Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religijne kłamstwo nr.1

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
13-05-2014 13:46makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Religijne kłamstwo nr.1
Ocena 10 na 12
hej ,
Bez zbytycznych ceregieli chciałbym was poinformować , że żadnej ofiary nie było . Ofiara nie miała miejsca .
Chodzi oczywiście o Jezusa .
Miliardom ludzi wmawia się , że Jezus oddał za nas ( kolejne wredne kłamstwo ) swoje życie . Lecz Jezus przecież żyje i ma się świetnie !
Zostaliśmy oszukani , okłamano nas .
Jezus został obdarzony kilkoma żywotami ( jak jakaś postać w grze komputerowej ) a dodatkowo nieśmiertelnością i 33% uczestnictwa w osobie BOGASTWóRCY wszystkiego ...
Jezus nie oddał nam ani za nas niczego nawet małego palca czy włoska na głowie ...
Najwyżej pożyczył nam opowieść , baśń , legende ... pożyczył na trzy dni a w zamian oznajmił , że to on jest jedynym PANEM I DROGA a kto w niego nie uwierzy będzie cierpiał przez całą wieczność w piekle choćby i był dobrym człowiekiem .
Ten natomiast , który by był zbrodniarzem okrutnym - ale , który na łożu śmierci pokajałby się - ten wlizie do królestwa ojca , syna i świętego ducha ...
Straszliwa treść ... przerażająca jest ludzka naiwność , bezbronność i głupota , że wierzą w coś tak ohydnego ...
A więc ... Ofiary nie było ponieważ ofiara to coś nieodwracalnego , bezpowrotnie straconego czyli ofiarowanego właśnie . W przypadku Jezusa możemy mówić wyłącznie
o tym , że "ofiarował" nam swego mlecznego zęba ...
Ten , któremu w nieskończoność odrasta ręka nie ma prawa mówić , że oddanie ręki jest dla niego jakąkolwiek ofiarą . Jeżeli będzie tak mówił to będzie kłamał .
A jeżeli inni tak właśnie będą o nim mówili to będą kłamali .
I na sam koniec :
Jeżeli kochasz tylko tych którzy ciebie kochają ...
to cóż takiego wielkiego czynisz ?
Cóż to za bóg , który zbawia tylko tych którzy w niego wierzą ?

pozdrawiam makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#76
25-06-2014 15:51
 0 na 2
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Meretseger
>Przyszedłeś tu ewangelizować? Daruj sobie, nie takie tuzy jak Ty próbowały.
Jak na razie odpowiadałem na pytania lub sam je zadawałem. Jeżeli odbierasz to jako ewangelizację to Ciebie uspokoję-nie. Nie mam takich ambicji, ale w sprawie wielu kwestii nie potrafię pozostać obojętny. Mogę jeszcze czasami coś napisać???? proszę, proszę.

#77
25-06-2014 15:53
 Ocena 4 na 4
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael

>A więc mądrze by było poznać rówież fakty. Jeżeli chce rozmawiać o wierze, Bogu, religi to musi poznać fakty dotyczące tej wiary, a faktem jest, że każdy wierzący-chrzescijanin traktuje Biblie jako FAKT. Jest prawdziwa, mowi prawde. Jeżeli bez jej poznania wyglasza swoje poglady na temat Boga-religi, ktorej nie poznał to jest to tylko bicie piany, z której nic nie wynika.

hej,
To jest fundamentalizm .... jeszcze krok a zaczniesz uczyć dzieci zakładać ładunki wybuchowe i popełniać samobójstwo ... z miłości do potwora , który obiecuje ci za twoje bezkrytyczne niewolnictwo ... wolność od jego straszliwych wyroków na niewierzących ...
Biblia jest FAKTEM ... opisywany w niej osobnik jest zdegenerowanym zwyrodnialcem ...
Czytając biblie nie można dojść do innego wniosku !
To jest intelektualnie , emocjonalnie , etycznie ... niemożliwe !
Tylko człowiek całkowicie zmanipulowyny lub cyniczny może twierdzić , że opisywany w bibli bóg może mieć cokolwiek wspólnego z dobrocią ...
makuś

#78
25-06-2014 16:13
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
>>Rozumiem, że Ty znasz Biblię...
>>Zazdroszczę.
>Tak, w chwili kiedy stwierdziłem, że chcę aby moja wiara była świadoma, polegająca na poznaniu samego Boga-jego przymiotów, jego oczekiwań co do ludzi itd. stwierdziłem, że najlepiej dotrzeć i wzorować się na źródłach, a nie na wszystkim co usłyszę od ludzi lub nawet od księdza. Dlatego poznawałem Pismo, czytając, zestawiając ze sobą fakty, porównując i śledząc historię.

