 |
Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-05-2008 22:44 | Teresa (2693 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków
1 na 1 | > Albo np. katolik myśli, jakby tu pogodzić naukę z wiarą, czyli ewolucjonizm z kreacjonizmem. To jest dopiero myślenie! Jak pogodzić coś, co nijak pogodzić się nie da.Nie ma sprzeczności między nauka a wiara, jeśli obie rzeczywiście nie wykraczają poza swoje granice, czyli gdy nauka zajmuje się wyjaśnianiem faktów w świecie, a wiara: wartościami (etyką) i rzeczami poza światowymi. Jeśli ktoś twierdzi, że takie sprzeczności są, to znaczy, ze jest bardzo zainteresowany tym, aby takie sprzeczności były. > Z tego co napisałaś wynika również, że ateista nie myśli.Z tego, co napisałam nic takiego nie wynika. To nie jest tak, że jeśli ateista myśli to wierzący nie myśli i odwrotnie. Ty naprawdę tak myślisz?  > Ateista zatem nie myśli o Trójcy Świętej, czyli o Bogu, który podobno jest w trzech osobach, bo on takimi rzeczami głowy sobie nie zamierza zawracać. On myślenie na ten temat zostawił katolikowi, bo katolik myśli. Ateista bowiem nie jest w stanie zrozumieć, że 1 = 3, a tym samym 3 = 1, bo jak on ma to zrozumieć, skoro nie myśli.Bo, żeby to zrozumieć wprowadza się pojęcia filozoficzne: natury, bytu i relacji, i wówczas naprawdę 1=1 a 3=3. Są trzy byty, które posiadają jedna naturę i między którymi są różne relacje. > Ateista wie bowiem, mimo że nie myśli, że Jezus wcale za Boga (Syna Bożego) się nie uważał i za takiego nie uważał go nawet Paweł z Tarsu, i mniej więcej do połowy III wieku Jezus raczej z Bogiem nie był utożsamiany.Przekręcanie faktów przez ateistów już przechodzi wszelkie pojęcie. W ostatnią niedzielę była właśnie uroczystość Trójcy Świętej i było czytanie z Ewangelii wg św. Jana: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne." ( J 3,16) > Bo wtedy uważano (Jezus tak uważał i Paweł też, i nie tylko oni), że Bóg Jahwe ważniejszy jest od Jezusa.Wtedy uważano też inaczej. > Ateista zatem o Trójcy Świętej nie myśli, bo on wie, że dopiero postanowienia nicejsko-konstantynopolitańskie z IV wieku dały podstawę do przyjęcia dogmatu o Trójcy.A nawet, jeśli tak było to, co w tym złego, że wiara się rozwija? Oj, widzę, że to, co najbardziej Cię boli to kościelny racjonalizm (ach te "wydumane dogmaty").  > Aż pewnego dnia katolik myśląc stwierdził, że dłużej już tej teorii krytykować nie może, bo tylko się na śmieszność naraża, mimo że myśli. Więc ten katolik myśląc cały czas wymyślił otóż, że on zawsze z teorią ewolucji się zgadzał, a nawet wymyślił, że Biblia w Genesis jest z teorią ewolucji zgodna. Tak to sobie właśnie katolik wymyślił, spryciarz taki.Ależ drogi ateisto, ten problem (dylematy wiary w obliczy wiedzy) był znany już w Średniowieczu (vide: św. Tomasz z Akwinu)! > On wie nawet, że Biblia to nie jest również podręcznik do historii, więc też już myśleć nie musi. Bo jemu by nawet do głowy nie przyszło, by Biblię uznawać za podręcznik do przyrody albo do historii, bo on przecież nie myśli.Z tego, ze dana książka nie jest podręcznikiem do historii wcale nie wynika, że nie ma ona żadnej wartości historycznej! Jest wprost przeciwnie to właśnie podręczniki do historii powstają też na bazie zapisków z pochodzacych z różnych czasów. > Bo on wie, że Biblia to jest podręcznik do religii, i tylko do religii, ale też o tym nie myśli, bo myśleć to umie tylko katolik, a on, czyli ateista, nie myśli.Jak to nie? Oczywiście, że ateistom przychodzi to do głowy, aby od Biblii wymagać ścisłej wiedzy przyrodniczej, skoro ma być ona słowem natchnionym od Boga. > Ale mimo to ateista wie, że nawet w odniesieniu do osoby Jezusa Biblia nadmiernej wartości historycznej nie posiada.A skąd ateista to wie? Powiem Ci: Biblia w odniesieniu do osoby Jezusa Biblia nadmiernej wartości historycznej nie posiada, bo napisali ją wierzący, a wierzącym nie można ufać, bo oni już w to wierzyli, więc Biblia nadmiernej wartości historycznej nie posiada. Takie rozumowanie to się nazywa błędne koło.