Racjonalista - Strona głównaDo treści
"I nie wódź nas na pokuszenie"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-01-2012 15:00Marek Matejewski (3695 punktów)"I nie wódź nas na pokuszenie"
Ocena 8 na 8
Najstarsza modlitwa chrześcijan "Ojcze Nasz", której rzekomo Chrystus nauczał swoich uczniów podczas podczas swoich kazań składa się z wezwania do Boga i 7 kolejnych próśb do niego skierowanych.

Najbardziej zastanawiająca jest szósta prośba o treści "i nie wódź nas na pokuszenie". Zastanawiam się dlaczego w ogóle nieskończenie dobry Bóg miałby nas wodzić na pokuszenie? Czy wodzenie na pokuszenie nie należy przypadkiem do wyłącznej kompetencji Szatana? Dlaczego mamy kierować tak dziwaczną prośbę do Boga?

Kiedy następnym razem będzie mnie korciło żeby komuś napluć do zupy to najpierw się zastanowię kto mnie kusi: Szatan czy Bóg?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
Ryszard Kluz (-3 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
Bóg nas nie kusi, kuszą nas tylko nasze pożądliwości.Tu jest poprostu błąd w tłumaczeniu. Powinno być; odwódż nas od pokuszenia.
>

Endorfinka (54 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
Usunięte przez moderatora

#48
03-02-2012 00:20
 Ocena 1 na 1
Endorfinka (54 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi jasenka

Język może być również piękny, jeśli wybierze się taką opcję. Jeśli podoba się komuś coś, co jest szkaradne, to chyba dlatego, że nie zna nic lepszego

#49
03-02-2012 00:22
 Ocena-2 na 4
Endorfinka (54 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Endorfinka
>Język może być również piękny, jeśli wybierze się taką opcję. Jeśli podoba się komuś coś, co jest szkaradne, to chyba dlatego, że nie zna nic lepszego
>
Spowiadamy się, bo szukamy dobra, piękna, miłości - Boga.

#50
03-02-2012 00:58
 0 na 4
Endorfinka (54 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
>Najstarsza modlitwa chrześcijan "Ojcze Nasz", której rzekomo Chrystus nauczał swoich uczniów
>podczas podczas swoich kazań składa się z wezwania do Boga i 7 kolejnych próśb do niego
>skierowanych.
>Najbardziej zastanawiająca jest szósta prośba o treści "i nie wódź nas na pokuszenie".
>Zastanawiam się dlaczego w ogóle nieskończenie dobry Bóg miałby nas wodzić na pokuszenie? Czy
>wodzenie na pokuszenie nie należy przypadkiem do wyłącznej kompetencji Szatana? Dlaczego mamy
>kierować tak dziwaczną prośbę do Boga?
>Kiedy następnym razem będzie mnie korciło żeby komuś napluć do zupy to najpierw się zastanowię kto
>mnie kusi: Szatan czy Bóg?
>
Kochany a ja Ci proponuję naukę hebrajskiego albo aramejskiego. Może wtedy będziesz lepiej rozumiał Jezusa?
Mi akurat wystarczy polski. Zobacz, gdybyś nie był kuszony, nie byłbyś wolny. Musiałbyś być dobry. A tak możesz sobie być paskudny. Ale jeśli tego nie chcesz, Jezus mówi, że możesz Go prosić, by Cię chwycił za rękę w chwili, gdy będziesz w potrzebie. Bóg pozwala złu, by nas pociągało, ale nie pozwoli na to, gdy Go szczerze poprosimy.
I jeszcze jedno, Jezus nie nakazywał tak się modlić. Został poproszony przez swoich towarzyszy, by im powiedział w jaki sposób mogą zwracać się do Boga, czyli jak mogą się modlić.

#51
03-02-2012 01:16
 0 na 2
Endorfinka (54 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Marek Matejewski
>>Co mu powiesz jak Go spotkasz? Dowcip o kółku rybackim?
>To by była prawdziwa uczta intelektualna. Przyznałbym Mu, że coś co określiłbym "rzeczywistością" jest naprawdę fascynujące, ale spytałbym przy okazji dlaczego tak mało od siebie wymaga? Dlaczego nie udoskonala swojego dzieła tylko kładzie na to wszystko lachę?
>Dlaczego utorował Izraelitom drogę bawiąc się Morzem Czerwonym a olał Japończyków, gdy rok temu wielka fala tsunami mknęła w kierunku wyspy Honsiu? A może za mało się modlili? Podobno w Korei Pn. niektórzy za słabo płakali na pogrzebie Kim Dzong Ila... kara musi być.

