 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2015 19:56 | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Bóg, bogowie... | Pytanie do chrześcijan: Czy wierzycie w wielu bogów, ale tego konkretnego uznajecie za waszego ? Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną. Czyli jacyś inni istnieją.
Biblijna opowieść o wyprowadzeniu Żydów z Egiptu. Jest tam fragment o mocowaniu się bogów. Laska Mojżesza zamieniła się w węża, laska arcykapłana egipskiego też. Już dokładnie nie pamiętam, ale przez chwilę bogowie egipscy dotrzymywali kroku bogu żydowskiego. Nie dali rady zamienić wody w krew bodajże i tak bóg żydowski pokazał, że jest silniejszy.
Czyli inni bogowie istnieli - pokazali swoją obecność. Wydaje mi się, że większość chrześcijan nie wierzy w innych bogów tylko w tego jednego. Więc pierwsze przykazanie jest bez sensu, bo jak można mieć cudzych bogów, jeśli takowi nie istnieją.
Dla mnie uznawanie przez chrześcijan Starego Testamentu jest niezrozumiałe. Może należałoby uznawać tylko Nowy Testament. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#46 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . > Zanim zacznie Pan pleść o wielobóstwie niech Pan najpierw zdefiniuje pojęcie boga, bez definicji nie da się przecież dyskutować, co nie, mistrzu?Pisałem na ten temat na naszym forum setki razy np tu: www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122Jeżeli dotychczas nic Pan nie zrozumiał, to można być prawie pewnym, iż nie zrozumie Pan tego nigdy. To normalne ograniczenie intelektualne przez wiarę. Bardzo trudno i bardzo rzadko uleczalne. Miłego dnia. @@@ . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > .> >Zanim zacznie Pan pleść o wielobóstwie niech Pan najpierw zdefiniuje pojęcie boga, bez definicji nie da się przecież dyskutować, co nie, mistrzu?> Pisałem na ten temat na naszym forum setki razy np tu:> www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359> www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0> www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122Znam je te pańskie rozważania. Podkreślam jedynie hipokryzję. Pan żąda definicji boga, gdyż faktycznie takowej dobrej nie ma, ale głównie wtedy gdy rozmowa jest dla Pana niewygodna, gdy może prowadzić do wniosków niewygodnych. Wtedy owszem - żądanie definicji ma zamknąć dyskusję i pokazać jaki Pan mundry. Gdy jednak Pan plecie coś o bogu lub bogach, to żądanie definicji obraca Pan w żart, próbę ośmieszenia interlokutora. Jak zwykle u ideologicznych anytklerykałów - moralność Kalego. > Jeżeli dotychczas nic Pan nie zrozumiał, to można być prawie pewnym, iż nie zrozumie Pan tego nigdy. To normalne ograniczenie intelektualne przez wiarę. Bardzo trudno i bardzo rzadko uleczalne.Proszę Pana, pogrąża się Pan. Ja tutaj na tym forum przeprowadziłem setki dyskusji, także z uczciwymi intelektualnie antyklerykałami, mądrymi ateistami i mimo, że mamy inne spojrzenie na pewne sprawy, to wiedzą oni dokładnie że ja nie choruję na żadne ograniczenia intelektualne. Pańskie zacietrzewienie, nawet oni zauważają, dlatego wypisywanie quasi obraźliwych tekstów nie przysporzy Panu fanów nawet wśród antykelrykałów. Może Ci "gimnazjalni" klikną plusa. Pański wybór. > Miłego dnia.Ja dziś znów wziąłem deprim, bo wczoraj Drobner nie chciał być moim kolegą, także trzymam się jakoś. Dziękuję za miłe słowa i życzę również udanego wieczoru. |
