Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
16-10-2012 16:30gostyx (347 punktów)Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
Ocena 4 na 4
Nawiązując do wypowiedzi kolegi Astrotaurusa z wątku "Dlaczego?" z działu Bazgroły www.racjonalista.pl/forum.php/s,520765#w520767

>>ateizm moze byc rowniez niebezpieczny i wywolywac, siac nienawisc i wojny ostatecznie.
>Na samym wejściu błąd fundamentalny. Ateizm jest brakiem teizmu i niczym więcej. Jako brak jest pusty, nie niesie żadnej idei, w imię której można by nienawidzić czy wojować.

chciałbym zacząć kolejną dyskusję.

W odpowiedzi na komentarz ww. Astrotaurusa - ja z kolei widzę w tym po prostu skrót myślowy, nie "błąd fundamentalny".

Ale nie o tym chciałbym. Prawdą jest, że ateizm jest brakiem teizmu, ale nie wyklucza się to w żadnym stopniu z możliwością stworzenia na jego podstawie idei, która każe zabijać nie-ateistów, a w skrajnych przypadkach każdego,kto sprzeciwia się ideologii.

Coś w podobie było już chyba w historii przerabiane - np. rewolucja kulturalna w Chinach mająca na celu wprowadzenie maoizmu, czy nawet można pod to podciągnąć ideologiczne zabijanie popów i księży na terenie byłego ZSRR w latach 20-30-tych ub. w.

Ale to oczywiście nie dowodzi tego, że "ateizm sam w sobie" jest przyczyną takich ekscesów. Oczywiście można (myślę, że słusznie) domniemywać, że istnieją także jednostki, które z pobudek ateistycznych zechcą walczyć "w imię rozumu" z "tymi, którzy nie rozumieją, że Boga nie ma."

Biorąc te rozważania za punkt wyjścia - chciałbym spytać, na pewno nie ja pierwszy tutaj, jaki jest sens (nagminny w przypadku niektórych użytkowników tego portalu, ba nawet w przypadku swego rodzaju "guru" wielu bezrefleksyjnych ateistów - Richarda Dawkinsa) prezentowania postawy "To religia jest źródłem wszelkiego zła. To w imię religii zabijano miliony".

Zabijano miliony, to prawda. Ja jednak zastanawiam się, czy aby rzeczywiście u samych podstaw tej postawy leży na pewno religia? Czy nie bardziej polityka, która potrzebuje znaleźć przykrywkę i usprawiedliwienie dla pewnych działań? Czy nie lepiej pasuje do tego portretu prymitywna chęć dokuczenia oraz zniszczenia kogoś, kto jest od nas różny, a która znalazła pożywkę w postaci fundamentalistycznego i nieracjonalnego umysłu, który w ten sposób "racjonalizuje" oraz legitymizuje swoje osądy sam przed sobą?

Czy nie bardziej niż abstrakcyjne pojęcie "religia", czy "ateizm" nie sa winne takich zbrodni ludzkie emocje, egoizm, chciwość oraz skłonności do wszelkiego rodzaju dewiacji i psychopatii? Podsumowując - wielkim banałem, ale również i wielką prawdą jest stwierdzenie, że źli ludzie i bez religii będą czynili zło.

Dlatego myślę, że takie stawianie sprawy, jak Dawkins (wybrałem go jako chyba najbardziej rozpoznawalnego przedstawiciela tego sposobu myślenia) jest wyrazem jedynie płytkości i miałkości myślenia, nacechowanego w dodatku ideologicznie.

Chciabym poznac wasze zdanie na temat podstawy nie tylko religijnej ale i ateistycznej w takich ideologiach. Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
Fafciu (953 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
>Czy nie bardziej niż abstrakcyjne pojęcie "religia", czy "ateizm" nie sa winne takich zbrodni (...) egoizm

Egoizm pewnie tak. Jeśli chodzi o poprzednie stulecia, to na przykład egoizm Hitlera czy rasy aryjskiej. Ale z drugiej strony był też egoizm Żydów czy aliantów. Więc nie wiem, czemu się akurat egoizmu czepiać.

