 |
Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-12-2013 19:43 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm?
24 na 24 | . Jaka jest współczesna Polska, do jakiej dążymy i jaki jesteśmy winni jej patriotyzm.Na naszym forum prezentowane są np. koncepcje pana Konowala i pana Brzostowskiego, z którymi ja się nijak pogodzić nie mogę. Piszą o nich od dawna. Na przykład w tym poście, a ostatnio pan Brzostowski zechciał napisać: "Ja myślę, Proszę Pana, analizując tę dyskusję, ale także inne z Pańskim udziałem, że Pan lubi Rosję, podkreśla Pan zalety jej przywódców, wierzy Pan Putinowi, wybiela okres PRLu, marksizm i działania ZSRR w tym czasie, a z lubością podkreśla Pan głupotę Polaków, atakuje polskich bohaterów, itd ... Z resztą robi to Pan na spólkę z big_zydem. Często wbrew faktom. Mam wrażenie, że Pan po prostu nie lubi Polski".Nawet nie chce mi się tłumaczyć, iż pan Brzostowski nic lub niewiele potrafi zrozumieć z poglądów pana Big_zyda i moich, że manipuluje naszymi wypowiedziami, że kłamie i przedstawia swoje chore projekcje jako nasze poglądy, ale zgadzam się tu z jego apelem: "Jednocześnie zwracam się do innych użytkowników forum, aby pod tym kątem popatrzyli na pańskie wypowiedzi, wówczas pewne rzeczy łatwiej zrozumieć". www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,595775#w597069Tak, zdecydowanie warto przyjrzeć się naszym (i pana Big_zyda i moim i pana Brzostowskiego i wielu innym) poglądom, gdyż mamy - co najmniej dwie - niekompatybilne ze sobą Polski i co najmniej dwa patriotyzmy. Ja uważam, iż patriotyzm PiS-u oraz partii i grup narodowych na prawo od niego, za wprost szkodliwy dla kraju, ale nie moje uważanie ma tu niewielkie znaczenie, zaś to, że tak jest cały kraj podzielony ma ogromne. Pisze o tym w "Gazecie Wyborczej" prof. Andrzej Romanowski, a także prof. Bronisław Łagowski w "Przeglądzie". Nie chcę mieć nic więcej - ponad to co muszę - wspólnego z Polską PiS-u, IPN-u, Macierewicza itd., a nawet brzydzą mnie ich chore poglądy. Zupełnie nie akceptuję "prawdziwego patriotyzmu" "prawdziwych Polaków". Uważam za nikczemne potępianie ludzi za poglądy i odbieranie prawa do patriotyzmu wszystkim, którzy śmieją mieć inne niż oni poglądy. Gdy się dobrze w nich czują niech się w nich dalej w nich kiszą, ale niech innym pozwolą na własne rozumienie rzeczywistości. Uważam, iż społecznym obowiązkiem inteligencji jest nie godzenie się na narzucanie jedynie słusznego poglądu na świat. Jednej jedynie słusznej koncepcji gospodarczo-społecznej, jednej jedynie słusznej postawy patriotycznej, jednego jedynie słusznego światopoglądu. Czy ktoś, kto nie ceni sobie poglądów PiS-u czy pana Brzostowskiego, to zaraz musi nie lubić Polski i być pozbawionym uczuć patriotycznych? Czy "Bezbronny inteligent idzie na śmietnik" i czy jest to jedyna da Polski opcja? Czy poglądy PiS-u i im bliskie są jedynie słuszne i czy można pozwolić sobie na ich narzucanie Polsce i na naszym forum? Sądzę, że warto aby pod tym kątem przyjrzeć się wypowiedziom różnych forumowiczów, "wówczas pewne rzeczy łatwiej zrozumieć"Pozdrawiam serdecznie. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#46 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | Epizod 2 Zdesperowany polską biedą Kaszub jedzie więc odwiedzić swoją rodzinę, która żyje od 46roku w Niemczech (w Reichu). Dziś już może choć za czasów Stalina nie odpowiadał nawet na listy by nie spędzić 10lat w więzieniu. W latach 70-tych odnowił stosunki i dostawał paczki z bananami i czasem 10 marek. Nikt już nie mówi po kaszubsku być może kuzyn coś pamięta ale jego dzieci wstydzą się pochodzenia kaszubskiego i nie rzucili się wujkowi na szyję. W szkole byłby 'obciach' gdyby znajomi się dowiedzieli, że mają korzenie polskie. Rodzina poczęstuje go