Racjonalista - Strona głównaDo treści
Myśli

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
27-02-2014 12:16Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Myśli
Żyd który nie wierzy w Boga, nie jest Żydem, zaś Żyd który wierzy w Boga, a mówi że nie wierzy, nie jest Żydem, jest "świnią".
Żyd który mówi że wierzy w Boga starotestamentowego jest Żydem, przy czym będąc Żydem jest również i "świnią" ponieważ mówąc, iż nie wierzy w Boga nowotestamentowego, w istocie nie wierzy w Boga.
W żadnym wypadku powyższe "myśli" nie mają intencji pejoratywnych. Stanowią one sublimację (subiektywną ocenę) szerszego zagadnienia. Ze szczególną dedykacją dla J. Coyne i A. Koraszewskiego oraz wszystkich innych im tożsamych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#46
05-03-2014 17:45
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Fizyk

O ile mnie pamięć nie myli, twierdził Pan za mojej poprzedniej bytności na forum, że zmartwychwstanie jest bardzo mało prawdopodobne w świetle drugiej zasady termodynamiki. Obliczył Pan nawet to śladowe prawdopodobieństwo. Co w nauce wydarzyło się od tamtego czasu, że dziś mówi Pan o sprzeczności (a więc niemożliwości)?

Elasp (6859 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Meretseger
>> Istnieje coś takiego jak "życzliwa interpretacja". Taką trzeba zastosować do twierdzeń teistycznych
>Dlaczego? Nie wolno interpretować "nieżyczliwie"? To znaczy wykazywać absurdy kompletnie kłócące się z prawami fizyki i innych nauk przyrodniczych?

Wymaga tego rzetelność intelektualna, tak samo jak rzetelny proces wymaga pełnego zaangażowania adwokata. Nie można powiedzieć: "Wina X-a jest oczywista, więc nie potrzebuje on adwokata i można go skazać od razu". To, co Pani proponuje, to racjonalistyczna czerezwyczajka.

#48
05-03-2014 18:24
 Ocena 7 na 7
maceox (6766 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Elasp
> O ile mnie pamięć nie myli, twierdził Pan za mojej poprzedniej bytności na forum, że zmartwychwstanie jest bardzo mało prawdopodobne w świetle drugiej zasady termodynamiki. Obliczył Pan nawet to śladowe prawdopodobieństwo. Co w nauce wydarzyło się od tamtego czasu, że dziś mówi Pan o sprzeczności (a więc niemożliwości)?
Naprawdę trudno wytrzymać od Pańskiego wywracania kota ogonem. Pytał Pan o książkę i Pan Fizyk podał książkę. To zamiast przeprosić lub podziękować albo co najmniej zamilknąć, natychmiast zmienia Pan temat, na taki, w którym tylko da sie jakoś umieścić Pańskie poszukiwania dziury w całym.
Teraz nagle juz nie o książkę chodzi, tylko o termodynamiczne prawdopodobieństwa.

Właśnie nauka tym różni sie od wiary, ze nigdy nie ma absolutnej pewności, a Pan z tego jej atutu zarzut robi. Aczkolwiek korzystając z naukowych wynalazków jakoś mam dziwna pewność, ze zadziałają...

Pan jest pewny, ze Bog istnieje, i ze należy opierać sie na instytucji kościoła, to Pański problem, ale o czym chce Pan w takim razie rozmawiać? O wspanialosciach Boga? To jednak najwyraźniej wciąż nie to forum.

#49
05-03-2014 18:26
 Ocena 5 na 5
setarkos (10757 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Elasp
> nie rozumiem czym jest "logiczna istotność".
Jeśli między a) i b) zachodzi logiczne wynikanie, którego niedostrzeganie zarzuca Pan ateistom, to przez przedstawienie takiego wynikania mógłby Pan pokazać, czy a) i b) są w ogóle warte rozważania (bo moim zdaniem są nieistotne).

Przypominam kontekst, w którym wtrąciłem 'swoje trzy grosze' - taki mianowicie, jakoby (Pańskim zdaniem) ateizm miał być ruchem pomijalnym. Pokazałem jakie znaczące obszary ludzkiej kultury obywają się bez bóstw (w tym prawo i nauka) - bez bóstw czyli w przestrzeni ateistycznej.
Pan jednak wyciąga z zaświatów 'najcięższe działo' w postaci mniemanego "Boga" i żąda (nawet od nie-kanonierów) ustosunkowania się doń. Czy choć zauważa Pan przy tym, że powołując odpowiednio wielkie bóstwo łatwo strącić do roli nieistotnego pyłku każdą ziemską rzecz (w tym również wszystkie kościoły)?

