Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-07-2014 11:56Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
Ocena 11 na 11
.
Pan Brzostowski zarzucił mi kiedyś - "Mam wrażenie, że Pan po prostu nie lubi Polski". Uważam jego zarzut za niesłuszny, ale muszę przyznać, iż z powodu poziomu refleksji intelektualnej moich ziomków przychodzi mi to coraz trudniej. Przytaczałem już tu kawałek referatu red. Izdebskiego: [Załącznik].

W najnowszej Polityce Marcin Rotkiewicz w artykule "Nauki nadprzyrodzone" opisuje poziom naszych elit intelektualnych. (Patrz też: naukonauci(*)8/slaski-uniwersytet-magiczny/)

Oczywiście ma to wpływ na całe nasze społeczeństwo. O czym w tym samym numerze Polityki pisze Cezary Michalski,
a praktycznie możemy doświadczyć na przykład w wyniku internetowego głosowania. wiadomosci(*)PL,wid,16745020,wiadomosc.html
O Święty Boże, czy moja ukochana ojczyzna musi być zadupiem Europy?

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Może jestem na to uczulony, ale Rosjanie to chyba mają same wizje.
>Budują moją instalację petrochemiczną w 3 lata, którą w Europie wybudowano by w rok.
A ile by budowano w Polsce? Może to taka "słowiańska" przypadłość?
>Przy dobrych wiatrach w jego wieku i kondycji może jeszcze ze 20 lat rządzić.
Jeżeli na niego głosują ...

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Anna Salman
>A ile by budowano w Polsce? Może to taka "słowiańska" przypadłość?

Mam pewien problem, by Ci odpowiedzieć - z jednej strony Cię lubię i wiem, czego oczekujesz (przytakniecia).
Ale również sporo budów w polsce widziałem, w niektórych uczestniczyłem. M.in. w największej w Polsce inwestycji w latach 2007-2012, czyli programie 10+ w Rafinerii Gdańskiej. Moja firma brała w niej udział.
www.lotos.(*)prasowe/aktualnosci/program_10

>Jeżeli na niego głosują ...

Częściowo pewnie tak. A częściowo dodrukuje sobie głosy i "gitara gra".
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

J_Sakowski (133 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Cesarz
>Ale jeśli ktoś rzeczywiście odczuwa coś takiego,

To lekko niedobrze z nim i tyle

#109
12-08-2014 15:30
 Ocena 1 na 1
Cesarz (222 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Zdaje się, że zupełnie się nie rozumiemy. Nie przeczę, że emocje i mechanizmy ich działania nie mogą być przedmiotem naukowych badań i że nie da się ich naukowo opisać. Jasne, że można. Twierdzę tylko, że to, jakie emocje człowiek odczuwa, nie świadczy o jego racjonalnej, bądź irracjonalnej postawie - o racjonalizmie świadczy sposób naszego rozumowania, a nie nasze uczucia. Bo jeśli powiemy, że jakiś rodzaj miłości (np. "miłość do ojczyzny") jest irracjonalny, to równie dobrze możemy powiedzieć tak o każdej innym rodzaju miłości - bo w czym niby miłość do dziecka jest bardziej "racjonalna"? Chodzi mi o to, że emocje nie są efektem namysłu, więc same w sobie nie określają naszego racjonalizmu. Absolutnie nie chodzi mi o to, że biorą się znikąd i są nieuchwytne dla nauki

Cesarz (222 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi J_Sakowski
>>Ale jeśli ktoś rzeczywiście odczuwa coś takiego,
>To lekko niedobrze z nim i tyle
Tak samo jak z arystokratą, który kocha biedną chłopkę-analfabetkę. Wariat jakiś.

#111
12-08-2014 17:01
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Cesarz
Wcześniej trochę opacznie to ująłeś. "uczuć nie należy rozpatrywać pod kątem racjonalizmu - nie ma sensu zastanawianie się, na jakie emocje racjonalista może sobie pozwolić, a na jakie nie".
Uczycia owszem rozpatruje się pod kątem racjonalizmu, sens zawsze jest, choć istotnie nie świadczy o poziomie racjonalizmu samego podmiotu.

> to, jakie emocje człowiek odczuwa, nie świadczy o jego racjonalnej,
> bądź irracjonalnej postawie - o racjonalizmie świadczy sposób
> naszego rozumowania, a nie nasze uczucia.