ciastkami i po 2 dniach będzie oczekiwała, że wyjedzie z powrotem na Kaszuby. Na szczęście znajdzie w Hamburgu pracę na budowie i pozna tam Ślązaka, który przyjechał do swojej rodziny. Napiją się razem wódki zjedzą pyzy i śledziki kaszubskie , może wypiją kilka Tyskich? Jakoś ani ten Ślązak nie wstydzi się przed Kaszubem swojej śląskości ani ten Kaszub nie czuje się gorzej i traktują się wzajemnie z szacunkiem, Kaszub wie, że Śląsk nie składa się tylko z Katowic a Ślązak wie gdzie są Kaszuby, i pogadać jakoś jest o czym. A tutaj w Reichu jak się po polsku odezwą w sklepie to ekspedientka patrzy na ręce uważniej i przypadkowo zapytany o drogę Niemiec odpowie słysząc akcent, że zna Polskę: 'Warschau i Lech Walesa'. Kaszub będzie chciał wytłumaczyć, że Wałęsa to nie Polak tylko Kujawiak, który przyjechał na Kaszuby ale ... ten Niemiec i tak nie zrozumie co to są Kujawy i czym różnią się od Kaszub ... i może ten Kaszub pomyśli wtedy, że sam jest Polakiem? Epizod 3 Kaszub podczas wycieczki do Chorwacji zapragnął odwiedzić Sarajewo, które teraz jest stolicą nowego kraju Bośnia i Hercegowina. Pamiętał jak w PRLu marzył o wyjeździe do Jugosławii ale nigdy marzenia nie ziścił bo paszport do Jugosławii był ten sam co do RFN a takiego nie dawali wtedy. Pamiętał jednak zdjęcia z Sarajewa, z olimpiady zimowej i pamiętał jak bogato tam było w porównaniu do PRL. Sarajewo odwiedził latem, było bardzo tanio, ale miasto było ponure i straszyły spalone budynki, i dziury po kulach oraz tzw róże Sarajewa - ślady po moździerzach, które zabiły ludzi na ulicy. Miasto podzielone jest na dzielnice etniczno-religijne a ludzie nie mogą zapomnieć co stało się niedawno. Z dawnego blasku i bogactwa wiele nie pozostało, ludzie stracili dumę narodową i marzą o zjednoczeniu z EU, która zresztą Bośnię utrzymuje i kontroluje zarazem w postaci Przedstawiciela. Paradoksalnie jednak Kaszub idzie aleją Josefa Tito i w barze od Dragana dowiaduje się, że Tito jest nadal popularny bo ... zjednoczył ich w jeden naród sam będąc w połowie Słoweńcem i w połowie Chorwatem. Dowiaduje się też, że nie ma już języka serbsko-chorwackiego a w zamian jest bośniacki, serbski, chorwacki i macedoński! Gdy Dragan pyta się jak jest w Polsce, to Kaszub już nie mówi, że jest Kaszubem tylko odpowiada, że w Polsce udało się uniknąć tego co zdarzyło się w Bośni i żyjemy wszyscy Polacy we względnej zgodzie i solidarności nie wyzywając się od jeb..ych Serbów czy Mudżachedinów jak w Sarajewie. I trochę już Kaszub rozumie, że w kryzysie łatwo jest winić Ptoków ale Pniokiem-Kaszubem może być tylko w Polsce, w narodzie, o którym myślał że go nie ma. Dla Kujawiaków, Kresowiaków, Ślązaków, Warszawiaków, Wielkopolan, Górali, Krakowiaków będzie Kaszubem ... dla "innych": Niemców, Francuzów, Brytyjczyków ... zawsze będzie Polakiem. |
#47 1 na 1 | szarley (54912 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | Nie odważyłbym się podważać staranności Twoich obserwacji. Jednak Sarajevo jako opozycja do jednolitego kraju nie bardzo mi pasuje. Mój kraj rozpadł się niemal na pół bez jakichkoliwek dziur po kulach. Nagle zamiast obywatelem Czechosłowacji zostałem obywatelem Czeskiej Republiki. Jedni żałują, inni nie. Przez Śląsk przechodzi granica państw (nawet przez środek wsi i miasta) ale nie widzę na szczęście nikogo, kto chciałby tę granicę przesuwać. Nie widzę chętnych do strzelania w imię tych samych "ideałów" co w Sarajevie. Optuję za starannie przemyślaną autonomią. Przyjrzyj się temu (uprzedzam to wyjątki, ale te najważniejsze) : Art. 4. Dla ustawodawstwa Sejmu Pomorskiego są zastrzeżone sprawy następujące: 2) ustawodawstwo o ustroju władz administracyjnych i o samorządzie powiatowym i gminnym, tudzież podział administracyjny ; 3) ustawodawstwo sanitarne w zakresie