Jeszcze bardziej zazdroszczę.

>Nie znaczy to, że poznałem ją całą i uważam się za autorytet.
A już myślałem, że rozmawiam z Młodym Mormońskim Sceptykiem

>Jednak każdy w miarę rozgarnięty człowiek potrafiący wyciągać wnioski i zestawiać wydarzenia może powiedzieć, że zna Biblię.
Owszem, pod warunkiem, że poświęci jej naprawdę sporo czasu i wysiłku. I raczej "w miarę rozgarnięty" - to trochę za mało. Przy czym nawet wśród ludzi naprawdę studiujących Biblię od wieków toczy się wiele sporów.

> każdy w miarę rozgarnięty człowiek ... Wie jaki niesie ze sobą przekaz, jakie wartości przekazuje i jakie nadzieje stwarza na przyszłość.
A tu już stanowczo samo w miarę rozgarnięcie nie wystarczy. Zwłaszcza, że przekaz biblijny jest na tyle niekonsekwentny, że trzeba samemu wybierać... sporo myśleć i czasem mocno wątpić

Powodzenia!

#79
25-06-2014 16:13
 Ocena 2 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
>Rozumiem, że posiadłeś tę wiedzę w gimnazjum?
>
hej,
Po gruntownym , głębokim i szerokim zapoznaniu się z tematem ...
Gimnazjum ... dlaczego nie ?
Co jest złego w gimnazjum skoro dzieci chrzci się w wieku niemowlęcym , kiedy nie potrafią w żadnym stopniu o sobie decydować ?
Chrzest w wieku niemowlęcym jest GWAŁTEM !!!
Chrzest powinien a nawet musi być świadomym wyborem !
makuś

#80
25-06-2014 16:22
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Karton.R
>Twoja składnia i interpunkcja są czymś ... są ... niezmiernie wkurzające ... !
>Patos w wypowiedziach także.

hej,
Proponuję lekture tekstów biblijnych !
One są rzeczywiście doskonalsze niż jakakolwiek postać marchewki !
Czytaj biblie ! - moich wpisów czytać - zaprawdę powiadam ci - nie musisz !
A patos to świetna sprawa ... zawsze sprawdza się w ... każdej religii !
makuś

