 |
Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-03-2013 17:14 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd?
19 na 19 | . Na Wirtualnej ukazała się notatka: Polacy są coraz głupsi? Przygnębiające wyniki najnowszych badań czytelnictwa Nie czytają już nawet najlepiej wykształceni! Z roku na rok jest z nami coraz gorzej. 61 proc. Polaków w ciągu ostatniego roku nie miało kontaktu z żadną książką - wynika z tegorocznego badania czytelnictwa przeprowadzonego przez Bibliotekę Narodową we współpracy z TNS Polska.
Coraz częściej ze swego wtórnego analfabetyzmu dumne są także osoby z wyższym wykształceniem. Już co trzeci absolwent studiów nie ma większego problemu z tym, że nie czyta książek: ksiazki.wp(*)twa,galeria.html?ticaid=110330Informacja ta pokazuje, że ta tendencja opisana w referacie A. Izdebskiego [Załącznik] jest narastająca. Obniżenie poziomu czytelnictwa związane jest z obniżeniem poziomu intelektualnego, a to przekłada się na wzrost postaw fideistycznych i brak umiejętności racjonalnego myślenia. Moim zdaniem - źle to wróży dla kraju. Stajemy się coraz bardziej europejskim zaściankiem i nie osiągniemy rozwoju kraju w oparciu o wiedzę jego obywateli, a nie bardzo widzę inne podstawy. Jakoś gaz głupkowy też nam nie wypalił. Serdecznie pozdrawiam wszystkich dużo czytających i samodzielnie myślących, a więc racjonalistów. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | . > >>>Tak, oczekiwana demokracja to taka, gdzie głos i prawa mniejszości zostaną poszanowane.> Jest coś, co poprzedza poszanowanie (praw, jeśli są) mniejszości, mianowicie szacunek dla różnorodności, inności w ogóle.Nie bardzo rozumiem, zgadzając się z Panem w ocenie rangi "szacunku dla różnorodności, inności w ogóle", o nie wiem o co chodzi w tym "poprzedzaniu poszanowania praw"? Według mojej wiedzy szacunek dla odmienności i mniejszości, to wyższy poziom cywilizacji, a nie niższy (poprzedzający). > Proszę zerknąć na wpisy internautów pod czymś, co odbiega od mizernej polskiej średniej: inna (niszowa) muzyka, inna sztuka, inna pasja, itp. Zdecydowana większość wpisów kpi z odmienności, często w języku wulgaryzmów i chamstwa.Dokładnie tak, ale w świecie zwierząt jest podobnie, wszyscy odmieńcy są dyskryminowani, tak jest też na niższych poziomach ludzkiej kultury, a więc nie należy się dziwić, że podobnie jest w Polsce. > Różnorodność przyrody to jedna z jej fundamentalnych cech, a na poziomie społecznym mamy polską urawniłowkę, przede wszystkim katolicką, ale i rządową (postpezetpeerowską).Znowu mam kłopot ze zrozumieniem. Różnorodność przyrody jest banałem. "Polskie piekło" znamy od wieków. Oportunizm i konformizm są podstawowymi cechami społecznymi i zgodnie ludzką z naturą jest trzymanie się stada. Tylko wybitne jednostki są heretyckie, krytyczne wobec rzeczywistości i powszechnych poglądów. Nie zawsze mają rację, ale zawsze przynoszą korzystny ferment. Zupełnie nie rozumiem - co Pana boli - w kontekście tej rozmowy PZPR (tu już naprawdę jest bardzo dawno po pogrzebie)? > Demokracja jest jednym z elementów otwartego światopoglądu, akceptacją i tolerancją wobec oszałamiającej różnorodności procesu zwanego światem, jest jego konkretyzacją w przestrzeni społeczno-politycznej i etycznej.Wszystko to prawda, ale zacznijmy od rozumienia podstawowego: Demokracja - ustrój polityczny i forma sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli). Obecnie powszechną formą ustroju demokratycznego jest demokracja parlamentarna. pl.wikipedia.org/wiki/DemokracjaWewnątrz takiej, praktycznie istniejącej, demokracji powinno się znaleźć poszanowanie praw mniejszości, szacunek dla różnorodności i inności. Jest to nawet w naszej konstytucji, tyle że praktyka daleko od tego odbiega, a znakomita część polskiego społeczeństwa zupełnie nie potrafi zrozumieć o co - zwolennikom laickości państwa i poszanowania praw i wolności dla mniejszości - chodzi. Pozdrawiam. @@@ . |
