Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-07-2014 11:56Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
Ocena 11 na 11
.
Pan Brzostowski zarzucił mi kiedyś - "Mam wrażenie, że Pan po prostu nie lubi Polski". Uważam jego zarzut za niesłuszny, ale muszę przyznać, iż z powodu poziomu refleksji intelektualnej moich ziomków przychodzi mi to coraz trudniej. Przytaczałem już tu kawałek referatu red. Izdebskiego: [Załącznik].

W najnowszej Polityce Marcin Rotkiewicz w artykule "Nauki nadprzyrodzone" opisuje poziom naszych elit intelektualnych. (Patrz też: naukonauci(*)8/slaski-uniwersytet-magiczny/)

Oczywiście ma to wpływ na całe nasze społeczeństwo. O czym w tym samym numerze Polityki pisze Cezary Michalski,
a praktycznie możemy doświadczyć na przykład w wyniku internetowego głosowania. wiadomosci(*)PL,wid,16745020,wiadomosc.html
O Święty Boże, czy moja ukochana ojczyzna musi być zadupiem Europy?

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Hodża (11172 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Anna Salman
>I z czego to wynika? Porównywalny poziom życia jest w AS i w Norwegii, doszli do tego w tym samym czasie i dzięki tym samym surowcom. Czyli - mentalność.

Doznałem zrozumienia. Słuchaj, piszesz zupełnie sensownie. Mówię poważnie. Masz ode mnie wielkiego całuśniego PLUSA.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Anna Salman (16360 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Hodża
No ta końcówka to już by była ocenzurowana, gdyby tu jeszcze byli moderatorzy.
Ale prawdę powiedziawszy - wykończyła mnie ta dyskusja. Widocznie jednak muszę popracować nad jasnym i zrozumiałym sposobem przekazywania przemyśleń.
Dobranoc

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Anna Salman
>>Mamy nieco inne spostrzeżenie. ...
> Pracowałam wcześniej w firmach państwowych i mam porównanie -
> nie struktura własności decyduje

A ja znam to z opowieści kilku osób w rodzinie, które również pracują w firmach państwowych.

> przy tym w Polsce właśnie te małe firmy są zagrożone upadłością,
> bez względu na poziom zarządzanie, kompetencje personelu i zaangażowanie.

Pachnie ksenofobią. Małe firmy zawsze będą potrzebne. Mam przyjaciela, który taką firmę prowadzi od ponad 15 lat. chciał go kupic zachodni kaitalista, ale pokazał mu figę z makiem za co szczególnie u mnie zyskał (powiedizałem mu to).
Malujesz obrazy w czarnych barwach, ale rzeczywistość jest inna. Firmy, jeśli bankrutują - to poprzez słabe wyniki właścicieli, tudzież zaniedbania. Np. kuzyn pracuje w małej prywatnej firmie. Usprawnić można by tam bardzo wiele, ale firma ciągnie. Sam pracowałem kilkanaście lat temu przez 2 lata w małej polskiej firmie inżynierskiej. Istnieje do dziś i ma się dobrze.

>>Z tego co widzę raczej przerobiłaś niedocenianie, a ja mówiłem o docenianiu.
>Przerobiłam obie strony i dlatego drażni mnie, że u nas nawet w tym zakresie jest propaganda.

Nie ma społeczeństwa bez propagandy.

> Nie mówiłam o Rosji, tylko o Europie w ogóle, bo przecież wybuch rewolucji
> i kierunek jaki przybrała był również skutkiem wojny, a przyczyny wojny
> były takie, jak pisałam. Jeśli chodzi o przeludnienie, to jest to rzecz
> względna - determinowana przez kulturę i dostęp do zasobów.

Zgadza się. Mimo wszystko szczególnie w Rosji trudno mówić o przeludnieniu.
Powtórnie zapraszam.

> Przy tym zważ, że ty piszesz o Rosjanach, bo tam jesteś i masz z nimi kontakt.
> A ja mieszkam w innym kraju, nie żyję historię i histerią z tego tytułu, a
> ledwo rano włączę radio - Putin (albo Rosja - wymiennie), otworzę
> internet - jw., mam kaprys włączyć TV - jw., zdarzy mi się kupić prasę - jw.

Dlatego warto skorzystać z moich bezpośrednich spostrzeżeń

> Jak za PRL-u - boję się otworzyć puszkę sardynek.

Masz po prostu przesyt. A myślałaś o zagranicznej kablówce, tudzież dobrej książce? . Nie musimy być przywiązani do jedynie słusznych mediów, które karmią nas starymi polskimi lękami na okrągło. Po wtóre - są wakacje. W ogóle rzucenie wszystkiego w diabły na 2 tygodnie to dobry pomysł, co wyżej podpisany uczyni zaraz po powrocie, który już niebawem.

> Czy dla przeciętnego Polaka najważniejszą kwestią są analizy gospodarcze Rosji?

Nie. Ale kto tak analizuje?

> Poza tym wiele państw odchodzi od PKB, jako miernika poziomu życia,
> bo najłatwiej go sfałszować i w zasadzie nie daje rzeczywistego poglądu
> na tzw. dobrostan społeczny, ani tempo rozwoju.

Tu się w pełni zgadzam. Jest to tylko pewien kierunek i być może wyznacznik, nie mówi bezpośrednio o poziomie życia.
Wiele rodzin w państwach zachodu gromadziło swój kapitał, czy też dorobek przez stulecia. Poza tym wojna ich bardziej oszczędziła, niż nas.
No i ta nasza okupacja sowiecka.

> Chciałbyś żyć w Katarze? W Arabii Saudyjskiej?
> W Omanie?