Wiesz, olał też Egipcjan gdy przepuścił Izraelitów, zauważ. Myślę sobie, że gdy Go spotkasz, to po prostu Cię zatka.
Śmierć na krzyżu wydaje mi się gorsza od utopienia, no, ale poza tym... Spotkałam Go i wiem, że śmierć to nie koniec

#52
03-02-2012 12:03
 Ocena 2 na 2
jasenka (1863 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Endorfinka
>Język może być również piękny, jeśli wybierze się taką opcję. Jeśli podoba się komuś coś, co jest szkaradne, to chyba dlatego, że nie zna nic lepszego
>
Tylko różnorodność może być piękna.
I tę funkcję urozmaicenia w języku pełnią także wulgaryzmy i ich neologizmy. Poza tym, jak można porównać "piękno" słów? Weźmy słowo "szczery" - jest dużo brzydsze niż "popier....y" - fonetycznie rzecz jasna.

#53
03-02-2012 14:48
 Ocena 6 na 6
setarkos (10757 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Endorfinka
>Spowiadamy się, bo szukamy dobra, piękna, miłości

A po co grzeszycie (jeśli wolno spytać)?

#54
03-02-2012 16:36
 Ocena-3 na 5
Endorfinka (54 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi setarkos
>>Spowiadamy się, bo szukamy dobra, piękna, miłości
>A po co grzeszycie (jeśli wolno spytać)?
>
Wolałabym nie grzeszyć, ale niestety noga się czasem podwinie... Może wiesz, że są grzechy lekkie i ciężkie. W przypadku ciężkich można pytać o motywy, bo to grzechy z premedytacją. Dobre pytanie - po co to robić. Na szczęście taki grzech trudno popełnić. Łatwo natomiast, wydaje mi się, zaniechać dobra. To też grzech, choć nie ciężki, jednak już jest się z czego spowiadać. Nie robisz dobra, które mógłbyś i już zgrzeszyłeś. Jesteś obojętny na drugiego człowieka, nie kochasz i trach. Dlatego nie ma ludzi, którzy nie grzeszą. Zawsze coś się znajdzie. Są tylko ludzie, którzy sobie tego nie uświadamiają. A spowiedź, to balsam na rany, na poczucie winy, szansa, by zacząć znów od początku, pracować nad sobą, motywacja, by w ogóle zastanawiać się nad sobą. Ale nie po to, by się pogrążać, ale by się poprawić. Są warunki dobrej spowiedzi: żal za popełnione zło, w tym nie popełnione dobro oczywiście, postanowienie zmiany na lepsze, zadośćuczynienie, czyli naprawienie co się spsuło... Czyli to rzecz naprawdę trudna. Lecz jest to jeden z sakramentów w których działa sam Bóg. Jest On obecny w czasie prawdziwej, szczerej spowiedzi i ma moc dokonywania w nas rzeczy niemożliwych
Natomiast jeśli ktoś świętokracko idzie do spowiedzi, kłamie wyznając grzechy, to taka spowiedź jest po prostu nie ważna. Bez sensu. Szkoda, bo marnuje się tylko poświęcenie spowiednika, który w tym czasie mógłby być dla kogoś, komu rzeczywiście potrzeba.
Nie grzeszyć byłoby cudownie - zaraz po spowiedzi miewałam takie uczucie, że jestem czysta jak łza i czułam się wtedy tak szczęśliwa... Blisko Boga.
Matka Teresa z Kalkuty podobno spowiadała się raz w tygodniu. Gdy ją ktoś zapytał o to, powiedziała, że spowiedź jest dla niej spotkaniem z ukochanym.
Amen. Pozdrawiam

#55
03-02-2012 16:49
 Ocena 1 na 1
Endorfinka (54 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi jasenka
>>Język może być również piękny, jeśli wybierze się taką opcję. Jeśli podoba się komuś coś, co jest szkaradne, to chyba dlatego, że nie zna nic lepszego
>>
>Tylko różnorodność może być piękna.
>I tę funkcję urozmaicenia w języku pełnią także wulgaryzmy i ich neologizmy. Poza tym, jak można porównać "piękno" słów? Weźmy słowo "szczery" - jest dużo brzydsze niż "popier....y" - fonetycznie rzecz jasna.

Słowa służą do komunikacji. Liczy się to, jak Cię zrozumie druga osoba. Jeśli będziesz używać słów, które rażą odbiorcę, co osiągniesz? Porozumienie?
Słowo " k***a" to bardzo ładne słowo w innych językach. Owszem. Ale gdy jest przecinkiem, gdy ktoś ze mną rozmawia, muszę się po prostu zdobyć na cierpliwość.

#56
03-02-2012 16:59
 Ocena 13 na 13
spellbinder (8577 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Endorfinka
>Wolałabym nie grzeszyć, ale niestety noga się czasem podwinie...

Wystarczy nie być katolikiem, żeby nie grzeszyć

>Może wiesz, że są grzechy lekkie i ciężkie.