#2
16-10-2012 16:44
 Ocena 9 na 9
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
Ateizm/teizm powinno być, a nie ateizm/religia. Religię można zbudować wychodząc tak od teizmu (wersja z bogiem), jak i od ateizmu (wersja bez boga). A wtedy to już zwykle budzą się demony jedynej słusznej prawdy i wykluwają się fanatycy gotowi na wiele, albo i na wszystko, w jej obronie.

gostyx (347 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi Fafciu
>>Czy nie bardziej niż abstrakcyjne pojęcie "religia", czy "ateizm" nie sa winne takich zbrodni (...) egoizm
>Egoizm pewnie tak. Jeśli chodzi o poprzednie stulecia, to na przykład egoizm Hitlera czy rasy aryjskiej. Ale z drugiej strony był też egoizm Żydów czy aliantów. Więc nie wiem, czemu się akurat egoizmu czepiać.

Egoizm rodzący zawiść np. w sensie mniemania, że "ja" zasługuję na wszystko, o implikacji: skoro ktoś inny ma to, co chciałbym mieć (ziemię, bogactwa, posłuch, szacunek, itp) to wolno mi zrobić wiele, żeby mu zaszkodzić i te rzeczy przywłaszczyć, albo przynajmniej sprawić, aby ich nie miał.

#4
16-10-2012 16:50
 Ocena 13 na 13
Ania. (14138 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
Różnice religijne podsycają konflikty. Usprawiedliwiają czyny z gruntu niemoralne jakimiś dziwnymi wyjaśnieniami.

Jak wspomniana gdzieś matka i jej córki, które nie zgodziły się na przechrzczenie, i matka widziała jak za to zabijają po kolei jej córki, a na końcu i ją.
Jakim trzeba być człowiekiem, żeby uznać ich postawę za słuszną?
I co to za matka?!
Przecież naturalnym odruchem każdego w miarę normalnego emocjonalnie człowieka jest powiedzenie wszystkiego, i zrobienie wszystkiego, co sobie wymyślił napastnik, aby uratować bliskich i siebie! Czy wszyscy oglądając film, na którym widać biedną porwaną dziewczynę, która próbuje przeżyć i dlatego robi to, co jej intuicja podpowiada, np. udaje miłość do oprawcy, przysięga mu, że nikomu nic nie powie, że zostanie z nim itd, czy wszyscy myślimy wtedy "co za fałszywa baba, teraz przyrzeka, a za chwilę ucieknie!"? Nie! Nie, dlatego, że ratowanie siebie i bliskich jest jednym z najsilniejszych instynktów i trzeba silnego prania mózgu, aby go stłamsić.

Skoro religia jest w stanie wyprać umysły tak, że poświęcamy życie bliskich i swoje w imię abstrakcji i zupełnie niepotrzebnie - przecież gdyby wspomniane dziewczyny udały przechrzczenie a później spokojnie wróciły do wiary jaką miały wcześniej, każdy NORMALNY zrozumiałby - to jak dziwić się poświęcaniu życia osób nam obojętnych?

Etyka, moralność funkcjonują doskonale bez religii. Niestety - religia bez zdroworozsądkowej etyki również. Efekty widzimy.

gostyx (347 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi darkside
>Ateizm/teizm powinno być, a nie ateizm/religia. Religię można zbudować wychodząc tak od teizmu (wersja z bogiem), jak i od ateizmu (wersja bez boga). A wtedy to już zwykle budzą się demony jedynej słusznej prawdy i wykluwają się fanatycy gotowi na wiele, albo i na wszystko, w jej obronie.

