 |
Ze skrajności w skrajność moja historia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-11-2014 03:01 | Sambor (21 punktów) | Ze skrajności w skrajność moja historia
3 na 3 | Witam serdecznie. Chciałbym podzielić się swoją historią i poszukać ludzi mnie podobnych którzy przeżyli coś podobnego.
Dzieciństwo czyli katolicki standardzik, co niedziela do kościółka choćby miała być awantura i bicie to kościółek najważniejszy. Religia w szkole, straszenie piekłem, modlitwy itp.
W wieku 10 lat straciłem ojca który był głównym motorem napędowym katolicyzmu w naszym domu przez co przez następne lata w sposób naturalny i niegwałtowny rozpocząłem oddalać się od kościoła i wiary aż całkowicie porzuciłem to wszystko.
Niestety mając lat 16, mając problemy zdrowotne (nowotwór), szkolne i psychiczne (depresja, nerwica) mój mózg najwidoczniej potrzebował jakiegoś zakotwiczenia, oparcia, sensu tego wszystkiego i pod wpływem katolickiej tresury w wieku dziecięcym zacząłem rozmyślać o Bogu... i tutaj zaczyna się piekiełko. Przesiadując na różnorakich czatach internetowych spotkałem nawiedzonego fanatyka który się niedawno nawrócił. Opowiadał mi o cudach jakie go spotkały min taki że modlił się w kościele o powołanie a jak wyszedł to zobaczył gołębia i to był cud bo ten gołąb to był Duch Święty i tym podobne historie. No cóż niestety dawałem wiarę, a przynajmniej zainteresowanie temu. Zaprzyjaźniliśmy się i codziennie rozmawialiśmy na czacie o sprawach duchowych. Naciskał abym poszedł do spowiedzi bo to się cuda dzieją, ręce odrastają, wszystkie problemy znikają, Bóg uzdrawia psychicznie i fizycznie. I wpadłem jak śliwka w kompot. Przez 10 lat tkwiłem w tym. Obkupiłem się w książki katolickie, dzienniczki świętej Faustyny, o ojcu Pio, odmawiałem koronki, różańce jak stare jęczące dewoty i w to wszystko szczerze wierzyłem. Cały czas regularnie zastanawiałem się do wstąpienia do zakonu i wskoczenia w habit. Niestety teraz mając 27 lat, doszedłem do pewności że to wszystko jest kłamstwem i ułudą, i że mając przesrane calutkie życie wcale nie będę mieć skarbu w niebie i po prostu mam pecha. Cóż, cały ten czas miałem myśli samobójcze które spychałem ze swej świadomości bo przecież katolik nie może mieć takich brzydkich myśli, Judasz się powiesił i gnije na samym dne piekła przypiekany ogniem całą wieczność po wsze czasy. I nadal jak o tym myślę to czuję strach, tego już nie usunę ze swojej głowy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..#136 3 na 3 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > PS. Nigdy nie przypuszczałem, że nasze forum jest przedmiotem tak dużego zainteresowania w Jaskini Trolli.Ależ Szanowny Panie nie ma się czym dziwować. Jaskinia Trolli to jakby "produkt uboczny" Racjonalisty, większość z userów wywodzi się właśnie z fR. A czemu o Racjonaliście jaskiniowe trolle rozmawiają? No cóż, według mnie z tej samej przyczyny o której "racjonaliści" rozmawiają o bogu i wierze... > To chyba trochę tłumaczy dziwne plusy i minusy u nas, choć to mogą być tylko przypadkowe zbieżności.Plusy i minusy wypaczają dyskusję.
