Racjonalista - Strona głównaDo treści
Do którego momentu powinna być legalna aborcja?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-07-2014 23:16Jacek Przypadek (1069 punktów)Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
Ocena 1 na 1
Widziałem film, na którym istota ludzka mająca ręce, nogi, palce, paznokcie, tułów, jest rozrywana. Jak można się na to nie oburzać? Rozumiem, że we wczesnym okresie ciąży jest to dopuszczalne. Ale co w sytuacji, gdy ciąża jest bardziej zaawansowana?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#76
18-07-2014 16:07
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
W odpowiedzi krisoof
.
> jestem za aborcją na życzenie, tylko właśnie mam wątpliwości do którego momentu powinna być dopuszczalna. Dlatego zacząłem obserwować ten wątek, a widząc, że nikt nie odpowiada na pytanie jego autora, zwróciłem uwagę forumowiczom na ten fakt.
Poniżej tylko moje wypowiedzi w tym wątku: (...) (Podałem tu linki do wypowiedzi, w których można znaleźć uargumentowane naukowo terminy ewentualnej dopuszczalności. Czy Pan przeczytał je?)

Ponadto są, mądrzejsze od moich, wypowiedzi innych forumowiczów. Czy przeczytał Pan je wszystkie wraz z linkami (kwadracik ze strzałką do góry, to też link) ze zrozumieniem? Jak Pan choćby moje przeczyta, zastanowi się co tam napisałem oraz jakie argumenty przedstawiłem i będzie miał jeszcze jakieś wątpliwości i pytania, to ja naprawdę bardzo chętnie Panu odpowiem - zupełnie niezależnie od poziomu wiedzy jaki Pan reprezentuje, gdyż wszyscy mądrzy ludzie cały czas się uczą i mało ważnym jest to co się wie dzisiaj - ważnym jest aby jutro wiedzieć więcej.
Natomiast nie znoszę głupoty i chodzenia na skróty przy zadufaniu we własny poziom.
____________________

>Kto pyta, nie błądzi.
Tak.

> Nie sądzę by prośba o czyjąś opinię była przejawem głupoty.
Według mnie, nawet przejawem mądrości.

>To, że napisałem o cierpieniach płodu też o tym nie świadczy, bo ja nie jestem proliferem, który twierdzi że jednodniowy zarodek to człowiek, który może cierpieć.
Zdecydowanie nie świadczy.

>Faktem jednak jest, że w pewnym momencie to już jest możliwe.
Nie tylko możliwe, ale sprawdzone i udokumentowane.

>Ale wtedy to już jest płód, nie zarodek.
Tak.

>Nie jestem też "zadufany we własny poziom"
A kto tak twierdzi?

> - tacy ludzie pytań nie zadają, bo właśnie są zadufani i przekonani o swojej mądrości.
Tak.

>Jeśli o mnie chodzi, nie znoszę protekcjonalnego tonu.
Ma Pan pełne prawo do własnych wyborów, dopóki tego wyboru nie narzuca Pan innym.

Natomiast powyższy Pański post utwierdził mnie w wątpliwościach co do Pańskiej trudności czytania ze zrozumieniem. Protestuje Pan tam, gdzie się zgadzamy ze sobą.
(Na protekcjonalny ton jest też dobra rada, starać się wiedzieć więcej lub choć tyle samo co interlokutor i wtedy to on się ośmieszy.)

Czy sądzi Pan, iż to zdanie było skierowane bezpośrednio do Pana? - Natomiast nie znoszę głupoty i chodzenia na skróty przy zadufaniu we własny poziom. To zdecydowanie się Pan myli, gdyż dotyczy ono wszystkich i jest wprost moją postawą życiową, a wyższe zdania też miały duży poziom ogólności i choć już bardziej skierowane były pod Pańskim adresem, to nie warto traktować ich zbyt osobiście, gdyż też dotyczą nas wszystkich.

Pozdrawiam.

@@@
.

