Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kij w mrowisko

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-01-2012 14:48Sylwek (15472 punktów)Kij w mrowisko
Ocena 16 na 16
Najpierw cytacik:

>Is there a god? No. What is the nature of reality? What physics says it is. What is the purpose of the universe? There is none. What is the meaning of life? Ditto. Why am I here? Just dumb luck. Is there a soul? Is it immortal? Are you kidding? Is there free will? Not a chance! What is the difference between right and wrong, good and bad? There is no moral difference between them. Why should I be moral? Because it makes you feel better than being immoral. Is abortion, euthanasia, suicide, paying taxes, foreign aid, or anything else you don't like forbidden, permissible, or sometimes obligatory? Anything goes. What is love, and how can I find it? Love is the solution to a strategic interaction problem. Don't look for it; it will find you when you need it. Does history have any meaning or purpose?It's full of sound and fury, but signifies nothing." I take this cutting-edge wisdom from the worst book of the year, a shallow and supercilious thing called The Atheist's Guide to Reality: Enjoying Life Without Illusions, by Alex Rosenberg, a philosopher of science at Duke University. The book is a catechism for people who believe they have emancipated themselves from catechisms. The faith that it dogmatically expounds is scientism. It is a fine example of how the religion of science can turn an intelligent man into a fool.

...stąd. Reszta jest oczywiście też warta przeczytania.

Wątek ten pośrednio nawiązuje do żenującego wątku o "odpowiedzi na islam", który pozwolił wydestylować mnóstwo islamofobicznych treści. Pierwotnie miałem nawet zrobić o tym wpis, ale potem pomyślałem, że lepiej to poprowadzić w innym kierunku.

Zacznę od historyjki: wedle naszej wiedzy niecałe 2500 lat temu na półwyspie indyjskim działał człowiek, który odrzucił większość dogmatyki ichniejszych religii i filozofii i zaoferował własne ich, krytyczne i wspierające krytyczne myślenie u uczniów interpretacje. Przykładowo, rozstał się on z koncepcją "duszy" rozumianej jako niepodzielna całość, zastępując ja koncepcją ciągu i strumienia zdarzeń obejmujących różne, obserwowalne psychiczne i fizyczne fenomeny.

Co naprawdę intrygujące, to że działając w środowisku w którym relacja ucznia do nauczyciela miała charakter absolutnego autorytetu sam wymagał od swoich uczniów osobistego i krytycznego weryfikowania "prawd" które im próbował objaśnić.

Brzmi dość nowocześnie, prawda? Taką postawę nazywamy dzisiaj racjonalizmem krytycznym. Ale postawę człowieka o którym pisze większość zna i kojarzy pod inną nazwą i w innej formie. Ponieważ Siddharta Gautama w masowej wyobraźni żyje jako mistyczna, półboska postać będąca ucieleśnieniem i personifikacją tajemniczych treści pewnej ezoterycznej religii w której działa reinkarnacja, ciała chwalebne i różne dziwne rzeczy. W której na swoją karmę wpływać można intonując mantry lub kręcąc młynkami.

Co, nawiasem mówiąc, byłoby bardzo ironiczne w kontekście innej legendy o Buddzie: zgodnie z którą nakreślił on perspektywy rozwoju, a właściwie degeneracji własnej nauki, aż do momentu, gdy zostanie z niej tylko bezmyślne kręcenie młynkami właśnie.

Jest całkiem możliwe, że właśnie na żywo obserwujemy taką transformację "naukowego racjonalizmu", który z pewnej postawy filozoficznej subpopulacji względnie elitarnego grona związanego z życiem naukowym staje się de facto ruchem religijnym. To ostatnie nie podlega dyskusji: nie chodzi mi bynajmniej o kwestie "intelektualne" ale czystą socjologię. jeśli ruch staje się zorganizowany, jeśli powoli acz nieubłaganie zaczyna wytwarzać własne formy rytuałów (na przykład śluby humanistyczne) - to niechybny znak, że wykroczył poza obszar czystych teorii o świecie i epistemologii (czym był tradycyjny, filozoficzny racjonalizm) a wszedł w obszar pragmatyki życia i norm. Obszar, który, gdy obejmuje kwestie "sensu i celu" z zasady nazywa się religią.

