Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
15-11-2015 06:28olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
Ocena 3 na 3
Jest taki typ ludzi, który działa na mnie jak płachta na byka. Z natury nawet spokojny i tolerancyjny człowiek taki jak ja, zamienia się w kogoś kto ma ochotę mentalnie zniszczyć rozmówcę, a powodem jest jego bezdenna głupota.

Przykładem takich osób są np teiści, osoby mówiące, że nauka to bzdura itd. Cechy charakterystyczne:
- powtarzanie argumentu, który już obaliłem
- zrównywanie bzdur z udowodnionymi faktami i bronienie się tym, że każdy ma prawo do swoich poglądów i że ja wierzę w naukę, a ta osoba w Boga (argument dotyczący tego czym jest nauka nie działa)
- wyciąganie z kapelusza nieadekwatnych, głupich przykładów i anegdotek, które rzekomo potwierdzają jakieś fantasmagorie
- zarzucanie, że skoro kategorycznie obalam bzdury, to jestem agresywny, obrażam itd - szczególnie kiedy rozmówca ewidentnie jest chory psychicznie, a ja przecież muszę go o tym poinformować w dyskusji, bo jest to wtedy mój argument (nie da się dyskutować z kimś psychicznym w oderwaniu od tej psychiczności).
- pomijanie konkretów i uczepienie się jakiegoś niepotrzebnego wątku pobocznego

Jeszcze nigdy nikogo nie przekonałem jeśli rozmówca dyskutował w ten sposób. Są jakieś rokowania, czy pewne osoby lepiej uznać za zwierzęta i traktować jak zjawiska atmosferyczne?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi szarley
>Owszem, ale Ty nie przyjmujesz do wiadomości niektórych faktów. Np zdziczenia pinochetowskiej policji.

Po prostu nie natknąłem się na te informacje w żadnym wiarygodnym źródle. Możliwe, że faktycznie z jakichś powodów jest to przemilczane, a może to wrogowie polityczni próbują wmówić coś takiego. Mniejsza z tym, bo to i tak nie świadczy źle o wolnym rynku jako takim i dyktaturze jako takiej.

>Allende jako "skrajna komuna"? Kto Ci takich bzdur naopowiadał?
>Dlaczego popierały go partie i środowiska klasy średniej i drobnego biznesu?

Jak to kto? Jak inaczej nazwiesz działania Allende?

>>Jednak to jego rządy zrujnowały gospodarkę, a Pinochet ją poprawił.
>Nie. Oddał ją całkowicie ręce tych, którzy mu zapłacili za to. Chilijczycy nie mają z tego nic.

Nie. Zawalił z miedzią, ale mimo to wyszedł na zdecydowany plus (w porównaniu do poprzednika). Taki, że wręcz mówi się o cudzie gospodarczym (wg mnie to były tylko naturalne konsekwencje i zadziałanie mechanizmów wolnorynkowych, a nie żaden cud).

#152
01-12-2015 09:30
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi olson
>>Owszem, ale Ty nie przyjmujesz do wiadomości niektórych faktów. Np zdziczenia pinochetowskiej policji.
>Po prostu nie natknąłem się na te informacje w żadnym wiarygodnym źródle. Możliwe, że faktycznie z jakichś powodów jest to przemilczane, a może to wrogowie polityczni próbują wmówić coś takiego. Mniejsza z tym, bo to i tak nie świadczy źle o wolnym rynku jako takim i dyktaturze jako takiej.
Świadczy źle o dyktaturze. Mordowanie ludzi świadczy zawsze źle. Nie ma znaczenia, czy jest to dyktatura wolnorynkowa czy komunistyczna, każda dyktatura ma krew na dłoniach . Pinochet miał jej bardzo dużo.

>>Allende jako "skrajna komuna"? Kto Ci takich bzdur naopowiadał?
>Jak to kto? Jak inaczej nazwiesz działania Allende?
Skrajna komuna to były rządy (dyktatorskie) Czerwonych Khmerów
Czyżby wszystko co nie jest J K-M to już komunistyczna skrajność?

Przypomnę Allende popierały partie i środowiska klasy średniej i drobnego biznesu.
W "komunie" takie grupy społeczne nie istnieją. (w latynoamerykańskim liberalnym modelu nie mają znaczenia)

>>>Jednak to jego rządy zrujnowały gospodarkę, a Pinochet ją poprawił.
>>Nie. Oddał ją całkowicie ręce tych, którzy mu zapłacili za to. Chilijczycy nie mają z tego nic.
>Nie. Zawalił z miedzią, ale mimo to wyszedł na zdecydowany plus (w porównaniu do poprzednika). Taki, że wręcz mówi się o cudzie gospodarczym (wg mnie to były tylko naturalne konsekwencje i zadziałanie mechanizmów wolnorynkowych, a nie żaden cud).

Zawalił z miedzią, zawalił z własnością ziemską...
Allende wcale nie zrujnował gospodarki. Wielkie koncerny, żeby odzyskać władzę w Chile miały w tym większy udział.

Na czym polega ten plus?
kilka procent społeczeństwa powróciło do swoich latyfundiów i korzystania z niemal niewolniczej siły roboczej. Wielkie zagraniczne koncerny wróciły do wywożenia koncentratu. Wzrost gospodarczy? A komu on posłużył?

To nie wzrost gospodarczy jest celem, ale zaspokojenie potrzeb tych, którzy go wytwarzają.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi Episode_2
Przykład sam się znalazł: www.racjonalista.pl/forum.php/s,679343#w687766

Nie trzeba było długo czekać. Nie zgadzasz się z tym co napisałem w tym przypadku?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365