 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-11-2012 21:01 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Równouprawnienie
8 na 10 | Przeróżne organizacje (prywatne, państwowe, międzynarodowe, ponadpaństwowe) zajmują się takimi tematami jak: - dyskryminacja kobiet w społeczeństwie, na rynku pracy, - przemoc wobec kobiet, - lansowanie przez świat mody kobiet-szkieletorów, - seksistowskie reklamy, w których kobietę sprowadza się do obiektu seksualnego, - pornografia, która traktuje kobiety przedmiotowo, - "handel żywym towarem", którego ofiarami są dziewczynki/kobiety itd. itp.
No i świetnie, ale: podtekstem tych wszystkich tematów jest On, ten zły mężczyzna. Kreuje się narrację, w której za całe zło, jakie bywa udziałem kobiet odpowiedzialny jest mężczyzna.
Skutkiem tej narracji są absurdy np. takie, jak parytety wyborcze, które wymagają, aby na różnych listach wyborczych fiksować procentowy udział kobiet, bez względu na to czy jest ich wystarczająca liczba chętnych, bez względu na to czy to da jakiekolwiek pozytywne skutki dla głosujących na te listy.
Gdzie w tej opowieści są mężczyźni, którzy mają problemy? Kto przejmuje się facetami, którym odmawia się zatrudnienia w środowisku sfeminizowanym? Kto uruchamia "błękitne linie" dla mężczyzn wykorzystywanych przez żony, matki, konkubiny? Kto chce wysłuchać faceta, którego dziewczyna postanowiła osiągnąć rozmiar "0"? Kto protestuje przeciw reklamom, w których mężczyzna prezentowany jest jako obiekt seksualny? Czy ktokolwiek zastanowił się, że w porno mężczyzna traktowany jest jeszcze bardziej przedmiotowo niż kobieta, bo nawet nie pokazuje się jego twarzy, bo pokazuje się go jako maszynę zdolną do kilkudziesięciominutowego stosunku, zakończonego kilkoma ejakulacjami? Handel żywym towarem - czy to naprawdę dotyczy wyłącznie kobiet? Czy tylko nie mówi się o pewnych zjawiskach?
Dużo się mówi o tym, że współcześnie kobieta nie decyduje się na rodzenie dzieci, bo boi się, że pracodawca zwolni ją, gdy się dowie, że jest w ciąży, albo że jej nie zatrudni po urodzeniu dziecka. A kto się przejmuje mężczyznami, którzy chcieliby mieć dziecko, ale ich partnerki nie chcą, kto się przejmuje mężczyznami, którzy nie wrócą do pracy po wykorzystaniu urlopu "rodzicielskiego"? Czy ktokolwiek zwraca uwagę na mężczyzn, którzy chcieliby móc utrzymać swoją rodzinę za swoją pensję, ale nie mają na to szans, bo płaci im się gównian.e pieniądze?
Coś z tym równouprawnieniem jest nie tak. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Równouprawnienie | |
#137 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | Odp: Równouprawnienie | > Znam gorsze rzeczy jak ograniczenia intelektualne do szufladkowania skłaniające.Faktycznie, bo dziewczyna idąca w nocy z imprezy dostrzegająca idącego w oddali groźnie wyglądającego dresa jest ograniczona intelektualnie szufladkując go jako potencjalnie niebezpiecznego. > Nie, ponieważ ja nie używam określeń typu "prawdziwy katolik" i tym podobnych.Być może nie "prawdziwy" ale słów o podobnym znaczeniu zapewne tak. > Nawet do własnych poglądów zachowuję sceptycyzm i stale je weryfikuję.Podobnie jak ja, ale na obecną chwilę uważamy własne poglądy za słuszne. > Za Pańską wiedzę, to już zupełnie nie odpowiadam. Proponuję na początek zajrzeć do Wikipedii i tak ogólnie to warto trochę wychylać się ze swoich słusznych poglądów i przyjrzeć się poglądom innych. Dyskryminujący rzadko odczuwa dolegliwości dyskryminowanego.Z tych cytatów wynika, że nie ma Pan żadnej tajemnej wiedzy. Skoro dla Pana przyjście z dwoma świadkami po wypis z kościoła raz w życiu jest problemem to trudno. A może wolałby Pan aby można tego było dokonać przez internet jednym kliknięciem? > No cóż, każdy może zachorować psychicznie. Może to być nawet nasze dziecko. Byłoby mi przykro z powodu jego choroby, ale kochałbym je nadal.Sugeruje