Zgadzam się, to raczej niezależne. Człowiek emocjonalny może posługiwać sie w życiu racjonalizmem w takim samym zakresie, jak emocjonalnie wygaszony. Wydaje się, że jedno z drugim związku nie ma.

> emocje nie są efektem namysłu, więc same w sobie nie określają naszego racjonalizmu.

Zgadzam się w całej rozciągłości.

> Absolutnie nie chodzi mi o to, że biorą się znikąd i są nieuchwytne dla nauki

Ok, skorygowałeś i teraz jest to zrozmiałe
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#112
12-08-2014 18:07
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Mam pewien problem, by Ci odpowiedzieć - z jednej strony Cię lubię i wiem, czego oczekujesz (przytakniecia).
Ale z Ciebie dyskutant - kierujesz się emocjami? Przegrasz. Swoją drogą gdybym była ze 30 lat młodsza i nieco atrakcyjniejsza ... Cóż, jesteś chyba świetnym kandydatem na pantoflarza.
Ale tak naprawdę, to wiedzieć nie możesz, jakiej odpowiedzi oczekuję, więc się nie dostosowuj za wszelką cenę. Po prostu my jesteśmy pod wieloma względami tacy, jak oni - wszystko nam leci z rąk, a marnotrawstwo jest wręcz przysłowiowe. Może to nie słowiańska cecha, bo Czesi sobie radzą, Słowacy, a nawet jak się okazało - Białorusini. Jeżeli jeszcze Bułgarzy nas wyprzedzą, a Chorwatom już niewiele brakuje, to się wyprowadzę na Ukrainę leczyć kompleksy w pięknym krajobrazie księżycowym po wybuchu bomby atomowej (albo elektrowni, bo ci też ataku z zewnątrz nie potrzebują)
>... A częściowo dodrukuje sobie głosy i "gitara gra".
Tu znowu nie rozumiesz specyfiki mentalności. Teraz sondaże na pewno są zawyżane, ale niech pierwsza bomba spadnie na terytorium Rosji, będzie miał 95% realnego poparcia. 5% trzeba odjąć na ŚJ, którzy jako pacyfiści i męczennicy wolą ginąć, niż walczyć.
Gdyby u nas zaczęły spadać bomby, poszłabym strzelać na Wiejską albo pod pałac prezydencki.

#113
12-08-2014 22:47
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Anna Salman
>Zawsze będę broniła tezy, że zmiany świadomości społecznej stymulują postęp w innych dziedzinach, nigdy na odwrót.

Ja jednak w tej materii jestem zwolennikiem marksowskiej tezy "byt określa świadomość". Dopiero materialne uwarunkowania wymuszają określone postawy a widoma przewaga tych, którzy są cwańsi i zdobywają konkretne przewagi dzięki lepszej organizacji czy nowatorskim rozwiązaniom technicznym jest jedynym motorem postępu, który dokonuje się przez naśladownictwo zwycięskiej awangardy.

