 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.Zamiast przenosic ustaw sobie sortowanie wedlug daty dodania i watek bedzie super czytelny. Przenosisz, bo Twoj belkot w starym watku (watkach) po prostu rozpierdolil go od srodka. Sam sabotujesz sobie watki  W tym tez nie odpowiesz na ani jedno pytanie. W tym rowniez bedziesz klamal, ze nie masz urlopu i opieki zdrowotnej. Wal sie
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W tym tez nie odpowiesz na ani jedno pytanie. W tym rowniez bedziesz klamal, ze nie masz urlopu i opieki zdrowotnej.
Opiekę zdrowotną już na moje szczęście mam od miesiąca. Załatwiłem jak radziłeś. Bez tego nie zrobiliby mi wczoraj tomografii serca i nie wprowadziliby mi sondy do serca przez aortę. Nie polecam tych badań, w połączeniu z niepewnością, że masz chore serce - koszmar. Na szczęście fałszywy alarm. To tylko zapalenie spowodowane długotrwałym zakażeniem bakteryjnym. Tak funkcjonuje osłabiona odporność wywołana nadmiernym wysiłkiem w połączeniu z brakiem dostępu do lekarza. Wystarczyłoby proste badanie krwi kilka miesięcy temu i antybiotyk ale do tego potrzeba karty ubezpieczeniowej a tą nie jest prosto, zwłaszcza tym, którzy nie są dobrze zorientowani.
Na twoje nieszczęście moje serce choć chwilowo z zapaleniem za kilka dni będzie jak szwajcarski zegarek. Perfekt.
Nad urlopem jeszcze pracuję ale na razie dupa. I choć po otwarciu aorty nie powinienem przez kilka dni mieć żadnego wysiłku w poniedziałek do roboty. A w mojej robocie nikt nie pieprzy się w tańcu.
No i co mi zrobisz? Oskarżysz o kolejne kłamstwa?
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Tak funkcjonuje osłabiona odporność wywołana nadmiernym wysiłkiem o jakże mi Cię żal. Wybacz ale znów użalasz się nad sobą
>w połączeniu z brakiem dostępu do lekarza. Wystarczyło wsiąść w pociąg i po godzinie jesteś na polskiej granicy, tam wystarczy dowód i lekarz Cię przyjmuje
Ty lubisz cierpieć....
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I w końcu wylądowałem w bazgrołach. I ok. Dość tego dobrego. Teraz czas na innych. Ja też mam już tego dość i cieszę się, że ktoś sprowadza mnie na ziemię. Czas to skończyć.
|
|
|  | 2 na 2 | Mano (1060 punktów) | >No i co mi zrobisz? Oskarżysz o kolejne kłamstwa?
Pytanie wprawdzie nie było skierowane do mnie. Ale:
Tak.
>I w końcu wylądowałem w bazgrołach. >I ok. Dość tego dobrego. >Teraz czas na innych. Ja też mam już tego dość i cieszę się, że ktoś sprowadza mnie na ziemię. Czas to skończyć.
Frau Dr. Margrit Reinhold Psychotherapeut Königsallee 52 14193 Berlin
Polecam!
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dobra rada, szkoda ze nie wcześniej. Teraz to wygląda inaczej.
|
|
1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny. Poprzedni wątek zakończyłeś jakimś dziaduniem i wnuczkiem nie dostrzegam kontynuacji, raczej znów ucieczkę
>Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku. Znów wymyślasz. Nigdy tak nie napisałem. Twierdzę że kapitał NIE jest władzą, a na dowód podałem przykład domu, który w Twoim przekonaniu już jest kapitałem, a w moim przekonaniu żadnej władzy nie daje.
>Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley skwitował, że nie rozumie tego pytania.
1 Bo nie rozumie. Co ma być odpowiedzią? Że w moim domu ja ustawiam meble a w domu sąsiada on? To ma być wg Ciebie WŁADZA?
>Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby,że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya. Nie. Pierwszą odpowiedzią byłoby: "Hanek ma ładniejsze róże przed domem" Drugą byłoby wskazanie różnicy koloru elewacji NIKT oprócz Ciebie nie jest tak zafiksowany na punkcie tego że dom to jest WŁADZA
>Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Bo im za to płaci. (Ale nie są niewolnikami tylko wolnymi ludźmi - właściciel wbrew Twoim słowom nie ma prawa postawić pracownika w kącie)
>Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Bo są kulturalni i chcieliby aby tak samo zachowywano się w ich domu Znów nie ma to nic wspólnego z WŁADZĄ
>Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Bo są kulturalni i chcieliby aby tak samo zachowywano się w ich aucie Znów nie ma to nic wspólnego z WŁADZĄ
>Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Bredzisz. Regulamin pracy ustala się (w Rzeszy) wspólnie ze związkami
>Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Cooooo?
>Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Żeby wszyscy korzystający mogli bezpiecznie i komfortowo podróżować (dotyczy autobusu)
Krystkon, gdzie Ty w tym wszystkim widzisz WŁADZĘ??? To zwykła ORGANIZACJA i KULTURA!
>Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych?
Ręce opadają. Szarley zbudował dom dla władzy władzy władzy władzy władzy Nie! Zbudowałem dom dla własnej wygody, żeby mieć sporo miejsca na pokój dla każdego dziecka, bibliotekę, palarnię cygar, garaż.... W bloku nie byłoby na to miejsca Zeby samemu decydować kiedy zacząć sezon grzewczy a kiedy go skończyć Żeby posadzić ulubioną odmianę gruszy przed domem. To nie ma niczego wspólnego z dominacją ani władzą.
>Czym jest własność jeśli nie jest władzą? Własnością! opisałem wyżej
>Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, (...) Najemca >określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki. Skoro tak , to... najemca powinien płacić taki sam podatek jak właściciel! Przykro mi, właśnie idea krystkonimu legła w gruzach
>Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. eee? Proszę wiarogodnie udowodnić swoją tezę.
Prosiłbym przy tym cichutko a pokornie o odpowiedzi na moich kilkadziesiąt pytań ....
|
|
 | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Twierdzę że kapitał NIE jest władząGdyby kapitał nie oznaczał władzy, musiałoby się dać władzę sprawować w warunkach wykluczających władanie dobrami, a tak nie jest: w warunkach społecznych totalny brak dóbr towarzyszy wyłącznie niewolnictwu. > Prosiłbym przy tym cichutko a pokornie o odpowiedzi na moich kilkadziesiąt pytań ....Pro forma dołączę do grona proszących.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Twierdzę że kapitał NIE jest władzą> Gdyby kapitał nie oznaczał władzy, musiałoby się dać władzę sprawować w warunkach wykluczających władanie dobrami, a tak nie jest: w warunkach społecznych totalny brak dóbr towarzyszy wyłącznie niewolnictwu.Co w najmniejszym stopniu nie prowadzi do wniosku, że właściciel domu ma władzę a nad niewłaścicielem i właściciel domu powinien płacić podatek a niewłaściciel (najemca) już nie > >Prosiłbym przy tym cichutko a pokornie o odpowiedzi na moich kilkadziesiąt pytań ....> Pro forma dołączę do grona proszących. OK Ponowię więc linkowane przez Ciebie pytanie: Szarley: Cytat: >>Rzecz dotyczy tego, jak zapewnić sobie materialną korzyść z przekładu książki w sytuacji kiedy łącznie zachodzą dwa warunki: >>1 Nie ma praw autorskich >>2 Nie ma tajemnicy służbowej czyli z wydawnictwa można wynieść przekład do konkurencji bez konsekwencji, a konkurencja przekładu nie zlecała.
Chętnie-racjonalistka: Cytat:>Wiem. Szarley: Cytat:Więc ... kto na tym zyskuje? Dołączyłaś do grona proszących? Spełnij swoją prośbę.
|
|
| |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Gdyby kapitał nie oznaczał władzy, musiałoby się dać władzę sprawować w warunkach wykluczających władanie dobrami, a tak nie jest: w warunkach społecznych totalny brak dóbr towarzyszy wyłącznie niewolnictwu.> Co w najmniejszym stopniu nie prowadzi do wniosku, że właściciel domu ma władzęProwadzi: skoro ktokolwiek ma władzę i nie mają władzy nieposiadający niczego, to znaczy, że władza wiąże się z posiadaniem. > OK Ponowię więc linkowane przez Ciebie pytanie:Jakoś mojego pytania nie ponowiłeś. Tutaj ono jest.Słusznie twierdzisz, że pytanie wtedy ma szansę być uprawnione, gdy dotyczy tezy stawianej przez rozmówcę, dlatego biorąc się za odpytywanie mnie bez związku z jakąkolwiek moją tezą postąpiłeś wbrew tej zasadzie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Prowadzi: skoro ktokolwiek ma władzę i nie mają władzy nieposiadający niczego, to znaczy, że władza wiąże się z posiadaniem.
Szarley uważa, że człowiek posiadający walizkę z milionem dolarów w gotówce nie ma żadnej władzy nad innymi ludźmi lecz może sobie co najwyżej tymi dolarami ściany wytapetować. To zresztą wyjaśnia liczne napady na banki. Bandyci na gwałt potrzebują tapety na ścianę i dla zdobycia jej ryzykują własnym życiem.
Kapitał to najprościej hierarchia wśród osobników homo sapiens, zbudowana na wrodzonych i bardzo silnych zwierzęcych instynktach. Ludzie nauczyli się opisywać to co muszą czynić albo to czego czynić nie mogą jako kulturę, bo nie potrafią sami przyznać się przed sobą, że są tak samo zaprogramowani, tak samo instynktowni, tak samo zmuszeni do określonych zachowań jak i wszystkie pozostałe gatunki zwierząt, roślin, grzybów. Wymyślili sobie duszę oderwaną od ciała, wymyślili wolną wolę, uniwersalne dobro i zło, żeby wyjaśnić sobie samym dlaczego musi być jak być musi.
A kiedy powiedzieć ludziom, że jesteście jak te mrówki w mrowisku, zdolni jedynie do wykonania własnego programu, który sami będziecie postrzegać jako wybór pomiędzy dobrem i złem, ci wyślą cię do psychologa, żeby naprawił twoje myśli.
Całe cholerne finanse to jak wydzielanie przez mrówki hormonów określających w mrowisku jednostki nadrzędne i podporządkowane.
Gdyby teraz nagle ogień piekielny spalił połowę ludzkości na świecie to najpóźniej po 3 dniach ludzie wróciłby do swoich codziennych obowiązków a to dlatego, że nie są zdolni do niczego innego i ja sam niczego innego nie powinienem od ludzi oczekiwać.
Ludzie o odmiennych wiarach, odmiennych poglądach, odmiennej moralności, są jak różniące się instynktami, zachowaniem, rywalizujące ze sobą kolonie mrówek.
Na tym świecie nie ma niczego co nie przebiega wg zdefiniowanego programu. Każde przekształcenie odbywa się w jednym scenariuszu.
Postanawiam jednak, że nie zrezygnuję z bycia sobą, nawet jeśli wszyscy będą moimi przeciwnikami. No może z wyjątkiem racjonalistki i Elżbiety.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Szarley uważa, że człowiek posiadający walizkę z milionem dolarów w gotówce nie ma żadnej władzy nad innymi ludźmi lecz może sobie co najwyżej tymi dolarami ściany wytapetować. To zresztą wyjaśnia liczne napady na banki. Bandyci na gwałt potrzebują tapety na ścianę i dla zdobycia jej ryzykują własnym życiem. > Ludzie nauczyli się opisywać to co muszą czynić albo to czego czynić nie mogą jako kulturęAle kultura bywa nie tylko pretekstem, lecz i faktem, takie np. tapetowanie ścian to przecież jeden z jej przejawów.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Szarley uważa, że człowiek posiadający walizkę z milionem dolarów w gotówce nie ma żadnej władzy nad innymi ludźmi
Uważam, że posiadanie domu nie jest żadną władzą nad nieposiadaczami domu, co wielekroć udowodniłem a Ty powtarzasz swoją mantrę Milion dolarów w gotówce też nie daje żadnej władzy, co może mi kazać zrobić człowiek, który ma tę gotówkę? NIC Może kupić moją usługę, jeśli się zgodzę dla niego pracować, ale może zamówić tylko taką usługę, której wykonanie będzie dla mnie interesujące z zawodowego punktu widzenia. W Twoim systemie właściciel gazociągu będzie miał kosmiczną władzę, bo Twój sposób, aby obok budować 4 kolejne rurociągi jest kompletnie do bani. Jest marnowaniem zasobów planety, skoro zamiast 5 rur wystarczy jedna i należyta organizacją - tą organizacją jest PAŃSTWO
>Kapitał to najprościej hierarchia wśród osobników homo sapiens, Kolejna mantra, a gdybym do tego zadał jakieś pytania to już nie odpowiesz
Krystkonie, czego Ty chcesz? Twój zasadniczy postulat to podatek od posiadania jako jedyna danina.
Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego?
Nie poradzisz przy tym zdefiniować jak ustalić ten podatek, ani jak wydać wspólne pieniądze
Ten wąłek założyłeś bo w poprzednim coś napisałeś o dziadziusiu i wnuczusiu a pytanie najłatwiej zignorować zakładając nowy wątek
|
|
| | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jeśli dwóch wspólników pracuje jednakowo na wspólnym polu i każdy z nich uzyskuje tyle samo plonów z czego jeden wszystko konsumuje a drugi oszczędza i kiedy pierwszemu brakuje wymienia własne plony na własność pola to na koniec drugi jest właścicielem pola a pierwszy jego pracownikiem.
I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie postępowała za tym zmiana podziału plonów z pierwotnych 50%/50% na 1%/99%.
Za tym konsumpcja leci na pysk, za tym produkcja leci na pysk, za tym rośnie bezrobocie obu. Ze skłonności do konsumowania pierwszego i skłonności oszczędzania drugiego wyłania się dominacja woli oszczedzajacego.
Zeby to pojąć wpierw potrzeba zrozumieć ze konsumpcja dla gospodarki jest niemniej ważna od produkcji, ze stworzenie jakichkolwiek barier dla konsumpcji wpedza gospodarkę w kryzys.
Narzucanie woli poprzez własność ludzi, którzy będą oszczędzać każdą suchą kromke chleba tymN, ktorzy chcieliby jeść, jeść, jeść bez końca prowadzi niechybnie do zahamowania gospodarczego.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > jeden wszystko konsumuje a drugi oszczędza i kiedy pierwszemu brakuje wymienia własne plony na własność pola Dlaczego pozbywa się własności zamiast "zacisnąć pasa"? To nie wie do czego prowadzi konsumpcja przewyższająca wartość produkcji?
> to na koniec drugi jest właścicielem pola a pierwszy jego pracownikiem. Skoro lepiej gospodaruje - wytwarza nadwyżkę a nie deficyt - to dlaczego nie miałby zarządzać większą częścią?
>I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie postępowała za tym zmiana podziału plonów z pierwotnych 50%/50% na 1%/99%. Pierwszy (ten rozrzutny) sam się wyzbył udziałów na rzecz oszczędnego - jeśli wyszło źle, to chyba wina rozrzutnego. Nikt go nie zmuszał do sprzedaży własności (chyba że są jakieś ukryte okoliczności).
> wyłania się dominacja woli oszczedzajacego. Pół biedy, że nie rządzi rozrzutny, bo wszyscy byliby bankrutami.
> stworzenie jakichkolwiek barier dla konsumpcji wpedza gospodarkę w kryzys. Są bariery, których stwarzać nie trzeba. To prawa fizyki - nie sposób trwale czerpać więcej niż się włoży (w każdym razie przerost konsumpcji nad produkcją jest działaniem "na krótkich nóżkach").
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A widzisz choć ze nieustannie posługujecie sie pojęciami dobry zly wina kara? Skoro oszczędności są zawsze takie dobre przestan odżywiać się i będzie spokój.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >A widzisz choć ze nieustannie posługujecie sie pojęciami dobry zly wina kara? Sam zacząłeś, pisząc: "nie byłoby w tym nic złego, gdyby... ". Przyjmując, że dysproporcje w stanie posiadania są "złe" twierdzę, że złe są również przyczyny je wywołujące. A nie będziesz chyba winić oszczędnego (no, może powinien odmówić pomocy mniej zasobnemu albo nie chcieć jego ziemi)? >Skoro oszczędności są zawsze takie dobre przestan odżywiać się i będzie spokój. Moim zdaniem dobrze jest mieć oszczędności/zapasy, bo to daje poczucie bezpieczeństwa i świadczy o rozumnym planowaniu. W sumie nie da się jeść więcej, niż się wytarza.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jedynym stymulatorem produkcji i innowacji jest BRAK a ten pojawia się tylko gdy konsumpcja jest większa od produkcji. Moj szef nie oszczędza bynajmniej z obawy przed brakiem. Oszczędza dla zdobycia władzy nad innymi.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Jedynym stymulatorem produkcji i innowacji jest BRAK a ten pojawia się tylko gdy konsumpcja jest większa od produkcji. Chyba niewiele jednak znasz się na ekonomii...
Konsumpcji nie zaspokoisz bez inwestycji. Konieczną jest równowaga! Twój system niszczy inwestycje, bo się nie opłacają, niszcze innowacje bo się nie opłacą (bez ochrony własności intelektualnej o innowacyjności po prostu zapomnij)
Jedyne co starsz się zrobić a czynisz to jedynie doborem swoich słów, to udowodnić że człowiek, który chce zarobić na patencie, czy książce to jakiś moralnie skompromitowany degenerat, dążący bez pracy do nieuzasadnionych milionowych zysków
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zapłacić pierw wnukom naukowców za wzory matematyczne, których uczono cię.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Zapłacić pierw wnukom naukowców za wzory matematyczne, których uczono cię. Jeśli minęło 70 lat od śmierci naukowców, to wzory są w domenie publicznej.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Zapłacić pierw wnukom naukowców za wzory matematyczne, których uczono cię.
Za wymyślenie języka też mam zapłacić? Komu?
Za naukę języka Komu Oczywiście kolejne pytanie bez odpowiedzi (pierwsze jest retorycznym)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ty mi odpowiedz. To ty twierdzisz, ze bez nagrody za jedną ideę gwarantującąej dobre życie wynalazcy, jemu potomstwu i potomstwu jego potomstwa na koszt tych, ktorzy nie opuszczaja fabryk, ludzie przestaną w ogóle myśleć a juz na pewno wymyślać.
W końcu to nie potrzeba jest matką nauki lecz jak twierdzisz kasa.
I ja nawet Szarleyu rozumiem, ze miło ci się rozmyśla podczas spacerów wśród własnych grusz ale przy twoim palcie, spodniach i parasolu, których używasz podczas spaceru tyraja ludzie, którzy nie mają czasu dla własnych dzieci.
Wystarczyloby ci kasy z wymyslania zdobytej i bez państwowych gróźb. Widzę jednak, ze gotow jesteś pogorszyć życie innym, zeby samemu żyć wygodniej.
Szarleyu ty przecież wiesz, ze twoje pomysły wszechmocy PIP i państwowego sterowania gospodarką nie zmienią stosunków społecznych na lepsze. Będzie z tego tylko jeszcze większe poczucie zagrożenia ONYMI i juz nic ponadto.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | Cóż trafnie przewidziałem , że jedyną Twoją odpowiedzią na argumenta i pytania będzie obrażanie rozmówcy. Widać Cię tak rodziciele wychowali. Społeczeństwo oszukiwać a uczciwych ludzi obrażać i za nic mieć ich pracę. Cieszę się, że moi mnie innych wartości nauczyli
>Ty mi odpowiedz. To ty twierdzisz, ze bez nagrody za jedną ideę gwarantującąej dobre życie wynalazcy, jemu potomstwu i potomstwu jego potomstwa na koszt tych, ktorzy nie opuszczaja fabryk, ludzie przestaną w ogóle myśleć a juz na pewno wymyślać.
1 Przesadzasz z tym swoim fantazjowaniem. Twoja frustracja Cię zaślepia 2 Tak. Bez gwarancji wynagrodzenia nie będę przekładał książki i wcale nie czuję się przez to złym człowiekiem, nie będę latami pracował nad patentami i wcale nie czuję się przez to złym człowiekiem, 3 Robię to nie tylko dla kasy, ale też dla satysfakcji, ale nawet gdybym robił to tylko dla kasy, robię rzecz społecznie przydatną (inaczej by nikt nie kupił przekładu ani patentu)
Matole ! Tak to trafne słowo MATOLE ! Jeden z moich wynalazków znalazł zastosowanie w metodzie pomiaru zawartości metanu w kopalniach. Pracowałem nad nim kilka lat i NALEŻY MI SIĘ ZAPŁATA ZA TYCH KILKA LAT PRACY! Matole, TAK MATOLE! Ten wynalazek uratował być może żywot dziesiątek ludzi. Dlaczego moja praca przy nim ma nie być wynagrodzona? Jest społecznie moc więcej przydatny niż Twoje mycie garów u Bahlsena
Skąd Ci się bierze to "dobre życie wynalazcy, jemu potomstwu i potomstwu jego potomstwa na koszt tych, ktorzy nie opuszczaja fabryk," Na koszt tych górników, którzy dzięki niemu żyją???? Naprawdę uważasz że stracili na tym interesie? Skąd Ci się bierze to potomstwo potomstwa? Skąd Ci się berze dobre życie wynalazcy? Zyski nie są aż tak wielkie, ale są mi należne! Zarobiłem na nie, nie Twoim kosztem!
>W końcu to nie potrzeba jest matką nauki lecz jak twierdzisz kasa. Ja tak twierdzę? To dla Ciebie liczy się tylko kasa , ja w pracy szukam też satysfakcji, ale przy myciu garów trudno o satysfakcję.
>I ja nawet Szarleyu rozumiem, ze miło ci się rozmyśla podczas spacerów wśród własnych grusz ale przy twoim palcie, spodniach i parasolu, których używasz podczas spaceru tyraja ludzie, którzy nie mają czasu dla własnych dzieci.
Tak, żyję dostatnio, zapracowałem na to. Nie oszukuję na podatkach jak Ty Robisz ze mnie złego człowieka bo pracuję? Nie masz czasu dla własnych dzieci? Ja w Syberii miałem go po pachy. Miesiącami
W życiu roboty na oczy nie widziałeś, bo gdybyś widział windykatorku to byś każdą robotę szanował.
>Wystarczyloby ci kasy z wymyslania zdobytej i bez państwowych gróźb. Widzę jednak, ze gotow jesteś pogorszyć życie innym, zeby samemu żyć wygodniej. Jasne, co łaska pod kościołem, bo krystkon woli kraść cudze przekłady zamiast za nie płacić Czyje życie gotówem pogrążyć? Matole dzięki moim wynalazkom ludzie nie giną
>Szarleyu ty przecież wiesz, ze twoje pomysły wszechmocy PIP i państwowego sterowania gospodarką nie zmienią stosunków społecznych na lepsze. Będzie z tego tylko jeszcze większe poczucie zagrożenia ONYMI i juz nic ponadto.
Ja na swój chleb uczciwie zarabiam, to nas różni
Znów jedynie poradzisz obrażać, użalać się zamiast odpowiadać?
PS Skoro mam sam odpowiedzieć Nikt mnie nie uczył żadnego języka z którego przekładam i na który przekładam Jestem samoukiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Szarleyu, masz co należało się spodziewać: wychodzi zazdrość i zawiść. Wobec nędzy Krystkona spacerujesz wokół swoich grusz.. no kto to widział? Skandal!
> Tak, żyję dostatnio, zapracowałem na to.
Dokładnie.
> Robisz ze mnie złego człowieka bo pracuję?
W socjaliśmie każdy nieco bogatszy był podejrzany. A pracowity z reguły ośmieszany, choc oficjalnie stawiany za wzór. W Rosji to dziś obróciło się w efemerydę: jak jesteś bogatszy, to kup chałupę z zewnątrz niewartą funta kłaków, a w środku urządź sobie fajne mieszkanie. Chyba, że masz własną armię do obrony - wtedy możesz stawiać zamki.
> W życiu roboty na oczy nie widziałeś, bo gdybyś widział > windykatorku to byś każdą robotę szanował.
Może nie do konca, powolutku ją od paru lat widzi. Ale wciąz mało. Jednak życie to najlepszy lekarz iluzji młodości... szkoda tylko, że nie zna znieczulenia. Moze zresztą i dobrze, kuracja przez to szybsza. Po co tracić czas? Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu, masz co należało się spodziewać: wychodzi zazdrość i zawiść. Wobec nędzy Krystkona spacerujesz wokół swoich grusz.. no kto to widział? Skandal! Tak, to sprawia najwięszy ból każdemu zawistnikowi. Nawet choroby poradzi zawiścić! to już jakieś zboczenie.
Zamiast budować swój dom, trzeba spalić dom sąsiada, ale najpierw trzeba to jakoś "usprawiedliwić" stąd bierze się przekonanie, że ten dom to od razu willa Decjusza, w dodatku budowana przez niewolników, sad ma tysiące hektarów (głównie ugorem) a właściciel leży albo spaceruje i nic nie robi, a pieniądze spływają same bo ... ma kapitał, który na niego pracuje. Stąd te konferencje w Dubaju i loty biznesklasą (a przy tym pochwała konsumpcji - dobre rady, że kiedy zamieszkam w bloku to będę szczęśliwy bo będę... latał na wycieczki)
Ale stąd też obraz samego siebie jako niewolnika, człowieka zaszczutego, który na życzenie szefa musi nawet w kącie stać, który jest całkowiecie zniewolony przez bogatszych od siebie a nie może nawet butów dzieciom na zimę kupić i pracuje wśród samych takich niewolników jak on. Jakaż w tym Berlinie musi być wszechogarniająca nędza!!!! Znam trochę Berlin...
Nieważne, że zarabia kilkakroć więcej niż prawie każdy polski robotnik, nieważne że ma ziemię w ugór puszczoną, ważne że jemu się należą drinki z palemką na Hawajach, bo przecież Ty to masz, ja to mam.... i nieważne że to tylko czyjaś iluzja. Ty wypełniasz kwity, ja wypełniam kwity, świat jest zły i tyle bo jedna bida się zesrała w portki zamiast je wprzódy zdjąć
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Tu chyba od początku chodziło, żeby sprowadzić rozmówców do swojego poziomu nędzy (nie tylko argumentacji, ale głównie życia). Razem raźniej - również w nędzy moralnej i finansowej. Kiedyś miałem bardzo pozytywną wizję biedaków. Chiałem im nieba przychylić. Dziś widzę, że często pokutują za swoje przeszłe decyzje i to dla nich paradoksalnie jest lecznicze. Za dużo zrobić dla nich byłoby szkodą. Ogólnie tłumaczenie takim, to orka na - nomen omen - ugorze. Smutne. Długo schodzi ten mój koniec z nim rozmowy, ale do sedna dąży nieubłaganie. Mimo wszystko nie zawaham się korzystać ze swoich uczciwie zarobionych pieniędzy i przyrodzonych umiejętności, nawet gdyby Kryston użył całej zawiści i umiejętności wbijania w poczucie winy, jaką ma  Serdecznie Cię pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własnjuż-tość, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Niezły z ciebie Jacku psycholog, aż się zastanawia czy samouk jak Szarley czy raczej profi?
Ja się dosłownie uczę od ciebie technik. Na filmach naoglądałem się o potrzebie mierzenia się z bolesną prawdą, godzeniu się z rzeczywistością, uwalnianiu się od poczucia winy ale ty pokazujesz mi coś zupełnie nowego. Otóż można jeszcze wpajać winę. Wow, nie wiedziałem, że tak też można. Wpajasz człowiekowi winę tak długo i kompleksowo aż ten uwierzy, że wszystko co złe i niewłaściwie pochodzi wyłącznie od niego samego. Tak sformatowany człowiek będzie przygotowany już na uległość wobec "prawidłowych" żądań otoczenia, które wcześniej odrzucał.
A wziąłeś w ogóle Jacku pod rozwagę, że może zniesienie różnic społecznych jak 1:10.000.000.000 zbudowanych na waszych wspaniałych wartościach nie jest ciągnięciem ciebie w dół a podciąganiem innych do góry? Wyobraź sobie np. że taka matka, która musi służyć ci w hotelu podczas twojego 5-go już w tym roku wypadku na narty, nie służy ci lecz sama wypada na narty? Szok, nie?! Przez jeden dzień nie szoruje kibla obcemu tylko normalnie śmiga na nartach z dzieckiem i cieszy się jak głupia do sera. A Jacek zamiast 5-ty raz na nartach w tym roku, tym razem dzięki zyskom od lokaty w fundusze inwestycyjne, tyra w robocie i robi coś dla kobiety śmigającej na nartach.
Wiem Jacku, że mówisz szczerze ale wciąż jakoś nie przekonujesz mnie do tego, że w stosunkach społecznych mamy już maksimum, optimum, dobrze jak jeszcze nigdy nie było i prawdopodobnie nie będzie.
Może ja wcale nie próbuję ciągnąć cię w dół tylko przyzwyczaiłeś się tak, że roszczenia same ci się uaktywniają, zanim jeszcze zdążysz o tym pomyśleć?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A wziąłeś w ogóle Jacku pod rozwagę, że może zniesienie różnic > społecznych jak 1:10.000.000.000 zbudowanych na waszych > wspaniałych wartościach nie jest ciągnięciem ciebie w dół > a podciąganiem innych do góry?
Ach to magiczne i nieśmiertelne "zniesienie różnic społecznych". Mówisz o różnicach w dochodach, inteligencji, kondycji, wykształceniu?
> Wyobraź sobie np. że taka matka, która musi służyć ci w hotelu > podczas twojego 5-go już w tym roku wypadku na narty, nie służy > ci lecz sama wypada na narty? Szok, nie?!
Ale dlaczego? Ja jej przecież nie zabraniam.
> Przez jeden dzień nie > szoruje kibla obcemu tylko normalnie śmiga na nartach z dzieckiem i > cieszy się jak głupia do sera.
O ile dobrze rozumiem, postulujesz bliskość, lub wręcz równość poborów. Sprzątaczka ma mieć pensję równą architektowi, a ten prezesowi. Dobry kierunek? To wolny kraj, nikt nie zabroni kobiecie jeździć na narty, jeśli tylko ją stać z wypłaty, którą jej zapłaci pracodawca.
> A Jacek zamiast 5-ty raz na nartach w tym roku, tym razem > dzięki zyskom od lokaty w fundusze inwestycyjne, tyra w robocie > i robi coś dla kobiety śmigającej na nartach.
Albo znajduje sobie inną pracę, jeśli wie, że gdzie indziej dadzą mu więcej. Już ktoś Cię tu pytał, czy użyczyłbyś uchodźcy miejsce w wynajętym domu w Berlinie. Odmówiłeś. Na świecie porządek jest wtedy, gdy robisz coś głównie dla siebie, względnie dla swojej żony i dzieci, a kobieta dla siebie, względnie dla swoich dzieci i męża. Wytłumacz mi proszę, co Twoim zdaniem skłoni ludzi, by pracowali dla obcych? Rozumiem, że nie przymus, którym gardzisz. To co?
>Wiem Jacku, że mówisz szczerze ale wciąż jakoś nie przekonujesz > mnie do tego, że w stosunkach społecznych mamy już maksimum, > optimum, dobrze jak jeszcze nigdy nie było i prawdopodobnie nie będzie
Nie przekonuję, zwłaszcza że nic takiego nie pisałem. Zawsze można coś ulepszyć, choć praktyka pokazuje, że nie ma magicznych tricków, które dadzą biednym ludziom raj.
> Może ja wcale nie próbuję ciągnąć cię w dół tylko > przyzwyczaiłeś się tak, że roszczenia same ci się > uaktywniają, zanim jeszcze zdążysz o tym pomyśleć?
A może poszli do lasu? Kompletnie nie rozumiem, o czym tu napisałeś. Ty nikogo nie ciągniesz w dół, oprócz samego siebie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Kompletnie nie rozumiem, o czym tu napisałeś. Ty nikogo nie ciągniesz w dół, oprócz samego siebie.
No właśnie. Bo widzisz, próbuję sprzeciwić się zasadom społecznym z tragicznego położenia. To tak jakby dopiero co skrępowany w kaftan bezpieczeństwa wariat wykrzykiwał, że nie zgadza się na to.
Z mojego położenia nie mam szans nie być ignorowanym. Możesz swobodnie kpić ze mnie znając przyzwyczajenia i powszechne reakcje ludzi.
To tu to na pewno nie jest dobry sposób na to, żeby cokolwiek zmienić ale za to świetny trening jak bronić się przed przeciwnikami. Mogę już tylko liczyć, że wykorzystam to w przyszłości.
Muszę koniecznie wyrwać się ze swojego położenia, bo ono mnie tak unieszczęśliwia, że nie sposób tego wyrazić. A do tego muszę przestać tu pisać i skoncentrować uwagę na zupełnie czymś innym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Muszę koniecznie wyrwać się ze swojego położenia, bo ono mnie tak unieszczęśliwia, że nie sposób tego wyrazić. A do tego muszę przestać tu pisać i skoncentrować uwagę na zupełnie czymś innym.
Nigdy się nie wyrwiesz. Niestety. Dla Ciebie praca to niewolnictwo, a bez pracy umiera się z głodu. (chyba, że kapitał na Ciebie pracuje, do czego dążyłeś , ale sie nie udało)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie szydz proszę z pracy kapitału na ludzi i nie umniejszaj znaczenia tej pracy bo to uderza w wartości na których stoi współczesny świat, których bronisz i które wyznajesz.
Idź lepiej broń majątku Solorza bo się chłopak napracowal w tym roku naprawdę wiele posiadając. Posiadać tp ciężka praca i kupę hajcu się za to należy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Nie szydz proszę z pracy kapitału na ludzi i nie umniejszaj znaczenia tej pracy bo to uderza w wartości na których stoi współczesny świat, których bronisz i które wyznajesz.
Minus za fantazjowanie na mój temat Wcale nie uważam, że dzisiejszy świat jest dobry, uważam jedynie że Twój projekt uczyni go jeszcze gorszym Chcę, żeby sklepowa w mojej wsi miała normalny 40-godzinny tydzień pracy lub zapłacone nadliczbowe godziny, chcę żeby miała prawo do płatengo urlopu, emerytalnego i zdrowotego ubezpieczenia. Ty postulujesz zniesienie praw pracowniczych. Od tego będzie lepiej? Komu?
>Idź lepiej broń majątku Solorza bo się chłopak napracowal w tym roku naprawdę wiele posiadając. Posiadać tp ciężka praca i kupę hajcu się za to należy.
1 Znów Twoim argumentem jest obrażanie. Tym nikogo nie przekonasz 2 W Twoim systemie jednopersnolanej własności bogaty właściciel jalskiego rurociągu będzie jeszcze więcej korzyści czerpał z własności, ale ... ile razy można powtarzać ten sam argument nieprzemakalnemu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Idź lepiej broń majątku Solorza bo się chłopak napracowal w tym roku naprawdę wiele posiadając. Posiadać tp ciężka praca i kupę hajcu się za to należy. >1 Znów Twoim argumentem jest obrażanie. Niby czemu uważasz, że krystkon_1976 tą poradą Cię obraził?
Bo jeśli wynika Ci z jego wypowiedzi, iż on ironizuje, to Twoje obrażenie się wynika z Twojej interpretacji jego słów, no ale za własny odbiór czyichś słów każdy sam jest odpowiedzialny. W tym siła ironii, że aby zaszła obraza, piszący musiałby się sam - na własną zgubę - przyznać do niedosłownego przekazu.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Już pisałem, zabawa w słówka mnie nie interesuje
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Już pisałem, zabawa w słówka mnie nie interesuje W tym wypadku wystarczy, że przyjąłeś do wiadomości jak bawią się inni (Twoim kosztem, he he).
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zauwa ze nie zostawiłem ani koncepcji ani nawet moich wartości z wartościami Jacka a wartości innych ludzi.
Nauczony obserwacja wiem juz ze źródło przymusu jest zakorzenione w umysłach zwykłych ludzi bardziej niż w umyśle Jacka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nauczony obserwacja wiem juz ze źródło przymusu jest> zakorzenione w umysłach zwykłych ludzi bardziej niż w umyśle Jacka.O tak, zlikwidujmy wszelki przymus www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w681887
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ponawiam pytanie umieszczone w poście, na które nie odpowiedziałeś. Wytłumacz mi proszę, co Twoim zdaniem skłoni ludzi, by pracowali dla obcych? > To tak jakby dopiero co skrępowany w kaftan bezpieczeństwa> wariat wykrzykiwał, że nie zgadza się na to.Nie masz prawa porównywać się do wariata, jesteś całkowicie zdrowy. Tylko nie chcesz zgodzić się w głębi duszy na warunki, które podpisałeś biorąc kredyt w 2008r. Jak sie nie godziłeś, to trzeba było być konsekwentnym i nie podpisywać. Ale oczywiscie najlepiej zjeść ciastko i mieć ciastko. > Z mojego położenia nie mam szans nie być ignorowanym.> Możesz swobodnie kpić ze mnie znając przyzwyczajenia i> powszechne reakcje ludzi.Używam ironii i sarkazmu widząc Twoją niechęć do zobaczenia, czym jest praca, odpowiedzialność i powinność względem innych ludzi. Jeśli chcesz nadal włóczyć się z motywami swoich wpisów wokół Jaskini Trolli - w porządku, ja z tym problemu nie mam. > To tu to na pewno nie jest dobry sposób na to, żeby> cokolwiek zmienić ale za to świetny trening jak bronić> się przed przeciwnikami.A co tak naprawdę ciągnie Cię w dół? Pytanie, czy normalni i uczciwi forumowicze to przeciwnicy, czy raczej to Twój obecny światopogląd i przeświadczenie, że jesteś ofiarą? Jak na mój gust, to uciekałeś przed tym poczuciem już na grubo przed 2008r. > Mogę już tylko liczyć, że wykorzystam to w przyszłości.Tą umiejętność już masz, wykorzystywałes ją zapewne w windykacji. A może już pora nauczyć się czegoś nowego? > Muszę koniecznie wyrwać się ze swojego położenia, bo> ono mnie tak unieszczęśliwia, że nie sposób tego wyrazićWyobrażam sobie, Twoje opisy z ostatniego miesiąca pamiętam dość dobrze, a pewnie jest to ułamek, który przeżywasz. Znajdź mądrego przyjaciela, który Ci doradzi jak to zrobić z honorem, taka moja rada. > A do tego muszę przestać tu pisać i skoncentrować> uwagę na zupełnie czymś innym.Ale piszesz i będziesz nadal, bo ktoś zapewne stoi nad Tobą i każe  Ja jak czegoś bardzo chcę, to po prostu to realizuję. Nie mówię wszem i wobec co zamierzam, niepotrzebne mi głośne wyrażanie myśli, niepotrzebny mi inny człowiek by je usłyszeć.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Co jak co ale przyznać ci trzeba, ze jesteś jednym z najbardziej stabilnych emocjonalnie ludzi jaki kiedykolwiek poznałem. I tak się zastanawiam, ze gdybym musial wybrać świat oparty na przekonaniach innych ludzi i ty byłbyś z jednej strony wyboru i moi kolezcy z pracy po drugiej stronie, to choć nie zgadzam się z wieloma twoimi wartosciami to jednak wybrałbym ciebie. Czy to nie tragicznie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Co jak co ale przyznać ci trzeba, ze jesteś jednym z najbardziej stabilnych emocjonalnie ludzi [...] choć nie zgadzam się z wieloma twoimi wartosciami to jednak wybrałbym ciebie. Czy to nie tragicznie? Tragiczne. Bo albo marne są Twoje koncepcje, albo ten oponent nie do "ruszenia z posad*". _______ *posada - stały etat w instytucji lub fundament; tu w obydwu znaczeniach
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tragiczne. Bo albo marne są Twoje koncepcje, albo ten> oponent nie do "ruszenia z posad*".Oj tam oj tam. Paulina potrafiła mnie rozłożyć na łoptatki. A do meretseger miałem słabosć (nadal mam)  . Jest też parę kobiet i mężczyzn na forum, od których wiele się nauczyłem np. w dziedzinie historii, czy religii.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Muszę koniecznie wyrwać się ze swojego położenia, bo ono mnie tak unieszczęśliwia, że nie sposób tego wyrazić. A do tego muszę przestać tu pisać i skoncentrować uwagę na zupełnie czymś innym. No to gdzie widzisz problem? Przestań pisać i skoncentruj. Nikt tego za Ciebie nie zrobi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> co [...] skłoni ludzi, by pracowali dla obcych? Rozumiem, że nie przymus, którym gardzisz. To co?Szarley mi zadeklarował, iż dobrowolnie, całymi latami i bez gwarancji zapłaty tyrał nad wynalazkiem, który miał uszczęśliwić górników i za który faktycznie górnicy złamanego grosza mu nie dali, jego więc zapytaj. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jego więc zapytaj.  Jego odpowiedź znam. Pytałem krystkona_1976, ponieważ on szarleya logikę odrzuca. Jestem ciekaw, czy jest inna spójna i realistczna odpowiedź na pytanie "co skłoni ludzi, by pracowali dla obcych?". Ciekaw też jestem, czy przyciśnięty do muru Krystkon ją poda, ale coraz bardziej mi się zdaje, że z pustki w głowie nie poda, a przyciśnięty jeszcze mocniej i dłużej zgodzi się ze stanowiskiem szarleya (kapitulacjo-porażka). Jednak na 90% prawdopodbieństwa oceniam, że odpowiedź na pytanie zbędzie milczeniem jak zwykle.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > jego więc zapytaj.  > Jego odpowiedź znam.A to może ją przedstaw, bo mnie szarleyową merytoryczność coraz trudniej wytropić. > Jestem ciekaw, czy jest inna spójna [...] odpowiedź na pytanie "co skłoni ludzi, by pracowali dla obcych?"Szukasz też innej niż "4" spójnej odpowiedzi na pytanie "ile jest 2+2"?  > Ciekaw też jestem, czy przyciśnięty do muru Krystkon ją poda [...] na 90% prawdopodbieństwa oceniam, żeZabawę z robieniem sobie z kogoś hecy "znam chyba jeszcze z przedszkola" - jeśli myślisz, że jesteś oryginalny...
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >A to może ją przedstaw, bo mnie szarleyową merytoryczność coraz trudniej wytropić. Śmiało, pytaj!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>A to może ją przedstaw, bo mnie szarleyową merytoryczność coraz trudniej wytropić.> >Śmiało, pytaj!> Chodzi o pytanie Jacka Głodzika "co [...] skłoni ludzi, by pracowali dla obcych?"Motywacja. Tą motywacją może być zaspokojenie potrzeb (czasem jedynie podstawowych - wtedy nazwałbym to pracą wynikającą z ekonomicznego przymusu i/lub satysfakcja z pracy lub Przymus - praca więźniów lub niewolników Co jeszcze jest dla Ciebie niejasne?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Chodzi o pytanie Jacka Głodzika "co [...] skłoni ludzi, by pracowali dla obcych?"> Motywacja.> Tą motywacją może być zaspokojenie potrzeb (czasem jedynie podstawowych - wtedy nazwałbym to pracą wynikającą z ekonomicznego przymusu i/lub satysfakcja z pracy> lub> Przymus - praca więźniów lub niewolników> Co jeszcze jest dla Ciebie niejasne?Na początek zupełnie niejasne jest jak rozumiesz pojęcia "przymus" i "motywacja", że uczyniłeś z nich rozłączne kategorie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Na początek zupełnie niejasne jest jak rozumiesz pojęcia "przymus" i "motywacja", że uczyniłeś z nich rozłączne kategorie.
Znów zabawa słowami?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Na początek zupełnie niejasne jest jak rozumiesz pojęcia "przymus" i "motywacja", że uczyniłeś z nich rozłączne kategorie. >Znów zabawa słowami? Znów poważne ich traktowanie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>Na początek zupełnie niejasne jest jak rozumiesz pojęcia "przymus" i "motywacja", że uczyniłeś z nich rozłączne kategorie. >>Znów zabawa słowami? >Znów poważne ich traktowanie.
Znów zabawa słowami? Na mnie nie licz. Polska język, trudna język, (Zulu Gula) cudzoziemcem jestem, bez polskiej podstawówki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >co [...] skłoni ludzi, by pracowali dla obcych? Rozumiem, że nie przymus, którym gardzisz. To co?> Szarley mi zadeklarował, iż dobrowolnie, całymi latami i bez gwarancji zapłaty tyrał nad wynalazkiem, który miał uszczęśliwić górników i za który faktycznie górnicy złamanego grosza mu nie dali, jego więc zapytaj.  Młoda damo, naucz się czytać czyjeś słowa ZANIM je skomentujesz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Młoda damo, naucz się czytać czyjeś słowa ZANIM je skomentujesz Ja w ogóle niczego tu nie czytam, tylko wróżę sobie z fusów, ale jeśli chcesz zakwestionować moją wypowiedź, to przedstaw choć jaki ARGUMENT, a nie swoje domniemanie co do mojego wieku i płci.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > >Młoda damo, naucz się czytać czyjeś słowa ZANIM je skomentujesz> Ja w ogóle niczego tu nie czytam, tylko wróżę sobie z fusów, ale jeśli chcesz zakwestionować moją wypowiedź, to przedstaw choć jaki ARGUMENT, a nie swoje domniemanie co do mojego wieku i płci.Argument przeciwko Twoim słowom: Cytat:Na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo pracy w kopalni - paradoksalnie - wcale nie górnik zyskuje, ale właściciel kopalni, który mogąc oferować bezpieczniejszą pracę będzie mógł mniej płacić; ? Każdy pracownik zyskuje na poprawie warunków pracy w tym bezpieczeństwa. Zmniejsza się ryzyko wypadku w tym śmiertelnego, a w przypadku wybuchu metanu zbiorowego, śmiertelnego wypadku. Zwiększenie prawdopodobieństwa bezpiecznego powrotu do domu jest korzyścią dla pracownika Co jeszcze jest dla Ciebie niejasne? Pracodawca także zyskuje, bo wybuch metanu generuje koszta akcji ratowniczej, unieruchamia wyrobisko na czas wygaszenia pożaru i powoduje konieczność wypłaty odszkodowań rodzinom ofiar lub podwyższenie kosztów ubezpieczenia. Co do intelektualnej pracy bez wynagrodzenia, też mam użyć równie oczywistych argumentów? OK Pracuję nad jakimś wynalazkiem. Po pewnym czasie trzeba pracę ocenić jako rokującą lub nierokującą Tak/Nie Jeśli "nie", rezygnuję z dalszej pracy Jeśli "tak", doprowadzam pracę do końca Po zakończeniu pracy trzeba efekt ocenić Tak/Nie Jeśli "nie", projekt ląduje w koszu Jeśli "tak", podejmuję patentową procedurę Potencjalni nabywcy oceniają patent Tak/Nie Jeśli "nie", nie mam z niego nic Jeśli "tak", zbieram owoce mojej pracy (Wg Krystkona trzy pokolenia nieźle z tego żyją, ale to tylko jego nieuprawniony pogląd) Co jeszcze jest dla Ciebie niejasne? Jeśli uraziłem Cię nazwywając "młodą damą" to przepraszam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Argument przeciwko Twoim słowom:> Cytat:Na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo pracy w kopalni - paradoksalnie - wcale nie górnik zyskuje, ale właściciel kopalni, który mogąc oferować bezpieczniejszą pracę będzie mógł mniej płacić; Nie o te słowa przecież szło, przeczytaj sobie którą moją wypowiedź tutaj kwestionowałeś.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Niezły z ciebie Jacku psycholog, aż się zastanawia czy samouk jak Szarley czy raczej profi?
Skoro wywołujesz moje imię to... odpowiedz na pytania i ustosunkuj się do podanych przeze mnie przykładów. Rozumiem, że nadal uważasz, że moje korzyści z patentów są kosztem robotników?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Każda korzyść zbudowana pod przymusem, pod groźba kary jest korzyścią jednego kosztem przymuszanych i zagrożonych. Własność prywatna oparta na państwowym aparacie przymusu egzekucyjnego jest pasożytnictwem spolecznym jednych na drugich. O symbiozie, umowie możemy mówić tylko wtedy kiedy własność prywatna jednego jest dobrowolnie akceptowana przez pozostałych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Każda korzyść zbudowana pod przymusem, pod groźba kary jest korzyścią jednego kosztem przymuszanych i zagrożonych. Wskaż mi cenę jaką zapłcili, wskaż mi ich straty. Wkaż mi MOTYWACJĘ do mojej pracy, jeśli nie będzie zapłacona! Przekładam książkę i każdy będzie dobrowolnie wpłacał na moje konto pieniądze? Pierwszy nie wpłaci (dorobi do tego ideologię, że jestem bogatszy od niego, drugi powie po co płacić skoro pierwszy nie zapłacił, lawina się potoczy, a moja praca zostanie bez zapłaty?
>Własność prywatna oparta na państwowym aparacie przymusu egzekucyjnego jest pasożytnictwem spolecznym jednych na drugich. To jedynie Twój dogmat. Kompletnie nieuzasadnialny
>O symbiozie, umowie możemy mówić tylko wtedy kiedy własność prywatna jednego jest dobrowolnie akceptowana przez pozostałych. Czyli każdy złodziej ma prawo zabrać co mu się podoba bo nie akceptuje Twojej własności?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli każdy złodziej ma prawo zabrać co mu się podoba> bo nie akceptuje Twojej własności?Krystkon napisał "O symbiozie, umowie możemy mówić tylko wtedy kiedy własność prywatna jednego jest dobrowolnie akceptowana przez pozostałych"Możemy chyba napisać, że własność prywatna to również godność człowieka. Czy zależy ona od akceptacji przez kogoś innego? Andrzej Lepper, odpowiedź na pytanie dziennikarza w sprawie doniesień o gwałcie europosła Bogdana Golika na prostytutce: Cytat: No pierwsze, to jak można prostytutkę zgwałcić? (śmiech) I konsekwentnie Andrzej Lepper nie akceptował dobrowolnie godności Anety Krawczyk (swojej pracownicy) ale sprowadzał ją sobie do Warszawy w wiadomych celach. Zlikwidujmy wszelki przymus!! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Każda korzyść zbudowana pod przymusem, pod groźba kary jest korzyścią jednego kosztem przymuszanych i zagrożonych. >Własność prywatna oparta na państwowym aparacie przymusu egzekucyjnego jest pasożytnictwem spolecznym jednych na drugich.
Tak, a kazde zwyciestwo w sporcie odbywa sie kosztem przegranego. Kazdy wygrany jest lepszy od przegranego wiec z czego sie ten wygrany cieszy? Ze wygral ze slabszym? A wiec przestanmy liczyc branki w pilce noznej, sekundy w biegach i punkty w tenisie. A najlepiej to pezestanmy w ogole uprawiac sport. Zeby ci biedni slabsi przegrani nie mieli stresa i zeby nie czuli sie podle, nie czuli sie wyzyskani i ponizeni. Zeby przegrani nie byli niewolnikami zwyciestwa tych lepszych. I zeby wygrani nie zarabiali kosztem slabszych. Bo bycie lepszym to kapital, ktory trzeba rozproszyc!!!!! A ze ze slabszych nie da sie zrobic lepszych (lub ci nie chca trenowac zeby stac sie lepszymi) wiec trzeba lepszym zabrac ich kapital i albo zakazac sportu albo obciazyc ich jakimis mechanizmami, ktore sprawia, ze juz nie beda lepszymi (np. lepsza druzyna gra tylko bramkarzem, lepszy biegacz biegnie z 50 kilogramowym plecakiem a lepszy tenisista gra mniejsza rakieta).
Bo przeciez nie moze byc tak, ze lepszy jest lepszy od gorszego!!!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na filmach naoglądałem się o potrzebie mierzenia się > z bolesną prawdą, godzeniu się z rzeczywistością, uwalnianiu > się od poczucia winy ale ty pokazujesz mi coś zupełnie nowego > Otóż można jeszcze wpajać winę
Raczej pokazuję zgubę właścicielowi. To różnica. Dwóch skazanych siedzi w więzieniu za morderstwo, odsiadują po 25 lat: a) jeden z pełną świadomością, co zrobił b) drugi z nieustannym wypieraniem się winy, amnezją i zgrywaniem przed sobą i innymi cwaniaka, względnie ofiary spisku
Kto się czuje lepiej? Kto zachował wyczuwalnie więcej honoru i siły na resztę życia?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> trafnie przewidziałem , że jedyną Twoją odpowiedzią na argumenta i pytania będzie obrażanie rozmówcy. Widać Cię tak rodziciele wychowali.[...] > Matole ! Tak to trafne słowo MATOLE !> Matole, TAK MATOLE!Rozumiem, że Ciebie rodzice nauczyli iż określenie "MATOLE" podkreśla szacunek do rozmówcy; będzie jak znalazł, gdyby przypadkiem to, co piszesz wzbudziło we mnie choćby cień uznania.  > Jeden z moich wynalazków znalazł zastosowanie w metodzie pomiaru zawartości metanu w kopalniach. Pracowałem nad nim kilka lat i NALEŻY MI SIĘ ZAPŁATA ZA TYCH KILKA LAT PRACY!A gdyby Ci się udało osiągnąć ten sam rezultat szybciej, to należałoby Ci się mniej? Lub - na odwrót - gdyby mimo kilkuletnich wysiłków nie udało Ci się nic wynaleźć, nie powinieneś dostać żadnej zapłaty? > Na koszt tych górników, którzy dzięki niemu żyją???? Naprawdę uważasz że stracili na tym interesie?Na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo pracy w kopalni - paradoksalnie - wcale nie górnik zyskuje, ale właściciel kopalni, który mogąc oferować bezpieczniejszą pracę będzie mógł mniej płacić; to po prostu inwestycja, GENIUSZU*. ______ *GENIUSZ - odwrotność MATOŁA
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >trafnie przewidziałem , że jedyną Twoją odpowiedzią na argumenta i pytania będzie obrażanie rozmówcy. Widać Cię tak rodziciele wychowali.> [...]> >Matole ! Tak to trafne słowo MATOLE !> >Matole, TAK MATOLE!> Rozumiem, że Ciebie rodzice nauczyli iż określenie "MATOLE" podkreśla szacunek do rozmówcy;Nie. Ale nauczyli mnie nazywać niekiedy rzeczy i ludzi po imieniu. Jeśli ktoś twierdzi że mój wynalazek, który wspomógł bezpieczeństwo w kopalniach jest ze szkodą dla górników to mam go Fijołkiem nazywać? > będzie jak znalazł, gdyby przypadkiem to, co piszesz wzbudziło we mnie choćby cień uznania. Polecam > >Jeden z moich wynalazków znalazł zastosowanie w metodzie pomiaru zawartości metanu w kopalniach. Pracowałem nad nim kilka lat i NALEŻY MI SIĘ ZAPŁATA ZA TYCH KILKA LAT PRACY!> A gdyby Ci się udało osiągnąć ten sam rezultat szybciej, to należałoby Ci się mniej?Nie. Nagrodzony powinien być efekt pracy. Jeśli uważasz, że patentowa ochrona jest czymś złym, to prostu to wyraź. Narazie nie odpowiedziałaś kto zyskuje na piractwie > Lub - na odwrót - gdyby mimo kilkuletnich wysiłków nie udało Ci się nic wynaleźć, nie powinieneś dostać żadnej zapłaty?Tak. Mam na koncie sporo pomysłów, które okzały się do d.. napracowałem się i tyle. Mam też patenty, których nikt nie chciał zastosować. Poniosłem koszta, straciłem, trudno. Nie użalam się nad sobą, że świat jest zły, tylko pracuję dalej. > >Na koszt tych górników, którzy dzięki niemu żyją???? Naprawdę uważasz że stracili na tym interesie?> Na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo pracy w kopalni - paradoksalnie - wcale nie górnik zyskuje, ale właściciel kopalni, który mogąc oferować bezpieczniejszą pracę będzie mógł mniej płacić; to po prostu inwestycja,Ciebie też powinienem po takiej kompromitacji Fijołeczkiem nazwać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo pracy w kopalni> > - paradoksalnie - wcale nie górnik zyskuje, ale właściciel> > kopalni, który mogąc oferować bezpieczniejszą pracę będzie mógł> > mniej płacić; to po prostu inwestycja,> Ciebie też powinienem po takiej kompromitacji Fijołeczkiem nazwać?Nie wypowiadam się na razie w kwestii górnika, ale z pewnością zyskuje również jego żóna: może go dłużej gnębić w domu  Co do właściciela kopalni - racja, tylko że każdy kij ma dwa końce: nowoczesne czujniki to inwestycja. A jak inwestycja, to i wyłożone pieniądze. Jeśli większy zarobek z inwestycji którą jest dbałośc o komfort pracy (w konsekwencji jakość i wydajność) to górnikowi też trzeba coś odpalić, bo się związki zawodowe wq.. gru ghm. Zdenerwują. Biedny górnik po wdrożeniu wynalazku szarleya  , oj biedny.. same plagi egipskie na jego barki 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Od dzisiaj przestanę zmieniać klocki hamulcowe, opony na zimówki czy wycieraczki bo ewidentnie nie ja na tym zyskuję, tylko producent i firma ubezpieczeniowa.
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ja już jeżdżę z nieco rozbitym przodem po stłuczce, po co naprawiać naruszone strefy kontrolowanego zgniotu i naganiać pracę serwisowi? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > >Od dzisiaj przestanę zmieniać klocki hamulcowe> www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w682061> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćW linku pokazuje mi się cała strona więc nie wiem co autor miał na myśli  . Ale to mało ważne, wynurzenia Krystkona są i tak nie na poziomie mojego zrozumienia a stwierdzenie Chętnej (acz niespełnionej) Racjonalistki o biednych nic nie zyskujących górnikach nadają się do kabaretu.
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > stwierdzenie Chętnej (acz niespełnionej) Racjonalistki o biednych> nic nie zyskujących górnikach nadają się do kabaretu.Cytat z niedziałającego linku 22.10.2015r. 07:28 Jacek Głodzik Cytat: Dobrze, a wiec tak: naciągnanie chętnie racjonalistki oświetla jasnym światłem rozumu pani Zielony Tygrys, bieżę jej to napisać, zwłaszcza że - jak wynika z linkowanego materiału - i ja w kwestii samochodu ponoszę podobne ryzyko. Przez chwilę.
Dziś jadę likwidować szkodę (o naiwny) 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szarley pewnie dlatego Ci nie odpowiedział, że> "słowne gierki go nie interesują".  Czyżby? A plusik? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> A plusik?  A nie daję. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ty faktycznie nie. Szarley tak 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Szarley tak  Tyle, że plus jest zamiast odpowiedzi.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > plus jest zamiast odpowiedziA gdzie moje pytanie? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > plus jest zamiast odpowiedzi> A gdzie moje pytanie?  W tym wypadku nie pytanie, lecz post, szarley nie odpowiedział na post, który do niego skierowałeś.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > szarley nie odpowiedział na post
Nie zawsze odpowiadamy na post, zwłaszcza jeśli zdania są podobne, a sprawa dla obydwóch / dwojga jasna. Normalne.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A twierdzę, że zawsze? Ty też nie, choć jak mniemam nie uważasz, by w tej konkretnej sytuacji było to normalne. Ja uważam, że jest. > po cholerę w wypowiedzi do niego kierowanej> przyznawałeś rację moim twierdzeniom?Rację przyznałem u Ciebie jedynie w kwestii właściciela kopalni. Do szarleya napisałem, bo o tym z Tobą rozmawia. Przedstawiłem mu swój pogląd. > Zaś o samym adresacie wypowiadałeś się w trzeciej osobie?Jak wyżej. Sprawa dotyczy jego rozmowy z Tobą, ale nie zwracam się do Ciebie, tylko do niego.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I zwracasz się do niego w trzeciej osobie pisząc "biedny górnik po wdrożeniu wynalazku szarleya"???Gwoli ścisłości: do górnika, jak może widać wyżej się nie zwracam. Tylko o nim napisałem. > Albo przyznajesz - tylko komu? - rację co do właścicieli kopalniTobie (częściowo). Z kontekstu wyżej jasno wynika kto co komu pisał, Ty mam nadzieję również to pamiętasz.. > choć szarley na ich temat nawet się nie zająknął?Chcę, by forumowy kolega znał moje zdanie. Chyba niezabronione? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Z kontekstu wyżej jasno wynika kto co komu pisał Jasność jest o lata świetlne od wypowiedzi dotyczącej mojej rozmowy z szarleyem do mnie skierowanej, a pod jego post podpiętej.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jeśli ktoś twierdzi że mój wynalazek, który wspomógł bezpieczeństwo w kopalniach jest ze szkodą dla górników to mam go Fijołkiem nazywać?Podający się za wynalazcę może próbować swoją postawą tę deklarację uprawdopodobnić. > >A gdyby Ci się udało osiągnąć ten sam rezultat szybciej, to należałoby Ci się mniej?> Nie. Nagrodzony powinien być efekt pracy.Po co więc podkreślałeś swoje wysiłki? > Mam na koncie sporo pomysłów, które okzały się do d.. napracowałem się i tyle.Czyli słowa " NALEŻY MI SIĘ ZAPŁATA ZA TYCH KILKA LAT PRACY!" były bez pokrycia. > Jeśli uważasz, że patentowa ochrona jest czymś złym, to prostu to wyraź.Szukasz opinii, gdy tymczasem trzeba ustalić jak jest i jak być powinno. > nie odpowiedziałaś kto zyskuje na piractwieTwoje żądanie odpowiedzi było nieuprawnione. Poza tym wypowiedziałam się w tej kwestii tutaj.> > Na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo pracy w kopalni - paradoksalnie - wcale nie górnik zyskuje, ale właściciel kopalni, który mogąc oferować bezpieczniejszą pracę będzie mógł mniej płacić; to po prostu inwestycja,> Ciebie też powinienem po takiej kompromitacji Fijołeczkiem nazwać?Nie sztuka przykleić etykietkę, WYNALAZCO, sztuka WYNALEŹĆ dowód na ich słuszność.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Zabawa słowami mnie nie interesuje Może kiedyś użyjesz argumentów Cytat:Na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo pracy w kopalni - paradoksalnie - wcale nie górnik zyskuje, To zdanie całkiem Cię kompromituje
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zabawa słowami mnie nie interesuje> Może kiedyś użyjesz argumentów> Cytat:Na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo pracy w kopalni - paradoksalnie - wcale nie górnik zyskuje, > To zdanie całkiem Cię kompromitujeMoże kiedyś użyjesz argumentów. Zacznij od zabawy słowami, po kilku latach może jakiś jakiś WYNAJDZIESZ. Wynalazco. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > przy twoim palcie, spodniach i parasolu, których używasz> podczas spaceru tyraja ludzie, którzy nie mają czasu dla> własnych dzieci"Nie miewa gorszych dni, nie narzeka i nawet rozwodzi się po cichu". Autor: Jurek Bogajewicz o Agnieszce Dygant 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >przy twoim palcie, spodniach i parasolu, których używasz podczas spaceru tyraja ludzie, którzy nie mają czasu dla własnych dzieci. Jak rozumiem, Ty nie używasz palta, spodni i parasola. Gratuluję, zwłaszcza tego drugiego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >przy twoim palcie, spodniach i parasolu, których używasz podczas spaceru tyraja ludzie, którzy nie mają czasu dla własnych dzieci.> Jak rozumiem, Ty nie używasz palta, spodni i parasola.> Gratuluję, zwłaszcza tego drugiego.Zapewne używa, ale ja mam spodnie kapitalistyczne, powinny być opodatkowane
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > miło ci się rozmyśla podczas spacerów wśród własnych grusz (..) > przy twoim palcie, spodniach i parasolu (..) tyraja ludzie > którzy nie mają czasu dla własnych dzieci
Pomijając klasyka tzn. wbijanie w poczucie winy, powiedz, jak często odwiedzasz swoją rodzinę i dzieci? Jak często ich widzisz? Czy Ty w ogóle z nimi teraz mieszkasz? A jeśli tak, to czy masz może jakieś inne plany?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Jeśli dwóch wspólników pracuje jednakowo na wspólnym polu i każdy z nich uzyskuje tyle samo plonów z czego jeden wszystko konsumuje a drugi oszczędza i kiedy pierwszemu brakuje wymienia własne plony na własność pola to na koniec drugi jest właścicielem pola a pierwszy jego pracownikiem.> I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie postępowała za tym zmiana podziału plonów z pierwotnych 50%/50% na 1%/99%.Czyli jeden konsumuje, drugi oszczędza, a poziom życia obu ma być taki sam? Toż o to właśnie w moim przykładzie pytałem, zamiast prostej odpowiedzi znów jakieś mataczenie. > Za tym konsumpcja leci na pysk, za tym produkcja leci na pysk, za tym rośnie bezrobocie obu.Bzdura do likwidacji bezrobocia trzeba zarówno inwestycji jak i konsumpcji w odpowiednich proporcjach > Ze skłonności do konsumowania pierwszego i skłonności oszczędzania drugiego wyłania się dominacja woli oszczedzajacego.Ten znowu swoje o dominacji... > Zeby to pojąć wpierw potrzeba zrozumieć ze konsumpcja dla gospodarki jest niemniej ważna od produkcji, ze stworzenie jakichkolwiek barier dla konsumpcji wpedza gospodarkę w kryzys.Tak samo jak tworzenie barier dla inwestycji - też skutkuje kryzysem. Potrzebna jest równowaga. Twój system likwiduje motywacje do inwestowania. > Narzucanie woli poprzez własność ludzi, którzy będą oszczędzać każdą suchą kromke chleba tymN, ktorzy chcieliby jeść, jeść, jeść bez końca prowadzi niechybnie do zahamowania gospodarczego.... w końcu oszczędzać czy jeść? Twoje zdanie jest niejasne i znów o jakimś narzucaniu woli. Znów bez odpowiedzi pozostało to, co napisałem : jak swoją wolę może mi narzucić człowiek z pierdylionem $$ w walizce? Chłopie odnieś się do mojego przykładu Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego? I odpowiedz na prosto zadane pytanie TAK/NIE, zamiast znów rozwadniać temat Ja znam Twoją odpowiedź brzmi "TAK". W Twoim systemie ten, który wielkim wysiłkiem finansowym i fizycznym zbudował dom, będzie musiał łożyć na utrzymanie utracjusza. I będzie łożył zarówno na teo utracjusza jak na autentycznie biednych. Ty tylko nie poradzisz się do takiego pogladu przyznać
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > znam Twoją odpowiedź brzmi "TAK". W Twoim > systemie ten, który wielkim wysiłkiem finansowym i fizycznym > zbudował dom, będzie musiał łożyć na utrzymanie utracjusza. > I będzie łożył zarówno na teo utracjusza jak na autentycznie biednych
Natomiast utracjusz autentycznie biednym pokaże figę z masłem. Szarley, czyż to mimo wszystko nie jest pokrętnie spójne? Krystkona nigdy nie było stać na uznanie zasadności naliczania mu od 2008r. odsetek (pomimo, że umowę podpisał własnoręcznie a zasady rynku znał nadto dobrze). Obecnie przyciśnięty dyshonorem chce, żeby przyzwoity człowiek pracujący na swój dom płacił na niego (ktoś musi). On wcale nie chce, żeby obniżyła się cena domu. Chce tak szybko, jak to tylko możliwe, żeby ktoś się w końcu zlitował i mu pomógł (tzn. dał za friko) ale na jego zasadach (że to niby nie za friko). Znam bardzo dużo ludzi, którzy w kiepskiej sytuacji obrażają się na świat i odtrącają z rzadka wyciągniętą rękę odgrażając się "ja wam jeszcze pokażę!". Jak to się z reguły kończy, nie muszę pisać.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > Szarley, czyż to mimo wszystko nie jest pokrętnie spójne?Jest. To wszytsko jest prosta koncepcja 1 Podatek, który muszę zapłacić = zło 2 Podatek, który płacą inni a ja jedynie określam (współokreślam) jego wysokość = dobro (teraz nastanie lament, jakie to pośrednie i dochodowe podatki są szkodliwe) Biedniejsi będą płacić na bogatych? Proste rozwiązanie, redefinicje: Biedny to ten, który wszytsko przeputał, bogaty to ten który szporował, harował, spłacał kredyt, odziedziczył ale ... MA (teraz nastanie lament że ktoś odziedziczył milion mieszkań) Praca innych = praca, (teraz nastanie lament o tym, że Jacek Głodzik wypełnia kwity na innych) praca własna = niewolnictwo (teraz nastanie lament o pracy 8 dni w tygodniu 26 godzin na dobę bez kontaktu z dziećmi) Krystian posłuszny przełożonym = niewolnictwo i nieuzasadniona władza Organizacja społecznego życia = władza wynikająca z własności (teraz nastanie lament że szef mu każe stać w kącie) W tym systemie nawet rozkład jazdy pociągów to władza wynikająca prawa własności pociągu Pokrętne? Tak Spójne? Nie Ustanowienie i ochrona praw pracownicych służy robotnikom, prawo do ubezpieczeń, prawo do urlopu, do okresu wypowiedzenia, ale tu K H-K kopiuje najgorsze wzorce ultraliberałów i wmawia pracującym że to działa na ich niekorzyść Lekceważenie ochrony własności prywatnej w tym dziedziczenia to wymysł najgorszego sortu Czerwonych Khmerów (przy czym chory "nieuchronnie" traci dom, ale już kasa na koncie jest niedostępna przy ściąganiu alimentów! A lamentacje? Cóż, sporo kobiet zarabia posługując się pejczem, widocznie jest popyt na bycie bitym  Pewien chory żyd modlił się codziennie "Dobry Boże spraw, żebym był zdrowy" Po wielu latach zirytowany Bóg walnął go piorunem "Mosze, a idź ty do lekarza" Życzę Ci zdrowia, ale jak zbudujesz dom to ból pleców będzie Cię budził w nocy. Powinieneś zapłacić podatek od tego bólu?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Powinieneś zapłacić podatek od tego bólu?
Pewnie, domyśłam się, że w projekcji Krystkona nawet nie umywa sie do jego bólu (oczywiscie niezawinionego). Wiec trzeba płacić. A jeśli nie ma z czego, to jesteś nikim.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Praca innych = praca,> (teraz nastanie lament o tym, że Jacek Głodzik wypełnia kwity na innych)> praca własna = niewolnictwoMyślę, że kolekcjonowanie i wypełnianie kwitów na innych w systemie Krystkona ma dość poczesne miejsce. Nawet czuję, że mógłbym tam zrobić karierę  W końcu, jeśli system ma być całkiem jawny, to ktoś te kwerendy z milionów zdarzeń, decyzji, transakcji, zachowań etc. musi robić. A tym kimś będzie urzędnik z Ministerstwa Prawdy. Kwity można wypełniać, byle 8 h w tygodniu 26 godzin na dobre, bez herbaty czy bułki. Mile widziane w tej pracy to amnezja i brak nadziei na lepsze jutro. Wtedy kwity będą nawet wizytówką uczciwego prowadzenia się  > Życzę Ci zdrowia,Dziękuję i pozdrawiam 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Podatek od kapitału jest po to zeby niwelowac znaczenie woli ludzi, którzy będą dusić każdy grosz i zwiększać znaczenie woli tych którzy chętnie wszystko bezmyślnie skonsumuja.
Bowiem ograniczenie konsumpcji ton śmierc dla gospodarki.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Przypomnę: zadaj pytanie do bezpośredniej demokracji o wysokość podatku, przedział stóp i wykorzystanie wspólnych pieniędzy. Z Twojej funkcji "elektronicznego portfela" wychodzi układ n równań z n+1 niewiadomymi
Mogę się mylić!! W takim razie przedstaw wzór do obliczania podatku
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Podatek od kapitału jest po to zeby niwelowac znaczenie woli ludzi,> którzy będą dusić każdy grosz i zwiększać znaczenie woli tych którzy> chętnie wszystko bezmyślnie skonsumuja.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Podatek od kapitału jest po to zeby niwelowac znaczenie woli ludzi, >> którzy będą dusić każdy grosz i zwiększać znaczenie woli tych którzy >> chętnie wszystko bezmyślnie skonsumuja.<
Właśnie Jacku. Potrzeba matką wynalazku, ryzyko podstawą niezwykłych dokonań, eksperyment źródłem odkryć lecz ty tego nie chcesz przecież. Nie dopuścić do braków, nie podejmować ryzyka, nie zmieniać tego co działa - czyż to nie twoje przesłanie?
Zróbmy taki eksperyment myślowy. Na skutek twoich asekurancko-oszczędnościowych zachowań gromadzisz kapitał, zdobywasz własność, która wcześniej była cudza a teraz staje się twoje. Ryzykancko-rozrzutni ludzie, do których między innymi mnie zaliczasz, trwonią kapitał, tracą wszelką własność. Ze zgromadzonym kapitałem jesteś w stanie większej grupie ludzi określać zasady funkcjonowania, definiować dla nich podział na właściwe i niewłaściwe. Ryzykanci nastawieni na konsumpcję tracą zdolności postępowania wg własnych wartości i muszą podporządkować się nowym regułom.
Pod wpływem koncentracji kapitału społeczeństwo zaczyna zmieniać się, zaczyna przyjmować twój pt widzenia i twoje wartości. Wszyscy zaczynają oszczędzać. Każdy przykręca kaloryfer, zmniejsza porcje obiadową, zaczyna dbać o to, żeby nic nie wylądowało w koszu, zmienia taryfy na tańsze, samochód na mniejszy, więcej czasu próbuje poświęcić na pracę, mniej na urlop. Wszyscy oszczędzają, oszczędzają, oszczędzają a jednocześnie starają się wyprodukować więcej, więcej, więcej lecz dla innych nie dla siebie.
Jaki jest morał z tej bajeczki?
Kiedy w społeczeństwie zaczyna dominować wola i wartości ludzików asekuracyjno-szparujących, wszystko zaczyna się p*****lić i to zdrowo, czego ty zaślepiony błękitnością własnej krwi dostrzec nie potrafisz i czego należy wystrzegać się jak diabeł święconej wody.
A to jest w ogóle bez sensu i jak grochem o ścianę bo ty nie jesteś w stanie wyjść ze swojego samozachwytu. To jest przecież twoje 5 minut, przecież do takich porównań chciałeś pewnie doprowadzić przez całe życie. Chciałeś i masz i pewnie dlatego tak się zaangażowałeś w tę rozmowę, bo w końcu nabrałeś wiatru w skrzydła. A patrzcie ja Jacek zawsze takie rozważny, zawsze taki odpowiedzialny, zawsze taki konsekwentny, wspaniały po prostu lepszy, szczyt drabiny ewolucyjnej. Ja Jacek mam czego potrzebuję, potrafię zadbać o swoją rodzinę, co miesiąc chcąc nie chcąc 20-tysi same wchodzi do domu, ja już nawet ich proszę, żeby przestali z tymi awansami ale dla nic to co myślę, co wyrażam jest aż tak ważne, że nalegają a ja ulegam bo ładnie proszą.
k***a mać.
Już tylko liczyć, że zaślepieni w swej arogancji wywołacie takie napięcie społeczne, że jednak nastąpi wybuch. Z tym, że o czym ja tu piszę, Łyżwiński uśmiałby się z nieudolnego naśladowcy, przecież właśnie jest najlepiej od początku ludzkości, wszyscy szczęśliwi jak nigdy wcześniej i tylko ja chciałem wygrać w LOTTO i bujać się na koszt innych na tej podstawie, że akurat te kuleczki wpadły do klateczki, a nie wszyło.
Jestem Jacku sfrustrowany i chwilami marzę sobie, że spotkam się ze wszystkimi swoimi przeciwnikami w piekle. No ale nam chyba to spotkanie nie wyjdzie bo przecież wyższe formy życia nie mogą chyba trafić tam gdzie niższe? Choć chrześcijanie wspominali coś o owcach w raju, więc nie wiadomo do końca.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie dopuścić do braków, nie podejmować ryzyka, nie> zmieniać tego co działa - czyż to nie twoje przesłanie?Zdecydowanie tak: nie dopuścić do wybrakowanych strategii, nie podejmować bezsensownego ryzyka, nie zmieniać tego, co działa na gorsze. To właśnie chcę chronić i w taką stronę iść. > Ze zgromadzonym kapitałem jesteś w stanie większej grupie> ludzi określać zasady funkcjonowaniaPrzede wszystkim dać zajęcie, wymienić się na to, czego z kolei oni ode mnie potrzebują. To wszystko istotnie mogę z większym kapitałem. > Ryzykanci nastawieni na konsumpcję tracą zdolności> postępowania wg własnych wartości i muszą podporządkować> się nowym regułom.Zgadza się. Tracą również bezwiednie te wartości które mieli trwoniąc dobre imię, świeże spojrzenie młodego człowieka i nadmiernie ryzykując, przez lata zostaje im tylko goła strategia przeżycia: nie chodzą do teatru, na koncerty, nie jeżdżą na wakacje (podróże kształcą), nie spotykają sie z przyjaciółmi (może ich już nie mają? A czy kiedyś mieli?) czytają coraz mniej itd. > Pod wpływem koncentracji kapitału społeczeństwo> zaczyna zmieniać się, zaczyna przyjmować twój pt> widzenia i twoje wartości.Uczepiłeś się koncentracji kapitału jak rzep psiego ogona, nie widząc naturalnych mechanizmów, które raz na jakiś czas nadmierny kapitał w danych rękach rozpraszają. > Wszyscy zaczynają oszczędzać. Każdy przykręca kaloryfer,> zmniejsza porcje obiadową,Pytanie, po co? Pytam, bo zawsze jest jakiś powód. Nic nie dzieje się samo. Zawsze musi być konkretna potrzeba lub zagrożenie, by to robić. > zaczyna dbać o to, żeby nic nie wylądowało w koszu, zmienia> taryfy na tańsze, samochód na mniejszy, więcej czasu próbuje> poświęcić na pracę, mniej na urlopW dłuższej perspektywie to akurat jest sygnał, że z obywatelem coś nie tak. Być może również ze społeczeństwem, ale częściej z jednostką. > Wszyscy oszczędzają, oszczędzają, oszczędzają a> jednocześnie starają się wyprodukować więcej, więcej,> więcej lecz dla innych nie dla siebie.Zupełnie niepotrzebnie przechodzisz ze skrajności w skrajność. Rzeczywistość lubi środek i balans, ten środek ciężkości reguły wacha się w nim, ale rzadko osiąga położenia skrajne. Oczywiście mówię o masie, nie o jednostkach. Ci bywa, że przez własną nieuważność lub odziedziczony po przodkach negatywny skrypt życiowy wypadają. > Jaki jest morał z tej bajeczki?Taki, że lubisz tworzyć fikcyjne modele, które nijak nie przystają do rzeczywistości. One swoja drogą, a życie swoją. > Kiedy w społeczeństwie zaczyna dominować wola i wartości> ludzików asekuracyjno-szparujących, wszystko zaczyna> się p*****lić i to zdrowoByć moze, ale na razie nic na to nie wskazuje, by społeczeństwo szło Twoim modelem. > A to jest w ogóle bez sensuŻycie życiem, a Ty stworzyłeś fikcyjny model i ronisz nad nim teraz krokodyle łzy, zamiast wziąć du**ę w troki i ruszyć z miejsca. Co tak naprawdę jest tutaj bez sensu? > i jak grochem o ścianę bo ty nie jesteś w stanie wyjść ze swojego samozachwytuPrzede wszystkim nie jestem w stanie podzielać fikcji człowieka, który nie ma teraz czasu ni możliwości by szerzej poznać życie i świat. Ale ma czas na własne fantazje, by uciec od bolesnej rzeczywistości. Krystkon, zastanawiam się, kiedy do Ciebie w końcu dotrze po co Ty tak naprawdę snujesz swoje pseudo-ekonomiczne fantazje. > A patrzcie ja Jacek zawsze takie rozważny, zawsze taki> odpowiedzialny, zawsze taki konsekwentny, wspaniały po prostu> lepszy, szczyt drabiny ewolucyjnej. Ja Jacek mam czego potrzebuję,> potrafię zadbać o swoją rodzinę, co miesiąc chcąc nie chcąc> 20-tysi same wchodzi do domu, ja już nawet ich proszę, żeby> przestali z tymi awansami ale dla nic to co myślę, co wyrażam> jest aż tak ważne, że nalegają a ja ulegam bo ładnie proszą.> k***a mać.Zwykła ludzka zadrość, a czasem nienawiść. Będę kończył z Tobą rozmowę, do niczego dobrego ona od początku nie prowadzi. Tylko się nakręcasz w zazdrości, zamiast zastanowić co dalej ze sobą robić. > Już tylko liczyć, że zaślepieni w swej arogancji wywołacie> takie napięcie społeczne, że jednak nastąpi wybuch.Czytając Ciebie myślę, że w Tobie może to wkrótce nastąpić. Serio. Radzę zadbaj o siebie, znajdź życzliwego przyjaciela, a może kogoś bliskiego z rodziny. > wszyscy szczęśliwi jak nigdy wcześniejZnów typowe krystianowe popadanie ze skrajności w skrajność. > i tylko ja chciałem wygrać w LOTTO i bujać się na koszt> innych na tej podstawie, że akurat te kuleczki wpadły do> klateczki, a nie wszyło.Nie tylko Ty. Jest wielu ludzi podobnych do Ciebie, którym się nie udało i którzy snują takie, lub inne mrzonki. Nawet nie wiesz, jak dużo. > Jestem Jacku sfrustrowany i chwilami marzę sobie, że spotkam> się ze wszystkimi swoimi przeciwnikami w piekle> No ale nam chyba to spotkanie nie wyjdzie bo przecież wyższe> formy życia nie mogą chyba trafić tam gdzie niższe?To zależy. W Biblii jednak jest coś o pewnym bogaczu  > Choć chrześcijanie wspominali coś o owcach w raju, więc nie wiadomo do końcaWłaśnie. I To jest myśl... choć też ucieczka. Ja bym o parę owoców troszczył się jednak już tu na Ziemi, co do raju z natury nieufny jestem  Nic więcej Ci Krystian nie poradzę, musisz z tym coś zrobić, stanie w miejscu nie jest dobrą receptą na dalsze życie, liczenie dziś na rewolucję tym bardziej. Życzę dużo dobrego!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Formalnie rzecz ujmując odpowiedziałaś pytaniem na pytanie. Skoro moje pytanie było wpierw, to i Twoja odpowiedź powinna poprzedzić moją. Powtórzę: nie interesują mnie słowne gierki. Twojej odpowiedzi też nie oczekuję Twoje pytanie Cytat:A czemu pytasz? Moja odpowiedź: 1 ponieważ osobiście jestem zainteresowany prawami autorskimi i ochroną intelektualnej własności jako autor patentów i przekładów 2 Ponieważ przy zupełnie bezkarnym kopiowaniu książek, umrze jakakolwiek działalność pisarska i przekładcza przez co jako konsument kultury także stracę Krystkon to zresztą przewidział: Szarley: Cytat:>Tak, pisarz napisze książkę, praw autorskich nie ma, on ją i tak napisze, ale jedną. Potem umrze z głodu Krystkon: Cytat:Nie umrze z głodu. Po prostu zacznie zarabiać jak inni ludzie a nie będzie stawał się milionerem.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Krystkon:> Cytat:Nie umrze z głodu. Po prostu zacznie zarabiać jak inni ludzie a nie będzie stawał się milionerem. Krystkon znów tylko przedstawia projekcje swojej frustracji, tak jakby: a) jakiś tłumacz w historii był kiedyś milionerem b) tłumacze rodzili się na drzewach, tłumaczyli swoje książki spontanicznie i altruistycznie, a później z uśmiechem traktowali to, jako młodzieńczy wypadek przy pracy c) z zawodu tłumacza można było się tak łatwo i przyjemnie przekwalifikować, jak z ekonomisty, właściciela nieruchomości i członka zarządu firmy windykacyjnej na.. robotnika w niemieckiej fabryce Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie intencje są czytelne: "z jakiego powodu jakiemuś tłumaczowi ma być lepiej, niż mnie? Nie ma takiego powodu." W miejsce słowa 'tłumaczowi' raczej można podstawić dowolną inną profesję. Rynek książek z innych krajów musi ponieść ofiarę na rzecz fikcyjnego globalnego dobrobytu. Zresztą, jak każdy inny rynek włączając w to niepotrzebną nikomu kulturę i sztukę 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Formalnie rzecz ujmując odpowiedziałaś pytaniem na pytanie. Skoro moje pytanie było wpierw, to i Twoja odpowiedź powinna poprzedzić moją.I - co podkreśliłam - poprzedziła. > nie interesują mnie słowne gierkiO czym mi donosisz w przekonaniu, że interesuje mnie co Ciebie interesuje. > Twoje pytanie> Cytat:A czemu pytasz? > Moja odpowiedź:> 1 ponieważ osobiście jestem zainteresowany prawami autorskimi i ochroną intelektualnej własności jako autor patentów i przekładów> 2 Ponieważ przy zupełnie bezkarnym kopiowaniu książek, umrze jakakolwiek działalność pisarska i przekładcza przez co jako konsument kultury także stracęSerio uważasz swoje interesy za powód do odpytywania mnie kto zyskiwałby w opisanych przez Ciebie warunkach?  > Twojej odpowiedzi też nie oczekujęDzięki czemu zjawia się ona nieoczekiwanie. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Twojej odpowiedzi też nie oczekuję> Dzięki czemu zjawia się ona nieoczekiwanie.  O przekorna!  Szkoda, że nie tam, gdzie będąc przyciśniętą do muru można honorowo przyznać się do naciągania własnych argumentów www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w681915
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> O przekorna! Szkoda, że nie tam, gdzie będąc przyciśniętą do muru można honorowo przyznać się do naciągania własnych argumentów> www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w681915Jeśli uważasz, że Autorka linkowanego posta coś naciąga, napisz to owej Autorce. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dobrze, a wiec tak: naciągnanie chętnie racjonalistki oświetla jasnym światłem rozumu pani Zielony Tygrys, bieżę jej to napisać, zwłaszcza że - jak wynika z linkowanego materiału - i ja w kwestii samochodu ponoszę podobne ryzyko. Przez chwilę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> naciągnanie chętnie racjonalistki A gdzie to jakieś "moje naciąganie"?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >A gdzie to jakieś "moje naciąganie"?> Może tutaj?  > www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w681910Niestety to nie jest żadne "moje naciąganie" tylko jakaś Twoja odpowiedź na post szarleya.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
> Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. Gdy jadę samochodem i widzę ludzi a wiem że nie mają auta.....władza.
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Toteż uważam, że do świadomości biedaków z bardzo poważnymi problemami powinny dotrzeć wasze zarciki, zeby mogli pojąć rzeczywisty stosunek elity do nich. Bo naprawdę poważnie robi się tylko wtedy gdy wlasnosc prywatna elity jest zagrożona.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Toteż uważam, że do świadomości biedaków z bardzo poważnymi problemami powinny dotrzeć wasze zarciki, zeby mogli pojąć rzeczywisty stosunek elity do nich. >Bo naprawdę poważnie robi się tylko wtedy gdy wlasnosc prywatna elity jest zagrożona.
Ty jak zwykle dzielisz świat na biedaków (krystkon którego stać na mieszkanie za 1000 euro miesięcznie) i elitę, która skromnie zarabia ale ma chałupkę po dziadku i pół morgi ogródka wokół.
Kiedy doczekam odpowiedzi na moje pytania?
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czymże niby jest klasa średnia? I jakie znaczenie ma jej istnienie dla ciebie czy Jacka? Kardynalne? Bez niej świat wali się w gruzy?
To ze pewnych spraw nie wyrazacie otwarcie nie znaczy, ze nie tkwią waszych głowach.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >To ze pewnych spraw nie wyrazacie otwarcie nie znaczy, ze nie tkwią waszych głowach.
Znów fantazjujesz na mój temat Odpowiedz na pytania, nazbierało sie tego chyba setka
|
|
| |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >Czymże niby jest klasa średnia? I jakie znaczenie ma jej istnienie dla ciebie czy Jacka? >Kardynalne? Bez niej świat wali się w gruzy? >To ze pewnych spraw nie wyrazacie otwarcie nie znaczy, ze nie tkwią waszych głowach.
Qrfa Krystkon czemu tak generalizujesz?
Uważasz że jestem idiota bo od 16 roku życia pracuję? Trochę mnie to wqrwia co wypisujesz bo nie jestem jakimś cholera krezusem co ma jacht pełnomorski i prywatną wyspę co daje mu jakąś cholera władzę nad resztą.
Lejesz łzy bo cię system wydup.ł a nie lałeś ich jak qrwa ja 20 lat temu zapierdalałem za 600 zł na miesiąc bo wtedy ty byłeś PAN może.
Poradziłem sobie bez twojej pomocy. I powiem tak. Wara od tego co wypracowałem w pocie czoła przez te lata. Jest debilny system podatkowy który jest źle dysponowany. Ale nie godzę się na debilne historyjki że mam władzę bo mam własność.
To moje życie człowieku. Mogłem swoją pracę zamienić na co chciałem. Starczyło mi na to co mam.
Jak chcesz dymać dla dobra ludzkości to twój problem.
Ale nie lej łez bo z niejednego pieca już chleb jadłem choć wiem że są chleby o których tylko czytałem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jak chcesz dymać dla dobra ludzkości to twój problem. Źle zrozumiałeś krystkonizm To TY mas dymać na krystkona, nie on dla dobra ludzkości
On zachowuje swoją ziemię, Ty od roweru masz płacić podatek
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie wiem czy widzicie jak się tu tonacja zmienia, kiedy sobie tak niepoważnie rozmawiamy o opodatkowaniu własności. A gdyby rozmowa była jednak poważna to sądzę, że przejawów agresji byłoby znacznie więcej.
"Moja własność nie daje mi żadnej władzy nad innymi ludźmi, niech sobie żyją i robią co tylko chcą, lecz zabiję jeśli ktoś odważy się moją prywatną własność naruszyć"
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Nie wiem czy widzicie jak się tu tonacja zmienia, kiedy sobie tak niepoważnie rozmawiamy o opodatkowaniu własności. >A gdyby rozmowa była jednak poważna to sądzę, że przejawów agresji byłoby znacznie więcej.
A jak poważnie traktować pomysł żeby salowa mająca mieszkanie po rodzicach płaciła większy podatek niż ordynator mieszkający w wynajętym mieszkaniu i jeszcze żeby pieniądze z jej podatków wpływały na jego konto?
>"Moja własność nie daje mi żadnej władzy nad innymi ludźmi, niech sobie żyją i robią co tylko chcą, lecz zabiję jeśli ktoś odważy się moją prywatną własność naruszyć"
Wybacz, ale to TY postulujesz nienaruszalność prywatnego konta dla ściągania alimentów
|
|
 | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>"Moja własność nie daje mi żadnej władzy nad innymi ludźmi, niech sobie żyją i robią co tylko chcą, lecz zabiję jeśli ktoś odważy się moją prywatną własność naruszyć"
Nie krepuj się Krystkon tylko mi odpisz. Bo To ja ci stado kóz przyprowadzę do domu i wysypię wóz cebuli na dywan Nie będę zabijał. Syfu ci narobię....znaczy kozy. A cebulę będę kroił w krążki.
Będzie wojna na własność. Moja własność( a co kupie se) kozy z cebulą przeciw twojej własności.
Pasuje?
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Nie krepuj się Krystkon tylko mi odpisz.Jesteś naiwny jak ja
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wyobraźmy sobie taką sytuację. Własność prywatna nie jest władzą jednego człowieka nad drugim, zatem każdy z ludzi może robić co tam tylko zechce z takim zastrzeżeniem, że nikomu nie wolno naruszyć cudzej własności prywatnej.
Przyjmijmy roboczo, że nienaruszanie cudzej własności prywatnej polega na powstrzymaniu od wszelkich działań w przestrzeni i w przedmiocie cudzej własności, których właściciel nie akceptuje, bez względu na to czego sami chcemy czy potrzebujemy.
Teraz wyobraźmy sobie pewną 10.000-ną społeczność zamieszkującą jedną osadę. Każdy z członków tej społeczności robi co uważa, z tym, że nie wolno naruszać mu cudzej własności prywatnej. Jeden z mieszkańców osady jest obrzydliwie bogaty i jest właścicielem większości domów w osadzie, większości zakładów wytwórczych w osadzie, większości pól okalających osadę. Chłopak rządzi. Każdy w osadzie robi co tylko chce z tym tylko zastrzeżeniem, że mieszkając w cudzym domu musi podporządkować się woli jego właściciela, pracując w cudzym zakładzie musi podporządkować się woli jego właściciela, izolując się nieco od osadników, zamieszkawszy w cudzym gospodarstwie rolnym, prowadząc gospodarstwo na cudzym majątku, musi podporządkować się woli jego właściciela.
Nie masz nic własnego? Wykonuj rozkazy właścicieli w przestrzeni własności, w której znalazłeś się albo znikaj!
W dużych miastach, tym, którzy niczego nie posiadają, nie wolno nawet zbyt długo w jednym miejscy publicznym przestawać, ponieważ podejdą do niego funkcjonariusze państwa,obrońcy własności prywatnej i wydadzą rozkaz "idź stąd!"
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >pracując w cudzym zakładzie musi podporządkować się woli jego właściciela, A jak to będzie w Twoim systemie? Wszystko ma być prywatną i jednopersonalną własnością. Pracownik w rafinerii nie będzie musiał słuchać właściciela czy wytypowanego przez właściciela dozoru?
>Nie masz nic własnego? Wykonuj rozkazy właścicieli w przestrzeni własności, w której znalazłeś się albo znikaj! Dlatego istnieje coś takiego jak przestrzeń wspólna Dlatego w Berlinie istnieje coś takiego jak własność komunalna w tym mieszkania dla biednych a TY JESTES TEMU PRZECIWNY
>W dużych miastach, tym, którzy niczego nie posiadają, nie wolno nawet zbyt długo w jednym miejscy publicznym przestawać, ponieważ podejdą do niego funkcjonariusze państwa,obrońcy własności prywatnej i wydadzą rozkaz "idź stąd!" Znów konfabulujesz.
|
|
| | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Przyjmijmy roboczo, że nienaruszanie cudzej własności prywatnej polega na powstrzymaniu od wszelkich działań w przestrzeni i w przedmiocie cudzej własności, których właściciel nie akceptuje [...] >W dużych miastach, tym, którzy niczego nie posiadają, nie wolno nawet zbyt długo w jednym miejscy publicznym przestawać, ponieważ podejdą do niego funkcjonariusze państwa,obrońcy własności prywatnej i wydadzą rozkaz "idź stąd!" Nikomu zdaje się nie wolno, tyle, że bezdomni nie baardzo mają dokąd pójść, co najwyżej mogą się przemieścić w inne miejsce publiczne gdzie prędzej czy później spotka ich to samo. Na dłużej lądują w jakiejś noclegowni, gdzie faktycznie muszą się podporządkować właścicielowi obiektu, czyli lokalnemu regulaminowi.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Nie krepuj się Krystkon tylko mi odpisz.> Jesteś naiwny jak ja  A to pytanie jest do przedszkolaków? > Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy?Widziałem miejsca pracy które wyglądały jak chlew i inne z których można było jeść. Czemu giną klucze czy inne narzędzia w miejscu pracy? Kiedyś gość mi opowiadał z dużego koncernu że rocznie wydawali na narzędzia w cholerę kasy bo co chwilę coś komuś przepadało. Opracowali trywialny system kontroli przez pracownika tego co ma pod ręką. O ile dobrze pamiętam do zeszli do kilkuset euro....na rok. Gdybym nie widział na oczy jak się traktuje sprzęt firmowy....gdybym kiedyś nie musiał sprzątać po kurna "kimś" tamponów (sorki) w miejscu pracy to może łykałbym te kawałki jak młody pelikan żaby.
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Sam widzisz co robi z ludźmi cudza własność prywatna, kiedy sami niczego nie posiadają. To nawet już opisuje psychologia, Jacek lepiej mógłby to wyjaśnić
Za wiki: >Deprywacja - ciągłe niezaspokojenie jakiejś potrzeby biologicznej, bądź psychologicznej (częściej). Jest jednym z głównych źródeł stresu obok zakłóceń, przeciążenia i zagrożenia. >Przykładem deprywacji może być trudna sytuacja życiowa, w której na przykład tracimy bliską osobę lub opuszczamy dom rodzinny. Jesteśmy wówczas skazani na długotrwałą rozłąkę z bliskimi.
Z tymi nie posiadającymi na nic wpływu pracownikami wyrobnikami to tu też można zacytować lecz tym razem Jacka: >zostaje im tylko goła strategia przeżycia: nie chodzą do teatru, na koncerty, nie jeżdżą na wakacje (podróże kształcą), nie spotykają sie z przyjaciółmi (może ich już nie mają? A czy kiedyś mieli?) czytają coraz mniej itd.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Sam widzisz co robi z ludźmi cudza własność prywatna
O czym gadasz? O burdelu w miejscu pracy? Spytaj się ludzi co robią na zmiany czy miło im się pracuje po tym jak typ zostawił brudną maszynę.
Zamiast się użerać z kolesiem codziennie i prosić go o posprzątanie to lepiej wymóc to na nim regulaminowo.
Nic tak nie dociera do łba jak znaki graficzne. Tu już lamentują....nie ważne...
Chciałbyś się użerać z gostkiem żeby posprzątał maszynę?
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Lepiej dać mu możliwość pracy na własnej maszynie. Będzie lśniła.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >Lepiej dać mu możliwość pracy na własnej maszynie. Będzie lśniła.
I co jeszcze? Kreacja maszyn? Wróżka zębuszka?
Ciągi pracujące 24h na dobę dasz jednemu człowiekowi? Jak to zrobisz? Wybudujesz halę i dasz ją komuś do utrzymania. Potem wstawisz ciąg i dasz go komuś? Kto to daje...że tak zapytam.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A w ogóle to bzdurę napisałem, bo wszyscy posiadają przecież własne ciała i za WŁASNYM ciałem stać powinien cel - utrzymanie ciała w idealnym stanie.
Istnieją jednak terapie, w których zapuszczony, schorowany człowiek poddaje się woli innego człowieka dla poprawy swojego stanu i zdrowia.
Tragiczne nie?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Tragiczne nie?
Pierdoły z którymi nie masz siły się zmierzyć bo jak na mój gust nie masz bladego pojęcia o nich.
Już uciekasz od tematu? Szkoda. To kto rozda te ciągi?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | > A w ogóle to bzdurę napisałemŻebyż to jedną...
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Lepiej dać mu możliwość pracy na własnej maszynie. Będzie lśniła.
No pewnie! Niech piloci lataja wlasnymi samolotami. Wtedy beda dbali o czystosc. Po co regulamin za 50 groszy jak mozna dac mozliwosc zakupy Boenigna za 113 milionow i czystosc gwarantowana.
BTW: Jakim podatkiem obciazysz pilota, ktory kupil sobie w celach zarobkowych Boeninga za 113 milionow?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Lepiej dać mu możliwość pracy na własnej maszynie. Będzie lśniła.
Super idea, każdy w kopalni ma mieć swój kombajn? a po dniówce z workiem węgla na plecach ma iść na targ?
A szyb ma mieć osobego właściciela? (no i podatek od tego kombajnu trzeba zapłacić...)
Ciekawe jak właściciel osobiście obsłuży wielki piec w hucie
Bądź poważny.
Krystkon.... litości! Pamiętam co pisałeś o spółdzielczości pracy.
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wymuszano na niewolnikach i w świetnym przekonaniu, ze także dla ich dobra. I nie przestano wymuszac tylko się niewolniki zbuntowali i przymus przestał działać. To takie nawiązanie do uznania własność prywatnej wyłącznie opodatkowanej. Dopóki slaby pracownik i bezrobotny nie powiedzą NIE, dopóty kapitalista im nie odpuści.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Dopóki slaby pracownik i bezrobotny nie powiedzą NIE, dopóty kapitalista im nie odpuści.
To ja ci przywiąże kozę przy maszynie bo taki mam kaprys.
Na razie jest gadka nie o kapitalistach a o burdelu w miejscu pracy. O kozie która będzie wkurwiać innych. Wiesz czym jest ta KOZA?
To coś co zostawiasz w domu a w miejscu pracy z innymi ludźmi uzyskujesz konsensus poprzez regulamin. Bo inaczej dostałbyś p*****lca jak by ci ktoś właził na głowę. Czy to jest jakieś dziwne dla ciebie?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Wymuszano na niewolnikach i w świetnym przekonaniu, ze także dla ich dobra.Nikt się nie przejmował dobrem niewolników, choć w Atenach prawo zabraniało zabijania ich Dziś można to porównać do praw pracowniczych, którym ty jesteś przeciwny > I nie przestano wymuszac tylko się niewolniki zbuntowali i przymus przestał działać.Polecam korepetycje z historii > To takie nawiązanie do uznania własność prywatnej wyłącznie opodatkowanej. Dopóki slaby pracownik i bezrobotny nie powiedzą NIE, dopóty kapitalista im nie odpuści.Każda własność prywatna JEST opodatkowana. Twoi rodziciele mieli spore stado gęsi. Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego? TAK/NIE?
|
|
-1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Po aktywności Szarleya na forum i oczami wyobraźni widzę jak Szarley poci się nad tłumaczeniem. Jedna strona dziennie powinna wystarczyc na długie miesiące utrzymania wielkiego domu bowiem wydawnictwo państwo dotowane.
Szarleyu czy ty swoich patentów nie opracowales przypadkiem w godzinach pracy? W czasie za który państwowo dotowana spółka placila ci wynagrodzenie, ubezpieczala cię, skladala się na twoją emeryturę?
Ale tu pewnie chodzi o bonus za osiągnięcie. Niech Szarley oplywa w luksus z godzinka przyjemnej pracy dziennie a reszta niech goni wlasny ogon, niszcząc własne ciała i zycia.
Och Szarleyu, Szarleyu wielki platniku podatkow dochodowych co mi od złodziei i oszustów wyrzuciles, twojej arogancji nie ma końca.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Po aktywności Szarleya na forum i oczami wyobraźni widzę jak Szarley poci się nad tłumaczeniem.1 Moja aktywność (od porannej kawy po wieczorne piwo) świadczy o tym, że cały dzień siedze przed kompem 2 G. Cię to obchodzi. Liczy się EFEKT pracy a efektem będzie przekład fachowej książki. 3 Twoja aktywność zaharowany człowieku jest niewiele mniejsza 4 Odpowiedz na pytania, zamiast interesować się czy się pocę > Jedna strona dziennie powinna wystarczyc na długie miesiące utrzymania wielkiego domu bowiem wydawnictwo państwo dotowane.Znasz dwa języki, bierz sie za przekład. Tobie jest łatwiej bo tylko jeden z tych języków jest obcy. Kto Ci broni tak żyć? Tak przy okazji, pracuję przy przekładzie, choć więcej zarobiłbym w Rosji, ale zdrowie nie pozwala, Ty zboczony jesteś nawet choroby zawiszcząc > Szarleyu czy ty swoich patentów nie opracowales przypadkiem w godzinach pracy?> W czasie za który państwowo dotowana spółka placila ci wynagrodzenie, ubezpieczala cię, skladala się na twoją emeryturę?Odpowiem, skoro Cię to interesuje: NIE Czy teraz nadal uważasz że nic mi się nie należy? Jestem samodzielnym przedsiębiorcą, nikt mnie nie zatrudnia na etat, nikogo nie zatrudniam na umowę o pracę. Jeśli pracuję nad patentem, nikt mi za godziny nie płaci. Ty też nie > Ale tu pewnie chodzi o bonus za osiągnięcie. Niech Szarley oplywa w luksus z godzinka przyjemnej pracy dziennie a reszta niech goni wlasny ogon, niszcząc własne ciała i zycia.Dostałeś taki sam kapitał na wstępie - wykształcenie. Ja zrobiłem z niego pożytek, zarabiając i owocami tej pracy spłacając dług wobec społeczeństwa, Ty myjesz garnki Dziwne, że mnie za przekład nie stać byłoby na mieszkanie za 1000 euro. Ciebie stać. > Och Szarleyu, Szarleyu wielki platniku podatkow dochodowych co mi od złodziei i oszustów wyrzuciles, twojej arogancji nie ma końca.Gdzie tu arogancja? Arogancją jest Twoje unikanie odpowiedzi Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego? TAK/NIE?
|
|
 | 1 na 1 | Mano (1060 punktów) | > Po aktywności Szarleya na forum i oczami wyobraźni widzę jak Szarley poci się nad tłumaczeniem. Jedna strona dziennie powinna wystarczyc na długie miesiące utrzymania wielkiego domu bowiem wydawnictwo państwo dotowane.> Szarleyu czy ty swoich patentów nie opracowales przypadkiem w godzinach pracy? W czasie za który państwowo dotowana spółka placila ci wynagrodzenie, ubezpieczala cię, skladala się na twoją emeryturę?> Ale tu pewnie chodzi o bonus za osiągnięcie. Niech Szarley oplywa w luksus z godzinka przyjemnej pracy dziennie a reszta niech goni wlasny ogon, niszcząc własne ciała i zycia.> Och Szarleyu, Szarleyu wielki platniku podatkow dochodowych co mi od złodziei i oszustów wyrzuciles, twojej arogancji nie ma końca.Z trudem powstrzymuję moją myszkę, która aż piszczy, by kliknąć minusa.
|
|
 | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > Ale tu pewnie chodzi o bonus za osiągnięcie. Niech Szarley oplywa w luksus z godzinka >przyjemnej pracy dziennie a reszta niech goni wlasny ogon, niszcząc własne ciała i zycia.
Trza się było qrwa uczyć!
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A moze nie trza uczyć się jeno w fabryce zapoerdalac? Bo wiesz jeśli wszyscy zaczną uczyć się i nikt nie będzie zapierdalac to nie będzie co jeść.
A może system pieniężny i podatkowy trza zmienić?
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > A moze nie trza uczyć się jeno w fabryce zapoerdalac? Twój wybór, nie narzekaj, zarabiasz za to słoną kasę > Bo wiesz jeśli wszyscy zaczną uczyć się i nikt nie będzie zapierdalac to nie będzie co jeść.Jedni wolą ciężko pracować i ciężko zarabiać w Berlinie, inni lekką pracą na Syberii... > A może system pieniężny i podatkowy trza zmienić? Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego? TAK / NIE ? Udowodniłem Ci, że nie pracowałem na etacie i nikt mi nie płacił za godziny podczas pracy nad wynalazkami. Nadal uważasz że nic mi się za nie nie należy? Nikt mi nie płaci za przekład, zapłaci kiedy skończę...
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A co kontrakcik? Wszystko to samo co górnik z tym ze x3? Wodesi tez x3?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > A co kontrakcik? Wszystko to samo co górnik z tym ze x3?Ty masz trzykrotność pensji górnika i nikogo to nie obchodzi Chcesz wiedzieć ile płacą za przekłady? Pójdź do wydawnictwa i zapytaj. znasz język, masz studia... Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego?
TAK / NIE ? Udowodniłem Ci, że nie pracowałem na etacie i nikt mi nie płacił za godziny podczas pracy nad wynalazkami. Nadal uważasz że nic mi się za nie nie należy? > Wodesi tez x3?Wodesi?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Wodesi Nie znam tego słowa. Po jakiemu to?
|
|
| | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Wodesi >Nie znam tego słowa. Po jakiemu to? > To jest język wymyślony przez krystkona 1979 na potrzeby jasnego sformułowania jego spostrzeżeń. Ja, niestety, też nie rozumiem wielu językowych wybiegów krystkona opisującego swoją wizję ekonomii i też o to bym zapytał.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ciężko nie zrozumieć. Wodesi od wódki. Jeśli na telefonie nie masz podpowiedzi wyrazu to nie możesz użyć polskich liter. Ja przynajmniej nie potrafię ich używać a biorąc pod uwagę, że piszę zazwyczaj w strachu przed spojrzeniem sapiacego do ucha tym bardziej mi to nie w głowie.
Zastanów się. Syberia, Szarley narzeka teraz na zdrowie choć umysł w miarę jasny, a inżynierowie mają do roboty na 12.00. Poznałaś kogoś, kto zarobił kupę hajcu na ruskim kontakcie i by za kołnierz wylewal? Niemożliwe!
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Syberia, Szarley narzeka teraz na zdrowie choć umysł w miarę jasny, a inżynierowie mają do >roboty na 12.00. Poznałaś kogoś, kto zarobił kupę hajcu na ruskim kontakcie i by za kołnierz >wylewal? Niemożliwe!
I mówisz że to Szarley jest? Szarley ty tak sam pijesz???
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No dobrze. To było niepoważne, niepotrzebnie, nieudolnie i bez sensu. Przepraszam i zostawmy to. Miał być żart wyszedł wyglup.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >No dobrze. To było niepoważne, niepotrzebnie, nieudolnie i bez sensu. Przepraszam i zostawmy to. >Miał być żart wyszedł wyglup. Plusik za pierwszy mądry post.
Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > No dobrze. To było niepoważne, niepotrzebnie, nieudolnie i bez sensu. Przepraszam i zostawmy to.> Miał być żart wyszedł wyglup.> Żartem było "wodesi" czy Cytat:Zastanów się. Syberia, Szarley narzeka teraz na zdrowie choć umysł w miarę jasny, a inżynierowie mają do roboty na 12.00. Poznałaś kogoś, kto zarobił kupę hajcu na ruskim kontakcie i by za kołnierz wylewal? Niemożliwe! Znając Twój talent do wymyślania fantazji na temat innych ludzi to nie podejrzewam, że żartowałeś. Napisałeś po raz kolejny nienawistno-zawistne bzdury na temat kogoś, kogo "winą" jest , że nie pucuje garów na czarno u Bahlsena Próbujesz wzbudzić we mnie poczucie winy za to, że mi się powiodło, że mam dom, że nie myję zawodowo garnków Powtórzę: na wstępie dostaliśmy obydwaj od społeczeństwa taki sam kapitał Próbujesz wzbudzić we mnie poczucie winy, ale budzisz rozbawienie.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Syberia, Szarley narzeka teraz na zdrowie choć umysł w miarę jasny, a inżynierowie mają do >roboty na 12.00. Poznałaś kogoś, kto zarobił kupę hajcu na ruskim kontakcie i by za kołnierz >wylewal? Niemożliwe!> Szarley ty tak sam pijesz???Zawsze  Co za przyjemność pić z pijanymi?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Sierota (349 punktów) | > Ciężko nie zrozumieć. Wodesi od wódki. Jeśli na telefonie nie masz podpowiedzi wyrazu to nie możesz użyć polskich liter. Ja przynajmniej nie potrafię ich używać a biorąc pod uwagę, że piszę zazwyczaj w strachu przed spojrzeniem sapiacego do ucha tym bardziej mi to nie w głowie.> Zastanów się. Syberia, Szarley narzeka teraz na zdrowie choć umysł w miarę jasny, a inżynierowie mają do roboty na 12.00. Poznałaś kogoś, kto zarobił kupę hajcu na ruskim kontakcie i by za kołnierz wylewal? Niemożliwe!>  O czym Ty piszesz?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Ciężko nie zrozumieć. Wodesi od wódki. Jeśli na telefonie nie masz podpowiedzi wyrazu to nie możesz użyć polskich liter. Ja przynajmniej nie potrafię ich używać a biorąc pod uwagę, że piszę zazwyczaj w strachu przed spojrzeniem sapiacego do ucha tym bardziej mi to nie w głowie.> >Zastanów się. Syberia, Szarley narzeka teraz na zdrowie choć umysł w miarę jasny, a inżynierowie mają do roboty na 12.00. Poznałaś kogoś, kto zarobił kupę hajcu na ruskim kontakcie i by za kołnierz wylewal? Niemożliwe!> >>  > O czym Ty piszesz?> Wiesz, że ręce opadają. JA NAPRAWDĘ NIE ROZUMIEM O CZYM PISZE KRYSTKON. Trzeba naprawdę cierpliwości, jak mówią anielskiej, by załapać kontakt słowny, bynajmniej, z krystonem. Widać lubi się tak popisywać, co jest znośne do pewnego tylko czasu.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ciężko nie zrozumieć. Wodesi od wódki.
Zabij mnie człowieku ale nigdy bym tego słowa (nowosłowa) nie skojarzył z wódką. Ani to się trzyma kupy ani d..py.
>Jeśli na telefonie nie masz podpowiedzi wyrazu to nie możesz użyć polskich liter. Ja przynajmniej nie potrafię ich używać a biorąc pod uwagę, że piszę zazwyczaj w strachu przed spojrzeniem sapiacego do ucha tym bardziej mi to nie w głowie.
Też chłopie nie ma sensu. O co Tobie chodzi??? Czyżby to wyżyny Twojego intelektu?
>Zastanów się. Syberia, Szarley narzeka teraz na zdrowie choć umysł w miarę jasny, a inżynierowie mają do roboty na 12.00. Poznałaś kogoś, kto zarobił kupę hajcu na ruskim kontakcie i by za kołnierz wylewal? Niemożliwe!
To już w ogóle obłęd. Kiedy miałeś ostatnie badania okresowe, co do których zobowiązany jest pracodawca? Czy badania były kompleksowe czy też pobieżne?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Też chłopie nie ma sensu. O co Tobie chodzi??? Czyżby to wyżyny Twojego intelektu?
Przeprosiłem już. Przepraszam jeszcze raz. Koniec.
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Udowodniłem Ci, że nie pracowałem na etacie i nikt mi nie płacił za godziny podczas pracy nad wynalazkami. >Nadal uważasz że nic mi się za nie nie należy?
Ponieważ zasypiam już a za 6 godzin do roboty a wczoraj spałem tylko 4 to w paru słowach.
Wyobraź sobie pewną społeczność żywiącą się jabłkami z dzikich, wysokich jabłoni. Drzewa są tak wysokie, że tylko młodzi i najsprawniejsi są w stanie dostać się do jabłek. Sprawni ludzi najczęściej wysoko podskakują, chwytają się pierwszych gałęzi i z ogromnym wysiłkiem wspinają się na drzewo, z którego zrywają jabłka.
Wnet Szarley wpada na niezwykłą ideę, że ludzie nie muszą sami wspinać się na drzewa lecz inni mogą im w tym pomagać. Szarley opracowuje nowatorską metodę połączenia dłoni palcami. Na tak połączonych dłoniach druga osoba staje stopą i podciągnięta do góry z łatwością dostaje się na drzewo. Od opracowania tej metody przez Szarleya życie wszystkich staje się prostsze. Już nie tylko sprawni ludzi dostają się na drzewa i zrywają jabłka. Sprawni czują ulgę bo nie muszą innych wyręczać. Poziom zaspokojenia ogółu jabłkami idzie ostro w górę.
Szarley ma jednak roszczenia wobec ogółu związane ze swoją ideą i żąda 1 jabłka za każdorazowe użycie tej metody podczas wspinania się na drzewo. Niektórym jednak szybko wydaje się, że 1 jabłko dla Szarleya za każde podsadzenie to zdecydowanie za dużo. Jednak na wniosek Szarleya zostaje powołana drużyna egzekwująca, która zabrania podsadzania każdego, kto jabłek Szarlyowi nie oddaje. Metoda jest tak skuteczna, że po pewnym czasie Szarley zaczyna żądać 5 jabłek za każdorazowe podsadzenie człowieka.
A teraz filozofia tej historyjki.
Coraz bardziej złożone mózgi zwierząt pojmują coraz bardziej złożone rzeczywiste zależności i nie jest bynajmniej tak, że co pojmie jeden osobnik drugi nie będzie w stanie pojąć. Wspólne pojęcia wyraźnie pokazują wspólne pojmowanie świata.
Szarley wpadł na pomysł podsadzania wspinających się ludzi jako pierwszy i rozpowszechnił tę ideę. Gdyby jednak nie Szarley na podobny pomysł wpadby wkrótce drugi osobnik, trzeci osobnik, czwarty itd. To tylko kwestia czasu.
Można być i należy być Szarelyowi wdzięcznym za jego ideę ale już na pewno nie w ten sposób, że od tej pory Szarley będzie mógł żądać co zechce przez 70 lat za każde działanie zgodne z jego ideą.
Należy ci się Szareleyu wynagrodzenie za koncept ale już na pewno nie takie, które będzie zbudowane na groźbie kary za działanie zgodne z twoją koncepcją bez spełnienia twoich żądań.
Osiągnij wynagrodzenie tak wysokie jak to tylko możliwe bez groźby kary a wyłącznie na docenieniu wartości twoich myśli.
Zostało mi 4,5h snu, po tym jak wczoraj spałem 4 a w mojej robocie nikt nie pieprzy się w tańcu 9 godzin na nogach i to biegem.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Ponieważ zasypiam już a za 6 godzin do roboty a wczoraj spałem tylko 4 to w paru słowach.Kolejny niezbity argument Krystkona - użalanie się nad sobą > Wyobraź sobie pewną społeczność żywiącą się jabłkami z dzikich, wysokich jabłoni. ... Wnet Szarley wpada na niezwykłą ideę .... Od opracowania tej metody przez Szarleya życie wszystkich staje się prostsze. ... Poziom zaspokojenia ogółu jabłkami idzie ostro w górę.Przykład zabawny, ty naprawdę czasem myślisz na poziomie 10-latka, ale coś w nim jest. Oto dzięki jednemu człowiekowi życie staje się prostsze i poziom zaspokojenia potrzeb wzrasta. Wg Ciebie to zły człowiek? > Szarley ma jednak roszczenia wobec ogółu związane ze swoją ideą i żąda 1 jabłkaNo skoro dzięki niemu życie staje się prostsze i poziom zaspokojenia potrzeb wzrasta, to dlaczego ma nie czerpać zysku z tego pomysłu? Wszyscy skorzystali... > Niektórym jednak szybko wydaje się, że 1 jabłko dla Szarleya za każde podsadzenie to zdecydowanie za dużo.Tak, tak jak wielu, bardzo wielu użytkownikom komputerów wydaje się ze programista żąda za dużo za legalny program, tak jak wielu, bardzo wielu kopiuje sobie nielegalnie płyty z muzyką, xeruje książki. Bo piratom wydaje się to za dużo. Podobnie jak grupce młodych ludzi wydawało się że właściciel kantoriu miał za dużo i weszli do kantoru z pistoletami > Jednak na wniosek Szarleya zostaje powołana drużyna egzekwująca,no i tu już popuściłeś wodze fantazji, a Twój przykład zaczął dowodzić komplentego niezromienia świata > A teraz filozofia tej historyjki.Raczej powiatowe mędrkowanie > Można być i należy być Szarelyowi wdzięcznym za jego ideę ale już na pewno nie w ten sposób, że od tej pory Szarley będzie mógł żądać co zechce przez 70 lat za każde działanie zgodne z jego ideą.No to przedstaw przeciwpropozycję! W przypadku praw autorskich do podręcznizka, twoja przeciwpropozycja okazała się nierealna i po prostu zamilkłeś Teraz też odpowiesz w stylu " za 3 godziny do pracy" > Należy ci się Szareleyu wynagrodzenie za koncept ale już na pewno nie takie, które będzie zbudowane na groźbie kary za działanie zgodne z twoją koncepcją bez spełnienia twoich żądań.A jakie? Nawet zdeklarowani fani jakiegoś muzyka piracą jego płyty (Oni najczęściej) Przedstaw przeciwpropozycję. > Osiągnij wynagrodzenie tak wysokie jak to tylko możliwe bez groźby kary a wyłącznie na docenieniu wartości twoich myśli.Przedstaw propozycję JAK . > Zostało mi 4,5h snu, po tym jak wczoraj spałem 4 a w mojej robocie nikt nie pieprzy się w tańcu 9 godzin na nogach i to biegem.Zmień pracę, tę sam wybrałeś Cieszę się że przestałeś uznawać, że ktoś mi płacił za godziny pracy przy wynalazku, to już coś. Nadal czekam na odpowiedź (jedną z wielu) Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego? TAK / NIE ? Obiecuję, że jeśli odpowiesz na moje pytanie zaspokoję Twoją ciekawość i napiszę ile zarobię na przekładzie książki
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu nie pytaj mnie o przeciwpropozycje dla twoich zarobków bo to ty jesteś od koncepcji, za które dostajesz krocie a ja od garow za psi grosz. Sam wymysl. Ja przekonuje tu tylko do odrzucenia KAR jako DOBRA.
TAK w moich postulatach chodzi o to, zeby właściciele płacili podatki na rzecz niewłaścicieli. I najlepiej bezpośrednio a jak się nie da to za pomocą państwa.
A od wpajania innym poczucia winy to tu jest Jacek nie ja. To, ze nie przejmujesz się tym co pisze wcale mnie nie dziwi. Bo to tak jakby moj szef miał przejąć się tym ze nie miałem dnia urlopu od 1, 5 roku. Chłopak olewa to sikiem prostym. Ba chlopak nawet wie, ze sondę w zeszły piątek wprowadzili mi do serca po tym kiedy nie mogłem juz oddychać i wyszło mi EKG jak przy zawale i wie, ze nie powinienem przychodzić w poniedziałek do roboty bo nawet aorta nie jest zagojona i sra na to tak jak ty chciałeś wysrac się na stół w mieszkaniu gdzie pomieszkuje.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Szarleyu nie pytaj mnie o przeciwpropozycje dla twoich zarobków bo to ty jesteś od koncepcji, za które dostajesz krocie a ja od garow za psi grosz. Sam wymysl. Ja przekonuje tu tylko do odrzucenia KAR jako DOBRA.Po co mam coś wymyślać? To już zostało wymyślone. Nazywa się ochrona patentowa wynalazków. Tobie się to nie podoba? Ty wymyśl coś lepszego I nie użalaj się że zarabiasz psi grosz. zarabiasz MAJĄTEK w porównaniu z każdym polskim górnikiem Kara nie jest dobrem. nikt tak nie twierdzi. Kara bywa smutną koniecznością dla osób łamiących społeczne zasady np kradnących materialne lub intelektualne dobra Gdyby ktoś ukradł Ci rower, też powinien zostać ukarany, a nie powiesz że to jest "dobro" Ty po prostu szukasz argumentów za tym, żeby nie zapłacić za korzystanie z pomysłów innych ludzi Najpierw Twoim argumentem było to, że wynalazca nie zapłacił Pitagorasowi i Archimedesowi, potem wymyśliłeś, że jakiś dotowany wydawca płacił mi za samą pracę nad wynalazkiem, teraz chcesz, żeby zapłata za mój wynalazek była "co łaska" Wymyślanie takich argumentów to jednak może być droga donikąd. Dziś nie zapłacisz za pomysł, jutro za towar z tesku > TAK w moich postulatach chodzi o to, zeby właściciele płacili podatki na rzecz niewłaścicieli.Przypomnę czego dotyczy Twoje TAK, bo może ktoś jeszcze to czyta Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego Nie zgadzam się z tym. Uważam, że ludzie o jednakowych dochodach powinni płacić jednakowy podatek. Wzrost dochodu powinien powodować wzrost podatku i to progresywnie. Własność nieruchomości i środków produkcji taże powinna być opodatkowana, a dodatkowo powinien być naliczany podatek od niewykorzystanej własności np od działek leżących ugorem także Twojej. I nie ma dla mnei znaczenia, że w Twoim systemie od mojej firmy zapłaciłbym podatek tak niski, że nawet bym go nie poczuł, a teraz płacę spooooro więcej. > I najlepiej bezpośrednio a jak się nie da to za pomocą państwa.Kompletnie odjechałeś. Nawet nie pytam jak to ma wyglądać. > To, ze nie przejmujesz się tym co pisze wcale mnie nie dziwi.Fantazjujesz, czytam Twoje wpisy i polemizuję z nimi. Tobie się wydaje, że ktoś kto ma na koncie więcej niż Ty, już nie iiczy się z twoim zdaniem (najwyraźniej Ty tak podchodzisz do biedniejszych!!!) Ja jedynie się z Tobą nei zgadzam! > Bo to tak jakby moj szef miał przejąć się tym ze nie miałem dnia urlopu od 1, 5 roku.To jest zgodnie z Twoją wolą (nie zmieniasz pracy, nie zawiadamiasz Policji) i zgodne z Twoimi postulatami! Jesteś przeciwnikiem praw pracowniczych.... Tak chcesz dla innych, tak masz dla siebie > Chłopak olewa to sikiem prostym. Ba chlopak nawet wie, ze sondę w zeszły piątek wprowadzili mi do serca po tym kiedy nie mogłem juz oddychać ...Nie użalaj się nad sobą. Zmień pracę, masz wyższe studia! Dotrzymuję słowa: 50 000 koron za przekład, czekam aż zdrowie pozwoli wrócić do innej pracy, bo to kokosy nie są, ale nie narzekam*, jestem pełen optymizmu, idzie ku dobremu * to nas różni
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Domyślam się, ze nie zgadzasz się. Nie jestem juz tak naiwny, żeby uwierzyć że system różnic społecznych jak 1:10.000.000.000 tworza jacyś magiczni ONI.
Ten system tkwi w głowie każdego z NAS.
Gdyby ktoś ukradł mi rower jeden raz, drugi, trzeci zaczalbym zastanawiać się co mogę zrobić aby złodziej nie chciał dalej kraść.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Domyślam się, ze nie zgadzasz się. Nie jestem juz tak naiwny, żeby uwierzyć że system różnic społecznych jak 1:10.000.000.000 tworza jacyś magiczni ONI.No ja na pewno takich różnic nie tworzę  Sam widzisz. Przyjmij do wiadomości że różnice społeczne biorą się z różnic w DOCHODACH!!!!!! Fakt, że ktoś, kto zarabia mniej od Ciebie ma dom a Ty nie masz to kwestia jego zaradności a nie "bogactwa" > Gdyby ktoś ukradł mi rower jeden raz, drugi, trzeci zaczalbym zastanawiać się co mogę zrobić aby złodziej nie chciał dalej kraść.I? Jaki wniosek? Bo moim zdanie trzeba jednak ukarać sprawcę. Przykro mi Przyznałeś, że za rozwiązanie poprawiające jakość życia innych ludzi należy mi się zapłata, ale nadal nie wyjaśniłeś jak mam ją wyegzekwować. Prawa autorskie - nie ochrona patentowa - nie więc co? "co łaska" pod kościołem?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Gdyby ktoś ukradł mi rower jeden raz, drugi, trzeci zaczalbym> > zastanawiać się co mogę zrobić aby złodziej nie chciał dalej kraść.> I? Jaki wniosek?> Bo moim zdanie trzeba jednak ukarać sprawcę. Przykro mi1. Postawa Krystkona uczy, że rozpocząć kraść bezkarnie może każdy. Czy to jest etyczne ? Do oceny naszych czytelników. 2. Przez kilka mięsięcy po studiach dojeżdżałem do pracy rowerem i był to mój jedyny środek lokolocji. Na autobusach trochę oszczędzałem, nie zarabiałem wtedy dużo. Już widze, jak dzisiejszy Jacek-bis "zacząłby się zastanawiać, a medytowałby nad tym wystarczajaco długo i ze spokojem wodza czerwonokskórych" 3. Zamieńmy rower na samochód, kradzież samochodów jest zdecydowanie bardzjej intratna i czasem się zdarza. Ludziom w mojej pracy (nawet niedaleko od budynku) ukradli ich kilka. Rodzina na dorobku ma jeden leciwy samochód do przewożenia dzieci, małżonkowie odwożą się nim nawzajem do pracy, robią zakupy etc. Samochód znika i jedzie do Kazachstanu - tam auta są 2x droższe i nikt nie pyta z jakiego źródła. Efekt? Dzieci siedzą w domu głodne, rodzice łąpią autobusy i "zaczynają się zastanawiać" a krystkon szczęśliwy. Wot krystkonizm  Ciekawe kiedy KK wyrwie się z własnej upokarzającej sytuacji, zamiast snuć genialne fantazje na temat "uszczęśliwiania" innych, a w skrytości ducha o zemście na klasie średniej, której w spoóśb słabo ukrywany wciaż zadrości. Szareley, 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie zapominaj Jacku, ze poniżenie do którego nawiazujesz jest ściśle powiązane z systemem wartości i przekonaniami. Nikt nie zatrudnia ludzi sprzecznych, każdy zatrudnia ludzi podobnych do siebie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie zapominaj Jacku, ze poniżenie do którego nawiazujesz jest > ściśle powiązane z systemem wartości i przekonaniami.
Tanie usprawiedliwienie własnych braków z przeszłości i mega-ryzykanctwa. Tania próba podniesienia własnego morale zawsze działa tylko na krótką metę.
> Nikt nie zatrudnia ludzi sprzecznych, każdy > zatrudnia ludzi podobnych do siebie.
Nieuzasadniona supozycja. Zatrudnij się w firmie w której pracuję, charaktery naszych pracowników przeczą Twoim poglądom.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Nie zapominaj Jacku, ze poniżenie do którego nawiazujesz jest ściśle powiązane z systemem wartości i przekonaniami. 1 Twoje "poniżenie" wynika jedynie z Twojej decyzji 2 Tego "poniżenia" zazdrości Ci większość polskich robotników, którzy emigrują do Niemiec czy Anglii i wynajmują nory w cenie dalekiej od 1000 euro za miesiąc 3 Jesteś wrogiem praw pracowniczych - a żalisz się że ich nie masz
Czego życzysz innym, to masz. O CO CI CHODZI?!?!?!?!?
>Nikt nie zatrudnia ludzi sprzecznych, każdy zatrudnia ludzi podobnych do siebie. Kolejna bzdura bez uzasadnienia
Ja do współpracy zapraszam FACHOWCÓW, zdolnych do zespołowej pracy. Reszta nie ma znaczenia.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Nie zapominaj Jacku, ze poniżenie do którego > nawiazujesz jest ściśle powiązane z systemem wartości i przekonaniami.
Jeszcze jedno: postawa Krystkona pokazana poprzez jego przykład reakcji na kradzież roweru uczy, że rozpocząć kradzież bezkarnie może każdy. A późnniej już jakoś leci..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jeszcze jedno: postawa Krystkona pokazana poprzez jego przykład reakcji na kradzież roweru uczy, że rozpocząć kradzież bezkarnie może każdy. >A późnniej już jakoś leci.
Jestem ewidentnie odmienny moralnie od was (Szarleya i Jacka) co przebija się prawie przez każdy wpis. Stąd też, przypuszczam, te liczne oskarżenia i negatywne opinie.
Zastanawialiście się kiedyś nad tym co właściwie odróżnia przyjaźń/miłość od nienawiści? Ja obstawiam właśnie zgodność i odmienność moralną. Zgodność pojęcia dobra i zła oraz sprzeczność tego pojęcia. Pamiętam, że słyszałem w jednym programie naukowym taką analizę, iż przyjaciele są bardziej zgodni genetycznie od wrogów. Nie wiem na ile poważne było to badanie. lecz słyszałem taką opinię.
I tylko chciałoby się już zapytać, skoro chłopaki kradzież roweru jest dla was taka szkodliwa, to co powstrzymuje was przed przed państwową, publiczną, jawną ewidencją kapitału. Każðy rower posiadałby własne cyfrowe świadectwo własności, którego przepływy z majątku do majątku od chwili zaistnienia roweru aż do chwili jego rozpadu byłyby jak na widelcu? Kradzieże rowerów, paserstwo, nabywanie kradzionych rzeczy stałoby się udręką. Każdy sąsiad widzi jak na widelcu, że żadnego roweru w majątku nie masz albo jakiś stary grat za 20zł a śmigasz na kolarzówce za 5000zł.
Wy zaraz odpowiecie, że jawność kapitału sprowadzi wam do domu złodziei, złych ludzi, którzy zechcą porwać wam dzieci dla okupu, że totalna inwigilacja, oko Saurona, Wielki Brat nie pozwolą wam w spokoju pójść na dziwki i wypić wódki z bezdomnymi w parku kiedy w ramach waszej niezbywalnej wolności tego zapragniecie ale ja wiem, że tu chodzi o coś zupełnie innego. Boicie się, i słusznie, powszechnego poczucia niesprawiedliwości jakie roznieciłby jawny kapitał. Boicie się szału jakiego doznaliby zwykli ludzie, gdyby uświadomili sobie choć trochę rzeczywistości. Tego, że nie da się już dłużej zrobić byle czego, przebujać się wypełniając kilka bezsensownych kwitów zarabiając krocie, kiedy inni dosłownie zdychają w fabrykach.
Szarleyu, pracując czasami na weekendy na niemieckich budowach poznałem wielu polskich złodziei, ludzi ściganych w Polsce listami gończymi, posługującymi się w Niemczech fałszywymi dowodami tożsamości. Cokolwiek poznałem także ich systemy wartości.
Mogę ci z całą pewnością powiedzieć, że źródłem współdziałania jest wyłącznie dobrowolność i w żadnym razie groźby czy karanie. Groźby i kary to przemoc, a przemoc to zaspokojenie się jednego kosztem drugiego.
Kraje socjalistyczne stały się całkowicie niewydolne nie dlatego, że kwestionowano w nich własność prywatną w tym własność intelektualną lecz dlatego, że panowała w nich przemoc i nie było w nich miejsca dla dobrowolnych zachowań.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Jestem ewidentnie odmienny moralnie od was (Szarleya i Jacka)Ode mnie na pewno. Ja nie ukrywam dochodu przed skarbowym urzędem Ty jesteś zwolennikiem jawności, ale ma to obowiązywać wszystkich oprócz Ciebie hipokryto > I tylko chciałoby się już zapytać, skoro chłopaki kradzież roweru jest dla was taka szkodliwa, to co powstrzymuje was przed przed państwową, publiczną, jawną ewidencją kapitału.NIC! Po prostu nie widzę w tym żadnego pożytku Nie widzę też możliwości wyceny tego "kapitału" > Każðy rower posiadałby własne cyfrowe świadectwo własności,LITOSCI Ilu urzędników zatrudniałoby Twoje modelowe państwo? Każdy rower ewidencjonowany???? A jeśli ktoś kradnie rowery na części to każda część w w tym rowerze? > Wy zaraz odpowiecie,I Tu jest Twój problem, Ty z góry wiesz co odpowiem, Ty nawet nie musisz czytać odpowiedzi! Ustawiasz chochoła i bijesz Cytat:Po aktywności Szarleya na forum i oczami wyobraźni widzę jak Szarley poci się nad tłumaczeniem. Jedna strona dziennie powinna wystarczyc na długie miesiące utrzymania wielkiego domu bowiem wydawnictwo państwo dotowane.
Szarleyu czy ty swoich patentów nie opracowales przypadkiem w godzinach pracy? W czasie za który państwowo dotowana spółka placila ci wynagrodzenie, ubezpieczala cię, skladala się na twoją emeryturę?
Ale tu pewnie chodzi o bonus za osiągnięcie. Niech Szarley oplywa w luksus z godzinka przyjemnej pracy dziennie a reszta niech goni wlasny ogon, niszcząc własne ciała i zycia. Same brednie na mój temat, ale jakież to wygodne nabredzić i bić > że jawność kapitału sprowadzi wam do domu złodziei,To dlaczego hipokryto ukrywasz przed społeczeństwem swój dochód? Dlaczego ukrywasz stan swojego posiadania - fakt że masz ziemię? POKAŻ jak się jawnie żyje, wymagaj najpierw od siebie! > Tego, że nie da się już dłużej zrobić byle czego, przebujać się wypełniając kilka bezsensownych kwitów zarabiając krocie,Domyślam się że tak żył członek zarządu firmy windykacyjnej Krystian Hamerlik - Konopka. > kiedy inni dosłownie zdychają w fabrykach.KTO ZDYCHA W BERLINIE W FABRYCE! Stać Cię na mieszkanie za 1000 euro miesięcznie! k***a mać to jest zdychanie? 99% polskich robotników zazdrości Ci tego zdychania! 99% polskich robotników nigdy nie widziało 1000 euro na pasku! A Ty chcesz jeszcze żeby podatki na Ciebie płacili  > Szarleyu, pracując czasami na weekendy na niemieckich budowachNigdy nie pracowałeś na budowie. Gdybyś pracował nie pipcyłbyś takich głupot na temat budowania domów jakie od początku pipcyłeś o płaceniu robotnikom codziennie wypłaty > Mogę ci z całą pewnością powiedzieć, że źródłem współdziałania jest wyłącznie dobrowolność i w żadnym razie groźby czy karanie.To skąd bierze się piractwo fonograficzne? k***a mać odpowiesz? > Kraje socjalistyczne stały się całkowicie niewydolne nie dlatego, że kwestionowano w nich własność prywatną w tym własność intelektualną lecz dlatego, że panowała w nich przemoc i nie było w nich miejsca dla dobrowolnych zachowań.Jakim cudem Ty skończyłeś ekonomiczny uniwersytet... Mam nadzieję że żaden z moich uczniów nie pójdzie tam studiować. Wysłałem maila do dyrektorki szkoły z linkami twoich wypowiedzi, żeby uprzedziła uczniów o poziomie kształcenia na UE we Wrocławiu. Kompromitująca szkoła JAK MAM ZAPEWNIĆ SOBIE HONORARIUM ZA PRZEKŁAD, ZA WYNALAZEK! Żebrząc? Bo oszust krystkon i tak spiraci "bo jest biedny" i pozwoli sobie kraść? Jesteś podatkowym oszustem i cały twój system jest tylko nieudolną próbą usprawiedliwienia twojego oszustwa. Kto jest podatkowym oszustem nie będzie miał oporów przed kradzieżą intelektualnej własności. Cały czas podważasz zasadność płacenia za tę własność, a to argumentoma, że nie zapłaciłem Talesowi, a to że ktoś mi płacił etat, a to że jakieś jabłka.... PRACOWAŁEM i należy mi się wynagrodzenie Jak mam je k***a mać wyegzekwować w Twoim chorym, zbudowanym na złodziejstwie, utracjuszostwie i zawiści systemie J A K ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szkoda, ze do królowej Elżbiety nie napisałaś, też powinna wiedzieć. Dobra idę spać bo o 5.00 pobudka i dalej Szarleya okradać i oszukiwać bo widocznie za malo mu za spacery po własnym sadzie i chciałby więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Mano (1060 punktów) | >Szkoda, ze do królowej Elżbiety nie napisałaś, też powinna wiedzieć.
A po co starowinkę bezpodstawnie niepokoić?
>Dobra idę spać bo o 5.00 pobudka
Krystkon - ranny ptaszek.
>i dalej Szarleya okradać i oszukiwać
Krystkon - złodziej i oszust.
>bo widocznie za malo mu za spacery po własnym sadzie i chciałby więcej.
Szarley - miłego spaceru i więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Ja pytam jak mam wyegzekwować moje korzyści z technicznego rozwiązania, lub przekładu a Krystkon dopowiada: > Dobra idę spać bo o 5.00 pobudka i dalej Szarleya okradać i oszukiwać bo widocznie za malo mu za spacery po własnym sadzie i chciałby więcej.Ależ Ty się wylegujesz  Kierowca PKSu o tej porze już wozi ludzi do pracy. Ale widzisz... Ty zapracowałeś na mycie garów od 6, ja właśnie piję poranną kawę a potem idę na spacer do sadu (w spodniach!) To co o mnie piszesz świadczy o tym co myślisz o nieznanych sobie ludziach. WSZYSCY inni są źli, nie pracują a żyją jedynie z wyzysku biednego krystkona, wszyscy mieszkają w szklanych wieżowcach na twój koszt, wszyscy tworzą system, w którym nie masz prawa do leczenia.... To jest obsesja. 1 Piszesz że nie powinno być praw pracowniczych 2 żalisz się że od 1,5 roku nie miałeś urlopu Zdecyduj się czego chcesz? Mają być urlopy czy nie? WIEM! skoro krystkon nie ma urlopu to nikt nie powinien mieć! Zgadłem? Niestety zdany jestem na zgadywanie bo gdybym zapytał to odpowiesz: Cytat: Dobra idę spać bo o 5.00 pobudka i dalej Szarleya okradać i oszukiwać bo widocznie za malo mu za spacery po własnym sadzie i chciałby więcej
Mnie nie okradasz, okradasz społeczeństwo nie płacąc podatków Ale ponieważ nie moje państwo okradasz... Ego te absolvo > Szkoda, ze do królowej Elżbiety nie napisałaś, też powinna wiedzieć.W Twojej sprawi to już jedynie do św. Judy Tadeusza  Życzę powrotu do zdrowia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Dobra idę spać bo o 5.00 pobudka A Ty myślisz, że jesteś jeden, co o 5 rano wstaje? Ja też wstaję i jakoś mi do głowy nie przychodzi, żeby z tego powodu czynić wyrzuty Szarleyowi czy komukolwiek innemu. Przestań płakać i doceń wreszcie, że masz dobrze płatną, stałą pracę, a jak Ci nie pasuje, to ją zmień. Zaczynasz mnie wkurzać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Bo widzisz Lilly ja staram się głównie postulowac pewne zmiany zasad spolecznych ale wciaz pojawiają się pytania. A po co to, a skąd to, a kim ty właściwie jesteś a o czym myślałeś plodzac dzieci, podpisując umowy kredytowe itd.
Odpowiadając na pytania, opowiadając o sobie staram się zbudowac choć drobinke wiarygodności. Chętnie mowilbym wyłącznie o postulatach i zachowalbym swoją prywatną sferę dla siebie ale widzisz, ze sa tacy którzy nie daja mi szans na to podwazajac na każdym kroku moją wiarygodność.
Chcąc zmian muszę się z tym mierzyć inaczej taki Szarley z Jackiem w 5 min zrobią ze mnie skonczonego idiotę bez żadnych wartości. Chcę zmian. Chcę jawnego kapitału.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Mano (1060 punktów) |
>Chcąc zmian muszę się z tym mierzyć inaczej taki Szarley z Jackiem w 5 min zrobią ze mnie skonczonego idiotę bez żadnych wartości.
Popatrz, jakie to łatwe i wyciągnij wnioski.
>Chcę zmian. Chcę jawnego kapitału.
Trochę się spóźniłeś, a mogłeś zadziałać. Jutro są przecież wybory. Dlaczego jesteś bierny i nie wystawiłeś Twojej kandydatury?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Chcąc zmian muszę się z tym mierzyć inaczej taki Szarley z Jackiem w 5 min zrobią ze mnie skonczonego idiotę bez żadnych wartości. >Popatrz, jakie to łatwe i wyciągnij wnioski. >>Chcę zmian. Chcę jawnego kapitału. >Trochę się spóźniłeś, a mogłeś zadziałać. Jutro są przecież wybory. Dlaczego jesteś bierny i nie wystawiłeś Twojej kandydatury?
Kazdy widzi to co chce zobaczyć. Gdyby było łatwo jak twierdzisz ta rozmowa skonczylaby sie juz 4 miesiące temu. Jak widzisz nie bawię się w wasze nic nie zmieniające wybory, w których i tak nie miałbym żadnych szans z uwagi na sprzeczność moich wartości z powszechnymi święcie nam panujacymi wartosciwmi, wg których dochody kapitałowe to norma, różnice społeczne jak 1:10.000.000.000 to równowaga a biskupi przebierają się w złote suknie, ktorych obraz ma podnosić ich znaczenie.
W tej chwili staram się zyskać obycie z moimi wartościami, za kilka lat będę szukał sprzymierzeńców, mlodych ludzi którzy pojma, ze bez zmiany zasad społecznych w stosunkach spolecznych nic nie zmieni się i ze propozycje typu 2% podatku VAT mniej, podatek dochodowy liniowy czy podatek obrotowy dla sklepów wielkopowierzchniowych to sa zwykle niczego nie zmieniające bzdury. Zwykla wymiana ryjkow przy korycie a stosunki spoleczne utrwalone.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > za kilka lat będę szukał sprzymierzeńców, mlodych ludzi którzy pojma, ze bez zmiany zasad społecznych w stosunkach spolecznych nic nie zmieni się i ze propozycje typu 2% podatku VAT mniej, podatek dochodowy liniowy czy podatek obrotowy dla sklepów wielkopowierzchniowych to sa zwykle niczego nie zmieniające bzdury. Zwykla wymiana ryjkow przy korycie a stosunki spoleczne utrwalone.Powodzenia  Nie znajdziesz chętnych na system w którym człowiek oszczędny ze swoich oszczędności finansuje... utracjusza Przypomnę: Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego Nie znajdziesz chętnych do systemu, w którym nikt nie ma prawa do urlopu ale autor tego pomysłu płacze nad sobą że go nie ma.... Nie znajdziesz chętnych do systemu, w którym wszytsko ma być jawne, oprócz Twojego stanu posiadania i Twojego dochodu Cała reszta krystkonizmu to zwykła zawiść holodupca, który nie wymyślił w życiu niczego i z zawiści chce zabrać innym prawa do korzystania ze swoich pomysłów. Z góry dziękuję za odpowiedź, którą znam Cytat:Dobra idę spać bo o 5.00 pobudka i dalej Szarleya okradać i oszukiwać bo widocznie za malo mu za spacery po własnym sadzie i chciałby więcej
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Nie znajdziesz chętnych do systemu, w którym wszytsko ma być jawne, oprócz Twojego stanu posiadania i Twojego dochodu
Niech się najpierw zatrudni na magazyn i przekona czy jest wstanie utrzymać 100% zgodności.
Jak on sobie to wyobraża że co miesiąc wchodzi kontrola i robi spis z natury na mieszkaniu? Qrwa jest sporo odjechanych pomysłów ale ten jest gruby.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Bo widzisz Lilly ja staram się głównie postulowac pewne zmiany zasad spolecznychZmiany w tym kierunku: Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego Ty chcesz zmian po to aby wszyscy płacili podatki a Ty nie > ale wciaz pojawiają się pytania.Noooo. ja tam jakoś ciekaw świata jestem . Nawet to sobie za zaletę poczytywam > Odpowiadając na pytania,hehehehe
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Chcę zmian. Chcę jawnego kapitału.
I kto to mówi. Człowiek robiący na czarno.
Jak ci się żyje ze świadomością że robisz niezdrową konkurencje dla firm działających legalnie w świetle obowiązującego prawa?
Chcesz zmian ale to nie ty pierwszy ruszysz tyłek. Szkoda życia? No to pomyśl że mi też szkoda.
Nie wiem nie chcę wnikać specjalnie ale te 4-5 lata roboty u Hansa i śmiem twierdzić że byłbyś wstanie spłacić swoje długi związane z ziemią. Może się nie znam ale mniej więcej wiedze jak ludzie stawiają domy z roboty za miedzą. W końcu ludzie tam po to jadą.
Potem mógłbyś wytapetować tablice ogłoszeń swoimi dochodami i co masz w domu i przekonywać ludzi że to jest dobre.
Rusz dupę Krystkon i załóż stronę jawny kapitał. Może z nudów kliknę.
Bo teraz korzystasz z dobrodziejstwa trampoliny ukrywania dochodów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Chcę zmian. Chcę jawnego kapitału.> I kto to mówi. Człowiek robiący na czarno.knockout > Jak ci się żyje ze świadomością że robisz niezdrową konkurencje dla firm działających legalnie w świetle obowiązującego prawa?Zapewne super, to przecież Szarley oszukuje społeczeństwo biorąc honorarium za przekład książki, a w dodatku ten wredny szarley przechadzał się dziś po sadzie w spodniach! i za tę przechadzkę Krystian jakimś cudem mi zapłacił!!!!! (Muszę sprawdzić stan konta) > Może się nie znam ale mniej więcej wiedze jak ludzie stawiają domy z roboty za miedzą.Ja też widzę. W lustrze
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie ukrywam dochodów. W zeszłym roku zarobiłem okolo 17.500 EUR. W tym roku do tej chwili mniej więcej tyle samo.
Co to k***a znaczy robota na czarno? Robota niewolnika bez ubezpieczenia, świadczeń, urlopu, możliwości zachorowania, w której zarabiasz tyle, ze po oplaceniu czynszu za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu nie zostaje ci na bus do pracy? A wszystko po to, żeby wyglancowani gogusie zarobili kupę hajcu na udzialach w funduszach inwestycyjnych?
Mam się wstydzić? Ok ale juz wtedy gdy twórcy współczesnego świata będą smażyć się w piekle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Nie ukrywam dochodów. W zeszłym roku zarobiłem okolo 17.500 EUR. W tym roku do tej chwili mniej więcej tyle samo. Ja pierdziu!!!!! 2 razy tyle co polski nauczyciel!!!!!!!
Wstydziłbyś się obnosić swoje brylanty wśród ludzi naprawdę biednych i jeszcze ryczeć że mają na ciebie podatki płacić
Jesteś kompletnie pozbawiony honoru
>Robota niewolnika za dwukrotność pensji nauczyciela.
>bez ubezpieczenia, świadczeń, urlopu, możliwości zachorowania, w której zarabiasz tyle, ze po oplaceniu czynszu za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu nie zostaje ci na bus do pracy? Ale ty fantazjujesz, wstydziłbyś się Narzekasz jak alkoholik, który po zaspokojeniu nałogu nie ma na chleb
Protestujesz przeciwko prawom pracowniczym a narzekasz że nie masz urlopu...
>Mam się wstydzić? TAK. Swojej hipokryzji i pogardy dla ludzi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Nie ukrywam dochodów. W zeszłym roku zarobiłem okolo 17.500 EUR. W tym roku do tej chwili mniej więcej tyle samo. >Co to k***a znaczy robota na czarno?
Co, nie rozumiesz że też będę p*****lił twoje podatki? I będę miał w dupie skąd wezmą kasę ?
To p*****l te długi co masz w kraju skoro p*****lisz przepisy w Niemczech.
>Robota niewolnika bez ubezpieczenia, świadczeń, urlopu, możliwości zachorowania, w której zarabiasz tyle, ze po oplaceniu czynszu za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu nie zostaje ci na bus do pracy?
Pojebały ci się wieki. Ale kalkulator działa więc wiesz że koszty twojej pracy wolisz wydać na siebie.
Ale Ty k***a nie zapłacisz kosztów a chcesz świadczeń? Pogięło cię? Zarobiłeś hajs to go wydaj na co chcesz. Na lekarza busa czy co tam chcesz.
Teraz już wiesz co to na czarno?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > >Nie ukrywam dochodów. W zeszłym roku zarobiłem okolo 17.500 EUR. W tym roku do tej chwili mniej więcej tyle samo.Wychodzi mi ok 5000 zł miesięcznie. Chciałabym zarabiać połowę tego. Krystkon prezentowanym poziomem nieszczęścia i uogólnionych pretensji do świata dowodzi, że pieniądze szczęśćia nie dają
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>Nie ukrywam dochodów. W zeszłym roku zarobiłem okolo 17.500 EUR. W tym roku do tej chwili mniej więcej tyle samo. >Wychodzi mi ok 5000 zł miesięcznie. Chciałabym zarabiać połowę tego.
Też nie byłoby Cię stać na bus do pracy. Musiałabyś dojeżdżać cudzym busem płacąc za bilet
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>>>Nie ukrywam dochodów. W zeszłym roku zarobiłem okolo 17.500 EUR. W tym roku do tej chwili mniej więcej tyle samo. >>Wychodzi mi ok 5000 zł miesięcznie. Chciałabym zarabiać połowę tego. >Też nie byłoby Cię stać na bus do pracy. Musiałabyś dojeżdżać cudzym busem płacąc za bilet
Coś było o 300 dolarach na waciki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Z tym ze po co ci te pieniądze? Szarley twierdzi, ze one żadnej władzy nad innymi ludźmi nie dają i nikt niczego nie zrobi w zwiazku z tym, ze ty a nie kto inny będziesz je posiadac, dla ciebie.
Mieć, zeby mieć? Bez sensu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Wstydziłbyś się obnosić brylanty wśród ludzi naprawdę biednych i jeszcze ryczeć że mają na ciebie podatki płacić
Jesteś kompletnie pozbawiony honoru
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jesteś kompletnie pozbawiony honoru
A może właśnie ja mam honor? Co masz do zaoferowania ludziom? Wartości, wg których jeden, nierzadko dziecko, zdycha z niedoborów a drugi, nierzadko ten, który dla drugiego człowieka nawet małym palcem w bucie nie kiwnie, zdycha z nadmiaru? I to jest ten honor?
Myślisz, że kiedy już wprowadzisz te swoje nakazy dla kapitalistów traktowania własnych pracowników jak ludzi, nie jak świnie, pod groźbą straszliwej kary, to na świat spłynie łaska boska i ten zamieni się w raj?
Nigdy jeszcze nic dobrego z przymusu nie wynikło i nie wyniknie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Jesteś kompletnie pozbawiony honoru >A może właśnie ja mam honor?
Wśród ludzi, którzy zarabiają mniej od Ciebie, żalić się że pracujesz? NORMALNIE pracujesz? Ludziom, którzy zarabiają połowę Twojej pensji opowiadać dyrdymały, że nie stać Cię na busa? Ludziom, którzy zarabiają połowę Twoje pensji proponując żeby płacili podatki na Twoje utrzymanie?
To mamy zupełnie odmienne poczucie honoru
>Co masz do zaoferowania ludziom? Wartości, wg których jeden, nierzadko dziecko, zdycha z niedoborów a drugi, nierzadko ten, który dla drugiego człowieka nawet małym palcem w bucie nie kiwnie, zdycha z nadmiaru?
To pokaż jak się dzielisz swoim nadmiarem. Zarabiasz trzykrotność pensji polskiej salowej
>Myślisz, że kiedy już wprowadzisz te swoje nakazy dla kapitalistów traktowania własnych pracowników jak ludzi, nie jak świnie, Dlaczego protestujesz przeciw pracowniczym prawom? Bo lubisz być tak traktowany Jesteś jak świnia, bo lubisz być traktowany ja świnia. chcesz być traktowany jak świnia. Przecież wystarczy zmienić pracę, tylko.. w nowej pracy może ktoś każe PRACOWAĆ!!!! a to już niewolnictwo!!!
>pod groźbą straszliwej kary, Jakiej? Dla Ciebie praca, normalna praca to kara i niewolnictwo Dla Ciebie listonosz który ma przydomowy ogródek to już kapitalista, dla Ciebie lauba na działkowym ogródku to już władza a każdy wiejski dom do pałac w Łańcucie. Dla Ciebie zwykle rolne gospodarstwo to setki hektarów ugorów z których rolnik cudem żyje bo ma kapitał, przekładca przekładający książki to człowiek, który trzem pokoleniom zapewnia dochód po godzinie pracy....
Ja wg Ciebie żyję ze spacerowania po sadzie! Trzeba być skończony durniem żeby tak myśleć o innych ludziach I mam nie mieć wątpliwości że za łapówki dyplom magistra dostałeś? Mam wątpliwości.
Postuluję zamknięcie Uniwersytetu ekonomicznego we Wrocławiu, skoro dyplom na nim robi człowiek nie rozumiejący podstawowych ekonomicznych pojęć "pieniądz" "podatek" "bogactwo"
Dla Ciebie krystkon myjący gary u Bahlsena to bohater na utrzymaniu którego jest cała ludzkość, bo jedynie TY pracujesz. G.. robisz. Lekka praca bez jakiejkolwiek odpowiedzialności wykonywana przez lenia, którego szef musi pilnować bo inaczej zapomni że trzeba pracować. żalić się że wstajesz o NORMALNEJ godzinie do pracy, co za tupet!
Dostał od społeczeństwa wykształcenie, myje gary i wini za to społeczeństwo, obrażając każdego pracowitszego od siebie i rycząc że chce, żeby ci pracowitsi na niego płacili, bo z pensją 5000 zł miesięcznie nie ma na drinki na Hawajach!
>Nigdy jeszcze nic dobrego z przymusu nie wynikło i nie wyniknie. Zdefiniuj przymus, bo mam wrażenie, że dla Ciebie organizacja pracy to już przymus
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Z tym ze po co ci te pieniądze? Szarley twierdzi, ze one żadnej władzy nad innymi ludźmi nie dają i nikt niczego nie zrobi w zwiazku z tym, ze ty a nie kto inny będziesz je posiadac, dla ciebie. >Mieć, zeby mieć? Bez sensu. Naprawdę nie widzisz innego przeznaczenia pieniędzy jak tylko władza nad ludźmi? To doprawdy żałosne. Wymiana dóbr i usług to nie władza, to po prostu wymiana. Pieniądze są tylko narzędziem tej wymiany. Chetnie wymieniłabym wartość mojej pracy na 2-3 tyg rejs atlantycki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Chetnie wymieniłabym wartość mojej pracy na 2-3 tyg rejs atlantycki.
Jeśli nie robisz w finansach to nie dasz rady. Nie po to wprowadzili paszporty biometryczne i chipowe karty kredytowe, żeby byle kto na pokład się dostał.
Ty będziesz sobie pływać, służba ci służyć a niby kto posadzki marmurowe bankierom, radcom prawnym, biegłym rewidentom czy urzędnikom wyłoży. A ty chciałabyś pracować chodząc po zwykłych panelach zrobionych z tektury? Znaczy gdybyś już podniosła szanowne D ze stołka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > Ty będziesz sobie pływać, służba ci służyć łał że też jeszcze na to nie wpadłam. następnym razem jak mi bosman każe myć kible albo obierać pyry zarządzę bunt na pokładzie i zażądam służby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > Chetnie wymieniłabym wartość mojej pracy na 2-3 tyg rejs atlantycki.
Cały problem w tym że jego propozycję nie rozwiązują problemów. Bo wówczas ja wybieram najprostszą propozycję z rynku pracy dzięki czemu powinno stać mnie ....no właśnie na co?
Na dom? Ile zarabia wtedy budowlaniec i reszta?
Skoro budowlaniec to fach i powiedzmy że stosunek 1:5 Ludzie w fabryce materiałów to powiedzmy 1:5 Transport 1:5 itd. W świecie wycen Krystkona relacje się nie zmienią. Tzn najsłabsi dalej będą uzależnieni od tych mocnych.
Dla mnie to system frajerski. Każdy kto pójdzie do ciężkiej pracy będzie frajerem skoro to samo będzie można uzyskać mając najniżej płatną pracę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >> Chetnie wymieniłabym wartość mojej pracy na 2-3 tyg rejs atlantycki. >Cały problem w tym że jego propozycję nie rozwiązują problemów.
Farmerze nawet przez myśl by mi nie przeszło próbować szukać rozwiązania jakiegokolwiek problemu w pomysłach Krystkona. A na rejs kiedyś i tak pojadę. Może się zamustruję jako załoga zawodowa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Mieć, zeby mieć? Czy naprawdę nie widzisz innego zastosowania pieniędzy niż tylko a/ władza nad ludźmi, b/ posiadanie (tych pieniędzy)? To ja Ci wytłumaczę: Pieniądze zarabiam po to, żeby zapłacić za prąd, który zużywam podczas użytkowania komputera, żeby kupić sobie ciepłe buty, bo zima idzie, żeby sobie pojechać na urlop (w tym roku byłam nad polskim morzem w bardzo komfortowym miejscu), żeby zrobić zakupy spożywcze i jeszcze żeby sobie kupić książkę. Na to wszystko trzeba mieć pieniądze, zarobione w uczciwej pracy i opodatkowane na cele publiczne. Teraz już wiesz, po co są pieniądze?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Odpowiadając na pytania, opowiadając o sobie staram > się zbudowac choć drobinke wiarygodności.
Dobrze, że choć na kilka z tej ponad setki pytań w które obrodziły Twoje postulaty odpowiedziałeś. Te pytania, na które nie znalazłeś odpowiedzi, a powiedziałeś tylko "sami znajdźcie" lub "wszystko się da zrobić jeśli odrobinę ruszy się głową" też dały nam do myślenia. Ja w zasadzie mam a propos skutków Twoich postulatów jasność. I wcale nie bronię przez to swojego status quo. Nie muszę.
> Chętnie mowilbym wyłącznie o postulatach i zachowalbym > swoją prywatną sferę dla siebie ale widzisz, ze sa tacy > którzy nie daja mi szans na to podwazajac na każdym kroku moją wiarygodność
Zostawmy wiarygodność w spokoju. Dla tego, kto śledził naszą dyskusję jest raczej jasne skąd Twoje postulaty wynikają. Wcale nie z chęci pomocy innym. A już na pewno sobie. Tak sobie nie pomożesz, jedynie nieco odsuniesz smutną konkluzję.
> Chcąc zmian muszę się z tym mierzyć
Nie chcesz sie z niczym mierzyć. Chcesz, żeby anulowano Twoje błędy. Chcesz resetu konta. Chesz wejścia z powrotem do klasy średniej kuchennymi drzwiami i odrobimy zemsty na tych, którzy Cię z tej klasy w 2008r. wysiudali. Niewiele więcej. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Tak Jacku. Moje postulaty wynikają z tego czego chcę dla siebie samego i nie dla innych. Jeśli mogę komuś pomóc to tylko przy okazji.
Twoje oceny mojej skromnej osoby są bardzo negatywne nie od dziś. Wpierw chciałem pieniędzy, teraz chcę znaleźć się w innej klasie ludzi, nic nowego nie głosisz jak standardowy zestaw oskarżeń i poniżen. Na dłuższą metę można przyzwyczaić się. Każdy e końcu próbuje wyszarpac coś dla siebie niosacy pomoc innym człowieku. Pech chce ją ja już podjąłem istotę tej dobroczynnosci, po trupach do zaspokojenia. To nie jest świat miłych ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Tak Jacku. Moje postulaty wynikają z tego czego chcę dla siebie samego i nie dla innych. Jeśli mogę komuś pomóc to tylko przy okazji.
To po co udajesz użalanie się nad biednymi ludźmi? Przecież zależy Ci tylko na tym, żeby wrócić na poziom życia, który miałeś niemal gwarantowany w zarządzie windykacyjnej firmy? Po co obrażasz innych słowami, że są zdemoralizowani, że bronią dzisiejszych wartości?
Twój system wpędzi biednych w jeszcze większą nędzę, byleś Ty wypłynął. Wreszcie to sam przyznałeś
Ufff pół roku trwało, ale wreszcie przyznałeś, że żadna społeczna idea Ci nie świeci nad uszami. To tylko egoism
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jest mi autentycznie żal biednych, bezsilnych ludzi, którzy nie mogą absolutnie nic zrobić, żeby wyjść ze swojego położenia. Zwłaszcza tych z dziećmi. Rozumiem już to położenie. Chcę to zmienić w związku ze swoim własnym położeniem.
Realizacja moich postulatów niczego za darmo mi osobiście nie daje. Na wszystko będę musiał zapracować. Żadnej własności nie uzyskam nie kupując jej, żadnych pieniędzy od nikogo nie dostanę, nic mi się nie będzie należało.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Jest mi autentycznie żal biednych, bezsilnych ludzi, którzy nie mogą absolutnie nic zrobić, żeby wyjść ze swojego położenia. Mnie też i nie rozumiem dlaczego obrażasz mnie wątpiąc w to
Żal Ci biednych ludzi? Kim są biedni ludzie? To głownie robotnicy, sklepowe, listonosze... ty chcesz ich pozbawić pracowniczych praw, resztek godności, Ty chcesz opodatkować ich skromne mieszkania, domy dorobione wielkim wysiłkiem nieraz dwóch - trzech pokoleń, Ty widzisz w nich wrednych kapitalistów bo uciułali na skromny dach nad głową
Żal Ci biednych ludzi? A wymyślasz system, w którym nie mają prawa do oszczędności do stypendiów dla swoich dzieci, do wyrwania się z biedy
Żal Ci biednych ludzi? A chcesz, żeby płacili za edukację dzieci, za ich leczenie
Żal Ci biednych ludzi? A chcesz żeby płacili podatki na tych, którzy kpią z nich paląc cygara za 100 euro, mieszkając w luksusowych hotelach i nie mając własności
>Zwłaszcza tych z dziećmi. Rozumiem już to położenie. Chcę to zmienić w związku ze swoim własnym położeniem. Nie, nie rozumiesz. Gdybyś rozumiał, nie miałbyś czelnosti proponować opodatkowanie ich na swoje potrzeby Gdybyś rozumiał, nie manifestowałbyś swojej rzekomej biedy przy biedniejszych od Ciebie
>Realizacja moich postulatów niczego za darmo mi osobiście nie daje. Daje Tobie i tylko Tobie. To na takich ja Ty, korzy mieszkają w luksusowych mieszkaniach będą płacić podatki listonosze, salowe, sklepowe, które mieszkają w domach po rodzicach i dziadkach, nieraz skromnych wiejskich trzypokojowych chałupach krytych eternitem
Obudź się, przestań wymagać tylko od innych Zacznij od siebie.
Dostałeś od społeczeństwa potężny kapitał - wykształcenie. Co społeczeństwu za to dałeś?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Rozumiem już to położenie. Chcę to zmienić w związku > ze swoim własnym położeniem
Gdybyś chciał zmienić ich położenie, nie wymyślałbyś takich irracjonalnych zasad, w których m.in. biedak staje się nędzarzem, jednoosobowy właściciel rurociągu jamalskiego ssie ludzi jeszcze mocniej niż miliarderzy obecni, a normalny zwykły człowiek traci motywację do pracy bez ochrony jego owoców. Gdybyś chciał zmienić ich położenie, nie myliłbyś tego co ujrzałeś ze zrozumieniem licznych i skomplikowanych powodów biedy. W mojej ocenie tych powodów jeszcze nie dotknąłeś ani trochę. Więc cóż tu mówić o rozumieniu.
>Realizacja moich postulatów niczego za darmo mi osobiście nie daje
Pewnie. Za to wiele odbiera. Obyśmy nie musieli tego sprawdzić na własnej skórze.
> Żadnej własności nie uzyskam nie kupując jej, żadnych pieniędzy > od nikogo nie dostanę, nic mi się nie będzie należało.
Nie dość, że w tym systemie żadnych pieniędzy za darmo nie dostaniesz, to nawet to co zarobisz będzie topnieć, jeśli nie będziesz do tego nieustannie dokładał. Alleluja Krystian i do przodu!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Tak Jacku. Moje postulaty wynikają z tego czego chcę dla siebie samego i nie dla innych. > Jeśli mogę komuś pomóc to tylko przy okazji.
Po co w takim razie to całe ściemnianie o biednych, pełna hipokryzji troska?
> Twoje oceny mojej skromnej osoby są bardzo negatywne nie od dziś
Nie chodzi o oceny Twojej osoby. Chodzi o obnażenie podstaw Twoich poglądów i pochodzenia stanowiska, które powtarza się w historii ludzkości stosunkowo często.
> Wpierw chciałem pieniędzy, teraz chcę znaleźć się w innej klasie ludzi > nic nowego nie głosisz jak standardowy zestaw oskarżeń i poniżen. > Na dłuższą metę można przyzwyczaić się. Każdy e końcu próbuje > wyszarpac coś dla siebie
Jak sam tu już przyjąłeś do wiadomości, mnie dobra praca szuka i obecnie nic nie muszę wyszarpywać. Ty natomiast głosisz koniec dobrych czasów dla szarleya, dla mnie i innych nam podobnych. Gdyby udało Ci się wprowadzić swój system, nastąpiłby czas wyszarpywania. Czy trzeba tu coś dodawać?
> niosacy pomoc innym człowieku
Do tego być może kogoś przekonałeś, ale niestety nie mnie.
> Pech chce ją ja już podjąłem istotę tej dobroczynnosci
Mimo wszystko winszuję optymizmu.
> po trupach do zaspokojenia. To nie jest świat miłych ludzi
Tak, potwierdzam - z pewnością pojąłeś i to już dawno. Myślę że to się stało wtedy, gdy pracowałeś w windykacji. Powtórzę się: dziękuję bardzo światu złożonemu z samych projekcji KK i nie tańczę. Zwłaszcza nie życzę takiego świata ludziom biednym.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jestem ewidentnie odmienny moralnie od was (Szarleya i Jacka) co > przebija się prawie przez każdy wpis
Zgadza się. M.in. nie płacisz podatków (konsensus społeczny) wtedy, kiedy Ci się to nie widzi.
> Stąd też, przypuszczam, te liczne oskarżenia i negatywne opinie.
Nie do końca. Nasza ocena nie wynika wprost z odmienności. Ale z Twojego zamiłowania do bezmyślnego psucia i niemożności prostej refleksji. Twoja postawa pokazana poprzez przykład reakcji na kradzież roweru uczy, że okradać obywatela (dla niego pierwszy) raz może każdy. A później już jakoś leci.. znajdzie się kolejny. Jesteś ewidentnie odmienny moralnie. Nadto krótkowzroczny.
> Ja obstawiam właśnie zgodność i odmienność moralną. Zgodność > pojęcia dobra i zła oraz sprzeczność tego pojęcia. Pamiętam, > że słyszałem w jednym programie naukowym taką analizę, iż > przyjaciele są bardziej zgodni genetycznie od wrogów. Nie wiem > na ile poważne było to badanie. lecz słyszałem taką opinię.
Jeśli jakaś zasada niesie ze sobą dobro i korzyść, można ją wyłożyć krótko i zrozumiale.
> skoro chłopaki kradzież roweru jest dla was taka szkodliwa, > to co powstrzymuje was przed przed państwową, publiczną, > jawną ewidencją kapitału
Zestawiasz ze sobą zupełnie dwie różne rzeczy.
> Każdy rower posiadałby własne cyfrowe świadectwo własności, > którego przepływy z majątku do majątku od chwili zaistnienia > roweru aż do chwili jego rozpadu byłyby jak na widelcu? > Kradzieże rowerów, paserstwo, nabywanie kradzionych rzeczy stałoby się udręką
Tylko w teorii. Po pierwsze bardzo trudno monitorować rynek kradzionych rowerów. Po drugie, weryfikowanie tego świadectwa np. VIN'em wytłoczonym na ramie ma swoje liczne wady. Krystian, problem w tym, że nie znając życia i praktyki dajesz 'genialne' pomysły, ale genialne tylko w teorii. Praktyka ciągle leży, względnie wdrożenie z zasady zrzucasz na barki innych.
> Każdy sąsiad widzi jak na widelcu, że żadnego roweru w > majątku nie masz albo jakiś stary grat za 20zł a śmigasz > na kolarzówce za 5000zł.
Kolejna iluzja: w Twoim systemie każdy pragnąłby donosić na każdego, nawet przynosiłoby mu to przyjemność. Jak zwykle mierzysz ludzi miarą ściągniętą z własnej skóry.
> totalna inwigilacja, oko Saurona, Wielki Brat nie pozwolą wam > w spokoju pójść na dziwki i wypić wódki z bezdomnymi w > parku kiedy w ramach waszej niezbywalnej wolności tego > zapragniecie ale ja wiem, że tu chodzi o coś zupełnie innego
Minus za fantazjowanie słabego sortu. Mógłbyś nauczyć się choć trochę szacunku dla ludzi, z którymi rozmawiasz.
> Boicie się, i słusznie, powszechnego poczucia niesprawiedliwości > jakie roznieciłby jawny kapitał
Bezpodstawna teoria Krystkona. Jak Ci już pisałem, u mnie w firmie przez wiele lat funkcjonowała jawność wypłat. Niewielu rzeczy w życiu należy się bać, ale z pewnością mieć należy blade pojecie, co taka jawność generuje i jaki to ma związek ze sprawnością i wydajnością pracy.
> Boicie się szału jakiego doznaliby zwykli ludzie, gdyby > uświadomili sobie choć trochę rzeczywistości
Czy już Ci pisałem, że masz bujną wyobraźnię?
> Tego, że nie da się już dłużej zrobić byle czego, przebujać > się wypełniając kilka bezsensownych kwitów zarabiając krocie, > kiedy inni dosłownie zdychają w fabrykach.
Krystkon jest fachowcem od ważkości cudzej pracy, w tym Jacka Głodzika i Szarleya. Zastanawia mnie, jak daleko się posuniesz, by wyszarpać sobie nadzieję na następny dzień i zagłuszyć we własnej głowie słowa oponentów. Granica obrażania raczej nie dla Ciebie problemem. Czy w Twoim systemie obrażanie innych jest wyjątkiem, czy raczej regułą?
> Mogę ci z całą pewnością powiedzieć, że źródłem współdziałania > jest wyłącznie dobrowolność i w żadnym razie groźby czy karanie. > Groźby i kary to przemoc, a przemoc to zaspokojenie się jednego > kosztem drugiego.
Oznajmiano Ci tu już wiele razy, że przemoc to ostateczność, ale jednak potrzebna. Nie rozumiesz tego, boisz się, masz odrzut wymiotny. Nic na to nie poradzimy, że masz tak, a nie inaczej. Najpierw poznaj życie, później być może zaczniesz wzbudzać zaufanie, czy nadzieję u innych.
> Kraje socjalistyczne stały się całkowicie niewydolne nie > dlatego, że kwestionowano w nich własność prywatną w tym własność > intelektualną lecz dlatego, że panowała w nich przemoc i nie > było w nich miejsca dla dobrowolnych zachowań.
W obecnym systemie (innym niż socjalizm) dowolność zachowań w granicach prawa jest faktem, ale nikt jakoś do krystkonizmu się nie garnie. Wręcz przeciwnie.
Dziś jest dużo miejsca dla dobrowolnych zachowań, co raz jest w Twoich oczach zaletą, raz wadą (zależy czy sprzyja Twojemu lobbowaniu, czy rzuca mu pod nogi kłody). Typowe. To nie w przemocy, ni w dobrowolnych zachowaniach leży problem. Znów robisz tylko zasłony dymne, głównie dla siebie samego. Potrzebne Ci, by nie spojrzeć prawdzie w oczy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> postawa Krystkona pokazana poprzez jego przykład reakcji na kradzież roweru uczy, że rozpocząć kradzież bezkarnie może każdy.Przecież uwaga Krystkona nie odnosiła się do początkującego złodzieja, lecz do początków okradania jednego posiadacza roweru. No chyba, że skomentowałeś tu inną (niż zalinkowana) jego wypowiedź.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przypatrzyłem się temu jeszcze raz, masz rację. Dziękuję za uważność. Koryguję moje zdanie: postawa Krystkona pokazana poprzez jego przykład reakcji na kradzież roweru uczy, że rozpocząć okradanie wcześniej nieokradanego człowieka może każdy i to bezkarnie. Jeśli doświadczony złodziej będzie przerzucał się na nowych obywateli bez wcześniejszych przykrych doświadczeń, może to robić bezkarnie w zasadzie całe życie. Oni mu nie zagrożą. Postawa Krystkona uczy, jak w tym systemie nieuczciwie dorobić się bez ryzyka. W tym systemie złodzieje przy pewnym minimum ich sprytu są chronieni.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jeśli doświadczony złodziej będzie przerzucał się na nowych obywateli bez wcześniejszych przykrych doświadczeń, może to robić bezkarnie w zasadzie całe życie. To teoria, ale praktycznie trzeba by takiego nieokradanego po czymś poznać.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To teoria, ale praktycznie trzeba by takiego nieokradanego po czymś poznać.W systemie Krystkona wszystko jest inwigilowane i jawne dla wszystkich. Również statystyki kradzieży, a ubytek kapitału jest rejestrowany w szczególności. Na pytanie "jak to się rejestruje" pewnie dowiemy się od Krystkona, że musi iść spać tzn. odpocząć przed kolejnym dniem upokarzającej harówki. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
> Na pytanie "jak to się rejestruje" pewnie dowiemy się od Krystkona, że musi iść spać tzn. odpocząć przed kolejnym dniem upokarzającej harówki.  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćW moim modelu kapitał jest po prostu jawny. Ciężko zrozumieć? Kto inwigiluje? Ty? Sądzisz, że kogoś może interesować to, że dziś zyskalem własność dżinsów? Tylko, żeby szoku przez to nie doznał. Jacek wyprawia takie niesamowite historie ze swoim kapitalem że całymi dniami siedziałabym i tylko śledził jego kolejne transakcje. Obawiam się Jacku, że jesteś tak nudny, że nawet pies z kulawa nogą nie wszedłby w transakcje twojego portfela.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Kto inwigiluje? Ty?
To pytanie padło już wcześniej i było skierowane do Ciebie. Nie ja jestem twórcą Twojego systemu. A męcz się absurdami, które tworzy Twój system sam.
> Sądzisz, że kogoś może interesować to, że dziś zyskalem własność dżinsów?
Wystarczy, że złodzieja interesuje, czy już kiedyś skradziono Ci rower.
> Tylko, żeby szoku przez to nie doznał
Nie martw się, złodziej sobie w Twoim "ultra-jawnym" systemie poradzi aż miło.
> Jacek wyprawia takie niesamowite historie ze swoim > kapitalem że całymi dniami siedziałabym i tylko śledził > jego kolejne transakcje
Tak pamiętam, na celowniku będą tylko grube ryby. Reszta będzie tylko walczyć o przetrwanie, a oni cwaniacko uprawiać politykę - wywiną się, pomimo jawności.
> Obawiam się Jacku, że jesteś tak nudny, że nawet pies > z kulawa nogą nie wszedłby w transakcje twojego portfela.
Dość infantylne z Twojej strony jest przeświadczenie, że ludzie dobrze się poczują pod okiem Wielkiego Brata, nawet gdyby nic nie mieli na sumieniu, a on nie kwinął palcem. Nie znasz życia Krystian, masz niewiele do stracenia, a prawdopodobnie towarzyszy Ci mentalność ekshibicjonisty. To dlatego tak ruszyła Cię scena z powieści M.Kundery.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To pytanie padło już wcześniej i było skierowane do Ciebie. >Nie ja jestem twórcą Twojego systemu. A męcz się absurdami, które tworzy Twój system sam.
Więc odpowiadam Jacku na twój zarzut o tym, że mój model sprowokuje wszystkich do donoszenia. W moim modelu nie będzie komu donosić. Możesz co prawda o czymś interesującym dla ciebie donieść własnej żonie, koledze w pracy, teściowej ale ja nie przewiduję żadnych kar i katów, którzy mieliby te kary wykonywać.
Jawność kapitału jest po to tylko, żeby wpływać na stosunki społeczne. Widzimy nawzajem kim jesteśmy, lepiej rozumiemy się, lepiej akceptujemy się nawzajem. Mówiąc Wielki Brat możesz mieć na myśli w moim modelu jedynie własne, niezdrowe zainteresowanie innymi. Mogę jednak trochę zaspokoić twoją ciekawość. Zwykli ludzie robią w życiu zwykłe rzeczy, tak powszechne, proste i oczywiste, że aż strach.
>Nie martw się, złodziej sobie w Twoim "ultra-jawnym" systemie poradzi aż miło. Nie martw się, nie chodzi mi w tym o napędzenie strachu złodziejom a o stworzenie takich warunków, w których złodziejom zwyczajnie przestanie opłacać się kraść, bo więcej kasy zarobią normalnie pracując.
>Tak pamiętam, na celowniku będą tylko grube ryby. Reszta będzie tylko walczyć o przetrwanie, a oni cwaniacko uprawiać politykę - wywiną się, pomimo jawności. Co nie ma znaczenia dla stosunków społecznych to nie ma znaczenia, co ma to ma. Przecież mi nie chodzi o demaskowanie oszustw, kradzieży czy korupcji mi chodzi o wpływ jawności kapitału na stosunki podstawowe, dzisiejsze stosunki kapitalista-pracownik, które dziś nie są żadnym oszustwem a jedynie skrywaną rzeczywistością.
>Dość infantylne z Twojej strony jest przeświadczenie, że ludzie dobrze się poczują pod okiem Wielkiego Brata, nawet gdyby nic nie mieli na sumieniu, a on nie kwinął palcem. Każda zmiana rodzi opór. Poczuliby się tylko źle przez pierwsze kilka chwil a potem nie mogliby już zrozumieć jak mogli żyć inaczej. Jawność kapitału w dłuższej perspektywie nie tylko koryguje hierarchię tak, że każdy trafia na szczebel drabiny, na którym powinien znaleźć się ale także stwarza podstawę do pełniejszej akceptacji hierarchii, do dostrzeżenia różnic pomiędzy ludźmi i do pogodzenia się ze swoim osobistym położeniem w społeczeństwie.
>Nie znasz życia Krystian, masz niewiele do stracenia, a prawdopodobnie towarzyszy Ci mentalność ekshibicjonisty. To dlatego tak ruszyła Cię scena z powieści M.Kundery.
Może się do mnie źle nastawiłeś, bo wymądrzam się pomimo długów, co jak sądzę do tej pory nie może ci się w głowie zmieścić i sam w podobnym położeniu schowałbyś się pod miotłą, bo podejmowałem w życiu decyzje, których ty nigdy nie podjąłbyś, choć może i nawet miałbyś na to czasem ochotę.
Ponadto jakimś ogromnym problem jest dla ciebie właśnie jawność kapitału czego prawdę mówiąc nie rozumiem. Ja nie mam w sobie takich emocji, żebym potrzebował taić własną sytuację finansową czy choćby jej źródła. Miałem te emocje w sobie ale odeszły. Ty najwyraźniej masz taką potrzebę i to silną.
Dlatego wciąć powtarzam, że to do czego w tej chwili dążę to spowszednienie moich poglądów. Żeby przestały szokować. Sądzę, że jeśli obędziesz się już z moim przekonaniem, że kapitał może i powinien być jawny, to potrzeba tajenia przez ciebie twojego kapitału, choć może nie zniknie to osłabnie. Choć może nie będziesz tego nadal chciał to już zacznie mieścić ci się to w głowie. Nie byłoby dla ciebie dramatu gdyby to zrealizowało się.
I tak krok po kroku, kawałek po kawałku aż dojdziemy do wspólnego wniosku, że przecież wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy chcemy przecież dobrze żyć.
Niemądry jesteś sądząc, że zamierzam wyrządzić ci krzywdę ale zbyt arogancki, żeby to dostrzec.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W moim modelu nie będzie komu donosićJak zwykle masz problemy z rozumieniem, co się do Ciebie pisze. Nie chodzi o donoszenie, ale inwigilację (gromadzenie danych). > Możesz co prawda o czymś interesującym dla ciebie> donieść własnej żonie, koledze w pracy, teściowej> ale ja nie przewiduję żadnych kar i katów, którzy> mieliby te kary wykonywać.Może znasz przysłowie, że okazja czyni złodzieja. Problem będzie nie tyle ze wszystkimi, co z pewną małą częścią wykolejonych moralnie ludzi, którzy bez podstaw pociągną niektórych innych ludzi w dół. Dodajesz trochę benzyny do wolnego ognia (dla zabawy) zamiast go zaprzęgnąć do pracy. > Jawność kapitału jest po to tylko, żeby wpływać na stosunki> społeczne. Widzimy nawzajem kim jesteśmy, lepiej rozumiemy się,> lepiej akceptujemy się nawzajem.Po pierwsze moim zdaniem wystarczajaca jawność kapitału już jest, ludzie wiedzą kto jakim samochodem jeździ i w jakim domu mieszka, przeważnie również wiedzą na jakie wakacje pojechał, lub nie pojechał. Po drugie nieustannie rzutujesz na społeczeństwo swój umysłowy niedowład "nie wiem jak się zachować wobec człowieka, jeśli nie znam stanu konta". Więszość ludzi nie ma z tym problemu. Pobódka Krystian! > Mówiąc Wielki Brat możesz mieć na myśli w moim modelu> jedynie własne, niezdrowe zainteresowanie innymiPatrz wyżej. Minus za dopasowywanie faktów do teorii. "Jeśli fakty są inne, tym gorzej dla faktów". Oczywiście wiesz, kto to powiedział. > Mogę jednak trochę zaspokoić twoją ciekawość. Zwykli> ludzie robią w życiu zwykłe rzeczy, tak powszechne,> proste i oczywiste, że aż strach.Okazja czyni złodzieja. Patrz wyżej. > > Nie martw się, złodziej sobie w Twoim "ultra-jawnym"> > systemie poradzi aż miło.> Nie martw się, nie chodzi mi w tym o napędzenie strachu> złodziejom a o stworzenie takich warunków,> w których złodziejom zwyczajnie przestanie opłacać> się kraść, bo więcej kasy zarobią normalnie pracując.Znów dajesz dowód, że nie masz zielonego pojecia o życiu. Dla złodzeja jego własna działalnosć to praca, jak każda inna. Lubi ją. Poza tym w Twoim systemie promującym cwaniactwo jakoś nie zauważyłem żadnej zachęty do pracy, jest za to coś wręcz przeciwnego: ekonomiczny przymus orki pod groźbą utraty dorobku. > Co nie ma znaczenia dla stosunków społecznych> to nie ma znaczenia, co ma to ma. Przecież mi nie> chodzi o demaskowanie oszustw, kradzieży czy korupcji mi> chodzi o wpływ jawności kapitału na stosunki podstawoweZ grubsza wiem, o co Ci chodzi. Już o tym pisałem, także w tym wątku. Patrz wyżej (o jawności kapitału). > dzisiejsze stosunki kapitalista-pracownik, które> dziś nie są żadnym oszustwem a jedynie skrywaną rzeczywistością.Pracujesz w chorej firmie. Widać tak lubisz, skoro jej nie zmienisz. Przyjechaliście do kraju, w którym nie znaliście języka, pomimo, że Twoja żona zna 3 inne obce perfekcyjnie. I od razu przez to naraziliście się na oszustwa. Widać tak lubisz. > Każda zmiana rodzi opór. Poczuliby się tylko źle przez> pierwsze kilka chwil a potem nie mogliby już zrozumieć jak mogli żyć inaczej.To tylko Twoje przeczucia, czy jednak masz coś więcej na poparcie owej tezy? Widzisz, próbuję Ci pomóc jakoś to uzasadnić, lub urealnić swoje oczekiwania. > Jawność kapitału w dłuższej perspektywie nie tylko koryguje> hierarchię tak, że każdy trafia na szczebel drabiny, na którym> powinien znaleźć się ale także stwarza podstawę do pełniejszej> akceptacji hierarchii, do dostrzeżenia różnic pomiędzy ludźmi> i do pogodzenia się ze swoim osobistym położeniem w społeczeństwie.Ton jakby z dzieł Lenina. To tylko Twoje wyobrażenia o jawności kapitału, wynikające z kalectwa percepcji. Nie wiesz jak się zachować względem ludzi jeśli nie znasz stanu ich portfrela i w tym sęk Zacznij raczej od uzdrawiania siebie, świat na razie zostaw w spokoju. > Może się do mnie źle nastawiłeś, bo wymądrzam się pomimo> długów, co jak sądzę do tej pory nie może ci się w głowie> zmieścić i sam w podobnym położeniu schowałbyś się pod miotłąJa bym zrobił inaczej i już dawno bym się z tego wyciągnął, a już z pewnoscią dałbym sobie spokój z upokarzającą pracą. Ty masz jednak inaczej, musisz się egzaltować przed innymi swoim cierpieniem. Jesteśmy inni. > bo podejmowałem w życiu decyzje, których ty nigdy> nie podjąłbyś, choć może i nawet miałbyś na to czasem ochotę.Być może, a nawet pewnie by tak czasem było. Piszesz ogólnie, wiec nie mam podstaw by sie do powyższego zdania odnieść. > Ponadto jakimś ogromnym problem jest dla ciebie> właśnie jawność kapitału czego prawdę mówiąc nie rozumiemPróbowałem to ze 3 razy wyjaśnić. Nie pojąłeś. Trudno. Więcej nie będę. > Ja nie mam w sobie takich emocji, żebym potrzebował> taić własną sytuację finansowąBiorąc Twoją sytuację finansową i mentalnosć ekshibicjonisty wcale się nie dziwię, vide opisana wcześniej scena z ksiażki "Nieznośna lekkość bytu" M.Kundery. > czy choćby jej źródła. Miałem te emocje w sobie ale odeszłyWraz z dobrobytem w 2008r?  Teraz narzekanie daje Ci ulgę i tylko na to chcesz liczyć, nie potrafisz zrobić nic bardziej sensownego. W takim ukłądzie wcale się nie dziwię. > potrzeba tajenia przez ciebie twojego kapitału, choć> może nie zniknie to osłabnieC.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy Już raczej nie sądże że zrozumiesz, iż potrzeba gwarancji tajnosci danych osobowych i informacji wrażliwych działa dla dobra obywatela i chroni go przed potencjalną nieuczciwością innch, a nie świadczy o samym nim źle. Może jednak kiedyś to zrozumiesz np. jak wyciągniesz sie z długów, czego Ci z całego serca życzę. > Nie byłoby dla ciebie dramatu gdyby to zrealizowało się.Ideologia w najczystszej postaci, jałowe założenie krystkonizmu wyssane z palca. "Fałsz powtarzany milion razy staje się prawdą" niestety dziś już wiemy kto to powiedział i do czego to prowadzi. Najpierw Krytian poznaj ludzi i życie, później się wypowiadaj. > I tak krok po kroku, kawałek po kawałku aż dojdziemy do wspólnego wniosku, żeA mamy inne wyjście?  Słówko "wspólnego" mnie tutaj mocno bawi, ale to humor raczej czarny, który wbrew pozorom niekiedy lubię. > przecież wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy chcemy przecież dobrze żyć.Najpierw poznaj życie Krystian, może później ktoś kupi Twoje pomysły. > Niemądry jesteś sądząc, że zamierzam wyrządzić ci krzywdęTak, Krystkon=zbawca ludzkości, który ma problemy z odpowiedziami na kilkadziesiąt konkretnych i rzeczowych pytań np. o ochronę pracy autorskiej. A my wszyscy jesteśmy niemądrzy i tego, co się święci nie widzimy.  > ale zbyt arogancki, żeby to dostrzec... i niezbyt wierzący, może to jest właśnie Twój problem ze mną? Ja to Krystian z natury niewierzący jestem, ale próbuj, próbuj. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>To teoria, ale praktycznie trzeba by takiego nieokradanego po czymś poznać. >W systemie Krystkona wszystko jest inwigilowane i jawne dla wszystkich. Również statystyki kradzieży, a ubytek kapitału jest rejestrowany w szczególności. W tych okolicznościach można się prosto ochronić przez zgłoszenie kradzieży bez względu na fakty.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Zgadza się. Od kilku miesięcy widać, jaki to "uczciwy" system dla "prawych" ludzi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Zgadza się. >Od kilku miesięcy widać, jaki to "uczciwy" system dla "prawych" ludzi. Na ile system krystkona jest uczciwy nie wiem, bo zajęłam się wadliwością Twojej argumentacji. A zaproponowany przeze mnie środek zapobiegawczy w postaci zgłaszania kradzieży, której nie było jest szkodliwy, ale nie nieuczciwy.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zaproponowany przeze mnie środek zapobiegawczy w postaci > zgłaszania kradzieży, której nie było jest szkodliwy, > ale nie nieuczciwy.
Uważam, że w naszym realnym świecie (niekrystkońskim) jest nieucziwy. Bywają przecież dowcipnisie, którzy zgłaszają pożary których nie ma, zgłaszają niepodłożone bomby itp. Nawet jeśli w krystkoniźmie nie będzie aparatu represji (co jest już samo w sobie jego bolączką) taki ewenement jak zgłaszanie kradzieży, której nie było zwiastuje dla obywatela coraz więcej kombinowania, jak tu się uchronić od złodziejstwa, od Wielkiego Brata itp.
W końcu człowiekowi do roboty pozostaje niewiele więcej, niż kombinowanie i obchodzenie chorych zasad.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>> zaproponowany przeze mnie środek zapobiegawczy w postaci >> zgłaszania kradzieży, której nie było jest szkodliwy, >> ale nie nieuczciwy. >Uważam, że w naszym realnym świecie (niekrystkońskim) jest nieucziwy. Przecież rozpatrujemy krystkonizm, a nie nasze realia.
>Bywają przecież dowcipnisie, którzy zgłaszają pożary których nie ma Fałszywe zgłoszenie kradzieży byłoby szkodliwe w warunkach ścigania kradzieży, ale rozpatrywany przez nas problem bierze się chyba z nieścigania kradzieży?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >W tych okolicznościach można się prosto ochronić przez zgłoszenie kradzieży bez względu na fakty.
Ale po co, skoro kradzież nie jest ścigana? Żeby Krystkon nie zaczął się zastanawiać?
Po drugie - jeśli zgłosisz kradzież roweru, to tym samym ... pozbywasz się roweru, bo tracisz do niego prawo własności. Wtedy każdy może go zabrać, i to już nie będzie kradzież.
Aleście wymyślili sposób. No faktycznie - chroni przed kradzieżą, bo jak czegoś nie masz, to Ci nie ukradną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>W tych okolicznościach można się prosto ochronić przez zgłoszenie kradzieży bez względu na fakty. >Ale po co, skoro kradzież nie jest ścigana? Żeby uchodzić za okradanego.
>jeśli zgłosisz kradzież roweru, to tym samym ... pozbywasz się roweru, Po co się pozbywać rzekomo skradzionego roweru, skoro kradzież nie jest ścigana?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>W tych okolicznościach można się prosto ochronić przez zgłoszenie kradzieży bez względu na fakty. >>Ale po co, skoro kradzież nie jest ścigana? >Żeby uchodzić za okradanego. >>jeśli zgłosisz kradzież roweru, to tym samym ... pozbywasz się roweru, >Po co się pozbywać rzekomo skradzionego roweru, skoro kradzież nie jest ścigana? > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Niestety straciłem dziś wątek więc muszę improwizować. Jeśli ktoś zastanawia się czy ewidencjonować swój rower w proponowanym przeze mnie systemie jawnej ewidencji mienia, poddawać swój rower wycenie przez innych, płacić systematycznie podatek od posiadania/własności czy alternatywnie nie zarejestrować posiadania i zataić własność przed pozostałymi to odpowiadam, że w moim modelu wyłącznie cyfrowe świadectwo własności, podlegające wycenie i opodatkowaniu stanowi źródło własności. Kto jego nie ma nie może liczyć na żadną ochronę własności. Rzeczy bez świadectwa własności nie mogą też podlegać zwykłej wymianie handlowej na cyfrową gotówkę.
Jeśli ktoś inny wystawi cyfrowe świadectwo posiadania roweru skrywanego przed systemem ewidencji mienia, zarejestruje je, świadectwo wyląduje w jego portfelu, będzie podlegać wycenie i opodatkowaniu - to rower będzie własnością posiadacza świadectwa własności i tak będzie traktowany przez wszystkich. Czyli oświadczenia "to mój rower ale ukrywałem posiadanie go przed wszystkimi, żeby nie zapłacić żadnego podatku" będą wtedy bez znaczenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Krystkion... pomyśl chwilę, tak pragmatycznie. Chcesz, żeby rower był permanentnie wyceniany, a jego właściciel płacił podatek od jego wartości przez cały czas jego użytkowania Cholernie skomplikowane. Ktoś co chwila wycenia rower, wartość skacze, stan konta skacze, wysokość podatku skacze i... po co to? Żeby, jak twierdzisz, rozproszyć kapitał? Ten rower jest kapitałem do rozproszenia?
To ja już wolę obecny system. Kupuję rower, płacę 21% jego wartości na rzecz społeczeństwa jako VAT i nie przejmuję się tym czy pieniądze na moim koncie mogę wydać czy mam odkładać na podatek od roweru
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Ktoś co chwila wycenia rower, wartość skacze... Jak na giełdzie, więc pewnie i tutaj da się ustalić algorytm, który kwestię szybkiej wyceny załatwi.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Ktoś co chwila wycenia rower, wartość skacze... >Jak na giełdzie, więc pewnie i tutaj da się ustalić algorytm, który kwestię szybkiej wyceny załatwi. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. > Zapewne, ale nie to jest problemem Problemem jest algorytm określający wysokość podatku od tej wyceny (podatkowe progi i przypisane im wysokości obciążeń) Krystian nie odpowiedział Problemem jest określanie przeznaczenia budżetu w bezpośredniej demokracji. Ile? na co? jak ułożyć pytanie? Krystian nie odpowiedział, może Ty umiesz.
Dla mnie problemem jest sam sens takiej wyceny, bo w ślad za tą wyceną idą konsekwencje 1 wysokość podatku 2 stan konta 3 ujawnianie stanu mojego majątku
To wszytsko bedzie jak wykres hemoroidalno-menstruacyjny
mam dom, samochód, sad, ogród i rower godz 9.00 stan majątku 1 000 000 zł, stan konta 1 000 000 , podatek 10 000 miesięcznie, 9.02 jeden oferent wycofał propozycję kupna roweru stan majątku 999 000 zł, stan konta 999 000 , podatek 9 900, 9.04 jeden oferent podniósł cenę mojego domu stan majątku 1 200 000 zł, stan konta 1 200 000 , podatek 12 000, 9.06 dwóch oferentów licytuje mój sad...
