Racjonalista - Strona głównaDo treści
Viva in vitro!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
25-12-2007 22:09diogenes (42753 punktów)Viva in vitro!
Ocena 2 na 2
wiadomosci.onet.pl/1663913,11,item.html

leitmotivem bożego narodzenia anno domini 2007 stał sie spór o zapłodnienie in vitro. nie wiem dlaczego uczeni w piśmie przywiązani są tak bardzo do ludzkiej formy świadomości. w przyszłości może okazać się, że materialna podstawa świadomości w ogóle nie musi być ciałem takim, jakim go znamy obecnie. świadomość, aby przetrwać (bo wyłącznie o nią chodzi, a nie o ciało jako wynik ewolucji) będzie musiała przyjąć formy o jakich nam się w tej chwili nie śni. nie stanie się to dzięki modlitwie, ale dzięki nauce. odrzucenie przez ratzingera zbawczej funkcji nauki w jego ostatniej encyklice jest, delikatnie mówiąc, przedwczesne.

dowód na to jest prosty: dzieci poczęte in vitro są tak samo kochane jak te poczęte na wersalce czy w krzakach za wiejską remizą. już niedługo będą może przychodziły na świat w laboratoriach informatycznych, a więc in silico. ciekaw jestem, co wtedy powiedzą bonzowie w ornatach...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#61
06-01-2008 21:48
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: Viva in vitro!
W odpowiedzi Osnowa
>... życie rozpoczyna się połączeniem plemnika z jajem.

a plemnik i jajo to też żywe organizmy? czy jakoś tak tylko półżywe?

#62
07-01-2008 09:07
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Viva in vitro!
W odpowiedzi diogenes

>a plemnik i jajo to też żywe organizmy? czy jakoś tak tylko półżywe?

Żywe tak, organizmy nie. Więc jakoś tak... Półprawda?
.

Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Odp: viva in vitro!

>3. Moje paznokcie po obcięciu mają duszę (przynajmniej należny im kawałek);
>4. Moja kotka Akacja też ma duszę (tu zgadzam się ze św. Franciszkiem z Asyżu! Kocham naszych braci mniejszych);

Mam nadzieję, że tej miłości do braci mniejszych starczyło, by niewolona Akacja zachowała choć swoje paznokcie i zdolność rozrodu.
.

Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Odp: viva in vitro!
W odpowiedzi Celecrin

>W jaki sposób zarodki te są ludźmi?

W sposób genetyczny. Nie są np. żabami albo kotami.
.

Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Odp: viva in vitro!

>Kiedy tak naprawdę facet jest łysy? Czy wtedy gdy ma dosłownie 0 włosów czy może jeden, a może dwa, a może... Jak ustalisz to kryterium to wróć proszę do problemu "in vitrio". [...] To jest forum racjonalistów a nie etykomaniaków.

Łysina polega na braku włosów, więc łysy jest ten, kto ich nie ma.

Kwestię etyki na forum (w odróżnieniu od kwestii racjonalizmu) zawarto w Regulaminie. Jak się z nim zapoznasz, możesz pisać na forum, i to w dowolnym wątku.
.


Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: viva in vitro!
W odpowiedzi diogenes
>>... człowiek z chwilą połączenia plemnika z komórką jajową rozpoczyna swój rozwój osobniczy. ...
>warto zwrócic przy okazji tego zwrotu na pewne nadużycie języka. kiedy człowiek (już istniejący) kończy 18 lat, staje się pełnoletni. logicznie nie można temu nic zarzucić. ale kiedy mówimy, że człowiek (którego nie ma) rozpoczyna rozwój osobniczy...to po prostu popełniamy logiczny błąd: przypisujemy własności bytowi, który nie istnieje. rozwój rozpoczyna bowiem to, co jest (a jest zygota, i nic więcej). to tak na marginesie przerwanej dyskusji.

Zgoda - to co nieistnieje nic nie może .
Zatem należałoby napisać:
Skutek połączenia plemnika ludzkiego z jajem ludzkim nazywamy człowiekiem w pierwszym jego etapie życia.

