Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiara Dawkinsa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
20-02-2014 16:50SzanownyPan27 (226 punktów)Wiara Dawkinsa
Ocena 9 na 9
Czytając materiały w sieci związane z ewolucją pozwolę sobie dzisiaj zacytować wypowiedź najwyżej punktowanego użytkownika za "trafny komentarz dotyczący Richarda Dawkinsa".

"Teorie Dawkinsa są strasznie kruche. Wystarczy powiew Platona (który był anty teistą) aby udowodnić, że Dawkins na dobrą sprawę jako dowodu na "nie istnienie" boga używa braku dowodów na jego "istnienie". Przypomina to pewną "teorię" chińskiego czajniczka krążącego po orbicie dookoła słońca. Jestem ateistą, ale do póki ktoś mi w tyłek nie wsadza religii - dlaczego mam z nim walczyć? I jak mogę walczyć z czymś, czego wg. mnie nie ma? Dawkins z bogiem walczy, a twierdzi, że nie wierzy. Jak można walczyć z nicością? Dlatego Dawkins jest śmieszny z tymi swoimi teoryjkami będącymi skradzionymi przeinaczonymi twierdzeniami Platona, Kanta, Freuda i wielu, wielu innych. Dawkins tylko dodał od siebie populizm i trochę edycji. Ludzie popierający Dawkinsa tak na prawdę nie różnią się od moherowego beretu - bo wieżą, że boga nie ma. Ateista NIE WIERZY WCALE, a skoro nie wieży, to znaczy, że dla niego boga nie ma. A jeśli nie ma - to z czym walczy? Dawkins jest scjentystą, wierzy w rzeczy głupsze niż dziadek na chmurce, ale tego się nie nagłaśnia jakoś "

Tak oto (sądząc po największej ilości pozytywnych głosów) czytelnicy pewnego serwisu rozumieją działania Dawkinsa.Najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek mianujący się ateistą twierdzi, że "Dawkins walczy z Bogiem, w którego nie wierzy".
Na książkę nie wystarczy zarobić, nie wystarczy książki kupić, ale trzeba jeszcze umieć czytać.Opanowanie tej czynności w procesie edukacji mogłoby wydawać się proste, jednak połączenie czytania ze zrozumieniem stanowi nie lada problem.
Dawkins nie walczy z Bogami lecz urojeniami, które dzisiaj w sferze społeczno- organizacyjnej nazywamy religią.Spór ideologiczny nie polega tutaj na wsadzaniu sobie (idąc tropem autora) przeróżnych teorii w tyłek - a kiedy jedna z nich spodoba nam się bardziej, tą wybieramy.I tutaj kolejny cytat wysoko punktowany:

"Gdyby zebrać wszystko w co wierzyli, lub nie wierzyli naukowcy jeszcze w połowie XX wieku wyszłyby niezłe jaja. Poza tym Bóg istnieje, albo nie. I jest to fakt niezmienny, zupełnie niezależny czy się w Niego wierzy, czy nie. Warto też zauważyć, że autor, nawet jak mnie kiedyś widział na ulicy, to nawet tego nie wie. Wiec co kogo boli w co ja wierzę? Niech każdy wyznaje co chce i zostawi resztę w spokoju."

Największym problemem ludzi wierzących jest brak jakichkolwiek podejrzeń wobec religii.Oczyszczone z grzechu owieczki wędrują spokojnie do kościoła, natomiast ewolucjonista/archeolog przekopuje połowę środkowo-wschodniej Afryki w celu złośliwego uszczypnięcia.Już niedługo urojony Bóg bombardowany kolejnymi dowodami będzie mógł wydać drugi tom swej książki z obszernymi wyjaśnieniami poczynając od subtelnej różnicy w kodzie genetycznym między Gorylem a Homo sapiens.Swoją drogą lucyfer jeszcze żadnej książki nie wydał, ale tłumaczę to zapracowaniem, od 5 lat jako hodowca zainteresowany zachowaniami dzikich zwierząt próbuję porozmawiać z (Elaphe climacophora) - jak to było z tym jabłkiem? Odpowiedzi nie otrzymałem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
#16
20-02-2014 23:35
 Ocena 6 na 6
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi gostyx
>Nie sądze, aby było to możliwe. Nie da się rozdzielić w 100% czynów danej jednostki od wyznawanych przez nią przekonań - te ostatnie determinują, sposób w jaki działamy i reagujemy na pewne bodźce i sytuacje. Nie musi to zresztą przebiegać na poziomie świadomym.
Ja z kolei uważam to za jak najbardziej możliwe, vide Belgia i tamtejszy stosunek do eutanazji, albo cywilizowane państwa i "problem" aborcji. Istotnie jednak w Polsce dużo jeszcze czasu upłynie zanim ciemnota i obłuda (podziemie aborcyjne) przestanie negatywnie wpływać na jakość życia obywateli.
>Pewnie, uważam jednak, że sytuacja nie ogranicza się li tylko do "klerolubnych polityków", tylko problem jest o wiele głębszy i zahacza o to , co napisałem jako pierwsze.
Nie tylko, ale o ile na przykład w sporze na temat ekonomii ciężko mówić o racji jednej ze stron to w przypadku religii widać brak sensownych argumentów. Religijne motywowane zakazy to po prostu nie bo nie i bozia będzie zła.
>Jako drugie chciałbym zauważyć oczywistą rzecz, że rozmaite lobby, forsujące interesy dowolnej grupy społecznej, tworzą się zawsze i nie tylko w odniesieniu do religii.
Oczywiście, ale czy lobby działające na rzecz przedsiębiorców chce tak daleko idącej kontroli życia jednostki jak kościół?
>Klerolubni politycy niekoniecznie są klerolubni jedynie z powodu podzielania prawd wiary propagowanych przez KK, czy jakąkolwiek inną instytucję religijną, części z nich jest im z nimi po drodze jedynie z uwagi na swoje cele polityczne.
To również jest oczywiste. Uważam, że większość polityków przymila się klerowi z powodów raczej pragmatycznych niż jakichkolwiek innych. Znalazłoby się może kilku wierzących, ale reszta to raczej banda cwaniaczków.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#17
21-02-2014 00:03
 Ocena 1 na 1
gostyx (347 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Istotnie jednak w Polsce dużo jeszcze czasu upłynie zanim ciemnota i obłuda (podziemie aborcyjne) przestanie negatywnie wpływać na jakość życia obywateli.