To ile w końcu mam ile muszę zapłacić podatku? Komu normalnemu będzie się chciało na bieżąco ślepić w jawną wartość mojego "kapitału"?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Ktoś co chwila wycenia rower, wartość skacze...> >Jak na giełdzie, więc pewnie i tutaj da się ustalić algorytm, który kwestię szybkiej wyceny załatwi.> Zapewne, ale nie to jest problememWyraźnie wskazałeś, że wadą jest zmienność wartości roweru, wykazałam, że się myliłeś. > Problemem jest algorytm określający wysokość podatku...Algorytm to określenie priorytetów działania, co przecież nie jest problemem "krystkonowym", tylko podstawowym zadaniem władzy. > Problemem jest określanie przeznaczenia budżetu...> Ile? na co? jak ułożyć pytanie?Jak wyżej, to jest robota do zrobienia, a nie jakiś "problem". > Dla mnie problemem jest sam sens takiej wyceny...Skoro nie widzisz sensu jakiegoś działania, po co domagałeś się określenia sposobu tego działania?  Chcesz wiedzieć jak wykonywać bezsensowne czynności?  > To ile w końcu mam ile muszę zapłacić...Ustalisz to stosując wyżej wskazane sposoby.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>>Ktoś co chwila wycenia rower, wartość skacze...> >>Jak na giełdzie, więc pewnie i tutaj da się ustalić algorytm, który kwestię szybkiej wyceny załatwi.> >Zapewne, ale nie to jest problemem> Wyraźnie wskazałeś, że wadą jest zmienność wartości roweru, wykazałam, że się myliłeś.? Przyznaję nie rozumiem. W czym się myliłem? > >Problemem jest algorytm określający wysokość podatku...> Algorytm to określenie priorytetów działania, co przecież nie jest problemem "krystkonowym", tylko podstawowym zadaniem władzy.W tym przypadku chodzi o matematyczny algorytm określania wysokości podatków (progów i stawek) > >Problemem jest określanie przeznaczenia budżetu...> >Ile? na co? jak ułożyć pytanie?> Jak wyżej, to jest robota do zrobienia, a nie jakiś "problem".Wybacz, ale jeśli ktoś proponuje uchwalanie budżetu w systemie bezpośredniej demokracji to chyba sam powinien określić pytanie pod referendum, a jeśli "jest robota do zrobienia" to niech zaczyna ją robić zamiast malować sobie pałac listonosza > >Dla mnie problemem jest sam sens takiej wyceny...> Skoro nie widzisz sensu jakiegoś działania, po co domagałeś się określenia sposobu tego działania? Chcesz wiedzieć jak wykonywać bezsensowne czynności? Może Cię zaskoczę, ale gdyby argumenta były trafione zmieniłbym zdanie > >To ile w końcu mam ile muszę zapłacić...> Ustalisz to stosując wyżej wskazane sposoby.Gdzie wskazane?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>Ktoś co chwila wycenia rower, wartość skacze...> >>>Jak na giełdzie, więc pewnie i tutaj da się ustalić algorytm, który kwestię szybkiej wyceny załatwi.> >>Zapewne, ale nie to jest problemem> >Wyraźnie wskazałeś, że wadą jest zmienność wartości roweru, wykazałam, że się myliłeś.> ? Przyznaję nie rozumiem. W czym się myliłem?Myliłeś się twierdząc, że permanentne wycenianie roweru to jakaś straszna wada.> >>Problemem jest algorytm określający wysokość podatku...> >Algorytm to określenie priorytetów działania, co przecież nie jest problemem "krystkonowym", tylko podstawowym zadaniem władzy.> W tym przypadku chodzi o matematyczny algorytm określania wysokości podatków (progów i stawek)OK. ale to tym łatwiej, więc i "problem" mniejszy. > jeśli ktoś proponuje uchwalanie budżetu w systemie bezpośredniej demokracji to chyba sam powinien określić pytanie pod referendum, a jeśli "jest robota do zrobienia" to niech zaczyna ją robićAle ta robota jest do zrobienia gdy system zacznie działać, na razie jest dyskusja, więc jaki tu widzisz problem? > zamiast malować sobie pałac listonoszaNie wiem o co Ci chodzi, czyżby zawiść? > Może Cię zaskoczę, ale gdyby argumenta były trafione zmieniłbym zdanieMoże Cię zaskoczę, ale nie na Twoim zdaniu mi zależy, lecz na faktach. > >Ustalisz to stosując wyżej wskazane sposoby.> Gdzie wskazane?W moich wypowiedziach poprzedzających to wskazanie, jest w nich mowa o stosowaniu wycen i algorytmów i one są sposobami o których piszę.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>Wyraźnie wskazałeś, że wadą jest zmienność wartości roweru, wykazałam, że się myliłeś.> >? Przyznaję nie rozumiem. W czym się myliłem?> Myliłeś się twierdząc, że permanentne wycenianie roweru to jakaś straszna wada.Nie straszna wada tylko szkodliwy absurd a zamian zaproponowałem inne rozwiązanie (VAT) > >>>Problemem jest algorytm określający wysokość podatku...> >>Algorytm to określenie priorytetów działania, co przecież nie jest problemem "krystkonowym", tylko podstawowym zadaniem władzy.> >W tym przypadku chodzi o matematyczny algorytm określania wysokości podatków (progów i stawek)> OK. ale to tym łatwiej, więc i "problem" mniejszy.Wkaż rozwiązanie > >jeśli ktoś proponuje uchwalanie budżetu w systemie bezpośredniej demokracji to chyba sam powinien określić pytanie pod referendum, a jeśli "jest robota do zrobienia" to niech zaczyna ją robić> Ale ta robota jest do zrobienia gdy system zacznie działać, na razie jest dyskusja, więc jaki tu widzisz problem?W dyskusji na temat własnego projektu trzeba chyba przedstawić jakieś niezbędne szczegóły Budżet powinno się uchwalić ZANIM zacznie działać, a już na pewno ZANIM zacznie działać należy zaproponować sposób jego stanowienia. > >zamiast malować sobie pałac listonosza> Nie wiem o co Ci chodzi, czyżby zawiść?Pewnie tak, Krystkon strasznie zawiści listonoszowi jego domu, tak strasznie, że nazywa ten dom pałacem (ja mam w jego przekonaniu jedynie dworek) > >Może Cię zaskoczę, ale gdyby argumenta były trafione zmieniłbym zdanie> Może Cię zaskoczę, ale nie na Twoim zdaniu mi zależy, lecz na faktach.Fakt jest taki, że gdyby argumenta były trafione zmieniłbym zdanie > >>Ustalisz to stosując wyżej wskazane sposoby.> >Gdzie wskazane?> W moich wypowiedziach poprzedzających to wskazanie, jest w nich mowa o stosowaniu wycen i algorytmów i one są sposobami o których piszę.Nie dostrzegłem algorytku do ustalania wysokości podatku ani tym bardziej do ustanowienia budżetu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie straszna wada tylko szkodliwy absurdCzyli szkodliwy absurd nie jest wadą? > zaproponowałem inne rozwiązanie (VAT)Czyżbyś się uważał za wynalazcę VAT-u? > >>>>Problemem jest algorytm określający wysokość podatku...> >>>Algorytm to określenie priorytetów działania, co przecież nie jest problemem "krystkonowym", tylko podstawowym zadaniem władzy.> >>W tym przypadku chodzi o matematyczny algorytm określania wysokości podatków (progów i stawek)> >OK. ale to tym łatwiej, więc i "problem" mniejszy.> Wkaż rozwiązanieWskaż zasadność swojego żądania. > W dyskusji na temat własnego projektu trzeba chyba przedstawić jakieś niezbędne szczegółyA które szczegóły są niezbędne? > Budżet powinno się uchwalić ZANIM zacznie działać, a już na pewno ZANIM zacznie działać należy zaproponować sposób jego stanowienia.Krystkon przedstawia "krystkonizm", a budżet to element sprawdzony, nie jest on "krystkonową" nowością. > Krystkon strasznie zawiści listonoszowi jego domu, tak strasznie, że nazywa ten dom pałacem (ja mam w jego przekonaniu jedynie dworek)To trochę Cię to krystkonowe niedocenienie zabolało, co?  > Nie dostrzegłem algorytku do ustalania wysokości podatku ani tym bardziej do ustanowienia budżetuGotowego algorytmu nie ma, ale ustaliliśmy, że zgłoszony przez Ciebie problem da się za pomocą odpowiedniego algorytmu rozwiązać, czyli "krystkonizm" w zakwestionowanym przez Ciebie zakresie został zweryfikowany pozytywnie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Nie straszna wada tylko szkodliwy absurd> Czyli szkodliwy absurd nie jest wadą?Zabawa słowami mnie nie interesuje > >zaproponowałem inne rozwiązanie (VAT)> Czyżbyś się uważał za wynalazcę VAT-u?Zabawa słowami mnie nie interesuje > >>>W tym przypadku chodzi o matematyczny algorytm określania wysokości podatków (progów i stawek)> >>OK. ale to tym łatwiej, więc i "problem" mniejszy.> >Wkaż rozwiązanie> Wskaż zasadność swojego żądania.Zabawa słowami mnie nie interesuje > >W dyskusji na temat własnego projektu trzeba chyba przedstawić jakieś niezbędne szczegóły> A które szczegóły są niezbędne?Zabawa słowami mnie nie interesuje > >Budżet powinno się uchwalić ZANIM zacznie działać, a już na pewno ZANIM zacznie działać należy zaproponować sposób jego stanowienia.> Krystkon przedstawia "krystkonizm", a budżet to element sprawdzony, nie jest on "krystkonową" nowością.Krystkonową nowością jest uchwalanie budżetu w bezpośredniej demokracji, to znaczy, każdy ma zgłosić ile na co wydać i z tego ma być budżet liczony > >Krystkon strasznie zawiści listonoszowi jego domu, tak strasznie, że nazywa ten dom pałacem (ja mam w jego przekonaniu jedynie dworek)> To trochę Cię to krystkonowe niedocenienie zabolało, co?  Nie. Nie mam dworku, a listonosz nie ma pałacu. > >Nie dostrzegłem algorytku do ustalania wysokości podatku ani tym bardziej do ustanowienia budżetu> Gotowego algorytmu nie ma, ale ustaliliśmy, że zgłoszony przez Ciebie problem da się za pomocą odpowiedniego algorytmu rozwiązać,Nie ustaliliśmy, jeśli nie ma algorytmu, to nie można stwierdzić, że da się za jego pomocą problem rozwiązać > czyli "krystkonizm" w zakwestionowanym przez Ciebie zakresie został zweryfikowany pozytywnie.Czyli nie został zweryfikowany pozytywnie. Uwierzę, że można podatki uchwalać w bezpośredniej demokracji, jeśli zobaczę realny przykład pytania pod referendum (Wtedy będę mógł powiedzieć czy jestem zwolennikiem czy przeciwnikiem takiego sposobu uchwalania podatków) Dla uzupełnienia: Krystkon 17-08-2015 01:38 Cytat:Wyodrębniasz, 20, 30, 40 kategorii, dajesz do dyspozycji 100% i zadanie - podziel i uzupełnij. Znasz się na zadaniach to wiesz. Wydaje mi się, że jak na początek podział kasy wg ułamków na zdefiniowane kategorie podstawowe na początek wystarczy. To byłoby bardzo przyjemne, móc zdecydować ile procent budżetu pójdzie na edukację a ile na ochronę środowiska? Nie uważasz? Nie jakiś tam poseł, minister finansów i czy innych urzędas tylko ty. I oczywiście jawnie. W moim modelu wszystko jest jawne, żadnego tam ..... udawania kogoś kim w rzeczywistości się nie jest. Pytanie o szczegóły, o pytanie pod referendum pozostało bez odpowiedzi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Nie straszna wada tylko szkodliwy absurd> >Czyli szkodliwy absurd nie jest wadą? >Zabawa słowami mnie nie interesujeCzyżbyś zaliczał się do tych geniuszy, którzy "znają odpowiedzi na wszystkie pytania"?  > >>zaproponowałem inne rozwiązanie (VAT)> >Czyżbyś się uważał za wynalazcę VAT-u? >Zabawa słowami mnie nie interesujeNie każdy żarcik jest zabawą słowami, np tu pokpiwałam z niejakiego szarleya.  > >>Wkaż rozwiązanie> >Wskaż zasadność swojego żądania. >Zabawa słowami mnie nie interesujeWięc potraktuj moją prośbę poważnie. > >>W dyskusji na temat własnego projektu trzeba chyba przedstawić jakieś niezbędne szczegóły> >A które szczegóły są niezbędne? >Zabawa słowami mnie nie interesujeTo się świetnie składa, bo mnie interesuje odpowiedź, nie zabawa. > Krystkonową nowością jest uchwalanie budżetu w bezpośredniej demokracji to znaczy, każdy ma zgłosić ile na co wydać i z tego ma być budżet liczonyŚwietnie. > Nie ustaliliśmy, jeśli nie ma algorytmu, to nie można stwierdzić, że da się za jego pomocą problem rozwiązaćAle niewykluczone jest stwierdzenie, że uda się to za pomocą algorytmu ODPOWIEDNIEGO. I takie rozwiązanie, jak ustaliliśmy, jest możliwe. > >czyli "krystkonizm" w zakwestionowanym przez Ciebie zakresie został zweryfikowany pozytywnie.> Czyli nie został zweryfikowany pozytywnie.Nie bo nie? > Uwierzę, że...Faktom łaski nie robisz. > Wtedy będę mógł powiedzieć czy jestem zwolennikiem czy przeciwnikiem takiego sposobu uchwalania podatkówSzczerze podziwiam śmiałość z jaką zakładasz, że kogoś na forum mogłoby obchodzić Twoje zdanie. > Krystkon> 17-08-2015 01:38> [cytat...> Pytanie o szczegóły, o pytanie pod referendum pozostało bez odpowiedziNie wiem o jakim pytaniu mówisz, ale na post z którego pochodzi przedstawiony przez Ciebie cytat nie odpowiedziałeś żadnym pytaniem o referendum, lecz pretensjami o treści "Przestań wymyślać fantazje na mój temat Prestań wyczytywać w moich wpisach słowa, których nie napisałem i polemizować ze swoimi projekcjami". A mnie zabawa osobami nie interesuje.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>>W dyskusji na temat własnego projektu trzeba chyba przedstawić jakieś niezbędne szczegóły> >>A które szczegóły są niezbędne?> >Zabawa słowami mnie nie interesujeTo się świetnie składa, bo mnie interesuje odpowiedź, nie zabawa.Np w zakresie uchwalania budżetu w bezpośedniej demokracji niezbędnym szczegółem jest pytanie jakie należy przedstawić pod referendum. Np w zakresie ochrony intelektualnej własności niezbędnym szczegółem jest to, jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony. > >Krystkonową nowością jest uchwalanie budżetu w bezpośredniej demokracji to znaczy, każdy ma zgłosić ile na co wydać i z tego ma być budżet liczony> Świetnie.Jak? > >Nie ustaliliśmy, jeśli nie ma algorytmu, to nie można stwierdzić, że da się za jego pomocą problem rozwiązać> Ale niewykluczone jest stwierdzenie, że uda się to za pomocą algorytmu ODPOWIEDNIEGO. I takie rozwiązanie, jak ustaliliśmy, jest możliwe.Ty ustaliłaś. Ja czekam na jakiś dowód, czekam na ten algorytm. > >>czyli "krystkonizm" w zakwestionowanym przez Ciebie zakresie został zweryfikowany pozytywnie.> >Czyli nie został zweryfikowany pozytywnie.Nie bo nie?> >Uwierzę, że...> Faktom łaski nie robisz.Wskaż tan fakt, pokaż jedno odbyte głosowanie w sprawie budżetu państwa w bezpośredniej demokracji > >Wtedy będę mógł powiedzieć czy jestem zwolennikiem czy przeciwnikiem takiego sposobu uchwalania podatków> Szczerze podziwiam śmiałość z jaką zakładasz, że kogoś na forum mogłoby obchodzić Twoje zdanie.To po co mne o cokolwiek pytasz? > >Krystkon> >17-08-2015 01:38> > [cytat...> >Pytanie o szczegóły, o pytanie pod referendum pozostało bez odpowiedzi> Nie wiem o jakim pytaniu mówisz, ale na post z którego pochodzi przedstawiony przez Ciebie cytat nie odpowiedziałeś żadnym pytaniem o referendum, lecz pretensjami o treści "Przestań wymyślać fantazje na mój tematPytałem o pytanie pod referendum. Wielekroć. To była "odpowiedź"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Np w zakresie uchwalania budżetu w bezpośedniej demokracji niezbędnym szczegółem jest pytanie jakie należy przedstawić pod referendum.> Np w zakresie ochrony intelektualnej własności niezbędnym szczegółem jest to, jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony.To są tylko przykłady, pytanie wg jakiej zasady je potworzyłeś? > >>Krystkonową nowością jest uchwalanie budżetu w bezpośredniej demokracji to znaczy, każdy ma zgłosić ile na co wydać i z tego ma być budżet liczony> >Świetnie.> Jak?Bardzo świetnie. Wskazałeś co stanowi krystkonową nowość, co skwitowałam przysłówkiem "świetnie", bo to i zdanie zgrabne i treść a propos, a przy tym argumentu mego iż budżet żadną nowością nie jest - nie podważa.  > >Ale niewykluczone jest stwierdzenie, że uda się to za pomocą algorytmu ODPOWIEDNIEGO. I takie rozwiązanie, jak ustaliliśmy, jest możliwe.> Ty ustaliłaś.A Ty nie obaliłeś. A ponieważ ze sobą nad tym dyskutowaliśmy, to i my ustaliliśmy. > >>Uwierzę, że...> >Faktom łaski nie robisz.> Wskaż tan faktNie obaliłeś moich argumentów, to jest fakt. > pokaż jedno odbyte głosowanie w sprawie budżetu państwa w bezpośredniej demokracjiSkoro dla Ciebie jedynym dowodem na skuteczność systemu jest jego wdrożenie i sprawdzenie w działaniu, to nie wiem po co dyskutujesz, zamiast poprzeć, żeby zobaczyć czy zadziała. Co, jak wnoszę z Twojego zaangażowania w temat, żywotnie Cię interesuje. > >Szczerze podziwiam śmiałość z jaką zakładasz, że kogoś na forum mogłoby obchodzić Twoje zdanie.> To po co mne o cokolwiek pytasz?Żeby Tobie i czytającym naszą dyskusję udowodnić, że się co do faktów mylisz. > Pytałem o pytanie pod referendum. Wielekroć. To była "odpowiedź"To z Ciebie jakiś jasnowidz, bo krystkon przed swoją odpowiedzią zacytował pytanie "Jak brzmi pytanie?", a jego post ze źródłem cytatu nie jest powiązany. Z drugiej jednak strony małoś gramotny, bo skoro WIESZ, że krystkon odpowiadał Ci na pytanie o zapytanie referendalne, to dziwne że nie dostrzegłeś, że on podał schemat jak takie referendum mógłbyś zorganizować: "wyodrębniasz, 20, 30, 40 kategorii, dajesz do dyspozycji 100% i zadanie - podziel i uzupełnij". A Ciebie pewnie zatkało i zamiast odnieść się merytorycznie, odpowiedziałeś mu tym.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Np w zakresie uchwalania budżetu w bezpośedniej demokracji niezbędnym szczegółem jest pytanie jakie należy przedstawić pod referendum.> >Np w zakresie ochrony intelektualnej własności niezbędnym szczegółem jest to, jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony.> To są tylko przykłady, pytanie wg jakiej zasady je potworzyłeś?Znów zabawa słowami? Nie ma znaczenia dla meritum sprawy wg jakiego klucza przyjąłem przykłady. To REALNE przykłady twórców, którym, moim zdaniem (a i prawodawcy też) należy się wynagrodzanie I pytam JAK je zabezpieczyć, czy dopiszę kilka zawodów więcej czy mnije nie ma znaczenia. Znasz odpowiedź? > >>>Krystkonową nowością jest uchwalanie budżetu w bezpośredniej demokracji to znaczy, każdy ma zgłosić ile na co wydać i z tego ma być budżet liczony> >>Świetnie.> >Jak?> Bardzo świetnie. Wskazałeś co stanowi krystkonową nowość, co skwitowałam przysłówkiem "świetnie", bo to i zdanie zgrabne i treść a propos, a przy tym argumentu mego iż budżet żadną nowością nie jest - nie podważa.  Skoro świetnie, to może oboje spróbujecie mnie przekonać do tego pomysłu. We troje przekonamy następnych Ja nie widzę możliwości głosowania w tym stylu: Cytat:Wyodrębniasz, 20, 30, 40 kategorii, dajesz do dyspozycji 100% i zadanie - podziel i uzupełnij. Znasz się na zadaniach to wiesz. Wydaje mi się, że jak na początek podział kasy wg ułamków na zdefiniowane kategorie podstawowe na początek wystarczy. To byłoby bardzo przyjemne, móc zdecydować ile procent budżetu pójdzie na edukację a ile na ochronę środowiska? Nie uważasz? Nie jakiś tam poseł, minister finansów i czy innych urzędas tylko ty. I oczywiście jawnie. W moim modelu wszystko jest jawne, żadnego tam ..... udawania kogoś kim w rzeczywistości się nie jest. Ponieważ nie widzę takiej technicznej możliwości. Jeśli ją dostrzegasz, oświeć mnie > >>Ale niewykluczone jest stwierdzenie, że uda się to za pomocą algorytmu ODPOWIEDNIEGO. I takie rozwiązanie, jak ustaliliśmy, jest możliwe.> >Ty ustaliłaś.> A Ty nie obaliłeś. A ponieważ ze sobą nad tym dyskutowaliśmy, to i my ustaliliśmy.LITOSCI jak mam obalić nieistniejący algorytm? Twierdzisz, że jakiś algorytm istnieje, pokaż go to się wypowiem "za zasłoną jest słoń" Udowodnij że go tam nie ma > >pokaż jedno odbyte głosowanie w sprawie budżetu państwa w bezpośredniej demokracji> Skoro dla Ciebie jedynym dowodem na skuteczność systemu jest jego wdrożenie i sprawdzenie w działaniu, to nie wiem po co dyskutujesz, zamiast poprzeć, żeby zobaczyć czy zadziała. Co, jak wnoszę z Twojego zaangażowania w temat, żywotnie Cię interesuje.Słyszałaś kiedyś o teoretycznych modelach przed rozpoczęciem seryjnej produkcji? o rozpoznaniu złoża przed ekploatacją? O optymalizacji procesu? O prototypie? Najpierw projekt, spójny i poddany krytyce, potem mała skala, jeden model... potem można dalej pracować. Tu nawet idei nie ma dopracowanej. Mam popierać system, który nie wiadomo dokąd doprowadzi, skoro nawet nie dostaję odpowiedzi na pytania? > >Pytałem o pytanie pod referendum. Wielekroć. To była "odpowiedź"> To z Ciebie jakiś jasnowidz, bo krystkon przed swoją odpowiedzią zacytował pytanie "Jak brzmi pytanie?", a jego post ze źródłem cytatu nie jest powiązany.Coś Ci się pohepało > Z drugiej jednak strony małoś gramotny, bo skoro WIESZ, że krystkon odpowiadał Ci na pytanie o zapytanie referendalne, to dziwne że nie dostrzegłeś, że on podał schemat jak takie referendum mógłbyś zorganizować: "wyodrębniasz, 20, 30, 40 kategorii, dajesz do dyspozycji 100% i zadanie - podziel i uzupełnij".I do tego miałem uzupełniające pytania , na które już nie dostałem odpowiedzi Ty je znasz? Odpowiedz > A Ciebie pewnie zatkało i zamiast odnieść się merytorycznie, odpowiedziałeś mu tym.Tak Cytat:Przestań wymyślać fantazje na mój temat i tę prośbę wobec niego podtrzymuję, naczytałem się o sobie takich bzdur, że nie wiem nawet czy do mnie pisze Do jego koncepcji odniosłem się później wiele razy z pytaniami o szczegóły. Np pytając KTO ma te 20,30,40 kategorii ustalać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie ma znaczenia dla meritum sprawy wg jakiego klucza przyjąłem przykłady.Metoda badawcza ma znaczenie, poprawności twierdzenia 2+2=4 nie wyniuchasz. > pytam JAK je zabezpieczyć, czy dopiszę kilka zawodów więcej czy mnije nie ma znaczeniaChcesz żeby Ci wykazać, że projekt spełnia Twoje oczekiwania, to określ jakie są te Twoje oczekiwania oraz dlaczego właśnie takie. A Ty piszesz, że "W dyskusji na temat własnego projektu trzeba chyba przedstawić jakieś niezbędne szczegóły" nie podając na czym się ta niezbędność zaczyna i kończy. > JAK je zabezpieczyć [...] Znasz odpowiedź?Pytasz JAK na etapie ustalania CZY W OGÓLE. > może oboje spróbujecie mnie przekonać do tego pomysłuCo przekonałoby Cię do pomysłu, który uważasz za wadliwy? > Ja nie widzę możliwości głosowania w tym stylu: [Wyodrębniasz, 20, 30, 40 kategorii, dajesz do dyspozycji 100% i zadanie - podziel i uzupełnij....] > Ponieważ nie widzę takiej technicznej możliwości.Tak wynalazczość galopowała dzięki ochronie patentowej, a tu nagle STOP! - głupiego głosowania nie obsłuży...  > LITOSCI jak mam obalić nieistniejący algorytm?Spoko, przymusu obalania czegokolwiek nie ma.  > Twierdzisz, że jakiś algorytm istnieje, pokaż go to się wypowiemTwierdzę że jest możliwy. > Słyszałaś kiedyś o teoretycznych modelach przed rozpoczęciem seryjnej produkcji?Rozumiem, że zamierzasz krystkonizm jakoś wdrożyć i wypróbować, powodzenia. > Mam popierać system, który nie wiadomo dokąd doprowadzi...Nie wiem, nie interesuje mnie Twoje popieranie (lub nie) krystkonizmu. > ...krystkon przed swoją odpowiedzią zacytował pytanie "Jak brzmi pytanie?", a jego post ze źródłem cytatu nie jest powiązany.> Coś Ci się pohepałoPod ostatnim słowem mojego poprzedniego posta masz link do Twojej odpowiedzi na rzeczony post krystkona, więc sobie tam kliknij, cofnij na krystkonowy post i zobacz na własne oczy, że cytowane Twoje pytanie tam jest, że nie ma powiązania ze źródłem cytatów; po to dałam link, żebyś mógł sprawdzić, a nie gołosłownie zaprzeczać. > miałem uzupełniające pytaniaPewnie gdzie indziej. > Do jego koncepcji odniosłem się później wiele razyZakładaj, że nie znam Twoich wypowiedzi, w razie potrzeby linkuj.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Nie ma znaczenia dla meritum sprawy wg jakiego klucza przyjąłem przykłady.> Metoda badawcza ma znaczenie, poprawności twierdzenia 2+2=4 nie wyniuchasz.Nie prowadzimy tu naukowych badań tylko rozmawiamy Zadałem pytanie: Cytat:Np w zakresie ochrony intelektualnej własności niezbędnym szczegółem jest to, jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony a Ty zamiast odpowiedzieć pytasz wg jakiego klucza dobrałem te przykłady.... Odnieś się, jeśli łaska, do tych przykładów bez dzielenia włosa na czworo. Przyjmij, że dobór przykładów był losowy. Pytałem jak w bezpośedniej demokracji uchwalić budżet i dostałem od Ciebie odpowiedź Cytat:Tak wynalazczość galopowała dzięki ochronie patentowej, a tu nagle STOP! - głupiego głosowania nie obsłuży. Jestem autorem/współautorem kilku patentów, ale nie jestem cudotwórcą. Jeśli ktoś głosi, że poradzi czynić cuda, niech je pokaże. Uważasz, że można stanowić budżet wg koncepcji Krystkona, to odpowiedz jak to zrobić, a nie czepiaj się moich pytań. Przychodzi inżynier na spotkanie konstruktorów i mówi: a może by tak wymyślić samochód bez paliwa? Jeden z obecnych pyta: a co będzie źródłem energii? Odpowiedzią jest milczenie Ty sądzisz, że zespół konstruktorów powinien brać się do roboty nad konstrukcją sprzęgła bez kolejnych pytań? Krystian zaproponował pewien społeczny model. Ja pytam o szczegóły i nie dostaję odpowiedzi, a Ty pytasz skąd moje pytania i sugerujesz, że są nieuzasadnione bo model nie został wypróbowany Twierdzisz, że może istnieć jakiś mityczny algorytm, ja w to wątpię, ale udowodnienie że taki istnieje jest raczej po stronie tego kto proponuje jego zastosowanie. Nie poradzę udowodnić, że algorytm się nie sprawdzi, dopóki go nie ma. Rozmowa z Tobą nie uczy mnie niczego, oprócz sztuki łapania za słówka, ta umiejętność jest dla mnie kompletnie nieprzydatna
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Nie ma znaczenia dla meritum sprawy wg jakiego klucza przyjąłem przykłady.> >Metoda badawcza ma znaczenie, poprawności twierdzenia 2+2=4 nie wyniuchasz.> Nie prowadzimy tu naukowych badań tylko rozmawiamyJedno drugiego nie wyklucza, to raz. A co do celu, to wolę by były to badania niż pogawędka. > Zadałem pytanie:> Cytat:Np w zakresie ochrony intelektualnej własności niezbędnym szczegółem jest to, jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony > a Ty zamiast odpowiedzieć pytasz wg jakiego klucza dobrałem te przykłady...To nie tylko nie było Twoje pytanie, ale nawet nie ma tam pytania. Zacytowane słowa to fragment odpowiedzi na moje pytanie "które szczegóły uważasz za niezbędne?". Jeśli nie pamiętasz od czego się dana kwestia w naszym dialogu wzięła, to do prześledzenia postów służy lewa strzałka w oknie posta lub pasek "w odpowiedzi [komu]". > Przyjmij, że dobór przykładów był losowy.Nie. Jeśli nie określisz swoich priorytetów, dajesz sobie możliwość nieskończonego kwestionowania odpowiedzi, przecież na każdym poziomie uszczegółowienia można uszczegóławiać bardziej. Jeśli więc domagasz się dowodów, to wskaż na co to mają być dowody, czyli określ jakie warunki musi spełnić system, żebyś uznał go za optymalny. > Pytałem jak w bezpośedniej demokracji uchwalić budżet> i dostałem od Ciebie odpowiedź> Cytat:Tak wynalazczość galopowała dzięki ochronie patentowej, a tu nagle STOP! - głupiego głosowania nie obsłuży. To była moja sarkastyczna odpowiedź na Twoje zakwestionowanie technicznej możliwości przeprowadzenia głosowania, odpowiedziałam na Twoje "nie widzę takiej technicznej możliwości".> Jestem autorem/współautorem kilku patentów, ale nie jestem cudotwórcą.Możesz być zupełnie spokojny, nie zamierzam Cię przeceniać.  > Uważasz, że można stanowić budżet wg koncepcji Krystkona, to odpowiedz jak to zrobić, a nie czepiaj się moich pytań.A uważam tak? Tego nie wiesz. A wady Twoich pytań faktycznie wykrywam, każdemu wolno. Co do uchwalania budżetu, to krystkon wskazał jak może wyglądać pytanie referendalne, a technicznie to przecież już od jakiegoś czasu korzystamy z elektronicznych formularzy; czy jest jakiś KONKRETNY powód, że taki system nie obsłuży mało złożonego pytania referendalnego i który Twoje "nie widzę możliwości" by uzasadnił? > Krystian zaproponował pewien społeczny model. Ja pytam o szczegóły i nie dostaję odpowiedzi, a Ty pytasz skąd moje pytaniaI jakiś problem odpowiedzieć? > ... i sugerujesz, że są nieuzasadnione bo model nie został wypróbowanyZalinkuj, bo nie kojarzę. > Twierdzisz, że może istnieć jakiś mityczny algorytm, ja w to wątpię, ale udowodnienie że taki istnieje jest raczej po stronie tego kto proponuje jego zastosowanie.Przecież działają systemy określające bieżące wartości daleko bardziej złożonych obiektów niż rower, więc twierdzenie, że wartości roweru nie da się na bieżąco aktualizować powinno się jakoś uprawdopodobnić. > Nie poradzę udowodnić, że algorytm się nie sprawdzi, dopóki go nie ma.Podobnie możesz twierdzić na temat całego systemu, ale czy Twoja w tym względzie niemoc jest dostatecznym powodem, by wdrażać krystkonizm? > Rozmowa z Tobą nie uczy mnie niczego, oprócz sztuki łapania za słówka, ta umiejętność jest dla mnie kompletnie nieprzydatnaBoś mało pilny.  Ale miło, że mój sposób działania nazywasz sztuką. Zwłaszcza, że nie jest to żadne "łapanie za słówka", lecz pilnowanie precyzji wypowiedzi oraz logiki dyskusji.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Nie prowadzimy tu naukowych badań tylko rozmawiamy> Jedno drugiego nie wyklucza, to raz. A co do celu, to wolę by były to badania niż pogawędka.Ja nie prowadzę tu badań. Powodzenia > >Zadałem pytanie:> > Cytat:Np w zakresie ochrony intelektualnej własności niezbędnym szczegółem jest to, jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony > >a Ty zamiast odpowiedzieć pytasz wg jakiego klucza dobrałem te przykłady...> To nie tylko nie było Twoje pytanie, ale nawet nie ma tam pytania. Cytat:jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony Jeśi to nie jest pytanie, to co nim jest? Zacytowane słowa to fragment odpowiedzi na moje pytanie "które szczegóły uważasz za niezbędne?". Jeśli nie pamiętasz od czego się dana kwestia w naszym dialogu wzięła, to do prześledzenia postów służy lewa strzałka w oknie posta lub pasek "w odpowiedzi [komu]". Znów zabawa w łapanie za słówka? > > Przyjmij, że dobór przykładów był losowy.> Nie. Jeśli nie określisz swoich priorytetów, dajesz sobie możliwość nieskończonego kwestionowania odpowiedzi, Jeśli ktoś lubi zabawę w łapanie za słówka. Gdybyś miała jakieś argumenta, użyłabyś ich zamiast kwestionować dobór przykładów. > >Pytałem jak w bezpośedniej demokracji uchwalić budżet> >i dostałem od Ciebie odpowiedź> >Cytat:Tak wynalazczość galopowała dzięki ochronie patentowej, a tu nagle STOP! - głupiego głosowania nie obsłuży. > To była moja sarkastyczna odpowiedź na Twoje zakwestionowanie technicznej możliwości przeprowadzenia głosowania, odpowiedziałam na Twoje "nie widzę takiej technicznej możliwości".Skoro nie widzę, to mi ją wskaż, słowem "świetnie" określiłaś się jako entuzjastka tej metody > A uważam tak? Tego nie wiesz.Słowo "świetnie" jest jednoznaczne > A wady Twoich pytań faktycznie wykrywam, każdemu wolno.Tak Choć wolałbym odpowiedzi zamiast wyszukiwania formalnych wad w pytaniu. > Co do uchwalania budżetu, to krystkon wskazał jak może wyglądać pytanie referendalne, a technicznie to przecież już od jakiegoś czasu korzystamy z elektronicznych formularzy; czy jest jakiś KONKRETNY powód, że taki system nie obsłuży mało złożonego pytania referendalnego i który Twoje "nie widzę możliwości" by uzasadnił?Czekam na to mało złożone pytanie referendalne.To jest sama istota moich wątpliwości. > >Twierdzisz, że może istnieć jakiś mityczny algorytm, ja w to wątpię, ale udowodnienie że taki istnieje jest raczej po stronie tego kto proponuje jego zastosowanie.> Przecież działają systemy określające bieżące wartości daleko bardziej złożonych obiektów niż rower, więc twierdzenie, że wartości roweru nie da się na bieżąco aktualizować powinno się jakoś uprawdopodobnić.1 Można tylko PO CO? 2 Czekam na algorytm do obliczania podatku i budżetu > >Nie poradzę udowodnić, że algorytm się nie sprawdzi, dopóki go nie ma.> Podobnie możesz twierdzić na temat całego systemu, ale czy Twoja w tym względzie niemoc jest dostatecznym powodem, by wdrażać krystkonizm?O to zapytaj Krystkona. > >Rozmowa z Tobą nie uczy mnie niczego, oprócz sztuki łapania za słówka, ta umiejętność jest dla mnie kompletnie nieprzydatna> Boś mało pilny.  Niezmotywowany > Ale miło, że mój sposób działania nazywasz sztuką.Opanowałaś jo do perfekcji > Zwłaszcza, że nie jest to żadne "łapanie za słówka", lecz pilnowanie precyzji wypowiedzi oraz logiki dyskusji.Gdyby wszyscy musieliby wypowiadać się z wymaganą przez Ciebie prezcyzją, świat by zamilkł, albo dyskusje przeciągałyby się w nieskończoność
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Ja nie prowadzę tu badań.A dociekasz każdego detalu jakbyś otworzył pracownię krystkonizmu. > Cytat:jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony > Jeśi to nie jest pytanie, to co nim jest?Zacytowałeś wyjętą z kontekstu kwestię, która w całości miała postać "Np w zakresie ochrony intelektualnej własności niezbędnym szczegółem jest to, jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony". I nie jest to pytanie, lecz zdanie oznajmujące, a "jak" nie jest w tym zdaniu zaimkiem pytającym tylko spójnikiem wprowadzającym zdanie podrzędne. > Zacytowane słowa to fragment odpowiedzi na moje pytanie "które szczegóły uważasz za niezbędne?". Jeśli nie pamiętasz od czego się dana kwestia w naszym dialogu wzięła, to do prześledzenia postów służy lewa strzałka w oknie posta lub pasek "w odpowiedzi [komu]".> Znów zabawa w łapanie za słówka?Nie, znowu mijasz się z prawdą. > >Jeśli nie określisz swoich priorytetów, dajesz sobie możliwość nieskończonego kwestionowania odpowiedzi,> Jeśli ktoś lubi zabawę w łapanie za słówka.Nie, bez względu na to co kto lubi. Logika jest jedna. > Gdybyś miała jakieś argumenta, użyłabyś ich zamiast kwestionować dobór przykładów.A które moje twierdzenie nie zostało uzasadnione? > >To była moja sarkastyczna odpowiedź na Twoje zakwestionowanie technicznej możliwości przeprowadzenia głosowania, odpowiedziałam na Twoje "nie widzę takiej technicznej możliwości".> Skoro nie widzę, to mi ją wskażWskazałam. > słowem "świetnie" określiłaś się jako entuzjastka tej metodyWięc już wyjaśniłam, że to Twoja nadinterpretacja. > Słowo "świetnie" jest jednoznaczneAle odnosić się może do różnych działań. > wolałbym odpowiedziA gdzie jej nie dostałeś? > >Co do uchwalania budżetu, to krystkon wskazał jak może wyglądać pytanie referendalne, a technicznie to przecież już od jakiegoś czasu korzystamy z elektronicznych formularzy; czy jest jakiś KONKRETNY powód, że taki system nie obsłuży mało złożonego pytania referendalnego i który Twoje "nie widzę możliwości" by uzasadnił?> Czekam na to mało złożone pytanie referendalne. To jest sama istota moich wątpliwości.Nie wiem co w tej mierze proponuje krystkon, ale pytanie o to, jak podzielić budżet najprościej da się sformułować jako "jak podzielić budżet?"  > >twierdzenie, że wartości roweru nie da się na bieżąco aktualizować powinno się jakoś uprawdopodobnić.> 1 Można tylko PO CO?Żeby nie być gołosłownym. > 2 Czekam na algorytm do obliczania podatku i budżetuPo co mnie o tym informujesz? > Gdyby wszyscy musieliby wypowiadać się z wymaganą przez Ciebie prezcyzją...Nie "musieliby", a "musieli", przypuszczające "-by" jest już w słowie "gdyby". 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > "jak" nie jest w tym zdaniu zaimkiem pytającym tylko spójnikiem wprowadzającym zdanie podrzędne.> Nie "musieliby", a "musieli", przypuszczające "-by" jest już w słowie "gdyby". Dzięki za korepetycje, niestety nic z tego nie rozumiem. Może gdybym ukończył choć podstawową polską szkołę...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>"jak" nie jest w tym zdaniu zaimkiem pytającym tylko spójnikiem wprowadzającym zdanie podrzędne. >Dzięki za korepetycje, niestety nic z tego nie rozumiem. Skoro nie rozumiesz, to nie gardłuj, że oznajmiając: "Np w zakresie ochrony intelektualnej własności niezbędnym szczegółem jest to, jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony". zadałeś mi jakieś pytanie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Teraz rozumiem. Najważniejsze jest nie tylko łapanie za słówka, ale też za gramatyczne formy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Teraz rozumiem. Najważniejsze jest nie tylko łapanie za słówka, ale też za gramatyczne formy.I Ty gramatyczne zagadnienie podjąłeś pytając "Jeśli to nie jest pytanie, to co nim jest?".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I Ty gramatyczne zagadnienie podjąłeś pytając "Jeśli> to nie jest pytanie, to co nim jest?".Wbrew pozorom to nie jest pytanie stricte gramatyczne. Jesteś zbyt inteligentna, by tego nie widzieć i nie przeczytać znaczenia kryjącego sie tuż pod powierzchnią. I zbyt pewna siebie, by zniżyć się do uczciwej odpowiedzi wprost na aluzję. Może chcesz sobie po prostu pogadać? Kto wie 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Może chcesz sobie po prostu pogadać?> Może, ale po krzywu, a nie po prostu.Jednak czasem Ci się uda powiedzieć coś prosto z mostu  > Jaka wyżyna góruje nad uczciwością?Chętna? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Dzięki za korepetycje, niestety nic z tego nie rozumiem. Może gdybym ukończył choć podstawową polską szkołę...
Dziś 13h harówy na nogach, gość zwariował, guzik go obchodzi że ktoś ma rodzinę, ktoś jest przeziębiony, ktoś stoi na nogach jak koń już od 13h chce mieć czyste drzwi i koniec, bo w feng shui czyste drzwi to dobra energia na wjazd gotówki. Takie usłyszałem usprawiedliwienie dla 13-stej godziny na stojąco. To już nie wytrzymałem i powiedziałem, że chyba zarobię kupę kasy. Gość zreflektował się i dorzucił mi 50 do normalnej stawki, czyli dorzucił tyle co w Bangladeszu wyciągają za miesiąc harówy w fabryce na akord.
Szarley powie mi zaraz żebym szedł na policję ale ja nie mogę odgadnąć za cholerę po co? Policja w gruncie rzeczy broni wartości, w które gość doskonale wpisuje się. Właściwie to policja istnieje do ochrony jego kapitału. Czego ja niby miałbym oczekiwać od policji? Iż skończę z gromadką dzieci na ulicy?
Ale nie o tym, choć wspomnieć zawsze warto, żeby klasie średniej uzmysłowić nieco na jakich stosuneczkach społecznych zbudowany jest jej dobrobyt a to, że Jacek czy Szarley skutecznie założą sobie klapki na oczy i uszy nie zmienia faktów. Wystarczy przejechać się do dowolnej specjalnej strefy ekonomicznej w Polsce, żeby to doskonale zaobserwować.
Chciałem właściwie zapytać cię Szarleyu, nie dziwi cię to, że twoje prawo patentowe jest wymienialne na gotówkę? Że posiadanie prawa patentowego może być dla ciebie równoważne z posiadaniem gotówki? Jesteś właścicielem prawa, jesteś właścicielem gotówki, tak czy tak chodzi o znacznie twojej woli w społeczeństwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Dzięki za korepetycje, niestety nic z tego nie rozumiem. Może gdybym ukończył choć podstawową polską szkołę...> Dziś 13h harówy na nogach, gość zwariował, guzik go obchodzi że ktoś ma rodzinę, ktoś jest przeziębiony, ktoś stoi na nogach jak koń już od 13hStandardowa odpowiedź Krystkona na każde pytanie > Szarley powie mi zaraz żebym szedł na policję ale ja nie mogę odgadnąć za choleręPo to aby PAŃSTWO ścigało z urzędu naruszenie praw pracowniczych > Chciałem właściwie zapytać cię Szarleyu, nie dziwi cię to, że twoje prawo patentowe jest wymienialne na gotówkę?Oczywiście, że może > Że posiadanie prawa patentowego może być dla ciebie równoważne z posiadaniem gotówki?Oczywiście, że tak > Jesteś właścicielem prawa,Tak > jesteś właścicielem gotówki,Tak > tak czy tak chodzi o znacznie twojej woli w społeczeństwie.Nie, nikogo nie zmuszam do zastosowania mojego pomysłu Ty szukasz uzasadnienia dla Twojego poglądu, że nic mi się za pomysł nie należy Nie mam żadnej władzy ani z tytułu patentu, ani z tytułu jakiejkolwiek własności, ani z żadnego innego tytułu Uzasadnienie, że pracowałem nad wynalazkiem pracując na etacie upadło uzasadnienie, że są bezdomni jest bez związku więc Krystkon wraca do swojego ulubionego uzasadnienia każdej jego tezy: Cytat:Dziś 13h harówy na nogach, gość zwariował, guzik go obchodzi że ktoś ma rodzinę, ktoś jest przeziębiony, ktoś stoi na nogach jak koń już od 13h
Zmień pracę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu opisując posiadanie patentu opisujesz sytuacje, w której jednej stronie WOLNO drugiej NIE WOLNO. Już sama nazwa pojęć informuje nas, że chodzi o wolną wolę jednego i niewolę drugiego.
No Sam zastanów się tak na zdrowy rozum co może być źródłem niewoli drugiego człowieka? Co stanowi podstawę tego, że drugiemu człowiekowi NIE WOLNO korzystać z twojej idei bez twojej zgody jeśli nie twoja WŁADZA nad tym człowiekiem?
To i tak czuję słowa bo ty dojdziesz do wniosku, że jeśli nie chce to nie musi a znaczenie - nie wolno mu - zignorujesz.
Kto i za co ma mojego szefa ścigać? Wiedzacy lepiej od niego co dobre i co złe? Zamkniesz go do klatki za karę, że z milionem EUR na koncie o 20.00 w piątek zamiast iść na imprezę chwyta za szmatę szokujące drzwi i wywiera na mnie presję abym również to robił? Człowiek robi to w świętym przekonaniu, że to dobre i właściwe i że każdy tak powinien. Za co kara? Za to, że inni chcą czegoś innego w życiu ale on ma władzę?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu opisując posiadanie patentu opisujesz sytuacje, w której jednej stronie WOLNO drugiej NIE WOLNO. Już sama nazwa pojęć informuje nas, że chodzi o wolną wolę jednego i niewolę drugiego.
Podobno masz rower. Wolno mi na nim pojechać do Seelow i tam zostawić nie informując Cię o tym?
>No Sam zastanów się tak na zdrowy rozum co może być źródłem niewoli drugiego człowieka? Co stanowi podstawę tego, że drugiemu człowiekowi NIE WOLNO korzystać z twojej idei bez twojej zgody jeśli nie twoja WŁADZA nad tym człowiekiem? Nie ma przymusu. Nie musi korzystać. Wolno mu nie korzystać
>To i tak czuję słowa bo ty dojdziesz do wniosku, że jeśli nie chce to nie musi a znaczenie - nie wolno mu - zignorujesz. Nie chce to nie musi Wolno mu jeśli zapłaci
Nie chcę, to nie muszę jechać do Seelow na Twoim rowerze, mogę kupić inny, ale nie wolno mi zabrać Twojego roweru, żeby na nim pojechać Czy z tego wynika, że w Berlinie masz nade mną WŁADZĘ, bo Ty masz rower a ja nie?
Wykrztuś to z siebie wreszcie, że jesteś przeciwny jakimkolwiek prawom właścicieli intelektualnej własności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Miało być czcze słowa ale ten telefon sam dokonuje zmian, których chwilami nie dostrzegam.
Pamietam taką wypowiedz czeskiego prezydenta bodajże - uchodźcy mogą do Czech przyjechać ale musza trzymać się czeskich zasad, w domyśle zasad ustanowionych przez właścicieli Czech. Sądzisz, że stanowienie przez jednego zasad drugiemu jest przejawem WŁADZY? ma tu jakieś znaczenie to - MUSZĄ?
Nie jestem przeciwnikiem własności intelektualnej a jedynie jej przymusowej egzekucji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Miało być czcze słowa ale ten telefon sam dokonuje zmian, których chwilami nie dostrzegam. Telefon nie, rozmowa z Policją tak. Sprawdziłeś?
>Pamietam taką wypowiedz czeskiego prezydenta bodajże - uchodźcy mogą do Czech przyjechać ale musza trzymać się czeskich zasad, w domyśle zasad ustanowionych przez właścicieli Czech. Sądzisz, że stanowienie przez jednego zasad drugiemu jest przejawem WŁADZY? ma tu jakieś znaczenie to - MUSZĄ?
MUSZĄ! Ale nie właścicieli ale obywateli. Korzystają też z praw jakie daje im Czeska Republika. W miejscu pracy musisz się stosować do wymagań szefa, ale on musi dostosować swoje wymagania do PRAWA
Zaczynam podejrzewać że naprawdę trollujesz
>Nie jestem przeciwnikiem własności intelektualnej a jedynie jej przymusowej egzekucji. a jaka jest inna? Popatrz ilu ludzi używa pirackich nagrań, pirackiego oprogramowania.
Jesteś przeciwnikiem zabierania Ci roweru, ale jak Ci go zabiorę to jest mój i nic nie możesz zrobić?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Skoro to dopisałeś: > Kto i za co ma mojego szefa ścigać? Wiedzacy lepiej od niego co dobre i co złe?> Zamkniesz go do klatki za karę, że z milionem EUR na koncie o 20.00 w piątek zamiast iść na imprezę chwyta za szmatę szokujące drzwi i wywiera na mnie presję abym również to robił? Człowiek robi to w świętym przekonaniu, że to dobre i właściwe i że każdy tak powinien. Za co kara? Za to, że inni chcą czegoś innego w życiu ale on ma władzę?Odpowiem: Państwo. Republika Federalna Niemiec. Prawodawca, który wie lepiej i dlatego Niemcy dali mu demokratyczny mandat do stanowienia praw. Jeśli chce pucować soje drzwi,, jego wola, jeśli zmusza do tego pracownika po godzinach pracy wolno mu pod pewnymi warunkami, musi Ci zapłacić Po pysku Cię biją a Ty jedyne co poradzisz łajzo zrobić to rozpłakać się mówiąc Cytat:z milionem EUR na koncie i Cytat:on ma władzę? Uroiłeś sobie że pieniądze to władza. Żyj w tym urojeniu ale nie zawracaj innym doopy, że Ci źle! Dla mnie to urojenie, Najbogatszy człowiek świata nie ma nade mną żadnej władzy. Kilka osób zadało Ci to samo pytanie: Dlaczego po prostu nie zmienisz pracy?!?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Odpowiem: Państwo. Republika Federalna Niemiec. Prawodawca, który wie lepiej i dlatego Niemcy dali mu demokratyczny mandat do stanowienia praw.Rzeczony Das Volk wie LEPIEJ co jest dobre i co złe bo akurat ty z powszechnymi wartościami zgadzasz się lecz czy byłoby LEPIEJ gdybyś powszechnym wartościom był przeciwny? W tej twojej akceptacji współczesnych wartości jakoś umyka ci to, że kiedy jeden człowiek nie może wyżywić się, drugi turystycznie podróżuje w kosmos. Wiesz jakim nakładem pracy i ilu ludzi jeden człowiek może polecieć sobie w kosmos pooglądać widoki bo tak chce? > Jeśli chce pucować soje drzwi,, jego wola, jeśli zmusza do tego pracownika po godzinach pracy wolno mu pod pewnymi warunkami, musi Ci zapłacićJa akurat formalnie nie jestem jego pracownikiem tylko przybłędą, która bez jego przelewów zginie we współczesnym świecie. 100% zależności. O to zresztą chyba chodziło twórcom współczesnego świata? Kto nie chciałby mieć robota, który bezdyskusyjnie wykona każde polecenie? W ogóle zabawne wydaj mi się określenie, że człowiek przelewa mi jakieś pieniądze. On jedynie wykonuje zmiany w zapisach liczbowych kont jego i mojego bo mu WOLNO czego mi NIE WOLNO. Ktoś jeszcze wierzy w to, że pieniądz jest czymś innym niż tylko przypisaniem pewnej wartości liczbowej, pewnej ilości elementów jednego zbioru do każdego człowieka aby określić jego znaczenie w społeczeństwie, oznaczyć siłę jego woli, by każdy mógł potem wiedzieć kogo posłuchać, kogo zupełnie zignorować. > Po pysku Cię biją a Ty jedyne co poradzisz łajzo zrobić to rozpłakać się mówiąc> Cytat:z milionem EUR na koncie > i> Cytat:on ma władzę? Po mordzie biją mnie wyłącznie współcześnie dominujące wartości. Powszechna wiara w to co dobre i w to co złe, którą próbuję niniejszy w bazgrołach odmienić. Człowiek, dla którego pracuję, jedynie bezrefleksyjnie wpisuje się we współczesne wartości. W razie co będą go bronić, ojciec, matka, burmistrz, komendant, sędzia, pracownicy, komornik i w ogóle wszyscy, bo człowiek jest zgodny ze współczesnymi wartościami. Powie, no dobrze wyciskałem ludzi jak cytrynę, żeby dawali z siebie siódme poty, pracowali nieustannie, szybko, bezbłędnie i precyzyjnie jak maszyny. Nie dbałem o ich urlop, o ich zdrowie, o ich emeryturę ale dbałem i to bardzo o wykonanie pracy. Czy to źle, że skupiłem całą uwagę na wykonaniu pracy? Przecież wykonuję tę pracę dla was? > Uroiłeś sobie że pieniądze to władza.Nie tylko jeszcze własność, roszczenia, uprawniania. Mam też wrażenie, że to "urojenie" nie jest tylko moje. Zapytaj przypadkowego człowieka na ulicy czy wg niego kasa daje mu władzę. > Żyj w tym urojeniu ale nie zawracaj innym doopy, że Ci źle! Dla mnie to urojenie, Najbogatszy człowiek świata nie ma nade mną żadnej władzy.Zażartuję teraz. Najbogatszy człowiek świata nie ma władzy na nikim. Nikt go nie słucha, nikt się z nim nie liczy, jego wola dla wszystkich jest bez znaczenia.  Widzisz jakie to śmieszne. > Kilka osób zadało Ci to samo pytanie:> Dlaczego po prostu nie zmienisz pracy?!?Pokaż mi jak się "po prostu" zmienia pracę? Pracę, którą wykonuję chciałoby wykonywać wielu Niemców a nie może. Nikt im tej pracy nie da. To takie pieprzenie od rzeczy wymoszczonych panciów, którzy wypozycjonowani w pewnej roli społecznej, nie zmieniając nic od 10-20 lat rzucają sobie hasłami "zmień pracę". Pojedź do New York i zacznij pracę na Wall Street. Ty chyba nie masz po prostu bladego pojęcia o czym mówisz i jak wygląda rzeczywistość. Ponieś poprzeczkę i zatrudnij się w Niemczech, UK lub USA. Zobaczymy jakie wyżyny osiągniesz i jak szybko. Potem dobre rady mile widziane.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Pomidor. I puszka wspolczucia dla Polaka zlapanego na ulicznej lapance i wywiezionego na przymusowe roboty do Niemiec (roboty, z ktorej ten Polak ma 1000 Euro na mieszkanie a na deser 789 Euro Kidergeldu). Dlatego otworze jeszcze jedna puszke wspolczucia dla zniewolonego, przymusem wywiezionego Polaka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > I puszka wspolczucia dla Polaka zlapanego na ulicznej lapance i wywiezionego na przymusowe roboty do Niemiec (roboty, z ktorej ten Polak ma 1000 Euro na mieszkanie a na deser 789 Euro Kidergeldu).> Dlatego otworze jeszcze jedna puszke wspolczucia dla zniewolonego, przymusem wywiezionego Polaka  Czyli co? Powinienem cieszyć się z całkowitego zniewolenia? Z konieczności podporządkowania się woli innych osób bez możliwości zdecydowania samemu o czymkolwiek? A może po prostu powinienem się cieszyć z tego, że praktycznie nie znam swoich dzieci i nie mam żadnego wpływu na ich wychowanie? Za to świetnie znam każdy zakamarek fabryki? Może jednak powinienem cieszyć się, z braku świeżego powietrza i widoku słońca? Sam już k***a nie wiem? Nie wróć, wiem gdzie jest problem. Jestem niewdzięczny. Tyle dostaję od innych a jestem niewdzięczny. Powinienem dziękować za pomoc, bo w końcu nie jestem zdolny do tego, żeby samodzielnie przetrwać i praca po 13h do wyniszczenia organizmu jest tu całkowicie bez znaczenia. Dobry Bożek da Rafale, to twoje wartości upadną i nie będziesz innym mówił już co jest dobre a co złe (czyli czego ty chcesz i czego ty nie chcesz) lecz to inni tobie powiedzą co jest dobre a co złe a ty będziesz musiał usłuchać. Zły Bożek nie da, trzeba będzie umrzeć w poniżeniu. Jest jeszcze znikoma szansa na zgniły kompromis ale do tego wszyscy musielibyśmy się zmienić. Rafale jeśli jesteś tak pracowity, nastawiony na cel i konsekwentny jak opisujesz to w moim świecie twoja wartość a za nią i pozycja społeczna, mogłyby pójść jedynie ostro wzwyż. Może sobie myślisz, że potrzebujesz trochę kombinować, żeby żyć dobrze i że nie wszystkie twoje kombinacje byłby dobrze przyjęte gdyby okazały się ale chodzi o to, że ty nie potrzebowałbyś kombinować, żeby żyć dobrze gdyby odpadła ci nieuczciwa konkurencja. W uczciwej konkurencji, bez kombinacji, kłamstw, oszustw, tajemnic gdzie wartości, dążenia, skłonności, intencje każdego człowieka widać byłoby jak na widelcu, znalazłbyś się na szycie o ile jesteś właśnie tym prawdziwie wartościowym człowiekiem. Nie proponuję żadnej równości, wprost przeciwnie proponuję nierówności, z tym że kształtujące się jawnie, na oczach każdego, i każdy musi rozumieć jakie są i z czego wynikają. Nie musi tego akceptować ale powinien wiedzieć skąd to i dlaczego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Czyli co?> Powinienem cieszyć się z całkowitego zniewolenia?Powinieneś się cieszyć że masz: Cytat:Pracę, którą wykonuję chciałoby wykonywać wielu Niemców a nie może. Nikt im tej pracy nie da. > Z konieczności podporządkowania się woli innych osób bez możliwości zdecydowania samemu o czymkolwiek?ależ ty się użalasz nad sobą > A może po prostu powinienem się cieszyć z tego, że praktycznie nie znam swoich dzieci i nie mam żadnego wpływu na ich wychowanie? Za to świetnie znam każdy zakamarek fabryki?ależ ty się użalasz nad sobą > Może jednak powinienem cieszyć się, z braku świeżego powietrza i widoku słońca? Sam już k***a nie wiem?ależ ty się użalasz nad sobą > Nie wróć, wiem gdzie jest problem. Jestem niewdzięczny. Tyle dostaję od innych a jestem niewdzięczny. Powinienem dziękować za pomoc, bo w końcu nie jestem zdolny do tego, żeby samodzielnie przetrwać i praca po 13h do wyniszczenia organizmu jest tu całkowicie bez znaczenia.ależ ty się użalasz nad sobą A masz: Cytat:Pracę, którą wykonuję chciałoby wykonywać wielu Niemców a nie może. Nikt im tej pracy nie da. Załatw mi taką robotę, kupię sobie nowe auto
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Załatw mi taką robotę, kupię sobie nowe auto
Jeśli wierzę w inne pojęcie dobra i zła aniżeli te współcześnie, powszechnie uznane to mogę współczesne pojęcie dobra i zła zakwestionować co niniejszym czynię:
1. Kwestionuję współczesne pojęcie państwa, uznając, że państwem jest powszechne pojęcie dobra i zła, państwem są zasady społeczne, ich egzystencja i nie jest państwem ich egzekucja, choć wielu dojdzie do wadliwego wniosku, że bez egzekucji zasady nie istnieją. Zasady istnieją bez egzekucji a ich źródłem są ludzie, którzy CHCĄ się trzymać tych zasad bez żadnego przymusu. 2. Kwestionuję współczesne pojęcia wolności, i dobrowolności, które nie są w sprzeczności z państwowym przymusem egzekucyjnym. Państwowy przymus jest sprzeczny z wolnością i dobrowolnością ludzi i nie może być częścią tych pojęć. 3. Kwestionuję współczesne przekonanie, iż koncentracja kapitału może być nieograniczona. Powinna być ograniczona bowiem nadmierna prowadzi wprost do niemożliwości zaspokojenia przez wielu podstawowych potrzeb w obliczu wypraw na Marsa. 4. Kwestionuję współczesne podatki obrotowe, podatek VAT i dochodowy, bowiem stoją w sprzeczności z istotą podatków, którą jest wyłącznie rozpraszanie kapitału, tłumią wymianę handlową, generują potężną biurokrację i stanowią ogromną pożywkę dla pasożytów społecznych. 5. Kwestionuję istnienie nieopodatkowanej własności. 6. Kwestionuję państwową przymusową egzekucję zobowiązań. 7. Kwestionuję współczesny sposób kreacji pieniądza i emisję pieniądza za pomocą prywatnych banków komercyjnych. 8. Kwestionuję demokrację pośrednią w najważniejszych kwestiach - sprawach życia i śmierci. 9. Kwestionuję pełnomocnictwo. 10. Kwestionuję osobowość prawną. 11. Kwestionuję ograniczoną odpowiedzialność. 12. Kwestionuję kary za ujawnienie tajemnic. 13. Kwestionuję przymusową, państwową egzekucję własności wartości niematerialnych i prawnych. 14. Kwestionuję niejawny i scentralizowany zapis kapitału, księga kapitału powinna być jawna i rozproszona, nie stanowić niczyjej własności, nie być pod niczyją kontrolą. 15. Kwestionuję nieograniczoną zdolność oszczędzania w gotówce. 16. Kwestionuję wszelkie prawa pracownicze. 17. Kwestionuję bezpłatną służbę zdrowia. 18. Kwestionuję bezpłatną edukację. 19. Kwestionuję nieosiągalne dla wielu ludzi, wyznających tworzące państwo wartości, obywatelstwo. 20. Kwestionuję przepisy i urzędy istniejące wbrew woli większości. 21. Kwestionuję armię, która może wystąpić przeciw własnym obywatelom. 22. Kwestionuję armię, która może atakować poza granicami państwa. 23. Kwestionuję sprzedaż śmiercionośnej broni za granicę.
Hipotetyczna większość społeczeństwa ponoć chce tego, czemu się tu sprzeciwiam. Liczę jednak, że w umysłach ludzi nastąpi zmiana i że zaczną kwestionować to co ja zakwestionowałem.
Jaka będzie przyszłość czas pokaże. Zmiany są zazwyczaj trudne i bolesne.
NIE KWESTIONUJĘ tego co istnieje i funkcjonuje i czego wyraźnie nie zakwestionowałem. Jacek napisał, iż udaję, że moje życie nie opiera się na współczesnych wartościach jakbym co najmniej kiedyś napisał, że kwestionuję wszystko. Nie nie kwestionuję wszystkiego a jedynie wybrane elementy.
Jestem żywy i trwam, choć często nieszczęśliwy, wg współczesnych zasad. Potrafię dostrzec to, że współczesne zasady zapewniają mi i mojej rodzinie przetrwanie, choć bywało ciężko ale bywało też łatwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Kwestionuję dobrobyt, majątek i prawa innych Nie kwestionuję dobrobytu, majątku i praw własnych Kwestionuję podatki, które muszę płacić, lub je omijam Nie kwestionuję podatków, które inni płacą na mnie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Pomidor.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Odpowiem: Państwo. Republika Federalna Niemiec. Prawodawca, który wie lepiej i dlatego Niemcy dali mu demokratyczny mandat do stanowienia praw.> Rzeczony Das Volk wie LEPIEJ co jest dobre i co złe bo akurat ty z powszechnymi wartościami zgadzasz się lecz czy byłoby LEPIEJ gdybyś powszechnym wartościom był przeciwny?Wolno Ci być przeciwnym, wolno Ci nawet inicjować zmiany w prawie, to Twoje prawo. Tylko zastanów się nad dwoma rzeczami: Czy ma sens prawo nieegzekwowalne? (Takie proponujesz) Czy to prawo ustanowione przez większość służące większości jest złe? W przypadku kradzieży Twojego roweru też państwo egzekwuje ściganie złodzieja i jego ukaranie Buntujesz się przeciwko systemowi? OK ! a jakie są Twoje argumenta? Takie, że listonosz ma pałac? Toż każdy, kto Cię słucha puka się w czoło > W tej twojej akceptacji współczesnych wartości jakoś umyka ci to, że kiedy jeden człowiek nie może wyżywić się, drugi turystycznie podróżuje w kosmos. Wiesz jakim nakładem pracy i ilu ludzi jeden człowiek może polecieć sobie w kosmos pooglądać widoki bo tak chce?Krytykujesz własną koncepcję  To wg Ciebie, ktoś kto wydaje wszystko np na podróż w kosmos, powinien jeszcze dostać na to pieniądze od posiadacza wiejskiego domu, bo .. nic nie ma, wszytsko w kosmos puścił  Niemniej znów fantazjujesz na mój temat. Jeśli ktoś chce lecieć w kosmos - jego sprawa, ale powinien od dochodu, który mu na to pozwala zapłacić podatek na rzecz tych, nad którymi Ty się tak użalasz. Ty przeciwko temu protestujesz. > Ja akurat formalnie nie jestem jego pracownikiem tylko przybłędą, która bez jego przelewów zginie we współczesnym świecie. 100% zależności.To wyłącznie Twoja projekcja, Tobie z tym dobrze? To tak żyj. Ja bym poszukał nowej pracy > O to zresztą chyba chodziło twórcom współczesnego świata? Kto nie chciałby mieć robota, który bezdyskusyjnie wykona każde polecenie?Nie, nie o to, ale Ty nie widzisz, że jesteś niewolnikiem jedynie w swojej głowie > Ktoś jeszcze wierzy w to, że pieniądz jest czymś innym niż tylko przypisaniem pewnej wartości liczbowej, pewnej ilości elementów jednego zbioru do każdego człowiekaKtoś? Ty jesteś jedynym który tak sądzi! > >Po pysku Cię biją a Ty jedyne co poradzisz łajzo zrobić to rozpłakać się mówiąc> > Cytat:z milionem EUR na koncie > >i> > Cytat:on ma władzę? > Po mordzie biją mnie wyłącznie współcześnie dominujące wartości.Nie, te wartości mogłyby Cię bronić, ale Ty wybrałeś samoupokarzanie i jedynie fantazjowanie , użalanie się i obrażanie innych > Człowiek, dla którego pracuję, jedynie bezrefleksyjnie wpisuje się we współczesne wartości.G. prawda i oprócz Ciebie nikt tego nie widzi > W razie co będą go bronić, ojciec, matka, burmistrz, komendant, sędzia, pracownicy,G. prawda i oprócz Ciebie nikt tego nie widzi. Zadzwoń do inspekcji pracy to się przekonasz kogo będzie bronić Republika federalna > Powie, no dobrze wyciskałem ludzi jak cytrynę, żeby dawali z siebie siódme poty, pracowali nieustannie, szybko, bezbłędnie i precyzyjnie jak maszyny. Nie dbałem o ich urlop, o ich zdrowie, o ich emeryturę ale dbałem i to bardzo o wykonanie pracy. Czy to źle, że skupiłem całą uwagę na wykonaniu pracy? Przecież wykonuję tę pracę dla was?No i jeśli tak powie, dostanie wyrok. Jesteś jedyną łajzą, która mu pozwala. Dlaczego? Bo on wpisuje się w TWOJE wartości. TY tego chcesz, TY na to pozwalasz > >Uroiłeś sobie że pieniądze to władza.> Nie tylko jeszcze własność, roszczenia, uprawniania. Mam też wrażenie, że to "urojenie" nie jest tylko moje. Zapytaj przypadkowego człowieka na ulicy czy wg niego kasa daje mu władzę.Raczej należałoby zapytać 1000 osobową reprezentatywną próbę, ale jeśli pytasz losowo wybrane osoby to ja już odpowiadam: Nie. Kasa nie daje władzy. Najbogatszy człowiek świata może mi nagwizdać w (jak to jest w Twoim języku? Arschloch?) > Zażartuję teraz.> Najbogatszy człowiek świata nie ma władzy na nikim. Nikt go nie słucha, nikt się z nim nie liczy, jego wola dla wszystkich jest bez znaczenia.  Dla mnie jest bez znaczenia, ale Ty wybrałeś inny system wartości > >Kilka osób zadało Ci to samo pytanie:> >Dlaczego po prostu nie zmienisz pracy?!?> Pokaż mi jak się "po prostu" zmienia pracę?Qrwa proponowałem Ci pracę w kopalni. Nie chciałeś. > Pracę, którą wykonuję chciałoby wykonywać wielu Niemców a nie może. Nikt im tej pracy nie da.No to super, nad czym Ty jeszcze płaczesz!!!!!!!!!!!! > To takie pieprzenie od rzeczy wymoszczonych panciów, którzy wypozycjonowani w pewnej roli społecznej, nie zmieniając nic od 10-20 lat rzucają sobie hasłami "zmień pracę". Pojedź do New York i zacznij pracę na Wall Street.Przecież się na tym nie znam, co ja bym robił na Wall Street! Mam swoją pracę, Nowy Jork mi niepotrzebny > Ponieś poprzeczkę i zatrudnij się w Niemczech, UK lub USA.PO CO!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Tylko zastanów się nad dwoma rzeczami:> Czy ma sens prawo nieegzekwowalne? (Takie proponujesz)Zasady społeczne to wyraz tego czego, chciałby się powiedzieć w większości ilościowej, chcemy i to czego nie chcemy ale konstrukt w demokracji pośredniej wcale tego nie zapewnia, a egzekucja zasad społecznych to już narzucanie woli, to już zniewolenie tych, którzy chcą i nie chcą innych rzeczy. > Czy to prawo ustanowione przez większość służące większości jest złe?To zależy czy jesteś w większości czy w mniejszości. Dla niektórych dobre dla innych zupełnie nie. > W przypadku kradzieży Twojego roweru też państwo egzekwuje ściganie złodzieja i jego ukaranieCzy czujesz się odpowiedzialny za motywy złodzieja? Za to, jak w społeczeństwie rozwija się? Chcesz problem rozwiązać groźbami, karami i strachem? Wierzysz jak Jacek w gorszy i lepszy gen? Widziałem już wielu ludzi, którzy potrafili zachowywać się wspaniale i koszmarnie w zależności od warunków w jakich znajdowali się. Wiele ludzi jest z natury agresywnych, jeśli nie będą w stanie ukierunkować swojej agresji zgodnie z wolą społeczeństwa to skierują tę agresję przeciw społeczeństwu. Nie będą mogli osiągnąć pozycji społecznej w zgodzie z zasadami to spróbują osiągnąć ją wbrew zasadom (patrz na mnie, ja także kwestionuję zasady w gruncie rzeczy nie inaczej niż złodziej). Ktoś mi zaraz zarzuci, że bronię złodziei. Ludzie nie rodzą się złodziejami, stają się nimi w wadliwym społeczeństwie, które nie potrafi tych ludzi zaabsorbować. Społeczeństwo powinno być tak skonstruowane, żeby bez gróźb nikt nie chciał łamać zasad. Niemożliwe? Niemożliwe wtedy tylko, kiedy nikt nie chce ustąpić i uwzględnić woli innych ludzi. > Buntujesz się przeciwko systemowi? OK ! a jakie są Twoje argumenta?> Takie, że listonosz ma pałac? Toż każdy, kto Cię słucha puka się w czołoDla ciebie to listonosz mieszka w pałacu, wg mnie właściciele koncernów, korporacji, funduszy. I ja nie mam nic przeciwko mieszkaniu w pałacach o ile cały wysiłek społeczeństwa nie jest ukierunkowany na budowę pałaców. > Krytykujesz własną koncepcjęSzarleyu nikt z limitem oszczędności portfela na poziomie 4-miesięcznych dochodów i bez jakiejkolwiek własności nie poleci turystycznie w kosmos, przynajmniej do czasu kiedy te loty istotnie nie stanieją. Takie rzeczy to tylko w twojej głowie. > Jeśli ktoś chce lecieć w kosmos - jego sprawa, ale powinien od dochodu, który mu na to pozwala zapłacić podatek na rzecz tych, nad którymi Ty się tak użalasz. Ty przeciwko temu protestujesz.Oczywiście. Podatek od dochodu, podatek VAT są wadliwymi koncepcjami przez co mogły się np. rozwinąć dochody kapitałowe. Zarabiasz przez to, że posiadasz. Ja kupiłem ostatnio 1 BTC za 219 EUR, wczoraj sprzedałem go za 294 EUR, zarobiłem 75 EUR, tyle co człowiek w Bangladeszu za zapieprz od świtu do nocy przez miesiąc na akord w zagrożeniu, że fabryka zwali mu się na łeb. Wyobrażasz sobie. Parę razy kliknąłem na klawiaturze a ktoś będzie biegł za własnym ogonem, żeby mi to wyświadczyć. To jest takie pojebane jak LOTTO co najmniej. I co, że to niby dobre jest? > To wyłącznie Twoja projekcja, Tobie z tym dobrze? To tak żyj. Ja bym poszukał nowej pracySzukałbym ale strasznie dużo czasu schodzi mi na forum. Muszę wybierać. Moja żona też tego nie akceptuję. Ale Szarleyu, jeśli nie ja to kto? Kto tu cokolwiek zmieni. Nikt. Bo ci, którzy mają wpływ mają też w D.... zmiany a reszta goni za własnymi ogonami. > Nie, nie o to, ale Ty nie widzisz, że jesteś niewolnikiem jedynie w swojej głowieNie Szarleyu jestem niewolnikiem przez to co jest w głowach innych, tych którzy nie zgodzą się ze mną w żadnej sprawie i niczego nie zrobią zgodnie z moją wolą. > Ktoś? Ty jesteś jedynym który tak sądzi!Nie sądzisz chyba, że nadrukowana makulatura, czy zapiski w namagnesowaniu dysków twardych są czymś innym niż tylko rozkładem liczbowym opisującym hierarchię ważności osobników homo sapiens. > Nie, te wartości mogłyby Cię bronić, ale Ty wybrałeś samoupokarzanie i jedynie fantazjowanie , użalanie się i obrażanie innychŚwiat kręci się w zgodzie z tymi wartościami i jaki jest każdy widzi. > G. prawda i oprócz Ciebie nikt tego nie widzi. Zadzwoń do inspekcji pracy to się przekonasz kogo będzie bronić Republika federalnaDas Volk ma mnie bronić? Bronić przed mężczyzną, który jest słabszy fizycznie, może intelektualnie i może też emocjonalnie. Das Volk napełnia go siłą. Bez tej siły zgniótłbym to w garści jak jajko. Das Volk napełnia go siłą wiary w wartości, w które doskonale wpisuje się. > No i jeśli tak powie, dostanie wyrok. Jesteś jedyną łajzą, która mu pozwala. Dlaczego?Wyrok? Spotka go kara? Ma się bać? To już raczej ja i on wybierzemy obaj wariant zapłacenia przez kapitalistę podatku od kapitału, którego nie zapłaci pracownik. > Bo on wpisuje się w TWOJE wartości. TY tego chcesz, TY na to pozwalaszWyraziłem swoje wartości dość jasno. Nie ma pojęcia czy wolałby zapłacić podatek od kapitału w miejsce podatku vat i dochodowego. Niewykluczone. Z jawnością kapitału na pewno nie miałby żadnego problemu, gość jest raczej transparentny. > Nie. Kasa nie daje władzy. Najbogatszy człowiek świata może mi nagwizdaćTa. Właściwie pod pieniądze? Czyż nie po to, żeby zmienić nastawienie do ciebie ekspedientki sklepowej? > Dla mnie jest bez znaczenia, ale Ty wybrałeś inny system wartościDla Szarleya bez znaczenia więc jutro rozdaje wszelką własność i wszelkie oszczędności. Bez znaczenia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Kasa nie daje władzy. Eksperyment myślowy: oddajesz wszystko co masz i demonstrujesz czym, prócz własnego tyłka, jako gołodupiec władasz.
>Najbogatszy człowiek świata może mi nagwizdać Teoretycznie każdy człowiek może każdego innego nawet np. zabić, nierówność zachodzi w możliwościach dokonania tego czynu i możliwościach uniknięcia kary. Taki Polański Roman...
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >> Kasa nie daje władzy. >Eksperyment myślowy: oddajesz wszystko co masz i demonstrujesz czym, prócz własnego tyłka, jako gołodupiec władasz. Nad niczym i nad nikim. Nad kim władam mając dom?
>>Najbogatszy człowiek świata może mi nagwizdać >Teoretycznie Teoretycznie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nad kim władam mając dom? Władasz każdym w ten sposób, że każdemu możesz zabronić do swojego domu wejść.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >> Nad kim władam mając dom? >Władasz każdym w ten sposób, że każdemu możesz zabronić do swojego domu wejść.
Także najemca ma tę władze, ona nie wynika z własności
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>> Nad kim władam mając dom? >>Władasz każdym w ten sposób, że każdemu możesz zabronić do swojego domu wejść. >Także najemca ma tę władze, ona nie wynika z własności Władza najemcy nie jest taka sama, bo nie dotyczy każdego, wyłączony jest właściciel, który dodatkowo ma moc pozbawiania władzy najmującego...
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Władza najemcy nie jest taka sama, bo nie dotyczy każdego, wyłączony jest właściciel, który dodatkowo ma moc pozbawiania władzy najmującego... Są pewne zasady, w myśl których najemca nie ma obowiązku wpuścić właściciela do domu. Są tylko dwie sytuacje, gdy właściciel może wejść do domu bez zgody najemcy - w razie awarii i w razie uporczywego niewywiązywania się z umowy najmu przez najemcę (na przykład gdy najemca demoluje lokal. A i wtedy lepiej wezwać policję i wejść ze świadkami).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Są pewne zasady, w myśl których najemca nie ma obowiązku wpuścić właściciela do domu. Są tylko dwie sytuacje, gdy właściciel może wejść do domu bez zgody najemcy - w razie awarii i w razie uporczywego niewywiązywania się z umowy najmu przez najemcę (na przykład gdy najemca demoluje lokal. A i wtedy lepiej wezwać policję i wejść ze świadkami).Nawet do prywatnego domu musisz wpuścić niektóre osoby. Przed ukończeniem budowy musisz wpuścić nadzór starościński nad budową, także wszystkie kontrole. Po zakończeniu musisz wpuścić kominiarza, gazownika a jeśli liczniki masz w domu, to także inkasentów... Władza to władza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nawet do prywatnego domu musisz wpuścić niektóre osoby.Które wchodzą jako przedstawiciele służb, a nie osoby. > Władza to władza  I jak sam opisałeś troszkę włada ona domami obywateli, inaczej nie byłaby władzą.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>najemca nie ma obowiązku wpuścić właściciela do domu Najemca w każdej chwili z woli właściciela może przestać być najemcą.
>Są tylko dwie sytuacje, gdy właściciel może wejść do domu bez zgody najemcy... Oraz trzecia i najważniejsza: właściciel wypowiada umowę najmu.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>> Nad kim władam mając dom? >>Władasz każdym w ten sposób, że każdemu możesz zabronić do swojego domu wejść. >Także najemca ma tę władze, ona nie wynika z własności
Tak. Włada także najemca dlatego że jest właścicielem gotówki. Czemu to przeczy? Temu że kapitał to władza? Nie żartuj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Tak. Włada także najemca dlatego że jest właścicielem gotówki. Czemu to przeczy? Temu że kapitał to władza? Nie żartuj.
No to odpowiedz na pytanie jaką władzę ma nade mną ktokolwiek bogatszy ode mnie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Tak. Włada także najemca dlatego że jest właścicielem gotówki. Czemu to przeczy? Temu że kapitał to władza? Nie żartuj. >No to odpowiedz na pytanie jaką władzę ma nade mną ktokolwiek bogatszy ode mnie Wiecej może zabronić ci i więcej własnych zakazów od ciebie wyegzekwowac. Ale nie mówmy o wlascicielach domów za 500.000 zł i praw patentowych oraz władzy nad nimi ale o władzy nad ludźmi, którzy nie mają nic prócz długów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > może zabronić ci i więcej własnych zakazów od ciebie wyegzekwowacPostulujesz system, w którym "on line" można pozwalać na zabieranie praw i rzeczy bez uzasadnienia, łącznie z anulowaniem zakazów kradzieży. Brak egzekwowania od biedaków prostych rzeczy, żeby np. nie wchodzili bez proszenia do cudzego mieszkania stawiasz za wzór i umieszczasz na piedestale, oddajesz pokłon a co gorsza szukasz dla swojej wiary wspólników. Trochę to wszystko słabe. > mówmy (..) o władzy nad ludźmi, którzy nie mają nic prócz długów.Bank w obecnej sytuacji ma nad Tobą władzę, to oczywiste. Tyle, że nie całkową. Jednak nad człowiekiem, który z wydatkami jest na bieżąco i ma gdzie mieszkać żadnej władzy nie ma. Dookreślaj zawsze swoje twierdzenie "kapitał = władza", bo jak widzisz nie zawsze jest ono prawdziwe. Moze nie pamiętasz, ale już Ci mówiłem, że aby Twoje zasady zapanowały powszechnie, na świecie musi zapanować wcześniej powszechna bieda. Dopiero to przyniesie Ci ulgę, do tego przecież dążysz i o tym marzysz. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Więc dookreslam. Kapitał to hierarchia pomiędzy ludźmi, to władza jednego człowieka nad drugim. Twierdze, że ten opis wyczerpuje pojęcie kapitału Dodam może jeszcze, że o istnieniu kapitału można mówić dopiero wtedy kiedy istnieją roznice w posiadaniu kapitału.
Nie marzę o biedzie. Tą już mam. Marzę o wolności i otoczeniu przyjaznych zgodnych ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Kapitał to hierarchia pomiędzy ludźmi, to władza jednego człowieka nad drugim.
Jednak nie w każdych warunkach. O to mi chodzi.
> Twierdze, że ten opis wyczerpuje pojęcie kapitału
Akcent jest położony na zależnosć, nie na kapitał.
> Dodam może jeszcze, że o istnieniu kapitału można mówić > dopiero wtedy kiedy istnieją roznice w posiadaniu kapitału.
Teraz mowa jest o zależności.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie marzę o biedzie. Tą już mam. Marzę o wolności i > otoczeniu przyjaznych zgodnych ludzi.
Bez wcześnieszej biedy innych ludzi nie doświadczysz przewrotu prawa, o jakim marzysz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Nie marzę o biedzie. Tą już mam. Marzę o wolności i >> otoczeniu przyjaznych zgodnych ludzi. >Bez wcześnieszej biedy innych ludzi nie doświadczysz przewrotu prawa, o jakim marzysz. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Przyznaję że też tak myślałem ale zaczynam wątpić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Przyznaję że też tak myślałem ale zaczynam wątpić.
W co zaczynasz wątpić? Nie bardzo rozumiem. Wątpisz w swoje marzenia o wolności i otoczeniu przyjaznych i zgodnych ludzi? Wątpisz w swoje marzenia o pogłębieniu biedy innych? W coś innego?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>W co zaczynasz wątpić? Nie bardzo rozumiem. Wątpisz w swoje marzenia o wolności i otoczeniu przyjaznych i zgodnych ludzi? Wątpisz w swoje marzenia o pogłębieniu biedy innych? W coś innego?
Dobrze wiesz o czym mówię. Wątpię aby musiało być gorzej niż jest aby znaleźli się tacy, którzy zechcą wdrożyć w życie moje postulaty. Rozmawialismy o tym, że jedynie pogarszajaca sytuacja może spowodować w ludziach potrzebę radykalnych zmian społecznych. Sądziłem, że tak właśnie jest a teraz zaczynam w to wątpić. Zaczynam wierzyć, że radykalne zmiany są możliwe bez totalnego kryzysu. Są możliwe po prostu na bazie przebudowy powszechnych wniosków, wystarczy tylko dotrzeć do masy ludzi a potem wywołać w nich zwątpienie w to co jest dobre a co złe i wówczas lansować własne przekonania.
I ja dobrze wiem Jacku, że ty tego nie chcesz a więc i postrzegal będziesz to jako zło. Nie jesteś jednak sam na tym świecie. Inni też chcą mieć dobre życie. A ponadto w moim modelu nic nie ma wydarzyć się twoim kosztem. Może nie byłbyś już tak społecznie istotny i stracilbys kosmiczną przewagę nad współczesnymi niefajnie ale w tym nie ma niczego twoim kosztem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Rozmawialismy o tym, że jedynie pogarszajaca sytuacja może spowodować> w ludziach potrzebę radykalnych zmian społecznych. Sądziłem, że tak> właśnie jest a teraz zaczynam w to wątpić.> Zaczynam wierzyć, że radykalne zmiany są możliwe bez totalnego kryzysu.Chyba wpadasz już w samozachwyt  > Są możliwe po prostu na bazie przebudowy powszechnych wniosków,> wystarczy tylko dotrzeć do masy ludzi a potem wywołać w nich> zwątpienie w to co jest dobre a co złe i wówczas lansować własne przekonania.Powodzenia, będzie Ci potrzebne, zwłaszcza że konkurentów niemało (m.in. w polityce). > I ja dobrze wiem Jacku, że ty tego nie chcesz a więc> i postrzegal będziesz to jako zło.Nie zrozum mnie źle. Nie chcę tego nie tylko z powodu mojego pewnego zubożenia. Zubożenia gościa, który wszystkiego dorobił się własnymi rękoma. Szkoda mi ludzi gorzej sytuowanych, którzy w Twoim systemie staną się nędzarzami bez dostępu do oświaty i kultury. Szkoda mi biznesmenów, którzy będą podejrzani - jak ja, czy szarley tutaj - o antyhumanitarne działania, czy wręcz o uczestnictwo w spisku możnych i wykorzystywanie "klasy robotniczej jak niewolników". Szkoda by mi było naszego kraju, bo bezpośrednio za Twoimi postulalatami szła by dla niego ogromna bieda. I szkoda mi ludzi uczciwych, gdyż zastąpią ich cwaniacy, a uczciwi będą musieli nauczyć się kombinować, żeby przeżyć. Szkoda mi ludzi zwykłych, którzy dadzą się naciągnąć na Twój slogan który mówi, że będą mogli używać dóbr wszystkich ludzi. Oczywiście wszystkich oprócz krystkona. > Nie jesteś jednak sam na tym świecie. Inni też> chcą mieć dobre życieNie odbieram im tej możliwości. Niech sobie na to zapracują, razem z Tobą. Nie chcę tylko pozwolić im pasożytować na ludziach uczciwych i zmotywowanych do pracy, otrzymujących za nią obecnie godziwy zarobek. > A ponadto w moim modelu nic nie ma wydarzyć się twoim kosztemA gdybym był wynalazcą? Tłumaczem? Pisarzem? Daruj Krystian, szukaj sobie naiwnych gdzie indziej. > Może nie byłbyś już tak społecznie istotny i stracilbys kosmiczną> przewagę nad współczesnymi niefajnie ale w tym nie ma niczego> twoim kosztem.Jasne, przecież czytelnik w Twoim systemie czyta kopiowane książki bez tantiemów dla tłumacza, ale nie jego kosztem. Tylko ciekawe kogo - tego napisać nie poradziłeś. Zastanawiam się, jak Ty możesz wciąż pisać te swoje komunały i ogólniki, gdy za plecami masz około setki pytań, na które odpowiedzi wciąż brak. Wszyscy Ci to przypominają, niektórym wyszło to bokiem, a Ty wciąż, jak ten natrętny domokrążca sprzedający wino, który stoczył się ze schodów po próbie sprzedaży białego trunku (zrzucił go zniecierpliwiony lokator): - Ok, zatem w kwestii białego wina mamy jasność. Co pan powie na czerwone?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Chyba wpadasz już w samozachwyt  Prosiłeś, żebym nie siał defetyzmu więc próbuję być pozytywny. > Powodzenia, będzie Ci potrzebne, zwłaszcza że konkurentów niemało (m.in. w polityce).Łatwo nie pójdzie. Wielu ludzi za bardzo uwikłana jest w pogoń za własnym ogonem, żeby jasno myśleć. > Nie zrozum mnie źle. Nie chcę tego nie tylko z powodu mojego pewnego zubożenia.> Zubożenia gościa, który wszystkiego dorobił się własnymi rękoma.> Szkoda mi ludzi gorzej sytuowanych, którzy w Twoim systemie staną się nędzarzami bez dostępu do oświaty i kultury.Wszyscy zubożeć nie mogą albowiem ubóstwo i bogactwo zawiera się wyłącznie w wymiarze stosunków społecznych. Nie można być biednym bez istnienia bogacza. Uważam, że używasz wadliwych pojęć. Jeśli już chcesz coś podobnego twierdzić, to możesz napisać, że wszyscy będą zdemotywowani, skłóceni, zablokowani we współdziałaniu itp. ale nie biedni. Bieda jednego człowieka czy grupy ludzi może wynikać wyłącznie z bogactwa innych i na odwrót bogactwo może wynikać wyłącznie z biedy pozostałych. Ja jednak w swoich postulatach nie dostrzegam źródła demotywacji i konfliktu. No chyba, że mówimy o takim motywie, w którym ktoś pragnie żyć jak lord z samego tylko posiadania i żeby inni na niego pracowali a on będzie odpoczywał ale w moim modelu nie da rady. Taką demotywację ja osobiście jestem w stanie akceptować. > Szkoda mi biznesmenów, którzy będą podejrzani - jak ja, czy szarley tutaj - o antyhumanitarne działania, czy wręcz o uczestnictwo w spisku możnych i wykorzystywanie "klasy robotniczej jak niewolników".Zgadza się, biznesmeni będą podejrzani w powszechnej, jawnej, rozproszonej księdze kapitału. Nikt nie będzie musiał czynić żadnych domysłów bo wszystko będzie jak na widelcu. > Szkoda by mi było naszego kraju, bo bezpośrednio za Twoimi postulalatami szła by dla niego ogromna bieda.Znaczy obywatele innych państw, opartych na niejawnym kapitale, tajemnicach służbowych, państwowych karach za zdradzenie tajemnic gospodarczych będą tworzyć bardziej wydajne struktury społeczne? Śmiem wątpić. Nie wiem jak to rozumieć? Sądzisz, że moje postulaty uśmiercałby wyścig szczurów a zatem znosiłyby osiągnięcia najzdolniejszych/najszybszych szczurów? Ja uważam, że jawność kapitału nadęłaby jeszcze żagle rywalizacji, bowiem osiągnąć sukces gospodarczy w warunkach zupełnej jawności nadawałoby wielokrotnie więcej prestiżu zwycięzcom. Sukces przy jawności kapitału byłby wielokrotnie bardziej atrakcyjny niż ten sam sukces w warunkach tajemnic gospodarczych. > I szkoda mi ludzi uczciwych, gdyż zastąpią ich cwaniacy, a uczciwi będą musieli nauczyć się kombinować, żeby przeżyć.Jawność kapitału i zniesienie przymusów ma wylansować cwaniaków? Jakim cudem? > Szkoda mi ludzi zwykłych, którzy dadzą się naciągnąć na Twój slogan który mówi, że będą mogli używać dóbr wszystkich ludzi. Oczywiście wszystkich oprócz krystkona.Co to za głupie kłamstewko? Jesteś poważny? Gdzie w moim postulatach stoi, można używać cudzych rzeczy bez zgody i akceptacji właściciela? > Nie odbieram im tej możliwości. Niech sobie na to zapracują, razem z Tobą.Współczesne wartości i wynikające z nich zasady społeczne wielu ludziom odbiera możliwość dobrego życia. Stanem równowagi jest to, że wielu nie może wyżywić się kiedy inni podróżują na Księżyc. I naprawdę nie wiem kto mógłby tego nie dostrzec, że to jest równowaga współczesnego systemu. > Nie chcę tylko pozwolić im pasożytować na ludziach uczciwych i zmotywowanych do pracy, otrzymujących za nią obecnie godziwy zarobek.Jeśli postrzegasz siebie jako kapitalistę a nie jako pracownika to nikt ci motywacji do bogacenia się nie chce odebrać. Ma się tylko zwiększyć stopień trudności. I pomyśl, że to dobrze, bo jeśli coś przychodzi ci zbyt łatwo to tracisz zupełnie motywację, przestajesz być zdobywcą, przestajesz być myśliwym a stajesz się sprośnym wieprzem. Zdobyłeś szczyt małej górki i jesteś z siebie zadowolony? To najwyższy czas podnieść poprzeczkę. Mylisz się sądząc, ze stracisz motywację, dopiero ją zyskasz. Jeśli można dusić pracownika jak cytrynę dla własnej korzyści, to można też dusić kapitalistę jak cytrynę dla własnej korzyści, takie jest prawo dżungli. I powinien pojąć to każdy biedak, które ostatnie 20 lat spędził w biedzie i biedzie dokona żywotu jeśli nie wydarzy się cud. > A gdybym był wynalazcą? Tłumaczem? Pisarzem?To warto byłoby, żebyś za swój jeden wynalazek nie zdobył zbyt wiele kasy, bowiem jeśli dostaniesz zbyt wiele to nic więcej już nie wymyślisz. Tylko kiedy zyskasz odpowiednio niewiele będziesz w ciągłym stanie napięcia, w potrzebie i gotowości go tworzenia nowych idei. Popatrz na artystów, którzy w bardzo krótkim czasie zdobyli zbyt duże bogactwo, zapili się na śmierć lub zniszczyli w inny sposób a mogli przecież w swojej sztuce osiągnąć być może 100x więcej. Kiedy wszystko przychodzi zbyt łatwo to bardzo demotywuje. > Daruj Krystian, szukaj sobie naiwnych gdzie indziej.Daruj sobie swój konserwatyzm. Spójrz na świat moimi oczyma. > Jasne, przecież czytelnik w Twoim systemie czyta kopiowane książki bez tantiemów dla tłumacza, ale nie jego kosztem. Tylko ciekawe kogo - tego napisać nie poradziłeś.Czytelnik w moim systemie rozumie, że jedziemy na jednym wózku i docenia tego, kto ten jeden wózek konstruuje, buduje, naprawia. To jest czytelnik świadomy w odróżnieniu od czytelnika w twoim systemie, który jest tylko zastraszony. > Zastanawiam się, jak Ty możesz wciąż pisać te swoje komunały i ogólniki, gdy za plecami masz około setki pytań, na które odpowiedzi wciąż brak.Powtarzaj choć jedno pytanie bez odpowiedzi czyniąc zarzut. Mam ci tu jeszcze raz opisać system kreacji i emisji pieniądza jaki zaproponowałem. Pt po pt. bez żadnego ogólnika. 100% logicznej spójności a jeśli jej brak to wykaż to. Ale ty znasz przecież już ten opis a jedynie zmyślasz o komunałach i ogólnikach, żeby wpływać na opinie innych ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Chyba wpadasz już w samozachwyt> Prosiłeś, żebym nie siał defetyzmu więc próbuję być pozytywny.W porządku. Jeśli chcesz próbować - próbuj. Jeśli musisz siać defetyzm - siej. Zwracam Ci tylko uwagę na to, co robisz. Lubię czyste sytuacje. > > Powodzenia, będzie Ci potrzebne, zwłaszcza że konkurentów niemało> > (m.in. w polityce).> Łatwo nie pójdzie. Wielu ludzi za bardzo uwikłana jest w pogoń za> własnym ogonem, żeby jasno myśleć.> Wszyscy zubożeć nie mogą albowiem ubóstwo i bogactwo zawiera się> wyłącznie w wymiarze stosunków społecznych. Nie można być biednym> bez istnienia bogacza. Uważam, że używasz wadliwych pojęć.Być może nawet w to uwierzyłbym przed 1917r. i przed Polską za czasów PRL. Jednak dziś niewielu ludzi na to nabierzesz. > Jeśli już chcesz coś podobnego twierdzić, to możesz napisać, że wszyscy> będą zdemotywowani, skłóceni, zablokowani we współdziałaniu itp. ale nie biedni.To już pisałem. Zresztą jedno prowadzi do drugiego, to oczywiste. > Bieda jednego człowieka czy grupy ludzi może wynikać wyłącznie z> bogactwa innych i na odwrót bogactwo może wynikać wyłącznie z biedy> pozostałych.Straciłeś kontakt z rzeczywistością. Rzutowanie swojej perspektywy na ogół nigdy nie było rozwiązaniem swoich problemów, a ciągnięciem w dół innych zawsze. Stałeś się biedny poprzez Twoje chybione inwestycje, ale nie wynika z tego wcale, że bogactwo żeruje na biednych. Napisałem wcześniej o stopie życiowej społeczeństwa. > Ja jednak w swoich postulatach nie dostrzegam źródła demotywacji i> konfliktu Widać niewiele wyciągnąłeś wniosków z rozmów i dyskusji.Naszą rozmowę już pora kończyć Krystian. > No chyba, że mówimy o takim motywie, w którym ktoś pragnie żyć jak lord> z samego tylko posiadania i żeby inni na niego pracowali a on będzie> odpoczywał ale w moim modelu nie da radyWiem wiem. W Twoim modelu tłumacz jest biedny jak mysz kościelna bo nic nie ma ze swoich tłumaczeń, ale krystkońskim cudem ma coraz większą motywację do pracy. Podobnie pisarz, twórca, wynalazca etc. Szkoda mi czasu na rozmowy z Tobą. > Zgadza się, biznesmeni będą podejrzaniTo już w zasadzie nie wymaga komentarza, > Znaczy obywatele innych państw, opartych na niejawnym kapitale,> tajemnicach służbowych, państwowych karach za zdradzenie tajemnic> gospodarczych będą tworzyć bardziej wydajne struktury społeczne?> Śmiem wątpić.Każdy myśli i wątpi, jak go stać. W swoim defetyźmie nie masz siły ni chęci wystawić szyję poza swoje spiskowe wizje, chyba nic z tym już nie można zrobić. > Nie wiem jak to rozumieć? Sądzisz, że moje postulaty> uśmiercałby wyścig szczurów a zatem znosiłyby osiągnięcia> najzdolniejszych/najszybszych szczurów?I znów serwujesz nam tylko rzutowanie swoich własnych doświadczeń na innych, a wychylić się poza i zobaczyć co u innych nie potrafisz. Zmierzając do końca naszej rozmowy, swoją drogą pogardliwe określenie "najzdolniejszych/najszybszych szczurów" mówi o Tobie i Twoim systemie aż nadto. > Ja uważam, że jawność kapitału nadęłaby jeszcze żagle rywalizacji, bowiem> osiągnąć sukces gospodarczy w warunkach zupełnej jawności nadawałoby> wielokrotnie więcej prestiżu zwycięzcomKolejna irracjonalna analogia, tym razem do świata sportu. Co do Twojego systemu nie ma się co łudzić, sukcesu gospodarczego w nim nie będzie, zbyt dużo możliwości do konfliktów i nieuczciwych zasad. Ludzie neurotycznie stymulowani zasadami goscia u kresu sił będą się tylko zajmować konfliktami między sobą i obchodzeniem prawa. Niewiele zostanie im czasu na pracę. > Jawność kapitału i zniesienie przymusów ma wylansować cwaniaków?> Jakim cudem?Napisano Ci wcześniej na przykładach. Widać z jakim rozumieniem czytasz kierowane do Ciebie posty. > Gdzie w moim postulatach stoi, można używać cudzych rzeczy> bez zgody i akceptacji właściciela?Do tego prowadzą Twoje postulaty. Lokalna społeczność sterowana przez cwaniaków wycenia wałasnosć faceta na celowniku ponad stan, potem nie stać go na płacenie podatków i jego własność przepada na rzecz cwaniaka. > >Nie odbieram im tej możliwości. Niech sobie na to zapracują, razem z Tobą.> Współczesne wartości i wynikające z nich zasady społeczne wielu> ludziom odbiera możliwość dobrego życiaA konkretnie jednemu: Krytianowi Konopce. Być może by to jakoś brzmiało w ustach syna biedaka bez perspektyw, ale w ustach wykształconego, byłego biznesmena z bagażem ciągnących się za nim własnych błędów brzmi to groteskowo. Wybacz. > Stanem równowagi jest to, że wielu nie może wyżywić się> kiedy inni podróżują na Księżyc. I naprawdę nie wiem kto> mógłby tego nie dostrzec, że to jest równowaga współczesnego> systemu.Mędrkujesz a nie rozumiesz, że wielu ludzi, podobnie jak Ty przywiązana jest do swojej biedy, są utracjuszami z własnego wyboru. Rozumiem, że chcesz ich zbawiać na siłę, ale podobne populistyczne slogany powtarzane są przez wieki. Wiedz, że nikomu jeszcze nic dobrego nie przyniosły. > Ma się tylko zwiększyć stopień trudnościSam widzisz. Myślę, że dla naszych czytelników nie wymaga to komentarza. > I pomyśl, że to dobrze, bo jeśli coś przychodzi ci zbyt łatwo to> tracisz zupełnie motywację, przestajesz być zdobywcą, przestajesz> być myśliwym a stajesz się sprośnym> wieprzem.Znów nic, tylko własna projekcja, moze doszła jedynie nienawiść do siebie przed 2008r. > Zdobyłeś szczyt małej górki i jesteś z siebie zadowolony?> To najwyższy czas podnieść poprzeczkę.Pewnie, bo pan Krystkon - upadła gwiazda polskiej windykacji i dłużnik banków tak zarządził. No comments. > Mylisz się sądząc, ze stracisz motywację, dopiero ją zyskaszTak jak Ty zapieprzając w fabryce i tacąc resztki godnosci  Ok, kończymy, tylko jeszcze kilka ostatnich odpowiedzi. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Być może nawet w to uwierzyłbym przed 1917r. i przed Polską za czasów PRL. Jednak dziś niewielu ludzi na to nabierzesz.
Co tu właściwie wyrażasz? Iż propaguje idee komunistyczne? Przestań, Szarley zarzuca mi propagowanie ultraliberalizmu. Chcę gospodarki nakazowo-rozdzielczej opartej na urzędniczych nakazach i egzekucjach? Co to za zarzut? Pomyśl jak sfrustrowani musieli być robotnicy na początku XXw skoro przewrócili świat do góry nogami, co kosztowało życie milionów. W jakiej roli stawiasz siebie? Kapitalisty czy pracownika?
>Zresztą jedno prowadzi do drugiego, to oczywiste.
Bieda nie istnieje bez bogactwa tak jak ciemność nie istnieje bez światła. Sugerujesz, że społeczeństwo we współczesnym modelu jako całość radziłoby sobie dużo lepiej z zaspokojeniem wszystkich swoich potrzeb niż w moim modelu. Uważam, że bezpodstawnie. Współcześnie może z 20% ludzkiej energii idzie na wytworzenie dóbr i usług reszta 80% energii to wzajemna walka o podział tego co zostało stworzone. Jedni zyskują bardzo wiele i bardzo łatwo choć sami nic nie tworzą, inni choć tworzą bardzo wiele nie dostają prawie nic.
>Straciłeś kontakt z rzeczywistością. Rzutowanie swojej perspektywy na ogół nigdy nie było rozwiązaniem swoich problemów, a ciągnięciem w dół innych zawsze.
A może właśnie ja ten kontakt z rzeczywistością nawiązałem a inni uporczywie odsuwają od siebie jej świadomość?
>Stałeś się biedny poprzez Twoje chybione inwestycje, ale nie wynika z tego wcale, że bogactwo żeruje na biednych. Napisałem wcześniej o stopie życiowej społeczeństwa.
Stałem się biedy przez odmienność. Przez zainteresowanie się "niepotrzebnymi, niewłaściwymi" z pt. widzenia społeczeństwa sprawami. Podobieństwo jest wynagradzane, odmienność karcona. Nie tylko w naszym gatunku.
>Naszą rozmowę już pora kończyć Krystian.
Ale dlaczego? Popatrz ile rzeczy udało nam się tu odkryć. Odkryliśmy istotę dobra i zła i wiemy już, że jest nimi to czego chcemy, to czego potrzebujemy i to czego nie chcemy i nie potrzebujemy, to czego chcemy wspólnie i to czego wspólnie nie chcemy, to czego chcemy sprzecznie i sprzecznie nie chcemy. Odkryliśmy istotę kapitału i wiemy już, że jest hierarchią pomiędzy ludźmi, odkryliśmy istotę pieniądza i wiemy, że jako forma kapitału obok własności i roszczeń jest liczbowym opisem znaczenia ludzi w społeczeństwie. Odkrywamy właśnie istotę tajemnic, odkrywamy istotę przymusu. Warto to kończyć?
>Każdy myśli i wątpi, jak go stać. W swoim defetyźmie nie masz siły ni chęci wystawić szyję poza swoje spiskowe wizje, chyba nic z tym już nie można zrobić.
Gdzie tu spiek? W stwierdzeniu, że nadmiar władzy człowieka nad człowiekiem demoralizuje i stanowi źródło złych stosunków społecznych? Przecież nie oskarżam ludzi, obwiniam jedynie współczesne zasady społeczne o aspołeczność.
>I znów serwujesz nam tylko rzutowanie swoich własnych doświadczeń na innych, a wychylić się poza i zobaczyć co u innych nie potrafisz.
I co to ma znaczyć? Świat jest dobry? Dla ciebie dobry dla mnie nie dobry. Nie dziw się, że będę dążył do dobrego świata w moim pojęciu dobra, to nieuniknione.
>Zmierzając do końca naszej rozmowy, swoją drogą pogardliwe określenie "najzdolniejszych/najszybszych szczurów" mówi o Tobie i Twoim systemie aż nadto.
Jacku przypomnij sobie wszystkie twoje pogardliwe wyrażenia o mnie. Ty pogardliwie o mnie ja pogardliwie o współczesnym świecie. Chyba sprawiedliwie?
>Co do Twojego systemu nie ma się co łudzić, sukcesu gospodarczego w nim nie będzie, zbyt dużo możliwości do konfliktów i nieuczciwych zasad. Ludzie neurotycznie stymulowani zasadami goscia u kresu sił będą się tylko zajmować konfliktami między sobą i obchodzeniem prawa. Niewiele zostanie im czasu na pracę.
Ja to tu interpretuję tak, że wg ciebie prawda o sobie samych ludzi skłóci, zdemotywuje, zantagonizuje, zablokuje, ja twierdzę, że prawda ludzi oświeci, nauczy, obudzi w nich wyższe wartości, odpowiedzialność za siebie nawzajem i trwale zwiąże. Różnimy się. Widać jesteś Jacku zwolennikiem pozorów w życiu choć wyżej coś wspominałeś o jasnych sytuacjach. Jasna sytuacje cię zdemotywuje za zaciemniona, zatajona i dla wielu niezrozumiała ciebie motywuje? Pokręcone to.
>Do tego prowadzą Twoje postulaty. Lokalna społeczność sterowana przez cwaniaków wycenia wałasnosć faceta na celowniku ponad stan, potem nie stać go na płacenie podatków i jego własność przepada na rzecz cwaniaka.
Zastanów się. Kto wycenia ten oferuje zakup. Oferujesz zawyżoną cenę, grzechem byłoby jej nie zaakceptować. Każdy jest odpowiedzialny za siebie, nie możesz ty wycenić a przepadnie na rzecz cwaniaka Szarleya, który tobą steruje. Abyś wycenił wysoko musisz mieć na to dużo kasy, skąd ta kasa skoro jesteś tylko bezmyślną marionetką innych osób, nastawioną na niszczenie obcych ci ludzi. Ten zarzut jest po prostu bzdurny
>Być może by to jakoś brzmiało w ustach syna biedaka bez perspektyw, ale w ustach wykształconego, byłego biznesmena z bagażem ciągnących się za nim własnych błędów brzmi to groteskowo. Wybacz.
Nie podnoś tymi opisami mojej wartości po tym jak mnie wcześniej bezdennie poniżyłeś, bo to wygląda na ordynarną manipulację.
>Mędrkujesz a nie rozumiesz, że wielu ludzi, podobnie jak Ty przywiązana jest do swojej biedy, są utracjuszami z własnego wyboru. Rozumiem, że chcesz ich zbawiać na siłę, ale podobne populistyczne slogany powtarzane są przez wieki. Wiedz, że nikomu jeszcze nic dobrego nie przyniosły.
Zbyt późno jest już, żeby szukać twoich niedawnych wyrażeń o niewolnikach. Samego siebie zaliczasz pewnie do rasy PANÓW, stąd twoja wiara w gorszy sort ludzi.
>> To najwyższy czas podnieść poprzeczkę. >Pewnie, bo pan Krystkon - upadła gwiazda polskiej windykacji i dłużnik banków tak zarządził. No comments.
Serdecznie namawiam, zapomniałeś już, że cię przekonuję. Nic na chama, tylko jeśli inni uwierzą, że to ma sens.
Reszta jutro, jeśli będzie jeszcze do kogo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy: > Jeśli można dusić pracownika jak cytrynę dla własnej korzyści, to można> też dusić kapitalistę jak cytrynę dla własnej korzyściByło już wiele razy od 1789 r. (na początku zamiast kapitalisty był obszarnik). Polecam korepetycje z historii. > takie jest prawo dżungli. I powinien pojąć to każdy biedak, które> ostatnie 20 lat spędził w biedzie i biedzie dokona żywotu jeśli> nie wydarzy się cud.Ty "pojąłeś" i to mi wystarcza. > > A gdybym był wynalazcą? Tłumaczem? Pisarzem?> To warto byłoby, żebyś za swój jeden wynalazek nie zdobył zbyt wiele kasy1. A ile to jest według Ciebie zbyt wiele kasy? Wyjście ponad zero z długów? 2. Obecnie płacą za tłumaczenia zbyt wiele kasy?  3. Nie musisz przypominać, że kasa wciąż dla Ciebie najważniejsza. To tu powszechnie wiadomo od miesięcy. > Popatrz na artystów, którzy w bardzo krótkim czasie zdobyli> zbyt duże bogactwo,> zapili się na śmierć lub zniszczyli w inny sposób a mogli przecież> w swojej sztuce osiągnąć być może 100x więcej.Zazdrościsz im, to widać. Zresztą nie tylko im. > Kiedy wszystko przychodzi zbyt łatwo to bardzo demotywuje.Krystkon-Zbawca artystów od ich wolnego życia i sukcesów. Bez komentarza. > Daruj Krystian, szukaj sobie naiwnych gdzie indziej.> Daruj sobie swój konserwatyzm. Spójrz na świat moimi oczyma.Patrzę, patrzę. I gdybym się bardziej zaangażował, chciałoby mi się zapewne nad Tobą płakać. > Powtarzaj choć jedno pytanie bez odpowiedzi czyniąc zarzutWidać nie włączyłeś sobie powiadomień na maila o wysyłanych do Ciebie odpowiedziach. Może warto było to zrobić już kilka lat temu, może by Ci pomogło się ogarnąć. Dziś już za późno. > Mam ci tu jeszcze raz opisać system kreacji i emisji> pieniądza jaki zaproponowałem.Nie opisuj, nie ma po co. Wiem już wszystko. Dziękuję za rozmowę. > Pt po pt. bez żadnego ogólnika. 100% logicznej spójności a jeśli> jej brak to wykaż to.Mądrzejsi ode próbowali, ja się poddaję. Życzę dużo dobrego, bez odbioru.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ja domyślam się Jacku co ciebie może tak demotywowac w moich powtulatach. Czujesz, że w związku z nimi mogłaby spaść na ciebie jak grom z jasnego nieba odpowiedzialność za innych ludzi. Lecz ty jej nie chcesz, wolisz o innych myśleć "ludzie śmieci" bo tak jest łatwiej zaakceptować to, że kiedy ty sobie wcinasz z apetytem kolacyjke w restauracji kelnerka daje już 12 godzinę bo jej dziecko potrzebuje nowego tornistra do szkoły.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Lilly Amina (4723 punktów) | >wolisz o innych myśleć "ludzie śmieci" Ty naprawdę bredzisz, krystkon_1976. Bredzisz, konfabulujesz czy jak to jeszcze inaczej nazwać. Wiesz, że taka sugestia jest obraźliwa? >kiedy ty sobie wcinasz z apetytem kolacyjke w restauracji kelnerka daje już 12 godzinę bo jej dziecko potrzebuje nowego tornistra do szkoły. Bo suk***syn tatuś alimentów nie płaci! Za Twoim przyzwoleniem i aprobatą! Ech... z Tobą naprawdę trudno rozmawiać, masz tak wybujałą fantazję... Szkoda tylko, że skierowaną nie tam, gdzie trzeba.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Bo suk***syn tatuś alimentów nie płaci! Za Twoim przyzwoleniem i aprobatą!
Jesteś podła, bo jesteś zwolenniczką pełnego ucisku nierówności i biedy świata Przecież ten tatuś to człowiek biedny, poszkodowany przez dzsiejszy opresyjny system egzekucyjno - podatkowy Nie dostrzegasz tego? To popatrz na przykład jak działa dzisiejszy świat egzekucji:
Dyrektor firmy ma żonę, od 30 lat tę samą i z nią trójkę dzieci. On jest winien, że się zleksza zużyła? Trzeba rupiecia zostawić i to razem z dziećmi bo nowszy model nie będzie tolerował przyszywanych dzieci. Nowszy model nie po to decyduje się na dziecko, żeby mąż płacił alimenta. I Ty podłoto chcesz im zburzyć finansowe szczęście egzekwując alimenta? A wiesz Ty podłoto jak to w praktyce wygląda??? W środku nocy wojsko otacza ich dom, granatami hukowymi ogłuszając lokatorów, wyłamują drzwi. Biorą maleńkie dziecko i przypalając mu zapalniczką brzuszek wymuszają na ojcu przelew na konto tego starego rupiecia, który jeszcze ośmiela się żyć! Takie to okrucieństwa towarzyszą egzekucji alimetów! I Ty jesteś za takim czymś??? Wczuj się teraz podłoto w rolę nowszego modelu. Jej samiec alfa nie obronił portfela! Wiesz ile to łez?
PRECZ Z EGZEKUCJĄ ZOBOWIĄZAŃ. PRECZ Z EGZEKUCJĄ ALIMENTÓW
Pokajaj się teraz i za karę wpłać 100 złotych na fundusz propagowania krystkonizmu. Dobrowolnie bo przecież Krystkon kwestionuje* przymus
* kwestionował
Mam nadzieję, że zdążę skasować ten wpis zanim wróci do domu lepsza połowa mojego małżeństwa i to przeczyta
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nie zdążysz  Ale się uśmiałem!  Szkoda, że można dawać tylko jeden plusik. Koń jaki jest każdy widzi, szkoda czasu. Może nasz upadły Windykator potrzebuje spokoju od nas, by sobie wszystko jeszcze raz przemyśleć. Wprawdzie sam go swoim słowotokiem zagłusza, ale ja nie mam wątpliwości, od tej pory robię mu prezent: pomidor.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>wolisz o innych myśleć "ludzie śmieci" >Ty naprawdę bredzisz, krystkon_1976. Bredzisz, konfabulujesz czy jak to jeszcze inaczej nazwać. Wiesz, że taka sugestia jest obraźliwa?
Obraźliwa bo rzekomo fałszywa? Ty akurat Jacku jesteś jednym z najsilniej dzielących ludzi na klasy przypadków, z jakimi się kiedykolwiek w życiu spotkałem.
Obraźliwa to jest udawana przez ciebie wyrozumiałość i empatia. Wg twojej filozofii życia ludzie powinni cierpieć, aby czegoś nauczyć się, cierpieć służąc Jackowi, kiedy Jacek cierpieć nie będzie lecz wprost przeciwnie będzie cieszył się owocami swoich jakże słusznych wyborów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > bo tak jest łatwiej zaakceptować to, że kiedy ty sobie wcinasz z apetytem kolacyjke w restauracji kelnerka daje już 12 godzinę bo jej dziecko potrzebuje nowego tornistra do szkoły.Krystkon: Cytat:16. Kwestionuję wszelkie prawa pracownicze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Krystkon:> Cytat:16. Kwestionuję wszelkie prawa pracownicze. Mowa była o 12 godzinach. Od wprowadzenia krystkońskich zasad, kelnerka bez praw pracowniczych będzie musiała tyrać 16. To samo jej szef biznesmen, Krystkon: Cytat: biznesmeni będą podejrzani w powszechnej, jawnej, rozproszonej księdze kapitału. Żadnych tłumaczeń ni kultury nie bedzie, prawa autorskie zostaną zniesione i potencjalny artysta stanie się tyrajacym 16 godzin na dobę kelnerem. Spokój od podejrzeń będa mieli tylko leniwi biedacy, a i w to wątpię: Ministerstwo Prawdy już sie o wszystkich odpowiednio "zatroszczy". Szczaw zostaje, tylko szczaw..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > mogłaby spaść na ciebie jak grom z jasnego nieba> odpowiedzialność za innych ludziKażdy zdrowy na duszy, dorosły ma w sobie wystarczająco dużo siły, by za siebie odpowiadać. Ten, kto chce lub wymaga, by za niego odpowiadał ktoś inny, pozostaje mentalnym dzieckiem. Chce wygody dziecka. Ja szanuję i ludzi i ich prawo do dorastania. Ty nie. Nie utrudniam im tego, a nawet niekiedy swoją postawą zmuszam do podejmowania odpowiedzialności i stania na własnych nogach. Różnimy się właściwie we wszystkim. Za resztę Twojego fantazjowania dostajesz minusa. Udanego dnia Krystian, niech Twoje cierpienie daje Ci nieustannie do myślenia. Wierz mi, ja nie mam w związku z Tobą ani tym czego doświadczasz żadnych wyrzutów sumienia. Cała odpowiedzialność poradzenia sobie z tą sytuacją spada na Ciebie. Zostawiam Cię, gdzie jesteś. Tylko tak zachowasz godność, a ja swoją wolność i zdolność do działania, z czego co dnia korzystam wbrew Twoim chęciom, czy niechęciom. Takie życie  Powodzenia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Każdy zdrowy na duszy, dorosły ma w sobie wystarczająco dużo siły, by za siebie odpowiadać.Przekonałeś mnie w tej kwestii i dobrze się składa, bo moje postulaty umożliwiają ludziom być niewyobrażalnymi egoistami i myśleć jedynie o sobie. Nie ma w tej sprawie między nami sporu, moje propozycje są zgodne z twoim oczekiwaniem odpowiadania tylko za siebie samego. > Ten, kto chce lub wymaga, by za niego odpowiadał ktoś inny, pozostaje mentalnym dzieckiem. Chce wygody dziecka.Wyobraź sobie zbudowanie takiej zależności pomiędzy ludźmi: "ja podporządkuję się twojej woli i twoim decyzjom a ty zadbaj o moje dobro i odpowiadaj za mnie". Jak już sobie wyobrazisz to poznasz istotę kapitału. Taka zależność jest korzystna dla obu stron, no chyba że jedna ze stron zacznie nadużywać władzy wyłącznie dla własnego dobra. Wówczas druga strona powinna odmówić posłuszeństwa dla jej dobra. Można jednak zbudować pewne zasady, mechanizmy które będą ograniczą możliwość nadużycia władzy. Takie są właśnie moje postulaty. > Ja szanuję i ludzi i ich prawo do dorastania. Ty nie. Nie utrudniam im tego, a nawet niekiedy swoją postawą zmuszam do podejmowania odpowiedzialności i stania na własnych nogach.W moim modelu społecznym panuje całkowita dobrowolność. Nie ma żadnych komunistycznych, urzędniczych nakazów i egzekucji, które próbujesz mi chwilami zarzucić. A to, że pojawia się się jawny kapitał i podatek kapitałowy jako jedyna forma opodatkowania to umowna obrona przed nadmierną koncentracją kapitału (władzy), która zaprowadzi zapewne do nadużycia władzy. > Różnimy się właściwie we wszystkim. Za resztę Twojego fantazjowania dostajesz minusa.> Udanego dnia Krystian, niech Twoje cierpienie daje Ci nieustannie do myślenia.Widać, lubisz mieć świadomość dziejącego się tuż obok ciebie ludzkiego cierpienia. Być może to napełnia cię uczuciem jaki sam słuszny jesteś i sprawiedliwy. > Wierz mi, ja nie mam w związku z Tobą ani tym czego doświadczasz żadnych wyrzutów sumienia. Cała odpowiedzialność poradzenia sobie z tą sytuacją spada na Ciebie.Co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. I radzę sobie z tą sytuacją, lecz w nietypowy sposób i nie odpowiadający tobie. Staram się zbudować podstawy do zmowy biedaków, kiedy tobie się to w głowie nie mieści, co sam w moim położeniu czym prędzej zapisałbyś się na studia rachunkowości czy prawa i starałbyś się o miejsce w najlepszej korporacji. > Zostawiam Cię, gdzie jesteś. Tylko tak zachowasz godność, a ja swoją wolność i zdolność do działania, z czego co dnia korzystam wbrew Twoim chęciom, czy niechęciom.> Takie życie Powodzenia!Różnimy się zasadniczo ale nie rozpoznaję w tobie wrogiego otoczenia, zresztą podobnie jak i w Szarleyu. Raczej mi sprzyjacie na swój pokręcony sposób. W każdym razie obaj rozwijacie mnie. Moje emocje ewidentnie zmieniają się pod waszym wpływem i raczej w kierunku pozytywnych z poziomu silnie negatywnych, które odczuwałem kilka miesięcy wstecz. Tak czy siak terapia jest raczej udana.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Udanego dnia Krystian, niech Twoje cierpienie daje Ci nieustannie do myślenia. > Widać, lubisz mieć świadomość dziejącego się tuż obok ciebie > ludzkiego cierpienia. Być może to napełnia cię uczuciem jaki > sam słuszny jesteś i sprawiedliwy.
W zasadzie powinienem dać kolejny minus za fantazjowanie na mój temat i boksowanie poniżej pasa, ale na koniec odniosę się tylko do jednej sprawy. Bywa, że pomagam ludziom, którzy cierpią niesłusznie. Świadomość dziejącego się obok cierpienia mnie zawsze porusza, tak jest i w Twoim przypadku. Gdyby było inaczej, w ogóle bym z Tobą nie rozmawiał. Wiem jednak, że pokuta bywa w pewnych przypadkach dobra - wtedy nie ingeruję, gdyż ingerencja odniosłaby przeciwny skutek. Uważam, że bierność w Twoim przypadku jest jednym z najlepszych wyjść. Cierpisz jak najbardziej sprawiedliwie i dasz radę sam z tego wyjść. Na razie jakoś nie widzę, żebyś sobie szczególnie radził (wbrew temu, co napisałeś wyżej), ale to sie zmieni. Wierzę, że będzie inaczej. Jesteś silnym mądrym byczkiem zaprawionym fizycznie. Także niegłupim, wykształconym i znającym języki. Tylko skończ wreszcie te jałowe fantazje, które dają Ci tylko dorywczą rozrywkę i ulgę. 3maj się, pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Bywa, że pomagam ludziom, którzy cierpią niesłusznie. Świadomość dziejącego się obok cierpienia mnie zawsze porusza, tak jest i w Twoim przypadku. Gdyby było inaczej, w ogóle bym z Tobą nie rozmawiał. Wiem jednak, że pokuta bywa w pewnych przypadkach dobra - wtedy nie ingeruję, gdyż ingerencja odniosłaby przeciwny skutek. Uważam, że bierność w Twoim przypadku jest jednym z najlepszych wyjść. Cierpisz jak najbardziej sprawiedliwie i dasz radę sam z tego wyjść.No tak, sprawiedliwe cierpienie i nie róbmy nic przypadkiem żeby cierpień było mniej bo cierpienie przecież uszlachetnia albo robi z ludzi wraki. Tak czy siak byleby odpowiednim ludziom żyło się przyjemnie. Zauważyłeś pewnie, że cierpieniu towarzyszy złość i pesymizm, poczucie braku nadziei? Bo wiesz, żeby to uszlachetnianie ludzi nie skończyło się powszechną nienawiścią. Oczywiście, że nienawiść słabych, nieznaczących ludzi można ignorować, lecz w tym ignorowaniu można łatwo przeliczyć się, w końcu już nie jeden człowiek na tym świecie przeliczył się. > Na razie jakoś nie widzę, żebyś sobie szczególnie radził (wbrew temu, co napisałeś wyżej), ale to sie zmieni. Wierzę, że będzie inaczej. Jesteś silnym mądrym byczkiem zaprawionym fizycznie. Także niegłupim, wykształconym i znającym języki. Tylko skończ wreszcie te jałowe fantazje, które dają Ci tylko dorywczą rozrywkę i ulgę.To nie są tylko fantazje Jacku. Powszechna, jawna księga kapitału już się realizuje pod postacią bitcoina. Bitcoin utrzymuje wartość od 6 lat nieprzerwanie "Jak już wiadomo bitcoinowy Blockchain jest zgodnie uznawany przez największe banki i korporację na świecie za technologię która zmieni oblicze świata. Dla przykładu można tu podać ostatni raport WEF." bitcoin.pl(*)ewodni-tygodnika-the-economistKażda transakcja BTC jest publicznie jawna, każdy stan portfela BTC jest publicznie jawny. Choć nie ma jeszcze przywiązania adresów portfeli do tożsamości ludzi to jest to tylko kwestia czasu. Technologia BTC powoduje, że jest on nieegekwowalny, nie wyrwiesz go siłą posiadaczowi nawet jeśli będziesz tego bardzo chciał a mimo to istnieją wbrew wnioskom Szarleya serwisy pożyczkowe BTC oparte na samej opinii o użytkownikach i bez możliwości zastosowania przymusu. Jawny kapitał zwycięży z niejawnym kapitałem bo okaże się po prostu efektywniejszy, bo jest coraz więcej osób pracujących całkowicie transparentnie, wolnych od uzależnień, ukierunkowanych na cele, które nie mają absolutnie nic do ukrycia przed innymi i dla nich warunki uczciwej konkurencji będą dużo korzystniejsze a to zapewni im właśnie jawny kapitał i nie zapewni tego kapitał niejawny. Nawet szwajcarskie banki znoszą powoli tajemnice bankowe obiecując innym krajom dostęp do kont ich obywateli. To nie są żadne cholerne mrzonki a moje cierpienie nie pójdzie na marne, przekonasz się, choć pewnie nie prędko. Mówisz Jacku, że reagujesz na cierpienie lecz w pełni akceptujesz świat podziałów kapitałowych jak 1:10.000.000.000. Same tylko różnice kapitałowe są Jacku dowodem na to, że ten świt zbudowany jest ze stosunków pracowniczych jaki łączy mnie z moim szefem. Przekonujesz mnie, że na tym świecie bywa całkiem dobrze i normalnie ale naprawdę wystarczy tylko zajrzeć ludziom w portfele, żeby mieć absolutną pewność, że nie jest ani dobrze ani normalnie. Rozkład kapitału nie pozostawia żadnej wątpliwości, że jest to świat bardzo silnych stosunków nadrzędności i podporządkowania i świat cierpień ludzkich. Cierpienie jest wpisane w ten świat tak jak woda. Wierzę, że stosunki społeczne mogą wyglądać inaczej i naprawdę nie muszą opierać się na tym, że człowiek drugiemu człowiekowi łże w żywe oczy, żeby go zmanipulować i wykorzystać. Jawny kapitał i bezskuteczność przymusu zwyciężą z zatajonym kapitałem i przymusem egzekucyjnym. Zwyciężą bo są właściwością lepszego świata. A ja muszę sobie poradzić. Nie mam innego wyjścia. Dopóki chcę żyć muszę pokonywać wszelkie przeszkody, jakie by te przeszkody nie były.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No tak, sprawiedliwe cierpienie i nie róbmy nic> przypadkiem żeby cierpień było mniej bo cierpienie przecież> uszlachetnia albo robi z ludzi wrakiDopóki czegoś nie zrozumieją i nie wyciągną pomocnych wniosków - widać musi. Ty na razie nie wyciągasz. > Tak czy siak byleby odpowiednim ludziom żyło się przyjemnie.Życie odpowiednich ludzi nie ma z tym nic wspólnego, choć też rozumiem po co ich tu mieszasz: grunt, to rozwodnić własną odpowiedzialnosć i scedować jej część na innych. > Zauważyłeś pewnie, że cierpieniu towarzyszy złość i> pesymizm, poczucie braku nadziei?Pewnie, trudno nie zauwaćyć. > Bo wiesz, żeby to uszlachetnianie ludzi nie skończyło się powszechną nienawiścią.To zależy wprost od Ciebie, nie ode mnie. Zrób coś z tym, wyciągnij się z dna w którym zresztą sam się umieściłeś. > Oczywiście, że nienawiść słabych, nieznaczących ludzi można> ignorowaćMoże zauważyłeś, że nie ignoruję. Rozmawiam z Tobą. > Powszechna, jawna księga kapitału już się realizuje pod postacią bitcoinaI każdy może zaglądać tym ludziom do portfela? Daj spokój. > Każda transakcja BTC jest publicznie jawna,> każdy stan portfela BTC jest publicznie jawny. Choć> nie ma jeszcze przywiązania adresów portfeli do tożsamości ludzi> to jest to tylko kwestia czasuBzdury opowiadasz. To jest właśnie Twoje fantazjowanie. > jest coraz więcej osób pracujących całkowicie> transparentnie, wolnych od uzależnień, ukierunkowanych> na cele, które nie mają absolutnie nic do ukrycia przed innymiCałkowicie transparentnie, oczywiście oprócz własnego portfela, jasna sprawa  > wystarczy tylko zajrzeć ludziom w portfele, żeby mieć> absolutną pewność, że nie jest ani dobrze ani normalnie.Pewnie, że w Bangladeszu ludzie nie mają wiele, podobnie w zapadłych wioskach w Indiach o których cywilizacja nawet nie wie. Skoro chcesz się z Twoim wyksztłaceniem, możliwościami i zarobkami (stać Cię, by wynajmować mieszkanie za 1000 Euro miesięcznie) równywać w jednym szeregu do tych ludzi - Twoja sprawa. > świat cierpień ludzkich. Cierpienie jest wpisane w ten świat tak jak woda.O cierpieniu uczciwych ludzi z nizin społecznych nie masz moralnego prawa mówić. Będąc reprezentantem klasy średniej własnymi rękami sprowadziłeś je na siebie i swoją rodzinę w 2008r. > Jawny kapitał i bezskuteczność przymusu zwyciężą z zatajonym> kapitałem i przymusem egzekucyjnym. Zwyciężą bo są właściwością> lepszego świata.Zmienisz zdanie tak szybko, jak wyjdziesz z długów i wrócisz do windykacji. > A ja muszę sobie poradzić. Nie mam innego wyjścia. Dopóki> chcę żyć muszę pokonywać wszelkie przeszkody, jakie by te> przeszkody nie były.Na razie czytamy tylko u Ciebie ciągłe czcze deklaracje, a informacji np. o zmianie pracy na bardziej godziwą wciąż brak.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku znajdz sobie w necie jakikolwiek rzeczywisty adres portfela BTC. Ktoś przyjmuje dotacje w bitcoinach czy coś podobnego. Skopiuj adres, wejdź na stronę blockchain.info wklej ten adres w wyszukiwarce. Zobaczysz nie tylko wszystkie transakcje tego portfela ale także jego bieżący stan. I odpowiedz kto fantazjuje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jacku znajdz sobie w necie jakikolwiek rzeczywisty adres portfela BTC. Ktoś przyjmuje dotacje w bitcoinach czy coś podobnego. Skopiuj adres, wejdź na stronę blockchain.info wklej ten adres w wyszukiwarce. Zobaczysz nie tylko wszystkie transakcje tego portfela ale także jego bieżący stan. I odpowiedz kto fantazjuje?
Imię nazwisko i adres też?
BTC to szklane paciorki. Nie ma waluty bez egzekucji, choć Ty temu przeczysz. Co zrobisz kiedy distawca pizzy powie: nie przyjmuję BTC? Ja wiem co zrobię keidy nie przyjmie państwowej waluty
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > BTC to szklane paciorki.Mówisz o czymś czego kapitalizacja na tą chwilę wynosi: 5.500.000.000 USD blockchain.info/pl/charts/market-capSzklane paciorki o wartości blisko 6 miliardów dolarów www.youtube.com/watch?v=-ihMqEDs4B8www.youtube.com/watch?v=95JfYFIRPZUwww.youtube.com/watch?v=nDiDHjLFmK8> Nie ma waluty bez egzekucji, choć Ty temu przeczysz.No jak nie ma jak jest. Sądzisz, że w pieniądzu chodzi o zabieranie jeden drugiemu siłą? Mylisz się. W pieniądzu chodzi o to, żeby nikt nie mógł ci zabrać a żebyś ty mógł co najwyżej dobrowolnie dać. > Co zrobisz kiedy distawca pizzy powie: nie przyjmuję BTC?Przyjmie, przyjmie poczekaj jeszcze tylko chwilę. BTC i jego pochodne rozwalcują państwowe fiaty tak, że ich bazę monetarną będziesz mógł już wkrótce obejrzeć tylko w muzeum. > Ja wiem co zrobię keidy nie przyjmie państwowej walutyNiech zgadnę, zaczniesz grozić mu karą wymierzoną przez funkcjonariusza państwa? Czyli typowa, wolna i dobrowolna wymiana handlowa w rozumieniu starej gwardii. Nie trzeba pewnie już przypominać, że szklane paciorki BTC są już tylko pewnym rozkładem wartości liczbowych wśród użytkowników BTC? BTC i jego pochodne pożrą waluty państwowe na śniadanie, to tylko kwestia czasu. BTC będzie tym samym w wymiarze pieniądza co internet w wymiarze komunikacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>BTC to szklane paciorki. >Mówisz o czymś czego kapitalizacja na tą chwilę wynosi: 5.500.000.000 USD >Szklane paciorki o wartości blisko 6 miliardów dolarów Za szklane paciorki kupowano całe kontynenty
>>Nie ma waluty bez egzekucji, choć Ty temu przeczysz. >No jak nie ma jak jest. >Sądzisz, że w pieniądzu chodzi o zabieranie jeden drugiemu siłą? Mylisz się. W pieniądzu chodzi o to, żeby nikt nie mógł ci zabrać a żebyś ty mógł co najwyżej dobrowolnie dać. Tak jak z alimentami
>>Co zrobisz kiedy distawca pizzy powie: nie przyjmuję BTC? >Przyjmie, przyjmie poczekaj jeszcze tylko chwilę. Nie można polemizować z proroctwami opartymi na wierze Ja pytam co zrobisz kiedy nie przyjmie
>>Ja wiem co zrobię keidy nie przyjmie państwowej waluty >Niech zgadnę, zaczniesz grozić mu karą wymierzoną przez funkcjonariusza państwa? Oczywiście. Nawet w Twoim systemie jest wymuszanie zobowiązań przemocą
>Nie trzeba pewnie już przypominać, że szklane paciorki BTC są już tylko pewnym rozkładem wartości liczbowych wśród użytkowników BTC? BTC i jego pochodne pożrą waluty państwowe na śniadanie, to tylko kwestia czasu. >BTC będzie tym samym w wymiarze pieniądza co internet w wymiarze komunikacji. Nie można polemizować z proroctwami opartymi na wierze
Moje proroctwo brzmi: Kilku cwaniaków zarobiło na BTC, zwijają groch, przestają uznawać "walutę" kilku kolejnych wyprzedaje BTC byle szybko, nikt jej nie chce przyjmować, nikt nie ma prawa wymagać jej przyjmowania, garstka naiwniaków budzi się z kodami BTC i płacze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Mylisz się Szarleyu. BTC nie powstał jako maszynka do przerobienia naiwniakow goniacych za łatwym zyskiem i nie był w założeniu pułapką na małpy, gdzie po uchwyceniu, wetknietego w mały otwór przytwierdzonej do drzewa skorupy kokosa, banana, nie możesz uwolnić zacisnietej dłoni przez co i całego siebie. BTC powstał z pragnienia uniezaleznienia od rządów i właścicieli banków. BTC zrodził się z marzeń o wolności więc łatwo nie będzie go zabić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Mylisz się Szarleyu. BTC nie powstał jako maszynka do przerobienia naiwniakow goniacych za łatwym zyskiem. BTC powstał z pragnienia uniezaleznienia od rządów i właścicieli banków. BTC zrodził się z marzeń o wolności więc łatwo nie będzie go zabić.Wybacz złośliwość ale to co Ty polecasz pachnie wlaśnie szukaniem naiwnych dostarczających łatwego zysku cwaniakom  Nie interesuje mnie BTC. Marzenie o wolności... piękne marzenie, ale ČNB zapewnia mi wystarczającą równowagę między wolnością a bezpieczeństwem moich depozytów Co zrobisz kiedy dostawca pizzy powie "nie przyjmuję BTC"? Rozpłaczesz się? A może będziesz pomstował na szarleya jaki to podlec, bo korzysta z przemocy dla wymuszenia przyjęcia swojej waluty?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> ...garstka naiwniaków budzi się z kodami BTC i płacze.I na forum racjonalista.pl zaczyna przekonywac ludzi, ze BTC to zlo, przymus, niewolnictwo i gwalt. Po czym wpada na genialny pomysl zeby zamiast BTC placic muszelkami
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >...garstka naiwniaków budzi się z kodami BTC i płacze.> I na forum racjonalista.pl zaczyna przekonywac ludzi, ze BTC to zlo, przymus, niewolnictwo i gwalt. Po czym wpada na genialny pomysl zeby zamiast BTC placic muszelkami  Prędzej zacznie winić całe społeczeństwa, cały wspólczesny świat za to że pozwolił go oszukać, tak samo jak z kredytem. Ekonomista - windykator wziął kredyt i nie podołał, teraz trzeba zlikwidować wszytskie społeczne zasady, bo to one są winne temu, że teraz oszukuje biorąc socjal
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Poza istnieniem windykatora, ekonomisty, złodzieja, oszusta, niedojdy mamy jeszcze do czynienia z istnieniem świata, w którym roznice kapitałowe jak 1:10.000.000.000 są normą, stanem równowagi, codziennością która nie ma najmniejszego zamiaru zmienić się.
A co taka codzienność może oznaczać dla stosunków społecznych?
Jeden windykator, ekonomista, złodziej, oszust i słaby człowiek nie jest w tym świecie żadnym problemem.
Kiedyś myślałem, że ten świat jest poważny i oparty na poważnych ludziach teraz wiem, że ten świat jest jedynie poważnie zły i nie najmniejszego zamiaru zmienić się.
Jeśli stan różnic kapitalowych utrzymuje się niezmiernie od 5,10,20 czy 50 lat albo różnice wyłącznie poglebiaja się to co to może oznaczać? Jak to rokuje na przyszłość? Jaki będzie stosunek tego który posiada 10.000.000.000zl do tego, który w chwili uniesienia posiada 500zl bo zazwyczaj nie przekracza 50zl? Człowiek śmieć, choroba czy raczej zanieczyszczenie środowiska?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Poza istnieniem windykatora, ekonomisty, złodzieja, oszusta, niedojdy mamy jeszcze do czynienia z istnieniem świata, w którym roznice kapitałowe jak 1:10.000.000.000 są normą,Owszem mamy z tym problem Dlatego tak głośno i uparcie marnuję czas na polemiki z krystkonizmem, który te różnice jeszcze pomnoży > A co taka codzienność może oznaczać dla stosunków społecznych?Powoduje marnowanie potencjału ludzkości i spore społeczne napięcia Dlatego tak głośno i uparcie marnuję czas na polemiki z krystkonizmem, który te różnice jeszcze pomnoży > Kiedyś myślałem, że ten świat jest poważny i oparty na poważnych ludziach teraz wiem, że ten świat jest jedynie poważnie zły i nie najmniejszego zamiaru zmienić się.Najpierw trzeba świat poznać, potem można go zmieniać. Na pewno świat nie zmieni się w tym kierunku, który Ty proponujesz, żeby na Ciebie płacili podatek listonosze, salowe, sklepowe tylko dlatego, że wmówisz im, że teraz płacą VAT, że ich domy to pałace a ich rowery to Rovery. Ci ludzie są biedni, ale nie głupi Jeśli czytam, że w Berlinie jest człowiek który pisze o sobie Cytat:nie mam pracy, nie mam gdzie mieszkać, nie mam w co ubrać się, nie mam co zjeść? To zastanawiam się czy widzieliśmy ten sam Berlin, ale wolę wierzyć własnym oczom, niż Twoim konfabulacjom, (zwłaszcza kiedy same sobie przeczą)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przekonałem się już, że klasa średnia i wyższa, tzw. elita nie zamierza dopuścić do jakichkolwiek zmian. Elita zrobi wszystko co w jej mocy aby zachować współczesny świat bez zmian.
Stąd też te liczne oskarżenia w kierunku biedoty, iż sama jest sobie wszystkiego winna. To rzekomo usprawiedliwia współczesne podziały.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Przekonałem się już, że klasa średnia i wyższa, tzw. elita nie zamierza dopuścić do jakichkolwiek zmian. Elita zrobi wszystko co w jej mocy aby zachować współczesny świat bez zmian.
I to jest odpowiedź Krystiana Hamerlika - Konopki na zarzut, że jego koncepcja doprowadzi do większej koncentracji kapitału
To jest odpowiedź Krystkona na zarzut konfabulacji
Szef go zmusza do pracy 13 godzin na nogach, ale nie ma pracy , jedzenia ubrania płaci za mieszkanie 1000 euro , ale jest bezdomny
Zastanów się nad co piszesz
Ty nie tylko hipokryta jesteś, ale też idiota
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Większa koncentracja kapitału za sprawą moich postulatów jest tylko twoim wymyslem i niczym ponadto, specjalisto od dobrych przymusow państwowych i obronco własnego kapitału przed opodatkowaniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Większa koncentracja kapitału za sprawą moich postulatów jest tylko twoim wymyslem i niczym ponadto, specjalisto od dobrych przymusow państwowych i obronco własnego kapitału przed opodatkowaniem.Przestań pieprzyć głupoty na mój temat zamiast odpowiadać na sprowokowane przez siebie pytania poradzisz tylko użalać się nad sobą i konfabulować Najpierw piszesz, że szef każe Ci czyścić drzwi przez 13 godzin potem że nie masz pracy Najpierw piszesz że płacisz za wynajem 1000 euro na miesiąc , potem że nie masz gdzie mieszkać Zastanów się co piszesz Jak już weszło w krew kłamstwo i oszustwo to każdego należy okłamywać i oszukiwać? Należę do klasy średniej, ale ja na Twoich podatkowych pomysłach zyskałbym kolosalne pieniądze, moja firma warta jest 1000 euro! To jedynie Ty widzisz mój pałac, moje kopalnie huty rafinerie i cały mój kapitał. Dlaczego? Bo zamiast czytać co JA piszę, czytasz to co pisze twoje wyobrażenie o mnie Jestem zamożnym człowiekiem bo mam spore dochody, ale na mnie nie pracuje kapitał. Na wstęp dostałeś taki sam kapitał jak ja - wykształcenie - zmarnowałeś, przeputałeś a teraz lamentujesz jaki ten świat jest zły, bo każe pracować  Dla mnie krystkonizm byłby opłacalny! Wypominasz średniej klasie jej bogactwo a co masz do zaproponowania robotnikom? Cytat:5. Kwestionuję istnienie nieopodatkowanej własności. 6. Kwestionuję państwową przymusową egzekucję zobowiązań. 12. Kwestionuję kary za ujawnienie tajemnic. 13. Kwestionuję przymusową, państwową egzekucję własności wartości niematerialnych i prawnych. 15. Kwestionuję nieograniczoną zdolność oszczędzania w gotówce. 16. Kwestionuję wszelkie prawa pracownicze. 17. Kwestionuję bezpłatną służbę zdrowia. 18. Kwestionuję bezpłatną edukację.
To Twoja propozycja dla robotników? Serio myślisz że są idiotami? Masz pretensje, że nie pozwalam obcym wchodzić do mojego domu, pokaż jak na twoim polu pozawalasz każdemu robić co chce. Masz własność ugorem leżącą, pokaż jak pozwalasz z niej korzystać zanim wypomnisz innym że zamykają drzwi yebany hipokryto chcesz zlikwidować państwo, ale nie do tego stopnia, żeby ci Kindergeld przestało płacić chcesz jawności kapitału, ale ty ukrywasz dochody żeby Sozial dostać, oszuście i hipokryto Nie udało się wywindykować dla siebie drinków z palemką na Hawajach? trzeba rączki pracą pobrudzić - ależ ten świat zły, ależ ta klasa średnia zła Nie udało się pomyślunkiem na chleb zarobić to każdy pisarz okazuje się darmojadem Swiat krystiana jest prosty Kali ukraść - dobrze, Kali pracować - źle
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | "nie mam pracy i dochodu ale mam jednakowe prawa" - było opisem sytuacji współczesnej biedoty Szarleyu niezdolny do właściwej interpretacji tego co inni wyrażają. Wyczytujesz co chcesz wyczytać.
I skąd ta projekcja o mnie, że nigdy nie będę niczego posiadał a zatem nie zapłacę podatków? Uznales, że pozostanę już biedakiem do śmierci? Bo co gorszy sort od Szarley4, który napracowal się tak, że teraz nie musi nic robić a mimo to uzyskuje wysokie dochody?
Niewiele mogę zmienić w naszej rzeczywistości lecz mimo to nie akceptuję tego czego zmienić nie mogę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > "nie mam pracy i dochodu ale mam jednakowe prawa" -Nie masz pracy ale masz pracę 13 godzin na dobę po prostu pogubiłeś się już w swoich oszustwach i konfabulacjach > I skąd ta projekcja o mnie, że nigdy nie będę niczego posiadał a zatem nie zapłacę podatków?Już masz ziemię, dochód, pracę To pokaż jak placisz od tego co masz Pokaż jak je placisz od swojej ziemi! Kto się oszustem urodził, skowronkiem nie umrze Jak się nauczyłeś oszukiwać dzisiejszy system to każdy oszukasz > Uznales, że pozostanę już biedakiem do śmierci? Bo co gorszy sort od Szarley4, który napracowal się tak, że teraz nie musi nic robićPyerdolisz na mój temat > a mimo to uzyskuje wysokie dochody?Z PRACY ZAWISTNY MATOLE !!!!!!!!!!!!!!!!!! Z PRACY ! Wiem, że nie rozumiesz słowa PRACA. Nawykły do dochodów z windykacji na biednych proponujesz im jedynie dożywotnią nędzę, byleś moralnim gownem i jestes nim nadal, dorabiasz teoryjki hipokryto żeby się bielić. Cytat:Chcę ukryć wypowiedzi tego czytelnika na Forum Wypowiedzi tego czytelnika będą dla Ciebie niewidoczne. Możesz to ustawienie później cofnąć. Rozmowa z Tobą zawistny oszuście nie ma sensu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ależ ty bywasz agresywny. Dlaczegoz mnie to nie dziwi? W końcu kiedy idzie o władzę człowieka nad człowiekiem nie ma żartów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wrócę jednak do poprzedniego wątku skoro rozmowa nadal trwa bo rzeczywiście syf, kiła i mogiła.
@Szarley >Mycie garów to żaden wysiłek, mózg nie pracuje.
To wysiłek, uwierz mi. Uwierz mi też, że bezmózgowcy wcześniej czy później zorientują się się, że coś tu jest nie tak i że człowiek człowieka nie szanuje.
>Przestań lamentować, że pracujesz
To nie jest praca, to jest wyzysk człowieka przez człowieka. Już ci tłumaczyłem, że ja wybrnę ze swojego położenia poradzę sobie, już jest lepiej lecz inni pozostaną w położeniu, które już znam. Nie chcę Szarleyu współczesnych różnic społecznych, nie chcę Szarleyu współczesnych różnic kapitałowych, nie chcę współczesnych stosunków pomiędzy ludźmi. Chcę czegoś odmiennego i będę do tego możliwymi środkami dążył. Napisałem, że będę niszczył i zamierzam niszczyć znaczenie współczesnych wartości. Nie odmawiam współpracy, nie odmawiam ciężkiej pracy, nie zamierzam nikomu niczego odbierać przemocą, zamierzam podważyć współczesne pojęcie dobra i zła, sprawiedliwości i niesprawiedliwości, prawdy i fałszu.
Jeszcze raz wrócę do twoich propozycji zmian, zaostrzenia kontroli i podatków od niewykorzystanego mienia. Chodzi to Szarleyu, że ty próbujesz ograniczać właścicielom możliwości korzystania ze swojej własności, urzędniczo zakazywać nadużyć władzy ale problem w tym, że ty nie zmierzasz wpływać w żaden sposób na strukturę własności. Dla ciebie nadal jeden Solorz-Żak może być właścicielem połowy Polski, byleby wypłacał własnym pracownikom minimum 1400zł miesięcznie na rękę i wypuszczał ich chorobowe i urlop. Ja chcę zmian struktury własności. Tym się różnimy.
>Lamentujesz nad sobą jak ta bieda, która się zesrała zamiast zdjąć kalesony >Pracuj przy myciu garów, albo zmień robotę!
Zbudowaliście kulturę, w której biedakom jest WSTYD przyznać się przed światem i samymi sobą kim naprawdę są w społeczeństwie. Ja próbuję ten wstyd przełamać. Próbuję innym ludziom pokazać korzystniejszą dla nich postawę. Jeśli jesteś psem drugiego człowieka, to stań przed lustrem i przyznaj się sam przed sobą, że jesteś tylko służącym, któremu nie wolno o niczym zdecydować, że wszystko w okół nie należy do ciebie a ty jesteś tylko najemnym pracownikiem, którego w każdej chwili można odesłać w pizdu. Ze świadomością bycia nikim można zbudować wnioski jak stać się kimś.
>Proponowałem Ci pracę w kopalni w Polsce, jakoś nie chciałeś, a tam NIKT się nad sobą nie użala Tam gdzie pracuję, też nikt nad sobą się nie użala. Wszyscy są przyzwyczajeni i dziękują Bogu, że nie są bezrobotni. Nie znają też innej rzeczywistości, najczęściej jadą tak już od chwili podjęcia pierwszej pracy. Na razie tylko ja się z tym nie zgadzam. Dobry Bożek pozwoli, najdzie też innych nagła ochota aby sprzeciwić się zasadom, wg których to wszystko dzieje się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >@Szarley >>Mycie garów to żaden wysiłek, mózg nie pracuje. >To wysiłek, uwierz mi. Jeśli ponad twoje siły, to zmień pracę. Nie jesteś 50-letnią sklepową z Nysy po podstawówce tylko masz studia, znasz obcy język i mieszkasz w poważnej metropolii
>>Przestań lamentować, że pracujesz >To nie jest praca, to jest wyzysk człowieka przez człowieka. No to przyjedź, znajdę Ci pracę w kopalni.
>Już ci tłumaczyłem, że ja wybrnę ze swojego położenia poradzę sobie, już jest lepiej lecz inni pozostaną w położeniu, które już znam. Konfabulujesz. Nikt nie jest w Berlinie niewolnikiem jesteś jedynym, który to sobie wymyślił
>Nie chcę Szarleyu współczesnych różnic społecznych, nie chcę Szarleyu współczesnych różnic kapitałowych, Ja też nie, do qwy nędzy, dlatego chcę, żeby bogaci płacili podatki, a pracownicy mieli swoje prawa. Podatki od trufli na stole, podróży na Hawaje i stuletniego szampana powinny być wyższe niż podatki listonosza! Ty chcesz żeby listonosz płacił wyższy podatek niż przedsiębiorca bo listonosz ma dom
>Jeszcze raz wrócę do twoich propozycji zmian, zaostrzenia kontroli i podatków od niewykorzystanego mienia. HIPOKRYTO, wykorzystaj swoją ziemię, którą masz w Polsce, a która ugorem leży!
>Dla ciebie nadal jeden Solorz-Żak może być właścicielem połowy Polski, QWA KRYSTKON !!!!!!! czytaj co ja piszę i czytaj ze zrozumieniem swoje własne słowa TY CHCESZ MU DAĆ JESZCZE WIĘKSZY KAPITAŁ i WIĘCEJ WŁADZY
>>Lamentujesz nad sobą jak ta bieda, która się zesrała zamiast zdjąć kalesony >>Pracuj przy myciu garów, albo zmień robotę! >Zbudowaliście kulturę, w której biedakom jest WSTYD przyznać się przed światem i samymi sobą kim naprawdę są w społeczeństwie. Ja próbuję ten wstyd przełamać.
A szkoda. bo niektórych rzeczy jest wstyd. Wstyd jest zmarnować kapitał darowany przez społeczeństwo i żądać od tych którzy tego kapitału nie dostali żeby na ciebie podatki płacili. Wstyd jest myć gary z akademickim dyplomem i jeszcze się użalać. wstyd jest być leniwym i użalać się na biedę
>Próbuję innym ludziom pokazać korzystniejszą dla nich postawę.
Pipcys jak Inuit po samogonie. Pokaż mi oprócz Ciebie jednego człowieka, który zyska na Twoich zasadach
>Jeśli jesteś psem drugiego człowieka, Jesteś psem? widocznie lubisz. ja bym zadzwonił na Policję. Nie byłbym psem.
>>Proponowałem Ci pracę w kopalni w Polsce, jakoś nie chciałeś, a tam NIKT się nad sobą nie użala >Tam gdzie pracuję, też nikt nad sobą się nie użala.
P Y E R D O L I S Z TY SIĘ CAŁY CZAS UŻALASZ
>Na razie tylko ja się z tym nie zgadzam. Dobry Bożek pozwoli, najdzie też innych nagła ochota aby sprzeciwić się zasadom, wg których to wszystko dzieje się. Każdy, kto słyszy twój chory pomysł opodatkowania każdego wentila u roweru puka się w czółko, a zamiast przekonywać innych tylko lekceważysz ich pracę
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Konfabulujesz. Nikt nie jest w Berlinie niewolnikiem jesteś jedynym, który to sobie wymyślił
Bredzisz bez pojęcia, pracuję jako niewolnik i wśród niewolników. Choć muszę przyznać, że w mojej podstawowej pracy moja sytuacja ulega poprawie. W pracach weekendowych to jest jednak zwykła niewola i wiem, że inni pracują w ten sposób non-stop.
Nie masz pojęcia jak ludzie pracują, jak są ustawiane maszyny, jak dobierana liczba pracowników. Skurwiele, którzy obmyślają procesy tak to organizują, żeby sam stres wynikający z zatrzymania procesu realizowanego przez wielu ludzi, nie pozwolił ci odpoczywać ani zwalniać. Magazynowi pracownicy Amazonu, kiedyś właściciele własnych sklepików, chodzą z podoczepianymi detektorami ruchu, których dane analizują specjalnie napisane do tego aplikacje. Wszystko, żeby wywołać stres, który nie pozwoli ci stanąć w miejscu i który zmusi cię do całkowitego i bezrefleksyjnego podporządkowania się. Powiem ci, że naprawdę już rozumiem dlaczego komuniści zmierzali użyć kapitalistów jako obornika do nawożenia pól a Hitler zamierzał zagazować wszystkich Żydów. W tych stosunkach pracowniczych, które opisuję, Szrleyu nie ma żadnych żartów. To są kwestie życia i śmierci. Widziałem już jacy ludzie i za jakie rzeczy lecieli na pysk i zęby w tynk.
>Ja też nie, do qwy nędzy, dlatego chcę, żeby bogaci płacili podatki, a pracownicy mieli swoje prawa.
Przede wszystkim nie chcesz aby struktura własności zmieniła się. Mówisz o jakiś prawach pracowniczych lecz nie wspominasz słowem o tym, jakim cudem ciężko pracujący, słabo opłacani, zagrożeni bezrobociem pracownicy najemni mają stać się właścicielami mieszkań, w których mieszkają.
>Podatki od trufli na stole, podróży na Hawaje i stuletniego szampana powinny być wyższe niż podatki listonosza! Ty chcesz żeby listonosz płacił wyższy podatek niż przedsiębiorca bo listonosz ma dom
Bzdura, co komu przeszkadzają jakieś trufle, których połowa ludzkości nie chciałaby nawet spróbować. Własnym domem nikt nie wzgardzi. Ty chcesz własności dziedziczonej i nieopodatkowanej, żeby jeden człowiek, który ma wszystkich pozostałych tam gdzie słońce nie dochodzi, mógł w spokoju zajmować potrzebne ludziom zasoby, ograniczając innym dostęp do nich, bo tak. Bo tak powinno być i już. Ja jestem innego zdania. O zasobach decydować powinni jedynie ci, którzy działają dla dobra wspólnoty i nikt inny.
>HIPOKRYTO, wykorzystaj swoją ziemię, którą masz w Polsce, a która ugorem leży!
Jaką moją? Ona nigdy moja nie była. To co sobie tam chłopaki w kwitach wypisują, nie ma tu znaczenia. Dałem się przerobić jak dziecko. A teraz Jacek namawia mnie serdecznie, żeby korzystając z własnych doświadczeń, przerobić innych jak dzieci i podciągnąć się w ten sposób nieco. Ja jednak odmawiam.
>QWA KRYSTKON !!!!!!! czytaj co ja piszę i czytaj ze zrozumieniem swoje własne słowa >TY CHCESZ MU DAĆ JESZCZE WIĘKSZY KAPITAŁ i WIĘCEJ WŁADZY
Nie, opodatkowany, jawny kapitał nie jest tym samym co nieopodatkowany, niejawny kapitał. Inna sytuacja, inne motywy, inne skutki w stosunkach społecznych. Co rusz dajesz temu wyraz sugerując, że moje postulaty są zagrożeniem dla twojego mienia.
>A szkoda. bo niektórych rzeczy jest wstyd. Wstyd jest zmarnować kapitał darowany przez społeczeństwo i żądać od tych którzy tego kapitału nie dostali żeby na ciebie podatki płacili.
Społeczeństwo, które mnie kształciło w części mojej edukacji działało wg zasad sprzecznych ze współczesnymi a w części wg zasad opisanych w "Młodych Wilkach". Ciężko byłoby mi zarzucić, że kiedykolwiek sprzeciwiłem się tamtym zasadom. Powinienem odczuwać wstyd i poczucie winy przed społeczeństwem, które odrzuca mnie i sprowadza do roli niewolnika? Niech takie społeczeństwo idzie w pizdu, ze wszystkimi swoimi autorytetami.
>Wstyd jest myć gary z akademickim dyplomem i jeszcze się użalać.
Każda praca jest lepsza od bezrobocia. Ja już to wiem. Myłbym kible, gdyby nie było już nic innego do zrobienia. Nie użalam się lecz zwalczam parszywe wartości opisując świat takim jaki jest.
>wstyd jest być leniwym i użalać się na biedę
Czasem i 7dni pracy w tygodniu, czasem praca i po 16h bez przerwy na nogach, od 2 lat bez dnia urlopu, pomagając w miarę możliwości w wychowaniu dzieci, tracąc 10-tki godzin na tym forum czy innych publicznych forach w walce z nieludzkimi wartościami, śpiąc po 5-6 godzin i leniwy? Sam jesteś leniwy i oblatuje cię strach, że musiałbyś pójść do pracy.
>Pipcys jak Inuit po samogonie. Pokaż mi oprócz Ciebie jednego człowieka, który zyska na Twoich zasadach
Każdy niewolnik z którym pracuję. Widziałeś magazyny Amazonu we Wrocławiu? Każdy szeregowy tam pracownik.
>TY SIĘ CAŁY CZAS UŻALASZ
>Każdy, kto słyszy twój chory pomysł opodatkowania każdego wentila u roweru puka się w czółko, a zamiast przekonywać innych tylko lekceważysz ich pracę
Nikt nie każe ci rejestrować każdego wentyla a jedynie to dla czego sam potrzebujesz świadectwo własności.
Kapitał musi być jawny i opodatkowany ponieważ kapitał to hierarchia, społeczny stosunek nadrzędności i podporządkowania. Opodatkowanie kapitału powoduje, ze prywatna własność zaczyna pracować dla wszystkich a nie tylko dla prywatnych właścicieli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Pomidor
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pomidor >
Dajesz znak, ze czytasz ale olewasz? Bo widzisz Rafale gdyby juz argument, iż jest sprawiedliwie, obalić i okazałoby się, ze jest niesprawiedliwie i to bardzo, to to i tak nic nie zmienia. Ty i cała masa osób jeszcze doszlibyście do wniosku, ze choć niesprawiedliwie to ma tak być bo ty tego chcesz i wafel obchodzi cię jakaś tam sprawiedliwość. Ma być tak jak ty tego chcesz i już.
A tymczasem Szarley czy Jacek na razie będą bronić jak tygrysy przekonań, ze jest wyjątkowo sprawiedliwie i ze to oni sami wszystko tworzą i budują i paru takich jeszcze kiedy inni to pasożytujące na nich, leniwe, głupie i roszczeniowe ludzkie bydło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Pomidor
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Konfabulujesz. Nikt nie jest w Berlinie niewolnikiem jesteś jedynym, który to sobie wymyślił >Bredzisz bez pojęcia, pracuję jako niewolnik i wśród niewolników.
Powtórzę: Konfabulujesz. Dalej nie czytam bo szkoda czasu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Podatki od trufli na stole, podróży na Hawaje i stuletniego szampana powinny być wyższe niż podatki listonosza!Z czego wynika, że Twoim zdaniem trufli, szampana czy Hawajów listonosz z definicji nie powinien zakosztować. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Podatki od trufli na stole, podróży na Hawaje i stuletniego> > szampana powinny być wyższe niż podatki listonosza!> Z czego wynika, że Twoim zdaniem trufli, szampana czy> Hawajów listonosz z definicji nie powinien zakosztować.  Nie powinien? Z definicji? Racjonalistko, a możesz swoje przedłożone tu rozumowanie jakoś uzasadnić? Jak dla mnie, to nic takiego tu nie zachodzi. Please, wyłumacz jak dwulatkowi 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> Podatki od trufli na stole, podróży na Hawaje i stuletniego szampana powinny być wyższe niż podatki listonosza!> > Z czego wynika, że Twoim zdaniem trufli, szampana czy Hawajów listonosz z definicji nie powinien zakosztować.  > Nie powinien? Z definicji? Racjonalistko, a możesz swoje przedłożone tu rozumowanie jakoś uzasadnić?Wyjaśnienie jest w zacytowanym kwestii szarleya, który wskazując konieczność rozdzielenia podatków na dotyczące wystawnej konsumpcji i dotyczące listonoszy zdefiniował listonosza jako nie konsumującego trufli.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Jakoś wciaż nie widzę, gdzie szarley zdefiniował całość grupy listonoszy jako nie konsumujących trufli. Ty jednak pewnie widzisz, więc pokaż. Jak ma mój gust, zakwalifikował ich tylko w większej mierze do niekonsumujących. Na tej samej zasadzie nikt nie zabrania starszym panom oglądania reklam płynów do higieny intymnej dla pań, choć oczywistym jest, że większość z nich robi sobie wtedy herbatę, strzela jednego głębszego etc. Per analogia mówienie jednak "starszy pan z definicji nie powinien ich zakosztować" jest, co tu dużo mówić - dość dziwne.. A jak zakosztuje, to co? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jakoś wciaż nie widzę, gdzie szarley zdefiniował całość grupy listonoszy jako nie konsumujących trufli.Zdefiniował tych listonoszy przez odniesienie do nich zasady, w której jadający trufle są od nich odrębni. > Jak ma mój gust, zakwalifikował ich tylko w większej mierze do niekonsumującychTu nie chodzi o czyjś gust, lecz o uniwersalną logikę. (Ciekawam wielce kiedy - i czy w ogóle - dojdziemy do kwestii rozróżnienia podatku na ten od konsumpcji i ten od dochodów...  )
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zdefiniował tych listonoszy przez odniesienie do nich> zasady, w której jadający trufle są od nich odrębni.Jednakowoż fakty tego nie potwierdzają. Wciąż widzę tylko postulowaną różnicę w podatkach od trufli na stole, podróży na Hawajach oraz stuletniego szampana względem podatków listonosza. Ale jakoś i tak myślę, że rozumiesz tkwiącą tu ideę  > (Ciekawam wielce kiedy - i czy w ogóle - dojdziemy do kwestii> rozróżnienia podatku na ten od konsumpcji i ten od dochodów... )A po co gadać o czymś, co do znudzenia towarzyszy nam każdego dnia? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Zdefiniował tych listonoszy przez odniesienie do nich zasady, w której jadający trufle są od nich odrębni.> Jednakowoż fakty tego nie potwierdzają.Bo poprawność rozumowania potwierdza logika, nie fakty. > myślę, że rozumiesz tkwiącą tu ideę  Nikt nie ma obowiązku kombinować co dyskutant miał na myśli, w szczególności dotyczy to aroganckich dyskutantów. > A po co gadać o czymś, co do znudzenia towarzyszy nam każdego dnia?  No popatrz, a dopiero co deklarowałeś zainteresowanie moimi domysłami.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bo poprawność rozumowania potwierdza logika, nie fakty.Jeśli logiką zamierzamy potwierdzić, że np. wierzba jest sosną, to i udowodnimy że gospodarka PRL była najbardziej wydajna na świecie. > >myślę, że rozumiesz tkwiącą tu ideę  > Nikt nie ma obowiązku kombinować co dyskutant miał na myśliBez dyskusji tak, choć ja nie o tym. > No popatrz, a dopiero co deklarowałeś zainteresowanie moimi domysłami.Zawsze jestem zainteresowany Twoimi domysłami, choć w tym akurat miejscu ich poskąpiłaś. Podatki jakie są - każdy widzi. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jeśli logiką zamierzamy potwierdzić, że np. wierzba jest sosną, to i udowodnimy że gospodarka PRL była najbardziej wydajna na świecie.Samym zamiarem nie dowiedzie się niczego, a gdybaniem o zamiarze owo nic się jeszcze odwleka.  > Podatki jakie są - każdy widzi.Ale nie szarley, którego w dyskusji wyręczasz. > Miłego dnia
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Samym zamiarem nie dowiedzie się niczegoZgadzam się i podpisuję rękami / nogami!!  > >Podatki jakie są - każdy widzi.> Ale nie szarley, którego w dyskusji wyręczasz.Czyżby? Jak dla mnie Ty nie widzisz że on widzi 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Podatki jakie są - każdy widzi.> >Ale nie szarley, którego w dyskusji wyręczasz.> Czyżby? Jak dla mnie Ty nie widzisz że on widzi  Ano nie widzę, by on widział. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ano nie widzę, by on widział. Wiem, a z sympatii się z Tobą owym spostrzeżeniem podzieliłem. Czyli jesteśmy zgodni w 100% 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Ano nie widzę, by on widział. > [...]> Czyli jesteśmy zgodni w 100%  W stu procentach to Twoje widzenie szarleyowego widzenia uzupełnia moje jego widzenia niewidzenie. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Jak zwykle się zgadzam, bystro rozwiązałaś równanie z jedną niewiadomą 100%+x=100% 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> rozwiązałaś równanie z jedną niewiadomą 100%+x=100%  Choć była to nie tyle "niewiadoma" co "niedoinformowany".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wstyd jest zmarnować kapitał darowany przez społeczeństwo i żądać od tych którzy tego kapitału nie dostali żeby na ciebie podatki płacili. A jakaż to nierówność zaszła, że niektórzy dostali od społeczeństwa więcej niż inni?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >> Wstyd jest zmarnować kapitał darowany przez społeczeństwo i żądać od tych którzy tego kapitału nie dostali żeby na ciebie podatki płacili. >A jakaż to nierówność zaszła, że niektórzy dostali od społeczeństwa więcej niż inni?
Jednym społeczeństwo zafundowało wykształcenie na akademickim poziomie, innym nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jednym społeczeństwo zafundowało wykształcenie na akademickim poziomie, innym nie.Czyli państwo nie zachowało konstytucyjnej zasady równości! 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Jednym społeczeństwo zafundowało wykształcenie na akademickim poziomie, innym nie.> Czyli państwo nie zachowało konstytucyjnej zasady równości! Owszem, i nie zachowuje jej na codzień. Jeden pracuje na UJ inny na wysypisku śmieci, jeden ma żonę ładną, inny brzydką, jeden ma dobry seks 4x dziennie inny 4x w roku, jeden jest łysy ale inny rudy, jeden mieszka na pierwszym piętrze z windą inny na czwartym bez windy. Jeden ma hemoroidy zamiast łechtaczki a inny oprócz. jednemu chciało się studiować i skorzystał z okazji, innemu się nie chciało jeden miał możliwości, inny mimo talentu nie miał - to jeden z punktów sporu z Krystianem Hamerlik - Konopką, ja uważam,że społeczeństwo powinno finansować zdolnym ludziom wykształcenie, on jest temu przeciwny Twojego zdania zapewne nie poznam Jeśli jednak społeczeństwo zafundowało komuś wykształcenie, to ma wobec społeczeństwa pewne zobowiązania. Mnie zafundowało i za to więcej zarabiając płacę wyższe podatki i przyczyniam się do wzrostu poziom gospodarki. Jemu zafundowało i myje garnki i narzeka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >>Jednym społeczeństwo zafundowało wykształcenie na akademickim poziomie, innym nie.> >Czyli państwo nie zachowało konstytucyjnej zasady równości! > Owszem, i nie zachowuje jej na codzień. Jeden pracuje na UJ inny na wysypisku śmieci, jeden ma żonę ładną, inny brzydką, jeden ma dobry seks 4x dziennie inny 4x w roku, jeden jest łysy ale inny rudy, jeden mieszka na pierwszym piętrze z windą inny na czwartym bez windy. Jeden ma hemoroidy zamiast łechtaczki a inny oprócz.> jednemu chciało się studiować i skorzystał z okazji, innemu się nie chciało> jeden miał możliwości, inny mimo talentu nie miał - to jeden z punktów sporu z Krystianem Hamerlik - Konopką, ja uważam,że społeczeństwo powinno finansować zdolnym ludziom wykształcenie, on jest temu przeciwny> Twojego zdania zapewne nie poznam> Jeśli jednak społeczeństwo zafundowało komuś wykształcenie, to ma wobec społeczeństwa pewne zobowiązania. Mnie zafundowało i za to więcej zarabiając płacę wyższe podatki i przyczyniam się do wzrostu poziom gospodarki. Jemu zafundowało i myje garnki i narzekaJuz ci tłumaczyłem ze zapłacenie podatku od dochodu od posiadania nie jest żadną zasługą. W twoim przypadku od posiadania patentu. Dlaczego chcesz prowadzić selekcję i kształcić tylko zdolnych? Chcesz pogłębić nierówności? Marzy ci się szlachecki tytuł?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Jednym społeczeństwo zafundowało wykształcenie na akademickim poziomie, innym nie.> >Czyli państwo nie zachowało konstytucyjnej zasady równości! > OwszemA skoro konstytucja nie jest przestrzegana, to krystkon_1976 ma rację: system jest do poprawki.  > Twojego zdania zapewne nie poznamFakty są ważne, nie czyjekolwiek zdanie. > Jeśli jednak społeczeństwo zafundowało komuś wykształcenie, to ma wobec społeczeństwa pewne zobowiązania.Tylko czy w prawie zawarto takie zobowiązania owych uprzywilejowanych, czy i tutaj zachodzi nierówność, o czym pisze krystkon?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Krystian: Cytat:Dlaczego chcesz prowadzić selekcję i kształcić tylko zdolnych? Chcesz pogłębić nierówności? Marzy ci się szlachecki tytuł? Jesteś zły i chcesz kształcić tylko zdolnych, pogłębiając tym nierównosci, o drugi po Bogu Joannesie  Nadzieja umarła ostatnia..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Krystian: Cytat:Dlaczego chcesz prowadzić selekcję i kształcić tylko zdolnych? Chcesz pogłębić nierówności? Marzy ci się szlachecki tytuł? > Jesteś zły i chcesz kształcić tylko zdolnych, pogłębiając tym nierównosci, o drugi po Bogu Joannesie  Bo ja chcę mieć nieograniczoną właaaaadzę. Chcę, żeby nawet kelner stał przy moim stoliku kiedy przyjmuje zamówienie, nie to co kelner podający trufle za setki tysięcy Ja chcę właaaazdy. Chcę, żeby listonosz mi list do domu przynosił i wrzucał do odpowiedniej skrzynki Ja chcę właaaazdy. Chcę po swoim ogrodzie w spodniach chodzić!!!! Ja chcę właaaadzy, chcę kształcić tylko zdolnych kandydatów na lekarzy zamiast tylko bogatych, bo ci bogaci jak wiadomo byliby lepszymi lekarzami Tylko jednego nasz rozmówca nie poradzi pojąć, w jego systemie i Ty i ja zapłacilibyśmy sporo mniejsze podatki niż dziś. Podatek tylko od domu uchwalany w bezpośredniej demokracji wyniósłby ZERO procent bo niemal każdy ma jakiś własny dach nad głową. podatek od mojej firmy wyniósłby ZERO, bo mój komputer, bez mojej głowy, nie ma żadnej sprzedażnej wartości i nikt za niego nie zaoferuje nawet złotówki, > Nadzieja umarła ostatnia..R.I.P.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wyniósłby ZERO procent bo niemal każdy ma jakiś własny dach nad głowąZ tym bywa różnie, w Niemczech jednak sporo ludzi wynajmuje. W każdym razie podatek byłby mocno niesprawiedliwy, bo "biedni ludzie bogatym ludziom gotowaliby ten los", w konsekwencji stając się psami ogrodnika, co to sam nie zje i drugiemu nie da. A jak pazerny i żądny zemsty jest człowiek bez domu i z gromadką dzieci, to nam daje przykład od miesięcy nie kto inny, tylko sam nasz przedmóca. Jak dla mnie, podatek od własnosci powinien uchwalać Sejm i na takim poziomie, żeby nie rujnować. Różnica jest zasadnicza: w Krystkona systemie władzę nad tym konkretnym podatkiem mają również ludzie, którzy nie mają nic do stracenia. W Sejmie posłów i partie się jednak wybiera - one muszą konkurować. Śmieję się trochę z tych fantastycznych pomysłów pana KK jeszcze z jednego powodu: najlepiej, gdyby dał również moc uchwalania przepisów o wychowaniu dzieci bezdzietnym, moc stanowienia przepisów drogowych nie posiadajacym prawa jazdy, moc kształtowania wewnętrznych zasad firmy przez pracownika z firmy zewnętrznej (a najlepiej zupełnie innej branży) etc. Może jeszcze pójdzie od lekarza i instruuje go, jak go ma leczyć. A później będzie nam tu narzekał, że ten go wyrzucił  Śmieszny i smutny zarazem ten chroniczny umysłowy niedwoład.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wiec życzyłbyś sobie Jacku ażeby o podatkach decydowali ci tylko, którzy coś maja i w żadnym razie ci, którzy nic nie maja?
Czasem kiedy czytam takie wypowiedzi, przecieram oczy ze zdziwienia, potem sobie jednak szybko przypominam, ze homo sapiens to po prostu zwierzę i jak zwierzę chce żyć.
Niniejszym zaprzeczyłeś wartości demokracji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Kluczowe słowa w mojej wypowiedzi to Sejm i również. Jakoś nie słyszłem, żeby do Sejmu dostawano się wg klucza zamożności. Przetrzyj w końcu te oczęta.
>Niniejszym zaprzeczyłeś wartości demokracji.
Niniejszym żegnam Cię.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Kluczowe słowa w mojej wypowiedzi to Sejm i również. Jakoś nie słyszłem, żeby do Sejmu dostawano się wg klucza zamożności. >Przetrzyj w końcu te oczęta. >>Niniejszym zaprzeczyłeś wartości demokracji. >Niniejszym żegnam Cię. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Czyli Sejm jest bufonem chroniącym przed tym ażeby żaden biedak ze swoim zdaniem nie mógł mieć wpływu na społeczeństwo? A jedynie wybrani? No to marny jest los biedaka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Czyli Sejm jest bufonem chroniącym przed tym ażeby żaden biedak ze swoim zdaniem nie mógł mieć wpływu na społeczeństwo? >A jedynie wybrani? >No to marny jest los biedaka.
Marny to będzie los biedaka jak mu właściciel jamalskiego gazociągu podniesie cenę gazu A jeszcze jak będzie cwany to podniesie najbardziej tym, którzy będą głosowali za wysokimi podatkami dla niego (wszystko jawne)
W wyborach do Parlamentu każdy ma tyle samo do powiedzenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czyli Sejm jest bufonem chroniącym przed tym ażeby żaden biedak ze swoim zdaniem nie mógł mieć wpływu na społeczeństwo? >>A jedynie wybrani? >>No to marny jest los biedaka. >Marny to będzie los biedaka jak mu właściciel jamalskiego gazociągu podniesie cenę gazu >A jeszcze jak będzie cwany to podniesie najbardziej tym, którzy będą głosowali za wysokimi podatkami dla niego (wszystko jawne) >W wyborach do Parlamentu każdy ma tyle samo do powiedzenia.
Ta i każdy może zostać posłem. Nie rób jaj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>Czyli Sejm jest bufonem chroniącym przed tym ażeby żaden biedak ze swoim zdaniem nie mógł mieć wpływu na społeczeństwo? >>>A jedynie wybrani? >>>No to marny jest los biedaka. >>Marny to będzie los biedaka jak mu właściciel jamalskiego gazociągu podniesie cenę gazu >>A jeszcze jak będzie cwany to podniesie najbardziej tym, którzy będą głosowali za wysokimi podatkami dla niego (wszystko jawne) >>W wyborach do Parlamentu każdy ma tyle samo do powiedzenia. >Ta i każdy może zostać posłem. >Nie rób jaj.
Nie każdy, bo w Parlamencie jest ograniczona ilość miejsc, po to są wybory, każdy może kandydować i każdy ma jednakowy głos do wrzucenia do urny NIEDOUCZONY JESTEŚ ŻE TEGO NIE WIESZ? Podstawową szkołę już kończyłeś za gęsi?
Biedny w Twoim świecie będzie miał prawo jedynie zdechnąć z zimna. Jeśli zagłosuje za wysokim opodatkowaniem właściciela elektrowni/kopalni/gazociągu to ci tak mu wywindują ceny że zamarznie na śmierć.
(Kolejny przykład do którego Krystkon odniesie się pisząc że jest biednym głodnym bezdomnym niewolnikiem a ja bronię bogatych tego świata)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Biedny w Twoim świecie będzie miał prawo jedynie zdechnąć z zimna. Jeśli zagłosuje za wysokim opodatkowaniem właściciela elektrowni/kopalni/gazociągu to ci tak mu wywindują ceny że zamarznie na śmierć. Ten "biedak" to większość, a nie jakiś jeden człowiek, a jaki interes ma właściciel gazociągu w blokowaniu sobie sprzedaży dla większości albo jej uśmiercaniu?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Biedny w Twoim świecie będzie miał prawo jedynie zdechnąć z zimna. Jeśli zagłosuje za wysokim opodatkowaniem właściciela elektrowni/kopalni/gazociągu to ci tak mu wywindują ceny że zamarznie na śmierć. >Ten "biedak" to większość, a nie jakiś jeden człowiek, a jaki interes ma właściciel gazociągu w blokowaniu sobie sprzedaży dla większości albo jej uśmiercaniu? > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jaki interes ma właściciel pustej restauracji, gdzie wszyscy głodni klada się spać, właściciel autokaru, gdzie wszyscy chodzą piechota, wlasciel kotlowni gdzie wszyscy marzną?
Nie pytaj Szarleya on jest nieracjonalny. Każdy współcześnie średniozamozny czlowiek, wg niego, w moim modelu byłby skąpany w złocie, w tym średniozamożny przeciwny temu Szarley.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Biedny w Twoim świecie będzie miał prawo jedynie zdechnąć z zimna. Jeśli zagłosuje za wysokim opodatkowaniem właściciela elektrowni/kopalni/gazociągu to ci tak mu wywindują ceny że zamarznie na śmierć. >>Ten "biedak" to większość, a nie jakiś jeden człowiek, a jaki interes ma właściciel gazociągu w blokowaniu sobie sprzedaży dla większości albo jej uśmiercaniu? >Jaki interes ma właściciel pustej restauracji, gdzie wszyscy głodni klada się spać, właściciel autokaru, gdzie wszyscy chodzą piechota, wlasciel kotlowni gdzie wszyscy marzną? Szarley chyba kupił własną retorykę i zapomniał, że jego "biedak" to w istocie będzie cała rzesza biedaków.
>Nie pytaj Szarleya on jest nieracjonalny. Ja szarleya pytam retorycznie, jego problem jeśli nie umie się obronić.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie pytaj Szarleya on jest nieracjonalny.Przeciwnie, jest bardzo racjonalny, jak tylko dyskusja obróci się przeciwko niemu, do czego szybko dochodzi, wycofuje się tym swoim dyżurnym "Zabawa w słówka mnie nie interesuje" względnie "Dyskusja o dyskusji?"  [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w687036]Ostatnio sam sobie zaprzeczył pisząc najpierw "w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkach" a zaraz potem "Jeżeli społeczeństwo ma dyktować podatki to musi mieć pewne narzędzia 1 Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie ma, więc już na wstępie klops"{/url] Inna "szarleyowa mądrość" jest taka, że bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu, na "dowód" czego przedstawił jakieś przykłady, w których... gaz jest zbywany! 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley nie dopuszcza do siebie myśli, że wola kapitalisty i urzędnika mogłyby stracić na znaczeniu w społeczeństwie względem znaczenia woli zwykłych ludzi.
Wg Szarleya antydotum na nadmiar władzy kapitalistów jest wzrost władzy urzędników. Nie przyjdzie mu nawet do głowy, że należałoby osłabić władzę jednych i drugich.
Osłabić nie znosić, bo zaraz mi tu wyskoczą z propagowaniem anarchii, kiedy ja jestem propagatorem istnienia hierarchii, z tym, że niezbyt silnej a umiarkowanej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szarley nie dopuszcza do siebie myśli, że wola kapitalisty i urzędnika mogłyby stracić na znaczeniu w społeczeństwie względem znaczenia woli zwykłych ludzi.
Jeśli chcesz pisać co ja myślę, to pisz co ja myślę, a nie co myśli Twoja projekcja mnie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Szarley nie dopuszcza do siebie myśli, że wola kapitalisty i urzędnika mogłyby stracić na znaczeniuTo powszechna postawa, ale ciągle znajdują się ludzie do podporządkowania sobie świata nie dążący, to wariaci? > należałoby osłabić władzę jednych i drugichKiedyś przeczytam co dokładnie proponujesz.  Na razie karmię sią słabością Twojej opozycji.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Na razie karmię sią słabością Twojej opozycji.
Raczej swoim (słusznym zresztą) przekonaniem, że ta opozycja zna polski język słabiej od Ciebie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
> Osłabić nie znosić, bo zaraz mi tu wyskoczą z propagowaniem anarchii, kiedy ja jestem propagatorem istnienia hierarchii, z tym, że niezbyt silnej a umiarkowanej.Właśnie zapuszczam sobie Snowpiercer: Arka przyszłości www.filmwe(*)szłości-2013-649608# W pociągu panuje podział na klasy społeczne. Począwszy od lokomotywy, w której żyje Wilford, zwany wybawcą. Im bliżej końca, tym klasa społeczna jest niższa. Końcowe wagony pociągu, tzw. ogon, zamieszkują najbiedniejsi, plebs. Warunki, w jakich żyją, do złudzenia przypominają te z obozów koncentracyjnych. Nietrudno się więc domyślić, że owa biedota planuje bunt, powstanie, rewolucję, jak zwał tak zwał. Mają oni najzwyczajniej w świecie dość warunków bytu, w tym "posiłków", czyli tabliczek, galaretopodobnych batonów proteinowych. Od słowa tylko krok dzieli ich do czynów.
To chyba jakaś alegoria stosunków społecznych a ciebie chyba wywalili z pierwszego wagonu i odkryłeś prawdziwe życie. Na dodatek nie masz pomysłu jak pomóc biednym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Na dodatek nie masz pomysłu jak pomóc biednym.
Wiem jak pomóc biednym i wiem jak pomóc sobie. Potrafię to nawet prosto wyrazić:
Stopień koncentracji kapitału MUSI być pod bezpośrednią kontrolą całego społeczeństwa. NIE WOLNO dla ogólnego poczucia szczęścia przez wszystkich, dla pozytywnego nastawienia do siebie nawzajem i dla powszechnej nadziei na dobrą przyszłość dopuścić do nadmiernej koncentracji kapitału, podobnie zresztą jak nie należy dopuścić do nadmiernego rozproszenia kapitału. To NIE WOLNO, o którym piszę powyżej NIE MOŻE opierać się na wszechwładzy superurzędników ani nie może naruszać swobody wymiany handlowej. Ograniczenie przez wolę społeczeństwa stopień koncentracji kapitału musi realizować się w warunkach pełnej swobody rynkowej.
Cała gospodarka powinna zbudowana być wyłącznie z małych i średnich firm i w żadnym wypadku na rynku nie powinny znaleźć się ani jeden koncern i ani jedna korporacji.
Źródłem ludzkich nieszczęść i cierpień wynikających z położenia ekonomicznego jest nic innego jak istnienie koncernów i korporacji. To one są źródłem niewyobrażalnego wyścigu szczurów, który niszczy wszystkich.
Oczywiście, że gospodarka zbudowana z małych i średnich firm będzie mniej efektywna i mniej innowacyjna ale ta różnica jest gwarancją ludzkiego szczęścia. Gospodarka nie jest tak efektywna jak gospodarka zbudowana na koncernach bo człowiek pracuje wolno, zrelaksowany, przez 8h, myśląc o przyjemnościach czasu wolnego. W odróżnieniu od gospodarki, w której zachodzi potężna koncentracja kapitału, w której człowiek jest już tylko trybem w maszynie wykorzystanym dokładnie na granicy wytrzymałości trybu. Gdzie człowiek pracuje bardzo długo, bardzo intensywnie, w totalnym stresie, skoncentrowany wyłącznie na wykonaniu kolejnych zadań, gdzie człowiek poza wykonywaniem pracy już tylko odżywia się, śpi i wydala.
Mój model jest poprawny. Utratę efektywności gospodarki spowodowaną tym, że ludzie przestają żyć jak szczury w klatce, lecz zaczynają prowadzić także ludzkie życie, nadrabia całkowitą elastycznością kapitału, nieopodatkowanym obrotem, brakiem praw pracowniczych, brakiem przymusu egzekucyjnego, który nawet nie jest zakazany lecz zwyczajnie niemożliwy bowiem system ewidencji własności i pieniądza jest tak skonstruowany, że nikt, nawet duch święty, poza właścicielem nie jest w stanie zadysponować cudzą własnością czy cudzymi oszczędnościami nawet gdyby tego bardzo chciał.
Tak chcę pomóc biednym i sobie. Rozmontować koncerny i korporacje, żeby kamień na kamieniu nie został. Może i nie będzie przez to turystyki kosmicznej ale przynajmniej nikt nie będzie wyrywał sobie włosów z głowy z permanentnego poczucia zagrożenia egzystencji. Bez koncernów wszyscy potrzebni są do pracy. Z koncernami 20% ludzkości od razy powinna skoczyć w przepaść.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Z koncernami 20% ludzkości od razy powinna skoczyć w przepaść.
Już to przerabialiśmy z hutami. A gdzie włącznik start stop? System odpali do zera? Czy będziesz rozwiązywał problemy wyłącznie bogatej Europy?
Jak podzielisz światowe źródła surowców? Saudowie żyją z ropy i budują za to szklane wieże gdy ty w tym czasie musisz się głowić co zrobić żeby sprzedać siebie. Oni tego nie muszą robić.
Wielkie farmy potrzebują gigantycznych maszyn. Chcesz zapierdalać w polu przy snopkach za kompot i jajka bo uwalisz ciężki przemysł?
Wiesz czemu ludzie jadą do Anglii czy Niemiec? Bo tam ludzie nie chcą zaiwaniać przy świniach. Wolą siedzieć w domu za marny grosz który i tak jest lepszy niż wąchać metan z obory. Zapewniam cię że nie wiesz nawet jaki to smród.
Ale żeby nie było. Korporacje, UE, FED ECB i inne twory żyją swoim życiem. Kreują pieniądz. Ja to widzę.
Ale powiedz mi czy szczytem możliwości typa jest wał na lewej fakturze? Czy typ nie będzie szukał okazji do wydymania leszcza? Typ robi wała na VAT bo tyle może. Ale jak przeskoczy level to zamienia się w "lobbystę".
Krystkon podaj mechanizm zakupu domu z pracy szewca.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czy będziesz rozwiązywał problemy wyłącznie bogatej Europy?
Gdzie tylko się da. Bardzo szybko okazałoby się, gdyby tylko taka szansa powstała, czy moje postulaty pomagają czy szkodzą. Jeśli nie mam do zaproponowania żadnej nowej wartości, to wszystko umarłoby jeszcze szybciej niż jakkolwiek narodziłoby się. Ludzie w swej masie nie zaakceptują gorszego życia. Wybiorą lepsze.
>Jak podzielisz światowe źródła surowców? Saudowie żyją z ropy i budują za to szklane wieże gdy ty w tym czasie musisz się głowić co zrobić żeby sprzedać siebie. Oni tego nie muszą robić.
Gdyby za moimi postulatami stała realna wartość społeczna, realnie lepsze życie, współczesny system władzy byłby zagrożony. Wiem, że to wyda się śmieszne ale to jest możliwe.
>Wielkie farmy potrzebują gigantycznych maszyn. Chcesz zapierdalać w polu przy snopkach za kompot i jajka bo uwalisz ciężki przemysł?
Nie wiem w jakim stopniu realizacja moich postulatów uderzyłaby w istnienie koncernów i w organizacje 500.000 luda działających w jednym celu i pod przywództwem jednego człowieka. Nie wiem w jakim stopniu moje postulaty zablokowałyby powstanie automatycznego superkombajnu sterowanego przez satelity. To zależałoby od decyzji ludzi, którzy niekoniecznie musieliby rozumieć co czynią zwłaszcza bez doświadczenia z taką gospodarką. Realny jest scenariusz niższych podatków niż obecnie i jeszcze większej koncentracji kapitału. Ja jednak jestem pewien, że absolutna płynność kapitału, jawność jego rozkładu, wykluczenie przemocy w tym także przymusu podatkowego, zniesienie praw pracowniczych, bezpłatnej opieki zdrowotnej, bezpłatnej edukacji no i wreszcie demokracja bezpośrednia dla podatku od własności i budżetu nie dopuściłby do współczesnych patologii w których, jedni nie mają zupełnie nic do zrobienia i zęby w tynk, inni z fabryk nie wychodzą i nie znają błękitu nieba, jeszcze inni palcem nawet nie kiwną dla innego człowieka a skąpani są w obfitości wytworzonej przez tych, którym wszystkiego brakuje.
>Wiesz czemu ludzie jadą do Anglii czy Niemiec? Bo tam ludzie nie chcą zaiwaniać przy świniach.
Jadą do Niemiec, bo kultura pracy panująca w Niemczech, w której człowiek pracując jak jebnięty obuchem w dekiel nie mając czasu na dzieci, na przyjaciół, na rodzinę, powoduje, że w Polsce nie ma już nic do zrobienia. Czego się nie dotkniesz to nie będzie opłacać się. To jest tylko kwestia czasu kiedy koncerny wypchną małe firmy z wszelkich dziedzin gospodarki. Wszystko zorganizują lepiej i taniej, a ludzie pracujący dla koncernów będą biegać, jak szczury w wyścigu szczyrów.
>Ale żeby nie było. Korporacje, UE, FED ECB i inne twory żyją swoim życiem. Kreują pieniądz. Ja to widzę.
Wyobraź sobie ile USA zyskało na wydruku dolarów dla całego świata. Przecież nikomu nie oddali wydrukowanych dolarów za free. Cały sektor finansowy żyje wyłącznie z kreacji pieniądza i to absurd, że istnienie pieniądza kosztuje ludzkość tyle co cały światowy sektor finansowy. Współczesny sposób kreacji i emisji pieniądza potężnie przyczynia się do ogromnych różnic społecznych i stojących za tym określonych stosunków społecznych, w których jeden człowiek chcąc nie chcąc bywa psem drugiego.
>Ale powiedz mi czy szczytem możliwości typa jest wał na lewej fakturze? Czy typ nie będzie szukał okazji do wydymania leszcza? Typ robi wała na VAT bo tyle może. Ale jak przeskoczy level to zamienia się w "lobbystę".
Zniesienie osobowości prawnej, która jest w końcu tylko buforem dla WYBRANYCH aby mogli zgromadzić jeszcze więcej, zniesienie przymusu egzekucyjnego, państwowa, powszechna ewidencja i jawność kapitału bardzo istotnie zmieniłoby stosunki gospodarcze na korzyść biedaków i na niekorzyść cwaniaków. I to byłoby bardzo dobre dla gospodarki bowiem zwiększyłoby poziom wzajemnego zaufania a kiedy człowiek ufa to działa a kiedy nie ufa nie robi nic i nic nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Krystkon podaj mechanizm zakupu domu z pracy szewca.
Opisywałem już.
Cokolwiek wartościowego nabędziesz, co zostanie przez innych wycenione, to oprócz twojego zobowiązania podatkowego, które z tej wyceny mienia wynika, twój portfel zyskuje powiększony limit w wymiarze dodatnim i ujemnym.
Opiszę ci to na przykładzie. Jesteś studentem ostatniego roku zaczynasz pracę. Pracujesz oszczędzasz 20.000zł i taki jest twój górny limit portfela więcej oszczędzić nie możesz więc co zarobisz musisz wydać. Kupujesz jednak narzędzia do pracy za 20.000zł przez co twój portfel zyskuje limit ujemny -20.000 zł. Możesz wydawać poniżej zera do -20.000. Na koncie masz zero bo wydałeś na narzędzia więc znowu pracujesz i znowu oszczędzasz kolejne 20.000zł, możesz wydać w sumie 40.000 zł bo do -20.000 więc kupujesz samochód. W sumie masz już mienie warte 60.000zl i zobowiązanie podatkowe od tych 60.000zł ale i także limit twojego portfela rozszerza się na + możesz oszczędzać teraz już do 60.000zł, na - powiększa się kredyt w twoim portfelu i możesz wydać maks do -60.000 zł itd.
Mienie gromadzisz krok po kroku, dając radę opłacać podatek od już zgromadzonego i jeszcze oszczędzać na nową własność. Nie dajesz rady z podatkiem i oszczędzaniem to zatrzymujesz się w takim miejscu.
Nie kupujesz mieszkania na kredyt 100% nie mając zgromadzonego innego mienia, ustabilizowanych dochodów, ustabilizowanej sytuacji podatkowej i zdolności dalszego oszczędzania.
Tak to idzie: System kreacji własności i pieniądza oraz system podatkowy - szkic 1. Pozostanę przy już wcześniej prezentowanym systemie pieniężnym GODZINKA, gdzie jednostką waluty (monetą) jest GODZINKA, co do której istnieje jedynie zalecenie aby wyceniać ją na równi z wartością 1 godziny własnej pracy wyświadczonej dla innej osoby. Nikt z użytkowników GODZINKI nie musi koniecznie tego zalecenia przestrzegać a ono samo istnieje po to tylko, żeby orientować nowych użytkowników w wartości jednostki waluty. 2. Podstawowa kreacja jednostek waluty GODZINKA związana jest w tej idei z ilością użytkowników systemu pieniężnego. Każdy nowy użytkownik w systemie to 8 nowych GODZINEK w systemie. 3. Każdy nowy kandydat na użytkownika systemu GODZINKA musi być zgłoszony do systemu przez użytkownika systemu lub grupę użytkowników oraz zaakceptowany przez większość użytkowników systemu. Za większość użytkowników systemu uznaje się posiadaczy ponad połowy wszystkich wykreowanych wcześniej GODZINEK. 4. Akceptacja może być automatyczna dla zgłoszeń pochodzących od wybranego użytkownika lub organizacji użytkowników. 5. Jeśli kandydat na nowego użytkownika systemu zostanie zaakceptowany przez większość, zostaje zarejestrowany, następuje wykreowane 8 nowych GODZINEK w systemie i wszystkie nowe GODZINKI trafiają do osoby lub osób zgłaszających kandydata na użytkownika. 6. Wszystkie monety w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do monet wyłącznie ich właścicielom a system transakcji musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych użytkowników systemu. 7. Każdy portfel musi mieć zdefiniowanego użytkownika co determinuje limit portfela i jego potencjalny stan ujemny. 8. Nowy użytkownik zaczyna swoją działalność w systemie pieniężnym GODZINKA ze stanem konta 0 GODZNEK i limitem portfela w przedziale 0-400 GODZINEK. 9. Górna granica limitu portfela oznacza maksymalną liczbę GODZINEK jaką użytkownik może zgromadzić w portfelu, natomiast dolna granica określa ilość GODZINEK jaką użytkownik może wydać. 10. Każdego użytkownika można usunąć z systemu, zgromadzone przez niego GODZINKI częściowo unicestwić i częściowo przejąć. Obowiązuje tu podobna procedura jak przy rejestracji. Jeden użytkownik lub grupa użytkowników zgłasza użytkownika do usunięcia i użytkownik ten zostaje usunięty jeżeli większość to zaakceptuje. Wówczas 8 GODZINEK wykreowanych z powodu przyjęcia usuwanego użytkownika do systemu zostanie usunięta z usuwanego konta użytkownika a jeśli ich tam nie ma wówczas solidarnie z kont wszystkich użytkowników. Jeśli konto ma ujemny stan to w procesie usuwania konta jego ujemny stan zostanie pokryty solidarnie z kont wszystkich użytkowników. Jeśli konto ma stan dodatni już po unicestwieniu 8 GODZINEK to pozostałe GODZINKI przejmują ci, którzy zgłosili użytkownika do usunięcia. Usuwani są wyłącznie użytkownicy, którzy swoim działaniem dążą do zniszczenia użyteczności systemu. 11. Usunięty użytkownik może na powrót kandydować na użytkownika zaczynając od 0. 12. Jeśli w związku z przekroczonym limitem portfela zgłaszający nowego użytkownika lub innego użytkownika do usunięcia, nie może przyjąć środków, środki zostają rozproszone na wszystkich użytkowników. 13. W systemie występuje dodatkowa kreacja pieniądza związana z ewidencjonowaną przez użytkowników własnością. 14. Każdy użytkownik może wystawić świadectwo własności do określonej rzeczy oraz zgłosić takie świadectwo do systemu. 15. Wszystkie świadectwa własności w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do świadectw wyłącznie właścicielom. System transakcji przelewów własności musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych użytkowników systemu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
>Opiszę ci to na przykładzie. Jesteś studentem ostatniego roku zaczynasz pracę. Pracujesz oszczędzasz 20.000zł i taki jest twój górny limit portfela więcej oszczędzić nie możesz więc co zarobisz musisz wydać.
Wow poszedł do pracy odłożył 20 koła. Ale przez ile? Rok miesiąc 20 lat? No i jak to odłożył jak musiał wydawać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Opiszę ci to na przykładzie. Jesteś studentem ostatniego roku zaczynasz pracę. Pracujesz oszczędzasz 20.000zł i taki jest twój górny limit portfela więcej oszczędzić nie możesz więc co zarobisz musisz wydać. >Wow poszedł do pracy odłożył 20 koła. Ale przez ile? Rok miesiąc 20 lat? No i jak to odłożył jak musiał wydawać. >
Farmer żeby kupić mieszkanie musisz zarabiać tego moimi postulatami nie próbuję zmienić. W moich postulatach nie znajdziesz żadnej deklaracji w stylu - mieszkania dla wszystkich żujących - wprost przeciwnie. Pytasz mnie o to jak mieszkanie ma kupić ten, który niczego nie potrafi oszczędzić? Nie kupić i nie posiadać
Ja tylko chce poprawić współczesną organizację gospodarki, nie kwestionuję jej w calosci. Komu nie chce się lub nie potrafi w moim modelu nadal pozostaje biedakiem ale takim, mam nadzieję, który z palcem w tyłku znajduje zawsze pracę, jest innym potrzebny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>>Opiszę ci to na przykładzie. Jesteś studentem ostatniego roku zaczynasz pracę. Pracujesz oszczędzasz 20.000zł i taki jest twój górny limit portfela więcej oszczędzić nie możesz więc co zarobisz musisz wydać. >Farmer żeby kupić mieszkanie musisz zarabiać tego moimi postulatami nie próbuję zmienić.
Poszedł do pracy, zarobił 20 000 i ... co dalej? Mieszkania za to nie kupi, oszczędzać mu aż tyle nie wolno tylko czterokrotność pensji ZA CO MA KUPIĆ MIESZKANIE!!!!! Bez oszczędności bez kredytu? ZA CO!
>W moich postulatach nie znajdziesz żadnej deklaracji w stylu - mieszkania dla wszystkich żujących - wprost przeciwnie. Tak, masz rację, wprost przeciwnie, mieszkania tylko dla nielicznych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Człowiek w moim modelu bez żadnego majątku a jedynie z 400G oszczędności nie może kupić mieszkania. Musi wpierw zgromadzić inne mienie, opłacić podatki i rozbudować swój portfel.
To w twoim ukochanym modelu udaje się starym, chciwym dziadkom zadłużyć 25latka na 40 lat w czasie kiedy ten nie wie nawet jeszcze co chce robić w życiu.
Zaledwie 25 lat od upadku komuny cala masa młodych ludzi jest zadłużona na 20, 30, 40 lat. W ten sposób utrwala się strukturę społeczną, żeby żaden człowiek zrodzony w jednej klasie społecznej nie przeszedł przypadkiem do innej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > To w twoim ukochanym modelu udaje się starym, chciwym dziadkom zadłużyć 25latka na 40 lat w czasie kiedy ten nie wie nawet jeszcze co chce robić w życiu.Kiedy zaczniesz rozmawiać ze mną , a nie z projekcją mnie, wrócimy do rozmowy Przypomnę też: www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w687275Czekam na obliczenie podatku wg TWOJEJ koncepcji
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Ja tylko chce poprawić współczesną organizację gospodarki, nie kwestionuję jej w calosci. Komu nie chce się lub nie potrafi w moim modelu nadal pozostaje biedakiem ale takim, mam nadzieję, który z palcem w tyłku znajduje zawsze pracę, jest innym potrzebny.
Dzielisz skórę na niedźwiedziu.
Mówisz że znajdą pracę. No ty masz pracę i co....system zmieniasz bo garba się dorobisz w tej robocie.
To jest trudne że tak jest. Ale mnie właśnie interesuje jak podzielić zysk między ludźmi tak żeby wilk był syty i owca cała.
Skąd to się bierze nie wiadomo. Wziął i odłożył 20 000.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Skąd to się bierze nie wiadomo. Wziął i odłożył 20 000.
Farmer pytasz mnie o to jak się zarabia? Lub dlaczego się zarabia? A może o to jak się oszczędza?
Jak to skąd bierze się? Opisałem ci mój model kreacji i emisji pieniądza. Skoro tylko posiadasz środki pieniężne to możesz je wydać nabywając usługi lub dobra od innych. Skoro inni tylko potrzebują, pragną, chcą to będą współpracować za te środki pieniężne. Taka jest funkcja pieniądza.
Zwróć uwagę na to, że pieniądz to tylko pewien rozkład liczbowy funkcjonujący pomiędzy osobnikami homo sapiens, który powoduje określone stany emocjonalne osobników względem siebie nawzajem zapewniające współdziałanie i podział wspólnie wytworzonych dóbr. Pieniądz motywuje, reguluje, buduje społeczeństwo lecz jako taki istnieje tylko w ludzkich umysłach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Skąd to się bierze nie wiadomo. Wziął i odłożył 20 000. >Farmer pytasz mnie o to jak się zarabia? Lub dlaczego się zarabia? A może o to jak się oszczędza?
No pytam. Bo to jakbyś z polską wypłatą żył w Niemczech i się dziwił że drogo.
Jedne firmy ze względu na popyt będą zarabiały dużo i powiedzmy podzielą się zyskami z pracownikami co też nie jest proste. A inne będą rzęzić i rozwarstwienie będzie jak dziś.
Bardzo dużo firm powstało bo....."wyzyskiwany" pracownik wracał do kraju i zakładał firmę z zarobionych pieniędzy. I do tej pory jest to najszybszy sposób na pozyskanie środków przez przeciętnego człowieka.
>Pieniądz motywuje, reguluje, buduje społeczeństwo lecz jako taki istnieje tylko w ludzkich umysłach.
Zwał jak zwał. Jeśli relacje się nie zmienią to co się zmieni dla najsłabiej zarabiających? Odłożą tyle co zawsze. A dobry spawacz może zarobić dziś 20k na miesiąc. Ci co będą dobrze zarabiać będą szukać usług i produktów o innym standardzie.
Giełdowa wycena Facebooka wynosi niemal 183 miliardy dolarów. Liczący sobie 10 lat portal społecznościowy wart jest więcej niż Toyota, Coca-Cola, Citigroup czy AT&T.