"Zmiany świadomości" nigdy nie dzieją się przez namysł i refleksję. Dopiero wtedy, kiedy warunki ekonomiczne stają się sprzyjające, dobiera się już gotową lub dorabia jakąś nową ideologię.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#114
13-08-2014 09:17
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Hodża
>Ja jednak w tej materii jestem zwolennikiem marksowskiej tezy "byt określa świadomość".
Dopiero co nie chciałeś z czerwonym sztandarem na barykady, a teraz śp. (można tak o Żydzie, w dodatku ateiście?) Marks.
A ja akurat trochę się z nim zgadzam, trochę nie. I tak, obserwując wydarzenia w Brazylii (poskaczmy po świecie) widać, że jest pewien poziom minimum, przy którym owa świadomość się rodzi. To minimum jest wypadkową standardu życia oraz poziomu edukacji. Standard życia to możliwość zaspokojenia podstawowych potrzeb, ponieważ poniżej człowiek jest albo owładnięty myślą, jak je zdobyć albo osiąga stan skrajnego wyczerpania organizmu, przy którym spowolnione zostają funkcje owego organizmu, w tym intelektualne (przypadek skrajny - getto żydowskie w Warszawie). Poziom edukacji jest to pewien poziom podstawowy, osiągalny dla zrozumienia najprostszych mechanizmów organizacji życia społecznego oraz artykulacji własnych potrzeb. To są te warunki graniczne - dolne. Górnych nie sposób określić, bo ani wykształcenie uniwersyteckie, ani wysokie dochody nie są determinantą.
>... widoma przewaga tych, którzy są cwańsi i zdobywają konkretne przewagi dzięki lepszej organizacji czy nowatorskim rozwiązaniom technicznym jest jedynym motorem postępu, który dokonuje się przez naśladownictwo zwycięskiej awangardy.
Widzę, że cwaniactwo postrzegasz pozytywnie. I tu się różnimy. Przy czym cwaniactwo nie musi iść w parze (i z reguły nie idzie) z innowacyjnością. Świadczy o umiejętności przejmowania osiągnięć innych ludzi, w sposób nieetyczny, dla własnych potrzeb. Efektem końcowym jest upowszechnienie postaw pasożytniczych, które postrzegane są i promowane, jako skuteczne (tego typu skuteczność nazywana jest wówczas przedsiębiorczością) i zanik postaw twórczych, przez zniechęcenie do działań długoterminowych, niezbyt spektakularnych, wymagających wysiłku, a przynoszących zyski (ewentualne) po długim czasie. Tam, gdzie wygrywa cwaniactwo, prędzej czy później pojawia się stagnacja i regres społeczny, spowodowany wyeksploatowaniem wcześniejszych osiągnięć i zablokowaniem możliwości pojawienia się nowych.
>"Zmiany świadomości" nigdy nie dzieją się przez namysł i refleksję. Dopiero wtedy, kiedy warunki ekonomiczne stają się sprzyjające, dobiera się już gotową lub dorabia jakąś nową ideologię.
Warunki ekonomiczne to tylko poziom minimum - jw., natomiast idee zawsze poprzedzają zmiany. Warunkiem koniecznym i wystarczającym jest swoboda komunikacji oraz działania.
Dla poparcia mojej tezy - jakież to zmiany świadomości nastąpiły w RON od XVw do zaborów? A byliśmy największym i przez dość długi czas chyba najbogatszym państwem Europy. Jakie zmiany nastąpiły w świadomości mieszkańców USA w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat? Ich poziom życia jest bardzo wysoki, choć obecnie dla wielu osób coraz bardziej się obniża. Czy wiara w ufoludki, wampiry, kreacjonizm, rychłą Paruzję, poparcie dla wojen prowadzonych na całym świecie pod szyldem misji pokojowych, to te zmiany w świadomości, które stymulują postęp?

J_Sakowski (133 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Cesarz
>>>Ale jeśli ktoś rzeczywiście odczuwa coś takiego,
>>To lekko niedobrze z nim i tyle
>Tak samo jak z arystokratą, który kocha biedną chłopkę-analfabetkę. Wariat jakiś.

A co w tym dziwnego? Chce z nia byc to bedzie, jakis problem?
Tak w ogole to arystorkaci (tacy z starych filmow) jeszcze sa? Czy raczej roznice w zarobkach?

Jak mozna porownywac zywych ludzi do narzuconej z gory struktury jaka jest panstwo?

#116
13-08-2014 16:10
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Anna Salman
>Dopiero co nie chciałeś z czerwonym sztandarem na barykady, a teraz śp. (można tak o Żydzie, w dodatku ateiście?) Marks.

Myślę sobie, że u każdego z wielkich filozofów, a Marks takim niewątpliwie był, znajduje się wiele cennych myśli i warto uważnie studiować ich przemyślenia. Co do rewolucji - to troszkę rodzinnych świadectw nie tylko tego, co było u nas po 45, ale i w Rosji 1917, do mnie dotarło; dość, by wyrobić sobie pogląd o rewolucji jako rzeczy naprawdę strasznej.

>Górnych nie sposób określić, bo ani wykształcenie uniwersyteckie, ani wysokie dochody nie są determinantą.

Mnie się natomiast wydaje, że wysokie dochody i wykształcenie raczej na pewno skłaniają do postaw konformistycznych. Sorry, Winnetou.

>Widzę, że cwaniactwo postrzegasz pozytywnie.

Nie.

>Przy czym cwaniactwo nie musi iść w parze (i z reguły nie idzie) z innowacyjnością.

Z reguły nie. Ale świadczy o pewnej inteligencji i zdolności do kombinowania (które czasem staje się kombinatorstwem). Polecam prześledzenie biografii T.A. Edisona. Jak dla mnie był to cwaniak, co się zowie. A wymyślił żarówkę a nawet krzesło elektryczne.

