Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg, bogowie...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
06-10-2015 19:56Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Bóg, bogowie...
Pytanie do chrześcijan: Czy wierzycie w wielu bogów, ale tego konkretnego uznajecie za waszego ?

Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną.
Czyli jacyś inni istnieją.

Biblijna opowieść o wyprowadzeniu Żydów z Egiptu. Jest tam fragment o mocowaniu się bogów. Laska Mojżesza zamieniła się w węża, laska arcykapłana egipskiego też. Już dokładnie nie pamiętam, ale przez chwilę bogowie egipscy dotrzymywali kroku bogu żydowskiego. Nie dali rady zamienić wody w krew bodajże i tak bóg żydowski pokazał, że jest silniejszy.

Czyli inni bogowie istnieli - pokazali swoją obecność. Wydaje mi się, że większość chrześcijan nie wierzy w innych bogów tylko w tego jednego. Więc pierwsze przykazanie jest bez sensu, bo jak można mieć cudzych bogów, jeśli takowi nie istnieją.

Dla mnie uznawanie przez chrześcijan Starego Testamentu jest niezrozumiałe. Może należałoby uznawać tylko Nowy Testament.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#31
08-10-2015 15:51
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Brzostowski
>...mnie (...) który nie rozumie pojęć.

Nadal nie rozumiesz znaczenia słowa "antyklerykalizm":
www.racjon(*)rum.php/p,217/s,638616#w638801

To słowo nie ma żadnego związku w tym wątkiem.

Z kim tu rozmawiać...?

.

#32
08-10-2015 15:58
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Drobner
>>...mnie (...) który nie rozumie pojęć.
>Nadal nie rozumiesz znaczenia słowa "antyklerykalizm":
Tak, tak... a świstak siedzi i zawije je w te sreberka...

Nie mam na Ciebie siły kolego, pa.

#33
08-10-2015 17:06
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Bogusławski prowadzi linkusje.
Nie, Bogusławski podrzuca inteligentnym pod refleksję rzetelne merytoryczne informacje na tematy, które pan Brzostowski stale podejmuje przy ewidentnych brakach w elementarnej wiedzy.

Pytanie do chrześcijan: Czy wierzycie w wielu bogów, ale tego konkretnego uznajecie za waszego?
>Dla chrześcijanina to głupie pytanie. To tak jakby zapytać ateistę: nie wierzysz w wielu bogów czy jedynego?
Dla niektórych chrześcijan zaślepionych ideologicznie swoją wiarą wszelkie racjonalne pytania są głupie. Wielobóstwo (politeizm) zarzucają chrześcijanom religie monoteistyczne np. judaizm oraz islam. Nie znam przekonywującej mnie argumentacji odrzucającej ten zarzut. Uznanie dogmatu "Trójcy" za "tajemnicę bożą" jest dostatecznym wyjaśnieniem tylko dla głęboko wierzących, pozbawionych zdolności refleksji nad religijnymi bzdurami podawanymi im do wierzenia. Ale Pan
i tak nie jest zdolnym aby to zrozumieć i stąd moje linki dla tych, którzy myślą samodzielnie, zamiast prowadzenia bezsensownych polemik z Panem.

Miłego dnia.

@@@
.

#34
08-10-2015 17:12
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Brzostowski

Nadal nie rozumiesz znaczenia słowa "antyklerykalizm":
>Tak, tak... a świstak siedzi i zawije je w te sreberka...
>Nie mam na Ciebie siły kolego, pa.
Ale dalej nie rozumie Pan znaczenia słowa "antyklerykalizm", jak i znaczenia "klerykalizmu" również. Żaden świstak tu Panu nie pomoże, trzeba w poważniejszych książkach doczytać sobie, choć to też jeszcze zrozumienia nie gwarantuje.

@@@
.

#35
08-10-2015 17:14
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Brzostowski
>Nie mam na Ciebie siły kolego, pa.

"Kolego??? Pan też masz katar?" - że zacytuję klasyka...

.