#48 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . > Pojęcie antyklerykalizmu, takie słownikowe jest mi znane od szkoły podstawowej.A Ola mówiła, że wie od przedszkola. Twierdzenia, iż się znaczenie używanych pojęć są bez znaczenia, gdy pojęć tych używa się niezgodnie z ich znaczeniem, a tak to wygląda na naszym forum, gdy używa tu Pan tego swojego ulubionego epitetu. > Dzięki m.in. takim typom jak Pan uzmysłowiłem sobie, że pod pojęciem antyklerykał, ukrywają się ideologiczni antyklerykałowie. Taki ideologiczny antyklerykał ową wrogość do klerykalizmu roztacza też na samą religię i samych wierzących, w taki sposób, że nawet tego już nie kontroluje.www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,660438#w660569> To jednak nie wszystko. W pewnym momencie, ideologia ta zaczyna już nie być odpowiedzią na klerykalizm, ale staje się autonomiczna w takim antyklerykale, a nawet zaczyna dominować. Wtedy taki ideologiczny antyklerykał atakuje boga, religię, teistów, wszędzie widzi spiski teistów, za wszystko co złe wini religię i pośrednio teistów.> Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.Proszę Pana, już teraz na naszym forum nie zaskoczy mnie Pan swoimi fantastycznymi projekcjami, gdyż pojawili się tu forumowicze o jeszcze barwniejszych fantasmagoriach. Tak, mam swoje poglądy: www.racjonalista.pl/forum.php/s,608495/z,0 i argumenty na ich obronę. Uważam, iż wygaduje Pan brednie pod moim (i nie tylko moim) adresem. Niech Pan poprzez stosowne linki udowodni twierdzenia na mój temat oraz wykaże uzasadnienie swoich epitetów pod moim adresem. Moim zdaniem - jedynym tego uzasadnieniem jest brak merytorycznych argumentów do podjęcia na wyższym poziomie intelektualnego sporu, ale przecież nie święci garnki lepią i każdy kto nie jest intelektualnie ograniczonym może i powinien się stale douczać. Zamiast winić cały świat, że nie chce potwierdzić przedstawianych przez Pana tu bzdur. @@@ . |
#49 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . > Zanim zacznie Pan pleść o wielobóstwie niech Pan najpierw zdefiniuje pojęcie boga, bez definicji nie da się przecież dyskutować, co nie, mistrzu? Pisałem na ten temat na naszym forum setki razy np tu:www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122> Znam je te pańskie rozważania.Tak, zna je Pan, tyle tylko, że prawie nic z nich nie rozumie. > Podkreślam jedynie hipokryzję.Znowu Pan pieprząc bez opamiętania używa słów, których znaczenia nie rozumie. > Pan żąda definicji boga,Niczego nie żądam, gdyż mnie żaden "bóg" nie jest do niczego potrzebnym. Natomiast, gdy ktoś usiłuje wcisnąć jakiś kit w przedmiot zainteresowań nauki, to zwyczajnie pytam, a co to takiego. Wtedy to Pan winien opisać to "zwierzę" w sposób poddający się naukowej weryfikacji. Takie są po prostu zasady, że dowód, iż coś istnieje spoczywa na twierdzącym a nie na przeczącym. Powtarzane na naszym forum było to już tysiące razy i to, że do Pana to nie dociera lub nijak tego zrozumieć nie może nie jest żadną przesłanką do obalenia tego twierdzenia. > gdyż faktycznie takowej dobrej nie ma,Na gruncie nauk przyrodniczych nie ma żadnej weryfikowalnej definicji, a nie tylko dobrej. > ale głównie wtedy gdy rozmowa jest dla Pana niewygodna, gdy może prowadzić do wniosków niewygodnych.Proszę o linki do tych "niewygodnych" dla mnie rozmów? Nie potrafię sobie nawet wyobrazić niewygodnej rozmowy o bogu z żadnym teistą, nie mówiąc już o człowieku tak niewielkiej