Cwaniactwo posiada swoje kulturowe odcienie. Zgadzam się z Twoimi uwagami na ten temat, przy założeniu, że jest to pewien najbardziej powszechny rodzaj tej postawy i w dużej mierze specyficzny dla naszego kręgu kulturowego.

>Warunki ekonomiczne to tylko poziom minimum - jw., natomiast idee zawsze poprzedzają zmiany. Warunkiem koniecznym i wystarczającym jest swoboda komunikacji oraz działania.

Nie zgodzę się. Idei różnych, różnistych jest do wyboru, do koloru. Natomiast kwestia, czy ktoś je wcieli w życie - tu już muszą zadziałać czynniki materialne: postawa silnie zmotywowana do osiągnięcia celu (zwycięstwo, zysk) oraz sprzyjające okoliczności.

Heron Aleksandryjczyk konstruował prymitywne maszyny parowe już 2000 lat temu. Idea była, warunków dla jej materializacji - nie.

>Czy wiara w ufoludki, wampiry, kreacjonizm, rychłą Paruzję, poparcie dla wojen prowadzonych na całym świecie pod szyldem misji pokojowych, to te zmiany w świadomości, które stymulują postęp?

Wiara w ufoki et consortes jest naturalnym procesem rozkładu wiar tradycyjnych. To samo działo się w Europie pod koniec XIX stulecia - fin de siècle. Oczekiwanie na Paruzję staje się z czasem nudne.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#117
13-08-2014 19:49
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Hodża
>... troszkę rodzinnych świadectw ... do mnie dotarło; dość, by wyrobić sobie pogląd o rewolucji jako rzeczy naprawdę strasznej.
Tyle, ze lewicowość już od dawna nie kojarzy się z rewolucją. To było w czasach, gdy inaczej, niż siłą po prostu pewnych zmian nie dało się wprowadzić.
>Mnie się natomiast wydaje, że wysokie dochody i wykształcenie raczej na pewno skłaniają do postaw konformistycznych. Sorry, Winnetou.
Do pewnego stopnia tak, ale najwięcej podatne na zmiany są jednak środowiska studenckie. Nie myślę o tych u nas, bo tez co to za studenci, co nawet pisać dobrze nie potrafią.
>>Przy czym cwaniactwo nie musi iść w parze (i z reguły nie idzie) z innowacyjnością.
>Z reguły nie. Ale świadczy o pewnej inteligencji i zdolności do kombinowania ...
Inteligencja, o ile nie ma ugruntowania w etyce (a to jest właśnie przypadek cwaniactwa) wykorzystywana jest jedynie w celu oszukiwania, czyli korzystania z istniejących zasobów, a nie w celach twórczych. To, ze ktoś wybitnie uzdolniony bywa sprytny i potrafi się przebić, nie oznacza, że jest cwany. Cwani są nasi politycy i co - są innowacyjni? Przy tym owa inteligencja cwaniaka też nie jest najwyższej próby, starcza na wykorzystywanie ludzi prostolinijnych i wykręcanie się od odpowiedzialności. Nie jest to talent twórczy.
PS. Cwaniactwo występuje głównie, jeśli nie jedynie, w naszym kręgu kulturowym, bo ma korzenie w feudalnej mentalności - taka mieszanka chłopskiego sprytu i lichwy.
>... Idei różnych, różnistych jest do wyboru, do koloru.
Podaj choć jedną, ale naszą rodzimą.
>Natomiast kwestia, czy ktoś je wcieli w życie - tu już muszą zadziałać czynniki materialne: postawa silnie zmotywowana do osiągnięcia celu (zwycięstwo, zysk) oraz sprzyjające okoliczności.
Żadna postawa nie pomoże, jeśli brak jest wolności i swobody komunikacji. Zresztą sam brak wolności tez kształtuje specyficzne postawy - niski poziom poczucia odpowiedzialności za własne życie i zwyczajną bierność.
>... Idea była, warunków dla jej materializacji - nie.
Nie idea, tylko pomysł na skonstruowanie maszyny. I co by mu dały pieniądze w tamtych czasach, kiedy nie było infrastruktury, ani zapotrzebowania, bo cena pracy ludzkiej była żadna. Zresztą wkrótce potem religie spowodowały całkowite zahamowanie rozwoju nauki i wszelkich swobód na wiele stuleci.
>Wiara w ufoki et consortes jest naturalnym procesem rozkładu wiar tradycyjnych. To samo działo się w Europie pod koniec XIX stulecia - fin de siècle. ...
Czyli jednak byt nie ma tu nic do rzeczy. Najpierw - mentalność.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Anna Salman
>>Mam pewien problem, by Ci odpowiedzieć - z jednej strony Cię lubię
>> i wiem, czego oczekujesz (przytakniecia).
>Ale z Ciebie dyskutant - kierujesz się emocjami? Przegrasz.

