Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ekstremalna indoktrynacja.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
09-11-2014 14:45Grash (52 punktów)Ekstremalna indoktrynacja.
Ocena 2 na 2
Witam wszystkich. Rozmawiałem z 11-letnią dziewczyną. Kiedy dowiedziała się, że nie wierzę w Boga była zszokowana. Ja też byłem, tym jak niesamowicie uważała to co mówi ksiądz za racje absolutną. Podam parę cytatów.
-Słuchaj wszyscy ludIe których znam wierzą w boga .. ty jesteś wyjątkiem
-Bo bóg istnieje i nas kocha . To nie jest tak że jak go nie widImy to on nie istnieje......
-Chodzisz na religię w szkole? Jasne że tak!! Słuchasz księdza jak coś mówi?
-Posłuchaj to że ty wierzysz w innego boga nie znaczy że ją te muszę .... jak możesz to.znajdZie
>Nie wierzę w żadnego Boga. Ale czy nie boisz się tego, że zmarnujesz całe życie i pójdziesz do piekła, bo nie wierzyłaś w tego Boga co trzeba?
-Nie nie boję się. Bo wierze w tego co trzeba
się w piekle .... jeśli widać co to.jest
-W jakiego ty boga wogóle wierzysz?
>(Podkreślałem wiele razy, że nie wierzę w żadnego Boga)
Nie chciałem jej kazać nie wierzyć czy coś w tym stylu. Spokojnie podawałem argumenty, pytania. Chciałem pobudzić jej świadomość, żeby myślała samodzielnie. Wtedy zobaczyłem jak strasznie działa indoktrynacja katolicka. Była pewna, że Bóg w którego wierzy jest tym prawdziwym, że skoro ksiądz tak mówi, to tak jest. Otaczający ją ludzie wierzyli, więc tak jest. Wiem, że nie odkryłem Ameryki, ale chciałbym usłyszeć zdanie innych osób.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
#16
15-11-2014 17:43
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
>Chciałem pobudzić jej świadomość, żeby myślała samodzielnie. Wtedy zobaczyłem jak strasznie działa
>indoktrynacja katolicka. Była pewna, że Bóg w którego wierzy jest tym prawdziwym (..)

Spokojnie. Masz dopiero 13 lat i ona podobnie, Twoje słowa u Twojej znajomej mogą zakiełkować dopiero za 10, 20 lat i sam tego już nie zobaczysz. Tak bywa bardzo często.
Powiedz lepiej jak to się stało, że zwątpiłeś w "prawdy" głoszone przez księży? I co na to Twoi rodzice?

Skoro w materii światopoglądowej zaczynasz samodzielnie myśleć już w tym wieku, to przyjmij mój szacunek. Sam wiesz, ze nie każdy ma to szczęście i różni ludzie na różnym poziomie rozwoju na tej planecie żyją. Tego łatwo zmienić sie nie da, nieraz porzeba setek lat i przede wszystkim i c h chęci, a może i cierpienia, w które za sprawą swojego ślepego posłuszeństwa wierze czasem popadają.

Własne cierpienie i szukanie z niego wyjścia zmienia dużo szybciej i trwalej, niż niejedna noc spędzona na rozmowach.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#17
15-11-2014 17:46
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi oportunista
> Sam nieraz cichnąłbym czymś pobudzić swą świadomości, wdzięczny byłbym za wskazówki

W miarę możliwości chętnie Ci ich udzielę oportunisto. Pytaj, podziel się swoimi dylematami czy stanowiskiem, a ja słucham i pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#18
15-11-2014 17:57
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Typowa projekcja. Tak naprawdę nie wiadomo, co by było. Nie wiemy, póty nie sprawdzimy.
>Popatrz zresztą na takie Czechy - kto tam kogo dyskryminuje?
Tak słodko to nie jest. niełatwo być w Czeskiej republice Cyganem a i Ślązakiem oststnio jakby trudniej. Luteranizm zaś chyba jako polska wiara zaufaniem szczególnym się nie cieszy. Formalnie dyskryminacji nie ma, ale...

>Druga sprawa - jeśłi ktoś tutaj dostaje bęcki, to niekoniecznie za to w kogo lub co wierzy. Po prostu obrywa za uciążliwe głoszenie farmazonów. Głupota i trwanie w niej, a duchowość, czy wiara to różnica.
>Popatrz na takiego szarleya. Czy ktoś go ostanio napastował stricte za jego wiarę?
janek77
Ostatnia dyskusja z Lumbagiem nt Tisy...

Niemniej, przyznaję Ci rację. Na fR wolno być katolikiem i choć w każdym środowisku są ludzie nietolerancyjni, to jednak ludzi szanujących moją "odmienność" jest tu na tyle dużo, że jest z kim porozmawiać, a przyczyny sporów bywają najczęściej pozareligijne. Sam zresztą niewiniątkiem nie jestm i nieraz mi sie zdarzyło kogoś brzydkimi słowy potraktować.