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > Tak, ale nie do końca. Przez wiele z tych książek z ledwością przebrnąłem, tak mentalnościowo, jak i stylowo, ale należą one do tzw. światowej klasyki i stanowią pewien kod kulturowy, dzięki któremu ludzie na pewnym poziomie intelektualnym mogą się skrótowo ze sobą porozumiewać i to, w tym przypadku, niezależnie od narodowości. Można nie znać jakiejś książki z tego zestawu, można i kilku, ale nie sposób lekceważyć całego zestawu.> Pozdrawiam.> @@@Przeglądając listę zauważyłem, iż większość pozycji nań jest dosyć leciwa co nie jest bez znaczenia jeśli chodzi o łatwość odbioru. W związku z tym zastanawiam się czy kod kulturowy nawiązujący do nich wciąż istnieje, czy może uległ przemianie, ewoluując w miarę tworzenia nowych dzieł. Ciekawym jest też to, że na liście nie ma Bułhakowa czy Sołżenicyna, których utwory z pewnością zasługują na poznanie. Pozdrawiam. |
#48 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | Książki rozwijają wyobraźnię, filmy ją zabijają - nawet na podstawie tej samej fabuły. Poza tym osoby czytające książki mają bogatsze słownictwo, popełniają mniej błędów gramatycznych, ortograficznych, stylistycznych, interpunkcyjnych itd. itp. Biorąc powyższe pod uwagę można stwierdzić, że nieczytający jest głupszy od czytającego.
Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać. |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | . > >Pozdrawiam.> >@@@Proszę wycinać niepotrzebne teksty! > Przeglądając listę zauważyłem, iż większość pozycji nań jest dosyć leciwa co nie jest bez znaczenia jeśli chodzi o łatwość odbioru.Szanowny Panie, nie ma tam Biblii, Eposu Gilgamesza, Koranu, Bajek Ezopa, utworów Platona i jeszcze paru setek wcześniejszych - nad wymienione w liście - książek, które znać wypada. > W związku z tym zastanawiam się czy kod kulturowy nawiązujący do nich wciąż istnieje, czy może uległ przemianie, ewoluując w miarę tworzenia nowych dzieł.Wciąż istnieje i wciąż ulega przemianom. Ponadto - jak napisałem - nie ma żadnego obowiązku jego znajomości ani w całości, ani w kawałkach i nikt kto nie przywiązuje do tego wagi nawet tego nie zauważy. Tak, jak nie dostrzegają błędów językowych - ci którzy je popełniają, ale innych one wszak drażnią. To Pan sam musi zdecydować, jakie ma być Pańskie miejsce. > Ciekawym jest też to, że na liście nie ma Bułhakowa czy Sołżenicyna, których utwory z pewnością zasługują na poznanie.Czy potrzeba poniższą wypowiedź jakoś uzupełniać? Moim zdaniem nie! www.racjon(*)m.php/s,552946/z,0/d,2#w553204Pozdrawiam. @@@ . |
