 |
Ze skrajności w skrajność moja historia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-11-2014 03:01 | Sambor (21 punktów) | Ze skrajności w skrajność moja historia
3 na 3 | Witam serdecznie. Chciałbym podzielić się swoją historią i poszukać ludzi mnie podobnych którzy przeżyli coś podobnego.
Dzieciństwo czyli katolicki standardzik, co niedziela do kościółka choćby miała być awantura i bicie to kościółek najważniejszy. Religia w szkole, straszenie piekłem, modlitwy itp.
W wieku 10 lat straciłem ojca który był głównym motorem napędowym katolicyzmu w naszym domu przez co przez następne lata w sposób naturalny i niegwałtowny rozpocząłem oddalać się od kościoła i wiary aż całkowicie porzuciłem to wszystko.
Niestety mając lat 16, mając problemy zdrowotne (nowotwór), szkolne i psychiczne (depresja, nerwica) mój mózg najwidoczniej potrzebował jakiegoś zakotwiczenia, oparcia, sensu tego wszystkiego i pod wpływem katolickiej tresury w wieku dziecięcym zacząłem rozmyślać o Bogu... i tutaj zaczyna się piekiełko. Przesiadując na różnorakich czatach internetowych spotkałem nawiedzonego fanatyka który się niedawno nawrócił. Opowiadał mi o cudach jakie go spotkały min taki że modlił się w kościele o powołanie a jak wyszedł to zobaczył gołębia i to był cud bo ten gołąb to był Duch Święty i tym podobne historie. No cóż niestety dawałem wiarę, a przynajmniej zainteresowanie temu. Zaprzyjaźniliśmy się i codziennie rozmawialiśmy na czacie o sprawach duchowych. Naciskał abym poszedł do spowiedzi bo to się cuda dzieją, ręce odrastają, wszystkie problemy znikają, Bóg uzdrawia psychicznie i fizycznie. I wpadłem jak śliwka w kompot. Przez 10 lat tkwiłem w tym. Obkupiłem się w książki katolickie, dzienniczki świętej Faustyny, o ojcu Pio, odmawiałem koronki, różańce jak stare jęczące dewoty i w to wszystko szczerze wierzyłem. Cały czas regularnie zastanawiałem się do wstąpienia do zakonu i wskoczenia w habit. Niestety teraz mając 27 lat, doszedłem do pewności że to wszystko jest kłamstwem i ułudą, i że mając przesrane calutkie życie wcale nie będę mieć skarbu w niebie i po prostu mam pecha. Cóż, cały ten czas miałem myśli samobójcze które spychałem ze swej świadomości bo przecież katolik nie może mieć takich brzydkich myśli, Judasz się powiesił i gnije na samym dne piekła przypiekany ogniem całą wieczność po wsze czasy. I nadal jak o tym myślę to czuję strach, tego już nie usunę ze swojej głowy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..#121 3 na 3 | maceox (6768 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > >Pan lubi filmy i polowanie na czarownice, to sobie Pan może na przykład obejrzy - choć watpię, by to cokolwiek mogło poruszyć...> Znam ten film.No to powinien Pan wiedzieć, jak działają oskarżenia oparte na domysłach, poszlakach i ideologicznych skojarzeniach. Czy napewno Pan znalazł to, czego Pan szukał? Jeśli coś wiem o moich rozmówcach, to tylko bezpośrednio od nich, np. na forum publicznym: www.racjonalista.pl/forum.php/s,432220#w440578W zasadzie, to jakoś głupio mi kontynuować ten wątek, bo samo jego rozkręcenie jest obrzydliwe. Ale gdyby Pan się jednak zreflektował, to może jednak warto? |
