 |
Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-07-2014 11:56 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
11 na 11 | . Pan Brzostowski zarzucił mi kiedyś - "Mam wrażenie, że Pan po prostu nie lubi Polski". Uważam jego zarzut za niesłuszny, ale muszę przyznać, iż z powodu poziomu refleksji intelektualnej moich ziomków przychodzi mi to coraz trudniej. Przytaczałem już tu kawałek referatu red. Izdebskiego: [Załącznik]. W najnowszej Polityce Marcin Rotkiewicz w artykule "Nauki nadprzyrodzone" opisuje poziom naszych elit intelektualnych. (Patrz też: naukonauci(*)8/slaski-uniwersytet-magiczny/)Oczywiście ma to wpływ na całe nasze społeczeństwo. O czym w tym samym numerze Polityki pisze Cezary Michalski, a praktycznie możemy doświadczyć na przykład w wyniku internetowego głosowania. wiadomosci(*)PL,wid,16745020,wiadomosc.htmlO Święty Boże, czy moja ukochana ojczyzna musi być zadupiem Europy? Pozdrawiam. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#61 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > Eche. Komary już tam by panienkę natchnęły tęsknotą za niwą ojczystą, oj, natchnęłyby.No i już żeś mnie zraził.  |
#62 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > Aniu, na litość Zeusa, ...Jak ja lubię taką formę mojego imienia  (reszty akurat nie zrozumiałam, tzn. te gnusy i sorokowiki  ). |
#63 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > >... Tak oto głupota i małostkowość produkują przemoc.> To niezupełnie w ten sposób. Podstawowe prawo psychologii brzmi, że człowiek zmienia swoje wzorce zachowania dopiero wtedy, kiedy zostaje do tego przymuszony.No i czyż nie jest to głupota i małostkowość? Nie odwołuję się do żadnej świadomości historycznej, a jedynie czystego pragmatyzmu. > Ludzie dokonują postępu poprzez zbrodnie i lęk przed nimi, w największym skrócie. ...I tu się nie zgodzę, są przecież dowody, że w kilku miejscach świata udało się te zakręty ominąć. Zbrodnie, wojny i rewolucje nie prowadziły i nie prowadzą do żadnego postępu. To jedynie metoda szybkiej depopulacji w sytuacji, gdy zasoby przestają wystarczać. |
#64 4 na 4 | Appenzeller (3118 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > Jak ja lubię taką formę mojego imienia (reszty akurat nie zrozumiałam, tzn. te gnusy i sorokowiki ).Cała przyjemność po mojej stronie. Gnus, to kombinacja wszystkich komarów i meszek; a sorokowiki to mrozy poniżej -40. Książkę serdecznie polecam.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy) |
#65 1 na 1 | Rafał Kozłowski (4068 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > Hasło do którego Pan się odwołuje: Zjawiska paranormalne, określane też jako parapsychologiczne, parapsychiczne, nadprzyrodzone i nadnaturalne, lub zgodnie z najnowszą terminologią: anomalne zjawiska mentalne - umiejętności lub zjawiska, których istnienie nie zostało potwierdzone eksperymentem naukowym i których istnienie wydaje się sprzeczne z panującymi obecnie teoriami naukowymi, lecz ich badaniem zajmują się parapsycholodzy. Badanie zjawisk paranormalnych jest przykładem pseudonauki. Dalej: Najogólniejszym paradygmatem jest paradygmat metody naukowej, jest to kryterium uznania jakiejś działalności za naukową.Niektóre ze zjawisk paranaukowych (nie piszę o pseudonauce) wypełniają paradygmat metody naukowej (choćby parapsychologia). Zwracam uwagę na fakt, co jest sednem mojej wypowiedzi, że należy być otwartym na to, iż wraz z szybko rozwijającą się nauką należy być gotowym na zmiany definicji. Nie bez przyczyny podaję teorię Holograficznego Wszechświata (będącą uznawaną teorią naukową), gdyż jej poprawność wymusi przedefiniowania pojęć z zakresu paranauk. Czy tak się stanie, nikt nie wie, ale "te drzwi" otwiera nauka właśnie. Bezkrytyczne posługiwanie się istniejącymi definicjami może skutecznie zawężać obszar racjonalnej dyskusji. Dla przykładu podam: świadomość - "konia z rzędem temu", kto powie czym ona jest. Prace nad świadomością i jej istotą trwają i definicje dynamicznie się zmieniają, a próba definiowania czym ona jest w wikipedii jest żenująca (z uwagi na "dynamiczność" zagadnienia). > Obecnie dosyć powszechnie przyjętym paradygmatem jest naturalizm metodologiczny: "Naturalizm jest doktryną, że w wyjaśnianiu zjawisk nie można wykraczać poza zjawiska i prawa przyrody. Naturalizm metafizyczny głosi to, ponieważ odrzuca istnienie jakichkolwiek przedmiotów lub