Ada M. (1403 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > Czyli mądrzejszy jest ten, który potrafi sam sobie wybrać lekturę dającą większe korzyści intelektualne. Ten który potrzebuje "imprimatur" - wskazówek autorytetów - co należy i warto czytać jest ograniczonym na własne życzenie.Gdzie więc lokuje Pan samodzielnie wybierających nieczytanie? > Ciekawostka jest też tu inna jak wynika z wypowiedzi prawie nikt - z lekceważących problem oczytania - nie przeczytał referatu A. Izdebskiego, czyżby już był dla twitterowej inteligencji zbyt długi?To nie ciekawostka, lecz oczywistość, że tekst zdefiniowany jako przydługawy czytującym zwykle rzeczy krótsze nie dowiedzie nietrafności ich czytelniczych decyzji, bo zwyczajnie tekstu tego nie przeczytają. I słusznie, bo jaki sens czytać dzieło chybione. Żartuję, ale coś jest na rzeczy, jak w tym dowcipie. Sekretarka w dużej firmie zanosi sporą kupkę listów motywacyjnych do szefa. Ten otwiera okno i wyrzuca połowę listów. - Co pan robi? - pyta sekretarka. A szef na to - Pechowców nie potrzebujemy.Tyle żart, zaś co do Izdebskiego, tematyka jego referatu nie całkiem w temat trafia. |
#51 1 na 1 Ada M. (1403 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > Książki rozwijają wyobraźnię, filmy ją zabijają - nawet na podstawie tej samej fabuły. Poza tym osoby czytające książki mają bogatsze słownictwo, popełniają mniej błędów gramatycznych, ortograficznych, stylistycznych, interpunkcyjnych itd. itp.Czyli można powiedzieć, że czytanie daje kompetencje pisarskie. No, ale za to oglądanie filmów daje kompetencje m.in. reżyserskie. Tylko co to za logika, wg której skromniejszy Ale jeżeli skromniejsza technika przekazu, jaką w porównaniu z filmem jest literatura, lepiej rozwija wyobraźnię, to czemu pokolenia z rozwiniętą wyobraźnią chcą tworzyć gorsze niż literatura techniki przekazywania informacji, takie, jak właśnie kinematografia? > Biorąc powyższe pod uwagę można stwierdzić, że nieczytający jest głupszy od czytającego.Żadni "nieczytający" nie istnieją, ponieważ nowe rodzaje przekazu są na razie zbyt skromnie reprezentowane, by mogły wypierać literaturę. |
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > Szanowny Panie, nie ma tam Biblii, Eposu Gilgamesza, Koranu, Bajek Ezopa, utworów Platona i jeszcze paru setek wcześniejszych - nad wymienione w liście - książek, które znać wypada.Nie żebym chciał wytykać błędy ale Epos Gilgamesza jest, choć reszty wymienionych istotnie brakuje, co budzi we mnie pewne zdziwienie. > Wciąż istnieje i wciąż ulega przemianom. Ponadto - jak napisałem - nie ma żadnego obowiązku jego znajomości ani w całości, ani w kawałkach i nikt kto nie przywiązuje do tego wagi nawet tego nie zauważy. Tak, jak nie dostrzegają błędów językowych - ci którzy je popełniają, ale innych one wszak drażnią.> To Pan sam musi zdecydować, jakie ma być Pańskie miejsce.Akurat to, że nie ma obowiązku znajomości opisywanego kodu zaliczam na plus, zgadzam się też z tym, iż może być on niezauważalny. Jednakże nie sądzę aby był on całkowicie uniwersalny, różne społeczeństwa, ba nawet różne osoby mogą mieć rozmaite pomysły na temat tego jakie dzieła literackie znać wypada. > Czy potrzeba poniższą wypowiedź jakoś uzupełniać? Moim zdaniem nie!> www.racjon(*)m.php/s,552946/z,0/d,2#w553204W zasadzie zgoda, wypowiedzi istotnie nie trzeba uzupełniać, ciekawi mnie jedynie fakt arbitralnego umieszczenia na liście książek takich a nie innych. |
