 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-04-2015 22:56 | Paragraf (4 punktów) | Płaca minimalna, a popyt
3 na 3 | Zapoznałem się dzisiaj z programem wyborczym Andrzeja Dudy. Nie byłoby w tym nic interesującego gdyby nie jedno nurtujące mnie stwierdzenie.
Pan Duda postuluje zwiększenie płacy minimalnej twierdząc, że wpłynie to pozytywnie na popyt. Czy nie stoi to w zupełnej opozycji do praw ekonomii?
Jeżeli stwierdzenie ma odnosić się do popytu na towary i usługi to zdaje się być błędne. Wraz ze wzrostem wynagrodzenia rosną koszty zatrudnienia pracownika w związku z czym ceny muszą iść w górę. Po drugie popyt pracy również powinien ulec zmniejszeniu zgodnie z jego definicją co dodatkowo zwiększałoby bezrobocie (lub zwiększając liczbę osób pracujących w szarej strefie i na śmieciówkach). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Sygnał (4252 punktów) | > Zapoznałem się dzisiaj z programem wyborczym Andrzeja Dudy. Nie byłoby w tym nic interesującego> gdyby nie jedno nurtujące mnie stwierdzenie.> Pan Duda postuluje zwiększenie płacy minimalnej twierdząc, że wpłynie to pozytywnie na popyt. Czy> nie stoi to w zupełnej opozycji do praw ekonomii?Nie do końca. Istnieje kilka opracowań, które pokazują, że wprowadzenie płacy minimalnej przy nieliniowo rosnących podatkach przy jednoczesnej dużej redystrybucji ich korzyść na korzyść najbiedniejszych powoduje pozytywny przepływ pracowników nisko-opłacanych do wyżej opłacanych stanowisk, gdzie problem płacy minimalnej już nie obowiązuje. Ostatecznie skutkuje tu szybszym osiągnięciem globalnego optimum w sensie Pareto: eml.berkeley.edu/~saez/lee-saezJpubE12minwage.pdfPoza tym Duda to fantasta, a jego program ekonomiczny (oparty o cięcia podatków i zwiększenia wydatków) doprowadzi Polskę do ruiny w zastraszającym tempie.
|
|
 | 2 na 4 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Już sam podatek progresywny psuje gospodarkę, a płaca minimalna również się do tego przyczynia (w mniejszym stopniu). To co wkleiłeś to tylko bajdurzenia propagandowe socjalistycznych ekonomistów, którzy żyją z wciskania ludziom takich bzdur.
|
|
|  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Już sam podatek progresywny psuje gospodarkę, a płaca minimalna również się do tego przyczynia (w mniejszym stopniu). To co wkleiłeś to tylko bajdurzenia propagandowe socjalistycznych ekonomistów, którzy żyją z wciskania ludziom takich bzdur. >
A może jakieś opracowania na ten temat? Pokazałem Ci pracę naukową, a dostałem pyskówkę bez argumentów.
|
|
| |  | | szarley (54911 punktów) |
>A może jakieś opracowania na ten temat? Pokazałem Ci pracę naukową, a dostałem pyskówkę bez argumentów. "Czucie i wiara silniej mówią do mnie niż mędrca szkiełko i oko"
|
|
| |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > A może jakieś opracowania na ten temat? Pokazałem Ci pracę naukową, a dostałem pyskówkę bez argumentów.Sam mógłyś podać argumenty zamiast uciekać się do jakichś opracowań najprawdopodobniej pisanych na zlecenie i pod tezę. Nie chce mi się już tracić czasu na długie dyskusje, bo od socjalistów i tak argumentów się nie doczekam, ale... Socjalizm czasem działa. Działa pomimo socjalizmu, bo tak czy siak w UE jest jednak socjalizm oparty na kapitalizmie, więc działa kapitalizm, a socjalizm zmniejsza jego skuteczność. Nie każdą gospodarkę jednak zabija. To zależy od bardzo wielu czynników. Ktoś może próbować odrzucić a priori ten argument, ale na tej samej zasadzie podam taką analogię: czy ta tenisistka, która nie ma ręki (nie pamiętam nazwiska) gra dobrze dlatego, że nie ma ręki? Nie! Gra dobrze pomimo braku ręki. Moźe nawet dzięki temu, że nie ma ręki zaczęła trenować (nie wiem), a z ręką wolałaby powiedzmy studiować geografię. Czy to znaczy, że jeśli chcemy wychować dobrego tenisistę to mamy mu ucinać rękę? No bo tego typu argumenty podają socjaliści. A swoje postulaty opierają na wierze w to, że przedsiębiorcy to psychopaci. Czy to jest rozsądne? Socjaliści popełniają błąd ceteris paribus. Dokładnie tak samo jak tzw "kuce" od Korwina. Najśmieszniejsze jest jednak to, że kiedy dyskutując pokazuję wady socjalizmu lewacki zero-jedynkowy umysł zazwyczaj szufladkuje mnie właśnie jako kuca  Ja z Korwinem się zgadzam jeśli chodzi o krytykę socjalizmu, ale niekoniecznie podzielam jego wizję gospodarki.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | >Sam mógłyś podać argumenty zamiast uciekać się do jakichś opracowań najprawdopodobniej pisanych na zlecenie i pod tezę.
Naucz się podstaw argumentacji: jeśli masz przesłanki do twierdzenia, że opracowanie jest na zamówienie, UDOWODNIJ, ŻE JEST NA ZAMÓWIENIE. Nazwa portalu zobowiązuje.
>Nie chce mi się już tracić czasu na długie dyskusje, bo od socjalistów i tak argumentów się nie doczekam, ale...
Porównajmy więc interlokutorów: David Lee, Ph.D in Economics (1999), Princeton University Emmanuel Saez, Ph.D in Economics (1999), MIT
Opublikowane w Journal of Public Economics (impact factor jest co prawda dość niewielki, ale sama praca ma sporo cytowań).
vs
olson, "cośtam z ekonomii na studiach", Uniwersytet w Niewiadomogdzie Opublikowane bez przypisów na stronie internetowej, dodatkowo pod pseudonimem.
Nadal nie masz argumentów.
|
|
| | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Naucz się podstaw argumentacji: jeśli masz przesłanki do twierdzenia, że opracowanie jest na zamówienie, UDOWODNIJ, ŻE JEST NA ZAMÓWIENIE. Nazwa portalu zobowiązuje.Dlatego napisałem, że NAJPRAWDOPODOBNIEJ. Przesłanka jest taka, że autorzy chcą udowodnić absurdalną tezę, która jest na rękę władzy bo im więcej centralnego planowania, im więcej podatków, tym większa władza polityków i tym więcej kasy dla nich. A władza ma narzędzia propagandowe. Władzy nie opłaca się propaganda liberalizmu - ta opłaca się głównie konsumentom czyli pracodawcom i pracownikom. Nieroby i nieudacznicy oczywiście wolą socjalizm, ale przede wszystkim jest on na rękę władzy, która chce jak najwięcej rządzić. W liberalizmie władca nie ma tak naprawdę władzy. Może dlatego liberalizm występuje tak rzadko i właśnie z racji na nierobów i nieudaczników musi istnieć element socjalu żeby nie było buntów tych grup. > Porównajmy więc interlokutorów:> David Lee, Ph.D in Economics (1999), Princeton University> Emmanuel Saez, Ph.D in Economics (1999), MIT> Opublikowane w Journal of Public Economics (impact factor jest co prawda dość niewielki, ale sama praca ma sporo cytowań).> vs> olson, "cośtam z ekonomii na studiach", Uniwersytet w Niewiadomogdzie> Opublikowane bez przypisów na stronie internetowej, dodatkowo pod pseudonimem.> Nadal nie masz argumentów.Nie. To Ty nie masz argumentów, bo kopiuj - wklej nie można uznać za argument. Argumentum ad verecundiam - pozamerytoryczny sposób argumentowania polegający na powoływaniu się na jakiś autorytet, którego druga strona nie uznaje lub z którym nie zgadza się w danej kwestii, ale nie śmie go zakwestionować wskutek skrępowania poczuciem szacunku lub obawą narażenia się na zarzut zarozumiałości. pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_verecundiamI gdybym miał robić to samo to bym po prostu wkleił podręcznik do ekonomii albo odwołał się do Misesa, Hayka, Smitha...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | >Dlatego napisałem, że NAJPRAWDOPODOBNIEJ.
To estymata prawdopodobieństwa. Oparta o co?
>Nie. To Ty nie masz argumentów, bo kopiuj - wklej nie można uznać za argument.
Nie, to jest odwołanie do literatury naukowej. W przypadku nauki odwoływanie się do peer-reviewowanych czasopism daje znacznie większą wiarygodność niż pyskówki w internecie.
>I gdybym miał robić to samo to bym po prostu wkleił podręcznik do ekonomii albo odwołał się do Misesa, Hayka, Smitha...
To się odwołaj, do książek, do artykułów, do fragmentów. Prosiłbym tylko nie do ekonomii austriackiej, bo o ile zgodzę się, że ekonomia jest dziedziną preakesologiczną, to jedyny sposób, żeby z prakseologii był jakikolwiek pożytek to podłączenie pod nią matematyki. Szkoła austriacka (z Hayekiem i Misesem na czele) odrzuca modelowanie matematyczne. Odrzuca przy okazji dane pomiarowe, zamieniając to na nie wiadomo skąd wzięte aksjomaty.
I daruj sobie ściany tekstu o liberałach i socjalistach. Dyskutujemy tu o płacy minimalnej.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Dlatego napisałem, że NAJPRAWDOPODOBNIEJ.> To estymata prawdopodobieństwa. Oparta o co?No przecież napisałem: "Przesłanka jest taka, że autorzy chcą udowodnić absurdalną tezę, która jest na rękę władzy bo im więcej centralnego planowania, im więcej podatków, tym większa władza polityków i tym więcej kasy dla nich. A władza ma narzędzia propagandowe. Władzy nie opłaca się propaganda liberalizmu - ta opłaca się głównie konsumentom czyli pracodawcom i pracownikom. Nieroby i nieudacznicy oczywiście wolą socjalizm, ale przede wszystkim jest on na rękę władzy, która chce jak najwięcej rządzić. W liberalizmie władca nie ma tak naprawdę władzy. Może dlatego liberalizm występuje tak rzadko i właśnie z racji na nierobów i nieudaczników musi istnieć element socjalu żeby nie było buntów tych grup." > Nie, to jest odwołanie do literatury naukowej. W przypadku nauki odwoływanie się do peer-reviewowanych czasopism daje znacznie większą wiarygodność niż pyskówki w internecie.Nie daje żadnej wiarygodności. Przyjmujesz, że wkleisz sobie jakiś link i to zamyka dyskusję. Tylko, że to jest pozamerytoryczny sposób dyskutowania. Nie trzeba się zgadzać z czymś tylko dlatego, że jest podpisane przez jakicś naukowców. Szczególnie w takiej dziedzinie jak ekonomia. > To się odwołaj, do książek, do artykułów, do fragmentów.Nie, ale mogę podyskutować. To jest forum dyskusyjne i należy chociażby wiedzieć o czym się pisze, a nie tylko wkleić link i myśleć, że to wystarczy. > Prosiłbym tylko nie do ekonomii austriackiej, bo o ile zgodzę się, że ekonomia jest dziedziną preakesologiczną, to jedyny sposób, żeby z prakseologii był jakikolwiek pożytek to podłączenie pod nią matematyki. Szkoła austriacka (z Hayekiem i Misesem na czele) odrzuca modelowanie matematyczne. Odrzuca przy okazji dane pomiarowe, zamieniając to na nie wiadomo skąd wzięte aksjomaty.Prosiłbyś żebym nie odwoływał się do ekonomii austryjackiej bo właśnie ona obala i ośmiesza działania socjalistów. Socjaliści wychodzą z założenia, że wszystko można sobie obliczyć i zaplanować. I właśnie to podejście krytykuje szkoła austryjacka. Rynek tak nie działa i można tu posługiwać się jedynie opisem działania mechanizmów rynkowych, ale nie da się dokładnie wszystkiego wyliczyć. M.in. z tego powodu centralne planowanie się nie sprawdza. > I daruj sobie ściany tekstu o liberałach i socjalistach. Dyskutujemy tu o płacy minimalnej.Haha  Płaca minimalna to element socjalizmu. Poza tym piszesz, że to się może sprawdzić przy niesprawiedliwym podatku progresywnym, który jest czystym złodziejstwem, na które nie ma usprawiedliwienia. To jest właśnie socjalizm więc niczego nie bedę sobie darował tylko dlatego, że Ty tak chcesz, bo pewne fakty są dla Ciebie niewygodne. Może w ogóle nie piszmy o ekonomii jeśli sądzisz, że nie masz szans podać logicznych argumentów na swoje wyssane z palca tezy.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | > No przecież napisałem:Napisałeś co Ci się wydaje bez podania ilościowych, jakościowych, czy nawet mocnych teoretycznych opracowań. Żaden argument. > Nie daje żadnej wiarygodności. Przyjmujesz, że wkleisz sobie jakiś link i to zamyka dyskusję. Tylko, że to jest pozamerytoryczny sposób dyskutowania. Nie trzeba się zgadzać z czymś tylko dlatego, że jest podpisane przez jakicś naukowców. Szczególnie w takiej dziedzinie jak ekonomia.I kontruje się to wtedy innymi opracowaniami z ekonomi, czego Ty nie uczyniłeś. > Nie, ale mogę podyskutować. To jest forum dyskusyjne i należy chociażby wiedzieć o czym się pisze, a nie tylko wkleić link i myśleć, że to wystarczy.Sęk w tym, że Twoja gadka nie poparta niczym jest nic nie warta jeśli chcemy dość do realnej odpowiedzi na pytanie "czy płaca minimalna wpływa pozytywnie na popyt" bądź pytanie "czy płaca minimalna jest pozytywna". > Prosiłbyś żebym nie odwoływał się do ekonomii austryjackiej bo właśnie ona obala i ośmiesza działania socjalistów.Nie, prosiłbym, żebyś nie odwoływał się do ekonomii austriackiej bo jest słaba metodologicznie. Odrzucając działania na danych liczbowych jest tak wiarygodna jak homeopatia. > Haha Płaca minimalna to element socjalizmu.Na moją prośbę o niewklejanie ścian tekstu o socjalizmie i liberalizmie odpowiadasz ścianą tekstu. Oba te terminy to nic nie znaczące łatki. Mi chodzi o odpowiedź na pytanie, czy efektywna ekonomia ma pożytek z płacy minimalnej, czy nie. Jeśli nadal masz zamiar tak dyskutować, to ja mam lepsze rzeczy do roboty. Pozdrawiam ozięble i polecam powrót do podręczników logiki i roczników statystycznych (chociaż liczby Cię pewnie przestraszą). Bez odbioru.
|
|
| | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Napisałeś co Ci się wydaje bez podania ilościowych, jakościowych, czy nawet mocnych teoretycznych opracowań. Żaden argument.Jeśli interes władzy to dla Ciebie żaden argument to chyba faktycznie nie mamy o czym dyskutować. Łykaj sobie dowolną propagandę. Nie mój interes. Szkoda tylko, że jest demokracja i głos takich ludzi znaczy tyle samo co mój, czy mojego ojca i jego znajomych (wykształceni ekonomiści, wolnorynkowcy). > I kontruje się to wtedy innymi opracowaniami z ekonomi, czego Ty nie uczyniłeś.Nie będziesz mi mówił co mam robić, czy też co się robi w takim momencie. Skoro zaznaczyłem, że Twoje wklejenie linku jest absurdalne, to chyba dziwne by było gdybym zachował się jak hipokryta i wklejał jakieś opracowania. Przypominam, że to forum dyskusyjne. To na tym kto stawia tezę spoczywa ciężar jej udowodnienia. > Sęk w tym, że Twoja gadka nie poparta niczym jest nic nie warta jeśli chcemy dość do realnej odpowiedzi na pytanie "czy płaca minimalna wpływa pozytywnie na popyt" bądź pytanie "czy płaca minimalna jest pozytywna".W dyskusji odbywającej się równolegle w kilku wątkach podałem odpowiednie argumenty kończące dyskusję. Moja gadka to odpowiedź na Twoją niepopartą niczym wiarę, że wystarczy wkleić jakiś link i bazować na chwycie erystycznym w celu wygrania dyskusji. Nie ma nawet na co konkretnie odpowiedzieć, bo przecież nie będę polemizował z treścią takiego opracowania. Może od razu podaj tytuł książki i powiedz rozmówcy żeby sobie poszedł do księgarni  > Nie, prosiłbym, żebyś nie odwoływał się do ekonomii austriackiej bo jest słaba metodologicznie.> Odrzucając działania na danych liczbowych jest tak wiarygodna jak homeopatia.To już przecież obaliłem. Nie odniosłeś się teraz, tylko szufladkujesz ekonomię austryjacką jako słabą żeby nie musieć odpowiadać na argumenty. > Na moją prośbę o niewklejanie ścian tekstu o socjalizmie i liberalizmie odpowiadasz ścianą tekstu. Oba te terminy to nic nie znaczące łatki. Mi chodzi o odpowiedź na pytanie, czy efektywna ekonomia ma pożytek z płacy minimalnej, czy nie.No tak bo powinienem robić co mi każesz, bo wtedy mógłbyś odnieść wrażenie, że wygrałeś dyskusję. Bo rozumiem, że tylko o to Ci chodzi, bo gdyby chodziło o wymianę argumentów w celu poszerzania horyzontów to sam byś dyskutował, ewentualnie podpierając się linkiem, który wkleiłeś. Ty natomiast wklejasz coś i chcesz żeby każdy przyjął to na wiarę. Jeśli kilka linijek to dla Ciebie ściana tekstu to ciekawe co mam powiedzieć o Twoim linku  Jeśli liberalizm i socjalizm to dla Ciebie nic nie znaczące łatki to polecam podręcznik do WOSu z 1 gimnazjum. > Jeśli nadal masz zamiar tak dyskutować, to ja mam lepsze rzeczy do roboty. Pozdrawiam ozięble i polecam powrót do podręczników logiki i roczników statystycznych (chociaż liczby Cię pewnie przestraszą). Bez odbioru.Ok czyli jeśli rozmówca żąda argumentów to trzeba się wycofać rakiem i zaatakować ad personam, myśląc, że to przyniesie jakiś skutek. Podobnie jak socjalisci wierzą, że płaca minimalna odnosi jakiś pozytywny skutek  Pa, pa.
|
|
3 na 5 Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | Płaca w McDonald's: USA 7$/h, Dania 20$. Różnica w cenie BigMaca 35 centów. Tyle w temacie, że zawsze wyższe płace powodują wyższe ceny.
|
|
 | 1 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Płaca w McDonald's: USA 7$/h, Dania 20$. Różnica w cenie BigMaca 35 centów. Tyle w temacie, że zawsze wyższe płace powodują wyższe ceny.> No jasne, bo przecież wiadomo, że gospodarka USA różni się od duńskiej tylko płacą w McDonald's i można to porównywać  Ot, typowy przykład "myślenia" socjalistów: wziąć jakiś JEDEN czynnik i porównać go w dwóch różnych krajach, a na tej podstawie wyciągnąć wniosek na temat tego czynnika w ogóle  Szumlewicz poczułby się zazdrosny gdyby przeczytał Twój wpis
|
|
1 na 1 | Gołębiewski (850 punktów) | >Zapoznałem się dzisiaj z programem wyborczym Andrzeja Dudy. Nie byłoby w tym nic interesującego >gdyby nie jedno nurtujące mnie stwierdzenie. >Pan Duda postuluje zwiększenie płacy minimalnej twierdząc, że wpłynie to pozytywnie na popyt. Czy >nie stoi to w zupełnej opozycji do praw ekonomii? >Jeżeli stwierdzenie ma odnosić się do popytu na towary i usługi to zdaje się być błędne. Wraz ze >wzrostem wynagrodzenia rosną koszty zatrudnienia pracownika w związku z czym ceny muszą iść w górę. >Po drugie popyt pracy również powinien ulec zmniejszeniu zgodnie z jego definicją co dodatkowo >zwiększałoby bezrobocie (lub zwiększając liczbę osób pracujących w szarej strefie i na >śmieciówkach). W ekonomii zawsze masz pytanie o okres. W krótkim okresie może się zdarzyć, że na skutek nieoczekiwanej decyzji administracyjnej płaca minimalna znacznie wzrosła, co skutkuje wzrostem kosztów, ale nie musi od razu w pełni przenosić się na poziom cen, chociażby z powodu obawy przed utratą klientów na skutek podwyżki cen, lub z powodu okresu podjęcia decyzji o podwyżce, lub ze stu innych powodów.
Natomiast w długim okresie ceny zostano odpowiednie zmienione przez co podwyżka stanie się jedynie nominalna.
|
|
1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Po prostu to twierdzenie o tym, że zwiększenie płacy minimalnej zwiększy popyt wynika z przekonania, że najwięcej pracowników za minimalną krajową jest zatrudnionych w bezdusznych korporacjach, które przynoszą ogromne zyski, toteż zamiast wywozić tę kasę za granicę mieliby się po prostu z pracownikami podzielić.
Więc daleko tutaj z porównywaniem tego do dodrukowywania pieniędzy.
Niemniej jednak ja w to osobiście nie wierzę z różnych powodów.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
3 na 3 | Christos (2696 punktów) | . >Wraz ze wzrostem wynagrodzenia rosną koszty zatrudnienia pracownika w związku z czym ceny muszą iść w górę.
Podam Ci przykład z polskiej rzeczywistości. Kilkanaście lat temu duży koncern (zakłady w 40-u krajach świata) uruchomił produkcję w zakładzie w Polsce. Rezydent centrali nadzorujący nabór pracowników zaproponował na początek wynagrodzenia na stanowiskach technicznych (operatorzy linii technologicznych) na poziomie ok. 5 tys. zł. Polskie kierownictwo na wieść o tym podniosło wrzask sprowadzający się do: "Co? Robolom tyle płacić? Za połowę tego z pocałowaniem w rękę będą robić!" A firmę na to stać. Tygodniowa produkcja wystarcza na pokrycie kosztów, od zakupu surowców, przez płace załogi po wywóz śmieci. Problemem nie są koszty pracy, plasujemy się pod tum względem na 6-ym od końca miejscu w UE. Problemem jest jaśniepaństwo właścicieli i kadry kierowniczej firm. Będąc kilkakrotnie w zakładach swojej firmy w Europie Zach. zauważyłem ciekawy fakt - kierownik czy jakikolwiek inny przełożony nie widział nic niezwykłego w podejściu do robotnika, przywitaniu się i zamienieniu kilku słów. W Polsce? Na dzień dobry nie łaska odpowiedzieć. Ludzi chamskich można spotkać wszędzie ale to co gdzieś w Europie jest patologicznym marginesem albo cechowało narodziny kapiyalizmu u nas jest normą.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
 | 1 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Z tego wpisu wynika, że problem jest w mentalności robotników, którzy godzą się na niskie pensje. Jeśli pracodawca chce początkowo płacić 5 tys i obliczył, że mu się to opłaca, ale widzi, że pracownicy zgodzą się pracować za połowę tej ceny, to po prostu obniży pensje. To normalne i nie ma w tym żadnego chamstwa. Chcę sprzedać używaną komórkę za 100 zł, pytam kumpla ile za nią da. Mówi, że 150 zł. Mam powiedzieć: "ej to sprzedam ci za 100?". Raczej powiem, że sprzedaję go za 180 zł i godzimy się na cenę 165 zł  Pensję minimalną pobierają często ludzie zarabiający więcej. Dostają podstawę na umowę o pracę z pensją minimalną i resztę w innej formie żeby zmniejszyć koszty pracownika. Jeszcze inni stracą pracę, a praca innych poszerzy się o zakres obowiązków tych zwolnionych. Pracodawca może też podnieść ceny usług. Poza tym nie liczą się same koszta pracy. Ważne jest też czy pracodawców na to stać, czy ludzie mają na tyle pieniędzy, że jest popyt na usługi tych pracodawców. W najlepszym wypadku polskie firmy splajtują i powstanie luka na rynku, którą wypełnią duże koncerny z zagranicy. W ten sposób zwalcza się małe i średnie przedsiębiorstwa kosztem dużych, zagranicznych molochów.
|
|
|  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | >Z tego wpisu wynika, że problem jest w mentalności robotników, którzy godzą się na niskie pensje. Oczywiście mają wielki wybór!
>Pensję minimalną pobierają często ludzie zarabiający więcej. Dostają podstawę na umowę o pracę z pensją minimalną i resztę w innej formie żeby zmniejszyć koszty pracownika. Czyli przedsiębiorcy są często oszustami.
Nigdy w życiu nie zapłaciłem pracownikowi "poza paskiem" choć przyznaję, że wolę mieć wspólników jak pracowników
>Jeszcze inni stracą pracę, a praca innych poszerzy się o zakres obowiązków tych zwolnionych. Pracodawca może też podnieść ceny usług. Liberalna propaganda. Niemcy podnieśli płacę minimalną do 8,5 Euro za godzinę i...?
>Poza tym nie liczą się same koszta pracy. Ważne jest też czy pracodawców na to stać, czy ludzie mają na tyle pieniędzy, że jest popyt na usługi tych pracodawców. Tak! Szweda stać na fryzjera częściej niż Polaka, bo więcej zarabia.
>W najlepszym wypadku polskie firmy splajtują i powstanie luka na rynku, którą wypełnią duże koncerny z zagranicy. W ten sposób zwalcza się małe i średnie przedsiębiorstwa kosztem dużych, zagranicznych molochów. To właśnie w liberalnej gospodarce zlikwidowano małe prywatne/rodzinne sklepy, żeby Jeronimo mogło się nahabić NIE PŁACĄC podatków Dopiero, kiedy w wielu środowiskach stało się passe chodzenie do sklepu, który wyzyskiwał pracownice, musieli zmienić traktowanie pracownika. Świadomość konsumencka? - to Ty o tym pisałeś, ja się tylko z Tobą zgodziłem
|
|
| |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Z tego wpisu wynika, że problem jest w mentalności robotników, którzy godzą się na niskie pensje.> Oczywiście mają wielki wybór!Nie no, jak pracodawca zaproponuje im pracę za 1 zł to pewnie też do niej pójdą bo nie mają wyboru  > >Pensję minimalną pobierają często ludzie zarabiający więcej. Dostają podstawę na umowę o pracę z pensją minimalną i resztę w innej formie żeby zmniejszyć koszty pracownika.> Czyli przedsiębiorcy są często oszustami.> Nigdy w życiu nie zapłaciłem pracownikowi "poza paskiem" choć przyznaję, że wolę mieć wspólników jak pracownikówNie są oszustami. Starają się zminimalizować skalę okradania ich przez państwo. To państwo jest oszustem. Dla pracownika to też korzystniejsze, że dostanie więcej pieniędzy. > Liberalna propaganda. Niemcy podnieśli płacę minimalną do 8,5 Euro za godzinę i...?A no tak, socjalistyczna propaganda jest wg Ciebie lepsza. Ciekawe jaką masz z tego korzyść, ale ja nigdy nie zrezygnowałbym z moralności dla żadnej korzyści... O Niemcach miałem właśnie pisać w kontekście polskich firm transportowych...Poza tym rozwiązanie działające w miejscu X niekoniecznie musi się sprawdzać w miejscu Y, które ma inne właściwości. W Polsce bardzo dużo małych i średnich firm balansuje na granicy opłacalności i podniesienie płacy minimalnej czy podatków może je zrujnować. Tam gdzie gospodarka jest lepiej rozwinięta tego typu zmiana może przynieść inne efekty. Socjalistyczny zachód Europy upada dość powoli, ale każdy socjalizm i tak kończy się deficytem budżetowym i powiększaniem się długów. > >Poza tym nie liczą się same koszta pracy. Ważne jest też czy pracodawców na to stać, czy ludzie mają na tyle pieniędzy, że jest popyt na usługi tych pracodawców.> Tak! Szweda stać na fryzjera częściej niż Polaka, bo więcej zarabia.A nie zastanawiałeś się kiedyś nad przyczynami takiego stanu rzeczy? > To właśnie w liberalnej gospodarce zlikwidowano małe prywatne/rodzinne sklepy, żeby Jeronimo mogło się nahabić NIE PŁACĄC podatkówDopiero, kiedy w wielu środowiskach stało się passe chodzenie do sklepu, który wyzyskiwał pracownice, musieli zmienić traktowanie pracownika.> Świadomość konsumencka? - to Ty o tym pisałeś, ja się tylko z Tobą zgodziłem> O czym Ty teraz piszesz? O jakiej liberalnej gospodarce piszesz, co?
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >>Z tego wpisu wynika, że problem jest w mentalności robotników, którzy godzą się na niskie pensje.> >Oczywiście mają wielki wybór!> Nie no, jak pracodawca zaproponuje im pracę za 1 zł to pewnie też do niej pójdą bo nie mają wyboru Nie wiem,czym się w życiu zajmujesz, ale mam wrażenie, że odpowiedzialności za żywot innych ludzi np swoich dzieci toś jeszcze nie zaznał > >>Pensję minimalną pobierają często ludzie zarabiający więcej. Dostają podstawę na umowę o pracę z pensją minimalną i resztę w innej formie żeby zmniejszyć koszty pracownika.> >Czyli przedsiębiorcy są często oszustami.> >Nigdy w życiu nie zapłaciłem pracownikowi "poza paskiem" choć przyznaję, że wolę mieć wspólników jak pracowników> Nie są oszustami. Starają się zminimalizować skalę okradania ich przez państwo. To państwo jest oszustem. Dla pracownika to też korzystniejsze, że dostanie więcej pieniędzy.Są często oszustami, co sam napisałeś. Skoro oszukują podatkowy urząd, są oszustami To,że ultraliberalna propaganda uznaje takie zachowanie za moralnie usprawiedliwione o niczym nie świadczy. Ultraliberalna propaganda (JKM) uznaje nawet korupcję za dopuszczalną Masz zupełnie inną niż powszechnie uznawaną definicję słowa oszustwo > >Liberalna propaganda. Niemcy podnieśli płacę minimalną do 8,5 Euro za godzinę i...?> A no tak, socjalistyczna propaganda jest wg Ciebie lepsza.Poszukaj definicji słów socjalism/socjalistyczny. Będzie łatwiej rozmawiać > Ciekawe jaką masz z tego korzyść, ale ja nigdy nie zrezygnowałbym z moralności dla żadnej korzyści...??? Pochwalasz oszukiwanie państwa dla materialnej korzyści > O Niemcach miałem właśnie pisać w kontekście polskich firm transportowych...Poza tym rozwiązanie działające w miejscu X niekoniecznie musi się sprawdzać w miejscu Y,Tak, ale należy POMYŚLEĆ czy się ma szanse sprawdzić Ultraliberalizm sprawdza się tylko bogatym > W Polsce bardzo dużo małych i średnich firm balansuje na granicy opłacalności i podniesienie płacy minimalnej czy podatków może je zrujnować.1 Bardzo dużo to znaczy ile? 2 Ile z tych firm balansuje na granicy opłacalności bo pracodawca nie poradzi zarządzać np kadrami? Spróbuj poniewierać pracownikiem przez rok, a zacznie mniej efektywnie pracować i plajta gotowa. Ja nigdy nie byłem na granicy opłacalności. (choć zdarzały się ciężkie wpadki) > Socjalistyczny zachód Europy upada dość powoli, ale każdy socjalizm i tak kończy się deficytem budżetowym i powiększaniem się długów.Znów używasz słow niezgodnie z PWN-owską definicją. Dla Ciebie zdaje się "socjalizm' to nawet Rerum Novarum" > >>Poza tym nie liczą się same koszta pracy. Ważne jest też czy pracodawców na to stać, czy ludzie mają na tyle pieniędzy, że jest popyt na usługi tych pracodawców.> >Tak! Szweda stać na fryzjera częściej niż Polaka, bo więcej zarabia.> A nie zastanawiałeś się kiedyś nad przyczynami takiego stanu rzeczy?Wiele razy, przez dziesiątki lat i zgadzam się z Tobą, że to co może się sprawdzić w miejscu X nie musi się sprawdzić w miejscy Y. Np liberalizm (także wg Ciebie!!!!!) wymaga wysokiej kultury społecznych stosunków. Gdzie tę kulturę widzisz w Polsce? > > To właśnie w liberalnej gospodarce zlikwidowano małe prywatne/rodzinne sklepy, żeby Jeronimo mogło się nahabić NIE PŁACĄC podatkówDopiero, kiedy w wielu środowiskach stało się passe chodzenie do sklepu, który wyzyskiwał pracownice, musieli zmienić traktowanie pracownika.> >Świadomość konsumencka? - to Ty o tym pisałeś, ja się tylko z Tobą zgodziłem> >> O czym Ty teraz piszesz? O jakiej liberalnej gospodarce piszesz, co?Chcesz mi wmówić, że Biedronki powstały na skutek socjalizmu? Że panowały tam socjalistyczne stosunki pracy? pytałem Cytat:Dzięki liberalnej gospodarce powstała w Polsce choć jedna kopalnia? huta? gospodarstwo rolne? fabryka samochodów? wagonów kolejowych? szkoła? muzeum? browar? linia kolejowa? droga? Pokaż choć jeden przykład gdzie Twoja odpowiedź?
|
|
| | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Pisałem Ci już, że na trolling nie odpowiadam i dlatego np ominąłem odpowiedź na ostatnie pytanie. Ten post w zasadzie w całości jest manipulacją więc wybacz, ale nie będę na to odpowiadał. Zbyt cenię sobie swój czas i inteligencję.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Pisałem Ci już, że na trolling nie odpowiadam i dlatego np ominąłem odpowiedź na ostatnie pytanie. Ten post w zasadzie w całości jest manipulacją więc wybacz, ale nie będę na to odpowiadał. Zbyt cenię sobie swój czas i inteligencję.
Kiedy brak argumentów pojawia się posądzenie o trolling? Czasu masz dość żeby pisać, inteligencji wystarcza na przeczytanie dzieł zebranych JKM
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Po prostu mądry człowiek w pewnym momencie ustępuje. Jeśli musisz żyć w przekonaniu, że zawsze masz rację, nawet kiedy usprawiedliwiasz kradzież i psucie gospodarki oraz robienie z ludzi idiotów, którzy nie potrafią podejmować decyzji gdyż państwo odbiera im odpowiedzialność i niszczy solidarność społeczną. Myśl sobie co chcesz, rób co chcesz, ale mnie w to nie mieszaj. Naprawdę mam ciekawsze rzeczy do roboty niż dyskusja z człowiekiem, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Chyba, że celowo piszesz o moim rzekomym braku argumentów żebym Ci tego pierwszy nie zarzucił. Bez odbioru.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Po prostu mądry człowiek w pewnym momencie ustępuje. Jeśli musisz żyć w przekonaniu, że zawsze masz rację, nawet kiedy usprawiedliwiasz kradzież i psucie gospodarki oraz robienie z ludzi idiotów, którzy nie potrafią podejmować decyzji gdyż państwo odbiera im odpowiedzialność i niszczy solidarność społeczną. Myśl sobie co chcesz, rób co chcesz, ale mnie w to nie mieszaj. Naprawdę mam ciekawsze rzeczy do roboty niż dyskusja z człowiekiem, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Chyba, że celowo piszesz o moim rzekomym braku argumentów żebym Ci tego pierwszy nie zarzucił. Bez odbioru.