#122 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . ale teraz, gdy wylazło z Pana wszystko, to może i inni zechcą to zauważyć?www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,29#w642607> Tak, trudno mi sobie wyobrazić gorszy czyn popełniony w internecie, od tego, którego w zalinkowanych przez Pana cytatach dopuścił się Elasp.Ale trzeba też zauważyć, że internet, a nawet nasza publicystyka i polityka jest tego pełna. To jest taka IPN-owska moralność, której się nie mniej brzydzę niż brzydzę się wszelkimi "policjami myśli" występującymi w historii. W mojej tradycji rodzinnej tak bardzo brzydzono się wszelkim donosicielstwem, że nikt nigdy nawet w policji kryminalnej nie pracował, choć uznawano jej wagę i potrzebę. > Zauważyłem i liczyłem na znacznie bardziej zdecydowaną reakcję moderacji,Ja też, ale ja chyba ciągle jeszcze tkwię we wspaniałym projekcie, gdy byliśmy forum na sporym poziomie intelektualnym i kulturalnym, który raczej się już bezpowrotnie skończył w lutym tego roku. > Tyle, że skoro Pan nadal odpowiada na posty Elaspa, to i inni dalej to czynią i wszystko wróciło do normy.Kiedy całą intencją tych obrzydliwych ataków jest właśnie to abym nareszcie się zamknął, a dlaczego takim ludziom jak on i jego ideowi przyjaciele mam robić przyjemność? > To bardzo przykre, bo zamiast rozmawiać o czymś trochę bardziej racjonalnym, to większość czasu na racjonaliście spędza się na przerzucaniu się wzajemnie błotem, choć teraz w tych IPN-owskich oskarżeniach to już naprawdę Elasp przekroczył wszelkie granice. Oczywiście on jako Wszechpolski Prawdziwek jest znów dumny ze swego bohaterskiego czynu i takie jego postępowanie samo przez się potwierdza jego mądrość i odwagę, co tym samym oznacza dla niego Pańską małość. No bo skoro on jest moralnie czysty i wielki, to Pan jest moralnie zły i winny. To proste.Mnie jakoś jednak to trochę inaczej się wydaje i uważam, że to Pan Elasp wywodzi się z rodziny, która z każdą władzą (gdyż każda od Boga pochodzi) kolaborowała, dlatego tak bardzo ukrywa wszelkie informacje o sobie. Jego braki w wykształceniu formalnym oraz faktycznym są przyczynami kompleksów oraz frustracji, które próbuje jakoś rozładować przez chamską, złośliwą dyskredytację prawie wszystkich (gdyż ma swoje autorytety) lepszych w czymkolwiek od siebie. On każdego chce ściągnąć - jako minimum - do własnego poziomu, choć gdyby mu się udało, to nawet wdeptać we własne błoto. > Na przykład taka lista Wildsteina:I nie ma po co tego błota rozpatrywać! Jeden z przywódców ideowych pana Elaspa spoliczkował ministra Boniego i jak to komentować? > Ale jak się czyjeś nazwisko na przykład na niej znajdzie, to nie jest podejrzany? No przecież wiadomo, że jest...Jeszcze jeden tu drobiazg, gdy ktoś nazywa się Bogusławski, czy Izdebski - to jest ich tylko po parę tysięcy, ale co mają zrobić Nowakowie i Kowalscy? > Nie chce mi się zresztą w to wchodzić, dla racjonalistów tego rodzaju oskarżenia powinny być ewidentnie naganne bez konieczności szerszego tłumaczenia. To jest forum dyskusyjne (w którym pomijając wszystko jednak większość wybiera anonimowość pod nickami i pseudonimami), czy areszt śledczy?Ale dla redaktorów portalu znane są adresy komputerów skąd nadajemy i policja łatwo może dojść do autorów. Poza tym spora część forumowiczy zna się faktycznie, choćby tylko po nazwiskach i miejscach zamieszkania. Ponadto na każdym forum istnieją regulaminowe i wynikające z dobrych obyczajów sankcje wobec złośliwej i chamskiej dyskredytacji. Tu całego racjonalistycznego środowiska oraz poszczególnych forumowiczów. Pozdrawiam. @@@ . |
#123 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > > Tak, a później równie zapalczywie wywleka Pan informację o minusujących na światło dzienne,> Tak, zdecydowanie uważam, iż plusy, a szczególnie minusy powinny być jawne. Każdy powinien brać odpowiedzialność za swoje decyzje i słowa.Dlatego jestem zdziwiony, że usunął Pan z forum informację o minusie ode mnie. Sam się mam chwalić? Na szczęście skromność nigdy nie była moją mocną stroną. Następnym razem jednak proszę mnie nie zawieść. |