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..| gonzo | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | > A jaki TY przedstawiles konkret? Jeden? Ja dysponuje datami- Ty slabiutkim tekstem za katolickiej strony internetowej.Nie interesują mnie daty tylko argumenty. Tych nie masz. A tekst jest z witryny katolickiej, ale nie ma to znaczenia. Podaje bowiem dowody i argumenty. Których ty nie masz. > en.wikipedia.org/wiki/MitraTo jest właśnie słabiutki tekst, bez żadnych konkretów. > zycze milej lektury, chyba ze Ci przetlumaczyc?> popatrz na daty, porownaj z haslem "chrzescijanstwo", ze Ci ulatwie, bo Twoj tok myslowy moze nie pozwalac na tak daleko idace wnioskiNadal tracę czas. Więc EOT. |
| gonzo | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków |
> >en.wikipedia.org/wiki/Mitra> To jest właśnie słabiutki tekst, bez żadnych konkretów.Jest wręcz śmiesznie krótki (1-2 stron) i ma tylko... 8 przypisów. W dodatku niemal wcale nie odnosi się do zagadnienia stosunku mitraizmu do chrześcijaństwa. Podczas gdy tylko jeden z zapodanych przeze mnie tekstów ma aż 146 przypisów (odnoszących się do źródeł) i zajmuje się tylko tym zagadnieniem. Ma ponadto kilkanaście stron. Więc z czym do ludzi. Zapodałeś zatem mało istotny gniot nie na temat i tyle. |
| gonzo | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków |
> >popatrz na daty, porownaj z haslem "chrzescijanstwo", ze Ci ulatwie, bo Twoj tok myslowy moze nie pozwalac na tak daleko idace wnioskiNo dobra, zacytujmy: > The name Mithra was adopted by the Greeks and Romans as Mithras, chief figure in the mystery religion of Mithraism. At first identified with the Sun-god Helios by the Greeks, the syncretic Mithra-Helios was transformed into the figure Mithras during the 2nd century BC, probably at Pergamon.A teraz po proszę o dowodziki na to. |
#79 2 na 2 | Janus (236 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | O czym Ty w ogole mowisz? Bo chyba nie wiesz. TO jest dowod na to, ze wyzanie to powstalo na dlugo przed chrzescijanstwem, co tekst z witryny katolickiej ktora podales, probuje nieudolnie obalic. Mam Ci przyniesc pergaminy z 3 tysiaclecia pne? Najpierw mysl, potem pisz- taka zasada na przyszlosc, Ty nie masz zadnych argumentow, w tekscie ktory podales tez nie ma ZADNYCH argumentow, wiec o jakich Ty mowisz? I jesli oceniasz tekst po jego dlugosci... to gratuluje inteligencji. www.marvunapp.com/Appendix/mitrahyb.htmRadze przeczytac rozdzial "Mithraism and christianity". Szczegolnie kilka razy pierwszy akapit, az to do Ciebie DOTRZE. Wymagasz argumentow samemu nie podajac zadnych to masz, jeszcze raz dam sie wciagnac to dyskusji z osoba niemajaca pojecia o czym mowi. |
| gonzo | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | > O czym Ty w ogole mowisz? Bo chyba nie wiesz. TO jest dowod na to, ze wyzanie to powstalo na dlugo przed chrzescijanstwem,Ha ha ha ha No i co z tego. Może jeszcze udowodnisz, że Ziemia jest kulą. Rzecz w tym, że perski mitraizm powstał przed chrystianizmem, ale tylko rzymski mitraizm miał wpływać na chrystianizm, z prostej przyczyny - xiaństwo nie powstało w Persji, a perska forma mitraizmu nigdy nie dotarła do Palestyny, co każdy badacz mitraizmu rzymskiego wie i przyznaje (nawet ateiści, vide zresztą prace Jaczynowskiej w tym temacie, wybitnej klasycystki z UJ, przytaczanej w zapodanym linku), a co do mitraizmu rzymskiego nie wiadomo już dokładnie jak wyglądał w I wieku n.e, bo źródła na ten temat są dopiero PO xiaństwie. On sam powstał dopiero w I wieku n.e i różni się od mitraizmu perskiego niczym hinduizm od judaizmu. Perski mitraizm jest czymś zupełnie innym niż rzymski i nie ma tu więc większego znaczenia, na dodatek istniał jeszcze indyjski mitraizm, no ale skąd masz to wiedzieć, skoro jesteś wyraźnym ignorantem w tym temacie i nie czytasz nawet tekstów do jakich został zapodany link, lecz mimo to się o nich jeszcze wypowiadasz (typowe dla racjonalistycznych pyszałków). Najwyraźniej więc wciąż tracę czas. > Mam Ci przyniesc pergaminy z 3 tysiaclecia pne?