merytorycznej wiedzy jaką Pan tu prezentuje. > Wtedy owszem - żądanie definicji ma zamknąć dyskusję i pokazać jaki Pan mundry.Nie uważam siebie za mądrego. Po prostu przez całe swoje życie uczę się starając zrozumieć jak najwięcej. Bardzo cenię sobie ludzi mających przeciwne do mnie poglądy, ale potrafiących przedstawić jakieś solidne argumenty na ich obronę. Pan potrafi tylko dobrze operować obraźliwymi epitetami pod moim adresem, aby zniechęcić mnie do wykazywania ewidentnych głupot, które Pan tu raczy wypisywać. > Gdy jednak Pan plecie coś o bogu lub bogach, to żądanie definicji obraca Pan w żart, próbę ośmieszenia interlokutora.Sposób formułowania wypowiedzi też daje świadectwo naszego poziomu rozumowania. Wiele Pańskich zdań jest tak formułowanych, iż trudno się domyśleć o co Panu chodzi. Znowu obrzuca mnie Pan bezpodstawnie błotem. Gdzie coś "plotę" konkrety proszę, Wypowiedź i link do niej. Każda moja poważna wypowiedź jest przemyślana i dobrze uzasadniona logicznie i naukowo. Czasem oczywiście kpię sobie lub żartuję, ale nawet wtedy staram się nie pleść. Wiem, iż każdy sądzi według siebie, ale takie sądy też potrafią ośmieszać. > Jak zwykle u ideologicznych anytklerykałów - moralność Kalego.No właśnie! Czy tu wydaje Pan sąd o mnie, czy o sobie? Jeżeli dotychczas nic Pan nie zrozumiał, to można być prawie pewnym, iż nie zrozumie Pan tego nigdy. To normalne ograniczenie intelektualne przez wiarę. Bardzo trudno i bardzo rzadko uleczalne.> Proszę Pana, pogrąża się Pan.Za każdym razem, gdy próbuje Pana poważnie potraktować, ale bez obaw spokojnie dam sobie radę utrzymać się na niedostępnym Panu (a szkoda) poziomie intelektualnym. > Ja tutaj na tym forum przeprowadziłem setki dyskusji,Temu, iż Pan tu napisał ponad 3 300 wypowiedzi nie da zaprzeczyć, ile z nich można by zaliczyć do merytorycznych dyskusji na jakimś tam poziomie tego nie wiem. Pan sądzi, iż dużo, mnie się wydaje, że bardzo mało. Zresztą ilość nie jest tak ważna jak jakość. Niech Pan zalinkuje jakieś swoje poważne dyskusje dla ilustracji, chętnie poczytam. > także z uczciwymi intelektualnie antyklerykałami, mądrymi ateistami i mimo, że mamy inne spojrzenie na pewne sprawy, to wiedzą oni dokładnie że ja nie choruję na żadne ograniczenia intelektualne.Szufladkuje Pan ludzi w swoim malutkim ograniczonym pudełeczku według własnych parametrów. Jeżeli ktoś obala wszelkie Pańskie wywody i wątpi w Pański brak ograniczeń, to musi być nieuczciwym i głupim, gdyż inaczej to przecież niemożliwe. > Pańskie zacietrzewienie, nawet oni zauważają, dlatego wypisywanie quasi obraźliwych tekstów nie przysporzy Panu fanów nawet wśród antykelrykałów.Panu to trudno zauważyć, ale mnie nie przeszkadzają żadne poglądy, choćby i ekstremalne, tylko głupota. Nie dzielę społecznego świata według stosunku do nadprzyrodzoności, tylko według mądrości i głupoty, wielkości i małości. Jeżeli tu coś atakuję, to tylko głupotę, a ta wcale nie jest całkowicie do jakichkolwiek poglądów przypisaną, choć jednak najczęściej i najmocniej łączy się z wiarą (wcale nie tylko religijną). Nie szukam żadnych fanów. Jestem dostatecznie dowartościowany w realu, jeżeli czegoś tu szukam, to ludzi mądrych o sporej wiedzy, z którymi można się posprzeczać na jak najwyższym poziomie intelektualnym. > Może Ci "gimnazjalni" klikną plusa. Pański wybór.Zostałem tu oceniony przez moim zdaniem mądrych ludzi, a Pańskim zdaniem "gimnazjalnych": ponad 33 000 plusów, a od Pana i Pańskich ideowych przyjaciół ponad 500 minusów i co sądzi Pan, iż ja tu jakiegoś specjalnego poklasku potrzebuję. Tak cieszą mnie wszystkie oceny i plusy i minusy, ale też ważne od kogo i ile się ich otrzymało. @@@ . |