hygjeny publicznej i samorządowych urządzeń sanitarnych z wyjątkiem przepisów o zwalczaniu chorób zaraźliwych i zaraz zwierzęcych; 4) ustawodawstwo o organizacji sił policyjnych i żandarmerii; 5) ustawodawstwo o policji budowlanej, ogniowej, drogowej i o utrzymywaniu dróg lądowych; 6) ustawodawstwo w zakresie szkolnictwa ogólnokształcącego oraz zawodowego wszelkich typów i stopni; 8) ustawodawstwo o zaopatrzeniu ubogich i o zwalczaniu żebractwa i włóczęgostwa; 9) ustawodawstwo we wszystkich sprawach, których przedmiotem jest ustawowa organizacja zawodowa rolnicza, organizacja kredytu rolniczego, komasacja gruntów, wytwórczość rolnicza i leśna oraz uprawianie i używanie przeznaczonych na nie obszarów, jako to: leśnictwo, polowanie, rybołówstwo, chów bydła, ochrona pól (policja polowa) i zarządzenia celem tępienia szkodników rolnych i leśnych; 10) ustawodawstwo o meljoracjach rolnych; 11) ustawodawstwo wodne łącznie z ustawodawstwem o budownictwie wodnem, z wyjątkiem ustawodawstwa o sztucznych drogach wodnych, tudzież regulacji rzek spławnych i granicznych; 12) ustawodawstwo o zaopatrzeniu ludności w energję elektryczną dla celów prywatnych i publicznych; 13) ustawodawstwo o kolejach drugo- i trzeciorzędnych (lokalnych) oraz o komunikacji elektrycznej i motorowej; 14) ustawy przeciwko lichwie, tudzież ustawodawstwo, zmierzające do ukrócenia spekulacji na każdem polu (spekulaqa nieruchomościami, skup towarów, kwestja mieszkaniowa itd.); 15) ustawodawstwo w sprawie zakładów użyteczności publicznej względnie w sprawie robót publicznych, Czy to deklaracja odrębności Pomorza? Czy to droga do Sarajeva? Wiesz czego to parafraza? |
#48 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | . > Na to mogę jedynie odpowiedzieć życzliwym uśmiechem  I już choćby dlatego nie chcę z Panem na ten temat wieść dalszego sporu. Swoje zdanie już wyraziłem, a dla mnie ta sprawa jest znacznie mniej ważną niż dla Pana. PS.> Możnaby ten fragment odnieść do wszystkich patriotyzmów, nie tylko śląskiegoZdecydowanie znacznie szerzej. Nie tylko do patriotyzmów, ale do całokształtu naszych poglądów nabywanych w procesie socjalizacji. Pozdrawiam. @@@ . |
#49 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | Pomorze nie składa się z Kaszubów tylko. Żyje tu wiele osób z Wilna, Lwowa, Grodna i z każdego innego miejsca tego kraju. Czechosłowacja posiadała poza drobnym wymieszaniem na granicy dość zwarte grupy etniczne. Na Śląsku, na Pomorzu i w wielu innych rejonach nie ma takiej sytacji - Polska jest miksem i ludzie w większości są Ptokami jak to nazywasz. Wioski w jakiej miszkasz pod Rybnikiem to nie jest standard. W dużych miastach większość jest napływowa. Tak samo było w Bośni. Serbowie żyli z Chorwatami i Boszniakami w zgodzie zupełnie pomieszani. Zaczęło się od przypominania konfliktów z II wojny i drobnych incydentów jak ten wczoraj na Śląsku: www.fakt.p(*)moc-bo-,artykuly,435241,1.htmlpotem spirala zaczęła się nakręcać i nie spotkałem ani jednego Bośniaka, który by pamiętał dokładnie jak do tego doszło. Ogłosili niepodległość, Serbowie znaleźli się w innym kraju i krok po kroku rozpoczęła się rzeź jakiej Europa nie widziała od II wojny światowej. Błędne koło toczyło się do momentu kompletnego rozwalenia Jugosławii i upadku społeczeństwa 100 lat wstecz. Paradoksalnie dziś wszyscy chcą wstąpić do EU.. a gdyby nie wojna dawno byliby w EU, w NATO a my nadal w Polsce byśmy marzyli o Jugosławii. Zrobili co zrobili - ich decyzja ale ja tego nie życzę Polsce. Autonomia dla Ślązaków miała może sens przed wojną - ale dziś jest tutaj zupełnie inna struktura etniczna, więcej jest Ptoków jak Pnioków. To nie jest wina ani Ptoków ani Pnioków - taka jest rzeczywistość bo taki był los tego kraju i nikt się ani Ślązaków ani Kaszubów ani