Jaskinia Trolli, mój dom, odwiedź mnie i nakarm trolla. |
#137 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > Wcześniejsza moja wypowiedź zawierała na początku link> do wyszukiwarki IPN, ale przeedytowałem ją i napisałem tylko> zdanie: "Mnie nie, ale bazom danych chyba jednak tak.> Internet jest kopalnią wiedzy.Nie wiem, czy coś Pan sugeruje, ale chyba tak. Internet jest kopalnią wiedzy i błota i śmieci razem wziętych, to wiadomo nie od dziś. > Zatem radzę Panu uważać.", mający mieć sens jak podany powyżej.Uważać na co? Bo nie bardzo rozumiem.. proszę napisać jaśniej. > Wersję z linkiem otrzymał p. Bogusławski po prostu> dlatego, że ma opcję otrzymywania informacji o edycji> skierowanych do niego postów, a wcześniejsza wersja> zwierała ten link.Rozumiem. > Jest faktem - niezależnym ode mnie - że 1) wyszukiwarka> IPN wskazuje Andrzeja Bogusława Izdebskiego (ur. w r. 1939)> jako pracownika Służby BezpieczeństwaOk. No i? > 2) Na "Racjonaliście" pisywał red. Andrzej B. Izdebski, 3)Tak, wiem. Jestem tu dłużej od Pana. > Forumowicz o nicku "Andrzej Bogusławski" mówi o red.> Andrzeju B. Izdebskim jako o swoim "serdecznym przyjacielu"> i bardzo często podaje linki do jego artykułów.To również pamiętam. > Wskazując na fakty 1)-3) w żaden sposób nie naruszam prawa,> a tylko Bogusławski obrzuca mnie inwektywami ("qurewska mentalność"> i określenia jak wyżej).Tak. Rzuciło mi się w oczy jakiś czas temu, że jest między Wami szczególny rodzaj mięty  Ciekawe, czy Andrzej B. Izdebski to ten sam człowiek, co kol. naszego p. Andrzeja. A tak przecież nie musi na 100% być, to po pierwsze. Po drugie: jeśli wierzyć bazie, to od mordowania opozycji po postępek Boniego jest przecież cały wachlarz różnych postaw. Skąd Pan wie co sam sugeruje i o co tak naprawdę Izdebskiego, a w konsekwencji naszego forumowego p. Andrzeja oskarża? Mógłby Pan to sprecyzować? Serdecznie pozdrawiam! (jak zwykle)
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#138 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . > Plusy i minusy wypaczają dyskusję.Plusów używam i tu użyłem. @@@ . |
#139 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia |
> Ciekawe, czy Andrzej B. Izdebski to ten sam człowiek, co kol. naszego p. Andrzeja.> A tak przecież nie musi na 100% być, to po pierwsze. Odpowiedź poniżej. > Po drugie: jeśli wierzyć bazie, to od mordowania opozycji po postępek Boniego jest przecież cały wachlarz różnych postaw. Przecież nie napisałem, ze Andrzej Bogusław Izdebski kogokolwiek zamordował. Zgodnie z wyszukiwarką IPN niejaki Andrzej Bogusław Izdebski był pracownikiem III Wydziału. katalog.bi(*)ogId=2&pageNo=1&osobaId=39910& A czym zajmował się III Wydział? "Pion III (walka z działalnością antypaństwową w kraju) - utworzony w miejsce pionów III-VI KdsBP w 1956 r., w latach 1956-1962 do jego zadań należała również walka z działalnością antypaństwową w kościołach i związkach wyznaniowych, a w latach 1956-1979 walka z działalnością antypaństwową w przemyśle i rolnictwie, w 1989 r. w miejsce pionu utworzono pion ochrony konstytucyjnego porządku państwa." Departament III MSW: "komórka organizacyjna Służby Bezpieczeństwa, organ w strukturze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, działający w latach 1956-1990. Prowadził walkę z działalnością antypaństwową w kraju, dokładnie za tzw. nadbudowę tj. w rozumieniu marksistowskim sfera niematerialna (ideologia, kultura, nauka). Początkowo również za bazę, czyli w rozumieniu marksistowskim sferę materialną (środki produkcji, siła robocza), (od 1981 roku ochroną gospodarki państwowej zajmował się tym Departament V MSW)." pl.wikiped(*))#Jednostki_wojew.C3.B3dzkiepl.wikipedia.org/wiki/Departament_III_MSW> Skąd Pan wie co sam sugeruje i o co tak naprawdę Izdebskiego, a w konsekwencji naszego forumowego p. Andrzeja oskarża? Mógłby Pan to sprecyzować? Jeżeli uznamy, ze te trzy osoby to jedna i ta sama osoba, o wiele jaśniejsze staną się treść, forma i częstotliwość wypowiedzi Andrzeja Bogusławskiego. Nie chodzi mi o obrażanie kogokolwiek, ale o rozumienie, o powiązanie rożnych zjawisk w jedną spójną całość. |