zdarzeń leżących poza przyrodą. "Naturalizm [metodologiczny] nie utrzymuje, że wszystkie przedmioty są materialne, ale że cokolwiek istnieje, może zadowalająco być wyjaśnione w terminologii przyrodniczej, to znaczy naukowo. Naturalizm [metodologiczny] jest faktycznie proklamacją wszechkompetencji czy najwyższej kompetencji nauki".Przeczytałem: ... i jestem pod wrażeniem jak dużo Pan na ten temat napisał. Naturalizm metodologiczny wydaje się być bardzo sensownym paradygmatem. To nauka ogólnie powinna poszerzać obszar badań naukowych, konsekwentnie wraz z nowymi odkryciami jej dziedzin. Podam przykład: Rzeczą ogólnie znaną jest fakt naukowy o równoważności materii i energii. Zatem traktowanie materii i energii leży w zakresie paradygmatu naturalizmu metodologicznego. Dalej... Człowiek nie jest zbudowany jedynie z materii. Jego częścią jest również energia powstająca w reakcjach chemicznych związanych z przemianą materii utrzymującej organizm przy życiu, zaś elektryczne funkcje mózgu są podstawą jego działania. Dochodzimy do wniosku, że organizm ludzki, aby działał, potrzebuje materii (do budowy) i energii (do działania). Potrafimy także na podstawie metod badań naukowych udowodnić zjawisko oddziaływanie fizycznego jednego ciała ludzkiego z drugim. Dowód nie trudno przeprowadzić przecież. Nieumiejętność jednak znalezienia właściwej metody badania naukowego kwestionuje energetyczne oddziaływanie ludzi, co z racjonalnego właśnie punktu widzenia wydaje się co najmniej zadziwiające, gdyż fakt jego istnienia wydaje się być logiczną konsekwencją oddziaływania ciał (zgodnie z prawami fizyki). Zatem nieumiejętność znalezienia odpowiednich metod badania naukowego przekreśla, o zgrozo, dążenie do pogłębienia wiedzy o rzeczywistości. > >Ich nie falsyfikowalność [...]nie może pozbawiać ich charakteru naukowego.> A dlaczego nie. Według mnie wszystko czego nie można zweryfikować za pomocą metod naukowych po prostu nie istnieje i słusznie zauważa tu pan Sygnał: Gdy coś zostaje udowodnione, to człon "para" znika.Metody badania naukowego mogą być niekompletne. Niemożność doświadczalnego zweryfikowania zjawiska paranaukowego, z uwagi na brak odpowiednich narzędzi badawczych do jego przeprowadzenia, nie pozbawia go kryterium teorii naukowej. |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | . > Niektóre ze zjawisk paranaukowych (nie piszę o pseudonauce) wypełniają paradygmat metody naukowej (choćby parapsychologia).Dobra - przyjmijmy definicję z Wikipedii: Paranauka (gr. παρα - "przy", "obok", "poza czymś") - część wiedzy, bardzo bliska wiedzy racjonalnej, czy nawet naukowej, która teoretycznie powinna poddawać się racjonalnej kontroli (weryfikacji), ale obejmuje pomysły i hipotezy nie spełniające mocnej zasady racjonalności, tzn. nie posiadające odpowiedniego uzasadnienia. W efekcie paranauka obejmuje wiedzę stojącą poza oficjalnym nurtem naukowym, z których uczeni czerpią jednak pomysły i hipotezy robocze. Paranauka stanowi swego rodzaju "przedsionek" wiedzy naukowej.
Paranauka istotnie różni się od pseudonauki obejmującej wiedzę irracjonalną i pozorującą wiedzę naukową, np. poprzez używanie języka naukowego. Problem metod rozróżniania nauki od paranauki określany jest jako problem demarkacji.
Paranauki (np. parapsychologia) mają swoją metodę, właściwą dla tej dziedziny rzeczywistości, którą się zajmują. Badania metodami naukowymi zjawisk paranormalnych nie dało pozytywnych wyników z powodu nieadekwatności stosowanych przez naukowców metod badawczych. Nie można właściwie ocenić parapsychologii narzędziami stosowanymi w nauce, bowiem z założenia narzędzia te nie nadają się do właściwego poznania zjawisk parapsychicznych. Gdyby było inaczej, to parapsychologia nie byłaby paranauką, a stałaby się nauką.
Aby skorzystać z paranauk, trzeba poznać granice nauki i to, co się znajduje się poza tymi granicami. I tak, w przypadku parapsychologii, wymaga to nabycia praktycznych umiejętności parapsychicznych. Jeśli naukowcy poznają metody parapsychologii i nabędą umiejętności parapsychiczne, będzie możliwe przesunięcie granicy poznania naukowego w tej dziedzinie.No to, które ze zjawisk paranaukowych wypełniają paradygmat metody naukowej? Parapsychologia? Czyli dziedzina badająca rzekome zjawiska psychiczne, wywołane przez siły, zdające się posiadać charakter inteligentny lub przez nieznane moce utajone w umyśle ludzkim.