#81
25-06-2014 16:29
 Ocena-2 na 2
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi makuś
>Konsekwencja i sprawiedliwość Boga w przestrzeganiu swoich praw i proroctw jest do bólu przestrzegana nawet przez niego samego.
>hej,
>Pozdrawiam !
>Przeczytałem kilka twoich wpisów ... charakteryzuje je duża naiwność
>Piszesz o bogu jak o jakim władcy , królu , panu ... to jest śmieszne
Dlczego śmieszne? Czyż nie opiekuje się nami jak ojciec, nie nakazuje jak władca(dla naszego dobra), czyż to nie on jest Panem życia skoro to właśnie ON tchnął iskrę życia(dusza) w nasze ciała? nie wiedzę w tym nic śmiesznego.
>Ja oczywiście rozumiem potrzebę posiadania autorytetu , porządku , sensu , sprawiedliwości ... lecz twój bóg tych podstawowych kryteriów nie spełnia . Jeśli jest wszechmogący to NIC nie usprawiedliwia cierpienia milionów ludzi !
Gdyby bezpośrednio ingerował w nasze życie-nasz świat zaprzeczyłby istnienia wolnej woli człowieka. Mamy ją i wykorzystujemy. Pewnie znane są Ci słowa "ludzie ludziom zgotowali ten los".
>NIC ! Jeśli jest wszechmogący to musi być zdegeberowanym potworem ponieważ żadne plany , żadne boskie konsekwencje ani boskie sprawiedliwości nie usprawiedliwiają cierpienia milionów ludzi . Dlaczego ? Dlatego , że jako wszechmogący mógł stworzyć inny świat . Nie stworzył ! Nie stworzył nie dlatego , że nie potrafił lecz dlatego , że nie chciał . I dlatego musimy przyjąć , że cierpienie milionów ludzi uważa za coś DOBREGO !
>Jeżeli bóg wszechmogący uważa cierpienia rozumnych istot za coś dobrego , koniecznego to musi to być bóg przerażająco ohydny .
No właśnie pojawia się problem nieznajomości Pisma. Wiedziałbyś że Bóg nie chce naszego cierpienia. Wręcz przeciwnie, nakazuje miłość do bliźniego. Czy zawsze winisz Boga gdy się potkniesz? byłeś niewinny tylko przechodziłeś przecież. Nie! powiesz co za dureń taki stopień zbudował wysoki.
>Cierpienie Jezusa nie jest czymś wyjątkowym chyba , że poziom szantażu emocjonalnego uznamy za wyjątkowo destrukcyjny i szkodliwy .
>Ofiara Jezusa mogłaby być etyczna gdyby była przebłaganiem ludzi za to , że bóg stworzył świat tak bardzo okrutny ... ale NIE ... on cierpiał po to aby przebłagać samego siebie . Cierpiał po to aby nie musiał wszystkich ludzi wrzucić do płonących jezior na całą wieczność ! To schizofrenia , paranoja lub idiotyzm .
>Mam do ciebie prośbę , przemyśl to ! - Czy rzeczywiście uważasz , że "coś" co jest wszechmocne może być czymś prócz swojej całkowicie autonomicznej woli ograniczone ?
Tak, miłością. Wyobraź sobie, że wyhodowałeś sobie małe zwierzątka. Dbałeś o nie stworzyłeś im "raj" i pozwoliłeś robić im co chcą bo je pokochałeś. Nagle postępują tak źle i tak nieprzewidywalnie wobec siebie, że najchętniej połowę z nich to powinieneś zabić, żeby nie psuły reszty. No tak, ale kochasz również te złe bo są Twoimi "tworami". Masz władzę, żeby je zniszczyć ale tego nie robisz. Robisz coś innego: dajesz im szansę na nawrócenie. To prawda, że niektóre nadal bedą czyniły zło i nawet zabijały te dobre. Ale Ty wiesz, że jak umrą te dobre to i tak im to wszystko wynagrodzisz. Miłość jest najpotężniejszym uczuciem. Nawet Bóg kocha i nie potrafi-nie chce się tej miłości wyrzec.
>Szczera i uczciwa odpowiedź pozwoli ci zrozumieć w "co" tak naprawdę wierzysz !
>Na całe szczęście Boga NIE MA !
Na moje szczęście jest!
>Boga NIE MA a my - ludzie mamy możliwość , ewentualną możliwość bycia życzliwymi , współczującymi , empatycznymi istotami lub fanatycznymi ślepcami , zaślepionymi egoistyczną żądzą zbawienia , pełnymi lęku , strachu ... pełnymi pychy i próżności ... bo oto cały wszechświat istnieje wyłącznie po to aby mnie zbawić i wywyższyć a innych potępić i zniszczyć !
>Przemyśl to w spokoju .
?Przemyśliwałem? to już wielokrotnie. Jestem stały w swoich poglądach i potrafię je racjonalnie wytłumaczyć. Te przymioty o których piszesz są wynikiem wolnej woli człowieka jednak ukształtowane zostały właśnie przez wiarę...."Wierzę, że jeżeli pomogę to ktoś pomoże mi", "jestem przekonany-wierzę, że jak dam komuś w pysk to on mi odda" - to również jest wiara. Wiara towarzyszy ludziom od zawsze. Religia to również wiara. Możesz być kim chcesz i robić co chcesz, ale wtedy nie koniecznie będziesz wolnym człowiekiem. Bóg pokazał nam drogę jak pozostać wolnym zachowując wartości, o których pisałeś wyżej(życzliwymi , współczującymi , empatycznymi) itp.

Nie widzę w tym nic złego, wręcz przeciwnie. Zrozumienia i pomocy bardziej spodziewałbym się po osobie, której właśnie te wartości przyświecają.