Pan, że każdy katolik jest chory psychicznie. > Tu nie popisujemy się wyższością naszych poglądów, tylko swoje poglądy staramy się racjonalnie uzasadnić, opierając się na autorytecie nauki.To po co Pan piszę do mnie to co piszę? Nie stara się mnie Pan przekonać, że nie mam racji? > Bardzo wielka ta szuflada. Racjonaliści to ta bardzo mała, w której mieszczą się ludzie o mocno zróżnicowanych poglądach. Tak, takich podziałów to dokonuję sporo, ale nie są to podziały zamknięte.Myślę, że jest znikoma ilość osób na świecie dokonujących zamkniętych podziałów. > Moje szuflady, to takie zupełnie otwarte szuflady,Czyli przyznaje się Pan do własnych ograniczeń intelektualnych, które zarzucił Pan osobom szufladkującym? |
| vifix (2315 punktów) | Odp: Równouprawnienie | |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Równouprawnienie | Moze wesprzyj mnie i również odpowiedz liliac i mayolina (vide ich odpowiedzi na moje posty)
--- |
#140 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) | Odp: Równouprawnienie |
> Ja bym takiej osobie kupiła wiaderko i łopatkę  Ja bym jej kupił kota. |
#141 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Równouprawnienie | . > Faktycznie, bo dziewczyna idąca w nocy z imprezy dostrzegająca idącego w oddali groźnie wyglądającego dresa jest ograniczona intelektualnie szufladkując go jako potencjalnie niebezpiecznego.Ma Pan bardzo ograniczony język. Ja np. napisałbym, iż ocenia go jako potencjalne zagrożenie. > >>>Nie, ponieważ ja nie używam określeń typu "prawdziwy katolik" i tym podobnych.> Być może nie "prawdziwy" ale słów o podobnym znaczeniu zapewne tak.Nie tak? To znaczy jak? Przecież słowami poety: "Chodzi mi o to, aby język giętki Powiedział wszystko, co pomyśli głowa: A czasem był jak piorun jasny, prędki, A czasem smutny jako pieśń stepowa, A czasem jako skarga nimfy miętki, A czasem piękny jak aniołów mowa... Aby przeleciał wszystka ducha skrzydłem. Strofa być winna taktem, nie wędzidłem."> Podobnie jak ja, ale na obecną chwilę uważamy własne poglądy za słuszne.To Pan rozważania i uważania. Ja permanentne zachowuję sceptycyzm i swoje poglądy weryfikuję. > A może wolałby Pan aby można tego było dokonać przez internet jednym kliknięciem?Mogło by wystarczyć, a poważniej - to składam w parafii oświadczenie woli i niech się Kościół od... czepi. > Sugeruje Pan, że każdy katolik jest chory psychicznie.Jeżeli już to to, iż nie potrafi Pan czytać ze zrozumieniem. Zresztą dla mnie wszystkie wiary mają tą samą wartość i uważam iż każda ogranicza ludzi intelektualnie i moralnie, a im jest wiara głębszą, to tym bardziej. Może to być i wiara np. w słuszność patriotyzmu, czy inny idiotyzm. Wiara w "coś" ma niewiele wspólnego z opowiedzeniem się za słusznością jakiś tam poglądów na podstawie racjonalnych przesłanek. > >>>Tu nie popisujemy się wyższością naszych poglądów, tylko swoje poglądy staramy się racjonalnie uzasadnić, opierając się na autorytecie nauki.> To po co Pan piszę do mnie to co piszę? Nie stara się mnie Pan przekonać, że nie mam racji?To otwarte forum, tu każdy może wejść i przestrzegając regulaminu może wyrazić swoje zdanie, ale otwartość to także to, iż każdy może się do tego zdania odnieść i je pochwalić lub skrytykować. Pańska wypowiedź była właśnie taką inspiracją dla mojej, ale wcale nie jest koniecznie skierowaną do Pana. Po pierwsze mam duże wątpliwości czy jest Pan w stanie ją zrozumieć, a po drugie całkowitą pewność, iż Pan nie weźmie jej w swoich przemyśleniach pod uwagę, a więc nie mam najmniejszych możliwości przekonania Pana do czegokolwiek. To forum wszystkich uczestników i mnie bardzo zależy na jego wysokim poziomie merytorycznym, a więc nawet, gdy post jest skierowany bezpośrednio do Pana, to czyta go znacznie więcej osób i każdy z niego bierze tyle na ile go stać. > Czyli przyznaje się Pan do własnych ograniczeń intelektualnych, które zarzucił Pan osobom szufladkującym?Właśnie to Pańskie podsumowanie świadczy o Pańskich intelektualnych możliwościach. Wziął Pan z mojej wypowiedzi tyle na ile Pana było stać, a że zrozumiał Pan niewiele, to i wziął niewiele. Nasze forum jest jednak skierowane do racjonalistycznej inteligencji, a do tego towarzystwa można się dostać nie przez chrzest, czy zapis tylko drogą pracy intelektualnej. Serdecznie zapraszam. Miłego dnia. @@@ . |
