Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dni Ateizmu oraz Festiwal Racjonalistyczny - co dalej?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-03-2014 12:04Ultron (2786 punktów)Dni Ateizmu oraz Festiwal Racjonalistyczny - co dalej?
Ocena 8 na 8
W dniu dzisiejszym rozpoczynają się Warszawskie Dni Ateizmu tak przepełnione atrakcjami, że 2 dni z życia spokojnie można na to zarezerwować. Stratny na tym nikt na pewno nie będzie. Pomijając główny punkt wydarzenia czyli rekonstrukcja można wybrać się również na szereg paneli tematycznych, pokaz filmowy, bankiet ateistyczny czy okrągły stół organizacji inputujących sobie świeckość. Inaczej niż w poprzednim roku impreza ściągnęła na siebie uwagę mediów i społeczeństwa, a szczególnie prawej strony sceny politycznej. Katolickie media już od tygodni biją na alarm, młodzież wszechpolska skierowania do lekarza już pewnie szykuje, a posłanka, poseł czy kto ją wie p.Pawłowicz wzywa do zsyłki ateistów do Rosji. Widać, że mało wie na temat naszego wschodniego dalszego sąsiada i tego jak ostatnio się naród tam w kwestiach wiary zmobilizował. Jednocześnie w niedzielę odbędzie się festiwal Racjonalistyczny będący zwieńczeniem psrowskiego miesiąca ateizmu. Telewizja racjonalistyczna, również szereg wykładów i spotkania integracyjne. Ruch ateo i racjo chociaż ostatnio przeżywał i przeżywa ciężkie chwile jak widać dalej stara się iść do przodu. Sądzę, że jutro będziemy mogli z rana zobaczyć jak i nasz naród reaguje na to czyli budzący się intelekt z religijnego letargu.

Jakie są wasze opinie w kwestii weekendowych wydarzeń oraz reakcji społeczeństwa na nie? W jaką stronę powinniśmy iść dalej?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6
#76
10-04-2014 23:02
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Dni Ateizmu oraz Festiwal Racjonalistyczny - co dalej?
>.
>>Panie skoro sam Pan żeś podał linki do wyników badań w których jak wół stoi napisane, że niewierzący wierzą w "siły wyższe", rozumiem, żeś Pan to przeczytał.
>Wszyscy? Czy tylko niektórzy? Jak to jest duży procent? Potrafi Pan czytać ze zrozumieniem?
>To zobaczmy jak z drugiej strony to wygląda:
> Uogólniając dr Boguszewski mówi...
A czy ja pisałem, że wszyscy ateiści w coś tam wierzą? Pisałem, że ateiści.
>>Ten kto jest ateistą nie może wierzyć w siły wyższe.
>A dlaczego nie może. Większość ludzi deklaruję coś innego, a czyni coś innego. W Polsce mamy ponad 90% chrześcijan, gdyby przestrzegali dekalogu mielibyśmy raj na ziemi. Znamy z historii smutne przypadki, gdy ogromne masy ludzi uwierzyły, iż - między innymi - są ateistami, a tak naprawdę stali się tylko wyznawcami innego boga i innej religii. Dlatego należy rozróżniać ateizm mający podłoże wiary, od ateizmu mającego racjonalne podłoże do którego dochodzi się drogą rozumową.
Właśnie o to chodzi, ateizm to brak wiary w coś. Jesli ktoś tylko nazwie się ateistą, a faktycznie w coś wierzy, to nie jest ateistą. Można oczywiście wyodrębnić wierzących ateistów i niewierzacych ateistów. To tylko słowa.
>>to i się dziwię ... tym "ateistom".
>Ja też, ale jednocześnie już od wczesnej młodości wiem, że to stan naturalny.
Dalczego zatem się Pan dziwi, że ja się dziwię, skoro Pan też się dziwi?
>>Rozumiem, są ateiści wierzący i niewierzący ...
>Nie, jest ateizm oparty na wierze oraz ateizm oparty na racjonalistycznych przemyśleniach. Jest w ogóle wiele form odrzucenia i konkretnych bogów i całej nadprzyrodzoności.
To jasne.
>>Pan jest ten niewierzący.
>Już tyle razy tu pisałem, że ja nie jestem ateistą, to już nudne, ale jeżeli już, to a, czy nawet atyfideizm jest mi ogromnie poglądowo bliski.
Pan jest ten niewierzący ateista.
>>O wiarę trudno, ale już dopuszczanie świata nadprzyrodzonego wychodzi lepiej, prawda?
>>>>>A gdzie i u kogo tego Pan się doczytał. Cytuje Pan wyżej mnie, gdzie temu właśnie przeczę!
>>Cytat z Bogusławskiego:
>"Należę do tych ludzi, którzy w 999,999 są pewni, że bóg nie istnieje". "Ten promil promila jest pozostawiony tylko ze względów metodologicznych".
>Jeszcze bardzo dobrze pamiętam co napisałem i nadal to podtrzymuję. Czy z tego zdania wyciąga Pan wniosek, że ja dopuszczam istnienie świata nadprzyrodzonego? O wiarę trudno, ale już dopuszczanie świata nadprzyrodzonego wychodzi lepiej, prawda? Do takich przypuszczeń konieczną jest albo choroba, albo ogrom złej woli.
Proszę zatem to wyjaśnić bliżej. Wg mnie ten kto twierdzi, że bóg nie istnieje na 99,99%, daje mu szanse istnienia na 0,0001%, czyli na tyle % dopuszcza jego istnienie. To oczywiste. Jesli się mylę proszę wyjaśnić.

