> Wyrwany z kontekstu w celu zmanipulowania fragment historycznej> już rozmowy...Kiedyś do mojego przyjaciela leżącego w szpitalu po operacji oka przyszedł kolega - świeżo upieczony wyznawca jednej z religii. Przyjaciel jest ateistą. Bardzo cierpiał, ale jakoś to znosił bo musiał. Jego kolega po kilku dniach sączonej mu w ucho ewangelizacji wpadł na pewien pomysł mający go wesprzeć i mówi mu: - Wiesz Andrzeju, Bóg gdy kogoś kocha, to czasem go doświadcza. Jakiś czas później, wychodząc z tego szpitala Andrzej modlił się do Boga tymi oto słowy: - Panie Boże, jeśli musisz już kogoś kochać to proszę, zrób to raczej z sąsiadem z łóżka obok. Ale nie o tym. Ludzie czasem nie wiedzą nawet, że Bóg ich doświadcza vide cyt. "... w której wypowiadałem się w imieniu Boga=Ducha" I wszystko jasne. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |