DO WYGRANIA SAMOCHÓD ZA PRZEDSTAWIENIE DOWODU NAUKOWEGO O SZKODLIWOŚCI EMISJI CO2
Samochód klasy S nagrodą za przedstawienie dowodu naukowego o wpływie przemysłowej emisji CO2 na zmiany klimatyczne.
Oto cud boski, który pozatyka gęby wszystkim demagogom nowej religii o szkodliwości emisji CO2, ponieważ Pani
sagittarius zabiła waszego boga.
Chrysler 300M klasa S, ful opcja, dwanaście głośników, 2002r, 3,5 litra, V6, 256 koni M, wymiary: szer.2m dł. 5,5m, 11m kwadratowych (większy od niejednego pokoju mieszkalnego), spalanie: miasto 18 l., trasa 12 l. Stan idealny, serwisowany.

Ponieważ współczesne święte oficjum nowej religii (szkodliwość CO2) posuwa się w walce z współczesnym Lucyferem (CO2) do metod swojej średniowiecznej poprzedniczki (realizacja dogmatów nowej religii przyniesie większe żniwo śmierci niż średniowieczne stosy - setki milionów śmierci z głodu i nędzy), ja współczesny Dawid wyzywam współczesnego Goliata na pojedynek.
Każdy wyznawca nowej religii, który przedstawi jako pierwszy dowód naukowy potwierdzający, że przemysłowa emisja CO2 jest przyczyną zmian klimatycznych, otrzyma ten samochód w nagrodę.
Kiedy zapoznam się z takim dowodem, nie będzie mi już potrzebny. Nie mógłbym, wiedząc, że to szkodliwe dla atmosfery, emitować tym smokiem tyle trucizny, co sam Al Gore, który jest twórcą i głównym inkwizytorem tej nowej religii, a mimo to nie przeszkadza mu podobnym smokiem mordownie atmosfery. Jak również zużywać w swoim pałacu kilkadziesiąt razy więcej prądu, a więc emitować kilkadziesiąt razy więcej CO2 od przeciętnego obywatela swojego kraju. Stać go na to, bo za każde ostrzeżenie (jeden wykład) głupiego ludu o wielkiej szkodliwości CO2, bierze 170 tysięcy dolarów, żeby samemu móc go jeszcze więcej emitować, jak każdy inkwizytor tej religii.
Ja swój pałac zostawię na nagrodę w walce z następnym bogiem i jego religią (ekologiczne źródła energii), ale to w następnym wątku, w którym Pani
sagittarius , o ile zechce dalej znosić wyzwiska i bany inkwizytorów, porobi z kapłanów tejże, błaznów.
Śmiało Panie inkwizytorze
Psyk , czas Pańskich frazesów się skończył, potrzeba tylko malutkiej pierdoły - dowodu naukowego, a będzie Pan mógł, tak jak Pański guru Al Gore, emitować przeklęte przez Pana CO2, kilkadziesiąt razy bardziej niż teraz, albo zniszczyć tą diabelską machinę do jego zatrważającej emisji, przyczyniając się tym do ratunku planety. Wszak, sam Pan tu twierdził, wyzywając innych od idiotów, że minimalne zachwianie równowagi destabilizuje równowagę całej planety, być może, zgodnie z Pańską teorią, to właśnie ten samochód jest tą destabilizującą kroplą przelewającą dzban. Rozbije go Pan młotem i ludzkość uratowana.
Panu
Fizykowi nie wydaje się, żeby Pani
sagittarius miała rację. "Nie wydaje", to trochę mało Panie
Fizyk , potrzebny jest obrzydliwy Panu dowód naukowy, a będzie Pan mógł, zgodnie z teorią Pana
Psyka , uratować ludzkość i planetę. Równanie Pańskie jest bardzo dobre, tylko musi Pan w nie wstawić dane naukowe, a nie polityczne. Choćby takie: 33°C × 0,117% / 100% = ~ 0,039°C , niby to samo, a całkiem inny rezultat. Gdyby Panu było mało, mam jeszcze kilka równań, którymi mogę robić z Pana wiatrak.
Panie
placownik , proszę o zapowiadany przez Pana ciąg dalszy, o kompromitacji listy, podpisanej przez dwadzieścia tysięcy naukowców. Ale na boga, trochę poważniej i w cdn. proszę o coś więcej niż prezentację jednego prezentera pogody, chociaż dwóch Pan zaprezentuj. Już mniej śmieszna, choć to żywa kpina, była Pańska argumentacja bana dla Pani sagittarius. Inkwizytorowanie, to trochę mało, żeby wygrać samochód. Panu będzie najtrudniej, ponieważ wedle głoszonej przez Pana teorii, biedny nie może mieć racji, a ponieważ ja jestem bogaty, więc zgodnie z Pańską teorią, rację mieć muszę.
Panie
Mentrak , może pan dobić, jak pan to "ładnie" ujmuje, nie interesującą pana "kurwę" po dwutygodniowym kursie. Dla pana wybitnego intelektualisty, co najmniej po trzytygodniowym kursie, taki dowód to pestka. A w takim aucie, nawet pańskie flirty w stylu częstochowskim, będą miały wzięcie, nareszcie.
Drogi
Zbyszku i Ty miałeś szansę na wygraną, przy okazji dobijając zabobonną Panią
sagittarius , ale jakiś szatan Cię podkusił i zmieniłeś zdanie. Mój tygodniowy ban spowodował, że tej szansy zostałeś pozbawiony, nie zdążyłem przed Twoją przemianą, a żałuję bardzo, bo nawet z Ciebie w tym wypadku z przyjemnością zrobiłbym wiatrak.
Zbysławie , kuglarskie sztuczki możesz zdyskredytować jednym zdaniem - dowodem naukowym. Kuglarz będzie skompromitowany, a ty będziesz delektował się limuzyną. Śmiało, to dla Ciebie, poważnego intelektualisty pisarza, drobiazg, wystarczy wyjść przed chałupę i jest dowód. Tylko sam musisz z kuglarstwa zrezygnować, bo tu się rozgrywa faktami. Przy okazji dziękuję Ci za komplement, od literata usłyszeć, że jest się od niego lepszym kuglarzem słowa, to zawsze coś.
Została nam jeszcze nad podziw religijna kapłanka nowej religii, najbardziej miłująca ludzkość, z jednym wyjątkiem, jawnej nienawiści do Pani
sagittarius , i jak najbardziej słusznie popierająca swojego ulubieńca, inkwizytora tejże,
Psyka , to nasza umiłowana Pani
J.Szulc . Tylko maciupeńka pierdółka - dowód na poparcie swojego poparcia i razem ze swoim ulubieńcem możecie jeździć do "Boryny" i "Ptysia" jak paniska, przy piwie i lodach, skrytych marzeniach ulubieńca, klnąc dowoli na Panią
sagittarius . W takim aucie lepiej się kocha cały świat.
Każdy z ględzących do tej pory o zaletach nowej religii, może zamiast długiego ględzenia przedstawić krótki dowód naukowy i zostać zbawcą planety, w nagrodę jeżdżąc samochodem klasy S, lub niszcząc diabelską machinę. Śmiało hochsztaplerska bando łobuzów Ala Gore'a, cacuszko czeka i czekać będzie jak gwiazdka na niebie, na każdego ośmielającego się propagować publicznie swojego nowego boga.
Adam Barycki