#77
18-07-2014 16:37
 Ocena 2 na 2
krisoof (115 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
> a wyższe zdania też miały duży poziom ogólności i choć już bardziej skierowane były pod Pańskim adresem, to nie warto traktować ich zbyt osobiście, gdyż też dotyczą nas wszystkich.
>Pozdrawiam.
Zwracam honor w takim razie Faktycznie łapę się często na niezrozumieniu intencji rozmówcy i traktuje jego słowa zbyt osobiście. Chyba jestem zbyt wrażliwy jak na dzisiejsze czasy Niemniej, cieszę się że wyjaśniliśmy te drobne nieporozumienia.
Pozdrawiam

#78
18-07-2014 17:30
 Ocena 4 na 4
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
Pewnie zaraz mnie Pan opieprzy, że jak zwykle nic nie rozumiem, ale trudno, podobno kto pyta, nie błądzi.

Przedwczoraj i.o. napisała:
Co nie zmienia postaci rzeczy, że nie jest to żywa istota, mająca świadomość, zdolna do odczuwania bólu, cierpienia. Nie ma najmniejszych dowodów na to, że mózg płodu wykazuje jakąkolwiek aktywność. Po co matka natura miałaby go wyposażać w taką zdolność? Zwłaszcza, że jest ona bardzo energochłonna.
Świadomość i zdolność odbierania bodźców z otoczenia jest potrzebna po to, żeby przetrwać, znaleźć
pożywienie, schronienie, uciec przed wrogiem, wezwać pomoc, itp. Płód z racji swojego stanu, nie ma najmniejszych szans żeby cokolwiek zdziałać w tej materii. Jest jak roślina, więc tak jak roślina nie potrzebuje funkcjonującego układu nerwowego.
I jeszcze na dodatek neurony zdolne do przekazywania informacji, czyli w pełni dojrzałe, nie są zdolne do namnażania się. W związku z tym czujący i posiadający świadomość mózg płodu nie miałby szans rosnąć.
Jakby po okresie płodowym mózg był w stanie wciąż tak intensywnie się rozwijać, to ciąża nie trwałaby aż
9mies a dzieci nie rodziłyby się z tak dużymi głowami, że sam poród staje się dla nich ryzykowny.
Stąd spokojnie można płód uznać za zlepek tkanek, w których zachodzą procesy życiowe, nic więcej.


Nie skomentował Pan tego a dziś pisze Pan:
>>Faktem jednak jest, że w pewnym momencie to już jest możliwe. (cierpienie płodu, przypis mój)
>Nie tylko możliwe, ale sprawdzone i udokumentowane.

Nie rozumiem, dlaczego osoby z wiedzą i doświadczeniem forumowym nie dyskutują między sobą, aby ustalić stan faktyczny. Łatwiej jest czepiać się nowicjuszy?
Jeśli zna Pan udokumentowane dowody na cierpienia płodu proszę je przedstawić. To wiele wniosłoby do tematu, w odróżnieniu od "informacji" typu "Natomiast nie znoszę głupoty i chodzenia na skróty przy zadufaniu we własny poziom".

#79
18-07-2014 19:20
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
W odpowiedzi Episode_2
.
>Pewnie zaraz mnie Pan opieprzy, że jak zwykle nic nie rozumiem, ale trudno, podobno kto pyta, nie błądzi.
Dlaczego zaraz miałbym opieprzać, gdy można zapytać grzecznie inteligentnego forumowicza - czy przeczytał Pan moje wypowiedzi w tym wątku:
www.racjon(*)m.php/s,627394/z,0/d,3#w627695
www.racjon(*)m.php/s,627394/z,0/d,3#w627702
www.racjon(*)m.php/s,627394/z,0/d,4#w627729
wraz z tekstami zawartymi w linkach?

>Przedwczoraj i.o. napisała: (...)
>Nie skomentował Pan tego a dziś pisze Pan:
Faktem jednak jest, że w pewnym momencie to już jest możliwe. (cierpienie płodu, przypis mój) Nie tylko możliwe, ale sprawdzone i udokumentowane. Ale może jednak dokładny cytat:
>To, że napisałem o cierpieniach płodu też o tym nie świadczy, bo ja nie jestem proliferem, który twierdzi że jednodniowy zarodek to człowiek, który może cierpieć.
Zdecydowanie nie świadczy.