A może tak argumenta zamiast pychy?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | A może byś tak doczytał, że już skończyłem polemikę z Tobą? Bo od Ciebie argumentów raczej się nie doczekam.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Ten post w zasadzie w całości jest manipulacją więc wybacz, ale nie będę na to odpowiadał. Zbyt cenię sobie swój czas i inteligencję.> Cytat:i tak niemal każdą dyskusję wygrywają liberałowie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,666370#w667517Takimi metodami? Nic dziwnego
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | > Cytat:i tak niemal każdą dyskusję wygrywają liberałowie. > www.racjonalista.pl/forum.php/s,666370#w667517> Takimi metodami? Nic dziwnego  To nie pierwszy przypadek osoby obrażającej się, gdy przedstawi się jej argumenty, z którymi nie może sobie poradzić. Dyskusja na temat gospodarki mogłaby być bardzo ciekawa, a potrzeba takiej dyskusji jest moim zdaniem jeszcze większa, niż potrzeba dyskusji o religii. Jednak do poważnej rozmowy trzeba trochę wiedzy, trochę refleksji i otwarcia się na argumenty. Byłem kiedyś przekonanym "wolnorynkowcem", ale moje poglądy ewoluowały i dzisiaj bardziej przekonują mnie argumenty lewicowe. Mam jednak parę wątpliwości. Na przykład tak ogólnie to zauważam, że kwestią centralną w tych sporach jest najczęściej wysokość podatków. Tymczasem wydaje mi się, że jakkolwiek - oczywiście - bez stosunkowo wysokich podatków nie możnaby mówić o państwie dobrobytu, to jednak podstawą dobrobytu nie są same podatki, a po pierwsze wypracowanie dochodu, z którego dopiero można podatki zapłacić. Tymczasem jakoś rzadko dostrzegam dyskusje na temat sposobów wypracowania dochodu i możliwości jego sensownego kształtowania i pobudzania (i jaką rolę odgrywa w tym np. polityka podatkowa, a jaką np. mentalność danego społeczeństwa), ale też dopiero od niedawna się tą problematyką trochę bardziej zainteresowałem. Dalszą kwestią - przy założeniu nawet wysokich podatków - jest ich przeznaczenie. Na jakie cele je przeznaczać - jak je zainwestować, by najbardziej służyły społeczeństwu, a nawet pobudzaly dalsze, sensowne wypracowywanie dochodu? Sądzę, że kluczem w kategoriach długofalowych jest porządna edukacja z naciskiem na ukierunkowanie na indywidualną samorealizację w ramach społeczeństwa. Ale to dłuższy temat. Pozdrawiam!
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | > Na przykład tak ogólnie to zauważam, że kwestią centralną w tych sporach jest najczęściej wysokość podatków.Nie tylko, sam poniżej piszesz o ich przeznaczeniu Zawsze jednak jako pierwsze powinno się pojawić pytanie po co płacić podatki. Bo jeśli miałyby one służyć wyłącznie zabieraniu pieniędzy po to, aby równać wszystkich w dół, to taka idea wydaje mi się chybiona, choć oczywiście każdą progresję podatkową można jako równanie w dół znajdować, a niektórzy nawet liniowy złodziejstwem nazywają. Oczywiście najistotniejszą rzeczą jest wypracowanie dochodu od którego dopiero podatki są płacone, bo progresja czy degresja w społeczności gołodupców nie ma żadnego znaczenia. Czy jednak liberalizm w wersji proponowanej przez olsonopodobnych prowadzi do zamożności? Nie. Zamożna jedynie byłaby bardzo wąska grupa niskoopodatkowanych przedsiębiorców. Czy wysokie, a progresywne podatki są w stanie pobudzić wzrost gospodarki? Przesadnie wysokie oczywiście nie cs.wikipedia.org/wiki/Lafferova_kĹivka - to też należy brać pod uwagę Należy jako pierwsze postawić pytanie o ich celowość Jeśli podatki będą wydawane na infrastrukturę (budowa dróg, linii kolejowych, infrastruktury łącznościowej) to z pewnością napędzą gospodarkę, bo przy tym jest zarówno zatrudnienie jak i poprawa warunków funkcjonowania firm Jeśli podatki będą wydawane na edukację, poprawią sytuację społeczeństwa, poprzez wzrost wydajności pracy, czy spadek chorowalności Jeśli podatki będą wydawane na pomoc społeczną, ograniczą margines nędzy, co też nie jest bez wpływu na gospodarkę Ale jeśli podatki zostaną przeznaczone na zakup nowych zagranicznych zabawek dla wojska, na przywileje dla grup społecznych (mundurowe emerytury) na doinwestowanie szpitali czy szkół w sprzęt nie znajdujący potem zastosowania, na edukację w zbędnych specjalnościach, to jest to pieniądz zmarnowany Jednak nie tylko podatki, mają znaczenie, ale także równowaga płacy - kapitału. W sytuacji wysokiego bezrobocia, pracownik podejmuje pracę nie tylko za marne i nieregularnie płacone wynagrodzenie, ale poradzi się zgodzić nawet na pozbawienie go godności. Tu państwo ma ograniczone możliwości. oczywiście powinna istnieć silna i uczciwa inspekcj pracy egzekwująca pracownicze prawa, ale poszanowanie pracownika jest także pochodną kultury stosunków pracy i traktowania pracownika. Ilu pracodawców, pracownikami po prosru poniewiera W polskim języku funkcjonuje paskudne pojęcie "zarządzanie zasobami ludzkimi" co już człowieka dehumanizuje, spycha do roli zasobu. Zauważ jak to nazywają Czesi: Personalistika Każdy podatek powinien mieć swój cel - to truizm. Przykład: jeśli państwo chce chronić rzeki przed zanieczyszczeniem nakłada akcyzę na barwiony papier toaletowy, bo przy produkcji szarego ścieków mniej Jeśli państwo chce dbać o bezpieczeństwo na drogach, nakłada wysoką akcyzę na paliwo i dotuje kolej Państwo, które chce ożywić budownictwo jednorodzinne nakłada podatki na spekulacyjne grunta (W czeskiej republice pomysł się spwradził - uprawiaj pole albo płać wyższy podatek) Państwo, które wspiera własne kino zamiast amerykańskiego, każe Amerykanom płacić podatek od biletów przeznaczony na filmy francuskie > Sądzę, że kluczem w kategoriach długofalowych jest porządna edukacja z naciskiem na ukierunkowanie na indywidualną samorealizację w ramach społeczeństwa. Ale to dłuższy temat.Tak, ale ta edukacje nie może się ogarniczać do szkół, bo na owoce będziemy czekać pokoleniami > Pozdrawiam!Wzajemnie  >
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | > Zawsze jednak jako pierwsze powinno się pojawić pytanie po co płacić podatki. Bo jeśli miałyby one służyć wyłącznie zabieraniu pieniędzy po to, aby równać wszystkich w dół [...]Przeznaczenie podatków jest tu bardzo istotne, ale jeszcze istotniejsze zrozumienie, że samo ego i gruby portfel jednostek to jeszcze mało, by dobrze funkcjonowało społeczeństwo. Polacy strasznie identyfikują się z własnym narodem i o ten naród walczą, ale gdy (teraz już od dłuższego czasu) mają możliwość samostanowienia, to najważniejsze, żeby się nahapać i byle niczego nie oddać społeczeństwu, bo państwo to złodziej i mi "moją" wolność zabiera. A ciekawe za czyje pieniądze jeden z drugim nauczył się tabliczki mnożenia. Na nieco więcej poza tabliczkę mnożenia nie starczyło i takie są skutki, jakie widać. O stanie intelektualnym społeczeństwa świadczą jego wybory, a ostatnie miały miejsce dziesięć dni temu. > Oczywiście najistotniejszą rzeczą jest wypracowanie dochodu od którego dopiero podatki są płacone, bo progresja czy degresja w społeczności gołodupców nie ma żadnego znaczenia.Właśnie - dlatego mam wątpliwości, czy jednak w jak by nie było ustroju kapitalistycznym i przy obecnej mentalności (zwłaszcza) przedsiębiorców sensowne byłoby podnoszenie podatków. Produkcję przecież zawsze można przenieść do Bangladeszu i co wtedy? Bardzo istotny jest sposób generowania dochodu, ale tu przecież chodzi o strukturę naszej gospodarki - jakie dobra i usługi są u nas wytwarzane i dalej - kto z tego w jakim stopniu korzysta? Ale gdy na to odpowiemy, to czy mamy pewność, że proponowane przez nas zmiany poprawią sytuację? To ludzie wybierają, kto ma rządzić, a potem w wyborach mają szanse rządzących rozliczyć, ale ja nie zauważam w polskim społeczeństwie większości dla wyższych podatków. > Czy wysokie, a progresywne podatki są w stanie pobudzić wzrost gospodarki?> Przesadnie wysokie oczywiście nie> cs.wikipedia.org/wiki/Lafferova_kĹivka - to też należy brać pod uwagęFajnie się nazywa po czesku, ale czy to się da w ogóle w jakikolwiek sposób sfalsyfikować? > Należy jako pierwsze postawić pytanie o ich celowość> Jeśli podatki będą wydawane na infrastrukturę (budowa dróg, linii kolejowych, infrastruktury łącznościowej) to z pewnością napędzą gospodarkę[...]A propos ładowania funduszy w beton (między innymi autostrad): wyborcza.p(*)yli_polska_atrapa_rozwoju.html Marek W. Kozak - ur. w 1955 r., profesor w Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Komitetu Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN.
GRZEGORZ SROCZYŃSKI: Jak wydajemy pieniądze z Unii?
MAREK W. KOZAK: Na wszystko, co da się zrobić z betonu - drogi, chodniki, budynki, remonty. 80 procent środków idzie na wielkie budowanie.
To źle?
- W ten sposób wydajemy pieniądze na wygodę i jakość życia. Jak bogacze. A miały iść na rozwój.
Przecież infrastruktura służy rozwojowi.
- Nie służy. Czy ta ściana za panem kształci kogoś? Chodnik coś wymyśla? Nie ma naukowych dowodów na wpływ infrastruktury na rozwój, są natomiast liczne przykłady, że można budować w nieskończoność bez efektów. W oficjalnych polskich dokumentach mówi się o "infrastrukturze służącej rozwojowi", ale to zaklinanie rzeczywistości.> Ale jeśli podatki zostaną przeznaczone na zakup nowych zagranicznych zabawek dla wojska,A czy dla wojska to teraz na pewno źle? Ja wiem, że sami takiego wroga, jaki teraz nam się prawdopodobny wydaje za Chiny nie zwyciężymy, nawet jakbyśmy wydatki na zbrojenia podnieśli o 1000%. Ale czy mamy akurat teraz w NATO dalej łazikami na ćwiczenia jechać? Ja nie wiem, tylko wskazuję, że to też nie jest koniecznie oczywiste. > na przywileje dla grup społecznych (mundurowe emerytury) na doinwestowanie szpitali czy szkół w sprzęt nie znajdujący potem zastosowania, na edukację w zbędnych specjalnościach, to jest to pieniądz zmarnowanyNiby tak, ale zauważ, że jeszcze najpierw trzeba zdecydować która specjalność jest zbędna. Kiedyś czytałem atykuł w poważnej gazecie, że co to za studia - nikomu nie potrzebne - jak np. jakaś tam kognitywistyka. Na co to komu? Zdaniem autora artykułu - po co to studiować, a potem jęczeć, że się roboty nie ma? > Jednak nie tylko podatki, mają znaczenie, ale także równowaga płacy - kapitału. [...] ale poszanowanie pracownika jest także pochodną kultury stosunków pracy i traktowania pracownika. Ilu pracodawców, pracownikami po prosru poniewieraCałkowicie się z tym zgadzam. Znam troszkę, powiedzmy że od podszewki historię jednej z bardzo dużych firm budowlano-przemysłowych powstałej w Polsce tuż po wojnie (drugiej światowej), jeszcze za socjalizmu konkurującej na rynkach zagranicznych, w tym zachodnich i funkcjonującej do dziś. Wiem jak traktowano tam pracowników kiedyś i jak potraktowano ich, gdy przyszedł nowy, bardzo kapitalistyczny właściciel. Jakoś to się udało uratować, również dzięki temu, że pracownicy od dawna związani z firmą mieli sporo akcji. > W polskim języku funkcjonuje paskudne pojęcie "zarządzanie zasobami ludzkimi" co już człowieka dehumanizuje, spycha do roli zasobu. Zauważ jak to nazywają Czesi: PersonalistikaKiedyś to się nazywało "kadry", a i tak każdy przed tymi paniami portkami trzepał. > Każdy podatek powinien mieć swój cel - to truizm. Przykład: jeśli państwo chce chronić rzeki przed zanieczyszczeniem nakłada akcyzę na barwiony papier toaletowy, bo przy produkcji szarego ścieków mniej [...]No ... a dochodowy podatek? Jaki ma cel w takim razie? > >Sądzę, że kluczem w kategoriach długofalowych jest porządna edukacja [...]> Tak, ale ta edukacje nie może się ograniczać do szkół, bo na owoce będziemy czekać pokoleniamiZ opiniami polityczno-gospodarczymi jest trochę jak z wiarą. Najczęściej wynosi się je z domu. Dlatego na owoce będziemy czekać jeszcze dłużej. I należy w tym kontekście pamiętać o tym, że na dłuższą metę wszyscy będziemy martwi.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > Polacy strasznie identyfikują się z własnym narodem i o ten naród walczą, ale gdy (teraz już od dłuższego czasu) mają możliwość samostanowienia, ...Mnie takim krytycznym być nie wypada  > >Oczywiście najistotniejszą rzeczą jest wypracowanie dochodu od którego dopiero podatki są płacone, bo progresja czy degresja w społeczności gołodupców nie ma żadnego znaczenia.> Właśnie - dlatego mam wątpliwości, czy jednak w jak by nie było ustroju kapitalistycznym i przy obecnej mentalności (zwłaszcza) przedsiębiorców sensowne byłoby podnoszenie podatków. Produkcję przecież zawsze można przenieść do Bangladeszu i co wtedy?Nie wierzę, że masowo przeniosą produkcję. Ci, którzy to mogli zrobić już to zrobili, albo nie przenieśli produkcji tylko prawa do znaku towarowego i teraz legalnie pompują pieniądze na Cypr. Owszem należy się liczyć z wszytskimi konsekwencjami podnoszenia stawek podatkowych, nie wolno dopuścić do tego aby wzrost podatków niszczył gospodarkę, bo wtedy byłoby to podporządkowanie gospodarki ideologii. Dla mnie o wiele ważniejszy jest rzeczywisty wzrost opodatkowania poprzez rzetelną egzekucję podatkową, w tym likwidację płacenia pod stołem, transferu podatków za granicę itd. To zresztą opłaca się przedsiębiorcom! Sprawne państwo zapewnia lepsze warunki dla konkurencji Redystrybucję dochodu można przeprowadzić nie tylko metodą podnoszenia podatków, ale też poprzez wymuszenie wzrostu płac. > >Czy wysokie, a progresywne podatki są w stanie pobudzić wzrost gospodarki?> >Przesadnie wysokie oczywiście nie> >cs.wikipedia.org/wiki/Lafferova_kĹivka - to też należy brać pod uwagę> Fajnie się nazywa po czesku, ale czy to się da w ogóle w jakikolwiek sposób sfalsyfikować?Przepraszam, czasem się zapominam, Kilka lat temu rząd Millera obniżył akcyzę na alkohol i wpływy podatkowe wzrosły Niestety pamiętam tylko przechwałki ministra z konferencji prasowej > /1,145247,18019268,Co_wymysli_chodnik__czyli_polska_atrapa_rozwoju.htmlDaje do myślenia  > >Ale jeśli podatki zostaną przeznaczone na zakup nowych zagranicznych zabawek dla wojska,> A czy dla wojska to teraz na pewno źle?Wojsko jest w stanie wydać cały budżet państwa Każde wojsko i każdego państwa. Oficerowi lubią się bawić drogimi zabawkami > Niby tak, ale zauważ, że jeszcze najpierw trzeba zdecydować która specjalność jest zbędna. Kiedyś czytałem atykuł w poważnej gazecie, że co to za studia - nikomu nie potrzebne - jak np. jakaś tam kognitywistyka. Na co to komu? Zdaniem autora artykułu - po co to studiować, a potem jęczeć, że się roboty nie ma?Jeśli tę kognitywistykę studiuje 50 osób, to jest szansa na wysoki poziom studiów i jeszcze wyższy prac naukowych, jeśli przyjmiesz rocznie 1000 studentów... > >Każdy podatek powinien mieć swój cel - to truizm. Przykład: jeśli państwo chce chronić rzeki przed zanieczyszczeniem nakłada akcyzę na barwiony papier toaletowy, bo przy produkcji szarego ścieków mniej [...]> No ... a dochodowy podatek? Jaki ma cel w takim razie?To można ująć w jednym zdaniu: solidarność społeczna, albo napisać całą bibliotekę  (łatwiej to drugie) > Z opiniami polityczno-gospodarczymi jest trochę jak z wiarą. Najczęściej wynosi się je z domu. Dlatego na owoce będziemy czekać jeszcze dłużej. I należy w tym kontekście pamiętać o tym, że na dłuższą metę wszyscy będziemy martwi.To niezgodne z naszym doświadczeniem. To INNI umierają Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Na przykład tak ogólnie to zauważam, że kwestią centralną w tych sporach jest najczęściej wysokość podatków. Dla kogo? Kwestią centralną jest wysokość podatków tylko dla chciwców, którzy chcieli by wszystkich tylko doić ekonomicznie. Tu parę cytatów: "Wobec państwa to ja nie mam moralnie żadnego obowiązku". "Nie interesuje mnie z czego państwo ma użytek. To każdy pojedynczy obywatel powinien mieć użytek z państwa. Chociaż społeczeństwo miałoby użytek z dobrobytu i szczęścia obywateli, ale państwo to nie społeczeństwo. Społeczeństwo to nie ja i gdybym żył sam pośród samych psychopatów i kretynów nie musiałbym w ogóle zwracać uwagi na zasady społeczne". "Oczywiście, że zabieranie komuś przymusowo pieniędzy to kradzież. Ktoś może sobie to nazywać podatkami jeśli to sprzyja łatwiejszemu oszukiwaniu ofiar". Co inteligentniejsi aż tak bardzo się nie odsłaniają, ale wszystkim chodzi o to samo - o pasożytowanie na państwie i społeczeństwie, z którego czerpią korzyści.
>Tymczasem wydaje mi się, że jakkolwiek - oczywiście - bez stosunkowo wysokich podatków nie możnaby mówić o państwie dobrobytu, to jednak podstawą dobrobytu nie są same podatki, a po pierwsze wypracowanie dochodu, z którego dopiero można podatki zapłacić. Po pierwsze dobrobyt społeczny różni się od dobrobytu większości polskich nowobogackich tym, że trzeba na niego zapracować w długiej perspektywie i zaczyna się od zmian mentalnych obejmujących całe społeczeństwa. Dopiero później wymyślane są mechanizmy do niego prowadzące. System fiskalny jest tu tylko jednym z wielu narzędzi. Koncepcja państwa dobrobytu ukształtowała się w pełni po II wojnie światowej w odpowiedzi na zagrożenia ideologii komunistycznej. Zakłada ona: 1) w sferze ekonomicznej - ingerencję państwa w życie gospodarczego, głównie w celu zapobiegania negatywnym zjawiskom społecznym, np. bezrobociu; 2) w sferze życia społecznego - rozszerzanie systemu świadczeń i usług socjalnych; 3) w sferze ustroju politycznego - demokrację; realizacja tych założeń ma umożliwić osiągnięcie powszechnego dobrobytu, przy zachowaniu prywatnej własności środków produkcji; państwo dobrobytu powinno zapewniać kompromis między interesami pracodawców i pracowników, dbać o równowagę między wzrostem gospodarczym a ideałami sprawiedliwego podziału dóbr. Zwolennikami państwa dobrobytu są socjaldemokraci, socjalliberałowie i niekiedy reprezentanci lewicowych nurtów chrześcijańsko-demokratycznych.
Socjaldemokratyczne welfare state. Tutaj przykładem są kraje skandynawskie, gdzie pomoc socjalną przyjmują nie tylko klasy robotnicze, ale też klasy średnie. W tych krajach odrzucony jest dualizm państwa i rynku. Państwo chce zapewniać jak najwyższe standardy a nie tylko pomoc najuboższym. Ideałem w tym wzorze jest rozwój niezależności jednostkowej. Państwo swą odpowiedzialnością obejmuje wszystkie osoby w państwie od tych najmłodszych aż po ludzi starszych, biednych, bezrobotnych. Państwo kładzie bardzo duży nacisk na łączenie pomocy socjalnej i pracy.
>Tymczasem jakoś rzadko dostrzegam dyskusje na temat sposobów wypracowania dochodu i możliwości jego sensownego kształtowania i pobudzania (i jaką rolę odgrywa w tym np. polityka podatkowa, a jaką np. mentalność danego społeczeństwa), ale też dopiero od niedawna się tą problematyką trochę bardziej zainteresowałem. Ależ to się bardzo jedno z drugim wiąże. Ja chciałbym np. aby polska gospodarka opierała się na wiedzy i innowacyjności, a do tego potrzebne są efektywnie umieszczane środki. Trzeba permanentnie zwiększać środki na wykształcenie oraz naukę, w całym jej spektrum. Trzeba finansować ośrodki badawcze i zrównywać ich poziom do europejskich standardów. Trzeba wykorzystywać talenty rodzące się w całym społeczeństwie, a nie tylko wśród bogaczy i wyrównywać szanse samorealizacji dla wszystkich. Tego za darmo się nie zrobi, a na efekty trzeba poczekać. Gdy się pyta czy przynosi to efekty, to proszę poczytać o reformach w Finlandii.
>Dalszą kwestią - przy założeniu nawet wysokich podatków - jest ich przeznaczenie. Na jakie cele je przeznaczać - jak je zainwestować, by najbardziej służyły społeczeństwu, a nawet pobudzały dalsze, sensowne wypracowywanie dochodu? Najbardziej sensownym ekonomicznie działaniem teraz w Polsce jest podniesienie zarobków poczynając od najbiedniejszych - zrozumiałe, że aby jednym dać, to innym - choćby tylko w początkowym okresie - trzeba zabrać. Nie ma ani takiej świadomości, ani takiej siły społecznej, która zdolną byłaby taką reformę fiskalną przeprowadzić.
>Sądzę, że kluczem w kategoriach długofalowych jest porządna edukacja z naciskiem na ukierunkowanie na indywidualną samorealizację w ramach społeczeństwa. Ale to dłuższy temat. Dokładnie się z Panem tu zgadzam i uważam, że powinien to być dla Polski najważniejszy temat, a niestety nie jest i w najbliższym czasie nie będzie. Tu neoliberałowie odnoszą całkowite sukcesy. Co mnie osobiście bardzo dziwi, choć ostatnie wybory pokazują, że społeczeństwo ma dość. Szkoda tylko, że jeszcze nie bardzo wie czego.
PS. Płaciłem już w życiu przeróżne podatki i z największą przyjemnością wróciłbym do czasów, gdy płaciłem najwyższe, a nawet jeszcze trochę bym mógł do tego dorzucić. Dlatego też jakoś nikt nie potrafi wzbudzić mojego współczucia wysokimi podatkami, które musi płacić. Niech nie płaczę, gdyż chętnie wezmę i jego forsę i zapłacę od niej wszelkie należne państwu podatki. Zaś niepłacenie podatków, w jakikolwiek sposób, uważam za zwyczajne złodziejstwo wobec całego społeczeństwa w jakim się żyje i reprezentującego go państwa.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | > PS. Płaciłem już w życiu przeróżne podatki i z największą przyjemnością wróciłbym do czasów, gdy płaciłem najwyższe, a nawet jeszcze trochę bym mógł do tego dorzucić. Dlatego też jakoś nikt nie potrafi wzbudzić mojego współczucia wysokimi podatkami, które musi płacić. Niech nie płaczę, gdyż chętnie wezmę i jego forsę i zapłacę od niej wszelkie należne państwu podatki. Zaś niepłacenie podatków, w jakikolwiek sposób, uważam za zwyczajne złodziejstwo wobec całego społeczeństwa w jakim się żyje i reprezentującego go państwa.Jeśli ktoś z chęcią odda swoje pieniądze komuś, kto je zmarnuje, to dla mnie taki ktoś zasługuje by nazwać go idiotą. Ależ Pan ma możliwość wydawania swoich uczciwie zarobionych pieniędzy na innych ludzi i bez podatków. Jeśli Pan chcę to ja sam chętnie od Pana coś wezmę (oczywiście zapłacę podatek od tej darowizny), a jeśli brzydzi Pana taka danina, to możemy zatrudnić chociażby Pana Olsona, który to za skromne 25% sumy zorganizuje cały proceder przekazania gotówki i udokumentuje to jak należy. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Jeśli ktoś z chęcią odda swoje pieniądze komuś, kto je zmarnuje, to dla mnie taki ktoś zasługuje by nazwać go idiotą.Tylko idiotą? Przy Pańskiej umiejętności czytania ze zrozumieniem, erudycji i bogatym repertuarze: - "Nie wiem proszę Pana jakie są ubeckie zwyczaje w obalaniu." - "Tak, to moja główna metoda rozmowy, znakomicie Pan ją rozszyfrował, czy aby w młodości nie był Pan oficerem MO?" - "Towarzyszu, ktoś z nas się tu ośmiesza, to fakt, ale to jesteście Wy."To i tak jest Szanowny Pan niezwykle tu łaskaw. Boję się, iż znów zawyższy Pan merytoryczny poziom rozmowy. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Widzę, że Pan zawyża go linkowaniem i kolorowaniem oraz pisaniem nie na temat. Pozdrawiam i życzę miłego Bożego Ciała. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Dyskusje z socjalistami zawsze wyglądają w ten sam sposób. Przedstawia się im argumenty, obala się ich stwierdzenia, a na końcu oni i tak zadadzą pytania, które mają na celu manipulację i są nieadekwatne do tematu, a potem stwierdzą, że rozmówca nie ma argumentów. Podałem kilka argumentów, które w normalnej dyskusji są argumentami kończącymi, ale one w ogóle nie doczekały się odpowiedzi. W zamian otrzymuję pytanie co zbudowali w Polsce liberałowie i jakieś głupoty o Biedronce, która powstała już w czasach socjalizmu. Podatki oczywiście są potrzebne, podstawowa pomoc także. Tylko, że podatki powinny być jak najprostsze, jak najniższe (żeby ludzie chcieli je płacić i nie musieli ich omijać) i powinny iść na jasno sprecyzowany cel, na który zgadza się zdecodowana większość, co wynika z logiki i empatii. Państwo to tylko pośrednik między obywatelami. Państwo próbuje wyręczać ludzi lokując za nich ich prywatne pieniądze (niekorzystnie) i to mi się bardzo nie podoba. Państwo powinno reprezentować ludzi i służyć im, a jest dokładnie odwrotnie - to ludzie pracują na tę machinę, któa służy pewnym uprzywilejowanym grupkom (tak jest zawsze w socjalizmie i demokracji). Publiczna zrzutka powinna być robiona tylko tam gdzie inwestycja jest niezbędna, a prywatnej osobie lub firmie się to nie opłaca. Podatek progresywny to nierówne traktowanie obywateli i karanie za ambicję i większe zarobki. W wielu branżach zarabia się dużo, a pensji minimalnej tam nie ma. Po prostu jest popyt na te usługi i żaden pracodawca nie powie, że zapłaci mniej, bo pracownik ucieka do konkurencji. Pracodawcy konkurują o dobrych pracowników, którzy przynoszą firmie zysk. Zawsze pozostanie problem z nieudacznikami. Czy to na wolnym rynku, czy też w socjalistycznej gospodarce takich osób jest dość sporo i wykonują pracę, którą potrafi każdy, ale nie każdy chce się zniżać do poziomu np zmywaka. Tu należałoby coś wymyślić żeby pomóc tym ludziom, ale na pewno nie w ten sposób, że zabiera się jednym żeby dać drugim, albo każe się pracodawcy zatrudniać pracownika za pensję przekraczającą ekonimiczny zysk jaki pracownik jest w stanie wypracować. I tu ważne - jeśli pracodawcę stać na to żeby płacić i rynek składa się z takich pracodawców, których stać to nie ma problemu z wypłaceniem większej pensji np sprzątaczce. Najbardziej oszczędza się kiedy kasy jest mało, a tak jest przez zbyt przesterowaną gospodarkę, którą należy przede wszystkim uwolnić. Przy okazji jeszcze coś o płacy minimalnej: www.blog.g(*)/index.php?subcontent=1&id=139
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Dyskusje z socjalistami zawsze wyglądają w ten sam sposób. Przedstawia się im argumenty, obala się ich stwierdzenia, a na końcu oni i tak zadadzą pytania, które mają na celu manipulację i są nieadekwatne do tematu, a potem stwierdzą, że rozmówca nie ma argumentów.Pytanie zbyt trudne jest manipulacją? > Podałem kilka argumentów, które w normalnej dyskusji są argumentami kończącymi, ale one w ogóle nie doczekały się odpowiedzi. W zamian otrzymuję pytanie co zbudowali w Polsce liberałowie i jakieś głupoty o Biedronce, która powstała już w czasach socjalizmu.Przypomnij te swoje argumenta. Przeczytałem wszytskie Twoje wpisy i nie znalazłem Twierdzisz, że socjalizm przepuszcza tylko to co wypracowali liberałowie, więc podaj mi przykład firmy zbudowanej w czasach liberalizmu! > Przy okazji jeszcze coś o płacy minimalnej:> www.blog.g(*)/index.php?subcontent=1&id=139Na temat płacy minimalnej podałem Ci przykład Niemiec, nie odniosłeś się Na temat zależności między podatkami pracodawcy a płacami pracowników podałem Ci przykład obniżenia o 1/4 podatku dochodowego w Polsce nie odniosłeś się Nadal nie napisałeś co sądzisz o wstrzymaniu płac pracowniczych (temat zaczęty przez Ciebie - ja pisałem o zamrożeniu płac) ARGUMENTA, które liberałom nie pasują są zawsze mapiluacją i trolowaniem?
