 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-02-2014 12:22 | Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów) | Neoateizm a ksenofobia
7 na 13 | Temat na co najmniej esej, ale póki co krótko:
Podział na ateistów i wierzących to kryptoksenofobia a de facto nowa odmiana ksenofobii, lęku przez obcym. To głęboki paskudny (!) atawizm. Podział na "swoich" i "obcych" miał w ewolucji kolosalne znaczenie. Grupa "swoich" gwarantowała przeżycie, "obcy" mógł zabić a przynajmniej ograbić. Linia podziału jasna: rodzina, klan, język, naród, rasa. No i, oczywiście, RELIGIA, która wiąże "swoich" a odrzuca "obcych", wg systemu definiującego: panteon bogów (boga i świętych), kodeks zachowań i obrzędy. Oczywiście "nasza" religia jest lepsza, "inne" gorsze. Ateizm oczywiście nie jest religią, ALE: tzw. neoateizm (Dawkins & Co.), który powstał w reakcji na 11.9. ustanowił nowy podział: religie to ZŁO, ateizm to DOBRO. Połączenie ze sobą w nową grupę "swoich" z wyłączeniem "obcych", wierzących, to nowy podział w atawistycznym duchu. Zgodnie z zapisanym w najstarszej części mózgu, gadzim mózgu (archipalium) lękiem (fobią): obcy to ZŁO. Stąd nasi ortodoksyjni "uczniowie" neoateizmu tak bardzo nawołują do ścisłej, rozpoznawalnej linii podziału. Wszelkie odcienie są be. Wszelkie próby porozumień zwalczane (exemplum maximum: Andreas Breivik - zabić tych spośród swoich, którzy "budują mosty"). A w gruncie rzeczy ludzie dzielą się na porządnych i drani, niezależnie od ras, nacji i wiar. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Dalej..#31 8 na 8 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > neoateizm (Dawkins & Co.), który powstał w reakcji na 11.9. ustanowił nowy podział: religie to ZŁO, ateizm to DOBRO.Etyczny podział na dobro i zło nie jest kwestią umowną, jest on pochodną logicznego podziału na prawdę i fałsz. A tu już jesteśmy zgodni, że prawdy trzeba bronić, zaś fałsz zwalczać. Tyle, że jedni chcą to robić w imię Rozumu, inni jakiegoś Autorytetu. Czy górą będzie prawda czy fałsz nie jest wszystko jedno nikomu, być może obrona prawdy nadaje sens egzystencji homo sapiens. > A w gruncie rzeczy ludzie dzielą się na porządnych i drani, niezależnie od ras, nacji i wiar.Philip Zimbardo w eksperymencie więziennym obalił ten podział i dziś już wiadomo, że każdy jest draniem. A ponieważ świadomość podatności na siły natury zawsze poprawia samokontrolę, powinniśmy się tego o sobie dowiadywać najpóźniej w gimnazjum. Tylko boże broń nie na religii!  |
#32 7 na 7 | myprecious (7170 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > >>>Ewidentnie to jakaś krypto-ksenofobia.> >>Ewidentnie.> >To potwierdzenie? Powtórzenie?> Niechże sobie Pan rozumie, jak się Panu żywnie podoba. Tak jak zrozumiał Pan cały tekst.I Pani chce dialogu z irracjonalizmem? 
"To you, I'm an atheist. To God, I'm the loyal opposition." |
| Scorp (5381 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > Czyli, zła nie powodują religia ani wiara, lecz instrumentalne ich wykorzystanie?Na pewno złe są szybkie i proste uogólnienia, pochopne wnioski, a także zbyt szerokie pytania o dyskusyjne pojęcia. Dlatego powstrzymam się od odpowiedzi. - |
#34 5 na 5 | Barbiel (1106 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > >Tak, uważam, że mam prawo czuć moralną wyższość nad ludźmi, którzy szczerze wierzą w treści takiej księgi.> Gratuluję.Jeśli Ty nie czujesz moralnej wyższości nad nikim to ja gratuluję Tobie. I to szczerze. |
| Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > I Pani chce dialogu z irracjonalizmem?  Ewidentnie to ewidentnie, o czym tu gadać? |
#36 11 na 11 | myprecious (7170 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > >I Pani chce dialogu z irracjonalizmem?  > Ewidentnie to ewidentnie, o czym tu gadać?> Nie wiem, np. o tym, że fiksacja na jednym słowie to nie rozmowa; a może o tym, że sarkazm czasem jest przydatny; a może o tym, że wewnętrzna sprzeczność wypowiedzi i neologizmy typu 'neoateizm' to bzdura?  Jest okazja by poćwiczyć sobie dialog z osobą, z którą EWIDENTNIE się Pani nie zgadza. Dodam, że ja potrafię zdanie zmienić, na co nie może Pani liczyć przy dialogu z wierzącymi, naszymi wierzącymi, żeby nie było, że kreuję jakieś podziały.
"To you, I'm an atheist. To God, I'm the loyal opposition." |
| Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | |
#38 11 na 11 | Scorp (5381 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > Niestety, do religii się nie przekonałem. Nadal uważam, że to religie tworzą podziały.Jeżeli jesteś ateistą, to prawdopodobnie uważasz też, że religie są tworzone przez ludzi (a nie zostały dane z nieba). Skoro tak, to jednak ludzie tworzą podziały, poprzez religie, poprzez kolor skóry, języki, granice itd. Słowem ludzie tworzą podziały tam gdzie im pasuje, wykorzystując dowolną okoliczność. - |
#39 3 na 3 | szarley (54912 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > >>Tak, uważam, że mam prawo czuć moralną wyższość nad ludźmi, którzy szczerze wierzą w treści takiej księgi.> >Gratuluję.> Jeśli Ty nie czujesz moralnej wyższości nad nikim to ja gratuluję Tobie. I to szczerze.Nie wątpię w szczerość. Są rzeczy, którymi mogę się chwalić. Jedną z nich (choć nie jedyną) jest fakt oddania w swoim życiu ponad 8 litrów krwi. Czy to mnie czyni lepszym od kogokolwiek? Nie, choć w moim przekonaniu uszlachetnia. Pokusa, aby się porównywać, aby uznać się czasem lepszym, jest bardzo silna i gdybym powiedział, że nigdy od nikogo się lepszy nie poczułem to bym zełgał (a Ty byś pewnie nie uwierzył) Trzeba pracować nad sobą, aby nie wzbijać się w pychę, nie chować w sobie przekonania, że jestem lepszy. W każdej chwili ten, którym mógłbym pogardzać, może wznieść się na wyżyny. Może rzucić się w ogień ze słowami: "- Tam jest czworo cudzych dzieci, idę po nie!" w daleszej części napisano: "Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono" Czym innym jednak jest poczucie wyższości nad inną jednostką, choć też nieusprawiedliwione (!) a czym innym uznanie : Cytat:że mam prawo czuć moralną wyższość nad ludźmi, którzy szczerze wierzą w treści takiej księgi To trochę jak manifestowanie przekonania że jest się lepszym np od Cyganów Gdyby divinepymander usłyszała słowa "Kto z was jest bez grzechu niech na nią pierwszy kamieniem rzuci" (J 8,7) czułaby się uprawniona do rzucenia głazem? |
#40 11 na 11 | myprecious (7170 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > > neologizmy typu 'neoateizm' to bzdura?  > en.wikipedia.org/wiki/New_AtheismAleż zdaję sobię sprawę z zaistnienia tego terminu w świadomości społecznej, a tym samym wpisaniu go w słowniki. Czym jednak ateizm Dawkinsa różni się od ateizmu Łyszczyńskiego? Ano tym - jak powiedział Hitchens - że tych ateistów bez neo- można było zabijać.
"To you, I'm an atheist. To God, I'm the loyal opposition." |
#41 5 na 5 | Scorp (5381 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | >A w gruncie rzeczy ludzie dzielą się na porządnych i drani...
Jest jeszcze grupa pośrednia ludzi, którzy popełniają uczynki zarówno złe jak i szlachetne. Do tej grupy należy 100% populacji, a te skrajne zaludniają tylko ideały. - |
#42 8 na 8 | farmer (22440 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | |
#43 6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | >Podział na "swoich" i "obcych" miał w ewolucji kolosalne znaczenie.
Dlaczego "miał"? Ewolucja dobiegła już końca?
>Połączenie ze sobą w nową grupę "swoich" z wyłączeniem "obcych", wierzących, to nowy podział w atawistycznym duchu. Zgodnie z zapisanym w najstarszej części mózgu, gadzim mózgu (archipalium) lękiem (fobią): obcy to ZŁO.