#53 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | . > Gdzie więc lokuje Pan samodzielnie wybierających nieczytanie?Jest to zupełnie średni mój problem. Oni już sami się ulokowali. > To nie ciekawostka, lecz oczywistość, że tekst zdefiniowany jako przydługawy czytującym zwykle rzeczy krótsze nie dowiedzie nietrafności ich czytelniczych decyzji, bo zwyczajnie tekstu tego nie przeczytają.Nie, nie dowiedzie, gdyż trzeba by go przed tym przeczytać, a to niemożliwe. > I słusznie, bo jaki sens czytać dzieło chybione.Tak, gdy czegoś się nie poznało, to sądy są pewne. Szkoda czasu na czytanie i refleksje nad tekstem, gdy wie się lepiej.> Żartuję, ale coś jest na rzeczy, jak w tym dowcipie.Wolę inny (ale to tylko dlatego, że zbyt dużo przeczytałem): Na plaży leży tysiące małych żółwi do góry nogami. Idzie starzec i przewraca je na nogi. Gapiący się pyta - jest ich tysiące, a ty możesz przewrócić, tylko trochę - czy to nie wszystko jedno. Starzec odpowiada - tym które przewrócę, to na pewno nie jest wszystko jedno. Ot, inny kod kulturowy. > Tyle żart, zaś co do Izdebskiego, tematyka jego referatu nie całkiem w temat trafia.Proponuję jednak najpierw przeczytać - choć kawałek: [Załącznik], gdyż nawet Pani nie czuje jak się kompromituje. Ale dla Pani i tak to nie ma żadnego znaczenia. Miłego dnia. @@@ . |
#54 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | . > Nie żebym chciał wytykać błędy ale Epos Gilgamesza jest, choć reszty wymienionych istotnie brakuje, co budzi we mnie pewne zdziwienie.Nie wydrukowałem sobie tej listy i nie sprawdzałem, gdyż jest to zupełnie tu nieistotne. Wybrałem kilka tytułów z pamięci, jako przykład. Gdy ktoś zamówi i zapłaci, to mogę sporządzić listę najważniejszej setki starożytności, ale po co? > Akurat to, że nie ma obowiązku znajomości opisywanego kodu zaliczam na plus, zgadzam się też z tym, iż może być on niezauważalny.A czy jest obowiązek należenia do elity kulturalnej? Tak, jego nieznajomość może być niezauważalna, ale dla kogo? > Jednakże nie sądzę aby był on całkowicie uniwersalny, różne społeczeństwa, ba nawet różne osoby mogą mieć rozmaite pomysły na temat tego jakie dzieła literackie znać wypada.Myli Pan tu dwie sprawy kod i wypadanie. Uważam, że wypada być oczytanym, gdyż to świadczy o naszej przynależności do pewnego środowiska. Oczywiście o ile chcemy do niego należeć. Znowu obowiązku tu nie ma. Natomiast kod, to zestaw symboli, zwrotów, memów, które ułatwiają - znającym ten zestaw porozumienie. (Więc musi to być ten sam lub bardzo podobny zestaw) Znowu Pan sobie może wymyśleć swój zestaw, swój kod i swoje środowisko. Żaden przymus tu nie istnieje. > W zasadzie zgoda, wypowiedzi istotnie nie trzeba uzupełniać, ciekawi mnie jedynie fakt arbitralnego umieszczenia na liście książek takich a nie innych.Spotkałem w swoim życiu - podobnych acz bardzo różniących się wykazem książek - list co najmniej kilkanaście. Jaki jest stosunek do tego wyboru, to pani Meretseger napisała: Nie czytałam 28 książek z tej listy. Przeczytałam za to kilka(naście?) tysięcy innych, w tym co najmniej 100 wcale nie gorszych od tych z wikipedyjnej setki. Na co odpowiedziałem: Powiem więcej. Uznając, iż istnieją wielkie światowe dzieła, które warto znać - nie znam ani jednej książki, której nieznajomość by nas dyskwalifikowała. Dyskwalifikuje nas brak oczytania, ale ten brak dostrzegają tylko oczytani. Wybór jest subiektywny i arbitralny, ale parę tu osób i tak wie o co chodzi, a innym i tak nie sposób nawet to wytłumaczyć. Nie, oczytanie - szczególnie w światowej klasyce - nie jest koniecznym. Bardzo dobrze można żyć i bez tego, a nawet ma się wtedy większą pewność, co do własnej mądrości i we własnych oczach za bardziej inteligentnego (sprytnego) się uważa. PS. Istnieją podobne zestawy sztuk teatralnych, filmów, utworów muzycznych itd. Pozdrawiam. @@@ . |