|
|
| | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Pytanie zbyt trudne jest manipulacją?Pytanie nieadekwatne, bezsensowne, nie dotyczące tego o czym piszę jest manipulacją. Nie jest ono trudne, podobnie jak pytanie czy widziałem latającego słonia też takie nie jest. > Przypomnij te swoje argumenta. Przeczytałem wszytskie Twoje wpisy i nie znalazłemTo już nie jest moja wina, że nie znalazłeś. Przeczytaj jeszcze raz. Ze zrozumieniem. > Twierdzisz, że socjalizm przepuszcza tylko to co wypracowali liberałowie, więc podaj mi przykład firmy zbudowanej w czasach liberalizmu!Nie piszę o żadnej firmie, tylko o majątku USA i Europy. Natomiast Ty piszesz o jakiejś Biedronce, co pokazuje tylko jak bardzo jesteś oderwany od rzeczywistości. Dodam jeszcze, że liberalizmem nie jest dla mnie taki ustrój jaki proponuje Korwin (ale ten ustrój i tak jest lepszy od obecnego). Liberalizm to w miarę wolny rynek - niekoniecznie idealnie wolny, ale bez takich ograniczeń jakie są obecnie. I jeszcze uprzedzam argument, którego się spodziewam (póki co jedziesz stereotypowym socjalizmem jak każdy kto dyskutował ze mną kiedyś na ten temat) - w Polsce podatki na papierze nie wyglądają na tak wysokie, podobnie jak koszta pracy, ale mamy mniejszy majątek. Żeby się rozwijać musimy uczynić rynek bardziej wolnym, a potem ewentualnie można sobie będzie pozwolić na większe wydatki. > >Przy okazji jeszcze coś o płacy minimalnej:> >www.blog.g(*)/index.php?subcontent=1&id=139> Na temat płacy minimalnej podałem Ci przykład Niemiec, nie odniosłeś sięOdniosłem się i podałem przykład polskich firm transportowych, które na tym stracą. > Na temat zależności między podatkami pracodawcy a płacami pracowników podałem Ci przykład obniżenia o 1/4 podatku dochodowego w Polsce nie odniosłeś sięNie podałeś żadnych konkretów. > Nadal nie napisałeś co sądzisz o wstrzymaniu płac pracowniczych (temat zaczęty przez Ciebie - ja pisałem o zamrożeniu płac)Zamrożenie płac to właśnie wstrzymanie części płac na jakiś czas: pl.wikiped(*)amrożenie_cen_i_płacpl.wikipedia.org/wiki/Zamrożenie_płacPo co mam pisać co o tym sądzę? Jestem przeciwnikiem takich praktyk. Natomiast wstrzymanie komuś pensji i zapłacenie jej z opóźnieniem czasem jest efektem braku pieniędzy pracodawcy. Nikomu się to nie podoba, bo pracodawca powinien przestrzegać umowy. > ARGUMENTA, które liberałom nie pasują są zawsze mapiluacją i trolowaniem?Nie było żadnych takich argumentów. Natomiast ominąłeś moje i próbujesz je zbyć pisząc o mało istotnych sprawach, zadając nieadekwatne pytania mające wybić dyskutanta z rytmu i stworzyć wrażenie, że wiesz lepiej. Pokaż mi lepiej socjalizm przynoszący zysk. Socjalizm regularnie kończy się deficytem budżetowym, czyli jest niewydolny. Wyjątkiem jest np Norwegia mająca ropę naftową. Generalnie dla gospodarki najważniejsze są właśnie bogactwa naturalne, pracowitość i uczciwość obywateli (niszczona przez socjalizm), majątek wypracowany przed czasami socjalizmu. Dlatego czasem można sobie pozwolić na socjalizm. Tak samo jak Barcelona może sobie pozwolić na kiepską taktykę, ale ma takich piłkarzy, że i tak będą wygrywać. Natomiast Pogoń Siedlce stosując taktykę Barcelony będzie przegrywać bo nie ma odpowiednich wykonawców. Mam nadzieję, że zrozumiałeś analogię  Dodaje jeszcze jedno pytanie: czy istnieje socjalizm, który ze słabej gospodarki zrobił mocną DZIĘKI SOCJALISTYCZNYM MECHANIZMOM RYNKOWYM? Bo liberalizm właśnie tak działa - powoduje wzrost gospodarczy, tak jak np w Chile za Pinocheta.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Pytanie zbyt trudne jest manipulacją?> Pytanie nieadekwatne, bezsensowne, nie dotyczące tego o czym piszę jest manipulacją. Nie jest ono trudne, podobnie jak pytanie czy widziałem latającego słonia też takie nie jest.Cóż bezsensownego było w pytaniu o dopuszczalną wg Ciebie wysokość podatku? Pytanie o to co liberalizm wybudował (a socjalizm trwoni) było pytaniem o rozwinięcie TWOJEJ myśli > >Twierdzisz, że socjalizm przepuszcza tylko to co wypracowali liberałowie, więc podaj mi przykład firmy zbudowanej w czasach liberalizmu!> Nie piszę o żadnej firmie, tylko o majątku USA i Europy. Natomiast Ty piszesz o jakiejś Biedronce, co pokazuje tylko jak bardzo jesteś oderwany od rzeczywistości.Aha, czyli jakiś mityczny "majątek" i było go aż tyle że trwoni się go od... powstania "socjalizmu" (a po likwidacji pańszczyzny bo chyba liberalizm jej nie dopuszcza) czyli na Śląsku między 1811 (zniesienie pańszczyzny przez Napoleona) a... 1528 - pierwszymi obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi Dziwne to. > Dodam jeszcze, że liberalizmem nie jest dla mnie taki ustrój jaki proponuje Korwin (ale ten ustrój i tak jest lepszy od obecnego). Liberalizm to w miarę wolny rynek - niekoniecznie idealnie wolny, ale bez takich ograniczeń jakie są obecnie.Ależ ja chciałbym żeby założenie firmy zajęło kwadrans przed wlasnym komputerem! W socjalistycznej Nowej Zelandii podobno tak jest, ale ja na biurokrację przy zakładaniu firmy też nie narzeka, z domu nie muszę wychodzić (ale ja jestem socjalistą) > I jeszcze uprzedzam argument, którego się spodziewam (póki co jedziesz stereotypowym socjalizmem jak każdy kto dyskutował ze mną kiedyś na ten temat) - w Polsce podatki na papierze nie wyglądają na tak wysokie, podobnie jak koszta pracy, ale mamy mniejszy majątek.Tu nie odpowiem, żadnym argumentem, bo to zdanie nie trzyma się kupy > Żeby się rozwijać musimy uczynić rynek bardziej wolnym, a potem ewentualnie można sobie będzie pozwolić na większe wydatki.Jeśli przedsiębiorcy będą ten moment wyznaczać, to prędzej doczekamy greckich kalend > >>Przy okazji jeszcze coś o płacy minimalnej:> >>www.blog.g(*)/index.php?subcontent=1&id=139> >Na temat płacy minimalnej podałem Ci przykład Niemiec, nie odniosłeś się> Odniosłem się i podałem przykład polskich firm transportowych, które na tym stracą.Nie stracą. To blef. Skoro WSZYSCY muszą takie minimum płacić, to konkurencyjność polskich firm nie pogorszy się. Zyskają! Bo niemieckie firmy muszą kierowcom płacić sporo większe podwyżki. > >Na temat zależności między podatkami pracodawcy a płacami pracowników podałem Ci przykład obniżenia o 1/4 podatku dochodowego w Polsce nie odniosłeś się> Nie podałeś żadnych konkretów.Stawka podatkowa dla najbogatszych wynosiła 40% a teraz 30% Mogę się o oczko czy dwa mylić bo w Polsce podatków nie płacę, ale to obniżenie podatków o 1/4 nie spowodowało żadnegu ruchu płacowego, ani wzrostu inwestycji. Po prostu byznesmeni podnieśli swój i wyłącznie swój życiowy standard, wbrew temu co piszesz, że nie podnoszą płac bo ich państwo okrada. Odrobina znajomości tematy by się przydała, skoro dyskutujesz o podatkach > >Nadal nie napisałeś co sądzisz o wstrzymaniu płac pracowniczych (temat zaczęty przez Ciebie - ja pisałem o zamrożeniu płac)> Zamrożenie płac to właśnie wstrzymanie części płac na jakiś czas: pl.wikiped(*)amrożenie_cen_i_płac> pl.wikipedia.org/wiki/Zamrożenie_płacPrzeczytałeś te definicje? Zamrożenie płacy to niewzrastanie wynagrodzeń Wstrzymanie płacy to jej niewypłacanie w terminie Odrobina znajomości tematu by się przydała, skoro dyskutujesz o płacach > Po co mam pisać co o tym sądzę? Jestem przeciwnikiem takich praktyk. Natomiast wstrzymanie komuś pensji i zapłacenie jej z opóźnieniem czasem jest efektem braku pieniędzy pracodawcy. Nikomu się to nie podoba, bo pracodawca powinien przestrzegać umowy.No wreszcie. > Pokaż mi lepiej socjalizm przynoszący zysk.Chętnie, jak tylko pokażesz powyżej jakiej stawki podatkowej zaczyna się "socjalizm" > Socjalizm regularnie kończy się deficytem budżetowym, czyli jest niewydolny.Np USA i Szwecja w czasach wielkiego kryzysu? > Generalnie dla gospodarki najważniejsze są właśnie bogactwa naturalne,np Japonia? > pracowitość i uczciwość obywateli (niszczona przez socjalizm),Nooo co do uczciwości polskich pracodawców sam się wypowiedziałeś pisząc o płaceniu pod stołem oszukując skarbowy urząd. > majątek wypracowany przed czasami socjalizmu.Powrócę do pytania, czyli w Polsce do kiedy? Przypomnę 8-godzinny dzień pracy wprowadzono w 1918 > Dlatego czasem można sobie pozwolić na socjalizm. Tak samo jak Barcelona może sobie pozwolić na kiepską taktykę, ale ma takich piłkarzy, że i tak będą wygrywać. Natomiast Pogoń Siedlce stosując taktykę Barcelony będzie przegrywać bo nie ma odpowiednich wykonawców. Mam nadzieję, że zrozumiałeś analogię  Tak, jest kompletnie z doopy wzięta > Dodaje jeszcze jedno pytanie: czy istnieje socjalizm, który ze słabej gospodarki zrobił mocną DZIĘKI SOCJALISTYCZNYM MECHANIZMOM RYNKOWYM?Tak. Dania, Szwecja, Norwegia > Bo liberalizm właśnie tak działa - powoduje wzrost gospodarczy, tak jak np w Chile za Pinocheta.A powoduje też wzrost zamożności społeczeństwa? czy budowę kolejnych faveli? Chile przed Pinochetem było najzamożniejszym krajem łacińskiej Ameryki Wzrost gospodarczy to nie wszytsko. Jeśli na wzroście zyskuje 1-5 % społeczeństwa, które i tak ma już wszytsko co potrzebuje, to taki wzrost jest końskiego ogona wart Przeczytaj Tomáąa Sedláčka "Ekonomia Dobra i zła" zwłaszcza drugą część, Daje do myślenia i socjalistom i liberałom Pisze także o wzroście gospodarczym
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | Dlatego uważam, że w Polsce potrzebna jest lewicowa partia, która wróci do korzeni lewicowego ruchu - do ruchu robotniczego. Spotkałem ostatnio działacza pl.wikiped(*)Z_"Inicjatywa_Pracownicza"podoba mi się ta idea, * tym bardziej, że mocnym akcentem jest spółdzielczość * Oczywiście nie wszystko - zasiłek na poziomie płacy minimalnej to przesada
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Dlatego uważam, że w Polsce potrzebna jest lewicowa partia, która wróci do korzeni lewicowego ruchu - do ruchu robotniczego. Komu? Myślę, iż teraz nie jest jeszcze nikomu potrzebną. Jak będzie potrzebną to powstanie. Proszę popatrzeć na to co dzieje się w Grecji czy Hiszpanii, tylko poprzez poważne politologiczne analizy, a nie z perspektywy polskiego mainstreamu neoliberalnych mediów. Nie wiem na ile tamte ruchy są w tradycyjnym rozumieniu lewicowe? Wiem, że bronią interesów wykorzystywanych przez przeróżnych cwaniaków, twierdzących, że są dobroczyńcami (np. "pracodawcami").
Warto też pamiętać, że około 4/5 z głosujących na Kukiza i z 1/3 z głosujących na Dudę wcale nie głosowała za. Oni głosowali przeciw. Przeciw wszystkiemu co teraz jest w Polsce. Dlatego w naszym kraju już się budzą różne ruchy protestu, który z nich wygra i kiedy, to zobaczymy, ale stanie się to prędzej niż się niektórym wydaje.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Komu? Zawsze trochę niezręcznie jest mi wypowiadać się o polskiej polityce. Ma dla mnie drugorzędne znaczenie, co zapewne Pan świetnie rozumie, stąd wiedza jest wysoka jedynie jak na cudzoziemca. Jednak żyjąc trochę w Polsce siłą rzeczy obserwuję co się dzieje, także trochę polskiej prasy czytam, choć Polityka ostatnio mnie mocno zawiodła
Oby miał Pan rację, że jeśli będzie potrzebna to powstanie, ale z przywołanych przez Pana linków dotyczących podejścia kandydatów do podatków, wynika, że jakby nikt na razie nie odkrył proletariackiego elektoratu jako wyborczej siły. Albo robotnicy, czy też szerzej najemnicy tak dali sobie propagandę w głowy wcisnąć, albo jeszcze pokutuje "lewicowość" kartek na cukier, albo też ich umiejętność rozumienia świata daleka jest jeszcze od "klasy dla siebie" Alboteż winna jest sama lewica, która swojego programu do najemników nie kieruje ograniczając się do podgryzania kościoła żądaniami sanepidowskich książeczek zamiast stanowczo domagać się 8-godzinnego dnia pracy A może leży kompletnie związkowa działalność? W Polsce zauważam trzy grupy firm: 1 te w których za związkową działalność traci się pracę 2 te w których związkowi działacze chodzą na pasku pracodawców (bo ci im płacą) 3 te w których związkowi działacze są rozwydrzeni i w których równowaga między kapitałem a pracą jest zaburzona na korzyść pracy (związkowcy KGHM mają swojego posła, któremu nie opłaca się brać poselskiej diety, a ostatnio zażądali dziedziczenia miejsc pracy)
Inicjatiwa pracownicza broni tych pierwszych nie powtarzając patologii pozostałych, niestety mam wrażenie, że najemnicy w Polsce są tak bardzo zastraszeni, jakby się bali, że nawet tajność wyborów to fikcja i głosują grzecznie na partię, która gwarantuje jedynie ich szefom większe dochody a niższe podatki
Paradoksem jest to, że lewicową partią staje się... PiS
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | > Dlatego uważam, że w Polsce potrzebna jest lewicowa partia, która wróci do korzeni lewicowego ruchu - do ruchu robotniczego.Teraz znacznie gorzej sytuowaną klasą wytwarzającą jest prekariat, który ostatnio stworzył mocno socjaldemokratyczną partię Razem. Także, ruch się pojawił. Osobiście życzę im przynajmniej miejsca w sejmie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Dlatego uważam, że w Polsce potrzebna jest lewicowa partia, która wróci do korzeni lewicowego ruchu - do ruchu robotniczego.> Teraz znacznie gorzej sytuowaną klasą wytwarzającą jest prekariat, który ostatnio stworzył mocno socjaldemokratyczną partię Razem.Nie ma różnicy interesów między proletariatem a prekariatem, dla liberałów jedno i drugie to "żuczki", którym trzeba wmówić, że jak właściciel zapłaci mniejsze podatki to będą szczęśliwsi patrząc w jego zadowolone oczy > Także, ruch się pojawił. Osobiście życzę im przynajmniej miejsca w sejmie. Cytat:Przeniesiemy część urzędów centralnych poza stolicę. Równomierne rozmieszczenie urzędów wspomoże rozwój biedniejszych regionów, a rządzącym będzie łatwiej dostrzec, że Polska nie kończy się na Warszawie. Państwo przestanie się wycofywać z obszarów wiejskich. Sąd, szpital i szkoła średnia powinny znajdować się w zasięgu szybkiego dojazdu z każdej miejscowości. Odtworzymy stopniowo sieć lokalnych połączeń kolejowych i autobusowych. Zamiast wydawać pieniądze na pokazowe projekty, takie jak Pendolino, skoncentrujemy inwestycje na przewozach lokalnych. Powstrzymamy likwidację szkolnych i lokalnych bibliotek i wprowadzimy krajowy program budowy centrów kulturalno-społecznych poza dużymi miastami. Np to? podoba mi się  I tak nie będę na nich głosował, ale może składkę zapłacę  Co do pierwszego punktu, mam trochę do czynienia z górnictwem i urzędami. Kilka lat temu pojawił się pomysł, aby Wyższy Urząd Górniczy przenieść do Warszawy. Nie udało się, ale powstał Okręgowy Urząd w Warszawie, kolejny będzie okręgowy Urząd Morski w Warszawie Pendolino obsługuje jedynie Warszawę, Program, likwidacji podziału na Polskę A i Polskę B bardzo mi się podoba
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Sygnał (4252 punktów) | > Nie ma różnicy interesów między proletariatem a prekariatem,W sumie warto się zastanowić, czy aktualnie można jeszcze mówić o proletariacie. Współczesne realia rynku pracy skutecznie eliminują szeroko pojęty proletariat, zastępując go szeroko pojętym prekariatem. Można też się kłócić, czy klasowa narracja jest uzasadniona. > dla liberałów jedno i drugie to "żuczki", którym trzeba wmówić, że jak właściciel zapłaci mniejsze podatki to będą szczęśliwsi patrząc w jego zadowolone oczyTo nadmierne uproszczenie sprawy. Tu splatają się kwestie tego, czy przy niższych podatkach pracodawca więcej zapłaci (nie koniecznie) i wiara "żuczka", że przecież i on może być właścicielem i zarabiać dużo. > Cytat:Przeniesiemy część urzędów centralnych poza stolicę. Równomierne rozmieszczenie urzędów wspomoże rozwój biedniejszych regionów, a rządzącym będzie łatwiej dostrzec, że Polska nie kończy się na Warszawie. >Państwo przestanie się wycofywać z obszarów wiejskich. Sąd, szpital i szkoła średnia powinny znajdować się w zasięgu szybkiego dojazdu z każdej miejscowości. >Odtworzymy stopniowo sieć lokalnych połączeń kolejowych i autobusowych. Zamiast wydawać pieniądze na pokazowe projekty, takie jak Pendolino, skoncentrujemy inwestycje na przewozach lokalnych. >Powstrzymamy likwidację szkolnych i lokalnych bibliotek i wprowadzimy krajowy program budowy centrów kulturalno-społecznych poza dużymi miastami. Nie wiem, czy byłby ktoś, komu by się to nie spodobało, ale ostatecznie zawsze trzeba się spytać skąd będą na to pieniądze. > Co do pierwszego punktu, mam trochę do czynienia z górnictwem i urzędami. Kilka lat temu pojawił się pomysł, aby Wyższy Urząd Górniczy przenieść do Warszawy. Nie udało się, ale powstał Okręgowy Urząd w Warszawie, kolejny będzie okręgowy Urząd Morski w Warszawie> Pendolino obsługuje jedynie Warszawę,Decentralizacja może poskutkować spadkiem efektywności administracji. > Program, likwidacji podziału na Polskę A i Polskę B bardzo mi się podoba> Ja osobiście nie wiem, czy jest skuteczny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Nie ma różnicy interesów między proletariatem a prekariatem,> W sumie warto się zastanowić, czy aktualnie można jeszcze mówić o proletariacie. Współczesne realia rynku pracy skutecznie eliminują szeroko pojęty proletariat, zastępując go szeroko pojętym prekariatem.Nadal jednak nie ma między nimi sprzecznych interesów > Można też się kłócić, czy klasowa narracja jest uzasadniona.Można, przy założeniu, że strony są gotowe do dyskusji a nie narzucania zdania Ja uważam, że klasowa narracja staje się uzasadniona w chwili, kiedy coraz trudniej jest o przechodzenie do innych klas, kiedy pochodzenie człowieka ma coraz większe znaczenie > >dla liberałów jedno i drugie to "żuczki", którym trzeba wmówić, że jak właściciel zapłaci mniejsze podatki to będą szczęśliwsi patrząc w jego zadowolone oczy> To nadmierne uproszczenie sprawy. Tu splatają się kwestie tego, czy przy niższych podatkach pracodawca więcej zapłaci (nie koniecznie)No właśnie. Przykład obniżenia dochodowego podatku w Polsce nie zaskutkował wzrostem płac "Żuczki" jednak można skutecznie indoktrynować dając stówkę więcej pod stołem. Argument o pazerności państwa poparty dzisiejszą stówką jest silniejszy od argumentu o pazerności pracodawcy popartej brakiem emerytury za 20 lat > i wiara "żuczka", że przecież i on może być właścicielem i zarabiać dużo.Wiara. Tylko. Chciałbym, żeby młody człowiek mając pomysł na życie, mógł go bez dziedziczonego kapitału przekuć w rzeczywistość. Ilu studentów medycyny pochodzi z chłopskich rodzin? Dlaczego tak chętnie wiejska młodzież idzie do szkół mundurowych www.studenckamarka.pl/serwis.php?s=73&pok=1909 - kilka stron statystyk GUS - warto przeczytać > >Pendolino obsługuje jedynie Warszawę,> Decentralizacja może poskutkować spadkiem efektywności administracji.Nie. Ani decentralizacja decyzji, ani przeniesienie części urzędów poza Warszawę. Puść wodze fantazji i wyobraź sobie, że TVP 1 nadaje w Warszawy a TVP2 z Krakowa. nie wiem który program byłby lepszy (!) ale przypuszczam, że nieco by się różniły. W młodości (i trochę później) czytywałem różne polskie gazety: katowicką Panoramę, krakowski Przekrój, gdański Czas, poznański Wprost... Popatrz też na Niemcy: sąd federalny, czy bank centralny są setki kilometrów od stolicy Ale to temat na ciekawą rozmowę. > >Program, likwidacji podziału na Polskę A i Polskę B bardzo mi się podoba> Ja osobiście nie wiem, czy jest skuteczny.Ale jeśli się go nie podejmie, wymrą nie tylko całe wsie ale całe powiaty, a ludzie z nich zaczną favele budować na przedmieściach wielkich miast Zobacz co się stało w Kotlinie Kłodzkiej - wymarłe wsie, bo brak dojazdu do szkoły, do gminy, do lekarza, na targ... Tego nie odbudujesz, ale warto zatrzymać ucieczkę młodych ludzi z powiatowych miasteczek. Tam też są chorzy potrzebujący lekarzy, dzieci potrzebujące nauczycieli...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Cóż bezsensownego było w pytaniu o dopuszczalną wg Ciebie wysokość podatku?Ano to, że nie mam dostępu do szczegółowego budżetu, a ekonomię miałem na studiach jako jeden z przedmiotów, ale ekonomistą nie jestem. Pisałem w dyskusji z Tobą, że wysokość podatków powinna być adekwatna. Nie wiem dokładnie jaka to wysokosć i nikt z szarych obywateli tego nie wie. Jeśli ktoś mówi, ze wie to kłamie, albo wierzy w bzdety. Wiem natomiast na co podatki nie powinny iść, a na co powinny. Większość obecnych wydatków jest do wycięcia, a dzięki temu można zmniejszyć potatki - prosta sprawa. A przede wszystkim należy te podatki uprościć i ujednolicić, nie zostawiać możliwości ulg i omijania ich. Podatek powinien być stosunkowo niski (większość powinna się na niego godzić) i powinien dawać odpowiednie zyski ludziom płacącym (większość osób zgodzi się płacić na leczenie chorych, ale już nie każdy zgadza się z budową tęczy, płaceniem nierobom, dofinansowaniem konkurencji, pompowaniem pieniędzy w te części gospodarki, które przynoszą straty). Społeczeństwo musi zrozumieć, że każdy sam powinien odpowiadać za swoje finanse, za swoje życie. Państwo powinno jedynie ułatwiać to co jest niemożliwe do osiągnięcia samemu (początkowo), a docelowo obywatele sami powinni tworzyć państwo i składać się na to co jest niezbędne społeczeństwu. > Pytanie o to co liberalizm wybudował (a socjalizm trwoni) było pytaniem o rozwinięcie TWOJEJ myśliA co wybudował socjalizm? Pytasz mnie o FIRMY co jest manipulacją. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. > Aha, czyli jakiś mityczny "majątek" i było go aż tyle że trwoni się go od... powstania "socjalizmu" (a po likwidacji pańszczyzny bo chyba liberalizm jej nie dopuszcza) czyli na Śląsku między 1811 (zniesienie pańszczyzny przez Napoleona) a... 1528 - pierwszymi obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi> Dziwne to.No jeśli tyle zrozumiałeś z mojej wypowiedzi to chyba nie ma sensu żebym dalej tłumaczył  > Ależ ja chciałbym żeby założenie firmy zajęło kwadrans przed wlasnym komputerem! W socjalistycznej Nowej Zelandii podobno tak jest, ale ja na biurokrację przy zakładaniu firmy też nie narzeka, z domu nie muszę wychodzićBo Nowa Zelandia jest dość liberalna i zajmuje 3 miejsce w indeksie wolności gospodarczej. W Nowej Zelandii jest także bardzo mała korupcja. Ja nie jestem przeciwnikiem każdego socjalizmu. Liberalizm i socjalizm to w swoim założeniu 2 przeciwieństwa, które rzadko występują w całości. Całkowity liberalizm to korwinizm, całkowity socjalizm to to o czym mówi Szumlewicz czy Ikonowicz. Nie wiem czy zauważyłeś, ale ja jestem liberałem, który dopuszcza pewne elementy socjalizmu (ma ich być jak najmniej). A przy liberalizmie i socjalizmie widzę taką oś gdzie obie skrajności są na dwóch końcach i do opisania gospodarki tworzy się płynną skalę - suwak, a nie zero jedynkowe szufladkowanie. > Tu nie odpowiem, żadnym argumentem, bo to zdanie nie trzyma się kupyNapisz, że po prostu nie zrozumiałeś. Socjaliści mają taką cechę, że lubią porównywać gospodarki np niemiecką do polskiej i mówią "w Niemczech za to płaci się tyle i tyle, a w Polsce mniej, czyli Polska jest bardziej liberalna i jest gorzej czyli liberalizm jest zły, a socjalizm dobry". Ja tylko zwracam uwagę na to, że pewne gospodarki mogą sobie pozwolić na większy socjalizm bo mają większe bogactwa z różnych przyczyn. Polski na to nie stać, a im więcej socjalizmu tym będzie gorzej. > Jeśli przedsiębiorcy będą ten moment wyznaczać, to prędzej doczekamy greckich kalendGrecja to idealny przykład na to, że socjalizm się nie sprawdza  > Nie stracą. To blef. Skoro WSZYSCY muszą takie minimum płacić, to konkurencyjność polskich firm nie pogorszy się. Zyskają! Bo niemieckie firmy muszą kierowcom płacić sporo większe podwyżki.Padłem ze śmiechu  Na te argumenty, których nie omijasz mówisz, że to blef, albo liberalna propaganda. To już się nudne robi. Ciekawe za co POLSKIE firmy zapłacom kierowcom przejeżdżającym przez Niemcy. Na szczęście zdaje się, że można to będzie jakoś ominąć i wtedy może faktycznie nie stracą. > Stawka podatkowa dla najbogatszych wynosiła 40% a teraz 30% Mogę się o oczko czy dwa mylić bo w Polsce podatków nie płacę, ale to obniżenie podatków o 1/4 nie spowodowało żadnegu ruchu płacowego, ani wzrostu inwestycji. Po prostu byznesmeni podnieśli swój i wyłącznie swój życiowy standard, wbrew temu co piszesz, że nie podnoszą płac bo ich państwo okrada.Obniżka z 40% do 32%, to tak gwoli ścisłości. Jeśli już wysnuwasz taki argument to powinieneś podać dokładne dane: ile osób płaci niższy podatek, czy jest on faktycznie niższy (wiemy, że ci najbogatsi są dobrzy w omijaniu płacenia), jakie są tego dokładne konsenwencje. Ty nawet nie wiesz dokładnie ile ten podatek wynosi, a to mi zarzucasz niewiedzę. Poza tym nadal najbardziej obciążone są średnie i małe przedsiębiorstwa, a jeśli np mały przedsiębiorca płaci pensję 2 tys zł, to duża firma nie zapłaci mu więcej tylko dlatego, że obniżono jej podatki, bo stawki rynkowe nadal się nie zmieniają. Potrzebne jest więcej zmian i wtedy można będzie oceniać czy liberalizm faktycznie jest zły. Może powiedz mi na czym polegał "cud gospodarczy" w Chile? Nie na jednej liberalnej zmianie tylko na szeregu zmian. Poza tym Miller (socjalista!) obniżył CIT i wpływ do budżetu z tego podatku znacząco wzrósł.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) |
> >Pokaż mi lepiej socjalizm przynoszący zysk.> Chętnie, jak tylko pokażesz powyżej jakiej stawki podatkowej zaczyna się "socjalizm"Nie tyle chodzi o stawkę podatkową, co o: - płacę minimalną - podatek progresywny - centralne planowanie - dofinansowanie do sektorów, które przynoszą straty na rynku - państwowe firmy odgrywają dużą rolę w gospodarce - zasiłki Chodzi mi o sytuację gdzie panował większy liberalizm, a wprowadzenie większego socjalizmu zwiększyło bezpośrednio zyski. Tak jak wprowadzenie liberalnych reform przyniosło sukces Chile za Pinocheta. > >Socjalizm regularnie kończy się deficytem budżetowym, czyli jest niewydolny.> Np USA i Szwecja w czasach wielkiego kryzysu?> >Generalnie dla gospodarki najważniejsze są właśnie bogactwa naturalne,> np Japonia?Pisałem o regule, od której oczywiście są wyjątki. Gospodarka to tak złożona sprawa, że tu nie można upraszczać, tak jak robi to większość socjalistów oraz... Korwin. > Nooo co do uczciwości polskich pracodawców sam się wypowiedziałeś pisząc o płaceniu pod stołem oszukując skarbowy urząd.To urząd skarbowy oszukuje pierwszy. Okradanie złodzieja to nie do końca kradzież. > >majątek wypracowany przed czasami socjalizmu.> Powrócę do pytania, czyli w Polsce do kiedy?A kiedy w Polsce zaczął się socjalizm? > Przypomnę 8-godzinny dzień pracy wprowadzono w 1918No i co z tego? > Tak, jest kompletnie z doopy wziętaCo mam odpisać? Że z doopy Twojej starej? Serio chcesz do tej dyskusji wprowadzać tego typu retorykę? W zasadzie nie wiem po co z Tobą dyskutuję. Nie ten poziom, nie ta kultura. > >Dodaje jeszcze jedno pytanie: czy istnieje socjalizm, który ze słabej gospodarki zrobił mocną DZIĘKI SOCJALISTYCZNYM MECHANIZMOM RYNKOWYM?> Tak. Dania, Szwecja, NorwegiaDzięki socjalizmowi? SERIO? Poproszę o dowody. Ja bym powiedział, że te kraje są mocne pomimo socjalizmu (czyt. przykład z taktyką Barcelony, którego jak widać nie zrozumiałeś). Zresztą w Danii ten socjalizm nie jest aż taki duży - mają pod tym względem lepiej niż w Polsce. > Chile przed Pinochetem było najzamożniejszym krajem łacińskiej AmerykiŻartujesz sobie? Chile przed Pinochetem było w tragicznej sytuacji. No chyba, że hiperinflacja to nic takiego
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) |
> Chodzi mi o sytuację gdzie panował większy liberalizm, a wprowadzenie większego socjalizmu zwiększyło bezpośrednio zyski. Tak jak wprowadzenie liberalnych reform przyniosło sukces Chile za Pinocheta.> >>Socjalizm regularnie kończy się deficytem budżetowym, czyli jest niewydolny.> >Np USA i Szwecja w czasach wielkiego kryzysu?> Pisałem o regule, od której oczywiście są wyjątki.Reguła ma to do siebie, że nie ma od niej wyjątków. Wyjście z wielkiego kryzysu przez Szwecję było modelowym sukcesem myśli socjalistycznej > >Nooo co do uczciwości polskich pracodawców sam się wypowiedziałeś pisząc o płaceniu pod stołem oszukując skarbowy urząd.> To urząd skarbowy oszukuje pierwszy. Okradanie złodzieja to nie do końca kradzież.Dzięki za radę, będę ją miał na uwadze podpisując jakąś umowę z polskim przedsiębiorcą > >>majątek wypracowany przed czasami socjalizmu.> >Powrócę do pytania, czyli w Polsce do kiedy?> A kiedy w Polsce zaczął się socjalizm?> >Przypomnę 8-godzinny dzień pracy wprowadzono w 1918> No i co z tego?Rozwińmy Twoimi słowy: > - płacę minimalnąbyła już w latach 30-tych (80 złotych miesięcznie) > - podatek progresywnyod 1918 > - centralne planowanieCOP, port gdyński, magistrala Kwiatkowskiego, > - dofinansowanie do sektorów, które przynoszą straty na rynkuNie mam wiedzy > - państwowe firmy odgrywają dużą rolę w gospodarcePKP, Skarboferm, PSA Lignoza,VIS - praktyczni monopoliści > - zasiłki12 złotych miesięcznie Przedwojenna Polska była wg Ciebie (!) krajem socjalistycznym Więc kiedy był ten liberalizm? > >Chile przed Pinochetem było najzamożniejszym krajem łacińskiej Ameryki> Żartujesz sobie? Chile przed Pinochetem było w tragicznej sytuacji. No chyba, że hiperinflacja to nic takiego  Hiperinflacja jest poważnym zjawiskiem, ale żeby ją zlikwidować nie trzeba mordować tysięcy ludzi, ani rezygnować z suwerenności nad kopalinami. Polski kapitał (socjalistyczny) ma więcej zdolności wydobywczej w Chile niż chilijski - ot ich cud
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Reguła ma to do siebie, że nie ma od niej wyjątków. Wyjście z wielkiego kryzysu przez Szwecję było modelowym sukcesem myśli socjalistycznej
Bzdura. Jedzie koleś po pijaku 150 km/h i reguła jest taka, że w większości przypadków będzie wypadek, ale czasem uda się go uniknąć. Albo ktoś kto przedawkuje narkotyk przeważnie umiera, ale raz na jakiś czas zdarza się przypadek, że ktoś ma śmiertelną dawkę promili alkoholu i żyje, albo zażyje śmiertelną dawkę kokainy i mimo to żyje. Reguła sprawdza się w większości przypadków - socjalizm jest niewydolny. Jeśli z różnych powodów jakiś socjalizm okazał się chwilowo dobry to raczej pomimo socjalizmu, a nie dzięki niemu.