>Faktem jednak jest, że w pewnym momencie to już jest możliwe.
Nie tylko możliwe, ale sprawdzone i udokumentowane.

Gdyż Pan ma dziwne wymagania. Żąda np. wybitnej upierdliwości wobec osób, z którymi się nie zgadza, a jak komuś coś ja odpuszczę to ma pretensję. Sam nie nazwałbym bym "cierpieniem" tego co płód odczuwa, gdyż to moim zdaniem za mocne określenie, ale faktycznie na pewnym etapie odczuwa ból.

>Nie rozumiem, dlaczego osoby z wiedzą i doświadczeniem forumowym nie dyskutują między sobą, aby ustalić stan faktyczny.
Czy to moja wina, iż Pan nie rozumie? Dyskusji na ten temat było już ogrom na naszym forum i łatwo przez wyszukiwarkę znaleźć do nich dojście, a ja nie mam ani siły, ani ochoty polemizować z każdym. Na dokładkę z kawałkiem, z którym się nie zgadzam w ogólnej treści raczej do przyjęcia. Po prostu nie jestem taki upierdliwy i wolę używać argumentów wobec zideologizowanych osób które całkowicie odlatują.

Zarówno pani i.o. jak i Pan możecie łatwo w moich postach sobie znaleźć uzasadnienie dla stwierdzenia o możliwości odczuwaniu bólu. Jak widzę Panu poszukać się nie chciało. Rozwijać się będzie pod nazwą [płodu] jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko. To cudowne zdarzenie jest procesem. Permanentnym stawaniem się, w którym tylko dla lepszego zrozumienia zachodzących zmian określamy i nazywamy dostrzegalne dla nas etapy. Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg. Komórki będące w przyszłości mózgiem zaczynają się tworzyć po siedmiu tygodniach i przesuwają na właściwe im miejsce. W toku umiejscowienia następuje ich specjalizacja. Ale choć struktura charakterystyczna dla człowieka, jaką jest kora mózgowa, od początku zostaje utworzona z sześciu warstw komórek nerwowych, to początkowo neurony nie są wyposażone w aksony i dendryty z synapsami, czyli brakuje między nimi połączeń. Proces tworzenia komunikacyjnej sieci rozpoczyna się około 24 tygodnia od poczęcia i trwa jeszcze długo po urodzeniu. Tak jak zbiór mikrochipów bez połączeń nigdy nie będzie komputerem, tak do czasu rozwinięcia dostatecznej ilości synaptycznych połączeń między neuronami (co następuje około siódmego miesiąca ciąży) nie możemy z punktu nauk biologicznych mówić o ludzkim dziecku. W procesie życia trudno o wytyczenie ostrych granic, ale wiemy czym się charakteryzują poszczególne etapy. Badamy, a nawet operujemy płody w brzuchach matek. Utrzymujemy przy życiu i badamy coraz wcześniejszych wcześniaków i wiemy coraz więcej także o budowie ich mózgów i całego układu nerwowego.

>Łatwiej jest czepiać się nowicjuszy?
Zupełnie nie dzielę ludzi na staruchów i nowicjuszy. Ładnie bym na tym wyszedł, gdyby w dyskusję teraz włączył się np. profesor Lucjusz Jakubowski używając nicku "Lucek". Dzielę zaś ludzi na mądrych i głupich, szczególnie głupich i zadufanych we własną rację oraz na ludzi, którzy coś wiedzą, od których można się sporo nauczyć i ludzi, którzy niewiele wiedząc innych pouczają, jak należy myśleć i jak osądzać rzeczywistość.

>Jeśli zna Pan udokumentowane dowody na cierpienia płodu proszę je przedstawić.
Na "cierpienia" to nie znam, ale wiem, że na pewnym etapie płód zaczyna odczuwać ból. Znam to, choćby stąd, iż przedstawiła je tu pani doktor Liliac i jest to zgodne z tym co sam wiem o procesie kształtowania płodu, ale wcale mi się tego nie chce teraz szukać. Przecież, gdy Pana to interesuje, to może sam Pan sobie to odnaleźć, a nie iść na łatwiznę i żądać aby ktoś za Pana to zrobił.