Podobny błąd tkwi w zdaniach:

Świat powstał...itd. - Świat wykonuje tu czynność powstawanie mimo,że nieistnieje.

Zycie pojawiło się .. itd.

Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: viva in vitro!
W odpowiedzi Stanisław G...

>Żaba w słoiku zanim umrze oddycha i porusza się, czyli wytwarza i zużywa energię. Na wytwarzanie energii do pracy (oddychania i ruchu) zużywa część swojej masy ciała jako paliwa.
>Ludziom z nadwagą zaleca się ruch, wysiłek aby wydatkowali energię. Na wytworzenie energii zużywają masę ciała.
>A teraz wyciągnij wnioski.

Proszę bardzo : nie zrozumiałeś o co chodzi w naszej dyskusji - twoja wypowiedż jest zatem bez sensu.

gurgul (651 punktów)Odp: Viva in vitro!
>5. Myślałem, ze skoro ludzie stworzyli teleskop (np. Hubla), wynaleźli komputer, odkryli i opisali genotyp ludzki, wylądowali na księżycu i tak w ogóle odkryli np. to, ze ziemia nie jest płaska, problem egzorcyzmów na prawdę mamy już z głowy.

Typowa argumentacja ateisty przeciwko religi "mamy XXI wiek, jak można wierzyć w byty duchowe skoro wynaleziono mikrofalówkę". Spodziewałem się po Panu czegoś więcej...

#69
07-01-2008 19:05
 Ocena 2 na 2
Celecrin (11895 punktów)Odp: Viva in vitro!
W odpowiedzi Osnowa
Witam

W jaki sposób rozpoznasz jedna komorkę od jednej człowieka?

Cytat:
I wzajemnie, z tym, że zastanowić Cię powinno o co chodzi mnie. Bo to moją wypowiedź komentujesz.

Komentujesz...Nazywam idiotyzmami, coś co według mnie jest idiotyzmami. Wypowiedź, że dwie komórki są życiem, idiotyzmem jest. Dlatego, że nawet jedna komórka jest życiem. Jednokomórkowiec to też życie.
Zatem według Ciebie masturbacja prowadzi do aborcji?

Zarodek po 4 dobach od zapłodnienia ma zaledwie kilkanaście komórek. Wszystkie identyczne. Nie ma mózgu, oczu, ani innych narządów...

Dodatkowo aborcja to usunięcie zarodka lub płodu z macicy, a nie poza nią.

>Dyskusja antykościelna akurat też, bo jesteśmy na etapie ustalania jak to naprawdę jest.
Jaka dyskusja antykościelna?

Cytat:
Wytoczyłeś ciężkie działa jak do zwalczania kościelnych doktryn. Tymczasem ja w ogóle nie reprezentuję Kościoła. Zależy mi jedynie, by proaborcyjne myślenie opierać na realiach. Uważam, że tylko tą drogą można stworzyć trwałe prawo proaborcyjne.

To napisz wreszcie coś realnego.

#70
07-01-2008 19:13
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)Odp: Viva in vitro!
W odpowiedzi gurgul
>Spodziewałem się po Panu czegoś więcej...
Tak się składa, że nie jestem ateuszem lecz agnostykiem. Do takiej postawy doprowadziła mnie obserwacja świata (ergo doświadczenie życiowe)i jakaś tam lepsza lub gorsza wiedza nabyta. Jestem również antyklerykałem i to zapiekłym. Wręcz do obrzydliwości. A teraz może dziwne. Nie mam nic przeciwko wierze a chrześcijaństwo uważam za piękne (dosłownie) i wzniosłe. O ile oczywiście principia nie zostały przekłamane.
Mt. 22, 37-40:
Cytat:
On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy».