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dni Ateizmu oraz Festiwal Racjonalistyczny - co dalej?
W odpowiedzi Brzostowski
.
>A czy ja pisałem, że wszyscy ateiści w coś tam wierzą? Pisałem, że ateiści.

>Wg mnie ten kto twierdzi, że bóg nie istnieje na 99,99%, daje mu szanse istnienia na 0,0001%, czyli na tyle % dopuszcza jego istnienie. To oczywiste.

>Pan jest ten niewierzący ateista.

>Dalczego zatem się Pan dziwi, że ja się dziwię, skoro Pan też się dziwi?

>Właśnie o to chodzi, ateizm to brak wiary w coś. Jesli ktoś tylko nazwie się ateistą, a faktycznie w coś wierzy, to nie jest ateistą. Można oczywiście wyodrębnić wierzących ateistów i niewierzacych ateistów. To tylko słowa.

>Proszę zatem to wyjaśnić bliżej.

Wielokrotnie już próbowałem wyjaśniać Panu na przeróżne sposoby. Robiłem wszystko co tylko mogłem. Tu i tu ostatnio. Jestem zupełnie nieskutecznym przy całkowitej Pańskiej nieprzemakalności na racjonalne argumenty. Większy skutek się odniesie rzucając grochem o ścianę.

A czemu miałbym się jeszcze dziwić i co miałbym jeszcze Panu wyjaśniać? Przecież to co Pan pisze, to zupełnie oczywiste. Ma Pan swój poziom wiedzy, swoją logikę i swoją zdolność rozumienia, do którego ja przebijać się nie chcę, a nawet gdybym i bardzo chciał, to i tak nie mogę. Nikomu się to tu nie udało, to dlaczego ja miałbym być skuteczniejszym?

Miłego dnia.

@@@
.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Dni Ateizmu oraz Festiwal Racjonalistyczny - co dalej?
Problem z Panem jest taki, że Pan będąc racjonalistą, musi pozostawić furtkę na nadprzyrodzoność. Wymaga tego właśnie racjonalne podejście. I tak Pan czyni. Nie wiadomo jednak co to jest ta nadprzyrodzoność. Co to jest bóg też wg Pana niewiadomo (brak dobrej definicji).

Z tego wynika wprost, że Pan musi też zostawić trochę szansy dla boga, który w tej nadprzyrodozności siedzieć może przecież. Ale tego nigdy Pan nie przyzna, bo nie pozwala Panu na to światopogląd.

Swoje oceny co do istnienia nadprzyrodzoności podaje Pan intuicyjnie (promil promila), bo dlaczego nie 1%, 10%, tylko akurat promil promila? Bo tak się Panu wydaje?

#79
11-04-2014 18:07
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dni Ateizmu oraz Festiwal Racjonalistyczny - co dalej?
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Problem z Panem jest taki, że Pan będąc racjonalistą,
Rozumiem! Problem ze mną jest taki, że jestem racjonalistą i opieram swoje poglądy na dorobku nauki.

>musi pozostawić furtkę na nadprzyrodzoność.
Nie wiem czy muszę? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

>Wymaga tego właśnie racjonalne podejście.
Tak.

>I tak Pan czyni.
Tak.

>Nie wiadomo jednak co to jest ta nadprzyrodzoność.
Tak, Nadprzyrodzoność? (podobnie do boga) to jedno z głupich (pustych znaczeniowo) pojęć metafizycznych. www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,31#w615303

>Co to jest bóg też wg Pana niewiadomo (brak dobrej definicji).
proszę konkretnie podać, gdzie napisałem, iż brak definicji (zresztą jakiej definicji, gdyż definicje religijne i religioznawcze sam tu podaję) jest dowodem nieistnienia.
www.racjon(*).php/z,0/d,35/s,562660#w567831

>Z tego wynika wprost, że Pan musi też zostawić trochę szansy dla boga, który w tej nadprzyrodozności siedzieć może przecież. Ale tego nigdy Pan nie przyzna, bo nie pozwala Panu na to światopogląd.
Myślę, że tyle ile - ze względów metodologicznych - "muszę", tyle pozostawiam. Promil z promila.

>Swoje oceny co do istnienia nadprzyrodzoności podaje Pan intuicyjnie (promil promila),
Nie intuicyjnie, a erystycznie aby wykazać znikomość tego prawdopodobieństwa.

> bo dlaczego nie 1%, 10%, tylko akurat promil promila?
Gdyż jeden procent przy promilu z promila, to już prawie pewność.

>Bo tak się Panu wydaje?
Tak, dlatego, że w oparciu o swoją wiedzę, podobnie "wydaje" się znakomitej większości współczesnych uczonych przyrodoznawców. Poleciłem Panu już parę tytułów popularyzujących współczesny dorobek nauki, ale gdyby miał Pan taką potrzebę, to forumowicze zapewne polecą więcej. www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,31#w615317

Tyle, że Pan nie chce.
Jest zamknięty na wszelakie argumenty i stale klepie to samo - dobrze już zmłócone - siano.

Miłego dnia.

@@@
.

1 2 3 4 5 6

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365