>To wiele wniosłoby do tematu,
Jeżeli Pan tak uważa, to niech Pan wnosi. Jest Pan tu równoprawnym rozmówcą. Chce Pan brać merytoryczny udział w dyskusji, to trzeba własny wysiłek intelektualny w to włożyć.

>w odróżnieniu od "informacji" typu "Natomiast nie znoszę głupoty i chodzenia na skróty przy zadufaniu we własny poziom".
Zdecydowanie ją podtrzymuję, choć za ważniejszą uważam, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

Pozdrawiam.

@@@
.

#80
18-07-2014 20:13
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
>Dlaczego zaraz miałbym opieprzać, gdy można zapytać grzecznie inteligentnego forumowicza - czy przeczytał Pan moje wypowiedzi w tym wątku:
>www.racjon(*)m.php/s,627394/z,0/d,3#w627695
>www.racjon(*)m.php/s,627394/z,0/d,3#w627702
>www.racjon(*)m.php/s,627394/z,0/d,4#w627729
>wraz z tekstami zawartymi w linkach?
Przecież to by mi miesiąc zajęło, klikać w te wszystkie linki prowadzące do linków i do kolejnych linków i tak dalej. Bądźmy poważni.

>Ale może jednak dokładny cytat
Dokładny cytat niczego nie zmienia.

>Po prostu nie jestem taki upierdliwy i wolę używać argumentów wobec zideologizowanych osób które całkowicie odlatują.
Co kto lubi.
Choć ja nie widzę sensu bombardować argumentami osób, które i tak nie mają szans tego przyswoić. Wolę poświęcić siły i ochotę na bardziej produktywne rozmowy, w których ktoś się czegoś uczy.

>wcale mi się tego nie chce teraz szukać. Przecież, gdy Pana to interesuje, to może sam Pan sobie to odnaleźć, a nie iść na łatwiznę i żądać aby ktoś za Pana to zrobił.
W zasadzie ma Pan rację. Zapamiętam to sobie na wypadek, gdyby ktoś żądał ode mnie przestrzegania innych standardów.
Pozdrawiam.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
W odpowiedzi Episode_2
.
>Przecież to by mi miesiąc zajęło, klikać w te wszystkie linki prowadzące do linków i do kolejnych linków i tak dalej.
A Pan chce się czegoś dowiedzieć, czy tylko sobie pogaworzyć?

> Bądźmy poważni.
Bądźmy poważni - jesteśmy tu niby równi, choć niektórzy się za mądrzejszych uważają i innych pouczają. Mnie aktualne dowiedzenie się tego co Pana interesuje zajęło zaledwie kilka minut. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22023261

>>>>Ale może jednak dokładny cytat
>Dokładny cytat niczego nie zmienia.
Więc jak mamy prowadzić poważną rozmowę, gdy Panu rzetelne przytoczenie rozmowy od własnej projekcji nic nie zmienia? Uczciwość intelektualna jednak nakazuje przytaczać konkretne cytaty.

>>>>Po prostu nie jestem taki upierdliwy i wolę używać argumentów wobec zideologizowanych osób które całkowicie odlatują.
>Co kto lubi.
Dokładnie tak.

>Choć ja nie widzę sensu bombardować argumentami osób, które i tak nie mają szans tego przyswoić. Wolę poświęcić siły i ochotę na bardziej produktywne rozmowy, w których ktoś się czegoś uczy.
Czyli dokładnie jak ja. Niezależnie od tego, kto jest bezpośrednim adresatem mojej wypowiedzi, zawsze kieruję ją tylko do tych, którzy potrafią ją zrozumieć i skorzystać z tego. To jest forum racjonalistów, a racjonalizm moim zdaniem do czegoś zobowiązuje.

>>>>wcale mi się tego nie chce teraz szukać. Przecież, gdy Pana to interesuje, to może sam Pan sobie to odnaleźć, a nie iść na łatwiznę i żądać aby ktoś za Pana to zrobił.
>W zasadzie ma Pan rację.
Przynajmniej tak sądzę.