Bywa też definiowana jako nauka badająca zjawiska paranormalne (czyli trudne do wyjaśnienia za pomocą znanych praw przyrody) za pomocą metod eksperymentalnych i statystycznych (często poprzez metaanalizę i badania statystyczne z udziałem generatorów zdarzeń losowych.> Zwracam uwagę na fakt, co jest sednem mojej wypowiedzi, że należy być otwartym na to, iż wraz z szybko rozwijającą się nauką należy być gotowym na zmiany definicji.Proszę Pana pomiędzy zakutą pałą, do której nic nie wchodzi, a głową tak otwartą, iż wszystko z niej wypada, jest całe spektrum postaw, w którym staram się zmieścić i jest to racjonalizm światopoglądowy opierający się na sceptycyzmie naukowym. > Nie bez przyczyny podaję teorię Holograficznego Wszechświata (będącą uznawaną teorią naukową), gdyż jej poprawność wymusi przedefiniowania pojęć z zakresu paranauk. pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_holograficznaUznawaną teorią naukową, a przez kogo? Przez Gerardusa 't Hoofta i Leonarda Susskinda raczej tak, ale jak duża grupa uczonych tą ciekawą teorię podziela? Warto się zastanowić czym są spekulacje, hipotezy i teorie naukowe i jaka jest ich rola? www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,577332#w583674www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,577332#w583682www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,573743#w577076> Czy tak się stanie, nikt nie wie, ale "te drzwi" otwiera nauka właśnie.Tyle tylko, iż nauka wcale tak nie działa. Spekulacje, hipotezy i teorie naukowe są potrzebne, ale znaczenie dla nauki ma weryfikacja przez doświadczenie, gdyż to jest dowodem prawdy. > Bezkrytyczne posługiwanie się istniejącymi definicjami może skutecznie zawężać obszar racjonalnej dyskusji.A Pan posługuje się bezkrytycznie? > Dla przykładu podam: świadomość - "konia z rzędem temu", kto powie czym ona jest.A co Pan już na ten temat przeczytał? > Prace nad świadomością i jej istotą trwają i definicje dynamicznie się zmieniają,Ja specjalnej "dynamiki" nie zauważam, ale rzeczywiście się zmieniają. > a próba definiowania czym ona jest w wikipedii jest żenująca (z uwagi na "dynamiczność" zagadnienia).I Pan tak na poważnie chciałby swoją wiedzę na Wikipedii oprzeć? Bardzo sobie chwalę to podręczne narzędzie, ale to tylko próba wejścia w temat. > Podam przykład:> Rzeczą ogólnie znaną jest fakt naukowy o równoważności materii i energii.No i już zaczyna się kłopot w Wikipedii "masę i energię", a Pan pisze o "materii i energii". Zaś według mojego rozumienia "energia to też materia". www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,573743#w574913> Dalej...> Człowiek nie jest zbudowany jedynie z materii.Zdecydowanie różnimy się w koncepcjach, ja nie znam innego bytu poza materią. > Nieumiejętność jednak znalezienia właściwej metody badania naukowego kwestionuje energetyczne oddziaływanie ludzi,Nie widzę przeszkód. Niech Pan znajdzie, to porozmawiamy. > co z racjonalnego właśnie punktu widzenia wydaje się co najmniej zadziwiające,A dla mnie zupełnie naturalne. > gdyż fakt jego istnienia wydaje się być logiczną konsekwencją oddziaływania ciał (zgodnie z prawami fizyki).Nie dostrzegam ani logiki w tych spekulacjach, ani zgodności z fizyką, ale niech się tu czytelnicy bardziej znający te zagadnienia wypowiedzą. Pozdrawiam. @@@ . |
#67 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Pan Brzostowski jest dziwacznym oportunistą na tym forum, do czego się już przyzwyczaiłem i nie reaguję cokolwiek bym napisał. Szanuję go, ale jego występy są czasem jadowicie niesmaczne. Krótko mówiąc dziwaczny oportunista i malkontent z urodzenia. Są i też tacy na tej planecie.
Żaden święty boże nie pomoże. TO JEST POLSKA! I BASTA! I TU WSZYSTKO I NAWET CUDA ZDARZYĆ SIĘ MOGĄ, KTÓRYCH NIGDZIE NA ŚWIECIE SIĘ NIE DOŚWIADCZY. Zapamiętać należy, że "warunkiem cudu jest ciemnota ludu". Najgorsze, że za takie dureństwa ludzie biorą potężne pieniądze (ile zarabia rektor uczelni?).
