 |
Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-01-2016 23:34 | Belfer00 (720 punktów) | Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami!
15 na 15 | Pewnie się znowu narażę, może znowu wątek zostanie wyrzucony na oślą ławkę, a ja ukarany odjęciem punktów, ale jednak podejmę temat. Zgłaszano tu pomysły poprawienia jakości forum. IMHO podstawową zmianą poprawiającą jakość dyskusji powinno być zaprzestanie obrzucania innych uczestników wyzwiskami. Pisuje tu np. dość intensywnie pewien kolega (jak ktoś tu bywa, to domyśli się o kim mówię). Przedstawia swoje liczne pomysły. Niektóre jego koncepcje są ciekawe, niektóre niezrozumiałe, a niektóre całkiem odjechane. Ale przecież to jest forum swobodnej dyskusji. Tymczasem ten kolega jest ciągle obrzucany wyzwiskami i groźbami. Ja tego nie rozumiem i trudno mi się z takim zachowaniem pogodzić. Mała porcja cytatów z ostatnich dni: Ależ Ty nie wiesz o czym piszesz! Durniu! No to jest totalny bełkot! Ty jesteś chory chyba i to poważnie. O czym Ty bełkoczesz!? Przecież Ty sam jesteś stosem bezsensów!! Czy jest na sali lekarz, bo długo rzygania nie powstrzymam!!!!!!!!!!!!!!! TY W GŁOWIE MASZ BURDEL JAK PO TORNADZIE. Jak u idioty szukać racjonalnego MYŚLENIA? I to wszystko za pomysł nie z jakiejś kontrowersyjnej dziedziny, tylko z cybernetyki (teorii elementów logicznych). Koncepcja była częściowo błędna (o ile, nie będąc cybernetykiem, mogę ocenić), ale jak można tak potraktować dyskutanta? Czy tu jest forum racjonalistów czy jakichś hejterów?  Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#106 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | > nie musi Wielce Szanowny Pan używać formy, która Panu nie odpowiada ani też nie musi Pan rozmawiać ze mną.Nie o to chodzi, kto z kim rozmawiać musi, tylko o brak symetrii między pańskimi oczekiwaniami wobec siebie a wobec innych. > Najczęściej braki w kulturze zarzucają innym ci, którym samym do zachowania standardów daleko.Nic dodać, nic ująć. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | > Ogłosić w prasie i na słupie ogłoszeniowym: "Obywatel ... przekroczył prędkość o xx kilometrów"?Nie, wszystko unormować, za wszelkie odstępstwo od normy grozić straszliwą karą, wzajemnie obserwować się i w razie odmiennych zachowań karać, karać, karać, karać. Niech człowiek żyje w nieustannym strachu. Niech mu do głowy nie przyjdzie nawet pokazać innym swoje prawdziwe ja. Niech widzą jedynie to udawane. W moim modelu ludzie zatrzymuj się na czerwonym bo widzą w tym własną korzyść. Bardziej opłaca się im zatrzymać niż jechać dalej. W waszym modelu kary za przejazd na czerwonym są tylko udawaną troską o innych ludzi bowiem rzeczywistym celem tej kary jest zdobycie władzy nad innymi ludźmi. Jak sądzisz, kiedy dwóch policjantów siedzi w radiowozie i chwyta ludzi za odstępstwa od normy, czują, że ludzie na ulicy boją się ich? Domyślają się tego strachu? Sądzisz, że takie poczucie strachu innych przed tobą i przed tym co zdecydujesz, daje satysfakcję? Dostrzegasz, że człowiek płaszczy się przed tobą, wiedząc, że masz istotny wpływ na jego życie a ty możesz zdecydować - fajne to uczucie czy niefajne? |
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | > W moim modelu ludzie zatrzymuj się na czerwonym bo widzą w tym własną korzyść.Jaką korzyść?? |
#109 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! |