Podziemie aborcyjne to nie tyle obłuda, co po prostu prosta ekonomia: jest popyt - bedzie podaż. A podziemiem jest dlatego, że prawnie jest to nielegalne, a nie wszystkich stać na wyjazd za granicę.

>Religijne motywowane zakazy to po prostu nie bo nie i bozia będzie zła.
Odstawiając na bok np. zakaz pracy w szabat, czy inne takie, można jednak znaleźć zakazy umotywowane religijnie, które przy bliższych oględzinach okazują się być całkiem racjonalne. Np. zakaz spożywania mleka i mięsa równocześnie - kiedyś czytałem, gdzie - nie pomnę, nadmieniam, ze nie była to strona pro-religijna, a dietetyczna, że pomaga to w przyswajaniu tych produktów i zapobiega tworzeniu niepożądanych produktów jak złogi cholesterolowe, czy coś w tym guście. Dokładnie nie pamiętam, - nie chcę kłamać.

>Oczywiście, ale czy lobby działające na rzecz przedsiębiorców chce tak daleko idącej kontroli życia jednostki jak kościół?

Moim zdaniem - jak najbardziej. Może w tym przypadku nie chodzi o "rząd dusz", ale o wymierne wyniki np. kupna-sprzedaży. Dlaczego firmy zabijają się w trosce o poznanie profili psychologicznych i preferencji swoich klientów? Żeby zaraniać większe pieniądze. I nie oszukujmy się, że zarządy takich firm powstrzyma etyczny zakaz gromadzenia np. poufnych danych, jeśłi tylko pomoże to zwiększyć sprzedaż.
Jestem np. zdania, że wielkie firmy chcą być w stanie narzucać nam od kołyski specyficzny model zachowania (obecnie robi się to np. odpowiednim marketingiem, który zakrawa już naprawdę na manipulację, czy chociażby odowiednim sposobem rozlokowania produktów na półkach w marketach) - prężne sztaby psychologów na pewno zgłębiają tajniki psyche swoich klientów.
Jak najdalej posunięta kontrola i sterowanie zachowaniem - czyż może być coś piękniejszego dla korporacji oferujących znaczną ilośc dóbr, których tak na dobrą sprawę wcale nie potrzebujemy? Jeśli zaś nie potrzebujemy - odpowiednia manipulacja na pewno taką potrzebę wykreuje - grunt, żeby firma rosła w siłę i zdobywała pieniądze rynki i władzę. Nie uważasz, że to bardzo podobny sposób do działań kościoła? Kontrola nad populacją to również środek, nie tylko cel sam w sobie. A czysta władza to również bardzo poteżny bodziec.

#18
21-02-2014 00:34
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
.
>Czytając materiały w sieci związane z ewolucją pozwolę sobie dzisiaj zacytować wypowiedź najwyżej punktowanego użytkownika za "trafny komentarz dotyczący Richarda Dawkinsa".

>"Teorie Dawkinsa są strasznie kruche. Wystarczy powiew Platona (który był anty teistą) aby udowodnić, że Dawkins na dobrą sprawę jako dowodu na "nie istnienie" boga używa braku dowodów na jego "istnienie". Przypomina to pewną "teorię" chińskiego czajniczka krążącego po orbicie dookoła słońca. Jestem ateistą, ale do póki ktoś mi w tyłek nie wsadza religii - dlaczego mam z nim walczyć?

>I jak mogę walczyć z czymś, czego wg. mnie nie ma? Dawkins z bogiem walczy, a twierdzi, że nie wierzy. Jak można walczyć z nicością? Dlatego Dawkins jest śmieszny z tymi swoimi teoryjkami będącymi skradzionymi przeinaczonymi twierdzeniami Platona, Kanta, Freuda i wielu, wielu innych. Dawkins tylko dodał od siebie populizm i trochę edycji. Ludzie popierający Dawkinsa tak na prawdę nie różnią się od moherowego beretu - bo wieżą, że boga nie ma. Ateista NIE WIERZY WCALE, a skoro nie wieży, to znaczy, że dla niego boga nie ma. A jeśli nie ma - to z czym walczy? Dawkins jest
>scjentystą, wierzy w rzeczy głupsze niż dziadek na chmurce, ale tego się nie nagłaśnia jakoś "
Podany tu przez Pana kawałek jest ogromnie porąbany i wątpię w jego autorstwo człowieka całkowicie sprawnego intelektualnie, a tym bardziej takiego, który Dawkinsa ze zrozumieniem przeczytał. To chyba Pan sam tą prowokację wymyślił.

>Tak oto (sądząc po największej ilości pozytywnych głosów) czytelnicy pewnego serwisu rozumieją działania Dawkinsa.
Może jednak warto podać autora tego bełkotu oraz serwis, na którym swój tekst zamieścił? Nie z każdym autorem i z nie każdym serwisem warto polemizować.
Mamy teraz demokrację, a internecie to nawet anarchię i taki niedouczony erudyta pleść może co mu tylko w głowie zaświta. Racjonalna oaza na trochę wyższym poziomie była, ale jak wieść niesie właśnie się skończyła.

PS. W menu na górnym pasku ma Pan wyszukiwarkę. Proszę wbić sobie Dawkinsa (może też być np. - urojony) i poczytać forumowe wypowiedzi na jego temat.

Pozdrawiam.

@@@
.

#19
21-02-2014 07:55
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
>próbuję porozmawiać z (Elaphe climacophora) - jak to było z tym jabłkiem? Odpowiedzi nie otrzymałem.
I na pewno nie otrzymasz. Zwierzęta są mądrzejsze niż ludzie i nie zawracają sobie głowy bogami. Gdyby Twój połoz miał ręce, pewnie na takie pytanie zakręciłby kółko na czole.

#20
21-02-2014 08:10
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi setarkos
>W ten sposób dochodzi się do zdań o zdaniach na temat zdań, zdań komentujących zdania o zdaniach, odnoszących się do innych zdań, itd..
>Ciekawe gdzie się zapodziewają tzw realia?
W środku na dnie - realia idą na dno jak kamień w wodę. A zdania, zdania o zdaniach i te kolejne, są rozchodzącą się falą. Ale każdy próbuje się jakoś utrzymać na takiej fali... A o czym mowa, przepraszam?