Ogólnie biorąc, to patrząc na ten cyrk zwany państwem, cyrk zwany edukacją, cyrk zwany wiarą dochodzi się do wniosku: Sam nic nie zrobię choćbym krzyczał, chodził z transparentami i tupał nogami, był manifestantem. Więc muszę odejść od tego zaścianka. Jak najdalej. To jest zaraza (religianctwo). Wg mnie wyznawca religii a religiant, to taka różnica jak między muzykiem a muzykantem. Niestety do poziomu muzykanta stoczył się niezbyt sławny UŚ. Co ja na to mogę? Co robić? Najprościej uciekać z kraju. Gdzie? Najbliżej do Czech. Tam takiej głupizny nie ma. Tam nie ma religianckiego oszołomstwa.
Ich bin besser als mein Ruf |
#68 1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | Zmieniać kraj tylko z powodu religianctwa? Zupełnie niepojęte to jest dla mnie. Z tego komentarza bije o wiele poważniejsze traktowanie spraw ateistyczno teistycznych niż w przypadku katolików. Żaden katolik nie przejmuje się swoją wiarą aż tak, żeby coś zmieniać w życiu. Czym się tak przejmujesz, PiSem i zakazem obrażania uczuć religijnych? Przecież to dotyczy tylko kilku osób w dziesięcioleciu. |
#69 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? |
> O Święty Boże, czy moja ukochana ojczyzna musi być zadupiem Europy?hej, Przecież nie jest ! Tak zwane "zadupie europy" można znaleźć we wszystkich krajach europy a nawet poza nią  Bezwarunkowe uczucia , emocje są zwykle bardzo niebezpieczne ponieważ pozbawione są elementu dystansu , refleksji , weryfikacji ... Pewnie w jakiejś części człowiek wrażliwy na myślenie zawsze będzie o jeden krok za chamem i prostakiem ponieważ tacy obywatele nie obciążeni są zbytecznym balastem myślenia ... Problemem jest walka głupiego z mądrym . Podczas gdy mądry zastanawia się jak tu kulturalnie wygrać głupi już wykonał kilka oskrzydlających ruchów . Zapoznaje się ostatnio z książką pana Henryka Brodego "Kritik der reinen Toleranz" jest w niej dużo właśnie o dobrym wychowaniu wobec bandyty ... niestety z tego co wiem po polsku się nie ukazała . makuś |
#70 1 na 1 | Rafał Kozłowski (301 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? |
> No to, które ze zjawisk paranaukowych wypełniają paradygmat metody naukowej?[...]Pisałem o tym we wcześniejszym wpisie: Cytat:Metody badania naukowego mogą być niekompletne. Niemożność doświadczalnego zweryfikowania zjawiska paranaukowego, z uwagi na brak odpowiednich narzędzi badawczych do jego przeprowadzenia, nie pozbawia go kryterium teorii naukowej. > >Zwracam uwagę na fakt, co jest sednem mojej wypowiedzi, że należy być otwartym na to, iż wraz z szybko rozwijającą się nauką należy być gotowym na zmiany definicji.> Proszę Pana pomiędzy zakutą pałą, do której nic nie wchodzi, a głową tak otwartą, iż wszystko z niej wypada, jest całe spektrum postaw, w którym staram się zmieścić i jest to racjonalizm światopoglądowy opierający się na sceptycyzmie naukowym.Pana sceptycyzm naukowy wydaje się zbyt daleko posunięty. Jeszcze raz zacytuję Thomasa Kuhna "Człowiek, który usiłuje rozwiązać problem zdefiniowany przez istniejącą wiedzę i technikę nie ma szerszych horyzontów. Wie on co chce osiągnąć, i w zgodzie z tym projektuje swoje narzędzia i kieruje swoimi myślami"> > Nie bez przyczyny podaję teorię Holograficznego Wszechświata (będącą uznawaną teorią naukową), gdyż jej poprawność wymusi przedefiniowania pojęć z zakresu paranauk. pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_holograficzna> Uznawaną teorią naukową, a przez kogo? Przez Gerardusa 't Hoofta i Leonarda Susskinda raczej tak, ale jak duża grupa uczonych tą ciekawą teorię podziela? Warto się zastanowić czym są spekulacje, hipotezy i teorie naukowe i jaka jest ich rola?[...]Czyżby wybierał Pan teorie naukowe, które są dla Pana wygodne? Kto zatem podważa teorię holograficznego Wszechświata? Jest to teoria naukowa tak jak inne naukowe teorie opisujące możliwe wszechświaty: wszechświaty równoległe, wieloświat wyspowy, wieloświat kwantowy, model Wszechświata cyklicznego (mój ulubiony) ... i wiele innych. I żaden z nich... podkreślam żaden... nie został doświadczalnie udowodniony. I w tym kontekście umysł racjonalisty powinien się takimi zagadnieniami zajmować? Czy też nie? > >Czy tak się stanie, nikt nie wie, ale "te drzwi" otwiera nauka właśnie.