#36
08-10-2015 18:43
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Wy ateisci stale popełniacie ten sam logiczny błąd - w jednym wywodzie zakładacie iż bóg istnieje i nie istnieje.
Pan Brzostowski tu od lat opowiada te same bzdury zupełnie nie biorąc pod uwagę tego co piszą inni. Gdy już Pan wlazł
na racjonalistyczne forum, na którym większości uczestników idea "Boga" nie jest potrzebną do zrozumienia świata,
to należałoby te postawy poznać, rozróżniać, a nawet gdyby było to możliwe jakoś zrozumieć.
Postaw krytycznych wobec religii jest wiele.
Ja np. nawet za ateistę się nie uważam tylko za naturalistę ontologicznego z wszystkimi konsekwencjami takiej postawy poznawczej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,613298#w613439

> Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu.
Znowu używa Pan słów, których znaczenia nie rozumie i dlatego wszystko się Panu pieprzy. Antyklerykałami mogą być
i dosyć często bywają, teiści. Do odrzucenia nadmiernej roli kleru na społeczną rzeczywistość wcale ateizm nie jest potrzebnym.

>Musisz się kolego Drobner zdecydować: albo bierzesz roboczo za prawdziwe słowa Jahwe (że są inni bogowie), albo od razu pisz że Jahwe nie istnieje i nie zawracaj głowy.
A dlaczego musi, przecież teraz takie czasy, iż ani na tortury, ani na stos Pan nikogo nie skarze. Każdy na podstawie własnej wiedzy i przemyśleń ma prawo do pisania tego co uważa, choć dobrze, gdy przy tym pamięta (o czym Pan zapomina), iż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami. Według mnie nie mamy najmniejszych naukowych przesłanek do przyjęcia istnienia jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, co wcale mi nie przeszkadza uznania religii, a w niej wiary w bogów za ważne społecznie zjawisko, którym warto, a nawet należy się zajmować. Na szczęście żaden Brzostowski tego zabronić nie może, choć może nie czytać.

>A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte,
Zawsze ktoś może nam to wykazać, tak jak na tym forum wykazano to Panu już dziesiątki razy, tylko problem jest z oceną tego wykazania. Panu się wydaje, iż brak dostatecznych argumentów wykazał Pan już tu wielu, zaś Panu jeszcze nie wykazał nikt. No i co z tym można zrobić na otwartym forum, moim zdaniem niewiele. Dlatego liczę tylko na racjonalistycznym forum na inteligentnego czytelnika, który potrafi przedstawiane argumenty zrozumieć i docenić

>to Ty wtedy twierdzisz że boga nie ma i już.
Pan Drobner ma swoisty sposób przekazu, ale większość jego argumentów mnie jakoś tam przekonuje.

> I myślisz żeś mundry.
Zapewne tak jak my wszyscy za głupca się nie uważa. Czyżby z Panem było inaczej?

@@@
.

#37
08-10-2015 17:31
 Ocena 3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Drobner
>>Nie mam na Ciebie siły kolego, pa.
>"Kolego??? Pan też masz katar?" - że zacytuję klasyka...
Zamiast cytować klasyków, zamiast komuś zarzucać brak rozumienia pojęć, weź słownik, poczytaj i zacznij używać słów, których znaczenie rozumiesz lub przynajmniej znasz, to ułatwi dyskusję.

Informuję Cię zatem, iż słowo kolega znaczy też towarzysz czegoś, współuczestnik. Zgodnie zatem ze słownikowym znaczeniem tego słowa jesteśmy kolegami, bo razem dyskutujemy, jesteśmy uczestnikami forum. Jeśli nie WIERZYSZ zajrzyj do słownika jezyka polskiego.

Nie bocz się zatem, gdy inni znają znaczenie słów, których Ty nie znasz, a używasz. Tak, tak kolego, tak.

#38
08-10-2015 17:35
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
>Ale dalej nie rozumie Pan znaczenia słowa "antyklerykalizm", jak i znaczenia "klerykalizmu" również. Żaden świstak tu Panu nie pomoże, trzeba w poważniejszych książkach doczytać sobie, choć to też jeszcze zrozumienia nie gwarantuje.
Niech się Pan nie ośmiesza takimi zarzutami wobec mnie, bo stracę do Pana resztki szacunku. Pojęcie antyklerykalizmu rozumiem tak:

"postawa wyrażająca się w niechętnym lub wrogim stosunku do udziału kleru w życiu społecznym i politycznym".

