 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-01-2015 23:40 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Wybory prezydenckie 2015
2 na 2 | Bronisław Komorowski, Andrzej Duda, Magdalena Ogórek, Janusz Palikot, Andrzej Jarubas - kto dostanie stanowisko prezydenta RP? Mainstreamowe, "niezależne", tabloidowe media na wszelkie sposoby usiłują podniecić wyborców wyścigiem do fotela prezydenta RP.
A ja spokojnie pytam - po kiego wuja potrzebny nam prezydent RP? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 #31 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | > Mamy tu podobnie, choć ja większy nacisk stawiam na raczej.A ja to "raczej" traktuję, jako ozdobnik, poprawiający rytmikę zdania. Po prostu nie wierzę polskim dziennikarzom i, poza kilkoma niszowymi tytułami prasowymi, każdą informację traktuję, jako element propagandy, o ile nie przejdzie pozytywnej weryfikacji. |
#32 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | . > Po prostu nie wierzę polskim dziennikarzom i, poza kilkoma niszowymi tytułami prasowymi, każdą informację traktuję, jako element propagandy, o ile nie przejdzie pozytywnej weryfikacji.Do wszystkich docierających do mnie informacji podchodzę krytycznie z ograniczonym zaufaniem, ale mam zróżnicowane wymagania co ludzi i źródeł. Inaczej oceniam brednie uczonego, a inaczej dziennikarza. Inaczej podchodzę np. do Polityki, a inaczej np. do Faktu, którego - poza przypadkami np. "u fryzjera" - nie czytam. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,490456#w490656www.racjonalista.pl/forum.php/s,500083#w500445www.racjon(*)m.php/s,649530/z,0/d,6#w650507www.racjon(*)m.php/s,649530/z,0/d,7#w652495Wiem, że Pani podchodzi do rzeczywistości krytycznie i stara się ją zrozumieć. Dlatego cenię sobie Pani wypowiedzi i czytam je z zainteresowaniem. @@@ . |
#33 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | > Tak jest nasza malpia tradycja. Musi byc szef, podszef, podpodszef itd. Wszyscy maja wiare ze tak musi byc bo niby jak innaczej. Tak bedzie do czasu az ktos wymysli cos madrzejszego. Ja osbiscie nie wieze w zadna wlasze (publiczna, korporacyjna, religijna). Jesli juz musi byc wladza (prezydent) to ja jestem obecnie za losowaniem. Byloby tansze i legitmacja bylaby 100%, nie byloby kampanii wiec media scierwa by sie nie pasly za nasze, pewnie jest jeszcze wiecj zalet. Roznic 0. Moze by mowil poszlem i wzielem ale to tez juz przerabialismy i nic sie nie stalo.> To nie jest głupia myśl  Różnicy w jakości nie można się spodziewać, a przynajmniej byłoby taniej. W ogóle kwestia losowania w różnych sytuacjach jest ciekawa. Może ktoś zna metody Monte Carlo? To nie takie złe, a ekonomiczne rozwiązanie i stosowane w naukach ścisłych - więc ma swoje reguły i zasady (wbrew nieraz dotychczasowym sposobom wyborów). |
| DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | > >A ja spokojnie pytam - po kiego wuja potrzebny nam prezydent RP?[/color]> Sprawdziłem wymagania> 35 lat> nie karany> 100 000 poparcia.> Z zebranych przez nas danych wynika, że sześć głównych ugrupowań w kraju liczy łącznie 233 tysiące członków. Oficjalnie, bo z ich własnych danych, wynika, że to co najmniej w połowie fikcja. Składki płaci ledwo około 80 tysięcy członków partii, czyli średnio co trzeci.