#140 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . > Jeżeli uznamy, ze te trzy osoby to jedna i ta sama osoba, o wiele jaśniejsze staną się treść, forma i częstotliwość wypowiedzi Andrzeja Bogusławskiego. Nie chodzi mi o obrażanie kogokolwiek, ale o rozumienie, o powiązanie rożnych zjawisk w jedną spójną całość.Całość tego wątku myślowego Pana Elaspa jest bardzo dobrym przykładem stosowanego przez moralne i intelektualne karły sposobu zwalczania swoich oponentów poprzez obrzucanie ich gównem - "a nuż się coś przyklei" Jest to ewidentnym przykładem Pańskiej "qurewskiej mentalności" oraz pokazem całego "kunsztu" Pańskich manipulacji.I wcale mnie to nie dziwi - ten typ już tak ma! Dziwią mnie tylko Pańscy wspólnicy w tym dziele, którzy albo Pańskie działania popierają, albo udają, iż ich nie dostrzegają. W moim realnym towarzystwie - nawet jeszcze w czasach socjalizmu - takich ludzi do domów nie zapraszano, no chyba, iż sami włazili o świcie - kolbami w drzwi łomocząc. @@@ . |
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > To chyba trochę tłumaczy dziwne plusy i minusy u nas,Czy plusy dla Pańskich oponentów są tu czymś dziwnym? Tylko pytam. |
#142 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . Dobrze, skoro to sprawa honoru. Sprawdził Pan nazwisko "Izdebski"? Proszę pamiętać, że red. Andrzej B. Izdebski jest autorem bardzo wielu artykułów na "Racjonaliście".> Ciekawe, czy Andrzej B. Izdebski to ten sam człowiek, co kol. naszego p. Andrzeja.A co w tym jest ciekawego poza mentalnością pana Elaspa. Z inkwizytorskich danych IPN-u (Brzydzę się tą instytucją, tak samo jak wszystkimi jej poprzednikami - "policjami myśli". Jakby one się nie nazywały i jakiej religii/ideologii służyły), iż w ich zbiorach znajdują się trzy osoby o nazwisku Izdebski - co jest zupełnie niewiele na kilka tysięcy osób posługujących się w Polsce tym nazwiskiem. Redaktor Andrzej B. Izdebski nosi drugie imię po Bolesławie jego ojcu oraz urodził się po II wojnie światowej i pan Elasp - nawet przy jego mocno ograniczonej wiedzy i inteligencji - mógł to spokojnie przypuszczać lub sprawdzić sobie w naszym archiwum. Ale jemu tylko chodziło o obrzucenie swojego antagonisty gównem, a nuż - pomimo wszelkich tłumaczeń - coś się do niego przylepi. To jest stała - od początku pisywania na naszym forum - metoda chamskiej, złośliwej dyskredytacji wszystkich jego oponentów. Na szanującym się forum dyskusyjnym metoda zupełnie niedopuszczalna. @@@ . @@@ . |
#143 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia |
> >>>To chyba trochę tłumaczy dziwne plusy i minusy u nas,> Czy plusy dla Pańskich oponentów są tu czymś dziwnym?> Tylko pytam.Inteligentny człowiek takich "prostych pytań", z których nic nie wynika, zna całe setki. Zupełnie nie znam odpowiedzi na to pytanie. Ja stawiam plusy za inteligentną wypowiedź i może to być nawet mój wielki oponent. Natomiast tak, rzeczywiście dziwią mnie niektóre plusy i minusy na naszym forum, ale ja zdziwienie - nawet bez odpowiedzi - za wartość uważam. @@@ . |
#144 2 na 4 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia |
> Całość tego wątku myślowego Pana Elaspa jest bardzo dobrym przykładem stosowanego przez moralne i intelektualne karły sposobu zwalczania swoich oponentów poprzez obrzucanie ich gównem - "a nuż się coś przyklei", itd. Nie rozumiem. Jest Pan zwolennikiem PRL-u, a więc imputowania mu pracy dla Służby Bezpieczeństwa PRL nie powinien Pan chyba nazywać "obrzucaniem gównem". Gdybym twierdził, że czytał Pan dzieła Lenina, też nazwałby Pan to "obrzucaniem gównem"? > W moim realnym towarzystwie - nawet jeszcze w czasach socjalizmu - takich ludzi do domów nie zapraszano, no chyba, iż sami włazili o świcie - kolbami w drzwi łomocząc. Nie wiem, kto kogo i czym obrzuca, niech inni ocenią. Ostatnio zarzucał mi Pan nawet, że w czasie wojny kolaborowałbym z Niemcami. Innym razem - żem antysemita. Później, że moja rodzina zawsze kolaborowała z władzą. Różnica jest taka, że o ile ja kojarzę fakty, o tyle Pan wiąże inwektywy w wiązanki. Radzę Panu zwrócić uwagę na tę różnicę i nieco się miarkować. |
#145 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | Dziękuję za lekcję historii. Wiedzy historycznej nigdy dużo. No dobrze. Ale może się to przecie wiązać w całość zupełnie inną. Pierwszy z brzegu przykład: Cytat:Andrzej Bogusławski urodził się 1 grudnia 1931 roku w Warszawie, w latach 1949-1953 studiował filologię słowiańską w Uniwersytecie Warszawskim, gdzie jest zatrudniony od 1951 r. Stopień doktora uzyskał w roku 1960, a stopień doktora habilitowanego w roku 1966. Jest członkiem Komitetu Słowianoznawstwa PAN i Komitetu Językoznawstwa PAN oraz członkiem zwyczajnym Polskiej Akademii Umiejętności. Profesor dr hab. Andrzej Bogusławski jest uznanym autorytetem w zakresie teorii języka i metodologii badań językoznawczych, uczonym wszechstronnym, o oryginalnym, twórczym dorobku, obejmującym wszystkie dziedziny lingwistyki i pogranicze innych nauk humanistycznych, dotyczącym wielu języków indoeuropejskich, w szczególności słowiańskich. Ma ogromny dorobek naukowy w zakresie: semantyki, leksykologii, leksykografii, pragmatyki, składni, fleksji, słowotwórstwa, fonologii, filozofii języka, teorii tekstu, teorii przekładu, semiotyki, teorii literatury. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, a także wydawanego już dziewięciokrotnie "Słownika polsko-rosyjskiego i rosyjsko-polskiego". Prof. Andrzej Bogusławski to twórca szkoły językoznawczej, przede wszystkim w zakresie metodologii semantyki i teoretycznych podstaw synchronicznej morfologii, leksykologii i leksykografii. Już w latach sześćdziesiątych przedstawił oryginalną teorię semantyczną postulującą wyjaśnianie wyrażeń języków naturalnych za pomocą metajęzyka zbudowanego z jednostek elementarnych. W latach siedemdziesiątych prof. Bogusławski zbudował teorię gramatyki operacyjnej, która miała fundamentalne znaczenie metodologiczne do ustalania linii demarkacyjnej między poziomem jednostek języka a poziomem konstrukcji składniowych, a także dla wyznaczania granic podstawowych dziedzin współczesnego językoznawstwa wewnętrznego. Teoria ta stała się punktem wyjścia oryginalnej koncepcji jednostek języka, która od blisko 20 lat jest stosowana w badaniach empirycznych przez wielu językoznawców. Prof. Andrzej Bogusławski stworzył podstawy metodologiczne nowoczesnej leksykografii synchronicznej. Jest to jedno z największych osiągnięć współczesnej lingwistyki ostatniego dziesięciolecia. Obok zainteresowań ściśle filologicznych lub językoznawczych, rozwija badania należące do obszaru pogranicznego między językoznawstwem a filozofią. www.umk.pl/uczelnia/dhc/boguslawski/W Wiki w obszar zainteresowań tej osoby wchodzi również teologia. Inne źródła: www.facebo(*)ndrzej+Bogusławski&init=publicBogusławskich jak mrówków. Poza tym skąd pewność, że nick'i są naszymi imionami i nazwiskami, lub w ogóle są do nich zbliżone? Naprawdę Pan sądzi, że milicjant i pracownik SB pisałby na internecie prawie pod swoim imieniem i nazwiskiem, a jeszcze reklamował teksty i artykuły swoje bez pseudonimu? Optymista z Pana 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#146 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . Całość tego wątku myślowego Pana Elaspa jest bardzo dobrym przykładem stosowanego przez moralne i intelektualne karły sposobu zwalczania swoich oponentów poprzez obrzucanie ich gównem - "a nuż się coś przyklei", itd.