Prawda; pobocznym wątkiem - chodzi mi miedzy innymi też o to, że wiele osób (w tym ateistów) nie rozumie tego, iż ich własna postawa jest ucieleśnieniem postawy "jedynie słusznej prawdy" - vide wspomniany już przez mnie Dawkins, skoro już poruszyłem akurat tę grupę światopoglądową.

Zastanawiam się, jak to możliwe, że ludzie, którzy uważają się za "na tyle inteligentnych, aby przestać wierzyć w bzdury o Bogu" czy jakichkolwiek słów użyją na rzekome uzasadnienie swojej wyższości, zarówno w kwestiach religijnych, czy też w sporach o bardziej świeckim charakterze, są równocześnie na tyle zaslepieni swoimi argumentami, że roszczą sobie prawo do decydowaniu o tym, co jest najlepsze dla innych osób, zamiast w spokoju koegzystować, czyli "żyć i dać żyć innym".

#6
16-10-2012 17:10
 Ocena 10 na 10
Marek Matejewski (3695 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
>(...)"To religia jest źródłem wszelkiego zła. To w imię religii zabijano miliony".
>Zabijano miliony, to prawda. Ja jednak zastanawiam się, czy aby rzeczywiście u samych podstaw tej postawy leży na pewno religia? Czy nie bardziej polityka, która potrzebuje znaleźć przykrywkę i usprawiedliwienie dla pewnych działań?

Religia => polityka... w sumie tyle w temacie. Jak się Pan dobrze przyjrzy, a nasze polskie podwórko nadaje się do tego doskonale - nikt tak nie wywiera ideologicznego wpływu na polityków jak faceci w czerni.

Patrząc w przeszłość, tą starożytną i średniowieczną zamiast znaku " => " należałoby postawić znak " = ".

>Czy nie lepiej pasuje do tego portretu prymitywna chęć dokuczenia oraz zniszczenia kogoś, kto jest od nas różny, a która znalazła pożywkę w postaci fundamentalistycznego i nieracjonalnego umysłu, który w ten sposób "racjonalizuje" oraz legitymizuje swoje osądy sam przed sobą?

Coś zaczyna Pan fantazjować. Proszę popatrzeć na to z perspektywy ewolucyjnej i wszystko się Panu ułoży. Trochę psychologii ewolucyjnej i jakieś wiadomości z zakresu memetyki i religia zostaje odczarowana jak to określił Daniel Dennett.

>Podsumowując - wielkim banałem, ale również i wielką prawdą jest stwierdzenie, że źli ludzie i bez religii będą czynili zło.

Pan widzi to w ten sposób. Mi zdecydowanie bliższa jest wersja pewnego noblisty:
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." - Steven Weinberg

>Dlatego myślę, że takie stawianie sprawy, jak Dawkins (wybrałem go jako chyba najbardziej rozpoznawalnego przedstawiciela tego sposobu myślenia) jest wyrazem jedynie płytkości i miałkości myślenia, nacechowanego w dodatku ideologicznie.

Bez urazy, ale myślę, że pewna część osób na nazwisko Dawkins reaguje do tego stopnia obsesyjnie, że to się kwalifikuje to leczenia. Co jak co, ale Dawkins to jeszcze anty-teistyczna wersja soft.
Jeśli mnie pamięć nie myli, to poza "Bogiem urojonym" i jakimś tam filmem "Korzenie wszelkiego zła" czy jakoś tak to było... to Dawkins przede wszystkim napisał kilkanaście naprawdę świetnych książek o tematyce ewolucyjnej. Jest przede wszystkim wybitnym zoologiem i ewolucjonistą.

#7
16-10-2012 17:10
 Ocena 9 na 9
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi gostyx
>Zastanawiam się, jak to możliwe, że ludzie, którzy uważają się za "na tyle inteligentnych, aby przestać wierzyć w bzdury o Bogu" czy jakichkolwiek słów użyją na rzekome uzasadnienie swojej wyższości, zarówno w kwestiach religijnych, czy też w sporach o bardziej świeckim charakterze, są równocześnie na tyle zaslepieni swoimi argumentami, że roszczą sobie prawo do decydowaniu o tym, co jest najlepsze dla innych osób, zamiast w spokoju koegzystować, czyli "żyć i dać żyć innym".