> Przestań pyerdolić na mój temat"Proszę, przestań..." itd. byłoby bardziej adekwatne do tematu. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | . Dobrze tylko, iż nie ma jeszcze przymusu aby każdy z każdym musiał rozmawiać. W internecie, a nawet na poszczególnych forach tworzą się samoistnie różne mini lub maksi społeczności, które rozumieją się dobrze lub nawet doskonale. My do jednej nie należymy, a więc nie musi Wielce Szanowny Pan używać formy, która Panu nie odpowiada ani też nie musi Pan rozmawiać ze mną.> Nie o to chodzi, kto z kim rozmawiać musi, tylko o brak symetrii między pańskimi oczekiwaniami wobec siebie a wobec innych.Tak, ma Pan rację! Od siebie wymagam znacznie więcej niż od innych. Moim skromnym zdaniem, kulturalny człowiek używa w Polsce języka polskiego, a nie angielskich skrótów, ale ja jestem człowiekiem starej daty i chyba innej kultury mnie uczono. Kulturalny człowiek, gdy wchodzi do jakiegoś środowiska (domu), a takim jest też społecznościowy portal, stara się poznać panujące tam zwyczaje. Tu starym dobrym zwyczajem społeczno-kulturalnych periodyków linia portalu została jasno wyrażona we "Wprowadzeniu", a także został opracowany regulamin, do którego należy się stosować. Jak z tego widać ten portal stawia na pierwszym miejscu walkę z głupotą, a dopiero później zaleca przy tym stosowanie standardów kultury. Na temat kultury w październiku 2013 r. na naszym forum zainicjowałem wątek: "Dla kogo jesteśmy i jak rozmawiamy? Poziom i kultura forum" i tam szerzej wyartykułowałem własne poglądy na ten temat. Myślę iż warto tu pokusić się o jeszcze jedną konstatację: Najczęściej braki w kulturze zarzucają innym ci, którym samym do zachowania standardów daleko.> Nic dodać, nic ująć.Cieszę się, iż ponownie się zgadzamy. Miłego dnia. @@@ . |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | > >W moim modelu ludzie zatrzymuj się na czerwonym bo widzą w tym własną korzyść.> Jaką korzyść??> Zorganizowane zycie daje wyzszy poziom zaspokojenia od dzialania chaotycznego. Po to je organizujemy i nikt do budowy planu, schematu, struktury, procesu zmuszac nie musi bo zachecaja same korzysci. Do tego abys mogl zatrzymac sie na czerwonym musisz miec czas, potrzebujesz zeby twoj pracodawca traktowal cie jak czlowieka a nie jak smiec, ktory mozna wyrzucic. |
#112 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | > >>W moim modelu ludzie zatrzymuj się na czerwonym bo widzą w tym własną korzyść.> >Jaką korzyść??> >> Zorganizowane zycie daje wyzszy poziom zaspokojenia od dzialania chaotycznego. Po to je organizujemy i nikt do budowy planu, schematu, struktury, procesu zmuszac nie musi bo zachecaja same korzysci.Ale to dla innych korzyści, a ja, powiedzmy, jestem sobie egoistą i mam to w tyle. Jak przejade na czerwonym, to będę szybciej I CO MI ZROBISZ? Twoja naiwność mnie poraża. > Do tego abys mogl zatrzymac sie na czerwonym musisz miec czas, potrzebujesz zeby twoj pracodawca traktowal cie jak czlowieka a nie jak smiec, ktory mozna wyrzucic.Naprawdę uważasz w naiwności swej, że ci, co przejeżdżają najchętniej na czerwonym, to zdołowani robole na śmieciówkach, spieszący się do pracy? Najczęściej przepisy łamią z premedytacją ci, dla których 500 zł za mandat to drobniaki, a takich na szczęście nie ma zbyt wielu. Jak wygląda ruch uliczny tam, gdzie nikt nie pilnuje i nie karze, można sobie pooglądać w krajach trzeciego świata. Twoje pomysły zostały już zastosowane. To jest efektywne i korzystne dla kogokolwiek? |
| Spring (1174 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | > >Co dla jednego prawdą dla drugiego fałszem.> Dla kogo 2+2=4 jest fałszem?Istnieją tacy... |
#114 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! |