#124 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . > Dlatego jestem zdziwiony, że usunął Pan z forum informację o minusie ode mnie.Gdzie, kiedy, jaki minus, za jaką wypowiedź? Może zechce Pan zalinkować? > Sam się mam chwalić?Jak jest czym, to zawsze można. @@@ . |
#125 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > >Dlatego jestem zdziwiony, że usunął Pan z forum informację o minusie ode mnie.> Gdzie, kiedy, jaki minus, za jaką wypowiedź? Może zechce Pan zalinkować?Sprytne, nie powiem. Ale niestety, tą wypowiedź, za którą dałem minusa również Pan usunął. Proszę sprawdzić na swoim koncie, kto sybskrybuje Pańskie wypowiedzi i poprosić, by sprawdzili na mailu i wysłali Panu kopię, bo podlinkować niestety się nie da. To była odpowiedź na ten post: www.racjonalista.pl/forum.php/s,640660#w642787czyli data i godzina do przewidzenia. Ewentualnie oczywiście, u Marcina Trollosiewicza na mailu. > >Sam się mam chwalić?> Jak jest czym, to zawsze można.Też tak myślę.  Nie sądziłem, że będzie Pan chciał drążyć ten temat. A następnym razem, zanim dam minusa, poczekam, aż ktoś odpowie albo sam odpowiem. Edit: Haha, już ktoś niezorientowany w temacie dał Panu plusa. Niezłego poplecznika Pan ma. |
#126 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . > Dlatego jestem zdziwiony, że usunął Pan z forum informację o minusie ode mnie.Gdzie, kiedy, jaki minus, za jaką wypowiedź? Może zechce Pan zalinkować?> Sprytne, nie powiem.> Ale niestety, tą wypowiedź, za którą dałem minusa również Pan usunął.> Proszę sprawdzić na swoim koncie, kto sybskrybuje Pańskie wypowiedzi i poprosić, by sprawdzili na mailu i wysłali Panu kopię, bo podlinkować niestety się nie da.Kręci tu Pan, jak Pan Elasp. Uważa Pan, że ten minus od Pana stanowi dla mnie problem? Wydaje mi się, iż istotnie ma Pan zbyt duże mniemanie na własny temat. > To była odpowiedź na ten post:www.racjonalista.pl/forum.php/s,640660#w642787Żaden mój post się tu nie wyświetla. > czyli data i godzina do przewidzenia.> Ewentualnie oczywiście, u Marcina Trollosiewicza na mailu.Ale to ani mój problem, ani moje zainteresowanie. (Pański minus dla mnie na mailu pana Trollosiewicza? To co? To taki był Pan dumnym z tego kliknięcia minusa, że do niego napisał i się tym pochwalił?)> Nie sądziłem, że będzie Pan chciał drążyć ten temat.Ja drążę tu jakiś temat? To zdaje się Panu o coś tam chodzi? Przypadkiem nie o ten wątek?> A następnym razem, zanim dam minusa, poczekam, aż ktoś odpowie albo sam odpowiem.To Pańska sprawa i Pański problem, ja tam wolę otwarcie pod własnym nickiem pisać, że coś mi się nie podoba lub rezygnować z reakcji, na niektóre zbyt mądre dla mnie wypowiedzi, czy zbyt mądrych dyskutantów. Wolę tak robić zamiast stawiania minusów, "a nuż nikt się nie dowie, że to ja je postawiłem": "To co się mnie Czepiasz, że minusa Dostałeś?"Ale to mój wybór oraz moja decyzja i nikogo do takiego postępowania nie namawiam. _______________________ Ale gdy Panu tak koniecznie o rozmowę z innego wątku chodzi, to ją przypominam. Pan Trollosiewicz za poniższe wypowiedzi: www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,640660#w642532www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,28#w642563www.racjon(*).php/z,0/d,29/s,640660#w642607 Zechciał kliknąć mi minusy. Ponieważ uprzednio podpisał się. > Prosty człowiek ze wsi Marcin TrollosiewiczTo mu odpowiedziałem: Mało mnie interesuje czy ktoś jest ze wsi, czy z miasta. Jest Polakiem, Czechem, Niemcem, czy