#142 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Równouprawnienie | > .. "Piasek to naprawdę piękna rzecz, prawda kochanie". Po 2 miesiącach dostał opieprz, że jej chodziło o to, że chciała jechać nad morze a on się nie domyślił.  To może on był autorem ogłoszenia w gazecie (gdy już się 'domyślił'): Cytat:Piasek, słońce, woda.. Zatrudnię do pracy przy betoniarce. |
#143 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Równouprawnienie | > Bardzo ciekawy jest też punkt siódmy (okoliczności), po którym nachodzi mnie refleksja, że na trzeźwo mocniej dają czadu panie.... kiedyś, na jednym z portali, zamieściłem następującą rozmówkę/żart/anegdotę... - Mistrzu, rozsadź nas. Ja twierdzę, że to kobiety są bardziej mściwe. Kolega zaś uważa odwrotnie. - Oboje się mylicie. Obie płcie są jednakowo mściwe, jednako pragną krwi... - Ależ mistrzu! Mężczyźni mszczą się do pierwszej krwi, zaś kobiety do ostatniej jej kropli. - Aaa... to już mało istotny szczegół...  .. a propos, mógłbym prosić o link do tych badań TNS OBOP ? W wolnej chwili bym zajrzał do całości tekstu. Czasami warto... ... pozdrawiam... 
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje... |
#144 -2 na 2 | vifix (2315 punktów) | Odp: Równouprawnienie | > Ma Pan bardzo ograniczony język. Ja np. napisałbym, iż ocenia go jako potencjalne zagrożenie.A czy ja pytałem jakby Pan to inaczej napisał? > Mogło by wystarczyć, a poważniej - to składam w parafii oświadczenie woli i niech się Kościół od... czepi.Mam nadzieję, że z równa gorliwością potępia Pan czepialstwo biurokracji, z która musi mieć Pan kontakt znacznie częściej niż raz w życiu pod groźbą kary. > Jeżeli już to to, iż nie potrafi Pan czytać ze zrozumieniem.A ja mam wrażenie, że nie potrafi Pan w precyzyjny sposób przedstawić własnego punktu widzenia. > Wiara w "coś" ma niewiele wspólnego z opowiedzeniem się za słusznością jakiś tam poglądów na podstawie racjonalnych przesłanek.To zależy czy sama wiara jest zbudowana na jakichkolwiek względnie logicznych przesłankach. > Po pierwsze mam duże wątpliwości czy jest Pan w stanie ją zrozumieć, a po drugie całkowitą pewność, iż Pan nie weźmie jej w swoich przemyśleniach pod uwagę,Pewność? Ciekawie, że na podstawie wypowiedzi na forum jakiejś osoby, która może się podawać za kogoś zupełnie innego jest Pan w stanie stwierdzić jakąkolwiek pewność. > a więc nie mam najmniejszych możliwości przekonania Pana do czegokolwiek.Zdziwiłby się Pan, podobnie jak zdziwiło się parę innych osób, które twierdziły podobnie jak Pan, a później przyznawały się do błędu. > Właśnie to Pańskie podsumowanie świadczy o Pańskich intelektualnych możliwościach.Rozumiem, że to również jest "pewne". > Nasze forum jest jednak skierowane do racjonalistycznej inteligencji, a do tego towarzystwa można się dostać nie przez chrzest, czy zapis tylko drogą pracy intelektualnej.Ja jednak odnoszę przeciwne wrażenie. Być może jest skierowane do grupy, o której Pan piszę ale duża część wypowiadających się (łącznie z Panem) jest, w mojej ocenie, bardzo oddalona od statusu, na który się powołują. |
