Racjonalista - Strona głównaDo treści
"I nie wódź nas na pokuszenie"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-01-2012 15:00Marek Matejewski (3695 punktów)"I nie wódź nas na pokuszenie"
Ocena 8 na 8
Najstarsza modlitwa chrześcijan "Ojcze Nasz", której rzekomo Chrystus nauczał swoich uczniów podczas podczas swoich kazań składa się z wezwania do Boga i 7 kolejnych próśb do niego skierowanych.

Najbardziej zastanawiająca jest szósta prośba o treści "i nie wódź nas na pokuszenie". Zastanawiam się dlaczego w ogóle nieskończenie dobry Bóg miałby nas wodzić na pokuszenie? Czy wodzenie na pokuszenie nie należy przypadkiem do wyłącznej kompetencji Szatana? Dlaczego mamy kierować tak dziwaczną prośbę do Boga?

Kiedy następnym razem będzie mnie korciło żeby komuś napluć do zupy to najpierw się zastanowię kto mnie kusi: Szatan czy Bóg?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
#196
10-02-2012 00:24
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Endorfinka
Już definitywnie zrezygnowałaś z rozmowy? Może jednak udałoby się nam przekazać sobie nawzajem coś istotnego?

>>Skąd to wiesz? Kto Ci to powiedział?
>Jestem mistyczką.
Pytanie brzmiało w tym kontekście: "skąd wiesz, że Jezus jest zbawicielem?"
Jeśli odpowiadasz, że wiesz to stąd, że Ty jesteś mistyczką, to znaczy, że sama sobie tak wykombinowałaś, a nie zasłyszałaś gdzieś od innych. Jednak w takim razie WYRAŻENIE Twoich mistycznych doświadczeń (a mianowicie wyrażenie: "Jezus jest zbawicielem") jest zadziwiająco zbieżne z ogólnym założeniem chrześcijaństwa będącym u nas dość popularną religią.
Wydaje mi się to być mało przypadkowe i raczej bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że to zdanie "Jezus jest zbawicielem" zasłyszałaś od innych ludzi, a nie wzięło się to z Twojego czystego, indywidualnego doświadczenia.
Tę przejętą od innych ideę ("Jezus jest zbawicielem") wykorzystujesz natomiast w swych doświadczeniach mistycznych.
Prawdopodbnie znajdujesz w tych doświadczeniach potwierdzenie tej tezy, w związku z czym najwyraźniej mało ważne staje się to, że to ktoś tylko Ci tak podpowiedział, skoro okazuje się być prawdziwe.

Ja to trochę rozumiem. Kiedyś miewałem dość intensywne koszmary w nocy. To był taki sen - pół sen, w którym miałem pewną świadomość i możliwość swobodnej myśli, ale nachodził mnie ten koszmar. Czyniłem wówczas znak krzyża ... i koszmar pryskał.

Od jakiegoś czasu koszmarów nie miewam wcale, czasem tylko mniej przespane noce, gdy analizuję jakąś kwestię poruszoną np. na forum. Gdyby jednak naszedł mnie kiedyś znów taki koszmar, to postanowiłem, że zrobię mu numer i zamiast krzyża naznaczę mu symbol ateistów. Trochę będzie skomplikowane kreślenie tego atomu - ale ciekaw jestem właśnie, w jakim stopniu możliwa jest podmiana symboli przy mistycznych doświadczeniach.

Jeśli byłoby to możliwe, to zamiast "Jezus jest zbawicielem" możnaby równie dobrze powiedzieć cokolwiek innego - jak na przykład "Bóg umarł". Myślę, że to drugie zdanie ma nawet w pewnym sensie większą moc ... mistyczną.

Ale mogę się mylić.
A Ty? Myślisz, że możesz się mylić?

pozdrowienia

Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

#197
10-02-2012 00:58
 Ocena-2 na 2
gegebege (231 punktów)
(zablokowany)
Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Gosia
>>Ja słyszałam
>Dobrze słyszałaś.

I wszystko jasne! Budżet przeciętnej polskiej parafii nie obejmuje wydatków na energię elektryczną i ogrzewanie kościoła, ponieważ te sponsoruje prezydent Stalowej Woli. Agnosiewicz nie popełnił błędu pomijając szereg innych wydatków, bo - jak wiadomo - koszty zakupu szat i naczyń liturgicznych dla polskich parafii ponosi burmistrz Sandomierza; natomiast pensje organistom zwyczajowo wypłaca sołtys Raszyna.

#198
10-02-2012 21:05
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Majordomus

>Mamusia nie kochała Cię dostatecznie?

Od mojej rodziny to ty się łaskawie odstosunkuj.

#199
10-02-2012 23:33
 Ocena 2 na 2
Sewerin (6 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Endorfinka
>Ktoś kto mnie stworzył może zrobić ze mną co zechce. Jest Bogiem.

Tak naprawdę stworzyli cię twoi rodzice.
Czy rodzic może robić co mu się podoba ze swoim dzieckiem? Nie sądzę.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365