#21
21-02-2014 08:27
 Ocena 5 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi gostyx
>Podziemie aborcyjne to nie tyle obłuda, co po prostu prosta ekonomia: jest popyt - bedzie podaż. A podziemiem jest dlatego, że prawnie jest to nielegalne, a nie wszystkich stać na wyjazd za granicę.
Politycy będąc świadomymi istnienia podziemia nie starają się rozluźnić przepisów dotyczących aborcji, choć istnienie podziemia wyraźnie pokazuje, że zakaz nie jest rozwiązaniem. Jest to udawanie, że wystarczy zakazać aby problem zniknął, obłuda.
>Odstawiając na bok np. zakaz pracy w szabat, czy inne takie, można jednak znaleźć zakazy umotywowane religijnie, które przy bliższych oględzinach okazują się być całkiem racjonalne...
To, że wśród religijnych pierdółek znajdzie się coś być może mającego korzystny wpływ nic nie zmienia, ani tym bardziej nie daje prawa do narzucania innym takich zaleceń. Zresztą nie mięso i mleko tu miałem na myśli a aborcję, eutanazję i sprzeciw wobec małżeństw homoseksualnych, nie mówiąc o religii w szkołach.
>Moim zdaniem - jak najbardziej. Może w tym przypadku nie chodzi o "rząd dusz", ale o wymierne wyniki np. kupna-sprzedaży. Dlaczego firmy zabijają się w trosce o poznanie profili psychologicznych i preferencji swoich klientów? Żeby zaraniać większe pieniądze. I nie oszukujmy się, że zarządy takich firm powstrzyma etyczny zakaz gromadzenia np. poufnych danych, jeśłi tylko pomoże to zwiększyć sprzedaż.
Nie słyszałem jeszcze o firmach zakładających swoje placówki indoktrynacyjne w szkołach, albo takich które są władne współdecydować o możliwości wzięcia ślubu przez osobę x, przeprowadzenia aborcji przez tą osobę jak i dokonania eutanazji. Samo to, że chcą nie ma wielkiego znaczenia, bo trzeba mieć jeszcze środki i przychylnych polityków, żeby to chcenie wprowadzić w życie.
>Jestem np. zdania, że wielkie firmy chcą być w stanie narzucać nam od kołyski specyficzny model zachowania (obecnie robi się to np. odpowiednim marketingiem, który zakrawa już naprawdę na manipulację, czy chociażby odowiednim sposobem rozlokowania produktów na półkach w marketach) - prężne sztaby psychologów na pewno zgłębiają tajniki psyche swoich klientów.
To, że chcą nie oznacza, że są w stanie to robić. I żadna nie miesza się w życie innych tak jak kościół.
>Jak najdalej posunięta kontrola i sterowanie zachowaniem - czyż może być coś piękniejszego dla korporacji oferujących znaczną ilośc dóbr, których tak na dobrą sprawę wcale nie potrzebujemy?
Ciekawi mnie czy może być coś bardziej niepotrzebnego niż kościelne czary-mary?
>Jeśli zaś nie potrzebujemy - odpowiednia manipulacja na pewno taką potrzebę wykreuje - grunt, żeby firma rosła w siłę i zdobywała pieniądze rynki i władzę. Nie uważasz, że to bardzo podobny sposób do działań kościoła?
Nie uważam, nie ma firm indoktrynujących na taką skalę i mających taki sam wpływ na życie ludzi. Firmy mogą co najwyżej nędznie imitować kościelne zagrywki.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#22
21-02-2014 10:22
 Ocena 3 na 3
SzanownyPan27 (226 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
>Podany tu przez Pana kawałek jest ogromnie porąbany i wątpię w jego autorstwo człowieka całkowicie sprawnego intelektualnie, a tym bardziej takiego, który Dawkinsa ze zrozumieniem przeczytał. To chyba Pan sam tą prowokację wymyślił.

Proszę mi uwierzyć, że cenię swój czas zbyt mocno by wymyślać podobne opinie.Dla poważnego ateisty taki wpis może wydawać się zabawny, ale wcale nie jest.Okazuje się, że Polacy mają ogromne problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu i teraz rozumiem dlaczego testy maturalne w tym zakresie stwarzają najwięcej problemów.

>Może jednak warto podać autora tego bełkotu oraz serwis, na którym swój tekst zamieścił? Nie z każdym autorem i z nie każdym serwisem warto polemizować.

Autora nie podaję celowo, dlatego że istnieje możliwość przeglądania jego profilu na portalu społecznościowym, wolałbym uniknąć nieporozumień związanych z ew.kopiowaniem jego tekstu czy bezpośrednim kontaktem.Tutaj miejsce, czy nazwisko nie ma znaczenia.Wystarczy wpisać hasło "ateizm", wybrać forum o tej tematyce i zacząć dyskusję na temat wymienionego publicysty.Kiedyś największy problem stanowił dostęp do wiedzy - brak książek, Internetu, funduszy.Dzisiaj mamy biblioteki online - rezerwujemy miejsca, książki, kupujemy PDF, czytamy książki w telefonie, na tablecie ale jaki ma to sens jeżeli nie zostają spełnione podstawy - czytania ze zrozumieniem.

>Mamy teraz demokrację, a internecie to nawet anarchię i taki niedouczony erudyta pleść może co mu tylko w głowie zaświta. Racjonalna oaza na trochę wyższym poziomie była, ale jak wieść niesie właśnie się skończyła.

Jeżeli nawiązuje Pan teraz do powstałej dyskusji na temat tego serwisu i jego poziomu, starałem się zachować opinię dla siebie, ale dzisiaj chętnie coś napiszę.Przedstawione spadające wykresy wcale nie muszą świadczyć o tym że spada poziom dyskusji (sugestie psujących wizerunek udzielających się internetowych trolli). Przyrównam sprawę do zwykłego proszku sprzedawanego w wymyślonym przeze mnie sklepie.Jeżeli klient przestał kupować u Pana wymieniony proszek, przyczyną może być konkurencja, wysokie ceny, nieciekawy wizerunek sklepu, mała ilość produktów/ich jakość, brak zainteresowania sprzedawcy wobec klienta.