> >>Co dla jednego prawdą dla drugiego fałszem.> >Dla kogo 2+2=4 jest fałszem?> Istnieją tacy...Które zdanie z linka jest twierdzeniem, że "2+2=4" to fałsz?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | > Ale to dla innych korzyści, a ja, powiedzmy, jestem sobie egoistą i mam to w tyle.Współdziałanie dzieje się ponieważ opłaca się, a przynajmniej powinno, każdemu w jego indywidualnym wymiarze. Dzięki współdziałaniu jednostka osiąga więcej niż potrafiłaby osiągnąć w pojedynkę. Ty jednak nawiązujesz, zdaje się, do pasożytnictwa społecznego, gdzie jednostka łamiąca zasady korzysta z konsekwencji współdziałania innych, sama współdziałania nie podejmując. Ja mam taki problem, że z kimkolwiek nie rozmawiam, to CI źli, egoistyczni, amoralni, aspołeczni, bezwzględni to zawsze jacyś bliżej nieokreśleni ONI. Chciałbym powiedzieć, że ty jako pierwszy mówisz w pierwszej osobie ale dodałeś "powiedzmy", czyli jednak informujesz, że to nie TY tylko znowu jacyś ONI. Nie wierzę w ONYCH. Jestem ja, ty, i jeszcze paru podobnych do nas. Ludzie trzymają się zasad bo tego chcą a nie dlatego, że ktoś im grozi. Zasady wywodzą się z ludzkich wartości a zatem i z potrzeb czyli z popędu do życia. Społeczeństwa z zasadami osiągają wiele, kiedy społeczeństwa bez zasad praktycznie nic. Groźby i kary nie czynią jednak z ludzi społeczeństwa z zasadami, jest inaczej, groźby i kary stanowią podstawę pasożytnictwa społecznego i niewyobrażalnego zakłamania. > Jak przejade na czerwonym, to będę szybciej I CO MI ZROBISZ? Twoja naiwność mnie poraża.Jeśli zasady nie mają sensu, ty i inni nie przypisujecie im żadnej wartości to nie powinno ich być. Jeśli będziesz wobec mnie niesprawiedliwy i złamiesz zasady, którym sam przypisujesz pewną wartość ale zamierzasz korzystać na tym, że ja się tych zasad trzymam a ty nie, to ja to szybko dostrzegę, już na pierwszym skrzyżowaniu, i wówczas sam stanę się wobec ciebie nieufny i nieuczciwy, podobnie zresztą jak i inni a ty szybko odczujesz jak przez załamanie się współdziałania jakość twojego życia idzie ostro w dół. Człowiek trzyma się własnych wartości dopóki sam dokonuje wyboru. Postaw mu funkcjonariusza państwa z lufą wycelowaną w skronie, który będzie groził karą za złamanie zasad a człowiek ten sprzeciwi się własnym wartościom, żeby sprzeciwić się władzy urzędnika. Zostaw znaki, światła, ustaw ograniczenia a znieś kary a bezpieczeństwo na polskich drogach poprawi się. Pozwól ludziom zdecydować żeby mogli stać się odpowiedzialni za własne wybory. > Naprawdę uważasz w naiwności swej, że ci, co przejeżdżają najchętniej na czerwonym, to zdołowani robole na śmieciówkach, spieszący się do pracy? Najczęściej przepisy łamią z premedytacją ci, dla których 500 zł za mandat to drobniaki, a takich na szczęście nie ma zbyt wielu.Czyli zasady łamią ludzie społecznie doceniani? Którzy najwięcej na tym schemacie korzystają, bo przecież policjant broni ich własności, komornik ściąga ich należności a urzędnik broni interesów tworząc grunt dla rozwoju społecznej klasy średniej i wyższej? Sam, przypuszczalnie jako członek polskiej elity, której wartości stanowią podstawy Polski, podkreślasz, że kary za wykroczenia drogowe nie mają zastosowania wobec tych, którzy zasady z premedytacją łamią. To dlaczego są te zasady? > Jak wygląda ruch uliczny tam, gdzie nikt nie pilnuje i nie karze, można sobie pooglądać w krajach trzeciego świata. Twoje pomysły zostały już zastosowane. To jest efektywne i korzystne dla kogokolwiek?Czy w krajach "3-go" świata zastosowano brak urzędniczych kar za łamanie zasad na drodze czy raczej tam po prostu nie ma zasad, bo nikt nie wierzy w wartość takich zasad, nikt nie ma względu na innych ludzi i wszyscy mają znikoma skłonność do współdziałania? Nie wierzę w to, że karanie innych ludzi jest dobre. Rozumiem, że co niektórym przynosi wymierne korzyści ale z całą pewnością to nie jest kierunek właściwy do tworzenia ściśle współpracującego społeczeństwa, którego współpraca opiera się na przekonaniu o wartości łącznych, zgodnych działań. Człowiek musi sam wybrać. Groźba i kara odbiera człowiekowi wybór i zdejmuje z niego wszelką odpowiedzialność a już w szczególności odpowiedzialność za innych ludzi. |
| Spring (1174 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! | > Które zdanie z linka jest twierdzeniem, że "2+2=4" to fałsz?Tam, gdzie 2+2≠4. |