(Skoro wyrwałeś mnie do tablicy )

#19
15-11-2014 21:00
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi szarley
>> Popatrz na takiego szarleya. Czy ktoś go ostatnio napastował stricte za jego wiarę?
> janek77
> Ostatnia dyskusja z Lumbagiem nt Tisy...

Chulercia... no to się porobiło

Pozdrowienia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#20
15-11-2014 21:05
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Drobiazg, wart co najwyżej dopicia wódki i pójścia spać

#21
17-11-2014 07:47
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.

>Wtedy zobaczyłem jak strasznie działa indoktrynacja
Ale spokojnie, antyindoktrynacja to też indoktrynacja.
.

#22
17-11-2014 17:11
 Ocena 3 na 3
Grash (52 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Spokojnie. Masz dopiero 13 lat i ona podobnie, Twoje słowa u Twojej znajomej mogą zakiełkować dopiero za 10, 20 lat i sam tego już nie zobaczysz. Tak bywa bardzo często.
Dużo osób napisało o tym, że atakuję drugą osobę, czy chcę na siłę odwrócić kogoś od religii. Oczywiście, nie mam takich i nie miałem takich planów. Właściwie to cieszyłbym się gdyby za 10 lat, taka rozmowa mogła mieć jakiś efekt.
>Powiedz lepiej jak to się stało, że zwątpiłeś w "prawdy" głoszone przez księży? I co na to Twoi rodzice?
Zacząłem się interesować ewolucją, powstaniem wszechświata, po prostu się uczyłem. Uznałem, że w całej tej układance nie jest potrzebny Bóg. Moi rodzice, a dokładnie mój tata był bliski pobicia mnie. Zacząłem się uczyć, odpowiadać na trudne pytania i przy ponownej, na pewno trudnej dyskusji, chcę pokazać moje argumenty, żeby rodzice zrozumieli mnie. Właściwie to paliwem które napędza mnie w stronę ateizmu są właśnie moi wierzący rodzice - dość śmieszne. Lubię prowadzić rozmowy o Bogu (prawie jak Jehowi). Zawsze taka rozmowa kończy się "ja w to wierzę". To mi tylko pokazuje, jak niektórzy biorą wiarę w Boga. Ot, cała historia.

#23
17-11-2014 20:08
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi Grash
Mój ojciec miał i ma podobnie, ale ja specjalnie nie chciałem tracić czasu na takie rozmowy z nim. Jego reakcja tylko mnie utwierdzała, że podstawy wiary są chwiejne i w dużej mierze polegają na bezkrytycznym powielaniu wzorców.
Jeśli 12 letni dzieciak (mówię o sobie 30 lat temu) potrafi paroma celnymi i to niewinnymi pytaniami zapędzić rodzica w kozi róg, to coś w tym chyba nie tak? U mnie to były pytania skierowane do ojca typu "tato, z jakiego powodu chodzimy do kościoła?"

Po pewnym czasie zauważyłem, że nic ponadto, co już wiem "że trzeba, należy itp." nie usłyszę. Gdyby jakoś chciał ze mną jeszcze rozmawiać i słuchał moich argumentów, sprawa byłaby dużo prostsza.
Coś Ci powiem: dobrze cenić swój punkt widzenia i nie dzielić się nim na prawo i lewo. Nie ze wszystkimi warto o tym rozmawiać. Poza tym ojciec to przecież ojciec - łoży na Twoje wychowanie, na swój sposób Cię kocha. Może go po prostu boleć że nie jesteś jego wierną kopią (choć właściwie powinien się z tego cieszyć).
Tak się domyślam patrząc na swojego ojca, że to co Ty już wiesz, dla Twojego nigdy nigdy nie będzie osiągalne.
Ale gdy ktoś jest zainteresowany i uznasz, że warto porozmawiać - wtedy jak najbardziej.
Warto też czasem przytrzeć komuś nosa, gdy za bardzo się panoszy. To bywa nawet przyjemne

> Zawsze taka rozmowa kończy się "ja w to wierzę". To mi tylko pokazuje,
> jak niektórzy biorą wiarę w Boga. Ot, cała historia.

To, że oni wierzą na ich sposób nie znaczy, że Ty masz robić tak samo. Za kilka lat wypłyniesz z domu na szersze wody i z natury rzeczy będziesz miał większą wolność w sprawach wiary czy niewiary. Wtedy nikt Ci nie będzie już nic "kazał".