W moim realnym towarzystwie - nawet jeszcze w czasach socjalizmu - takich ludzi do domów nie zapraszano, no chyba, iż sami włazili o świcie - kolbami w drzwi łomocząc.> Nie wiem, kto kogo i czym obrzuca, niech inni ocenią.Myślę, iż inteligentni oraz choć odrobinę przyzwoici ludzi, to dostrzegają i oceniają. > Ostatnio zarzucał mi Pan nawet, że w czasie wojny kolaborowałbym z Niemcami.(To było tylko retoryczno-obronne wykazanie głupoty oraz podłości Pańskiego mnie zniesławiania) A nie kolaborowałby Pan? Przecież to Elaspowskie pytanie. Niech Pan udowodni, że Pan nie kolaborowałby? Przecież to tutejsze Elaspowskie wywody i sposoby obrzucania oponentów gównem.> Innym razem - żem antysemita.To wynika z Pańskich wypowiedzi, a nie z deklaracji i to ewidentnie Panu wykazałem. > Później, że moja rodzina zawsze kolaborowała z władzą.A nie kolaborowała? To bardzo proszę tu o konkretne Pańskie nazwisko i nazwisko rodowe matki, wraz z imionami i datami urodzenia, tak od pradziadków? Przecież to ogromie podejrzane, iż wszędzie w internecie tak bardzo ukrywa Pan wszelkie dane o sobie? Ale żeby to było jasne - gówno mnie to wszystko obchodzi. To zupełnie nie moją mentalność. Piszę to tylko po to aby zobrazować Pańskie drogi myślenia, które Pan tak opisuje: Różnica jest taka, że o ile ja kojarzę fakty, o tyle Pan wiąże inwektywy w wiązanki.(Stara Pańska metoda - kręcenia, mataczenia oraz całej gamy kłamstw.) W odróżnieniu od Pana wiem co piszę, jestem odpowiedzialny za swoje słowo i na poparcie każdego wywodu przedstawiam dowody lub poważne racjonalne argumenty. Interesują mnie wypowiedzi na naszym forum, a nie moje projekcje na temat biografii pisujących tu osób. Biografie interesują mnie tylko o tyle o ile autorzy wypowiedzi, chcą ich elementy poddać publicznej rozmowie. > Radzę Panu zwrócić uwagę na tę różnicę i nieco się miarkować.Tu ma Pan rację. Czekam aż moderacja mnie zbanuje za prześladowanie podpory intelektualnej i moralnej naszego forum - Szanownego Pana Elaspa. @@@ . |
#147 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > Nie rozumiem. Jest Pan zwolennikiem PRL-u, a więc imputowania mu pracy dla Służby Bezpieczeństwa PRL nie powinien Pan chyba nazywać "obrzucaniem gównem". Gdybym twierdził, że czytał Pan dzieła Lenina, też nazwałby Pan to "obrzucaniem gównem"?> >W moim realnym towarzystwie - nawet jeszcze w czasach socjalizmu - takich ludzi do domów nie zapraszano, no chyba, iż sami włazili o świcie - kolbami w drzwi łomocząc.> Nie wiem, kto kogo i czym obrzuca, niech inni ocenią. Ostatnio zarzucał mi Pan nawet, że w czasie wojny kolaborowałbym z Niemcami. Innym razem - żem antysemita. Później, że moja rodzina zawsze kolaborowała z władzą. Różnica jest taka, że o ile ja kojarzę fakty, o tyle Pan wiąże inwektywy w wiązanki. Radzę Panu zwrócić uwagę na tę różnicę i nieco się miarkować.Weź się ogarnij! Wrzuć na luz i zamiast latać po zasobach IPNu by prowadzić 'lustrację',zajmij się dostarczaniem dowodów na twierdzenia, które w dyskusjach przedstawiłeś. Pewnie Jacek Głodzik nadal czeka na odpowiedź na pytania, tak jak i ja nie mogę się doprosić o cytaty z Watona w kwestii żydowskiej. Dla ułatwienia cytuję to co napisałeś. Cytat:1) Żydzi na całym świecie oczekują, że Żydzi niemieccy przeciwstawią się Hitlerowi, 2) taki sprzeciw nieuchronnie doprowadzi do zagłady Żydów niemieckich, żyjących tam od setek lat. Możemy z perspektywy czasu zastanawiać się, co dałby np. zbrojny sprzeciw Żydów niemieckich wobec Hitlera w roku 1939 - i chyba przyznamy rację autorowi.