>Zapamiętam to sobie na wypadek, gdyby ktoś żądał ode mnie przestrzegania innych standardów.
A to już Pańska sprawa. Ja od dziecka byłem ciekawy świata i otwarty na świat. Zdecydowanie wolałem się uczyć
i na ile mnie było stać nie pozostawiać żadnych interesujących mnie pytań bez odpowiedzi. Niezależnie od wszystkiego,
to odpowiedzi Panu w poprzednim poście udzieliłem, ale widocznie to za trudne do zrozumienia i lepiej zająć się personalnym ping-pongiem. Tak, taki standard rozmowy mnie zupełnie nie odpowiada.

Pozdrawiam.

@@@
.

#82
18-07-2014 21:15
 Ocena-2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
>Widziałem film, na którym istota ludzka mająca ręce, nogi, palce, paznokcie, tułów, jest rozrywana.
>Jak można się na to nie oburzać? Rozumiem, że we wczesnym okresie ciąży jest to dopuszczalne. Ale co
>w sytuacji, gdy ciąża jest bardziej zaawansowana?

Nie odważyłbym się zabić dziecka, niezależnie od momentu rozwoju, w którym się znajduje i nie ma to nic wspólnego z moją wiarą. Niektórym się wydaje, że jak żywy organizm jeszcze nie całkuje i nie zastanawia się nad sensem życia, to wszystko mu jedno. Dajcie mu się rozwinąć i wypowiedzieć, czy chce umrzeć. Skoro można zabić dziecko, nawet jego zarodek, który ma 3-4 dni, to czemu nie takie, które ma 7-8, albo 10 -15 ? I tak granica zaczyna się przesuwać, bo komuś się wydaje, że zlepek komórek ma wszystko jedno co z nim się stanie, ale nie macie prawa decydować o życiu i śmierci, bez względu na to w co wierzycie, czy wierzycie, że Bóg istnieje, czy wierzycie, że wszystko jest jakie jest bo tak i ewolucja od nicości, co jest irracjonalne.

Jeżeli dziecko ma być zdrowe i nie ma obawy, że nie będzie zdrowe, prawidłowo się rozwija płód, ale aborcja ma być przeprowadzona, bo jakaś parka nieodpowiedzialna się puściła, to proponuję razem z aborcją, przeprowadzić eutanazję obydwu osobników, bo widocznie oni też za wiele nie odczuwają i za wiele świadomi nie są życia, które jest niezrozumiałym cudem, bez względu na to, w co wierzycie.

"Naukofcy" nic nie wiedzą o życiu, badają jedynie i obserwują cuda natury. Ustalają jakieś umowne granice, kiedy dziecko jest dzieckiem, a kiedy nie, totalne bzdury. Niektórzy łykają jak młode pelikany ich wypociny. Kto mnie rozumie zdaje sobie sprawę, że nie obrażam nauki, a jedynie kwestionuję naszą wiedzę, jeżeli chodzi o decydowanie kto ma umrzeć, a kto żyć i dlaczego.

Patrząc na wszystko w skali makro, jak niektórzy "racjonaliści" zapewne zarodek, to tylko zlepek komórek, ale skoro Ci "racjonaliści wierzą w ewolucję, to nawet bez wiary w Boga, już można założyć, że komórki mają instynkt przetrwania, chcą żyć, chcą się rozwijać, wniosek jest oczywisty. W skali mikro istnieje inny poziom świadomości, nie całkują, ale ŻYJĄ i zapewne w jakiś sposób się z tego cieszą, choć prawda, że nie jesteśmy na naszym poziomie wiedzy zrozumieć w jaki sposób, więc dla uproszczenia przyjęto, że wszystko czego nie rozumiemy nie istnieje, jest głupsze, bądź nie ma żadnej świadomości i wtedy można co się chce.

Zakładając, że jedynie ewolucja z nicości (hehe) jest źródłem życia i że komórkom jest wszystko jedno i nie mają świadomości, dzisiaj nie byłoby nikogo i nie można byłoby poczytać tych przemądrzałych wypowiedzi o tym, kiedy można zabić człowieka, bo by nie miały żadnej chęci ani woli przetrwania, jak mają ludzie, czyli bardziej rozwinięta świadomość. Zbiór bardziej rozwiniętych komórek powinien chronić mniejszy, aby ten mógł się rozwijać i uczyć, a nie go zabijać, bo wtedy działamy na naszą niekorzyść nawet z punktu widzenia biologicznego.