Jest Pan zadowolony? A śmieszniej przez to czy głupiej Panu?

#39
08-10-2015 17:42
 Ocena 8 na 8
Drobner (19539 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Brzostowski
Znam Cię tylko na tyle, by nie chcieć Cię znać.

.

#40
08-10-2015 17:48
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Drobner
>Znam Cię tylko na tyle, by nie chcieć Cię znać.
Wezmę z tego powodu deprim.

#41
08-10-2015 23:14
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Brzostowski
.
Wy ateisci stale popełniacie ten sam logiczny błąd - w jednym wywodzie zakładacie iż bóg istnieje i nie istnieje. Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu. Musisz się kolego Drobner zdecydować: albo bierzesz roboczo za prawdziwe słowa Jahwe (że są inni bogowie), albo od razu pisz że Jahwe nie istnieje i nie zawracaj głowy. A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte, to Ty wtedy twierdzisz że boga nie ma i już. I myślisz żeś mundry.
Ale dalej nie rozumie Pan znaczenia słowa "antyklerykalizm", jak i znaczenia "klerykalizmu" również. Żaden świstak tu Panu nie pomoże, trzeba w poważniejszych książkach doczytać sobie, choć to też jeszcze zrozumienia nie gwarantuje.
>Niech się Pan nie ośmiesza takimi zarzutami wobec mnie, bo stracę do Pana resztki szacunku. Pojęcie antyklerykalizmu rozumiem tak: "postawa wyrażająca się w niechętnym lub wrogim stosunku do udziału kleru w życiu społecznym i politycznym".
Cieszę się, iż Pan nareszcie doczytał i może już będzie Pan używał słowa zgodnie z jego znaczeniem. Choć wybiórcze czytanie nie bardzo na to wskazuje. Wikipedia podaje Antyklerykalizm (od "anty" i gr. klerikos, "mający władzę religijną") - ideologia społeczno-polityczna i postawa życiowa wyrażająca się w niechętnym lub wrogim stosunku do udziału kleru w życiu społecznym i politycznym. Antyklerykalizm często mylnie utożsamiany jest z ateizmem.

Podstawą antyklerykalizmu jest sprzeciw wobec niektórych przejawów działalności duchowieństwa, a szerzej - instytucji wyznaniowych religijnych (w odróżnieniu od wierzeń i idei świeckich). Niezgoda na wpływ tych instytucji na pozareligijne życie społeczeństwa, napominanie lub ingerencję w sprawach dotyczących prawa.

Antyklerykalizm może występować z różnym nasileniem, w zależności od tego, na ile jest reprezentatywny dla społeczeństwa, i nawiązywać do różnych źródeł ideowych. Odnosi się do dowolnej instytucji religijnej, choć najczęściej pod tym terminem rozumiana jest krytyka klerykalizmu chrześcijańskiego.

Antyklerykalizm nie jest postawą niechętną wobec wiary czy religii jako takiej. Może istnieć w połączeniu z ateizmem, ale również ze specyficzną formą religijności - oznacza on jedynie stosunek do działalności obdarzonych autorytetem hierarchów danej religii. Jest postawą krytyczną wobec działalności hierarchów danego związku wyznaniowego, najczęściej dominującego w danym państwie. Pojęcie używanym przez antyklerykałów jest deklerykalizacja - ogół działań zmierzających do ograniczenia instytucjonalnego wpływu duchowieństwa na życie społeczne, polityczne i kulturalne. Antyklerykalizm nie jest również tożsamy laicyzmowi i laickości.


>Jest Pan zadowolony?
Zadowolony, a z czego, iż Pan po dziesięciu latach nareszcie doczytał? Byłbym bardziej zadowolonym gdyby Pan to zrozumiał i to już wiele lat wcześniej, ale to Pańska, a nie moja sprawa. Ja pilnuję abym sam bzdur nie pisał.