>>> Czy nauka wykazała nieistnienie Boga tak jak wykazała nieistnienie perpetuum mobile?
>>Nie. W szczególności raczej nie tak samo, więc nie.
>No właśnie. Więc niby dlaczego mamy być ateistami?
Ponieważ teizmy są dla nauki (rzetelności poznawczej) marginalne?

#50
05-03-2014 18:31
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi maceox

Niech Pan czyta dokładnie. Pan Fizyk zabrał się za dowód na nieistnienie Boga. Przypomniałem mu, że wcześniej z tych samych założeń wnosił nie o niemożliwości, ale o skrajnie małym prawdopodobieństwie zmartwychwstania.

#51
05-03-2014 19:19
 Ocena 1 na 1
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Odp: Myśli
W odpowiedzi szarley
>>Tak, jeśli chodzi o to, iż katolicyzm Polski jest spoiwem polskiego ducha narodowego -
>... dlatego Mazurzy "polskiego ducha narodowego" nie mają.

"Bardzo często w potocznym rozumieniu za Mazurów uważa się tylko Mazurów pruskich, co wynika jednak z pewnej ignorancji, gdyż Mazur oznaczał początkowo przede wszystkim mieszkańca Mazowsza (vide: "Pamiętniki" Jana Chryzostoma Paska czy "Chłopi" Reymonta), a dopiero wraz z migracją zaczęto tym terminem określać mieszkańców innych krain, stąd: Mazurzy pruscy, Mazurzy litewscy (opisani przez Adama Mickiewicza w Panu Tadeuszu w postaci szlachty dobrzyńskiej), Mazurzy małopolscy. Bardzo blisko spokrewnieni z Mazurami pruskimi są Kurpie zamieszkujący Kurpiowszczyznę, którzy również mają częściowo pochodzenie pruskie, ale zaliczani są zazwyczaj do Mazurów właściwych. (...) Pierwotne znaczenie słowa "Mazur" = człowiek z Mazowsza np. Jan Chryzostom Pasek jako mieszkaniec Mazowsza. Określenia "mazurskość", "język mazurski" zaczęły rozpowszechniać władze pruskie w połowie XIX wieku aby zaznaczyć rzekomą odrębność mieszkańców południowych Prus od ludności polskiej. Takim też mianem określana była w Małopolsce i Rusi Czerwonej (Galicja) ludność osadzana na prawie polskim i magdeburskim począwszy od XIV wieku (zob. Sienieńscy, Krasiccy). Byli jedną z ważniejszych grup etnograficznych Galicji zaliczani do tzw.Podolaków czyli równiaków, mieszkańców równin obok Krakowiaków, Grębowiaków (Lisowiacy czyli Borowcy),Głuchoniemców, Bełżan, Bużan (Łopotniki, Poleszuki) Opolan, Wołyniaków, Pobereżców czyli Nistrowian". (link)- pl.wikipedia.org/wiki/Mazurzy

Znajomość "Polski" to nie tylko rozmówki np.: polsko- kałmuckie. Chyba jednak zapytam o dowód Twojego twierdzenia lub jakieś źródło.

#52
05-03-2014 19:24
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Elasp
> O ile mnie pamięć nie myli, twierdził Pan za mojej poprzedniej bytności na forum, że zmartwychwstanie jest bardzo mało prawdopodobne w świetle drugiej zasady termodynamiki. Obliczył Pan nawet to śladowe prawdopodobieństwo. Co w nauce wydarzyło się od tamtego czasu, że dziś mówi Pan o sprzeczności (a więc niemożliwości)?

Nic się nie wydarzyło. Prawdopodobieństwo, że ma Pan rację nadal jest dużo mniejsze niż 10-22000000000000000000000000. www.racjonalista.pl/forum.php/s,557342#w560158

#53
05-03-2014 19:47
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Grzegorz K
>>>Tak, jeśli chodzi o to, iż katolicyzm Polski jest spoiwem polskiego ducha narodowego -
>>... dlatego Mazurzy "polskiego ducha narodowego" nie mają.

>Znajomość "Polski" to nie tylko rozmówki np.: polsko- kałmuckie. Chyba jednak zapytam o dowód Twojego twierdzenia lub jakieś źródło.

Dzięki za interesujące informacje.