Powstrzymałem się od odpowiedzi w oparciu o wiarę i Boga, ale jeden z użytkowników namiętnie spuszcza się minusując moje odpowiedzi, pokój z Tobą.

#83
18-07-2014 21:20
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?

>i na ile mnie było stać nie pozostawiać żadnych interesujących mnie pytań bez odpowiedzi.

Panie Andrzeju, mimo, iż nie zgadzamy się totalnie w swoich poglądach, przyznać musi Pan, że zrezygnował Pan z odpowiedzi na najtrudniejsze pytanie i "uciekł" Pan w świat nauki, którą próbuje Pan wszystko opisać. Czy może Pan stwierdzić w 100%, że żaden Bóg nie istnieje ? Jeżeli jest Pan w stanie odpowiedzieć na to pytanie ze 100% pewnością "tak, jestem pewny", nie jest Pan racjonalistą

#84
18-07-2014 21:23
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
>>Przecież to by mi miesiąc zajęło, klikać w te wszystkie linki prowadzące do linków i do kolejnych linków i tak dalej.
>A Pan chce się czegoś dowiedzieć, czy tylko sobie pogaworzyć?
No ok. Kliknąłem w kilka. Tylko tam nie było odpowiedzi na moje pytania. Ile można klikać, żeby dokopać się do konkretnej informacji? Nie mając pewności, że ona tam jest. Nic na to nie poradzę, że cenię sobie umiejętność streszczania się i szanowanie czyjegoś czasu.

>Więc jak mamy prowadzić poważną rozmowę, gdy Panu rzetelne przytoczenie rozmowy od własnej projekcji nic nie zmienia? Uczciwość intelektualna jednak nakazuje przytaczać konkretne cytaty.
Nie można prowadzić poważnej rozmowy, jeśli dla kogoś skrócenie dostępnego powyżej cytatu jest projekcją. Wyciąłem to, co uważałem za zbędne.

>Niezależnie od tego, kto jest bezpośrednim adresatem mojej wypowiedzi, zawsze kieruję ją tylko do tych, którzy potrafią ją zrozumieć i skorzystać z tego.
No tak. Tyle się narzeka na obniżający się ostatnio poziom forum, ale co się dziwić, jak racjonaliści wolą karmić trolle, zamiast dyskutować bezpośrednio ze sobą.

>Mnie aktualne dowiedzenie się tego co Pana interesuje zajęło zaledwie kilka minut.
Być może złośliwie się czepiam, ale dopiero teraz się Pan tego dowiedział?
>www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22023261
Dziękuję.
Pisał Pan:
>>Nie tylko możliwe, ale sprawdzone i udokumentowane.
Okazuje się, że tylko możliwe, z tym, że nie wszyscy się z tą możliwością zgadzają.

#85
18-07-2014 22:15
 Ocena 2 na 2
Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
>Czy naprawdę Pan wierzy, iż to forum skierowane jest do głupków, gdzie każdy popieprzyć sobie może, co mu tylko do łepetyny na myśl przyjdzie?

Czytając Pana ordynarne komentarze mam wątpliwości. Skoro nie jest to forum dla głupków, co Pan tu robi?
Żegnam permanentnie.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
W odpowiedzi Jacek Przypadek
.
Tak, prawda najbardziej boli. Stosuje Pan tu zresztą intelektualny ping-pong wypracowany przez wszystkich fideistów. Najpierw sam wypisuje Pan głupoty i po chamsku obraża oponentów, a następnie im swoje niecne zachowania zarzuca.

Jak długo tu jestem nie pamiętam nawet bardziej niegrzecznej wypowiedzi pani Meretseger - nie mówiąc już o chamskiej. Czy naprawdę Pan wierzy, iż to forum skierowane jest do głupków, gdzie każdy popieprzyć sobie może, co mu tylko do łepetyny na myśl przyjdzie?

