Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
11-10-2013 20:04Polspat (303 punktów)Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
Ocena 2 na 2
Mama mnie zapytała dlaczego ateistom przeszkadzają krzyże skorą nie wierzą w Boga i dla nich są to jedynie skrzyżowane patyki.
Jak to wytłumaczycie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#61
13-10-2013 08:19
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi MajkelSS
> Nie wiem, na ile w tym punkcie przez "dyskusje" rozumie się rozmowę,
> a na ile kwestionowanie. Jak nie chcesz się dzielić, Twoja wola.

Nie chce się dzielić, bo lubi u nas i z nami pisać a nie do końca wiadomo, co by z tego wszystkiego wyniknęło.
Może rzeczy nie po worka myśli.. uszanujmy to, oraz prawa moderatorów, którzy w końcu odwalają tutaj m.in. dla nas kawał roboty
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#62
13-10-2013 11:52
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi worek kości
> Możesz mieć rację, ale tylko przy założeniu, że większość populacji to bezmózgie zombie.

A może to jest tak, że większość tej populacji to wcale nie bezmózgie zombie, tylko przez lata wmawiano im od maleńkości, że używanie własnego rozumu i stawianie niewygodnych pytań to grzech?
Jak myślisz, z jakiego powodu Kościół zmienił biblijną praktykę chrztu tylko dorosłych katechumenów w chrzest dzieci?
Jest taka opowiastka autorstwa o. Tony'ego De Mello (nomen-omen ksiądz katolicki), jak to jajo orła podrzucono do kurnika. Orzeł wychował się z kurczakami: chodził po klepisku jak one, dziobał ziarno jak one, czasem trochę podskakiwał, żeby gdzieś tam podlecieć i tak w obrębie tego kurnika dorastał.
Kiedyś spojrzał w górę i ujrzał majaczące, szeroko rozpostarte skrzydła drugiego orła.
- Oj, jak ja bym tak chciał jak on.. - westchnął i zabrał się ponownie za skrobanie pazurem w klepisku.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#63
13-10-2013 13:23
 Ocena 3 na 3
rafalek111 (93 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi Frank Holman
> A czemu nie odpowiesz mamie. Mamo, ateistom tak na prawdę nie przeszkadzają w ogóle krzyże, tylko wydawanie pieniędzy publicznych na religię i kościół. Mamo załatw, żeby kościół nie ssał kasy publicznej (tylko 3 sprawy: całkowita likwidacja płacenia z budżetu za religię, za kapelanów i za fundusz kościelny), a ja załatwię u ateistów, że w każdym powiecie krzyż z drewna zbiją i w podzięce postawią.
Witam wszystkich! Dołożę jeszcze: i opodatkowanie tzw. tacy. I żadnych krzyży w powiatach. Jak ktoś chce, to niech sobie mieszkanie "ukrzyżuje". Jego sprawa.

rafalek111 (93 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Za symbolem zawsze coś stoi. Spróbuj się na chwilę wyciszyć i zważyć w sercu, czy czujesz się silniejszy, czy jednak słabszy po usłyszeniu "umarłem za Twoje grzechy". Jeśli zrobisz to sumiennie, będziesz wiedział.
Grzech jest pojęciem stosunkowo względnym i zależy od uwarunkowań kulturowych. Tak samo sumienie. Czy seryjni mordercy mają sumienie i pojecie grzechu? Skoro ktoś "umarł za Twoje grzechy" to w jaki sposób może mi to powiedzieć?

#65
13-10-2013 13:35
 Ocena 1 na 1
rafalek111 (93 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi Fizyk
>Krzyż to ponure narzędzie tortur. Zapytaj mamę, czy by lubiła gdyby w urzędach państwowych wisiały stryczki, w dodatku często z wisielcem.
>
Lub zakrwawione topory.

#66
13-10-2013 13:38
 Ocena 1 na 1
rafalek111 (93 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>PS z tym intelektem trochę przesadziłeś. To tak, jakby mówić że cała Solidarność lat 80tych była wysiłkiem intelektu jednego człowieka: Lecha Wałęsy
Wałęsa jest o tym przekonany.

#67
13-10-2013 14:49
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi worek kości

>>>>Może dlatego większości zależy, że warunkowano ich od dziecka? Jak myślisz?
Aby myśleć trzeba czytać ze zrozumieniem więcej niż przez władze duchowne zezwolone. Lub przy wciskaniu kitu nie udawać Greka

>Możesz mieć rację, ale tylko przy założeniu,
Rację to się miewa, ale przy myśleniu, a nie "założeniu"!

