 |
Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-10-2012 21:11 | Peccator (108 punktów) | Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?
-9 na 15 | Witam! W dyskusji, bez względu na ich przekonania światopoglądowe, powinna zawsze obowiązywać uczciwość. Jestem katolikiem i czytając rozmaite dyskusje z przykrością zauważam, że w ferworze wyliczania win Kościoła stosuje się czasami pojęcie ludobójstwa. Ten termin ma swoje konkretne znaczenie opisane w encyklopediach i nie sądzę, by tego typu zarzut był uczciwy. Nie podpada pod niego ani inkwizycja (ok. 4 000 ofiar na przestrzeni 350 lat, sądy, obrońcy, możliwość uniknięcia kary) ani spontaniczne pogromy Żydów ani inne standardowo stawiane Kościołowi zarzuty.
Jedną z pierwszych zbrodni w dziejach nowożytnych, którą można odpowiedzialnie zakwalifikować jako ludobójstwo jest chyba rzeź w Wandei. Spełnia wszystkie znamiona zapisane w definicji. To była świadomie zarządzona, celowa, planowa i metodycznie realizowana eksterminacja danej populacji. Bez sądu, obrońców, badania jakiejkolwiek winy, bez możliwości skruchy. Po prostu władze rewolucyjne postanowiły wymazać daną społeczność z powierzchni ziemi nie patrząc nawet na to, że wśród ofiar byli także zwolennicy rewolucji, którzy ginęli tylko dlatego, że mieszkali w Wandei. I nie była to zbrodnia w afekcie, jaka często się zdarza w ramach działań wojennych, ale chłodno wykalkulowane ludobójstwo par excellence. Od tamtego czasu rozmaite reżimy przebiły jakobinów wielokroć, ale żaden z nich nie był reżimem zarządzanym przez papieża. Co Państwo sądzą na ten temat? Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
15 na 15 | Selanos (12869 punktów) | Brakuje mi wiedzy historycznej żeby dobrze odpowiedzieć na to pytanie.
Kościół pewnie nie wymordował ogromnych mas ludzi w krótkim czasie, ale przez 2000 lat mieli spore pole do popisu. Nie będę dawał za przykład wypraw krzyżowych, bo o tych nie decydowały kwestie tylko religijne, zresztą wojna jak to wojna, w tamtych czasach dość częsty widok.
Agresja Krk zaczęła się zdaje się już w momencie, kiedy chrześcijaństwo uznano w Rzymie za religię panującą. Zaraz po tym zaczęły się akcje przeciwko innowiercom, ale nie wiem czy to wiązało się z zabijaniem kogokolwiek.
Ciekawszym przykładem byłaby Ameryka Południowa, gdzie podobno mordowano Indian bez błogosławieństwa Krk, ale nie przeszkadzało to Wojtyle w pochwaleniu "chrystianizacji" Indian.
Zresztą, co tam Ameryka, w Europie mieliśmy własne piekiełko. Chociażby rekatolicyzacja Anglii w wykonaniu królowej, którą nie bez przyczyny nazwano Bloody Mary. Królowa Maria miała w zwyczaju palić protestantów, żywcem. Spalenie żywcem właściwie ciężko nazwać egzekucją, to raczej dość powolne tortury które kończą się pewną śmiercią. Królowa zabiła ok. 300 osób. Za światopogląd.
Inny ciekawy przykład to wojna trzydziestoletnia. Według niektórych szacunków w tej wojnie zginęło ok. 8 mln, głównie cywilów.
Nie mogę być tego pewny, ale chrystianizacja każdego z narodów europejskich, czy raczej jeszcze wtedy plemion, też pewnie skutkowała jakimiś ofiarami.
|
|
 | | Lodowy (1486 punktów) | > Kościół pewnie nie wymordował ogromnych mas ludzi w krótkim czasie, ale przez 2000 lat mieli spore pole do popisu.Najpierw trzeba ustalić kogo ma się na myśli pisząc Kościół. W zależności od toczącej się dyskusji raz przyjmuje się, że jest to tylko hierarchia kościelna, innym razem, że wszycy wyznawcy. Czy chodzi o KRK czy o wszystkich chrześcijan? Doprecyzowanie tych kwesti jest takie, by łatwiej było "im" dokopać.
|
|
|  | 5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | > Najpierw trzeba ustalić kogo ma się na myśli pisząc Kościół. W zależności od toczącej się dyskusji raz przyjmuje się, że jest to tylko hierarchia kościelna, innym razem, że wszycy wyznawcy. Czy chodzi o KRK czy o wszystkich chrześcijan? Doprecyzowanie tych kwesti jest takie, by łatwiej było "im" dokopać.  Zawsze możemy zakwalifikować jako kościelne ludobójstwa wszystkie morderstwa inspirowane doktryną Krk. A hierarchia kościelna chyba rzadko mordowała, wszak oni wolą mieć innych od brudnej roboty. Zresztą oni do każdej roboty wolą mieć innych...
|
|
| |  | | Lodowy (1486 punktów) | >Zawsze możemy zakwalifikować jako kościelne ludobójstwa wszystkie morderstwa inspirowane doktryną Krk. Hm, zainspirowane, wiele można pod to podciągnąć. Czy chodzi tylko o KRK czy protestantów też? Poza tym, czy można powiedzieć, że te nie zainspirowane przez KRK można przypisać ateizmowi? >A hierarchia kościelna chyba rzadko mordowała, wszak oni wolą mieć innych od brudnej roboty. Zresztą oni do każdej roboty wolą mieć innych... To w końcu co to jest Kościół? A może się czepiam i to nie jest takie istotne, ważne żeby mu przywalić.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >>Zawsze możemy zakwalifikować jako kościelne ludobójstwa wszystkie morderstwa inspirowane doktryną Krk. >Hm, zainspirowane, wiele można pod to podciągnąć. Czy chodzi tylko o KRK czy protestantów też? >Poza tym, czy można powiedzieć, że te nie zainspirowane przez KRK można przypisać ateizmowi?
Zapędziłem się i odszedłem od tematu Krk skupiając się na tym, że to religia w ogóle jest winna. Religia to dla ludzkości tylko o jeden powód więcej do mordowania, zupełnie zbędny, bo ludzkość i bez religii ma za dużo powodów do mordów.
>>A hierarchia kościelna chyba rzadko mordowała, wszak oni wolą mieć innych od brudnej roboty. Zresztą oni do każdej roboty wolą mieć innych... >To w końcu co to jest Kościół? A może się czepiam i to nie jest takie istotne, ważne żeby mu przywalić.
Z tego co pamiętam z religii, to według ichniejszego, katolickiego rozumienia, kościół to wspólnota wiernych, wszystkich katolików. Pewnie są tam jakieś podziały, przede wszystkim na duchownych i świeckich, ale szczegółów nie pamiętam.
|
|
| | |  | 8 na 8 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Hm, zainspirowane, wiele można pod to podciągnąć.< Najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy mają najmniej pojęcia. Znasz doktrynę Augustyna o sprawiedliwej wojnie? Znasz nauki św.Pawła i Augustyna o niewolnictwie? Znasz uzasadnienie teologiczne Tomasza z Akwinu, zezwalające na tortury bliźniego,okaleczeń ciała aż do spalenia na stosie włącznie? Kto te nauki wymyśli uznał i szerzył? Komuniści, krasnoludki czy diabeł? Jakiś paranoik kościelny napisał w VII wieku że zło zdrady małżeńskiej leży w genitaliach i KK który przez wieki szerzył naukę - pewnie jakaś wybrana grupa ekspertów doszła kiedyś, gdzieś, do takiego wniosku - przypalano genitalia, brodawki piersiowe. Kto słownie obraził Boga wisiał pod powałą na przygwożdżonym do powały języku, Inkwizytorzy to byli sadyści którzy mieli przyjemność w "przykrych przesłuchaniach". Słyszałeś o torturze kołowrotka. Nawijaniu jelit na kołowrotek z otwartej jamy brzusznej? Oczywiście bywały mniejsze kary. Konfiskata całego mienia i wyrzucenie całej rodziny na bruk, łącznie z dziećmi. Kostur pokutny z którym skazany miał obowiązek co niedziela przychodzić na mszę. Pasterz wygrzmocił go porządnie przed ołtarzem i przechodził do kazania o miłości bliźniego. Zaznajom się najpierw z literaturą a jest jej sporo, potem podyskutujemy.
|
|
| | | |  | 3 na 5 | Lodowy (1486 punktów) | >Znasz uzasadnienie teologiczne Tomasza z Akwinu, zezwalające na tortury bliźniego,okaleczeń ciała aż do spalenia na stosie włącznie? Tomasz z Akwinu ma swój wkład w rozwój filozofii niezależnie czy się nam jego nauka podoba czy nie. Nie oznacza to zarówno, że 100% tego co napisał jest godne uwagi. >Jakiś paranoik kościelny napisał w VII wieku że zło zdrady małżeńskiej leży w genitaliach i KK który przez wieki szerzył naukę - pewnie jakaś wybrana grupa ekspertów doszła kiedyś, gdzieś, do takiego wniosku - przypalano genitalia, brodawki piersiowe. Kto słownie obraził Boga wisiał pod powałą na przygwożdżonym do powały języku, Podobne okrucieństwa miały miejsce w innych kulturach i innych kontynentach. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, że taki był wtedy świat. >Inkwizytorzy to byli sadyści którzy mieli przyjemność w "przykrych przesłuchaniach". Nawet nie jesteś w stanie ocenić kto był wtedy wierzący a kto miał Boga gdzieś, bo w tych czasach praktycznie wszyscy byli wierzący. A może masz jakieś dane o tym, że ówcześni ateiści byli uosobieniem wszelkich cnót. Nie jest moją intencją bronić KRK czy atakować ateistów, ale nie można w kółko czytać o tych torturach Inkwizycji. >Słyszałeś o torturze kołowrotka. Nawijaniu jelit na kołowrotek z otwartej jamy brzusznej? Czy Ty masz jakieś upodobania w tym kierunku? Może porozmawiaj z kimś o tym. >Zaznajom się najpierw z literaturą a jest jej sporo, potem podyskutujemy. W necie pełno "oczytanych" mędrków.
|
|
| | | | |  | 9 na 11 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > W necie pełno "oczytanych" mędrków.I wielce Szanowny Pan Lodowy właśnie do nich należy, choć sam uważa się za specjalistę od epitetowania i obrażania innych. Przydało by się jednak Panu zwyczajne oczytanie takie bez cudzysłowu. Żadne książki inteligentnym nie szkodzą. > Tomasz z Akwinu ma swój wkład w rozwój filozofii niezależnie czy się nam jego nauka podoba czy nie. Nie oznacza to zarówno, że 100% tego co napisał jest godne uwagi.Na przykład Nietzsche też, a katolicy jakoś dziwnie go nie lubią i ostro krytykują. Św. Tomasz, św. Augustyn, jak św. Paweł mają swój znaczący wkład do filozofii chrześcijańskiej oraz do teologii katolickiej. Zaś do filozofii świeckiej już znacznie mniejszy, choć poznawać i rozważać ich przemyślenia warto i tak się dziwnie składa, że racjonalistyczni ateiści znacznie lepiej tę myśl znają od fideistycznych teistów. > Podobne okrucieństwa miały miejsce w innych kulturach i innych kontynentach. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, że taki był wtedy świat.Zdaję sobie bardzo dobrze z tego sprawę, ale nas interesuje najbardziej ta cywilizacja. Świat chrześcijański, kształtowany nauczaniem Boga Miłości Jezusa Chrystusa zapisanym w Ewangeliach i realizowany przez politykę jego ziemskich namiestników i ich sługusow. Chyba, że Szanowny Pan twierdzi, że to wszystko siebie warte. > >>>Inkwizytorzy to byli sadyści którzy mieli przyjemność w "przykrych przesłuchaniach".> Nawet nie jesteś w stanie ocenić kto był wtedy wierzący a kto miał Boga gdzieś, bo w tych czasach praktycznie wszyscy byli wierzący.Dokładnie tak, ale każdy inteligentny jest w stanie zestawić nauki zawarte w Ewangeliach z ich ziemską realizacją. To, że kapłani byli złymi ludźmi, pazernymi na dobra doczesne, bogacenie się i zaspokajanie chuci to jedno, ale to, że swoje niskie podłości pokrywali obłudnymi twierdzeniami, że czynią to dla dobra prześladowanych i na chwałę boską, to drugie. W moim odbiorze, to drugie jest znacznie bardziej podłe i nieludzkie. > A może masz jakieś dane o tym, że ówcześni ateiści byli uosobieniem wszelkich cnót.Wiemy dobrze, że nawet gdy jacyś ateiści (lub tylko wątpiący) byli, to się dobrze kryli. Służby zła (działające w imię Boga) szybko wykrywały każdą nawet najmniejszą myśl niepokorną i ją zaraz likwidowały, a jak likwidowały, to ci którzy chcą wiedzieć, to dobrze wiedzą - inni rżną głupa. > Nie jest moją intencją bronić KRK czy atakować ateistów,Znamy Pana znamy, już parę lat Pan się na naszym forum udziela, nie broniąc Kościoła i nie atakując ateistów. > ale nie można w kółko czytać o tych torturach Inkwizycji.Proponuję znaleźć bardziej optymalne dla Szanownego Pana forum, a tak się dziwnie składa, że większość wątków temu problemowi (inkwizycji) poświęconych (włącznie z tym) inicjowali tu obrońcy Kościoła. > >>>Słyszałeś o torturze kołowrotka. Nawijaniu jelit na kołowrotek z otwartej jamy brzusznej?> Czy Ty masz jakieś upodobania w tym kierunku? Może porozmawiaj z kimś o tym.Można mieć do tego (jak i do całego Kościoła) odrazę, ale inteligentni ludzie nie odcinają się od rzeczywistości i nie udają, że czegoś nie ma (gdyż na to, to oni są ślepi, tak jak to czynią fideiści), tylko tą rzeczywistość poznają i starają się zrozumieć. Nawet, gdy jest okrutna i zaprzeczająca naszemu ucywilizowaniu. > >>>Zaznajom się najpierw z literaturą a jest jej sporo, potem podyskutujemy.> W necie pełno "oczytanych" mędrków.Tak, według niektórych wiedza i oczytanie szkodzi, jeżeli już czytać, to należy sprawdzić, czy władza duchowna na tą pozycję się zgadza. Miłego dnia Szanowny Panie. Oczywizda: Czytelnik 'wacus47' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,523045#w523509Bardzo dziękuję za uznanie. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Lodowy (1486 punktów) | > Oczywizda:> Czytelnik 'wacus47' oddał na Ciebie głos negatywny >głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?' >Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,523045#w523509> Bardzo dziękuję za uznanie.> @@@> .Andrzej, zobacz co piszesz. Daj sobie spokój z forami w necie. Mod: Bądź łaskaw nie wszczynać pyskówek i nie zaczepiać innych użytkowników w sposób, który - jak doskonale wiesz - uważają za obraźliwy.
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Andrzej, zobacz co piszesz. Daj sobie spokój z forami w necie. Tak, Szanowny Panie, dostrzegam Wasze panoszenie się w internecie. Wciskanie wszędzie Waszego ideologicznego kitu i prymitywnej nachalnej propagandy. Nasze forum jest jakąś tam oazą myśli wolnej, którą Pan wraz ze swoimi ideowymi przyjaciółmi chce zasmrodzić kościelnym odorem. Tyle tu Waszego, że może Pan próbować ściągnąć mnie do Pańskiego poziomu błota. Niech Pan dalej próbuje, a następny intelektualista Pan Wacuś Szanownemu Panu pomoże. Śmieszne jak kmiotkom imponuje zwracanie się do obcych sobie ludzi przez per "ty" i sądzą, że przez to mogą się z nimi zrównać. Przecież mi dorównać (a nawet mnie przewyższyć) jest bardzo łatwo - wystarczy parę książek ze zrozumieniem przeczytać i poziom zaraz widać. Gorzej jak ktoś nawet własnej głupoty zawartej we własnych tekstach pojąć się nie może.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
A więc nie obawiaj się Pan Panie Lodowy, Pańska mądrość jest tu powszechnie dostrzegana, a ja się tylko tu na własne życzenie kompromituję, ale tak lubię i wykazywać Pańskich mądrości na naszym forum nie przestanę.
Z życzeniami dalszych intelektualnych sukcesów na naszym forum.
Bogusławski.
@@@ . Mod: Starajmy się jednak nie wyzywać interlokutorów.
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 A. Kowalska (21 punktów) (zablokowany) | >Oczywizda: >[color=blue]Czytelnik 'wacus47' oddał na Ciebie głos negatywny >głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?'
Wytłumacz mi Andrzej czemu z jednej strony piszesz, że minusy cię nie obchodzą, a jak już minusa ktoś ci da to lecisz z tym na całe forum i to obwieszczasz?
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >>>>Oczywizda: Czytelnik 'wacus47' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?' >Wytłumacz mi Andrzej czemu z jednej strony piszesz, że minusy cię nie obchodzą, a jak już minusa ktoś ci da to lecisz z tym na całe forum i to obwieszczasz? Już Ci tłumaczę - Wielce Szanowna Pani A. Kowalska.
Minusy, od niektórych osób są dla mnie poziomem do dumy i nimi się po prostu, chwalę. Gdyby postawił mi je ktoś, kogo szanuję i z którego opinią się liczę, to bym się wstydził i cicho siedział. To proste i ludzkie wytłumaczenie.
Ale Wielce Szanowna Pani A.Kowalska, gdy już Pan zaczęła, to jak się wchodzi do jakiegoś towarzystwa warto go trochę poznać, a kulturalne poznawanie nie zaczyna się od tak miłego zagadnięcia - "Wytłumacz mi Andrzej" , gdy można trochę poglądów uczestników forum poznać, np czytając ich wcześniejsze wypowiedzi. W ostatnich wypowiedziach napisałem dlaczego te minusy, właśnie od tych ludzi bardzo mnie cieszą. Proponuję sobie poczytać, a racjonaliści, to już tak mają, że więcej czytają niż piszą.
PS. To dla Szanownej Pani był taki wielki problem? Ciekawe?
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 A. Kowalska (21 punktów) (zablokowany) | >Minusy, od niektórych osób są dla mnie poziomem do dumy i nimi się po prostu, chwalę.
To wygląda na naganne typu: "słuchaj Ziutek, dasz mi minusa to wszyscy się o tym dowiedzą", i nie chodzi tu dokładnie o tego Ziutka co minusa ci dał, ale o następnego, który by to chciał uczynić.
>a racjonaliści, to już tak mają, że więcej czytają niż piszą.
W takim razie już wiem skąd takie elaboraty w twoim wykonaniu.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >W takim razie już wiem skąd takie elaboraty w twoim wykonaniu. Pomimo, iż to forum skierowane jest do racjonalistycznej inteligencji, to otwarte forum. Dlatego Szanowna Pani się u nas znalazła i może się swoimi głębokimi mądrościami tu popisywać. (Oprócz moich minusów zainteresował panią Anię jeszcze Mikuś i to już wszystko)
Wielce Szanowna Pani, "nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami" Zdarzają się w szybkości osiągnięcia tego stanu na naszym forum rekordziści, ale Pani przebiła wszystkich.
Szanowna Pani - u nas wątki poświęcone jakimś tematom i staramy się tego trzymać.
Proponuję Pani wypowiedzi przenieść do działu stosownego do ich mądrości.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | >Proponuję Pani wypowiedzi przenieść do działu stosownego do ich mądrości. >[/color] A ja poprę Pańską propozycje, a nawet więcej, zaproponowałbym przenieść "konto" Szanownej w inny wymiar, dziurę czarna, bo czuję kolejnego "kaznodzieje i prawodawcę" - no, ale cóż, to otwarte Forum.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | doppelganger (3218 punktów) | W ten sposób rozpoczyna Pani swoją przygodę na tym forum? Od trollowania, uwag ad personam i nic nie wnoszących tematów? Czy ma Pani jakąkolwiek wiedzę która może się Pani z nami podzielić? Czy tylko jest pani emisariuszem swojego księdza proboszcza? A może Pani Pastuch nie wie, że jedna owieczka mu się tutaj zabłąkała?
|
|
| | | | |  | 5 na 5 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Tomasz z Akwinu ma swój wkład w rozwój filozofii niezależnie czy się nam jego nauka podoba czy nie. Nie oznacza to zarówno, że 100% tego co napisał jest godne uwagi.< Podstawą filozofii jest etyka i logika. Jeżeli etyczne jest uzasadnienie mordowania ludzi za światopogląd, uzasadniając to wolą istoty wyższej to nie jest to żadna filozofia. >Podobne okrucieństwa miały miejsce w innych kulturach i innych kontynentach. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, że taki był wtedy świat.< Żadna religia nie miała tak chorego stosunku do seksu jak religie abrahamowe z chrześcijaństwem jako religią dominującą, na czele. >Nawet nie jesteś w stanie ocenić kto był wtedy wierzący a kto miał Boga gdzieś, bo w tych czasach praktycznie wszyscy byli wierzący. A może masz jakieś dane o tym, że ówcześni ateiści byli uosobieniem wszelkich cnót.< Nie zmienia to faktu że wśród inkwizytorów było wielu sadystów. Wszyscy byli wierzący bo od czasu gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową skończyła się antyczna tolerancja religijna i światopoglądowa. Starożytni Grecy i Rzymianie nie palili innowierców bo każda religia była równouprawniona. >Nie jest moją intencją bronić KRK czy atakować ateistów, ale nie można w kółko czytać o tych torturach Inkwizycji.< Czytać nie musisz, faktów nie zmienisz. >Czy Ty masz jakieś upodobania w tym kierunku? Może porozmawiaj z kimś o tym.< Gdy argumenty się kończą zaczynają się dobre rady. >W necie pełno "oczytanych" mędrków.< I paru nie mających zielonego pojęcia.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | > >Tomasz z Akwinu ma swój wkład w rozwój filozofii niezależnie czy się nam jego nauka podoba czy nie. Nie oznacza to zarówno, że 100% tego co napisał jest godne uwagi.<> Podstawą filozofii jest etyka i logika. Dość egzotyczne pojmowanie filozofii. Zarówno etyka jak i logika są raczej działami filozofii. Dziwne, przecież jesteś taki oczytany. > Żadna religia nie miała tak chorego stosunku do seksu jak religie abrahamowe z chrześcijaństwem jako religią dominującą, na czele. Ale to nie jest wątek o seksie. > Nie zmienia to faktu że wśród inkwizytorów było wielu sadystów.Zgadza się. > Wszyscy byli wierzącyTego już stwierdzić nie można. Wydaje mi się nawet, że jest to mało prawdopodobne. > Gdy argumenty się kończą zaczynają się dobre rady.Np. w stylu "Zaznajom się najpierw z literaturą a jest jej sporo, potem podyskutujemy"
|
|
| | | | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Kolego Lodowy! Chętnie wymieniam z każdym poglądy ale na pyskówki nie mam ochoty. Ty nie wiesz co napisałeś kilka dni temu i sam sobie zaprzeczasz. Proponuję żebyś pisał i sam sobie odpowiadał na swoje posty.
|
|
15 na 19 | maciejo (3492 punktów) | > Witam!> W dyskusji, bez względu na ich przekonania światopoglądowe, powinna zawsze obowiązywać uczciwość.> Jestem katolikiem i czytając rozmaite dyskusje z przykrością zauważam, że w ferworze wyliczania win> Kościoła stosuje się czasami pojęcie ludobójstwa. Ten termin ma swoje konkretne znaczenie opisane w> encyklopediach i nie sądzę, by tego typu zarzut był uczciwy. Nie podpada pod niego ani inkwizycja (ok. 4 000 ofiar na przestrzeni 350 lat, sądy, obrońcy, możliwość uniknięcia kary)Wobec tego zbrodnie stalinowskie też nie powinny być dla Ciebie ludobójstwem. Ludzie tak samo ginęli za poglądy w sfingowanych procesach. Jak dużo musi być ofiar byś uznał, że coś jest ludobójstwem, a coś nie jest? > ani spontaniczne> pogromy Żydów ani inne standardowo stawiane Kościołowi zarzuty.Pewnie. W końcu Żydzi to podludzie... Bez komentarza. Poczytaj trochę historii. Zobacz co kościół wyczyniał Indianami czy mieszkańcami Afryki. Tu artykuł na początek: www.racjonalista.pl/kk.php/s,900Kolejnymi zbrodniami i to dziejącymi się obecnie są zakazy stosowania prezerwatyw, co wpływa na zwiększenie zachorowalności na AIDS, oraz zwiększa przyrost naturalny, mimo że ci ludzie nie mają środków na utrzymanie nawet dwójki czy trójki dzieci, a często z powodu religijnego prania mózgu mają ich całą gromadę. Masowe chronienie pedofilii również jest zbrodnią przeciwko ludzkości - potępianie ofiar, utrudnianie procesów, utajnianie akt. Kościół to samo zło!
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >Wobec tego zbrodnie stalinowskie też nie powinny być dla Ciebie ludobójstwem. Ludzie tak samo ginęli za poglądy w sfingowanych procesach. Jak dużo musi być ofiar byś uznał, że coś jest ludobójstwem, a coś nie jest? Kwalifikacja jako ludobójstwo, nie zależy od ilości ofiar, ale od sposobów unicestwiania ludzi.
>Pewnie. W końcu Żydzi to podludzie...
to nadużycie z Twojej strony.
>Kolejnymi zbrodniami i to dziejącymi się obecnie są zakazy stosowania prezerwatyw, co wpływa na zwiększenie zachorowalności na AIDS, oraz zwiększa przyrost naturalny, mimo że ci ludzie nie mają środków na utrzymanie nawet dwójki czy trójki dzieci, a często z powodu religijnego prania mózgu mają ich całą gromadę.
To kompletna bzdura. Wpływ KK na poziom zachorowalności na AIDS poprzez zakaz stosowania prezerwatyw jest niewielki. A pogląd który wyrażasz jest jednym z największych kłamstw ideologii antyklerykalnej.
>Masowe chronienie pedofilii również jest zbrodnią przeciwko ludzkości - potępianie ofiar, utrudnianie procesów, utajnianie akt.
Chronienie pedofilii jest okropne, ale nie jest zbrodnią przeciwko ludzkości. To co piszesz to bzdura.
>Kościół to samo zło! Zwłaszcza Caritas, co nie?
|
|
|  | 5 na 5 | maciejo (3492 punktów) | >>Wobec tego zbrodnie stalinowskie też nie powinny być dla Ciebie ludobójstwem. Ludzie tak samo ginęli za poglądy w sfingowanych procesach. Jak dużo musi być ofiar byś uznał, że coś jest ludobójstwem, a coś nie jest? >Kwalifikacja jako ludobójstwo, nie zależy od ilości ofiar, ale od sposobów unicestwiania ludzi.
Zgadza się ale jak już niejednokrotnie udowodniono w innych postach istniały działania kościoła mające na celu eliminacje konkretnych grup etnicznych czy wyznaniowych, a to już ludobójstwo.
>>Pewnie. W końcu Żydzi to podludzie... >to nadużycie z Twojej strony.
Podobno sarkazm i ironia to najwyższa forma poczucia humoru. Nic dziwnego, że wielu ich nie rozumie.
>>Kolejnymi zbrodniami i to dziejącymi się obecnie są zakazy stosowania prezerwatyw, co wpływa na zwiększenie zachorowalności na AIDS, oraz zwiększa przyrost naturalny, mimo że ci ludzie nie mają środków na utrzymanie nawet dwójki czy trójki dzieci, a często z powodu religijnego prania mózgu mają ich całą gromadę. >To kompletna bzdura. Wpływ KK na poziom zachorowalności na AIDS poprzez zakaz stosowania prezerwatyw jest niewielki. A pogląd który wyrażasz jest jednym z największych kłamstw ideologii antyklerykalnej.
Nie prawda. Pomoc Afryce byłaby o wiele skuteczniejsza gdyby umożliwić miejscowej ludności racjonalne planowanie rodziny. Antykoncepcja to tylko jeden z wielu elementów.
>>Masowe chronienie pedofilii również jest zbrodnią przeciwko ludzkości - potępianie ofiar, utrudnianie procesów, utajnianie akt. >Chronienie pedofilii jest okropne, ale nie jest zbrodnią przeciwko ludzkości. To co piszesz to bzdura.
Owszem jest zbrodnią przeciwko ludzkości. Masowy charakter tych działań, przyczynienie się do łamania podstawowych praw człowieka, zaangażowanie w ten proceder całej struktury kościoła sprawia, że te działania mogą być za takie przestępstwo uznane.
>>Kościół to samo zło! >Zwłaszcza Caritas, co nie?
Kościół nie humanizuje się od wewnątrz. Wymuszają to na nim zmiany polityczne i kulturowe jakie zachodzą w Europie. Współczesne działanie charytatywne jest tego przykładem. Caritas też nie jest krystaliczny. W przeciwieństwie do świeckich fundacji nie ma w pełni jawnych finansów, a z historii najnowszej wiemy, iż fundacje kościelne współpracowały z grupami przestępczymi (patrz: mafia pruszkowska).
|
|
| |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > Zgadza się ale jak już niejednokrotnie udowodniono w innych postach istniały działania kościoła mające na celu eliminacje konkretnych grup etnicznych czy wyznaniowych, a to już ludobójstwo.Z tymi dowodami na ludobójstwo to różnie jest, ale nie ulega wątpliwości, że były to rzezie, zbrodnie itd... > >>Pewnie. W końcu Żydzi to podludzie...> >to nadużycie z Twojej strony.> Podobno sarkazm i ironia to najwyższa forma poczucia humoru. Nic dziwnego, że wielu ich nie rozumie.Tym razem Ty nie rozumiesz. Mój zwrot "nadużycie" odnosił się do tego, że Twoja odpowiedź w sposób, który ją zaprezentowałeś sugeruje, że autor postu może myśleć źle o Żydach. > Nie prawda. Pomoc Afryce byłaby o wiele skuteczniejsza gdyby umożliwić miejscowej ludności racjonalne planowanie rodziny. Antykoncepcja to tylko jeden z wielu elementów.Właśnie to jest klucz: "antykoncepcja to tylko jeden z elementów". Zanim znowu obwinisz KK za AIDS w Afryce zastanów się nad takimi sprawami: Afryka to duży obszar nie wszędzie KK odgrywa dużą rolę, nie wszyscy się słuchają KK, kraje w Afryce mają swoje rządy, jest ONZ, WHO, itd., skoro KK zabrania używania prezerwatyw i ludzie się tego słuchają, to słuchaliby się też zakazu cudzołożnictwa i wtedy byłoby mniej AIDS. > Owszem jest zbrodnią przeciwko ludzkości. Masowy charakter tych działań, przyczynienie się do łamania podstawowych praw człowieka, zaangażowanie w ten proceder całej struktury kościoła sprawia, że te działania mogą być za takie przestępstwo uznane.raczej nie: pl.wikiped(*)odnia_przeciwko_ludzkości> >>Kościół to samo zło!> >Zwłaszcza Caritas, co nie?> Kościół nie humanizuje się od wewnątrz. Wymuszają to na nim zmiany polityczne i kulturowe jakie zachodzą w Europie. Współczesne działanie charytatywne jest tego przykładem. Caritas też nie jest krystaliczny. W przeciwieństwie do świeckich fundacji nie ma w pełni jawnych finansów, a z historii najnowszej wiemy, iż fundacje kościelne współpracowały z grupami przestępczymi (patrz: mafia pruszkowska).A kto się humanizuje od wewnątrz? Jest wiele czynników. masz poczytaj sobie o finansach: www.carita(*)prawozdanie_finansowe_2010.pdf
|
|
| | |  | 6 na 8 | catseye (1381 punktów) | > masz poczytaj sobie o finansach:> www.carita(*)prawozdanie_finansowe_2010.pdfMam znacznie ciekawszy link: www.carita(*)/pobierz/Sprawozdanie_2011.pdfW przeciwieństwie do twojego jest na tyle szczegółowy, że widać wyraźnie dwie rzeczy: 1) Caritas jest biznesem 2) Przerabiającym głównie pieniądze różnych organów państwowych i samorządowych. Niestety, nawet z tego dokumentu nie wynika, z jaką efektywnością. Czyżby odnośna informacja była dla sprawozdawcy z jakichś powodów niewygodna?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >W przeciwieństwie do twojego jest na tyle szczegółowy, że widać wyraźnie dwie rzeczy: >1) Caritas jest biznesem Na czym polega ten biznes? >2) Przerabiającym głównie pieniądze różnych organów państwowych i samorządowych. "Przerabiającym"? A na co je wydaje? To może skopiuję te biznesy: - zakup lekarstw i art. med.-rehab. dla dzieci i dorosłych oraz pomoc inna - 8 755,77 zł - zakup materiałów remontowych żywności, opału itp. - 400 553,79 zł - dofinansowanie dożywiania dzieci w szkołach - 12 522,55 zł - dofinansowanie grupowego wypoczynku wakacyjnego dla dzieci - 150 134,98 zł - pomoc dla Japonii i Afryki - 1 130 000,00 zł - pomoc ofiarom powodzi i osuwisk - 1 485 263,00 zł - dofinansowanie Caritas Polaka - 19 054,00 zł - dofinansowanie kuchni dla ubogich i świetlic - 23 755,55 zł - pomoc żywnościowa z UE + koszty programu PEAD - 2 380 885,44 zł - pozostałe koszty ( bankowe, druki, opłaty itp.) - 29 258,80 zł b) duszpast. charytatywne w diecezji, akcje promujące działania Caritas poprzez rozprowadzanie materiałów formacyjnych i informacyjnych c) współpraca z Caritas Polska i Caritas innych diecezji w prowadzeniu akcji pomocowych oraz z organami administracji publicznej państwowej i samorządowej d) pomoc poprzez prowadzenie akcji i programów: - akcja DZIEŃ CHOREGO skierowana dla dzieci i dorosłych oraz pomoc Hospicjom Domowym - 565 101,77 zł - akcja TORNISTER PEŁEN UŚMIECHU - 31 290,08 zł - program GNIAZDO - 232 157,49 zł - program SKRZYDŁA i SKC dla dzieci - 25 872,71zł - koszty akcji WDPD, WDC i Ch M - 324 607,78 zł e) placówka formacyjna - koszt: 31 929,49 zł f) prowadzenie programu AKADEMIA MŁODYCH LIDERÓW z FIO - 150 534,33 zł g) pomoc finansowana z 1% - zakup lekarstw i artykułów medycznych oraz dofinansowanie rehabilitacji, na kwotę 449 829,74 zł - opłacenie letniego i zimowego wypoczynku dla dzieci, w kwocie 12 000,00 zł - pozostałe koszty działalności pożytku publicz. (druki, promocja, opłaty) - 18 344,45 zł
2) Placówki prowadzone przez Caritas : a) Hospicjum w Dąbrowie Tarnowskiej - kontrakt z NFZ (koszt: 1 225 013,32 zł) b) Dom Pomocy Społecznej w Dąbrowie Tarnowskiej - umowa ze Starostwem Powiatowym (koszt: 1 026 497,90 zł) c) Stację Opieki Caritas (NZOZ - pielęgniarstwo środowiskowo-rodzinne) - kontrakt z NFZ (koszt: 175 111,66 zł) d) Zakład Rehabilitacji Leczniczej w Jadownikach Mokrych - kontrakt z NFZ (koszt: 297 521,03 zł) e) Ośrodek Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Jadownikach Mokrych, a w nim: Ośrodek Wsparcia Dziennego, Hostel, Ośrodek Interwencji Kryzysowej, Szkołę Specjalną - umowa ze Starostwem Powiatowym w Tarnowie; turnusy rehabilitacyjne - dofinansowanie z PFRON (koszt: 2 880 614,67 zł) f)Dom Pomocy Społecznej w Jadownikach Mokrych - umowa ze Starostwem Powiatowym w Tarnowie (koszt: 413 831,29 zł) g) 5 świetlic profilaktyczno-wychowawczych dla dzieci i młodzieży - dofinansowanie gmin miasta Tarnowa i Mielca (koszt: 199 740,04 zł) h) Dom dla Bezdomnych Mężczyzn w Tarnowie - dofinansowanie z Urzędu Miasta Tarnowa oraz ośrodków pomocy społecznej (koszt: 434 682,68 zł); ponadto prowadzenie Kuchni dla ubogich przy współpracy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tarnowie (koszt: 112 524,16 zł) i) Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Grybowie dla 88 osób przewlekle chorych - kontrakt z NFZ (koszt: 3 239 311,12 zł) j) Dom Emerytów - Placówka Pielęgnacyjno-Opiekuńcza w Tarnowie - koszt: 1 086 906,25 zł 3) Koszty administracyjne Zarządu Caritas: 324 400,67 zł 4) Pozostałe koszty: 0 zł
TRZEBA MIEĆ SPORO ZŁEJ WOLI ABY WIDZIEĆ W TYM BIZNES.