> Według danych PKW na 30 września, Polska ma zaś 37 692 849 mieszkańców, a lista wyborców liczy 30 626 956 osób. Czynni członkowie partii mających reprezentację w Sejmie stanowią zatem... niecałe 0,003 wszystkich wyborców> Czytaj więcej na www.rmf24.(*)ium=paste&utm_campaign=firefox> Najlepsze jest to że PSL który ma chyba najwięcej członków bo 120 tyś ( fakt zgłosił Jarubasa)> Wcale nie jest pewniakiem.> He, he, he... więc o jakiej demokracji my tu dyskutujemy w ogóle? Trzeba tylko wiedzieć, jak się do tego "klubu władzy" zapisać i umieć czerpać z tego garściami. Cały kraj to jakby lenno... Jeszcze stawiają pomniki i się kłaniają nisko... W razie czego można na nielubianego sąsiada nasłać tajne służby. Co za życie?... |
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | > >Czynni członkowie partii mających reprezentację w Sejmie stanowią zatem... niecałe 0,003 wszystkich wyborców (Czytaj więcej na www.rmf24.(*)ium=paste&utm_campaign=firefox)<<Czyli nie tylko Kościół strzyże społeczeństwo. Ale nie ma sposobu na odrąbanie od koryta jednych i drugich ryjów. |
#36 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | Ponieważ nie ma różnicy między głosem nieważnym oddanym przez pomyłkę, a głosem nieważnym oddanym świadomie, więc nie liczyłbym ani na media, ani na wybrańców, że pójdą po rozum do głowy. |
#37 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | > > Jeśli nawet jakaś grupa ludzi umie dokonać rzetelnej> > analizy to reszta zagłosuje albo na złość albo na piękne> > oczy albo bo bo tak.> > Przecież na takiej samej zasadzie jak zna się na gospodarce tak dokonają wyboru> Przepraszam ze się wtrącę, ale wybory - zwłaszcza prezydenckie - to zawsze, jak powiedział klasyk: wybór dżumą a cholerą.> W naszym skłóconym społeczeństwie pełnym osobistych pretensji, żali, kopania dołków i ukrytych ambicji wybór prezydenta "który to wszystko zmieni" to jedna z największych ułud.Oj Głodzik! Kiedy Ty coś napiszesz z czym się nie zgadzam? A tak muszę monotonne Tak zgadzam się z Tobą. > Dobrze, gdy choć dużo nie napsuje - dlatego uważam, że prezydentura Komorowskiego nie jest wcale zła.Jeśli tę stronę "działalności" prezydenta rozpatrujemy, to można by również zapytać to po co w takim razie taki urząd. Do pilnowania żyrandola nie potrzeba ekipy tylu znakomicie opłacanych osób. > Ciekaw jestem zdania ludzi którzy twierdzą, że w danych warunkach zrobiliby to inaczej, lepiej, skuteczniej. Nikt przecież nie jest samotnym indywidualistą, któy narodził się wczoraj z pełną wiedzą o świecie i wybitną inteligencją.Taka zgryźliwa natura Polaków. Muszą narzekać, co jest bezpieczne, że nikt takich nie wywołuje do tablicy by podali alternatywę i oczekiwali na efekty jej wprowadzenia. Nie pójdą w dym, jako że to wiąże się już z odpowiedzialnością za własne słowa i czyny i wtedy oni sami będą krytykowani, co już nie jest przyjemne. Mnie szczególnie śmieszy gdy słyszę wypowiedzi "autorytetów", zwłaszcza tych co o alkoholu wiedzą już wszystko i to nie z internetu np. po paru piwach pubie: "Panie! Jo bym tam szybko załatwił z nimi porządek. Jednym cincim. Zaro by był porządek w tyj Polsce". > Z drugiej strony - ograniczenia prezydentury w Polsce wszyscy z grubsza znamy. To nie to samo, co np. prezydent USA.