Nie wiem, jak mają inni, ale koegzystencja jest o.k. i nie mam najmniejszej ochoty rościć sobie prawa do decydowania, co jest dla kogo dobre. Niestety, żeby koegzystencja była w Polsce możliwa, to katolicy muszą się nauczyć, że od przestrzeni Innego, Odmiennego, Obcego, a także od przestrzeni wspólnej , mają sie trzymać z daleka ze swoimi nawet najświętszymi przekonaniami. Dlatego trzeba im poszerzać horyzonty. Idzie powoli do przodu, ale idzie.

#8
16-10-2012 17:15
 Ocena 1 na 1
gostyx (347 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi Ania.
>Różnice religijne podsycają konflikty. Usprawiedliwiają czyny z gruntu niemoralne jakimiś dziwnymi wyjaśnieniami.

No właśnie chodziło mi o rzecz zupełnie odwrotną Według moich przemyśleń - konflikty powodują i przede wszystkim podsycają typowo ludzkie cechy i nie ma znaczenia, czy ktoś je sobie usprawiedliwia "różnicami religijnymi", czy czymkolwiek innym.

Innymi słowy - sądzę, że w znacznej większości przypadków to człowiek świadomie czy nie, dorabia sobie "racjonalizację" swoich nieetycznych zachowań w ramach ideologii, o prawdziwości której jest przekonany (czyt. "bo Bóg tak chce", albo "bo rasa germańska - w domyśle: jako ta lepsza - to naród panów", ewentualnie "bo ostatnie wydarzenia i łamanie praw człowieka w Syrii/Iraku/Palestynie/Iranie/Afganistanie prowadzą do tego, że musimy wmieszać się w ten konflikt (a przy okazji zdobyć ziemię, ropę czy ważne geopolitycznie tereny)" ) a nie wyznawana ideologia przyczynia się do powstania skłonności do nieetycznych postępków.

>Etyka, moralność funkcjonują doskonale bez religii.

Prawdą jest to stwierdzenie, ale używanie ich jako argumentu na rzecz "zła" religii jako takich jest, w mojej opinii, niejakim nadużyciem - to jest to, o czym mówiłem powyżej - tak naprawdę nie ma znaczenia, czy wyznajemy jakąś religię/ideologię, a jedynie w jaki sposób postępujemy.

Zgadzam się, że wiele "religii" to tylko zwykłe pranie mózgu, ale właśnie o to mi chodziło zakładaąc ten wątek - żeby uwidocznić, ze zaczątkiem destruktywnej ideologii niekoniecznie musi być cos związanego z religią w sensie deizm/teizm, nawet pojęcie ateizmu można wykorzystać do indoktrynacji oraz szerzenia nienawiści.

#9
16-10-2012 17:23
 Ocena 9 na 9
doppelganger (3218 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi Marek Matejewski
>Jeśli mnie pamięć nie myli, to poza "Bogiem urojonym" i jakimś tam filmem "Korzenie wszelkiego zła" czy jakoś tak to było... to Dawkins przede wszystkim napisał kilkanaście naprawdę świetnych książek o tematyce ewolucyjnej. Jest przede wszystkim wybitnym zoologiem i ewolucjonistą.

Ataki na Dawkinsa czy Hitchensa są całkiem niezłym argumentem na to, że ich dekonstrukcja wiary/religii trafia w sedno. I to tak naprawdę niektórych boli.

#10
16-10-2012 17:32
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi gostyx
Ale ego można kształtować/inspirować. Jeżeli zarazisz je wartościami wolnościowymi, egalitarnymi, liberalnymi, otwartymi to szybko poczujesz różnicę w stosunku do ego zarażonego jedynymi słusznymi zapatrywaniami, dogmatem, najprawdziwszą prawdą i receptą na zbawienie ludzkości.

