 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-05-2014 13:46 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Religijne kłamstwo nr.1
10 na 12 | hej , Bez zbytycznych ceregieli chciałbym was poinformować , że żadnej ofiary nie było . Ofiara nie miała miejsca . Chodzi oczywiście o Jezusa . Miliardom ludzi wmawia się , że Jezus oddał za nas ( kolejne wredne kłamstwo ) swoje życie . Lecz Jezus przecież żyje i ma się świetnie ! Zostaliśmy oszukani , okłamano nas . Jezus został obdarzony kilkoma żywotami ( jak jakaś postać w grze komputerowej ) a dodatkowo nieśmiertelnością i 33% uczestnictwa w osobie BOGASTWóRCY wszystkiego ... Jezus nie oddał nam ani za nas niczego nawet małego palca czy włoska na głowie ... Najwyżej pożyczył nam opowieść , baśń , legende ... pożyczył na trzy dni a w zamian oznajmił , że to on jest jedynym PANEM I DROGA a kto w niego nie uwierzy będzie cierpiał przez całą wieczność w piekle choćby i był dobrym człowiekiem . Ten natomiast , który by był zbrodniarzem okrutnym - ale , który na łożu śmierci pokajałby się - ten wlizie do królestwa ojca , syna i świętego ducha ... Straszliwa treść ... przerażająca jest ludzka naiwność , bezbronność i głupota , że wierzą w coś tak ohydnego ... A więc ... Ofiary nie było ponieważ ofiara to coś nieodwracalnego , bezpowrotnie straconego czyli ofiarowanego właśnie . W przypadku Jezusa możemy mówić wyłącznie o tym , że "ofiarował" nam swego mlecznego zęba ... Ten , któremu w nieskończoność odrasta ręka nie ma prawa mówić , że oddanie ręki jest dla niego jakąkolwiek ofiarą . Jeżeli będzie tak mówił to będzie kłamał . A jeżeli inni tak właśnie będą o nim mówili to będą kłamali . I na sam koniec : Jeżeli kochasz tylko tych którzy ciebie kochają ... to cóż takiego wielkiego czynisz ? Cóż to za bóg , który zbawia tylko tych którzy w niego wierzą ?
pozdrawiam makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#106 -2 na 4 | Cael (18 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > Zapytaj lekarzy skąd mają wiedzę na temat skali cierpienia np. chorych na nowotwory. Wszak lekarze też stopniują CZYJŚ ból, nie swój.Rozumiem, że makuś jest lekarzem. Stopniował ból Jezusa oraz całej masy innych ludzi. Jego badania potwierdziły, że ból matki tracącej dziecko jest mniejszym bólem niż chłopa przypalanego rozżarzonymi węglami bo u matki nie widać śladów tortur a u chłopa są?Czy lekarze w tym makuś bada również cierpienie psychiczne? Tutaj lekarze są zupełnie bezsilni. Ocena bólu zależy również od progów bólowych poszczególnych ludzi, i tym samym na odczuwaniu bólu. Jestem ciekawy jak makuś przeprowadzał te badania parę tys lat temu. Proszę nie pogrążaj się bardziej. Makuś po prostu "palnął" co mu tam się wydawało, ale przecież przyznasz sam, że to bez sensu. |