> Tyle tylko, iż nauka wcale tak nie działa. Spekulacje, hipotezy i teorie naukowe są potrzebne, ale znaczenie dla nauki ma weryfikacja przez doświadczenie, gdyż to jest dowodem prawdy.To prawda. Często jednak doświadczenie falsyfikuje już istniejące! i uznane teorie naukowe. Doświadczenie ich nie buduje, ale świadczy o ich prawdziwości. Ogólna teoria względności powstała w roku 1916, a doświadczalnie została potwierdzona w roku 1919, choć nikomu nawet "do głowy nie przyszło", że może być niepoprawna. > >Bezkrytyczne posługiwanie się istniejącymi definicjami może skutecznie zawężać obszar racjonalnej dyskusji.> A Pan posługuje się bezkrytycznie?Ja do definicji podchodzę zawsze krytycznie. (co wcale nie oznacza, że się z nimi nie zgadzam) > >Dla przykładu podam: świadomość - "konia z rzędem temu", kto powie czym ona jest.> A co Pan już na ten temat przeczytał?No przecież podaję tylko przykład... świadomość jest ważnym przedmiotem moich zainteresowań. W świetle współczesnych badań to zagadnienie może być wyjaśniane jedynie poprzez badania interdyscyplinarne. > >a próba definiowania czym ona jest w wikipedii jest żenująca (z uwagi na "dynamiczność" zagadnienia).> I Pan tak na poważnie chciałby swoją wiedzę na Wikipedii oprzeć? Bardzo sobie chwalę to podręczne narzędzie, ale to tylko próba wejścia w temat.Chyba mnie Pan nie zrozumiał. Traktuję Wikipedię jako narzędzie porządkujące dyskusję. Tak jak Pan zresztą.  > >Podam przykład:> >Rzeczą ogólnie znaną jest fakt naukowy o równoważności materii i energii.> No i już zaczyna się kłopot w Wikipedii "masę i energię", a Pan pisze o "materii i energii". Zaś według mojego rozumienia "energia to też materia". www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,573743#w574913Jest Pan w błędzie. Masa to jednostka miary, a nie stanu. Materia to nie energia. Proszę to sobie sprawdzić. > >Dalej...> >Człowiek nie jest zbudowany jedynie z materii.> Zdecydowanie różnimy się w koncepcjach, ja nie znam innego bytu poza materią.To, że Pan nie zna, nie oznacza, że nie może istnieć. Nauka nie wyklucza istnienia niematerialnego bytu. > >Nieumiejętność jednak znalezienia właściwej metody badania naukowego kwestionuje energetyczne oddziaływanie ludzi,> Nie widzę przeszkód. Niech Pan znajdzie, to porozmawiamy.Dlatego właśnie to paranauka. > >co z racjonalnego właśnie punktu widzenia wydaje się co najmniej zadziwiające,> A dla mnie zupełnie naturalne.> >gdyż fakt jego istnienia wydaje się być logiczną konsekwencją oddziaływania ciał (zgodnie z prawami fizyki).> Nie dostrzegam ani logiki w tych spekulacjach, ani zgodności z fizyką, ale niech się tu czytelnicy bardziej znający te zagadnienia wypowiedzą.Niepotrzebnie oddziela Pan materię ożywioną od nieożywionej. Oddziaływania między ciałami istnieją, a stan ich strukturalnego zorganizowania (ożywione, nieożywione) nie ma tu znaczenia. |
#71 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > Czyżby wybierał Pan teorie naukowe, które są dla Pana wygodne? Kto zatem podważa teorię holograficznego Wszechświata? Jest to teoria naukowa tak jak inne naukowe teorie opisujące możliwe wszechświaty: wszechświaty równoległe, wieloświat wyspowy, wieloświat kwantowy, model Wszechświata cyklicznego (mój ulubiony) ... i wiele innych. I żaden z nich... podkreślam żaden... nie został doświadczalnie udowodniony. I w tym kontekście umysł racjonalisty powinien się takimi zagadnieniami zajmować? Czy też nie?Generalnie się zgadzam, aczkolwiek znacznie bardziej trafnym określeniem na tu przytoczone pomysły byłaby "hipoteza". |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | . No to, które ze zjawisk paranaukowych wypełniają paradygmat metody naukowej?[...]