A także słomkowe, junior musze, musze, kogucie, piórkowe, lekkopółśrednie, superpółśrednie, średnie, supreśrednie, półciężkie i lekkociężkie.

>Dobre pytanie - po co to robić. Na szczęście taki grzech trudno popełnić.

Wręcz przeciwnie. Z tego co kojarzę, to bogu udało się popełnić kilka milionów takich grzechów lekkim kątem (nie ma rączek - przecież to trójkąt).

Powstaje pytanie, czy utopienie całego świata ludzi to jeden grzech, czy każdego trzeba osobno podliczyć?

>Łatwo natomiast, wydaje mi się, zaniechać dobra.

Zwłaszcza, jak się jest wszechmogącym bogiem oczywiście.

>Jesteś obojętny na drugiego człowieka, nie kochasz i trach.

Każesz jakiemuś kolesiowi zabić syna, po czym mówisz "hehe, mam cię" i trach!

>Dlatego nie ma ludzi, którzy nie grzeszą.

Dlatego interesik ciągle się kręci.

>Są tylko ludzie, którzy sobie tego nie uświadamiają.

Żeby tylko tego sobie nie uświadamiali... a oni sobie nie uświadamiają jeszcze TYLU rzeczy, które w jakikolwiek sposób mogłyby być uznane za ważne.

#57
03-02-2012 17:00
 Ocena 6 na 6
spellbinder (8577 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Fizyk
>A dlaczego by nie? Pokusy są po to aby im ulegać. Tylko Kościół widzi w tym coś zdrożnego.

Kościół nie widzi w tym nic zdrożnego. Gdyby nie te pokusy, to by poszli już dawno z torbami.

#58
03-02-2012 17:11
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Endorfinka
>Słowa służą do komunikacji.

Dokładnie tak. Samo słowo więc złe być nie może.

>Liczy się to, jak Cię zrozumie druga osoba.

I słowa z tym nie mają nic wspólnego.

>Jeśli będziesz używać słów, które rażą odbiorcę, co osiągniesz?

To znaczy, że chcesz odbiorcę urazić. A to można osiągnąć każdym słowem, jeśli zostanie wymówione w odpowiedni sposób.

Wyobraź sobie, że ktoś Ci mówi: Tak bym cię ukochał w odbyt piękna pani, że przez najbliższy miesiąc nie byłabyś w stanie niczego zjeść bez myślenia o mnie.

I mówi to tonem, oczywiście, i z takim językiem ciała, jakby powiedział: Wy**** cię szm*** w d*** tak wy***** mocno, że popłyniesz sr*** przy każdym sr****.

>Porozumienie?

>Ale gdy jest przecinkiem, gdy ktoś ze mną rozmawia, muszę się po prostu zdobyć na cierpliwość.

Gdy ktoś używa słowa na "k" jako znaku interpunkcyjnego prawdopodobnie pochodzi z klasy społecznej, która nie koncentruje się na wysiłkach intelektualnych, a na brutalnej i dość odmóżdżonej sile.

A sygnały, jakie ci panowie wysyłają za pośrednictwem mowy ciała nie są zbyt przyjemne w odbiorze dla zwykłego śmiertelnika.

Kluczem nie jest słowo samo w sobie, ale przekaz. Sposób, w jaki się mówi. To, jak się człowiek zachowuje.

#59
03-02-2012 17:19
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi Endorfinka
>Zobacz, gdybyś nie był kuszony, nie byłbyś wolny. Musiałbyś być dobry.

Czyli gdyby nie reklamy róznych produktów w telewizji, to mój wybór pasty do zębów nie był by świadomy?

Bzdura.

Kuszenie nie ma nic wspólnego z wolnością. Kuszenie wolności pozbawia.

>A tak możesz sobie być paskudny.

Może być sobie paskudny tak czy siak. Swoją drogą mówienie: Bądź dobry, bo pójdziesz do piekła - czy w wersji podwórkowej - "przeproś Karolinkę, bo nie dostaniesz obiadu" nie uczy człowieka bycia dobrym, a posłusznym. A to są zdecydowanie dwie różne rzeczy.

>Bóg pozwala złu, by nas pociągało, ale nie pozwoli na to, gdy Go szczerze poprosimy.

Co widzimy na przykładzie Annelise Michel, której bóg w swoim miłosierdziu dał zdechnąć z głodu, żeby mogła świat uratować swoim cierpieniem.

#60
03-02-2012 17:52
 Ocena 1 na 1
Endorfinka (54 punktów)Odp: "I nie wódź nas na pokuszenie"
W odpowiedzi spellbinder

>Kluczem nie jest słowo samo w sobie, ale przekaz. Sposób, w jaki się mówi. To, jak się człowiek zachowuje.

Żenuła. Ważna jest zarówno mowa ciała jak i same słowa, żeby się zrozumieć.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365