Uważasz że aby ludzie chcą zmian skoro chętnych na budowanie potęg innych jest dość sporo. A "mikropłatności" w skali dają gigantyczne zyski? Zdaje się że walczysz z młocarniami jak kiedyś w Anglii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ci co będą dobrze zarabiać będą szukać usług i produktów o innym standardzie. >Giełdowa wycena Facebooka wynosi niemal 183 miliardy dolarów. Liczący sobie 10 lat portal społecznościowy wart jest więcej niż Toyota, Coca-Cola, Citigroup czy AT&T. >Uważasz że aby ludzie chcą zmian skoro chętnych na budowanie potęg innych jest dość sporo. >A "mikropłatności" w skali dają gigantyczne zyski? Zdaje się że walczysz z młocarniami jak kiedyś w Anglii.
No więc właśnie. Facebook to w końcu nie tylko usługi ale także potężna struktura hierarchiczna zbudowana w 10 lat od zera. Ludzie tworzący facebooka wypisali się z różnych struktur organizacyjnych tylko po to, żeby zbudować nową strukturę na wzór starych, jednak już pod innym przywództwem istniejącą w innym celu i zrobili to dla własnej korzyści.
Z czym ja właściwie walczę?
Wychodzi mi na to, że walczę z emocjami jakie ludzie odczuwają. walczę z instynktami ludzi, walczę z tym co ludzie czują wobec osobistej i cudzej własności prywatnej, wobec własnego i cudzego zobowiązania czy wobec własnych i cudzych pieniędzy. Najwyraźniej chciałbym, żeby odczuwali to inaczej, podobnie do mnie.
Zaszła jakaś fundamentalna zmiana mojej osobowości, która zrobiła mnie niezgodnym, moralnie odmiennym od przeciętnej na ulicy. Źle mi z tym. Współczesny świat przeszkadza mi, rani mnie, unieszczęśliwia. Nie jestem w stanie go akceptować. Dlatego wymyślam jak go zmienić.
Sam nie wiem jak to się dalej potoczy. Jedno jest pewne albo nic się nie zmieni albo zmieni się wszystko.
Wiem, że społeczeństwu z właściwymi zasadami jest lepiej niż bez nich i upieram się przy moich postulatach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > No więc właśnie. Facebook to w końcu nie tylko usługi ale także potężna struktura hierarchiczna zbudowana w 10 lat od zera.Gdzie Ty znów widzisz jakąś potężną strukturę, Ot spółka, jak wiele innych. W Twoim systemie będzie zakazana, bo nie pozwalasz na istnienie akcyjnych spółek > Z czym ja właściwie walczę?Ba, żebyś to sam wiedział.... > Zaszła jakaś fundamentalna zmiana mojej osobowości, która zrobiła mnie niezgodnym, moralnie odmiennym od przeciętnej na ulicy.Przypomnę, po tym jak wziąłeś kredyt i przeinwestowałeś. Moralna Twoja niezgodność jest niezgodą na to, aby inni w pokoju pożywali owoce własnej pracy i wkładasz mnóstwo wysiłku w to, aby udowodnić, że praca innych nie jest pracą lub nie powinna być wynagradzana. Słowo "moralność" jest jednym z wielu wielkich słów, których używasz, żeby ukryć bardzo małe moralnie motywacje > Źle mi z tym. Współczesny świat przeszkadza mi, rani mnie, unieszczęśliwia. Nie jestem w stanie go akceptować.... bo każe pracować i żyć oszczędnie na miarę dochodów? Nie pozwala pić drinków na Hawajach na koszt innych. Pozwala, ale nie TOBIE i dlatego Ci to przeszkadza > Dlatego wymyślam jak go zmienić.Przeważnie wymyślasz: - jak unikać odpowiedzi www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w687275 - jak umniejszyć znaczenie pracy innych ludzi, nazywając ich pracę "wypełnianiem kwitów" a jedynie swoje mycie garów nazywając ciężką pracą - jak użalić się nad sobą jeszcze mocniej, głosząc się wprost niewolnikiem > Wiem, że społeczeństwu z właściwymi zasadami jest lepiej niż bez nich i upieram się przy moich postulatach.Przekonując do nich tym, o czym napisałem powyżej Upieraj się, upieraj, tylko na szczęście z Twoją "taktyką" skutek żaden
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Ci co będą dobrze zarabiać będą szukać usług i produktów o innym standardzie. >>Giełdowa wycena Facebooka wynosi niemal 183 miliardy dolarów. Liczący sobie 10 lat portal społecznościowy wart jest więcej niż Toyota, Coca-Cola, Citigroup czy AT&T. >>Uważasz że aby ludzie chcą zmian skoro chętnych na budowanie potęg innych jest dość sporo. >>A "mikropłatności" w skali dają gigantyczne zyski? Zdaje się że walczysz z młocarniami jak kiedyś w Anglii. >No więc właśnie. Facebook......
Zuckerberg przekaże 45 mld dolarów na cele charytatywne.....koleś ma 31 lat. Grubo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>No więc właśnie. Facebook...... >Zuckerberg przekaże 45 mld dolarów na cele charytatywne.....koleś ma 31 lat. Grubo.
Mówiłem ci. Kapitał to hierarchia, znaczenie woli poszczególnych ludzi dla całego społeczeństwa lub po prostu przywództwo, przewodnictwo.
Zuckerberg w ten sposób określa społeczeństwu cele, decyduje o kierunkach działania całej masy ludzi. Co zdecyduje inni zrealizują. W pogoni za własnością, za pieniędzmi, za zyskiem to tylko instynkt. Pomijając indywidualne motywy rzeczywistość wygląda tak, że Zuckerberg jest po prostu przewodnikiem stada, samcem alfa. Inni wykonają to czego on będzie chciał.
Co to znaczy oddać własne akcje na określone cele? Tzn. określić innym cele. On jest nadrzędny a inni podporządkują się.
Sądzę, że ludzie nie mają świadomości tego, że to co określają mianem kapitału jest rozwinięciem instynktu stadnego, tworzącego wśród homo sapiens hierarchę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>No więc właśnie. Facebook...... >>Zuckerberg przekaże 45 mld dolarów na cele charytatywne.....koleś ma 31 lat. Grubo. >Mówiłem ci. Kapitał to hierarchia, znaczenie woli poszczególnych ludzi dla całego społeczeństwa lub po prostu przywództwo, przewodnictwo. >Zuckerberg w ten sposób określa społeczeństwu cele
Miał to rozdać wszystkim ludziom? Byłoby 6 dolców na łeba...pomijam logistykę przekazu.
Co byś z tym zrobił? Chyba jest różnica zrobić lewar z 45 miliardów a z 6 dolców.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Miał to rozdać wszystkim ludziom? Byłoby 6 dolców na łeba...pomijam logistykę przekazu. >Co byś z tym zrobił? Chyba jest różnica zrobić lewar z 45 miliardów a z 6 dolców.
Te pieniądze to wyłącznie zapis. Opis wywołujący określone stany emocjonalne u poszczególnych osobników homo sapiens.
Poza umysłami homo sapiens te pieniądze nie istnieją. Te pieniądze to po prostu stosunek nadrzędności i podporządkowania.
Zastanawiałeś się kiedyś jak inne gatunki zwierząt odróżniają przewodnika stada od zwykłego członka stada? Jak odróżniają tego, za którym pobiegną od tego, którego zignorują?
Cały świat o tym pisze. 7.000.000.000 o tym myśli, ty i ja również. Rozumiesz jak Zuckerberg jest ważny dla wszystkich ludzi? I jak inni są wobec niego nieważni dla ogółu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Miał to rozdać wszystkim ludziom? Byłoby 6 dolców na łeba...pomijam logistykę przekazu. >>Co byś z tym zrobił? Chyba jest różnica zrobić lewar z 45 miliardów a z 6 dolców. >Te pieniądze to wyłącznie zapis. Opis wywołujący określone stany emocjonalne u poszczególnych osobników homo sapiens. >Poza umysłami homo sapiens te pieniądze nie istnieją.
No....tyle że on je rozda.
>Te pieniądze to po prostu stosunek nadrzędności i podporządkowania.
To kto wycenia kopiący dołek czy zlecający? Dam ci dolara za wykopanie dziury.
>Zastanawiałeś się kiedyś jak inne gatunki zwierząt odróżniają przewodnika stada od zwykłego członka stada? Jak odróżniają tego, za którym pobiegną od tego, którego zignorują?
I czemu krowy nie latają na księżyc? Nie mają pieniędzy?
>Cały świat o tym pisze. 7.000.000.000 o tym myśli, ty i ja również. >Rozumiesz jak Zuckerberg jest ważny dla wszystkich ludzi? >I jak inni są wobec niego nieważni dla ogółu?
Czemu nie piszą o tobie? Przeczytałbyś kilka miliardów artykułów o tym jak ludzie pracują? Chyba normalne że nikogo nie interesuje dzień z życia pomywacza.
Ale może ty spraw i rozdaj milion domów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No normalne, ze nikogo nie obchodzi dzień z życia pomywacza. Ludzie pragną władzy i władza interesują się. Nie inaczej.
Mam sprawić 1.000.000 domów? Kto dalby radę? Ten, który wyrazi, ze on je zbudował tak jak Palikot zbudował fabryki?
Ty myślisz o mnie. Taki mały sukces pomywacza. Chcemy czegoś odmiennego więc musimy różnić się. Czujesz się lepszy? Niepotrzebnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >No normalne, ze nikogo nie obchodzi dzień z życia pomywacza. Ludzie pragną władzy i władza interesują się. Nie inaczej.
Serio. Miał dużo szczęścia że się przebił. Już dziś nikt nie będzie o tym pamiętał. Nie bardziej niż z dnia pomywacza.
To tylko news.
>Mam sprawić 1.000.000 domów? Kto dalby radę? Ten, który wyrazi, ze on je zbudował tak jak Palikot zbudował fabryki?
Spraw tak jak sprawiasz że kupujesz bułkę. Kup te domy i je rozdaj.
>Ty myślisz o mnie. Taki mały sukces pomywacza. >Chcemy czegoś odmiennego więc musimy różnić się. Czujesz się lepszy? Niepotrzebnie.
To ty wartościujesz. Tworzysz hierarchię o której reszta nawet nie wie.
Daje dolara za dołek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >No normalne, ze nikogo nie obchodzi dzień z życia pomywacza. Magistra ekonomii, któremu społeczeństwo zafundowało wykształcenie, a który pomywa gary w Berlinie? Ilu Twoich kolegów roku ma taką pracę jak Ty? Ilu to dyrektorzy, ksiągowi...
Chcesz myć gary? - Myjesz gary! Twój wybór!
>Ludzie pragną władzy i władza interesują się. Nie inaczej. Sądzisz wszystkich swoją miarą
Ja nie mam żadnej władzy, żadnej władzy bogatszych nad sobą nie uznawam. Chyba zbyt zaślepiony jesteś żeby to zrozumieć
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu o co ci chodzi z tym policzeniem podatku? Przecież to ty jesteś matematykiem nie ja.
Opiszę ci to na przedziałach: A: [0,10) 0%; [10,100) 1%; [100,∞ ) 2% B: [0,20) 1%; [20,500) 2%; [500,∞ ) 3% C: zawsze 1% D: zawsze 0%
No i co robisz? Po prostu wyodrębniasz wszystkie możliwe przedziały. [0,10); [10,20); [20,100); [100,500); [500,1000); [1000,∞ ) i liczysz średnią ODRĘBNIE w każdym z możliwych przedziałów.
W czym problem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu o co ci chodzi z tym policzeniem podatku? Przecież to ty jesteś matematykiem nie ja. >Opiszę ci to na przedziałach: >A: [0,10) 0%; [10,100) 1%; [100,∞ ) 2% >B: [0,20) 1%; [20,500) 2%; [500,∞ ) 3% >C: zawsze 1% >D: zawsze 0% >No i co robisz? Po prostu wyodrębniasz wszystkie możliwe przedziały.
1 POLICZ 2 Kto wyodrębnia? Urzędnik? 3 Co zrobisz, jeśli wyborcy zechcą innych przedziałów? (bezpośrednia demokracja centralnie sterowana?) 4 Co zrobisz, jeśli wyborcy zechcą innej ilości przedziałów? (bezpośrednia demokracja centralnie sterowana?)
>[0,10); [10,20); [20,100); [100,500); [500,1000); [1000,∞ ) >i liczysz średnią ODRĘBNIE w każdym z możliwych przedziałów. >W czym problem?
W czym problem? 1 Wymyśliłeś jakiś system to przedstaw go do końca TY (!!!!) a nie ja ! 2 odpowiedz na przykłady, które ja podałem. Nie ułatwiaj sobie aż tak bardzo, żeby proponować pytanie i samemu odpowiadać, samemu określać ilość przedziałów, ich zakres i nazywać to bezpośrednią demokrakcją
Co jest już opodatkowanym kapitałem a co jeszcze nie Samochód? Motocykl? Motorynka? Rower? Wrotki?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Szarleyu o co ci chodzi z tym policzeniem podatku? Przecież to ty jesteś matematykiem nie ja. >>Opiszę ci to na przedziałach: >>A: [0,10) 0%; [10,100) 1%; [100,∞ ) 2% >>B: [0,20) 1%; [20,500) 2%; [500,∞ ) 3% >>C: zawsze 1% >>D: zawsze 0% >>No i co robisz? Po prostu wyodrębniasz wszystkie możliwe przedziały. >1 POLICZ
Przedział [0.10) (0+1+1+0)/4 = 1/2 znaczy 0,5% itd.
>2 Kto wyodrębnia? Urzędnik?
Już tłumaczyłem ci jak działa jawna rozproszona księga kapitału, w ten sposób, że różne osoby i organizacje osób dzięki jawności wszystkich portfeli i transakcji przepływu własności, środków pieniężnych a także dzięki jawności przypiętych do portfeli stóp procentowych określonego podatku prowadzą wiele niezależnych kopii tej samej księgi sprawdzając i uzgadniając zapisy.
Transakcje są publicznie rozgłaszane. Aplikacje rozproszonych serwerów sprawdzają ich podpisy i jeśli wszystko zgadza się zapisują w księdze zmieniając tym samym stany poszczególnych kont. Jawny wybór podatków jest sczytywany z portfeli i przeliczany przez wiele niezależnych od siebie aplikacji.
Wszystko jest do zrobienia.
>3 Co zrobisz, jeśli wyborcy zechcą innych przedziałów? (bezpośrednia demokracja centralnie sterowana?)
Przecież ja podałem tylko przykład a przedziałów może być i 100 jak ktoś chce. Co nie do policzenia? Z palcem w tyłku z tym, że za liczeniem musi iść kasa jak teraz w BTC. Kto dostarcza mocy obliczeniowej i kopię rozproszonej księgi kapitału prowadzi ten jest odpowiednikiem współczesnego banku i dostaje za to kasę. Żeby moce obliczeniowe i władza nie skupiły się w jednych rękach musi zostać wprowadzony czynnik losowy
>4 Co zrobisz, jeśli wyborcy zechcą innej ilości przedziałów? (bezpośrednia demokracja centralnie sterowana?)
Przecież nie ograniczyłem tego w żaden sposób.
>1 Wymyśliłeś jakiś system to przedstaw go do końca TY (!!!!) a nie ja ! >2 odpowiedz na przykłady, które ja podałem. Nie ułatwiaj sobie aż tak bardzo, żeby proponować pytanie i samemu odpowiadać, samemu określać ilość przedziałów, ich zakres i nazywać to bezpośrednią demokrakcją
Przedstawiam. Odpowiadam na pytania. Ty pomieszałeś podatek od mienia z podatkiem obrotowym, któremu jestem przeciwny. Wprowadziłeś ponadto podziały własności na kategorie czemu jestem przeciwny. I do tego wszystkiego jeszcze wpadłeś na wspaniały pomysł, że własność osobista jak dom winna być niżej opodatkowana od własności produkcyjnej jak środki produkcji, co jest tak wspaniałym pomysłem jak co najmniej regresywne podatki dochodowe. To właśnie własność osobista wyklucza zaspokojenie potrzeb innych służąc jedynie tobie, kiedy własność produkcyjna choć przynależy do ciebie służy innym. Jeśli już winno być dokładnie odwrotnie, własność firmowa winna być niżej opodatkowana od własności osobistej.
>Co jest już opodatkowanym kapitałem a co jeszcze nie >Samochód? >Motocykl? >Motorynka? >Rower? >Wrotki?
Sam decydujesz co chcesz wpisać do powszechnej i jawnej księgi kapitału a co nie. Co nie jest w księdze i nie jest opodatkowane, nie podlega państwowej ochronie i jeśli ktoś inny dokona rejestracji takiego składnika majątku w księdze, ten będzie jego. Ponadto nie sprzedasz tego, bo nikt tego nie kupi bez potwierdzenia, że jest twoje.
Powiem ci co powinni zrobić kapitaliści w moim modelu. Zmartwić się o to, żeby każdy miał coś własnego. Kiedy każdy będzie miał coś własnego podatki będą niskie, kiedy wiele osób nie będzie miało zupełnie niczego podatki będą relatywnie wysokie - tak to działa. Odpowiedzialność za sytuacje drugiego człowieka, co Jacek zupełnie wykpił i powiedział wprost, że położenie ekonomiczne drugiego człowieka ma po prostu w dupie.
Powtarzam jak mantrę. Uznanie cudzej własności prywatnej bez posiadania czegokolwiek własnego jest po prostu pomyleniem i warto, żeby to wreszcie do biedaków dotarło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>1 POLICZ >Przedział [0.10) (0+1+1+0)/4 = 1/2 znaczy 0,5% >itd.
A skąd się wziąłem w tym przedziale? Co zrobisz, jeśli wyborcy nie będą tak głosować jak Ty chcesz? Jeśli podadzą różne ilości progów i różne ich położenie?
>>2 Kto wyodrębnia? Urzędnik? >Już tłumaczyłem ci jak działa jawna rozproszona księga kapitału, ...
To nie ma nic wspólnego z księgą kapitału. Ja pytam kto dokonuje wyodrębnienia progów kapitału dla których należy przyporządkować stopę podatku, kto decyduje o ich ilości?
>>3 Co zrobisz, jeśli wyborcy zechcą innych przedziałów? (bezpośrednia demokracja centralnie sterowana?) >Przecież ja podałem tylko przykład a przedziałów może być i 100 jak ktoś chce. Co nie do policzenia? Z palcem w tyłku Więc policz na moim przykładzie głosowania, jaką kwotę podatku w polskich złotych mam do zapłacenia
UDOWODNIJ, że to jest możliwe bez poprawiania wyników głosowania
>>4 Co zrobisz, jeśli wyborcy zechcą innej ilości przedziałów? (bezpośrednia demokracja centralnie sterowana?) >Przecież nie ograniczyłem tego w żaden sposób. Więc policz na moim przykładzie, w którym każdy optuje inaczej UDOWODNIJ, że to jest możliwe bez poprawiania wyników głosowania
>Przedstawiam. Odpowiadam na pytania. Ty pomieszałeś podatek od mienia z podatkiem obrotowym, Gdzie w moim przykładzie masz obrotowy podatek?
>>Co jest już opodatkowanym kapitałem a co jeszcze nie >>Samochód? >>Motocykl? >>Motorynka? >>Rower? >>Wrotki? >Sam decydujesz co chcesz wpisać do powszechnej i jawnej księgi kapitału a co nie.
Kompletnie odjechałeś. Wszelki majątek bierze się z PRACY a nie z siedzenia przed kompem i śledzenia kto zarejestrował wrotki i za ile i jak mu je zabrać
>Powiem ci co powinni zrobić kapitaliści w moim modelu. Zmartwić się o to, żeby każdy miał coś własnego. A kapitalistą jest listonosz na rowerze
>Powtarzam jak mantrę. Uznanie cudzej własności prywatnej bez posiadania czegokolwiek własnego jest po prostu pomyleniem i warto, żeby to wreszcie do biedaków dotarło.
To ewangelia dla złodziei i oszustów Twoim obowiązkiem jest uznanie prywatnej własności i fakt, że swoją sporą pensję przepuszczasz zamiast się czegoś dorobić, nie ma żadnego znaczenia! Z Twoim zarobkiem, każdy polski robotnik kupowałby już działkę pod budowę domu, a ty tylko jęczysz, że robotnik, który ma 30-letniego malucha jest kapitalistą i ma na Ciebie podatek płacić
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Co zrobisz, jeśli wyborcy nie będą tak głosować jak Ty chcesz?Gdybyśmy ze sobą zgodzili się, a nie zapowiada się, w sprawie jednego podatku od kapitału w miejsce wszystkich podatków i opłat, to każdy mógłby sobie już przedziały wartości i stopy procentowe dobierać jak tam sobie chce. Przecież to łatwo policzyć. > Jeśli podadzą różne ilości progów i różne ich położenie?To wyodrębniasz wszystkie wspólnie określone progi nawet gdyby było ich 10.000 a zakres każdego obejmował współczesny 1 zł. Ty określiłbyś np. tylko 3 progi a twój wybór stanowiłby podstawę obliczenia wysokości średniej dla podatku 10.000 progach. Przy dzisiejszych maszynach liczących to nie problem. Wystarczy, żeby liczyły to wszystkie prywatne komputery spięte w klaster i nawet żadnych serwerów nie będzie potrzeba. Na twój domowy koszt. > To nie ma nic wspólnego z księgą kapitału. Ja pytam kto dokonuje wyodrębnienia progów kapitału dla których należy przyporządkować stopę podatku, kto decyduje o ich ilości?Aplikacje. Odczytują jawne, publiczne dane ze wszystkich portfeli, obliczają wynik, sprawdzają poprawność wyniku i już. Jeszce raz ci wyjaśniam, kiedy wszystkie portfele są jawne, każdy może gromadzić dane i je zliczać niezależnie od innych. Zapytasz kto utrzymuje informacje o portfelach. Otóż każdy kto tylko chce. Księga jest rozproszona, znaczy że obliczeń i zapisów dokonuje wiele osób niezależnie od siebie i sprawdza ze sobą zgodność wyników. Tak działa BTC. Jeśli zainstalujesz sobie aplikację Bitcoin Core bitcoin.org/pl/ i ściągniesz na swój komputer cały łańcuch bloków to będziesz miał na swoim komputerze zapisane wszystkie transakcje BTC jakie kiedykolwiek zostały dokonane przez kogokolwiek od samego początku istnienia BTC. Będziesz niezależnym posiadaczem pełniej księgi BTC. > Więc policz na moim przykładzie głosowania, jaką kwotę podatku w polskich złotych mam do zapłaceniaPoszukam, ale to tyle postów. > UDOWODNIJ, że to jest możliwe bez poprawiania wyników głosowaniaPodzieliłeś tam nie tylko kapitał na różne kategorie lecz jeszcze wprowadziłeś różne kategorie podatków, wszystko niezgodnie z tym co postuluję ale poszukam i pokażę ci. > Wszelki majątek bierze się z PRACY a nie z siedzenia przed kompem i śledzenia kto zarejestrował wrotki i za ile i jak mu je zabraćZłożenie ci realnej oferty zakupu twojego mienia, mającej pełne pokrycie w środkach pieniężnych posiadanych przez składającego ci tę ofertę i nie tylko w chwili tworzenia oferty ale przez cały czas jej istnienia, ofertę, którą w każdy chwili możesz przyjąć jeśli tylko zechcesz i nastąpi natychmiastowy przepływ świadectwa własności i środków pieniężnych na twoje konto nazywasz ZABIERANIEM? Powiedz lepiej wprost jak Jacek o co ci chodzi. Masz w dupie to, żeby każdy miał choć TROCHĘ przez co optował za niskimi podatkami, bo dla ciebie liczy się tylko to, żebyś ty miał a reszta może iść choćby do diabła. Spodziewasz się wyższych podatków bo w waszym świecie większość nie ma NIC, kiedy mniejszość WSZYSTKO. > A kapitalistą jest listonosz na rowerzeNo, który z 2.600zł wynagrodzenia netto kupi działkę i wybuduje dom za 500.000zł odżywiając się w międzyczasie promieniowaniem słonecznym. Masz tu raczej na myśli starą gwardię, która się dorobiła jeszcze domów w komunie albo odziedziczyła taki postkomunistyczny po rodzicielach. Nowa gwardia listonoszy nie ma już takich problemów, bo nie ma już takich domów. > To ewangelia dla złodziei i oszustówPowiedział Szarley, który w życiu kieruje się bezinteresownością. Chodzi ci o to, że biedacy winni uznawać cudzą własność prywatną sami nic nie posiadając, bo Bóg tak chce? > Twoim obowiązkiem jest uznanie prywatnej własnościMoim obowiązkiem jest przetrwać. Nic ponadto. Kiedy ktoś wadliwymi zasadami społecznymi próbuje zniszczyć mnie, walczę o ich zmianę. i fakt, że swoją sporą pensję przepuszczasz zamiast się czegoś dorobić, nie ma żadnego znaczenia! No przepuszczam, na wyżywienie dzieci, na mieszkanie, trochę na ubranie, niewiele, jeszcze jakieś drobiazgi i już. Wiem o co ci jednak chodzi. Powinienem dzieci odesłać na polską wieś, zamieszkać w pokoju za 100 EUR i odkładać. Ale to nie wystarczyłoby nawet na karne odsetki więc jednak chyba pozostanę przy dzieciach. Z Twoim zarobkiem, każdy polski robotnik kupowałby już działkę pod budowę domu, a ty tylko jęczysz, że robotnik, który ma 30-letniego malucha jest kapitalistą i ma na Ciebie podatek płacić Gdzie kupiłby tą działkę? Pracujesz w zachodniej metropolii, kupujesz działkę na polskiej wsi? Po co? Opowiem ci historyjkę lepiej o twoim ukochanym świecie. Dziś akurat pracowałem jako kierowca i musiałem coś dostarczyć do biura Signature Capital GmbH w budynku Zoofenster. Oczywiście budynek zamknięty jak sejf, ciężko się domyślić, że przy drzwiach musisz dotknąć ekranu, żeby zmienił się obraz, który w "stanie spoczynku" powiedzmy jest logiem na tle w kolorze elewacji budynku. No i dotykasz a tam "zidentyfikuj się". Dalej jest winda ale nie ma żadnego powszechnego w tym przypadku przycisku lecz ekran dotykowy i komunikat "zidentyfikuj się". W windzie oczywiście żadnych przycisków. Na górze oczywiście kolejna bramka z identyfikacją. Wiesz o co może chodzić z tą tam permanentną identyfikacją? Jakiego tam człowieka odróżnia się od drugiego człowieka? Chodzi o zdolności? Czy raczej właściwe myśli? Może o podporządkowanie się? Czy po prostu o geny? Kapitaliści popełniają kolosalny błąd, że pomimo tych całych ochipowanych systemów odróżniania ziaren od plewów, przepuszczają jednak przez bramki plewy w roli kurierów, sprzątaczy, czy kelnerów bo potem taki sprzątacz przechodzący pomiędzy światami może od tego sfiksować i zapragnąć totalnej rozpierdolki, np. takiej rozpierdolki w powszechnych systemach wartości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Kapitaliści popełniają kolosalny błąd, że pomimo tych całych ochipowanych systemów odróżniania ziaren od plewów, przepuszczają jednak przez bramki plewy w roli kurierów, sprzątaczy, czy kelnerów bo potem taki sprzątacz przechodzący pomiędzy światami może od tego sfiksować i zapragnąć totalnej rozpierdolki, np. takiej rozpierdolki w powszechnych systemach wartości.
Przecież nie masz pomysłu na biednych. Ty sobie będziesz podatki na komputerze ustalał a oni będą pisać manifest jak zmienić twój system który ich wyklucza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przecież nie masz pomysłu na biednych. Ty sobie będziesz podatki na komputerze ustalał a oni będą pisać manifest jak zmienić twój system który ich wyklucza.
Już pewnie z rok wykłócam się o szczegóły, żebyś ty mógł sobie to podsumować "nic nie masz".
Zamiast choć raz uczciwie "nie chcę tego, mam to w dupie, jest mi dobrze jak jest, niewiele robię i żyję obficie, inni zapieprzają i nic z tego nie mają i tak niech zostanie" - to nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>Przecież nie masz pomysłu na biednych. Ty sobie będziesz podatki na komputerze ustalał a oni będą pisać manifest jak zmienić twój system który ich wyklucza. >Już pewnie z rok wykłócam się o szczegóły, żebyś ty mógł sobie to podsumować "nic nie masz". >Zamiast choć raz uczciwie "nie chcę tego, mam to w dupie, jest mi dobrze jak jest, niewiele robię i żyję obficie, inni zapieprzają i nic z tego nie mają i tak niech zostanie" - to nie.
Dawałem dolca za dołek. Cisza. A ja od roku pytam o parytet i dupa. Co z twoich wyliczanek jak parytet zostanie bez zmian. Dalej będziesz klikał w windę bez przycisków. I kogo to wina. Kopacza czy tego co umiał zarobić? Walczysz z popytem i podażą i chcesz to na siłę zrównoważyć. Ale dobrze wiesz że na to nie ma szans więc uciekasz w kreację pieniądza i podatki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Bo jeśli przyjmiemy, iż istnieje pewien naturalny stosunek wymiany, to możemy dojść do wniosku, ze można na niego oddziaływać ograniczoną zdolnością kumulacji kapitału jak również opodatkowaniem kapitału.
Można widzieć to tak - a nie oskubię gościa do ZERA bo mi potem podatek przysunie. Zostawię mu coś, bardziej opłaca się.
A można jeszcze inaczej. Oj nie dasz rady kasy już więcej do portfela zmieścić a należności nie ma jak odzyskać więc pozostaje nadwyżkę kasy wydać nawet jeśli nie chcę konsumować i muszę przepłacać bo inni też mają nadmiar kasy i popyt duży.
Więc nie mów, ze nic nie mam.
Wszystko można zrównoważyć już po umówieniu się. Wystarczy mala korekta, taka żeby nikt motywacji nie stracił.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Można widzieć to tak - a nie oskubię gościa do ZERA bo mi potem podatek przysunie. Zostawię mu coś, bardziej opłaca się.
Facet. Pierwsze pytanie by było a jaki podatek. Na ścianie wisiała by już uwalona kartka z tabelką od pokazywania palcem.
Przecież to ty byś płacił ten podatek. Ewentualnie stawki poszły by do góry o hipotetyczny podatek jak by klient był oporny.
Burdel by był niezły w sklepach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Powiem ci co powinni zrobić kapitaliści w moim modelu.> > Zmartwić się o to, żeby każdy miał coś własnego.> A kapitalistą jest listonosz na rowerzeListonoszu na rowerze, zamartwiaj się o mnie-bidnego, plizz... Kominiarzu na dachu, zamartwiaj się o mnie-bidnego, plizz... Małorolny rolniku, zamartwiaj się o mnie-bidnego, plizz... A dlaczego? Bo ja-bidny nie będę musiał w ten sposób zamartwiać się o siebie i swoje dzieci, szczerze mówiąc dziś nie potrafię obrócić zamartwiania się w prawdziwą troskę.  Ciekawy system: każdy, kto ma choć odrobinę inwencji twórczej, samodzielnosci, odpowiedzialności, przedsiębiorczości i chęci, zaraz powinien dostać jakiegoś biednego do opieki pod przymusem systemu, ale bez egzekucji.  W takim systemie ku biedactwu ludzie walą, jak ćmy do swiecy. Za to karani są zwykli ludzie z inwencją i chęcią zarabiania / inwestowania. A na szczycie piramidy kto jest? Cwaniacy, którzy potrafią to wszystko obejść. Wot krystkonizm 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Bo widzisz Jacku tu dotykasz istoty zasad społecznych.
Dlaczego jakiekolwiek zasady w ogóle istnieją? Przeciez mogłoby ich nie być.
Ustal granicę pomiędzy wyzyskiem człowieka przez człowieka a opieką człowieka nad człowiekiem.
To co dla ciebie jest dobre i słuszne dla innych jest niedobre i niesłuszne. Ja szukam tylko kompromisu pomiędzy tym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dlaczego jakiekolwiek zasady w ogóle istnieją?Pytanie zahacza o metafizykę, nie jest to związane z tematem wątku. > Przeciez mogłoby ich nie być.Tylko w teorii. W praktyce nie mogłoby. Nie mamy dowolności w kształtowaniu ich, co konsekwentnie i radośnie od wielu lat ignorujesz. > Ustal granicę pomiędzy wyzyskiem człowieka przez> człowieka a opieką człowieka nad człowiekiemWyzysk zawsze jest zły. Ale nie każde działanie jest wyzyskiem. OPIEKA NIE ZAWSZE JEST DOBRA, choć czasami jest. W 2008r miałeś wolność wyboru: nie brać kredytu. Nie skorzystałeś. Dobry przykład na to, jak brak wyzysku + własna nieostrożnosć może przerodzić się w żądanie szkodliwej opieki. > To co dla ciebie jest dobre i słuszne dla> innych jest niedobre i niesłuszne.A ci 'inni' zawsze szukają szkopułu na zewnątrz, nigdy w sobie.  > Ja szukam tylko kompromisu pomiędzy tym.Ty wcale nie pragniesz kompromisu ni dialogu. Arbitralne i autorytarne postulaty wyglądają z większości Twoich wypowiedzi. Co dodam - nie mam wątpliwości, że zerealizowane zaszkodziłyby Tobie na równi z innymi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Pytanie zahacza o metafizykę, nie jest to związane z tematem wątku.Istnienie zasad społecznych da się bardzo prosto wyjaśnić. Z zasadami wszystkim jest lepiej niż bez nich. Choć rzeczywiście lepiej i gorzej jest właściwością bytu a zatem pasuje do metafizyki. Bez zasad musiałbyś nieustannie walczyć i nieustannie bać się a gdyby tylko zabrakło ci sił, natychmiast skończyłbyś w grobie. > Tylko w teorii. W praktyce nie mogłoby. Nie mamy dowolności w kształtowaniu ich, co konsekwentnie i radośnie od wielu lat ignorujesz.Nie mamy dowolności w kształtowaniu zasad społecznych bo nie wybieramy sobie potrzeb lecz potrzebujemy. To nie zmienia faktu, że w zgodzie z naszymi wspólnymi potrzebami możemy i powinniśmy optymalizować nasze wzajemne stosunki dla dobra wspólnego. Ty np. uznałeś, że bardziej opłacają ci się zasady, w których nie ponosisz żadnej odpowiedzialności za innych ludzi. Z tym, że możesz mylić się. Po prostu nie znasz niczego innego. > Wyzysk zawsze jest zły. Ale nie każde działanie jest wyzyskiem.Jak zapierdalasz cały boży dzień i na koniec nic nie masz to uwierz, że to wyzysk. > OPIEKA NIE ZAWSZE JEST DOBRA, choć czasami jest.Tu nie rozchodzi się o opiekę, tu rozchodzi się o współpracę, tylko potrzeba to pojąć. Nie opłaca się innych ludzi zostawiać na lodzie. Mówisz, że cierpienie jest dobre i do szczęścia potrzebna a ja już wiem, że nadmiar cierpienia prowadzi do nienawiści. > W 2008r miałeś wolność wyboru: nie brać kredytu. Nie skorzystałeś.Teraz też mam wybór i mogę wybrać walkę o zmianę zasad społecznych choć nie ponoć nie muszę. > Dobry przykład na to, jak brak wyzysku + własna nieostrożnosć może przerodzić się w żądanie szkodliwej opieki.Nie żądam twojej opieki. Żądam zmiany zasad społecznych. Skoro mam podlegać pewnym zasadom, warto abym wierzył, że te istnieją również dla mnie. W przeciwnym razie będę żył w świecie woli narzuconej mi przez innych i będę z zniewolony. Dążenie do wolności jest podstawowym imperatywem człowieka. > A ci 'inni' zawsze szukają szkopułu na zewnątrz, nigdy w sobie.  A ci "inni" zawsze szukają winy w innych ludziach zamiast ustąpić i zbudować wartościowy kompromis. > Ty wcale nie pragniesz kompromisu ni dialogu. Arbitralne i autorytarne postulaty wyglądają z większości Twoich wypowiedzi.Wg mnie to świadczy o tym, że wciąż nie przyzwyczaiłeś się do myśli, że można naprawdę chcieć tego co postuluję, że można do tego realnie dążyć bez żadnego udawania. Zaproponowałem istotną zmianę, głęboką, której wyobrażenie sobie w praktycznej realizacji budzi niepokój. Rozumiem ale postrzegam to jako opór przed zmianą, opór przed nieznanym, niepewnym. > Co dodam - nie mam wątpliwości, że zerealizowane zaszkodziłyby Tobie na równi z innymi.Nie mam wątpliwości co do twoich przekonań. Jednak nie potrafisz ich uzasadnić. Ssiesz z palca. Wydaje ci się. A rzeczywistość jest taka, że państwa, w których jeden człowiek troszczy się o sytuację ekonomiczną drugiego człowieka są zdecydowanie lepsze do życia dla wszystkich od państw gdzie jeden człowiek osikuje drugiego człowieka sikiem prostym. Sam jakoś też chyba nie zamierzasz przeprowadzić się do Afryki a tam znalazłbyś nie tylko strefy wolne od podatków czy zasiłków socjalnych lecz możne nawet takie, że zaszlachtowanie drugiego człowieka maczetą uszłoby ci na sucho. Ja nie proponuję nic innego jak istotne pogłębienie systemu. Kukuz i cała masa ludzi walczy z systemem i chcą go zniszczyć a ja wprost przeciwnie, chcę system znacznie pogłębić, być może do takiego stopnia, że funkcjonowanie człowieka poza systemem stanie się w ogóle niemożliwe. I bynajmniej nie chodzi mi w tym o człowieczą monokulturę. Przeciwnie. Zaproponowałem w moich postulatach aby karą za przestępstwa było wygnanie nie więzienie człowieka w klatce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty np. uznałeś, że bardziej opłacają ci się zasady, w> których nie ponosisz żadnej odpowiedzialności za innych ludzi.> Z tym, że możesz mylić się. Po prostu nie znasz niczego innego.Bynajmniej: znam dość dobrze sytuacje, w których ktoś pomaga innemu dorosłemu i nic nie mam np. do opieki społecznej najbardziej wykluczonym, ludziom którzy nie radzą sobie w życiu etc. W odróżnieniu od Ciebie jednak mam świadomość, kiedy taka opieka staje się szkodliwa. Prostym tekstem Krystian: będąc zdrowym na umyśle, a jeszcze zdrowszym fizycznie człowiekiem w sile wieku chcesz opieki innych, żeby musieli się troszczyć o Ciebie i Twoje dzieci za Ciebie.To jest szkodliwe nie dość że dla innych, to dla Ciebie i Twoich dzieci, które nie uczą się w ten sposób samodzielności. Uczysz tylko dzieci, że mają walczyc o prawo do żebractwa. > Tu nie rozchodzi się o opiekę, tu rozchodzi się o> współpracę, tylko potrzeba to pojąćJeśli listonosz Tobie - niewłaścicielowi - odpala za swój rower, to jest to współpraca?  Gru ghm.. daruj sobie te bajki dla małych dzieci. > Nie opłaca się innych ludzi zostawiać na lodzie.Nikt nie mówi o zostawianiu na lodzie. Ciebie też jak widzisz nikt na lodzi nie zostawił (vide darmowe przedszkole, darmowe drogi etc.) > Mówisz, że cierpienie jest dobre i do szczęścia potrzebna a> ja już wiem, że nadmiar cierpienia prowadzi do nienawiści.Teraz tylko krok od tego, żebyś zrozumiał, że tkwienie w tym dalej, pisanie na Racjonaliscie zamiast np. zmiany pracy, nieuczenia sie na własnych błędach jak ten z 2008r. jest gorsze, że siedzenie z założonymi rękami w sytuacji, w jakiej los Cię umieścił tylko Cię pogrąży. > >W 2008r miałeś wolność wyboru: nie brać kredytu. Nie skorzystałeś.> Teraz też mam wybór i mogę wybrać walkę o zmianę zasad> społecznych choć nie ponoć nie muszę.Oczywiście, że możesz. Don Kichot też wybrał walkę z wiatrakami. > >Dobry przykład na to, jak brak wyzysku + własna nieostrożność może przerodzić się w żądanie szkodliwej opieki.> Nie żądam twojej opieki. Żądam zmiany zasad społecznych.Piękny eufemizm. Żądasz opieki w postaci haraczu od posiadaczy, bo sam nie umiesz sprostać swoim wymaganiom i widzisz zaspokojenie ich tylko w sytuacji, gdy pracują na Ciebie również inni. Ale Ci inni jakoś wciąż od lat nie chcą. Chcą za to pracować na siebie i swoją rodzinę. Eureka  > Skoro mam podlegać pewnym zasadom, warto abym wierzył,> że te istnieją również dla mnieZawsze warto zastanowić się, czy rzecz, o którą walczymy jest w naszym zasięgu, czy jest realna i czy tak naprawdę korzystna dla nas i dla innych. > W przeciwnym razie będę żył w świecie woli narzuconej mi przez innychJuż żyjesz w niewoli, ale przede wszystkim swoich wyobrażeń. > i będę z zniewolonyJesteś zniewolony swoimi wypaczonymi wyobrażeniami. > Dążenie do wolności jest podstawowym imperatywem człowieka.Nie pozostaje zatem nic innego, tylko zacząć od siebie. > A ci "inni" zawsze szukają winy w innych ludziach zamiast> ustąpić i zbudować wartościowy kompromis.Gdyby był faktycznie wartościowy, z pewnością by się tym zainteresowali a nie np. pakowali do Bazgrołów. > Wg mnie to świadczy o tym, że wciąż nie przyzwyczaiłeś> się do myśli, że można naprawdę chcieć tego co postulujęTo nie kwestia przyzwyczajenia, tylko rozumienia konsekwencji tego, co postulujesz. Wg mnie zaświadczasz o tym, że wciąż nie czytasz co sie do Ciebie pisze i nie wybiegasz myślą na przód, nie rozumiesz co Twoje postulaty tak naprawdę by pociągnęły. A przede wszystkim nie odpowiadasz na trudne pytania, które zbijają Cię z pantałyku. Nawet ich nie widzisz i nie pamiętasz. > Rozumiem ale postrzegam to jako opór przed zmianą,> opór przed nieznanym, niepewnym.Nie może byc oporu przed zmianą, skoro takiej zmiany nie dość, że nie ma, to jeszcze nam nie grozi. Ja tylko z Tobą rozmawiam Krystian i punktuję niedorzeczności. Jeśli Ty robisz coś innego, to Twój problem. Masz do tego pełne prawo, dopóki nie wmawiasz swojego punktu widzenia innym. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Bynajmniej: znam dość dobrze sytuacje, w których ktoś pomaga innemu dorosłemu i nic nie mam np. do opieki społecznej najbardziej wykluczonym, ludziom którzy nie radzą sobie w życiu etc.Jak to fajnie brzmi "nic nie mam do opieki społecznej". Zapewne z znaczeniu "ja daję, a mógłbym przecież nic nie dać". Otóż Jacku większe cwaniaki od ciebie już się połapali, że jak "nie dasz" a własnością prywatną wykluczysz, to wezmą sobie sami i o zgodę prosić nie będą. Ja idę od ciebie znacznie dalej, postuluję zniesienie ochrony pracownika, bezpłatnej edukacji, bezpłatnej ochrony zdrowia. > W odróżnieniu od Ciebie jednak mam świadomość, kiedy taka opieka staje się szkodliwa. Prostym tekstem Krystian: będąc zdrowym na umyśle, a jeszcze zdrowszym fizycznie człowiekiem w sile wieku chcesz opieki innych, żeby musieli się troszczyć o Ciebie i Twoje dzieci za Ciebie.To jest szkodliwe nie dość że dla innych, to dla Ciebie i Twoich dzieci, które nie uczą się w ten sposób samodzielności. Uczysz tylko dzieci, że mają walczyc o prawo do żebractwa.Ale co ty z tą pomocą? Stoi gdzieś w moich postulatach "pomóż drugiemu człowiekowi"? Gdzie? Nie chcesz to nie pomagaj? W moich postulatach stoi np. podatek od kapitału w miejsce podatków obrotowych? To jest ta pomoc? Nie, to jest po prostu odmienna zasada społeczna dotycząca istnienia kapitału, która ma wzmocnić społeczeństwo. Zresztą mogę ją łatwo uzasadnić. Kapitaliści kumulują zyski pracy całego społeczeństwa i społeczeństwo powinno móc z tego zysku korzystać. Rozumiem, że twoim marzeniem jest posiadanie 100-tnego piętra wieżowca z pięknym ogrodem i basenem na dachu, w otoczeniu ruder w jakich będzie mieszkać i żyć budująca twój wieżowiec biedota ale NIE! Po prostu nie. Owoce pracy dla tych, którzy pracują a nie dla miłośników wyścigu szczurów. > Jeśli listonosz Tobie - niewłaścicielowi - odpala za swój rower, to jest to współpraca? Gru ghm.. daruj sobie te bajki dla małych dzieci.Jeśli ja ten rower wykonałem - to TAK. Rozumiem Jacku, że tobie zdaje się, że swoim wypełnianiem kwitów zbudowałeś cały świat i teraz ten cały się wyłącznie tobie, ale w rzeczywistości ten świat budują wszyscy ludzie i ten należy po części do wszystkich. > Nikt nie mówi o zostawianiu na lodzie. Ciebie też jak widzisz nikt na lodzi nie zostawił (vide darmowe przedszkole, darmowe drogi etc.)Nie osłabiaj mnie z tą darmochą. Dziś pracowałem przez 12h na nogach bez żadnej przerwy prawie biegając, żebyś ty na koniec mógł mi łaskawie dać coś za darmo. > Teraz tylko krok od tego, żebyś zrozumiał, że tkwienie w tym dalej, pisanie na Racjonaliscie zamiast np. zmiany pracy, nieuczenia sie na własnych błędach jak ten z 2008r. jest gorsze, że siedzenie z założonymi rękami w sytuacji, w jakiej los Cię umieścił tylko Cię pogrąży.Moje ręce nie są bynajmniej założone. Nie pozwolę się pogrążyć choćby chciał tego cały świat. Pokonam twoje i tobie podobnych wartości i przekonania. Zwyciężę je i świat zmieni się. Zrobię to w taki właśnie sposób w jaki w tej chwili to robię. Myślenie ludzi Jacku zmieni się. Poczują się odpowiedzialni za siebie nawzajem. Powiedziałbym, że wówczas staniesz się dinozaurem ale twoje myślenie zmieni się szybciej od innych. Przewiduję przyszłość lepiej od ciebie i podejmuję właściwe działanie. > Oczywiście, że możesz. Don Kichot też wybrał walkę z wiatrakami.Podobnie do Szarleya wychodzi z ciebie to co naprawdę sądzisz o innych ludziach. Nie ma w tobie wiary w wartość drugiego człowieka, jest za to dużo pogardy. Wg mnie za bardzo jesteś skoncentrowany na wyróżnieniu się, na przypisywaniu sobie samemu nadczłowieczych właściwości i potem to staje się źródłem pogardy dla zwykłych ludzi. > Piękny eufemizm. Żądasz opieki w postaci haraczu od posiadaczy, bo sam nie umiesz sprostać swoim wymaganiom i widzisz zaspokojenie ich tylko w sytuacji, gdy pracują na Ciebie również inni.Postrzegasz to jako haracz bo jesteś błędnie przekonany, że stracisz. Zdaje się, że nie pojmujesz potęgi współpracy i wzajemnej akceptacji. Wychodzi na to, że doskonale czułbyś się w średniowieczu, wówczas nie musiałbyś się przejmować nikim poza sobą samym. Mnie bardziej interesuje przyszłość i nadzieja na przyszłość. > Ale Ci inni jakoś wciąż od lat nie chcą. Chcą za to pracować na siebie i swoją rodzinę. Eureka  Można zbudować w ogóle taki ogólny wniosek, że bieda jest przymiotem egoizmu. Egoizm to niezdolność do odpowiedzialności za innych, egoizm to niezdolność do współpracy. > Jesteś zniewolony swoimi wypaczonymi wyobrażeniami.A może to twoje wyobrażenia powoli się wypaczają a ty jeszcze się w tym nie połapałeś? > Nie pozostaje zatem nic innego, tylko zacząć od siebie.Może ty masz wypaczone pojęcie "wzięcia się za siebie"? Ja właśnie to robię i mówię ci, każdą komórką swojego ciała czuję, że to właściwy kierunek i na pewno nie chciałbym z niego zawrócić nawet za cenę biedy, niepewności, pogardy. > Gdyby był faktycznie wartościowy, z pewnością by się tym zainteresowali a nie np. pakowali do Bazgrołów.Zmiana myślenia rodzi się w bólu. > To nie kwestia przyzwyczajenia, tylko rozumienia konsekwencji tego, co postulujesz.> Wg mnie zaświadczasz o tym, że wciąż nie czytasz co sie do Ciebie pisze i nie wybiegasz myślą na przód, nie rozumiesz co Twoje postulaty tak naprawdę by pociągnęły.Uuuu bez kar za zdradzenie cudzych tajemnic świat wali się z posad - trochę więcej faktów w ludzkiej świadomości - normalnie Armagedon. > A przede wszystkim nie odpowiadasz na trudne pytania, które zbijają Cię z pantałyku. Nawet ich nie widzisz i nie pamiętasz.Twoją strategią prowadzenia tej rozmowy jest ciągłe powtarzanie, że istnieją jakieś pytania, których unikam. To powtarzaj je, najlepiej w każdym poście pod kreską, żeby było jasne, że nie manipulujesz tylko. > Jeśli Ty robisz coś innego, to Twój problem. Masz do tego pełne prawo, dopóki nie wmawiasz swojego punktu widzenia innym.Rozumiem, że widzisz świat inaczej niż ja, dlatego szukam zgniłego kompromi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak to fajnie brzmi "nic nie mam do opieki społecznej". Zapewne z znaczeniu> "ja daję, a mógłbym przecież nic nie dać".Napisałem tak, gdyż zwykłeś robić z ludzi krwiopijców niemych i głuchych na ludzki los. Jeśli sam nigdy nikomu nie pomogłeś, może to być nawet zrozumiałe.  > Otóż Jacku większe cwaniaki od ciebie już się połapali, że jak "nie dasz"> a własnością prywatną wykluczysz, to wezmą sobie sami i o zgodę> prosić nie będą.Zupełnie Cię nie rozumiem. Zamierzasz siłą egzekwować daninę od Twoim zdaniem wyrachowanych ludzi-egoistów? Ciekawe. Swoją drogą warto, byś choć trochę otworzył oczy i zorientował się, jak np. działa taki MOPS i co on właściwie robi, kto tam pracuje, za co itp. > Ja idę od ciebie znacznie dalej, postuluję zniesienie ochrony pracownika,bezpłatnej edukacji, bezpłatnej ochrony zdrowia. Wiem wiem: anarchia, znacznie bardziej intensywne gnojenie słabych niż dzisiaj, nakładanie większych obciążeń na przedsiębiorczych w imię swoiście rozumianej przez Ciebie optymalizacji itp. Znamy to nie od dziś. > Ale co ty z tą pomocą? Stoi gdzieś w moich postulatach "pomóż drugiemu człowiekowi"?A czymże jest podatek od każdego posiadanego kapitału, jak nie pomocą dla nieposiadaczy? > W moich postulatach stoi np. podatek od kapitału w miejsce podatków obrotowych?Parz wyżej. > To jest ta pomoc? Nie, to jest po prostu odmienna zasada społeczna dotycząca istnienia kapitału, która ma wzmocnić społeczeństwo.A w praktyce go osłabi, gdyż wyhamuje przedsiębiorczość, wzmoże ilość nieustannych głosowań i zgłaszania tego i owego "grupom użytkowników" vide Twoja osławiona demokracja bezpośrednia, aż wreszcie stworzy raj dla cwaniaczków Tobie podobnych w społeczeństwie bez egzekucji i bez ochrony praw pracowniczych. > Zresztą mogę ją łatwo uzasadnić. Kapitaliści kumulują zyski pracy całego społeczeństwa i społeczeństwo powinno móc z tego zysku korzystać.Tak, potwierdzam: znamy Twoją mantrę wynikającą z życiowego nieudacznictwa. Znalazłeś sobie chłopca do bicia pt. "kapitalista". Było na początku XXw. w Rosji. Nie znasz historii. > Rozumiem, że twoim marzeniem jest posiadanie 100-tnego piętra wieżowca> z pięknym ogrodem i basenem na dachu, w otoczeniu ruder w jakich będzie> mieszkać i żyć budująca twój wieżowiec biedotaNa taki "argument" nie chce mi się odpowiadać. Gdybym Ci odpowiedział (np. zgodnie z prawdą zaprzeczył), ciągnąłbyś dalej swoje fantazje, wmawiał etc. Jak już musisz - nienawidź, fantazjuj i twórz swoje historie, ja z tym zagwozdki nie mam. > Owoce pracy dla tych, którzy pracują a nie dla miłośników wyścigu szczurów.Problem w tym, że w Twoim systemie owoce pracy wcale nie są dla tych, którzy na nie zapracowali (np. dla autorów tłumaczeń, muzyków itd.). A Ty usilnie na to nie patrzysz, nie odnosisz się bo tak wygodniej. > >Jeśli listonosz Tobie - niewłaścicielowi - odpala za swój rower, to jest to współpraca? Gru ghm.. daruj sobie te bajki dla małych dzieci.> Jeśli ja ten rower wykonałem - to TAK.Obecnie wykonujący rower ma już za niego zapłatę. Ciągle nie możesz zrozumieć różnicy i wiążesz w swoim systemie dwie zupełnie oddzielne rzeczy, stawiając wszystko na głowie: prawo od wykonania i obowiązek od posiadania. Idąc za tym przykładem, ale wychodząc tylko krok naprzód robotnik w prostej linii odbiera sobie swoimi prawami pracę, gdyż nikogo nie stać by kupować od niego rowery, a ludzie nie mają na to nawet motywacji. > Rozumiem Jacku, że tobie zdaje się, że swoim wypełnianiem kwitów> zbudowałeś cały świat i teraz ten cały się wyłącznie tobieOd miesięcy namawiam Cię, byś również do tego świata wrócił. Ale twierdzisz, że nie chcesz. Ok, zgoda. > ale w rzeczywistości ten świat budują wszyscy ludzie i> ten należy po części do wszystkich.Nie przeczę. Tyle, że nie wszyscy marzą w głębi duszy o prawie do wygnania kapitalistów i uzurpują sobie prawo do ich bogactwa.. jeżdżąc firmowym samochodem po Berlinie i stukając młotkiem w fabryce. Zresztą było: Rosja, XXw. Jak uczyło się w szkole po łepkach, ślizgało się z klasy do klasy to nie dziwne, że nie pamięta się historii.  > >Nikt nie mówi o zostawianiu na lodzie. Ciebie też jak widzisz nikt na lodzi nie zostawił (vide darmowe przedszkole, darmowe drogi etc.)> Nie osłabiaj mnie z tą darmochą. Dziś pracowałem przez 12h na nogach bez> żadnej przerwy prawie biegającArgumentacja Krystkona: zapieprzam po 12h na nogach 7 dni za moje liczne błędy z młodości, więc kindergard się nie liczy. Zapieprzam po 12h za moje błędy, a wy dajecie mi jeździć za darmo po dziurawych niemieckich ulicach. Powinny być k**wa 10 pasmowe autostrady tylko dla mnie! Czy trzeba komentować? > żebyś ty na koniec mógł mi łaskawie dać coś za darmo.Tobie akurat bym nie dał. Miałeś i masz nadal wszelkie potencjalne możliwości, by się wyciągnąć samemu ze swojej sytuacji. Pomagam czasem człowiekowi naprawdę biednemu i bez perspektyw, który nie zapracował na swoją biedę. Ty nim nie jesteś. Pomagam ludziom z biedą życiową zaszytą w pokoleniach. Ty raczej do tej grupy nie należysz. Moja pomoc zaszkodziłaby Ci. Nie dam Ci z jeszcze jednego powodu: na razie zmarnotrawiłbyś przekazaną Ci pomoc, a nawet obróciłbyś to przeciw społeczeństwu. Sam więc rozumiesz. Pomocy z mojej strony tutaj nie będzie. > Moje ręce nie są bynajmniej założone. Nie pozwolę się pogrążyć choćby chciał tego cały świat.Gadanie. > Pokonam twoje i tobie podobnych wartości i przekonania.Gadanie. Ilu ludzi już przekonałeś? > Zwyciężę je i świat zmieni sięGadanie, ale gadanie czasem faktycznie pomaga psychicznie lepiej się poczuć. > Zrobię to w taki właśnie sposób w jaki w tej chwili to robię.Gadanie gadanie gadanie (m.in. na fR), pompowanie się pustosłowiem, łudzenie i tak od lat. Rób tak dalej. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy:
>Myślenie ludzi Jacku zmieni się. Poczują się odpowiedzialni za siebie nawzajem
Ludzie odpowiedzialni za siebie i bliskich tacy są i już. A nieodpowiedzialnym należy i trzeba pomagać, ale w inny sposób niż spuszczanie na ich barki dodatkowych ciężarów. Poznaj świat Krystian, wyjdź do ludzi, angażuj się w działania charytatywne. 3-letnie czytanie Internetu i rodząca się nienawiść wobec własnego położenia, w które sam się wpędziłeś (i z niego nie wychodzisz) nie jest dobrą metodą.
>Przewiduję przyszłość lepiej od ciebie i podejmuję właściwe działanie.
Też znamy. Straszenie bliźnich + prymitywnie rozumiane programowanie neurolingwistyczne.
>>Oczywiście, że możesz. Don Kichot też wybrał walkę z wiatrakami. >Podobnie do Szarleya wychodzi z ciebie to co naprawdę sądzisz o innych ludziach
Piszę Ci, co czuję w związku z Twoją życiową aktywnością: para ciągle idzie w gwizdek. Ale już nie będę, to nie ma sensu, po raz kolejny się o tym przekonuję.
> Nie ma w tobie wiary w wartość drugiego człowieka, jest za to dużo pogardy.
Krystianie, zastanów się chwilę nad powodem takiej a nie innej fantazji na mój temat. Kilka tygodni temu sam przecież napisałeś, że nie lubisz ludzi.
>> Piękny eufemizm. Żądasz opieki w postaci haraczu od posiadaczy, bo sam >> nie umiesz sprostać swoim wymaganiom i widzisz zaspokojenie ich tylko w >> sytuacji, gdy pracują na Ciebie również inni. >Postrzegasz to jako haracz bo jesteś błędnie przekonany, że stracisz. > Zdaje się, że nie pojmujesz potęgi współpracy i wzajemnej akceptacji
Ty oczywiście pojmujesz: życiowy bankrut, jak sam o sobie pisze nienawidzący ludzi. Czy trzeba lepszego komentarza? Będę kończył ten krótki rozmowny wyjątek. Nie warto ciągnąć.
> Wychodzi na to, że doskonale czułbyś się w średniowieczu, wówczas > nie musiałbyś się przejmować nikim poza sobą samym
W Afryce panują średniowieczne zasady, radzę zdaj sobie wreszcie sprawę, do czego Cię ciągnie i nie projektuj. Para puszczona w gwizdek.
> Mnie bardziej interesuje przyszłość i nadzieja na przyszłość.
Akurat. Powiedzmy sobie otwarcie: chcesz szybciutko uciec od dojmującej rzeczywistości, nie wziąć na siebie odpowiedzialności za własne decyzje w sprawie wianuszka dzieci i kredytu z 2008r. a spuscić je na barki innych. Chcesz uciec w rolę ofiary i twierdzić, ze zrobiono Ci krzywdę, a tak naprawdę to ty krzywdzisz od dawna siebie, potem żonę i dzieci. Mając przed sobą stosunkowo prostą sprawę w jednym z najbogatszych społeczeństw świata: zmianę pracy, monstrualnie komplikujesz ją i nadmuchujesz do swoich "powołań i tożsamosci", a w konsekwencji znów wychodzi z tego jedno wielkie nic. Ale wielkie słowa o wzajemnej pomocy, nadziei i udrożnieniu potencjału społeczeństwa będą Ci towarzyszyć do śmierci. Świat pozostanie taki, jaki jest, może odrobinę lepszy bez twojego udziału. A Ty działając w ten sposób nigdy nie będziesz miał swojego domu.
>Można zbudować w ogóle taki ogólny wniosek, że bieda jest przymiotem egoizmu
Widać, że tak naprawdę nie znasz ludzi biednych i tego, co nimi kieruje. Ale snuć fantazje oczywiście można, czemu nie?
>>Nie pozostaje zatem nic innego, tylko zacząć od siebie. >Może ty masz wypaczone pojęcie "wzięcia się za siebie"?
Krystian popadł w biedę, ale zajmuje się donkichoterią, czyli diagnozowaniem i próbą zmieniania na siłę innych, a nie siebie. Typowe.
> Ja właśnie to robię i mówię ci, każdą komórką swojego ciała czuję, > że to właściwy kierunek i na pewno nie chciałbym z niego zawrócić > nawet za cenę biedy, niepewności, pogardy.
Akurat. Zawrócisz tak szybko, jak wyjdziesz z długów, nie mam co do tego wątpliwości. Niestabilność emocjonalna i chciejstwo wyziera praktycznie z każdego Twojego wpisu. Napisałeś, że czujesz każdego komórką swojego ciała, tylko chyba nie zdajesz sobie sprawy, że ludzie trzymani w zakładach zamkniętych też coś czują i chcą, nawet silniej niż Ty. Wniosek? Oczywiście nie wyciągniesz, lepiej fantazjować dalej na swoje kopyto.
>>Gdyby był faktycznie wartościowy, z pewnością by się tym zainteresowali a nie np. pakowali do Bazgrołów. >Zmiana myślenia rodzi się w bólu.
Acha. A parę miesięcy temu napisałeś, że już jest progres, bo nie dają do Bazgrołów..
> nie rozumiesz co Twoje postulaty tak naprawdę by pociągnęły. >Uuuu bez kar za zdradzenie cudzych tajemnic świat wali się z posad - >trochę więcej faktów w ludzkiej świadomości - normalnie Armagedon.
Przecież to byś chciał zrobić: Armagedon. Wszystko, byle coś zmienić, nie cierpieć upokorzenia. Więc skoro stać Cię na Armagedon, to i on dobry. Ty chyba naprawdę myślisz, że ludzie nie czytają samodzielnie między wierszami tego, co przemycasz pod płaszczykiem nowego, bardziej optymalnego systemu. No cóż.. c'est la vie.
>Twoją strategią prowadzenia tej rozmowy jest ciągłe powtarzanie, > że istnieją jakieś pytania, których unikam
Czy trzeba jaśniejszych dowód? Ewidentnie ich nie pamiętasz, choć powtarzane są np. przez szarleya kilkadziesiąt razy, aż wreszcie w 1/20 przypadków podejmiesz próbę.
> To powtarzaj je, najlepiej w każdym poście pod kreską, żeby > było jasne, że nie manipulujesz tylko.
Dostajesz powiadomienia o poście gdy ktoś odpisał na Twój, to czytaj uważnie. Ja Ci jedzonka do dzióbka nie podam. To będzie zdanie zakończone znakiem "?". Już napisałem, nie zrobię tego za Ciebie bo sam umiesz i potrafisz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W moich postulatach stoi np. podatek od kapitału w miejsce podatków obrotowych?Zapominamy już, co sami pisaliśmy? No faktycznie, progres jest. krystkon_1976, 09-11-2015 Cytat:"Własność prywatna winna być opodatkowana z wielu powodów.(..) istniejące dobra winny być produktywne." krystkon_1976,19-10-2015 08:46 Cytat:"Podatek od kapitału jest po to żeby (..)" krystkon_1976,26-10-2015 Cytat:"cyfrowe świadectwo własności podlegające wycenie i opodatkowaniu stanowi źródło własności"
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Zresztą mogę ją łatwo uzasadnić. Kapitaliści kumulują zyski pracy całego społeczeństwa i społeczeństwo powinno móc z tego zysku korzystać.
Poradzisz czytać własne wpisy? Przecież jesteś przeciwny opodatkowaniu zysków!!!!!!! Wystarczy,że kapitalista wyda zyski na podróż w kosmos a już nie zapłaci ani grosza podatku od zysku! ZACZNIJ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM WŁASNE POSTULATY
>Rozumiem, że twoim marzeniem jest posiadanie 100-tnego piętra wieżowca z pięknym ogrodem i basenem na dachu, w otoczeniu ruder w jakich będzie mieszkać i żyć budująca twój wieżowiec biedota ale NIE!
Tak wygląda Twój Berlin? POPATRZ jak wygląda świat, zamiast go sobie tylko wyobrażać.
>Nie osłabiaj mnie z tą darmochą. Dziś pracowałem przez 12h na nogach bez żadnej przerwy prawie biegając, Zesrała się bieda i płacze. Proponowałem Ci pracę w kopalni, nie chciałeś. Za to chcesz górników opodatkowywać na swoją wyuzdaną konsumpcję, na jaką żadengo z nich nie stać
>Myślenie ludzi Jacku zmieni się. Poczują się odpowiedzialni za siebie nawzajem. Na czym będzie polegała TWOJA odpowiedzialność za innych? np za emeryta który kiedyś dawno dorobił się kawalerki? Na dojeniu go podatków na Twoje luksusowe mieszkanie w Berlinie?
>>Oczywiście, że możesz. Don Kichot też wybrał walkę z wiatrakami. >Podobnie do Szarleya wychodzi z ciebie to co naprawdę sądzisz o innych ludziach. Głupiś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > twoim marzeniem jest posiadanie 100-tnego piętra wieżowca (..)> > w otoczeniu ruder w jakich będzie mieszkać i żyć budująca twój> > wieżowiec biedota> POPATRZ jak wygląda świat, zamiast go sobie tylko wyobrażać.Jak to? Przecież biedny Krystkon to cały świat!! I cały świat ma mu pomagać, łożyć i wspierać (choc wciąż jakoś się do tego nie kwapi - zły świat, be!) Względnie jego bogatsza część ma się sama wydalić na Księżyc. I ma to zrobić w skarpetkach. Bez bogactwa 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Chcesz wspierać ciężko pracującego człowieka? To chyba tylko w walce z pasożytami.
Popatrz Jacku na pszczoły. Zapieprzają cały dzień efektywnie a przyjdzie taki i im wszystko wyżre, ze nawet nie zorientują się. Dlatego czasem trzeba stanąć do walki, bo inaczej idziesz do piachu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sierota (349 punktów) |
> ... do walki, ...> ... do piachu.Niewątpliwie coś jest w tej myśli, proszę Księdza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Krystkon: Cytat:Myślenie ludzi Jacku zmieni się. Poczują się odpowiedzialni za siebie nawzajem. Ponawiam pytanie: Na czym będzie polegała TWOJA odpowiedzialność za innych? np za emeryta który kiedyś dawno dorobił się kawalerki? Na dojeniu go podatków na Twoje luksusowe mieszkanie w Berlinie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Na czym będzie polegała TWOJA odpowiedzialność za innych? np za emeryta który kiedyś dawno dorobił się kawalerki? Na dojeniu go podatków na Twoje luksusowe mieszkanie w Berlinie?
Jeśli będę posiadał luksusowe mieszkanie w Berlinie, to w zgodzie z moimi własnymi postulatami będę miał do zapłacenia demokratycznie określony podatek od własności, którego podstawę stanowić będzie wartość mojego mienia, na konta wszystkich w tym konta dzieci i ludzi starszych.
Jeśli nawet nie daj Boże wynajmę to mieszkanie, czego najbardziej obawiasz się, to podatek od luksusowego mieszkania zapłaci jego właściciel z kasy jaką mu zapłacę.
Poprawiłem postulaty ale czuję, że jeszcze muszę je skorygować bo nie brzmią wystarczająco przyjaźnie. Idee wyrażam poprawnie lecz wciąż w niezbyt dobrej formie:
1. Państwem są zasady społeczne zgodne potrzebami wszystkich obywateli, dobrowolnie, bez żadnego przymusu przez obywateli akceptowane, przestrzegane dla wspólnego dobra i stojącego za nim indywidualnego dobra każdego obywatela oraz organizacja społeczna na tych zasadach oparta. 2. Podstawową funkcją państwa jest obrona wolności każdego obywatela a zatem znoszenie wszelkich form przymusu i przemocy istniejących w społeczeństwie. 3. Przymiotem każdej hierarchii społecznej jest przymus. Państwo będzie zatem nieustannie dążyć do ograniczenia wszelkich form hierarchii społecznej, do osłabienia wszelkich form społecznych stosunków nadrzędności i podporządkowania, dążąc do tego aby władza jednego człowieka nad drugim istniała wyłącznie w celu dobra wspólnego obu ludzi i nigdy w celu indywidualnych korzyści jednego człowieka kosztem drugiego. 4. Państwo będzie wykluczać wszelki przymus społeczny, w tym także przymus państwowy lecz przede wszystkim zniesie przymus uznania cudzej własności prywatnej, przymus wykonania zobowiązań i przymus podatkowy. 5. Istota własności prywatnej i istota zobowiązania zmienią się tak aby wszelka własność prywatna była uznawana przez wszystkich obywateli, oraz wszelkie zobowiązania były wykonywane przez wszystkich obywateli dobrowolnie i bez żadnego przymusu. 6. Zmienia się funkcjonującą w społeczeństwie fundamentalną dla społeczeństwa zasadę "umów należy dotrzymywać" na nową wartość "umowa istnieje do chwili, do której strony umowy jej chcą". 7. Różnice społeczne są naturalnym wynikiem różnic fizycznych, intelektualnych i emocjonalnych pomiędzy ludźmi, można i należy je akceptować. Zbyt duże różnice, nadmiar władzy człowieka nad człowiekiem, staje się jednak źródłem patologicznych stosunków społecznych, których właściwością są bardzo silne napięcia i potężne antagonizmy mogące prowadzić do wzajemnego wyniszczenia się. Społeczność powinna zatem postępować wg takich zasad społecznych, które znoszą możliwość powstania nadmiernych różnic. 8. Państwo powinno nauczać etyki, życia w społeczeństwie, umiejętności odróżnienia dobra wspólnego od dobra indywidualnego kosztem drugiej osoby. 9. Konstytucję, podatki, budżet, sposób emisji pieniądza ustalać będzie się w demokracji bezpośredniej. 10. Stosunki cywilne ogranicza się do stosunków wynikających z posiadania i przelewu własności prywatnej rzeczy materialnych i pieniądza wyłącznie gotówkowego. 11. Wyklucza się możliwość istnienia pieniądza bezgotówkowego i jego kreację poprzez depozyt i kredyt. 12. Znosi się państwową ochronę wartości niematerialnych i prawnych w stosunkach cywilnych i zastępuje ją ochroną własności prywatnej rzeczy materialnych. 13. Wyklucza się możliwość egzekucji zobowiązań cywilnych poprzez stworzenie publicznej, powszechnej, jawnej, rozproszonej księgi kapitału, zawierającej w sobie zapis świadectw własności prywatnej i rozkładu gotówki, dającej możliwość dysponowania własnością prywatną i gotówką jedynie właścicielowi. 14. Kredyt i jego spłatę zastępuje się nową formą kreacji pieniądza, wg której ilość pieniądza w prywatnym portfelu, limit dodatnich oszczędności i limit ujemnych wydatków w pieniądzu powiększają się wraz z nabyciem opodatkowanej własności prywatnej i pomniejszają wraz z wyzbyciem się tej własności. 15. System ewidencji świadectw własności i rozkładu gotówki powinien mieć formę rozproszonej księgi kapitału której właścicielem są wszyscy użytkownicy systemu. Księga powinna być tak skonstruowana, iż zmiany jej zapisów dokonać mogą jedynie właściciele świadectw własności i gotówki w wymiarze własnego kapitału lub wszyscy działając wyłącznie wspólnie. 16. Pieniądz powinien znaleźć swoje potwierdzenie w jawnej, powszechnej, rozproszonej księdze kapitału i powinien być wykreowany tak ażeby nikt poza właścicielem pieniędzy nie miał dostępu do prywatnego portfela. Każdy przelew pieniędzy powinien być dokonany wyłącznie przez ich właściciela za wyjątkiem sytuacji przepływu pieniędzy w celu opłacenia demokratycznie określonego podatku od własności. 17. Wszelka własność prywatna powinna znaleźć swoje potwierdzenie w świadectwach własności zarejestrowanych w jawnej, powszechnej, rozproszonej księdze kapitału. Na podobieństwo pieniądza, przelewu własności powinien móc dokonać wyłącznie jej właściciel za wyjątkiem sytuacji przepływu własności, na skutek nieopłacenia demokratycznie określonego podatku od własności, do majątku osoby, która wyceniła mienie najwyżej. W miejsce własności, do majątku zbywcy powinny przepłynąć środki pieniężne z wyceny własności. 18. Własność winna być wyłącznie prywatna. Współczesną własność państwową zastąpi brak właściciela. 19. Podatek od własności powinien być przelany do portfeli wszystkich poza płatnikiem podatku. 20. Podatek kapitałowy znosi wszelkie pozostałe formy podatków i opłat państwowych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Jeśli nawet nie daj Boże wynajmę to mieszkanie, czego najbardziej obawiasz się, to podatek od luksusowego mieszkania zapłaci jego właściciel z kasy jaką mu zapłacę.Mistrzu odwracania kota ! Sugerujesz: Cytat:Myślenie ludzi Jacku zmieni się. Poczują się odpowiedzialni za siebie nawzajem. Obecnie mieszkasz w wynajętym luksusowym mieszkaniu, emeryt ma kawalerkę, listonosz skromny wiejski dom. Powtórzę: Na czym będzie polegała TWOJA odpowiedzialność za innych? np za emeryta który kiedyś dawno dorobił się kawalerki? Na dojeniu go podatków na Twoje luksusowe mieszkanie w Berlinie? Na płaceniu jeszcze większego płatu za jeszcze bardziej luksusowe mieszkanie??? Cała Twoja odpowiedzialność to przekazanie części podatku zapłaconego przez emeryta (reszta dla Ciebie) do kasy właściciela mieszkania, który zapłaci podatek na rzecz Ciebie? super  system  wszyscy  płacą  na  Krystkona         "Folwark zwierzęcy" ??
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
> super system wszyscy płacą na Krystkona        > "Folwark zwierzęcy" ??Szarleyu w moim modelu masz wybór. Jeśli będziesz innym zazdrościł tego, ze nie posiadając NICZEGO prócz maksymalnie kilkumiesięcznych oszczędności w gotówce, nie muszą, przynajmniej BEZPOŚREDNIO, płacić żadnego podatku, to tez będziesz mógł się pozbyć wszystkiego i zostać z NICZYM tak jak oni. Ale tobie chodzi chyba jednak o to, żeby posiadać bardzo dużo i nie płacić żadnego podatku, bo juz go rzekomo zapłaciłeś lata temu czy też twój spadkodawca. Tak to rzeczywiście nie da się. I co ty z tymi biedakami posiadającymi wielkie majątki? Masz coś wspólnego z tymi ludźmi, ze tak martwisz się o nich? Wątpię. Przecież ty akurat uzyskujesz wysokie dochody i to za posiadanie i spacerowanie, kiedy inni w fabrykach przez cały dzień wytwarzają to co zjesz i to co ubierzesz na siebie. Choć nie wróć, ty nie tknąłbyś jedzenia z fabryki jedzenia. To dla innej klasy ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu w moim modelu masz wybór.
Tak, mam wybór: oszczędzać, harować -- budować -- płacić podatki lub przepuszczać -- mieszkać w wynajętych luksusach -- podatków nie płacić
Co TY masz do zaoferowania społeczeństwu w twoim systemie mieszkając w luksusowym wynajętym mieszkaniu?
>Ale tobie chodzi chyba jednak o to, żeby posiadać bardzo dużo i nie płacić żadnego podatku,
BREDZISZ na mój temat. to w Twoim systemie płaciłbym symbolicznie, sporo mniej niż dziś
>bo juz go rzekomo zapłaciłeś lata temu czy też twój spadkodawca. BREDZISZ o spadkodawcy Bredzisz, że zapłaciłem dawno temu, płacę stale, co miesiąc, to nas różni oszuście.
>I co ty z tymi biedakami posiadającymi wielkie majątki? Masz coś wspólnego z tymi ludźmi, ze tak martwisz się o nich? Wątpię. BREDZISZ o wielkich majątkach. Emeryt czy listonosz mają skromne mieszkania czy domy
>Przecież ty akurat uzyskujesz wysokie dochody i to za posiadanie i spacerowanie, Bredzisz i stanowczo już przesadzasz w tych bredniach
Zrozum głupcze,że za spacerowanie nikt mi nie płaci nie dostaję taj jak ty darmowego Kindergeld w Belinie. Dochód mam jedynie z efektywnej PRACY
>kiedy inni w fabrykach przez cały dzień wytwarzają to co zjesz i to co ubierzesz... ... to Ty korzystasz z ciepła, które ja współwytworzyłem projektując kopalnię Nikt na mnie nie pracuje, płacę za wszystko swoją efektywną pracą
Nie czyń ze mnie darmojada, społeczeństwo ma ze mnie więcej pożytku, niż z twoich umytych garnków.
Znów wracasz do "argumentu" lekcewazenia pracy innych i obrażania innych?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dobrze więc przepraszam za zlekceważenie twojej pracy i twojego wkładu w powszechny dobrobyt. Przesadziłem masz rację.
W moim modelu właściciel luksusowego mieszkania zapłaci podatek od własności choć ty jakimś cudem próbujesz własność tego mieszkania przypisać temu, który za zgodą właściciela pomieszka w tym mieszkaniu przez tydzień.
W moim modelu żeby wynająć luksusowe mieszkanie bez płacenia podatków potrzeba duzo pracować i to pracować dla innych nie w taki sposób jak dziś iż "jesteś właścicielem" i to jest twoja praca lecz świadcząc innym.
Ludzie, którzy niczego nie mają a co zarobią natychmiast i bez żadnych oszczędności skonsumują nie powinni płacić ani grosza podatku. Podatki istnieją wyłącznie w celu rozproszenia kapitału i rozpraszanie go od tych, którzy oscylują wokół ZERA kapitału jest zwyczajnie sprzeczne z istotą podatków.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) |
Powtórzę pytanie Co TY masz do zaoferowania społeczeństwu w twoim systemie, mieszkając w luksusowym wynajętym mieszkaniu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Powtórzę pytanie > Co TY masz do zaoferowania społeczeństwu w twoim systemie, mieszkając w luksusowym wynajętym mieszkaniu?
W moim modelu ażeby mieszkać w luksusowym mieszkaniu nie posiadając żadnej własności potrzeba cały dzień harować dla innych a w harówce tej musisz być poporządkowany właścicielom, co oznacza, ze praktycznie o niczym nie możesz samodzielnie zdecydować.
Do zaoferowania więc masz sprzedanie siebie dla dobra innych a zamian za to wolno ci trochę lepiej pomieszkać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > W moim modelu ażeby mieszkać w luksusowym mieszkaniu nie posiadając żadnej własności potrzeba cały dzień harować dla innych a w harówce tej musisz być poporządkowany właścicielom, co oznacza, ze praktycznie o niczym nie możesz samodzielnie zdecydować.Teraz tez harujesz dla innych, mieszkasz w luksusowym mieszkaniu i jestes podporzadkowany wlascicielowi i praktycznie nie mozesz samodzielnie decydowac. Czym sie bedzie harowa w Twoim systemie roznila od Twojej harowy teraz????? > Do zaoferowania więc masz sprzedanie siebie dla dobra innych a zamian za to wolno ci trochę lepiej pomieszkać.Czyli to co robisz dzis bedziesz robil w twoim systemie rowniez. Ino bez praw pracownika i pomocy socjalnej (i bez kindergeldu)  Do tego nie potrzebujesz zmieniac systemu. Wyjedz do Botswany lub Czadu i tam nie bedziesz mial kindergeldu, praw pracownika, urlopu i bedziesz zapierdalal dla wlasciciela kopalni diamantow aby moc sobie relatywnie luksusowo pomieszkac
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >W moim modelu ażeby mieszkać w luksusowym mieszkaniu nie posiadając żadnej własności potrzeba cały dzień harować dla innych a w harówce tej musisz być poporządkowany właścicielom, co oznacza, ze praktycznie o niczym nie możesz samodzielnie zdecydować.> Teraz tez harujesz dla innych, mieszkasz w luksusowym mieszkaniu i jestes podporzadkowany wlascicielowi i praktycznie nie mozesz samodzielnie decydowac.> Czym sie bedzie harowa w Twoim systemie roznila od Twojej harowy teraz?????> >Do zaoferowania więc masz sprzedanie siebie dla dobra innych a zamian za to wolno ci trochę lepiej pomieszkać.> Czyli to co robisz dzis bedziesz robil w twoim systemie rowniez. Ino bez praw pracownika i pomocy socjalnej (i bez kindergeldu)  > Do tego nie potrzebujesz zmieniac systemu. Wyjedz do Botswany lub Czadu i tam nie bedziesz mial kindergeldu, praw pracownika, urlopu i bedziesz zapierdalal dla wlasciciela kopalni diamantow aby moc sobie relatywnie luksusowo pomieszkac  No właśnie fundamentalne pytanie być może najważniejsze ze wszystkich: > Czym sie bedzie harowa w Twoim systemie roznila od Twojej harowy teraz?????Nowy zależnościami w stosunkach kapitalista-pracownik. Kapitalista będzie musiał dbać o mnie jako pracownika na dwójnasób: 1. Jeśli jako pracownik niewiele zarobię, wszystko skonsumuję, niczego nie zdołam zaoszczędzić, niczego nie zyskam w posiadanie to dopieprzę mu wysoki podatek. Jeśli będę miał własne mieszkanie to dla własnego dobra wybiorę niski podatek, które obejmie zarówno mnie jak i Solorza ale jeśli nie będę miał nic, to nie będę miał też nic do stracenia a jedynie do zyskania i wówczas dopieprzę podatek pod sufit, że kapitalista zdechnie od niego. W interesie kapitalistów będzie nie wydoić własnych pracowników do ZERA. 2. Jeśli kapitalista nie zaoferuje wystarczająco dobrych warunków potencjalnym pracownikom, nie będzie miał kto zarabiać dla kapitalisty w wymiarze jego jego kapitału, to podatki obciążające kapitalistę pozbawią go kapitału. W warunkach podatku od kapitału nie ma czasu do stracenia, podatek tyka każdego dnia i nie można sobie pozwolić na nieposiadanie pracownika lub utratę pracownika bo natychmiast tracisz kapitał. W odróżnieniu od zależności, które tu opisałem, współcześnie, mówiąc kolokwialnie, kapitalista sra na mnie jako swojego pracownika. Dla niego nie jestem żadnym bytem, żadną osobą z historią narodzin i życia, żadnym indywiduum z potrzebami, wartościami, wierzeniami, zasadami, przekonaniami, dążeniami tylko szarą masą do przerobienia na swój użytek. Współcześnie w kapitalistach kryje się niewyobrażalnie i nieopisywalnie głęboka pogarda wobec pracowników najemnych, której istnieniu zaprzeczy każdy kapitalista. Mój model ma wyplenić tę głęboką pogardę z umysłów kapitalistów, dla dobra wszystkich, w tym również dobra samych kapitalistów. Kapitaliści są tak tępi na skutek myślenia wyłącznie o zysku, że nawet nie zauważą kiedy ich pogarda dla pracowników stanie się zagrożeniem dla wszystkich. Dobrze, że są tacy jak ja, którzy to widzą. Jacek mi tu pisze, że te moje banialuki byłby dobre na czasy Marxa i że teraz nikt się już nie nabierze. A ja chciałbym zwrócić uprzejmie uwagę, że czasy Marxa to czasy bardzo szybkiego rozwoju ludzkości, tzn., dobrobyt ludzi poprawiał się z dnia na dzień i aż tak, że zafundowali sobie Armagedon. Kto wie czy nie będzie powtórki z rozrywki. Gdzie nie spojrzysz wokół wszyscy wkurwieni. Jedni, że są wykluczeni i sponiewierani, choć przecież też są ludźmi, a drudzy, że ich wielki dobrobyt staje się niepewny i zagrożony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> No właśnie fundamentalne pytanie być może najważniejsze ze wszystkich:> >Czym sie bedzie harowa w Twoim systemie roznila od Twojej harowy teraz?????> Nowy zależnościami w stosunkach kapitalista-pracownik.> Kapitalista będzie musiał dbać o mnie jako pracownika na dwójnasób:> 1. Jeśli jako pracownik niewiele zarobię, wszystko skonsumuję, niczego nie zdołam zaoszczędzić, niczego nie zyskam w posiadanie to dopieprzę mu wysoki podatek.Nie dopieprzysz bo zeby komus wycenic dom czy firme musisz miec pokrycie w bitcoinach, godzinkach czy innym srodku platniczym obowiazujacym w Twoim systemie. A wiec bedac biedakiem bedziesz mu mogl dopieprzyc podatek w wysokosci pieciu groszy  > 2. Jeśli kapitalista nie zaoferuje wystarczająco dobrych warunków potencjalnym pracownikom, nie będzie miał kto zarabiać dla kapitalisty w wymiarze jego jego kapitału, to podatki obciążające kapitalistę pozbawią go kapitału. W warunkach podatku od kapitału nie ma czasu do stracenia, podatek tyka każdego dnia i nie można sobie pozwolić na nieposiadanie pracownika lub utratę pracownika bo natychmiast tracisz kapitał.Nie bedzie praw pracowniczych za to beda miliardy biedakow, ktorzy jednak beda chcieli zarobic troszke wiecej niz zero, A wiec zgodza sie na prawie wyszystko. Na glodowe place, na brak urlopu i brak przerw. Tak jak to bylo juz paredziesiat lat temu w dzikim kapitalizmie  > W odróżnieniu od zależności, które tu opisałem, współcześnie, mówiąc kolokwialnie, kapitalista sra na mnie jako swojego pracownika. Dla niego nie jestem żadnym bytem, żadną osobą z historią narodzin i życia, żadnym indywiduum z potrzebami, wartościami, wierzeniami, zasadami, przekonaniami, dążeniami tylko szarą masą do przerobienia na swój użytek.W Twoim systemie bedzie jeszcze wiecej i czesciej sral - zero praw pracownika i miliardy chetnych do roboty (chetnych bo bez pracy i miski ryzu zdechna). Reasumujac - pierolicie Hipolicie  Jak zwykle
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Nie dopieprzysz bo zeby komus wycenic dom czy firme musisz miec pokrycie w bitcoinach, godzinkach czy innym srodku platniczym obowiazujacym w Twoim systemie. A wiec bedac biedakiem bedziesz mu mogl dopieprzyc podatek w wysokosci pieciu groszy  W moim modelu będąc biedakiem określam jedynie na równi z innymi ludźmi - jeden człowiek jeden głos - stopy podatków od kapitału. Wzajemne wyceny mienia i wynikające z nich wielkości podatków zrealizują się na poziomie podobnych do siebie, rywalizujących ze sobą jednostek. Będąc pracownikiem najemnym, nie posiadając niczego, w także oszczędności w gotówce, nie będę wyceniał mienia zatrudniającego mnie, majętnego i władnego kapitalisty. Zrobi to inny kapitalista, który posiadając już jedną fabrykę zapragnie mieć dwie fabryki. > Nie bedzie praw pracowniczych za to beda miliardy biedakow, ktorzy jednak beda chcieli zarobic troszke wiecej niz zero, A wiec zgodza sie na prawie wyszystko. Na glodowe place, na brak urlopu i brak przerw. Tak jak to bylo juz paredziesiat lat temu w dzikim kapitalizmie  Podam ci prosty dowód na to, że to co tu napisałeś o stosunkach kapitalista-pracownik w moim modelu jest fałszem. Gdyby mój model rzeczywiście stawiał pracowników najemnych w sytuacji pełnej dominacji kapitalisty nad nimi, że ci musieliby wykonywać wielokrotnie więcej dla kapitalistów uzyskując w zamian wielokrotnie mniej niż współcześnie to poparłbyś moje postulaty rekami i nogami. Nagle zacząłeś troszczyć się o położenie pracowników fabryk? Może tych z Bangladeszu też? Nie rób jaj. > W Twoim systemie bedzie jeszcze wiecej i czesciej sral - zero praw pracownika i miliardy chetnych do roboty (chetnych bo bez pracy i miski ryzu zdechna).> Reasumujac - pierolicie Hipolicie  > Jak zwykle  Chronić pracownika przed roszczeniami kapitalisty potrzeba jedynie w systemie pełnej dominacji kapitalisty nad pracownikiem, gdzie wola pracownika nie liczy się zupełnie a wola kapitalisty jest święta. Pracowników potrzeba ochraniać w systemie współczesnych przymusów państwowych, podatków pośrednich, w systemie współczesnej kreacji pieniądza, w gąszczu współczesnych tajemnic. To, że paru nawiedzonym w duchu świętym udało się wcisnąć społeczeństwu wartości, które zrobiły z pracownika psa kapitalisty, nie znaczy, że pracownik już na zawsze tym psem pozostanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> W moim modelu będąc biedakiem określam jedynie na równi z innymi ludźmi - jeden człowiek jeden głos - stopy podatków od kapitału. Wzajemne wyceny mienia i wynikające z nich wielkości podatków zrealizują się na poziomie podobnych do siebie, rywalizujących ze sobą jednostek.Gowno prawda. Wycena jest scisle zwiazana z iloscia posiadanych pieniedzy przez wyceniajacego. Jesli jestem biedakiem to nic nikomu nie wycenie bo nie mam do wyceny pokrycia w moim elektronicznym portfelu. Pozwol, ze Ci przypomne: Cytat:Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku.
Dlatego Twoj plan, ze sprowadzisz Twojego szefa do parteru szantazem, ze mu podwyzszysz podatek spali na panewce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To nie jest żaden szantaż. To umowa. Robię posłusznie co inni mi każą w zamian za dostęp do wypracowanego przeze mnie zysku pod postacią podatków od kapitału, które zasilą mój portfel.
Posłuszeństwo w zamian za korzyść. Proste jak drut. Koniec z posłuszeństwem bez żadnych korzyści.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > To nie jest żaden szantaż. To umowa.> Robię posłusznie co inni mi każą w zamian za dostęp do wypracowanego przeze mnie zysku pod postacią podatków od kapitału, które zasilą mój portfel.> Posłuszeństwo w zamian za korzyść. Proste jak drut.> Koniec z posłuszeństwem bez żadnych korzyści.Ciesze sie, ze trenujesz swoje umiejetnosci erystyczne. Ale gowno mnie one obchodza. nasza dyskusja dotyczy tego: Cytat:Kapitalista będzie musiał dbać o mnie jako pracownika na dwójnasób: 1. Jeśli jako pracownik niewiele zarobię, wszystko skonsumuję, niczego nie zdołam zaoszczędzić, niczego nie zyskam w posiadanie to dopieprzę mu wysoki podatek. Na co ja Ci odpowiedzialem, ze nie dopieprzysz mu nic bo: Cytat:Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku. Nie dopierzysz mu nic bo nie bedziesz mial pokrycia w stanie konta na dopieprzanie  Zapominasz co postulujesz czy po prostu trolling wymknal Ci sie spod kontroli?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Gowno prawda. Wycena jest scisle zwiazana z iloscia posiadanych pieniedzy przez wyceniajacego. Jesli jestem biedakiem to nic nikomu nie wycenie bo nie mam do wyceny pokrycia w moim elektronicznym portfelu.> Pozwol, ze Ci przypomne:> Cytat:Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku. > > Dlatego Twoj plan, ze sprowadzisz Twojego szefa do parteru szantazem, ze mu podwyzszysz podatek spali na panewce.Spróbuję zatem przedstawić ci rozwiązanie dla sytuacji kiedy podatek od kapitału nie będzie w stanie skutecznie rozpraszać kapitału, z uwagi na niezdolność wszystkich do odpowiednio wysokiej wyceny mienia skoncentrowanego w rękach jednej osoby. Zanim jednak, powtórzę wpierw skorygowane nieco założenia systemu kreacji własności i pieniądza oraz systemu podatkowego. W ostatnich punktach tych założeń piszę o opłatach transakcyjnych dla osób utrzymujących niezależnie kopie rozproszonej księgi kapitału. Sytuacja, do której odnosisz się mogłaby objąć także zdarzenie skoncentrowania wszystkich kopii księgi kapitału w jednych rękach i zdobycia praktycznie nieograniczonej władzy nad ludźmi. System kreacji własności i pieniądza oraz system podatkowy 1. System pieniężnym GODZINKA, gdzie jednostką waluty (monetą) jest GODZINKA, co do której istnieje zalecenie aby wyceniać ją na równi z wartością 1 godziny własnej pracy wyświadczonej dla innej osoby. Żaden z użytkowników GODZINKI nie potrzebuje tego zalecenia przestrzegać a ono samo istnieje po to tylko, żeby orientować nowych użytkowników w wartości jednostki waluty. 2. Podstawowa kreacja jednostek waluty GODZINKA związana jest z ilością użytkowników systemu pieniężnego. Każdy nowy użytkownik w systemie to 8 nowych GODZINEK w systemie. 3. Każdy nowy kandydat na użytkownika systemu GODZINKA musi być zgłoszony do systemu przez użytkownika systemu lub grupę użytkowników oraz zaakceptowany przez większość użytkowników systemu. Za większość użytkowników systemu uznaje się posiadaczy ponad połowy wszystkich wykreowanych wcześniej GODZINEK. 4. Akceptacja może być automatyczna dla zgłoszeń pochodzących od wybranego użytkownika lub organizacji użytkowników. 5. Jeśli kandydat na nowego użytkownika systemu zostanie zaakceptowany przez większość, zostaje zarejestrowany, następuje wykreowane 8 nowych GODZINEK w systemie i wszystkie nowe GODZINKI trafiają do osoby lub osób zgłaszających kandydata na użytkownika. 6. Wszystkie monety w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do monet wyłącznie ich właścicielom a system transakcji musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych od siebie nawzajem użytkowników systemu. 7. Każdy portfel musi mieć zdefiniowanego użytkownika co determinuje limit portfela i jego potencjalny stan ujemny. 8. Nowy użytkownik zaczyna swoją działalność w systemie pieniężnym GODZINKA ze stanem konta 0 GODZNEK i limitem portfela w przedziale 0-400 GODZINEK. 9. Górna granica limitu portfela oznacza maksymalną liczbę GODZINEK jaką użytkownik może zgromadzić w portfelu, natomiast dolna granica określa ilość GODZINEK jaką użytkownik może wydać. 10. Każdego użytkownika można usunąć z systemu, zgromadzone przez niego GODZINKI częściowo unicestwić i częściowo przejąć. Obowiązuje tu podobna procedura jak przy rejestracji. Jeden użytkownik lub grupa użytkowników zgłasza użytkownika do usunięcia i użytkownik ten zostaje usunięty jeżeli większość to zaakceptuje. Wówczas 8 GODZINEK wykreowanych z powodu przyjęcia usuwanego użytkownika do systemu zostanie usunięta z usuwanego konta użytkownika a jeśli ich tam nie ma wówczas solidarnie z kont wszystkich użytkowników. Jeśli konto ma ujemny stan to w procesie usuwania konta jego ujemny stan zostanie pokryty solidarnie z kont wszystkich użytkowników. Jeśli konto ma stan dodatni już po unicestwieniu 8 GODZINEK to pozostałe GODZINKI przejmują ci, którzy zgłosili użytkownika do usunięcia. Usuwani są wyłącznie użytkownicy, którzy swoim działaniem dążą do zniszczenia użyteczności systemu. 11. Usunięty użytkownik może na powrót kandydować na użytkownika zaczynając od 0. 12. Jeśli w związku z przekroczonym limitem portfela zgłaszający nowego użytkownika lub innego użytkownika do usunięcia, nie może przyjąć środków, środki zostają rozproszone na wszystkich użytkowników. 13. W systemie występuje dodatkowa kreacja pieniądza związana z ewidencjonowaną przez użytkowników własnością. 14. Każdy użytkownik może wystawić świadectwo własności do określonej rzeczy oraz zgłosić takie świadectwo do systemu. 15. Wszystkie świadectwa własności w systemie kreowane są w technikach kryptograficznych, zapewniających dostęp do świadectw wyłącznie właścicielom. System transakcji przelewów własności musi mieć rozproszoną księgę, której zapis istnieje w wielu kopiach utrzymywanych przez wielu niezależnych od siebie nawzajem użytkowników systemu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Po pierwsze: pomidor. Po drugie: czyli z zemsta na szefie w postaci dojebania mu podatku nici  Powielaniem Twojego belkotu nie udowodniles Twojej tezy o dojebaniu podatkiem. Jak zwykle p*****lisz gosciu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Po pierwsze: pomidor.Po pierwsze albo pomidor albo rozmawiamy. Jeśli pomidor to pogadaj sobie z ludźmi na odpowiednim dla ciebie poziomie, rozumiejącymi tak wiele jak i ty rozumiesz, potwierdziłem już nawet przecież, że twoja technika ignorowania sprzecznych poglądów jest niezwykle skuteczna, a jeśli nie pomidor i chcesz jednak wyrazić jakiś sprzeczny pogląd to rozmawiaj "gościu"! Sądzisz, że jak wyskoczysz z pogardą, ona doda ci wiarygodności? Twoja wypowiedź nabierze większego znaczenia? Ja nawet rozumiem, że możesz być zdenerwowany sprzecznymi przekonaniami, zwłaszcza takimi, które są niepowszechne ale przyszedłeś na to forum tak jak ja, nikt cię nie zmusił i musisz znieść sprzeczne poglądy. Możesz oczywiście walczyć o dominację własnych przekonań ale w walce jak to walce są zwycięzcy są przegrani. To, że wychodzisz z pozycji dominacji nie czyni cię jeszcze zwycięzcą. Zresztą ja nie chcę ciebie pokonać. Chcę cię zmienić ażebyś stał się zgodny ze mną, abyś choć częściowo zaczął budować wnioski zgodne ze mną. > Po drugie: czyli z zemsta na szefie w postaci dojebania mu podatku nici  Kiedy sam piszę, że współcześnie kapitalista "sra" na pracownika najemnego, brzmi to jak właściwe wzmocnienie przekazu, kiedy ty piszesz do "dojebaniu" szefowi w zemście brzmi to trochę jak wypowiedź buraka. W gruncie rzeczy nie chcę "dojebać" własnemu szefowi w zemście. Nie chcę go zniszczyć, pogrążyć, zubożyć, sprowadzić na kolana. Chcę systemowo wymóc na nim inne warunki podziału tego co razem wypracujemy. Nie chcę płaszczyć się, prosić, poniżać jak dziś, do czego zmusza mnie dominujący w społeczeństwie system wartości, twoich wartości, warto podkreślić i nie moich, tylko chcę dostać to co za nieludzki wysiłek należy mi się jak psu buda. > Powielaniem Twojego belkotu nie udowodniles Twojej tezy o dojebaniu podatkiem.Wziąwszy twój argument pod uwagę dopisałem jeszcze jedno założenie do proponowanego systemu kreacji własności i pieniądza oraz systemu podatkowego: 26. Na wniosek właściciela, innego użytkownika lub organizacji użytkowników systemu za akceptacją większości użytkowników wiele świadectw własności może zostać połączone w jedno oraz jedno świadectwo może zostać podzielone na wiele. Takie rozwiązanie zapewniałoby wszystkim użytkownikom możliwość dokonania dowolnego podziału mienia każdej osoby a za tym i możliwość wysokiej wyceny cząstki tego mienia. Może nie dałbyś rady jako pracownik wysoko wycenić całej fabryki ale stać byłoby ciebie na wycenę jednego wózka widłowego. Ktoś inny wyceniłby kolejny wózek widłowy. W ten sposób wartościowe mienie kapitalisty w podziale na wiele części zostałoby wycenione zgodnie z jego realną wartością i od wartości tej wyceny kapitalista musiałby odprowadzić demokratycznie określony przez wszystkich podatek od kapitału. A wówczas jak już pisałem, kapitalista musiałby się zmartwić o to, żeby jego pracownicy nie zostali gołodupcami bez niczego, żeby nie wezbrała w nich chęć określania ogromnych podatków, które gołodupców nie objęłyby swoim zakresem lecz były źródłem ich przychodów. > Jak zwykle p*****lisz gosciu  Nic nowego gościu, nic nowego. To samo w kółko od wielu miesięcy. Macie przynajmniej rozrywkę za free, jak widzisz tantiemy tu nie obowiązują. Choć czasem po poziomie agresji można dojść do wniosku, że nie bawi was to lecz denerwuje. Dlaczego? Przecież to wszystko dla jaj, dla rozrywki dominantów, którzy narzucając wszystkim własne systemy wartości decydują o życiu i śmierci miliardów istot.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Pomidor
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pomidor
Szkoda prądu. Umówmy się, że pomidor jest w domyśle, w odpowiedzi na każdy mój post. Nie trać życia, idź na miasto zabaw się. Tam pełno ciekawych ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> W gruncie rzeczy nie chcę "dojebać" własnemu szefowi w zemście. Nie chcę go zniszczyć, pogrążyć, zubożyć, sprowadzić na kolana. Cytat:1. Jeśli jako pracownik niewiele zarobię, wszystko skonsumuję, niczego nie zdołam zaoszczędzić, niczego nie zyskam w posiadanie to dopieprzę mu wysoki podatek. Jeśli będę miał własne mieszkanie to dla własnego dobra wybiorę niski podatek, które obejmie zarówno mnie jak i Solorza ale jeśli nie będę miał nic, to nie będę miał też nic do stracenia a jedynie do zyskania i wówczas d opieprzę podatek pod sufit, że kapitalista zdechnie od niego. W interesie kapitalistów będzie nie wydoić własnych pracowników do ZERA. No  Nie chesz go zniszczyc. Chcesz zeby zdechl. A to co innego niz zniszczyc  Gosciu, gubisz sie w tym swoim trollingu. Zapominasz co napisales 10 minut temu i wychodza takie klocki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Gosciu, gubisz sie w tym swoim trollingu. Zapominasz co napisales 10 minut temu i wychodza takie klocki  Niefortunny opis. Używam czasem niewłaściwego języka a to przez to, że bywam zdenerwowany poczuciem niesprawiedliwości. W tym opisie chodzi jednak o to, że jako pracownik najemny chcę posiadać minimum kapitału pod postacią własnego mieszkania, paru rzeczy i przez to mieć skłonność do określania niskiego podatku od własności, który obejmie swym zasięgiem także mnie. Sytuacja nie posiadania niczego i określania wysokiego podatku jest w tym opisie zdarzeniem wyraźnie negatywnym, którego wszyscy powinni unikać. To tylko niefortunny opis konsekwencji drenowania pracowników przez kapitalistów do poziomu ogołocenia pracownika ze wszystkiego. Postaram się w tym punkcie zmienić nieco ton. Zapędziłem się. Podkreślam jednak jeszcze raz, że to opis negatywnych konsekwencji a bynajmniej nie przedmiot dążeń. Chodzi o zmianę stosunku kapitalistów do pracowników, o wzięcie odpowiedzialności za ludzi, którymi rządzi się, o potraktowanie pracownika jako osoby, człowieka, istoty a nie jako zasobu występującego w rachunku zysków i strat w pozycji zaraz obok kosztu amortyzacji maszyn.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Gowno prawda. Wycena jest scisle zwiazana z iloscia posiadanych pieniedzy przez wyceniajacego. Jesli jestem biedakiem to nic nikomu nie wycenie bo nie mam do wyceny pokrycia w moim elektronicznym portfelu.
16. Jeśli zgłoszone świadectwo własności zostanie zaakceptowane przez większość użytkowników, system ewidencjonuje je i świadectwo zaczyna podlegać wycenie przez pozostałych użytkowników systemu. 17. Akceptacja świadectw własności pochodzących od określonych użytkowników lub potwierdzonych przez wybrane organizacje użytkowników może odbywać się automatycznie 18. Wycena zarejestrowanych świadectw własności przez pozostałych użytkowników odbywa się do maksymalnej wysokości posiadanych przez pozostałych użytkowników środków na koncie. 19. Wartość świadectwa będzie średnią wszystkich obowiązujących wycen. 20. Dla każdego wycenionego świadectwa własności, system wykreuje nowe ujemne GODZINKI o wartości świadectwa w taki sposób, iż przesunie dolną granicę limitu portfela posiadacza świadectwa z poziomu 0 do poziomu ujemnego. Właściciel będzie mógł zatem wydać GODZINKI ujemne, przelewając je na konta innych użytkowników, osiągając ujemny stan własnego portfela. 21. System automatycznie powiększy także dodatni limit portfela właściciela świadectwa do poziomu limitu ujemnego. Jeśli świadectwo własności zostanie wycenione na 1000G i portfel uzyska przez to dolną granicę limitu wydatków (-1000G) dodatni limit oszczędności poszerzy się także z pierwotnej wartości 400G do 1000G. Powiększony świadectwem własności limit portfela będzie symetryczny np. (-1000G; 1000G) 22. W przypadku sprzedaży, utraty świadectwa własności, spadku jego wartości, limit portfela powróci sukcesywnie do przedziału podstawowego (0G; 400G), w tempie określonym wielkością obrotów konta. 23. Tempo kreacji powiększonego ujemnie i dodatnio limitu portfela oraz unicestwienia powiększonego limitu do wielkości podstawowych nie będzie wyższe niż 10% obrotów na koncie. Jeśli obroty miesięczne w portfelu wynoszą 1000G tempo wzrostu i spadku limitu nie będzie większe niż 100G miesięcznie. 24. Jeśli w chwili zmniejszenia limitu portfela do limitu podstawowego (0G; 400G), portfel będzie miał ujemny stan GODZINEK, wszystkie świeżo wpływające GODZINKI zostaną automatycznie przeksięgowane na pokrycie stanu ujemnego aż do osiągnięcia przez portfel dolnej granicy zmniejszonego limitu 0G. Do osiągnięcia zera z portfela nie będzie można wydawać GODZINEK. 25. Świadectwo własności może zostać unieważnione na wniosek właściciela, innego dowolnego użytkownika lub organizacji użytkowników, jeżeli większość użytkowników systemu to zaakceptuje. 26. Jeśli stan portfela użytkownika wyceniającego świadectwo spadnie poniżej wyceny, wycena przestaje obowiązywać. 27. Z chwilą zaewidencjonowania świadectwa własności użytkownik potrzebuje odprowadzać na rzecz pozostałych użytkowników systemu stały podatek od własności w wysokości ułamka wartości świadectwa, określonego przez większość użytkowników w specjalnej funkcji portfela, dla zachowania posiadania świadectwa. 28. Środki na podatek w określonych cyklach zostają automatycznie przeksięgowane. Jeśli część użytkowników systemu nie może przyjąć podatków w związku z limitem portfeli, podatki wpływają na konta tych tylko, którzy są w stanie je przyjąć. 29. W przypadku nieopłacenia podatku świadectwo własności automatycznie przepływa do majątku użytkownika, który wycenił je najwyżej a w zamian za to do majątku tracącego świadectwo przepływają środki pieniężne z jego wyceny. Zdarzenie należy traktować jako sprzedaż. 30. Dla łatwiejszej ewidencji nowych użytkowników i świadectw własności mogą powstać wiarygodne grupy użytkowników systemu, zajmujące się zgłoszeniami, których zgłoszenia będą na liście automatycznej akceptacji zgłoszeń. 31. Zarejestrowane świadectwa własności stanowią podstawę ochrony cudzej prywatnej własności, przez wszystkich użytkowników systemu. 32. Użytkownikom, organizacjom użytkowników utrzymującym kopie rozproszonej księgi kapitału przysługują opłaty transakcyjne wg określonych przez nich samych stawek. 33. Każdy użytkownik systemu będzie mógł samodzielnie zdecydować do której kopii rozproszonej księgi kapitału zgłosi transakcję przepływu GODZINEK i świadectwa własności jako pierwszej. 34. Właściciel kopii księgi kapitału, do której zostanie zgłoszona transakcja uzyska opłatę transakcyjną od użytkownika dokonującego transakcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > W moim modelu ażeby mieszkać w luksusowym mieszkaniu nie posiadając żadnej własności potrzeba cały dzień harować dla innych a w harówce tej musisz być poporządkowany właścicielom, co oznacza, ze praktycznie o niczym nie możesz samodzielnie zdecydować.To jak to się ma do Twoich słów z 02-08-2015 17:12 Cytat:Jeszcze raz przekonuję cię, nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom bo podatki od niego byłby dla ciebie zbyt dużym ciężarem i przeprowadziłbyś się do mieszkania lecz zamiennie zyskałbyś wiele ludzkich świadczeń, stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi - zyskałbyś a nie straciłbyś. To jest kwestia przyzwyczajenia się do innego sposobu zaspokajania własnych potrzeb.
Człowiek niemający własności haruje cały dzień czy ma "wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia" Przeczytaj własne słowa. Ze zrozumieniem Poza tym: 1 Niekoniecznie. Przecież właściciele mieszkań na Ciebie podatki płacą 2 Niekoniecznie. Nigdy nie odpowiedziałeś Farmerowi ile warta jest praca w Twoim systemie 3 Wolę stanowczo obecny system, w którym pracownik jest jednak WOLNYM człowiekiem i samodzielnie decyduje jak żyć 4 Wolę stanowczo obecny system, w którym pracownik 8 godzin pracuje , zamiast cały dzień harować > Do zaoferowania więc masz sprzedanie siebie dla dobra innych a zamian za to wolno ci trochę lepiej pomieszkać.Wolę obecny system, w którym robotnik sprzedaje swój czas, a nie siebie Powtórzę pytanie Co TY masz do zaoferowania społeczeństwu w twoim systemie, mieszkając w luksusowym wynajętym mieszkaniu? Społeczeństwu (!) a nie tylko pracodawcy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu wspominałeś coś o zysku, który w moim modelu miałby być nieopodatkowany. Otóż w twoim, waszym pięknym pojęciu zysku, Kulczykowi przybierało w miliardach złotych rocznie ale zysków było brak, bowiem wszystko było kosztem prowadzenia działalności gopodarczej. W waszym cudnym świecie może wykupić pół świata pozbawiając tym samym własności połowę ludzkości na swoją rzecz a i zysku będziesz miał ZERO.
>1 Niekoniecznie. Przecież właściciele mieszkań na Ciebie podatki płacą Niech sprzedadzą jedne z wielu mieszkań temu, na którego rzecz muszą te podatki płacić. Nie zapłacą już podatku od tego mieszkania a nowy właściciel zapłaci podatek na ich rzecz.
>2 Niekoniecznie. Nigdy nie odpowiedziałeś Farmerowi ile warta jest praca w Twoim systemie
Tyle ile ktoś za nią zapłaci. Zapostulowałem, przy określonym przez siebie sposobie kreacji pieniądza w powiązaniu z ilością użytkowników pieniądza i wartością posiadanej przez nich własności aby każdy sprzedawał w miarę możliwości godzinę swojej pracy za 1 GODZINKIĘ. Ale wolny wybór, jak ktoś chce drożej lub tanie też może. Chęć i wola są w tym przypadku najważniejsze.
>3 Wolę stanowczo obecny system, w którym pracownik jest jednak WOLNYM człowiekiem i samodzielnie decyduje jak żyć
Ta w Amazonie z detektorem ruchu na szyi. Pójdź 2x do toalety, bo rankiem wypiłeś za dużo wody a uruchomisz alarm. Taka to WOLNOŚĆ. Pierwszym razem powiedzą ci nie sikaj tak często bo zwalniasz a drugim razem podziękują, kop i za bramkę tynki obgryzać i następny do przemiału.
>4 Wolę stanowczo obecny system, w którym pracownik 8 godzin pracuje , zamiast cały dzień harować
8h? Prosiłem bądź poważny a ty nadal wolisz jaja robić. 8h to tylko w urzędach i państwówkach, jeśli odziedziczyłeś stanowisko po rodzicach.
>Wolę obecny system, w którym robotnik sprzedaje swój czas, a nie siebie
Pogadałbyś kiedyś z jakimś robotnikiem to może wiedziałbyś. To, że się przeszedłeś po kopalni kilka razy w roli pana inżyniera nie uprawnia cię jeszcze do identyfikacji z robotnikami. Nie wiesz to zmyślasz albo jeszcze inaczej zmyślasz bo jest ci to kompletnie obojętne. Byleby świat twojej obfitości nie zmienił się.
>Co TY masz do zaoferowania społeczeństwu w twoim systemie, mieszkając w luksusowym wynajętym mieszkaniu? Społeczeństwu (!) a nie tylko pracodawcy
Szarleyu jaki właściciel wpuści cię dobrowolnie do własnego luksusowego mieszkania jeśli nie sprzedasz mu się? Po co miałby to robić? Właściciele nie działają tak jak próbujesz to tu opisywać, że oto nagle mieszkasz sobie w cudzym pałacu i nie musisz płacić żadnych podatków. Kto wpuści cię do swojego pałacu jeśli nie będziesz dla niego zaiwaniał jak głupi?
A społeczeństwo o które pytasz, ma kasę z podatków, które opłaca ten, który jest właścicielem pałacu i dla którego zaiwaniasz jak głupi, przez co możesz chwilę w pałacu pomieszkać, zanim opadniesz z sił i zostaniesz odprawiony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) |
>>Wolę obecny system, w którym robotnik sprzedaje swój czas, a nie siebie >Pogadałbyś kiedyś z jakimś robotnikiem to może wiedziałbyś. To, że się przeszedłeś po kopalni kilka razy w roli pana inżyniera Wybacz, ale mam dość Twoich fantazji na mój temat Mam dość lekceważenia mojej pracy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Niech sprzedadzą jedne z wielu mieszkań Krystkon, Szarley miał na myśli tych, którzy mają JEDNO mieszkanie. >Ta w Amazonie z detektorem ruchu na szyi. Pójdź 2x do toalety, bo rankiem wypiłeś za dużo wody a uruchomisz alarm. Bzdura. >8h? Prosiłem bądź poważny a ty nadal wolisz jaja robić. 8h to tylko w urzędach i państwówkach, jeśli odziedziczyłeś stanowisko po rodzicach. Brednie. W Polsce obowiązuje kodeks pracy i podstawowy ośmiogodzinny dzień pracy. >Pogadałbyś kiedyś z jakimś robotnikiem to może wiedziałbyś. To, że się przeszedłeś po kopalni kilka razy w roli pana inżyniera nie uprawnia cię jeszcze do identyfikacji z robotnikami. Nie wiesz to zmyślasz albo jeszcze inaczej zmyślasz bo jest ci to kompletnie obojętne. Byleby świat twojej obfitości nie zmienił się. Nie bądź bardziej głupi, niż musisz. I nie bredź. >Szarleyu jaki właściciel wpuści cię dobrowolnie do własnego luksusowego mieszkania jeśli nie sprzedasz mu się? Po co komu CUDZE luksusowe mieszkanie? >Właściciele nie działają tak jak próbujesz to tu opisywać, że oto nagle mieszkasz sobie w cudzym pałacu i nie musisz płacić żadnych podatków. Bredzisz, Krystkon. Szarley NIGDY tak nie pisał. >A społeczeństwo o które pytasz, ma kasę z podatków, które opłaca ten, który jest właścicielem pałacu I prawidłowo. >i dla którego zaiwaniasz jak głupi, przez co możesz chwilę w pałacu pomieszkać, zanim opadniesz z sił i zostaniesz odprawiony. Mów za siebie. Ja ani nie zaiwaniam jak głupia, ani nie mieszkam w pałacu. I nie zamierzam. Takie rzeczy tylko w główce Krystkona. Konkludując - lecz się, człowieku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) |
>>2 Niekoniecznie. Nigdy nie odpowiedziałeś Farmerowi ile warta jest praca w Twoim systemie >Tyle ile ktoś za nią zapłaci.
Mówiłeś że domy będą warte 1/4 tego co teraz. Znaczy się mają ci wybudować dom za tyle co ty chcesz.
Tyle że oni cenią się na 3 razy tyle minimum obecnie. I budują za to.
To jak to jest. Ja daje dolca za dołek i cisza. A do budowy domu się wezmą? "Are you kidding me?"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >W moim modelu ażeby mieszkać w luksusowym mieszkaniu nie posiadając żadnej własności potrzeba cały dzień harować dla innych a w harówce tej musisz być poporządkowany właścicielom, co oznacza, ze praktycznie o niczym nie możesz samodzielnie zdecydować. >Do zaoferowania więc masz sprzedanie siebie dla dobra innych a zamian za to wolno ci trochę lepiej pomieszkać. To ja już wolę popracować trochę mniej (do 8 godzin dziennie), nie być nikomu podporządkowaną, a w zamian mieszkać w skromniejszym, za to własnym domku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To ja już wolę popracować trochę mniej (do 8 godzin dziennie), nie być nikomu podporządkowaną, a w zamian mieszkać w skromniejszym, za to własnym domku.
Nie tylko ty wybierasz rolę kapitalisty w miejsce roli podporządkowanego pracownika to dość powszechne zjawisko, choć są i tacy, którzy dla uniknięcia wszelkiego ryzyka wybiorą rolę pracownika. Przyjrzyj się np. popędom ludzi grającymi w kości włączając w tę grę popędy graczy, krupiera, kelnerów, pracowników ochrony kasyna i właściciela kasyna. W grze mamy do czynienia z sytuacją płynnego przepływu własności żetonów. Wiadomo, że za żetonami kryje się gotówka, za gotówką skłonność innych do podporządkowania się twojej woli czyli skłonność do podporządkowania się właścicielowi żetonów wykażą zarówno pozostali gracze, krupier, kelnerzy, pracownicy ochrony kasyna jak i ostatecznie także właściciel kasyna. W umysłach graczy funkcjonuje wiara, że własność żetonów związana jest z wynikiem rzutu kośćmi.
Obserwując to zjawisko można dojść do wniosku, że dla wszystkich najważniejsza jest WSPÓLNA ZGODA a działanie wbrew woli innych ludzi jest KARALNE. To wyjaśnia w ogóle istotę kapitału, którą jest ŁĄCZNOŚĆ i ZGODNOŚĆ. Wspólnota, od której wywodzą się współdecydowanie, współdziałanie, współpraca i jeden cel dla wszystkich.
Krupier wykazuje jednocześnie wiarę w wartość żetonów i gotowość do sprzedania się w zamian za własność żetonów jak i wiarę w posiadanie żetonów naprzemiennie przez gracza i właściciela kasyna, zależnie od stanu w jakim znajdą się kości po upadku z dłoni na stół.
Oczywiste jest także, że w łączności i zgodności będącymi istotą kapitału każdemu chodzi o dominację jego woli, chodzi o to, żeby wszyscy robili to czego ja chcę i nie robili tego czego nie chcę. Wśród podobnych genetycznie/kulturowo ludzi, bo uważam, ze kultura to zakodowany instynkt, kierujący zachowaniem jednostki, może wystąpić podobieństwo chęci i niechęci.
Kapitalistami zostają zatem ludzie najbardziej zgodni z powszechnymi popędami i zahamowaniami homo sapiens, o najwyższych zdolnościach organizacji zaspokojenia potrzeb całej masy. Pracownikami lub wykluczonymi zostają zatem zgodni z dominującymi popędami i zahamowaniami homo sapiens lecz o niskich zdolnościach organizacji zaspokojenia potrzeb masy a także wszyscy niezgodni wykazujący sprzeczne popędy i zahamowania z powszechnymi.
Jak to już było wspomniane - istny folwark zwierzęcy.
Kiedyś sądziłem, że organizacja społeczeństwa wywodzi się z pewnych dominujących, kreatywnych jednostek, które pojmują twór społeczny jako całość i decydują o jego kształcie. Teraz już wiem, że nikt z ludzi nie ma nad społeczeństwem kontroli a ono samo wywodzi się z wrodzonych instynktów poszczególnych jednostek.
Nikt nie ma pojęcia skąd bierze się wiara, iż posiadanie żetonów naprzemiennie przez gracza i właściciela kasyna zależnie są od stanu w jakim znajdą się kości po upadku z dłoni na stół ale każdy w to wierzy. Tak działa zwierzęcy instynkt.
Kapitał to wrodzony instynkt tworzenia przez homo sapiens hierarchii, której konsekwencją jest współpracujące społeczeństwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>To ja już wolę popracować trochę mniej (do 8 godzin dziennie), nie być nikomu podporządkowaną, a w zamian mieszkać w skromniejszym, za to własnym domku. >Nie tylko ty wybierasz rolę kapitalisty w miejsce roli podporządkowanego pracownika to dość powszechne zjawisko,
Rzygać się już chce po twoich wypocinach Naucz się czytać analfabeto,
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Rzygać się już chce po twoich wypocinach >Naucz się czytać analfabeto,
Już ci tłumaczyłem, że świadomość boli a zmiana myślenia jeszcze bardziej. Ludzie umierali w historii za niezgodne z powszechnymi wnioski.
To, że ty czy Jacek rzucicie sobie tekstem "kapitał to kapitał" rzeczywistości nie zmieni.
Wracając do braku osób, którymi mógłbyś rządzić we własnym domu wyobraź sobie taką sytuację. Idziesz polną drogą, jesteś spragniony a przy drodze rośnie dzika jabłonka z dojrzałymi owocami, podchodzisz zrywasz owoc zatapiasz kły i natychmiast odczuwasz przyjemność z tego działania. Teraz podobna sytuacja lecz przechodzisz publiczną drogą obok prywatnego sadu. Jesteś spragniony a kilka kroków od ciebie jabłoń obrodziła pięknymi owocami. 5 sekund dzieli cię od uczucia przyjemności zatopienia kłów w owoc.
Co cię powstrzymuje? Jaką rolę w twoim zahamowaniu odgrywa wola innego człowieka? Czy dostrzegasz w drugiej sytuacji nadrzędność i podrzędność woli ludzi? Bo ja Szarleyu widzę hierarchię ludzkiej woli JAK NA WIDELCU!
Masz jednak teraz możliwość wyrażenia, że "kapitał to kapitał". Ja ci tego nie zabronię, bo jak już wiesz nie ma zakazu bez kary.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Teraz podobna sytuacja lecz przechodzisz publiczną drogą obok prywatnego sadu. Jesteś spragniony a kilka kroków od ciebie jabłoń obrodziła pięknymi owocami. 5 sekund dzieli cię od uczucia przyjemności zatopienia kłów w owoc. >Co cię powstrzymuje?
Słowo Tobie nieznane: Uczciwość
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Co cię powstrzymuje? >Słowo Tobie nieznane: Uczciwość
Ale masz na myśli tę uczciwość, o której wspomniał już sam Bożek Ojciec ustami nawiedzonych w Duchu Świętym i zapisaną w Księdze Wyjścia czy Księdze Powtórzonego Prawa, iż "nie będziesz kradzieży czynił" czy też "popełniał"?
Gdybyś trochę to forum poczytał, wiedziałbyś, że uczciwość i nieuczciwość to tylko pojęcia zakodowanych emocji, za którymi stoją korzyści i straty całego gatunku homo sapiens.
Powiedz mi UCZCIWIE, kiedy ludzki rzeźnik przychodzi rankiem po świnię, żeby siłą zaciągnąć ją na rzeź a ta chciałby jeszcze pospać, jest zmęczona bo inna chora świnia, boks obok, kwicząc głośno z bólu nie dała jej spać przez całą noc, czy nie dać tej świni zasnąć i odpocząć a poderżnąć jej gardło i wypatroszyć uczciwe jest i sprawiedliwe?
Wg mnie albo wspólnie zbudujemy ze sobą nowe LUDZKIE porozumienie, które stworzy w społeczeństwie miejsce i perspektywę dla każdego albo trzeba będzie wyrżnąć się w pień.
Nie kupuję twojego bezrefleksyjnego pojęcia uczciwości. Nie dam nabrać się na biedę i poniżające życie w imię określonej przez WYBRANYCH, NAWIEDZONYCH czy jakich tam jeszcze sprawiedliwości.
Odnoszę niewątpliwe wrażenie, że elita tego świata, do której ty się bezsprzecznie zaliczasz, nie ma bladego pojęcia o sprawiedliwości. Rozejrzyj się wokół, twoja uczciwość nie jest uczciwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>>Co cię powstrzymuje? >>Słowo Tobie nieznane: Uczciwość >Ale masz na myśli tę uczciwość, o której wspomniał już sam Bożek Ojciec ustami nawiedzonych w Duchu Świętym i zapisaną w Księdze Wyjścia ...?
Mam na myśli po prostu uczciwość. Jej źródło nie ma znaczenia, najczęściej wynosi się ją z domu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>>Co cię powstrzymuje? >>>Słowo Tobie nieznane: Uczciwość >>Ale masz na myśli tę uczciwość, o której wspomniał już sam Bożek Ojciec ustami nawiedzonych w Duchu Świętym i zapisaną w Księdze Wyjścia ...? >Mam na myśli po prostu uczciwość. Jej źródło nie ma znaczenia, najczęściej wynosi się ją z domu. >
Nie tylko jej przyczyna ma tu zasadnicze znaczenie lecz także konsekwencje jej funkcjonowania.
Dla pączków w maśle może i nieważne dla ludzi walczących o przetrwanie fundamentalne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Przestań robić z siebie aż taką ofiarę społecznych stosunków Jeśli żyję, jak pączek w maśle to dzięki swojej pracy, Ty na mnie nie pracujesz, raczej na Ciebie inni podatki płacą Szukasz jedynie usprawiedliwienia dla swojej koncepcji: "Wszyscy utrzymujcie Krystkona i jego rodzinę" Zachowujesz jak mały podwórkowy awanturnik, który wszystkim ubliża, a jak mu sińca pod okiem nabiją to płacze, że inni nim pogardzają, bo ma piegi. - masz mieszkanie na jakie nie stać żadnego polskiego robotnika - zarabiasz miesięcznie tyle, ile polska salowa kwartalnie - masz Kindergeld i socjalną opiekę o jakiej nie śni się polskim robotnikom a jedyne co poradzisz, to gardzić pracą innych, sugerować wszytskim wokół jak najnędzniejsze intencje, nieróbstwo, korzystanie z pracy innych (jakbyś sam sobie chleb piekł) płakać nad sobą że się zesrałeś w spodnie i wymyślać kwadratowe jaja na temat systemu zmuszania emeryta* do finansowania młodego, zdrowego, wykształconego palanta, któremu od zwykłej, prostej pracy blaza na paluszku wyszła. Na czyjeś gruszki w sadzie patrzysz z wrogą zawiścią jak na "władzę" i sądzisz że uczciwe jest zabranie tych gruszek, a nie patrzysz ile pracy kto w sad włożył. Wg Ciebie pewnie samo rośnie, dziwne że Tobie jakoś samo rosnąć nie chce. Dlaczego? bo PRACY trzeba. PRACY! Efektywnej przemyślanej PRACY Tylko jakoś dziwnie, jedynie TY z pracy żyjesz, biedactwo cały świat ma na utrzymaniu  *Ten emeryt już raz na Ciebie płacił - finansował Ci wykształcenie Cytat:Myślenie ludzi Jacku zmieni się. Poczują się odpowiedzialni za siebie nawzajem należy rozumieć: wszyscy mają być odpowiedzialni za cwaniaczka K H-K, który przeinwestował, i któremu się myśleć przy pracy nie chce i mają go utrzymywać podatkami Odpowiedzialność K H-K za innych nieegzystuje Najbardziej chorą z Twoich idei jest to, że społeczeństwo dzieli się na niewolników i obrzydliwie bogatych kapitalistów, przy czym nie umiesz się zdecydować kogo do której z tych grup przypisać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Słowem nie wspomniałem o podatku od pracy a co najwyżej o podatku od posiadania. Jak więc chcesz ze swojej pracy utrzymywać krystkona i jego rodzinę?
Ustalmy wreszcie raz na zawsze - czy posiadanie jest pracą?
Masz rację społeczeństwo jest niepodzielne a najwięcej mają ci, którzy harują od świtu do nocy.
I to wy Szarleyu kochacie się w podatkach od pracy, nie ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Słowem nie wspomniałem o podatku od pracy a co najwyżej o podatku od posiadania. >Jak więc chcesz ze swojej pracy utrzymywać krystkona i jego rodzinę?
A moje posiadanie czegokolwiek jest owocem czego jeśli nie pracy?
>Ustalmy wreszcie raz na zawsze - czy posiadanie jest pracą? NIE ! Posiadanie domu, samochodu, mieszkania, roweru wrotek jest OWOCEM PRACY
Jeśli Ty żadnych owoców swojej pracy nie masz to znaczy, że źle pracujesz
>Masz rację społeczeństwo jest niepodzielne a najwięcej mają ci, którzy harują od świtu do nocy. >I to wy Szarleyu kochacie się w podatkach od pracy, nie ja.
Wymyśl coś nowego na mój temat (np kanibalizm) bo nudzisz już
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W swojej wypowiedzi pięknie unikasz określenia wynikiem CZYJEJ pracy są posiadane przez ciebie dobra. Pamiętasz może ten spot Palikota, w którym opowiadał kiedy pierwszą fabrykę zbudował?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >W swojej wypowiedzi pięknie unikasz określenia wynikiem CZYJEJ pracy są posiadane przez ciebie dobra.
M O J E J
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>W swojej wypowiedzi pięknie unikasz określenia wynikiem CZYJEJ pracy są posiadane przez ciebie dobra. >M O J E J
Jeśli tak to wszelkie podatki powinny być dla ciebie niesprawiedliwie albowiem sprawiedliwie jest wymienić się handlowo.
Ziemia, którą posiadasz też jest wynikiem twojej pracy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>>W swojej wypowiedzi pięknie unikasz określenia wynikiem CZYJEJ pracy są posiadane przez ciebie dobra. >>M O J E J
>Ziemia, którą posiadasz też jest wynikiem twojej pracy? Wynikiem pracy poprzednich pokoleń. Nie Twojej. Ziemia stanowi bardzo niewielki odsetek wartości mojej własności
Nie rżnij głupa, ty nie pędzisz krów na pastwisko kiedy chcesz do kawy dodać śmietanę, kawy też na plantacji nie zbierasz. Masz ciepło w domu dzięki pracy innych
Hipokryzja ci wylazła jak słoma z butów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Po pierwsze nie rżnę głupa bo jak to juz Jacek z Rafalem określili każdy biedak nie tylko jest leniwy ale także i głupi. Nie ma więc w tym żadnego udawania.
A po drugie to ty nie rżnij głupa, ze pomiędzy kapitalistą i pracownikiem najemnym zachodzi wolna wymiana handlowa. To ma z wolnością pracownika najemnego tyle wspólnego co ja mam wspólnego z mercedesami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Po pierwsze nie rżnę głupa bo jak to juz Jacek z Rafalem określili każdy biedak nie tylko jest leniwy ale także i głupi. Nie ma więc w tym żadnego udawania.
Rozpłacz się jeszcze do kompletu. To świetne uzupełnienie Twojej teorii, że na mój dom pracowali inni, a śmietankę do Twojej porannej kawy sam zapracowałeś, bydełko na pastwisko osobą własną pędząc. Jak wiadomo, na to co je : Lilly, Rafał, Jacek czy ja, pracują inni, Ty jedyny na tym świecie gaz do swojej kuchenki sam wiaderkami z Syberii nosisz.
>A po drugie to ty nie rżnij głupa, ze pomiędzy kapitalistą i pracownikiem najemnym zachodzi wolna wymiana handlowa. Nie, nie zachodzi, nie są równoprawnymi partnerami, ale : 1 właściciel domy/sadu/roweru nie jest kapitalistą 2 dlatego, że nie są równoprawni, potrzebne są pracownicze prawa, które ty IDIOTO chcesz zabrać. Napisałeś, że znasz środowisko przedsiębiorców, daj im więcej praw a obłoją proletariat do gołych kości, ale przynajmniej emeryt straci dom!
Wszedłeś na wyższy poziom samoośmieszenia a nawet to zwalasz na swoją biedę Ty nie jesteś biedny, zarobków ci każdy polski robotnik zazdrości, ty jesteś głupi, zawistny i leniwy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie, nie zachodzi, nie są równoprawnymi partnerami, ale : >1 właściciel domy/sadu/roweru nie jest kapitalistą
Czyli mówisz, że właściciel nie jest kapitalistą? A własność nie jest kapitałem? No tak.
>2 dlatego, że nie są równoprawni, potrzebne są pracownicze prawa, które ty IDIOTO chcesz zabrać.
Szarleyu posłuchaj, choć ty i tak nie posłuchasz, pracownicy najemni nie potrzebują prawa pracy, nie potrzebują gwarantowanego czasu pracy, gwarantowanej przerwy, urlopu, w tym urlopu zdrowotnego, gwarancji wypłaty wynagrodzenia, ubezpieczenia zdrowotnego, rentowego, ubezpieczenia emerytalnego, bezpłatnej opieki zdrowotnej, bezpłatnej edukacji dzieci ani żadnej innej p*****lonej łaski PANÓW DOBRODZIEJÓW.
Pracownicy najemni potrzebują jedynie opodatkowania kapitału, podatkiem określonym przez nich w demokracji bezpośredniej. Resztę kupią sobie samodzielnie, bez niczyjej łaski.
Choć Jackowi zdaje się, że taki podatek byłby haraczem, ten byłby jedynie należnością za pracę i za posłuszeństwo. Pracownicy najemni powinni przyjąć zasady, wg których kapitalista zapłaci podatek od kapitału, albo niech sobie sam pracuje i sam swoją prywatną własność uznaje lecz pracownicy najemni bez podatku tego nie zrobią.
>Napisałeś, że znasz środowisko przedsiębiorców, daj im więcej praw a obłoją proletariat do gołych kości,
Nie! Ci wspaniali, kreatywni ludzie dzięki którym świat się kręci? Sól tej ziemi? Niech każdy robi co chce, byleby podatki zaczęli płacić właściciele a nie biedota, która bez bezpłatnej opieki zdrowotnej, nie dałaby rady zapłacić lekarzowi w obliczu śmierci.
>ale przynajmniej emeryt straci dom!
Sądzisz, że gdybyśmy my, wszyscy ludzie, określili podatek od własności, w miejsce wszystkich innych podatków i opłat, w demokracji bezpośredniej, to straciłbyś dom? Dlaczego tak uważasz? Przecież to byłaby twoja decyzja i tysięcy tobie podobnych. Sądzisz, że zwykli ludzie dążą do zniszczenia swojego świata? Czy raczej zacząłeś dostrzegać swoje przywileje i ograniczenia innych? Może ty po prostu zdajesz sobie sprawę z niesprawiedliwości i bronisz jej bo jest źródłem twoich licznych przywilejów?
>Wszedłeś na wyższy poziom samoośmieszenia a nawet to zwalasz na swoją biedę
Choć Rafał wkleja tu do każdego swojego zdania uśmiechniętą buźkę, z treści nie wynika jakby było mu do śmiechu. Jestem śmieszny? Śmiej się, na zdrowie.
>Ty nie jesteś biedny, zarobków ci każdy polski robotnik zazdrości, ty jesteś głupi, zawistny i leniwy.
Czyli biedny. Głupi, zawistny i leniwy to każdy biedny.
Dziś, po prawie dwóch latach bez jednego dnia urlopu a jedynie z jednym dniem wolnym od pracy, w którym na skutek złego samopoczucia i złego EKG zrobili mi koronografię i po 12,5h pracy bez przerwy na nogach muszę wysłuchiwać, że jestem leniwy i że Szarley będzie musiał jako emeryt tyrać, choć nie chce, na moje dzieci, które nieodpowiedzialnie płodziłem myśląc nie wiadomo o czym,, jak już wspomniał Jacek.
Nie lubię tego świata i nie lubię żyjących na nim ludzi. Nie pasuję tu. Rzygam już tym egozimem, chciwością, wywyższaniem się i wyścigiem szczurów. Rzygam pogardą dla zwykłego człowieka. Idę rzucić pawiem i spać, bo za 6h do roboty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli mówisz, że właściciel nie jest kapitalistą?
Przykro mi, ale nie. Nawet po j. polskim się ślizgałeś. Wymyśliłeś sobie diabła względnie chłopca do bicia i ochrzciłeś go kapitalistą, a nazwa jest już zajęta Kapitalista za SJP w systemie kapitalistycznym: właściciel znacznego kapitału w postaci przedsiębiorstwa, z którego czerpie zyski. Piękny mi kapitalista z właściciela ziemi. Idąc za Twoim tokiem rozumowania, chłop pańszczyźniany posiadający kilka mórg to też kapitalista. Stopień Twoich idiotyzmów powodowany zawiścią i chyba sytuacją, w którą się wpędziłeś (na nieszczęście nie tylko siebie) sięga zenitu.
>A własność nie jest kapitałem?
A wójt mojej gminy o nazwisku Król jest rzeczywistym królem państwa? Własność dotyczy kapitału, właściciel kapitału jeszcze kapitalistą nie jest. Tak trudno to panie Konopka zrozumieć? Z wyższym wykształceniem? Jak Ty te egzaminy zdawałeś (o ile w ogóle zdawałeś).
> że Szarley będzie musiał jako emeryt tyrać, choć nie > chce, na moje dzieci, które nieodpowiedzialnie płodziłem > myśląc nie wiadomo o czym,, jak już wspomniał Jacek.
Kolego Krystkon - nie pieprzcie bez sensu i nie użalajcie się nad sobą, jako ofiarą, z innych nie róbcie katów, bo jest dokładnie odwrotnie. Dać ci trochę władzy a pieniądza, to inni będą pod Tobą cienko piszczeć. Nie rób z siebie niewiniątka-ofiary, to nie będziemy Ci przypominać o Twojej rozległej nieodpowiedzialności.
>Nie lubię tego świata
To już wiemy.
> i nie lubię żyjących na nim ludzi
To również.
> Nie pasuję tu
Być może. Ja bym na Twoim miejscu może poszukał innego - lepszego kraju niż Niemcy. Coś o Afryce wspominałeś.
>Rzygam już tym egozimem, chciwością, wywyższaniem się i wyścigiem szczurów
To zacznij od siebie, a będzie Ci lżej. Na każdym kroku zawiść z Ciebie wyłazi jak widzisz w chorej wyobraźni cudze grusze, rower, samochód, dom, patent, nawet zwykłe tłumaczenie książki. Jak ktoś wyjeżdża na zwykłe wakacje to Cię wprost skręca z zazdrości i widzisz w nim złodzieja-kapitalistę, co to 8-letni samochód posiada i rodzinę w 52m2 własnym mieszkaniu. A wszystko dlatego, że w 2008r. miał troszkę więcej oleju w głowie. Wiec go trzeba pogardliwie nazwać kapitalistą. Dobrze choć, że nie obszarnikiem.
> Rzygam pogardą dla zwykłego człowieka
Rzygasz pogardą, tylko skąd ta pogarda do uczciwych ludzi u Ciebie w środku - nad tym się nie ma komu zastanowić. Wszyscy winni, tylko nie Krystian.
> Idę rzucić pawiem i spać, bo za 6h do roboty.
Nareszcie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak wiadomo, na to co je : Lilly, Rafał, Jacek czy ja, pracują inniWybacz szarley'u, ale nie mogłem się powstrzymać od tego cytatu z aktualnego numeru Charakterów. A co, niech chłop ma nowego wroga Cytat:Wybitny polski filozof Leszek Kołakowski niechętnie odpowiadał na pytania o szczęśliwe życie. Ale w jednej z rozmów z Jackiem Żakowskim ujawnił, co według niego jest w życiu ważne. Oto jego rekomendacje:
Po pierwsze przyjaciele. A poza tym: Chcieć niezbyt wiele. Wyzwolić się z kultu młodości. Cieszyć się pięknem. Nie dbać o sławę. Wyzbyć się pożądliwości. Nie mieć pretensji do świata. Mierzyć siebie swoją własną miarą. Zrozumieć swój świat. Nie pouczać. Iść na kompromisy ze sobą i światem. Godzić się na miernotę życia. Nie szukać szczęścia. Nie wierzyć w sprawiedliwość świata. Z zasady ufać ludziom. Nie skarżyć się na życie. Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu. Z cyklu 'na temat' - udane życie. Zgoda na siebie, wywiad z Bartłomiejem Dobroczyńskim Dobranoc!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > > Jak wiadomo, na to co je : Lilly, Rafał, Jacek czy ja, pracują inni> Wybacz szarley'u,Tobie nawet ciepłe piwo Cytat:Wybitny polski filozof Leszek Kołakowski niechętnie odpowiadał na pytania o szczęśliwe życie. Ale w jednej z rozmów z Jackiem Żakowskim ujawnił, co według niego jest w życiu ważne. Oto jego rekomendacje: Po pierwsze przyjaciele. ....
Coś mi tu Demokrytem pachnie Kołakowskiego lubię. Po prostu lubię > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJeszcze www.youtube.com/watch?v=h18k4lrfsL4
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | wiem, wiem, bądź posłuszny zasadom, nie żądaj zbyt wiele od innych, pracuj, uśmiechaj się, gdzie możesz pomóż, bądź przyjazny i godny zaufania a zyskasz grono przyjaznych ludzi w otoczeniu, spokój i zadowolenie.
Spróbuję Jacku zobrazować ci istotę zasad społecznych.
Wyobraź sobie wyspę, którą zamieszkuje 3 rosłych, bardzo silnych, inteligentnych, dominujących mężczyzn, którzy z racji wielkości wyspy i jej zasobów nie potrzebują sobie wchodzić w drogę i 100 drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych, kobiet skłonnych łatwo podporządkować się dominującym osobom.
Jak sądzisz kto w tym modelu potrzebuje zasad społecznych, żeby żyć po ludzku? Silni mężczyźni czy słabe kobiety?
Więc ja twierdzę Jacku i myślę, że inni mogliby dojść do podobnych wniosków, że bez żadnych zasad na wyspie kobiety byłby w piekle kiedy mężczyźni robiliby to, czego tylko zapragnęliby, natomiast przy pewnych, określonych zasadach, których ściśle trzymałaby się każda z kobiet, życie kobiet na tej wyspie mogłoby być całkiem dobre a mężczyźni mogliby chodzić nawet jak na smyczy.
Rozumiesz do czego nawiązuję. Pracownicy najemni mogą żyć całkiem dobrze a ich życie nie musi być piekłem, o ile przyjmą pewne zasady i będą się ich trzymać. Jeśli pracownicy najemni będą postępować bez zasad, będzie tak jak to opisał Szarley, kapitaliści wydoją ich do białej kości.
Opierasz się Jacku moim pomysłom z pobudek czysto egoistycznych. Będąc gdzieś tam przy boku kapitalisty, specjalizując się w analizach kwitów, na których robol stoi jako zasób do wykorzystania, też doisz.
W ogóle za niepoważne uznaję, to że z Szarleyem posługujecie się argumentem jakoby pracownikom najemnym w moim modelu opodatkowania kapitału, podatkiem określanym w demokracji bezpośredniej miałoby być źle. Obchodzi cię to?
Ja wymyślam model dla poprawy własnego losu a ty jesteś temu przeciwny dla zachowania własnej obfitości. Spawa jest klarowna i taka być powinna. Możemy się ze sobą nie zgodzić ale przynajmniej postawmy sprawę jasno.
Uznaj, że zawsze kiedy ja używam pojęcia robol, mam na myśli siebie samego.
W swojej arogancji Jacku wyobrażasz sobie, iż ja chcę wyciągnąć od ciebie uczciwie zarobioną przez ciebie kasę, żeby sfinansować swoje niepoważne płodzenie dzieci. Nie Jacku. Ja jako robol w zamian za podporządkowanie się właścicielom, w zamian za uznanie ich własności prywatnej, w zamian za zapieprz od rana do nocy zgodnie z wolą innych żądam określania kapitalistom podatku od kapitału. Taka jest cena mojego posłuszeństwa i mojej pracy. Nie podoba się? To już pisałem to sam uznaj swoją własność prywatną i sam pracuj w fabryce, lecz jeśli chcesz, żeby inni uznali twoją własność i pracowali będąc posłusznym właścicielom to gódź na podatek a potem martw się o to, żeby każdy coś miał to będzie niski.
Jeśli pracownicy najemni nie zbudują określonych zasad postępowania wobec kapitalistów to będą mieli złe i trudne życie.
Wiem, że twój umysł jest teraz tak ustawiony, że to wszystko może wydać ci się nawet głupie. Pomyśl jednak jak głupie jest mówienie o wolności rynkowej w kontekście istnienia przymusu podatkowego i państwowego przymusu egzekucyjnego. Jak głupie jest mówienie o wolnej wymianie handlowej w kontekście państwowej egzekucji własności.
Tak ci WOLNO, że jeśli czegoś zechcesz lub chcieć nie będziesz to ci przymusowo pomogą zmienić zdanie
Wiem z całą pewnością, że szybko niczego nie da się zmienić, czego sam jesteś najlepszym przykładem. Przypuszczam, że takiego wiadra pomyj jak na mnie nie wylewałeś już dawno na żadnego człowieka jeśli w ogóle. To jest opór przed zmianą. Widać moje propozycje nie są tak zupełnie idiotyczne skoro wzbudzam aż taką niechęć a jedynie postrzegasz je jako sprzeczne z twoim interesem.
Wg mnie błędnie postrzegasz moje idee jako postulaty na twoją niekorzyść, że już pominę, iż sugerowałeś, że podatki byłby niewysokie więc na twoją korzyść.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Wyobraź sobie wyspę, którą zamieszkuje 3 rosłych, bardzo silnych, inteligentnych, dominujących mężczyzn, którzy z racji wielkości wyspy i jej zasobów nie potrzebują sobie wchodzić w drogę i 100 drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych, kobiet skłonnych łatwo podporządkować się dominującym osobom.Wstrętny szowinista. Nie lubię Cię
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych,> kobiet skłonnych łatwo podporządkować się dominującym> osobom.> Wstrętny szowinista. Nie lubię Cię Niezbyt inteligentnych. A mógł napisać przecież niezbyt ładnych, ale to by mu do przykładu nie pasowało  A ja tam drobne, słabe i lękliwe kobiety nawet lubię 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wiem, wiem, bądź posłuszny zasadom, nie żądaj zbyt wiele> od innych, pracuj, uśmiechaj się, gdzie możesz pomóż,> bądź przyjazny i godny zaufania a zyskasz grono przyjaznych> ludzi w otoczeniu, spokój i zadowolenie.Rozumiem, że to ciąg dalszy Twojego nieustającego wyrzutu, ale Filozof w zasadzie niewiele pisał o sposobach. > Jak sądzisz kto w tym modelu potrzebuje zasad społecznych, żeby żyć po ludzku?> Silni mężczyźni czy słabe kobiety?To mocno zależy od ludzkich odruchów tkwiących w obydwojgu, czasu potrzeb itp. Twój przykład jest zbyt ubogi. Wbrew pozorom, czasem potrzebują silni mężczyźni, aby nauczyli się, że przemoc nie popłaca. > bez żadnych zasad na wyspie kobiety byłby w piekle kiedy> mężczyźni robiliby to, czego tylko zapragnęlibyAkurat. To, że sam pragniesz robić wszystko, co Ci w egoistycznej duszy zagra nie znaczy, że tak samo byłoby z innymi mężczyznami. Jeść coś muszą, poza tym nieustający gwałt tworzy wokół nich pustkę (tak jak teraz wokół Ciebie) w której czasem się zapadają. Podobnie dzieje się ze złodziejami i kryminalistami. Nie znasz życia Krystian. > natomiast przy pewnych, określonych zasadach, których ściśle> trzymałaby się każda z kobiet, życie kobiet na tej wyspie> mogłoby być całkiem dobre a mężczyźni mogliby chodzić nawet> jak na smyczy.A pewnie. Tyle, że człowiek nie pies i w odróżnieniu od psa nie odczuwa przyjemności w chodzeniu na krótkiej smyczy z panem, a nawet z czasem bywa to dla niego dołujące. Eureka, co? > Rozumiesz do czego nawiązujęPrzyznam, że nie bardzo. Masz tendencję do wyjaśniania lub forsowania czegoś (w zasadzie nie wiadomo czego) przykładami z czapy. > Pracownicy najemni mogą żyć całkiem dobrze a ich życie> nie musi być piekłem, o ile przyjmą pewne zasady i będą> się ich trzymać.'Pewne' czyli ma się rozumieć krystkonizm  > Jeśli pracownicy najemni będą postępować bez zasad,> będzie tak jak to opisał Szarley, kapitaliści wydoją> ich do białej kości.Mnie tego tłumaczyć nie musisz. Zresztą nie ja postuluję zniesienia zasad kształtujących prawa pracownicze.  > Opierasz się Jacku moim pomysłom z pobudek czysto egoistycznychBynajmniej, Twoje zasady do niczego mnie ani nie motywują, ani nie skłaniają. To jedynie gimnastyka umysłu. W wiec opierać się nie muszę. Punktuję je, niekiedy obnażam ich bezsens dla rozrywki, co znowu Ciebie przyprawia zapewne o ból głowy, gdyż od wielu już lat z moim i podobnych przykładami uświadamiasz sobie, że nie możesz zanotować na swoim koncie ani jednego sukcesu. Rewidujesz je i dalej klops. Większości nietrudno byłoby dojść do wniosku, że problem leży dużo głębiej: m.in. w Twojej pazerności na kapitał, choć nie tylko. > Będąc gdzieś tam przy boku kapitalisty, specjalizując> się w analizach kwitów, na których robol stoi jako zasób> do wykorzystania, też doisz.(wzruszenie ramionami) Nic nie stoi na przeszkodzie robotnikowi by zajął moje miejsce. Zresztą z nie zatroszczyłeś się o pewną możliwą refleksję i pominąłeś jedno: sam wywodzę się z rodziny robotniczo-chłopskiej. > W ogóle za niepoważne uznaję, to że z Szarleyem> posługujecie się argumentem jakoby pracownikom> najemnym w moim modelu opodatkowania kapitału, podatkiem> określanym w demokracji bezpośredniej miałoby być źleWiem, że pewna konstatacja byłaby b. dla Ciebie w obecnej sytuacji niewygodna, dlatego nie jesteś w stanie zrozumieć, na czym opiera się nasza argumentacja. A to proste, w skrócie: od wypełniania kwitów i głosowań na Internecie dóbr nie przybywa. Dóbr przybywa od pracy. Poza tym w Twoim modelu bez Policji i zasad chroniących biednych jest im jeszcze gorzej, cwaniacy, którzy mają w nim raj są na górze, a klasa średnia traci motywację do pracy vide przykład z tłumaczeniami. O tym już pisaliśmy. Nie rozumiesz, nie chcesz zrozumieć - ok trudno, w nieskończoność nie ma co wyjaśniać. > Ja wymyślam model dla poprawy własnego losu.. a ja i szarley mamy przyklaskiwać Twojemu cwaniackiemu egoizmowi  Nietrudno Krystian odkryć, co za Twoimi pobudkami stoi. Zdaje się odkryliśmy to wcześniej od Ciebie. > temu przeciwny dla zachowania własnej obfitościBez komentarza. > Możemy się ze sobą nie zgodzić ale przynajmniej postawmy sprawę jasnoSprawa jest dla mnie jasna. > Ja jako robol w zamian za podporządkowanie się właścicielom,> w zamian za uznanie ich własności prywatnej, w zamian za zapieprz> od rana do nocy zgodnie z wolą innych żądam określania> kapitalistom podatku od kapitałuTak, wiem. Robisz tak, bo masz świadomość, że od lat nie masz zdolności, aby zapracować na niego w sposób twórczy i z głową. Nie mamy możliwości, a bardzo coś chcemy mieć, bo źle się czujemy bez rzeczy i bez gelda w kieszeni (chciejstwo), więc chcemy narzucić daninę innym, żeby to oni nam dali, a nie my z głową zapracowali. Typowe. Rozczaruję Cię: nie jesteś Krystian oryginalny, takie myślenie jest dość powszechne. Powiem Ci coś: mam kolegę, który prowadzi 40 osobową firmę w branży IT. Ja go szanuję za jego wysiłek, bo widzę, co i jak robi. Ma chłop głowę na karku. Byle więcej takich. Zwłaszcza za to, że ani nie gromadzi bogactwa, ani nie obnosi sie z rzeczami drogimi nawet, gdy z rzadka coś sobie kupi (np. dobry rower). Wielokrotnie bywałem w jego domu i firmie - ludzie są zadowoleni z pracy u niego. Więc z szacunkiem mi tu nie wyjeżdżaj. > Taka jest cena mojego posłuszeństwa i mojej pracy.Czytam to i rozumiem, ale mnie to na nic. Ja swoją cenę znam i mnie w mojej pracy dobrze. Powiedz to swojemu pracodawcy. Lub zmień pracę. > Nie podoba się? To już pisałem to sam uznaj swoją> własność prywatną i sam pracuj w fabryceJak wyżej. > lecz jeśli chcesz, żeby inni uznali twoją własnośćObecnie moją uznają. Ja z tym problemu nie mam. To Ty masz problem z uznaniem mojej, gdyż swoją w przeszłości przetrwoniłeś. To czysta zawiść, której jakoś nie popieram. A Ty tup nogą i pisz swoje elaboraty, widać tak mu
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > czasem potrzebują silni mężczyźni, aby nauczyli się, że przemoc nie popłaca.Nie tylko przemoc nie popłaca ale także dominacja nie popłaca toż próbuję ci wytłumaczyć. Namiar władzy człowieka nad człowiekiem jest zły nie tylko dla podporządkowanego ale także dla nadrzędnego. Z namiaru władzy wynika wadliwy stosunek między ludźmi, który ogranicza ich współdziałanie, zmniejsza efektywność, ogranicza poczucie zadowolenia. > Akurat. To, że sam pragniesz robić wszystko, co Ci w egoistycznej duszy zagra nie znaczy, że tak samo byłoby z innymi mężczyznami. Jeść coś muszą, poza tym nieustający gwałt tworzy wokół nich pustkę (tak jak teraz wokół Ciebie) w której czasem się zapadają. Podobnie dzieje się ze złodziejami i kryminalistami. Nie znasz życia Krystian.Po pierwsze i najważniejsze to nikt z nas, z ludzi, nie steruje swoimi własnymi pragnieniami, zahamowaniami czy ogólnie uczuciami. To uczucia sterują nami. O co ci chodzi? Mam nie dążyć do tego czego pragnę? To może od dziś powinienem jeść to tylko czego nie lubię? Robię co chcę - czyli robię co muszę. Dążę do dobrego samopoczucia, choć muszę przyznać, że jestem lata świetlne od celu. A po drugie pustka wokół mnie, do której zresztą przyznaję się, nie wynika wcale z gwałtu a po prostu z niezgodności z ludźmi. Odmienne wartości, odmienne postrzeganie rzeczywistości, więc totalne nieporozumienie. > A pewnie. Tyle, że człowiek nie pies i w odróżnieniu od psa nie odczuwa przyjemności w chodzeniu na krótkiej smyczy z panem, a nawet z czasem bywa to dla niego dołujące.> Eureka, co?No właśnie eureka, bo jak ci tłumaczyć, że całe masy ludzi w tym ja jesteśmy w życiu niewyobrażalnie zależni od innych ludzi a to wówczas dla Jacka nie ma problemu. Wszystko jest super. Tylko przez sekundę Jacek wyobrazi sobie siebie samego zależnego od innych i niezdolnego do tego, żeby robić na co mu tylko przyjdzie ochota i od razu DÓŁ. Pomyśl ty kiedyś o innych, nie tylko o sobie. > 'Pewne' czyli ma się rozumieć krystkonizm  Ty ciskasz się w obliczu moich idei, zastanawiam się czy robol ze specjalnej strefy ekonomicznej, który żyje i pracuje w permanentnym zagrożeniu utraty pracy i biedy też ciskałby się tak. Przy czym robole są zazwyczaj tak zdominowani, że nie byliby w stanie nawet na poważnie rozważyć takiej możliwości. > Mnie tego tłumaczyć nie musisz. Zresztą nie ja postuluję zniesienia zasad kształtujących prawa pracownicze.  Jak traktować prawa pracownicze? Jak samoograniczenie się kapitalistów? Iż najchętniej wycisnęlibyśmy z pracowników ostanie poty i za psi grosz, ale nie ma co przesadzać bo się zbuntują, więc lepiej skrócić czas pracy i zapłacić minimalne wynagrodzenie? Moim celem jest takie wpływanie na stosunek kapitalista-pracownik najemny, żeby 8h pracy, urlop, terminowe wynagrodzenie, świadczenia wy8kaly z dobrowolnych decyzji obu, bez ingerencji osób trzecich. Ty tego nie chcesz. Ty wyobrażasz sobie, że robotnik zawsze pozostanie zupełnie zależny od kapitalisty i potrzeba go ochraniać. Ja twierdzę, że wystarczy zmienić nieco postać kapitału a robotnik przestanie być już zależny od kapitalisty i zyska kartę przetargową. > Punktuję je, niekiedy obnażam ich bezsens dla rozrywki, co znowu Ciebie przyprawia zapewne o ból głowy, gdyż od wielu już lat z moim i podobnych przykładami uświadamiasz sobie, że nie możesz zanotować na swoim koncie ani jednego sukcesu.Ta > Rewidujesz je i dalej klops. Większości nietrudno byłoby dojść do wniosku, że problem leży dużo głębiej: m.in. w Twojej pazerności na kapitał, choć nie tylko.No tak. Jawnością kapitału, podatkiem od kapitału w miejsce podatków obrotowych określanym demokratycznie czy zmianą sposobu emisji pieniądza potężnie wzbogacę się. Będę skąpany w złocie. Nie wróć, jako twórca wspaniałych idei, które wybawią cały świat z kryzysu zostanę wielkim politykiem, będę zarabiał 100.000 EUR miesięcznie poza tym, że za nic będę płacił bo wszystko będzie na koszt firmy. > (wzruszenie ramionami) Nic nie stoi na przeszkodzie robotnikowi by zajął moje miejsce. Zresztą z nie zatroszczyłeś się o pewną możliwą refleksję i pominąłeś jedno: sam wywodzę się z rodziny robotniczo-chłopskiej.Jeden już próbuje zmienić zasady, wg których miałbyś postępować. > Nie rozumiesz, nie chcesz zrozumieć - ok trudno, w nieskończoność nie ma co wyjaśniać.Farmer pisał dla przykładu, iż handel, który dzieje się w otwarte karty jest na niskich marżach, ciężko coś zarobić i trzeba się nieźle narobić. Ja naprawdę nie rozumiem dlaczego ty uważasz, że w warunkach jawnego kapitału jakimś tam cwaniakom byłoby jeszcze łatwiej zarobić niż teraz. Sam uczestniczyłem w dojeniu pracowników w oparciu o tajemnice i kłamstwa. Z jawnym kapitałem nie powiesz już pracownikowi, nie dostałem jeszcze kasy, dostałem tylko połowę, dostałem tak mało, musiałem zapłacić tak dużo. Nie zmanipulujesz go. Będziesz mógł nadal mu powiedzieć - dam ci tylko stówę i ani grosza więcej - ale nie będziesz już mógł kłamać, że sam dostałeś tylko stówę, że dwie musiałeś zapłacić, itd. Wiesz co Jacku zrobię takie małe podsumowanie. Z Szarleyem wykłócam się trochę o jego kasę z patentów i o to, że on posiadając je pracuje, a płacą podatki pomaga innym, a mógłby tego nie robić lecz robi. Z konflikcie z tobą zdaje się chodzi o odpowiedzialność za innych ludzi, o to, że kiedy ty sobie robisz wypad na narty, nie chcesz się w ogóle przejmować sytuacją kelnerki, która obsługuje cię w restauracji a pracuje już 12-tą godzinę za tak psie pieniądze, że ty mógłbyś je wyrzucić po prostu do kosza na śmieci , w całkowitej zależności od właściciela lokalu i w zagrożeniu biedą dziecka, które gdzieś tam czeka na nią w innym miejscu. Co ty na to? Dobra idę spać, bo dziś tyrałem 12h na nogach a jutro zapowiada się na powtórkę. Kiedy inni w ogóle roboty nie mają, a jeszcze inni mają taką, że posiadają i pierdzą w stołek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Namiar władzy człowieka nad człowiekiem jest zły nie> tylko dla podporządkowanego ale także dla nadrzędnego.Tak. A to Ty przecież napisałeś, że w Twoim systemie jeden człowiek od drugiego będzie bardziej zależny niż teraz.  > Z namiaru władzy wynika wadliwy stosunek między ludźmi,> który ogranicza ich współdziałanie, zmniejsza efektywność,> ogranicza poczucie zadowolenia.Krytykujesz własny punkt widzenia, czy rozmawiasz sam ze sobą? A może jedno i drugie? > O co ci chodzi? Mam nie dążyć do tego czego pragnę?Dąż! Tylko stosuj w tym choć odrobinę empatii i etyki, których na razie u Ciebie jak na lekarstwo. > Robię co chcę - czyli robię co muszę.Gdy ja robię co chcę - robię co chcę, ale Ty masz inaczej. Jesteśmy inni, ja przede wszystkim nie pracuję nad byciem ofiarą i perwerysyjnie się tym nie onanizuję. > Dążę do dobrego samopoczuciaNiestety po trupach i bez etyki oraz świadomości. > choć muszę przyznać, że jestem lata świetlne od celu.Przy stosowaniu metody j.w. wbrew pozorom wcale się nie dziwię. > A po drugie pustka wokół mnie, do której zresztą przyznaję się,> nie wynika wcale z gwałtu a po prostu z niezgodności z ludźmi> Odmienne wartości, odmienne postrzeganie rzeczywistości,> więc totalne nieporozumienie.Rozumiem, co napisałeś, choć mam na to swoje zdanie. Wynika to u Ciebie raczej z małej znajomości ludzi i niezdolności do efektywnego współdziałania. Znasz jedną metodę obcowania z ludźmi: walka i wbijanie w poczucie winy z nadzieją, że będą chodzić jak w krystkońskim zegarku. Rozmowa prowadzona przez Ciebie zawsze wcześniej czy później do tego się sprowadza, wiec cóż się dziwić. Efekty są jakie są, również w Twoim życiu. > No właśnie eureka, bo jak ci tłumaczyć, że całe masy ludzi w tym ja> jesteśmy w życiu niewyobrażalnie zależni od innych ludzi a to> wówczas dla Jacka nie ma problemu. Wszystko jest superDo znudzenia: to Ty napisałeś, że w Twoim systemie zależność będzie jeszcze większa niż teraz. Nie ja. Łyso, co? > Tylko przez sekundę Jacek wyobrazi sobie siebie samego zależnego> od innych i niezdolnego do tego, żeby robić na co mu tylko> przyjdzie ochota i od razu DÓŁPewnie. Nie muszę niewoli przeżywać przez dziesiątki lat, żeby to wiedzieć. To właśnie między nami różnica. I dlatego ja jestem wolny - Ty zniewolony, gdyż ciężko na to do 2008r sobie zapracowałeś. Ja również pracowałem, tylko efekt z goła różny. Właśnie zabieram się za kawę. Edit 9:55 Była z mleczkiem i b. smaczna  > Pomyśl ty kiedyś o innych, nie tylko o sobie.Powiedział ten, który tylko myśli o sobie, innych używając jako ścieżki w drodze do własnego 'szczęścia'. > Ty ciskasz się w obliczu moich ideiOne są dla mnie zwykłą gimnastyką umysłu + rozrywką, niewiele ponad to. A Tobie chciałbym faktycznie pomóc i robię to w miarę możliwości radami. > zastanawiam się czy robol ze specjalnej strefy ekonomicznej,> który żyje i pracuje w permanentnym zagrożeniu utraty pracy> i biedy też ciskałby się takMożliwe. Choć w Twoim systemie ciskałby się i przeżywałby katusze kilka razy intensywniej. > Przy czym robole są zazwyczaj tak zdominowani, że nie byliby> w stanie nawet na poważnie rozważyć takiej możliwości.Tyle, że wbrew pozorom robole bywają szczęśliwi i wolni (nie wszyscy, ale znam paru). Ty natomiast ciągle błądzisz jak dziecko we mgle w swoich egoistycznych wizjach i chciejstwie bez wysiłku. > Jak traktować prawa pracownicze?Jako ich ochrona. Tak przynajniej traktuje to normalny pracownik, choć zapewne Krystkon inaczej, on już musi wszystko na głowie stawiać. Cóż, bywa. > Jak samoograniczenie się kapitalistów?Ty naprawdę masz na ich tle jakąś obsesję. Ech ci dorobieni chłopcy do bicia i ich 'oprawcy'. > Iż najchętniej wycisnęlibyśmy z pracowników ostanie poty i za psi groszPięknie diagnozujesz swoje marzenia. > ale nie ma co przesadzać bo się zbuntują, więc lepiej skrócić> czas pracy i zapłacić minimalne wynagrodzenie?A gdyby się zbuntowali, to co? Władza ludu?  Ech panie Krystkon, nie znamy w najmniejszym ułamku historii, a jak czasem znamy, to wniosków z niej nie wyciągamy. Prawda? > Moim celem jest takie wpływanie na stosunek kapitalista-pracownik> najemny, żeby 8h pracy, urlop, terminowe wynagrodzenie, świadczenia> wy8kaly z dobrowolnych decyzji obu, bez ingerencji osób trzecichIdea piękna. Ale racjonalnych sposobów i dowodów na funkcjonalność zaproponowanych środków jak zwykle brakuje. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy: > Ty wyobrażasz sobie, że robotnik zawsze pozostanie zupełnie> zależny od kapitalisty i potrzeba go ochraniać.Zawsze w jakiś sposób jest zależny i faktycznie potrzeba. Rozumiem Twoje ambicje związane z inżynierią kapitalistycznych dusz, tylko, że to też już było. Nie znasz historii. > Ja twierdzę, że wystarczy zmienić nieco postać kapitału a> robotnik przestanie być już zależny od kapitalisty i zyska kartę przetargową.Twierdzisz, co twierdzisz, a dowodów na funkcjonalność zaproponowanych środków jak zwykle brak. > zmianą sposobu emisji pieniądza potężnie wzbogacę się. Będę skąpany w złocie.Już pisałem, Ty szukasz magicznego resetu. Przy Twoich długach, to już parę uncji złota ekstra jest. > Nie wróć, jako twórca wspaniałych idei, które wybawią> cały świat z kryzysu zostanę wielkim politykiem, będę zarabiał> 100.000 EURmiesięcznieTo co piszesz wyżej należy włożyć między bajki. Zostaniesz cwaniakiem, takim, jakim byłeś przed 2008r. Tego chcesz i to przebija nie tylko dla mnie przez całą Twoją argumentację. > Jeden już próbuje zmienić zasady, wg których miałbyś postępować.Ja napisałem o uczciwym zajęciu mojego miejsca wg obowiącujących dziś zasad. Nie jest to trudne, widzę takie procesy wokół u innych w zasadzie co dnia. Ty o zmianie zasad na anarchiczno-cwaniackie. Rozmawiasz sam ze sobą, czy ze mną? > Ja naprawdę nie rozumiem dlaczego ty uważasz, że w warunkach> jawnego kapitału jakimś tam cwaniakom byłoby jeszcze łatwiej zarobić niż teraz.Tu nie chodzi o jawność kapitału, tylko o brak większości dotychczasowych zasad, oraz brak etyki i Twoją wściekłość na innych (czego zresztą nie ukrywasz), co nawet w Twoim położeniu jest jakoś zrozumiałe (perwersja). > Sam uczestniczyłem w dojeniu pracowników w oparciu o tajemnice i kłamstwaI robiłbyś to dalej, tylko na razie nie możesz, bo do bólu konsekwentne życie sprowadziło do parteru. > Z jawnym kapitałem nie powiesz już pracownikowi, nie dostałem> jeszcze kasy, dostałem tylko połowę, dostałem tak mało, musiałem> zapłacić tak dużo. Nie zmanipulujesz goPrzypomnijmy że postulujesz, iż jawnym jest tylko ten kapitał, który właściciel zechce ujawnić. A przymusu nie ma.  Kum kum? > Będziesz mógł nadal mu powiedzieć - dam ci tylko> stówę i ani grosza więcej - ale nie będziesz już mógł kłamać,> że sam dostałeś tylko stówę, że dwie musiałeś zapłacić, itd.A dlaczego nie będzie mógł kłamać? Przyznam, że tego u Ciebie nie rozumiem. Twój system daje wprost niebotyczne sposobności do kłamstwa. > Z konflikcie z tobą zdaje się chodzi o odpowiedzialność za innych ludziZgadza się. Nie rozumiesz, że to już: a) było b) to nienaturalne, ludzie źle się czują z narzuconą opieką i Twój system jeśli nie będzie aparatu opresyjnego, szybko wrócić do zasad dzisiejszych. Ale wcześniej sam spłoniesz na stosie rewolucji. > o to, że kiedy ty sobie robisz wypad na narty, nie chcesz się w ogóle> przejmować sytuacją kelnerki, która obsługuje cię w restauracji a pracuje> już 12-tą godzinę za tak psie pieniądzeJesteś mega-hipokrytą. O tym, czy byś ją przyjął do swojego wynajętego mieszkania już rozmawialiśmy. Nie zrobiłbyś tego. Ale fantazje o dobrym dla niej systemie (a tak naprawdę fatalnym) snujesz, bo to dobrze działa na własne ego i robić nic nie trzeba. Przynajniej własnymi rękami, bo innych jak najbardziej. > że ty mógłbyś je wyrzucić po prostu do kosza na śmieciPomagam ludziom naprawdę potrzebującym w miarę własnych możliwości. Ty zapewne dotąd palcem nie kiwnąłeś, tylko opowiadasz dyrdymały na fR. Pojedź do dawnego zwindykowanego właściciela, porozmawiaj. Zrobi to dobre jemu i Tobie, ale czy Cię na to stać? > , w całkowitej zależności od właściciela lokalu i w zagrożeniu biedą> dziecka, które gdzieś tam czeka na nią w innym miejscu. Co ty na to?To ja na to, że od lat usiłujesz wzbudzać w ludziach wokół poczucie winy, które do niczego Cię nie doprowadzi, a jeszcze sprowadzi nieszczęście na Twoje dzieci. Przede wszystkim nie znasz prawdziwych motywacji ludzkich, ni życia. Ok, pora na poranną kapitalistyczną kawę  A co do biedy dzieci - troszczę się o te pod moją opieką, m.in. żeby nie podzieliły losu Twoich. PS wbrew pozorom dość jasno widać, co jest pod maską Twojego altuizmu "słownych działań na rzecz przepracowanej dzieciatej kelnerki". Powinno być Ci wstyd.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >No właśnie eureka, bo jak ci tłumaczyć, że całe masy ludzi w tym ja jesteśmy w życiu niewyobrażalnie zależni od innych ludzi
Ja też jestem zależny. Od piekarza, od masarza, od lekarza, od energetyka, od sklepowej....
>Moim celem jest takie wpływanie na stosunek kapitalista-pracownik najemny, żeby 8h pracy, urlop, terminowe wynagrodzenie, świadczenia wy8kaly z dobrowolnych decyzji obu, bez ingerencji osób trzecich. Chcesz zmienić DNA gatunku????????????????????????????????
Przecież w Twoim systemie (pora abyś go wreszcie sam zrozumiał, pracodawca będzie miał jeszcze więcej władzy. Zacznie od zwolnienia pracownika, który zagłosuje za wysokim podatkiem od kapitału. Ty serio tego nie dostrzegasz????? Podobnie jak właściciel gazociągu odetnie tego który będzie optował za wysokim opodatkowaniem gazociągu, potem wszyscy pokornie już będą jedli im z ręki
>Ty tego nie chcesz. Ty wyobrażasz sobie, że robotnik zawsze pozostanie zupełnie zależny od kapitalisty i potrzeba go ochraniać. Ja twierdzę, że wystarczy zmienić nieco postać kapitału a robotnik przestanie być już zależny od kapitalisty i zyska kartę przetargową. W Twoim systemie pracownik będzie niewolnikiem. Nikim więcej. Nawet dzieci nie wykształci bo za co? Też będą niewolnikami
>Ja naprawdę nie rozumiem dlaczego ty uważasz, że w warunkach jawnego kapitału jakimś tam cwaniakom byłoby jeszcze łatwiej zarobić niż teraz. A ja nie rozumiem, po co mi wiedza, kto jest właścicielem lokomotywy, która ciągnie mój pociąg
>Z jawnym kapitałem nie powiesz już pracownikowi, nie dostałem jeszcze kasy, dostałem tylko połowę, dostałem tak mało,
W Krystkonizmie nie musisz się tłumaczyć. Mówisz po prostu: umowa jest rozwiązana, bo przestała mi odpowiadać i pracownik bez możliwości egzekucji wynagrodzenia może korę z drzew obgryzać
>Wiesz co Jacku zrobię takie małe podsumowanie. >Z Szarleyem wykłócam się trochę o jego kasę z patentów i o to, że on posiadając je pracuje, a płacą podatki pomaga innym, a mógłby tego nie robić lecz robi.
Twierdzisz otwarcie, że wynagrodzenie mi się nie należy Pieniądze z patentów są owocem mojej pracy , co Ty poddajesz w wątpliwość. Wg Ciebie wynalazca powinien pracować za darmo (podobnie jak pisarz, kompozytor, przedkładca, a jedyny, który powinien dostawać kasę to Krystian
>Z konflikcie z tobą zdaje się chodzi o odpowiedzialność za innych ludzi, o to, że kiedy ty sobie robisz wypad na narty, nie chcesz się w ogóle przejmować sytuacją kelnerki, która obsługuje cię w restauracji a pracuje już 12-tą godzinę za tak psie pieniądze, że ty mógłbyś je wyrzucić po prostu do kosza na śmieci
Głupi jesteś. W Twoim systemie będzie pracować 14 godzin , a po powrocie będzie musiała zapłacić podatek od mieszkania, opłatę za edukację dzieci i lekarza a jeśli jest samotną matką, nie będzie miała prawa do alimentów
a w dniu wypłaty usłyszy: "Mnie umowa nie dotyczy" Używasz słowa "odpowiedzialność" pytałem jaką chcesz wziąć w Twoim systemie odpowiedzialność za innych ? ZEROWĄ. To inni mają odpowiadać za Ciebie
>, w całkowitej zależności od właściciela lokalu i w zagrożeniu biedą dziecka, które gdzieś tam czeka na nią w innym miejscu. >Co ty na to? Co ja na to? Płaca minimalna, ośmiogodzinny dzień pracy opłacana w podatkach opieka medyczna i edukacja Państwowa egzekucja alimentów To ja na to!
>Dobra idę spać, bo dziś tyrałem 12h na nogach a jutro zapowiada się na powtórkę. Zesrała się bieda i płacze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >Zacznie od zwolnienia pracownika, który zagłosuje za wysokim podatkiem od kapitału. Ty serio tego nie dostrzegasz????? Dostrzega, nawet pisał, że nie ma nic przeciwko, byle wszystko było jawne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Farmer pisał dla przykładu, iż handel, który dzieje się w otwarte karty jest na niskich marżach, ciężko coś zarobić i trzeba się nieźle narobić. >Z jawnym kapitałem nie powiesz już pracownikowi, nie dostałem jeszcze kasy, dostałem >tylko połowę,
Rozgrzebujesz wszystko wedle uznania. Facet....żeby zapłacić pracownikowi to trzeba przejść wszystkie etapy gry. W twoim systemie wypłata jest równowartością twojej wyceny do akceptacji.
Więc ja mogę zarobić 100 ale ty dostaniesz 1 bo na tyle się zgodziłeś. Ale żebym ja zarobił 100 to nie powiem sobie.....no chce 100. Dobrze wiesz że jest to prognoza niemal jak prognoza pogody. Natomiast twoje 1 czy na ile się tam wycenisz jest pewne i gwarantowane.
A żeby zarobić to 100 trzeba wykonać szereg czynności podjąć masę decyzji które mają wpływ na wynik. A nikomu nie ZABRONISZ zrobienie tego samego.
Wiele osób dopiero po czasie mówi że oooo warto było to zrobić. Albo patrzy się na coś ale kompletnie nie rozumie mechanizmów i zastanawia się jak k***a ten ktoś na tym wychodzi.
Obecnie bardzo dużo ludzi ma pieniądze które zarobiło za granica i szukają pomysłu na firmę. Wejdź sobie na takie fora i poczytaj o czym piszą.
Teoretyzować jest łatwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Farmer stoi gdzieś w moich postulatach, ze nie wolno zapłacić ci 1, kiedy zarobisz 100? Jest tylko, iż kapitał jawny będzie i oparty na takich potwierdzaniach, ze nikt nie tknie cudzego.
Czy ja ci mówię ile masz płacić? Ile masz zarabiać? Rób co chcesz tylko nie kryj tego co robisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Farmer stoi gdzieś w moich postulatach, ze nie wolno zapłacić ci 1, kiedy zarobisz 100? >Rób co chcesz tylko nie kryj tego co robisz.
Rób co chcesz, pracownikowi wcale nie musisz płacić, najwyżej się zwolni, ale wyegzekwować zapłaty nie może
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Rób co chcesz, pracownikowi wcale nie musisz płacić, najwyżej się zwolni, ale wyegzekwować zapłaty nie może
1. Pracownik widzi ile kasy ma w portfelu zatrudniający go człowiek i wie czy ten będzie miał z czego zapłacić mu za pracę. 2. Skoro pracownik wie, że siłą kasy nie odzyska bo takie są zasady, musi postawić warunek częstej wypłaty wynagrodzenia aby nie narobił się i nic nie zarobił. Narzędzia elektroniczne rozwijają się, wykonać zdefiniowany przelew to wkrótce będzie jedna sekunda. Myślę, że jeśli pracownik zaryzykuje 1,2,3,4,5 dniami pracy dla kogoś kto ma kasę żeby zapłacić, dobrą opinię i wypłacone wiele wynagrodzeń pracownikom w historii portfela, którą przecież widać, to tragedii nie będzie.
A w ogóle to wyjaśnij mi Szarleyu dlaczego pracownik ma zapieprzać w pracy dziś a na wynagrodzenie czekać cały miesiąc? Może zróbmy tak, że wynagrodzenie będzie już dziś a praca wykonana za miesiąc?
Zgadnij, wynagrodzenie po miesiącu, czyja to idea? Zależnego od kapitalisty pracownika, czy traktującego pracownika jako zasób i źródło korzyści kapitalisty?
Załóżmy, że kapitalista przychodzi do swojego pracownika i mówi mu, możesz wybrać wariant wynagrodzenia wypłacanego codziennie przelewem, po każdym skończonym dniu pracy i wariant wynagrodzenia wypłacanego jeden raz w miesiącu, po miesiącu pracy, który wariant wybierasz?
Ty w tych swoich rozważaniach o egzekucji wynagrodzenia pracownika, nawet nie dopuszczasz do siebie myśli, że kapitalista mógłby chcieć zapłacić pracownikowi szybciej i częściej. Ty zakładasz, że kapitalista robi co chce i jeśli mu nie grozić to w ogóle nie zapłaci żadnego wynagrodzenia. Dobre, sól tej ziemi, której jeśli nie zagrozisz, zrobi się natychmiast potworna, taka to sól tej ziemi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >1. Pracownik widzi ile kasy ma w portfelu zatrudniający go człowiek i wie czy ten będzie miał z czego zapłacić mu za pracę. No widzi że mam pieniądze, ale wie, że nie wolni nikomu ruszyć mojego portfela (to jeden z głównych Twoich postulatów) Co z tego że mam czym płacić za robotę, skoro nie zapłacę. I co mi zrobi?
>2. Skoro pracownik wie, że siłą kasy nie odzyska bo takie są zasady, musi postawić warunek częstej wypłaty wynagrodzenia aby nie narobił się i nic nie zarobił.
O tym już rozmawialiśmy na przykładzie budowy domu przez kogokolwiek kto sam pracuje. Udowodniłem Ci, że każdy kto sam pracuje nie ma możliwości codziennego odbioru roboty i codziennego płacenia za nią. Przykład kolejowego maszynisty, który wraca ze służby po zmroku był nie do obalenia przez Ciebie i nie wracaj do raz obalonych bredni
>A w ogóle to wyjaśnij mi Szarleyu dlaczego pracownik ma zapieprzać w pracy dziś a na wynagrodzenie czekać cały miesiąc? Bo tak jest korzystnie dla pracownika. Częstsza wypłata podnosi koszta i zmniejsza wypłatę. Niemniej znam kraje, w których płaci się tygodniówki. Też sobie radzą. To drobny szczegół. Ważniejsze jest to, że pracownik ma prawo do egzekucji wynagrodzenia.
>Może zróbmy tak, że wynagrodzenie będzie już dziś a praca wykonana za miesiąc? To się nazywa zaliczka i funkcjonuje tam, gdzie się obu stronom opłaca
Ty skończyłeś jakąś średnią szkołę, że trzeba Ci takie rzeczy tłumaczyć?
>Załóżmy, że kapitalista przychodzi do swojego pracownika i mówi mu, możesz wybrać wariant wynagrodzenia wypłacanego codziennie przelewem, po każdym skończonym dniu pracy i wariant wynagrodzenia wypłacanego jeden raz w miesiącu, po miesiącu pracy, który wariant wybierasz? Ja? Stawkę miesięczną, ułatwia układanie domowego budżetu.
>Ty w tych swoich rozważaniach o egzekucji wynagrodzenia pracownika, nawet nie dopuszczasz do siebie myśli, że kapitalista mógłby chcieć zapłacić pracownikowi szybciej i częściej.
Wtedy płacą częściej i szybciej. Prawo im tego nie zabrania.
>Ty zakładasz, że kapitalista robi co chce i jeśli mu nie grozić to w ogóle nie zapłaci żadnego wynagrodzenia. Tak. Większość nie zapłaci, a w warunkach wolnej amerykanki uczciwi upadną i nikt już płacił nie będzie. Społeczeństwo zamieni się w stado wilków a płatności będą na zasadzie "połóż banknoty na tamtym kamieni i oddal się 10 kroków" Bez umów nie ma społeczeństwa
>Dobre, sól tej ziemi, której jeśli nie zagrozisz, zrobi się natychmiast potworna, taka to sól tej ziemi. Tak. Dokładanie tak. I wymyślanie im przez Ciebie szlachetnej nazwy niczego nie zmieni. Byłeś biznesmenem, wiesz jak to jest
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jest tylko, iż kapitał jawny będzieKapitał będzie jawny.. o ile go ktoś zarejestruje  A że za brak rejestracji kar nie ma, to będziesz musiał go ujawniać chyba magicznymi sztuczkami, panie Mądraliński. > i oparty na takich potwierdzaniach, ze nikt nie tknie cudzegoTu się uśmiałem  Na takich, czyli na jakich? Pewnie "niesamowicie mocnych"   A jak tknie, to co? > Czy ja ci mówię ile masz płacić?> Ile masz zarabiać?To by się dopiero okazało w systemie krystkona. Ale lepiej nie wnikać, bo można się rozczarować. > Rób co chcesz tylko nie kryj tego co robisz.Ponawiam kwestię, nie odpowiedziałeś na pytanie, z jakiego powodu uważasz, że coś ukrywam i jestem nieszczery.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Kapitał będzie jawny.. o ile go ktoś zarejestruje A że za brak rejestracji kar nie ma, to będziesz musiał go ujawniać chyba magicznymi sztuczkami, panie Mądraliński.Oczywiście, że kar nie ma, bo to system korzyści nie strat, który jeśli powstanie to dla dobra wspólnego. Fundamentem moich propozycji jest to, że ma się po prostu opłacić, że będzie lepiej niż jest. Wg moich postulatów niezaewidencjonowany w rozproszonej księdze kapitał, podlegający opodatkowaniu, jest twoim kapitałem tylko w twojej głowie. Nikt nie uzna tego za twoją własność, nikt nie będzie takiej twojej własności chronił, jeśli ktoś inny to zarejestruje i uzyska świadectwo własności, będzie jego. Nie będziesz tego miał jak sprzedać, bo nikt bez świadectwa własności w założeniu nie powinien kupić. Ponadto sam określasz wysokość podatku jaki masz zapłacić. Czego ty obawiasz się, wysokiego podatku od własności jaki dosuną ci inni? Dlaczego mieliby to zrobić? Mógłbyś określić jacy ludzi i z jakiego powodu chcieliby ci dosunąć niewyobrażalnie wysoki podatek z tytułu posiadania przez ciebie mieszkania? Bo chyba nie obawiasz się niskiego podatku od własności w miejsce wszystkich dotychczasowych podatków i opłat. Nie zapłaciłbyś dziennie 50zł VATu podczas zakupów, a zapłaciłbyś 30zł pod postacią podatku od własności, gdzie problem? > > i oparty na takich potwierdzaniach, ze nikt nie tknie cudzego> Tu się uśmiałem Na takich, czyli na jakich? Pewnie "niesamowicie mocnych"   W sensie siły kryptografii tak. Mam tu na myśli zabezpieczenia kryptograficzne. > A jak tknie, to co?Potrafisz podrobić podpis cyfrowy? Złamać klucz prywatny? Jeśli ktoś to w ogóle potrafi, to koszty tego są tak duże, że nikomu nie opłacałoby się. pl.wikipedia.org/wiki/Klucz_(kryptografia)> To by się dopiero okazało w systemie krystkona. Ale lepiej nie wnikać, bo można się rozczarować.Proponuję wypróbować bitcoin po to tylko, żebyś pojął o co chodzi. Zdobądź choć niewielką część BTC i sprawdź czy ktokolwiek może zmusić cię do niechcianego przelewu, czy jednak przelew tego co posiadasz w BTC zależne jest wyłącznie od ciebie. > Ponawiam kwestię, nie odpowiedziałeś na pytanie, z jakiego powodu uważasz, że coś ukrywam i jestem nieszczery.Wielokrotnie, często udawałeś choćby troskę o mnie i służyłeś dobrymi radami, nieco sprowokowany, nieco przyparty pokazałeś, że moje położenie nie tylko ciebie ani grzeje ani ziębi, lecz dałeś wyraźnie do zrozumienia, że nie zaakceptowałbyś nawet mojego startu od zera (gdzie nie miałbym po prostu nic) lecz żądasz funkcjonowania na wysokim minusie i zapewne ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami tego minusa. Widzisz? Twoja troska była zwyczajnie fałszywa a dobre rady pewnie łechtaniem swojego ego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Oczywiście, że kar nie ma, bo to system korzyści nie strat, który jeśli powstanie to dla dobra wspólnego. Fundamentem moich propozycji jest to, że ma się po prostu opłacić, że będzie lepiej niż jest.Pewnie, piekło też jest wybrukowane dobrymi chęciami. Ale od samego "ma się opłacić" tak sie nie stanie. Zupełnie nie rozumiem, jak się ma opłacać samodzilnie deklarowanie własności, za którą ktoś może naliczyć trudny do przewidzenia podatek. > Wg moich postulatów niezaewidencjonowany w rozproszonej> księdze kapitał, podlegający opodatkowaniu, jest twoim> kapitałem tylko w twojej głowie. Nikt nie uzna tego za twoją własnośćNo i dobrze. Bo i po co? > nikt nie będzie takiej twojej własności chroniłPo pierwsze będę ją sam chronił. Po drugie w wolnym kraju znajdą się firmy, które je zarejestrują i ochronią ubezpieczeniem bez wiązania z podatkiem, firmy ochroniarskie etc. Teraz jest po prostu lepiej, mam wybór. W Twoim niewolniczym systemie nie bardzo. > jeśli ktoś inny to zarejestruje i uzyska świadectwo własności, będzie jegoNa jakiej podstawie? Włamie się do mnie? Zastanawia mnie, czy widzisz, że Twój system opiera się m.in. na strachu. Może windykowania nie ma, ale strach o kradzież się zwiększa, bo ryzyko większe. > Nie będziesz tego miał jak sprzedać, bo nikt bez> świadectwa własności w założeniu nie powinien kupić.To można łatwo obejść. Jak będę chciał sprzedać, to wtedy zarejestruję. Nie wcześniej. > Czego ty obawiasz się, wysokiego podatku od własności> jaki dosuną ci inni? Dlaczego mieliby to zrobić?Z różnych powodów (m.in. zawiści ludzkiej, czego dajesz tu dobry przykład). Poza tym średnia to średnia. Nikt się akurat z Twoim domem i np. trudną sytuacją cackał nie będzie. > Mógłbyś określić jacy ludzi i z jakiego powodu chcieliby> ci dosunąć niewyobrażalnie wysoki podatek z tytułu posiadania> przez ciebie mieszkania?Mógłbym. Mam np. złośliwego sąsiada. W Polsce jest takich niemało. > Nie zapłaciłbyś dziennie 50zł VATu podczas zakupów,> a zapłaciłbyś 30zł pod postacią podatku od własności, gdzie problem?Problem w tym, że Twoje zachęty typu 30 PLN może są fajne na monitorze komputera, ale w niewolniczym systemie gnębiącym ludzi operatywnych pana K H-K, podatek będzie znacznie wyższy niż teraz. Nie zapominaj, że kelnerka, kucharka i jeżdżący po Berlinie Krystkon chcą zarabiać tyle, ile prezes średniej firmy. Marzą o solidnych wakacjach ze 2x w roku, wylegiwaniu się w weekendy, własnym wygodnym i bezawaryjnym (czyt. co 2 lata nowym) samochodzie etc. > >> i oparty na takich potwierdzaniach, ze nikt nie tknie cudzego> >Tu się uśmiałem Na takich, czyli na jakich? Pewnie "niesamowicie mocnych"   > W sensie siły kryptografii takWiedziałem, że nie załapiesz o co chodzi  To już pomału staje sie regułą. > Mam tu na myśli zabezpieczenia kryptograficzne.Nie to mam na myśli. Nikt nie tknie cudzego, bo wtedy.. co się stanie? Poza tym potwierdzenie potwierdzeniem, ale ktoś nad tą kryptografią pieczę przecież ma. Kto? Myślałeś o tym, czy znów w odpowiedzi dostanę same ogólniki? > >A jak tknie, to co?> Potrafisz podrobić podpis cyfrowy? Złamać klucz prywatny?Albo udajesz głupa że nie wiesz o co mi chodzi, albo faktycznie rżniesz naiwnego. Tknie w sensie: ukradnie kapitał np. w postaci zarejestrowanego i "chronionego mocnym hasłem w systemie ewidencji" samochodu. Później przemaluje, podrobi VIN i będzie jeździł jak swoim z rejestrowaniem, czy bez. Co wtedy? > > nie odpowiedziałeś na pytanie, z jakiego powodu uważasz,> > że coś ukrywam i jestem nieszczery.> Wielokrotnie, często udawałeś choćby troskę o mnieEch z Tobą do ładu nie dojdzie, psychika Ci w tej robocie chyba siada, czego dowodem jest snucie teorii spiskowych. Wszystko z mojej strony jest szczere. Rozmawiam z Tobą od miesięcy, daję Ci moją uwagę. Co tu jest nieszczerego? > i służyłeś dobrymi radami, nieco sprowokowanyW żaden sposób nie kontrolujesz moich chęci, czy niechęci. Robię to samodzielnie. > nieco przyparty pokazałeś, że moje położenie nie> tylko ciebie ani grzeje ani ziębiOczywiście, że mnie osobiście nie dotyka. Chcę Ci dać - i dałem - liczne rady, które wg moich osobistych doświadczeń się sprawdzają. Czy z nich skorzystasz, to Twoja sprawa, ale masz sposobność i o to właśnie mi chodzi. Ostatecznie ja z tego powodu zysku mieć nie będę, tylko Ty. Lub brak zysku (jeśli nie skorzystasz). > lecz dałeś wyraźnie do zrozumienia, że nie zaakceptowałbyś> nawet mojego startu od zera (gdzie nie miałbym po prostu nic)Zupełnie nie rozumiem, o co Ci tutaj chodzi. Jakiego startu od zera? > lecz żądasz funkcjonowania na wysokim minusieBrałeś ryzyko na siebie w chwili podpisywania umowy. Gdybym tego nie żądał, tylko wpływał na banki i rząd, by takich zobowiązań nie egzekwowali - działałbym na szkodę swoją i swojej rodziny, jak również innych ludzi którzy sobie radzą w życiu. W ogóle na szkodę gospodarki. Ale również na szkodę Twoją (wciąż jesteś zdolny sam z tego wyjść - zyskasz więc godność, a to wbrew pozorom ważne w życiu). Rozumiem jednak, że chcesz mnie naciągnąć i obarczyć choć częścią swojego ryzykanctwa i ślizgania się w szkole. Niestety nie idę na to. Palcem nie kiwnę by Ci w tym nieuczciwym naciąganiu pomóc. Natomiast będę stał wraz z innymi tak długo na straży uczciwości i adekwatnego adresowania odpowiedzialności, jak żyję. Przykro mi, nie miej złudzeń Krystianie. C.D.N
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy:
> i zapewne ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami tego minusa
Oczywiście. Tyle, że to Ty sam owe negatywne konsekwencje na siebie ściągnąłeś. Ja stoję na straży podstawowej zasady, by ludzie odpowiadali w pierwszym rzędzie i obowiązkowo za siebie, ewent. później dawali coś innym dorosłym, ale tylko w zakresie uznanym przez każdego indywidualnie. Bez przejmowania za nich odpowiedzialności za ich życie.
> Widzisz? Twoja troska była zwyczajnie fałszywa
Jest szczera. Wymyślasz sobie pseudo-troskę, która ani nie jest dla Ciebie zdrowa, ani dla mnie realna do spełnienia. Realnej troski i pomocy, której inni ludzie są w stanie Ci dać może nie widzisz i nie potrafisz przyjąć. Ja w każdym razie pojmuję troskę inaczej, nż Ty. Sorki, ale w tym co robię kieruję się własnym rozumem.
> a dobre rady pewnie łechtaniem swojego ego
Ok, pora kończyć. Dziękuję za rozmowę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) |
>Ponadto sam określasz wysokość podatku jaki masz zapłacić. a podobno podatki określa się w bezpośredniej demokracji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Farmer stoi gdzieś w moich postulatach, ze nie wolno zapłacić ci 1, kiedy zarobisz 100? >Jest tylko, iż kapitał jawny będzie i oparty na takich potwierdzaniach, ze nikt nie tknie cudzego. >Czy ja ci mówię ile masz płacić? >Ile masz zarabiać? >Rób co chcesz tylko nie kryj tego co robisz.
Ty dalej nie kumasz. Kontrakt na budowę bloku elektrowni nie weźmie jeden człowiek.
Natomiast zlecenie na pomalowanie płotu tej elektrowni już jeden typ może zgarnąć. I zatrudnić sobie kilku gości z tzw "łapanki". Powiedz mi co ma obchodzić kolesia ile typ bierze za ten płot? Może ma mu kurna opowiedzieć wszystko ze szczegółami tak żeby następnym razem to ten koleś z łapanki zgarnął tą robotę? Ja mam pytanie od kogo ma elektrownia żądać gwarancji jak farba odejdzie? Od pracowników? Czy od firmy?
Mam propozycje. Załóż firmę naucz ludzi roboty i patrz jak odchodzą i zakładają swoje po tym wszystkim jak ograną robotę kontrahentów finanse i cały bajzel.
Twój problem to taki że nic tu nie działa praktycznie a ty skaczesz do następnego etapu.
Skoro godzisz się na wycenę 1 to po co ci wiedza o reszcie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ty dalej nie kumasz. Kontrakt na budowę bloku elektrowni nie weźmie jeden człowiek.
Popatrz dla przykładu taki Carlos Slim Helu zgromadził majątku o wartości 77.000.000.000 USD. Trochę chłopak posiada. Jak sądzisz, dałby radę budowie bloku elektrowni czy dla niego to za dużo? Zauważ, że praktycznie każda firma ma jednego prezesa i mało jest takich firm, żeby miały 2, 3 czy choćby 10 prezesów. Nawet w Prawie i Sprawiedliwości jest tylko jeden prezes. Po co fałszować istotę kapitału jakimś tam kolektywem? Kapitał to władza, władza to hierarchia, a hierarchia to nadrzędność i podrzędność woli ludzi. Prywatny kapitał to jednoosobowe przywództwo jednostki doskonalszej dla dobra wspólnego jednostki nadrzędnej i jednostek podporządkowanych. Nawet w nieefektywnych spółdzielniach jest jeden prezes
>Natomiast zlecenie na pomalowanie płotu tej elektrowni już jeden typ może zgarnąć.
Budowę bloku elektrowni jak najbardziej może zgarnąć jeden typ. A nawet gdyby zgarnęło kilku typów jak sugerujesz, to natychmiast stworzą strukturę, w której jeden typ będzie wszystkim przewodził i nie będzie dwóch sprzecznych decyzji w spawie budowy bloku od dwóch równorzędnych typów.
>I zatrudnić sobie kilku gości z tzw "łapanki".
Stoi w moich postulatach, że łapanki pracowników są zabronione pod groźbą kary?
>Powiedz mi co ma obchodzić kolesia ile typ bierze za ten płot? Może ma mu kurna opowiedzieć wszystko ze szczegółami tak żeby następnym razem to ten koleś z łapanki zgarnął tą robotę?
A po co ludziom w ogóle wiedza jest? Po co bulisz podatki, żeby taki gówniarz jeden z drugim kilka, kilkanaście lat spędzili w szkole? Przygotowujesz sobie, na swojej krwawicy, przyszłą konkurencję do wyścigu szczurów? Po to, żeby koleś nie dał się typowi oskubać do białej kości i żeby w sytuacji zagrożenia życia i potężnej frustracji koleś nie zaszlachtował typa, który miał przewodzić rzekomo dla wspólnej korzyści lecz przewodził tak, że kolesiowi zostały już tylko białe kości. Przypomnę ci historię, do której tak często nawiązuje Jacek i społeczne emocje, kiedy zwykli ludzie chcieli ukatrupić kapitalistów, wyplenić jakby nie było SÓL TEJ ZIEMI. Powiem ci z doświadczenia, że to nie jest znowu tak łatwo znienawidzić drugiego człowieka i że ten musi zajść ci nieźle za skórkę, żebyś chciał go wyeliminować.
Powiem ci jakie mam wyobrażenie własnego modelu. Twój portfel jest jawny, stan twojego portfela jest jawny, widoczne są wszelkie twoje transakcje po stronie wpływów i wydatków kojarzone z innymi osobami ale nikt nie karze ci na boga opisywać zależności, ze szczegółami, jakie się za tymi transakcjami kryją. Twój portfel to pewien publiczny obraz, ale każdy ten obraz może sobie interpretować inaczej. Ty zawsze będziesz rozumiał zależności jakie twój portfel wyraża lepiej od innych.
>Ja mam pytanie od kogo ma elektrownia żądać gwarancji jak farba odejdzie? Od pracowników? Czy od firmy?
W moim modelu nie żąda się a co najwyżej oczekuje wysokiej jakości. Żądanie jest przymiotem przymusu. W moim modelu jeśli typ nie poprawi spapranej roboty to możesz co najwyżej innym powiedzieć - nie bierzcie tego typa - ale nie możesz do niego wysłać żadnego funkcjonariusza, żeby mu fanty z domu wynosił.
>Mam propozycje. Załóż firmę naucz ludzi roboty i patrz jak odchodzą i zakładają swoje po tym wszystkim jak ograną robotę kontrahentów finanse i cały bajzel.
Mam inną propozycję. Niech zacznie zależeć ci na tym, ażeby inne indywiduum, inna osoba rozwijała się, zawsze była względnie niezależna od ciebie i zawsze, kiedy tego zechce, aby mogła pójść swoją drogą, bez względu na to ile własnej energii poświęcisz na jej rozwój.
Co ty chcesz mieć niewolników? Zdradzisz rąbek tajemnicy jeśli taki będzie za to tyrał już na ciebie do śmierci? Jesteśmy ludźmi. Twój pracownik to indywidualny człowiek, który przez chwilę tylko współdziała z tobą we wspólnym celu, po czym znajdzie zapewne inne odrębne cele i pójdzie dalej. Chcesz mi powiedzieć, że dążysz do tworzenia nierozerwalnych zależności, w których jeden człowiek funkcjonuje w roli niewolnika?
>Twój problem to taki że nic tu nie działa praktycznie a ty skaczesz do następnego etapu. >Skoro godzisz się na wycenę 1 to po co ci wiedza o reszcie?
k***a mać farmer. Sam dajesz jasno do zrozumienia, że z wiedzy wynika wycena a potem piszesz "skoro zgadzasz się na wycenę, po co ci wiedza".
Wiesz dlaczego koncerny takie jak banki czy firmy telekomunikacyjne zawierające masowe tzw. "umowy" z Kowalskimi zatrudniają 5 najlepszych prawników do stworzenia pisemnego wzoru tzw. "umowy"? Po to, żeby to koncern podyktował wszystkie warunki Kowalskiemu i żeby Kowalski nie wiedział o co chodzi ale pchany pragnieniem, potrzebą posiadania czegoś tam zgodził się na wszystko co mu pod nos zostanie podsunięte.