>>To urząd skarbowy oszukuje pierwszy. Okradanie złodzieja to nie do końca kradzież. >Dzięki za radę, będę ją miał na uwadze podpisując jakąś umowę z polskim przedsiębiorcą
No tak bo wychodzisz z założenia, że polscy przedsiębiorcy to złodzieje. To są paranoje i to się leczy. Albo podaj dowody na takie stwierdzenie, ale tego nie zrobisz bo to tylko Twoje nieracjonalne przekonanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >No tak bo wychodzisz z założenia, że polscy przedsiębiorcy to złodzieje. Ty tak napisałeś (a sam jesteś pono przedsiębiorcą)
Już ja tam wolę uważać. Jeśli ktoś oszukuje skarbówkę , bo sądzi że jest okradany, to mnie też oszuka bo mu się moja cena wyda za wysoka....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >No tak bo wychodzisz z założenia, że polscy przedsiębiorcy to złodzieje.> Ty tak napisałeś> (a sam jesteś pono przedsiębiorcą)> Już ja tam wolę uważać. Jeśli ktoś oszukuje skarbówkę , bo sądzi że jest okradany, to mnie też oszuka bo mu się moja cena wyda za wysoka....No przecież to Ty pisałeś o tym, że niska pensja dla pracownika to pazerność. To dlaczego by nie powiedzieć tego samego o wysokiej cenie dla konsumentów?  Moralność Kalego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >>No tak bo wychodzisz z założenia, że polscy przedsiębiorcy to złodzieje.> >Ty tak napisałeś> >(a sam jesteś pono przedsiębiorcą)> >Już ja tam wolę uważać. Jeśli ktoś oszukuje skarbówkę , bo sądzi że jest okradany, to mnie też oszuka bo mu się moja cena wyda za wysoka....> No przecież to Ty pisałeś o tym, że niska pensja dla pracownika to pazerność. To dlaczego by nie powiedzieć tego samego o wysokiej cenie dla konsumentów? Moralność Kalego?Klucz jest w tym słówku wydaUświadom mnie, jak państwo bierze 15% dochodowego podatku to mnie okrada, a jak kupiec bierze 8 złotych za chleb? >
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | No tak, jasne. Jeśli ktoś uzna Twoją cenę za wysoką to mu się tak WYDA, a jeśli ktoś uzna pensję w prywatnej firmie za niską to znaczy, że ma rację i jest wyzyskiwany  Czekam na kolejne tego typu "kwiatki"  Między innymi na tym polega głupota socjalizmu. Socjaliście wydaje się, że wie ile co powinno kosztować, jaka cena jest niska, jaka wysoka. Nie dopuszcza innego zdania niż własne i ma się za guru. Chciałby wszystko regulować, zaglądać ludziom do kieszeni, dysponować ich pieniędzmi. To jest właśnie socjalistyczna pazerność. Tam gdzie władza jest pazerna i chce rządzić tam jest socjalizm. Tam gdzie władcy zależy na dobru obywateli tam jest prawo wolności na pierwszym miejscu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > No tak, jasne. Jeśli ktoś uzna Twoją cenę za wysoką to mu się tak WYDA, a jeśli ktoś uzna pensję w prywatnej firmie za niską to znaczy, że ma rację i jest wyzyskiwany Czekam na kolejne tego typu "kwiatki"  Chyba źle przeczytałeś. Usprawiedliwiasz oszukiwanie państwa bo podatki są Twoim zdaniem za wysokie, czy jeśli kontrahent poda cenę Twoim zdaniem za wysoką też go możesz oszukać? > Między innymi na tym polega głupota socjalizmu. Socjaliście wydaje się, że wie ile co powinno kosztować, jaka cena jest niska, jaka wysoka. Nie dopuszcza innego zdania niż własne i ma się za guru. Chciałby wszystko regulować, zaglądać ludziom do kieszeni, dysponować ich pieniędzmi. To jest właśnie socjalistyczna pazerność. Tam gdzie władza jest pazerna i chce rządzić tam jest socjalizm. Tam gdzie władcy zależy na dobru obywateli tam jest prawo wolności na pierwszym miejscu.Znów używasz słów których nie rozumiesz. Podkreśliłem je
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >No tak, jasne. Jeśli ktoś uzna Twoją cenę za wysoką to mu się tak WYDA, a jeśli ktoś uzna pensję w prywatnej firmie za niską to znaczy, że ma rację i jest wyzyskiwany Czekam na kolejne tego typu "kwiatki"  > Chyba źle przeczytałeś. Usprawiedliwiasz oszukiwanie państwa bo podatki są Twoim zdaniem za wysokie, czy jeśli kontrahent poda cenę Twoim zdaniem za wysoką też go możesz oszukać?Nie bo nikt mnie nie zmusza do wchodzenia z nim w układy. To Ty uważasz, że jakaś płaca jest za niska więc można oszukiwać przedsiębiorcę nakładając na niego płacę minimalną i podatki, które będą spożytkowane przeciwko niemu. Nie ja. > >Między innymi na tym polega głupota socjalizmu. Socjaliście wydaje się, że wie ile co powinno kosztować, jaka cena jest niska, jaka wysoka. Nie dopuszcza innego zdania niż własne i ma się za guru. Chciałby wszystko regulować, zaglądać ludziom do kieszeni, dysponować ich pieniędzmi. To jest właśnie socjalistyczna pazerność. Tam gdzie władza jest pazerna i chce rządzić tam jest socjalizm. Tam gdzie władcy zależy na dobru obywateli tam jest prawo wolności na pierwszym miejscu.> Znów używasz słów których nie rozumiesz. Podkreśliłem jePogrążasz się w tej marnej erystyce, a już wspomniałem, że Ci to nie wychodzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Cóż bezsensownego było w pytaniu o dopuszczalną wg Ciebie wysokość podatku?> Ano to, że nie mam dostępu do szczegółowego budżetu,... ale się autorytatywnie wypowiadasz > a ekonomię miałem na studiach jako jeden z przedmiotów,jak kilka milionów ludzi w Twoim kraju > ale ekonomistą nie jestem.To widac > Pisałem w dyskusji z Tobą, że wysokość podatków powinna być adekwatna.Dzięki za precyzję, mnie poniżej upominasz, że pomyliłem o dwa oczka stopę podatkową choć to zastrzegłem > Wiem natomiast na co podatki nie powinny iść, a na co powinny. Większość obecnych wydatków jest do wycięcia, a dzięki temu można zmniejszyć potatki - prosta sprawa.No to na co iść nie powinny (ja też mam całkiem długą listę takich rzeczy) > A przede wszystkim należy te podatki uprościć i ujednolicić,TAK! > >Pytanie o to co liberalizm wybudował (a socjalizm trwoni) było pytaniem o rozwinięcie TWOJEJ myśli> >Aha, czyli jakiś mityczny "majątek" i było go aż tyle że trwoni się go od... powstania "socjalizmu"> No jeśli tyle zrozumiałeś z mojej wypowiedzi to chyba nie ma sensu żebym dalej tłumaczył  Mimo wszystko: To TY napisałeś że socjalizm tylko trwoni, to co liberalizm wybudował, więc rozwiń, proszę swoją myśl i napisz kiedy to ten liberalizm był. Na pewno nie w czasach pańszczyzny, na pewno nie po 1918 więc... > Napisz, że po prostu nie zrozumiałeś.Nie, nie zrozumiałem bo zdanie się kupy nie trzyma > Socjaliści mają taką cechę, że lubią porównywać gospodarki np niemiecką do polskiej i mówią "w Niemczech za to płaci się tyle i tyle, a w Polsce mniej,Ty przywołałeś Hong - Kong i Chle... > >Jeśli przedsiębiorcy będą ten moment wyznaczać, to prędzej doczekamy greckich kalend> Grecja to idealny przykład na to, że socjalizm się nie sprawdza Ja piszę o greckich kalendach... Ty chyba kończyłeś prywatną szkołę... > >Nie stracą. To blef. Skoro WSZYSCY muszą takie minimum płacić, to konkurencyjność polskich firm nie pogorszy się. Zyskają! Bo niemieckie firmy muszą kierowcom płacić sporo większe podwyżki.> Padłem ze śmiechu Na te argumenty, których nie omijasz mówisz, że to blef, albo liberalna propaganda. To już się nudne robi. Ciekawe za co POLSKIE firmy zapłacom kierowcom przejeżdżającym przez Niemcy. Na szczęście zdaje się, że można to będzie jakoś ominąć i wtedy może faktycznie nie stracą.Zapłacą z tego co uzyskają od klienta. Inne firmy transportowe też poniosą te same koszta, > >Stawka podatkowa dla najbogatszych wynosiła 40% a teraz 30% Mogę się o oczko czy dwa mylić bo w Polsce podatków nie płacę, ale to obniżenie podatków o 1/4 nie spowodowało żadnegu ruchu płacowego, ani wzrostu inwestycji.> Obniżka z 40% do 32%, to tak gwoli ścisłości. Jeśli już wysnuwasz taki argument to powinieneś podać dokładne dane:Toż zastrzegłem sobie, że mogę się pomylić bo w Polsce podatku nie płacę, > Poza tym nadal najbardziej obciążone są średnie i małe przedsiębiorstwa, a jeśli np mały przedsiębiorca płaci pensję 2 tys zł, to duża firma nie zapłaci mu więcej tylko dlatego, że obniżono jej podatki, bo stawki rynkowe nadal się nie zmieniają.Ejże! To Ty napisałeś, że pracodawcy płacą mało bo są przygniatani podatkami. Zapłacili mniej podatku i pensyj nie podnieśli Potrzebne jest więcej zmian i wtedy można będzie oceniać czy liberalizm faktycznie jest zły. Może powiedz mi na czym polegał "cud gospodarczy" w Chile? Na wymordowaniu kilku tysięcy ludzi? Na tym że teraz wszystkie chilijskie surowce należą do firm z USA, Kanady , Francji i Polski? Na tym, że przeciętny Chilijczyk żyje gorzej niż 30 lat temu? Cóż to był za cud, który poprawił stan kont 1 procenta ludności i nabił kiesy zagranicznym "inwestorom" Właściciele małych firm, których tak bronisz, kupcy, rzemieślnicy, właściciele środków transportu, restauracji żyją o wiele niższym poziomie niż w socjalistycznej Polsce mimo, że płacą niższe podatki!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >>Cóż bezsensownego było w pytaniu o dopuszczalną wg Ciebie wysokość podatku?> >Ano to, że nie mam dostępu do szczegółowego budżetu,> ... ale się autorytatywnie wypowiadaszŻe co? Już nic lepszego nie wymyśliłeś?  Wypowiadam się dość ogólnikowo, bo nie mam dostępu do szczegółów. Pytasz o szczegóły co jest populizmem i bezsensem więc odpowiadam. W tym momencie się skompromitowałeś. > >a ekonomię miałem na studiach jako jeden z przedmiotów,> jak kilka milionów ludzi w Twoim krajuNo i co z tego? > >ale ekonomistą nie jestem.> To widacTy też nie jesteś więc nie powinieneś się wypowiadać na ten temat. > >Pisałem w dyskusji z Tobą, że wysokość podatków powinna być adekwatna.> Dzięki za precyzję, mnie poniżej upominasz, że pomyliłem o dwa oczka stopę podatkową choć to zastrzegłemChciałbyś dokładnej odpowiedzi skoro nie mamy przed sobą budżetu? Chyba żartujesz. Natomiast jeśli piszesz o obecnym podatku i jego skutkach powinieneś znać choćby wysokość tego podatku i podać konsekwencje tej obniżki. > Mimo wszystko: To TY napisałeś że socjalizm tylko trwoni, to co liberalizm wybudował, więc rozwiń, proszę swoją myśl i napisz kiedy to ten liberalizm był. Na pewno nie w czasach pańszczyzny, na pewno nie po 1918 więc...Powiedzmy, że względny liberalizm, w porównaniu do tego co jest teraz. Zresztą wzrost może w jakimś stopniu też być w socjalizmie. Ty manipulujesz dyskusją, nie przestawiasz żadnych konkretów i liczysz na to, że Twój populizm wygra. Myślę, że się przeliczysz. Poza tym proponuję przenieść te dyskusje do jednego wątku, bo męczy mnie już sposób rozmowy. Ten wątek jest adekwatny, wątek o eutanazji i o wierze NIE. A Ty je nieźle strollowałeś schodząc na ten temat i jeszcze zacząłeś to robić w temacie o hipotezie wyższości mężczyzn nad kobietami. > >Napisz, że po prostu nie zrozumiałeś.> Nie, nie zrozumiałem bo zdanie się kupy nie trzymaTrzyma się, tylko dla Ciebie jest za trudne, bo nie bierzesz pod uwagę wpływu wielu czynników tylko starasz się to uprościć i odwrócić kota ogonem. > >Socjaliści mają taką cechę, że lubią porównywać gospodarki np niemiecką do polskiej i mówią "w Niemczech za to płaci się tyle i tyle, a w Polsce mniej,> Ty przywołałeś Hong - Kong i Chle...Naprawdę nie widzisz różnicy między tymi przykładami? Nie porównuję płaci minimalnej czy jednego podatku, ale całą gospodarkę PRZED I PO - na podstawie jednego kraju. Ty porównujesz taktykę Barcelony do taktyki Widzewa, a to tak nie działa bo należy wziąć pod uwagę piłkarzy, sztab, finanse, atmosferę. Podobnie jest z gospodarką tylko, że czynników tu jest jeszcze wiecej. > Ja piszę o greckich kalendach... Ty chyba kończyłeś prywatną szkołę...A ja skorzystałem z okazji i napisałem o greckim kryzysie. Jak Ty zdawałeś maturę, skoro nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? > Zapłacą z tego co uzyskają od klienta. Inne firmy transportowe też poniosą te same koszta,Dlatego wszystkie firmy transportowe na tym stracą. Chyba, że klient zapłaci więcej, ale tak się właśnie zaczyna tworzyć inflacja. > >Obniżka z 40% do 32%, to tak gwoli ścisłości. Jeśli już wysnuwasz taki argument to powinieneś podać dokładne dane:> Toż zastrzegłem sobie, że mogę się pomylić bo w Polsce podatku nie płacę,Nie interesuje mnie co płacisz, a czego nie. To nie jest przedmiotem dyskusji. Jak wyjeżdżasz z jakimś argumentem to go dokończ i napisz DOKŁADNIE, a nie takie hasełka, którymi chcesz mnie zalać i liczyć, że gdzieś się pomylę w odpowiedzi. > Ejże! To Ty napisałeś, że pracodawcy płacą mało bo są przygniatani podatkami. Zapłacili mniej podatku i pensyj nie podnieśliNapisałem Ci dlaczego tak jest! Nie zapłacili mniej, to po pierwsze. Po drugie ceny są rynkowe i nie ustalają ich tylko najbogatsi. Jeśli średnie i małe firmy nadal są bardzo obciążone to te wielkie z tego korzystają bo nie muszą podnosić pensji, ponieważ i tak są konkurencyjne płacąc mniej. Socjalizm najbardziej obciąża średnie i małe firmy. Żeby obciażyć wielkie i gospodarka poniosła z tego dużą stratę musiałby isnieć podatek progresywny taki jak np w Francji. Jeśli chodzi o Chile to może doedukuj się. "Cud" polegał na tym, że mechanizmy wolnego rynku zadziałały. Idealnie dzięki temu nie będzie, ale optymalnie raczej tak. Tylko, że Chile odeszło od tego liberalizmu i wprowadziło rozwiązania, które zahamowały gospodarkę. Co nie zmienia faktu, że Chile i tak jest jednym z najlepiej rozwiniętych gospodarek Ameryki Południowej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >>Pisałem w dyskusji z Tobą, że wysokość podatków powinna być adekwatna.> >Dzięki za precyzję, mnie poniżej upominasz, że pomyliłem o dwa oczka stopę podatkową choć to zastrzegłem> Chciałbyś dokładnej odpowiedzi skoro nie mamy przed sobą budżetu?Voila! isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150000153> >Mimo wszystko: To TY napisałeś że socjalizm tylko trwoni, to co liberalizm wybudował, więc rozwiń, proszę swoją myśl i napisz kiedy to ten liberalizm był. Na pewno nie w czasach pańszczyzny, na pewno nie po 1918 więc...> Powiedzmy, że względny liberalizm, w porównaniu do tego co jest teraz.Nie pytam jaki tylko kiedy. Pytam o uzupełnienie TWOJEGO zdania > >>Napisz, że po prostu nie zrozumiałeś.> >Nie, nie zrozumiałem bo zdanie się kupy nie trzyma> Trzyma się, tylko dla Ciebie jest za trudne, bo nie bierzesz pod uwagę wpływu wielu czynników tylko starasz się to uprościć i odwrócić kota ogonem.Łatwiej obrażać niż wyjaśniać > >>Socjaliści mają taką cechę, że lubią porównywać gospodarki np niemiecką do polskiej i mówią "w Niemczech za to płaci się tyle i tyle, a w Polsce mniej,> >Ty przywołałeś Hong - Kong i Chle...> Naprawdę nie widzisz różnicy między tymi przykładami? Nie porównuję płaci minimalnej czy jednego podatku, ale całą gospodarkę PRZED I PO - na podstawie jednego kraju.W Chile "Przed" i "Po" to różnica kilku tysięcy zamordowanych i kilkudzisięciu tysięcy więźniów > Ty porównujesz taktykę Barcelony do taktyki Widzewa,Widzew to dzielnica Łodzi? > > Ja piszę o greckich kalendach... Ty chyba kończyłeś prywatną szkołę...> A ja skorzystałem z okazji i napisałem o greckim kryzysie. Jak Ty zdawałeś maturę, skoro nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?Zgrabnie wyszedłeś z niewiedzy co to są Kalendy. Gratuluję > >Zapłacą z tego co uzyskają od klienta. Inne firmy transportowe też poniosą te same koszta,> Dlatego wszystkie firmy transportowe na tym stracą. Chyba, że klient zapłaciwięcej, ale tak się właśnie zaczyna tworzyć inflacja. Nie. trochę dłużej właściciele będą oszczędzali na nowe BMW. Na inflację rynek transportowy nie pozwoli. Jeśli niemieccy pracodawcy musieli podnieść płacę do 20 Euro za godzinę, to polscy z 8,5 Euro zyskali na konkurencyjności. Tylko boli ich to, że trzeba prolom dać trochę więcej, oj boli. > >>Obniżka z 40% do 32%, to tak gwoli ścisłości. Jeśli już wysnuwasz taki argument to powinieneś podać dokładne dane:> >Toż zastrzegłem sobie, że mogę się pomylić bo w Polsce podatku nie płacę,> Nie interesuje mnie co płacisz, a czego nie. To nie jest przedmiotem dyskusji. Jak wyjeżdżasz z jakimś argumentem to go dokończ i napisz DOKŁADNIE, a nie takie hasełka, którymi chcesz mnie zalać i liczyć, że gdzieś się pomylę w odpowiedzi.No to masz dokładnie: Podatek spadł z 40 do 32 % co zrobili pracodawcy z dodatkową kasą? Teraz Ty dokładnie: jaka jest optimalna stawka dochodowego podatku > >Ejże! To Ty napisałeś, że pracodawcy płacą mało bo są przygniatani podatkami. Zapłacili mniej podatku i pensyj nie podnieśli> Napisałem Ci dlaczego tak jest! Nie zapłacili mniej, to po pierwsze. Po drugie ceny są rynkowe i nie ustalają ich tylko najbogatsi.Nie zapłacili mniej bo wcześniej kantowali? > Socjalizm najbardziej obciąża średnie i małe firmy.> Jeśli chodzi o Chile to może doedukuj się. "Cud" polegał na tym, że mechanizmy wolnego rynku zadziałały. Idealnie dzięki temu nie będzie, ale optymalnie raczej tak. Tylko, że Chile odeszło od tego liberalizmu i wprowadziło rozwiązania, które zahamowały gospodarkę. Co nie zmienia faktu, że Chile i tak jest jednym z najlepiej rozwiniętych gospodarek Ameryki Południowej.Proponuję Ci zobaczyć Chile. Zobacz jak żyją drobni przedsiębiorcy, kupcy usługodawcy, rzemieślnicy, którzy płacą NIŻSZE podatki niż polscy. Jeśli chodzi o Chile to może doedukuj się. Wzrost gospodarczy zawłaszczony przez obcy kapitał i wąską grupkę bogaczy, nie wzbogaca ani robotników ani drobnych przedsiębiorców. Pojedź. Wiza jest prosta do załatwienia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Chciałbyś dokładnej odpowiedzi skoro nie mamy przed sobą budżetu?> Voila!> isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150000153Chyba nie myślisz, że mam czas na czytanie tego wszystkiego i układanie budżetu po to by Ci odpowiedzieć. Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem w żadnej dyskusji  Od układania budżetu powinni być fachowcy. Należy uwzględnić inne czynniki niż obecnie, bo wolnorynkowa Polska byłaby zupełnie inna niż dziś. > Łatwiej obrażać niż wyjaśniaćI dlatego obrażasz zamiast wyjaśniać? Chociaż nawet na dobrą obrazę Cię nie stać. Potrafisz tylko napisać, że coś jest cyt. "z doopy", albo, że to liberalna propaganda  > W Chile "Przed" i "Po" to różnica kilku tysięcy zamordowanych i kilkudzisięciu tysięcy więźniówPiszę o gospodarce, a Ty próbujesz zmienić temat na dojście do władzy Pinocheta. Kiepsko Ci idzie ta argumentacja, oj kiepsko... > >Ty porównujesz taktykę Barcelony do taktyki Widzewa,> Widzew to dzielnica Łodzi?Tak i klub piłkarski, którego trerer W. Stawowy próbował nauczyć tiki - taki (słynna taktyka Barcelony). Widzew spadł z ligi z taką taktyką, a Barcelona będzie grała jutro finał ligi mistrzów. Już rozumiesz analogię? W. Stawowy tak samo jak socjaliści mógłby argumentować dlaczego należy grać tak, a nie inaczej. Krytycy zarzucali mu dogmatyzm i przywiązanie do jednej taktyki i próby nauczenia piłkarzy swojej taktyki. Natomiast dobry trener buduje taktykę na podstawie wiedzy o umiejętnościach swoich piłkarzy (o ile to nie trener Barcelony czy Bayernu, który i tak ma świetny skład). > >A ja skorzystałem z okazji i napisałem o greckim kryzysie. Jak Ty zdawałeś maturę, skoro nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?> Zgrabnie wyszedłeś z niewiedzy co to są Kalendy. GratulujęNo teraz sobie założyłeś, że nie wiem, bo tak Ci pasuje w dyskusji  > Nie. trochę dłużej właściciele będą oszczędzali na nowe BMW. Na inflację rynek transportowy nie pozwoli. Jeśli niemieccy pracodawcy musieli podnieść płacę do 20 Euro za godzinę, to polscy z 8,5 Euro zyskali na konkurencyjności. Tylko boli ich to, że trzeba prolom dać trochę więcej, oj boli.No jasne, znasz ich budżety i wiesz, że to pazerniaki i płacą pracownikom ochłapy. Bo nasza gospodarka jest taka sama jak niemiecka...  > No to masz dokładnie: Podatek spadł z 40 do 32 % co zrobili pracodawcy z dodatkową kasą?> Teraz Ty dokładnie: jaka jest optimalna stawka dochodowego podatkuNo co zrobili? Przecież Ci pisałem, że oni i tak przeważnie nie płacili tego podatku. A poza tym duże firmy też konkurują z małymi i średnimi i niekoniecznie muszą płacić wyższe pensje bo dostali więcej kasy. Inni nie dostali więc rynek nie musiał drgnąć. Liberalizm promuje małe i średnie firmy. Oraz oczywiście konsumentów. Socjalizm wręcz przeciwnie. Optymalna stawka dochodowa to 0 zł, lub jakiś niewielki procent podatku liniowego. Ale to już zależy od wydatków. > Proponuję Ci zobaczyć Chile. Zobacz jak żyją drobni przedsiębiorcy, kupcy usługodawcy, rzemieślnicy, którzy płacą NIŻSZE podatki niż polscy.> Jeśli chodzi o Chile to może doedukuj się. Wzrost gospodarczy zawłaszczony przez obcy kapitał i wąską grupkę bogaczy, nie wzbogaca ani robotników ani drobnych przedsiębiorców. Pojedź. Wiza jest prosta do załatwieniaMoże podaj jakieś argumenty zamiast rzucać takie hasła licząc, że ktoś Ci uwierzy i na dodatek powie, że jeśli tam jest źle to jest to wina Pinocheta. Przypominam, że teraz tamtejsze rządy mają już inną politykę. No i tamtejsza gospodarka jest porównywalna z innymi krajami z tamtego regionu, a nie z Niemcami czy Szwecją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >>Chciałbyś dokładnej odpowiedzi skoro nie mamy przed sobą budżetu?> >Voila!> >isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150000153> Chyba nie myślisz, że mam czas na czytanie tego wszystkiego i układanie budżetu po to by Ci odpowiedzieć. Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem w żadnej dyskusji No racja. Po co wiedzieć o czym się mówi. Po co czytać skoro wystarczy mówić Wiedza wypływa z człowieka a nie do człowieka > >No to masz dokładnie: Podatek spadł z 40 do 32 % co zrobili pracodawcy z dodatkową kasą?> >Teraz Ty dokładnie: jaka jest optimalna stawka dochodowego podatku> No co zrobili? Przecież Ci pisałem, że oni i tak przeważnie nie płacili tego podatku.Czyli oszukiwali? > A poza tym duże firmy też konkurują z małymi i średnimi i niekoniecznie muszą płacić wyższe pensje bo dostali więcej kasy. Inni nie dostali więc rynek nie musiał drgnąć.Nie musiał, ale Ty napisałeś że przyczyną niskich płac robotników są nadmierne podatki, ja twierdzę że pazerność pracodawców > Optymalna stawka dochodowa to 0 zł, lub jakiś niewielki procent podatku liniowego. Ale to już zależy od wydatków.To z czego mają pochodzić pieniądze dla obecnie żyjących emerytów? > >Proponuję Ci zobaczyć Chile. Zobacz jak żyją drobni przedsiębiorcy, kupcy usługodawcy, rzemieślnicy, którzy płacą NIŻSZE podatki niż polscy.> >Jeśli chodzi o Chile to może doedukuj się. Wzrost gospodarczy zawłaszczony przez obcy kapitał i wąską grupkę bogaczy, nie wzbogaca ani robotników ani drobnych przedsiębiorców. Pojedź. Wiza jest prosta do załatwienia> Może podaj jakieś argumenty zamiast rzucać takie hasła licząc, że ktoś Ci uwierzy i na dodatek powie, że jeśli tam jest źle to jest to wina Pinocheta. Przypominam, że teraz tamtejsze rządy mają już inną politykę.Hmmmm czyli jak tylko coś jest źle, to znaczy że władze zeszły w jedynie słusznej linii liberalizmu  Przykłady? proszę bardzo: Chile kiedyś dysponowało bardzo poważnymi złożami rud miedzi. Teraz mają gówno, złoża należą do kilku zagranicznych firm w tym KGHM. Chilijczycy mogą co najwyżej sprzątać im biura. To się stało za Pinocheta.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > No racja. Po co wiedzieć o czym się mówi. Po co czytać skoro wystarczy mówić> Wiedza wypływa z człowieka a nie do człowiekaAle kto nie wie o czym mówi? Przecież ta dyskusja nie dotyczy szczegółowego planowania budżetu. Nie będzie tak, że ustalasz sobie warunki dyskusji i żądasz od rozmówcy szczegółowego budżetu itd, samemu nie przedstawiając żadnego argumentu. Chyba sobie naprawdę żartujesz. Co ma wspólnego socjalistyczny budżet z prawidłowym planem budżetu ustalonym przez fachowców - wolnorynkowców? > >No co zrobili? Przecież Ci pisałem, że oni i tak przeważnie nie płacili tego podatku.> Czyli oszukiwali?Omijali oszustwo, chroniąc swoją firmę przed pazernym państwem. Było już to wałkowane setki razy. > Nie musiał, ale Ty napisałeś że przyczyną niskich płac robotników są nadmierne podatki, ja twierdzę że pazerność pracodawcówPrzede wszystkim mam na myśli obciążenie małych i średnich przedsiębiorstw. Duże i tak sobie poradzą, a podatek liniowy powinni płacić po to żeby właśnie nie omijali niesprawiedliwego podatku progresywnego. Odwołujesz się do nieadekwatnych przykładów i nie wiem czy to wynika z niezrozumienia tego o czym piszę, czy może to celowe działanie. Ja piszę o liberalnej gospodarce, a Ty podajesz przykład nieznacznego obniżenia podatku niewielkiej grupie ludzi, która w tym systemie i tak ma narządzia do omijania podatków i to robi. To też nie jest oszustwo - przecież robią to zgodnie z prawem, które po prostu jest źle skonstruowane. > To z czego mają pochodzić pieniądze dla obecnie żyjących emerytów?Dlatego napisałem, że to zależy od wydatków. Docelowo podatku dochodowego nie powinno być, tak jak emerytur opartych na piramidzie finansowej. > Hmmmm czyli jak tylko coś jest źle, to znaczy że władze zeszły w jedynie słusznej linii liberalizmu>  Nie. Po prostu zeszły z tej linii i to jest fakt. Podobnie jak to, że przez to jest gorzej... > Przykłady? proszę bardzo: Chile kiedyś dysponowało bardzo poważnymi złożami rud miedzi. Teraz mają gówno, złoża należą do kilku zagranicznych firm w tym KGHM. Chilijczycy mogą co najwyżej sprzątać im biura. To się stało za Pinocheta.No i jakie są konsekwencje tego? Podajesz jakieś hasła myśląc, że to argumenty, a ja proszę o szczegóły, konsekwencje dla chilijczyków. Przecież to nie ważne kto jest właścicielem firmy jeśli daje pracę mieszkańcom. Dlatego proszę o konkrety. I to nie takie jak ustalenie szczegółowego budżetu dla Polski.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Nie musiał, ale Ty napisałeś że przyczyną niskich płac robotników są nadmierne podatki, ja twierdzę że pazerność pracodawców >Przede wszystkim mam na myśli obciążenie małych i średnich przedsiębiorstw. Duże i tak sobie poradzą, a podatek liniowy powinni płacić po to żeby właśnie nie omijali niesprawiedliwego podatku progresywnego. Właśnie sam udowodniłeś, że skoro po obniżeniu stopy podatków ich podatki nie zmalały to znaczy że de facto jest podatek liniowy >
>>To z czego mają pochodzić pieniądze dla obecnie żyjących emerytów? >Dlatego napisałem, że to zależy od wydatków. Docelowo podatku dochodowego nie powinno być, tak jak emerytur opartych na piramidzie finansowej. Powtórzę pytanie z czego płacić emerytury obecnym emerytom. Sam napisałeś że powinni emerytury dostawać, bo taka była ich umowa z państwem. Więc z czego?
>>Przykłady? proszę bardzo: Chile kiedyś dysponowało bardzo poważnymi złożami rud miedzi. Teraz mają gówno, złoża należą do kilku zagranicznych firm w tym KGHM. Chilijczycy mogą co najwyżej sprzątać im biura. To się stało za Pinocheta. >No i jakie są konsekwencje tego? Podajesz jakieś hasła myśląc, że to argumenty, a ja proszę o szczegóły, konsekwencje dla chilijczyków. Przecież to nie ważne kto jest właścicielem firmy jeśli daje pracę mieszkańcom. Dlatego proszę o konkrety. I to nie takie jak ustalenie szczegółowego budżetu dla Polski.
Konkretem jest to, że przeciętny chlijski drobny przedsiębiorca mimo całego tego liberalnego "cudu" żyje gorzej niż polski w socjaliźmie. Konkretem jest też to, że przy niskich podatkach (Chile) i braku płacy minimalnej (Chile) zyski po prostu uciekają za granicę (w tym do Lubina i Warszawy) i drobni przedsiębiorcy mają z tego całe gówno, bo chilijscy robotnicy słabo wynagradzaniu nie generują popytu na ich pracę. To jest drugi, po wymordowaniu kilku tysięcy ludzi skutek rządów Pinocheta.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Właśnie sam udowodniłeś, że skoro po obniżeniu stopy podatków ich podatki nie zmalały to znaczy że de facto jest podatek liniowy
Nie jest. Podatek liniowy to sprawiedliwa stawka, taki sam procent dla każdego. Tu mówimy o niesprawiedliwym podatku progresywnym, który trzeba omijać, ale uniemożliwia on wielu średnim firmom, które nie obchodzą podatków (czyli wg Ciebie są uczciwe) przeskoczenie na ten wyższy poziom. Rozwój jest karany wyższym podatkiem. Natomiast państwo nic nie ma z tego podatku bo on de facto nie jest płacony tak jak należy.
>Powtórzę pytanie z czego płacić emerytury obecnym emerytom. Sam napisałeś że powinni emerytury dostawać, bo taka była ich umowa z państwem. Więc z czego?
Z podatków. Ty naprawdę nie czytasz tego co ja piszę. Przecież przed chwilą napisałem, że docelowo podatek dochodowy powinien być zlikwidowany, a tymczasowo może istnieć potrzeba żeby jednak był bo trzeba za coś płacić np emerytom.
>Konkretem jest to, że przeciętny chlijski drobny przedsiębiorca mimo całego tego liberalnego "cudu" żyje gorzej niż polski w socjaliźmie. Konkretem jest też to, że przy niskich podatkach (Chile) i braku płacy minimalnej (Chile) zyski po prostu uciekają za granicę (w tym do Lubina i Warszawy) i drobni przedsiębiorcy mają z tego całe gówno, bo chilijscy robotnicy słabo wynagradzaniu nie generują popytu na ich pracę. To jest drugi, po wymordowaniu kilku tysięcy ludzi skutek rządów Pinocheta. > Udowodnij.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) |
>Udowodnij. Co? Że wymordował kilka tysięcy ludzi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>Udowodnij. >Co? Że wymordował kilka tysięcy ludzi? > Nie to. To co jest zacytowane. Już ta manipulacja idzie Ci tak kiepsko, że czas naprawdę zakończyć rozmowę. W tej sytuacji widzę, że trzeba ustąpić bo nie ma co się kopać z koniem.