> Najpierw mysl, potem pisz- taka zasada na przyszlosc, Ty nie masz zadnych argumentow, w tekscie ktory podales tez nie ma ZADNYCH argumentow, wiec o jakich Ty mowisz?Argumenty są w tekście: nie ma dowodów na to, że mitraizm rzymski wpłynął na xiaństwo, bo primo paralele te są naciągane, co wykazano w oparciu o cytowaną w tekście pracę Cummonta (zawiera kompletny wykaz zabytków mitraizmu rzymskiego), najwybitniejszego badacza mitraizmu na świecie, i secundo, jego źródła są postchrześcijańskie, co przyznają cytowani w tekście nawet badacze niechrześcijańscy. Oczywiście nie zadałeś sobie nawet trudu żeby znaleźć to w tym tekście, bo w ogóle go nie przeczytałeś, zamiast tego bezczelnie twierdzisz, że nie ma tam żadnych argumentów. Typowa racjonalistyczna bezczelność wymieszana z ignorancją w stosunku do tego, co się krytykuje. A tak w ogóle to jakie "argumenty" ty przytoczyłeś? Niemerytoryczne śmiecie z netu. > I jesli oceniasz tekst po jego dlugosci... to gratuluje inteligencji.> www.marvunapp.com/Appendix/mitrahyb.htmOceniam tekst po wszytskim, zawartości merytorycznej, długości itd. Ten link też jest denny, tekst jest dłuższy, ale jego zawartość merytoryczna jest zerowa, gdyż nie posiada on żadnych przypisów do prac naukowych. Pisanina warta tyle co twoja - czyli zero. Można w tym tekście palnąć jakąkolwiek głupotę i nie ma tego gdzie sprawdzić. Cytowane przeze mnie teksty zawierają natomiast odnośniki do prac naukowych (jeden aż 146 przypisów), w tym do niekatolickich i nawet do najlepszego na świecie wykazu zabytków mitraistycznych Cummonta. No ale skąd możesz o tym wiedzieć, skoro nie czytasz nawet tekstów, które próbujesz dyskredytować. |
#81 1 na 1 | Janus (236 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | Smiech pusty mnie ogarnia jesli to co jest w przypisach Twojego pseudo artykułu ma jakiekolwiek pokrycie w tym tekscie. Stronnicze katolickie lektury NIC nie wnoszą do tematu. Natomiast wyjęte z kontekstu informacje z innych ksiazek tylko pogarszaja sprawe, radze PRZECZYTAC ksiazki z przypisow a nie same przypisy. Tak na przyszlosc. en.wikiped(*)ism#Mithraism_and_ChristianityTu masz przypisow wiecej skoro one pozwalaja Ci uwierzyc w lekture. I ZALECAM przeczytanie, chociaz przejrzenie niektorych, sa rozsiane po necie. Ciekawa laketura. A teksty czytam, czesto niejednokrotnie. Czego o Tobie nie mozna powiedziec, bo widac ze ich nie rozumiesz. |
| gonzo | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | > Smiech pusty mnie ogarnia jesli to co jest w przypisach Twojego pseudo artykułu ma jakiekolwiek pokrycie w tym tekscie. Stronnicze katolickie lektury NIC nie wnoszą do tematu. Natomiast wyjęte z kontekstu informacje z innych ksiazek tylko pogarszaja sprawe,Ta, pewnie ty czytałeś te książki, że to "wiesz". Wciąż pusta gadanina. > en.wikiped(*)ism#Mithraism_and_Christianity> Tu masz przypisow wiecej skoro one pozwalaja Ci uwierzyc w lekture. I ZALECAM przeczytanie, chociaz przejrzenie niektorych, sa rozsiane po necie. Ciekawa laketura.Przeczytałem i nic, krótki i bardzo ogólnikowy akapit o mitraizmie i chrześcijaństwie, zaledwie 5 przypisów. Jednym słowem: nędza. Dużo lepszy i dużo bardziej szczegółowy tekst na ten temat w anglosaskim necie, oparty na dużo większej ilości źródeł, jest tu: www.tektonics.org/copycat/mithra.htmlNie mowiąc o tym, że ten tekst z wikipedii nadal nie obala nic z zapodanych przeze mnie linków. To nadal nie jest żaden dowód na zapożyczenia. Podobieństwo nie oznacza pokrewieństwa. Wie to nawet Deschner. > A teksty czytam, czesto niejednokrotnie. Czego o Tobie nie mozna powiedziec, bo widac ze ich nie rozumiesz.Wciąż tracę na ciebie czas, no ale cóż, tak w życiu bywa. |