#107 5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > >>Obawiam się, że Twoja wiedza i logika pozostawiają wiele do życzenia. Dobrze by się stało jeżeli na końcu każdego zdania postawiłbyś znak zapytania. Niestety nie postawiłeś co nie upoważnia mnie do odpowiedzi. Jedynie do czego mnie zmusiłeś to prośba do Ciebie o zaprzestanie pisania pierdół.> >Atakiem ad personam zamiast podania kontrargumentów potwierdzasz tylko, że mam rację, i że ta twoja ukochana religia judeo-chrześcijańska jest stekiem bezsensownych bzdur.> Naprawdę czujesz się atakowany? Przepraszam, ale sądziłem że mówienie prawdy nie powinno być dla Ciebie takie bolesne.Przedstawiam fakty a nie moje odczucia, więc daruj sobie te żałosne próby ponownego spostponowania mnie zamiast odniesienia się do meritum.> Jak mogę podać kontrargumenty kiedy Ty nie podałeś nawet argumentów. Nie odniosłeś do niczego poza sobą samym chyba.Odniosłem się do podstawowych twierdzeń wybranej przez ciebie religii jako jedynie słusznej. Nawet nie spróbowałeś polemizować z moim przedstawieniem tychże twierdzeń. Brak ci argumentów czy sam nie wierzysz w te religijne bzdety, a na tym forum po prostu trollujesz?> Dodatkowo nie rozumiesz różnicy pomiędzy obrażaniem kogoś a krytykowaniem jego zachowań. Ja skrytykowałem pisanie przez Ciebie pierdół. Nie napisałem, że jesteś kretyn. Bo niby dlaczego miałbym to robić?Naprawdę daruj sobie te erystyczne sztuczki. Nigdzie nie napisałem niczego o obrażaniu mnie, ani o krytykowaniu moich zachowań, ty nie nazwałeś mnie kretynem - próbujesz wciągnąć mnie w dyskusję, której nie ma, aby odwrócić moją uwagę - powtarzam, daruj sobie.> Ostatnie Twoje zdanie... do czego mam się odnieść? Znowu pierdoły piszesz, niczego się nie nauczyłeś?Jakie ostatnie zdanie? Cały mój komentowany przez ciebie post, to jedno zdanie: "Atakiem ad personam zamiast podania kontrargumentów potwierdzasz tylko, że mam rację, i że ta twoja ukochana religia judeo-chrześcijańska jest stekiem bezsensownych bzdur." O ile mnie wzrok nie myli, to właśnie się do tego zdania odniosłeś, nie zdajesz sobie z tego sprawy? Znowu pierdoły piszesz, niczego się nie nauczyłeś? |
| Cael (18 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 |
> Czyli reasumujac bog nie jest wszechwiedzacy. Reszta to belkot katolickiego trolla poslugujacego sie erystyka na poziomie osiedlowego kolka rozancowego  Reasumując jest wszechwiedzący. Niezrozumiałeś. Kto będzie wszechwiedzący? Ten co zna drogę(jedna) ktora bedziesz kroczyl cale swoje zycie czy raczej ten jest wszechwiedzacy, kto zna wszystkie Twoje drogi? > Jesli kiedys oprocz oralnych dowodow posiadziesz realne dowody na istnienie Twojego boga to mozesz spokojnie do mnie napisac. Jak na razie tylko szczekasz jak ratlerek na listonosza  Właśnie złapałeś się ostatniej deski ratunku ateisty. W słowach "podaj realne dowody na istnienie Boga". Czy ateista to kretyn? Czy zadajac takie pytanie sądzi, że przyprowadzę Boga za rękę? Wiara to nie jest matematyka i nie da się jej rozłożyć na części pierwsze ani udowodnić różniczkowo jego istnienia. Z drugiej strony Jezus chodził po Ziemi i czynił cuda a ludzie mu nie wierzyli, więc jak ja mogę Tobie (zapartemu ateiscie) co kolwiek udowodnic? |
#109 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 |