>Niestety, nawet z tego dokumentu nie wynika, z jaką efektywnością. Czyżby odnośna informacja była dla sprawozdawcy z jakichś powodów niewygodna? TO SPISEK CZARNYCH.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | catseye (1381 punktów) | 1) Na słowo "biznes" proszę się nie reagować nerwowo - chodzi o mniej więcej taki sam biznes, jak na przykład uprawiany przez PAH. Czyli o to, że są w Caritas ludzie, którzy żyją z uprawiania dobroczynności. Nie mówię, że to źle. Ale warto o tym pamiętać, kiedy się słyszy z wiadomych źródeł, jaki ten Owsiak jest straszny. 2) Większość pieniędzy, jakimi obraca Caritas, pochodzi od różnych instytucji państwowych i samorządowych. Dla mnie oznacza to, że jest ona podwykonawcą działalności charytatywnej państwa. Czy efektywnym? Proszę zsumować przychody (bez PEAD, bo co przyszło z PEAD prawie co do joty wyszło w ramach PEAD). Wyjdzie 16 646 734,35. Podzielona przez tę kwotę pozycja "wynagrodzenia" daje 44.4%. Zatem prawie co druga złotówka przekazana Caritas idzie na utrzymanie pracowników tej instytucji. Ile idzie na utrzymanie jej majątku, tego się ze sprawozdania nie dowiemy. Czyli 44.4% to DOLNE oszacowanie kosztów własnych.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > 1) Na słowo "biznes" proszę się nie reagować nerwowo - chodzi o mniej więcej taki sam biznes, jak na przykład uprawiany przez PAH. Czyli o to, że są w Caritas ludzie, którzy żyją z uprawiania dobroczynności. Nie mówię, że to źle. Ale warto o tym pamiętać, kiedy się słyszy z wiadomych źródeł, jaki ten Owsiak jest straszny.W większości przypadków ludzie żyją z tego, że wykonują swoją pracę, a nie z dobroczynności. Poniżej lista zatrudnienia tych osób, w analizowanym przypadku: 10. Ogółem zatrudnienie: Caritas zatrudniała 277 osób, w tym: a) 2 osoby Zarządu b) 26 pracowników administracji c) 7 dyrektorów/kierowników d) 2 kapelanów e) 4 lekarzy f) 5 psychologów g) 1 logopeda h) 60 pielęgniarek i opiekunów i) 40 opiekunów j) 23 rehabilitantów k) 8 terapeutów i instruktorów l) 11 nauczycieli ł) 32 pracowników kuchni i diabetolog m) 25 pokojowych n) 4 pracowników socjalnych o) 24 pracowników gospodarczych, pralni i kierowców > 2) Większość pieniędzy, jakimi obraca Caritas, pochodzi od różnych instytucji państwowych i samorządowych. Dla mnie oznacza to, że jest ona podwykonawcą działalności charytatywnej państwa. Czy efektywnym? Proszę zsumować przychody (bez PEAD, bo co przyszło z PEAD prawie co do joty wyszło w ramach PEAD). Wyjdzie 16 646 734,35. Podzielona przez tę kwotę pozycja "wynagrodzenia" daje 44.4%. Zatem prawie co druga złotówka przekazana Caritas idzie na utrzymanie pracowników tej instytucji. Ile idzie na utrzymanie jej majątku, tego się ze sprawozdania nie dowiemy. Czyli 44.4% to DOLNE oszacowanie kosztów własnych.Nie ma w tym nic dziwnego, że akurat jest taki duży wskaźnik kosztów zatrudnienia. Ten oddział Caritas prowadzi mnóstwo domów opieki, hospicjów itd,itp. A taka działalność wymaga dużych kosztów i zatrudnienia, bo taka jest specyfika pracy. To normalne przy takiej działalności, nie ma tutaj nic nadzwyczajnego. Nawet więcej. Otóż gminy często ogłaszają przetargi na prowadzenie domów opieki lub powierzają właśnie caritas lub innym takim organizacjom dając marne pieniądze, a już sami zarządcy martwią się o zbilansowanie działalności. Wiem, bo mam na tej niwie pewne doświadczenie. Jest tak, że lekarze, pielęgniarki nie chcą za niskie lub nawet średnie stawki pracować w hospicjach, bo to nie jest bajka. A marchewkę przywiezie na zimę chłop, gdy ksiądz powie z ambony (takie są realia). Nie twierdzę, że nigdy nie zdarzają się patologie, ale generalnie żadnego w tym biznesu nie ma, a większość kosztów wynagrodzeń stanowią wynagrodzenia dla pracowników nieadministracyjnych, tylko bezpośrednio pracujących przy chorych lub przygotowujących stosowne usługi dla tych ludzi. A administracja też jest potrzebna, bo ktoś musi ogarniać całość. Nie wierzysz? Zobacz: www.sk5.am(*)al_BIP/rach_zysk_strat2010.pdfwpisałem w google "rachunek zysków i strat szpital", na pierwszym miejscu wyskoczył szpital kliniczny w poznaniu i jego rachunek: koszty ogółem - ponad 94 mln, wynagrodzeń z narzutami - ok. 40 mln, czyli ok. 42,5%. Po prostu przy działalności typu szpital, hospicjum, opieka itd itp koszty wynagrodzeń są bardzo duże. I tak to jest.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | catseye (1381 punktów) | Pierwszy z twoich linków nie dawał żadnego wyobrażenia o praktycznej działalności finansowej Caritas. Podałem link, który ją w jakimś stopniu ilustruje (upieram się, że nie w pełni). Nie porównywałbym domów opieki i hospicjów ze szpitalem klinicznym zatrudniającym wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Kwestia efektywności Caritas jest dla mnie nadal otwarta (zauważ, nie przesądzam: jestem po prostu nieufny, a dlaczego - to już sobie sam dopisz). I na tym kończę.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Pierwszy z twoich linków nie dawał żadnego wyobrażenia o praktycznej działalności finansowej Caritas. Tylko takie sprawozdanie znalazłem Caritas Polska. >Podałem link, który ją w jakimś stopniu ilustruje (upieram się, że nie w pełni). No i OK. >Nie porównywałbym domów opieki i hospicjów ze szpitalem klinicznym zatrudniającym wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Wiadomo, że będą pewne różnice, ale też zauważ, że szpitale realizują bardzo drogie procedury, w tym operacje itd, a zatem nawet jeśli wydatki na wynagrodzenie lekarzy w szpitalach są wyższe, z czym się zgadzam, to wyższe są także wydatki na materiały, procentowo zatem udział wydatków na wynagrodzenia w kosztach całkowitych może być zbliżony.
>Kwestia efektywności Caritas jest dla mnie nadal otwarta (zauważ, nie przesądzam: jestem po prostu nieufny, a dlaczego - to już sobie sam dopisz).
Aby rozwiać Twoje wątpliwości trzeba by było zbadać chociaż kilka wybranych jednostek, np domów opieki prowadzonych przez państwo, caritas i np prywatnych i zbadać strukturę kosztów. Ja ograniczyłem się tylko do wskazania, że udział wydatków na wynagrodzenia jest dla tego typu jednostek wysoki (bo to wiem) ze względu na typ działalności i podałem przykład szpitala. Ty masz prawo być nieufny, ale skoro stawiasz tezę o nieefektywności caritas lub rzucasz takie podejrzenia, to powinieneś to udowodnić. Sam fakt braku informacji o efektywności działań nie oznacza, że działania te, takie właśnie nie są.
|
|
| | | | |  | | catseye (1381 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | | |  | | bohandas (842 punktów) | >>1) Caritas jest biznesem >Na czym polega ten biznes?
Biznes jest prosty: "zbierasz" pieniądze (źródłem datków może być państwo, samorząd, inne jednostki), następnie odpalasz sobie działkę, za którą dobrze sobie żyjesz, a reszta idzie na dobroczynność... Mam wrażenie, że tak działają wszyscy "dobroczyńcy". Chętnie czynią dobro, ale nie za darmo i nie za swoje pieniądze.
|
|
| | | |  | | maciejo (3492 punktów) | Przepraszam za minusa, miał być plus ale źle mi się kliknęło.
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > Przepraszam za minusa, miał być plus ale źle mi się kliknęło.To odkliknij plusem - przecież można
|
|
6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >z przykrością zauważam, że w ferworze wyliczania win Kościoła stosuje się czasami pojęcie ludobójstwa. Ten termin ma swoje konkretne znaczenie opisane w encyklopediach i nie sądzę, by tego typu zarzut był uczciwy. >Jedną z pierwszych zbrodni w dziejach nowożytnych, którą można odpowiedzialnie zakwalifikować jako ludobójstwo jest chyba rzeź w Wandei. Spełnia wszystkie znamiona zapisane w definicji. Zauważyłeś, że sam sobie zaprzeczasz?
Szerokość życia jest ważniejsza niż długość. (Awicenna)
|
|
8 na 8 | romaro (25211 punktów) | Czy można >sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo? Jeśli tak, to na jakiej podstawie? >
A MOŻE ODNIESIESZ SIĘ DO EKSTERMINACJI INDIAN W AMERYCE POŁUDNIOWEJ.
|
|
 | 5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | > A MOŻE ODNIESIESZ SIĘ DO EKSTERMINACJI INDIAN W AMERYCE POŁUDNIOWEJ.A ja mogę?  Dla Indian groźniejsze od Krk były choroby jakie ze sobą przywlekli Europejczycy. Niemniej "chrystianizacja" Indian to krwawy temat, a ciekawą częścią tej historii jest papież Wojtyła, który to pochwalił.
|
|
|  | 4 na 4 | romaro (25211 punktów) | No i całkiem blisko: Jaćwingowie XIII-XIVw - Krzyzacy Prusowie XIII-XIVw - Krzyżacy
"Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?"
Przecież każdemu powinno zależeć na sprawiedliwości.
|
|
|  | 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Dla Indian groźniejsze od Krk były choroby jakie ze sobą przywlekli Europejczycy. Niemniej "chrystianizacja" Indian to krwawy temat, a ciekawą częścią tej historii jest papież Wojtyła, który to pochwalił.< Gadatliwy to ty jesteś, ale wiedzy masz niewiele. Powiedz który papież podzielił świat między Hiszpanów i Portugalczyków, żeby mogli te choroby do Ameryki zawlec?
|
|
12 na 14 | makoshika (1454 punktów) | >Witam! Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?
Ano choćby na takiej:
"Papież Innocenty III ogłosił w 1209 roku krucjatę przeciwko katarom. Hrabia Tuluzy, Rajmund VI, który sprzyjał im na podległym mu obszarze, stawił opór krzyżowcom, za co został w 1215 roku ekskomunikowany i pozbawiony swych włości przez papieża. Z ramienia kościoła krucjacie przewodził legat papieski Arnaud Amaury, opat z Cîteaux. 22 lipca 1209, kiedy to zdobyto Béziers, zamieszkane przez katolików i katarów, doszło do wyjątkowo drastycznych wydarzeń. W kościele św. Marii Magdaleny zabito 7000 ludzi, w tym kobiety i dzieci. Na ulicach miasta zabito i okaleczono dalsze kilka tysięcy. Arnaud zdał Innocentemu III następującą relację: "Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku, czy płci"[5].
Polecam więcej tekstów z Wikipedii.
|
|
 | 3 na 3 | makoshika (1454 punktów) | Dodam jeszcze, że to mniej więcej tyle, ile zamordowano w szeroko pojętym "Katyniu".
|
|
 | Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Właśnie miałem posłużyć się tym samym przykładem. Można jeszcze poszukać podobnych, w trakcie Krucjat do ziemi świętej.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
 | 4 na 4 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >"Papież Innocenty III ogłosił w 1209 roku krucjatę przeciwko katarom.< Krucjata przeciw Katarom była pierwszym holocaustem w historii, ale nie pierwszym masowym mordem dokonanym z inicjatywy lub z błogosławieństwem Kościoła.
|
|
14 na 14 | MarcinK (9189 punktów) | > Jeśli tak, to na jakiej podstawie?Strasznie to głupawe ale może faktycznie to Ty w życiu nic nie czytał. Zaczynając od definicji(wiki): Cytat:Ludobójstwo - zbrodnia przeciwko ludzkości[1], obejmująca celowe wyniszczanie całych lub części narodów, grup etnicznych, religijnych lub rasowych, zarówno poprzez fizyczne zabójstwa członków grupy, jak i kontrolę urodzin, przymusowe odbieranie dzieci czy stworzenie warunków życia obliczonych na fizyczne wyniszczenie.
Tu możesz nieco poszerzyć wiedzę: www.racjonalista.pl/kk.php/t,992Ci bojownicy Chrystusa byli do tego stopnia obłąkani,że nawet, co już jest wyczynem nie lada, wprawiali w osłupienie oprawców hitlerowskich: Cytat:Hitlerowskie wojska Wehrmachtu bywały przerażone lub zszokowane tymi poczynaniami. Na początku czerwca 1941 r. Edmund Glaise von Horstenau, niemiecki generał akredytowany w Chorwacji informował, że "ustaszów ogarnął szał", w lipcu donosił o zakłopotaniu Niemców, których "sześć batalionów piechoty" patrzyło się bezradnie w osłupieniu "ślepej krwawej furii ustaszów". A tu masz jeszcze coś bardziej na czasie: konradjest(*)/ksieza-w-czasach-ludobojstwa/ Cytat:Tłumaczy czym była wizyta Jana Pawła II na rok przed ludobójstwem w kraju, w którym księża, biskupi i arcybiskup nawoływali do zbrodni. "Papież nic nie zrobił by to powstrzymać", mówił Innocent. Wystraszeni ludzie z nadzieją na zmianę czekali tej wizyty. Ludzie ginęli z rąk Hutu nakłanianych przez liderów, w tym i księży, do morderstw. Wizyta papieża była ich ostatnią nadzieją, która nie została ziszczona. Papież - jak mówi Innocent i jak potwierdza Robert - nie zrobił nic. Jakby problemu nie było lub nie widział.
A potem rok później ludzie uciekali do kościołów gdzie wpadali prosto w paszczę lwa. Proboszczowie parafii szli po Hutu i w ich asyście dokonywali ostatecznego rozwiązania. Do kościołów przez wywietrzniki najpierw wrzucano granaty, a tych, którzy nie zginęli dożynano maczetami i rozstrzeliwano; nie raz z broni trzymanej przez księdza.
Powstrzymuję Roberta i walę prosto z mostu pytanie, nie zważając no to czy go obrażę czy nie insynuując kłamstwo. Pytam czy ma jakieś dowody na to co mówi, bo to się wydaje tak nieprawdopodobne, że uważam, że zmyśla i ubarwia.
Odpowiada, że tak. Że dowodem są księża skazani i osadzeni w więzieniach za te zbrodnie. Mówi, że mogę zapytać kogo chcę, mówi, że wiele się o tym pisze. Że Rwanda szuka po całym świecie tych księży, którym udało się zbiec. I dziwi się, że świat zachodni nic o tym nie wie. Ja też się dziwie. Że telewizja huczy o księżach pedofilach w USA, o księdzu Rydzyku co zebrał i nie oddał, a nic nie słychać o księżach - totalitarnych mordercach. Informacja ta mnie przytłacza. Ksiądz, który gwałci dzieci szokuje. Co można powiedzieć o księdzu, który rozstrzeliwuje ludzi, gwałci chroniące się u niego dzieci i dostarcza je do Hutu na kolejne gwałty i na śmierć? Księdzu, który jest elementem całej państwowej struktury kościoła, która uczestniczyła w przygotowaniu i wykonaniu ludobójstwa. Ten Twój wątek nadaje się tylko do bazgrołów kolego.
|
|
13 na 13 | maruda (5550 punktów) | Cytat:Handel czarnymi niewolnikami, licząc od połowy XV w., trwał ok. 400 lat, w tym intensywny ok. 250 lat. Jego efekty dla Afryki były porażające. Całe regiony środka kontynentu zostały ogołocone z ludności, znikło wiele plemion murzyńskich, gdyż, według szacunków, na każdego dowiezionego do Ameryki żywego Murzyna przypadało pięciu zabitych w Afryce i zmarłych w czasie transportu. Według skrajnych obliczeń, proceder uprawiania handlu Murzynami-niewolnikami spowodował ubytek w Afryce do 100 mln ludzi. Obecnie szacuje się, że w wyniku całego procederu z Afryki porwano ok. 10 mln ludzi. Należy przy tym pamiętać, że były to najczęściej jednostki najsilniejsze i stanowiące podstawę rozwoju każdego społeczeństwa. Zahamowany został przeto rozwój wielkich obszarów kontynentu na dwa-trzy stulecia. wikiWszystko zaczęło się od "Romanus Pontifex" i kolejnych. Zgadnij kto wystawił te dokumenty.
|
|
17 na 17 | Szary Myszak (2076 punktów) | > W dyskusji, bez względu na ich przekonania światopoglądowe, powinna zawsze obowiązywać uczciwość.> Jestem katolikiem i czytając rozmaite dyskusje z przykrością zauważam, że w ferworze wyliczania win> Kościoła stosuje się czasami pojęcie ludobójstwa.Niestety, nie ma to nic wspolnego z "ferworem wyliczania win", kosciol katolicki oddaje sie ludobójstwu od wiekow i z upodobaniem, wiele klasycznych cytatow, uzywanych przez ludobojcow mniej doswiadczonych i zasluzonych - ma swoje zrodlo w historii kosciola. Na przyklad slynne zdanie: "zabijcie wszystkich, bog rozpozna swoich (albo: posortuje ich sobie)" - to tlumaczenie rozkazu, wydanego przez legata papieskiego Arnauda-Amaury, opata Cîteaux, w czasie oblezenia Béziers w czerwcu 1209. W oblezeniu tym papiescy rzeznicy wywazyli drzwi kosciola Marii Magdaleny, w ktorym schronili sie bezbronni, glownie starcy, kobiety i dzieci - po czym wymordowali ich wszystkich, 7000 ludzi, bez wyboru. Po zakonczeniu oblezenia, Arnaud zlozyl w liscie raport swojemu mocodawcy, Innocentemu III - "Dzisiaj, wasza swiatobliwosc, 20 000 heretykow zginelo od naszych mieczy, bez wzgledu na stanowisko, wiek i plec", wyraznie bardzo byl z tego osiagniecia dumny. W tym czasie Béziers liczylo ok. 15 000 mieszkancow, ale w miescie schronilo sie wielu uchodzcow z okolicy, Arnaud nie przechwalal sie wiec; nie pozostawil w Béziers kamienia na kamieniu ani zywej duszy, wiec jego dane co do ilosci ofiar sa wiarygodne. Mieszkancy Béziers byli w wiekszosci gnostykami - Katarami, dlatego KrK uznal, ze nalezy ich wymordowac. Katarowie byli dla kosciola szczegolnie denerwujacy, odrzucali bowiem Stary Testament, prawdopodobnie dlatego, ze go przeczytali, wiekszosc twierdzila nawet, ze bog opisany tam to nie bog, a... diabel. Wielu katolikow probuje lekcewazyc przyklady z historii (a jest ich mnostwo) na zasadzie: "to stare dzieje", ale - nic sie w kosciele nie zmienilo, podobne zachowania znalezc mozna w kazdym stuleciu, ponizej - link do opisu zachowania KrK w Chorwacji w czasie II wojny swiatowej: www.fantom(*)yugoslavia_catholic_church.htmCiekawa lektura, prawie jak western: franciszkanie z pistoletami polujacy na innowierców... W lipcu 1941 we wsi Glina Serbowie zostali zapedzeni do lokalnego kosciola na msze na intencje faszystowskiego rezimu 'wolnej Chorwacji', po mszy do kosciola wkroczyli ustaszowcy uzbrojeni w noze i siekiery - zazadali od wszystkich obecnych zaswiadczenia o przejsciu na katolicyzm; tylko dwoch mialo takie zaswiadczenie, ci zostali (wedlug niektorych zrodel) zwolnieni, pozostalych - ponad 250 osob - ustasze wymordowali nozami, palkami i siekierami; nikt sie nigdy nie dowie ilu dokladnie ludzi tam zginelo, a takze - ilu z nich zginelo za... pozostawienie w domu katolickiego cyrografu. Nie dowiemy sie takze o wielu masakrach, ta w Glina byla szczegolna, jednemu z uczestnikow zdarzenia - Ljubo Jadnakowi - udalo sie przezyc udajac trupa, opowiedzial wiec o niej po wojnie; o wielu innych masakrach - nie opowie nikt. Odpowiedzialny za przymusowe 'nawracanie' Serbow, a takze wspolautor wielu masakr jak ta w Glina - arcybiskup Alojzije Viktor Stepinac zostal w nagrode mianowany kardynalem przez Piusa XII w 1952 roku, a w 1998 roku Jan Paweł II ogłosił go... męczennikiem i beatyfikował. Pewna albanska oszustka finansowa, znana w kregach katolickich jako 'Matka Teresa', miala racje poganiajac swoje podwladne zakonnice: "Dziewczyny, pospieszcie sie i umierajcie, Jan Paweł II beatyfikuje wszystkich!" Jak sie okazuje - ludobójców tez... Wiele sie mozna nauczyc obserwujac Serbo-Chorwacka nienawisc; za czasow Tito, zeby nie marnowac papieru, wydawalo sie wspolne slowniki Serbo-Chorwackie, poniewaz jest to... jeden jezyk; Serbowie i Chorwaci nie roznia sie genetycznie, etnicznie, lingwistycznie; byliby jednym plemieniem, gdyby nie jedna roznica: religia, ktora im mowi, kogo maja nienawidzic; Serbowie to chrzescianie ortodoksyjni, Chorwaci to katolicy.
|
|
12 na 12 | catseye (1381 punktów) | > Jeśli tak, to na jakiej podstawie?Księgi Objawionej. Poczytaj sobie o Madianitach na przykład (Lb 31: 7 - 18). Ostatni z tych wersetów wystarcza za resztę: Cytat:Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu. Pytanie do Ciebie: Czy ktoś się za to zawstydził w 2000-letniej historii twojego kościoła?
|
|
 | -3 na 9 | Peccator (108 punktów) | Dziękuję za wypowiedzi. Proszę zwrócić uwagę, że ja nie bez powodu podałem podręcznikowy przykład ludobójstwa (rzeź w Wandei). Tego typu przykłady spełniające znaną Państwu definicję można wymienić sporo, jeśli przyjrzymy się rozmaitym reżimom XX wieku. Tyle, że teraz bierzemy na warsztat Kościół katolicki. Cierpienia Indian i innych ludów podbijanych w czasie kolonizacji nie spełniają wymogu definicji, gdyż bądź co bądź nie były planową eksterminacją, ale wynikiem brutalnego wykorzystywania do pracy w kopalniach, chorób, konfliktów itp. czynników. Poza tym główną winę ponoszą po prostu chciwi ludzie, a nie celowe rozkazy władz Kościoła.
Twierdzenie, że komuniści robili procesy, więc procesy inkwizycyjne się nie liczą jest nietrafne, gdyż procesy inkwizycji rzeczywiście rozstrzygały o życiu i śmierci, a procesy komunistyczne były pokazowe (wyrok był przesądzony wcześniej).
Ja proszę o przykład celowo zarządzonego i metodycznie zrealizowanego ludobójstwa, które można złożyć na barki Kościoła. Przykłady takich ludobójstw można podawać w przypadku Lenina, Stalina, Hitlera, Mao, Pol Pota i innych tyranów XX wieku. Wielu ateistów nie czuje najmniejszego skrępowania, by wrzucać papieży do jednego worka z tymiż, więc proszę o uzasadnienie.
|
|
|  | 5 na 7 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Polecam powyższą wypowiedź makoshika, którą wyraźnie zignorowałeś jako niepasującą do tezy, że kościół cacy a tylko komuniści źli 
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
| |  | -2 na 6 | Peccator (108 punktów) | >Polecam powyższą wypowiedź makoshika Ta wypowiedź dotyczy godnego najwyższego potępienia zachowania krzyżowców po zdobyciu miasta szturmem. Podobne, a nawet gorsze rzeczy działy się w Jerozolimie w 1099 roku, ale pragnę zauważyć, że ta niewątpliwa zbrodnia nie może jednak być wrzucona do jednego worka z Wandeą, holokaustem czy innymi ludobójstwami. Odpowiedzialność za tę zbrodnię ponoszą wszystkie osoby uczestniczące w niej, na czele z fanatycznym duchownym. Nie była to jednak chłodno zaplanowania eksterminacja zarządzona przez papieża, tylko klasyczna rzeź po szturmie - rzecz straszna, ale nie stanowi żadnego wyjątku w dziejach wojen.
Gdyby tego typu okrucieństwa żołdactwa traktować jak ludobójstwo, to obok Stalina musielibyśmy postawić wielu wodzów, generałów i hetmanów, którzy po prostu nie kontrolują wszystkiego, co się dzieje w czasie wojennej zawieruchy. A gdybyśmy chcieli krew niewinnych zamordowanych po szturmie krzyżowców złożyć na sumienie papieża, to tak samo powinniśmy do naszego worka z ludobójcami wrzucić wszystkich królów i polityków, którym podlegali dowódcy wojsk dokonujących najrozmaitszych masakr. W takiej sytuacji w ogóle nie byłoby sensu wyróżniać zbrodni zwanej ludobójstwem, gdyż każda wojna byłaby ich pełna w większym lub mniejszym stopniu.
A jednak w Norymberdze uznano, że pewne zbrodnie wymagają tego szczególnego określenia i nadali mu konkretne kryteria. Jak dotąd nikt nie wskazał przykładu mogącego stanowić uzasadnienie dla tezy, że można Kościół postawić obok komunistów czy nazistów.
|
|
| | |  | 8 na 8 | catseye (1381 punktów) | ... a ja nadal czekam na wyjaśnienie. Przy okazji, może wytłumaczysz mi, dlaczego nigdy nie słyszałem w kościele (kiedy jeszcze tam chodziłem) czytania o Madianitach. Albo czytania opartego na wersetach Lb 21:33 lub Pwt 32:26. Przecież to także "słowo Pańskie". Pytam wprost: jesteś w stanie to wyjaśnić, czy nie?
|
|
| | | |  | | Peccator (108 punktów) | >Pytam wprost: jesteś w stanie to wyjaśnić, czy nie? Tak, ale nie w tym wątku.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | catseye (1381 punktów) | >>Pytam wprost: jesteś w stanie to wyjaśnić, czy nie? >Tak, ale nie w tym wątku. Dlaczego nie? Proszę o uzasadnienie. Temat jest ściśle związany z ludobójstwem i KRK.
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | Ten wątek dotyczy historii, a nie teologii.
|
|
| | | | | | |  | 17 na 17 | doppelganger (3218 punktów) | >Ten wątek dotyczy historii, a nie teologii.
Raczej: ten wątek służy odwracaniu kota ogonem i wybielaniu kościoła, a nie odpowiedzi na trudne pytania. Zrozumiano?
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | catseye (1381 punktów) | >Ten wątek dotyczy historii, a nie teologii. Chcesz powiedzieć, że historia KRK toczyła się niezależnie od teologii?
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 5 | Peccator (108 punktów) | Nie, ale to jednak dwa różne tematy.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | doppelganger (3218 punktów) | > Nie, ale to jednak dwa różne tematy.Człowieku - miej choć kapkę honoru i powagi...
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | catseye (1381 punktów) | >Nie, ale to jednak dwa różne tematy. Twoje uniki interpretuję jednoznacznie. Jaka to interpretacja, domyśl się sam. Podpowiem: kluczowe słowo zaczyna się na wieeeeelkie H. I jeszcze jedna podpowiedź: to słowo bardzo dobrze określa, czym jest fundament KRK.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | warchołł (718 punktów) | >Ten wątek dotyczy historii, a nie teologii.
Przez długi czas historia w znacznej mierze była warunkowana teologią. Trochę uczciwości. Choć trochę.
|
|
| | |  | 3 na 3 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | >A jednak w Norymberdze uznano, że pewne zbrodnie wymagają tego szczególnego określenia i nadali mu konkretne kryteria. Jak dotąd nikt nie wskazał przykładu mogącego stanowić uzasadnienie dla tezy, że można Kościół postawić obok komunistów czy nazistów.
Cóż, zdanie wypowiedziane przez opata Citeaux w czasie oblężenia Beziers ("Zabić wszystkich, bóg rozpozna swoich") dość dobrze dowodzą, iż nie mamy do czynienia z nieopanowanym szałem żołnierzy a z planowym działaniem, na zimno skalkulowanym. Coś Twoja teza słabnie. Jednocześnie warto pamiętać o współpracy chorwackich księży katolickich z faszystami i o ukrywaniu się Ante Pavelića w Castel Gandolfo. Można więc, wydaje mi się, zastanowić się nad strukturalnymi podobieństwami religii i współczesnych ideologii politycznych. W tym świetle, przynajmniej z mojej agnostycznej perspektywy, konflikt ideologów (nieważne - politycznych czy religijnych) jest "rozmową w rodzinie". A że nowoczesne, postoświeceniowe społeczeństwa miały lepsze narzędzia niż średniowieczny kościół? Bardziej scentralizowaną i sprawniejszą administrację? Dziwi Cię, że okazały się skuteczniejsze?
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
|  | 5 na 5 | catseye (1381 punktów) | > więc proszę o uzasadnienie. A ja proszę o wyjaśnienie, jak może być dla Ciebie świętą i objawioną przez twojego kochającego boga (mała litera celowo, bo dla mnie to tylko jeden z N bogów wymyślonych przez człowieka) księga gloryfikująca ludobójstwo. Nie doszukuj się w tym pytaniu żadnych złośliwości. Interesuje mnie proces myślowy.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek_G (35558 punktów) | Kościół nie działa na zasadach narodowościowych, ludu który posiada jakieś geograficzne terytorium itp. więc nie może być mowy o klasycznym ludobójstwie. To prawda że wrzucanie papieży do jednego worka z przywodcami najwiekszych nacjonalizmów jest niezbyt trafione. Dalekie analogie jednak są: ocenia się, że podczas św Inkwizycji stracono około 300-400 tys kobiet. Ich uczynki, niezależnosć, poglądy, specyficzny "prowokujący do grzechu" sposób bycia nie pasował Kościołowi, podobnie jak pojmani przez Niemców w 1939 i 1940r polscy oficerowie nie pasowali Stalinowi (a raczej pasowali, tylko że do koncepcji "wroga") łącząc pozdrowienia
|
|
| |  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | > Kościół nie działa na zasadach narodowościowych, ludu który posiada jakieś >geograficzne terytorium itp. więc nie może być mowy o klasycznym ludobójstwie.Międzynarodowa natura ludu bożego nie ma nic do rzeczy. Przecież komunizm też jest ideologią międzynarodową. Kryteria określania co jest ludobójstwem, a co nie jest, nie dotyczą tej kwestii. > ocenia się, że podczas św Inkwizycji stracono około 300-400 tys kobiet.No właśnie. Nie wiem jak dyskutować z tak przerysowaną wizją ofiar Inkwizycji. Pewnie te niesprawiedliwe mity są jedną z przyczyn tak łatwego stawiania papieży koło zbrodniarzy XX wieku. Adam Szostkiewicz 23 listopada 2009
Inkwizycja mniej straszna Ogniem, słowem i żelazem
Na stosach spłonęło znacznie mniej heretyków (kacerzy), niż się zwykle uważa. Czas przestać robić z inkwizycji narzędzie ataku lub obrony Kościoła - apelują znawcy tematu.
W Watykanie zaprezentowano owoc wielkiej sesji naukowej z udziałem wybitnych historyków z kilkunastu krajów, która odbyła się w 1998 r. Po sześciu latach specjalna komisja redakcyjna zakończyła prace, którymi kierował profesor historii chrześcijaństwa Agostino Borromeo z rzymskiego uniwersytetu La Sapienza. - Dyskusja nad inkwizycją przenosi się na płaszczyznę czysto historyczną, operuje solidnymi danymi statystycznymi - powiedział dziennikarzom podczas prezentacji tomu.