Nie ma w tym nic niezwykłego. Ba, tak musiało być. Byłoby straszną naiwnością wierzyc, że jawny, organizujący się i mający poczucie własnej tożsamości ruch nie będzie podatny na dogmatyzację i inne przykre zjawiska.

A jak to się ma do islamu? We wspomnianym wątku opanowałem przed dość bzdurną konstatacją, iż to islam sui generis jest przyczyną islamskiego terroryzmu. Pogląd, który różne mordercze nakazy religii uznaje za wystarczające do morderczych zachowań wyznawców jest zwyczajnie sfalsyfikowany chrześcijaństwem i judaizmem - dwiema religiami o nie mniej morderczych treściach swoich świętych ksiąg ale zasadniczo mniej morderczych wyznawcach.

Teraz. Bo przecież w czasach krucjat najeżdżane przez chrześcijan imperium islamskie mogłoby mieć taki portalik na którym pisano by o przyrodzonym morderczym charakterze chrześcijan, bo nie ma religii bez wyznawców, jak ktoś to ujął ślicznie w wątku o Europie i islamie. A jednak Chrześcijanie (jakoś tam) porzucili mordy bez porzucania chrześcijaństwa. Czemu więc niby Muzułmanie mieliby porzucać islam by porzucić mordowanie niewiernych?

I jeszcze dalej: czy "racjonalizm" (rozumiany jako "nowi ateiści" vel ruch brajtów) mógłby dopuścić się "mordowania niewiernych"?

Dla mnie odpowiedź jest oczywista: tak, jeśli tylko zaistniałyby sprzyjające warunki. A więc: przede wszystkim musiałyby zadziałać inne czynniki, jak ogólny rozkład norm demokratycznego społeczeństwa plus sprzyjające okoliczności w rodzaju dominacji światopoglądowej. Czy ktokolwiek wierzy w naiwne bajki o przyrodzonym humanizmie racjonalizmu? Zapewne. Ale ja nie mam złudzeń: racjonaliści też ludzie. Gdyby jakim cudem "podmienić" w czasach inkwizycji ideologię chrześcijańską na "racjonalistyczną", ale tak zupełnie i we wszystkich głowach jednocześnie, ręka tym, którzy popalali stosy by raczej nie zadrżała. Bo konstrukt ideologiczno-kulturowy który doprowadza do takich rzeczy ma zwykle za nic konkretną treść prawd wiary.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#1
07-01-2012 18:27
 Ocena 4 na 4
DEMONICON (4893 punktów)Odp: Kij w mrowisko

>Wątek ten pośrednio nawiązuje do żenującego wątku o "odpowiedzi na islam", który pozwolił
>wydestylować mnóstwo islamofobicznych treści. Pierwotnie miałem nawet zrobić o tym wpis, ale potem
>pomyślałem, że lepiej to poprowadzić w innym kierunku.

Islamofobię widzę jako fobię na punkcie idei, ideologii o nazwie islam i trochę to jest niewłaściwe określenie. Każda idea w wolnym społeczeństwie może być krytykowana, a nierzadko być powinna. Krytyka tak, fobia nie. To samo dotyczyć może i idei opartych na ateizmie. Bo jeśli ktoś zauważa jakieś zło w danej idei to powinno być jego etycznym i moralnym obowiązkiem krytykowanie tego.
Muzułmanofobia to już zupełnie inne pojęcie. Nie jest dobrem odgórnie atakować daną grupę społeczną, gdzie nawet dokładnie nie jest w stanie znać każdej jednostki, schematyzm jest nieuczciwy. Czy każdy Żyd jest złodziejem? Fakt, bywają. Ale czy i ateista złodziejem nie może być? Oczywiście, że tak.
Krytyka islamu nie jest równoznaczna z negatywną oceną każdego muzułmanina, choć faktycznie istnieje to haniebne połączenie. Czy to zjawisko przez media wytworzone, czy może przez politykę, czy przez zaścianek społeczny? Może wszystko po trochu.
Rzeczywistość okazuje się zawsze bardziej skomplikowana i mniej schematyczna.