Żydem. Jaki ma kolor skóry i jaką orientację seksualną. Bardzo cienię sobie ludzi prostych, ale gardzę prostactwem. Szczególnie takim z wielkimi pretensjami. Ludzi niewiele wiedzących i niewielkiej kultury, a uważających, iż wszystkie rozumy pozjadali. Uważających, że posiadają jakiś patent na racje oraz prawdę i mają prawo innych pouczać jak mają myśleć, jak oceniać i co wolno im robić. I tu potoczyła się kulturalna rozmowa. Pan Trollosiewicz: Aleś się Pan rozpisał, ktoś powinien to oznaczyć jako off topic, bo cytujesz Pan mnie z innych postów... Widzę, że dorosły chłop, a byle minus na forum tak go denerwuje, że musi się żalić wszystkim dookoła... Przykre... Bogusławski: Następny świeżutki, tegoroczny (chyba że po przeobrażeniach) specjalista od pouczania. Znawca regulaminu. Wprost Sèvreski wzorzec forumowej etyki. Tak, dla mnie zdecydowanie przykrym jest schodzenie na ten poziom personalnych rozgrywek, gdy jest tyle ciekawych wątków do merytorycznych dyskusji na naszym forum.Pan Trollosiewicz: To co się mnie Czepiasz, że minusa Dostałeś?I gdzie Szanowny Pan mi tego minusa wlepił? Proszę o linka abym mógł Pana pochwalić, czego Pan się tak bardzo domaga. Tu dodam tylko, choć może Pan tego teraz się wstydzi, ale plusów od Pana to aż osiem dostałem. PS.> Edit:> Haha, już ktoś niezorientowany w temacie dał Panu plusa. Niezłego poplecznika Pan ma.A skąd to Pan wie, iż nie zorientowany? Następny tu Pan Elasp, który lepiej wie co inni myślą i jakie mają charaktery i biografie od nich samych. @@@ . |
#127 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > Uważa Pan, że ten minus od Pana stanowi dla mnie problem? Wydaje mi się, iż istotnie ma Pan zbyt duże mniemanie na własny temat.Wręcz przeciwnie. Jestem zawiedziony, iż mój minus ma dla Pana mniejsze znaczenie niż minusy od innych osób. > >To była odpowiedź na ten post:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,640660#w642787> Żaden mój post się tu nie wyświetla.Kłania się czytanie ze zrozumieniem. > To taki był Pan dumnym z tego kliknięcia minusa, że do niego napisał i się tym pochwalił?)Znów błąd w interpretacji. Ale wyjaśnię. Do mnie przychodzą maile z treścią postów skierowanych do mnie. A ponieważ ten post był był skierowany do Trollosiewicza, zakładam z dużym prawdopodobieństwem, że do niego również na skrzynkę przyszło to co ktoś do niego napisał. Czyli kopia Pańskiego postu powinna być u niego na mailu. Cały czas oczywiście chodzi o ten post, który miałem podlinkować, a nie mogę, bo Pan go usunął. A jeśli chodzi o powiadomienie Trollosiewicza o minusie, to Pan sam to zrobił edytując ten post. Przynajmniej do mnie przychodzą powiadomienia o edycji wypowiedzi skierowanych do mnie. > I gdzie Szanowny Pan mi tego minusa wlepił? Proszę o linkaOdpowiedziałem już. Proszę przeczytać na spokojnie poprzedni post. > Tu dodam tylko, choć może Pan tego teraz się wstydzi, ale plusów od Pana to aż osiem dostałem.A już się martwiłem, że trafiłem na rozmówcę bez poczucia humoru. Nie, nie wstydzę się. |
#128 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | > Za mocno wpływa na mnie filozofia Kanta, gdzie stale> mówi się o transcendentalnościPolecam dla złapania równowagi Epikura, stanowczo zbyt mocno ten Kant na pana wpływa. PS naprawdę zrobił Pan to? Przecież w zamierzeniu to klasyczny szantaż jest. Niski i wstrętny. Cytat: A. Bogusławski: Ale teraz wysyłając na mojego e-maila groźbę, że gdy się nie zamknę to ujawnieni jakieś niby moje dane z IPN-u oraz publicznie zarzucając mi pracę w służbie bezpieczeństwa przekroczył wszelką miarę, nawet tą z Onetu.