Inwizycja w liczbach
Liczbę ofiar inkwizycji szacowano na setki tysięcy, a nawet miliony. Tymczasem według najnowszych badań - w 1998 r. Jan Paweł II odtajnił watykańskie archiwa inkwizycji - ciesząca się najbardziej ponurą sławą inkwizycja hiszpańska w latach 1540-1700 przeprowadziła 44 674 procesy z oskarżenia o zdradę świętej wiary katolickiej. Na karę śmierci skazano w nich dokładnie 1,8 proc. oskarżonych. Na dodatek część ze skazanych na śmierć sądzona była zaocznie (zdążyli zbiec lub ukryć się przed inkwizytorami) - na stosach spłonęły symboliczne kukły.Więcej pod adresem www.polity(*)ej-straszna.read#ixzz2EBY18fku
|
|
| | |  | 15 na 17 | maciejo (3492 punktów) | To co powiesz na to:
W wieku XIII i XIV wybuchy antysemickiej nienawiści, które wstrząsnęły całą Europą, były inicjowane przede wszystkim przez sobory laterańskie. Czwarty z nich, który obradował za czasów Innocentego III, najpotężniejszego papieża w całych dziejach - "Żyd - napisał on w 1205 roku do biskupa Paryża - jest jak ogień w łonie, jak mysz w worku, jak żmija u szyi" - otóż ten sobór potwierdził, powołując się na Augustyna, tezę o wiecznym podporządkowaniu, zniewoleniu Żydów i wydał szereg antysemickich dekretów. I tak zakazano Żydom sprawowania funkcji publicznych, co rok w okresie Wielkiejnocy musieli płacić specjalny podatek i pozostawać w domach, mając zamknięte sklepy. Nie wolno im było współżyć z chrześcijanami, a ponadto musieli nosić zarówno określoną odzież lub znaki rozpoznawcze, jak też wysokie stożkowate kapelusze, tak zwane kapelusze żydowskie (wierzono, że owe kapelusze są dlatego wysokie, bo zakrywają rogi), później zaś żółty pierścień; stąd wzięła się hitlerowska gwiazda dla Żydów. Surowo zakazane były stosunki płciowe między Żydami a chrześcijanami. Taka kopulacja, potem tępiona przez nazistów, uchodziła za zbrodnię przeciw chrześcijaństwu, zaparcie się wiary, czasem też objaw zezwierzęcenia. W 1349 roku w ponad trzystu pięćdziesięciu niemieckich miastach i wsiach giną niemalże wszyscy Żydzi, na ogół paleni żywcem. W tym jednym roku chrześcijanie wymordowali o wiele więcej Żydów niż niegdyś, w ciągu dwustu lat prześladowań, poganie zdążyli wymordować chrześcijan! Wielu Żydów mogłoby ocaleć dzięki ochrzczeniu się, ale prawie zawsze przedkładali męczeńską śmierć nad życie w katolicyzmie. W Moguncji katolicy zlikwidowali podówczas największą gminę żydowską Niemiec: sześć tysięcy osób. Po wymordowaniu Żydów norymberskich następuje konfiskata ich domów i mienia, z czego biskup Bambergu inkasuje osiemset guldenów. W samym Bambergu część Żydów wybito, a inni z rozpaczy dokonywali samospalenia z całym majątkiem. Wszystkie niemalże domy ofiar przypadają bamberskiemu biskupowi Fryderykowi, a synagoga zostaje zamieniona w kaplicę ku czci Maryi. W Würzburgu następuje zbiorowe samospalenie w domach całej ludności żydowskiej.
W Hiszpanii wielkie rzezie rozpoczynają się w XIV wieku straszliwymi krwawymi orgiami w Geronie i Barcelonie. W Sewilli likwiduje się w 1391 roku, pod przewodem arcybiskupa koadiutora Martineza, cztery tysiące Żydów, a bez mała dwadzieścia pięć tysięcy zostaje sprzedanych w niewolę. Potem pogromy objęły liczne inne miasta, wszystkie dzielnice żydowskie zamieniły się w zgliszcza, a ich mieszkańcy zostali poćwiartowani bądź wypędzeni.
Wydana 1 listopada 1478 roku bulla papieża Sykstusa IV upoważnia monarchów hiszpańskich do ustanowienia trybunału inkwizycyjnego, który 17 września 1480 roku otrzymuje polecenie rozpoczęcia "pracy" w Sewilli. Potem całkiem otwarcie odbywają się istne festyny ludowe z okazji palenia na stosach. Jeszcze Za pontyfikatu Sykstusa inkwizycja pali w Toledo, w ciągu trzech dni, dwa tysiące czterystu marranów - tak nazywano przechrzczonych Żydów, a słowo to oznacza świnię. W krótkim czasie egzekucje objęły, jak się oblicza, blisko trzydzieści tysięcy osób.
W roku 1389 ginie w Pradze jednego tylko dnia trzy tysiące Żydów, w roku 1420 w Austrii - tysiąc trzystu Żydów, w 1453 roku na Śląsku, w następstwie agitacji generała kapucynów Jana Kapistrana - zaciekłego antysemity, orędownika krucjat, inkwizytora i świętego Kościoła katolickiego, który czci go po dziś dzień 28 marca - wybito wszystkich Żydów, a w 1648 roku w Polsce - około dwustu tysięcy Żydów (z czego 100 tys. wymordował Chmielnicki). Takich danych liczbowych można by podać więcej.
Jak to nie jest "klasycznym, książkowym" ludobójstwem, to nie wiem co nim jest.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | >a w 1648 roku w Polsce - około dwustu tysięcy Żydów (z czego 100 tys. wymordował >Chmielnicki). Takich danych liczbowych można by podać więcej. Mógłbym prosić o źródło tych danych?
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | A o tym, że za oglądanie brutalnych, bestialskich egzekucji dokonywanych przez inkwizycję wierni mieli odpust to pan wiedział? Proszę to sprawdzić. Uczciwy człowiek nie powinien przynależeć do morderczej instytucji. Prawda bywa bolesna, ale jeśli ktoś sam siebie szanuje, powinien się z nią zapoznać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | Bardzo chciałbym poznać źródła informacji podanych przez maciejo.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wydaje mi się, że prawda powinna Cię obchodzić. To ty tracisz, nie chcąc jej poznać.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >Bardzo chciałbym poznać źródła informacji podanych przez maciejo. Prawdopodobnie Deschner, "Opus diaboli". Tam powinna być satysfakcjonująca Cię dalsza literatura.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >A o tym, że za oglądanie brutalnych, bestialskich egzekucji dokonywanych przez inkwizycję wierni mieli odpust to pan wiedział? Proszę to sprawdzić. Uczciwy człowiek nie powinien przynależeć do morderczej instytucji. Prawda bywa bolesna, ale jeśli ktoś sam siebie szanuje, powinien się z nią zapoznać.< O odpuście nic mi nie wiadomo. Bierne uczestnictwo było obowiązkowe. Odpust zupełny otrzymywał tylko ten/ta wierny/a który przywlókł trochę drewna na stos.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | maciejo (3492 punktów) | >>a w 1648 roku w Polsce - około dwustu tysięcy Żydów (z czego 100 tys. wymordował >Chmielnicki). Takich danych liczbowych można by podać więcej. >Mógłbym prosić o źródło tych danych?
Proszę bardzo. Jakub Petelewicz - "Dzieje Żydów w Polsce". Polecam też przytoczone przez Meretseger "Opus diaboli".
|
|
| | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
> Adam SzostkiewiczWróg chrześcijaństwa!!! > Na stosach spłonęło znacznie mniej heretyków (kacerzy), niż się zwykle uważa. Czas przestać robić z inkwizycji narzędzie ataku lub obrony Kościoła - apelują znawcy tematu.Na przykład Roman Konik> W Watykanie zaprezentowano owoc wielkiej sesji naukowej z udziałem wybitnych historyków z kilkunastu krajów, która odbyła się w 1998 r. Po sześciu latach specjalna komisja redakcyjna zakończyła prace, którymi kierował profesor historii chrześcijaństwa Agostino Borromeo z rzymskiego uniwersytetu La Sapienza. - Dyskusja nad inkwizycją przenosi się na płaszczyznę czysto historyczną, operuje solidnymi danymi statystycznymi - powiedział dziennikarzom podczas prezentacji tomu.Tak, zdecydowanie o obiektywizmie świadczy i organizator i miejsce i kierownik. www.przegl(*)iedliwosc-mierzona-plomieniachOczywiście prace tej komisji są ważne, ale jestem sceptycznym co do ich obiektywizmu. Bardziej obiektywne dla mnie są badania uczonych nie związanych z Kościołem, ale tu nie najważniejszą jest sama ilość zbrodni, co zastosowana zbrodnicza metoda. @@@ .
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Peccator (108 punktów) | >Oczywiście prace tej komisji są ważne, ale jestem sceptycznym co do ich obiektywizmu. >Bardziej obiektywne dla mnie są badania uczonych nie związanych z Kościołem, ale tu nie najważniejszą jest sama ilość zbrodni, co zastosowana zbrodnicza metoda. Historyk z "Polityki" nie podważał wiarygodności wyników tych badań. Istnieje przekonanie, że jak katolik pisze o Kościele, to jest podejrzane i ja rozumiem to podejście - ostrożności nigdy za wiele, a wiadomo, że obiektywizm jest towarem deficytowym. Czy jednak tej ostrożności nie trzeba zachowywać gdy istnieje groźba odwrotnej tendencji? Czy pisanie historii Kościoła przez osobę tej instytucji niechętną nie jest równie podejrzane?
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | farmer (22440 punktów) |
>Czy pisanie historii Kościoła przez osobę tej instytucji niechętną nie jest równie podejrzane?
Podejrzane jest to że w tej "firmie" nie można zrobić audytu.
|
|
| | | | |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>Oczywiście prace tej komisji są ważne, ale jestem sceptycznym co do ich obiektywizmu.> >>>Bardziej obiektywne dla mnie są badania uczonych nie związanych z Kościołem, ale tu nie najważniejszą jest sama ilość zbrodni, co zastosowana zbrodnicza metoda.> Historyk z "Polityki" nie podważał wiarygodności wyników tych badań.Jaki historyk z Polityki red. Szostkiewicz jest polonistą i od zawsze jest związany z Kościołem. To mądry człowiek starający się o obiektywizm i bardzo go szanuję, ale subiektywny, gdyż taki już jest jego światopogląd. > Istnieje przekonanie, że jak katolik pisze o Kościele, to jest podejrzane i ja rozumiem to podejście - ostrożności nigdy za wiele, a wiadomo, że obiektywizm jest towarem deficytowym.Istnieją różne przekonania. Moje jest takie, że wszyscy jesteśmy subiektywni i uczciwym jest podać na początku swoje podejście metodologiczne i światopoglądowe, a następnie starać się o obiektywizm. Tylko zdecydowanie należy odróżniać literaturę naukową od propagandowej, a wielu katolików - np Pan - tego nie czyni i wrzuca nam teksty z literatury apologetycznej za fakty. > Czy jednak tej ostrożności nie trzeba zachowywać gdy istnieje groźba odwrotnej tendencji?Co to znaczy odwrotnej tendencji? Według mnie wiara z niewiarą są alternatywą, a nie odwrotną tendencją. Wiara w co innego też odwrotną tendencją. nie jest, a co najwyżej konkurencją. Konkurencje się zwalczają i każde z wyznań, broni swojej słuszności. > Czy pisanie historii Kościoła przez osobę tej instytucji niechętną nie jest równie podejrzane?Proszę Szanownego Pana, wszystkie ideologie/religie zwalczają przeciwników, a najbardziej wątpiących. Każda krytyczna analiza Kościoła przez wierzących jest uznana za Kościołowi niechętną, ale podejście może być różne. Jestem bardzo niechętny Kościołowi i dlatego wszystko co publikuję sprawdzam kilkakrotnie i staram się o zachowanie obiektywizmu. Po prostu rzetelność tego ode mnie wymaga, a Pan już tu wykazuje się nie tylko małą wiedzą, ale naginaniem faktów i manipulacją nimi. Odrzuca Pan wszystkie krytyczne argumenty już przed poznaniem się z nimi i nie dorasta Pan - nawet nie wiedzą, gdyż u młodego człowieka to oczywiste - a uczciwością intelektualną - przywołanemu tu red. Szostkiewiczowi nawet do pięt, ale niech się Pan nie przejmuje poziom dr Konika to Pan trzyma. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek_G (35558 punktów) | Nie spieram się o ilość ofiar ani o termin "ludobójstwo", przyznam że moje dane nie są wprost zakotwiczone w statystykach jak pańskie. Albo inaczej - może są a może nie, ale ja nie mam dalszych informacji, dość że dla mnie pochodzą z zaufanego źródła które z pewnością wie co mówi.
Proszę jednak jeszcze zauważyć inny aspekt: jak krzywdzące to było dla tych tysięcy ludzi i ich rodzin, skoro do dzisiaj reaguje się na Inkwizycję tak alergicznie. I jak żenujące dla hierarchów, skoro dopiero JP2 zdecydował się ujawnić te archiwa. W życiu tak już jest, ze każde zło musi być wyrównane - jak nie przez sprawcę to przez jego następcę i potem, po dłuższym lub krótszym czasie przychodzi spokój.
Z resztą problem ataków może być jeszcze w czym innym, może atakujący Kościół tymi liczbami mają naciśnięty na inny odcisk i sprawa się deczko komplikuje. Sam pan wie, że nacisk na nadstawianie drugiego policzka, wymuszony celibat powodujący molestowanie tudzież hipokryzję w kościele, wygórowane opłaty za obrzędy typu pogrzeb, straszenie dzieci piekłem na religii, purytanizm w seksie, wywoływanie poczucie winy w parafianach w 1000 spraw i mnóstwo bezsensownych nakazów i zakazów powoduje u wiernych skłócenie ze sobą samym, w konsekwencji u tych co miarka się pzrebrała kwitną takie właśnie kwiatki. łącząc pozdrowienia
|
|
| | |  | 7 na 7 | zohen (3231 punktów) | >> W Watykanie zaprezentowano owoc wielkiej sesji naukowej z udziałem wybitnych historyków z kilkunastu krajów, która odbyła się w 1998 r. Po sześciu latach specjalna komisja redakcyjna zakończyła prace, którymi kierował profesor historii chrześcijaństwa Agostino Borromeo z rzymskiego uniwersytetu La Sapienza. - Dyskusja nad inkwizycją przenosi się na płaszczyznę czysto historyczną, operuje solidnymi danymi statystycznymi - powiedział dziennikarzom podczas prezentacji tomu. >
.........W Moskwie zaprezentowano owoc wielkiej sesji naukowej z udziałem wybitnych historyków z kilkunastu krajów, która odbyła się w 1953 r. Po sześciu latach specjalna komisja redakcyjna zakończyła prace, którymi kierował profesor historii komunizmu z moskiewskiego uniwersytetu im. J.Stalina. Dyskusja nad metodami walki z wrogami komunizmu przenosi się na płaszczyznę czysto historyczną, operuje solidnymi danymi statystycznymi - powiedział dziennikarzom podczas prezentacji tomu.....
.......W Phenianie zaprezentowano owoc wielkiej sesji naukowej z udziałem .....
.......itd itp.
|
|
| | |  | 5 na 5 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Inwizycja w liczbach >Liczbę ofiar inkwizycji szacowano na setki tysięcy, a nawet miliony. Tymczasem według najnowszych badań - w 1998 r. Jan Paweł II odtajnił watykańskie archiwa inkwizycji - ciesząca się najbardziej ponurą sławą inkwizycja hiszpańska w latach 1540-1700 przeprowadziła 44 674 procesy z oskarżenia o zdradę świętej wiary katolickiej. Na karę śmierci skazano w nich dokładnie 1,8 proc. oskarżonych. Na dodatek część ze skazanych na śmierć sądzona była zaocznie (zdążyli zbiec lub ukryć się przed inkwizytorami) - na stosach spłonęły symboliczne kukły.< Watykan odtajnił te dokumenty które miały wybielić niesławną opinię o inkwizycji. Dane z poza źródeł kościelnych. Jak wyglądały tortury znajdziesz w dokładnej instrukcji papieskiej Innocentego VI z 1252 r. "Ad Extirpanda" Godzinne tortury były normą. Liczby z poza kościelnych źródeł wyglądają trochę inaczej. W Sevilla w 15 w.w ciągu 40 lat spalono 4000 ludzi,30 000 skazano na inne ciężkie kary. W Guadelupe (3000 mieszkańców), w ciągu jednego roku 1485, spalono 53 ludzi plus dodatkowo 46 ekshumowane zwłoki. 16 osób skazano na dożywotnie więzienie, pozostałych na galery. Tomasz de Torquemada posłał 10200 osób na stos i 97371 na galery.( Prof. teol. Joachim Kahl - Das Elend des Christemtums) Widocznie korzystano z różnych źródeł.
|
|
|  | 12 na 12 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Twierdzenie, że komuniści robili procesy, więc procesy inkwizycyjne się nie liczą jest nietrafne, gdyż procesy inkwizycji rzeczywiście rozstrzygały o życiu i śmierci, a procesy komunistyczne były pokazowe (wyrok był przesądzony wcześniej). Tak, najprawdziwszym jest twierdzenie, że jak Bóg kogoś wybiera to mu najpierw rozum odbiera. Parę najgłupszych historycznych książeczek nie pisanych przez apologetów, a dotyczących zdarzeń z inkwizycją, już pokazuje jakie człowiek miał szanse, gdy inkwizycja się nim zainteresowała. Nie, nie mam danych statystycznych ile osób wyrywało się z łap Inkwizycji, Gestapo, czy NKWD. Myślę iż procent był podobny. Choć technologia cały czas była dopracowywana. Dla mnie najpodlejszą częścią, tych procesów była obłuda, a w tej Kościół pozostał niedoścignionym wzorem. To wszystko czyniono na chwałę Boga i Kościoła i dla mordowanych mniejsze miało znaczenie, czy Bóg miał na imię Jezus, Adolf, czy Józef?
@@@ .
|
|
|  | 14 na 16 | Szary Myszak (2076 punktów) | >Ja proszę o przykład celowo zarządzonego i metodycznie zrealizowanego ludobójstwa, które można złożyć na barki Kościoła.
Podałem dwa: rzez Katarów i rzez w Glina, co starannie zignorowałeś; mogę podać więcej, ale nie sadze żeby to cos wniosło, ponieważ teza została udowodniona: KrK na przestrzeni stuleci trudni się ludobójstwem, czego przykłady można podać i udokumentować.
>Przykłady takich ludobójstw można podawać w przypadku Lenina, Stalina, Hitlera, Mao, Pol Pota i innych tyranów XX wieku. Wielu ateistów nie czuje najmniejszego skrępowania, by wrzucać papieży do jednego worka z tymiż, więc proszę o uzasadnienie.
W zadnym razie nie można wrzucać papieży do jednego worka z Leninem, Stalinem, Hitlerem i Mao, porownac ich można chyba jedynie z Pol Potem, porownanie takie ublizalo by bowiem Leninowi, Stalinowi, Hitlerowi i Mao; jest tak dlatego, ze wszyscy wyzej wspomniani przywodcy, oprocz sklonnosci do ludobójstwa i innych zachowan psychopatycznych, realizowali tez programy w ich czasie i miejscu potrzebne, a nawet - konieczne; ich osiagniecia w zadnym razie nie usprawiedliwiaja ludobójstwa, ale - nie sa to, jak papieże i Pol Pot, postaci historycznie jednowymiarowe, z perspektywy dziejowej - jednoznacznie szkodliwe na kazdym etapie ich kariery; nie jest to trudno udowodnic.
Lenin przechwycil panstwo zapoznione o dobre 150 lat, ktore popadlo w anarchie i nadawalo się jedynie na ofiare panstw osciennych; pozostawil po sobie system bezkompromisowy i okrutny, ale - dzialajacy, ktory skladal się nie tylko z NKWD, ale takze z powszechnego systemu opieki zdrowotnej i edukacji, zalazkow nowoczesnego przemyslu; pod wieloma wzgledami wyprzedzal epoke.
Stalin, jak dotad chyba najskuteczniejszy ludobójca w historii, zdawal sobie sprawe, ze zapozniona Rosja musi się unowoczesnic albo zginac; wskazniki wzrostu ekonomicznego Rosji pod koniec lat 20-tych i na poczatku 30-tych nie maja sobie rownych, cud gospodarczy Japonii w latach 60-tych odbywal się o polowe wolniej, w efekcie: kiedy Niemcy zaatakowali - Rosja miala szanse się bronic, bo miala czym.
Gdyby Hitler zmarl nagle pod koniec roku 1938 - prawdopodobnie do dzis stalyby w Niemczech jego pomniki, program zbrojen i odbudowy gospodarczej kraju wprowaczony po 1933 bardzo przypominal New Deal, byl tez rownie skuteczny; bezrobotni dostali prace, kraj odzyskal pozycje na arenie miedzynarodowej...
Mao zamienil upokorzony, dysfunkcjonalny kraj, ktorego kawalek mogl sobie zajac kto chcial, najwiekszy rynek zbytu dla brytyjskiego opium - w koszary, ale te koszary uzyskaly stale miejsce w Radzie Bezpieczenstwa, zbudowaly reaktor, bombe, rakiete; miedzynarodowo - z nikogo staly się kims.
Oczywiscie nie bronie tych ludzi, nie popieram ich metod, ani nawet ich nie lubie; nie zmienia to jednak faktu, ze o cos im chodzilo - nie tylko dla siebie, cos z tego osiagneli, czegos się z ich przykladu można nauczyc, a jako postaci historyczne maja więcej niz jeden wymiar.
Porownajmy to teraz z papiestwem; cel dzialania realny: utrzymanie u zlobu kleru z papiezem na czele; cel deklarowany: kiepsko zdefiniowana idylla po smierci, dostepna tylko dla poslusznych; metody: krzewienie ciemnoty, zabobonu i nienawisci do innowiercow, zwanych 'heretykami', wyludzanie majatku, ludobójstwo; maniakalna fiksacja: genitalia, szczegolowe normowanie kto, kogo, kiedy i jak moze bzykac, a takze czyjego na to potrzebuje pozwolenia.
Na koniec - Pol Pot; cel dzialania realny: utrzymanie przy wladzy Czerwonych Khmerow; cel deklarowany: kiepsko zdefiniowana idylla agrarna, dostepna tylko poslusznym, uzyzniona koscmi niepokornych; metody: krzewienie ciemnoty, strachu i nienawisci do innowiercow, zwanych 'reakcjonistami', konfiskata majatku, ludobójstwo; maniakalna fiksacja: mozg, nienawisc do inteligencji we wszelkich jej formach i przejawach, szczegolowe normowanie kto, co, kiedy, kiedy i jak moze myslec, czyjego na to potrzebuje pozwolenia.
Wniosek: wiekszosc despotow, nawet tych bardzo paskudnych, ma jakis cel, usiluje osiagnac skutek pozytywny, pozadany nie tylko przez siebie, ale takze przez innych, ludobójstwo jest dla nich srodkiem do tego celu, srodkiem obrzydliwym, ale nie celem; w ich dzialaniu sa elementy altruistyczne.
Tylko despoci najbardziej zdegenerowani, jak papiestwo albo Pol Pot, nie posiadaja racjonalnie weryfikowalnego elementu altruistycznego; nie probuja poprawic niczyjego bytu, poza wlasnym.
|
|
|  | 9 na 9 | Ania. (14138 punktów) | > Cierpienia Indian i innych ludów podbijanych w czasie kolonizacji nie spełniają wymogu definicji, gdyż bądź co bądź nie były planową eksterminacją, ale wynikiem brutalnego wykorzystywania do pracy w kopalniach, chorób, konfliktów itp. czynników. Poza tym główną winę ponoszą po prostu chciwi ludzie, a nie celowe rozkazy władz Kościoła. Oczywiście, że były. Jeśli np. decyzją kościoła było wyrżnięcie osób odmawiających ochrzczenia, to jest to ludobójstwo. Eksterminację osób o innych światopoglądzie też spokojnie można wpiąć do tej definicji. Populacją ludzką jest nie tylko naród czy grupa etniczna. Wyróżnia się też grupy o innej naturze. Jeśli zabiję wszystkich lekarzy z kraju, to jest to ludobójstwo? Twoim zdaniem nie? Moim tak. A więc nawet proste "polowanie na czarownice" pasuje do definicji, pomimo że nie dotyczy narodu, a jedynie wybranej grupy społecznej. Traf chciał, że upodobały im się akuszerki, zielarki itd. Może dlatego, że działały wbrew woli bożej? Skoro pogrzebano żywcem kobietę za bluźnierstwo, polegające na prośbie o uśmierzenie czymś bólu porodowego, to jakim bluźnierstwem musiały być dla nich proste dziewuchy z ziołami!?
|
|
| |  | | Peccator (108 punktów) | >A więc nawet proste "polowanie na czarownice" pasuje do definicji, pomimo że nie dotyczy narodu, a jedynie wybranej grupy społecznej. Czy "czarownice" były grupą społeczną? Ciekawe spojrzenie. Nawet jeśli je przyjąć, miały miejsce procesy, które nie były z góry przesądzone. Cały proceder był rozciągnięty na ok. 300, a zbrodnie uznawane za ludobójstwa zwykle obejmowały kilka miesięcy lub lat i charakteryzował się znacznie większym natężeniem śmiertelności w czasie. Gdzieś czytałem, że w dodatku większość procesów obciąża protestantów, a nie Kościół katolicki, ale nie mam na to źródeł. W każdym bądź razie ani w Wikipedii ani nigdzie indziej nie spotkałem się, by ktoś kwalifikował procesy czarownic jako ludobójstwo. Chyba dlatego, że jednak te procesy świadczą o podejściu indywidualnym, a nie eksterminacji en bloc ściśle zidentyfikowanej grupy. Jeśli wierzyć Wikipedii, w całej Europie ginęła średnio 1 "czarownica" dziennie. Gdyby procesy polegały na planowej eksterminacji wszystkich zielarek, to ofiar powinno być dużo, dużo więcej.Z pewnością przeglądając konkretne przypadki znalazłoby się mnóstwo zbrodni sądowych, ale to jednak nie jest ludobójstwo.
|
|
|  | 2 na 2 | warchołł (718 punktów) | >Ja proszę o przykład celowo zarządzonego i metodycznie zrealizowanego ludobójstwa, które można złożyć na barki Kościoła.
Takiego nie ma. Kościół zawsze ograniczał się do inspirowania zbrodni i obietnic bożej nagrody za ich dokonywanie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >>>>Ja proszę o przykład celowo zarządzonego i metodycznie zrealizowanego ludobójstwa, które można złożyć na barki Kościoła. >Takiego nie ma. Kościół zawsze ograniczał się do inspirowania zbrodni i obietnic bożej nagrody za ich dokonywanie. Ja jednak twierdzę, iż było i że to - w tym wątku na podstawie literatury przedmiotu - udowodniłem. Bardzo proszę o przeczytanie moich wypowiedzi wraz z linkami. Warto też przeczytać wypowiedzi innych oponentów pana Peccatora.
PS. To Pan pisze: "Krucjata to nie tylko rzezie szturmowanych miast, ale i planowe mordowanie każdego, odmawiającego powrotu do Matki naszej, Kościoła." A to już kawałek w moją stronę.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | |  | | warchołł (718 punktów) | >Ja jednak twierdzę, iż było i że to - w tym wątku na podstawie literatury przedmiotu - udowodniłem. Bardzo proszę o przeczytanie moich wypowiedzi wraz z linkami. Warto też przeczytać wypowiedzi innych oponentów pana Peccatora.
Chodzi o zasadę "Kościół brzydzi się krwi". Zawsze ( no dobrze - prawie zawsze ) pozostawiał wykonanie świeckim obiecując nagrodę. Przykładem rzeź Sasów. Nie znalazłem bezpośredniego polecenia wydanego przez hierarchię.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | maruda (5550 punktów) | > Chodzi o zasadę "Kościół brzydzi się krwi". Zawsze ( no dobrze - prawie zawsze ) pozostawiał wykonanie świeckim obiecując nagrodę. Przykładem rzeź Sasów. Nie znalazłem bezpośredniego polecenia wydanego przez hierarchię. Cytat:Konwencja ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa 1948 Artykuł III. Następujące czyny podlegają karze: a) ludobójstwo, b) zmowa w celu popełnienia ludobójstwa, c) bezpośrednie i publiczne podżeganie do popełnienia ludobójstwa, d) usiłowanie popełnienia ludobójstwa, e) współudział w ludobójstwie. Artykuł IV. Winni ludobójstwa lub któregokolwiek z czynów, wymienionych w Artykule III, będą karani bez względu na to, czy są konstytucyjnie odpowiedzialnymi członkami rządu, funkcjonariuszami publicznymi czy też osobami prywatnymi.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | warchołł (718 punktów) | Dobra. Mea culpa.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Podałem bezpośrednie wezwania wielu papieży do mordu na katarach. Nie ma żadnego problemu z określeniem, że winę i odpowiedzialność ponosi Kościół. Źródła (kilka przytoczyłem) potwierdzają zarzut ewidentnie.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | warchołł (718 punktów) | Maruda już mi wyjaśnił gdzie nie miałem racji.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>Ja jednak twierdzę, iż było i że to - w tym wątku na podstawie literatury przedmiotu - udowodniłem. Bardzo proszę o przeczytanie moich wypowiedzi wraz z linkami. Warto też przeczytać wypowiedzi innych oponentów pana Peccatora.> Chodzi o zasadę "Kościół brzydzi się krwi".Hasełko to - przepojone typową perfidną katolicką obłudą - jest powszechnie znane, ale warto się przyjrzeć jak było realizowane w praktyce. Myślę, że książka wydana przez zasłużone wydawnictwo Jezuitów - WAM, jest tu dobrym źródłem:  No to przeczytajmy sobie co tam jest napisane: [Załącznik]> Zawsze ( no dobrze - prawie zawsze ) pozostawiał wykonanie świeckim obiecując nagrodę. Przykładem rzeź Sasów.Jednak niezbyt uważnie przeczytał Pan moje posty i moje wywody i proszę też aby nie zapominał Pan o istnieniu obok sprawstwa wykonawczego - sprawstwa kierowniczego oraz sprawstwa polecającego> Nie znalazłem bezpośredniego polecenia wydanego przez hierarchię. Widocznie słabo Pan szukał, albo uznaje Pan argumentację Pana Peccatora.Osobiście uważam, że udowodniłem bezpośrednią winę papiestwa za ludobójstwo na katarach już dotychczas, ale dodaję tu jeszcze jeden rozdział z książki Barbera: [Załącznik] Czy może być bardziej bezpośrednie polecenie - "władcy absolutnego" - jak to Innocentego III? Myślę, iż nie można pozwolić sobie na całkowite zmanipulowanie ocen historycznych przez katolików. To, że w tamtej epoce papież sprawował władzę absolutną przyznaje nawet historiografia katolicka: Kościół średniowieczny różni się zasadniczo od starożytnego zarówno zwyczajami, jak i doktryną, jego istotną cechą stała się absolutna władza papieża, która osiągnęła swój szczyt za pontyfikatu Innocentego III (1198-1216). Za jego czasów rozpoczynają się wyprawy krzyżowe, za pośrednictwem których pragnął podporządkować sobie także Wschód. Zaczęły powstawać i rozwijać się zakony rycerskie - zbrojne ramię Kościoła.Ponownie apeluję aby przeczytać ze zrozumieniem moje wywody i zawarte w nich argumenty merytoryczne. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | |  | 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | > Jednak niezbyt uważnie przeczytał Pan moje posty i moje wywodyWarto jednak pamiętać, że kwestia uważnego czytania postów adwersarzy dotyczy wszystkich użytkowników forum. Ja na przykład znalazłam taki oto post warchołła: Cytat:Maruda już mi wyjaśnił gdzie nie miałem racji. ...i taki: Cytat:Dobra. Mea culpa. Przy czym oba pojawiły się przed powyższymi połajankami, z czego wnioskuję, że tekst: Cytat:Widocznie słabo Pan szukał, albo uznaje Pan argumentację Pana Peccatora.
...był cokolwiek nieprzemyślany i niesłusznie ofensywny.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>Jednak niezbyt uważnie przeczytał Pan moje posty i moje wywody> Warto jednak pamiętać, że kwestia uważnego czytania postów adwersarzy dotyczy wszystkich użytkowników forum.Całkowicie się z Panią zgadzam. Dotyczy wszystkich użytkowników forum. Ja na przykład znalazłam taki oto post warchołła: > Cytat:Maruda już mi wyjaśnił gdzie nie miałem racji. 12.56> ...i taki:> Cytat:Dobra. Mea culpa. 12.58> Przy czym oba pojawiły się przed powyższymi połajankami, z czego wnioskuję, że tekst:> Cytat:Widocznie słabo Pan szukał, albo uznaje Pan argumentację Pana Peccatora. > 14.51----------------------- > ...był cokolwiek nieprzemyślany i niesłusznie ofensywny.Mam zasadnicze pytanie, a skąd Pani wnosi, że musiałem te posty przed swoją odpowiedzią przeczytać? Nie pisuję na naszym forum tylko aby sobie pogadać, tylko nad każdą odpowiedzią się zastanawiam i staram się ją merytorycznie przygotować, a już samo skanowanie materiałów zajmuje czas jakiś. Zwyczajnie i po prostu nie przeczytałem tych postów. Oczywiście można uznać, miałem obowiązek sprawdzić, czy ktoś wcześniej nie odniósł się do wypowiedzi. Można też uznać, że 3 godziny 30 minut {tyle wynika z zapisu godzin, choć ja nie pamiętam, o której przeczytałem post pana Warchołła. (Prawdopodobnie trochę przed 13.00, a wtedy pozostałyby już tylko dwie godziny na odpowiedź)} poświęcone przygotowaniu odpowiedzi na post to za długo, ale ja jestem wolnomyślicielem i jak zechce Pani sprawdzić, to jednak poruszyłem w mojej wypowiedzi trochę inne aspekty. Nie włączyłem się też w ten wątek przed chwilą, tylko jestem w nim od początku, znam argumenty innych uczestników, co nie zmusza mnie do pełnej kontroli argumentów z ostatniej chwili. > ...był cokolwiek nieprzemyślany.A więc proszę wybaczyć, ale uważam swoją odpowiedź za przemyślaną, choć te przemyślenie zajmuje na ogół trochę czasu i tu właśnie zajęło. > i niesłusznie ofensywny.Post Bogusławskiego: Pan Peccator: >>>>Ja proszę o przykład celowo zarządzonego i metodycznie zrealizowanego ludobójstwa, które można złożyć na barki Kościoła. Pan Warchołł: >Takiego nie ma. Kościół zawsze ograniczał się do inspirowania zbrodni i obietnic bożej nagrody za ich dokonywanie. Bogusławski: Ja jednak twierdzę, iż było i że to - w tym wątku na podstawie literatury przedmiotu - udowodniłem. Bardzo proszę o przeczytanie moich wypowiedzi wraz z linkami. Warto też przeczytać wypowiedzi innych oponentów pana Peccatora.
PS. To Pan pisze: "Krucjata to nie tylko rzezie szturmowanych miast, ale i planowe mordowanie każdego, odmawiającego powrotu do Matki naszej, Kościoła." A to już kawałek w moją stronę.
Pozdrawiam.
@@@ Post Pana Warchołła: Bogusławski >Ja jednak twierdzę, iż było i że to - w tym wątku na podstawie literatury przedmiotu - udowodniłem. Bardzo proszę o przeczytanie moich wypowiedzi wraz z linkami. Warto też przeczytać wypowiedzi innych oponentów pana Peccatora.
Pan Warchołł: Chodzi o zasadę "Kościół brzydzi się krwi". Zawsze ( no dobrze - prawie zawsze ) pozostawiał wykonanie świeckim obiecując nagrodę. Przykładem rzeź Sasów. Nie znalazłem bezpośredniego polecenia wydanego przez hierarchię.
Bardzo przepraszam, ale prośby o zapoznanie się z moją argumentacją w tym samym wątku (gdzie uargumentowałem, że ludobójstwo katarów wynikało z bezpośrednich poleceń papiestwa), w co jednak trochę pracy włożyłem, nie traktuję jako połajanki. Proszę zapytać Pana Warchołła ile plusów ode mnie ostatnio otrzymał? Myślę, że sporo, a przywołuję to tu tylko dlatego aby powiedzieć, iż żywię do niego przyjazne, a nie wrogie uczucia. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
12 na 12 | rysiek (4593 punktów) | >(...) Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?
Czy zastąpienie terminu "ludobójstwo" przez: masowe mordy, rzezie itp. będzie dla Ciebie satysfakcjonujące?
|
|
16 na 16 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > W dyskusji, bez względu na ich przekonania światopoglądowe, powinna zawsze obowiązywać uczciwość.Dobra, dobra. Warto przypomnieć sobie sobie średniowieczne dysputy religijne i poczytać współczesne opisy ateizmu w katolickiej literaturze. A także przeczytać artykuł prof. Hartmana: www.iphils(*)yka&p=logika_sporu_religijnegoSzukając odpowiedniego linku znalazłem ten materiał, który inteligentnym czytelnikom zdecydowanie polecam: 79.173.24.(*)J_DYSPUTY_-_RYTUALNE_MORDY.pdf to też dobry przykład katolickiej uczciwości. > Jestem katolikiemTo mało ważne. Jest Pan wierzącym, a każda wiara (niezależnie od jej przedmiotu/podmiotu wiary) ogranicza nas intelektualnie i moralnie. > i czytając rozmaite dyskusje z przykrością zauważam, że w ferworze wyliczania win Kościoła stosuje się czasami pojęcie ludobójstwa. Ten termin ma swoje konkretne znaczenie opisane w encyklopediach i nie sądzę, by tego typu zarzut był uczciwy. Nie podpada pod niego ani inkwizycja (ok. 4 000 ofiar na przestrzeni 350 lat, sądy, obrońcy, możliwość uniknięcia kary) ani spontaniczne pogromy Żydów ani inne standardowo stawiane Kościołowi zarzuty.Po pierwsze uczciwość nie pozwala korzystania z jednostronnej propagandy katolickiej jako wiarygodnego źródła. Świecka literatura historyczna podaje zupełnie inne dane. > Jedną z pierwszych zbrodni w dziejach nowożytnych, którą można odpowiedzialnie zakwalifikować jako ludobójstwo jest chyba rzeź w Wandei.A dlaczego tak od razu skakać. Może warto jednak najpierw przypomnieć - "Rzymskie oczyszczenie z czystych", gdy rodziła się inkwizycyjna katolicka mentalność. Kościół później doskonalił swoje metody przez wieki, a później przejęli i dalej udoskonalili następni zdolni uczniowie. Wyznawcy Hitlera i Stalina i dalej. Ksawery Pruszyński napisał: Jakeśmy się mogli dowiedzieć, nie wszystkie przesłuchiwania śledcze w więzieniach sowieckich miały charakter ściśle i wyłącznie śledczy. Wiele z nich przypominało średniowieczne dysputy religijne; badający był nie tylko inkwizytorem politycznym; był jeszcze i polemistą ideologicznym. Prawnicy wiedzą, że proces współczesny polega na doprowadzeniu do tego, aby wina została udowodniona; winowajca nie musi przyznać się do niej. Do skazania przyznanie nie jest konieczne. W procesach inkwizycyjnych średniowiecza było to, jak wiadomo, niezbędne. Stąd wyszło i zastosowanie tortur jako "ostatecznego środka" dla wymuszenia przyznania. - Otóż proces sowiecki ma na celu tak samo "przekonanie" sądzonego, a przynajmniej pobicie go w dyskusji. "Sledowatiel" jest wyszkolony dyskusyjnie. W wielu bardzo wypadkach dyskusja z nim była trudna nie tylko dlatego, że był on panem życia i śmierci. Z wielu takich relacji, jeszcze świeżych, jeszcze nie uszminkowanych na własną korzyść opowiadającego, wiedziałem już o tym. Otóż dyskusje z Ehrlichem i Alterem były dla sowieckich "sledowatielej" tym samym, co dla mizernego szachisty z Małkini gra z [Aleksandrem] Aliechinem. To inkwizytor był wpędzany w sytuacje bez wyjścia, w której musiał zakonkludować albo absurd, albo omylność Stalina.
Więziennictwo sowieckie jeszcze pod innym względem przypominało więziennictwo epok religijnych i walk wyznaniowych. Oto niewątpliwie najgorsze miejsce mieli w nim odstępcy od Marksa. Inkwizycja hiszpańska była, jak wiadomo, znacznie łagodniejsza, gdy chodziło o pogańskich Azteków, arabskich muzułmanów czy schizmatyckich Słowian. Największą złość wywierała na protestantach, którzy "odeszli od Rzymu", a jeszcze większą na tych, co uczynili to niedawno lub skrycie, jak marani i moryskowie hiszpańscy. Polacy, którzy wyobrażali sobie, że najgorszy los czeka w więzieniu sowieckim księcia, właściciela ziemskiego, księdza, dygnitarza Ozonu czy bankiera, dziwili się, że do pierwszych aresztowanych i najtrudniej wypuszczanych należeli, prócz konspiratorów, właśnie ludzie lewicy. Los odszczepieńców był najgorszy.> Co Państwo sądzą na ten temat?Że jest Pan jednym z wielu bardzo ograniczonych wiarą katolików. Że przedstawia Pan nam tu subiektywnie dobraną mieszankę z propagandowej apologii historii chrześcijaństwa. Że jest Pan nieuczciwy i obłudny jak większość katolików. > Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?Można. > Jeśli tak, to na jakiej podstawie?Na podstawie źródeł, których opisy znajdzie Pan w poważnej naukowej literaturze przedmiotu. Trzeba tylko do niej zajrzeć i wyjść trochę poza wiedzę z katechezy i książek z imprimatur. @@@ .
|
|
 | -2 na 6 | Peccator (108 punktów) | >Jakeśmy się mogli dowiedzieć, nie wszystkie przesłuchiwania śledcze w więzieniach >sowieckich miały charakter ściśle i wyłącznie śledczy. Wiele z nich przypominało >średniowieczne dysputy religijne To prawda. Komunizm był ideologią i miał swoich "kapłanów", którzy czasami lubili sobie podyskutować. Mimo to los więźnia był przesądzony przed procesem. Procesy zaś inkwizycyjne były autentyczne, nie pokazowe.
Co to krucjaty przeciw katarom, odniosłem się już do tego i wskazałem, że nie spełnia znamion ludobójstwa.
>Po pierwsze uczciwość nie pozwala korzystania z jednostronnej propagandy katolickiej jako wiarygodnego źródła. Świecka literatura historyczna podaje zupełnie inne dane. Mógłbym prosić o tytuł pracy i autora podającego inne dane? Poza przytoczonym już artykułem z "Polityki", o niskiej liczbie ofiar pisze też Henry Kamen "Inkwizycja hiszpanska".
Gazeta Wyborcza / Kultura / Książki Inkwizycja hiszpańska , Kamen, Henry Adam Leszczyński 09.01.2006 , Hiszpańska inkwizycja rzadko torturowała więźniów i jeszcze rzadziej paliła na stosie. Czy to znaczy, że jej czarną legendę trzeba odesłać na śmietnik historii? Wielbiciele mrocznych tajemnic mogą być rozczarowani książką wybitnego brytyjskiego historyka i specjalisty od dziejów nowożytnej Hiszpanii Henry'ego Kamena. Mało w niej opisów pomysłowych tortur i ponurych kazamatów inkwizycji. Przeciwnie: okazuje się, że Święte Oficjum było pod wieloma względami typowym urzędem z obsesją na punkcie papierkowej roboty, że jego więzienia zapewniały znacznie lepsze warunki od więzień królewskich (z poprawką na obowiązujące wówczas europejskie normy) i wreszcie - że grzeszników dużo częściej napominano niż palono na stosach....
|
|
|  | 12 na 12 | Szary Myszak (2076 punktów) |
>Co to krucjaty przeciw katarom, odniosłem się już do tego i wskazałem, że nie spełnia znamion ludobójstwa.
Jeśli sytuacja kiedy: szef (Innocent III) wydał rozkaz, podwładny (Arnaud-Amaury) wykonał rozkaz, mordując 20 000 niewinnych ludzi, po czym - dumny - doniósł szefowi o sukcesie w liście - nie spełnia twoich kryteriów ludobójstwa, to bawisz się w jakąś absurdalną sofistykę, czyli - tracę czas traktując tę dyskusję poważnie; pomyliłem się, znikam.
|
|
| |  | -1 na 3 | Peccator (108 punktów) | >szef (Innocent III) wydał rozkaz Proszę o źródło.
|
|
|  | 12 na 14 | Ania. (14138 punktów) | >Mimo to los więźnia był przesądzony przed procesem. Procesy zaś inkwizycyjne były autentyczne, nie pokazowe. Naprawdę w to wierzysz? A tortury do momentu przyznania się do winy nie budzą wątpliwości? Wiesz, że uczyli uczestników procesu "efektywnych" metod przesłuchań, czyli co lepszych tortur? Czy po utracie paznokci, wyciąganiu kończyn, założeniu bucików nie przyznał byś się do bycia wielbłądem, a co dopiero do czarów?
|
|
| |  | -2 na 4 | Peccator (108 punktów) | >Czy po utracie paznokci, wyciąganiu kończyn, założeniu bucików nie przyznał byś się do bycia wielbłądem, a co dopiero do czarów? Czy ja twierdzę, że nie było tortur? Były stosowane regularnie też w starożytnym Rzymie i wielu innych krajach i epokach. Jednak przyznanie się i pokuta dawały wolność - procesy inkwizycji nie były pokazowe jak stalinowskie. Wiem, że to budzi emocje, ale ja pytam precyzyjnie o ludobójstwo.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Marek Okrągły (2283 punktów) | >Czy ja twierdzę, że nie było tortur? Były stosowane regularnie też w starożytnym Rzymie i wielu innych krajach i epokach. Jednak przyznanie się i pokuta dawały wolność - procesy inkwizycji nie były pokazowe jak stalinowskie. Wiem, że to budzi emocje, ale ja pytam precyzyjnie o ludobójstwo.
Przez pewien czas myślałem - przeczytam do końca wątek, może gdzieś wykazuje człowiek jakąś dozę rozsądku.
Daję Ci minusa i będę minusował wszystkie powyższe wypowiedzi, bo argument przesłuchanie z torturami jest autentyczne i nie jest pokazowe jest...nie jest argumentem...i...
Człowieku proszę Ciebie, nie myśl w ten sposób, bo stąd naprawdę nie jest daleka droga do uznawania mordów za sprawiedliwe i autentyczne. Pisząc już któryś raz te słowa, mnie przerażasz.
Edycja 8:11: Nie zminusowałem Twoich wszystkich wypowiedzi tylko te, gdzie używasz "argumentów".
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
|  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . "Jakeśmy się mogli dowiedzieć, nie wszystkie przesłuchiwania śledcze w więzieniach sowieckich miały charakter ściśle i wyłącznie śledczy. Wiele z nich przypominało średniowieczne dysputy religijne"> To prawda. Komunizm był ideologią i miał swoich "kapłanów", którzy czasami lubili sobie podyskutować.Komunizm był oparty na wierze i ideologia - jak zawsze - była do tej wiary wtórną. Obie ideologie (komunizm i chrześcijaństwo) były sobie bardzo bliskie i kapłani obu religii lubili sobie czasem podyskutować, aby wykazać głupotę i zakłamanie przeciwnika, ale to chrześcijaństwo było tu nauczycielem. > Mimo to los więźnia był przesądzony przed procesem.W procesie inkwizycyjnym, to oczywiste, a Gestapo, czy NKWD stosowało te same metody. > Procesy zaś inkwizycyjne były autentyczne, nie pokazowe.Jak najbardziej! Wraz z torturami i paleniem na stosie były autentyczne, co wcale nie przeszkadzało ich pokazowości, a wręcz nawet widowiskowości.    > Co to krucjaty przeciw katarom, odniosłem się już do tego i wskazałem, że nie spełnia znamion ludobójstwa.Pan się odniósł do wszystkiego już w pierwszym inicjującym wątek poście, a ja już parę lat temu pisząc tu wielokrotnie zdania: Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne." Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.> >>>Po pierwsze uczciwość nie pozwala korzystania z jednostronnej propagandy katolickiej jako wiarygodnego źródła. Świecka literatura historyczna podaje zupełnie inne dane.> Mógłbym prosić o tytuł pracy i autora podającego inne dane?Może Pan, ale po co? I tak najprawdopodobniej Pan tego nie przeczyta, a na pewno nie weźmie ich pod uwagę. www.racjonalista.pl/forum.php/s,431665/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,1450#w1500www.racjonalista.pl/forum.php/s,85663/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,85654/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,326023Myśmy tu różnych obrońców inkwizycji od dawna gościli i nie powie Pan tu niczego nowego, czego by oni już nie powiedzieli. Wszyscy w swojej głębokiej wierze w posiadanie jedynej prawdy klepią podobnie, choć czasem trochę ton zmieniają. A czerpią wiedzę od takich intelektualnych tuzów, z takich naukowych stron: www.effatha.org.pl/apologetyka/inkwizycja2.htm> Poza przytoczonym już artykułem z "Polityki", o niskiej liczbie ofiar pisze też Henry Kamen "Inkwizycja hiszpanska".Nie ma Pan po co się wysilać, gdyż książkę Romana Konika "W obronie świętej inkwizycji" mało kto przebije. www.apolog(*)wizycji-krajobraz-redniowieczaMiłego dnia Panu życzę. Ksiądz katecheta jest chyba Panem zachwycony? @@@ .
|
|
| |  | | Peccator (108 punktów) | Szanowni Państwo! Ja rozumiem, że wiele okrucieństw w dziejach ludzkości, również tych dokonanych przez ludzi wierzących, budzi odrazę, ale to nie może paraliżować nam rozumu. Ja przecież nie postawiłem tezy, że katolicy nigdy nie dopuścili się żadnej zbrodni, tylko zadałem pytanie czy ktoś potrafi wskazać jeden przykład zarządzonego przez papieża ludobójstwa. Mam wrażenie, że niektórzy mają do mnie jakąś podskórną pretensję do rygorów definicji, jakbym ja ją celowo obłożył takimi warunkami, by były trudne do spełnienia, ale przecież nie ja ją wymyśliłem. Jeśli na miano mordercy zasługuje tylko ten człowiek, który kogoś zamordował, to nie godzi się wyzywać od morderców nawet najpodlejszych złodziei, oszustów czy bandytów, jeśli z ich ręki nikt nie zginął. Nienazywanie ich mordercami nie jest przecież oczyszczaniem ich z popełnionych przestępstw. Według tej samej zasady, jeśli ktoś mówi o Kościele jako o instytucji, która dopuszczała się ludobójstwa na miarę tyranów XX wieku, winien wskazać konkretne przypadki spełniające szereg wymaganych cech. Chociaż pojęcie ludobójstwa powstało dopiero w XX wieku, ja wskazałem, że nawet bez technologii XX-wiecznej ludzie byli zdolni do masakry spełniającej wszystkie kryteria. Nie posiłkuję się przy tym literaturą apologetyczną, ale stricte naukową. Polecam zapoznać się z obszernym fragmentem: docs.googl(*)j6f3TE10dWlZUHpKeVE/edit?pli=1Jak do tej pory wymieniają Państwo pogromy, masakry wojenne, prześladowania sądowe itp. przypadki, które są straszne - ja tego nie neguję - ale obiektywnie nie odpowiadają definicji ludobójstwa czy to z racji tego, że były dziełem wzburzonego tłumu, w afekcie, bez planu, spontanicznie, w czasie wojny, bez intencji eksterminacji całej populacji. Zbrodnie takich formacji jak ustasze nie mogą być uznane za zbrodnie Kościoła, gdyż papież nie był ich zwierzchnikiem. Nawet tortury inkwizycji nie są tutaj argumentem, gdyż w przypadku przyznania się i pokuty heretyk odchodził z życiem, natomiast w przypadku Wandei okrutne tortury poprzedzały nieuniknioną śmierć. Ja nie wybielam tortur inkwizycji, tylko domagam się opanowania emocji i uznania faktów. Proszę jeszcze raz o wskazanie konkretnego przypadku zbrodni Kościoła spełniającej warunki ludobójstwa (z podaniem źródeł).
|
|
| | |  | 4 na 6 | zohen (3231 punktów) | > >Proszę jeszcze raz o wskazanie konkretnego przypadku zbrodni Kościoła spełniającej warunki ludobójstwa (z podaniem źródeł).
2 Mch 12, 16 " 16 Z woli Bożej opanowali miasto i urządzili nieopisaną rzeź do tego stopnia, że leżące obok jezioro, szerokie na dwa stadia, wydawało się pełne krwi, która tam spłynęła. "
Masz może jakieś zastrzeżenia do źródła?
|
|
| | | |  | | Peccator (108 punktów) | Ja bardzo chętnie porozmawiam na temat rzezi starotestamentowych, ale w innym wątku. Ten wątek dotyczy rzekomego ludobójstwa popełnionego przez Kościół.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | romaro (25211 punktów) | >Ten wątek dotyczy rzekomego ludobójstwa popełnionego przez Kościół.
Pieprzyć w tej samej pozycji tyle godzin jest i uciążliwe, i nudne.
|
|
| | | | |  | 6 na 8 | zohen (3231 punktów) | >Ja bardzo chętnie porozmawiam na temat rzezi starotestamentowych, ale w innym wątku. Ten wątek dotyczy rzekomego ludobójstwa popełnionego przez Kościół.
W pewny sensie masz rację. To, co wyczyniał kościół trudno zakwalifikować do "ludobójstwa", to było coś znacznie gorszego: liczba ofiar, skala łamania umysłów, sumień, ludzkiej wolności i godności, skala perfidii, zakłamania i okrucieństwa jaką zaprezentowała ta "szacowna" instytucja na przestrzeni wieków przekracza wszelkie faszystowskie, komunistyczne i każde inne mordy dające się ująć w ramy jakiejś spójnej definicji - np. definicji ludobójstwa.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | warchołł (718 punktów) | >Ja bardzo chętnie porozmawiam na temat rzezi starotestamentowych, ale w innym wątku.
Dlaczego? Rzezie dokonywane - za przyzwoleniem KK - przez chrześcijan mają korzenie właśnie w ST.
|
|
| | |  | 8 na 8 | doppelganger (3218 punktów) | > Proszę jeszcze raz o wskazanie konkretnego przypadku zbrodni Kościoła spełniającej warunki ludobójstwa (z podaniem źródeł). Cytat:Ludobójstwo - zbrodnia przeciwko ludzkości[1], obejmująca celowe wyniszczanie całych lub części narodów, grup etnicznych, religijnych lub rasowych, zarówno poprzez fizyczne zabójstwa członków grupy, jak i kontrolę urodzin, przymusowe odbieranie dzieci czy stworzenie warunków życia obliczonych na fizyczne wyniszczenie. źródłoMaciejo już o tym pisał, ale pozwól że powtórzę: zakaz antykoncepcji oraz religijna indoktrynacja w krajach trzeciego świata doprowadza właśnie do ww " stworzenia warunków życia obliczonych na fizyczne wyniszczenie", czyli rozprzestrzeniania się przede wszystkim AIDS i niekontrolowanego przyrostu naturalnego wśród tamtejszych społeczności. Jeżeli teraz napiszesz, że KrK dba o ich życie wieczne i błogosławione macierzyństwa albo zasugerujesz, że Krk nie jest za to bezpośrednio odpowiedzialny, to sam zasugerujesz dla siebie bana za głupotę.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | Kościół ma plan fizycznego wyniszczenia Afryki przez promocję przyrostu naturalnego i unikanie AIDS za pomocą wierności małżeńskiej? ? ? Nie wiem jak na ten zarzut odpowiedzieć.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | doppelganger (3218 punktów) | > Kościół ma plan fizycznego wyniszczenia Afryki przez promocję przyrostu naturalnego i unikanie AIDS za pomocą wierności małżeńskiej? ? ?Wystarczy że serwuje Afrykanom religijne pranie mózgów i sprzedaje im gruszki na wierzbie w sytuacji, gdy oni sami woleliby zwykłą miskę strawy. W ich warunkach to wystarczy aby nastąpiły konsekwencje o których piszę. Ale ja Cię wyciągania logicznych wniosków uczył nie będę. Jesteś kolejnym przykładem na to, że wiara ogranicza nie tylko intelektualnie, ale i moralnie. Jednakże za to musisz już obwiniać swojego księdza. P.S. Po krótkim namyśle, zaczyna mi to pachnieć trollingiem.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | warchołł (718 punktów) | >Kościół ma plan fizycznego wyniszczenia Afryki przez promocję przyrostu naturalnego i unikanie AIDS za pomocą wierności małżeńskiej? ? ?
To nie plan wyniszczenia, ale zbrodnicze ignorowanie rzeczywistości w imię odniesienia korzyści. Więcej narodzin - więcej chrztów, komunii, bierzmowań, ślubów, a i na pogrzebach da się zarobić.
|
|
| | |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Szanowni Państwo!Tu mamy dziwny zwyczaj, iż każdy odpowiada za siebie i rozmowy prowadzimy pojedynczo - każdy z każdym - choć przyjęte jest wtrącanie się do rozmów. > Ja rozumiem, że wiele okrucieństw w dziejach ludzkości, również tych dokonanych przez ludzi wierzących, budzi odrazę, ale to nie może paraliżować nam rozumu. Ja przecież nie postawiłem tezy, że katolicy nigdy nie dopuścili się żadnej zbrodni, tylko zadałem pytanie czy ktoś potrafi wskazać jeden przykład zarządzonego przez papieża ludobójstwa.Proszę jeszcze dodać, że na piśmie w postaci bulli ( ad perpetuam rei memoriam), z wyraźnym wypełnieniem prawnej definicji już w tej bulli zawartym. Tak, papiestwo dokonało wiele masowych zbrodni wypełniających tę definicję i zostały one tu Panu przedstawione. To, że Pan je odrzuca całkowicie spełnia warunki, o których wyżej napisałem: Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne." Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.> Mam wrażenie, że niektórzy mają do mnie jakąś podskórną pretensję do rygorów definicji, jakbym ja ją celowo obłożył takimi warunkami, by były trudne do spełnienia, ale przecież nie ja ją wymyśliłem.Ja nawet nie mam pretensji do Pana za pańską ograniczoność intelektualną. Jest Pan fideistą, a fideiści już tak mają. Zgodnie z powiedzeniem: "To taki typ, a ten typ tak ma".> Według tej samej zasady, jeśli ktoś mówi o Kościele jako o instytucji, która dopuszczała się ludobójstwa na miarę tyranów XX wieku, winien wskazać konkretne przypadki spełniające szereg wymaganych cech. Chociaż pojęcie ludobójstwa powstało dopiero w XX wieku, ja wskazałem, że nawet bez technologii XX-wiecznej ludzie byli zdolni do masakry spełniającej wszystkie kryteria.A po co? "Przecież nikt Pana nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne." Takie przypadki zostały podanie i to bardzo konkretne. > Nie posiłkuję się przy tym literaturą apologetyczną, ale stricte naukową. Polecam zapoznać się z obszernym fragmentem:Znam tą książkę i jest w moim posiadaniu. Na naszym forum już została przez Pańską wspólnotę światopoglądową wielokrotnie przywołaną. Tak, każda wiara ogranicza nas intelektualnie i moralnie, a religie to do siebie mają, że się zwalczają. Tak, też było w czasie Rewolucji Francuskiej. Zupełnie ich ideologią nie był racjonalizm i wynikający z niego ateizm. Tylko słuszna wiara w zło, które niesie kler katolicki nazywana ateizmem. Podkreślam wiara!Nasze forum nie powołaliśmy do polemik z Panem, tylko działa już od wielu lat. Tu Pańska poprzedniczka, choć o niebo mądrzejsza - Siostra Teresa, z którą ten problem został szczegółowo omówiony. > Jak do tej pory wymieniają Państwo pogromy, masakry wojenne, prześladowania sądowe itp. przypadki, które są straszne - ja tego nie neguję - ale obiektywnie nie odpowiadają definicji ludobójstwa czy to z racji tego, że były dziełem wzburzonego tłumu, w afekcie, bez planu, spontanicznie, w czasie wojny, bez intencji eksterminacji całej populacji.Ja zgadzam się z refleksją z portalu "Niepoprawni": Ale nie mam zamiaru zajmować się definicją ludobójstwa, a nawet jego dziejami. To tylko kilka luźnych refleksji, wywołanych rocznicą rewolucji francuskiej i medialnymi doniesieniami ze świata. W polskiej Wikipedii historyczne przykłady ludobójstwa zaczynają się od XIII wieku. Czyżby wcześniej ludzkość traktowała siebie samą w sposób bardziej humanitarny?
Rozmawiając z Żydami, którzy reprezentują pogląd o współudziale Polaków w Holocauście, przypominam im złośliwie, że pierwsze przykłady ludobójstwa pochodzę ze Starego Testamentu. Jest tam opisana historia kilkusetletnich wojen Izraelitów z Amalekitami, które zaczęły się jeszcze podczas wędrówki przez pustynię. Wiele późniejszych epizodów tych wojen nosi wszelkie znamiona ludobójstwa.
Ludobójstwo towarzyszy ludzkości zapewne od jej zarania. No, może nie zaczęło się od Kaina, ale niewątpliwie wkrótce potem. Ale od chwili, gdy zostało przez Lemkina nazwane - a potem zdefiniowane - robi zawrotną karierę. Niestety, jest to kariera polityczna.> Zbrodnie takich formacji jak ustasze nie mogą być uznane za zbrodnie Kościoła, gdyż papież nie był ich zwierzchnikiem.Stara dobra metoda katolickiej obłudy. Oni tylko na chwałę Boga Miłości zbrodnię czynią, a winni są zawsze inni. > Nawet tortury inkwizycji nie są tutaj argumentem, gdyż w przypadku przyznania się i pokuty heretyk odchodził z życiem, natomiast w przypadku Wandei okrutne tortury poprzedzały nieuniknioną śmierć.Brak mi na otwartym forum słów, które z chęcią użył bym wobec Pańskich stwierdzeń. Nie wiem, czy góruje u Pana podłość naigrawania się męczeństwa ludzi, czy tylko katolicka ograniczoność intelektualna. W każdym razie jest to obrzydliwość. > Ja nie wybielam tortur inkwizycji, tylko domagam się opanowania emocji i uznania faktów.I co z tego? Ja domagam się rezygnacji z katolickiego zaślepienia i głupoty, ale po Pany wszystkie argumenty spływają jak woda po kaczce. Podłe i obłudne bzdury Pan opowiada. Mnie tu znacznie mniej interesuje konkretny zbrodniarz, a bardziej jego motywacja. > Proszę jeszcze raz o wskazanie konkretnego przypadku zbrodni Kościoła spełniającej warunki ludobójstwa (z podaniem źródeł).Po co? Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Zostały w tym wątku już podane, a jeszcze bardziej konkretnie można znaleźć tuTrochę intelektualnego wysiłku i już Pan ma - tylko po co?. @@@ .
|
|
| | | |  | -1 na 5 | Peccator (108 punktów) | > >Proszę jeszcze raz o wskazanie konkretnego przypadku zbrodni Kościoła spełniającej warunki ludobójstwa (z podaniem źródeł).> Zostały w tym wątku już podane, a jeszcze bardziej konkretnie można znaleźć tuW tym wątku i wątkach przez Pana podanych są stosy, pogromy, masakry itp. zbrodnie, ale nie ma przykładów ludobójstwa (we wcześniejszych postać szczegółowo wyjaśniłem dlaczego). Nie rozumiem czemu ma służyć powtarzanie w kółko stosów, jeśli powszechnie wiadomo, że te procesy nie spełniają kryteriów ludobójstwa. Ja rozumiem, że dla kogoś, kto wielokrotnie wrzucał papieży do jednego worka z Hitlerem i Stalinem, trudno jest przyznać się do przesady, ale przecież nikt nie wymaga ani przeprosin ani samokrytyki czy czegokolwiek w tym stylu. Wystarczy zgodnie z elementarną uczciwością robić to co robi każdy szanujący się oskarżyciel - formułować oskarżenie dopowiadające faktom, a nie emocjom.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > W tym wątku i wątkach przez Pana podanych są stosy, pogromy, masakry itp. zbrodnie, ale nie ma przykładów ludobójstwa (we wcześniejszych postać szczegółowo wyjaśniłem dlaczego).Napisałem wyżej, ale Pan cierpi na typowe katolickie ograniczenie - widzenie tylko tego co potwierdza Pańską tezę. Co do reszty to już pełna ślepota. Ale nie mam zamiaru zajmować się definicją ludobójstwa, a nawet jego dziejami. To tylko kilka luźnych refleksji, wywołanych rocznicą rewolucji francuskiej i medialnymi doniesieniami ze świata. (...) Ludobójstwo towarzyszy ludzkości zapewne od jej zarania. No, może nie zaczęło się od Kaina, ale niewątpliwie wkrótce potem. Ale od chwili, gdy zostało przez Lemkina nazwane - a potem zdefiniowane - robi zawrotną karierę. Niestety, jest to kariera polityczna.Zupełnie nie chce mi szukać przykładów masowych katolickich zbrodni ale "Rzymskie oczyszczenie z czystych", wyczerpuje całkowicie definicję zbrodni ludobójstwa i za pełną obrzydliwego katolickiego zakłamania uznaję Pańską obronę tej ludobójczej zbrodni: Ta wypowiedź dotyczy godnego najwyższego potępienia zachowania krzyżowców po zdobyciu miasta szturmem. Podobne, a nawet gorsze rzeczy działy się w Jerozolimie w 1099 roku, ale pragnę zauważyć, że ta niewątpliwa zbrodnia nie może jednak być wrzucona do jednego worka z Wandeą, holokaustem czy innymi ludobójstwami. Odpowiedzialność za tę zbrodnię ponoszą wszystkie osoby uczestniczące w niej, na czele z fanatycznym duchownym. Nie była to jednak chłodno zaplanowania eksterminacja zarządzona przez papieża, tylko klasyczna rzeź po szturmie - rzecz straszna, ale nie stanowi żadnego wyjątku w dziejach wojen. Albo jest Pan głupcem, który niewiele wie o tym okresie, albo perfidnie Pan kręci broniąc przegranych racji. > Nie rozumiem czemu ma służyć powtarzanie w kółko stosów, jeśli powszechnie wiadomo, że te procesy nie spełniają kryteriów ludobójstwa.Ale mnie, tak jak i wszystkich wymordowanych przez kościelnych siepaczy niewiele interesuje, czy jakiś tam ograniczony katolickim chomątem Pan Peccator łaskawie zaliczy to do ludobójstwa, czy nie zaliczy. Mnie najbardziej interesuje masowość zbrodni i jej ohyda. Czy mogą być bardziej ohydne zbrodnie od tych czynionych w imieniu Boga Miłości? Pan ma czelność rozprawiać nad tragizmem ofiar i podłością zbrodniarzy, czy można dany przypadek zaliczać do ludobójstwa? Ot i cała Katolicka moralność w praktyce. > Ja rozumiem, że dla kogoś, kto wielokrotnie wrzucał papieży do jednego worka z Hitlerem i Stalinem, trudno jest przyznać się do przesady,A jak ich rozróżniać? Charakterologicznie - to Hitler i Stalin często byliby daleko w tyle. W procentowym wymordowaniu ludzkości, to też chyba papieże mieliby pierwszeństwo. W ilościowym, liczonym w sztukach pomordowanych, to chyba - tu Hitler i Stalin przodują. Po prostu mieli więcej materiału do swoich zbrodni. (O ile wiem, na podobieństwo papieży też osobiście nie mordowali - mieli doskonałe narzędzia).> ale przecież nikt nie wymaga ani przeprosin ani samokrytyki czy czegokolwiek w tym stylu.Taką jak papieskie obłudne przeprosiny? A kto miałby kogo przepraszać? Ja Pana? Racjonaliści za samodzielne myślenie i brak pokory zadufany w swojej pysze Kościół? > Wystarczy zgodnie z elementarną uczciwością robić to co robi każdy szanujący się oskarżycielNie jestem żadnym oskarżycielem i nigdy nie chciałbym nim być. Interesuje mnie historia Kościoła Katolickiego, najobrzydliwszej instytucji, najbardziej pazernej na dobra doczesne i nie wahającej się przed żadną zbrodnią dla obrony swoich ziemskich interesów. Jak mi trochę wściekłość na tych obrzydliwców przechodzi, to nasze forum np Pan Peccator wchodzi. > - formułować oskarżenie dopowiadające faktom, a nie emocjom.Dowcipniś z Pana, to jakby przed inkwizytorem Kurię Rzymską o qurestwo oskarżać. Czego dał Pan dowody we wszystkich wypowiedziach na tym forum. PS. Zdecydowanie przykłady wyczerpujące definicję Lemkina zostały tu podane, ale ja mam ogromne wątpliwości, czy Pan jest w stanie zrozumieć o co Lemkinowi chodziło? W 1933 roku na V Międzynarodową Konferencję dla Unifikacji Prawa Karnego zorganizowaną w Madrycie, pod auspicjami Ligi Narodów wysyła swój referat pt. "Terroryzm", w którym Lemkin przedstawia propozycje pięciu nowych czynów ściganych przez prawo międzynarodowe, wśród których wymienia przestępstwo "barbarzyństwa" rozumiane jako "akcje opresyjne i destrukcyjne, wymierzone przeciwko jednostkom jako członkom grup narodowych, religijnych lub rasowych" oraz przestępstwo "wandalizmu", mając na myśli umyślne niszczenie dzieł sztuki i dziedzictwa kultury.
W listopadzie 1944 roku ukazuje się najważniejsze dzieło Lemkina, pt. "Axis Rule in Occupied Europe", w którym po raz pierwszy używa on terminu "genocyd", czyli po polsku "ludobójstwo" (ang. Genoside), dla określenia eksterminacji całych narodów i grup etnicznych. Termin ten powstał z dwóch słów: greckiego "geos" (rasa, szczep) i łacińskiego "cide" (zabijanie).Jakoś dziwnie jestem przekonany, że w ocenie zbrodni Kościoła był on bliższy nam niż Panu. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | catseye (1381 punktów) | >W tym wątku i wątkach przez Pana podanych są stosy, pogromy, masakry itp. zbrodnie, ale nie ma przykładów ludobójstwa (we wcześniejszych postać szczegółowo wyjaśniłem dlaczego). Nie rozumiem czemu ma służyć powtarzanie w kółko stosów, jeśli powszechnie wiadomo, że te procesy nie spełniają kryteriów ludobójstwa. >Ja rozumiem, że dla kogoś, kto wielokrotnie wrzucał papieży do jednego worka z Hitlerem i Stalinem, trudno jest przyznać się do przesady, ale przecież nikt nie wymaga ani przeprosin ani samokrytyki czy czegokolwiek w tym stylu. Wystarczy zgodnie z elementarną uczciwością robić to co robi każdy szanujący się oskarżyciel - formułować oskarżenie dopowiadające faktom, a nie emocjom. Być może żadna ze zbrodni, za które w taki czy inny sposób odpowiada KRK, nie wypełnia formalnych znamion ludobójstwa. Jeśli taką opinię wydadzą historycy i prawnicy (oczywiście niekościelni), jestem gotów ją zaakceptować. Nie zmieni to jednak mojej opinii o wyczynach popełnianych "w imię Pana" tak przez kościelną "górę", jak i przez rozfanatyzowany "nauczaniem" motłoch. A o nich, jak wynika choćby z tej dyskusji, można rozprawiać bardzo długo. Jeśli to dla Ciebie mniej znaczy, niż używanie czy nieużywanie etykietki "ludobójstwo", to twój bóg z Tobą.
|
|
| | |  | 4 na 4 | warchołł (718 punktów) | >Szanowni Państwo! >Ja rozumiem, że wiele okrucieństw w dziejach ludzkości, również tych dokonanych przez ludzi wierzących, budzi odrazę, ale to nie może paraliżować nam rozumu. Ja przecież nie postawiłem tezy, że katolicy nigdy nie dopuścili się żadnej zbrodni, tylko zadałem pytanie czy ktoś potrafi wskazać jeden przykład zarządzonego przez papieża ludobójstwa.