Jedna z wielu funkcji jawnego portfela jest taka: 3 ludzi w tym właściciel firmy budowlanej jadą równo i wykonują podobną robotę. Pracownicy łatwo orientują się, że zarabiają 20x mniej od szefa. Pracownicy mówią szefowi "jak tak to nie" albo płacisz nam więcej spadaj na drzewo i nie pracujemy dla ciebie. Pracownicy spadają, szef szuka nowych i schemat powtarza się. W efekcie szef zarabia 5x więcej od pracowników i to jest stan, który już pracownicy akceptują i nie odchodzą i nie mówią nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Popatrz dla przykładu taki Carlos Slim Helu zgromadził majątku o wartości 77.000.000.000 USD.
I w Twoim systemie zapłaci podatek nie od tej kwoty, tylko od kwoty na jaką wyceni jego majątek inny równie bogaty. Ponieważ tak bogatych jest tuzin na świecie, dogadają się żeby sobie w drogę nie wchodzić bo wystarczy łupić emerytów i...
W krystkonizmie Carlos Slim Helu zapłaci podatek niższy niż dziś
>Kapitał to władza, władza to hierarchia, a hierarchia to nadrzędność i podrzędność woli ludzi. Prywatny kapitał to jednoosobowe przywództwo jednostki doskonalszej dla dobra wspólnego jednostki nadrzędnej i jednostek podporządkowanych.
No to czego Ty się czepiasz skoro żyjesz jak niewolnik , podporządkowany rasie doskonalszej? NA co narzekasz głupcze skoro jest dokładnie tak jak postulujesz?
>Nawet w nieefektywnych spółdzielniach jest jeden prezes O spółdzielczości to ty pojęcia nie masz
>Budowę bloku elektrowni jak najbardziej może zgarnąć jeden typ. A nawet gdyby zgarnęło kilku typów jak sugerujesz, to natychmiast stworzą strukturę, w której jeden typ będzie wszystkim przewodził i nie będzie dwóch sprzecznych decyzji w spawie budowy bloku od dwóch równorzędnych typów. To się nazywa ORGANIZACJA. i to jest DOBRE i EFEKTYWNE
>Stoi w moich postulatach, że łapanki pracowników są zabronione pod groźbą kary? Nie, w Twoich postulatach stoi, że każdy pracownik jest Kunta Kinte
>Powiem ci jakie mam wyobrażenie własnego modelu. Twój portfel jest jawny, OK, tylko... po co_
>>Ja mam pytanie od kogo ma elektrownia żądać gwarancji jak farba odejdzie? Od pracowników? Czy od firmy? >W moim modelu nie żąda się a co najwyżej oczekuje wysokiej jakości. Żądanie jest przymiotem przymusu. W moim modelu jeśli typ nie poprawi spapranej roboty to możesz co najwyżej innym powiedzieć - nie bierzcie tego typa - ale nie możesz do niego wysłać żadnego funkcjonariusza, żeby mu fanty z domu wynosił.
No NARESZCIE odpowiedziałeś na moje pytanie o gwarancje jakościowe. Po prostu nie ma gwarancji!!!!! Wolno zrobić dach na 3-centymetrowych krokwiach, zwinąć kasę i hulaj dusza !
>Co ty chcesz mieć niewolników? Zdradzisz rąbek tajemnicy jeśli taki będzie za to tyrał już na ciebie do śmierci? Ty chcesz mieć niewolników.
>Jedna z wielu funkcji jawnego portfela jest taka: >3 ludzi w tym właściciel firmy budowlanej jadą równo i wykonują podobną robotę. Pracownicy łatwo orientują się, że zarabiają 20x mniej od szefa. Pracownicy mówią szefowi "jak tak to nie" albo płacisz nam więcej spadaj na drzewo i nie pracujemy dla ciebie. Pracownicy spadają, szef szuka nowych i schemat powtarza się. Tak jest dziś. mnóstwo drobnych budowlańców się usamodzielniło i partaczą na własny rachunek. Ale na poważnej budowie, gdzie jest potrzebny sprzęt i organizacja ci mali partacze nie mają czego szukać
>W efekcie szef zarabia 5x więcej od pracowników i to jest stan, który już pracownicy akceptują i nie odchodzą i nie mówią nie.
W Twoim świecie zarabia tylko szef. W chwili kiedy pracownik chce wypłaty "Umowa przestała obowiązywać"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Kapitał to władza, władza to hierarchia, a hierarchia >> to nadrzędność i podrzędność woli ludzi
Krystian-Kali być szefem i rządzić podrzędnymi ludźmi - cacy. Krystian-Kali być podrzędnym woli ludzi doskonalszych - skandal i rozbój w biały dzień!!
>> Prywatny kapitał to jednoosobowe przywództwo jednostki >> doskonalszej dla dobra wspólnego jednostki >> nadrzędnej i jednostek podporządkowanych. > No to czego Ty się czepiasz skoro żyjesz jak niewolnik > podporządkowany rasie doskonalszej? NA co narzekasz > głupcze skoro jest dokładnie tak jak postulujesz?
Czepia, bo czuje się jednostką doskonalszą, tylko nijak tego udowodnić nikomu nie poradzi. Np. uczciwą i spokojną robotą na sensownie opłacanym stanowisku. Np. dawaniem pozytywnego przykładu dzieciom jak omijać nadmiernie ryzyko. Ale bezpodstawne poczucie ma, choć życie codziennie to jego poczucie weryfikuje. Grut to tkwienie we własnych iluzjach. Cóż, wielu takich na świecie chodzi - zjawisko dość powszechne. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No to czego Ty się czepiasz skoro żyjesz jak niewolnik, > podporządkowany rasie doskonalszej?
Poza tym czepia się, bo zapewne nigdy nie zaznał opieki od kogoś innego tzn. "nadrzędnego". Można by snuć dywagacje na temat jego rodziny pochodzenia, tyle że to jego osobista sprawa, nie chcę wnikać. On sam wie dobrze i niech tak pozostanie. Kryskon chyba nigdy nie pracował w firmie, w której pracodawcy na nim zależy. Takich doswiadczeń nie ma. Jest nieustannie popychany i sądzi, że to standard.
W swoim szale inną, lepszą relację pracodawca-pracownik odbiera emocjonalnie i wrogo.. jednocześnie o niej dla siebie marząc. Stąd te nieustanne obbwiniania i kalumny na Ciebie, czy na mnie.
Nie potrafił sobie takiej pracy znaleźć, nie ma dostatecznych kwalifikacji (co z jego deklaracją o ślizganiu się w szkołach i filozofią "należy mi się" nawet jest spójne). Nigdy nie czuł, że jest dla kogoś cenny i trzeba o niego dbać.
Chłopak dopiero uczy się życia, a że późno to idzie jak po grudzie. Cóż poradzić. Gorzej, że jego dzieci czerpią takie wzorce, jakiego maja tatusia. Smutne. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Za to wesołe są twoje dywagacje o dobrotliwym pracodawcy, post po tym jak przynales kapitalistom potworność.
W ogóle w kontekście potworności kapitalistów ciekawa jest twoja walka w obronie współczesnego kapitalizmu nazywana walką o uczciwość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Za to wesołe są twoje dywagacje o dobrotliwym pracodawcy,> post po tym jak przynales kapitalistom potworność.Widzisz, co chcesz widzieć opanowując do perfekcji wyciągania zdań kontekstu i błędnych wniosków. Zacytuj, spróbuję Ci obajaśnić o co chodziło. > W ogóle w kontekście potworności kapitalistówKtórą sugerujesz od Tokyo do Los Angeles na podstawie swoich paru smutnych doswiadczeń.. > ciekawa jest twoja walka w obronie współczesnego> kapitalizmu nazywana walką o uczciwość.Walka? A o co mam walczyć, gdzie przeciwnik?  Walczysz Ty, o utrzymanie się na powierzchni gnojówki, w którą z uśmiechem na ustach żwawo wskoczyłeś z dziećmi i żoną w 2008r. Ja punktuję Twoje obecne niedorzeczności, które "mają przyjść na odsiecz", abyś się ostatecznie nie pogrążył. Krystian: wyciągniesz wnioski, albo bul bul.. Gdybyś faktycznie walczył o uczciwość, pierwej zastanowiłbyś się, czy wzajemny sponsoring pod przymusem systemu ludzi obcych jest etyczny i na dłuższą metę przynosi komuś korzyść, czy przypadkiem nie bardzo. Ale przed zastanowieniem się trzeba spojrzeć na innych ludzi i to czym się w życiu kierują, nie tylko na własne projekcje. A to niemożliwa sprawa, prawda?  Lepiej walczyć z wiatrakami.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Stoi gdzieś w moich postulatach "dziel się z innymi"? Możesz być w zgodzie z moimi zasadami niewyobrażalnym egoistą, tak jak lubisz, więc nietrafiony zarzut.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Stoi gdzieś w moich postulatach "dziel się z innymi"?Widzę mózgownica zwalnia  Opodatkowany kapitał to dzielenie się z innymi za friko, czy Duch Święty? > Możesz być w zgodzie z moimi zasadami niewyobrażalnym> egoistą, tak jak lubisz, więc nietrafiony zarzut.Mogę niby być w zgodzie z Twoimi zasadami niewyobrażalnym egoistą, ale podatek narzucony mi w demokracji bezpośredniej zapłacić muszę, inaczej wylatuję poza nawias społeczeństwa. Mogę być egoistą i dawać przykład innym, ale pracując jako murarz i budując komuś dom, mój inwestor (inny egoista) może zerwać ze mną umowę tuż przed skończeniem. Słodki jesteś. Sam już nie pamiętasz, co kiedy i komu napisałeś. Głupota w Twoim systemie goni głupotę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Stoi gdzieś w moich postulatach "dziel się z innymi"?> Widzę mózgownica zwalnia  > Opodatkowany kapitał to dzielenie się z innymi za friko, czy Duch Święty?> > Możesz być w zgodzie z moimi zasadami niewyobrażalnym> > egoistą, tak jak lubisz, więc nietrafiony zarzut.> Mogę niby być w zgodzie z Twoimi zasadami niewyobrażalnym egoistą, ale podatek narzucony mi w demokracji bezpośredniej zapłacić muszę, inaczej wylatuję poza nawias społeczeństwa.Bo widzisz Jacku, jeśli jesteś przeciwnikiem istnienia podatków, jako społecznej niesprawiedliwości i wyciągania od ciebie przemocą tego, co przecież uczciwie posiadłeś, to jesteś libertarianinem, który zapewne uznaje, że bez podatków każdy samodzielnie powinien bronić swojej własności a prawo własności staje się źródłem wszelkiego prawa. Ale mam dla ciebie smutną wiadomość. Dziki Zachód już był i okazał się niewiele lepszy dla ludzi od komunizmu, toteż ludzie nie chcieli przy nim zostać. Dziś żyjesz jutro już nie, co za różnica, że nie zabije cię władza państwowa lecz sąsiad, śmierć to śmierć. Wybrali szeryfów, wybrali sędziów, wybrali podatki na opłacenie tych ludzi zamiast bez podatków zostawić wszystko dla siebie. Ludzie sami sobie na kark sprowadzili urzędników i o dziwo było im lepiej niż bez nich. Pierwotnie urzędnik bronił przed złodziejem i mordercą, wtórnie przed kapitalistą. Pojmij Jacku wreszcie, że z nieograniczonego dojenia pracownika najemnego nic dobrego na przyszłość nie wyniknie. Wcześniej czy później to się przeciwko tobie obróci. Im wcześniej sam siebie ograniczysz, np. dając możliwość pracownikom najemnym określenia dla ciebie podatku od posiadanego przez ciebie kapitału, tym lepiej dla ciebie. Przecież sam wiesz jak bardzo patologiczny stać może się stosunek kapitalista-pracownik najemny, jeśli nie ma żadnego ograniczenia dla dojenia pracownika. I tłumaczę ci jak dziecku. Kiedy nienawiść zrodzi się, rozwinie i niezauważone urośnie do ogromnych rozmiarów, wtedy nikt tego pociągu nie zatrzyma. Rozniesie na swojej drodze wszystko co napotka choćbyś przekonywał, błagał, prosił, przepraszał. To jest jak koło zamachowe. Rozkręca się długo i powolni a rozkręcone uderza z ogromną siłą. > Mogę być egoistą i dawać przykład innym, ale pracując jako murarz i budując komuś dom, mój inwestor (inny egoista) może zerwać ze mną umowę tuż przed skończeniem.Bądź rozliczony w każdej chwili gotówką. Po to gotówka istnieje. Tak abyś mógł rozstać się z firmą praktycznie każdego dnia. Nie twórz zależności, które mogłyby stać się podstawą wzajemnej agresji. Sprawdzaj i płać albo świadcz i żądaj natychmiastowej zapłaty. Nic w kwitach a wszystko wyłącznie w natychmiastowych i nieodwracalnych przelewach gotówki i własności. > Słodki jesteś. Sam już nie pamiętasz, co kiedy i komu napisałeś. Głupota w Twoim systemie goni głupotę.Ty po prostu wszystko błędnie interpretujesz. Przypisałeś sobie samemu dobre intencje a wszelkie sprzeczne uznajesz za niedobre. Jesteś jak Szarley - konserwa. Zamknięty umysł przekonany święcie, że już wszystkie rozumy świata pozjadał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pojmij Jacku wreszcie, że z nieograniczonego dojenia> pracownika najemnego nic dobrego na przyszłość nie wyniknieUważam, że nie warto dyskutować z Twoją projekcją, szkoda czasu. > Przecież sam wiesz jak bardzo patologiczny stać może się> stosunek kapitalista-pracownik najemny, jeśli nie ma żadnego> ograniczenia dla dojenia pracownika.Bądźmy szczerzy Krystianie, przecież szczerość tak hołubisz. Troszkę boisz się powiedzieć to w twarz własnemu szefowi. Boisz się, że natychmiast wylecisz, a wtedy lęk będzie większy, bo trzeba będzie pod presją poszukać lepszej pracy. Nie lubisz podejmować męskich decyzji. Wolisz tu tylko pisać. > I tłumaczę ci jak dziecku. Kiedy nienawiść zrodzi się,> rozwinie i niezauważone urośnie do ogromnych rozmiarówTo już było w 1789 i 1917r. Smutne, bo nie masz orientacji w historii i w tym, w jakich czasach aktualnie żyjesz. > wtedy nikt tego pociągu nie zatrzyma. Rozniesie na swojej> drodze wszystko co napotka choćbyś przekonywał, błagał, prosił,> przepraszał. To jest jak koło zamachowe. Rozkręca się> długo i powolni a rozkręcone uderza z ogromną siłą.Brawo, prawie w to uwierzyłem. Wiesz, masz wyjątkowy talent (może specjalizację?) do straszna bliźnich. Żenujące, bo wciąż chyba uważasz, iż to zastraszanie Ci w czymś pomoże. W windykacji nie pomogło, wiec może teraz?  Meritum j.w. > Mogę być egoistą i dawać przykład innym, ale pracując jako murarz i budując komuś dom, mój inwestor (inny egoista) może zerwać ze mną umowę tuż przed skończeniem.> Bądź rozliczony w każdej chwili gotówką.Może co godzinę?  Bez komentarza. > Po to gotówka istnieje. Tak abyś mógł rozstać się> z firmą praktycznie każdego dniaBo pewnie każda firma od Tokyo do Los Angeles robi co twoja. Krystian, wprost koncertowo pokazałeś nam swoją znajomość życia, ludzi i świata, a nawet gdzieniegdzie biznesu  Czy trzeba nam coś jeszcze? > Nic w kwitach a wszystko wyłącznie w natychmiastowych> i nieodwracalnych przelewach gotówki i własności.Tu też bardzo wyraźnie widać, że Twój system oparty jest na wzajemnej nieufności i lęku. Czyli na tym, co od wielu lat serwujesz swoim dzieciom, żonie i sobie. Bez lęku się nie da, co urodzony Windykatorze?  > > Słodki jesteś. Sam już nie pamiętasz, co kiedy i komu> > napisałeś. Głupota w Twoim systemie goni głupotę.> Ty po prostu wszystko błędnie interpretujeszTak, ja przecież nic nie rozumiem  tylko genialny Krystian-bankrut posiadł wyłączność na prawidłową interpretację i naprawę świata. Poznaj ludzi Krystianie, włóż w to autentyczny intelektualny wysiłek, wtedy może Twoje projekcje i lęki obrócą się w coś wartościowego. Może. > Przypisałeś sobie samemu dobre intencje a wszelkie sprzeczne uznajesz za niedobre.Przede wszystkim wykazuję sprzeczności i niedorzeczności w Twoich założeniach i projekcjach. > Jesteś jak Szarley - konserwa. Zamknięty umysł przekonany> święcie, że już wszystkie rozumy świata pozjadał.Wystarczająco już dużo 'troski' i 'rozumnej zapobiegliwości' przekazałeś własnej rodzinie. Wiem, że chciałbyś ciągle obdarowywać swoimi pomysłami i 'troską' (Boże uchowaj!) innych i tym sposobem uzyskać lepsze samopoczucie (  ) niż obecnie. Ale ja tego sposobu nie popieram. Może już starczy. Poszukaj sobie naiwnych gdzie indziej, sam przecież widzisz, ilu tutaj przekonałeś. Pora i tą rozmowę kończyć. Trzymaj się, pozdrawiam i życzę dużo dobrego!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sprawdzaj i płać albo świadcz i żądaj natychmiastowej zapłaty. > Nic w kwitach a wszystko wyłącznie w natychmiastowych > i nieodwracalnych przelewach gotówki i własności.
Prowadziłeś kiedyś jakąś budowę? Nadzorowałeś konstrukcję czegoś bardziej skomplikowanego od wbijania gwoździ? W budowie np. domu systemem gospodarczym, budowie maszyny (np. kompresora przemysłowego), konfiguracji sterownika programowalnego ustala się tzw. kamienie milowe płatności.
W przypadku budowy domu będzie to np. wylanie fundamentów, pierwsze piętro, drugie, dach, ocieplenie, taka instalacja, śmaka etc.
Nie można ustawić tego w płatnościach za ułożenie jednego pustaka, za wylanie 1 dcm3 betonu, ułożenie jednego arkusza styropianu, ułożenie 1 cm przewodu w ścianie. Inaczej musiałbyś stać tam z laptopem i ciągle klikać przelewy, a ze swojej pracy zwolnić się na min. rok. Poza tym, w przypadku najbardziej skomplikowanych urządzeń, sporą część zapłaty ustala się na koniec, gdy już maszyna zostanie zbudowana i okazuje się, że spełnia funkcjonalność.
Ważne: ten, kto jest przyszłym właścicielem urządzenia często nie zna się na jego konstrukcji.
Domy laicy również budują. Laik wynajmuje specjalistę-inspektora nadzoru, ten wszystko potwierdza budowlańcom (np. fundamenty z chudego betonu, zastosowanie pustaków z gliny które rozpłyną się z pierwszym deszczem) a Ty bulisz jak za dobre, na końcu ekipa rozwiązuje z Tobą umowę dzieląc się z inspektorem zyskiem.
Jak to widzisz w swoim systemie? Wracajac do maszyny za 10 mln. Euro: zamawiający rozwiązuje umowę przed końcem najmniej istotnego sprawdzenia maszyny i 30% zapłaty dla producenta idzie się j**bać.
Twoje "natychmiastowe i nieodwracalne przelewy gotówki (jakby dziś były odwracalne) i własności" nic nie zmieniają. W krystkoniźmie jest d** blada jak u nieboszczyka.
Pomyślałeś o tym w swoim systemie bez przymusu egzekucji? I powiesz w końcu, gdzie widzisz moją nieszczerość? Było dużo bicia piany, a konkretów jak zwykle zero.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Stoi gdzieś w moich postulatach "dziel się z innymi"? Stoi w nich o wzajemnej odpowiedzialności ludzi za siebie, Jak inni mają odpowiadać za Ciebie perfektnie definiujesz, jak Ty masz odpowiadać za innych jakoś określić nie poradzisz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Może zrozumiałby, gdyby np. wpuścił na parę dni do swojego wynajętego mieszkania uchodźcę. Doświadczenie zmienia optykę, brak doświadczenia rodzi śmieszne absurdy, którymi Krystian się łudzi, a nas szczodrobliwie obdziela, zamiast wziąć się za przyzwoite kształcenie i wspinaczkę na lepsze stanowisko.
Niech cierpi. Jeśli komuś brak troski o samego siebie, to tułaczka poniżenie i frustracja mu się należą.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Za to wesołe są twoje dywagacje o dobrotliwym pracodawcy, post po tym jak przynales kapitalistom potworność. >W ogóle w kontekście potworności kapitalistów ciekawa jest twoja walka w obronie współczesnego kapitalizmu nazywana walką o uczciwość.
Chłopie zrozum! Rzeczywistość nie jest czarno biała . Świat nie składa się z niewolników i Kulczyków To że ty należysz do lepiej zarabiających niż prawie każdy polski robotnik nie powoduje, że polski emeryt nie ma prawa mieć domu
Jedni pracodawcy są uczciwi bo chcą inny bo muszą, znieś przymus dla tych drugich, to ci pierwsi splajtują i pozostaną jedynie oszuści
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Poza tym czepia się, bo zapewne nigdy nie zaznał opieki od kogoś innego tzn. "nadrzędnego".> Można by snuć dywagacje na temat jego rodziny pochodzenia, tyle że to jego osobista sprawa, nie chcę wnikać. On sam wie dobrze i niech tak pozostanie.> Kryskon chyba nigdy nie pracował w firmie, w której pracodawcy na nim zależy.> Takich doswiadczeń nie ma. Jest nieustannie popychany i sądzi, że to standard.> W swoim szale inną, lepszą relację pracodawca-pracownik odbiera emocjonalnie i wrogo.. jednocześnie o niej dla siebie marząc.> Stąd te nieustanne obbwiniania i kalumny na Ciebie, czy na mnie.> Nie potrafił sobie takiej pracy znaleźć, nie ma dostatecznych kwalifikacji (co z jego deklaracją o ślizganiu się w szkołach i filozofią "należy mi się" nawet jest spójne). Nigdy nie czuł, że jest dla kogoś cenny i trzeba o niego dbać.> Chłopak dopiero uczy się życia, a że późno to idzie jak po grudzie.> Cóż poradzić. Gorzej, że jego dzieci czerpią takie wzorce, jakiego maja tatusia. Smutne.> PozdrawiamWrócę jeszcze do poruszonej przez Jacka kwestii stosunku kapitalista-pracownik najemny. Wszyscy znamy i rozumiemy pojęcie wyzysku. Odnoszę wrażenie, może inni również, że znaczenie tego pojęcia w debacie publicznej w ostatnim dziesięcioleciu wzrosło. Jacek zarzuca mi brnięcie we własne iluzje i oderwanie się od rzeczywistości. Tymczasem ja czytam dziś artykuł: pikio.pl/k(*)i-otrzymuje-wiecej-czasu-w-tv/w którym Kukiz, poseł na Sejm mówi: Oto pluralizm polityczny w naszych mediach - jak widać są równi i równiejsi: partia banksterki i korporacji -NOWOCZESNA- otrzymuje 2 RAZY WIĘCEJ czasu w TV niż KUKIZ'15 Znaczenia pojęcia banksterki nie muszę tu chyba prezentować, (posługiwałem się nim długo, zanim przestałem, przekonany przez Jacka, iż to nie ma sensu) każdy je rozumie, bankserka w połączeniu z korporacją daje jasny przekaz Kukiza banki i korporacje to ZŁO! Przypomnę, że mamy do czynienia wypowiedzią tzw. prawodawcy. Banki i korporacje wyrastają jednak z fundamentalnych wartości państwa polskiego, określenie ich mianem ZŁA jest zatem uderzeniem prawodawcy w fundament państwa, przy milczącej aprobacie opinii publicznej. Można byłoby to określić jako destrukcja państwa lub samodestrukcja społeczeństwa. Jak to jednak nawiązuje do stosunku kapitalista-pracownik najemny, od czego zacząłem. Otóż wg mnie ta samodestrukcja społeczeństwa wywodzi się właśnie z rozwoju wadliwych stosunków kapitalista-pracownik najemny, z których wyrasta powszechne przekonanie pracowników najemnych, iż są wyzyskiwani. Wiele osób próbuje wciąż żartobliwie podchodzić do kwestii wyzysku, chyba nie dostrzegając, że dla wielu ta kwestia staje się śmiertelnie poważna. Chyba nie ma nikogo oprócz mnie, kto mógłby zauważyć, że to przestaje być śmieszne. Zastanówmy się jak funkcjonuje człowiek w pracy, będąc pracownikiem najemnym, działając w świętym przekonaniu, że jest wyzyskiwany? Jak wykonuje swoje obowiązki? Jak traktuje swoją odpowiedzialność? Jak dba o wartość firmy i jej zysk? Jak wspiera swojego pracodawcę w rozwiązywaniu rozmaitych problemów? Jaką tworzy atmosferę pracy? Jak wpływa na samopoczucie osób w swoim otoczeniu i poziom ich satysfakcji? Zdaje mi się, iż Jacek sądzi, że samopoczucie pracowników można zupełnie olać albowiem wartość mają jedynie kapitaliści. Wg mnie to jest błędny osąd, który może prowadzić do podważenia fundamentalnych wartości, na których stoi państwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wszyscy znamy i rozumiemy pojęcie wyzyskuOczywiście. Nie jesteś pierwszy, który o tym tutaj mówi. Odczuwałem to na własnej skórze nawet zanim skończyłeś swoje studia. > Oto pluralizm polityczny w naszych mediach - jak widać> są równi i równiejsiNie kupowałbym wszystkiego w ciemno, co ten gość mówi i robi. Nie jest zadaniem mediów traktowanie wszystkich polityków po równo, zwłaszcza, jeśli chodzi o czas antenowy. Kukiz bywa naiwny i emocjonalny. Jak dla mnie mają relacjonować fakty i podawać to w strawliwy sposób i tyle. Subiektywność w ich postawę jest jakby wkomponowana na stałe i moim zdaniem trzeba się z tym liczyć, choć niekoniecznie z tym (nimi) walczyć. > Znaczenia pojęcia banksterki nie muszę tu chyba prezentowaćOwszem nie musisz. > przekaz Kukiza banki i korporacje to ZŁO!Krystian, czasem ludzie mówią coś dożo bardziej idiotycznego. Czym się przejmować?  > Można byłoby to określić jako destrukcja państwa lub samodestrukcja społeczeństwa.Można. Tyle, że uderzenie to dużo powiedziane. Więc po co? > wg mnie ta samodestrukcja społeczeństwa wywodzi się właśnie> z rozwoju wadliwych stosunków kapitalista-pracownik najemny,> z których wyrasta powszechne przekonanie pracowników najemnych,> iż są wyzyskiwaniPowszechna? Jakoś nie zauważyłem. Skoro Ty tak mówisz i jeszcze może parę tysięcy ludzi z nizin społecznych (z naciskiem na może) jeszcze nie oznacza, że powszechna. > Wiele osób próbuje wciąż żartobliwie podchodzić do kwestii> wyzysku, chyba nie dostrzegając, że dla wielu ta kwestia> staje się śmiertelnie poważnaJest poważna, nie przeczę. Bieda jest złem, wykluczenie dotyka różnych ludzi i wiąże ich z biedą, tego nikt nie kwestionuje. > Chyba nie ma nikogo oprócz mnie, kto mógłby zauważyć> że to przestaje być śmieszne.Jestem tu z Tobą. Nie jest śmieszne, cierpienie ludzkie nigdy nie jest śmieszne. Śmieszne jest to, co Ty chcesz w związku z tym zrobić i smutne, czego nie robisz, lub robisz ale z ociąganiem. > Zastanówmy się jak funkcjonuje człowiek w pracy, będąc> pracownikiem najemnym, działając w świętym przekonaniu, że> jest wyzyskiwany?> Jak wykonuje swoje obowiązki? Jak traktuje swoją> odpowiedzialność? Jak dba o wartość firmy i jej zysk?> Jak wspiera swojego pracodawcę w rozwiązywaniu rozmaitych problemów?> Jaką tworzy atmosferę pracy? Jak wpływa na samopoczucie> osób w swoim otoczeniu i poziom ich satysfakcji?Krystian. Napisano na ten temat ocean książek, dyskutowano na wielu panelach, wbrew pozorom słyszałem o kwestii traktowania pracowników na wielu szkoleniach, na które wysyłała mnie.. własna firma. Nie musisz pisać mi o atmosferze. Nie musisz mi pisać o wydajności i dbałości. Napisz raczej, lub powiedz to w twarz własnemu szefowi. Jeśli odbije groch o ściany - znajdź sobie lepszego. Proste. > Zdaje mi się, iż Jacek sądzi, że samopoczucie pracowników> można zupełnie olać albowiemTAK NIE JEST OD TOKYO DO LOS ANGELES! Nie można!! > wartość mają jedynie kapitaliściDla mnie nie mają, dla szarleya też nie. Zupełnie nie rozumiem, po co serwujesz nam we własnej frustracji następną piękną projekcję. > Wg mnie to jest błędny osąd, który może prowadzić do> podważenia fundamentalnych wartości, na których stoi państwo.Brawo.  A teraz pasowałoby, żebyś zrobił następny krok: zdobył się na poważną rozmowę właśnie o tym ze swoim szefem, a jeśli nie liczysz na poważne potraktowanie - jak bym na Twoim miejscu poszukał innego. Ale to ja.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Znowu Jacku serwujesz pogląd, iż wszyscy oprócz mnie są zadowoleni i wszyscy oprócz mnie świetnie sobie radzą lecz czy słuszny?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Znowu Jacku serwujesz pogląd, iż wszyscy oprócz mnie > są zadowoleni i wszyscy oprócz mnie świetnie sobie radzą lecz czy słuszny?
Serwuję pogląd, iż ktoś oprócz Ciebie mając pochodzenie robotniczo-chłopskie jest zadowolony i dobrze sobie radzi w życiu, wcale nie żerując na innych. Ty też tak mógłbyś, gdybyś lepiej zrozumiał świat i otworzył szerzej oczy. Ale Ty wolisz trwać w iluzji, w walce i lęku, więc jest to zgoła niemożliwe. Pa, idę właśnie na kawę, miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Bądźmy szczerzy Jacku, po twojej roli w tej dyskusji można poznać twoją rolę na styku kapitalisty z pracownikiem. To zmanipulowanie pracownika, żeby osioł ciągnął dalej choć już nie może.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zmanipulowanie pracownika, żeby osioł ciągnął > dalej choć już nie może.
Niestety nie odpowiadam za Twoje projekcje, trudno mi też z nimi (o Zbawicielu) dyskutować.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > żeby osioł ciągnął dalej choć już nie może.Dodatkowo: Jeśli siebie nazywasz osłem, to nie ciągnij. Ja z tym problemu nie mam. Dla mnie możesz żyć na bezrobociu, możesz w ogóle nic nie robić. Popatrz, jak Cię pięknie 'moją rolą' zmotywowałem 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Bylem juz bezrobotny i mówiłem już, ze obsrane kible myłbym, byleby do tego stanu nigdy nie wrócić. Oczywiście, ze mnie motywujesz i rozwijasz. Dziękuję. Wiem jednak, ze nie robisz tego dla mnie lecz robisz to dla siebie samego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wiem jednak, ze nie robisz tego dla mnie lecz robisz to dla siebie samegoTo fakt - a głównie po to, żebyś nam tu już nie jęczał i nie marudził, a bzdur nie plótł. Strasznie bywasz męczący. Ale wiedz, że mogę wyłączyć Twoje wpisy i wtedy załatwię ten problem jednym kliknięciem myszy. Twój rozwój byłby faktycznie dla Ciebie korzystny, życzę Ci dobrze, ale mam też świadomosć że osobistych korzyści z tego i tak mieć nie będę, a nawet nie chcę. Rób, co chcesz i jak chcesz, byleś nie psuł tu forumowiczom krwi. Swoją drogą bezrobocie to faktycznie jedna z gorszych rzeczy. Mimo wszystko coś Cię ono nauczyło, prawda nasz Zbawicielu Ludzkości? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Po pierwsze nie do końca wierzę w WAS a nie ciebie samego. Po drugie bez korzyści nie kiwnąłbyś nawet palcem w bucie. Po trzecie milo dowiedzieć się, kto mnie w Bazgrołach umieścił.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Po pierwsze nie do końca wierzę w WAS a nie ciebie samego.Nie musisz wierzyć "w NAS". Wierz przede wszystkim w siebie i swoje zdolności do uzyskiwania wyznaczonych, realnych celów w zasięgu. Później w swoje dzieci (jest im to szalenie potrzebne. Sporo więcej, niż jakiś kapitał) > Po drugie bez korzyści nie kiwnąłbyś nawet palcem w bucie.Lubię rozmawiać z ludźmi, czasem negatywne emocje to więcej, niż ich brak ale mimo wszystko zdecydowanie wolę pozytywne  (czyli odwrotnie od Ciebie  ) > Po trzecie milo dowiedzieć się, kto mnie w Bazgrołach umieścił.A kto Cię umieścił, wiesz? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Po pierwsze nie do końca wierzę w WAS a nie ciebie samego.Nie wierzysz w "nas" a chcesz likwidować prawo? Jeśli nie będzie prawa, wystarczy JEDEN człowiek żeby zniszczyć ludzkość > Po drugie bez korzyści nie kiwnąłbyś nawet palcem w bucie.Znalazł się altruista wielki. Hipokryta jakich niewielu. > Po trzecie milo dowiedzieć się, kto mnie w Bazgrołach umieścił.Rozpłacz się Scenariusz wg KrystkonaMężczyzna zostawia kobietę z dwójką wspólnych dzieci Jeśli kobieta pozywa go o alimenta i żąda ich egzekucji to... ON JEST POSZKODOWANYM , bo jemu na konto komornik siadł, bo jemu fanty z domu wyniosą! ON JEST OFIARĄ SYSTEMU! Ona? Ona jest krwiopijczynią bazującą na obrzydliwej państwowej egzekucji zobowiązań. Tak jest wg Ciebie!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To jest kosmicznie zmanipulowany obraz przymusu egzekucyjnego. Po prostu FAŁSZ. PRZYMUS służy praktycznie wyłącznie korporacjom przeciwko listonoszom Kowalskim, w kształtowaniu tzw. "umów", a mówiąc wprost pułapek na nieświadomych konsekwencji, biednych ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > To jest kosmicznie zmanipulowany obraz przymusu egzekucyjnego. Po prostu FAŁSZ.Przymusowa egzekucja alimentów to fałsz i manipulacja? Jesteś nie tylko hipokrytą ale też pospolitym głupcem > PRZYMUS służy praktycznie wyłącznie korporacjom przeciwko listonoszom Kowalskim, w kształtowaniu tzw. "umów", a mówiąc wprost pułapek na nieświadomych konsekwencji, biednych ludzi.Tak twierdzisz, bo chciałeś się nahabić, przerajcowałeś i wpadłeś w ręce korporacji? Sądzisz, że samotna matka przyzna Ci rację? Znajdź JEDNĄ taką Jesteś hipokrytą i głupcem. Do tego patronem oszustów, cwaniaków, malwersantów. Ubierasz swoje myśli w populistyczną troskę o biednych przed korporacjami a chodzi ci tylko o to, żeby móc bezkarnie okradać innych ludzi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Ty dalej nie kumasz. Kontrakt na budowę bloku elektrowni nie weźmie jeden człowiek.> Popatrz dla przykładu taki Carlos Slim HeluMa bo trzyma za "mordę" kogo trzeba. I jest to nieodłączny element tego życia. A trzymanie za mordę w skali gościa który ma pomalować płot to trzymanie w ryzach wszystkiego co może zabrać mu te parę groszy przez innych którzy chcieliby wskoczyć w czyjeś buty. To co dla ciebie jest nie istotne istotne jest dla innych a inni potrafią to wykorzystać. > Twój portfel to pewien publiczny obraz, ale każdy ten obraz może sobie interpretować >inaczej. Ty zawsze będziesz rozumiał zależności jakie twój portfel wyraża lepiej od >innych.Zatrzymałeś się chyba na algorytmie "Ma to chyba ukradł" który jest dość popularny w tym kraju. Chłopie jak nie poznasz zależności to gówno ci z tego przyjdzie że zobaczysz wille fure i komóre. Aczkolwiek dla kogoś kto umie wyciągać wnioski śledzenie portfela to kopalnia informacji. Pomyśl że najwięcej będziesz się kopał nie ze Slimem ale z ludzmi twojego czy mojego poziomu. To przez nich usłyszysz przykro mi ale już nie ma pracy dla pana. Bo "nas" jest najwięcej. Na giełdzie ludzie śledzą wielkie ryby i analizują ich zakupy. Są też tacy którzy są anty wskaźnikiem. Jeśli dany gość coś zrobi to robi się dokładnie odwrotne. A jest jeszcze tak że systemy HFT szybsze od normalnych wyprzedzają transakcje innych. > Chcesz mi powiedzieć, że dążysz do tworzenia nierozerwalnych zależności, w których >jeden człowiek funkcjonuje w roli niewolnika?Nie. Ale chce powiedzieć że gardło poderżnie ci człowiek. To on będzie ci zazdrościł knuł mataczył. I nigdy nie wiesz kiedy dostaniesz widły w plecy. Zwłaszcza jeśli chodzi o kasę. Kochajmy się jak bracia liczmy się jak Żydzi. > k***a mać farmer. Sam dajesz jasno do zrozumienia, że z wiedzy wynika wycena a potem >piszesz "skoro zgadzasz się na wycenę, po co ci wiedza".k***a mać Krystkon  no kup sobie tą wiedze i się wyceń. Sam widzisz że startując do klienta wiedza to klucz. A jak masz otwarte karty to co PANIE KRYSTKON DYMASZ inną firmę bo wiesz co i jak? Tak bez mydła jebiesz ją w otchłań razem ludźmi którym szef powie jakiś cwaniak wydymał nas o złotówkę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ma bo trzyma za "mordę" kogo trzeba. I jest to nieodłączny element tego życia. A trzymanie za mordę w skali gościa który ma pomalować płot to trzymanie w ryzach wszystkiego co może zabrać mu te parę groszy przez innych którzy chcieliby wskoczyć w czyjeś buty.
Opowiadasz o współczesnym świecie, który przecież wcale nie musi taki być w przyszłości. To, że paru kolesi ustawiło ten świat wg wartości, wg których "życie to gra" jest DOBRE a "wyścig szczurów" NAJLEPSZE co się może człowiekowi przytrafić, nie znaczy jeszcze, że te wartości będą panować już wiecznie.
>Zatrzymałeś się chyba na algorytmie "Ma to chyba ukradł" który jest dość popularny w tym kraju. Chłopie jak nie poznasz zależności to gówno ci z tego przyjdzie że zobaczysz wille fure i komóre. Aczkolwiek dla kogoś kto umie wyciągać wnioski śledzenie portfela to kopalnia informacji.
Jak to? Przecież to mój model jak na widelcu pokaże, że nic nie ukradł a wszystko zyskał. Chodzi ci o to, że nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś zyskał i to wiele? Wiesz co, wychodzi mi na to, że nie zgadzasz się z moim modelem ale ja za cholerę nie mogę zrozumieć dlaczego. Jesteś niejasny w swoich wyrażeniach. Nawet gdyby spełnienie moich postulatów skonfliktowało ludzi i osłabiło współpracę to wg mnie jest to droga bez odwrotu, po pewnym czasie wszyscy musieliby się odnaleźć w nowych warunkach i w tych warunkach dążyć do osobistego dobrobytu. Jawność kapitału, opodatkowanie kapitału, brak zdolności egzekucji zobowiązań, które mogłyby zostać wyrażone jedynie w natychmiastowych przepływach gotówki, brak kar za zdradzenie cudzych tajemnic itd. - to zmieniłoby bardzo wiele w stosunkach społecznych, wg mnie wyzwalając potencjał współpracy. A tylko pogłębienia współpracy i zaangażowania potrzeba nam do wyższego poziomu zadowolenia z życia.
>Pomyśl że najwięcej będziesz się kopał nie ze Slimem ale z ludzmi twojego czy mojego poziomu. To przez nich usłyszysz przykro mi ale już nie ma pracy dla pana. Bo "nas" jest najwięcej.
Kiedy wszyscy będą mieli względnie symetryczną wiedzę w stosunkach społecznych, wówczas nie będzie kopania się. Każdy idiota potrafi zrozumieć, że dobrobyt wynika z działania a już najbardziej ze współdziałania a już na pewno nie z pierdzenia w stołek. Kopanie się jest wtedy kiedy wszystko budowane jest na wiedzy jednych i niewiedzy drugich, czyli tak jak teraz. W moim modelu realne właściwości ludzi dałyby się wszystkim poznać a nie te udawane.
>Na giełdzie ludzie śledzą wielkie ryby i analizują ich zakupy. Są też tacy którzy są anty wskaźnikiem. Jeśli dany gość coś zrobi to robi się dokładnie odwrotne. >A jest jeszcze tak że systemy HFT szybsze od normalnych wyprzedzają transakcje innych.
Właściwie to miałem wcześniej coś przeciwko spekulantom ale po zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że są katalizatorem przepływów kapitałowych, udrożniają przepływ z rąk do rąk. W moim modelu opodatkowanej własności, gdzie brak zapłaty podatku powoduje odpływ własności do tego, który wycenił ją najlepiej, chyba też znaleźliby swoje miejsce. Zmieniam niniejszym zdanie w sprawie spekulacji bo to nie różni się przecież od handlu autami. Chodzi o to, żeby odkupić tanio od tego, który nie potrafił zadbać i wykorzystać, odpicować, zaprezentować komu trzeba i sprzedać drogo temu który będzie potrafił zadbać i wykorzystać.
>Ale chce powiedzieć że gardło poderżnie ci człowiek. To on będzie ci zazdrościł knuł mataczył. I nigdy nie wiesz kiedy dostaniesz widły w plecy. Zwłaszcza jeśli chodzi o kasę. Kochajmy się jak bracia liczmy się jak Żydzi.
Teraz tak jest i to jest wynik istniejących zasad społecznych. Nie zapominaj, że w ludziach budzą się różne wartości zależnie od warunków w jakich funkcjonują. Każdy człowiek może zostać bohaterem lub potworem. Zależy gdzie i kiedy znajdzie się. Wg mnie można zadbać o to, żeby potworności wyplenić z ludzi.
> A jak masz otwarte karty to co PANIE KRYSTKON DYMASZ inną firmę bo wiesz co i jak? Tak bez mydła jebiesz ją w otchłań razem ludźmi którym szef powie jakiś cwaniak wydymał nas o złotówkę.
Jeszcze raz ci tłumaczę, że nie przypadkowo powstają serwisy aukcyjne, gdzie licytacje są jawne. Np. serwis transportowy, w którym kierowcy i właściciele pojazdów jawnie licytują zapotrzebowanie na transport. Na końcu jest stawka, za którą już nie pojedziesz. Jakim niby cudem na rynku dominuje allegro z jawnymi aukcjami przedmiotów kiedy w tajemnicach kryje się ponoć zysk? Jakimś cudem ci wszyscy, zarówno sprzedawcy jak i kupujący, kręcący się po allegro zyskują więcej niż sprzedawcy i kupujący działający w najwyższym stopniu tajemnic.
Popatrz to właśnie z jawności, symetryczności wiedzy i wzajemnej akceptacji ról społecznych może wyniknąć doskonała współpraca i organizacja. Doskonała współpraca i organizacja pracy ZA NIC nie wyniknie z tajemnic, kłamstw i kombinacji. To jest zwyczajnie niemożliwe. Więc określony przeze mnie kierunek jest właściwy. Tajenie - niewłaściwy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Właściwie to miałem wcześniej coś przeciwko spekulantom ale po zastanowieniu się dochodzę do wniosku
Spokojnie. Z czasem poznasz więcej różnych mechanizmów. To tylko setki lat kształtowania się relacji między ludźmi.
>Jakim niby cudem na rynku dominuje allegro z jawnymi aukcjami przedmiotów kiedy w >tajemnicach kryje się ponoć zysk?
Zysk pobierasz od producenta. Deklarujesz obrót bierzesz partie puszczasz za darmo byle zeszło. Kasę odbierasz jak się tam umówiłeś.
MAŁY jest bez szans bo nie weźmie 10 palet towaru. Dla dużego to pikuś. On żyje z bonusów. No chyba że....jest większa ryba która bierze 100 palet na innych warunkach. I koleś z 10 wisi na haku. Ale koleś ze 100 paletami nie wie że nadlatują kosmici i biorą 1000 palet (takie samo ale z wierzchu a w środku inne) i wieszają tamtego na amen BO KLIENT KOŃCOWY widzi tylko cenę i kolor.
Za nim leszcz się skapuje jak to wszystko działa to już dawno po ptokach. Do prowadzenia biznesu nie dostajesz qrfa gotowej strategi. Więc informacja jest kluczowa.
Może ty wiesz lepiej. Ale wiesz zapewne że jak się ma wyłożyć "realny" pieniądz to jest to zupełnie inna bajka.
Załóżmy że wszystko jest whuj jawne. Zależności itd. Będziesz miła klincz i udusisz się we własnym sosie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Załóżmy że wszystko jest whuj jawne. Zależności itd. Będziesz miła klincz i udusisz się we własnym sosie.
Nie będzie klinczu. Zaczną liczyć się praca, umiejętności, zaangażowanie a przestaną kłamstwa, kombinacje, bazowanie na cudzej niewiedzy.
Ludzie muszą iść do przodu inaczej umierają z głodu. Niektórym będzie trudniej ale będą musieli, nie będzie innego wyjścia.
To wszystko może tylko po chwilowym klinczu i wzajemnej agresji po tym jak współczesna niesprawiedliwość dotrze już do ludzkiej świadomości, zaowocuje nie tylko lepszą organizacją i pogłębieniem współpracy ale przede wszystkim zmodyfikuje postawy ludzkie na ludzkie ze zwierzęcych.
Balbys się takiego sprawdzianu? Co złego może stać się? Nic. Wartość pracy, umiejętności i wiedzy w takim modelu pokazałyby wreszcie swoje prawdziwe oblicze. W tym nie ma żadnego ryzyka jest za to rozwój i motywacja do tego, żeby się wziąć za siebie i wymagać od siebie więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Balbys się takiego sprawdzianu? >Co złego może stać się?
Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ja dałem ci wiele przykładów a mój ulubiony:
Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii (nazwanej Plymouth) nie będzie prywatnej własności, a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną. Dla takich zasad motywację znajdowano w chrześcijaństwie, w jego purytańskiej odmianie.
Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy, a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej.
To nie tak że "wszyscy" są zepsuci i patrzą tylko jak kogoś wyd... ale jest ich ciągle sporo.
Twoje materialistyczne podejście w tej kwestii tym bardziej tego nie zmieni. To jedynie jakiś następny mechanizm. Pełen wad gdzie co jakiś czas czynisz korektę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Tylko dlaczego ten cholerny przykład? Co to ma ze mną wspólnego? Widzisz jakieś propozycje zniesienia własności prywatnej w moich postulatach?
Propaguję zniesienie własności wspólnej zarówno na poziomie spółek kapitałowych jak i państwa. Mówię wprost, ze państwo nie powinno posiadać żadnego majątku a posiadając winno go niezwłocznie sprzedać w ręce prywatne a juz na pewno państwo nie powinno czerpać żadnego pożytku z posiadania mienia.
W moim modelu wszelki kapitał jest nie tylko prywatny lecz jednoosobowy. Co z tego, ze jawny, co z tego ze opodatkowany lecz PRYWATNY!!!
Mógłbyś czynić jakieś sensowne zarzuty? Mam dość niemądrych porównań.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >Tylko dlaczego ten cholerny przykład?
Bo był i jest najlepszy. Pokazuje ludzką naturę.
>Mógłbyś czynić jakieś sensowne zarzuty? Mam dość niemądrych porównań.
Nie dopasuje siodła do twojej latającej krowy. Liczysz na cud i skaczesz dalej. Chcesz zmienić świat czyż nie? Chcesz poprzestawiać klocki w tej układance licząc że jakoś to będzie. W szczegółach to leży i globalnie to leży.
Domy mają być 1/4 tańsze. To weź to w końcu wylicz. Pokaż jak to działa. Jak zmiany zmieniają położenie. Sam podkreślasz ze biednym to nic nie da. Więc komu. Tobie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Domy mają być 1/4 tańsze. To weź to w końcu wylicz. Pokaż jak to działa. Jak zmiany zmieniają położenie. Sam podkreślasz ze biednym to nic nie da. Więc komu. Tobie?
Kiedy dziś pracownik sklepu zarabiając 2000 PLN na łapkę musi przez 12 lat pracować na mieszkanie za 300.000 PLN pod warunkiem, że nic nie je, nigdzie nie mieszka, w nic nie ubiera się i na nic nie wydaje ani grosza w moim modelu powinien móc to osiągnąć w 4 lata.
Jakim cudem?
Każdy, nawet osioł, w 4 lata dałby radę zbudować dom od podstaw samodzielnie wypalając cegły i strugając ramy okienne z pobliskich drzew kozikiem. Jeśli ktoś potrzebuje na to aż 12 lat w obliczu maszyn, procesów produkcyjnych, wyspecjalizowanych pracowników, szybkiego transportu itd. to znak, że wszystkich roboli doi finansowa-prawno-ubezpieczeniowa elita na swoje wypasione wieżowce i letniskowe domki, do których trzeba przecież jakoś dolecieć. Eliminacja z systemu tłumów wypełniających kwity i formularze ma w tej sprawie pomóc. Zwłaszcza, że uwolnione tłumy biurokratów będą musiały przystąpić do nowej kreacji, odnaleźć się w innej rzeczywistości, najpewniej otworzyć jakąś firmę.
Biednym, którzy w tej chwili nie mają nic prócz zniszczonych ciał i codziennej harówki, mój model kapitału dałby bardzo wiele. Gdyby to jakiś biedak czytał to zapewniam, że nie ma absolutnie nic do stracenia. We współczesnym modelu czeka go wyłącznie trudne życie i niefajna śmierć. Całe życie w podległości ludziom, który nawet w najmniejszym stopniu nie będzie na nim zależało, ponieważ będzie jedynie zasobem do wyzyskania, jak świnia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > i pracuję!!!!>  Czekaj bo takie coś znalazłem 22 % obywateli na świecie żyje za mniej niż 1,25 USD na dzień www.bogaty(*)iz-125-usd-na-dzien,25982.htmlA ja pisałem ci o PANU, który zgromadził mienia na 77.000.000.000 USD Policzmy to daje: 61600000000 dni 168767123 lat życia za 1,25 USD dziennie No ale przecież tu nie chodzi o żadne przeżycie 168767123 lat i potrzeba zabezpieczenia się na ten czas tu chodzi o to kto co robi, kto co konsumuje i kto o czym decyduje. No już mi się nie chce szukać jak gości w Bangladeszu po 12h odmóżdżającej niewiarygodnie ciężkiej robocie, kładą się w pomieszczeniu obok na podłodze, w magazynie chemikaliów, żeby odpocząć przed kolejną zmianą. Jacek powiedziałby, że brak im kwalifikacji i że pewnie ślizgali się w szkole jak ja ale mi zdaje się, że oni od początku i do końca nie mają szans na żadne kwalifikacje. Powiesz, że właśnie po to chcesz chronić roboli, żeby tak nie było ale ja się wówczas pytam a Ty kto, żeby roboli ochraniać? Jezus Chrystus? Robole sami muszą się obronić przed chciwością kapitalistów, których nic nie zatrzyma w drodze do gwiazd po trupach innych. Robole postępują wg złych zasad i to sprowadza ich na podłogę magazynu chemikaliów. Ktoś musi pokazać im inny sposób działania, ktoś komu zależy, żeby na tej podłodze nie leżeli i nie zdychali. Ciebie nie obchodzi w jakich warunkach twój robol proponował ci cenę za usługi i w jakiej jest teraz sytuacji, chcesz kasy za spartolenie i już. Jacka nie obchodzi czy kelnerka obsługująca go w ekskluzywnej restauracji robi tam 4 czy 12 godzinę i za jaką kasę. Właściciela bajzlu w Bangladeszu nie obchodzi los roboli śpiących w magazynie, czuje się filantropem bo pozwolił im spać na podłodze wśród chemikaliów a przecież mógł ich wywalić na ulicę po robocie. Klient niemieckiego burdelu nie obchodzi czy 18-letnia prostytutka przyjechała z biednej wsi rumuńskiej, w której nie miała żadnej szansy znaleźć ludzkiej pracy a też chciałaby smartfona jak inni. Nikogo nic nie obchodzi!!! Nikt za nic nie czuje się odpowiedzialny. A wszystko to chuj!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Czekaj bo takie coś znalazłem >22 % obywateli na świecie żyje za mniej niż 1,25 USD na dzień
I dlatego mam zrezygnować z odzyskania pieniędzy od oszusta?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I dlatego mam zrezygnować z odzyskania pieniędzy od oszusta?
Czyli twierdzisz, że gość celowo i ze świadomością, że po zimie wszystko wyjdzie wykonał fuszerkę, żeby wyłudzić od ciebie pieniądze i zniknąć? Podając ci na dodatek swoją prawdziwą tożsamość? Wstawiając ci rachunek na dowód tej celowej fuszerki?
Nazywając tego człowieka oszustem dajesz po prostu wyraz temu, że masz go całkowicie w dupie. Ty masz mieć swoje zamówienie wykonane tak jak tego chciałeś i nic oprócz tego nie obchodzi cię. Próbuję ci wytłumaczyć, że ten sam sposób widzenia rzeczywistości mają klienci niemieckich burdeli. Oni zapłacili, w ich przekonaniu niemało i chcą mieć wykonaną usługę a reszta gówno ich obchodzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Panie twórco raju dla oszustów, złodziei i niepłacących alimentów! > >I dlatego mam zrezygnować z odzyskania pieniędzy od oszusta?> Czyli twierdzisz, że gość celowo i ze świadomością, że po zimie wszystko wyjdzie wykonał fuszerkę, żeby wyłudzić od ciebie pieniądze i zniknąć? Podając ci na dodatek swoją prawdziwą tożsamość? Wstawiając ci rachunek na dowód tej celowej fuszerki?Jakie to ma znaczenia? odwalił fuszerkę Dlaczego ja mam ponosić koszta tej fuszerki??? Jak mam odzyskać swoje pieniądze? W obecnym systemie broni mnie państwo. Broni mnie państwowy przymus! > Ty masz mieć swoje zamówienie wykonane tak jak tego chciałeś i nic oprócz tego nie obchodzi cię.Tak Tak samo jak ty kupując chleb, chcesz mieć w nim mąkę, a nie trociny kupując wodę mineralną chcesz wodę a nie ścieki Krystkon wymaga - dobrze Szarley wymaga - źle > Próbuję ci wytłumaczyć, że ten sam sposób widzenia rzeczywistości mają klienci niemieckich burdeli. Oni zapłacili, w ich przekonaniu niemało i chcą mieć wykonaną usługę a reszta gówno ich obchodzi.Gratuluję doświadczeń Ja pytam jak mam odzyskać pieniądze za źle wykonaną usługę a ty odpowidasz że to ja ma coś na sumieniu i szukasz usprawiedliwienia dla partacza Wyobraź sobie że Twojemu dziecku farmaceuta sprzedał fałszywy lek Ciekawe czy będziesz się zastanawiał nad tym czy go głód zmusił do pracy i czy ma dzieci
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W obecnym systemie broni mnie państwo. Broni mnie państwowy przymus!
Nie tylko ciebie, tu jest jeszcze lista innych, których broni: 2 Zygmunt Solorz-Żak 11.900.000.000 3 Michał Sołowow 7.700.000.000 4 Leszek Czarnecki 5.000.000 6 Dariusz Miłek 3.860.000.000 7 Wiaczesław Smołokowski 3.700.000.000 8. Grzegorz Jankilewicz 3.700.000.000 9. German Efromovich 3.600.000.000 10. Anna Woźniak-Starak i Jerzy Starak 3.300.000.000
tylko czy wy na pewno potrzebujecie obrony? Bo może to przed wami potrzeba bronić się?
>Wyobraź sobie że Twojemu dziecku farmaceuta sprzedał fałszywy lek
Wiec zapewniasz mnie, że tylko ze względu na groźby i kary państwowe moje dziecko nie dostało jeszcze fałszywego leku? Człowiek aż zastanawia się, kto te wszystkie zasady określa i jeszcze je egzekwuje skoro wszyscy jesteśmy oszustami
Jak widzisz moje postulaty są bardzo ubogie w zakresie prawa karnego. piszę jedynie o wygnaniu zamiast więzieniu ludzi, zajmują mnie stosunki cywilne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >W obecnym systemie broni mnie państwo. Broni mnie państwowy przymus!> Nie tylko ciebie, tu jest jeszcze lista innych, których broni:Broni mnie, przed oszustami których ty bronisz, przed złodziejami dla których chcesz stworzyć raj Ci, których wymieniasz poradzą sobie bez państwowej egzekucji, wynajmą firmę w której windykatorem był Krystian Hamerlik - konopka Odpowiedz jak mam wyegzekwować zwrot pieniędzy za fuszerę obrońco partaczy, oszustów i złodziei, twórco raju dla niepłacących alimentów > >Wyobraź sobie że Twojemu dziecku farmaceuta sprzedał fałszywy lek> Wiec zapewniasz mnie, że tylko ze względu na groźby i kary państwowe moje dziecko nie dostało jeszcze fałszywego leku?Tak kretynie. Oby cie nie kosztowało jego ŻYCIA zrozumienie tego faktu. Ile dzieci wymordowali cwaniaccy znachorzy zanim prawo ich wyłapało i skazało. > Jak widzisz moje postulaty są bardzo ubogie w zakresie prawa karnego.Tak. prawa me nie być. walka na pięści i kastety bo krystkonowi nie powiodła się kariera windykatora żyłka w dupie pękła przy myciu garnków w Berlinie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | A w ogóle to mam pytanie filozoficzne. Czy WŁASNOŚĆ może być w ogóle nieprywatna i niejednoosobowa i cóż to byłby za twór.
Pytam o dobrze wiedząc, ze własność to jedynie i aż hierarchia woli ludzi w stadzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Pytam o dobrze wiedząc, ze własność to jedynie i aż hierarchia woli ludzi w stadzie.
A ja pytam: Czeka mnie wnet rozprawa sądowa o źle wykonaną usługę. W Twoim systemie byłaby po prostu niemożliwa.
Napisz jak bez państwowej egzekucji mam odzyskać swoje pieniądze
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >A ja pytam: >Czeka mnie wnet rozprawa sądowa o źle wykonaną usługę. W Twoim systemie byłaby po prostu niemożliwa. >Napisz jak bez państwowej egzekucji mam odzyskać swoje pieniądze
A zapłaciłeś partaczowi dobrze? Bogacz to jakiś czy biedak? Szukałeś tego, który za dobre wynagrodzenie wykona ci solidną robotę, czy raczej tonącego co brzytwy się chwyci i zobowiąże na długie tygodnie pracy, za psi grosz, kiedy w domu dzieci z głodu płaczą?
Bo może ty nie masz odzyskać tych pieniędzy? Może zapłaciłeś tylko połowę tego ile warta jest ta spartolona praca, bo wyszukałeś takiego desperata i takie warunki ustawiłeś na wejściu, że to nigdy nie mogło udać się, bo człowiek z głodu pobiegł za drugą inną pracą zamiast w spokoju wykonać jak chciałeś?
Może źle stawiasz pytanie? Może powinieneś zapytać nie "jak mam odzyskać pieniądza?" ale "czy mam odzyskać pieniądze?". Dajesz słowo harcerza, że nie wykorzystałeś przymusowej sytuacji człowieka, a teraz kiedy nie spełnił twoich oczekiwań, zamierzasz go jeszcze zryć komornikiem, żeby padł trupem? Dobrze zapłaciłeś i trafiłeś na nieodpowiedzialnego lenia czy źle zapłaciłeś i trafiłeś na desperata, któremu już wszystko obojętne, który nie ma nic do stracenia, że z żalu już tylko pić?
I już proponowałem ci Szrleyu. Sprawdzaj i płać! Sprawdzaj i płać!. Tak żebyś był na czysto i żebyście mogli się w każdej chwili rozstać. A jeśli coś okaże się już po sprawdzeniu to zaakceptuj, że źle sprawdziłeś i wezwij drugą ekipę do naprawy, której za to zapłacisz. Po prostu dobrze sprawdzaj i dobrze płać a wszystko będzie OK.
I tylko nie dawaj mi proszę znowu przykładu "a jeśli jestem na Syberii a buduję dom w Polsce" bo prosta analiza wskazuje, że skoro budujesz dom w Polsce to nie możesz być na Syberii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>A ja pytam: >>Czeka mnie wnet rozprawa sądowa o źle wykonaną usługę. W Twoim systemie byłaby po prostu niemożliwa. >>Napisz jak bez państwowej egzekucji mam odzyskać swoje pieniądze >A zapłaciłeś partaczowi dobrze? Tak >Bogacz to jakiś czy biedak? Nie wiem i nie ma to znaczenia
>Szukałeś tego, który za dobre wynagrodzenie wykona ci solidną robotę, czy raczej tonącego co brzytwy się chwyci i zobowiąże na długie tygodnie pracy, za psi grosz, kiedy w domu dzieci z głodu płaczą? Nie wymyślaj. Nie popuszczaj wodzy fantazji Zapłaciłem godnie, pracy było na trzy dni . Nie wiem czy ma dzieci nie obchodzi mnie to
>Bo może ty nie masz odzyskać tych pieniędzy? YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY??????????????????????????????????
>Może zapłaciłeś tylko połowę tego ile warta jest ta spartolona praca, Nie wymyślaj, odpowiedz na pytanie
>bo wyszukałeś takiego desperata i takie warunki ustawiłeś na wejściu, On zaproponował cenę, ja się zgodziłem
>że to nigdy nie mogło udać się, bo człowiek z głodu pobiegł za drugą inną pracą zamiast w spokoju wykonać jak chciałeś? Śląsk to nie Berlin, tu nie ma głodnych
>Może źle stawiasz pytanie? Jak je mam postawić?
>Może powinieneś zapytać nie "jak mam odzyskać pieniądza?" ale "czy mam odzyskać pieniądze?". To CZY nie podlega kwestii. robota została źle zrobiona co wyszło na jaw w okresie gwarancji, NIE ROZUMIEM TWOICH SŁÓW. CHCESZ WE MNIE OBUDZIĆ WYRZUTY SUMIENIA BO KTOŚ SPIER.IŁ ROBOTĘ?????
>Dajesz słowo harcerza, że nie wykorzystałeś przymusowej sytuacji człowieka, nie jestem harcerzem. Nie wykorzystałem niczyjej przymusowej sytuacji. Powtórzę: wykonawca zaproponował cenę, ja się zgodziłem.
>a teraz kiedy nie spełnił twoich oczekiwań, zamierzasz go jeszcze zryć komornikiem, żeby padł trupem? Zamierzam odzyskać należne mi pieniądze , na które pracowałem Oszust mnie oszukał, a Ty szukasz okazji obrony oszusta
>Dobrze zapłaciłeś i trafiłeś na nieodpowiedzialnego lenia czy źle zapłaciłeś i trafiłeś na desperata, Dobrze zapłaciłem, tyle ile chciał
>I już proponowałem ci Szrleyu. >Sprawdzaj i płać! Sprawdzaj i płać!. Tak żebyś był na czysto i żebyście mogli się w każdej chwili rozstać. Jak mam sprawdzić w lipcu durna pało, skoro dopiero po pierwszych mrozach wyszła fuszera. Miałem nie płacić przez pół roku? To byłoby zgodne z Twoim poczuciem sprawiedliwości?
>A jeśli coś okaże się już po sprawdzeniu to zaakceptuj, że źle sprawdziłeś i wezwij drugą ekipę do naprawy, której za to zapłacisz. Po prostu dobrze sprawdzaj i dobrze płać a wszystko będzie OK.
Co teraz wg Ciebie TERAZ powinienem zrobić?
>I tylko nie dawaj mi proszę znowu przykładu "a jeśli jestem na Syberii a buduję dom w Polsce" bo prosta analiza wskazuje, że skoro budujesz dom w Polsce to nie możesz być na Syberii.
Jesteś głupszy niż moje buty. Budowałem dom w Polsce pracując na Syberii. Teraz zleciłem usługę z której wyszła fuszera. Złożyłem reklamację, oddałem sprawę do sądu.
Ponowię pytanie Jak bez państwowej egzekucji mam odzyskać swoje pieniądze?
Tylko nie wymyślaj znów głupstw że pieniądze mi się nie należą.
Nie dziw sie, że nie poradzisz przekonać ludzi do Twojego systemu. Jak widać sprzyja on przede wszytskim oszustom
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >A w ogóle to mam pytanie filozoficzne. Czy WŁASNOŚĆ może być w ogóle nieprywatna i niejednoosobowa i cóż to byłby za twór. >Pytam o dobrze wiedząc, ze własność to jedynie i aż hierarchia woli ludzi w stadzie.
Świat nie składa się tylko z materialistów. Jobs mówił że:
Nie zależy mi na tym, by zostać najbogatszym człowiekiem na cmentarzu. Pójść spać, mogąc powiedzieć, że zrobiło się coś cudownego - to jest dla mnie ważne.
Jest wiele ludzi na tej ziemi którzy maja w 4 literach hierarchię jak ty ją widzisz. Cieszy ich zajebiście położony spaw, to że inni doceniają kunszt ich pracy że mogą poskładać życie do kupy i choć stracą w jednych obszarach to winnych im się lepiej klei.
Więc ta twoja hierarchia w stadzie to stan twojego umysłu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jest wiele ludzi na tej ziemi którzy maja w 4 literach hierarchię jak ty ją widzisz.
Ta, a to ciekawe. Znaczy mają za nic cudzą własność prywatną a także wolę właściciela w przestrzeni jego własności?
Wszyscy ludzie, którzy mają w dupie hierarchię tak jak ja ją widzę siedzą już dawno w metalowych klatkach bez klucza do ich otwarcia a gołymi rękami nie potrafią się z nich wydostać. Kto się odważy zakwestionować tę hierarchię temu zostaje ucięta ręka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >>Jest wiele ludzi na tej ziemi którzy maja w 4 literach hierarchię jak ty ją widzisz. >Ta, a to ciekawe. >Znaczy mają za nic cudzą własność prywatną a także wolę właściciela w przestrzeni jego własności?
Nie mieszaj. To twój świat. Żyjesz w nim i to twój problem nie mój. Innych to nie dotyczy.
Przypomnę ci że ludzie bez pieniędzy doprowadzili do tego że twoja działka leży teraz odłogiem.
>Wszyscy ludzie, którzy mają w dupie hierarchię tak jak ja ją widzę siedzą już dawno w metalowych klatkach bez klucza do ich otwarcia a gołymi rękami nie potrafią się z nich wydostać. >Kto się odważy zakwestionować tę hierarchię temu zostaje ucięta ręka.
Ja to kwestionuje. I mam w dupie twój majątek jakikolwiek masz i na jakim szczeblu w tej hierarchii jesteś wobec mnie. Ręki mi nie utniesz za to.
Jak masz zaburzony system konsumpcji to czuj się niewolnikiem.
Może jakaś egzaltowana idiotka lub idiota nie rozumie co oznacza skrzynka cebuli wobec konsumenta. Ale pięćset razy nie będę tłumaczył jak wygląda władza na targu wobec innych i dlaczego wydaje się miliardy na reklamę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) | >A w ogóle to mam pytanie filozoficzne. Czy WŁASNOŚĆ może być w ogóle nieprywatna i niejednoosobowa i cóż to byłby za twór. Filozoficzne? bez przesady. Tak, może. Spółdzielcza na przykład. >Pytam o dobrze wiedząc, ze własność to jedynie i aż hierarchia woli ludzi w stadzie. No co Ty nie powiesz. Nie wiedziałam. Także tego, że ludzie żyją w stadach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >No co Ty nie powiesz. Nie wiedziałam. Także tego, że ludzie żyją w stadach.
To wszystko może wydawać ci się nawet i śmieszne ale ludzki umysł jakoś tak działa, że w obronie ego odrzuci wszelkie fakty, zlekceważy je, pominie, zwróci uwagę na coś innego - kosmos.
Hierarchia wśród ludzi jest potężna i zabezpieczona wartościami, ideami, prawem, urzędami, instytucjami, urzędnikami, policjantami, żołnierzami. Każdy musi ją widzieć. Hierarchia wśród homo sapiens realizuje się poprzez przywiązanie WSZYSTKICH do kapitału, prawa i hierarchów.
Kiedyś, nie przyszłoby mi do głowy, iż struktury społeczne homo sapiens mogą być wynikiem wrodzonych instynktów podobnie jak u mrówek czy pszczół teraz nie mam co do tego wątpliwości.
Chwilami, ze dziwieniem przyglądam się temu, do czego przeciętny homo sapiens byłby zdolny w obronie istniejącej hierarchii. Kiedyś nie rozumiałem dlaczego ludzie budują taką ochronę wokół hierarchów, polityków czy właścicieli znacznego majątku, teraz już rozumiem.
Kiedy porównać szarańczę, z mrówkami i pszczołami szybko i łatwo można dojść do wniosku, że źródłem społeczeństwa jest właśnie hierarchia. To hierarchia, to dominacja jest podstawą społeczeństwa i współpracy. Bez dominacji społeczeństwo w ogóle nie zaistnieje jak u szarańczy. Bez dominacji nie będzie podziału funkcji.
Stąd też to wariactwo zwykłych ludzi w obliczu króli, cesarzy, papierzy, prezydentów czy kapitalistów. Skłonność homo sapiens do tworzenia hierarchii przejawia się także w poczuciu istotności i wspaniałości hierarchów.
Hierarchia w swej istocie sprowadza się do jednomyślności wszystkich, do zgodnego działania tysięcy niby odrębnych istot tak jakby miały jeden łączny mózg.
Wszyscy Ludzie są naprawdę jednomyślni a niezgodni źle kończą. Wojna z Bliskim Wschodem wywodzi się z niezgodności części ludzi z dominującymi w świecie poglądami i próbą tworzenia odrębnej hierarchii, niepodlegającej wielkim tego świata.
Strach się bać bo sam jestem niezgodny i gdybym cokolwiek zagroził istnieniu współczesnej hierarchii nie byłoby zmiłuj. Sprowadziłbym na siebie ludzi widzących we mnie diabła. Na razie jestem jednak całkowicie lekceważony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Skoro już nie odpowiedziałeś na czym polega WZAJEMNA odpowiedzialność ludzi za siebie to odpowiedz:
Czeka mnie wnet rozprawa sądowa o źle wykonaną usługę. W Twoim systemie byłaby po prostu niemożliwa.
Napisz jak bez państwowej egzekucji mam odzyskać swoje pieniądze
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy:
> i pracowali będąc posłusznym właścicielom to gódź na > podatek a potem martw się o to, żeby każdy coś miał to będzie niski.
Powiem Ci to po raz 20ty: nie znasz życia. najlepszy i najsprawniejszy sposób działania jest taki, że człowiek martwi się w pierwszym rzędzie o siebie, później o bliskich a na trzecim miejscu innych. Przykro mi, ja Tych zasad nie tworzyłem. Zresztą nikt z indywidualnych ludzi tego nie wymyślił.
> Jeśli pracownicy najemni nie zbudują określonych zasad > postępowania wobec kapitalistów to będą mieli złe i trudne życie.
Było. Historia się kłania, a Ty ciągle nie masz świadomości, na jakim etapie rozwoju społeczno-cywilizacyjnego jesteś. Polecam kursy z historii rewolucji Rosyjskiej.
> Pomyśl jednak jak głupie jest mówienie o wolności rynkowej > w kontekście istnienia przymusu podatkowego i państwowego przymusu > egzekucyjnego
Wcale nie jest głupie. Wolność jednego uczciwego bez przymusu dla drugiego nieuczciwego nie istnieje. W Twoim systemie wszyscy są zniewoleni oprócz cwaniaków, których całkowita wolność i władza przyprawia o autodestrukcję.
> Jak głupie jest mówienie o wolnej wymianie handlowej w kontekście > państwowej egzekucji własności.
Odezwał się w Krystkonie widykator. Jedź do swoich windykowanych klientów, może Ci coś puści.
>Tak ci WOLNO, że jeśli czegoś zechcesz
Powiedzmy to otwarcie, bo afiszujesz sie ze swoją 'szczerością', aż niemiło: Nie czegoś, a czegoś konkretnego: np. okraść.
> lub chcieć
.. cudzego
> nie będziesz to ci przymusowo pomogą zmienić zdanie
Byś jednak był łaskawie skłonny chcieć uczciwie. A pewnie.
> Wiem z całą pewnością, że szybko niczego nie da się > zmienić, czego sam jesteś najlepszym przykładem
Tak, ratowanie własnej rodziny i resztek godności idzie Ci zdecydowanie jak po grudzie. Ale coś już w swojej pracy zmieniłeś (napisałeś w innym wpisie). Dopinguję i gratuluję.
> To jest opór przed zmianą
Ano zmienianie nastawienia do pracy i szefów idzie Ci, jak po grudzie. Zmień nastawienie do ludzi wokół, np. znajomych to będzie następny krok. A moje terapia szokowa? Pomaga Ci, to widać.
> Widać moje propozycje nie są tak zupełnie idiotyczne
Raczej na razie są, ale ok, nie czepiam.
> skoro wzbudzam aż taką niechęć
Ano wzbudzasz. Zwłaszcza swoim ekshibicjonizmem (nie mylić ze szczerością).
> a jedynie postrzegasz je jako sprzeczne z twoim interesem.
Widzę je, jako przede wszystkim konsekwencje Twojej wypaczonej historii życiowej, później sprzeczne z interesem ludzi słabo sytuowanych, sprzeczne z interesem ludzi kreatywnych, a bardzo na korzyść cwaniaków (czyli m.in. na Twoją korzyść).
>Wg mnie błędnie postrzegasz moje idee jako postulaty na twoją niekorzyść
Pewnie, zawsze lepiej napisać błędne, zamiast próbować cudze racje choć trochę zrozumieć.
> że już pominę, iż sugerowałeś, że podatki byłby > niewysokie więc na twoją korzyść.
Nic takiego nie sugerowałem, choć będę wdzięczny za cytat jeśli masz rację.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Ja jako robol w zamian za podporządkowanie się właścicielom, w zamian za uznanie ich własności prywatnej, w zamian za zapieprz od rana do nocy zgodnie z wolą innych żądam określania kapitalistom podatku od kapitału. Taka jest cena mojego posłuszeństwa i mojej pracy.
1 a żądaj sobie. Większość pracowników, zdecydowana większość pracowników żąda wynagrodzenia i woli podatki od dochodu (PIT) i konsumpcji (VAT) 2 Rzadko zatrudnia pracowników, ale jeśli trafi mi się posłuszny, zwalniam go natychmiast * 3 Cieszę się że jesteś JEDYNYM, gotowym się podporządkować, inni robotnicy cenią sobie wolność, w pracy wystarczy im dobra organizacja bo to im się opłaca. 4 Zapieprz? Jestem zwolennikiem 8-godzinnego dnia pracy z prawem do urlopu - nie dogadamy się
>Nie podoba się? To już pisałem to sam uznaj swoją własność prywatną i sam pracuj w fabryce, lecz jeśli chcesz, żeby inni uznali twoją własność i pracowali będąc posłusznym właścicielom to gódź na podatek a potem martw się o to, żeby każdy coś miał to będzie niski.
Nooo sam uznaję i sam pracuję, to TY nie chcesz uznać mojego prawa do pożywania owoców mojej pracy Jestem idealnym konsumentem Twojego systemu: właścicielem własnego warsztatu pracy o niskiej materialnej wartości. W Twoim systemie zapłaciłbym niewielki ułamek tego co płacę dziś, od mojej firmy podatek byłby ZEROWY!!!!! , a jednak Twój system mi się nie podoba.
Twój problem, to ocenianie innych ludzi na podstawie stanu ich konta. Ty na serio łatwiej wpuściłbyś do swojego sadu posiadacza złotej Visy niż biedaka. To ZASADNICZA różnica między nami. JA biednego bym wpuścił, niech zbierze ile chce, bogatemu pokazałbym sklep, niech sobie kupi *
* Sądzę, że tego nie zrozumiesz Dusza niewolnika nauczonego kłaniać się Panom nie pozwoli zrozumieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | zapomniałeś w tej wypowiedz, ze ja i ty zderzamy się o opodatkowanie wszelkiego kapitału a nie podzielonego na firmowy i osobisty. Juz ci pisałem, ze osobisty powinien być jeszcze wyżej opodatkowany od firmowego jeśli juz chcesz to dzielić. To tu nie zgadzamy się głównie.
Ty zresztą najwyraźniej nie chcesz wyjść z roli dobrodzieja. Obdarowujacego biednych. W moim modelu podatek od własności należałby się niewlascicielom jak psu buda a więc to nie byłby już twój dar lecz twoje zobowiązanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Ty zresztą najwyraźniej nie chcesz wyjść z roli dobrodzieja. Obdarowujacego biednych. W moim modelu podatek od własności należałby się niewlascicielom jak psu buda a więc to nie byłby już twój dar lecz twoje zobowiązanie.
Chłopie ciemny! Przecież ja w Twoim systemie nie płaciłbym żadnych podatków! Dom? W demokracji bezpośredniej zagłosowanoby niechybnie za zerowym opodatkowaniem majątku do wartości takiej na jaką wycenionoby mój dom! Firma nie ma żadnej wartości nabywczej, więc nikt nie wyceni jej nawet na 100 złotych!
W Twoim systemie nie płaciłbym nic! A mimo to uważam go za niekorzystny
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W Twoim systemie nie płaciłbym nic! >A mimo to uważam go za niekorzystny
Coś ci wyjaśnię Szarleyu. Kiedy już przebrniemy przez istotę kapitału, istotę pieniądza, znaczenie hierarchii, nadrzędność i podrzędność woli człowieka, kiedy już sobie wyjaśnimy istotę prawa jego źródło, kiedy omówimy już sprawiedliwość, moralność, dobro wspólne, wyzysk, pomoc biednym, ochronę słabych, kiedy już ustalimy kiedy ludzie będą zmotywowani kiedy zdemotywowani, kiedy szczęśliwi, kiedy nieszczęśliwi, kiedy zgodni kiedy zupełnie skonfliktowani to na sam koniec zostanie nam
tak będzie, bo ja chcę tego tak nie będzie, bo ja tego nie chcę
Ja i ty nie różnimy się od POPISu. Dążymy po prostu w sprzecznych kierunkach, czego innego chcemy w życiu, jesteśmy sprzeczni moralnie i co innego uznajemy za dobre i złe.
Co poradzisz?
Każdy z nas będzie dążył do tego, by jego wola dominowała w społeczeństwie. Dominujący będzie czuł się z tym dobrze, kiedy zdominowany źle.
Jesteś w dużo lepszej pozycji ode mnie bo po pierwsze masz wysoką pozycję społeczną a po drugie bronisz stanu zastanego. To czego chcesz już jest a ty musisz to tylko utrzymać. Moja pozycja społeczna leży w gruzach, idee są bardzo rewolucyjne a opór przez zmianą totalny.
Dwóch ostatecznych argumentów nie można obalić. Tak, bo tak. Nie, bo nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > tak będzie, bo ja chcę tego > tak nie będzie, bo ja tego nie chcę
Tania metoda programowania neurolingwistycznego. Nie próbuj tego po 3 latach czytania internetu i książek dla naiwnych. Przestrzegam.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W moim modelu podatek od własności należałby się> niewlascicielom jak psu buda a więc to nie byłby> już twój dar lecz twoje zobowiązanie.Zobowiązanie? Jak psu buda? To są kategoryczne stwierdzenia, ale sprawdźmy co konkretnie się pod nimi kryje w krystkonizmie: a) deklarowanie kapitału do wyceny (a wcześniej uzyskania certyfikatu własności) jest dowolne i nie ma nikogo, kto by prawdziwość weryfikował. Ani kar za kłamstwa. b) podatek może być na poziomie 0% (słowa krystkona) Zgadzam się, w Twoim modelu zerowy podatek od zerowej własności (czyli zerowe zobowiązanie, a nie zerowy dar) należy się niewlascicielom, jak psu buda 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Twój problem, to ocenianie innych ludzi na podstawie stanu ich konta. Ty na serio łatwiej wpuściłbyś do swojego sadu posiadacza złotej Visy niż biedaka. To ZASADNICZA różnica między nami. JA biednego bym wpuścił, niech zbierze ile chce, bogatemu pokazałbym sklep, niech sobie kupi1. Błędnie tu twierdzisz, że wpuszczający do własnego sadu tylko bogatych (co w Twoim domniemaniu czyniłby krystkon) ocenia ich wg stanu konta, a wpuszczający tam wyłącznie biednych (czyli wg Twojej deklaracji Ty sam) - nie, w obu przypadkach kryterium oceny stanowi stan konta. [Chyba, że była to z Twojej strony zabawa słówkami, w takim przypadku proponuję, byś już serio sprostował swój wpis.] 2. Jeśli Twoja deklaracja wpuszczania biednego jest szczera, to napisz na jakich zasadach do tego sadu byś biedaków wpuszczał, może uda się Twojej wspaniałomyślnej ofercie nadać należny rozgłos. [Chyba, że była to z Twojej strony zabawa słówkami, w takim przypadku proponuję, byś już serio sprostował swój wpis.] 3. Dlaczegóż to owocami ze swego sadu chcesz obdzielać biednych, a bogatym nagrody żałujesz? Wszak będąc zasłużenie (nieprawdaż?  ) bogatym, powinieneś nagradzać właśnie innych podobnie zasłużonych, a tych słusznie (nieprawdaż?  ) biednych w ich zasłużonym położeniu póty utrzymywać, póki nie zmądrzeją i zasług swych w postaci bogactwa nie dowiodą. [Chyba, że była to z Twojej strony zabawa słówkami, w takim przypadku proponuję, byś już serio sprostował swój wpis.]
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > 1. Błędnie tu twierdzisz, że wpuszczający do własnego sadu tylko bogatych (co w Twoim domniemaniu czyniłby krystkon) ocenia ich wg stanu konta, a wpuszczający tam wyłącznie biednych (czyli wg Twojej deklaracji Ty sam) - nie, w obu przypadkach kryterium oceny stanowi stan konta.Tak w obu przypadkach chodzi o stan konta Użyłem skrótu myślowego > 2. Jeśli Twoja deklaracja wpuszczania biednego jest szczera, to napisz na jakich zasadach do tego sadu byś biedaków wpuszczał, może uda się Twojej wspaniałomyślnej ofercie nadać należny rozgłos.Zasoby sadu są ograniczone. > 3. Dlaczegóż to owocami ze swego sadu chcesz obdzielać biednych, a bogatym nagrody żałujesz? Wszak będąc zasłużenie (nieprawdaż? ) bogatym, powinieneś nagradzać właśnie innych podobnie zasłużonych, a tych słusznie (nieprawdaż? ) biednych w ich zasłużonym położeniu póty utrzymywać, póki nie zmądrzeją i zasług swych w postaci bogactwa nie dowiodą.Czy ja pisałem, że chcę kogoś nagradzać? Czy ja pisałem, że bogactwo to jakaś zasługa? To co powinienem zrobić z moimi gruszkami to sam wiem, Twoje rady nie są niezbędnymi Chyba, że była to z Twojej strony zabawa słówkami, w takim przypadku proponuję, byś już serio sprostowała swój wpis.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>To co powinienem zrobić z moimi gruszkami to sam wiem
Wydawałoby się że "czyjeś" ucina spekulacje na temat dysponowania danym przedmiotem.
Czy moment dotknięcia gruszki oznacza już absolutne posiadanie tej gruszki. A może że w zasięgu wzroku? A może określa się to jak podatki przez głosowanie? Niech 40mln ludzi debatuje co zrobić z jabłkiem.
I chyba zgodnie z zasadą jawności trzeba wszystko opisać np. że jabłka "zaklepał" już szwagier tylko jeszcze nie odebrał?
Znaczy się mając plany wobec swojej rzeczy ważniejsze jest czy ktoś inny niema już planów wobec niej. Ale wówczas ów właściciel jabłka ma plany ale to wtedy ja mam plan. A wtedy.....
Wydaje mi się że teraz jest "zdeka" prościej. Robisz kupujesz konsumujesz ewentualnie patrzysz jak ładnie gnije a jak się chce to się puszcza w obieg po taniości lub daje komuś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >1. Błędnie tu twierdzisz, że wpuszczający do własnego sadu tylko bogatych (co w Twoim domniemaniu czyniłby krystkon) ocenia ich wg stanu konta, a wpuszczający tam wyłącznie biednych (czyli wg Twojej deklaracji Ty sam) - nie, w obu przypadkach kryterium oceny stanowi stan konta.> Tak w obu przypadkach chodzi o stan konta> Użyłem skrótu myślowegoRozwiń go zatem, bo jeśli w obu przypadkach chodzi o stan konta, to nie bardzo rozumiem jaka jest ta nieskrócona Twoja myśl. > >2. Jeśli Twoja deklaracja wpuszczania biednego jest szczera, to napisz na jakich zasadach do tego sadu byś biedaków wpuszczał, może uda się Twojej wspaniałomyślnej ofercie nadać należny rozgłos.> Zasoby sadu są ograniczone.Jasne, a biedaków jest przecież wielu. Czyli prócz tego, że ew. wpuściłbyś do swojego sadu jakiegoś jednego biednego, to nade wszytko byś do tego sadu biedaków nie wpuszczał. Więc Twoją zasadą jest niewpuszczanie biedaków do sadu, a nie ich wpuszczanie, to drugie okazuje się być wyjątkiem. > >3. Dlaczegóż to owocami ze swego sadu chcesz obdzielać biednych, a bogatym nagrody żałujesz? Wszak będąc zasłużenie (nieprawdaż? ) bogatym, powinieneś nagradzać właśnie innych podobnie zasłużonych, a tych słusznie (nieprawdaż? ) biednych w ich zasłużonym położeniu póty utrzymywać, póki nie zmądrzeją i zasług swych w postaci bogactwa nie dowiodą.> Czy ja pisałem, że chcę kogoś nagradzać?Oczywiście, skoro za słuszne uważasz obdarowywania gruszkami biedaków oraz własne posiadanie tych gruszek, jako należną Ci nagrodę oraz siebie masz za człowieka sprawiedliwego, to jest oczywiste, że jako człowiek sprawiedliwy obdarowujesz dobrami materialnymi tych, którym się to należy, czyli Twój dar jest dla biedaków nagrodą. A ja tylko pytam jakież to zasługi mają owi biedni. > Czy ja pisałem, że bogactwo to jakaś zasługa?Pisałeś, że Twoje bogactwo takim jest. > To co powinienem zrobić z moimi gruszkami to sam wiem, Twoje rady nie są niezbędnymiWiesz i ogłosiłeś i nikt Ci tego prawa nie odmówił, a ja żadnych rad Ci nie daję. Przeciwnie: próbuję się od Ciebie uczyć jak mam z własnymi gruszkami (uwaga, będzie zabawa słowem: gdyby na mojej wierzbie takowe zechciały kiedy wyrosnąć) postępować. > Chyba, że była to z Twojej strony zabawa słówkami, w takim przypadku proponuję, byś już serio sprostowała swój wpis.Nie była, a tym razem zaznaczyłam na niebiesko gdzie taka zabawa jest, żebyś sobie już tym nie zaprzątał swojej cudzoziemskiej główki. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Użyłem skrótu myślowego >Rozwiń go zatem, bo jeśli w obu przypadkach chodzi o stan konta, to nie bardzo rozumiem jaka jest ta nieskrócona Twoja myśl. Mądrej głowie dość dwie słowie
>Twoją zasadą jest niewpuszczanie biedaków do sadu, a nie ich wpuszczanie, to drugie okazuje się być wyjątkiem. Moją zasadą z którą Krystkon walczy jest : "Mam prawo dysponować swoją własnością. Zajedno materialną jak i intelektualną." Co do tej drugiej, Ty też masz wątpliwości.
Jeśli ubogo odziany człowiek przechodząc obok mojego domu zapyta czy mógłby dostać kilka gruszek odpowiem "proszę sobie zerwać" Jeśli zatrzyma się luxBMW i kierowca zapyta o to samo, powiem gdzie jest sklep, lub sprzedam mu gruszki, bo go stać kupić Podstawą jest jednak moje prawo własności czyli jak twierdzi Krystian WŁADZA.
>>Czy ja pisałem, że chcę kogoś nagradzać? >Oczywiście, skoro za słuszne uważasz obdarowywania gruszkami biedaków oraz własne posiadanie tych gruszek, jako należną Ci nagrodę Odnieś się do moich słów, nie do swojej ich projekcji Prawo do zrywania gruszek z własnego sadu można traktować jako nagrodę za pracę a nim wykonaną. Można traktować, ale nie jest to tożsame Obdarowywanie kogoś nie jest nagradzaniem go - to już Twój wymysł. Podzielenie się nagrodą nie jest nagradzaniem. Twoje słowo "oczywiście" jest stanowczo nie na miejscu
>oraz siebie masz za człowieka sprawiedliwego, Nie mam - Twoja projekcja mojego przekonania o mnie
>czyli Twój dar jest dla biedaków nagrodą. Nie jest, patrz wyżej >A ja tylko pytam jakież to zasługi mają owi biedni. Błędne założenie doprowadziło Cię do błędnego wniosku.
>>Czy ja pisałem, że bogactwo to jakaś zasługa? >Pisałeś, że Twoje bogactwo takim jest. Nie. To znów Twoja projekcja Bogactwo może być skutkiem zasług, nie jest zasługą
>>To co powinienem zrobić z moimi gruszkami to sam wiem, Twoje rady nie są niezbędnymi >Wiesz i ogłosiłeś i nikt Ci tego prawa nie odmówił, Nikt? Nie czytałaś K H-K? O nim piszesz
>a ja żadnych rad Ci nie daję. Słowo "powinieneś" odczytałem jako próbę radzenia mi
>Przeciwnie: próbuję się od Ciebie uczyć jak mam z własnymi gruszkami postępować. Proponuję poszukać lepszego nauczyciela
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Wiesz i ogłosiłeś i nikt Ci tego prawa nie odmówił,> Nikt? Nie czytałaś K H-K? O nim piszeszNiedawno tzn parę tygodni temu chetnie_racjonalistka przyznała, że Krystiana dwoja nazwisk czyta rzadko, ale przy mojej reklamie nadrobi. Czy tak się stało, to jej słodka tajemnica, ale cosik tu widać. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Użyłem skrótu myślowego> >Rozwiń go zatem, bo jeśli w obu przypadkach chodzi o stan konta, to nie bardzo rozumiem jaka jest ta nieskrócona Twoja myśl.> Mądrej głowie dość dwie słowieJa się już wypowiedziałam i teraz Twoja kolej, mądra głowo. > Jeśli ubogo odziany człowiek przechodząc obok mojego domu zapyta czy mógłby dostać kilka gruszek odpowiem "proszę sobie zerwać" Jeśli zatrzyma się luxBMW i kierowca zapyta o to samo, powiem gdzie jest sklep, lub sprzedam mu gruszki, bo go staćKażdy to "rozumie", bo to jest szablon, który się bezrefleksyjnie powiela. Ale pozostaje ten szablon w sprzeczności z twierdzeniem każdego (a dokładniej każdego niecynicznego) bogatego, że jego bogactwo jest efektem słusznego systemu nagradzającego jego zasługi. Albowiem jeśli bogactwo jest efektem zasług, to bieda musi być wynikiem lenistwa, pytanie zatem czemu bogaty miałby nagradzać kogoś, kto najpewniej jest obibokiem? A domyślnie pracowitego właściciela wypasionej beemki umyślił sobie ukarać odmową? To jakie w końcu wartości ów bogaty ceni, te, które doprowadziły go - jak twierdzi - do bogactwa, czy te, które chce wspierać premiując w biedaku domniemanego obiboka? > >>Czy ja pisałem, że chcę kogoś nagradzać?> >Oczywiście, skoro za słuszne uważasz obdarowywania gruszkami biedaków oraz własne posiadanie tych gruszek, jako należną Ci nagrodę> Odnieś się do moich słów, nie do swojej ich projekcjiWłaśnie to, co nazywasz moją "projekcją" jest tym odniesieniem. > Obdarowywanie kogoś nie jest nagradzaniem go - to już Twój wymysł.Samo obdarowywanie nagradzaniem faktycznie jeszcze nie jest, ale wskazanie zasady wg której obdarowywanie miałoby być słuszne, czyni z takiego daru nagrodę za spełnienie oczekiwanych krytriów. > >>Czy ja pisałem, że bogactwo to jakaś zasługa?> >Pisałeś, że Twoje bogactwo takim jest.> Nie.no ale nawet teraz napisałeś "Prawo do zrywania gruszek z własnego sadu można traktować jako nagrodę za pracę a nim wykonaną." czyli twierdzisz, że to Twoje gruszkowe bogactwo jest zasłużone. > Bogactwo może być skutkiem zasług, nie jest zasługąMasz rację, i to miałam na myśli. I w niczym Twoje doprecyzowanie nie zmienia mojej konkluzji, że w domniemanych obiboków chcesz premiować, a domniemanych pracusiów ukarać, więc inne wartości deklarujesz, a inne gruszkami swymi wspierasz. > >>To co powinienem zrobić z moimi gruszkami to sam wiem, Twoje rady nie są niezbędnymi> >Wiesz i ogłosiłeś i nikt Ci tego prawa nie odmówił,> Nikt?Nikt, bo nie ma takiej odmowy w żadnym z postów będących odpowiedzią na Twoje gruszkowe obwieszczenie. > Nie czytałaś K H-K? O nim piszeszNie kojarzę tego skrótu. > >a ja żadnych rad Ci nie daję.> Słowo "powinieneś" odczytałem jako próbę radzenia miNietrafnie, bo to była hipotetyczna porada, przeanalizuj kontekst: Dlaczegóż to owocami ze swego sadu chcesz obdzielać biednych, a bogatym nagrody żałujesz? Wszak będąc zasłużenie (nieprawdaż? ) bogatym, powinieneś nagradzać właśnie innych podobnie zasłużonych, a tych słusznie (nieprawdaż? ) biednych w ich zasłużonym położeniu póty utrzymywać, póki nie zmądrzeją i zasług swych w postaci bogactwa nie dowiodą. > >Przeciwnie: próbuję się od Ciebie uczyć jak mam z własnymi gruszkami postępować.> Proponuję poszukać lepszego nauczycielaSkoroś kiepskim nauczycielem, po co się z tym swoim wpuszczaniem biedaków do sadu obnosisz?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Jeśli ubogo odziany człowiek przechodząc obok mojego domu zapyta czy mógłby dostać kilka gruszek odpowiem "proszę sobie zerwać" Jeśli zatrzyma się luxBMW i kierowca zapyta o to samo, powiem gdzie jest sklep, lub sprzedam mu gruszki, bo go stać >Każdy to "rozumie", bo to jest szablon, który się bezrefleksyjnie powiela. Ale pozostaje ten szablon w sprzeczności z twierdzeniem każdego (a dokładniej każdego niecynicznego) bogatego, że jego bogactwo jest efektem słusznego systemu nagradzającego jego zasługi.
Przy założeniu, że gruszki z mojego sadu są nagrodą dla ich odbiorcy. Założenie jest błędne lub przy założeniu że podzielenie się nagrodą jest nagradzaniem. I to założenie jest błędne
>Albowiem jeśli bogactwo jest efektem zasług, to bieda musi być wynikiem lenistwa, Bzdura. Bogactwo MOŻE być efektem zasług, bieda MOŻE być efektem lenistwa Fałszywe założeni, fałszywa teza.
>pytanie zatem czemu bogaty miałby nagradzać kogoś, kto najpewniej jest obibokiem? 1 Nie nagradzać tylko dzielić się owocami, bezzasadnie upierasz się przy nadgradzaniu 2 Biedny nie musi być obibokiem (znów fałszywe założenie) 3 Bo ma ochotę się dzielić
>A domyślnie pracowitego właściciela wypasionej beemki umyślił sobie ukarać odmową? 1 Nie wiem czy jest pracowity (może dorobił się na szwindlach, windykacji lub narkotykach) 2 Skoro stać go na BMW, stać go na gruszki
>To jakie w końcu wartości ów bogaty ceni, te, które doprowadziły go - jak twierdzi - do bogactwa, czy te, które chce wspierać premiując w biedaku domniemanego obiboka?
Ceni np społeczną solidarność, która nakazuje mu dzielić się gruszkami i nie buntować się przeciw wysokim podatkom na cele socjalne. Gdzie Ty tu widzisz sprzeczność? Najwięksi filantropi cenili dochodzenie do pieniędzy a potem je rozdawali.
>>>>Czy ja pisałem, że chcę kogoś nagradzać? >>>Oczywiście, skoro za słuszne uważasz obdarowywania gruszkami biedaków oraz własne posiadanie tych gruszek, jako należną Ci nagrodę >>Odnieś się do moich słów, nie do swojej ich projekcji >Właśnie to, co nazywasz moją "projekcją" jest tym odniesieniem. Nie jest
>>Obdarowywanie kogoś nie jest nagradzaniem go - to już Twój wymysł. >Samo obdarowywanie nagradzaniem faktycznie jeszcze nie jest, Q.E.D
>>Bogactwo może być skutkiem zasług, nie jest zasługą >Masz rację, i to miałam na myśli. I w niczym Twoje doprecyzowanie nie zmienia mojej konkluzji, że w domniemanych obiboków chcesz premiować, a domniemanych pracusiów ukarać, więc inne wartości deklarujesz, a inne gruszkami swymi wspierasz. Przy błędnych założeniach wyciągasz błędne wnioski.
>>Nie czytałaś K H-K? O nim piszesz >Nie kojarzę tego skrótu. Krystian Hamerlik - Konopka (Krystkon)
>>>Przeciwnie: próbuję się od Ciebie uczyć jak mam z własnymi gruszkami postępować. >>Proponuję poszukać lepszego nauczyciela >Skoroś kiepskim nauczycielem, po co się z tym swoim wpuszczaniem biedaków do sadu obnosisz? Bo choć nauczycielem jestem jestem kiepskim, to gruszki mam smaczne
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Przy założeniu, że gruszki z mojego sadu są nagrodą dla ich odbiorcy. Założenie jest błędne> lub> przy założeniu że podzielenie się nagrodą jest nagradzaniem. I to założenie jest błędneW pierwszym wypadku jest to mój gdzie indziej skutecznie dowiedziony wniosek. Kwestię nagradzania rozpatrz na gruncie zasady jaką przedstawiłeś swojemu rozmówcy. Pisząc do niego "łatwiej wpuściłbyś do swojego sadu posiadacza złotej Visy niż biedaka. To ZASADNICZA różnica między nami. JA biednego bym wpuścił, niech zbierze ile chce, bogatemu pokazałbym sklep, niech sobie kupi" przedstawiłeś ZASADĘ, wyrażającą Twój stosunek do biednych i bogatych. A ponieważ zasada ta zawiera element obdarowywania wg określonych kryteriów, dary te mają charakter nagród za spełnienie tych kryteriów. I wg Ciebie nagrody w postaci gruszek z Twojego sadu należą się biedakom, a nie zamożnym. Pytanie dlaczego premiujesz ubogich czyli domniemanych leni, a zwalczasz zamożnych czyli domniemanych pracusiów, skoro zarazem pochwalasz system działający (jak twierdzisz) odwrotnie? > Albowiem jeśli bogactwo jest efektem zasług, to bieda musi być wynikiem lenistwa,> Bzdura.> Bogactwo MOŻE być efektem zasług, bieda MOŻE być efektem lenistwaA może bieda być efektem zasług, bogactwo zaś płynąć lenistwa? Jeśli nie, to CO DO ZASADY nie taka to znowu bzdura... Przynajmniej dla zwolenników kapitalizmu.  (Ale walcz dalej, bo, jesteś na dobrej drodze, by stanąć po stronie krystkona przeciwko sobie.  ) > >pytanie zatem czemu bogaty miałby nagradzać kogoś, kto najpewniej jest obibokiem?> 1 Nie nagradzać tylko dzielić się owocami, bezzasadnie upierasz się przy nagradzaniuWięc dlaczego bogaty miałby "dzielić się owocami" [uwaga! zabawa słówkami!] z kimś, kto najpewniej jest obibokiem? > 3 Bo ma ochotę się dzielićOdkąd tę swoją "ochotę" przedstawiłeś jako pochwały godną własną ZASADĘ postępowania, jako właśnie zasada podlega ona krytyce. > >A domyślnie pracowitego właściciela wypasionej beemki umyślił sobie ukarać odmową?> 1 Nie wiem czy jest pracowity (może dorobił się na szwindlach, windykacji lub narkotykach)Albo na niesprawiedliwym systemie społecznym.  > 2 Skoro stać go na BMW, stać go na gruszkiNo ale skoro jest bogaty, to zwolennik systemu w którym owo bogactwo powstało powinien widzieć w nim pracusia zasługującego na uznanie i nagro.. ups! "podzielenie się owocami". [uwaga! zabawa słówkami] > >To jakie w końcu wartości ów bogaty ceni, te, które doprowadziły go - jak twierdzi - do bogactwa, czy te, które chce wspierać premiując w biedaku domniemanego obiboka?> Ceni np społeczną solidarność, która nakazuje mu dzielić się gruszkami i nie buntować się przeciw wysokim podatkom na cele socjalne. Gdzie Ty tu widzisz sprzeczność?Na razie widzę, że nie odpowiedziałeś na pytanie, w którym trzeba było dokonać wyboru lub - po wskazaniu dlaczego żadna nie jest słuszna - odrzucić obie możliwości. A podobno to zły krystkon nie odpowiadał...  > Najwięksi filantropi cenili dochodzenie do pieniędzy a potem je rozdawali.Dzięki czemu najmarniejsi logicy z łatwością wykazywali filantropom fałsz. > gruszki mam smaczneDla mnie i tak to są gruszki na wierzbie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > W pierwszym wypadku jest to mój gdzie indziej skutecznie... ? ... > dowiedziony wniosek.> Kwestię nagradzania rozpatrz na gruncie zasady jaką przedstawiłeś swojemu rozmówcy. Pisząc do niego "łatwiej wpuściłbyś do swojego sadu posiadacza złotej Visy niż biedaka. To ZASADNICZA różnica między nami. JA biednego bym wpuścił, niech zbierze ile chce, bogatemu pokazałbym sklep, niech sobie kupi" przedstawiłeś ZASADĘ, wyrażającą Twój stosunek do biednych i bogatych. A ponieważ zasada ta zawiera element obdarowywania wg określonych kryteriów, dary te mają charakter nagród za spełnienie tych kryteriów. I wg Ciebie nagrody w postaci gruszek z Twojego sadu należą się biedakom, a nie zamożnym.Obdarowywania a nie nagradzania. Wiem, że lubisz zabawę słówkami, ale ja te dwa słowa wyraźnie rozróżniam > Pytanie dlaczego premiujesz ubogich czyli domniemanych leni, a zwalczasz zamożnych czyli domniemanych pracusiów, skoro zarazem pochwalasz system działający ( jak twierdzisz) odwrotnie?Pytanie dlaczego zjadłaś pradziadka. Najpierw sobie coś projektujesz (zaznaczone kursywą) potem mnie pytasz dlaczego coś czyni Twoja projekcja Za dużo tych projekcji > >Albowiem jeśli bogactwo jest efektem zasług, to bieda musi być wynikiem lenistwa,> >Bzdura.> >Bogactwo MOŻE być efektem zasług, bieda MOŻE być efektem lenistwa> A może bieda być efektem zasług, bogactwo zaś płynąć lenistwa?A może przyjąć założenie, ze pojęcia bieda - bogactwo i pracowitość - lenistwo są pojęciami z różnych parafii? > Jeśli nie, to CO DO ZASADY nie taka to znowu bzdura... Przynajmniej dla zwolenników kapitalizmu.  To rozmawiaj z Krystkonem, on głosi się zwolennikiem kapitalizmu w najczystszej postaci > Więc dlaczego bogaty miałby "dzielić się owocami" [uwaga! zabawa słówkami!] z kimś, kto najpewniej jest obibokiem?.. bo przypuszcza, że ten człowiek nie jest obibokiem, a jest biedny z przyczyn od siebie niezależnych > >3 Bo ma ochotę się dzielić> Odkąd tę swoją "ochotę" przedstawiłeś jako pochwały godną własną ZASADĘ postępowania, jako właśnie zasada podlega ona krytyce.Znów projekcje? (kursywa) > >1 Nie wiem czy jest pracowity (może dorobił się na szwindlach, windykacji lub narkotykach)> Albo na niesprawiedliwym systemie społecznym.  Możiwe, nie interesuje mnie to. Stać go na owoce, to niech sobie kupi > No ale skoro jest bogaty, to zwolennik systemu w którym owo bogactwo powstało powinien widzieć w nim pracusia zasługującego na uznanieWybacz, ale sam wiem co powinienem (projekcja kursywą) > Na razie widzę, że nie odpowiedziałeś na pytanie, w którym trzeba było dokonać wyboru lub - po wskazaniu dlaczego żadna nie jest słuszna - odrzucić obie możliwości.To zadaj je tak abym łatwiej zrozumiał Daleko mi do Twojej inteligencji
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >W pierwszym wypadku jest to mój gdzie indziej skutecznie> ... ? ...Dowodem jest wałkowane na różne sposoby twierdzenie, że "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą". > Obdarowywania a nie nagradzania.Patrz wyżej. > Wiem, że lubisz zabawę słówkami, ale ja te dwa słowa wyraźnie rozróżniam.Niesłusznie, bo ich znaczenia nie są całkowicie rozłączne, w nagrodę można kogoś obdarować, ale i np uhonorować, ucałować czy choćby awansować obywając się bez daru. A darowując rzecz można nagrodzić, ale i ukarać czy np. poniżyć. > >Pytanie dlaczego premiujesz ubogich czyli domniemanych leni, a zwalczasz zamożnych czyli domniemanych pracusiów, skoro zarazem pochwalasz system działający ( jak twierdzisz) odwrotnie?> Pytanie dlaczego zjadłaś pradziadka. Najpierw sobie coś projektujesz (zaznaczone kursywą) potem mnie pytasz dlaczego coś czyni Twoja projekcjaNo niestety dawno już dowiodłam, że nagradzasz. > A może przyjąć założenie, ze pojęcia bieda - bogactwo i pracowitość - lenistwo są pojęciami z różnych parafii?Możesz, ale szybko je na powrót skojarzysz, jak tylko zapytam czemu kapitalizm uważasz za dobry, a własne bogactwo za należne. > >Jeśli nie, to CO DO ZASADY nie taka to znowu bzdura... Przynajmniej dla zwolenników kapitalizmu.  > To rozmawiaj z KrystkonemRozmawiam z Tobą, jeśli nie mam racji obal moje twierdzenie. > >Więc dlaczego bogaty miałby "dzielić się owocami" [uwaga! zabawa słówkami!] z kimś, kto najpewniej jest obibokiem?> .. bo przypuszcza, że ten człowiek nie jest obibokiem, a jest biedny z przyczyn od siebie niezależnychNie ma "tego" biedaka, jest "pierwszy lepszy" biedak, czyli statystycznie najpewniej obibok, a Ty go nagr... ups! - Ty "dzielisz się z nim owocami" - z powodu jego... lenistwa, dlaczego? > >>3 Bo ma ochotę się dzielić> >Odkąd tę swoją "ochotę" przedstawiłeś jako pochwały godną własną ZASADĘ postępowania, jako właśnie zasada podlega ona krytyce.> Znów projekcje? (kursywa)A co, naganna jest Twoja postawa dzięki której miałbyś uchodzić za lepszego od krystkona? > >>1 Nie wiem czy jest pracowity (może dorobił się na szwindlach, windykacji lub narkotykach)> >Albo na niesprawiedliwym systemie społecznym.  > Możliwe,Więc może i Ty na tym się dorobiłeś?  > >No ale skoro jest bogaty, to zwolennik systemu w którym owo bogactwo powstało powinien widzieć w nim pracusia zasługującego na uznanie> Wybacz, ale sam wiem co powinienemWybacz, ale formułowałam zasadę, jeśli odniosłeś ją do siebie, to Twój problem. > >Na razie widzę, że nie odpowiedziałeś na pytanie, w którym trzeba było dokonać wyboru lub - po wskazaniu dlaczego żadna nie jest słuszna - odrzucić obie możliwości.> To zadaj je tak abym łatwiej zrozumiałTo będzie możliwe pod warunkiem wskazania co w nim niezrozumiałego. > Daleko mi do Twojej inteligencjiA jaka tam inteligencja, po prostu mam rację. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Dowodem jest wałkowane na różne sposoby twierdzenie, że "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą".To jedynie dowodzi, że masz wałek > >Obdarowywania a nie nagradzania.> Patrz wyżej.Patrz wyżej > >Wiem, że lubisz zabawę słówkami, ale ja te dwa słowa wyraźnie rozróżniam.> Niesłusznie, bo ich znaczenia nie są całkowicie rozłączne, w nagrodę można kogoś obdarować, ale i np uhonorować, ucałować czy choćby awansować obywając się bez daru.Nie są całkowicie rozłączne ale nie są tożsame Stąd dar nie musi być nagrodą Za miesiąc zobaczysz WOŚP i mnóstwo darów > A darowując rzecz można nagrodzić, ale i ukarać czy np. poniżyć.Tym bardziej dar nie musi być nagrodą. > No niestety dawno już dowiodłam, że nagradzasz.Nie > >A może przyjąć założenie, ze pojęcia bieda - bogactwo i pracowitość - lenistwo są pojęciami z różnych parafii?> Możesz, ale szybko je na powrót skojarzysz, jak tylko zapytam czemu kapitalizm uważasz za dobry, a własne bogactwo za należne.( tradycyjnie projekcja kursywą - rozmawiaj ze mną , nie z projekcją mnie) > >>Więc dlaczego bogaty miałby "dzielić się owocami" [uwaga! zabawa słówkami!] z kimś, kto najpewniej jest obibokiem?> >.. bo przypuszcza, że ten człowiek nie jest obibokiem, a jest biedny z przyczyn od siebie niezależnych> Nie ma "tego" biedaka, jest "pierwszy lepszy" biedak, czyli statystycznie najpewniej obibok,Proszę o wyniki badań statystycznych a Ty go nagr... ups! - Ty "dzielisz się z nim owocami" - z powodu jego... lenistwa, dlaczego? > >>>3 Bo ma ochotę się dzielić To jest odpowiedź > A co, naganna jest Twoja postawa dzięki której miałbyś uchodzić za lepszego od krystkona?A uchodzę? > Więc może i Ty na tym się dorobiłeś? Nie Ty jesteś od oceny. > >>No ale skoro jest bogaty, to zwolennik systemu w którym owo bogactwo powstało powinien widzieć w nim pracusia zasługującego na uznanie> >Wybacz, ale sam wiem co powinienem> Wybacz, ale formułowałam zasadę, jeśli odniosłeś ją do siebie, to Twój problem.To pisz je tym, którzy Twoje zasady mają w cenie > >>Na razie widzę, że nie odpowiedziałeś na pytanie, w którym trzeba było dokonać wyboru lub - po wskazaniu dlaczego żadna nie jest słuszna - odrzucić obie możliwości.> >To zadaj je tak abym łatwiej zrozumiał> To będzie możliwe pod warunkiem wskazania co w nim niezrozumiałego.Cel , sens i treść > >Daleko mi do Twojej inteligencji> A jaka tam inteligencja, po prostu mam rację. Nie. Mylisz znaczenia słów i budujesz teorie na błędnych założeniach. To nie jest racja
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Dowodem jest wałkowane na różne sposoby twierdzenie, że "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą".> To jedynie dowodzi, że masz wałekAkurat tego nie dowodzi, za to Twoja wzmianka o wałku pokazuje, że uciekasz w zabawę słówkami.  > >>Obdarowywania a nie nagradzania.> >Patrz wyżej.> Patrz wyżejI tu zabawa słówkami.  > Tym bardziej dar nie musi być nagrodą.Tym niemniej może, a "dar za coś" nagrodą JEST. > >>A może przyjąć założenie, ze pojęcia bieda - bogactwo i pracowitość - lenistwo są pojęciami z różnych parafii?> >Możesz, ale szybko je na powrót skojarzysz, jak tylko zapytam czemu kapitalizm uważasz za dobry, a własne bogactwo za należne.> ( tradycyjnie projekcja kursywą - rozmawiaj ze mną , nie z projekcją mnie)Jeśli nie uważasz kapitalizmu za dobry, to wskaż system, który uważasz za lepszy. > > biedak, czyli statystycznie najpewniej obibok,> Proszę o wyniki badań statystycznych Tobie nie muszę żadnych statystyk przedstawiać, bo jako "słusznie wzbogacony" i bez badań uważasz, że "praca ludzi wzbogaca" ze wszystkimi tej zasady konsekwencjami. a Ty go nagr... ups! - Ty "dzielisz się z nim owocami" - z powodu jego... lenistwa, dlaczego? > >>>>3 Bo ma ochotę się dzielić> To jest odpowiedźCzyli uważasz, że ocenie etycznej podlegają chęci (czyli ochota)?  > >A co, naganna jest Twoja postawa dzięki której miałbyś uchodzić za lepszego od krystkona?> A uchodzę?Nic mi o tym nie wiadomo, ale przypisujesz sobie lepszość. > >Więc może i Ty na tym się dorobiłeś? > Nie Ty jesteś od oceny.Zagadnęłam Cię o fakty, a ani pytanie, ani fakty nie są oceną. > >>>Na razie widzę, że nie odpowiedziałeś na pytanie, w którym trzeba było dokonać wyboru lub - po wskazaniu dlaczego żadna nie jest słuszna - odrzucić obie możliwości.> >>To zadaj je tak abym łatwiej zrozumiał> >To będzie możliwe pod warunkiem wskazania co w nim niezrozumiałego.> Cel , sens i treśćPytanie postawiłam w celu uzyskania odpowiedzi od Ciebie, jako bogacza gotowego rozdawać biednym gruszki, a treść tego pytania ma sens dający się przedstawić też zdaniem "czy bogaty ceni te wartości, które czynią go bogatym, czy te, które czynią biednym?" > >>Daleko mi do Twojej inteligencji> >A jaka tam inteligencja, po prostu mam rację. > Nie. Mylisz znaczenia słów i budujesz teorie na błędnych założeniach. To nie jest racjaTakam inteligentna, a mylę znaczenia słów i buduję teorie na błędnych założeniach? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>Dowodem jest wałkowane na różne sposoby twierdzenie, że "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą".> >To jedynie dowodzi, że masz wałek> Akurat tego nie dowodzi, za to Twoja wzmianka o wałku pokazuje, że uciekasz w zabawę słówkami.  Uczę się od Ciebie Twoje słowa Cytat:Dowodem jest wałkowane na różne sposoby twierdzenie, że "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą".
sugerują, że stwierdzenie "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą" jest wałkowane, nie sugerują, że stwierdzenie to jest prawdziwe. Dla mnie prawdą nie jest, a dowodów brak > Tym niemniej może, a "dar za coś" nagrodą JEST.Może jest a może nie jest Na stwierdzeniu "Tym niemniej może", nie warto budować wnioskowania > Jeśli nie uważasz kapitalizmu za dobry, to wskaż system, który uważasz za lepszy.Wskazałbym w uczciwej rozmowie, to znaczy w takiej, w której ja wskażę system, który uważam za lepszy, NASTĘPNIE TY WSKAŻESZ SYSTEM, KTÓRY UWAŻASZ ZA LEPSZY możemy rozmawiać. > Czyli uważasz, że ocenie etycznej podlegają chęci (czyli ochota)? Każdy ocenia to co chce > >>A co, naganna jest Twoja postawa dzięki której miałbyś uchodzić za lepszego od krystkona?> >A uchodzę?> Nic mi o tym nie wiadomo, ale przypisujesz sobie lepszość.A przypisuję? Przypisuję sobie większą uczciwość ponieważ: płacę podatki, nie unikam zawodowej odpowiedzialności i godzę się z tym, że kiedy mam zobowiązania będą one egzekwowane Tak więc uważam się za lepszego od człowieka, który usprawiedliwia kradzież, usprawiedliwia niewywiązywania się w umów, toleruje niepłacenie alimentów. Ale moja "lepszość" dotyczy tylko TYCH WYMIENIONYCH SPRAW. w pozostałych nie wypowiem się. > >>Więc może i Ty na tym się dorobiłeś? > >Nie Ty jesteś od oceny.> Zagadnęłam Cię o fakty, a ani pytanie, ani fakty nie są oceną.Dorobiłem się pracą. Jak to sprawdzisz? Skoro nie sprawdzisz, nie ocenisz, nie masz prawa poddawania w wątpliwość (nie ryzykuj obrażania, w którym przekroczysz granice prawa - nawet jeśli net gwarantuje Ci bezkarność) > Pytanie postawiłam w celu uzyskania odpowiedzi od Ciebie, jako bogacza gotowego rozdawać biednym gruszki, a treść tego pytania ma sens dający się przedstawić też zdaniem "czy bogaty ceni te wartości, które czynią go bogatym, czy te, które czynią biednym?"Uczciwa odpowiedź brzmi: Nie wiem, ponieważ odkąd pamiętam wyznawałem te same wartości. Czy byłem biednym studentem z wielodzietnej rodziny czy zamożnym specjalistą (choć zapewne wielu bogatych prychnęłoby widząc mój stan konta i majątek i dochody. Nawet Krystkon tak się nad sobą użalający zarabia ostatnio sporo więcej ode mnie!!!!!!) Wyznawane przeze mnie wartości nie zależą od stanu konta, więc na pytanie uczciwej odpowiedzi nie mam > Takam inteligentna, a mylę znaczenia słów i buduję teorie na błędnych założeniach?  Tak
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Tyle bezsensownego młócenia słomy zamiast powiedzieć wprost, że rozdaję gruszki biednym bo świetnie rozumiem ich położenie i wiem, że znajdują się w czarnej dupie, z której nie sposób wydostać się. A nawet jeśli jakiemuś jednemu czy drugiemu biedakowi cudem uda się z czarnej dupy wydostać, to jest ty tylko wyjątek potwierdzający regułę, że z czarnej dupy nie można się wydostać. Kto się w czarnej dupie urodził, ten i w czarnej dupie umrze. To, że Jacek dojdzie do wniosku, że ludzie tkwią w czarnej dupie, bo im się nic nie chce, bo wszystko i wszystkich mają gdzieś, bo nie mają w sobie wyższych wartości, bo w ogóle to gorszy sort bytu jak ja świnie, nic w kwestii wydostania się z czarnej dupy nie zmienia.
To Szarleyu, że ty sobie wielką uczciwość przypiszesz, jako że ponoć akceptujesz zmuszenie cię do wykonania twoich zobowiązań, nie rozwiązuje problemu niewyobrażalnie wielkich różnic społecznych i tkwienia całych mas ludzi w czarnej dupie kiedy inni urządzają sobie wycieczki turystyczne w kosmos. Wprost przeciwnie. Przez dominację tej wartości w życiu społecznym jest jak jest, szklane wieże tuż obok walących się ruder i ludzie, którzy za całodzienny zapieprz przy budowie ponaddźwiękowych odrzutowców nie mogą się wyżywić.
Z twojej rzekomej uczciwości, wyniesionej z domu przypomnijmy, wyrasta bardzo niesprawiedliwy świat.
Ja chcę stworzyć biedakom możliwość samodzielnego wydostania się z czarnej dupy. Możliwość kreacji dla siebie samych zamiast harówy na swoich PANÓW kapitalistów. Ty dla zachowania własnych przywilejów, dlatego, że wszystko przychodzi ci z dziecinną łatwością, kiedy innym nawet z ogromną trudnością nic nie przychodzi, chcesz współczesność utrwalić. Nie dopuścić do zmian, pod hasłami, jam uczciwy, jam sprawiedliwy, jak dobrodziejem dla biedaków a reszta, w tym w szczególności krystkon to złodzieje i oszuści, którzy nie potrafią niczego uszanować a już najmniej drugiego człowieka, którego ja tak bardzo szanuję.
Jesteś tak Szarleyu zakonserwowany w tym swoim myśleniu, że nawet kiedy ja wprost zwracam twoją uwagę, "Jak możesz chcieć przyznać stypendia naukowe najzdolniejszym, kiedy żyjemy w wyścigu szczurów i każda przewaga jednego człowieka nad drugim zostanie użyta dla zbudowania pełnej dominacji jednego nad drugim? Przecież to jest wprost pogłębianie różnic społecznych!" Ty reagujesz oburzeniem, w świętym przekonaniu, że chcesz tylko innym zrobić dobrze, bo kiedy wykształcimy lekarza ten będzie leczył biednych. Wiesz co się stanie, jeśli z podatków zebranych w Biedronce od biedoty pomożesz zdolnemu, młodemu człowiekowi zdobyć bardzo wysokie kwalifikacje? Ten za bardzo wysokie wynagrodzenie, kupi sobie bardzo drogą furę, zaimponuje nią żonie biedaka i zamiast wyleczyć biedaka z chorób wydyma mu żonę, po czym rozkochaną w sobie porzuci jak śmieć przy drodze, niszcząc życie biedakom. Taki będzie bilans twojej pomocy dla uzdolnionych finansowanej, ze świadczeń biedoty, bo przecież nie z twoich, ty chcesz tylko o tym decydować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Budowlaniec spieprzył robotę w moim domu Jak mam odzyskać zapłacone mu pieniądze? Obecny system stoi po mojej stronie a nie oszusta i partacza, Twój system będzie królestwem partaczy, oszustów i niepłacących alimenta
Masz rację. Zakaz edukacji może znieść różnice społeczne Postuluj więc zakaz istnienia szkół, ale na moje poparcie nie licz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Budowlaniec spieprzył robotę w moim domu >Jak mam odzyskać zapłacone mu pieniądze?
Naucz się właściwie wyceniać pozyskane świadczenia innych osób abyś po zapłacie nie wyskakiwał z pretensjami. Żądasz z Jackiem, aby byle biedak miał kompetencje do oceny wszelkich skutków bankowych tzw. "umów" 30-letnich, których wzory sporządzają najlepsi prawnicy, japiszony z warszawskich wieżowców, biorąc za to po 1000zł za godzinę na łapkę, pod rygorem egzekucji, siłowego wynoszenia fantów z domu czy przeganiania z domu na cztery wiatry, to żądaj też od siebie kompetencji oceny czy farba nie spadnie ci ze ściany po przymrozkach. Umawiając się, płacąc bierz pod uwagę to, że nikt dla ciebie nie wyniesie fantów z domu wykonawcy, jeśli farba po zimie zejdzie. Sam kupuj farbę, żeby wiedzieć co to za farba, sam kupuj grunt, sam sprawdź czy ściana jest sucha i odpowiednio zagruntowana, czy nic się z niej nie sypie, jeszcze przed pomalowaniem ale komornikami nie groź nikomu.
>Obecny system stoi po mojej stronie
Obecny system stoi po stronie dzieci Kulczyka, które żeby zarabiać górę kasy, żeby rościć sobie sprzątania, kelnerowania, wożenia, zapewniania pożywienia i schronienia muszę tylko BYĆ i już nic więcej. Nie muszą nawet palcem w bucie kiwnąć dla drugiego człowieka, żeby inni ludzie pozostawiając własne dzieci w domach i przedszkolach musieli im całymi dniami służyć.
>a nie oszusta i partacza,
Oszust czy partacz? Bo jedno wyklucza drugie. Czy tobie jest już wszystko k***a obojętne?
>Twój system będzie królestwem partaczy, oszustów i niepłacących alimenta
Masz na myśli to, że mój model będzie, jeśli w ogóle, królestwem współczesnych biedaków? Których z Jackiem nazywacie pieszczotliwie nierobami, głupkami, partaczami, złodziejami, oszustami, ludźmi bez jakiejkolwiek wartości? Taką mam właśnie nadzieję. To mnie motywuje do przezwyciężenia wszelkich upokorzeń, których min. tu doznałem.
>Reszta to Twój bełkot To rozumiem jest twoim koronnym argumentem, odbierającym mi wszelką rację?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) |
Murarz domy buduje, Krawiec szyje ubrania, Ale gdzieżby co uszył, Gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecie Na robotę nie ruszył, Gdyby krawiec mu spodni I fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty, Więc do szewca iść trzeba, No, a gdyby nie piekarz, Toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści I dla dobra wspólnego Wszyscy muszą pracować, Mój maleńki kolego.
To się nazywa SPOŁECZEŃSTWO
Jedynie Krystkon zna się na wszystkim i nikomu nie musi wierzyć, sam sprawdza zanim zapłaci Jedynie Krystkon zanim zaparzy kawę sam bydełko na pastwisko pędzi a zanim wsiądzie do autobusu to najpierw projektuje Jedynie Krystkon zanim ten autobus odpali, sam po ropę do niego do Azerbejdżanu z wiaderkiem idzie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jedynie Krystkon zna się na wszystkim i nikomu nie musi wierzyć, sam sprawdza zanim zapłaci >Jedynie Krystkon zanim zaparzy kawę sam bydełko na pastwisko pędzi a zanim wsiądzie do autobusu to najpierw projektuje >Jedynie Krystkon zanim ten autobus odpali, sam po ropę do niego do Azerbejdżanu z wiaderkiem idzie
Dla mnie jest niepojęte co ty wypisujesz.
W moim modelu przelew własności i przelew pieniędzy są nieodwracalne. Nikt nie może się do twoich pieniędzy dorwać ale jeśli je przelejesz to już nikt w tym także ty nie dobierzesz się do pieniędzy tego, komu je przelałeś.
NIEODWRACALNE - znaszli to pojęcie????
Ty chcesz odwracać jeśli coś się okaże ale to jest trochę przerażające w kontekście tego, że sam propagujesz iż zawarcie tzw. "umowy" pisemnej jest NIEODWRACALNE i jeśli coś okaże się potem to nie ma zmiłuj i jest wyważanie drzwi i wynoszenie fantów siłą.
Czyli ma być ODWRACALNE jeśli chodzi o ciebie i NIEODWRACALNE kiedy idzie o innych? Czyli państwo ma bronić twojego interesu gwałcąc interesy innych?
Jeszcze raz pytam ciebie dla kogo istnieje przymusowa egzekucja długów, dla Kowalskiego spod budki z piwem, który w swoim całym życiu nie posiadał nigdy więcej niż 100zł czy dla właścicieli BANKU 10.000.000.000 PLN ?
Dla kogo jest ograniczona odpowiedzialność kapitałowa? Dla listonosza z twojej wsi, co ci listy do domu przynosi, czy dla niezłych cwaniaków, którzy sprzedają świadczenia tego listonosza poczcie poprzez agencję pracy tymczasowej, płacąc mu tyle, żeby tylko nie zdechł jadąc na rowerze?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > NIEODWRACALNE - znaszli to pojęcie????Znam. Dajesz się oszukać? - koniec piosenki. Kasy nie masz prawa odzyskać Chwała oszustom Ktoś Ci zamontował zużyte klocki hamulcowe? Twoja strata, trzeba samemu wymieniać Ktoś Ci dolewa wody do paliwa? - Twoja strata trzeba samemu paliwo produkować Ktoś sprzedał starą kiełbasę - twoja strata itd itd > Czyli ma być ODWRACALNE jeśli chodzi o ciebie i NIEODWRACALNE kiedy idzie o innych? Gwarancja także mnie dotyczy. Skąd przypuszczenie że chcę stać ponad prawem? Gdybym źle wykonał usługę, muszę ponieść finansowe konsekwencje (możliwe że także karne). To JA odpowiadam za jakość swojej pracy a nie jej nabywca jak w Krystkonizmie. > Czyli państwo ma bronić twojego interesu gwałcąc interesy innych?Nie. Ma bronić w jednakowym stopniu interesów wszystkich uczciwych obywateli. Niczyich interesów nie ma gwałcić, ma odbierać oszustom owoce oszustwa i oddawać oszukanym To zupełnie dla Ciebie niezrozumiała moralność? Wiem. To dla Ciebie przeszkoda w swobodnym oszukiwaniu innych. Cóż... W Twoim systemie bogaci sobie wynajmą firmy windykacyjne (może nawet wrócisz wtedy do zawodu), a biedny niech gryzie tynk > Jeszcze raz pytam ciebie dla kogo istnieje przymusowa egzekucja długów, dla Kowalskiego spod budki z piwem, który w swoim całym życiu nie posiadał nigdy więcej niż 100złTAK, jeśli sąd orzecze, że został pokrzywdzony > czy dla właścicieli BANKU 10.000.000.000 PLN ?Tak, jeśli zostali pokrzywdzeni Jak słoma z butów wyłażą Twoje hipokrtytyczne motywacje. Każdego kto ma dom wolno w twoim mniemaniu oszukiwać do woli, dał się oszukać, sam sobie winien Kobieta czeka na alimenta? sama winna, po co szła do łóżka z nieodpowiedzialnym facetem. Czy tak?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ja nieustannie o stosunkach cywilnych i o egzekucji zobowiązań cywilnych a ty o jakiś oszustwach, kradzieżach, napadach.
Ja o tym, ze w chwili wykonania dla ciebie świadczenia, świadczący ci człowiek podobnie do ciebie jest przekonany, ze wszystko wykonał należycie a ty o ludziach dybiących na twój wielki majątek.
Dla ciebie pól świata to złodzieje i oszuści a drugie pól to głupki, partacze, nieroby i ludzie bez żadnej wartości za wyjątkiem ciebie i paru tam jeszcze.
Nie odpowiedziałeś jak listonosz Kowalski z 2000zl miesięcznie w obszarze strukturalnego bezrobocia ma zdobyć kompetencje, żeby przewidzieć 30 lat działania "umowy" sporządzonej przez japiszonow z 20 piętra szklanego wieżowca w Warszawie, biorących po 1000zl za godzinę swojej roboty?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Ja o tym, ze w chwili wykonania dla ciebie świadczenia, świadczący ci człowiek podobnie do ciebie jest przekonany, ze wszystko wykonał należycie1 jesteś pewien? 2 jeśli oszukał, to wg Ciebie JA, a nie on ponoszę konsekwencje (polecam serial "usterka") 3 Nawet jeśli "chciał dobrze" to dlaczego ja mam ponosić konsekwencje tego, ze wyszło źle? (wolno mu się ubezpieczyć od cywilnej odpowiedzialności - oczywiście nie w Twoim systemie) 4 Ja za swoje zawodowe niedociągnięcia gotów jestem sam odpowiadać 5 bardzo nienawidzisz mnie za mój dom  > a ty o ludziach dybiących na twój wielki majątek.Nie jest wielki, ale kiedy mnie ktoś oszuka walczę o swoje i mam do tego prawo (dopóki Ty nie rządzisz, bo wtedy mam przej....) > Dla ciebie pól świata to złodzieje i oszuści a drugie pól to głupki, partacze, nieroby i ludzie bez żadnej wartości za wyjątkiem ciebie i paru tam jeszcze.Znów coś sobie o mnie wymyśliłeś? masz w tym coraz większe doświadczenie > Nie odpowiedziałeś jak listonosz Kowalski z 2000zl miesięcznie w obszarze strukturalnego bezrobocia ma zdobyć kompetencje, żeby przewidzieć 30 lat działania "umowy" sporządzonej przez japiszonow z 20 piętra szklanego wieżowca w Warszawie, biorących po 1000zl za godzinę swojej roboty?A skąd ja mam to wiedzieć!!!!!!! Skąd mam wiedzieć jak działają Twoje projekcje ???? Mam sąsiada listonosza. Ma dom po rodzicach. w "moim" systemie wolno mu, w Twoim go straci Zgadnij na kogo zagłosuje? Co ma zrobić kobieta porzucona z dwójką dzieci bez prawa do alimentów? W "moim' systemie ma po swojej stronie państwo w Twoim systemie ma gówno Co zrobisz kiedy mechanik wymieni ci stare hamulcowe klocki na jeszcze starsze? W "moim" systemie pozwiesz oszusta, w Twoim? rozpłaczesz się Obecny system ma wiele do poprawienia, ale Ty chcesz zrobić jedną wielką wyspę z "Władcy much" a wszytsko po to, żeby nie było państwowej egzekucji i K H-K mógł wrócić do zawodu windykatora
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > 1 jesteś pewien?Koncentruje się na stosunkach cywilnych. Nie wierzę w świat złodziei, oszustów, zboczeńców i morderców. To wadliwe stosunki społeczne robią z ludzi potwory, to wadliwe zasady społeczne stanowią podstawę tych stosunków. Żyjemy w wyścigu szczurów, w którym człowiek nie może liczyć się dla drugiego człowieka, bo to utrudniłoby wspinaczkę po trupach do gwiazd. > 2 jeśli oszukał, to wg Ciebie JA, a nie on ponoszę konsekwencje (polecam serial "usterka")Oszustwo to świadoma manipulacja twoimi przekonaniami dla osiągnięcia korzyści twoim kosztem. Dla ciebie każdy, kto w twoim mniemaniu zgodził się spełnić twoje świadczenie, lecz nie spełnia twoich oczekiwań, jest oszustem i winien być ukarany. > 3 Nawet jeśli "chciał dobrze" to dlaczego ja mam ponosić konsekwencje tego, ze wyszło źle?Nie wyszło tak jak ty sobie tego życzysz. Źle - to wyraz twojego niezadowolenia i twojego roszczenia o więcej. Gdzie jest koniec tego więcej i więcej? Ty chcesz ustawić granicę własnych roszczeń ponad dobrowolnością innych ludzi, dlatego potrzebujesz przemocy, moja granica twoich roszczeń kończy się wraz z końcem dobrej woli innych ludzi. Ty chcesz mieć możliwość działania wbrew woli innych ludzi z użyciem siły, na podstawie tego, że wcześniej zgodzili się, ja chcę wszystkich tej możliwości pozbawić. W moim modelu masz możliwość oddziaływania na zachowanie drugiego człowieka do chwili zapłaty ostatniej części ceny za jego świadczenia i ani chwili dłużej. Tak umawiaj się i tak płać aby możliwość nieodwracalnego dysponowania twoją gotówką załatwiła sprawę. W pozostałym zakresie masz jeszcze możliwość tworzenia opinii i korzystania z opinii innych. Następnym razem weźmiesz po prostu człowieka z dobrą opinią, który żąda od ciebie 100zł więcej i nie będziesz potrzebował nikomu grozić karą, jeśli nie spełni twoich oczekiwań. > (wolno mu się ubezpieczyć od cywilnej odpowiedzialności - oczywiście nie w Twoim systemie)A kto ci zabrania w moim modelu ubezpieczyć się? Był taki zakaz? Wymyśliłeś sobie, że bez przemocy ubezpieczenia nie istnieją i co ja mam na to poradzić? To tylko bezpodstawny wymysł. > 4 Ja za swoje zawodowe niedociągnięcia gotów jestem sam odpowiadaćKażdy, komu zależy na dobrej opinii naprawi swoje pomyłki i przeprosi za problem. > 5 bardzo nienawidzisz mnie za mój dom  Nie cieszy mnie twoja obrona zębami i pazurami współczesnych zasad. Zwłaszcza, że masz świadomość szalonych różnic społecznych jakie tworzą. Naprawdę sądzisz, że chcę ludzi pozbawić domów? Przecież to ty, między innymi, miałbyś, określić wysokość podatku od własności. Ty po prostu sądzisz, że gdyby dać biedakom jakikolwiek wpływ na ciebie, ci natychmiast pozbawią cię wszystkiego, dlatego potrzeba pozbawiać ich wszelkich wpływów. Przecież to "twój" ukochany system stworzył tych ludzi, nie ufasz im? > >a ty o ludziach dybiących na twój wielki majątek.> Nie jest wielki, ale kiedy mnie ktoś oszuka walczę o swoje i mam do tego prawo (dopóki Ty nie rządzisz, bo wtedy mam przej....)Chcę aby moje idee zdominowały społeczeństwo, więc chyba chcę rządzić. Prawo do przemocy nie jest niczym dobrym, również dla ciebie, ale ty raczej nie zdajesz sobie z tego sprawy. > >Dla ciebie pól świata to złodzieje i oszuści a drugie pól to głupki, partacze, nieroby i ludzie bez żadnej wartości za wyjątkiem ciebie i paru tam jeszcze.> Znów coś sobie o mnie wymyśliłeś? masz w tym coraz większe doświadczenieWciąż mówisz o złodziejach i oszustach a ja widzę zwykłych ludzi. > >Nie odpowiedziałeś jak listonosz Kowalski z 2000zl miesięcznie w obszarze strukturalnego bezrobocia ma zdobyć kompetencje, żeby przewidzieć 30 lat działania "umowy" sporządzonej przez japiszonow z 20 piętra szklanego wieżowca w Warszawie, biorących po 1000zl za godzinę swojej roboty?> A skąd ja mam to wiedzieć!!!!!!!Jak to? Razem z Jackiem żądasz państwowej, przymusowej egzekucji na wypadek gdyby listonoszowi Kowalskiemu nie udało się wykonać wszelkich zobowiązań. Skoro żądasz użycia przeciw niemu przemocy, musisz zapewne wiedzieć jak listonosz ma postąpić bez żadnej pomyłki wobec pułapki obrzydliwie bogatych japiszonów. > Mam sąsiada listonosza. Ma dom po rodzicach. w "moim" systemie wolno mu, w Twoim go straciW moim modelu wreszcie będzie innym potrzebny i wreszcie zarobi prawdziwą kasę za swoją pracę, w twoim modelu zatrudniany przez agencję pracy tymczasowej na śmieciówce dla obfitego życia cwaniaków, nie tylko będzie jadł najtańsze śmieci z dyskontu lecz także nigdy nie będzie miał na nic wpływu, nawet na własne życie. Będzie do śmierci popychadłem bez godności. > Zgadnij na kogo zagłosuje?No starasz się i inni się starają aby nic nie zmieniło się. Nie będzie mi łatwo go przekonać mając tylu przeciwników moich idei. Dlatego próbuję cię przekonać, że źle osądzasz moje postulaty, mylisz się, że próbuję działać na twoją niekorzyść, nietrafnie oceniasz skutki. Zostań lepiej moim sprzymierzeńcem i to jeszcze przed twoim trupem. > Co ma zrobić kobieta porzucona z dwójką dzieci bez prawa do alimentów?Przede wszystkim może wreszcie zarobić więcej za swoją pracę, nie wszystko musi być dla warszawskiej finansjery, prawników i księgowych. Możesz jej pomóc jeśli masz taką potrzebę, inni mogą jej pomóc, bezpośrednio lub z zapłaconych podatków. Ponadto ojciec dzieci może więcej zarobić a życie rodziny może być na tyle dobre, że w ogóle nie rozpadnie się, nie wszystko musi być dla warszawskiej finansjery, prawników i księgowych. Przemoc wobec ojca dzieci wbrew jego woli to nie jest pomoc, to jest po prostu przemoc. > W "moim' systemie ma po swojej stronie państwo w Twoim systemie ma gównoNo ma państwo, czyli gwałt wbrew woli człowieka. Groźby i kary. Narzędzie zastraszania. Powiedz mi co z takiej przemocy wyniknąć może dobrego dla stosunków między ludźmi posiadającymi dzieci? Wzajemna nienawiść, która zostanie przelana na dzieci? Dzięki czemu dzieci potem też będą nienawidzić?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>3 Nawet jeśli "chciał dobrze" to dlaczego ja mam ponosić konsekwencje tego, ze wyszło źle? >Nie wyszło tak jak ty sobie tego życzysz. Źle - to wyraz twojego niezadowolenia i twojego roszczenia o więcej. Gdzie jest koniec tego więcej i więcej?
W umowie głupcze W obustronnie podpisanej umowie
Reszta to Twoja obrona królestwa oszustów, złodziei i niepłacących alimentów. Twoja obrona tego żeby oszustom złodziejom partaczom i niepłacącym alimenta nie działa się krzywda
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Co zrobisz kiedy mechanik wymieni ci stare hamulcowe klocki na jeszcze starsze?
A zapytałeś kogoś o opinię, czy opinię masz w dupie i interesuje cię wyłącznie najniższa cena? Sądzisz, że gdyby ktoś uczciwie zapłacił mechanikowi za zakup kloców i uczciwie za jego godziny pracy przy tych klockach to ten miałby ochotę wkładać ludziom stare? Oto efekty wyścigu szczurów, w którym zarobić mogą ci jedynie, którzy nieźle kombinują.
>W "moim" systemie pozwiesz oszusta, w Twoim? rozpłaczesz się
W moim będę widział nawet transakcję zakupu klocków w hurtowni do mojego samochodu. Uzyskam nawet świadectwo własności dla tych klocków wystawione przez producenta.
>Obecny system ma wiele do poprawienia, ale Ty chcesz zrobić jedną wielką wyspę z "Władcy much"
Nieuzasadnione bzdury. System własności prywatnej wykluczający przemoc będzie efektywniejszy od systemu przemocy.
>a wszytsko po to, żeby nie było państwowej egzekucji i K H-K mógł wrócić do zawodu windykatora
No i co zrobię? Własności siłą nie odbierzesz bo nie da się, pieniędzy siłą nie odbierzesz bo nie sposób. Rozpłaczę się i będę łaskawie prosił, aż dłużnik zlituje się nade mną i odda?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Bardziej wierzysz w święty wolny rynek niż Sachs
>W moim będę widział nawet transakcję zakupu klocków w hurtowni do mojego samochodu. Uzyskam nawet świadectwo własności dla tych klocków wystawione przez producenta.
W Twoim modelu trzeba pilnować mechanika, pilnować budowlańców, codziennie żądać zapłaty, sprawdzać wiarogodność ubezpieczyciela, jego stan zdrowia i wiek stan majątkowy kontrahenta...
... a kiedy PRACOWAĆ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zgadza się. Wierzę w WOLNY rynek i nie wierzę w urzędnicze nakazy i kary. Tak to jest.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Masz rację. Zakaz edukacji może znieść różnice społeczne >Postuluj więc zakaz istnienia szkół, ale na moje poparcie nie licz
W moim postulatach jest niewiele zakazów. A dokładnie nie ma żadnego. Zrezygnowałem z ostatniego, którym był zakaz przymusowych egzekucji na rzecz takiej kreacji pieniądza i jego emisji oraz na rzecz takiej kreacji świadectw własności i ich emisji ażeby nikt prócz właściciela palcem nie mógł tego tknąć nawet gdyby tego serdecznie chciał, a zatem wszelka przymusowa egzekucja ma być zwyczajnie niemożliwa i nie zakazana.
Nie zakazuję szkół. Postuluję model, w którym ciężko harujący od świtu do nocy biedak, za swoje wynagrodzenie kupi sobie efektywną dla własnych dzieci edukacją, zamiast tego, że w systemie dojenia biedaków bez żadnego umiaru, JAŚNIE k***a PAN łaskawie obdaruje dzieci biedaka taką edukacją, że lepiej żeby już siedziały cały dzień w domu to więcej by się nauczyły niż w tej nic nie wartej szkole.
Podobne zdanie mam w sprawie darmowej służby zdrowia. Jeśli ciężko harujący biedak, nie jest w stanie sobie za swoją harówę kupić opieki zdrowotnej ale jego PANA właściciela stać na to, żeby mu kupić jednak jakiś nic nie warty szajs od odczepkę, to znak, że PAN musiał nieźle biedaka wydoić, że na koniec nic mu już nie zostało z tego co wytworzył.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | W Twoim systemie jest zakaz egzekucji alimentów
Bo się BOISZ
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W Twoim systemie jest zakaz egzekucji alimentów >Bo się BOISZ
Właśnie napisałem ci, że nie ma zakazu egzekucji długów lecz jest taka konstrukcja systemu pieniężnego i systemu ewidencji świadectw własności, że nie dasz rady odebrać drugiemu człowiekowi tego, co zapisane jest jako jego w żaden sposób nawet gdybyś tego bardzo chciał i siła tu nie pomoże. Ani ty ani żaden urzędnik ani duch święty. Taka konstrukcja.
Czy ty naprawdę Szarleyu nie pojmujesz, że organizacja życia wynika z naszej dobrej woli? Ze zgody? Z porozumienia. Rozumiem, że czujesz się lepszy od innych i chcesz innym nie tylko mówić co i jak powinni zrobić lecz jeszcze siłą ich do tego przymuszać. Historia pokazała już wielokrotnie, że systemy oparte na przemocy zawsze przegrywają efektywnością z systemami opartymi na dobrowolnych zachowaniach. Dlatego np. niewolnictwo przegrało z systemem kapitalistycznego wyzysku pracownika, bo mimo wszystko pracownik mógł zdecydować co zrobi z tymi paroma groszami, które zarobił, czy kupi bułkę czy kupi wódkę.
Zrozum robienie czegokolwiek na siłę nigdy nie będzie lepsze od zrobienia czegoś za wspólną zgodą.
A w ogóle to muszę cię poinformować, że przestałem się już bać. To jest jak w filmach grozy, kiedy po raz pierwszy zobaczysz potwory, jesteś w strachu, lecz po pewnym czasie przyzwyczajony do obecności potworów zaczynasz myśleć jak przetrwać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Czy ty naprawdę Szarleyu nie pojmujesz, że organizacja życia wynika z naszej dobrej woli? Ze zgody? Z porozumienia.
TAK !!!!!!!!!!!!!!!!! I ta zgoda , niemal powszechna doprowadziła do tego, że porzucona kobieta z dzieckiem ma prawo do państwowej egzekucji alimentów !
Ty jesteś niezgodny? jesteś, bo tobie jest zajedno czy zdechnie
>Zrozum robienie czegokolwiek na siłę nigdy nie będzie lepsze od zrobienia czegoś za wspólną zgodą.
TAK !!!!!!!!!!!!!!!!! Ale nie wszyscy chcą działać za wspólną zgodą.
>A w ogóle to muszę cię poinformować, że przestałem się już bać. Nie rozumiem. Nie rozumiem, bo ja nigdy się nie bałem
>To jest jak w filmach grozy, kiedy po raz pierwszy zobaczysz potwory, jesteś w strachu, lecz po pewnym czasie przyzwyczajony do obecności potworów zaczynasz myśleć jak przetrwać.
Żal mi ciebie, mieszkasz w wielkiej europejskiej stoicy, masz wyższe studia znasz język zarabiasz godziwie, stać cię na wynajem luksusowego mieszkania a w lustrze widzisz zestrachanego kundla Żal mi cie , ale kto z domu godności nie wyniósł ten jej nie nabędzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | > Właśnie napisałem ci, że nie ma zakazu egzekucji długów lecz jest taka konstrukcja systemu pieniężnego i systemu ewidencji świadectw własności, że nie dasz rady odebrać drugiemu człowiekowi tego, co zapisane jest jako jego w żaden sposób nawet gdybyś tego bardzo chciał i siła tu nie pomoże. Ani ty ani żaden urzędnik ani duch święty. Taka konstrukcja.Pozwól, że przypomnę Ci wątek, w którym przyznałeś, że w Twoim systemie będzie istnieć coś podobnego do zajęć komorniczych: www.racjonalista.pl/forum.php/s,673728Pisałeś parę razy - nie chce mi się szukać - że zamiast więzienia proponujesz karę wygnania. Kto, za co i dokąd będzie wyganiał? Co, jeśli ktoś wróci z wygnania?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> stwierdzenie "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą" jest wałkowane, nie sugerują, że stwierdzenie to jest prawdziwe.> Dla mnie prawdą nie jest, a dowodów brakTo zabaw się w swoją ulubioną zabawę pt "słówka" i znajdź inne niż "nagradzanie" określenie dla obdarowywania obcych ludzi wg określonych kryteriów, a wykluczanie tych, którzy kryteriów nie spełniają. Znajdziesz je czy nie, faktem pozostanie, że swoim postępowaniem sprawiasz wrażenie nagradzania biednych, czyli najpewniej obiboków. > Na stwierdzeniu "Tym niemniej może", nie warto budować wnioskowaniaTo nie buduj, jako i ja nie budowałam. > >Jeśli nie uważasz kapitalizmu za dobry, to wskaż system, który uważasz za lepszy.> Wskazałbym w uczciwej rozmowie, to znaczy w takiej, w której ja wskażę system, który uważam za lepszy, NASTĘPNIE TY WSKAŻESZ SYSTEM, KTÓRY UWAŻASZ ZA LEPSZYNagle zachciało Ci się bawić w ściąganie gaci na trzy-cztery, a zapomniało Ci się, że od dłuższego czasu poddajemy krytyce to, co już pokazałeś.  A ostatnio było to Twoje wyparcie się jakobyś kapitalizm uważał za dobry system, gdyż moje przypisanie Ci takiego poglądu nazwałeś moją projekcją. > >przypisujesz sobie lepszość.> A przypisuję?> Przypisuję sobie większą uczciwość ponieważ [...] moja "lepszość" dotyczy tylko TYCH WYMIENIONYCH SPRAW. w pozostałych nie wypowiem się.Już się wypowiedziałeś i jest to kanwą naszej rozmowy, w której - przypominam - idzie o poniższą Twoją kwestię: Twój problem, to ocenianie innych ludzi na podstawie stanu ich konta. Ty na serio łatwiej wpuściłbyś do swojego sadu posiadacza złotej Visy niż biedaka. To ZASADNICZA różnica między nami. JA biednego bym wpuścił, niech zbierze ile chce, bogatemu pokazałbym sklep, niech sobie kupi > >Zagadnęłam Cię o fakty, a ani pytanie, ani fakty nie są oceną.> Dorobiłem się pracą.Pytanie dotyczyło tylko tego, czy czasem nie dorobiłeś się na niesprawiedliwym systemie społecznym i podoba mi się, że wolałeś nie odpowiadać wprost. > odkąd pamiętam wyznawałem te same wartości. Czy byłem biednym studentem z wielodzietnej rodziny czy zamożnym specjalistąZ czego wynika, że jako człowiek ubogi uważałeś, że owoce pracy zamożnych należą się ubogim, a nie należą się zamożnym.  > >Takam inteligentna, a mylę znaczenia słów i buduję teorie na błędnych założeniach?  > TakCzyli z tą inteligencją nietrafnie mnie oceniłeś? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >stwierdzenie "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą" jest wałkowane, nie sugerują, że stwierdzenie to jest prawdziwe.> >Dla mnie prawdą nie jest, a dowodów brak> To zabaw się w swoją ulubioną zabawę pt "słówka" i znajdź inne niż "nagradzanie" określenie dla obdarowywania obcych ludzi wg określonych kryteriów, a wykluczanie tych, którzy kryteriów nie spełniają.Po co mam szukać słówek? Te które są, są wystarczające > Znajdziesz je czy nie, faktem pozostanie, że swoim postępowaniem sprawiasz wrażenie nagradzania biednych, czyli najpewniej obiboków.Sprawiam wrażenie... w Twoich oczach. Zwisa mi to  > Już się wypowiedziałeś i jest to kanwą naszej rozmowy, w której - przypominam - idzie o poniższą Twoją kwestię:> Twój problem, to ocenianie innych ludzi na podstawie stanu ich konta. Ty na serio łatwiej wpuściłbyś do swojego sadu posiadacza złotej Visy niż biedaka. To ZASADNICZA różnica między nami. JA biednego bym wpuścił, niech zbierze ile chce, bogatemu pokazałbym sklep, niech sobie kupi Potwierdzam, tak bym się zachował Uważasz że to źle? Uważaj, Twoje prawo > >>Zagadnęłam Cię o fakty, a ani pytanie, ani fakty nie są oceną.> >Dorobiłem się pracą.> Pytanie dotyczyło tylko tego, czy czasem nie dorobiłeś się na niesprawiedliwym systemie społecznym i podoba mi się, że wolałeś nie odpowiadać wprost.Czuję się dla Ciebie bardzo interesujący, pytasz o mnie i pytasz i pytasz.... > >odkąd pamiętam wyznawałem te same wartości. Czy byłem biednym studentem z wielodzietnej rodziny czy zamożnym specjalistą> Z czego wynika, że jako człowiek ubogi uważałeś, że owoce pracy zamożnych należą się ubogim, a nie należą się zamożnym.  Z czego wnioskuj sobie co chcesz, Twoje prawo > >>Takam inteligentna, a mylę znaczenia słów i buduję teorie na błędnych założeniach?  > >Tak> Czyli z tą inteligencją nietrafnie mnie oceniłeś?  Być może. Nie jestem nieomylny
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >sprawiasz wrażenie nagradzania biednych, czyli najpewniej obiboków.> Sprawiam wrażenie... w Twoich oczach. Zwisa mi to  Jakby Ci zwisało, nigdy byśmy o Twoich gruszkach nie usłyszeli. > ...tak bym się zachował> Uważasz że to źle?Co najmniej nic nadzwyczajnego. > Czuję się dla Ciebie bardzo interesującyTrafnie, ale nie ma się z czego cieszyć. > jako człowiek ubogi uważałeś, że owoce pracy zamożnych należą się ubogim, a nie należą się zamożnym.> wnioskuj sobie co chceszW rozwinięciu wniosku: niekoniecznie rozdawanie gruszek wystarcza, abyś był lepszy. > Nie jestem nieomylnyAle możesz się starać.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>sprawiasz wrażenie nagradzania biednych, czyli najpewniej obiboków.> >Sprawiam wrażenie... w Twoich oczach. Zwisa mi to  > Jakby Ci zwisało, nigdy byśmy o Twoich gruszkach nie usłyszeli.Zwisa mi to, co Ty o tym myślisz. Zwłaszcza, że starasz się głęboko ukryć swoje poglądy skupiając się jedynie na poglądach innych. > >...tak bym się zachował> >Uważasz że to źle?> Co najmniej nic nadzwyczajnego.Nigdy nie twierdziłem że robię coś nadzwyczajnego. > >jako człowiek ubogi uważałeś, że owoce pracy zamożnych należą się ubogim, a nie należą się zamożnym.> >wnioskuj sobie co chcesz> W rozwinięciu wniosku: niekoniecznie rozdawanie gruszek wystarcza, abyś był lepszy.Już się zrobiło rozdawanie  > >Nie jestem nieomylny> Ale możesz się starać.Po co ? ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zwisa mi to, co Ty o tym myślisz.[...] > starasz się głęboko ukryć swoje poglądy[...] > >>...tak bym się zachował> >>Uważasz że to źle?Masz mi za złe, że ukrywam poglądy, które i tak Ci "zwisają"?  > >>jako człowiek ubogi uważałeś, że owoce pracy zamożnych należą się ubogim, a nie należą się zamożnym.> >>wnioskuj sobie co chceszTak właśnie czynię.  > >W rozwinięciu wniosku: niekoniecznie rozdawanie gruszek wystarcza, abyś był lepszy.> Już się zrobiło rozdawanie  A Ty i tak nie stałeś się lepszy - Q.E.D. (Chyba, że w czepianiu się słówek.) > >>Nie jestem nieomylny> >Ale możesz się starać.> Po co ? ?By nie pleść bzdur.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Oczywiście, skoro za słuszne uważasz(..) oraz siebie > masz za człowieka sprawiedliwego, to jest oczywiste (..)
Hm. Skąd owo założenie, że szarley uważa się i traktuje jako sprawiedliwy?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Hm. Skąd owo założenie, że szarley uważa się i traktuje jako sprawiedliwy?
Czyli co? Szarley dyskutuje ze mną tu już przez pół roku, nierzadko w zdenerwowaniu sprzeciwiając się moim ideom, w dążeniu do niesprawiedliwości?
Skoro niesprawiedliwy to zapewne i zły? Propagujący zło?
Nie wiem czy czytałeś mój wątek traktujący o tym, że dobrem jest to czego chcemy a złem to czego nie chcemy.
Nieszczęście jest wtedy kiedy na jednej drodze spotkają się ludzie, którzy chcą i nie chcą inaczej, a dramat gdy chcą i nie chcą sprzecznie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Szarley dyskutuje ze mną tu już przez pół roku, nierzadko w zdenerwowaniu sprzeciwiając się moim ideom, w dążeniu do niesprawiedliwości?
Nie wiem, czy niesprawiedliwości. Pytałem chętnie racjonalistkę, skąd owo założenie pochodzi, że szarley uważa się i traktuje jako sprawiedliwy. Może Ty mi odpowiesz wprost na moje pytanie bez snucia dygresji?
>Skoro niesprawiedliwy to zapewne i zły? Propagujący zło?
Ja nie wiem, czy niesprawiedliwy. To Ty napisałeś. Swoją drogą, czy masz jakieś podstawy?
> Nie wiem czy czytałeś mój wątek traktujący o tym, że > dobrem jest to czego chcemy a złem to czego nie chcemy.
Nie czytałem.
> Nieszczęście jest wtedy kiedy na jednej drodze spotkają się > ludzie, którzy chcą i nie chcą inaczej, a dramat gdy chcą i nie chcą sprzecznie.
Dla mnie od tego momentu może zacząć się człowieczeństwo. Tzn jeśli mogą przyglądnąć się nawzajem cudzym punktom widzenia. Dobrem wcale nie jest zawsze to, czego chcemy. Dobro i zdrowie weryfikuje się na bieżąco, tylko wtedy możemy powiedzieć, że było dobre, jeśli na nas lub innych wpłynęło pozytywnie. Reszta to przypuszczenia: błędne lub faktycznie w przyszłości korzystne. Ale tylko przypuszczenia. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Hm. Skąd owo założenie, że szarley uważa się i traktuje jako sprawiedliwy? Bo twierdzenie przeciwne sprowadza się do sprzecznego "w tej chwili kłamię".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Hm. Skąd owo założenie, że szarley uważa się i traktuje jako sprawiedliwy? >Bo twierdzenie przeciwne sprowadza się do sprzecznego "w tej chwili kłamię".
Bzdury pleciesz, zaplątałaś się we własne słone gierki
Sprawiedliwość nie jest tożsama z prawdomównością Nawet prawo i sprawiedliwość nie są tożsame z Prawem i Sprawiedliwością
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Hm. Skąd owo założenie, że szarley uważa się i traktuje jako sprawiedliwy?> >Bo twierdzenie przeciwne sprowadza się do sprzecznego "w tej chwili kłamię".> Bzdury plecieszKto oświadczy, że nie jest człowiekiem sprawiedliwym odbierze wiarygodność własnym twierdzeniom. > zaplątałaś się we własne słone gierkiA co, nie jesteś człowiekiem sprawiedliwym? To może napisz jak to sprawiasz nie uciekając się do kłamstwa?  Każdego cokolwiek twierdzącego otoczenie domyślnie bierze za mającego się za sprawiedliwego, bo twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem. Zaplątałeś się, szarley. > Sprawiedliwość nie jest tożsama z prawdomównościąNie twierdziłam, by sprawiedliwość była tożsama z prawdomównością, prawdziwość mojego twierdzenia takiej tożsamości nie potrzebuje. Starczy, że sprawiedliwość prawdomównością stoi.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Kto oświadczy, że nie jest człowiekiem sprawiedliwym odbierze wiarygodność własnym twierdzeniom.Proszę o dowód twierdzenia > A co, nie jesteś człowiekiem sprawiedliwym? To może napisz jak to sprawiasz nie uciekając się do kłamstwa?  Nie twierdzę, że nie jestem. Nie twierdzę, że jestem. A z wiarogodnością i prawdomównością nie ma to niczego wspólnego > Każdego cokolwiek twierdzącego otoczenie domyślnie bierze za mającego się za sprawiedliwego, **Nie. > bo twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem. Zaplątałeś się, szarley.Nie. Ponieważ nie użyłem twierdzenia będącego własnym zaprzeczeniem, to stoi na Twoim błędnym założeniu oznaczonym "**" > >Sprawiedliwość nie jest tożsama z prawdomównością> Nie twierdziłam, by sprawiedliwość była tożsama z prawdomównością, prawdziwość mojego twierdzenia takiej tożsamości nie potrzebuje. Starczy, że sprawiedliwość prawdomównością stoi.Nie stoi. Poczytaj nie tylko św. Augustyna ale też Kołakowskiego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Kto oświadczy, że nie jest człowiekiem sprawiedliwym odbierze wiarygodność własnym twierdzeniom.> Proszę o dowód twierdzeniaA ja nie wierzę, że prosisz. Bezpodstawnie, prawda? A czemu bezpodstawnie? > >A co, nie jesteś człowiekiem sprawiedliwym? To może napisz jak to sprawiasz nie uciekając się do kłamstwa?  > Nie twierdzę, że nie jestem. Nie twierdzę, że jestem.> A z wiarogodnością i prawdomównością nie ma to niczego wspólnegoSprawiedliwym jest konstruujący sądy w oparciu o posiadaną wiedzę. To jesteś sprawiedliwym, czy nie? > Ponieważ nie użyłem twierdzenia będącego własnym zaprzeczeniemNie ma takiego twierdzenia, więc jego uniknięcie byłoby unikaniem niczego, czyli samo w sobie niczym, nie ma zatem przyczyny, na którą się tu powołujesz. > >sprawiedliwość prawdomównością stoi.> Nie stoi.> Poczytaj nie tylko św. Augustyna ale też KołakowskiegoStarczy mi, że Ty poczytałeś i skorzystać dowodowo nie umiesz. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>Kto oświadczy, że nie jest człowiekiem sprawiedliwym odbierze wiarygodność własnym twierdzeniom.> >Proszę o dowód twierdzeniaPodałaś twierdzenie, podaj dowód > A ja nie wierzę, że prosisz.> Bezpodstawnie, prawda?Tak. ale nie musisz mi wierzyć. > >Nie twierdzę, że nie jestem. Nie twierdzę, że jestem.> >A z wiarogodnością i prawdomównością nie ma to niczego wspólnego> Sprawiedliwym jest konstruujący sądy w oparciu o posiadaną wiedzę.Dogmat? SJP: Cytat:1. taki, który szanuje i przestrzega przyjęte w danej społeczności zasady etyczne oraz uznaje wynikające z tych zasad prawa przysługujące innym; prawy, uczciwy; 2. oparty na obiektywnym sądzie, wynikający z uznawanych w danej społeczności zasad etycznych; słuszny, uzasadniony
> To jesteś sprawiedliwym, czy nie?Wg żadnej definicji opowiadać Ci się nie muszę, Twoje pytanie jest nieuzasadnione. (następna odpowiedź będzie mniej kulturalna) > >>sprawiedliwość prawdomównością stoi.> >Nie stoi.> >Poczytaj nie tylko św. Augustyna ale też Kołakowskiego> Starczy mi, że Ty poczytałeś i skorzystać dowodowo nie umiesz. Nie umiem udowodnić Twoich hipotez? Oczywiście że nie umiem!!!!!! To Twoje hipotezy!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>Kto oświadczy, że nie jest człowiekiem sprawiedliwym odbierze wiarygodność własnym twierdzeniom.> >>Proszę o dowód twierdzenia> Podałaś twierdzenie, podaj dowód> >A ja nie wierzę, że prosisz.> >Bezpodstawnie, prawda?> Tak."Tak", czyli chcesz być wiarygodny. > ale nie musisz mi wierzyćAle to będzie bezpodstawne, prawda?  > >>Nie twierdzę, że nie jestem. Nie twierdzę, że jestem.> >>A z wiarogodnością i prawdomównością nie ma to niczego wspólnego> >Sprawiedliwym jest konstruujący sądy w oparciu o posiadaną wiedzę.> Dogmat?Definicja. Na którą sam się zgadzasz. Bo póki nie uzasadnisz twierdzenia, że lepiej by było być sądzonym przez sędziego, który konstruuje sądy wbrew posiadanej wiedzy przyjmuję, że zgadzasz się na definicję iż sprawiedliwy to ten, kto konstruuje sądy w oparciu o posiadaną wiedzę. > >To jesteś sprawiedliwym, czy nie?> Wg żadnej definicji opowiadać Ci się nie muszę, Twoje pytanie jest nieuzasadnione.Pewnie, że nie musisz. Ale zasadność pytania to inna sprawa: odkąd podważyłeś moje domniemanie, że sprawiedliwym jesteś, wolno mi nie brać Twoich wpisów za dobrą monetę. Kto sam stwierdza, że być może kłamie na branie go serio nie zasługuje. Więc pytałam w Twoim - poniekąd* - interesie. > (następna odpowiedź będzie mniej kulturalna)Nie o mnie kultura Twoich wypowiedzi świadczy.  > >>>sprawiedliwość prawdomównością stoi.> >>Nie stoi.> >>Poczytaj nie tylko św. Augustyna ale też Kołakowskiego> >Starczy mi, że Ty poczytałeś i skorzystać dowodowo nie umiesz. > Nie umiem udowodnić Twoich hipotez?Swoich. Własnych twierdzeń nie umie dowieść, kto do literatury mającej jakoby sporne kwestie rozwiązywać odsyła. > Oczywiście że nie umiem!!!!!! To Twoje hipotezy!Więc nie. _________ * poniekąd, bo o tyle jest to w Twoim interesie, o ile jesteś zainteresowany w przyszłości dyskusją ze mną
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Hm. Skąd owo założenie, że szarley uważa się i traktuje jako sprawiedliwy?> Bo twierdzenie przeciwne sprowadza się do sprzecznego "w tej chwili kłamię".Ale kręcisz  Kłamstwo ma się do tego, jak pięść do nosa. Nie odpowiedziałaś na pytanie. A może swojego założenia tylko się domyślasz? Cytat:"Każdego cokolwiek twierdzącego otoczenie domyślnie bierze za mającego się za sprawiedliwego, bo twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem" To twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem?  Duch Prawdy: znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Drobner: Czy Bóg istnieje? Duch Prawdy: nie wiem. (..) Duch Prawdy: jestem mesjaszem. Poza tym ja należę do otoczenia, ale cokolwiek twierdzącą osobę nie biorę automatycznie za mającą się za sprawiedliwą. Nawet domyślnie. Zresztą widziałem sporo ludzi, którzy mieli złe zdanie o sobie pod kątem uczciwości. I wyrażali to. Hm. Chętna, a nie trzeba było czasem do tego zacząć?: Cytat:To jesteś sprawiedliwym, czy nie? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Cytat:To jesteś sprawiedliwym, czy nie? Nie wiem. Drobner, niechętny
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Rozważmy jeszcze raz nie tylko dobrodziejstwo przymusu egzekucyjnego co jego bezwzględną konieczność do której nawiązuje tak często Szarley a wtóruje mu Jacek.
Przypomnę dlaczego przymus egzekucyjny musi koniecznie istnieć w przekonaniach przeciwników moich idei: 1. Aby można było wypożyczyć pieniądze. 2. Aby wypożyczone pieniądze miały nadal swoją wartość. 3. Aby można było wyegzekwować wynagrodzenie za pracę. 4. Aby w ogóle mogły powstawać zobowiązania umowne, przez co aby dokonywała się wymiana handlowa, która możliwa jest tylko dzięki istnieniu zobowiązań. Egzekucję alimentów już pominę.
Niestety ta rozmowa wygląda tak, że raz wyrażone treści po pewnym czasie przestaną obowiązywać i rozmowa toczy się dalej w taki sposób jakbyśmy sobie w tej sprawie zupełnie nic nie powiedzieli.
Miesiące temu toczyła się między nami dyskusja o istocie gotówki i o istocie zobowiązania. Tysiące razy wyrażałem pogląd, i uzasadniałem pogląd, ze gotówka to w rzeczywistości nośnik zobowiązań, gotówka to w swej istocie dług. Dziesiątki razy wskazywałem opisy definiujące kreację pieniądza, opisy mnożników kreacji pieniądza i udowadniałem, że wypożyczenie gotówki to kreacja gotówki, dodruk istniejących jednostek waluty.
Setki razy pytałem o to, skoro istnieje nośnik długu - GOTÓWKA, możliwość kreacji gotówki, możliwość unicestwienia gotówki to po co obok gotówki ma funkcjonować dług z jego przymusową egzekucją?
Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi ale to dlatego, że z uwagi na moje rewolucyjne twierdzenia dotyczące związku gotówki i długu moim oponentom łatwo było powiedzieć, że jestem po prostu wariatem i nie wiem o czym mówię.
Więc moje wariactwo nie minęło i stawiam ponownie na równi gotówkę ze zobowiązaniem twierdząc, że jedno jest pochodne drugiego a dokładniej gotówka jest pochodną przymusowo egzekwowanego zobowiązania i gotówka całkowicie zastępuje istnienie przymusowo egzekwowanego zobowiązania.
Ktoś mógłby powiedzieć tak. Współcześnie w gospodarce występuje taka kreacja pieniądza poprzez dług, iż nowo kreowaną gotówkę uzyskują ci tylko, którzy mają zdolność zapłacić za nowo wykreowane pieniądze najwyższe odsetki, czyli stoi za nimi zdolność osiągania najwyższych dochodów, przez co pieniądz nie traci swojej wartości. Ponadto spłata długu jest unicestwieniem nadmiaru gotówki w gospodarce co także chroni wartość pieniądza. Gdyby nowo wykreowana gotówka trafiała do byle kogo, w tym do urzędników pieniądz nie miałby żadnej wartości. Gdyby nie istniał proces unicestwienia nadmiaru gotówki w gospodarce na skutek okresowego spadku wymiany handlowej, pieniądz traciłby na wartości. Gdzie to jest w moim modelu?
Przypomnę tylko, że kreacja dodatkowych jednostek waluty ma związek z wejściem w posiadaniem opodatkowanej własności mamy więc podatek od własności jako koszt rosnącego debetu w portfelu. Każda utrata opodatkowanej własności wiąże się z unicestwieniem debetu w portfelu, mamy więc proces unicestwienia nadmiernej ilości jednostek waluty w gospodarce. Waluta, w której ilość jednostek związana jest z wartością posiadanej przez wszystkich opodatkowanej własności prywatnej, nie może tracić swojej wartości a jednocześnie nie potrzeba w procesie kreacji i unicestwiania pieniądza funkcjonowania PAŃSTWOWEGO PRZYMUSU EGZEKUCYJNEGO!!!
Szarley mówi tu często o DOBRYM przez to, że koniecznym państwowym przymusie egzekucyjnym, mam wrażenie, że całkowicie bezrefleksyjnie. W przykładach posiłkuje się zawsze opisami bidnych i bezsilnych ludzi, którzy bez przymusu nie byliby w stanie nadal żyć, albo biedni pracownicy całkowicie bezsilni wobec kapitalisty, których ich zatrudnia, albo samotne matki z dzieckiem zapewne bezrobotne, albo biedni poszkodowani bezsilni wobec potężnego towarzystwa ubezpieczeniowego.
Gdyby jednak wziąć Szarleya raz do kancelarii komorniczej, wyciągnąć wszystkie teczki na stół, kawała na ławę i raz na zawsze ustalić czy egzekucje dzieją się z wniosku biedaków przeciw bogaczom jak sugeruje Szarley czy jednak egzekucje dzieją się z wniosku bogaczy przeciw biedakom wiedzielibyśmy jakim fałszem darzy Szarley wszystkich w około.
Państwowy przymus egzekucyjny stał się narzędziem wyzysku, źródłem pułapek, jednym z najsilniejszych filarów potężnych różnic społecznych i całkowitej bezsilności biedaków. Państwowy przymus egzekucyjny w największym stopniu czyni ten świat okropnym, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem.
Dobrze wiem, że to wszystko co tu piszę znowu może zostać niepoważnie potraktowane przez większość czytelników ale to dlatego, że ten świat jest po prostu niepojęty. Ludzie są niepojęci i potrafią zignorować dosłownie wszystko dla zachowania pewnego, określonego schematu myślenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | A ładnie to tak zaczepiać niczemu niewinnych ludzi?
Drobner, obdarowany niespodzianą odpowiedzią...
PS. Pomyliłeś się, krystkonie. Jacek może nie zauważyć Twojego posta. Przekopiuj albo mu zalinkuj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pomyliłeś się, krystkonie. >Jacek może nie zauważyć Twojego posta. >Przekopiuj albo mu zalinkuj.
Nie pomyliłem, Jacka łatwo nie przekonam, zresztą on nie pozwoli wciągnąć się w rozmowę o istocie pieniądza czy istocie przymusu egzekucyjnego. A ciebie? Kto wie? Jacek bawi się w psychologa cudzym kosztem i to mu wystarcza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | >Nie pomyliłem... Więc powtórzę: >>A ładnie to tak zaczepiać niczemu niewinnych ludzi?
Przecież ja Ci w drogę nie wchodzę - słowo ateisty! A Ty zaczynasz mnie mobbingować kapitalistycznie...
>>Pomyliłeś się, krystkonie. >>Jacek może nie zauważyć Twojego posta. >>Przekopiuj albo mu zalinkuj.
>Nie pomyliłem...
Pomyliłeś. Nie dziwne w tym gąszczu 'epistoł' na prawym marginesie. Jackowi odpowiadałeś, nie mnie. Nie ma się co wypierać... A jeśli nie, to - >>A ładnie to tak zaczepiać niczemu niewinnych ludzi? - zapytam jeszcze raz. ===== >...Jacka łatwo nie przekonam... A ciebie? Kto wie?
Mnie też nie przekonasz, bo większości Twoich postów to nawet nie rozumiem. Pojedyńcze słowa - owszem. Zwłaszcza tych postów matematycznych, albo fizycznych, albo materialnych, albo energetycznych. Gratuluję 'oryginalnego' widzenia rzeczywistości, dostrzegania (= tworzenia) 'ciekawych' 'problemów' mentalno-myślowo-(pseudo)naukowo-(poza)rzeczywistych. A przede wszystkim śmiałości i beztroski w ich publikowaniu tutaj, na fR. Choć umiejętności stawiania pytań niejednokrotnie Ci zazdroszczę. (Nie treści tych pytań - bynajmniej.) [Ja też mam wiele różnych pytań, ale ewolucja (głównie społeczna i umysłowa) wyposażyła mnie w mechanizm pozwalający unikać samoośmieszania się, wychodzenia z nimi w sfery publiczne. Może (może!) w gronie bliskich intelektualnie przyjaciół odważyłbym się - na osobności - zwierzyć koledze/koleżance ze swoich kłopotów z kwantową naturą światła lub też z ekonomicznymi problemami Urugwaju w związku zatargiem chińsko-japońskim, albo też władzą mojej dziesięciozłotówki nad innym człowiekiem.] ===== 'Zabiło' mnie Twoje stwierdzenie, że zbiór złożony z np. pięciu liczb składa się również z przerw między tymi liczbami. Byłby to zatem krystkon-zbiór sześcioelementowy. >Nie pomyliłem... - mówisz. A pomyliłeś. Nie pomyliłem - mówię ja. A nie pomyliłem. Chyba, że udowodnisz, że przerwy te nie są zawsze jednakie (np. między punktami w przestrzeni albo między liczbami w R), lub, że przecinki w klamrowym zapisie pięcioelementowego zbioru liczb, też różnią się między sobą. (TU: cieszę się, że nie jestem zecerem - bałbym się o pomyłkę w długości spacji między czymkolwiek...) ===== >... Jacek bawi się w psychologa cudzym kosztem i to mu wystarcza.
Ewentualności, że chciałby Ci miłosiernie pomóc - nie rozważasz, widzę.
Drobner, nienawistny Ci socjalista... ..... PS1. Umówmy się, proszę, że od teraz, rozmowa nasza składać się będzie WYŁĄCZNIE z samych przerw między komunikatami. TAKA syntaktyka... Tak, jak było do tej pory.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie masz odwagi i potem choć wszyscy chodzą ze smartfonem na stałym łączu to stosunki społeczne jak za carskiej Rosji. Zwrócić na to uwagę ośmiesza? Choć i może tak. Zawsze jest przecież jakiś powszechny nurt i wykluczenie tych, którzy są poza.
Skoro tak bawi cie stwierdzenie, ze pustka czy przerwa należą do każdego zbioru, który liczy więcej niż 1, przedstaw mi choc jeden zbiór o liczebności większej od 1, w ktorym ja nie odnajdę pustki, przerwy czy jakkolwiek zwanej nieciągłości, która nie jest elementem zbioru. Jeden przykład takiego zbioru ze wszystkich jakie przyjdą ci tylko do głowy proszę, z ktorym ja i inni zgodzimy się, ze liczebność jest większa od 1.
1 to zbiór pełny - bez pustki czy przerwy - zawierający w sobie wyłącznie element 0 to zbiór pusty - bez elementów Wszystkie zbiory o liczebności większej niż 1 zawierają się pomiędzy zbiorem pustym niczym i zbiorem pełnym wszystkim, wszystkie liczby naturalne zawierają się pomiędzy 0 i 1.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Czeka mnie wnet rozprawa sądowa o źle wykonaną usługę. W Twoim systemie byłaby po prostu niemożliwa.
Napisz jak bez państwowej egzekucji mam odzyskać swoje pieniądze
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | Nie wiem, jak by Ci to dosadniej, a kulturalnie, powiedzieć, skoro nie zrozumiałeś....
Piotr Przerwa-Drobner
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie wiem, jak by Ci to dosadniej, a kulturalnie, powiedzieć, skoro nie zrozumiałeś.... >Piotr Przerwa-Drobner
Nie rozumiem dlaczego zaznaczyłeś na niebiesko [color=blue]Przerwa, kiedy istotą twoje wypowiedzi jest "to".
No właśnie co kryje się pod tym "to"? Ach, przecież, lekceważenie, właściwy w twoim pojęciu stosunek do śmiesznych ludzików. Wy poważnie ludzie Drobner, macie swoje poważne sprawy i póki co kręcicie tym światem. Co ja śmieszny człowieczek mam na to poradzić?
Niestety nie pierwszy obdarowujesz mnie lekceważeniem więc nie jesteś w tym oryginalny a raczej zwykły, normalny, przeciętny. W mojej teorii zbiorów element tłumu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | Przerwa
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Przypomnę dlaczego przymus egzekucyjny musi koniecznie istnieć w przekonaniach przeciwników moich idei: >1. Aby można było wypożyczyć pieniądze. >2. Aby wypożyczone pieniądze miały nadal swoją wartość. >3. Aby można było wyegzekwować wynagrodzenie za pracę. >4. Aby w ogóle mogły powstawać zobowiązania umowne, przez co aby dokonywała się wymiana handlowa, która możliwa jest tylko dzięki istnieniu zobowiązań. W każdym z tych przypadków egzekucja jest konieczna, aby umowa maiła jakikolwiek sens
>Egzekucję alimentów już pominę. Dlaczego???????
>Miesiące temu toczyła się między nami dyskusja o istocie gotówki i o istocie zobowiązania. Raczej Twój monolog
>Tysiące razy wyrażałem pogląd, i uzasadniałem pogląd, ze gotówka to w rzeczywistości nośnik zobowiązań, gotówka to w swej istocie dług. Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą? Nie pisze czegoś tysiące razy. Napisz RAZ i udowodnij czymś więcej niż swoimi mantrami
>Więc moje wariactwo nie minęło i stawiam ponownie na równi gotówkę ze zobowiązaniem twierdząc, że jedno jest pochodne drugiego a dokładniej gotówka jest pochodną przymusowo egzekwowanego zobowiązania i gotówka całkowicie zastępuje istnienie przymusowo egzekwowanego zobowiązania. Kolejny raz powtarzasz mantrę.
>Ktoś mógłby powiedzieć tak. >Współcześnie w gospodarce występuje taka kreacja pieniądza poprzez dług, A gówna przez miód.
>Szarley mówi tu często o DOBRYM przez to, że koniecznym państwowym przymusie egzekucyjnym, mam wrażenie, Nie DOBRYM (to sobie wymyśliłeś kanalio) ale koniecznym!
>że całkowicie bezrefleksyjnie. W przykładach posiłkuje się zawsze opisami bidnych i bezsilnych ludzi, którzy bez przymusu nie byliby w stanie nadal żyć, albo biedni pracownicy całkowicie bezsilni wobec kapitalisty, których ich zatrudnia, albo samotne matki z dzieckiem zapewne bezrobotne, albo biedni poszkodowani bezsilni wobec potężnego towarzystwa ubezpieczeniowego. I tym ludziom masz do zaproponowania całe gówno w kawałkach. Mnie wnet czeka rozprawa sądowa o źle wykonaną usługę. W Twoim systemie byłaby po prostu niemożliwa, jedyne do mógłbym zrobić to publicznie ogłosić że firma X jest do bani.
Napisz jak bez państwowej egzekucji mam odzyskać swoje pieniądze!
Powtórzę: NAPISZ JAK BEZ PAŃSTWOWEJ EGZEKUCJI MAM ODZYSKAĆ SWOJE PIENIĄDZE OD PARTACZA
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Tysiące razy wyrażałem pogląd, i uzasadniałem pogląd, ze gotówka to w rzeczywistości nośnik zobowiązań, gotówka to w swej istocie dług.> Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą?> Nie pisze czegoś tysiące razy. Napisz RAZ i udowodnij czymś więcej niż swoimi mantramiWróćmy do tej mantry. Skoro Szarleyu wiesz i rozumiesz, że pieniądz to nie jest dług, choć wszystkie znaki na ziemi i niebie pokazują przeciwnie, to musisz mieć zapewne wyjaśnienie dla wartości nadrukowanej makulatury inne niż w ludzkich emocjach jakimi obdarzają się ludzie wzajemnie. No więc wyjaśnij mi! Załóżmy, że masz w ręku taką makulaturę, zwykły szajs, którym można napalić w piecu, jeśli twój iec jest przystosowany do palenia śmieci, co wyzwala w tobie wiarę w cudowną wartość tego szajsu? Spodziewam się, że wyjedziesz mi tu zaraz z filozofią podziału na chcę i muszę i oświadczysz, że gotówkę chcesz zdobyć a dług to już musisz spłacić. Więc ja ci od razu na to zadam pytanie: Kiedy jestem bardzo spragniony to chcę napić się wody czy muszę napić się wody? Sądzisz, że żądanie spłaty długu tak bardzo różni się od żądania zapłaty określonej ceny za towar? Mylisz się to jest w istocie to samo. Identycznie odmawiasz zapłaty żądanej ceny za towar, którego potrzebujesz jak i odmawiasz spłaty swojego długu. Zdaje ci się pewnie, że do spłaty roszczenia można zmusić cię lecz do zapłaty żądanej ceny już nie. To jest ten sam mechanizm tylko w pierwszym jest zwyczajnie więcej agresji. Na pewno w swoim już długim życiu spotkałeś się z agresją sprzedawców, zwaną natarczywością. Na pewno spotkałeś się z negatywnymi emocjami sprzedawcy w sytuacji kiedy odmówiłeś zapłaty żądanej ceny. Toż tłumaczę ci gotówka jest pochodną istnienia długu, pochodną istnienia zobowiązania i różni się tym od samego zobowiązania, że spełnienia świadczenia w zamian za gotówkę możesz żądać od dowolnej osoby a żądanie to jest obarczone znacznie niższą agresją niż w wypadku samego długu. Wymiana handlowa opierająca się na zobowiązaniach ludzi zawartych w gotówce jest zdecydowanie efektywniejsza od wymiany handlowej opartej na przymusowo egzekwowanym długu. Dlaczego? Bo w przypadku gotówki jest znacznie wyższy poziom dobrowolnych zachowań ludzi i znacznie mniej agresji w stosunkach ludzkich. Gotówka to po prostu wyższa forma długu, ewolucyjny następnik przymusowo egzekwowanego zobowiązania, który jest wynikiem wyższego poziomu rozwoju homo sapiens. W wymianie handlowej z użyciem wyłącznie gotówki nic nie dzieje się na siłę i na chama. Nikt nie grozi ci przymusowym odbieraniem, przymusowym wywłaszczeniem, wszystko dzieje się za zgodą obu stron - pomijam już kradzieże. Powstaje pytanie jak należy kreować gotówkę i ją emitować ażeby uzyskali ją nie tyle ci co potrzebują lecz ci, którzy powinni ją uzyskać. Na to pytanie można odpowiedzieć potrzeba tylko chcieć się z tym zmierzyć. Powtórzę się, w obliczu istnienia gotówki, istnienie przymusowo egzekwowanych zobowiązań traci wszelki sens, staje się nieefektywnym i szkodzącym przeżytkiem, jest właściwością minionej już epoki. Wyobrażasz sobie, że ludzie w 21w będą szarpać się w drzwiach z komornikiem, który próbuje im siłą wynieść fanty z domu? Że ludzie na tym etapie rozwoju będą sobie wzajemnie grozić możliwością podobnej sytuacji? To jest dobre dla dinozaurów. Przemyśl to, bo jesteś odpowiedzialny za ten świat tak samo jak i ja i od tej odpowiedzialności za świat nie uciekniesz, choćbyś bardzo chciał jak chwilowo to udaje się Jackowi ale przypuszczam, że wcześniej czy później ta odpowiedzialność jego też dopadnie i już nie póści. A tymczasem 1 BTC, pieniądz o całkowicie odmiennej kreacji i emisji jednostek od wszystkich form pieniądza jakie istniały przed nim, od 6 lat utrzymujący wysoką wartość, dziś jest wart 1800 PLN, a w Japonii w przyszłym roku wchodzi ustawa regulująca kryptowaluty: bitcoin.pl(*)ustawa-regulujaca-kryptowalutyW czasie kiedy Polską rządzić będą ludzie myślący o tym co zrobiłby Piłsudski na ich miejscu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Wróćmy do tej mantry. >Skoro Szarleyu wiesz i rozumiesz, że pieniądz to nie jest dług, A gówno to nie jest miód
Skończyłem , panie obrońco oszustów i cwaniaków marzących o bezkarnym oszukiwaniu Projektancie raju dla niepłaceniu alimentów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Skończyłem , panie obrońco oszustów i cwaniaków marzących o bezkarnym oszukiwaniu Projektancie raju dla niepłaceniu alimentów
Kto oszuka cię kiedy za wszystko dobrowolnie zapłacisz gotówką lub wyświadczysz w zamian za gotówkę. Nie będziesz chciał to nie zapłacisz, nie będziesz chciał to nie wyświadczysz w czym problem? Gdzie tu oszustwo?
Ach wiem, ty chcesz mieć możliwość korekty umowy już po dokonaniu transakcji, możliwość odzyskania całości lub części zapłaconej ceny, możliwość uzyskania dodatkowej zapłaty kiedy coś wyświadczysz.
A kiedy krystkon mówi, że praktycznie wszystkie tzw. "umowy" wielkich koncernów z biedakami są takie, że wymagają korekty, biedaki w chwili zawierania tzw. "umowy" nie mają pojęcia co czynią - to Szarley z Jackiem głośno protestują - "NIE komornika do biedaków wysłać, niech im wszystko z domu wyniesie, niech się uczą na swoim nieszczęściu jak się GRA w ŻYCIE".
Widzisz Szarley jeśli chodzi o ciebie to ty z całą swoją wiedzą i doświadczeniem nie jesteś w stanie biedny operować na nieodwracalnych przelewach własności i gotówki, bo ty musisz mieć czas i możliwość, żeby sprawdzić, czy wszystko jest tak jak tego chciałeś, ale jak chodzi o biedaka, który przychodzi do banku po kredyt na 40 lat a tam jeb na stół pułapka taka, że nawet Jezus Chrystus nie połapał się w jej zawiłościach, to musi być nieodwracalna sprawa, zabezpieczona rosłymi mężczyznami w czarnych garniturach gotowych zawsze wyważyć drzwi twojego domu, żeby wyrzucić cię z niego na pysk. Taka to moralność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Skończyłem , panie obrońco oszustów i cwaniaków marzących o bezkarnym oszukiwaniu Projektancie raju dla niepłaceniu alimentów> Kto oszuka cię kiedy za wszystko dobrowolnie zapłacisz gotówką lub wyświadczysz w zamian za gotówkę.Zapłaciłem po półroczu wyszła fuszera A wg ciebie nie mam prawa odzyskać pieniędzy, panie obrońco oszustów, twórco raju dla niepłacących alimentów i złodziei intelektualnej własności Twórco systemu dla złodziei i łajdaków.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jak chodzi o biedaka, który przychodzi do banku po kredyt> na 40 lat a tam jeb na stół pułapka taka, że nawet Jezus Chrystus> nie połapał się w jej zawiłościach1. Takiego 'biedaka' jak Ty w 2008r, czyli prezesa firmy widykacyjnej?  2. Chrystus nie połapał? A cóż żeś Ty tam miał w tej umowie takiego? Nie uczono Cię o ryzyku walutowym i mechanizmach samo-napędzania koniunktury, która w pewnym momencie nagle ustaje? > to musi być nieodwracalna sprawa, zabezpieczona rosłymi> mężczyznami w czarnych garniturach gotowych zawsze wyważyć drzwiZ prozy widzę, ze musiałeś być dobry w te klocki. > Taka to moralność.Ty piszesz o moralności? Dobrze przynajmniej, że nie krystkońska, w której biedacy przymierają głodem, klasa średnia traci motywację do wszelkiej pracy, a na szczycie są cwaniacy łatwo oszukujący innych, strącani co jakiś czas przez innych cwaniaków, lub zmiatani przez nieustające rewolucje.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Przypomnę dlaczego przymus egzekucyjny musi koniecznie istnieć w przekonaniach przeciwników moich idei:> 1. Aby można było wypożyczyć pieniądze.> 2. Aby wypożyczone pieniądze miały nadal swoją wartość.> 3. Aby można było wyegzekwować wynagrodzenie za pracę.> 4. Aby w ogóle mogły powstawać zobowiązania umowne, przez co aby dokonywała się wymiana handlowa, która możliwa jest tylko dzięki istnieniu zobowiązań.Zgadza się. Ten przymus egzekucyjny w wymienionych przez Ciebie wypadkach jest absolutnie konieczny. > Egzekucję alimentów już pominę.A niesłusznie, bo też jest absolutnie konieczna. > Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi ale to dlatego, że (...) nie wiem o czym mówię.Tak powinno brzmieć to zdanie. > Gdyby jednak wziąć Szarleya raz do kancelarii komorniczej, wyciągnąć wszystkie teczki na stół, kawała na ławę i raz na zawsze ustalić czy egzekucje dzieją się z wniosku biedaków przeciw bogaczom jak sugeruje Szarley czy jednak egzekucje dzieją się z wniosku bogaczy przeciw biedakom wiedzielibyśmy jakim fałszem darzy Szarley wszystkich w około.Pamiętasz, jak to brzmiał podpis pod słynnym rysunkiem Mleczki, przedstawiającym nosorożca i żyrafę? "Obywatelu! Nie pieprz bez sensu". > Dobrze wiem, że to wszystko co tu piszę znowu może zostać niepoważnie potraktowane przez większość czytelników ale to dlatego, że ten świat jest po prostu niepojęty.Dla kogo niepojęty, dla tego niepojęty. Ja tam w miarę nieźle pojmuję świat i rozumiem, że ludzie mają różne pomysły i poglądy, dlatego nie będę Cię więcej krytykować. Ten typ tak ma i co ja na to, biedny żuczek, poradzę
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > rozumiem, że ludzie mają różne pomysły i poglądy, dlatego> nie będę Cię więcej krytykować. Ten typ tak ma i co ja> na to, biedny żuczek, poradzę  A ja tam krytykuję. Niech ma  PS lubię również silne kobiety wiedzące, czego chcą.. pod warunkiem minimum rozsądku. Spełniasz kryteria ze sporym marginesiem, cóż poradzić? Trza lubić, nic nie poradzić i basta 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dobrze wiem, że to wszystko co tu piszę znowu może zostać niepoważnie potraktowane przez większość czytelników ale to dlatego, że ten świat jest po prostu niepojęty.Niestety Krystian, powiedzmy sobie szczerze: to Ty nie pojmujesz świata, nadto siebie i w tym cały problem. Dolar miał kiedyś pokrycie w 100% w złocie. USA od tego odeszło. Wiesz, dlaczego? Zapamiętałeś z uczelni? > Gdyby jednak wziąć Szarleya raz do kancelarii komorniczej,> wyciągnąć wszystkie teczki na stół, kawała na ławę i raz na> zawsze ustalić czy egzekucje dzieją się z wniosku biedaków przeciw> bogaczom jak sugeruje Szarley czy jednak egzekucje dzieją się z> wniosku bogaczy przeciw biedakom wiedzielibyśmy jakim fałszem> darzy Szarley wszystkich w około.Moje wątpliwości: 1. Co rozumiesz pod pojęciem biedaka, jak to ustaliłeś? Natrafiłeś na wszelkie zaskórniaki, sprawdzałeś materac, konta kochanek, kochanów, schowki w lesie etc? 2. Czy ten biedak nie miał czegoś przypadkiem na sumieniu? Stał się biedakiem ot tak sobie, przez chorobę, złośliwość ludzką, los etc? Nic nie sugeruję. Pytam czy w swoim wnioskowaniu sprawdziłeś to dogłębnie, czy tak tylko gadasz w odruchu wymiotnym wobec dawnego chlebodawcy. > Państwowy przymus egzekucyjny stał się narzędziem wyzyskuOczywista bzdura poparzonego. > źródłem pułapekJakich konkretnie? Np. nadmiernej łapczywości na dom w 2008r? > jednym z najsilniejszych filarów potężnych różnic społecznychŹródłem różnic społecznych jest coś innego. Przymus egzekucyjny jest efektem wypracowanej przez społeczeństwo umowy co jest uczciwie, a co nie. > i całkowitej bezsilności biedakówOczywiście. Warto wobec tego o siebie dbać i patrzeć trochę dalej, niż 1m przed siebie. Domagasz się w swoim systemie sprawiedliwości wg własnego uznania, a nie obchodzi Cię, że byłaby to mega-niesprawiedliwość dla innych (w tym dla biedaków). > Państwowy przymus egzekucyjny w największym stopniu czyni ten świat okropnymDla Ciebie tak i nawet można to poniekąd zrozumieć. Teraz trudne pytanie: ile % społeczeństwa jest windykowanych, że tak się za nimi ujmujesz? I czy to na pewno sami sprawiedliwi? Czy biedak = automatycznie sprawiedliwy i uczciwy? > gdzie człowiek człowiekowi wilkiemWarto zastanowić się, co było wcześniej: ano przed windykacją człowiek bankowi był zazdrośnikiem i wilkiem. Przedostatnia rzecz: zastanawia mnie, z jakiego powodu pominąłeś w swoim opisie przymus egzekucyjny wobec ojców / matek na rzecz ich dzieci. To BARDZO sugestywne. Powiesz? I ostatnia, to już raczej moja refleksja: wydaje mi się, że intencja, której jasno nie określasz w Twoim systemie jest taka, żeby nie pozwolono już nikomu (w tym Tobie) popełniać błędów. Tzn konkretnie zaciągać nadmiernych zobowiązań. Gdyby ktoś zabrał Ci zapałki w 2008r. nie byłbyś w obecnej sytuacji. Gdyby przestrzegł Cię przed płodzeniem dzieci, byłoby Ci lepiej. Może nawet byłbyś bogaty i szczęśliwy. W Twoim systemie ktoś to cały czas robi za ludzi dorosłych: kontroluje, bierze odpowiedzialność. Choćby nieosobowy (system) ale bierze. Tego tak naprawdę w swoich fantazjach pragniesz: unicestwić obecne i dojmujące poczucie winy i nie musieć za nic brać odpowiedzialności. ALE POPEŁNIANIE BŁEDÓW W ZYCIU JEST OWOCNE I CZĘSTO OKAZUJE SIĘ DOBRE. Rodzi pokorę. To zjawisko: błąd w swojej wolności kształtowania własnej przyszłości i późniejsza refleksja, pokuta najbardziej nas uczy życia, choć jedni muszą się nauczyć więcej, drudzy mniej. Takie życie 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Szarley mówi tu często o DOBRYM przez to, że koniecznym państwowym przymusie egzekucyjnym,
Wręcz przeciwnie, pisałem że jest zły ale konieczny Jesteś pospolitą KANALIĄ wymyślającą czyjeś wpisy
>ustalić czy egzekucje dzieją się z wniosku biedaków przeciw bogaczom jak sugeruje Szarley
Nigdy tak nie twierdziłem Jesteś pospolitą KANALIĄ wymyślającą czyjeś wpisy
Ciesz się że rozmawiamy na publicznym forum, bo zamiast nazwać cię kanalią napisałbym ostrzejsze słowa
Z całej twojej pisaniny kanalio wynika jedno, gdyby nie państwowy egzekucyjny przymus, twoja żona dawno nie dostałaby ani pfenniga od Ciebie na utrzymanie twoich dzieci. Po to protestujesz przeciwko egzekucjom
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie wiem czy sobie zdajesz z tego sprawę Szarleyu ale twoje rozdawnictwo gruszek biednym jest wprost zakwestionowaniem twojego ukochanego systemu społecznego i przyznaniem, ze jest ZŁY.
Przemysl to i albo przestań bronić ZŁA albo przestań rozdawać gruszki ubogim i sprzedaj bogatym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Przemysl to i albo przestań bronić ZŁA albo przestań rozdawać gruszki ubogim i sprzedaj bogatym.
Nic ci do moich owoców, nie ty na nie pracowałeś ni ety będziesz określał co mam z nimi zrobić
Pilnuj lepiej kanalio, żeby jakaś samotna matka nie wyegzekwowała alimentów na dziecko, bo to jak wiadomo narusza święty stan konta tatusia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Przemysl to i albo przestań bronić ZŁA albo przestań rozdawać gruszki ubogim i sprzedaj bogatym. >Nic ci do moich owoców, nie ty na nie pracowałeś ni ety będziesz określał co mam z nimi zrobić >Pilnuj lepiej kanalio, żeby jakaś samotna matka nie wyegzekwowała alimentów na dziecko, bo to jak wiadomo narusza święty stan konta tatusia
Szarley uspokój się. Przekonuję cię i nie zamierzam działać wbrew twojej woli. Mój model wyniknie ze zgody i z akceptacji albo w ogóle nic podobnego nie będzie. Nikogo nie zamierzam zmusić a jedynie przekonać, ze to ma sens. Czasem zmiana przekonań boli ale ten ból opłaca się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nic ci do moich owoców, nie ty na nie pracowałeś ni ety będziesz określał co mam z nimi zrobić
Na takich przekonaniach opiera się współczesny świat. MOJE, MOJE wszystko MOJE! Wrrrrrr Podobnie wygląda to w społecznościach lwów czy wilków.
Obawiam się, że gdybym na te owoce pracował jako pracownik najemny, to nadal nie określałbym co masz z nimi zrobić. Funkcjonariusze państwa nie dopuściliby do tego.
>Pilnuj lepiej kanalio, żeby jakaś samotna matka nie wyegzekwowała alimentów na dziecko, bo to jak wiadomo narusza święty stan konta tatusia
Zgrywasz się albo nie pojmujesz istoty pieniądza. Nieprzypadkowo ludzie posługiwali się złotem. Pieniądz w swej istocie polega na tym, że kto go posiądzie ten nim włada. Dzięki temu my ludzie po posiadanych sztabkach złota odróżniamy ziarna od plew, odróżniamy jednostki nadrzędne od jednostek podrzędnych.
Zdobędziesz złoto, zakopiesz je pod drzewem, będziesz je posiadał, będziesz nim władał i nikt tego nie zmieni nawet gdyby tego bardzo chciał, a chce wielu. Złota jest mało a każde jest trudno zdobyć, zatem kto je posiada, bezsprzecznie przełamał wszystkie ograniczenia i trudności.
Ani Szarley ani urzędnik ani funkcjonariusz ani nikt inny nie może decydować za właściciela o jego pieniądzach bo wówczas on nie jest właścicielem pieniędzy lecz jest nim urzędnik Szarley.
Własność polega na tym, że włada nią właściciel i nikt inny. Szarley jednak chciałby władanie innych ograniczyć, decydować za nich, określać co muszą a czego nie mogą. Chyba, że chodzi o jego gruszki. Wtedy wszystkim wara od nich.
Własność Szarleya nienaruszalna przez innych w każdych warunkach. Własność innych własnością innych, chyba, że Szarley zdecyduje akurat, że słusznie i dobrze byłoby zrobić z nią coś wbrew woli właściciela.
Taka to własność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Własność Szarleya nienaruszalna przez innych > w każdych warunkach. Własność innych własnością innych
Hm. A jeszcze kilka postów wyżej czytamy wypowiedź niejakiego Krystiana Konopki: "przestań rozdawać gruszki ubogim i sprzedaj bogatym". Tym apelem chcesz naruszyć status quo w kwestii gruszek szarleya, czy nie? Inaczej nie bardzo rozumiem apel. A wcześniej mieliśmy jeszcze pojechanie po poczuciu winy (karta przetargowa Krystkona) szarlejowi. Krystkon: "przestań bronić ZŁA albo (..)"
> chyba, że Szarley zdecyduje akurat, że słusznie i dobrze > byłoby zrobić z nią coś wbrew woli właściciela. > Taka to własność.