> Pisałem o tym we wcześniejszym wpisie: Cytat: Metody badania naukowego mogą być niekompletne. Niemożność doświadczalnego zweryfikowania zjawiska paranaukowego, z uwagi na brak odpowiednich narzędzi badawczych do jego przeprowadzenia, nie pozbawia go kryterium teorii naukowej. Mam zwyczaj czytania tego co napisał interlokutor przed udzieleniem mu odpowiedzi. Ale podejrzewam, iż Pan nie doczytał tego co napisałem (zacytowałem) na temat nauki i metod naukowych. Niemożność weryfikacji doświadczalnej uniemożliwia przyjęcia przez naukę jakichkolwiek twierdzeń i dlatego żadne, że zjawisk paranaukowych nie może zostać przyjętym przez naukę. www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,406043#w407546> Pana sceptycyzm naukowy wydaje się zbyt daleko posunięty.A ja sobie zarzucam przeciwne stanowisko, ze względu na brak możliwości doświadczalnej weryfikacji docierających do mnie twierdzeń współczesnych uczonych bywam zbyt łatwowierny. > Jeszcze raz zacytuję Thomasa Kuhna "Człowiek, który usiłuje rozwiązać problem zdefiniowany przez istniejącą wiedzę i technikę nie ma szerszych horyzontów. Wie on co chce osiągnąć, i w zgodzie z tym projektuje swoje narzędzia i kieruje swoimi myślami"Proszę Pana, ale ja nie uznaję żadnych autorytetów dlatego, iż są autorytetami. www.racjonalista.pl/forum.php/s,474640#w488251www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,556927#w557469www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,559277#w560509Byli myśliciele przed Kuhnem oraz byli po Kuhnie, a każdy myślał po swojemu. Ja zupełnie też nie dostrzegam aby przytoczył tu Pan najistotniejszą myśl Kuhna, która musiałaby zawężyć lub poszerzyć moje poznawcze horyzonty. > Nie bez przyczyny podaję teorię Holograficznego Wszechświata (będącą uznawaną teorią naukową), gdyż jej poprawność wymusi przedefiniowania pojęć z zakresu paranauk.> >>>Uznawaną teorią naukową, a przez kogo? Przez G. Hoofta i L. Susskinda raczej tak, ale jak duża grupa uczonych tą ciekawą teorię podziela? Warto się zastanowić czym są spekulacje, hipotezy i teorie naukowe i jaka jest ich rola?[...]> Czyżby wybierał Pan teorie naukowe, które są dla Pana wygodne?A skąd Pan to wnosi? Z mojego sceptycyzmu do Pańskiego stwierdzenia, iż przedstawia Pan teorię uznawaną?> Kto zatem podważa teorię holograficznego Wszechświata?Różni uczeni, którzy się z nią nie zgadzają, ale nie przejdę tu już do szczegółowej krytyki teorii, która Pana przekonywuje. To już zbyt daleko odbiega od tematu wątku, a mnie ten problem średnio interesuje. > Jest to teoria naukowa tak jak inne naukowe teorie opisujące możliwe wszechświaty: wszechświaty równoległe, wieloświat wyspowy, wieloświat kwantowy, model Wszechświata cyklicznego (mój ulubiony) ... i wiele innych. I żaden z nich... podkreślam żaden... nie został doświadczalnie udowodniony. I w tym kontekście umysł racjonalisty powinien się takimi zagadnieniami zajmować? Czy też nie?Pan zdaje się nie bardzo wie co to jest teoria naukowa i jaką pełni ona w nauce rolę. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,556927#w557031www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,422161#w427804> >>>Tyle tylko, iż nauka wcale tak nie działa. Spekulacje, hipotezy i teorie naukowe są potrzebne, ale znaczenie dla nauki ma weryfikacja przez doświadczenie, gdyż to jest dowodem prawdy.> To prawda. Często jednak doświadczenie falsyfikuje już istniejące! i uznane teorie naukowe. Wiarygodność konstrukcji umysłowych - teorii, hipotez, przekonań, czyli ten cały intellectus - zmienia w zależności od dostępnych faktów empirycznych. Oznacza to, że choć w zasadzie całkowicie pewna prawda o świecie rzeczywistym (te res) jest nam niedostępna, to w praktyce zazwyczaj nie ma to znaczenia, bo wiarygodność większości stwierdzeń naukowych jest tak wysoka albo tak niska, że śmiało można je po prostu przyjąć za prawdę lub fałsz. Jednak nie każda hipoteza jest przydatna w badaniach. Przydatną dla badań jest hipoteza naukowa, czyli spełniająca pewne wymogi metodologiczne.> Dla przykładu podam: świadomość - "konia z rzędem temu", kto powie czym ona jest.> >>>A co Pan już na ten temat przeczytał?> No przecież podaję tylko przykład... świadomość jest ważnym przedmiotem moich zainteresowań.Jeżeli jest to przedmiotem Pańskich zainteresowań, to tym bardziej należałoby podać lektury. Oczywiście do pełnego poznania czym jest świadomość to jeszcze daleko, ale jest znane przynajmniej kilka bardzo ciekawych naukowych teorii, ten fenomen objaśniających. > Rzeczą ogólnie znaną jest fakt naukowy o równoważności materii i energii.