Obecnie można wejrzeć (dzięki funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu) w skomplikowane mechanizmy i zależności między różnymi częściami mózgu w momencie przetwarzania różnego typu informacji. Nie sadzę, aby podziały światopoglądowe czy ideologiczne dały się w taki prosty sposób zredukować do zachowań sterowanych archipalium (instynkt samozachowawczy, agresja). Wystarczająco okrutnie brzmi człowiek człowiekowi wilkiem, ale przynajmniej pozostajemy w ramach "ssaczych" mózgów. Człowiek człowiekowi gadem? Bez przesady. Człowiek nie ma wyjścia: jeśli nie jest fizycznie lub chemicznie odmóżdżony posługuje się również paleopalium (emocje) i neopalium (intelekt). Terrorysta to nie gad. Dlatego, w przeciwieństwie do żmiji, staje, a nie pełza przed sądem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#44 2 na 2 | Barbiel (1106 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > Czym innym jednak jest poczucie wyższości nad inną jednostką, choć też nieusprawiedliwione (!) a czym innym uznanie :> Cytat:że mam prawo czuć moralną wyższość nad ludźmi, którzy szczerze wierzą w treści takiej księgi Ja tu nie widzę jakiejś wielkiej różnicy. > To trochę jak manifestowanie przekonania że jest się lepszym np od CyganówDivinepymander nie pisała, że czuje wyższość nad ludźmi wierzącymi ogólnie, tylko nad wierzącymi w konkretną treść. To bardziej tak, jakby ktoś czuł się lepszy od Cyganów, którzy prowadzą cygański styl życia. > Pokusa, aby się porównywać, aby uznać się czasem lepszym, jest bardzo silnaWedług mnie to bardziej nawyk. Warto z tym walczyć. > Trzeba pracować nad sobą, aby nie wzbijać się w pychę, nie chować w sobie przekonania, że jestem lepszy.> W każdej chwili ten, którym mógłbym pogardzać, może wznieść się na wyżyny.Zgadzam się. Tylko że pycha to taka wada jak każda inna i ja jestem tolerancyjny. |
#45 7 na 7 | szarley (54912 punktów) | Odp: Neoateizm a ksenofobia | > >Czym innym jednak jest poczucie wyższości nad inną jednostką, choć też nieusprawiedliwione (!) a czym innym uznanie :> > Cytat:że mam prawo czuć moralną wyższość nad ludźmi, którzy szczerze wierzą w treści takiej księgi > Ja tu nie widzę jakiejś wielkiej różnicy.Różnica polega na tym, że czując moralną przewagę nad jednostką, odnosisz się do mniej lub bardziej uprawnionych ocen znanej Ci jednostki, znając jej wady, znasz też zalety i jesteś świadom, że Twoja "moralna przewaga" przestaje być tak oczywista. Czując wyższość nad (liczną) grupą, czujesz wyższość wobec ludzi, o których istnieniu nawet nie wiesz. Czy możesz czuć moralną wyższość wobec człowieka, który oddał nerkę? Tak, jeśli... wyznaje konkretny światopogląd? Nie, jeśli światopogląd różni się od Twojego? Zapewniam Cię, że nerka nie ma światopoglądu. Divinepymander ma prawo czuć moralną wyższość nad małżeństwem, które adoptowało kalekie dziecko, bo ci ludzie "szczerze wierzą w treści takiej księgi"? Patrz przykład: Elasp twierdzi,że Czesi nie są narodem, a sam poczuwa się do wielkości swojej wspólnoty www.racjonalista.pl/forum.php/s,606498Pycha? Społeczeństwo ma prawo czuć moralną wyższość (?) nad jednostką wsadzając ją do więzienia, czy ma prawo inną społeczność zamknąć w getcie? Niemniej zarówno w ocenie jednostki jak i grupy pycha jest nieusprawiedliwiona! > >To trochę jak manifestowanie przekonania że jest się lepszym np od Cyganów> Divinepymander nie pisała, że czuje wyższość nad ludźmi wierzącymi ogólnie, tylko nad wierzącymi w konkretną treść.Czyli nad grupą ludzi, których nawet nie zna ; każdy człowiek wierzący wierzy w jakąś treść. Ja, przyznaję, boję się ludzi, którzy uważają się za lepszych od innych. Tym bardziej się boję, im więcej tych gorszych wokół siebie widzą. Tak samo obawiam się poglądów Pielgrzyma, który pisał, że jest lepszy od chrześcijan, choć stanowią większość, jak boję się księdza, który po podróży do Danii opisał siebie jako jedynego sprawiedliwego w kraju, w którym rządzi diabeł. > To bardziej tak, jakby ktoś czuł się lepszy od Cyganów, którzy prowadzą cygański styl życia.Nikt w niczym nie może czuć się lepszy od Cyganów (Polaków, Żydów, Rosjan), bez względu na to jaki styl życia prowadzą. Przykład Cyganów jest dla mnie bardzo wyrazisty. Do dziś otaczani murami gett, poniewierani, przymusowo pozbawiani narodowej tożsamości i stylu życia. Jeszcze żyją kobiety przymusowo wysterylizowane i to w cywilizowanych krajach, jeszcze żyją kobiety, którym przerywano ciąże, nie pytając o zdanie. To się brało z pogardy, z poczucia "moralnej wyższości" > >Pokusa, aby się porównywać, aby uznać się czasem lepszym, jest bardzo silna> Według mnie to bardziej nawyk. Warto z tym walczyć.Warto > Zgadzam się. Tylko że pycha to taka wada jak każda inna i ja jestem tolerancyjny.Zapewne jak każdy, wobec jednych wad tolerancyjny, wobec innych nie... Przepraszam, że piszę w takiej formie gramatycznej, nie mam podstaw, aby widzieć w Tobie pychę, to tylko gramatyka  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|