> A śmieszniej przez to czy głupiej Panu?
No właśnie Panie Brzostowski, czy Pan kiedykolwiek zauważył, iż bzdury napisał i byłoby Panu z tego powodu głupio?
Ja takiego przypadku nie zauważyłem i zupełnie czegoś takiego się nie spodziewam. Natomiast mnie się nawet na naszym forum zdarzyło, gdzieś tam bez dokładnego sprawdzenia zapędzić i wtedy było mi głupio i publicznie przepraszałem, nie chcąc bardziej w oczach inteligentnego czytelnika bardziej kompromitować. Czy jest tu powód aby to mnie było głupio ocenę pozostawiam czytelnikom.

Miłego dnia.

@@@
.

#42
08-10-2015 19:16
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
>Pan Brzostowski tu od lat opowiada te same bzdury zupełnie nie biorąc pod uwagę tego co piszą inni. Gdy już Pan wlazł na racjonalistyczne forum, na którym większości uczestników idea "Boga" nie jest potrzebną do zrozumienia świata,

Szanowny Panie, skoro Panu lub Wam, idea boga nie jest do niczego potrzebna, to przestańcie o niej pisać. Tymczasem Pan, chory na ideologiczny antyklerykalizm, czepia sie każdego postu, gdzie cokolwiek o religii lub bogu ktoś napisze.
>> Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu.
>Znowu używa Pan słów, których znaczenia nie rozumie i dlatego wszystko się Panu pieprzy. Antyklerykałami mogą być i dosyć często bywają, teiści.
Ooooo, to zmienił Pan zdanie? Przecież to ja Panu kiedyś napisałem o tym, a Pan to wyśmiał, iż to niemożliwe.

>A dlaczego musi, przecież teraz takie czasy, iż ani na tortury, ani na stos Pan nikogo nie skarze...
O Bogusławski staropolskim językiem leci... współcześnie będzie skaże...

ale do rzeczy...

pewnie, że nie musi. Pan też nie musi, Wy ateisci możecie jednocześnie zakładać że bóg istnieje i nie istnieje i prowadzić między sobą i z nami teistami w oaprciu o te sprzeczne dwa założenia dyskusję. Jesli dyksutujecie między sobą, to przyjmowanie jednoczesnie dwóch tych założeń mi nie przeszkadza. Mam co prawda "bekę" z tego, ale co mnie obchodzi brak logiki w dyskusjach "racjonalistów" - ateistów. Jednak jeśli ja też z Wami rozmawiam, to chciałbym, aby rozmowa miała sens.

>>A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte,
>Zawsze ktoś może nam to wykazać, tak jak na tym forum wykazano to Panu już dziesiątki razy...
Szanowny Panie, po wielu latach dyskusji tutaj wiem, że większość tu piszących to bardzo słabe jeśli chodzi o wiedzę dot. boga i religii ludziska. Ten Wasz ateizm i "racjonalizm" w wielu przypadkach jest zupełenie gimnazjalny (choć i tak nie wiem czy nie przesadziłem). Owszem jest trochę mądrych ludzi, w tym neistety część to ideologiczne antyklerykały (jak Pan), którym ideologia przesłania wiedzę i posiadane IQ.

>>to Ty wtedy twierdzisz że boga nie ma i już.
>Pan Drobner ma swoisty sposób przekazu, ale większość jego argumentów mnie jakoś tam przekonuje.
"Swoisty"? To jest to! Jak teista to przygłup i debil, ale jak "swój" człowiek - to "swoisty". Ideologia pozwala Panu na takie mundre i uczciwe oceny.
>> I myślisz żeś mundry.
>Zapewne tak jak my wszyscy za głupca się nie uważa. Czyżby z Panem było inaczej?
Tak, inaczej. Ja niektórych innych uważam za głupców.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
>Dla niektórych chrześcijan zaślepionych ideologicznie swoją wiarą wszelkie racjonalne pytania są głupie. Wielobóstwo (politeizm) zarzucają chrześcijanom religie monoteistyczne np. judaizm oraz islam. Nie znam przekonywującej mnie argumentacji odrzucającej ten zarzut. Uznanie dogmatu "Trójcy" za "tajemnicę bożą" jest dostatecznym wyjaśnieniem tylko dla głęboko wierzących, pozbawionych zdolności refleksji nad religijnymi bzdurami podawanymi im do wierzenia. Ale Pan
>i tak nie jest zdolnym aby to zrozumieć i stąd moje linki dla tych, którzy myślą samodzielnie, zamiast prowadzenia bezsensownych polemik z Panem.