#82
25-06-2014 16:39
 Ocena-1 na 3
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Meretseger
>>Tak się składa, że wyrwał jednak to człowiek z własnej woli nadal sam się pcha w ręce Szatana.
>Bardzo wygodne tłumaczenie.
Prawdziwe.
>>poznać Biblię. Tylko na jej podstawie możemy w ogóle wymieniać jakiekolwiek zdania.
>Proponuję, żebyś poznał "Feynmana wykłady z fizyki" (tak na początek). Tylko na ich podstawie możemy w ogóle wymieniać jakiekolwiek zdania.
Rozmawiamy o wierze i Religii czy o Fizyce Pan Feynmana?
>Biblię przeczytałam kilka razy, niektóre fragmenty nawet więcej i raczej mnie nie porwała. Przeciętne dziełko literackie typu mitologia z elementami horroru, historii i historii prawa oraz obyczajów pewnego ludu z okolic Bliskiego Wschodu (przy czym historii w owym dziele najmniej). Bardziej mnie fascynują legendy i mity Indian północnoamerykańskich.
Legendy i mity Indian są niewątpliwie interesujące.
>O czym mianowicie?
>O obyczajach Hebrajczyków, przepisach religijnych i społecznych - niewątpliwie. O dziejach narodu - tu już niekoniecznie, a przynajmniej dalece nie zawsze. O świecie pojmowanym szerzej, niż własna wioska, kawałek pustyni i kilka okolicznych miast - przeważnie, excusez le mot, szanowni autorzy plotą jak potłuczeni. Ergo - prawdę napisali o tym, co dobrze znali z własnych doświadczeń lub opowieści wiarygodnych świadków. Resztę sobie zmyślili lub zinterpretowali, żeby było fajniej.
>Tak się jakoś dziwnie składa, że ateiści w większości lepiej znają Biblię, niż przeciętny wierzący. A tutejsi ateiści z Racjonalisty niekiedy znają ją wybitnie. Radzę nie wdawać się z nimi w tego rodzaju dyskusje, bo przebudzenie z samozadowolonego snu będzie bolesne.
A więc może czegoś się nauczę? Tylko nie wiem co bardziej boli, brak nadziei i wiedza, że racjonalnie to on będzie trup. Czy właśnie nadzieja i moja, Pana zdaniem nieracjonalna wiara w Boga i życie wieczne.? Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że przekonywanie-nawracanie ateisty to jak rąbanie łbem w ścinę. Szanuję swoje zdrowieObiecuję również nikogo nie nawracać

#83
25-06-2014 17:39
 Ocena 10 na 10
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
Doopa tam a nie ofiara.
Ja też się dam ukrzyżować plus jeszcze jakiś łomot, jeżeli tylko ludziom się na zawsze poprawi, a sam będę miał perspektywę wieczności w roli wszechmogącego Boga. Tak, to każdy głupi potrafi. I do tego zwinął się po kilku godzinach z tego krzyża, kiedy normalny śmiertelnik zawieszony przez Rzymian męczył się kilka dni i jeszcze gnaty mu trzeba było połamać, żeby wreszcie zszedł i to bez jakiejkolwiek perspektywy, nie mówiąc już o takiej wieczyście zajebistej. A ten bohater czmychnął już po kilku godzinach, pospał trzy dni i wrócił do pozostałych dwóch trzecich siebie. To kompromitacja względem sytuacji i przejść zwykłych śmiertelników. Cwaniaczek pocierpiał kilka godzin, a nieskończony. Wyczyn straszliwy. Gdzie wy tu widzicie to niesamowite poświęcenie? Ludzie tygodniami, miesiącami, latami cierpią katusze i nie mogą umrzeć. I nie mają takiej fantastycznej perspektywy, kiedy oddają czy oddawali swoje życie za innych w cierpieniu i bólu, choćby milcząc na Gestapo.
Powtórzę się - problem polega na tym, że jak ktoś ma zaklepane, że pocierpi ledwie kilka godzin, a później zrobi hopsasa, tadam! - jestem Bogiem na wieczność - to się to nijak ma do poświęcenia ludzi, którzy cierpią dłużej, więcej i mocniej, nie mając takiej zacnej perspektywy, nie będąc protegowanymi synusiami, nie posiadając zbudowanej choćby tylko nadziei na kolejne życie, alternatywne istnienie, czy życie wieczne i doskonałe w nagrodę. Nie mówiąc już o byciu samym Bogiem. Gdy się to dojrzy, to cała sprawa wygląda strasznie lipnie.
I jeszcze raz, żeby dotarło. Cierpienie Jezusa wedle ewangelicznej opowieści wygląda śmiesznie słabo już wobec cierpienia innych krzyżowanych w tym okresie. Kilka godzin zaledwie. Co, znudziło mu się tam wisieć, nie mógł chociaż dorównać zwykłym śmiertelnikom, którzy musieli kilka dni tak dyndać? Czy mu może tato promocję zrobił? Strasznie słabo to wygląda w porównaniu do niemogących skonać prostaczków.