Linia obrony stosowana przez oskarżonych w Norymberdze.
Winą jest dopuszczanie do mordów. Przecież papieże mieli możliwość ich powstrzymania. Ekskomunika przez długi czas była naprawdę skutecznym sposobem dyscyplinowania wiernych.
|
|
|  | 3 na 3 | warchołł (718 punktów) | >Co to krucjaty przeciw katarom, odniosłem się już do tego i wskazałem, że nie spełnia znamion ludobójstwa.
Krucjata to nie tylko rzezie szturmowanych miast, ale i planowe mordowanie każdego, odmawiającego powrotu do Matki naszej, Kościoła.
>Mógłbym prosić o tytuł pracy i autora podającego inne dane? Poza przytoczonym już artykułem z "Polityki", o niskiej liczbie ofiar pisze też Henry Kamen "Inkwizycja hiszpanska".
Ale świadom jesteś wyjątkowości działań Inkwizycji w w Hiszpanii?
|
|
17 na 19 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?Tak. > Jeśli tak, to na jakiej podstawie?Na podstawie znaczeń pojęć Kościół i ludobójstwo oraz faktów. O faktach za chwilę, o pojęciach najpierw. Jeśli Kościół rozumieć szeroko jako ogół ochrzczonych wiernych (takich, którzy przy tym nie zostali ekskomunikowani ani nie dokonali apostazji), sprawa nie podlega żadnej dyskusji już choćby z tej racji, że człowiekiem tak rozumianego Kościoła był wzorcowy ludobójca Adolf Hitler, tudzież legiony ludobójców pomniejszych. Takie stawianie sprawy - choć teoretycznie dałoby się ulepić wywód je jakoś tam "uzasadniający" - wydaje mi się oczywistym nadużyciem; żeby móc rzecz sensownie rozpatrywać należy posługiwać się wąskim rozumieniem Kościoła jako ogółu personelu duchownego (kapłańskiego i zakonnego), co też - mym zdaniem - należy dodatkowo ubogacić o organa władzy świeckiej na katolicką legitymację z Zaświatów się powołujące (tj. monarchów z Bożej Łaski) Tyle o Kościele. Teraz o ludobójstwie. W Polsce pod słowem ludobójstwo rozumie się potocznie, że ludobójstwo to jest wtedy, jak się zabije dużo ludzi - rozumie się, oczywiście, całkowicie błędnie. Pojęcie ludobójstwa (genocide) jest od samego początku pojęciem prawnym - zdefiniowanym w art. II Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 9 grudnia 1948 następująco: W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich: a) zabójstwo członków grupy, b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego, d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy, e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.Koniec cytatu. To trzeba dobrze rozumieć: - nie popełnia ludobójstwa, kto by np. spuścił bombę atomową na Nowy Jork zabijając milion ludzi - bomba wszak nie wybiera i zabijałaby na równi przedstawicieli wszelkich grup narodowych, etnicznych, rasowych i religijnych zamieszkujących to kosmopolityczne miasto; - można za to dopuścić się ludobójstwa nikogo fizycznie nie zabijając ale np. systematycznie porywając wszystkie nowonarodzone dzieci z jakiegoś plemienia Dżungo-Bango i oddając je do adopcji na drugim końcu świata. Teraz o faktach. Z całą pewnością wyżej opisane znamiona ludobójstwa spełniają m. in. takie działania wąsko rozumianego Kościoła jak: - edykty (i skutki tychże) Teodozjusza I ustanawiające katolicyzm religią państwową Imperium, zaś wyznawanie czegokolwiek innego czyniące ściganym prawnie przestępstwem, - nawracanie przez Karola Wielkiego Sasów, którym do wyboru dawano chrzest albo ścięcie, - krucjaty antykatarskie, tudzież zbrojne i administracyjne zwalczanie waldensów, dulcynian, begardów, husytów, protestantów et consortes; - eksterminację Prusów, a zwłaszcza Jaćwingów przez Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny, - system encomiendas ustanowiony w podbijanej Ameryce przez Królów Katolickich, - i wiele innych  . > W dyskusji, bez względu na ich przekonania światopoglądowe, powinna zawsze obowiązywać uczciwość.O, to, to!  > Jestem katolikiem i czytając rozmaite dyskusje z przykrością zauważam, że w ferworze wyliczania win> Kościoła stosuje się czasami pojęcie ludobójstwa.Jak widać - słusznie  . > Ten termin ma swoje konkretne znaczenie opisane w encyklopediachA jakże  . > Nie podpada pod niego ani inkwizycja> (ok. 4 000 ofiar na przestrzeni 350 lat, sądy, obrońcy, możliwość uniknięcia kary)Podpada - patrz punkty b i c artykułu II Konwencji. > ani spontaniczne pogromy ŻydówSame pogromy może i były mniej lub bardziej spontaniczne, trwające jednak całe stulecia pielęgnowanie przez Kościół wrogości wobec żydów - z całą pewnością nie. > Jedną z pierwszych zbrodni w dziejach nowożytnych, którą można odpowiedzialnie zakwalifikować jako> ludobójstwo jest chyba rzeź w Wandei.Nigdy w życiu.> Spełnia wszystkie znamiona zapisane w definicji.Nie spełnia ani jednego. Powstańcy wandejscy byli dokładnie tej samej - etniczności, - narodowości (cokolwiek pojęcia etniczności i narodowości mogłyby w zastosowaniu do owych czasów oznaczać), - rasy - oraz religii, co ich republikańscy przeciwnicy. Jednych od drugich różniły wyłącznie poglądy polityczne, o których definicja ludobójstwa nic do powiedzenia nie ma. Koniec, kropka. > To była świadomie zarządzona, celowa, planowa i metodycznie realizowana eksterminacja danej populacji.Nie była. Wojna ta, jak to wojnom domowym często się zdarza, była nad wyraz okrutna, jednak o eksterminacji (mimo brzmienia rozkazu Komitetu Ocalenia Publicznego) mówić nie sposób. pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_wandejskie> Bez sądu, obrońców, badania jakiejkolwiek winy, bez możliwości skruchy.A la guerre - comme a la guerre. Jak to mówią  . > Po prostu władze rewolucyjne postanowiłyZbrojne pacyfikowanie tych, którzy przeciwko władzy zbrojnie wystąpili, jest władzy dobrym prawem i w żadnym wypadku za niestosowność być jej poczytywane nie może. Okrucieństwa republikanów były zaś odpowiedzią na uprzednie okrucieństwa powstańców. > wymazać daną społeczność z powierzchni ziemi nie patrząc nawet na to, że wśród ofiar> byli także zwolennicy rewolucji, którzy ginęli tylko dlatego, że mieszkali w Wandei.Nonsens - patrz podany już link.
...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
|
|
 | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Naprawdę duża satysfakcję merytoryczną i frajdę intelektualną sprawia mi czytanie Pańskich tekstów. Dociera Pan z nimi do samej rzeczy sedna.
Pozdrawiam serdecznie.
Bogusławski.
@@@ .
|
|
|  | 5 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Najchętniej zamilkłbym skromnie, nie sposób jednak nie przyznać, że bardzo miło mi czytać takie słowa - zwłaszcza jeśli to Pan jest ich autorem  . Pozdrawiam.
...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
|
|
 | | Peccator (108 punktów) | Witam Pana ciepło! Dziękuję za odpowiedź. Pozwolę sobie najpierw odpowiedzieć w sprawie Wandei. Definicja mówi o całości LUB CZĘŚCI. Eksterminacji miała ulec część Francuzów, która zamieszkiwała dany obszar. Kryterium nie było polityczne, ale geograficzne - ginęli również zwolennicy rewolucji. Działania "piekielnych kolumn" miały miejsce już po bitwie pod Savenay, gdy powstanie zostało już rozstrzygnięte, nie były zbrodnią w afekcie, ale planową eksterminacją. Nie były też odpowiedzią na zbrodnie powstańców, gdyż te (choć były) ani skalą ani jakością nie mogły się równać z tym, co się działo w Wandei. Wkleję jeszcze raz link poleconej przeze mnie książki: Reynald Secher "Ludobójstwo francusko-francuskie" docs.googl(*)j6f3TE10dWlZUHpKeVE/edit?pli=1Zatem można mówić o ludobójstwie w Wandei.
|
|
|  | 13 na 13 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Witam Pana ciepło!Z czasem przejdę do oziębłych pożegnań - na razie upraszam o zwracanie się do mnie w formie "Ty", jeśli to nie problem. > Pozwolę sobie najpierw rozstrzygnąć kwestię Wandei.Poniższe trudno uznać za jakoweś "rozstrzygnięcie": > Definicja mówi o całości LUB CZĘŚCI. Eksterminacji miała ulec część Francuzów, która zamieszkiwała dany obszar.Nieprawda. Wbrew radykalnej retoryce rozkazów, nawet nie próbowano czegoś takiego na serio realizować. > Kryterium nie było polityczne,Było. > ale geograficzneNonsens. Kryterium polityczne było jedynym decydującym. Nikomu nie zależało na eliminacji "Wandejczyków" jako takich, a tylko wrogów politycznych - których eliminowano niezależnie od przynależności "regionalnej". Co najmniej równie bezwzględnie jak w Wandei Republika poczynała sobie np. w Lyonie, porównywalnie - w Bretanii, w Tulonie, na Korsyce... Takie czasy były, takie czasy...  Gdyby jednak nawet - definicja ludobójstwa nie obejmuje żadnego kryterium "geograficznego". > ginęli również zwolennicy rewolucji.Z rąk powstańców, z rąk "swoich" ewentualnie w ramach swego rodzaju friendly fire. > Działania "piekielnych kolumn" miały miejsce już po bitwie pod Savenay, gdy powstanie zostało już rozstrzygnięte,Co nie znaczy, że zakończone, ślimaczyło się ono jeszcze parę lat znaczonych obustronnymi okrucieństwami. > nie były zbrodnią w afekcie, ale planową eksterminacją.Pacyfikacją. > Nie były też odpowiedzią na zbrodnie powstańców,Były. > gdyż te (choć były) ani skalą ani jakością nie mogły się równać z tym, co się działo w Wandei.Jakością na pewno nie ustępowały, skalą - może i tak, głównie jednak z tej przyczyny, że powstańcom możliwości nie stało. > Wkleję jeszcze raz link poleconej przeze mnie książki:> Reynald Secher "Ludobójstwo francusko-francuskie"> docs.googl(*)j6f3TE10dWlZUHpKeVE/edit?pli=1To nie jest link. > Zatem można mówić o ludobójstwie w Wandei.Ostatkiem cierpliwości powtarzam, że to jaskrawy nonsens. Gwoli informacji: "polemizowanie" przy pomocy przyznawania adwersarzowi minusów jest na tym Forum uznawane za karygodne chamstwo. Aby lepiej to Panu zapadło w pamięć, pozwolę sobie za każdy minus, którym był Pan łaskaw uhonorować moje rzeczowe i uprzejme odpowiedzi, odpłacić Panu podwójnie - upewniam też, iż tak samo będę, w razie potrzeby, postępować w przyszłości. No, to żegnam ozięble.
...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
|
|
| |  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | >>Definicja mówi o całości LUB CZĘŚCI. Eksterminacji miała ulec część Francuzów, która zamieszkiwała dany obszar. >Nieprawda. Wbrew radykalnej retoryce rozkazów, nawet nie próbowano czegoś takiego na serio realizować. Czytał Pan fragment Sechera na temat stosowania gazów i trucizn do zatruwania studzien? Na temat kompletnie bezinteresownego palenia dobytku, nawet pól pełnych zboża z samej żądzy niszczenia?
>Kryterium polityczne było jedynym decydującym. Nikomu nie zależało na eliminacji "Wandejczyków" jako takich, a tylko wrogów politycznych W tamtym czasie powstało takie pojęcie: "departament zemsty" - Wandea miała być przykładem. A to, że w innych miejscach potrafiono rzeczywiście najpierw odsiać swoich dowodzi tylko tego, że to było ludobójstwo, gdyż można było. Tyle, że tutaj odsiewać nikogo nie chciano.
>Takie czasy były, takie czasy. Niechbym tutaj spróbował w ten sposób zbyć pretensje do Kościoła o Inkwizycję... Jeśli Inkwizycja potrafiła robić procesy, to i tutaj można było dać mieszkańcom Wandei szanse na przeżycie jeśli wyrzekną się króla. Można było, bo powstanie zostało zdławione na przełomie 1793/1794. Ale tu chodziło właśnie o eksterminację, co jest jasno powiedziane w rozkazach, które nie były retoryką.
>Gdyby jednak nawet - definicja ludobójstwa nie obejmuje żadnego kryterium "geograficznego". Władze nakazały eliminować wszystkich mieszkańców własnego narodu ze wskazanego obszaru, czyli miała zginąć część narodu - definicja wypełniona.
>>ginęli również zwolennicy rewolucji. >Z rąk powstańców, z rąk "swoich" ewentualnie w ramach swego rodzaju friendly fire Ginęli, bo byli mieszkańcami Wandei, a nie niechcący.
>>Działania "piekielnych kolumn" miały miejsce już po bitwie pod Savenay, gdy powstanie zostało już rozstrzygnięte, >Co nie znaczy, że zakończone, ślimaczyło się ono jeszcze parę lat znaczonych obustronnymi okrucieństwami. Co to za określenie "ślimaczyło się"? Nieliczne niedobitki walczyły o wyrwanie się z kordonów stworzonych właśnie po to, by nikt nie uciekł. Na jakiej literaturze Pan się w ogóle opiera?
>>nie były zbrodnią w afekcie, ale planową eksterminacją. >Pacyfikacją. Czy Pan przeczytał choćby wskazany fragment książki?
>>Nie były też odpowiedzią na zbrodnie powstańców, >Były. Uważa Pan, że taki sposób dyskutowania nie zasługuje na minusa?
>>gdyż te (choć były) ani skalą ani jakością nie mogły się równać z tym, co się działo w Wandei. >Jakością na pewno nie ustępowały, skalą - może i tak, głównie jednak z tej przyczyny, że powstańcom możliwości nie stało. "skalą może i tak" - paradne. Lekceważenie, z jakim podchodzi pan do śmierci ponad 100 000 ludzi, w większości bezbronnych ludzi budzi moje zdumienie. Odnoszę takie wrażenie jakby dla Pana ten straszny epizod w historii był czymś w rodzaju meczu, po którym przegrani się użalają, że przegrali, a gdyby wygrali, to robiliby to samo w Paryżu.
|
|
| | |  | 11 na 11 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Czytał Pan fragment SecheraNie czytałem - nie miałem kiedy. > na temat stosowania gazów??? > i trucizn do zatruwania studzien?Literaturę nt. zatruwania studzien mam nawyk traktować z dystansem takim samym, jak opisy rżnięcia niewiniątek na macę  . > Na temat kompletnie bezinteresownego palenia dobytku, nawet pól pełnych zboża z samej żądzy niszczenia?Palenie dobytku i pól pełnych zboża jest postępowaniem słusznym i racjonalnym w określonych warunkach wojennych. > >Kryterium polityczne było jedynym decydującym. Nikomu nie zależało na eliminacji "Wandejczyków" jako takich, a tylko wrogów politycznych> W tamtym czasie powstało takie pojęcie: "departament zemsty"Gdzie powstało?  > - Wandea miała być przykładem.Też. Jeszcze lepszym przykładem być miał Lyon: miasto miało być wymazane z map, całkowicie zburzone, a w jego ruinach wzniesiona kolumna z napisem "Lyon wypowiedział wojnę wolności. Lyonu już nie ma."> A to, że w innych miejscach potrafiono rzeczywiście najpierw odsiać swoich dowodzi tylko tego, że to było ludobójstwo, gdyż można było. Tyle, że tutaj odsiewać nikogo nie chciano.Nie było - powtarzam po raz kolejny oczywistość, że swoich okrucieństw Republika dopuszczała się według kryteriów politycznych nie zaś etnicznych, narodowościowych, rasowych i religijnych. Czy możesz, na litość, przestać majaczyć w żywe oczy?  > >Takie czasy były, takie czasy.> Niechbym tutaj spróbował w ten sposób zbyć pretensje do Kościoła o Inkwizycję...Spróbuj, spróbuj - niezłą zabawę mieć będę  . > Jeśli Inkwizycja potrafiła robić procesy, to i tutaj można było dać mieszkańcom Wandei szanse na przeżycie jeśli wyrzekną się króla.Gdzie? Co? Jak? Postępowania procesowe pola walki Ci się marzą?  > >Gdyby jednak nawet - definicja ludobójstwa nie obejmuje żadnego kryterium "geograficznego".> Władze nakazały eliminować wszystkich mieszkańców własnego narodu ze wskazanego obszaru, czyli miała zginąć część narodu - definicja wypełniona.I Ty się wcale nie brzydzisz tak bredzić?  > Co to za określenie "ślimaczyło się"?Adekwatne. > Nieliczne niedobitki walczyły o wyrwanie się z kordonów stworzonych właśnie po to, by nikt nie uciekł. Na jakiej literaturze Pan się w ogóle opiera?Naprawdę resztką sił zachowuję resztkę kultury - wojna w Wandei zakończona (zasadniczo) została z inicjatywy Republiki, która nie omieszkała też uchwalić amnestii dla powstańców. > >>Nie były też odpowiedzią na zbrodnie powstańców,> >Były.> Uważa Pan, że taki sposób dyskutowania nie zasługuje na minusa?Oczywiście, że nie. Jest bezdyskusyjne, że wojnę rozpętali wandejscy powstańcy. Równie bezdyskusyjne jest, że to oni pierwsi zaczęli się dopuszczać okrucieństw na masową skalę. Kto mieczem wojuje... czy jakoś tak... - mawiał pewien starodawny żyd. > "skalą może i tak" - paradne. Lekceważenie, z jakim podchodzi pan do śmierci ponad 100 000 ludzi, w większości bezbronnych ludzi budzi moje zdumienie. Odnoszę takie wrażenie jakby dla Pana ten straszny epizod w historii był czymś w rodzaju meczu, po którym przegrani się użalają, że przegrali, a gdyby wygrali, to robiliby to samo w Paryżu.Jakże mi żal rozsypanych kosmetyków Kleopatry, Aloesu, mandragory, caprifolium, Pośród których kończył się Antoniusz, Jakże mi żal, jakże mi żal! Jakże mi żal Owidiusza zesłanego do Rumunii, Gdzie po nocy dręczy go bezsenność, Nie mówię nic i ocieram mgłę na okularach, Nad historią otwartą i ciemną...- oprócz 100 000 Wandejczyków zabitych przez obie strony ponad 200 lat temu, pamiętam też m. in. o zagładzie Melos, Kartaginy, Jerozolimy, Bagdadu, Isfahanu, Hispanioli, Tasmanii, 90 % męskiej populacji Paragwaju, o Wielkim Głodzie w Irlandii, o innym Wielkim Głodzie w południowych Indiach, o Kongu króla Leopolda, o Stalinie, Hitlerze, Czerwonych Khmerach i nawet o Timorze Wschodnim też. Nie mówię nic i ocieram mgłę na okularach...
...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
|
|
| | | |  | | Peccator (108 punktów) | Mam wrażenie, że na temat Wandei każdy z nas powiedział już to miał do powiedzenia i dalsze ciągnięcie tego tematu będzie tylko zwiększało częstotliwość używania retoryki w stylu "brednie i nonsensy". W gruncie rzeczy nie jest moim celem przekonywanie kogokolwiek, natomiast bardzo jestem ciekaw samych argumentów. Gdyby był Pan łaskaw uzasadnić po kolei wypisane przez Pana przykłady rzekomego ludobójstwa. Proszę o uzasadnienie, gdyż według mnie (co już szerzej uzasadniałem w tym wątku) żaden z powyższych przykładów nie może być tak nazwany. Niektóre za to idealnie pasują do znanych w historii represji na tle politycznym.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Mam wrażenie, że na temat Wandei każdy z nas powiedział już to miał do powiedzenia i dalsze ciągnięcie tego tematu będzie tylko zwiększało częstotliwość używania retoryki w stylu "brednie i nonsensy". Nonsensem jest pogląd, iż garstka rewolucjonistów represjonowała Kościół i wierzące w Boga masy: Kościół Rzymskokatolicki we Francji w przededniu rewolucji, był już tylko cieniem dawnej świetności. Pod wpływem idei Oświecenia coraz mniej ludzi uczęszczało do kościołów i utożsamiało się z jego instytucją. Zaczęło brakować także kadry - mało kto chciał zostać księdzem w tak "chudych" dla duchowieństwa latach. Pustoszały klasztory, które później posłużą klubom politycznym za siedziby. Rosła natomiast liczba członków lóż wolnomularskich, które to prowadziły od dawna antyklerykalną działalność. Gdy Francję nawiedzała nędza, z nienawiścią patrzono na kościelny przepych i próżność katolickich dostojników. Rewolucja miała znieść niemal zupełnie resztki katolickiego Kościoła z francuskiej ziemi. Pierwszym aktem tego procesu były wydarzenia "Wielkiej Trwogi". Z rąk chłopskich zginęło wtedy około tysiąca księży. Zostały spalone setki klasztorów, plebanii, kościołów i należących do katolickich dostojników pałaców i gospodarstw. Uwieńczeniem prawnym tych ruchów był dekret Konstytuanty z 5 sierpnia 1789 roku. Znosił on m.in. dziesięcinę, kapłańskie przywileje i chłopskie powinności względem Kościoła. Duchowieństwo - podobnie jak szlachta - zostało opodatkowane. Gdy Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela ustanowiła wolność wyznania, masowo porzucano wiarę katolicką. 2 grudnia 1789 roku Konstytuanta wydała dekret sekularyzacyjny. Na jego mocy państwo przejęło wszystkie posiadłości kościelne. W ramach rekompensaty, księża otrzymywali odtąd pensje wypłacane przez rząd. Dekret ten był potężnym ciosem dla Kościoła, który wraz z ziemią stracił swoją daleko posuniętą władzę. 13 lutego 1790 roku Zgromadzenie Narodowe Konstytucyjne zlikwidowało wszystkie zakony i unieważniło śluby zakonne.
27 listopada tego samego roku deputowani uchwalili tzw. ustawę cywilną o duchowieństwie. Zobowiązywała ona wszystkich księży do złożenia przysięgi na przestrzeganie obowiązujących we Francji praw. Tym, którzy odmówiliby takiej deklaracji, miano unieważniać śluby kapłańskie. Wielu księży, nie chcąc pogodzić się z utratą swojej dawnej pozycji, odmawiało złożenia przysięgi. Liczyli oni na interwencję z zagranicy. Jednak Kościół katolicki nie cieszył się sympatią wśród oświeceniowych europejskich dworów. Interweniował jedynie papież, potępiając 10 marca 1791 roku ustawę cywilną o duchowieństwie. Zabronił on także biskupom odbierania ślubów kapłańskich nie zaprzysiężonym księżom. Konstytuanta odpowiedziała zajęciem enklawy Państwa Kościelnego w Awinionie. Ponieważ biskupi zwykle dochowywali papieskiego zakazu, deputowani Legislatywy wydali 9 listopada prawo, które nakazywało identyfikację i deportację wszystkich nie zaprzysiężonych księży. 26 sierpnia 1792 roku Legislatywa wydała dekret, który wszystkich niepokornych księży miał wysłać do więzień. Część dumna szła za kraty, część jednak łamała się i składała przysięgę. A składali ją na Konstytucję, która ostatecznie dokonywała rozdziału Kościoła od państwa i czyniła z Francji państwo laickie. Zgodnie z nią, m.in. państwo zaprzestało wypłacania pensji duchowieństwu. Około 300 uwięzionych księży zostało zabitych w Paryżu przez sankiulotów w czasie "mordów wrześniowych". Kościół katolicki został zmarginalizowany i odsunięty od władzy, lecz wkrótce pojawili się ludzie którzy dążyli do jego całkowitego rozbicia.
Kościół przekształcony w Świątynię Rozumu Byli nimi hebertyści. Główni antyklerykalni agitatorzy, Pierre Gaspard Chaumette i Jacques René Hébert, będąc w zarządzie Komuny Paryża cieszyli się dużym poparciem mas sankiulotów. Propagowali oni ateistyczny pogląd i nawoływali do zniszczenia Kościoła. W tych postulatach wspierali ich "wściekli", którym przewodził ksiądz Jacques Roux. Społeczeństwo nie pozostało głuche na ich wołanie. W październiku 1793 roku rozpoczęto w całej Francji akcje niszczenia kościołów. Niszczono w nich wszelkie oznaki kultu - obrazy, pomniki, rzeźby, relikwie. Ginęli także księża, często zmuszani przez hebertystów do wyrzeczenia się wiary. Większość kościołów następnie zamknięto, cześć zamieniono na Świątynie Rozumu. Tak stało się na przykład z paryskimi Notre-Dame i Temple. Odbywały się tam huczne uroczystości "na cześć Rozumu", podczas których na ogołoconych ołtarzach występowały półnagie kobiety - miały być alegorią rewolucyjnych cnót.
W listopadzie sankiuloci zniszczyli królewskie groby w Bazylice Saint Denis. Do Sekwany wrzucone zostały m.in. szczątki Ludwika XIV. Wyjątkowo brutalne było postępowanie hebertystów w Wandei. Tam większość mieszkańców była katolikami i to również w obronie Kościoła wybuchło szuańskie powstanie. Chaumette i Fouché (dawniej katecheta) zaczęli nawet zabijanie i prześladowanie nie tylko księży i ich sympatyków, ale także każdego, kto deklarował się jako chrześcijanin. Do tej pory jakobini i dantoniści obawiali się przeciwstawienia się hebertystom, z racji poparcia jakim cieszyli się wśród sankiulotów. Ale teraz, wobec skali represji hebertystów, postanowili działać. Brutalna dechrystianizacyjna działalność była głównym powodem rozbicia ugrupowania hebertystów.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Peccator (108 punktów) | >Nonsensem jest pogląd, iż garstka rewolucjonistów represjonowała Kościół i wierzące w Boga masy. To nie nonsens - rewolucjonistów była ich rzeczywiście garstka, ale mieli w swych rekach media, aparat państwowy i armię. Tekst, który Pan przytoczył nieźle oddaje to się wówczas stało. Proszę zauważyć, że Kościół został nie tylko ograbiony, ale władze próbowały przejąc na nim totalną kontrolę. Ukradli ziemię dając w zamian pensje, a potem odebrali i pensje, a niepokornych wobec władz wyrzucili, że o gilotynowaniu i topieniu nawet bezbronnych zakonnic nie wspomnę. Generalnie o klimacie rewolucji bardzo ciekawie pisze Pierre Gaxotte.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >>>>Nonsensem jest pogląd, iż garstka rewolucjonistów represjonowała Kościół i wierzące w Boga masy. >To nie nonsens - rewolucjonistów była ich rzeczywiście garstka, Nie, każda rewolucja jest gniewem ludu, nad którym pojawia się kierownictwo, różnie ten gniew wykorzystujące.
>ale mieli w swych rekach media, aparat państwowy i armię. Tak jak np "Solidarność" w latach osiemdziesiątych.
>Tekst, który Pan przytoczył nieźle oddaje to się wówczas stało. Dlatego go przywołałem, ale człowiek z religijnym chomątem i tak nic zrozumieć nie potrafi.
>Proszę zauważyć, że Kościół został nie tylko ograbiony, ale władze próbowały przejąc na nim totalną kontrolę. Kościół został słusznie ograbiony głównie z tego co sobie przez wieki nagrabił, a władze wykonywały wolę ludu i w tym tekście (jak i w wielu innych) jest to właśnie pokazane.
>Ukradli ziemię dając w zamian pensje, a potem odebrali i pensje, a niepokornych wobec władz wyrzucili, że o gilotynowaniu i topieniu nawet bezbronnych zakonnic nie wspomnę. Władze tu nic nie kradły. Były suwerenem i zgodnie z wolą Boga (każda władza od Boga pochodzi) jak Panu lud nie pasuje, wymierzały sprawiedliwość. Sprawiedliwość każdej rewolucji jest okrutnym przeniesieniem wahadła w drugą stronę. Francja jest dumna ze swojej rewolucji, a więc musiała przynieść ona wiele dobrego pomimo swoich okropieństw.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Najpewniej przyniosła więcej dobrego, niż złego. Trzeba było czegoś radykalnego, aby zacząć zrywać ze światem całkowicie rządzonym przez religię chrześcijańską. Ten świat religii był dużo bardziej okrutny, niż rewolucyjna Francja.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Najpewniej przyniosła więcej dobrego, niż złego. Trzeba było czegoś radykalnego, aby zacząć zrywać ze światem całkowicie rządzonym przez religię chrześcijańską. Ten świat religii był dużo bardziej okrutny, niż rewolucyjna Francja. Takie zdanie ma zdecydowana większość świeckich historyków i intelektualistów. Podobne zdanie mam ja, ale ten pogląd jest zwalczany przez ideologów katolickich. Szczególnie ostro we współczesnej Polsce. Czego tu mamy egzemplifikację.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Ukradli ziemię dając w zamian pensje< Kościół wszedł w posiadanie tej ziemi rekwirując ją po zbiegłych Hugenotach. Dlatego ukradli jest mylnym słowem. Odebrali zagrabioną jest określeniem bliższym prawdy.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Mam wrażenie, że na temat Wandei każdy z nas powiedział już to miał do powiedzenia i dalsze ciągnięcie tego tematu będzie tylko zwiększało częstotliwość używania retoryki w stylu "brednie i nonsensy".Zaś brednią i nonsensem jest uważanie, że biednych katolików prześladowali jacyś tam racjonalni (oświeceniowi) ateiści. To jedna grupa głęboko wierząca w swoją prawdę, w swoich Bogów i swoją jedynie słuszną rację walczyła z drugą. Rewolucja Francuska, to w dużym stopniu wojna religijna i dlatego tak była mściwa i okrutna. pl.wikiped(*)w_czasie_rewolucji_francuskiejpl.wikipedia.org/wiki/Kult_Rozumupl.wikipedia.org/wiki/Kult_Istoty_Najwyższejwww.religi(*)ska-a-kosciol,833,article.html Mieczysław Żywczyński
Kościół i rewolucja francuska
Praca Mieczysława Żywczyńskiego "Kościół i rewolucja francuska" ukazała się nakładem PAX-u w 1951 roku i stała się "białym krukiem" po wycofaniu z księgarń w wyniku presji hierarchii katolickiej. (...) Niszczenie książek ze względu na głoszone przez nie niewygodne prawdy, nie usprawiedliwiają żadne racje ideologiczne ani okoliczności społeczne. (...) Wydawnictwo UNIVERSITAS oddaje do rąk Czytelników pracę, do której nie było dostępu przez blisko pół wieku, pracę, która mimo upływu czasu nie straciła nic na swojej naukowej wartości.@@@ .