Zanim zacznie Pan pleść o wielobóstwie niech Pan najpierw zdefiniuje pojęcie boga, bez definicji nie da się przecież dyskutować, co nie, mistrzu?

#44
09-10-2015 16:49
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
W odpowiedzi Brzostowski
.
Pan Brzostowski tu od lat opowiada te same bzdury zupełnie nie biorąc pod uwagę tego co piszą inni. Gdy już Pan wlazł
na racjonalistyczne forum, na którym większości uczestników idea "Boga" nie jest potrzebną do zrozumienia świata,
to należałoby te postawy poznać, rozróżniać, a nawet gdyby było to możliwe jakoś zrozumieć.

>Szanowny Panie, skoro Panu lub Wam, idea boga nie jest do niczego potrzebna, to przestańcie o niej pisać.
A czemuż mielibyśmy przestać przeciwstawiać się wypisywanej głupocie, szczególnie na racjonalistycznym forum? Dlaczego głupocie należy ustępować? Dlaczego głupcy mieliby dominować? Dlatego że jest ich więcej? Tu na racjonalistycznym forum na szczęście ciągle jeszcze stanowią mniejszość.

>Tymczasem Pan, chory na ideologiczny antyklerykalizm, czepia się każdego postu, gdzie cokolwiek o religii lub bogu ktoś napisze.
Tak, zdecydowanie czepiam się przeróżnym wypisywanym tu głupotom i swoje argumenty przedstawiam pod refleksję inteligencji, która potrafi to zrozumieć.

> Ten błąd wg mnie wywodzi się z ideologicznego antyklerykalizmu.
Znowu używa Pan słów, których znaczenia nie rozumie i dlatego wszystko się Panu pieprzy. Antyklerykałami mogą być i dosyć często bywają, teiści.
>Ooooo, to zmienił Pan zdanie? Przecież to ja Panu kiedyś napisałem o tym, a Pan to wyśmiał, iż to niemożliwe.
Proszę o przywołanie tej wypowiedzi.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,598296#w598689
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,614473#w615435
Twierdzę, że Pan znowu kłamie.

>ale do rzeczy...
A gdzie Pan podjął ze mną dyskusję ad rem, jedyne co Pan potrafi to ataki personalne.

>Wy ateisci
Ja nie jestem żaden "Wy". Nawet ateistą nie jestem.

>Wy ateisci możecie jednocześnie zakładać że bóg istnieje i nie istnieje i prowadzić między sobą i z nami teistami w oaprciu o te sprzeczne dwa założenia dyskusję. Jesli dyksutujecie między sobą, to przyjmowanie jednoczesnie dwóch tych założeń mi nie przeszkadza.
Rozmowa racjonalistów pomiędzy sobą nie wymaga zgodności poglądów, ale wymaga możliwości i umiejętności zrozumienia tego co chce przekazać partner rozmowy. Nie dotyczy to rozmów pomiędzy racjonalistami opierającym swoje poglądy na wiedzy naukowej a irracjonalistami opierającymi swoje poglądy na wierze. Dlatego nic dziwnego, iż Pan naszych rozmów (i wywodów) zrozumieć nie potrafi.

> Mam co prawda "bekę" z tego, ale co mnie obchodzi brak logiki w dyskusjach "racjonalistów" - ateistów.
To psychologicznie zrozumiałe. Wiele osób pokrywa śmiechem swoją bezradność intelektualną.

> Jednak jeśli ja też z Wami rozmawiam, to chciałbym, aby rozmowa miała sens.
Jaki sens? Dla mnie fideistyczne wywody - z Pańską logiką - na ogół sensu nie mają.