#50 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > Ten Wasz ateizm i "racjonalizm" w wielu przypadkach jest zupełenie gimnazjalny (choć i tak nie wiem czy nie przesadziłem).To i tak za wysokie progi dla Ciebie. Ty na ten przykład: > Wy to macie kurdę problemy... niech Was... diabli!> Idziesz do szkoły, jak chcą jakieś oświadczenie, to napisz je człowieku, co zajmie Ci 5 >minut, jak religia jest jest w środku dnia, to niech idzie dzieciak do świetlicy. O co >chodzi?Jak Ci wytłumaczyć że nie mam obowiązku podpisywać kwitu.......a nie czekaj jestem antyklerykałem. KURIOZUM za jakim się opowiadasz to przerywanie ciągu zajęć szkolnych dla własnej fanaberii. A wyjaśnienie tego kuriozum jest równie kuriozalne....choć Ty uznałeś to odwołaniem sie do racjonalizmu....  No więc > Dobra odwołam się do racjojnalizmu. Wyjasniam: czy wie Pani, że mamy w szkole problemy >lokalowe, trudności z planem itd.Macie trudności z planem z lokalami i potraficie z finansować że tak powiem tu zacytuje dane Na przestrzeni całej edukacji dzieci z religią w wymiarze 2 godzin tygodniowo od początku do końca, otrzymują edukację w wymiarze 564 godzin. Stawia to religię w absolutnym czubie przedmiotów, na które polskie Państwo (rzekomo świeckie) stawia szczególny nacisk. Zostawia daleko z tyłu tym samym takie przedmioty jak Informatyka (386), Historia (372), Geografia (392), nie wspominając o biologii, chemii i fizyce, które łącznie nie są w stanie dorównać wymiarem zajęciom z religii.Czytaj wiecej: www.wiadom(*)_mniej_niz_religii_274761.htmlPosłałem dziecko do szkoły. Nie posyłałem dziecka do szkoły po to żeby po 564 godzinach bezsensownie wydanych pieniędzy powiedział na końcu tak jak TY że jest MUSI. A nie Matka Boska i Jezus poczęty z Ducha św. To kuriozum jest dla Ciebie....racjonalne. Ty masz bekę. Ja mam życie. |
#51 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | Nie mam czasu na bezsensowne dyskusje z Panem. Kolejny raz proszę Pana: nie komentuj Pan moich postów, nie odpisuj, nie wpieprzaj się Pan, a i ja tego więcej nie zrobię. Kiedyś ignorowałem Pana, ale Pan to wykorzystywał do ośmieszania mnie. Może Pan uszanować prośbę drugiej osoby i po prostu nie odpisywac na moje posty? Czy jednak będzie Pan się czepiał, próbując trollować moje dyskusje z innnymi użytkownikami. Tak jak zrobił to Pan z tym właśnie wątkiem. Ja, mam wyrobioną ocenę pańskiej postawy na tym forum: hipokrytyczna, atakująca religię, boga i wierzacych, skrajnie antyklerykalna i nieprzemakalna na argumenty. Nie widzę żadnego sensu dyskusji z Panem. Pan o mojej ma równie ciepłe zdanie. Po co zatem się męczyć i drażnić siebie wzajemnie? Ignorujmy się wzajemnie i po sprawie! Po co mamy dręczyć ludzi pyskówkami. Zgadza się Pan? |
#52 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > >Może Ci "gimnazjalni" klikną plusa. Pański wybór.> Zostałem tu oceniony przez moim zdaniem mądrych ludzi, a Pańskim zdaniem "gimnazjalnych": ponad 33 000 plusów...Niech Pan nie manipuluje tak obrzydliwie. Moja ocena "gimnazjalnych" dotyczyła agresywnych pańskich postów, manipulatorskich, jak ten właśnie i tych którzy za takie posty dają Panu plusy. Taki poziom nazywam gimnazjalnym. Nie dotyczy to wszystkich osób które Panu dały plusy, bo i mnie się zdarzyło dać Panu plusa. Poziom gimnazjalny to właśnie taki jak Pan zaprezentował w tym poście, próbując zmanipulować, iż moja ocena dotyczy wszystkich, którzy Pana pozytywnie ocenili. Możecie drodzy "racjonaliści" - "gimnazjaliści" stawiać Panu Bogusławskiemu plusy za takie posty, to świadczy właśnie dokładnie o poziomie gimnazjalnym. Nie mam czasu na takie głupoty, pa. |