Krystkon chciałby wiele z nią zrobić wbrew woli właściciela szarleya, w ogóle wbrew woli wrednych kapitalistów Solorzy-Żaków, Bilów Gatesów, Głodzików, Farmerów, Lily Aminów i innych śmierdzących bogaczów (w tym wszystkich właścicieli domów w Berlinie + 1000 km od niego) którzy w jego wyobraźni przyprawiają go od lat o zawrót głowy, wściekłość i bezsilność. Ale czasem opanowuje go nieśmiałość i wkłada tylko swoje zdania w usta innych. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | > >Nic ci do moich owoców, nie ty na nie pracowałeś ni ety będziesz określał co mam z nimi zrobićKomentarz Krystkona do obecnego świata: Cytat:Na takich przekonaniach opiera się współczesny świat. MOJE, MOJE wszystko MOJE! Wrrrrrr Podobnie wygląda to w społecznościach lwów czy wilków
I poniżej jak świat powinien wyglądać: Cytat:Ani Szarley ani urzędnik ani funkcjonariusz ani nikt inny nie może decydować za właściciela o jego pieniądzach bo wówczas on nie jest właścicielem pieniędzy Własność polega na tym, że włada nią właściciel i nikt inny.
Szarley decydować o swoim majątku - źle Krystkon decydować o swoim majątku - dobrze A samotna pozostaje w krystkonizmie bez alimentów Ty serio nie widzisz swojej hipokryzji? Zalewa to forum, jak Odra Racibórz w 1997
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A samotna pozostaje w krystkonizmie bez alimentówKuje sobie usprawiedliwienie do własnych przyszłych planów w "społeczeństwie bez przemocy". Nie ma lepszej alternatywy, to choć w myślach uśmierzyć sumienie można. On - biedak. Ona - krwiopijcza kapitalistka. On - niesprawiedliwie potraktowany przez krwiopijców. Ona - znająca 10 języków i ciągnąca do gromadki dzieci.. Ewidentnie naciągnęła go, a kto by się w tych babskich sprawach, kruczkach i argumentach połapał. Sam Chrystus pewnikiem by wymiękł. I już wiadomo, kto jest winien. Więc można zwiać, a że w krystkonizmie hulaj dusza piekła nie ma.. to można się nawet nieźle ustawić. Ach szkoda, że to tylko sen i po otwarciu oczu wraca rzeczywiste. Ach szkoda, że Polska ma całkiem niezłe umowy z wieszością kraków EU w kwestii alimentów.. no nic, krystkonizm to jednak zmieni "tak będzie, bo tak chcę" a jak nie, to czmych do Afryki. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > A samotna pozostaje w krystkonizmie bez alimentów> Kuje sobie usprawiedliwienie do własnych przyszłych planów w "społeczeństwie bez przemocy". Nie ma lepszej alternatywy, to choć w myślach uśmierzyć sumienie można.> On - biedak. Ona - krwiopijcza kapitalistka.> On - niesprawiedliwie potraktowany przez krwiopijców. Ona - znająca 10 języków i ciągnąca do gromadki dzieci.. Ewidentnie naciągnęła go, a kto by się w tych babskich sprawach, kruczkach i argumentach połapał. Sam Chrystus pewnikiem by wymiękł.> I już wiadomo, kto jest winien. Więc można zwiać, a że w krystkonizmie hulaj dusza piekła nie ma.. to można się nawet nieźle ustawić.> Ach szkoda, że to tylko sen i po otwarciu oczu wraca rzeczywiste.> Ach szkoda, że Polska ma całkiem niezłe umowy z wieszością kraków EU w kwestii alimentów.. no nic, krystkonizm to jednak zmieni "tak będzie, bo tak chcę" a jak nie, to czmych do Afryki.  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJacku chcesz żebym dalej ci zwierzal się to choć przedstaw się. Napisz jak się nazywasz, gdzie mieszkasz i potwierdź, ze to to to są twoje prawdziwe przekonania a nie same kłamstwa. Będę choc wiedział jak masz człowieku na imię. Zrobisz to czy nie ma na to szans w twoim zakłamaniu. Zrób a powiem ci wszystko co chcesz wiedzieć o mnie jeszcze. Kim ty właściwie jesteś, ze pytasz mnie każdy najmniejszy szczegół mojego życia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kim ty właściwie jesteś, ze pytasz mnie każdy najmniejszy szczegół mojego życia?O... chesz coś ukrywać? Chcesz być nieszczery? Tajemnice jakieś? A.. to wśród Twoich argumentów nowość. Nazywam się jak w nick'u, wielokrotnie z moich wpisów można wywnioskować, gdzie mieszkam. Popatrz sobie choćby na moje wpisy dotyczace leczenia się s.Faustyny Kowalskiej w pewnym Dworku kiedyś pod Krakowem, dziś w jego granicach. Mieszkam niedaleko. > a nie same kłamstwaJak chcesz tak ze mną rozmawiać, to już lepiej kończmy. Piewca transparentności się k**wa znalazł, a jak przychodzi co do czego, to "Kim ty właściwie jesteś, ze pytasz mnie każdy najmniejszy szczegół mojego życia" 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Nie wiem czy sobie zdajesz z tego sprawę Szarleyu ale twoje rozdawnictwo gruszek biednym jest wprost zakwestionowaniem twojego ukochanego systemu społecznego i przyznaniem, ze jest ZŁY.
A jak bede w Twoim systemie tez biednym gruszki rozdawal? Czy to bedzie znaczylo, ze Twoj system tez jest zly?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jeśli będą istnieli ludzie, którzy nie dadzą rady samodzielnie zarobić na gruszki, to system jest do dupy i należy go skasować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Jeśli będą istnieli ludzie, którzy nie dadzą rady samodzielnie zarobić na gruszki, to system jest do dupy i należy go skasować.
To nie jestes pewien, ze w Twoim systemie nie bedzie biednych??????
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To nie jestes pewien, ze w Twoim systemie nie bedzie biednych??????
Dopowiedziałem na twoje założenie, iż będziesz dokarmiał, niezdolnych do zdobycia wystarczającej ilości pożywania. Gdyby po wprowadzeniu zmian tacy ludzie wciąż istnieli to bezsprzecznie nie miałem racji.
Nie jestem pewien jak będzie wyglądała przyszłość. Jestem pewien przeszłości. Tak to już jest.
W moim przekonaniu, kiedy działa się w grupie racjonalnych, zgodnych, spokojnych, otwartych i odpowiedzialnych ludzi, to nie można popełnić takiej pomyłki, której nie dałoby się skorygować.
Napiszę coś takiego, a Jacek za moment zaprotestuje, iż to on jest racjonalny i zgodny a ja zbankrutowanym wariatem, którego nie należy słuchać. No ale przecież wszyscy jesteśmy ludźmi? Czy raczej dzielimy się na ludzi i służących ludziom?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>To nie jestes pewien, ze w Twoim systemie nie bedzie biednych?????? >Dopowiedziałem na twoje założenie, iż będziesz dokarmiał, niezdolnych do zdobycia wystarczającej ilości pożywania. Gdyby po wprowadzeniu zmian tacy ludzie wciąż istnieli to bezsprzecznie nie miałem racji. >Nie jestem pewien jak będzie wyglądała przyszłość. >Jestem pewien przeszłości. Tak to już jest. >W moim przekonaniu, kiedy działa się w grupie racjonalnych, zgodnych, spokojnych, otwartych i odpowiedzialnych ludzi, to nie można popełnić takiej pomyłki, której nie dałoby się skorygować. >Napiszę coś takiego, a Jacek za moment zaprotestuje, iż to on jest racjonalny i zgodny a ja zbankrutowanym wariatem, którego nie należy słuchać. >No ale przecież wszyscy jesteśmy ludźmi? >Czy raczej dzielimy się na ludzi i służących ludziom?
Czyli nie wiesz czy w Twoim systemie nie bedzie jeszcze wiecej biednych ale na sile chcesz ten nieprawdzony (a w teoretycznych ekperymentach kompletnie zmiazdzony) system wprowadzic??????
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czyli nie wiesz czy w Twoim systemie nie bedzie jeszcze wiecej biednych
Przecież analizuję to wspólnie z innymi od tysięcy postów. Myślę, że orientujesz się w tym nie gorzej ode mnie. Niczego nie taję.
>ale na sile chcesz
Gdzie ta siła? W czym się przejawia? Zmuszam cię, czy przekonuję? Czy to moja wina, że nie masz dobrych argumentów PRZECIW a chciałbyś je mieć?
>ten nieprawdzony
A to nie jest, żadne nowym. Zwykły kapitalizm po odjęciu przemocy, gróźb, tajemnic, bezwzględności i chamstwa. Co może się złego wydarzyć? Zarzuca się mi, że po spełnieniu moim postulatów ludzie skonfliktowaliby się a ja twierdzę, że rozpoczęliby sensowny dialog. Zaczęliby wzajemnie dostrzegać swoje potrzeby. Popatrz na ten wątek. Rozmawiamy. Pojawia się złość i agresja ale wciąż rozmawiamy.
>(a w teoretycznych ekperymentach kompletnie zmiazdzony)
Gdyby został zmiażdżony ta rozmowa umarłaby śmiercią naturalną 1000 postów temu. Toż to chyba tylko Szarley przedstawia jakiekolwiek argumenty przeciw i raczej ich nie utrzymuje, przez co denerwuje się nieco i mi od Kanalii wyrzuca. Jacek już nie przedstawia żadnych argumentów a skupił się jedynie na poniżeniu mnie. Ty wspominasz tylko o miażdżeni ale co to może znaczyć?
Nie wróć, przepraszam Jacek wsadził jeden argument, jakoby mój model miał zupełnie zdemotywować klasę średnią i dać pole do popisu w walce super cwaniaków. Czym moje postulaty miałby zdemotywować klasę średnią? Upublicznieniem portfeli, upublicznieniem własności? Bzdura jawność portfeli i mienia bardzo szybko stałby się polem do popisu tym bardziej, że żaden dochód nie byłby opodatkowany a jedynie mienie, więc każdy starałby się zarobić kasy ile się tylko da i jak tylko się da, a inni widzą i mogą jedynie zazdrościć.
A walka cwaniaków na górze, gdyby ich majątek był podzielony i wyceniony w częściach przez małych, w przeznaczeniu na różne cele, w obliczu demokratycznie określanego podatku od własności, nie byłaby taka jak się Jackowi zdaje.
>system wprowadzic?????? Bezapelacyjnie. Coby bezwzględność, chamstwo, kłamstwo, nieodpowiedzialność, niesolidarność, niezgodność i zwykłą ciemnotę z ludzi wyplenić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Przecież analizuję to wspólnie z innymi...Nic nie analizujesz. Monologujesz a pytania zbawiasz tania erystyka lub przemilczeniem > A to nie jest, żadne nowym. Zwykły kapitalizm po odjęciu przemocy, gróźb, tajemnic, bezwzględności i chamstwa. Co może się złego wydarzyć?I to jest ta Twoja analiza wspolnie z innymi? Inni Ci mowia, ze bez grozby kary za fuszere czy oszustwo nie moze byc mowy o bezpieczenstwie inwestycji a Ty tylko erystycznym belkotem i powtarzaniem idiotyzmow odpowiadasz. > Zarzuca się mi, że po spełnieniu moim postulatów ludzie skonfliktowaliby się a ja twierdzę, że rozpoczęliby sensowny dialog. Zaczęliby wzajemnie dostrzegać swoje potrzeby.Na razie nawet nie potrafisz sensownie odpowiedziesz jak bedzie wygaldal dialog szarleya z rzemieslnikiem, ktory spieprzyl robote. Zaczales cos o glodnych dzieciach i zonie. TO ma byc dialog w sprawie reklamacji??????? > Popatrz na ten wątek. Rozmawiamy. Pojawia się złość i agresja ale wciąż rozmawiamy.Nie rozmawiamamy. Ty belkoczesz, klamiesz, wymyslasz, marzysz, unikasz, przekrecasz, nie odpowaiadasz. > Gdyby został zmiażdżony ta rozmowa umarłaby śmiercią naturalną 1000 postów temu.Nie umarlaby, bo bys rozpoczal watek o dlugosci kilograma w systemie binarnym po czym po paru postach wrocil bys do Twojego belkotu o Twojej biedzie i wstretnych podatkach  > A walka cwaniaków na górze, gdyby ich majątek był podzielony i wyceniony w częściach przez małych, w przeznaczeniu na różne cele, w obliczu demokratycznie określanego podatku od własności, nie byłaby taka jak się Jackowi zdaje.Jakie cele? Przeciez w Twoim systemie ma byc wszystko prywatne. Zero darmowej opieki zdrowotnejm zero alimentow, zero drog, zero stypendiow. na co chcesz wydawac kase z podatkow? > Bezapelacyjnie. Coby bezwzględność, chamstwo, kłamstwo, nieodpowiedzialność, niesolidarność, niezgodność i zwykłą ciemnotę z ludzi wyplenić.Coby ludziom nie zylo sie lepiej niz Tobie. Jak sie dorobosz majatku to bedziesz skamlal, ze podatek od kapitalu to skandal
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > bez grozby kary za fuszere czy oszustwo nie moze byc mowy o bezpieczenstwieKompletna bzdura zbudowana na założeniu, że są DOBRZY i ŹLI, przecząca założeniu, że jesteśmy do siebie podobni. Ten pogląd to zwykłe dążenie do dominacji. Oczywiście ty z Szarleyem jesteście tymi dobrymi, tymi wartościowymi, którzy zawsze swoje zobowiązania należycie wykonają a złymi są ONI, którym ze względu bezpieczeństwa potrzeba grozić i potrzeba karać ich. > po paru postach wrocil bys do Twojego belkotu o Twojej biedzie i wstretnych podatkach  Obok narzekania na paskudną rzeczywistość, niemniej uwagi poświęcam istocie samego kapitału, istocie własności, istocie pieniądza, istocie długu. Nieuzasadniony zarzut. > >A walka cwaniaków na górze, gdyby ich majątek był podzielony i wyceniony w częściach przez małych, w przeznaczeniu na różne cele, w obliczu demokratycznie określanego podatku od własności, nie byłaby taka jak się Jackowi zdaje.> Jakie cele? Przeciez w Twoim systemie ma byc wszystko prywatne. Zero darmowej opieki zdrowotnejm zero alimentow, zero drog, zero stypendiow. na co chcesz wydawac kase z podatkow?Mali wyceniają składniki majątku wielkich, które zamierzają wykorzystać w innych celach niż są wykorzystywane. Wyceniasz jeden z magazynów krezusa, żeby zrobić w tym pomieszczeniu disko. Darmowa opieka zdrowotna nie istnieje. Nie znam lekarza, który pracowałby za darmo. Gdyby robił to umarłby z głodu i wyziębienia. Piszesz wszystko prywatne a za chwilę zero dróg. O co ci chodzi? W Polsce masz płatne autostrady. Skoro ktoś pobiera opłaty to chyba ktoś nimi też włada? Zabrania ci ktoś wybudować prywatną, płatną autostradę? A może chodzi ci o to, że biedaki, których nie stać na opuszczenie swoich miejscowości, nie zrzucą się w Biedronce na "darmową" autostradę, żeby Rafał mógł sobie pohulać w BMW? No nie zrzucą się. Po jaki wafel im autostrada jak nie stać ich nawet na przejazd do miasteczka obok? Bulą ci, którzy potrzebują, a jak nikt nie potrzebuje to nie ma autostrad. Broni ci ktoś stypendia wypłacać? Lepiej jednak byłoby w świecie, w którym rodziców stać byłoby na zakup studiów, że już nie wspomnę o dorabianiu przez studentów z tym że w nauczanym zawodzie a nie jako kelner czy prostytutka. W moim modelu docelowo nie wydaję podatków, bo te wpływają na konta wszystkich, oprócz tego, który je płaci. Nie ma państwowej własności, nie ma państwowych pieniędzy, nie ma urzędników lub każdy obywatel jest urzędnikiem stojącym na straży zasad. Niestety moje bieżące postulaty są w sprzeczności z tym bo jest mowa o budżecie, armii itp. Niech to państwo jeszcze zostanie jako forma przejściowa do czystego kapitalizmu, w którym wszystko jest prywatne i nic nie jest państwowe. > Coby ludziom nie zylo sie lepiej niz Tobie.> Jak sie dorobosz majatku to bedziesz skamlal, ze podatek od kapitalu to skandal  Sprawdźmy!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>bez grozby kary za fuszere czy oszustwo nie moze byc mowy o bezpieczenstwie >Kompletna bzdura zbudowana na założeniu, że są DOBRZY i ŹLI, przecząca założeniu, że jesteśmy do siebie podobni.
Czyli Kulczyk, ktorego obrazasz w kazdym poscie jest podobny do Ciebie (nie jets dobry ani zly ino podobny do Ciebie)????
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kulczyk nie żyje. Inni ludzie są podobni do mnie. Nie jestem lepszy od innych ale też nie jestem gorszy. Wspólne korzyści wynikają ze wspólnej zgody, z gróźb i kar korzyści wynikają tylko dla dominanta.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Kulczyk nie żyje. Inni ludzie są podobni do mnie. >Nie jestem lepszy od innych ale też nie jestem gorszy. >Wspólne korzyści wynikają ze wspólnej zgody, z gróźb i kar korzyści wynikają tylko dla dominanta.
Domaganie sie gwarancji to grozba?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Domaganie sie gwarancji to grozba?
No właśnie. Czy roszczenie, którego niespełnienie zagrożone jest użyciem przemocy, czy to groźba?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czy roszczenie, którego niespełnienie zagrożone jest > użyciem przemocy, czy to groźba?
Nie. To kształtowanie postawy odpowiedzialnosci w bliźnich. Warto bowiem dodać, że roszczenie oparte jest na wcześniejszej umowie miedzy dwoma dorosłymi ludźmi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>Domaganie sie gwarancji to grozba? >No właśnie. Czy roszczenie, którego niespełnienie zagrożone jest użyciem przemocy, czy to groźba?
A 25 lat za morderstwo to tez grozba?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wspólne korzyści wynikają ze wspólnej zgody, z gróźb i> kar korzyści wynikają tylko dla dominanta.Czy samotnie wychowująca dziecko matka jest względem płacącego pod groźbą windykacji ojca dziecka, dominantką? A to ciekawe, znam kilka przypadków dokładnie odwrotnych. Gdyby nie windykacja i państwo, chyba gryzłaby z dzieckiem korę. Ładna mi dominacja. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Wspólne korzyści wynikają ze wspólnej zgody, z gróźb i> > kar korzyści wynikają tylko dla dominanta.> Czy samotnie wychowująca dziecko matka jest względem płacącego pod groźbą windykacji ojca dziecka, dominantką?> A to ciekawe, znam kilka przypadków dokładnie odwrotnych.> Gdyby nie windykacja i państwo, chyba gryzłaby z dzieckiem korę. Ładna mi dominacja.  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJacku przecież ty olewasz nierobów, dzieciorobów, leni i głupków. Cierpienie uszlachetnia pamiętasz? Co cię nagle obchodzi jakas nieodpowiedzialna laska ze swoimi problemami. Bo pasuje ci do uzasadnienia przymusu a tak w ogóle to gowno cię obchodzi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Co cię nagle obchodzi jakas nieodpowiedzialna laska ze swoimi problemami. > Bo pasuje ci do uzasadnienia przymusu a tak w ogóle to gowno cię obchodzi?
Wyobraź sobie, że obchodzi. Ciebie natomiast zaczyna coraz mniej obchodzić, koncentrujesz się za to na własnym szczęściu = własnym systemie i własnym cwaniackim kapitale po trupach biednych. Prawda, o Miłujący Dzieci Krystianie H-K?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | PS Napiszesz w końcu, gdzie ta moja domniemana nieszczerość?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >PS Napiszesz w końcu, gdzie ta moja domniemana nieszczerość? Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Przedstaw się abym wiedział jak się do ciebie zwracać. I tylko nie pisz, ze zasada jest taka, żeby nie wiązać poglądów z tożsamością bo wówczas wszystko co powiedziales o moich przekonaniach jest nic nie warte.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Przedstaw się abym wiedział jak się do ciebie zwracać.
Jacek Głodzik.
>I tylko nie pisz, ze zasada jest taka, żeby nie wiązać poglądów z tożsamością
Nie napiszę.
> bo wówczas wszystko co powiedziales o moich przekonaniach jest nic nie warte.
Ok. A teraz Twoja odpowiedź na pytanie: gdzie moja domniemana nieszczerość?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Jacek Głodzik.
Jeśli tak, to przepraszam ze zarzucilem ci nieszczerość bo nie mam dla tego już uzasadnienia. W takim razie jesteś szczery.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku przecież ty olewasz nierobów, dzieciorobów, leni i głupków.Jak już pisałem szanuję ich, jeśli potafią się z biedy wciągnąć, a tylko nie chcą. Szanuję ich swoją biernością wobec ich niesłychanie ważnych dla świata dramatów.> Cierpienie uszlachetnia pamiętasz?Nic takiego nie pisałem, łgarzu. > Co cię nagle obchodzi jakas nieodpowiedzialna laska ze swoimi problemamiAcha, nagle stała się nieodpowiedzialna? Bo wymagała od faceta, żeby się realnie dokładał do utrzymania dzieci? Bo wymagała od faceta, żeby był psychicznie i fizycznie obecny w domu? Bo wymagała od faceta, żeby zajął się jakimś mniej toksycznym zajęciem? Żeby był pomocny tzn woził dzieci do szkoły / przedszkola, odbierał, pomagał w lekcjach, organizował wakacje etc? W końcu, aby był jej wierny? Aby dał jej oparcie? No skandal, faktycznie: jakaś nieodpowiedzialna laska ze swoimi problemami i mega-roszczeniami  > Bo pasuje ci do uzasadnienia przymusuJak raz niestety pasuje. No granda, na świecie bezczelnie rodzą sie ludzie, którzy krystkoński brak przymusu kwestionują. A powinni być wszyscy ułożeni i grzeczni, morda w kubeł, a nie takie rodzinne afery w które Policja nieraz musi wkraczać. LUDZIE SKANDAL! KRYSTKOŃSKI BRAK PRZYMUSU SIĘ WALI!! JEJCIUŚ, KRYSTKONOWI ODBIERA SIĘ PODSTAWĘ DO FANTAZJOWANIA!!! Krystkon, Rafał 73 zadał Ci celne pytanie: czy 25 lat za morderstwo w KK to juz groźba? Odpowiesz?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >LUDZIE SKANDAL! KRYSTKOŃSKI BRAK PRZYMUSU SIĘ WALI!! JEJCIUŚ, KRYSTKONOWI ODBIERA SIĘ PODSTAWĘ DO FANTAZJOWANIA!!!
Skoro tak cierpisz z Szarleyem z powodu cierpień samotnych matek z dziećmi dlaczego im nie pomożesz ale chętnie zaangażujesz się w przemoc? Naprawdę wierzysz, ze przemoc to sposób na poprawę świata? Ach przeciez, dla ciebie świat jest już perfekt, dopóki siła po twojej stronie.
>Krystkon, Rafał 73 zadał Ci celne pytanie: czy 25 lat za morderstwo w KK to juz groźba? Odpowiesz? Ludzie mordują się najczęściej z powodów ekonomicznych. W pozostałych przypadkach z powodu kłamstw, których uczą się od dziecka, bo system premiuje kłamców. Im lepiej kłamiesz ty więcej zyskujesz. Taki system.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro tak cierpisz z Szarleyem z powodu cierpień > samotnych matek z dziećmi dlaczego im nie pomożesz > ale chętnie zaangażujesz się w przemoc?
Skąd wniosek, że nie pomagam? Pomagam krystkoński hipokryto, który widzi w innych własne wady.
>Naprawdę wierzysz, ze przemoc to sposób na poprawę świata?
Nie twierdzę, że na poprawę. Ale na odrobinę mniej nieuczciwości tak.
> Ach przeciez, dla ciebie świat jest już perfekt, dopóki siła po twojej stronie
Bez komentarza.
>Ludzie mordują się najczęściej z powodów ekonomicznych.
Czy 25 lat za morderstwo w KK to juz groźba?
> W pozostałych przypadkach z powodu kłamstw, > których uczą się od dziecka, bo system premiuje kłamców
Nie znasz życia, a już prawdziwe motywacje ludzkie leżą u Ciebie i kwiczą. Wiesz może, co to pokuta? Odpowiesz na pytanie, czy 25 lat za morderstwo w KK to juz groźba?
> Im lepiej kłamiesz ty więcej zyskujesz. Taki system.
Odpowiedz na moje pytanie tak / nie, względnie uzasadnienie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ludzie mordują się najczęściej z powodów ekonomicznychJeszcze jedno. Rozstają się również tylko i wyłącznie z powodów ekonomicznych  Nie z powodów zdrad, potrzeby zabawy, niedojrzałości, niedopasowania poglądów etc. Ani tyci tyci  Do głowy im to nie przyjdzie. Rozstają się tylko i wyłącznie z powodów ekonomicznych.  * Krystian, Twoje idiotyzmy wołają o pomstę do nieba. Gdzieś Ty się taki niedouczony życia uchował? Jakie dzielnice mam omijać?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Czy samotnie wychowująca dziecko matka jest względem płacącego pod groźbą windykacji ojca dziecka, dominantką?Jakaś nowość, że prawo czyni uprzywilejowanym rodzica wychowującego dziecko? > znam kilka przypadków dokładnie odwrotnychZnasz przypadki, że rodzic niewychowujący wspólnego dziecka żąda alimentów od rodzica wspólne dziecko wychowującego? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Zależy w czym uprzywilejowanego, raczej nie w oszczędzaniu. Poza tym, gdzie tu dominacja? O nią przecież trząsł się Krystkon. PS ja lubię być czasem zdominowany 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> gdzie tu dominacja?W uprzywilejowaniu biorącego alimenty rodzica, bo on (ona) może w imieniu dziecka zgłaszać skuteczne roszczenia wobec dochodów alimentującego. > ja lubię być czasem zdominowanyPowyżej wskazówka jak się do tego stanu doprowadzić.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > on (ona) może w imieniu dziecka zgłaszać skuteczne> roszczenia wobec dochodów alimentującego.Czy skuteczne to raczej należy wątpić. Ciekawe, czy znasz statystyki ściągalności. Ano kiedyś zgłaszanie było normalną rzeczą, dziś jest dominacją  Ciekawe czy Ty czytasz, co sama piszesz. > >ja lubię być czasem zdominowany> Powyżej wskazówka jak się do tego stanu doprowadzić. Oh, chcesz mnie zdominować!! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > on (ona) może w imieniu dziecka zgłaszać skuteczne> > roszczenia wobec dochodów alimentującego.> Czy skuteczne to raczej należy wątpić. Ciekawe, czy znasz statystyki ściągalności.Nie chodzi o skuteczność ściągalności, a o uznanie zasadności samego roszczenia, bezzasadnie nie są skuteczne. > Ciekawe czy Ty czytasz, co sama piszesz.Od tego jest forum, żeby moje wypociny czytał rozmówca.  > >>ja lubię być czasem zdominowany> >Powyżej wskazówka jak się do tego stanu doprowadzić. > Oh, chcesz mnie zdominować!!  Podpowiadam jak możesz zrobić to sam. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> on (ona) może w imieniu dziecka zgłaszać skuteczne> >> roszczenia wobec dochodów alimentującego.> > Czy skuteczne to raczej należy wątpić. Ciekawe, czy znasz> > statystyki ściągalności.> Nie chodzi o skuteczność ściągalności, a o uznanie> zasadności samego roszczenia, bezzasadnie nie są skuteczne.Skuteczne roszczenie to skuteczne roszczenie. Zasadność roszczenia to inna sprawa. Wiem że stać Cię na większą precyzyjność w j. polskim (próbuję dominować wg wskazówek j.n.: zgłaszam skutecznie roszczenia wobec możliwości mojego interlokutora  ) > >Ciekawe czy Ty czytasz, co sama piszesz.> Od tego jest forum, żeby moje wypociny czytał rozmówca. Tak przypuszczałem, panno chętnie wygodnicka  > >>>ja lubię być czasem zdominowany> >>Powyżej wskazówka jak się do tego stanu doprowadzić. > >Oh, chcesz mnie zdominować!!  > Podpowiadam jak możesz zrobić to sam.  Szkoda 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Skuteczne roszczenie to skuteczne roszczenie. Zasadność roszczenia to inna sprawa.Nie całkiem inna, roszczenie może i powinno być nieskuteczne jeśli jest bezzasadne. > >>Ciekawe czy Ty czytasz, co sama piszesz.> >Od tego jest forum, żeby moje wypociny czytał rozmówca. > Tak przypuszczałem, panno chętnie wygodnicka  Za to dbam o zwięzłość! (Brawo ja.) > >>>>ja lubię być czasem zdominowany> >>>Powyżej wskazówka jak się do tego stanu doprowadzić. > >>Oh, chcesz mnie zdominować!!  > >Podpowiadam jak możesz zrobić to sam.  > Szkoda  Tu trzeba było "ciekawe czy Ty czytasz, co sama piszesz?" pisać, bo jak można siebie zdominować?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Oh, chcesz mnie zdominować!!  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćMusisz Jacku uważać na te seksistowskie zajawki bo w przyrodzie nic nie ginie i to może przedostać się do świadomości twojej ukochanej a wtedy kłamstwo o wielkiej miłości zostanie zdemaskowane. Ja nie mam nic przeciwko popędom, wzrost przeciwnie ale to odbiera tej rozmowie powagę, o co ci zresztą chodzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Ja nie mam nic przeciwko popędom, wzrost przeciwnie ale to odbiera tej rozmowie >(ciach)
Ło matko, już nie mogę z nikim sobie pogwarzyć, żeby Konopka bez skrupułów się nie wcinał. Nie ucz ojca dzieci robić, nikt Cię o zdanie nie pytał.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Ja nie mam nic przeciwko popędom, wzrost przeciwnie ale to odbiera tej rozmowie >>(ciach) >Ło matko, już nie mogę z nikim sobie pogwarzyć, żeby Konopka bez skrupułów się nie wcinał. Nie ucz ojca dzieci robić, nikt Cię o zdanie nie pytał. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Z lekceważenia wyrasta dominacja. A dominacja i uległość to nic innego jak bogactwo i bieda, o których tu rozmawiamy. Nie zwracałbym ci uwagi, gdyby to nie kształtowało losu ludzi, lecz kształtuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Skończ już pipcyć krystkon. Wesołych Świąt!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Z lekceważenia wyrasta dominacja
Jeszcze jedno: powtarzałem to tutaj wiele razy, podstawowy szacunek u innych powinien mieć każdy człowiek z urodzenia. Na poważanie i liczenie się z cudzym zdaniem trzeba sobie niestety zapracować.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Mali wyceniają składniki majątku wielkich, które zamierzają wykorzystać w innych celach niż są wykorzystywane. Wyceniasz jeden z magazynów krezusa, żeby zrobić w tym pomieszczeniu disko.
Tak disco. Jak w Detroit. Ty bierzesz jakąś odpowiedzialność za swoje słowa? Chcesz ludziom zafundować drugie Detroit gdzie domy obecnie są wyceniane nawet za 1$ i nie ma chętnych? W 2012 r. średnia cena domu wyniosła 7500 USD, w styczniu roku następnego 47 domów było wystawione na sprzedaż za 500 USD i mniej, pięć posiadłości wyceniono na jednego dolara
Ty chcesz zafundować ludziom Mad Maxa. Ale jak widzisz. Chętnych brak. I nie licz na to że coś się zmieni. Bo ty jeszcze ciężko nie pracowałeś (biorę informacje z tego co podałeś). Tylko ci się zdaje że harujesz. Chcesz ludzi wpieprzyć w jakiś bałagan o którym nie masz bladego pojęcia. Bo siedzisz w ciepłej robótce u Helmuta i wiesz że tam jest JAKIEŚ JUTRO. W twoim świecie o którym fantazjujesz jutra nie ma. Jest niepewność wyzysk i cwaniactwo które przerasta twoje wyobrażenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Niech zgadnę jakie masz uzasadnienie dla tego mad maxa. Osłabienie wpływu hierarchów - patriarchów?
Bo gdybyś trochę lepiej przemyślał swoje przekonanie o byciu lepszym, gdzie reszta to szajs ludzki, to zrozumiałbyś, ze jest to zakodowany w tobie popęd do dominowania nad innymi.
A ja ci mówię, ze dominacja jest dobra tylko do pewnych granic. Po przekroczeniu ich jest destrukcyjna i zła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >Niech zgadnę jakie masz uzasadnienie dla tego mad maxa.
Detroit to mało? Szlag trafił przemysł i szlag trafił pomysły. Trawa zarasta tamten świat. Ludzie idą tam gdzie coś się dzieje. Wolą zapłacić frycowe ale nie myśleć w ten sposób co ty. Bo życie im przeleci na h.j wiadomo czym. Nie widzisz tego?
>Osłabienie wpływu hierarchów - patriarchów? >Bo gdybyś trochę lepiej przemyślał swoje przekonanie o byciu lepszym, gdzie reszta to szajs ludzki, to zrozumiałbyś, ze jest to zakodowany w tobie popęd do dominowania nad innymi.
Pitu pitu Krystkon. Robię jak inni. A jak robię to biorę to co zarobiłem. Inaczej z łóżka nie wstaje.
Gdybym umówił się na kopanie dołu a koleś mi powiedział że jednak trzeba szambo opróżnić to bym go wyśmiał. A jak biorę kasę za dół to chcę mieć to co chce mieć i reszta wara. To jakieś dziwne?
Tak samo moje CHCE kopania dołów jest oparte na chce mieć dysponować. Nie chcę, chcę.
>A ja ci mówię, ze dominacja jest dobra tylko do pewnych granic. Po przekroczeniu ich jest destrukcyjna i zła.
A ja ci mówię że ktoś ten cyrk musi ciągnąć a ktoś pchać. W Detroit nie ma kto pchać nie ma kto ciągnąć. Brak chętnych na bycie dominatorem. To skomplikowany świat który ty pomijasz bo jakoś to będzie. Zaklinasz rzeczywistość bo nie wiesz czym jest. Zapoznaj się z nią. Posmakuj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Farmer powiedzmy sobie wprost. Elita, klasa średnia czy jak tam ich zwal, czyli ty i tobie podobni, chcecie aby ludzie znajdowali się w swoim bieżącym położeniu.
A te cale bajanie o biedzie ludzi, o potrzebie wyciągnięcia ich z biedy to tylko takie p*****lenie pod publiczkę dla zamydlenia oczu.
Nie chodzi o to, żeby biedni przestali być biedni, chodzi o to, żeby biedni pozostali a zatem calkowicie podporzadkowani rasie PANÓW.
KONIEC I KROPKA.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Farmer powiedzmy sobie wprost. >Elita, klasa średnia czy jak tam ich zwal, czyli ty i tobie podobni, chcecie aby ludzie znajdowali się w swoim bieżącym położeniu.
Napisał przeciwnik praw pracowniczych w tym prawa do egzekwowania wynagrodzenia
>Nie chodzi o to, żeby biedni przestali być biedni, chodzi o to, żeby biedni pozostali a zatem calkowicie podporzadkowani rasie PANÓW.
Napisał przeciwnik praw pracowniczych, w tym prawa do egzekwowania wynagrodzenia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Farmer powiedzmy sobie wprost. >>Elita, klasa średnia czy jak tam ich zwal, czyli ty i tobie podobni, chcecie aby ludzie znajdowali się w swoim bieżącym położeniu. >Napisał przeciwnik praw pracowniczych w tym prawa do egzekwowania wynagrodzenia >>Nie chodzi o to, żeby biedni przestali być biedni, chodzi o to, żeby biedni pozostali a zatem calkowicie podporzadkowani rasie PANÓW. >Napisał przeciwnik praw pracowniczych, w tym prawa do egzekwowania wynagrodzenia
Bez egzekucji pracownik dostanie kasę najpóźniej po kilku dniach od wykonania pracy. Z egzekucja dostają po miesiącu. Aż dziw bierze, ze nie po roku.
Kiedy ty sprzedajesz samochód to kiedy oczekujesz kasy, po miesiącu czy raczej po dwóch?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Widzisz w jawnym portfelu kapitalisty czy ma kasę, żeby ci zapłacić i czy płacił już innym pracownikom. Patrzysz na stan jego własności.
Jeśli wszystko jest ok podejmujesz pracę.
Tylko wariaci nie płacą jeśli mają kasę a praca została wykonana tak jak była umówiona. Wiem, ze uważasz, ze kapitaliści to przebrani diabli i być może ale nie wariaci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Widzisz w jawnym portfelu kapitalisty czy ma kasę, żeby ci zapłacić i czy płacił już innym pracownikom. Patrzysz na stan jego własności.> Jeśli wszystko jest ok podejmujesz pracę.Ile jeszcze przykładów potrzebujesz? Mam pieniądze, wiesz o tym i podejmujesz pracę, a potem Ci mówię że nie zapłacę i CO MI ZROBISZ???? Jak chcesz wejść na rynek jako młody człowiek be opinii? Co zrobisz kiedy na drodze zepsuje ci się samochód? - będziesz po nocy szukał internetu, żeby sprawdzać wiarygodność warsztatów w promieniu 100 km? jaka pewność że 10000 pozytywnych opinii nie pisze sam oszust? > Tylko wariaci nie płacą jeśli mają kasę a praca została wykonana tak jak była umówiona.A jeśli qwa nie została wykonana tak jak była umówiona???????????????????? Podałem Ci przykład z własnego doświadczenia Budowlaniec spieprzył pracę a Ty uważasz że powinienem JA czuć się za to winny i wymyśliłeś bzdurne argumenta że za mało mu zapłaciłem KRYSTKON DO JASNEJ CHOLERY KTO JEST WINIEN FUSZERKI ZLECENIODAWCA?????? > Tylko wariaci nie płacą jeśli mają kasę a praca została wykonana tak jak była umówiona.Nie tylko wariaci. Także oszuści Co w Twoim systemie grozi oszustowi? A tiy tiy tiy paluszkiem Co qwa grozi niepłacącemu alimenta? A tiy tiy tiy paluszkiem > Wiem, ze uważasz, ze kapitaliści to przebrani diabli i być może ale nie wariaci.Powiedział przeciwnik praw pracowniczych, miłośnik oszustów cwaniaków malwersantów, których nikt nie ma prawa pozbawić owoców ich "pracy"  Tak wiem co odpowiesz uaaaaa szarley, ja musze do pracy uaaaaaaa
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Tylko wariaci nie płacą jeśli mają kasę a praca została wykonana tak jak była umówiona
Nie znasz życia. Poczytaj choćby o zawirowaniach wokół A4. Mam kumpla, który robi fuchy i nie płacono mu zazwyczaj jakichś 30%. Parę lat temu powinności względem niego sięgały około 10 tys PLN.
Inny przykład to wykorzystywanie luk w umowach, żeby nie zrobić całości zadania, a za braki (te ewidentne i te dopchnięte kolanem) dostać dodatkową kasę.
Czasem mam wrażenie, że prawdziwe jest zdanie odwrotne do Twojego "Tylko wariaci płacą, jeśli mają kasę". Najlepsza metoda to przeciąganie.
Pamiętasz ze swojego podwórka, jak wygląda sprawa ściągalności alimentów? I nie mów mi o braku kasy, coś o tym na paru przykładach wiem.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Najlepsza metoda to przeciąganie.
Już mi się nie chce powtarzać, ze kredyt kupiecki wywodzi się z istnienia przymusu. Nie chce się powtarzać też, ze kredyt kupiecki jest takim samym źródłem kreacji pieniądza bezgotówkowego jak i depozyt bankowy, który także jest długiem.
Czy jest sens wracać do tego, że kreacja długów jest źródłem inflacji? Bardziej redukując, przymus egzekucyjny jest źródłem inflacji gotówki?
Czy to ciężko zrozumieć, ze zapis należności podlegający przymusowej egzekucji jest tym samym co gotówka?
>Pamiętasz ze swojego podwórka, jak wygląda sprawa ściągalności alimentów? I nie mów mi o braku kasy, coś o tym na paru przykładach wiem.
Co znowu pamiętam? Jacku czy to nie jest przypadkiem chamstwo, to tutaj?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czy to ciężko zrozumieć, ze zapis należności podlegający > przymusowej egzekucji jest tym samym co gotówka?
A co Twoje definicje mają wspólnego z tym, co napisałem? Może w trzech punktach: 1. Ludzie bywają pazerni 2. Nie raz przeciągają zapłątę, by: a) mieć z tego odsetki b) mieć nadzieję na niespełnienie kilku błachych warunków i opłacalną redukcję zapłaty 3. Czasem po przypomnieniu, lub ponagleni płacą, gdyż "zapomnieli" akurat mając wystarczajacą ilosć gotówki na koncie.
>> Pamiętasz ze swojego podwórka, jak wygląda sprawa >> ściągalności alimentów? I nie mów mi o braku kasy, >> coś o tym na paru przykładach wiem. >Co znowu pamiętam?
Pytałem, jak wygląda w Polsce statystyka ściągalności alimentów w procentach. Wiesz?
>Jacku czy to nie jest przypadkiem chamstwo, to tutaj?
Co znowu tutaj?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Farmer powiedzmy sobie wprost. >Elita, klasa średnia czy jak tam ich zwal, czyli ty i tobie podobni, chcecie aby ludzie znajdowali się w swoim bieżącym położeniu.
Nie p*****l. Sorry za ten mało wyszukany język. Ale szkoda drążyć.
>A te cale bajanie o biedzie ludzi, o potrzebie wyciągnięcia ich z biedy to tylko takie p*****lenie pod publiczkę dla zamydlenia oczu.
Nie p*****l. Sorry coś mi egzaltacja nie wychodzi.
>Nie chodzi o to, żeby biedni przestali być biedni, chodzi o to, żeby biedni pozostali a zatem calkowicie podporzadkowani rasie PANÓW.
Wsiadaj w samolot i leć do Detroit. Tam czekają "może" na ciebie. W huj hal. Pozakładasz dyskoteki będzie git.
>KONIEC I KROPKA.
U Helmuta jeszcze długo będzie dobrze. Grzej się w tym ciepełku bo jakbyś tak czasem chciał zacząć realizować swoją wizję to będziesz pierwszym w którego stronę polecą ewentulane huje od tych których przekonasz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Napiszę coś takiego, a Jacek za moment zaprotestuje, iż> to on jest racjonalny i zgodny a ja zbankrutowanym wariatem,> którego nie należy słuchać.> No ale przecież wszyscy jesteśmy ludźmi?No eureka  Dzięki że podpowiedziałeś, sam bym nie wpadł  > Czy raczej dzielimy się na ludzi i służących ludziom?Chodzi o to Krystkon, żebyś coś tu zrozumiał. Ja tu wiele rzeczy zrozumiałem. Ty właściwie z kluczowych nic. Wykazujesz za to daleko idącą odporność na argumenty i zdajesz się zupełnie nie rozumieć przyczyny, z jakiej właściwie wszyscy rozmawiający z Tobą forumowicze traktują Cię jak niedorozwinięte dziecko. Jak egzotyczny przypadek kliniczny. Jak niereformowalny relikt uparciołkowatości aż do śmierci.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Kłamstwo ma się do tego, jak pięść do nosa.synonim.ne(*)iwy#g4593-zgodny-z-prawdą> Nie odpowiedziałaś na pytanie. A może swojego założenia tylko się domyślasz? Nie odpowiedziałam wprost, ale nie był to też unik. Zaś co do domysłów, to masz rację, choć w swoim założeniu domyślam się nie jego samego, lecz jego słuszności. Tak jest całkiem często, ale przecież to nie znaczy, że nie mam racji. > Cytat:"Każdego cokolwiek twierdzącego otoczenie domyślnie bierze za mającego się za sprawiedliwego, bo twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem" To akurat inny domysł niż ten, którego Ty się u mnie domyślasz.  > To twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem? Nie może, to podstawa logiki, że nie ma prawdziwości zdania "P i ~P" > cokolwiek twierdzącą osobę nie biorę automatycznie za mającą się za sprawiedliwą. Nawet domyślnie.Domysł kłamstwa to właśnie zaprzeczenie pierwotnego założenia prawdomówności. > Hm. Chętna, a nie trzeba było czasem do tego zacząć?:> Cytat:To jesteś sprawiedliwym, czy nie? >  Nie ucz, Głodziku, ojca dzieci robić. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > w swoim założeniu domyślam się nie jego samego, lecz> jego słuszności. Tak jest całkiem często, ale przecież> to nie znaczy, że nie mam racji.Owszem nie znaczy, choć nie znaczy też że ma rację (że uważa się za sprawiedliwego). Ano właśnie, teraz masz rację: domyślasz się nie jego samego, lecz słuszności tego co mówi i jego zadufania w kwestii własnej słuszności  > >To twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem? > Nie może, to podstawa logikiW przypadku postaw ludzkich logika często zawodzi, stąd właśnie krytykuję stosowanie jej w każdej sytuacji. > że nie ma prawdziwości zdania "P i ~P"Nie ma. Ale człowiek ze swoją różnorodnością, historią i celami to nie zdanie "P i ~P" > > cokolwiek twierdzącą osobę nie biorę automatycznie za> > mającą się za sprawiedliwą. Nawet domyślnie.> Domysł kłamstwa to właśnie zaprzeczenie pierwotnego założenia> prawdomówności.Nie biorę go również za kłamcę  > > Hm. Chętna, a nie trzeba było czasem do tego zacząć?:> > Cytat:To jesteś sprawiedliwym, czy nie? > >  > Nie ucz, Głodziku, ojca dzieci robić. Chciałem Ci pomóc na drugi raz skracać dystans do właściwych pytań 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > to nie znaczy, że nie mam racji.> Owszem nie znaczy, choć nie znaczy też...Nic niczego nie znaczy, bla bla bla. > >>To twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem? > >Nie może, to podstawa logiki> W przypadku postaw ludzkich logika często zawodziMowa była o tym jak działa logika. > Chciałem Ci pomóc na drugi raz skracać dystans do właściwych pytań  Słuszne to perskie oko, w dyskusji z normalnym rozmówcą nigdy nie ma dobrego momentu by pytać podejrzliwie "czy ty czasem nie kłamiesz?"; otwierając mi drogę do zasadności takiego pytania szarley postąpił absolutnie kuriozalnie - delikatnie mówiąc. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > w dyskusji z normalnym rozmówcą nigdy nie ma dobrego> momentu by pytać podejrzliwie "czy ty czasem nie kłamiesz?"> otwierając mi drogę do zasadności takiego pytania szarley> postąpił absolutnie kuriozalnie - delikatnie mówiąc.  Postąpił słusznie, poza tym to Ty je zadałaś, więc bądź teraz mężczyzną  i nie zwalaj winy. Swoją drogą jesteś b. biedna, naprawdę  Stwierdziłaś, że szarley uważa sie za uczciwego. No tak, nigdy później nie ma dobrego momentu, by się wykręcić od trudnych pytań. Bidulka.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Postąpił słusznieChyba stajesz po stronie darmowych gruszek.  > więc bądź teraz mężczyzną i nie zwalaj winy.A jakiej winy? > jesteś b. biedna, naprawdęTeż masz gruszki na zbyciu? > No tak, nigdy później nie ma dobrego momentu, by się wykręcić od trudnych pytań.Ja od trudnych pytań nigdy się nie wykręcam, zadaję je przy każdej okazji. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Postąpił słusznie> Chyba stajesz po stronie darmowych gruszek.  Ech przypomniałaś mi czasy dzieciństwa, gdy takch szarleyów i Głodzików (jego w zakresie śliwek) nikt nie pytał o zdanie  > >więc bądź teraz mężczyzną i nie zwalaj winy.> A jakiej winy?Za skorzystanie z możliwości związanej ze zdradzieckim otwarciem drogi do pewnego pytania?  > >jesteś b. biedna, naprawdę> Też masz gruszki na zbyciu?Nie, ale kilka śliwek może by się znalazło  > > No tak, nigdy później nie ma dobrego momentu, by się wykręcić od trudnych pytań.> Ja od trudnych pytań nigdy się nie wykręcam, zadaję je przy każdej okazji. Kali zadawać trudne pytania - w porządku. Kalemu je zadawać- skandal i rozbój w biały dzień, wszyscy święci ratujcie od odpowiadania!!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Winy nie radzenia sobie tak świetnie jak Jacek. Winy nie bycia tym samym dla swojej rodziny co Jacek. Winy niezadowolenia, kiedy Jacek taki zadowolony. Winy nie bycia mężczyzną, kiedy Jacek swym męskim ramieniem, sięga po kapitalistyczną kawę.
Winy nie bycia Jackiem.
Bo nie być jak Jacek to czynić zło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Winy nie bycia Jackiem.> Bo nie być jak Jacek to czynić zło.Nie podglądaj cudzych prozmów!  Tym razem nie dam się sprowokować. A Ty faktycznie bądż mężczyzną, stanowczo za dużo ostatnio tego narzekania - tu przychodzą mi porównania do liczby ziaren piasku na plaży, tudzież liczby gwiazd w galaktykach). Dobrze, że przypomniałeś, zaraz idę na kapitalistyczną kawę za pieniądze zarobione w typowo kapitalistycznej firmie (tzn z prywatnym kapitałem zagranicznym). Tak tak, dobrze kumasz: firma nam jej nie funduje, musimy sami kupowac mleczko i kawę korzystając jeno z firmowego ekspresu. Ale nie jest źle, nie narzekam 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jeszcze sam do tego musisz kupować sobie kawę? Widać jesteś nisko. Gdybyś był wysoko, firmową kawę przynosiłby służący, na zawołanie.
Nie wstyd ci być tak nisko? Co na to twoja rodzina? Syn będzie wstydził się takiego ojca.
A ci twoi zagraniczni właściciele robią coś czy juz tylko ciebie jako pracownika posiadają? A ty wiesz w ogóle kto jest tym właścicielem? Wiesz co to za ludzie? Znasz ich cokolwiek? Czy tylko dostajesz rozkazy na maila? Nie wiadomo od kogo ale cyfrowo podpisane - twój właściciel.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Widać jesteś niskoTak naprawdę nie wiesz, czy jestem nisko czy wysoko, przecież nie znasz stanu mojego portfela. Ja piszę Ci tylko to, co chcę - zresztą wszystko zgodnie z prawdą. Znasz wycinek. Naprawdę nie rozumiesz tego? Po co miałbym się narażać na Twoje wzbudzanie poczucie winy? Na Twoje klejenie się? Na wojowniczość i zapracowaną w pocie czoła frustrację i niechęć do ludzi? > Gdybyś był wysoko, firmową kawę przynosiłby służący, na zawołanieAcha  > Nie wstyd ci być tak nisko?Dziwnie, ale jakoś nie. Tobie wstyd, prawda? > Co na to twoja rodzina?Jest zadowolona. > Syn będzie wstydził się takiego ojca.Najprawdopodobniej pójdzie w jego ślady, choc niech tam w sumie robi co chce, ja go nie chcę w niczym profilować. > A ci twoi zagraniczni właściciele robią coś czy> juz tylko ciebie jako pracownika posiadają?Szczerze mówiąc mam inne od Twoich zainteresowania. Tu widać, jak bardzo do siebie pasujemy  > Czy tylko dostajesz rozkazy na maila? Nie wiadomo od kogo> ale cyfrowo podpisane - twój właściciel.Widzę, że Ty nigdy niczego się już w życiu nie dorobisz Krystian. Szkoda 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jesteś ich człowiekiem. Warto byłoby wiedzieć co to za ludzie, ci twoi właściciele. W końcu robisz co każą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Warto byłoby wiedzieć co to za ludzieChcesz mi zaoferować swoje usługi szpiegowskie? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Warto byłoby wiedzieć co to za ludzie> Chcesz mi zaoferować swoje usługi szpiegowskie?  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJacek robisz co chcą, niemożliwe żebyś nie wiedział kim są? Boisz się, ze dowiedzą się o tej rozmowie? I zęby w tynk?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > niemożliwe żebyś nie wiedział kim są? >Boisz się, ze dowiedzą się o tej rozmowie? I zęby w tynk?
Chcę wiedzieć. Chcesz mi zaoferować swoje usługi szpiegowskie?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Jeszcze sam do tego musisz kupować sobie kawę? >Widać jesteś nisko. No widzisz, a ja jestem w swojej (niekapitalistycznej) firmie wysoko, ale i tak kawę kupuję i robię sobie sama. Mało tego! Sama myję po sobie filiżankę! Nieprawdopodobne w Twoich snach? Widzisz teraz, ile warte są Twoje projekcje. >Warto byłoby wiedzieć co to za ludzie, ci twoi właściciele. >Nie wiadomo od kogo ale cyfrowo podpisane - twój właściciel. "Właścicielem" mojej firmy jest państwo polskie. Ono z definicji nie pisze do mnie maili z poleceniami, aczkolwiek jest moim pracodawcą. Ja robię tylko to, co według mojej wiedzy jest dla niego najlepsze, bo poniekąd z nim się utożsamiam, utożsamiając się z firmą (lubię ją, więc to robię). I skończ z tymi głupotami, że KTOŚ jest właścicielem Jacka, Szarley'a, moim czy Twoim. Nie masz właściciela, masz najwyżej głupiego, apodyktycznego szefa. A ponieważ jesteś wolnym człowiekiem, od głupiego, apodyktycznego szefa możesz się uwolnić raz-dwa. W Berlinie nawet łatwiej niż w Krakowie, Łodzi czy Pcimiu. Pozdrawiam i z okazji Nowego Roku życzę Ci zmiany nastawienia. Do świata, ale przede wszystkim do siebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie uczą was tam na szkoleniach co to przekora?
Zauważ, Jacek od miesięcy przekonuje mnie i innych, ze jestem nikim. Ja tylko przekomarzając się z nim odbijam piłeczkę i stwierdzam, ze skoro mu służba firmowej kawy nie podaje to widac w kapitalistycznym światku też jest nikim.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Nie uczą was tam na szkoleniach co to przekora? Nie. Głupie szkolenia to tylko w korporacjach. I w Berlinie. >Zauważ, Jacek od miesięcy przekonuje mnie i innych, ze jestem nikim. Nie nauczyli Cię tam w szkole czytać ze zrozumieniem? Jacek NIGDZIE nie napisał, że jesteś nikim. Sam się za nikogo uważasz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Nie uczą was tam na szkoleniach co to przekora? >Nie. Głupie szkolenia to tylko w korporacjach. I w Berlinie. >>Zauważ, Jacek od miesięcy przekonuje mnie i innych, ze jestem nikim. >Nie nauczyli Cię tam w szkole czytać ze zrozumieniem? Jacek NIGDZIE nie napisał, że jesteś nikim. Sam się za nikogo uważasz. > Widać nie czytałaś Jacka. Nikt jeszcze mną tak w zyciu moim nie wzgardził jak on.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Widać nie czytałaś Jacka.Owszem, czytałam. > Nikt jeszcze mną tak w zyciu moim nie wzgardził jak on.Masz obsesję jakąś. Nikt Tobą nie gardzi, wszyscy Cię żałują  Jacek krytykuje Twój porąbany system, tylko tyle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Widać nie czytałaś Jacka.> Owszem, czytałam.> >Nikt jeszcze mną tak w zyciu moim nie wzgardził jak on.> Masz obsesję jakąś. Nikt Tobą nie gardzi, wszyscy Cię żałują Jacek krytykuje Twój porąbany system, tylko tyle.Porąbane to jest sprzeciwiać się umowom śmieciowym i tworzyć system wartości, które umowy smieciowe wypluwa z siebie jak grzyby po deszczu. Porąbane jest sprzeciwiać się nadmiernym różnicom społecznym i budować zasady, które tworzą różnice jak 1:1.000.000.000 To jest dopiero porąbane ale dla pączków w maśle bardzo trudne do pojęcia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Porąbane to jest sprzeciwiać się umowom śmieciowym i tworzyć system wartości, które umowy smieciowe wypluwa z siebie jak grzyby po deszczu.> Porąbane jest sprzeciwiać się nadmiernym różnicom społecznym i budować zasady, które tworzą różnice jak 1:1.000.000.000> To jest dopiero porąbane ale dla pączków w maśle bardzo trudne do pojęcia.Napisał przeciwnik praw pracowniczych w tym prawa pracowników do egzekucji wynagrodzenia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Porąbane to jest sprzeciwiać się umowom śmieciowym i tworzyć system wartości, które umowy smieciowe wypluwa z siebie jak grzyby po deszczu.> >Porąbane jest sprzeciwiać się nadmiernym różnicom społecznym i budować zasady, które tworzą różnice jak 1:1.000.000.000> >To jest dopiero porąbane ale dla pączków w maśle bardzo trudne do pojęcia.> Napisał przeciwnik praw pracowniczych w tym prawa pracowników do egzekucji wynagrodzenia>  Ty chcesz Szarleyu zastępować dominację kapitalisty dominacja urzędnika jako ze urzędnik taki dobry a kapitalista niedobry. Ani w głowie ci ograniczanie dominacji człowieka nad człowiekiem. Dla mnie to z deszczu pod rynnę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Widać nie czytałaś Jacka.> Owszem, czytałam.> >Nikt jeszcze mną tak w zyciu moim nie wzgardził jak on.> Masz obsesję jakąś. Nikt Tobą nie gardzi, wszyscy Cię żałują Jacek krytykuje Twój porąbany system, tylko tyle.Przychylam się do Twojej opinii. Krystkon jest człowiekiem już nie dziwnym, ale dziwacznym. Wygląda na to, że ma cholerne kompleksy. Pewnie jest lekceważony w swoim środowisku przez pieprzenie niestworzonych rzeczy i wyżywa się na tym forum. Mnie już trafia szlag, gdy co otwieram portal, to znów para krystkon-szarley prowadzą dysputy. Czyż można, co najmniej od miesiąca czytać pierdoły pisane przez krystkona? Zwłaszcza, że ten forumowicz pisze o wszystkim, nie trzymając się linii tematycznej postu? Porusza, dla niego odkrywcze i intrygujące tematy, znane już od dawna jak powstał kapitalizm i ekonomia kapitalizmu, a w fizyce, matematyce, i technice znane już u ludów pierwotnych. I co najgorsze plecie bez związku jakby miał nie po kolei w głowie. Do niego trzeba mieć cierpliwość niezwykłą , wręcz anielską jak mówią. Tu podziwiam szarleya. Mnie szybko szlag trafia i omijam takich krystkonów jak mogę najdalej. Eeeh... Nie będę dalej pisał bo nie ma o czym. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Różnice społeczne nie sa przypadkiem. To zrównoważony stan wyrażający realny stosunek ludzi do siebie nawzajem.
Szarley dobrze mówi, chcąc pokonać biedę potrzeba zmodyfikować DNA homo sapiens.
Opiszę to jeszcze inaczej. Gdyby skasować w tej chwili wszystkich na Ziemi wydających więcej niż 2€ dziennie i pozostaliby wyłącznie ci, którzy zarabiają poniżej, to po kilku, kilkunastu latach świat dzieliłby się znowu na obrzydliwie bogatych i obrzydliwie biednych. Wszystko odtworzyoby się ze współczesnych biedaków. Mrówki podjęłyby trud budowy identycznego do współczesnego mrowiska.
Model społeczny mamy zakodowany podobnie jak pszczoły. Nie możemy wyjść poza pewne ramy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Widać nie czytałaś Jacka. >Nikt jeszcze mną tak w zyciu moim nie wzgardził jak on.
Nikt tak bardzo nie pogardzał moją pracą jak Ty. Wg ciebie moja praca to jedynie - posiadanie - spacerowanie po sadzie w spodniach - wypisywanie kwitów - siedzenie - odpoczywanie
Znów z ciebie hipokryzja wylazła jak słoma z butów po same pachy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I dlaczego Jacku nie chcesz do mnie przystać? W moim modelu tak utalentowany człowiek osiągałby znacznie więcej bo z rywalizacji odpadają wszyscy niemoralni i prymitywni ludzie, którzy teraz królują dzięki twoim wartościom?
Bo korporacja i układ zapewniają ci obfite życie? Bo boisz się odpowiedzialności za innych?
Bądź mężczyzną. Skoro sobie potrafiłeś zorganizować dobre życie, rozlej to na innych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I dlaczego Jacku nie chcesz do mnie przystać?Lubię się uczciwie wymieniać i lubię być sprawdzany przez życie bezpośrednio, a nie przez jakiś system. > W moim modelu tak utalentowany człowiek osiągałby znacznie> więcej bo z rywalizacji odpadają wszyscy niemoralni i prymitywni ludzie,> którzy teraz królują dzięki twoim wartościom?W Twoim systemie wszyscy, którzy maja jakiś mało istotny grzech na sumieniu (obecna rzeczywstosć wstrzymuje jego eskalację) sprowadzani są do parteru. Najlepiej mają cwaniacy, których życie wypełnione jest brakiem moralności, wprost lubują się w niemoralności. Biedacy nadal nie mają nic do gadania, trudno gadać umierając z zimna czy głodu. Sam widzisz, ewidentnie nie pasuję do Twojego systemu. Lubię pracę, lubię ludzi, lubię tworzyć coś nowego. Lubię dbać o moją rodzinę i lubię nie musieć o nią walczyć na śmierć i życie dzień i noc. > Bo korporacja i układ zapewniają ci obfite życie?Bo obfite życie zapewnia mi fach i własny trud na studiach przekazany w genach od rodziców. Z tą, czy inną korporacją wiazać się nie muszę, jak Ty ze swoją pracą. Trudno Ci to wszystko zrozumieć w Twoim świecie składającym się z samego kapitału i wrednych ludzi, prawda? Trudno (wzruszenie ramionami). > Bo boisz się odpowiedzialności za innych?Bo szanuję innych i wiem, że mają w sobie wystarczająco siły, by za siebie odpowiadać. Ty Krystkonie chciałbyś żyć w pewnym sensie opiekuńczym państwie, gdyż wtedy ktoś lub coś stałoby nad Tobą i dbało, byś nie popełnił m.in. parunastu błędów młodości. Czyli magiczny reset, gruba kreska i cwaniak-Krystkon może dalej iść po trupach, o tym marzy od 2008r. kiedy taki spacer skandalicznie mu odebrano. Niestety, wszyscy w Twoim systemie zatracają godnosć łącznie z Tobą samym. Ja nie przejmuję odpowiedzialności za innych, bo widzę, że byłoby to szkodliwe dla mnie i dla tych innych, byłoby również brakiem wobec nich szacunku. Ty masz inaczej (wzruszenie ramionami). Niestety zwykłem szanować innych ludzi, niewiele możesz poradzć.  > Bądź mężczyzną. Skoro sobie potrafiłeś zorganizować> dobre życie, rozlej to na innych.Rozlewam. W mojej rodzinie  . Poza tym już Ci niedawno napisałem, że nie ja ustalałem reguły. Zastosowanie ma argumentacja j.w.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> czasy dzieciństwa, gdy takch szarleyów i Głodzików (jego w zakresie śliwek) nikt nie pytał o zdanie  Ech, biedne dzieci...  > >>nie zwalaj winy.> >A jakiej winy?> Za skorzystanie z możliwości związanej ze zdradzieckim otwarciem drogi do pewnego pytania?  Nooo - Brawo ja! > >>jesteś b. biedna, naprawdę> >Też masz gruszki na zbyciu?> Nie, ale kilka śliwek może by się znalazło  Ponieważ jako "naprawdę biedna"  wpadłam w szarley'owe gruszki jak śliwka w kompot, obawiam się, że Twoje śliwki okażą się gruszkami na wierzbie.  > Kali zadawać trudne pytania - w porządku.> Kalemu je zadawać- skandal i rozbój w biały dzieńCo Ty wiesz o zdawaniu pytań...
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > 3. Dlaczegóż to owocami ze swego sadu chcesz obdzielać biednych,> a bogatym nagrody żałujesz? Wszak będąc zasłużenieFaktycznie skandal - nie ma sprawiedliwości, bo szarley bogatym gruszek skąpi. A może ten nieracjonalny człowiek w głębi duszy knuje, że oni już swoją nagrodę mają? Egoizm i szafowanie władzą, skandal podwójny!! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >3. Dlaczegóż to owocami ze swego sadu chcesz obdzielać biednych,> > a bogatym nagrody żałujesz? Wszak będąc zasłużenie> Faktycznie skandal - nie ma sprawiedliwości, bo szarley bogatym gruszek skąpi.Skoro tak sądzisz... > A może ten nieracjonalny człowiek w głębi duszy knuje, że oni już swoją nagrodę mają?Poczekajmy co on sam powie. > Egoizm i szafowanie władzą, skandal podwójny!!  Krytykujesz szarley'a, nic mi do tego.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wyobraź sobie wyspę, którą zamieszkuje 3 rosłych, bardzo silnych, inteligentnych, dominujących mężczyzn, którzy z racji wielkości wyspy i jej zasobów nie potrzebują sobie wchodzić w drogę i 100 drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych, kobiet skłonnych łatwo podporządkować się dominującym osobom.> Jak sądzisz kto w tym modelu potrzebuje zasad społecznych, żeby żyć po ludzku?> Silni mężczyźni czy słabe kobiety?A to wyobraź sobie wyspę którą zamieszkuje 100 rosłych, bardzo silnych, inteligentnych, dominujących kobiet, które z racji wielkości wyspy i jej zasobów nie potrzebują sobie wchodzić w drogę i 3 drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych mężczyzn skłonnych łatwo podporządkować się dominującym osobom, kto potrzebuje zasad, żeby żyć po ludzku? > W ogóle za niepoważne uznaję, to że z Szarleyem posługujecie się argumentemTutaj dwóch rozmówców traktujesz jak jednogłośnie argumentujących, zapewne wzajemnie się w dyskusji podmieniali i naprzemiennie ją kontynuując sprawili, że miesza się co kto podał za swoje stanowisko w sprawie. Na mnie też już tego tricku próbowano, warto na to uważać i opracować strategię rozróżniania, bo przecież wszelkie dowodzenie polega na wykazaniu sprzeczności w argumentacji oponent a. > Przypuszczam, że takiego wiadra pomyj jak na mnie nie wylewałeś już dawno na żadnego człowieka jeśli w ogóle. To jest opór przed zmianą.Jesteś za to wylewanie na Ciebie pomyj współodpowiedzialny, bo ujawniając swoją pozycję sprawiłeś, że rozważane są nie proponowane przez Ciebie zasady, ale Twoje położenie, które nic nie ma do rzeczy. Bo przecież gdyby Twoją teorię przedstawiał np. szarley, którego powiedzmy, że przekonałeś i stał się jej propagatorem,  to jakoś by to Twojej teorii szkodziło? > Ja wymyślam model dla poprawy własnego losu a ty jesteś temu przeciwny dla zachowania własnej obfitości. Sprawa jest klarowna i taka być powinna.Nie w taki sposób powinna być klarowna, model społeczny ma być dobry bez względu na Twój czy czyjkolwiek indywidualny obecny los; jeśli ujawniasz swoją sytuację, to tylko niepotrzebnie odsłaniasz brzuch, czego tylko uczciwy rozmówca potrafi nie nadużyć. A tu Twojej otwartości nie tylko nadużyto, ale i ją na koniec wyśmiano nazywając ekshibicjonizmem. Więc tą "klarownością" tylko swojej teorii zaszkodziłeś, a ewentualnym jej zwolennikom utrudniłeś branie Cię w obronę, bo w dyskusji z oponentami muszą się od niewygodnej dla nich Twojej postawy odcinać; krótko mówiąc "nie walcz tak, by przeciwnik miał rację". Wykorzystywanie osobistych doświadczeń w dyskusji sprawdza się tylko z rozmówcami kulturalnymi, o co przegrywającym - w myśl zasady "tonący brzydko  się chwyta" - niełatwo.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > A to wyobraź sobie wyspę którą zamieszkuje 100 rosłych, bardzo silnych, inteligentnych, dominujących kobiet, które z racji wielkości wyspy i jej zasobów nie potrzebują sobie wchodzić w drogę i 3 drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych mężczyzn skłonnych łatwo podporządkować się dominującym osobom, kto potrzebuje zasad, żeby żyć po ludzku?To był tylko przykład łatwy do wyrażenia i zrozumienia. W końcu gdzieś tam na Bliskim Wschodzie, kobiety poowijane jak mumie, żeby ich ciała swoim wyglądem, przypadkiem jakiegoś mężczyzny nie podnieciły, przesiadują w domach sprzątając i gotując, kiedy mężczyźni robią co tylko chcą. Nie uznaję kobiet za słabsze czy głupsze od mężczyzn, w ogóle myślenie o tym jest mi obojętne. > Na mnie też już tego tricku próbowano, warto na to uważać i opracować strategię rozróżniania, bo przecież wszelkie dowodzenie polega na wykazaniu sprzeczności w argumentacji oponenta.Masz rację, spróbuję nie powtarzać "wy". > Jesteś za to wylewanie na Ciebie pomyj współodpowiedzialny, bo ujawniając swoją pozycję sprawiłeś, że rozważane są nie proponowane przez Ciebie zasady, ale Twoje położenie, które nic nie ma do rzeczy.Nie bardzo wyobrażam sobie wyrażenia czegoś w co wierzę bez odpowiedniej dozy szczerości. Ponadto muszę być pewien, że nie jestem zaślepiony i dlatego potrzebuję konfrontować się z rzeczywistością. Chcę podlegać ocenie innych ludzi, również negatywnej, żeby lepiej rozumieć samego siebie. > Bo przecież gdyby Twoją teorię przedstawiał np. szarley, którego powiedzmy, że przekonałeś i stał się jej propagatorem, to jakoś by to Twojej teorii szkodziło?Wg mnie mogłoby. Gdyby coś z tego miało być na przyszłość to im prędzej zostaję osądzony to tym lepiej dla idei. Gdyby moje postulaty stały się przedmiotem poważnych rozważań tak czy siak zostałbym zaatakowany. Lepiej wcześniej niż później. > Nie w taki sposób powinna być klarowna, model społeczny ma być dobry bez względu na Twój czy czyjkolwiek indywidualny obecny los;Nie, model społeczny wywodzi się z indywidualnego losu poszczególnych ludzi i ma prowadzić do jego poprawy. Sprzeciwiam się wszelkim nawiązaniom do dobra uniwersalnego. "Dobry" może być tylko ze względu i nie może być "dobry" bez względu. > jeśli ujawniasz swoją sytuację, to tylko niepotrzebnie odsłaniasz brzuch, czego tylko uczciwy rozmówca potrafi nie nadużyć. A tu Twojej otwartości nie tylko nadużyto, ale i ją na koniec wyśmiano nazywając ekshibicjonizmem.Po pierwsze czuję, że jeśli chcę zmieniać życie innych ludzi to potrzebuję być szczery a po drugie muszę być pewien, że nie mam paranoi i nie odjechałem w kosmos kiedy życie toczy się innym biegiem. > Więc tą "klarownością" tylko swojej teorii zaszkodziłeś, a ewentualnym jej zwolennikom utrudniłeś branie Cię w obronę, bo w dyskusji z oponentami muszą się od niewygodnej dla nich Twojej postawy odcinać; krótko mówiąc "nie walcz tak, by przeciwnik miał rację".Toteż nigdy nie broń mnie a co najwyżej wartości idei, z którymi zgadzasz się i uznajesz, że mają sens. Z obroną siebie, chcąc nie chcąc, będę musiał sobie poradzić sam. Muszę brać odpowiedzialność za własne życie, nawet wtedy kiedy to mało przyjemne. > Wykorzystywanie osobistych doświadczeń w dyskusji sprawdza się tylko z rozmówcami kulturalnymi, o co przegrywającym - w myśl zasady "tonący brzydko się chwyta" - niełatwo.Co cię nie zabije to cię wzmocni. Jackowi, Szarleyowi i innym muszę podziękować bo zarówno rozwijają moje idee jak również mnie samego. Bez nich było niewiele a tak już coś jest. Już coś więcej niż niewiele. Wiem, że to wciąż bazgroły i że większość uznaje to za w najwyższym stopniu niepoważne no ale krok po kroku. Można powiedzieć, że tu na tym forum i w Bazgrołach udało mi się zbudować jakiś mały fundament, może fundamencik. Coś co jest jakąś podstawą na przyszłość. Zobaczymy co dalej. Muszę poszukać jakiś nowych środowisk i przejść wszystko od początku jeszcze raz, i jeszcze raz aż uda mi się to zaszczepić na tyle, że stanie się przedmiotem częstszych rozważań. Z czasem nabiorę wprawy. Szybko na pewno niczego nie osiągnę, ale jeśli będę bardzo konsekwentny, kto wie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Chcę podlegać ocenie innych ludzi, również negatywnej, żeby lepiej rozumieć samego siebie.Chodzi więc o Ciebie?  > >Bo przecież gdyby Twoją teorię przedstawiał np. szarley, którego powiedzmy, że przekonałeś i stał się jej propagatorem, to jakoś by to Twojej teorii szkodziło?> Wg mnie mogłoby.Pytałam retorycznie, a tu serio odpowiedź. I to taka... Bezsensowna.  > im prędzej zostaję osądzony to tym lepiej dla ideiZdumiewa mnie, że się z ideą - cóż, że własną - utożsamiasz. > jeśli chcę zmieniać życie innych ludzi to potrzebuję być szczeryAni gadanie o sobie nie dowodzi szczerości, ani powściągliwość w tym względzie nie oznacza nieszczerości. Mnie by odpowiadała taka szczerość, w której Twój system broniłby się jako zasada, a nie jako Twoja dola czy niedola. > Toteż nigdy nie broń mnie a co najwyżej wartości ideiDokładnie to robię: atakuję Cię byś lepiej służył idei. > Z obroną siebie, chcąc nie chcąc, będę musiał sobie poradzić sam.Proponuję Ci działania prewencyjne. > Jackowi, Szarleyowi i innym muszę podziękować bo zarówno rozwijają moje idee...Z czego wynika destrukcyjny wniosek, że chcesz abym Twoim oponentom kibicowała.  > jak również mnie samego.Ciebie mam - za przeproszeniem - w nosie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Aha, no dobrze spróbuję na przyszłość mniej wywnętrzać się i rozmawiać na temat. Oczywiście, ze chodzi o mnie i o innych przy okazji. Nie jestem Jezusem żeby poświęcać się innym i sprzeciwiam się argumentacji innych, którzy twierdzą, że działają jedynie z troski o pozostałych.
Uznaję słowa polskiej premierki, iż polityka to służba, za wyjątkowo zakłamane pieprzenie, tak zakłamane, ze może nawet sama w to kłamstwo wierzy.
Polityka to dążenie do poprawy indywidualnego życia polityka i może złożyć się tak, że wynikać z tego będzie również, poprawa życia pozostałych - PRZY OKAZJI!
Jestem egoistą, chodzi mi o mnie lecz nie wyłącznie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >wynikiem CZYJEJ pracy są posiadane przez ciebie dobra. MOJEJ! Co wcale nie oznacza, że każdy mebel czy komputer miałam sobie zrobić sama, własną ręką. To tak nie działa, wiesz? Ale mimo to wszystko, co posiadam, z domem włącznie, zawdzięczam WŁASNEJ pracy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>wynikiem CZYJEJ pracy są posiadane przez ciebie dobra. >MOJEJ! Co wcale nie oznacza, że każdy mebel czy komputer miałam sobie zrobić sama, własną ręką. To tak nie działa, wiesz? Ale mimo to wszystko, co posiadam, z domem włącznie, zawdzięczam WŁASNEJ pracy.
Widocznie Krystian, kiedy chce dzieciom dać mleko, to wprzódzi krowy na pastwisko wyprowadza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Widocznie Krystian, kiedy chce dzieciom dać mleko, to> wprzódzi krowy na pastwisko wyprowadzaA jeszcze wprzódzi parzy z bykami, coby stadko odpowiedni wiek i liczebość miało, a na stole co jakiś czas cielęcinka stała. Jak za dawnych dobrych czasów w XIXw. na wsi 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >> Widocznie Krystian, kiedy chce dzieciom dać mleko, to >> wprzódzi krowy na pastwisko wyprowadza >A jeszcze wprzódzi parzy z bykami, coby stadko odpowiedni wiek i liczebość miało, Ja tam myślę, że on jest samiec i wiele pożytku by z niego byk nie miał
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Ja tam myślę, że on jest samiec i wiele pożytku by z niego byk nie miał
Może zabawę, jako i my. A na poważnie: smutne, że KK robi z siebie monstrualne pośmiewisko na fR i zasłużony obiekt do drwin. Ale jest coś gorszego: własne dzieci szybko takie sprawy wokół łapią.. za jakiś czas będą się wstydzić ojca, o ile już tego nie robią.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Ja tam myślę, że on jest samiec i wiele pożytku by z niego byk nie miał >Może zabawę, jako i my. >A na poważnie: smutne, że KK robi z siebie monstrualne pośmiewisko na fR i zasłużony obiekt do drwin. >Ale jest coś gorszego: własne dzieci szybko takie sprawy wokół łapią.. za jakiś czas będą się wstydzić ojca, o ile już tego nie robią. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Ciebie Jacku będą się twoje dzieci wstydzić kiedy juz pojmą, ze tylko udajesz miłego człowieka. Ja przynajmniej niczego nie udaję, jestem sobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ciebie Jacku będą się twoje dzieci wstydzić kiedy > juz pojmą, ze tylko udajesz miłego człowieka.
A kto Ci nagadał, że chcę być miły? Postępuję adekwatnie z ludźmi niepłacącymi podatków a jeżdżącymi po publicznych drogach, korzystającymi z publicznej służby zdrowia, przedszkola, szkoły, oskarżającymi wszystkich wkoło oprócz siebie o własną bidę etc.
Jedna z wielu rzeczy, których uczę dzieci to widzenie i adekwatna reakcja na daną sytuację.
I nie ma zmiłuj się.
Uczę szacunku wobec ludzi, dla których zdejmowanie brzemienia z ich barków byłoby w niektórych sytuacjach niepedagogiczne, czy nawet szkodliwe. To, że Tobie podobnym nie pomogą będzie dla jednych i drugich zdrowsze.
Uczę je życia.
Np. ostatnio potaraktowałem niemiło człowieka, który przybiegł do mnie na parkingu w bamboszach z pyskiem i napadł, bo przykleiłem mu na szybie samochodu naklejkę "Nie parkuj jak łoś" (jego samochód stał na zakazie i jednocześnie blokował drogę pożarową).
Fakt, bywam świadomie niemiły. A Ty, czego uczysz własne dzieci? Jak ryzykować? Jak zaciągnąć kredyt? Jak rzygać własną niechęcią na Bogu ducha winnych ludzi?
Jak być szczerym, gdy się usrało w portki i nie poradzi się po sobie posprzątać, tylko robi się na fR do brudnej roboty łapankę? Takimi zasadami życiowymi szczerego Kalego-rewolucjonisty chcesz je nakarmić?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odpuszczę sobie, dałem sprowokować sie. Rozmawiajmy o kapitalizmie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Rozmawiajmy o kapitalizmie.Tu o tym pisałem, widać nie zauważyłeś. www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w689330Wróćmy jeszcze na chwilę do Twojej wypowiedzi, bo jednej rzeczy u Ciebie nie rozumiem. Na jakiej podstawie uważasz, że jestem nieszczery? Bo nie chodzę goły po ulicy i nie publikuję stanu swojego konta? A może w swojej wyobraźni uważasz, ze jeżdżę czymś takim s2.blomedi(*)l/t/616x0/2012/03/mercedes.jpg
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ponawiam pytanie o moją nieszczerość. Na jakiej podstawie uważasz, że jestem nieszczery? Bo nie chodzę goły po ulicy i nie publikuję stanu swojego konta, choć i Ty tak nie robisz?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >Np. ostatnio potaraktowałem niemiło człowieka, który przybiegł do mnie na parkingu w bamboszach z pyskiem i napadł, bo przykleiłem mu na szybie samochodu naklejkę "Nie parkuj jak łoś" (jego samochód stał na zakazie i jednocześnie blokował drogę pożarową). >Fakt, bywam świadomie niemiły. >A Ty, czego uczysz własne dzieci? Jak ryzykować?
Hmm.. Przyklejanie ludziom takich kartek nie jest ryzykowne? Przybiegł w bamboszach? A mógł przylecieć w glanach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Przyklejanie ludziom takich kartek nie jest ryzykowne?
Pisałem o ryzyku inwestycyjnmym Krystkona. Jak się okazuje, przyklejanie też jest, choć innego rodzaju.
> Przybiegł w bamboszach? A mógł przylecieć w glanach.
Niskie prawdopodobieństwo (wszak to osiedle zamknięte) ale niewykluczone. Co pozostaje? Zagryzać zęby z bezsilności wobec bezmyślnych baranów, jechać dalej i czekać na pożar, do którego Straż Pożarna nie podjedzie dostatecznie blisko? Albo ktoś inny zatarasuje mi wyjazd skuteczniej?
Po namyśle teraz widzę, że popełniłem pewien błąd. Powinienem spokojnie zaadeklarować że owszem może ściąnę naklejkę, ale po uzyskaniu odpowiedzi na pytanie co woli - naklejkę, czy Straż Miejską z lawetą. Po czym może faktycznie zacząć ściągnąć naklejkę z telefonem przy uchu. W końcu chciał się pozbyć tej naklejki, to czemu nie?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Niskie prawdopodobieństwo (wszak to osiedle zamknięte) ale niewykluczone.
No jakby inaczej? A przed kim to osiedle jest zamknięte? Przed takimi, co ci w mordę dadzą za przyklejenie karteczki na ich szybie? Ale ty masz chyba na myśli ludzi, którzy przecież ie mają szans posiadać samochodu i nikt im nie pożyczy.
Jak czujesz się w tym zamknięciu? W tej izolacji? Dobrze i bezpiecznie?
Bisz się, ze moje postulaty moglyby doprowadzić do otwarcia bramy? I wtargną złodzieje, dziwki, narkomani, gwałciciele i porywacze dzieci dla okupu? Mógłbyś się gorzko rozczarować bo przyszliby wyłącznie ci śmietnik przeszkac a w strachu takim, ze lepiej na nich nogą nie tupnij bo jeszcze jaki zejdzie.
Macie juz ogrodzenie pod napięciem czy to dopiero w przyszłości?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Niskie prawdopodobieństwo (wszak to osiedle zamknięte)> > ale niewykluczone. No jakby inaczej? A przed kim to osiedle> > jest zamknięte?Przed złodziejami? Przed lumpami? Przed parkujacymi na chama na drodze pożarowej / wyjeździe z garażu? Pomyśl, zanim zadasz swoje pytanie. > Przed takimi, co ci w mordę dadzą za przyklejenie karteczki na ich szybie?.. po to, żeby mieć ubaw? Tak, m.in. przed nimi. Nie pasuje, prawda? > Ale ty masz chyba na myśli ludzi, którzy przecież> nie mają szans posiadać samochodu i nikt im nie pożyczy.Nie rozumiem, o co Ci chodzi. > Jak czujesz się w tym zamknięciu? W tej izolacji?Dla mnie bariery nie istnieją: mogę swobodnie wchodzć i wychodzić (mam pilota i znam kod), mam ładny widok z mieszkania, na zewnątrz jest cicho i spokojnie, ochroniarz mi się kłania. Paczki kurier może zostawiać u ochrony, czasem sami informują, że jest paczka. Ty też może tak mógłbyś, gdybyś wiedział, że uczciwa praca i nauka jednak popłacają. Choć mimo wszystko 1000 Eur / mies nigdy nie płaciłem wcześniej za wynajem. A wynajmowałem 10 lat. Opisać Ci warunki, w jakich mieszkałem? Znacznie mnie w tym przegoniłeś, gratuluję. > Dobrze i bezpiecznie?Pewnie. Zadrość Ci? > Boisz się, ze moje postulaty moglyby doprowadzić do otwarcia bramy?Pytasz, bo ucieszyłbyś się z mojej bojaźni? Niestety, nie mogę Ci ulżyć. Bardzo mi przykro, naprawdę Krystian. > I wtargną złodzieje, dziwki, narkomani, gwałciciele> i porywacze dzieci dla okupu?Jak wyżej (na początku postu). Co do dziwek, narkomanów, gwałcicieli i porywaczy dzieci dla okupu - obsesyja jakaś Cię opanowała. Krystian wychamuj. > Mógłbyś się gorzko rozczarować bo przyszliby wyłącznie ci> śmietnik przeszkac a w strachu takim, ze lepiej na nich nogą> nie tupnij bo jeszcze jaki zejdzie.Tacy akurat przychodzą. Ochroniarze na nich nie zwracają uwagi, pod szlabanem mogą przejść. Nawet czasem im coś daję. Ty dajesz? (oczywiście nie pytam o dawanie mentalnych iluzji krystkonizmu) > Macie juz ogrodzenie pod napięciem czy to dopiero w przyszłości?100 000 Volt, ale nie tylko. Są budki strażnicze, kamery automatycznie regujące na ruch i pola minowe 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Przed złodziejami? Przed lumpami? Przed parkujacymi na chama na drodze pożarowej / wyjeździe z garażu? Pomyśl, zanim zadasz swoje pytanie.Miałem przy wigilii zagadnąć cię Jacku o to ile razy w życiu zostałeś okradziony, żeby ustalić czy to, że ONI kradną, jest regułą czy raczej wyjątkiem od reguły takiej, że ludzie nie kradną, a także o to czy postawiłeś pustą zastawę przy swoim stole dla lumpa, przed którym chroni cię mur osiedla i kłaniający się w pas OBYWATELOM osiedla ochroniarz przy bramie ale zamiast tego lepiej porozważać czym jest bogactwo i bieda. Wiemy już z koncepcji yin i yang, że wszystko ma swoje przeciwieństwo. Na przykład dla WSZYSTKIEGO przeciwieństwem jest NIC, inaczej zero, a dla bogactwa bieda. Zastanawiające jest przy tym pojęcie "ma" lub inaczej "posiada" lub "włada". i jego związek z pojęciami "jest" i "istnieje". Bogactwo istnieje a zatem może także nie istnieć, co określamy istnieniem biedy. Czym jest bogactwo i bieda? Twierdzę, że bogactwo i bieda zawierają się wyłącznie w wymiarze stosunków społecznych homo sapiens i ograniczają się do wzajemnych relacji między ludźmi. Twierdzę, że bogactwo i bieda jest równoznaczne z dominacją i uległością, z nadrzędnością i podporządkowaniem. Twierdzę, że bogactwo i bieda to kapitał (posiadanie kapitału) i brak kapitału. Bogactwo i bieda to hierarchia homo sapiens. Zrozumiałem już w jaki sposób przejawia się dążenie osobników homo sapiens do dominacji nad pozostałymi osobnikami. W świętym przekonaniu, że jest się dobrym, że istnieją także źli, że potrzeba czynić dobro i trzeba sprzeciwić się złu z użyciem siły. Święte przekonanie o byciu lepszym od innych staje się podstawą zdominowania innych, narzucenia im własnej woli. W dążeniu do bogactwa chodzi zatem o przepędzenie królowej matki i zastąpienie jej. pl.wikipedia.org/wiki/Pszczoła_miodna
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > czy postawiłeś pustą zastawę przy swoim stole dla lumpa, przed> którym chroni cię mur osiedla i kłaniający się w pas OBYWATELOM> osiedla ochroniarzU nas w rodzinie zawsze był wolny talerz. Odpowiadać na swoje pytanie sam nie musisz, pamiętam dość dobrze jakie zająłeś stanowisko ws tematu, czy przyjąłbyś do siebie uchodźcę. > przy bramie ale zamiast tego lepiej porozważać czym jest bogactwo i bieda.. a biedak to wg Ciebie 1. Zawsze człowiek sprawiedliwy i szlachetny 2. Jeśli jest inaczej - patrz pkt 1  > Zastanawiające jest przy tym pojęcie "ma" lub inaczej> "posiada" lub "włada"Czy myślałeś o tym w tych kategoriach, gdy władałeś i miałeś? > Bogactwo istnieje a zatem może także nie istnieć, co określamy istnieniem biedyZgadza się. Gdybyś myślał o tym w tych właśnie kategoriach w 2008r, może udałoby Ci się pewnych rzeczy uniknąć. Cóż, lepiej późno niż wcale. > Twierdzę, że bogactwo i bieda to kapitał (posiadanie kapitału) i brak kapitału.A ja twierdzę, że oplatasz masło maślaną otoczką. > Święte przekonanie o byciu lepszym od innych staje się podstawą> zdominowania innych, narzucenia im własnej woli.Tobie nikt na tym forum własnej woli nie narzuca. Wg mnie narzucanie własnej woli tworzy wokół więcej zła, niż dobra. Chodzi o to, żeby wzbudzać zaufanie, żeby inni przekonani rezultatami współpracy wchodzili z nami w relacje w sposób wolny. Lub zaprzestawali jej, ale też nieograniczeni naszą wolą. > W dążeniu do bogactwa chodzi zatem o przepędzenie królowej matki i zastąpienie jej.Nie zapominaj jednak, że bez królowej rój się rozsypuje. Królowa musi być. Tak jak pewne struktury i hierarchia. Jeśli jednak Krystkon postawnowił w wolnych chwilach marzyć, a realnie trzymać się dna hierarchii rękami i nogami, to ja z tym problemu nie mam. Dla mnie może tak być. A teraz odpowiedz na moje wcześniejsze pytanie: czy mieszkasz ze swoją rodziną i dziećmi, względnie jak często ich odwiedzasz?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Pytanie o przyjęcie uchodźcy zbyłem milczeniem, zauważ mieszkanie jest cudze, mi wolno jedynie w nim pomieszkać. Pytasz czy protestowałbym gdyby właściciel mieszkania chciał dokwaterować mi uchodźcę? Gdyby nie była to moja inicjatywa zapewne tak. Nawiązujesz do tego, ze moje postulaty mają zbliżony charakter? Stąd demokratyczne określany podatek od własności. Nie ja mam go określić lecz wszyscy obywatele. To nie ma być wylacznle moja decyzja lecz między innymi takze twoja. Nic na silę.
Opowiedz coś o własnej rodzinie. Ja dla siebie samego mieszkania za 1000 EUR nie wynająłbym. Mieszkam z 3 z 4 własnych dzieci. Z tym dzieckiem, z którym nie mieszkam jestem w tej chwili.
A teraz spróbuj to wykorzystać przeciwko mnie. Na pewno znajdziesz sposób dla kolejnych poniżen.
I nie da zająć się wyższej pozycji będąc niezgodnym z otoczeniem. Każdy kto cokolwiek rozpozna moje wartości natychmiast spróbuje mnie wykluczyć i odizolować się. Taki jest los niezgodnych i nic na to nie poradzisz. Mógłbym udawać dla poprawy losu ale nie chce mi się żyć w fałszu. Muszę brnąć w tym szajsie, taki los. Wykielkujesz na skale a nie na bujnej ziemi i dupa, będziesz męczył się i nic nie poradzisz. Liczę, ze urodzą się odmienni od starej gwardii ludzie. W tym nadzieja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pytasz czy protestowałbym gdyby właściciel mieszkania> chciał dokwaterować mi uchodźcę?> Gdyby nie była to moja inicjatywa zapewne takI byłoby to zgodne z Twoimi przekonaniami (dokwaterowanie Ci uchodźczy na pewien okres - dajmy na to miesiąc do 0.5 roku), czy nie? > Nawiązujesz do tego, ze moje postulaty mają zbliżony charakter?Owe postulaty nieustannie odłaniają Twoją hipokryzję, do tego nawiązuję. Większość jakoś nie ma problemu z odczytaniem jej - Ty zawsze. > Stąd demokratyczne określany podatek od własnościTu jasności też nie ma - wielokrotnie pisałeś, że właściciel mógłby sobie sam uchwalić podatek na poziomie zero. > Nie ja mam go określić lecz wszyscy obywateleRaz wszyscy obywatele, raz jeden właściciel swojego majątku. I wszystko "jasne"  Od miesięcy gubisz się we własnych postulatach. > To nie ma być wylacznle moja decyzja lecz między innymi> takze twoja. Nic na silę.Oczywiście, zwłaszcza gdy złodzieje wejdą do Twojego domu, zaczną w biurze fałszować dokumentację, czy nie wypłacą Ci uczciwie zarobionych pieniędzy (co się przecież zdarza m.in. z pazerności, nie tylko biedy). No nic, oczywiście nic na siłę  Ponawiam moje pytanie: skąd weźmiesz pieniądze, by budując dom zwolnić się na rok z własnej pracy i wypłacać co chwilę wykonawcy domu mikro-transze: - za wmurowany pustak? - za 1 m kabla? - za ułożoną jedną dachówkę? - za 1 m drutu zbrojenia? - za 1 dcm3 betonu? > Opowiedz coś o własnej rodzinieMam ją i na tym na publicznym forum chcę poprzestać. Nieustanne obnażanie się, wewnętrzny przymus do szczerości graniczącej z ekshibicjonizmem to nie ja. > Ja dla siebie samego mieszkania za 1000 EUR nie wynająłbym.> Mieszkam z 3 z 4 własnych dzieci> Z tym dzieckiem, z którym nie mieszkam jestem w tej chwiliDziękuję za odpowiedź. > A teraz spróbuj to wykorzystać przeciwko mnie. Na pewno znajdziesz sposób dla kolejnych poniżen.Jeśli poniżeniem nazywasz obnażanie tego co chcesz bardzo zapomnieć i to wyłazi wielkimi literami z większości Twoich postów - masz problem. Nie zamierzam chować ze względu na Ciebie mojej wnikliwości. Niestety nie zamierzam zamykać oczu bo Ty tak chcesz. > I nie da zająć się wyższej pozycji będąc niezgodnym z otoczeniemZatem to Twój wybór. Od początku sami kształtujemy przyszłości naszą i rodziny, w każdym razie dopóki dzieci nie wyrosną. Uważam za tchórzostwo zwalanie to na innych, chyba, że jest to los, choroba etc. > Każdy kto cokolwiek rozpozna moje wartości natychmiast> spróbuje mnie wykluczyć i odizolować sięSzczerze Ci powiem, że nie dziwi mnie to. Komu potrzebny w otoczeniu Don Kichot? Za coś przecież pokutował. Znasz zapewne historię Ptolemeusza, którego Władca bogów kazał przywiązać do skał Kaukazu. Codziennie o wschodzie Słońca przylatywał tam sęp, lub według innej wersji, orzeł Ethon i wyjadał Prometeuszowi wątrobę, która odrastała przez resztę dnia i w nocy. Męka Prometeusza miała ponoć trwać 30 tys. lat. Smutno im patrzeć na Twoje dzieci. A jeszcze gorzej zapewne na żonę. Smuto patrzeć na fantastę-idealistę stosującego nieustannie mentalne wybiegi: np. że tam wyżej będzie musiał kogoś wykorzystywać tak jak jego wykorzystali źli banksterzy (tylko zawsze jakoś zapomina dodać, że na własną prośbę) Smutno patrzeć na kogoś kto woli być "uczciwym" biedakiem na dole etc. Odczuwasz chyba w środku jakiś przymus dołowania (pokuta) i szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak sobie z tym poradzisz. > Taki jest los niezgodnych i nic na to nie poradzisz.Jeśli Ty nie poradzisz - nikt nie poradzi. Miejmy tylko nadzieję, że dzieci nie podzielą Twojego losu. > Mógłbym udawać dla poprawy losu ale nie chce mi się żyć w fałszuTakim, że np. głosisz powszechny obowiązek wzajemnej pomocy i odpowiedzialności za cudze, a uchodźczy do własnego domu byś nie przyjął? Acha. Alleluja, porzućmy wszelki fałsz!!  > Muszę brnąć w tym szajsie, taki los.Jak wyżej. Uważam, że jeśli ktoś nie potrafi lub nie chce chwycić się za bary z własnym losem mając do tego siły, nie jest godzien żyć lepiej (zaraz idę do dziewczyn na kawkę) > Wykielkujesz na skale a nie na bujnej ziemi i dupa, będziesz> męczył się i nic nie poradziszWielu zostało rzuconych na skałę już jako dzieci i poradzili sobie. A na starcie mieli znacznie gorzej. Ty byłeś prezesem firmy windykacyjnej, studiowałeś ekonomię na uniwersytecie obecnie nadal stać Cię na mieszkanie za 1000 Eur / mies, zaczynasz jeździć po Berlinie samochodem zamiast brać tylko poniżające zajęcia, tak że z tą skałą to już może nie truj. Nie zestawiaj się ze słabszymi biedakami i wykluczonymi od pokoleń, to po prostu w Twoich ustach źle brzmi. Nie żałuję Cię ani sekundy. > Liczę, ze urodzą się odmienni od starej gwardii> ludzie. W tym nadzieja.I ta nadzieja błogosławi Cię w Twojej obecnej bierności, a jeszcze w programowaniu biernoscią dzieci. Faktycznie, widzę, że niewiele można poradzić. Nic tu po mnie. Dziękuję za rozmowę, dużo zdrowia.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Płaci ci ktoś za wpajanie innym poczucia winy i manipulowanie ludźmi, czy ty tak po prostu z przyjemności? Przyjąłbym uchodźcę do swojego domu gdyby to przyjęcie było częścią planu, który prowadzi do założonego stanu, na który godzę się. Twoje zarzuty są absurdalne. Do jakiej moralności i do jakiej wrażliwości odwołujesz się? Co tam jest dobre a co złe, żebym mógł pojąć o jakiej hipokryzji mówisz?
Co jest złe? Nieprzyjęcie uchodźcy czy nie stworzenie żadnego planu co dalej? Chcesz nagle skoncentrować się na uchodźcach? Ok. Chcesz porozmawiać o związkach współczesnego kapitalizmu z falą ucieczki od biedy i braku nadziei? Ok. Porozmawiajmy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Płaci ci ktoś za wpajanie innym poczucia winy > i manipulowanie ludźmi, czy ty tak po prostu z przyjemności?
Każdy z nas pisząc tu poddaje się dobrowolnie krytyce innych użytkowników forum. Jak mniemam, cenisz w swoim życiu szczerość i stawiasz ją niejednokrotnie na pierwszym miejscu. Do rozmowy sam wciągnąłeś swoje dzieci i żonę - nie żądaj zatem, aby byli jednocześnie na zewnątrz i wnętrz rozmowy tj. kiedy Ci wygodnie. Spróbuj przyjrzeć się i w końcu zrozumieć, że Twoje decyzje nie znikają w chwili podpisania papierka, czy wysmażenia czegoś na forum. Nie ulatują w nicość, ale mają swoje dalsze konsekwencje. Jak tego nie zrozumiesz - będzie dalej boleć. Apeluję choć o odrobinę dalekowzroczności.
> Przyjąłbym uchodźcę do swojego domu gdyby to przyjęcie > było częścią planu, który prowadzi do założonego stanu, na który godzę się
A cóż to za warunek? Zupełnie nie rozumiem. Nie przyjąłbyś go, gdyby nie był częścią Twojego planu? Wiesz chociaż, co to bezinteresownosć?
> Twoje zarzuty są absurdalne
Co jest w nich absurdalnego? To, że ktoś śmie Cię krytykować, albo obnażać Twoją obłudę?
> Do jakiej moralności i do jakiej wrażliwości odwołujesz się?
Humanistycznej, etycznej - a rozumiem pod tymi pojęciami to, co jest ogólnie uznane. Ale Ty masz inaczej, musisz wymyślać swoją i m.in. z tego powodu porozumienie między nami zaistnieć od dłuższego czasu nie może.
> Co tam jest dobre a co złe, żebym mógł pojąć > o jakiej hipokryzji mówisz?
W ogólności i szczególności Twój system, który sprowadza na biedaków większą biedę niż obecnie, czego niejednokrotnie tu dowiedliśmy (nie tylko ja).
>Co jest złe?
Zła jest bierność. Złe jest użalanie sie nad sobą. Zła jest niefrasobliwość w głoszeniu wszelkich poglądów, zły jest także brak patrzenia dalej niż czubek własnego nosa.
> Chcesz porozmawiać o związkach współczesnego kapitalizmu > z falą ucieczki od biedy i b raku nadziei? Ok. Porozmawiajmy.
A może byś tak szanowny Kolego spytał o czym chcę lub nie chcę z Tobą porozmawiać? Spytał jak człowieka, a nie jak automat do wypluwania pożądanych odpowiedzi? Niekoniecznie testował, zgadywał "co mam na myśli", czy wkładał swoje słowa w moje usta?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Każdy z nas pisząc tu poddaje się dobrowolnie krytyce innych użytkowników forum. >Jak mniemam, cenisz w swoim życiu szczerość i stawiasz ją niejednokrotnie na pierwszym miejscu. Do rozmowy sam wciągnąłeś swoje dzieci i żonę - nie żądaj zatem, aby byli jednocześnie na zewnątrz i wnętrz rozmowy tj. kiedy Ci wygodnie.
Och Jacku, jak bardzo różnią się nasze oczy, którymi obserwujemy otaczającą nas rzeczywistość? Jak różne widzimy obrazy? Stawiałeś na szali moją prawdomówność, moją wiarygodność, szczerość, dobre intencje wnikając w intymne szczegóły, w to o czym myślałem płodząc dzieci a teraz to ja sam wciągnąłem swoje dzieci i żonę w rozmowę? Jesteś niepojęty. Myślisz, że nie rozumiem dlaczego wypytujesz mnie o to czy mieszkam ze swoimi dziećmi, choć sam o własnej rodzinie prawie słowem nie wspomnisz? To jest tylko kolejna próba zdyskredytowania mnie. Nic, poza możliwością podważenia mojej wiarygodności, nie obchodzi cię to.
>Spróbuj przyjrzeć się i w końcu zrozumieć, że Twoje decyzje nie znikają w chwili podpisania papierka, czy wysmażenia czegoś na forum. Nie ulatują w nicość, ale mają swoje dalsze konsekwencje.
Zrozumiałem. Ty także to zrozum jak i własną rolę w tej dyskusji.
>Jak tego nie zrozumiesz - będzie dalej boleć. Apeluję choć o odrobinę dalekowzroczności.
Apeluję choć o odrobinę dalekowzroczności w ocenie wartości systemów społecznych. Dam prosty przykład. Gdyby na przełomie XIXw i XXw kapitaliści opamiętali się troszkę, zrezygnowali z części władzy i skupienia własnych pracowników wokół zaspokojenia kapitalistów jakże wyrafinowanych potrzeb, samoopodatkowali się na rzecz biedaków, pomyśleli o zaspokojeniu potrzeb biedaków, wówczas utrzymaliby dominację w społeczeństwie. Ponieważ jednak kapitaliści krótkowzrocznie zaspokajali się po trupach własnych pracowników, wielu straciło wszystko, nierzadko łącznie z życiem.
I ja dobrze wiem, że taki scenariusz współcześnie wydaje ci się niemożliwą bzdurą. Przypuszczam, że w tamtych czasach ludzie oceniali to podobnie.
>> Przyjąłbym uchodźcę do swojego domu gdyby to przyjęcie >> było częścią planu, który prowadzi do założonego stanu, na który godzę się >A cóż to za warunek? Zupełnie nie rozumiem. >Nie przyjąłbyś go, gdyby nie był częścią Twojego planu?
To mój warunek. Nie działam bez sensu nawet jeśli ktoś inny widzi w tym sens.
>Wiesz chociaż, co to bezinteresownosć?> Twoje zarzuty są absurdalne >Co jest w nich absurdalnego? To, że ktoś śmie Cię krytykować, albo obnażać Twoją obłudę?
Dla mnie bezinteresowność to absurd. Nigdy nie podejmuję działania nie mając w nim interesu, czytaj korzyści. Korzyścią może być to, że ktoś inny w moim otoczeniu nie cierpi, przez co ja nie cierpię lecz korzyść musi być zawsze. Bezinteresowne działanie uznaję za czyste wariactwo. Wszelką inicjatywę podejmują wyłącznie z egoistycznych pobudek i nigdy inaczej. Zawsze chodzi o moje samopoczucie, choć pośrednio może chodzić także o samopoczucie innych. Cierpię kiedy inni cierpią. Jeśli komukolwiek pomogę to tylko dlatego, żeby samemu nie cierpieć.
>Humanistycznej, etycznej - a rozumiem pod tymi pojęciami to, co jest ogólnie uznane.
Jakbyś nie zauważył jeszcze, to nie obchodzi mnie to co jest ogólne uznane. Kieruję się tym co sam czuję.
>Ale Ty masz inaczej, musisz wymyślać swoją i m.in. z tego powodu porozumienie między nami zaistnieć od dłuższego czasu nie może.
Tak, pewne wartości nabrały dla mnie znaczenia i to się liczy. Powszechna moralność straciła na znaczeniu. Co poradzisz?
>W ogólności i szczególności Twój system, który sprowadza na biedaków większą biedę niż obecnie, czego niejednokrotnie tu dowiedliśmy (nie tylko ja).
Dowiodłeś jedynie, że ludzi, którzy nie są związani z tobą więzami krwi, masz gdzieś. To jednak nic nowego, to dość powszechne. Stąd zresztą prawo krwi.
>Zła jest bierność. Złe jest użalanie sie nad sobą. Zła jest niefrasobliwość w głoszeniu wszelkich poglądów, zły jest także brak patrzenia dalej niż czubek własnego nosa.
Jestem bierny? Nie zliczyłbym stron moich treści, na których starałem się uzasadnić, że inaczej byłoby lepiej dla wszystkich, w tym również dla ciebie. Ty jesteś jednak na to uzasadnienie odporny. Nie jestem bierny tylko bezsilny w obliczu bezwzględnych ludzi.
>A może byś tak szanowny Kolego spytał o czym chcę lub nie chcę z Tobą porozmawiać? Spytał jak człowieka, a nie jak automat do wypluwania pożądanych odpowiedzi? Niekoniecznie testował, zgadywał "co mam na myśli", czy wkładał swoje słowa w moje usta?
Zagaiłeś o przyjmowaniu uchodźców, więc dochodzę do wniosku, że o uchodźcach teraz chcesz mówić. Ty na to oburzeniem? Jestem już zmęczony tą niezgodnością. Czuję coraz głębszą pustkę. Już nawet nie chce mi się protestować, bo to jakbym próbował przekonać lwa, który zamierza mnie pożreć.
Już wiem, że nie przekonam cię. Nie widzę też możliwości, żeby cię pokonać. Chwilowo muszę poddać się twojej dominacji i tobie podobnych, przetrwać, przeczekać aż wytworzy się jakaś nowa możliwość. Na razie musi być jak jest. Nie jesteś Jacku moim sprzymierzeńcem, jesteś do mnie wrogo nastawiony, walczysz o sprzeczny świat i na razie zwyciężasz, nie zamierzam jednak poddać się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Och Jacku, jak bardzo różnią się nasze oczy, którymi obserwujemy otaczającą nas rzeczywistość?Zgadzam się, różnią. I szkoda, że Twoje nie pomagają Ci żyć. > Stawiałeś na szali moją prawdomówność, moją wiarygodność, szczerośćChciałem je sprawdzić i zobaczyć, czy są twarde. Chciałbyś mi tego zabronić, prawda? > dobre intencje wnikając w intymne szczegóły, w to o czym myślałem> płodząc dzieciZastanawiałem się nad tym krótko, ale nie chciałem się na tym fokusować. Odstręcza mnie Twój chroniczny brak odpowiedzialności za własne decyzje oraz szukanie winnych. > a teraz to ja sam wciągnąłem swoje dzieci i żonę w rozmowę?Ach, to ja o nich napisałem pierwszy? Niebywałe  > Myślisz, że nie rozumiem dlaczego wypytujesz mnie o to czy mieszkam> ze swoimi dziećmi, choć sam o własnej rodzinie prawie słowem nie wspomnisz?Tak, myślę, że nie rozumiesz. > To jest tylko kolejna próba zdyskredytowania mnieNie lubię bufonady, nieodpowiedzialności a nadto robienia z siebie ofiary w postaci płaczu z usranych majtek. > Nic, poza możliwością podważenia mojej wiarygodności, nie obchodzi cię toPrzypominam, że Twoja wiarygodność w oczach racjonalistów nigdy nie została uznana. Wg mnie walczysz o coś innego: by jej nie utracić we własnych oczach. > > Spróbuj przyjrzeć się i w końcu zrozumieć, że Twoje decyzje nie> > znikają w chwili podpisania papierka, czy wysmażenia czegoś na forum.> > Nie ulatują w nicość, ale mają swoje dalsze konsekwencje.> ZrozumiałemCzyżby? Ja jednak poczekam z tym wnioskiem, co jakiś czas czytając Twoje kolejne wpisy. > Ty także to zrozum jak i własną rolę w tej dyskusji.Dobrze wiem, w jakiej roli mnie w tej dyskusji ustawiasz. Niestety podobnej do uchodźcy, którego przyjąłbyś do swojego domu tylko pod warunkiem cegiełki w Twoim planie. Problem w tym, że ja jestem całkowicie od Ciebie niezależny i mam swój rozum. Nie kupuję tego. > vDam prosty przykład. Gdyby na przełomie XIXw i XXw kapitaliści opamiętali> się troszkę, zrezygnowali z części władzy i skupienia własnych> pracowników wokół zaspokojenia kapitalistów jakże wyrafinowanych potrzebSzczerze podziwiam, że chce Ci się apelować do sumienia często nieżyjących już kapitalistów z XIX i XXw.  > Ponieważ jednak kapitaliści krótkowzrocznie zaspokajali> się po trupach własnych pracownikówJak w firmie windykacyjnej pana K H-K? > wielu straciło wszystko, nierzadko łącznie z życiem.Zgadzam się, wielu pzrez m.in. Twoje działanie straciło wszystko, być może nierzadko łącznie z życiem. Lepiej późno, niż wcale Krystian. > I ja dobrze wiem, że taki scenariusz współcześnie wydaje ci się niemożliwą bzdurą.A skąd To wiesz? Twoje projekcje Ci powiedziały? Szarley powtarzał Ci to chyba ze 100 razy: ludzi nie interesuje rozmowa z Twoimi projekcjami. > >Nie przyjąłbyś go, gdyby nie był częścią Twojego planu?> To mój warunekI dlatego m.in. cierpisz społeczne odrzucenie. Ludzie Ci nie ufają, a Ty musisz wciąż używać w rozmowach manipulacji i psychicznego przymusu. Względnie neurolingwistycznego programowania  > Nie działam bez sensu nawet jeśli ktoś inny widzi w tym sensA działaj jak chcesz, w Niemczech i Polsce mamy wolność i ja niczego Ci nie zabraniam. > >Wiesz chociaż, co to bezinteresownosć?> Twoje zarzuty są absurdalne> >Co jest w nich absurdalnego? To, że ktoś śmie Cię krytykować, albo obnażać Twoją obłudę?> Dla mnie bezinteresowność to absurdI dlatego ludzie Ci nie ufają. Z czasem chyba zatraciłeś w swojej pracy pewne cechy ludzkie. Pytanie, czy były w Tobie wcześniej. Smutne. > Nigdy nie podejmuję działania nie mając w nim interesu, czytaj korzyści.No właśnie, ukryty Windykatorze. Smutne. > Korzyścią może być to, że ktoś inny w moim otoczeniu nie cierpiZ zauważ chłopie, że to akurat korzyść dla niego, nie dla Ciebie. > przez co ja nie cierpięJeśli jesteś z nim jakoś związany. A może tak być, choć nie musi. > Bezinteresowne działanie uznaję za czyste wariactwoI dlatego m.in, cierpisz. Całkowicie nie stać Cię na bezinteresowność. > Wszelką inicjatywę podejmują wyłącznie z egoistycznych pobudek i nigdy inaczejŹródło braku zaufania którym obdarzają Cię inni powinno być dla Ciebie jasne, ale skoro nie jest - pewnie potrzebny będzie specjalista, którym nie jestem. Musisz się męczyć dalej. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy: > Zawsze chodzi o moje samopoczucieA to już mniej-więcej egocentryzm. Cenisz go, prawda? Brawo. > choć pośrednio może chodzić także o samopoczucie innychMoże i tak, choć to Cię zdecydowanie mniej obchodzi. Może w czwartym rzędzie. I jak ktoś taki, jak Ty ma w kimś innym wzbudzić zaufanie? > Jeśli komukolwiek pomogę to tylko dlatego, żeby samemu nie cierpieć.No właśnie. No comments. > Powszechna moralność straciła na znaczeniu. Co poradzisz?Zupełnie nic. Nawet nie zamierzam. > Dowiodłeś jedynie, że ludzi, którzy nie są związani z tobą więzami krwi, masz gdzieśWcale nie. Zajmuję się nimi w drugim rzędzie. Nie jestem robotem. > To jednak nic nowego, to dość powszechneI tak samotnie przytaknąłeś swojej tezie. Brawo. > Nie zliczyłbym stron moich treści, na których starałem się> uzasadnić, że inaczej byłoby lepiej dla wszystkich,> w tym również dla ciebieZ Twoich niezliczonych stron bije bierność i wyłączność na prawdę, jak z pieca martenowskiego ciepło. Widać nic nie można poradzić. > Ty jesteś jednak na to uzasadnienie odporny.Oczywiście, to ja jestem wszystkiemu winien, nie Ty. Nawet Twojemu obecnemu stanowi konta.  > Nie jestem bierny tylko bezsilny w obliczu bezwzględnych ludzi.Domyślam się, że siłowe działanie to jedyna Twoja umiejętność w życiu, jaką posiadłeś. Brawo  > Już nawet nie chce mi się protestować, bo to jakbym> próbował przekonać lwa, który zamierza mnie pożreć.To może mniej protestuj, a więcej rozmawiaj, nadto słuchaj co inny ma do powiedzenia na temat Twoich postulatów. Waż cudze argumenty bo czasami nas ubogacają, niekoniecznie od razu protestuj. > Nie jesteś Jacku moim sprzymierzeńcemZdecydowanie po zrozumieniu Twoich postulatów nie jestem ich sprzymierzeńcem, choć Twoim wrogiem też nie. Rozmawiamy. > jesteś do mnie wrogo nastawionyBzdura. > walczysz o sprzeczny światKolejna bzdura. Nie muszę walczyć o obecny świat, który nie jest zagrożony.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Przyjąłbym uchodźcę do swojego domu gdyby to przyjęcie było częścią planu, który prowadzi do założonego stanu, na który godzę się.
....a w przyszłym roku obsadzimy 600 ha kapustą na Mazowszu bo taki jest plan. Podgoni się warzywa....
Bardzo klarowny styl mowy partyjnej niczym przemowa delegata powiatowego na wojewódzkim zjeździe PZPR.
Wyższe założenia ideowe, a szczególnie rozpoczęcie powszechnej akcji kształtowania postaw pociąga za sobą proces wdrażania i unowocześniania form oddziaływania...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy ja nie jestem wystarczająco klarowny w swoich postulatach? Chyba jednak tak skoro słyszę kategoryczne NIE!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >Czy ja nie jestem wystarczająco klarowny w swoich postulatach? >Chyba jednak tak skoro słyszę kategoryczne NIE!
Nie takie "proporce" chowano. Póki co nie przechodzi to nawet przez "stres testy" forumowe.
Brak modelu brak wycen, domy 1/4 ceny a i ten system głosowania też leży a właściwie go brak. Gdzie jest ta klarowność?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie zapominaj jednak, że bez królowej rój się rozsypuje. >Królowa musi być. Tak jak pewne struktury i hierarchia.
To są moje wnioski, którymi raczę tu od początku. Twierdzę, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa. Bez hierarchii nie ma społeczeństwa. Bez nadrzędności i podporządkowania osobników nie może być mowy o współdziałaniu.
Wielokrotnie podkreślałem istotność kapitalistów. Mój model społeczny to czysty kapitalizm, pozbawiony przemocy, w którym własność prywatna i pieniądz są fundamentem życia społecznego.
Dostrzegam jednak mechanizmy, których ty nie dostrzegasz, w których królowa matka przeistacza się w pasożyta roju, w których królowa matka pogłębia zaspokojenie własnych potrzeb kosztem części robotnic, skazując je tym samym na niemożliwy wysiłek lub śmierć.
Każda akcja rodzi reakcję. Jeśli królowa przestaje dbać o rój a zaczyna dbać o siebie samą, rój musi pozbyć się takiej królowej. Musi przepędzić ją i zastąpić nową, która na powrót zacznie dbać o cały rój.
>Jeśli jednak Krystkon postawnowił w wolnych chwilach marzyć, a realnie trzymać się dna hierarchii rękami i nogami, to ja z tym problemu nie mam. Dla mnie może tak być.
Nie postanowiłem i nie mam w tym wyboru. Nie jestem w stanie dalej współtworzyć współczesnych struktur społecznych. Uznaję to za ZŁO. Chcę budować odmienne społeczeństwo. Chcę dążyć do dobra i tylko takie dążenie może dać mi dobre samopoczucie. Oczywiście, że źle czuję się będą na samym dnie ale co mam zrobić skoro współcześnie wychodzenie z tego dna jest w sprzeczności z moimi wartościami? Mam zgodzić się z tym z czym nie potrafię się zgodzić? Jakim cudem?
>Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać Kiedyś jeszcze przekonam cię Jacku, że to nie są żarty. To nie są żarty, nie udaję, nie wierzę w twoje wartości, wierzę we własne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > To są moje wnioski, którymi raczę tu od początku. Twierdzę, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa. Bez hierarchii nie ma społeczeństwa. Bez nadrzędności i podporządkowania osobników nie może być mowy o współdziałaniu... a jednocześnie użalasz się nad sobą, że musisz słuchać szefa Każdą pracę widzisz jak wypisywanie kwitów a swoją jako niewolnictwo AAAAAAA to nie ty jesteś szefem!!!! To o to chodzi!!!! > Wielokrotnie podkreślałem istotność kapitalistów.... których chcesz symbolicznie opodatkować i dać im więcej władzy > Mój model społeczny to czysty kapitalizm, pozbawiony przemocy, w którym własność prywatna i pieniądz są fundamentem życia społecznego.W interesie pracobiorców?       > Dostrzegam jednak mechanizmy, których ty nie dostrzegasz, w których królowa matka przeistacza się w pasożyta roju, w których królowa matka pogłębia zaspokojenie własnych potrzeb kosztem części robotnic, skazując je tym samym na niemożliwy wysiłek lub śmierć.Achhhhh czyli czysty kapitalizm, to kapitalizm altruistycznych kapitalistów, patrzących jedynie w interes pracowników I to pisze były PREZES WINDYKACYJNEJ SPÓŁKI. To jest zgodne z Twoimi obserwacjami? Napatrzyłeś się na kapitalistów i widzisz jacy to cudowni altruiści!!! Gdyby tak przestać ich zmuszać do płacenia robotnikom to zaraz by im pensje podnieśli SERIO KRETYNIE, TO WIDZIAŁEŚ JAKO PREZES FIRMY WINDYKACYJNEJ???????????????????? > Każda akcja rodzi reakcję. Jeśli królowa przestaje dbać o rój a zaczyna dbać o siebie samą, rój musi pozbyć się takiej królowej. Musi przepędzić ją i zastąpić nową, która na powrót zacznie dbać o cały rój.No i rój pozbył się krystkona i teraz krystkon płacze. jest ok? Czego chcesz więcej? Darmojada wysłano do mycia garów w Berlinie! Rój zrobił to co powinien. > Oczywiście, że źle czuję się będą na samym dnie ale co mam zrobić skoro współcześnie wychodzenie z tego dna jest w sprzeczności z moimi wartościami?Masz co chcesz i na co zasłużyłeś Poczytaj bardzo starą bajkę o mrówkach i koniku polnym Ty jesteś darmojad, śmierdzirobota, znalazłeś się na dnie bo społeczeństwo nie jest tak głupie, żeby dawać ci władzę, cud że daje Ci jeść za darmo > Mam zgodzić się z tym z czym nie potrafię się zgodzić? Jakim cudem?Konik polny też sie nie zgadzał > >Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać> Kiedyś jeszcze przekonam cię Jacku, że to nie są żarty. To nie są żarty, nie udaję, nie wierzę w twoje wartości, wierzę we własne.Wierzysz w to, że społeczeństwo przyjmie prostą zasadę Krystkon windykować = dobrze Krystkona windykować = źle Krystkon odpowiadać = źle za Krystkona inni odpowiadać = dobrze  Ty serio masz wszystkich za takich idiotów co nie połapali się jaki masz cel? Piękne słowa a za tym hipokryzja jakiej świat nie widział Kłamstwa o innych i płacz bo trzeba rączki pobrudzić prostą lekką pracą bez żadnej odpowiedzialności? Propozycje : Wszytscy powinni płacić podatki na Krystkona, krystkon na nikogo? Serio masz innych za idiotów, którzy nie widzą Twoich motywacji? Co z tą egzekucja alimentów, ubezpieczeń, gwarancji, mandatów? Co z egzekucją prawa?  Ciesz się że mieszkasz w Berlinie bo naprawdę rzygnąłbym na ciebie, nie dlatego żeś biedny (bo na to się zaraz użalisz), ale dlatego żeś hipokrytyczny squrwysyn Nie znam człowieka mniej godnego uważania niż ty
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >To są moje wnioski, którymi raczę tu od początku. Twierdzę, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa. Bez hierarchii nie ma społeczeństwa. Bez nadrzędności i podporządkowania osobników nie może być mowy o współdziałaniu.> .. a jednocześnie użalasz się nad sobą, że musisz słuchać szefaKłamstwo! Nigdy nie narzekałem na konieczność podporządkowania się innym ludziom a wyłącznie na konieczność podporządkowania się tym, którzy budują swój dobrobyt na mojej szkodzie. Propaguję istnienie hierarchii wśród ludzi, której fundamentem jest DOBRO WSPÓLNE. Chcę zniszczenia wszelkiej hierarchii, której celem jest dobro wybranej klasy społecznej kosztem pozostałych ludzi. Jestem przeciwnikiem hierarchii, której wynikiem są szklane wieże obok śmierci głodowej, śmierci z wyziębienia i chorób. Jestem przeciwnikiem hierarchii limuzyn i prostytucji. > Każdą pracę widzisz jak wypisywanie kwitów a swoją jako niewolnictwoNie! Pracę w sferze rozrachunków pojmuję jako wypełnianie kwitów i obojętnie czy to finanse, ubezpieczenia, księgowość czy prawniczy bełkot. Jak już wielokrotnie mówiłem, cały sektor finansowy jest skutkiem przemocy, skutkiem istnienia państwowego przymusu egzekucyjnego, skutkiem wiary Szarleya i jemu podobnych, że zrobić coś na siłę i wbrew woli drugiego człowieka to DOBRZE! Bo Szarley taki dobry a drugi człowiek taki zły a prawda taka, że drugi człowiek dobry a Szarley agresywny i zły. > AAAAAAA to nie ty jesteś szefem!!!! To o to chodzi!!!!Nie znajdziesz w moich postulatach "podporządkować się krystkonowi, niech stanowi prawo i rządzi". Wprost przeciwnie. Jestem zwolennikiem rozproszonej i jawnej księgi kapitału będącej poza wpływem i kontrolą kogokolwiek indywidualnie. Jestem także zwolennikiem opłacania podatków od własności bezpośrednio na konta wszystkich poza płatnikiem bez pośrednictwa konta państwowego i związanej z tym urzędniczej władzy. Nie szykuję sobie urzędniczej posadki ani żadnej innej w państwowej firmie. Chcę tylko zwycięstwa moich wartości nad współczesnymi jakże małymi wartościami, które tak namiętnie zębami i pazurami próbujesz uratować. > >Wielokrotnie podkreślałem istotność kapitalistów.> ... których chcesz symbolicznie opodatkować i dać im więcej władzyKażdy ma o tym zdecydować samodzielnie. Jeśli podatek będzie symboliczny to być może dlatego, że kapitaliści opamiętają się i zaczną realnie dzielić się zyskiem z pracownikami. Wówczas nawet zerowy podatek byłby uzasadniony. > >Mój model społeczny to czysty kapitalizm, pozbawiony przemocy, w którym własność prywatna i pieniądz są fundamentem życia społecznego.> W interesie pracobiorców?>       Tak, w interesie ludzi całkowicie zdominowanych przez takich jak ty. Ach przecież, ty nie dominujesz tylko przymuszasz innych do dobra. Uważaj tylko, żeby od tej dobroczynności za duży brzuch ci nie urósł kiedy inni będą chudnąć. > >Dostrzegam jednak mechanizmy, których ty nie dostrzegasz, w których królowa matka przeistacza się w pasożyta roju, w których królowa matka pogłębia zaspokojenie własnych potrzeb kosztem części robotnic, skazując je tym samym na niemożliwy wysiłek lub śmierć.> Achhhhh czyli czysty kapitalizm, to kapitalizm altruistycznych kapitalistów, patrzących jedynie w interes pracownikówNie, to kapitalizm, w którym inteligentni kapitaliści pojmują, że podzielenie się dobrem z pracownikami skutkuje zaangażowaniem pracowników w budowanie dobrobytu, kiedy niepodzielenie się tym dobrem skutkuje nienawiścią, powszechnym napięciem i biedą niewspółpracujących ze sobą ludzi. Nie wierzysz w inteligencję kapitalistów? A bronisz ich interesów jak jakiś krzyżowiec. Ach zapomniałem sam doisz roboli. > I to pisze były PREZES WINDYKACYJNEJ SPÓŁKI.Jak widać. Kiedy zacząłem z windykacją miałem ze 20 lat. Wszystko co zostało mi przekazane przez tzw. "autorytety" to umiłowanie dla wyścigu szczurów. Wartość miało wyłącznie bogactwo. Dalej tak jest i ktoś musi to odmienić. > To jest zgodne z Twoimi obserwacjami?> Napatrzyłeś się na kapitalistów i widzisz jacy to cudowni altruiści!!! Gdyby tak przestać ich zmuszać do płacenia robotnikom to zaraz by im pensje podnieśli> SERIO KRETYNIE, TO WIDZIAŁEŚ JAKO PREZES FIRMY WINDYKACYJNEJ????????????????????Widzę jak bronisz wartości, które czynią z bezwzględnych egoistów PANÓW tego świta. Zapytałbym "dlaczego?". Gdybym nie wiedział, że też doisz i nie chcesz przestać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | Wiesz co? Pipcys, krystkon_1976. Pipcys jak Inuit po samogonie*. Po ludowemu to się nazywa "wmawianie dziecka w brzuch". I zrób coś ze swoim wątkiem, bo się rozłazi, a na wczytanie czeka się tak długo, że się odechciewa.
*copyright Szarley.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Wiesz co? Pipcys, krystkon_1976. Pipcys jak Inuit po samogonie*. Po ludowemu to się nazywa "wmawianie dziecka w brzuch". I zrób coś ze swoim wątkiem, bo się rozłazi, a na wczytanie czeka się tak długo, że się odechciewa. >*copyright Szarley.
Otworzyłbym nowy wątek bo forum jest wadliwie zaprojektowane ale Rafał i kto tam jeszcze zaraz wyskoczy, ze kolejnymi wątkami próbuję zawłaszczyć im śmietnik. Pozostanę więc przy tym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Wiesz co? Pipcys, krystkon_1976. Pipcys jak Inuit po samogonie*.> *copyright Szarley. Zazdroszczę Ci wiedzy o Inuitach tym bardziej, że wśród Inuitów trochę pracowałem. Niestety kultura syberyjskich Inuitów została bardzo zniszczona, język zanika, a jedyną powszechną wśród nich religią staje się alkoholizm
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | > Propaguję istnienie hierarchii wśród ludzi, której fundamentem jest DOBRO WSPÓLNE. Proponuję dookreślić czym ma być "DOBRO WSPÓLNE". Czy to coś podobnego do majątku spółki lub Skarbu Państwa? Kto ma zarządzać "DOBREM" - hierarchiczny zarząd czy walne zgromadzenie? W jaki sposób nabywa się i traci udziały we 'wspólnym garze'. Czy własność indywidualna jest zawsze podrzędna wobec własności wspólnej? Itp.. _____________________________________
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Propaguję istnienie hierarchii wśród ludzi, której fundamentem jest DOBRO WSPÓLNE. >Proponuję dookreślić czym ma być "DOBRO WSPÓLNE". >Czy to coś podobnego do majątku spółki lub Skarbu Państwa? >Kto ma zarządzać "DOBREM" - hierarchiczny zarząd czy walne zgromadzenie? >W jaki sposób nabywa się i traci udziały we 'wspólnym garze'. >Czy własność indywidualna jest zawsze podrzędna wobec własności wspólnej? >Itp.. >_____________________________________
Bój się Bożka jakakolwiek własność wspólna a wyłącznie indywidualna własność prywatna. Własność wspólna jest zaprzeczeniem własności prywatnej i naruszeniem istoty kapitalizmu, który przecież nieustannie tu propaguję.
Nie myl celu istnienia hierarchii z samą hierarchią. Celem ma być rządzenie jednostek dla dobra wspólnego ale w żadnym wypadku wspólne rządzenie. Rządy mają być indywidualne i prowadzone w celu poprawy jakości życia władcy. Niemniej kapitał ma być tak skonstruowany, ze władca - kapitalista dążąc do zaspokojenia własnych potrzeb mimowolnie musi zaspokoić potrzeby pracowników.
Ktoś powie, ze już tak jest. Ja mówię, ze tak nie jest.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | tarkos (10757 punktów) | > fundamentem jest DOBRO WSPÓLNE. >.. > wyłącznie indywidualna własność prywatna. Skoro ma być tylko własność indywidualna, to jakim cudem pojawia się "dobro wspólne"? Podstawą ma być coś nieokreślonego w rodzaju pobożnych życzeń? >Celem ma być rządzenie jednostek dla dobra wspólnego Król Krystkon, nie pytając nikogo o zdanie, zgadnie co jest dobre dla wszystkich? > władca - kapitalista dążąc do zaspokojenia własnych potrzeb mimowolnie musi zaspokoić potrzeby pracowników. A kto będzie pilnować (i egzekwować), by władca musiał coś innego, niż by wolał? Duch święty? Dlaczego miałby się kierować jakimiś zasadami zamiast tylko własnym interesem?
Nie uważasz, że "DOBRO WSPÓLNE" powinno mieć jakąś materialną, wymierną formę, by w ogóle móc je pielęgnować, zwłaszcza gdyby miało być "fundamentem"? _____________________________________
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Skoro ma być tylko własność indywidualna, to jakim cudem pojawia się "dobro wspólne"? >Podstawą ma być coś nieokreślonego w rodzaju pobożnych życzeń?
Dobro wspólne wyrasta z PRAWIDŁOWYCH ZASAD SPOŁECZNYCH, z poprawnego odróżnienia tego co jest dobre od tego co jest złe. Wrócę do mojego przykładu 100 słabych, nieinteligentnych, strachliwych i skłonnych do podporządkowania się kobiet oraz 3 bardzo silnych, inteligentnych, odważnych i dominujących mężczyzn.
Mężczyźni mogą zaspokajać swoje potrzeby z korzyścią dla kobiet lub ze szkodą dla kobiet. O tym jak będą postępować mężczyźni z kobietami zdecydują wspólne zasady kobiet. Tylko z poprawnych zasad społecznych może wyniknąć wspólna korzyść. Bez zasad kobiety natychmiast staną się ofiarami mężczyzn.
To poprawne zasady społeczne dotyczące kapitału mają spowodować, że pracownicy najemni przestaną być ofiarami kapitalistów, którzy bez odpowiednich zasad będą zaspokajać się po trupach swoich pracowników. To właśnie jawność kapitału, opodatkowanie kapitału podatkiem określanym w demokracji bezpośredniej, niezdolność do przymusowej egzekucji, brak kar za zdradzenie cudzych tajemnic, zmiana sposobu emisji pieniądza i powiązanie "kredytu" z opodatkowaną własnością między innymi mają doprowadzić, że pasożytnictwo kapitalistów na pracownikach najemnych przekształci się w symbiozę kapitalistów i pracowników dla wspólnej korzyści.
>Król Krystkon, nie pytając nikogo o zdanie, zgadnie co jest dobre dla wszystkich?
Co jest dobre a co złe dla pracowników najemnych i kapitalistów zostanie wyrażone poprzez decyzję w demokracji bezpośredniej o wysokości podatku od własności. To decyzja o wysokości podatku określa dobro nie krystkon.
>A kto będzie pilnować (i egzekwować), by władca musiał coś innego, niż by wolał? Duch święty? Dlaczego miałby się kierować jakimiś zasadami zamiast tylko własnym interesem?
Kapitalista ma się kierować własnym interesem, ze świadomością, że jeżeli wydoi swoich pracowników najemnych ze wszelkiej własności prywatnej i zostawi ich gołych jak ich Bozia stworzyła albo jeszcze z długami, ci dopieprzą mu wysoki podatek od własności, którego sami nie zapłacą, a w razie kiedy kapitalista tego podatku nie zapłaci, zakwestionują jego własność. Kapitaliście ma się nie opłacać dojenie pracownika bez końca i traktowanie go jak bezwolnego śmiecia. Ma się opłacić potraktować go dobrze, podzielić się z nim jak należy i zostawić mu tyle na własność, żeby pracownik chciał 0% podatku od własności ze skutkiem dla majętnego kapitalisty.
>Nie uważasz, że "DOBRO WSPÓLNE" powinno mieć jakąś materialną, wymierną formę, by w ogóle móc je pielęgnować, zwłaszcza gdyby miało być "fundamentem"?
Ma. Jest nią wspólna decyzja o wysokości podatku od własności, powstająca w demokracji bezpośredniej, w jawnym głosowaniu, gdzie 1 człowiek to 1 głos i obojętnie czy biedak, który nie ma niczego na własność czy właściciel połowy świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | tarkos (10757 punktów) | >Kapitalista ma się kierować własnym interesem, ze świadomością, że jeżeli wydoi swoich pracowników (..), ci dopieprzą mu wysoki podatek od własności Na czyje konto wpłynie ten dopieprzony podatek? Kto ma prawo egzekwować zobowiązania fiskalne? >Kapitaliście ma się nie opłacać dojenie pracownika (..). Ma się opłacić potraktować go dobrze, podzielić się z nim jak należy i zostawić mu tyle na własność, żeby pracownik chciał 0% podatku od własności Ile zatem może mieć na własność kapitalista, by nie płacić podatku? Jaką wartość majątku proponujesz uznać za dość 'przyzwoitą'? _________________________
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Na czyje konto wpłynie ten dopieprzony podatek? Kto ma prawo egzekwować zobowiązania fiskalne?
Zapłata podatków to zaledwie zmiana zapisów księgi kapitału wg z góry założonych zasad i wyrażonych wartości. Programy działające w chmurze komputerów, należących do niezwiązanych ze sobą kapitałowo, rodzinnie czy jak tam osób, wykonujące czynność zmiany zapisów rozproszonej księgi kapitału a zatem księgi istniejącej w wielu niezależnych od siebie kopiach, których zmiany prowadzone są jednocześnie, niezależnie i porównywalnie.
Jestem przeciwny istnieniu konta państwowego i urzędników dysponujących tym kontem jak swoim własnym a zwolennikiem przeksięgowań bezpośrednio z konta płatnika na konta wszystkich pozostałych.
To działające niezależnie na wielu kopiach księgi kapitału aplikacje wpierw gromadzą informację o wysokości podatków zliczaną z jawnych portfeli obywateli i indywidualnych jawnych decyzji podatkowych wszystkich, żeby potem w odpowiednim cyklu, tygodniowym, miesięcznym, dziennym dokonać zmian zapisów w księdze. Zmian, które są porównywane i w razie rozbieżności systemowo i programowo weryfikowane.
To, że ci podatek zjeżdża z konta i ujawnia się na kontach innych ludzi wykonują projektanci, programiści na podstawie przyjętych założeń. Egzekucja realizuje się w zgodzie na określone zasady i w przystąpieniu do systemu.
To także aplikacje dokonują zmian zapisu własności w księdze kapitału, o ile kogoś nie stać na zapłatę demokratycznie określonego podatku. Komorników brak!
>>Kapitaliście ma się nie opłacać dojenie pracownika (..). Ma się opłacić potraktować go dobrze, podzielić się z nim jak należy i zostawić mu tyle na własność, żeby pracownik chciał 0% podatku od własności >Ile zatem może mieć na własność kapitalista, by nie płacić podatku? Jaką wartość majątku proponujesz uznać za dość 'przyzwoitą'?
Ile wlezie, jak najwięcej. Każdy kapitalista musi liczyć się z takim mechanizmem. Mam ja to nie ma tego ktoś inny. Jeśli ktoś inny nie ma nic to będzie chciał wysokiego podatku od posiadania bo sam nic nie zapłaci. Jeśli ktoś inny będzie miał choć trochę a więc ja kapitalista już tego nie mogę mieć, wówczas będzie chciał niskiego podatku, ponieważ sam go zapłaci. Wniosek? Nie wyciągnąć wszystkiego od innych ludzi, zostawić im coś, nie władać absolutnie wszystkim a jedynie umiarkowaną częścią a wówczas podatku nie będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | >>>Na czyje konto wpłynie podatek? > bezpośrednio z konta płatnika na konta wszystkich pozostałych. A jeśli, co wielce prawdopodobne, roszczenia przewyższą możliwości finansowe płatnika? Ma stać się nagle bankrutem i dłużnikiem a kasę dostaną ci, co ślęczą przy komputerach i śledzą komu tam akurat przywalić domiar (kto pierwszy ten lepszy)? Czy w efekcie będzie się opłacało pracować, czy 'polować' na wszelkiego kapitalistę, który się za bardzo wychyli? >>>Ile zatem może mieć na własność kapitalista, by nie płacić podatku? >Ile wlezie, jak najwięcej. Pytałem o minimum, poniżej którego byłaby stawka zerowa. > nie władać absolutnie wszystkim a jedynie umiarkowaną częścią a wówczas podatku nie będzie. "Umiarkowana część" czyli np. ile? ____________________________________
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> bezpośrednio z konta płatnika na konta wszystkich pozostałych. >A jeśli, co wielce prawdopodobne, roszczenia przewyższą możliwości finansowe płatnika? Ma stać się nagle bankrutem i dłużnikiem a kasę dostaną ci, co ślęczą przy komputerach i śledzą komu tam akurat przywalić domiar (kto pierwszy ten lepszy)? Czy w efekcie będzie się opłacało pracować, czy 'polować' na wszelkiego kapitalistę, który się za bardzo wychyli?
Odpowiem ci w stężeniu dwóch promili a zatem mniej dystans bo to niedokładnie ja lecz coś w pobliżu mnie.
Powtórzę schemat działania, który wyrażałem już wielokrotnie. Twoje jawnie ewidencjonowane mienie podlega wycenie przez innych użytkowników systemu powszechnej księgi kapitału i każda wycena jest jednocześnie obowiązującą ofertą zakupu twojego mienia. Chcesz przyjąć którąś z ofert nabyci twojego mienia - możesz. Nie chcesz przyjąć żadnej to płacisz demokratycznie określony podatek od średniej wartości ze wszystkich wycen.
Średnia wycena twojego mienia przez innych użytkowników jest nie tylko realną ofertą nabycia twojego mienia przez innych i nie tylko podstawą opodatkowania cię podatkiem od własności lecz także źródłem twojego debetu w portfelu. Wartość twojego mienia z wyceny określa wielkości dopuszczalnego ujemnego stanu twojego portfela. Masz opodatkowaną własność możesz wydawać na minusie w tym także na zapłatę podatków.
Jeśli wraz z debetem o wartości twojego całego mienia zabraknie ci kasy na zapłatę podatku od własności, twoje mienie automatycznie przechodzi w ręce tego, który wycenił je najwyżej a w twoje ręce zwrotnie przechodzi kasa z wyceny, która w pierwszej kolejności pokrywa ujemny debet.
Jeśli wyceny są realne i nie są oszustwem, nie można w tym modelu zostać dłużnikiem podatkowym a co najwyżej człowiekiem bez własności, który musi się podjąć pracy najemnej żeby trwać.
>>Ile wlezie, jak najwięcej. >Pytałem o minimum, poniżej którego byłaby stawka zerowa. >> nie władać absolutnie wszystkim a jedynie umiarkowaną częścią a wówczas podatku nie będzie. >"Umiarkowana część" czyli np. ile?
Każdy ustala podatek od własności wedle własnego uznania i może określić go przedziałami wartości mienia odmiennie. Nie ma żadnego "ile". Kapitalista sam określa ile kapitału pozostawi w rękach swoich pracowników najemnych, podobnie jak i pracownicy najemni w demokracji bezpośredniej określają jak będzie podatek od własności. To jest układ zamknięty.
Nie mi decydować jaki stan jest dobry dla wszystkich, ja mogę zaproponować pewne zasady dochodzenia do tego stanu ale sam stan musi wynikać z indywidualnych decyzji wszystkich ludzi.
Nie mam pojęcia co zdecydują inni. Dla mnie znaczenie ma wpływ woli roboli na działanie społeczeństwa, którego nie ma w tej chwili. W tej chwili grupka kapitalistów doi roboli aż miło, decydując za wszystkich na szkodę większości. Tak dalej być nie może.
Znaczy może przez pewien czas jeszcze, w którym kapitaliści własną arogancją i dominacją ustawią nieświadomych stanu rzeczy roboli, by ci działali zgodnie z wolą kapitalistów. Ale to tylko pewien czas, zanim wszyscy połapią się w tym co naprawdę jest dobre i co naprawdę jest złe, co jest prawdą a co fałszem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >Jeśli wyceny są realne i nie są oszustwem, nie można w tym modelu zostać dłużnikiem podatkowym a co najwyżej człowiekiem bez własności, który musi się podjąć pracy najemnej żeby trwać.
Widzę, że upierasz się przy swoim, mimo moich zastrzeżeń. To co będzie, jak ktoś weźmie sobie debet na wartość samochodu, a samochód w wyniku stłuczki straci na wartości 40 %? Albo ukradną mu? Tylko nie pisz mi, że rozsądni ludzie nie zaciągną takiego debetu. Skoro dziś biorą kredyt na święta, wczasy, komunie, remonty, to i w Twoim systemie będą brać ile wlezie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Jeśli wyceny są realne i nie są oszustwem, nie można w tym modelu zostać dłużnikiem podatkowym a co najwyżej człowiekiem bez własności, który musi się podjąć pracy najemnej żeby trwać. >Widzę, że upierasz się przy swoim, mimo moich zastrzeżeń. >To co będzie, jak ktoś weźmie sobie debet na wartość samochodu, a samochód w wyniku stłuczki straci na wartości 40 %? Albo ukradną mu? >Tylko nie pisz mi, że rozsądni ludzie nie zaciągną takiego debetu. >Skoro dziś biorą kredyt na święta, wczasy, komunie, remonty, to i w Twoim systemie będą brać ile wlezie.
Sam widzisz, ze wskazujesz zdarzenie losowe. A jak wydasz pieniądze z debetu na błędny adres odbiorcy, a jeśli hakerzy wykradną ci pieniądze z debetu i nie będzie ich można odzyskać itd.
To zdarzenia, które należy wykluczać, zdarzenia bez woli właściciela. Chodzi o to, żeby człowiek nie mógł zdecydować się na dług nawet jeśli będzie tego chciał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | >Sam widzisz, ze wskazujesz zdarzenie losowe. >A jak wydasz pieniądze z debetu na błędny adres odbiorcy, a jeśli hakerzy wykradną ci pieniądze z debetu i nie będzie ich można odzyskać itd. >To zdarzenia, które należy wykluczać, zdarzenia bez woli właściciela. W jaki sposób chcesz wykluczać zdarzenia losowe??
>Chodzi o to, żeby człowiek nie mógł zdecydować się na dług nawet jeśli będzie tego chciał. To po co chcesz dać ludziom linię kredytową pod zastaw mienia??? Jak to nie będą mogli się na nią zdecydować??
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Sam widzisz, ze wskazujesz zdarzenie losowe. >>A jak wydasz pieniądze z debetu na błędny adres odbiorcy, a jeśli hakerzy wykradną ci pieniądze z debetu i nie będzie ich można odzyskać itd. >>To zdarzenia, które należy wykluczać, zdarzenia bez woli właściciela. >W jaki sposób chcesz wykluczać zdarzenia losowe?? >>Chodzi o to, żeby człowiek nie mógł zdecydować się na dług nawet jeśli będzie tego chciał. >To po co chcesz dać ludziom linię kredytową pod zastaw mienia??? >Jak to nie będą mogli się na nią zdecydować??
Chodzi o dług bez pokrycia we własności, opodatkowanej własności warto podkreślić. Dług z pokryciem w opodatkowanej własności zaciągaj sobie w dowolnej wartości mienia.
Nie masz mienia, nie placisz podatku, nie możesz zadłużyć się a wielkość oszczędności jakie możesz zgromadzić jest ograniczona.
Chcesz się zadłużyć, zdobyć większy limit oszczędności to wpierw zapracuj na jakiekolwiek mienie i zapłać od tego mienia podatek.
Mienie dla nic nie posiadających miałoby być znacznie łatwiej dostępne przez opodatkowanie mienia. Kto traci zdolność osiągania wysokich dochodów, ten automatycznie musi wyzbyć się nadmiernego posiadania.
Kto zyskuje zdolność osiągania dużych dochodów, ten automatycznie potrzebuje nabyć opodatkowane mienie ze względu na dostępność debetu i rozszerzenie limitu oszczędności.
Taka sukcesja posiadania, ktora ma zapewniać największą efektywność u władzy. Jeśli to jest twoje 5 min ty posiadasz. Kiedy przemija i przychodzi 5 min kogoś następnego ty tracisz on zyskuje. W gruncie rzeczy idzie o najwyższą efektywność gospodarki i najwyższy możliwy poziom konsumpcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | Nie powtarzaj tego, co już od dawna wiem, tylko napisz to, czego nie wiem. >>>W jaki sposób chcesz wykluczać zdarzenia losowe?
>Dług z pokryciem w opodatkowanej własności zaciągaj sobie w dowolnej wartości mienia. Ile razy mam pytać - co jeśli ktoś zaciągnie dług i straci pokrycie? Choćby w przypadku wycofania wyceny.
Sam pisałeś, jak u Ciebie ma wyglądać bogacenie się, np. budowa domu; najpierw rower, potem za oszczędności + otwartą linię kredytową kupujesz samochód. Potem oszczędności + linia kredytowa i kupujesz warsztat, żeby zarobić na dom. Ale wiesz o tym, że znaczna część firm plajtuje? U Ciebie przedsiębiorcy, którzy splajtują zostaną z niespłaconym kredytem, podczas gdy samochód z roku na rok będzie tracił na wartości. Do pracy - no owszem, ale wtedy bieda i wykluczenie, bo wypłata zamiast na godne życie będzie szła na spłatę linii kredytowej. Czyli nic lepiej, niż teraz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie rozwiązałem wszystkich problemów, nakreśliłem tylko pewne ramy. Założyłem realną wycenę, zmieniającą się elastycznie, która wyraża wartość mienia.
Wyobraź sobie taką sytuację. Jedziesz wycenionym przez innych samochodem, od którego musisz odprowadzać podatek, wpadasz w poślizg wpadasz do rowu. Tobie nic się dzieje lecz samochód to złom. Logujesz się do własnego portfela i akceptujesz najwyższą wycenę. Ty zyskujesz pieniądze z wyceny a ktoś złom.
Zakładam średnie wyceny, zakładam tempo kreacji i unicestwiania debetu i limitu oszczędności zależnie od wielkości obrotów w portfelu i można byłoby dobudować wiele innych mechanizmów urealniających wyceny, jak wpływ liczby wycen na wartość, jak zmniejszanie wpływu wyceny użytkowników dokonujących wielu wycen, jak przerywanie łańcuchów wzajemnych wycen. Wszystko co miałoby prowadzić do rzeczywistej wyceny.
Wiem dobrze, że w tej chwili ludzie niewyobrażalnie kłamią i oszukują oraz, że po zmianie modelu ludzie nadal będą niewyobrażalnie kłamać i oszukiwać LECZ po zmianie modelu powstaje jedna, powszechna, elektroniczna, jawna, rozproszona księga kapitału, której zapisy może analizować tysiące algorytmów w poszukiwaniu wszelkich nieprawidłowości i wszelkiego fałszu. Co w tej chwili jest tajone w zakamarkach umysłów w moim modelu wychodzi na światło dzienne i bynajmniej nie po to, żeby ministerstwo prawdy ustaliło państwową prawdę ale po to, żeby w stosunkach społecznych ludzie zaczęli się wzajemnie rozumieć i posługiwać akceptacją lub odmową. W tej chwili ludzie prowadzą pomiędzy sobą nieustającą grę, fałszują i tają własne potrzeby, fałszują znaczenie własnych propozycji, fałszują akceptację, fałszują odmowę. Chodzi o to, żeby w stosunki społeczne wprowadzić jak najwięcej szczerej prawdy.
Zakładam, że w moim modelu każdy przedsiębiorca potrzebowałby ustabilizowanego debetu oraz ustabilizowanego limitu oszczędności, dlatego potrzebowałby wg mnie względnie stałej wartości swojego mienia, mimo opodatkowania go. Sądzę, że przedsiębiorcy ubezpieczaliby swoje mienie co stabilizowałoby jego wycenę. Nieubezpieczone mienie miałby automatycznie niższą wycenę uwzględniającą wszelkie ryzyka.
Nie mogę wykluczyć z mojego modelu istnienia niespłacalnych debetów na wzór współczesnych niespłacalnych kredytów mogę jednak przyjąć, że byłyby to wyjątki skutkiem najprzeróżniejszych i nieustających analiz księgi kapitału i konsekwencji tych analiz pod postacią decyzji poszczególnych użytkowników tej księgi.
Pytasz w czym to może być lepsze od tego co współcześnie. Proszę zauważ mój model realizuje to co współczesny model: - praktycznie bez istnienia sektora finansowego - praktycznie bez rachunkowości, sądów cywilnych, aparatu podatkowego - bez egzekucji, poza egzekucją opodatkowanej własności - bez prawa pracy i instytucji ochrony pracownika - bez państwowej służby zdrowia i państwowej edukacji - bez funduszy emerytalnego - zakładam, że człowiek pracuje do śmierci, względnie uzyskuje emeryturę z podatków od kapitału - bez tych wszystkich kłamstw i niewyrażonych potrzeb - w warunkach doskonale elastycznego przepływu kapitału - w warunkach pełnej dobrowolności, bez nakazów i zakazów, gdzie wola każdego człowieka ma w społeczeństwie dominujące zacznie bez konieczności istnienia super urzędników, prezydentów, premierów, papieży, biskupów czy kogo tam jeszcze, wszystko może trzymać się kupy dzięki księdze kapitału.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ile zatem może mieć na własność kapitalista, by nie płacić podatku? Jaką wartość majątku proponujesz uznać za dość 'przyzwoitą'?
Moja propozycja, mój model nie jest atakowaniem kapitalistów a jednie budową zasadniczej dla kapitalizmu zależności pomiędzy kapitalistami i pracownikami najemnymi, którą można byłoby określić tak: "władza nade mną w zamian za zaspokojenie moich potrzeb". Zgodzisz się chyba ze mną, że z perspektywy podwładnego władza nad nim bez żadnej korzyści dla niego a wyłącznie ze stratą nie ma najmniejszego sensu i taką pozbawioną i pasożytniczą władzę należy zawsze zakwestionować.
Tak działo się zresztą wielokrotnie już w dziejach ludzkości. Każda władza, która przemieniała się w pasożytnictwo władcy na poddanych była rewolucyjnie kwestionowana i następował proces budowy nowej hierarchii od podstaw, której celem miało być dobro wspólne. Potem znowu władza stawała się pasożytnicza i znowu rewolucyjnie kwestionowana i znowu nowa struktura dla dobra wspólnego.
Znowu stało się tak, że współczesny kapitalizm i współcześni kapitaliści stali się niestety pasożytami na tkance robotników najemnych i znowu potrzeba tę władzę zakwestionować zanim cię zniszczy.
Ja tylko krok po kroku przygotowuję podstawy nowej lepszej struktury społecznej na czas po tym kiedy już nic nie posiadający biedacy zakwestionują własność PANÓW tego świata.
Dziś kapitaliści przyzwyczajeni są do tego, że mogą w nieograniczony sposób zaspokajać własne potrzeby w oparciu o pracowników najemnych bez przejęcia jakiejkolwiek odpowiedzialności za los pracowników. Aby to było akceptowalne rozwinęli u siebie cały system wartości, dzięki któremu wierzą, że pracownik to gorszy, bardzo niski sort człowieka z pogranicza świni w oborze, kiedy oni sami są czymś pięknym i wspaniałym.
Ja to widzę tak, jeśli ktoś posiadając nad tobą realną władzę, układa ci całe życie, pozbawiając cię wszelkiego wpływu na cokolwiek w twoim życiu, to ten ktoś jest odpowiedzialny automatycznie za poziom zaspokojenia twoich potrzeb. Jeśli takiej odpowiedzialności na siebie nie bierze to musisz zakwestionować jego władzę nad sobą, bo w przeciwnym razie ten władca cię zniszczy. Wykorzysta cię wyłącznie do swoich celów jak ludzie wykorzystują świnie i zamieni twoje życie w piekło na ziemi. Tylko sprzeciwienie się takiej władzy może człowieka uratować.
I takim sprzeciwianiem się władzy w moim modelu jest opodatkowanie własności. Nie sprzeciwiasz się władzy bo jest ci dobrze to proponujesz zerowy podatek, sprzeciwiasz się władzy, bo pomimo, że harujesz od świtu do nocy i ktoś inny decyduje kiedy możesz skorzystać z toalety a kiedy nie, twoje egzystencja jest nieustannie zagrożona, to określasz wysoki podatek od własności. Tak to działa.
Każdy sam określa wysokość podatków w funkcji elektronicznego portfela a swoją decyzję o tym ujawnia innym. Z jawnych, upublicznionych decyzji o podatkach zbierana jest informacja przez aplikacje o wysokości obowiązującego podatku od własności i to na tej podstawie następują zmiany w zapisach księgi kapitału.
W założeniu każdy samodzielnie określa przedziały wartości mienia oraz stopy podatku z nimi związane. System zlicza średnią i już. Jeden określi współczesne (bo proponuję inną walutę o innym sposobie kreacji i emisji niż obecnie) 100.000 PLN mienia wolne od opodatkowania, inny 1.000.000 PLN a jeszcze inny uzna, że podatek musi płacić każdy kto cokolwiek posiada.
---- Współczesny kapitalizm jest zły a każdy człowiek z odrobiną godności i odrobiną wiary we własne wartości musi ze złem walczyć. Nie wolno godzić się na panowanie zła, bo ono zniszczy cię i ostatecznie uśmierci. Jeśli życie ma wartość to człowiek musi dążyć do dobra i nie ma w tym żadnego wyboru.
------------ Lepiej, żeby kapitaliści zrozumieli po prostu, że popełniają błąd w sprawowaniu władzy nad ludźmi, że budują napięcie, które może zmieść wszystko. Lepiej, żeby samodzielnie przemodelowali własną władzę nad ludźmi, zmieniając jej cel na dobro wspólne, zanim zrobią to za nich podporządkowani im pracownicy - podwładni. Wg mnie warto skorzystać z idei jawności kapitału, podatku od własności i wykluczenia przemocy egzekucyjnej bo to konieczne samoograniczenie się kapitalistów prowadzi także do lepszego położenia kapitalistów. Bez tego samoograniczenia prawie na pewno w społeczeństwie rozwinie się jakiś reżim, który pozbawi kapitalistów władzy.
Ja sam dla przykładu, zachowując resztki rozsądku, muszę walczyć z myślą, że kapitalista to wróg. Kiedy przypomnę sobie własne cierpienia z ostatnich lat nóż automatycznie otwiera mi się w kieszeni a myśl o wybaczeniu staje się niedopuszczalna. Jeśli umysły zwykłych ludzi opanuje taka myśl, postanowią z tą myślą nie walczyć lecz pozwolą jej zdominować umysł, wówczas mamy nowy reżim jak w banku. Wówczas zobaczymy jak kapitalistom będzie cudnie w życiu z Putinem na karku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
> >Każda akcja rodzi reakcję. Jeśli królowa przestaje dbać o rój a zaczyna dbać o siebie samą, rój musi pozbyć się takiej królowej. Musi przepędzić ją i zastąpić nową, która na powrót zacznie dbać o cały rój.> No i rój pozbył się krystkona i teraz krystkon płacze.> jest ok?Nie, nie jest ok. Nie chcę ludzi pozbawiać środków przetrwania a jedynie chcę pozbawić władzy nad społeczeństwem niewyobrażalnych egoistów. Nikomu się od tego realna krzywda nie stanie, ludzki świat zacznie być po prostu lepszy i tyle. Nie będzie stać cię na Ferrari, które budowała dla ciebie 100 ludzi zamiast domków jednorodzinnych dla własnych dzieci. A to k***a pech! > Czego chcesz więcej? Darmojada wysłano do mycia garów w Berlinie!> Rój zrobił to co powinien.Każda próba zniszczenia człowieka może skończyć się w ten sposób, że niszczony człowiek spróbuje zniszczyć ciebie. Nie ciesz się tak z krzywdy i cierpień innych ludzi, bo to może obrócić się przeciw tobie. > >Oczywiście, że źle czuję się będą na samym dnie ale co mam zrobić skoro współcześnie wychodzenie z tego dna jest w sprzeczności z moimi wartościami?> Masz co chcesz i na co zasłużyłeśMam co chcę? Nie! > Poczytaj bardzo starą bajkę o mrówkach i koniku polnymMówisz o tym koniku polnym, który chciał w swoim ogródku sadzić róże zamiast warzyw na sprzedaż? > Ty jesteś darmojad, śmierdzirobota, znalazłeś się na dnie bo społeczeństwo nie jest tak głupie, żeby dawać ci władzę, cud że daje Ci jeść za darmoTwoja arogancja i chamstwo powoduje chwilami, że pięści mi się same zaciskają. Przełknę to po raz setny ale nie zamierzam tego robić zawsze. Czasem nie dziwię się, że dochodzi do wojen. > >Mam zgodzić się z tym z czym nie potrafię się zgodzić? Jakim cudem?> Konik polny też sie nie zgadzałTen konik polny, który grał, sadził róże, i wpadał na różne pomysły raz na 20 lat, za które żądał utrzymywania go przez kolejne 50 lat? > Wierzysz w to, że społeczeństwo przyjmie prostą zasadę> Krystkon windykować = dobrze> Krystkona windykować = źle> Krystkon odpowiadać = źle> za Krystkona inni odpowiadać = dobrze>  Wierzę, że społeczeństwo dojrzy we mnie człowieka i rozpozna się lepiej na tym co jest dobre a co złe > Ty serio masz wszystkich za takich idiotów co nie połapali się jaki masz cel?Opisz cel. Wyjaśnij wszystkim jak wzbogacę się i jaką władzę zyskam, kiedy tylko moje idee zwyciężą ze współczesnymi - parszywymi. Niczego nie kryj przypadkiem. > Piękne słowa a za tym hipokryzja jakiej świat nie widział> Kłamstwa o innych i płacz bo trzeba rączki pobrudzić prostą lekką pracą bez żadnej odpowiedzialności?Sądzisz, że za to, co tu robię nie ponoszę żadnej odpowiedzialności? To publiczne forum a ty rzucasz moim nazwiskiem na prawo i lewo. Myślisz, że znajdę z tym ciężarem świetną pracę w korporacji? Ryzykuję nie tylko swoim życiem ale życiem całej mojej rodziny. Wiem co to odpowiedzialność wielokrotnie lepiej od ciebie człowieku bez tożsamości. > Propozycje :> Wszytscy powinni płacić podatki na Krystkona, krystkon na nikogo?> Serio masz innych za idiotów, którzy nie widzą Twoich motywacji?Uznałeś arogancie, że już tylko ty będziesz kapitalistą do śmierci a ja nie zyskam niczego na własność? Jakim ty jesteś Szarley dobrym człowiekiem, no k***a ze świeczką takich szukać. > Co z tą egzekucja alimentów, ubezpieczeń, gwarancji, mandatów?> Co z egzekucją prawa?Dobry Szarley przymusi wszystkich do dobra, tylko dać mu broń palną a zaraz się tym zajmie. > Ciesz się że mieszkasz w Berlinie bo naprawdę rzygnąłbym na ciebie, nie dlatego żeś biedny (bo na to się zaraz użalisz), ale dlatego żeś hipokrytyczny squrwysynRozpoznaję w tobie budowniczego współczesnego świata. Może to i dobrze, że jesteś człowiekiem bez tożsamości, bo przynajmniej nie udajesz i nie kłamiesz, a gdybyś tylko ujawnił tożsamość natychmiast zacząłbyś udawać i kłamać manipulancie. > Nie znam człowieka mniej godnego uważania niż tyZrób lepiej dobrze kapitalistom i broń ich nieopodatkowanej własności, anonimowy człowieku, który uważa kapitalistów za potwory bez żadnych wyższych wartości. A przecież ty sam jesteś kapitalistą, posiadaczem idei. No tak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | >chcę pozbawić władzy nad społeczeństwem niewyobrażalnych egoistów. A o tym, kto jest "niewyobrażalnym egoistą" zdecyduje krystkon_1976, amen.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>chcę pozbawić władzy nad społeczeństwem niewyobrażalnych egoistów. >A o tym, kto jest "niewyobrażalnym egoistą" zdecyduje krystkon_1976, amen. >
Nie. O kwestiach podstawowych decydujemy w demokracji bezpośredniej jak np. o podatku od własności. Nawet jeśli sam zakwestionuję władzę kapitalistów określając im wysoki podatek od własności pozostali mogą wesprzeć tę władzę określając im zerowy podatek.
I wówczas mimo moich szczerych chęci taki Szarley nie zapłaci nawet grosza od posiadanych idei. Choć jeśli wszyscy się ze mną zgadza to nie będzie można posiadać idei a raczej nie będzie można innym grozić karą za naśladownictwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Nie chcę ludzi pozbawiać środków przetrwaniaA jedynie zakazać samotnej matce egzekwowania alimentów  > a jedynie chcę pozbawić władzy nad społeczeństwem niewyobrażalnych egoistów.No to w Polsce już odniosłeś sukces pl.wikipedia.org/wiki/Jarosław_Kaczyński> Nie będzie stać cię na Ferrari, które budowała dla ciebie 100 ludzi zamiast domków jednorodzinnych dla własnych dzieci. A to k***a pech!A może to Cibie nie będzie stać na wynajem luksusowego mieszkania w Belinie? Może będziesz musiał nająć trochę tańsze tak za skromne 500 euro? Widzisz, rożnimy się tym, że mnie Twoje bogactwo nie kole w oczy. Stać cie na takie mieszkanie na jakie mnie nie stać? Trudno. lepiej się w życiu ustawiłeś. Gratuluję > >Poczytaj bardzo starą bajkę o mrówkach i koniku polnym> Mówisz o tym koniku polnym, który chciał w swoim ogródku sadzić róże zamiast warzyw na sprzedaż?Zabawny jesteś. Żałosny ale zabawny. Mój ogród, moje róże. Wolno mi je uprawiać, bo na szczęście krystkon jest odosobniony w swoich poglądach > Przełknę to po raz setny ale nie zamierzam tego robić zawsze.oooooo krystkon chce wstać z kolan! Super. Twój Pan ci pozwoli? > Ten konik polny, który grał, sadził róże, i wpadał na różne pomysły raz na 20 lat,za które żądał utrzymywania go przez kolejne 50 lat? Znów fantazjujesz na mój temat? Coraz nudniejszy się stajesz. wymyśl coś nowego, Kanibalizm! tego jeszcze nie było > Wierzę, że społeczeństwo dojrzy we mnie człowiekaTO SIĘ, k***a, ZACHOWUJ JAK CZŁOWIEK > To publiczne forum a ty rzucasz moim nazwiskiem na prawo i lewo.Sam je ujawniłeś, moje też jest tu publicznie ujawnione > Myślisz, że znajdę z tym ciężarem świetną pracę w korporacji?Na ch.. ci praca w korporacji, tam jest wyścig szczurów! Przyjedź do Libiąża, tam jest praca na Janinie. > >Co z tą egzekucja alimentów, ubezpieczeń, gwarancji, mandatów?> >Co z egzekucją prawa?> Dobry Szarley przymusi wszystkich do dobra, tylko dać mu broń palną a zaraz się tym zajmie.To jedyna odpowiedź na jaką cię stać? powtórzę: Co z tą egzekucja alimentów, ubezpieczeń, gwarancji, mandatów? Co z egzekucją prawa? > >Ciesz się że mieszkasz w Berlinie bo naprawdę rzygnąłbym na ciebie, nie dlatego żeś biedny (bo na to się zaraz użalisz), ale dlatego żeś hipokrytyczny squrwysyn> Rozpoznaję w tobie budowniczego współczesnego świata.Tak, co nieco zbudowałem. Kilka poważnych górniczych przedsięwzięć stoi i daje bezpieczną pracę. Ty możesz się pochwalić wywyndykowanymi zobowiązaniami i umytymi garami (i potężną odpowiedzialnością za ich czystość). > >Nie znam człowieka mniej godnego uważania niż ty> Zrób lepiej dobrze kapitalistom i broń ich nieopodatkowanej własności, anonimowy człowieku, który uważa kapitalistów za potwory bez żadnych wyższych wartości.Nooo to w końcu uważam ich za potwory czy ich bronię? Rozdwojenie jaźni też się leczy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Właśnie Szarley uznający kapitalistów za potwory co ujawnić ich majątku czy opodatkować nie pozwoli a ich roszczenia wyegzekwuje przemocą - rozdwojenie jaźni leczy się.
Ach to nie jest rozdwojenie jaźń?! To zwykle kłamstwo?!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Juz ci tłumaczyłem: Nie ufasz ubezpieczycielowi bo sam nieustannie kłamiesz, oszukujesz i sądzisz, ze inni są podobni to nie ubezpieczaj się a motyki ma drugiego nie podnoś. Masz w dupie samotną matkę z dzieckiem z ich problemami i nie zamierzasz jej pomóc to pozwól cierpieć im w spokoju a motyki na drugiego człowieka nie podnoś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Masz w dupie samotną matkę z dzieckiem z ich problemami i nie zamierzasz jej pomóc to pozwól cierpieć im w spokojuAni myślę pozwolić, nie jestem Krystkonem > a motyki na drugiego człowieka nie podnoś.Zwłaszcza na ojca niepłacącego alimentów? Masz rację on świętym jest i pokrzywdzonym przez te wredne suki co mu chcą jego krwawicę wydrzeć na utrzymanie bękartów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Juz ci tłumaczyłem:> >Nie ufasz ubezpieczycielowi bo sam nieustannie kłamiesz, oszukujesz i sądzisz, ze inni są podobni to nie ubezpieczaj się> Litości resztek śniadania nie wyrzygałem po popisie twojej hipokryzji a ty mnie nową częstujesz> Pokaż mi jak ty się ubezpieczasz, w warunkach jednopersonalnej własności> Pokaż mi co zrobisz jak twój ubezpieczyciel ... po prostu umrze!> rozpłaczesz się jaki ten świat jest zły  To także można rozwiązać bez przemocy i spadku, potrzeba tylko chcieć. Na przykład mikrowpłaty na rzecz ubezpieczyciela i minimalny fundusz ubezpieczeniowy, z którego ubezpieczyciel wypłaca ubezpieczenia od nieprzewidzianych zdarzeń. W razie śmierci ubezpieczyciela, wraz z jego świadomością znika zaledwie minimalny fundusz zbudowany z mikrowpłat. I tylko nie chcę słyszeć, że człowiek nie będzie już nic w życiu robił a jedynie siedział i puszczał mikropłatności, bowiem może to realizować ustawiony odpowiednio automat, który właściciel portfela w każdej chwili może wyłączyć to raz i który nie zadziała i nie przeleje kolejnej mikropłatności jeśli portfel ubezpieczyciela zostanie systemowo zamknięty w związku z jego śmiercią, to dwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >To także można rozwiązać bez przemocy i spadku, potrzeba tylko chcieć. >Na przykład mikrowpłaty na rzecz ubezpieczyciela i minimalny fundusz ubezpieczeniowy, z którego ubezpieczyciel wypłaca ubezpieczenia od nieprzewidzianych zdarzeń. >W razie śmierci ubezpieczyciela, wraz z jego świadomością znika zaledwie minimalny fundusz zbudowany z mikrowpłat.
1 Buahahahahahahaha 2 Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha 3 Buahahahahahahaha ilu będzie ubezpieczycieli? 4 Buahahahahahahaha wiarygodność ilu mam sprawdzić zanim się ubezpieczę? 5 Buahahahahahahaha Kiedy mam to sprawdzać!!!!! * 6 Buahahahahahahaha co mam zrobić kiedy odmówią wypłaty odszkodowań? 7 Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha Buahahahahahahaha (i dlaczego mam tracić ubezpieczenie bo ubezpieczyciel zmarł?)
* DURNIU, JA PRACUJĘ!!!! JA NIE MAM CZASU SPRAWDZAĆ KOGO KIEDY KTOŚ NABRAŁ I OSZUKAŁ JA PRACUJĘ BO Z MOJEJ PRACY JA MAM CHLEB A INNI POŻYTEK
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >(i dlaczego mam tracić ubezpieczenie bo ubezpieczyciel zmarł?)
Masz tracić, bo kapitał to decydowanie za innych, cyferki określające hierarchię, z której wynika czy wspólnie naprawiamy Szarleyowi zniszczony powodzią dom, czy dalej sadzimy dla siebie marchewkę. Kiedy decydent umiera, wraz z nim umierają jego decyzje a hierarchia transformuje w nową. Masz tracić bo przemoc to nie jest częścią żadnej umowy, nie jest częścią zgodnego aktu woli stron.
>* DURNIU, JA PRACUJĘ!!!! JA NIE MAM CZASU SPRAWDZAĆ KOGO KIEDY KTOŚ NABRAŁ I OSZUKAŁ >JA PRACUJĘ BO Z MOJEJ PRACY JA MAM CHLEB A INNI POŻYTEK
Przede wszystkim dominujesz nad innymi, narzucasz innym własną wolę tak, że ich wola przestaje się liczyć nawet dla nich samych. Przestań! Daj innym szansę zgodzić się z tobą i nie zmuszaj ich.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >(i dlaczego mam tracić ubezpieczenie bo ubezpieczyciel zmarł?)> Masz tracić, bo kapitał to decydowanie za innych, cyferki określające hierarchię,To.. pałuj się z tym twoim systemem Nareszcie przyznałeś, że w nim nie istnieją ubezpieczenia > >* DURNIU, JA PRACUJĘ!!!! JA NIE MAM CZASU SPRAWDZAĆ KOGO KIEDY KTOŚ NABRAŁ I OSZUKAŁ> >JA PRACUJĘ BO Z MOJEJ PRACY JA MAM CHLEB A INNI POŻYTEK> Przede wszystkim dominujesz nad innymi, narzucasz innym własną wolę tak, że ich wola przestaje się liczyć nawet dla nich samych.Nad kim ???       Wskaż mi choć jednego człowieka nad którym dominuję. Serio zabawny jesteś widząc świat w krzywym lustrze > Przestań! Daj innym szansę zgodzić się z tobą i nie zmuszaj ich.A kogo ja zmuszam? Jakoś i bez zmuszania wszyscy (!!!) akceptują własność mojego domu. jedynie ty ujadasz na to moje władanie w moim domu bo jesteś zwolennikiem ... prywatnej własności Jak ty to godzisz? Rozdwojenie jaźni?     
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Pieeeeeeeerdolisz  Mówiłem, że ostatecznym argumentem w dyskusji jest "tak będzie, bo tak chcę, a tak nie bo tego nie chcę". Nie będzie łatwo pokonać mi sprzeczne wartości. A może w ogóle nie mam szans. To zależy co tak naprawdę siedzi w ludzkich umysłach. Bezwzględność czy względność na istnienie drugiego człowieka. Zdolność do ustępstw czy wyłącznie dążenie do całkowitej dominacji nad innymi. Homo sapiens nie jest łatwy do pojęcia, chce kochać i współdziałać lecz gdy obrócisz się na chwilę wbije ci nóż w plecy dla najmniejszej korzyści.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Nie będzie łatwo pokonać mi sprzeczne wartości. A może w ogóle nie mam szans.Oczywiscie, ze nie masz. Bo pieeeeerdolisz. Moze i aktualnie panujacy system nie jest idealny ale nie jest takim pieeeeeerdolnietym stekiem bzdur jak Twoj "system". Wymysl sobie inny temat na trolowanie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Moze i aktualnie panujacy system nie jest idealny ale nie jest takim pieeeeeerdolnietym stekiem bzdur jak Twoj "system".
Ta, czyli wykluczanie z kapitalizmu tajemnic i przemocy oraz podniesienie znaczenia wolnej woli i koniecznej zgody jest p*****lniętym stekiem bzdur????
Kiedy tak prawisz o trollowaniu to mi się aż rola cenzury w sprawowaniu władzy nad ludźmi przypomina.
Co już trzęsiesz dupą o to, że społeczeństwo przestanie interesować się zaspokajaniem twoich potrzeb a każdy zajmie się sobą? Boisz się, że panienka zamiast kelnerować twojemu dziecku, pojedzie ze swoim na wycieczkę, a ty będziesz musiał zrobić coś sam? Nie bój się, od tego rączki nie odpadają, a nawet mięśni przybywa. Ruszysz dupę będziesz mniej schorowany z bezruchu. Może nawet zdrowy? Dupa i plecy nie będą cię już boleć od siedzenia, a i żuchwa odpocznie od ciągłego rozkazywania innym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Moze i aktualnie panujacy system nie jest idealny ale nie jest takim pieeeeeerdolnietym stekiem bzdur jak Twoj "system".> Ta, czyli wykluczanie z kapitalizmu tajemnic i przemocy oraz podniesienie znaczenia wolnej woli i koniecznej zgody jest p*****lniętym stekiem bzdur????> Kiedy tak prawisz o trollowaniu to mi się aż rola cenzury w sprawowaniu władzy nad ludźmi przypomina.> Co już trzęsiesz dupą o to, że społeczeństwo przestanie interesować się zaspokajaniem twoich potrzeb a każdy zajmie się sobą?> Boisz się, że panienka zamiast kelnerować twojemu dziecku, pojedzie ze swoim na wycieczkę, a ty będziesz musiał zrobić coś sam? Nie bój się, od tego rączki nie odpadają, a nawet mięśni przybywa. Ruszysz dupę będziesz mniej schorowany z bezruchu. Może nawet zdrowy? Dupa i plecy nie będą cię już boleć od siedzenia, a i żuchwa odpocznie od ciągłego rozkazywania innym.Pieeeeeeeeeeerdolisz  > Boisz się, że panienka zamiast kelnerować twojemu dziecku, pojedzie ze swoim na wycieczkę, a ty będziesz musiał zrobić coś sam?Najsmiesniejsze jest to, ze jakby np. Lilly byla kelnerka to bys jej dokladnie to samo napisal  A co? Trzesies dupa, ze Rafal zamiast wypisac Ci kwit Twojemiu dziecku pojedzie ze swoim na wycieczkie a Ty bedziesz musiala zrobic cos sama?  Gosciu, pieeeeeerdolisz. Kazda jedna litera w Twoim belkocie zaprzecza swojej poprzedniczce. Jestes bardziej odjechany niz biblia. Pieeeeeeeeeerdolisz  Idz spac bo jutro musisz rano wstac. Jako jedyny czlowiek na swiecie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > A co? Trzesies dupa, ze Rafal zamiast wypisac Ci kwit Twojemiu dziecku pojedzie ze swoim na wycieczkie a Ty bedziesz musiala zrobic cos sama?  W moim świecie nie ma kwitów, jest jedna, powszechna, jawna, rozproszona, cyfrowa księga kapitału dziejąca się wg zasad zaakceptowanych przez wszystkich. Prawnicy i księgowi nie mają tu nic do zrobienia, bo nikt poza właścicielem nie może dokonać zmian zapisów tej księgi a podatki przeksięgowuje algorytm. > Gosciu, pieeeeeerdolisz. Kazda jedna litera w Twoim belkocie zaprzecza swojej poprzedniczce. Jestes bardziej odjechany niz biblia.> Pieeeeeeeeeerdolisz  > Idz spac bo jutro musisz rano wstac. Jako jedyny czlowiek na swiecie  Zmieni się. Wszystko zmieni się. Na to są potrzebne lata ale zmieni się. Nie będzie takich podziałów społecznych jakie istnieją w tej chwili, mówię ci i czy ci się to podoba czy też nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>W moim świecie nie ma kwitów, jest jedna, powszechna, jawna, rozproszona, cyfrowa księga kapitału dziejąca się wg zasad zaakceptowanych przez wszystkich.
A papier toaletowy bedzie? Czy dupe tez bedzie trzeba cyfrowo podcierac? Zeby nie miec wladzy nad inna dupa?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Masz w dupie samotną matkę z dzieckiem z ich problemami Nie, no szlag mnie trafi zaraz. Ludzie, czy wy widzicie to samo, co ja??? To TY masz w dupie samotną matkę, bo to TY jesteś przeciwny egzekucji alimentów, a nie Szarley!!! Jak Ci nie wstyd tak bezczelnie łgać, myślisz, że ktoś tu ma sklerozę? Może, ale ja na pewno nie i pamiętam, co kto pisał. Przestań wykręcać kota ogonem, bo to przestaje być zabawne, a zaczyna być obrzydliwe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Masz w dupie samotną matkę z dzieckiem z ich problemami >Nie, no szlag mnie trafi zaraz. Ludzie, czy wy widzicie to samo, co ja??? To TY masz w dupie samotną matkę, bo to TY jesteś przeciwny egzekucji alimentów, a nie Szarley!!! Jak Ci nie wstyd tak bezczelnie łgać, myślisz, że ktoś tu ma sklerozę? Może, ale ja na pewno nie i pamiętam, co kto pisał. Przestań wykręcać kota ogonem, bo to przestaje być zabawne, a zaczyna być obrzydliwe.
Ta, Szarley przejmuje się cierpieniem OBCYCH dziieci tak bardzo, że przede wszystkim zmusi przemocą rodziców cierpiącego dziecka do DOBRA wbrew ich woli. I jak zapytasz Szarleya do jakiego DOBRA gotów jest przymuszać innych ludzi, ten odpowie ci UNIWERSALNEGO. Dobry Szarley w gruncie rzeczy ma w dupie rozwiązywanie problemów innych ludzi, on chce jedynie pozbyć się swojego problemu jakim jest zakodowany genetycznie przymus do zareagowania na cierpienie niedojrzałego homo sapiens. Chce na powrót całą uwagę skupić jedynie na sobie samym.
Naprawdę wierzysz w DOBRY przymus i DOBRE PRZYMUSOWE rozwiązanie wbrew woli innych ludzi? No chyba, że dobre dla Szarleya i paru tam jeszcze a dla pozostałych bardzo niedobre. Takie Szarleyowe dobro nie może jednak stanowić podstawy do wspólnych zasad społecznych. We wspólnych zasadach społecznych wszelka przemoc musi być wykluczona albo jeśli wykluczona nie jest wówczas zasady nie są wspólne a narzucone przez grupkę czującą się nadludźmi w masie ludzkiej. A na takie zasady to sram. Albo zasady społeczne nie zawierają w sobie przemocy albo to jest zwykła kupa gówna.
No a teraz Szarleyu możesz już zakwestionować społeczne znaczenie woli innych ludzi i podkreślić społeczne znaczenie własnej woli i dojść do wniosku, że gdyby wszyscy byli jak Szarley to żylibyśmy w raju. Ponieważ Szarley to Bóg a reszta to gnój musimy żyć w piekle.
Z takich właśnie Szarleyowych wartości wyrasta świat, w którym 50 osób posiada tyle majątku co połowa ludzkości. Te niezwykłe 50 osób, nie włada światem dla korzyści wszystkich lecz włada światem dla swojej korzyści i po trupie innych.
Szarley - budowniczy obrzydliwej rzeczywistośc, w której bezsilni ludzie podczas przerwy między kolejnymi zmianami w pracy, śpią w magazynie chemikaliów. Pieprzyć takie Szarleyowe DOBRO i ZŁO. Dla mnie takie rozróżnienie dobra i zła jest tyle warte co pryszcz na dupie, który powoduje ból kiedy usiądziesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | Wiesz co, już mi się nie chce gadać i przekonywać. Masz klapki na oczach, to sobie miej. Na zdrowie. Szczęśliwego Nowego Roku (cokolwiek to dla Ciebie znaczy).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | > Albo zasady społeczne nie zawierają w sobie przemocy albo to jest zwykła kupa gówna.To jak będzie z tym pobieraniem z mojego konta przejedzonych pieniędzy, jeśli nie będę miał ochoty ich oddawać? www.racjonalista.pl/forum.php/s,673728
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Tak, co nieco zbudowałem. Kilka poważnych górniczych przedsięwzięć stoi i daje bezpieczną pracę. Ty możesz się pochwalić wywyndykowanymi zobowiązaniami i umytymi garami (i potężną odpowiedzialnością za ich czystość).
Zbudowałeś jak Palikot fabryki. Zbudowałeś przede wszystkim system wartości, w którym umowy śmieciowe (od śmiecia jako jednej ze stron umowy) powstają jak grzyby po deszczu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Tak, co nieco zbudowałem. Kilka poważnych górniczych przedsięwzięć stoi i daje bezpieczną pracę. Ty możesz się pochwalić wywyndykowanymi zobowiązaniami i umytymi garami (i potężną odpowiedzialnością za ich czystość). >Zbudowałeś jak Palikot fabryki. Ty serio myślisz, że kopaliny na drzewach rosną? Zanim się je wydobędzie na powierzchnię trzeba zaprojektować górniczą robotę, trzeba się na niej znać i trzeba odpowiadać za bezpieczną pracę górników, którzy ją będą wykonywać. Ty odpowiadasz za czyste garnki
Szkoda, że zrozumienie tego jest niemożliwe przez Twój zakiszony zawiścią, nienawiścią i przekonaniem o jedynie własnej pracy rozumek
>Zbudowałeś przede wszystkim system wartości, w którym umowy śmieciowe (od śmiecia jako jednej ze stron umowy) powstają jak grzyby po deszczu.
Napisał przeciwnik praw pracowniczych do zwolennika zespołowej pracy w spółdzielczej strukturze
Panie Konopka, przestań już z sienie robić idiotę. Mnie już nawet nie wkurzasz, po przeczytaniu twoich wypocin albo się śmieję z twojej głupoty i burkowego warczenia, albo rzygam twoją hipokryzją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ty serio myślisz, że kopaliny na drzewach rosną? Zanim się je wydobędzie na powierzchnię trzeba zaprojektować górniczą robotę, trzeba się na niej znać i trzeba odpowiadać za bezpieczną pracę górników, którzy ją będą wykonywać. >Ty odpowiadasz za czyste garnki >Szkoda, że zrozumienie tego jest niemożliwe przez Twój zakiszony zawiścią, nienawiścią i przekonaniem o jedynie własnej pracy rozumek
Napisz, zaprojektowałem parę rzeczy, narysowałem ich wzór na kartce papieru, ale nie pisz, że zbudowałeś, bo wyjdzie na to, że Palikot wyprodukował 1.000.000 wódek a on przecież tylko wzbogacał się i decydował za innych nierzadko wbrew interesom tych innych.
>Napisał przeciwnik praw pracowniczych do zwolennika zespołowej pracy w spółdzielczej strukturze
Już ci tłumaczyłem, że prawa pracownicze to tylko konieczność wyrastająca z małego systemu wartości małych ludzików, która ma zapewnić utrzymanie pasożytniczej roli kapitalistów w społeczeństwie.
Ty nie chcesz żadnej sprawiedliwości wśród ludzi, żadnej solidarności, żadnej współodpowiedzialności, ty chcesz przemocą wymóc u kapitalistów płacę minimalną i minimalny czas wolny od pracy, żeby system pasożytowania nie jebnął w gruzy, bo jeśli nie to, to pasożyt zabije swojego nosiciela wysysając z niego całą krew.
Nie przyjdzie ci nawet do głowy, że można kapitał ujawnić, opodatkować a nade wszystko zakwestionować jest czynnikiem wyzysku człowieka przez człowieka. Mi to przychodzi do głowy i mieści mi się to w głowie, ba chcę tego. Właśnie tego chcę.
Jestem gorącym przeciwnikiem własności wspólnej bo to durnota jakich świat nie widział. Kapitał - własność to władza człowieka nad człowiekiem, a własność wspólna to cholerna bzdura, która byłaby pozbawiona wszelkiego sensu gdyby nie to, że urzędnicy uwłaszczają się na mieniu państwowym i komunalnym.
Jestem przeciwnikiem absurdalnej własności państwowej, własności komunalnej, własności wspólnej w spółkach, własności spółdzielczej. Jedyna sensowna forma własności to indywidualna własność prywatna, która czyni jednego człowieka władcą w przestrzeni jego własności i odpowiedzialnym za tę cząstkę świata ludzi.
Jedyna akceptowalna forma własności to OPODATKOWANA podatkiem od własności, określanym przez wszystkich w jawnej demokracji bezpośredniej (1 człowiek = 1 głos), indywidualna własność prywatna i żadna inna. Inne formy własności to zwykły FAŁSZ, KŁAMSTWO, woda na młyn urzędników i ich podopiecznych, którzy uwłaszczają się na majątku wspólnym działając jak właściciel prywatny.
>Panie Konopka, przestań już z sienie robić idiotę. Mnie już nawet nie wkurzasz, po przeczytaniu twoich wypocin albo się śmieję z twojej głupoty i burkowego warczenia, albo rzygam twoją hipokryzją. >
A ja rzygam twoim systemem wartości, twórco współczesnego świata i jego gorący obrońco. On jednak i tak zmieni się, lepiej dla ciebie abyś tego chciał, bo w przeciwnym razie możesz stać się niezgodnym - wykluczonym - zepchniętym i zupełnie nieważnym dla innych tak jak ja w tej chwili. Nie opłaca ci się być przeciwny temu co nieuchronne. Ten świat nie będzie wyglądał jak dziś wygląda. Przekonasz się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | > Ty nie chcesz żadnej sprawiedliwości wśród ludzi, żadnej solidarności, żadnej współodpowiedzialności, ty chcesz przemocą wymóc u kapitalistów płacę minimalną i minimalny czas wolny od pracy, żeby system pasożytowania nie jebnął w gruzy, bo jeśli nie to, to pasożyt zabije swojego nosiciela wysysając z niego całą krew. > Jestem gorącym przeciwnikiem własności wspólnej bo to durnota jakich świat nie widział. Kapitał - własność to władza człowieka nad człowiekiem, a własność wspólna to cholerna bzdura, która byłaby pozbawiona wszelkiego sensu gdyby nie to, że urzędnicy uwłaszczają się na mieniu państwowym i komunalnym. > Jestem przeciwnikiem absurdalnej własności państwowej, własności komunalnej, własności wspólnej w spółkach, własności spółdzielczej. Jedyna sensowna forma własności to indywidualna własność prywatna, która czyni jednego człowieka władcą w przestrzeni jego własności i odpowiedzialnym za tę cząstkę świata ludzi. > Nie opłaca ci się być przeciwny temu co nieuchronne. Ten świat nie będzie wyglądał jak dziś wygląda. Przekonasz się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przestań Lilly, ponoć siedzisz na wysokim urzędniczym czy uczelnianym krześle więc bądź poważna. Słyszałaś kiedyś o zmianie bez napięcia? Nie poruszę cię to nie dopuścisz do zmiany a wówczas nic się nie zmieni i dalej będziemy tkwić w czym tkwimy. Ach zapomniałem na chwilę, że urzędnikom i finansistom jest jak w raju. No tak, to ciężko dogadać się. A teraz z tymi funduszami unijnymi to pewnie jak w raju w loży dla vip'ów? Widzisz każdy szarpie w swoją stronę, to zwierzęcy świat, wojna genów. Kultura i stojące z nią systemy wartości to przecież tylko rozwinięty zwierzęcy instynkt, zainstalowany program. Przekonaj mrówki, żeby zaczęły budować inaczej mrowiska. Nie dasz rady.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Przestań Lilly, ponoć siedzisz na wysokim urzędniczym czy uczelnianym krześle więc bądź poważna. Ani ono urzędnicze, ani uczelniane. I nie siedzę, rybko, tylko pracuję. Rzadko zdarza mi się usiąść (tak dosłownie). >Ach zapomniałem na chwilę, że urzędnikom i finansistom jest jak w raju. No... dosłownie. Zimno w doopę, dzikie zwierzę za każdym krzakiem i węże gryzą. >A teraz z tymi funduszami unijnymi to pewnie jak w raju w loży dla vip'ów? Jaja sobie robisz? Nie masz pojęcia, jak to wygląda z funduszami unijnymi. Zapomnij o loży. Ogólnie szału można dostać, zanim się coś uszarpie i przeznaczy na jakieś rozsądne cele.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jaja sobie robisz? Nie masz pojęcia, jak to wygląda z funduszami unijnymi. Zapomnij o loży. Ogólnie szału można dostać, zanim się coś uszarpie i przeznaczy na jakieś rozsądne cele.
Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego Niemcy dopłacają do Polski? Sądzisz, że dopłaciliby, gdyby Niemcy nie mogliby być właścicielami na terenie Polski ni Polaków jako najemnych pracowników zatrudniać?
To jest cały, doskonale zorganizowany, system dojenia biedaków, którzy biegnąc za własnym ogonem napędzają dynamo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >  To jest tak śmieszne jak wszystkie antysystemowe ruchu i postępujący radykalizm. Kiedy znowu Żydzi okażą się winni całego zła? Wkrótce? Ktoś chyba musi być winny sprawstwa zła i ktoś musi ponieść karę? Tak bez kary kiedy wszyscy wściekli? Tak to nie idzie. Winni muszą być i musi być kara!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ogólnie szału można dostać, zanim się coś uszarpie i przeznaczy na jakieś rozsądne cele.
Uszarpie? Przeznaczy? Rozsądnie?
To kto decyduje o tym co wypracują biedaki kapitalista czy urzędnik? A może to taki wiązany układ? Trochę ty, trochę ty a trochę jednak ja?
Co? Jakaś bezpłatna szkółka dla dzieci biedoty, harującej od świtu do nocy, co to tej biedoty na zapłacenie nauczycielowi za naukę ich dzieci nie stać? Szkółkę, w której zadbają o to, żeby dziecko biedoty nie zdobyło przypadkiem żadnej wiedzy i żeby w ślady rodziców ze spokojem poszło, w przekonaniu, że jest głupim, uzależnionym nierobem?
Ja znam te wasze numery dobrzy ludzie. Wszystko pięknie a świat psują leniwi, głupi, uzależnieni, nieodpowiedzialni, wszystkiemu sami sobie winni, ŹLI ONI. Bydło, motłoch i nie to co PAŃSTWO!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kiedyś jeszcze przekonam cię Jacku, że to nie są żarty. > To nie są żarty, nie udaję, nie wierzę w twoje wartości, wierzę we własne.
Tak jak Ci już wielokrotnie napisałem, ja z Twoją wiarą i Tobą samym problemu nie mam. Traktuję jej obecność śmiertelenie poważnie, choć niekoniecznie poważnie jej podstawy, celowość i sens - wierzysz i nie mnie to kwestionować, ni tym bardziej z czymkolwiek tutaj walczyć. Twój wybór. Ja zresztą też wierzę własnym przekonaniom, bynajmniej nie poprzestając na wierze. Co dnia korzystam z moich doświadczeń. Pozostańmy zatem przy swoich przekonaniach a historia pokaże, kto zestarzeje się spełniony.
> Każda akcja rodzi reakcję. Jeśli królowa przestaje dbać > o rój a zaczyna dbać o siebie samą, rój musi pozbyć się takiej > królowej. Musi przepędzić ją i zastąpić nową, która na powrót > zacznie dbać o cały rój.
Za Twoim apelem o uśmiercenie starej królowej musi stać wielka potrzeba szerokich mas, skoro zrozumiało go i poparło już tylu ludzi, w tym ocean Racjonalistów tego forum. Tak, nie mamy wyboru: rewolucja stoi u bram (bo Krystkon inaczej żyć nie umie) tymczasem pozdrawiam i życzę spokojnej nocy!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Za Twoim apelem o uśmiercenie starej królowej musi stać wielka potrzeba szerokich mas, skoro zrozumiało go i poparło już tylu ludzi, w tym ocean Racjonalistów tego forum. >Tak, nie mamy wyboru: rewolucja stoi u bram (bo Krystkon inaczej żyć nie umie) tymczasem pozdrawiam i życzę spokojnej nocy!
Gdybym przekonał ciebie i tobie podobnych to byłaby ewolucja nie rewolucja ale czy ty jesteś w stanie wyjrzeć ponad swoją chciwość?
Na tym etapie próbuję upowszechnić swoje poglądy i przyzwyczaić do ich istnienia. To nie czas jeszcze na zdobycie poparcia. Są zbyt rewolucyjne, żeby je od razu akceptować.
Na razie wystarczy mi, ze ty i tobie podobni w obliczu moich przekonań, stracicie podstawy dla twierdzeń, ze niejawny kapitał, przymus egzekucyjny, podatki obrotowe i tajemnice to najlepsze co mogło się ludzkości przytrafić. Potem zrobimy kolejny krok.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Gdybym przekonał ciebie i tobie podobnych to byłaby ewolucja > nie rewolucja ale czy ty jesteś w stanie wyjrzeć ponad swoją chciwość?
Nie bardzo widzę tą moją chciwość, ale chętnie się o niej dowiem jeśli, masz chęć ją wskazać.
>Na tym etapie próbuję upowszechnić swoje poglądy
Zgadza się. Nieśmiało zauważę że od wielu lat i ciągle w bazgrołach.
> i przyzwyczaić do ich istnienia
Jeśli taki był cel, to go już dawno osiągnąłeś. Przyzwyczaiłeś nas do swoich dziwnych poglądów.
> To nie czas jeszcze na zdobycie poparcia. Są zbyt > rewolucyjne, żeby je od razu akceptować.
Zgadzam się, iluzja jest często potrzebna, gdy jeszcze nie stać nas w 100% zmierzyć się z dojmującą rzeczywistością. Nie mam jednak wątpliwości, to Ty musisz się czegoś nauczyć, nie świat.
> Na razie wystarczy mi, ze ty i tobie podobni w obliczu moich > przekonań, stracicie podstawy dla twierdzeń
Słowa słowa słowa. Mnożysz je w kółko i ciągle piszesz na okrągło to samo, a ciągle stoisz w miejscu. Ewent. uciekasz od świadomości stania. Wiesz, że kto nie idzie do przodu ten się cofa?
> ze niejawny kapitał przymus egzekucyjny
Ciągle utwierdzasz ludzi w przekonaniu o Twojej awersji do przymusu egzekucyjnego, a my nie dość że jesteśmy tym już znudzeni, to znamy nawet jej powody: wiele mówią one o Tobie samym i Twojej historii, a nic o braku konieczności przymusu. Gdyby było inaczej, odpowiedziałbyś z sensem np. jak wybudować dom bez nadmiernego ryzyka narażania się na nieuczciwych podwykonawców, czy też jak chronić swoje prawa autorskie artysty przed nielegalnym kopiowaniem jego utworów. Twoje uniki czy milczenie są jednak całkowicie zrozumiałe: musisz się jeszcze nieco połudzić, żeby w końcu zacząć brać serio własną sytuację.
> Potem zrobimy kolejny krok
Spróbuj przymierzyć się kiedyś do zarabiania głową, nie rękami. Zarabianie głową daje znacznie lepsze perspektywy, to będzie właściwy krok u faceta po studiach. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
PS nie musisz mi powtarzać w kółko swoich postulatów. Znam je, odpisuję przez grzeczność ale w końcu mi się to znudzi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Twierdzę, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa. Bez> hierarchii nie ma społeczeństwa. Bez nadrzędności i> podporządkowania osobników nie może być mowy o współdziałaniu.Produkujesz truizmy. Wbrew pozorom hierarchia nie istnieje dlatego, że odkrył ją Krystian Konopka i napisał o tym na fR. > Mój model społeczny to czysty kapitalizm, pozbawiony przemocyJaki masz plan pozbawienia społeczeństwa przemocy? Przecież z tego co pamiętam, karą za nieprzestrzeganie reguł jest w Twoim systemie wygnanie, tudzież wykluczenie. Czyż to nie jest jedynie inna forma przemocy? > w którym własność prywatna i pieniądz są fundamentem życia społecznegoNa szczęście dziś jeszcze nie są. Przemoc również nie jest, to sprawa marginalna, stosowana m.in. czasem do takich niewypłacalnych ludzi, jak Ty. Ale ich przecież nie ma dużo. Każdy przeważnie ma instynkt samozachowawczy i unika nadmiernego ryzyka. Niestety przeważnie.. > Dostrzegam jednak mechanizmy, których ty nie dostrzegasz, w> których królowa matka przeistacza się w pasożyta roju.. którym byłeś w swoim mniemaniu kiedyś, a dziś odbywasz pokutę? > w których królowa matka pogłębia zaspokojenie własnych potrzeb> kosztem części robotnicTak, Ty wiesz, jak żyje się kosztem windykowanych osób, mając procent od zwindykowanego długu. > skazując je tym samym na niemożliwy wysiłek lub śmierć.. i skazując windykowane osoby na niemożliwy wysiłek, lub śmierć unikając świadomości co się im robi. Dobrze, że dziś masz świadomość ich stanu, który przecież jakoś mimochodem zajmując się tą branżą pogłębiłeś. Lepiej późno, niż wcale. Dla mnie Twoja pokuta jest zrozumiała. Ale tylko dla mnie. > Każda akcja rodzi reakcjęAno właśnie. W chwili obecnej zbierasz owoce tego mechanizmu, choć chyba nie całkiem sobie to uświadamiasz. > Jeśli królowa przestaje dbać o rój a zaczyna dbać o siebie samą,> rój musi pozbyć się takiej królowej. Musi przepędzić ją i zastąpić nowąNp. Solorz-Żaka?  Ale nikt jakoś oprócz Ciebie nie twierdzi, że król Polsatu jest bezużyteczny. Ludzie lubią oglądać TV i on im dostarcza takiej możliwości. Nawet królowa angielska Elżbieta nie jest całkiem bezużyteczna, choć społeczeństwo łoży na nią niemało. O kim zatem konkretnie myślisz? Trudno zgadnąć. > >Jeśli jednak Krystkon postawnowił w wolnych chwilach marzyć, a realnie trzymać się dna hierarchii rękami i nogami, to ja z tym problemu nie mam. Dla mnie może tak być.> Nie postanowiłem i nie mam w tym wyboruWarto tu dodać, że sam się tego wyboru pozbawiłeś w 2008r. a może i wcześniej, m.in. ślizgając się na lekcjach ekonomii na Uniwerku. Ale to przecież nasza wina, nie Twoja: powinniśmy wszyscy przyklasnąć Twoim cwaniackim postulatom i milczeć o prawdziwych przyczynach Twoich fantazji. > Nie jestem w stanie dalej współtworzyć współczesnych struktur> społecznych. Uznaję to za ZŁOChoć może powinno, ale życie nie jest sprawiedliwe, nie dając tych samych zdolności, pracowitości i kochających rodziców każdemu. Cóż ja mogę na to poradzić, że nie jesteś w stanie dalej współtworzyć współczesnych struktur społecznych? Że wolisz świat własnej iluzji? Niewiele, może poza dwoma rzeczami: a) nie będę Cię spierał w Twoich fantazjach bo wiem, że to Ci zaszkodzi. b) poradzę Ci parę rzeczy, które możesz już zmienić: np. upokarzającą pracę na umysłową, gdzie pracodawca ceni pracownika. > Chcę dążyć do dobra i tylko takie dążenie może dać mi dobre samopoczucie.Zacznij zatem od siebie. Ale zacznij. > Oczywiście, że źle czuję się będą na samym dnie ale co> mam zrobić skoro współcześnie wychodzenie z tego dna jest w> sprzeczności z moimi wartościami?Przede wszystkim popracuj nad owymi dotychczasowymi 'wartościami'. Szczerze Ci powiem (a wiem, że cenisz szczerość), że na razie są b. cwaniackie. Wbrew pozorom nie odszedłeś daleko z etyką od miejsca, gdzie byłeś na szczycie firmy widykacyjnej kilka lat temu. > Mam zgodzić się z tym z czym nie potrafię się zgodzić? Jakim cudem?Nie potrafisz? Czyżby? Tania wymówka. A mnie się zdaje, że potrafisz. Tylko nie chcesz. Łatwiej nadal żywić kult wobec swoich zdolności które się nie sprawdziły, niż stanąć z rzeczywistością twarzą w twarz. > Kiedyś jeszcze przekonam cię Jacku, że to nie są żarty. To> nie są żarty, nie udaję, nie wierzę w twoje wartości, wierzę we własne.Jesteś strasznie pogubiony Krystian. Pora zacząć się odnajdywać w społeczeństwie, jakim ono jest. I zostawić w końcu tą mechaniczną pokutę za sobą. Ta pokuta nikomu nie przyniesie nic dobrego. Ani innym ludziom, ani Tobie. Weź się za siebie w i w końcu się ogranij, czego Ci z całego serca życzę w Nowym Roku. Może zastanów się jeszcze nad moim pytaniem: skąd weźmiesz na dom, budowany w Twoim systemie, skoro będziesz się musiał na rok zwolnić z pracy, aby nadzorować i płacić za: a) ułożenie jednego pustaka b) ułożenie 1m kabla c) jednej dachówki d) wylanie jednego dcm3 betonu e) przyspawanie 1 m drutu zbrojenia f) ułożenie 1m rury co g) itd itp. Kto na to wszystko ma czas, wiedzę i finanse? Krystian Konopka? Może jego żona?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wynikiem CZYJEJ pracy są posiadane przez ciebie dobra.