> Reasumując jest wszechwiedzący. Niezrozumiałeś. Kto będzie wszechwiedzący? Ten co zna drogę(jedna) ktora bedziesz kroczyl cale swoje zycie czy raczej ten jest wszechwiedzacy, kto zna wszystkie Twoje drogi?Ja znam wszystkie drogi prowadzące z mojego pokoju do kuchni ale nie jestem z tego powodu wszechwiedzący. Wszechwiedza jak sama nazwa wskazuje to wiedza o wszystkim a nie tylko o części. > Właśnie złapałeś się ostatniej deski ratunku ateisty. W słowach "podaj realne dowody na istnienie Boga". Czy ateista to kretyn? Czy zadajac takie pytanie sądzi, że przyprowadzę Boga za rękę? Wiara to nie jest matematyka i nie da się jej rozłożyć na części pierwsze ani udowodnić różniczkowo jego istnienia. Z drugiej strony Jezus chodził po Ziemi i czynił cuda a ludzie mu nie wierzyli, więc jak ja mogę Tobie (zapartemu ateiscie) co kolwiek udowodnic?Gdyby wiara w Jahwe była tylko wiarą to nie próbowałbyś udowodnić jej Biblią i innymi akwinowymi "dowodami"  Wiesz, że wiara w bożki jest intelektualnym idiotyzmem i dlatego usilnie próbujesz podeprzeć ją "dowodami". |
#110 -1 na 1 | Cael (18 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > Bóg posłał samego siebie na śmierć, aby przebłagać siebie za ludzkie grzechy, które były skutkiem decyzji Boga o likwidacji eksperymentu pt. "Raj". Ok kulka odnoszę się do Twoich tez bo męczysz. Bóg nie posłał i nie posłał siebie. Ofiarę złożył jego syn. Byli zgodni co do tego że taka ofiara nastąpi. Nie Bóg podjął decyzję tylko pierwsi ludzie. "Likwidacja" była konsekwencją ich działań. >Innymi słowy Bóg coś wymyślił, potem się obraził na tych, których zmusił do postępowania wedle Jego woli, więc postanowił się zabić, aby przestać się gniewać. Po raz kolejny nie zabić, ale złożyć ofiarę. Nie zmuszał ludzi do postępowania wedle Jego woli. Gdyby ich zmuszał to nie mieli by szans, żeby nawet pomyśleć o grzechu. >Ja tam za mądry nie jestem, ale wydaje mi się, że nie warto marnować czasu na zajmowanie się religijnymi absurdami.Z grzeczności nie zaprzeczę. |
#111 4 na 4 | Phanes (492 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > Racjonalnym by się wydawało zapisywać ważne informacje na papierze, ponieważ słowo przekazywane werbalnie ulega bardzo szybko zniekształceniu(zabawa w głuchy telefon). A w związku z tym, że informacje od Boga(oczywiscie zakladając że istnieje) są nadwyraz cenne powinno się je zapisać. Dlatego napewno, któraś z nich prawdę o Bogu zawiera. Poza tym nie znamy innych ksiąg więc uważamy, że to właśnie te.Tylko że (dalej przy założeniu istnienia Boga) musimy dodatkowo założyć, że ktoś posiadał jakąś wiedzę o Bogu, żeby ją zapisać. Skąd mógłby ją mieć i jak odróżnić tego, który taką wiedzę rzeczywiście posiadał od tego, który tylko tak twierdzi? Druga sprawa, że istnieje wiele świętych ksiąg i jeszcze więcej przekazów o bogach. Dlaczego z nich wszystkich ktoś miałby zaufać akurat Biblii? Jakie zastosować kryteria przy ocenianiu prawdziwości tych różnych przekazów i co przemawia na korzyść księgi chrześcijan wobec innych tego rodzaju przekazów? |
| Cael (18 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > >Reasumując jest wszechwiedzący. Niezrozumiałeś. Kto będzie wszechwiedzący? Ten co zna drogę(jedna) ktora bedziesz kroczyl cale swoje zycie czy raczej ten jest wszechwiedzacy, kto zna wszystkie Twoje drogi?> Ja znam wszystkie drogi prowadzące z mojego pokoju do kuchni ale nie jestem z tego powodu wszechwiedzący.