Uważam, że temu serwisowi niczego nie brakuje.Spełnia moje oczekiwania, skupia spora ilość naprawdę mądrych i ciekawych ludzi.Oczywiście znajdą się i tacy, którzy udają że są ateistami.Próbują pod tym przebraniem zadawać ciężkie pytania.Wcale nie chodzi im o to, żeby dowiedzieć się czegoś ciekawego.Takiego delikwenta łatwo rozpoznać, wystarczy przeanalizować kilka jego wypowiedzi na forum "jakby ktoś pytał to on w Boga nie wierzy", ale w gruncie rzeczy przez większość dyskusji złego słowa o nim nie powie.Za to wymyślanie pytań przeciwko ewolucji idzie mu wyśmienicie.Omijam więc takich szerokim łukiem, traktując to jako prowokację, nie stawiając krechy na serwisie choć dostrzegam "zamaskowanego kreacjonistę" próbującego zabić autora pytaniami np. o ogniwach pośrednich.

Tutaj podam przykład i zdanie: "Kreacjoniści wierzą w boski plan". Tzw.troll
zacznie pytać: "Kogo nazywasz kreacjonistą i jak to rozumiesz?", "Ja nie znam żadnego kreacjonisty, który wierzy w boski plan", "Skąd wiesz, że Bóg planował może działał spontanicznie", "Czekam na dowody.Proszę pokazać mi statystyki ilu kreacjonistów wierzy w plan", "Podaj cytaty z Biblii gdzie mowa o planie". Panu może się wydawać, że taki użytkownik zadając podobne pytania jest zwyczajnie ciekawy.Wtedy forumowicze sypia plusami na prawo i lewo, a zgrzany ewolucjonista wystukuje przez 2 godziny odpowiedzi.

Ja w przeciwieństwie do niektórych dostrzegam różnicę między ciekawością, a prowokacją.Widząc co musi Pan znosić w niektórych tematach proponuję takiemu "ateiście" przez małe "a" nie dawać satysfakcji odpisując.



#23
21-02-2014 11:16
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi SzanownyPan27
>Tutaj podam przykład i zdanie: "Kreacjoniści wierzą w boski plan". Tzw.troll
>zacznie pytać: "Kogo nazywasz kreacjonistą ...?"

To akurat w rozmowie z Tobą w pełni uzasadnione pytanie.

Napisałeś (www.racjonalista.pl/forum.php/s,605658#w605774)
Cytat:
Chrześcijanie niechętnie dyskutują o skamieniałościach wciąż podważając ich autentyczność. Dla nich muzea to pomieszczenia w większości przepełnione falsyfikatami mającymi niejako podbudowywać ewolucjonistów.

trochę niżej
Cytat:
Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.Nie każde muzeum może pozwolić sobie na posiadanie czaszki homo erectus czy szkieletu Chłopca z Nariokotome. Problem polega na tym, że kreacjonista nie traktuje tworzenia repliki jako chęci wyedukowania ludzi w innej części świata, on woli tworzyć teorie spiskowe


Stawiając znak równości między chrześcijaniniem a kreacjonistą, prowokujesz pytanie o doprecyzowanie defnicji.
Pytanie "Kogo nazywasz kreacjonistą?" jest jak najbardziej celowe.

>Uważam, że temu serwisowi niczego nie brakuje.Spełnia moje oczekiwania, skupia spora ilość naprawdę mądrych i ciekawych ludzi.Oczywiście znajdą się i tacy, którzy udają że są ateistami

Po co udawać?
1. To nie jest forum wyłącznie dla ateistów,
2. Nie każdy kto nie jest ateistą jest od razu trolem
3. Trol to nie ten, kto zadaje niewygodne pytania.

#24
21-02-2014 11:49
 Ocena 3 na 3
gostyx (347 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Jest to udawanie, że wystarczy zakazać aby problem zniknął, obłuda.
95% polityki to obłuda.

>To, że wśród religijnych pierdółek znajdzie się coś być może mającego korzystny wpływ nic nie zmienia, ani tym bardziej nie daje prawa do narzucania innym takich zaleceń.
Spoko, spoko - tak tylko rzuciłem - z tym zdaniem się w pełni zgadzam

>Nie słyszałem jeszcze o firmach zakładających swoje placówki indoktrynacyjne w szkołach
Firmy nie muszą - mają przekaz niemal 24/7 - reklamy, telewizja, intenet...

>albo takich które są władne współdecydować o możliwości wzięcia ślubu przez osobę x, przeprowadzenia aborcji przez tą osobę jak i dokonania eutanazji.
Jeśli tylko da się na tym zarobić - kwestia czasu aż powstaną odpowiednie firmy i przepisy prawne. Piszę o tym niżej.

>Samo to, że chcą nie ma wielkiego znaczenia, bo trzeba mieć jeszcze środki i przychylnych polityków, żeby to chcenie wprowadzić w życie.
A uważasz, że nie mają? Nie zastanawiałeś się nigdy, ile wynosi budżet prawdziwych gigantów rynku? Niejedna firma ma większy budżet niż państwo polskie. A na korumpowanie polityków to co? Jedyny monopol ma tylko kościół?

>To, że chcą nie oznacza, że są w stanie to robić.
Nie? Polecam artykuł z New Scientist "Subliminal advertizing may work after all" www.newsci(*)tising-may-work-after-all.html
Poza tym, jeśli całe życie wystawiany jesteś na bzdurny przekaz reklamowy itp, to nawet go nie zauważasz, a jeszcze mniej zdajesz sobie sprawę, ile z tych kretynizmów naprawdę zostanie Ci w głowie i że kształtują one nieświadomie twoje preferencje. Ile reklam mijasz codziennie w drodze na uczelnię/pracę? Nie zauważasz ich nawet, bo stały się częścią codzienności, a ich nachalność jest już czymś normalnym.
A to tylko jeden z aspektów tego, o czym mówię.