> >>>No i już zaczyna się kłopot w Wikipedii jest napisane: "Równoważność masy i energii - funkcjonujące w obrębie interpretacji szczególnej teorii względności sformułowanie, oznaczające faktycznie dwie odmienne koncepcje", a więc mamy "masę i energię", a Pan pisze o "materii i energii". Zaś według mojego rozumienia "energia to też materia". www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,573743#w574913> Jest Pan w błędzie. Masa to jednostka miary, a nie stanu. Materia to nie energia. Proszę to sobie sprawdzić.Czy Pan przeczytał wyżej podany link: Pojęcie materii jest rzadko używane w nauce, bo nauka nie napotkała innych bytów oprócz materii. W nauce w zasadzie wszystko jest materią.Śmiem wątpić. Szanowny Panie - sprawdzanie to mój zwyczaj. Jestem ogromnie odpowiedzialnym za słowo i wiem co piszę. @@@ . |
#73 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | . Ciąg dalszy: > Człowiek nie jest zbudowany jedynie z materii.> >>>Zdecydowanie różnimy się w koncepcjach, ja nie znam innego bytu poza materią.> To, że Pan nie zna, nie oznacza, że nie może istnieć.Nie oznacza, ale ja swoje twierdzenia mam zwyczaj opierać na dorobku nauki. > Nauka nie wyklucza istnienia niematerialnego bytu.Poważna nauka przyrodnicza (w każdym razie zdecydowana większość przyrodoznawców), nawet na gruncie nauki nie wie, tak w ogóle, co miałby niematerialny byt znaczyć. "Nauka nigdy, nigdzie i w najmniejszym stopniu nie natknęła się na najmniejszy wpływ jakiejkolwiek nadrzeczywistości na rzeczywistość i to praktycznie zamyka możliwość jakiekolwiek nadnaturalnego stworzenia."> Nieumiejętność jednak znalezienia właściwej metody badania naukowego kwestionuje energetyczne oddziaływanie ludzi,> >>>Nie widzę przeszkód. Niech Pan znajdzie, to porozmawiamy.> Dlatego właśnie to paranauka.Niech Pan szuka, ale u mnie zrozumienia dla paranauki Pan nie znajdzie. Jestem racjonalistą opierającym swój światopogląd na nauce. Głównie naukach przyrodniczych. > >>>Nie dostrzegam ani logiki w tych spekulacjach, ani zgodności z fizyką, ale niech się tu czytelnicy bardziej znający te zagadnienia wypowiedzą.> Niepotrzebnie oddziela Pan materię ożywioną od nieożywionej.Wszystko zależy od gruntu na jakim się to czyni, ale materia ożywiona od nieożywionej, już powyżej wirusów, gruntownie się różni. Miłego dnia. @@@ . |
#74 1 na 1 | Rafał Kozłowski (301 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > >Czyżby wybierał Pan teorie naukowe, które są dla Pana wygodne?[...]> Generalnie się zgadzam, aczkolwiek znacznie bardziej trafnym określeniem na tu przytoczone pomysły byłaby "hipoteza".Modele wszechświatów wynikają z teorii fizycznych i może rzeczywiście, póki nie zostaną potwierdzone doświadczalnie, można je uznawać za hipotezy. Dziękuję za wnikliwość spostrzeżenia.  |
| Rafał Kozłowski (301 punktów) | Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową? | > [...]Niemożność weryfikacji doświadczalnej uniemożliwia przyjęcia przez naukę jakichkolwiek twierdzeń i dlatego żadne, że zjawisk paranaukowych nie może zostać przyjętym przez naukę.Podałem Panu przykład teorii grawitacji. Ogłoszona w roku 1916, sprawdzona doświadczalnie 1919. - to tylko najbardziej spektakularny przykład. Inny przykład, dla mnie dość bliski, bo dużo na ten temat czytam - teoria strun. W myśl definicji z Wikipedii nie jest ona teorią naukową . Czy zatem należy "upierać" się, aby uznawać tylko to, co zostało udowodnione. Powstające teorie naukowe, zakładają przecież co należy sprawdzić, aby teoria została potwierdzona doświadczalnie, niestety (to co pisałem odnośnie paranauk) w wielu przypadkach nie zostały opracowane odpowiednie metody badawcze, lub przeprowadzenie doświadczenia uniemożliwia współczesna technologia (bo np. do jego przeprowadzenia potrzebna jest duża energia). Śledzenie zatem takich eksperymentów jak prowadzone w LHC jest szalenie fascynujące (w kontekście weryfikacji modeli budowy wszechświata). Tam potwierdza i obala się teorie  . Trzymajmy się jednak definicji z wikipedii (choć robię to niechętnie, bo ścisłe trzymanie się definicji ogranicza kreatywność umysłu). Uznanie teorii za naukową nie wymaga potwierdzenia doświadczalnego, co wynika z definicji