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Peccator (108 punktów) | > stała się "białym krukiem" po wycofaniu z księgarń w wyniku presji hierarchii katolickiej. Nie wiem jak w 1951 Kościół mógłby wywrzeć jakąkolwiek presję na władze, ale to ciekawa sprawa. Dziękuję za informację.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 6 | Ania. (14138 punktów) | >> stała się "białym krukiem" po wycofaniu z księgarń w wyniku presji hierarchii katolickiej. >Nie wiem jak w 1951 Kościół mógłby wywrzeć jakąkolwiek presję na władze, ale to ciekawa sprawa. Dziękuję za informację. Chyba nie było tak źle, jak wmawiają, wtedy również katechezy były w szkołach. Wycofano je dopiero w roku 1961.
|
|
| | | | | | | |  | 8 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
> Chyba nie było tak źle, jak wmawiają, wtedy również katechezy były w szkołach. Wycofano je dopiero w roku 1961.Od 1956 roku religia była przedmiotem nadobowiązkowym, zezwolono również na tworzenie szkół bez religii. Miałam szczęście, bo moje szkolne lata (1963-1975) upłynęły bez religii w szkole
|
|
| | | | | | | | |  | -7 na 9 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > Od 1956 roku religia była przedmiotem nadobowiązkowym, zezwolono również na tworzenie szkół bez religii. Zezwolono również zapisywać się do PZPR.
|
|
| | | | | | | | | |  | 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | > >Od 1956 roku religia była przedmiotem nadobowiązkowym, zezwolono również na tworzenie szkół bez religii.>  > Zezwolono również zapisywać się do PZPR.Oto poczucie humoru i poziom intelektualny naszych ideowych przeciwników. Swoim "merytorycznym" udziałem poziom naszego portalu wynosicie Państwo na wyżyny. Brawo!  Panie Gegebege! Brawo!  @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 15 na 15 | Meretseger (61860 punktów) |
> Zezwolono również zapisywać się do PZPR.Jak komu wiedzy nie dostaje, to bezmyślnie minusy wali. Cytat:Już 8 grudnia 1956 roku minister oświaty Władysław Bieńkowski wydał zarządzenie w sprawie nauczania religii w szkołach jako przedmiotu nadobowiązkowego. Wkrótce zaś, bo 11 grudnia 1956 roku ukazał się okólnik, który zezwalał na tworzenie szkół bez nauki religii. www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAK/historia_katechezy.html A teraz grzecznie przeproś i przeczytaj całość. Nie powinieneś mieć oporów, to opoka.org.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -13 na 15 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > > Zezwolono również zapisywać się do PZPR.> Jak komu wiedzy nie dostaje, to bezmyślnie minusy wali.> Cytat:Już 8 grudnia 1956 roku minister oświaty Władysław Bieńkowski wydał zarządzenie w sprawie nauczania religii w szkołach jako przedmiotu nadobowiązkowego. Wkrótce zaś, bo 11 grudnia 1956 roku ukazał się okólnik, który zezwalał na tworzenie szkół bez nauki religii. > www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAK/historia_katechezy.html> A teraz grzecznie przeproś i przeczytaj całość. Nie powinieneś mieć oporów, to opoka.org.Przeczytałaś mikry tekst o historii Kościoła w PRL i postanowiłaś olśnić mnie tak zdobytą Wiedzą?  Dobrze, że zaczęłaś dowiadywać się czegoś na ten temat. Na początek chlapnęłaś niemałą bzdurę, ale nie martw się - pierwsze koty za płoty. W miarę, jak będziesz lepiej poznawać temat, może dotrzesz do informacji o tym, że szkoły bez religii były tworzone już wcześniej, od 1949 roku, przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 11 na 11 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Przeczytałaś mikry tekst o historii Kościoła w PRL i postanowiłaś olśnić mnie tak zdobytą Wiedzą?  Zapewne Szanowny Pan zna wiele poważnych tekstów i dobrze by było aby Pan nas olśnił tą wiedzą w jakimś nowym wątku. Czekam. > Dobrze, że zaczęłaś dowiadywać się czegoś na ten temat.Jak na razie to Szanowny Pan wykazał się "wielką wiedzą" w temacie. Pani Meretseger sporo wie i można się wiele od niej nauczyć. Proponuję korzystać, zamiast kiepskiego wymądrzania się. > Na początek chlapnęłaś niemałą bzdurę, ale nie martw się - pierwsze koty za płoty.Gdzie i kiedy Pani Meretseger chlapnęła jakąś bzdurę porównywalną do tych, które Pan tu wypisuje. Pani Meretseger, to jedna z mądrzejszych i bardziej kulturalnych forumowiczek, wśród naszych forumowiczy. Zawdzięczam jej wiele rzetelnych - dobrze sprawdzonych w źródłach - informacji. > W miarę, jak będziesz lepiej poznawać temat, może dotrzesz do informacji o tym, że szkoły bez religii były tworzone już wcześniej, od 1949 roku, przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.Oczywiście, że TPD organizowało szkoły bez religii i chwała im za to, ale co to ma wspólnego z Pańską wypowiedzią: www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,523045#w523637Ponadto, gdy ma się jakąś tam wiedzę w temacie, to nie liczy się zasług oświatowych TPD od 1949 roku. Już przed wojną TPD sporo zdziałało dobrego. pl.wikiped(*)2awa_Limanowskiego_w_WarszawieMiłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -8 na 10 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > Zapewne Szanowny Pan zna wiele poważnych tekstów i dobrze by było aby Pan nas olśnił tą wiedzą w jakimś nowym wątku.Póki co może Pan wrócić do prób zrozumienia argumentów Peccatora. Ten jeden wątek przerasta Pana intelektualnie, a jeszcze prosi Pan o kolejny?! > Jak na razie to Szanowny Pan wykazał się "wielką wiedzą" w temacie.Drogi Panie, nie jest moim celem wykazywanie się. Proszę mnie nie mierzyć własną miarą. > Pani Meretseger sporo wie i można się wiele od niej nauczyć.Nie przeczę. Czytałem sporo interesujących wypowiedzi jej autorstwa. > Oczywiście, że TPD organizowało szkoły bez religii i chwała im za to, ale co to ma wspólnego z Pańską wypowiedzią: www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,523045#w523637> Ponadto, gdy ma się jakąś tam wiedzę w temacie, to nie liczy się zasług oświatowych TPD od 1949 roku. Już przed wojną TPD sporo zdziałało dobrego.> pl.wikiped(*)2awa_Limanowskiego_w_WarszawieWięc po prostu nie zrozumiał Pan kilku ostatnich postów i potrzebuje Pan wytłumaczenia? Proszę bardzo. Zezwolenie na tworzenie szkół bez religii w 1956 było czysto formalne, bo takie szkoły tworzono już wcześniej. Mało tego, szkoły takie z oczywistych względów cieszyły się względami władz. Dlatego pisanie, że zezwolono na coś, co było nie tylko dozwolone, ale wręcz chwalone i wspierane, jest zabawne. Nie wspomniałem o działalności TPD sprzed wojny, bo zarówno Ania jak i Meretseger odnosiły się do sytuacji w PRL. Zrozumiał Pan?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | # >Póki co może Pan wrócić do prób zrozumienia argumentów Peccatora. Ten jeden wątek przerasta Pana intelektualnie, a jeszcze prosi Pan o kolejny?! # >Drogi Panie, nie jest moim celem wykazywanie się. Proszę mnie nie mierzyć własną miarą. # >Nie przeczę. Czytałem sporo interesujących wypowiedzi jej autorstwa. # >Więc po prostu nie zrozumiał Pan kilku ostatnich postów i potrzebuje Pan wytłumaczenia? Proszę bardzo. Zezwolenie na tworzenie szkół bez religii w 1956 było czysto formalne, bo takie szkoły tworzono już wcześniej. Mało tego, szkoły takie z oczywistych względów cieszyły się względami władz. Dlatego pisanie, że zezwolono na coś, co było nie tylko dozwolone, ale wręcz chwalone i wspierane, jest zabawne. Nie wspomniałem o działalności TPD sprzed wojny, bo zarówno Ania jak i Meretseger odnosiły się do sytuacji w PRL. # >Zrozumiał Pan? Wydaje mi się, iż bardzo dobrze. Tylko, że adekwatna odpowiedź byłaby chyba poniżej mojego poczucia godności i naraziłbym się też na słuszną uwagę moderatora. Wystarczy więc, iż napiszę.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Gratuluję Panu i Pańskim przyjaciołom ideowym wielkich sukcesów na tym polu.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 12 na 12 | Meretseger (61860 punktów) | >Na początek chlapnęłaś niemałą bzdurę Miałam wyłożyć całą historię szkolnictwa w Polsce od 966 roku? Kto moją wypowiedź zrozumiał, ten zrozumiał. Nie każdy, jak widać, musi rozumieć wszystko. Mowa jest cały czas o szkołach państwowych. Szkoły prowadzone (obecnie również) przez TPD klasyfikowane są jako społeczne/prywatne. Wówczas również były społecznymi, mającymi uprawnienia szkół państwowych. TPD, jako spadkobierca przedwojennego Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, religijnymi bajkami się nie zajmowało, i słusznie. Bardziej mu zależało na poprawie bytu dzieci - żeby miały opiekę, naukę, godziwy wypoczynek i głodne nie chodziły. Na marginesie - szkoły powinny być instytucjami świeckimi. Religia nauczana w szkole to czyste nieporozumienie. To zaprzeczenie zasadniczego celu szkoły, jakim jest przekazanie dzieciom podstaw wiedzy naukowej. Możesz mi dać minusa za ten ostatni akapit, a co. Ulżyj sobie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marek Okrągły (2283 punktów) | > Przeczytałaś mikry tekst o historii Kościoła w PRL i postanowiłaś olśnić mnie tak zdobytą Wiedzą?  > Dobrze, że zaczęłaś dowiadywać się czegoś na ten temat. Na początek chlapnęłaś niemałą bzdurę, ale nie martw się - pierwsze koty za płoty.> W miarę, jak będziesz lepiej poznawać temat, może dotrzesz do informacji o tym, że szkoły bez religii były tworzone już wcześniej, od 1949 roku, przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.Dałem Ci minusa, bo Twój tekst był nasączony przede wszystkim emocjami i próbą obniżenia rangi informacji osoby z którą dyskutujesz. Informacja nie jest błędna, po prostu TPD wcześniej dbało o brak indoktrynacji małych dzieci, jednak robili to "bezprawnie" w środku ponoć stalinistycznej komuny.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>Chyba nie było tak źle, jak wmawiają, wtedy również katechezy były w szkołach. Wycofano je dopiero w roku 1961.> Od 1956 roku religia była przedmiotem nadobowiązkowym, zezwolono również na tworzenie szkół bez religii.> Miałam szczęście, bo moje szkolne lata (1963-1975) upłynęły bez religii w szkole  Po wojnie istniało też szkolnictwo organizowane przez różne instytucje "pozarządowe". Religijne np: www.zmartw(*)tent&task=view&id=50&Itemid=98I areligijne np: Towarzystwo Przyjaciół Dzieci
Towarzystwo powstało w 1919 roku. Przyjęło tradycje Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci oraz Chłopskiego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci.
W ramach działalności służy dzieciom - przede wszystkim wymagającym ratunku i pomocy. Walczy o dobro dzieci: powracających z zesłania i obozów koncentracyjnych, osieroconych i zagrożonych sieroctwem, żyjących w skrajnej nędzy i poniżeniu, głodnych, żebrzących, bezdomnych, nieślubnych, wykorzystywanych, zaniedbanych edukacyjnie i wychowawczo, maltretowanych fizycznie i psychicznie, sprawiających trudności wychowawcze, wykolejonych, zagrożonych uzależnieniami i uzależnionych (od alkoholu, narkotyków i nikotyny), o złym stanie zdrowia i niepełnosprawnych.
Towarzystwo pomaga rodzicom, władzom samorządowym i państwowym w wypełnianiu ich obowiązków wobec dzieci. Posiada w tej działalności liczący się dorobek. Wypracowywany on był przez Robotnicze Towarzystwo Przyjaciół Dzieci (od 1919), Chłopskie Towarzystwo Przyjaciół Dzieci (od 1949) i po ich zjednoczeniu przez TPD (od 1949). Towarzystwo należy więc do stowarzyszeń o długim stażu w Polsce. W tych latach, jak i w następnych, Towarzystwo jest elementem wpływu na młodzież i pedagogię ze strony obowiązującego systemu.
Towarzystwo zarazem prezentowało się w powyższym kontekście - i do dziś przedstawia się jako orędownik wszechstronnego rozwoju dzieci, wychowania ich na ludzi wrażliwych na krzywdę i niesprawiedliwość społeczną, uspołecznionych, gospodarnych, pracowitych, tolerancyjnych, dobrze przygotowanych do życia w rodzinie i demokratycznym społeczeństwie.
Swoje dotychczasowe osiągnięcia Towarzystwo zawdzięcza przede wszystkim swym członkom, działaczom (w tym wysokiej klasy specjalistom), osobom bez reszty oddanym sprawom dzieci, których łączył, inspirował i mobilizował wspólny cel - dobro dzieci. Poza tym także temu, że to co robiło, odpowiadało zawsze najżywotniejszym potrzebom dzieci.
Towarzystwo na swój znaczący współudział w rozwoju rzecznictwa spraw i praw dziecka, w budzeniu powszechnej wrażliwości na jego zagrożenia, krzywdy i potrzeby. Hasło Towarzystwa "Wszystkie dzieci są nasze", spopularyzowane z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka (Święta Dziecka), którego było przez wiele lat głównym inicjatorem i organizatorem, już na trwałe zagościło w społecznej świadomości. Korzystają na tym dzieci.Ale dla lepszego zrozumienia całej sytuacji powojennej konieczną jest analiza tych dwóch przedwojennych pozycji: Ks. Guerry "Kodeks Akcji Katolickiej" "Nie jest dozwolone domagać się, bronić lub udzielać nieroztropnie wolności myśli, prasy, nauczania, wyznań - jako praw przyrodzonych ludzkości. Tam, gdzie te swobody są stosowane, obywatele mają obowiązek posługiwać się niemi i żywić wzgledem nich takie uczucia, jakie żywi Kosciół. Wolność wyznaniowa w stosunku do jednostek jest przeciwna cnocie religijnej i opiera się na zasadzie, że wolno każdemu wyznawać taką religię, jaka mu się podoba lub nawet nie wyznawać żadnej. Dając człowiekowi tę wolność, daje mu się możność wynaturzania bezkarnie najświętszego z obowiązków, uchylania się od niego, porzucania dobra niezmiernego, aby zwrócić się ku złemu..."
Oraz Janina Barycka "Stosunek kleru do państwa i oświaty - Fakty i dokumenty". www.zspit.(*)leru_do_panstwa_i_oswiaty.htmlBez znajomości tych pozycji nie można mieć świadomości jak wielce słuszną była decyzja o wyrzuceniu religijnej głupoty i indoktrynacji ze szkół państwowych i jak wielką głupotą jest ich tam powrót, ale co zrobić, gdy przeróżne intelektualne kmioty chcą cofnąć Polskę do II RP, a najlepiej do średniowiecza. Wiem, że Pani tych moich uwag jest świadomą, ale wydaje mi się, że jest koniecznym ich przypominanie. PS. Warto też zajrzeć tu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3514www.racjonalista.pl/kk.php/s,343Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | |  | 8 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Mam wrażenie, że na temat Wandei każdy z nas powiedział już to miał do powiedzenia i dalsze ciągnięcie tego tematuUsiłujesz sprawę rozmyć i stworzyć wrażenie swego rodzaju "remisu"  . Nic z tego. Nie ma żadnego "remisu". Ja mam rację - Ty nie  . > będzie tylko zwiększało częstotliwość używania retoryki w stylu "brednie i nonsensy".Jeśli dalej przy swych idiotyzmach się będziesz upierać - to i owszem  . > Gdyby był Pan łaskaw uzasadnić po kolei wypisane przez Pana przykłady rzekomego ludobójstwa. Proszę o uzasadnienie, gdyż według mnie (co już szerzej uzasadniałem w tym wątku) żaden z powyższych przykładów nie może być tak nazwany.A co - do szkół Cię nie prowadzali? Podręcznik historii powszechnej pies Ci pożarł? A może Ci Google'a odcięli?  > Niektóre za to idealnie pasują do znanych w historii represji na tle politycznym.Ooooo, taaaak...  Ileż to już się tego nędznego chwytu naoglądałem...  Pozwolę sobie odesłać do tego, co już w tej sprawie pisałem dawno temu...
...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | warchołł (718 punktów) | >Mam wrażenie,
Ma się trypra. Wrażenie się odnosi.
|
|
| | |  | 3 na 3 | warchołł (718 punktów) | >Czytał Pan fragment Sechera na temat stosowania gazów i trucizn do zatruwania studzien? Na temat kompletnie bezinteresownego palenia dobytku, nawet pól pełnych zboża z samej żądzy niszczenia?
Standardowa procedura czasu wojny. Piastowie też ją stosowali - patrz Mieszko II.
|
|
 | 3 na 3 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >- nawracanie przez Karola Wielkiego Sasów, którym do wyboru dawano chrzest albo ścięcie,< Dokładnie chrzest albo miecz co wychodzi na jedno. Do tej listy należy dołączyć prześladowania Hugenotów we Francji.
|
|
|  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | Skąd się bierze przekonanie, że podanie argumentu polega na rzuceniu krótkiego hasła?
Bardzo proszę wskazać konkretny przypadek ludobójstwa i opisać go: podać informacje na temat rozkazu papieża lub soboru, źródła lub literaturę wskazującą, że wina obciąża nie chorych na przerost ambicji polityków, ale władze Kościoła, które nakazały urządzić rzeź podobną do wandejskiej - bez procesów, bez szans na ucieczkę, bez oszczędzania kobiet i dzieci.
|
|
| |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Bardzo proszę wskazać konkretny przypadek ludobójstwa i opisać go: podać informacje na temat rozkazu papieża lub soboru, źródła lub literaturę wskazującą, że wina obciąża nie chorych na przerost ambicji polityków, ale władze Kościoła, które nakazały urządzić rzeź podobną do wandejskiej - bez procesów, bez szans na ucieczkę, bez oszczędzania kobiet i dzieci.< Takiego przykładu nie ma. Wymordowanie Katarów byłoby tym przypadkiem ale mieli szansę na ucieczkę. Tyle że nie zdążyli.
|
|
11 na 11 | GrzeTor (1279 punktów) | Kościół Katolicki sam wlazł na trudną do obronienia pozycję w temacie odpowiedzialności za zbrodnie z przeszłości. A to dlatego, że podtrzymuje pogląd na ciągłość organizacji od Piotra do teraz. A nie można przecież przejść w sposób ciągły od starożytności do nowoczesności pomijając np. średniowiecze.
Większość innych organizacji nie ma tego problemu. Rząd Niemiec nie twierdzi, że jest tym samym rządem co rząd 3-ciej Rzeszy, rząd Rosji nie jest tożsamy z rządem Związku Radzieckiego - są co najwyżej następcami prawnymi tych rządów. Nawet jeżeli dana demokracja ma ciągłość od czasów zbrodniczych, to zawsze może twierdzić, że teraz jest przecież inny gabinet - który był w opozycji do poprzedniego gabinetu - z zupełnie inną ideologią. W KK nie ma takiej opcji, co przekreśla kolejną szansę uniknięcia odpowiedzialności za przeszłość.
|
|
 | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | Kościół przecież nie neguje czarnych kart swej historii. Przeproszono z należną pokorą. To nie wróci oczywiście życia zabitym, ale jednak świadczy o poziomie. Za to odkąd upadł definitywnie jakże wygodny mit o milionach ofiar Inkwizycji, problem mają "kibice" oświeconej rewolucji, która w ciągu kilku lat zamordowała więcej ludzi, niż mają na swoich sumieniach wszyscy papieże razem wzięci.
Ileż razy powtarzano slogan "Wolność, równość, braterstwo". A ile osób ma świadomość, że w oryginale brzmiał on: "Wolność, równość, braterstwo albo śmierć". Takiż napis widniał tez na ówczesnych plakatach. Czemu ostatni człon jest tak mało znany? Bo został usunięty przez propagandzistów rewolucji, którzy nie chcieli dopuścić do świadomości potomnych, jak wielką rolę w niej odegrał czysty fanatyzm. Fanatyzm nie był obcy w historii katolikom, ale Kościół wypracował mechanizmy poskramiania go - między innymi temu służyła właśnie Inkwizycja. Gdy fanatycy haseł oświeceniowych dostali się do władzy, prędko pokazali, że ów zaginiony człon naczelnego hasła nie jest czczą retoryką.
|
|
|  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Kościół przecież nie neguje czarnych kart swej historii. Przeproszono z należną pokorą. To nie wróci oczywiście życia zabitym, ale jednak świadczy o poziomie.
O poziomie świadczyłoby gdyby "kościół" przyznał, że duża część świętych (choćby wspomniany wcześniej Jan Kapistran) to kanalie i mordercy.Tymczasem przepraszając półgębkiem dalej ich czci i usprawiedliwia.
>Za to odkąd upadł definitywnie jakże wygodny mit o milionach ofiar Inkwizycji, problem mają "kibice" oświeconej rewolucji,
Ale to nie o "kibicach oświeconej rewolucji" jest ten wątek.
|
|
|  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Za to odkąd upadł definitywnie jakże wygodny mit o milionach ofiar Inkwizycji,Nie wiem kto pisał o milionach i kogo uznamy za ofiary inkwizycji? Czy tylko zamordowanych, czy i dręczonych, czy i prześladowanych, czy i zastraszanych? Jeżeli wszystkich - to mowa o milionach nie będzie wielką przesadą. Dla mnie poniższe dane wyliczone przez poważnych i obiektywnych uczonych są wystarczające do odrazy wobec poczynań firmowanych i nadzorowanych przez Kościół. www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,431665#w433024www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,431665#w433046www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,431665#w433047www.racjon(*).php/z,0/d,17/s,431665#w433068A wystarczające - byłyby do wstydu i żalu za podłość poprzedników - nawet te liczby podane przez prokościelnych historyków. Tyle, że moralność katolika jest tak wyćwiczona, aby od piętnować grzechy innych i zacierać własne podłości i zbrodnie, co widoczne jest także na Pańskim przykładzie. @@@ .
|
|
| |  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | >Tyle, że moralność katolika jest tak wyćwiczona, aby od piętnować grzechy innych i zacierać własne podłości i zbrodnie, co widoczne jest także na Pańskim przykładzie. Będzie Pan łaskaw wskazać jeden (1) przykład mojej wypowiedzi, gdzie zacieram jakiekolwiek zbrodnie kogokolwiek. Zwracam uwagę na jakościową różnice procesów kościelnych o herezje i czary, a to nie świadczy o zacieraniu czy usprawiedliwianiu czegokolwiek. Czy kiedykolwiek papież albo sobór wydał rozkaz dokonania czegoś takiego co wydarzyło się w Wandei, gdzie nie było żadnych procesów, za to mordowano nie tylko wrogów politycznych (jak chce to widzieć pan big żyd, ale kobiety, dzieci i starców, którzy nie byli żadnym zagrożeniem dla władzy rewolucyjnych? Czekam i czekam na taki przykład ludobójstwa i ciągle czytam o tym samym. Czy Państwo nie czują się przed samymi sobą skrępowani tym brakiem argumentów?
Mod: Nie przekręcaj pseudonimów rozmówców.
|
|
| | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>Tyle, że moralność katolika jest tak wyćwiczona, aby od piętnować grzechy innych i zacierać własne podłości i zbrodnie, co widoczne jest także na Pańskim przykładzie.> Będzie Pan łaskaw wskazać jeden (1) przykład mojej wypowiedzi, gdzie zacieram jakiekolwiek zbrodnie kogokolwiek.Bardzo proszę! Pytaniem inicjującym wątek jest: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?Odpowiedziałem raz wskazując na katarów. Odwołali się do tego przypadku też inni. Później ponowiłem przykład:Zupełnie nie chce mi szukać przykładów masowych katolickich zbrodni ale "Rzymskie oczyszczenie z czystych", wyczerpuje całkowicie definicję zbrodni ludobójstwa i za pełną obrzydliwego katolickiego zakłamania uznaję Pańską obronę tej ludobójczej zbrodni: Ta wypowiedź dotyczy godnego najwyższego potępienia zachowania krzyżowców po zdobyciu miasta szturmem. Podobne, a nawet gorsze rzeczy działy się w Jerozolimie w 1099 roku, ale pragnę zauważyć, że ta niewątpliwa zbrodnia nie może jednak być wrzucona do jednego worka z Wandeą, holokaustem czy innymi ludobójstwami. Odpowiedzialność za tę zbrodnię ponoszą wszystkie osoby uczestniczące w niej, na czele z fanatycznym duchownym. Nie była to jednak chłodno zaplanowania eksterminacja zarządzona przez papieża, tylko klasyczna rzeź po szturmie - rzecz straszna, ale nie stanowi żadnego wyjątku w dziejach wojen. Albo jest Pan głupcem, który niewiele wie o tym okresie, albo perfidnie Pan kręci broniąc przegranych racji. (Inni podawali też inne przykłady, a Pan ciągle z uporem o Wandei, gdzie katolicy tak wielu swoich wrogów wcale nie wymordowali)> Zwracam uwagę na jakościową różnice procesów kościelnych o herezje i czary, a to nie świadczy o zacieraniu czy usprawiedliwianiu czegokolwiek.Jaka jakościowa różnica? Ja ją dostrzegam w potwornej obłudzie sędziów i katów inkwizycji. To szczyt obrzydliwości opisany W "Księdze inkwizycji" i "Młocie na czarownice" oraz w "Wiosce heretyków", a także "Serze i robakach". To tak pierwsze lepsze pozycje, które mam pod ręką. To przerażający relatywizm moralny - "typu Kali ukraść krowę to dobrze, Kalemu ukraść krowę to źle" - który Pan i inni katolicy stosują. CDN. @@@ .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Peccator (108 punktów) | Może więc zaczniemy od początku. Ja dałem temat i dostałem odpowiedź w postaci katarów. Odpowiedziałem na to tak: >Ta wypowiedź dotyczy godnego najwyższego potępienia zachowania krzyżowców po zdobyciu miasta szturmem. Podobne, a nawet gorsze rzeczy działy się w Jerozolimie w 1099 roku, ale pragnę zauważyć, że ta niewątpliwa zbrodnia nie może jednak być wrzucona do jednego worka z Wandeą, holokaustem czy innymi ludobójstwami. Odpowiedzialność za tę zbrodnię ponoszą wszystkie osoby uczestniczące w niej, na czele z fanatycznym duchownym. Nie była to jednak chłodno zaplanowania eksterminacja zarządzona przez papieża, tylko klasyczna rzeź po szturmie - rzecz straszna, ale nie stanowi żadnego wyjątku w dziejach wojen. A dostałem w odpowiedzi: >Albo jest Pan głupcem, który niewiele wie o tym okresie, albo perfidnie Pan kręci broniąc przegranych racji. Proszę mi wytłumaczyć jak ja mam traktować poważnie takie odpowiedzi? Czy papież wydał rozkaz wymordowania wszystkich mieszkańców któregokolwiek miasta katarów? Proszę o źródła, a nie o wyzwiska.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Może więc zaczniemy od początku.Niczego z Panem nie można rozpoczynać od początku, gdyż Pan programowo odrzuca całą prawdę Panu przedstawianą i wciska nam swój prymitywny ideologiczny kit. > Ja dałem temat i dostałem odpowiedź w postaci katarów. Odpowiedziałem na to tak: Ta wypowiedź dotyczy godnego najwyższego potępienia zachowania krzyżowców po zdobyciu miasta szturmem. Podobne, a nawet gorsze rzeczy działy się w Jerozolimie w 1099 roku, ale pragnę zauważyć, że ta niewątpliwa zbrodnia nie może jednak być wrzucona do jednego worka z Wandeą, holokaustem czy innymi ludobójstwami. Odpowiedzialność za tę zbrodnię ponoszą wszystkie osoby uczestniczące w niej, na czele z fanatycznym duchownym. Nie była to jednak chłodno zaplanowania eksterminacja zarządzona przez papieża, tylko klasyczna rzeź po szturmie - rzecz straszna, ale nie stanowi żadnego wyjątku w dziejach wojen.> A dostałem w odpowiedzi:> >>>Albo jest Pan głupcem, który niewiele wie o tym okresie, albo perfidnie Pan kręci broniąc przegranych racji.Dostał Pan całkowicie słuszną odpowiedź. Gdyż nie dostał Pan tu żadnej odpowiedzi "w postaci katarów", tylko kilka osób, w tym ja, przedstawiło Panu ludobójstwo w postaci eksterminacji całej wspaniałej kultury katarskiej przez katolickich siepaczy z inicjatywy papieskiej wraz Kurią Rzymską opracowanej i przygotowanej. > Proszę mi wytłumaczyć jak ja mam traktować poważnie takie odpowiedzi? Czy papież wydał rozkaz wymordowania wszystkich mieszkańców któregokolwiek miasta katarów?Wielce Szanowny Panie, mnie jest zupełnie obojętne jak Pan traktuje moje wypowiedzi, gdyż ja Pańskich nawet jako niepoważnych traktować nie mogę. Prawdopodobnie traktuje Pan nas za takich samych głupców jak Pańscy ideowi przyjaciele, którym każdy kit można wmówić. To jest forum dla racjonalistycznej inteligencji, tu większość potrafi samodzielnie myśleć i weryfikować swoją wiedzę. Na ten temat jest bogata literatura, którą przed wymądrzaniem się warto poznać, a lapidarnie tu pisze pani Meretseger: www.racjon(*)m.php/s,523045/z,0/d,7#w523616> Proszę o źródła, a nie o wyzwiska.Źródła miał Pan podane już choćby w artykule red. Izdebskiego, a wyzwiska? Proszę Szanownego Pana, nie istnieje moralność której się bardziej brzydzę od katolickiej, a istnienie Kościoła Katolickiego jest najlepszym dowodem na nieistnienie Boga. Bóg - gdyby istniał - nigdy nie zgodziłby się na tyle największych potworności uczynionych w jego imieniu - ile uczynił Kościół Katolicki. Dla mnie ta instytucja jest synonimem zła - choć nie przeczę, że wśród katolików zdarzali się i zdarzają ludzie wielcy i wspaniali. Jakakolwiek sensowna rozmowa z Panem jest niemożliwą, gdyż do Pana zupełnie nic nie dociera - co najwyżej służy Pan za inspirację do wykazywania katolickiej podłości i zaciętej głupoty. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
>Czy kiedykolwiek papież albo sobór wydał rozkaz dokonania czegoś takiego co wydarzyło się w Wandei, gdzie nie było żadnych procesów, za to mordowano nie tylko wrogów politycznych (jak chce to widzieć pan big żyd, ale kobiety, dzieci i starców, którzy nie byli żadnym zagrożeniem dla władzy rewolucyjnych? A co mnie Wandea interesuje przy pytaniu: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?
Przypis w poleconym Panu artykule red. Izdebskiego: [ 6 ] Nie czas i nie miejsce aby rozpisywać się o Inkwizycji, ale ponieważ jej powstanie jest powiązane z kataryzmem, należy tu odnotować, że instytucja ta - choć wszakże niezbyt zgodna chrześcijańskim posłaniem, to mocno ugruntowana w myśli Kościoła (np. por. wypowiedzi o heretykach św. Augustyna) -zaczęła kształtować się po dekrecie Ad abolendam, wydanym w 1184 roku przez papieża Lucjusza III. Dekret ten nakazywał biskupom dwukrotnie w ciągu roku wizytowanie podległych sobie parafii, co do których istniało podejrzenie, że przebywają w nich heretycy, i przeprowadzenie tzw. inquisitio, czyli tajnego, prowadzonego z urzędu śledztwa opartego na zeznaniach zaprzysiężonych świadków. Dekret Ad abolendam pod groźbą ekskomuniki żądał on od władz państwowych udzielania wszelkiej potrzebnej pomocy sądom biskupim oraz uznania herezji za przestępstwo publiczne i jego ścigania karnego, choć rodzaj kar pozostawiono do uznania państwa, a prawo świeckie (podporządkowane kościelnemu) przewidywało tu karę śmierci. Ścisłe współdziałanie władz kościelnych ze świeckimi stało się kardynalną zasadą działania sądów Inkwizycji. Kolejni papieże Inkwizycję udoskonalali. Innocenty III w 1204 zaostrza kary dla heretyków, uznając herezję za zbrodnie przeciw majestatowi dodaje do ekskomuniki karę śmierci. Papież Grzegorz IX, ustanawiając w różnych częściach Europy trybunały inkwizycyjne oraz mianując już teraz papieskich inkwizytorów, centralizuje tą Świętą Instytucję. Inkwizytorzy są najczęściej mianowani z grona powołanych w tym celu dominikanów oraz franciszkanów. Innocenty IV wprowadza do procedury inkwizycyjnej torturę z zastrzeżeniem, jakby dla żartu, ażeby unikano przy tym uszkodzenia ciała. W czasach nowożytnych działalność tej przerażającej instytucji została przez wielu pisarzy i publicystów potępiona i nic w tym dziwnego skoro kapłani religii Boga Miłości - działający w myśl zasad, które zgodnie z moralnością ich epoki uchodziły za najszczytniejsze - w imię walki z herezją popełnili wiele najokrutniejszych zbrodni. Ale nie można też zapomnieć, że jeszcze na początku XX wieku papież Leon XIII mówi: Kara śmierci jest niezbędnym i skutecznym środkiem dla osiągnięcia celu Kościoła, gdy buntownicy wystąpią przeciw niemu i naruszą jedność duchową. Radio Watykan w 2004 r.: Ojciec święty podkreśla, iż Kościół coraz lepiej pojmuje, jak powinna się wyrażać jego wierność Chrystusowi. Okazywane przezeń w niektórych stuleciach przyzwolenie na stosowanie w obronie prawdy metod nacechowanych nietolerancją a nawet przemocą sprawia, że trzeba się nad tym zjawiskiem pochylić ze skruchą. Papież nawiązał do obchodzonego 12 marca 2000 roku Dnia Przebaczenia. Prosił wówczas Boga o wybaczenie win, jakich dopuścili się synowie Kościoła, posługując się w imię wiary i moralności metodami nieewangelicznymi. Wypowiedziane wówczas słowa modlitwy dotyczą także dramatów związanych z inkwizycją i stanowiących ich następstwo zranień ludzkiej pamięci. Kościół wyraził wówczas postanowienie poszukiwania i krzewienia prawdy łagodnie i z miłością, w przekonaniu, że prawda nie inaczej się narzuca jak tylko mocą samej prawdy - stwierdził Jan Paweł II. Można by ze zrozumieniem przyjąć papieskie słowa dotyczące zamierzchłej przeszłości, wydarzeń z czasów bezwzględnych, gdyby nie książki ukazujące się w dzisiejszej Polsce. Na przykład Roman Konik - dr filozofii ze świeckiego Uniwersytetu Wrocławskiego w 2004 roku wydaje książkę "W obronie Świętej Inkwizycji". To już nie próba przedmiotowego podważenia dokumentami wielkości zbrodni oprawców "czarnej legendy Inkwizycji" napisanej przez ofiary i ich obrońców, której dokonuje np. Adam Marek Bryszewski, czy też żarliwej obrony tej zasłużonej dla Kościoła instytucji wraz wątpliwościami dotyczącymi ilości ofiar księdza Grzegorza Rysia. To intelektualny powrót do czasów mrocznych. Autorytetem dla autora jest książka z 1929 roku hrabiego Józefa Tyszkiewicza, a wzorem (by nie ograniczać się tylko do kościelnej apologetyki dla mas) mogą być "poradniki dla aktywistów" okresu stalinowskiego. Czytając to "naukowe" dzieło zaczynam się bać. Krótka nać! Niewinni papieże, niewinna hierarchia, niewinni siepacze i mordercy w sukienka. Same niewiniątka!
>Czekam i czekam na taki przykład ludobójstwa i ciągle czytam o tym samym. Podałem przykład ludobójstwa - zniszczenia całej kwitnącej cywilizacji. Warto się przyjrzeć jak zniszczono w sercu chrześcijańskiej Europy kwitnącą cywilizację, w łonie której dokonywała się ważna synteza pierwiastka Wschodu i Zachodu. Tak ocenił to Zbigniew Herbert. Pisząc dalej: Wytarcie z mapy religijnej świata wiary albigensów - która mogła odegrać potężną rolę w kształtowaniu duchowego oblicza ludzkości, jak buddyzm czy islam - łączy się z powstaniem działającej przez wieki instytucji zwanej inkwizycją. Nic więc dziwnego, że ten węzeł zagadnień politycznych, narodowych, religijnych rozpala namiętności i niełatwy jest do rozplątania. /"Barbarzyńca w ogrodzie". Warszawa 2004./
>Czy Państwo nie czują się przed samymi sobą skrępowani tym brakiem argumentów? Nie, ale czujemy się zażenowani zawziętą tępotą w przyjmowaniu przez katolików jakichkolwiek racjonalnych argumentów, czy oczywistej prawdy. Wszystko spływa po nich jak woda po kaczce i dowodzi, że z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.
@@@ .
|
|
| | | |  | | Peccator (108 punktów) | Cytowany przez Pana fragment mówi o inicjatywach prawnych papieży, a nie o ich rozkazach wymordowania całej ludności któregokolwiek miasta.
Moja wypowiedź na temat okrucieństw po szturmie dotyczy konkretnej masakry i proszę o odniesienie się do zagadnienia, czy papież jest odpowiedzialny za masakrę w Beziers. Czy wydał taki rozkaz czy też była to zbrodnia wojska w afekcie?
Oczekuję spokojnego rozważenia wskazanego palcem przypadku, a Pan epatuje ogólnikowymi refleksjami, które nie są bez racji, ale jednak są nie na temat.
|
|
| | | | |  | 19 na 19 | Meretseger (61860 punktów) | Krucjata przeciw albigensom odbyła się na wyraźne życzenie, z inicjatywy i z pełnym błogosławieństwem Innocentego III. Wojsk antykatarskich nie odwołał ani Honoriusz II, ani Grzegorz IX. Ten ostatni po traktacie w Meaux ustanowił w Langwedocji dominikańską inkwizycję, przyznając jej szczególne uprawnienia. Do połowy XIV wieku bezlitośnie tropiła ona niedobitki katarów i waldensów, póki słuch o nich nie zaginął oraz krwawo tłumiła antykościelne powstania. Jako lekturę zalecam książkę Jonathana Sumptiona "The Albigensian Crusade", a jeśli nie dysponujesz na tyle angielskim, to może być Malcolm Barber "Katarzy". A tu jest taki skrót całej historii krucjaty katarskiej: xenophongroup.com/montjoie/albigens.htm> czy papież jest odpowiedzialny za masakrę w Beziers.Tak. Jako wódz naczelny. Nie chcę być nudna, więc nie odwołam się do 1 połowy XX wieku, gdy również pewne osoby były odpowiedzialne za różne masakry. Choćby tę w Lesie Katyńskim.