Gdybym był Saudyjczykiem, pewnie bym chciał. Zdajesz sobie sprawę ile tam kosztuje np. litr benzyny? Jest tańszy od wody. Oczywiście z mojego punktu widzenia w pozostałych aspektach żyć tam to koszmar, ale dla nich nie. Co więcej - mają ropę, więc wydaje im się, że złapali Allacha za nogi.

> Jeśli nie, to czemu się dziwisz, że Rosjanie nie marzą o standardach polskich.

Bo oni, jak nie trudno sie domyślić - marzą o standardach niemieckich, angielskich, francuskich.

> Bo jakoś tu też nie widać masowej migracji z Rosji.

Ale widać na zachodzie. Wystarczy przejechać się metro np. w Paryżu, Londynie lub Frankfurcie nad Menem. To ostatnie znam z autopsji. Odpowiedź na pytanie, dlaczego ich emigracja nie jest masowa, jest skomplikowane.
Przede wszystkim u nich jest większe rozwarstwienie społeczeństwa, jeśli chodzi o poziom życia. Wiesze niż u nas.

> Szczerze powiedziawszy z żadnego kraju. Nie daje to do myślenia?

Karmienie swojej niechęci do obecnego stanu rzeczy jeszcze nigdy nikomu nie pomogło. Rosjanie zazdroszczą nam przede wszystkim otwarcia na świat i większych możliwości. Przynajmniej Ci, z którymi rozmawiałem osobiście. Często ode mnie młodsi.
Mam w pokoju Kazacha, czasem rozmawiam z nim o różnych rzeczach dotyczących życia, standardu, marzeń itp. Raz pociągnąłem go za język a propos zasad jego religii (jest letnim muzułmaninem).
W świadomości świata stanęła mi przed oczami edukacjach naszych swojskich czasów komunizmu, gdzie "telewizor, meble, mały fiat" były szczytem marzeń.
Tyle, że w Kazachstanie małego fiata zastąpiło dziś BMW. A typowa żona-Kazachszka (jej obraz) to jak nasza dawna matka-Polka.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#139
17-08-2014 10:32
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Czy miłość do ojczyzny musi być bezwarunkową?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>A ja znam to z opowieści kilku osób w rodzinie, które również pracują w firmach państwowych.
A te osoby robią coś w kierunku zmian, czy tylko krytykują, bo tak się przyjęło?
>Pachnie ksenofobią. ...
Tego nie zrozumiałam.
>... Mam przyjaciela, który taką firmę prowadzi od ponad 15 lat. ...
Też wiem o wielu małych firmach, które dobrze prosperują, ale statystyki mówią o tym zjawisku.
>Malujesz obrazy w czarnych barwach...
Po prostu mam inny punkt widzenia.
>Nie ma społeczeństwa bez propagandy.
Bywają - tam, gdzie jest wysokie poczucie własnej wartości, bo osiągnięcia są widoczne, propaganda jest zbędna.
>... Mimo wszystko szczególnie w Rosji trudno mówić o przeludnieniu.
Na początku XX w sytuacja była inna. Teraz nie prą do wojny.
>Dlatego warto skorzystać z moich bezpośrednich spostrzeżeń
Czy uprzedzeń? Rozmawiałam z ludźmi, którzy jeździli do Rosji, niektórzy tam pracowali, ale wypowiadali się na ogół pozytywnie. U ciebie wyczuwam zwykłą niechęć.
>... A myślałaś o zagranicznej kablówce, tudzież dobrej książce? . ...
Dzięki za sugestię. Popatrz, nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby coś poczytać. Na ogół spędzam czas przed telewizorem i innego życia sobie po prostu nie wyobrażałam. No ale wychowałam się w czasach, gdy zamiast zabawy na podwórku było kilkadziesiąt stacji TV.
>Wiele rodzin w państwach zachodu gromadziło swój kapitał, czy też dorobek przez stulecia. Poza tym wojna ich bardziej oszczędziła, niż nas.
>No i ta nasza okupacja sowiecka.
Faktycznie, przed wojną większość społeczeństwa dysponowała ogromnym kapitałem, który dopiero sowieci im odebrali. Chyba żyję w innym kraju, bo w tym, o którym pisze w wielu regionach nie było nawet szkół, a połowa podstawowych była jednoklasowa. Połowa tzw. lokali mieszkalnych w Warszawie nie miała okien, a standard życia na wsi często w ogóle nie był standardem.
>Gdybym był Saudyjczykiem, pewnie bym chciał. ...
Jako kobiety nie interesuje mnie cena benzyny w kraju, gdzie kobieta nie ma prawa prowadzić samochodu.
>Bo oni, jak nie trudno sie domyślić - marzą o standardach niemieckich, angielskich, francuskich.
A my niby o jakich?
>Ale widać na zachodzie. ...
Skoro jesteś taki bywały - więcej jest Rosjan, czy Polaków? Zwłaszcza w stosunku do populacji. Przy tym, jaką część stanowią oligarchowie, którzy tam po prostu robią interesy i pewnie po części zatrudniają swoich rodaków.
>Przede wszystkim u nich jest większe rozwarstwienie społeczeństwa, jeśli chodzi o poziom życia. ...
Bo nasi się zgapili i teraz usiłują nadrobić.
>W świadomości świata stanęła mi przed oczami edukacjach naszych swojskich czasów komunizmu, gdzie "telewizor, meble, mały fiat" były szczytem marzeń.
>Tyle, że w Kazachstanie małego fiata zastąpiło dziś BMW. A typowa żona-Kazachszka (jej obraz) to jak nasza dawna matka-Polka.
Nasza mentalność też się nie zmieniła, tylko usiłujemy tak siebie postrzegać.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365