Kresowiaków nie pytał o zdanie. Każdy Ślązak ma prawo czuć się kim chce, nikt nie zabroni Ślązakom się zrzeszać, mówić swoją mową. Nikt Ślązaka z pracy nie wyrzuci jak dowie się, że jest Ślązakiem. Nikt nie czuje się lepszy od Ślązaka. To jest sytuacja jakiej Ślązacy nie mieli od kilkuset lat. Dyskusja o autonomii nie ma dziś uzasadnienia w stukturze etnicznej tego regionu. To nie jest spisek ani wrogość to po prostu fakt. Nie mam wyrobionego zdania co do Czechów i losu Zaolzian czy Ślązaków w Czechach, od moich znajomych Czechów i Słowaków wiem, że inicjatywa wyszła od Słowaków a Czesi nie byli specjalnie szczęśliwi. O ile wiem Czesci nie lubia Polaków co nie jest relacją symetryczną bo Polacy lubią Czechów. Jaki to ma wpływ na Ślązaków żyjących tam - nie wiem? Jak jest i jak było naprawdę na pewno sam wiesz lepiej ale w Polsce autonomia jest bardzo problematyczna. |
#50 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > Przez Śląsk przechodzi granica państw (nawet przez środek wsi i miasta) ale nie widzę na szczęście nikogo, kto chciałby tę granicę przesuwać. Nie widzę chętnych do strzelania w imię tych samych "ideałów" co w Sarajevie. Optuję za starannie przemyślaną autonomią.Czy autonomia może się obyć bez zaznaczenia (i pielęgnowania!) granic terytorialnych? Jeśli nie, to na czym miałaby polegać? Dlaczego wyróżniać narodowość osób mieszkających w jednym kraju? Czy nie ważniejsza byłaby wspólnota/odrębność prawna (abstrahująca od przywilejów wynikłych z pokrewieństwa)? |
#51 1 na 1 | szarley (54912 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > > Przez Śląsk przechodzi granica państw (nawet przez środek wsi i miasta) ale nie widzę na szczęście nikogo, kto chciałby tę granicę przesuwać. Nie widzę chętnych do strzelania w imię tych samych "ideałów" co w Sarajevie. Optuję za starannie przemyślaną autonomią.> Czy autonomia może się obyć bez zaznaczenia (i pielęgnowania!) granic terytorialnych?Tak, ale o wiele łatwiej budować każdą samorządność, jeśli mieszkańcy silniej utożsamiają się z regionem. > Jeśli nie, to na czym miałaby polegać?Nie potrafię podejść bezkrytycznie do pomysłu autonomii. Punktem wyjścia do dyskusji mógłby być Statut Organiczny z 1920, ale trzeba go bardzo starannie przemyśleć. Statut budzi wielkie emocje, tymczasem okazuje się że ani przeciwnicy ani zwolennicy (!) autonomii go nie znają. Tak naprawdę dotyczy on bardzo przyziemnych spraw. > Dlaczego wyróżniać narodowość osób mieszkających w jednym kraju?Nie ma powodu, ale tak Państwo Polskie zadeklarowało w 1920 roku, namawiając Ślązaków do głosowania w plebiscycie za Polską. Nie należało Śląskowi autonomii zabierać, należało innym regionom takie same statuty nadać. To można zrobić w każdej chwili. Jestem zwolennikiem jak najszerszej samorządności spoleczności lokalnych. To mieszkańcy Warszawy powinni określić w referendum ilość radnych a nie Sejm. To mieszkańcy lubelskiego powiatu powinni określić jak liczna jest potrzebna powiatowa straż pożarna a nie KGSP (która jest niepotrzebnym pasożytem) To w Wielkopolsce powinno się mieć wpływ na program nauczania historii zwłaszcza nauczania o Powstaniu Wielkopolskim. > Czy nie ważniejsza byłaby wspólnota/odrębność prawna (abstrahująca od przywilejów wynikłych z pokrewieństwa)?Nie rozumiem |
#52 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > >>Czy autonomia może się obyć bez zaznaczenia (i pielęgnowania!) granic terytorialnych?> Tak, ale o wiele łatwiej budować każdą samorządność, jeśli mieszkańcy silniej utożsamiają się z regionem.To znaczy, że i bez określenia (granic) regionu mogą budować samorządność? Rozumiem, że na zasadzie wspólnoty kulturowej (w tym językowej), ale dokąd miałby sięgać ich samorząd a dokąd nie? Na ile w regionie mogą swobodnie działać inne organizacje (w tym nie sprzyjające autonomii)? > Jestem zwolennikiem jak najszerszej samorządności społeczności lokalnych.To mniejszość polska na Litwie powinna decydować o pisowni nazw miejscowości i programie w polskich szkołach a nie rząd Litwy? [Naród bywa rozumiany jako krewni, a i obywatelstwo nabywa się od przodków (inaczej np. w USA, gdzie decyduje terytorium, a nie "prawo krwi").] |