> Dwie elekcje na prezydenta III RP. które mocno wryły mi się w pamięć: 1995r. gdy arogancki i pełen 'dalszej chęci do rewolucji' Wałęsa stawał w szranki z Kwaśniewskim, nieomal pewien wygranej.Nie wypada ciągle przypominać tej nieszczęsnej keratury jakiej Polska doświadczyła. Zawsze swoje wystąpienia zaczynał od słów: "Ja, jako prezydent...." licząc, że głupi Polacy nie wiedzą kto tu jest na tym urzędzie. To było obraźliwe, nadęte, bufonowate i puste, obnażało nędzę umysłową tego człowieka i zwyczajny brak grzecznej poprawności. > I 2010r. gdzie z nobliwym, gadatliwym i nieco zagubionym w tym wszystkim Komorowskim.. stawał w szranki człowiek w głębokiej traumie, biorący regularnie psychotropy: Jarosław Kaczyński.Następne indywiduum nie warte wspomnienia. Słynny obok Edyty Górniak wykonawca hymnu polskiego. Prezydent nie znający słów hymnu! Jak nazwać taki skandal? > Wiec ja się pytam: czy w tych dwóch przypadkach owi ignorancji, bezmyślni ludzie nie potrafiący dokonać 'rzetelnej analizy', głosujący 'na złość, czy na piękne oczy' wybrali tak bardzo źle?Nie wiem, ale wychodzi na to, że Polaków łatwo oszukać, wpędzić w ośli róg, pozbawić samodzielnego myślenia. Czyżby, w kraju z 98% wyznawców religii katolickiej, pomagały w wyrobieniu "własnego" zdania jakieś trzecie siły? > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Ich bin besser als mein Ruf |
#38 4 na 4 | KRAZ (279 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | W Polsce to premier jest panem i władcą, a prezydent to figurant. Taką konstytucję zafundował nam Kwaśniewski i SLD. Figuranta wybieramy w wyborach powszechnych, a prawdziwym władcą zostaje szef partii, a niekiedy wręcz ktoś wyciągany z kapelusza. Taki Buzek czy Marcinkiewicz dopóki nie zostali premierami byli kompletnie nikomu nieznani. Krzaklewski i Kaczyński sami zdecydowali, a potem kierowali wszystkim z tylnego fotela. W Rosji Putin też objawił się dopiero, gdy Jelcyn go wyciągnął na szczyty władzy. Podobnie było z Miedwiediewem. Prezydent i premier mają własne kancelarie, a prezydenccy współpracownicy też są tytułowani ministrami.
Szef rządu jest jednocześnie szefem dominującej partii i jego posłowie głosują jak szef każe. W Polsce praktycznie nie ma podziału na władzę ustawodawczą i wykonawczą, a sejm jest tylko maszynką do głosowania. Nie posłowie stanowią prawo, tylko premier i ministrowie. Tworzą takie ustawy jakie są im akurat potrzebne, a posłowie koalicji mają je tylko przepchnąć.
Premier jest nie do ruszenia bez wyborów. Żeby skrócić kadencję sejmu trzeba 2/3 wszystkich głosów czyli 307, czyli trzeba zebrać minimum 307 posłów i wszyscy oni muszą dać głos za. Żadna opozycja tyle nie zbierze. A prezydent może skrócić kadencję sejmu tylko wtedy, gdy rząd nie uzyska wotum zaufania. Do uzyskania wotum wystarcza już połowa głosów. PSL zawsze gotowy dla stanowisk wejść w koalicję z każdym, więc koalicja łatwo osiągnie 50%. Opozycja nie jest w stanie nic zrobić. Jeśli przedłoży jakiś ciekawy projekt, ląduje on w zamrażarce i po sprawie. Gdyby po prostu go uwalili w głosowaniu, to byłby szum w mediach, a tak jest cicho. To samo z projektami społecznymi, nawet podpisanymi przez milion ludzi.
Dla premiera największym zagrożeniem jest rozpad koalicji, albo opozycja wewnątrz jego własnej partii. Dlatego Tusk tak zabiegał o względy PSL-u i ilekroć robił tzw. rekonstrukcję rządu, PSL-owskie stołki pozostawały nietknięte. Schetyna zaś był zaciekle zwalczany, gdyż mógł Tuskowi podebrać wielu kolegów partyjnych, przez co mogłoby temu zabraknąć szabel niezbędnych do trwania.