>I żadna nie miesza się w życie innych tak jak kościół.
Znajdź niszę, na której można zarobić, a masz właściwie pełną gwarancją, że pojawi się firma, która będzie chciała na tym zrobić pieniądze. Jak już urośnie w siłę, będzie sie starała stworzyć monopol/oligopol, zorganizuje sobie lobby - tym silniejsze, im branża jest bardziej dochodowa i poprzez naciski polityczne będzie kształtowała prawodawstwo oraz sposób myślenia ludzi.
Bardzo podobne rzeczy, jeśli nie takie same, dzieją się obecnie w sprawie np. GMO. Abstrahując od zagadnienia "czy to dobre, czy niedobre" i "kto ma rację" - gdy staniemy z boku, trudno nie zauważyć nieczystych zagrywek psychologicznych i z jednej i z drugiej strony sporu.

>Ciekawi mnie czy może być coś bardziej niepotrzebnego niż kościelne czary-mary?
Jak dla mnie? Nadmierny i rozpasany konsumpcjonizm, bo kościelne czary-mary zniszczą co najwyżej czyjąś psyche, a nie spowodują w końcowym rozrachunku rozpieprzenia środowiska i całej planety, bo "musimy produkować, lekarstwem na kryzys jest większa konsumpcja" i tym podobne bzdury, które można usłyszeć z ust często-gęsto utytułowanych i poważnych ludzi.

>Nie uważam, nie ma firm indoktrynujących na taką skalę i mających taki sam wpływ na życie ludzi.
Nie? A firmy branży naftowej - cała polityka bliskowschodnia opiera się na kontroli nad źródłami ropy, a branża energetyczna, a wytwórstwo żywności? A wreszcie niesławny sektor bankowy i "skórowanie muppetów" - sądzisz, że kredyt hipoteczny na 30 lat nie wpływa na twoje życie i przyszłe decyzje, które będziesz musiał podjąć?
Naprawdę sądzisz, że wpływ na życie ludzi i to, co się z nimi dzieje, na prawodawstwo danego kraju, na wywoływanie wojen ma tylko KK?
To dość jednostronne przedstawienie tematu - indoktrynacja nie zasadza się tylko na wkładaniu do główek przekonań, że jest bozia i bójmy się jej i bądźmy posłuszni naszym pasterzom. To o wiele szersze pole do popisu: sjp.pl/indoktrynacja

>Firmy mogą co najwyżej nędznie imitować kościelne zagrywki.
Moim zdaniem jesteś ukierunkowany negatywnie na kościół i postrzegasz go jako sprawcę zła, który chce zarzucić Ci stryczek na szyję, tak, że nie zauważasz, jak inni od tyłu zarzucają Ci powoli bardzo podobny. Chcesz widzieć tylko aspekt światopoglądowy, a przegapiasz wymierne działania rynkowe, które mają równie prawdziwy, jeśli nie "prawdziwszy" wpływ na twoje życie.

#25
21-02-2014 14:30
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi gostyx
>95% polityki to obłuda.
Można więc próbować to zmienić.
>Firmy nie muszą - mają przekaz niemal 24/7 - reklamy, telewizja, intenet...
I przekaz podprogowy
>Jeśli tylko da się na tym zarobić - kwestia czasu aż powstaną odpowiednie firmy i przepisy prawne. Piszę o tym niżej.
Niewątpliwie. Już widzę takie Apple zakazujące aborcji w imię pamięci o życiu Jobsa.
>A uważasz, że nie mają? Nie zastanawiałeś się nigdy, ile wynosi budżet prawdziwych gigantów rynku? Niejedna firma ma większy budżet niż państwo polskie. A na korumpowanie polityków to co? Jedyny monopol ma tylko kościół?
A uważasz, że mają? Które to firmy decydują o takich aspektach życia ludzkiego jak kościół?
>Poza tym, jeśli całe życie wystawiany jesteś na bzdurny przekaz reklamowy itp, to nawet go nie zauważasz, a jeszcze mniej zdajesz sobie sprawę, ile z tych kretynizmów naprawdę zostanie Ci w głowie i że kształtują one nieświadomie twoje preferencje. Ile reklam mijasz codziennie w drodze na uczelnię/pracę? Nie zauważasz ich nawet, bo stały się częścią codzienności, a ich nachalność jest już czymś normalnym.
Kiedyś za wszystkim stali Żydzi i cykliści teraz są złowrogie media, na każdym kroku sterujące zachowaniami konsumentów. Zaprawdę tylko rywalizacji między korporacjami zawdzięczamy te resztki wolności.
>Bardzo podobne rzeczy, jeśli nie takie same, dzieją się obecnie w sprawie np. GMO. Abstrahując od zagadnienia "czy to dobre, czy niedobre" i "kto ma rację" - gdy staniemy z boku, trudno nie zauważyć nieczystych zagrywek psychologicznych i z jednej i z drugiej strony sporu.
GMO jest od dawna używane, nie przypominam sobie też żadnych poważnych argumentów przeciw. Niedouczone polskie gwiazdki mnie nie przekonują.
>Jak dla mnie? Nadmierny i rozpasany konsumpcjonizm, bo kościelne czary-mary zniszczą co najwyżej czyjąś psyche, a nie spowodują w końcowym rozrachunku rozpieprzenia środowiska i całej planety, bo "musimy produkować, lekarstwem na kryzys jest większa konsumpcja" i tym podobne bzdury, które można usłyszeć z ust często-gęsto utytułowanych i poważnych ludzi.
Ach ten zły konsumpcjonizm. Wolę konsumpcję niż absurdalne czary-mary, które wpływają nie tylko na słuchacza ale i na resztę populacji. Wątpię by sprzeciw wobec eutanazji czy aborcji był choć w ćwierci tak rozpowszechniony gdyby nie kościelne czary-mary właśnie.
>Nie? A firmy branży naftowej - cała polityka bliskowschodnia opiera się na kontroli nad źródłami ropy, a branża energetyczna, a wytwórstwo żywności? A wreszcie niesławny sektor bankowy i "skórowanie muppetów" - sądzisz, że kredyt hipoteczny na 30 lat nie wpływa na twoje życie i przyszłe decyzje, które będziesz musiał podjąć?
A taki kredyt to ci siłą wmuszają w imię wartości bankowych, tak?
>Naprawdę sądzisz, że wpływ na życie ludzi i to, co się z nimi dzieje, na prawodawstwo danego kraju, na wywoływanie wojen ma tylko KK?
Przestałeś już bić żonę? Rozumiesz mam nadzieję ukryty przekaz.
>To dość jednostronne przedstawienie tematu - indoktrynacja nie zasadza się tylko na wkładaniu do główek przekonań, że jest bozia i bójmy się jej i bądźmy posłuszni naszym pasterzom.
Niewątpliwie najbardziej indoktrynują np. firmy odzieżowe. Nawet zajęcia "Moda i Styl" ostatnio udało się ich złowrogim agentom do szkoły wprowadzić. A teraz jeszcze na maturę chcą to wepchnąć w imię dobroubraniowych wartości.
>Moim zdaniem jesteś ukierunkowany negatywnie na kościół i postrzegasz go jako sprawcę zła, który chce zarzucić Ci stryczek na szyję, tak, że nie zauważasz, jak inni od tyłu zarzucają Ci powoli bardzo podobny. Chcesz widzieć tylko aspekt światopoglądowy, a przegapiasz wymierne działania rynkowe, które mają równie prawdziwy, jeśli nie "prawdziwszy" wpływ na twoje życie.
Moim zdaniem za dużo rozmaitych teoryjek spiskowych czytasz i przeceniasz zagrożenie owego złowrogiego konsumpcjonizmu i ciemnych sił za nim stojących.
Ewentualne działania innych podmiotów nie są żadnym wytłumaczeniem dla działań kościoła. Argument w stylu "wszyscy tak robią" ma mniej więcej taką wagę jak "tylko wykonywałem rozkazy".