#53 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg, bogowie... |
> Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.To juz nie smierci? |
#54 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . > Nie mam czasu na bezsensowne dyskusje z Panem.To Pan nie dyskutuj. Już dawno zauważyłem, iż dyskusje z Panem są niemożliwe i dlatego linkuję tylko informacje dla inteligentnych prostujące wypisywane tu przez Pana bzdury. > Kolejny raz proszę Pana: nie komentuj Pan moich postów, nie odpisuj, nie wpieprzaj się Pan, a i ja tego więcej nie zrobię.Kolejny raz Pana proszę aby przeczytał Pan powolutku i ze zrozumieniem "Wprowadzenie" określającego linię naszego portalu. Jestem, a przynajmniej uważam się za racjonalistę i dlatego dobrze wiem, że " Kiedy rozum śpi rodzą się upiory" dlatego moralnym obowiązkiem racjonalisty jest intelektualne przeciwstawianie się głupocie, a już zupełnie nie można dopuścić aby głupota dominowała na racjonalistycznym forum. Dlatego kolejny raz proszę jak najuprzejmiej Szanownego Pana aby Pan już przestał tu głupoty wypisywać i nie zmuszał mnie do wykazywania bezsensownych bzdur, które Pan tu wypisuje. Nie namawiam Pana do rezygnacji z naszego forum, tylko do douczenia się. Zamiast tu stale pieprzyć co się Panu zdaje poczytaj Pan sobie trochę. Zajrzyj Pan do paru książek z zakresu teologii i filozofii chrześcijańskiej. Nie chce się Panu czytać, czy też nie potrafi Pan zrozumieć książek naukowych lub nawet tylko popularnonaukowych, to poczytaj Pan choćby księży profesorów Życińskiego i Hellera, zamiast trzymać się twardo tylko księdza Oko. Wiem, iż moje prośby to "wołanie na pustyni", a Pan na co liczy, że będę liczył się z Pańskimi próbami zamknięcia mi ust? > Kiedyś ignorowałem Pana, ale Pan to wykorzystywał do ośmieszania mnie.Nie, Wielce Szanowny Panie, nikt nas bardziej nie ośmieszy niż uczynimy to sami. To Pan sam się ośmieszał lub kompromitował. Nie wierzy Pan, to proszę spróbować mnie ośmieszyć. Jeżeli sam się nie skompromituję, to nikomu się to nie uda. > Może Pan uszanować prośbę drugiej osoby i po prostu nie odpisywac na moje posty?Mogę, ale nie chcę, tak jak Pan odczuwa nieodpartą potrzebę ewangelizacji racjonalistów tak ja odczuwam potrzebę walki z głupotą. Przestań Pan tu głupoty wypisywać i przestanie Pan być przedmiotem mojego zainteresowania. To chyba jasne jak słońce i proste jak drut. > Czy jednak będzie Pan się czepiał, próbując trollować moje dyskusje z innnymi użytkownikami.Jedyne w czym Pan jest dobrym, to w obrzucaniu epitetami. Zarzuca Pan innym własne niegodziwości i wykorzystuje (wprost plagiatuje) zarzuty przedstawione Panu wcześniej przez innych forumowiczów. > Tak jak zrobił to Pan z tym właśnie wątkiem.Nie, Szanowny Panie, mój post skierowany do Pana był merytorycznym. Łatwo w tym wątku wrócić do początku i zobaczyć, kto tu rozpoczął atak personalny i odszedł od meritum: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,679171#w679543www.racjon(*)m.php/s,679171/z,0/d,2#w679590www.racjon(*)m.php/s,679171/z,0/d,2#w679618> Ja, mam