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > Nie wydrukowałem sobie tej listy i nie sprawdzałem, gdyż jest to zupełnie tu nieistotne. Wybrałem kilka tytułów z pamięci, jako przykład. Gdy ktoś zamówi i zapłaci, to mogę sporządzić listę najważniejszej setki starożytności, ale po co?O ile nie uważam wspomnianej listy za wyrocznie mówiącą, co warto, czy co wypada przeczytać, to w kontekście wątku warto wiedzieć co się na niej znajduje. Tak poza tym faktycznie jest to nieistotne. > A czy jest obowiązek należenia do elity kulturalnej?> Tak, jego nieznajomość może być niezauważalna, ale dla kogo?Rzecz jasna nie ma takiego obowiązku. Powiedziałbym nawet, że nie ma takiej możliwości. Co do niezauważalności kodu to zdaje się, iż wyraziłem się nieprecyzyjnie, miałem na myśli to, że posługiwanie się nim może pozostać niezauważone przez osoby bez odpowiednich ku temu predyspozycji. W gruncie rzeczy powtórzyłem Pana słowa o tym, że kod ten jest niezauważalny dla osób nieoczytanych. > Myli Pan tu dwie sprawy kod i wypadanie. Uważam, że wypada być oczytanym, gdyż to świadczy o naszej przynależności do pewnego środowiska. Oczywiście o ile chcemy do niego należeć. Znowu obowiązku tu nie ma.Prywatnie uważam, że warto być oczytanym, dla samej wiedzy jaką wynosi się z książek, sprawa przynależności do danego środowiska jest drugorzędna. > Natomiast kod, to zestaw symboli, zwrotów, memów, które ułatwiają - znającym ten zestaw porozumienie. (Więc musi to być ten sam lub bardzo podobny zestaw) Znowu Pan sobie może wymyśleć swój zestaw, swój kod i swoje środowisko. Żaden przymus tu nie istnieje.Skoro kod to zestaw symboli, itp. to sądzę, że nie może być uniwersalny, przy założeniu, iż jest oparty na takim czy innym spisie dzieł literackich. Zgodnie z tym co Pan piszę istotnie pomoże on w porozumieniu osobom z tego samego kręgu kulturowego, lecz czy załóżmy Azjata i Europejczyk będą posługiwać się tym samym kodem ? > Spotkałem w swoim życiu - podobnych acz bardzo różniących się wykazem książek - list co najmniej kilkanaście. Jaki jest stosunek do tego wyboru, to pani Meretseger napisała: Nie czytałam 28 książek z tej listy. Przeczytałam za to kilka(naście?) tysięcy innych, w tym co najmniej 100 wcale nie gorszych od tych z wikipedyjnej setki. Na co odpowiedziałem: Powiem więcej. Uznając, iż istnieją wielkie światowe dzieła, które warto znać - nie znam ani jednej książki, której nieznajomość by nas dyskwalifikowała. Dyskwalifikuje nas brak oczytania, ale ten brak dostrzegają tylko oczytani. Wybór jest subiektywny i arbitralny, ale parę tu osób i tak wie o co chodzi, a innym i tak nie sposób nawet to wytłumaczyć. Nie, oczytanie - szczególnie w światowej klasyce - nie jest koniecznym. Bardzo dobrze można żyć i bez tego, a nawet ma się wtedy większą pewność, co do własnej mądrości i we własnych oczach za bardziej inteligentnego (sprytnego) się uważa.Zarówno z tym, że oczytanie w światowej klasyce nie jest potrzebne do szczęśliwego życia, jak i z tym, że im mniejsza wiedza tym lepszy byt jestem skłonny się zgodzić. Jednocześnie jednak uważam, że oczytanym można być nawet nie zahaczywszy o tą czy podobne listy. W końcu wartościowych lektur nie brakuje, a spis utworów na Wikipedii - mimo dość sporej wartości literackiej - nie jest ostatecznym wyznacznikiem książek godnych przeczytania. > PS. Istnieją podobne zestawy sztuk teatralnych, filmów, utworów muzycznych itd.Mam tego świadomość i uważam to za symptomatyczne. Dość często można się przecież spotkać z opiniami mówiącymi o tym że nieznajomość danej sztuki, filmu czy piosenki dyskwalifikuje osobę z grona kulturalnych ludzi. > Pozdrawiam.Również pozdrawiam. |