W większości mojej, w małej cześci rodziców, którzy z kolei doszli do wszystkiego sami. Domyślam się, że trudno Ci to pojąć biorąc pod uwagę przykład uczenia się, efektywnej pracy a wreszcie zadłużania się, jaki dajesz własnym dzieciom.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | 21. Społeczeństwo wyemituje pieniądz gotówkowy, wg algorytmu przyjętego w demokracji bezpośredniej i wprowadzi go w obieg. Dopuszcza się istnienie wielu konkurencyjnych walut o alternatywnych sposobach emisji o ile we wszystkich walutach funkcjonować będzie ograniczenie oszczędności w pieniądzu zależne od wartości opodatkowanej własności prywatnej. 22. Niedostępność cudzego, prywatnego portfela dla wszystkich poza jego właścicielem znosi możliwość przymusowej egzekucji zarówno w wymiarze pieniądza jak i w wymiarze własności prywatnej. 23. Będzie obowiązywał limit oszczędności we wszelkich formach pieniądza zależny od wartości posiadanej i opodatkowanej własności prywatnej. Podstawy limit oszczędności powinien zostać ustalony w demokracji bezpośredniej i obejmować nie więcej niż kilka miesięcy świadczeń przeciętnego obywatela. 24. Zostanie zniesiona własność państwowa. 25. Znosi się osobowość prawną. 26. Znosi się instytucję pełnomocnictwa. 27. Znosi się ochronę pracownika. 28. Znosi się bezpłatną opiekę zdrowotną. 29. Znosi się bezpłatną edukację. 30. Znosi się państwową pomoc socjalną. 31. Zniesione zostaną wszelkie kary za ujawnienie tajemnic. 32. Państwo nie będzie prowadzić działalności gospodarczej. 33. Zostaną zniesione wszelkie terminy obowiązywania przepisów prawnych i urzędowania urzędników. Zostaną zastąpione formułą utrzymania większości, co oznacza, iż przepisy prawne obowiązują i urzędnicy urzędują wyłącznie do chwili utrzymania wymaganej większości. Z chwilą jej utraty przepisy tracą ważność a urzędnicy swój status. 34. Stopniowo zostaną otwarte granice państwa dla obcokrajowców i wprowadzony zostanie transparenty program pozyskania obywatelstwa przez imigrantów. 35. Zmienia się formułę armii: 1. Armia nie może działać poza terenem własnego kraju. 2. Armia nie może wystąpić przeciw własnym obywatelom. 3. Krajowa broń może trafić wyłącznie do armii narodowej i nie może opuścić terenu kraju. 4. Armia może nabywać broń wyłącznie w krajowych firmach, mieszczących się w kraju i których właścicielem jest obywatel. 5. Budżet armii i zakupy broni będą jawne. 6. O budżecie armii decyduje społeczeństwo w głosowaniu bezpośrednim. 36. Znosi się karę więzienia w i zastępuje ją karą pozbawienia obywatelstwa i wygnania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chcesz wspierać ciężko pracującego człowieka? > To chyba tylko w walce z pasożytami.
Jak wiesz, niestety nie podzielam Twojej mantry człowieka umęczonego własnymi błędami, bez zdolności wyciągania wniosków z własnych błędów. Wspieranie nie ma nic wspólnego z walką. Walka prowadzi do kolejnej walki, ta do wojny, a na wojnie traci większość. Tyle że Ty jeszcze do tego nie doszedłeś. Wszystko Konopka przed Tobą.
> Popatrz Jacku na pszczoły. Zapieprzają cały dzień efektywnie > a przyjdzie taki i im wszystko wyżre, ze nawet nie zorientują > się
To niech się orientują, a najlepiej by było w 2008r. Może i wcześniej na zajęciach z ekonomii?
> Dlatego czasem trzeba stanąć do walki, > bo inaczej idziesz do piachu.
Z pewnością pójdziesz do piachu, jeśli nie zmienisz pracy z obecnej na mniej upokarzającą i bardziej wykorzystującą Twoje atuty.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Moja praca zmieniła się w ostatnich tygodniach. Nie jestem już popychadłem. W tej chwili samodzielnie decyduję o tym co i jak mam zrobić. Uzgodniłem też umowę o pracę na warunkach nie gorszych od Niemców. Złożyłem deklaracje podatkowe za dwa lata wstecz wykazując wszystkie dochody. Nie jest to pracą, którą lubię ale też już nie nie lubię jej. Jest raczej neutralna.
To na początek. Za pewien czas poszukam lepszej pracy w handlu. Handel jest czymś co lubię i w czym mógłbym poczuć się dobrze. Zwłaszcza jeśli wiązałby się z częstymi podróżami. Kiedy znajdę cos lepszego powalczę o spłatę tego cholernego kredytu a takze wszelkich danin państwowych jakie kiedykolwiek uzyskałem. To na pewno potrwa ale będę do tego dążył konsekwentnie każdego dnia bez miejsca na niepoważny stosunek do życia czy odpoczynek.
Zachowam w sobie świadomość jak bardzo ci, którzy niczego nie mają są zależni od tych, którzy maja wszystko. Będę uczył się jak skutecznie i wiarygodnie kwestionować współczesne zasady i wartości aż przyczynię się do zmiany tego świata.
Bożek mi świadkiem - kapitał będzie jawny, podatki będą płacić ci, którzy skąpani są w złocie a nie biedota z Biedronki i nikt nikogo nie ukarze za wyrażenie prawdy, choćby prawda ta wielu demaskowała.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>To na początek. Za pewien czas poszukam lepszej pracy w handlu. Handel jest czymś co lubię i w czym mógłbym poczuć się dobrze.
Jasne. Lepsze deko handlu niż kilo roboty tak mówią. SPEKULACJA Krystkon...kupić tanio sprzedać drogo. Normalna rzecz.
Pamiętaj o jawności. Niech klient wie ile na tym zarabiasz. Ja myślę że powinieneś wysyłać klientom cennik w cenach zakupu a potem dogadywać się z nimi. Twoja konkurencja będzie bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>To na początek. Za pewien czas poszukam lepszej pracy w handlu. Handel jest czymś co lubię i w czym mógłbym poczuć się dobrze. >Jasne. Lepsze deko handlu niż kilo roboty tak mówią. SPEKULACJA Krystkon...kupić tanio sprzedać drogo. Normalna rzecz. >Pamiętaj o jawności. Niech klient wie ile na tym zarabiasz. Ja myślę że powinieneś wysyłać klientom cennik w cenach zakupu a potem dogadywać się z nimi. Twoja konkurencja będzie bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy.
No właśnie farmer. Ja w ogóle wyróżniłbym następującą tendencję, kiedy 20, 30 lat temu praktycznie nie znalazłbyś firmy, która podawałby swoje ceny sprzedaży do wiadomości publicznej a jedynie w potajemnych negocjacjach teraz pewnie z połowa firm publikuje już swoje cenniki w internecie. Kiedy współczesne przetargi publiczne są super tajne przez poufne, że 5 osobowe komisje sprawdzają czy plomba na kopercie jest nienaruszona, materiał, z którego wykonana jest koperta nie prześwituje a ludziom za naruszenie tajemnic grozi się więzieniem na allegro w najlepsze hulają jawne licytacje.
Dlaczego tak?
Nie wyobrażasz sobie pracy w handlu z wiedzą twoich klientów o twoich cenach zakupu?
Popatrz, żeby coś sprzedać potrzeba to w pocie czoła wyszukać, doinformować się, zdobyć odpowiednią wiedzę, sprawdzić jakość, sprawdzić opinie, sprawdzić zgodność, ustalić cenę, określić gwarancję, sprowadzić, zmagazynować, kupić w odpowiednio dużej ilości, zabezpieczyć, zaprezentować, sprzedać, dostarczyć, posprzedażnie serwisować.
Naprawdę sądzisz, że twój klient chce to wszystko zrobić za ciebie i ominąć twoją prowizję? Sądzisz, że gdyby twój klient wiedział, że za mp3, które chcesz mu sprzedać za 100zł a on gotów jest od ciebie je w tej cenie kupić, zapłaciłeś w Chinach przy zakupie 10.000 sztuk 5zł od sztuki to nie kupi tego, będzie żądał od ciebie ceny 10zł albo sam pojedzie do Chin po sztukę dla siebie?
Gdybyś naprawdę chciał ominąć wszystkie prowizje handlowe, finansowe i inne, żeby uzyskać wszystko możliwie najtaniej to proponuję wejść w rolę pustelnika w dżungli amazońskiej i wytwarzać wszystko od samych podstaw i bez pomocy i pośrednictwa innych ludzi. Sądzę, że na swoim garbie szybko odczułbyś korzyści tej zmiany.
TAK jestem praktycznie pewny tego, o czym ty sądzisz w tej chwili, bo nie w przyszłości, że nie jest możliwe, że handel może odbywać się przy całkowicie otwartych kartach. Mógłbyś klientowi wyraźnie określić wszelkie własne koszty zakupu, transportu, magazynowania a nawet podać wysokość swojego wynagrodzenia, ubezpieczenia itp. i na koniec wyrazić - chcę to sprzedać za 100zł i nie inaczej, kupujesz czy nie?
Myślisz, że pojadę samochodem daleko do rolnika, stracę kupę czasu, żeby kupić u niego 10kg jabłek za 1EUR/kg zamiast kupić sobie 1kg tych samych jabłek w Lidlu pod domem za EUR/kg? Broń mnie panie Bożku!
Przykro mi farmer ale twoje myślenie idzie powoli do lamusa. Za dobrze wykonaną pracę należy się godne wynagrodzenie. Jeśli handlowiec kupuje tanio dobrej jakości produkty, gromadzi je, przechowuje, zabezpiecza, prezentuje, gwarantuje wymianę w razie usterki chce drogo sprzedać ale dla mnie to i tak najlepsza z dostępnych ofert to ja to biorę ze świadomością, że 90% kosztów jest po stronie handlowca i 10% po stronie producenta.
Nic innego farmer nie postuluję, jak dobrowolna wymiana handlowa. Jestem przy tym przeciwnikiem nadzwyczajnych strat i korzyści, Kasę płaci się za dobrze wykonaną pracę a nie dlatego, że coś wiesz ale nikomu nie powiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) |
>Myślisz, że pojadę samochodem daleko do rolnika, stracę kupę czasu, żeby kupić u niego 10kg jabłek za 1EUR/kg zamiast kupić sobie 1kg tych samych jabłek w Lidlu pod domem za EUR/kg? Broń mnie panie Bożku!
Wróć do Polski i ochłoń. Albo zatrudnij się w dziale zakupów. Polityka zakupowa w firmie to klucz do sukcesu.
Są firmy gdzie wiadomo co i jak i te firmy jadą na gównianych marżach bo chcą przetrwać. Konkurencja duża wszyscy wiedzą co i jak. Ludzie głównie zapierdalają z dnia na dzień.
Jak masz know-how to stawiasz marżę jaka ci pasuje. Ale wystarczy że to know-how przestaje być atutem i robi się bida.
Ty optujesz za tym żeby ludzie żarli się nawzajem. W zawodach bez dużego zaangażowania konkurencja jest ostra. Ujebiesz jak zwykle w małych którzy będą jechali z ceną w dół aż do bólu.
>Nie wyobrażasz sobie pracy w handlu z wiedzą twoich klientów o twoich cenach zakupu?
Wyobrażam sobie i wiem jakie walki toczyły się o ominięcie dystrybutora. Dziś centrala w Polsce dyktuje ceny i zabiera to co mogło zostać w kieszeni ludzi. Jak jesteś mały to i tak gówno możesz. Ale nawet jak by si okazało że będą sami mali to prędzej czy później nastąpi konsolidacja.
Stawałeś kiedyś do przetargu jakiegoś?
Krystkon publikuj ceny zakupu. Potem zrób ofertę i zawieś ją na stronie. Masz jakiś problem? Jest coś co zrobisz czy tylko będziesz wiecznie czekał aż ktoś to zrobi za ciebie? Nie wiem może ludzie są głupi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Są firmy gdzie wiadomo co i jak i te firmy jadą na gównianych marżach bo chcą przetrwać. Konkurencja duża wszyscy wiedzą co i jak. Ludzie głównie zapierdalają z dnia na dzień. >Jak masz know-how to stawiasz marżę jaka ci pasuje. Ale wystarczy że to know-how przestaje być atutem i robi się bida.
Pięknie obnażasz istotę tajemnic w działalności gospodarczej. Dobrze taisz to niewiele świadczysz a inni wyświadczają ci wiele, źle taisz to musisz się narobić dla innych a uzyskujesz w zamian niewiele.
Wyobraź sobie teraz konsekwencje braku tajemnic w działalności gospodarczej. Myślisz, że ludzie przestaliby od tego dążyć do bogactwa i dobrobytu? Dopiero zaczęłoby się, z tym że z systemu wypadają darmozjady i skrajnie sfrustrowani nadmiarem pracy i niewystarczającym wynagrodzeniem.
>Ty optujesz za tym żeby ludzie żarli się nawzajem. W zawodach bez dużego zaangażowania konkurencja jest ostra. Ujebiesz jak zwykle w małych którzy będą jechali z ceną w dół aż do bólu.
Pożarliby się może trochę w pierwszym uderzeniu fali faktów, które dotarłby do ludzkiej świadomości. Zaraz potem zbudowaliby nowe porozumienie, które przesunęłoby dążenia wszystkich z zaspokojenia wyrafinowanych potrzeb rzadkiej grupki kapitalistów na zaspokojenie potrzeb większości.
>Wyobrażam sobie i wiem jakie walki toczyły się o ominięcie dystrybutora. Dziś centrala w Polsce dyktuje ceny i zabiera to co mogło zostać w kieszeni ludzi.
Gdyby centrala w Polsce zapłaciła podatek kapitałowy do kieszeni ludzi, byłoby w kieszeni ludzi choć z istniejącą centralą.
>Jak jesteś mały to i tak gówno możesz. Ale nawet jak by si okazało że będą sami mali to prędzej czy później nastąpi konsolidacja.
Niech sobie będzie i totalna konsolidacja, jedna firma w miejsce wszystkich innych, z podatkiem od kapitału opłacanym przez właściciela tej firmy, określanym przez wszystkich i wypłacanym do kieszeni wszystkich.
>Stawałeś kiedyś do przetargu jakiegoś?
Próbujesz się tu odwoływać do walki o przetrwanie w wadliwym systemie? Te przetargi to cyrk na kółkach a nie efektywna organizacja pracy.
>Krystkon publikuj ceny zakupu. Potem zrób ofertę i zawieś ją na stronie. Masz jakiś problem? Jest coś co zrobisz czy tylko będziesz wiecznie czekał aż ktoś to zrobi za ciebie? Nie wiem może ludzie są głupi.
Jak widzisz w moich postulatach nie znajdziesz przymusu zdradzenia wszelkich tajemnic. W moich postulatach jest zaledwie brak państwowych KAR za zdradzenie cudzych tajemnic. Trzymaj sobie w tajemnicy co tam chcesz jeśli potrzebujesz ale nie licz, że kiedy ktoś zdradzi twoją tajemnicę i prawda o tobie zostanie upubliczniona, to reszta sprawcę ujawnienia prawdy uwięzi w metalowej klatce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Myślisz, że ludzie przestaliby od tego dążyć do bogactwa i dobrobytu?
Myślę że lubisz zapierdzielać za darmo i żalić się na cały świat. Co ma piernik do wiatraka. To tobie się zdaje że qrwa jakimś rad sposobem kupisz sobie za swoją pracę pracę innych. A oni ci to oddadzą za darmo. Ponieważ ich marzeniem jest robić do upadłego aż się garba dorobią od uszczęśliwiania całego świata.
Daj se siana z tym podatkiem płaconym na rzecz innych. Chłopie ściągnij mi auto z USA i zapłać akcyzę a ja odkupię to auto od ciebie po cenie z USA bez akcyzy plus marża 1% dla ciebie.
Jak kupisz auto za 100 + 20 podatku to za ile je sprzedasz? Za 100? Co z tego że 30 mln ludzi otrzyma ten podatek. Kupujący i tak "musi" pokryć koszty.
Walczysz z wiatrakami bo się obudziłeś i zobaczyłeś że pociąg odjechał. Chcesz tyrać za darmo to tyraj. Albo spróbuj choć tego o czym piszesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy: > >Co dodam - nie mam wątpliwości, że zerealizowane zaszkodziłyby Tobie na równi z innymi.> Nie mam wątpliwości co do twoich przekonań. Jednak nie potrafisz ich uzasadnić.Robiłem to przez wiele ostatnich miesięcy. Jeśli nie byłeś w stanie moich uzasadnień zrozumieć - trudno. Co ciekawe - nawet wiem, z jakiego powodu nie byłeś. > państwa, w których jeden człowiek troszczy się o sytuację> ekonomiczną drugiego człowieka są zdecydowanie lepsze do> życia dla wszystkichNp. jak Niemcy obecnie?  Jak zwykle piszesz jakieś twierdzenie, a dowodów i przykładów brak. > od państw gdzie jeden człowiek osikuje drugiego człowieka sikiem prostymW Niemczech obecnie jeden człowiek olewa drugiego człowieka sikiem prostym? To, dlaczego nie wyjedziesz do państwa, o którym myślisz? Twoja żona zna przecież tyle języków perfect.. > Sam jakoś też chyba nie zamierzasz przeprowadzić się do Afryki> a tam znalazłbyś nie tylko strefy wolne od podatków czy zasiłków> socjalnychW Afryce jest upragnione państwo, o którym myślisz? > lecz możne nawet takie, że zaszlachtowanie drugiego człowieka> maczetą uszłoby ci na sucho.Nie raz nie dwa nam tu już sugerowałeś, że niejednego człowieka byś tak potraktował. Opuść Niemcy i jedź do Afryki - tam na pewno czeka na Ciebie raj  > ja wprost przeciwnie, chcę system znacznie pogłębićDziękuję za podpowiedź, choć to akurat rozumiem samodzielnie co chcesz pogłębić i z jakiego powodu. > być może do takiego stopnia, że funkcjonowanie> człowieka poza systemem stanie się w ogóle niemożliwe.Zgadza się. Bo po cóż nam względna obecna wolność? Na śmietnik z nią, przecież Krystian cierpi za swoje grzechy młodości (dramat!!) i cały świat ma się jego chciejstwu i cierpieniu podporządkować. Niech szarley zamiast pić od czasu do czasu herbatę pod swoimi gruszami zap** jak Krystian, nawet jeśli przewyższa go inteliencją, przedsiębiorczością i wiedzą życiową - niech zap**dala. Bo Krysitan cierpi! Bo Krystianowi źle!! Bo oszukano go na studiach serwując nudne wykłady!!! Bo zaciągnięto go w 2008r. w kajdanach do banku po kredyt!!!! Jeden wielki skandal i niesprawiedliwość !!!!!!!!!!!!!!!!!> Zaproponowałem w moich postulatach aby karą za przestępstwa> było wygnanie nie więzienie człowieka w klatce.Acha, wygnanie. Czyli jednak jakiś rodzaj przymusu przewidujesz. I po co była cała ta szopka z brakiem siłowej egzekucji?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | A odpowiedzią jest (poniżej) użycie wielkich słów o zasadach , prawdzie, wyzysku... > Listonoszu na rowerze, zamartwiaj się o mnie-bidnego, plizz...Podstawą jest założenie że listonosz nie ma prawa mieć domu Cytat: No, który z 2.600zł wynagrodzenia netto kupi działkę i wybuduje dom za 500.000zł
Bo przecież to niemożliwe. Listonosz, który ma dom jest na pewno złodziejem i oszustem (w oryginale mowa o społecznych zasadach, wyzysku i wypełnianiu kwitów) Nie można np... ożenić się i we dwoje pracować na ten dom, nie można dostać pomocy od rodziców, rodzeństwa, nie można samemu robić wykopu po pracy i formować pustaków. Niewyobrażalnym jest kredyt! Z jednej strony, właściciel powinien dzielić się swoją własnością, aby inni też coś mieli, z drugiej pewnie p. H-K diabli wezmą, kiedy się dowie, że postawiłem dom na ziemi DAROWANEJ w prezencie ślubnym. Znam mnóstwo ludzi, którzy mając niewielkie dochody dochrapali się domu z wielkim wysiłkiem, ale zaraz przeczytamy jakie to niemoralne jest odziedziczyć szklane domy, więc listonosz musi zapłacić podatek, który go zrujnuje. > W takim systemie ku biedactwu ludzie walą, jak ćmy do swiecy.Tak. Po co męczyć się z budową, skoro można zamieszkać w najlepszym hotelu w centrum Moskwy na koszt właścicieli domów? > A na szczycie piramidy kto jest? Cwaniacy, którzy potrafią to wszystko obejść. Wot krystkonizm  Tak, sam wiem jak oszukać ten system. Podatek płaci się tylko od zarejestrowanej własności. Nierejestrowaną każdy może jako swoją przypisać. Cóż więc za problem postawić pałac a do podatku zarejestrować... płot? Przecież nikt nie weźmie sobie pałacu jeśli dojść do niego nie może a podatek płacić musi... To system dla cwaniaków, niestety jeden z tych cwaniaków znów daje się nabrać na BTC i za czas jakiś będzie lamentował, że go oszukano
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > niestety jeden z tych cwaniaków znów daje się > nabrać na BTC i za czas jakiś będzie lamentował, że go oszukano
Tyle, że w 2008r. mały druczek mógł przeczytać, wcześniej na zajęciach z ekonomii na których mówiono o ryzyku inwestycyjnym uważać. W BTC teraz wejdzie jak w masło nawet bez małego druczku, opierając się już nie na wiedzy akademickiej, a na artykułach z internetu "bo przecież coś robić trzeba". Wot krystkonizm.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Cóż więc za problem postawić pałac a do podatku zarejestrować...Tylko Ministerstwo Prawdy, które na wszystko baczenie ma (niczym Wielki Brat) może zweryfikować kto ma pałac, a kto nie 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Podstawą jest założenie że listonosz nie ma prawa mieć domu
Podstawą jest Szarleyu to, że ci którzy na tym świecie zapieprzają niewiele mają, kiedy władcy umysłów, PANOWIE życia i śmierci, niezłe cwaniaki mówiące co jest dobre a co złe, żyją w szklanych wieżach. I nie żeby mi potem Jacek wypominał, że zazdroszczę innym życia w szklanych wieżach przez co chciałbym te wieże zburzyć. Niech sobie żyją. Na zdrowie! Jednak w warunkach jawnego kapitału, braku przymusu egzekucyjnego, podatków kapitałowych, ograniczeniach oszczędności pieniężnych, brak kar za zdradzenie cudzych tajemnic itd.
>Listonosz, który ma dom jest na pewno złodziejem i oszustem (w oryginale mowa o społecznych zasadach, wyzysku i wypełnianiu kwitów)
Rozmawiamy o tym od miesięcy. Kapitał to władza człowieka nad człowiekiem. Uznanie cudzej własności prywatnej to poddanie się woli drugiego człowieka, to poddanie się jego władzy. Własność prywatna nie różni się w swej naturze od tytułu władcy. Już ci tłumaczyłem, poddajesz się władzy innych ludzi nad, podporządkowujesz się woli innych ludzi, jeśli ta władza jest dla ciebie korzystna.
Każdy robol powinien mieć własny DOM. Każdy, kto zbudował w życiu 100 domów choć jeden powinien zachować dla siebie. Ale jeśli robole będą cały czas harować jedynie dla dobra elity to będą mieli figę z makiem.
>Nie można np... ożenić się i we dwoje pracować na ten dom, nie można dostać pomocy od rodziców, rodzeństwa, nie można samemu robić wykopu po pracy i formować pustaków. Niewyobrażalnym jest kredyt!
Widzisz w jak chorym systemie żyjemy, że musisz aż na spadki powoływać się, żeby usprawiedliwić posiadanie przez listonosza własnego mieszkania. Za 10 lat nie będzie zawodu listonosza więc 30 letni kredyt jaki listonosz zaciągnie, odkładając rzekomo dzięki niemu 500.000zł z 2.600zł dochodu miesięcznego, nie jest najlepszym pomysłem.
>Z jednej strony, właściciel powinien dzielić się swoją własnością, aby inni też coś mieli, z drugiej pewnie p. H-K diabli wezmą, kiedy się dowie, że postawiłem dom na ziemi DAROWANEJ w prezencie ślubnym.
Własność prywatna winna być opodatkowana z wielu powodów. Obok tego, że jest wynikiem pracy tych, którzy niewiele posiadają, to istniejące dobra winny być produktywne.
>Znam mnóstwo ludzi, którzy mając niewielkie dochody dochrapali się domu z wielkim wysiłkiem, ale zaraz przeczytamy jakie to niemoralne jest odziedziczyć szklane domy, więc listonosz musi zapłacić podatek, który go zrujnuje.
Znam ludzi, którzy bez wysiłku dochrapali się wiele więcej. Raczej z łatwością.
>Tak. Po co męczyć się z budową, skoro można zamieszkać w najlepszym hotelu w centrum Moskwy na koszt właścicieli domów?
Powiedział Szarley, żyjący z patentów zarejestrowanych przed laty. Mam nadzieję, że ta twoja praca polegająca na posiadaniu tych patentów nie męczy cię nadto?
>Tak, sam wiem jak oszukać ten system. Podatek płaci się tylko od zarejestrowanej własności. Nierejestrowaną każdy może jako swoją przypisać. Cóż więc za problem postawić pałac a do podatku zarejestrować... płot? Przecież nikt nie weźmie sobie pałacu jeśli dojść do niego nie może a podatek płacić musi...
Oszukiwanie systemu, w znaczeniu udawania przed innymi ludźmi trzymania się obowiązujących zasad, to przymiot współczesności. Jakbyś jeszcze nie zauważył, próbuję ciebie i innych przekonać do własnych propozycji bo dokładnie wiem, że jeśli ty i inni nie uwierzycie, że jest to dobre dla was, to takich zasad jakie proponuję po prostu nie będzie. Podstawą zasad społecznych jest to, że większość chce takich zasad przez co trzyma się zasad, bo widzi w tym własną korzyść i sens.
>To system dla cwaniaków, niestety jeden z tych cwaniaków znów daje się nabrać na BTC i za czas jakiś będzie lamentował, że go oszukano
Nie martw się, nikt nie zmusi cię abyś moje postulaty zaakceptował. Jak widzisz nie postuluję kar na przypadek gdybyś się ze mną nie zgodził.
Twoje "NIE BO NIE" jest dla mnie wiążące. O ile nie zdołam cię przekonać nic się nie zmieni a jak widzisz zmiany twoich przekonań nic jeszcze nie zapowiada.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Kapitał to władza człowieka nad człowiekiem. Wybacz, nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą.
>Uznanie cudzej własności prywatnej to poddanie się woli drugiego człowieka, to poddanie się jego władzy. Wybacz, nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą.
>Własność prywatna nie różni się w swej naturze od tytułu władcy. Wybacz, nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą.
>Już ci tłumaczyłem, poddajesz się władzy innych ludzi nad, podporządkowujesz się woli innych ludzi, jeśli ta władza jest dla ciebie korzystna. Wybacz, nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą.
>Każdy robol powinien mieć własny DOM. Każdy, kto zbudował w życiu 100 domów choć jeden powinien zachować dla siebie. Ale jeśli robole będą cały czas harować jedynie dla dobra elity to będą mieli figę z makiem. Chcesz zmieniać świat, najpierw go poznaj. Poznaj ŚWIAT a nie swoją projekcję W mojej wsi wielu robotników ma domy, Ty nigdy nie dorobisz się domu, bo całą pensje przepuszczasz na luksusowe mieszkanie
>Widzisz w jak chorym systemie żyjemy, że musisz aż na spadki powoływać się, żeby usprawiedliwić posiadanie przez listonosza własnego mieszkania. Ma prawo do domu po rodzicach, ty chcesz mu ten dom opodatkować tak, że go straci Czyj system wybierze listonosz?
>>Z jednej strony, właściciel powinien dzielić się swoją własnością, aby inni też coś mieli, z drugiej pewnie p. H-K diabli wezmą, kiedy się dowie, że postawiłem dom na ziemi DAROWANEJ w prezencie ślubnym. >Własność prywatna winna być opodatkowana z wielu powodów. I JEST Poznaj ŚWIAT a nie swoją projekcję (żadnego nie podałeś w przekonujący sposób)
>Obok tego, że jest wynikiem pracy tych, którzy niewiele posiadają, to istniejące dobra winny być produktywne. Precz z idiotami, którzy sadzą róże (doniczki na balkonie polecasz pod owies czy żyto?)
>>Tak. Po co męczyć się z budową, skoro można zamieszkać w najlepszym hotelu w centrum Moskwy na koszt właścicieli domów? >Powiedział Szarley, żyjący z patentów zarejestrowanych przed laty. Mam nadzieję, że ta twoja praca polegająca na posiadaniu tych patentów nie męczy cię nadto?
Moja praca jest efektywna i społecznie użyteczna i mam powody do dumy z niej To nie sztuka j.bać jak głupi. sztuka zrobić coś co innym służy i godziwie na tym zarobić
>Jakbyś jeszcze nie zauważył, próbuję ciebie i innych przekonać do własnych propozycji bo dokładnie wiem, że jeśli ty i inni nie uwierzycie, że jest to dobre dla was, to takich zasad jakie proponuję po prostu nie będzie. Bo te zasady NIE są dobre ani dla mnie, ani dla społeczeństwa
>Podstawą zasad społecznych jest to, że większość chce takich zasad przez co trzyma się zasad, bo widzi w tym własną korzyść i sens. Przekonałeś już kogokolwiek?
>Twoje "NIE BO NIE" Rozmawiaj ze mną, a nie ze swoją projekcją mnie
Świat wg Krystkona (w przenośni) Świat jest zły, bo podczas kiedy jedni mają zielone światło na skrzyżowaniu, inny GODZINAMI muszą się podporządkowywać ich władzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Świat jest zły, bo podczas kiedy jedni mają zielone> światło na skrzyżowaniu, inni GODZINAMI muszą się> podporządkowywać ich władzy.Wsiadł niedowidzący do samochodu, nie widzi swojego zielonego światła i ma żal do społeczeństwa, że inni widzą, czuje się im podporządkowany a nikt na skrzyżowaniu do niego nie podbiega z żadną informacją. Więc od kilku lat siadł do Racjonalisty, żeby propagować swój pogląd nt. niezbędności chłopców na usługi niewidomych kierowców przy skrzyżowaniach. Ech.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dobre. Jest nowina od Jacka dla wszystkich cierpiących na tym świecie "świat jest piękny". Idź i zanieś im ją.
A nie zapomnij wspomnieć, ze są głupimi, nieużytecznymi, roszczeniowymi, nieodpowiedzialnymi nierobami, zakala tej ziemi i żeby wzięli przykład z ciebie jak człowiek potrafi sobie wspaniale radzić, być samowystarczalnym i nie narzekać.
I żeby im do głowy jakakolwiek zmiana nie przychodziła, bo nie życzysz sobie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A nie zapomnij wspomnieć, ze są głupimi, nieużytecznymi, > roszczeniowymi, nieodpowiedzialnymi nierobami
Piszę o faktach: pracujesz nieefektywnie. To żadna sztuka. Robisz to podobnie, jak nieefektywne były Twoje wcześniejsze działania na studiach, w biznesie czy przy ocenie inwestycyjnego ryzyka w 2008r. Nie sztuka zapieprzać. Sztuka robić to z głową. Ani nie jesteś głupi, ani nie jesteś nierobem. Potrzeba, byś się po prostu czegoś nauczył i wyciągnął ze swoich doświadczeń wnioski. Czy to zrobisz, czy nie - Twoja sprawa. Ja się nie mieszam.
> żeby wzięli przykład z ciebie jak człowiek potrafi > sobie wspaniale radzić
Ok, to już prostuję Twoje kolejne fantazje na mój temat: broń Panie Boże nie bierz przykładu ze mnie. Chcę, żebyś sobie poradził zupełnie niezależnie ode mnie.
> nie narzekać
A narzekaj, tylko niekoniecznie to pokazuj akurat tutaj. Rob to np. przy dzieciach lub żonie, w lesie, podczas drogi do pracy etc.
> I żeby im do głowy jakakolwiek zmiana nie > przychodziła, bo nie życzysz sobie.
I znów pudło. Owszem, chcę zman. Tylko idiota twierdzi, że wszystko jest już dobrze i nic nie potrzeba reformować. Zmiany są nieodzowne, to typowa cecha społeczeństw: potrzeba optymalizacji i podwyższania efektywności. Chcę zmian, byle z głową. Ale na pewno nie chcę jakichkolwiek zmian.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > żeby im do głowy jakakolwiek zmiana nie przychodziła, bo nie życzysz sobie
Poza tym: do głowy może Ci przychodzić praktycznie wszystko. Ja z tym problemu nie mam. Myś o czym chcesz i jak chcesz, byleś tego nie wiciskał na siłę innym.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> żeby im do głowy jakakolwiek zmiana nie przychodziła, bo nie życzysz sobie >Poza tym: do głowy może Ci przychodzić praktycznie wszystko. Ja z tym problemu nie mam. >Myś o czym chcesz i jak chcesz, byleś tego nie wiciskał na siłę innym. Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Piszemy w bazgrołach, kar za niezaakceptowanie moich postulatów nie przewiduję, więc przyznaj ze z mojej strony wszystko jest super.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Piszemy w bazgrołach, kar za niezaakceptowanie moich> postulatów nie przewidujęOoo.. i żadnego wykluczenia, nawet z grona posiadaczy?  > więc przyznaj ze z mojej strony wszystko jest super.Raczej średnio na jeża. Gdybyś spuścił z tonu wciskacza, byłoby znacznie lepiej. Nie jest super. Używasz np. chamskich metod manipulanckich: czując się winnym swojego aktualnego położenia próbujesz wzbudzać w innych poczucie winy za to, że im się wiedzie w życiu. Np. w szarleyu. Wiesz, czasem w realu można za to dostać w pysk.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Kapitał to władza człowieka nad człowiekiem. >Wybacz, nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą.
Kto rządzi w twoim domu? Powiedz jak przypuszczasz, kto rządzi w prywatnej firmie?
Tu już pojadę z grubej rury. Kto rządzi światem? Politycy? Donald Tusk? Nie rób jaj.
>Wybacz, nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą.
Uuuu kapitał to żadna władza i z tego powodu ludzie mordują się dla kapitału.
>Chcesz zmieniać świat, najpierw go poznaj. Poznaj ŚWIAT a nie swoją projekcję
Z tej wypowiedzi wynika, że ty już świat poznałeś ale najwyraźniej nie masz zamiaru go zmieniać.
>W mojej wsi wielu robotników ma domy, Ty nigdy nie dorobisz się domu, bo całą pensje przepuszczasz na luksusowe mieszkanie
Nie przepuszczam swojego dochodu na mieszkanie tylko na właściciela mieszkania. Człowiekowi coś się w końcu należy, ciężko haruje, posiada mieszkanie, w którym z pewnością nigdy nie był.
>Ma prawo do domu po rodzicach, ty chcesz mu ten dom opodatkować tak, że go straci
Zasad przestrzega się dla wzajemnych korzyści. Jeśli zasada uprzywilejowuje innego twoim kosztem to należy ją olać. Uznanie nieopodatkowanej własności prywatnej przez biedaków jest właśnie taką zasadą, którą należy olać.
>Czyj system wybierze listonosz?
Jest już przynajmniej jasne, że podzieliliśmy system społeczny na twój i mój i że chcemy odmiennych zasad. Stąd już blisko abyśmy uznali się wzajemnie za niemoralnych.
>>Własność prywatna winna być opodatkowana z wielu powodów. >I JEST
Podatkiem kapitałowym i w żadnym razie obrotowym.
>Precz z idiotami, którzy sadzą róże
Za to więcej strzeżonych osiedli. Mur na 10m wysoki z zasiekami pod napięciem, żeby się żaden plew nie przedostał. Wówczas wewnątrz będzie pięknie i ludzie piękni. I tylko trochę brzydoty czasami kiedy sprzątacze wtargną, żeby zebrać brudne gacie PAŃSTWA do prania.
>(doniczki na balkonie polecasz pod owies czy żyto?)
A bezpłatne szkoły to dlatego, że biedoty nigdy nie będzie stać na nauczyciela? Przecież ci ludzie pracują?
>Moja praca jest efektywna i społecznie użyteczna i mam powody do dumy z niej
Znaczy posiadanie przez ciebie patentu dla wynalazku jakiego dokonałeś lata temu jest pracą społecznie użyteczną? Może kiedy wynajdowałeś to jeszcze pracowałeś, teraz zwyczajnie doisz.
>To nie sztuka j.bać jak głupi. sztuka zrobić coś co innym służy i godziwie na tym zarobić
Więc wychodzi na to, że najbardziej innym służą spekulanci. I kto by pomyślał, że spekulant to taki sługa. Z tą ludzką godnością to Szarleyu bywa różnie na świecie, niektórzy nie mają tej przyjemności. Potrzeba przyznać iż pojęcia "jebać" i "głupi" cokolwiek mówią o twoim stosunku do głupich jebaczy. A mówią, że żadna praca nie hańbi. Pieprzenie, hańbi, można dostrzec choćby po twojej pogardzie.
>Bo te zasady NIE są dobre ani dla mnie, ani dla społeczeństwa
Może i biedaki już połapali się w tym, że nie mają nic do stracenia, tylko nie wiedzą co zrobić, żeby jednak coś mieć? Jak sądzisz?
>Przekonałeś już kogokolwiek?
Chciałbym żebyś był pierwszy, a to czego człowiek chce jest dobre.
>Rozmawiaj ze mną, a nie ze swoją projekcją mnie
Weź pod uwagę interes innych ludzi a nie tylko swój własny. Tłumaczę Jackowi, wytłumaczę też tobie, wystarczy spojrzeć na pozycję organizmu w przyrodzie w porównaniu z koloniami bakterii, żeby dojść do wniosku, żeby dojść do wniosku, że współpraca, wzajemna troska o siebie nawzajem i współodpowiedzialność opłaca się bardziej od pchania tylko we własny otwór gębowy.
>Świat wg Krystkona (w przenośni) >Świat jest zły, bo podczas kiedy jedni mają zielone światło na skrzyżowaniu, inny GODZINAMI muszą się podporządkowywać ich władzy.
Ty o sygnalizacji na skrzyżowaniu a ja o sygnalizacji na samochodach, która uprawnia co niektórych do jazdy jak im się tam tylko podoba bez względu na to czy inni stoją i czekają czy też nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>Kapitał to władza człowieka nad człowiekiem.> >Wybacz, nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą.> Kto rządzi w twoim domu?Nikt. Nie ma kim rządzić = nie ma rządzenia. Dla Ciebie kapitał to jest już kilka centów na bułkę, a władzę ma jedzący bułkę nad niejedzącym > Powiedz jak przypuszczasz, kto rządzi w prywatnej firmie?Właściciel, ale jego władza jest mocno ograniczona. Tak mocno, że można raczej mówić o organizowaniu pracy pracownikom, niż o rządzeniu pracownikami Za to w Twoim systemie.... jak to będzie? > >Wybacz, nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą.> Uuuu kapitał to żadna władza i z tego powodu ludzie mordują się dla kapitału.Fakt, że ludzie mordują w celach rabunkowych nie udowadnia Twojej tezy Zabijają dla pieniędzy nie dla władzy. Nie da się dyskutować z nieudowadnialną mantrą > >W mojej wsi wielu robotników ma domy, Ty nigdy nie dorobisz się domu, bo całą pensje przepuszczasz na luksusowe mieszkanie> Nie przepuszczam swojego dochodu na mieszkanie tylko na właściciela mieszkania. Człowiekowi coś się w końcu należy, ciężko haruje, posiada mieszkanie, w którym z pewnością nigdy nie był.Twój wybór, Widocznie tak lubisz, widocznie tak bardzo ci się podoba fakt, że posiadanie jest pracą, że to finansujesz. Ja bym nie płacił, przeniósłbym się do Słubic i dojeżdżał, lub poszukał pracy w swoim zawodzie i budował dom Ale skoro ty tak lubisz to co jest.... > >Ma prawo do domu po rodzicach, ty chcesz mu ten dom opodatkować tak, że go straci> Zasad przestrzega się dla wzajemnych korzyści.Znów odwracasz kota, ja o listonoszu, który ma dom, Ty o jakichś wzajemnych korzyściach Proponujesz system, w którym listonosz ma płacić podatki, a Ty nie. Wzajemność wymaga także jego korzyści ; pokaż mi jego korzyść, bo Twoją widzę. > >Precz z idiotami, którzy sadzą róże> Za to więcej strzeżonych osiedli.Nie odwracaj kota ogonem. Piszesz, że : Cytat: istniejące dobra winny być produktywne. Czyli sadzenie róż jest czymś złym i to nie ma niczego wspólnego z osiedlami za murami > >Moja praca jest efektywna i społecznie użyteczna i mam powody do dumy z niej> Znaczy posiadanie przez ciebie patentu dla wynalazku jakiego dokonałeś lata temu jest pracą społecznie użyteczną?Praca nad wynalazkiem jest społecznie użyteczna (jeśli nie jest, wynalazca nie dostaje ani grosza). > Może kiedy wynajdowałeś to jeszcze pracowałeś, teraz zwyczajnie doisz.Ale kiedy pracowałem, nie dostawałem ani grosza. Zarabiam dopiero teraz. Zawiść Cię zżera, zwykła zawiść. > >To nie sztuka j.bać jak głupi. sztuka zrobić coś co innym służy i godziwie na tym zarobić> Więc wychodzi na to, że najbardziej innym służą spekulanci. I kto by pomyślał, że spekulant to taki sługa.Nie, nie dośpiewywuj sobie > Z tą ludzką godnością to Szarleyu bywa różnie na świecie, niektórzy nie mają tej przyjemności.Np Ty? Nigdy nie będziesz jej miał. Nie wyniosłeś jej z domu. Po prostu > A mówią, że żadna praca nie hańbi. Pieprzenie, hańbi, można dostrzec choćby po twojej pogardzie.Znów fantazjujesz na mój temat. Szanuję każdą, dobrze wykonaną, społecznie użyteczną pracę. Twoja praca podczas studiów okazała się albo źle wykonana, albo społecznie nieużyteczna, skoro myjesz gary, więc nie ma powodu, aby ją szanować. Poza tym sam siebie głosisz niewolnikiem.... Nie gardzę Twoją obecną pracą, ale nie daję Ci prawa do uznawania,że jesteś jedynym pracującym, że praca innych (np moja) to żadna praca. Nie daję Ci prawa do uznawania,że jedynie Tobie należy się szacunek i wynagrodzenie. Nie gardzę Twoją obecną pracą, ale nie daję Ci prawa do pogardy dla innych. > >Bo te zasady NIE są dobre ani dla mnie, ani dla społeczeństwa> Może i biedaki już połapali się w tym, że nie mają nic do stracenia, tylko nie wiedzą co zrobić, żeby jednak coś mieć? Jak sądzisz?Sądzę, że mają zbyt wiele do stracenia, (w Berlinie nawet robotnik ma dach nad głową i samochód) i dlatego boją się krystkonizmu. To nie czasy Marxa. Dlatego Twój "system" trafia w próżnię. Listonosz, który ma dom też puknie się w czoło, kiedy mu powiesz, "płać na mnie podatek, bo ja nie mam majątku" > >Rozmawiaj ze mną, a nie ze swoją projekcją mnie> Weź pod uwagę interes innych ludzi a nie tylko swój własny.Powtórzę: Rozmawiaj ze mną, a nie ze swoją projekcją mnie. Interes nie ma z tym niczego wspólnego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Te pieniądze to po prostu stosunek nadrzędności i podporządkowania. >To kto wycenia kopiący dołek czy zlecający? Dam ci dolara za wykopanie dziury. Choćby się nie wiem jak targować, wycena nie przerobi kopacza na zleceniodawcę.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Mówiłem ci. Kapitał to hierarchia, znaczenie woli poszczególnych ludzi dla całego społeczeństwa lub po prostu przywództwo, przewodnictwo.
Powtarzasz to głupstwo od miesięcy a dowodu brak
>Zuckerberg w ten sposób określa społeczeństwu cele, decyduje o kierunkach działania całej masy ludzi. Co zdecyduje inni zrealizują. W pogoni za własnością, za pieniędzmi, za zyskiem to tylko instynkt. Pomijając indywidualne motywy rzeczywistość wygląda tak, że Zuckerberg jest po prostu przewodnikiem stada, samcem alfa. Inni wykonają to czego on będzie chciał.
Zuckerberg robi DOKŁADNIE TO CO TY POSTULUJESZ. Płaci dobrowolny podatek od swojego kapitału
>Sądzę, że ludzie nie mają świadomości tego, że to co określają mianem kapitału jest rozwinięciem instynktu stadnego, tworzącego wśród homo sapiens hierarchę. Ale ty pyerdolisz
Obliczysz w końcu mój podatek? Odpowiesz czy motorynka to już kapitał?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Odpowiesz czy motorynka to już kapitał?Kapitał to kapitał, czyli babcia i motorynka też. Krystkon zapomniał jednak o nieuczciwych praktykach nieujawniania kapitału w postaci motorynek przez ich właścicieli, oraz o godnych pochwały donosicielach na właścicieli nieujawnionych motorynek "wybranym organizacjom użytkowników"  Ech, co za deficyt wiedzy o ludziach i świecie.. żal d*** ściska.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | 16. Jeśli zgłoszone świadectwo własności zostanie zaakceptowane przez większość użytkowników, system ewidencjonuje je i świadectwo zaczyna podlegać wycenie przez pozostałych użytkowników systemu. 17. Akceptacja świadectw własności pochodzących od określonych użytkowników lub potwierdzonych przez wybrane organizacje użytkowników może odbywać się automatycznie 18. Wycena zarejestrowanych świadectw własności przez pozostałych użytkowników odbywa się do maksymalnej wysokości posiadanych przez pozostałych użytkowników środków na koncie. 19. Wartość świadectwa będzie średnią wszystkich obowiązujących wycen. 20. Dla każdego wycenionego świadectwa własności, system wykreuje nowe ujemne GODZINKI o wartości świadectwa w taki sposób, iż przesunie dolną granicę limitu portfela posiadacza świadectwa z poziomu 0 do poziomu ujemnego. Właściciel będzie mógł zatem wydać GODZINKI ujemne, przelewając je na konta innych użytkowników, osiągając ujemny stan własnego portfela. 21. System automatycznie powiększy także dodatni limit portfela właściciela świadectwa do poziomu limitu ujemnego. Jeśli świadectwo własności zostanie wycenione na 1000G i portfel uzyska przez to dolną granicę limitu wydatków (-1000G) dodatni limit oszczędności poszerzy się także z pierwotnej wartości 400G do 1000G. Powiększony świadectwem własności limit portfela będzie symetryczny np. (-1000G; 1000G) 22. W przypadku sprzedaży, utraty świadectwa własności, spadku jego wartości, limit portfela powróci sukcesywnie do przedziału podstawowego (0G; 400G), w tempie określonym wielkością obrotów konta. 23. Tempo kreacji powiększonego ujemnie i dodatnio limitu portfela oraz unicestwienia powiększonego limitu do wielkości podstawowych nie będzie wyższe niż 10% obrotów na koncie. Jeśli obroty miesięczne w portfelu wynoszą 1000G tempo wzrostu i spadku limitu nie będzie większe niż 100G miesięcznie. 24. Jeśli w chwili zmniejszenia limitu portfela do limitu podstawowego (0G; 400G), portfel będzie miał ujemny stan GODZINEK, wszystkie świeżo wpływające GODZINKI zostaną automatycznie przeksięgowane na pokrycie stanu ujemnego aż do osiągnięcia przez portfel dolnej granicy zmniejszonego limitu 0G. Do osiągnięcia zera z portfela nie będzie można wydawać GODZINEK. 25. Świadectwo własności może zostać unieważnione na wniosek właściciela lub innego dowolnego użytkownika jeżeli większość użytkowników systemu to zaakceptuje. 26. Jeśli stan portfela użytkownika wyceniającego świadectwo spadnie poniżej wyceny, wycena przestaje obowiązywać. 27. Z chwilą zaewidencjonowania świadectwa własności użytkownik potrzebuje odprowadzać na rzecz pozostałych użytkowników systemu stały podatek od własności w wysokości ułamka wartości świadectwa, określonego przez większość użytkowników w specjalnej funkcji portfela dla zachowania posiadania świadectwa. 28. Środki w określonych cyklach zostają automatycznie przeksięgowane. Jeśli część użytkowników systemu nie może przyjąć podatków w związku z limitem portfeli, podatki wpływają na konta tych tylko, którzy są w stanie je przyjąć. (W obecnej chwili proponuję odrębne państwowe konto pieniężne i demokratycznie określany budżet) 29. W przypadku nieopłacenia podatku świadectwo własności automatycznie przepływa do majątku użytkownika, który wycenił je najwyżej a w zamian za to do majątku tracącego świadectwo przepływają środki pieniężne z jego wyceny. Zdarzenie należy traktować jako sprzedaż. 30. Dla łatwiejszej ewidencji nowych użytkowników i świadectw własności mogą powstać wiarygodne grupy użytkowników systemu, zajmujące się zgłoszeniami, których zgłoszenia będą na liście automatycznej akceptacji zgłoszeń. 31. Zarejestrowane świadectwa własności stanowią podstawę ochrony cudzej prywatnej własności, przez wszystkich użytkowników systemu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w687036]Ostatnio sam sobie zaprzeczył pisząc najpierw "w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkach" a zaraz potem "Jeżeli społeczeństwo ma dyktować podatki to musi mieć pewne narzędzia> 1 Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie ma, więc już na wstępie klops"{/url]Tak więc napiszę to innymi słowy. W tej chwili społeczeństwa decydują o podatkach w formie pośredniej wybierając parlamenty. Jeśli chcesz dać społeczeństwu prawo ustanawiania podatków w formie bezpośredniej musisz dać temu społeczeństwo narzędzia do uchwalania podatków. Jedynym znanym mi narzędziem jest referendum. Proszę przedstawić projekt pytania. Teraz lepiej? > Inna "szarleyowa mądrość" jest taka, że bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu, na "dowód" czego przedstawił jakieś przykłady, w których... gaz jest zbywany!  Bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu wszystkim nabywcom. Wystarczy zbyć go 90% nabywców za wyższą cenę lub przy mniejszym opodatkowaniu żeby zarobić więcej Podam ten przykład jeszcze raz: Sytuacja A (dot krystkonizmu) Gazovnik kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje 100 klientom po 100 kubików rocznie po 2 złote za kubik społeczność każe mu płacić podatek w wysokości 10% wartości gazociągu rocznie a gazociąg inny gazownik wycenił na 100 tysięcy złotych. Zysk gazownika : ((2-1)*100*100)-(0,1*100000) = 0 Sytuacja B (dot krystkonizmu) Gazownik odcina gaz 10 zwolennikom najwyższych podatków i ponosi stratę! Zysk gazownika : ((2-1)*90*100)-(0,1*100000) = -1000 W następnym roku już nie ma takich odważnych, którzy optowaliby za 10% podatkiem, spokojnie godzą się na podatek 1% wartości (głosowania są jawne) Zysk gazownika : ((2-1)*90*100)-(0,01*100000) = 8000 Potem można znów przyłączyć niepokornych pyskaczy i powiększyć zyski zwiększając sprzedaż, a potem wiedząc, że już żaden odbiorca nie fiknie, bo wie jak słodko jest marznąć, podnosi cenę gazu i swoje zyski. Przypomnę podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku. Coś jeszcze jest dla Ciebie niejasne?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> W tej chwili społeczeństwa decydują o podatkach w formie pośredniej wybierając parlamenty. Jeśli chcesz dać społeczeństwu prawo ustanawiania podatków w formie bezpośredniej musisz dać temu społeczeństwo narzędzia do uchwalania podatków.A gdzie ja społeczeństwu chcę prawo stanowienia podatków dać, przecież zupełnie nie to twierdziłam! Twierdziłam jedynie, że decydowanie o wysokości podatków przez odbiorców gazu jest w stanie powstrzymać windowanie cen nie mniej skutecznie, niż robi to obecnie państwo. > Jedynym znanym mi narzędziem jest referendum. Proszę przedstawić projekt pytania.Twoja prośba może być uprawniona wobec kogoś, kto powołał referendum jako narzędzie głosowania w krystkonizmie, dla mnie, w obliczu tego co tu napisałeś, taką osobą jesteś np. Ty sam. I nie wiem co nazywasz znanym Ci narzędziem bezpośredniej demokracji, skoro zarazem sugerujesz, że jakieś konkretne referendalne pytanie jest niemożliwe; na czym polega takie znawstwo narzędzia, które polega na wykluczeniu jego użycie bez wskazania przyczyny? > >Inna "szarleyowa mądrość" jest taka, że bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu, na "dowód" czego przedstawił jakieś przykłady, w których... gaz jest zbywany!  > Bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu wszystkim nabywcom.Niestety za pomocą tego "sprytnego" zabiegu "nabywcami gazu" nazwałeś zarówno tych, którzy gaz nabyli, jak i tych, którzy go nie nabyli... > Podam ten przykład jeszcze raz [...] sprzedaje [...] sprzedaż [...]No ale nadal wszystko w Twoich przykładach opiera się na zbycie, co znaczy, że niesłusznie zanegowałeś moje twierdzenie, iż bogactwo właściciela gazociągu wynika z istnienia zbytu. > >Coś jeszcze jest dla Ciebie niejasne?Dla mnie jasna jest nawet przyczyna Twojej arogancji.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Jedynym znanym mi narzędziem jest referendum. Proszę przedstawić projekt pytania.> Twoja prośba może być uprawniona wobec kogoś, kto powołał referendum jako narzędzie głosowania w krystkonizmie, dla mnie, w obliczu tego co tu napisałeś, taką osobą jesteś np. Ty sam.Znasz inną metodę bezpośredniej demokracji, niż wiec lub referendum? (wiec niemożliwy w licznych społeczeństwach) > I nie wiem co nazywasz znanym Ci narzędziem bezpośredniej demokracji,Wiec lub referendum (wiec niemożliwy w licznych społeczeństwach) > skoro zarazem sugerujesz, że jakieś konkretne referendalne pytanie jest niemożliwe;Np niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: "Jakie powinny być podatki?" > na czym polega takie znawstwo narzędzia, które polega na wykluczeniu jego użycie bez wskazania przyczyny?Znów uciekasz do zabawy słówkami > >>Inna "szarleyowa mądrość" jest taka, że bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu, na "dowód" czego przedstawił jakieś przykłady, w których... gaz jest zbywany!  > >Bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu wszystkim nabywcom.> Niestety za pomocą tego "sprytnego" zabiegu "nabywcami gazu" nazwałeś zarówno tych, którzy gaz nabyli, jak i tych, którzy go nie nabyli...jeśli niewłaściwie "nazwałem" to użyłem niewłaściwej "nazwy" czyli niewłaściwego "słowa" Stać Cię jedynie na zabawę słowami? Podważasz meritum mojego hipotetycznego przykładu? > >Podam ten przykład jeszcze raz [...] sprzedaje [...] sprzedaż [...]> No ale nadal wszystko w Twoich przykładach opiera się na zbycie, co znaczy, że niesłusznie zanegowałeś moje twierdzenie, iż bogactwo właściciela gazociągu wynika z istnienia zbytu.jeśli niewłaściwie "nazwałem" to użyłem niewłaściwej "nazwy" czyli niewłaściwego "słowa" Stać Cię jedynie na zabawę słowami? Podważasz meritum mojego hipotetycznego przykładu? > >>Coś jeszcze jest dla Ciebie niejasne?> Dla mnie jasna jest nawet przyczyna Twojej arogancji.Dla mnie też, ale użyj może argumentów zamiast "argumentu" że użyłem niewłaściwego słowa, lub mam arogancję
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Znasz inną metodę bezpośredniej demokracji, niż wiec lub referendum? Najpewniej nie wiesz dlaczego wolno mi Twoje pytanie uznać za nieuprawnione, więc od odpowiedzi uchylę się tylko częściowo: nie mam podstaw by twierdzić, że nie istnieją inne niż wymienione przez Ciebie narzędzia demokracji bezpośredniej.
>niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: "Jakie powinny być podatki?" A niby czemu nie?
>>na czym polega... ? >Znów uciekasz do zabawy słówkami Jeśli zabawą nazywasz mój zwyczaj układania słów w pytania pogrążające oponenta, to do takiej zabawy nie uciekam, lecz dążę.
>jeśli niewłaściwie "nazwałem" to użyłem niewłaściwej "nazwy" czyli niewłaściwego "słowa" >Stać Cię jedynie na zabawę słowami? Wg Ciebie zabawą jest dbanie o to, by słowa były używane zgodnie ze swoim znaczeniem, a nie na łapu-capu?
>Podważasz meritum mojego hipotetycznego przykładu? Tak, każdy przedstawiony przez Ciebie przypadek dotyczy zbytu, bo kiedy zbytu zabraknie, bogactwo dystrybutora gazu nie powstanie; więc ten dystrybutor z nabywcami gazu będzie się liczył.
>użyj może argumentów zamiast "argumentu" że użyłem niewłaściwego słowa Pisząc "tak" zamiast "nie" także "tylko" użyłbyś niewłaściwego słowa...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Znasz inną metodę bezpośredniej demokracji, niż wiec lub referendum? >Najpewniej nie wiesz dlaczego wolno mi Twoje pytanie uznać za nieuprawnione,
Nie wiem dlaczego wolno Ci uznać moje pytanie za nieuprawnione
>więc od odpowiedzi uchylę się tylko częściowo: nie mam podstaw by twierdzić, że nie istnieją inne niż wymienione przez Ciebie narzędzia demokracji bezpośredniej. Czajniczek Russella?
>>niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: "Jakie powinny być podatki?" >A niby czemu nie? Bo nie ma algorytmu, który z sumy odpowiedzi uczyniłby przepis prawa Nie ma algorytmu, który wyliczyłby wysokość podatku
>>>na czym polega... ? >>Znów uciekasz do zabawy słówkami >Jeśli zabawą nazywasz mój zwyczaj układania słów w pytania pogrążające oponenta, to do takiej zabawy nie uciekam, lecz dążę. Jeśli celem jest pogrążenie oponenta, a nie jego przekonanie to wywieszę białą flagę
>>jeśli niewłaściwie "nazwałem" to użyłem niewłaściwej "nazwy" czyli niewłaściwego "słowa" >>Stać Cię jedynie na zabawę słowami? >Wg Ciebie zabawą jest dbanie o to, by słowa były używane zgodnie ze swoim znaczeniem, a nie na łapu-capu? Nie wiem. Nie mam zdania
>>Podważasz meritum mojego hipotetycznego przykładu? >Tak, każdy przedstawiony przez Ciebie przypadek dotyczy zbytu, bo kiedy zbytu zabraknie, bogactwo dystrybutora gazu nie powstanie; więc ten dystrybutor z nabywcami gazu będzie się liczył. Zbytu nie zabraknie, zostanie ograniczony do 90%. przykład 10% "odciętych" od gazu, którym dupy zmarzną wyleczy pozostałych z pomysłów podnoszenia podatku gazownikowi
>>użyj może argumentów zamiast "argumentu" że użyłem niewłaściwego słowa >Pisząc "tak" zamiast "nie" także "tylko" użyłbyś niewłaściwego słowa... Przykro mi ale nie rozumiem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Znasz inną metodę bezpośredniej demokracji, niż wiec lub referendum? >>Najpewniej nie wiesz dlaczego wolno mi Twoje pytanie uznać za nieuprawnione, >Nie wiem dlaczego wolno Ci uznać moje pytanie za nieuprawnione Ponieważ nie twierdziłam tego, co było tezą tego pytania, tzn że inne niż referendum i wiec metody demokracji bezpośredniej są możliwe.
>>więc od odpowiedzi uchylę się tylko częściowo: nie mam podstaw by twierdzić, że nie istnieją inne niż wymienione przez Ciebie narzędzia demokracji bezpośredniej. >Czajniczek Russella? Czyżbym domagała się dowodu?
>>>niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: "Jakie powinny być podatki?" >>A niby czemu nie? >Bo nie ma algorytmu, który z sumy odpowiedzi uczyniłby przepis prawa To wystarczy algorytm, który z sumy odpowiedzi utworzy prawo stworzyć.
>Jeśli celem jest pogrążenie oponenta, a nie jego przekonanie to wywieszę białą flagę Jeśli głosisz rzeczy nie zasługujące na obronę, to wieszaj tę flagę, bo tracisz czas.
>Zbytu nie zabraknie No pewnie, a zadba o to właściciel gazociągu, który, wbrew temu co twierdziłeś, zbytem gazu się bogaci.
>10% "odciętych" od gazu, którym dupy zmarzną wyleczy pozostałych z pomysłów podnoszenia podatku gazownikowi Wśród pozostałych 90% znajdą się gotowi poratować gazem tych szykanowanych.
>>>użyj może argumentów zamiast "argumentu" że użyłem niewłaściwego słowa >>Pisząc "tak" zamiast "nie" także "tylko" użyłbyś niewłaściwego słowa... >Przykro mi ale nie rozumiem Tego to ja nie rozumiem, ale bez przykrości.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>>>Znasz inną metodę bezpośredniej demokracji, niż wiec lub referendum? >>>Najpewniej nie wiesz dlaczego wolno mi Twoje pytanie uznać za nieuprawnione, >>Nie wiem dlaczego wolno Ci uznać moje pytanie za nieuprawnione >Ponieważ nie twierdziłam tego, co było tezą tego pytania, tzn że inne niż referendum i wiec metody demokracji bezpośredniej są możliwe.
Znów zabawa słówkami?
>>Czajniczek Russella? >Czyżbym domagała się dowodu? To czego się domagasz?
>>>>niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: "Jakie powinny być podatki?" >>>A niby czemu nie? To nie jest wymaganie dowodu?
>>Bo nie ma algorytmu, który z sumy odpowiedzi uczyniłby przepis prawa >To wystarczy algorytm, który z sumy odpowiedzi utworzy prawo stworzyć. Pokaż mi taki algorytm a uwierzę. (pamiętaj, że tego nie może robić urzędnik, tylko maszyna!) Na pytanie "Jakie powinny być podatki" dostajesz trzy odpowiedzi: 1 niewielkie 2 progresywne 3 niskie dla wykorzystanej własności wysokie dla ugorów
Proszę o algorytm
>>Jeśli celem jest pogrążenie oponenta, a nie jego przekonanie to wywieszę białą flagę >Jeśli głosisz rzeczy nie zasługujące na obronę, to wieszaj tę flagę, bo tracisz czas. Zasługują na obronę przed merytorycznymi kontrargumentoma
>>Zbytu nie zabraknie >No pewnie, a zadba o to właściciel gazociągu, który, wbrew temu co twierdziłeś, zbytem gazu się bogaci.>10% "odciętych" od gazu, którym dupy zmarzną wyleczy pozostałych z pomysłów podnoszenia podatku gazownikowi >Wśród pozostałych 90% znajdą się gotowi poratować gazem tych szykanowanych.
Wybacz, ale gazu się w wiadrach nosić nie da. podciągnięcie go dętkami spowoduje śmierć mnóstwa ludzi. Twój argument jest nierzeczywisty
>>>>użyj może argumentów zamiast "argumentu" że użyłem niewłaściwego słowa >>>Pisząc "tak" zamiast "nie" także "tylko" użyłbyś niewłaściwego słowa... >>Przykro mi ale nie rozumiem >Tego to ja nie rozumiem, ale bez przykrości. Cóż, rozmawiasz z cudzoziemcem, czasem wychodzi językowa bariera
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Nie wiem dlaczego wolno Ci uznać moje pytanie za nieuprawnione> >Ponieważ nie twierdziłam tego, co było tezą tego pytania, tzn że inne niż referendum i wiec metody demokracji bezpośredniej są możliwe.> Znów zabawa słówkami?Znów ta nieszczęsna logika.  > >>Czajniczek Russella?> >Czyżbym domagała się dowodu?> To czego się domagasz?A domagam się czegoś? > >>>>niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: "Jakie powinny być podatki?"> >>>A niby czemu nie?> To nie jest wymaganie dowodu?Nie, to wytknięcie gołosłowności. > >>Bo nie ma algorytmu, który z sumy odpowiedzi uczyniłby przepis prawa> >To wystarczy algorytm, który z sumy odpowiedzi utworzy prawo stworzyć.> Pokaż mi taki algorytm a uwierzę.Nie musisz wierzyć, faktom łaski nie robisz. A w kwestii referendum podatkowego są one takie, iż ustalenie jakie mają być podatki jest wykonalne, podobnie jest z referendami, oraz nie wskazano powodu dla którego połączenie tych dwóch działań miałoby się nie udać. > (pamiętaj, że tego nie może robić urzędnik, tylko maszyna!)To bez znaczenia, skoro każdą maszynę zrobił człowiek. > Na pytanie "Jakie powinny być podatki" dostajesz trzy odpowiedzi:> 1 niewielkie> 2 progresywne> 3 niskie dla wykorzystanej własności wysokie dla ugorów> Proszę o algorytmInstrukcja głosowania może taką epicką dowolność wykluczyć. > >>Jeśli celem jest pogrążenie oponenta, a nie jego przekonanie to wywieszę białą flagę> >Jeśli głosisz rzeczy nie zasługujące na obronę, to wieszaj tę flagę, bo tracisz czas.> Zasługują na obronę przed merytorycznymi kontrargumentomaTo w końcu wywiesisz tę białą flagę, czy nie?  > gazu się w wiadrach nosić nie da.Dlatego wymyślono np. butle. > Cóż, rozmawiasz z cudzoziemcem, czasem wychodzi językowa barieraCzemu nie aż taka, byś nie uważał się za znawcę "zabaw słówkami"?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Pokaż mi taki algorytm a uwierzę. >Nie musisz wierzyć, faktom łaski nie robisz. >A w kwestii referendum podatkowego są one takie, iż ustalenie jakie mają być podatki jest wykonalne, podobnie jest z referendami, oraz nie wskazano powodu dla którego połączenie tych dwóch działań miałoby się nie udać.
Uda się z pewnością! Wystarczy przygotować w URZĘDZIE projekt ustawy podatkowej i zadać pytanie w referendum "czy jesteście za przyjęciem ustawy podatkowej" TAK/NIE
Bardzo proste, tylko że rozmawiamy o modelu Krystiana a tam jest inaczej. Tam każdy głosujący proponuje swój system podatkowy. Uwierzę weń, kiedy zobaczę model >>Na pytanie "Jakie powinny być podatki" dostajesz trzy odpowiedzi: >>1 niewielkie >>2 progresywne >>3 niskie dla wykorzystanej własności wysokie dla ugorów >>Proszę o algorytm >Instrukcja głosowania może taką epicką dowolność wykluczyć.
"Jakie powinny być podatki" z "instrukcją" już nie jest pytaniem "Jakie powinny być podatki"
>>gazu się w wiadrach nosić nie da. >Dlatego wymyślono np. butle. Napełniane w ramach sąsiedzkiej pomocy w mieszkaniach czy piwnicach?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Wystarczy przygotować w URZĘDZIE projekt ustawy podatkowej i zadać pytanie w referendum "czy jesteście za przyjęciem ustawy podatkowej" TAK/NIE No i sam widzisz, a dopiero co pisałeś "Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie ma, więc już na wstępie klops"
> tylko że rozmawiamy o modelu Krystiana a tam jest inaczej. Tam każdy głosujący proponuje swój system podatkowy. Nie określałeś powyższych wymogów, napisałeś, że nie da się w referendum pytać o podatki, więc dowiodłam Ci, że można.
>"Jakie powinny być podatki" z "instrukcją" już nie jest pytaniem "Jakie powinny być podatki" W takim razie każde wyborcze pytanie jest w istocie czym innym niż można to wnosić z ich treści, bo instrukcje są przecież zawsze.
>>>gazu się w wiadrach nosić nie da. >>Dlatego wymyślono np. butle. >Napełniane w ramach sąsiedzkiej pomocy w mieszkaniach czy piwnicach? Żadna różnica czy w piwnicy czy w mieszkaniu, chodzi o to, że jawna szykana pobudzi do solidarności.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Wystarczy przygotować w URZĘDZIE projekt ustawy podatkowej i zadać pytanie w referendum "czy jesteście za przyjęciem ustawy podatkowej" TAK/NIE> No i sam widzisz, a dopiero co pisałeś "Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie ma, więc już na wstępie klops"Tylko, że rozmawiamy o systemie w którym: Cytat:Na bazie cyfrowego portfela przypiętego do konkretnej osoby każdy będzie musiał dodatkowo wykonać zadanie polegające na określeniu przedziałów wartości mienia i stóp procentowych podatków związanych z tymi przedziałami. a nie o pytaniu, które zadałem Do tego cytatu przywołałem przykład, na który nie mam odpowiedzi ani w postaci liczby, ani algorytmu. Twierdzisz, że jest algorytm? To go pokaż. > > tylko że rozmawiamy o modelu Krystiana a tam jest inaczej. Tam każdy głosujący proponuje swój system podatkowy.> Nie określałeś powyższych wymogów,..stosując skrót myślowy. > napisałeś, że nie da się w referendum pytać o podatki, więc dowiodłam Ci, że można.Dowiodłaś. Huraaaaa! Tylko przy zmienionym założeniu (znów zabawa słowami i udowadnianie, że rozmówca zastosował skrót myślowy) > >"Jakie powinny być podatki" z "instrukcją" już nie jest pytaniem "Jakie powinny być podatki"> W takim razie każde wyborcze pytanie jest w istocie czym innym niż można to wnosić z ich treści, bo instrukcje są przecież zawsze.Nie zawsze są niezbędne dla głosującego. Jeśli są niezbędne, stają się składnikiem pytania > >>>gazu się w wiadrach nosić nie da.> >>Dlatego wymyślono np. butle.> >Napełniane w ramach sąsiedzkiej pomocy w mieszkaniach czy piwnicach?> Żadna różnica czy w piwnicy czy w mieszkaniu, chodzi o to, że jawna szykana pobudzi do solidarności.Żadna. Zwłaszcza dla ofiar - im już będzie wszystko jedno. Zdaje się mości dobrodziejko, że w swoim prawniczym zamiłowaniu do półsłówek i tropieniu skrótów myślowych doprowadzasz do tego, że trzeba na wstępie rozmowy zdefiniować np "gaz" w tym także określić jego skład chemiczny (w sieci jest inny niż w butlach) przywołać kartę bezpieczeństwa, normy bezpieczeństwa dotyczące jego rozlewania, normy jakościowe butli, Definicje ATEX, IP , pozycje w zbiorze paw dotyczące uprawnień gazowników.... Nie życzę Ci, aby Twój sąsiad pomagał innemu sąsiadowi napełniając mu z gazociągu butlę, tym bardziej nie życzę tego w krystkonizmie, w którym nie wyegzekwujesz odszkodowania za zniszczone mienie (o ile przeżyjesz) Trzeba sporej inteligencji, żeby udawać nieczytatkę z taką perfekcją, jak Ty to czynisz. Nie pomyślałaś o wykorzystaniu swojej inteligencji do lepszych celów?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Tylko, że rozmawiamy o systemie [...] a nie o pytaniu, które zadałemA, to przepraszam, że odpowiedziałam na Twoje pytanie. > Twierdzisz, że jest algorytm? To go pokaż.Twierdzisz, że tak twierdzę? To to pokaż. > >> tylko że rozmawiamy o modelu Krystiana a tam jest inaczej. Tam każdy głosujący proponuje swój system podatkowy.> >Nie określałeś powyższych wymogów,> ..stosując skrót myślowy.To przyjmij, że w odpowiedzi dostałeś taki sam skrót.  > >napisałeś, że nie da się w referendum pytać o podatki, więc dowiodłam Ci, że można.> Dowiodłaś. Huraaaaa! Tylko przy zmienionym założeniuTyle, że zmienionym przez Ciebie. > znów zabawa słowamiZnów "zabawa słowami"? > Nie zawsze [instrukcje] są niezbędne dla głosującego. Jeśli są niezbędne, stają się składnikiem pytaniaFakt. Zatem kiedy ujawnisz jakie założenia ma uwzględnić pytanie, będzie można tworzyć instrukcję. > >>>>gazu się w wiadrach nosić nie da.> >>>Dlatego wymyślono np. butle.> >>Napełniane w ramach sąsiedzkiej pomocy w mieszkaniach czy piwnicach?> >Żadna różnica czy w piwnicy czy w mieszkaniu, chodzi o to, że jawna szykana pobudzi do solidarności.> Żadna. Zwłaszcza dla ofiar...Użytkownicy gazu znają ryzyko, więc "ostrożność będzie z nimi".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Twierdzisz, że jest algorytm? To go pokaż. >Twierdzisz, że tak twierdzę? To to pokaż. Zabawa słowami mnie nie interesuje
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Twierdzisz, że jest algorytm? To go pokaż. >>Twierdzisz, że tak twierdzę? To to pokaż. >Zabawa słowami mnie nie interesuje Dowiedziesz tego odnosząc się do meritum.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>>>Twierdzisz, że jest algorytm? To go pokaż. >>>Twierdzisz, że tak twierdzę? To to pokaż. >>Zabawa słowami mnie nie interesuje >Dowiedziesz tego odnosząc się do meritum.
Wybacz, ale po rozmowie z Tobą to ja już nie wiem co jest meritum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>>Twierdzisz, że jest algorytm? To go pokaż. >>>>Twierdzisz, że tak twierdzę? To to pokaż. >>>Zabawa słowami mnie nie interesuje >>Dowiedziesz tego odnosząc się do meritum. >Wybacz, ale po rozmowie z Tobą to ja już nie wiem co jest meritum. Co jednak nie znaczy, że wiedziałeś to w trakcie rozmowy i przed nią.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | @Szarley >rozmawiamy o modelu Krystiana a tam jest inaczej. Tam każdy głosujący proponuje swój system podatkowy. Uwierzę weń, kiedy zobaczę model
Nie kłam. Zaproponowałem JEDEN, WSPÓLNY podatek od własności prywatnej, którego wysokość będzie określana w demokracji bezpośredniej, w miejsce wszystkich innych państwowych podatków i opłat.
I co mam ci policzyć średnie stopy podatku dla różnych przedziałów wartości mienia, żeby ci coś udowodnić. Nie rób jaj.
Przypomnę jednak w ogóle o czym rozmawiamy. Powtórzę moje postulaty z korektami - może wpierw pierwsze 15 bo jestem zryty robotą a za chwilę znowu do niej wracam. Reszta potem:
1. Państwem są zasady społeczne zgodne potrzebami wszystkich obywateli, dobrowolnie, bez żadnego przymusu przez obywateli akceptowane, przestrzegane dla wspólnego dobra i stojącego za nim indywidualnego dobra każdego obywatela oraz organizacja społeczna na tych zasadach oparta. 2. Podstawową funkcją państwa jest obrona wolności każdego obywatela a zatem znoszenie wszelkich form przymusu i przemocy istniejących w społeczeństwie. 3. Przymiotem każdej hierarchii społecznej jest przymus. Państwo będzie zatem nieustannie dążyć do ograniczenia wszelkich form hierarchii społecznej, do osłabienia wszelkich form społecznych stosunków nadrzędności i podporządkowania, dążąc do tego aby władza jednego człowieka nad drugim istniała wyłącznie w celu dobra wspólnego obu ludzi i nigdy w celu indywidualnych korzyści jednego człowieka kosztem drugiego. 4. Państwo będzie wykluczać wszelki przymus społeczny, w tym także przymus państwowy lecz przede wszystkim zniesie przymus uznania cudzej własności prywatnej, przymus wykonania zobowiązań i przymus podatkowy. 5. Istota własności prywatnej i istota zobowiązania zmienią się tak aby wszelka własność prywatna była uznawana przez wszystkich obywateli, oraz wszelkie zobowiązania były wykonywane przez wszystkich obywateli dobrowolnie i bez żadnego przymusu. 6. Zmienia się funkcjonującą w społeczeństwie fundamentalną dla społeczeństwa zasadę "umów należy dotrzymywać" na nową wartość "umowa istnieje do chwili, do której strony umowy jej chcą". 7. Różnice społeczne są naturalnym wynikiem różnic fizycznych, intelektualnych i emocjonalnych pomiędzy ludźmi, można i należy je akceptować. Zbyt duże różnice, nadmiar władzy człowieka nad człowiekiem, staje się jednak źródłem patologicznych stosunków społecznych, których właściwością są bardzo silne napięcia i potężne antagonizmy mogące prowadzić do wzajemnego wyniszczenia się. Społeczność powinna zatem postępować wg takich zasad społecznych, które znoszą możliwość powstania nadmiernych różnic. 8. Państwo powinno nauczać etyki, życia w społeczeństwie, umiejętności odróżnienia dobra wspólnego od dobra indywidualnego kosztem drugiej osoby. 9. Konstytucję, podatki, budżet, sposób emisji pieniądza ustalać będzie się w demokracji bezpośredniej. 10. Stosunki cywilne ogranicza się do stosunków wynikających z posiadania i przelewu własności prywatnej rzeczy materialnych i pieniądza wyłącznie gotówkowego. 11. Wyklucza się możliwość istnienia pieniądza bezgotówkowego i jego kreację poprzez depozyt i kredyt. 12. Znosi się państwową ochronę wartości niematerialnych i prawnych w stosunkach cywilnych i zastępuje ją ochroną własności prywatnej rzeczy materialnych. 13. Wyklucza się możliwość egzekucji zobowiązań cywilnych poprzez stworzenie publicznej, powszechnej, jawnej, rozproszonej księgi kapitału, zawierającej w sobie zapis świadectw własności prywatnej i rozkładu gotówki, dającej możliwość dysponowania własnością prywatną i gotówką jedynie właścicielowi. 14. Kredyt i jego spłatę zastępuje się nową formą kreacji pieniądza, wg której ilość pieniądza w prywatnym portfelu, limit dodatnich oszczędności i limit ujemnych wydatków w pieniądzu powiększają się wraz z nabyciem opodatkowanej własności prywatnej i pomniejszają wraz z wyzbyciem się tej własności. 15. System ewidencji świadectw własności i rozkładu gotówki powinien mieć formę rozproszonej księgi kapitału której właścicielem są wszyscy użytkownicy systemu. Księga powinna być tak skonstruowana, iż zmiany jej zapisów dokonać mogą jedynie właściciele świadectw własności i gotówki w wymiarze własnego kapitału lub wszyscy działając wyłącznie wspólnie.
Żeby utrwaliło się ale również po to, żeby wyrazić stałość moich przekonań mimo wielu ataków i całej masy poniżeń.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >@Szarley >>rozmawiamy o modelu Krystiana a tam jest inaczej. Tam każdy głosujący proponuje swój system podatkowy. Uwierzę weń, kiedy zobaczę model >Nie kłam. Zaproponowałem JEDEN, WSPÓLNY podatek od własności prywatnej, którego wysokość będzie określana w demokracji bezpośredniej, w miejsce wszystkich innych państwowych podatków i opłat. Tak. Zaproponowałeś.
>I co mam ci policzyć średnie stopy podatku dla różnych przedziałów wartości mienia, żeby ci coś udowodnić. TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko w ten sposób jesteś s stande udowodnić, że uchwalenie takiego podatku w bezpośredniej demokracji jest możliwe A to jeszcze nie rozwiązuje problemu! Jeśli kapitałem jest samochód to czy także motocykl? Jeśli motocykl to czy także motorynka? Rower? Wrotki? Gdzie jest granica między konsumpcją a kapitałem?
Nie rób jaj. >Przypomnę jednak w ogóle o czym rozmawiamy. Powtórzę moje postulaty z korektami - może wpierw pierwsze 15 bo jestem zryty robotą a za chwilę znowu do niej wracam. Reszta potem: 1 Przestań się nad sobą użalać to już na nikim nie robi wrażenia, nie ty jeden pracujesz. Twoje użalanie ma tylko usprawiedliwić brak wyliczenia podatku 2 Dzięki za przypomnienie Twoich mantr znam je, ale większości nie poradzisz obronić 3 Przypomnienie tych postulatów jest tylko próbą rozmycia dyskusji i uniknięcia odpowiedzi i usprawiedliwić brak wyliczenia podatku
Prawie wszystkie Twoje postulaty to pobożne życzenia u podstawy których leży zmiana DNA gatunku
Policz podatek z przykładów, które Ci podałem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Np niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: >"Jakie powinny być podatki?"
Pomyśleć, że ludzie rozmieniają cząstki elementarne na drobne zderzając je w potężnych akceleratorowych, obliczają trajektorie lotów kosmicznych, szyfrują treść na bazie splątania fotonów, żeby żaden nieautoryzowany umysł nie zapoznał się z nią, tworzą trójwymiarowe obraz a jego mać pytania o wysokość podatków w demokracji bezpośredniej zadać nie potrafią.
Rozwiążmy ten wielce skomplikowany problem, który przekreśla moje postulaty.
Pytanie: Czy chcesz zastąpić wszelkie dotychczasowe podatki i opłaty państwowe jednym, określanym w demokracji bezpośredniej podatkiem od własności?
Odpowiedzi: - TAK - NIE - NIE WIEM czy mogę zaufać takiemu sformułowaniu wyboru, bo wszyscy chcecie mnie robić jedynie w konia
Na podstawie odpowiedzi TAK tworzymy w otwartym i rozproszonym oprogramowaniu na wzór bitcoina, którego zapisów nie będzie w stanie nikt indywidualnie zmienić a co najwyżej wszyscy działając wspólnie, portfele, których funkcją będzie także określenia podatku od własności.
Na bazie cyfrowego portfela przypiętego do konkretnej osoby każdy będzie musiał dodatkowo wykonać zadanie polegające na określeniu przedziałów wartości mienia i stóp procentowych podatków związanych z tymi przedziałami.
1000x prostsze od współczesnych zasad podatkowych.
Ale, zawsze jest jakieś ale, do tego potrzeba jak w piosence aby ludzi dobrej woli było więcej ale jest mniej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Pomyśleć, że ludzie rozmieniają cząstki elementarne na drobne zderzając je w... a jego mać pytania o wysokość podatków w demokracji bezpośredniej zadać nie potrafią.No pacz pan, nie potrafią! Dlatego, że cząstki elementarne rozbijają nieliczni, a referendum jest dla wszystkich > Rozwiążmy ten wielce skomplikowany problem, który przekreśla moje postulaty.> Pytanie:> Czy chcesz zastąpić wszelkie dotychczasowe podatki i opłaty państwowe jednym, określanym w demokracji bezpośredniej podatkiem od własności?> Odpowiedzi:> - TAK> - NIENo ok. Załóżmy (!!), że większość odpowie "TAK" 1 tego pytania wcześniej nie zadałeś! 2 Spróbuj zapytać na fR - taka mała ankieta, ciekaw jestem co odpowiedzą (3 Pojawią się pytania do autora koncepcji np o WYCENĘ trwałego majątku a nawet o definicję kapitału!) > Na podstawie odpowiedzi TAK tworzymy w otwartym i rozproszonym oprogramowaniu na wzór bitcoina, którego zapisów nie będzie w stanie nikt indywidualnie zmienić a co najwyżej wszyscy działając wspólnie, portfele, których funkcją będzie także określenia podatku od własności.> Na bazie cyfrowego portfela przypiętego do konkretnej osoby każdy będzie musiał dodatkowo wykonać zadanie polegające na określeniu przedziałów wartości mienia i stóp procentowych podatków związanych z tymi przedziałami.Zasymulujmy wyniki Wyborca A od 0 do 100 zł - podatek 10% od 100 do 1000 podatek 8% powyżej 1000 podatek 2% Wyborca B od 0 do 1000 zł - podatek 20% od 1000 do 10000000 podatek 40% powyżej 10000000 podatek 70% Wyborca C od 0 do 10000 zł - podatek 0% od 10000 do 100000 podatek 0,1% od 100000 do 100000 podatek 20% od 100000 do 10000000 podatek 25% od 10000000 do 100000000 podatek 80% powyżej 100000000 podatek 1000% Wyborca D od 0 do 10 zł - podatek 500% od 10 do 100 podatek 600% od 100 do 1000 podatek 1000% powyżej 1000 podatek 10000% Wyborca E Powyżej 1 zł - podatek 100% Wyborca F od 0 do 5000 zł podatek 100% powyżej 5000 zł podatek 0% Wyborca G zerowy podatek Wyborca H 100 % od wartości firm 0 % od wartości domów Wyborca I 0 % od wartości firm 100 % od wartości domów szarley: 10 % od wartości firm 0,01 od pozostałych nieruchomości % wyborca K Nie będę głosować, bo mój szef kazał mi głosować za zerowym podatkiem dla kapitalistów Pokaż mi wyliczenie podatku, z tych 10 głosów, a wtedy uwierzę, że można podatek od kapitału uchwalić w bezpośredniej demokracji > 1000x prostsze od współczesnych zasad podatkowych.Udowodnij na powyższym przykładzie > Ale, zawsze jest jakieś ale, do tego potrzeba jak w piosence aby ludzi dobrej woli było więcej ale jest mniej.To nie jest kwestia dobrej woli, ale MATEMATYKI. Matematyki ani zła, ani dobra wola nie przekupi, to jedyna nieprzekupna królowa na tym świecie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Wyborca I >0 % od wartości firm >100 % od wartości domów >szarley: >10 % od wartości firm >0,01 od pozostałych nieruchomości % >wyborca K >Nie będę głosować, bo mój szef kazał mi głosować za zerowym podatkiem dla kapitalistów
Szarleyu nie było pytania na ile kategorii chciałbyś podzielić własność. Kiedy wyceniasz wartość własności w złotówkach to czy dzielisz tę wartość na kategorie? Załóżmy ze twój komputer jest wart 10.000zł i twój samochód także 10.000zł odróżniasz jedną wartość 10.000zł od drugiej?
Wartość własności świadczy o tym co ludzie są skłonni dla ciebie zrobić w zamian za jej nabycie i od tej skłonności Szarleyu masz płacić podatek. Nie ma tu znaczenia czy to jest komputer, samochód, dom, jezioro, wyspa czy sztaba złota.
Ja nie zgadzam się, żeby dzielić własność na kategorie. Jeden w budynku będzie chciał zamieszkać, drugi zrobi w nim warsztat, obojętnie kto co zrobi budynek zostaje zajęty a inni przecież też chcieliby go mieć lecz nie mogą.
Podatek od własności jest po to Szarleyu, żeby to czego nie potrzebujesz koniecznie i dla czego nie będziesz siedział w fabryce jak ja od rana do nocy to to ma służyć innym nie tobie, tym którzy dla tego będą siedzieć w fabrykach albo z tego zrobią fabrykę.
W wyróżnieniem wszelkich możliwych przedziałów i policzenia dla nich średnich nie powinieneś mieć problemu. Nawet z twoimi podziałami własności na kategorie dałoby się ale ja w żadnym razie nie zgadzam się na dzielenie własności na kategorie lżejsze i cięższe podatkowo. Niby na jakiej podstawie? Ten który z pałacu zrobi hotel powinien płacić 10% podatku wartości tej nieruchomości rocznie a ten a ten, który z pałacu zrobi dom dla siebie 1% wartości rocznie? W żadnym razie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Szarleyu nie było pytania na ile kategorii chciałbyś podzielić własność.Jesteś pewien, że obywatele nie chcieliby takiego podziału? Kim jesteś, że chcesz im narzucić swoją wolę? > Kiedy wyceniasz wartość własności w złotówkach to czy dzielisz tę wartość na kategorie?Ja tak, Ty też!!! Zauważ, ktoś kupi imadło za 100 euro i zakłada warszatacik, płaci podatek, ktoś kupuje obiad za 100 000 euro i nie płaci. > Załóżmy ze twój komputer jest wart 10.000zł i twój samochód także 10.000zł odróżniasz jedną wartość 10.000zł od drugiej?Komputer jest narzędziem pracy, samochód nie. Co z motocyklem? motorynką? rowerem? wrotkami? Od którego miejsca zaczyna się kapitał a dokąd jest konsumpcja? > Wartość własności świadczy o tym co ludzie są skłonni dla ciebie zrobić w zamian za >jej nabycie i od tej skłonności Szarleyu masz płacić podatek. Nie ma tu znaczenia czy >to jest komputer, samochód, dom, jezioro, wyspa czy sztaba złota.Znów głupie i błędne założenia. Nikt palcem nie kiwnie dlatego że mam komputer. To jedynie Ty merdasz ogonem kiedy widzisz bogatszego od siebie. Ja nie. Ktoś ma pałac? Nic nie zrobię dla niego. > Ja nie zgadzam się, żeby dzielić własność na kategorie.Przeczysz sam sobie www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w686525> Jeden w budynku będzie chciał zamieszkać, drugi zrobi w nim warsztat, obojętnie kto co zrobi budynek zostaje zajęty a inni przecież też chcieliby go mieć lecz nie mogą.To należy tworzyć mechanizmy wspomagające ich możliwość budowania, jeśli chcą go mieć to niech go kupią lub zbudują. Ty proponujesz chory "system" który mu ten dom zabierze i da innemu W Twoim systemie nie wolno mi będzie uprawiać róż, bo ten kawałek ziemi ktoś mógłby obsiać owsem. Nie wolno mi jeść gruszek z mojego sadu, bo muszę je sprzedać, żeby zapłacić podatek. Twój system to niewolnictwo. > Podatek od własności jest po to Szarleyu, żeby to czego nie potrzebujesz koniecznie i dla czego nie będziesz siedział w fabryce jak ja od rana do nocy to to ma służyć innym nie tobie,Przeczysz sam sobie. Napisałeś że podatek ma być od KAŻDEJ własności Nigdy nie pisałeś że kawaler mający dom 150 metrów kwadratowych powinien płacić inny podatek niż mający taki sam dom ojciec siedmiodzietnej rodziny. Wprost przeciwnie, głosisz że podatek powinien zależeć TYLKO od wartości domu > >W wyróżnieniem wszelkich możliwych przedziałów i policzenia dla nich średnich nie powinieneś mieć problemu. Ale to nie ja jestem autorem pomysłuNa TOBIE spoczywa ciężar udowodnienia że to jest możliwe, skończyłeś ekonomiczną akademię, więc chyba poradzisz policzyć przez siebie zaproponowane podatki. Czekam aż to zrobisz > Nawet z twoimi podziałami własności na kategorie dałoby się ale ja w żadnym razie nie zgadzam się na dzielenie własności na kategorie lżejsze i cięższe podatkowo. Niby na jakiej podstawie? Ten który z pałacu zrobi hotel powinien płacić 10% podatku wartości tej nieruchomości rocznie a ten a ten, który z pałacu zrobi dom dla siebie 1% wartości rocznie? W żadnym razie.To odnieś się do przykładu jednakowego domu kawalera i wielodzietnej rodziny To wyjaśnij dlaczego chcesz całkowicie zwolnić od podatku krezusa, którego stać na szampana za miliony funtów? Ale najpierw policz podatki Niestety znam Cię już na tyle, że moje pytania zawisną w próżni
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > wszystkim nabywcom.> Niestety za pomocą tego "sprytnego" zabiegu> "nabywcami gazu" nazwałeś zarówno tych, którzy gaz nabyli,> jak i tych, którzy go nie nabyli...Skrót myślowy, którego można się było domyślić, ale lepiej przecież się przyczepić  Wszystkim dawnym nabywcom. Argumentacja szarleya zmierza w kierunku, który opisałem Ci niecały miesiąc temu z grubym i chudym. Poczucie dejavu będzie jak najbardziej usprawiedliwione 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> wszystkim nabywcom.> > Niestety za pomocą tego "sprytnego" zabiegu> > "nabywcami gazu" nazwałeś zarówno tych, którzy gaz nabyli,> > jak i tych, którzy go nie nabyli...> Skrót myślowy, którego można się było domyślić, ale lepiej przecież się przyczepić  W wypadku rozmówcy, który co krok zgłasza pretensje o fantazjowanie o nim, poprzestanie na literalnym pojmowaniu jego wypowiedzi jest uniknięciem sporu. No a jeśli dodatkowo taki skrót zmienia bieg dyskusji na korzyść przeciwnika, jest to przecież najsensowniejsza strategia. Bo zauważ sobie, że w dyskusji nad tym, czy bogactwo właściciela gazociągu może powstać bez zbytu, kwestia istnienia nabywców jest kluczowa. > Wszystkim dawnym nabywcom.Najpewniej chodziło o wszystkich prognozowanych nabywców. > Argumentacja szarleya zmierza w kierunkuMoże i gdzieś tam jego argumentacja zmierzała, ale moją rolą było zadbać o to, by trafiła, gdzie należy.  > Poczucie dejavu będzie jak najbardziej usprawiedliwione  Domyślam się,  że owo "dejavu" to Twój skrót myślowy, albowiem déjà vu prawdziwe (jakkolwiek to brzmi) wyklucza usprawiedliwienie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > w dyskusji nad tym, czy bogactwo właściciela gazociągu> może powstać bez zbytu, kwestia istnienia nabywców jest kluczowaAno jest. Warto tu zauważyć, że w Krystiana systemie bez przymusu droga do szantażu cenowego stoi szeroko otworem. > > Wszystkim dawnym nabywcom.> Najpewniej chodziło o wszystkich prognozowanych nabywców.Obstaję przy swoim, że w tym zdaniu o dawnych, choć prognozowani i dawni znacznie się przecież pokrywa. Prognozowani i tak wiadomo, co poczują: potrzebę zabezpieczenia ciepła prawie za wszelką cenę. Ewentualnie chęć zbrojnej zemsty  > Domyślam się, że owo "dejavu" to Twój skrót myślowyTo miała być aluzja, że z jakiegoś powodu użytkownicy Forum powtarzają Ci w kółko te same argumenty. > albowiem déjà vu prawdziwe (jakkolwiek to brzmi)> wyklucza usprawiedliwieniePrzyznam, że nie bardzo rozumiem.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> w Krystiana systemie bez przymusu droga do szantażu cenowego stoi szeroko otworem.A to się czasem nie nazywa wolny rynek? Będący odwrotnością centralnego sterowania? > To miała być aluzja, że z jakiegoś powodu użytkownicy Forum powtarzają Ci w kółko te same argumenty.Lecz póki ten powód nie zostanie ujawniony aluzją pozostanie.  Ale mogę pozgadywać: aluzja wynika z Twojej oceny, że owi użytkownicy są tępi?  > > albowiem déjà vu prawdziwe (jakkolwiek to brzmi) wyklucza usprawiedliwienie> Przyznam, że nie bardzo rozumiem.Déjà vu to wrażenie, które polega nie tylko na odczuciu, że "to już było", ale i na odrzuceniu takiej możliwości, no a niezaistniałe okoliczności nie mogą przecież mieć wyjaśnienia vel usprawiedliwienia, co przecież proponowałeś.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A to się czasem nie nazywa wolny rynek? Będący odwrotnością centralnego sterowania?To się nazywa anarchia. Wolny rynek zazwyczaj ma jakąś bardziej lub mniej cywilizowaną twarz. > Lecz póki ten powód nie zostanie ujawniony aluzją pozostanie.  Powód ujawniony nie działa, za to natychmiast zostaje umieszczony w lamusie, względnie formalinie. Niech zatem działa dalej  > Ale mogę pozgadywaćA pewnie, czytam z wypiekami na twarzy.. > aluzja wynika z Twojej oceny, że owi użytkownicy są tępi? Bynajmniej  > ale i na odrzuceniu takiej możliwościSą teorie ujmujące to inaczej. > no a niezaistniałe okoliczności nie mogą przecież> mieć wyjaśnienia vel usprawiedliwienia, co przecież proponowałeś.Te zaistniały, tylko mogły być.. zapomniane? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > A to się czasem nie nazywa wolny rynek? Będący odwrotnością centralnego sterowania?> To się nazywa anarchia.Czyli anarchia = szantaż cenowy?  > Powód ujawniony nie działaZ wrażenia aż się Ziemia przestała się obracać.  > >Ale mogę pozgadywać> A pewnie, czytam z wypiekami na twarzy..> > aluzja wynika z Twojej oceny, że owi użytkownicy są tępi? > Bynajmniej  Niestety druga i zarazem ostatnia możliwość jest taka, że to Ty takim jesteś.  > > ale i na odrzuceniu takiej możliwości> Są teorie ujmujące to inaczej.Wszystkie teorie wyjaśniają przyczynę odczuwania wtórności, ale już nijak nie radzą sobie ze sprzecznym z przeżywanym przeświadczeniem, że to niemożliwe, a przecież to dopiero ta sprzeczność przesądza o niesamowitości déjà vu.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli anarchia = szantaż cenowy? A skąd? Nie tylko. To również stan chaosu i nieporządku powstały wskutek braku lub bezsilności ośrodków władzy, czyli w skrócie jak ulał postulowany przez Krystkona ustrój polityczno-społeczny. Naruszanie norm, brak lub ignorowanie prawa i władzy, deptanie ludzi przez kacyków-cwaniaków, a później szybki ich upadek żeby inni kacykowie-cwaniacy powstali na ich miejsce - wszystko to na porządku dziennym. Zamiast anarchii pasuje również Krystkońska Republika Bananowa (KRB). > > Powód ujawniony nie działa> Z wrażenia aż się Ziemia przestała się obracać.  Subiektywnie, czy obiektywnie?  > Niestety druga i zarazem ostatnia możliwość jest taka, że to Ty takim jesteś.  Tam gdzie pozornie są tylko dwie drogi - jest i trzecia.  > przecież to dopiero ta sprzeczność przesądza o niesamowitości déjà vuCóż, moje porównanie było dalekie od Twoich standardów podobieństwa..  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Czyli anarchia = szantaż cenowy? > A skąd?A z Twojego posta z g.14:42. > >> Powód ujawniony nie działa> > Z wrażenia aż się Ziemia przestała się obracać.  > Subiektywnie, czy obiektywnie?  Tak, jak nie działa nie ujawniony powód. > >Niestety druga i zarazem ostatnia możliwość jest taka, że to Ty takim jesteś.  > Tam gdzie pozornie są tylko dwie drogi - jest i trzecia.  To było rozwiązanie zagadki, nie żadna droga.  > > przecież to dopiero ta sprzeczność przesądza o niesamowitości déjà vu> Cóż, moje porównanie było dalekie od Twoich standardów podobieństwaWeź poprawkę na to, że gdybym była szarleyem, w którego intencji wstąpiłeś na drogę dyskusji ze mną, zarzuciłabym Ci fantazjowanie na mój temat.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >>Czyli anarchia = szantaż cenowy? > >A skąd?> A z Twojego posta z g.14:42.Widzę i pamiętam post, szantaż cenowy w anarchii to normalka, ale znaku równości jakoś u siebie nie widzę. > >Subiektywnie, czy obiektywnie?  > Tak, jak nie działa nie ujawniony powód.Działa działa  > >>Niestety druga i zarazem ostatnia możliwość jest taka, że to Ty takim jesteś.  > >Tam gdzie pozornie są tylko dwie drogi - jest i trzecia.  > To było rozwiązanie zagadki, nie żadna droga.  Hm, tak myślisz, że rozwiązanie? Ok  > Weź poprawkę na to, że gdybym była szarleyem, w którego intencji> wstąpiłeś na drogę dyskusji ze mną, zarzuciłabym Ci fantazjowanie na mój> temat.Uuuu!  Pokazuję czerwony jezyk, ale tak naprawdę czerwień mam na policzkach.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> znaku równości jakoś u siebie nie widzę.Użyłeś tam zwrotu "to się nazywa". > >>Subiektywnie, czy obiektywnie?  > >Tak, jak nie działa nie ujawniony powód.> Działa działa  Moja pomyłka, chodziło o "powód ujawniony". > Pokazuję czerwony jezyk, ale tak naprawdę czerwień mam na policzkach.Mnie też czasem brakuje emotek, ostatnio miałam szczęście wzdychać do "tere-fere".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ten "biedak" to większość, a nie jakiś jeden człowiekTo może podasz jakkąś statystykę na poparcie swojej tezy, że więszość?  > a jaki interes ma właściciel gazociągu w blokowaniu> sobie sprzedaży dla większości albo jej uśmiercaniu?Ano taki, żeby mu w systemie Krystkona potulnie chodzili, jak w zegarku. Bogaty bez dopływu gotówki od biednych, z wysokim podatkiem przeżyje długo. Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko. Trudno nie zauważyć, że w systemie Krystkona będzie nieustanny żer bogatych cwaniaków bez skrupułów na biednych + rewolucje, potem ponownie żer innych cwaniaków na tych samych biednych i tak w kółko.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Ten "biedak" to większość, a nie jakiś jeden człowiek> To może podasz jakkąś statystykę na poparcie swojej tezy, że więszość?  Nooo, jeśli w krystkonizmie biedacy nie będą większością, to czemu tak zaciekle przeciwko jego porządkowi protestujesz? > > a jaki interes ma właściciel gazociągu w blokowaniu> > sobie sprzedaży dla większości albo jej uśmiercaniu?> Ano taki, żeby mu w systemie Krystkona potulnie chodzili, jak w zegarku.> Bogaty bez dopływu gotówki od biednych, z wysokim podatkiem przeżyje długo.Przeżyje, ale zbiednieje, bo to nie jest "gotówka od biednych", lecz całość dochodu ze sprzedaży gazu. > Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko.Sobie zauważ, że martwy biedak nie pochodzi "jak w zegarku". > Trudno nie zauważyć, że w systemie Krystkona będzie nieustanny żer bogatych cwaniaków bez skrupułów na biednychA czy w obecnym systemie coś bogatych cwaniaków powstrzymało, skoro koszty utrzymania są na granicy przeżycia? No nie bardzo, czyli nie widać by krystkonowe społeczne określanie podatków było gorsze od obecnego systemu.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jeśli w krystkonizmie biedacy nie będą większością, to czemu> tak zaciekle przeciwko jego porządkowi protestujesz?Racja, plus za korektę  Źle popatrzyłem. Będą. > >> a jaki interes ma właściciel gazociągu w blokowaniu> >> sobie sprzedaży dla większości albo jej uśmiercaniu?> >Ano taki, żeby mu w systemie Krystkona potulnie chodzili, jak w zegarku.> >Bogaty bez dopływu gotówki od biednych, z wysokim podatkiem przeżyje długo.> Przeżyje, ale zbiednieje, bo to nie jest "gotówka od biednych",> lecz całość dochodu ze sprzedaży gazu.Trochę zbiednieje. A później 2x się odkuje, gdy już kobyłka u płota będzie - wot krystkonizm. > >Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko.> Sobie zauważ, że martwy biedak nie pochodzi "jak w zegarku".Mówimy o wizji biedaka. W praktyce na długo przed śmiercią bidok zacznie chodzić jak w szwajcarskim zegarku, żeby śmierci nie zaznać. Chyba, że mu Krystkon wmówi, że to za krystkońskiego Boga  głoduje (zimno mu), co zresztą trudne nie będzie. > A czy w obecnym systemie coś bogatych cwaniaków> powstrzymało, skoro koszty utrzymania są na granicy przeżycia?Dla kogo konkretnie i w ilu % wyrażonych liczbowo? Uprzedzam, że odpowiedź "dla obecnych biedaków " konkretem nie jest. > nie widać by krystkonowe społeczne> określanie podatków było gorsze od obecnego systemu.Ty nie widzisz, a ja widzę, argumentuję zresztą w tej sprawie od paru miesiecy. Może choć ciutkę poczytałaś.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Trochę zbiednieje. A później 2x się odkujeJeśli zbiednieje tylko trochę, biedni będą go jako nadal bogacza gnębili wysokimi podatkami, więc się nie odkuje. > bidok zacznie chodzić jak w szwajcarskim zegarku, żeby śmierci nie zaznać.Zacznie kraść, więc ten szwajcarski zegarek jak najbardziej też przepadnie. > > A czy w obecnym systemie coś bogatych cwaniaków powstrzymało, skoro koszty utrzymania są na granicy przeżycia?> Dla kogo konkretnie i w ilu % wyrażonych liczbowo?Konkretnie dla tych, których pospołu z szarleyem tak bohatersko bronicie przed drapieżnym krystkonizmem. > > nie widać by krystkonowe społeczne określanie podatków było gorsze od obecnego systemu.> Ty nie widzisz, a ja widzęNie "ja nie widzę" tylko "nie widać", podsumowałam rezultaty dotychczasowych wspólnych ustaleń. > argumentuję zresztą w tej sprawie od paru miesiecy.No popatrz, a ja Cię w kilku postach opykałam.  > Może choć ciutkę poczytałaś..  Próbowałam, ale jak tylko zaczynam czytać krystkonowych oponentów, zaraz mnie jakiś absurd sprowokuje do kontry i po lekturze.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Trochę zbiednieje. A później 2x się odkuje> Jeśli zbiednieje tylko trochę, biedni będą go jako nadal bogacza> gnębili wysokimi podatkamiByć może kojarzysz powiedzenie o chudym, grubym i co z nich robi głód. > Zacznie kraść, więc ten szwajcarski zegarek jak najbardziej> też przepadnie.Po pierwsze najpierw musiałby mieć komu. Po drugie, ludzie bogaci też kradną. Kraść trzeba umieć, człowiek głodny i zdesperowany to dobry materiał na komiczne kradzieże, o któych opowiada red. Wałkuski w Pr. 3 Polskiego Radia (relacje z USA). > >> A czy w obecnym systemie coś bogatych cwaniaków powstrzymało, skoro koszty utrzymania są na granicy przeżycia?> >Dla kogo konkretnie i w ilu % wyrażonych liczbowo?> Konkretnie dla tych, których pospołu z szarleyem> tak bohatersko bronicie przed drapieżnym krystkonizmem.Drapieżnym to jeszcze mało. Anarchicznym i anachronicznym. > Nie "ja nie widzę" tylko "nie widać", podsumowałam> rezultaty dotychczasowych wspólnych ustaleń.Dla chcącego zobaczyć nic trudnego. > >argumentuję zresztą w tej sprawie od paru miesiecy.> No popatrz, a ja Cię w kilku postach opykałam.  Jakoś nie bardzo widzę gdzie, pokornie proszę o pokazanie mi tego i owego  > >Może choć ciutkę poczytałaś..  > Próbowałam, ale jak tylko zaczynam czytać krystkonowych> oponentów, zaraz mnie jakiś absurd sprowokuje do kontry i po lekturze.Może problem w tym, że czytasz tylko oponentów, a Krystkona mało. Po uzupełnieniu lektury nasza argumentacja z pewnością stanie się Edenem mlekim, miodem i kawą Lavazza płynącą  (lubisz?)
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Być może kojarzysz powiedzenie o chudym, grubym i co z nich robi głód.Nie ma ono zastosowania, gdyż rzesza chudych równa jest jednemu grubemu. > > Zacznie kraść, więc ten szwajcarski zegarek jak najbardziej> > też przepadnie.> Po pierwsze najpierw musiałby mieć komu.Właścicielowi gazociągu. I nie zegarek. > bogaci też kradnąA także średniozamożni, np strażnicy gazociągu...  > Dla chcącego zobaczyć nic trudnego.Tyle, że czasem są to po prostu zwidy. > >>argumentuję zresztą w tej sprawie od paru miesiecy.> >No popatrz, a ja Cię w kilku postach opykałam.  > Jakoś nie bardzo widzę gdzieŻe zacytuję klasyka: "Dla chcącego zobaczyć nic trudnego."> Może problem w tym, że czytasz tylko oponentów, a Krystkona mało.Cóż jednak począć, skoro mam słabość do komizmu irracjonalnych postów? > Po uzupełnieniu lekturyNieco nadrobiłam wczorajszym postem krystkona z 22:40 trafione endokrynologiczne i sportowe porównania. > Edenem mlekim, miodem i kawą LavazzaPomysł z kawą Lavazza zaczyna mi się wydawać genialny...
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Być może kojarzysz powiedzenie o chudym, grubym i co z nich robi głód.> Nie ma ono zastosowania, gdyż rzesza chudych równa jest jednemu grubemu.Nie bardzo wiem, z jakiego powodu nie ma zastosowania. Mówimy na razie o przykręcaniu kurka przez grubego chudym. > >> Zacznie kraść, więc ten szwajcarski zegarek jak najbardziej> >> też przepadnie.> >Po pierwsze najpierw musiałby mieć komu.> Właścicielowi gazociągu. I nie zegarek.Fakt, nieustanne rewolucje w krystkońskiej republice banaowej też krytykuję. Piękny podałaś przykład długotrwałego napełniania brzucha i życia w dobrobycie  > >bogaci też kradną> A także średniozamożni, np strażnicy gazociągu...  Ano cwaniactwo się tam szerzy na rzesze strażników  > > Dla chcącego zobaczyć nic trudnego.Tyle, że czasem są to po prostu zwidy.> >>>argumentuję zresztą w tej sprawie od paru miesiecy.> >>No popatrz, a ja Cię w kilku postach opykałam.  > >Jakoś nie bardzo widzę gdzie> Że zacytuję klasyka: [color=green]"Dla chcącego zobaczyć nic trudnego."Ja baaaardzo chcę. Bardzo  > Nieco nadrobiłam wczorajszym postem krystkona z 22:40> trafione endokrynologiczne i sportowe porównania.Dobry start  > >Edenem mlekim, miodem i kawą Lavazza> Pomysł z kawą Lavazza zaczyna mi się wydawać genialny...Dopij, bo i ja dopijam 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Mówimy na razie o przykręcaniu kurka przez grubego chudym. Powiedzenie jest o grubym i chudym, nie chudych, więc niekoniecznie jest adekwatne.
>>Właścicielowi gazociągu. I nie zegarek. >Fakt, nieustanne rewolucje... Kradzież gazu to nie rewolucja.
>Ano cwaniactwo się tam szerzy na rzesze strażników Cwaniactwo to się szerzy zawsze i wszędzie a nie tylko "tam".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zauważyłaś może, ze w kwestii własności prywatnej, długów czy pieniędzy wszyscyśmy automatyczni? Obojętnie sędzia, nauczyciel, polityk, ekonomista, robotnik, sklepowa czy nawet dzieci. Jak automat i bez namysłu. Moje dzieci nigdy nic w swoim zyciu nie kupiły a już w wieku 3-5 lat rozróżniają nominaly.
Pomyśl jaki to potężny instynkt. Silniejszy od wszystkiego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Drapieżnym to jeszcze mało. Anarchicznym i anachronicznym.
Aż się zastanawiam jak ty rozumiesz anarchię? Jako stan, w którym wszyscy mają podobny wpływ i brak wpływu na działanie całego społeczeństwa, w odróżnieniu od stanu, w którym wybrani prowadzą społeczeństwo do świetlanej przyszłości a niewybrani z tym czego sami chcą są tak nieważni jak śmierć świni?
Nie wiem Jacku czy właściwie interpretuję twoje przekonania ale wydaje mi się, że ty postrzegasz moje postulaty jako dążenie do ograniczenia pędu jednostek o największych możliwościach, w domyśle ograniczenie między innymi twojego pędu. Ograniczenie dla pędu do zdobycia największego domu, do zdobycia najszybszego samochodu, do wydymania najpiękniejszej laski, czy spędzenia wakacji na orbicie. Ograniczenie pędu "doskonałych" ma rzekomo zepchnąć świat w zacofanie i nędzę.
Jeśli właściwie ciebie rozumiem to nadal nie rozumiem twojego wniosku o dążeniu przeze mnie do ograniczenia twojego pędu. Sądzisz, iż gdyby okazało się, ujawniło się, iż mimo tego, że masz wspaniałą żonę dążysz do wydymania najpiękniejszej laski twoja to motywacja a za nią wartościowe i wszystkim do szczęścia potrzebne działanie ległoby w gruzach?
Ja tak nie uważam. Sądzę, że każde pełniejsze wyrażanie własnych potrzeb, prowadzi do pełniejszego zaspokojenia ich. Sądzę, że gdybyś ujawnił wszystkie swoje prawdziwe dążenia miałbyś więcej możliwości na osiągnięcia. Chyba już czas zmienić Jacku kulturę z udawania kogoś kim się nie jest na kulturę wyrażania tego czego się naprawdę pragnie i kulturę wzajemnej akceptacji, takimi jakimi jesteśmy naprawdę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko. >Sobie zauważ, że martwy biedak nie pochodzi "jak w zegarku".
Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarku Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe. 1 Umowy będą obowiązywały tak długo jak długo chcą tego obydwie strony - czyli internet mógłby mi odłączyć w każdej chwiki 2 Moje głosowanie nad wysokością podatku, który miałby zapłacić byłoby jawne, więc wiedziałby jak głosowałem
To,że obecny świat daleeeeeki jest od ideału, nie oznacza jeszcze, że nie można go zepsuć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Solorz-Zak w każdych warunkach będzie chciał zarobić jak najwięcej a podatek jaki miałby do zapłacenia wynikalby nie tylko z określonych procentów podatku ale przede wszystkim z wyceny jego mienia. Przy wysokich procentach i niskiej wycenie podatek nadal jest niski.
Żaden przedsiębiorca nie będzie mścił się na własnych klientach za określenie stawki podatkowej. Żaden obywatel nie będzie absurdalnym wyborem podatku niszczył gospodarki i pogarszal własnej egzystencji. Jawność też nie zniechęci nikogo do działania. Zarzuty wobec moich postulatów dotyczą zachowań nieracjonalnych a przecież kiedy idzie o własność, pieniądze czy dlugi wszystkim włączają się poważne miny i miejsca na nieracjonalność jest tyle co nic.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Solorz-Zak w każdych warunkach będzie chciał zarobić jak najwięcej a podatek jaki miałby do zapłacenia wynikalby nie tylko z określonych procentów podatku ale przede wszystkim z wyceny jego mienia. Przy wysokich procentach i niskiej wycenie podatek nadal jest niski.
Q.E.D.
(Chcesz dekoncentrować kapitał proponując jednopersonalną własność wszystkiego i niskie podatki? - Super)
>Żaden przedsiębiorca nie będzie mścił się na własnych klientach za określenie stawki podatkowej. A niby dlaczego, skoro to w jego interesie????????????????
>Żaden obywatel nie będzie absurdalnym wyborem podatku niszczył gospodarki i pogarszal własnej egzystencji. Żaden, dlatego zagłosuje za zerowym podatkiem dla S-Ż. Tajne głosowania miałyby inny przebieg, ale Ty jesteś wrogiem tajności głosowań
>Jawność też nie zniechęci nikogo do działania. Jawność to Twoja obsesja. Mam wrażenie, że wg Ciebie jawność własności rozwiąże wszytskie problemy ludzkości. Mnie to naprawdę zwisa, kto jest właścicielem akcji firmy, która mi płaci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko. >>Sobie zauważ, że martwy biedak nie pochodzi "jak w zegarku". >Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarku Skoro tak jest, to jest to zarazem twierdząca odpowiedź na pytanie z tytułu wątku: tak, kapitał to potężna władza, gdyż kapitalista może bezkarnie ludzi nawet zabijać.
>Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe. Realny Solorz z tego samego powodu nie blokuje Ci netu, co krystkonowy Gudzowaty nie zablokuje odbiorcom gazu, po prostu bogactwo dostawcy bierze się z istnienia zbytu. Z tego samego powodu jest on zainteresowany istnieniem odbiorców, a nie ich śmiercią. A krystkon tę zależność jak mi się zdaje chce wzmocnić wprowadzając bezpośrednie sterowanie podatkami.
>To,że obecny świat daleeeeeki jest od ideału, nie oznacza jeszcze, że nie można go zepsuć. To, że coś można zepsuć, nie oznacza, że nie da się tego ulepszyć.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>>Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko.> >>Sobie zauważ, że martwy biedak nie pochodzi "jak w zegarku".> >Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarku> Skoro tak jest, to jest to zarazem twierdząca odpowiedź na pytanie z tytułu wątku: tak, kapitał to potężna władza, gdyż kapitalista może bezkarnie ludzi nawet zabijać.Tak, kapitał w krystkonizmie to będzie potężna władza, która może sobie na to pozwolić Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe Dystrybutor energii, jeśli płacę ceny zatwierdzone przez państwo, nie może odciąć mi prądu, żeby mnie sobie podporządkować. > >Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe.> Realny Solorz z tego samego powodu nie blokuje Ci netu, co krystkonowy Gudzowaty nie zablokuje odbiorcom gazu, po prostu bogactwo dostawcy bierze się z istnienia zbytu.Niekoniecznie. (W kryskonizmie): Właściciel lokalnego gazociągu ma firmę za którą ktoś oferuje mu milion złotych, a więc wartą milion złotych. Podatek uchwala się w bezpośrednim jawnym głosowaniu. Jeden z klientów postuluje podatek w wysokości 10% wartości miesięcznie i następnego dnia umowa z nim wygasa. Jak zagłosują pozostali? Właściciel straci jednego klienta, ale zapłaci sporo mniejsze podatki, więc per saldo zyska > A krystkon tę zależność jak mi się zdaje chce wzmocnić wprowadzając bezpośrednie sterowanie podatkami.Bezpośrednie i JAWNE Przy czym setki razy pytany nie poradzi sformułować pytania pod referendum, może Ty takie pytanie zadasz. Owszem pisał o "elektronicznym portfelu" ale algorytm do obliczenia podatków kazał... mnie samemu ułożyć > >To,że obecny świat daleeeeeki jest od ideału, nie oznacza jeszcze, że nie można go zepsuć.> To, że coś można zepsuć, nie oznacza, że nie da się tego ulepszyć.Da się, ale w rozmowie z krystkonem należy pilnować aby go nie dać zepsuć System w którym Cytat:Kto zachoruje ten nieuchronnie traci własność i musi zdać się na pomoc innych nie jest naprawą świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju.
>Dystrybutor energii, jeśli płacę ceny zatwierdzone przez państwo, nie może odciąć mi prądu, żeby mnie sobie podporządkować. Państwo tylko dlatego dba o znośny poziom tych cen, że walczy o głosy w kolejnych wyborach. A jeśli kolejne wybory wygra dystrybutor energii, to przecież on będzie się starał o głosy wyborców...
>Niekoniecznie. >(W kryskonizmie): >Właściciel lokalnego gazociągu ma firmę za którą ktoś oferuje mu milion złotych, a więc wartą milion złotych. Podatek uchwala się w bezpośrednim jawnym głosowaniu. Jeden z klientów postuluje podatek w wysokości 10% wartości miesięcznie i następnego dnia umowa z nim wygasa. Jak zagłosują pozostali? Ta zagadka czegoś dowodzi?
A jaką firmę ma właściciel lokalnego gazociągu? I czy milion to dużo? Podobnie 10%? Oraz czemu (lub po co) umowa - a jaka? - wygasa...
>Właściciel straci jednego klienta, ale zapłaci sporo mniejsze podatki, więc per saldo zyska Ale i tak jego bogactwo wynika z istnienia zbytu.
>nie poradzi sformułować pytania pod referendum, Ceterum censeo Carthaginem esse delendam... Przecież my nie o tym.
> w rozmowie z krystkonem należy pilnować aby go nie dać zepsuć W każdej rozmowie należy pilnować tylko prawdy, komu przyświeca inny cel, musi mieć w tym interes.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe >W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju. Jak? Pokaż mi ten mechanizm
>A jaką firmę ma właściciel lokalnego gazociągu? I czy milion to dużo? Podobnie 10%? Oraz czemu (lub po co) umowa - a jaka? - wygasa... A to już pytania do autora koncepcji nie do jej krytyka
>>Właściciel straci jednego klienta, ale zapłaci sporo mniejsze podatki, więc per saldo zyska >Ale i tak jego bogactwo wynika z istnienia zbytu. Nie. Zależy także od kosztów i podatków
>>nie poradzi sformułować pytania pod referendum, >Ceterum censeo Carthaginem esse delendam... Przecież my nie o tym. O tym. Jeśli jedynym mechanizmem ograniczającym wszechwładzę kapitału ma być podatek od kapitału to trzeba umieć zadać pytanie. Zauważ przy tym, że wszystkie głosowania mają być jawne, czyli każdy właściciel kapitału ma wiedzieć kto za jaką wysokością podatku optował, a zawarcie umowy na czas dłuższy niż 5 minut jest niemożliwe....
>> w rozmowie z krystkonem należy pilnować aby go nie dać zepsuć >W każdej rozmowie należy pilnować tylko prawdy, komu przyświeca inny cel, musi mieć w tym interes.
Interes Krystiana H-K jest aż nazbyt widoczny. Likwidacja podatków, które go obciążają, podneisienie podatków które go nie obciążają
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe> >W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju.> Jak? Pokaż mi ten mechanizmPodatki dyktowane przez społeczeństwo skłonią posiadaczy kapitału do takiego nim dysponowania, by okazać się właścicielem zasługującym na przetrwanie. > A to już pytania do autora koncepcji nie do jej krytykaAutorem zadania do którego treści odniosłam pytania jesteś Ty; Twój problem jeśli użyłeś danych, których sam nie rozumiesz. > >...jego bogactwo wynika z istnienia zbytu.> Nie.> Zależy także od kosztów i podatkówWielkość bogactwa owszem, ale ono samo bez zbytu nie istnieje, gaz nie jest coś tam wart "sam w sobie", ale dlatego, że go ktoś kupuje. > >>nie poradzi sformułować pytania pod referendum,> >Ceterum censeo Carthaginem esse delendam... Przecież my nie o tym.> O tym.Może Ty. MY - nie. > Jeśli jedynym mechanizmem ograniczającym wszechwładzę kapitału ma być podatek od kapitału to trzeba umieć zadać pytanie.Jeśli, ale czy ja obstaję przy powyższym twierdzeniu? > Zauważ przy tym, że wszystkie głosowania mają być jawne, czyli każdy właściciel kapitału ma wiedzieć kto za jaką wysokością podatku optował, a zawarcie umowy na czas dłuższy niż 5 minut jest niemożliwe...Jakoś to się ma do kwestii czy właściciel gazociągu da radę sterować biednymi? > Interes Krystiana H-K jest aż nazbyt widoczny.To może przynajmniej nie daj po sobie poznać, że uwidaczniany interes Krystiana robi na Tobie wrażenie? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>>Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe> >>W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju.> >Jak? Pokaż mi ten mechanizm> Podatki dyktowane przez społeczeństwo skłonią posiadaczy kapitału do takiego nim dysponowania, by okazać się właścicielem zasługującym na przetrwanie.Do tego, aby podatki były "dyktowane przez społeczeństwo" nie trzeba żadnej rewolucji. Już w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkach Jeżeli społeczeństwo ma dyktować podatki to musi mieć pewne narzędzia 1 Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie ma, więc już na wstępie klops (choć pono "nie o tym mówimy") 2 skoro klops jest już w pierwszym punkcie, następne są zbędne Różnica będzie polegać na tym, że wszelkie głosowania mają być jawne a wszelkie umowy fikcyjne(brak egzekucji zobowiązań + możliwość zerwania umowy w każdej chwili, nawet możliwość zerwania umowy przez ubezpieczyciela po stwierdzeniu szkody! czyni umowy fikcjami) > >A to już pytania do autora koncepcji nie do jej krytyka> Autorem zadania do którego treści odniosłam pytania jesteś Ty; Twój problem jeśli użyłeś danych, których sam nie rozumiesz.Dyskusja o dyskusji? nie interesuje mnie zabawa słowami. Masz argumenta? Chętnie przeczytam > >>...jego bogactwo wynika z istnienia zbytu.> >Nie.> >Zależy także od kosztów i podatków> Wielkość bogactwa owszem, ale ono samo bez zbytu nie istnieje, gaz nie jest coś tam wart "sam w sobie", ale dlatego, że go ktoś kupuje.Załóżmy, że dystrybutor kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje za 2 zł. Na 1000 kubików ma 1000 złotych zysku. Jeśli zapłaci podatek 1 zł to zysk wynosi 999 zł, jeśli zapłaci 1001 zł podatku to ma stratę (W krystkonizmie podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku!!!) Lepiej sprzedać 900 kubików i zapłacić 1 zł podatku niż 1000 i płacić 1001 > > Jeśli jedynym mechanizmem ograniczającym wszechwładzę kapitału ma być podatek od kapitału to trzeba umieć zadać pytanie.> Jeśli, ale czy ja obstaję przy powyższym twierdzeniu?To przy czym obstajesz? > >Zauważ przy tym, że wszystkie głosowania mają być jawne, czyli każdy właściciel kapitału ma wiedzieć kto za jaką wysokością podatku optował, a zawarcie umowy na czas dłuższy niż 5 minut jest niemożliwe...> Jakoś to się ma do kwestii czy właściciel gazociągu da radę sterować biednymi?Zakręcając gaz tym, którzy optują za wysokimi podatkami. Reszta się wystraszy > >Interes Krystiana H-K jest aż nazbyt widoczny.> To może przynajmniej nie daj po sobie poznać, że uwidaczniany interes Krystiana robi na Tobie wrażenie?  Dlaczego? Rozmowa toczy się w publicznym miejscu, skoro postronni czytelnicy wiedzą dlaczego bronię autorskich praw, niech też wiedzą czego broni pracujący na czarno przeciwnik dochodowego podatku
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe> >>>W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju.> >>Jak? Pokaż mi ten mechanizm> >Podatki dyktowane przez społeczeństwo skłonią posiadaczy kapitału do takiego nim dysponowania, by chciał się okazać właścicielem zasługującym na przetrwanie.> Do tego, aby podatki były "dyktowane przez społeczeństwo" nie trzeba żadnej rewolucji. Już w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkachSkoro w zakresie ustalania podatków ograniczających władzę kapitału krystkonizm nie jest specjalnie rewolucyjny, wytłumacz jakiż to mechanizm w swoim, podkreślonym powyżej pytaniu miałam Ci pokazać. > Już w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkach> Jeżeli społeczeństwo ma dyktować podatki to musi mieć pewne narzędzia> 1 Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie maTo w końcu jest społeczne dyktowanie podatków, czy z braku możliwości go nie ma? > Dyskusja o dyskusji?Dyskusja o dyskusji o dyskusji? > nie interesuje mnie zabawa słowamiDyskusja o dyskusji? > Masz argumenta? Chętnie przeczytamDyskusja o dyskusji? > >Wielkość bogactwa owszem, ale ono samo bez zbytu nie istnieje, gaz nie jest coś tam wart "sam w sobie", ale dlatego, że go ktoś kupuje.> Załóżmy, że dystrybutor kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje za 2 zł. Na 1000 kubików ma 1000 złotych zysku. Jeśli zapłaci podatek 1 zł to zysk wynosi 999 zł, jeśli zapłaci 1001 zł podatku to ma stratę (W krystkonizmie podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku!!!)> Lepiej sprzedać 900 kubików i zapłacić 1 zł podatku niż 1000 i płacić 1001Lepiej to, gorzej tamto, a przypadku bogacenia się bez zbytu nie pokazałeś. > >>Jeśli jedynym mechanizmem ograniczającym wszechwładzę kapitału ma być podatek od kapitału to trzeba umieć zadać pytanie.> >Jeśli, ale czy ja obstaję przy powyższym twierdzeniu?> To przy czym obstajesz?Nie wiesz, ale oponujesz?  > Zakręcając gaz tym, którzy optują za wysokimi podatkami. Reszta się wystraszyObstawiam, że reszta odkupi gaz od tych, którym nie zakręcił. > >>Interes Krystiana H-K jest aż nazbyt widoczny.> >To może przynajmniej nie daj po sobie poznać, że uwidaczniany interes Krystiana robi na Tobie wrażenie?  > Dlaczego?Dla powagi dyskusji. > czytelnicy wiedzą dlaczego bronię autorskich prawDyskusja o dyskusji?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Zabawa w słówka mnie nie interesuje
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie martw się Szarley. Nauczony doświadczeniem wiem, że niewielu to czyta a ci, którzy to robią z wyłączeniem ciebie i może paru osób jeszcze, maja to wszystko kompletnie w dupie. Nie zapominaj, za na tym świecie każdy martwi się tylko o siebie choc ludzie różne rzeczy udają. Traktuj to jak rozrywkę w obfitym ale nudnym i pustym życiu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Bardzo merytoryczna odpowiedź.  > Nie zapominaj, za na tym świecie każdy martwi się tylko o siebie choc ludzie różne rzeczy udają.1 Bzdura. Rzeczywistość nie jest czarno - biała 2 Nie czyń z tego zarzutu, zwłaszcza innym, bo lepszy nie jesteś > Traktuj to jak rozrywkę w obfitym ale nudnym i pustym życiuAni moje życie nudne, ani puste. Ja kapitał dany mi przez społeczeństwo wykorzystałem lepiej niż Ty. Praca ciekawa, społecznie przydatna, finansowo satysfakcjonująca.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Różnica będzie polegać na tym, że wszelkie głosowania mają być jawne
Kiedy znasz wybory drugiego człowieka to wiesz kim on jest. Możesz go akceptować lub nie ale wiesz kim jest. Napisałeś, że inni ludzie mogliby zagrozić ci, gdyby znali i dobrze rozumieli wszystkie twoje motywy. A niby dlaczego? Sądzisz, że sami mają inne? Sądzisz, że mogłaby wykształcić się społeczna zasada karania za zdradzenie cudzych tajemnic gdyby każdy nie miał czegoś do ukrycia?
>a wszelkie umowy fikcyjne(brak egzekucji zobowiązań + możliwość zerwania umowy w każdej chwili, nawet możliwość zerwania umowy przez ubezpieczyciela po stwierdzeniu szkody! czyni umowy fikcjami)
Na rzekomo wolnym rynku, każdy rzekomo robi co chce a jeśli ktoś nie chce, to pozostali pomogą mu zechcieć? Czyli "rób co chcesz bylebyś robił to czego ja chcę". Naprawdę sądzisz, że zmuszanie ludzi jest dobre? Dla kogo dobre? Bo chyba nie dla zmuszanego. Szarleyu jeśli ktoś wyrazi pewien pogląd lecz potem zmieni, ukarzesz go także także? Zmusisz go do pierwotnie wyrażonego poglądu? Twoja żona powie, że ma ochotę na dobry seks lecz potem rozboli ją głowa i zmieni zdanie i co? Będziesz się bawił w komornika? Nie myśl sobie Szarleyu, że obrzydliwa bieda i obrzydliwe bogactwo na tym świecie są przypadkowe. Tu nic nie dzieje się przypadkiem.
>Załóżmy, że dystrybutor kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje za 2 zł. Na 1000 kubików ma 1000 złotych zysku. Jeśli zapłaci podatek 1 zł to zysk wynosi 999 zł, jeśli zapłaci 1001 zł podatku to ma stratę (W krystkonizmie podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku!!!)
Oczywiście, w moim modelu podatek płacisz od władzy nad innymi ludźmi a nie o zysku czy utraty tej władzy. W krystkonizmie podatek płaci się od "POSIADAM", "WŁADAM", "MAM". Co zyskałem czy straciłem też ma w tym swoje znaczenie. Zyskałem więc MAM, straciłem więc NIE MAM ale z kim, po co, na co zamieniłem się - kogo to obchodzi?
Podatek jest narzędziem kwestionowania władzy, narzędziem odbierania bogatym i oddawania biednym. Wszystko po to aby władza działa się wyłącznie dla korzyści wszystkich poddanych a nie władcy.
Myśli mi plączą się ze zmęczenia. Mogę być chwilami nielogiczny.
Szarleyu powiem ci jak działają wasze umowy. Mam w pracy młodego znajomego, ledwie 20-tkę przekroczył. Jak to bywa w tym wieku jest psem na kobiety. Jest całkowicie nieracjonalny w tym wymiarze. Dać mu kartę kredytową do ręki i ładną, flirtującą z nim dziewczynę a jednego wieczoru puści z tej karty choćby wszystko. Cwaniaki, którzy mu tę kartę kredytową dali do ręki tylko na to czekają.
Niestety nie mogę dalej pisać, zasypiam w każdym zdaniu. To nie sprzyja wnioskom i argumentacji. Idę spać i ty śpij dobrze bo już wystarczy, że świat jest zły.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Kiedy znasz wybory drugiego człowieka to wiesz kim on jest. Kiedy znasz wybory drugiego człowieka możesz nim manipulować "Zagłosuj na moją żonę w wyborach do rady, albo stracisz pracę" Dlatego polityczne wybory są tajne
>Możesz go akceptować lub nie ale wiesz kim jest. Zrozum, mnie nie interesuje u sąsiada stan zdrowia, stan konta, ile ma kochanek. Mnie to nie obchodzi!
>Napisałeś, że inni ludzie mogliby zagrozić ci, gdyby znali i dobrze rozumieli wszystkie twoje motywy. Gdzie tak napisałem?
>>a wszelkie umowy fikcyjne(brak egzekucji zobowiązań + możliwość zerwania umowy w każdej chwili, nawet możliwość zerwania umowy przez ubezpieczyciela po stwierdzeniu szkody! czyni umowy fikcjami) >Na rzekomo wolnym rynku, każdy rzekomo robi co chce a jeśli ktoś nie chce, to pozostali pomogą mu zechcieć? Czyli "rób co chcesz bylebyś robił to czego ja chcę". >Naprawdę sądzisz, że zmuszanie ludzi jest dobre? Dla kogo dobre? Bo chyba nie dla zmuszanego.
Naprawdę sądzę,że bez egzekucji umów, umowy nie mają sensu Naprawdę sądzę, że bez egzekucji nie ma mowy o ubezpieczeniach, gwarancjach jakościowych, kredytach, depozytach, dostawach energii i wody do domów. Naprawdę sądzę,że pracownik powinien mieć możliwość egzekwowania płacy, a firma budowlana zapłaty za wykonaną robotę Ty sam przyznałeś, że musi istnieć przymus w egzekwowaniu podatków, choć najpierw głosiłeś ich dobrowolność
Używasz kompletnie nieadekwatnych słów Czy jeśli po miesiącu pracy pracownik żąda zapłaty to jest to zmuszanie?
>Szarleyu jeśli ktoś wyrazi pewien pogląd lecz potem zmieni, ukarzesz go także także? Nie, ale jeśli ubezpieczę samochód i poniosę szkodę, to ubezpieczyciel ma tę szkodę pokryć, i nie jest to sprawa jego poglądów. Jeśli nagle umowa przestała mu się podobać to od tego jest państwo, aby tę umowę PRZYMUSOWO egzekwować. Jeśli złożyłem pieniądze w banku, to właściciel banku ma mi ten depozyt oddać i nie wolno mu powiedzieć "rozmyśliłem się, umowa nie obowiązuje" Jeśli tak powie, to od tego jest państwo, aby tę umowę PRZYMUSOWO egzekwować.
I to JEST wolny rynek. Nie jest wolnością korzystać z czyjejś pracy przez miesiąc a w dniu wypłaty powiedzieć "rozmyśliłem się - umowa nie obowiązuje" Ty proponujesz Amber Gold
>Twoja żona powie, że ma ochotę na dobry seks lecz potem rozboli ją głowa i zmieni zdanie i co? Będziesz się bawił w komornika? Pipcys jak Inuit po samogonie
>Nie myśl sobie Szarleyu, że obrzydliwa bieda i obrzydliwe bogactwo na tym świecie są przypadkowe. Tu nic nie dzieje się przypadkiem. Nie, ale różnimy się tym, że mnie się nadmierne rozwarstwienie społeczne nie podoba, Ty je chcesz pogłębić
>>Załóżmy, że dystrybutor kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje za 2 zł. Na 1000 kubików ma 1000 złotych zysku. Jeśli zapłaci podatek 1 zł to zysk wynosi 999 zł, jeśli zapłaci 1001 zł podatku to ma stratę (W krystkonizmie podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku!!!) >Oczywiście, w moim modelu podatek płacisz od władzy nad innymi ludźmi a nie o zysku czy utraty tej władzy. W krystkonizmie podatek płaci się od "POSIADAM", "WŁADAM", "MAM". Bogacz płaci podatek od "POSIADAM", "WŁADAM", "MAM" poczem "POSIADA", "WŁADA" i "MA" jeszcze więcej A mechanizm uchwalania podatków już Ci opisałem: zakręca gaz tym, którzy jawnie optują za wysokimi podatkami i płaci podatek groszowy.
>Podatek jest narzędziem kwestionowania władzy, narzędziem odbierania bogatym i oddawania biednym. Nie w Twoim systemie
>Myśli mi plączą się ze zmęczenia. Mogę być chwilami nielogiczny. Przestań się nad sobą użalać, żałosny jesteś
>Szarleyu powiem ci jak działają wasze umowy. Mam w pracy młodego znajomego, ledwie 20-tkę przekroczył. Jak to bywa w tym wieku jest psem na kobiety. Jest całkowicie nieracjonalny w tym wymiarze. Dać mu kartę kredytową do ręki i ładną, flirtującą z nim dziewczynę a jednego wieczoru puści z tej karty choćby wszystko. Cwaniaki, którzy mu tę kartę kredytową dali do ręki tylko na to czekają.
1 Jak będzie miał gotówkę zamiast karty to nie przepuści? Dorosły jest 2 Piszesz "wasze umowy". Masz na nich mój podpis? 3 Co masz mu do zaproponowania? Kastrację czy zabór pieniędzy?
Przyznaję, kompletnie nie rozumiem Twojego przykładu. Ma nie być tajemnic służbowych, ma nie być egzekucji umów, bo jakiś młodzieniec poradzi przepuścić w jeden dzień wypłatę?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odpowiem ci później bo teraz nie mogę tylko krótko zaprotestuję, ze kędykolwiek mówiłem o przymusowej egzekucji podatków. Pomyliło ci się. Wspomniałem o egzekucji własności od której ktoś ustalony demokratycznie podatek zapłacił i o żadnym innym przymusie ponadto.
To w twoim świecie ludziom daje się pracę. I to z laska, jak zagłosujesz na bogacza, żeby dać mu władzy nad sobą jeszcze więcej niż już ma. W moim świecie ludzie biorą się za pracę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Odpowiem ci później bo teraz nie mogę tylko krótko zaprotestuję, ze kędykolwiek mówiłem o przymusowej egzekucji podatków. Pomyliło ci się. Wspomniałem o egzekucji własności od której ktoś ustalony demokratycznie podatek zapłacił i o żadnym innym przymusie ponadto. Mój błąd, przepraszam
>To w twoim świecie ludziom daje się pracę. I to z laska, jak zagłosujesz na bogacza, żeby dać mu władzy nad sobą jeszcze więcej niż już ma.
Fajny slogan, co ma wspólnego z rzeczywistością? Nikt NIE WIE na kogo głosowałem, dopóki sam się nie przyznam, a nikt nie sprawdzi mojej prawdomówności.
>W moim świecie ludzie biorą się za pracę. Nie. Godzinami ślepią w komputery głosując za uznaniem/nieuznaniem czyjejś własności, za podniesieniem/obniżeniem podatku, za budżetem, który uchwala kilkadziesiąt milionów głosujących
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W moim modelu nikt nie karze ci wyceniać cudzej własności jeśli naprawdę nie chcesz jej nabyć. Nie musisz więc ślęczeć przed komputerem a możesz robić co tam chcesz. Podatek masz przypięty do portfela. W jedną sekundę ustalisz, w jedną sekundę zmienisz. Do jednej godziny pozostaje jeszcze 3598 sekund.
A skoro tak kochasz tajemnicę to zrezygnujmy z tożsamości żeby jej w ogóle nie było. Żadnego imienia, żadnego nazwiska, żadnego odcisk palca a co najwyżej portfel i hasło zapamiętane w umyśle. Wówczas wszystko będzie tajne. Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >W moim modelu nikt nie karze ci wyceniać cudzej własności jeśli naprawdę nie chcesz jej nabyć. Wyceniając określam podatek jaki ktoś musi zapłacić! A ten podatek, albo spływa do wspólnoty albo do mnie
>Podatek masz przypięty do portfela. W jedną sekundę ustalisz, w jedną sekundę zmienisz. Do jednej godziny pozostaje jeszcze 3598 sekund. Nie rozumiem
>A skoro tak kochasz tajemnicę to zrezygnujmy z tożsamości żeby jej w ogóle nie było. Żadnego imienia, żadnego nazwiska, żadnego odcisk palca a co najwyżej portfel i hasło zapamiętane w umyśle. Wówczas wszystko będzie tajne. Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać. Też nie rozumiem
Znów o czymś zapomniałeś O głosowaniu nad budżetem, to będzie bardzo czasochłonny proces. (do dziś nie przedstawiłeś POWAŻNEGO pomysłu jak to ma technicznie wyglądać)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać.
Krystkon ta kasa zasłoniła ci już cały świat.....tyle że nie twoja a innych kasa. Do tej pory nie wiadomo jak osiągnąć tą kasę. Wiadomo jak ją opodatkować (ty wiesz).
Cholera martwisz się o spalanie w Mercedesie za pół bańki ale jak go kupić to już cholera wie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać. >Krystkon ta kasa zasłoniła ci już cały świat.....tyle że nie twoja a innych kasa. Do tej pory nie wiadomo jak osiągnąć tą kasę. Wiadomo jak ją opodatkować (ty wiesz). >Cholera martwisz się o spalanie w Mercedesie za pół bańki ale jak go kupić to już cholera wie. >
A może to jest inaczej? Może to właśnie tobie i nie tylko tobie własność i kasa zaciemniły cały obraz społeczeństwa?
Ja twierdzę, że własność i kasa to tylko SPOSÓB na WSPÓŁDZIAŁANIE homo sapiens, inaczej na działanie we WSPÓLNYM celu, nic ponadto. Co prawda SPOSÓB współdziałania, który wykształcił się u homo sapiens nieświadomie i przyjął formę bardzo emocjonalnego stosunku poszczególnych osobników do własności i pieniędzy ale wciąż tylko sposób.
Kasa to tylko pewien rozkład liczbowy wśród osobników homo sapiens, wyrażony, w nadrukowanej makulaturze, w złocie, w soli, w zapisie cyfrowym na zakopanych pod ziemią serwerach, ale nadal tylko liczbowy rozkład.
Własność to tylko emocjonalny stosunek do siebie nawzajem, regulujący co komu wolno a czego nie wolno, kiedy możesz żądać i kiedy za niepodporządkowanie się ucinają ci dłoń.
Komunizm ze swoimi urzędniczymi nakazami, choć nieefektywnie, jest w stanie zastępować kapitalizm, można urzędniczymi nakazami i egzekucjami zastąpić istnienie własności, pieniędzy i długów bo podstaw jest to tylko inny sposób na WSPÓŁDZIAŁANIE osobników.
Kapitał to u podstaw organizacja zdarzenia: Uwaga wszyscy, co robimy wspólnie, jak dzielimy się pracą, kto decyduje, kto tylko słucha i wykonuje polecenia innych, jak dzielimy się owocami naszej pracy. To jest kapitalizm.
Tu nie ma ŻADNEGO OSIĄGANIA KASY. Tu się dzieje wyłącznie łączne ZASPOKOJENIE POTRZEB poprzez łączne działanie we wspólnym celu.
Kapitalizm to po prostu hierarchiczna struktura stada homo sapiens, dzięki której wola określonych jednostek ma potężne znaczenie dla działania całego stada homo sapiens, a wola innych jednostek nie ma żadnego znaczenia dla funkcjonowania całości.
Obecne stano homo sapiens działa tak, że niektóre jednostki osiągają potężne zaspokojenie wydatkując energii tyle co nic, inne osiągają zaledwie przeżycie lub nawet nie wydatkując całą swoją energię. Ja chciałbym to zmienić. Chciałbym zmienić kierunki działania całego stada a także poziom zaspokojenia potrzeb wszystkich.
Chcę ażeby 200m szklane wieże o ile ostaną się w krajobrazie ziemskim, były budynkami mieszkalnymi a nie przedłużeniem fiutków bezwzględnych japiszonów. Właśnie tego chcę. A każdy głupi już wie, że chcę to muszę, więc dążę do tego bo nie mam wyboru.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Własność to tylko emocjonalny stosunek do siebie nawzajem, regulujący co komu wolno a czego nie wolno, kiedy możesz żądać i kiedy za niepodporządkowanie się ucinają ci dłoń. Wytrzeźwiej
>Kapitalizm to po prostu hierarchiczna struktura stada homo sapiens, ..ale kiedy szef ci każe pracować, to na niego pomstujesz, choć właśnie tę hierarchię wykorzystuje
>Ja chciałbym to zmienić. Chciałbym zmienić kierunki działania całego stada a także poziom zaspokojenia potrzeb wszystkich.
Oddając jeszcze więcej władzy w ręce właściciela jamalskiego gazociągu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Własność to tylko emocjonalny stosunek do siebie nawzajem, regulujący co komu wolno a czego nie wolno, kiedy możesz żądać i kiedy za niepodporządkowanie się ucinają ci dłoń. >Wytrzeźwiej
Nie wytrzeźwiej tylko okazuje się, ze homo sapiens jest zwierzęciem nieświadomym własnych instynktów tak samo jak nieświadome instynktów są i inne gatunki zwierząt. Kochasz pieniądze lecz nie rozumiesz skąd ta miłość bierze się.
Natura potrafiła spojrzeć na to bardziej ogólnie.
Świadomość boli, wiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Kochasz pieniądze lecz nie rozumiesz skąd ta miłość bierze się. >Natura potrafiła spojrzeć na to bardziej ogólnie. >Świadomość boli, wiem.
Zacznij rozmawiać ze mną a nie z twoim lustrzanym odbiciem wtedy pogadamy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>> Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać. >>Krystkon ta kasa zasłoniła ci już cały świat.....tyle że nie twoja a innych kasa. Do tej pory nie wiadomo jak osiągnąć tą kasę. Wiadomo jak ją opodatkować (ty wiesz). >>Cholera martwisz się o spalanie w Mercedesie za pół bańki ale jak go kupić to już cholera wie. >> >A może to jest inaczej? Może to właśnie tobie i nie tylko tobie własność i kasa zaciemniły cały obraz społeczeństwa?
Może koleś który umie pomnażać kasę musi się tłumaczyć przed resztą dlaczego nie myje garów?
Krwa od roku się ociągam z naprawą piecyka bo szkoda mi dwóch stów na typa który wie. Wiem że zajmie mu to max 1h. Nosz...dwie stówy za godzinę roboty pacz pan.
Twój algorytm jest taki. Nie daj bóg żeby ktoś miał dobre obroty. Jak sobie ściągnie do kraju 10000 kamerek i zarobi na nich 10 na czysto na sztuce opylając je po hurtowniach to jest fiutem kupując sobie chatę w szklanej wieży.
Pamiętasz lata 90? Ja pamiętam. Pomijając układy to sporo bizensu tego który dziś istnieje......bo ludzie zaryzykowali. Potem to już tylko obrót.
Ludzie zaczynali od drutowanych Kamzów....znam typa który sam jechał po węgiel na skład i łopatą ładował naczepę. Wiózł to do siebie i handlował. Dziś ma firmę i zatrudnia ludzi.
Gdyby wtedy sprzedawał to za darmo to dziś pewnie nie miał by firmy i nie zatrudniał ludzi. Musiał zarabiać. Zyski ładować w sprzęt. Opłacać ludzi awarie......a jednocześnie ŻYĆ swoim życiem.
Przy twoim rozkładzie nie wiadomo co i jak. I ty to wiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Farmerze lodżiom chce się działać, trudzić, ryzykować dla osiągnięć i FAJNIE. No chyba, że w tym dążeniu chodzi o to, żebyś w efekcie nie musiał robić niczego dla innych i żeby inni musieli robić dużo dla ciebie a wówczas to juz NIEFAJNIE.
Czy ja swoimi postulatami uniemożliwiam komukolwiek robienie tego co chce? Róbta co chceta tylko na innych zasadach. Chcę zmienić stopień trudności dla kapitalistów i dla zwykłych jak ja roboli.
W gruncie rzeczy idzie mi o to, żeby wszystkim chciało się
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>W gruncie rzeczy idzie mi o to, żeby wszystkim chciało się
To powiedz jak. Bo ciągle nie wiem. Chcieć a móc to dwie różne bajki.
Czy winą jest szewca że jest szewcem i czy winą jest tego który umie wykorzystać nisze i zarobić na popycie?
Obydwu się chce ale zyski z tego mają inne.
Masz sklep. Trafiasz z towarem na który jest wariactwo. Zarabiasz kupę kasy. Powiedz mi idziesz do konkurencji i mówisz im po ile gdzie kupiłeś? "Jawność"
Nie, bo typ przejmie od biedy połowę twojego obrotu a ty będziesz musiał wypieprzyć człowieka z roboty. I gdzie tu jest coś fajnego?
Chcieć? Stawiam obok ciebie może nawet siebie i moje chcenie spowoduje zakwasy u ciebie i kupę stresów bo nie wyrobisz normy. Takim to sposobem ludzie spierdolili sobie i innym robotę robiąc na wariata w niejednej firmie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>W gruncie rzeczy idzie mi o to, żeby wszystkim chciało się >To powiedz jak. Bo ciągle nie wiem. Chcieć a móc to dwie różne bajki. >Czy winą jest szewca że jest szewcem i czy winą jest tego który umie wykorzystać nisze i zarobić na popycie? >Obydwu się chce ale zyski z tego mają inne. >Masz sklep. Trafiasz z towarem na który jest wariactwo. Zarabiasz kupę kasy. Powiedz mi idziesz do konkurencji i mówisz im po ile gdzie kupiłeś? "Jawność" >Nie, bo typ przejmie od biedy połowę twojego obrotu a ty będziesz musiał wypieprzyć człowieka z roboty. >I gdzie tu jest coś fajnego?
Farmer czy ja kogoś obwiniam? Chcę kogoś ukarać za czynienie zła? Chcę zmiany zasad społecznych aby KAPITAŁ w społeczeństwie zaczął być inny, lepszy, aby nie koncentrował się nadmiernie pomimo wolnej wymiany handlowej.
Mówisz o systemie, który obok potężnych różnic społecznych wypluwa z siebie potężne bezrobocie, ogrom pustostanów, skłonność do drastycznego ograniczania konsumpcji, skłonność do drastycznego oszczędzania w poczuciu przyszłych zagrożeń, wykluczenia społeczne, ogromne napięcia społeczne, migrację ekonomiczną. Biedacy na 2-sobowych pontonach płyną w 8 z małymi dziećmi przez zimowe morze bo nie mają u siebie nic do zrobienia, bo zachodnie korporacje rozwalcowały im rynek tak, że ich praca nie ma tam już żadnej wartości, nikt jej nie chce. To ma być dobre?
Stare dziady rządzą światem, młodzi ludzie od początku są zadłużani przez co chodzą potem jak na smyczy i wola młodych ludzi nie ma żadnego wpływu na społeczeństwo. Emeryci wyrażają opinie, że z ich podatków opłaca się młodych nierobów, osobiście słyszałem taką opinię. To ma być dobre?
Sam jak dziecko dałem się uwikłać dziadom co mnie o mało nie zniszczyło i kto wie czy jeszcze nie zniszczy.
>Chcieć? Stawiam obok ciebie może nawet siebie i moje chcenie spowoduje zakwasy u ciebie i kupę stresów bo nie wyrobisz normy. Takim to sposobem ludzie spierdolili sobie i innym robotę robiąc na wariata w niejednej firmie. >
Udowodnij, że tym samym sposobem ludzie nie spierdolili całego świata. Mój osobisty świat jest spierdolony. Umarłem, choć wciąż oddycham.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>>Chcieć? Stawiam obok ciebie może nawet siebie i moje chcenie spowoduje zakwasy u ciebie i kupę stresów bo nie wyrobisz normy. Takim to sposobem ludzie spierdolili sobie i innym robotę robiąc na wariata w niejednej firmie. >> >Udowodnij, że tym samym sposobem ludzie nie spierdolili całego świata. >Mój osobisty świat jest spierdolony. Umarłem, choć wciąż oddycham.
Konformizm i konsupcjonizm to też wina "ich"? Jesteś przykuty łańcuchami do swojego miejsca pracy? Mieszkach w czworakach i zbierasz bawełnę?
Dziś w huj ludzi popełnia samobójstwo choć w tym czasie 1,2 miliarda ludzi na świecie żyje za mniej niż 1,25 dolara dziennie
Banki i korporacje odjechały gdzieś w h.. ale to TYP kładący płytki postawił wycenę taką że człowiek idzie bierze kredyt.
Auto kosztuje 70 klocków? Ale ludzie we fabryce cieszą się jak dostają dobry hajs za robotę. Szmata w sklepie kosztuje 150 zł ale koleś cieszy bo może się rozwijać choć te szmaty kosztują parę dolców w Bangladeszu a człowiek kupuje i myśli że to dobre.
Dlatego konsekwentnie pytam cię o parytet. Bo na moje oko to gdzieś w tej układance znajduje się wydymany koleś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Kiedy znasz wybory drugiego człowieka możesz nim manipulować
Żeby kimś manipulować Szarleyu, to wpierw potrzeba tego chcieć, warto więc zrobić coś takiego, żeby jednemu człowiekowi przestało się chcieć manipulować drugim człowiekiem. Rozejrzyj się dookoła. Pod skorupą niewyobrażalnego fałszu kryje się prawdziwe traktowanie traktowanie człowieka przez człowieka jak homo sapiens traktuje świnie. W dawnych czasach kiedy jeszcze byłem kimś innym, innym człowiekiem, często uczestniczyłem w rozmowach biznesmenów i pretendentów do biznesmenów, w których ujawniali przy wódce swoje prawdziwe motywy i swój realny stosunek do pracowników. Zapewniam cię Szarelyu to nie jest piękny obraz. Pozorny szacunek nic nie znaczy. Pod tym wszystkim kryje się prawdziwy brak poszanowania drugiego człowieka. Ale nie żeby to była wyłącznie choroba biznesmenów, bynajmniej. To jest choroba, która trawi prawie wszystkie ludzkie umysły.
>"Zagłosuj na moją żonę w wyborach do rady, albo stracisz pracę" >Dlatego polityczne wybory są tajne
Polityczne wybory są tajne, bo wszyscy jesteśmy niewyobrażalnie zakłamani. Nikt nie wyraża na co dzień prawdy. Ponieważ uznajemy jednak wartość prawdy, polityczne wybory zostały utajnione, żeby człowiek choć na chwilę mógł przestać kłamać.
W ogóle to Szarleyu zaskakujące jest, że nie masz problemu z organizacją tajnych politycznych głosowań, których wyniki są dla ciebie wiarygodne, a jawnego budżetu w demokracji bezpośredniej nie dałbyś uchwalić za żadne skarby świata. Tajne i wiarygodne wybory - łatwe, jawne i powszechne wybory nie do zorganizowania. Tu przydałoby się jakieś przysłowie, że jak ktoś czegoś nie chce, to będzie wymyślał niestworzone rzeczy, żeby tylko do tego czego nie chce nie doszło, ale nic nie przychodzi mi do głowy.
Mógłbyś Szarley lepiej jak Jacek czy Korwin-Mikke powiedzieć wprost - ja nie chcę budżetu określonego w demokracji bezpośredniej bo poza mną i innymi paroma takimi jeszcze pozostali ludzie to debile i nie chce, żeby ich wola miała jakikolwiek wpływ na mnie. To ja chcę rządzić innymi a nie żeby inni rządzili mną, zwłaszcza kiedy to debile, nieroby i w ogóle gorszy sort genetyczny, że aż dziw bierze, że wciąż jeszcze trwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Kiedy znasz wybory drugiego człowieka możesz nim manipulować >Żeby kimś manipulować Szarleyu, to wpierw potrzeba tego chcieć, warto więc zrobić coś takiego, żeby jednemu człowiekowi przestało się chcieć manipulować drugim człowiekiem. Zmienić DNA gatunku? To raczej niemożliwe, a jeśli nawet potrwa wieeeeele pokoleń.
>Pod skorupą niewyobrażalnego fałszu kryje się prawdziwe traktowanie traktowanie człowieka przez człowieka jak homo sapiens traktuje świnie.
Gdyby ktoś czytał tylko Twój obraz świata to by się powiesił
>W dawnych czasach kiedy jeszcze byłem kimś innym, innym człowiekiem, często uczestniczyłem w rozmowach biznesmenów i pretendentów do biznesmenów, w których ujawniali przy wódce swoje prawdziwe motywy i swój realny stosunek do pracowników. Zapewniam cię Szarelyu to nie jest piękny obraz.
Wytrzeźwiej. Ty chcesz znieść prawa pracownicze? Ty twierdzisz, że po zniesieniu praw pracowniczych ci sami ludzie zaczną szanować 8-godzinny dzień pracy i prawo do urlopu????
Ty serio tak myślisz?
>>"Zagłosuj na moją żonę w wyborach do rady, albo stracisz pracę" >>Dlatego polityczne wybory są tajne >Polityczne wybory są tajne, bo wszyscy jesteśmy niewyobrażalnie zakłamani.
NIE! Nie dlatego! Są tajne, żeby nie było takiej sytuacji jaką opisałem!
>Nikt nie wyraża na co dzień prawdy. Ponieważ uznajemy jednak wartość prawdy, polityczne wybory zostały utajnione, żeby człowiek choć na chwilę mógł przestać kłamać. Przestań używać wzniosłych słów tam gdzie nie pasują. Przestań być zakłamany i ujawnij skarbówce swoje dochody, ujawnij że pracujesz i nie należy Ci się zasiłek. Katon się znalazł!
>W ogóle to Szarleyu zaskakujące jest, że nie masz problemu z organizacją tajnych politycznych głosowań, których wyniki są dla ciebie wiarygodne, a jawnego budżetu w demokracji bezpośredniej nie dałbyś uchwalić za żadne skarby świata.
NIE MAM NIC PRZECIWKO UCHWALENIA BUDŻETU W DEMOKRACJI BEZPOŚREDNIEJ ! JESTEM ZAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! tylko pokaż mi pytanie pod referendum. pytanie na które może odpowiedzieć kilkadziesiąt milionów obywateli bez konieczności brania siedzenia nocami przy kompie
Z A D A J T O P Y T A N I E !
>Mógłbyś Szarley lepiej jak Jacek czy Korwin-Mikke powiedzieć wprost - ja nie chcę budżetu określonego w demokracji bezpośredniej bo poza mną i innymi paroma takimi jeszcze pozostali ludzie to debile i nie chce, żeby ich wola miała jakikolwiek wpływ na mnie. Odpowiedź powyżej Z nas dwóch to Ty jesteś wrogiem demokracji, bo niewielu zagłosuje zgodnie ze swoimi przekonaniami pod okiem właściciela firmy w której pracują, i pod okiem właściciela gazociągu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zrozum, mnie nie interesuje u sąsiada stan zdrowia, stan konta, ile ma kochanek. >Mnie to nie obchodzi!
Skoro cię to wszystko nie obchodzi to jeszcze raz proponuję zrezygnujmy z tożsamości. Przestań odróżniać człowieka od człowieka. Przestań ludzi nazywać. Niech każdy człowiek jaki się pojawi na horyzoncie będzie dla ciebie tym samym X
Zaraz mi odpiszesz, że nie rozumiesz.
Niby dlaczego banki, urzędnicy, funkcjonariusze przywiązują taką wagę do identyfikacji tożsamości? Dlaczego bank 5x będzie sprawdzał twoją tożsamość na 5 różnych sposobów zanim pozwoli ci dysponować twoim kontem bankowym?
Wytłumaczę ci Szarleyu. Za tożsamością kryje się osobowość człowieka, kryją się wartości w umyśle człowieka, kryją się wierzenia, przekonania, motywy, pragnienia, zahamowania, dążenia itd. Dlaczego tak ogromne ma dla ciebie znacznie ażeby drugi człowiek miał z czego zapłacić za twoje usługi? Podpowiem. Robisz coś DOBREGO tylko dla takich ludzi, którzy bezpośrednio lub pośrednio zrobili, robią lub zrobią coś DOBREGO dla ciebie i nie robisz nic dla tych, którzy chcą działać na twoją niekorzyść.
Niektóre rzeczy są nie ważne podczas identyfikacji drugiego człowieka ale kapitał jest akurat zajebiście ważny bo to on stanowi o hierarchii woli w społeczeństwie, w którym musisz funkcjonować. Kapitał to sprawa życia i śmierci, nie żadna zabawa, dobrze zresztą o tym wiesz, bo walczysz przecież jak tygrys o swoje patenty.
>>Napisałeś, że inni ludzie mogliby zagrozić ci, gdyby znali i dobrze rozumieli wszystkie twoje motywy. >Gdzie tak napisałem?
Napisałeś. Nie chce mi się szukać.
>Naprawdę sądzę,że bez egzekucji umów, umowy nie mają sensu
Bo takie masz wyobrażenie umowy. Wykorzystać cudzą niewiedzę, nieumiejętność, niezdolność, chwilowe pragnienie lub strach do aktu woli, na podstawie którego rusza cała machina przemocy.
Dlaczego nie chcesz tak. Załóżmy, że umawiasz się z kimś, że wspólnie wybudujecie dom, budujecie wspólnie przez tydzień. Po tygodniu pytasz, nadal chcesz to robić wspólnie, TAK, więc budujecie nadal przez kolejny tydzień a potem znowu. Po 10 tygodniach słyszysz NIE, więc wówczas proponujesz jak moglibyśmy się inaczej umówić abyś wciąż chciał wspólnie ze mną budować dom. Osiągacie nowe porozumienie, powstaje nowa obustronna zgoda i budujecie dalej.
Ty natomiast pragniesz świata, w którym umawiacie się na wspólną budowę domu. Po paru tygodniach okazuje się, że drugi człowiek podejmował tę decyzję na podstawie niesłusznych wyobrażeń i jest inaczej niż sądził, ze będzie i gdyby wiedział, że tak będzie nie zgodziłby się na to. Ty sądzisz, że taka sytuacja daje ci podstawę do tego, żeby drugiego człowieka przymusić na siłę i na chama, bo zgodził się, bo zrobił jakiś tam bohomaz, zatańczył w okół słupa i to niby uprawnia ciebie do chwycenia brani w dłoń i grożenia mu, że jak nie skończy to zabijesz go. Nie masz żadnego zamiaru zmieniać porozumienia. Ja uważam, że twoje podejście jest po prostu ZŁE i ja tego nie chcę. Uważam też, że twoje podejście, jakże powszechne tworzy ten chory świat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Zrozum, mnie nie interesuje u sąsiada stan zdrowia, stan konta, ile ma kochanek. >>Mnie to nie obchodzi! >Skoro cię to wszystko nie obchodzi to jeszcze raz proponuję zrezygnujmy z tożsamości. Mnie to nie obchodzi (tym się różnimy)
>Przestań odróżniać człowieka od człowieka. Przestań ludzi nazywać. Niech każdy człowiek jaki się pojawi na horyzoncie będzie dla ciebie tym samym X
Krystkon przestań pieprzyć od rzeczy. Czy skoro nie obchodzi mnie stan konta sąsiada to mam od razu nie znać jego imienia?
>Niby dlaczego banki, urzędnicy, funkcjonariusze przywiązują taką wagę do identyfikacji tożsamości?
Bo to jest w ich i moim i twoim interesie np po to, żeby mi nikt mnie wyjął pieniędzy z konta
Ale mnie stan konta nie obchodzi!
>Dlaczego bank 5x będzie sprawdzał twoją tożsamość na 5 różnych sposobów zanim pozwoli ci dysponować twoim kontem bankowym? Bo to jest w ich i moim i twoim interesie np po to, żeby mi nikt mnie wyjął pieniędzy z konta ( nie 5 razy tylko raz - wytrzeźwiej)
>Wytłumaczę ci Szarleyu. Za tożsamością kryje się osobowość człowieka, kryją się wartości w umyśle człowieka, kryją się wierzenia, przekonania, motywy, pragnienia, zahamowania, dążenia itd.
I bank chce znać moje wierzenia, motywy, przekonania? WYTRZEŹWIEJ!
>Dlaczego tak ogromne ma dla ciebie znacznie ażeby drugi człowiek miał z czego zapłacić za twoje usługi? Podpowiem. Robisz coś DOBREGO tylko dla takich ludzi, którzy bezpośrednio lub pośrednio zrobili, robią lub zrobią coś DOBREGO dla ciebie
Sądzisz wszystkich swoją miarą
>i nie robisz nic dla tych, którzy chcą działać na twoją niekorzyść. Nie, nie zrobię, tak jak i ty. nie czyn zarzutu innym z tego co sam robisz i czego nie robisz
>Niektóre rzeczy są nie ważne podczas identyfikacji drugiego człowieka ale kapitał jest akurat zajebiście ważny bo to on stanowi o hierarchii woli w społeczeństwie,
Przestań powtarzać swoje mantry Ty uważasz człowieka tylko wtedy kiedy ma pieniądze. To TY nie ja postrzegasz innych ludzi przez stan ich konta. TYLKO TY!
>Kapitał to sprawa życia i śmierci, Dla ciebie tak >bo walczysz przecież jak tygrys o swoje patenty. Bo to chleb dla mnie i dla mojej rodziny
>>>Napisałeś, że inni ludzie mogliby zagrozić ci, gdyby znali i dobrze rozumieli wszystkie twoje motywy. >>Gdzie tak napisałem? >Napisałeś. Nie chce mi się szukać. Gdzie tak napisałem!
>>Naprawdę sądzę,że bez egzekucji umów, umowy nie mają sensu >Bo takie masz wyobrażenie umowy. Wykorzystać cudzą niewiedzę, nieumiejętność, niezdolność, chwilowe pragnienie lub strach do aktu woli, na podstawie którego rusza cała machina przemocy.
Gdzie ty qwa widzisz tę "całą machinę"!
>Ty natomiast pragniesz świata, w którym umawiacie się na wspólną budowę domu. Umawiam się z ubezpieczycielem na ubiezpieczenie samochodu i on mi nagle mówi (po wypadku) że się rozmyślił. Znasz biznesmenów, sam o tym pisałeś. Co mam wtedy zrobić, rozpłakać się?
>Po paru tygodniach okazuje się, że drugi człowiek podejmował tę decyzję na podstawie niesłusznych wyobrażeń i jest inaczej niż sądził, ze będzie i gdyby wiedział, że tak będzie nie zgodziłby się na to. Ty sądzisz, że taka sytuacja daje ci podstawę do tego, żeby drugiego człowieka przymusić na siłę i na chama,
Znów sobie coś uroiłeś To ma się nijak do rzeczywistości. W dzisiejszych czasach każdy pracuje ze mną tak długo jak sam chce, po okresie wypowiedzenia idzie precz. A jak chce to i bez wypowiedzenia precz pójdzie. Żadnej siły nie zastosuję, bo mi nie wolno
Przestań wymyślać rzeczywistość. Poznaj ją
>i grożenia mu, że jak nie skończy to zabijesz go. Nie masz żadnego zamiaru zmieniać porozumienia. Pyerdolisz jak potrzaskany
>Ja uważam, że twoje podejście jest po prostu ZŁE i ja tego nie chcę. Nawet nie znasz mojego podejścia . dyskutujesz ze swoją projekcją a nie ze mną
>Uważam też, że twoje podejście, jakże powszechne tworzy ten chory świat. Nawet nie znasz mojego podejścia . dyskutujesz ze swoją projekcją a nie ze mną
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Mówisz, ze za identyfikacją tożsamości przez kapitalistów czy urzędników kryje się interes jednostki. Spróbuj opisać ten interes.
Jeśli zdołasz pomiń odwołanie do pieniędzy, weź pod uwagę że pieniądz to tylko wydruk lub zapis liczby ma kartce czy dysku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Mówisz, ze za identyfikacją tożsamości przez kapitalistów czy urzędników kryje się interes jednostki. Spróbuj opisać ten interes.
Po to, żeby chirurg, który mnie operuje miał ukończoną Medyczną akademię...
>weź pod uwagę że pieniądz to tylko wydruk lub zapis liczby ma kartce czy dysku. ... a księgowy nie kończył Ekonomicznej akademii we Wrocławiu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Ze tez jeszcze chce Ci sie z idiotami/idiotkami dyskutowac  > Ze też ci się chce te idiotyzmy czytać albo jeszcze na postawę innych w tej idiotycznej dyskusji wpływać. Jest sobota idź lepiej zabaw się na mieście. Gdybyś Stanleyu nie zrozumiał Rafala to ma ci do powiedzenia - zamknij się. Rafał piszemy w Bazgrolach w sobotni wieczór. To jest po prostu rozrywka po skończonej robocie. Każdy ma w końcu trochę prawa do odrobiny wolności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Ze tez jeszcze chce Ci sie z idiotami/idiotkami dyskutowac  > >> Ze też ci się chce te idiotyzmy czytać albo jeszcze na postawę innych w tej idiotycznej dyskusji wpływać. Jest sobota idź lepiej zabaw się na mieście.> Gdybyś Stanleyu nie zrozumiał Rafala to ma ci do powiedzenia - zamknij się.> Rafał piszemy w Bazgrolach w sobotni wieczór. To jest po prostu rozrywka po skończonej robocie. Każdy ma w końcu trochę prawa do odrobiny wolności.Pomidor
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > I bank chce znać moje wierzenia, motywy, przekonania?> WYTRZEŹWIEJ!Ludzie wzajemnie identyfikują się na podstawie posiadanego kapitału. W zależności od stanu konta przechodzisz przez bramkę lub nie, wynosisz towar ze sklepu lub nie, dostajesz prawo pobytu na terenie USA lub nie. A za stanem konta stoją wiedza, umiejętności, zdolności, wygląd, wartości, poglądy, zdrowie, zachowanie itd. Za stanem konta stoi ludzkie umysł, ciało i wola. Kapitał istnieje po to abyś wiedział jak zachowywać się wobec nieznanych ci ludzi. Wyciągnie złotą kartę, ty z wiedzą jak trudno złotą kartę zdobyć wpuścisz go do domu. Nie będzie miał złotej karty to poszczujesz go psami. Banki stoją jedynie na straży tego, żeby ta identyfikacja nie została skrewiona. Dziś czytam na onecie: "Deutsche Bank pracuje nad zastąpieniem tradycyjnych haseł sprawdzaniem odcisku palca, rozpoznawaniem twarzy oraz technologią, która sprawdzi, w jaki sposób trzymasz smartfon" www.forbes(*)nstwo,artykuly,200729,1,1.htmlA dalej: "Wszystko po to, aby bank mógł się upewnić, czy osoba usiłująca uzyskać dostęp do konta faktycznie jest do tego uprawniona, a nie jedynie zna hasło." Ze szczególnym naciskiem na pojęcie "UPRAWNIONA" gdyż wiemy już przecież, że prawo pochodzi od Boga. > >i nie robisz nic dla tych, którzy chcą działać na twoją niekorzyść.> Nie, nie zrobię, tak jak i ty. nie czyn zarzutu innym z tego co sam robisz i czego nie robiszTo nie jest żaden zarzut tylko opis istoty kapitału. Nie ma kasy, znaczy nie zrobił tego za co się płaci kasą. Znaczy poszczuć psami. > Przestań powtarzać swoje mantry> Ty uważasz człowieka tylko wtedy kiedy ma pieniądze. To TY nie ja postrzegasz innych ludzi przez stan ich konta. TYLKO TY!Cały ten cholerny świat tak działa i to nie bez przyczyny. Kapitał jest u podstaw tym samym co demokracja, wyborem osobnika, naznaczeniem osobnika, którego wola będzie wolą całego stada. Kapitał służy wyłonieniu przywódców, prowadzących, nadrzędnych, stworzeniu hierarchii wśród ludzi a wszystko po to, żeby za hierarchią pojawiła się wspólna dla wszystkich decyzja a za nią współdziałanie. Bez kapitału czy demokracji i wyboru jednostki, która zadecyduje za wszystkich nie byłoby współdecyzji i nie byłoby współdziałania. > >Kapitał to sprawa życia i śmierci,> Dla ciebie takNo nie rób jaj. Rozejrzyj się wokoło. Piszesz, że kwestionowanie twoich praw patentowych jest kwestią egzystencji twojej i twojej rodziny a potem, że kapitał to tylko dla mnie sprawa życia lub śmierci. Ach Szarleyu. > >bo walczysz przecież jak tygrys o swoje patenty.> Bo to chleb dla mnie i dla mojej rodziny> Gdzie ty qwa widzisz tę "całą machinę"!Nie zrobisz tego na co kiedyś raz zgodziłeś się to zmienią zapisy na twoim koncie bankowym, i w księgach wieczystych bez pytania ciebie o zdanie a potem mało uprzejmi funkcjonariusze państwa wyegzekwują od ciebie zmiany zapisów np. poprzez wyprowadzenie ciebie siłą z domu na ulicę, skąd będziesz mógł sobie pójść w pizdu > Umawiam się z ubezpieczycielem na ubiezpieczenie samochodu i on mi nagle mówi (po wypadku) że się rozmyślił. Znasz biznesmenów, sam o tym pisałeś. Co mam wtedy zrobić, rozpłakać się?Nie zawrzeć umowy, która wg ciebie nie zostanie dotrzymana bez groźby przemocy. Właśnie o to chodzi, żeby syfiaste tzw "umowy" zbudowane pod kątem działania państwowego przymusu, gdzie jedna ze stron już na wejściu nastawia się, że przymus będzie jednym z podstawowych elementów realizacji umowy, wypadły z obiegu gospodarczego. Żeby tego w ogóle nie było. Przestań wciskać kit, że egzekucje komornicze prowadzone są przeciwko bankom czy towarzystwom ubezpieczeniowym. Egzekucje prowadzone się wyłącznie przeciwko ich klientom i z ich wniosków. Już ci tłumaczyłem, że gdyby zabrakło w banku czy towarzystwie ubezpieczeniowym kasy na wypłaty dla klientów to państwo dopłaciłoby z podatku VAT zebranego w Biedronce od biedoty. Przecież to już było i dopłaca się nie jakieś tam drobne jak do edukacji, leczenia czy innych socjalów tylko dopłaca się konkretną kasę w grubych miliardach. Komornik w dużym banku, wyobrażasz to sobie? Nikt nie wpuściłby go tam. > Przestań wymyślać rzeczywistość. Poznaj jąTa. Mam wrażenie, że już ją poznałem i dlatego ze strachu jutro zamiast spędzić chwilę z dziećmi, skoro świt lecę do roboty, a lekka nie jest. Może to i dobrze, bo przynajmniej nie zainfekuje własnych dzieci pesymizmem. Niech mają choć chwilę radosnego dzieciństwa zanim się połapią o co tu chodzi. > Nawet nie znasz mojego podejścia . dyskutujesz ze swoją projekcją a nie ze mnąJuż trochę poznałem. Dowiedziałem się, że w gruncie rzeczy nie jesteś moim wrogiem, choć tak starasz się przedstawiać. Myślę, że z rok rozmowy jeszcze i osiągniemy porozumienie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Mano (1060 punktów) |
Krystian > >WYTRZEŹWIEJ!> Ludzie wzajemnie identyfikują się na podstawie posiadanego kapitału. W zależności od stanu konta przechodzisz przez bramkę lub nie, wynosisz towar ze sklepu lub nie, dostajesz prawo pobytu na terenie USA lub nie.Nie pisz o ludziach, którzy Cię do tego nie upoważnili, lecz pisz o sobie. > A za stanem konta stoją wiedza, umiejętności, zdolności, wygląd, wartości, poglądy, zdrowie, zachowanie itd. Za stanem konta stoi ludzkie umysł, ciało i wola.Nie wiem, co ma ciało do tego, ale ogólnie zgadzam się tu z Tobą. Może dałeś więc ciała? > Kapitał istnieje po to abyś wiedział jak zachowywać się wobec nieznanych ci ludzi. Wyciągnie złotą kartę, ty z wiedzą jak trudno złotą kartę zdobyć wpuścisz go do domu. Nie będzie miał złotej karty to poszczujesz go psami.Tu chyba piszesz o sobie, przypisując innym Twoje zachowania. > Banki stoją jedynie na straży tego, żeby ta identyfikacja nie została skrewiona.??? > Dziś czytam na onecie:Dobrze, że czytasz. > Ze szczególnym naciskiem na pojęcie "UPRAWNIONA" ...Czy masz tu jakiekolwiek zastrzeżenia? > ...gdyż wiemy już przecież, że prawo pochodzi od Boga.Wiemy? Pisz tu za siebie! I o Twojm prawie pochodzącym od Boga. > To nie jest żaden zarzut tylko opis istoty kapitału. Nie ma kasy, znaczy nie zrobił tego za co się płaci kasą. Znaczy poszczuć psami.Twoja interpretacja. Znaczy, Ty szczujesz psami. A tak na marginesie - obrażasz przy tym psy. > >To TY nie ja postrzegasz innych ludzi przez stan ich konta. TYLKO TY!> Cały ten cholerny świat tak działa i to nie bez przyczyny.Jaka jest tu tego przyczyna? > >>Kapitał to sprawa życia i śmierci,> >Dla ciebie tak> No nie rób jaj. Rozejrzyj się wokoło. Piszesz, że kwestionowanie twoich praw patentowych jest kwestią egzystencji twojej i twojej rodziny a potem, że kapitał to tylko dla mnie sprawa życia lub śmierci. Ach Szarleyu.Odbieram to również jako: Ach Mano. > >>bo walczysz przecież jak tygrys o swoje patenty.> >Bo to chleb dla mnie i dla mojej rodziny> >Gdzie ty qwa widzisz tę "całą machinę"!> Nie zrobisz tego na co kiedyś raz zgodziłeś się to zmienią zapisy na twoim koncie bankowym, i w księgach wieczystych bez pytania ciebie o zdanie a potem mało uprzejmi funkcjonariusze państwa wyegzekwują od ciebie zmiany zapisów np. poprzez wyprowadzenie ciebie siłą z domu na ulicę, skąd będziesz mógł sobie pójść w pizduTak więc działa Twój System? > >Umawiam się z ubezpieczycielem na ubiezpieczenie samochodu i on mi nagle mówi (po wypadku) że się rozmyślił. Znasz biznesmenów, sam o tym pisałeś. Co mam wtedy zrobić, rozpłakać się?> Nie zawrzeć umowy, która wg ciebie nie zostanie dotrzymana bez groźby przemocy. Właśnie o to chodzi, żeby syfiaste tzw "umowy" zbudowane pod kątem działania państwowego przymusu, gdzie jedna ze stron już na wejściu nastawia się, że przymus będzie jednym z podstawowych elementów realizacji umowy, wypadły z obiegu gospodarczego. Żeby tego w ogóle nie było.Umowa oznacza zobowiązanie z reguły obu stron zawierających umowę. Tak więc zawarcie umowy zobowiązuje je do wywiązania się z zawartego porozumienia. > Przestań wciskać kit, że egzekucje komornicze prowadzone są przeciwko bankom czy towarzystwom ubezpieczeniowym. Egzekucje prowadzone się wyłącznie przeciwko ich klientom i z ich wniosków.Egzekucje prowadzone są przeciwko stronie umowy. która jej nie dotrzymuje. > Już ci tłumaczyłem, że gdyby zabrakło w banku czy towarzystwie ubezpieczeniowym kasy na wypłaty dla klientów to państwo dopłaciłoby z podatku VAT zebranego w Biedronce od biedoty. Przecież to już było i dopłaca się nie jakieś tam drobne jak do edukacji, leczenia czy innych socjalów tylko dopłaca się konkretną kasę w grubych miliardach.Twoje tłumaczenia opierają się na Twoich fantazjach i pobożnych życzeniach. > Komornik w dużym banku, wyobrażasz to sobie? Nikt nie wpuściłby go tam.> >Przestań wymyślać rzeczywistość. Poznaj jąBrak Twojej wyobraźni nie decyduje o faktach. Przekręt Volkswagena nie ujdzie mu na sucho. > Ta. Mam wrażenie, że już ją poznałem i dlatego ze strachu jutro zamiast spędzić chwilę z dziećmi, skoro świt lecę do roboty, a lekka nie jest. Może to i dobrze, bo przynajmniej nie zainfekuje własnych dzieci pesymizmem. Niech mają choć chwilę radosnego dzieciństwa zanim się połapią o co tu chodzi.Masz sraczkę? Nie zazdroszczę Twoim dzieciom. > >Nawet nie znasz mojego podejścia . dyskutujesz ze swoją projekcją a nie ze mną> Już trochę poznałem. Dowiedziałem się, że w gruncie rzeczy nie jesteś moim wrogiem, choć tak starasz się przedstawiać. Myślę, że z rok rozmowy jeszcze i osiągniemy porozumienie.Płonne nadzieje...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>I bank chce znać moje wierzenia, motywy, przekonania? >>WYTRZEŹWIEJ! >Ludzie wzajemnie identyfikują się na podstawie posiadanego kapitału. Bredzisz >W zależności od stanu konta wynosisz towar ze sklepu lub nie, Bredzisz, wystarczy że mam na chleb, kupuję chleb. czy mam na koncie sto czy milion nie ma znaczenia
>dostajesz prawo pobytu na terenie USA lub nie. Bredzisz. Nie muszę mieć wizy do USA i nikt nawet nie patrzy na mój stan konta
>Kapitał istnieje po to abyś wiedział jak zachowywać się wobec nieznanych ci ludzi. Bredzisz. Nie uzależniam traktowania człowieka od stanu konta. Oprócz Ciebie i kilku ambergoldów nikt tak nie myśli
>Wyciągnie złotą kartę, ty z wiedzą jak trudno złotą kartę zdobyć wpuścisz go do domu. Totalnie bredzisz. Nie wiem jak się zdobywa złotą kartę
>Nie będzie miał złotej karty to poszczujesz go psami. Całkiem odleciałeś. Nie mam pojęcia, czy ktokolwiek z ludzi odwiedzających mój dom ma złotą kartę. Mnie to nie interesuje!! To ty ma hopla na punkcie stanu majątkowego innych. Bogatszym nadstawiasz dziurę w dupie, biedniejszych kopiesz
Sądzisz wszystkich swoją miarą człowieka chorego z chciwości i zawiści. Człowieka, dla którego św. Mamona jest najwyższym bóstwem.
Powtórzę: wytrzeźwiej
>>Umawiam się z ubezpieczycielem na ubiezpieczenie samochodu i on mi nagle mówi (po wypadku) że się rozmyślił. Znasz biznesmenów, sam o tym pisałeś. Co mam wtedy zrobić, rozpłakać się? >Nie zawrzeć umowy, która wg ciebie nie zostanie dotrzymana bez groźby przemocy.
Czyli nie ubezpieczyć samochodu? Znów bredzisz
>>Przestań wymyślać rzeczywistość. Poznaj ją >Ta. Mam wrażenie, że już ją poznałem i dlatego ze strachu jutro zamiast spędzić chwilę z dziećmi, skoro świt lecę do roboty, a lekka nie jest. To zmień pracę. W polskich kopalniach niedziele są wolne lub superpłatne
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarku
Chciałbym napisać, że przeraża mnie to co piszesz o ludziach, bo wynika z tego, że ludzie to potwory. Twierdzisz, że ludzie będą sobą manipulować, szantażować się, zmuszać, grozić, wyzyskiwać, wzajemnie drenować aż do śmierci i tylko nie wiem dlaczego tę aktywność przypisujesz akurat mojemu modelowi społecznemu. Jaki jest sens tego co piszesz, że spełnienie moich postulatów miałoby dopiero tę potworność w ludziach obudzić czy ta potworność już tam jest a w moim modelu tylko okazałaby się?
Nie przeraża mnie jednak to co napisałeś bo już wiem, że ludzie to potwory. Przerażony byłem tym jakiś czas temu, teraz już przyzwyczaiłem się do tej myśli.
>Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe.
Chciałbyś zmusić Solorza do świadczenia ci usług po określonej przez ciebie cenie? Przecież podobno bawicie się w wolny rynek, gdzie każdy robi co chce? To nieprawda? Co to znaczy, rynek wolny jest czy zniewolony? Każdy robi co chce, czy raczej Szarley robi co chce, a krystkon zapieprza od rana do nocy, dziś 12h na nogach bez żadnej przerwy, zagrożony permanentnie przymusową eksmisją, zimnem, głodem i brakiem miejsca, w którym mógłby odpocząć i choć przez chwilę poczuć się bezpiecznie?
Ja proponuję model społeczny, w którym bez kłamstw człowiek człowiekowi może powiedzieć - naprawdę chcę lub naprawdę nie chcę, wczoraj chciałem a dziś już nie chcę, zależy mi na tobie, mam cię kompletnie w dupie, chcę współdziałać, poszedł won dziadu. Prosto w oczy i bez współczesnego fałszu. Przecież od współczesnych tajemnic, fałszywych postaw i kłamstw można porzygać się. Nie masz od tego odruchu wymiotnego? Ja mam.
>1 Umowy będą obowiązywały tak długo jak długo chcą tego obydwie strony - czyli internet mógłby mi odłączyć w każdej chwiki
Niepojęte. Chciałbym powiedzieć, że do współdziałania drugiego człowieka nie zmusisz ale przecież niewolnictwo pokazało co innego. Przestań nazywać sytuacje przymusowe umową. Umowa jest zarezerwowana dla sytuacji kiedy stron umowy nikt nie zmusza a one mimo braku przymusu współdziałają. Współdziałają bo tego chcą, bo widzą w tym korzyść.
>2 Moje głosowanie nad wysokością podatku, który miałby zapłacić byłoby jawne, więc wiedziałby jak głosowałem
Wiedziałby jak głosowałeś? Wiedziałby co myślisz? Wiedziałby czego chcesz? I to cię przeraża? Boisz się prawdy? Boisz się tego, że drugi człowiek będzie próbował zniszczyć cię, kiedy pozna twoje prawdziwe motywy? Ależ wystawiasz ludziom świadectwo. A Jacek przecież mówił, że wspaniali ludzie zbudowali wspaniały świat, że już lepiej się nie da. I ci wspaniali mieliby grozić ci zniszczeniem, może nawet śmiercią jak sam napisałeś, kiedy tylko dowiedzieliby się jakiego podatku życzyłbyś sobie?
W ogóle powiedz mi, że tajność głosowań nie jest przypadkiem wyrazem tego, że wszyscy udajemy dla zmanipulowania innych ludzi i nikt nie chce ujawniać własnych motywów?
>To,że obecny świat daleeeeeki jest od ideału, nie oznacza jeszcze, że nie można go zepsuć.
Nie mów o świecie, który Jacek opisał jako wspaniały i najlepszy z możliwych, ten sam Jacek, z którym nieustannie zgadzasz się we wszystkich sprawach i wzajemnie przyznaliście sobie już po 1000 punktów, że jest daleeeeeki od ideału.
Jest k***a cudnie. Wiesz jak w Lądku Zdroju, z którego pochodzę, odpicowali rynek po upadku komuny? Wszystko tam jest prócz jednego, wszystko prócz życia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarku >Chciałbym napisać, że przeraża mnie to co piszesz o ludziach, bo wynika z tego, że ludzie to potwory.
Wybacz, ale z Twoich żalów, na to, że jesteś niewolnikiem wyziera jeszcze gorszy obraz Ludzie to nie potwory, ale są wśród nich potwory. Daj im wolną rękę a urządzą Ci piekło. Wielekroć pisałeś, że żyjesz jak niewolnik. Aniołki Cię do tego Raju wsadziły?
>Twierdzisz, że ludzie będą sobą manipulować, szantażować się, zmuszać, grozić, wyzyskiwać, wzajemnie drenować aż do śmierci i tylko nie wiem dlaczego tę aktywność przypisujesz akurat mojemu modelowi społecznemu. Bo Twój model społeczny będzie funkcjonował na tych samych ludziach. Nie zmienisz ludzi. Twój model społeczny zakłada brak jakiejkolwiek kontroli. a mechanizm który opisałem jest całkiem realni.
>Jaki jest sens tego co piszesz, że spełnienie moich postulatów miałoby dopiero tę potworność w ludziach obudzić czy ta potworność już tam jest a w moim modelu tylko okazałaby się? Już jest, a Ty chcesz jej dać zielone światło
Przeczytaj "Władcę much" Goldinga - bardzo pouczająca książka
>>Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe. >Chciałbyś zmusić Solorza do świadczenia ci usług po określonej przez ciebie cenie? Nie. Cenę dyktuje rynek, ale mam możliwość ZMUSIĆ Solorza, do dotrzymania umowy
>Każdy robi co chce, czy raczej Szarley robi co chce, a krystkon zapieprza od rana do nocy, dziś 12h na nogach bez żadnej przerwy, zagrożony permanentnie przymusową eksmisją, zimnem, głodem i brakiem miejsca, w którym mógłby odpocząć i choć przez chwilę poczuć się bezpiecznie?
Przestań konfabulować Żyjesz tak jak lubisz. zarabiasz miesięcznie tyle ile polska pielęgniarka kwartalnie, stać Cię na mieszkanie za 1000 euro miesięcznie, a moją propozycję pracy w polskiej kopalni zignorowałeś.
>Ja proponuję model społeczny, w którym bez kłamstw człowiek człowiekowi może powiedzieć - naprawdę chcę lub naprawdę nie chcę, wczoraj chciałem a dziś już nie >chcę, zależy mi na tobie, mam cię kompletnie w dupie, chcę współdziałać, poszedł won dziadu.
Wiem co proponujesz. System w którym ubezpieczyciel powie chcę umowy dopóki płacisz składki, a kiedy poniosłeś szkodę powie "poszedł won dziadu". I CO MU ZROBISZ???
>Prosto w oczy i bez współczesnego fałszu. Przecież od współczesnych tajemnic, fałszywych postaw i kłamstw można porzygać się. Nie masz od tego odruchu wymiotnego? Ja mam. To przestań kłamać. Zacznij od siebie. Zacznij płacić podatki
>Przestań nazywać sytuacje przymusowe umową. Umowa jest zarezerwowana dla sytuacji kiedy stron umowy nikt nie zmusza a one mimo braku przymusu współdziałają. To może wreszcie Smurfie - Marzycielu napiszesz jak wyegzekwować umowę ubezpieczeniową, gwarancję towaru itd? Dotąd na pytanie o to zawsze tylko odpowiadałeś lamentem, że ludzie są w moich oczach źli
>Współdziałają bo tego chcą, bo widzą w tym korzyść. A jeśli ubezpieczyciel przestaje widzieć korzyść. Zwieje groch i...
>>2 Moje głosowanie nad wysokością podatku, który miałby zapłacić byłoby jawne, więc wiedziałby jak głosowałem >Wiedziałby jak głosowałeś? Wiedziałby co myślisz? Wiedziałby czego chcesz? I to cię przeraża? Boisz się prawdy? Boisz się tego, że drugi człowiek będzie próbował zniszczyć cię, kiedy pozna twoje prawdziwe motywy?
T A K ! (Używanie przez Ciebie wielkich słów nie zmienia niczego. tym bardziej jeśli pospolity kłamca i podatkowy oszust pisze o Prawdzie a kradnie Kindergeld i Sozial pracując na czarno)
>Boisz się prawdy? Jak piękna retoryczna figura. Po jej przeczytaniu czułbym się podle, gdyby nie to, że wiem co się za nią kryje.
>Ależ wystawiasz ludziom świadectwo. Mea culpa
>A Jacek przecież mówił, że wspaniali ludzie zbudowali wspaniały świat, że już lepiej się nie da. I ci wspaniali mieliby grozić ci zniszczeniem, może nawet śmiercią jak sam napisałeś, kiedy tylko dowiedzieliby się jakiego podatku życzyłbyś sobie? Popatrz na Twojego szefa. Co zrobiłby, gdyby się dowiedział że chcesz go tak wysoko opodatkować? Co zrobiłby właściciel mieszkania, które wynajmujesz? Ty wytrzeźwiej wreszcie !
>W ogóle powiedz mi, że tajność głosowań nie jest przypadkiem wyrazem tego, że wszyscy udajemy dla zmanipulowania innych ludzi i nikt nie chce ujawniać własnych motywów? Jesteś wrogiem tajności? Powiedz w urzędzie, że pracujesz.
Uważasz że kiedy wejdzie podatek od kapitału wszyscy będą go uczciwie płacić? Kto teraz unika płacenia, będzie unikał w twoim systemie też Krystian Hamerlik - Konopka pracuje na czarno nie płacąc dochodowego podatku. Kiedy będzie właścicielem będzie oszukiwał na kapitałowym podatku. Kto się oszustem urodził, ten pliszką nie umrze
>Nie mów o świecie, który Jacek opisał jako wspaniały i najlepszy z możliwych, Ten świat ma niestety jedną wadę. Nie pozwolił K H-K pić drinków na Hawajach. Musi pracować, jak inni, a ponieważ jest łajzą nie poradzi znaleźć sobie porządnej pracy. ponieważ jest oszustem nie godzi się z legalną pracą. a ponieważ jest społecznym masochistą szuka niewoli a nie pracy
>Jest k***a cudnie. Wiesz jak w Lądku Zdroju, z którego pochodzę, odpicowali rynek po upadku komuny? Wszystko tam jest prócz jednego, wszystko prócz życia. Znam Lądek, Pięknie tam, ale... trzeba pracować, żeby żyć. Wiem, to Ci się nie podoba, to jest niewola.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Ten "biedak" to większość, a nie jakiś jeden człowiek, a jaki interes ma właściciel gazociągu w blokowaniu sobie sprzedaży dla większości albo jej uśmiercaniu?
Żadnego. Ale jednego czy dwóch odbiorców może wykończyć, pozostali wtedy będą w jawnych głosowaniach za wysokością jego podatku głosować za podatkiem zerowym
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli Sejm jest bufonem chroniącym przed tym ażeby żaden biedak> ze swoim zdaniem nie mógł mieć wpływu na społeczeństwo?> A jedynie wybrani? No to marny jest los biedaka.Bosz... nigdy nie skończę z Tobą rozmawiać. Albo udajesz Greka, albo serio do realnego wliczasz treści swoich urojeń  Zjednocz sobie podobnych, wybierzcie swojego lidera - za 5 lat wg Twoich obliczeń 100 tys. podpisów będzie betką, może nawet prezydentura wskoczy. Sbohem, au revoir, adiós, до свидания!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli państwo nie zachowało konstytucyjnej zasady równości! Państwo?  O nie, raczej Stworzyciel 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W ogóle co to za chora akcja, żeby płacić podatek od zjedzenia trufla. Czy to na poważnie? W moim modelu podatki płaci się wyłącznie od władzy nad innymi ludźmi i w żadnym razie od wypicia szampana. Bądźmy poważni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | > W ogóle co to za chora akcja, żeby płacić podatek od zjedzenia trufla. Czy to na poważnie?> W moim modelu podatki płaci się wyłącznie od władzy nad innymi ludźmi i w żadnym razie od wypicia szampana. Bądźmy poważni.No więc bądź poważny w Twoim systemie listonosz, który ma dom za 400 tys zł ma taką właaaaaaaaaaaaaaaaaaadzę nad innymi ludźmi, że powinien płacić 12% wartości tego domu rocznie jako podatek (48 000 czyli swoją półtoraroczną (!) pensję) Natomiast człowiek, którego stać na obiad za 800 000 zł www.rmf24.(*)arow-za-biala-trufle,nId,89730podatku płacić nie musi Nauczyciel z pensją 3000 złotych ma mieszkanie za 100 000 i musi płacić 12 000 rocznie podatku, ale ktoś kto sprzeda pałac i kupi szampana biznes.pl/(*)rozsze-szampany-na-rynku/9tfq6za 1,2 mln (!) funtów podatku nie zapłaci bo wg Ciebie jest biedny Wg Ciebie mieszkanie to właaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaadza bo właściciel może nie wpuścić doń bezdomnego, ale taki szampan to zwykły napitek dla biednych żeby sobie ryja zamoczyli Kryskon mam prośbę, taką prostą szczerą prośbę... Wierzę że chcesz zmieniać świat, ale przestań już dupcyć jak Inuit po samogonie o tym że te zmiany mają służyć prostym listonoszom, one mają służyć tylko Tobie i ewentualnie paru cwaniakom, których stać na grzyba w cenie dwóch domów Bądź poważny. (zalegasz z pytaniem o referendum - ostatnia szansa na okazanie powagi)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kryskon mam prośbę, taką prostą szczerą prośbę... > Wierzę że chcesz zmieniać świat, ale przestań już dupcyć > jak Inuit po samogonie o tym że te zmiany mają służyć prostym > listonoszom, one mają służyć tylko Tobie i ewentualnie paru > cwaniakom, których stać na grzyba w cenie dwóch domów > Bądź poważny.
Krystkon marzy przede wszystkim o magicznym resecie upokarzajaących go długów, do tego będzie wmawiał, że i Tobie w jego systemie się jeszcze polepszy. I jak się z tym czujesz? Ja, niczym trampolina. Niestety nie zaryzykuję samopozbawienia się zdrowiego rozsądku na rzecz resetu dla Krystiana, takim altruistą to znów nie jestem. W ogóle to gość źle trafił. Powinien gadać na forach politycznych, czy też jakiś profesjonalno-hobbystycznych typu goldenline. Tu tylko zbiera bęcki, choć może i w tym jest metoda: dostajesz bęcka od kolegi z forum np. szarleya i przez 10 minut nie myślisz o powiększającym się minusie i gębach do wyżywienia.
Pozdrawia Cię Jacek-Chwilami-Trampolina
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Krystkon marzy przede wszystkim o magicznym resecie upokarzajaących go długów, do tego będzie wmawiał, że i Tobie w jego systemie się jeszcze polepszy. I jak się z tym czujesz? Ja, niczym trampolina. Niestety nie zaryzykuję samopozbawienia się zdrowiego rozsądku na rzecz resetu dla Krystiana, takim altruistą to znów nie jestem. >W ogóle to gość źle trafił. Powinien gadać na forach politycznych, czy też jakiś profesjonalno-hobbystycznych typu goldenline. Tu tylko zbiera bęcki, choć może i w tym jest metoda: dostajesz bęcka od kolegi z forum np. szarleya i przez 10 minut nie myślisz o powiększającym się minusie i gębach do wyżywienia. >Pozdrawia Cię Jacek-Chwilami-Trampolina > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacku jak to? Sam mówiłeś, że długi dobre są, do życia konieczne i wszystkim do szczęścia potrzebne a teraz nagle upokarzają? Dobro upokarza? A może zaczynają upokarzać dopiero wówczas, kiedy nie zapłacisz jednej raty? Albo od naliczenia odsetek karnych? Wiem, dług upokarza wtedy, kiedy komornik wynosi ci z domu fanty, ty chciałbyś zaprotestować, lecz policjanci w asyście czekają tylko na to, żeby cię skuć i obezwładnić.
Ja już Jacku nie czuję się nawet winny. I nie dlatego jak zasugerujesz, że nie szanuję ludzkiego wysiłku i każdej chwili kiedy inni tracili czas i siły, żeby coś zdobyć, coś osiągnąć lecz dlatego, że nie lubię ludzi. Nie lubię ludzi za to kim są, co myślą, czego potrzebują i jak działają. Czułeś się winny wobec kogoś kogo nie lubisz? Nie sposób. Naprawdę.
