Racjonalista - Strona głównaDo treści
Relacje damsko-męskie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
08-06-2010 22:37Piotrek_84 (631 punktów)Relacje damsko-męskie
Ocena -2 na 2
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..
#211
11-06-2010 23:48
 Ocena 3 na 3
AlicjaM (4 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
Zaczytałam się w tym interesującym wątku i zdecydowałam, że muszę się wypowiedzieć, gdyż Piotrek jest tutaj całkiem osamotniony.

Piotrek ma całkowitą rację mówiąc o roszczeniowym stosunku kobiet do mężczyzn. Wszystkie moje znajome (mam ich sporo) są wobec swoich partnerów i mężów właśnie takie, jak Piotrek opisał. Staram się im tłumaczyć, iż mężczyzna nie jest z kamienia i też ma swoje słabości, do których ma takie samo prawo, jak kobieta. Niestety zamiast starać się zrozumieć, reagują wybuchowo. Niektóre wtedy nawet posuwają się do zarzucania mi, że chcę im "wykraść" męża. A są to już, wydawałoby się, dojrzałe kobiety.

Panowie zarzucający Piotrkowi niedojrzałość i sugerujący mu udanie się po pomoc do psychologa, moim zdaniem sami wymagają pomocy, gdyż są ślepi na rzeczywistość.

Życzę Piotrkowi znalezienia tej wyjątkowej jedynej, a pozostałym panom oraz paniom otwarcia oczu.

Alicja

#212
12-06-2010 00:15
 Ocena 3 na 3
nomilk (1013 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi AlicjaM
Piotrek jest tutaj całkiem osamotniony.

Nie całkiem! Możliwe, że jest też Paweł_85 lub Scepticus_665.

Piotrek ma całkowitą rację mówiąc o roszczeniowym stosunku kobiet do mężczyzn. Wszystkie moje znajome (mam ich sporo) są wobec swoich partnerów i mężów właśnie takie, jak Piotrek opisał.

Jesteście z tego samego miasta?

Staram się im tłumaczyć, iż mężczyzna nie jest z kamienia i też ma swoje słabości, do których ma takie samo prawo, jak kobieta.

Jak kamień w zapalniczce lub VW Diesel ostatniej zimy.

Niestety zamiast starać się zrozumieć, reagują wybuchowo. Niektóre wtedy nawet posuwają się do zarzucania mi, że chcę im "wykraść" męża. A są to już, wydawałoby się, dojrzałe kobiety.

Prawdziwą dojrzałość osiąga się tylko na tym forum!

Panowie zarzucający Piotrkowi niedojrzałość i sugerujący mu udanie się po pomoc do psychologa, moim zdaniem sami wymagają pomocy, gdyż są ślepi na rzeczywistość

Tym gorzej dla rzeczywistości.

Życzę Piotrkowi znalezienia tej wyjątkowej jedynej, a pozostałym panom oraz paniom otwarcia oczu.

No to ja życzę sobie zrzutki na rozpoczęcie poszukiwań!

three of a perfect pair

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi AlicjaM
>Życzę Piotrkowi znalezienia tej wyjątkowej jedynej, a pozostałym panom oraz paniom otwarcia oczu.
>Alicja

Alicja iś libe diś!

Meri mi!!!

#214
15-06-2010 21:46
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84

Na początek wyjaśnienie dla czytających. Otóż umówiłem się Piotrkiem_84, że wkleimy naszą pozaforumową korespondencję, gdyż nawiązuje do tematu wątku.
Oto moja odpowiedź na powyższego maila od Piotrka_84.

Cytat:
Cześć,
widziałem, że udzielali Ci mnóstwa rad. Podobają mi się Twoje
prowokujące posty, wkładanie kija w mrowisko. Trzeba poruszyć
zgnuśniałe, pełne samozadowolenia i swojej nieomylności, towarzystwo.
Okazuje się, że racjonaliści są tak samo poprawni politycznie w sferze
seksualności jak pozostali, a może nawet bardziej. Tu w dobrym tonie
jest popieranie feministycznych fanaberii. A przecież natura/ewolucja
ukształtowała mężczyznę i kobietę tak, że są różni i należy przyjąć to
do wiadomości. Zaprzeczanie temu faktowi poprzez przypisywanie kobiecie
tych samych ról co mężczyźnie, zacieranie różnic, jest sprzeciwianiem
się samej ewolucji - czymś robionym wbrew niej.
Czy to racjonalne?