#145 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Równouprawnienie | . > >>>Ma Pan bardzo ograniczony język. Ja np. napisałbym, iż ocenia go jako potencjalne zagrożenie.> A czy ja pytałem jakby Pan to inaczej napisał?Pytanie to coś - co zupełnie nie jest w Pańskim stylu. Pan narzucał swoje rozumienie i swoją formę wypowiedzi, której ja nie akceptuję. > >>>Mogło by wystarczyć, a poważniej - to składam w parafii oświadczenie woli i niech się Kościół od... czepi.> Mam nadzieję, że z równa gorliwością potępia Pan czepialstwo biurokracji,Słusznie Pan ma nadzieję, ale nie biurokracji tu mówiliśmy. > >>>Jeżeli już to to, iż nie potrafi Pan czytać ze zrozumieniem.> A ja mam wrażenie, że nie potrafi Pan w precyzyjny sposób przedstawić własnego punktu widzenia.Pańskie wrażenie jest dla mnie zupełnie zrozumiałe, ale tak jak napisałem wypowiedź kieruję do ludzi potrafiących ją zrozumieć. > >>>Wiara w "coś" ma niewiele wspólnego z opowiedzeniem się za słusznością jakiś tam poglądów na podstawie racjonalnych przesłanek.> To zależy czy sama wiara jest zbudowana na jakichkolwiek względnie logicznych przesłankach. Wiara już z definicji nie może może być zbudowana na logicznych przesłankach. Nawet gdy mówimy o wierze niereligijnej, to ma ona zastosowanie tylko w warunkach braku wystarczającej wiedzy. > >>>Po pierwsze mam duże wątpliwości czy jest Pan w stanie ją zrozumieć, a po drugie całkowitą pewność, iż Pan nie weźmie jej w swoich przemyśleniach pod uwagę,> Pewność? Ciekawie, że na podstawie wypowiedzi na forum jakiejś osoby, która może się podawać za kogoś zupełnie innego jest Pan w stanie stwierdzić jakąkolwiek pewność.Nie znam Pana i Pana nie oceniam. Odnoszę się tylko do Pańskich wypowiedzi i moja "pewność" tylko ze znajomości tych wypowiedzi wynika: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,49316Zapewne jest Pan zupełnie innym człowiekiem, a tu tylko kogoś innego udaje, ale ani nie mam możliwości tego zweryfikować, ani nie mam na to ochoty. Wolę ludzi uczciwie przedstawiających swoje poglądy. > >>>a więc nie mam najmniejszych możliwości przekonania Pana do czegokolwiek.> Zdziwiłby się Pan, podobnie jak zdziwiło się parę innych osób, które twierdziły podobnie jak Pan, a później przyznawały się do błędu.Bardzo lubię się dziwić i jeżeli przestanę się uczyć i doznawać zdziwień, to będzie czas aby umierać. Tyle tylko że ja jestem sceptykiem. > >>>Nasze forum jest jednak skierowane do racjonalistycznej inteligencji, a do tego towarzystwa można się dostać nie przez chrzest, czy zapis tylko drogą pracy intelektualnej.> Ja jednak odnoszę przeciwne wrażenie. Być może jest skierowane do grupy, o której Pan piszę ale duża część wypowiadających się (łącznie z Panem) jest, w mojej ocenie, bardzo oddalona od statusu, na który się powołują.Zawsze starałem sobie dobierać towarzystwo które mi odpowiada i do którego pasuję. Nigdzie nie wciskałem się na siłę i jeżeli odnosiłem wrażenie dysonansu, to rezygnowałem i szukałem sobie takiego, do którego lepiej pasowałem. Czy Pan koniecznie musi nas ewangelizować - zamiast pogadać sobie z takimi, którzy zrozumieją Pana i Pan będzie dla nich w pełni zrozumiałym. To otwarte forum można tu wejść i porozmawiać, ale można także zrezygnować. Miłego dnia. @@@ . |
#146 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Równouprawnienie | www.niebie(*)d/Badania/TNS_OBOP_II_2010.pdfRozmówka dobra, kobiety pamiętają dłużej, ale zapewne bywa różnie. Przypomniał mi się dowcip w drugą stronę. Baba z dziadem siedzą przy stole i jedzą obiad. Nagle, ni z tego ni z owego, łup łup, dziad zdzielił babę łychą przez łeb. -Czyś ty stary zwariował? Co robisz? -A bo jak sobie przypomnę żeś ty cnoty nie miała... |
| Irracja (4721 punktów) | Odp: Równouprawnienie | > www.niebie(*)d/Badania/TNS_OBOP_II_2010.pdf> Rozmówka dobra, kobiety pamiętają dłużej, ale zapewne bywa różnie. Przypomniał mi się dowcip w drugą stronę.> Baba z dziadem siedzą przy stole i jedzą obiad. Nagle, ni z tego ni z owego, łup łup, dziad zdzielił babę łychą przez łeb.> -Czyś ty stary zwariował? Co robisz?> -A bo jak sobie przypomnę żeś ty cnoty nie miała...  ... udanego weekendu... i dzięki za link...