Tym razem już na 100% bez odbioru.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Podałem kilka argumentów, które w normalnej dyskusji są argumentami kończącymi, ale one w ogóle nie doczekały się odpowiedzi.Tu parę cytatów: "Wobec państwa to ja nie mam moralnie żadnego obowiązku". "Nie interesuje mnie z czego państwo ma użytek. To każdy pojedynczy obywatel powinien mieć użytek z państwa. Chociaż społeczeństwo miałoby użytek z dobrobytu i szczęścia obywateli, ale państwo to nie społeczeństwo. Społeczeństwo to nie ja i gdybym żył sam pośród samych psychopatów i kretynów nie musiałbym w ogóle zwracać uwagi na zasady społeczne". "Oczywiście, że zabieranie komuś przymusowo pieniędzy to kradzież. Ktoś może sobie to nazywać podatkami jeśli to sprzyja łatwiejszemu oszukiwaniu ofiar".A tu trochę więcej: www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,666370#w667558Tak, trzeba to przyznać, że "w normalnej dyskusji są [one] argumentami kończącymi".Czy naprawdę nie potrafi Pan nawet zrozumieć tego, iż tu poza epitetami wobec wszystkich niezgadzających się z Pańską wiarą nie przedstawia żadnych merytorycznych argumentów. Janusz Korwin=Mikke jest bardziej kabareciarzem niż politykiem, ale on chociaż trochę poczytał i z tego stworzył mieszankę do poważnej akceptacji tylko przez tych, którzy nie mają zielonego pojęcia ani o polityce, ani o ekonomii, ani o zarządzaniu państwem. Pan poczytał Korwina i z tego tworzy mieszankę. To zdecydowanie za mało. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Nie te cytaty miałem na myśli. Wycięcie z kontekstu różnych (dobrych) zdań i przedstawienie ich jako złe to typowa erystyczna sztuczka kiedy przegrywa się dyskusję. Zresztą nie czyta Pan ze zrozumieniem. Wiele razy krytykowałem Korwina, ale przyznawałem, że z obecnych kandydatów jest najlepszą opcją (po Wilku, który głosi niemal to samo tylko lepszym jezykiem). Ja nie piszę o Korwinie, tylko o liberalizmie. A Pan sam się przyznał, że nie zna się na ekonomii więc to chyba koniec tej rozmowy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Bazowanie na swoim autorytecie wypracowanym przez mądre wypowiedzi na inne tematy nie wystarcza do tego żeby inni uwierzyli w wiedzę ekonomiczną Pana Andrzeja.Ależ moja wiedza na tematy ekonomiczne jest mizerna, wyniesiona trochę ze studiów na UW oraz z jako takiego oczytania w tej problematyce. Tyle tylko, iż wedle stawu grobla i nie zestawiajmy mojej skromnej wiedzy z wybitnymi ekonomistami, do których warto się odwoływać i do których się odwołuję, tylko z np. z Pańską wiedzą i używaną przez Pana argumentacją. W poście wyżej w tym wątku odwołałem się, do niektórych moich wypowiedzi na tematy ekonomiczne:www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,663936#w664667www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,663936#w664588www.racjonalista.pl/forum.php/s,342849www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,664981#w665157 Wiem, iż to poziom dalece niedostateczny aby zaspokoił Pańskie wymagania, ale ja nigdy w żadnym zakresie od nikogo żadnej wiary nie wymagam, gdyż sam już z natury niewierzący jestem. Chciałbym tylko aby moje wypowiedzi ludzi inteligentnych inspirowały do własnych przemyśleń. Pan uwierzył - w moim zdaniem - bajdurzenia na tematy ekonomiczne pana Korwina-Mikkego i przedstawia je tu jako prawdy objawione, a kto ich nie przyjmuje to widocznie jest tylko durnym socjalistą. Tak, jest to argumentacja nie do odparcia, przy której neoliberałowie, tak w Korwinowskiej jak i w innych wersjach, zawsze i z każdym odnoszą zwycięstwo. Gratuluję.___________ > >>> Podałem kilka argumentów, które w normalnej dyskusji są argumentami kończącymi, ale one w ogóle nie doczekały się odpowiedzi.> Nie te cytaty miałem na myśli.To oczywizda! > Wycięcie z kontekstu różnych (dobrych) zdań i przedstawienie ich jako złe to typowa erystyczna sztuczka kiedy przegrywa się dyskusję. Zresztą nie czyta Pan ze zrozumieniem.Podtrzymuję swoje zdanie, iż nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami i ocenę tego kto dokonuje manipulacji czyimiś wypowiedziami, nie potrafi czytać ze zrozumieniem i dokonuje tu sofistycznych sztuczek pozostawiam naszym czytelnikom. > A Pan sam się przyznał, że nie zna się na ekonomii więc to chyba koniec tej rozmowy.I dalej to podtrzymuję. Tyle tylko, iż wedle stawu grobla i nie zestawiajmy mojej skromnej wiedzy z wybitnymi ekonomistami, do których warto się odwoływać i do których się odwołuję, tylko z np. z Pańską wiedzą i używaną przez Pana argumentacją. Krótko mówiąc zestawiając moją wiedzę z np. Pańską mogę tu nawet za wybitnego ekonomistę robić i dlatego na ten temat sobie nie porozmawiamy. Co najwyżej mogę wykpić bzdury, które Pan tu wypisuje. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Zaprawdę wytrawny z Pana erysta
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > Nie te cytaty miałem na myśli. Wycięcie z kontekstu różnych (dobrych) zdań i przedstawienie ich jako złe to typowa erystyczna sztuczka kiedy przegrywa się dyskusję.A co dobrego jest w zdaniu: Cytat:Wobec państwa to ja nie mam moralnie żadnego obowiązku Już Ci kiedyś udowadniałem, że zawdzięczasz społeczeństwu/państwu całkiem sporo. Np kształcili Cię absolwenci państwowych uniwersytetów, jeździsz po zbudowanych z państwowych pieniędzy drogach, państwowa policja Cię ochrania, państwowe sądy gwarantuję egzekucję umów, państwo pilnuje legalizacji dystrybutorów na stacjach paliw, opłaca kontrolerów lotów i egzekwuje plany zagospodarowania przestrzennego (Wiem, że to ostatnie bardzo liberałów boli, ale jak nie będzie PZP to przeciwko "inwestorom" mam ultraliberalne narzędzie - widły) Znam miejsce gdzie nie sięga żadna państwowa władza. Byłem tam wiele razy, ale nawet tam ludzie się jakoś organizują, żeby wspólnie sobie pomagać przetrwać zimę
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > A co dobrego jest w zdaniu:> Cytat:Wobec państwa to ja nie mam moralnie żadnego obowiązku Jest w tym wiele dobrego. Z tego zdania płynie taki przekaz, że nie każdy musi być niewolnikiem bo na bezludnej wyspie 3 osoby zagłosowały demokratycznie, że zjedzą czwartą osobę. W rrzeczywistości jest jeszcze gorzej bo za wyniki wyborów odpowiada propaganda niemoralnych ludzi, którzy zrobią wszystko żeby tylko dopchać się do władzy. Nie mam wobec takich ludzi żadnego obowiązku. Poza tym nie o takich argumentach pisałem. Omijasz to co ważne i odpowiadasz sobie na co Ci wygodnie  A potem jeszcze napiszesz, że nie doszukałeś się w moich postach tych argumentów. Typowe sztuczki kiedy przegrywa się dyskusję. > Już Ci kiedyś udowadniałem, że zawdzięczasz społeczeństwu/państwu całkiem sporo.Społeczeństwo to nie to samo co państwo, więc niczego nie udowodniłeś. Społeczeństwu może i coś tam zawdzięczam (niewiele), a państwu nie zawdzięczam nic. Wręcz przeciwnie... > Np kształcili Cię absolwenci państwowych uniwersytetów, jeździsz po zbudowanych z państwowych pieniędzy drogach, państwowa policja Cię ochrania, państwowe sądy gwarantuję egzekucję umów, państwo pilnuje legalizacji dystrybutorów na stacjach paliw, opłaca kontrolerów lotów i egzekwuje plany zagospodarowania przestrzennegoJuż obaliłem te "argumenty", które teraz przedstawiasz. Po pierwsze prywatne byłoby lepsze od państwowego, a po drugie to wszystko jest za pieniądze, które płacili moi rodzice i płacę ja, a gdyby państwo nam tego nie zabierało miałbym więcej. Sądy i policja nie działają tak jak trzeba, za służbę zdrowia, z której korzystałem musiałem płacić podwójnie (raz w podatkach, drugi raz prywatnie), a wiele osób płaci także łapówki żeby żyć. Zresztą pewne rzeczy powinny być państwowe (np policja, wojsko) i tego nie neguję. Ale obecnie nie wygląda to tak jak powinno. > (Wiem, że to ostatnie bardzo liberałów boli, ale jak nie będzie PZP to przeciwko "inwestorom" mam ultraliberalne narzędzie - widły)Że co? > Znam miejsce gdzie nie sięga żadna państwowa władza. Byłem tam wiele razy, ale nawet tam ludzie się jakoś organizują, żeby wspólnie sobie pomagać przetrwać zimę> No właśnie. Organizują się SAMI, bez przymusu. I chciałbym żeby tak było w Polsce.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >A co dobrego jest w zdaniu:> > Cytat:Wobec państwa to ja nie mam moralnie żadnego obowiązku > Jest w tym wiele dobrego. Z tego zdania płynie taki przekaz, że nie każdy musi być niewolnikiem bo na bezludnej wyspie 3 osoby zagłosowały demokratycznie, że zjedzą czwartą osobę.1 Nie jestem niewolnikiem 2 przykład JKM z tą wyspą jest z doopy wzięty. Jak nie zagłosują to nie zjedzą? Czysta demagogia (pytałem Cię już jaki znasz system lepszy od demokracji - nie ma odpowiedzi) > W rrzeczywistości jest jeszcze gorzej bo za wyniki wyborów odpowiada propaganda niemoralnych ludzi, którzy zrobią wszystko żeby tylko dopchać się do władzy. Nie mam wobec takich ludzi żadnego obowiązku.Nie, wobec tych ludzi nie, > >Już Ci kiedyś udowadniałem, że zawdzięczasz społeczeństwu/państwu całkiem sporo.> Społeczeństwo to nie to samo co państwo, więc niczego nie udowodniłeś. Społeczeństwu może i coś tam zawdzięczam (niewiele), a państwu nie zawdzięczam nic. Wręcz przeciwnie...1 Państwo jest narzędziem funkcjonowania społeczeństwa 2 Zawdzięczasz niewiele? 3 Wprost przeciwnie? > >Np kształcili Cię absolwenci państwowych uniwersytetów, jeździsz po zbudowanych z państwowych pieniędzy drogach, państwowa policja Cię ochrania, państwowe sądy gwarantuję egzekucję umów, państwo pilnuje legalizacji dystrybutorów na stacjach paliw, opłaca kontrolerów lotów i egzekwuje plany zagospodarowania przestrzennego> Już obaliłem te "argumenty", które teraz przedstawiasz. Po pierwsze prywatne byłoby lepsze od państwowego,1 Nie byłoby. Popatrz na jakość polskich prywatnych "uczelni" i porównaj z UJ 2 Twoi nauczyciele kończyli jednaj PAŃSTWOWE uniwersytety i Twoje "byłoby" nie ma znaczenia > >(Wiem, że to ostatnie bardzo liberałów boli, ale jak nie będzie PZP to przeciwko "inwestorom" mam ultraliberalne narzędzie - widły)> Że co?Że liberałów zawsze uwierały plany zagospodarowania przestrzennego! > >Znam miejsce gdzie nie sięga żadna państwowa władza. Byłem tam wiele razy, ale nawet tam ludzie się jakoś organizują, żeby wspólnie sobie pomagać przetrwać zimę> >> No właśnie. Organizują się SAMI, bez przymusu. I chciałbym żeby tak było w Polsce.Pojedź TAM. Byłem, widziałem. Fajnie jest
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > 1 Nie jestem niewolnikiemMoże nie czujesz się niewolnikiem, ale w dużej mierze nim jesteś. > 2 przykład JKM z tą wyspą jest z doopy wzięty. Jak nie zagłosują to nie zjedzą? Czysta demagogia (pytałem Cię już jaki znasz system lepszy od demokracji - nie ma odpowiedzi)Umiesz tylko napisać, że coś jest z doopy wzięte, a argumentów nie umiesz podawać. Przykład jest bardzo dobry i opisuje mechanizm działania demokracji. Jeśli nie zagłosują, a będzie tam liberalizm, a obywatele będą dbać o wolność jednostki, to nie zjedzą. Poza tym można mieć tam broń i się obronić  O systemie lepszym od demokracji może napiszę kiedy indziej bo to skomplikowana sprawa. > 1 Nie byłoby. Popatrz na jakość polskich prywatnych "uczelni" i porównaj z UJNa to już odpowiadałem dlaczego tak jest... > 2 Twoi nauczyciele kończyli jednaj PAŃSTWOWE uniwersytety i Twoje "byłoby" nie ma znaczeniaTo jakie uniwersytety kończyli nie ma znaczenia. W innej gospodarce kończyliby inne uniwersytety. > Że liberałów zawsze uwierały plany zagospodarowania przestrzennego!W jaki sposób i które konkretnie plany? Znów piszesz strasznie hasłowo, a to w poważnej dyskusji można po prostu ominąć lub zapytać o konkrety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>1 Nie jestem niewolnikiem >Może nie czujesz się niewolnikiem, ale w dużej mierze nim jesteś. Bo płacę 15% podatku?
>>2 przykład JKM z tą wyspą jest z doopy wzięty. Jak nie zagłosują to nie zjedzą? Czysta demagogia (pytałem Cię już jaki znasz system lepszy od demokracji - nie ma odpowiedzi) >Umiesz tylko napisać, że coś jest z doopy wzięte, a argumentów nie umiesz podawać. Jak odpowiedzieć argumentoma na kretyński wyssany z palca przykład? OK odpowiem, postaram się obniżyć poziom.
Jeśli będę z czterema ludożercami na wyspie, to w demokracji przegłosują że mnie zjedzą, a bez demokracji zjedzą mnie bez głosowania To wszystko
>>2 Twoi nauczyciele kończyli jednaj PAŃSTWOWE uniwersytety i Twoje "byłoby" nie ma znaczenia >To jakie uniwersytety kończyli nie ma znaczenia. W innej gospodarce kończyliby inne uniwersytety. Ale skończyli takie. I za takie jestes cos winien
>>Że liberałów zawsze uwierały plany zagospodarowania przestrzennego! >W jaki sposób i które konkretnie plany? Znów piszesz strasznie hasłowo, a to w poważnej dyskusji można po prostu ominąć lub zapytać o konkrety.
Nie konkretne palny ale ich ideę, Ty serio nie wiesz co to jest PZP? Na zebraniu ultraliberalnej partii ANO Andreja Babiąa, przedstawiono program tej partii, krytykując PZP jako pamiątkę po socjalizmie partia KORWIN, również PZP krytykuje jako zamach na świętość prywatnej własności. Ale dopóki nie wiesz o czym mowa to o końskich ogonach możem pogadać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >>Może nie czujesz się niewolnikiem, ale w dużej mierze nim jesteś. >Bo płacę 15% podatku?
Po pierwsze nie płacisz 15% tylko więcej. Po drugie jesteś niewolnikiem bo nad Tobą jest państwo, które mówi Ci co możesz jeść, a czego nie, co możesz palić, a czego nie. Możesz dostać mandat za przejście na czerownym świetle w nocy na pustej ulicy bo policja nabija sobie statystyki, ale jak był napad 2 ulice za komisariatem to policja przyjechała pół godziny po zgłoszeniu. Pieszo idzie się tam 4 minuty! Twoje pieniądze są Ci zabierane i nie możesz sobie ich zainwestować tak żeby odłożyć na swoją emeryturę, płacić sobie swoje ubezpieczenie zdrowotne. Zakładając biznes musisz spełnić bezsensowne warunki, które potem sprawdza jakaś służba, która jest nastawiona na to żeby doczepić się jakiejś pierdoły i dać karę. Natomiast pedofil wychodzi na wolność, morderca niewinnego chłopaka dostaje 15 lat więzienia, a grower hodujący marihuanę może dostać powiedzmy 8 lat bo rząd broni interesów mafii. Ludziom są wystawiane te same partie i media mówią na kogo ludzie mają głosować, manipulują sondażami, wkłądają ludziom do głowy propagandę i taniec z gwiazdami. Wszędzie dominuje luźny seks, kult bezsensownych przedmiotów i mody narzucany ludziom z góry. Promuje się związki homoseksualnych dewiantów poprzebieranych w obleśne stroje (liczę, że to zdanie nie będzie odebrane jako atak na homoseksualistów, bo nie mam teraz na myśli orientacji tylko styl życia, ubioru). Musisz oddawać większość swoich pieniędzy na państwo, od którego otrzymujesz w zamian utrudnienia i brak wolności.
Wolność wyboru jednostki to podstawa dobrego społeczeństwa. Wolność to także odpowiedzialność i rozwój. Wolność buduje warunki do pomocy słabszym, a socjalizm daje im ochłap w Polsce lub możliwość życia z zasiłków i nie robienia nic w niektórych krajach Europy. Sukces osiąga ten kto zna kruczki prawne i ma znajomości. Ten system promuje ludzi, którzy omijają prawo i którzy mają pieniądze zdobyte bardzo często w nieczysty sposób. Oni nie muszą wygrywać na rynku. Oni wygrywają poza rynkiem. Ten system usprawiedliwia kradzież, rozbija więzi społeczne, zmusza kobiety do pracy na równi z mężczyznami co rozbija więzi rodzinne.
Mało tego np w Niemczech jesteś niewolnikiem tego plebsu, który żyje z zasiłków i dopłat. Część tego co zarobisz musisz oddać jakimś nierobom. Ja bym wolał to przeznaczyć na chore dzieci, szpital lub dom starców. Z rozwojowych dziedzin gospodarki pieniądze są przenoszone do tych, które na wolnym rynku by upadły.
>Jak odpowiedzieć argumentoma na kretyński wyssany z palca przykład?
Spróbuj go może zrozumieć, to nie będziesz sądził, że jest kretyński i wyssany z palca. Ty podajesz dużo kretyńskich i wyssanych z palca przykładów, a mimo to na dużą część z nich odpowiadam i radzę sobie z obalaniem.
>OK odpowiem, postaram się obniżyć poziom. >Jeśli będę z czterema ludożercami na wyspie, to w demokracji przegłosują że mnie zjedzą, a bez demokracji zjedzą mnie bez głosowania
Znacznie obniżasz i tak już niski poziom. W demokracji ludożercy przegłosują, że Cię zjedzą, a bez demokracji na konserwatywno liberalnej wyspie chroni Cię prawo do wolności jednostki, którego nie można naruszyć, bo będzie to ukarane. Jeśli potrzebujesz tak łopatologicznego tłumaczenia to niech ta wyspa ma powiedzmy 100 osób, z czego w demokracji 55 zagłosowałoby za tym żeby Cię zjeść, ale 10 z tych pozostałych to policjanci z karabinami, którzy zabiliby za to pozostałych. Bo oczywiście za morderstwo z premedytacją, które jest udowodnione ponad wszelką wątpliwość należy się kara śmierci.
>Ale skończyli takie. I za takie jestes cos winien
Nie ma to znaczenia jakie kończyli i nic nie jestem winien, bo to nie moja wina ani zasługa, że kończyli takie, a nie inne. Ich obowiązkiem było uczenie bo za to dostali pieniądze. W liberalnej gospodarce byłoby to samo, z tą różnicą, że lepsza uczelnia to lepszy pieniądz więc konkurencja wymusiłaby wyższy poziom przynajmniej w kilku uczelniach. Ale mniej wykształcone społeczeństwo to łatwiejszy do manipulowania nim tłum.
>Nie konkretne palny ale ich ideę, Ty serio nie wiesz co to jest PZP? >Na zebraniu ultraliberalnej partii ANO Andreja Babiąa, przedstawiono program tej partii, krytykując PZP jako pamiątkę po socjalizmie >partia KORWIN, również PZP krytykuje jako zamach na świętość prywatnej własności. >Ale dopóki nie wiesz o czym mowa to o końskich ogonach możem pogadać
No to napisz o co konkretnie chodzi. To, że jakieś liberalne partie coś tam krytykują lub popierają nie oznacza, że takie jest stanowisko każdego liberała. A Ty udajesz takiego co wie więcej bo posługuje się jakimiś skrótowymi hasłami. Chciałbym wiedzieć o czym konkretnie piszesz jeśli chcesz żebym się odniósł.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Po pierwsze nie płacisz 15% tylko więcej. No racja >Po drugie jesteś niewolnikiem bo nad Tobą jest państwo, które mówi Ci co możesz jeść, a czego nie, co możesz palić, a czego nie. To dobrze, gdyby nie było państwowej kontroli żywności to przedsiębiorcy pchaliby każde goowno do kiełbasy. Już wystarczy że wpakowali tam wypadową sól. A palić mogę co chcę. Marychę palić mi wolno, kto mi zabroni?
>Możesz dostać mandat za przejście na czerownym świetle w nocy na pustej ulicy bo policja nabija sobie statystyki, ale jak był napad 2 ulice za komisariatem to policja przyjechała pół godziny po zgłoszeniu. A co ma wspólnego sprawność policji z niewolnictwem?
>Zakładając biznes musisz spełnić bezsensowne warunki, ??? Jakie?
>Natomiast pedofil wychodzi na wolność, morderca niewinnego chłopaka dostaje 15 lat więzienia, a co to ma wspólnego z niewolnictwem?
>a grower hodujący marihuanę może dostać powiedzmy 8 lat bo rząd broni interesów mafii. A tu sie zgadzam
Reszta o niewolnictwie to chyba żarty. Znam miejsce w którym będziesz wolny. (wg Ciebie) chcesz adres? Tam jest super!
>Znacznie obniżasz i tak już niski poziom. W demokracji ludożercy przegłosują, że Cię zjedzą, a bez demokracji na konserwatywno liberalnej wyspie chroni Cię prawo do wolności jednostki, którego nie można naruszyć, bo będzie to ukarane. Przez kogo? Przykład JKM o wyspie jest tak absurdalny, że ma sie nijak do normalnego żywota
To w demokracji powstało coś takiego jak prawa człowieka. Demokracja to nie tylko sposób głosowania, ale też poszanowanie mniejszości. Znów słówko, którego nie zrozumiałeś
>>Nie konkretne palny ale ich ideę, Ty serio nie wiesz co to jest PZP? >>Na zebraniu ultraliberalnej partii ANO Andreja Babiąa, przedstawiono program tej partii, krytykując PZP jako pamiątkę po socjalizmie >>partia KORWIN, również PZP krytykuje jako zamach na świętość prywatnej własności. >>Ale dopóki nie wiesz o czym mowa to o końskich ogonach możem pogadać >No to napisz o co konkretnie chodzi. To, że jakieś liberalne partie coś tam krytykują lub popierają nie oznacza, że takie jest stanowisko każdego liberała. A Ty udajesz takiego co wie więcej bo posługuje się jakimiś skrótowymi hasłami. Chciałbym wiedzieć o czym konkretnie piszesz jeśli chcesz żebym się odniósł.
Piszę o PZP - PLANACH ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO - obie znane mi liberalne partie optują za zniesieniem PZP jako zamachu na świętą prywatną własność. W przeciwieństwie do Twojej "wyspy z głosowaniem" to jest rzeczywistość. Jakie konkrety Cię interesują? PZP dla Twojej gminy? Napisz gdzie mieszkasz to Ci zalinkuję
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >Po pierwsze nie płacisz 15% tylko więcej.> No racjaAno właśnie... > To dobrze, gdyby nie było państwowej kontroli żywności to przedsiębiorcy pchaliby każde goowno do kiełbasy. Już wystarczy że wpakowali tam wypadową sól. A palić mogę co chcę. Marychę palić mi wolno, kto mi zabroni?Ale ja nie piszę o tym, że ma nie być kontroli żywności. Chodzi o to jak ta kontrola wygląda, a nie o to, że ona w ogóle istnieje. Najlepiej by było gdyby po prostu sprzedawcy mieli obowiązek informować konsumentów o tym czego dodają do jedzenia. Konsumenci powinni też mieć możliwość znać warunki panujące np w danej knajpie od kuchni, a kontrola sprawdzałaby czy te informacje są zgodne z prawdą. W ten sposób unikniemy autorytarnej oceny jakichś urzędników, którzy wpadną na pomysł żeby zakazać np sprzedaży wędzonych produktów. > A co ma wspólnego sprawność policji z niewolnictwem?Nie chodzi o sprawność policji tylko o jej działanie wymierzone w obywatela, zamiast chroniącego obywatela. To co opisałem świadczy o niewolnictwie, bo pan zakazał niewolnikowi czegoś robić i za pomocą policji to egzekwuje, mimo braku realnego sensu w tym wszystkim. Chodzi tylko o statystyki policji, że niby sprawnie działa i o pieniądze z mandatów. > >Zakładając biznes musisz spełnić bezsensowne warunki,> ??? Jakie?Różne koncesje, pozwolenia promujące ludzi ze znajomościami, utrudniające ludziom pracę. > >Natomiast pedofil wychodzi na wolność, morderca niewinnego chłopaka dostaje 15 lat więzienia,> a co to ma wspólnego z niewolnictwem?Żartujesz z tym pytaniem?  > >a grower hodujący marihuanę może dostać powiedzmy 8 lat bo rząd broni interesów mafii.> A tu sie zgadzamRząd broni interesów mafii, a Ty traktujesz to jako mało istotną sprawę i nawet piszesz, że się zgadzaszm, a mimo to podtrzymujesz przeciwne zdanie. Ciekawa niekonsekwencja i pomieszanie... > Reszta o niewolnictwie to chyba żarty. Znam miejsce w którym będziesz wolny. (wg Ciebie) chcesz adres? Tam jest super!Żarty to Twoje komentarze, włącznie z powyższym cytatem. Każdy powinien mieć prawo do wolności we własnym kraju. To powinna być podstawa każdego prawa i zasad. > >Znacznie obniżasz i tak już niski poziom. W demokracji ludożercy przegłosują, że Cię zjedzą, a bez demokracji na konserwatywno liberalnej wyspie chroni Cię prawo do wolności jednostki, którego nie można naruszyć, bo będzie to ukarane.> Przez kogo?> Przykład JKM o wyspie jest tak absurdalny, że ma sie nijak do normalnego żywotaMożesz sobie pisać milion razy, że to absurdalne, ale faktów w ten sposób nie zmienisz. Nie ma tu żadnego absurdu. Oczywiście przez konserwatywno liberalne państwo gwarantowana jest ochrona wolności jednostki. Każdemu opłaca się płacić na to podatki bo każdy chce żeby jego wolność była chroniona. > To w demokracji powstało coś takiego jak prawa człowieka. Demokracja to nie tylko sposób głosowania, ale też poszanowanie mniejszości. Znów słówko, którego nie zrozumiałeśPróbujesz stworzyć iluzję, że niby czegoś nie zrozumiałem w momencie kiedy bredzisz. Oj, erystyki powinieneś się uczyć od Pana Bogusławskiego. Tobie jeszcze słabo idzie. Prawa człowieka to nie jest atrybut demokracji. Mało tego - demokracja nie szanuje praw człowieka, a mówi o nich tylko dlatego żeby uspokoić lud żeby nie protestował. > Piszę o PZP - PLANACH ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO - obie znane mi liberalne partie optują za zniesieniem PZP jako zamachu na świętą prywatną własność.> W przeciwieństwie do Twojej "wyspy z głosowaniem" to jest rzeczywistość. Jakie konkrety Cię interesują? PZP dla Twojej gminy? Napisz gdzie mieszkasz to Ci zalinkuję> Chodzi mi o to żebyś przedstawił jakiś argument dotyczący PZP, bo póki co kolejny raz rzucasz ogólnik. Sam posługujesz się samymi ogólnikami, a mi próbujesz wmówić, że mam Ci przedstawić cały budżet Polski, który wg mnie jest prawidłowy. Czy Ty jesteś zdrowy psychicznie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >A co ma wspólnego sprawność policji z niewolnictwem?> Nie chodzi o sprawność policji tylko o jej działanie wymierzone w obywatela, zamiast chroniącego obywatela.Ale jako przykład niewolnictwa podałeś niesprawność policji > >>Zakładając biznes musisz spełnić bezsensowne warunki,> >??? Jakie?> Różne koncesje, pozwolenia promujące ludzi ze znajomościami, utrudniające ludziom pracę.Jeszcze raz zapytam Jakie? Prowadzę działalność gospodarczą w kilku krajach od kilkudziesięciu lat i nigdy nie starałem się o żadną koncesję czy pozwolenie, choć przyznaję, moi współpracownicy np z branży materiałów wybuchowych koncesję mieć muszą Pozwolenia? Nikt mnie o to nie pytał > >>Natomiast pedofil wychodzi na wolność, morderca niewinnego chłopaka dostaje 15 lat więzienia,> >a co to ma wspólnego z niewolnictwem?> Żartujesz z tym pytaniem? Nie. Napisałeś, że jestem niewolnikiem , bo pedofil wychodzi z więzienia, a Ciebie policja ściga za szluga marychy. Ja marychę mogę pilić legalnie > Rząd broni interesów mafii, a Ty traktujesz to jako mało istotną sprawę i nawet piszesz, że się zgadzasz,Zgadzam się z Tobą, nie z rządem. > >>Znacznie obniżasz i tak już niski poziom. W demokracji ludożercy przegłosują, że Cię zjedzą, a bez demokracji na konserwatywno liberalnej wyspie chroni Cię prawo do wolności jednostki, którego nie można naruszyć, bo będzie to ukarane.> >Przez kogo?> >Przykład JKM o wyspie jest tak absurdalny, że ma sie nijak do normalnego żywota> Możesz sobie pisać milion razy, że to absurdalne, ale faktów w ten sposób nie zmienisz.Gdzieś ten fakt miał miejsce? > >Piszę o PZP - PLANACH ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO - obie znane mi liberalne partie optują za zniesieniem PZP jako zamachu na świętą prywatną własność.> >W przeciwieństwie do Twojej "wyspy z głosowaniem" to jest rzeczywistość. Jakie konkrety Cię interesują? PZP dla Twojej gminy? Napisz gdzie mieszkasz to Ci zalinkuję> >> Chodzi mi o to żebyś przedstawił jakiś argument dotyczący PZP, bo póki co kolejny raz rzucasz ogólnik. Sam posługujesz się samymi ogólnikami,Jaki argument???? Liberałowie uważają, że plany zagospodarowania przestrzennego nie powinny istnieć bo godzą w świętość prywatnej własności. Mam Ci dostarczyć PZP? Widzę, że po prostu nie wiesz co to jest, ale ja za korepetycję biorę spore honoraria
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Ale jako przykład niewolnictwa podałeś niesprawność policjiNie. Podałem przykład na działania policji wymierzone w obywatela, a chodzi tylko o podreperowanie statystyk. A kiedy faktycznie coś się dzieje wtedy policja jest niesprawna. A jeszcze niedawno pisałeś, że policja mnie chroni i zawdzięczam to państwu, które na dodatek pomyliłeś ze społeczeństwem. A państwo =/= społeczeństwo. > Jeszcze raz zapytam Jakie?> Prowadzę działalność gospodarczą w kilku krajach od kilkudziesięciu lat i nigdy nie starałem się o żadną koncesję czy pozwolenie, choć przyznaję, moi współpracownicy np z branży materiałów wybuchowych koncesję mieć muszą> Pozwolenia? Nikt mnie o to nie pytałWydaje mi się, że jesteś zbyt oderwany od rzeczywistości żeby z Tobą rozmawiać. I sądząc po poziomie tej rozmowy nie wierzę w ogóle w to, że prowadzisz jakiekolwiek biznesy. Twoje posty wyglądają jak wpisy leniwego pracownika, który chce wyodić pracodawcę nie robiąc nic lub dostawać zasiłek za nic. > Napisałeś, że jestem niewolnikiem , bo pedofil wychodzi z więzienia, a Ciebie policja ściga za szluga marychy. Ja marychę mogę pilić legalnieJa też mogę, ale muszę sobie jechać do Czech. Nie o to przecież chodzi. W ogóle nie powinno być instyrucji, która decyduje co ludziom wolno, a czego nie. > >Rząd broni interesów mafii, a Ty traktujesz to jako mało istotną sprawę i nawet piszesz, że się zgadzasz,> Zgadzam się z Tobą, nie z rządem.Wiem, że nie z rządem. Ale mimo, że się zgadzasz z tym co napisałem to próbujesz traktować to jako nieistotną kwestię. Jeśli nie to cieszę się, że wreszcie zmieniłeś zdanie  Jeszcze niedawno pisałeś, że zawdzięczam temu rządowi wiele, a prawda jest odwrotna. Cieszę się, że wreszcie to dostrzegasz. Socjalizm generuje patologie tego typu, o której mowa. > Gdzieś ten fakt miał miejsce?Przecież to był przykład na zasadzie analogii. Masz jakiś problem z rozumieniem analogii? > Jaki argument???? Liberałowie uważają, że plany zagospodarowania przestrzennego nie powinny istnieć bo godzą w świętość prywatnej własności.> Mam Ci dostarczyć PZP?> Widzę, że po prostu nie wiesz co to jest, ale ja za korepetycję biorę spore honorariaAle co mnie obchodzi to co mówią inni liberałowie? Nie dyskutujesz z jakimiś tam liberałami tylko ze mną. Więc albo przedstawiasz jakiś argument, albo się za to nie zabieraj i idź sobie kogoś edukować i zarabiać na tym honorarium. Najpierw każesz mi pisać budżet, a teraz to. Nie wiem czy śmiać się czy płakać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >Ale jako przykład niewolnictwa podałeś niesprawność policji> Nie. Podałem przykład na działania policji wymierzone w obywatela, a chodzi tylko o podreperowanie statystyk. A kiedy faktycznie coś się dzieje wtedy policja jest niesprawna. A jeszcze niedawno pisałeś, że policja mnie chroniA nie chroni? Jeśli robi to nieskutecznie to trzeba to naprawić, a nie likwidować płacone policję podatki > >Jeszcze raz zapytam Jakie?> >Prowadzę działalność gospodarczą w kilku krajach od kilkudziesięciu lat i nigdy nie starałem się o żadną koncesję czy pozwolenie, choć przyznaję, moi współpracownicy np z branży materiałów wybuchowych koncesję mieć muszą> >Pozwolenia? Nikt mnie o to nie pytał> Wydaje mi się, że jesteś zbyt oderwany od rzeczywistości żeby z Tobą rozmawiać. I sądząc po poziomie tej rozmowy nie wierzę w ogóle w to, że prowadzisz jakiekolwiek biznesy. Twoje posty wyglądają jak wpisy leniwego pracownika, który chce wyodić pracodawcę nie robiąc nic lub dostawać zasiłek za nic.Wiesz o mnie więcej niż ja sam? > >Napisałeś, że jestem niewolnikiem , bo pedofil wychodzi z więzienia, a Ciebie policja ściga za szluga marychy. Ja marychę mogę pilić legalnie> Ja też mogę, ale muszę sobie jechać do Czech. Nie o to przecież chodzi. W ogóle nie powinno być instyrucji, która decyduje co ludziom wolno, a czego nie.Ależ czy ja napisałem że się z tym nie zgadzam??? Nigdy. > >>Rząd broni interesów mafii, a Ty traktujesz to jako mało istotną sprawę i nawet piszesz, że się zgadzasz,> >Zgadzam się z Tobą, nie z rządem.> Wiem, że nie z rządem. Ale mimo, że się zgadzasz z tym co napisałem to próbujesz traktować to jako nieistotną kwestię.Bo to dla mnie jest stanowczo MNIEJ istotna kwestia niż podatki i płaca minimalna > Jeśli nie to cieszę się, że wreszcie zmieniłeś zdanie Jeszcze niedawno pisałeś, że zawdzięczam temu rządowi wiele, a prawda jest odwrotna. Cieszę się, że wreszcie to dostrzegasz. Socjalizm generuje patologie tego typu, o której mowa.Nie zmieniłem zdania, Nigdy nie pisałem że zawdzięczasz coś rządowi. Pisałem że masz zobowiązania wobec społeczeństwa, i podtrzymuję > >Gdzieś ten fakt miał miejsce?> Przecież to był przykład na zasadzie analogii. Masz jakiś problem z rozumieniem analogii?Ta analogia jest tak absurdalna i przerysowana, że daleko temu do jakiejkolwiek analogii. To po prostu wymyślona bajeczka > >Jaki argument???? Liberałowie uważają, że plany zagospodarowania przestrzennego nie powinny istnieć bo godzą w świętość prywatnej własności.> >Mam Ci dostarczyć PZP?> >Widzę, że po prostu nie wiesz co to jest, ale ja za korepetycję biorę spore honoraria> Ale co mnie obchodzi to co mówią inni liberałowie? Nie dyskutujesz z jakimiś tam liberałami tylko ze mną. Więc albo przedstawiasz jakiś argument, albo się za to nie zabieraj i idź sobie kogoś edukować i zarabiać na tym honorarium.Jaki argument, skoro nie wiesz co to jest PZP? W programie obu znanych mi liberalnych partii jest punkt o likwidacji PZP jako ograniczenia prawa własności. Nie poradzisz się niego odnieść? Twoje prawo się na tym nie znać. Tylko Twoja buta nie pozwala Ci się do niewiedzy przyznać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > A nie chroni? Jeśli robi to nieskutecznie to trzeba to naprawić, a nie likwidować płacone policję podatkiPrzecież nie pisałem o tym, że należy likwidować. Policja działa źle w państwie socjalistycznym. > Wiesz o mnie więcej niż ja sam?Przecież nie pisałem, że wiem. Piszę tylko jak wyglądają Twoje wpisy i że nie wierzę w to co piszesz, bo osoba prowadząca biznesy powinna być bardziej rozgarnięta. Ty masz natomiast rozwiniętą jedynie umiejętność nieodpowiadania na argumenty i przeinaczania wypowiedzi rozmówcy. Prędzej widziałbym Cię jako lewicowego polityka - populistę niż przedsiębiorcę. > Ależ czy ja napisałem że się z tym nie zgadzam??? Nigdy.Przecież nie napisałem, że się zgadzasz. Napisałem, że bagatelizujesz ten fakt i mimo tego nie zmieniasz zdania na temat socjalizmu, demokracji. No bo jeśli fakty nie zgadzają się z Twoim wierzeniem to... tym gorzej dla faktów!  > Bo to dla mnie jest stanowczo MNIEJ istotna kwestia niż podatki i płaca minimalnaFakt, dla mnie też. Podatki w obecnej formie i płaca minimalna to większy problem i niemoralne traktowanie obywateli. > Nie zmieniłem zdania, Nigdy nie pisałem że zawdzięczasz coś rządowi. Pisałem że masz zobowiązania wobec społeczeństwa, i podtrzymujęA ja pisałem i udowodniłem, że nie mam i podtrzymuję. > Ta analogia jest tak absurdalna i przerysowana, że daleko temu do jakiejkolwiek analogii. To po prostu wymyślona bajeczkaPo prostu nie rozumiesz. Analogia jest w 100% trafna i odpowiedź byłaby tu problemem. Dlatego najlepiej powiedzieć, że coś jest po prostu absurdalne. Problem w tym, że nie masz racji i nie umiesz tego nawet udowodnić. > Jaki argument, skoro nie wiesz co to jest PZP?A kto powiedział, że nie wiem? Ty? Ja chcę od Ciebie konkretów, bo póki co nie ma na co odpowiadać. Piszesz tylko, że jacyś liberałowie nie zgadzają się z PZP. To argument na co?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Christos (2696 punktów) |
>Piszę o PZP - PLANACH ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO - obie znane mi liberalne partie optują za zniesieniem PZP jako zamachu na świętą prywatną własność.
A widzisz - i tu jest dowód na myślenie w kategoriach doraźnego zysku, ponieważ obie liberalne partie nie przewidują, jak cenne narzędzie chcą odebrać pomysłowym, bogatym inwestorom. A jest już precedens, godny nagłośnienia przykład: Był sobie w Lublinie tor motorowy, stary, z tradycjami, wychował wielu światowej klasy zawodników. Pomysłowy deweloper wybudował obok toru osiedle mieszkaniowe (zgodnie z PZP, bo bez niego by nie mógł) i zakwaterował mieszkańców. Ale deweloper miał chrapkę na więcej, więc usiadł i cierpliwie czekał ... aż protesty mieszkańców związane z uciążliwością toru doprowadzą do jego zamknięcia. I teraz można wjeżdżać z koparkami ... no nie, jeszcze trzeba doprowadzić do końca papierologię.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Piszę o PZP - PLANACH ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO - obie znane mi liberalne partie optują za zniesieniem PZP jako zamachu na świętą prywatną własność. >A widzisz - i tu jest dowód na myślenie w kategoriach doraźnego zysku, ponieważ obie liberalne partie nie przewidują, jak cenne narzędzie chcą odebrać pomysłowym, bogatym inwestorom. A jest już precedens, godny nagłośnienia przykład: ... Gdyby nie było PZP Nie zbudowałby tego osiedla? Nie byłoby protestów mieszkańców?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
>Gdyby nie było PZP Nie zbudowałby tego osiedla? Nie byłoby protestów mieszkańców?