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Cytowany przez Pana fragment mówi o inicjatywach prawnych papieży, a nie o ich rozkazach wymordowania całej ludności któregokolwiek miasta.Z inicjatywy papiestwa wymordowano całą cywilizację i są na ten temat dokumenty. > Moja wypowiedź na temat okrucieństw po szturmie dotyczy konkretnej masakry i proszę o odniesienie się do zagadnienia, czy papież jest odpowiedzialny za masakrę w Beziers.To tak jakby żądać odpowiedzialności Hitlera tylko za wymordowanie Żydów tylko w Auschwitz-Birkenau, gdy on życzył sobie likwidacji wszystkich. > Czy wydał taki rozkaz czy też była to zbrodnia wojska w afekcie?Nie, likwidacja albigensów była na zimno przeprowadzoną akcją aparatu kościelnego (z inicjatywy i za poparciem papieży i Kurii Rzymskiej). Barbarzyństwa rozumianego jako "akcje opresyjne i destrukcyjne, wymierzone przeciwko jednostkom jako członkom grup narodowych, religijnych lub rasowych" oraz przestępstwo "wandalizmu", mając na myśli umyślne niszczenie dzieł sztuki i dziedzictwa kultury.( Lemkin) Wyczerpującym całkowicie pojęcie ludobójstwa: Big_zyd:Pojęcie ludobójstwa (genocide) jest od samego początku pojęciem prawnym - zdefiniowanym w art. II Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 9 grudnia 1948 następująco: W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich: a) zabójstwo członków grupy, b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego, d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy, e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.Koniec cytatu. > Oczekuję spokojnego rozważenia wskazanego palcem przypadku, a Pan epatuje ogólnikowymi refleksjami, które nie są bez racji, ale jednak są nie na temat.Niczym nie epatuję piszę komunikatywnie o historycznych faktach opartych na źródłowych dokumentach, którym przeczyć mogą tylko zideologizowani ślepi na rzeczywistość idioci. Ten palec, to Wielce Szanowny Pan, niech sobie w wodę święconą wsadzi, a nam tu dupy nie zawraca. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Peccator (108 punktów) | >Czy wydał taki rozkaz czy też była to zbrodnia wojska w afekcie? Nie, likwidacja albigensów była na zimno przeprowadzoną akcją aparatu kościelnego (z inicjatywy i za poparciem papieży i Kurii Rzymskiej). Co konkretnie ma Pan na myśli? Procesy czy działania wojenne? Jedno i drugie nie wygląda jak planowa eksterminacja całej populacji. Czy w procesach sądzone były i skazywane kobiety i dzieci? Czy zbrodnie w czasie działań wojennych były wykonywane na wyraźne rozkazy papieża czy raczej w ferworze walki. Nie mam szczegółowej literatury na ten temat, więc rad byłbym przeczytać stosowne fragmenty z Państwa zbiorów. Trochę z tym fatygi, ale ja się pofatygowałem w sprawie Wandei.
|
|
| | | | | | |  | 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Czy wydał taki rozkaz czy też była to zbrodnia wojska w afekcie?> >>>Nie, likwidacja albigensów była na zimno przeprowadzoną akcją aparatu kościelnego (z inicjatywy i za poparciem papieży i Kurii Rzymskiej).> Co konkretnie ma Pan na myśli? Procesy czy działania wojenne?Całe prześladowania. Misję Kaznodziejską, wyprawę krzyżową i działania inkwizycji. Od synodu w Tuluzie 1056 roku do spalenia ostatniego katara w 1321 roku. > Jedno i drugie nie wygląda jak planowa eksterminacja całej populacji.Panu nie wygląda? To oczywiste, dla Pana eksterminacjami są tylko te, które wskazuje propaganda kościelna. > Czy w procesach sądzone były i skazywane kobiety i dzieci?Tak, a katarzy nie podczas tych walk i represji nie spalili żadnego katolika na stosie, choć zarzuca im się zabicie garstki prześladowców. > Czy zbrodnie w czasie działań wojennych były wykonywane na wyraźne rozkazy papieża czy raczej w ferworze walki.Co to znaczy wykonywane na wyraźne rozkazy papieża. Papież do XII wieku to "następca Piotra", ale później to już "namiestnik Jezusa Chrystusa", a nie jakiś tam wódz, który z mieczem w ręku wydaje rozkazy, czy mnich inkwizytor pilnujący katów. Tak, wszyscy siepacze wykonywali wolę Boga Miłości Jezusa Chrystusa przekazywaną im przez papieży i kurialistów. W Kościele nigdy demokracji nie było i nigdy nic się nie działo bez aprobaty, a przynajmniej przyzwolenia góry i Pan powinien to bardzo dobrze wiedzieć. > Nie mam szczegółowej literatury na ten temat,To jakim prawem zabiera Pan na ten temat głos i czyni Pan to tak autorytatywnie. > więc rad byłbym przeczytać stosowne fragmenty z Państwa zbiorów.No cóż, nie powiem dokładnie tego co myślę na ten temat, ale tylko grzecznie zapytam, czy inteligentnemu człowiekowi w dobie internetu tak trudno znaleźć potrzebną informację? Dostał Pan sporo odwołań bibliograficznych w artykule Izdebskiego. Dostał Pan informację od pani Meretseger: www.racjon(*)m.php/s,523045/z,0/d,7#w523616 Chyba tylko książka Mariusza Dobkowskiego i książka Joanny Borkowskiej z literatury po polsku nie zostały tu przywołane. > Trochę z tym fatygi, ale ja się pofatygowałem w sprawie Wandei.Niech się Pan tak nie fatyguje. My - a ja na pewno - nie mam zwyczaju klepać co nam się wydaje, tylko stale weryfikować własną wiedzę. Gdy Pan się już pofatygował, to czemu nie podał Pan nam też np książki publicysty Pawła Jasienicy "Rozważania o wojnie domowej", czy w miarę obiektywnej książki profesora historii Jana Baszkiewicza "Rewolucja francuska 1789-1794"? Warto tu pamiętać, że jakoś dziwnie się składało, iż prawie przez 200 lat o Wandei nie pamiętano i dopiero od lat osiemdziesiątych XX wieku, w publicystyce badaczy często nie posiadających wykształcenia historycznego - takich jak Pierre Gaxotte, Elie Fournier i Reynald Secher - przypomniano sobie historię Wandei i zaczęto ten dramat wojny domowej wykorzystywać politycznie. To jest forum dla racjonalistycznej inteligencji i tu trzeba trochę wiedzieć w temacie w którym zabiera się głos. Satysfakcji z lektur mądrych książek. @@@ .
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 5 | Peccator (108 punktów) | >>Czy zbrodnie w czasie działań wojennych były wykonywane na wyraźne rozkazy papieża czy raczej w ferworze walki. >Co to znaczy wykonywane na wyraźne rozkazy papieża. Papież do XII wieku to "następca Piotra", ale później to już "namiestnik Jezusa Chrystusa", a nie jakiś tam wódz, który z mieczem w ręku wydaje rozkazy, czy mnich inkwizytor pilnujący katów. Tak, wszyscy siepacze wykonywali wolę Boga Miłości Jezusa Chrystusa przekazywaną im przez papieży i kurialistów. W Kościele nigdy demokracji nie było i nigdy nic się nie działo bez aprobaty, a przynajmniej przyzwolenia góry i Pan powinien to bardzo dobrze wiedzieć. To prawda, że w Kościele nie ma demokracji, a papież jest pewnego rodzaju wodzem albo raczej monarchą. Dlatego sprawdzamy teraz jaka jest jego odpowiedzialność za masakrę w Beziers. PODKREŚLAM - skupmy się teraz na tym konkretnym epizodzie, bo jak będziemy mówić o ponad dwóch wiekach na raz, to się pogubimy. Zatem zadałem wcześniej pytanie i dostałem taką odpowiedź: >>czy papież jest odpowiedzialny za masakrę w Beziers. >Tak. Jako wódz naczelny. Rozumiem, że Pan się pod tą odpowiedzią podpisuje. Tyle tylko, że to nie to samo co zaszło w Wandei. We wskazanym przeze mnie fragmencie jest taki motyw jak generał Turreau prosi władze w Paryżu o potwierdzenie rozpoczętych już rzezi. Aż do tego potwierdzenia i nakazu dalszej eksterminacji, odpowiedzialność za dotychczasowe masakry spadała na nadgorliwego generała. Potwierdzenie otrzymał i tak odpowiedzialność spada na władze rewolucyjne jako zwierzchników generała. Tak właśnie wygląda dociekanie odpowiedzialności.
Jak było w przypadku Beziers? Zgadzamy się chyba, że masakra nie była wykonaniem rozkazu papieża. Po fakcie otrzymał raport od Amaura, ale przecież raport nie przerzuca winy na tego, kto czyta. Zatem czy Innocenty III nakazał kontynuowanie masakr na wzór tej z Beziers. Dla jasności - ja tego nie wiem i tego nie wykluczam, ale relacje, które dotychczas na ten temat czytałem są zgodne w wielu kwestiach i niestety także w tej, że urywają się na owym ohydnym raporcie Amaura, jakże podobnym do raportów gen. Turreau. Zatem pytanie brzmi: czy Innocenty III nakazał kontynuowanie rzezi na wzór Beziers?
Książkę Jasienicy mam - bardzo ciekawa i daje wiele do myślenia. Rzecz w tym, by myśleć spokojnie i bezstronnie.
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 9 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Książkę Jasienicy mam - bardzo ciekawa i daje wiele do myślenia.A książkę prof. Baszkiewicza też? > Rzecz w tym, by myśleć spokojnie i bezstronnie.Jak Pan może nawoływać do czegoś o czym nie ma Pan pojęcia i absolutnie nie przestrzega. Wielce Szanowny Panie, Pan nie jest inkwizytorem (pomimo, że ma Pan takie zapędy), a ja nie jestem Pańskim podsądnym. Nie będzie Pan mi narzucał ani co i jak mam myśleć, ani na czym mam się skupiać. Nie, proszę Szanownego Pana nie było zupełnie tak, jakby chciał Pan to wykręcić. Było dokładnie tak, jak to napisałem i cały okres - zamknięty podanymi przeze mnie cezusami - jest tu istotnym. Nie będziemy rozstrzygać każdej zbrodni osobno, gdy mowa o ludobójstwie. (Odpowiedzialności Hitlera za holocaust Żydów nie można zamknąć w odpowiedzialności za Auschwitz Birkenau.)Wiem co piszę i jakie są do tego uzasadnienia, przedstawiłem je jasno i logicznie na podstawie wielu przeczytanych lektur. Mądrym ludziom te informacje całkowicie wystarczą. Zaś z Panem rozmowa nie ma najmniejszego sensu, ani Pan nie przedstawia żadnych racjonalnych argumentów, ani nie odnosi się do moich. Może Pan tu jeszcze długo kręcić słomę sianem i owijać wełnę bawełną, ale mnie to przestało już bawić. Nie mam zamiaru do niczego Pana przekonywać, gdyż mam całkowitą pewność, iż jest to zupełnie niemożliwym. Może Pan sobie wybrać stosowne zakończenie naszej rozmowy z wyboru dokonanego przez człowieka który Pana doskonale rozumie. Wielce Szanownego Pana Gegebege: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,523581#w523951Bardzo nie lubię niszczenia książek, a skanowanie je niszczy, ale ponieważ zauważyłem, iż ten temat parę osób naprawdę interesuje załączam skan kilku stron z książki Joanny Borkowskiej "Kataryzm. Spór o dualizm średniowieczny":[Załącznik] Polecam całość. Miłego dnia. @@@ . PS. Czytelnik 'Marek Bielecki' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,523045#w524060>. Szanowny Panie Mareczku, a może zgodnie ze swoją omnisciencją włączy się w temat i pokaże nam wspaniałe tradycje spadkobierców Boga Miłości Jezusa Chrystusa w bezwzględnym masowym mordowaniu ludzi myślących samodzielnie. Może pokaże nam Pan nagminne przykłady pazerności Książąt Kościoła na dobra doczesne i zaspakajanie własnej chuci. Szanowny Panie Mareczku brzydzę się tą instytucją i minusy od jej zaślepionych wiernych nadają sens mojej pracy. Dziękuje Panu bardzo i miłego dnia Panu życzę. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | | Peccator (108 punktów) | Ów fragment książki Joanny Borkowskiej przeczytałem z ciekawością. Widać w nim poglądy autorki, ale przecież każdy ma do tego prawo. To co nas w tym momencie interesuje, to fakt, że maskara w Beziers rzeczywiście była dziełem niesubordynowanego żołdactwa, a nie celowym wypełnieniem rozkazu papieża. Nie powiem, żeby się tego nie spodziewał, ale dobrze wiedzieć, że nawet autorzy nastawieni antykościelnie to przyznają.
Ciekawe jest też to, czego w dalszym opisie krucjaty nie ma. Nie ma tam mianowicie ani słowa na temat kolejnych masakr. Śmiem przypuszczać, że gdyby takie były, autorka nie omieszkałaby o tym napisać choćby w jednym zdaniu. Znaczy to, że Beziers było odosobnionym incydentem. Z pewnością jedną z przyczyn było przerażenie pozostałych miast, ale pytam się: gdyby intencją papieża było rzeczywiście eksterminować katarów wszystkich jak leci, czyż nie mógł dać rozkazu by mimo poddawania się kolejnych punktów oporu, dokonywać rzezi za rzezią? Czyż nie można było wówczas zorganizować czegoś na kształt rewolucyjnych piekielnych kolumn? Kataryzm był pokonany i co? Poza owym incydentem w Beziers nie nastąpiło dalej nic co mogłoby przypominać ludobójstwo. Owszem - wprowadzono szerokie i ostre represje, południe Francji znalazło się całkowicie pod władzą inkwizycji, ale czego by o niej nie mówić - traktowała ona ludzi indywidualnie, dawała obrońców, możliwość ucieczki, wyrzeczenie się nielegalnych przekonań i zachowania życia.
Nie trzeba czytać apologetów - wystarczy przeczytać opis pani Borkowskiej na temat szczegółowych procedur inkwizycji i porównać z masowym podejściem katów Wandei. Nie usprawiedliwiam inkwizycji, ale domagam się elementarnej uczciwości i nie wrzucania jej do jednego worka z np. nazizmem. Oskarżeni o herezję przechodzili przez procedurę dającą im szanse na ocalenie. A co mógł powiedzieć lub zrobić Żyd przywieziony do Auschwitz, by wyjść na wolność? To dwa kompletnie odmienne podejścia - indywidualne i masowe. Nie wolno tego mieszać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Ów fragment książki Joanny Borkowskiej przeczytałem z ciekawością. Szanowny Panie, książki na temat problemów, o których się chce mówić, to poznaje się w bibliotece, a nie ich wyimki w Internecie. Na ten temat jest wiele książek.
>Widać w nim poglądy autorki, ale przecież każdy ma do tego prawo. Nie! W książce widać ogromną pracę merytoryczną pozwalającą autorce kompetentnie wypowiadać się i o fenomenie religijnym i całym jego społecznym podłożu i dramacie tej kultury zniszczonej ludobójczo przez katolickich barbarzyńców. Widać naukowe stonowanie i maksymalnie możliwy obiektywizm.
>To co nas w tym momencie interesuje, to fakt, że maskara w Beziers Mnie Pańskie zainteresowania nie interesują. Gdy mam własne, to staram się je zaspokoić czytając sporo lektur. Polecam tą drogę.
>rzeczywiście była dziełem niesubordynowanego żołdactwa, a nie celowym wypełnieniem rozkazu papieża. Pani Borkowska: W listopadzie 1207 roku Innocenty III zwraca się do głównych lenników z Północy Francji: księcia Burgundii, hrabiów Bar, Dreux, Nevers, Szampanii i Blois, prosząc o poparcie zbrojne. Każdemu, kto wyruszy na wojnę pod sztandarami Kościoła, obiecuje nie tylko całkowite odpuszczenie grzechów, jakiego udzielano krzyżowcom udającym się na Wschód, ale także prawo do zajęcia ziem odebranych heretykom oraz ich protektorom, co potwierdzają postanowienia Soboru Laterańskiego III
Święta wojna kierowana przez legata papieskiego, opata Citeaux, Amauda Amaury'ego, zaczyna się masakrą całej ludności w Beziers 22 lipca 1209 roku. O tym dramatycznym wydarzeniu donoszą ówcześni kronikarze Wilhelm z Tudeli i Piotr z Les Vaux-de-Cemay. Ten ostatni, mimo silnego związku z Kościołem, wyraźnie dystansuje się wobec dokonanej rzezi, twierdząc, że atak na Beziers prowadzili zwyczajni prostacy, a nie szlachta i rycerstwo. Wilhelm z Tudeli donosi:
(...) zabili wszystkich, którzy umknęli do kościoła; nie uratował ich ani krzyż, ani ołtarz, ani krucyfiks. Oszalali nędznicy, wyrżnęli nawet duchownych, niewiasty i dzieci. Wątpię, by choć jeden człowiek uszedł z życiem. (...) Bóg, jeśli taka jego wola, przyjmie ich dusze w Raju.
Kronikarze nie wierzą, by wśród ofiar znajdowało się wielu heretyków, a o naturze tego konfliktu może świadczyć zdanie, które przeszło do historii: kiedy jeden z żołnierzy pyta legata papieskiego "Panie, jak odróżnić katolików od heretyków chroniących się w Kościele?", ten odpowiada: "zabijajcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna!".
Po masakrze w Beziers krzyżowcy ruszają na Carcassonne, miejsce strategiczne przede wszystkim ze względu na przecinające się szlaki handlowe.(..) Rajmund-Roger oddaje się w ręce krzyżowców, a w zamian mieszkańcy Carcassonne mogą odejść "nago, dźwigając na swych barkach tylko własne grzechy" (...)
Żeby wyprawa krzyżowa przeciw katarom i jego zwolennikom miała przynieść sukces, a tak naprawdę doprowadzić do podbicia bogatego i niepokornego Południa, nie wystarczały spektakularne zwycięstwa. Potrzebowano długotrwałej, żmudnej wojny na wyczerpanie, prowadzącej do zniszczenia struktury społecznej i politycznej. Jednak żaden ze świeckich przywódców krucjaty, który zobowiązał się do czterdziestodniowej służby, nie zamierzał kontynuować walki.
W takiej sytuacji tytuły rodów Trencavelów, a także odpowiedzialność za prowadzenie dalszych działań wojennych przejmuje Szymon z Montfort, szlachcic o lokalnym znaczeniu z Północy Francji, powiązany z hrabiowskim rodem Leicester w Anglii. Od końca sierpnia 1209 aż do czerwca 1218 roku, czyli do momentu jego śmierci w trakcie oblężenia Tuluzy, Szymon z Montfort staje się uosobieniem krucjaty. Działając w przekonaniu, że służy Bogu, obdarzony niezwykłym talentem militarnym, znajomością taktyki i strategii, zdecydowanie wpływa na losy wojny. Nieustępliwy i bezwzględny podbija po kolei castra lokalnych seniorów, a następnie wszystkie główne ośrodki należące do Trencavelów, w tym Minerve, Montreal, Termes, Cabaret, Lavaur i Puylaurence. W rezultacie królowi Aragonii Piotrowi II nie pozostaje nic innego, jak przyjęcie hołdu lennego od Szymona, uznając go sukcesorem rodu Trencavelów. (...) Choć papież ma coraz więcej wątpliwości co do sposobu prowadzenia wyprawy krzyżowej, nie może zakwestionować sukcesów militarnych Szymona, dlatego na Soborze Laterańskim w listopadzie 1215 roku uznaje go za hrabiego Tuluzy, a w Melun król Filip II przyjmuje od niego hołd lenny.
>a nie celowym wypełnieniem rozkazu papieża. Nie powiem, żeby się tego nie spodziewał, ale dobrze wiedzieć, że nawet autorzy nastawieni antykościelnie to przyznają. Krótka nać! Jak wynika tylko z tego króciutkiego cytatu, to same niewiniątka tu występują. Niewinni papieże, niewinni kardynałowie, niewinni legaci papiescy i zbrodniarze działający w imieniu papieża i przez papieża nagradzani - też są niewinni. To wszyscy bohaterowie działający na chwałę boską. Jedynymi winnymi są tu katarzy - no i może ździebko niesubordynowane żołdactwo.
Szanowny Panie, ja nie tylko gardzę Pańską sztuką manipulacji bezspornymi faktami. Ja najbardziej gardzę katolicką zakłamaną moralnością. Tu tak szczodrze w Pańskich wypowiedziach reprezentowaną. Tak, likwidacja katarów była zaplanowanym i zrealizowanym przez papiestwo ludobójstwem i fakty tą ocenę popierające są wystarczające i jednoznaczne.
Natomiast "Wyprawa krzyżowa" była tylko jednym z elementów planowej eksterminacji tej kultury z Europy. Wcześniej prowadzono "Misję kaznodziejską". a po niej "Misję wykończeniową" - czyli ciężką pracę Inkwizycji. Może jakiś katar, gdzieś tam się uchował, ale sprawnie przeprowadzono "rozwiązanie ostateczne". Kultura katarów przestała istnieć.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Ciekawe jest też to, czego w dalszym opisie krucjaty nie ma.Gdyż to nie jest książka poświęcona papieskiemu ludobójstwu, tylko katarskiej kulturze. > Nie ma tam mianowicie ani słowa na temat kolejnych masakr.Tak, po Beziers katarzy się rozpłynęli, tylko co dalej robił papieski bandzior Szymon i co dalej robiła inkwizycja. > Śmiem przypuszczać, że gdyby takie były, autorka nie omieszkałaby o tym napisać choćby w jednym zdaniu.Napisała w niejednym, ale Pan wybiera tylko to co chce Pan przeczytać. Ponadto - jeszcze raz powtarzam, to nie jest książka o katolickim ludobójstwie. Są inne bardziej szczegółowe. > Znaczy to, że Beziers było odosobnionym incydentem.Nie było! Wyżej napisałem: "grzecznie zapytam, czy inteligentnemu człowiekowi w dobie internetu tak trudno znaleźć potrzebną informację? Dostał Pan sporo odwołań bibliograficznych w artykule Izdebskiego. Dostał Pan informację od pani Meretseger: www.racjon(*)m.php/s,523045/z,0/d,7#w523616 Chyba tylko książka Mariusza Dobkowskiego i książka Joanny Borkowskiej z literatury po polsku nie zostały tu przywołane". Np. w książce Barbera jest więcej szczegółów opisanych. > Z pewnością jedną z przyczyn było przerażenie pozostałych miast,Dziwne, ale ludzie związani z tą kulturą byli o wiele bardziej bohaterscy i o większym poczuciu godności niż ich prześladowcy, ale strach jest rzeczą ludzką i na pewno bali się kościelnych oprawców. > ale pytam się: gdyby intencją papieża było rzeczywiście eksterminować katarów wszystkich jak leci, czyż nie mógł dać rozkazu by mimo poddawania się kolejnych punktów oporu, dokonywać rzezi za rzezią?Krótka nać! Pan katolik - krótka nać! Papieżątko-niebożątko byłoby dopiero winne, gdyby nakaz mordu na każdego katara po nazwisku wydawało i oczywiście na piśmie. Zbiorcze życzenie namiestnika Boga załatwienia ostatecznego problemu, to już się nie liczy. > Czyż nie można było wówczas zorganizować czegoś na kształt rewolucyjnych piekielnych kolumn?Nie, zupełnie nie rewolucyjne były te szatańskie zastępy mordujące i imię Boga i jego namiestnika. > Kataryzm był pokonany i co? Poza owym incydentem w Beziers nie nastąpiło dalej nic co mogłoby przypominać ludobójstwo.Ile razy mam powtarzać, że nie samo Beziers było ludobójstwem, a całość prześladowań. (Od synodu w Tuluzie 1056 roku do spalenia ostatniego katara w 1321 roku. Można w nich wydzielić: misję kaznodziejską, wyprawę krzyżową i działania inkwizycji.) Które doprowadziły do eksterminacji kultury. > Owszem - wprowadzono szerokie i ostre represje, południe Francji znalazło się całkowicie pod władzą inkwizycji, ale czego by o niej nie mówić - traktowała ona ludzi indywidualnie, dawała obrońców, możliwość ucieczki, wyrzeczenie się nielegalnych przekonań i zachowania życia.Zupełnie nie umiem na to Panu odpowiedzieć. To publiczne forum i moderacja czuwa, aby nie przekroczyć pewnych granic. Gdybym mógł napisać Panu, to co tym myślę, to przekroczył bym nawet własne granice. Tu to chyba nawet musiałbym skorzystać ze słownika przekleństw. Ale po prostu powiem wypisuje Pan tu obrzydliwe kłamstwa i proszę innych forumowiczów o bardziej adekwatne określenia, jakie można o takim tłumaczeniu i obronie katolickich potworów, użyć. > Nie trzeba czytać apologetów - wystarczy przeczytać opis pani Borkowskiej na temat szczegółowych procedur inkwizycji i porównać z masowym podejściem katów Wandei.Wielce Szanowny Panie, wypracowane przez Kościół metody dręczenia i mordowania zawsze były wzorem dla wszystkich zbiorowych zbrodniarzy. Od strony ludzkiej zawsze niedoścignionym, choć technika szła do przodu i technologicznie ten poziom był podnoszonym. Obie strony walczące z Wandei używały podłych metod, ale daleko im było do metod wypracowanych w Kościele i jak udowodnił ju tu Panu Pan Big_zyd w Wandei nie było ludobójstwa. > Nie usprawiedliwiam inkwizycji,Nie tylko, że Pan ją usprawiedliwia, ale czyni Pan to perfidnie. > ale domagam się elementarnej uczciwościMoim zdaniem, nie ma Pan do niej prawa, gdyż nigdy Pan się do niej tu nie stosował, Ale ja jestem uczciwym, gdyż wiem, że na manipulacjach i kłamstwie daleko się nie zajedzie. Podaję źródła moich poglądów, a sam przed tym te źródła weryfikuję. Taki mam zwyczaj. > i nie wrzucania jej do jednego worka z np. nazizmem.Często to nawet dla nazizmu byłaby obraza, ale to Gestapo i NKWD uczyło się od Inkwizycji, a nie Inkwizycja od nich. Cenzura też jest wymysłem Kościelnym. Zresztą jakby poszukał współczesnych źródeł zła, to prawie w każdym Kościół swoje brudne paluchy maczał > Oskarżeni o herezję przechodzili przez procedurę dającą im szanse na ocalenie. A co mógł powiedzieć lub zrobić Żyd przywieziony do Auschwitz, by wyjść na wolność?Zdaje się, że ma Pan ogromne umiejętności czytania tekstów ze rozumieniem. Proponuję jeszcze raz przeczytać dlaczego użyłem tu argumentu Auschwitz, to może Pan zrozumie. Jestem odpowiedzialny za słowo i wiem jakiego postępu - ucząc się metod od Kościoła dokonali naziści. To jednak parę wieków później się odbywało. Ale charaktery ludzkie pozostają podobne i dlatego ktoś w XXI wieku może napisać: "ale czego by o niej nie mówić - traktowała ona ludzi indywidualnie, dawała obrońców, możliwość ucieczki, wyrzeczenie się nielegalnych przekonań i zachowania życia."
"Oskarżeni o herezję przechodzili przez procedurę dającą im szanse na ocalenie"> To dwa kompletnie odmienne podejścia - indywidualne i masowe. Nie wolno tego mieszać.Nie proszę Szanownego Pana to bardzo bliskie sobie podejścia i dlatego warto je zestawiać. Nie byłoby warto, gdyby ludzie nie wpadali już na pomysły zakładania takiego wątku jak Pan tu założył. Wielce Szanowny Panie, Wasza ideologia jest dominującą w naszym kraju i dlatego boję się o przyszłość naszych dzieci i naszego kraju. Pojedynczo możecie być nawet mili, ale jesteście bardzo groźni w swojej masie. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Peccator (108 punktów) | Przykro mi to pisać, ale jest pan tak zacietrzewiony w swoim antyklerykalizmie, że nie odróżnia naprawdę łatwych do rozróżnienia zjawisk. Niesubordynowane żołdactwo istnieje od niepamiętnych czasów i takoż istnieją prześladowania przeciwników na płaszczyźnie politycznej, religijnej czy jakiejkolwiek innej. Jedno i drugie jest zjawiskiem godnym potępienia, więc je potępiam. Ale niestety historia zna też odgórnie zarządzone i planowo realizowane ludobójstwa, w których nikt nie zajmuje się jakimikolwiek procedurami sądowymi (chyba, że na pokaz), gdyż głównym celem jest jak najszybsza, masowa eksterminacja bez patrzenia na wiek, płeć czy poglądy.
Dlatego za ludobójstwo można uznać zbrodnię w Wandei i można też uznać masakrę w Beziers, ale o ile w przypadku tej pierwszej da się też wskazać winowajcę (władze rewolucyjne), o tyle w tym drugim przypadku nie ma pan ani jednego, podkreślam - ani jednego dowodu, by rozkaz wyszedł od papieża. Przeciwnie - właśnie instytucja Inkwizycji świadczy o tym, że intencją papieży było traktowanie każdego przypadku indywidualnie i danie każdemu szansy na ocalenie życia.
To żenujące powtarzanie w kółko, że mimo to Kościół można wrzucać do jednego worka z nazizmem, który traktował całe społeczności jak bydło do wyrżnięcia (co swoją drogą jest logicznym następstwem materialistycznej koncepcji, że ludzie to tylko inteligentniejsze zwierzęta, a nie niepowtarzalne istoty obdarzone duszą i odpowiedzialnością za swoje czyny), jest niepoważne.
Może się pan dalej pienić, pozować na znawcę i ubliżać mi jak panu się podoba, ale nie zmieni to faktu, że przez cały czas ciągnięcia się tego wątku nikt z tutaj obecnych nie potrafił mi wskazać ANI JEDNEGO przykładu ludobójstwa jasno i jednoznacznie zarządzonego przez papieża. Ogólnikowe hasła rzucane raz po raz albo nie są autentycznym ludobójstwem (jak Inkwizycja) albo nie zostały zlecone przez papieży (jak np. los Prusów).
Nie ulega dla mnie wątpliwości, że osoby tutaj bywające znają ogromną literaturę skrajnie niechętną Kościołowi, skąd więc te problemy we wskazaniu czegoś choćby zbliżonego do zbrodni w Wandei (choć to nie jest najstraszniejsza rzecz dokonana przez "duchowe dzieci" Rewolucji Francuskiej).
Bardzo proszę wskazać konkretny przypadek ludobójstwa i opisać go: podać informacje na temat rozkazu papieża lub soboru, źródła lub literaturę wskazującą, że wina obciąża nie chorych na przerost ambicji polityków, ale władze Kościoła, które nakazały urządzić rzeź podobną do wandejskiej - bez procesów, bez szans na ucieczkę, bez oszczędzania kobiet i dzieci (poza masakrą w Beziers, która nie była intencją papieża, los katarów - choć straszny - nie da się nazwać ludobójstwem, gdyż były autentyczne procesy i nie mordowano masowo kobiet i dzieci.)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 12 na 12 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Przykro mi to pisać, ale jest pan tak zacietrzewiony w swoim antyklerykalizmie,To Pańskie zdanie, zdecydowanie oparte na "racjonalnych argumentach". "Moje zacietrzewienie" jest tu zdecydowanie widoczne po coraz dokładniejszych informacjach pokazujących Pańskie religijne zaślepienie i próby manipulowania oczywistymi, dla wszystkich - poza ludźmi z religijnym chomątem - faktami. > że nie odróżnia naprawdę łatwych do rozróżnienia zjawisk.To religijne chomąto i religijna ślepota nie pozwala Panu na rozróżnienie "naprawdę łatwych do rozróżnienia zjawisk".> Niesubordynowane żołdactwo istnieje od niepamiętnych czasów i takoż istnieją prześladowania przeciwników na płaszczyźnie politycznej, religijnej czy jakiejkolwiek innej.Istnieje, ale raczej żołdactwo ze zdyscyplinowaniem i wypełnianiem poleceń wodzów się kojarzy. Ktoś, gdzieś to żołdactwo wiedzie, ktoś na coś mu tam pozwala. (Ktoś też swoją winę na niego zwala)Miedzy tym, że jestem antyklerykałem, a chciałby uderzyć klerykała, czy ograniczyć mu jakąkolwiek wolność, to ja dostrzegam już ogromną różnice, a gdzie tu jeszcze do prześladowań, tortur i mordu. > Jedno i drugie jest zjawiskiem godnym potępienia, więc je potępiam.Takie teraz czasy, że przynajmniej deklaratywnie wypada tak napisać. Tylko, że tu jesteśmy bardzo sceptyczni do wszelakich pustych deklaracji. > Ale niestety historia zna też odgórnie zarządzone i planowo realizowane ludobójstwa, w których nikt nie zajmuje się jakimikolwiek procedurami sądowymi (chyba, że na pokaz), gdyż głównym celem jest jak najszybsza, masowa eksterminacja bez patrzenia na wiek, płeć czy poglądy.Tak, historia zna takie przypadki, godne najwyższego potępienia. > Dlatego za ludobójstwo można uznać zbrodnię w WandeiNie, można - co udowodnił już tu pan Big_zyd. > i można też uznać masakrę w Beziers,Nie, sama masakra nie była jeszcze ludobójstwem. Ludobójstwem była dopiero realizacja papieskiego planu, pod papieskim nadzorem, likwidacji całej kultury. > ale o ile w przypadku tej pierwszej da się też wskazać winowajcę (władze rewolucyjne),To Pańska, nie uzasadniona merytorycznie, ocena. Historycy nie związani z prawicą i Kościołem oceniają ten dramat wojny domowej inaczej. > o tyle w tym drugim przypadku nie ma pan ani jednego, podkreślam - ani jednego dowodu, by rozkaz wyszedł od papieża.Oczywiście, że nie! Papieże po prostu nie wydają rozkazów."Namiestnik Boga" lub "Sługa Sług Bożych" i rozkaz? Panie Peccator - niech Pan nas nie rozśmiesza. Sługusy na wyprzódki realizują wolę swoich panów, a papież jest księciem wszystkich "Książąt Kościoła". Papieże od zawsze uzurpowali sobie zwierzchnictwo na królami, a nawet cesarzami, a co dopiero nad swoimi sługusami. Mnie wystarczy tu tylko pierwsze zdanie załączonego tekstu aby być całkowicie pewien, że działo to się zgodnie z wolą i z aprobatą tego damysyna papieża. Barber pisze: [Załącznik]> Przeciwnie - właśnie instytucja Inkwizycji świadczy o tym, że intencją papieży było traktowanie każdego przypadku indywidualnie i danie każdemu szansy na ocalenie życia.Zaraz, zaraz, a co Szymonek - Papieski Ancymonek robił pomiędzy 1209 a 1218 rokiem, czy Honoriuszowi III w latach 20 to już przestało zależeć na mordowaniu katarów. Aby można było napisać - instytucja Inkwizycji świadczy o tym, że intencją papieży było traktowanie każdego przypadku indywidualnie i danie każdemu szansy na ocalenie życia - głupota to tu za mało (ukłony dla pana Bieleckiego i pana Gegebege) tu jest potrzebną obłudna katolicka podłość. Barber pisze: [Załącznik], ale znowu nie jest to książka o inkwizycji ani o ludobójstwie tylko o katarach. > To żenujące powtarzanie w kółko, że mimo to Kościół można wrzucać do jednego worka z nazizmem, który traktował całe społeczności jak bydło do wyrżnięcia (co swoją drogą jest logicznym następstwem materialistycznej koncepcji, że ludzie to tylko inteligentniejsze zwierzęta, a nie niepowtarzalne istoty obdarzone duszą i odpowiedzialnością za swoje czyny), jest niepoważne.Pańska obronę Kościoła można zestawić tylko z np taką absurdalną obroną hitleryzmu, iż Hitler był bardziej humanitarny od inkwizytorów, gdyż palił trupy, a nie żywych. Żenująca jest ta obrona bestialskich zbrodniarzy papiestwa likwidujących bezwzględnie i ostatecznie całe kultury. Papiestwa, którego mechanizmy zbiorowego zastraszania i zbrodni stały się wzorem dla następnych ideologicznych oprawców. > Może się pan dalej pienić, pozować na znawcę i ubliżać mi jak panu się podoba, ale nie zmieni to faktu, że przez cały czas ciągnięcia się tego wątku nikt z tutaj obecnych nie potrafił mi wskazać ANI JEDNEGO przykładu ludobójstwa jasno i jednoznacznie zarządzonego przez papieża.Że nie przekonam ani Pana, ani Pańskich przyjaciół, to dla mnie jest oczywiste od początku i o tym już dawno pisałem: Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne.Dlatego też wcale nie piszę tych postów ani do Pana, ani dla Pana: Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.A tylko do i dla racjonalistycznej inteligencji. Pan i Pańscy ideologiczni przyjaciele służycie nam tylko do inspiracji zajęcia akurat tymi, a nie innymi, sprawami. Myślę, że starczy już w miarę poważnego traktowania ewidentnych głupot, tych które usiłuje Pan tu nam wcisnąć: Nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami. Pozostawiam Pana w wierze, iż to ja się tu kompromituję. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | MarcinK (9189 punktów) |
>rozkazu papieża lub soboru, źródła lub literaturę wskazującą
Udowodnij no, że ten bidny papież może decydować co dostanie na obiad. Daj no rozkaz, bullę, cośtam z soboru czy jakie inne dyrdymały. Tylko konkretnie - nie słyszałem nigdy jak zamawiał kluski czy kebaba. Z tego co piszesz ten papież to ma władzę co najwyżej nad swym ogrodnikiem, a i to pewnie nie do końca.