Mój wpis jest kpiną z Twojego twierdzenia:
Cytat:
katolicyzm Polski jest spoiwem polskiego ducha narodowego


100 lat temu Mazurzy w zdecydowanej większości mówili po polsku i byli ewangelikami.
(Przyznaję zastosowałem nieuprawnione uproszczenie nazywając Mazurami jedynie mieszkańców Mazur)

Proponuję poczytać Stanisława Zahradnika (chyba że odrzucają Cię publikacje heretyka)

#54
05-03-2014 20:04
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Fizyk

>Termodynamika / Marian Szymański, Jan Łukasiewicz. - Bydgoszcz : Wydawnictwa Uczelniane Akademii Techniczno-Rolniczej, 2001, Rozdział 8. Druga zasada termodynamiki. Zmartwychstanie Jezusa Chrystusa jest sprzeczne z tą zasadą, a więc takiego Boga nie było. QED

>>O ile mnie pamięć nie myli, twierdził Pan za mojej poprzedniej bytności na forum, że zmartwychwstanie jest bardzo mało prawdopodobne w świetle drugiej zasady termodynamiki. Obliczył Pan nawet to śladowe prawdopodobieństwo. Co w nauce wydarzyło się od tamtego czasu, że dziś mówi Pan o sprzeczności (a więc niemożliwości)?
>Nic się nie wydarzyło. Prawdopodobieństwo, że ma Pan rację nadal jest dużo mniejsze niż 10-22000000000000000000000000. www.racjonalista.pl/forum.php/s,557342#w560158
>

Uważam, że trzeba na coś się zdecydować. Zakładam więc, że pierwsza pogrubiona wypowiedz to tylko "a slip of the pen"...

#55
05-03-2014 20:37
 Ocena-1 na 1
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Odp: Myśli
W odpowiedzi szarley
Kpina jest błyskawicą kalumnii.
(przysłowie wschodnie)

Elasp (6859 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi setarkos
>> nie rozumiem czym jest "logiczna istotność".
>Jeśli między a) i b) zachodzi logiczne wynikanie, którego niedostrzeganie zarzuca Pan ateistom, to przez przedstawienie takiego wynikania mógłby Pan pokazać, czy a) i b) są w ogóle warte rozważania (bo moim zdaniem są nieistotne).

Dokładnie na odwrót. Wynikanie nie zachodzi, a ateiści sądzą, że zachodzi - na tym polega ich błąd.

>Przypominam kontekst, w którym wtrąciłem 'swoje trzy grosze' - taki mianowicie, jakoby (Pańskim zdaniem) ateizm miał być ruchem pomijalnym.

Przypominam, że wypowiadałem się na temat ateizmu polskiego. Na temat łyżki dziegciu w beczce z (fideistycznym) miodem.

>Pokazałem jakie znaczące obszary ludzkiej kultury obywają się bez bóstw (w tym prawo i nauka) - bez bóstw czyli w przestrzeni ateistycznej.

Zmienia Pan znaczenie słowa "ateizm", które teraz znaczy (by tak rzec) "poza teistyczny", a nie "a(nty)teistyczny". Jazda samochodem, gra na fortepianie, jedzenie zupy ziemniaczanej to także przestrzenie ludzkiej aktywności, w których obywamy się bez bóstw, ale chyba nie nazwie ich Pan przez to ateistycznymi.

>Ponieważ teizmy są dla nauki (rzetelności poznawczej) marginalne?

Jeszcze przed chwilą nauka miała nie zostawić nawet marginesu, miał z niej ateizm wynikać!

Zastanawiające, w jak katastrofalnej formie są dzisiaj racjonaliści laiccy! Zamiana znaczeń słów (p. Setarkos), podmienianie twierdzeń (p. Fizyk), nieprzemyślana histeria (p. Meretseger), nieuwaga (p. Maceox), esy floresy czczej erystyki (p. Chętnie Racjonalistka), bicie piany (p. Bogusławski, to akurat typowe).

Naprawdę nie musimy rozmawiać, jeżeli racjonaliści są nieprzygotowani do dyskusji.



#57
05-03-2014 20:48
 Ocena-1 na 1
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Odp: Myśli
W odpowiedzi szarley
Jedna prośba: proszę nie wyrywać pojedyńczych zdań z całości i podpinać swoich zaprzeczeń, by też na tej podstawie dowodzić jakież to ja nielogiczności piszę. Nie jest to sposób dyskusji, na którym mi zależy.
(link) - www.racjonalista.pl/forum.php/s,606678

#58
05-03-2014 21:07
 Ocena 5 na 5
szarley (54911 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Grzegorz K
>Kpina jest błyskawicą kalumnii.
>(przysłowie wschodnie)
(głupie)

Tym zamykasz rozmowę?
Poszukaj swojego wpisu z 10.03 i mojej na niego odpowiedzi.

Twierdzisz że "katolicyzm Polski jest spoiwem polskiego ducha narodowego" i opisujesz działanie tego ducha w poprzednich swoich wpisach.