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#26
21-02-2014 15:01
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi SzanownyPan27
.
>Proszę mi uwierzyć, że cenię swój czas zbyt mocno by wymyślać podobne opinie.
To szkoda je tu przenosić. Mamy także sporo własnych mądrali, którzy wszystkie rozumy pozjadali, a teraz nawet sądzą,
iż na naszym forum rządzą.

>Dla poważnego ateisty taki wpis może wydawać się zabawny, ale wcale nie jest.
Jakoś nie bardzo mógłbym wymienić "poważnego" współczesnego ateistę, gdyż co ateista to inne poglądy. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,509211#w510102
Czy poważny ateista to ten co święcie wierzy, że Bóg nie istnieje lub ten co wyśmiewa religijne zabobony ludzi prostych? Chyba jednak nie o to chodzi. Nas tu interesują najbardziej racjonaliści, a racjonalizm rzeczywiście do ateizmu
i antyklerykalizmu prowadzi.

>Okazuje się, że Polacy mają ogromne problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu i teraz rozumiem dlaczego testy maturalne w tym zakresie stwarzają najwięcej problemów.
Tak! [Załącznik]

>Widząc co musi Pan znosić w niektórych tematach
Ale ja to znoszę całkowicie znośnie, gdy tylko jakaś tam dziwna polityka redaktorów w tym mi nie przeszkadza,
a jak na razie bardzo mało mi przeszkadzała.

>proponuję takiemu "ateiście" przez małe "a" nie dawać satysfakcji odpisując.
Odnosząc się do różnych - czasem dosyć głupawych postów - wcale nie koniecznie adresuję swoją wypowiedź do autora konkretnego posta tylko do tych, którzy chcą i potrafią mnie zrozumieć. Na przykład sądzę, że np. Panu w Pańskiej refleksji moje wypowiedzi jakoś tam się przydają, a inteligentnych racjonalistów, to ciągle tu jest znakomita większość. Warto do nich i dla nich pisać. Acha i jeszcze chciałbym dodać, że zgadzam się z panem Szarlyem:
1. To nie jest forum wyłącznie dla ateistów,
2. Nie każdy kto nie jest ateistą jest od razu trollem
3. Troll to nie ten, kto zadaje niewygodne pytania.


Pozdrawiam.

@@@
.

SzanownyPan27 (226 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa

>1. To nie jest forum wyłącznie dla ateistów,
>2. Nie każdy kto nie jest ateistą jest od razu trollem
>3. Troll to nie ten, kto zadaje niewygodne pytania.

Oczywiście zgadzam się, że nie jest to forum wyłącznie dla ateistów, ale nieudolne kopiowanie "ateisty" jest jeszcze gorsze, a łatwo jest rozpoznać jak już podkreśliłem wcześniej taka osobę.Nie twierdzę, że trollem jest osoba zadająca ciężkie pytania - uważam, że jest nią osoba starająca się w podstępny sposób całkowicie zamierzony sprawiać wrażenie bycia ateistą na potrzeby zadawania bezsensownych lub zmieniających temat pytań zdając sobie sprawę jak zareaguje reszta użytkowników pisząc np.

"Słuchaj kocham Boga i mam zamiar urządzić mały quiz, będę drążył tak długo słowo po słowie aż zmiękniesz" - to logiczne, że nie przeczyta Pan podobnego tekstu, woli on stosować podany wcześniej styl:

Ewolucjonista: "Kreacjoniści wierzą w boski plan"

Kreacjonista:

"Kogo nazywasz kreacjonistą i jak to rozumiesz?", "Ja nie znam żadnego kreacjonisty, który wierzy w boski plan", "Skąd wiesz, że Bóg planował może działał spontanicznie", "Czekam na dowody.Proszę pokazać mi statystyki ilu kreacjonistów wierzy w plan", "Podaj cytaty z Biblii gdzie mowa o planie".

Ale przecież on wcale Boga nie kocha więc ewolucjonista proponuje: "Może poczytasz o Chłopcu z Nariokotome". I ta sama historia...
"Podaj dziesięć dowodów, że znaleziony szkielet nie jest falsyfikatem", "Twierdzisz, że to oryginał? Rozumiem-zapewne byłeś sprawdzić osobiście - wiesz ja jestem ateistą ale powiedzenie że to autentyk to gruba przesada", "Skąd wiesz, że nie jest to przodek Adama i Ewy" - powtarzam większego Ateisty ode mnie nie znajdziesz ale proszę wyjaśnij...