#83 1 na 1 | Janus (236 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | Czas to tu ja trace, betonu nie przebije. www.well.com/~davidu/sciam.htmlTekst profesora kosmologii i filozofii uniwersytetu kalifornijskiego. Wiec przypisow mu nie trzeba. www.vexen.co.uk/religion/mithraism.htmlStrona poswiecona temu problemowi, z wypowiedziami kilku naukowcow (wiem, ze dla Ciebie nie bedzie to argument, ale coz) lexicorient.com/e.o/mithraism.htmostatni akapit.. encyklopedyczy, ajkbys sie nie zorientowal, wiec podwazaj skoro chcesz... paganizing(*)strotheology_similarity_cx.htma to tak dla milej lektury. A jak juz uzywasz googli, nie ograniczaj sie do 1szej strony, tam jest przycisk "dalej". Co prawda w dalszym ciagu nic w tej dyskusji nie prezentujesz poza dwoma artykułamiu, ktore Twoim zdaniem urosly do granic swietosci bo posiadaja duzo przypisow i sa dlugie. Nie ma to jak rzetelne sprawozdawstwo. |
| gonzo | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | > Tekst profesora kosmologii i filozofii uniwersytetu kalifornijskiego. Wiec przypisow mu nie trzeba.No pewnie że nie trzeba, ta, jasna sprawa. Wszak jak profesor kosmologii to pewnie posiadł patent na nieomylność w kwestii mitraizmu i nie musi niczego dowodzić. Teraz może nawet wciskać każdą brednię, jak to zresztą czyni wielu racjonalistycznych hohsztaplerów i krętaczy z "tytułami", a ty i tak w to uwierzysz. Zabawni jesteście w tym swoim naiwnym scjentyzmie i bezkrytycznym braniu na wiarę wszystkiego co nosi choćby pozory "nauki". Ale uzasadnianie jednej opinii inną nie sprawi, że ta pierwsza opinia stanie się czymś więcej niż tylko pustą opinią, którą była od samego początku. > a to tak dla milej lektury.Nie rozśmieszaj mnie. Przytoczyłeś parę linków do tekstów, które wciąż są pełne tylko ogólników i traktują temat skrótowo, powtarzając zresztą bezkrytycznie nonsensy, jakich pełno w anglojęzycznym necie, który jest pełny śmiecia w temacie mitraizmu i chrześcijaństwa, tematu, który doczekał się tylu przekłamań, niedomówień i przekrętów w racjonalistycznej propagandzie. Nic to nie wnosi. Znam to i śledzę od lat. Daruj sobie kopiowanie mi googli. Sam umiem używać przycisku "szukaj" i nie potrzebuję do tego twojej pomocy. |
#85 1 na 1 | Janus (236 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | Zabawne jest powolywanie sie na katolickie strony i nic wiecej. Ale o tym juz zadecyduja inni, ja to co mam do powiedzenia napisalem. Jak dyskusje przyjelo grono forumowe, moze sie przekonamy. |
| Teresa (2693 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | Cytat:> Może to wpływ monoteizmu bo dla mnie taki bóg jak Apis to nie Bóg.Z Twoimi osobistymi poglądami spierać się nie mogę bo są całkowicie i wyłącznie Twoją sprawą- jeśli dla Ciebie Apis nie jest/ nie był bogiem to tu się dyskusja urywa. To nie jest moja osobista sprawa. Apis był jednym z bogów a nie jedynym Bogiem takim jak Jahwe czy Brahman. Istniał bóg Osiris-Apis ale nigdy nie istniał Jahwe-Apis, prawda? Apis jest raczej świetnym przykładem na to w czym trojce (lub inne kombinacje bóstw) religii pogańskich różnią się od Trójcy św. Ale dobrze niech Ci będzie Trójca św. nie jest identyczna z Apisem. Cytat:>Tylko, że ja bynajmniej nigdzie nie twierdziłam, że : "fakt istnienia ciągłości jakiejś tradycji jest w jakimś stopniu potwierdzeniem prawdziwości poglądów które ją tworzą".