>A jak to się ma do islamu? We wspomnianym wątku opanowałem przed dość bzdurną konstatacją, iż to
>islam sui generis jest przyczyną islamskiego terroryzmu. Pogląd, który różne mordercze nakazy
>religii uznaje za wystarczające do morderczych zachowań wyznawców jest zwyczajnie sfalsyfikowany
>chrześcijaństwem i judaizmem - dwiema religiami o nie mniej morderczych treściach swoich świętych
>ksiąg ale zasadniczo mniej morderczych wyznawcach.

Przyczyną terroryzmu są odpowiednio wykształceni (wyszkoleni) ludzie. Ale nic się nie dzieje bez wpływu otoczenia na te osoby, to nauczyciele, ale i potencjalni wrogowie, prowokatorzy z zewnątrz. Faktem były przecież gwałty żołnierzy amerykańskich na muzułmańskich kobietach, gdzie zmuszani byli ich partnerzy do patrzenia na ten proceder. Ciężko o pozytywny obraz tych wyposzczonych panów.

>Teraz. Bo przecież w czasach krucjat najeżdżane przez chrześcijan imperium islamskie mogłoby mieć
>taki portalik na którym pisano by o przyrodzonym morderczym charakterze chrześcijan, bo nie ma
>religii bez wyznawców, jak ktoś to ujął ślicznie w wątku o Europie i islamie. A jednak Chrześcijanie
>(jakoś tam) porzucili mordy bez porzucania chrześcijaństwa. Czemu więc niby Muzułmanie mieliby
>porzucać islam by porzucić mordowanie niewiernych?

Pewnie tak by było.
Nie ma religii bez wyznawców, ale to wyznawcy danej religii zabijać mogą i na pewno nie wszyscy, religia bywa napędem. Ludzie są moralni, albo nie są. Religia może demoralizować. Idea areligia także może być demoralizująca.

>I jeszcze dalej: czy "racjonalizm" (rozumiany jako "nowi ateiści" vel ruch brajtów) mógłby dopuścić
>się "mordowania niewiernych"?

Mógłby.
Możliwy jest świat Orwella jak w "Rok 1984". Nie jest trudno opracować pojęcie myślozbrodni.

Uważam, że jednak słuszne jest to wkładanie kija w Forumowe mrowisko, przynajmniej istnieje możliwość rozważania danej kwestii z innej strony. Nie widzę podstaw, aby unikać krytyki racjonalizmu i racjonalistów. Nie zaszkodzi, a i uzdrowić może.

Pozdrawiam

#2
07-01-2012 20:13
 Ocena 3 na 9
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kij w mrowisko
>A jak to się ma do islamu? We wspomnianym wątku opanowałem przed dość bzdurną konstatacją, iż to
>islam sui generis jest przyczyną islamskiego terroryzmu. Pogląd, który różne mordercze nakazy
>religii uznaje za wystarczające do morderczych zachowań wyznawców jest zwyczajnie sfalsyfikowany

-Ale bzdet. Uważasz że ci ludzie rodzą się terrorystami, że to nie islam czyni z nich fanatycznych morderców? Czy dziecko Taliba wychowane w Europie, w normalnej rodzinie będzie chciało wysadzać w powietrze autobusy? Na pewno nie. Natomiast dziecko cywilizowanych Europejczyków wychowane wśród Talibów będzie takie jak oni. To tradycja z religią czynią z ludzi niebezpiecznych idiotów, a nie urodzenie czy kraj. Czyżbyś był rasistą?