Mam nadzieję, że Pan rozumie co chciałem powiedzieć?Wolę żeby taki kreacjonista przestał się męczyć (mnie przy okazji) i powiedział wprost: "Przeczytam wszystko o wymienionym chłopcu ale potem wracam i mam zamiar bombardować cię pytaniami do 00:00)

#28
21-02-2014 18:13
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi SzanownyPan27
.
>Oczywiście zgadzam się, że nie jest to forum wyłącznie dla ateistów, ale nieudolne kopiowanie "ateisty"
Ja też lubię pytać i już mam pytanie, a jak udolnie kopiować ateistę i komu to może być do czegokolwiek przydatne?

>jest jeszcze gorsze,
Na ogół kopia jest gorsza od oryginału, ale mistyfikacje i prowokacje jak inteligentne, to mogą być fajne. Tu pan Worek kości podobno jest ateistą, a udolnie kopiuje dogmatycznego katolika. Tak udolnie, że kopii bardziej wierzę niż oryginałowi.

>a łatwo jest rozpoznać jak już podkreśliłem wcześniej taka osobę.
A jak rozpoznamy, to co mamy zrobić?

>Nie twierdzę, że trollem jest osoba zadająca ciężkie pytania
Wprost uwielbiam najcięższe pytanie przymuszające mnie do douczenia, ponownego przemyślenia i komunikatywnego wyartykułowania swoich poglądów. Oczywiście w dziedzinach, o których mam pojęcie i chcę się publicznie wypowiadać.

> - uważam, że jest nią osoba starająca się w podstępny sposób całkowicie zamierzony sprawiać wrażenie bycia ateistą
Zupełnie nie przeszkadza mi w tym ani trollowanie, ani udawanie kogokolwiek.

>na potrzeby zadawania bezsensownych lub zmieniających temat pytań zdając sobie sprawę jak zareaguje reszta użytkowników
Zdecydowanie przeszkadza mi głupota i bezsensowność pytań, ale to się i "najprawdziwszym z prawdziwych ateistom" też zdarza.

>pisząc np. "Słuchaj kocham Boga i mam zamiar urządzić mały quiz, będę drążył tak długo słowo po słowie aż zmiękniesz" - to logiczne, że nie przeczyta Pan podobnego tekstu,
Zupełnie odwrotnie, gdy będą wysunięte jakieś ciekawe pytania lub argumenty, to moje zainteresowanie będzie wielkie.

>woli on stosować podany wcześniej styl:
>Ewolucjonista: "Kreacjoniści wierzą w boski plan"
Przyznam się, iż nie rozumiem? Mamy Wikipedię, a tam jest napisane: pl.wikipedia.org/wiki/Creatio_ex_nihilo pl.wikiped(*)_do_przyrody_ożywionej) Z czego wynika, iż kreacjonizm to pogląd, że świat został stworzony przez inteligentną istotę, a skoro inteligentna była to planować musiała.

>Kreacjonista:
>"Kogo nazywasz kreacjonistą i jak to rozumiesz?", "Ja nie znam żadnego kreacjonisty, który wierzy w boski plan", "Skąd wiesz, że Bóg planował może działał spontanicznie", "Czekam na dowody. Proszę pokazać mi statystyki ilu kreacjonistów wierzy w plan", "Podaj cytaty z Biblii gdzie mowa o planie".
Jak wynika choćby z powyższych haseł z Wikipedii to zupełnie nie są trudne pytania. Tylko większość z nich jest prymitywnie głupich i dlatego ja wybrałem sobie racjonalistyczny portal skierowany do samodzielnie myślącej inteligencji abym głupot tu jak najmniej spotykał.

>Mam nadzieję, że Pan rozumie co chciałem powiedzieć?
Tyle o ile. Ja też forum dla inteligencji ze sprawnie działającą moderacją wybrałem aby co większe głupoty zostały odsiewane, ale teraz na naszym forum jest nowa polityka, która mówi, że wszyscy mamy taką samą sprawność intelektualną i taki sam poziom wiedzy, a racjonalizmów to jest wiele i np. taki sam jest dobry Bogusławskiego jak pana Elaspa.

>Wolę żeby taki kreacjonista przestał się męczyć
A czy musi Pan go czytać, a gdy Pan go przeczyta to musi odpowiadać? Chyba nie! Gorzej jest tylko, iż różni głupole swoimi bzdetami poważne rozmowy tu rozmydlają. I z poważniejszych dyskusji zostają nam dyskusje mydlane, czy jakiś tam chętny do racjonalistów się na mydle tu prześliźnie. Ale wejścia się liczą proszę Pana, teraz przeszliśmy na ilość.

Pozdrawiam.

@@@
.

DyktaFon (9281 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi ramichael
>>[Tu przypomina się tytuł książki: "Jeśli wszechświat jest odpowiedzią, to jakie było pytanie?".]
>Jak wiadomo odpowiedzią na Wielkie Pytanie o Życie, Wszechświat i całą resztę jest 42
>

O NIE, TU MUSZĘ ZAPROTESTOWAĆ!!!!!!! 44 I TYLKO 44!!!!!!!

#30
21-02-2014 20:53
 Ocena 2 na 2
gostyx (347 punktów)Odp: Wiara Dawkinsa
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
Mam wrażenie, że nie rozumiemy się:

>Niewątpliwie. Już widzę takie Apple zakazujące aborcji w imię pamięci o życiu Jobsa.
>A uważasz, że mają? Które to firmy decydują o takich aspektach życia ludzkiego jak kościół?
Napisałem wcześniej: "Chcesz widzieć tylko aspekt światopoglądowy, a przegapiasz wymierne działania rynkowe". Nigdzie nie twierdziłem, że firmy indoktrynują w taki sam sposób, jak kościół i że będą zakazywać aborcji "w imię pamięci Jobsa".
Czytaj, proszę, ze zrozumieniem, inaczej dyskutujesz sam ze sobą.
Jeśli już mowa o manipulacji bezpośrednio skierowanej do klienta, firmom chodzi o zysk - nie będą manipulować, abyś czegoś nie robił, tylko będą starać się nakłonić Cię raczej własnie do zrobienia czegoś: kupna ich produktu, itp. I nie będą argumentować: "nie, nie, to grzech i bozia się pogniewa", a raczej w stylu: "zobacz, jakie to wygodne/spróbuj,wszyscy już takie mają/nie chcesz wyjść przecież na zacofanego/niedouczonego/niepotrzebne skreślić"

>GMO jest od dawna używane, nie przypominam sobie też żadnych poważnych argumentów przeciw. Niedouczone polskie gwiazdki mnie nie przekonują.
Znowu się nie rozumiemy - nie mówiłem nic o użyteczności GMO, tylko o tym, że pełno manipulacji w sporach na ten temat.