#84
25-06-2014 17:48
 0 na 2
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi szarley
>>>Rozumiem, że Ty znasz Biblię...
>>>Zazdroszczę.
>>Tak, w chwili kiedy stwierdziłem, że chcę aby moja wiara była świadoma, polegająca na poznaniu samego Boga-jego przymiotów, jego oczekiwań co do ludzi itd. stwierdziłem, że najlepiej dotrzeć i wzorować się na źródłach, a nie na wszystkim co usłyszę od ludzi lub nawet od księdza. Dlatego poznawałem Pismo, czytając, zestawiając ze sobą fakty, porównując i śledząc historię.
>Jeszcze bardziej zazdroszczę.
>>Nie znaczy to, że poznałem ją całą i uważam się za autorytet.
>A już myślałem, że rozmawiam z Młodym Mormońskim Sceptykiem
hehe
>>Jednak każdy w miarę rozgarnięty człowiek potrafiący wyciągać wnioski i zestawiać wydarzenia może powiedzieć, że zna Biblię.
>Owszem, pod warunkiem, że poświęci jej naprawdę sporo czasu i wysiłku. I raczej "w miarę rozgarnięty" - to trochę za mało. Przy czym nawet wśród ludzi naprawdę studiujących Biblię od wieków toczy się wiele sporów.
I powiedzmy sobie szczerze. Pismo pisane było dla ludzi - wszystkich, nie tylko myślicieli i naukowców. Jednak poznanie wymaga poświęcenia czasu. Zgadzam się.
>> każdy w miarę rozgarnięty człowiek ... Wie jaki niesie ze sobą przekaz, jakie wartości przekazuje i jakie nadzieje stwarza na przyszłość.
>A tu już stanowczo samo w miarę rozgarnięcie nie wystarczy. Zwłaszcza, że przekaz biblijny jest na tyle niekonsekwentny, że trzeba samemu wybierać... sporo myśleć i czasem mocno wątpić
Mógłbyś podać przykłady niekonsekwencji?
Zależy co rozumiemy przez "w miarę rozgarnięty"

#85
25-06-2014 18:09
 Ocena 5 na 5
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi alinkatoja
>>>>Wielu, w Tworkach ukrywają się przed światem.
>Jakieś badania, statystyki, odnośniki, że są to katolicy?

98% w Polsce to katolicy, zoba oficjalne statystyki.

#86
25-06-2014 18:46
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
.
>Jednak każdy w miarę rozgarnięty człowiek potrafiący wyciągać wnioski i zestawiać wydarzenia może powiedzieć, że zna Biblię.
Należę więc do nierozgarniętych. Biblię czytałem kilkakrotnie, a książek Biblii poświęconych przeczytałem kilkadziesiąt.
Mogę powiedzieć, że znam ją o wiele lepiej od Pana i dlatego też stwierdzam, iż nie znam Biblii, gdyż nie sposób jest dzisiaj wejść w światopogląd jej autorów i redaktorów.
www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami
www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660
www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465

>Wie jaki niesie ze sobą przekaz, jakie wartości przekazuje i jakie nadzieje stwarza na przyszłość.
Ja tam zupełnie tego nie wiem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,527000/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,447659/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,524770/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,461490
www.racjonalista.pl/forum.php/s,531808
A nawet gdybym spróbował je z Ewangelii odczytać:
www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,556927#w557306
To kto te wartości współcześnie reprezentuje, a jeszcze bardziej kto je realizuje. Przyjmijmy tu minimum i zapytajmy tylko o to kto próbuje je realizować? Tu kit jest ogromnie trudno wcisnąć racjonaliści myślą samodzielnie.

@@@
.

#87
25-06-2014 18:28
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
>>A tu już stanowczo samo w miarę rozgarnięcie nie wystarczy. Zwłaszcza, że przekaz biblijny jest na tyle niekonsekwentny, że trzeba samemu wybierać... sporo myśleć i czasem mocno wątpić
>Mógłbyś podać przykłady niekonsekwencji?