>chrześcijaństwem i judaizmem - dwiema religiami o nie mniej morderczych treściach swoich świętych
>ksiąg ale zasadniczo mniej morderczych wyznawcach.
-Mniej morderczych tylko dlatego, że systemy w których żyją już na to nie pozwalają.

>Teraz. Bo przecież w czasach krucjat najeżdżane przez chrześcijan imperium islamskie mogłoby mieć
>taki portalik na którym pisano by o przyrodzonym morderczym charakterze chrześcijan,
-Ale to było, a mówimy o tym co jest i co nam zagraża bezpośrednio i ewentualnie co z tym robić, zamiast filozofować.

> A jednak Chrześcijanie (jakoś tam) porzucili mordy bez porzucania chrześcijaństwa.
-Bo żyją w krajach gdzie kodeks karny karze za morderstwa.

> Czemu więc niby Muzułmanie mieliby porzucać islam by porzucić mordowanie niewiernych?
- Choćby dlatego że niewierni mogą i powinni przestać być tolerancyjni jak Sylwek i spuścić im łomot.
>I jeszcze dalej: czy "racjonalizm" (rozumiany jako "nowi ateiści" vel ruch brajtów) mógłby dopuścić się "mordowania niewiernych"?
>Dla mnie odpowiedź jest oczywista: tak, jeśli tylko zaistniałyby sprzyjające warunki.
-Pieprzysz durnoty. Wtedy to już nie byliby racjonaliści. Mylisz racjonalizm
z racjonalizowaniem. Racjonalista nie zabija w imię żadnej ideologi. robi to tylko wtedy gdy musi, w obronie własnej na przykład.

Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus

#3
08-01-2012 00:16
 Ocena 11 na 11
KarolG (2892 punktów)Odp: Kij w mrowisko
>A jak to się ma do islamu? We wspomnianym wątku opanowałem przed dość bzdurną konstatacją, iż to
>islam sui generis jest przyczyną islamskiego terroryzmu. Pogląd, który różne mordercze nakazy religii uznaje za wystarczające do morderczych zachowań wyznawców jest zwyczajnie sfalsyfikowany chrześcijaństwem i judaizmem - dwiema religiami o nie mniej morderczych treściach swoich świętych ksiąg ale zasadniczo mniej morderczych wyznawcach.
Nie jest sfalsyfikowany. Jest oczywiste, że w swojej istocie Chrześcijaństwo, czy Judaizm nie różni się w tej sprawie od Islamu. Jest jednak parę różnic. Po pierwsze zachodnie społeczeństwa tym dwóm religiom nałożyły kaganiec (nieszczelny zresztą), ale wobec Islamu wykazują się jakąś niemocą. Za krytykę Judaizmu, czy Chrześcijaństwa nikt Ci nożem nie zaszlachtuje, ale spróbuj skrytykować Islam Przecież znasz ten przykład. Zarówno chrześcijański, jak i żydowski terroryzm istnieje, ale jest słaby, potępiany przez współwyznawców i ścigany przez prawo. Islamski terroryzm jest też ścigany przez prawo krajów zachodnich, ale nie krajów muzułmańskich. Nie jest też potępiany przez ogół muzułmanów. Ci, którzy go potępiają albo siedzą cicho albo mają ochronę osobistą.
BTW. Christopher Hitchens powiedział kiedyś, że gdyby ktoś w latach trzydziestych zapytał go o to jak religia jest najniebezpieczniejsza dla ludzkości wskazałby Rzymski Katolicyzm.
>A jednak Chrześcijanie (jakoś tam) porzucili mordy bez porzucania chrześcijaństwa. Czemu więc niby Muzułmanie mieliby porzucać islam by porzucić mordowanie niewiernych?
Po drugie jest jedna drobna różnica teologiczna: Biblia była pisana jako słowo natchnione przez Boga (w większości teologii chrześcijańskich i żydowskich (ST)), podczas gdy Koran jest literalnie przez Allacha podyktowany. Tu nie ma możliwości odstępstwa, bez poważnej przebudowy całego systemu. W skrócie: Biblię można interpretować, Koranu nie. Jedyna nadzieja w tym, że w pojęcie Dżihad nie pochodzi z Koranu tylko z Hadisów, więc teoretycznie może być odrzucony. Nie zmieni to jednak sytuacji kobiet. Jeżeli w Surze 4,34 napisano, że mąż powinien bić żonę jeżeli nie jest wystarczająco posłuszna, to ma ją bić. (BTW. Allach to humanista jednak i dodaje, że jak żona jest grzeczna to mąż może jej nie bić. Zaiste Bóg jest wielki!)