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje... |
| vifix (2315 punktów) | Odp: Równouprawnienie | > Pytanie to coś - co zupełnie nie jest w Pańskim stylu.Sam Pan sobie wystawia świadectwo takimi stwierdzeniami. > Pańskie wrażenie jest dla mnie zupełnie zrozumiałe, ale tak jak napisałem wypowiedź kieruję do ludzi potrafiących ją zrozumieć.Zupełnie jak ludzie twierdzący, że Elvis żyje. > Wiara już z definicji nie może może być zbudowana na logicznych przesłankach.Przez wiarę maiłem na myśli religię. > Nie znam Pana i Pana nie oceniam.Już Pan to zrobił szufladkując mnie. > Odnoszę się tylko do Pańskich wypowiedzi i moja "pewność" tylko ze znajomości tych wypowiedzi wynika: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,49316> Zapewne jest Pan zupełnie innym człowiekiem, a tu tylko kogoś innego udaje, ale ani nie mam możliwości tego zweryfikować, ani nie mam na to ochoty. Wolę ludzi uczciwie przedstawiających swoje poglądy.To ma Pan bardzo dziwne podejście. Ja pewny jestem tylko tego, że kiedyś umrę, a nawet tego nie powinienem być pewien, ponieważ nie mam żadnej gwarancji, że w trakcie mojego życia nie zostanie wynaleziony środek na nieśmiertelność. > Zawsze starałem sobie dobierać towarzystwo które mi odpowiada i do którego pasuję.Chyba jak każdy > Nigdzie nie wciskałem się na siłę i jeżeli odnosiłem wrażenie dysonansu, to rezygnowałem i szukałem sobie takiego, do którego lepiej pasowałem. Czy Pan koniecznie musi nas ewangelizować - zamiast pogadać sobie z takimi, którzy zrozumieją Pana i Pan będzie dla nich w pełni zrozumiałym.Muszę, ponieważ po to jest forum dyskusyjne. Ja natomiast nie widzę sensu rozmowy z osobami, którzy mieszczą się w moim zakresie poglądowym, bo wtedy nie dowiem się niczego, co mogłoby zmienić moje zdanie na dany temat. Skoro Pan woli rozmawiać tylko z osobami o podobnych poglądach no to jest to Pański wybór, ale szczerze współczuje. > To otwarte forum można tu wejść i porozmawiać, ale można także zrezygnować.Zgadza się. Zostanę jednak na tym forum, ponieważ oprócz wyżej wspomnianego powodu jest tu sporo osób, z którymi można normalnie porozmawiać i nie używają aroganckich sformułowań typu: "Właśnie to Pańskie podsumowanie świadczy o Pańskich intelektualnych możliwościach." "Po pierwsze mam duże wątpliwości czy jest Pan w stanie ją zrozumieć," |
#149 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Równouprawnienie | . > Muszę, ponieważ po to jest forum dyskusyjne.Aby dyskutować to trzeba mieć elementarne pojęcie czym jest dyskusja. Minimalny poziom intelektualny i trzymać się tematu: www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,533144#w534701www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,533144#w534745A nie pieprzyć o wszystkim, kręcić, mącić, prowokować, epitetować i tym podobne głupoty stosować. Gdzie, Wielce Szanownemu Panu, "prawdziwi durnie" - do których tylko się odniosłem w swojej wypowiedzi - z wątku rozmowy uciekli? > Ja natomiast nie widzę sensu rozmowy z osobami, którzy mieszczą się w moim zakresie poglądowym, bo wtedy nie dowiem się niczego, co mogłoby zmienić