#53 1 na 1 | szarley (54912 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > >>>Czy autonomia może się obyć bez zaznaczenia (i pielęgnowania!) granic terytorialnych?> >Tak, ale o wiele łatwiej budować każdą samorządność, jeśli mieszkańcy silniej utożsamiają się z regionem.> To znaczy, że i bez określenia (granic) regionu mogą budować samorządność? Rozumiem, że na zasadzie wspólnoty kulturowej (w tym językowej), ale dokąd miałby sięgać ich samorząd a dokąd nie?Nie rozumiem pytania. Terytorialny samorząd działa w granicach określonych na mapie. Im silniej mieszkańcy utożsamiają się z jednostką samorząową tym bardziej o nią dbają, tym większa frekwencja w lokalnych wyborach > >Jestem zwolennikiem jak najszerszej samorządności społeczności lokalnych.> To mniejszość polska na Litwie powinna decydować o pisowni nazw miejscowości i programie w polskich szkołach a nie rząd Litwy?Nie wiem jak jest na Litwie Wiem jak jest gdzie indziej :  > [Naród bywa rozumiany jako krewni, a i obywatelstwo nabywa się od przodków (inaczej np. w USA, gdzie decyduje terytorium, a nie "prawo krwi").]To chyba ma mniejsze znaczenie |
#54 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > Terytorialny samorząd działa w granicach określonych na mapie. Im silniej mieszkańcy utożsamiają się z jednostką samorządową tym bardziej o nią dbają, tym większa frekwencja w lokalnych wyborach.To jasne. Ciekawi mnie na czym polegałaby autonomia regionu - dajmy na to: powiatu X. 1. Czy mieszkańcy X mogą płacić podatki tylko starostwu powiatowemu (a żadnym innym podmiotom)? 2. Czy na obszarze X mogą obowiązywać odmienne prawa (choćby przepisy o ruchu drogowym) niż w sąsiednich regionach, a pilnowaniem porządku zajmuje się policja powiatowa (i żadna inna)? 3. Co z autonomią gospodarczą regionu X (w tym ochroną celną i kontrolą przepływu kapitału)? 4. Jak wreszcie wyglądałaby pielęgnacja odrębności kulturowej - czy starosta mógłby decydować np. o powstawaniu/likwidacji szkół z innych kultur albo budowie/burzeniu kościołów? Ogólnie pytam o materialny wymiar autonomii i, co za tym idzie, praktyczny aspekt ewentualnego patriotyzmu. [A coś mi się widzi, że bez konkretnego określenia kształtu ukochanego regionu także dbałość oń będzie pozostawać w sferze niewyraźnego sentymentu (albo i pustych pozorów).] |
#55 1 na 1 | szarley (54912 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > > Terytorialny samorząd działa w granicach określonych na mapie. Im silniej mieszkańcy utożsamiają się z jednostką samorządową tym bardziej o nią dbają, tym większa frekwencja w lokalnych wyborach.> To jasne. Ciekawi mnie na czym polegałaby autonomia regionu - dajmy na to: powiatu X.Autonomia polega na tym co jest ustanowione. Na dzień dzisiejszy autonomia powiatu polega m.in. na: organizowaniu oświaty ponadpodstawowej, organizowaniu ochrony zdrowia i środowiska, ochronie przeciwpożarowej, wykonywaniu zadań nadzoru budowlanego, budowie i utrzymaniu dróg międzygminnych, utrzymaniu powiatowych obiektów użyteczności publicznej, organizowaniu pomocy socjalnej. To są zadania samorządu. Można je poszerzyć? Zapewne. Czy chciałbyś rozszerzysz kompetencje samorządu wojewódzkiego na organizowanie i utrzymanie uczelni wyższych? Dziś jest tak: wszyscy obywatele RP płacą podatki na utrzymanie uczelni, płacą także mieszkańcy Podlasia, ale pieniądze dzieli rząd i nieproporcjonalnie więcej