Ech ... nie odczytałeś ironii. Toż PZP to nieprzebrane źródła dochodu (co prawda nieopodatkowanego) dla włodarzy gmin. A bez nich lipa, wystarczy dogadać się z sąsiadami i budujemy co chcemy.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Gdyby nie było PZP Nie zbudowałby tego osiedla? Nie byłoby protestów mieszkańców? >Ech ... nie odczytałeś ironii. Toż PZP to nieprzebrane źródła dochodu (co prawda nieopodatkowanego) dla włodarzy gmin. Przyznaję, nie rozumiem. Jakiego dochodu?
>A bez nich lipa, wystarczy dogadać się z sąsiadami i budujemy co chcemy. Ano właśnie. Jak widać w Lublinie się nie dogadano, a PZP zawiódł (widać być błędnie sporządzony) Wrocław jeszcze gorzej na tym wyszedł pozwalając budować na polderach. Niedoskonałość jednak nie obala samej idei PZP, tym bardziej, że złych przykładów jest niewiele, a dobre są jak zdrowy ząb. Nie bolą i wcale się ich nie czuje
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
> Jakiego dochodu?Z kręgu zainteresowania CBA albo z potrzeby chwili, gdy np. potrzebny jest darczyńca bo zbliżają się wybory. > Jak widać w Lublinie się nie dogadano, a PZP zawiódł (widać być błędnie sporządzony)Albo celowo sporządzony tak, aby to ludzie sami rozwiązali problem. > Wrocław jeszcze gorzej na tym wyszedł pozwalając budować na polderach.Wrocław cofnął się w rozwoju o wiele lat, kiedy po wojnie osiedlono tam kresowiaków. Mniej, więcej tak: www.youtube.com/watch?v=jPzj9ItnPEI , ósma minuta i czterdzieści sek. I było to w pełni świadome, złośliwe działanie jak budowa Nowej Huty pod Krakowem. Łaskawości przyrody i solidności niemieckiej infrastruktury przeciwpowodziowej Wrocław zawdzięcza fakt, że go Odra dużo wcześniej nie zmyła. > Niedoskonałość jednak nie obala samej idei PZPProblemem nie jest niedoskonałość mechanizmu, tylko sposób wykorzystania go dla interesu partykularnego stawianego ponad interesem ogółu.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | Żaden system nie zapobieże w pełni przed nadużyciami
Jeśli na środku jeziora odkrywasz, że Twoja łódka nabiera wody, to ją uszczelniasz, a nie posyłasz na dno
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
>Jeśli na środku jeziora odkrywasz, że Twoja łódka nabiera wody, to ją uszczelniasz, a nie posyłasz na dno
Tak, ale sternik jest ślepy jak kret, ster się zaciął i kręcimy się w kółko, wiosła są tylko z prawej strony, a zamiast łódką, wybraliśmy się w rejs na dmuchanym materacu. To ja sobie sobie do brzegu wpław dopłynę.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Jeśli na środku jeziora odkrywasz, że Twoja łódka nabiera wody, to ją uszczelniasz, a nie posyłasz na dno >Tak, ale sternik jest ślepy jak kret, ster się zaciął i kręcimy się w kółko, wiosła są tylko z prawej strony, a zamiast łódką, wybraliśmy się w rejs na dmuchanym materacu.
To jakaś aluzja do sytuacji w Twojej gminie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
>To jakaś aluzja do sytuacji w Twojej gminie?
Gmina, moja, czy jakakolwiek inna to tylko wycinek ogólnego dziadostwa.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>To jakaś aluzja do sytuacji w Twojej gminie? >Gmina, moja, czy jakakolwiek inna to tylko wycinek ogólnego dziadostwa.
Czy to dziadostwo byłoby mniejsze gdyby gospodarkę przestrzenną puścić na żywioł jak chcą znane mi ultraliberalne partie?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Należy zadać pytanie czemu, skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Chodzi mi oczywiście o gospodarkę UE. Na odpowiedź nie czekam. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Należy zadać pytanie czemu, skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Chodzi mi oczywiście o gospodarkę UE.> Na odpowiedź nie czekam.Jak to? To przecież wina złych pracodawców i za niskich podatków! Potrzebna jest pensja minimalna na poziomie 5 tys zł i podatek dochodowy 90% jak mówił Szumlewicz, wielki mózg socjalistycznej gospodarki
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | > Jak to? To przecież wina złych pracodawców i za niskich podatków! Potrzebna jest pensja minimalna na poziomie 5 tys zł i podatek dochodowy 90% jak mówił Szumlewicz, wielki mózg socjalistycznej gospodarki  No nie czekałem na odpowiedź, ale trudno...  Można jeszcze zrobić dotacje, jak jakaś gałąź gospodarki jest niedochodowa to wpompować w nią kasę  Takie dofinansowania dla UP kończą się sukcesem, bezrobotny ma staż, a później jest zatrudniony... Na miesiąc. Ale w statystykach jest ok. Albo ma dofinansowanie na firmę, która rok przetrwa. Majstersztyk dla rządzących. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | > Dyskusje z socjalistami zawsze wyglądają w ten sam sposób. Przedstawia się im argumenty, obala się ich stwierdzenia, a na końcu oni i tak zadadzą pytania, które mają na celu manipulację i są nieadekwatne do tematu, a potem stwierdzą, że rozmówca nie ma argumentów.To tak apriori zawsze neoliberałowie przyjmują i sprawa załatwiona, nie? > Podałem kilka argumentów, które w normalnej dyskusji są argumentami kończącymi,A po co w ogóle zaczynać rozmowę, skoro ma się argumenty, które ją kończą? > ale one w ogóle nie doczekały się odpowiedzi.no w końcu były kończące, nie? Rozmowa jest możliwa wtedy, jeśli obydwie strony wcale nie tylko teoretycznie dopuszczają możliwość przekonania się do racji adwersarza. > W zamian otrzymuję pytanie co zbudowali w Polsce liberałowie.Zbudowali sporo i za to im chwała. Jednak poza budowlami dla mnie istotnym miernikiem poziomu cywilizacyjnego społeczeństwa jest kwestia, ile płacimy nauczycielom i profesorom. > i jakieś głupoty o Biedronce, która powstała już w czasach socjalizmu.No proszę, a Biedronka to jeszcze wcale nie wszystko, co zawdzięczamy socjalizmowi. > Podatki oczywiście są potrzebne, podstawowa pomoc także.Amen > Tylko, że podatki powinny być jak najprostsze, jak najniższe (żeby ludzie chcieli je płacić i nie musieli ich omijać) i powinny iść na jasno sprecyzowany cel,Żeby ludzie chcieli płacić podatki i "nie musieli (sic!) ich omijać", to wystarczy, aby na chwilę odłożyli na bok maczugę i dostrzegli, że w grupie - i z podziałem zadań - poluje się jeszcze lepiej. Tylko do tego trzeba minimum refleksji auto-społecznej. > cel na który zgadza się zdecodowana większość, co wynika z logiki i empatii.Brzmi efektownie ta logika i empatia. > Państwo to tylko pośrednik między obywatelami.To bzdura. Państwo to sposób, w jakim współfunkcjonują obywatele. > Państwo próbuje wyręczać ludzi lokując za nich ich prywatne pieniądze (niekorzystnie) i to mi się bardzo nie podoba.To jest chyba znowu argument kończący rozmowę. Szkoda, że zupełnie nietrafny, jeśli tylko zastosujesz prawidłową definicję państwa. > Państwo powinno reprezentować ludzi i służyć im, a jest dokładnie odwrotnie - to ludzie pracują na tę machinę, któa służy pewnym uprzywilejowanym grupkom (tak jest zawsze w socjalizmie i demokracji)."Zawsze" w demokracji? A w której? Amerykańskiej czy skandynawskiej, a jak amerykańskiej, to Lincolna, Reagana, czy Obamy? To znów Twój argument kończący dyskusję? > Publiczna zrzutka powinna być robiona tylko tam gdzie inwestycja jest niezbędna, a prywatnej osobie lub firmie się to nie opłaca.Prawie się zgadzam, ale czy nie uważasz, że możemy mieć inne ktyteria "niezbędności"? Ja na przykład uważam, że absulutnie niezbędne jest bardzo znaczne zwiększenie wydatków na edukację. Zgadzasz się, czy nie? > Podatek progresywny to nierówne traktowanie obywateli i karanie za ambicję i większe zarobki.Może cofnijmy się do etapu odkładania na bok maczugi i jak to było z tym polowaniem w grupie? To na razie komentarz do tego "karania". Teraz przejdźmy do słówka "nierówności": www.forbes(*)wiata,artykuly,169784,1,1.html> w wielu branżach zarabia się dużo, a pensji minimalnej tam nie ma.Zgoda i co z tego? > Zawsze pozostanie problem z nieudacznikami.Od razu z nieudacznikami? natemat.pl(*)kraju-zyja-dwa-miliony-ubogichDwa miliony nieudaczników. A ich dzieci to też a priori nieudacznicy? > Czy to na wolnym rynku, czy też w socjalistycznej gospodarce takich osób jest dość sporo i wykonują pracę, którą potrafi każdy, ale nie każdy chce się zniżać do poziomu np zmywaka.Chyba żartujesz. W jednej z ostatnich polityk było jakie listy motywacyjne trzeba pisać, żeby móc ewentualnie liczyć się w wyścigu o pracę w sektorze czyszczeniowym. > Tu należałoby coś wymyślić żeby pomóc tym ludziom, ale na pewno nie w ten sposób, że zabiera się jednym żeby dać drugim,Zabierać, dawać. Czekaj, czekaj. Jak to było z tym mamutem? Jest grupa. Który zabiera, a który daje? Ja wiem - Ty tylko nie chcesz dać takim, którym się pracować nie chce. Ale tu - pytanie - ile jest takich osób spośród tych dwóch milionów, którzy nie pracują tylko dlatego, bo im się nie chce? I uwaga - jakoś czterolatkom zawsze się chce aktywnie poznawać świat i sa w tym niestrudzeni. I co się z tym zapałem dzieje w toku edukacji? Ale po co kształcić dobrze płatnych i odpowiedzialnych wychowawców i nauczycieli, skoro "mój" merol i "moja" chata są ważniejsze, gdyż Bardzo Daję ludziom pracę za grosze, no bo kurde co? > albo każe się pracodawcy zatrudniać pracownika za pensję przekraczającą ekonimiczny zysk jaki pracownik jest w stanie wypracować.Tak się pracodawcy każe? Gdyby tak było, to by pracodawcy od razu splajtowali. Z miejsca. > I tu ważne - jeśli pracodawcę stać na to żeby płacić i rynek składa się z takich pracodawców, których stać to nie ma problemu z wypłaceniem większej pensji np sprzątaczce.A miałeś kiedyś pracodawcę? Ja miałem i niby problemu by nie było, ale najpierw musiała powstać wielka chata pracodawcy. Gdyby nie rodzice, musiałbym sobie poszukać inny zawód. > Najbardziej oszczędza się kiedy kasy jest mało, a tak jest przez zbyt przesterowaną gospodarkę, którą należy przede wszystkim uwolnić.Żeby bogaci byli jeszcze bogatsi? A co z nauczycielami i dwoma milionami biednych? > Przy okazji jeszcze coś o płacy minimalnej:> www.blog.g(*)/index.php?subcontent=1&id=139Z neoliberałami tak zawsze. Ich argumentem są prawa ekonomii funkcjonujące niby jako prawa fizyki. A to bzdura na kółkach. Założenia ekonomiczne sprawdzają się tylko wtedy, gdy ludzie chcą się zachowywać zgodnie z tymi założeniami. Jest jeszcze coś takiego jak etyka, a dla mnie najistotniejszym wskaźnikiem gospodarczym jest wskaźnik zadowolenia z życia. Ekonomia ma służyć ludziom, a pieniądz to nie synonim zadowolenia. Najbardziej potrzebny jest biednym.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . "Liberalizm" jest ogromnie pojemnościowym terminem. Doktrynami uzurpującymi sobie naukowo-słuszność był "naukowy komunizm" i jest "neoliberalizm". Ich wyznawcy starają się wymusić na wszystkich akceptację i absolutne przestrzeganie ich chorych koncepcji. Jedni uważali, że dobro jednostki należy poświęcać dla dobra mas, drudzy uważają, że jednostkowa chciwość doprowadzi masy do dobrobytu. A zawsze chodzi o to aby jedni nachapali się kosztem drugich.___________ Religii znamy parę tysięcy, a wśród nich religie polityczne. Jedną z tych religii jest religia Korwina Każda wiara nas ogranicza intelektualnie, a im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną, to tym bardziej.> Z neoliberałami tak zawsze.Z neoliberałami jest tu podobnie jak z komunistami mają głęboką wiarę, że ich ideologia ma oparcie w nauce. Każda fundamentalistyczna wiara wcześniej lub później wiedzie do zbrodni, ale w moim subiektywnym odbiorze zbrodnie, których podstawową motywacją jest osobista chciwość jednostek są bardziej podłe, choć już zamordowanym, to wszystko jedno. monde-diplomatique.pl/LMD35/index.php?id=11> Ich argumentem są prawa ekonomii funkcjonujące niby jako prawa fizyki.Neoliberałów zaślepia chciwość i pod tą chciwość została zbudowana ideologia, w którą święcie wierzą, gdyż wtedy tak jak wszystkie religie usprawiedliwia podłość i zło czynione w jej imieniu. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780www.racjon(*)m.php/s,595666/z,0/d,6#w597684www.racjon(*)m.php/s,595666/z,0/d,6#w598041Przewodnim motywem neoliberalizmu jest po trupach (oczywiście innych) byle do celu, a jest nim osobiste bogactwo kapitalisty. Tyle tylko, że ja jestem niewierzącym i w żadne ideologie nie wierzę i uważam, że wszelcy ideolodzy im czystszej formy swojej religii wymagają tym są groźniejsi. Choć trzeba tu zauważyć, że nie ideologie/religie są złem, a wiara w ich jedynosłuszność. Pragmatyzm i umiarkowanie jest zawsze najlepszym rozwiązaniem. > A to bzdura na kółkach.Tyle o ile, gdyż z ekonomistami jest podobnie jak z filozofami i każdy z nich baje tak jak mu się wydaje. Są wśród nich ludzie różnie wyposażeni intelektualnie oraz mający różną podbudowę w posiadanej wiedzy, a co najważniejsze są to ludzie przeróżnego formatu. W przedstawianych teoriach ekonomicznych ten światopogląd tak bardzo wyłazi na wierzch, że wprost staje się lejtmotywem ich przemyśleń i ich przesłania. Warto ich czytać i korzystać z ich inspiracji, ale zupełnie nie warto im wierzyć i uznawać ich za jakieś tam nieomylne guru. > Założenia ekonomiczne sprawdzają się tylko wtedy, gdy ludzie chcą się zachowywać zgodnie z tymi założeniami.Więc nie sprawdzają się prawie nigdy, gdyż jeszcze nikt nie opracował metody jak ludzie zachowają się na pewno, gdyż nawet nigdy nie wiadomo jakie będą przyczyny ich zachowań. Poziom przypadkowości jest tu ogromnym i można ludzkie zachowania opisywać dobrze tylko post factum. > Jest jeszcze coś takiego jak etyka,Odwołania do etyki sprawdzają się tylko u ludzi przyzwoitych. Dlatego wolę jednak stanowione prawo. > a dla mnie najistotniejszym wskaźnikiem gospodarczym jest wskaźnik zadowolenia z życia.Dla mnie też. Ten ustrój jest najlepszym, w którym najwięcej ludzi może się zrealizować.A nie ten, w którym uprzywilejowane jednostki mogą się bez żadnych ograniczeń bogacić. @@@ .
|
|
| | |  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | >Nie są oszustami. Starają się zminimalizować skalę okradania ich przez państwo. To państwo jest oszustem. Zdefiniuj, proszę, "państwo".
>Dla pracownika to też korzystniejsze, że dostanie więcej pieniędzy. A za jaką cenę?
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Szweda stać na fryzjera częściej niż Polaka, bo więcej zarabia.Ale tego Szweda stać na fryzjera-Szweda czy na fryzjera-Polaka? (Lub inaczej: czy szwedzki fryzjer sam siebie strzyże?  )
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | |
|
|  | 3 na 3 | Christos (2696 punktów) |
>Jeśli pracodawca chce początkowo płacić 5 tys i obliczył, że mu się to opłaca, ale widzi, że pracownicy zgodzą się pracować za połowę tej ceny, to po prostu obniży pensje. Opłaca się większość działań obniżających koszta. Jednak obniżanie pensji pomimo braku ekonomicznych przesłanek to nic innego, jak cyniczne wykorzystywanie możliwości stawiania warunków podległym ludziom. Na zasadzie "moja firma, ja tu rządzę, jak się nie podoba to won". Właśnie dlatego, że ludzie nie mają wyboru. Daje się zauważyć tendencja do kształtowania płac na podobnym, w obrębie np. regionu, poziomie dla określonego stanowiska. Niestety, przy mizerii płacowej, ludzi nie stać ani na podniesienie kwalifikacji i lepiej płatną pracę (koszty nauki), ani na wyjazd za granicę, ponieważ do otrzymania pierwszej pensji trzeba utrzymać się z własnych środków. To w zasadzie jeden z powodów, dla którego część Polaków nie wraca do kraju. Na wyjazdy pozaciągali pożyczki i powrót oznacza państwową windykację długów.
>Pensję minimalną pobierają często ludzie zarabiający więcej. Dostają podstawę na umowę o pracę z pensją minimalną i resztę w innej formie żeby zmniejszyć koszty pracownika Tak, i w ten sposób generują biedę, ponieważ w przyszłości ci ludzie od tej płacy będą mieli naliczone emerytury.
>Jeszcze inni stracą pracę, a praca innych poszerzy się o zakres obowiązków tych zwolnionych. Kosztem jakości pracy ze względu na konieczność dzielenia uwagi pomiędzy różnymi zajęciami. Rozumując w ten sposób, pracownik w CV powinien podawać rozmiar kołnierzyka, aby go w przyszłości chomąto nie uwierało.
>Ważne jest też czy pracodawców na to stać Miałem okazję rozmawiać z właścicielem firmy, który płaci ludziom niewiele ponad płacę minimalną, a samochody kupuje na raty, tylko po to, aby mu skarbówka nie weszła na głowę.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Opłaca się większość działań obniżających koszta. Jednak obniżanie pensji pomimo braku ekonomicznych przesłanek to nic innego, jak cyniczne wykorzystywanie możliwości stawiania warunków podległym ludziom.Na wolnym rynku pojawia się firma, która płaci więcej i nikomu nie opłaca się iść pracować u wyzyskiwacza. Jeśli nie i jednak tam idą to znaczy, że im się to opłaca. > Tak, i w ten sposób generują biedę, ponieważ w przyszłości ci ludzie od tej płacy będą mieli naliczone emerytury.Emerytury należy zlikwidować. > >Jeszcze inni stracą pracę, a praca innych poszerzy się o zakres obowiązków tych zwolnionych.> Kosztem jakości pracy ze względu na konieczność dzielenia uwagi pomiędzy różnymi zajęciami. Rozumując w ten sposób, pracownik w CV powinien podawać rozmiar kołnierzyka, aby go w przyszłości chomąto nie uwierało.Dlatego lepiej nie wprowadzać płacy minimalnej bo nie będzie trzeba zmniejszać jakości pracy, która z kolei powoduje w dalszej perspektywie mniejsze przychody. Pensja minimalna to zabijanie małych i średnich firm, bezrobocie dla ludzi mających najmniejsze perspektywy na rynku pracy i dla młodych, którym opłaca się nawet iść do pracy za 500 zł miesięcznie i się podszkolić żeby w przyszłości zarabiać 10 tys. Tak to taki człowiek nie pójdzie do żadnej pracy, nie podszkoli się i w przyszłości zarobi... pensję minimalną na kasie w markecie, albo w recepcji. > >Ważne jest też czy pracodawców na to stać> Miałem okazję rozmawiać z właścicielem firmy, który płaci ludziom niewiele ponad płacę minimalną, a samochody kupuje na raty, tylko po to, aby mu skarbówka nie weszła na głowę.Super, cieszę się. A Wziąłeś autograf?  Zawsze w takiej dyskusji musi paść stwierdzenie, że ktoś rozmawiał z kimś, albo zna kogoś kto jest złym przedsiębiorcą. Ja z kolei znam dobrych przedsiębiorców, którzy rezygnują z części swojej pensji żeby móć wypłacić pracownikom i firma dalej utrzymała się na rynku. Oszuści też są, jak widać i w socjalizmie i w liberalizmie, tylko w socjalizmie mają większe pole do popisu. Podobnie jak wielu pracowników okrada swoje firmy i nikt nie widzi nic złego w tym, że kucharz je sobie żarcie, które ukradł z pracy.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>Opłaca się większość działań obniżających koszta. Jednak obniżanie pensji pomimo braku ekonomicznych przesłanek to nic innego, jak cyniczne wykorzystywanie możliwości stawiania warunków podległym ludziom. >Na wolnym rynku pojawia się firma, która płaci więcej i nikomu nie opłaca się iść pracować u wyzyskiwacza. To już zakrawa na naiwność Na Twoim wolnym rynku pojawia się firma, która kupi od konkurencji 10 fachowców i dobierze bezrobotnych, którym zapłaci 5 zł za godzinę na śmieciówce
Pewne polskie wydawnictwo postanowiło wydać przekład obcojęzycznej książki. Zamiast znaleźć przekładcę i godziwie zapłacić, zatrudniło kilkunastu stażystów na zasadzie "pokaż za darmo co umiesz - przetłumacz 50 stron" i nie zapłaciło nikomu. Zgodnie z umową, bo przecież każdy miał tylko dać próbkę swoich umiejętności. Nic to, że przekład się kupy nie trzymał, ważne że pracodawca zminimalizował koszta. Jak widać zmniejszanie płacy obniża jakość a nie płaca minimalna
>>Tak, i w ten sposób generują biedę, ponieważ w przyszłości ci ludzie od tej płacy będą mieli naliczone emerytury. >Emerytury należy zlikwidować. A starców zjadać?
>Dlatego lepiej nie wprowadzać płacy minimalnej bo nie będzie trzeba zmniejszać jakości pracy, która z kolei powoduje w dalszej perspektywie mniejsze przychody.
Jakiś dowód na zależność między płacą minimalną a jakością pracy? Ja wyżej pokazałem dowód przeciwstawny
>Pensja minimalna to zabijanie małych i średnich firm, bezrobocie dla ludzi mających najmniejsze perspektywy na rynku pracy i dla młodych, którym opłaca się nawet iść do pracy za 500 zł miesięcznie i się podszkolić żeby w przyszłości zarabiać 10 tys. No tak, jak w tym markecie za 500 nabiorą praktyki to od razu lekarzami zostaną Rozumiem, że Ty za 500 złotych gotów jesteś pracować... Tatuś dopłaci?
>Ja z kolei znam dobrych przedsiębiorców, Ja też! Całkiem sporo! Jeden z nich chwali się że jeszcze nigdy pracownik mu się nie zwolnił. Płaci 1750 brutto (!) Gdzie hak? 40% zysku to premia dla pracowników
>Oszuści też są, jak widać i w socjalizmie i w liberalizmie, tylko w socjalizmie mają większe pole do popisu. Jakiś dowód na to twierdzenie?
>Podobnie jak wielu pracowników okrada swoje firmy i nikt nie widzi nic złego w tym, że kucharz je sobie żarcie, które ukradł z pracy. Pracodawca powinien go zwolnić. Wolno mu!
|
|
| | | |  | -1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > To już zakrawa na naiwność> Na Twoim wolnym rynku pojawia się firma, która kupi od konkurencji 10 fachowców i dobierze bezrobotnych, którym zapłaci 5 zł za godzinę na śmieciówceKolejny raz piszesz coś totalnie oderwanego od rzeczywistości. Poza tym nie trzeba nic kupować, bo na wolnym rynku nie są potrzebne stałe umowy o pracę, które psują rynek. Społeczeństwu wmawia się, że umowy śmieciowe to coś złego. Już sama nazwa jest pejoratywna. Prawda jest taka, że jeśli umawiam się z pracodawcą na pensję 2600 zł, to koszta mojej pracy dla pracodawcy powinny wynieść tyle samo. Zysk jaki osiągam musi być większy od kwoty, którą dostaję. Jeśli jestem w stanie wypracować zysk 7 tys zł, a pracodawca chce mi dać 2600 to idę do takiego, który da mi tyle ile chcę. Rynek ustala stawki, a nie jeden pracodawca czy państwo. Chyba, że jakaś firma jest monopolistą, albo jest finansowana przez państwo lub ma narzędzia do manipulacji żeby nie płacić podatków (tak jest zawsze kiedy podatek nie jest prosty, są jakieś ulgi podatkowe i możliwości ominięcia, które daje socjalizm, nie liberalizm). > Pewne polskie wydawnictwo postanowiło wydać przekład obcojęzycznej książki. Zamiast znaleźć przekładcę i godziwie zapłacić, zatrudniło kilkunastu stażystów na zasadzie "pokaż za darmo co umiesz - przetłumacz 50 stron" i nie zapłaciło nikomu. Zgodnie z umową, bo przecież każdy miał tylko dać próbkę swoich umiejętności. Nic to, że przekład się kupy nie trzymał, ważne że pracodawca zminimalizował koszta.Nikt nie kazał tym ludziom robić za darmo. Tego typu sprawa z góry jest oczywista i to dobrze, że ci stażyści zapłacili za swoją głupotę. Mają nauczkę i na drugi raz zażądają pieniędzy za swoją pracę. To głupi pracownicy psują rynek tym, że godzą się na warunki, które im nie odpowiadają. Poza tym te Wasze przykłądy są oderwane od rzeczywistości i zawsze zaczynają się słowami "pewna firma" i już wiadomo, że niczego nie trzeba udowadniać  > Jak widać zmniejszanie płacy obniża jakość a nie płaca minimalnaJak widać jedno i drugie obniża jakość. To, że zmniejszenie płacy ją obniża kiedy ktoś minimalizuje koszty (a robi to z różnych powodów, np za wysokich podatków i innych obciążeń, np małego kapitału konsumentów, który jest generowany przez wysokie obciążenia i tworzy się błędne koło), to nie znaczy, że płaca minimalna i zwolnienie pracowników tak nie działa. > >Emerytury należy zlikwidować.> A starców zjadać?Obecni emeryci muszą dostać to co obejmuje umowa między człowiekiem, a państwem. Natomiast powinno się zlikwidować emerytury i pozwolić ludziom samemu lokować pieniądze na starość. > Jakiś dowód na zależność między płacą minimalną a jakością pracy? Ja wyżej pokazałem dowód przeciwstawnyNie, to był inny przypadek, a nie dowód przeciwstawny. Przeciwstawny dowód to byłoby udowodnienie, że płaca minimalna podnosi jakość pracy... Takiego dowodu nie podałeś i nie podasz, bo nieprawdy nie udowodnisz. A zależność między płacą minimalną, a jakością pracy masz opisaną w moich poprzednich postach. > No tak, jak w tym markecie za 500 nabiorą praktyki to od razu lekarzami zostaną> Rozumiem, że Ty za 500 złotych gotów jesteś pracować... Tatuś dopłaci?W jakim znowu markecie? Albo dyskutujesz o tym o czym rozmawiamy, albo nie dyskutuj wcale. Gdybym był fachowcem na stażu i miałbym zdobyć doświadczenie i dostawać za to 500 zł żeby potem dostawać więcej to bym na to poszedł. Prowadzenie firmy to nie są znowu takie miody. Pracownik ma wygodniej bo przychodzi do pracy, robi co do niego należy i otrzymuje kasę, a jak firma upada to szuka innej pracy. Przedsiębiorca ryzykuje znacznie więcej, a państwo robi wszystko żeby pokazać jak bardzo nie szanuje przedsiębiorcy (tacy ludzie jak Ty znacznie się do tego przyczyniają), żeby jak najbardziej go obciążyć i w końcu żeby jego firma upadła, bo przecież to zysk dla wielkich firm mających układy z państwem i nie płacących podatków. > Pracodawca powinien go zwolnić. Wolno mu!Tak i może sam ma gotować za kucharzy...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>To już zakrawa na naiwność >>Na Twoim wolnym rynku pojawia się firma, która kupi od konkurencji 10 fachowców i dobierze bezrobotnych, którym zapłaci 5 zł za godzinę na śmieciówce >Kolejny raz piszesz coś totalnie oderwanego od rzeczywistości. Jasne, bo oczu nie mam i nie widzę
>Poza tym nie trzeba nic kupować, bo na wolnym rynku nie są potrzebne stałe umowy o pracę, które psują rynek. Widziałeś kiedyś stałą umowę o pracę?? Ja nigdy. Każdą umowę można wypowiedzieć
>>>Emerytury należy zlikwidować. >>A starców zjadać? >Obecni emeryci muszą dostać to co obejmuje umowa między człowiekiem, a państwem. ... ale nie z Twoich podatków! Super
>>Rozumiem, że Ty za 500 złotych gotów jesteś pracować... Tatuś dopłaci? >W jakim znowu markecie? Albo dyskutujesz o tym o czym rozmawiamy, To gdzie chcesz te 500 złotych zarobić?
>>Pracodawca powinien go zwolnić. Wolno mu! >Tak i może sam ma gotować za kucharzy... Oj rączki by mu jeszcze spuchły, oj biedny.
Niech zatrudni uczciwego kucharza. Żaden uczciwy za 1500 nie chce? No cóż...
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Niech zatrudni uczciwego kucharza.> Żaden uczciwy za 1500 nie chce? No cóż...Uczciwość (ta etyczna) jest względna, w przykładzie z kucharzem można ją widzieć też tak: przedsiębiorca albo uczciwie zapłaci kucharzowi 2000, albo go okradnie na 500 płacąc głodowe  1500...
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Gdybym miał informację, że w restauracji kucharz zarabia minimalną pensje, to bym tam nie jadł
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Gdybym miał informację, że w restauracji kucharz zarabia minimalną pensje, to bym tam nie jadł Jeśli przedsiębiorcy będzie zależało na kliencie, który z powodu uzyskania takiej informacji nie przyjdzie, ukryje ją.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | >>Gdybym miał informację, że w restauracji kucharz zarabia minimalną pensje, to bym tam nie jadł >Jeśli przedsiębiorcy będzie zależało na kliencie, który z powodu uzyskania takiej informacji nie przyjdzie, ukryje ją. Nie bez powodu wysokość wypłat w niektórych firmach jest informacją poufną.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie bez powodu wysokość wypłat w niektórych firmach jest informacją poufną. Powód jest inny, choć rzeczywiście to rozwiązanie bywa przedsiębiorcom na rękę.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | > Powód jest inny,Wiem, to był żart. Czasem tak mam.  Poza tym miałem na myśli firmy, gdzie również pracownik nie ma prawa ujawniać swojej wypłaty. To dlatego, żeby ludzie nie awanturowali się o to, że ktoś za taką samą pracę dostał więcej albo że ktoś dostał premię i ciekawe za co, jak inni nie dostali.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>żeby ludzie nie awanturowali się o to, że ktoś za taką samą pracę dostał więcej Jest to wbrew zasadzie divide et impera, czyli nie powinno działać, czemu działa?
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Na wolnym rynku pojawia się firma, która płaci więcej i nikomu nie opłaca się iść pracować u wyzyskiwacza. Przykład firmy będącej częścią dużego, międzynarodowego koncernu. Jako odzew na ogłoszenie rekrutacyjne wpłynęło ok. 400 CV. Płaca w okresie próbnym to niespełna 2 tys. netto. Przyjęto 20 osób, bo tylu pracowników potrzebowano. Przy trzeciej umowie o pracę, na czas niekreślony, wynagrodzenie bez mała dwukrotnie wyższe. Ale firma ma narzucone z góry standardy polityki kadrowej i relacji przełożony-podwładny, wspólne dla wszystkich fabryk koncernu. Ci, którzy mieli pecha i zawalili rozmowę kwalifikacyjną muszą się zadowolić pracą za 7,50 za godzinę u cwaniaków, którzy pieniądze na interes zdobywali szmuglując Zigaretten nach Berlin. Powiat, to przykładowo kilkanaście tyś. osób czynnych zawodowo, więc jedna taka firma nie jest jakąkolwiek konkurencją dla pozostałych.
>Emerytury należy zlikwidować. Już Himmler zauważył, iż rozwiązanie alternatywne ogromnie obciąża psychikę żołnierzy.
>Dlatego lepiej nie wprowadzać płacy minimalnej bo nie będzie trzeba zmniejszać jakości pracy "Made in Poland" staje się w Europie synonimem chłamu, oznacza "zrobione byle jak, na kacu". Fiat sygnuje produkowane w Polsce modele jako "Made in Europe". Właśnie dlatego, że ludzie nie mają motywacji do wykonywania swojej pracy na przyzwoitym poziomie, bo zamiast skupić się na robocie zawracają sobie głowy kolejną bajeczką dla pani z Providenta.
>Super, cieszę się. A Wziąłeś autograf? Tak, na protokole powypadkowym.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
2 na 2 | GrzeTor (1279 punktów) | W Polsce, gdzie właściciele firm są zagraniczni wygląda to tak, że jeżeli pieniądze pójdą na pensje, to zostaną w kraju, czyli zwiększą popyt. Jeżeli nie pójdą pensje, to wypłyną z kraju jako zysk idący do centrali, czyli nie wejdą w skład popytu.
|
|
1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Pan Duda postuluje zwiększenie płacy minimalnej twierdząc, że wpłynie to pozytywnie na popyt. Czy nie stoi to w zupełnej opozycji do praw ekonomii? A czy istnieją jakieś prawa ekonomiczne na podobieństwo praw przyrody? Osobiście w to mocno wątpię i nie znam zweryfikowanych przez praktykę potwierdzeń wynikających z nich jakiś tam konieczności. Ekonomia zdecydowanie bardziej jest wiedzą niż nauką, a jej twierdzenia są zdecydowanie uwarunkowane poglądami społeczno-politycznymi głoszących je ekonomistów. Tak, iż Pańskie pytanie wymaga sprecyzowania. Można odpowiedzieć, że pomysł Andrzeja Dudy stoi w zupełnej opozycji do poglądów polskich neoliberałów. Tyle tylko, że takie poglądy stają się już coraz bardziej i w społeczeństwie i wśród ekonomistów skompromitowane.
>Jeżeli stwierdzenie ma odnosić się do popytu na towary i usługi to zdaje się być błędne. Chyba najpierw trzeba wyjść od praw bardziej ogólnych. Posiadając kapitał można go trzymać w skarpecie, ale aby przynosił jakieś zyski, to trzeba go puścić w obrót, a do tego konieczny jest rynek zbytu. Skąd znaleźć pobyt na towary i nie płacić pracownikom to dylemat chciwców. Inteligentni przedsiębiorcy wolą zmniejszenia zysku przy zwiększeniu obrotów, gdyż wtedy ich praktyczny dochód rośnie.
>Wraz ze wzrostem wynagrodzenia rosną koszty zatrudnienia pracownika w związku z czym ceny muszą iść w górę. Wcale nie muszą i nawet przy porównaniach europejskich widać, iż to się ma nijak.