#11
16-10-2012 18:07
 Ocena 3 na 3
Ania. (14138 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi gostyx
>>Różnice religijne podsycają konflikty. Usprawiedliwiają czyny z gruntu niemoralne jakimiś dziwnymi wyjaśnieniami.
>No właśnie chodziło mi o rzecz zupełnie odwrotną Według moich przemyśleń - konflikty powodują i przede wszystkim podsycają typowo ludzkie cechy i nie ma znaczenia, czy ktoś je sobie usprawiedliwia "różnicami religijnymi", czy czymkolwiek innym.
Paradoksalnie, w przypadku np. połączenia kultur nie różniących się religią, często dochodzi do ich integracji. Jeżeli występują różnice religijne, dochodzi do eskalacji przemocy i konfliktu. Omówił to np. Hitch w "Bóg nie jest wielki".
Ile w ostatnim 1000 lat było wojen państw o wspólnej religii? Jak krwawe były kolejne zmiany dominujących kultów w Europie?

>Innymi słowy - sądzę, że w znacznej większości przypadków to człowiek świadomie czy nie, dorabia sobie "racjonalizację" swoich nieetycznych zachowań w ramach ideologii, o prawdziwości której jest przekonany (czyt. "bo Bóg tak chce", albo "bo rasa germańska - w domyśle: jako ta lepsza - to naród panów", ewentualnie "bo ostatnie wydarzenia i łamanie praw człowieka w Syrii/Iraku/Palestynie/Iranie/Afganistanie prowadzą do tego, że musimy wmieszać się w ten konflikt (a przy okazji zdobyć ziemię, ropę czy ważne geopolitycznie tereny)" ) a nie wyznawana ideologia przyczynia się do powstania skłonności do nieetycznych postępków.
Nie sądzę, aby tak było.
Zdjęcie odpowiedzialności karnej i społecznej za postępowanie jest wystarczającym do eskalacji przemocy, czego dowiodły eksperymenty socjologiczne. Nie potrzeba dorabiać do tego ideologii.

>>Etyka, moralność funkcjonują doskonale bez religii.
>Prawdą jest to stwierdzenie, ale używanie ich jako argumentu na rzecz "zła" religii jako takich jest, w mojej opinii, niejakim nadużyciem - to jest to, o czym mówiłem powyżej - tak naprawdę nie ma znaczenia, czy wyznajemy jakąś religię/ideologię, a jedynie w jaki sposób postępujemy.
Nie jest to argument przeciwko religii, ale argument na rzecz bezużyteczności religii.

>Zgadzam się, że wiele "religii" to tylko zwykłe pranie mózgu, ale właśnie o to mi chodziło zakładaąc ten wątek - żeby uwidocznić, ze zaczątkiem destruktywnej ideologii niekoniecznie musi być cos związanego z religią w sensie deizm/teizm, nawet pojęcie ateizmu można wykorzystać do indoktrynacji oraz szerzenia nienawiści.
Jak?

#12
16-10-2012 19:45
 Ocena 5 na 5
warchołł (718 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
>jaki jest sens (nagminny w przypadku niektórych użytkowników tego portalu, ba nawet w przypadku swego rodzaju "guru" wielu bezrefleksyjnych ateistów - Richarda Dawkinsa) >prezentowania postawy "To religia jest źródłem wszelkiego zła.
>Czy nie bardziej niż abstrakcyjne pojęcie "religia", czy "ateizm" nie sa winne takich zbrodni ludzkie emocje, egoizm, chciwość oraz skłonności do wszelkiego rodzaju dewiacji i psychopatii?
>Dlatego myślę, że takie stawianie sprawy, jak Dawkins (wybrałem go jako chyba najbardziej
>rozpoznawalnego przedstawiciela tego sposobu myślenia) jest wyrazem jedynie płytkości i miałkości myślenia, nacechowanego w dodatku ideologicznie.