wyrobioną ocenę pańskiej postawy na tym forum:To zupełnie oczywiste. Poza tym wyraził Pan opinię na mój temat już tylekroć, iż wszyscy nawet ci mało zainteresowani. Pan już tak ma, iż woli pisać o polemistach niż odnosić się merytorycznie do ich poglądów. > hipokrytyczna,Znowu wypisuje Pan bzdury i używa słów w swoim własnym rozumieniu odmiennym od powszechnego opisanego w słownikach pl.wikipedia.org/wiki/Hipokryzja. Zamiast obrzucania mnie błotem niech Pan udowodni moją hipokryzję, gdziekolwiek i kiedykolwiek. > atakująca religię, boga i wierzacych, skrajnie antyklerykalna i nieprzemakalna na argumenty.Szanowny Panie, gdy atakuję głupotę, to nie ma jeszcze podstaw do stwierdzenia, że atakuję cokolwiek innego. Niech Pan swoje bzdurne zarzuty udowodni, niech Pan przedstawi choć jeden mocny argument, który odrzuciłem bez merytorycznego uzasadnienia, ja nie mam z Panem nic wspólnego i nigdy nie stosuję Pańskich metod prowadzenia rozmów. > Nie widzę żadnego sensu dyskusji z Panem.Ja też nie i dlatego staram się nie dyskutować. Wystarcza mi, iż inteligentni czytelnicy przeczytają zawartość moich linków, wykazujących jak dalece Pan odlatuje o sensu, logiki i jak niewielką wiedzę Pan posiada w tematyce, w której Pan się autorytatywnie wypowiada. Nie ma przymusu reagowania na moje wypowiedzi, a tym bardziej linki. Nie widzi Pan sensu w merytorycznych rozmowach ze mną i mnie to wcale nie przeszkadza, ale to nie daje Panu prawa do opisywania mojej osoby, postawy, charakteru i obrzucania mnie błotem, choć to też raczej średnio mi przeszkadza, gdyż bardziej świadczy o Panu niż o mnie. > Pan o mojej ma równie ciepłe zdanie.Mam o Panu zupełnie inne zdanie niż Pan o mnie. > Po co zatem się męczyć i drażnić siebie wzajemnie?Skoro Pan tak uważa to proszę sobie włączyć ignorowanie moich wypowiedzi. Zrobił kiedyś to pan Konowal i jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Może więc to i Pan uczynić. > Ignorujmy się wzajemnie i po sprawie!Ależ, dlaczego ja miałbym coś ignorować? Do ludzi mam wielki szacunek, a nie cierpię głupoty. Nie chcę ignorować ani jednego, ani drugiego. > Po co mamy dręczyć ludzi pyskówkami.Jakoś mam nadzieję, że z moich postów, w których muszę zejść nawet do Pańskiego poziomu inteligentni ludzie jakoś tam korzystają, gdyż plusy jednak klikają. Zdecydowanie wolę rozmowy na wysokim poziomie intelektualnym, ale trudno wśród zacietrzewionych fideistów takiego znaleźć. Można i są tu tacy znaleźć ludzi na wysokim poziomie intelektualnym i dużym stopniu racjonalności przekonań wśród wierzących, ale oni są atakowani przez fideistów niewiele mniej od racjonalistów niewierzących. > Zgadza się Pan?Nie zgadzam się, naprawdę jest niewiele rzeczy, w których mógłbym się z Panem zgodzić, a przynajmniej ja takich nie pamiętam. @@@ . |
#55 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . Pan Brzostowski: Znam je te pańskie rozważania. Podkreślam jedynie hipokryzję. Pan żąda definicji boga, gdyż faktycznie takowej dobrej nie ma, ale głównie wtedy gdy rozmowa jest dla Pana niewygodna, gdy może prowadzić do wniosków niewygodnych. Wtedy owszem - żądanie definicji ma zamknąć dyskusję i pokazać jaki Pan mundry.
Gdy jednak Pan plecie coś o bogu lub bogach, to żądanie definicji obraca Pan w żart, próbę ośmieszenia interlokutora. Jak zwykle u ideologicznych anytklerykałów - moralność Kalego.