>Po drugie popyt pracy również powinien ulec zmniejszeniu zgodnie z jego definicją co dodatkowo zwiększałoby bezrobocie (lub zwiększając liczbę osób pracujących w szarej strefie i na śmieciówkach). Pobyt na towar wynikający z posiadania większej gotówki na podstawowe potrzeby zwiększa zapotrzebowanie rynku, a te wymusza zwiększenie wydajności pracy i zatrudnienia. Zaślepiona chciwość polskich nowobogackich powoduje, iż drepczemy w miejscu. Polski kapitalista i samemu nie zje i drugiemu nie da. To droga donikąd.
@@@ .
|
|
2 na 2 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | >Pan Duda postuluje zwiększenie płacy minimalnej twierdząc, że wpłynie to pozytywnie na popyt. Czy nie stoi to w zupełnej opozycji do praw ekonomii?
Najpierw należałoby doprecyzować co to znaczy "wpłynąć pozytywnie" na popyt, zakładam, że chodzi po prostu o jego wzrost. Jeśli tak, to oczywiście naturalną konsekwencją zwiększenia płacy minimalnej będzie wzrost popytu. Przy stałych cenach dóbr krzywa popytu przesunie się nieznacznie w prawo. Z drugiej strony wyższa płaca minimalna oznacza wyższe koszty produkcji, a to jak nietrudno się domyślić wpływa ujemnie na podaż - tym razem, przy zachowaniu stałych cen, krzywa podaży przesunie się nieznacznie w lewo. Konsekwencją chwilowego zwiększenia popytu i zmniejszenia podaży będzie ustalenie się cen towarów i usług na nowym - wyższym - poziomie, więc cała "zabawa" w manipulowanie płacami zakończy się tylko nominalnym ich wzrostem. Ten nominalny wzrost to nic innego jak forma inflacji i w oderwaniu od ideologicznego bełkotu o biednych, uciskanych zewsząd pracownikach i pracodawcach krwiopijcach, tak należy odczytywać wyborcze obietnice - podwyższenie płacy minimalnej to zapowiedź zwiększenia inflacji, tylko tyle i aż tyle.
Oczywiście powyższy proces zachodzi w gospodarkach rynkowych. Odrobinę inaczej sytuacja przedstawia się w gospodarce centralnie planowanej, gdzie ogromny popyt, przy prawie zerowej podaży kończy się... pustymi hakami w sklepie mięsnym i kilometrową kolejką do owych haków.
|
|
 | | Król Julian (114 punktów) | Więc jaki widzisz skutek tego jeśli u nas w kraju ta płaca minimalna zostanie zwiększona?
Pies i emu krzyczały Nowy Yorku lub oreo lub oreo
|
|
|  | 1 na 1 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | > Więc jaki widzisz skutek tego jeśli u nas w kraju ta płaca minimalna zostanie zwiększona?Skutki można wymieniać różnorakie, tak na szybko: 1) Polityczne. Populistyczna partia (lub kandydat), która obieca podniesienie płacy minimalnej zawsze może liczyć na wyższe poparcie w kraju zdominowanym przez ekonomicznych ignorantów. 2) Poprawa nastroju u osób pracujących za płacę minimalną. Co prawda ich sytuacja finansowa nie ulegnie żadnej poprawie, ale mało kto zada sobie trud policzenia, czy za tą wyższą pensję faktycznie stać go na zakup większej ilości towarów. Kto by tam rozróżniał podwyżkę nominalną od realnej, przecież wszyscy wiedzą, że milion jest lepszy od tysiąca  3) Ktoś na tym jednak zarobi realne pieniądze. Jak już wspominałem podniesienie kwoty minimalnego wynagrodzenia jest niczym innym jak zawoalowanym podwyższeniem inflacji. Zarobią więc instytucje mające możliwość kreacji pieniądza - banki. 4) Wreszcie efekt, który można zauważyć choćby na tym forum, a media wszelkiej maści chętnie z niego korzystają - wspaniała, wywołująca ogromne emocje g*wnoburza... nawet nie ocierająca się o ekonomię.
|
|
| |  | | Król Julian (114 punktów) | > Skutki można wymieniać różnorakie, tak na szybko:> 1) Polityczne. Populistyczna partia (lub kandydat), która obieca podniesienie płacy minimalnej zawsze może liczyć na wyższe poparcie w kraju zdominowanym przez ekonomicznych ignorantów.Zawsze ten co obiecuje dawać będzie miał wyższe poparcie, bo ignorantów, nie tylko w kwestiach ekonomicznych, jest zawsze więcej. > 2) Poprawa nastroju u osób pracujących za płacę minimalną. Co prawda ich sytuacja finansowa nie ulegnie żadnej poprawie, ale mało kto zada sobie trud policzenia, czy za tą wyższą pensję faktycznie stać go na zakup większej ilości towarów. Kto by tam rozróżniał podwyżkę nominalną od realnej, przecież wszyscy wiedzą, że milion jest lepszy od tysiąca  No wiadomo. Ciekawi mnie co mają do powiedzenia na tego typu argumenty zwolennicy tego typu polityki. > 3) Ktoś na tym jednak zarobi realne pieniądze. Jak już wspominałem podniesienie kwoty minimalnego wynagrodzenia jest niczym innym jak zawoalowanym podwyższeniem inflacji. Zarobią więc instytucje mające możliwość kreacji pieniądza - banki.Czyli uważasz, że tak "wspaniały" PiS, który niby walczy o interes prostych ludzi chce zrobić dobrze bankom? Czy, że są zwyczajnie głupkami? > 4) Wreszcie efekt, który można zauważyć choćby na tym forum, a media wszelkiej maści chętnie z niego korzystają - wspaniała, wywołująca ogromne emocje g*wnoburza... nawet nie ocierająca się o ekonomię.A która rozmowa na forach ociera się o sedno problemu? 
Boli mnie stopka
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Zawsze ten co obiecuje dawać będzie miał wyższe poparcie, bo ignorantów, nie tylko w kwestiach ekonomicznych, jest zawsze więcej.Jakie to proste! Obiecam wszystkim po 10 000 podwyżki i zostanę prezydentem! > >2) Poprawa nastroju u osób pracujących za płacę minimalną. Co prawda ich sytuacja finansowa nie ulegnie żadnej poprawie,Ulegnie. Poczytaj wpisy na tym forum. Może prezesi banków zadowolą się premiami rzędu kilku milionów zamiast kilkunastu milionów? Może pieniądz przestanie wyciekać za granicę bez jakiegokolwiek ograniczenia? > Kto by tam rozróżniał podwyżkę nominalną od realnej, przecież wszyscy wiedzą, że milion jest lepszy od tysiąca  Wbrew pozorom sporo jest takich którzy to świetnie rozgraniczają i.. też optują za podniesieniem minimalnej płacy
|
|
| | | |  | | Król Julian (114 punktów) | >Jakie to proste! Obiecam wszystkim po 10 000 podwyżki i zostanę prezydentem!
Proste, tylko trzeba też obiecywać więcej ale nie można przesadzić i trzeba wyjść wiarygodnie.
Boli mnie stopka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | > Proste, tylko trzeba też obiecywać więcej ale nie można przesadzić i trzeba wyjść wiarygodnie.Obiecanki to tylko część udanej kampanii, jest jeszcze wiele rzeczy do wzięcia pod uwagę. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | |  | | Król Julian (114 punktów) | >Obiecanki to tylko część udanej kampanii, jest jeszcze wiele rzeczy do wzięcia pod uwagę.
Nie stwierdziłem, że nie przecież, ale na pewno ten co obieca więcej, ma większe poparcie, bo "ciemny lud to kupi".
Boli mnie stopka
|
|
| | | |  | 1 na 1 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | >>>2) Poprawa nastroju u osób pracujących za płacę minimalną. Co prawda ich sytuacja finansowa nie ulegnie żadnej poprawie, >Ulegnie. Poczytaj wpisy na tym forum.
Zapewniam Cię, że czytam wpisy na tym forum i nie ma to wpływu na sytuację finansową osób zarabiających minimalną krajową.
>Może prezesi banków zadowolą się premiami rzędu kilku milionów zamiast kilkunastu milionów?
Może... tylko dlaczego mieliby się zadowalać niższą premią? Zupełnie nie rozumiem w jaki sposób podniesienie płacy minimalnej miałoby się przyczynić do rezygnacji z sutej premii prezesów banków. Tym bardziej, że tak jak wspomniałem, banki zarabiają na inflacji, przez co premie mogą być jeszcze wyższe.
>Może pieniądz przestanie wyciekać za granicę bez jakiegokolwiek ograniczenia? Niby dlaczego?
>Wbrew pozorom sporo jest takich którzy to świetnie rozgraniczają i.. też optują za podniesieniem minimalnej płacy Nic w tym dziwnego. Są grupy, które na tym zarabiają jak choćby bankowcy.
|
|
| | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >>>2) Poprawa nastroju u osób pracujących za płacę minimalną. Co prawda ich sytuacja finansowa nie ulegnie żadnej poprawie,> >Ulegnie. Poczytaj wpisy na tym forum.> Zapewniam Cię, że czytam wpisy na tym forum i nie ma to wpływu na sytuację finansową osób zarabiających minimalną krajową.To że czytasz na pewno nie ma wpływu www.racjonalista.pl/forum.php/s,665734#w665762> >Może prezesi banków zadowolą się premiami rzędu kilku milionów zamiast kilkunastu milionów?> Może... tylko dlaczego mieliby się zadowalać niższą premią? Zupełnie nie rozumiem w jaki sposób podniesienie płacy minimalnej miałoby się przyczynić do rezygnacji z sutej premii prezesów banków. Tym bardziej, że tak jak wspomniałem, banki zarabiają na inflacji, przez co premie mogą być jeszcze wyższe.Banki to był przykład jest sporo innych firm, w któych prezesi zarabiają 100-krotność pensji pracownika > >Może pieniądz przestanie wyciekać za granicę bez jakiegokolwiek ograniczenia?> Niby dlaczego?Bo trzeba będzie podnieść płacę w kraju? > >Wbrew pozorom sporo jest takich którzy to świetnie rozgraniczają i.. też optują za podniesieniem minimalnej płacy> Nic w tym dziwnego. Są grupy, które na tym zarabiają jak choćby bankowcy.Także ekonomiści dostrzegający wpływ wewnętrznego popytu na gospodarkę, ale niektórzy mają ich za socjalistycznych ekonomistów co jest podobno dyskwalifikacją Na inflację ma wpływ także podaż pieniądza i kilka innych czynników, nie tylko minimalna płaca
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | > To że czytasz na pewno nie ma wpływu> www.racjonalista.pl/forum.php/s,665734#w665762Gdzie w tym poście jakikolwiek cień dowodu, że nominalna podwyżka płacy minimalnej wpływa korzystnie na realną sytuację finansową osób ją zarabiających? > Banki to był przykład jest sporo innych firm, w któych prezesi zarabiają 100-krotność pensji pracownikaOwszem, są takie firmy. I co to wnosi do kwestii minimalnego wynagrodzenia? Stokrotność pensji pracownika w magiczny sposób przestanie być stokrotnością po zwiększeniu mnożnej? Czy może liczysz na to, że (równie magicznie) prezesi tych firm po wzroście kosztów pracy przytną swoje premie, prowizje i marże, żeby zachować stałą cenę oferowanych towarów i usług? > >>Może pieniądz przestanie wyciekać za granicę bez jakiegokolwiek ograniczenia?> >Niby dlaczego?> Bo trzeba będzie podnieść płacę w kraju?A pod pojęciem "wycieku pieniądza", to rozumiesz zwyczajny import, czy transfer zysków do krajów z bardziej korzystnym systemem podatkowym? > Także ekonomiści dostrzegający wpływ wewnętrznego popytu na gospodarkę, ale niektórzy mają ich za socjalistycznych ekonomistów co jest podobno dyskwalifikacjąNie wiedziałem, że są jacyś inni ekonomiści, którzy wpływu wewnętrznego popytu na gospodarkę nie dostrzegają. > Na inflację ma wpływ także podaż pieniądza i kilka innych czynników, nie tylko minimalna płacaZaiste odkrywcze. Wątek jest na temat płacy minimalnej, stąd skupiam się właśnie na jej wpływie na inflację.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >To że czytasz na pewno nie ma wpływu> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,665734#w665762> Gdzie w tym poście jakikolwiek cień dowodu, że nominalna podwyżka płacy minimalnej wpływa korzystnie na realną sytuację finansową osób ją zarabiających?Dla wielu firm barierą rozwoju (wzrostu sprzedaży) jest bariera popytu. Jeśli pieniądz zacznie szybciej obracać, jeśli pojawi się dodatkowy popyt, to podwyższą podaż żeby zarobić a nie podniosą cen - nie spowodują inflacji (tym bardziej przy braku dodruku pieniądza) 1> >Banki to był przykład jest sporo innych firm, w któych prezesi zarabiają 100-krotność pensji pracownika> Owszem, są takie firmy. I co to wnosi do kwestii minimalnego wynagrodzenia? Stokrotność pensji pracownika w magiczny sposób przestanie być stokrotnością po zwiększeniu mnożnej?Tak. Ponieważ wielu właścicieli firm musząc podnieść płace zmniejszy swoje zyski lub premię zarządców, reszta po stronie progresji systemu podatkowego 2> Czy może liczysz na to, że (równie magicznie) prezesi tych firm po wzroście kosztów pracy przytną swoje premie, prowizje i marże, żeby zachować stałą cenę oferowanych towarów i usług?jw w zaznaczonym jako 1 jw w zaznaczonym jako 2 > >>>Może pieniądz przestanie wyciekać za granicę bez jakiegokolwiek ograniczenia?> >>Niby dlaczego?> >Bo trzeba będzie podnieść płacę w kraju?> A pod pojęciem "wycieku pieniądza", to rozumiesz zwyczajny import, czy transfer zysków do krajów z bardziej korzystnym systemem podatkowym?Firma "Dupex Polska Sp z o.o." - spółka córka firmy Dupex GmbH ma 1 mld złotych przychodu. Koszta uzyskania 0,5 mld. opłata za korzystanie ze znaku towarowego Dupex 0,6 mld. Przychód Dupex GmbH z faktu "sprzedaży" znaku towarowego Dupex : 0,6 mld złotych i podatek od tego zapłacony w pewnym państwie innym niż Polska. Czyste? Przy podniesieniu płacy minimalnej, koszta Dupex Polska Sp z o.o. wzrosną, ale pieniądze wydadzą polscy obywatele. W sąsiednim kraju, od licencji za znak towarowy płaci się akcyzę i pieniądz jest reinwestowany w kraju
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | > Dla wielu firm barierą rozwoju (wzrostu sprzedaży) jest bariera popytu.Dla tych samych, w których dominuje płaca minimalna? > Jeśli pieniądz zacznie szybciej obracać, jeśli pojawi się dodatkowy popyt, to podwyższą podaż żeby zarobić a nie podniosą cen (...)A podaż podwyższą ze środków z...? Czy może już na starcie miały nadpodaż? > Tak. Ponieważ wielu właścicieli firm musząc podnieść płace zmniejszy swoje zyski lub premię zarządcówRozumiem, że to taki aksjomat, który powinienem przyjąć na wiarę? > reszta po stronie progresji systemu podatkowegoMasz choć mgliste pojęcie o tym ile osób w Polsce "łapie się" na drugi próg podatkowy i co to za ludzie? > >Czy może liczysz na to, że (równie magicznie) prezesi tych firm po wzroście kosztów pracy przytną swoje premie, prowizje i marże, żeby zachować stałą cenę oferowanych towarów i usług?> jw w zaznaczonym jako 1> jw w zaznaczonym jako 2W 1 założyłeś, że firmy po prostu zwiększą podaż przy zachowaniu stałych cen (za środki niewiadomego pochodzenia). W 2 założyłeś, że prezesi, właściciele i zarządcy zrzekną się części zysków również dla zachowania poziomu cen. Na podstawie takich założeń niemożliwością staje się udowodnienie, że ceny jednak się zmienią  > >A pod pojęciem "wycieku pieniądza", to rozumiesz zwyczajny import, czy transfer zysków do krajów z bardziej korzystnym systemem podatkowym?> Firma "Dupex Polska Sp z o.o." - spółka córka firmy Dupex GmbH ma 1 mld złotych przychodu. Koszta uzyskania 0,5 mld. opłata za korzystanie ze znaku towarowego Dupex 0,6 mld.> Przychód Dupex GmbH z faktu "sprzedaży" znaku towarowego Dupex : 0,6 mld złotych i podatek od tego zapłacony w pewnym państwie innym niż Polska.Nie musiałeś się trudzić w wymyślaniu tak dosadnego przykładu, wiem na czym polega transfer zysków. > Przy podniesieniu płacy minimalnej, koszta Dupex Polska Sp z o.o. wzrosną, ale pieniądze wydadzą polscy obywatele.A Dupex Polska Sp. z o. o. to do Polski przybyła napędzać polską gospodarkę i generować miejsca pracy, czy dla zysku? Ja chyba za bardzo uległem propagandzie o chciwości i niegodziwości przedsiębiorców, prezesów, kapitalistów i obstawiam ten drugi wariant. Chciwy Dupex przyjechał tu dla zysku. Dlaczego akurat tutaj? Bo koszty pracy są niższe niż gdzie indziej. A dlaczego nie decyduje się zostawiać zysków w Polsce? Bo podatki są tutaj wyższe niż gdzie indziej. Zdaje się, że Ty upatrujesz rozwiązania problemu poprzez: a) podniesienie kosztów pracy, b) podniesienie podatków. Obawiam się, że chciwy Dupex z takiej oferty nie skorzysta i po prostu się stąd zawinie do Bangladeszu... i ani Dupexu, ani miejsc pracy, ani pozostawionego kapitału - ch*, Dupex i kamieni kupa.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >A Dupex Polska Sp. z o. o. to do Polski przybyła napędzać polską gospodarkę i generować miejsca pracy, czy dla zysku?
Dla zysku. A jaki Ty masz zysk z ich zysku? KGHM daje pracę w Chile, wyniesie się stamtąd jak mniej zarobi?
>Ja chyba za bardzo uległem propagandzie o chciwości i niegodziwości przedsiębiorców, prezesów, kapitalistów i obstawiam ten drugi wariant. Chciwy Dupex przyjechał tu dla zysku. >Dlaczego akurat tutaj? Bo koszty pracy są niższe niż gdzie indziej. >A dlaczego nie decyduje się zostawiać zysków w Polsce? Bo podatki są tutaj wyższe niż gdzie indziej. >Zdaje się, że Ty upatrujesz rozwiązania problemu poprzez: a) podniesienie kosztów pracy, b) podniesienie podatków. Obawiam się, że chciwy Dupex z takiej oferty nie skorzysta i po prostu się stąd zawinie do Bangladeszu... i ani Dupexu, ani miejsc pracy, ani pozostawionego kapitału - ch*, Dupex i kamieni kupa.
Dupex GmbH jakoś z Czeskiej republiki się nie wyniósł do Badgladeszu choć licencja na stosowanie marki towarowej jest obłożona akcyzą, a koszta pracy są porównywalne z Polską, a nawet coraz więcej elementów swoich wyrobów produkuje w Czeskiej republice. Dupex oczywiście ma prawo do zysku i wysyłania do spółki - matki! (ale po opodatkowaniu)
Co do pozostałej części Twojego wpisu poprzestańmy na protokole rozbieżności
|
|
| | | | | | | | | |  | | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | >>A Dupex Polska Sp. z o. o. to do Polski przybyła napędzać polską gospodarkę i generować miejsca pracy, czy dla zysku? >Dla zysku. A jaki Ty masz zysk z ich zysku?
Nie mam żadnego, bo to fikcyjna firma stworzona przez Ciebie na potrzeby przykładu.
>KGHM daje pracę w Chile, wyniesie się stamtąd jak mniej zarobi?
Zależy jaki przyjęli próg wyjścia z tej inwestycji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>>A Dupex Polska Sp. z o. o. to do Polski przybyła napędzać polską gospodarkę i generować miejsca pracy, czy dla zysku? >>Dla zysku. A jaki Ty masz zysk z ich zysku? >Nie mam żadnego, bo to fikcyjna firma stworzona przez Ciebie na potrzeby przykładu. W żadnym wypadku! Tylko nazwę ukryłem pod fikcyjną.
>>KGHM daje pracę w Chile, wyniesie się stamtąd jak mniej zarobi? >Zależy jaki przyjęli próg wyjścia z tej inwestycji.
Nawet jeśli będą musieli zapłacić robotnikom więcej, lub zapłacić w Chile podatki, to się nie wyniosą, podobnie jak "Żuczek" firmy "Joachimo" nie wyniesie sie z Polski.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | >>Nie mam żadnego, bo to fikcyjna firma stworzona przez Ciebie na potrzeby przykładu. >W żadnym wypadku! Tylko nazwę ukryłem pod fikcyjną.
Jeśli nie wiem co to za firma, to i swojego ewentualnego zysku z jej działalności oszacować nie mogę.
>>Zależy jaki przyjęli próg wyjścia z tej inwestycji. >Nawet jeśli będą musieli zapłacić robotnikom więcej, lub zapłacić w Chile podatki, to się nie wyniosą, podobnie jak "Żuczek" firmy "Joachimo" nie wyniesie sie z Polski.
Znasz ich progi rentowności, czy strzelasz?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>>Nie mam żadnego, bo to fikcyjna firma stworzona przez Ciebie na potrzeby przykładu. >>W żadnym wypadku! Tylko nazwę ukryłem pod fikcyjną. >Jeśli nie wiem co to za firma, to i swojego ewentualnego zysku z jej działalności oszacować nie mogę.
Odpowiedź na priv. nie mam ochoty na jakiś proces z 100 prawników
>>>Zależy jaki przyjęli próg wyjścia z tej inwestycji. >>Nawet jeśli będą musieli zapłacić robotnikom więcej, lub zapłacić w Chile podatki, to się nie wyniosą, podobnie jak "Żuczek" firmy "Joachimo" nie wyniesie sie z Polski. >Znasz ich progi rentowności, czy strzelasz? KGHM? Znam Joachimo się nie wyniesie, bo w KAŻDYM kraju są podatki i ochrona pracy, ale klientów ma w Polsce
|
|
| | |  | 1 na 1 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | > Czyli uważasz, że tak "wspaniały" PiS, który niby walczy o interes prostych ludzi chce zrobić dobrze bankom? Czy, że są zwyczajnie głupkami?PiS to duża partia, myślę, że znajduje się tam miejsce zarówno dla jednych jak i drugich. > A która rozmowa na forach ociera się o sedno problemu?  Rzadko, bo rzadko, ale czasem widuję.
|
|
Damian Zapora (937 punktów) (zablokowany) | Ceny kształtują się tylko pod wpływem tego jaka jest optymalna cena sprzedaży. Zbyt wysoka cena powoduje zbyt mały popyt a zbyt niska powoduje zbyt małą marżę. Podnosząc płacę minimalną zmniejszamy marżę marżobiorców. Pracodawcy zwiększają swój popyt a morżobiorcy zmniejszają swój. Pieniędzy na rynku jest tyle samo. Ogólny popyt się raczej nie zmienia. Zmienia się popyt i cena na różne dobra i produkowane w różnych krajach.
A tak poza tym wzrost popytu zazwyczaj powoduje nieproporcjonalnie mniejszy wzrost ceny, ze względu na korzyści skali. Jak by nie było takiego mechanizmu to dalej siedzielibyśmy w epoce kamienia łupanego, nie było by żadnego wzrostu gospodarczego.
|
|
 | | szarley (54911 punktów) | >Ceny kształtują się tylko pod wpływem tego jaka jest optymalna cena sprzedaży. Zbyt wysoka cena powoduje zbyt mały popyt a zbyt niska powoduje zbyt małą marżę. Podnosząc płacę minimalną zmniejszamy marżę marżobiorców. Pracodawcy zwiększają swój popyt a morżobiorcy zmniejszają swój. Pieniędzy na rynku jest tyle samo. Ogólny popyt się raczej nie zmienia. Zmienia się popyt i cena na różne dobra i produkowane w różnych krajach.
Zmieni się struktura popytu. Salowa, czy sklepowa kupi owoce czy podręczniki dla dziecka, prezes nowe BMW czy wczasy na Malediwach. W pierwszym przypadku zarobi sadownik, księgarz, papiernik, w drugim pieniądze po prostu wyciekną za granicę
|
|
|  | Damian Zapora (937 punktów) (zablokowany) | Dokładnie, Duda chce podnosić popyt wewnętrzny nie zagraniczny.
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > prezes nowe BMW czy wczasy na Malediwach. Tylko ile może jeden człowiek, czy jedna rodzina, tych samochodów, samolotów, jachtów i wczasów, wykupywać? A biedacy szybko dopływ gotówki upłynnią, gdyż i tak mają za mało.
@@@ .
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >. >> prezes nowe BMW czy wczasy na Malediwach. >Tylko ile może jeden człowiek, czy jedna rodzina, tych samochodów, samolotów, jachtów i wczasów, wykupywać? > A biedacy szybko dopływ gotówki upłynnią, gdyż i tak mają za mało. >@@@ >. > Apetyt rośnie w miarę jedzenia, choć oczywiście mój przykład jest przerysowanym schematem Biedacy zawsze będą mieli za mało, to prawda, ale jeśli margines biedy się skurczy, a pracownikom zacznie się trochę lepiej powodzić, to wg mnie cała gospodarka może zyskać. W mądrze zarządzanych społeczeństwach nie opłaca się utrzymywać zbyt wielkich dochodowych rozbieżności, bo tracą wszyscy.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Apetyt rośnie w miarę jedzenia, choć oczywiście mój przykład jest przerysowanym schematemNie, problem narastającej koncentracji kapitału w posiadaniu niewielkiej grupy osób jest nie tylko poważnym problemem społecznym, ale także ekonomicznym. Kapitał musi pracować, a do tego potrzebnym jest rynek nie sztuczne spekulacje. Nie istnieje już w świecie żadna możliwość zdobywania nowych rynków i dlatego na już istniejące trzeba wrzucić środki nabywcze aby kapitał ponownie zaczął pracować. Tylko zachłanna chciwość podbudowana ideologią neoliberalną nie pozwala tak prostej rzeczy bardzo wielu bogaczom tego zrozumieć. > Biedacy zawsze będą mieli za mało, to prawda, ale jeśli margines biedy się skurczy, a pracownikom zacznie się trochę lepiej powodzić, to wg mnie cała gospodarka może zyskać. W mądrze zarządzanych społeczeństwach nie opłaca się utrzymywać zbyt wielkich dochodowych rozbieżności, bo tracą wszyscy.Dokładnie tak i piszę o tym od początku mojego udziału w naszym forum. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,360967#w364391www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,664981#w665230www.racjonalista.pl/forum.php/s,664532#w664757Zdecydowanie dla dobra nawet tych największych chciwców trzeba zabrać im trochę pieniędzy (przez podatki) i dać je biednym, którzy natychmiast wprowadzą je ponownie na rynek i poprzez to rozruszają gospodarkę, ale to przekracza całkowicie możliwości zrozumienia przez neoliberałów. @@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Zdecydowanie dla dobra nawet tych największych chciwców trzeba zabrać im trochę pieniędzy (przez podatki) i dać je biednym, którzy natychmiast wprowadzą je ponownie na rynek i poprzez to rozruszają gospodarkę, ale to przekracza całkowicie możliwości zrozumienia przez neoliberałów.
Niekoniecznie poprzez podatki. Wzrost płacy minimalnej (a co za tym idzie wzrost płac w całej gospodarce) także ten popyt i pracę kapitału poprawi. Ultraliberałowie obawiają się głównie dwóch rzeczy 1 Inflacji 2 Zepsucia rynku
Ad 1 Wzrost popytu nie musi generować wzrostu cen. Może wygenerować wzrost podaży, Sądzę, że właśnie brak popytowych możliwości jest barierą wzrostu podaży, a co za tym idzie wzrostu produkcji (i napędzania gospodarki) Jeśli robotnicy zaczęliby masowo budować domy, wzrosłaby ilość produkowanych materiałów budowlanych, a większość firm ma spore rezerwy mocy produkcyjnych i najpierw wyprodukuje więcej (więcej zyskując) niż podniesie cenę.
Ad 2 Rynek, a nie święty rynek.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | >Niekoniecznie poprzez podatki. Wzrost płacy minimalnej (a co za tym idzie wzrost płac w całej gospodarce) (...)
Odważna hipoteza. Ciekawe zatem, dlaczego zwolennicy istnienia płacy minimalnej wysuwają żądania jej waloryzacji w odniesieniu do... wzrostu średnich płac w gospodarce. Coś jest chyba nie tak z wnioskowaniem o kolejności "co za czym idzie".
>Ad 1 Wzrost popytu nie musi generować wzrostu cen. Może wygenerować wzrost podaży, Sądzę, że właśnie brak popytowych możliwości jest barierą wzrostu podaży, a co za tym idzie wzrostu produkcji (i napędzania gospodarki)
Proponuję sprzedać ten pomysł Afrykanom. Widocznie nie znają tego "prawa ekonomii", stąd bieda, głód i pragnienie (przynajmniej bez chłodu).
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Proponuję sprzedać ten pomysł Afrykanom. Widocznie nie znają tego "prawa ekonomii", stąd bieda, głód i pragnienie (przynajmniej bez chłodu).
Był taki jeden, który proponował to w Chile (+ po kubku mleka dziennie dla każdego ucznia).
Ale go zabili, bo wg niektórych w liberalnym państwie (w przeciwieństwie do socjalistycznego) policja pracuje na rzecz obywateli i ściga wyłącznie przestępców.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | > >Proponuję sprzedać ten pomysł Afrykanom. Widocznie nie znają tego "prawa ekonomii", stąd bieda, głód i pragnienie (przynajmniej bez chłodu).> Był taki jeden, który proponował to w Chile (+ po kubku mleka dziennie dla każdego ucznia).> Ale go zabili, bo wg niektórych w liberalnym państwie (w przeciwieństwie do socjalistycznego) policja pracuje na rzecz obywateli i ściga wyłącznie przestępców.Że tak zapytam, co ma wspólnego post Izdeba z odpowiedzią szarleya?  Jaskinia Trolli team
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Król Julian (114 punktów) | >Zdecydowanie dla dobra nawet tych największych chciwców trzeba zabrać im trochę pieniędzy (przez podatki) i dać je biednym, którzy natychmiast wprowadzą je ponownie na rynek i poprzez to rozruszają gospodarkę, ale to przekracza całkowicie możliwości zrozumienia przez neoliberałów.
Mój sąsiad biznesmen ma 4 samochody, a prawo jazdy ma tylko 3 osoby w jego domu, ja nie mam auta, więc dla jego dobra zabrałbym mu jedno auto, wpłynęłoby to pozytywnie na gospodarkę, bo kupowałbym paliwo przez co zasiliłbym budżet państwa, a i ja jako człowiek biedniejszy podniósłbym swój komfort życia, a on chciwiec wiele nie stracił, przecież 3 osoby nie dadzą rady jeździć 4 samochodami naraz! Podoba mi się Pańska logika i liczę, że ktoś taki jak Pan, taki współczesny Robin Hood dojdzie w Polsce do władzy.
Boli mnie stopka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Mój sąsiad biznesmen ma 4 samochody, a prawo jazdy ma tylko 3 osoby w jego domu, ja nie mam auta, więc dla jego dobra zabrałbym mu jedno auto, wpłynęłoby to pozytywnie na gospodarkę, bo kupowałbym paliwo przez co zasiliłbym budżet państwa, a i ja jako człowiek biedniejszy podniósłbym swój komfort życia, a on chciwiec wiele nie stracił, przecież 3 osoby nie dadzą rady jeździć 4 samochodami naraz! Podoba mi się Pańska logika i liczę, że ktoś taki jak Pan, taki współczesny Robin Hood dojdzie w Polsce do władzy.
A gdzie tu brak logiki? Ty używasz określenia zabrać, to coś jak olsonowa kradzież, ale Ty też podchodzisz do tego omal jak do kradzieży. Nie tylko budżet państwa zarobi na tym, że będziesz miał samochód. Także producent części, warsztat wymiany opon, właściciel pompki paliwowej, nauczyciel prawa jazdy, łatwiej znajdziesz pracę, bo zasięg poszukiwań się zwiększy. W perspektywie także Twój sąsiad - biznesmen zarobi więcej, bo bogatym klientom więcej sprzeda.
Zauważ, że nikt nie postuluje ani konfiskaty samochodów, ani tak radykalnych podatków, żeby zabierać 1/4 majątku!
Cóż za pożytek być kupcem we wsi samych biedaków?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Król Julian (114 punktów) | >A gdzie tu brak logiki?
Ale przecież mówię, że to fajne jest i logiczne.
>Ty używasz określenia zabrać, to coś jak olsonowa kradzież, ale Ty też podchodzisz do tego omal jak do kradzieży.
Hmm... No to wymyślmy inne słowo na to, w sumie zapędziłem się w stwierdzeniu, że wzięcie przedmiotu Iksa i danie go Igrekowi to "zabranie". Możemy zatwierdzić to prawnie jako "Równanie szans w społeczeństwie obywatelskim", dzięki temu będzie to legalne i nie będzie nikomu można zarzucić, że to kradzież albo coś tak absurdalnego.
>Nie tylko budżet państwa zarobi na tym, że będziesz miał samochód. Także producent części, warsztat wymiany opon, właściciel pompki paliwowej, nauczyciel prawa jazdy, łatwiej znajdziesz pracę, bo zasięg poszukiwań się zwiększy. W perspektywie także Twój sąsiad - biznesmen zarobi więcej, bo bogatym klientom więcej sprzeda.
O to chodzi! Sąsiad zarobi więcej jak mu się zabierze, a wtedy jak mu się zabierze i będzie miał więcej to mu zabierzemy więcej żeby miał jeszcze więcej! Ups... Znów to "zabieranie" :/
>Zauważ, że nikt nie postuluje ani konfiskaty samochodów, ani tak radykalnych podatków, żeby zabierać 1/4 majątku!
A co za różnica jak ci ktoś weźmie w podatkach 20 tysi, a auto za 20 tysi? Nie mówię też nic o 1/4 majątku, bo te 4 auta to jest ułamek części majątku biznesmena, a ty tutaj dajesz do zrozumienia jakby to się równało.
>Cóż za pożytek być kupcem we wsi samych biedaków?
Jeśli ten kupiec jest bogaty, to widać ma pożytek prawda?
Boli mnie stopka
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Wybaczenia proszę, ale może o ekonomii warto rozmawiać bez zbytniej ironii i złośliwości, a jedynie argumentoma. Przekonaj mnie, że brak podatków poprawi jakość życia sporej grupy obywateli.
Każdy kto płaci podatki oddaje pod przymusem część swojej własności. Niewielu płaci podatki dobrowolnie, jest jednak różnica między poborem podatku a kradzieżą.
>>Cóż za pożytek być kupcem we wsi samych biedaków? >Jeśli ten kupiec jest bogaty, to widać ma pożytek prawda?