Raczej nie. Dla przykładu porównaj proszę dwie wojny toczone w XIXw prawie równocześnie - wojnę hiszpańską i wojnę z Austrią. Skala zaciętości i popełnionych zbrodni jest w pierwszej nieporównywalnie większa. Przypominam, że w wojnie hiszpańskiej religia była bardzo ważnym czynnikiem, a kler brał w działaniach wojennych bezpośredni udział.

#13
16-10-2012 19:51
 Ocena 1 na 1
gostyx (347 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi warchołł
>Raczej nie. Dla przykładu porównaj proszę dwie wojny toczone w XIXw prawie równocześnie - wojnę hiszpańską i wojnę z Austrią. Skala zaciętości i popełnionych zbrodni jest w pierwszej nieporównywalnie większa. Przypominam, że w wojnie hiszpańskiej religia była bardzo ważnym czynnikiem, a kler brał w działaniach wojennych bezpośredni udział.
>

Nie jestem historykiem, więc czy mógłbym poprosić o skrótowe wytłumaczenie, o co chodziło w tych konfliktach?

#14
16-10-2012 19:52
 Ocena 1 na 1
gostyx (347 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi Ania.
>Paradoksalnie, w przypadku np. połączenia kultur nie różniących się religią, często dochodzi do ich integracji. Jeżeli występują różnice religijne, dochodzi do eskalacji przemocy i konfliktu. Omówił to np. Hitch w "Bóg nie jest wielki".

Myślę, że to tylko dowód na to, iż ludzie jako tacy niechętnie przyjmują jakiekolwiek zmiany i gotowi sa bronić status quo, niezależnie od tego, po której stronie tak naprawdę jest racja. Nie czytałem książki Hitcha, więc nie mogę ocenić, ani tym bardziej polemizować, ale zastanawiam sie, na ile w tym wszystkim istotny jest fakt, iż ktoś ma "właśnie inna religię", a jak istotną rolę gra czynnik, nazwijmy go "ogólnej odmieności", nie oparty na różnicach dokrynalnych tej, czy innej wiary.

Mówiąc krótko z przymrużeniem oka - tak naprawdę ciekawi mnie, na ile tak naprawdę wkurzający jest dla nas (jako ludzi) fakt, że ktoś nie wyznaje akurat naszej religii, a na ile fakt, że ktoś po prostu jest inny niż my - ma inny światopogląd itp. oraz który z tych czynników jest dominujący.

Biolodzy i psycholodzy ewolucyjni z pewnością chcieliby od razu dodać, ze zgodnie z ich punktem widzenia z ewolucyjnego wytłumaczenia faktu "wkurzania innością" wynika fakt "wkurzania inną religią" i o żadnym rozróżnieniu tych dwóch przyczyn nie może być mowy, bo to dwa aspekty tego samego zjawiska. Chciałbym zatem spytać, jaki sens ma wobec tego mówienie o tym, jakoby różnice religijne szczególnie "podsycały konflikty", skoro znaczenie ma sam fakt bycia innym, nie zaś samo zjawisko religii?

>Ile w ostatnim 1000 lat było wojen państw o wspólnej religii? Jak krwawe były kolejne zmiany dominujących kultów w Europie?

Nie jestem historykiem, ale myslę, że sporo, wystarczy pomysleć o wojnach Polski z Zakonem Krzyżackim - to znakomity przykład, mówiąc brzydko, wycierania sobie gęby religią jako przykrywką i usprawiedliwieniem militarnej ekspansji, podbojów i grabieży. Tylko ponownie podkreślam, że w tamtym przypadku prawdziwą przczyczyną nie były różnice doktrynalne (czy jakkolwiek inaczej związane z religią), ale polityka oraz (upraszczając) zwykła chęć zdobycia władzy i majątku.