#56 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | . > O ile nie uważam wspomnianej listy za wyrocznie mówiącą, co warto, czy co wypada przeczytać,Ja nie uważam. > to w kontekście wątku warto wiedzieć co się na niej znajduje.Tak jak napisałem poznałem już kilkanaście takich list i wiem, że spora grupa tytułów jednak się powtarza. Listy te najczęściej powstają na podstawie sond wśród czytelników, a więc zawsze jednak są skażone środowiskowo. > Prywatnie uważam, że warto być oczytanym, dla samej wiedzy jaką wynosi się z książek, sprawa przynależności do danego środowiska jest drugorzędna.To zależy, gdy ktoś zajmuje się szeroko pojętą działalnością publiczną, to ważne jest aby jego przekaz był zrozumiały dla innych. Rzucę tu nazwisko np. Petrażycki i dla części osób nie skojarzy się ono z niczym, a u części zapali się zielona lampka, choć ich skojarzenia też mogą być różne. Rzucę Murphy z "Lotu" i znowu podobnie, ale może być i "żona Lota". > Skoro kod to zestaw symboli, itp. to sądzę, że nie może być uniwersalny, przy założeniu, iż jest oparty na takim czy innym spisie dzieł literackich. Zgodnie z tym co Pan piszę istotnie pomoże on w porozumieniu osobom z tego samego kręgu kulturowego,Musi być uniwersalny, aby był skuteczny, ale istotnie może dotyczyć tylko jednego kręgu kulturowego. > lecz czy załóżmy Azjata i Europejczyk będą posługiwać się tym samym kodem?Coraz bardziej tak i to nazywa się "globalizacja". > Jednocześnie jednak uważam, że oczytanym można być nawet nie zahaczywszy o tą czy podobne listy. W końcu wartościowych lektur nie brakuje, a spis utworów na Wikipedii - mimo dość sporej wartości literackiej - nie jest ostatecznym wyznacznikiem książek godnych przeczytania.Nigdy z takich list nie korzystałem przy własnym wyborze lektur, choć gdy wpadły mi w ręce, to zawsze konfrontowałem z własnym zestawem poznanych pozycji. Bardzo sobie cenię, gdy ktoś poleca mi ciekawą i wartościową książkę, ale to wcale nie znaczy, że ją przeczytam, a tym bardziej, że zrobię to zaraz. Szkolne lektury w większości miałem przeczytane, ale najczęściej robiłem to wcześniej niż było to wymagane. Lubię chodzić własnymi drogami i zawsze byłem krytycznym wobec wszelakich autorytetów heretykiem, ale kanon literatury światowej istnieje niezależnie, jak bardzo byśmy się na niego obrażali, czy z niego wyśmiewali i moim zdaniem znać go warto. > Dość często można się przecież spotkać z opiniami mówiącymi o tym że nieznajomość danej sztuki, filmu czy piosenki dyskwalifikuje osobę z grona kulturalnych ludzi.A mnie to akurat śmieszy. Za moich czasów Słomczyński przetłumaczy "Ulisesa" i za książką ustawiały się ogromne kolejki "wymagającej inteligencji", która już po miesiącu, czy dwóch zaczęła się chwalić, kto mniej stron przeczytał. (Gdyby ktoś jednak chciał tą książkę przeczytać, to raczej powinien przeczytać najpierw książkę Naganowskiego) Jak już napisałem jest dużo książek wartościowych i godnych najlepszego polecenia, ale nie znam książek (i dotyczy to także innych dzieł) koniecznych. Pozdrawiam. @@@ . |