> Wszechwiedza jak sama nazwa wskazuje to wiedza o wszystkim a nie tylko o części.Dlatego napisałem, że jest wszechwiedzący bo zna wszystkie drogi. Ty znasz tylko dwie, ale będzie trzecia jak się po pijaku zatoczysz  > >Właśnie złapałeś się ostatniej deski ratunku ateisty. W słowach "podaj realne dowody na istnienie Boga". Czy ateista to kretyn? Czy zadajac takie pytanie sądzi, że przyprowadzę Boga za rękę? Wiara to nie jest matematyka i nie da się jej rozłożyć na części pierwsze ani udowodnić różniczkowo jego istnienia. Z drugiej strony Jezus chodził po Ziemi i czynił cuda a ludzie mu nie wierzyli, więc jak ja mogę Tobie (zapartemu ateiscie) co kolwiek udowodnic?> Gdyby wiara w Jahwe była tylko wiarą to nie próbowałbyś udowodnić jej Biblią i innymi akwinowymi "dowodami"  > Wiesz, że wiara w bożki jest intelektualnym idiotyzmem i dlatego usilnie próbujesz podeprzeć ją "dowodami".Ale ja nie próbuję udowadniać wiary, bo się ją ma lub nie. Czy dla Ciebie dowodem, że wiara istnieje jest moje słowo że wierzę. Jestem realny, mówię, macham rękami-jestem dowodem? |
#113 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 |
> >Wszechwiedza jak sama nazwa wskazuje to wiedza o wszystkim a nie tylko o części.> Dlatego napisałem, że jest wszechwiedzący bo zna wszystkie drogi. Ty znasz tylko dwie, ale będzie trzecia jak się po pijaku zatoczysz Wszechwiedza bedzie wiedza doskonala. To znaczy wszechwiedzacy bede tylko wtedy jesli w kazdym momencie bede wiedzial jaka droge obierze stworzony przeze mnie organizm. Wiedza o istnieniu wszystkich drog nie implikuje wiedzy o wszystkich mozliwych wyborach wszystkich mozliwych aktorow - a wiec nie jest wszechwiedza. |
| Cael (18 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > >>Wszechwiedza jak sama nazwa wskazuje to wiedza o wszystkim a nie tylko o części.> >Dlatego napisałem, że jest wszechwiedzący bo zna wszystkie drogi. Ty znasz tylko dwie, ale będzie trzecia jak się po pijaku zatoczysz > Wszechwiedza bedzie wiedza doskonala. To znaczy wszechwiedzacy bede tylko wtedy jesli w kazdym momencie bede wiedzial jaka droge obierze stworzony przeze mnie organizm.Gdyby tak było to założenie że "wiem co zrobisz" i jąką drogę wybierzesz zaprzeczało by wolnej woli, którą mamy. > Wiedza o istnieniu wszystkich drog nie implikuje wiedzy o wszystkich mozliwych wyborach wszystkich mozliwych aktorow - a wiec nie jest wszechwiedza.Różnica pomiędzy wiedzą o wszystkich możliwych wyborach a wiedzą o tym jaką wybierzesz w danej chwili jest znacząca. Bóg zna te drogi i wszystkie możliwe wybory, ale masz możliwość decyzji którą wybierzesz. Nie stoi to w sprzeczności z wszechwiedzą. Bo Bóg nadal wie, ale wybór zostawia nam. Idę spać  pozdro |
#115 -1 na 3 | Cael (18 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > >>>Obawiam się, że Twoja wiedza i logika pozostawiają wiele do życzenia. Dobrze by się stało jeżeli na końcu każdego zdania postawiłbyś znak zapytania. Niestety nie postawiłeś co nie upoważnia mnie do odpowiedzi. Jedynie do czego mnie zmusiłeś to prośba do Ciebie o zaprzestanie pisania pierdół.> >>Atakiem ad personam zamiast podania kontrargumentów potwierdzasz tylko, że mam rację, i że ta twoja ukochana religia judeo-chrześcijańska jest stekiem bezsensownych bzdur.> >Naprawdę czujesz się atakowany? Przepraszam, ale sądziłem że mówienie prawdy nie powinno być dla Ciebie takie bolesne.> Przedstawiam fakty a nie moje odczucia, więc daruj sobie te żałosne próby ponownego spostponowania mnie zamiast odniesienia się do meritum.