metody naukowejCytat:Nigdzie w opisanych kryteriach naukowości teorii nie ma mowy o zgodności z doświadczeniem. Zgodność z doświadczeniem jest wymogiem, aby uznać daną teorię za prawdziwą (poprawniej: obowiązującą), natomiast nie jest konieczna dla uznania danej formy wypowiedzi za naukową: także teorie niezgodne z doświadczeniem lub niemożliwe obecnie do zweryfikowania doświadczalnego bywają przez niektórych nazywane teoriami naukowymi, badanymi i rozwijanymi jako np. alternatywne modele zjawisk poprawnie opisujące jakiś wąski aspekt rzeczywistości, hipotezy robocze, albo wręcz jako abstrakcyjne twory umożliwiające analizę sposobu rozwiązywania pewnych problemów (np. teoria flogistonu, dynamika Newtonowska, model cieczy idealnej, teoria obliczeń kwantowych itp.) . ... i nie chodzi mi tu o "wiarę" w "pierdoły", ale na nie odrzucaniu alternatywnych sposobów wyjaśniania istniejących przecież zjawisk. > >>Nie bez przyczyny podaję teorię Holograficznego Wszechświata[...]> >>Uznawaną teorią naukową, a przez kogo? [...]> >>Czyżby wybierał Pan teorie naukowe, które są dla Pana wygodne?> >>A skąd Pan to wnosi? Z mojego sceptycyzmu do Pańskiego stwierdzenia, iż przedstawia Pan teorię uznawaną?> >Kto zatem podważa teorię holograficznego Wszechświata?> Różni uczeni, którzy się z nią nie zgadzają, ale nie przejdę tu już do szczegółowej krytyki teorii, która Pana przekonywuje[...]Każda teoria ma swoich krytyków i zwolenników - tak to jest z teoriami. > Tyle tylko, iż nauka wcale tak nie działa. Spekulacje, hipotezy i teorie naukowe są potrzebne, ale znaczenie dla nauki ma weryfikacja przez doświadczenie, gdyż to jest dowodem prawdy.No i tu się różnimy. Znaczenie dla nauki ma poszukiwanie prawdy, a nie tylko jej udowadnianie. Gdyby nie, często spekulatywne teorie, to nie było by przecież czego udowadniać. Współczesna nauka tworzy teorie, które trudno czasami ludzkim umysłem ogarnąć. Nie oznacza to jednak aby zamykać się na tą rzeczywistość. (podam dwa przykłady: wielowymiarowa przestrzeń teorii strun, czy też efekt splątania kwantowego, gdzie każda cząstka we wszechświecie "wie" jakie jest położenie innej! - proponuję artykuł dotyczący splątania kwantowego i jego konsekwencji) > >>>Dla przykładu podam: świadomość> >>A co Pan już na ten temat przeczytał?> >No przecież podaję tylko przykład... świadomość jest ważnym przedmiotem moich zainteresowań.> Jeżeli jest to przedmiotem Pańskich zainteresowań, to tym bardziej należałoby podać lektury. Oczywiście do pełnego poznania czym jest świadomość to jeszcze daleko, ale jest znane przynajmniej kilka bardzo ciekawych naukowych teorii, ten fenomen objaśniających.Trudno mi wyliczyć wszystko to, co o "świadomości" czytałem, często jest to element innego zagadnienia np. Bruce Rosenblum, Fred Kuttner Zagadka teorii kwantów. Zmagania fizyki ze świadomością. Aktualnie czytam David Chalmers "Świadomy umysł"> >>>Rzeczą ogólnie znaną jest fakt naukowy o równoważności materii i energii.> >>No i już zaczyna się kłopot w Wikipedii jest napisane ...] Zaś według mojego rozumienia "energia to też materia".> >Jest Pan w błędzie. Masa to jednostka miary, a nie stanu. Materia to nie energia. Proszę to sobie sprawdzić.> Czy Pan przeczytał wyżej podany link ...] Pojęcie materii jest rzadko używane w nauce, bo nauka nie napotkała innych bytów oprócz materii. W nauce w zasadzie wszystko jest materią.> Śmiem wątpić. Szanowny Panie - sprawdzanie to mój zwyczaj. Jestem ogromnie odpowiedzialnym za słowo i wiem co piszę.No i sam Pan widzi jaki to kłopot z definicjami. Odnosząc powyższe do teorii strun, to każda cząstka elementarna jest struną. Tak właściwie, to formą podstawową jest jednowymiarowa struna. To jakie ma napięcie i częstotliwość drgania powoduje czym się staje - czy cząstką materii (np. kwarki, elektron - mają spin połówkowy) czy cząstką przenoszącą oddziaływania (foton, gluon, bozon, grawiton - mają spin całkowity - i są bezmasowe, dlatego oddziałują z prędkością światła). Dlatego nauka posługuje się terminami np. "ciemnej materii" i "ciemnej energii" rozróżniając materię od energii. Cytowany przez Pana link "gmatwa" pojęcie. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|