Proszę Pana, pogrąża się Pan. Ja tutaj na tym forum przeprowadziłem setki dyskusji, także z uczciwymi intelektualnie antyklerykałami, mądrymi ateistami i mimo, że mamy inne spojrzenie na pewne sprawy, to wiedzą oni dokładnie że ja nie choruję na żadne ograniczenia intelektualne. Pańskie zacietrzewienie, nawet oni zauważają, dlatego wypisywanie quasi obraźliwych tekstów nie przysporzy Panu fanów nawet wśród antykelrykałów. Może Ci "gimnazjalni" klikną plusa. Pański wybór.
Moja odpowiedź: Zostałem tu oceniony przez moim zdaniem mądrych ludzi, a Pańskim zdaniem "gimnazjalnych": ponad 33 000 plusów, a od Pana i Pańskich ideowych przyjaciół ponad 500 minusów i co sądzi Pan, iż ja tu jakiegoś specjalnego poklasku potrzebuję. Tak cieszą mnie wszystkie oceny i plusy i minusy, ale też ważne od kogo i ile się ich otrzymało.> Niech Pan nie manipuluje tak obrzydliwie.No właśnie! Kto tu się nader często obrzydliwie zachowuje w stosunku do swoich interlokutorów. Kto tu permanentnie manipuluje wypowiedziami? Kto kłamie? Kto zamiast ataku argumentami na poglądy i wypowiedzi atakuje bezpośrednio swoich polemistów zarzucając im swoje własne postępowanie? To są pytania nie do Pana skierowane, gdyż Pańska odpowiedź jest znaną: Wszyscy, którzy śmieją podważać to co tu wypisuje, a już szczególnie Bogusławski. To są retoryczne pytania do inteligentnych czytelników, których Szanowny Pan "gimnazjalnymi" nazywa. > Moja ocena "gimnazjalnych" dotyczyła agresywnych pańskich postów, manipulatorskich, jak ten właśnie i tych którzy za takie posty dają Panu plusy. Taki poziom nazywam gimnazjalnym. Nie dotyczy to wszystkich osób które Panu dały plusy, bo i mnie się zdarzyło dać Panu plusa.Wielce Szanowny Panie aby tu uczestniczyć w dyskusjach trzeba umieć czytać (i trochę pisać, tak na poziomie podstawowym, czyli Pańskim), ale to jednak racjonalistyczne forum i tu wypada umieć czytać ze zrozumieniem (a mnie tylko taki czytelnik interesuje). Pańskie tłumaczenia się z ewidentnych bzdur, które Pan napisał, to intelektualna żenada. Naprawdę Pan sądzi, iż inteligentnemu czytelnikowi można każdą bzdurę wmówić. > Poziom gimnazjalny to właśnie taki jak Pan zaprezentował w tym poście,www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,679171#w679807> próbując zmanipulować, iż moja ocena dotyczy wszystkich, którzy Pana pozytywnie ocenili.Ten post pozytywnie oceniły osoby, o których dorobku na forum (wynikającego z wiedzy i poziomu kultury) może Pan tylko pomarzyć. > Możecie drodzy "racjonaliści" - "gimnazjaliści" stawiać Panu Bogusławskiemu plusy za takie posty, to świadczy właśnie dokładnie o poziomie gimnazjalnym.To znowu u Pana norma - zachowuje się Pan jak polski ksiądz katolicki - i obraża Pan ludzi, którzy mają inne poglądy od Pana i inaczej oceniają rzeczywistość. Naprawdę Panie Brzostowski, to nie ja ani inni racjonaliści Pana nie kompromitują, to czyni Pan tu uparcie sam. > Nie mam czasu na takie głupoty, pa.To niech Pan ich tu nie wypisuje, to racjonalistyczne forum. Miłego dnia. @@@ . |
#56 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > >Zgadza się Pan?> Nie zgadzam się, naprawdę jest niewiele rzeczy, w których mógłbym się z Panem zgodzić, a przynajmniej ja takich nie pamiętam.Trudno, pańskie zacietrzewienie jest tak wielkie iż Pan nie potrafi. Pan lubi trolować i sprowadzać dyskusje do pyskówek. Ja nie mam na to czasu, dlatego włączyłem ignorowanie pańskich wypowiedzi, ponieważ dyskusje z Panem zmuszają mnie do schodzenia do niższego poziomu zarówno intelektualnego jak i niższego poziomu kultury. A ja nie chcę sobie na to pozwolić.