Jeśli ma uczulenie na pomidorową to jest szansa, że zmienią mu na żurek?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 11 na 11 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>rozkazu papieża lub soboru, źródła lub literaturę wskazującą> Udowodnij no, że ten bidny papież może decydować co dostanie na obiad. Daj no rozkaz, bullę, coś tam z soboru czy jakie inne dyrdymały. Tylko konkretnie - nie słyszałem nigdy jak zamawiał kluski czy kebaba. Z tego co piszesz ten papież to ma władzę co najwyżej nad swym ogrodnikiem, a i to pewnie nie do końca.Zaraz, zaraz bulla, to dopiero od XV wieku i mianem tym określano ważniejsze dokumenty papieskie. Decyzje o mniejszej wadze zamieszczano w tak zwanym papieskim brewe. Ale udowodnienie bezpośredniej podłości papieżowi jest trudne (to cwaniaki w zakresie krętactw), gdyż zwykłej bulli papież nie podpisuje. Podpis znajduje się jedynie na tych bullach, które zostały wydane na konsystorzu papieża w uroczystej formie. Z brevem jest zresztą podobnie: Breve papieskie, to konstytucja papieska ( pismo papieskie ) w sprawach ważniejszych, lecz sformułowana mniej uroczyście niż ( zob. bulla ). Nazwa pochodzi od łacińskiego przymiotnika brevis "krótki". Breve sporządzone zawsze w języku łacińskim, podpisane przez papieża , czym różni się od tzw. Brevetti ( literae apostolacie simplices ),które nie mają podpisu samego papieża. Oczywiście nie wolno też zapominać o dekretałach papieskichPanie Marcinie, jak Pan widzi fideizm pozwala odgrywać (czy tylko odgrywać) głupka wbrew oczywistym faktom, potwierdzanym już nawet przez historiografię katoliccką: Kościół średniowieczny różni się zasadniczo od starożytnego zarówno zwyczajami, jak i doktryną, jego istotną cechą stała się absolutna władza papieża, która osiągnęła swój szczyt za pontyfikatu Innocentego III (1198-1216). Za jego czasów rozpoczynają się wyprawy krzyżowe, za pośrednictwem których pragnął podporządkować sobie także Wschód. Zaczęły powstawać i rozwijać się zakony rycerskie - zbrojne ramię Kościoła. Czasy średniowiecza to okres walki Kościoła z wieloma herezjami z jednej strony, z drugiej rozwoju zakonów i życia zakonnego. Za pontyfikatu Lucjusza III, od roku 1184, rozpoczęła się działalność inkwizycji, również wzmocniona za czasów Innocentego III. W czasach średniowiecza rozwijają się: katolicyzmu doktryna, katolicyzmu dogmatyka, katolicyzmu etyka, katolicyzmu kult i liturgia oraz katolicyzmu organizacja. Ważną rolę we wszystkich tych dziedzinach spełniały sobory "chrześcijaństwa zachodniego" w tym: cztery laterańskie (1123, 1139, 1179, 1215), dwa kolejne lyońskie (1245, 1274) i sobór vienneński (1311-1312) - dominowały na nich sprawy politycznie i organizacyjno-kościelne. Jak Pan dobrze wie sobory odbywają się wbrew papieskiej woli. Kończę już, gdyż "sprawnych intelektualnie inaczej" bardzo bolą słowa prawdy, a najbardziej racjonalne przygwożdżenie do muru. Gdy już zupełnie nie mają nic do powiedzenia, wtedy zaczynają protestować jak Pan Bielecki: Niech Pan przyjmie do wiadomości, że sformułowania zawarte w Pańskich wypowiedziach zacytowanych przez gegebege są dla wielu osób (w tym dla mnie) rażącym naruszeniem zasad kultury. Tak "rozmawiać" nie warto, bo taka "rozmowa" ma podobny charakter jak walenie maczugą - chodzi w niej tylko o to, żeby zniszczyć wroga na oczach dopingującej publiczności. A cel prawdziwej rozmowy jest przecież zupełnie inny. Tak, jestem człowiekiem mocno ograniczonym i zacietrzewionym antyklerykałem, gdyż ni cholery w tym wątku nie mogę doszukać się celu prawdziwej rozmowy. Pan Peccator chciał nachalnie wstawić tu nam swój kit propagandowy i mu zupełnie z tym nie wyszło. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) |
>Tak, jestem człowiekiem mocno ograniczonym i zacietrzewionym antyklerykałem, gdyż ni cholery w tym wątku nie mogę doszukać się celu prawdziwej rozmowy. Pan Peccator chciał nachalnie wstawić tu nam swój kit propagandowy i mu zupełnie z tym nie wyszło. >Pozdrawiam serdecznie. >@@@
Podziwiam Pana cierpliwość, Panie Andrzeju. Czytając wypowiedzi Pana Peccatora nasuwają się tylko dwie możliwości:
1. Jest skończonym idiotą,
2. Jest, jeśli można tak to sformułować, znakomitym propagandzistą - przynajmniej w swoich kręgach.
Na koniec jeszcze tylko krótkie odniesienie do Pana wypowiedzi:
>Jak Pan dobrze wie sobory odbywają się wbrew papieskiej woli.
To oczywista oczywistość. No chyba, że zgodnie ale to dopiero po owocach...
Pozdrawiam,
Udanego wieczoru życzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Czytając wypowiedzi Pana Peccatora nasuwają się tylko dwie możliwości:> Jest skończonym idiotą,Pan Bielecki: Niech Pan przyjmie do wiadomości, że sformułowania zawarte w Pańskich wypowiedziach zacytowanych przez gegebege są dla wielu osób (w tym dla mnie) rażącym naruszeniem zasad kultury. Tak "rozmawiać" nie warto, bo taka "rozmowa" ma podobny charakter jak walenie maczugą - chodzi w niej tylko o to, żeby zniszczyć wroga na oczach dopingującej publiczności. A cel prawdziwej rozmowy jest przecież zupełnie inny. > Udanego wieczoru życzę.Wzajemnie i nie tylko wieczoru. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Podziwiam Pana cierpliwość, Panie Andrzeju. Przyłączam się z ustawicznym podziwem. Pan Andrzej poza erudycją ma cierpliwość muła, do tego jest wybitnym linkmasterem... Sława Bogu za Bogusławskiego!
>Czytając wypowiedzi Pana Peccatora nasuwają się tylko dwie możliwości: >1. Jest skończonym idiotą, >2. Jest, jeśli można tak to sformułować, znakomitym propagandzistą - przynajmniej w swoich kręgach. A trzecia ze zsumowania tych dwu? Ktoś wyprany z samodzielnego i krytycznego myślenia chętniej i łatwiej czyni spustoszenie w równie leniwych umysłach.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>Podziwiam Pana cierpliwość, Panie Andrzeju.> Przyłączam się z ustawicznym podziwem. Pan Andrzej poza erudycją ma cierpliwość muła, do tego jest wybitnym linkmasterem...To nasi ideowi przeciwnicy tego wymagają, mądry człowiek, gdy zauważa, że pozwolił sobie zbytnio spolaryzować swoje stanowisko, albo zbyt zabrnął w ślepą uliczkę, to z niej ucieka - głupiec tkwi w uporze do samego końca i z każdym postem jeszcze bardziej się kompromituje. Ponadto jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy (ale to jeszcze nie kłamstwa, gdyż kłamstwa są świadomym mówieniem nieprawdy lub manipulacją), jesteśmy też jak to ludzie subiektywni, a więc, gdy własny błąd lub zagalopowanie się dostrzeżemy - umiejmy przeprosić i się wycofać. Rzetelnością w odwoływaniu się do źródeł, na podstawie których przyjęliśmy swoje poglądy, można ukrócić - tak charakterystyczne dla fideistów - próby mataczenia i zalewania problemów pustosłowiem i wielosłowiem. Proszę zwrócić uwagę jak ich właśnie - i to pomimo stałego odwoływania się do autorytetów: od Biblii po katechezę - "linkmasterstwo" cytaty, bibliografie i udokumentowane fakty bolą. Na przykład - co mądry człowiek może powiedzieć po takim poście? Moim zdaniem, może powiedzieć tylko przepraszam, ale tu pan 876543, albo będzie kręcił nadal, albo zamilknie pod tym numerem i pojawi się znów już pod świeżutkim nickiem. Czystym jak łza Maryi. > Sława Bogu za Bogusławskiego!Przestańcie Panowie, każdy jest próżnym, ale tu, to aż się rumienię. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Też jestem pełen uznania panie Andrzeju! Choć czasem, w normalnych kwestiach, nie zawsze się zgadzam. Normalne kwestie to moja obrona prawa do braku "niemal pewności" iż postać "Jezus", ukrzyżowana i przekazująca treści z Kazania na Górze (choć niekoniecznie "tam") była historyczną. Prace Deschnera uważam za bardzo cenne, ale nadal uważam, że nie jest to historyk o mistrzowskim warsztacie i pilnie potrzebni są jeszcze zdolniejsi, którzy pójdą w jego ślady. A teraz trochę faktów o ludobójstwach Kościoła: List papieża Innocentego III do legata papieskiego Pierra de Castelnau, w podobnych słowach papież wezwał też do krucjaty: Cytat:"Naprzód chrześcijańscy rycerze! Naprzód waleczni rekruci armii Chrystusa! Niech powszechne wezwanie Kościoła wiedzie was do boju! Niech wasze pobożne oddanie sprawi, że heretyków strawi Nasz ogień!" "Ad abolendum" papieża Juliusza III (1184 rok), w którym rzuca on anatemę na katarów: Cytat:"Kościół musi jak najrychlej spalić rozlicznych heretyków, aby pozbyć się rozpełzującego się po świecie plugawstwa ich fałszywych nauk" Papież Innocenty III (1198), a propos władzy powoływania krucjat: Cytat:"Chrystus uczynił Piotra nie tylko powiernikiem uniwersalnego Kościoła, ale również całego świata. Książęta mają zagwarantowaną władzę na ziemi, zaś księża mają moc nad ziemię i niebem" 1252 papież Innocenty IV wprowadza i popiera użycie tortur wobec heretyków: Cytat:"Rządzący w danym rejonie, lub gubernator (szeryf, bailif) tego regionu ma obowiązek wymuszać siłą na heretykach porzucanie ich praktyk i błędów, tak jednakże, aby nie uszkodzić ich ust i nie doprowadzić do szybkiej śmierci przed wyznaniem błędów"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Choć czasem, w normalnych kwestiach, nie zawsze się zgadzam. Gdybyśmy we wszystkim się zgadzali dyskusje nie miałyby sensu. Różnice w poglądach i ocenach, to rzecz naturalna, chodzi tyko o aby nie zapiekać się we własnych zdaniach (szczególnie, gdy ich uargumentowanie nie jest zbyt pewne), a "różnić się pięknie".
>Normalne kwestie to moja obrona prawa do braku "niemal pewności" iż postać "Jezus", ukrzyżowana i przekazująca treści z Kazania na Górze (choć niekoniecznie "tam") była historyczną. I prowadzi Pan zażarte spory z osobą, która historyczność tej mitycznej postaci dopuszcza. Moim zdaniem, nie warto - są istotniejsze tematy. Wszystko jedno czy mit Jezusa zbudowano na podstawie faktycznie żyjących postaci, czy w całkowitym oderwaniu od faktów - dla żadnego z nas Jezus nie był żadnym bogiem.
>Prace Deschnera uważam za bardzo cenne, ale nadal uważam, że nie jest to historyk o mistrzowskim warsztacie i pilnie potrzebni są jeszcze zdolniejsi, którzy pójdą w jego ślady. Całkowita zgoda, a ponadto (akurat na biurku leży książeczka Jean-Pierre'a Lentina "Myślę, więc się mylę") pomyłka, błąd, nadinterpretacja, to normalne i powszechne przypadłości wszystkich ludzi i zarzucanie komuś kłamstwa bez ewidentnego udowodnienia świadomego działania jest propagandową podłością, tym bardziej przykrą, że pochodzi ze środowiska, które wszystkich chciałyby pouczać w zakresie moralności i kultury wypowiedzi.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Oczywiście, że posądzanie Deschnera o celową manipulację to absurd. Celowe manipulacje, aby wybielić Kościół i chrześcijaństwo popełniają niemal wszyscy historycy - fideiści. Czasem odnoszą się do źródeł celowo pomijając fragmenty mówiące o brutalnych prześladowaniach. Manipulują ile wlezie. Dlatego moim zdaniem dużo jeszcze czasu musi minąć, zanim poznamy w miarę obiektywną historię Europy przed dobą oświecenia. Deschner był pionierem i popełniał błędy, część z tych błędów sprawiła, że wiele zbrodni Kościoła i chrześcijaństwa zostało złagodzonych. Prosty przykład - ostatnio przy scenariuszu filmowym kłuciłem się z reżyserem - racjonalistą, który czerpał wiedzę o paleniu żydów i heretyków z Deschnera, a nie źródeł. Palenie na stosie przez chrześcijan wyglądało znacznie brutalniej, niż przedstawił to Deschner. Najpier przykładano do twarzy skazanego płonące gałęzie, aby SPALIĆ MU TWARZ. Dopiero później zapalano ogień pod stopami. Jeśli chodzi o ilość ofiar, to łatwiej policzyć ją w małych państwach, w hrabstwach - czytałem historię Liechtensteinu. W XVII wieku w wyniku polowań na czarownice zgładzono 30% populacji tego małego kraju. Nie sądzę zatem, aby w skali całej chrześcijańskiej Europy można było mówić o tysiącach ofiar. To są co najmniej setki tysięcy ofiar. W wielu hiszpańskich miastach, na Boże CIało (a były też inne okazje), co roku palono dziesiątki heretyków. Palenie heretyków było jednym z głównych elementów Bożego Ciała - to było w dużej mierze święto walki z herezją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Oczywiście, że posądzanie Deschnera o celową manipulację to absurd.Jest to celowa manipulacja, czyli zwyczajne kłamstwo. > Celowe manipulacje, aby wybielić Kościół i chrześcijaństwo popełniają niemal wszyscy historycy - fideiści.I czynią tak od samych początków istnienia chrześcijaństwa. > Czasem odnoszą się do źródeł celowo pomijając fragmenty mówiące o brutalnych prześladowaniach. Manipulują ile wlezie.Tak właśnie jest uprawiana historiografia katolicka. Dla której bardziej odpowiednią nazwą jest apologia. > Dlatego moim zdaniem dużo jeszcze czasu musi minąć, zanim poznamy w miarę obiektywną historię Europy przed dobą oświecenia.Moim zdaniem, nie poznamy jej nigdy, ale chodzi o to aby do obiektywnych ocen się zbliżać. > Najpierw przykładano do twarzy skazanego płonące gałęzie, aby SPALIĆ MU TWARZ. >Dopiero później zapalano ogień pod stopami.Ubierano ich w łachy nasączone siarką aby zwolnić okres palenia itp. Ale dla mnie bardziej podłe są ich stwierdzenia, iż najlepszym dowodem zbrodni katarów jest to, że podczas palenia śmierdzą. > Jeśli chodzi o ilość ofiar, to łatwiej policzyć ją w małych państwach, w hrabstwach - czytałem historię Liechtensteinu. W XVII wieku w wyniku polowań na czarownice zgładzono 30% populacji tego małego kraju. Nie sądzę zatem, aby w skali całej chrześcijańskiej Europy można było mówić o tysiącach ofiar. To są co najmniej setki tysięcy ofiar. W wielu hiszpańskich miastach, na Boże Ciało (a były też inne okazje), co roku palono dziesiątki heretyków. Palenie heretyków było jednym z głównych elementów Bożego Ciała - to było w dużej mierze święto walki z herezją.To tak jak z wyborami. Nie ważne jak ktoś wybiera - ważne jest kto liczy. Pani Meretseger podawała już tu przybliżone ilości ofiar "polowań na czarownice" na podstawie poważnej naukowej literatury. Szkoda nawet gadać, niektórzy katolicy są gotowi nawet nas spalić na stosie za podawanie takich prawdziwych liczb. Nasze szczęście, że już tylko mogą sobie o tym pomarzyć. Zastanawiam się skąd wśród wyznawców Boga Miłości tylu nienawistników? Pełna obłuda słowa to jedno, a czyny to zupełnie coś innego. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 12 na 12 | maruda (5550 punktów) | >Ów fragment książki Joanny Borkowskiej przeczytałem z ciekawością. Widać w nim poglądy autorki, ale przecież każdy ma do tego prawo. To co nas w tym momencie interesuje, to fakt, że maskara w Beziers rzeczywiście była dziełem niesubordynowanego żołdactwa, a nie celowym wypełnieniem rozkazu papieża. Nie powiem, żeby się tego nie spodziewał, ale dobrze wiedzieć, że nawet autorzy nastawieni antykościelnie to przyznają.
Nie jestem specjalistą od tamtego okresu, nie mam też pojęcia jak się prowadziło wtedy wojny. Wydaje mi się jednak że w trakcie działań wojennych nie dopuszcza się do istnienia "niesubordynowanego żołdactwa". To bardzo niebezpieczna formacja, dziś atakuje wroga, a jutro może obrócić się przeciwko swoim. Tak więc w tym wypadku odpowiednim działaniem powinno być przyzwanie takich wojaków do porządku. Kilka szubienic i setka ubiczowanych powinna dać do myślenia "kolejnym niesubordynowanym" przed wszczęciem kolejnych masakr.
> Poza owym incydentem w Beziers nie nastąpiło dalej nic co mogłoby przypominać ludobójstwo. Owszem - wprowadzono szerokie i ostre represje, południe Francji znalazło się całkowicie pod władzą inkwizycji, ale czego by o niej nie mówić - traktowała ona ludzi indywidualnie, dawała obrońców, możliwość ucieczki, wyrzeczenie się nielegalnych przekonań i zachowania życia.
Rozumiem że dla Pana nie ma znaczenia czy wierzy Pan w Jezusa czy w Sziwę. Gratuluję elastyczności.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | szuro (1757 punktów) |
> Tyle tylko, że to nie to samo co zaszło w Wandei. We wskazanym przeze mnie fragmencie jest taki motyw jak generał Turreau prosi władze w Paryżu o potwierdzenie rozpoczętych już rzezi. Aż do tego potwierdzenia i nakazu dalszej eksterminacji, odpowiedzialność za dotychczasowe masakry spadała na nadgorliwego generała.To ja mam do Pana inne pytanie. www.polska(*)ock-plac-13-tu-straconych.htmlTo jest generalnie mały epizod w skali całej II wojny. Jak Pana zdaniem kształtuję się odpowiedzialność Hitlera i Himmlera za to ludobójstwo. Osobiście podejrzewam że nawet raportu z tego wydarzenia nie czytali i w ogóle gdyby ich o to zapytał to za bardzo nie wiedzieli by o co chodzi. Więc ponoszą jakąś odpowiedzialność czy to tylko nadgorliwy dowódca garnizonu? > Po fakcie otrzymał raport od Amaura, ale przecież raport nie przerzuca winy na tego, kto czyta.I rozumiem że papież oburzony postawą swojego podwładnego który nie wykonał jego rozkazu i zrobił coś zupełnie bez jego wiedzy natychmiast go zdymisjonował. > Zatem czy Innocenty III nakazał kontynuowanie masakr na wzór tej z Beziers.Innocenty III po tej rzezi nie przerwał krucjaty co oznaczało dalsze mordowanie albigensów.
|
|
| | |  | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | >jak chce to widzieć pan big żyd Mam pytanie - takie niby nie na temat. Czy ta kropka nad "z" to omyłka pisarska, czy też - była zaplanowana?
|
|
|  | 10 na 10 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Kościół przecież nie neguje czarnych kart swej historii. Przeproszono z należną pokorą.< Czy aby na pewno z pokorą? Znasz przebieg ceremonii przeprosin. Najwięcej zużyto świec, w słowach był Wojtyła oszczędny. Echa prasy światowej z tamtych dni.
Wprowadzenie. Przedłożone artykuły prasy szwajcarskiej z marca 2000 są "pamiątkami" dyktatorskiego papieża który po dziś dzień nie wstydzi się nadal ukrywać bilanse Banko Vaticano i robić interes ze znaczkami i monetami, nadal dyskryminować kobiety, w dalszym ciągu kierować Watykanem jak domem starców pełnym staruchów. Uzdrowienie leży w człowieczeństwie. Jego bazą jest równouprawnienie wszystkich ludzi. Postawa której papież do dziś nie reprezentuje. Dziwnym trafem nie istnieje dla Watykanu żaden wiek emerytalny ani żaden parytet kobiet. Reformatorzy i naukowcy lądują raczej na stosie a pełne gwałtu przepisy o moralności seksualnej okaleczyły duszę milionów ludzi. Tak samo jak w wyprawach krzyżowych przeciw "niewiernym", obojętne czy Żydzi czy komuniści czy Mahometanie. Ostatnia wyprawa krzyżowa w imieniu Kościoła rozpoczęła się 11.9.2001. Historycy czekają nadal na upublicznienie pierwszych bilansów Banku Watykańskiego, tego Banco di Vaticano który od ca.1100r. rabuje pieniądze z całego świata. Socjolodzy czekają na rewizję Biblii, z wykreśleniem wszystkich agresywnych i wojennych tekstów. To byłoby ok. 10-20 stron, absolutny program pokojowy, bez zemsty, bez rodzinnych zwyczajów, bez wojny. Nie, nic nie zostanie zmienione. Katolik Hitler do dziś nie został nawet posthumum ekskomunikowany. Watykan pozostał nadal światowym rabusiem, nawet jeżeli papież całuje płyty lotniska i krucyfiksy.
Michael Palomino
Październik 2003
Nieomylność Kościoła nie została poddana w wątpliwość. Papież w żaden sposób nie przeprosił za czyny Kościoła jako instytucji. To nie Kościół tylko papieże nakazali wylanie morza krwi. Oficjalnie Kościół jest nadal świętą instytucją taką jaką była, "niezdolną do popełnienia grzechu. Nie będącą w stanie popełnić jakikolwiek błędu, ponieważ została założona przez Chrystusa"....."Papież prosi o wybaczenie za wszystkie grzechy, które popełnił człowiek w imieniu wiary". To nie Kościół osobiście tylko "jego synowie i córki" mordowali i palili. Nie Kościół jako" mistyczne ciało" tylko papieże i biskupi powodowali krwawe jatki i kazali podpalać stosy." (SonntagsZeitung/CH 12.3.2000)
Wojtyła przepraszał w imieniu wszystkich synów i córek Kościoła. Należeli do nich m.in. J.Hus, G.Bruno, G.Galilei, donatyści, Priscilian- pierwszy chrześcijanin stracony przez swych braci, nie wierzył w trójcę świętą. W ich imieniu i w imieniu wielu innych przepraszał za spalenie Husa,Bruno, Prisciliana. Za wymordowanie donatystów, pogromy Żydów, wymordowanie ludności indiańskiej. Dlaczego właściwie przepraszał? przecież Augustyn rozwinął naukę z jednego wersetu (Łk.14,23)-cogite intrare- prawidłowość zwalczania chrześcijan przez chrześcijan. "Chrześcijanie prześladują z miłości, bezbożni z okrucieństwa" "Wojna prowadzona w celu utrzymania jedności Kościoła lub jej przywrócenia jest -bellum deo auctore - wojną, którą kieruje sam Bóg". Bo nauki Augustyna nadal obowiązują i był on i jest ulubionym autorem poprzedniego i obecnego papieża. Moim też.
|
|
|  | 8 na 8 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >To nie wróci oczywiście życia zabitym, ale jednak świadczy o poziomie. Za to odkąd upadł definitywnie jakże wygodny mit o milionach ofiar Inkwizycji< Gdzie ten "mit" upadł? W propagandzie kościelnej, szerzonej głównie przez dominikanów? Upadł mit o ofiarach Inkwizycji czy o jej śmiertelnych ofiarach? Czy ten dr Kurek czy jak mu tam, podał liczby o ofiarach Inkwizycji? Podał ilu osobom zmiażdżono stopy, piszczele, kciuki? Ilu osobom wyłamano ręce ze stawów? Podał ile ofiar na skutek nieludzkich tortur zostało wpędzonych w chorobę psychiczną? Podał ile ofiar pozbawiono majątku, podstaw egzystencji, kalek nie mogących wykonywać żadnego zawodu żeby utrzymać rodzinę? Tych liczb nie podał i nikt ich nigdy nie poda. To są miliony bezimiennych, okaleczonych, wypędzonych z miast, skazanych na powolną śmierć razem ze swoją rodziną.
|
|
|  | 3 na 3 | warchołł (718 punktów) | >Kościół przecież nie neguje czarnych kart swej historii. Przeproszono z należną pokorą. To nie wróci oczywiście życia zabitym, ale jednak świadczy o poziomie.
Tak, tak. Już to słyszeliśmy. Okres błędów i wypaczeń, samokrytyka... Ten sam poziom.
>Za to odkąd upadł definitywnie jakże wygodny mit o milionach ofiar Inkwizycji, problem mają "kibice" oświeconej rewolucji, która w ciągu kilku lat zamordowała więcej ludzi, niż mają na swoich sumieniach wszyscy papieże razem wzięci.
W twojej doktrynie istnieje coś takiego jak grzech zaniechania - słyszałeś?
>Fanatyzm nie był obcy w historii katolikom, ale Kościół wypracował mechanizmy poskramiania go - między innymi temu służyła właśnie Inkwizycja.
Tak, zwalczała - między innymi - fanatyzm innych.
|
|
5 na 5 | szuro (1757 punktów) | >Nie podpada pod niego ani inkwizycja(..) Ja nie bardzo rozumiem czemu inkwizycja i pogromy żydów nie podpadają pod definicję? Przecież: "W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich: a) zabójstwo członków grupy, b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego, d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy, e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy." Na moje to zarówno inkwizycja jak i pogromy były wymierzone w grupy wyznaniowe i zdecydowanie powodowały a lub b. Nigdzie natomiast nie znalazłem informacji że ludobójstwo jest w jakiś sposób ograniczone liczbowo lub czasowo. >Co Państwo sądzą na ten temat? Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo? Jeśli tak, to na jakiej podstawie? Na takiej podstawie że praktycznie od czasów Konstantyna Wielkiego do upadku Bizancjum kościół był jednym z głównych organizatorów życia społecznego. Przecież cały system feudalny był oparty o nauczanie kościoła. Ekskomunika do pewnego momentu oznaczała praktycznie utratę władzy bo przecież nie było obowiązku słuchać kogoś kto przestał być pomazańcem. Przecież to sądy papieskie decydowały w sporach między władcami i tylko papież miał prawo uczynić kogoś królem. Innymi słowy nawet jeżeli Papież nie wydał rozkazu wprost to bardzo duża liczba decyzji zapadała przy jego (lub jego reprezentantów) udziale.
|
|
7 na 7 | catseye (1381 punktów) | Krótkie podsumowanie.
Grzesznik: Z przykrością zauważam, że mówicie, iż u nas śmierdzi. Forumowicze: Niuchaliśmy tu, niuchaliśmy tam - i w wielu miejscach rzeczywiście śmierdzi. G.: Ten termin ma swoje konkretne znaczenie i nie sądzę, by tego typu zarzut był uczciwy. F.: (wyliczają, gdzie śmierdzi). G.: Nigdzie nie śmierdzi, najwyżej powietrze trochę nieświeże, za co uroczyście było przeproszone. F.: No ale w B. to smród aż bucha. G.: Na własną rękę znieświeżyli tam powietrze tacy jedni. Przyzwolenia na znieświeżanie nie było, więc nie sądzę, aby można było mówić o celowym zasmradzaniu. A w ogóle to dlaczego nie mówicie o W.? Bo w W. to hohohoho!!!
Drogi G.! Przyjmij do wiadomości, że nasze nosy są czulsze od twojego.
I na tym proponuję zamknąć tę dyskusję.
|
|
4 na 4 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | >Czy można >sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo? Jeśli tak, to na jakiej podstawie? >
Na tej podstawie: artykuł II Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa (biorąc pod uwagę, że prawa człowieka są nierozerwalne z gatunkiem ludzkim i przysługiwały i przysługują każdemu 'osobnikowi z gatunku Homo sapiens', jaki kiedykolwiek istniał) stanowi: W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich: a) zabójstwo członków grupy, b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego, d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy, e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.
Przykładowe przykłady z głowy stanowiące "czubek góry lodowej": - ludobójstwo dokonane na Katarach - ludobójstwo dokonane na Wieletach i innych Słowianach połabskich - ludobójstwo dokonane na Prusach - ludobójstwo dokonane na Jaćwięgach - ludobójstwo dokonane na ''marranach'' przez inkwizycję hiszpańską - ludobójstwo dokonane na wyznawcach kalwinizmu (czego przykłądem jest chociażby noc św. bartłomieja) - ludobójstwo dokonane na waldensach itd. itd. z resztą krk można zarzucić również zbrodnie p-ko ludzkości (chociażby właśnie działalność inkwizycji czy chociażby spalenie Husa) oraz zbrodnie wojenne (jak chociażby złupienie Konstantynopola). Nie mozna za to pozywać Watykanu, ale przecież to oczywiste, że takie, a nie inne czyny nie stały się nagle zbrodniami po bitwie pod Solferino, a zawsze były naganne, tylko nie miały sankcji prawnej, ale tym w sredniowieczu dziwić sie raczej nie powinno. Gwoli wyjaśnienia - używanie terminu 'obrońcy' jest dość zabawne, gdy pozna się konstrukcję procesu inkwizycyjnego. obok innych ciekawych 'kwiatków' było coś, co można określić jako totalne kuriozum. Może to trudne do wyobrażenia dla osób funkcjonujących w dzisiejszym syst. pr. opartym na pr. rzymskim i późniejszej ewolucji procesu w ramach humanizmu prawniczego, ALE: w procesie inkwizycyjnym sędzią, obrońcą i oskarżycielem była jedna i ta sama osoba (sic!). jaki był tego efekt, można się domyślić. >rozmaite reżimy przebiły jakobinów wielokroć, ale żaden z nich nie był reżimem >zarządzanym przez papieża. może dlatego, że (na szczęście) państwo kościelne od XIX wieku nie miało żadnej siły i było uzależnione de facto od militarnego wsparcia Francji? Z resztą wiadomo, co stało się z tymi, którzy przewodzili antyfeudalnym wystąpieniom w p. kość. w czasie Wiosny Ludów - gdy Rosjanie na prośbę Austrii interweniowali na Węgrzech, w p. kość. na prośbę papieża interweniowali Francuzi. Po zdławieniu wsytąpień ja nie chciałbym być w skórze przywódców tej rebelii. Z resztą, można zaznajomić się z tym, jak to wspaniali katoliccy ustasze z marionetkowego Niepodległego Państwa Chorwackiego wymordowali milion Serbów i Żydów, w obozie dowodzonym przez byłego franciszkanina podrzynano dzieciom gardła na czas - dowódca ustaszy Ante Pavelic uniknął odpowiedzialności za zbrodnie przez to, że schronił się w Watykanie, który 'przerzucił' go do Argentyny. Ba, jakiś współpracownik ustaszy, biskup katolicki, dostał 5 lat pozb. woln. za te działania. Wyszedł na wolność. Zmarł z przyczyn naturalnych bodajże w l. 70 xx wieku. i co się wtedy stało, dwadzieściaparę lat po zakończeniu wojny? wojtyła, niby to tak doświadczony wojną, współpracownika morderców uznał (za to odsiedzenie w pace) męczennikiem i błogosławionym krk. ERGO: kościół katolicki, chociaż sam stracił już jakąkolwiek siłę wojskową i znacznie uszczuplił siłę polityczną w por. do uprzedn. okresu, wciąż wspierał przez takie, a nie inne oświadczenia woli swych przywódców, systemy zbrodnicze i ludobójcze. proste.
|
|
6 na 6 | marcel arp (9 punktów) | Nie no, jak przeczytałem zasadnicze pytanie w tej kwestii to nie zdzierżyłem i postanowiłem się zarejestrować i odpowiedzieć. Przepraszam, 6 wypraw krzyżowych, tysiące ludzi którzy spłonęli na stosie w wyniku bestialskiej histerii świętej inkwizycji, przepraszam, nie zasługuje na miano ludobójstwa?. Litości, biedny głupi katoliku!
|
|
 | 3 na 3 | Ania. (14138 punktów) | Gratuluję zaktywizowania  Zapraszam do innych dyskusji, nie ma co się "czaić", będzie nam miło wymienić poglądy - ośmielę się wypowiedzieć w imieniu większej grupy, niż ja sama.
|
|
| Irracja (4721 punktów) | ... tak się zastanawiam, jak zakwalifikować wytępienie husytów, noc św. Bartłomieja, czy likwidację zakonu Templariuszy... wszystko w imię "Boga"...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|