#57 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > Czyli można powiedzieć, że czytanie daje kompetencje pisarskie.Nie można. Znajomość wielu dzieł malarskich nikogo nie czyni artystą malarzem, nawet znajomość technik malarskich nic nie da, gdy się nie ma talentu.> Ale jeżeli skromniejsza technika przekazu, jaką w porównaniu z filmem jest literatura, lepiej rozwija wyobraźnię, to czemu pokolenia z rozwiniętą wyobraźnią chcą tworzyć gorsze niż literatura techniki przekazywania informacji, takie, jak właśnie kinematografia?Idź na całość, zamiast porównywać literaturę i kinematografię jako sposoby gorszej i lepszej techniki przekazywania informacji porównaj książkę z Internetem, a co masz sobie żałować!> Żadni "nieczytający" nie istnieją, ponieważ nowe rodzaje przekazu są na razie zbyt skromnie reprezentowane, by mogły wypierać literaturę.To mi przypomniało, że w USA pewna pani dostała wysokie odszkodowanie z powodu tego, że na zakupionym przez nią kubku z kawą nie było napisane, że kawa jest gorąca, więc można się nią poparzyć. Przypuszczam zatem, że owa pani umiała korzystać ze "skromniejszej techniki przekazu", jakim jest słowo pisane, natomiast "pokolenie z rozwiniętą wyobraźnią" nie zdążyło stworzyć niezbyt "skromnie reprezentowanego rodzaju przekazu" (może prezentacji holograficznej z dźwiękiem?), aby uchronić tę panią przed poparzeniem ust gorącą kawą.
Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać. |
#58 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > >Głupich zawsze było więcej niż mądrych. Teraz i tak jest dobrze, nie mamy analfabetów.> Jesteś pewien?Jestem pewien tego, że głupich zawsze było więcej niż mądrych. Nie mam pewności co do liczby analfabetów w Polsce. > >Może sytuacja byłaby nieco lepsza, gdybyśmy w Polsce mieli klasę średnią, ponieważ klasa średnia zdaje się mieć jakieś aspiracje.> Jestem pewien  Jestem pewien tego, że w Polsce nie ma klasy średniej oraz tego, że istnienie klasy średniej coś by zmieniło. |
#59 1 na 1 | szarley (54906 punktów) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > A tak na koniec - jeśli nawet prawdą jest, że kolejne pokolenia są coraz głupsze, to czy jest nad czym płakać? Prawdę mówiąc guzik mnie obchodzi co będzie z ludzkością za 50, 100 czy 1000 lat, bo niby czemu miałbym się tym przejmować?[/color]Z wielu książek pisanych dawno temu, że wspomnę tylko B. Prusa (a także z opowieści starych ludzi) można wywnioskować, że już od dawna powszechne jest narzekanie na młodzież, na jej głupotę, zanik moralności itp. Kiedy byłem młody, pewien starszy pan zwrócił mi uwagę na to, że słucham głupiej muzyki. Jego matka, będąca świadkiem tego zdarzenia publicznie go sponiewierała, przypominając co o nim w młodości mówili starsi, po czym sama przyznała, że przed wojną na nią też wyzywano. Nie wiem, kto jest najstarszym uczestnikiem tego forum, ale proponuję, żeby poszperał w pamięci i opowiedział, co w czasach jego młodości mówili o jego pokoleniu starsi. Herman Titov powiedział kiedyś : "Starzy prorokowali, że zniszczymy ten Świat, a my go zobaczyliśmy z oddali" Zasadniczo nie neguję wyników badań, ale zjawisko czytelnictwa jest wektorem a nie skalarem i jedna liczba nie jest wynikiem. Chciałbym też znać metody zastosowane przy badaniu, jedną z nich przywołaną na tym forum publicznie kwestionuję! Badanie na poborowych uważam za nieporozumienie, ponieważ większość szympansów mających odrobinę inteligencji umiała się wywinąć od poboru. Uważam, że książek jest ZAWSZE za mało, a każdy kto czyta naprawdę dużo chciełby jeszcze więcej, ale myślę że osąd młodego pokolenia jest zbyt surowy |