#117 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Zasady utopii krystkonowskiej c.d. | > >Ale to dla innych korzyści, a ja, powiedzmy, jestem sobie egoistą i mam to w tyle.> Współdziałanie dzieje się ponieważ opłaca się, a przynajmniej powinno, każdemu w jego indywidualnym wymiarze. Dzięki współdziałaniu jednostka osiąga więcej niż potrafiłaby osiągnąć w pojedynkę. Ty jednak nawiązujesz, zdaje się, do pasożytnictwa społecznego, gdzie jednostka łamiąca zasady korzysta z konsekwencji współdziałania innych, sama współdziałania nie podejmując.Oczywiście. A pasożytnictwo jest niezwykle opłacalne, jeśli nie ma żadnego ryzyka. > Ja mam taki problem, że z kimkolwiek nie rozmawiam, to CI źli, egoistyczni, amoralni, aspołeczni, bezwzględni to zawsze jacyś bliżej nieokreśleni ONI. Chciałbym powiedzieć, że ty jako pierwszy mówisz w pierwszej osobie ale dodałeś "powiedzmy", czyli jednak informujesz, że to nie TY tylko znowu jacyś ONI.Bo się wstydzę. Ale tak na serio, to jednak ja. Różne można snuć rozważania na temat etyki, ale najprawdopodobniej jednak jest tak, że nie kradnę, bo boję się iść do więzienia. > Nie wierzę w ONYCH. Jestem ja, ty, i jeszcze paru podobnych do nas. Ludzie trzymają się zasad bo tego chcą a nie dlatego, że ktoś im grozi.Jak myślisz, czy gdyby policja zastrajkowała, nic by się nie zmieniło? > >Jak przejadę na czerwonym, to będę szybciej I CO MI ZROBISZ? Twoja naiwność mnie poraża.> Jeśli zasady nie mają sensu, ty i inni nie przypisujecie im żadnej wartości to nie powinno ich być. Jeśli będziesz wobec mnie niesprawiedliwy i złamiesz zasady, którym sam przypisujesz pewną wartość ale zamierzasz korzystać na tym, że ja się tych zasad trzymam a ty nie, to ja to szybko dostrzegę, już na pierwszym skrzyżowaniu, i wówczas sam stanę się wobec ciebie nieufny i nieuczciwy, podobnie zresztą jak i inni a ty szybko odczujesz jak przez załamanie się współdziałania jakość twojego życia idzie ostro w dół.Zakładając, że żyjemy w średniowiecznej wiosce, gdzie każdy zna każdego, a jak przyjdzie kto obcy, wszyscy się na niego gapią. W społeczeństwie prymitywnym reputacja jest wystarczającą motywacją do przyzwoitego zachowania. Ale obecnie człowiek na każdym kroku spotyka więcej nieznajomych, niż znajomych. Jakie znaczenie ma, że stu ludzi wie, że jestem złodziejem, skoro sto milionów jeszcze tego nie wie? > Człowiek trzyma się własnych wartości dopóki sam dokonuje wyboru. Postaw mu funkcjonariusza państwa z lufą wycelowaną w skronie, który będzie groził karą za złamanie zasad a człowiek ten sprzeciwi się własnym wartościom, żeby sprzeciwić się władzy urzędnika.Po co od razu celować, to istotnie byłoby bardzo nieuprzejme, wystarczy świadomość dyskretnej obecności. > Zostaw znaki, światła, ustaw ograniczenia a znieś kary a bezpieczeństwo na polskich drogach poprawi się. Pozwól ludziom zdecydować żeby mogli stać się odpowiedzialni za własne wybory.Ponawiam propozycję popatrzenia sobie na ruch drogowy w krajach trzeciego świata. Nie musisz lecieć do Afryki, to jest na jutubie. > >Naprawdę uważasz w naiwności swej, że ci, co przejeżdżają najchętniej na czerwonym, to zdołowani robole na śmieciówkach, spieszący się do pracy? Najczęściej przepisy łamią z premedytacją ci, dla których 500 zł za mandat to drobniaki, a takich na szczęście nie ma zbyt wielu.