Czegoś się Pan boi? Że nie będzie Pan mógł u nas dalej pisać, czy jak? |
#129 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . > Kłania się czytanie ze zrozumieniem.Tak, a ja tylko w niewielkim stopniu Pańskie mądre tu wywody rozumiem i dlatego od naszej pierwszej rozmowy - gdy zrozumiałem, iż rozumieniu Pana nie podołam - staram się omijać Pana jak mogę. Nie sądzę aby nasze rozmowy mogłyby być ciekawymi dla innych, a ja, choć zdarza mi się (nawet zbyt często) dawać w nie wciągnąć, to zdecydowanie nie lubię nic nie wnoszących pyskówek. Więc po co jeszcze rodzić dodatkowe? Miłego dnia. @@@ . |
#130 3 na 3 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | |
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | Ubiegł mnie Pan  Też miałem już zakończyć rozmowę. Miłego dnia. |
#132 1 na 1 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | Uprzejmie donoszę, że łamie tu się regulamin, a mianowicie: § 25. Należy stosować się do zaleceń zawartych w instrukcji obsługi Forum, a w szczególności: i) nie nadużywać opcji formatowania tekstu, w szczególności pogrubienia i kolorowania. Czuwaj.
Jaskinia Trolli, mój dom, odwiedź mnie i nakarm trolla. |
#133 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia |
> A. Bogusławski: Ale teraz wysyłając na mojego e-maila groźbę, że gdy się nie zamknę to ujawnieni jakieś niby moje dane z IPN-u oraz publicznie zarzucając mi pracę w służbie bezpieczeństwa przekroczył wszelką miarę, nawet tą z Onetu.[/cytat]> Czegoś się Pan boi? Że nie będzie Pan mógł u nas dalej pisać, czy jak?Oto, com napisał: Na moją wcześniejszą wypowiedź: > > Przypominam także, że czasy ORMO i Służby Bezpieczeństwa (Pańskiego dawnego chlebodawcy - jak by nie było, wypróbowanego specjalisty od "walki z głupotą", zwłaszcza religijną!) już się jednak skończyły i niech Pan nie mówi racjonalistom, co mają myśleć, a co nie, bo wyrobią sobie osąd (także o mnie oraz o moich poczynaniach na forum) bez Pańskiej gorliwej pomocy i milicyjnej interwencji. P. Bogusławski odpowiedział w swoim stylu (podkreślenie moje) > Czy sądzi Pan, że nikt tu nie zauważa jest Pan tylko prymitywnym chamem, ogromnie sfrustrowanym poziomem swojego wykształcenia oraz wiedzy. Naprawdę trzeba być głęboko upośledzonym intelektualnie aby wierzyć, że gdy Pan napisze, że ja jestem brzydkim, to wszyscy Panu uwierzą. Więc i ja odpowiedziałem: Mnie nie, ale bazom danych chyba jednak tak. Internet jest kopalnią wiedzy. Zatem radzę Panu uważać. Innymi słowy: radzę uważać na to, że ktoś kiedyś dokopie się informacji o Bogusławskim, bo internet jest kopalnią wiedzy, więc nie chodzi o to, że ktoś będzie komuś wierzyć na słowo. Tak należy to zdanie rozumieć. Wcześniejsza moja wypowiedź zawierała na początku link do wyszukiwarki IPN, ale przeedytowałem ją i napisałem