To nie Ty powoływałaś się na trwanie chrześcijaństwa przy jednej i tej samej idei przez stulecia ? Ale nie twierdziłam, że trwanie przy jakiejś idei świadczy o jej prawdziwości. Ale wbrew pozorom nawet przykład mordów rytualnych w Ameryce Południowej - mimo, ze uznałeś go za absurdalny - jednak może świadczyć o tym, że ludzie naprawdę w jakimś momencie uwierzyli ze zle duchy są z jakichś powodów skuteczniejsze od dobrych. Trwanie w jakimś przekonaniu, może świadczyć przynajmniej o tym, że ludzie myślą to, co mówią czy czynią. Cytat:Ciągle ad absurdum. Zgodnie z moim trybem rozumowania to tak papuga jak i wróbel posiadają wspólnego przodka  . Nie próbuję tworzyć związków przyczynowych łączących chrześcijaństwo z hinduizmem (wtedy Twój zarzut byłby uzasadniony) a tylko wskazuję na motywy ikonograficzne i wątki które istniały na tym samym terenie i nierzadko wśród tych samych ludzi, wśród kultur które wzajemnie od siebie czerpały. Nie uznajesz tego rodzaju metody badawczej- ponownie, to Twoja decyzja i Twój wybór, trudno mi o nim dyskutować. Nie, zgodnie z Twoim trybem rozumowania człowiek jest podobny do papugi nawet jeśli on jako jedyny [człowiek] potrafi to podobieństwo zauważyć  . Jeśli już chcieć szukać motywów to... chciałabym zwrócić uwagę na fakt, który może przejść nie zauważony w naszej rozmowie, że chrz. byli wrogo nastawieni do innych religii (szczególnie od politeizmu) i naprawdę robili wszystko, co mogli, aby nie narazić się na zarzut politeizmu. Apologeci nie chcąc narażać go na podejrzenia o zachwianie monoteizmu, podkreślali, że Chrystus w swej preegzystencji jest myślą Ojca, która w stworzeniu i objawieniu ujawniła się jako wypowiedź, a więc Słowo, czyli boski Logos. Pojęcie Trójca Św. jest, więc bliższe filozofii i rozważaniom nad stoickim Logosem niż politeizmowi. Cytat:Prawdopodobieństwo istnienia różowych jednorożców czy bóstw (dowolnych) nie wynosi zero. (...) Sęk w tym że prawdopodobieństwo to jest tak małe (zmniejsza się wraz z przekraczaniem przez nas kolejnych granic poznania ale brawdopodobnie margines niewiedzy nigdy nie zniknie), że wielu z nas na potrzeby codziennego użytku utożsamia je z zerem. No, ale jak to wyliczyłeś, że takie jest? Może myślisz, że różowy jednorożec nie istnieje prawie na pewno tylko dlatego, że został wymyślony? Myślałam, że podasz mi jakieś wzór matematyczny. Zgodnie z twierdzeniem małpy z maszyna do pisania (ktora jest czestym argumentem ateisów w kwestii wyjaśnienia powstania życia jak i powstania praw fizyki) różowy jednorożec istnieje prawie na pewno.  ( pl.wikiped(*)ńczonej_liczbie_małp) |
| Teresa (2693 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | Cytat:Odwracając sytuację- czy przystępując do dyskusji potrafisz założyć, że bóg w którego wierzysz w rzeczywistości nie istnieje ? Potrafię to założyć to na potrzeby dyskusji. Cytat:Czy może oczekujesz od przeciwników że założą iż Twój punk widzenia może być właściwym, ale sama już przed jej rozpoczęciem odrzucasz możliwość uznania za taki ich punktu widzenia ? Nie, w dyskusji nie wykluczam, ale mój światopogląd jest tak pojemny, ze nie przychodzi mi do głowy nic co mogliby go podważyć.. Najtrudniejszymi problemami - przynajmniej dla mnie - są problemy dot. chyba zła i śmierci, trudno jest zaakceptować, że to ma sens i prowadzi do czegoś lepszego, ale gdybym była niewierząca wcale nie byłoby lepiej tylko gorzej... |
| Teresa (2693 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | Cytat:Tu zupełnie się nie zgodzę. Mistyka żydowska rozwijała się wielotorowo (również w czasach Jezusa) i trudno uznać ją za "bardzo prostą". Ale ja pisałam o treściach metafizycznych (nie mistycznych). Porównaj proszę ewangelie synoptyczne (ich prostotę) z ew. wg św. Jana, w której Jezus jest już Słowem, Logosem lub z listami św. Pawła. Cytat: Widzisz- o ortodoksji możemy mówić w chwili kiedy ustalone są jakieś standardy i kiedy wiadomo że- na przykład- na temat kwestii filioque powinno się mówić to a nie tamto. W pierwszych trzech wiekach chrześcijaństwa różnice pomiędzy prawowiernymi bywały dość znaczące- doktryna dopiero się kształtowała. Doprecyzowywano ją właśnie dlatego że owe różnice- wcale nie tak subtelne- istniały i z punktu widzenia trwałości kultu unifikacja była wręcz niezbędna.