> Czyli zasady łamią ludzie społecznie doceniani? Którzy najwięcej na tym schemacie korzystają, bo przecież policjant broni ich własności, komornik ściąga ich należności a urzędnik broni interesów tworząc grunt dla rozwoju społecznej klasy średniej i wyższej?Tak to bywa, że jedni mają lepiej, inni gorzej. Wcale nie jestem tym zachwycony, ale anarchia nie jest rozwiązaniem. > Sam, przypuszczalnie jako członek polskiej elity, której wartości stanowią podstawy Polski, podkreślasz, że kary za wykroczenia drogowe nie mają zastosowania wobec tych, którzy zasady z premedytacją łamią. To dlaczego są te zasady?Zanim zaczniesz fantazjować także na mój temat, to od razu powiem, że zarabiam poniżej średniej, a nawet mediany. I nie mam na myśli niemieckiej. Może to cię nastawi do mnie pozytywnie, chociaż kto cię tam wie. > >Jak wygląda ruch uliczny tam, gdzie nikt nie pilnuje i nie karze, można sobie pooglądać w krajach trzeciego świata. Twoje pomysły zostały już zastosowane. To jest efektywne i korzystne dla kogokolwiek?> Czy w krajach "3-go" świata zastosowano brak urzędniczych kar za łamanie zasad na drodze czy raczej tam po prostu nie ma zasad, bo nikt nie wierzy w wartość takich zasad, nikt nie ma względu na innych ludzi i wszyscy mają znikoma skłonność do współdziałania?Zasady są takie same, ludzie są tacy sami, jak wszędzie, tylko nie ma pieniędzy na policję. > Nie wierzę w to, że karanie innych ludzi jest dobre.Bo nie jest. Ale jest MNIEJSZYM ZŁEM niż pozwalanie ludziom na dowolne przeszkadzanie innym, zgodnie z ich własnym sumieniem. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego, podczas tysięcy lat ludzkiej cywilizacji, w żadnym z tysięcy istniejących kiedyś państw, żaden władca, ani tyran, ani przedstawiciel, na to nie wpadł? Czy na serio bierzesz pod uwagę możliwość, że wszyscy, ale to wszyscy oni co do jednego byli znacząco głupsi od ciebie? |
#118 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Proszę, przestańmy rzucać wyzwiskami! |
> >Które zdanie z linka jest twierdzeniem, że "2+2=4" to fałsz?> Tam, gdzie 2+2≠4.Nie pytałam "gdzie" lecz "które".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Zasady utopii krystkonowskiej c.d. | > Bo się wstydzę. Ale tak na serio, to jednak ja. Różne można snuć rozważania na temat etyki, ale najprawdopodobniej jednak jest tak, że nie kradnę, bo boję się iść do więzienia.Przypuszczam jednak, że nie kradniesz dlatego, że przeczuwasz, że powszechność kradzieży oznaczałoby powszechność nędzy i nie kradniesz, żeby tej nędzy uniknąć. > Jak myślisz, czy gdyby policja zastrajkowała, nic by się nie zmieniło?Zgadzam się, że w obecnym stanie umysłów ludzi tworzących społeczeństwo nie można z dnia na dzień zrezygnować z karania człowieka przez człowieka. Można jednak zainicjować szybki proces znoszenia kar w powiązaniu ze zmianami w podstawach kapitalizmu, które miałby wyzwolić w ludziach nowe wartości i nową odpowiedzialność człowieka za człowieka. > Zakładając, że żyjemy w średniowiecznej wiosce, gdzie każdy zna każdego, a jak przyjdzie kto obcy, wszyscy się na niego gapią. W społeczeństwie prymitywnym reputacja jest wystarczającą motywacją do przyzwoitego zachowania. Ale obecnie człowiek na każdym kroku spotyka więcej nieznajomych, niż znajomych. Jakie znaczenie ma, że stu ludzi wie, że jestem złodziejem, skoro sto milionów jeszcze tego nie wie?Miałem okazję poznać kilku złodziei na niemieckich budowach, czasem ściganych listami gończymi w Polsce i poznać nieco ich systemy wartości na poziomie jak robol z robolem. Dochodzę do wniosku, że ci ludzie nie są źli dla społeczeństwa tak jak społeczeństwo złe jest dla nich. Nie dajesz człowiekowi szansy, nie stwarzasz perspektyw , nie udostępniasz miejsca, olewasz go, nie pozwalasz mu zbudować własnego celu w strukturze społecznej to odspołecznia się, widzi obcych wokoło, którzy stają mu się obojętni, jak on jest im obojętny, > Po co od razu celować, to istotnie byłoby bardzo nieuprzejme, wystarczy świadomość dyskretnej obecności.