Znasz bogatego kupca w biednej wsi? Ja nie. Znam bogatych kupców we wsiach bogatych
Serio nie dostrzegasz tej zależności?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Król Julian (114 punktów) | > Wybaczenia proszę, ale może o ekonomii warto rozmawiać bez zbytniej ironii i złośliwości, a jedynie argumentoma.A niby czemu? Ekonomia to jakieś tabu? Może jako pospólstwo w ogóle nie rozmawiajmy o niej? > Przekonaj mnie, że brak podatków poprawi jakość życia sporej grupy obywateli.Przekonaj mnie, że gdzieś tu piszę żeby podatków nie było. Powyżej Robin Hood zaproponował magiczną tezę by zabierać bogatym i dawać biednym, więc proszę cię, "nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych, nie bądźmy Pewexami". > Każdy kto płaci podatki oddaje pod przymusem część swojej własności. Niewielu płaci podatki dobrowolnie, jest jednak różnica między poborem podatku a kradzieżą.To co powyżej. Podatek podatkiem, ale nie widzisz różnicy w tym by kogoś kto się dorobił większej kasy pozbywać tego majątku i dawać go komuś innemu, bo jest biedny? Poza tym, że to niemoralne, to doprowadzi to do tego, że ci naprawdę bogaci i tak ukryją swoje dochody, i nic im się nie stanie. > Znasz bogatego kupca w biednej wsi?> Ja nie.> Znam bogatych kupców we wsiach bogatych> Serio nie dostrzegasz tej zależności?Ale to bezsensu, a to dlatego, że nijak nie tyczy się tematu o którym rozmawiamy. Mianowicie Robin Hood zaproponował bogatym zabierać więcej hajsu i dawać biedaczkom, więc: a) mamy bogatego, b) mamy biednych. Więc na ten bogaty musiał skądś się wziąć, więc co? Ci biedni wcale chyba nie są tak biedni  A jeszcze tak na temat biednych, mój kolega zarabia ok. 2,5 tys, jego żona ok. 1,5 więc razem mają 4 tysie, na wsi w miarę, zrobili 3 dzieciaków. Pal licho, no i są biedni, ale czy na pewno? Dostają do tego jakieś tam zasiłki, nie wiem ile, ale ich ruchy w gospodarowaniu kasą są ciekawe, nie mają wc, srają w dół w ogródku, a zarobione pieniądze potrafią "zainwestować" w bujaczkę do ogródka za kilkaset złotych, tak samo wolą kasę przewalić na ciasteczka, fajki i piwko zamiast naprawić dach żeby nie leciało na głowę. Ty z ze swoim przyjacielem Robinem chcecie zabrać kasę pracowitemu kolesiowi by dać ją takim bęcwałom, bo są "biedni". To jest zwykłe skurczysyństwo.
Boli mnie stopka
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Ty z ze swoim przyjacielem Robinem chcecie zabrać kasę pracowitemu kolesiowi by dać ją takim bęcwałom, bo >są "biedni". To jest zwykłe skurczysyństwo.
Każdy podatek można nazwać skurczysyństwem. Przykład, który podałeś jest przerysowany, choć w wiarygodność nie wątpię. Jednak zauważ, że podatki płaci się nie tylko na zasiłki dla opisanych prez Ciebie ludzi, ale też na finansowanie (w sposób dalece niewystarczający) dostępu do wykształcenia dla młodzieży z ubogich rodzin. Biznesmen, który chce rozwijać swoją firmę potrzebuje wykształconej kadry. Właściciel szpitala wolałby zatrudnić dobrego lekarza, niż lekarza z bagatej rodziny, którego rodziców stać było na czesne. Ja też wolę, żeby mnie leczył dobry lekarz, który był zdolnym studentem a niekoniecznie studentem z bogatej rodziny.
Ten kupiec w biednej wsi to nie jest wyimaginowany przykład, co po jego przedsięiorczości, skoro nie ma popytu. W biednej społeczności zarobi tylko hebama, szewc i kopidoł. Fryzjer już nie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Każdy podatek można nazwać skurczysyństwem.Dokładnie tak, tylko do głupoty należy podchodzić z pełnym szacunkiem i łopatologicznie tłumaczyć nawet podstawowe zasady, o których wymądrzający się ani nie mają pojęcia, ani nawet chęci zrozumienia. Jeżeli ktoś nauczył się pisać, to już nauczenie się czytania ze zrozumieniem nie jest mu do niczego koniecznym. Żadna wiedza dla durnia nie będzie tabu, gdyż dopiero trud jej przyswojenia wykazuje nam jej skomplikowanie i ilości materiału koniecznego tylko do podstawowego poziomu samodzielnej refleksji na jej temat. Inteligentny człowiek do końca życia się uczy, a prostak już od młodości uzurpuje sobie prawo do pouczania innych. ___________ PS.: www.racjonalista.pl/forum.php/s,595374#w595572www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,664981#w665230www.racjon(*)m.php/s,664981/z,0/d,6#w665404@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | >>Każdy podatek można nazwać skurczysyństwem. >Dokładnie tak, tylko do głupoty należy podchodzić z pełnym szacunkiem i łopatologicznie tłumaczyć nawet podstawowe zasady, o których wymądrzający się ani nie mają pojęcia, ani nawet chęci zrozumienia. Jeżeli ktoś nauczył się pisać, to już nauczenie się czytania ze zrozumieniem nie jest mu do niczego koniecznym. Żadna wiedza dla durnia nie będzie tabu, gdyż dopiero trud jej przyswojenia wykazuje nam jej skomplikowanie i ilości materiału koniecznego tylko do podstawowego poziomu samodzielnej refleksji na jej temat. Inteligentny człowiek do końca życia się uczy, a prostak już od młodości uzurpuje sobie prawo do pouczania innych.
Wyczerpująca analiza wpływu wysokości płacy minimalnej na popyt...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | izdeb_zza_grobu (69 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | Uprzedzę Szanownego:
Użytkownik spellbinder oddał negatywny głos na tę wypowiedź.
Uczynił tak, gdyż w jego ocenie wypowiedź była nie na temat.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Król Julian (114 punktów) | >Każdy podatek można nazwać skurczysyństwem.
Nie każdy, ale taki w którym twój koleszka Robin chce zabrać (nawet takiego słowa sam użył) kasę komuś tylko dlatego, że ten ktoś jest przedsiębiorczy i dać komuś innemu to skurczysyństwo.
>Przykład, który podałeś jest przerysowany, choć w wiarygodność nie wątpię.
W którym miejscu jest przerysowany?
>Jednak zauważ, że podatki płaci się nie tylko na zasiłki dla opisanych prez Ciebie ludzi,
Nie tylko, płaci się na nikomu niepotrzebnych urzędników, Kusy, zusy itd.
>ale też na finansowanie (w sposób dalece niewystarczający) dostępu do wykształcenia dla młodzieży z ubogich rodzin.
To, że czyjś tata nie ma na książkę dla synka nie usprawiedliwia złodziejstwa, a to chce robić twój koleszka Robin. I jeszcze jest na tyle bezczelny, że chce by uważano go za super dobrego gościa.
>Biznesmen, który chce rozwijać swoją firmę potrzebuje wykształconej kadry.
Nie, potrzebuje kadry która będzie wykonywać rzetelnie powierzone im zadania. Dla przedstawiciela handlowego znajomość poezji Mickiewicza jest zbędna. Liczy się przede wszystkim jak jest skuteczny w sprzedaży.
>Właściciel szpitala wolałby zatrudnić dobrego lekarza, niż lekarza z bagatej rodziny, którego rodziców stać było na czesne. Ja też wolę, żeby mnie leczył dobry lekarz, który był zdolnym studentem a niekoniecznie studentem z bogatej rodziny.
Zmieniasz temat dyskusji, prześledź sobie co pisaliśmy na początku, sprawa rozbija się o zabieranie kasy przez twojego koleszkę Robina i dawanie jej komuś innemu, a nie lekarzy których notabene da się wykształcić bez dofinansowania ze wspólnej kabzy.
>Ten kupiec w biednej wsi to nie jest wyimaginowany przykład, co po jego przedsiębiorczości, skoro nie ma popytu. W biednej społeczności zarobi tylko hebama, szewc i kopidoł. Fryzjer już nie.
No dobrze, już pomijając to skąd się wziął ten przedsiębiorca z kasą w tej wsi, załóżmy, że jest sobie przedsiębiorca, który handluje ubraniami, we wsi są biedacy i nie stać ich na zakupy u niego, ale jest w tej wsi i pan Robin, miszcz intelektu i znafca gospodarki. Ten Robin wprowadza swój pomysł w życie, zabiera w podatku 100 zł od przedsiębiorcy, sobie za pobranie i rozdysponowanie tej kwoty zostawia 40 zł, no co? Należy mu się jako uczciwie pracującemu urzędnikowi, 60 zł daje rodzinie Batmana, Batman idzie do przedsiębiorcy i kupuje sobie nową zamszową pelerynę za 60 zł. Brawo, gospodarka rozruszana, Robin się cieszy! Ale jakie są skutki?
- Robin ma 40 zł za nic. - Batman ma pelerynę za darmochę. - Przedsiębiorca stracił 40 zł i pelerynę.
Zaiste wielka musi być wiara Robina, że to działa, albo wielkie wyrachowanie w złodziejstwie.
Boli mnie stopka
|
|
| | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >Każdy podatek można nazwać skurczysyństwem.> Nie każdy, ale taki w którym twój koleszka Robin chce zabrać (nawet takiego słowa sam użył) kasę komuś tylko dlatego, że ten ktoś jest przedsiębiorczy i dać komuś innemu to skurczysyństwo.1. Czyli każdy. W każdym podatku komuś zabierasz, a komuś dajesz. 2. nie mam tym forum koleżków ani tym bardziej koleszków, choć wielu bytowników tego forum szanuję nawet nie zgadzając się z nimi, a jeśli chcesz z kimś kogo Robinem Hoodem nazwałeś dyskutować, to wprzódzi go przekonaj że warto z Tobą rozmawiać. 3. Użyłeś , podobnie jak inni przed Tobą mitycznego słowa przedsiębiorczość... o tym później > >Przykład, który podałeś jest przerysowany, choć w wiarygodność nie wątpię.> W którym miejscu jest przerysowany?Jest przerysowany, bo dotyczy skrajnego przypadku. Osobiście (choć nadal nie podważam Twojej wiarogodności) nie poradzę sobie wyobrazić rodziny z zepsutym dachem, która kupuje huśtawkę > >Jednak zauważ, że podatki płaci się nie tylko na zasiłki dla opisanych prez Ciebie ludzi,> Nie tylko, płaci się na nikomu niepotrzebnych urzędników, Kusy, zusy itd.A gdyby nie było ZUSu, płaciłoby się na OFE. Przecież na starość trzeba się jakoś zabezpieczyć, a i dzisuejszym emerytom coś się chyba należy... Gdyby zlikwidować składkę na ZUS, sklepowa z 1750 brutto nie miałaby szans odłożyć na emeryturę lub zasiłek chorobowy, a przecież pracodawcy nie podniosą jej pensji tylko dlatego, że mnie płacą podatków! (to już było www.racjonalista.pl/forum.php/s,666370#w667437 ) > >ale też na finansowanie (w sposób dalece niewystarczający) dostępu do wykształcenia dla młodzieży z ubogich rodzin.> To, że czyjś tata nie ma na książkę dla synka nie usprawiedliwia złodziejstwa, a to chce robić twój koleszka Robin. I jeszcze jest na tyle bezczelny, że chce by uważano go za super dobrego gościa.Nie, nie usprawiedliwia złodziejstwa, ale chyba rozumiemy pod tym słowem różne znaczenia, jak stosuję definicje PWN a Ty? > >Biznesmen, który chce rozwijać swoją firmę potrzebuje wykształconej kadry.> Nie, potrzebuje kadry która będzie wykonywać rzetelnie powierzone im zadania. Dla przedstawiciela handlowego znajomość poezji Mickiewicza jest zbędna. Liczy się przede wszystkim jak jest skuteczny w sprzedaży.1. Taaaa, a potem w klient zażąda od niego napisania kilku słów i okaże się, że facet nie tylko nie przeczytał Mickiewicza, ale niczego nie przeczytał i wali byki jak Ty. Wybacz, słabo znam Wasz język, ale ofertę z ortograficznymi błędami wyrzucam do kosza zamiast czytać. 2 Chcesz kształcić przedstawicieli handlowych od 6-tego roku życia? 3 Chcesz żeby wszyscy byli przedstawicielami handlowymi? 4 Chcesz żeby człowiek pełnił jedną robotę przez cały żywot? - wiedza ogólna (w tym Mickiewicz!) jest bardzo przydatna przy przekwalifikowywaniu Mam wrażenie, że wielu liberalnym przedsiębiorcom opłacałoby się całkowite zlikwidowanie edukacji, bo robolowi przy łopacie można płacić tym mniej im mniej umie > >Właściciel szpitala wolałby zatrudnić dobrego lekarza, niż lekarza z bagatej rodziny, którego rodziców stać było na czesne. Ja też wolę, żeby mnie leczył dobry lekarz, który był zdolnym studentem a niekoniecznie studentem z bogatej rodziny.> Zmieniasz temat dyskusji, prześledź sobie co pisaliśmy na początku, sprawa rozbija się o zabieranie kasy przez twojego koleszkę Robina i dawanie jej komuś innemu,Tak. Studentowi medycyny w postaci stypendium, bo rodzicieli nie stać na studia. > a nie lekarzy których notabene da się wykształcić bez dofinansowania ze wspólnej kabzy.Da się, ale tylko z zamożnych rodzin. Zamożność rodziców absolutnie nie wyklucza bycia dobrym lekarzem, ale nie wyklucza też tego bieda. Bez płacenia ze wspólnej kasy tylko ci pierwsi mają szansę być lekarzami > >Ten kupiec w biednej wsi to nie jest wyimaginowany przykład, co po jego przedsiębiorczości, skoro nie ma popytu. W biednej społeczności zarobi tylko hebama, szewc i kopidoł. Fryzjer już nie.> No dobrze, już pomijając to skąd się wziął ten przedsiębiorca z kasą w tej wsi, załóżmy, że jest sobie przedsiębiorca, który handluje ubraniami, we wsi są biedacy i nie stać ich na zakupy u niego, ale jest w tej wsi i pan Robin, miszcz intelektu i znafca gospodarki. Ten Robin wprowadza swój pomysł w życie, ....> Zaiste wielka musi być wiara Robina, że to działa, albo wielkie wyrachowanie w złodziejstwie.1 Chyba jednak ultraliberalna propaganda przesłania ci wzrok jak zbyt długa grzywka 2 Znów piszesz słowo "złodziejstwo" w znaczeniu innym niż podaje PWN-owska definicja Wybaczenia proszę, ja Waszego języka aż dobrze nie znam, bez wspólnych definicyj się nie dogadamy Wracam do tematu mitycznej przedsiębiorczości Czy jest przedsiębiorczym ktoś, kto erbnął po rodzicielach kilka milionów? Czy jest przedsiębiorczym ktoś, kto wycwaniaczył kontrakt od wujka - wójta? Czy jest przedsiębiorczym ktoś, kto kupił kamienicę z lokatorami podniósł im 100-krotnie czynsz? Czy jest przedsiębiorczym ktoś, kto namówił starszą niewiastę na pożyczkę na 825% Czy jest przedsiębiorczym ktoś, kto założył developerską firmę i zniknął z kasą Czy jest przedsiębiorczym ktoś, kto oszukuje urząd podatkowy lub pracowników na wypłacie? Czy jest przedsiębiorczym ktoś, kto nie daje pracownikowi urlopu i zatrudnia go 30 dni w miesiącu fałszując dokumenty czasu pracy? Jest sporo, bardzo sporo uczciwych przedsiębiorczych obywateli, ich także tacy oszuści bolą.Sam uważam się za przedsiębiorczego człowieka, ale jeśli nigdy nie oszukałem fiskusa.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Król Julian (114 punktów) | Nie odpowiedziałeś merytorycznie na przykład który podałem, więc odpowiadanie na twoje stwierdzenia sobie daruje.
Boli mnie stopka
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > Nie odpowiedziałeś merytorycznie na przykład który podałem, więc odpowiadanie na twoje stwierdzenia sobie daruje.Tylko dlatego sobie darujesz? Więc już odpowiadam! Przykład, który podałeś, przypomnę : Cytat:A jeszcze tak na temat biednych, mój kolega zarabia ok. 2,5 tys, jego żona ok. 1,5 więc razem mają 4 tysie, na wsi w miarę, zrobili 3 dzieciaków. Pal licho, no i są biedni, ale czy na pewno? Dostają do tego jakieś tam zasiłki, nie wiem ile, ale ich ruchy w gospodarowaniu kasą są ciekawe, nie mają wc, srają w dół w ogródku, a zarobione pieniądze potrafią "zainwestować" w bujaczkę do ogródka za kilkaset złotych, tak samo wolą kasę przewalić na ciasteczka, fajki i piwko zamiast naprawić dach żeby nie leciało na głowę.
jest patologią, ale: 1 Przy dochodach 4000 netto na pięcioosobową rodzinę nie dostają zasiłków, bo pracują, a jeśli dostają "rodzinne" to groszowe. 2 Jeśli piją, zasiłku żadnego dostawać nie powinni, choć dzieciom jednak należałoby zaoszczędzić perspektywy dziedziczne nędzy, ułatwiając dostęp do edukacji. Boisz się że rodzice przepiją? Słusznie! Więc kupmy dzieciom używane podręczniki i używaną odzież, ufundujmy bilet do miasta, do szkoły, zapłaćmy jako społeczeństwo za ich szczepienia, leczenie itd Odpowiedziałem, teraz Twoja kolej
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Król Julian (114 punktów) | >Odpowiedziałem, teraz Twoja kolej
Nie o to mi chodziło, to wyżej to przykład jak chcesz psuć dzieci, które wytworzą w sobie wyuczoną bezradność i roszczeniowy stosunek do życia.
Chodziło mi o przykład ze sprzedawcą, twoja odpowiedź to to, że "Chyba jednak ultraliberalna propaganda przesłania ci wzrok jak zbyt długa grzywka". To nie jest zbyt merytoryczne prawda?
Boli mnie stopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Odpowiedziałem, teraz Twoja kolej >Nie o to mi chodziło, to wyżej to przykład jak chcesz psuć dzieci, które wytworzą w sobie wyuczoną bezradność i roszczeniowy stosunek do życia.
psuć je edukacją?
Ty serio myślisz, że jeśli tylko bogaci będą mieli dostęp do studiów to będziemy mieli lepszych lekarzy? że tylko w zamożnych rodzinach są talenty godne wykształcenia???
Ty serio myślisz, że fundując szkołę w tym używane podręczniki i bilet do miasta uczymy bezradności?
Ty to na serio?
Mnie zafundowano studia. Jakoś nie nauczyło mnie to bezradności. Świetnie sobie w życiu radzę
>Chodziło mi o przykład ze sprzedawcą, Przykład ze sprzedawcą jest realny. Znajdź w biednej pokołchozowej wsi bogatego właściciela sklepu Ale ten przykład dotyczy całej klasy posiadającej, której nie opłaca się utrzymywanie marginesu nędzy
>twoja odpowiedź to to, że "Chyba jednak ultraliberalna propaganda przesłania ci wzrok jak zbyt długa grzywka". To nie jest zbyt merytoryczne prawda? Niemerytoryczne? Więc odpowiedz na moje pytania
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Król Julian (114 punktów) | > Ty serio myślisz, że jeśli tylko bogaci będą mieli dostęp do studiów to będziemy mieli lepszych lekarzy? że tylko w zamożnych rodzinach są talenty godne wykształcenia???Wskaż mi gdzie tak twierdzę. Przypominam, ta nić wątku tyczy się bredni Robina o tym jak to trzeba zabrać bogatszemu by miał więcej.  > Ty serio myślisz, że fundując szkołę w tym używane podręczniki i bilet do miasta uczymy bezradności?> Ty to na serio?Szkoda, że chcesz fundować z czyichś pieniędzy. > Mnie zafundowano studia. Jakoś nie nauczyło mnie to bezradności. Świetnie sobie w życiu radzęBrawo. Byli ubecy też sobie świetnie teraz radzą. > >Chodziło mi o przykład ze sprzedawcą,> Przykład ze sprzedawcą jest realny. Znajdź w biednej pokołchozowej wsi bogatego właściciela sklepuWięc komu chce twój koleszka Robin zabierać te pieniądze jak nie ma w tej pokołchozowej wsi bogacza? > Niemerytoryczne? Więc odpowiedz na moje pytaniaPropaganda Marksa i Engelsa pomieszała ci doszczętnie w głowie. Odpowiadam merytorycznie w twoim stylu.
Boli mnie stopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Ty serio myślisz, że jeśli tylko bogaci będą mieli dostęp do studiów to będziemy mieli lepszych lekarzy? że tylko w zamożnych rodzinach są talenty godne wykształcenia???> Wskaż mi gdzie tak twierdzę. Cytat:... a nie lekarzy których notabene da się wykształcić bez dofinansowania ze wspólnej kabzy.
To z czyjej? > Przypominam, ta nić wątku tyczy się bredni Robina o tym jak to trzeba zabrać bogatszemu by miał więcej.  Rozmawiasz ze mną, odnoś się do moich słów > >Ty serio myślisz, że fundując szkołę w tym używane podręczniki i bilet do miasta uczymy bezradności?> >Ty to na serio?> Szkoda, że chcesz fundować z czyichś pieniędzy.Tak. Także z moich. Bo także ja będę miał pożytek z lepszych lekarzy, strażaków, prawników. Bo także ja na koszt społeczeństwa skończyłem szkoły. Bo także mnie nie opłaca się tworzenie ghett biedoty, z której wynika tylko przestępczość. Mam płot wokół domu, żeby mi zające drzew nie obgryzały i nie wchodziły bezpańskie psy. Przeciw złodziejom musiałbym zbudować potężny mur. Czułbym się jak w więzieniu > >Mnie zafundowano studia. Jakoś nie nauczyło mnie to bezradności. Świetnie sobie w życiu radzę> Brawo. Byli ubecy też sobie świetnie teraz radzą.Mówisz o swoim tatusiu? (Insynuacja za insynuację) > >>Chodziło mi o przykład ze sprzedawcą,> >Przykład ze sprzedawcą jest realny. Znajdź w biednej pokołchozowej wsi bogatego właściciela sklepu> Więc komu chce twój koleszka Robin zabierać te pieniądze jak nie ma w tej pokołchozowej wsi bogacza?S-p-o-ł-e-c-z-e-ń-s-t-w-u To nie działa tak jak opisujesz. Pokaż mi jaki pożytek mają polscy przedsiębiorczy z biedy pokołchozowych wsi > >Niemerytoryczne? Więc odpowiedz na moje pytania> Propaganda Marksa i Engelsa pomieszała ci doszczętnie w głowie.Ojj wiesz o mnie coś czego sam nie wiem? Może to nie Marx a Roosevelt? Per Hansson? Salvador Allende? bracia Baťa? > Odpowiadam merytorycznie w twoim stylu.O UBkach to też jest mój styl? Jeszcze raz: Pokaż mi jaki pożytek mają polscy przedsiębiorczy z biedy pokołchozowych wsi. Pokaż mi społeczny pożytek z braku dostępu do wykształcenia dla zdiolnej młodzieży. (i odpowiedz na pozostałe pytania)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Król Julian (114 punktów) | > >>Ty serio myślisz, że jeśli tylko bogaci będą mieli dostęp do studiów to będziemy mieli lepszych lekarzy? że tylko w zamożnych rodzinach są talenty godne wykształcenia???> >Wskaż mi gdzie tak twierdzę.> Cytat:... a nie lekarzy których notabene da się wykształcić bez dofinansowania ze wspólnej kabzy. > > To z czyjej?Nie ma tu nic o tym, że jestem za tym by bogaci mieli tylko dostęp do bycia lekarzami. Nie odpowiadam za twoje fantazje. > Rozmawiasz ze mną, odnoś się do moich słówOdpowiadałem na wpis Robin Hooda, więc te słowa są meritum do tej nitki postów w wątku, co mocno starasz się zmienić. > Tak. Także z moich. Bo także ja będę miał pożytek z lepszych lekarzy, strażaków, prawników.Na jakiej podstawie wysnuwasz tezę, że byliby gorsi? > Mówisz o swoim tatusiu?> (Insynuacja za insynuację)Tak, siedzi tu obok i pomaga mi zrozumieć wasz tok myślenia. > S-p-o-ł-e-c-z-e-ń-s-t-w-uChcesz zabrać biednemu społeczeństwu by znów mu coś dać? I od tego staną się bogatsi? > To nie działa tak jak opisujesz.Może prościej, jak do dziecka, masz jabłko, ja wezmę je od ciebie i zjem kawałek, później dam je Krzysiowi, Krzysiu zje jeszcze kawałek i je ci odda, czy będziesz miał więcej dzięki temu jabłek? > Pokaż mi jaki pożytek mają polscy przedsiębiorczy z biedy pokołchozowych wsiA np. taki, jest sklepik i pani sprzedaj chleb, w tej wsi zawsze jakąś kasę mają, i kupują ten chleb, więc pani ma korzyść. > Ojj wiesz o mnie coś czego sam nie wiem?Skoro ty możesz wiedzieć, to czemu ja nie? > O UBkach to też jest mój styl?Okazuje się, że tak, zabolało? > Jeszcze raz: Pokaż mi jaki pożytek mają polscy przedsiębiorczy z biedy pokołchozowych wsi.Pokaż mi społeczny pożytek z braku dostępu do wykształcenia dla zdiolnej młodzieży. > (i odpowiedz na pozostałe pytania)Jak mam odpowiadać ci na wszystkie pytania, jak podaję ci przykłada ze sprzedażą ubrań, a ty zamiast mi obalić logikę tego wywodu to lejesz wodę o "darmowym" wykształceniu.
Boli mnie stopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >>>Ty serio myślisz, że jeśli tylko bogaci będą mieli dostęp do studiów to będziemy mieli lepszych lekarzy? że tylko w zamożnych rodzinach są talenty godne wykształcenia???> >>Wskaż mi gdzie tak twierdzę.> > Cytat:... a nie lekarzy których notabene da się wykształcić bez dofinansowania ze wspólnej kabzy. >> > >To z czyjej?> Nie ma tu nic o tym, że jestem za tym by bogaci mieli tylko dostęp do bycia lekarzami. Nie odpowiadam za twoje fantazje.No to wyjaśnij mi za co w Twoim systemie robotnik ma wykształcić dziecko na lekarza, skoro ma się to odbywać bez finansowania ze wspónej kieszeni? Bo jak takich źródeł finansowania nie dostrzegam. Już teraz jest zbyt wielu młodych ludzi, któym zdolności na studia pozwalają, a rodzicielski portfel nie. > >Rozmawiasz ze mną, odnoś się do moich słów> Odpowiadałem na wpis Robin Hooda, więc te słowa są meritum do tej nitki postów w wątku, co mocno starasz się zmienić.> >Tak. Także z moich. Bo także ja będę miał pożytek z lepszych lekarzy, strażaków, prawników.> Na jakiej podstawie wysnuwasz tezę, że byliby gorsi?Toż piszę, że będą lepsi. Gorsi będą kiedy ograniczysz dostęp do studiów w sposób pozamerytoryczny Jeśli kryterium przyjęcia na studia będą zdolności i pracowitość, będziesz miał lepszych lekarzy, strażaków i prawników. Jeśli kryterium będzie jakiekolwiek inne (finase, parytety itp) jakość naboru się pogorszy i efekt studiów też) > Chcesz zabrać biednemu społeczeństwu by znów mu coś dać? I od tego staną się bogatsi?1 Może to dziwne, ale w Skandynawii to działa 2 Kto zyskuje na szerokim marginesie biedy i wykluczenia? (na pewno nie przedsiębiorcy!) > >To nie działa tak jak opisujesz.> Może prościej, jak do dziecka, masz jabłko, ja wezmę je od ciebie i zjem kawałek, później dam je Krzysiowi, Krzysiu zje jeszcze kawałek i je ci odda, czy będziesz miał więcej dzięki temu jabłek?Przykład jak z tym sklepem, tylko że kształtowanie publicznych finansów, aż tak się uprościć nie da. > >Pokaż mi jaki pożytek mają polscy przedsiębiorczy z biedy pokołchozowych wsi> A np. taki, jest sklepik i pani sprzedaj chleb, w tej wsi zawsze jakąś kasę mają, i kupują ten chleb, więc pani ma korzyść.Tylko z chleba (a i to do czasu jak zaczną sami piec). Sadownik, pszczelarz, fryzjer, taksówkarz już nie zarobią > >Jeszcze raz: Pokaż mi jaki pożytek mają polscy przedsiębiorczy z biedy pokołchozowych wsi.> Pokaż mi społeczny pożytek z braku dostępu do wykształcenia dla zdiolnej młodzieży.> >(i odpowiedz na pozostałe pytania)> Jak mam odpowiadać ci na wszystkie pytania, jak podaję ci przykłada ze sprzedażą ubrań, a ty zamiast mi obalić logikę tego wywodu to lejesz wodę o "darmowym" wykształceniu.Jak masz odpowiadać? Proponuję po polsku. Twój przykład ze sklepem i jabłkiem jest całkowicie wyimaginowany. To tak nie działa. Twoje przykłady to zwulgaryzowany obraz społecznej pomocy. Nadal przy tym nie rozumiem, jak wg Ciebie ma być finansowane wykształcenie młodego pokolenia, skoro nie ze wspólnej kiesy, a ma być dostępne nie tylko dla bogatych...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie tylko budżet państwa zarobi na tym, że będziesz miał samochód. Także producent części, warsztat wymiany opon, właściciel pompki paliwowej, nauczyciel prawa jazdy, łatwiej znajdziesz pracę, bo zasięg poszukiwań się zwiększy. W perspektywie także Twój sąsiad - biznesmen zarobi więcej, bo bogatym klientom więcej sprzeda. Kiedy zarobi każdy, nie zarobi nikt.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > Kiedy zarobi każdy, nie zarobi nikt. Muszą istnieć niezarabiający (nieroby lub niewolnicy), bo tylko dzięki nim ktokolwiek może zarobić?
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>> Kiedy zarobi każdy, nie zarobi nikt. >Muszą istnieć niezarabiający (nieroby lub niewolnicy), bo tylko dzięki nim ktokolwiek może zarobić? Zarobek jest zyskiem, a aby ktoś zyskał, ktoś inny musi stracić.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>> Kiedy zarobi każdy, nie zarobi nikt. >>Muszą istnieć niezarabiający (nieroby lub niewolnicy), bo tylko dzięki nim ktokolwiek może zarobić? >Zarobek jest zyskiem, a aby ktoś zyskał, ktoś inny musi stracić.
Tak jest tylko w pokerze
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Zarobek jest zyskiem, a aby ktoś zyskał, ktoś inny musi stracić. >Tak jest tylko w pokerze W pokerze tylko łatwiej to zaobserwować.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Mano (1060 punktów) |
>Zarobek jest zyskiem, a aby ktoś zyskał, ktoś inny musi stracić.
Nie, tak nie jest.
Biorąc do ręki kawałek drewna i strugając z niego łyżkę drewnianą, tworzę przedmiot użytkowy, nadając mu nową wartość. Włożyłem moją pracę w wykonanie przedmiotu użytkowego i nikt do tej pory nic nie stracił.
Łyżkę drewnianą pragnie posiadać gospodyni domowa i z chęcią kupuje ją u mnie, bo jest jej potrzebna.
Gospodyni domowa jest zadowolona, bo ma wreszcie upragnioną łyżkę. Ja jestem zadowolony, bo moja praca przyniosła mi zarobek (zysk), który mogę dowolnie wykorzystać. Tak więc pracując, zarobiłem i uzyskałem zysk.
Jaki więc "inny" musiał tu cokolwiek stracić?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Zarobek jest zyskiem, a aby ktoś zyskał, ktoś inny musi stracić. >Nie, tak nie jest. >Biorąc do ręki kawałek drewna i strugając z niego łyżkę drewnianą, tworzę przedmiot użytkowy, nadając mu nową wartość. Włożyłem moją pracę w wykonanie przedmiotu użytkowego i nikt do tej pory nic nie stracił. Ty poświęciłeś nieco swych sił i czasu, pozbawiłeś się kawałka drewna, które mogłeś spożytkować choćby na opał, stępiłeś nóż, a może nawet - któż to wie? - uciąłeś sobie przy struganiu tej łyżki kawałek palca!
Więc zapłata za łyżkę tylko pokryła poniesione przez Ciebie koszty.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > Zarobek jest zyskiem, a aby ktoś zyskał, ktoś inny musi stracić. Jeśli mowa o samej dystrybucji dóbr, to tak - wzbogacenie jednych wiąże się z zubożeniem innych. Zauważ jednak, że wiele dóbr (jak łyżka Mano) jest wytwarzanych. Społeczność złożona z osób pracowitych (producentów dóbr) będzie zasobniejsza od społeczności nastawionej konsumpcyjnie, choćby nawet w pierwszym wypadku zarobki były wyrównane, a w drugim skrajnie nierówne.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Społeczność złożona z osób pracowitych (producentów dóbr) będzie zasobniejsza od społeczności nastawionej konsumpcyjnie Producentami dóbr są np. niewolnicy, nie ich właściciele.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > Producentami dóbr są np. niewolnicy, nie ich właściciele. Tzn, że nie sposób wytwarzać dóbr bez niewolnictwa?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>> Producentami dóbr są np. niewolnicy, nie ich właściciele. >Tzn, że nie sposób wytwarzać dóbr bez niewolnictwa? To znaczy, że można znaleźć przypadek, dla którego zasada iż "społeczność złożona z osób pracowitych (producentów dóbr) będzie zasobniejsza od społeczności nastawionej konsumpcyjnie" jest nieprawdziwa.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Podoba mi się Pańska logika Z mojej logiki jednoznacznie wynika, iż nikt więcej nie wyniesie, niż udźwignąć potrafi.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Król Julian (114 punktów) | >Z mojej logiki jednoznacznie wynika, iż nikt więcej nie wyniesie, niż udźwignąć potrafi.
Chyba, że wynosi na raty.
Boli mnie stopka
|
|
| |  | 1 na 1 Damian Zapora (937 punktów) (zablokowany) |
> A biedacy szybko dopływ gotówki upłynnią, gdyż i tak mają za mało. Rzeczywiście, zapomniałem o najważniejszym. Biedacy nie mają takich niezagospodarowanych nadwyżek pieniężnych jak bogacze i wydają szybciej.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . A biedacy szybko dopływ gotówki upłynnią, gdyż i tak mają za mało.> Rzeczywiście, zapomniałem o najważniejszym.Pomyłki w spekulacjach to norma, ale gdy takie spekulacje zostają wdrożone w życie (np. Sachs-Balcerowicz + poparcie postPZPR-owskiej frakcji w ówczesnym sejmie), to mogą społeczeństwo drogo kosztować i kosztowały, choć moim zdaniem (i np. prof. Kowalika też) alternatywy jednak były. Nadmierne bogacenie się coraz mniejszej garstki kosztem reszty ludzkości może wcale nie najlepiej skończyć się dla całego świata. Dlatego też trzeba już myśleć jak ten problem rozwiązać, tak globalnie, jak i w naszym kraju. Piketty wraz "z zespołem spędził kilka lat w archiwach całego świata. Badał wykazy majątkowe, sprawy spadkowe i rejestry podatkowe z ostatnich trzech wieków. Zgromadził dane z 50 krajów i policzył, jak kształtują się dochody z kapitału oraz dochody z pracy I [stwierdził, że] nierówności systematycznie rosną"www.empik.(*)y-thomas,p1105982626,ksiazka-p@@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|