>że większość populacji to bezmózgie zombie.
Z "Albo, albo", to do Kierkegaarda - racjonaliści znają stopniowanie.
Tak, większość populacji porusza się w bardzo podstawowym poziomie refleksji intelektualnej.
Z badania przeprowadzonego wśród poborowych w wieku 18-19 lat wynika, że 80% poborowych nie rozumie prostego publicystycznego tekstu. Czyli ich zasób słów jest mniejszy niż pięć tysięcy, a może nawet potrafią funkcjonować przy dwu-trzech tysiącach.

Współczesna nauka jest złożonym systemem i zrozumienie nawet jej zarysów wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. Człowiek mało wykształcony szuka drogi na skróty. Takimi skrótami są doktryny religijne, które mogą uprościć i uczynić zrozumiałymi odpowiedzi na odwieczne pytania o sens świata, a w nim na rolę człowieka.

Ponad dziewięćdziesiąt osiem procent Polaków to chrześcijanie. 95% to katolicy, a z tego 66% to słuchacze Radia Maryja. Ale tylko 82% uważa się za osoby wierzące, gdyż wiele osób chodzi do kościoła tylko po to aby zachować tradycję i dać przykład dzieciom, lub z powodu przyzwyczajenia, czy też z poczucia obowiązku.

Rafał Boguszewski, analityk z Centrum Badania Opinii Społecznej na wyżej opisanym panelu poświęconym sekularyzacji powiedział: "Obecnie Kościół katolicki należy do instytucji cieszących się bardzo dużym autorytet społecznym. W maju 2008 roku aprobatę dla jego działań wyrażało ponad dwie trzecie Polaków (69%), a tylko niespełna jedna czwarta (24%) wypowiadała się o jego działalności negatywnie. Co istotne, obecnie autorytet Kościoła jest na tyle silny, że nawet wydarzenia i skandale na tle obyczajowym (np. sprawa abp. Paetza) czy kontrowersje wokół lustracji w Kościele, na czele z szeroko komentowanym przypadkiem abp. Wielgusa i jego współpracy z SB, nie powodują wyraźnego spadku zaufania do Kościoła, jeśli nawet, to zmiany te są krótkotrwałe".

Analizy te mogłyby wskazywać, że światopogląd katolicki trzyma się w Polsce mocno, gdyby nie inne przesłanki wskazujące, że przywiązanie do wiary przodków i deklaratywna akceptacja doktryny nie przekłada się na codzienne życie.


Warto zacytować wyimki z artykułu sprzed 80 lat - "Homo Neanderthalensis" H. L. Menckena - przywołane w tekście: " Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki. Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. (... ) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie".

Wiele osób w naszym kraju drwi z "moherowych beretów", uważając się za coś lepszego. Poprzez: formalne wykształcenie, poziom zamożności czy też odgrodzone miejsce zamieszkania uzasadniają swoje odcięcie się od plebsu. Dziś spokojnie można uważać się za inteligencką elitę, gdy błogo się łyka kit opakowany przez prezesów Dworaka, Waltera, czy Solorza, ale lekceważąc kit Ojca Rydzyka. Gorzej mają się ci, którym do intelektualnej strawy potrzeba czegoś więcej. W ofercie polskiej telewizji podstawą programową są, najczęściej na żenująco niskim poziomie, seriale i programy rozrywkowe, gęsto przetykane ogłupiającą reklamą. Książki w stosunku do naszych płac są przerażająco drogie. Prasa w swej masie kolorowo-ogłupiająca. Parę lat indoktrynacji i już inteligentowi wstyd publicznie czytać "Nie" lub nawet "Dziś", ale nie jest wstydem publiczne czytanie "Faktu" czy "Super Expresu", nawet wówczas, gdy na jednej stronie pomieszane jest softporno z harddewocją.

Nie najlepiej o nas sądził kilka lat temu profesor Stefan Opara: "Żyjemy w kraju, w którym od lat często zdarzają się przypadki, gdy: - ludzie głupi obdarzani są zaszczytami i wysokim stanowiskami; - czyny głupie są wychwalane i powszechnie aprobowane; - głupi bohaterowie historyczni i literaccy stawiani są za wzór dla młodzieży". A profesor Bronisław Łagowski widząc aktualne wydarzenia zauważa: "Do nieszczęścia dochodzi, gdy naród zostaje poddany takiemu praniu mózgów, że staje się dziwadłem w Europie. W tym praniu mózgów partia uchodząca za liberalną nie daje się wyprzedzić Radiu Maryja".