Gratuluję i pozdrawiam - Zbyszek


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
>Na początek wyjaśnienie dla czytających. Otóż umówiłem się Piotrkiem_84, że wkleimy naszą pozaforumową korespondencję, gdyż nawiązuje do tematu wątku.
>Oto moja odpowiedź na powyższego maila od Piotrka_84.
>Cytat:
Cześć,
>widziałem, że udzielali Ci mnóstwa rad. Podobają mi się Twoje
>prowokujące posty, wkładanie kija w mrowisko. Trzeba poruszyć
>zgnuśniałe, pełne samozadowolenia i swojej nieomylności, towarzystwo.
>Okazuje się, że racjonaliści są tak samo poprawni politycznie w sferze
>seksualności jak pozostali, a może nawet bardziej. Tu w dobrym tonie
>jest popieranie feministycznych fanaberii. A przecież natura/ewolucja
>ukształtowała mężczyznę i kobietę tak, że są różni i należy przyjąć to
>do wiadomości. Zaprzeczanie temu faktowi poprzez przypisywanie kobiecie
>tych samych ról co mężczyźnie, zacieranie różnic, jest sprzeciwianiem
>się samej ewolucji - czymś robionym wbrew niej.
>Czy to racjonalne?
> Gratuluję i pozdrawiam - Zbyszek


No cóż... Ewolucja ukształtowała kobietę tak, jak przedstawiał mój
obrazek...
Czyli pani ptaszkowa mówi do ptaszka: "Jak chcesz pociupciać, to najpierw
zbuduj mi gniazdo" ^^
Pan ptaszek zaś zgadza się ciupciać bez żadnych warunków ^^

Co do feministek - to zależy jaki rodzaj feministek. Stawianie kobietom
obowiązków mężczyzn pozwala tych mężczyzn odciążyć i zmniejszyć presję, pod
jaką żyją.. A więc dla mężczyzn odpowiedni rodzaj feminizmu raczej jest
korzystny.

Niestety to forum jest przepełnione mężczyznami o poglądach "Kobiecie należy
się SZCZEGÓLNY szacunek",,,,
Takie poglądy męskiej części społeczeństwa raczej szkodzą, niż pomagają.
Więc faceci, którzy je wyznają, kopią doły pod przedstawicielami własnej
płci ^^...

Ktoś mi napisał jeszcze tak:

*****
Wynika z moich obserwacji, że kobiety chętnie "kupują" jako im należne
społeczne pobłażanie, co skutkuje ostatecznie zaniżaniem wymagań wobec
siebie, a w efekcie społecznym lekceważeniem, za to mężczyźni odwrotnie: z
poczucia swojej męskiej godności wyprowadzają obowiązek stawiania sobie
większych wymagań, co skutkuje jakże należnym szacunkiem.
*****

No i koniec końców facet ma przesrane, jeżeli nie może sobie poradzić...
A kobieta? Starczy, że podniesie spódnicę i już wszystko ma.

........Czyli ewolucja.........

P.S.

...Ewolucja doprowadziła do układu bardzo korzystnego dla samic i bardzo
niekorzystnego dla samców...

#216
16-06-2010 21:32
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84
>...Ewolucja doprowadziła do układu bardzo korzystnego dla samic i bardzo
>niekorzystnego dla samców...

   ... nieatrakcyjnych samców, zapomniałeś dodać.

   No i trochę pomieszałeś naturę z kulturą, ale nie jesteś w tym osamotniony.

#217
16-06-2010 22:55
 0 na 2
Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Adamiak
>nieatrakcyjnych samców, zapomniałeś dodać.

Wszystkich samców. Gdyż "atrakcyjny samiec" to taki, który nieźle zapierdziela dla swojej samicy...
A że niektórzy faceci lubią tak zapierdzielać, no to już inna sprawa...

>No i trochę pomieszałeś naturę z kulturą

Otóż mylisz się.
Takie zachowania i wymagania ze strony samic mają jak najbardziej naturę biologiczną. Za przykład można chociaż podać ptaki, o czym pisał Dawkins (cytat na dole).
Oczywiście kultura też ma znaczenie, ale nie należy zapominać, że kultura ludzi powstała na bazie biologii.
Na przykład rytuał małżeństwa, wymiana obrączek, huczne wesela - to są elementy kultury, ale powstały one jako efekt zaszytych w naszych genach popędów, czyli jako efekt ewolucyjnego imperatywu mówiącego nam, żeby utrudnić dostęp innym osobnikom do naszego partnera/partnerki tak bardzo, jak to tylko jest możliwe.
Załóżmy istnienie hipotetycznego gatunku ssaków drapieżnych, u którego istnieje genetycznie zakodowane zachowanie powodujące, że samiec oddaje mocz na ciało samicy. W ten sposób oznacza ją zapachowo, żeby zakomunikować innym samcom, że ta samica jest zajęta i że nie wolno im się do niej dobierać, pod groźbą dostania w czambo.
Czy to czasami nie przypomina ludzkiego obyczaju zakładania obrączek podczas ślubu i robienia tego na dodatek publicznie, żeby jak najwięcej osobników o tym się dowiedziało?
Oczywiście - w przypadku hipotetycznego gatunku takie zachowanie jest genetyczne, a w przypadku ludzi kulturowe. Jednak PRZYCZYNA obu tych zachowań jest ta sama i jest nią ewolucyjny imperatyw utrudniania innym osobnikom dostępu do swojej partnerki/partnera.