>>Innymi słowy - sądzę, że w znacznej większości przypadków to człowiek świadomie czy nie, dorabia sobie "racjonalizację" swoich nieetycznych zachowań w ramach ideologii, o prawdziwości której jest przekonany (czyt. "bo Bóg tak chce", albo "bo rasa germańska - w domyśle: jako ta lepsza - to naród panów", ewentualnie "bo ostatnie wydarzenia i łamanie praw człowieka w Syrii/Iraku/Palestynie/Iranie/Afganistanie prowadzą do tego, że musimy wmieszać się w ten konflikt (a przy okazji zdobyć ziemię, ropę czy ważne geopolitycznie tereny)" ) a nie wyznawana ideologia przyczynia się do powstania skłonności do nieetycznych postępków.
>Nie sądzę, aby tak było.
>Zdjęcie odpowiedzialności karnej i społecznej za postępowanie jest wystarczającym do eskalacji przemocy, czego dowiodły eksperymenty socjologiczne. Nie potrzeba dorabiać do tego ideologii.

To jest właśnie to, o czym mówię - ludzie dorabiają sobie "wymówki" w ramach ideologii, które już wyznają, aby zdjąć z jakiejś postawy społeczne odium, ewentualnie wybielić się w oczach społeczeństwa, czy własnych.
Nie tworzą z reguły nowych, chociaż bywa i tak.

>Nie jest to argument przeciwko religii, ale argument na rzecz bezużyteczności religii.

Jednak przez wielu bywa błędnie używany własnie w celu dyskredytowania religii - proszę poczytać wypowiedzi na forum Racjonalisty, czy innych portalach internetowych.

>>Zgadzam się, że wiele "religii" to tylko zwykłe pranie mózgu, ale właśnie o to mi chodziło zakładaąc ten wątek - żeby uwidocznić, ze zaczątkiem destruktywnej ideologii niekoniecznie musi być cos związanego z religią w sensie deizm/teizm, nawet pojęcie ateizmu można wykorzystać do indoktrynacji oraz szerzenia nienawiści.
>Jak?

Ot, choćby przez zwyczajne uczynienie rozróżnienia na "my-ateiści" kontra "oni-wierzący". Nie zwraca się uwagi na jednoczący fakt bycia człowiekiem, "bliźnim", jakby to powiedzieć w slangu biblijnym, ale nacisk kładziony jest na poczucie odrębnosci i rozdzielenia tych dwóch grup. Stąd już tylko niedaleka droga do poczucia wyższości jednej z tych grup (obojetnie której) święcie przekonanej o własnych racjach i sile argumentów, co skutkować może wyalienowaniem tej drugiej grupy przez pierwszą (zwłaszcza, jeśli jest liczebniejsza) oraz jej dyskryminacji, w skrajnych przypadkach prowadzącej nawet do prób ekstrerminacji.

Przykładami mogą również być - postrzeganie w kategoriach "biały/murzyn", "aryjczyk/żyd", "wierzący/ateista,innowierca" czy też "ateista/wierzący" - jak już mówiłem szczególnie ta ostatnia zależność, przykro stwierdzić, ma często miejsce także na tym portalu.

#15
16-10-2012 19:58
 Ocena-1 na 3
gostyx (347 punktów)Odp: Podstawa ateistyczna w postawach ideologicznych
W odpowiedzi darkside
>Ale ego można kształtować/inspirować. Jeżeli zarazisz je wartościami wolnościowymi, egalitarnymi, liberalnymi, otwartymi to szybko poczujesz różnicę w stosunku do ego zarażonego jedynymi słusznymi zapatrywaniami, dogmatem, najprawdziwszą prawdą i receptą na zbawienie ludzkości.

Zgadza się - poczuję bardzo prędko Problem chyba polega na tym, że wartości otwarte, wolnościowe i liberalne można prezentować w każdym systemie przekonań, jak również każdy system przekonań może stać się bazą do dogmatyzmu i przekonania o posiadaniu monopolu na prawdę

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365