moje zdanie na dany temat.Ja z Panem nie dyskutuję, gdyż jest to zupełnie niemożliwym - jak to się ewidentnie uwidoczniło w naszej wymianie postów (choć nie tylko naszej). Ja po prostu wykazuję głupotę Pańskich wypowiedzi, co uważam za mój forumowy obowiązek. > Skoro Pan woli rozmawiać tylko z osobami o podobnych poglądach no to jest to Pański wybór, ale szczerze współczuje.Wolę rozmawiać z osobami reprezentującymi minimalny poziom intelektualny, stosujących argumenty racjonalne i umiejących prowadzić merytoryczne rozmowy. Cała Pańska rozmowa ze mną, to wykręcanie kota ogonem, atakowanie mnie i mojego środowiska zamiast - tak po prostu - odniesienie się do mojej argumentacji. Z takimi ludźmi nie warto rozmawiać i to nie ma nic wspólnego z ich poglądami.
> >>>To otwarte forum można tu wejść i porozmawiać, ale można także zrezygnować.> Zgadza się. Zostanę jednak na tym forum, ponieważ oprócz wyżej wspomnianego powodu jest tu sporo osób, z którymi można normalnie porozmawiać i nie używają aroganckich sformułowań typu:> >>>"Właśnie to Pańskie podsumowanie świadczy o Pańskich intelektualnych możliwościach."> >>>"Po pierwsze mam duże wątpliwości czy jest Pan w stanie ją zrozumieć,"Powtarzam, to otwarte forum i może Pan pozostawać tu tak długo, jak Pan tylko zechce, tylko proszę nie liczyć, iż zrezygnuję z wykazywania głupoty w Pańskich tekstach, oczywiście tam, gdzie ją znajdę, a więc mogę już jej nigdy nie znaleźć, gdyż dalej to będzie Pan pisał tylko sensownie. Nie musi Pan przy tym ani moich wypowiedzi rozumieć, ani na nie odpowiadać.Miłego dnia. PS. Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba. [Mariusz Agnosiewicz] @@@ . |
#150 -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | Odp: Równouprawnienie | > Aby dyskutować to trzeba mieć elementarne pojęcie czym jest dyskusja. Minimalny poziom intelektualny i trzymać się tematu:Może sobie Pan przyjmować takie kryteria jakie uzna za stosowne. To jest forum publiczne i mam prawo dyskutować w taki sposób jaki mi się podoba. Przykro mi, że uważa Pan, iż nie sięgam Pana poziomu intelektualnego. Jeżeli nie uważa mnie Pan za godnego dyskusji to nie trzeba była odpowiadać na moją wypowiedź. > Ja po prostu wykazuję głupotę Pańskich wypowiedzi, co uważam za mój forumowy obowiązek.Podobnie jak ja. > Wolę rozmawiać z osobami reprezentującymi minimalny poziom intelektualny, stosujących argumenty racjonalne i umiejących prowadzić merytoryczne rozmowy. Cała Pańska rozmowa ze mną, to wykręcanie kota ogonem, atakowanie mnie i mojego środowiska zamiast - tak po prostu - odniesienie się do mojej argumentacji.> Z takimi ludźmi nie warto rozmawiać i to nie ma nic wspólnego z ich poglądami.Zupełnie jakbym słyszał J. Kaczyńskiego. > Powtarzam, to otwarte forum i może Pan pozostawać tu tak długo, jak Pan tylko zechce, tylko proszę nie liczyć, iż zrezygnuję z wykazywania głupoty w Pańskich tekstach,Na mnie też proszę liczyć w tej sprawie. > Nie musi Pan przy tym ani moich wypowiedzi rozumieć, ani na nie odpowiadać.Zgadza się. Tak jak i Pan przy moich. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|