>I jeszcze dalej: czy "racjonalizm" (rozumiany jako "nowi ateiści" vel ruch brajtów) mógłby dopuścić się "mordowania niewiernych"?
Oczywiście. Dlatego musimy dbać o to, by wrzało jak w kotle. Jak staniemy się pewnymi siebie dupkami z zestawem prawd wiary, to już prosta droga w dół.

Thank God, I'm an atheist

#4
08-01-2012 13:55
 Ocena 3 na 3
Scorp (5381 punktów)Odp: Kij w mrowisko
>...wykroczył poza obszar czystych teorii o świecie i epistemologii (czym był tradycyjny, filozoficzny racjonalizm) a wszedł w obszar pragmatyki życia i norm.

!!!

>Obszar, który, gdy obejmuje kwestie "sensu i celu" z zasady nazywa się religią.

Obejmuje też 'obszar korzyści'... Nie zapominaj o tym.

>Byłoby straszną naiwnością wierzyc, że jawny, organizujący się i mający poczucie własnej tożsamości ruch nie będzie podatny na dogmatyzację i inne przykre zjawiska.

Sylwek, masz plusa jak dwie sztachety za ten opis PSR-u.
-

#5
08-01-2012 15:20
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi Scorp
>!!!
Ale, że co?

>Sylwek, masz plusa jak dwie sztachety za ten opis PSR-u.

Ale to oczywiście nie było o PSR jako takim tylko organizowaniu się ruchu brajtów (czy jakich tam zwać) w ogóle.

#6
08-01-2012 15:24
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi KarolG
>Po drugie jest jedna drobna różnica teologiczna: Biblia była pisana jako słowo natchnione przez Boga (w większości teologii chrześcijańskich i żydowskich (ST)), podczas gdy Koran jest literalnie przez Allacha podyktowany. Tu nie ma możliwości odstępstwa, bez poważnej przebudowy całego systemu. W skrócie: Biblię można interpretować, Koranu nie.

Być może biblię jest łatwiej interpretować, ale nie znaczy to, że Koranu nie.

Podam taki przykład: czy słowa starożytnych filozofów pojmujemy literalnie czy interpretujemy? Czy dialogi Platona - napisane przez niego (!) są literalnie czytane czy jednak (różnie) interpretowane?

Chyba to drugie. Ba, widać to szczególnie jaskrawo gdy przychodzi do tłumaczenia i różne tłumaczenia są zarazem różnymi interpretacjami tekstu.

Nawet zakładając, że Koran to "słowo boga" sensu stricto, nie może to, ze względu na naturę samego języka, zamknąć drogi do interpretacji.

Zresztą, teologia jest nieskończenie elastyczna i w innych warunkach może z kolei wymagać literalnej interpretacji nawet tak symbolicznych i "natchnionych" tekstów jak biblijne.

#7
08-01-2012 19:49
 Ocena 6 na 6
Sylwek (15472 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi RX500

>-Pieprzysz durnoty. Wtedy to już nie byliby racjonaliści.

Tak, a wtedy to już by nie byli socjaliści. Wtedy to byłyby wypaczenia.