Świadomość zagrożenia i świadomość władzy nad drugim człowiekiem jako podstawa współdziałania i wspólnego rozwoju? A to dobre. > Ponawiam propozycję popatrzenia sobie na ruch drogowy w krajach trzeciego świata. Nie musisz lecieć do Afryki, to jest na jutubie.Prymitywne myślenie, prymitywne zachowania. Mógłbym zgodzić się z tym, że reżimowa władza i surowe kary generują silniejsze społeczeństwa wśród prymitywnych ludzi. Ta zależność jednak nie działa tak wśród ludzi rozwiniętych i pewnie dlatego król się nie ostał. > Tak to bywa, że jedni mają lepiej, inni gorzej. Wcale nie jestem tym zachwycony, ale anarchia nie jest rozwiązaniem.Bynajmniej nie propaguję anarchii, wprost przeciwnie wyrazistą hierarchię opartą na kapitale w pełni zaewidencjonowanym w jednej powszechnej, jawnej i rozproszonej księdze kapitału. > Zanim zaczniesz fantazjowaćNie mówiłem o kasie tym razem lecz o wartościach, z których wyrastają społeczne klasy średnia i wyższa. > Zasady są takie same, ludzie są tacy sami, jak wszędzie, tylko nie ma pieniędzy na policję.Nie, bynajmniej, to fałsz. Zasady są w głowach ludzi i policji do nich nie potrzeba. Tam po prostu nie ma tych zasad w głowach ludzi, w głowach jest coś innego. > Bo nie jest. Ale jest MNIEJSZYM ZŁEM niż pozwalanie ludziom na dowolne przeszkadzanie innym, zgodnie z ich własnym sumieniem.Ludzie olaliby przechodzenie ukradkiem przez płot gdyby było stać ich na bilet wstępu. Przechodzenie przez ogrodzenie wbrew woli organizatorów jest w ogóle upokarzające człowieka i odbierające mu godność. Wyścig szczurów nie sprawdza się. Panują wadliwe zasady społeczne i stąd tyle ataków na społeczeństwo i jego podstawy. > Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego, podczas tysięcy lat ludzkiej cywilizacji, w żadnym z tysięcy istniejących kiedyś państw, żaden władca, ani tyran, ani przedstawiciel, na to nie wpadł? Czy na serio bierzesz pod uwagę możliwość, że wszyscy, ale to wszyscy oni co do jednego byli znacząco głupsi od ciebie?Ludzie byli prymitywni jak zwierzęta i już czas na zmianę. |
#120 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Zasady utopii krystkonowskiej c.d. |
> Zgadzam się, że w obecnym stanie umysłów ludzi tworzących społeczeństwo nie można z dnia na dzień zrezygnować z karania człowieka przez człowieka. Można jednak zainicjować szybki proces znoszenia karPrzecież ten proces dawno się zaczął. Porównaj sobie kary dzisiaj, sto i tysiąc lat temu. Nie widzisz tego? Tylko że nie jest on SZYBKI. Dlaczego miałby być szybki? Co nagle, to po diable. > Miałem okazję poznać kilku złodziei na niemieckich budowach, czasem ściganych listami gończymi w Polsce i poznać nieco ich systemy wartości na poziomie jak robol z robolem. Dochodzę do wniosku, że ci ludzie nie są źli dla społeczeństwa tak jak społeczeństwo złe jest dla nich. Nie dajesz człowiekowi szansy, nie stwarzasz perspektyw , nie udostępniasz miejsca, olewasz go, nie pozwalasz mu zbudować własnego celu w strukturze społecznej to odspołecznia się, widzi obcych wokoło, którzy stają mu się obojętni, jak on jest im obojętnyKażde zło ma jakąś przyczynę, też nie uważam, żeby złoczyńca był Zły Sam w Sobie i coś musiało się stać, żeby nim był. Ale przecież wśród bogaczy też są złodzieje, co zresztą też często powtarzasz. To jak to jest - biedny jest złodziejem, bo jest biedny i pogardzany, a bogaty jest złodziejem, bo jest bogaty i podziwiany? Trochę to nie trzyma się kupy. O wiele piękniejsza, bo prostsza, jest moja hipoteza: człowiek jest złodziejem, kiedy MOŻE. > Świadomość zagrożenia i świadomość władzy nad drugim człowiekiem jako podstawa współdziałania i wspólnego rozwoju? A to dobre.Dobre czy niedobre, ale działa. Inne pomysły, jak dotąd, nie działały. > Ludzie byli prymitywni jak zwierzęta i już czas na zmianę.A coś się zmieniło w ludzkich mózgach? Wiesz, w farmaceutyce od dawna jest taki zwyczaj, że zanim przedstawi się ludzkości jakiś nowy, cudowny lek, najpierw testuje się go na myszach.
Wzruszają mnie nutrie. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|