Tylko z jednej strony czasem pozwalam kierować się emocjami (choć nie pozwalam im nad sobą panować)

> Swoją drogą gdybym była ze 30 lat młodsza i nieco atrakcyjniejsza ...
> Cóż, jesteś chyba świetnym kandydatem na pantoflarza.

Domyślam się, że koleżanka z tzw. "dominant" Oj, po spełnieniu powyższych postulatów i weryfikacji atutów w praktyce mogłoby być różnie, już mówiono o mnie, iż trudno ze mną wytrzymać. Tak, że ostrzegam - tzn. jeśli kolejne wcielenia jednak istnieją .

>Ale tak naprawdę, to wiedzieć nie możesz, jakiej odpowiedzi oczekuję, więc się nie dostosowuj za wszelką cenę.

Na pewno to nie wiem i nigdy tego nie twierdziłem.
Co do dostosowywania się za wszelką cenę - ano za małą tego nie robię

> Po prostu my jesteśmy pod wieloma względami tacy, jak oni - wszystko
> nam leci z rąk, a marnotrawstwo jest wręcz przysłowiowe.

Zapraszam do nas do weryfikacji swoich teorii. Bardzo często ucinamy sobie z kol. Władimirem rozmowy o podobienstwach i różnicach dusz Rosjanina i Polaka. Myślę, że miałabyś wiele do powiedzenia nt. podobieństw, a złoto wypala się w ogniu.

> Może to nie słowiańska cecha, bo Czesi sobie radzą, Słowacy, a nawet
> jak się okazało - Białorusini.

Co ciekawe - Polacy też i wcale tak 'wszystko' im z rąk nie leci. Czasem dobrze jest mieć odwagę mówić za siebie

> Jeżeli jeszcze Bułgarzy nas wyprzedzą, a Chorwatom już niewiele brakuje,
> to się wyprowadzę na Ukrainę leczyć kompleksy w pięknym krajobrazie księżycowym
> po wybuchu bomby atomowej (albo elektrowni, bo ci też ataku z zewnątrz nie potrzebują)

Ach, czy ja Ci już ze 2 lata temu tego nie pisałem? Uwielbiasz uprawiać czarnowidzwto

>Tu znowu nie rozumiesz specyfiki mentalności.

Oczywiście, ja nic nie rozumiem

> Teraz sondaże na pewno są zawyżane, ale niech pierwsza bomba
> spadnie na terytorium Rosji, będzie miał 95% realnego poparcia.

Ale tutaj specjalnie Ameryki nie odkryłaś. Tak jest w większosci krajów.

>Gdyby u nas zaczęły spadać bomby, poszłabym strzelać na Wiejską albo pod pałac prezydencki.

Piękne mrzonki.
pozdrawiam
PS w progamie 10+ opóźnień nie było, a Lotosowi cała inwestycja zwróciła się po kilku latach

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Anna Salman (16360 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>... Tak, że ostrzegam - tzn. jeśli kolejne wcielenia jednak istnieją .
Nie jestem "dominantą", raczej prostolinijną pierdołą i dlatego nie lubię dominujących mężczyzn. Ale i tak jestem stara i aseksualna, więc tematu nie ma.
>Na pewno to nie wiem i nigdy tego nie twierdziłem.
Cytat:
>>> i wiem, czego oczekujesz (przytaknięcia).

>Zapraszam do nas do weryfikacji swoich teorii. ...
Do Rosji? Chętnie, ale wolałabym pozwiedzać.
>... Czasem dobrze jest mieć odwagę mówić za siebie
I dlatego mówię ... W odróżnieniu od tych, którzy krytykują Rosjan za wszystko, a jeśli już Polaków, to w trzeciej osobie, jakby ich to nie dotyczyło.
>... Uwielbiasz uprawiać czarnowidztwo
Być może - potrzebna jest równowaga w przyrodzie, a u nas propaganda sukcesu, że Gierek by się zwijał z zazdrości.
>Oczywiście, ja nic nie rozumiem
Ja tego nie pisałam, ale gdzieś tam przebija pewien protekcjonalizm.
>Ale tutaj specjalnie Ameryki nie odkryłaś. Tak jest w większości krajów.
Wiesz, to jest akurat do zweryfikowania, bo na wielu terytoriach toczą się obecnie walki i jakoś nie widać tego cudownego zjednoczenia wokół lidera. W Polsce też jest to wątpliwe, a ja byłabym ostatnia, która udzieliłaby poparcia obecnym polskim politykom.