pieniędzy trafia do Warszawy i Krakowa niż do Białegostoku. Młodzież podlaska wyjeżdza na studia do oferującej lepszy poziom Warszawy i... nie wraca. Podlasie podatki płaci i ubożeje intelektualnie a w ślad za tym materialnie. > 1. Czy mieszkańcy X mogą płacić podatki tylko starostwu powiatowemu (a żadnym innym podmiotom)?To zależy jakie kompetencje nadamy samorządom powiatowym i instytucjom powiatowego referendum. Już teraz wolno ogłosić referendum w sprawie samoopodatkowania się mieszkańców wsi/gminy/powiatu/województwa. W sąsiedniej wsi mieszkańcy się sami opodatkowali na budowę remizy OSP. Tak jest TERAZ w Polsce. > 2. Czy na obszarze X mogą obowiązywać odmienne prawa (choćby przepisy o ruchu drogowym)Nie, tego nawet w państwach silnie zdecentralizowanych nie ma, mnie osobiście marzy się europejski kodeks drogowy, ale w różnych gminach (dziś !!! ) obowiązują różne stawki podatków od nieruchomości, od psów... różne przepisy dotyczące wywozu odpadów, różne plany przestrzennego zagospodarowania. > a pilnowaniem porządku zajmuje się policja powiatowa (i żadna inna)?Patrz USA, gdzie państwowa policja (FBI) ma mniej funkcjonariuszy niż polska, patrz liczność straży miejskich, gminnych w Polsce. Wyobraź sobie, że służbę patrolową pełni jedynie gminna straż, a za bezpieczeństwo rozliczasz wójta co 4 lata. Pomyśl: łatwiej rozliczyć posterunkowego przez wójta czy za pośednictwem posła, premiera, ministra, komendanta głównego, komendanta wojewódzkiego, komendanta powiatwego. > 3. Co z autonomią gospodarczą regionu X (w tym ochroną celną i kontrolą przepływu kapitału)?Mówimy o autonomii a nie niepodległości. To są zawsze kompetencje Państwa. Polecam "Historię Szwajcarii" Wójtowicza (Ossolineum) > 4. Jak wreszcie wyglądałaby pielęgnacja odrębności kulturowej - czy starosta mógłby decydować np. o powstawaniu/likwidacji szkół z innych kultur albo budowie/burzeniu kościołów?4.1 W Polsce nie ma panstwowych szkół podstawowych ani gimnazjów. niewiele jest państwowych szkół ponadgimnazjalnych. Tak jest dziś! 4.2 Budowa/wyburzenie kościoła zależy wyłącznie (!!!) od zgody wydanej przez starostwo > Ogólnie pytam o materialny wymiar autonomii i, co za tym idzie, praktyczny aspekt ewentualnego patriotyzmu.> [A coś mi się widzi, że bez konkretnego określenia kształtu ukochanego regionu także dbałość oń będzie pozostawać w sferze niewyraźnego sentymentu (albo i pustych pozorów).]Masz rację, dlatego uprawnienia gmin, powiatów, województw należy określać precyzyjnie. Wyobrażasz sobie, że Czechosłowacja nie miała ministerstwa edukacji? Szkoły podlegały ministerstwom Czeskiej Socjalistycznej Republiki i Słowackiej Socjalistycznej Republiki. Dało się? Autonomia to jakiś straszny smok, którego się wielu ludzi boi, zamiast go poznać. Słowo autonomia tłumaczy się na polski jako samorządność i już przestaje być strasznym smokiem. |
#56 2 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > Może nauczanie historii w szkołach nie powinno polegać na nauczaniu o historii wyłącznie państwa polskiego skoro w tym państwie nas praktycznie nigdy nie było?Niełatwo zaprawdę wymyśleć Dzikszą Perwersję niż przymusowe wbijanie pod czachę ślunskim bajtlom z familoków Pana Tadeusza czyli ostatniego zajazdu na Litwie. Historii szlacheckiej z r. 1811 i 1812, we dwunastu księgach wierszem z uzasadnieniem, że "to nasza historia", gdy une bajtle nigdy nic (nawet dziesiątej wody po niczym) wspólnego ze szlachtą, Wielkim Księstwem Litewskim i rokiem 1811/1812 nie miały. A to się w polskich szkołach dzieje co roku przecie. Niebywałe, zaiste  . "Lepsze" były chyba już tylko dawne francuskie podręczniki do historii, z których pilne dzieciaczki w Senegalu, Gabonie, Kambodży etc. wkuwały pracowicie: Nos ancetres les Gaulois... ( Nasi przodkowie Galowie...).