Czy naprawdę Pan sądzi, że na forum z pewnymi aspiracjami intelektualnymi głos każdego jednakowo się liczy? Że Pan ma prawo do takich chamskich odzywek "Obudź się i zamiast zasłaniać się bełkotem o tym, że w aborcji nie chodzi o prawo zabijania do samego porodu, poczytaj sobie wypowiedzi, które właśnie to stwierdzają." wobec osoby o ogromnej wiedzy
i kulturze osobistej.

Jakie ma Pan prawo do pouczania innych, gdy Pańska wiedza w temacie jest znikoma, a kultura niewielka. Opanuj się Pan
i zastanów, "Obudź się i poczytaj coś". Postaraj się Pan posiąść choćby tylko podstawą wiedzę w temacie, w którym zabiera Pan autorytatywnie głos, a gdy ją Pan zdobędzie, to przedstaw Pan swoje argumenty i wątpliwości, nad którymi warto się zastanowić. Kazania to skuteczne są tylko z ambony, a tu nie ambona.


>Czytając Pana ordynarne komentarze mam wątpliwości. Skoro nie jest to forum dla głupków, co Pan tu robi?
Jak mogę tępię takich trolli jak Pan ewidentnie wykazując im głupotę, a nie obrażam ludzi bez pokrycia w faktach, jak czyni to Pan. Warto przy tym pamiętać, iż jak bardzo by się ktoś nie starał, to bez pomocy zainteresowanego zupełnie mu się to nie uda, gdyż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.

Miłego dnia.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
W odpowiedzi Episode_2
.
>>>>Przecież to by mi miesiąc zajęło, klikać w te wszystkie linki prowadzące do linków i do kolejnych linków i tak dalej.
>>A Pan chce się czegoś dowiedzieć, czy tylko sobie pogaworzyć?
>No ok. Kliknąłem w kilka. Tylko tam nie było odpowiedzi na moje pytania. Ile można klikać, żeby dokopać się do konkretnej informacji? Nie mając pewności, że ona tam jest.
I co i liczy Pan na moje współczucie? To go Pan nie znajdzie.

>, że cenię sobie umiejętność streszczania się i szanowanie czyjegoś czasu.
Gdyż ja nic na to nie poradzę, iż cenię sobie inteligencję, która potrafi samodzielnie myśleć.

>>>>Więc jak mamy prowadzić poważną rozmowę, gdy Panu rzetelne przytoczenie rozmowy od własnej projekcji nic nie zmienia? Uczciwość intelektualna jednak nakazuje przytaczać konkretne cytaty.
>Nie można prowadzić poważnej rozmowy, jeśli dla kogoś skrócenie dostępnego powyżej cytatu jest projekcją.
Tak, gdy ktoś uważa, iż lepiej wie co inny myśli niż on sam, jest zwyczajna projekcja.

>Wyciąłem to, co uważałem za zbędne.
Tak ma Pan prawo czynić tylko z własnym tekstem.

>>>>Niezależnie od tego, kto jest bezpośrednim adresatem mojej wypowiedzi, zawsze kieruję ją tylko do tych, którzy potrafią ją zrozumieć i skorzystać z tego.
>No tak. Tyle się narzeka na obniżający się ostatnio poziom forum, ale co się dziwić, jak racjonaliści wolą karmić trolle, zamiast dyskutować bezpośrednio ze sobą.
Szanowny Panie, Pan mnie za racjonalistę nie uważa, a nawet gorzej za przygłupa, który używa słów, których definicji do końca nie rozumie. Tak jak Pan to napisał: A co ja mogę poradzić na to, że ludzie używają słów, których definicji do końca nie rozumieją? A potem mają pretensje, jeśli przypadkiem ktoś im to wytknie? Na szczęście pretensje nie gryzą. Przeżyję to jakoś.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,619649#w619959
www.racjon(*)m.php/s,619649/z,0/d,5#w620206
Zgadzam się z Panem. Uważam, że spokojnie Pan przeżyje nie czytając tekstów, których Pan zrozumieć nie potrafi.