Nie potrzebuję twojego altruizmu i w żadnym razie nie oczekuję od ciebie litości. Pragnę raczej wymóc na tobie zmianę. Nie prosić a wymóc. A z tymi bęckami to wiesz jak jest, co cię nie zabije to cię wzmocni. Nauczę się tu dyskutować z takimi jak ty, przewidywać co powiesz zanim jeszcze to wyrazisz, trafię jakimś cudem na podatny grunt i rura zacznie ci mięknąć. To wymarzony scenariusz lecz równie prawdopodobne jest to, że trzeba będzie żyć po prostu w poniżeniu i wykluczeniu. Co bożek w tej kwestii opracował przyszłość pokaże.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > w Twoim systemie listonosz, który ma dom za 400 tys zł ma taką właaaaaaaaaaaaaaaaaaadzę nad innymi ludźmi, że powinien płacić 12% wartości tego domu rocznie jako podatek (48 000 czyli swoją półtoraroczną (!) pensję)To w twoim systemie domy kosztują po 400 tys. zł, co zresztą nie jest dziwne kiedy jeden człowiek ma 100 domów a 1000 innych ludzi ani jednego. W moim modelu domy warte byłby wielokrotnie mniej. To w twoim systemie listonosz zarabia 36.000 zł rocznie kiedy byle wypełniacz kwitów czy właściciel wielokrotnie więcej. W moim modelu ludzie pracy pracowaliby dla siebie a nie na spełnienie wyrafinowanych zachcianek kapitalistów, urzędników, biurokratów i funkcjonariuszy. > Natomiast człowiek, którego stać na obiad za 800 000 zł> www.rmf24.(*)arow-za-biala-trufle,nId,89730> podatku płacić nie musiMiałbym ograniczać innym możliwość zjedzenia purchawki? Wolę zawalczyć o to, abym mógł w życiu robić co chcę a do tego potrzebuję nie musieć robić tego czego chcą inni. > Nauczyciel z pensją 3000 złotych ma mieszkanie za 100 000 i musi płacić 12 000 rocznie podatku, ale ktoś kto sprzeda pałac i kupi szampana> biznes.pl/(*)rozsze-szampany-na-rynku/9tfq6> za 1,2 mln (!) funtów podatku nie zapłaci bo wg Ciebie jest biednyWypiłeś szampana za 1,2 mln, poza tym nie masz kompletnie nic więc jesteś bogaty? Jak cholera. Żeby cię tylko głowa od tego wypitego bogactwa nie rozbolała. Jak dla mnie to takie bogactwo na zdrowie. I bez podatku. > Wg Ciebie mieszkanie to właaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaadza bo właściciel może nie wpuścić doń bezdomnego, ale taki szampan to zwykły napitek dla biednych żeby sobie ryja zamoczyliW moim modelu jeśli zachowujesz zarejestrowany szampan, za który inni gotowi są zapłacić ci przeciętnie 1.200 tys. zł to płacisz 12.000zł miesięcznie o ile wszyscy zdecydowaliby się na 1% podatku od własności miesięcznie. > Kryskon mam prośbę, taką prostą szczerą prośbę...> Wierzę że chcesz zmieniać świat, ale przestań już dupcyć jak Inuit po samogonie o tym że te zmiany mają służyć prostym listonoszom, one mają służyć tylko Tobie i ewentualnie paru cwaniakom, których stać na grzyba w cenie dwóch domów> Bądź poważny.Zmiany nie mają służyć listonoszom, zmiany mają służyć wszystkim aby człowiek mógł wreszcie być właścicielem mieszkania, w którym mieszka bez 40 letnich zobowiązań wobec kosmicznych spekulantów. > (zalegasz z pytaniem o referendum - ostatnia szansa na okazanie powagi)Nie po to uczyłeś wielu ludzi matematyki, żeby można było im tylko zadawać pytania na TAK/NIE. Pozwalam im także zadawać zadania, których wykonanie prowadzi do stworzenia budżetu. Zaproponuj kategorię wydatków budżetowych, dopisz proponowany podział środków budżetowych do kategorii zaproponowanej wcześniej przez innego użytkownika systemu. Każda kategoria, która uzyska przeciętnie min. np. 0,5% środków budżetowych zostaje, reszta kategorii poniżej 0,5% odpada. Wykonaj zadanie i jest budżet. Matematycy, informatycy znaleźliby ci 100 lepszych rozwiązań i to jeszcze opartych o otwarte i darmowe oprogramowanie open source. Potrzeba tylko tego chcieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >To w twoim systemie domy kosztują po 400 tys. zł, co zresztą nie jest dziwne kiedy jeden człowiek ma 100 domów a 1000 innych ludzi ani jednego. W moim modelu domy warte byłby wielokrotnie mniej.
W Twoim modelu domy byłyby jeszcze droższe, bo nikt nowych domów nie będzie budował. Koszt budowy (materiał + robocizna) to minimum pół miliona
Jeśli wartość/cena będzie niższa, nikt budował nie będzie
To i reszta Twojej wypowiedzi świadczy o kompletnym nierozumieniu otaczającego Cię świata
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >W moim modelu domy warte byłby wielokrotnie mniej.
Ale tego modelu wciąż brak. I się nie zanosi. Musiał byś się wysilić i zrobić jakikolwiek przelicznik.
Można by wtedy pokusić się o policzenie kosztów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>W moim modelu domy warte byłby wielokrotnie mniej. >Ale tego modelu wciąż brak. I się nie zanosi. Musiał byś się wysilić i zrobić jakikolwiek przelicznik. >Można by wtedy pokusić się o policzenie kosztów.
Zastosuje proste przeliczniki. Gdyby w świecie funkcjonował 1%, miesięczny podatek od własności, wg wyceny tej własności przez każdego kto chciałby tę własność nabyć, ile ludzi w świecie chciałby się wyzbyć własności i jaki to miałby wpływ na jej wartość? W warunkach takiego podatku ilu ludzi chciałby własność wydzierżawić i jaki to miałoby wpływ na cenę? Ile ludzi chciałby nagle komercyjnie wykorzystać i zapotrzebowałoby pracowników i jak wpłynęłoby to na wynagrodzenia wyrobników względem wartości własności? Jak jawność kapitału wpłynęłaby na wynagrodzenia za pracę? Jak jawność kapitału i brak kar za zdradzenie cudzych tajemnic wpłynęłoby np. na warunki w kontraktach handlowych? itd. itd.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>>W moim modelu domy warte byłby wielokrotnie mniej. >>Ale tego modelu wciąż brak. I się nie zanosi. Musiał byś się wysilić i zrobić jakikolwiek przelicznik. >>Można by wtedy pokusić się o policzenie kosztów. >Zastosuje proste przeliczniki. >Gdyby w świecie funkcjonował 1%, miesięczny podatek od własności, wg wyceny tej własności przez każdego kto chciałby tę własność nabyć, ile ludzi w świecie chciałby się wyzbyć własności i jaki to miałby wpływ na jej wartość?
Wiesz....ale rzeczy się produkuje buduje. Rynek wtórny ma swoje prawa a pierwotny swoje.
Skoro domy były by kilkakrotnie tańsze to znaczy że istnieje dolna granica w której można nabyć materiały i pracowników bo..
Skoro to będzie tanie to znaczy że ludzie będą zarabiać określoną kwotę i produkować materiały po x które będą wstanie pokryć ich prace i koszt wytworzenia i zakupu.
Zanim ktoś wyceni z ulicy cokolwiek to koszt wybudowania jest znany mniej więcej. Więc jak ty mówisz kilka razy taniej to ja się pytam jak?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Skoro domy były by kilkakrotnie tańsze to znaczy że istnieje dolna granica w której można nabyć materiały i pracowników bo.. >Skoro to będzie tanie to znaczy że ludzie będą zarabiać określoną kwotę i produkować materiały po x które będą wstanie pokryć ich prace i koszt wytworzenia i zakupu. >Zanim ktoś wyceni z ulicy cokolwiek to koszt wybudowania jest znany mniej więcej. >Więc jak ty mówisz kilka razy taniej to ja się pytam jak?
Ja to widzę tak. Od zerowego podatku od własności i prawie dzikiego kapitalizmu jak na dzikim zachodzie z ogromnym rozwarstwieniem społecznym i pracownikiem zrównanym poziomem z psem, świnią lub niewolnikiem, do wysokiego podatku od własności i praktycznie PRLu z bardzo umiarkowanymi różnicami społecznymi, gdzie trudno o jakąkolwiek inicjatywę gospodarczą lecz pracownik zrównany jest właściwie z właścicielem firmy.
Pomiędzy tymi dwoma stanami szukamy optimum szczęścia większości.
Gdybyśmy porównali człowieka ze sportowcem, to każdy sportowiec chciałby mieć trenera dla poprawy własnych wyników, który prowadzi trening, motywuje, ocenia, rozwija. Taka jest rola kapitalisty. Jednak nikt nie chciałby trenera, który próbuje wykorzystać sportowca jako trampolinę we własnej karierze i bez względu na możliwości i chęci zawodnika, zmusza go do treningu, który wyniszcza sportowca zamiast rozwijać.
Napisałem, że w przypadku zerowego podatku od własności mamy PRAWIE dziki kapitalizm ponieważ w moim modelu bez podatków wciąż pozostaje wiele czynników zmieniających kapitalizm. Jawność kapitału, brak możliwości przymusowej egzekucji długów, brak kar za zdradzenie cudzych tajemnic, brak osobowości prawnej i ograniczonej odpowiedzialności, odmienny sposób emisji pieniądza, itd.
Wg mnie podatek od własności określany w demokracji bezpośredniej, gdzie 1 człowiek 1 głos, determinuje wzajemne wyceny świadczeń a za tym i cele jakie społeczeństwo realizuje całość. Społeczeństwo może wszak zaangażować całą swoją energię w budowę wielkiej rakiety zdolnej polecieć na Marsa albo angażuje się w budowę domu dla każdego człowieka.
Nie wiem farmer jak dokładnie będą kształtowały się wzajemne wyceny w zależności od określonego podatku od własności ale wiem, że w takim modelu regulacją jest poczucie szczęścia większości. Jest mi źle to albo zwiększam albo zmniejszam podatek. Jest mi dobrze nie robię nic. Spodziewam się, że wzrost podatku będzie jednocześnie zrównywał wzajemne wyceny świadczeń lecz też znosił inicjatywę gospodarczą i innowacyjność. Spodziewam się, że spadek podatku będzie poróżniał wzajemne wyceny świadczeń i generował inicjatywę gospodarczą lecz stanie się także źródłem wykluczeń społecznych, napięć i sporych antagonizmów, które ograniczą wzajemną współpracę i zmuszą ludzi do nieustannej walki o zachowanie przywilejów.
Wyobraź sobie farmemr, że kapitał to hormon, który wszyscy wydzielamy i na który wszyscy (homo sapiens) wzajemnie reagujemy, który odpowiedzialny jest za to co robimy (w którym kierunku zmierzamy), który z nas o tym decyduje, jak się dzielimy tym co zdobędziemy i wytworzymy. Posiadanie domu, fabryki czy własnych pracowników nie jest niczym innym jak wzajemnym stosunkiem do siebie. Właściwie można byłoby powiedzieć, że kapitał to oznaczenie wpływu woli jednostki na funkcjonowanie społeczeństwa. Bardzo jasno widać, że demokracja, gdzie jeden człowiek jeden głos jest w sprzeczności z kapitalizmem, gdzie jeden człowiek jeden głos, drugi człowiek sto głosów.
Nie każ mi podawać wzajemnych wycen w inny sposób niż tu opisuję, bo nie jestem w stanie ich przewidzieć. Współcześnie naukowcy nie są w stanie przewidzieć nawet bańki spekulacyjnej, że już o politykach nawet nie wspomnę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Nie każ mi podawać wzajemnych wycen w inny sposób niż tu opisuję, bo nie jestem w stanie ich przewidzieć.
Ale jako inicjator tych zmian powinieneś wiedzieć czy TY będziesz wstanie nabyć dom.
Myślał kogut o niedzieli a w sobotę łeb ucięli. Gadasz o podatkach ale czy zmieni się coś w wycenie pracy? Liczysz że podatki zmienią obraz społeczeństwa ale czemu nie wycena pracy?
>ale wiem, że w takim modelu regulacją jest poczucie szczęścia większości ale indywidualnie już liczysz się z groszem i nie zapłacisz komuś 3 razy tyle.
To tak jakbyś ustalił sobie marżę na towarach taka żeby nie była większa od twoich potrzeb (i kto to ma wyliczyć)
Kto zapłaci za twój dom? Podatnicy? Jak możesz myśleć o podatku od wyceny domu skoro nie możesz go posiąść? To tak jakbyś brał raty większe od dochodów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Zastosuje proste przeliczniki. >Gdyby w świecie funkcjonował 1%, miesięczny podatek od własności, wg wyceny tej własności przez każdego kto chciałby tę własność nabyć, ile ludzi w świecie chciałby się wyzbyć własności i jaki to miałby wpływ na jej wartość? >W warunkach takiego podatku ilu ludzi chciałby własność wydzierżawić i jaki to miałoby wpływ na cenę? >Ile ludzi chciałby nagle komercyjnie wykorzystać i zapotrzebowałoby pracowników i jak wpłynęłoby to na wynagrodzenia wyrobników względem wartości własności? >Jak jawność kapitału wpłynęłaby na wynagrodzenia za pracę? >Jak jawność kapitału i brak kar za zdradzenie cudzych tajemnic wpłynęłoby np. na warunki w kontraktach handlowych? >itd. itd.
Nie sądzisz, że to TY (!) jako autor koncepcji krystkonizmu powinieneś przedstawić odpowiedzi na te pytania?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Czy ten portfel jest tam przypisany do konkretnej osoby z imieniem, nazwiskiem i adresem? Powiedz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czy ten portfel jest tam przypisany do konkretnej osoby z imieniem, nazwiskiem i adresem? >Powiedz. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Będzie przypisane Jacku. Nie jest ale będzie. Bowiem w kapitale idzie o przywództwo a zatem idzie o identyfikacje tożsamości. Bez tożsamości człowieka kapitał traci wszelki sens.
Właśnie kazali mi Jacku zasłaniać palety żeby ich zawartości nie zauważył kierowca kooperanta. Chodzi o przebranie kontraktu i takie tam. Sądzisz, że jeśli odsłonie jedną paletę i kierowca zdemskuje działalność firmy kooperujacej to powinna spotkać mnie kara?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Będzie przypisane Jacku. Nie jest ale będzie.> Bowiem w kapitale idzie o przywództwo a zatem idzie> o identyfikacje tożsamościA więc nie jest.  Niejawna ogółowi tożasamosć jest już na stałe identyfikowana w relacji sprzedający-kupujący. Kapitał-przywództwo i kierunek w jakim to idzie, to już Twoja fantazja. > Bez tożsamości człowieka kapitał traci wszelki sens.Jednakowoż jakoś dobrze sobie radzi w obecnych warunkach. > Sądzisz, że jeśli odsłonie jedną paletę i kierowca zdemskuje> działalność firmy kooperujacej to powinna spotkać mnie kara?Skoro karą będzie np. wyrzucenie Cię z firmy.. to chyba chodzi Ci o jej zmianę? Może niekoniecznie w ten sposób, ale kierunek myślenia ogólnie dobry 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Skoro kapitał świetnie sobie radzi bez identyfikacji tożsamości to po co ci chip w twojej złotej karcie kredytowej?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro kapitał świetnie sobie radzi bez identyfikacji > tożsamości to po co ci chip w twojej złotej karcie kredytowej?
Przekręcasz to co dla Ciebie niewygodne, a nie zważasz na to, co ktoś chciał powiedzieć. Niejawna ogółowi tożasamosć jest już na stałe identyfikowana w relacji sprzedający-kupujący. Również podczas licznych usług bankowych.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Po to homo sapiens wybrał rzadkie złoto żeby na podstawie jego rozkładu wzajemnie się identyfikować. Teraz złoto zastępują chipy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Po to homo sapiens wybrał rzadkie złoto żeby na podstawie jego rozkładu wzajemnie się identyfikować. >Teraz złoto zastępują chipy
Ale ty pipcyc Krystian, strasznie pipcys Wg Ciebie wartość człowieka wynika jedynie z tego co posiada. Identyfikuje się człowieka po tym co ma Stan posiadania skutkuje Twoim odnoszeniem się do innych Ma złotą kartę = trzeba mu buty lizać Nie ma = można mu nakopać
Strasznie pipcys
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Otwórz oczy i rozejrzyj się wokół
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Otwórz oczy i rozejrzyj się wokół.. powiedział upadły biznesmen do biznesmena, którego interes wciąż idzie dobrze. No comments 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Otwórz oczy i rozejrzyj się wokół
Robię to codziennie i JEDYNYM człowiekiem mierzącym wartość człowieka stanem jego konta jesteś TY. Nikogo innego o Twoim systemie "wartości" nie znam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jezu co za fałsz. Kogo chcecie oszukać? Najpewniej samych siebie, żeby nie wyjść z samozadowolenia.
Jacek nie identyfikuje ludzi po stanie portfela tylko używa pieniędzy żeby żyć. Czyli co? Odżywia się pieniędzmi?
Każda bramka do metra, która otwiera się dopiero po przytknieciu do czytnika karty debetowej powinna was informować o odmiennym stosunku do człowieka w zależności od stanu jego portfela.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Człowiek, który ma więcej pieniędzy, może więcej kupić i tyle Nie znaczy to że należy mu się większy szacunek Takie rzeczy to tylko.. u Krystiana
Pieniądz może być środkiem do realizacji różnych celów (podróży, komfortowego mieszkania, poprawy zdrowia) ale u Ciebie służy do zdobycia władzy nad innymi ludźmi
Każdy może kupić mój kapelusz, ale zdejmuję go przed tymi, których uważam. Pozostałym nabywcom wyślę pocztą
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli co? Odżywia się pieniędzmi?Jacek kupuje za nie produkty i usługi bez chęci wścibiania nosa w nieswoje sprawy. Jak wnioskuję z lektury, dla Krystiana Konopki  to chyba nowość / eureka  > Każda bramka do metra, która otwiera się dopiero> po przytknieciu do czytnika karty debetowej powinna> was informować o odmiennym stosunku do człowieka> w zależności od stanu jego portfela.Bosz...  Proponujesz system, w którym nie dość, że bramka wie o stanie Twojego portfela zanim przytkniesz kartę , to jeszcze wiedzą to wszystkie komputery świata, a w kosnekwencji wszyscy zainteresowani uczciwi i nieuczciwi ludzie.Dwulatek zorientuje się na czym polega różnica względem tego, co jest teraz. Ty nie możesz. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Każda bramka do metra, która otwiera się dopiero po> przytknieciu do czytnika karty debetowej powinna was> informować o odmiennym stosunku do człowieka w zależności> od stanu jego portfela.No i pierwsze słyszę, by czytnik bramki metra skanował stan Twojego portfela. Mylisz Niemcy 2015r. z krajem pokazanym w Seksmisji z 2044r  Teraz zapewne usłyszymy, że i tak jesteśmy u progu permanentnej inwigilacji itd itp.  Udanego weekendu!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Pójdź bez debet do sklepu a przekonasz się czy wypuszczą cię z towarem i przekonasz się także czy czytnik odczytuje twój stan portfela czy też nie.
Powiem ci Jacku nawet jak działa ta twoja sprzedaż. Jednemu człowiekowi pozwolisz zjeść chleb, który sam wypiekles a drugiemu zabronisz. Zanim jednak tego dokonasz będziesz potrzebował zidentyfikowac człowieka.
Cały świat opiera się na przyzwoleniu i odmowie związanych z tożsamościa ludzi. Na twoim stosunku do innych w zależności od tego ile posiadają. Dlatego ty jesteś wypuszczony na wyciąg narciarski kiedy cała masa innych ludzi nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Pójdź bez debet do sklepu a przekonasz się czy wypuszczą cię z towarem Co to ma wspólnego z szacunkiem dla drugiego człowieka? Co to ma wspólnego z zachowaniem wobec niego?
Dla Ciebie szacunek jest towarem na sprzedaż?
Napisałem Ci już Kto ma więcej pieniędzy może więcej kupić. Ani nie będzie bardziej szanowany ani nie będzie miał więcej władzy
Opisujesz pewne naturalne rzeczy jako wielkie okrucieństwa świata, a proponujesz... nie zmieniać niczego w tej materii. W Twoim świecie bogaci będą jeszcze bogatsi a biedni jeszcze biedniejsi , tylko że każdy będzie wiedział ile kto ma w portfelu. Dla mnie żadna korzyść bo mnie to NIE INTERESUJE!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie mówię o żadnym szacunku a o stosunku do drugiego człowieka. O tym kiedy drugiemu człowiekowi pozwalasz na coś albo kiedy mu zabraniasz. Co mnie obchodzi jakiś tam udawany szacunek kiedy nie mam pracy, nie mam gdzie mieszkać, nie mam w co ubrać się, nie mam co zjeść? Mam jakieś jednakowe prawa? Kij tym prawom w oko.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Nie mówię o żadnym szacunku a o stosunku do drugiego człowieka. O tym kiedy drugiemu człowiekowi pozwalasz na coś albo kiedy mu zabraniasz.Jedyne czego mogę "zabronić" innemu człowiekowi to wchodzenia do mojego domu To jest jedyny zakaz który mogę wydać korzystając z prawa własności I TY TEMU MOJEMU PRAWU MÓWISZ Cytat:Kij tym prawom w oko. To ja chciałbym widzieć jak wyjmujesz ze swojego domu drzwi i pozwalasz tam wejść każdemu kto zechce, Hipokryto Szarley ma drzwi, źle, Kali ma drzwi dobrze.  > Co mnie obchodzi jakiś tam udawany szacunek kiedy nie mam pracy, nie mam gdzie mieszkać, nie mam w co ubrać się, nie mam co zjeść?P R Z E S T A Ń K O N F A B U L O W A Ć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jedyny głodny robotnik w Berlinie ! 5000 złotych pensji na rękę, Kindergeld, socjal o jakim nie śniło się niemal nikomu, kto czyta twój bełkot a ty wymyślasz sobie nieszczęścia, niewole i głód?  > Mam jakieś jednakowe prawa? Kij tym prawom w oko.Jakim prawom kij w oko? Prawu do spokoju w domu? POKAŻ JAK WYSTAWIŁEŚ DRZWI NA ŚMIETNIK HIPOKRYTO POKAŻ JAK SWOJE POLE W POLSCE ODDAŁEŚ CYGANOM POD TABOR POKAŻ HIPOKRYTO ZAMIAST WYPOMINAĆ INNYM
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Taki Solorz-Zak może innym pozwolić lub innym zabronić nawet więcej od ciebie. Ci inni za to nic nie mogą ponadto, że muszą poddać się jego woli.
Są tacy, że mogą zabronić ci jechać autostradą jeśli nie wyskoczysz z naladowanego chipa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Taki Solorz-Zak może innym pozwolić lub innym zabronić nawet więcej od ciebie. Ci inni za to nic nie mogą ponadto, że muszą poddać się jego woli.
Ja jestem wolnym człowiekiem i Solorz - Żak nie może mi niczego zabronić ani niczego nakazać. Jeśli jest tak jak piszesz, to wskaż jedną rzecz, którą może mi nakazać, jedną, której może mi zabronić, a ja nie mam takich samych praw
POKAŻ TYLKO JEDNĄ!!!!!!!!
Nie poradzisz? Cóż Znów ukazał się jedynie twój talent do tchórzliwego uciekania od odpowiedzi w rozkoszny świat konfabulacji, znów będą opowiadanka jaki to krystian głodny, nagi, bezdomny w wilczym Berlinie.
Tobie Solorz może wszystkiego zabronić i wszystko ci kazać, bo ty masz mentalność pańszczyźnianego chłopa, który jak widzi "herb" to się kłania. Nawet kiedy tym herbem jest logo Lidla na reklamówce. Cóż, takim cię rodzice wychowali, dbałości o godność nie nauczyli.
>Są tacy, że mogą zabronić ci jechać autostradą jeśli nie wyskoczysz z naladowanego chipa. Są tacy, którzy nie płacą podatków na utrzymanie autostrad ani na nic innego. Są tacy, którzy mają w domu pirackie programy i dorabiają do tego ideologię. Niczym się nie różnią od pospolitych złodziei
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie pisz w ten sposób bo ci Solorz Polsat odetnie. Sprawdzałaś jaka w Niemczech jest kwota wolna od podatku? Ja używam Linuxa Ubuntu a ty? Mało jest chyba pirackich programow pod Linuxa bo ja nie znam żadnego. Może ty znasz jakiś?
Wyobraź sobie Szarleyu, że w twojej wsi zachodzi potężna koncentracją kapitału, taka jaką lubi Jacek, żeby każdy był na swoim miejscu a cierpienia sprowadzaly ludzi na jedynie słuszny tor i masz w swojej wsi tylko jednego dostawce internetu.
Prywatnemu właścicielowi sieci połączeń nie podoba się co wyraża Szarley i nie chce go w sieci. Prywatna własność więc i prywatna sprawa. Może zabronić ci dostępu. Możesz sobie budować własną sieć swiatlowodow ale on cię nie podłączy i na własnych polach swiatlowodow kłaść nie pozwoli.
W końcu widząc twoją desperacje pozwala ci połączyć się z jego siecią ale pod warunkiem, że zamkniesz dziób i będziesz czytał wyłącznie co on ma do napisania. Co robisz?
Popatrz na to, że obaj piszemy w bazgrolach co znaczy, że poglądy tu wyrażane są niepoważne tak co najmniej jak przekonania o kształcie głowy ufoludkow. Ja tego wątku w bazgrolach nie rozpocząłem i nikt nie pytał mnie czy chciałabym zostać z tym wątkiem do bazgrolow przeniesiony. Właściciel zrobił co zechciał a ja nic nie potrafię na to poradzić nawet gdybym tego bardzo chciał bo nikt ze mną nie liczy się. Tak to działa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Nie pisz w ten sposób bo ci Solorz Polsat odetnie. No to się Burku bój. Ja tam tchórzliwy nie jestem Gdyby mi teraz odciął internet, stanąły przed sądem. W Twoim systemie mógłby rozwiązać umowę w każdej chwili bez konsekwencji dla siebie
>Ja używam Linuxa Ubuntu a ty? Mało jest chyba pirackich programow pod Linuxa bo ja nie znam żadnego. Sporo ludzi używa pirackich wersji, co stanowczo przeczy Twojej teorii o zbędności praw autorskich Mam firmowego kompa, mogłem wliczyć koszta zakupu w koszta firmy pod warunkiem legalnego oprogramowania
>Wyobraź sobie Szarleyu, że w twojej wsi zachodzi potężna koncentracją kapitału, taka jaką lubi Jacek, Jacek? Nie, to TY proponujesz system, który skoncentruje całą własność w jednym ręku
>Prywatnemu właścicielowi sieci połączeń nie podoba się co wyraża Szarley i nie chce go w sieci. Prywatna własność więc i prywatna sprawa. Może zabronić ci dostępu. Ty jesteś zwolennikiem takiego systemu, ja preferuję komunalną własność monopoli, a prywatne monopole powinny być pod kontrolą państwa.
>W końcu widząc twoją desperacje pozwala ci połączyć się z jego siecią ale pod warunkiem, że zamkniesz dziób i będziesz czytał wyłącznie co on ma do napisania. Co robisz? Pokazuję krystkonowi do czego doprowadziły jego mrzonki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pójdź bez debet do sklepu a przekonasz się czy wypu,szczą> cię z towarem i przekonasz się także czy czytnik odczytuje twój> stan portfela czy też nie.Nie odczytuje. Terminal pyta Twój bank, czy dana opłata znajduje pokrycie na Twoim koncie. Odpowiedź "tak" uruchamia transakcję. Ze stanem konta, ewent. zapasem nie ma to nic wspólnego. > Powiem ci Jacku nawet jak działa ta twoja sprzedaż.> Jednemu człowiekowi pozwolisz zjeść chleb, który sam wypiekles a drugiemu zabroniszJa nie dzielę ludzi podług portfela. Ty tak. Oczekuję zapłaty na chleb i reszta mnie nie interesuje. Ciebie interesuje bardziej od sprzedaży chleba reszta i w tym szkopuł (m.in. interesuje Cię kto przychodzi i z jak głębokim portfelem). Pewnie stąd te pomysły, oraz niepewność kto nad kim ma władzę. Prosta droga do paranoi. > Zanim jednak tego dokonasz będziesz potrzebował zidentyfikowac człowieka.A po co? Ważne dla mnie, czy ma czym zapłacić. Nie interesuje mnie historia jego portfela i stan, tylko czy ma na nim minimum tyle, ile kosztuje mój chleb. To różnica, której zadżumiony Euro Krystkon nie potrafisz nijak zrozumieć. Cóż poradzić  > Cały świat opiera się na przyzwoleniu i odmowie związanych z tożsamościa ludziJeśli sprzedaję zwykłą rzecz, to nie interesuje mnie kto ją kupuje i po co. Chyba, że kraj sprzedaje broń, nową technologię itp. Wówczas faktycznie ma to znaczenie. Kum kum? > Na twoim stosunku do innych w zależności od tego ile posiadająNiespecjalnie interesuje mnie ile posiadają, tylko czy posiadają minimum tyle, ile wyceniona rzecz, którą ode mnie kupują. Ty masz inaczej, bywa (wzruszenie ramion). > Dlatego ty jesteś wypuszczony na wyciąg narciarski kiedy cała masa innych ludzi nie.Bo posiadam na koncie minimum tyle, za ile posiadacz wyciągu wycenia karnet. Mój stan konta go nie interesuje, ale zaznaczam: Ty jako posiadacz wyciągu działałbyś inaczej, u Ciebie informacje o stanie portfela byłyby kluczowe: kradłbyś je i wykorzystywał w celu władania ludźmi, dlatego nikt by u Ciebie nie jeździł.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czytnik, a za nim system platniczy, a za nim właściciele towaru że swoją wolą nie sprawdzają stanu portfela, nie ingeruja weń tylko sprawdzają niezbędne minimum?
O matko!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >O matko!
Matka Ci już nie pomoże w rozróżnianiu rzeczywistości od imaginacji, niestety te czasy dawno minęły. Czytniki nie sprawdzają stanu portfela, sprawdzają minimum i otrzymują od banku odpowiedź tak/nie. Tajemnica bankowa, może kojarzysz. Bywaj zdrów!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Uuuuu tajemnica! Poważna sprawa. Tak się tylko zastanawiam dlaczego wiele osób chętnie chwali się własnym majątkiem ale prędzej zabiliby niż zgodzili na ujawnienie jak go zdobyli? Dlaczego Jacku? Mam nawet pewne wyjaśnienie - moje, moje, wszystko moje. Widziałem dziś walkę samców zebr o dominację i tak skojarzyło mi się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Uuuuu tajemnica! Poważna sprawa.Ano poważna. Krystkon w listopadzie 2015r. z fanfarami odkrywa, że istnieje coś takiego, jak bankowa tajemnica, choć w Polsce obowiązek zachowania owej tajemnicy mamy ustawowo od dnia 29 sierpnia 1997 r. (Prawo bankowe - Dz. U. 2002 r., Nr 72, poz. 665 ze zmianami). To chyba była jeszcze świeża sprawa, jak studiowałeś. Gratuluję Krystian pamięci. > Tak się tylko zastanawiam dlaczego wiele osób chętnie chwali się własnym> majątkiemPewnie z różnych przyczyn. Lans, egocentryzm, narcyzm, niepewność siebie czy próba kompensacji braku czegoś stanem konta itp. Co chwalący się, to historia. Oczywiście Ty niczym nie potrzebujesz się chwalić  > ale prędzej zabiliby niż zgodzili na ujawnienie jak go zdobyli?A po co komu to wiedzieć, nawet gdyby zdobyli majątek uczciwie? Ja nie wnikam i Tobie też radzę. Od tego jest Policja, Prokuratura i sądy, żebym ja nie musiał wściubiać nosa. > Mam nawet pewne wyjaśnienie - moje, moje, wszystko moje. Widziałem dziś> walkę samców zebr o dominację i tak skojarzyło mi się.Masz zdrowy inaczej stosunek do cudzych pieniędzy (że o swoich tym razem nie wspomnę) i tyle powiem. Dziękuje za rozmowę, wszystkiego dobrego w życiu!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zadam ci jeszcze proste pytania, na które chyba juz nie odpowiesz: - czy chcesz zmiany stosunków społecznych? - czy możliwa jest zmiana stosunków społecznych bez zmiany stosunków kapitałowych?
Dlaczego klasy średnia i wyższa tylko pozorują chęć zmiany stosunków społecznych? Podpowiem, bo są źródłem współczesnych stosunków. Nikt nie burzy tego co sam z mozołem buduje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Mano (1060 punktów) | > Zadam ci jeszcze proste pytania, na które chyba juz nie odpowiesz:> - czy chcesz zmiany stosunków społecznych?Pomidor, choć pytanie nie bezpośrednio do mnie skierowane. > - czy możliwa jest zmiana stosunków społecznych bez zmiany stosunków kapitałowych?A co to są stosunki kapitałowe? Jak się je zmienia? Przez rozbój? > Dlaczego klasy średnia i wyższa tylko pozorują chęć zmiany stosunków społecznych?Gdzie tu ktokolwiek cośkolwiek pozoruje? To Ty chcesz zmiany Tobie nie pasujących stosunków społecznych. > Podpowiem, bo są źródłem współczesnych stosunków. Nikt nie burzy tego co sam z mozołem buduje.Masz rację.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Stosunki kapitałowe w społeczeństwie zmieniają się na skutek zmian zasad społecznych i bez rozboju. Dam prosty przykład. Na skutek zakwestionowania nieopodatkowanej własności, na skutek zakwestionowania kar za zdradę tajemnic itd.
Potrzeba tylko chcieć i można. Z tym, że tzw elita zrobi co w jej nocy aby do zmiany nie dopuścić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Mano (1060 punktów) | > Stosunki kapitałowe w społeczeństwie zmieniają się na skutek zmian zasad społecznych i bez rozboju. > Dam prosty przykład. Na skutek zakwestionowania nieopodatkowanej własności, na skutek zakwestionowania kar za zdradę tajemnic itd.O czym Ty tu majaczysz? > Potrzeba tylko chcieć i można.Masz rację, można. > Z tym, że tzw elita zrobi co w jej nocy aby do zmiany nie dopuścić.Nie wiem, co ta elita w nocy robi. To jej sprawa. Każdy dopuszcza zmiany, które są mu miłe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >- czy chcesz zmiany stosunków społecznych?
Oczywiście, choć jeśli ta zmiana miałaby opierać się o kradzież i niesprawiedliwość społeczną (wyrażaną np. poprzez brak ochrony warności intelektualnej, czy brak praw pracowniczych) to zdecydowanie nie.
>- czy możliwa jest zmiana stosunków społecznych bez zmiany stosunków kapitałowych?
Jak najbardziej. Bogacenie się społeczeństwa postępuje praktycznie co rok, oczywiście nie myślę tutaj o utracjuszach, którzy absolutnie w każdych warunkach trwoniliby swoją i cudzą pracę. Chodzi mi o statystykę. Rzecz w tym, by coraz wiecej ludzi miało choć zbliżoną do minimum szansę na start. Na Ukrainie wyższe uczelnie, o jakim-takim poziomie są tylko w Kijowie, ale zapisanie do nich dziecka, to nieustająca rzeka łapówek i znajomości. U nas w Polsce nie jest aż tak źle, choć wciąż brak nam kilka setek miejsc, by nasze uczelnie były w rankingach światowych choć w pierwszej 50tce. Jest sporo do poprawienia, co zaowocuje w przyszłości m.in. pozytywnymi zmianami w mentalności ludzkiej.
Kluczowa rzecz jednak zostanie i nie sądzę, by sie zmieniła: 20% najbardziej zmotywowanych ludzi, którym się chce pracować i wiedzą jak to robić będzie generować 80% produktu. Chciałbym, by do tej 20ki zapewniony był dopływ świeżych umysłów bez ograniczeń.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Niech zgadnę. Sam jesteś w 20% najbardziej produktywnych i wspolwytwarzasz 80% wszystkiego co niestety musisz rozdać niezaradnym bo bez ciebie zginą?
Bogactwo i bieda zawierają się w wymiarze stosunków społecznych. Nikt nie może stać się bogatszym jeśli inni nie staną się względem niego bierniejsi. Bogactwo i bieda to stosunek do innych.
Potrzebujesz praw pracowniczych dla tzw. sprawiedliwości bo dobrze wiesz, ze przy współczesnym rozkładzie kapitału stosunki pracownicze zawsze będą podle. Mówisz o jakiejś równości na starcie, kolejna kompletna bzdura jak równość wobec prawa. Bądźmy równi wobec prawa własności! Wchodzisz w to? Nie? Ach zapomniałem 20/80.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mówisz o jakiejś równości na starcie, kolejna kompletna> bzdura jak równość wobec prawa.W krystkonizmie mamy do czynienia ze 'sprawiedliwoscią' wg bankruta-Krystiana, który sam z siebie nigdy nie wydał na świat żadnej pożytecznej inwencji ni produktu, natomiast kopnięty w tyłek przez los próbuje ustawić zasady pod takich ludzi jak on, co mu wciąż wychodzi średnio, a niestety wciąż nie uświadamia sobie najważniejsze rzeczy:, że zepsułoby to bardzo obecne stosunki społeczne i biedacy byliby jeszcze biedniejsi. Ale co tam inni - ważne, że z propagandą idziemy do przodu  To właściwie kończy naszą rozmowę. Bywaj zdrów!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Biedni beda biedniejsi albowiem posiadanie kapitału będzie wiązać się z podatkiem, kiedy brak kapitału z brakiem podatku. Biedni będą biedniejsi bowiem ujawnione zostaną stosunki kapitałowe. Biedni będą biedniejsi bowiem duże oszczędności pieniężne związane będą z opodatkowaną własnością. Biedni będą biedniejsi bowiem nie da się użyć przeciwko nim umownych pułapek opartych na przymusie państwowym.
Powiedz Szarleyu wreszcie o co ci chodzi? Że skończy się sielanka, iż dla nikogo nawet palcem w bucie nie kiwniesz a kasa miesiąc w miesiąc wpływa na konto? A male Chińczyki nigdy w życiu nie opuszczają fabryki, żeby sobie Europejczyk mógł pospacerować?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Powiedz Szarleyu wreszcie o co ci chodzi? Że skończy > się sielanka, iż dla nikogo nawet palcem w bucie nie kiwniesz
Jak zwykle mierzysz ludzi miarką ściągniętą z własnej skóry i to tej przed 2008r. gdy życie było dla Ciebie sielanką, (choć dla mnie np. nie). Od miesięcy w swojej hermetyczności na głosy innych nie jesteś w stanie zrozumieć, że słabi w tym modelu będą jeszcze biedniejsi, bo koncentrujesz kapitał w jednym ręku (przykład jamalskiego rurociągu) a brakiem uregulowań w większości dziedzin i brakiem przymusu wobec nieuczciwych powołałabyś do życia mega-cwaniactwo silnych.
Szkoda, że Twoje postulaty są takie naiwne. Gdyby były bardziej sensowne, może byś kogoś zainteresował. Ale jest jak jest.
Zapamiętaj sobie, że pracuje sie przede wszystkim dla siebie, później dla żony i dzieci, co ani nie determinuje wykorzystywania innych, ani nie usuwa altruizmu w rozsądnych rozmiarach. Inni robią to samo i tak całe społeczeństwo korzysta. Ty tak w przeszłości nie robiłeś, wykorzystywałeś innych a altruizm miałeś w d**, stąd pewnie ów brak podstawowej etyki w Twoich obecnych postulatach, który powtarza się jak mantra. I stąd to fikcyjne poczucie niesprawiedliwości. Zostałeś potraktowany całkiem sprawiedliwie. Odpowiadasz za swoje nieprzemyślane decyzje. Normalna sprawa. Myśl na przyszłość bardziej perspektywiczne jak na coś sie decydujesz, a będzie Tobie i Twojej rodzinie lepiej. Dziękuję za uwagę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dla mnie pieniądz jest po to by żyć, dla Ciebie by się identyfikować, bo "nie wiesz jak się masz wobec danej osoby zachować nie znając jej portfela". A jak przypadkiem poznasz - masz nad nim władzę i z niej ochoczo korzystasz (zresztą typowe dla windykatora).
Nie chcę Cię martwić, ale jest taka żelazna zasada, która rządzi swiatem: wcześniej czy później biznesmen skoncentrowany na kapitale lub władzy, tym większej doznaje porażki, im na większą górę wejdzie. Jesteś tego doskonałym przykładem, Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>>Tak. Włada także najemca dlatego że jest właścicielem gotówki. Czemu to przeczy? Temu że kapitał to władza? Nie żartuj. >>No to odpowiedz na pytanie jaką władzę ma nade mną ktokolwiek bogatszy ode mnie >Wiecej może zabronić ci i więcej własnych zakazów od ciebie wyegzekwowac. Może mi zabronić wejść do swojego domu i swojej posiadłości, ale ja i tak o tym nawet nie marzę, bo mnie cudze domy nie interesują Ja mogę mu zabronić tego samego.
To jedynie w Twoim świecie każdy dom (oprócz Twojego) musi być powszechnie dostępny Poza tym nie może mi zabronić niczego ani niczego nakazać. TOBIE też nie.
Egzekwować może ode mnie tylko to, co jestem mu winien, nie jestem mu nic winien, więc niczego egzekwować nie może. Gdyby chciał cokolwiek wyegzekwować, po mojej stronie w takim sporze stoi Republika
>Ale nie mówmy o właścicielach domów za 500.000 zł i praw patentowych oraz władzy nad nimi ale o władzy nad ludźmi, którzy nie mają nic prócz długów. Mógłbyś to tak bardziej po polsku, bo ja... nie rozumiem, czy nie mówisz o władzy najbogatszego nad właścicielami domów czy też o władzy właścicieli domów nad zadłużonymi?
Mam dom, mam patenty, a nie mam nad nikim władzy (poza Twoją wyobraźnią) a w porównaniu z szejkiem Brunei obydwaj jesteśmy biedakami, tylko że ja nadal wolnym człowiekiem!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Wiecej może zabronić ci i więcej własnych zakazów od ciebie wyegzekwowac. A jakimże to sposobem? Czego mianowicie może mi zabronić jakiś Iksiński, który zarabia - powiedzmy - 12 000 miesięcznie (nie da się ukryć, że jest to więcej, niż zarabiam ja)? Nie pozostaję z rzeczonym Iksińskim w żadnych relacjach i rzeczony Iksiński może mi skoczyć. Najwyżej kupi sobie lepszy samochód, co mnie w ogóle nie obchodzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | >> Nad kim władam mając dom? >Władasz każdym w ten sposób, że każdemu możesz zabronić do swojego domu wejść. W ten prosty sposób każdy włada mną, prawda? Na przykład sąsiadka. Mocno by się zdziwiła, gdyby się dowiedziała, jaką ma nade mną władzę, he, he.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>sąsiadka. Mocno by się zdziwiła, gdyby się dowiedziała, jaką ma nade mną władzę Doskonale wie, spróbuj wejść do tej sąsiadki bez zaproszenia, to się przekonasz.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>spróbuj wejść do tej sąsiadki bez zaproszenia A po co mam to robić? Nie zależy mi na przeprowadzaniu doświadczeń.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >spróbuj wejść do tej sąsiadki bez zaproszenia> A po co mam to robić?Napisałam po co.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | > >>spróbuj wejść do tej sąsiadki bez zaproszenia> >A po co mam to robić?> Napisałam po co.A ja napisałam, że nie zależy mi na przeprowadzaniu doświadczeń. Takich doświadczeń. Coś jeszcze? Jeśli nie, to dalsza wymiana zdań będzie bezprzedmiotowa. Miłego dnia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> nie zależy mi na przeprowadzaniu doświadczeń. Nie twierdziłam, że Ci na doświadczeniu zależy, lecz że się co do ustalanego faktu przekonasz, jeśli je przeprowadzisz.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
> >Nie wiem o jakim pytaniu mówisz, ale na post z którego pochodzi przedstawiony przez Ciebie cytat nie odpowiedziałeś żadnym pytaniem o referendum, lecz pretensjami o treści "Przestań wymyślać fantazje na mój temat> Pytałem o pytanie pod referendum. Wielekroć. To była "odpowiedź"Ja tu widzę dwie ekipy. Jedna bierze przetestowany sprzęt budowlany, dokumentację i całą resztę. A druga oblicza w tym czasie ile baloników odpustowych potrzeba do dźwigania konstrukcji. Na pytanie czym mają kopać że łopatkami z tego odpustu powie szefowa. Wzór ma prosty łopatka=kopaćDlaczego nie budzi to podejrzeń w drugiej ekipie? Bo słyszą słowa kopać dźwigać... Jak im powiesz że was chyba....to będzie trwało ze 100 lat o ile będzie to Ci odpowiedzą że na tym etapie wszystko gra.
Przecież Ci odpowiedział że łopatką...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > >>Ktoś co chwila wycenia rower, wartość skacze...> >Jak na giełdzie, więc pewnie i tutaj da się ustalić algorytm, który kwestię szybkiej wyceny załatwi.> > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.> >> Zapewne, ale nie to jest problememRower wyceniany w systemie giełdowym? Ktoś chyba upadł na głowę. W wojsku mierzono plac apelowy zapałkami, to też była jakaś metoda....przydatna jak... Jak żagiel zamontowany na czołgu albo napęd przy pomocy działka GAU-8 które daje przyspieszenie łamiące ograniczenie prędkości na autostradzie w 3 sekundy  Natomiast boje o absurdalne pomysły to dziecinada teoretyków. Szkoda tylko że nie można się doprosić modelu gdzie byłby ujęte te pomysły i wykazywały że to ma qrfa jakikolwiek sens prócz kłapania jadaczką. Ludzie...a przynajmniej część już się nauczyła że walnie grantami na oślep w jakiekolwiek pomysły to strata kasy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > 1. Postawa Krystkona uczy, że rozpocząć kraść bezkarnie może każdy. Czy to jest etyczne ? Do oceny naszych czytelników.Milczenie jest oceną. Prawie nikt tego już nie czyta Ja nie rozumiem, jak można być tak ślepym na rzeczywistość Autor/wykonawca piosenki ma nie mieć praw autorskich bo przecież ci, którzy go cenią mu i tak zapłacą? Przecież właśnie ci, którzy jego muzykę lubią kopiują ją najczęściej! Zawiść, zawiść, zawiść.... Bo ktoś MA! Nieważne, że Krystian zarabia więcej niż każdy emeryt piszący na tym forum, nieważne, że zarabia więcej niż prawie każdy polski robotnik Opodatkować.... innychOpodatkować, bo jeśli ktoś ma dom, to jest od razu willa Decjusza, jeśli ktoś ma samochód, to jest to od razu BMW, jeśli ktoś jest inżynierem to pracuje od 12. (Ciekawe do której?) > Samochód znika i jedzie do Kazachstanu - tam auta są 2x droższe i nikt nie pyta z jakiego źródła. Efekt? Dzieci siedzą w domu głodne, rodzice łąpią autobusy i "zaczynają się zastanawiać" a krystkon szczęśliwy.> Wot krystkonizm   > Ciekawe kiedy KK wyrwie się z własnej upokarzającej sytuacji, zamiast snuć genialne fantazje na temat "uszczęśliwiania" innych, a w skrytości ducha o zemście na klasie średniej, której w spoóśb słabo ukrywany wciaż zadrości.Nigdy. Zawsze będzie ktoś, kto ma więcej, zawsze będzie komu zawiścić, a jeśli ktoś jest utracjuszem, oszczędzać nie poradzi, to się przecież niczego nie dorobi. Po co dojeżdżać z dalsza do Berlina i płacić mniejszy czynsz odkładając na swój dom? Można żądać opodatkowania Ciebie i mnie. To prostsze > Szarley,  Dzięki, jest coraz lepiej  a Rosja kusi... pieniędzmi
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Autor/wykonawca piosenki ma nie mieć praw autorskich bo przecież ci, którzy go cenią mu i tak zapłacą? Aby piractwo straciło rację bytu twórcy muszą wyceniać swoje dzieła adekwatnie do popytu.
>Zawiść, zawiść, zawiść.... Bo ktoś MA! Każdy, kto MA, ma uczciwie? Złodziej MA...
>Zawsze będzie ktoś, kto ma więcej, zawsze będzie komu zawiścić Czy taki np. Spartakus urządził to swoje powstanie z zawiści?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Autor/wykonawca piosenki ma nie mieć praw autorskich bo przecież ci, którzy go cenią mu i tak zapłacą? >Aby piractwo straciło rację bytu twórcy muszą wyceniać swoje dzieła adekwatnie do popytu. Ich prawo wycenić na ile chcą, jeśli nie zarabiają bo cena jest za wysoka, muszą obniżyć cenę, jeśli nie obniżą, nie zarobią , ich prawo. Nie usprawiedliwia to piractwa Zauważ, że każdy wydawca płyty ponosi też pewne niezależne koszta np podatki, czy powinien obniżyć cenę poniżej wartości podatku, bo pirat ceny z podatkiem nie akceptuje? W wydawnictwie pracują pracownicy, czy wydawca ma obniżyć cenę poniżej sumy ich płac, bo piracenie wychodzi taniej?
>>Zawiść, zawiść, zawiść.... Bo ktoś MA! >Każdy, kto MA, ma uczciwie? Złodziej MA... Złodziejowi nie należy zawiścić, tylko zabrać mu "owoce jego pracy" Ja mam, nie ukradłem a mnie się częstuje zawiścią
>>Zawsze będzie ktoś, kto ma więcej, zawsze będzie komu zawiścić >Czy taki np. Spartakus urządził to swoje powstanie z zawiści? Nie
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Aby piractwo straciło rację bytu twórcy muszą wyceniać swoje dzieła adekwatnie do popytu.> Ich prawo wycenić na ile chcąOczywiście. Zwłaszcza, jeśli chcą piractwa. A będą chcieli póki ich prawa będą egzekwowane siłą. > Nie usprawiedliwia to piractwaMówimy o tym, że twórcy mogą sobie poradzić z powielaniem ich dzieł bez ochrony prawa autorskiego. > wydawca płyty ponosi też pewne niezależne koszta np podatkiZarobkowanie na czarno to inny temat. > czy wydawca ma obniżyć cenę poniżej sumy ich płac, bo piracenie wychodzi taniej?Piracki wydawca także ponosi koszty pracy, nawet piracka kopia sama się nie zrobi. > >>Zawiść, zawiść, zawiść.... Bo ktoś MA!> >Każdy, kto MA, ma uczciwie? Złodziej MA...> Złodziejowi nie należy zawiścićA komu należy?  > Ja mam, nie ukradłem a mnie się częstuje zawiściąNo ale nie wiemy czym Ty "zawistników" częstujesz.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>Aby piractwo straciło rację bytu twórcy muszą wyceniać swoje dzieła adekwatnie do popytu.> >Ich prawo wycenić na ile chcą> Oczywiście. Zwłaszcza, jeśli chcą piractwa. A będą chcieli póki ich prawa będą egzekwowane siłą.Nikt Ci nie każe słuchać Poloneza As-dur w wykonaniu Osokinsa, możesz posłuchać wiejskiego grajka, jeśli jednak chcesz słuchać Osokinsa, to mu zapłać. Jeśli zażąda za dużo, nie zarobi i sam obniży cenę. Jeśli jednak ma dostosowywać cenę do rynku piratów to całkiem musiałby zrezygnować z honorarium. > >Nie usprawiedliwia to piractwa> Mówimy o tym, że twórcy mogą sobie poradzić z powielaniem ich dzieł bez ochrony prawa autorskiego.Jak? O to samo pytałem Krystkona > >wydawca płyty ponosi też pewne niezależne koszta np podatki> Zarobkowanie na czarno to inny temat.Nie mówię o zarobkowaniu na czarno tylko o kosztach, których piraci nei ponoszą (także podatki) > >czy wydawca ma obniżyć cenę poniżej sumy ich płac, bo piracenie wychodzi taniej?> Piracki wydawca także ponosi koszty pracy, nawet piracka kopia sama się nie zrobi.Tak jak złodziej ponosi koszta dojazdu do okradanej posesji, a wytwórca narkotyków koszta surowców > >>>Zawiść, zawiść, zawiść.... Bo ktoś MA!> >>Każdy, kto MA, ma uczciwie? Złodziej MA...> >Złodziejowi nie należy zawiścić> A komu należy?  Nikomu. Tym bardziej dziwię się zawiszczenia mi domu > >Ja mam, nie ukradłem a mnie się częstuje zawiścią> No ale nie wiemy czym Ty "zawistników" częstujesz.Krystkona - wyprowadzaniem go z błędu, ale to nieskuteczne. Kiedyś w jego oczach miałem dom za pół miliona teraz już dworek na który zarobiłem pracując godzinę dziennie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> chcesz słuchać Osokinsa, to mu zapłaćChcę słuchać tego co słychać, a słychać nagrania tych, którzy powielili Osokinsa, który miał pomysł, by się nagrać. > >>Nie usprawiedliwia to piractwa> >Mówimy o tym, że twórcy mogą sobie poradzić z powielaniem ich dzieł bez ochrony prawa autorskiego.> Jak?Dostosowując ceny. > >>wydawca płyty ponosi też pewne niezależne koszta np podatki> >Zarobkowanie na czarno to inny temat.> Nie mówię o zarobkowaniu na czarno tylko o kosztach, których piraci nei ponoszą(także podatki)Czyli mówisz o zarobkowaniu na czarno. > >>czy wydawca ma obniżyć cenę poniżej sumy ich płac, bo piracenie wychodzi taniej?> >Piracki wydawca także ponosi koszty pracy, nawet piracka kopia sama się nie zrobi.> Tak jak złodziej ponosi koszta dojazdu do okradanej posesji, a wytwórca narkotyków koszta surowcówNo tak, ale ponosi, więc nie ma tu różnicy między kosztami wydawcy legalnego i pirata. > >>Złodziejowi nie należy zawiścić> >A komu należy?  > Nikomu.To czemu akurat przeciwników złodziei się czepiłeś jakby Ci ze złodziejami było po drodze? > Tym bardziej dziwię się zawiszczenia mi domu> >czym Ty "zawistników" częstujesz.> Krystkona...A skąd krystkon wie, że masz dom? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >>Mówimy o tym, że twórcy mogą sobie poradzić z powielaniem ich dzieł bez ochrony prawa autorskiego.> >Jak?> Dostosowując ceny.Do piratów? Niemożliwe Pirat nie tylko nie płaci podatków ale też honorariów, kosztów wynajęcia studia... Nie ma szans > >>>wydawca płyty ponosi też pewne niezależne koszta np podatki> >>Zarobkowanie na czarno to inny temat.> >Nie mówię o zarobkowaniu na czarno tylko o kosztach, których piraci nei ponoszą(także podatki)> Czyli mówisz o zarobkowaniu na czarno.Znów się bawisz słowem? > >>>czy wydawca ma obniżyć cenę poniżej sumy ich płac, bo piracenie wychodzi taniej?> >>Piracki wydawca także ponosi koszty pracy, nawet piracka kopia sama się nie zrobi.> >Tak jak złodziej ponosi koszta dojazdu do okradanej posesji, a wytwórca narkotyków koszta surowców> No tak, ale ponosi, więc nie ma tu różnicy między kosztami wydawcy legalnego i pirata.1 Wskazałem różnice: honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itd 2 Jeśli jednak nie widzisz różnicy między złodziejem a uczciwym wydawcą... Wybacz, nie ja powinienem Ci to tłumaczyć > >>>Złodziejowi nie należy zawiścić> >>A komu należy?  > >Nikomu.> To czemu akurat przeciwników złodziei się czepiłeś jakby Ci ze złodziejami było po drodze?Znów bawisz się słowami? > A skąd krystkon wie, że masz dom?  Ode mnie, głupio prowokujesz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Dostosowując ceny.> Do piratów? Niemożliwe> Pirat nie tylko nie płaci podatków ale też honorariów, kosztów wynajęcia studia...Stanieją więc i te koszty. > Znów się bawisz słowem?Sformułuj pytanie tak, by było merytoryczne, to Ci odpowiem. > 1 Wskazałem różnice: honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itdWskazałeś na występowanie kosztów, więc Ci odpowiedziałam, że wytwarzanie płyt zawsze generuje koszty, a kwestia podatków wiąże się nielegalnością piractwa, więc podlega zakwestionowaniu z całym "dobrodziejstwem inwentarza", przecież oboje rozważamy jak to będzie bez praw autorskich. > 2 Jeśli jednak nie widzisz różnicy między złodziejem a uczciwymWszelkie domniemania na temat interlokutora są niemerytoryczne... > nie ja powinienem Ci to tłumaczyć..a co do tłumaczenia, to powinno się tłumaczyć każde swoje twierdzenie, którego wadę wykaże oponent. > >>>>Złodziejowi nie należy zawiścić> >>>A komu należy?  > >>Nikomu.> >To czemu akurat przeciwników złodziei się czepiłeś jakby Ci ze złodziejami było po drodze?> Znów bawisz się słowami?Bawię się Twoim zadufaniem. Jakże śmiesznym w okolicznościach, w których liczy się tylko umiejętność argumentowania. > >A skąd krystkon wie, że masz dom?  > Ode mnieCzyli chwalisz się domem, a potem masz bul dópy, że to Twoje posiadanie jest komentowane. > głupio prowokujeszPrzede wszystkim skutecznie, jeśli głupio, to tym gorzej dla sprowokowanego.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>Dostosowując ceny.> >Do piratów? Niemożliwe> >Pirat nie tylko nie płaci podatków ale też honorariów, kosztów wynajęcia studia...> Stanieją więc i te koszty.Kosztem kompozytora, autora, wykonawcy, aktorów, reżysera, wynalazcy.... Dla mnie nie do zaakceptowania > >1 Wskazałem różnice: honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itd> Wskazałeś na występowanie kosztów, więc Ci odpowiedziałam, że wytwarzanie płyt zawsze generuje koszty,Pirat je omija. Dlatego nie należy tolerować piractwa. Na piraceniu płyt, filmów, tracą twórcy > oboje rozważamy jak to będzie bez praw autorskich.Kultura zaniknie, wynalazczość też > Bawię się Twoim zadufaniem. Jakże śmiesznym w okolicznościach, w których liczy się tylko umiejętność argumentowania.Tylko? A waga samych argumentów jeśli nawet są nieumiejętnie uzasadniane? > >>A skąd krystkon wie, że masz dom?  > >Ode mnie> Czyli chwalisz się domem, a potem masz bul dópy, że to Twoje posiadanie jest komentowane.1 Nie komentowane ale zawiszczone 2 Nie komentowane ale z dośpiewaniem tego, że dom budowali niewolnicy 3 Nic mnie nie boli > > głupio prowokujesz> Przede wszystkim skutecznie, jeśli głupio, to tym gorzej dla sprowokowanego.zabawy słowem mnie nie interesują
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Kosztem kompozytora, autora, wykonawcy, aktorów, reżysera, wynalazcy....> Dla mnie nie do zaakceptowaniaI niby czemu tym osobom dochody nie mogą spaść? > >>1 Wskazałem różnice: honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itd> >Wskazałeś na występowanie kosztów, więc Ci odpowiedziałam, że wytwarzanie płyt zawsze generuje koszty,> Pirat je omija.Koszty wytworzenia płyty ponosi każdy, pirat także. > >oboje rozważamy jak to będzie bez praw autorskich.> Kultura zaniknie, wynalazczość teżObie te dziedziny przez znaczną część dziejów obywały się bez prawnej ochrony. > >...liczy się tylko umiejętność argumentowania.> Tylko? A waga samych argumentów jeśli nawet są nieumiejętnie uzasadniane?Argumenty mają tylko wagę. > >>>A skąd krystkon wie, że masz dom?  > >>Ode mnie> >Czyli chwalisz się domem, a potem masz bul dópy, że to Twoje posiadanie jest komentowane.> 1 Nie komentowane ale zawiszczoneJakby nie było komentowane, nie wiedziałbyś w jaki sposób. > >> głupio prowokujesz> >Przede wszystkim skutecznie, jeśli głupio, to tym gorzej dla sprowokowanego.> zabawy słowem mnie nie interesująRozumiem, że Cię to prowokuje, ale to nie są "zabawy słowem". 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Kosztem kompozytora, autora, wykonawcy, aktorów, reżysera, wynalazcy.... >>Dla mnie nie do zaakceptowania >I niby czemu tym osobom dochody nie mogą spaść? Bo przestaną twórczo pracować
>>>>1 Wskazałem różnice: honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itd >>>Wskazałeś na występowanie kosztów, więc Ci odpowiedziałam, że wytwarzanie płyt zawsze generuje koszty, >>Pirat je omija. >Koszty wytworzenia płyty ponosi każdy, pirat także. honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itd też ponosi?
>>>oboje rozważamy jak to będzie bez praw autorskich. >>Kultura zaniknie, wynalazczość też >Obie te dziedziny przez znaczną część dziejów obywały się bez prawnej ochrony.
Zawsze próbowano chronić intelektualną własność ale dopiero w czasach zastosowania dzisiejszej formy prawnej ochrony zaczął się szybszy rozwój. Edison miał już prawo do patentowej ochony. Singer też.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >I niby czemu tym osobom dochody nie mogą spaść?> Bo przestaną twórczo pracowaćNiech przestaną, przyjdą inni.  > >Koszty wytworzenia płyty ponosi każdy, pirat także.> honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itd też ponosi?Nie, ale przecież z powodu ustawy, której zasadność tutaj kwestionujemy. > Zawsze próbowano chronić intelektualną własność ale dopiero w czasach zastosowania dzisiejszej formy prawnej ochrony zaczął się szybszy rozwój.Skąd wiesz, że nie było na odwrót: na pewnym etapie rozwoju techniki wynalazcy stali się tak silną grupą nacisku, że wywalczyli dla siebie patentowe przywileje?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>I niby czemu tym osobom dochody nie mogą spaść?> >Bo przestaną twórczo pracować> Niech przestaną, przyjdą inni.  Bez komentarza > >>Koszty wytworzenia płyty ponosi każdy, pirat także.> >honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itd też ponosi?> Nie, ale przecież z powodu ustawy, której zasadność tutaj kwestionujemy.Ja nie kwestionuję. > >Zawsze próbowano chronić intelektualną własność ale dopiero w czasach zastosowania dzisiejszej formy prawnej ochrony zaczął się szybszy rozwój.> Skąd wiesz, że nie było na odwrót: na pewnym etapie rozwoju techniki wynalazcy stali się tak silną grupą nacisku, że wywalczyli dla siebie patentowe przywileje?Ze szkoły
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>I niby czemu tym osobom dochody nie mogą spaść?> >>Bo przestaną twórczo pracować> >Niech przestaną, przyjdą inni.  > Bez komentarzaRozumiem, że ciężko komentarz stworzyć.  > >>>Koszty wytworzenia płyty ponosi każdy, pirat także.> >>honorarium podatki, koszta wynajęcia studia itd też ponosi?> >Nie, ale przecież z powodu ustawy, której zasadność tutaj kwestionujemy.> Ja nie kwestionuję.Ale ja kwestionuję, więc "my (Ty i ja) dyskutujący" nie jesteśmy niekwestionującymi. > >Skąd wiesz, że nie było na odwrót: na pewnym etapie rozwoju techniki wynalazcy stali się tak silną grupą nacisku, że wywalczyli dla siebie patentowe przywileje?> Ze szkołyAle to koledzy w kiblu na papierosie tak twierdzili  czy to naukowe było i da się coś zalinkować?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>>>I niby czemu tym osobom dochody nie mogą spaść?> >>>Bo przestaną twórczo pracować> >>Niech przestaną, przyjdą inni.  > >Bez komentarza> Rozumiem, że ciężko komentarz stworzyć.  Bardzo łatwo, ale byłby dla Ciebie niemiły Jacek już kulturalniej odpowiedział > >Ja nie kwestionuję.> Ale ja kwestionuję, więc "my (Ty i ja) dyskutujący" nie jesteśmy niekwestionującymi.Znów zabawa słowem zamiast argumentów. > >>Skąd wiesz, że nie było na odwrót: na pewnym etapie rozwoju techniki wynalazcy stali się tak silną grupą nacisku, że wywalczyli dla siebie patentowe przywileje?> >Ze szkoły> Ale to koledzy w kiblu na papierosie tak twierdzili czy to naukowe było i da się coś zalinkować?To złośliwe było. Wystarczy trochę historii gospodarki poczytać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Bez komentarza> >Rozumiem, że ciężko komentarz stworzyć.  > Bardzo łatwo, ale byłby dla Ciebie niemiłyI popatrz jak bardzo Ci się nie udało: nie ma go, a jest niemiły. > Jacek już kulturalniej odpowiedział> >>Ja nie kwestionuję.> >Ale ja kwestionuję, więc "my (Ty i ja) dyskutujący" nie jesteśmy niekwestionującymi.> Znów zabawa słowem zamiast argumentów.Choć raz wykaż, że to nie był argument. Albo Ci wyjaśnię jaka jest różnica między stylem a manierą. > >>>Skąd wiesz, że nie było na odwrót: na pewnym etapie rozwoju techniki wynalazcy stali się tak silną grupą nacisku, że wywalczyli dla siebie patentowe przywileje?> >>Ze szkoły> >Ale to koledzy w kiblu na papierosie tak twierdzili czy to naukowe było i da się coś zalinkować?> To złośliwe było.Tak samo jak Twoje "ze szkoły". > Wystarczy trochę historii gospodarki poczytaćGdyby wystarczyło dałbyś radę wskazać konkretne źródło. A z historii nie wynika, by brak ochrony prawnej wywoływał zanik myśli twórczej.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> I niby czemu tym osobom dochody nie mogą spaść?> > Bo przestaną twórczo pracować> Niech przestaną, przyjdą inni.  Po obniżce przyjdzie ich więcej czy mniej, jak sądzisz? Cudza praca często tyle jest warta, ile ktoś chce za nią dać. Ale jak nie musi, to oczywiście nie da. Więc dochody mogą spać do zera. A liczba owych "innych", jak myślisz?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>> I niby czemu tym osobom dochody nie mogą spaść?> >> Bo przestaną twórczo pracować> > Niech przestaną, przyjdą inni.  > Po obniżce przyjdzie ich więcej czy mniej, jak sądzisz?Więcej, zatroszczą się o to wydawcy. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Więcej, zatroszczą się o to wydawcy.  Hm, zapewne znasz sposoby 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Więcej, zatroszczą się o to wydawcy.  > Hm, zapewne znasz sposoby  Wydawcy je znajdą, przecież żyją z autorów.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Wydawcy je znajdą, przecież żyją z autorów.
Nie przeczę, wydawcy znają realia, w których dochody tym osobom spadają do minimum, a nie przestają jeszcze twórczo pracować. Ale ani nie do zera lub blisko zera (znacznie poniżej obecnych), ani nie w sytuacji bez ochrony praw.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> wydawcy znają realia [...] Ale [...] nie w sytuacji bez ochrony praw Wydawcy kupują prawa od autorów, czyli sytuację braku ochrony wywołują.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wydawcy kupują prawa od autorów, czyli sytuację braku ochrony wywołują.Czyli niby zbycie przez jednego i nabycie praw przez drugiego to to samo, co brak praw. Dobre 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Wydawcy kupują prawa od autorów, czyli sytuację braku ochrony wywołują. >Czyli niby zbycie przez jednego i nabycie praw przez drugiego to to samo, co brak praw. Zbycie prawa wywołuje jego brak.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Zbycie prawa wywołuje jego brak.
Wydawcy kupują prawa od autorów, ale procenty autorów na przyszłosć zostają, prawa są czasowe etc. Co kontrakt, to trochę inny. Poza tym jak coś sprzedasz, to to nie znika, tylko zmienia właściciela.
W krystkonizmie nie ma praw autorskich, więc w ogóle nie ma tematu. To spora różnica.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> jak coś sprzedasz, to to nie znika, tylko zmienia właściciela.Czyli cały szum jest o prawo wydawców do zarabiania na autorach. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli cały szum jest o prawo wydawców do zarabiania na autorach.  I odwrotnie, i odwrotnie  Edit: Zapomnieliśmy o czytelnikach, widzach etc. TEŻ, TEŻ!!! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>Więcej, zatroszczą się o to wydawcy.  > >Hm, zapewne znasz sposoby  > Wydawcy je znajdą, przecież żyją z autorów.Znaleźli. Nazywa się ochroną intelektualne własności. Nie podoba Ci się? 1 Wymyśl lepszy sposób 2 Przekonaj do tego innych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Wydawcy je znajdą, przecież żyją z autorów.> Znaleźli. Nazywa się ochroną intelektualne własności.> Nie podoba Ci się?Unikam opiniowania, ale w imię retoryki popełnię wyjątek: nie podoba mi się, że włączasz się w dyskusję, od której komentowania wcześniej się odciąłeś.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>>Wydawcy je znajdą, przecież żyją z autorów. >>Znaleźli. Nazywa się ochroną intelektualne własności. >>Nie podoba Ci się? >Unikam opiniowania, ale w imię retoryki popełnię wyjątek: Gdzie ten wyjątek? Nadal nie wypowiedziałaś opinii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Unikam opiniowania, ale w imię retoryki popełnię wyjątek:> Gdzie ten wyjątek?Opinia. Po dwukropku.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zaleznosc pomiędzy przymusem spełnienia woli pierwszego pomysłodawcy bądź obowiązkiem wykluczenia korzyści z pomyslu a siłą myśli twórczej w społeczeństwie, została ustalona w jakiś studiach naukowych prowadzonych przez grupę naukowców-psychologow czy to tylko takie wyssane z palca zmyslanie jak z nut?
A współczesny sposób kreacji pieniądza jest pewnie jedynym z możliwych?
Naprawdę chciałabym nauczyć się odróżniać dobry przymus od złego przymusu. Jak to odróżnić? Gdzie jest dokładnie granica? Będziesz ignorowal dziecko kiedy ono będzie zachowywać się niezgodnie z twoją wolą to DOBRZE a zlejesz je pasem to ŹLE? Kto mi powie jak odróżnić dobry przymus od złego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Zaleznosc pomiędzy przymusem spełnienia woli pierwszego pomysłodawcy bądź obowiązkiem wykluczenia korzyści z pomyslu a siłą myśli twórczej w społeczeństwie, została ustalona w jakiś studiach naukowych prowadzonych przez grupę naukowców-psychologow czy to tylko takie wyssane z palca zmyslanie jak z nut?
To po prostu działa. Rozejrzyj się wokół. Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie czy pomysłodawca ma wg Ciebie prawo do korzyści z Twojego pomysłu, tylko szukasz dziury w całym - przykład praw autorskich Pitagorasa - przykład z metodą zbioru jabłek - wymysł, że ktoś mi płacił za pracę nad pomysłem, - wymysł, że mój jeden pomysł pozwala mi nie pracować przez 100 lat....
Jest potrzeban ochrona intelektualnej własności? TAK/NIE?
Jak chcesz uchwalić budżet w bezpośredniej demokracji. Rzuciłeś pomysł, być może dobry, ale chciałbym znać szczegóły. Z pogardą unikasz odpowiedzi
>Naprawdę chciałabym nauczyć się odróżniać dobry przymus od złego przymusu. Jak to odróżnić? Gdzie jest dokładnie granica? Przymus nigdy nie jest dobry, też chciałbym żyć w świecie , w którym przymusów nie ma, ale czy złodziej bez przymusu sam pójdzie do więzienia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Naprawdę chciałabym nauczyć się odróżniać dobry przymus > od złego przymusu. Jak to odróżnić? Gdzie jest dokładnie > granica? Będziesz ignorowal dziecko kiedy ono będzie zachowywać > się niezgodnie z twoją wolą to DOBRZE a zlejesz je pasem to > ŹLE? Kto mi powie jak odróżnić dobry przymus od złego?
To wbrew pozorom stosunkowo proste. Patrz, jakie są efekty.
Chcesz odpocząć wieczorem, a dziecko bryka, jest zmęczone i niespokojne, coraz bardziej nakręca się zabawą i wygłupami. Wywierasz presję, pokazujesz swoje emocje nieakceptacji, surowość. Dziecko w końcu idzie do łóżka, a na drugi dzień jest wyspane. Ty bardziej zrelaksowany.
W innym wariancie ulegasz i nie robisz nic, rozgrzeszasz się tylko myślami w stylu "nie umiem odróżniać dobrego przymusu od złego przymusu". Jaki wieczorem jest efekt? Jaki rano jest efekt?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zaleznosc [...] została ustalona w jakiś studiach naukowych [...] czy to tylko takie wyssane z palca zmyslanie...Jest i trzeci sposób ustalania faktów, Watsonie, dedukcja. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>za rozwiązanie poprawiające jakość życia innych ludzi należy mi się zapłata [...] jak mam ją wyegzekwować. >Prawa autorskie - nie >ochrona patentowa - nie Wynalazcy niech zapłacą nabywcy wynalazku; za rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo górników nabywający ów produkt, np. właściciele kopalń.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>za rozwiązanie poprawiające jakość życia innych ludzi należy mi się zapłata [...] jak mam ją wyegzekwować. >>ochrona patentowa - nie >Wynalazcy niech zapłacą nabywcy wynalazku; za rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo górników nabywający ów produkt, np. właściciele kopalń.
To chyba nie budzi wątpliwości. (chyba, bo najpierw przeczytałem, że powinienem zapłacić Pitagorasowi, a potem kłamstwo, że pracowałem nad wynalazkiem"na etacie")
Moje wątpliwości budzi co innego: Jak, bez patentowej ochrony, wyegzekwować zapłatę?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>za rozwiązanie poprawiające jakość życia innych ludzi należy mi się zapłata [...] jak mam ją wyegzekwować. >>>ochrona patentowa - nie >>Wynalazcy niech zapłacą nabywcy wynalazku; za rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo górników nabywający ów produkt, np. właściciele kopalń. >To chyba nie budzi wątpliwości. Twoje budzi, bo niby o co pytałeś (podkreślonymi powyżej) słowami jak mam ją wyegzekwować?
>Moje wątpliwości budzi co innego: >Jak, bez patentowej ochrony, wyegzekwować zapłatę? Sprzedać pomysł.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>Wynalazcy niech zapłacą nabywcy wynalazku; za rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo górników nabywający ów produkt, np. właściciele kopalń. >>To chyba nie budzi wątpliwości. >Twoje budzi, bo niby o co pytałeś (podkreślonymi powyżej) słowami jak mam ją wyegzekwować?>Moje wątpliwości budzi co innego: Pytanie było adresowane do kogoś, kto patentową ochronę kwestionuje, skoro kwestionuje, to pytam jak mam wyegzekwować
>>Jak, bez patentowej ochrony, wyegzekwować zapłatę? >Sprzedać pomysł. Owszem, a jeśli właściciel kopalni woli zastosować pomysł nie kupując tylko stosując bez kupna (bez zapłaty)? Jeśli właściciel sąsiedniej kopalni po prostu skopiuje pomysł?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>To chyba nie budzi wątpliwości.> >Twoje budzi, bo niby o co pytałeś (podkreślonymi powyżej) słowami jak mam ją wyegzekwować?>> Pytanie było adresowane do..To nie było pytanie. > >>Jak, bez patentowej ochrony, wyegzekwować zapłatę?> >Sprzedać pomysł.> Owszem, a jeśli właściciel kopalni woli zastosować pomysł nie kupując tylko stosując bez kupna (bez zapłaty)?A jeśli Ty zechcesz sprzedać pomysł zastosowany przez właściciela kopalni? > Jeśli właściciel sąsiedniej kopalni po prostu skopiuje pomysł?To wtedy więcej górników będzie mogło pracować bezpieczniej! 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>>To chyba nie budzi wątpliwości.> >>Twoje budzi, bo niby o co pytałeś (podkreślonymi powyżej) słowami jak mam ją wyegzekwować?>>Pytanie było adresowane do..> To nie było pytanie.Nie interesuje mnie zabawa słowami > >>>Jak, bez patentowej ochrony, wyegzekwować zapłatę?> >>Sprzedać pomysł.> >Owszem, a jeśli właściciel kopalni woli zastosować pomysł nie kupując tylko stosując bez kupna (bez zapłaty)?> A jeśli Ty zechcesz sprzedać pomysł zastosowany przez właściciela kopalni?yyyy? Jeśli to mój pomysł, mam prawo go sprzedać właścicielowi innej kopalni. Jeśli to jego pomysł, to nie zechcę go sprzedawać, bo to byłaby kradzież > >Jeśli właściciel sąsiedniej kopalni po prostu skopiuje pomysł?> To wtedy więcej górników będzie mogło pracować bezpieczniej!  A mnie się za to należy zapłata. I pytam jak ją wyegzekwować bez patentowej ochrony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Pytanie było adresowane do..> >To nie było pytanie.> Nie interesuje mnie zabawa słowamiNie interesują mnie Twoje zainteresowania. > >>>> Jak, bez patentowej ochrony, wyegzekwować zapłatę?> >>>Sprzedać pomysł.> >>Owszem, a jeśli właściciel kopalni woli zastosować pomysł nie kupując tylko stosując bez kupna (bez zapłaty)?> >A jeśli Ty zechcesz sprzedać pomysł zastosowany przez właściciela kopalni?> yyyy? Jeśli to mój pomysł, mam prawo go sprzedać właścicielowi innej kopalni. Jeśli to jego pomysł, to nie zechcę go sprzedawać, bo to byłaby kradzieżNie będzie, bo przecież rozważamy jak to będzie BEZ patentowej ochrony, sam przecież pytałeś "jak bez patentowej ochrony wyegzekwować zapłatę?", na samej górze omawianej kwestii, podkreśliłam Ci. > >>Jeśli właściciel sąsiedniej kopalni po prostu skopiuje pomysł?> >To wtedy więcej górników będzie mogło pracować bezpieczniej!  > A mnie się za to należy zapłata. I pytam jak ją wyegzekwować bez patentowej ochrony.Należałaby Ci się w myśl patentowej ochrony, rozważamy jednak jak będzie bez niej i w tym przypadku - skoro sprzedałeś tylko jednemu właścicielowi kopalń, a drugi skopiował - masz zysk z tej jednej sprzedaży. Ale - na pociechę - pospołu z Tobą cierpi ten, który Twój genialny pomysł kupił. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >sam przecież pytałeś "jak bez patentowej ochrony wyegzekwować zapłatę?", na samej górze omawianej kwestii, podkreśliłam Ci.Pytanie było do Krystkona zadane mu z racji tego, że jest przeciwnikiem patentowej ochrony. Jeśli uważasz patentową ochronę za zło, to odpowiedz: Czy autor wynalazku powinien mieć prawo do zapłaty i jeśli tak to jak ją wyegzekwować Jeśli uważasz, że patentowa ochrona jest dobra, to napisz, że jest dobra > >>>Jeśli właściciel sąsiedniej kopalni po prostu skopiuje pomysł?> >>To wtedy więcej górników będzie mogło pracować bezpieczniej!  > >A mnie się za to należy zapłata. I pytam jak ją wyegzekwować bez patentowej ochrony.> Należałaby Ci się w myśl patentowej ochrony, rozważamy jednak jak będzie bez niej i w tym przypadku - skoro sprzedałeś tylko jednemu właścicielowi kopalń, a drugi skopiował - masz zysk z tej jednej sprzedaży. Ale - na pociechę - pospołu z Tobą cierpi ten, który Twój genialny pomysł kupił.  Marna pociecha, Albo będę musiał wszystkie koszta wliczyć jednemu nabywcy, a skoro inni bez kosztów pomysł skopiują, to on wyjdzie moc stratny, albo dojdzie do wniosku, że nie warto było płacić i za kolejny wynalazek już nie zapłaci. Wniosek: bez patentowej ochrony prawie nikt nad wynalazkami pracował nie będzie. O technicznym postępie można zapomnieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Pytanie było do KrystkonaA odpowiedź była ode mnie. > Jeśli uważasz patentową ochronę za zło, to odpowiedz:Nie ogłaszam swoich poglądów, tylko badam jakie są fakty. > będę musiał wszystkie koszta wliczyć jednemu nabywcy, a skoro inni bez kosztów pomysł skopiują, to on wyjdzie moc stratnyPrzecież kupił po cenie na którą się zgodził, więc gdzie ta jego strata? > albo dojdzie do wniosku, że nie warto było płacić i za kolejny wynalazek już nie zapłaci.To z następnym swoim wynalazkiem pójdziesz do innego właściciela kopalni.  > Wniosek: bez patentowej ochrony prawie nikt nad wynalazkami pracował nie będzie.Technika przez tysiąclecia rozwijała się bez patentowej ochrony.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >będę musiał wszystkie koszta wliczyć jednemu nabywcy, a skoro inni bez kosztów pomysł skopiują, to on wyjdzie moc stratny> Przecież kupił po cenie na którą się zgodził, więc gdzie ta jego strata?Konkurent zastosował pomysł bez zapłaty. To jest strata Czy Ty masz 12 lat, że to Ci trzeba tłumaczyć? > >albo dojdzie do wniosku, że nie warto było płacić i za kolejny wynalazek już nie zapłaci.> To z następnym swoim wynalazkiem pójdziesz do innego właściciela kopalni.  Który poprzedni wynalazek spiracił i będzie czekał na naiwnego, który kupi kolejny > >Wniosek: bez patentowej ochrony prawie nikt nad wynalazkami pracował nie będzie.> Technika przez tysiąclecia rozwijała się bez patentowej ochrony.1 W jakim tempie? 2 Budowniczowie gotyckich łuków mocno strzegli swoich tajemnic
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Słyszałem, że niektórzy próbują już nawet barwy kolorów zastrzegam. Wyobrażasz sobie? Nie będzie ci wolno bez zgody właściciela niebieskiego koloru pomalować dachu twojego domu na niebiesko. Nie wiem też czy będziemy mogli sobie tu tak swobodnie pisać, bo jeden zastrzeze pismo a drugi kilka pojęć i nie będzie ci wolno użyć pojęcia "wolność" bez zgody właściciela a ten będzie żądał od ciebie 500zl.
Nie rozumiem też dlaczego ten, który spóźni się z ideą o godzinę nie dostaje nic a ten który zdąży pierwszy włada nią przez 70 lat. Bo to jest dobro? Bo bez tego nic nie ma? Dlaczego akurat 70 lat? Średnia wieku życia?
Czy w urzędach patentowych sprawdzają czy patenciarz jest na etacie i dostał raz już swoją kasę za pomysły a teraz przyszedł po więcej czy olewają to i będą grozić naśladowców i kopiujacym ideę bez względu na to?
Jak przypuszczam Szarleyu wszystkie twoje patenty są bez związku z twoją działalnościa zawodową i nikt ci nic nie zapłacił za rozwinięcie w twojej głowie pomysłu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Słyszałem, że niektórzy próbują już nawet barwy kolorów zastrzegam. Nie
>Wyobrażasz sobie? Nie będzie ci wolno bez zgody właściciela niebieskiego koloru pomalować dachu twojego domu na niebiesko. Bzdury pleciesz, nie rozumiesz o czym piszesz
>Nie wiem też czy będziemy mogli sobie tu tak swobodnie pisać, bo jeden zastrzeze pismo a drugi kilka pojęć i nie będzie ci wolno użyć pojęcia "wolność" bez zgody właściciela a ten będzie żądał od ciebie 500zl. Bzdury pleciesz, nie rozumiesz o czym piszesz
Czuć na polską milę, że z zawiści jesteś przeciwny nagradzaniu za jakąkolwiek kreatywną umysłową pracę. Krystian za to nie dostaje, nikt nie powinien dostawać.
>Nie rozumiem też dlaczego ten, który spóźni się z ideą o godzinę nie dostaje nic a ten który zdąży pierwszy włada nią przez 70 lat. Akurat tak nie jest i patentowy urząd do tego tak nie podchodzi (w znanych mi krajach)
>Bo to jest dobro? Bo bez tego nic nie ma? Dlaczego akurat 70 lat? Średnia wieku życia? 1 Masz inny pomysł? przedstaw go. 2 Bardzo niewiele wynalazków przetrwa 70 lat
>Czy w urzędach patentowych sprawdzają czy patenciarz jest na etacie i dostał raz już swoją kasę za pomysły Nie, ale Ciebie znowu boli, że ktoś zarobił pracą umysłu A nawet jeśli pracował na etacie, to za zgodą pracodawcy, nie Twoją, to pracodawca mu płacił nie Ty. Zazwyczaj pracodawca jest wtedy "uprawnionym z patentu" Szukasz dziury w całym, szukasz argumentów, żeby po prostu nie zapłacić NIC
>Jak przypuszczam Szarleyu wszystkie twoje patenty są bez związku z twoją działalnościa zawodową Znów polemizujesz z jakąś swoją projekcją Są ściśle związane z moją zawodową działalnością!
>i nikt ci nic nie zapłacił za rozwinięcie w twojej głowie pomysłu? Nikt Nie zapominaj, że jestem samodzielnym przedsiębiorcą i za czas spędzony przy pracy nad projektem NIKT mi nie płaci. Uzupełnię: ja czasem ponoszę jeszcze koszta badań, płacę współpracownikom, czy konsultantom. W tym czasie rezygnuję z innej pracy, za który by mi płacono Znów dziury w całym nie udało Ci się znaleźć
Znów prowokujesz proste pytanie (powtórzone) Należy mi się wynagrodzenie za pomysł? TAK / NIE ? Jak je wyegzekwować
Zalegasz z odpowiedziami na setkę innych pytań
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | > Dlaczego akurat 70 lat?Pomyliłeś ochronę patentową z autorskimi prawami majątkowymi. Dlaczego mnie to nie dziwi?  Może Ci wytłumaczę: ochrona patentowa na wynalazek trwa maksymalnie 20 lat od chwili zgłoszenia, a prawo ochronne na wzór użytkowy - 10 lat. Natomiast autorskie prawa majątkowe przysługują twórcy za życia, a jego spadkobiercom do 70 lat po jego śmierci (jeśli data nieznana, 70 lat od chwili upublicznienia dzieła). Czyli np. jeżeli wykonujesz publicznie utwór muzyczny, jakiś grosz od kwoty za sprzedane bilety musisz oddać kompozytorowi. Gdy opublikujesz w swojej gazecie czyjś wiersz, grosz z zysku ze sprzedaży gazety musisz oddać poecie itd. A gdy umrze, to jego wnukom. Obecnie do domeny publicznej przechodzą dzieła twórców zmarłych do 1945 roku. Oczywiście artysta może przenieść na Ciebie swoje autorskie prawa majątkowe (za darmo lub odpłatnie) i wtedy przez 70 lat od jego śmierci Ty będziesz zarabiał na tej symfonii czy epopei. Tłumaczenie też podchodzi pod ochronę praw autorskich i autorskie prawa majątkowe. Wynika z tego, że Szarley zdecydowanie lepszy interes robi na tłumaczeniu niż na wynalazkach górniczych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Tłumaczenie też podchodzi pod ochronę praw autorskich i autorskie prawa majątkowe. Wynika z tego, że Szarley zdecydowanie lepszy interes robi na tłumaczeniu niż na wynalazkach górniczych  Nie  Umowa o przekład zakłada honorarium z przekazaniem praw mająkowych  Oczywiście prawa niezbywalne pozostają Przekład (w tym przypadku) to nie kokosy, ale skoro już muszę w domu siedzieć, to czymś się trzeba zająć
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Słyszałem, że niektórzy próbują już nawet barwy kolorów zastrzegać. Nie barwy, jakie postrzega ludzkie oko, bo to sobie może najwyżej zastrzec jakieś źródło światła białego (promieniowania elektromagnetycznego o wszystkich możliwych częstotliwościach w widzialnej części widma)*, tylko skład chemiczny barwnika można zastrzec. Widzisz coś w tym złego, bo ja nie? Jeśli ktoś wpadł na pomysł, jak błękit uczynić bardziej atrakcyjnym błękitnie, to jego prawo pomysł opatentować. >Nie rozumiem Wiem.
* podobno Słońce nie zgłasza pretensji do patentu. Zresztą sprawa i tak się już przedawniła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Przecież kupił po cenie na którą się zgodził, więc gdzie ta jego strata?> Konkurent zastosował pomysł bez zapłaty. To jest strata Czy Ty masz 12 lat, że to Ci trzeba tłumaczyć?Czy Ty masz 12 lat, że trzeba ci tłumaczyć, że sprzeciw wobec twierdzenia uzasadnionego dla swej ważności musi to uzasadnienie obalać? Więc gdzie masz stratę nabywcy, który sam uznał, że kupienie Twojego wynalazku mu się opłaca? Uważasz, że straciłeś na kupionej przez siebie kajzerce jeśli ja taką samą ofiaruję żebrakowi? Lub czy stracisz na posiadaniu swojego domu, jeśli Kaczyński Jarosław pospołu z Dudą Andrzejem podarują listonoszom listów do Koryntian jaki pałac?  > >To z następnym swoim wynalazkiem pójdziesz do innego właściciela kopalni.  > Który poprzedni wynalazek spiracił i będzie czekał na naiwnego, który kupi kolejnyWięc twierdzisz, że amatorami Twojego wynalazku są tylko naiwniacy?  > >>Wniosek: bez patentowej ochrony prawie nikt nad wynalazkami pracował nie będzie.> >Technika przez tysiąclecia rozwijała się bez patentowej ochrony.> 1 W jakim tempie?W tempie adekwatnym do stanu wiedzy. > 2 Budowniczowie gotyckich łuków mocno strzegli swoich tajemnicJak jest skonstruowany łuk widzi każdy, a tworzący go robotnik znał temat od podstaw.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Więc gdzie masz stratę nabywcy, który sam uznał, że kupienie Twojego wynalazku mu się opłaca?Wydał pieniądze, których konkurent nie wydał. To ewidentna strata i czyni ich nierównymi na rynku Uznał, że mu się opłaca z zachowaniem 2 założeń: - albo wszyscy jego pracownicy dochowają służbowej tajemnicy (w krystkonizmie absolutnie niewymaganej) - albo konkurent też za pomysł zapłaci Ale najpierw dojdzie do wniosku: po co kupować? przecież można wziąć nie płacąc Porównaj to do rynku wydawniczego. Pisarz pisze książkę, wydawca ją wydaje, sprzedaje do jednej księgarni, reszta księgarń sprzedaje pirackie przedruki. Ile musi zapłacić ten pierwszy księgarz? W jakiej rynkowej pozycji to go stawia? Porównaj to do prac nad nowym lekiem. Jeden pracuje, ponosi koszta a inni robią analizę jednej pastylki i... wynalazca plajtuje Jeśli będę pracował dla jednej kopalni, muszę wszystkie swoje koszta wliczyć temu jednemu nabywcy, jego to stawia w gorszej rynkowej sytuacji a w konsekwencji zniechęci do zakupu > >>To z następnym swoim wynalazkiem pójdziesz do innego właściciela kopalni.  > >Który poprzedni wynalazek spiracił i będzie czekał na naiwnego, który kupi kolejny> Więc twierdzisz, że amatorami Twojego wynalazku są tylko naiwniacy?  W systemie pozbawionym konieczności zapłaty? Tak Kto kupi kajzerkę, skoro leżą w koszach na ulicy? Kto będzie budował dom, skoro Duda z kimśtam mu będą darowali? > >>>Wniosek: bez patentowej ochrony prawie nikt nad wynalazkami pracował nie będzie.> >>Technika przez tysiąclecia rozwijała się bez patentowej ochrony.> >1 W jakim tempie?> W tempie adekwatnym do stanu wiedzy.I motywacji. Rzemieślnik mógł stosować swój wynalazek bo i tak należał do cechu, rzemieślnicy z innych miast po prostu mieli ograniczony do tego wynalazku dostęp, więc zanim go skopiowali, wynalazek miał większe szanse się zwrócić. Tajemnic pilnowano na różne sposoby. Patentowa ochrona jest najbardziej cywilizowanym Czy Ty podobnie jak Krystian uważasz, że dochód z intelektualnej własności jest czymś złym?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wydał pieniądze, których konkurent nie wydał. To ewidentna strata i czyni ich nierównymi na rynku"I" a nie "ponieważ"? (Oj, coś mi się widzi, że bawisz się słowem.  ) Strata o której piszesz nie jest nominalna, formalnie to przecież inwestycja, czyli coś za coś. Czyli nabywca wynalazku poniósł uszczerbek jedynie relatywny, inaczej mówiąc zawiściłby konkurencji z powodu zaradności większej niż jego własna.  > Jeśli będę pracował dla jednej kopalni, muszę wszystkie swoje koszta wliczyć temu jednemu nabywcyNo chyba oczywisty wniosek: chcesz kasy z kilku źródeł, zakręć się u kilku odbiorców. > Kto będzie budował dom, skoro Duda z kimśtam mu będą darowali?Ci postarają się by domy budowano, którzy ich potrzebują, choćby i do obdarowywania nimi innych. > >>>Technika przez tysiąclecia rozwijała się bez patentowej ochrony.> >>1 W jakim tempie?> >W tempie adekwatnym do stanu wiedzy.> I motywacji.Motywacji z patentu dawniej nie było, a wynalazczość i tak istniała. I nas do weryfikowania krystkonizmu nie pieniądze przecież motywują. > Tajemnic pilnowano na różne sposoby. Patentowa ochrona jest najbardziej cywilizowanymPytanie czy realnie wpływa ona na poziom wynalazczości. > Czy Ty podobnie jak Krystian uważasz, że dochód z intelektualnej własności jest czymś złym?Nieistotne co ja uważam, istotne jak jest, 2+2=4 bez czyjejkolwiek łaski.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Wydał pieniądze, których konkurent nie wydał. To ewidentna strata i czyni ich nierównymi na rynku> "I" a nie "ponieważ"? (Oj, coś mi się widzi, że bawisz się słowem. )Wydał pieniądze, których konkurent nie wydał. To ewidentna strata, ponieważ czyni ich nierównymi na rynku Teraz dobrze? Dzięki za korepoetycje z polskiego języka. > Strata o której piszesz nie jest nominalna, formalnie to przecież inwestycja, czyli coś za coś. Czyli nabywca wynalazku poniósł uszczerbek jedynie relatywny, inaczej mówiąc zawiściłby konkurencji większej niż jego własna zaradności.  Ile wynosi ta reatywność? > >Jeśli będę pracował dla jednej kopalni, muszę wszystkie swoje koszta wliczyć temu jednemu nabywcy> No chyba oczywisty wniosek: chcesz kasy z kilku źródeł, zakręć się u kilku odbiorców.Patentowa ochrona jest lepszym rozwiązaniem > >>>>Technika przez tysiąclecia rozwijała się bez patentowej ochrony.> >>>1 W jakim tempie?> >>W tempie adekwatnym do stanu wiedzy.> >I motywacji.> Motywacji z patentu dawniej nie było, a wynalazczość i tak istniała.Istniała motywacja do innowacji, nawet bez patentów, ale była słabsza > >Tajemnic pilnowano na różne sposoby. Patentowa ochrona jest najbardziej cywilizowanym> Pytanie czy realnie wpływa ona na poziom wynalazczości.Sprawdź ilość wynalazków w krajach w którycha taka ochrona istnieje z porównaj z krajami bez tej ochrony. Porównaj ilość wynalazków przed i po wprowadzeniu patentowego prawa > >Czy Ty podobnie jak Krystian uważasz, że dochód z intelektualnej własności jest czymś złym?> Nieistotne co ja uważamDla mnie istotne, wolę wiedzieć z kim rozmawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Wydał pieniądze, których konkurent nie wydał. To ewidentna strata, ponieważ czyni ich nierównymi na rynku >Teraz dobrze? Jeśli chodziło Ci o przyczynowość, to dobrze.
>Dzięki za korepoetycje z polskiego języka. Z logiki.
>Ile wynosi ta reatywność? Relatywność jako taka nie jest policzalna, liczbą da się wyrazić różnicę między pozostającymi w relacji obiektami.
>Patentowa ochrona jest lepszym rozwiązaniem Póki nie poznałam argumentów drugiej strony pisałabym, że " wydaje się lepszym rozwiązaniem"; ta lepszość może się jeszcze okazać subiektywna.
>Istniała motywacja do innowacji, nawet bez patentów, ale była słabsza No ale nie wiemy co sprawiało, że była słabsza. Bo może dlatego, że ludziska mieli mniej czasu. Albo nie mieli możliwości mieć parcie na szkło. Lub dająca podstawy oświata była mało dostępna. Itd.
>Sprawdź ilość wynalazków w krajach w którycha taka ochrona istnieje z porównaj z krajami bez tej ochrony. Mam porównywać Etiopię ze Szwecją?
>Porównaj ilość wynalazków przed i po wprowadzeniu patentowego prawa A jak przed wprowadzeniem prawa patentowego ewidencjonowano wynalazki?
>wolę wiedzieć z kim rozmawiam Ja zaś wolę swój pogląd zataić.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Patentowa ochrona jest lepszym rozwiązaniem> Póki nie poznałam argumentów drugiej strony pisałabym, że " wydaje się lepszym rozwiązaniem"; ta lepszość może się jeszcze okazać subiektywna.Niestety ja nie poznałem dopracowanych argumentów drugiej strony > >Sprawdź ilość wynalazków w krajach w którycha taka ochrona istnieje z porównaj z krajami bez tej ochrony.> Mam porównywać Etiopię ze Szwecją?Chętnie-racjonalistka: Cytat:To są tylko przykłady, pytanie wg jakiej zasady je potworzyłeś? > >wolę wiedzieć z kim rozmawiam> Ja zaś wolę swój pogląd zataić.Co nie czyni dyskusji uczciwszą
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Niestety ja nie poznałem dopracowanych argumentów drugiej strony Ja nawet żadnych.
>>Ja zaś wolę swój pogląd zataić. >Co nie czyni dyskusji uczciwszą To zależy od celu dyskusji. Jeśli komuś chodzi o fakty, to czyni. Bo ktoś może i lubi pomidory, ale to, że je lubi jest informacją o nim, nie o pomidorach.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Muszę ten numer sprzedać chłopakom w pracy. Kiedy właściciel wpadnie na halę i zacznie stronić poważne, nieprzyjazne miny żądając aby przynieść, wynieść, pozamiatać,
Bo przecież do pracy nie po to się przychodzi, żeby słuchać szefa. Nie po to, żeby pracować
Tylko po co?
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Bo przecież do pracy nie po to się przychodzi, żeby słuchać szefa. >Nie po to, żeby pracować >Tylko po co?
Właśnie Szarleyu - po co jest się posłusznym właścicielowi firmy? Dlaczego to posłuszeństwo ma sens?
Wyobraz sobie tajną własność jak tajne wybory. Znasz polecenie właściciela ale nie wiess kto tym wlascicielem jest. Wyobraziles sobie? To współczesność.
|
|
| | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >po co jest się posłusznym właścicielowi firmy? >Dlaczego to posłuszeństwo ma sens?
Twoje posłuszeństwo wynika też z wyceny jakiej się poddałeś?
Na ile wyceniałeś się przed podjęciem pracy i dlaczego ta wycena nie została zaakceptowana. Tylko ty zaakceptowałeś wycenę ciebie prze kogoś.
Czy to nie jest tak że właściciel skorzystałby z następnej korzystnej wyceny jaką oferuje rynek? I do kogo miałbyś pretensje?
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I do kogo miałbyś pretensje?
Rozważmy taki krótki model. Na bezludnej wyspie ląduje 10 rozbitków. 5 z nich jest silnych, sprytnych, zgodnych, pracowitych i uzdolnionych a 5 słabych, leniwych, niezgodnych i mało zdolnych. 5 sprawniejszych szybko zajmuje zasoby wyspy i zaczyna organizować sobie życie, buduje chaty, gromadzi zapasy, dzieli się funkcjami, 5 leniwych i niezgodnych nie podejmuje żadnej pracy i czeka na ratunek. Ratunek nie nadchodzi i pogoda gwałtownie pogarsza się.
Wśród leniwych nagle wzrasta głód i wyziębienie. Niezaspokojone potrzeby zmieniają ich myśli i zachowania. Pojawiają się u pracowitych prosząc-żądając pomocy, pożywienia i ciepłego miejsca. Pracowici pamiętając swój wysiłek, niepoważny stosunek leniwych do pracy, w silnym poczuciu niesprawiedliwości odmawiają i przeganiają leniwych.
Efekt. W nocy zorganizowani leniwi napadają na pracowitych i zaskoczonych atakują, pracowici bronią się. Ginie 3 pracowitych i 2 leni. Czyja to wina, że połowa ludzi na wyspie jest martwa?
Zanim odpowiesz, że leni jak odpowiadam, że wadliwych zasad społecznych. Zawsze istnieją jakieś zasady, które pomogłyby przetrwać wszystkim. Tylko potrzeba je odkryć i zastosować.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>W nocy zorganizowani leniwi napadają na pracowitych i zaskoczonych atakują, pracowici bronią się. Ginie 3 pracowitych i 2 leni. Czyja to wina, że połowa ludzi na wyspie jest martwa? >Zanim odpowiesz, że leni jak odpowiadam, że wadliwych zasad społecznych. >Zawsze istnieją jakieś zasady, które pomogłyby przetrwać wszystkim. Tylko potrzeba je odkryć i zastosować.
W kółko powtarzam Krystkon że w twoim systemie nie ruszam palcem i chce domu. Ty se pracuj. Buduj ja sobie przyjdę na gotowe do ciebie wystawię rękę i powiem ma dwie lewe ręce. Płać tu podatek na mnie.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W kółko powtarzam Krystkon że w twoim systemie nie ruszam palcem i chce domu. Ty se pracuj. >Buduj ja sobie przyjdę na gotowe do ciebie wystawię rękę i powiem ma dwie lewe ręce. >Płać tu podatek na mnie.
1. Podatek ustalają wszyscy wg poziomu znaczenia woli każdego - 1 człowiek 1 głos. 2. Budżet ustalają wszyscy wg poziomu znaczenia woli każdego - 1 człowiek 1 głos. 3. Wybór stawki podatku od własności jest jawny, nikt nie każe ci podejmować współpracy, sprzedawać czy kupować towarów osobom, których wybór nie podoba ci się. 4. Proponuję zniesienie ochrony pracownika, jesteś kapitalistą, potrzebujesz pracownika dziś na 2 godziny jutro na 1 godzinę, tak zatrudniasz, nie podpisujesz żadnych umów, nie wypełniasz żadnych kwitów, płacisz gotówką i już. 5. Nie znajdziesz w moich postulatach pomocy socjalnej. No chyba, że jednak większość tego będzie chciała i uwzględni to w budżecie. 6. Postuluję płatną służbę zdrowia, płatną edukację choć jednak państwowy fundusz emerytalny i państwowy fundusz rentowy.
Nie da się tak po prostu wyciągnąć ręki jak opisujesz.
Nie zapominaj także, że współcześnie najwyższe dochody ludzi to dochody kapitałowe a zatem takie, które wynikają z samego tylko posiadania.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Nie da się tak po prostu wyciągnąć ręki jak opisujesz.
To po jakiego grzyba dajesz przykład z leniwymi i zaradnymi? Jak widzisz twój system jeszcze tego nie przewiduje co zrobić.
Problem dotyczył twojej wyceny na rynku. Jeśli tylko podniesiesz swoją wycenę rynek skorzysta z następnego najtańszego. Jesteś w klinczu.
Parytet wycena własna do możliwości pozyskania dóbr jest do tej pory nie znany. Myślę że nie było by trudne do przewidzenia że kto mało zarabiał będzie mało zarabiał i jak go nie było stać tak go nie będzie.
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To po jakiego grzyba dajesz przykład z leniwymi i zaradnymi? Jak widzisz twój system jeszcze tego nie przewiduje co zrobić. >Problem dotyczył twojej wyceny na rynku. Jeśli tylko podniesiesz swoją wycenę rynek skorzysta z następnego najtańszego. Jesteś w klinczu. >Parytet wycena własna do możliwości pozyskania dóbr jest do tej pory nie znany. >Myślę że nie było by trudne do przewidzenia że kto mało zarabiał będzie mało zarabiał i jak go nie było stać tak go nie będzie.
Po moim modelu nie należy oczekiwać totalnej rewolucji we wzajemnych wycenach co najwyżej małej rewolucji. Wg moich założeń kapitał to hierarchia a ja nie kwestionuję współczesnej hierarchii lecz chcę oddziaływać na cele jej istnienia. Nie twierdzę bynajmniej że współczesna nadrzędność wybranych osób i podporządkowanie pozostałych w społeczeństwie są wadliwe. Wadliwe są za to wykluczenia społeczne i cele działania całego społeczeństwa.
Chcę oddziaływać na motywację kapitalistów. Chcę oddziaływać na motywację pracowników. Chcę aby wszyscy chcąc nie chcą zaczęli jako całość dążyć do odmiennych od współczesnych efektów.
2 przykłady jak moje postulaty mogą oddziaływać na wzajemne wyceny:
1. Człowiek dziedziczy np. po tatusiu duże gospodarstwo. Tatuś wywalczył od ludzi to gospodarstwo, wyrwał je z ziemi ale syn nie jest zainteresowany prowadzeniem go. Ma odmienne zainteresowania i talenty. Pracuje powiedzmy jako informatyk w sektorze finansowym. Zarabia tyle kasy, że starcza mu. Nie chce jednak pozbywać się gospodarstwa i traktuje je jako miejsce wypoczynku poza miastem, gdzie wybiera się raz w miesiącu. Gospodarstwo nieco rujnuje się ale wciąż jest. Syn ze swoim gospodarstwem odziedziczonym po tatusiu jest częścią podaży w wymiarze, dzierżawy pól, wynajmu stodół, czy sprzedaży gospodarstw rolnych. Synek jednak zarabia kupę kasy w banku więc olewa popyt na gospodarstwo i jego składniki i nie robi nic. Synek przez brak zainteresowania ogranicza zatem potencjalną podaż w wymiarze dzierżawy i sprzedaży gospodarstw, a zmniejszona podaż to z automatu wyższe ceny. Gdyby jednak operował podatek krystkona od własności, przyjmijmy roboczo 1% wartości gospodarstwa w skali miesiąca i informatyk musiałby nagle oddać 50% własnego wynagrodzenia z banku na to, żeby utrzymać gospodarstwo przy sobie, ten nagle zapewne zainteresowałby się popytem na dzierżawę i zakup gospodarstw. Zamrożony do tej pory potencjał podaży szybko odmroziłby się a ceny, w reakcji na zwiększoną podaż zapikowałyby w dół. Bezrobotny, który do tej pory nigdy nie zdecydowałby się na wydzierżawienie pól uprawnych za 5000zł miesięcznie, otrzymawszy ofertę dzierżawy za 1000zł nagle zmieniłby zdanie i znalazłby dla siebie zajęcie.
2. Weźmy za przykład małą firmę budowlaną. Mała firma zbudowana z szefa i 4 pracowników wykonuje powiedzmy elewacje budynków. Do tej pory układ pomiędzy szefem i pracownikami był taki, że wszyscy pracownicy mają wpisane na lipnych umowach minimum, przez co szef płaci za nich minimalne składki społeczne i podatki a resztę pracownicy dostają do łapki na czarno. Rozwiązanie to jest konieczne ponieważ inwestorzy obecnie mało płacą, z opóźnieniami, konkurencja jest potężna zawsze są jakieś problemy. I oto nagle zgodnie z postulatami krystkona pracownicy mają wgląd w stan portfela swojego szefa. Okazuje się, że zleceniodawcy nie dość, że bulą kupę hajcu za wykonanie robót to jeszcze szybko i w terminie. Pracownicy orientują się, że za pracę, za którą oni uzyskali wszyscy razem 10.000 PLN wraz ze składkami ich szef zawinął 25.000 PLN. Trafia ich na miejscu szlag i mówią szefowi, że nie i że tak dalej nie będzie. Albo wyceny zmieniają się na korzyść pracowników i niekorzyść kapitalisty albo firma rozpada się, W dłuższej perspektywie powstaje nowy pt równowagi w wycenach pomiędzy dowodząco-zarządzająco-nakazująco-decydującym kapitalistom i podporządkowano-posłuszno-niedecyzyjno-podległym pracownikom.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>2 przykłady jak moje postulaty mogą oddziaływać na wzajemne wyceny: >1. Człowiek dziedziczy np. po tatusiu duże gospodarstwo.
Pójdzie w mocne ręce. Sens mają gospodarki po kilkaset ha. Reszt pójdzie do fabryk albo pojedzie na zachód.
>2. Weźmy za przykład małą firmę budowlaną
Po jakiego h.ja idą pracować do typa skoro sami mogą?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >1. Podatek ustalają wszyscy wg poziomu znaczenia woli każdego - 1 człowiek 1 głos. J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? Zadaj pytanie pod referendum! Ile razy uciekałeś od odpowiedzi na pytanie J A K ??? a teraz znów wciskasz ciemnotę
>2. Budżet ustalają wszyscy wg poziomu znaczenia woli każdego - 1 człowiek 1 głos. J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? Zadaj pytanie pod referendum! Ile razy uciekałeś od odpowiedzi na pytanie J A K ??? a teraz znów wciskasz ciemnotę
>3. Wybór stawki podatku od własności jest jawny, nikt nie każe ci podejmować współpracy, sprzedawać czy kupować towarów osobom, których wybór nie podoba ci się. Jasne, a pracodawca widząc, że głosowałeś za podniesieniem mu podatku wypłaci Ci extra-premię
>4. Proponuję zniesienie ochrony pracownika, jesteś kapitalistą, potrzebujesz pracownika dziś na 2 godziny jutro na 1 godzinę, tak zatrudniasz, nie podpisujesz ... i narzekasz na brak urlopu
>5. Nie znajdziesz w moich postulatach pomocy socjalnej. Pewnie, po co biedny człowiek ma wysyłać dziecko na studia. biedny się urodziłeś biedny zdechniesz. Idealny system dla Solorza-żaka i Krystiana H-K
>6. Postuluję płatną służbę zdrowia, płatną edukację choć jednak państwowy fundusz emerytalny i państwowy fundusz rentowy. Pewnie, po co biedny człowiek ma korzystać z edukacji i ochrony zdrowia
>Nie zapominaj także, że współcześnie najwyższe dochody ludzi to dochody kapitałowe a zatem takie, które wynikają z samego tylko posiadania. Dlatego jestem zwolennikiem opodatkowania tych dochodów, tak jak wszystkich innych z Twoimi włącznie. Z zastosowaniem odpowiedniej progresji
|
|
| | | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >5 słabych, leniwych, niezgodnych i mało zdolnych.
Stawiasz w jednym szeregu ludzi zbyt słabych, żeby pracować (może chorych, może starych albo dzieci pozbawionych rodziców) i zwykłych leni? Twoja wrażliwość społeczna doprawdy mnie zdumiewa. Dzisiaj obowiązujące zasady spoleczne każą nam ze wspólnych podatków wspomagać tych słabych na różne sposoby, natomiast leniom dawać skierowania do pracy a w razie odmowy pracy odebrać przywilej jakim jest ubezpieczenie zdrowotne i zasiłek z Pomocy Społecznej. Tak, ten system jeszcze bardzo słabo działa, fatalnie wręcz w naszym kraju, ale taka jest zasada.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >5 słabych, leniwych, niezgodnych i mało zdolnych.> Stawiasz w jednym szeregu ludzi zbyt słabych, żeby pracować (może chorych, może starych...Oferta dla chorych jest już sprecyzowana Cytat:Kto zachoruje ten nieuchronnie traci własność i musi zdać się na pomoc innych dla starych ludzi też: Cytat:Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Dzisiaj obowiązujące zasady spoleczne każą nam ze wspólnych podatków wspomagać tych słabych na różne sposoby, natomiast leniom dawać skierowania do pracy a w razie odmowy pracy odebrać przywilej jakim jest ubezpieczenie zdrowotne i zasiłek z Pomocy Społecznej. Tak, ten system jeszcze bardzo słabo działa, fatalnie wręcz w naszym kraju, ale taka jest zasada.
Zastanów się Tygrysie, wg współczesnych zasad potrzeba pomagać ludziom zdrowym i silnym jak konie wyścigowe w swoim najlepszym czasie, Potrzeba pomagać ludziom, którzy mogą góry przenosić. I kto jeszcze pomaga i jak jeszcze pomaga ma znaczenie. Paru takich, wypełniających profesjonalnie kwity pomaga w ten sposób, że przeprowadza korekty zapisów cyferek. Co za cholerna bzdura. Znaczy z mojego punktu widzenia, bo z punktu widzenia paru starych dziadków rządzących światem to już nie jest taka znowu bzdura ale zapewne konieczność i sprawiedliwość dziejowa.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Zastanów się Tygrysie, wg współczesnych zasad potrzeba pomagać ludziom zdrowym i silnym jak konie wyścigowe w swoim najlepszym czasie,a w Twoim świecie: Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego Elasp był odporny na argumenta, ale przynajmniej rozumiał WŁASNE słowa. Ty nie tylko nie rozumiesz otaczającego Cię świata TY NIE ROZUMIESZ TEGO CO SAM PISZESZ!!!!!!
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> w Twoim świecie:> Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom >Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu >Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego Tyle, że powyższy cytat to Twoje słowa, nie krystkona. Czyli na dowód prawdy o kimś cytujesz siebie. > Elasp był odporny na argumenta, ale przynajmniej rozumiał WŁASNE słowa.> Ty nie tylko nie rozumiesz otaczającego Cię świata> TY NIE ROZUMIESZ TEGO CO SAM PISZESZ!!!!!!I kto to mówi! 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley pisze o ludziach, którzy mają czego dusza zapragnie i nic nie mają. A to ma dowodzić niesprawiedliwości moich idei. I chciałoby się zapytać Szarleya gdzie oni są? Gdzie są ci ludzie? Gdzie ci zarabiający miliony co nawet jednej stówy w majątku nie mają? W którym miejscu na Ziemi działaby się niesprawiedliwość dokładnie gdyby jednak skorzystać z moich propozycji.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >I chciałoby się zapytać Szarleya gdzie oni są? Gdzie są ci ludzie? Gdzie ci zarabiający miliony co nawet jednej stówy w majątku nie mają? W którym miejscu na Ziemi działaby się niesprawiedliwość dokładnie gdyby jednak skorzystać z moich propozycji.
Np Ty. Zarabiasz krocie i nie masz nic.
W Twojej propozycji będą ludzie, którzy będą zarabiać miliony i nie mieć żadnej własności bo to nie będzie się opłacało.
W REALNYM dzisiejszym świecie są za to emeryci, nauczyciele, robotnicy, sklepowe, listonosze, rolnicy którzy mają domy i w Twoim systemie będą płacić na takich podatki
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Np Ty. Zarabiasz krocie i nie masz nic.
No już mi policzyliscie, że zarabiam 5000zl miesięcznie już wiesz też że za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu płacę 4000zl miesięcznie. Wiesz już także że nikt mi żadnej norki za grosze nie wynajmuje bo na to w waszym świecie potrzeba książki kwitów i wiesz także,ze moja żona nie może znaleźć pracy i o mojej gromadce dzieci. Już słyszałem twoją propozycję, że powinienem wywieźć dzieci na polską wieś bez szkoły z dala od siebie sam zamieszkać w pokoju z kimś innym i zaoszczędzić w ten sposób 200Eur nie licząc przejazdem ale wg ciebie mam pewnie nigdzie nie jeździć i dzieci nie widywać tylko zaiwaniac na nowy majątek kapitalisty po 7 dni w tygodniu.
A wszystko, żeby Szarley we własnym dworku pracując po godzince dziennie na luziku i bez zmęczenia nie czuł zagrożenia jego mienia.
Dzizus Szarely na to wszystko patrzy i jak wiesz nie zapomina. Ta postać listonosza z niską pensja i pałacem, niech zgadnę, to ty? Człowieku żyj i daj żyć innym. Walcząc o swoje mienie i o wartości, które utrzymanie go gwarantuja, innych skazujesz na wyzysk. Przemyśl to. Policz moje bogactwo jesteś matematykiem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Np Ty. Zarabiasz krocie i nie masz nic.> No już mi policzyliscie, że zarabiam 5000zlCzyli całkiem sporo. > miesięcznie już wiesz też że za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu płacę 4000zl miesięcznie.Skoro Cię stać... To właśnie ludziom żyjącym ponad stan krystkonizm będzie najbardziej sprzyjał. Żadnego oszczędzania, żadnego ograniczania, żadnego myślenia o przyszłości swojej i swoich dzieci. Hulaj dusza, przejeść, przeputać. > wiesz także,ze moja żona nie może znaleźć pracyZnając perfektnie trzy obce języki, w jednej z największych europejskich stolic. Konfabulujesz > Już słyszałem twoją propozycję, że powinienem wywieźć dzieci na polską wieś bez szkoły1 Nie ode mnie, ja sugerowałem przeprowadzkę całej rodziny do Słubic (chyba, że znów w mojej wypowiedzi przeczytałeś coś, czego w niej nie było - jesteś w tym mistrzem) 2 Wiesz... w Polsce są wsie bez szkół. Niestety. I w Twoim systemie mieszkańcy tych wsi musieliby płacić podatki od swoich domów na lukusy Berlińczyka, któremu marzy się wygodne życie. To ucziwe? Wg mnie nie. > A wszystko, żeby Szarley we własnym dworku pracując po godzince dziennie na luziku i bez zmęczenia nie czuł zagrożenia jego mienia.OOOOO już mój dom urósł do rozmiarów dworku! Moja praca została zredukowana do godziny dziennie! Nawet gdybym miał pałac, zarobiłem na niego uczciwą, opodatkowaną pracą. Pracując godzinę dziennie nie zbudowałbym domu. Na wstęp dostałem od społeczeństwa kapitał TAKI SAM JAK TWÓJ - wykształcenie. na wszytsko inne zarobiłem pracą! > Dzizus Szarely na to wszystko patrzy i jak wiesz nie zapomina. Ta postać listonosza z niską pensja i pałacem, niech zgadnę, to ty?OOOOO już dom listonosza urósł do rozmiarów pałacu! Bredzisz, nienawiść i zawiść zalewają Ci oczy. Nie pisałem o pałacu, ale o DOMU listonosza. > Człowieku żyj i daj żyć innym.Człowieku żyj i daj żyć innym. Pozwól spokojnie cieszyć się owocami własnej pracy. PRACY a nie życiu z kapitału. Ci, którzy żyją z kapitału, w Twoim systemie będą jeszcze bogatsi! To ludzie pracy zubożeją > Walcząc o swoje mienie i o wartości, które utrzymanie go gwarantuja, innych skazujesz na wyzysk. Przemyśl to. Policz moje bogactwo jesteś matematykiem.OK. Jesteś 2 - 3 razy zamożniejszy niż listonosz czy pielęgniarka. Policzyłem. I nie uciekaj od pytań lamentniku Cytat:>1. Podatek ustalają wszyscy wg poziomu znaczenia woli każdego - 1 człowiek 1 głos. J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? Zadaj pytanie pod referendum! Ile razy uciekałeś od odpowiedzi na pytanie J A K ??? a teraz znów wciskasz ciemnotę
>2. Budżet ustalają wszyscy wg poziomu znaczenia woli każdego - 1 człowiek 1 głos. J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? Zadaj pytanie pod referendum! Ile razy uciekałeś od odpowiedzi na pytanie J A K ??? a teraz znów wciskasz ciemnotę Jak mam ochronić prawa do korzyści za przekład, za wynalazki? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ???
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Np Ty. Zarabiasz krocie i nie masz nic.> No już mi policzyliscie, że zarabiam 5000zl miesięcznie już wiesz też że za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu płacę 4000zl miesięcznie"Zapomniales" o 3300zl Kidergeldu
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Czyli na dowód prawdy o kimś cytujesz siebie.
Dla Ciebie znów tematem rozmowy jest sama rozmowa Krystian potwierdził, że ten cytat jest zgodny z jego poglądami
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>Czyli na dowód prawdy o kimś cytujesz siebie. >Dla Ciebie znów tematem rozmowy jest sama rozmowa
Piekarnik jest otwarty. Krok następny to otwieranie firmy a więc użyję słowa otwierać bo wiem jak się otwiera piekarnik.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Czyli na dowód prawdy o kimś cytujesz siebie.> Dla Ciebie znów tematem rozmowy jest sama rozmowa.Ponieważ dociekam czy dysponujesz jakimiś argumentami. > Krystian potwierdził, że ten cytat jest zgodny z jego poglądamiCzyli jesteś rzecznikiem Krystiana i przedstawiasz tu jego poglądy? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>Czyli na dowód prawdy o kimś cytujesz siebie.> >Dla Ciebie znów tematem rozmowy jest sama rozmowa.> Ponieważ dociekam czy dysponujesz jakimiś argumentami.Przedstawiałem wielokroć Krystianowi swoje kontrargumenta, pytania i wątpliwości . Poczytaj > >Krystian potwierdził, że ten cytat jest zgodny z jego poglądami> Czyli jesteś rzecznikiem Krystiana i przedstawiasz tu jego poglądy? Czyli upewniam się, czy należycie zrozumiałem jego koncepcję
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Przedstawiałem wielokroć Krystianowi swoje kontrargumenta, pytania i wątpliwościI to uprawnia Cię, do pisania - tym razem - irracjonalnie? > PoczytajCzego bym nie czytała, Twój irracjonalny wpis takim pozostanie. > Czyli upewniam się, czy należycie zrozumiałem jego koncepcjęTwoja wypowiedź nie miała formy uprawniającej do takiej interpretacji.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Powtórzę: zabawy słowem mnie nie interesują
Masz jakieś argumenta, zapraszam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Masz jakieś argumenta, zapraszam.Oczywiście, tutaj je przedstawiłam, nie obroniłeś się.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Masz jakieś argumenta, zapraszam.> Oczywiście, tutaj je przedstawiłam, nie obroniłeś się.Chciałbym przeczytać argumenta na temat tematu dyskusji a nie na temat samej dyskusji Chciałbym przeczytać argumenta na temat proponowanego systemu podatkowego i metod ochrony intelektualnej własności, a nie to, jak ja ubrałem w słowa poglądy Krystiana. W tym co napisałem sam przyznał mi rację.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Chciałbym przeczytać argumenta na temat tematu dyskusji a nie na temat samej dyskusji Więc używaj niewadliwych argumentów.
>Chciałbym przeczytać argumenta na temat proponowanego systemu podatkowego i metod ochrony intelektualnej własności Tylko ciekawe po co, skoro argumenty na rzecz Twojej opcji są Ci znane, a przeciwne siłą rzeczy uważasz za błędne.
>W tym co napisałem sam przyznał mi rację. Nawet to nie czyni Twojego sposobu argumentowania poprawnym. Dwa plus dwa nie dlatego równa się cztery, że jeden plus jeden równa się trzy, bo się nie równa.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) |
Pytałem po co przychodzisz do pracy jeśli nie po to żeby pracować? > >Bo przecież do pracy nie po to się przychodzi, żeby słuchać szefa.> >Nie po to, żeby pracować> >Tylko po co?> Właśnie Szarleyu - po co jest się posłusznym właścicielowi firmy?> Dlaczego to posłuszeństwo ma sens?Żeby praca była efektywna. Tylko po to. Zakładam spółdzielnię, jeden spółdzielca = jeden udział = jeden głos. Wybieramy prezesa Ma władzę. Po co? Żeby organizować pracę, bo od tego zależy jej efektywność i w konsekwencji dochód. Jednakowy dla wszystkich > Wyobraz sobie tajną własność jak tajne wybory. Znasz polecenie właściciela ale nie wiess kto tym wlascicielem jest.> Wyobraziles sobie? To współczesność.I co? Fakt, że wymagasz od biedniejszych od siebie łożenia na Twoje utrzymanie, fakt że wymyslasz pierdoły, że przy dwukrotności pensji nauczyciela nie stać cię na busa zmieni to? Podpisuję umowę z prezesem akcyjnej spółki. Nie wiem kto ma akcje i NIE OBCHODZI MNIE TO Na dyjabła mi znajomość nazwisk 10 000 akcjonariuszy? Oni nie mają nade mną żadnej władzy. Ja pracuję, oni płacą. Potwierdziłeś: Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego I co mi z tego że znam nazwisko rządzącego moimi pieniędzmi utracjusza? Chętnie wspomogę podatkami chleb dla ubogiego, ale nie bogatemu cygara na które mnie samego nie stać Trzeba być człowiekiem bez honoru, żeby proponować nauczycielowi płacenie na Ciebie podatku
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Potwierdziłeś:> Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom >Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu >Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego Tak właśnie i chciałbym tu jeszcze raz podkreślić, że w moim modelu jedyną formą opodatkowania jest opodatkowanie kapitalisty-właściciela na rzecz niekapitalisty-niewłaściciela i bez znaczenia w moim modelu pozostaje ile niekapitalista-niewłaściciel skonsumował dziś, wczoraj, przed rokiem czy 5 lat wstecz. Znaczenie podatkowe ma wyłącznie bieżący stan posiadania. I Szarelyu usłyszałem już od ciebie i zrozumiałem, że nie godzisz się na taki sposób opodatkowania. Sądzę jednak, że w ocenie tej propozycji kierujesz się wyłącznie własną, zakodowaną skłonnością do oszczędności i kumulacji i nie jesteś w stanie wyjść poza te wartości aby spojrzeć na bardziej ogólnie na stosunki społeczne. Przede wszystkim chciałbym zwrócić twoją uwagę, że w moim modelu również ty możesz nie zapłacić żadnego podatku. Wystarczy, że niczego nie będziesz posiadał i wszystkie dochody natychmiast skonsumujesz. Nawet nie musisz mi wyjaśniać, że za nic nie zdecydowałbyś się zrezygnować z wszelkiej własności i konsumować wszelkich dochodów na bieżąco. Ja to wiem i bez twoich wyjaśnień, podobnie jak wiem, że taką propozycję opodatkowania odbierasz jako skierowaną przeciwko twoim interesom. Ta propozycja Szarleyu jest skierowana przeciwko twoim interesom albowiem jesteś klasą średnią a w tej propozycji chodzi o poprawę życia najbiedniejszych poprzez zmniejszenie wielkości ich świadczeń na rzecz właśnie klasy średniej i poprzez zwiększenie wielkości świadczeń klasy średniej dla najbiedniejszych. Ale nie tylko o to tu chodzi także o inne wykorzystanie zasobów, o przebudowanie struktury hierarchii w społeczeństwie, o konieczność zaangażowania każdego do pracy, konieczność nieustannej pracy dla utrzymania wysokiego poziomu świadczeń innych osób. Wróćmy jednak szybko na chwilę do uproszczonego modelu gospodarki kapitalistycznej. Mamy 2 przyległe prywatne gospodarstwa. Gospodarze obu gospodarstw widzą potrzebę wybudowania drogi pomiędzy nimi. Jeden proponuje, że on sam zbuduje drogę, za to drugi niech w tym czasie obrabia pola. Widzą potrzebę wspólnej opieki nad dziećmi. Jeden proponuje, że on zajmie się wychowaniem dzieci za to drugi musi doglądać trzody. Widzą potrzebę wzajemnej pomocy na wypadek choroby jednego z nich. Czysta wymiana. Gdzie tu widzisz miejsce dla podatków? Po co podatki kiedy ludzie wymienią się tak jak chcą? Mogę podpowiedzieć kiedy pojawi się potrzeba podatków. Kiedy ze skłonności jednego do oszczędzania, drugiego do konsumpcji, skłonności jednego do kumulacji, drugiego do rozrzutności wyniknie przejęcie wszelkiej własności przez jednego z nich. Zastanawiałeś się Szarleyu dlaczego Niemcy płacą kieszonkowe odesłanym, niedoszłym azylantom, którzy przybyli do Niemiec z powodów ekonomicznych? Bo nie tylko Polak kiedy głodny to zły. Celem podatków jest rozpraszanie kapitału, który wśród ludzi o różnych zdolnościach, skłonnościach, właściwościach wykazuje silną tendencję do koncentracji. Ta prowadzi w efekcie do wykluczenia całych grup społecznych i niemożności zaspokojenia się wielu w społeczeństwie. To znowu do wykształcenia się sprzecznych grup interesów, pomiędzy którymi dochodzi do bardzo silnych napięć, wzajemnego oskarżania się. Efektem tego wszystkiego jest rozpad społeczeństwa opartego na kapitale. Powiesz mi po raz enty, że to niesprawiedliwe, żeby człowiek, który stara się, oszczędza, przewiduje i ciężko pracuje musiał dzielić się z człowiekiem, który ma wszystko i wszystkich gdzieś i jedyne do czego dąży to bezwysiłkowe zaspokojenie. Ja wtedy zapytam ciebie czy to jest sprawiedliwe, żeby jeden człowiek, drugiemu nieznajomemu, przebijał klatkę piersiową z powodu ślepej nienawiści? Sprawiedliwe to czy niesprawiedliwe?
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Mano (1060 punktów) | > Powiesz mi po raz enty, że to niesprawiedliwe, żeby człowiek, który stara się, oszczędza, przewiduje i ciężko pracuje musiał dzielić się z człowiekiem, który ma wszystko i wszystkich gdzieś i jedyne do czego dąży to bezwysiłkowe zaspokojenie. Ja wtedy zapytam ciebie czy to jest sprawiedliwe, żeby jeden człowiek, drugiemu nieznajomemu, przebijał klatkę piersiową z powodu ślepej nienawiści? Sprawiedliwe to czy niesprawiedliwe?Początkowo czytałem Krystkona z pewnym zainteresowaniem, później z niedowierzaniem, które w końcu przerodziło się w uczucie bezradności i politowania. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że stałem się zagorzałym i zatwardziałym antykrystkonistą. Precz z krystkonizmem, zarazą, która mi na szczęście z przyczyn oczywistych nie grozi!
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Precz z krystkonizmem, zarazą, która mi na szczęście z przyczyn oczywistych nie grozi!
No zastanów się, społeczeństwo zbudowane jest przecież w oparciu o pewne powszechne pojęcia dobra i zła. Te pojęcia siedzą w głowie każdego z was. Treść prawa to nie jest żaden przypadek to wyraz tego czego ludzie powszechnie chcą i czego nie chcą.
Mówiąc nie zgadzam się z wartościami krystkona, mówisz nie chcę wartości krystkona, chcę innych, sprzecznych.
Z tym, że już długo tłumaczę Szarleyowi a teraz jeszcze tobie, że te wasze wartości, to wasze pojęcie tego co jest dobre i tego co jest złe buduje świat obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa, świat potężnych wykluczeń społecznych, świat przemocy i świat potężnych napięć. Nie ma żadnych ONYCH tworzących ten świat - to jesteście WY.
Ja się już do WY nie zaliczam, choć zaliczałem, bo jak widzisz stałem się sprzeczny. Chcę czegoś innego niż ty a zatem świat wynikający z mojego pojęcia tego co jest dobre i tego co jest złe byłby zdecydowanie inni niż jest twój świat, ten który wszyscy znamy.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Mano (1060 punktów) | >>Precz z krystkonizmem, zarazą, która mi na szczęście z przyczyn oczywistych nie grozi! >No zastanów się, społeczeństwo zbudowane jest przecież w oparciu o pewne powszechne pojęcia dobra i zła.
Dodaj do tego jeszcze "wolną wolę".
>Mówiąc nie zgadzam się z wartościami krystkona, mówisz nie chcę wartości krystkona, chcę innych, sprzecznych.
Tak!
>Z tym, że już długo tłumaczę Szarleyowi a teraz jeszcze tobie, że te wasze wartości, to wasze pojęcie tego co jest dobre i tego co jest złe buduje świat obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa, świat potężnych wykluczeń społecznych, świat przemocy i świat potężnych napięć.
Nie! Nasz świat staje się coraz lepszy. Porównaj świat 50 lat temu z tym dzisiejszym.
>Nie ma żadnych ONYCH tworzących ten świat - to jesteście WY.
Tak.
>Ja się już do WY nie zaliczam, choć zaliczałem, bo jak widzisz stałem się sprzeczny. Chcę czegoś innego niż ty a zatem świat wynikający z mojego pojęcia tego co jest dobre i tego co jest złe byłby zdecydowanie inni niż jest twój świat, ten który wszyscy znamy.
To jest Twoja "wolna wola".
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie! Nasz świat staje się coraz lepszy. Porównaj świat 50 lat temu z tym dzisiejszym.
Zaczekaj, zaczekaj XIX w, XX w to czasu potężnego rozwoju ludzkości. Świat wówczas z każdym dniem stawał się lepszy tylko ludzie się coraz mniej lubili. Myślisz, że teraz będzie inaczej? Ja po własnych emocjach stawiam na powtórkę z rozrywki.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Mano (1060 punktów) | > >Nie! Nasz świat staje się coraz lepszy. Porównaj świat 50 lat temu z tym dzisiejszym.> Zaczekaj, zaczekaj XIX w, XX w to czasu potężnego rozwoju ludzkości.Tak. O tym właśnie pisałem. > Świat wówczas z każdym dniem stawał się lepszy tylko ludzie się coraz mniej lubili.Bzdura. "Dawniej" na każdym zamku były izby tortur. A religianci mieli inkwizycję. Poczytaj powieści Marka Twaina, a dowiesz się, jak w jego czasach ludzie się lubili. > Myślisz, że teraz będzie inaczej? Ja po własnych emocjach stawiam na powtórkę z rozrywki.Tak, jest inaczej! A Twoje emocje świadczą wyłącznie o Tobie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Twoje emocje świadczą wyłącznie o Tobie.Dziecko bawi się z rodziciem w zakrywanie oczu: - Rodzic udaje, że dzieciak zniknął i w niebogłosy woła "gdzie jest Piotruś??" - Dziecko się smieje bo czuje przez chwilę jaki ma wpływ na rodzica. A może i na cały świat (zdolność do bycia niewidzialnym daje spore moce). - Rodzic swoje jeszcze głośniej. - Dziecko śmieje się i w końcu odkrywa swoje oczy. - Rodzic z udawaną ulgą: O, odnalazł się!! - Dziecko śmieje się, cały czas mając świadomosć, że to gra. W świecie krystkona wszystko jest podobne, tylko bez świadomosci, że udawane. Traktuje swoją grę śmiertlenie poważnie i dla niego własne emocje świadczą przez ostatnie lata o calutkim świecie. W praktyce u dorosłych ludzi niewiele można tu poradzić. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | | Mano (1060 punktów) | Przepraszam, to był zdublowany powyższy post.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Nie! Nasz świat staje się coraz lepszy. Porównaj świat 50 lat temu z tym dzisiejszym.> Zaczekaj, zaczekaj XIX w, XX w to czasu potężnego rozwoju ludzkościZwłaszcza czas pomiędzy 1914-1918 i 1939-1945r  > Świat wówczas z każdym dniem stawał się lepszy tylko> ludzie się coraz mniej lubili.Pojęcie względne i nieprecyzyjne. Nie przeprowadziłeś badań statystycznych, więc możesz sobie tylko pogadać. > Myślisz, że teraz będzie inaczej? Ja po własnych> emocjach stawiam na powtórkę z rozrywki.Wyciągasz wnioski na bazie własnego rozemocjonowania? Zwłaszcza po konsekwencjach własnych decyji w 2008r?  Wcale się nie dziwię, na co teraz stawiasz. To logiczne. Ja natomiast wobec własnej percepcji i pomimo osobistego czarnowidztwa Krystkona stawiam na wydłużające się i szersze zasięgiem czasookresy pokoju i rozwoju.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No zastanów się, społeczeństwo zbudowane jest przecież w > oparciu o pewne powszechne pojęcia dobra i zła
Zgadza się. Często o zasady niezależne od woli samych indywidualnych ludzi.
> Te pojęcia siedzą w głowie każdego z was
Nie tylko. Twojej też. Tylko, że tymczasowo boli, więc zrobiłeś sobie bandaż z innych. Ale w środku jest to samo :pragnienie dołączenia do klasy średniej.
> Treść prawa to nie jest żaden przypadek to wyraz tego > czego ludzie powszechnie chcą i czego nie chcą.
Mniej-więcej. Choć nie tylko o samo chcenie, tudzież niechcenie chodzi - raczej o utrzymanie stosunkowo najmniej absorbującej homeostazy.
> Mówiąc nie zgadzam się z wartościami krystkona, > mówisz nie chcę wartości krystkona, chcę innych, sprzecznych.
Jest odwrotnie, to Twoje są sprzeczne. W sposób nieuprawniony przestawiasz kolejność. Najpierw są obecne zasady, które obowiązują. Później przychodzą ludzie, którzy im przeczą, głosząc swoje. A czasami odrobinę ten system się zmienia.
> Z tym, że już długo tłumaczę Szarleyowi a teraz > jeszcze tobie, że te wasze wartości
Podkreślam: to nie są tylko nasze wartości. Dzielisz ludzi na ja / oni, ale, z czego Ty tak naprawdę dziś żyjesz? Korzystasz z obecnych wartości. Choć tego nie chcesz uznać - te zasady są w równym stopniu Twoich dzieci, żony jak i Twoje. Równeiż Ciebie chronią. Przeczenie temu w żywe oczy nic nie zmienia.
> to wasze pojęcie tego co jest dobre i tego co > jest złe buduje świat obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa
Skoro masz na myśli swoją obrzydliwą biedę, to nazywaj rzeczy po imieniu. Napisałeś przecie, że w pierwszej mierze chcesz pomóc sobie i to na siebie zwracasz tu największą uwagę, nie na innych.
> świat potężnych wykluczeń społecznych, świat przemocy > i świat potężnych napięć
Przeskakiwanie od własnego jednostkowego przykładu do uogólniania na świat nigdy nie było najlepszą drogą do zmian. Poznaj świat, chociaż w części w jego różnorodności, zmień pracę, spróbuj na własnej skórze, co działa a co nie, później dopiero twórz światowe teorie. Inaczej tworzysz tylko krystkońską arogancką religię z umęczonym psychicznie mesjaszem w centrum i przeraźliwą pustką dalej.
> Nie ma żadnych ONYCH tworzących ten świat - to jesteście WY.
Ale nie tylko. Ty również + Twoja żona i dzieci.
> Ja się już do WY nie zaliczam, choć zaliczałem, bo > jak widzisz stałem się sprzeczny
To, że czemuś przeczysz wcale nie oznacza, że stoisz poza tym systemem i światem. Wciąż korzystasz z jego dobrodziejstw, tylko wstyd przyznać do tego otwarcie, bo korona z głowy leci.
> Chcę czegoś innego niż ty
To że chcesz czegoś innego wcale nie znaczy, że stoisz poza. To, że negujesz wcale nie znaczy, że stoisz poza.
> a zatem świat wynikający z mojego pojęcia tego > co jest dobre i tego co jest złe byłby zdecydowanie inny > niż jest twój świat ten który wszyscy znamy.
Zdecydowanie tak. Boleśniejszy, pełen beznadziejnej pracy, do której przymusza system i której często nie można konsumować owoców. System okradający ludzi z nagrody za ich dorobek m.in. tłumaczy. System, który nie dba o prywatność swoich obywateli - warto to niekiedy powtarzać dla innych, bo dla Ciebie - nie mającego obecnie nic do stracenia - to raj, zaludni wokół Ciebie pustkę i uśmierzy ból. I to, że inni będą mieli obiektywnie gorzej niż teraz, nie ma tu absolutnie dla Ciebie żadnego znaczenia.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Wróćmy jednak szybko na chwilę do uproszczonego modelu gospodarki kapitalistycznej. Mamy 2 przyległe prywatne gospodarstwa. Gospodarze obu gospodarstw widzą potrzebę wybudowania drogi pomiędzy nimi. Jeden proponuje, że on sam zbuduje drogę, za to drugi niech w tym czasie obrabia pola. Widzą potrzebę wspólnej opieki nad dziećmi. Jeden proponuje, że on zajmie się wychowaniem dzieci za to drugi musi doglądać trzody. Widzą potrzebę wzajemnej pomocy na wypadek choroby jednego z nich. >Czysta wymiana. Gdzie tu widzisz miejsce dla podatków? Po co podatki kiedy ludzie wymienią się tak jak chcą?
Całą zimę byś odrabiał. Ale ty jesteś oderwany od rzeczywistości. To już było. Spytaj ludzi jak odrabiali w polu jeden u drugiego. Teraz żniwa to godzina. Kiedyś pół rodziny było zakontraktowane na sianokosy na sadzenie na żniwa na wykopki na młócenie.
I kto był zarobiony? Ten kto miał sprzęt. Podjechał ustawił a reszta zapieprzała za kaczkę.
Do dziś k***a pamiętam słowa dziadka. A po coście przyjechali w NIEDZIELĘ jak siano jutro będziemy wozić.....
Budowa....ugotuj obiad nakup wódki kurde a to ci przyjdą a to się naje...ą.
Popatrz jak wsie wyglądają teraz a kiedyś. Pojechali ludzie na Zachód tak jak ty i dopiero stanęli na nogi. Wcześniej to se tylko ręce pourywali od tej pomocy jeden drugiemu.
Spytaj tych ludzi czy chcieli by powrotu do tamtych czasów.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Potwierdziłeś:> > Cytat:Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom >>Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu >>Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego > Tak właśnie i chciałbym tu jeszcze raz podkreślić, że w moim modelu jedyną formą opodatkowania jest opodatkowanie kapitalisty-właściciela na rzecz niekapitalisty-niewłaściciela i bez znaczenia w moim modelu pozostaje ile niekapitalista-niewłaściciel skonsumował dziś, wczoraj, przed rokiem czy 5 lat wstecz. Znaczenie podatkowe ma wyłącznie bieżący stan posiadania.Czyli listonosz z pensją 2000 zł ale mający dom (czyli obrzydliwie bogaty kapitalsta) płaci na krystkona który ma 5000 miesięcznie i mieszka w wynajętym mieszkaniu. Czyli salowa, która ma kawalerkę w bloku dofinansowuje podatkami lekarza, który mieszka w wynajętym i wakacje spędza na Hawajach To jest głupie, społecznie szkodliwe i niesprawiedliwe > I Szarelyu usłyszałem już od ciebie i zrozumiałem, że nie godzisz się na taki sposób opodatkowania. Sądzę jednak, że w ocenie tej propozycji kierujesz się wyłącznie własną, zakodowaną skłonnością do oszczędnościSądzisz innych swoją miarą. W Twoim systemie nie płaciłbym podatku prawie wcale. Cały majątek mojej firmy to komputer wart 1000 euro Ty proponujesz system korzystny tylko dla siebie, bo w krystkonizmie nie płaciłbyś nic a inni płaciliby na Ciebie. > i kumulacji i nie jesteś w stanie wyjść poza te wartości aby spojrzeć na bardziej ogólnie na stosunki społeczne.Ja właśnie widzę stosunki społeczne, widzę postępujące społeczne rozwarstwienie wynikające z kosmicznych różnic w DOCHODACH > Przede wszystkim chciałbym zwrócić twoją uwagę, że w moim modelu również ty możesz nie zapłacić żadnego podatku. Wystarczy, że niczego nie będziesz posiadał i wszystkie dochody natychmiast skonsumujesz.Jakież to cudowne! Nie mieć nic.... To po cholerę pracować? > Ja to wiem i bez twoich wyjaśnień, podobnie jak wiem, że taką propozycję opodatkowania odbierasz jako skierowaną przeciwko twoim interesom.Przeciwko interesom społeczeństwa a jedynie w interesie Krystiana Mamy 2 przyległe prywatne gospodarstwa. Gospodarze obu gospodarstw widzą potrzebę wybudowania drogi pomiędzy nimi. Jeden proponuje, że on sam zbuduje drogę, za to drugi niech w tym czasie obrabia pola. Widzą potrzebę wspólnej opieki nad dziećmi. Jeden proponuje, że on zajmie się wychowaniem dzieci za to drugi musi doglądać trzody. Widzą potrzebę wzajemnej pomocy na wypadek choroby jednego z nich. > Czysta wymiana. Gdzie tu widzisz miejsce dla podatków? Po co podatki kiedy ludzie wymienią się tak jak chcą?Tak w dwuosobowej społeczności konieczności podatków nie ma, ale Ty żyjesz w 80-milionowym państwie > Mogę podpowiedzieć kiedy pojawi się potrzeba podatków. Kiedy ze skłonności jednego do oszczędzania, drugiego do konsumpcji, skłonności jednego do kumulacji, drugiego do rozrzutności wyniknie przejęcie wszelkiej własności przez jednego z nich.Bzdura, której napisanie każe mi poddać w wątpliwość Twoje ekonomiczne wykształcenie > Celem podatków jest rozpraszanie kapitału,Mantra, którą powtarzasz i w nią wierzysz. Ale tylko Ty w nią wierzysz > Powiesz mi po raz enty, że to niesprawiedliwe, żeby człowiek, który stara się, oszczędza, przewiduje i ciężko pracuje musiał dzielić się z człowiekiem, który ma wszystko i wszystkich gdzieś i jedyne do czego dąży to bezwysiłkowe zaspokojenie.Tak to jest niesprawiedliwe, żeby człowiek biedny a pracowity płacił na bogatszych od siebie utracjuszy To jest wręcz obrzydliwe > Ja wtedy zapytam ciebie czy to jest sprawiedliwe, żeby jeden człowiek, drugiemu nieznajomemu, przebijał klatkę piersiową z powodu ślepej nienawiści?Sprawiedliwe to czy niesprawiedliwe? niesprawiedliwe i co z tego? CO TO MA DO CHOLERY WSPÓLNEGO Z MOIM DOMEM? KOMU NOŻEM KLATKĘ PIERSIOWĄ PRZEBIŁEM ŻEBY MIEĆ DOM???
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > KOMU NOŻEM KLATKĘ PIERSIOWĄ PRZEBIŁEM ŻEBY MIEĆ DOM???Zadrośnikowi, który w życiu przepurtaścił niemało wydaje się, że to jemu codziennie przebijasz i jeszcze śmiesz co jakiś czas przypominać, że masz dom. A grusze w ogrodzie, to już normalnie skandal 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Wystarczy, że niczego nie będziesz posiadał i wszystkie> > dochody natychmiast skonsumujesz.> Jakież to cudowne! Nie mieć nic.... To po cholerę pracować?Jak to po co? www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w681621Wot krystkonizm 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty proponujesz system korzystny tylko dla siebie, bo> w krystkonizmie nie płaciłbyś nic a inni płaciliby na CiebieTak argumentuje teraz, bo jest na minusie, a jego psychiczne katusze dają mu toksycznę energię. Realny moim zdaniem scenariusz byłby taki, że właściciele płacą na Krystkona bo muszą, aż ten dźwiga się z długów. Przez chwilę żyje bez kapitału, delektuje się uzyskaną w ten sposób wolnością od swoich głupich posunięć z 2008r. Później żyłka biznesmena-kapitalistysy się w nim odzywa i kombinuje dalej, ale teraz jak tu znieść podatek od kapitału i niewygodne przepisy, które ograniczają mu dawną inwencję (m.in. ustalana z góry linia kredytowa, ultra-jawność itp.). Zainteresowanie biednymi tak szybko znika, jak szybko pojawiło się po 2008r. Tyle lat pisania na fR, głoszenia swoich pogladów, obracania się w Jaskini Trolli i z niej wychodzenia po przeminięciu Pauliny i Meret.. a zaufania u forumowiczów wciąż zero. Wiesz, to niemały sukces jest. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Odpowiedź jest dziecinnie prosta - własność nie jest równoznaczna ze sprawowaniem władzy*, ale szalenie to ułatwia**.
*Biorąc sprawę z perspektywy czysto logicznej, musimy się zgodzić, że zakres nazwy 'władza' i 'własność' nie pokrywa się całkowicie, na co wskazują przykłady sprawowania władzy bez własności czy bunty niewolników wobec właścicieli.
**Nie w sensie czysto logicznym, lecz czystko pragmatycznym.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Odpowiedź jest dziecinnie prosta - własność nie jest równoznaczna ze sprawowaniem władzy*, ale szalenie to ułatwia**. >*Biorąc sprawę z perspektywy czysto logicznej, musimy się zgodzić, że zakres nazwy 'władza' i 'własność' nie pokrywa się całkowicie, na co wskazują przykłady sprawowania władzy bez własności czy bunty niewolników wobec właścicieli. >**Nie w sensie czysto logicznym, lecz czystko pragmatycznym.
Rozwazmy to w sensie czysto logicznym, cokolwiek to znaczy, bowiem prawda i falsz są pochodną potrzeb obserwatora i podobnie jak w przypadku dobra i zła co dla jednego jest prawda dla drugiego jest falszem.
Jakaz to władzę sprawuje się bez własności? Władzę wynikającą z posiadania tytułu? A może władzę wynikającą z posiadania uprawnień? Kto poza właścicielem uprawnień jeszcze posiada je?
Bunt niewolników jest zakwestionowaniem własności. Zakwestionowana własność nie istnieje. Własność istnieje do chwili uznania jej przez niewłaścicieli i ani sekundy dłużej.
|
|
|  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Jakaz to władzę sprawuje się bez własności? Władzę prezesa w spółdzielni pracy. Własność taka sama jak innych pracowników
>Bunt niewolników jest zakwestionowaniem własności. Dlatego w Europie nie ma niewolników (oprócz krystkona z pensją 5000 złotych miesięcznie i luksusowym mieszkaniem , ale dla krystkona każda dyscyplina w pracy to już niewolnictwo)
>Zakwestionowana własność nie istnieje. Własność istnieje do chwili uznania jej przez niewłaścicieli i ani sekundy dłużej.
Czyli ... kiedy ktoś zabierze Ci rower, to zakwestionował Twoją własność i nie wolno go ścigać!
Ty masz naprawdę problem ze zrozumieniem świata
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > dla krystkona każda dyscyplina w pracy to już niewolnictwo
Słyszałem z dwóch niezlanych źródeł o pewnych świetlicach, w których można sobie naprawiać sprzęt RTV (przychodzą tam zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy) tudzież klubach gdzie się szyje, gra na komputerze, uczy (również kogoś), robi drobne prace stolarskie, metalowe itp.
Jedno źródło to kolega który tam bywa, drugie to Radio Kraków.
W filmie "House of cards" jedna z bohaterek (dziennikarka) przechodzi do czasopisma o podobnych zasadach: nikt nikogo tam nie goni, wszyscy pracują kiedy chcą i jak chcą. Nie ma stałych stanowisk pracy itd.
Myślę, że Krystian jest zwolennikiem reklamy takich przestrzeni pracy. Podświadomie do nich tęskni. Co więcej, uważa że to możliwe, aby na świecie były tylko takie miejsca pracy niezależnie od rodzaju zajęcia i zadań.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >nikt nikogo tam nie goni, wszyscy pracują kiedy chcą i jak chcą. Nie ma stałych stanowisk pracy itd. Ale bardzo szybko każdy zauważa, jak zachowują się pozostali. Kto rzeczywiście pracuje, daje coś od siebie społeczności, a kto żeruje na sępa. I bardzo szybko sep zostaje odsunięty w taki albo inny sposób. Nawt, gdy nie można go wywalic z tej świetlicy, nagle nikt nie ma czasu by coś dla niego zrobić albo z nim pogadać.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Zgadzam się, prawdopodobnie tak to właśnie jest, człowiek ma w sobie zmysł równowagi i to też zdaje się postulował Krystkon. Ciekawe, jak by to było w jego przypadku, gdyby był dziennikarzem i ze swoją mentalnością tam trafił. W pierwszym momencie zapewne zachłysnąłby się 'odzyskaną' wolnością i szczęściem wynikającym z braku opresywnego szefa. Mnie jednak interesuje ten drugi moment.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Najbardziej interesujące jest zachowanie odsuniętego sępa. Może stanąć w kącie i beczeć, polecieć na skargę jak jest do kogo, zacząć sabotować pozostałych, zacząć spiskować w celu skłócenia ich, donosić do lidera grupy na innych...
|
|
| | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Czasem może też odlecieć. Jednego, co nie może w tym wcieleniu: zmienić się nagle w gołąbka pokoju, ale marzyć o tym dla siebie i innych oczywiście może. To najłatwiejsze. Żyć i podejmować ryzyko wraz z pełną odpowiedzialnością jest trudniej.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Na pewno pragnę wolności i na pewno czuję się ekstremalnie zniewolony. Mój szef jest dla mnie symbolem wartości dominujących we współczesnym świecie. Gdyby ktoś dał mi do ręki przycisk, po naciśnięciu którego, ludzie jakich symbolizuje mój szef nagle przestaliby istnieć a wszelki słuch o nich zaginął, nie wahałbym się nawet sekundę. Nie miałbym najmniejszego wyrzuty sumienia a jedynie odetchnal z ulgą.
Zanim mnie ktoś oskarzy o szerzenie nienawiści chciałbym zapytać czy z mojej winy noszę w sobie takie emocje? Staram się być autentyczny.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zanim mnie ktoś oskarzy o szerzenie nienawiści chciałbym > zapytać czy z mojej winy noszę w sobie takie emocje? Staram > się być autentyczny.
Autentyczność to prawie nic, to mało. Zastanawiałem się kiedyś nad podobnym dylematem. Winny możesz być tyko emocji, które sam na siebie ściągnąłeś jako konsekwencja swoich wyborów. Kiedyś w wieku około 19 lat pracowałem na budowie wśród bardzo prymitywnych ludzi. Po prostu dusiłem się na przerwie w tzw. pakamerze, słuchając tego co mówią (a raczej co wyją bekając i sprośnie się przekrzykując). Winny byłbym swoim negatywnym emocjom, gdybym tam został i te by się ukisiły przez lata. Ale wybrałem coś innego. Poczyniłem w swoim życiu sporo takich wyborów. Może nie tak kontrastowych, ale dużo - każdy z nich przybliżał mnie tam, gdzie chciałem być. I z kim chciałem.
Wbrew pozorom, wcale nie zacząłem od przedsionka raju. Myślę, że mogłem mieć nawet gorzej od Ciebie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Po prostu dusiłem się na przerwie w tzw. pakamerze, słuchając tego co mówią (a raczej co wyją bekając i sprośnie się przekrzykując).
Ty dusiłeś się a ja umrę.
>Winny byłbym swoim negatywnym emocjom, gdybym tam został i te by się ukisiły przez lata. Ale wybrałem coś innego. >Poczyniłem w swoim życiu sporo takich wyborów. Może nie tak kontrastowych, ale dużo - każdy z nich przybliżał mnie tam, gdzie chciałem być. I z kim chciałem.
Ja nie mam takich prostych recept. Przeżyłem prawdziwe bezrobocie a to wszystko zmienia. Po prawdziwym bezrobociu jesteś już gotowy na wszelkie poniżenia. Grunt jednak, że straciłem wiarę w powszechne wartości i nie potrafię tej wiary odzyskać. Jestem sprzeczny a zatem naznaczony. Widać zbyt długo patrzyłem w otchłań aż ta wreszcie spojrzała się na mnie.
>Wbrew pozorom, wcale nie zacząłem od przedsionka raju. Myślę, że mogłem mieć nawet gorzej od Ciebie.
Nie zrobiłem Jacku nic znowu aż tak złego, żeby znaleźć się piekle. Podejrzewam, że inni tkwią w piekle, na które nie zasługują i nie musi tak być.
Nie godzę się Jacku na współczesne stosunki społeczne, nie zgadzam się na nie. Dobrze wiesz, że nic zmienić nie mogę ale będę szukał sposobności.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Wytłumacz mi jedno: Dlaczego po prostu nie zmienisz pracy?!?!?!?! Młody, wykształcony, znający języki w wielkiej europejskiej metropoli.... W czym problem, bo po prostu nie rozumiem!
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Wytłumacz mi jedno: Dlaczego po prostu nie zmienisz pracy?!?!?!?! >Młody, wykształcony, znający języki w wielkiej europejskiej metropoli.... >W czym problem, bo po prostu nie rozumiem!
Przemożna niechęć do zmiany pracy to jedna z kilku tajemnic, które Krystian przed nami ukrywa. Druga tajemnica, to powód, dla którego małżeństwo Konopków wybrało Niemcy nie znając języka (pani Konopkowa zna za to trzy inne języki perfekcyjnie).
Nie chcę drążyć, po prostu przypominam, że tajemnice "chodzą po ludziach", a niechęć do ich wyjawienia (obnażenia się) bywa normalna.
Pozdrawia średnio-szczery i szaro-transparentny Jacek
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Ty dusiłeś się a ja umrę.
Problem w tym, że nie dbasz o siebie i nie zmienisz pracy, a może podświadomie boisz się ryzyka zmiany. Faktycznie umrzesz emocjonalnie i etycznie, jeśli tam zostaniesz.
> Po prawdziwym bezrobociu jesteś już gotowy na wszelkie poniżenia. > Grunt jednak, że straciłem wiarę w powszechne wartości i nie > potrafię tej wiary odzyskać
Miałeś jakieś propozycje pracy na tym bezrobociu, czy golutkie "nic"?
> Jestem sprzeczny a zatem naznaczony
Nie rób z siebie ofiary. 39 lat to nawet nie połowa życia.
> Widać zbyt długo patrzyłem w otchłań aż ta > wreszcie spojrzała się na mnie.
Pewnie tak. Ja bym zrobił inaczej: znalazłbym sobie przyjaciela, żebym m.in. samemu na nic patrzeć nie musiał (pytanie zresztą, czy przypadkiem nie widzisz w niej czegoś atrakcyjnego). Ale to ja.
> Nie zrobiłem Jacku nic znowu aż tak złego, żeby znaleźć się piekle. > Podejrzewam, że inni tkwią w piekle, na które nie zasługują i nie musi tak być.
Oczywiscie, że nie musi.
> Nie godzę się Jacku na współczesne stosunki społeczne, > nie zgadzam się na nie. Dobrze wiesz, że nic zmienić nie mogę > ale będę szukał sposobności.
Szukać sposobności należy, tylko że tworząc swoje fantazje w zasadzie jej nie przyciągasz. Najwyższą wartoscią jest wartość realizowana - masz już przeczucia co do przyszłosci wymyślonego świata, pozostaje wyciągnąć wnioski i coś w swoich zastanych realiach wreszcie zmienić. A to nie jest łatwe. Zdecydowanie łatwiej snuć fantazje.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >Na pewno pragnę wolności i na pewno czuję się ekstremalnie zniewolony. Mój szef jest dla mnie symbolem wartości dominujących we współczesnym świecie. Gdyby ktoś dał mi do ręki przycisk, po naciśnięciu którego, ludzie jakich symbolizuje mój szef nagle przestaliby istnieć a wszelki słuch o nich zaginął, nie wahałbym się nawet sekundę. Nie miałbym najmniejszego wyrzuty sumienia a jedynie odetchnal z ulgą. >Zanim mnie ktoś oskarzy o szerzenie nienawiści chciałbym zapytać czy z mojej winy noszę w sobie takie emocje? Staram się być autentyczny.
Gdybyś robił to co lubisz pewnie nie chodziłbyś taki nabuzowany. Tkwisz tam gdzie tkwisz i prenamentnie podtrzymujesz wkurw na cały świat.
Gdybyś miał robotę z pasją to pewnie zapomniałbyś przynajmniej na 8h o tym bajzlu. Nie zawsze się da tak robić ale "umówmy" się obecnie są możliwości poszukania innej pracy.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi.
Ziemia=władza
Jedź do Berlina bo inni bez władzy olali ta władzę.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. > Ziemia=władzaJedź do Berlina bo inni bez władzy olali ta władzę.
Nie Ziemia tylko własność ziemi - co ci ziemia zrobiła? Ona sobie leży i ma w głębokim poważaniu to, że jakiś tam homo sapiens ogłosił się jej właścicielem. Wisi jej to i dynda.
|
|
|  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>>Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. >> Ziemia=władzaJedź do Berlina bo inni bez władzy olali ta władzę. >Nie Ziemia tylko własność ziemi - co ci ziemia zrobiła? >Ona sobie leży i ma w głębokim poważaniu to, że jakiś tam homo sapiens ogłosił się jej właścicielem. Wisi jej to i dynda.
Własność ziemia władza została olana przez ludzi bez własności bez władzy Ludzie z niczym spowodowali że władza niet.
Masz milion akcji po 1 zł masz władzę. Na drugi dzień możesz już nie mieć ani "władzy" ani miliona.
Masz tonę cebuli po z 1zł za Kg. Na drugi dzień możesz mieć tylko cebulę.
Gdzie ta władza?
|
|
1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu skoro 400 ludzi potrafi uchwalic budżet to tym bardziej 40.000.000 jest masa prostych sposobów na które większość zgodzilaby się.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Szarleyu skoro 400 ludzi potrafi uchwalic budżet to tym bardziej 40.000.000 jest masa prostych sposobów na które większość zgodzilaby się.Pokaż choć jeden z tej masy prostych sposobów. Tylko... jak zacznę mieć wątpliwości znów uciekniesz. Dotąd podałeś jedynie kompletnie nierealny pomysł: Cytat: Wyodrębniasz, 20, 30, 40 kategorii, dajesz do dyspozycji 100% i zadanie - podziel i uzupełnij. Znasz się na zadaniach to wiesz. Wydaje mi się, że jak na początek podział kasy wg ułamków na zdefiniowane kategorie podstawowe na początek wystarczy. To byłoby bardzo przyjemne, móc zdecydować ile procent budżetu pójdzie na edukację a ile na ochronę środowiska? Nie uważasz? Nie jakiś tam poseł, minister finansów i czy innych urzędas tylko ty. I oczywiście jawnie. W moim modelu wszystko jest jawne, żadnego tam ..... udawania kogoś kim w rzeczywistości się nie jest.
Na pytanie KTO ma te 20, 30, 40 kategorii wyznaczyć już nie odpowiedziałeś Nawet nie wiadomo ile ma być tych kategorii , jak je typować i KTO ma je ustalać W Parlamencie pytanie jest proste "Kto jest za przyjęciem budżetowego prawa w wersji zaproponowanej przez Rząd? "Kto przeciw?" Kto się wstrzymał? Dziękuję, prawo zostało uchwalone Poprawki głosuje się tak samo Jak to ma chodzić w Twoim systemie bezpośredniej demokracji?
|
|
-1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley nie oszukuj, że to kara za naśladowanie bez zgody tego kto pierwszy ideę opatentował bo nawet sam nie wymyślił jest matką wynalazku. Matką wynalazku jest potrzeba. Chcesz wmówić wszystkim, że wynalazcy kierują się wyłącznie żądzą zysku a to nieprawda. Przede wszystkim próbują zaspokoić niezaspokojone potrzeby. Pragnienie tego żeby w zamian za jedną opatentowana ideę, piosenkę, czy formułę jest wtórne.
I w ogóle następny psycholog społeczny po Jacku co siedzi w głowach wszystkich wynalazcow.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Szarley nie oszukuj, To poważny zarzut. Poradzisz go udowodnić?
>że to kara za naśladowanie bez zgody tego kto pierwszy ideę opatentował bo nawet sam nie wymyślił jest matką wynalazku. To nie kara, to konieczność zapłacenia za pracę
Znów Ci się coś ubzurało Po głupim argumencie że mam płacić Pitagorasowi, po kolejnym kłamliwym, że ktoś mi płacił etat za pracę nad wynalazkiem, teraz argument, że "opatentował bo nawet nei wymyślił" ?
Krzystkon przyznajże wreszcie, TY NIENAWIDZISZ wszytstkich, którzy mają jakieś sukcesy, a wynalazcom to już życzysz, żeby z głodu zdechli
Pisarzom też, co już kompromitując się pisałeś
>Matką wynalazku jest potrzeba. Czyli potrzebie należy się honorarium?
>Chcesz wmówić wszystkim, że wynalazcy kierują się wyłącznie żądzą zysku Nie tylko i już kilka razy Ci pisałem, ja pracuję także dla satysfakcji, ale za darmo chleba nie kupię, więc i za darmo pracował nie będę
>Przede wszystkim próbują zaspokoić niezaspokojone potrzeby. Podobnie jak Ty pracując zaspokajasz potrzebę Bahlsena na czyste garnki i bierzesz za to sute wynagrodzenie
>Pragnienie tego żeby w zamian za jedną opatentowana ideę, piosenkę, czy formułę jest wtórne. Mógłbyś tak bardziej po polsku? Bo ja tego zdania nierozumiem
>I w ogóle następny psycholog społeczny po Jacku co siedzi w głowach wszystkich wynalazcow. Znów fantazjujesz na mój temat zamiast rzetelnie odpowiedzieć >
|
|
|  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Urwalem myśl że zmęczenia pracą w fabryce. Miałem na myśli to, iż chcesz aby cały świat pracował na ciebie przez 100 lat za jeden pomysł.
Ile płacisz tym, którzy dokonaliby odkrycia tydzień po tobie. Nic? Ach zapomniałabym przecież to wyścig szczurów.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Urwalem myśl że zmęczenia pracą w fabryce. Nieśmiertelny argument Krystkona - użalanie się nad sobą
>Miałem na myśli to, iż chcesz aby cały świat pracował na ciebie przez 100 lat za jeden pomysł. Pyerdolisz Zamiast odpowiadać na pytania ustawiasz sobie projekcję rozmówcy.
>Ile płacisz tym, którzy dokonaliby odkrycia tydzień po tobie. Nic? Nic. Podobnie jak cała moja praca zostałaby niewynagrodzona, gdyby ktoś zgłosił patentowe zastrzeżenie dzień przede mną
To tylko Twoja zawiść czy też już nienawiść?
Odpowiedz: Należ mi się coś za wynalazek wg Ciebie czy nie należy?
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To tylko Twoja zawiść czy też już nienawiść? >Odpowiedz: Należ mi się coś za wynalazek wg Ciebie czy nie należy?
Po pierwsze uważam, że chyba powinniśmy sobie odpuścić te należy się / nie należy się, słuszne to / niesłuszne to, sprawiedliwe / niesprawiedliwe, dobre / złe a powinniśmy raczej zacząć pisać w prawdzie, ja tego chcę / ja tego nie chcę.
Ty chcesz karać innych za naśladowanie bez zgody "właściciela" idei, ja nie chcę karać.
Po drugie Szarleyu w świecie tynkarzy, tynkarzowi należy się żądane wynagrodzenie za położenie tynku, choć kiedy żąda zbyt wiele bierzesz tańszego tynkarza, który robi to samo za mniej, natomiast w świecie patenciarzy nie wolno ci już wziąć tańszego serwisanta idei, bo wszystko należy się pierwszemu.
No ale żeby być wobec ciebie uczciwym, rozważmy różnice pomiędzy posiadaniem opatentowanej formuły szamponu i posiadaniem fabryki szamponu czy mieszkania.
Wg zasady "uznaj co łaska" moją własność formuły szamponu należałby płynnie przejść do zasady "uznaj co łaska" moją własność fabryki czy moją własność mieszkania.
Jeśli zaproponuję zasadę "uznaj co łaska" moją własność mieszkania, wykluczałoby to egzekucję własności mieszkania a zatem niejako skazywało właściciela mieszkania aby bez żadnej przemocy przekonał wszystkich aby respektowali jego własność.
I taka jest Szarleyu właśnie moja idea iż doskonała współpraca wyklucza wszelką przemoc. Doskonała współpraca może zatem rozwinąć się tylko w warunkach braku przemocy w tym także przemocy państwowej a jedynie w oparciu o dobrowolność.
Jak wiemy jednak z biologii wzrost liczebności potencjalnych ofiar skutkuje zawsze wzrostem liczebności drapieżników, poddaj się woli innych ludzi a ci natychmiast uwłaszczą się na twoim trupie.
Siła użyta do obrony miru domowego Szarleya jest tą samą siłą, która broni patentu Szarleya.
Chcąc pogłębić współpracę pomiędzy ludźmi i wzajemną odpowiedzialność, należałoby wykluczyć przymus państwowy. Wykluczając jednak przymus państwowy stwarza się automatycznie warunki do rozwoju pasożytnictwa społecznego.
Popatrz kiedy rozmawiamy o gospodarce to rozmawiamy tak naprawdę o ludzkich emocjach i o stosunkach jakie ludzie zbudują w oparciu o własne emocje. Szarley rozmawiając ze mną o patentach przypomina sobie własne myśl jakie miał w głowie w chwili pracy nad własnym patentem.
Pracuj, pracuj Szarleyu, bo jeśli coś dobrego wymyślisz, będziesz bujał się po własnym sadzie, pracując godzinkę dziennie dla przyjemności. No i mówisz i masz.
Brałeś Szarleyu pod uwagę, że twoje kłopoty ze zdrowiem wynikają ze zbyt małej ilości ruchu? Kiedy latami siedziałem przy biurku w pracy wszystko mnie dosłownie bolało i czułem się się źle. A to głowa boli, a to plecy, a to serce dziwnie tyka, a to z żołądkiem coś nie tak, bezsenność. Od kiedy zapieprzam w fabryce jestem jak supermen, gdybym tylko nie dał ciała z tą nieleczoną przez kilka miesięcy infekcją bakteryjną. Gdyby system zmusił cię do roboty to może wyszłoby ci na zdrowie? Popatrz na mnie, system zmusił mnie do pracy dla mojego pięknego szefa-kapitalistwy-właściciela i fizycznie nieźle a psychicznie przebiłem już dno.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Szarley rozmawiając ze mną o patentach przypomina sobie własne myśl jakie miał w głowie w chwili pracy nad własnym patentem. Rozmawiasz ze mną czy ze swoimi projekcjami mnie ?
>Pracuj, pracuj Szarleyu, bo jeśli coś dobrego wymyślisz, będziesz bujał się po własnym sadzie, pracując godzinkę dziennie dla przyjemności. No i mówisz i masz. Rozmawiasz ze mną czy ze swoimi projekcjami mnie ?
>Brałeś Szarleyu pod uwagę, że twoje kłopoty ze zdrowiem wynikają ze zbyt małej ilości ruchu? Rozmawiasz ze mną czy ze swoimi projekcjami mnie ?
Kaszpirowski się znalazł
Czekam na odpowiedzi na pytania, które sam sprowokowałeś
Dopóki rozmawiasz ze swoją projekcją trudno z Tobą polemizować
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty chcesz karać innych za naśladowanie bez zgody "właściciela"> idei, ja nie chcę karać.Tym samym stoisz po stronie złodziei intelektualnego dorobku. W Twoim systemie tego typu kreatywna praca zaniknie, bo podstawowa zachęta i zabezpieczenie zostanie zabrane. Aż dziwne, że tego nie dostrzegasz, ale znając Twój system wartości to wszystko dziwi mnie coraz mniej. A dziwić się lubię. > Po drugie Szarleyu w świecie tynkarzy, tynkarzowi należy> się żądane wynagrodzenie za położenie tynku, choć kiedy żąda> zbyt wiele bierzesz tańszego tynkarza, który robi to samo za mniejArgument nietrafiony. Czytelnik też bierze wydawnictwo, które wydaje książki lub nagrania w sensownych cenach. Pisarz bierze do rozważenia również to wydawnictwo, które zapewni mu godziwą zapłatę. > natomiast w świecie patenciarzy nie wolno ci już wziąć> tańszego serwisanta idei, bo wszystko należy się pierwszemu.Patent nie zabezpiecza przed drugim pracowitym twórcą, ale przed kopiowaniem. Z tego, co wiem, opatentowanie alternatywnego i też dobrego rozwiązania nigdy nie jest problemem. Wymyślenie w dzisiejszych czasach dokładnie takiego samego rozwiązania jest mało prawdopodobne. Inna sprawa, że w swojej nieudolnej krytyce prawa patentowego uciekasz od położenia tłumacza. > No ale żeby być wobec ciebie uczciwym, rozważmy różnice> pomiędzy posiadaniem opatentowanej formuły szamponu i posiadaniem> fabryki szamponu czy mieszkania.Krystian i uczciwość?? Hm, staję się czujny.  > Jeśli zaproponuję zasadę "uznaj co łaska" moją własność mieszkania,> wykluczałoby to egzekucję własności mieszkania a zatem niejako> skazywało właściciela mieszkania aby bez żadnej przemocy przekonał> wszystkich aby respektowali jego własność."Przekonywanie wszystkich, aby respektowali jego własność" to nakładanie na nich niemałego dodatkowego ciężaru. W imię czego? Jeszcze w kwestii "wszystkich".. hihi no nic, nie komentuję  > Doskonała współpraca może zatem rozwinąć się tylko w warunkach> braku przemocy w tym także przemocy państwowej a jedynie w> oparciu o dobrowolność.Łyżeczka dziegciu: skoro napisałeś o wszystkich, na świecie jest spora liczba ludzi o niewspółmiernie niskim położeniu społecznym. Krótko mówiąc walczą o przetrwanie. Jak właściciel ma ich przekonać, co do prawa własności do lokalu, którzy użytkuje? Jakich argumentów użyć? Jakie jest Twoim zdaniem prawdopodobieństwo sukcesu? Odpowiesz, czy znów będziesz miał coś ważniejszego do powiedzenia, taktownie zamilkniesz, tudzież będziesz nagle musiał iść spać? > Jak wiemy jednak z biologii wzrost liczebności> potencjalnych ofiar skutkuje zawsze wzrostem liczebności> drapieżników, poddaj się woli innych ludzi a ci natychmiast> uwłaszczą się na twoim trupie.Innymi słowy: wybitne jednostki tracą dużo, motłoch zyskuje mało a i tego prawdopodobnie nie potrafi docenić i utrzymać, vide stan zamków w Polsce, w których po II wojnie kwaterowano chłopów. > Siła użyta do obrony miru domowego Szarleya jest tą> samą siłą, która broni patentu Szarleya.Co trzeba dodać: siła niekiedy użyta w imię ochrony jednostek kreatywnych, by mogli bezpiecznie tworzyć dalej i tym samym innych do tej twórczości zachęcać, a nie zniechęcać. Siła niekiedy użyta w imię wychowywania ludzi nieuczciwych, liczących na szybki zysk, uważających, że "im się nalezy". > Chcąc pogłębić współpracę pomiędzy ludźmi i wzajemną> odpowiedzialność, należałoby wykluczyć przymus państwowy.> Wykluczając jednak przymus państwowy stwarza się automatycznie> warunki do rozwoju pasożytnictwa społecznego.Tu widzę, że jednak nie jesteś do końca odrealniony. Czytam dalej z zaciekawieniem.. > Pracuj, pracuj Szarleyu, bo jeśli coś dobrego wymyślisz,> będziesz bujał się po własnym sadzie, pracując godzinkę dziennie> dla przyjemności. No i mówisz i masz.Szkoda, że niektórzy ludzie nie są tak kreatywni jak szarley, który w obecnym czasie może konsumować owoce swojej zasłużonej pracy (np. w postaci gruszek z własnego sadu, być może nawet zalanych dobrym alkoholem lub przyrządzonych w cieście przez żonę) Ale zawsze mogą sie tego nauczyć, muszą tylko wyciągnąć wnioski z błędów związanych kilkoma swoimi przeszłymi wyborami. I rzecz jasna, wziąć się w końcu do kreatywnej pracy, może podobnie jak Szarley. > Od kiedy zapieprzam w fabryce jestem jak supermen, gdybym tylko> nie dał ciała z tą nieleczoną przez kilka miesięcy infekcją bakteryjnąKażdy ma, do czego tak naprawdę dąży. > Gdyby system zmusił cię do roboty to może wyszłoby ci na zdrowie?A może nie warto liczyć na system, tylko po prostu pozwolić sobie pobiegać, pojeździć na rowerze treningowym (mówię Ci, fajna sprawa) tudzież rozciągnąć mięśnie ekspanderem, poćwiczyć hantlami, czy popływać? (to ostatnie polecam szczególnie). Skąd wiadomo, że szarley nie dba sam o zdrowie? A może dba? Zapytałeś, czy jednak śsiesz palec i w ten sposób jesteś "kreatywny"?  > Popatrz na mnie, system zmusił mnie do pracy dla mojego> pięknego szefa-kapitalistwy-właściciela i fizycznie nieźle> a psychicznie przebiłem już dno.Ciekawe, jak wychodzi bilans.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >bez żadnej przemocy przekonał wszystkich aby respektowali jego własność. Zdefiniuj "wszystkich". Masz na myśli mianowicie kogo? Moich sąsiadów? Mieszkańców mojego miasta/województwa? Mieszkańców Polski? Czy także mieszkańców RPA i Indonezji? A jeśli tylko Polski, to tylko dorosłych czy również nieletnich? >Siła użyta do obrony miru domowego Szarleya jest tą samą siłą, która broni patentu Szarleya. Dokładnie tak. Mir domowy jest nienaruszalny, własność intelektualna również. Nie będzie żaden cwaniaczek żerował na mnie. Chce mojego wynalazku? Niech za niego zapłaci. Chce się posługiwać np. wykonanym przeze mnie zdjęciem wyjątkowo urodziwego zachodu słońca do ilustracji swojego artykułu w gazecie? Niech poprosi o moją zgodę na publikację zdjęcia i podpisze fotkę moim nazwiskiem. Może mu zdjęcie sprzedam, a może nawet dam za darmo? Przy czym "za darmo" nie znaczy "za nic". Na tym polega ochrona moich dóbr. Na tym, że cudza łapa wyciągająca się zarówno po moją pracę, jak i po zawartość mojej lodówki zostanie trzepnięta linijką - jak niegdyś w podstawówce, żeby zrozumiała. >Pracuj, pracuj Szarleyu, bo jeśli coś dobrego wymyślisz, będziesz bujał się po własnym sadzie, pracując godzinkę dziennie dla przyjemności. No i mówisz i masz. Pracuj, krystkon_1976, pracuj, bo jeśli coś dobrego wymyślisz, będziesz bujał się po własnym sadzie, pracując godzinkę dziennie dla przyjemności. Nie podoba Ci się taka perspektywa? Masz wykształcenie, znasz języki, w dodatku młody jesteś. >A to głowa boli, a to plecy, a to serce dziwnie tyka, a to z żołądkiem coś nie tak, bezsenność. To były objawy hipochondrii. >Od kiedy zapieprzam w fabryce jestem jak supermen Bo nie masz czasu myśleć o d*** Maryny, a jak człowiek nie myśli w kółko o wszystkich istniejących na świecie chorobach, to od razu mu lepiej. >Popatrz na mnie, system zmusił mnie do pracy dla mojego pięknego szefa-kapitalisty-właściciela i fizycznie nieźle a psychicznie przebiłem już dno. Zmień szefa, tyle razy Ci radzono.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Miałem na myśli to, iż chcesz aby cały świat pracował > na ciebie przez 100 lat za jeden pomysł
Warto najpierw zapytać, czy na pewno 100 lat i czegoś się być może potem dowiedzieć. Ale jak się nie pyta, to się nie wie i pozostaje tylko fantazjowanie. Szarley z pewnoscią zna prawo patentowe. I mnie nie jest ono obce (m.in miałem wykładane na studiach). Swoją drogą myślę, że dla Ciebie i rok ochronny to dużo. Nie chrońmy nikogo i przed niczym - ach zapomniałabym przecież, że krystkonizm to wolna amerykanka i kult cwaniactwa - kto się sam nie utrzyma na powierzchni, ten zaraz tonie (wartość bodajże w tym systemie najwięsza).
>Ile płacisz tym, którzy dokonaliby odkrycia tydzień po tobie. Nic?
A po co szarley ma komuś za to płacić?
> Ach zapomniałabym przecież to wyścig szczurów.
Powiedział krystkon, który za dobrych czasów windykacji tych, którzy nie zdążyli ze spłatą kredytu po głowie głaskał, może nawet częstował ciastkami Bahlsena.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Mam jeszcze takie pytanie do wszystkich, czy stabilność polityczna kraju polega na utrwaleniu stosunków społecznych?
Bo jeśli tak a Niemcy wyglądają na stabilnych politycznie to znaczy, że zostanę pomywaczem, popychadlem bez środków na to żeby choć dzień odpocząć od ciężkiej pracy, już do śmierci. To dlatego ludzie tak kategorycznie sprzeciwiaja się zmianom społecznym?
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jeśli tak a Niemcy wyglądają na stabilnych politycznie > to znaczy, że zostanę pomywaczem, popychadlem bez środków > na to żeby choć dzień odpocząć od ciężkiej pracy
Było takie pytania zadawać sobie w chwili, gdy: a) z uwagą i troską analizowaliście z żoną, czy stać Was na wianuszek dzieci b) z uwagą i troską analizowaliście z żoną, jak stabilna jest Wasza praca i dochody przed 2008r. i czy stać Was na kupno domu / ziemi
Teraz to trochę późno.
Krystian, zmień pracę. W Niemczech pewnie również potrzebują windykatorów z doświadczeniem.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku przestań budować niewłaściwy kontekst dla windykacji długów. Przecież wg współczesnych wartości przymusowa egzekucja długów jest DOBRA. O co ci chodzi? Powinieneś chwalić.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > O co ci chodzi? Powinieneś chwalić.
W tym wpisie przypominam Ci, że w Niemczech pewnie również potrzebują windykatorów z doświadczeniem. Sugeruję rozwiązanie. Gdzie tu widzisz domniemany niewłaściwy kontekst dla windykacji długów?
Pewnie z czasem wyjdzie na to, ze zaparłeś się i chcesz się wykańczać w fabryce na własne życzenie, zamiast robić co umiesz najlepiej.
Nie jest tak?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jacku przestań budować niewłaściwy kontekst dla windykacji długów. >Przecież wg współczesnych wartości przymusowa egzekucja długów jest DOBRA. O co ci chodzi? Powinieneś chwalić.
Ustawiasz chochoła do bicia Przymusowa egzekucja długów nie jest dobra. Jest ponurą koniecznością, a należy zrobić wszystko, żeby do niej nie dochodziło. Jeśli kogoś nie stać na czynsz, należy mu pomóc, czasem umorzyć część zadłużenia, czasem pomóc znaleźć inne mieszkanie Jeśli ktoś zalega z ratami kredytu za dom, należy restrukturyzować kredyt....
Ale po co Ci to tłumaczyć? Twój pazerny, krwiożerczy chochoł broni obecnego systemu.... Zacznij rozmawiać z ludzmi nie z chochołami.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > krwiożerczy chochoł broni obecnego systemu....Myślę, że Krystian wciąż nie łapie kontekstu własnej hipokryzji. Nie rozumie, jak bardzo ta hipokryzja jest dla innych niż on sam widoczna. Z przeszłością się nie on pożegnał, tylko ona dała mu kopa. Ale powinności i sposób myślenia nadal wiążą. Gdyby powiedział, że to co robił wcześniej było złe, niemoralne, chciał zadośćuczynić ludziom za "krzywdy" etc. - choć część tej obecnej hipokryzji by zmniejszył. Ale na ten pomysł nie wpadnie, ucieczka w przód i w rolę jeszcze większej ofiary to podstawa. "Przeszłości nie ma, nas w niej nie ma (w tym również naszych wstydliwych błędów)". Jest tylko tu i teraz. Krystkon urodził się wczoraj. Nie? To a masz, chochole!! Przedstawienie musi trwać. Nigdy nie twierdziłem, że windykacja jest zła. Niekiedy jest koniecznością, ale zawód łączy się z olbrzymimi emocjami, którym ludzie zazwyczaj ulegają: w tym emocjami związanymi z władzą nad cudzym losem. Kto wybiera taki zawód? JEdnostki niepewne, dorobkiewicze, którzy nie zdają sobie sprawy, że ich to w końcu kiedyś przerośnie, połknie i przemieli. "Twardziele". Dla mnie obecna sytuacja krystkona, jego filozofia i wcześniesze opaczne wybory są w miarę spójne. Niestety 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Mam jeszcze takie pytanie do wszystkich, czy stabilność polityczna kraju polega na utrwaleniu stosunków społecznych? Zamiast zadawać pytania odpowiedz na te, któe sam sprowokowałeś
|
|
-1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wiecie co różni robotnika od klasy średniej? To że nie ma możliwości dołączyc do dyskusji, którą klasa średnia może sobie prowadzić bez żadnych ograniczeń a zatem znów ktoś za niego zdecyduje i powie mu co jest dobre i co złe.
|
|
 | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Wiecie co różni robotnika od klasy średniej? To że nie ma możliwości dołączyc do dyskusji Doprawdy? A co mu przeszkadza? Przychodzi do domu, odpala laptopa i dyskutuje, ile wlezie (najwyżej żona wyciągnie w pewnym momencie wtyczkę, nic to, laptop poradzi sobie i bez wtyczki). W Polsce jest to możliwe. W Berlinie konfiskują robotnikom laptopy? Żeby uczestniczyć w dyskusji i decyzjach, trzeba mieć odrobinę oleju w głowie. Niekoniecznie po sam korek, choć kroplę.
|
|
|  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >Wiecie co różni robotnika od klasy średniej? To że nie ma możliwości dołączyc do dyskusjiDusza, Lilly, dusza niewolnika! Kto tym przesiąknął, nie poradzi wstać z kolan. Jak mu kto bogatszy od niego powie "aport: to aportuje, bo bogatszy ma władzę! > W Berlinie konfiskują robotnikom laptopy?Berlin to straszne miasto, pełne niewolników, ludzi bez perspektyw, których jedynym marzeniem jest dowiedzieć się ile kto ma i kto nimi rządzi. Nędza, nędza, nędza! > Żeby uczestniczyć w dyskusji i decyzjach, trzeba mieć odrobinę oleju w głowie. Niekoniecznie po sam korek, choć kroplę.Nie wymagaj oleju od kogoś, kto całe zawodowe życie walczy z tłuszczem
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu jeszcze wstanę z kolan. Tylko muszę znaleźć twardy grunt. Na razie pływam w gonojowicy w otoczeniu skrajnie niesprzyjających mi ludzi. Cokolwiek nie powiem to NIE cokolwiek nie zrobię to ŹLE. Widać taka karma.
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu jeszcze wstanę z kolan. Życzę Ci tego, choć trudno Ci będzie, żyjąc w wykonfabulowanym świecie, obrażając innych i czerpiąc satysfakcję z obnoszenia rzekomej biedy wśród jeszcze biedniejszych. Życzę Ci tego, choć trudniej będzie zrobić to samemu, a Twoja zawiść przyjaciół Ci nie przysparza Życzę Ci tego, choć z Twoją nieumiejętnością słuchania innych i wmawiania im niepowiedzianych słów i nieposiadanych majątków, będzie Ci trudno. Zrazasz do siebie wymagając od innych, biedniejszych aby na Ciebie podatki płacili Trudno Ci będzie skoro z pogardą, uzasadnianą moralną wyższością wynikłą z "biedy" unikasz odpowiadania na pytania
Wreszcie trudno Ci będzie z Twoją zwykłą dupowatością, bo już teraz masz szanse, o których wielu Ci tu pisało. Nie korzystasz? Twój wybór
>Tylko muszę znaleźć twardy grunt. Już go masz. To wykształcenie, to prawa kraju w którym mieszkasz. To pomoc społeczeństwa.
>Na razie pływam w gonojowicy w otoczeniu skrajnie niesprzyjających mi ludzi. Narazie użalasz się nad sobą, co Ci dodatkowo przyjaciół nie przysparza
>Cokolwiek nie powiem to NIE cokolwiek nie zrobię to ŹLE. Widać taka karma. To zrób coś dobrego. Zacznij od tego, żeby SŁUCHAĆ innych ludzi. Widzieć ich takimi jacy są, a nie takimi jakimi ich sobie wyobrażasz. Rozmawiaj z ludźmi nie z tworzonymi przez siebie projekcjami. I zmień pracę, koniecznie!
Powodzenia!
|
|
| | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Szarleyu jeszcze wstanę z kolan. Tylko muszę znaleźć twardy grunt. Na razie pływam w gonojowicy w otoczeniu skrajnie niesprzyjających mi ludzi. Cokolwiek nie powiem to NIE cokolwiek nie zrobię to ŹLE. Widać taka karma.
Budzi niesmak to co piszesz. Płacą ci za twoją prace godziwie. Bierzesz dodatki. Nie dostajesz ochłapów tylko to na co się godziłeś.
Zaczynałem od ZERA i myślę że byłem w większej dupie niż ty teraz. Ale nie mam zamiaru pisać tu swojego życiorysu i licytować się jak chłopczyk choć parę rzeczy już wspomniałem a to ledwie cześć.
Pomnóż swoje talenty. Niech korzystają z twojej pasji na 0 marży.
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Szarleyu jeszcze wstanę z kolan.
Pustosłowie - było.
> Tylko muszę znaleźć twardy grunt.
Dodawanie sobie kurażu bez konkretów. Było.
> Na razie pływam w gonojowicy w otoczeniu skrajnie niesprzyjających mi ludzi
Robienie z siebie ofiary, użalanie się, podkreślanie kiepskiego położenia. Było setki razy.
> Cokolwiek nie powiem to NIE cokolwiek nie zrobię to ŹLE.
Też było. Użalanie się - patrz wyżej.
> Widać taka karma.
Też chyba było.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Cokolwiek nie powiem to NIE cokolwiek nie zrobię to ŹLE. Widać taka karma.
Daj spokój z tą karmą. Spróbuj kiedyś przejechać się do gościa, którego kiedyś windykowałeś. Tak dla odmiany od ciągłego łykania "gnojowicy". To nie będzie oczywiście źle, choć specjalnie dobrze też nie, bo cóż możesz mu zaoferować? Spróbuj pogadać, sprawdzić jak teraz żyje, zwierzyć się samemu, pogadać jak człowiek z człowiekiem już bez interesów, poczuć emocje jakie w nim się tlą.
Pomysł na TAK. Pomysł przeciw karmie.
Rewolucjonisto Krystianie, czy stać Cię na taką wycieczkę?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I co to znaczy? Że dać w mordę i dostać w mordę to sprawiedliwie? Że jak się komuś dało w mordę to nie należy proponować końca walki ale wyłącznie oczekiwać na cios? Ktoś pierwszy musi przestać. Ponadto ja już dostałem w mordę widać dla ciebie niewystarczajaco.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >I co to znaczy? Że dać w mordę i dostać w mordę to sprawiedliwie?
Skąd wiesz że dostałbyś w mordę? Nie spróbowałeś.
> Że jak się komuś dało w mordę to nie należy proponować > końca walki ale wyłącznie oczekiwać na cios?
Zaproponuj koniec walki, zgodę. Bądź szczery, otwórz się jak tutaj. Nikt Ci tego nie broni.
>Ktoś pierwszy musi przestać.
Mozesz być to Ty. Ale na odległość "przestawanie" nie wypali. To tylko ucieczka, nic więcej. Czasem tzw. przesilenie jest nieodzowne.
> Ponadto ja już dostałem w mordę widać dla > ciebie niewystarczajaco.
Wygodniej, gdy się dostaje w mordę od losu, od innych którzy nic do nas nie mają. Ale czy to właściwe? Ciężej z osobą, której los życiowy zmieniliśmy, nawet w majestacie prawa. Tu już po latach potrzeba trochę odwagi cywilnej.
Ale łatwiej oczywiscie mówić, że już sie dostało w mordę, nie kiwnąć palcem i do nikogo nie pojechać.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wiecie co różni robotnika od klasy średniej? To że > nie ma możliwości dołączyc do dyskusji, którą klasa średnia > może sobie prowadzić bez żadnych ograniczeń
1. Ty zdaje się jesteś od paru lat zwykłym robotnikiem w Reichu. Jak nie dyskutujemy z Tobą, to z kim? 2. Bez żadnych ograniczeń? To klasa średnia nie ma dzieci, nie musi się o nie martwić ani ich wychowywać? Wychowują się same? Nie musi zarabiać na życie nieraz po 12 godzin? Niezwykła ta klasa średnia. Podaj jej adres, a chętnie się zaznajomię z takimi ludźmi i spróbuję może zobaczyć, jak się do takiej elity dostać.
> a zatem znów ktoś za niego zdecyduje i powie mu co jest dobre i co złe.
I znów przyjmujesz wygodną rolę ofiary. I znów depresyjna projekcja. Rozwinę Twoją tezę: robotnik faktycznie nie musi słuchać, jeśli nie chce i skoro wie lepiej. W Polsce od parudziesięciu lat mamy wolność. Wbrew pozorom robotnik często sam decyduje o swojej przyszłości: np. decyzją niepójścia na studia, łatwym zarobkiem np. w warsztacie samochodowym. Zamiłowaniem do trunków (oczywiście nie mówię o wszystkich). Ostatnio mam doświadczenie z takim właśnie robotnikiem, lat 21. Problem w tym, że jest strasznie nieogarnięty. Mógłby zrobić wiele np. w stosownym czasie poinformować mnie o opóźnieniu i jego przyczynach. Ale tego nie robi. Człowiek się do niego dobija, dzwoni, a on nic. Z jakiego powodu? Może Ty mi powiesz, skoro znasz tak bardzo robotniczą mentalność?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ochrona praw patentowych oparta na przymusie stosowania się do woli tego, który pierwszy pomysł opisal i zgłosił w wymiarze wykorzystania idei nie różni się w swej istocie od przymusowo egzekwowanych należności.
Pytam więc czy zakaz przymusowego ściągania długów usmierca długi czy tylko przenosi je w nowy wymiar? Istnialyby długi bez komornikow czy nie?
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Ochrona praw patentowych oparta na przymusie stosowania się do woli tego, który pierwszy pomysł opisal i zgłosił Znów nie rozumiesz otaczającego Cię świata. Nie ma przymusu stosowania opatentowanego rozwiązania. To jest DOBROWOLNE. Nie wolno jedynie kraść tego rozwiązania
To tak jak z kupnem mojego samochodu. Nie MUSISZ go kupować, ale jeśli chcesz go mieć, nie wolno Ci go po prostu zabrać
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ty Szarleyu nie rozumiesz, że opłaca się zapłacić podatek za uznanie własności prywatnej.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Ty Szarleyu nie rozumiesz, że opłaca się zapłacić podatek za uznanie własności prywatnej.
1 To mnie przekonaj, jak dotąd zamiast przekonać obrażasz, fantazjujesz na mój temat, użalasz się nad sobą lub unikasz odpowiedzi na pytania
2 Piszę o KUPNIE samochodu nie o jego opodatkowaniu. Chcesz kupić? zapłać. Ale przymusu nie ma.
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Już ci 1000 tłumaczyłem ze posiadanie przez ciebie i nie przeze mnie samochodu to hierarchia pomiędzy nami, która może ulec przekształceniu.
A każda hierarchia ma swój cel.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Już ci 1000 tłumaczyłem ze posiadanie przez ciebie i nie przeze mnie samochodu to hierarchia pomiędzy nami,
Nie tłumaczyłeś tylko powtarzałeś jak mantrę POZA TYM JA PISZĘ O KUPNIE !!!!!!!!!!! Chcesz kupić samochód? Zapłać! To Ci się też nie podoba???
>A każda hierarchia ma swój cel. Nie ma żadnej hierarchii między posiadaczem a nieposiadaczem samochodu
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > POZA TYM JA PISZĘ O KUPNIE !!!!!!!!!!!Szarley: Moja babcia ma dziś imieniny. Krystkon: Ty Szarleyu nie rozumiesz, że opłaca się zapłacić podatek za uznanie własności prywatnej. Szarley: widziałem dziś relację z Fort Lauderdale na Florydzie, jak zapalił się silnik Boeninga. Krystkon: Ty Szarleyu nie rozumiesz, że opłaca się zapłacić podatek za uznanie własności prywatnej. Szarley: Grusze tego roku obrodziły w owoce, planuję zrobić parę gąsiorków gruszkówki. Krystkon: Ty Szarleyu nie rozumiesz, że opłaca się zapłacić podatek za uznanie własności prywatnej. itd itp.. można nawet próbować opatentować
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >POZA TYM JA PISZĘ O KUPNIE !!!!!!!!!!!> Szarley: Moja babcia ma dziś imieniny.Co to są imieniny ?  > Szarley: Grusze tego roku obrodziły w owoce, planuję zrobić parę gąsiorków gruszkówki.Dobry pomysł! Tylko żeby podatek od tego gąsiorka nie był zbyt duży
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Co to są imieniny ?  Polska specjalność. W dzień odpowiedniego/odpowiedniej świętego/świetej jego/jej imiennicy obchodzą imieniny. Na przykład dzień świętej Anny przypada 26 lipca i wtedy wszystkie Anki też świętują. W normalnych krajach ludzie świętują raczej swoje urodziny.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No dobrze spróbuję po raz kolejny wyjaśnić.
Zaczną może od takiego wymyślonego przykładu. Załóżmy, że Niemcy starają się o to, żeby Chiny uznały własność prywatną obywateli Niemiec na terenie Chin i żeby prawo chińskie chroniło własność prywatną Niemców w Chinach tak jakby to była własność prywatna Niemców na terenie Niemiec.
Chińczycy dostrzegają korzyści z przywództwa Niemców w Chinach, spodziewają się transferu wiedzy, transferu technologii, organizacji pacy i kultury pracy. Zgadzają się lecz stawiają warunek. Chińczycy uznają własność prywatną Niemców w Chinach lecz żądają w zamian za to partycypacji Niemiec w w chińskich programach socjalnych dla bezrobotnych.
Co na to Niemcy? Wkład Niemiec w chiński program socjalny dla chińskich bezrobotnych w zamian za uznanie własności prywatnej obywateli Niemiec na terenie Chin byłby sensu stricte podatkiem od własności.
Czy jest szansa na to, że Niemcy zgodzą się na wkład w chiński program socjalny i DLACZEGO mogliby się na to zgodzić?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | KRYSTKON!!!!!
Mowa jest o KUPNIE samochodu!!!!!!!
Czytaj wpis do którego się odnosisz!
Powinieneś zapłacić kupując czy nie?!?!??!?!?
a ty wymyślasz kolejne dyrdymałki
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >KRYSTKON!!!!! >Mowa jest o KUPNIE samochodu!!!!!!! >Czytaj wpis do którego się odnosisz! >Powinieneś zapłacić kupując czy nie?!?!??!?!? >a ty wymyślasz kolejne dyrdymałki >
Szarley, qrwa!!! Zauwazyles, ze krystkon jeszcze nigdy(!) nie odpoweidzial na zadane mu pytanie? Na zadne!!!!!
Przestan karmic trolla. Jak odpowie na pytania to mozna wznowic dyskusje.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przestan karmic trolla. Jak odpowie na pytania to mozna wznowic dyskusje.
Rafał pokazuje wam doskonałą technikę dyskredytowania rozmówcy. Do bazgrołów i milczysz jak grób.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>Przestan karmic trolla. Jak odpowie na pytania to mozna wznowic dyskusje. >Rafał pokazuje wam doskonałą technikę dyskredytowania rozmówcy. >Do bazgrołów i milczysz jak grób.
Znowu p*****lisz. Nikt Ci nie kaze milczec. Wrecz przeciwnie:
ZACZNIJ WTRESZCIE ODPOWIADAC A NIE p*****lIC. TO WLASNIE TWOJE p*****lENIE JEST TYLE SAMO WARTE CO MILCZENIE.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >ZACZNIJ WTRESZCIE ODPOWIADAC A NIE p*****lIC.
Za każdym razem kiedy oskarżasz o brak odpowiedzi powtarzaj choć jedno pytanie. Ostatnio nie mogę odpowiadać, nie jestem nawet w stanie przeczytać tego co napisali inni. Mamy w fabryce w tej chwili taki ogrom pracy, że kiedy wracam to zasypiam już praktycznie na wejściu w drzwiach do domu. Dziś zmuszam się ale naprawdę z kosmicznym bólem głowy. Ta moja praca to na pewno nie jest normalna praca dla normalnych ludzi.
Choć na szczęście oprawca trochę wyluzował bo mu ostatnio za dużo ludzi odeszło. Widać zmianę nastawienia jak na dłoni. Lecz mimo to przewracam się ze zmęczenia.
To może jeszcze odpowiem na niektóre Jacka zarzuty. Jacek mi tu zarzuca, że kiedy doiłem bezbronnych biedaków, windykując długi, czerpiąc zysk z ludzkich problemów to uważałem, że wszystko jest super. Kiedy role odwróciły się to uznaję, że wszystko jest do zmiany. I chyba mogę się z Jakiem zgodzić w tej sprawie. Zwracam jednak uwagę, że jak świat światem, to napięcie jest źródłem zmian. Bez napięcia nic się nie zmienia.
Ten zarzut można byłoby opisać tak, Jacek wyraża zdziwienie i niesmak tym, iż dopóki leżałem sobie na plaży i w promieniach pięknego słoneczka to nie miałem ochoty na żadne zmiany lecz kiedy nagle lunął deszcz i zerwał się wiatr to chcę zmieniać. Więc pytam się Jacka a jakże inaczej?
Otóż Jacku to, że zakładałem firmę, byłem w jej zarządzie, zajmowałem się złożonymi problemami innych firm w bezpośrednim kontakcie z przedsiębiorcami, również towarzyskim umożliwia mi przypomnienie sobie własnych myśli i wszystkich prywatnych poglądów i opinii innych przedsiębiorców, najczęściej właścicieli firm, związanych z istotą stosunku kapitalista-pracownik.
Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że istotą stosunku kapitalista-pracownik w prywatnej firmie i w wyścigu szczurów jest dojenie pracownika przez kapitalistę i przenoszenia wszelkiego ryzyka i odpowiedzialności przez pracownika na kapitalistę.
No i ja tę istotę rozpoznaje jako społecznie destrukcyjną i chciałbym poprzez własne postulaty na nią oddziaływać w taki sposób iż, kapitalista nie powinien myśleć o pracowniku wyłącznie jak o człowieku do wydojenia a pracownik, żeby nie liczył, że całe ryzyko i odpowiedzialność zrzuci na kapitalistę.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Pomidor.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pomidor.
Dlaczego pomidorze walczysz o własność od świtu do nocy ?
Abyś w wymiarze swojej własności mógł robić co tylko chcesz? Aby inni w wymiarze twojej własności nie mogli robić tego co chcą? Aby twoja wola była istotniejsza od woli innych ludzi? Abyś mógł swobodnie decydować a inni musieli podporządkować się twoim decyzjom?