> >Jak mogę podać kontrargumenty kiedy Ty nie podałeś nawet argumentów. Nie odniosłeś do niczego poza sobą samym chyba.> Odniosłem się do podstawowych twierdzeń wybranej przez ciebie religii jako jedynie słusznej. Nawet nie spróbowałeś polemizować z moim przedstawieniem tychże twierdzeń. >Brak ci argumentów czy sam nie wierzysz w te religijne bzdety, a na tym forum po prostu trollujesz?> >Dodatkowo nie rozumiesz różnicy pomiędzy obrażaniem kogoś a krytykowaniem jego zachowań. Ja skrytykowałem pisanie przez Ciebie pierdół. Nie napisałem, że jesteś kretyn. Bo niby dlaczego miałbym to robić?> Naprawdę daruj sobie te erystyczne sztuczki. Nigdzie nie napisałem niczego o obrażaniu mnie, ani o krytykowaniu moich zachowań, ty nie nazwałeś mnie kretynem - próbujesz wciągnąć mnie w dyskusję, której nie ma, aby odwrócić moją uwagę - powtarzam, daruj sobie.> >Ostatnie Twoje zdanie... do czego mam się odnieść? Znowu pierdoły piszesz, niczego się nie nauczyłeś?> Jakie ostatnie zdanie? Cały mój komentowany przez ciebie post, to jedno zdanie: "Atakiem ad personam zamiast podania kontrargumentów potwierdzasz tylko, że mam rację, i że ta twoja ukochana religia judeo-chrześcijańska jest stekiem bezsensownych bzdur." >O ile mnie wzrok nie myli, to właśnie się do tego zdania odniosłeś, nie zdajesz sobie z tego sprawy? >Znowu pierdoły piszesz, niczego się nie nauczyłeś?> Żebyś nie miał mi za złe to odniosłem się do twoich tez. Zrobiłem to przy Twoim poście głównym. Sądzę, że będziesz w stanie zrozumieć, jak bardzo mijałeś się z prawdą. Dlatego pisałem o braku wiedzy. Jeżeli uważasz, że powinienem swoje odpowiedzi poprzeć cytatami z Biblii to to zrobię, ale sugerujesz znajomość Pisma więc nie uważałem tego za konieczne.Dobranoc. |
#116 9 na 9 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | Naprodukowałeś tych słów i idee swą uważasz za realnie istniejącą. Teraz udowodnij proszę, że bóg o takich to a nie innych atrybutach istnieje, że to co o nim wiesz jest realne i rzeczywiste a nie jedynie w Twojej głowie i głowach Tobie podobnych. Książka jest słowem bożym? Udowodnij. Maria zaszła z duchem? Udowodnij. Zmartwychwstanie? Udowodnij. Nie potrafisz? Potrafisz ale oni nic nie rozumieją? Wyśmiewają argumenty? Czyli tak jakbyś nie potrafił? Przekonaj, że mitologia chrześcijańska w przeciwieństwie do greckiej, azteckiej czy aborygeńskiej jest jedynie prawdziwa, że muzułmanie, baptyści, wyznawcy shinto nie mają racji a masz ją Ty i Twoi wspołwyznawcy. Udowodnij istnienie jakiegokolwiek boga a potem poproszę o udowodnienie istnienia krasnali lub by być jeszcze bardziej upierdliwym, udowodnij też nieistnienie potwora spaghetti lub czajniczka Russella. Najbardziej mnie razi pycha takich jak Ty, wybijająca miedzy wierszami jak gówno ze ścieku, która uzurpuje sobie prawo do bycia perłami, gównem będąc. |