Może to wskazanie poprowadzi Cię drogą dyskusji w miejsce pyskówki.
Pozdrawiam.
JATO
PS. Dyskusja ma to do siebie, ze używa się w niej argumentów w miejsce epitetów. Z pokorą przyznaje, ze i mnie ponosi acz tylko wtedy, gdy Interlokutor zacznie.
JT



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

#71
07-01-2008 20:45
 Ocena 1 na 1
marcenna (58 punktów)Odp: Viva in vitro!
W odpowiedzi Osnowa
>Proaborcyjne. Że życie rozpoczyna się połączeniem plemnika z jajem.
Niezbędne jest zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej w ścianie macicy...
Często natura decyduje o tym, że uszkodzone genetycznie jajo nie ma szans na ten proces i następuje samoistne poronienie...I co wtedu kończy żywot? Człowiek?

gurgul (651 punktów)Odp: Viva in vitro!
Nie chciałem prowadzić żadnej pyskówki. Jeżeli tak to Pan odebrał to najmocniej przepraszam. Po prostu uważam argumentację którą wcześniej przytoczyłem za pójście na łatwiznę.

#73
07-01-2008 20:52
 Ocena 1 na 1
marcenna (58 punktów)Odp: Viva in vitro!
W odpowiedzi Osnowa
>Jeśli proaborcyjne prawo oprze się na fałszu, będzie łatwe do podważenia i obalenia. Najpierw więc trzeba rzetelnie ustalić prawdę, potem walczyć o aborcję. Przecież sama aborcja ani na jotę nie stanie się czymś innym przez to tylko, że nazwiemy ją zabijaniem. A co komu nazwa szkodzi?
Mnie szkodzi, bo z kobiety poddającej się aborcji, z różnych, w które teraz nie wnikam, przyczyn i w wyniku często dramatycznych wyborów, czyni kogoś kto "zabił", a nie kogoś, kto poddał się nadal ( w określonych ustawą przypadkach) legalnemu w tym kraju zabiegowi medycznemu.

#74
07-01-2008 21:03
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Viva in vitro!
W odpowiedzi Osnowa
>...Zależy mi jedynie, by proaborcyjne myślenie opierać na realiach. Uważam, że tylko tą drogą można stworzyć trwałe prawo proaborcyjne.

myślę, że to dość karkołomne przedsięwzięcie. no bo co tu przyjąć za tzw. realia? rezultaty poznawcze (m.in.)embriologii? zawsze będzie ona rozwiązywać zagadki, ale - taka jest nauka - również je tworzyć: prześledź historię embriologii pod kątem jej podstaw ewentualnego prawa(chociażby ujęcie ciąży jako przeszczepu z próbami wyjaśnienia naturalnego obumierania -naturalnej "aborcji" -płodu i dopuszczenia na tej podstawie aborcji w gabinecie ginekologa). tak więc mówienie o t r w a ł y m prawie proaborcyjnym jest niejasne, gdyby ustawodawca oprzeć je zechciał na wynikach przyrodniczych nauk o człowieku: te są po prostu zawsze niepewne, ze swej istoty zmienne. kwestią sporną mogłoby stać się np. jakie wyniki nauk uważać za "absolutnie pewne". jak widać z toczącej się w tym wątku dyskusji, niektórzy są skłonni przyjąć za człowieka stadium zygoty w postaci zapłodnionego jaja. trzeba jednakże podkreślić, że teza taka czerpie argumenty spoza nauki i jej metodologii: zygota w żadnym przyrodniczym sensie nie jest człowiekiem. należałoby zastanowić się, czy zwolennikom takiej tezy w ogóle potrzebne są jakiekolwiek argumenty naukowe. osobiście wydaje mi się, że jeśli tak, to tylko w postaci nieistotnych ozdobników. w gruncie rzeczy posługują się określeniem człowieka nie mającym z nauką (i zdrowym rozsądkiem) nic wspólnego. to swego rodzaju embriologia teologiczna, która czerpie swe argumenty z doktryny i praktyki kościoła, którego interes nie ma prawie nic wspólnego z poznaniem.

#75
07-01-2008 23:01
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Viva in vitro!
W odpowiedzi marcenna

>Niezbędne jest zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej w ścianie macicy...
>Często natura decyduje o tym, że uszkodzone genetycznie jajo nie ma szans na ten proces i następuje samoistne poronienie...I co wtedu kończy żywot? Człowiek?

Osobnik tego gatunku, do którego te komórki należały.
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365