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Polacy są coraz głupsi i jak wpływa to na światopogląd? | > Ja nie uważam.Czytając Pana posty na forum od długiego czasu wcale się nie spodziewałem, iż będzie Pan ową listę uznawał za wyrocznię. > Tak jak napisałem poznałem już kilkanaście takich list i wiem, że spora grupa tytułów jednak się powtarza. Listy te najczęściej powstają na podstawie sond wśród czytelników, a więc zawsze jednak są skażone środowiskowo.Tutaj nie mam nic do dodania. > To zależy, gdy ktoś zajmuje się szeroko pojętą działalnością publiczną, to ważne jest aby jego przekaz był zrozumiały dla innych. Rzucę tu nazwisko np. Petrażycki i dla części osób nie skojarzy się ono z niczym, a u części zapali się zielona lampka, choć ich skojarzenia też mogą być różne. Rzucę Murphy z "Lotu" i znowu podobnie, ale może być i "żona Lota".Owszem, istotnie jest to ważne. Podejrzewam jednak, że ktoś zajmujący się taką działalnością nie ma problemu z doborem poziomu wypowiedzi do słuchaczy. > Musi być uniwersalny, aby był skuteczny, ale istotnie może dotyczyć tylko jednego kręgu kulturowego.Widzę więc, że tu się zgadzamy. > Coraz bardziej tak i to nazywa się "globalizacja".Ot czyli uniwersalizacja kultury posuwa się coraz dalej. W sumie może to i lepiej, gdy znikają bariery uniemożliwiające porozumienie się. > Nigdy z takich list nie korzystałem przy własnym wyborze lektur, choć gdy wpadły mi w ręce, to zawsze konfrontowałem z własnym zestawem poznanych pozycji. Bardzo sobie cenię, gdy ktoś poleca mi ciekawą i wartościową książkę, ale to wcale nie znaczy, że ją przeczytam, a tym bardziej, że zrobię to zaraz. Szkolne lektury w większości miałem przeczytane, ale najczęściej robiłem to wcześniej niż było to wymagane. Lubię chodzić własnymi drogami i zawsze byłem krytycznym wobec wszelakich autorytetów heretykiem, ale kanon literatury światowej istnieje niezależnie, jak bardzo byśmy się na niego obrażali, czy z niego wyśmiewali i moim zdaniem znać go warto.Zaczynając od końca nie neguje istnienia kanonu światowej literatury, choć bez wątpienia jest on bogatszy niż 100 pozycji. Z tym że warto go znać również się zgodzę, jednocześnie nie sądzę jednak, iż nieznajomość którejś z jego pozycji deprecjonuje człowieka. Dużo przecież można o kimś powiedzieć, nie tyle na podstawie jego lektur, lecz patrząc na to co motywuję tą osobę do wyboru danego utworu. Co do szkolnych lektur również przeczytałem większość lecz nie powiem żebym uznał to za wielką przyjemność, jedynie smutną konieczność. Przy wyborze swoich lektur również nie kieruje się żadnym spisem. Doboru dokonuje patrząc na to jak dana książka może rozwinąć moją wiedzę czy też jak się ma do moich zainteresowań. > A mnie to akurat śmieszy. Za moich czasów Słomczyński przetłumaczy "Ulisesa" i za książką ustawiały się ogromne kolejki "wymagającej inteligencji", która już po miesiącu, czy dwóch zaczęła się chwalić, kto mniej stron przeczytał. (Gdyby ktoś jednak chciał tą książkę przeczytać, to raczej powinien przeczytać najpierw książkę Naganowskiego) Jak już napisałem jest dużo książek wartościowych i godnych najlepszego polecenia, ale nie znam książek (i dotyczy to także innych dzieł) koniecznych.Tu zgadzam się z Panem bez zastrzeżeń, w końcu ludzie mają różne gusta, potrzeby, czy potencjał. > Pozdrawiam.Wzajemnie. |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|