Widzę  , że nagle różnice w konstrukcji Trójcy już nie są "tak subtelne" a są nawet "dość znaczące". Cytat: Widzisz- jestem historykiem kultury. Zajmuję się badaniem tego w jaki sposób jedne motywy pojawiały się, inne zanikały, wpływały na siebie itd. Wspominam o trójcach różnych epok i kultur żeby pokazać że motyw trójcy, w najróżniejszych odmianach z których wymieniliśmy ledwie parę, jest dość powszechny w wierzeniach właściwie całego świata. Trójca chrześcijańska nie jest w tym kontekście żadną niesamowitą osobliwością jak początkowo to przedstawiałaś. Jest jednym- ciekawym ale w żaden sposób nie wyjątkowo oryginalnym- wariantem.
Problem w tym, że rozszerzasz listę podobieństw tylko, dlatego że rozszerzasz ideę "trójcy"! Cytat:Moim zdaniem niepotrzebnie oddzielasz Nirgunę od Saguny. Według Advaity Vedanty pozbawiony właściwości absolut zyskuje właściwości (staje się Sagunem) w obecności obserwatora. Ot- kot Shroedingera. Zapewne, ale co to ma wspólnego z Trójca Św.? Trójca Św. ani nie zyskuje ani nie traci żadnych właściwości w obecności czy bez obecności obserwatora. Cytat:Jeśli chodzi o bóstwa i wogóle wszelkie byty- to są one emanacjami absolutu ale nie oznacza to że nie są osobami. Oczywiście można podejść z pozycji Sikhizmu która bliższa jest tak temu co opisujesz jak i chrześcijańskiej wizji boga ale sikhizm to już raczej odrębna religia, neh ? Czyli co? Chrz. może i różniłoby się od Sikhizmu gdyby Sikhizmu to nie była to odrębna religia? Każesz mi znaleźć czarną owcę, a potem kiedy ci ją znajduje, mówisz ze taka owca odpada, bo jest czarna.  Zresztą, nie chodziło mi o to, że nie są osobami tylko, że ta sama jedna osobowa rzeczywistość Saguny przejawia się pod różnymi postaciami, rolami, imionami. To mi przypomina herezje Sabelianizmu: Sabelianizm (także "modalizm", z łac. modus - "sposób, kształt") - herezja szerząca się od II do IV wieku w Cyrenajce, w Azji Mniejszej i w Mezopotamii. Jej założyciel Sabeliusz głosił, że Bóg istnieje tylko w jednej osobie - Boga Ojca, zaś pozostałe osoby Trójcy Świętej - Syn Boży i Duch Święty - nie są oddzielnymi bytami, a jedynie odmiennymi przejawami jednego Boga, ujawniającymi się w konkretnych sytuacjach Cytat:> Mistyka to jest jakiś Twój kompleks? Nie słyszałam o religii, w której budowano by ołtarz dla liczby pi albo 1,5 albo dla trójkąta równoramiennego. Ad absurdum już było, teraz ad personam ? Moje kompleksy to moja sprawa i Tobie nic do tego. W takim razie moje mistyczne doświadczenia z liczbami to też nie jest Twoja sprawa. Cytat:>Luter jest czasem cytowany,ale rzadko. Ale Luter i Hus żyli dużo później - cóż więc mogli takiego nowego i interesującego wymyślić po tylu latach?