A z Twoją koleżanką być może nie da się nic z robić. Trzeba to też brać pod uwagę - a wiem co mówię, bo z koleżankami takie rozmowy również toczyłem. Ale miło było przeważnie zawsze

Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#24
17-11-2014 20:11
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
Antidotum na jad węża to też indoktrynacja-tylko-że-anty?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#25
17-11-2014 20:14
 Ocena 1 na 5
janek77 (172 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Napiszę to delikatnie - żadna to nowość, wiedza tajemna czy zaskoczenie. Religie indoktrynują, wierzący mogą i zdaje się często mają wątpliwości co do mocy poznawczej nauki i jak łatwo się domyślić, ciężko im wyobrazić sobie, iż bóg w którego wierzą może nie istnieć. Owa młoda osóbka, z którą rozmawiałeś niczym szczególnym się nie wyróżniała, a w jej zdziwieniu, że nie wierzysz nie ma nic nadzwyczajnego, skoro w Polsce nawet niektórzy "ateiści" narzekają na brak łaski wiary.

To nie są ateiści, a agnostycy. Natomiast Twoja osoba mnie zastanawia. Nie kojarzę byś ze mną prowadził tu jakąś polemikę, a aż w 20 wypowiedziach dałeś mi minusa. Czyżbyś subskrybował moje wypowiedzi i chciał się Nawrócić. To miłe.

To by było zbyt piękne. Raczej punkty klepiesz na ocenianiu innych. Klikoman nadworny, czy tak się do Ciebie zwracać?
Idziesz waść na łatwiznę. Nie polemika i argumenty tylko klik i po zawodach.


Ja nie jestem wyciskaczem punktów, ale ile musiałeś tutaj osób zdyskredytować bez argumentów własnych dla takiej masy punktów.



Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Ja waszych wieszczy nie oczerniam w sposób ordynarny.

#26
17-11-2014 20:42
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi janek77
>>"ateiści" narzekają na brak łaski wiary.
>To nie są ateiści, a agnostycy.
   Cudzysłów tam był... nie zauważyłeś z czym polemizujesz.
   I ja mogę się zasadnie domyślać, że Iwanowi chodziło o kuriozalne występy takich typów jak Michnik czy Meller. I równie zasadnie mogę się domyślać, że Ty nie wiesz o czym mówił Iwan i nie wiesz o czym/kim sam mówisz.

   Reszta posta to jakaś głupkowata psychoanaliza dla ubogich. Ogarnąłbyś się nieco...



Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#27
17-11-2014 23:12
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Antidotum na jad węża to też indoktrynacja-tylko-że-anty?
Antidotum na -jad- skutecznością -jadowi- dorównuje.
.

Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi janek77
>To nie są ateiści, a agnostycy.
Zauważyłeś cudzysłów? Spójrz zresztą na post Astrotaurusa.
>Natomiast Twoja osoba mnie zastanawia. Nie kojarzę byś ze mną prowadził tu jakąś polemikę, a aż w 20 wypowiedziach dałeś mi minusa.
Z trollami polemik się nie prowadzi. Żebyś ty jeszcze był trollem oryginalnym to może bym się wbrew zdrowemu rozsądkowi skusił.
>Idziesz waść na łatwiznę. Nie polemika i argumenty tylko klik i po zawodach.
Dokładnie. Dyskusja z trollami sensu nie ma, a twoje posty nie są warte niczego więcej niż minusów.
Dalszych odpowiedzi się nie spodziewaj.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#29
18-11-2014 13:14
 Ocena 1 na 3
janek77 (172 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Z trollami polemik się nie prowadzi. Żebyś ty jeszcze był trollem oryginalnym to może bym się wbrew zdrowemu rozsądkowi skusił.

Najpierw dokształć się czym jest trollowanie. A potem podaj konkrety, gdzie trolluję to i ja Ciebie odmierzę Twoją miarą.

>Dalszych odpowiedzi się nie spodziewaj.

Ja zaś będę komentował Twoje wypowiedzi. Dokształć się też czym jest forum i netykieta.

Odpowiadam chętnie na rzeczowe pytania pod warunkiem, że z kulturą są zadawane i nie obrażają mojej Wiary. Ja waszych wieszczy nie oczerniam w sposób ordynarny.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Ekstremalna indoktrynacja.
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Mówię, bo miałem w podstawówce dwóch kolegów ateistów.

Ja mam zupełnie inne doświadczenia. W szkole było kilku Jehowych, kilku ateistów, małe miasteczko z lat 80-tych, głęboka Polska Wschodnia, w zasadzie wieś, gdzie do dzisiaj PiS ma 70% poparcia.

Owszem wszyscy wiedzieli, że oni są ateisci i oni są Jehowi, tak jak się wie, że ktoś ma krzywy zgryz, a ktos inny jest gruby, na takiej samej zasadzie czasem ktos komentował. Nigdy jednak nie było żadnego nawracania, żadnej dyskryminacji.

Nie wiem skąd bierze się ten lęk ateistów. Dziś w tym miasteczku juz od kilku lat jest etyka w szkole.

Czasem mam wrażenie, że w percepcji ateistów sprawa wyglada jak z XIX wiecznej wsi. A tak nie jest.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365