...którzy czuwają, mają jeden i wspólny świat, a każdy, kto zasypia, odwraca się ku własnemu. (Heraklit) |
#57 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > Przykład Austrii. 100 lat temu większość mieszkańców Dolnej czy Górnej Austrii stanowili Niemcy.<Etnicznie Niemcy wywodzą się z Westgermanów. Narody te, częściowo podbite i połączone przez Merowingów i Karolingów posiadały jedną wspólną cechę: diutisc (później powstało z tego deutsch)- "mówiący jednym językiem". Ich zasiedlenie kończyło się na linii Limesu. Poniżej Limesu, dzisiejsza Austria leży poniżej tej linii, zasiedlani byli przez Słowian oraz Gallów rzymskich, którzy wraz z podbojami Karola Wielkiego zostali zgermanizowani i przyjęli język niemiecki. Termin Austria nie wywodzi się z pojęcia narodu tylko z Księstwa Austriackiego które należało do Habsburgów. Dyskusja czy Austriacy są samodzielnym narodem trwa w Austrii do dziś i nie została zakończona. > Podobnie jak większość mieszkańców Bawarii czy Saksonii. Owszem byli to Niemcy - Austriacy<Pojęcie niemieckości łączy się z reformacją i jest przeciwieństwem österreichizmu który zwalczał reformację, związany był z katolicyzmem włoskim, w przeciwieństwie do katolicyzmu francuskiego. > podobnie jak w Saksonii mieszkają Niemcy - Sasi.<Istnieją trzy Landy Saksonia, Dolna Saksonia, Saksonia-Anhalt. Trzy różne dialekty, trzy różne historie i trzy różne tradycje. Niemiec oznacza jedynie przynależność obywatelską do Federacji. Po dziś dzień w Bawarii na przybyszów z nad Renu mówią - obcokrajowcy, znaczy się Prusacy. Wprawdzie Ren nie płynie przez ówczesne Prusy, ale państwa nadreńskie przystąpiły do związku państw niemieckich pod auspicjami Prus. Interesujące jeszcze z tymi Sasami. Saksonia walczyła przeciw Prusom, po stronie Austrii a Hanover (dzisiejsza Dolna Saksonia), walczył po stronie Prus. Historia powstania państwa niemieckiego jest bardziej skomplikowana niż to Pan ujmuje. Belgowie też są chyba narodem, nie posiadając nawet własnego języka. > To się nie stało, to się działo. To nie był jednorazowy akt deklaracji, ale proces, który zwalniał (1938 ) lub przyspieszał (1945) w swoim przebiegu.<Trochę zbyt krótko to Pan ujął. 1804 dał początek dzisiejszej Austrii. Była też deklaracja z 1806 o złożeniu tytułu cesarza cesarstwa rzymskiego niemieckich narodów. > Byliśmy więc niemal świadkami powstawania narodu.<A jaki lud wchodził w skład cesarstwa Austriackiego? Wyłącznie Madziarzy czy może też Galicja? To Pan Andrzej jest w 1/4 Austriakiem. > Jak to wygląda w praktyce? Ojciec Niemiec, syn Austriak, ale Austriak wobec Sasa, a Niemiec wobec Słoweńca. Kim będzie wnuk? Równie dobrze tylko-Niemcem jak tylko-Austriakiem.<Bardzo zgrabne lingwistycznie tyle że bez odniesienia do faktów historycznych. > Dziś Niemiec pytany o narodową kulturę sypie nazwiskami wiedeńczyków.<Jakiej narodowości był Mozart? Nie istniała wtedy ani Austria ani Niemcy. Nie istnieje jedna, homogeniczna kultura niemiecka, tylko różne środowiska wywodzące się z różnych rejonów. Niech Pan zobaczy jak świętują karnawał w Kolonii a jak w Hamburgu. Wiedeń jest jednym z rejonów kulturowych w niemieckojęzycznym obszarze. > Podobnie było na przełomie XIX i XX wieku na Śląsku. Najpierw wszyscy "tutejsi" "poddani, króla, cesarza" potem ktoś tam pojechał do Wrocławia czy Krakowa do szkół,<Śląsk rozpoczyna się od Budziszyna. Mowa więc tylko o pewnym rejonie śląska. > (błogosławieństwo Kulturkampfu) przywiózł nowinki...<Tego to zupełnie nie rozumiem. Kulturkampf był walką Bismarcka z KK o rozdział Kościoła od państwa. O możliwość ślubów cywilnych, o możliwość nadawania dzieciom imion niekoniecznie figurujących w rejestrze kościelnym. Kulturkampf to Syllabus Errorum i Pius IX. Z Krakowem nie miał nic wspólnego. Ten był cesarsko-katolicki. > Autonomia. Pomysł posła Buzka (z tych Buzków) Powiedziano Ślązakom "Przyjdźcie, a będziecie mieli prawo do odrębności, będziecie gospodarzami"<Autonomia śląska odnosi się do autonomii mniejszości narodowej a nie do autonomii regionu. Nie wymyślił jej Buzek tylko Rada Europy w 1955. Jak to funkcjonuje widać najlepiej na przykładzie Süd-Tyrolu. Ustawy nadal podejmowane są w Rzymie ale meni w restauracji, ulotki dołączane do lekarstw muszą być dwujęzyczne. Tyrolczycy posługują się nieskrępowanie językiem niemieckim, pielęgnują swoje tradycje ale w czasie mundialu kibicują Squadra Azzurra a nie Austriakom. To jest właśnie sens Autonomii i Europy regionów. Dla zaszłości historycznych i poszanowania mniejszości UE jest jedynym wyjściem. Czy w takim kształcie jak dzisiaj, można się spierać.
