... niektórymi oczywiście.
Wedle tego czy z Brzostowskim się zgadzają i jego tutejsze wywody popierają. Bardzo proszę o nicki racjonalistów, z którymi przeprowadził Pan tu merytoryczne rozmowy i którzy cenią sobie Pański tok myślenia?

>Pani Pawłowicz tez na religii poszanowania do człowieka się uczyła
>Czasem i najlepszy katolik nie wytrzyma,
Z moich obserwacji najlepsi katolicy to ci "zawodowi" i nie o klerze tu myślę, tylko o tych, którzy swoje kariery opierają na publicznych deklaracjach przynależności do Kościoła i głoszeniu większej wierności Kościołowi niż bardziej liberalni duchowni z papieżem Franciszkiem na czele.

>czasem trudno o kulturę gdy się ma "sztuki" przed sobą.
Najtrudniej o kulturę jest wtedy, gdy jej się z rodzinnego domu (czasem bardzo prostego) nie wyniosło. Oczywiście istnieje także - tak jak i inteligencja - kultura nabyta. W Polsce mamy bardzo dużo takich przypadków, gdy osoby z samych dołów społecznych przez PRL wyciągnięte, teraz robią za kulturalne wzorce. Dziadkowie analfabetami na wsiach zabitych deskami, rodzice profesorami, a dzieci ministrami składającymi hołdy II RP i "żołnierzom wyklętym" o bardzo wątpliwej sławie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,708036#w708065 Pamiętam PRL i sporo czytałem o czasach stalinowskich, obecna władza czerpie pełnymi garściami z tamtych wzorców, tylko religię i bogów zmieniono.

>Poza tym wśród katolików też zdarzają się ludzie którzy nie szanują innych.
Po za tym, wśród katolików znajdują się ludzie, którzy innych szanują. Część z nich została przymuszona aby wyjść poza Kościół, ale część jednoczy się np. wokół "Tygodnika Powszechnego". Tyle, iż stanowią oni zdecydowaną mniejszość.

> Ale nie martw się, my się wyspowiadamy i "z bani".
Znamy, to znamy, nawet największym zbrodniarzom wiara w Chrystusa nie przeszkadzała, a nawet czasem wręcz pomagała.

>A u Was gorzej. Co, makaron pomemłasz?
Każdy sądzi według siebie, ale zapewniam Pana, i zdarzają się - choć dla Pana to niepojęte inni racjonaliści niż Pańscy makaronowi przyjaciele.

@@@
.

#13
27-04-2016 19:49
 Ocena 8 na 8
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiele problemów
W odpowiedzi Brzostowski

>KK uczy poszanowania do każdego człowieka, nawołuje do miłości bliźniego.

Oczywiscie. KK to jedna wielka milosc. Ino rzeczywistosc, ta dziwka, co innego nam pokazuje

>Czasem i najlepszy katolik nie wytrzyma, czasem trudno o kulturę gdy się ma "sztuki" przed sobą. Poza tym wśród katolików też zdarzają się ludzie którzy nie szanują innych.

Pani Pawlowicz ma slabe nerwy. Co chwila nie wytrzymuje. Ale tp pewnie przez te milosc do blizniego.

> A u Was gorzej. Co, makaron pomemłasz?

Ale tylko po transsubstancjacji. Lub po cudzie z miesniem serca w agonii

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wiele problemów
W odpowiedzi rafal73
>>KK uczy poszanowania do każdego człowieka, nawołuje do miłości bliźniego.
>Oczywiscie. KK to jedna wielka milosc. Ino rzeczywistosc, ta dziwka, co innego nam pokazuje
Każdy ma taką dziwkę na jaką sobie zasłużył. Twoja Ci się nie podoba?
>>Czasem i najlepszy katolik nie wytrzyma, czasem trudno o kulturę gdy się ma "sztuki" przed sobą. Poza tym wśród katolików też zdarzają się ludzie którzy nie szanują innych.
>Pani Pawlowicz ma slabe nerwy. Co chwila nie wytrzymuje. Ale tp pewnie przez te milosc do blizniego.
Nie wytrzymuje, bo zbyt duże "sztuki" wokoło. Mi też czasem trudno się powstrzymać rozmwiając z niektórymi antyklerykałami, także nie dziwię się jej.
>> A u Was gorzej. Co, makaron pomemłasz?
>Ale tylko po transsubstancjacji. Lub po cudzie z miesniem serca w agonii

U Was to chyba bardziej transgejoza, transseksualizacja, itd... Cud u Was, to już jest: ateiści wierzący w makaron! Beka... !!!

Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.

#15
28-04-2016 01:06
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiele problemów
W odpowiedzi Brzostowski

>U Was to chyba bardziej transgejoza, transseksualizacja, itd... Cud u Was, to już jest: ateiści wierzący w makaron! Beka... !!!

Ale Cie tematy ponizej pasa jaraja

1 2 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365