#117 6 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > Gdyby tak było to założenie że "wiem co zrobisz" i jąką drogę wybierzesz zaprzeczało by wolnej woli, którą mamy.Ależ zaprzecza, a bóstwo, które jest wszechwiedzące i potrafi wszystko przewidzieć w stu procentach narzuca na wszechświat warunek predestynacji, co niszczy koncepcję wolnej woli. Więc albo człowiek posiada wolną wolę albo bóstwo jest wszechwiedzące. Co do spojrzenia na ideę wiary w kontekście sporu Bóg-Szatan, to ten spór jest bezsensowny, biorąc pod uwagę, że w przeciwieństwie do Boga Szatan nie jest wszechmogący. Dalej, biorąc pod uwagę, że grzech pochodzi od Szatana, a na początku ludzie byli w jedności z Bogiem, to sam Bóg chce skazywać ludzi na wieczne męki. To dalej obala jego nieskończoną dobroć. Pomijam już tu fizyczną nieudowadnialność boskich bytów i ich niepotrzebność w tłumaczeniu czegokolwiek we wszechświecie. To, co tu postulujesz się kompletnie nie trzyma kupy i było na tym forum obalane wiele razy (pewnikiem idzie w setki). Nie jesteś specjalnie oryginalny, ani skuteczny w tłumaczeniu. Co do próby ewangelizacji powiem grzecznie, dziękujemy, nie skorzystamy. Do widzenia. |
#118 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | . > Gratuluję umiejętności wróżbiarskich a także niezdecydowania.Żadne wróżbiarstwo. Pan swoją znajomość Biblii nam tu już pokazał, a niezdecydowanie to czego miałoby dotyczyć? > Zastanawiam się z czym Pan ma problemy,Nie mam żadnych problemów, a jeżeli już to z głupotą autorytatywnie wypowiadających się osób. > jakiego rodzaju niezrozumienie P. towarzyszy.Ogromne dotyczące wielu spraw otaczającej nas rzeczywistości, którą staram się zrozumieć i coś niecoś mi się jednak udaje, ale tu mówimy o starożytnym zbiorze pism wszelakich. Mitów i opowieści dziwnej treści. Czasem jak to kolokwialnie Doda ujęła: "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" kapłan sobie wymyślił, a czasem, tego co późniejsi redaktorzy z pierwowzorem uczynili. > W którym momencie światopogląd autora uniemożliwia zrozumienie?Ja myślę, iż zaczyna się to od ukształtowania osobowości: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041 Światopogląd to już trochę później. > W podanych linkach mamy do czynienia z wieloma poglądami i próbami obalenia twierdzenia o nieomylności Boga, neguje się w nich również Biblię jako księgę natchnioną.Zdecydowanie tak. Autorzy większości wypowiedzi to racjonaliści (takie to już forum) często o ogromnej wiedzy dotyczącej tematu. > Są to jednak nieudolne próby na zasadzie czepiania się a wnioski są często jedynie przypuszczeniami autorów.Tak, może Pan tak dalej snuć swoje fantasmagorie. > Poza tym wszystko z czym mamy do czynienia możemy interpretować na swój sposób i naginać do swoich przekonań, lub ich braku.Tak możemy, ale trochę chroni nas przed tym racjonalistyczne podejście. > Wolałbym, żeby Pan odnosząc się wyłącznie do Bibli wskazał znajdujące się w niej sprzeczności.Pan może dużo woleć, ale ja właśnie dlatego aby nie młócić tematów dokładnie już tu przemłóconych podałem konkretne linki. > Są też w podanych linkach słowa pogardy dla samej religii i "przemyśleń" ludzi szydzących z samej wiary.Są, tak jak są na otwartym forum różni forumowicze, ale nie zauważyłem aby wierzący pozostawali w czymkolwiek wobec niewierzących dłużni. Odwrotnie to wierzący niewierzących z powodu braku merytorycznych argumentów bezpardonowo, a czasem nawet wprost po chamsku atakują. Na przykład Pan wcale tu nie polemizuje merytorycznie, tylko osobiście atakuje ludzi za ich poglądy niezgodne z Pańską wiarą. Dla czyjaś - choćby i najmocniejsza wiara - nie jest żadnym argumentem. > Nie odmoszą się