Lewica intelektualnie skapitulowała i oddała rząd dusz narodowo-katolickiej prawicy, a ona konsekwentnie uważa, że nie wolno masom pozwolić na Sapere aude! - odwagę i umiejętność posługiwania się samodzielnie własnym rozumem. "Każdy kanciarz robiący sztuczki z trzema kartami wie, że powodzenie tricku zależy od tego, czy uda się zmylić całą publiczność. Trzeba natychmiast uciszyć każdego człowieka z tłumu, który wskaże, że operacja jest szwindlem. Jeśli tego nie zrobi, mało kto będzie chciał zaryzykować swoje dziesięć dolarów". Serwilistyczne mass media, wspomagane z ambon, robią to doskonale.


To, że sporo różnych bezwolnych "zombie" jest w społeczeństwie, to naturalne zjawisko, gorzej gdy tacy dominują na uczelniach zdominowanych przez jeden jedynie słuszny światopogląd, a jeszcze gorzej gdy ten światopogląd jest wtłaczany się na siłę przez znakomitą większość mediów.

@@@
.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi rafalek111
> Skoro ktoś "umarł za Twoje grzechy" to w jaki sposób może mi to powiedzieć?

W rligii katolickiej ówi się to właściwie co chwilę - przecież to jedna z kluczowych rzeczy.
a) jesteś grzeszny i zasługujesz na piekło
b) swoimi siłami nie jesteś się z tego w stanie uwolnić
c) na szczęście jest ktoś, kto poświęcił m.in. dla Ciebie swoje życie na krzyżu, by Ciebie i Twoje grzechy odkupić.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi rafalek111
> Wałęsa jest o tym przekonany.

Właśnie. To też jakoś świadczy o głębokości jego intelektu

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#70
13-10-2013 17:01
 Ocena 3 na 3
panTeista (6808 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi worek kości
>>Te skrzyżowane patyki są oznaką wpływów sukienkowego wojska.
>Jakiś pomysł czemu w ogóle tak na tych patykach kobietom w armii zależy?

W sukienkowym wojsku (Watykańskiej armii) dominują przebrani mężczyźni, a zależy im na umieszczaniu skrzyżowanych patyków bo znaczą nimi swoje terytorium wpływów.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.

#71
13-10-2013 17:15
 Ocena 5 na 5
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
E... To niewierzący chcą usunięcia Boga, w którego nie wierzą ze ścian instytucji publicznych, czy krzyża, który nic z działaniem i przynależnością (do polskiego państwa, które ma inny symbol opisany w konstytucji) tych instytucji nie ma wspólnego?

Niech katolicy w ramach solidarności wywiesza muzułmańskie półksiężyce obok krzyży, bo przecież w Allaha i Mahometa nie wierzą, więc czemu ma im przeszkadzać?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#72
13-10-2013 20:46
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
> Niech katolicy w ramach solidarności wywiesza muzułmańskie
> półksiężyce obok krzyży, bo przecież w Allaha i Mahometa nie
> wierzą, więc czemu ma im przeszkadzać?

Bo konkurencja?
A na serio - w bardziej liberalnych kręgach katolickich, który reprezentuje m.in. były ksiądz Stanisław Obirek, lansuje się tezę, że najbardziej wartościowe i ekonomicznie jest korzystanie z tej wiary, w której się wyrosło, w którą ziarno naszego życia rzucono. Nie oznacza to bynajmniej odcinania się od poznawania założeń innych religii, również ateizmu. Taką odwagę w ludziach wierzących z tej grupy osobiście cenię, pomimo że nie mają czasem możliwości czy siły wspiąć się ciutkę wyżej, by nie być zależnym od żadnego z tych korowodów, lub by korzystać, ale wybiórczo.
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#73
13-10-2013 23:55
 Ocena 3 na 3
hunbin (2274 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
>dlaczego ateistom przeszkadzają krzyże skorą nie wierzą w Boga i dla nich są to
>jedynie skrzyżowane patyki.

Podobnie do Pana Andrzeja Bogusławskiego posiadam w domu przynajmniej jeden krzyż, co prawda jest on dość nietypowy, ale bez wątpienia sprawia wrażenie pełniącego funkcję religijną, posiadam też dwa obrazki "Maryjne" w tym jeden podarowany przez członka episkopatu.

Oprócz tego posiadam też wyobrażenia boga Wisznu (Vishnu), kilka kalendarzy Azteckich, Shintoistyczne błogosławieństwo (prawdopodobnie), kilka figurek buddy, popiersie Arystotelesa oraz kilka innych form/symboli mogących uchodzić za religijne.