Piorunochrony na kociołach są najwyższym votum nieufności wobec Boga. |
| szarley (54912 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > >Przykład Austrii. 100 lat temu większość mieszkańców Dolnej czy Górnej Austrii stanowili Niemcy.<> Etnicznie Niemcy wywodzą się z Westgermanów. Narody te, częściowo podbite i połączone przez Merowingów i >Historia powstania państwa niemieckiego jest bardziej skomplikowana niż to Pan ujmuje.Dziękuję za rozwinięcie tematu. Moim celem było jedynie zasygnalizowanie: > >Byliśmy więc niemal świadkami powstawania narodu.<co Pan podsumował : > Dyskusja czy Austriacy są samodzielnym narodem trwa w Austrii do dziś i nie została zakończona.Nie dostrzegam znaczących różnic w poglądach, jedynie zazdroszczę wiedzy  > Śląsk rozpoczyna się od Budziszyna. Mowa więc tylko o pewnym rejonie śląska.Zachodnia granica regionu nie ma dziś znaczenia. > >(błogosławieństwo Kulturkampfu) przywiózł nowinki...<> Tego to zupełnie nie rozumiem. Kulturkampf był walką Bismarcka z KK o rozdział Kościoła od państwa.Jednym z narzędzi kulturkampfu był system stypendiów. Korfanty, Wolny, Meissner ukończyli uniwerytety dzięki polityce kulturalnej Bismarcka (kościołowi Kulturkampf też wyszedł na dobre - ale to temat na osobną dyskusję) > >Autonomia. Pomysł posła Buzka (z tych Buzków) Powiedziano Ślązakom "Przyjdźcie, a będziecie mieli prawo do odrębności, będziecie gospodarzami"<> Autonomia śląska odnosi się do autonomii mniejszości narodowej a nie do autonomii regionu. Nie wymyślił jej Buzek tylko Rada Europy w 1955.Atonomię Śląska uchwalono w Warszawie w 1920 . Pomysłodawcą był Józef Buzek. ( pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Buzek) > Dla zaszłości historycznych i poszanowania mniejszości UE jest jedynym wyjściem. Czy w takim kształcie jak dzisiaj, można się spierać.Tak. Tak. |
#59 1 na 1 | szarley (54912 punktów) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > >Może nauczanie historii w szkołach nie powinno polegać na nauczaniu o historii wyłącznie państwa polskiego skoro w tym państwie nas praktycznie nigdy nie było?> Niełatwo zaprawdę wymyśleć Dzikszą Perwersję niż przymusowe wbijanie pod czachę ślunskim bajtlom z familoków Pana Tadeusza czyli ostatniego zajazdu na Litwie.Zapewne zwróciłeś uwagę na użyte w moim wpisie słowo "wyłącznie". Mnie w szkole Pana Tadeusza czytać nie kazano, w polskich szkołach niech o tym uczą, to przecie epopeja narodowa, a "Mickiewicz wielkim poetą był" jak pewnie rzekłby profesor P. Uczeń na Śląsku powinien znać wiersze Mickiewicza, ale też twórczość Eichendorffa, czy Bienka. Podobnie jak uczeń w Warszawie powinien w szkole poznać Wiecheckiego (także oprócz Mickiewicza, a nie zamiast) Gdybym Cię już był trochę nie poznał, uznałbym Twój wpis za złośliwość  |
#60 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Odp: Jaka jest Polska i jaki winniśmy jej patriotyzm? | > Nie dostrzegam znaczących różnic w poglądach, jedynie zazdroszczę wiedzy <Nie podoba mi się ujęcie ojciec Niemiec, syn Austriak. Jest ono niepoprawne. Albo Austriacy nigdy nie byli Niemcami albo nigdy nie przestali nimi być. W zależności od tego jak rozumiemy lub definiujemy Deutschtum. > Atonomię Śląska uchwalono w Warszawie w 1920<Sądziłem że chodzi o dzisiejsze wołania co niektórych o autonomię dla Sląska.
Piorunochrony na kociołach są najwyższym votum nieufności wobec Boga. |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|