Cokolwiek napisałeś o Polakach ma się do prawdy jak gówno do syropu sosnowego
Pracowałem jakiś czas w Łodzi, sporo czasu pracowałem w Mikołowie i Sosnowcu, współpracowałem z Polakami w Rosji. Twoje stwierdzenie " Powszechnie określa się Polskę, Polaków jako bohaterów ostatniej szansy, indywidualistów nie sprawdzających się w pracy zborowej" jest zwykłą nieprawdą. Podobnie jak ocena polskich sportowców, którzy nie potrafią grać w zespole, bo przeszkadza im duch narodowy.

Z Polakami współpracuje mi się bardzo dobrze właśnie kiedy trzeba wykonać pracę w zespole. Najlepiej wtedy, kiedy mają pracę dobrze przygotowaną, dobrze zorganizowaną i bez improwizacji.
Dotyczy to także bitew , które przywołałeś: Trafne decyzje dowódców, odpowiednie wykorzystanie wyszkolenia i uzbrojenia i... gotowy sukces.
Każdy indywidualny sukces sportowca, to sukces zespołu.

Co do modelu "Polak - katolik" to musiałbym Ci podać kilkustronicową listę żydów, luteranów, kalwinów, ateistów, których wkład w tworzenie polskiej myśli narodowej, kultury i państwa polskiego jest oczywisty.
Są w Polsce miejsca, w których katolików jest kilkanaście procent.

Czy w Łodzi, Sosnowcu czy Wiśle też są Polacy, skoro PDN nie mają?

#59
05-03-2014 22:46
 Ocena-1 na 3
Grzegorz K (280 punktów)
(zablokowany)
Odp: Myśli
W odpowiedzi szarley
1.
SYROP Z SOSNY to naturalna substancja lecznicza. Stosując go profilaktycznie przez cały rok unikniesz obciążających organizm kuracji antybiotykowych. Młode pędy sosny do przygotowania syropu najlepiej zbierać w maju, a zawarte w nich sole mineralne, węglowodany i witamina C pomogą w leczeniu przeziębienia i nieżytu górnych dróg oddechowych.
(link) - www.poradn(*)kowac-syrop-z-sosny_41538.html
2.
W 2006 roku grupa japońskich badaczy kierowana przez Mayu Yamamoto opublikowała informacje o możliwości wyizolowania z kału bydła domowego waniliny. Wytwarzanie tego związku (używanego w przemyśle spożywczym i kosmetycznym) tą metodą jest tańsze, niż pozyskiwanie go z wanilii. Odkrycie to przyniosło Mayu Yamamoto nagrodę Ig Nobla (tzw. antynobel) w roku 2007. (link)- pl.wikipedia.org/wiki/Kał_krowi
3.
Wanilia - przyprawa, która leczy. (link) - www.poradnia.pl/wanilia-przyprawa-ktora-leczy.html
4.
Mniej więcej od 30 lat wiadomo, że wanilina, związek odpowiedzialny za piękny aromat wanilii, może chronić czerwone krwinki osób z anemią sierpowatą przed zmianą kształtu i w konsekwencji przed blokowaniem naczyń krwionośnych.
(link)- kobieta.on(*)zeniu-anemii-sierpowatej/4v8qe

Zanim coś powiesz, najpierw się zastanów. Jeśli mądrości ludowe są dla ciebie głupie - to ty nie zasługujesz nawet na to miano. Rozmowy bynajmniej nie zamykam, tylko powiedz coś mądrego.

#60
05-03-2014 23:01
 Ocena 11 na 11
Fizyk (17637 punktów)Odp: Myśli
W odpowiedzi Elasp
>> Zmartwychstanie Jezusa Chrystusa jest sprzeczne z tą zasadą, a więc takiego Boga nie było.
>> Prawdopodobieństwo, że ma Pan rację nadal jest dużo mniejsze niż 10-22000000000000000000000000.
> Uważam, że trzeba na coś się zdecydować. Zakładam więc, że pierwsza pogrubiona wypowiedz to tylko "a slip of the pen"...

To błędnie Pan zakłada. Chyba nie zdaje Pan sobie sprawy jak małe jest prawdopodobieństwo 10-22000000000000000000000000. Choćby miliard Elaspów pisało na tym forum przez miliard lat i każdy z nich wymażyłby miliard różnych postów dziennie głoszących Boga tak mało prawdopodobnego, to i tak szansa na to, że któryś z nich miałby choć raz rację byłaby mniejsza niż 365×109+9+9×10-22000000000000000000000000 < 10-21999999999999999999999970.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365