Dlaczego zmarznięty na kość bezdomny, nie wchodzi do twojego mieszkania, żeby ogrzać się i przespać się? Bo tego nie chcesz? A to czego on chce nie ma znaczenia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Dlaczego pomidorze walczysz o własność od świtu do nocy ? >Abyś w wymiarze swojej własności mógł robić co tylko chcesz? >Aby inni w wymiarze twojej własności nie mogli robić tego co chcą? >Aby twoja wola była istotniejsza od woli innych ludzi? >Abyś mógł swobodnie decydować a inni musieli podporządkować się twoim decyzjom? >Dlaczego zmarznięty na kość bezdomny, nie wchodzi do twojego mieszkania, żeby ogrzać się i przespać się? >Bo tego nie chcesz? A to czego on chce nie ma znaczenia?
Pomidor.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pomidor.
Ty też weź przykład z Jacka jak i on powinien wziąć z ciebie i niczym nie przejmuj się. To czego ludzie chcą łatwo nie zmieni się a zatem nic się nie zmieni. Homo sapiens, jak mrówki w mrowisku, każdego dnia będzie powtarzał wyuczone schematyczne działania w bardzo sztywnej strukturze społecznej. Stąd zresztą prognozy na 10, 20, 30, 40 lat w przód. Stąd też kredyty 20-40 letnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sierota (349 punktów) | Pomidor.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Ty też weź przykład z Jacka jak i on powinien wziąć z > ciebie i niczym nie przejmuj się.
Toż to właśnie kolega robi. Niczym i nikim się nie przejmuje. To logiczne, że tylko Ty się przejmujesz (też bym tak miał na Twoim miejscu), ale niestety nic poza tym. A szkoda, bo przejmowaniem się długu Ci nie ubędzie.
> To czego ludzie chcą łatwo nie zmieni się a zatem > nic się nie zmieni
Skoro nic praktycznie nie robisz w kierunku zmiany (a wg mojego oglądu tak jest) to samym gadaniem też nic nie zmienisz.
> Homo sapiens, jak mrówki w mrowisku, każdego > dnia będzie powtarzał wyuczone schematyczne działania > w bardzo sztywnej strukturze społecznej
Sztywna jest dla mentalnych niewolników, wierzących w swoją niewolę i karmiczne bycie ofiarą, dla niewidzących świata poza swoją sytuacją.
> Stąd też kredyty 20-40 letnie.
Twój system w zamyśle potani mieszkania i domy, a w praktyce zuboży i jeszcze bardziej rozwarstwi społeczeństwo na tyle, że niewielu będzie stać na dom, ani na jego utrzymanie. Nikogo, oprócz rzecz jasna garstki cwaniaków. Ale na krytykę jesteś teflonowy, 1000 razy powtarzać swoje argumenty to mało. Trzeba 20-40 lat
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Sierota (349 punktów) | Pomidor.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Choć na szczęście oprawca trochę wyluzował
Oprawca...germański....masz tupet. Wróć do kraju. PO HUJ tak daleko szukałeś tego oprawcy?
Panie bo mnie tam w Polsce ścigają ratuj.....jebany oprawco. Weź chłopie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>ZACZNIJ WTRESZCIE ODPOWIADAC A NIE p*****lIC. >Za każdym razem kiedy oskarżasz o brak odpowiedzi powtarzaj choć jedno pytanie.
OK Idę w to.
Pytanie: Jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony?
i czekam na odpowiedź
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Pomysłodawca może zrobić z własnymi ideami co zechce. Dogadać się z producentem, z wieloma producentami, opublikować ją, spalić opis w kominku - co tylko chce. Interes pomysłodawcy zabezpiecza jakość idei.
Teraz moje pytanie. Jak zabezpieczyć interesy bezrobotnego bezdomnego, który niczego nie posiada w tym dochodu, ubezpieczenia, miejsca w którym mógłby stałe przebywać a nawet prawa do otwarcia rachunku bankowego?
I podpowiedź mała. Kogo obchodzi człowiek bez znaczenia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Najpierw sprostuję jedno Twoje założenie Wbrew Twojej opinii, w dzisiejszym świecie nie ma przymusu korzystania z jakiegokolwiek pomysłu
>Pomysłodawca może zrobić z własnymi ideami co zechce. Dogadać się z producentem, z wieloma producentami, opublikować ją, spalić opis w kominku - co tylko chce. Interes pomysłodawcy zabezpiecza jakość idei.
Wybacz, ale nie odpowiedziałeś, a raczej Twoja odpowiedź jest propozycją utopii. Mam pomysł, chciałym, żeby został wdrożony w jak nawiększej liczbie kopalń, ale kopalń jest... kilkadziesiąt tysięcy, a w znacznej większości z nich bariera językowa uniemożliwia porozumienie, a odległość uniemożliwia osobistą prezentację pomysłu Do tego istnieje ryzyko (graniczące z pewnością), że zanim odwiedzę ostatnią kopalnię, to już pomysł rozniesie się w pirackiej niepłatnej wersji, bo ktoś po prostu ujawni tajemnicę. Nawet szukanie maili do wszytskich kopalń zajmie mi miesiące, ba ja nawet nie mam listy wszytskich kopalń! Twój pomysł jest niemożliwy do realizacji
W przypadku muzyków jest to jeszcze trudniejsze, bo jak sprzedawać pomysł każdemu słuchaczowi z osobna? Twój pomysł jest niemożliwy do realizacji
Ponawiam pytanie Jak zabezpieczyć interesy wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza bez praw autorskich i patentowej ochrony?
i czekam na stosowalną w praktyce odpowiedź
Moja propozycja brzmi: prawo patentowe, prawo o ochronie intelektualnej własności, prawa autorskie. Masz przeciwpropozycję?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Teraz moje pytanie. >Jak zabezpieczyć interesy bezrobotnego bezdomnego, który niczego nie posiada w tym dochodu, ubezpieczenia, miejsca w którym mógłby stałe przebywać a nawet prawa do otwarcia rachunku bankowego?
1 Nie ma konfliktu między interesami wynalazcy a bezdomnego. Wręcz przeciwnie! Może się okazać, że jakiś wynalazca wymyśli nowy materiał budowalny o wiele tańszy i więcej mieszkań uda się zbudować także dla bezdomnych. 2 Sądzę, że Twoje pytanie jest próbą rozwodnienia tematu 3 Odpowiadam: Zwiększając opiekuńcze funkcje społeczeństwa/państwa 3.1 Analizując dlaczego wykluczony znalazł się w tak trudnym położeniu 3.2 Pomagając mu z tego położenia wyjść 3.3 Zapobiegając przyczynom społecznego wykluczenia (jedną z nich jest wilczy liberalizm, który TY proponujesz w społecznych stosunkach, np likwidacja praw pracowniczych
>I podpowiedź mała. Kogo obchodzi człowiek bez znaczenia? Mnie i wieeeelu innych ludzi o lewicowych poglądach, bo nie ma ludzi bez znaczenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pomysłodawca może zrobić z własnymi ideami co zechce. > Dogadać się z producentem
Producent nie ma możliwości zabezpieczenia interesów wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza przed kopiowaniem lub powielaniem
> z wieloma producentami
Wielu producentów nie ma możliwości zabezpieczenia interesów wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza przed kopiowaniem lub powielaniem.
> opublikować ją
Publikowanie nie daje możliwości zabezpieczenia interesów wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza przed kopiowaniem lub powielaniem a jeszcze ryzyko zwiększa.
> spalić opis w kominku
Palenie w kominku nie daje możliwości zabezpieczenia interesów wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza przed kopiowaniem lub powielaniem a w zasadzie pozbawia go interesu.
> Interes pomysłodawcy zabezpiecza jakość idei.
Jakość idei nie zabezpiecza interesów wynalazcy, kompozytora, reżysera, pisarza przed kopiowaniem lub powielaniem. W zasadzie im większa jakość, tym ostrzejszy apetyt na kopiowanie / powielanie.
I takie to Twoje odpowiedzi: wymyśl coś sam szarley. Może po prosu nie wiesz, jak w Twoim systemie to zabezpieczyć? Nie ma się co bać, po prostu powiedz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > OK Idę w to.Jesteś szarleyu wielkim lewicowcem /altruistą. Uczysz tym krystkona, że olewanie pytań popłaca, w końcu zadadzą je 10 raz i może tedy odpowiem, może tedy nie  Dla mnie to uczenie innych braku szacunku do siebie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacek mi tu zarzuca, że kiedy doiłem bezbronnych biedaków, > windykując długi, czerpiąc zysk z ludzkich problemów to uważałem, > że wszystko jest super. Kiedy role odwróciły się to uznaję, że > wszystko jest do zmiany. I chyba mogę się z Jakiem zgodzić w tej sprawie.
Dziękuję. Teraz zastanów się, jakie oni przy Tobie mieli szanse zmiany swojego położenia. Masz teraz te same.
> Zwracam jednak uwagę, że jak świat światem, to napięcie > jest źródłem zmian. Bez napięcia nic się nie zmienia.
Chcesz zmian? Zacznij od siebie.
> Ten zarzut można byłoby opisać tak, Jacek wyraża zdziwienie > i niesmak tym, iż dopóki leżałem sobie na plaży i w promieniach > pięknego słoneczka to nie miałem ochoty na żadne zmiany lecz > kiedy nagle lunął deszcz i zerwał się wiatr to chcę zmieniać.
Dokładnie tak. Zmiany grubymi nićmi szyte, oparte na monotematycznych fundamentach i aberracjach.
> Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że istotą stosunku > kapitalista-pracownik w prywatnej firmie i w wyścigu szczurów > jest dojenie pracownika przez kapitalistę i > przenoszenia wszelkiego ryzyka i odpowiedzialności > przez pracownika na kapitalistę.
Niektórym psychoterapeutom zarzuca się, że patrzą na wszystkich ludzi przez pryzmat własnych pacjentów z różnorakimi problemami, niedostosowaniem się, projekcjami czyli wszystkim tym, co utrudnia funkcjonowanie. Tylko garstka psychoterapetów jest w stanie to prześwietlić i owego pryzmatu uniknąć. Ty dajesz nam tu koncertowy przykład, skąd te teorie na temat niewolenia ludzi pochodzą. Obudź się i poparz choć za swoje opłotki. Masz tu naprawdę dużo ludzi skorych do werfykacji Twoich poglądów i doświadczeń. Tylko trzeba przestać nadawać w jedną stronę.
> No i ja tę istotę rozpoznaje jako społecznie > destrukcyjną i chciałbym poprzez własne postulaty > na nią oddziaływać w taki sposób iż, kapitalista > nie powinien myśleć o pracowniku wyłącznie jak o > człowieku do wydojenia
K***wa, uprawiasz myślenie o ludziach i kapitlalistach rodem z XIXw.!! Jakie Ty miałeś doświadczenia w tej windykacji!?!? Wszystkie chore!!
> a pracownik, żeby nie liczył, że całe ryzyko i > odpowiedzialność zrzuci na kapitalistę.
Zapraszam do firmy, w której pracuję. Mogę Ci jeszcze podać adresy paru firm z Krakowa, w których na Twoje opinie szeregowy pracownik zrobiłby oczy jak 5-złotówki.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | > a pracownik, żeby nie liczył, że całe ryzyko i odpowiedzialność zrzuci na kapitalistę. Jak sobie to wyobrażasz? No i jak chcesz wyegzekwować tą odpowiedzialność?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No dobrze spróbuję po raz kolejny wyjaśnić. > Zaczną może od takiego wymyślonego przykładu. > Załóżmy, że Niemcy starają się o to, żeby > Chiny uznały własność prywatną obywateli Niemiec
Trzymaj się wątku. Przykład jest z nim wogóle niezwiązany.
> Czy jest szansa na to, że Niemcy zgodzą się na wkład > w chiński program socjalny i DLACZEGO mogliby się na to zgodzić?
Miało być wyjaśnienie, a na końcu jest pytanie. Odpowiedz pierwej na zadane Ci wcześniej pytania.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Opłaca się. Jeśli wybudujesz w 3-cim świecie potężna nowoczesna fabrykę żywności to że względu na zmianę stosunków społecznych w tym regionie liczba głosujących automatycznie wzrośnie. Po co ci glodni ludzie na karku zagrazajacy twojej własności? Zapłacisz podatek, nakarmisz głosujących na skutek wybudowania fabryki i pozbawienia wielu pracy i dochodów, będziesz miał władzę nad ludźmi i wszystko będzie ok. Nie można utrzymać destrukcyjne władzy nad ludźmi, której celem jest zaspokojenie tylko twoich potrzeb. Taka władza nie przetrwa.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Opłaca się. Jeśli wybudujesz w 3-cim świecie potężna nowoczesna > fabrykę żywności to że względu na zmianę stosunków społecznych > w tym regionie liczba głosujących > automatycznie wzrośnie.
Bynajmniej automatycznie. Znam osobiscie Chińczyka pod Szanghajem, który produkuje rowery elektryczne i części do nich. Byłem 2 razy w jego fabryce. Społecznosć chińska nie korzysta z żadnego jego produktu.
>Po co ci glodni ludzie na karku zagrazajacy twojej własności?
Zawsze się waży i liczy jakie ryzyko i jakie zyski.
> Zapłacisz podatek, nakarmisz głosujących na skutek wybudowania > fabryki i pozbawienia wielu pracy i dochodów, będziesz miał > władzę nad ludźmi i wszystko będzie ok.
Jakiś bełkot. Ty zdaje się nigdy nie doswiadczyłeś zdrowego biznesu i zasad, które mu przyświecają. Nie uczestniczyłeś w analizach opłacalnosci danego przedsięwzięcia. Widzę, że nie wiesz jak to działa.
> Nie można utrzymać destrukcyjne władzy nad ludźmi, > której celem jest zaspokojenie tylko twoich potrzeb
Dokładnie tak. Dlatego te wszystkie ruchy społeczne i pracownicze z XIX w. Czyli tam, gdzie ciągle mentalnie stoisz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Jakiś bełkot. Ty zdaje się nigdy nie doswiadczyłeś zdrowego biznesu i zasad, które mu przyświecają. Nie uczestniczyłeś w analizach opłacalnosci danego przedsięwzięcia.> Widzę, że nie wiesz jak to działa.Taki skopiowałem ci tu post dotyczący analiz opłacalności: www.money.(*)ownikom-w-polsce-t3856363.htmlRe: Amazon ujawnił, ile zapłaci pracownikom w Polsce stary ubek / 46.45.107.* / 2014-08-02 11:24 To wychodzi 1440 zł do ręki za 160 h pracy ! A [...] w UK w swojej firmie doczepiają pracownikom czujniki ruchu żeby ich kontrolować przez cały czas pracy!!! AMAZON = BANDYCI Mam pytania do ciebie: Gdyby komuś wg wszelkich analiz opłacałoby się pracowałbyś z doczepionym czujnikiem ruchu, który alarmowałby przełożonego natychmiast w razie gdybyś zwolnił? Powiedzmy zesłabnąłbyś, uderzyłbyś się przypadkiem w nogę, zablokowałbyś się albo po prostu nie widziałbyś sensu iść dalej i natychmiast wywołałbyś tym sytuację alarmową? Pracowałbyś w ten sposób? Ze świadomością, że nawalisz, urządzenie włączy alarm, wywalą cię na pysk i nigdy nie znajdziesz pracy bo jako osiedlowy sklepikarz nie dasz rady konkurować z amazonem i jego pracownikami z podoczepianymi czujnikami? A jak byłeś w tych Chinach to jak ważni w twoim odczuciu byli pracownicy kapitalisty, z którym spotkałeś się w tym komunistycznym kraju? Liczyli się w jakimś innym sensie niż wartość liczbowa w twoich analizach? Czym byli? Pozycją w kosztach obok amortyzacji maszyn? > Dokładnie tak. Dlatego te wszystkie ruchy społeczne i pracownicze z XIX w. Czyli tam, gdzie ciągle mentalnie stoisz.Nie rozumiem. Któryś z moich postulatów jest zgodny z postulatami XIX komunistów lub socjalistów? Który z postulatów jest zgodny z postulatami komunistów - wskaż choć jedną zgodność 1polska.pl(*)/krystian_hamerlik_konopka_156
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Gdyby komuś wg wszelkich analiz opłacałoby się pracowałbyś z doczepionym czujnikiem ruchu, który alarmowałby przełożonego natychmiast w razie gdybyś zwolnił? Powiedzmy zesłabnąłbyś, uderzyłbyś się przypadkiem w nogę, zablokowałbyś się albo po prostu nie widziałbyś sensu iść dalej i natychmiast wywołałbyś tym sytuację alarmową? Pracowałbyś w ten sposób? Ze świadomością, że nawalisz, urządzenie włączy alarm, wywalą cię na pysk i nigdy nie znajdziesz pracy bo jako osiedlowy sklepikarz nie dasz rady konkurować z amazonem i jego pracownikami z podoczepianymi czujnikami?
Zatrudnij się jako kierowca. Tam masz cały taryfikator kar....
Pomyśl sobie że dostajesz 1500 euro kary za to że byłeś na przerwie o minute krócej (nie, nie dłużej) niż mówią przepisy.
Pomyśl sobie że u ciebie w pracy robione są wyrywkowe kontrole przez umundurowanych policjantów w czarnych oficerkach którzy przez godzinę grzebią ci w szafce szukając papierosów.
Pomyśl że kary idą w 1000 euro
Pracowałbyś?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To wychodzi 1440 zł do ręki za 160 h pracy ! A [...] w UK w swojej> firmie doczepiają pracownikom czujniki ruchu żeby ich kontrolować> przez cały czas pracy!!! AMAZON = BANDYCIWcale się nie dziwię, że w Twoim obecnym położeniu wyszukujesz same przykłady sprzyjające depresyjnym tezom. Zdaje się nigdy nie doświadczyłeś zdrowego biznesu i zasad, które mu przyświecają. > pracowałbyś z doczepionym czujnikiem ruchu, który alarmowałby> przełożonego natychmiast w razie gdybyś zwolnił?Nie rozumiem pytania. Zwolnił samochodem, zwolnił intensywność wychodzenia na fajkę etc.? > Powiedzmy zesłabnąłbyś, uderzyłbyś się przypadkiem w nogę,> zablokowałbyś się albo po prostu nie widziałbyś sensu iść dalej> i natychmiast wywołałbyś tym sytuację alarmową? Pracowałbyś w ten sposób?Zależy w jakiej byłbym sytuacji finansowej i ile by płacili. Możliwe, że bym się tam zatrudnił np. na 2 m-ce. > Ze świadomością, że nawalisz, urządzenie włączy alarm, wywalą> cię na pysk i nigdy nie znajdziesz pracy bo jako osiedlowy> sklepikarz nie dasz rady konkurować z amazonem i jego pracownikami> z podoczepianymi czujnikami?Napisz jak by tego dokonali, by mnie zmusić abym nigdy już nie znalazł pracy. Jest na to jakiś sposób? Znów wymyślasz, czy przykład jednak jest z realu? > A jak byłeś w tych Chinach to jak ważni w twoim odczuciu byli> pracownicy kapitalisty, z którym spotkałeś się w tym komunistycznym> kraju?Jakoś dziwnie zadajesz swoje pytania. Przyznam, że nie bardzo je czasem rozumiem. Tam zarówno Chińczyk był pracownikiem kapitalisty, jak i ja. Z takimi kapitalistami nawet czasem rozmawiałem (właścicielami firm). Jeden z nich kiedyś zadał mi pytanie o Lecha Wałęsę. To była jazda  > Liczyli się w jakimś innym sensie niż wartość liczbowa w twoich analizach?Pewnie, mam wielu przyjaciół do dziś. > Czym byli? Pozycją w kosztach obok amortyzacji maszyn?Rozumiem Twoją intencję i sugestie, ale nic z tego. Znajdź sobie inny powód do dołowania. > > Dlatego te wszystkie ruchy społeczne i pracownicze z XIX w.> > Czyli tam, gdzie ciągle mentalnie stoisz.> Nie rozumiem.A co tu rozumieć? Czytam Cię uważnie i dlatego napisałem, że stoisz mentalnie swoimi poglądami wobec kapitalizmu i pracy w XIX w. Nawet możliwe, że podobnymi ludźmi się otaczasz, taką firmę w tym Reichu wybrałeś etc. Niestety, ta "I" kreseczka jest aktualnie w innym miejscu. > Któryś z moich postulatów jest zgodny z postulatami XIX komunistów lub socjalistów?Chodzi o Twoją ocenę "krwiożerczego" kapitalizmu i refleksję, że robotnikowi nie może być w nim dobrze, musi być zawsze wykorzystywany etc. W postępowaniu szarleya ciągle szukasz dziury, choć jej nie ma. W rzeczywistości zazdrościsz ludziom, których klasyfikujesz jako klasa średnia. Nie mam wątpliwości, za nic nie spojrzysz poza swoje aberracje.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie mam wątpliwości, za nic nie spojrzysz poza swoje aberracje.
Znaczy, że mam poczuć świat twoimi emocjami? Jakim cudem?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Nie mam wątpliwości, za nic nie spojrzysz poza swoje aberracje. >Znaczy, że mam poczuć świat twoimi emocjami?
Uf... no dobrze. Spójrz poza swoje aberracje swoimi oczyma. Przeciez sam zasugerowałeś, że nie boisz się intensywnych zmian, a co dopiero nowego pejzażu.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nie ma żadnej hierarchii między posiadaczem a nieposiadaczem samochodu Z samej definicji posiadania rzeczy ta hierarchia jest: posiadacz dominuje nad innymi, decydując na ile mogą oni dysponować jego rzeczą (np. wcale), a nieposiadacz takiego ograniczenia wobec nikogo zastosować nie może.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Już ci 1000 tłumaczyłem ze posiadanie przez ciebie > i nie przeze mnie samochodu to hierarchia pomiędzy nami
I znów tylko krystkońskie projekcjo-kompleksy.
> która może ulec przekształceniu.
Może. Czemu nie? Byle uczciwe wg uznanych powszechnie zasad. Pracuj, jeśli chcesz ową 'hierarchię' zniwelować. Ale nie kradnij.
>A każda hierarchia ma swój cel.
Hierarchia - jeśli występuje - jest efektem ubocznym. Celem jest komfort życia i bezpieczeństwo. W przypadku dwóch ludzi: użytkownika samochodu i nieużytkownika nie ma żadnej zależności, jeśli ci ludzie tego nawzajem nie chcą. Mam lepsze określenie w Twoim przykładzie od hierarchii: widoczna jest tylko różnica w komforcie życia. Chyba, że żyjesz w Rosji - tam gruba Toyota, lub Merol świadczą rzeczywiście i to b. często o statusie społecznym.
Z drugiej strony mam przyjaciela, który w Krakowie jest prezesem średniej wielkosci firmy informatycznej. Nie ma prawa jazdy, jak tylko może, do swojej firmy dojeżdża rowerem, mieszka w 70m2 mieszkaniu w wieżowcu i w ogóle nie lubi mówić o finansach, a najbardziej manifestować stan posiadania. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I znów tylko krystkońskie projekcjo-kompleksy.
Jacku! Stoi sobie na ulicy samochód osobowy, kawałek skorupy ziemskiej zmanipulowany złożoną siłą oddziaływań ludzkich rąk. Samochód jest twój co automatycznie wyklucza moje posiadanie. Twój znaczy nie mój.
I na czym to twoje posiadanie samochodu i jednocześnie moje nieposiadanie samochodu polega, jeśli nie na naszym stosunku do siebie nawzajem?
Na czym polega zajmowanie przez jednego osobnika pewnego terenu, którego nie zajmuje inny osobnik, jeśli nie na wzajemnym stosunku tych osobników do siebie?
>> która może ulec przekształceniu. >Może. Czemu nie? Byle uczciwe wg uznanych powszechnie zasad. Pracuj, jeśli chcesz ową 'hierarchię' zniwelować. Ale nie kradnij.
Jacku własność po coś istnieje. Wg mnie jest przejawem hierarchii w środowisku homo sapiens. Idąc dalej tym tokiem myślenia, hierarchia jest źródłem współdziałania. Nie ma współdziałania, nie ma współdecydowania, nie ma wspólnego celu dla wszystkich bez istnienia hierarchii.
Własność (hierarchia) zatem istnieje po to abyśmy wszyscy potrafili działać we wspólnym celu, co jest aż nadto widoczne w koncernach, gdzie masy ludzi, tysiące ludzi działają wspólnie, realizując wspólne cele.
Udział woli każdego z ludzi w kreowaniu wspólnego celu jest bardzo różny. Od ogromnego wpływu niektórych ludzi na wspólny cel do znikomego wpływu innych. Posiadany kapitał (własność) determinuje wpływ woli poszczególnych ludzi na wspólne cele. Kto posiada spory kapitał jest w społeczności bardzo istotny, kto nie posiada żadnego kapitału jest bez znaczenia.
Ja chcąc oddziaływać na wpływ woli poszczególnych ludzi na wspólne cele, chcąc oddziaływać na rozkład kapitału zaproponowałem zmianę zasad. Piszesz "Byle uczciwe wg uznanych powszechnie zasad." Kiedy ja właśnie kwestionuję te zasady i twierdzę, że uczciwie znaczy inaczej, że uczciwie jest wówczas kiedy nie ma VATu, podatku dochodowego, przymusowej egzekucji długów, kar za zdradzenie cudzych tajemnic, kiedy jest ewidencja kapitału, i demokratycznie określony podatek od kapitału.
To jest uczciwie a to współczesne jest nieuczciwe i niemoralne co uzasadnia choćby współczesny rozkład kapitału.
>Hierarchia - jeśli występuje - jest efektem ubocznym. Celem jest komfort życia i bezpieczeństwo.
Własność to dosłownie hierarchia. Komfort i bezpieczeństwo określonego człowieka bierze się stąd, że jest on w społeczności istotny albo zupełnie nie. Stąd, że jego wola wynikająca przecież z jego potrzeb jest istotna albo zupełnie nieistotna. Albo 100 ludzi będzie pracowało na twój dobrobyt albo ty będziesz pracował na dobrobyt kogoś innego.
>W przypadku dwóch ludzi: użytkownika samochodu i nieużytkownika nie ma żadnej zależności, jeśli ci ludzie tego nawzajem nie chcą. Mam lepsze określenie w Twoim przykładzie od hierarchii: widoczna jest tylko różnica w komforcie życia. Chyba, że żyjesz w Rosji - tam gruba Toyota, lub Merol świadczą rzeczywiście i to b. często o statusie społecznym.
Jacku nie będąc z tobą w zależności, widząc jabłko na jabłoni, potrzebując tego jabłka, idę i zrywam. Jeśli uznaję, że jabłko należy do ciebie i nie wolno mi go zerwać bez twojej akceptacji, znaczy, że jestem z tobą w zależności.
>Z drugiej strony mam przyjaciela, który w Krakowie jest prezesem średniej wielkosci firmy informatycznej. Nie ma prawa jazdy, jak tylko może, do swojej firmy dojeżdża rowerem, mieszka w 70m2 mieszkaniu w wieżowcu i w ogóle nie lubi mówić o finansach, a najbardziej manifestować stan posiadania.
Przecież tu chodzi o to kto decyduje a kto cudzym decyzjom podlega.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Sierota (349 punktów) | Pomidor.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>To jest uczciwie a to współczesne jest nieuczciwe i niemoralne co uzasadnia choćby współczesny rozkład kapitału.
Twój system nigdy nie będzie działał w relacji 1:1
Ty będziesz zarabiał na krzywdzie innych. Mniej zarabiający będą musieli spełnić twoje zachcianki gdyż nie podzielisz się z nimi swoim kapitałem.
Twój rozkład spowoduje że zgarniesz zyski z fabryki przez co twoja wypłata się powiększy. Facet sprzedający cebulę nie dostanie nic w twoim systemie ponieważ skąd sobie weźmie?
Jeśli fabryka ma zysk to znaczy że możesz coś sprzedać taniej ale ty wolisz ta kasę zgarnąć dla siebie.
Powiedz mi jak rozpraszasz kapitał między facetem od cebuli a koncernem który zatrudnia 100 000 ludzi i ma miliardowe zyski?
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przede wszystkim nie walczę z koncentracją kapitału a jedynie z nadmierną koncentracją kapitału. Kapitał bez koncentracji traci w ogóle sens. Jeśli wielka fabryka cebuli zabija wszystkich producentów cebuli to właściciele fabryki muszą zapłacić podatek upadłym małym producentom aż ci nie znajdą innego zajęcia i sami nie zaczną płacić podatków.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Przede wszystkim nie walczę z koncentracją kapitału a jedynie z nadmierną koncentracją kapitału. Zdefiniuj "nadmierną". Co to znaczy? Czy skoncentrowany 1000 zł to nadmierna koncentracja czy jeszcze nie? A 100 000? A 1 000 000? Gdzie przebiega granica "nadmierności" i od czego zależy?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Przede wszystkim nie walczę z koncentracją kapitału a jedynie z nadmierną koncentracją kapitału.> Zdefiniuj "nadmierną". Co to znaczy? Czy skoncentrowany 1000 zł to nadmierna koncentracja czy jeszcze nie? A 100 000? A 1 000 000? Gdzie przebiega granica "nadmierności" i od czego zależy?Rower już podlega zaewidencjonowaniu i opodatkowaniu podatkiem od kapitału Cytat:Każðy rower posiadałby własne cyfrowe świadectwo własności, którego przepływy z majątku do majątku od chwili zaistnienia roweru aż do chwili jego rozpadu byłyby jak na widelcu? Kradzieże rowerów, paserstwo, nabywanie kradzionych rzeczy stałoby się udręką. Każdy sąsiad widzi jak na widelcu, że żadnego roweru w majątku nie masz albo jakiś stary grat za 20zł a śmigasz na kolarzówce za 5000zł.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Przede wszystkim nie walczę z koncentracją kapitału a jedynie z nadmierną koncentracją kapitału. >Kapitał bez koncentracji traci w ogóle sens. >Jeśli wielka fabryka cebuli zabija wszystkich producentów cebuli to właściciele fabryki muszą zapłacić podatek upadłym małym producentom aż ci nie znajdą innego zajęcia i sami nie zaczną płacić podatków.
To ile tej cebuli trzeba mieć? Ciągle powtarzam że robota będzie dla frajerów.
Czyli duży wykańcza małych. Pacz. A ja myślałem że ty właśnie zadbasz o tych małych. A tu każdy kto pomyśli o cebuli już jest w czarnej dupie.
Powstanie albo grupa producencka która np będzie kupowała nawóz na lepszych warunkach będzie bardziej elastyczna w dostawach do sklepów. Jej obroty będą rosły. Mały dalej będzie zapierniczał Tarpanem na "rynek" szukając swojej niszy.
Tak czy inaczej mały zawsze będzie drżał ze strachu.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Stoi sobie na ulicy samochód osobowy, kawałek > skorupy ziemskiej zmanipulowany złożoną siłą oddziaływań > ludzkich rąk. Samochód jest twój co automatycznie wyklucza > moje posiadanie. Twój znaczy nie mój. > I na czym to twoje posiadanie samochodu i jednocześnie > moje nieposiadanie samochodu polega, jeśli nie na naszym > stosunku do siebie nawzajem?
Widzę już nie pierwszy raz, że stosunek ludzi do siebie nawzajem odbierasz jako suchą umowę tu i teraz, którą w zasadzie można dowolnie zmienić. Nie uwzględniasz: a) przeszłości b) ekonomii, popytu i obiegu dóbr, które pozwoliły np. rolnikowi hodującemu pomidory uzyskać w zamian cacko "zmanipulowane złożoną siłą oddziaływa ludzkich rąk na bazie materii ziemskiej" c) natury ludzkiej w postaci dbania o własne dobro, bezpieczeństwa, komfortu, niechęci do okradania innych ludzi i skłonności do uczciwej wymiany.
> Na czym polega zajmowanie przez jednego osobnika pewnego > terenu, którego nie zajmuje inny osobnik, jeśli nie na > wzajemnym stosunku tych osobników do siebie?
Popatrz wyżej. Na kształtowaniu wielopokoleniowym w przeszłości, ekonomii popytu i obiegu dóbr, naturze ludzkiej w postaci dbania o własne dobro, bezpieczeństwa, komfortu, niechęci do okradania innych ludzi (niechęci do używania całkowicie wspólnie tego typu dóbr, co ziemia lub samochód) i na skłonności do uczciwej wymiany. Kluczową sprawę wytłuściłem.
>Jacku własność po coś istnieje.
Zgadzam się. I nawet doszedłem po co.
> Wg mnie jest przejawem hierarchii w środowisku homo sapiens
Napisałeś to już 1000 razy, choć nigdzie podstaw swojego poglądu nie uzasadniłeś.
> Idąc dalej tym tokiem myślenia, hierarchia jest źródłem > współdziałania
Mylisz pojęcia. Nie jest źródłem. Jest tylko niekiedy potrzebna do współdziałania, choć nie niezbędna.
> Nie ma współdziałania, nie ma współdecydowania, > nie ma wspólnego celu dla wszystkich bez istnienia hierarchii.
Życie ludzkie składa się z dużo większej ilości sytuacji, niż współdziałanie czy współdecydowanie. Znowu pokazujesz, jak bardzo zawężony masz horyzont.
> Własność (hierarchia) zatem istnieje po to abyśmy > wszyscy potrafili działać we wspólnym celu, co jest aż > nadto widoczne w koncernach, gdzie masy ludzi, tysiące > ludzi działają wspólnie, realizując wspólne cele.
Od dłuższego czasu szarley pisał Ci o przykładzie spółdzielni. Nie widziałem, byś się do niego odniósł. Znów tylko pokazujesz innym swój mały wycinek widzianej rzeczywistości, a jeszcze chcesz do niego przykrawać cały świat. I liczysz z olbrzymią nadzieją, że ktoś to kupi.
> Udział woli każdego z ludzi w kreowaniu wspólnego celu > jest bardzo różny. Od ogromnego wpływu niektórych ludzi > na wspólny cel do znikomego wpływu innych
Tak, bo nie każdemu zależy na tym samym w tym samym czasie i natężeniu.
> Kto posiada spory kapitał jest w społeczności > bardzo istotny, kto nie posiada żadnego kapitału jest bez znaczenia.
To nie dzieje się automatycznie. Zależy jeszcze, co z tym kapitałem zrobi. Znam ludzi, którzy przetrwonili setki tysięcy. W żadnej chwili swojego życia w społeczności nie byli bardzo istotni, ani nawet w średni stopniu.
> Ja chcąc oddziaływać na wpływ woli poszczególnych > ludzi na wspólne cele, chcąc oddziaływać na rozkład > kapitału zaproponowałem zmianę zasad. Piszesz "Byle > uczciwe wg uznanych powszechnie zasad." Kiedy ja właśnie > kwestionuję te zasady i twierdzę, że uczciwie znaczy inaczej, > że uczciwie jest wówczas kiedy nie ma VATu, podatku dochodowego, > przymusowej egzekucji długów, kar za zdradzenie cudzych tajemnic, > kiedy jest ewidencja kapitału, i demokratycznie określony > podatek od kapitału.
Możesz naprawdę dowolnie na ten temat pisać i nic to nie zmieni, dopóki nie zrozumiesz, że uczciwe zasady, o których ja napisałem nie są papierowym wytworem jednego człowieka i nie można ich dowolnie zmieniać, są po prostu wytworem ewolucji siedzącym głęboko w psychice ludzkiej. Zasady uczciwości na lepsze można zmieniać jedynie w harmonii z tym co już jest dobre, wiedząc jak jest wyryte i gdzie, znając tego genezę. Nigdy w oderwaniu.
>To jest uczciwie a to współczesne jest nieuczciwe
Nie uznajesz uczciwości obecnych zasad (nawet niekiedy ułomnych) w żadnej części, dlatego wg mnie jesteś skazany swoim wołaniu na porażkę.
> i niemoralne co uzasadnia choćby współczesny rozkład kapitału.
Współczesny rozkład kapitału jest często (choc nie zawsze) odzwierciedleniem zdolności ludzkich. Myślę, że to boli Cię najbardziej, Ty w swoim sercu nadal chcesz uchodzić za zdolnego i pełnego dobrej inwencji. A jaka jest rzeczywistość, którą sam wokół siebie stworzyłeś? Ona mówi sama za siebie.
> Komfort i bezpieczeństwo określonego człowieka bierze się stąd, że > jest on w społeczności istotny albo zupełnie nie.
Nie zgadzam się. Potrzeba komfortu i bezpieczeństwa, oraz jej materializacja bierze się z filogenetycznego impulsu w człowieku. Czyli z wewnątrz. Istotność społeczna, ani nieistotność nie przekreśla tych potrzeb.
> Albo 100 ludzi będzie pracowało na twój dobrobyt > albo ty będziesz pracował na dobrobyt kogoś innego.
Znów widzenie typowo monochromatyczne.
> Jacku nie będąc z tobą w zależności, widząc jabłko na > jabłoni, potrzebując tego jabłka, idę i zrywam.
Jeśli jabłoń nie jest moja, faktycznie nie jesteś ze mną w żadnej zależności.
C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Od dłuższego czasu szarley pisał Ci o przykładzie spółdzielni.> Nie widziałem, byś się do niego odniósł.Odniósł się. 30-08-2015 10:17 Cytat:A spółdzielczość Szarley to nie jest bynajmniej forma rozpraszania kapitału. To jest forma koncentracji kapitału. Faza przejściowa pomiędzy osobą fizyczną a spółką kapitałową. W moim modelu nie ma żadnych prezesikow rządzących cudzym mieniem jak swoim własnym. Rządzą jedynie właściciele
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odniósł się w tym sensie, że pokazuje jak nie rozumie jak to działa. Uważa, że to etap przejściowy etc. a tak przecież nie jest. > (spółdzielczość) to jest forma koncentracji kapitałuDobre!  Bez komentarza. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Każda osobowość prawna jest sposobem na zgromadzenie większej ilosci kapitału. Każda.
Gdyby istanilo tylko 100 ludzi ci nigdy wspólnie nie zawiazaliby spółdzielni czy spółki bowiem osobowość prawną ma sens jedynie w relacji człowiek wspólnie z człowiekiem przeciw innym ludziom.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Każda osobowość prawna jest sposobem na zgromadzenie > większej ilosci kapitału. Każda.
Jest możliwością, ale nic nie gwarantuje. Twój własny przykład świadczy tu aż nadto dobitnie o możliwości tylko.
> Gdyby istanilo tylko 100 ludzi ci nigdy wspólnie nie > zawiazaliby spółdzielni czy spółki bowiem osobowość prawną > ma sens jedynie w relacji człowiek wspólnie z człowiekiem przeciw innym ludziom.
Znów tylko Twoja projekcja, którą się nie pożywię. Jestem zmuszony ją odsunąć. Osobowość prawna z założenia jest po to, by ukonstytuować cel planowanego zamierzenia i środków: np. produkcję samochodów. Ustanowienie jej przeciw innym ludziom jest wypaczeniem jej celu, tu jak mantra powraca tylko Twoje osobiste skrzywienie. Jej cel jest inny i z reguły działa: to współpraca, dawanie środków do życia zatrudnionym w zamian za dostarczane usługi. I rzecz jasna w końcu własny zarobek. Dobry pan dba o swoich pracowników bo wie, że to procentuje. Głupi, zły lub niezdolny kłuje ich ostrogami, ale na dłuższą metę taki biznes albo mu obumiera, albo przekształca się w bardziej cywilizowany. Na ludzkiej krzywdzie daleko zajść nie można. To tylko iluzja, że można. Sam w głębi duszy wiesz, jak to jest. Chciałbyś odwiedzić swoich dawnych wierzycieli?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jej cel jest inny i z reguły działa: to współpraca, dawanie środków do życia zatrudnionym w zamian za dostarczane usługi. I rzecz jasna w końcu własny zarobek.
Oj Jacku to ukonstytuowanie, usprawnienie, zhierarchizowanie, pogłębienie współpracy ma ściśle określony cel - podjęcie wspólnie silniejszej konkurencji z otoczeniem i wzrost.
Wyobrażasz sobie zawiązanie spółki kapitałowej bez zamiaru wzrostu? Wyobrażasz sobie taki motyw wspólników iż gromadzą wspólnie pewien kapitał założycielski z takim zamiarem iż kapitał własny spółki nigdy nie urośnie?
Mam ci tłumaczyć co oznacza wzrost? O co chodzi we wzroście? Posiadasz 1 samochód a chciałbyś posiadać 100 samochodów. Posiadasz 1 pracownika a chciałbyś posiadać 100 pracowników. Posiadasz majątek wyceniony na 10.000zł a chciałbyś posiadać majątek wart 1.000.000zł.
Wyobraź sobie, że na Ziemi jest stała liczba pracowników, powiedzmy 1000 osób. Ty masz jednego pozostali kapitaliści mają ich 999 sztuk. Zdobywasz więcej pracowników i masz ich już 100, ile mają pozostali?
>Dobry pan dba o swoich pracowników bo wie, że to procentuje. Głupi, zły lub niezdolny kłuje ich ostrogami, ale na dłuższą metę taki biznes albo mu obumiera, albo przekształca się w bardziej cywilizowany. >Na ludzkiej krzywdzie daleko zajść nie można. To tylko iluzja, że można. >Sam w głębi duszy wiesz, jak to jest. Chciałbyś odwiedzić swoich dawnych wierzycieli?
Dobrze, że zaczynasz już używać pojęcia PAN. To odkrywa nieco istotę stosunków społecznych kapitalista-pracownik.
Bo widzisz ja nie tylko twierdzę, że władza ma sens tylko wtedy kiedy istnieje dla podwładnych a nie dla władcy ale twierdzę wręcz, że władza jest pożyteczna i konieczna dla zaistnienia współpracy. Twierdzę, że brak władzy niszczy zdolność współpracy. W kapitalizmie władza człowieka nad człowiekiem istnieje wtedy tylko gdy kapitał jest skoncentrowany. Tak więc zauważ, że wyraźnie podkreślam, że kapitał musi koniecznie być skoncentrowany, żeby ludzie byli społeczeństwem a nie zgrają niepowiązanych ze sobą ludzi. Taki ze nie komunista, co mi często zarzucasz, że spodziewam się rozpadu społeczeństwa wówczas gdyby wszyscy posiadali po równo.
Wg mnie ten sam rozpad społeczeństwa dzieje się wówczas kiedy kapitał jest nadmiernie skoncentrowany. Istnieje tylko pewne optimum siły społeczeństwa, siły współpracy i wzajemnego powiązania ludzi dla umiarkowanej koncentracji kapitału. Zapewniam cię, że kiedy już połowa ludzkości stanie się pracownikami połączonych w jedną firmę google, apple i amazonu to druga połowa ludzkości nie będzie miała jak wyżywić się a społeczeństwo zacznie się rozpadać pod wpływem bardzo silnych napięć.
Ci którzy będą mieli pracę wykupią w ramach "gromadzenia kapitału, oszczędzania, budowania rezerw, zabezpieczania przyszłości, odpowiedzialności za przyszłość dzieci" jak zwał tak zwał - WSZYSTKO. Całe masy ludzi nie będą miały zupełnie nic. Aż któregoś dnia ludzie, którzy nie mają nic do stracenia dojdą do wniosku, że nie ma sensu stosować się do dotychczasowych zasad, że to nie ma żadnego celu, żadnej przyszłości i zakwestionują te zasady. I słusznie, w przeciwnym razie będą wiedli życie niewolników, tak jak ja w tej chwili. Chyba nie potrafisz sobie wyobrazić jak ja odczuwam własne zniewolenie i do czego byłbym zdolny. Nie na żarty. Ale nie jestem idiotą, teraz nic nie zdziałam, muszę czekać, muszę przetrwać do innych czasów. Nie jestem jednak już częścią współczesnego społeczeństwa. Szczerze nie wierzę już we współcześnie powszechne wartości. To co współcześnie powszechnie uznane jest za DOBRE ja uznaję za ZŁE. Mój głos kompletnie nie liczy się - wiem. Czekam na cud.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dobrze, że zaczynasz już używać pojęcia PAN. To odkrywa nieco> istotę stosunków społecznych kapitalista-pracownik.A czy coś było tu zakryte? Jeśli tak, to co? Poradzisz odpowiedzieć, czy znów żeś bardzo zmęczony? > twierdzę wręcz, że władza jest pożyteczna i konieczna dla> zaistnienia współpracy.Niesamowite  > Twierdzę, że brak władzy niszczy zdolność współpracyMyślę, że problem tkwi w tym, że Ty zdaje się poznałeś tylko jeden rodzaj sprawowania władzy: siłowy. Byłeś kiedyś szefem. Ja też. Możesz napisać, w jaki sposób swoją władzę sprawowałeś? Jak działałeś, by ludzie Cię słuchali? Co robiłeś, jakich mechanizmów używałeś? > druga połowa ludzkości nie będzie miała jak wyżywić się a społeczeństwo> zacznie się rozpadać pod wpływem bardzo silnych napięć.Przeczytałem Twoje teorie i rozwinięcia tez, ale nie znalazłem w nich nic szszególnego. Głównie defetyzm. > Ci którzy będą mieli pracę wykupią w ramach "gromadzenia kapitału,> oszczędzania, budowania rezerw, zabezpieczania przyszłości,> odpowiedzialności za przyszłość dzieci" jak zwał tak zwał - WSZYSTKO.> Całe masy ludzi nie będą miały zupełnie nic.W Twojej obecnej sytuacji można się takich myśli spodziewać. Zmień pracę Krystkon. > Aż któregoś dnia ludzie, którzy nie mają nic do stracenia dojdą> do wniosku, że nie ma sensu stosować się do dotychczasowych zasad,> że to nie ma żadnego celu, żadnej przyszłości i zakwestionują te zasadyTo już było. > Chyba nie potrafisz sobie wyobrazić jak ja odczuwam własne zniewolenie> i do czego byłbym zdolny. Nie na żartyDobrze Ci radzę, zmień pracę. Inaczej obecna zniszczy Twoją psychikę zanim się obejrzysz. > muszę czekać, muszę przetrwać do innych czasów.Przetrwasz do innych czasów w większym kawałku, jeśli zmienisz pracę. > Szczerze nie wierzę już we współcześnie powszechne wartościTo widzimy w Twoich wpisach nie od dziś. Pytanie, czy wcześniej tak naprawdę wierzyłeś, a może żyłeś w Matrixie i byłeś tylko wytworem pop-kultury beznamiętnie trawiącym "wartości" z TV. > Mój głos kompletnie nie liczy się - wiem. Czekam na cud.Cuda były już dawno i nie wiadomo czy to prawda, dziś bym na to nie liczył. Dłużej bym nie zwlekał, tylko zmienił pracę. Ale to ja, Ty masz swój rozum i zrobisz co zaplanujesz, lub jak na nic się nie zdecydujesz - nie zmienisz i będzie jak dotąd, a prawdopodobnie gorzej. Powodzenia, pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >A czy coś było tu zakryte? Jeśli tak, to co? Poradzisz odpowiedzieć, czy znów żeś bardzo zmęczony?
Szarley do tej pory, że kapitał to żadna władza.
>Myślę, że problem tkwi w tym, że Ty zdaje się poznałeś tylko jeden rodzaj sprawowania władzy: siłowy. Byłeś kiedyś szefem. Ja też. >Możesz napisać, w jaki sposób swoją władzę sprawowałeś? Jak działałeś, by ludzie Cię słuchali? Co robiłeś, jakich mechanizmów używałeś?
A może problem w tym, że ty Jacku odsuwasz od siebie świadomość istoty podstawowego stosunku kapitalista-pracownik. Bo wiesz, ty w tej firmie konsultingowej czy gdzie tam pracujesz jesteś w pochodnym stosunku kapitalista-pracownik siódma woda po kisielu. Pomówmy Jacku o podstawowym stosunku, w jakim sam tkwię, i jaki tworzy współczesny świat. Pomówmy o stosunkach jakie panują w zakładach wytwórczych, w których ludzie pracują na akord. W mojej firmie pracuje kilku takich ludzi, którzy najwyraźniej kochają swoją pracę. Działają jak automaty, skoncentrowani są wyłącznie na wykonaniu kolejnych zadań, wyglądają jakby nic innego w swoich życiach już nie mieli tylko kolejne zadanie do wykonania.
>Przeczytałem Twoje teorie i rozwinięcia tez, ale nie znalazłem w nich nic szszególnego. Głównie defetyzm.
Ależ ja wierzę, że może udać się. Myślisz, ze męczyłbym się miesiącami znosząc cierpliwie kolejne upokorzenia gdybym w to nie wierzył? Wierzę, że uda mi się osiągnąć zmiany społeczne. Naprawdę. Uda się. To tylko kwestia czasu. Może ciebie po prostu przygnębia perspektywa proponowanych zmian? Jeśli tak to jestem przekonany, że to w pierwszym odruchu. W kolejnych pomyślisz o tym już inaczej.
>W Twojej obecnej sytuacji można się takich myśli spodziewać. >Zmień pracę Krystkon.
Zmienię bo w przeciwnym wypadku zwariuję jeśli już to nie nastąpiło. Ta praca z całą pewnością nie jest dla mnie.
>To widzimy w Twoich wpisach nie od dziś. Pytanie, czy wcześniej tak naprawdę wierzyłeś, a może żyłeś w Matrixie i byłeś tylko wytworem pop-kultury beznamiętnie trawiącym "wartości" z TV.
Jestem zaprzeczeniem siebie samego sprzed kilku lat. Sam nie rozumiem jak to możliwe. Pamiętam swoje wcześniejsze wartości, myśli, dążenia ale to wszystko właściwości obcego mi człowieka. Przypuszczam, że to kwestia odpowiedzialności za wiele dzieci w połączeniu z całkowitą bezsilnością i silnym poczuciem zagrożenia egzystencji. Kilka traumatycznych przeżyć i już. Tylko zgaduję skoro pytasz. W każdy razie chcę już czegoś zupełnie innego i pech chce, że wbrew powszechnym potrzebom. Taka destrukcyjna osobowość.
>Cuda były już dawno i nie wiadomo czy to prawda, dziś bym na to nie liczył. Dłużej bym nie zwlekał, tylko zmienił pracę. Ale to ja, Ty masz swój rozum i zrobisz co zaplanujesz, lub jak na nic się nie zdecydujesz - nie zmienisz i będzie jak dotąd, a prawdopodobnie gorzej.
O co ci chodzi? Wezmę pierwszą pracę jaka wpadnie mi w ręce o ile tylko będę liczył na cokolwiek lepsze stosunki pracownicze. Przecież ja marzę o dniu, w którym stamtąd wyjdę i nigdy już tam nie wrócę. Wolałbym już chyba siedzieć w więzieniu. Nie potrafię wyobrazić sobie już większego poniżenia. Nie żartuję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >Nie potrafię wyobrazić sobie już większego poniżenia. O czym Ty mówisz? Szef razem z Tobą myje klamki po nocach i daje Ci za to ekstra kasę a Ty mówisz o jakimś poniżeniu?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Nie potrafię wyobrazić sobie już większego poniżenia. >O czym Ty mówisz? >Szef razem z Tobą myje klamki po nocach i daje Ci za to ekstra kasę a Ty mówisz o jakimś poniżeniu?
Przecież nie mycie drzwi ale bycie psem drugiego człowieka, bycie w zależności w której twoja wola dla nikogo nie ma żadnego znaczenia.
A zaprotestujesz i lecisz na pysk z małymi dziećmi na ulicę z cudzego mieszka bowiem nic nie należy do ciebie a ci, do których wszystko należy działają w zmowie odrzucając wszystkich, którzy im sprzeciwia się.
Jestes w relacji kapitalista-pracownik w roli pracownika? Jeśli nie posiadasz własności, oszczędności, należności to jesteś po prostu psem i niewolnikiem. W razie sprzeciwu będziesz miał przeciw sobie całe społeczeństwo z funkcjonariuszami państwa na czele.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>Nie potrafię wyobrazić sobie już większego poniżenia. >>O czym Ty mówisz? >>Szef razem z Tobą myje klamki po nocach i daje Ci za to ekstra kasę a Ty mówisz o jakimś poniżeniu? >Przecież nie mycie drzwi ale bycie psem drugiego człowieka, bycie w zależności w której twoja wola dla nikogo nie ma żadnego znaczenia.
Kłamiesz. Określa to stosunek pracy i regulamin któremu się tak dziwisz.
Mam proste pytanie. Jeśli twoja praca nie jest akordowa. To na ile oceniasz relację swojej pracy do tego co dostajesz na wypłatę.
1000 euro=100% pracy... 75%? 105%
Jeśli np. umówiłeś się na 1000 euro za miesiąc to tyle oczekujesz na koniec. Twój TYRAN jeszcze nie wie jaki będzie zwrot. Może uda mu się odzyskać 80% pracy od ciebie a może faktycznie wydymie cię na 105%.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Kłamiesz. Określa to stosunek pracy i regulamin któremu się tak dziwisz. >Mam proste pytanie. Jeśli twoja praca nie jest akordowa. To na ile oceniasz relację swojej pracy do tego co dostajesz na wypłatę. >1000 euro=100% pracy... 75%? 105% >Jeśli np. umówiłeś się na 1000 euro za miesiąc to tyle oczekujesz na koniec. Twój TYRAN jeszcze nie wie jaki będzie zwrot. Może uda mu się odzyskać 80% pracy od ciebie a może faktycznie wydymie cię na 105%.
Zupełnie nie rozumiem twojego pytania. Wykonuję swoją pracę najlepiej jak potrafię choć czasami świadomie zwalniam kiedy wyraźnie czuję wyczerpanie organizmu. Ostatnio kiedy już zacząłem widzieć czarne plamy przed oczami starałem się odpocząć podczas pracy, zwolniłem. Czy to było 80% nie potrafię powiedzieć. Być może i bez zwolnienia nie stracilbym przytomności i wszystko byłoby ok ale nie chciałem ryzykować po prostu źle czułem się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Kłamiesz. Określa to stosunek pracy i regulamin któremu się tak dziwisz. >>Mam proste pytanie. Jeśli twoja praca nie jest akordowa. To na ile oceniasz relację swojej pracy do tego co dostajesz na wypłatę. >>1000 euro=100% pracy... 75%? 105% >>Jeśli np. umówiłeś się na 1000 euro za miesiąc to tyle oczekujesz na koniec. Twój TYRAN jeszcze nie wie jaki będzie zwrot. Może uda mu się odzyskać 80% pracy od ciebie a może faktycznie wydymie cię na 105%. >Zupełnie nie rozumiem twojego pytania.
Próbuje się dowiedzieć czy potrafisz określić równowartość swojej pracy.
1000 wbitych gwoździ po euro za gwoździa=1000 euro przez miesiąc pracy.
Są różne systemy płac. Zadaniowe, akordowe, z kilometra, na godziny.
>Wykonuję swoją pracę najlepiej jak potrafię choć czasami świadomie zwalniam kiedy wyraźnie czuję wyczerpanie organizmu. Ostatnio kiedy już zacząłem widzieć czarne plamy przed oczami starałem się odpocząć podczas pracy, zwolniłem. Czy to było 80% nie potrafię powiedzieć. Być może i bez zwolnienia nie stracilbym przytomności i wszystko byłoby ok ale nie chciałem ryzykować po prostu źle czułem się.
Ale zawsze dostajesz (przykładowo) 1000 euro.
Dla ciebie to praca ponad siły i rozumiem że powinieneś robić mniej za tą samą kasę. Ale dajmy na to ktoś inny robi to samo i jeszcze szuka sobie zajęcia.
Okej. Tną ci zakres prac ale kasa zostaje. Ten drugi robi dalej za to samo robiąc to samo.
Okej. Dochodzisz do momentu że wyrabiasz się z robotą dostajesz za to 1000 euro. Teraz pytanie będąc świadomy że czasem coś ściemniłeś idziesz do szefa i informujesz go o tym żeby obciął ci wypłatę czy też tuszujesz to przed nim?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Myślę że niewielu mogłoby to zrobić lepiej ode mnie. Jestem w bardzo dobrej formie fizycznej pomijając wpadkę z nieleczona infekcja bakteryjna i powiklaniami o czym świadczy choćby praca od blisko 2 lat z jednym wpadkowym dniem przerwy i masa przepracowanych weekendów.
Nie mam nic do ukrycia. Jeśli nie mówię o wszystkim to tylko dlatego, że unikam kontaktu a nie dlatego że taje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >Jeśli nie mówię o wszystkim to tylko dlatego, że unikam kontaktu a nie dlatego że taje. Kurde genialne
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Kurde genialne
Ale o co chodzi? Gość nie ma zdolności samodzielnie ocenić efektów mojej pracy jeśli sam do niego nie przyjdę i sam tej oceny nie dokonam? To ma być jakiś zarzut? A może usprawiedliwienie?
Czekam dnia, w którym moja droga przez życie i człowieka rozejdą się i więcej nie spotkamy się w naszych zyciach. Liczę także, że potem spotkamy się jeszcze w piekle jednak już w odwrócone hierarchii.
Myślę, że nasze nieporozumienia w rozmowie wynikają ze zderzenia sprzecznych wartości. Nie rozumiem co farmer chce w ten sposób wyrazić. Nie rozumiem wytracenia episode. To jest jakiś zarzut o to, że oszukuję i kłamię? Że przedsiębiorca musi wliczac koszty kłamstw i oszustw pracowników. O co w tym chodzi Bozek jeden wie tylko.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | >>Kurde genialne >Ale o co chodzi? Gość nie ma zdolności samodzielnie ocenić efektów mojej pracy jeśli sam do niego nie przyjdę i sam tej oceny nie dokonam? Jeśli płaci za efekty a nie za godziny pracy, to wszystko ok. Sądzisz, że szef nie ma prawa wiedzieć, który pracownik wolniej pracuje albo jest nie w formie do pracy? Sądzę, że takie informacje powinny być jawne i myślę, że ktoś to powinien szefowi powiedzieć, by mógł na tej podstawie dokonywać decyzji personalnych.
>Liczę także, że potem spotkamy się jeszcze w piekle jednak już w odwrócone hierarchii. Ale co on Ci zrobił?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nic mi nie zrobil. Po prostu nagle znalazłem się w otoczeniu odmiennie moralnych ludzi, których on akurat jest doskonałą reprezentacja.
Nie ma winy nie zapowiadam też żadnej kary. Po prostu byłoby ROBRZE gdybym okazał się diabłem większym od gościa i stąd to nawiązanie do piekielnej hierarchii. A piekle jak to w piekle. Zwykle diabelskie sprawki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >Nic mi nie zrobil. Rozumiem. Tak z bezinteresownego odruchu serca życzysz mu piekła.
>Nie ma winy nie zapowiadam też żadnej kary. Po prostu byłoby ROBRZE gdybym okazał się diabłem większym od gościa i stąd to nawiązanie do piekielnej hierarchii. A piekle jak to w piekle. Zwykle diabelskie sprawki. Co to znaczy? Że akceptujesz taką sytuację, tylko chcesz, żeby odwróciły się role?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Rozumiem. Tak z bezinteresownego odruchu serca życzysz mu piekła.
Nie martw się zbytnio, chłopak może i wierzy w feng shui ale w piekło po śmierci już na pewno nie. Ja już jestem w piekle więc drugie mi nie potrzebne. To tylko taka alegoria nienawiści. Nienawiści nie nawet do konkretnego człowieka ale wyznawanych przez niego wartości.
>Co to znaczy? Że akceptujesz taką sytuację, tylko chcesz, żeby odwróciły się role? Nie nie akceptuję tej sytuacji. Sprzeciwiam się jej. Jednak dla swojego sprzeciwu od 1.000 osób usłyszałem już 1.000.000 razy f**k off leniwy, bezwartościowy, niezdrowy na umyśle, nieinteligentny, niezdolny, pesymistyczny, słaby, nierobie. Znając więc już nieco myśli, wnioski, wartości swoich rozmówców pozwalam sobie chwilami na odrobinę przenośni.
Bynajmniej nie chcę mieć władzy nad człowiekiem. Chcę jak najszybciej zapomnieć o jego i jemu podobnych ludzi istnieniu. W moim położeniu finansowym to jednak niemożliwe. Jak to Szarley mówi nie przed mercedesem tego będę klęczał to przed mercedesem innego a jeśli nie uklęknę to lecę na pysk z cudzego mieszkania wprost na ulicę. Jaki mam wybór?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Mano (1060 punktów) |
> Jednak dla swojego sprzeciwu od 1.000 osób usłyszałem już 1.000.000 razy f**k off leniwy, bezwartościowy, niezdrowy na umyśle, nieinteligentny, niezdolny, pesymistyczny, słaby, nierobie.Czy to znaczy, że 1000 osób się myli a jeden Krystkon nie? > Bynajmniej nie chcę mieć władzy nad człowiekiem. Chcę jak najszybciej zapomnieć o jego i jemu podobnych ludzi istnieniu. W moim położeniu finansowym to jednak niemożliwe. Jak to Szarley mówi nie przed mercedesem tego będę klęczał to przed mercedesem innego a jeśli nie uklęknę to lecę na pysk z cudzego mieszkania wprost na ulicę. Jaki mam wybór?Pomidor.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Właśnie Mamo. 1000 osób myli się a ja nie. Tak to widzę. Gdybym widział to inaczej już dawno nie byłoby mnie tu. Stoja za mną wyższe od współczesnych wartości i jestem o tym święcie przekonany. Wygram tą walkę. Stanie na moim. Tak będzie choć łatwo to nie przyjdzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Mano (1060 punktów) |
> Właśnie Mamo. 1000 osób myli się a ja nie. Tak to widzę.... > Wygram tą walkę. Stanie na moim. Tak będzie choć łatwo to nie przyjdzie.Szczęść Boże!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >>Rozumiem. Tak z bezinteresownego odruchu serca życzysz mu piekła. >Nie martw się zbytnio, chłopak może i wierzy w feng shui ale w piekło po śmierci już na pewno nie. Ja już jestem w piekle więc drugie mi nie potrzebne. To tylko taka alegoria nienawiści. Nie ma znaczenia, czy życzysz mu piekła dosłownego czy alegorycznego. Nie zmienia to faktu, że życzysz mu źle, chociaż nic Ci nie zrobił. A jego wierzenia tu już całkiem nie mają nic do rzeczy.
>Bynajmniej nie chcę mieć władzy nad człowiekiem. >>>Liczę także, że potem spotkamy się jeszcze w piekle jednak już w odwrócone hierarchii.
>Chcę jak najszybciej zapomnieć o jego i jemu podobnych ludzi istnieniu. >>> Liczę także, że potem spotkamy się jeszcze w piekle jednak już w odwrócone hierarchii.
Chyba muszę powrócić do mojej wcześniejszej stopki, tym bardziej, że moje pytania sprzed 2 miesięcy pozostały bez odpowiedzi.
Krystkon sam nie wie, czego chce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zastanów się episod. Rozmawiamy o częściowo sprzecznych systemach wartości. Ja widzę człowieka wyzyskujacego innych ludzi, narzucajacego innym opresyjnie własną wolę a człowiek sam siebie widzi jako jednostkę doskonalsza od innych, pracowita, odpowiedzialną, kreatywna. Gość wierzy i nie tylko on, że świat się na nim opiera i gdyby nie jego przywódcza rola bydło startowałoby się nawzajem.
Ja zresztą też wierzę, że gość jest we właściwej pozycji społecznej ale niestety nadmiar władzy zrodził patologie w stosunkach pracowniczych. Zbyt wielu ludzi zabiega o pracę, zbyt łatwo poddają się woli kapitalisty a to budzi w kapitaliscie coraz to większe roszczenia.
Kapitalista jest zły w tym sensie, że wyznaje pewne aspoleczne wartości wartości ale to tak samo jak Jacek, Szarley czy Rafał. Nie jest winny mojego niedobrego położenia więcej niż oni.
Zbrodnia polega na aspolecznych wartościach i przekonaniach, które w umysłach ich posiadaczy jawia się jako społeczne.
Czy gościowi życzę źle? Życzę mu podobnego do mojego cierpienia, żeby mógł od tego zmadrzec - zmienić poglądy, wartości, intencje i dążenia. Nie chcialbym jego strachu lecz zrozumienia innych i uwzględnienia ich potrzeb.
Ale na razie nie mogę tego się po człowieku spodziewać, skoro nie mogę się tego spodziewać i po całym społeczeństwie.
Wiem czego chcę. Wyraziłem to wielokrotnie w okularach i o nich jest ta rozmowa. Nie wiesz czego chcę to podpowiadam. Zmiany systemu podatkowego, zmiany sposobu kreacji i emisji pieniądza, powszechnej, jasnej i rozproszonej księgi kapitału, limitu cyfrowego portfela, dodatniego i udanego związanego z wartością posiadanej, opodatkowania własności, chcę zakazu przymusowej egzekucji długów, zniesienia osobowości prawnej i ograniczonej odpowiedzialności, chcę śmierci biurokracji, płatnych usług medycznych, widocznych wyborów stawek podatkowych itd. Nie zamierzam ustąpić, chcę żeby wszyscy pozostali ustapili.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | > powszechnej, jasnej i rozproszonej księgi kapitału, Kto ma się tym zajmować, ile godzin dziennie i za co?
>chcę zakazu przymusowej egzekucji długów, Czyli konkretnie - jaką formę egzekucji długu chcesz zostawić?
>zniesienia osobowości prawnej i ograniczonej odpowiedzialności, W jaki sposób chcesz wyegzekwować odpowiedzialność pracownika?
>chcę śmierci biurokracji, Kto ma się zajmować ewidencją składników majątku, każdego roweru itp.
Te pytania (oprócz przedostatniego) wiszą od 2 miesięcy. Nie wiesz, to się nie chwal, że wiesz, o co walczysz. Uprzedzałem, rozwiej moje podejrzenia.
Nie to nie.
Póki co
Krystkon sam nie wie, czego chce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> powszechnej, jasnej i rozproszonej księgi kapitału, >Kto ma się tym zajmować, ile godzin dziennie i za co?
Odnoszę wrażenie, że mój opis dla systemu kreacji, emisji pieniądza, ewidencji własności i podatkowy jest niekompletny. Musi być w nim jeszcze kasa za utrzymanie księgi. Muszę to poprawić, korzystając ze wzoru bitcoina. Darmowa księga będzie jak linux, nikt nie będzie chciał z tego korzystać.
>>chcę zakazu przymusowej egzekucji długów, >Czyli konkretnie - jaką formę egzekucji długu chcesz zostawić?
Konkretnie to chciałbym aby w powszechnej księdze kapitału, systemie ewidencji własności i pieniądza zmian na własnych kontach mogli dokonywać wyłącznie właściciele i już nikt inny. Czyli, że nie sposób odebrać przymusowo pieniędzy czy własności innemu człowiekowi. Egzekucja długów musiałaby się zatem zawierać wyłącznie w selekcji kandydata na dłużnika. Pożyczasz komu chcesz, temu, kto ma dobrą opinię, pożyczasz bo wierzysz, że odda a jeśli nie odda sam to masz pecha i możesz zemścić się rozgłoszeniem negatywnej opinii ale nie możesz swojemu dłużnikowi odebrać niczego siłą.
>>zniesienia osobowości prawnej i ograniczonej odpowiedzialności, >W jaki sposób chcesz wyegzekwować odpowiedzialność pracownika?
Egzekucja odpowiedzialności pracownika zawiera się w wyborze kandydata na pracownika. Możesz przy tym stosować dowolne metody. Jeśli pracownik zniszczy twoją własność nie możesz mu siłą odebrać jego własności, bo nikt poza nim nie może nią dysponować, ale możesz go zwolnić i nagłośnić negatywną opinię o nim.
>>chcę śmierci biurokracji, >Kto ma się zajmować ewidencją składników majątku, każdego roweru itp.
Sam zgłaszasz świadectwo własności mienia do zarejestrowania bowiem świadectwo staje się źródłem własności. Poprawię opis dla systemu ewidencji własności i wkleję jeszcze raz opis tego
>Te pytania (oprócz przedostatniego) wiszą od 2 miesięcy. Nie wiesz, to się nie chwal, że wiesz, o co walczysz.
Wielokrotnie już na to odpowiedziałem, teraz ponownie. System ewidencji mienia już opisywałem i zrobię to ponownie ale już nie dziś.
>Uprzedzałem, rozwiej moje podejrzenia.
Jutro, pojutrze spróbuję jeszcze raz odpowiedzieć na te pytania ze szczegółami. Bo teraz już praktycznie śpię.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Egzekucja długów musiałaby się zatem zawierać wyłącznie w selekcji kandydata na dłużnika. Ty serio sądzisz, że kobieta, która zosta z dwójką dzieci bez alimentów nie selekcjonowała kandydata na ojca swoich dzieci?
Twoją opinię na temat egzekucji alimentów znam, powinny być nieegzekwowalne przymusem więc niegzekwowalne wcale
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | > Musi być w nim jeszcze kasa za utrzymanie księgi. Muszę to poprawić, korzystając ze wzoru bitcoina.Popraw i zobaczymy, czy przypadkiem nie będzie tabunów bezproduktywnych biurokratów wypełniających kwity na kogoś. > Konkretnie to chciałbym aby w powszechnej księdze kapitału, systemie ewidencji własności i pieniądza zmian na własnych kontach mogli dokonywać wyłącznie właściciele i już nikt inny. Czyli, że nie sposób odebrać przymusowo pieniędzy czy własności innemu człowiekowi.> Egzekucja długów musiałaby się zatem zawierać wyłącznie w selekcji kandydata na dłużnika. Pożyczasz komu chcesz, temu, kto ma dobrą opinię, pożyczasz bo wierzysz, że odda a jeśli nie odda sam to masz pecha i możesz zemścić się rozgłoszeniem negatywnej opinii ale nie możesz swojemu dłużnikowi odebrać niczego siłą.O tym wiem, ale nie o to pytałem. Szczegółowy opis sytuacji jest w tym porzuconym przez Ciebie wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,673728#w677457Chodzi o sytuację, kiedy ktoś przejadł debet i stracił majątek. Cytat:No ale weź pod uwagę, że takie zdarzenie powoduje, że ty osobiście jako członek społeczności zostajesz wykluczony z obrotu gospodarczego. Jeśli posiadałeś coś na własność a system zacznie odejmować ci utracone 100.000 wartości mienia, stracisz wszelką własność bo nie będziesz w stanie zapłacić podatku, utracisz wszelkie dochody, bo wszystko zostanie zjedzone przy wpływie. Będziesz skończony.
> Egzekucja odpowiedzialności pracownika zawiera się w wyborze kandydata na pracownika. Możesz przy tym stosować dowolne metody.> Jeśli pracownik zniszczy twoją własność nie możesz mu siłą odebrać jego własności, bo nikt poza nim nie może nią dysponować, ale możesz go zwolnić i nagłośnić negatywną opinię o nim.Ale w ten sposób zmniejszysz odpowiedzialność pracownika, a chciałeś zwiększyć. > Poprawię opis dla systemu ewidencji własnościok. > Jutro, pojutrze spróbuję jeszcze raz odpowiedzieć na te pytania ze szczegółami.Czekam. Nie spiesz się, dopracuj swój system, Póki co
Krystkon sam nie wie, czego chce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Popraw i zobaczymy, czy przypadkiem nie będzie tabunów bezproduktywnych biurokratów wypełniających kwity na kogoś.Na szybko to mogłaby być pochodna bitcoina lecz już z przypisanym adresem portfela do konkretnego człowieka, łańcuchem bloków ze zmienionym już sposobem kreacji jednostek, dwustronnym podpisem transakcji przelewu (podpisuje nie tylko wysyłający lecz także odbierający) i samodzielnie określoną opłatą za transakcje, które przypadają właścicielom węzłów potwierdzających transakcje. Generalną ideą byłoby samodzielne określenie opłaty za transakcje przelewu, która ustawiałaby przelew w określonej hierarchii ważności. Z tych opłat utrzymywane byłby serwisy zapisujące łańcuch bloków. > O tym wiem, ale nie o to pytałem.> Szczegółowy opis sytuacji jest w tym porzuconym przez Ciebie wątku:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,673728#w677457> Chodzi o sytuację, kiedy ktoś przejadł debet i stracił majątek.W normalnej sytuacji w moim modelu nie możesz zrobić minusa bez pokrycia choć wszystkie możliwe przypadki trudno mi sobie wyobrazić. Normalna sytuacja jest taka, nabywasz lub wytwarzasz mienie. Zgłaszasz niezarejestrowane mienie do systemu w celu państwowej ochrony własności prywatnej i uzyskujesz dla niego cyfrowe świadectwo własności, którym możesz dysponować. Posiadane przez ciebie świadectwo podlega wycenie przez wszystkich użytkowników systemu, którzy zechcą je wycenić, do wysokości posiadanych przez nich środków pieniężnych a wycena jest jednocześnie ofertą zakupu mienia. W każdej chwili możesz dowolną ofertę zaakceptować, przyjąć środki pieniężne tracąc świadectwo własności. Średnia z wycen stanowiłaby podstawę podatku od własności i jednocześnie podstawę przyznania ujemnego limitu portfela. Od momentu wyceny twojego mienia system automatycznie pobiera podatek z twojego portfela w tym również z przyznanego ujemnego debetu w razie braku wartości dodatniej. Przyznany ujemny limit portfela jest średnią ze wszystkich wycen a zatem jest mniejszy od najwyższej wyceny. W razie niemożliwości pobrania podatku następuje przepływ opodatkowanego świadectwa własności i środków pieniężnych z najwyższej wyceny. Przepływ środków pieniężny zawsze w tej sytuacji powinien wystarczyć na pokrycie ujemnego stanu konta. Jedyna sytuacja, w której mógłby pozostać ujemny stan konta to taki, kiedy właściciel portfela wydaje wszystkie pieniądze z przyznanego ujemnego limitu portfela i jednocześnie upadają w jednej chwili wszystkie wyceny ponad średnią wycen tak że pozostała najwyższa wycena nie pokrywa ujemnego stanu konta. Taka sytuacja losowo wydaje się zdarzeniem niemożliwym i jeśli jednak zdarzyłaby się to byłaby raczej wynikiem zamierzonego działania. Wykluczenie z systemu kogoś na skutek ujemnego stanu konta kto z zamiarem do ujemnego stanu konta doprowadził nie byłoby ostatecznie takie złe. Nie sądzę, żeby to mogło być powszechnych problemem. > >Jeśli pracownik zniszczy twoją własność nie możesz mu siłą odebrać jego własności, bo nikt poza nim nie może nią dysponować, ale możesz go zwolnić i nagłośnić negatywną opinię o nim.> Ale w ten sposób zmniejszysz odpowiedzialność pracownika, a chciałeś zwiększyć.Nie sądzę. Mój model nie wyklucza budowy wszelkich dobrowolnych systemów oceny pracowników, które mogą szybko stać się podstawą zatrudnienia. Takie systemy wkrótce i tak rozwiną się. > Czekam. Nie spiesz się, dopracuj swój system,> Póki coZagadujesz mnie o techniczne rozwiązanie dla utrzymania powszechnej, rozproszonej księgi kapitału i opłat z tym związanych. Na dziś wzorowałbym się na BTC ze zmienionym sposobem kreacji jednostek, przypisaniem adresu portfela do tożsamości człowieka i samodzielnie określanymi opłatami za przelewy nadającymi przelewom priorytet. Jutro pewnie przyniesie kolejne rozwiązania dla tej idei.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Nie nie akceptuję tej sytuacji. Sprzeciwiam się jej. To zmień, k***, pracę, już Ci to pisałam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Nie nie akceptuję tej sytuacji. Sprzeciwiam się jej. >To zmień, k***, pracę, już Ci to pisałam.
Na weekend miałem wysłać właśnie jakieś CV, które pewnie wyladowalyby w koszu ale rozmawiałem tu, więc na razie muszę iść do tej którą jeszcze na szczęście mam. Wszystko lepsze od bezrobocia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Wszystko lepsze od bezrobocia. To na pewno, ale po kiego licha w takim razie tkwisz tu i "rozmawiasz", zamiast zająć się swoimi sprawami? Ja na przykład, jak mam coś do załatwienia, to idę i to załatwiam, zamiast jęczeć na forum, że nie mam na nic czasu, bo... siedzę na forum. Na forum siedzę tylko w wolnych chwilach. Lubię sobie pogadać, ale znam (i mam) też inne ciekawe zajęcia. Nie płacz i nie pisz, tylko wysyłaj to CV, ale już, raz dwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wszystko lepsze od bezrobocia. Bezrobocie jest najgorsze tylko dla tych, dla których priorytetem jest napracowanie się.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Wszystko lepsze od bezrobocia. >Bezrobocie jest najgorsze tylko dla tych, dla których priorytetem jest napracowanie się. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Bezrobocie to już jest najwyższa forma ponizenia człowieka przez człowieka. Nawet uwięzienie i zabicie tak nie poniża.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Bezrobocie to już jest najwyższą forma ponizenia człowieka przez człowieka. >Nawet uwięzienie i zabicie tak nie poniża.
Dla tych, ktorzy pracuja na czarno i tylko teoretycznie sa bezrobotni tez?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Bezrobocie to już jest najwyższa forma ponizenia człowieka przez człowieka.Bezrobocie to kasa za free z budżetu, tak samo zarabiają wywyższeni władzą. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Bezrobocie to już jest najwyższa forma ponizenia człowieka przez człowieka.> Bezrobocie to kasa za free z budżetu, tak samo zarabiają wywyższeni władzą.  To nie jest kasa za NIC to jest kasa za to, że się kompletnie dla innych nie liczysz ale wciąż jesteś ich gatunkiem i możesz z nimi rozmnażać się. A wywyzszeni władza dostają kasę za decydowanie za innych. Wiesz jak niektórzy panicznie boją się anarchii? Współdzialanie bez władzy jest niemozliwe. Nawet w kolektywnych decyzjach ktoś jeden inicjuje wspólny wybór. Ta inicjatywa jest już władzą nad pozostałymi. Bez władzy człowieka nad człowiekiem nie ma kolaczy. Dlatego pogrążony w kryzysie kapitalizm ma się świetnie i nie ma wobec niego alternatywny bo jest efektywnym systemem władzy. To co stanowi bardzo mierna alternatywe dla kapitału to urzednicze nakazy i egzekucje oparte na demokratycznych wyborach urzędników. Alternatywny wobec kapitału system władzy o niskiej efektywności ale o wystarczającej efektywności żeby taka Koreą Pn trwała.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>[bezrobocie] to jest kasa za to, że się kompletnie dla innych nie liczysz Każdy, komu płacą się liczy.
>wywyzszeni władza dostają kasę za decydowanie za innych Wywyższeni władzą sami sobie biorą.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Każdy, komu płacą się liczy.
No tak, kasa jest dlatego, żeby jednak bezrobotny cokolwiek liczył się dla robotnych.
>Wywyższeni władzą sami sobie biorą.
Siłę daje im wiara pozostałych w to, że mają władzę a co nakażą należy wykonać. Samiec alfa zaspokaja się pierwszy, nic się nie zmieniło.
Proponuję poparcie moich postulatów albowiem między innymi postuluję taką konstrukcję gotówki i świadectw własności w jednej, powszechnej, rozproszonej, jawnej księdze kapitału, ażeby nikt prócz właściciela nie mógł tknąć jego własności nawet gdyby tego bardzo chciał. Wówczas żadna władza z wyboru już niczego sobie sama już nie weźmie a co najwyżej zostanie jej dane.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Proponuję poparcie moich postulatówJa tak nie działam, ale staram się demaskować co oczywistsze błędy Twoich (i nie tylko) oponentów. > między innymi postuluję taką konstrukcję gotówki i świadectw własności w jednej, powszechnej, rozproszonej, jawnej księdze kapitału, ażeby nikt prócz właściciela nie mógł tknąć jego własności nawet gdyby tego bardzo chciałObiecująco brzmi, aż żałuję, że nie jestem mocna w krystkonizmie. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Obiecująco brzmi, aż żałuję, że nie jestem mocna w krystkonizmie.  Własność ma sens tylko wtedy, kiedy nikt oprócz właściciela, nawet duch święty, nie ma prawa nią dysponować. Jeśli uznamy za źródło własności świadectwo własności wytworzone technikami kryptograficznymi tak, że jedynie osoba znająca klucz będzie mogła nim zadysponować i nikt inny nie będzie mógł tego zrobić nawet gdyby tego bardzo chciał to będzie to względnie prawidłowa forma własności. Żaden sędzia, żaden urzędnik, żaden komornik ani złodziej nikt nie będzie w stanie siłą odebrać drugiej osobie świadectwa własności. Świadectwo własności będzie mógł innej osobie oddać jedynie właściciel o ile tego zechce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Mano (1060 punktów) |
> Własność ma sens tylko wtedy, kiedy nikt oprócz właściciela, nawet duch święty, nie ma prawa nią dysponować.> Jeśli uznamy za źródło własności świadectwo własności wytworzone technikami kryptograficznymi tak, że jedynie osoba znająca klucz będzie mogła nim zadysponować i nikt inny nie będzie mógł tego zrobić nawet gdyby tego bardzo chciał to będzie to względnie prawidłowa forma własności. Żaden sędzia, żaden urzędnik, żaden komornik ani złodziej nikt nie będzie w stanie siłą odebrać drugiej osobie świadectwa własności. Świadectwo własności będzie mógł innej osobie oddać jedynie właściciel o ile tego zechce.Powoli zbliżasz się do istniejącego ładu i porządku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Powoli zbliżasz się do istniejącego ładu i porządku.
Nie żartuj. Współcześnie każda umowa kredytowa jest budowana od początku do końca na założeniu, że wolno użyć przemocy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Powoli zbliżasz się do istniejącego ładu i porządku. >Nie żartuj. Współcześnie każda umowa kredytowa jest budowana od początku do końca na założeniu, że wolno użyć przemocy.
Ilu ludzi powierzyłoby swoje pieniądze bankom bez tego założenia? Ty oddałbyś swoje pieniądze takiemu bankowi?
Ja nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Powoli zbliżasz się do istniejącego ładu i porządku. >>Nie żartuj. Współcześnie każda umowa kredytowa jest budowana od początku do końca na założeniu, że wolno użyć przemocy. >Ilu ludzi powierzyłoby swoje pieniądze bankom bez tego założenia? >Ty oddałbyś swoje pieniądze takiemu bankowi? >Ja nie.
Aż zastanawiam się do czego nawiazujesz? Nie żartuj tylko, że do przymusu państwowego wobec banków. Słyszałeś kiedyś o egzekucji wobec banku? Komornik z Koziej Wólki miałby takiemu bankowi rachunek zająć? Gdzie?
Bankom, kiedy brakuje, doplaca się z vatu zebranego od biedoty w Biedronce.
Egzekucje prowadzi się wyłącznie dla banków i zawsze wobec biedoty, nigdy inaczej, więc bądź nieco bardziej poważny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Prawo nieegzekwowalne przestaje być prawem, umowa nieegzekwowalna przestaje być umową Ty proponujesz system umów, praw, których nikt nie egzekwuje, tak może być! Tak nawet jest! W małych społecznościach, sam takie w Syberii widziałem Ale nie w 80-milionowej Republice federalnej! Obudź się! > Egzekucje prowadzi się wyłącznie dla banków i zawsze wobec biedoty, nigdy inaczej, więc bądź nieco bardziej poważny.W końcu Ty się na tym znasz > >Ilu ludzi powierzyłoby swoje pieniądze bankom bez tego założenia?> >Ty oddałbyś swoje pieniądze takiemu bankowi?Znów migasz się od odpowiedzi Cytat:Ty oddałbyś swoje pieniądze takiemu bankowi? > Aż zastanawiam się do czego nawiazujesz?DO PRAWA. Prawa państwowego, które gwranatuje mi, że powierzone bankowi depozyty odzyskam, że właściciel banku ne powie "przykro mi, pieniądze są moje". W Twoim systemie bez jakiejkolwiek egzekucji zobowązań właściciel banku (oczywiście jednopersonalny) po prostu zabrałby depozyty i... co mu zrobisz? Zawstydzisz go? Kiś kiś paluszkiem postrugasz? Podobnie jak ojciec niepłacący alimentów, też się zasroma i ... nadal nie zapłaci i co mu zrobisz? > Nie żartuj tylko, że do przymusu państwowego wobec banków. Słyszałeś kiedyś o egzekucji wobec banku?Owszem Lehman Brothers został zlicytowany > Komornik z Koziej Wólki miałby takiemu bankowi rachunek zająć? Gdzie?A który bank rachunek klienta skonfiskował? Bo skoro żaden to chyba jednak się państwowej egzekucji boją. Bo czegóżby? AmberGold bankiem nie był i się nie bał....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie po to zaistniala gotowka, żeby ją jej właściciel bankom w posiadanie oddawał. Pożyczenie pieniędzy to tworzenie pieniędzy. Deponowanie pieniędzy to tworzenie pieniędzy. Kreacja pieniądza bezgotowkowego w postaci zapisu długów jest nie tylko źródłem inflacji lecz także nadmiernej koncentracji kapitału.
Nie po to zdobyles gotówkę, żeby komuś dać nią dysponować. Ty jesteś właścicielem i tylko ty powinieneś móc korzystać z własnych oszczędności.
Wypożyczenie pieniędzy narusza istotę pieniędzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Po wielotygodniowej dyskusji, krystkon wreszcie przyznał, że w jego systemie też będzie potrzebna przemoc Po wielotygodniowej dyskusji wykrztusił wreszcie, że nie powinno być praw autorskich ani patentów
Teraz znów wymyślasz kwadratowe jaja, żeby coś udowodnić, zamiast wprost napisać: Krystkon jest przeciwny istnienia banków, istnieniu depozytów i kredytów Piszże otwartym tekstem, łatwiej Cię będzie zrozumieć
>Nie po to zaistniala gotowka, żeby ją jej właściciel bankom w posiadanie oddawał. Wolno mi dać ją na pomnożenie.
>Pożyczenie pieniędzy to tworzenie pieniędzy. Jakiś dowód? >Deponowanie pieniędzy to tworzenie pieniędzy. Jakiś dowód?
>Kreacja pieniądza bezgotowkowego w postaci zapisu długów jest nie tylko źródłem inflacji lecz także nadmiernej koncentracji kapitału. Jakiś dowód ? (oprócz oczywiście nieśmiertelnego płaczu, że pracujesz 13 godzin na dobę)
>Nie po to zdobyles gotówkę, żeby komuś dać nią dysponować. Ja mam prawo nawet darować moją gotówkę, komu tylko zechcę
>Ty jesteś właścicielem i tylko ty powinieneś móc korzystać z własnych oszczędności. Powtórzę: mam prawo nawet darować moją gotówkę, komu tylko zechcę
>Wypożyczenie pieniędzy narusza istotę pieniędzy. Jakiś dowód?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czymże Szarleyu jest mnożenie pieniędzy poprzez wypożyczenie pieniędzy? Dojeniem biedoty, która w walce o przetrwanie realizuje twoje, nie swoje cele? Jakaś pracę dla kogoś wykonujesz, że ci się dochód należy? Czy po prostu beznamietnie wyzyskujesz słabszych, słabszych fizycznie, intelektualnie, emocjonalnie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Czymże Szarleyu jest mnożenie pieniędzy poprzez wypożyczenie pieniędzy? Wypożyczeniem komuś, kto potrzebuje, zainwestuje, pomnoży i podzieli się ze mną zyskiem
Przyznałeś się już do dwóch rzeczy, przyznaj prosto i trzecią, że jesteś za likwidacją banków Świadczy o tym propozycja likwidacji egzekucji zobowiązań, świadczy o tym to co piszesz o korzyściach z lokat Dlaczego nie napiszesz po prostu "jestem za likwidacją banków" ??
>Dojeniem biedoty, która w walce o przetrwanie realizuje twoje, nie swoje cele? >Jakaś pracę dla kogoś wykonujesz, że ci się dochód należy? Czy po prostu beznamietnie wyzyskujesz słabszych, słabszych fizycznie, intelektualnie, emocjonalnie?
Ojeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej jaki ten szarley podły! Pieniądze w banku trzyma, wyzyskuje!!!!!! Sam milion kredytu na budowę domu wziąłem . Ktoś mnie wyzyskał? OK wyzyskał, ale mam dom, a on odsetki. Ja jestem zadowolony, on też. Ty nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przyznałeś się już do dwóch rzeczy, przyznaj prosto i trzecią, że jesteś za likwidacją banków
Popatrz jaki człowiek ma ciasny umysł i jak ciężko cokolwiek sobie uświadomić.
Rozumując podobnie do ciebie zbudowałem taki postulat: 7. Różnice społeczne są naturalnym wynikiem różnic fizycznych czy intelektualnych pomiędzy ludźmi, można i należy je akceptować. Nie ma jednak w społeczeństwie miejsca dla znaczących różnic społecznych ani też usprawiedliwienia dla ich istnienia poza chciwością i egoizmem wybranych jednostek. Rozmiar różnic społecznych winny regulować podatek od własności, ograniczenie oszczędności w pieniądzu, zakaz przymusu uznania cudzej własności prywatnej i zakaz przymusu egzekucyjnego.
Teraz widzę, jaki ten postulat jest agresywny, narzucający i jednocześnie absurdalny. W tej chwili posługuję się argumentem, iż mieć możliwość zabronić innej osobie jest sytuacją przymusową i źródłem władzy nad tą osobą a w swoim postulacie posługuję się pojęciem zakazu.
I jestem wciąż podobny w myśleniu do ciebie, bo choć wiem, że żadnego zakazu być nie powinno i że każdy zakaz jest trwale związany z przymusem i władzą, to nie potrafię tego problemu rozwiązać omijając zakazy i nakazy.
Niemniej spróbuję teraz przebudować ten postulat na taki: 7. Różnice społeczne są naturalnym wynikiem różnic fizycznych, intelektualnych i emocjonalnych pomiędzy ludźmi, można i należy je akceptować. Zbyt duże różnice, nadmiar władzy człowieka nad człowiekiem, staje się jednak źródłem patologicznych stosunków społecznych, których właściwością są bardzo silne napięcia i potężne antagonizmy mogące prowadzić do wzajemnego wyniszczenia się. Społeczność powinna zatem postępować wg takich zasad społecznych, które znoszą możliwość powstania nadmiernych różnic.
Myślę, że taka ogólna forma jest lepsza od tej sugerującej, że muszą to być podatki kapitałowe itd. W gruncie rzeczy chodzi przecież o to, żeby ograniczyć wszelkie formy nadmiernej hierarchii i nie tylko tej stworzonej w rozkładzie kapitału.
Napisałem zakaz przymusu egzekucyjnego a powinienem był napisać przyjęcie zasad, które powodują, że wszelka przymusowa egzekucja staje się bezskuteczna. Intuicyjnie można już wywnioskować, że istnieją takie metody opisu kapitału, które nie dają możliwości zmiany zapisu komukolwiek poza właścicielem w wymiarze jego własności. Bitcoin jest takim rozwiązaniem. Posiadasz dajmy na to 3 BTC, przychodzi komornik, żeby przemocą odebrać ci je, jednak BTC są w sieci a hasła tylko w twojej głowie, więc o ile nie uwięzi cię, nie złamie cię, nie poda LSD abyś z pomieszania myśli hasła mu wyjawił to nic nie zrobi z twoimi BTC nawet gdyby on i jeszcze 1000 ludzi razem bardzo tego chcieli. Więc zasady, wg których przymusowa egzekucja stanie się po prostu bezskuteczna a nie zakaz egzekucji jest prawidłowym rozwiązaniem.
Szarleyu banki to tylko pewna organizacja powstała dla zaspokojenia określonych potrzeb. Banki to wynik tego, że ktoś potrzebuje kasę pożyczyć i tego, że ktoś chce ją pożyczyć. Mogę sobie chcieć i mógłby sobie chcieć choćby i najpotężniejszy urzędnik, żeby banki zniknęły lecz dopóki w ludziach będzie tlić się potrzeba pożyczenia pieniędzy i wola ich wypożyczenia banki będą istniały i nikt na to nic nie poradzi.
Nie chce aby banki zniknęły, niech sobie będą, lecz niech wypożyczają pieniądze na takich zasadach, wg których nikt prócz właściciela nie da rady przelać pieniędzy za niego, nawet gdyby tego bardzo chciał. To miałoby zmienić tak oblicze pożyczek, że pożyczający pożycza wierze, że dłużnik będzie chciał dobrowolnie oddać, bo jeśli nie zechce, to nikt go do tego nie zmusi.
Zaproponowałem także Szarleyu zmianę sposobu kreacji i emisji pieniądza. Wg moich postulatów potrzebę ludzi na kredyt ma zaspokajać ujemny limit portfela pojawiający się zaraz po nabyciu, wycenionej, opodatkowanej własności.
>Świadczy o tym propozycja likwidacji egzekucji zobowiązań, świadczy o tym to co piszesz o korzyściach z lokat
Chcę zmienić system pieniężny wpływając na zdolności koncentracji kapitału. To prawda, że w gruncie rzeczy chodzi mi o zniesienie korzyści z lokat, podobnie zresztą jak i o zabicie pozostałych dochodów kapitałowych. Nie zapominaj Szarleyu jednak, że mamy do czynienia ze światem o niewyobrażalnie wielkich różnicach społecznych i władzy człowieka nad człowiekiem tak potężnej, że prowadzi do patologicznych stosunków, patrz choćby moja praca i moje poczucie zniewolenia.
Ja w odróżnieniu od ciebie szukam sposobu na zniesienie nadmiernych różnic społecznych bez gróźb, kar i katów ale poprzez zbudowanie takich zasad, wg których z dobrowolnych wyborów wszystkich ludzi wynikną tylko umiarkowane różnice społeczne.
>Dlaczego nie napiszesz po prostu >"jestem za likwidacją banków" ??
Niech sobie będą lecz każdy człowiek powinien mieć możliwość bezpiecznego posiadania własnej gotówki poza bankiem raz, wszystkie depozyty, pożyczki, kredyty powinny być zbudowane na takiej podstawie, że jedynie właściciel gotówki może zadysponować gotówką i już nikt więcej. Spłata długu musi zatem być zawsze dobrowolna i nigdy przymusowa.
>Ojeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej jaki ten szarley podły! Pieniądze w banku trzyma, wyzyskuje!!!!!!
Podły bo wyznaje wartości budujące świat obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa i jeszcze kłamie, że jest tej biedzie i bogactwu przeciwny. Broni potężnych różnic we współczesnym świecie zębami i pazurami i łże w żywe oczy, że walczy z nimi.
>Sam milion kredytu na budowę domu wziąłem . Ktoś mnie wyzyskał?
Kredyt na bańkę i ostał ci się dom na pół bańki? Wyzyskani są ci, którzy pomimo zapierdolu od świtu do nocy nie mają nic własnego a ledwie starcza im, żeby się jakiś śmieci najeść.
OK wyzyskał, ale mam dom, a on odsetki. Ja jestem zadowolony, on też. Ty nie. Nie wyglądasz mi na wyzyskiwanego. Robisz raczej co chcesz, raczej się nie przepracowujesz, raczej niczego ci nie brakuje. Takie sprawy, jak choroby zawodowe, bieda, poniżenie w pracy są ci całkowicie obce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>Przyznałeś się już do dwóch rzeczy, przyznaj prosto i trzecią, że jesteś za likwidacją banków >Popatrz jaki człowiek ma ciasny umysł i jak ciężko cokolwiek sobie uświadomić. Noooo. trochę trwało zanim przyznałeś, że w Twoim wymarzonym świecie przemoc egzekucyjna też będzie miała miejsce Trochę trwało zanim przyznałeś że wszystkie retoryczne popisy to jedynie uzasadnienie dla Twojego poglądu, że odmawiasz autorom książek, kompozycji, pomysłów jakichkolwiek praw do upominania się o dochody z tytułu wykonanej pracy. Teraz sianem okładasz pogląd, że jesteś zwolennikiem likwidacji banków, ale ten pogląd wyłazi z Twoich wpisów jak słoma z butów
>I jestem wciąż podobny w myśleniu do ciebie, bo choć wiem, że żadnego zakazu być nie powinno i że każdy zakaz jest trwale związany z przymusem i władzą, to nie potrafię tego problemu rozwiązać omijając zakazy i nakazy.
To też wreszcie przyznałeś, że Twój system opiera się na nakazach i zakazach o wiele bardziej ograniczających wolności ludzi niż dzsiejsze
>Myślę, że taka ogólna forma jest lepsza od tej sugerującej, że muszą to być podatki kapitałowe itd. W gruncie rzeczy chodzi przecież o to, żeby ograniczyć wszelkie formy nadmiernej hierarchii i nie tylko tej stworzonej w rozkładzie kapitału. No wreszcie! Wreszcie zrozumiałeś, że inne podatki też mogą spełniać założone cele.
>Napisałem zakaz przymusu egzekucyjnego a powinienem był napisać przyjęcie zasad, które powodują, że wszelka przymusowa egzekucja staje się bezskuteczna. A czym to się różni? Nie istnieje prawo bez egzekucji Nie istnieją społeczeństwa bez praw
>Bitcoin jest takim rozwiązaniem.
Bitcoin to najlepsza ilustracja Twojego świata bez egzekucji praw Bitcoin to szklane paciorki. Wystarczy pierwszy sprzedawca, który odmówi jego przyjęcia i co mu zrobisz? Nic. Nie ma egzekucji, nie ma bitcoina
>Szarleyu banki to tylko pewna organizacja powstała dla zaspokojenia określonych potrzeb. Banki to wynik tego, że ktoś potrzebuje kasę pożyczyć i tego, że ktoś chce ją pożyczyć. Mogę sobie chcieć i mógłby sobie chcieć choćby i najpotężniejszy urzędnik, żeby banki zniknęły lecz dopóki w ludziach będzie tlić się potrzeba pożyczenia pieniędzy i wola ich wypożyczenia banki będą istniały i nikt na to nic nie poradzi. Nikt ? to po co z nimi walczysz?
>Nie chce aby banki zniknęły, niech sobie będą, lecz niech wypożyczają pieniądze na takich zasadach, wg których nikt prócz właściciela nie da rady przelać pieniędzy za niego, nawet gdyby tego bardzo chciał. To miałoby zmienić tak oblicze pożyczek, że pożyczający pożycza wierze, że dłużnik będzie chciał dobrowolnie oddać, bo jeśli nie zechce, to nikt go do tego nie zmusi. Czyli chcesz likwidacji banków. Krystkon!!! Kto o zdrowych zmysłach pożyczy pieniądze bez gwararncji zwrotu? Jakie będzie oprocentowanie kredytów obarczonych takim ryzykiem? Obudźże się. To co proponujesz jest fajne, ale może istnieć w niewielkiej społeczności, Nie w Niemczech!
>Zaproponowałem także Szarleyu zmianę sposobu kreacji i emisji pieniądza. Wg moich postulatów potrzebę ludzi na kredyt ma zaspokajać ujemny limit portfela pojawiający się zaraz po nabyciu, wycenionej, opodatkowanej własności. Kredyt dostępny jedynie dla bogatych. Dla biednych proponujesz zakaz bezpłatnej służby zdrowia zakaz bezpłatnej edukacji zakaz stypendiów i zakaz egzekucji wynagrodzeń i zakaz praw pracowniczych
>Nie zapominaj Szarleyu jednak, że mamy do czynienia ze światem o niewyobrażalnie wielkich różnicach społecznych i władzy człowieka nad człowiekiem tak potężnej, że prowadzi do patologicznych stosunków, Tak, masz rację, tylko dlaczego chcesz to jeszcze umocnić? Dlaczego w Twoim systemie nawet jamalski gazociąg, nawet rafineria w Rotterdamie mają być jednopersonalnymi własnościami? Przecież to jeszcze umocni "niewyobrażalnie wielkie różnice". Nie dostrzegasz tego?
>patrz choćby moja praca i moje poczucie zniewolenia. Napisałeś, że masz pracę, której Niemcy Ci zazdroszczą, więc nie narzekaj. Zarabiasz tyle, że polska salowa czy sklepowa zemdlałaby na widok takiejkasy więc nie narzekaj. Poczucie zniewolnenia to Twoje subiektywne odczucie, Sam namalowałeś sobie kredą kraty.
>Ja w odróżnieniu od ciebie szukam sposobu na zniesienie nadmiernych różnic społecznych bez gróźb, kar i katów ale poprzez zbudowanie takich zasad, wg których z dobrowolnych wyborów wszystkich ludzi wynikną tylko umiarkowane różnice społeczne. To chyba musisz zmnienić DNA gatunku.
>>Dlaczego nie napiszesz po prostu >>"jestem za likwidacją banków" ?? >Niech sobie będą lecz ..Spłata długu musi zatem być zawsze dobrowolna i nigdy przymusowa. Niech sobie będą lecz niech ich nie będzie. Tak jak z prawami autorskimi. Pozwalasz żeby były, ale żeby nie obowiązywały
>Podły bo wyznaje wartości budujące świat obrzydliwej biedy i obrzydliwego bogactwa i jeszcze kłamie, Za to znów dostałeś minusa
>>Sam milion kredytu na budowę domu wziąłem . Ktoś mnie wyzyskał? >Kredyt na bańkę i ostał ci się dom na pół bańki? 1 Drobne nieporozumienie. Kredyt brałem w czeskim banku 2 TY i tylko TY wymyśliłeś sobie że mój dom jest wart pół miliona złotych ja tego nigdy nie napisałem. To świadczy o Twoim problemie, że nie rozmawiasz z ludźmi tylko ze swoją projecją tychże.
>Wyzyskani są ci, którzy pomimo zapierdolu od świtu do nocy nie mają nic własnego a ledwie starcza im, żeby się jakiś śmieci najeść. Berlin jest straszny. Wracaj do Lądka ! >Nie wyglądasz mi na wyzyskiwanego. Tu napisałeś o zniewoleniu. miałem kredyt, mam depozyt, więc wg CIEBIE albo byłem albo jestem zniewolony >Robisz raczej co chcesz Tak >raczej się nie przepracowujesz, Bo zdrowie nie pozwala. >raczej niczego ci nie brakuje. Zdrowia, niestety. >Takie sprawy, bieda, poniżenie w pracy są ci całkowicie obce. Tak. Każdy ma to co lubi, ty lubisz być poniżany, to jesteś poniżany
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Takie sprawy, bieda, poniżenie w pracy są ci> > całkowicie obce.> Tak. Każdy ma to co lubi, ty lubisz być poniżany,> to jesteś poniżanyĆma lecąca ku światłu świecy nie jest winna swojemu cierpieniu. Krystkon też nie jest winny swojej biedzie i poniżeniu w pracy, gdyż załapano go w Afryce jak sobie biegał z piką w ręku (żona czekała z dziećmi w szałasie robiac strawę) zakuto w kajdany na galerze i przywieziono do Berlina razem z dziećmi i żoną wbrew woli wszystkich. Uwaga! Mam swiadomość że to filmowa historia, zastrzegam pomysł - może jakiś oskar wpadnie 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Krystkon też nie jest winny swojej biedzie Jeśli uznajemy społeczną hierarchię, to zawsze ktoś okaże się wobec wartości ją tworzących najsłabszy i znajdzie się w tej hierarchii najniżej; pytanie czy winny swojego położenia jest ów najsłabszy, czy system istnienie najsłabszych zakładający.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli uznajemy społeczną hierarchię, to zawsze ktoś > okaże się wobec wartości ją tworzących najsłabszy i znajdzie > się w tej hierarchii najniżej
Zgadzam się.
> pytanie czy winny swojego położenia jest ów > najsłabszy, czy system istnienie najsłabszych zakładający.
Nie spotkałem systemu, w którym nie byłoby jakichś słabych. Są natomiast systemy gorzej, lub lepiej zajmujące się słabymi. Krystkoński jest z tych gorszych. Wina to w ogóle skomplikowana sprawa. Najpierw ustalmy, co rozumiemy pod tym pojęciem. Wg moich obserwacji istnieje dobra wina i zła. W dobrej winie rozumiem pod tym pojęciem ciężar konsekwencji własnych decyzji. Jeśli z winnego w taki sposób zdejmiemy nagle ciężar cierpienia, tak naprawdę dołożymy mu go jeszcze, gdyż prawdopodobnie nic się ze swoich doświadczeń nie nauczy.
Zawsze wzbudza we mnie wątpliwość, a nawet niechęć człowiek, którzy na ślepo prubuje odbierać innym ich cierpienie "jak leci".
Żyjąc w opresywnym, niesprawiedliwym systemie nie musimy się czuć winni własnych etycznych wyborów, choćby byłyby one piętnowane karami. I często się nie czujemy, co daje nam paradoksalnie siłę, by z takim systemem walczyć.
Jednak nie czuć winy, a ją wyprzeć to dwie różne rzeczy.
Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > pytanie czy winny swojego położenia jest ów najsłabszy, czy system istnienie najsłabszych zakładający.> Nie spotkałem systemu, w którym nie byłoby jakichś słabych.A dowód, by takie systemy były niemożliwe spotkałeś? > istnieje dobra wina i złaGdyż, jeśli się uprzemy, to możemy powołać pojęcie "dobrego zła"? Przypisywanie komuś winy to inaczej przypisywanie mu sprawstwa zła... > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę...Lub wino, zważając wszakże, by było dobre... Choć niektórzy twierdzą, złego wina nie ma. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A dowód, by takie systemy były niemożliwe spotkałeś?Nie spotałem, ale znam z opowiadań taki system, gdzie nie ma słabych i wszyscy są szczęśliwi. To niebo  > > istnieje dobra wina i zła> Gdyż, jeśli się uprzemy, to możemy powołać pojęcie "dobrego zła"?Uprzeć się zawsze możemy, dużo zależy od tego, co pod tym pojęciem rozumiemy. Ja nie wiem  > Przypisywanie komuś winy to inaczej przypisywanie> mu sprawstwa zła...Winę niekoniecznie kojarzę tylko ze złem. To pojemniejsze. Poza tym nie czuję się na siłach, by komuś coś takiego przypisywać. Po prostu domyśłam sie przy kim stoi wina, nie ja jednak jestem demiurgiem. > >Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę...> Lub wino, zważając wszakże, by było dobre...Tak, zważając  > Choć niektórzy twierdzą, złego wina nie ma.  Inni twierdzą, że kobieta jak wino, co razem z tym co zauważyłaś u niektórych przeczy głośnej sentencji Bogusława Lindy z "Psów" o kobietach 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >A dowód, by takie systemy były niemożliwe spotkałeś?> NieWięc masz powód, by poszukiwać. > system, gdzie nie ma słabych i wszyscy są szczęśliwi. To niebo  Są przesłanki by wierzyć w nieziszczalność niebiańskiego systemu? > Winę niekoniecznie kojarzę tylko ze złem.To zapoznaj się z definicją tego pojęcia. > przeczy głośnej sentencji Bogusława Lindy z "Psów" o kobietach  Przeczy, bo to ZŁE "Psy" były. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >>A dowód, by takie systemy były niemożliwe spotkałeś?> >Nie> Więc masz powód, by poszukiwać.A gdzie ten powód? > >system, gdzie nie ma słabych i wszyscy są szczęśliwi. To niebo  > Są przesłanki by wierzyć w nieziszczalność niebiańskiego systemu?Zależy, o jakich przesłankach myślisz. W przestrzeni wiary tak. > >Winę niekoniecznie kojarzę tylko ze złem.> To zapoznaj się z definicją tego pojęcia.Nie opieram się tylko na definicji, ale również na obserwacjach psychologów. Winę można dziedziczyć, wówczas mamy do czynienia z czymś takim jak poczucie winy bez osobistej winy. > >przeczy głośnej sentencji Bogusława Lindy z "Psów" o kobietach  > Przeczy, bo to ZŁE "Psy" były.  Puszyste kuleczki - psinki wyrosły na złe psy. Bywa 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> A gdzie ten powód?Powodem jest możliwość powstania lepszych zasad społecznych. > Nie opieram się tylko na definicji, ale również na obserwacjach psychologów.A gdzie ci Twoi psychologowie zaobserwowali "dobrą winę"?  > Winę można dziedziczyć, wówczas mamy do czynienia z czymś takim jak poczucie winy bez osobistej winy.To może nie samą winę, lecz poczucie winy można dziedziczyć?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >A gdzie ten powód?> Powodem jest możliwość powstania lepszych zasad społecznych.I Ty poszukujesz  > To może nie samą winę, lecz poczucie winy można dziedziczyć?Napisałem o kojarzeniu winy. Kojarzenie, a wina to nie do końca to samo.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Kojarzenie, a wina to nie do końca to samo. Nie twierdzę, że kojarzenie jest winą, lecz że nie istnieje dobra wina.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Kojarzenie, a wina to nie do końca to samo. >Nie twierdzę, że kojarzenie jest winą, lecz że nie istnieje dobra wina. > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Jacek ma na myśli - dobre poczucie winy - dobre z Pt. widzenia Jacka bo na skutek cierpień delikwent chce w efekcie tego czego chce Jacek
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacek ma na myśli - dobre poczucie winyDokładnie. > dobre z Pt. widzenia JackaNie tylko. Z punktu widzenia również Twojego. Pomaga Ci zrozumieć swój błąd i odpokutować. > bo na skutek cierpień delikwent chce w efekcie> tego czego chce JacekNa skutek cierpień delikwent chce przede wszystkim o wszystkim zapomnieć. Chce magicznego resetu i amnezji. To, co chce lub nie chce Jacek ma tu małe znaczenie. Delikwent chce magicznego resetu, a tu.. nie dośc że Jacek, to jeszcze V kolumna: własne poczucie winy. No kurza twarz!!! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie twierdzę, że kojarzenie jest winą, lecz że nie istnieje dobra wina.
Robisz dygresję od tego co napisałem wcześniej, mówiłem o zjawiskach 'okołowinnych', stąd słowo 'kojarzenie'. Tak, nie istnienie dobra wina. Ale pokuta zwiazana m.in. z odczuwaniem winy bywa już dobra. Krystkon próbuje to zrzucić, ale wszystko czego się dotknie robi byle jak, na szybko i bez głębszej refleksji. Byle nie bolało, byle się z dołka czem prędzej wygrzebać.
Od miesięcy widać, gdzie ma obywateli potencjalnie żyjacych w jego sytemie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Nie twierdzę, że kojarzenie jest winą, lecz że nie istnieje dobra wina.> Robisz dygresję..Sprostowałam. A w oboczne tematy to Ty się zagłębiasz.  > mówiłem o zjawiskach 'okołowinnych'Co było właśnie dygresją, bo ja wcześniej pisałam o winie. > Tak, nie istnienie dobra wina.Nie istnieje. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>uznamy za źródło własności świadectwo własności wytworzone technikami kryptograficznymi [...] Świadectwo własności będzie mógł innej osobie oddać jedynie właściciel o ile tego zechce. W takim razie zabór mienia będzie się opierał na wywoływaniu chęci oddania swojego świadectwa własności.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>W takim razie zabór mienia będzie się opierał na wywoływaniu chęci oddania swojego świadectwa własności.
Tak bowiem przymus egzekucyjny jest w swej naturze zwykłym przymusem, czyli robieniem drugiemu człowiekowi czegoś na siłę i wbrew jego woli.
I choć Szarley powie zaraz, że przymusy bywają złe i dobre i akurat państwowy przymus egzekucyjny jest bardzo dobry, to ja twierdzę, że jest tak samo zły jak i wszelka pozostała forma przemocy.
Szarleyu zapyta to jak odzyskać to co się należy? Więc ja odpowiadam nie stworzyć ani jednego stosunku, w którym dluznik nie chciałby wykonać swojego zobowiązania dobrowolnie.
Na co Szarleyu natychmiast wyskoczy, że kredyty niemożliwe, że ubezpieczenia niemożliwe, że stosunek pracy niemożliwe bo źródłem wszystkiego jest państwowy przymus egzekucyjny. Ja na to odpowiadam, że bzdura i że to wszystko jest możliwe bez państwowej przemocy choć będzie inne.
Na co Szarleyu, że dzieci zginą bez alimentów, zapowiadajac że chętnie pomoże tym dzieciom lecz jedynie w taki sposób, że nastraszy i zmusi rodzica a sam od siebie nie da ani centa. A ja tłumaczę Szarleyowi, że aby rodzic mógł poczuć odpowiedzialność za własne dziecko musi wpierw czuć, że o czymkolwiek samodzielnie decyduje we własnym życiu. Współczesny system wypływa z siebie ludzi popychadla, którzy słusznie czują, że nie mogą zdecydować o czymkolwiek a zatem i przestają czuć jakąkolwiek odpowiedzialność. Nie czują się odpowiedzialni nawet za siebie samych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >I choć Szarley powie zaraz, że przymusy bywają złe i dobre i akurat państwowy przymus egzekucyjny jest bardzo dobry, to ja twierdzę, że jest tak samo zły jak i wszelka pozostała forma przemocy. Nie wiesz, co powie Szarley, bo czytasz tylko to co pisze Twoja projekcja Szarleya
>Szarleyu zapyta to jak odzyskać to co się należy? Więc ja odpowiadam nie stworzyć ani jednego stosunku, w którym dluznik nie chciałby wykonać swojego zobowiązania dobrowolnie. Czyli nie przekładać książki nie wymyślać nowinek bo bez takiego stosunku.... Czy ty czasem czytasz swoje wlasne słowa?
>Na co Szarleyu natychmiast wyskoczy, że kredyty niemożliwe, że ubezpieczenia niemożliwe, że stosunek pracy niemożliwe bo źródłem wszystkiego jest państwowy przymus egzekucyjny. Ja na to odpowiadam, że bzdura i że to wszystko jest możliwe bez państwowej przemocy choć będzie inne.
Ale mimo setek ponowień tego pytania nie odpowiedziałeś JAK to się stanie. Jak cud to sprawi.
>Na co Szarleyu, że dzieci zginą bez alimentów, zapowiadajac że chętnie pomoże tym dzieciom lecz jedynie w taki sposób, że nastraszy i zmusi rodzica a sam od siebie nie da ani centa. A dlaczego ja mam finansować alimenta na cudze dzieci? Mam swoje na utrzymaniu
>A ja tłumaczę Szarleyowi, że aby rodzic mógł poczuć odpowiedzialność za własne dziecko musi wpierw czuć, że o czymkolwiek samodzielnie decyduje we własnym życiu. A jak nie poczuje? A CO JEŚLI NIE POCZUJE TEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI?????
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Na co Szarley, że dzieci zginą bez alimentów, zapowiadajac> > że chętnie pomoże tym dzieciom lecz jedynie w taki sposób,> > że nastraszy i zmusi rodzica a sam od siebie nie da ani centa.> A dlaczego ja mam finansować alimenta na cudze dzieci? Mam swoje na utrzymaniuSzarley, wbrew pozorom to co pisze między wierszami Krystkon jest spójne. Krystkon_1976 Cytat:domyślam się Jacku co ciebie może tak demotywować w moich postulatach. Czujesz, że w związku z nimi mogłaby spaść na ciebie jak grom z jasnego nieba odpowiedzialność za innych ludzi. Lecz ty jej nie chcesz Ja nie chcę odpowiedzialności za innych ludzi - to prawda. Szarley nie chce finansować alimentów na cudze dzieci - to też prawda. Krystkon wobec tego wq**wiony, gdyż: a) Jacek nie chce przejąć odpowiedzialności za Krystkona i finansowo mu pomóc, zdejmując z niego również odium winy przyjęciem nowego systemu i potwierdzeniem tym samym pozytywnego wkładu Krystkona (!) w społeczeństwo. b) szarley nie chce finansować dzieci Krystkona, nie chce zdjąć z niego odium winy (niekompetencji) przyjęciem nowego systemu i potwierdzeniem tym samym pozytywnego wkładu Krystkona (!) w społeczeństwo. Krystian, dobrze to rozumiem? Edit: c) wredna Lily też nie chce www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w683387
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>> Na co Szarley, że dzieci zginą bez alimentów, zapowiadajac >>> że chętnie pomoże tym dzieciom lecz jedynie w taki sposób, >>> że nastraszy i zmusi rodzica a sam od siebie nie da ani centa. >Ja nie chcę odpowiedzialności za innych ludzi - to prawda. >Szarley nie chce finansować alimentów na cudze dzieci - to też prawda.
To nie tak. Niby nie chcesz odpowiadać za cudze dzieci, ale nie protestujesz przeciwko pomocy socjalnej, stypendiom, ochronkom, leczeniu, edukacji dzieci finansowanym z Twoich podatków.
Krystkon jak zwykle obraża sugerując zęby ociekające krwią niewiniątek.
>Krystkon wobec tego wq**wiony, gdyż: d) On też musiałby płacić podatki na cudze dzieci, a po to wymyśla swoje postulaty, żeby przekonać innych że to ci inni mają płacić na niego i jego dzieci
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Niby nie chcesz odpowiadać za cudze dzieci, ale nie protestujesz > przeciwko pomocy socjalnej, stypendiom, ochronkom, leczeniu, > edukacji dzieci finansowanym z Twoich podatków.
Oczywiscie, bo to jest humanitarne. Ważna jest jednak kolejność i priorytet. Zdejmowanie z ojca obowiazku alimentacyjnego i zapewnienie dziecku warunków lepszych (większe dopłaty), niż miałby z ojcem jest postawieniem spraw na głowie, a przede wszystkim jest niepedagogiczne ze względu na ojca.
>> Krystkon wobec tego wq**wiony, gdyż: > d) On też musiałby płacić podatki na cudze dzieci, a po > to wymyśla swoje postulaty, żeby przekonać innych że to ci > inni mają płacić na niego i jego dzieci
Tak, on jest 'zbyt cierpiący' żeby to robić. Zbyt ubezwłasnowolniony, żeby brać odpowiedzialność, wychowywać itd. Wszystko dla niego jest 'zbyt', choc ryzyko sam wybrał. Dlatego uważam, że cierpi słusznie i tyle jeszcze będzie musiał wycierpieć, aż zrozumie, że użalanie się nad sobą i snucie fantazji na temat bitcoinów i nowego ładu, do niczego go nie doprowadzi. Na razie nie rozumie, jak jego obecna postawa jest nieuczciwa. Jeszcze ma nadzieję - więc jest, gdzie jest.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> A ja tłumaczę Szarleyowi, że aby rodzic mógł poczuć >> odpowiedzialność za własne dziecko musi wpierw czuć, >> że o czymkolwiek samodzielnie decyduje we własnym życiu. > A jak nie poczuje? > A CO JEŚLI NIE POCZUJE TEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI?????
Nie może poczuć odpowiedzialność za własne dziecko = rozgrzeszenie. O to w końcu mu chodzi: nie czuć winy, nie podjąć za nic odpowiedzialności, zwłaszcza za własne wybory z 2008r.
A najlepiej zostać dzieckiem, mniejszym od własnych.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >O to w końcu mu chodzi: nie czuć winy, nie podjąć za nic odpowiedzialności, zwłaszcza za własne wybory z 2008r.
Skoro powracasz do winy to ja powrócę do sprawstwa zła racjonalistki. Nie zrobiłem nikomu nic złego, za to od 4 lat ponoszę bardzo nieprzyjemne konsekwencje a ty jeszcze żądasz ode mnie poczucia winy. Niczego nie zyskałem, zmarnowany mi już 4 lata życia a osoby takie jak ty roszczą zmarnowania całego życia.
Mówisz, że każdy musi się trzymać zasad lecz ja twierdzę, że to są złe zasady. Wiem, że dobre dla ciebie lecz dla mnie złe i spróbuję je podważyć na wszystkie możliwe sposoby.
>A najlepiej zostać dzieckiem, mniejszym od własnych. Jeśli cierpisz to najlepiej zrobić coś, żeby nikt więcej nie musiał cierpieć w ten sam sposób. Jeśli poparzysz się to najlepiej kiedy innym zostawisz kartkę "nie dotykaj".
Moje postulaty nie tylko mi mają pomóc wydostać się z bagna ale pomóc także innym w to bagno nie wejść. Ponieważ wg współczesnych zasad jest możliwe, że resztę życia spędzę już w bagnie warto walczyć o zmianę zasad społecznych nawet gdyby miała nastąpić za 20 lat. Spójrz na naszą rozmowę ta ciągnie się już chyba ze 6 miesięcy.
Nie myśl sobie, że jestem niepoważny licząc na tak radykalne zmiany na świecie. Jestem poważny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Nie zrobiłem nikomu nic złego, za to od 4 lat ponoszę bardzo nieprzyjemne konsekwencje a ty jeszcze żądasz ode mnie poczucia winy.
Te bardzo nieprzyjemne konsekwencje to 5 000 złotych nieopodatkowanej pensji + Kindergeld i pomoc socjalna przerastającą pensję polskiego robotnika?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mówisz, że każdy musi się trzymać zasad lecz ja twierdzę, > że to są złe zasady
Niestety Twój podpis na owej felernej umowie kredytowej świadczy o czymś innym.
> Wiem, że dobre dla ciebie lecz dla mnie złe i spróbuję > je podważyć na wszystkie możliwe sposoby.
Życzę dużo sił, będą Ci potrzebne.
> Jeśli cierpisz to najlepiej zrobić coś, żeby nikt więcej nie > musiał cierpieć w ten sam sposób.
Wcale nie najlepiej. Najlepsze są rzeczy realne, a realnym w tym wypadku jest pomoc dla siebie. Dopiero później można zająć się innymi i jest do tego energia.
> Jeśli poparzysz się to najlepiej kiedy innym zostawisz kartkę "nie dotykaj".
Konsekwentnie twierdzę, że lepiej najpierw nauczyć się samemu prawidłowego odruchu, dopiero później pisać kartę. Z tego, co wiedzę Ty niewiele z tego doświadczenia dotychczas pojąłeś.
> Moje postulaty nie tylko mi mają pomóc wydostać się z bagna
Niestety nie widze tego, ale to Twoje życie. Rób, co uważasz za lepsze.
> Ponieważ wg współczesnych zasad jest możliwe, że resztę życia > spędzę już w bagnie
Jeśli nic z tym nie zrobisz realnego, to tak będzie. Dobrze kombinujesz.
> Nie myśl sobie, że jestem niepoważny licząc na tak radykalne > zmiany na świecie. Jestem poważny.
Piękny argument w dyskusji. Bez komentarza.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> ja twierdzę, że jest [przymus] tak samo zły jak i wszelka pozostała forma przemocy.Przymus jest zły, co najlepiej przyjąć do wiadomości po dobroci...  > nie stworzyć ani jednego stosunku, w którym dluznik nie chciałby wykonać swojego zobowiązania dobrowolnie.Przecież i obecnie umowę kredytową dłużnik podpisuje dobrowolnie. > dzieci zginą bez alimentówNo zginą! > aby rodzic mógł poczuć odpowiedzialność za własne dziecko musi wpierw czuć, że o czymkolwiek samodzielnie decyduje we własnym życiu.Samodzielnie się zdecydował na jego poczęcie. > popychadla, którzy słusznie czują, że nie mogą zdecydować o czymkolwiek a zatem i przestają czuć jakąkolwiek odpowiedzialnośćLudzi uskrzydla sukces, a dokładnie mówiąc poczucie, że są lepsi od innych. Ale aby ktoś był postrzegany jako lepszy, muszą istnieć postrzegani jako gorsi.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > muszą istnieć postrzegani jako gorsi.Jesteś bezwzględna 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > muszą istnieć postrzegani jako gorsi.> Jesteś bezwzględna  To nie ja, to logika! 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Nie nie akceptuję tej sytuacji. Sprzeciwiam się jej.> To zmień, k***, pracę, już Ci to pisałam.No genialne! Niech każdy niezadowolony zmieni pracę na taką, w której będzie sytuację akceptował, "S'ils n'ont pas de pain, qu'ils mangent de la brioche!"; taka trochę Lilly Antonina z Ciebie. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >>Nie nie akceptuję tej sytuacji. Sprzeciwiam się jej.> >To zmień, k***, pracę, już Ci to pisałam.> No genialne! Niech każdy niezadowolony zmieni pracę na taką, w której będzie sytuację akceptował, "S'ils n'ont pas de pain, qu'ils mangent de la brioche!"; taka trochę Lilly Antonina z Ciebie.  > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.Dziwkarze nigdy na to nie pójdą. Oni żądają wymiany składu prostytutek miesiąc w miesiąc. A najlepsze są te które nie chcą ale nie mają wyboru.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>No genialne! Niech każdy niezadowolony zmieni pracę na taką, w której będzie sytuację akceptował Nie mówię o "każdym". Mówię o krystkonie_1976. On akurat ma możliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nie mówię o "każdym". Mówię o krystkonie_1976. Tego nie zastrzegłaś. A dyskusja nie jest o nim.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>A czy coś było tu zakryte? Jeśli tak, to co? Poradzisz odpowiedzieć, czy znów żeś bardzo zmęczony? >Szarley do tej pory, że kapitał to żadna władza.
Co może mi kazać człowiek bogatszy ode mnie? Nawet najbogatszy człowiek świata?
Wybacz, znów, naiwny, pytam bez nadziei na odpowiedź
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Co może mi kazać człowiek bogatszy ode mnie? Nawet najbogatszy człowiek świata? >Wybacz, znów, naiwny, pytam bez nadziei na odpowiedź
Stawiasz zawsze takie pytania, które ma prowadzić jak za rączkę do założonych przez ciebie z góry wniosków.
Dlaczego nie postawisz takiego pytania Czego może zabronić mi bardzo bogaty człowiek, w którego firmie pracuję, w którego mieszkaniu mieszkam, którego samochodem jeżdżę, którego pożywieniem odżywiam się?
Bo wiesz Szarley nikt nie potrzebuje nakazać ci iść do przytułku, wystarczy, że zabroni ci pozostać w jego własnym mieszkaniu.
Nakazać komuś wyjść tylnymi drzwiami = zabronić wyjść frontowymi. Czy człowiek posiadający jedyne w okolicy źródło pitnej wody może ci coś kazać? Wystarczy, że zabroni ci dostępu do wody a zrobisz co zechce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Co może mi kazać człowiek bogatszy ode mnie? Nawet najbogatszy człowiek świata? >>Wybacz, znów, naiwny, pytam bez nadziei na odpowiedź
>Stawiasz zawsze takie pytania, które ma prowadzić jak za rączkę do założonych przez ciebie z góry wniosków.
>Dlaczego nie postawisz takiego pytania Ponowię pytanie (bo jednak nie dostałem odpowiedzi, uciekłeś od odpowiedzi) >>Co może mi kazać człowiek bogatszy ode mnie? Nawet najbogatszy człowiek świata?
>Czego może zabronić mi bardzo bogaty człowiek, w którego firmie pracuję, w którego mieszkaniu mieszkam, którego samochodem jeżdżę, którego pożywieniem odżywiam się? 1 Nie może zabronić Ci zmiany pracy. Niewolnictwo, poza Twoim umysłem nie istnieje. 2 Nie może zabronić Ci zmiany mieszkania, nawet kraju zamieszkania. Niewolnictwo, poza Twoim umysłem nie istnieje 3 Nie może zabronić Ci zmiany pożywienia. Niewolnictwo, poza Twoim umysłem nie istnieje 4 Zmień samochód, z Twoim dochodem i pracą, której w Belinie Niemcy Ci zazdroszczą, to bardzo łatwe. Niewolnictwo, poza Twoim umysłem nie istnieje
>Bo wiesz Szarley nikt nie potrzebuje nakazać ci iść do przytułku, wystarczy, że zabroni ci pozostać w jego własnym mieszkaniu. To zmień mieszkanie. Przenieś się do Słubic zapłacisz za wynajem 1/4 tego co w Berlinie, a do Berlina dojedziesz pociągiem. Do innej pracy Niewolnictwo, poza Twoich umysłem nie istnieje.
>Czy człowiek posiadający jedyne w okolicy źródło pitnej wody może ci coś kazać? 1 Taki człowiek istnieje jedynie w Twojej imaginacji wylecz się z tych chorych imaginacji 2 W Twoim systemie jednopersonalnej prywatnej nieograniczonej własności taki człowiek będzie miał jeszcze większą władzę 3 Niewolnictwo, poza Twoich umysłem nie istnieje
>Wystarczy, że zabroni ci dostępu do wody za zrobisz co zechce. W Twojej imaginacji Zacznij widzieć świat takim jakim on jest, a nie takim jakim go sobie wyobrażasz
Wybrałeś niewolnictwo? Twój wybór, nie narzekaj. Niewolnictwo, poza Twoich umysłem nie istnieje, lubisz nadstawiać d... do je.... ? To tak masz jak lubisz
Ponowię pytanie (bo jednak nie dostałem odpowiedzi) >>Co może mi kazać człowiek bogatszy ode mnie? Nawet najbogatszy człowiek świata?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> To zmień mieszkanie. Przenieś się do Słubic zapłacisz za wynajem 1/4 tego co w Berlinie, a do Berlina dojedziesz pociągiem. Do innej pracy Niewolnictwo, poza Twoich umysłem nie istnieje.Mieszkanie w Slubicach= minus 789 Euro Kindergeldu  Aktualny system jest zly, stypendia i pomoc panstwa jest zla ale Kindergeld mozna narazie przeciez kasowac. W koncu belkotanie o nowym systemie jest darmowe a 789 Euro piechota nie chodzi. Przestan dyskutowac z trollem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
> Mieszkanie w Slubicach= minus 789 Euro Kindergeldu  > Aktualny system jest zly, stypendia i pomoc panstwa jest zla ale Kindergeld mozna narazie przeciez kasowac. W koncu belkotanie o nowym systemie jest darmowe a 789 Euro piechota nie chodzi.> Przestan dyskutowac z trollem.Rafał wyprowadz się pod most, odetnij od prądu, wody, ciepła, internetu i wtedy dyskutuj. Trawiony głodem, zimnem, ciemnością i brakiem kontaktu z innymi dyskutuj a będziesz sprawiedliwy. Uwierz mi lub nie ale mieszkając w Słubicach byłoby mi wielokrotnie trudniej pokonać twoje wartości. Załatwiłaś mi już przeniesienie do Bazgrolow, nawolujesz do natychmiastowego przerwania rozmowy z trollem, jeszcze ci mało? Gdybym pracował powiedzmy 10h, 4h spędzał w drodze, nie miałbym nigdy ani czasu ani siły żeby sprzeciwić się twoim poglądom to już byłbyś szczęśliwy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Rafał wyprowadz się pod most, odetnij od prądu, wody, ciepła, internetu i wtedy dyskutuj. Trawiony głodem, zimnem, ciemnością i brakiem kontaktu z innymi dyskutuj a będziesz sprawiedliwy.Chrzanisz, kolego. Nie mieszkasz pod mostem, nie głodujesz, masz prąd i internet. > mieszkając w Słubicach... byłbyś zapewne na widelcu z uwagi na długi. > Załatwiłaś mi już przeniesienie do BazgrolowRafał nie jest bogiem wszechmogącym. Widać masz więcej groźnych przeciwników, niż tylko Twój szef, Rafał i Szarley  > Gdybym pracował powiedzmy 10h, 4h spędzał w drodze, nie miałbym nigdy ani czasu ani siły żeby sprzeciwić się twoim poglądom to już byłbyś szczęśliwy?Nie wiem, czy szczęśliwy, ale na pewno mniej wkurzony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Trawiony głodem, zimnem, ciemnością i brakiem kontaktu > z innymi dyskutuj a będziesz sprawiedliwy.
Krystian jedź do dawno skubanych ofiar swojej windykacji, porozmawiaj z nimi, nadstaw policzek. Wtedy będziesz bardziej przekonujący i mniej będzie hipokryzji w Twoich "poszukiwaniach nowego, lepszego ładu". Nadto mniej fałszu w stwierdzeniu, że dziś jesteś innym człowiekiem / ze starym zerwałeś.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Załatwiłaś mi już przeniesienie do Bazgrolow, nawolujesz > do natychmiastowego przerwania rozmowy z trollem, jeszcze ci mało?
A jeszcze parę tygodni temu udowaniałeś mi, że z Twoimi pogladami jest progres: ludzie się oswajają, postulaty upowszechniają a wątki nie lądują w bazgrołach. Oj Krystian, Krystian..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Rafał wyprowadz się pod most, odetnij od prądu, wody, ciepła, internetu i wtedy dyskutuj. Trawiony głodem, zimnem, ciemnością i brakiem kontaktu z innymi dyskutuj a będziesz sprawiedliwy. >Uwierz mi lub nie ale mieszkając w Słubicach byłoby mi wielokrotnie trudniej pokonać twoje wartości. >Załatwiłaś mi już przeniesienie do Bazgrolow, nawolujesz do natychmiastowego przerwania rozmowy z trollem, jeszcze ci mało? Gdybym pracował powiedzmy 10h, 4h spędzał w drodze, nie miałbym nigdy ani czasu ani siły żeby sprzeciwić się twoim poglądom to już byłbyś szczęśliwy?
Pomidor
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Czego może zabronić mi bardzo bogaty człowiek, w którego firmie pracuję Olewania pracy, za którą pobierasz wynagrodzenie. Tego właśnie może Ci zabronić. >w którego mieszkaniu mieszkam Za darmo? >którego samochodem jeżdżę Za darmo? >którego pożywieniem odżywiam się? Za darmo Cię karmi? Bo jeśli nie za darmo, to nie może zabronić Ci niczego. Płacisz czynsz za mieszkanie? Zapłaciłeś za samochód (jest Twój)? Może użytkujesz służbowy? Sam kupujesz jedzenie czy Ci wydzielają jak w obozie koncentracyjnym? >Bo wiesz Szarley nikt nie potrzebuje nakazać ci iść do przytułku, wystarczy, że zabroni ci pozostać w jego własnym mieszkaniu. Jak Ci właściciel każe się wyprowadzić, to sobie znajdziesz inne. W Berlinie tego towaru nie brakuje. >Nakazać komuś wyjść tylnymi drzwiami = zabronić wyjść frontowymi. Z własnego mieszkania? Nie wygłupiaj się. W dodatku, proszę bardzo, masz frontowe i tylne drzwi, krezus jesteś. Ja mam tylko jedne drzwi... >Czy człowiek posiadający jedyne w okolicy źródło pitnej wody może ci coś kazać? >Wystarczy, że zabroni ci dostępu do wody a zrobisz co zechce. Gdzie Ty, k***, mieszkasz, w jakiejś dziczy? Wodę masz w kranie, inne rzeczy też masz "w kranie" i pod dostatkiem, problem jest taki, że nikt Ci nie zabrania korzystać, tylko trzeba za to korzystanie płacić i tu Cię boli, co?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szarley do tej pory, że kapitał to żadna władza.Zależy. Jeśli jesteś pazerny na kapitał a go nie posiadasz, to każdy kapitał będzie dla Ciebie powodem do zazdrości i odbierasz to, jako zależność. W ekstremalnym przypadku władzę. Szarley tak nie myśli, nie ma takich ciągotek. Różnicie się. > > Myślę, że problem tkwi w tym, że Ty zdaje> > się poznałeś tylko jeden rodzaj sprawowania władzy: siłowy.> > Byłeś kiedyś szefem. Ja też.> > Możesz napisać, w jaki sposób swoją władzę sprawowałeś?> > Jak działałeś, by ludzie Cię słuchali? Co robiłeś, jakich> > mechanizmów używałeś?> A może problem w tym, że ty Jacku odsuwasz od siebie świadomośćCzyli nie możesz. Ok  > wiesz, ty w tej firmie konsultingowej czy gdzie tam pracujesz> jesteś w pochodnym stosunku kapitalista-pracownik siódma woda> po kisielu.Wcale nie. Rasa niewolników (bo Ty jesteś oczywiście wewnętrznie wolny, zwłaszcza od pieniędzy i kapitału) czuje się spokojnie, jeśli ktoś nimi w zaufaniu kieruje nie używając brutalnej siły. Tym bardziej wtedy się rozwijają. > W mojej firmie pracuje kilku takich ludzi, którzy najwyraźniej> kochają swoją pracę. Działają jak automaty, skoncentrowani są> wyłącznie na wykonaniu kolejnych zadań, wyglądają jakby nic> innego w swoich życiach już nie mieli tylko kolejne zadanie do> wykonania.Może medytują? Z tego, co wiem medytacja czasem do tego właśnie sie sprowadza: wprowadza się siebie w trans powtarzaniem np. modlitw. > Ależ ja wierzę, że może udać się.Krystian, nie wątpię. Ale to Ty. > > Zmień pracę Krystkon.> Zmienię bo w przeciwnym wypadku zwariuję jeśli już to nie> nastąpiło. Ta praca z całą pewnością nie jest dla mnie.I raczej szybko. Z tego co napisałeś przecież nie boisz sie pochopnych zmian..  > Jestem zaprzeczeniem siebie samego sprzed kilku lat. Sam nie> rozumiem jak to możliwe.To bardzo proste. Los kopnął Cię w zadek, zsyłając te wszystkie doświadczenia. Chciał, żebyś sie obudził i wreszcie: - rozumiał swoje błędy - podejmował odpowiedzialność - świadomie podejmował ryzyko - uczciwie pracował W pewnym sensie jest za co losowi dziękować. > Pamiętam swoje wcześniejsze wartości, myśli, dążenia ale> to wszystko właściwości obcego mi człowiekaJeszcze Cie nieraz dopadną, nie bój się. Zwłaszcza pazerność trzyma Cię nadal w garści, uświadamiam to sobie często jak czytam Twoje rozmowy z szarleyem. > Przypuszczam, że to kwestia odpowiedzialności za wiele> dzieci w połączeniu z całkowitą bezsilnością i silnym> poczuciem zagrożenia egzystencjiNie przeczę, że to mocne doświadczenie i myślę, że faktycznie możeś to przekuć na coś dobrego. > W każdy razie chcę już czegoś zupełnie innegoNa Twoim miejscu zapewne też bym chciał. > i pech chce, że wbrew powszechnym potrzebomWidać trochę sie jeszcze pomęczysz. Ale wg mnie później jednak dojdziesz do wniosku, że lepiej dla wszystkich (w tym dla Twojej żony i dzieci) byś zrobił to w harmonii z obecnym światem. > Taka destrukcyjna osobowość.Z tym też będziesz musiał sobie jakoś poradzić. Lepiej zresztą zacząć od dzisiaj, nie odkładać. > Wezmę pierwszą pracę jaka wpadnie mi w ręce o ile> tylko będę liczył na cokolwiek lepsze stosunki pracowniczeBrawo. Pamiętam, że gdy podejmowałem drugą pracę w moim życiu (18 lat temu), zanim się na nią zdecydowałem to zapytałem kilku pracowników stamtąd, jak wyglądają stosunki pracownicze i od tego też uzależniłem moją decyzję. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy:
> Jeśli uznaję, że jabłko należy do ciebie
Moja własność jabłoni nie zależy od Twojego własnego uznawania czy nieuznawania, ale od prawa, które zostało społecznie uchwalone już dawno. Moje prawo do własności (a uprzedza je odbyta wymiana) jest potwierdzone zapisami tego prawa, a państwo uznawania tych zasad i zapisów broni. Ty w danej chwili nie masz nic do mojego prawa własności.
> i nie wolno mi go zerwać bez twojej akceptacji, > znaczy, że jestem z tobą w zależności.
Hola hola! Jeszcze nie jesteś, chyba, że z jakichś powodów uparłeś się akurat na mnie. Przecież nie ja tylko dysponuję jabłonką i jej owocami.
>Przecież tu chodzi o to kto decyduje a kto cudzym decyzjom podlega.
Wcześniej mówiłeś o kapitale, którego on nie ma specjalnie dużo. Teraz zmieniłeś front. Owszem, on decyduje, a pracownicy jego decyzjom podlegają. Bo widzą z tego co miesiąc dla siebie korzyści. Kapitał w tym konkretnym przypadku ma zatem znaczenie drugorzędne, o ile nie trzecio.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>I na czym to twoje posiadanie samochodu i jednocześnie moje nieposiadanie samochodu polega, jeśli nie na naszym stosunku do siebie nawzajem? Wypraszam sobie, nigdy w życiu nie miałam z Tobą żadnych stosunków, ani towarzyskich, ani gospodarczych, ani żadnych innych. Jesteśmy zbiorami rozłącznymi, czasami tylko zderzającymi się na forum i moja bryka nic do tego nie ma. Nie generuje żadnych naszych wzajemnych stosunków.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>W przypadku dwóch ludzi: użytkownika samochodu i nieużytkownika nie ma żadnej zależności, jeśli ci ludzie tego nawzajem nie chcą. Tylko posiadacz nieposiadaczowi może na dysponowanie tym samochodem pozwolić, odwrotnie nie.
(Zmieniłam użytkownika na posiadacza, bo chodzi o posiadanie.)
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > W przypadku dwóch ludzi: użytkownika samochodu i> > nieużytkownika nie ma żadnej zależności, jeśli ci ludzie tego nawzajem nie chcą.> Tylko posiadacz nieposiadaczowi może na dysponowanie tym samochodem pozwolić, odwrotnie nie.Jeśli chce  Zgadza się. Ale czy to automatycznie tworzy zależność nieposiadacza wobec dowolnego konkretnego posiadacza?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zgadza się. Ale czy to automatycznie tworzy zależność nieposiadacza wobec dowolnego konkretnego posiadacza?
Stoisz przed przejściem granicznym, zamkniętego, strzeżonego państwa. Stoisz przed bramą zamkniętego, prywatnego, strzeżonego osiedla. NIE WOLNO ci przedostać się.
Jesteś w relacji z tymi, którymi WOLNO przedostać się czy nie? Narzucono ci cudzą wolę wbrew twojej woli?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Stoisz przed przejściem granicznym, zamkniętego, strzeżonego państwa.
I pewnie jeszcze uważasz, że wejscie należy się każdemu.
>Stoisz przed bramą zamkniętego, prywatnego, strzeżonego osiedla.
Na pewno uważasz, że każdemu należy się wejście? Również złodziejom?
> Jesteś w relacji z tymi, którymi WOLNO przedostać > się czy nie? Narzucono ci cudzą wolę wbrew twojej woli?
Życie nie polega na możności spełniania wszelkich zachcianek, świadomie tworzymy w nim pewne naturalne i zdrowe ograniczenia. W ten sam spsób w Twoim systemie chory człowiek, który utracił płynnosć traci prawo do domu. Narzucono mu cudzą wolę wbrew jego woli, czy nie? Jest od kogoś zależny?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Stoisz przed przejściem granicznym, zamkniętego, strzeżonego państwa.
Domyślam się, że z jakiegoś powodu decydujesz się tylko na TO KONKRETNE państwo. Czy na pewno to dobrze przemyślałeś? Przecież masz nie tylko taki wybór, państw jest wiele.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>czy to automatycznie tworzy zależność nieposiadacza wobec dowolnego konkretnego posiadacza? Tak: każdy posiadacz może nieposiadaczowi na dysponowanie swoją rzeczą pozwolić, lub nie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > każdy posiadacz może nieposiadaczowi na dysponowanie > swoją rzeczą pozwolić, lub nie.
Kto tu jest niezdrowo zależny i od kogo?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > każdy posiadacz może nieposiadaczowi na dysponowanie> > swoją rzeczą pozwolić, lub nie.> Kto tu jest niezdrowo zależny i od kogo?Ty od moich wpisów.  A serio, to skąd Ci się wzięło pojęcie "niezdrowej zależności" w dyskusji nad wynikającą z posiadania "zależnością" bezprzymiotnikową?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > skąd Ci się wzięło pojęcie "niezdrowej zależności" w dyskusji > nad wynikającą z posiadania "zależnością" bezprzymiotnikową?
Rozwijam i analizuję jej rodzaje, podobnie jak z winą. Krystkon biadoli nad zależnością od cudzego kapitału i to jest toksyczne (niezdrowe). Tak narpawdę to konkretne uzależnienie jest tylko w jego głowie, w zewnętrznej rzeczywistosci go nie ma. Ja nie jestem zależny, ani nigdy nie byłem od właściciela cudzego domu. Po prostu go (dom) sam buduję / kupuję. Niemowlę jest zależne od matki (niekoniecznie biologicznej) i to jest zazwyczaj zdrowa zależnosć (pomijąjac wyrodne matki). Krytian w unikaniu winy, czy toksycznej i wymyślonej zależności wybiera zawsze gorszy wiariant, nie mówiąc już o jego wyborach z 2008r. Urodzona ofiara.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > skąd Ci się wzięło pojęcie "niezdrowej zależności" w dyskusji nad wynikającą z posiadania "zależnością" bezprzymiotnikową?> Rozwijam i analizuję jej rodzajeTo napisz na temat jak sobie te rodzaje pooobczajasz, póki co zachowuje ważność moje twierdzenie, iż "każdy posiadacz może nieposiadaczowi na dysponowanie swoją rzeczą pozwolić, lub nie". > konkretne uzależnienie jest tylko w jego głowieAle czy "konkretne uzależnienie w głowie" nie wynika czasem z "niezdrowej zależności" takiej głowy?  > Niemowlę jest zależne od matki (niekoniecznie biologicznej) i to jest zazwyczaj zdrowa zależnosć (pomijąjac wyrodne matki).Czyli zależność niemowlęcia od matki to po prostu zło konieczne.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > póki co zachowuje ważność moje twierdzenie, iż "każdy posiadacz> może nieposiadaczowi na dysponowanie swoją rzeczą pozwolić, lub nie".Zgadzam się. Mimo wszystko realnego źródła uzależnienia tu nie widzę. > >konkretne uzależnienie jest tylko w jego głowie> Ale czy "konkretne uzależnienie w głowie" nie wynika czasem> z "niezdrowej zależności" takiej głowy?  Tu od kasy? Jak najbardziej wynika, to uzależnienie głowy jest niezdrowe - szarley zresztą gimnastykował się długo, by to krystianowi pokazać. Wszystko nadaremno, gdyż nasz Ex-windykator wszystkie rozumy pozjadał i swoje wie  Ja krystkona nie leczę. Niech cierpi dalej. Ma już zresztą swojego lekarza  > Czyli zależność niemowlęcia od matki to po prostu zło konieczne.Odwrotnie. To dobro (zdrowie) konieczne.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > póki co zachowuje ważność moje twierdzenie, iż "każdy posiadacz> > może nieposiadaczowi na dysponowanie swoją rzeczą pozwolić, lub nie".> Zgadzam się. Mimo wszystko realnego źródła uzależnienia tu nie widzę.To jak molekuły, też ich nie widać, ale to one tworzą całą materię. > >>konkretne uzależnienie jest tylko w jego głowie> >Ale czy "konkretne uzależnienie w głowie" nie wynika czasem> > z "niezdrowej zależności" takiej głowy?  > Tu od kasy?Nie tam, tylko żartowałam z Twoich spekulacji nad uzaleznieniem i zależnością. > Jak najbardziej wynika, to uzależnienie głowy jest niezdrowe - szarley zresztą gimnastykował się długo, by to krystianowi pokazać. Wszystko nadaremno, gdyż nasz Ex-windykator wszystkie rozumy pozjadał i swoje wie  > Ja krystkona nie leczę. Niech cierpi dalej. Ma już zresztą swojego lekarza  > >Czyli zależność niemowlęcia od matki to po prostu zło konieczne.> Odwrotnie. To dobro (zdrowie) konieczne.Gdzie masz dobro i zdrowie Madzi z Sosnowca? Istotą uzależnienia dziecka od matki nie jest dobro jakie to dziecko od matki otrzymuje, lecz ta ponura perspektywa, że bez jej łaski ono zginie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Gdzie masz dobro i zdrowie Madzi z Sosnowca?
Katarzynę - rodzca Madzi z Sosnowca trudno nazwać matką sensu stricte wg wszystkich przyjętych kryteriów.
> Istotą uzależnienia dziecka od matki nie jest dobro > jakie to dziecko od matki otrzymuje, lecz ta ponura > perspektywa, że bez jej łaski ono zginie.
Nie zgadzam się, że to łaska. To instynkt macierzyński + ewolucja każąca ssakom dojrzewać w towarzystwie matki i niekiedy ojca. Więź z reguły bywa obopólna, nie licząc takich psychiatrycznych przypadków, jak Katarzyna.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Katarzynę - rodzca Madzi z Sosnowca trudno nazwać matką sensu stricte Matkę Madzi z Sosnowca przywołałam jako przykład "matki wyrodnej", które to pojęcie sam do dyskusji wprowadziłeś; jeśli z jakiegoś powodu przykład ten uważasz za chybiony, to wstaw w jego miejsce kogoś odpowiedniejszego i odpowiedz na pytanie "gdzie masz dobro i zdrowie [dziecka wyrodnej matki]?".
>Nie zgadzam się, że to łaska. To instynkt macierzyński + ewolucja... Motywy kierujące matką to jedno, a relacja matka - dziecko drugie; jeśli dziecko bez matczynej opieki, której ona - jak przykłady matek wyrodnych pokazują - jest w stanie nie świadczyć zginie, to znaczy, że dziecko jest na łaskę swojej matki zdane; logiki ani instynkt macierzyński, ani ewolucja nie zmieni.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >póki co zachowuje ważność moje twierdzenie, iż "każdy posiadacz może nieposiadaczowi na dysponowanie swoją rzeczą pozwolić, lub nie". Do czasu znalezienia pierwszego przykładu, który temu przeczy?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>póki co zachowuje ważność moje twierdzenie, iż "każdy posiadacz może nieposiadaczowi na dysponowanie swoją rzeczą pozwolić, lub nie". >Do czasu znalezienia pierwszego przykładu, który temu przeczy? Tak. Pamiętając, że jest taki wyjątek, iż władza na mocy prawa może w określonych okolicznościach naszą własnością zawładnąć.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Nie władza.
Pojechałem zamienić opony na zimowe. Mechanik zdjął koła i znalazł jakieś mechaniczne uszkodzenie układu hamulcowego. - Nie wypuszczę Pana z warsztatu
I nie była to dobra rada, nie przekonał go argument, że dojadę tylko do domu i następny kurs będzie do warsztatu. Kluczyków nie oddał. Wróciłem taksówką.
Cóż, on niewłaściciel, ja właściciel.
Twoja teza została obalona
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Mechanik zdjął koła i znalazł jakieś mechaniczne uszkodzenie układu hamulcowego. [...] Kluczyków nie oddał. Przecież mechanik albo tych kluczyków nie oddał na mocy prawa, czyli działał w imieniu władzy, albo pomimo braku takiego prawa, czyli po bandycku, co może uczynić każdy każdemu, tyle, że jest to ścigane na wniosek pokrzywdzonego.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty Szarleyu nie rozumiesz, że opłaca się zapłacić > podatek za uznanie własności prywatnej.
A co tu nie rozumieć? Oczywiście opłaca się, tylko że u nas wąskiej grupie: niewłaścicielom (w tym oczywiście Tobie). Niestety masz pecha, niewłaścicieli u nas jest coraz mniej, gdyż społeczeństwo się bogaci, dlatego w Polsce takiego podatku nie mamy. W innych krajach tak bywa, tylko że podatek jest na tyle niski, żeby ludzi nie zrujnował. Obywatele muszą być na tyle bogaci, aby go płacić - by ich kapitał się zbytnio nie rozproszył. Rozumiem, że zaprotestujesz, ale ogólnie trudno nie dostrzec, że w taką stronę to idzie.
> czy zakaz przymusowego ściągania długów usmierca > długi czy tylko przenosi je w nowy wymiar?
Oczekujesz odpowiedzi na swoje założenia i projekty od innych? Ciekawe.
> Istnialyby długi bez komornikow czy nie?
Oczywiście. Jednak ich ściągalność byłaby niska, co w prostej linii doprowadziłoby do zapaści rynku kredytów, a w konsekwencji zapaści gospodarki.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
-1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Rozważmy krótko jeszcze mój postulat o zniesieniu pełnomocnictwa. Przyjęło się, że pełnomocnictwo jest dobre ale właściwie dlaczego? Znamy wszyscy sytuacje, w których jeden poseł głosował za innego w głosowaniach nad ustawami, posługując się NIE WŁASNĄ (w nawiązaniu do własności, posiadania i władania) kartą do głosowania. Wszystkie te sytuacje były ponoć skandaliczne ale właściwie dlaczego? Za każdym razem kiedy jeden poseł głosował za drugiego otrzymał kartę do głosowania i pełnomocnictwo jej właściciela. Pełnomocnictwo więc dobre jest lecz staje się złe w głosowaniu nad ustawami?
Ja mogę wyjaśnić dlaczego pełnomocnictwo jest złe. Ponieważ jest jednym z kilku źródeł nadmiernej koncentracji kapitału, innymi słowy skupienia w jednych rękach zbyt dużej władzy nad pozostałymi.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Pyerdolisz
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Najwyraźniej Szarleyu żyjemy w innych światach. Ja żyję w świecie potężnych różnic społecznych, trudnych do wyobrażenia sobie, tak wielkich, że starożytni władcy migli o tym jedynie zamarzyć, jak 1:10.000.000.000 gdzie kilku ludzi właścicieli google, microsoftu, apple, amazonu, visacard, mastercard, paypal, ebay itp. mają tak potężną władzę nad pozostałymi, iż potrafiliby zablokować cały świat, potrafiliby spowodować, że pozostałe 7.000.000.000 ludzi nie wiedziałoby co dalej.
Ty oczywiście powiesz, że właściciel visacard nie ma nad tobą żadnej władzy i że niczego nie może ci nakazać, ja jednak twierdzę, ze przez to czego może ci zabronić zrobisz co zechce.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Najwyraźniej Szarleyu żyjemy w innych światach.Tak, Ty żyjesz w świecie kompletnie przez siebie wymyślonym > Rozważmy krótko jeszcze mój postulat o zniesieniu pełnomocnictwa. Przyjęło się, że pełnomocnictwo jest dobre ale właściwie dlaczego? Znamy wszyscy sytuacje, w których jeden poseł głosował za innego w głosowaniach nad ustawami, posługując się NIE WŁASNĄ (w nawiązaniu do własności, posiadania i władania) kartą do głosowania. Wszystkie te sytuacje były ponoć skandaliczne ale właściwie dlaczego? Za każdym razem kiedy jeden poseł głosował za drugiego otrzymał kartę do głosowania i pełnomocnictwo jej właściciela. Pełnomocnictwo więc dobre jest lecz staje się złe w głosowaniu nad ustawami?1 Poseł nie jest właścicielem karty. właścicielem jest Parlament 2 Poseł nie ma prawa udzielić pełnomocnitwa 3 Poseł dostał za to 12 lat więzienia O CZYM TY PISZESZ!!!! CO TY SOBIE UBZDURAŁEŚ!!!!! > Ja mogę wyjaśnić dlaczego pełnomocnictwo jest złe.Na przykładzie dziecka którego rodzice zginęli w wypadku? Na przykładzie prezesa spółdzielni Możesz wyjaśnić jedynie na przykładzie z Twojej dupy wytrzaśniętym. > Ponieważ jest jednym z kilku źródeł nadmiernej koncentracji kapitału, innymi słowy skupienia w jednych rękach zbyt dużej władzy nad pozostałymi.Powtórzę: Pyerdolisz Z tego, że poseł nielegalnie dał innemu kartę, wyciągasz wniosek, że nie wolno zakładać spółdzielni TY JESTEŚ KOMPLETNIE ODJECHANY W Krakowie ukradli mi rower Ty ukradłeś bo mieszkasz w Berlinie To Twoja logika > Ja żyję w świecie potężnych różnic społecznych,Ja też, ale mnie się one nie podobają Krystkon: Cytat:16. Kwestionuję wszelkie prawa pracownicze. 17. Kwestionuję bezpłatną służbę zdrowia. 18. Kwestionuję bezpłatną edukację.
Kwestionujesz prawa pracownicze, w tym prawo do 8-godzinnego dnia pracy, a narzekasz że pracujesz 13 godzin? Rozchyl szerzej pośladki, żeby pracodawca mógł Cię głębije je.ać. PRZECIEŻ TY tego chcesz > Ty oczywiście powiesz, że właściciel visacard nie ma nad tobą żadnej władzyNie ma > i że niczego nie może ci nakazać, ja jednak twierdzę, ze przez to czego może ci zabronić zrobisz co zechce.Czego może mi zabronić niewolniku ? Tobie wszystkiego bo jesteś niewolnikiem bo chcesz nim być jak klient BDSM-dziwki Mnie niczego ani zabronić ani nakazać nie może Żal mi twoich dzieci, które uczysz, że na widok mercedesa należy uklęknąć i właścicielovi od razu czyścić buty, Żal mi twojej żony, że ma w domu zwykłą łajzę bez honoru, która poradzi jedynie płakać nad sobą Żyję jak chcę, Tak jak Ty. Ja wybrałem wolność, Ty rozchyl szerzej pośladki, tylko przestań narzekać że Cię odbyt boli
|
|
| | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > 1 Poseł nie jest właścicielem karty. właścicielem jest ParlamentPoseł jest właścicielem karty do głosowania nad ustawami, posiada ją i włada nią we własnego uznania. O karcie, którą posiada będzie mówił zawsze MOJA karta. Karta ta nie jest wypożyczona, nie jest użyczona i nie jest własnością Parlamentu bowiem Parlament nie jest żadną osobą. Karta jest wykreowana dla posła i z chwilą wejścia przez niego w posiadanie jej stanowi jego własność. > 2 Poseł nie ma prawa udzielić pełnomocnitwaŚmieszne. Właściciel nie ma prawa robić ze swoją własnością co zechce? Nie może jej użyczyć w przekonaniu, że ktoś inny zagłosuje za niego tak sam tego chce? O co chodzi w tym braku prawa do pełnomocnictwa, które nie rozciąga się jednak na kapitał? Chodzi o to, żeby Kaczyński nie zgarnął 235 kart i nie głosował za wszystkich? Chodzi o to, żeby jeden człowiek nie miał zbyt dużo władzy nad pozostałymi? O matko a to z kapitałem, który jest podstawowym źródłem władzy nad homo sapiens na Ziemi nie ma tego samego problemu? Tu już jeden człowiek może być właścicielem wszystkiego? Otóż Szarleyu kapitał zaistniał tylko dlatego, żeby dać władzę jednostkom szczególnym, szczególnie uzdolnionym, wyznającym określone wartości, wykazującym szczególne emocje, tworząc z nich przywódców budujących dobrobyt wszystkich. Pełnomocnictwo jest lewarowaniem tej władzy a nadmiar władzy rodzi patologię. Wyrażałem to już wielokrotnie i wyrażę ponownie jestem zwolennikiem zarówno kapitału jak i całkowicie dobrowolnej koncentracji kapitału oraz przeciwnikiem nadmiernej koncentracji kapitału. System musi zatem pozostawiać ludziom całkowitą wolność i dowolność w wymianie handlowej i uniemożliwiać jednocześnie nadmierną koncentrację kapitału. Same podatki, nawet gdyby były to tylko podatki kapitałowe jakie postuluję, nie wystarczą aby kapitał nie mógł się nadmiernie skoncentrować. Potrzeba jeszcze innych zasad, jak jawna, rozproszona księga kapitału, zakaz przymusowej egzekucji długów, zniesienie osobowości prawnej, zniesienie pełnomocnictwa, przymusowej egzekucji własności intelektualnej czy choćby zniesienia kar za zdradzenie cudzych tajemnic. > 3 Poseł dostał za to 12 lat więzieniaJeśli jakiś poseł dostał 12 lat więzienia za używanie karty do głosowania innego posła i za jego zgodą to jest to w najwyższym stopniu chore. Nie wierzę w to, żeby można było uwięzić w metalowej klatce człowieka na 12 lat za wyrażanie woli za kogoś innego. Coś ci się chyba pomyliło. 12 lat nie dostają nawet podofile mordercy za zniszczenie drugiego człowieka. Wiem, że to planeta małp ale bez przesady. > Na przykładzie dziecka którego rodzice zginęli w wypadku?> Na przykładzie prezesa spółdzielniZnowu zaraz dowiem się, że wyrażanie woli w zastępstwie innych ludzi jest dobre i złe jednocześnie tak jak przemoc i przymus. A na koniec ustalimy, że dobro i zło wcale nie są uniwersalne lecz indywidualne i wyrażają to zaledwie czego ktoś chce i to czego ktoś nie chce. > Możesz wyjaśnić jedynie na przykładzie z Twojej dupy wytrzaśniętym.Cała moja sprzeczność ze współczesnym światem pochodzi z mojego ciała. Moja dupa jest częścią tego sporu. > Z tego, że poseł nielegalnie dał innemu kartę, wyciągasz wniosek, że nie wolno zakładać spółdzielniNapisałem ci już czego chcę. Chcę dobrowolnej wymiany handlowej wolnej od wszelkich podatków obrotowych, podatków vat i dochodowych i aby w tych warunkach nie doszło do nadmiernej koncentracji kapitału chcę jeszcze innych rzeczy w tym zniesienia pełnomocnictwa co utrudni kapitalistom gromadzenie mienia. > TY JESTEŚ KOMPLETNIE ODJECHANY> W Krakowie ukradli mi rower Ty ukradłeś bo mieszkasz w Berlinie> To Twoja logikaZ moją logiką jest wszystko OK. Problem jest raczej w tym, że to czego chcę jest w sprzeczności z tym czego ty chcesz. Choć ja twierdzę, że błędnie to oceniasz, błędnie interpretujesz moje postulaty, wadliwe przewidujesz ich społeczne konsekwencje, i mógłbyś tego wszystkiego zachcieć gdyby już okazało się w praniu. > Ja też, ale mnie się one nie podobają> Krystkon:> Cytat:16. Kwestionuję wszelkie prawa pracownicze. >17. Kwestionuję bezpłatną służbę zdrowia. >18. Kwestionuję bezpłatną edukację. > > Kwestionujesz prawa pracownicze, w tym prawo do 8-godzinnego dnia pracy, a narzekasz że pracujesz 13 godzin?> Rozchyl szerzej pośladki, żeby pracodawca mógł Cię głębije je.ać. PRZECIEŻ TY tego chceszTobie się Szarley zdaje, że karami, groźbami i strachem zamienisz 13h dzień pracy na 8h dzień pracy i wszyscy będą szczęśliwi. Nie będą szczęśliwi a ty jako kat z pewnością będziesz nadużywał swojej władzy. Ja także chcę zmienić 13h dzień pracy na 8h dzień lecz nie groźbami, karami i strachem lecz warunkami, w których każdy pracownik zwyczajnie odmówi kapitaliście 9-tej godziny pracy bez strachu o własną egzystencję. Powie chyba oszalałeś gościu i pójdzie sobie nie odwracając się za siebie a kapitalista z obawy przed utratą pracownika pobiegnie za nim i będzie go przepraszał, że śmiał zaproponować. > Czego może mi zabronić niewolniku ?> Tobie wszystkiego bo jesteś niewolnikiem bo chcesz nim być jak klient BDSM-dziwki> Mnie niczego ani zabronić ani nakazać nie możeŻyję w wykluczeniu społecznym i znam to rzeczywiście lepiej od ciebie. Po to właśnie przez pół życia walczyłeś o własność domu, ziemi, praw patentowych, czy o kontrakty, żeby być właśnie odrobinę wolnym od woli kapitalistów. Zrób jak proponuje ci racjonalistka. Rozdaj wszystko do ostatniego grosza, potem zadłuż się i rozdaj wszystko co pożyczyłeś a potem poczuj się wolny od woli kapitalistów. Przekonasz się sam jak to działa. Będziesz jednocześnie kwestionował władzę i niezależność płynącą z kapitału z jednej strony a z drugiej nie oddasz nawet jednej posiadanej korony a wprost przeciwnie będziesz starał się zdobyć jeszcze więcej. Taka mała paranoja.
|
|
| | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Żal mi twoich dzieci, które uczysz, że na widok mercedesa należy uklęknąć i właścicielovi od razu czyścić buty,
Uczyłbym ich tego gdyby podał się Szarley waszym wartościom. Ja je jednak kwestionuję.
>Żal mi twojej żony, że ma w domu zwykłą łajzę bez honoru, która poradzi jedynie płakać nad sobą
Tak samo jak Jacek, ty nawet nie widzisz chyba kiedy wyrażasz oczekiwanie, że zaakceptuję współczesne zasady i zacznę działać w zgodzie z nimi. Nie!
>Żyję jak chcę, Tak jak Ty. Ja wybrałem wolność, Ty rozchyl szerzej pośladki, tylko przestań narzekać że Cię odbyt boli.
To samo co Jacek. Ty po prostu chcesz współczesnego świata, Jacek też go chce, ja nie chcę go, chcę innego.
|
|
1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Umowa kredytowa byłaby zupelnie inna gdyby system ewidencji własności i środków pieniężnych uniemożliwiał dokonanie jakichkolwiek korekt przez urzędników.
A zatem państwowy przymus egzekucyjny kształtuje treść umowy i to bardzo istotne.
|
|
 | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Umowa kredytowa byłaby zupelnie inna gdyby system ewidencji własności i środków pieniężnych uniemożliwiał dokonanie jakichkolwiek korekt przez urzędników. Jakich korekt? Umowa to umowa, zgodzić się na nią muszą obie strony, nie ma jednostronnych korekt. >A zatem państwowy przymus egzekucyjny kształtuje treść umowy i to bardzo istotne. A Ty sobie wyobrażasz jak inaczej? Dłużnik podpisze umowę, a potem zagra na nosie bez przymusu? Bywają tacy. Znakomita większość to ludzie uczciwi, którzy zobowiązali się do spłaty i spłacają kredyt. Niepotrzebny im żaden przymus. Przymus jest dla tych, którzy lekce sobie ważą podpisane dobrowolnie umowy. Wtedy wymusza się na nich przestrzeganie ich własnych zobowiązań i nie widzę w tym nic zdrożnego.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przymus jest dla tych, którzy lekce sobie ważą podpisane> dobrowolnie umowy. Wtedy wymusza się na nich przestrzeganie> ich własnych zobowiązań i nie widzę w tym nic zdrożnego.Radzę uważać, dotykasz jątrzącego sie od 2008r. czyraka na krystkońskiej d***. Nie po to Krystian ucieka w fantazję, w klepanie na forum bez umiaru ze smartfona m.in. o nowych światach w soczewce, żeby się o swoich obowiązkach, odpowiedzialności czy odwróceniu ról dłużnik/windykator miał dowiadywać co chwilę od "życzliwych" 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Radzę uważać, dotykasz jątrzącego sie od 2008r. czyraka na krystkońskiej d***.
Ach Jacku z tobą jak Szarleyem. W rozmowie ze mną i w argumentacji sprzeciwiającej się moim postulatom raz stawiasz się w roli biedka, zaraz w roli bogacza. Raz masz wszystko stracić, drugi razem wszyscy mają wszystko stracić, trzecim razem niektórzy mają się kosmicznie dorobić a niektórzy tylko stracić. Raz podatki będą zerowe drugim razem podatki będą tak wysokie, że zabiją wszystko i wszystkich. Raz mówisz, że wszystko jest super i niczego nie wolno zmienić, bo Jackowi, żyje się jak w raju drugim razem, że o wysokości potencjalnego podatku od własności powinien decydować Sejm, bo gdyby zadecydowali nieroby i debile to państwa zostałby zrównane z ziemią. Już nawet nie piszę o Polsce bo Polakiem czuję się tak samo jak i obywatelem innych państw. Wszędzie ten sam bajzel, tylko nazwy się zmieniają i ekipa przy korycie.
|
|
1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szkoda, ze naukowcy nie prowadzą badań z zakresu rozkładu własności, należności, oszczędności i długów wśród ludzi. To stanowi przecież podstawę stosunków społecznych. Można byloby obserwować różnicę pomiędzy powiedzmy Skandynawią, Polską i Afryka. Takie badania mogłyby uwzględniać kapitał należący do obywateli innych państw. Można byłoby wyciągać z tego wnioski jak odbudowywać więzi społeczne i nie pakować się w konflikty klasowe, państwowe czy pokoleniowe. Widać dominacja woli jaśnie nam panujących istotniejsza jest od silnego i wolnego społeczeństwa, bo rozkład kapitału to przecież pilnie strzeżona tajemnica. Nasz stosunek do siebie nawzajem nie może okazać się, bo świadomość wzajemnych zależności wielu mogłaby wyprowadzić ze stanu równowagi a tak nieświadomość pomaga zachować względny spokój. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
|
|
harnatosz (13 punktów) (zablokowany) | nie zalezy stary milioner grubas dorobil sie milionow na handlu czekolada a teraz siedzi w swojej chacie zabunkrowany i trzesie sie ze strachu bo sie boi wszystkiego jest takim czlowiekiem w zyciu ze nic po za biznesem nie potrafi to jest wogole nieistotne pytanie bo tutaj mozna miliard stron napisac doktorat zrobic 8 ksiazek wydac na ten temat sprowadzajac do najprostrzej logiki proste sa do siebie rownolegle jesli wszystkie punkty na nich lezace itd jak jest jakis wyjatek to juz nie mozna postawic twierdzenia ze proste sa rownolegle jesli stawiasz twierdzenie ze od kasy zalezy wladza to ja mowie z cala pewnoscia ze nie
dla mnie to pytanie jest nieistotne prawdziwy problem tkwi w tym jak wyeliminowac kapitalizm ten kapital caly handel jest przyczyna nierownosci spolecznych ja to wiem po prostu mam takie podejscie nie da sie go skrytykowac bo sie na niego uparlem tak jak ksiadz na euharystie nierownosc spoleczna i smierc z glodu jest ? jesli ktos ja zauwaza to znaczy ze jest przez cos spowodowana a jesli tak to przez co ? przez handlarzy ! jedynym ratunkiem dla swiata jest wyeliminowanie jakos handlu marzy tak panstwo pierw by trzeba bylo zlikwidowac bo ono zrobi podatek liberalizm skrajny wprowadzic w panstwie ? tez nie bo reka rynku nie pokieruje kapitalem tak by on byl rowny bo trzeba bedzie policje utrzymac i wlasnosc
utopie socjalistyczna ? tez nie bo sie niesprawdzila jak by ktos wymyslil sposob jak zlikwidowac kapital panstwo to by byl geniuszem ale tego nie da sie wymyslec w tym momencie
ja wymyslilem uzywam po drodze milion skrutow rozwazan zeby tego nie pisac po prostu uznalem ze handel jest temu winny i uznalem tez ze bog mnie w tym popiera i tego sie nie da skrytykowac bo ja to czuje wszyscy sie o tym przekonacie i sceptycy i popierajacy jak to w koncu nastapi jak handel zniknie a ten co wyprodukuje sprzeda po koszcie produkcji ten co kupi sprzeda dalej za tyle co kupil a ludzie beda produkowac tyle ze beda mieli wszystkiego pod dostatkiem to jest moja filozofia i moj cel
nie wazne czy juz jestesmy w matriksie czy dopiero to nastapi wazne jest zeby ludzie w koncu zaczeli palic pieniadze tworzyc globalna siec internetowa ktora polaczy tych co chca tego dokonac i wziazdz sie za produkcje w dzisiejszych czasach jest to mozliwe bo nie mozna sie z tego smiac bo jesli jesesmy w umyslach istot wyzszych to i tak oplaca nam sie do tego dazyc zeby biedni dostali jesc a bogaci mieli szczescie
|
|
 | 3 na 3 | Mano (1060 punktów) | > nie zalezy stary milioner grubas dorobil sie milionow na handlu czekolada a teraz siedzi w swojej chacie zabunkrowany i trzesie sie ze strachu bo sie boi wszystkiego jest takim czlowiekiem w zyciu ze nic po za biznesem nie potrafi to jest wogole nieistotne pytanie bo tutaj mozna miliard stron napisac doktorat zrobic 8 ksiazek wydac na ten temat sprowadzajac do najprostrzej logiki proste sa do siebie rownolegle jesli wszystkie punkty na nich lezace itd jak jest jakis wyjatek to juz nie mozna postawic twierdzenia ze proste sa rownolegle jesli stawiasz twierdzenie ze od kasy zalezy wladza to ja mowie z cala pewnoscia ze nie> dla mnie to pytanie jest nieistotne prawdziwy problem tkwi w tym jak wyeliminowac kapitalizm ten kapital caly handel jest przyczyna nierownosci spolecznych ja to wiem po prostu mam takie podejscie nie da sie go skrytykowac bo sie na niego uparlem tak jak ksiadz na euharystie nierownosc spoleczna i smierc z glodu jest ? jesli ktos ja zauwaza to znaczy ze jest przez cos spowodowana a jesli tak to przez co ? przez handlarzy ! jedynym ratunkiem dla swiata jest wyeliminowanie jakos handlu marzy tak panstwo pierw by trzeba bylo zlikwidowac bo ono zrobi podatek liberalizm skrajny wprowadzic w panstwie ? tez nie bo reka rynku nie pokieruje kapitalem tak by on byl rowny bo trzeba bedzie policje utrzymac i wlasnosc> utopie socjalistyczna ? tez nie bo sie niesprawdzila jak by ktos wymyslil sposob jak zlikwidowac kapital panstwo to by byl geniuszem ale tego nie da sie wymyslec w tym momencie> ja wymyslilem uzywam po drodze milion skrutow rozwazan zeby tego nie pisac> po prostu uznalem ze handel jest temu winny i uznalem tez ze bog mnie w tym popiera i tego sie nie da skrytykowac bo ja to czuje wszyscy sie o tym przekonacie i sceptycy i popierajacy jak to w koncu nastapi jak handel zniknie a ten co wyprodukuje sprzeda po koszcie produkcji ten co kupi sprzeda dalej za tyle co kupil a ludzie beda produkowac tyle ze beda mieli wszystkiego pod dostatkiem to jest moja filozofia i moj cel> nie wazne czy juz jestesmy w matriksie czy dopiero to nastapi wazne jest zeby ludzie w koncu zaczeli palic pieniadze tworzyc globalna siec internetowa ktora polaczy tych co chca tego dokonac i wziazdz sie za produkcje w dzisiejszych czasach jest to mozliwe bo nie mozna sie z tego smiac bo jesli jesesmy w umyslach istot wyzszych to i tak oplaca nam sie do tego dazyc zeby biedni dostali jesc a bogaci mieli szczescieCieszę się, że krystkon_1976 wreszcie znalazł godnego partnera do dyskusji!
|
|
|  | 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Chyba się nie znasz na wielkiej literaturze, toż to strumień świadomości, jak w Ulissesie:
...O Maritano me dzikie kwiecie śpiewaliśmy wspaniale chociaż to było trochę za wysoko na mój rejestr nawet przetransportowane i był żonaty w tym czasie z May Goulding ale czasem mówił albo robił coś co psuło wszystko teraz jest wdowcem ciekawa jestem jaki jest jego syn on mówi że jest autorem i będzie profesorem uniwersytetu języka włoskiego i mam u niego brać lekcje i do czego on teraz zmierza pokazując mu moją fotografię niedobrze na niej wyszłam...
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Cieszysz się ze wszystkiego co obniży znaczenie mojej wypowiedzi, bo nie zgadzasz się ze mną i szukasz sposobności, żeby mnie ignorować. Przypisanie mi pomylenia jest bardzo wygodne.
Co jednak jeśli kapitał jest rzeczywista podstawą hierarchii wśród homo sapiens? Sądzisz, ze tym razem oliwa nie wypłynie na wierzch?
I jeden pewien, ze potencjalny strach np. twój, którego nie wyraziłeś, a którego domyślam się, przed jawnością kapitału, opodatkowaniem kapitału podatkiem określonym w demokracji bezpośredniej, zmianą sposobu emisji pieniądza, której efektem byloby między innymi bezskuteczność wszelkich egzekucji, zniesienie kar za ujawnienie cudzych tajemnic, bierze się wyłącznie z twojego nieprzyzwyczajenia się do myśli, ze tak może realnie świat funkcjonować.
Wydaje mi się, ze kiedy przyzwyczaisz się do takiej myśli, dojdziesz do wniosku - nie widzę problemu a zatem nie ma problemu.
Bo w tym co proponuję nie ma problemu. Nie atakuję hierarchii, wzrost przeciwnie, uznaję hierarchię ludzi za fundament społeczeństwa
Twoje życie nie pogorszyloby się w moim modelu, niczego nie zabrakloby ci, wprost przeciwnie mój model wyeliminowalby z twojego życia twoich konkurentów, którzy rywalizują z tobą nie fair. Pozostalaby wyłącznie uczciwa rywalizacja, której wyniki byłoby trudno nie akceptować.
|
|
| |  | harnatosz (13 punktów) (zablokowany) |
ja ciebie krystkon rozumie tyle ze ty na serio mozesz nie miec racji i za pewne to wiesz wogole to mi sie pisac nie chce na pewne tematy ja sie wczoraj nudzilem to napisalem taki wywod o jakims grubasie w okularach co mi pierwsze przyszlo na mysl a pozniej wogole sobie mysle co ja napisalem przeciez to moglo kogos zabolec jak nie rozumie o co mi chodzilo sam nie jestem doskonaly filozofia mozna zranic chociaz ona tego nie chce i ogolnie to nawet nie przeczytalem co ty napisales nic nie czytalem tylko pierwsze zdanie i tak z glupa palnolem ale mam czasami przekonanie ze nie ktorzy i tak nie patrza na tresc czy rezultat moze macie racje bo tak jak z porownaniem do czlowieka nieudacznika konkretnego rysopisu zewnetrznego przemyslalem pozniej analogie to tych prostych no i tez mi wyszlo ze ona jest zla bo jak 2 proste rownolegle moga miec chodz jeden punkt rozny samo to bylo glupie wiecie ja probowalem przeskoczyc granice swojego myslenia po przez wymyslenie cudu wyjsc po za tego hegla niby tego marksa kanta ja ich nawet nigdy nie czytalem ale jak zaczolem kilka zdan to mi sie wydawalo o co im chodzi ja chcialbym tez cos wymyslic tak jak krystkon ale powiem ci przyjacielu ze raczej sie nie da mozna zrobic wedlug mnie tylko 2 rzeczy zeby cos wniesc jedna to tak jak mowie zlikwidowac roznice spoleczna przez ktora tak jak chyba mowiles bo raczej ty uwazales ze ten kapitalizm daje wladze bogatym zrobic to mozna stajac sie populista krzyczac na jutubie sprzedac swoja godnosc wyczyscic sie ze smrodow ktore narobiles w zyciu ktore by sie staly pozywka dla ludu i jako prosty dobry chlopak uzyskac wplyw ta idea wydaje mi sie ze mogla by sie przebic a przesmiewcy co by zostali to smiali by sie dalej a druga rzecz to wymyslic postep w fizyce tez dla przesmiewcow to bedzie smieszne ale poki sam w niego wierzysz to on moze siasc jezeli swiadomosc spoleczna tak jak do relegii podejdzie do twej teorii to stanie sie ona wazna a ty odniesiesz swoj cel tyle ze do tego potrzeba pseudo nauki i uciszenia krytyki jesli zlikwidujesz krytyke to masz szanse cos madrego powiedziec hehehe dopoki ktos cie moze wysmiac do tad cos tam aaaa przypomnialo mi sie hehehe nie teraz wczoraj ale teraz to ze mialem o tym wspomniec bo wiesz ja ciebie kiedys czytalem bo ty wymysliles jakas tam teorie kwantowa tzn czytalem jak zwykle 2 pierwsze zdania ale mi heglem smierdzialo takim jakims tepactwem umyslowym niczym nie popartym co sam nim dysponuje ale byla bardzo fajna troszku w niej pomodzic i mozna by ja wprowadzac jesli mialby dostep do odpowiednich odbiorcow - nie tych oczytanych grubych ksiag filozofow co siedza w tej samej formie ale sa nieco madrzejsi tylko do ludzi spragnionych poznania  jedyne to zalozyc przekaz medialny i tam glosic dobra nowine i tak jak np mormoni zbudowac wspaniala boza organizacje kochajaca dobra straszliwie moralna zero przeklestw zlosci przemocy klamstwa handlu za zysk pamietaj to taki wazny elemet aa do tego wspanialomyslna ale brak handlu to kluczowy elemet to moje odkrycie i nikt go wczesniej nie wynalazl ze handel jest zly bo to nie ma logicznego uzasadnienia to trzeba wiedziec i sluchaj nie wazne jak wprowadzic to by przestac handlowac i zeby nie przejsc do kamienia trzeba w to wierzyc tak mocno az bedzie mozna to zrealizowac musisz miec idee i zaczac od jednego sklepu z warzywami bo jedzenie to podstawa a jak wycenic produkcje nie wyceniac rozdac za darmo raz drugi 3 i do tad rozdawac az ktos ci cos da i dalej tak dalej jak dostaniesz fabryke to tez produkowac i za darmo dawac caly czas za darmo nawet ze to jest nie uzasadnione ekonomicznie ciagle dawac chodzic nago ale dawac i jezeli ktos bedzie myslal tak jak ty to bedzie szansa zeby zorganizowac sie tak ze nagle wszystko bedzie za darmo a ludzie beda to ochoczo produkowac ze szatanski swiat od razu a co trzeba miec wiare ze bog bedzie nami kierowal a jesli tak to przynajmniej bedziemy miec moralne uzasadnienie a na dodatek wprowadzic teorie ktora temu dowodzi dostepna dla ogolu trza to poprzec cudem rozkmic liczby pierwsze albo system gwiezdoplanetarny objawiajacy sie w jakiejs zmierzonej abstrakcji wiesz zauwazylem ze kazdy czlowiek ktory w cos wierzy ma odczucie ze swiat mu pomaga jachwe allach czy absolut albo nawet ta przyczonowo skutkowa kontynuacja wielkiego wybuchu przez ktora mamy takie poczucie jakbysmy mogli cos przewidziec albo wydaje nam sie ze wszystko sie uklada pod nas madry powie tak bo to nastepstwo takiea glupa tak bo to bog a niektorzy maja to w dupie i wtedy tego nie czuja kazda powiadam kazda z tych mozgowcow da sie omamic jezeli wymyslil bys cos czym ich zaskoczysz to moze byc glupota bo cod typu rozstapic morze czarne nie pomoze ludzie i tak nie uwierza co najwyzej sceptycy a takich to jest garstka prawdziwy katolik nigdy nie uwierzy jak by nawet odyn sie na niebie pojawil i ze jest odynem na 3 dni a pozniej by znikl zostawiajac gowno wielkosci polski na srodku sachary to wystarczy ze papierz by powiedzial ze to szatan a oni by w to uwierzyli sceptyk typu ja nigdy nie uwierze powiedzialby ze to proby jadrowe nowej broni sluchaj nic nie wymyslisz ludzkosc stoi na progu zaglady mozesz tak pieprzyc bez konca trzeba ratowac kogo sie da a najlepiej siebie heheheeh jak widze te mordy na dole to one sa straszliwe nie pozwalaja mi pisac bo zdajac sobie sprawe z tego ze swiat moze byc skonczony to one przeszkadzaja dobra tyle tego trzymajcie sie wszyscy bo jakbym tak dluzej z wami popisal to by mi moglo jeszcze bardziej odwalic  i jeszcze te liczby to jest dopiero fiksacja uwazajcie na siebie bo jak zaczniecie za gleboko wnikac to w koncu zobaczycie swoje jaja na czole hehehe pozdrowienia
|
|
| | |  | 2 na 2 | Mano (1060 punktów) |
> ja ciebie krystkon rozumie tyle ze ty na serio mozesz nie miec racji ...> ale brak handlu to kluczowy elemet to moje odkrycie i nikt go wczesniej nie wynalazl ze handel jest zly bo to nie ma logicznego uzasadnienia to trzeba wiedziec i sluchaj nie wazne jak wprowadzic to by przestac handlowac i zeby nie przejsc do kamienia trzeba w to wierzyc tak mocno az bedzie mozna to zrealizowac musisz miec idee i zaczac od jednego sklepu z warzywami bo jedzenie to podstawa a jak wycenic produkcje nie wyceniac rozdac za darmo raz drugi 3 i do tad rozdawac az ktos ci cos da i dalej tak dalej jak dostaniesz fabryke to tez produkowac i za darmo dawac caly czas za darmo nawet ze to jest nie uzasadnione ekonomicznie ciagle dawac chodzic nago ale dawac i jezeli ktos bedzie myslal tak jak ty to bedzie szansa zeby zorganizowac sie tak ze nagle wszystko bedzie za darmo a ludzie beda to ochoczo produkowac ze szatanski swiat od razu a co trzeba miec wiare ze bog bedzie nami kierowal a jesli tak to przynajmniej bedziemy miec moralne uzasadnienie a na dodatek wprowadzic teorie ktora temu dowodzi dostepna dla ogolu trza to poprzec cudem rozkmic liczby pierwsze albo system gwiezdoplanetarny objawiajacy sie w jakiejs zmierzonej abstrakcjiA nie mówiłem?
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Co nie mówiłem? Nie widzisz, ze to jest udawane? Co ma mnie rzekomo odzwierciedlać przez co.ośmieszyć, przez co do lekceważenia wszystkich nastawić.
Przecież to pisze farmer, względnie Jacek.
Ten świat zbudowany jest na oszustwie i manipulacji. Możesz to potraktować jako żart ale także jako chamstwo. Siłowe forsowanie własnych przekonań.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Mano (1060 punktów) |
> Nie widzisz, ze to jest udawane?> Przecież to pisze farmer, względnie Jacek.Eeee tam... Widzę, że to nie inaczej udawane, niż u Ciebie.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
> Eeee tam...> Widzę, że to nie inaczej udawane, niż u Ciebie.>  Eeee tam.... Wszystko to wafel. Mówiłem, ze ostatecznie dojdziemy do sytuacji - tak będzie, bo ja tego chcę i tak nie będzie, bo ja tego nie chcę i reszta nic mnie nie obchodzi. Dojdziemy do czystej dominacji, która nie ma innego uzasadnienia jak tylko w woli człowieka.
|
|
| | | | |  | harnatosz (13 punktów) (zablokowany) | To co piszesz jest mi bliskie ja cię rozumiem kiedyś ci to opowiem. Teraz kończę z tym forum. Pozdrawiam serdecznie
|
|
| VonM (709 punktów) | Oczywiście, że tak. Pieniądz - a zwłaszcza od czasu zerwania z parytetem złota - jest niczym innym, jak poleceniem wydania towaru/usługi.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Oczywiście, że tak. Pieniądz - a zwłaszcza od czasu zerwania z parytetem złota - jest niczym innym, jak poleceniem wydania towaru/usługi.
Zerwanie z parytetem złota służy zakwestionowaniu rozkładu kapitału przez siły polityczne, zakwestionowaniu tego jak już rozłożyło się złoto wśród ludzi.
To jest niejako zakwestionowanie istoty kapitału.
To jakby stwierdzenie, że wyniki dotychczasowej gry nie liczą się i gramy od nowa albo stwierdzenie, że gramy wg określonych zasad lecz siła polityczna będzie wypływać na wyniki gry, kwestionując niejako zasady gry lecz niezupełnie.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Oczywiście, że tak. Pieniądz - a zwłaszcza od czasu zerwania z parytetem złota - jest niczym innym, jak poleceniem wydania towaru/usługi.> Wiemy już, że kapitalizm, tj. system własności, zobowiązań i system pieniężny, jako struktura hierarchii między ludźmi pozostaje w sprzeczności z konkurencyjną strukturą hierarchii - demokracją. Kiedy w demokracji chodzi o jednakową wartość i społeczne znaczenie woli każdego obywatela, w kapitalizmie sprzecznie chodzi o niejednakową wartość i różne znaczenie woli poszczególnych ludzi. Możemy wyobrazić sobie społeczeństwo oparte wyłącznie o kapitał - Dziki Zachód. Możemy wyobrazić sobie społeczeństwo oparte na samej demokracji - docelowo kraje komunistyczne. Zastanawia mnie jednak zjawisko komplementarności tych dwóch sprzecznych systemów hierarchii, hybryda dwóch wykluczających się wzajemnie struktur. Jak można połączyć dwa sprzeczne systemy wartości w jeden tak aby oba stanowiły podstawę decyzji i działań całego społeczeństwa? W systemie pieniężnym łańcucha bloków bitcoin pojawia się system głosowania nad zmianami systemu pieniężnego - BIP-0009 bitcoin.pl(*)ha-konferencji-scaling-bitcoinSystem BIP-0009 wymaga do zatwierdzenia zmian w systemie pieniężnym łańcucha bloków bitcoin - 95% akceptacji użytkowników BTC. Jednak czy te 95% dotyczy akceptacji ze strony bieżących właścicieli jednostek BTC? NIE! Te 95% dotyczy mocy obliczeniowej sieci BTC a więc wszystkich użytkowników BEZ WZGLĘDU na ich stan posiadania BTC. Mogłoby się zatem zdarzyć, że dostawcy mocy obliczeniowej sieci BTC przegłosują zmiany systemu pieniężnego, którym przeciwni będą aktualni właściciele jednostek waluty BTC. BIP-0009 jest demokracją nadbudowującą się na systemie pieniężnym łańcucha bloków BTC, który jest kapitalizmem sprzecznym z demokracją. Właściciele urządzeń tworzących ponad 95% mocy obliczeniowej sieci BTC mogą w założeniu zdecydować o zmianach, w tym także o zmianie ilości kreowanych i emitowanych jednostkach BTC, zmieniając tym samym rozkład BTC wśród użytkowników systemu, w SPRZECZNOŚCI Z WOLA właścicieli masy własności BTC. Jaki z tego wniosek? Demokracja jest pochodną kapitalizmu i jest systemem regulacji kapitału i jego przepływów nadbudowanym przez wszystkich uczestników rynku na kapitale jako jej podstawie. Kapitalizm jest źródłem demokracji. Bez kapitalizmu demokracja nie może zaistnieć.
|
|
1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Ech nie zamierzam się tutaj odnosić do twojego programu ekonomiczno-politycznego, inni już to zrobili. Zastanawiam się tylko po co o nim piszesz w tym miejscu. Napisałeś prawie 1800 postów to bardzo dużo i naprawdę spory nakład pracy musiałeś wnieść by je napisać. Jednocześnie program ten nie spotkał się tutaj z przychylnym przyjęciem i raczej nie zdołasz sprawić by ktoś spojrzał na niego cieplej. Poco tracić czas na przekonywanie ludzi na tym forum. Jeżeli naprawdę chcesz wprowadzić ten system to czy nie powinieneś w takiej sytuacji szukać poparcia gdzie indziej. No chyba, że chcesz tylko sobie o nim popisać i nie zamierzasz go realnie wprowadzać w życie w takim razie jesteś na świetnej drodze. Dla mnie to dobrze bo ja z natury nie ufnie patrze na wszelkie utopijne wizje powszechnej szczęśliwości. No ale dla twojego systemu to gorzej bo nie dajesz mu nawet szansy zaistnienia.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >No ale dla twojego systemu to gorzej bo nie dajesz mu nawet szansy zaistnienia.
Na razie nie mogę nic więcej zrobić. Pracuję przeciętnie 10h dziennie + 1,5h na dojazdy. Staram się choć trochę pomóc przy opiece nad dziećmi. Posty piszę najczęściej w czasie 22.00-1.00. To jest jedyna chwila, kiedy mogę cokolwiek zrobić. W innych środowiskach niż to tutaj jestem niezrozumiały. Tu, choć napotykam sprzeciw, jestem rozumiany. Nie zaryzykuję eksmisji na bruk z maleńkimi dziećmi. Nie widzę perspektyw na najbliższe lata. Podejmę prawdziwą walkę kiedy moje dzieci podrosną. Do tego czasu będę spierał się światopoglądowo w necie. Nie zaryzykuję zniszczeniem życia własnych dzieci a tu nikt nie pieprzy się w tańcu.
|
|
|  | 2 na 2 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>Na razie nie mogę nic więcej zrobić. Pracuję przeciętnie 10h dziennie + 1,5h na dojazdy. Staram się choć trochę pomóc przy opiece nad dziećmi. Posty piszę najczęściej w czasie 22.00-1.00. To jest jedyna chwila, kiedy mogę cokolwiek zrobić.
Każdy ma jakieś problemy a w czasie kiedy piszesz te posty mógłbyś zrobić coś bardziej konstruktywnego tak tracisz 3 godziny na nic. Przypominam 1800 postów i zero poparcia.
>W innych środowiskach niż to tutaj jestem niezrozumiały. Tu, choć napotykam sprzeciw, jestem rozumiany.
W innych środowiskach cię nie rozumieją i odrzucają twój program tutaj cię rozumieją i też odrzucają. Ciekawe czemu no ciekawe.
>Nie zaryzykuję eksmisji na bruk z maleńkimi dziećmi. Nie widzę perspektyw na najbliższe lata. Podejmę prawdziwą walkę kiedy moje dzieci podrosną. Do tego czasu będę spierał się światopoglądowo w necie.
Czyli nigdy nie podejmiesz żadnej walki bo zawsze będziesz szukać sobie wymówki. Teraz maleńkie dzieci, potem dzieci będą w szkole, potem na studiach, a potem będziesz miał 60-70 lat i nie będziesz miał siły walczyć. Prawda jest taka, że nie chcesz walczyć o ten twój system chcesz o nim pisać ale zawsze znajdziesz sobie wymówkę. Ja to tak widzę. Czyżby forum miało ci pomóc zamaskować przed samym sobą, że nie wierzysz w ten system albo tak naprawdę nie chcesz się wysilać realną walką o niego. Daje ci to tak pod przemyślenie.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie wierzę w żaden system, który nie jest powszechnie akceptowany lub który opiera swój byt na istnieniu ZŁYCH ONYCH winnych całego zła. Zaangażowanie się w walkę rozumiem wyłącznie jako intensyfikację przekonywania innych do własnych poglądów.
Mogę robić tylko to co juz robię lecz intensywniej. Nic ponadto.
Nie będę nikomu stanowił zasad wbrew jego woli. Albo inni zgodzą się ze mną, zaakceptują moje idee i zastosują je dobrowolnie, bez żadnego przymusu albo nic z tego nie będzie i od razu można o tym zapomnieć.
Nic na chama a wyłącznie dla wspólnych korzyści.
|
|
| | |  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >Nie wierzę w żaden system, który nie jest powszechnie akceptowany
Czyli wierzysz w utopię nie ma takiego systemu i nie będzie ot taka specyfika świata. Może bolesne ale prawdziwe. W utopie może sobie wierzyć student za którego ktoś płaci rachunki, a nie ojciec dzieci.
>Zaangażowanie się w walkę rozumiem wyłącznie jako intensyfikację przekonywania innych do własnych poglądów.
A to czy jest to skuteczne to mało ważne.
>Mogę robić tylko to co juz robię lecz intensywniej. Nic ponadto.
To co robisz nie daje żadnych rezultatów i raczej nie zmieni tego intensywność działania
>Nie będę nikomu stanowił zasad wbrew jego woli. Albo inni zgodzą się ze mną, zaakceptują moje idee i zastosują je dobrowolnie, bez żadnego przymusu albo nic z tego nie będzie i od razu można o tym zapomnieć.
Czyli z miejsca możemy o tym zapomnieć bo na razie na tym forum nikt dobrowolnie nie zaakceptował twoich zasad. I nie zanosi się, że zaakceptują. Skoro musi być powszechnie akceptowalny już brak poparcia na tym forum go wyklucza. Wniosek cała para idzie w gwizdek a twoja praca jest bezowocna. Moja rada zajmij się dziećmi będziesz miał z tego większy pożytek niż z pisania na forum.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czyli z miejsca możemy o tym zapomnieć bo na razie na tym forum nikt dobrowolnie nie zaakceptował twoich zasad.
Brak ci cierpliwości. Niełatwo zmienia się fundamentalne przekonania, zwłaszcza te, które panowały w umysłach przez stulecia. To tak nie działa. Potrzeba do tego ogromnej konsekwencji, doskonałych uzasadnień i potężnej wiarygodności.
Teraz nie mam tej wiarygodności lecz jeśli utrzymam swoje wartości i poglądy przez lata może kawałek po kawałku zbuduję tę wiarygodność.
Zajmuję się swoimi dziećmi najlepiej jak potrafię choć bieda i brak urlopu tu nie pomaga. Robię wszystko do czego zostałem stworzony najlepiej jak potrafię.
Postaram się osiągnąć to czego chcę ale nie siłą. Siłą nie osiągnąłbym tego co zamierzam nawet wówczas, gdybym nią dysponował.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>Brak ci cierpliwości. Niełatwo zmienia się fundamentalne przekonania, zwłaszcza te, które panowały w umysłach przez stulecia. To tak nie działa. Potrzeba do tego ogromnej konsekwencji, doskonałych uzasadnień i potężnej wiarygodności.
A ty tego nie masz więc twoja praca w tym temacie nie ma sensu. A i wiarygodności nie buduje się pisząc o jej budowaniu ją się po prostu buduje czynami.
>Teraz nie mam tej wiarygodności lecz jeśli utrzymam swoje wartości i poglądy przez lata może kawałek po kawałku zbuduję tę wiarygodność.
Może tak może nie dotychczasowo ci się nie udało więc nie wróżę przyszłości.
>Zajmuję się swoimi dziećmi najlepiej jak potrafię choć bieda i brak urlopu tu nie pomaga. Robię wszystko do czego zostałem stworzony najlepiej jak potrafię.
A to są twoje problemy które mnie nie interesują. Pisałem już raz każdy ma swoje problemy i nikogo po za nami one nie interesują. A dla tych co potrafią nad sobą tylko rozpaczać nie mam grama współczucia.
>Postaram się osiągnąć to czego chcę ale nie siłą. Siłą nie osiągnąłbym tego co zamierzam nawet wówczas, gdybym nią dysponował.
Samo to, że wspominasz o sile chociaż ja o niej nie wspomniałem już włącza mi lampkę ostrzegawczą.
W ogóle nasza rozmowa to takie twoje rzucanie hasełkami. Pisałem mnie nie interesuje twój program ekonomiczno- społeczno-gospodarczy. To utopia i mam ją gdzieś. Mnie interesowało poco piszesz i marnujesz swój czas skoro nikt tu nie chce cię poprzeć. Proponowałem ci zmianę forum gdzie może zdobędziesz poparcie. Ty tymczasem rzucasz mi jakieś hasełka i głodne kawałki o biedzie. Mam rozumieć, że piszesz tu by tak sobie pisać bo nie masz nic lepszego do roboty i samemu nie wierzysz w swój program. Bo niestety to z tej rozmowy dla mnie wynikło. Człowiek wierzący po porażce tutaj poszedł by gdzie indziej i tam głosił swoje hasła. Ty tymczasem wciąż namolnie głosisz je tu tracąc swój czas. Masz do tego prawo muszę to jednak napisać to jest po prostu głupie.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Gdyby to było zwyczajnie głupie ta rozmowa skończyłaby się wiele miesięcy temu. To nie jest głupie tylko skierowane przeciw dominacji tych, którzy w żadnym razie nie godzą się na utratę własnej dominacji nad innymi.
To naprawdę nie jest łatwe pokonać taką, choćby twoją pewność siebie. Wiesz ile myśli musi upłynąć zanim w twojej głowie coś popłynie, w kierunku innym niż teraz? Myślisz, ze to przepadek, iż ludzie każdego dnia zachowują się podobnie? Że to przypadek, ze religie czy wartości społeczne są niezmienne przez setki lat?
Niczego łatwo nie zmienisz, jeśli już to z ogromnym trudem i ja właśnie podejmuję ten ogromny trud. Czy dam radę coś zmienić? Nie wiem bo to jak kopanie tunelu w skałach gołymi z początku rękami.
Jeśli twój przekaz to proste "PRZESTAŃ" to nie jesteś pierwszy. Wg mnie zdenerwowanie moimi treściami bierze się z poczucia zmian jakie ze sobą niosą. Nie ustąpię, to ty ustąpisz choć jeszcze nie teraz.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | I znowu kupa hasełek i tylko hasełek głoszących to samo. Nic ciekawego.
A pisz sobie, po prostu stwierdzam fakt, że to co robisz to daremna robota widocznie lubisz takie, twoja sprawa. Ja nie lubię marnować swojego czasu więc nie zamierzam cię przekonywać, 1800 postów świadczy, że to nie ma sensu.
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I znowu kupa hasełek i tylko hasełek głoszących to samo. Nic ciekawego. >A pisz sobie, po prostu stwierdzam fakt, że to co robisz to daremna robota widocznie lubisz takie, twoja sprawa. Ja nie lubię marnować swojego czasu więc nie zamierzam cię przekonywać, 1800 postów świadczy, że to nie ma sensu.
To jest dyskusja, która sklada się z samych hasełek. 1800 postów świadczy o tym, ze to ma sens. Nie lubię marnować czasu, wprost przeciwnie i staram się go nie marnować.
Nie zapominaj, że w dyskusji nierzadko mam do czynienia niewyobrażalnym chamstwem, egoizmem, bezwzględnością a nader wszystko silną dominacją. Wielu zdaje się, że to co juz osiągnęli będą mieli na zawsze. Walka ze ZŁEM nie ani prosta ani przyjemna, jest wymagająca i może cię całkowicie zniszczyć.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>1800 postów świadczy o tym, ze to ma sens. Nie lubię marnować czasu, wprost przeciwnie i staram się go nie marnować.
No właśnie świadczy o czymś innym.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|