Nowego ? Właściwie nic, odgrzebali stare idee (choćby takie oburzające twierdzenia jak to że wierzący powinni znać Biblię i rozumieć co dzieje się w trakcie mszy). Znać Biblię?? Żeby czytać Biblie trzeba mieć rozum. Każdy jakiś rozum tam ma... ale. Luter więcej popsuł niż naprawił: zachęcał do lektury Biblii, która była kościelną księga, ale przy podważył kościelną interpretację tejże księgi. Doprowadziło to wielu do zniszczeń... Na przykład kobiety utraciły prawa, jakie jeszcze miały w średniowieczu, bo na skutek literalnej fundamentalnej interpretacji Biblii zaczęto odtwarzać stosunki ze Starego testamentu ( w niektórych krajach kobiety straciły prawo do dziedziczenia)... Tymczasem w ( tym niby ciemnym) średniowieczu kobiety miały prawa do dziedziczenia jak i pracy w niektórych zawodach. Na przykład obecnie są ludzie w USA, którzy nie wysyłają dzieci do szkól, bo w szkołach uczą teorii ewolucji, gdyż ludzie ci chyba myślą, że nie da się pogodzić nauki z Biblią (albo też myślą, że nie powinno się godzić Biblii z nauką) i traktują Biblię jak podręcznik przyrody!! Jak myslisz, komu to zawdzięczają? |
| Teresa (2693 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | > Co dzisiaj wyjątkowo chętnie przemilcza. Przytaczasz peany na cześć obu podczas gdy są one moim zdaniem dowodem hipokryzji. Najpierw niszczy się dzieła obydwu i wyklucza ich ze wspólnoty (ze wszelkimi konsekwencjami oficjalnej anatemy która miała- w zamierzeniu- równać się wiecznemu potępieniu) a kiedy jest to wygodne bez najmniejszego skrępowania powołuje się na ich dzieła i robi z nich niemal czcigodnych ojców kościoła.Gdyby Kościół był zaściankowy, to zniszczyłby wszystkie dzieła Tertuliana i Orygenesa (jednak nie wszystkie dzieła zostały zniszczone, gdyż dotrwały do naszych czasów) i potępił w czambuł wszystko, co zrobili i starał się ukryć, że w ogóle istnieli. Tymczasem przyjęto jako swoje poglądy Tertuliana na Trójcę sw. (credo nicejskie), a podejście do interpretacji Biblii Orygensa stało się obowiązującym podejściem Kościoła na kolejne wieki. Na marginesie Tertulian był przeciwny takiemu podejściu. Tak więc byli to ojcowie Kościoła. > >Masz rację i nie masz racji, bo wychodzi na to, że np. Tertulian miał ogromny wpływ a Kościoł (język łaciński, doktryna trynitarian) i nie miał wypływu na Kościół (bo nie przekonał nikogo że to montaniści mają rację). Znacznie prostszym wjasnieniem jest to, że to Kościół od początku był przeciwieństwem bezkształnosci i miał wyraźnie zarysowaną doktrynę wiary, gdyż jednych ludzi przyjmował a innych potrafił wykląć. Potrafisz to racjonalnie wyjaśnić?> Bez problemów. Kościół chrześcijański od samego początku był areną bezpardonowej walki o rząd dusz (jakby któraś religia nie była...) . Najpierw między grupami Jakuba i Pawła, potem między najróżniejszymi innymi stronnictwami które w trakcie sporów krystalizowały swoje koncepcje. Jedno ze stronnictw wyszło z tej walki najsilniejsze- a fakt, że Tertulian, krytykujący hierarchiczne rządy biskupów (a nie doktrynę) został- mimo zasług- wyrzucony poza nawias potwierdza tylko że w trakcie tej walki nie bawiono się w półśrodki. Koniec końców- i tak miał szczęście. Nikt go nie spalił (wtedy jeszcze nie było to w modzie), wykorzystano z jego dzieł to co uznano za pasujące niszcząc resztę. Z Orygenesem sprawa jeszcze bardziej wątpliwa bo właśnie za poglądy na istotę Trójcy został wyklęty.Pisanie o spaleniu na stosie jest nie na miejscu. Tertulian założył własny ruch ( po tym jak opuścił montanistów) i ruch ten w przeciwieństwie do Kościoła nie przetrwał. Działał jeszcze w czasach sw. Augustyna, który pisze o ich nawróceniu i przywróceniu do Kościoła. |