Ignoruję Bogusławskiego |
#57 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... |
> Trudno, pańskie zacietrzewienie jest tak wielkie iż Pan nie potrafi. Pan lubi trolować i sprowadzać dyskusje do pyskówek. Ja nie mam na to czasu, dlatego włączyłem ignorowanie pańskich wypowiedzi, ponieważ dyskusje z Panem zmuszają mnie do schodzenia do niższego poziomu zarówno intelektualnego jak i niższego poziomu kultury. A ja nie chcę sobie na to pozwolić. Proszę sobie włączyć ignorowanie moich wypowiedzi. Zrobił kiedyś to pan Konowal i jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Może więc to i Pan uczynić. Naprawdę Pan włączył? Czy tylko znowu tak napisał, iż jako mało kulturalny ignorant ignoruje Pan człowieka. _______________ >Możecie drodzy "racjonaliści" - "gimnazjaliści" stawiać Panu Bogusławskiemu plusy za takie posty, to świadczy właśnie dokładnie o poziomie gimnazjalnym. To znowu u Pana norma - zachowuje się Pan jak polski ksiądz katolicki - i obraża Pan ludzi, którzy mają inne poglądy od Pana i inaczej oceniają rzeczywistość. Naprawdę Panie Brzostowski, to nie ja ani inni racjonaliści Pana nie kompromitują, to czyni Pan tu uparcie sam.
>Nie mam czasu na takie głupoty, pa. To niech Pan ich tu nie wypisuje, to racjonalistyczne forum.@@@ . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > >Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.> To juz nie smierci?Nie doceniasz siły tej ideologii. Ona nie tylko żywi się żywicielem, ale też i go karmi. Im bardziej go karmi, tym bardziej ów żywiciel jest od niej uzależniony, w taki sposób, iż przestaje odbierać sygnały z zewnątrz. Żywiciel widzi świat i pobiera z niego informacje już tylko poprzez ideologię. W pewnym momencie jest już taka symbioza, że powstaje układ zamknięty. W takim układzie to co wydali z siebie ideologia jest pokarmem dla żywiciela i odwrotnie. Do tego apetycznego grona ideologia może jednak pozwolić dołączyć innej - bratniej ideologii, która w tym układzie dołoży od siebie jakiegoś "pokarmu" i sama się pożywi. Także możliwy jest taki "apetyczny" trójkącik. A do takiego grona to i jeszcze inne potwory dołączyć mogą. Pojemność żywiciela jest pod tym względem nieograniczona, aby tylko mieć co żreć i gdzie się wysrać.
Ignoruję Bogusławskiego |
#59 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg, bogowie... | > >>Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.> >To juz nie smierci?> Nie doceniasz siły tej ideologii. Ona nie tylko żywi się żywicielem, ale też i go karmi. Im bardziej go karmi, tym bardziej ów żywiciel jest od niej uzależniony, w taki sposób, iż przestaje odbierać sygnały z zewnątrz. Żywiciel widzi świat i pobiera z niego informacje już tylko poprzez ideologię. W pewnym momencie jest już taka symbioza, że powstaje układ zamknięty. W takim układzie to co wydali z siebie ideologia jest pokarmem dla żywiciela i odwrotnie.> Do tego apetycznego grona ideologia może jednak pozwolić dołączyć innej - bratniej ideologii, która w tym układzie dołoży od siebie jakiegoś "pokarmu" i sama się pożywi.> Także możliwy jest taki "apetyczny" trójkącik. A do takiego grona to i jeszcze inne potwory dołączyć mogą. Pojemność żywiciela jest pod tym względem nieograniczona, aby tylko mieć co żreć i gdzie się wysrać.> Ignoruję BogusławskiegoPiszesz o katolicyzmie? |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > Piszesz o katolicyzmie?Każdy inteligentny człowiek, przeczytawszy kilka wcześniejszych postów, z łatwością domyśli się o czym piszę. Także zachęcam do czytania. 
Ignoruję Bogusławskiego |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|