Ja mówię o Biblii a nie o "Biblii dla dzieci w obrazkach"
Jeśli nie widzisz sprzeczności, to, wybacz, zaczynam wątpić w to że ją przeczytałeś

#88
25-06-2014 18:59
 Ocena 4 na 4
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
>Wyobraź sobie, że wyhodowałeś sobie małe zwierzątka. Dbałeś o nie stworzyłeś im "raj" i pozwoliłeś robić im co chcą bo je pokochałeś. Nagle postępują tak źle i tak nieprzewidywalnie wobec siebie, że najchętniej połowę z nich to powinieneś zabić, żeby nie psuły reszty. No tak, ale kochasz również te złe bo są Twoimi "tworami". Masz władzę, żeby je zniszczyć ale tego nie robisz. Robisz coś innego: dajesz im szansę na nawrócenie. To prawda, że niektóre nadal bedą czyniły zło i nawet zabijały te dobre.
Naprawdę tak zrobiłbyś?
Przecież można je rozdzielić. Też miałyby szansę na nawrócenie.
Albo dać im po uszach, jak będą chciały skrzywdzić inne zwierzątko. Szybko nauczą się, ze to nie popłaca i będą miały nawet jeszcze większa szansę na nawrócenie. (Tylko nie pisz mi tu o wolnej woli, bo przecież będą miały wybór, czy chcą dostać po uszach.)

>Ale Ty wiesz, że jak umrą te dobre to i tak im to wszystko wynagrodzisz.
Jak zabijesz te złe to też będziesz mógł im to wynagrodzić.
I uchroniłbyś dzięki temu inne od "zepsucia".

Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
>.
>>Jednak każdy w miarę rozgarnięty człowiek potrafiący wyciągać wnioski i zestawiać wydarzenia może powiedzieć, że zna Biblię.
>Należę więc do nierozgarniętych. Biblię czytałem kilkakrotnie, a książek Biblii poświęconych przeczytałem kilkadziesiąt.
>Mogę powiedzieć, że znam ją o wiele lepiej od Pana i dlatego też stwierdzam, iż nie znam Biblii, gdyż nie sposób jest dzisiaj wejść w światopogląd jej autorów i redaktorów.
Gratuluję umiejętności wróżbiarskich a także niezdecydowania. Zastanawiam się z czym Pan ma problemy, jakiego rodzaju niezrozumienie P. towarzyszy. W którym momencie światopogląd autora uniemożliwia zrozumienie?
>www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465
W podanych linkach mamy do czynienia z wieloma poglądami i próbami obalenia twierdzenia o nieomylności Boga, neguje się w nich również Biblię jako księgę natchnioną. Są to jednak nieudolne próby na zasadzie czepiania się a wnioski są często jedynie przypuszczeniami autorów. Poza tym wszystko z czym mamy do czynienia możemy interpretować na swój sposób i naginać do swoich przekonań, lub ich braku. Wolałbym, żeby Pan odnosząc się wyłącznie do Bibli wskazał znajdujące się w niej sprzeczności. Są też w podanych linkach słowa pogardy dla samej religii i "przemyśleń" ludzi szydzących z samej wiary. Nie odmoszą się one do źródeł a są jedynie oskarżeniami i wyrazem ich żalu typu "dlaczego Bóg pozwala na cierpienie".
>>Wie jaki niesie ze sobą przekaz, jakie wartości przekazuje i jakie nadzieje stwarza na przyszłość.
>Ja tam zupełnie tego nie wiem:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,527000/z,0
Temat trójcy św jest tutaj mimo gmatwaniny tekstu wyjaśniony bardzo zrozumiale. Ojciec-Bóg , syn-Jezus i Duch św. Razem tworzą jedność myśli, współdziałają, tworzą idealne połączenie myśli i czynów. Jeżeli Jezus cokolwiek czyni lub mówi to tak jakby mówił to sam Bóg bo ich myśli są jednakowe. Duch św jako siła stwórcza niejako posłaniec wykonuje swoje zamierzenia w jedności i pełnej zgodzie z Bogiem i Jezusem. Trójca to właśnie trzy niezależne osoby, ale identycznie pojmujące i zgodne. Tworzą jedność czy jak wolisz 3 osoby w jednej.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,447659/z,0
Ten link właściwie nie odnosi się do żadnych tekstów źródłowych i trudno komentować każdą wypowiedź użytkownika forum.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,524770/z,0
To również nie jest tekstem Biblijnym. Do czego mam się odnieść?
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,461490
Daty soborów. Zmiany i najważniejsze ustalenia KK. No ale to nadal nie jest odniesiem do samego tekstu objawionego jakim jest Biblia.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,531808
>A nawet gdybym spróbował je z Ewangelii odczytać:
>www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,556927#w557306
>To kto te wartości współcześnie reprezentuje, a jeszcze bardziej kto je realizuje. Przyjmijmy tu minimum i zapytajmy tylko o to kto próbuje je realizować? Tu kit jest ogromnie trudno wcisnąć racjonaliści myślą samodzielnie.
Dlaczego sądzisz, że nie myślę samodzielnie? Uwierz mi nikt mi tego pisać nie karze a wiara zupełńie mnie nie ubezwłasnowolnia. Wręcz przeciwnie dodaje mi sił.
Nawet jeżeli niewiele osób jest w stanie te wartości realizować to o wiele więcej próbuje. Nie ma to jednak znaczenia dla naszej wymiany poglądów bo nie oceniamy tutaj ludzi.
Nie zależnie od tego czy wierzymy czy też nie Biblia jest księgą nakazującą wręcz miłość, wybaczanie i czynienie ogólnopojętego dobra. Jeżeli człowiek dokonuje zbrodni to robi to z różnych pobudek, ale potwierdzenia i usprawiedliwienia swoich czynów w Biblii nie znajdzie.
W powyższych tekstach osoby tam się wypowiadające próbują podważać autorytet Biblii poprzez przytaczanie wydarzeń często niechlubnych dla KK. Tylko nikt chyba nie zdaje sobie sprawy, ze KK żądzą ludzie, którzy wcale praw tej księgi przestrzegać nie mieli ochoty a wiare traktowali jak oreż do bogacenia się lub utrzymania władzy. Jednak to również ńie są dowody, na które czekam. Proszę o konkrety. Werset, tekst, zarzut. W innym wypadku nie starczy nam tygodnia na otwieraniu linków, które nadal nie są autorytarne. Please???

Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi makuś
>>A więc mądrze by było poznać rówież fakty. Jeżeli chce rozmawiać o wierze, Bogu, religi to musi poznać fakty dotyczące tej wiary, a faktem jest, że każdy wierzący-chrzescijanin traktuje Biblie jako FAKT. Jest prawdziwa, mowi prawde. Jeżeli bez jej poznania wyglasza swoje poglady na temat Boga-religi, ktorej nie poznał to jest to tylko bicie piany, z której nic nie wynika.
>hej,
>To jest fundamentalizm
A gdzie tu fundamentalizm widzisz? Jak chcesz rozmawiać o kwiatku jak nigdy go nie wąchałeś?
> .... jeszcze krok a zaczniesz uczyć dzieci zakładać ładunki wybuchowe i popełniać samobójstwo ... z miłości do potwora , który obiecuje ci za twoje bezkrytyczne niewolnictwo ... wolność od jego straszliwych wyroków na niewierzących ...
To chyba pomyliłeś religie. Mówisz o Islamie? Tak przyznaję Ci w takim razie rację. Mahomet w Koranie zawarł setki wersetów nawołujących do przemocy. Tylko my rozmawiamy o chrzescijaństwie, Jahwe, Jezus ....kumasz już?
>Biblia jest FAKTEM ... opisywany w niej osobnik jest zdegenerowanym zwyrodnialcem ...
>Czytając biblie nie można dojść do innego wniosku !
>To jest intelektualnie , emocjonalnie , etycznie ... niemożliwe !
>Tylko człowiek całkowicie zmanipulowyny lub cyniczny może twierdzić , że opisywany w bibli bóg może mieć cokolwiek wspólnego z dobrocią ...
Nie patrzysz na całość z punktu widzenia osoby wierzacej, ale i mi trudno spojrzeć na temat z Twojego punktu widzenia. Więc rozumiem. Tylko dlaczego obrażasz mojego Boga? Dlaczego obrażasz mnie? Czy tak właśnie postępują ateiści? No to zdecydowanie wolę mieć do czynienia z wierzącymi.
>makuś
Ehhhh makuś..tak się składa, że na ładunkach wybuchowych się totalnie nie znam i wcale mnie do nich nie ciągnie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365