#8
08-01-2012 21:13
 Ocena 4 na 4
KarolG (2892 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi Sylwek
>Być może biblię jest łatwiej interpretować, ale nie znaczy to, że Koranu nie.
Nie o to chodzi. Każdy tekst można interpretować na różne sposoby, również Koran. Niestety Koranu nie wolno, bo muzułmanie uważają, że jest to słowo w słowo wypowiedź Allacha. Wypowiedzi istoty doskonałej się nie interpretuje, ona przekazuje dokładnie to, co jest napisane. To jedna z podstawowych prawd Islamu, podana zresztą w samym Koranie. Dlatego też Koran powinien być zawsze drukowany po arabsku, by błędne tłumaczenie nie zmieniło znaczenia wersetów. W krajach muzułmańskich bywa, że Koran jest wydawany w językach narodowych, jednak zawsze powinien temu towarzyszyć arabski oryginał.
Tak więc, żeby pozwolić na reinterpretację Koranu, Muzułmanie po pierwsze muszą odejść od wiary, że Koran został napisany przez samego Allacha.
Myślę (mam nadzieję), że kiedyś to nastąpi i społeczeństwa muzułmańskie też przejdą swoje Oświecenie. To jednak jeszcze długa droga.


Thank God, I'm an atheist

#9
08-01-2012 21:26
 Ocena 5 na 5
szemrany robert (425 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi RX500
>-Ale bzdet. Uważasz że ci ludzie rodzą się terrorystami, że to nie islam czyni z nich >fanatycznych morderców? Czy dziecko Taliba wychowane w Europie, w normalnej rodzinie >będzie chciało wysadzać w powietrze autobusy? Na pewno nie. Natomiast dziecko >cywilizowanych Europejczyków wychowane wśród Talibów będzie takie jak oni. To >tradycja z religią czynią z ludzi niebezpiecznych idiotów, a nie urodzenie czy kraj. >Czyżbyś był rasistą?

Nie każdy muzułmanin jest talibem. Zapewniam,że zarówno w krajach islamskich jak i w Europie żyją zdecydowanie mniej krwiożerczy, a nawet całkiem sympatyczni muzułmanie. . Niestety (na swoje szczęście?) zwykle siedzą cicho. Tak więc to nie każdy islam czyni z ludzi morderców. Islam to nie monolit. Fakt - fanatycy najbardziej rzucają się w oczy, ale nie znaczy to, że

>niewierni mogą i powinni przestać być tolerancyjni jak Sylwek i spuścić im łomot
(pogr. moje; jak wynika z wypowiedzi - wszystkim muzułmanom)

Stosując tę samą logikę - powinieneś porzucić swój ateizm, bo muzułmanie "mogą i powinni przestać być tolerancyjni jak Sylwek i spuścić ci łomot" (przecież Stalin był ateistą!)

Wydaje mi się, że na portalu pojawiło się wystarczająco dużo tekstów na ten temat

Zgodzę się, że islam jest dziś religią przemocy i terroru, niemniej kiedyś była bardziej oświecona. Jak pokazuje przykład chrześcijaństwa, istnieje możliwość, że "trudny okres" islamu wreszcie się skończy. Zachód mu w tym nie pomaga.

#10
09-01-2012 12:02
 Ocena 3 na 3
Marudek (208 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi KarolG
>>Być może biblię jest łatwiej interpretować, ale nie znaczy to, że Koranu nie.
>Nie o to chodzi. Każdy tekst można interpretować na różne sposoby, również Koran. Niestety Koranu nie wolno, bo muzułmanie uważają, że jest to słowo w słowo wypowiedź Allacha. Wypowiedzi istoty doskonałej się nie interpretuje, ona przekazuje dokładnie to, co jest napisane.
Brednie.
Koran to nie zestaw składników na placek, tylko tekst literacki skodyfikowany na podstawie ustnych przekazów. Jest na tyle niezrozumiały że już od początku wymagał komentarzy tafsir będących interpretacją.
Koran jest jeden, różnią się komentarze, muzułmanie też dzielą się na sekty.