>A nie później, gdy ktoś Ci wykaże iż Twoje wywody są funta kłaków warte,
Zawsze ktoś może nam to wykazać, tak jak na tym forum wykazano to Panu już dziesiątki razy, tylko problem jest z oceną tego wykazania. Panu się wydaje, iż brak dostatecznych argumentów wykazał Pan już tu wielu, zaś Panu jeszcze nie wykazał nikt. No i co z tym można zrobić na otwartym forum, moim zdaniem niewiele. Dlatego liczę tylko na racjonalistycznym forum na inteligentnego czytelnika, który potrafi przedstawiane argumenty zrozumieć i docenić
To, iż większa cześć poważnych na naszym forum rozmów przekracza Pańskie możliwości intelektualne ich zrozumienia w niczym nie umniejsza ich poziomu. Forum zostało założone jako platforma wymiany myśli racjonalnej, a nie jako platforma myśli ludzi ograniczonych przez wiarę.

> Szanowny Panie, po wielu latach dyskusji tutaj wiem, że większość tu piszących to bardzo słabe jeśli chodzi o wiedzę dot. boga i religii ludziska.
Nie Pan tu pierwszy opowiada o swoich projekcjach zamiast trzymania się konkretów. Czytam tu od wielu lat wypowiedzi forumowiczów i stwierdzam, że wiele z nich bywało na poziomie profesorskim (zresztą faktycznie przez profesorów pisanych), a większość wypowiedzi racjonalistów, w zakresie ich kompetencji była na bardzo wysokim poziomie intelektualnym. To Pańska wiedza na temat Boga, czy też religii jest na kompromitująco niskim poziomie i żenadą jest z tej perspektywy oceniać innych.

>Ten Wasz
Żaden Wasz też nie jestem.

>Ten Wasz ateizm i "racjonalizm" w wielu przypadkach jest zupełenie gimnazjalny (choć i tak nie wiem czy nie przesadziłem).
Zapewne z własnego poziomu podstawówki, to sporo Pan przesadził.

> Owszem jest trochę mądrych ludzi, w tym neistety część to ideologiczne antyklerykały (jak Pan), którym ideologia przesłania wiedzę i posiadane IQ.
Popieprzyć głupoty to sobie każdy może. Weź Pan i zalinkuj wypowiedzi, w których przedstawił Pan mocniejsze od drugiej strony sporu racjonalne argumenty w jakimkolwiek temacie.

> I myślisz żeś mundry.
Zapewne tak jak my wszyscy za głupca się nie uważa. Czyżby z Panem było inaczej?
>Tak, inaczej. Ja niektórych innych uważam za głupców.
Tak, to się przy czytaniu Pańskich wypowiedzi rzuca na oczy. Pan wszystkich, którzy z Panem się nie zgadzają, a nawet tylko Pan ich zrozumieć nie potrafi uważa za głupców. Brak argumentów merytorycznych pokrywa Pan personalnymi atakami na autorów wypowiedzi. Szanowny Panie, staram się być racjonalistą i głupota mnie irytuje. Jak umiem tak ją wykazuję i dlatego wcale nie dziwi mnie Pańska chrześcijańska nienawiść do mnie, jak i katolickie próby zamknięcia mi ust. To proste, a znalezienie poważnych kontrargumentów dla moich twierdzeń dalece przekracza Pańskie możliwości intelektualne. Wykazanie, iż mijam się z prawdą jest proste - wystarczy zalinkować stosowne posty, w których Pan wykazał się swoimi mocnymi argumentami.

@@@
.

#45
08-10-2015 23:50
 Ocena 2 na 4
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Bóg, bogowie...
Pojęcie antyklerykalizmu, takie słownikowe jest mi znane od szkoły podstawowej. Dzięki m.in. takim typom jak Pan uzmysłowiłem sobie, że pod pojęciem antyklerykał, ukrywają się ideologiczni antyklerykałowie. Taki ideologiczny antyklerykał ową wrogość do klerykalizmu roztacza też na samą religię i samych wierzących, w taki sposób, że nawet tego już nie kontroluje. To jednak nie wszystko. W pewnym momencie, ideologia ta zaczyna już nie być odpowiedzią na klerykalizm, ale staje się autonomiczna w takim antyklerykale, a nawet zaczyna dominować. Wtedy taki ideologiczny antyklerykał atakuje boga, religię, teistów, wszędzie widzi spiski teistów, za wszystko co złe wini religię i pośrednio teistów.

Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365