tylko zdanie: "Mnie nie, ale bazom danych chyba jednak tak. Internet jest kopalnią wiedzy. Zatem radzę Panu uważać.", mający mieć sens jak podany powyżej. Wersję z linkiem otrzymał p. Bogusławski po prostu dlatego, że ma opcję otrzymywania informacji o edycji skierowanych do niego postów, a wcześniejsza wersja zwierała ten link. No i najwyraźniej Bogusławski skojarzył "Radzę Panu uważać" z linkiem z automatycznego powiadomienia o edycji posta i teraz oskarża mnie o szantaż. Jest faktem - niezależnym ode mnie - że 1) wyszukiwarka IPN wskazuje Andrzeja Bogusława Izdebskiego (ur. w r. 1939) jako pracownika Służby Bezpieczeństwa, 2) Na "Racjonaliście" pisywał red. Andrzej B. Izdebski, 3) Forumowicz o nicku "Andrzej Bogusławski" mówi o red. Andrzeju B. Izdebskim jako o swoim "serdecznym przyjacielu" i bardzo często podaje linki do jego artykułów. Wskazując na fakty 1)-3) w żaden sposób nie naruszam prawa, a tylko Bogusławski obrzuca mnie inwektywami ("qurewska mentalność" i określenia jak wyżej). |
#134 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . Bogusławski nie obrzuca Pana żadnymi inwektywami i tylko dla ludzi bardzo Panu podobnych już ten sam powyższy post nie będzie ewidentnym przykładem Pańskiej "qurewskiej mentalności" oraz pokazem "kunsztu" Pańskich manipulacjiTak od samego początku udziału w tym forum stosuje Pan wobec wszystkich swoich oponentów (nawet tak kulturalnych jak p. Meretseger) chamską, złośliwą dyskredytację używając także obrzydliwych obelg i wyzwisk. Ponieważ szydzę sobie z wypisywanych tu przez Pana bzdur i ewidentnie wykazuję głupotę Pańskich postów, to wybrał Pan sobie mnie jako szczególny i podstawowy obiekt agresywnych ataków. Nikt tu nie grzebał Pańskim życiorysie i nie nikt obrażał Pańskich przodków. Jest Pan zdecydowanie człowiekiem małej kultury oraz wiedzy, człowiekiem całkowicie pozbawionym honoru, który chroniony nickiem uważa, iż może bez odpowiedzialności za słowo wszystkich opluwać swoim jadem małego frustrata. Tak, Bogusławski, na ile mu kultura pozwala, stara się nie być Panu dłużnym, ale jednak kultura prymitywizm ogranicza. @@@ . |
#135 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52296 punktów) | Odp: Ze skrajności w skrajność moja historia | . > >>>Ewentualnie oczywiście, u Marcina Trollosiewicza na mailu.> Zerkłem sobie na maila i fotki z odpowiedzi na ten post i edycji tejże odpowiedzi mam tu:> www.jaskin(*)l/viewtopic.php?p=48687#p48687Bardzo dziękuję za informację. Zainteresowani mogą zajrzeć i sprawdzić jak było. PS. Nigdy nie przypuszczałem, że nasze forum jest przedmiotem tak dużego zainteresowania w Jaskini Trolli. To chyba trochę tłumaczy dziwne plusy i minusy u nas, choć to mogą być tylko przypadkowe zbieżności. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|