#11
10-01-2012 16:57
 Ocena 3 na 3
KarolG (2892 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi Marudek
>Brednie.
Czyli wg Ciebie Muzułmanie nie uważają, że Koran jest napisany przez Allaha? Skoro tak uważasz to poprzyj to argumentami, bo Koran uważa przeciwnie.
Cytat:
Ten Koran nie mógł być wymyślony [przez nikogo] poza Bogiem! On jest potwierdzeniem prawdziwości tego, co było przed nim, i wyjaśnieniem Księgi - co do której nie ma żadnej wątpliwości - pochodzącej od Pana światów. Oni, być może, powiedzą: "Wymyślił go!" Powiedz: "Przynieście więc surę podobną do niego i wzywajcie, kogo możecie, poza Bogiem, jeśli jesteście prawdomówni! (10:37-38).

>Koran to nie zestaw składników na placek, tylko tekst literacki skodyfikowany na podstawie ustnych przekazów. Jest na tyle niezrozumiały że już od początku wymagał komentarzy tafsir będących interpretacją.
Przecież nigdzie nie napisałem, że Islam opiera się tylko na Koranie. O ile jednak Hadisy, czy Sunnę można odrzucić, to Koran nie bardzo. Hadisy sobie dyskutują, co to znaczy bić żonę (por. 4:34), ale nie kwestionują zasadności samego bicia, ani tego że mężczyzna stoi wyżej niż kobieta.
Za to Koran dostarcza fajnych usprawiedliwień dla zabijania. Np. takie:
Cytat:
To nie wy ich zabijaliście, lecz Bóg ich zabijał. To nie ty rzuciłeś, kiedy rzuciłeś, lecz to Bóg rzucił; aby doświadczyć wiernych doświadczeniem pięknym, pochodzącym od Niego. Zaprawdę, Bóg jest słyszącym, wszechwiedzącym! (8:17)

Albo takie oto porady:
Cytat:
I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym! (2:191)

ale chociaż wiemy kiedy to się skończy:
Cytat:
I zwalczajcie ich, aż ustanie prześladowanie i religia będzie należeć do Boga. A jeśli się powstrzymają, to wyrzeknijcie się wrogości oprócz wrogości przeciw niesprawiedliwym (2:193)



Thank God, I'm an atheist

#12
15-01-2012 17:12
 Ocena 2 na 2
Kacper Uss (3 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi RX500

>-Ale to było, a mówimy o tym co jest i co nam zagraża bezpośrednio i ewentualnie co z tym robić, zamiast filozofować.
W tym przypadku "filozofowanie" jest rzeczą istotną, gdyż religia opiera się na szeroko pojętej filozofii, więc pomijanie wszelkiego rodzaju myśli filozoficznych nie jest do końca dobre, jak i dobrym nie jest całkowite oddawanie się owym myślom.
Śmiało mogę zapewnić, że wyznawcy religii jaką jest islam to nie tylko terroryści, wręcz przeciwnie. Pamiętajmy, aby nie ulegać uogólnieniom. W dzisiejszym świecie coraz ciężej jest odróżnić co jest faktem, a co tylko pseudo faktem, jednak kiedy skupimy się nieco bardziej na wszelkiego rodzaju informacjach dochodzących do nas, to z pewnością odróżnimy te dwie jakże istotne rzeczy.