Niżej zapowiedziany cytat z Dawkinsa:

************************
Wdrożenie przez samicę tej strategii w praktyce dałoby się przeprowadzić na wiele sposobów. Jak już wskazywałem, samica może odmówić kopulacji z samcem, dopóki ten nie zbuduje dla niej gniazda lub przynajmniej jej w tym nie pomoże. Rzeczywiście, u wielu gatunków ptaków monogamicznych kopulacja nie następuje, dopóki nie jest ukończona budowa gniazda. W efekcie, gdy dochodzi do zapłodnienia, samiec zainwestował już w dziecko o wiele więcej niż tylko swoje marne plemniki.
Wymaganie, by przyszły partner zbudował gniazdo, jest dla samicy jednym ze skutecznych sposobów na związanie go ze sobą. Można sobie wyobrazić, że tę samą funkcję mogłaby teoretycznie spełniać niemal każda czynność wymagająca od samca ponoszenia znaczących kosztów, nawet jeśli koszty te nie przekładałyby się wprost na korzyści dla nie narodzonych dzieci. Gdyby wszystkie samice w populacji zmuszały samców do wywiązania się z tak trudnego i kosztującego wiele wysiłku zadania, jak zabicie smoka czy wdrapanie się na wysoką górę, nim zgodzą się na przystąpienie z nim do kopulacji, teoretycznie mogłyby w ten sposób zredukować pokusę samców do ulotnienia się od razu potem. Każdy samiec, który zechciałby porzucić partnerkę i podjąć próbę rozprzestrzenienia większej liczby swoich genów z inną samicą, stanąłby przed perspektywą konieczności zabicia kolejnego smoka. W praktyce jest jednak mało prawdopodobne, by samice nakładały na starających się o nie tak niepraktyczne zadania, jak zabicie smoka czy odnalezienie świętego Graala. Albowiem konkurująca samica, która nakazała zadanie nie mniej trudne, za to bardziej dla niej samej i jej dzieci użyteczne, uzyskałaby przewagę nad samicami o romantycznych duszach, domagającymi się bezużytecznych dowodów miłości. Zbudowanie gniazda jest zapewne mniej romantyczne niż zabicie smoka lub przepłynięcie Hellespontu ale za to znacznie bardziej praktyczne.
Równie użyteczne dla samicy jest praktykowane przez samca karmienie zalotne, o czym już wspominałem. U ptaków było to zwykle uważane za rodzaj zachodzącego u samicy regresu do zachowań pisklęcych. Domagając się od samca pożywienia, używa tych samych gestów co młody ptak. Przypuszczano, że gesty te stają się automatycznie atrakcyjne dla samca na tej samej zasadzie, zgodnie z którą dla mężczyzny atrakcyjne jest stosowanie przez kobiety zdrobnień czy ich nadąsana mina. Pamiętajmy jednak, że samica ptaka potrzebuje w tym czasie każdej ilości pokarmu, jaką tylko może zdobyć, ponieważ gromadzi rezerwy, by podołać wysiłkowi wyprodukowania olbrzymich jaj. Karmienie samicy przez samca w czasie zalotów jest przypuszczalnie z jego strony bezpośrednią inwestycją w jaja. Wyjściowa nierównowaga inwestycji obu partnerów w młode ulega tym samym zmniejszeniu.
U niektórych owadów i pająków również obserwujemy zjawisko karmienia zalotnego. Tu alternatywna interpretacja bywała aż nadto oczywista. Skoro, jak w przypadku modliszki, samcowi grozi pożarcie przez większą od niego samicę, cokolwiek zrobi dla zmniejszenia jej apetytu, będzie dla niego korzystne. Na inwestycje nieszczęsnego samca modliszki w swoje dzieci można spojrzeć z innego, nieco makabrycznego punktu widzenia. A mianowicie, że staje się pokarmem, dzięki któremu wyprodukowane zostaną jaja, zapłodnione następnie pośmiertnie jego własnymi, przechowanymi przez samicę plemnikami.
************************

Koniec cytatu.