Waton zachęca do tego, co Niemcy nazywają "Realpolitik", sprzeciwia się odwołaniom do romantycznej tradycji powstań żydowskich. Ewidentnie chodziło też Watonowi o wypracowanie uniwersalnej koncepcji, która pogodzi wszystkich i zapobiegnie wojnie (a w ten sposób zapewni Żydom przetrwanie) Oczywiście w wolnej chwili mógłbyś też powrócić do zarzuconej przez ciebie nad wyraz ciekawej dyskusji sprzed bodajże dwóch lat o przewadze dawnej sztuki nad współczesną. |
#148 -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia |
> Dziękuję za lekcję historii. Wiedzy historycznej nigdy dużo.> No dobrze. Ale może się to przecie wiązać w całość zupełnie inną.> Pierwszy z brzegu przykład... Myśli Pan, że nie wziąłem tego przykładu pod uwagę? Uznałem, ze jest mało prawdopodobne, by ten profesor miał tak przeciętną polszczyznę (słownictwo, interpunkcję) jak forumowy Andrzej Bogusławski. Jego styl byłby o niebo lepszy. > Poza tym skąd pewność, że nick'i są naszymi imionami i nazwiskami, lub w ogóle są do nich zbliżone?> Naprawdę Pan sądzi, że milicjant i pracownik SB pisałby na internecie prawie pod swoim imieniem i nazwiskiem, a jeszcze reklamował teksty i artykuły swoje bez pseudonimu?> Optymista z Pana  Poza tym z ciekawości sprawdzałem styl wypowiedzi A. Bogusławskiego i jego "serdecznego przyjaciela" - i styl ten się zgadza. Nie mówiąc już o treści. Myślę, że mógłby wiele pomoc p. Bogusławski, podając informację, jak na drugie ma jego "serdeczny przyjaciel" Andrzej B. Izdebski. P. Bogusławski powinien chyba wiedzieć, jak na drugie ma jego serdeczny, wieloletni przyjaciel. Jestem także ciekaw, z iloma przypadkami tożsamości nie tylko imienia i nazwiska, ale i drugiego imienia spotkał się Pan w życiu? Proszę sobie odpowiedzieć samemu na to pytanie. Proponuję jednak zostawić ten temat. Pisałem o swoich podejrzeniach, o hipotezie, którą tłumaczę (samemu sobie) jaskrawy, chorobliwy i kuriozalny antyklerykalizm Bogusławskiego. Jest trochę prawdy w tym, co Pan kiedyś napisał, tzn. że tak naprawdę na forum trochę dyskutuję sam ze sobą. Nie twierdzę jednak, że muszę mieć rację wysuwając taką hipotezę. Jestem człowiekiem z natury łagodnym i nie interesuje mnie prowadzenie nagonki na kogokolwiek, zwłaszcza w sytuacji, w której ja sam mogę się cieszyć anonimowością. |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia |
> Redaktor Andrzej B. Izdebski nosi drugie imię po Bolesławie jego ojcu oraz urodził się po II wojnie światowej i pan Elasp - nawet przy jego mocno ograniczonej wiedzy i inteligencji - mógł to spokojnie przypuszczać lub sprawdzić sobie w naszym archiwum. Ale jemu tylko chodziło o obrzucenie swojego antagonisty gównem, a nuż - pomimo wszelkich tłumaczeń - coś się do niego przylepi. To jest stała - od początku pisywania na naszym forum - metoda chamskiej, złośliwej dyskredytacji wszystkich jego oponentów. Na szanującym się forum dyskusyjnym metoda zupełnie niedopuszczalna.Teraz dostrzegłem Pana wypowiedz. Jeżeli jest tak jak Pan mówi, tzn. jeżeli redaktor Andrzej B. Izdebski ma na drugie Bolesław, to niniejszym cofam wszystkie sugestie, jakoby forumowy Andrzej Bogusławski był pracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Niniejszym przepraszam p. Andrzeja Bogusławskiego za tego rodzaju publiczne sugestie, z pewnością godzące w jego dobre imię. |
#150 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > "Bóg transcenduje świat, będąc jednocześnie immanentną częścią świata."> Czy to tak trudno zrozumieć?Szczerze? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|