>>>>Mnie aktualne dowiedzenie się tego co Pana interesuje zajęło zaledwie kilka minut.
>Być może złośliwie się czepiam, ale dopiero teraz się Pan tego dowiedział?
Oczywiście jest taka możliwość, iż wcześniej byłem natchniony duchem świętym, gdyż wszystkie moje dotychczasowe wypowiedzi nie tylko tej notce nie przeczą, ale się z nią zgadzają. Ci, którzy czytają moje wypowiedzi od dawna wiedzą,
iż jestem bardzo odpowiedzialny za słowo, wiem co piszę i mam na to argumenty. Dlatego przez kilku głupków jestem tu wprost znienawidzony. Może się Pan do tej listy dopisać.

>>>>Nie tylko możliwe, ale sprawdzone i udokumentowane.
>Okazuje się, że tylko możliwe, z tym, że nie wszyscy się z tą możliwością zgadzają.
Jeszcze tak nie było aby wszyscy z wszystkim się zgadzali. Tyle, iż ja wszystkie swoje stwierdzenia opieram na dorobku nauk przyrodniczych i jeżeli ktoś mi przedstawi lub sam znajdę nowe zweryfikowane poglądy naukowe, sprzeczne z moją dotychczasową wiedzą, to swoje poglądy zmienię.

Zupełnie nie jestem na naszym forum po to aby sobie popieprzyć głupoty albo dopieprzyć ludziom mającym inne poglądy. Traktuję je jako poważną zabawę intelektualną skłaniającą do nowych przemyśleń, gdyż wypowiedzi mądrych ludzi, a takich ciągle tu większość, są inspirujące oraz wymagają permanentnego douczania się w każdej dziedzinie, w której zabieram tu głos. Niech Pan sobie daruje czytanie Bogusławskiego - szkoda Pańskiego czasu i Pańskich nerwów.

Miłego dnia.

@@@
.

#88
19-07-2014 00:11
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
W odpowiedzi Hejtibeats

>>>>i na ile mnie było stać nie pozostawiać żadnych interesujących mnie pytań bez odpowiedzi.
>Panie Andrzeju, mimo, iż nie zgadzamy się totalnie w swoich poglądach, przyznać musi Pan, że zrezygnował Pan z odpowiedzi na najtrudniejsze pytanie i "uciekł" Pan w świat nauki, którą próbuje Pan wszystko opisać.
Tak, zrezygnowałem z rozmowy z Panem, gdyż nie mam żadnych kontrargumentów dla wiary - szczególnie gdy ona jest tak głęboka jak u Pana.

>Czy może Pan stwierdzić w 100%, że żaden Bóg nie istnieje ?
Praktycznie tak to właśnie stwierdzam. Moje twierdzenia/rozważania teoretyczne na temat możliwości istnienia Boga wybrał Pan Brzostowski. Nadal je wszystkie podtrzymuję.

>Jeżeli jest Pan w stanie odpowiedzieć na to pytanie ze 100% pewnością "tak, jestem pewny", nie jest Pan racjonalistą
Tak, wybitnie zależy mi na tym aby Pan mnie zaliczył bądź nie do racjonalistów.
To wątek o dopuszczalności aborcji, a więc nie bądź Pan upierdliwy.

Miłego dnia.

@@@
.

>

#89
19-07-2014 07:59
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
W odpowiedzi Maddy
>Ciąża ma bardzo dobrze opisane etapy, rozwój płodu również. Sprecyzuj,...

Ludzie są różnią się od siebie już od momentu poczęcia. To nie jest tak, że ciąże opisane w podręczniku embriologii człowieka są w rzeczywistości identyczne. Etap etapowi nie równy. Do różnic warunkowanych genetycznie dochodzą w procesie ontogenezy różnice środowiskowe: i tak, aż do śmierci, ludzie oddalają się od siebie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#90
19-07-2014 08:03
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Do którego momentu powinna być legalna aborcja?
W odpowiedzi DeeDee
>nie sprawdziłeś nawet JAK JEST.
>Otóż w Polsce ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny...

Ustawy nie mówią, jak jest, ale jak być powinno zgodnie z wolą ustawodawcy. Co pan, to obyczaj.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365