#218
16-06-2010 23:01
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84
>>nieatrakcyjnych samców, zapomniałeś dodać.
>Wszystkich samców. Gdyż "atrakcyjny samiec" to taki, który nieźle zapierdziela dla swojej samicy...

   Współczuję ci.

>Koniec cytatu.
   I rozmowy.

#219
17-06-2010 00:05
 Ocena 8 na 8
jkl; (5859 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84
>A kobieta? Starczy, że podniesie spódnicę i już wszystko ma.

Weź ty sobie znajdź jakiegoś bogatego geja. Będziesz miał wszystko.

#220
17-06-2010 00:15
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi jkl;
>>A kobieta? Starczy, że podniesie spódnicę i już wszystko ma.
>Weź ty sobie znajdź jakiegoś bogatego geja. Będziesz miał wszystko.
>

Byle nie Szkota bo zdominuje.

#221
17-06-2010 00:50
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
A więc wciąż mówisz tak, jakby na świecie był jeden mężczyzna i jedna kobieta.

Dlatego miast mówić o feministycznych fanaberiach powinieneś o swoim niezrozumieniu feminizmu.

Na marginesie dodam - statystyczne, biologiczne różnice między subpopulacją kobiecą i męską nie usprawiedliwiają ani nie uprawomocniają większości kulturowo narzucanych ról i oczekiwań.

Pozdrawiam.

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Sylwek
>Na marginesie dodam - statystyczne, biologiczne różnice między subpopulacją kobiecą i męską nie usprawiedliwiają ani nie uprawomocniają większości kulturowo narzucanych ról i oczekiwań.

Tu masz moje pełne poparcie

A więc mężczyźni - jeśli macie dość jaj, żeby walczyć o swoje prawa w skrajnie niekorzystnej dla mężczyzn kulturze, to zacznijcie na temat kobiet mówić to samo, co cały czas do tej pory wszyscy mówili o was!!! A więc powtarzajcie za mną:

1. Kobieta musi być głową rodziny!

2. Kobieta musi być oparciem dla mężczyzny!

3. Kobieta musi zapewnić mężczyźnie bezpieczeństwo!

4. Kobieta musi być twarda!

5. Kobieta musi być pewna siebie!

Oto moje postulaty

Koniec z babskimi przywilejami!!! Mężczyźni wszystkich krajów - łączcie się!!!

Weźcie kije i pogońcie te baby!!!

Viva la revolucion!!!

#223
17-06-2010 09:40
 Ocena 5 na 5
jkl; (5859 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84
>1. Kobieta musi być głową rodziny!
>2. Kobieta musi być oparciem dla mężczyzny!
>3. Kobieta musi zapewnić mężczyźnie bezpieczeństwo!
>4. Kobieta musi być twarda!
>5. Kobieta musi być pewna siebie!

>Weźcie kije i pogońcie te baby!!!

Jak ci ta twarda, dominująca i pewna siebie kobieta wyrwie kij z ręki i złamie na twojej d... to będziesz w końcu szczęśliwy?

#224
17-06-2010 10:06
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84

>4. "Mężczyzna musi być twardy" (zaś nigdy nie słyszałem, żeby ktoś powtarzał, że to kobieta musi być twarda).

Odniosę się tylko do tego, choć można by tak skwitować większość:

takie hasło (o twardości kobiet) słyszałem:

-w serialu dla dzieci (ściślej, dla dziewczynek, to anime na podstawie tzw. shojo-manga; choć z doświadczenia wiem, że jest też kultowy dla gejów w pewnym wieku) - Sailor Moon

-w filmach Camerona, gdzie często bohaterkami są "twarde kobiety"

-w cyklu o "Obcym"

- Madonna Ciccone to chodząca egzemplifikacja władczej, samodzielnej i twardej kobiety

-słynna Hypatia, która ostatnio nawet gościła w kinach całkiem nieźle pasuje, do tego była twarda i nieustępliwa w bronieniu swej intelektualnej niezależności

-ba, szczególnie interesującym przykładem (bo osadzonym w dziele człowieka skrajnie konserwatywnego) jest postać Eowyn z "Władcy Pierścieni".

etc..

Każdy widzi w kulturze i cywilizacji co chce.

#225
17-06-2010 11:13
 Ocena 4 na 4
jkl; (5859 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Sylwek
>etc..


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365