| Teresa (2693 punktów) | Odp: Komentarze do Listy Ateistów i Agnostyków | Cytat: Dziwię się tym bardziej, że zamiast merytorycznej dyskusji wybierasz złośliwe uwagi oraz obrażanie ludzi, z których poglądami się nie zgadzasz. Zarzucasz im "fałszowanie historii". Ja na takie dyskusje ochoty nie mam, mnie obrażanie ludzi nie interesuje. Andrzeju, przypominasz mi człowieka , który opowiada dowcipy, tylko sam nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie interesuje Cię jak zarzuca się fałszowanie historii Deschnerowi, za to interesuje Cię jak Deschner zarzuca fałszerstwa chrz. (zajmuje się on bowiem demaskowaniem fałszerstw chrzescijaństwa)!!! Jeśli nie interesuje Cię zarzucanie fałszerstw i obrażanie ludzi to przede wszystkim powinieneś odrzucić ze obrzydzeniem dzieło Deschnera, gdyż on nie ma oporów aby - bez podawania zadnych dowodów - zarzucać fałszerstwa chrześcijanom: Jan Lewandowski ( apologetyka.katolik.net.pl/content/view/792/68/) napisal: Cytat:No tak, bo jaką wartość ma na przykład zdanie Deschnera z jego I tomu Kryminalnej..., gdzie na stronie 233 bez żadnych dowodów stwierdza on, że pismo Konstantyna napisane w celu złożenia Atanazego z urzędu było sfałszowane przez Atanazego dwukrotnie. Na stronie 249 podobnie pisze on o Ambrożym, gdzie także bez żadnych dowodów stwierdza, że Ambroży nie cofa się przed fałszerstwem, podburzaniem ludu itd. Cytat:Zapewne to brak możliwości ustosunkowania się do moich dwunastu wypowiedzi spowodował, że zdecydowałaś się oskarżyć Karlheinza Deschnera o "fałszowanie historii", powołując się przy tym na dwa artykuły pana Jana Lewandowskiego. Z pierwszym artykułem zapoznałem się, a nawet, co muszę przyznać, poświęciłem mu wiele czasu. To spowodowało, że uznałem, iż zapoznawanie się z drugim jego artykułem jest bezcelowe. Tym bardziej, że pan Lewandowski - jak zostałem poinformowany - swego czasu zrobił na tym forum prawdziwą furorę wykazując nieistnienie elektronu. Karlheinz Deschner popełnia w większości elementarne błędy, a pełne erudycji artykuły Jana Lewandowskiego swietnie to unaoczniają. Na przykład: Cytat:W innym miejscu I tomu swej Kryminalnej historii... Deschner podaje (str. 142), że to dopiero Konstantyn w IV wieku zastąpił, jak się zdaje, szabat chrześcijańskim dniem Pańskim. W rzeczywistości to nie Konstantym zastąpił szabat dniem Pańskim, a o wiele wcześniej, zanim żył Konstantyn, chrześcijanie samowolnie przestali świętować szabas na rzecz niedzieli (zapis o "łamaniu chleba w pierwszym dniu po szabacie" znajdziemy już w Dz 20,7). Pisze o tym już św. Ignacy w roku 107, czyli aż 200 lat (!) przed Konstantynem. Ignacy pisał: "Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce" (Do Kościoła w Magnezji, IX, 1). Podobnie uczył zaledwie 60 lat później Justyn Męczennik, który w Dialogu z Żydem Tryfonem przytacza słowa pobożnego Żyda, który twierdził, iż chrześcijanie już nie święcą soboty: "W życiu swoim w niczym nie różnicie się od pogan, bo nie zachowujecie świąt ani szabatu, i nie macie obrzezania. Nadzieje pokładacie w człowieku ukrzyżowanym" (X, 3). To by znaczyło, ze np. św. Ignacy się pomylił i to dopiero Deschner- po tylu latach- odkrył jak to było z szabatem. Cytat:Na początek zatem przytoczę kilka opinii na temat Deschnera, wypowiedzianych przez naukowców z tytułami profesorskimi (w tym teologów chrześcijańskich): 1) "Niewątpliwie najwybitniejszy krytyk i historyk zachodniego chrześcijaństwa i Kościoła rzymskokatolickiego, jakiego wydał wiek XX." (prof. dr Milan Petrović). (...) A człowiek wielkiego intelektu, jeden z najwybitniejszych teologów, profesor, dr. hab. Joseph Ratzinger uważa, że duchy niewątpliwie istnieją. To stwierdzenie ma taką sama moc dowodową jak powyższe stwierdzenia, czyli żadną. Powyższe stwierdzenia nie dowodzą niczego! Cytat:Domyślam się, że powyższe opinie również nic dla Ciebie nie znaczą. Ty masz Lewandowskiego. Każdy ma takie autorytety, na jakie sobie zasłużył. Zapewne znane Ci są, w co nie wątpię, równie doskonałe opinie świata nauki dotyczące twórczości Jana Lewandowskiego na temat historii chrześcijaństwa. Przytocz je. Z przyjemnością się z nimi zapoznam. Powyższe stwierdzenia dowodzą tylko tego, że teolog, prof. dr. lic. h.c. Carl Schneide uważa, ze Deschner odznacza się "nie tylko odznacza się wręcz doskonałą znajomością źródeł i piśmiennictwa" ,a pastor Hermann Raschke docenia trud Deschnera i że prof. dr Fritz Blanke jest zdania, ze trudno byłoby udowodnić Deschnerowi, że myli się w którejkolwiek ze swych konstatacji.  , itd., itp. Piszesz nie na temat! |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|