one do źródeł a są jedynie oskarżeniami i wyrazem ich żalu typu "dlaczego Bóg pozwala na cierpienie".Panie Wszystko Wiedzący, to nie racjonalistyczny, czy ateistyczny problem. Problemem tym się zajmują wybitni myśliciele chrześcijańscy. Może warto coś poczytać. Wiedza z kazań to trochę za mało. www.racjonalista.pl/forum.php/s,527000/z,0> Temat trójcy św jest tutaj mimo gmatwaniny tekstu wyjaśniony bardzo zrozumiale.Pan Nietsche, forumowicz o ogromnej erudycji postarał się jak najlepiej przedstawić stek religijnych bzdur z tym tematem związanych. > Ojciec-Bóg , syn-Jezus i Duch św. Razem tworzą jedność myśli, współdziałają, tworzą idealne połączenie myśli i czynów. Jeżeli Jezus cokolwiek czyni lub mówi to tak jakby mówił to sam Bóg bo ich myśli są jednakowe. Duch św jako siła stwórcza niejako posłaniec wykonuje swoje zamierzenia w jedności i pełnej zgodzie z Bogiem i Jezusem. Trójca to właśnie trzy niezależne osoby, ale identycznie pojmujące i zgodne. Tworzą jedność czy jak wolisz 3 osoby w jednej.Dla mnie to poplątany bełkot, ale warto poznać jego religijną historię i o tym był ten wątek. www.racjonalista.pl/forum.php/s,447659/z,0> Ten link właściwie nie odnosi się do żadnych tekstów źródłowych i trudno komentować każdą wypowiedź użytkownika forum.Ten link kierował Pana do ciekawego wątku poświęconemu historyczności Jezusa i Ewangelii. Poważni dyskutanci - a takich tam większość - odnosili się do konkretnych tekstów, ale mnie wcale żadne Pańskie komentarze nie interesują, gdyż we wszystkich dotychczasowych wypowiedziach wykazuje się Pan tylko ogromną niewiedzą. Zaś z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. CDN @@@ . |
#119 -2 na 4 | Cael (18 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > >Gdyby tak było to założenie że "wiem co zrobisz" i jąką drogę wybierzesz zaprzeczało by wolnej woli, którą mamy.> Ależ zaprzecza, a bóstwo, które jest wszechwiedzące i potrafi wszystko przewidzieć w stu procentach narzuca na wszechświat warunek predestynacji, co niszczy koncepcję wolnej woli. Więc albo człowiek posiada wolną wolę albo bóstwo jest wszechwiedzące.Przecież wytłumaczyłem to zagadnienie. Zna każdą z możliwych opcji, ale nie ingeruje w drogę, którą wybierasz. > Co do spojrzenia na ideę wiary w kontekście sporu Bóg-Szatan, to ten spór jest bezsensowny, biorąc pod uwagę, że w przeciwieństwie do Boga Szatan nie jest wszechmogący. Dalej, biorąc pod uwagę, że grzech pochodzi od Szatana, a na początku ludzie byli w jedności z Bogiem, to sam Bóg chce skazywać ludzi na wieczne męki. To dalej obala jego nieskończoną dobroć.Tak, Szatan nie jest wszechmogący, jednak nie znaczy to, że Bóg musi go unicestwić ponieważ mu się sprzeciwił. Jest również sprawiedliwy, a więc chce aby ten spór rozstrzygnąć sprawiedliwie. Nieprawdą jest, że Bóg chce skazywać ludzi na wieczne męki. To ludzie swoim postępowaniem sami się na "wieczne męki" skazują. > Pomijam już tu fizyczną nieudowadnialność boskich bytów i ich niepotrzebność w tłumaczeniu czegokolwiek we wszechświecie. To, co tu postulujesz się kompletnie nie trzyma kupy i było na tym forum obalane wiele razy (pewnikiem idzie w setki). Nie jesteś specjalnie oryginalny, ani skuteczny w tłumaczeniu. Co do próby ewangelizacji powiem grzecznie, dziękujemy, nie skorzystamy. Do widzenia.