>Ach ten zły konsumpcjonizm. Wolę konsumpcję niż absurdalne czary-mary, które wpływają nie tylko na słuchacza ale i na resztę populacji. Wątpię by sprzeciw wobec eutanazji czy aborcji był choć w ćwierci tak rozpowszechniony gdyby nie kościelne czary-mary właśnie.
Znowu ironiczna etykietka "zły konsumpcjonizm" i do tego ponownie przekręcasz moje myśli - napisałem "nadmierny konsumpcjonizm", a nie konsumpcjonizm sam w sobie. Konsumpcja jest celem, produkcja - środkiem, ale nadmierny konsumpcjonizm jest katastrofalny w skutkach, bo powoduje "zajeżdżenie" gospodarki opartej na źródłach nieodnawialnych, czyli niestety naszej.
Gospodarka jako wytwór człowieka jest częścią ekosystemu, a nie ekosystem częścią gospodarki.

>>Nie? A firmy branży naftowej - cała polityka bliskowschodnia opiera się na kontroli nad źródłami ropy, a branża energetyczna, a wytwórstwo żywności? A wreszcie niesławny sektor bankowy i "skórowanie muppetów" - sądzisz, że kredyt hipoteczny na 30 lat nie wpływa na twoje życie i przyszłe decyzje, które będziesz musiał podjąć?
>A taki kredyt to ci siłą wmuszają w imię wartości bankowych, tak?
I akurat z wszystkich moich powyższych przykładów doczepiłeś się akurat tylko kredytu?
Jeśli już przy tym jesteśmy - nikt kredytu siłą nie wciska, ale jeśli już go weźmiesz (a może nawet nie Ty, tylko w banku podrobią Twój podpis, były już takie praktyki), to już jesteś niewolnikiem spłacania rat, gdzie płacisz dosłownie (!) za dostawienie cyferek na koncie. Zanim powiesz, że mówię bzdury, zapoznaj się (jeśłi jeszcze tego nie zrobiłeś) z systemem rezerwy frakcyjnej. Pierwszy lepszy podręcznik do ekonomii wyjaśnia zagadnienie.

>>Naprawdę sądzisz, że wpływ na życie ludzi i to, co się z nimi dzieje, na prawodawstwo danego kraju, na wywoływanie wojen ma tylko KK?
>Przestałeś już bić żonę? Rozumiesz mam nadzieję ukryty przekaz.
Pytanie retoryczne - sorry za ewentualne nieporozumienie.

>Niewątpliwie najbardziej indoktrynują np. firmy odzieżowe. Nawet zajęcia "Moda i Styl" ostatnio udało się ich złowrogim agentom do szkoły wprowadzić. A teraz jeszcze na maturę chcą to wepchnąć w imię dobroubraniowych wartości.
Daj spokój, na kilometr widać pokraczny, quasi-ironiczny argument obliczony na podważenie zasadności moich wniosków. Wymyśliłbyś też coś poważniejszego od "złowrogich agentów"...
Nie, dobroubraniowe wartości nie są najważniejsze. A dlaczego np. nikt nie wprowadza do szkół publicznych przedmiotu "finanse", tylko 1 godzinę (czy tam ile - nie wiem) przedsiębiorczości tygodniowo? Dlaczego nikt nie stara się o matury z przedsiębiorczości?

>Kiedyś za wszystkim stali Żydzi i cykliści teraz są złowrogie media, na każdym kroku sterujące zachowaniami konsumentów. Zaprawdę tylko rywalizacji między korporacjami zawdzięczamy te resztki wolności.

>>Moim zdaniem jesteś ukierunkowany negatywnie na kościół i postrzegasz go jako sprawcę zła, który chce zarzucić Ci stryczek na szyję, tak, że nie zauważasz, jak inni od tyłu zarzucają Ci powoli bardzo podobny. Chcesz widzieć tylko aspekt światopoglądowy, a przegapiasz wymierne działania rynkowe, które mają równie prawdziwy, jeśli nie "prawdziwszy" wpływ na twoje życie.
>Moim zdaniem za dużo rozmaitych teoryjek spiskowych czytasz i przeceniasz zagrożenie owego złowrogiego konsumpcjonizmu i ciemnych sił za nim stojących.
I kolejne etykietki "teorii spiskowych". Rozumiem, że moje wnioski mogą być dość niewygodne, ale to jeszcze nie znaczy, że są wynikiem spiskowych teorii dziejów. I mam wrażenie, że nie przeceniam "złowrogiego", jak to ująłeś, konsumpcjonizmu i nie uważam, że potrzebne są jakieś "ciemne siły", czy "spiski" aby dojść do moich wniosków - wystarczy pewna znajomość historii, mentalności ludzkiej, umiejętność obserwacji i łączenia kropek.
Niestety, nie żyjemy we wspaniałym świecie, niczym z piosenki T. Love "Jest super", w którym jedynym zgrzytem kładzie się kościół.

>Ewentualne działania innych podmiotów nie są żadnym wytłumaczeniem dla działań kościoła. Argument w stylu "wszyscy tak robią" ma mniej więcej taką wagę jak "tylko wykonywałem rozkazy".
Znowu solilokwium i przypisywanie mi wnioskowania, którym nie podążałem. Nie miałem najmniejszych zamiarów tłumaczyć działań kościoła, tylko stwierdzałem, że nie jest jedynym monopolistą, jeśli chodzi o brudne sztuczki i manipulacje. Ale o ile potrafisz dostrzec je ze strony KK, to mam wrażenie, że jednak "wersja cywilna" nadal trochę nie chce zmieścić Ci się w głowie.

Podsumowując - post przyprawiony nieco pewną ilością sztuczek erystycznych, gdy brakło argumentów. Na następny raz - dyskutujmy merytorycznie.

1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365