Gdyby było trzeba, rząd jest w stanie powołać komisje sejmowe i dobrać się PiS-owi do tyłka. Ale wciąż tego nie robi. Rząd zwalcza opozycję umiarkowaną, bo nimi nie da się straszyć społeczeństwa. O umiarkowanych cicho sza, więc ludzie myślą że ich nie ma. Gdyby sondaże dały PiS-owi przewagę, a wybory były blisko, to komisja do spraw Macierewicza i likwidacji WSI wnet ruszy z kopyta, w mediach będzie szum, a PiS zostanie do szczętu skompromitowany. Jeśli jednak PiS będzie słabszy to komisja będzie cicho, bo lemingi głosują na PO tylko ze strachu przed silnym PiS-em. To samo robi Putin w Rosji. Gnębi umiarkowanych, a ekstremistom pozwala działać. Potem mówi żeby głosować na jego partię Jedna Rosja, bo umiarkowani są za słabi i tylko on może powstrzymać szowinistów. |
#39 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | |
#40 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | > Wiem, że Pani podchodzi do rzeczywistości krytycznie i stara się ją zrozumieć.Dziękuję za uznanie, ale chyba mnie Pan przecenia. Ów krytycyzm to obecnie raczej wyraz utraty zaufania, który przeszedł w podejrzliwość wobec pewnych środowisk. Ze mnie już teraz taki "moher" tyle że z innej strony barykady. |
| KRAZ (279 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | Pamiętam że Kwaśniewski, w przeciwieństwie do Wałęsy, postulował osłabienie władzy prezydenta, a wzmocnienie premiera. I tak też się stało. |
| Appenzeller (3118 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | > ja jestem obecnie za losowaniem."Słoneczna loteria" Dicka się kłania. Wielką Ruletkę postawiłoby się w Genewie. Naszą małą - w Częstochowie. W mojej gminie właśnie wybrano nowego całkiem wójta. Okazał się żenujący, jak na razie. I tu loteria też okazałaby swoją przewagę - większego (pardonnez le mot) ćwoka na pewno by nie wskazała, statystyka to mówi. Zachodzi tylko pytanie - czy objęcie funkcji byłoby przymusowe?
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy) |
#43 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | . > Pamiętam że Kwaśniewski, w przeciwieństwie do Wałęsy, postulował osłabienie władzy prezydenta, a wzmocnienie premiera.A ja pamiętam żeby zawsze swoją pamięć sprawdzić aby bzdur nie pisać i się nie kompromitować. > I tak też się stało.Trudno się nie zgodzić. Przedstawił Pan nam tu swoje frustracje, a nie swoje racje. Opcja polityczna i emocje nie powinny przesłaniać nam podstawowej rzetelności argumentów. Cały Pański post jest "aktem strzelistym" Pańskiej wiary i nie nadaje się do poważnej rozmowy. Dlatego tylko zalinkowałem informacje do jednego ze zdań początkowych. @@@ . |
| KRAZ (279 punktów) | Odp: Wybory prezydenckie 2015 | "Opcja polityczna i emocje" Tak się składa że jestem lewicowcem, ale teraz moje sympatie są poza parlamentem. W końcu to za sprawą takich jak ja mieli oni w 2001 40% poparcia. Ale fakt, mogłem to zdanie pominąć, nie zmieniłoby to brzmienia mego "aktu strzelistego wiary". Faktem jest, że Wałęsa chętnie angażował się w rozgrywki, przez co nie udała mu się reelekcja, natomiast Kwaśniewski i teraz Komorowski pozowali na spokojnych mężów, głowy państwa, którzy będąc z dala od awantur nie umacniali swego elektoratu negatywnego i zawsze byli wysoko w rankingach lubianych polityków. Polacy pamiętając Wałęsę i jego akcje, niechętnie myśleli o wzmacnianiu prezydenta, sądząc jak sugerowały media, że osłabiając prezydenta wzmacniają parlament, a tu się okazało, że parlament i tak został sprowadzony do parteru poprzez inne czynniki ustrojowe. |
1 2 3 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|