#13
18-01-2012 08:46
 Ocena 3 na 3
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi szemrany robert
>Stosując tę samą logikę - powinieneś porzucić swój ateizm, bo muzułmanie "mogą i powinni przestać być tolerancyjni jak Sylwek i spuścić ci łomot" (przecież Stalin był ateistą!)
-Aby porzucić ateizm najpierw musiałbym porzucić logikę, jedno z drugiego wynika. Logika nakazuje też samoobronę przez psycholami bez względu na ich wyznanie czy brak. A faktem naocznym jest to, że najwięcej niebezpiecznych psycholi jest wśród muzułmanów.
Stalin był po pierwsze komunistą. Był też Gruzinem, facetem i miał wąsy, no i przy okazji ateistą. Który z tych czynników decydował o jego draństwie? Oczywiście komunizm, to w co naprawdę wierzył, wyznawał i czym żył, jak muzułmanie islamem.

>Wydaje mi się, że na portalu pojawiło się wystarczająco dużo tekstów na ten temat
>Zgodzę się, że islam jest dziś religią przemocy i terroru, niemniej kiedyś była bardziej oświecona. Jak pokazuje przykład chrześcijaństwa, istnieje możliwość, że "trudny okres" islamu wreszcie się skończy. Zachód mu w tym nie pomaga.
-Jeszcze tylko trochę niewinnych ludzi pójdzie do piachu. Może w końcu zmęczą się podrzynaniem gardeł i się uspokoją, jak Zachód nie będzie im przeszkadzał. Dopóki to nie nasze gardła to luzik.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus

#14
18-01-2012 18:21
 Ocena 3 na 3
szemrany robert (425 punktów)Odp: Kij w mrowisko
W odpowiedzi RX500
>Logika nakazuje też samoobronę przez psycholami bez względu na ich wyznanie czy brak. >A faktem naocznym jest to, że najwięcej niebezpiecznych psycholi jest wśród >muzułmanów.
I to ma być argument za "spuszczeniem łomotu" (cokolwiek by to miało znaczyć) wszystkim muzułmanom? Nie żartuj.

>Stalin był po pierwsze komunistą. Był też Gruzinem, facetem i miał wąsy, no i przy >okazji ateistą. Który z tych czynników decydował o jego draństwie? Oczywiście >komunizm, to w co naprawdę wierzył, wyznawał i czym żył, jak muzułmanie islamem.
Powiedziałbym raczej, że psychopatyczna osobowość. Tak samo Talib jest na pierwszym miejscu Talibem właśnie.

Ofiarami lwiej części zamachów terrorystycznych organizowanych przez fanatycznych muzułmanów są zwykli muzułmanie. Jakim prawem zrównujesz jednych z drugimi? Uważasz, że racjonalne jest "spuszczenie łomotu" osobom takim jak sławny lekarz z Gazy tylko dlatego, że mają pecha żyć w większym zagęszczeniu morderców niż ty?

>-Jeszcze tylko trochę niewinnych ludzi pójdzie do piachu. Może w końcu zmęczą się >podrzynaniem gardeł i się uspokoją, jak Zachód nie będzie im przeszkadzał. Dopóki to >nie nasze gardła to luzik.
Widocznie gardła niewinnych Europejczyków są więcej warte niż te od niewinnych muzułmanów.

Pisząc, że Zachód nie pomaga muzułmanom miałem na myśli politykę multi-kulti, która wręcz zachęca ich do agresji.

#15
18-01-2012 18:56
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)Odp: Kij w mrowisko
>jednak Chrześcijanie
>(jakoś tam) porzucili mordy bez porzucania chrześcijaństwa. Czemu więc niby Muzułmanie mieliby
>porzucać islam by porzucić mordowanie niewiernych?

Nie "chrześcijanie", tylko Europejczycy. Tak się bowiem dziwnie składa, że te wartości humanistyczne, możliwe do zastosowania w praktyce życia społecznego - nie zostały dane ludzkości przez Jezusa, tylko zostały wymyślone już kilka wieków wcześniej przez filozofów greckich. Nikt przecież dziś w Europie zazwyczaj nie "bierze swojego krzyża" ani nie nadstawia drugiego policzka. Ale poszanowanie odmienności postaw i poglądów, demokracja, umiłowanie życia - to są te wartości, przedchrześcijańskie, które ucywilizowały tę konfesję.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365