> Jesteś kolejną osobą, której wydaje się, że chcę ewangelizować. Wspomniałem wcześniej, że jestem od tego daleki. Po prostu nie zgadzam się z pewnymi zdaniami i wyrażam swój pogląd. Co do oryginalności wypowiedzi. W kwestii religii nie wymyślimy już nic. Jest taka jaka jest a jej przekaz niezmienny od tysiącleci. Nie da się być oryginalnym. Poza tym nie chodzi o oryginalność, ale o prawdę. Chodzi również o patrzenie na wiarę w kontekscie wiary bądź jej braku. Ja wierząc uważam, że Bóg jest wszechwiedzący a przy tym zachowuje nadane nam prawo do wolności wyboru. Ty natomiast uważasz, że nie jest ponieważ? no właśnie dlaczego? dlatego że nie wie którą drogę wybierzemy w danej chwili pomimo,że te wszystkie drogi zna. Oczywiście do zgody w tym temacie nie dojdziemy, ale wartościowe jest, że poznałem twój sposób myślenia. Skuteczność tłumaczenia będzie zależała również od chęci zrozumienia  Pozdrawiam |
#120 6 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Religijne kłamstwo nr.1 | > Przecież wytłumaczyłem to zagadnienie. Zna każdą z możliwych opcji, ale nie ingeruje w drogę, którą wybierasz.Jest więc cholernie nieskutecznym i nielogicznym bóstwem, skoro na pierwszy rzut oka widać, że sprawę zbawiania ludzi można rozwiązać dużo lepiej. Jeśli nie jest w stanie, nie jest wszechmogący. > Tak, Szatan nie jest wszechmogący, jednak nie znaczy to, że Bóg musi go unicestwić ponieważ mu się sprzeciwił. Jest również sprawiedliwy, a więc chce aby ten spór rozstrzygnąć sprawiedliwie. Nieprawdą jest, że Bóg chce skazywać ludzi na wieczne męki. To ludzie swoim postępowaniem sami się na "wieczne męki" skazują.A Bóg, będąc wszechmogącym, wszechwiedzącym wie i może przeciwdziałać tym wiecznym mękom. Toż Epikur już tę głupią wizję obalał. > Jesteś kolejną osobą, której wydaje się, że chcę ewangelizować. Wspomniałem wcześniej, że jestem od tego daleki. Po prostu nie zgadzam się z pewnymi zdaniami i wyrażam swój pogląd.Powołujesz się na argumenty teologiczne, dodatkowo z ewangelizatorską śpiewką o tchnieniu życia. Wyjdź od argumentów, które będą rzeczywiście udowadniać słuszność Twojego spojrzenia. Zacznij od istnienia boga chrześcijan. > Co do oryginalności wypowiedzi. W kwestii religii nie wymyślimy już nic. Jest taka jaka jest a jej przekaz niezmienny od tysiącleci. Nie da się być oryginalnym.Setki religii, które powstają od zarania dziejów pragną się z Tobą nie zgodzić. > Chodzi również o patrzenie na wiarę w kontekscie wiary bądź jej braku. Ja wierząc uważam, że Bóg jest wszechwiedzący a przy tym zachowuje nadane nam prawo do wolności wyboru. Ty natomiast uważasz, że nie jest ponieważ? no właśnie dlaczego? dlatego że nie wie którą drogę wybierzemy w danej chwili pomimo,że te wszystkie drogi zna.Przede wszystkim uważam, że nie ma sensu uznawać, że jakiekolwiek bóstwo istnieje. W poprzednim poscie atakuję tylko Twoją wizję, która jest albo niemożliwa, albo pokazuje, że Bóg jest nieefektywnym w działaniu idiotą. Po co więc takie coś uznawać za bóstwo? > Skuteczność tłumaczenia będzie zależała również od chęci zrozumienia Jak już mówiłem, tu się argumentację zaczyna od udowodnienia, że Twoje ulubione bóstwo istnieje. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|