#120
13-08-2014 23:31
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Anna Salman
>Tyle, ze lewicowość już od dawna nie kojarzy się z rewolucją. To było w czasach, gdy inaczej, niż siłą po prostu pewnych zmian nie dało się wprowadzić.

Rewolucja była straszna, bo też straszne były warunki, w których przez wieki rósł tłumiony gniew.

>Inteligencja, o ile nie ma ugruntowania w etyce (a to jest właśnie przypadek cwaniactwa) wykorzystywana jest jedynie w celu oszukiwania, czyli korzystania z istniejących zasobów, a nie w celach twórczych.

Hm. Jak rozumiem pojęciu "twórczy" nadajesz jednoznacznie pozytywne znaczenie. Wydaje mi się, że innowacyjność dotyczy niestety również rzeczy nieetycznych.

>Przy tym owa inteligencja cwaniaka też nie jest najwyższej próby, starcza na wykorzystywanie ludzi prostolinijnych i wykręcanie się od odpowiedzialności. Nie jest to talent twórczy.

Zwykle. Ale z tym cwaniactwem to jest tak, że cwanie potrafią się zachowywać nawet jednostki wybitne. Taki Bach - "rąbnął" sześć koncertów Vivaldiego, przepisując je w wersji na klawesyn. Musiały mu się bardzo podobać. Twórczości w tym, fakt, było niewiele.

>Podaj choć jedną, ale naszą rodzimą.

Mogę szybciutko coś wymyślić. Co zamawiasz?

>Żadna postawa nie pomoże, jeśli brak jest wolności i swobody komunikacji. Zresztą sam brak wolności tez kształtuje specyficzne postawy - niski poziom poczucia odpowiedzialności za własne życie i zwyczajną bierność.

Ale. Wolność, wolność... Wolność to kwestia w dużej mierze ekonomiczna. Prawda stara, jak świat. Zaryzykowałbym nawet tezę, że wyłącznie ekonomiczna. Ci, którzy mają więcej, zwykle więcej mogą. Również w obszarze głoszenia różnych poglądów. Ograniczenia ideologiczne zawsze były podszyte lękiem przed naruszeniem struktur drenażu społeczeństwa.

>>... Idea była, warunków dla jej materializacji - nie.
>Nie idea, tylko pomysł na skonstruowanie maszyny.

Pojmuję słowo "idea" podobnie, jak w języku angielskim - w końcu nie ma idei, które by nie były do pomyślenia. Chyba.

>I co by mu dały pieniądze w tamtych czasach, kiedy nie było infrastruktury, ani zapotrzebowania, bo cena pracy ludzkiej była żadna.

O, to, to. Więc mówię: warunki materialne, społeczne. Najświetniejszy pomysł musi mieć warunki do realizacji. Jak nasionko do wzrostu. Kurczę, zaczynam popadać w biblijne metafory.

>Zresztą wkrótce potem religie spowodowały całkowite zahamowanie rozwoju nauki i wszelkich swobód na wiele stuleci.

Jakaś tam wiedza się uchowała. Do wzniesienia katedr gotyckich potrzebna była zaawansowana wiedza o statyce budowli no i znajomość rysunku technicznego

>>Wiara w ufoki et consortes jest naturalnym procesem rozkładu wiar tradycyjnych. To samo działo się w Europie pod koniec XIX stulecia - fin de siècle. ...
>Czyli jednak byt nie ma tu nic do rzeczy. Najpierw - mentalność.

Nie. Właśnie, że byt. Mentalność kształtowana jest przez bodźce materialne, a te - kiedy stają się zbyt monotonne, powodują poszukiwanie nowych rozrywek. Zaczyna się od gry w karciochy, potem powstają różne dziwne zrzeszenia a kończy się, jak zwykle, wojną

Mam nadzieję, że siła mojej argumentacji jest jak zwykle nieodparta.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365