W moim mieszkaniu jednak nie pełnią one żadnej funkcji religijnej i absolutnie mi nie przeszkadzają.
Co więcej owe symbole nie przeszkadzają mi w niczym znajdując się w dowolnej innej prywatnej strefie dowolnego człowieka. Trochę niepokoju może budzić we mnie fakt, iż owe symbole mają pewne znaczenie dla ludzi ale jeżeli nie czczą Quetzalcoatla, tudzież bóstwa o podobnych apetytach, to spokojnie przechodzę nad tym do porządku dziennego.

Trochę zmienia się sytuacja ze sferą publiczną, krzyż na kościele czy też piersiach osoby religijnej mam w nosie, natomiast w chwili gdy z partyzanta ktoś instaluje krzyże przy drogach wnosi na Rysy oraz wciska przy każdej możliwej okazji jaką sobie uroi w dowolnym innym miejscu.

Gdy krzyże tudzież inne symbole religijne są instalowane w świeckich instytucjach świeckiego Państwa, gdy zmusza się mnie do oddawania hołdu krzyżom wieszanym obok symboli Państwowych, w takim czasie i miejscu traktuję to jako napaść na moje prawa obywatelskie.

Idea Rzeczypospolitej tak bardzo droga mojemu sercu, jest ideą starszą niźli całe chrześcijaństwo, zatem terroryzm współczesnych krzyżaków uważam za napaść na siebie.

Pozdrowienia dla Mamy.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!

#74
14-10-2013 00:47
 Ocena 3 na 3
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi worek kości
>Możesz mieć rację, ale tylko przy założeniu, że większość populacji to bezmózgie zombie.<
Gdyby tak było jak piszesz, religia byłaby zjawiskiem marginalnym. Rozwój naszego mózgu ma związek z przyjęciem postawy pionowej. Ta metoda poruszania się wymagała o wiele sprawniejszego aparatu obliczeniowego, koordynującego wzajemną współpracę mięśni aparatu ruchowego. Kręgowce mają wiele ruchliwych i zwrotnych punktów, w pozycji pionowej wymagało to dokładnej koordynacji. Nasz mózg nie został stworzony w pierwszej kolejności do gry w szachy i jego zadaniem nie było podejmowanie najbardziej optymalnych obiektywnie decyzji, tylko decyzji najszybszych w przypadku zagrożenia. Wiele osób przeżyło podobne sytuacje, lekarz w czasie operacji, kierowca w czasie zagrożenia wypadkiem, zachwianie na zboczu góry. To wszystko wymaga błyskawicznych decyzji i w podobnych sytuacjach zagrożenia nasze myśli są szybkie jak błyskawica. W takich sytuacjach wykorzystujemy maksymalne moce mózgu. Na ogół mózg nasz pracuje na wolnych obrotach, będą jednak w każdej chwili gotów do wydania pełnej mocy. Różnica między silnikiem samochodowym a naszym mózgiem polega na tym że w braku potrzeby pełnej mocy nie możemy ograniczyć zdolności naszego mózgu do reakcji poprzez zmniejszenie dopływu paliwa. Te wolne moce istnieją nie tylko nominalnie ale są włączone. Szukając sobie zajęcia zajmują się różnymi rzeczami które z zachowaniem gatunku nie mają nic wspólnego. Jednym z takich zajęć jest religia.


Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

#75
14-10-2013 10:00
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)Odp: Dlaczego ateistom nie jest wszystko jedno?
W odpowiedzi panTeista
>>>Te skrzyżowane patyki są oznaką wpływów sukienkowego wojska.
>>Jakiś pomysł czemu w ogóle tak na tych patykach kobietom w armii zależy?
>W sukienkowym wojsku (Watykańskiej armii) dominują przebrani mężczyźni, a zależy im na umieszczaniu skrzyżowanych patyków bo znaczą nimi swoje terytorium wpływów.
>
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.

Umieszczanie symboli religijnych, nie tylko ale głównie krzyży gdzie się da wynika i z tradycji, i z wiary siłę sprawczą symboli. Czemu nie należy się dziwić bo Kościół z uporem maniaka tłumaczy zjawiska fizyczne jako działanie sił nadprzyrodzonych. A do sukienkowego wojska trafiają ludzie, którzy umiejętność czytania i pisania opanowali w skromnym zakresie. Seminaria cieszą się takim zainteresowaniem wśród młodych ludzi, że od parunastu lat czarni zrezygnowali ze stawiania jakichkolwiek chyba wymagań poza religijnymi przy naborze. Ustami takich to intelektualistów Kościół karmi "strawą duchową" swoje owieczki. Przejawy zaawansowanej aktywności mózgu traktowane są tak, jak ks. Lemański doświadczył na własnej skórze.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365